[00:00] - Czas snu oraz Radio Paranormalium Dream Time. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie, drodzy słuchacze, w kolejnej audycji „Czas snu” numerowanej 032. Dziś przedstawię wam pełny profesjonalny kurs czterotygodniowy odnośnie osiągania świadomych snów we śnie. Oczywiście te wszystkie metody, które wam przedstawię, możecie również wykorzystać, jeżeli chcecie praktykować zjawisko OBE, ale to oczywiście pozostawiam już waszej kwestii. Materiałami, którymi posłużę się w tej audycji, są materiały na podstawie książki „Panować nad snem” Ketit Harary oraz Pameli Weinbraun. Są to informacje, które zawarte są w tej książce. Zrobiłem sobie notatki i splecionych to wszystko w jedną całość. Oczywiście przedstawiam wam ten kurs, ponieważ sam go przerabiałem kiedyś, dawno temu i sprawdzony jest przeze mnie. Dlatego z czystym sercem i sumieniem mogę przedstawić wam ten kurs. Czy chciałbyś latać jako Superman, przemierzyć cały glob, udając się na przykład pod Wielką Piramidę, w Alpy Szwajcarskie czy na piękną tahitańską plażę?
Czy marzysz o romansie ze swoją ulubioną gwiazdą filmową, łącznie z kalifornijskimi zachodami słońca, ciepłymi kąpielami i uczestnictwem w ceremonii wręczenia Oskarów? Czy chciałbyś dyskutować o fizyce z Einsteinem, poddać się terapii u samego Freuda, czy też wreszcie zostać sklonowanym przez Watsona i Cricka? O czymkolwiek marzysz, to po odpowiednim treningu może się sprawdzić, by marzenie to mogło się w końcu zrealizować w twoim własnym śnie. Prawdopodobnie dopóki się nie obudzisz, nie zdajesz sobie sprawy, że śnisz. Sen jednak wówczas się kończy. Lecz są ludzie, którzy są świadomi tego, że śnią, podczas gdy ich sen w dalszym ciągu trwa. Prowadzone ostatnio badania wykazały, że ów świadkowie śniący są w stanie wyreżyserować swoje sny zupełnie jak reżyser filmowy tworzący swój film na planie zdjęciowym. Mogą tworzyć lub niszczyć postacie, przemieszczać się w odległe miejsca, zmieniać swoje działania, a nawet zależnie od swojej woli przekształcać śnioną scenerię, pogodę czy rekwizyty. Ogrędnie mówiąc, dla wtajemniczonych takie psychiczne akrobacje mogą zabrzmieć zupełnie nieświadomie i nieprawdopodobnie. Jednakże na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia badacze wypracowali serię stosunkowo prostych ćwiczeń umożliwiających uzyskanie właśnie takich świadomych snów.
Te nieskomplikowane metody prezentowane krok po kroku w niniejszym programie twórczego snu winny uczynić cię panem twoich własnych snów. W zastępstwie przedstawionych w tej książce ćwiczeń nauczysz się, w jaki sposób budzić się we własnych snach. Pod koniec tego czterotygodniowego programu powinieneś wywoływać i utrzymywać świadome sny i udawać się w trakcie takich snów w odległe miejsca, brać udział w wymyślonych, wysoko ekscytujących przygodach, zgłębiać najbardziej prywatne fantazje seksualne z całą gamą śnionych kochanków, poszukiwać twórczych rozwiązań dla osobistych i zawodowych problemów, a nawet wzmacniać swój system immunologiczny, co będzie miało wpływ znaczący na poprawę twojego zdrowia. Może się także okazać, że w wyniku poznania i zrozumienia swoich najgłębszych myśli i odczucia na temat śmierci, egzystencjalizmu i Boga przewyższysz zwykle poziom postrzegania swojej własnej rzeczywistości. Premium dla ciebie, drogi słuchaczu Radia Paranormalium oraz Radia Dream Time i Radia Cenzura, jak i również słuchaczu na YouTubie, będzie nauka naszej metody na wywoływanie szczególnie intensywnej formy świadomych snów, odmiennego stanu zwanego przez nas wysoką świadomością, opartej na zasadach wypracowanych wieki temu przez tybetańskich jogów. Ale zanim jednak jeszcze zaczniemy, chciałbym, abyś pomyślał o śnieniu mniej więcej w taki sposób, w jaki myślisz o prowadzeniu samochodu. Przypomnij sobie, ile razy jechałeś autostradą i prawie wcale nie zwracałeś na to uwagi. W pewnej chwili spoglądasz na drogę i uświadamiasz sobie, że ktoś sprawuje nad pojazdem pełną kontrolę, a ten ktoś, o czym doskonale wiesz, to jesteś ty. Proces śnienia działa w podobny sposób. Zazwyczaj nie uświadamiasz sobie, że sprawujesz nad nim kontrolę, ale począwszy od każdego słowa wypowiedzianego przez śniącą przez ciebie postać, poprzez każdą cegłę w wyśnionym domu, aż do dokładnej liczby plakatów kwiatów w śnionym przez ciebie ogrodzie, ty i tylko ty jesteś autorem i projektantem swoich snów.
Uświadomienie sobie tego faktu podobne jest do nagłego spostrzeżenia, iż to właśnie ty prowadzisz samochód. Innymi słowy, przebudzenie we własnych snach wymaga subtelnego przesunięcia uwagi, tak abyś uczył się być bardziej świadomy tego, co robisz. Owe subtelne przesunięcie uwagi rozpocznie się już w pierwszym tygodniu tego programu twórczego snu. Zaczniesz od podstawowych technik, które umożliwią ci przypomnienie i zapamiętanie twoich snów. Nauczysz się także pełnej rozpoznawalności różnicy pomiędzy stanem jawy a marzeniami sennymi. A w końcu ćwiczenia zawarte w tym pierwszym tygodniu powinny przenieść cię na skraj sennej świadomości, ucząc cię wstępnego określania obiektów twoich snów, a nawet umożliwiając niewielki stopień kontroli już podczas samego snu. Tygodnie drugi i trzeci nauczą cię wywoływać i kontrolować pełne, świadome sny. Po przerobieniu zawartych w tych informacjach ćwiczeniach powinieneś nabrać znaczącej biegłości w sennym unoszeniu się, co umożliwi ci podróżowanie po terenie twojego snu, sennym wirowaniu, co pomoże ci utrzymywać twoje świadome sny, a także w snuciu snu, czyli sztuce, jaką jest dobrowolne manipulowanie szczegółami twojego snu. A kiedy przeniesiesz się ze zwykłego, świadomego śnienia w bardziej wnikliwy stan wysokiej świadomości, intensywność i siła twoich doznań podczas świadomego śnienia powinna znacznie się zwiększyć. W czwartym tygodniu rozwiniesz świadomość twórczą, w której nabyte umiejętności umożliwią ci eksplorację dalszych granic twojego potencjału świadomego śnienia.
Bowiem jeżeli świadome sny umożliwią ci jedynie zmianę śnionych jabłek w pomarańcze czy podróż na przykład nie tyle po to, aby zmienić krajobraz snu, lecz raczej by go zbadać. W ten sposób możesz podejmować regularne wyprawy w głąb własnej podświadomości bez pomocy psychoterapeuty czy też leków. Pamiętać też należy, że w ostatecznym rozrachunku świadome i wysoce świadome sny powinny być rozpatrywane jako możliwość kontaktu z rozszerzoną rzeczywistością wewnętrzną. Tak więc ktoś, kto bezustannie dyryguje świadomymi przez siebie postaciami i zmienia rekwizyty snu bez próby zbadania ich głębszego, symbolicznego znaczenia, może w efekcie stłumić ich podświadome potrzeby, zamiast umożliwić im odnalezienie własnej ekspresji. W celu wyeliminowania takich potencjalnych trudności zalecam, abyś świadome sny utrzymywał w równowadze ze snami świadomymi, a więc ze snami, które w zależnym wypadku nie są świadomie kontrolowalne. W programie twórczego snu zawarte są dwie noce swobodnego śnienia. Proponuję ci wtedy, abyś zintegrował taki rodzaj zrównoważonego podejścia w długoterminową eksplorację świadomych snów, jaki potrzebny jest tobie do tej próby. Najlepszą metodą na uzyskanie biegłości w świadomym śnieniu jest wykonywanie jednego kroku naraz. Daj sobie czas na odpowiednie skoncentrowanie się na każdym z ćwiczeń zawartych w niniejszym moim wywodzie, wypocinach i nie staraj się niepotrzebnie przyspieszać tempa. Chociaż program zaproponowałem w taki sposób, aby można go było przeprowadzić w 30 dni, a dokładnie w 28 dni, ale powiedzmy, że jest to kurs miesięczny, to absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie, jeśli zechcesz przedłużyć ten termin.
Nie zalecam jednak zakończenia programu w krótszym czasie czy też próbie wciśnięcia ćwiczeń z całego tygodnia w jeden weekend. Chociaż koncepcja wielu ćwiczeń twórczego snu jest stosunkowo prosta, to prawdziwy efekt daje ci łączenie działań. Proponuję, abyś pozwolił swoim zdolnościom na rozwój stopniowy, co da możliwość odpowiedniego dostosowania się. A ponieważ sny, czy to zwykłe, czy świadome, stanowią odbicie twojego nastroju, odpowiednio wyrazone podejście powinno zwiększyć ich zakres oraz czerpaną ze świadomych przyjemność. Jednakże najskuteczniejszym sposobem na uzyskanie świadomych snów jest niewywieranie na siebie nacisku, aby je wywołać. Jeżeli odczuwasz związany z występowaniem takich snów niepokój, wtedy oczywiście możliwość ich pojawienia się będzie zdecydowanie mniejsza. Pamiętaj, że świadome sny mogą powstać na jakimkolwiek etapie programu. Ostatecznie świadome śnienie nie jest jakimś procesem linearnym, w którym cel osiąga się lub też nie pod koniec każdego ćwiczenia. Przeciwnie, program twórczego snu ma za zadanie oddziaływać na każdą osobę indywidualnie, pomagając jej w wypracowaniu odpowiednich warunków do powstawania świadomych i wysoce świadomych snów. Jednakże dokładny rozkład zajęć, jakiego będziesz się później trzymał, zależy tylko i wyłącznie od ciebie i twoich własnych predyspozycji.
U niektórych świadome sny mogą wystąpić już na początku ćwiczeń, u innych w dalszej części, a u innych jeszcze dopiero pod sam koniec tego ćwiczenia. Chciałbym podkreślić, że powstanie jakichkolwiek problemów w rezultacie ćwiczeń zawartych w programie twórczego snu jest wysoce nieprawdopodobne. Program ten nie próbuje zastąpić psychoterapii. Jeżeli uważasz jednak u siebie jakieś problemy natury emocjonalnej bądź psychiatrycznej lub po prostu będziesz odczuwał niepokój związany z jakimś ćwiczeniem, sugeruję ci, abyś przed podjęciem dalszych ćwiczeń skontaktował się ze swoim lekarzem lub psychiatrą. W takim przypadku możesz oczywiście kontynuować program pod stałą opieką swojego lekarza. Nieważne, kim jesteś. Program twórczego snu opracowany został właśnie dla ciebie. Wraz ze wzrostem doświadczenia twoje świadome sny będą stawały się coraz bardziej żywe i silne. Powinny one także umożliwić ci większy dostęp do twoich ukrytych pokładów energii, mądrości i doświadczenia, jakie nabyłeś na przestrzeni swojego całego życia. A zatem zacznijmy ten program.
Powiedzmy teraz, że zaczynamy od tygodnia numer jeden. Budzenie się na własne sny. Większość z nas uważa życie codzienne za konkretne i stosunkowo łatwe do przeprowadzenia. Z drugiej strony sny traktuje się jako fantazje i zmienne miraże rozpywające się gdzieś we mgle. A jednak świat jawy pełny jest nieprzewidywalnych, zaskakujących i surrealistycznych wyobrażeń, włączając w to potworne zbrodnie i zapierające dech w piersiach dzieła sztuki, które wydają się pochodzić ze świata snów. Sny z kolei zawierają w sobie najgłębszą prawdę o naszym podświadomym stosunku do rzeczywistości. Gdybyśmy potrafili zrozumieć znaczenie naszych snów, tym samym zrozumielibyśmy z daleko większą precyzją oraz głębią nasz stosunek do ich ludzi i otaczającego nas świata. Tak naprawdę marzenia senne i życie na jawie są jedynie dwoimi stanami w doznawaniu przez nas codziennym continuum świadomości. Podczas większości snów wydaje się nam, że jesteśmy całkowicie rozbudzeni, a czasami, kiedy znajdujemy się w stanie jawy, możemy się zastanawiać, czy aby nie śnimy. Jest więc rzeczą zrozumiałą, że jeżeli mamy kiedykolwiek przebudzić się podczas własnych snów, innymi słowy śnić świadomie, to musimy w pewny sposób i niepozostawiający żadnych wątpliwości nauczyć się odróżniać stan snu od stanu jawy.
Pierwszy tydzień programu twórczego snu pomoże ci osiągnąć ten cel poprzez naukę obserwacji natury rzeczywistości i natury snów. W pierwszej części tygodnia nauczysz się przywoływać swoje sny i zapisywać je w swoim własnym dzienniku snów. Nauczysz się także zagłębiać w surrealistycznych wyobrażeniach, często towarzyszących w życiu na jawie, nierzadko nadających mu subtelne właściwości snu. Ćwiczenia pierwszego tygodnia wprowadzą też pewne podstawowe zasady kontroli snów. Będziesz na przykład w stanie stworzyć odpowiednie środowisko snu, sprzyjające bardziej świadomemu śnieniu. Nauczysz się wpływać na główne tematy twoich snów poprzez proces zwany inkubacją snu. Nauczysz się także efektywnego podejścia do kwestii rozwiązywania swoich problemów. Koncentruj się wtedy na nich, stosując ćwiczenia pierwszego tygodnia, a rozwiązania być może pojawią się w twoim śnie. W końcu konfrontując negatywne wyobrażenia, jakie czasami pojawiają się w twoich snach, nauczysz się, w jaki sposób uniknąć takich nieprzyjemnych doznań, przenosząc się w stan częściowej świadomości. A kiedy rozwiniesz umiejętność negowania swoich snów nieprzyjaciół, zasłona zacznie się unosić.
Zaczniesz budzić się we własnych snach. Jest jeszcze jedna, ale za to bardzo istotna uwaga. Chociaż techniki pierwszego tygodnia pomyślane zostały jako wstęp do świadomego śnienia, są one same cennym narzędziem. Jeżeli świadome sny nigdy nie wystąpią, prowadzenie dziennika snów może być podstawą do głębszej analizy wewnętrznej jaźni. Ukierunkowanie stanów na twórcze i romantyczne dylematy może zaowocować cennymi ścieżkami do profesjonalnego wglądu na własną osobę, a poprzez badanie koszmarów sennych możesz dojść do ich lepszego zrozumienia, co z kolei pomoże ci je wyeliminować. W porównaniu z resztą programu twórczego snu techniki pierwszego tygodnia wydawać się mogą mało istotne, lecz ich znaczenie nie należy jednak lekceważyć. Stanowią one solidną podstawę, na której oparte są kolejne tygodnie świadomego śnienia. Zacznimy zatem od kursu. Dzień pierwszy oraz dzień drugi. Przywoływanie snów.
Zanim staniesz się świadomy we własnych snach, musisz opanować pewne podstawowe zasady kontroli snu. Głównym wymogiem dla takiej kontroli jest umiejscowienie, zapamiętywania, oceniania i zapisywania swoich snów. W dniu pierwszym i drugim programu twórczego snu nauczysz się specjalnych ćwiczeń ułatwiających koncentrację, które pomogą ci przywołać twoje sny. Nauczysz się także, w jaki sposób zapisywać swoje sny w prywatnym dzienniku snu. I tutaj taka krótka uwaga. Ponieważ wymagane jest podjęcie pewnych przygotowań przed rozpoczęciem ćwiczeń, zaznajom się z całymi informacjami, które ci podaję w tej i w kolejnych audycjach, szczególnie dla pierwszego i drugiego dnia i tygodnia. Część pierwsza. Zakładanie dziennika snów. Twoim pierwszym zadaniem w dniu pierwszym będzie założenie dziennika snów, którego będziesz używać przez resztę programu twórczego snu. Powinien być to na przykład notes, który możesz włożyć pod poduszkę lub nosić ze sobą w ciągu całego dnia.
Sugeruję jednak wybranie odpowiedniego długopisu lub też pióra albo ołówka umożliwiającego ci łatwe pisanie, kiedy będziesz leżał w łóżku. Pióro, którym będziesz czynił zapis w swoim dzienniku, nie powinno być używane do niczego innego. Pomoże ci w tym także miniaturowa latarka w przypadku, gdybyś przypomniał sobie jakiś sen w środku nocy. Oczywiście możesz tu również używać telefonu komórkowego, jednak zalecam, aby ten telefon był troszkę bardziej odstawiony, czyli nie przy samym łóżku, tylko powiedzmy na przykład metr od łóżka, co też spowoduje to, że będziesz musiał po prostu wstać w nocy Podświecić sobie i zapisać. Ewentualnie jeszcze możesz używać dyktafonu jako formy dziennika, bądź też, jak wspominałem audycję wcześniej, aplikacji mobilnej na smartfona. Mój Astralny Dziennik coś takiego ta aplikacja nazywa. To też na pewno będzie pomocne dla ciebie. Po skompletowaniu notatnika, pióra, latarki, telefonu z latarką, dyktafonu czy jeszcze innych form, umieść je pod poduszką lub w swoim łóżku, zależnie od typu, który wybrałeś. Powiedz sobie: „Tutaj będę zapisywał swoje zapamiętane sny”. Potem zostaw notatnik pod poduszką, dopóki nie będziesz gotowy położyć się spać.
Część druga: zapamiętywanie snów. Drugą część w przywoływaniu snów możesz zacząć po założeniu dziennika snów. Ćwiczenie to zacznie się w dniu pierwszym i będzie trwało przez ranek dnia drugiego. Zacznij, siedząc samotnie w publicznym miejscu podczas spokojniejszej części dnia i przyjrzyj się sobie oraz swojemu otoczeniu. Obserwuj ludzi dookoła siebie i powtarzaj te słowa: „Każdy znajdujący się tutaj ma sny”. Zastanów się nad znaczeniem tego zdania i spróbuj wyobrazić sobie, o czym ludzie dookoła ciebie mogli śnić zeszłej nocy. Obserwuj swoje obecne otoczenie i zapytaj samego siebie, o czym mogą śnić dzisiejszej nocy? O czym ty mógłbyś śnić dzisiaj? Potem cicho powiedz do siebie: „Od tej chwili będę zapamiętywał swoje sny”. Dzięki temu utwierdzisz się w tym postanowieniu i zapomnisz o nim na resztę dnia, aż do chwili, kiedy leżąc już w łóżku, będziesz się przygotowywał do snu.
I tu krótka uwaga. Jeśli czujesz się na siłach, możesz zasugerować sobie budzenie się w trakcie nocy po zakończeniu snów. Wraz ze wzrostem praktyk zauważysz, że w ciągu jednej nocy budzisz się po zakończeniu kilku snów i wszystkie bardzo doskonale pamiętasz. Nawet jeśli nie zechcesz regularnie praktykować tak intensywnego ćwiczenia, to prowadzić ono może również do zaskakujących spostrzeżeń, a także w znacznym stopniu poprawić twoją zdolność zapamiętywania snów. Później, kiedy już będziesz w łóżku, ponownie pomyśl o zamiarze zapamiętania snów. Nie staraj się jednak wywierać na siebie żadnego psychologicznego nacisku. Następnie zaśpij. Aby zapamiętać swoje sny w sposób tak dokładny, jak to tylko jest możliwe, musisz po pierwsze zrozumieć, że wspomnienia ze snu mogą być równie ulotne jak oddech. Kiedy więc zaczniesz się budzić, czy będzie to w środku nocy, czy rano, nie otwieraj oczu ani nawet nie ruszaj się. Skoncentruj się na przypomnieniu sobie swojego snu.
Miejsce, w którym sypiasz, musi być tak zorganizowane, by uniknąć choćby najdrobniejszego zakłócenia snu. Jeżeli śpisz z kimś lub obok innej osoby, poproś ją, aby nie przeszkadzała ci aż do chwili, kiedy sam wstaniesz z łóżka. Jeżeli budzisz się na dźwięk budzika, sugeruję ci, aby zamiast tego nastawił sobie na przykład radio, które by budziło cię cichym dźwiękiem klasycznej muzyki. Albo jeszcze poproś o łagodne budzenie kogoś z członków rodziny. Nie wywieraj na siebie nacisku, aby przypomnieć sobie szczegóły snu w dokładnym porządku chronologicznym. Najprawdopodobniej wiesz, że docieranie do wspomnień snów powinno odbywać się subtelnie i powoli. Tak samo, jak próbujesz przywołać wydarzenia z przeszłości czy z przyszłości. Musisz im pozwolić, aby pojawiły się w twojej rozbudzonej świadomości stopniowo i spontanicznie. Po przebudzeniu najprawdopodobniej będziesz pamiętał detale bądź fragmenty swojego ostatniego snu. Myśli, odczucia i wyobrażenia odnoszące się do tego snu często mogą pojawiać się w kolejności odwrotnej, o których nie raz już wspominałem.
Stopniowo prowadząc cię do subtelniejszego rozpoznawania wcześniejszych snów. Jednakże wspomnienia wcześniejszych snów są zazwyczaj kruche jak mydlane bańki. Ostatecznie skonstruowane są z uczuć i wyobrażeń przepływających przez ukryte pasaże twojego podświadomego umysłu. Jakkolwiek nagły skok myśli, chwilowe rozproszenie, jakakolwiek próba wymuszenia wspomnień oraz momentalnie zniszczyć mogą te bańki, powodując, że wyobrażenia nagle znikną, zanim jeszcze pojawią się w twojej rozbudzonej świadomości. Pamiętaj zatem, musisz być odprężony. Musisz dać sobie czas na przypomnienie snów. Jeżeli senne wizje nie wypływają natychmiast na powierzchnię twojej rozbudzonej świadomości, po prostu poleż przez chwilę nieruchomo i zobacz, co się stanie, zanim zwrócisz swoją uwagę ku czemuś innemu. Zapisywanie snów. Dzień drugi. Dzienniki snów prowadzone są w takiej czy też w innej formie towarzyszącej człowiekowi od początków jego istnienia.
Chociaż nie możemy tego udowodnić, jest bardzo prawdopodobne, że pewne prehistoryczne rysunki na skałach reprezentują wyobrażenia, które miały swój początek właśnie we śnie. Wraz z rozwojem cywilizacji dzienniki snów przyjęły formę pisaną. Zapisywano i analizowano nocne doznania śniącego. Większość współczesnych badaczy snów uważa prowadzenie takiego osobistego dziennika za efektywny środek ułatwiający przywoływanie snów, a także sposób na śledzenie sennych tematów i wyobrażeń. Prowadząc taki dziennik nadaj każdemu swojemu snu oddzielny tytuł. Upewnij się, że zawsze zapisujesz datę i przybliżony czas każdego snu. Prześledź, które sny w nocy wystąpiły wcześniej w cyklu snu, a które śniłeś później. Szczegółowo opisuj otoczenie, w jakim każdy sen się pojawił, występujące w nim postacie, wszystkie znaczące rekwizyty bądź symbole, a także wszystkie emocje, jakie taki sen mógł w ciebie wyzwolić. Zalecam, abyś używał swojego dziennika snów do badania związków pomiędzy twoimi snami a aktywnością i troskami dnia codziennego. Po zapisie każdego ze snów zostaw jedną lub dwie kartki puste tak, abyś mógł zapisać jakieś dodatkowe myśli, wspomnienia lub interpretacje, jakie wyłonić się mogą wraz z upływem czasu w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca czy roku.
Chociaż nie jest to oczywiście obowiązkowe, to dodatkowo możesz rysować to wszystko, co w jakiś sposób związane jest z treścią twoich snów. Wyobrażenia wizualne w formie graficznej mogą wyrażać ukryte znaczenie snu, a nawet wyzwalać uwolnienie głębszych wspomnień. Sam pamiętam sytuację, kiedy miałem dziwne przedstawienia graficzne, rysunki, a potem leciałem do British Museum, aby sprawdzać, porównywać, znaleźć podobne rysunki. Poczynając od ranka dnia drugiego, musisz wyobrazić sobie nawyki zapisywania swoich snów tuż po przebudzeniu się, nawet jeszcze przed wstaniem z łóżka. Im dłużej czekasz, tym bardziej prawdopodobne, że wspomnienia te staną się zniekształcone lub po prostu zanikną jak bańka mydlana. Traktuj swój dziennik snów jako świętą księgę, w której zapisujesz najskrytsze relacje swojej podświadomości i podświadomego umysłu. Co najmniej przez kolejne trzy i pół tygodnia programu twórczego snu staraj się mieć dziennik zawsze przy sobie. Możesz przypomnieć sobie sen o jakiejkolwiek porze. Skoro jednak zainicjowałeś już proces przywoływania snu pierwszego ranka po przebudzeniu, nie ma ograniczeń czasowych na niespodziewane przebłyski wspomnień, jakich coraz częściej będziesz doznawał. I tu taka krótka uwaga.
Ponieważ wraz z praktyką zdolność przywoływania snu może gwałtownie się poprawić, zalecam, abyś stosował najważniejsze ćwiczenia dnia pierwszego i drugiego przez całą pozostałą część programu twórczego snu. Przede wszystkim, kiedy każdej nocy kładziesz się spać, utwórz w myślach zamiar pamiętania snu, gdy obudzisz się rano. Po drugie, daj sobie czas na przypomnienie i zastanowienie się nad swoimi sennymi doznaniami tuż po przebudzeniu, zanim jeszcze otworzysz oczy, poruszysz się czy zwrócisz myślami ku innym sprawom. Po trzecie, konsekwentnie zapisuj treść snów w swoim dzienniku snów. Dzień trzeci: świątynia snów. W dniu trzecim nauczysz się wpływać na swoje sny poprzez myśli i wyobrażenia, jakie masz tuż przed zaśnięciem. To niezwykle skuteczna technika zwana inkubacją snów. Praktykowana była na całym świecie w takiej czy innej formie już od czasów starożytnych. Inkubacja snów może być złożona jak spędzanie całego dnia w odpowiednim otoczeniu, w medytacji i w praktykach wyszukanych rytuałów, lub też po prostu jak zwyczajne nakazanie samemu sobie tuż przed zaśnięciem śnienia o konkretnej tematyce. Technika inkubacji snów stworzona dla potrzeb tego kursu programów jest prosta i efektywna i powinna zapewnić ci o wiele większą kontrolę nad twoimi snami.
Wraz z jej zastosowaniem znajdziesz w niej potężne narzędzie ułatwiające rozwiązywanie problemów, usuwanie złych nawyków, wzmacnianie twojego systemu immunologicznego, a także pozwalające ci lepiej poznać twoją głębszą jaźń. Pierwsza część naszego procesu inkubacji snów zakłada odpowiednie przygotowanie otoczenia swojego snu, a więc nasycenie środowiska, w którym śpisz, emocjonalną atmosferę sprzyjającą wywoływaniu żądanych snów. Dzień trzeci zacznij więc od zastanowienia się nad psychologiczną atmosferą miejsca, w którym śpisz. Rozważ możliwość, czy jakieś przedmioty w twoim pokoju mogą mieć wpływ na twoje sny. Czy otoczenie twojego snu bogate jest w obiekty stymulujące i pobudzające wyobraźnię, takie jak na przykład dzieła sztuki lub fotografie twoich bliskich? A może twoja sypialnia jest sterylna, odznaczają się w niej jedynie przedmioty funkcjonalne i stery papierów przyniesione do domu z pracy? Czy śpisz i śnisz w ciszy, czy raczej cisza ta przerywana jest często na przykład odgłosami ruchu ulicznego bądź telewizora w drugim pokoju? Czy temperatura i wentylacja w twojej sypialni jest odpowiednia? Czy kolor ścian odpowiada twemu duchowi, czy raczej pobudza cię lub po prostu nudzi? Jednakże najważniejszym pytaniem jest: jaki jest sposób odzwierciedlania emocjonalny przesłania otrzymywanego od środowiska twojego snu.
Co mówi ono o twoich osobistych związkach i wartościach, a także w jaki sposób odzwierciedla twój stosunek do spania i śnienia? Jeżeli rozważyłeś to wszystko, urządź środowisko swoich snów w sposób maksymalnie wygodny. Udekoruj je przedmiotami, które najbardziej lubisz, a które wyrażają najbardziej pozytywne aspekty twojej osobowości. Postaraj się czynić to pomieszczenie atrakcyjnym i usuń wszystko, co jest niepożądane i zakłóca uwagę. Bowiem w niewłaściwy sposób może to wpłynąć na eksplorację twoich snów. Po stworzeniu takiego sanktuarium snu w zaciszu własnego domu, usiądź w nim i skoncentruj się na jakiejś sprawie osobistej, o której chciałbyś śnić. Wybierz taką sytuację, na którą masz bezpośredni wpływ. Na przykład twój stosunek do teściowej lub reakcję na coś, co niespodziewanie wydarzyło się w twoim życiu prywatnym bądź też zawodowym. Bądź precyzyjny. Im precyzyjniej wyrazisz swoją troskę przed zaśnięciem, tym wyraźniejszy będzie późniejszy sen.
I tu taka krótka uwaga. W początkowej fazie tego ćwiczenia sugeruję, abyś raczej nie starał się koncentrować na sprawach mogących w radicalny sposób zmienić twoje dotychczasowe życie. Na przykład: czy powinienem się ożenić? Dopóki nie zdobędziesz niezbędnego doświadczenia, intensywne emocje mogą nieświadomie powstrzymać się przed uzyskaniem odpowiedniego snu lub też jeśli ci się uda go wywołać, uniemożliwią ci jego zapamiętanie. Wybrany przez ciebie temat powinien być na tyle ważny, aby umotywować twój podświadomy umysł do wywoływania korespondującego z tym tematem snu. Dlatego też zachęcam, abyś raczej unikał tak psychologicznie trywialnych problemów, jak na przykład: czy powinienem zmienić gatunek materacyka, na którym właśnie leży mój kot i tego typu pytania. Jeżeli wybrałeś już odpowiedni i sensowny temat, czas na wywołanie związanego z nim snu. Po pierwsze umieść swój dziennik snu, piórko lub latarkę w jakimś wygodnym miejscu obok łóżka. Potem rozważnie wybierz jeden lub więcej symbolicznych przedmiotów, które odzwierciedlają podstawowy nastrój i skoncentruj się na zamierzonym śnie. Jeżeli chcesz na przykład wywołać sen na temat słuszności zaakceptowania przez siebie oferty pracy w cyrku, jako przedmiot symboliczny możesz wybrać na przykład lalkę klauna, pudełko chrupków i zdjęcie na przykład słoniątek.
Jeżeli badasz swoje podświadome uczucia do związku z jakąś inną osobą, możesz wybrać zdjęcie i rzeczy, które przypominają ci tę konkretną osobę lub przywodzą na myśl jakieś zdarzenie, które przeżyliście kiedyś razem. Po wybraniu takich przedmiotów skoncentruj się na temacie swojego zamierzonego snu, łagodnie usuwając z umysłu wszystkie pozostałe myśli. Powiedz sobie, że chcesz śnić o interesującej cię sprawie i że będziesz pamiętał ten sen po przebudzeniu. Kiedy wybrałeś już odpowiednie obiekty służące do inkubacji snu, starannie rozmieszczaj je w estetyczny i interesujący sposób w pomieszczeniu, w którym śpisz. Jeżeli chcesz jeden lub więcej takich obiektów możesz umieścić obok siebie je na łóżku. Możesz też wzbogacić atmosferę na przykład zapalając kadzidełko lub nastawić muzykę odpowiednią do tematu twojego zamierzonego snu. Tuż przed zgaszeniem światła przez kilka chwil stosuj skupienie się na zwrocie. Jest to technika, która pozwala na rozwinięcie przez psychologa snu na przykład z San Francisco Gale'a Delaneya, która została oparta na sugestii Carla Junga. Polega ona na wmawianiu tematu spodziewanego snu w pojedynczym zdaniu. Na przykład: czy powinienem przyjąć pracę u braci Słabych?
Lub jakie właściwe uczucia żywię do Karoliny? Potem zapisz to zdanie w swoim dzienniku snu. Jeżeli chcesz, możesz także wywołać ilustrujący ten temat rysunek. Po zakończeniu tej czynności zgaś światło i ułóż się do snu. Kontynuuj koncentrowanie się na zdaniu lub na rysunku. Kiedy będziesz już zasypiał, wyobraź sobie obiekty, które porozmieszczałeś dookoła siebie w łóżku. Łagodnie przypomnij sobie, że chcesz śnić na zamierzony temat i że chcesz uzyskać wgląd w łączące się z nim twoje podświadome uczucia i wyrażenia. Powiedz sobie, że po przebudzeniu będziesz pamiętał wszystkie związane z tym tematem sny. I króciuteńka uwaga podsumowująca dzień trzeci. Po przebudzeniu pamiętaj, aby zastosować techniki poznane w dniu drugim programu.
Przed poruszaniem się czy otwarciem oczu skoncentruj się na przypomnieniu sobie swojego ostatniego snu. Podążaj za swoimi myślami do wcześniejszych wyobrażeń i snów. Natychmiast po otwarciu oczu zapisz w dzienniku przypomniane sobie sny, aby przekonać się, czy ćwiczenie to było rzeczywiście pomocne. Przestudiuj wszystkie rysunki, zdania lub pytania, jakie wykonałeś w swoim dzienniku przed zaśnięciem. Zbadaj możliwe związki między nimi a twoim aktualnym snem czy też snami. Przejdźmy do dnia czwartego. Poszukiwanie wizji. W dniu czwartym będziesz stosował inkubację snu w celu uzyskania dalszego wpływu na twoje sny. Tym razem będziesz się koncentrował na wywoływaniu snu wykorzystującego twoje zdolności twórcze, co pomoże ci uporać się z jakimś nowym pomysłem lub ze zmianą podejścia do życia. Zacznij od przyjrzenia się swoim głównym potrzebom twórczym.
Jeżeli jesteś nauczycielem, pomyśl, że chciałbyś przedstawić cyfry oraz litery w nowy, bardziej interesujący sposób. Jeżeli jesteś na przykład programistą komputerowym, uznaj, że program, nad którym właśnie pracujesz, mógłby być w życiu dużo prostszy. Teraz wybierz jakąś pojedynczą potrzebę twórczą, która napawa cię szczegółową troską. Być może jesteś reporterem usiłującym na przykład napisać również dobry artykuł do jakiejś lokalnej gazety. Detektywem próbującym ustalić, w jaki sposób otrzymany anonim może pomóc ci w ujęciu na przykład mordercy. Możesz być artystą poszukującym inspiracji do wykonania obrazu lub rzeźby, a nawet lekarzem próbującym ustalić, co właściwie dolega twojemu pacjentowi. Jeżeli sprawa ta jest źródłem twojej rzeczywistej troski, to najprawdopodobniej na jakimś poziomie już o niej po prostu myślisz. A jeżeli ma ona głębsze podłoże osobiste, to istnieją spore szanse, że już posiadłeś pewne subtelne, prawdopodobnie nieświadome wskazówki co do poszukiwane przez ciebie odpowiedzi. Tak więc jedyne, co musisz teraz zrobić, to poszukiwać wizji. To znaczy pozwolić, aby twoje doświadczenie, wiedza oraz energia twórcza stopiły się razem w intuicyjną wizję przejawiającą się w twoim śnie.
Poświęć kilka chwil podczas dnia, pozwalając, aby twoje myśli przepływały nad wybranym dylematem w sposób najzupełniej swobodny. Powiedz sobie, że chcesz wyrazić rozwiązanie w swoich snach. Potem, jak zrobiłeś to wczoraj, wybierz kilka obiektów przypominających ci o nurtującej cię kwestii i porozmieszczaj je w swojej sypialni. Tuż przed położeniem się spać ułóż zdanie lub wymyśl rysunek najlepiej oddający twój problem i zanotuj na nowej kartce w twoim dzienniczku snów. Koncentruj się na tym zdaniu lub rysunku, kiedy będziesz zapadał w sen. Powiedz sobie, że będziesz śnił sen związany z wybranym problemem i że będziesz go pamiętał natychmiast po przebudzeniu. Pamiętaj, aby natychmiast po przebudzeniu zastosować techniki przywołujące sen i aby tak szybko, jak to tylko możliwe, zanotować wszystkie wrażenia z przypomnianych sobie snów. Możesz być zaskoczony, stwierdzając, iż śniłeś o określonych wyrażeniach, słowach, pomysłach czy metamorfozach, które są w silny sposób związane z twoją twórczą troską. Możesz nawet obudzić się już z konkretnym rozwiązaniem, chociaż być może nie będziesz w stanie powiązać go z określonym snem. Pamiętaj, że twórcze idee bądź wyobrażenia wyłaniające się z wywołanych tą drogą snów mogą być ocenione z perspektywy racjonalnej, rozbudzonej świadomości.
Początkowo możesz poczuć się zainspirowany swoją senną wizją, by później w trakcie dnia stwierdzić, iż wymaga ona głębszego rozwinięcia. Lecz z drugiej strony, szczególnie jeżeli praktykujesz inkubację twórczego snu regularnie, w swojej rozbudzonej świadomości pojawić się mogą całkowicie uformowane i logiczne obrazy, pomysły bądź wrażenia w bezpośredni sposób działające i dające się zastosować do twoich sennych potrzeb. Wraz z kolejnymi etapami programu twórczego snu stwierdzisz, że prosta inkubacja snu będzie ci regularnie pomagała w rozwiązywaniu problemów osobistych, poprawieniu własnego zdrowia, a nawet w uzyskaniu lepszych wyników pracy zawodowej. Techniki inkubacji snów powinny być pierwszym krokiem na drodze do komunikowania się ze swoją wewnętrzną jaźnią, co głównie ma miejsce właśnie podczas snów. Gdy tylko komunikacja taka zostanie ustalona, będziesz o wiele lepiej radził sobie z surrealistycznym terenem świadomego snu. Dzień piąty kursu. Życie jest jedynie snem. Stosując technikę inkubacji snów możesz w znacznym stopniu wpływać na tematy zamierzonego snu. Jednakże, kiedy taki sen już się zacznie, tracisz nad nim aktywną kontrolę. Dlatego w dniu piątym programu twórczego snu posuniesz się o krok dalej, praktykując umiejętności, które będą ci niezbędne, jeżeli w rzeczywisty sposób masz budzić się we własnych snach.
Krokiem pierwszym w tym procesie jest szczegółowa analiza świata jawy, który musisz nauczyć się odróżniać od snów. Jednak marzenia senne i całkowite rozbudzenie świadomości są jedynie dwoma ze stanów continuum świadomości, jakich doznajesz każdego dnia. Możesz być na przykład w pełni rozbudzony rano, śnić na jawie w południe, a wieczorem tuż przed zaśnięciem osiągnąć stan hipnagogiczny charakteryzujący się żywymi i świadomymi obrazami. Potem już w ciągu nocy śpisz i śnisz. Wszystko to łącznie daje nam podstawy przypuszczać, że większa świadomość świata jawy wzmocni twoją wrażliwość na pełny zakres stanów wewnętrznych otaczających twoje sny. Zacznij od wybrania leżącego gdzieś w pobliżu miejsca reminiscencją scen, które będzie takim skupiskiem, złączeniem. Stanowiła reminiscencję tych wszystkich scen, jakie widziałeś w swoich snach. Może to być na przykład jakaś piękna katedra, cicha uliczka na przedmieściu, ruchliwa stacja kolejowa, ozdobiony posągiem ogród, kawiarnia czy wspomnienia i skojarzenia zdolne do przebudzenia twoich wszystkich zmysłów. Lecz co najważniejsze, miejsce to winno zapewnić ci obrazy jak najbardziej surrealistyczne, sprawiające wrażenie pochodzących ze snu. I tu krótka uwaga.
Zanim zaczniesz słuchać dalej mojego kursu, udaj się do wybranego przez siebie miejsca. Potem usiądź i uważnie przestudiuj wszystkie zamieszczone informacje w tej audycji. Skoro zatem słuchasz, zakładam, że znajdujesz się teraz w takim interesującym, przypominającym ci sen miejscu. Rozejrzyj się zatem dookoła. Zwróć uwagę, gdzie dokładnie jesteś w odniesieniu do wszystkiego i wszystkich dookoła siebie. Daj sobie dużo czasu na całkowite przyswojenie sobie estetycznego i emocjonalnego wpływu twojego obecnego otoczenia. Potem rozważ fakt, że miejsce, które wybrałeś, jest odbiciem twojej własnej osobowości oraz wyobraźni. Z wszystkich możliwych dla ciebie ćwiczeń to miejsce zdecydowałeś się wybrać. Ten konkretny punkt, w którym akurat siedzisz. Innymi słowy, twoje obecne otoczenie stanowi odbicie twojego osobistego i subiektywnego podejścia do rzeczywistości.
Czy wybrałeś jedno z miejsc, jakie zasugerowałem wcześniej, czy też może zdecydowałeś się na zupełnie inne, oddzielne, samodzielne miejsce? Czy wybrałeś miejsce, w którym już byłeś, czy też jest ono dla ciebie zupełnie nowe i nieznane? Teraz, rozglądając się dookoła, zadaj sobie następujące pytanie: co takiego jest w tym miejscu, że przypomina mi ono moje własne sny? Aby znaleźć odpowiedź w głębi siebie, zastanów się nad naturą swoich snów. Czy kiedykolwiek śniłeś o tym miejscu? Jeżeli tak, to co mógłbyś oczekiwać, że ci się dalej wydarzy? Przyjrzyj się innym ludziom z twojego bezpośredniego otoczenia. Kiedy będziesz ich obserwował, powiedz sobie w myślach: każdy, kto się tutaj znajduje, ma swoje własne sny. Rozważ możliwość, że otaczający cię ludzie w pewnym momencie także śnili o tym miejscu. Prawdopodobnie niektórzy z was znają to miejsce z dwóch oddzielnych rzeczywistości, a więc ze świata jawy oraz ze świata snów.
Zastanów się zatem, ile budynków i przedmiotów dookoła ciebie jest zainspirowanych i zostało przez ciebie zainspirowane nieświadomymi wyobrażeniami pojawiającymi się podczas snu jakichś twórczych jednostek. Czy twoje doznania rzeczywistości, poczynając od wszystkiego na ulicy, przy której mieszkasz, do muzyki, którą kochasz, może być przynajmniej na pewnym poziomie nieświadomym wrażeniem obrazów pochodzących z twoich własnych snów lub snów innych ludzi? Zastanów się nad tym. Teraz natomiast wstań i przespaceruj się po wybranym przez siebie miejscu przez jakieś 10 lub 15 minut. Podczas spaceru zwróć szczególną uwagę, czy gdzieś dookoła występują wychodzące z twojego snu obrazy. I taka krótka jedna uwaga. Po zakończeniu tego ćwiczenia resztę dnia spędź w swój zwyczajny sposób. Jednak zanim położysz się spać, przeczytaj pełną instrukcję z dnia szóstego. Przeczytaj czy też przesłuchaj sobie, bo możesz sobie tę audycję przesłuchać, jak również możesz sobie ściągnąć te wszystkie informacje. Są one dostępne.
Nie pamiętam już Skąd ten kurs akuratnie wziąłem? Ale ten kurs jest chyba z Chomika, jak się nie mylę. Oraz druga uwaga. Teraz, kiedy stałeś się już sennym obserwatorem świata jawy, w dalszym ciągu wyszukuj obrazy, które mogły zostać zainspirowane twoimi snami. Możesz je odnaleźć w architekturze, w reklamach, w filmach, sztuce, nauce, literaturze, a także w wielu innych miejscach. Od tej pory, kiedykolwiek spostrzeżesz szczególnie wyrazistą kolekcję podobnych do snu obrazów, powiedz samemu sobie w duchu: „Może będę śnił o tych obrazach w przyszłości”. Gdy tylko rozpoznasz i uznasz taką możliwość, pozwól, aby myśl o niej zniknęła z twojego umysłu. Dzień szósty. Próba snu. W dniu szóstym programu twórczego snu będziesz kontynuował swoją podróż ku większej świadomości swoich snów.
Celem zatem tego ćwiczenia będzie stworzenie i odegranie snu na sucho, kiedy jesteś zupełnie rozbudzony. Będzie to więc niejako próba generalna, którą potraktować powinieneś z całą powagą. Poprzez tworzenie scenariusza snu, a potem wprowadzanie do niego świadomych zmian w trakcie odgrywania będziesz stymulował świadomy sen. Stymulacja taka powinna ci ułatwić przystosowanie się do rzeczywistego przebudzenia w swoich snach. Zacznij od ćwiczenia rano, kiedy się budzisz, jeszcze przed otwarciem oczu czy poruszeniem się. Przygotowując się do konfrontacji ze światem dnia codziennego, powinieneś sobie w myślach przypomnieć i powiedzieć: „Zaraz zasnę”. Potem wstań i zabierz się do swoich normalnych obowiązków, lecz co jakiś czas powtarzaj sobie w myślach, że świat jawy jest teraz w rzeczywistości snem. Następna część ćwiczenia wymaga pewnej kreatywności, bowiem musisz przygotować scenariusz snu, który będziesz później odgrywał. Aby przygotować taki scenariusz, możesz powrócić wspomnieniami do jakiegoś szczególnie uderzającego snu, jaki miałeś w przeszłości. Jeżeli nie jesteś w stanie przypomnieć sobie żadnego specyficznego snu, stwórz scenariusz na podstawie takich właśnie obrazów oraz myśli, które najbardziej pasują do twojej ogólnej koncepcji snu.
Lecz pamiętaj, że twoim dzisiejszym celem nie jest dokładne odtworzenie twoich prawdziwych snów, czy też stworzenie symulowanego snu w pełnym znaczeniu psychologicznym. Postaraj się raczej zagłębić w uczucia i impresje, które dadzą ci wrażenia snu. Możesz na przykład napisać scenariusz takiego snu, w którym jesteś zagubiony w obcym mieście bez żadnych pieniędzy i bez jakichkolwiek przyjaciół. Może to być na przykład scenariusz snu, w którym jesteś jednym z łowców duchów biegających ze szczerbą protonów i próbujących za wszelką cenę zneutralizować jakiegoś ducha. Jednakże stworzony przez ciebie sen musi być łatwy do odegrania. Upewnij się, że wymyślona inscenizacja jest bezpieczna i możliwa do przyjęcia. Jeżeli próba twojego snu wymagać będzie obecności asystenta, zaproś do uczestnictwa w niej jakiegoś wyrozumiałego przyjaciela. W trakcie takiej symulacji snu możecie nawet się zaskakiwać nawzajem jakimiś nieoczekiwanymi, podobnymi do pochodzących ze snu działaniami, rozmowami czy też reakcjami. Zanim udasz się do wybranego przez siebie miejsca, ubierz się w taki sposób, który odpowiada emocjonalnej atmosferze i wyobrażeniom tego snu. Na przykład możesz ubrać się w coś, w co nie ubierasz się zazwyczaj na co dzień, a co może wyglądać odrobinę nie na miejscu dla wybranego przez ciebie otoczenia.
Na przykład ubierz się w strój Batmana czy Supermana. Na przykład również można spotkać się przypadkowo ze swoimi przyjaciółmi i spróbować założyć jakąś wykwintną sukienkę czy strój, czy też jakiś smoking. Można się spotkać na przykład na pikniku z jakąś ilością dużą biżuterii na sobie, czy też na przykład przechadzać się po markecie w lecie w futrze, w kapciach z czerwonym pomponem. To jest oczywiście troszkę śmieszne, ale jak najbardziej do odegrania i przynoszące oczywiście efekty. Kiedy wybrałeś już odpowiednie otoczenie dla twojego ćwiczenia i ubrałeś się odpowiednio lub nieodpowiednio na tę okazję, czas odegrać twój suchy sen. Zacznij od powiedzenia sobie, że szybko zasypiasz i śnisz. Potem, w miarę odgrywania scenariusza swojego kolejnego snu, zwróć uwagę na sposób, w jaki zachowują się wszystkie twoje zmysły. Zwróć uwagę także na emocjonalny charakter twoich doznań podczas takiej sytuacji. Pozwól sobie na działanie spontaniczne, przerabiając na nowo części wszystkich scenariuszy czy też scenariusza w miarę jego odgrywania. Pozwól, aby obrazy i doznania same wyłaniały się z twojej podświadomości.
Zmieniaj je zależnie od swojej woli, dopasowując je do twoich intuicyjnych przeświadczeń oraz pragnień, tak jakbyś mógł to robić w prawdziwym, świadomym śnie. Na pewnym etapie tego ćwiczenia powinieneś zadać sobie pytanie, czy śnisz, czy też nie. Rozważ znaczenie tego pytania i wyobraź sobie, że w rzeczywistości śpisz teraz we własnym łóżku w domu. Potem zareaguj twierdząco, odpowiadając samemu sobie: tak, to całe doświadczenie jest snem. Po zakończeniu symulowanego snu powiedz sobie w myślach: mogę śnić o całym tym doznaniu później. Uświadomisz sobie tę myśl. Pozwól, aby zniknęła. Potem zajmij się swoimi zwykłymi, codziennymi czynnościami. Powtórz to ćwiczenie z próbą snu później, kiedy położysz się do łóżka. Kiedy będziesz już na samej krawędzi zaśnięcia, powiedz sobie, że w rzeczywistości jesteś na krawędzi przebudzenia się i stania w pełnej świadomości.
Powiedz sobie w myślach: wkrótce będę przebudzony w moich snach i w pełni świadomy wszystkiego, co się dzieje. Potem pozwól sobie na odpłynięcie w sen. Taka króciuteńka uwaga do dnia szóstego. Zalecam, abyś od tej pory, kiedykolwiek natkniesz się na szczególnie niezwykły i surrealistyczny zestaw wyobrażeń lub doznań, poświęcił kilka chwil na zapytanie samego siebie w myślach, czy jesteś rozbudzony, czy śnisz. Rozważ to pytanie bardzo poważnie, zanim na nie odpowiesz. Chociaż często zadając sobie to pytanie, będziesz rozbudzony, to pewnego razu możesz przeżyć prawdziwą niespodziankę, odkrywając, iż w rzeczywistości jesteś w łóżku, śniąc świadomy sen. Dzień siódmy. Skraj świadomości. O ile wszystko idzie dobrze, dzień siódmy zabierze cię na skraj sennej świadomości. Aby się tam dostać, musisz nauczyć się konfrontowania i badania negatywnych lub nieprzyjemnych wizji, jakie często pojawiają się w snach.
Obrazy takie mogą być niezwykle silne. Zazwyczaj powodują pobudzenie świadomości, co doprowadza w efekcie do eliminacji takiego snu. Być może sam to już zauważyłeś, że na przykład pod wpływem koszmarów następuje nagłe przebudzenie się. Jednakże koncentrując się na takich właśnie silnych wizjach sennych i ucząc się podchodzić do nich z ciekawością raczej niż z obawą, możesz osiągnąć wyższy poziom sennej świadomości bez potrzeby budzenia się. Zrozumienie niepokojących lub po prostu nieprzyjemnych wizji sennych niesie z sobą dodatkową korzyść, jaką jest pomoc w rozwiązywaniu szczególnie mocno zakorzenionych problemów. Aby osiągnąć głębszy poziom świadomości w swoich snach i być może pozbyć się przy okazji jakichś wewnętrznych demonów, rankiem dnia siódmego obudź się i powiedz sobie, że świadomie stawisz czoła i zbadasz wszystkie negatywne wizje, jakie nawiedzały cię w twoich snach. Gdzieś w trakcie dnia pomyśl o śnionych w przeszłości koszmarach. Kiedy już wszystkie one przepływały w twoich myślach, powiedz im, że zamierzasz poznać swoje sekrety, jakie w sobie skrywają. Ostatecznie możesz im powiedzieć: stworzyłem was, aby wyrazić coś w moim podświadomym umyśle, a jeśli nie będziecie ze mną współpracować, mogę was zniszczyć i zastąpić czymś innym. Wieczorem, zanim położysz się do łóżka, cofnij się do otoczenia twojego snu.
Wybierz jakiś obiekt, który przypomina ci o celu dzisiejszego ćwiczenia i umieść go w pokoju, w którym właśnie śpisz. Ten inkubacyjny symbol powinien przywodzić ci na myśl wroga bądź negatywną wizję, jaka pojawiła się w twoim świecie. Potem zapisz w swoim dzienniku snów następujące słowo: dzisiaj poznam znaczenie wrogich wizji w moich snach poprzez konfrontację z nimi i nakazanie, aby się wytłumaczyły. Następnie zgaś światło i połóż się spać. Kiedy będziesz już zasypiał, ponownie pomyśl o jakichś negatywnych wizjach, z jakimi spotkałeś się w przeszłości. Zobowiąż się do konfrontacji z nimi i postaraj się być tak świadomy tej czynności w obrębie snu, jak to jest możliwe. Jeżeli rzeczywiście napotkasz taką negatywną wizję senną, postaraj powiedzieć sobie, iż to jedynie wytwór twojego własnego umysłu. Jak się z dużym prawdopodobieństwem przekonasz, intensywność takiej konfrontacji podnosi poziom twojej samoświadomości i stanowić nawet będzie może o poziomie do twojego rodzaju automatycznej reakcji obronnej, co z kolei prowadzi do nagłego przebudzenia i ucieczki w świat jawy. Otóż dla celów właśnie tego ćwiczenia, które wam przed chwilką przedstawiłem, jest bardzo ważne, aby w obrębie snu zrobić wszystko, aby stłumić takie właśnie reakcje. Zamiast uciekać czy zmagać się ze swoimi sennymi adwersarzami, wykorzystaj podwyższony poziom twojej świadomości do spokojnego przywoływania swojej osobistej siły.
Zwróć się do wrogiej wizji i zapytaj, czego właściwie od ciebie chcą. Warto zauważyć, że niektórzy z śniących próbują zniszczyć swoich sennych wrogów. Na przykład student Frauda mógł stwierdzić, iż o ile technika ta rzeczywiście często umożliwiała pozbycie się koszmaru, to jednak sam problem pozostawał, przejawiając się w innych formach. Szczególnie przy pierwszej próbie takiego ćwiczenia przekonasz się, że powracasz do rzeczywistości. Bowiem świat jawy już we wczesnym okresie snu będzie zwykłym, normalnym powrotem. Jest to jednak naturalne i normalne zjawisko. Jeżeli rzeczywiście w odpowiedzi na niepokojący cię sen zaczniesz się budzić, to powinieneś, o ile to oczywiście możliwe, w dalszym ciągu leżeć w łóżku, utrzymując stan półświadomości, czyli na pograniczu snu i jawy. Będąc w tym stanie, skoncentruj się na konfrontacji i na badaniu napotkanych negatywnych wizji sennych w swoich na wpół świadomych myślach. Proces ten wciąż prowadzić cię może ku lepszemu zrozumieniu takich właśnie wizji, choć w rzeczywistości wcale w tej chwili nie śnisz. Ponieważ w takim stanie powinieneś uzyskać głębszy dostęp do własnej podświadomości.
Zatem w drugim tygodniu nauczysz się, jak znajdując się w stanie półświadomości, ponownie zapadać w całkowicie świadomy sen. Taka krótka uwaga. Nie zapomnij zapisywać wszystkich swoich snów w dzienniku snów. Jeśli poprzez własny sen uzyskasz głębszy wgląd do ukrytej części własnej osobowości, zapisz to także razem z odpowiednim snem. Pamiętaj także, że jeżeli samodzielne odkrywanie znaczenia snów napawać się jakimkolwiek uczuciem niepokoju bądź też niepewności, zawsze skorzystać możesz z porady odpowiedniego terapeuty. I krótkie podsumowanie tygodnia. Tydzień pierwszy. Budzenie się na własne sny. Dzień pierwszy, czyli przywoływanie snów. Kup notes, pióro i miniaturową latarkę.
Umieść notes, pióro i latarkę pod poduszką. Obserwuj otaczający się cię świat. Kładąc się wieczorem do łóżka, przyrzeknij sobie, że będziesz pamiętał swoje sny. Następnie idź spać. Dzień drugi. Przywoływanie snów. Po przebudzeniu się poleż przez chwilę nieruchomo w łóżku i pozwól, aby w twoim umyśle pojawiały się obrazy ze snu. Kolejno opacz każdy przypomniany sen tytułem i zanotuj jego szczegóły werbalnie lub piktograficznie. Następnie przez cały dzień trzymaj dziennik snów przy sobie, aby zapisywać przypominanie sobie później szczegółów twojego snu. I ostatni punkt dnia drugiego.
Zanim położysz się wieczorem do łóżka, przyrzeknij sobie, że będziesz pamiętał swoje sny. Dzień trzeci. Świątynia snów. Jeden. Przypomnij sobie rano i zapisz swoje sny. Dwa. Przestudiuj zazwyczaj środowisko twojego snu. Trzy. Uczyń środowisko swojego snu maksymalnie wygodnym i relaksującym. Numer cztery.
Usiądź w środowisku swojego snu i skoncentruj się na takim problemie natury osobistej, o jakim chciałbyś śnić. Numer pięć. Umieść dziennik snów i pióro na łóżku. Numer sześć. Wybierz przedmioty, które symbolizują twój zamierzony sen. Numer siedem. Zapisz temat swojego zamierzonego snu w dzienniku snów i zasypiając, powtarzaj go w myślach. Dzień czwarty. Poszukiwanie wizji. Numer jeden.
Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Numer dwa. Zastanów się nad swoimi poważnymi potrzebami twórczymi. Numer trzy. Zanim położysz się do łóżka, wyraź swój twórczy dylemat w dzienniku snów. Numer cztery. Zanim zaśniesz, przyrzeknij sobie, że będziesz pamiętał swoje sny. Dzień piąty. Życie jest jedynie snem. Numer jeden.
Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Numer dwa. Wybierz pobliskie, przypominające ci sen miejsce w świecie rzeczywistym i spędź tam część dnia, obserwując akcję i scenerię. Numer trzy. Przeczytaj instrukcję dnia szóstego. Ostatni punkt. Zanim położysz się spać, przyrzeknij sobie, że będziesz pamiętał swoje sny. Dzień szósty. Próba snu. Po przebudzeniu się, zanim otworzysz oczy, powiedz sobie, że zasypiasz.
Numer dwa. Przypomnij sobie swoje sny. Numer trzy. Wstań i zapisz swoje sny. Numer cztery. Przygotuj scenariusz. Numer pięć. Odegraj scenariusz snu w dogodnej chwili w trakcie twojego dnia. Numer sześć. Połóż się do łóżka i będąc już na skraju zaśnięcia, powiedz sobie, że w rzeczywistości się budzisz.
I ostatni dzień, dzień siódmy pierwszego tygodnia to jest skraj świadomości. Numer jeden. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Numer dwa. W trakcie dnia powiedz sobie, że następnym razem, kiedy będziesz śnił świadomie, zbadasz negatywne obrazy. Numer trzy. Wybierz i umieść w swojej sypialni odpowiedni symbol i zapisz swoją intencję w dzienniku snów. Numer cztery. Zasypiając, skoncentruj się na celu swojego snu. Numer pięć.
W swoich snach zapytaj nieprzyjemne wyobrażenia i istoty, co one właściwie dla ciebie znaczą. I to jest koniec pierwszego tygodnia. A zatem w drugiej części audycji przedstawiłem wam pierwszy tydzień pełnego kursu. Zacznijmy zatem od drugiego tygodnia kursu. Świadome śnienie. W drugim tygodniu nauczysz się technik, które stanowią jądro programu twórczego snu. W jaki sposób osiągać, utrzymywać i wpływać na bieg świadomego snu? Zasadniczo techniki opisane w tym rozdziale nauczą cię, w jaki sposób uczynić śniony już sen całkowicie świadomym poprzez proste przesunięcie uwagi. Kiedy znajdziesz się już w środku takiego właśnie świadomego snu, to oczywiście nie zechcesz zapewne siedzieć w jednym miejscu i jedynie obserwować. Tak więc dodatkowo drugi tydzień pokaże ci, jak przemieszczać się po obszarze twojego snu, swobodnie się nad nim unosząc, jak wywoływać obrazy senne i jak utrzymywać stan takiego snu poprzez wpatrywanie się we własne dłonie lub w niebo.
Nauczysz się także stosować dla świadomego snu techniki inkubacyjne, które poznałeś w pierwszym tygodniu. Koncentrując się na odpowiednich słowach i symbolach tuż przed zaśnięciem będziesz w stanie wywoływać we śnie postacie, poczynając od na przykład księżniczki Diany, Alany z „Małej syrenki” czy na przykład na Atili kończąc. Lecz co najważniejsze, nauczysz się sztuki snucia snu, czyli w świadomy sposób zmiany szczegółów twojego snu. Po opanowaniu ćwiczeń z tygodnia drugiego powinieneś zmienić śnione przez ciebie róże na przykład w stokrotki, a śnioną wannę w statek kosmiczny Enterprise. W dodatku razem z kapitanem Kirkiem. Zaś wraz z praktyką ćwiczeń snucia snu możesz osiągnąć biegłość w tworzeniu kompletnych scenariuszy świadomych snów zawierających w sobie niezwykłe przygody, namiętne sceny miłosne, a nawet powieść detektywistyczną w odcinkach, która będzie ci się śniła każdej kolejnej nocy. Na koniec istotna uwaga. Osoby najbardziej zaawansowane w świadomym śnieniu niekoniecznie wpływają na swoje sny jedynie po to, by obserwować zmianę pór roku czy walenie się budynku. Zamiast tego o wiele częściej stosują umiejętność sennego unoszenia się, sennego wirowania i snucia snu do dalszej eksploracji śnionego krajobrazu, aby wspiąć się na przykład na śnioną górę czy otworzyć śniony sejf, tak aby uzyskać głębszy wgląd w podświadomy wszechświat samego siebie i poza sobą. Nie przejmuj się, jeżeli nie zaczniesz świadomie śnić snów już w pierwszym tygodniu śnienia, czy też na przykład w drugim.
Daj sobie czas. Wywieranie na siebie nacisku może jedynie spowolnić delikatny mechanizm wewnętrzny, tak istotny dla wywoływania świadomych snów. Pamiętaj, że każdy z nas jest inny. Jeżeli ćwiczenie drugiego tygodnia praktykował będziesz z odpowiednią pilnością i pozwolisz, aby proces ten sprawiał ci w dodatku mnóstwo frajdy, to przygody w twoich świadomych snach już wkrótce się zaczną. Dzień ósmy: sprawdzanie rzeczywistości. Świadomy sen jest takim snem, podczas którego jesteś całkowicie świadom tego, że śnisz. Jak już o tym wspomniałem, w staniu się świadomym własnych myśli podczas snu pomóc ci może większe uświadomienie sobie własnych myśli w normalnym stanie jawy. Jednym ze sposobów na osiągnięcie takiego ogólnego, podwyższonego poziomu świadomości jest regularne zapytywanie samego siebie w trakcie codziennych czynności o to, czy śnisz, czy działasz na jawie. Podejście takie, często zalecane przez badaczy snu, jest naturalnym przedłużeniem ćwiczenia z próbą snu, jakie wykonałeś w dniu szóstym. Poprzez regularne sprawdzanie rzeczywistości, zapytywanie samego siebie, czy przypadkiem nie śnisz, możesz w końcu odkryć, że stawiasz sobie to pytanie w samym środku snu.
Zacznij zatem dzień ósmy tak jak zwykle, od śniadania, zakupów w pobliskim sklepie, wyjścia do pracy. Jednak mniej więcej co pół godziny zatrzymaj się, rozejrzyj dookoła i zadaj sobie proste pytanie: czy to sen? Załóżmy, że jedziesz metrem do śródmieścia, gdzie mieści się na przykład twoje biuro pracy. Na początku przyjrzyj się otaczającym cię ludziom. Czy mają normalne twarze? Codzienne twarze? A może ten biznesmen po twojej lewej stronie łypie na ciebie trzecim okiem umieszczonym pośrodku czoła? A co z wiszącą na ścianie kolorową tablicą ogłoszeń? Spójrz na umiejscowienie na niej reklamy, a po chwili spójrz jeszcze raz. Czy za każdym razem są takie same?
Czy może się jednak różnią? Jeżeli za każdym razem są inne, a ty nie patrzysz akurat na tablicę samodzielnie zmieniającą treść reklam, oznacza to, że śnisz. Po wejściu do biura także przyjrzyj się wszystkim szczegółom. Czy widok z twojego okna jest taki sam jak zawsze? Czy może widzisz za nim teraz pełną krokodyli fosę, krainę jakiejś księżniczki, na przykład z Krainy Oz, czy też bazę spokoju na przykład na Księżycu? Jeżeli obraz za twoim oknem odmienny jest od normalnego, to z dużym powodzeniem możesz założyć, że właśnie znajdujesz się w śnie. Jedną z najlepszych metod na sprawdzanie tego, czy śnisz, czy też nie, jest próba zmiany pewnych aspektów twojego najbliższego otoczenia za pomocą samej myśli. Dla przykładu powiedzmy, że znajdujesz się właśnie w restauracji, a kelner podał ci zamówione na lunch cztery mięsne kulki. Zanim się za nie zabierzesz, spójrz na talerz i wyraź w myślach życzenie, aby z czterech kulek zrobiło się osiem. Jeżeli transformacja taka rzeczywiście będzie miała miejsce, to bez wątpienia znajdujesz się w śnie.
Kontynuuj zadawanie sobie pytań: czy to sen? Przez resztę dnia i odpowiadaj na nie odpowiednim sprawdzaniem rzeczywistości. Pamiętaj, że sen zazwyczaj możesz rozpoznać poprzez występowanie jakichkolwiek jaskrawo dziwacznych bądź zaskakujących wydarzeń. Szczególnie jeżeli sam sprowokowałeś właśnie takie zdarzenia. Na przykład jeżeli unosisz się w powietrzu, oddychasz pod wodą czy też w przestrzeni kosmicznej bez specjalnego kombinezonu, jeżeli sam podnosisz ciężarówkę lub kochasz się dziko i zapamiętale z purpurową karlicą, oznacza to, że jesteś w trakcie przeżywania snu. Jeżeli twoje uczucia i myśli wydają się dziwaczne, niespokojne lub jeżeli struktura rzeczywistości bezustannie się zmienia, to z dużym prawdopodobieństwem znajdujesz się właśnie we śnie. Kiedy częste sprawdzanie rzeczywistości podpowiada ci, że akurat nie śnisz, to powiedz sobie, że zamiast tego jesteś rozbudzony i świadom wszystkiego, co się wokół ciebie dzieje. Za każdym razem, kiedy uświadomisz sobie, że nie śnisz, powiedz sobie w myślach: to nie sen. Następnie koncentruj się na wrażeniach i postrzeganiu rzeczywistości. Jednakże z drugiej strony, jeżeli rzeczywiście czujesz, że znajdujesz się w środku snu, powiedz sobie: właśnie śnię.
Zanim położysz się do łóżka, powiedz sobie: dziś w nocy rozpoznam fakt, że znajduję się w środku snu. Zanotuj to zdanie w swoim dzienniczku snu. Następnie umieść dzienniczek obok łóżka i powtórz to zdanie ponownie tuż przed zaśnięciem w sen. Co ważniejsze, pamiętaj, aby w swoich świadomych snach przeprowadzać takie same sprawdzanie rzeczywistości, jakie robiłeś za dnia w świecie jawy. Jeżeli po jakimś śnie obudzisz się w środku nocy, to nie zastanawiaj się, jaki on właśnie był. Zamiast tego powtórz w myślach zdanie: dziś w nocy rozpoznam fakt, że śnię, znajdując się w trakcie snu i pozwól sobie na ponowne zapadnięcie w sen. Krótka uwaga. Pamiętaj, aby przez następne trzy tygodnie programu twórczego snu regularnie przeprowadzać sprawdzanie rzeczywistości w ciągu dnia. Każdej nocy przed położeniem się do łóżka i tuż przed zaśnięciem obiecaj sobie, że będziesz miał świadome sny i będziesz je pamiętał po przebudzeniu. Ważne jest także, abyś sprawdzał rzeczywistość podczas snu.
Pomoże ci bowiem to rozpoznać, czy znajdujesz się w trakcie snu. Pamiętaj, aby zapisywać swoje sny w dzienniku snów natychmiast po przebudzeniu się rano. Dzień dziewiąty kursu. Z powrotem w sen. W dniu dziewiątym zajmiemy się techniką rekomendowaną przez psychologa Kevina LaBerge'a z Centrum Badań Snu na Uniwersytecie Stanford. Stosując tę metodę, nauczysz się rozpoznawać stan półświadomości, w jaki prawie każdy z nas wkracza po przebudzeniu się ze snu. Nauczysz się także, w jaki sposób przekształca stan półświadomości w świadomy sen. Sugeruję, abyś zaczynał dzień dziewiąty tak samo jak dzień ósmy. Regularnie w trakcie dnia zapytuj siebie, czy śnisz, czy nie. Zanim położysz się spać w dzienniku snu zapisz zdanie: dziś w nocy rozpoznam fakt, że śnię, znajdując się w trakcie snu i powtórz je w myślach tuż przed zaśnięciem.
Wczesnym rankiem z dużym prawdopodobieństwem przebudzisz się spontanicznie z nieświadomego snu. W takim wypadku leż spokojnie na łóżku bez poruszania się i nawet bez otwierania oczu i pomyśl o śnie, który właśnie miałeś. O ile jest to możliwe, przyjrzyj się ponownie w umyśle, przywołując sobie emocjonalny ładunek zawarty w krajobrazie tego snu, jego bohaterach, akcji i ogólnej estetyce. Odtwórz go w myślach kilkakrotnie, dopóki w mniejszym lub większym stopniu nie będziesz w stanie zachować go w świadomej pamięci. Następnie odtwórz sen jeszcze raz, tym razem dodając do tego całkowicie nowy element. Odtwarzając sen w myślach, podejdź do niego tak, jakbyś ty śnił, był świadom tego snu w trakcie jego trwania. Powtórz zdanie: rozpoznam sen, kiedy będę śnił i pozwól sobie na ponowne odpłynięcie w sen. Jeżeli podążysz za tymi właśnie instrukcjami, które ci przedstawiłem, to prawdopodobnie stwierdzisz, że od czasu połowicznego świadomości z powrotem zapadasz w królestwo snu i snów. Być może spostrzeżesz, że powtarzasz przerwany przed chwilą sen lub też tworzysz zupełnie nowy sen, który albo nie zawiera w sobie elementy z twojego poprzedniego snu. W każdym z tych przypadków możesz szybko stwierdzić, iż znajdujesz się w trakcie pełnego, świadomego snu.
I uwaga do dziewiątego dnia. Jeżeli uważasz, że możesz śnić świadomy sen, nie zapomnij o sprawdzeniu rzeczywistości, stosując metodę poznania w dniu ósmym. Pamiętaj także o zapisaniu wszystkich świadomych i nieświadomych snów w swoim dzienniczku snów. Dzień dziesiąty. Śniącego przewodnik po wszechświecie. Jednym z najlepszych sposobów, aby świadomie wpływać na akcję i krajobraz świadomego snu jest bezpośrednia inkubacja snu. Stąd w dniu dziesiątym będziesz uczył się stosować sztukę inkubacji dla wywoływania świadomego snu. Po pierwsze upewnij się, że twoje zewnętrzne środowisko snu odbija twoją podstawową intencję, jaką jest stanie się świadomym swoich własnych sna. Aby zasygnalizować taką intencję swoim podświadomym umyśle zasugeruj, abyś wybrał przedmiot nazywany symbolem świadomego snu i umieścił go w pokoju, w którym śpisz. Symbolem takim może być zdjęcie nocnego nieba, atrakcyjna lampa w stylu Tiffany, gumowa gałka oczna wybrana z katalogu śmiesznostek czy jakikolwiek inny przedmiot, który będzie ci służył jako osobisty i symboliczny przypominacz twojego zamiaru świadomego śnienia.
Pamiętaj jednak, że zadaniem takiego symbolu nie jest wywołanie jakiegokolwiek konkretnego snu, lecz ma on ci jedynie służyć jako przypomnienie twojego celu głównego. Po wybraniu odpowiedniego symbolu i umieszczeniu go w środowisku twojego snu przystąp do naturalnych czynności dnia codziennego, tak jak robiłeś to w dniu ósmym i dziewiątym. W dalszym ciągu często sprawdzaj rzeczywistość i utwierdzaj się w zamiarze świadomego śnienia. Jednakże wraz z upływem godzin powinieneś się zdecydować co do miejsca przeznaczenia twojego dzisiejszego snu. Może to być też twoje miasteczko rodzinne lat na przykład pięćdziesiątych, jeżeli jesteś starszą osobą lub na przykład osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, jeżeli jesteś młodszą. Hong Kong koło na przykład roku 3090. Czy też Sydney w prehistorycznej Australii. Jakiekolwiek miejsce lub czas wybierzesz w trakcie dnia, powinieneś subtelnie zaplanować taki cel swojego zamierzonego snu. Bądź szczegółowy. Im precyzyjniej wyrazisz w myślach zamierzone miejsce przeznaczenia swojego snu, tym większe prawdopodobieństwo, iż rzeczywiście doświadczysz tam swojej bytności podczas snu.
Później, mniej więcej godzinę przed zaplanowanym położeniem się do łóżka, otocz symbol świadomego snu potencjalnymi obiektami inkubacyjnymi przypominającymi ci twój zamierzony cel. Jeśli chcesz śnić na przykład o wojnie secesyjnej, to ustaw tam fotografię Abrahama Lincolna lub maleńką flagę Konfederatów. Jeżeli chciałbyś spędzić tę noc na przykład z Gumzym, to obok symbolu świadomego snu umieść jego gumową figurkę. Postaraj się rozmieścić wszelkie obiekty inkubacyjne w sposób estetyczny i interesujący. Jeżeli chcesz, to jeden lub więcej takich obiektów możesz umieścić obok siebie w łóżku. Możesz też wzbogacić atmosferę, zapalając kadzidło lub puścić muzykę, która szczególnie będzie sprzyjała doznaniu przez ciebie twojego upragnionego snu. Tuż przed ostatecznym zgaszeniem światła usiądź obok stworzonego przez siebie ołtarza świadomego snu i raz jeszcze wyartykułuj w myślach miejsce przeznaczenia dla twojego zamierzonego, świadomego snu. Potem w jednym zdaniu opisz to miejsce w swoim dzienniku snów. Postaraj się to zrobić jak najbardziej precyzyjnie. Jeżeli chcesz na przykład przenieść się w czasy wojny secesyjnej, możesz na przykład napisać: „Dzisiejszej nocy powrócę w czasy Abrahama Lincolna”.
Możesz na przykład też narysować jego słynny cylinder. Musisz także zapamiętać, aby skoncentrować się na zamiarze pozostania świadomym w tym śnie. W tym celu po pierwszym zdaniu w dzienniku snów zamieść drugie: „Następnym razem, kiedy będę śnił o wojnie secesyjnej, rozpoznam fakt, że śnię”. Następnie zgaś światło i połóż się spać. Wraz z coraz głębszym zasypianiem koncentruj się na swoim zamierzonym miejscu przeznaczenia i pragnieniu, aby mieć świadomy sen. Przywołaj w swoim umyśle obrazy oraz porozmieszczanych w pokoju obiektów inkubacyjnych. Przypomnij sobie także, że po przebudzeniu będziesz pamiętał szczegóły wszystkich związanych z nim snów. Jako alternatywę dla wywoływania snu tematycznego technikę inkubacji snu wykorzystać można do rozwiązywania problemów natury osobistej lub twórczej. Jeżeli wciąż zastanawiasz się, w jaki sposób poradzić sobie ze swoim na przykład przyjacielem Arturem, to przez cały czas w ciągu dnia koncentruj na nim swoje myśli. Obok symbolu świadomego snu ustaw jego na przykład fotografię, a wieczorem, zanim położysz się do łóżka, zapisz w dzienniku snów: „Co powinnam zrobić z Arturem?” lub: „Czy ja naprawdę kocham Artura?” W przypadku oczywiście kobiet.
Powiedz sobie, że chcesz uzyskać we śnie większy wgląd na łączący was związek i chcesz być świadoma bardziej, bo chodzi tu mi o kobietę, tego doznania podczas snu. Później, jeżeli stwierdzisz, choć dzisiaj to w dzisiejszych czasach może być to różnie Później, jeżeli stwierdzisz i rzeczywiście znajdujesz się we śnie, możesz nawet świadomie poszukać Artura, aby wspólnie przedyskutować trapiące cię problemy. Natomiast jeżeli nurtują cię jakieś kwestie na przykład z zakresu kosmologii, myśl o czarnych dziurach i zakrzywieniach przestrzeni. Po powrocie do domu umieść w środowisku swojego snu fotografię Drogi Mlecznej, a przed położeniem się do łóżka sformułuj odpowiedni cel. Dla przykładu możesz zechcieć odpowiedzieć w swoim świadomym śnie. Dla przykładu możesz w swoim świadomym śnie odwiedzić odwrotną stronę, na przykład Neptuna. Zapisz tę intencję w swoim dzienniku snów w możliwie najprostszy sposób. Na przykład tak: dziś w nocy przeniosę się na Neptuna i będę wiedział, że śnię. Jeżeli rzeczywiście wywołasz Neptuna w swoim świadomym śnie, to możesz potem rozejrzeć się dookoła i odszukać odpowiadającego go gwiazdami fizyka, takiego jak Stephen Hawkins. Skorzystaj z okazji i zapytaj go o lokalizację brakującej części wszechświata lub o sekret połączenia czterech sił natury w jedno.
Stosuj technikę inkubacji świadomego snu w taki sposób, aby najlepiej służyło to twoim osobistym, twórczym czy intelektualnym potrzebom. Bądź nowatorem i nie wahaj się wprowadzać zmian przy adaptacji tej techniki. Nie koncentruj się wyłącznie na inkubacji samego tła, lecz postaraj się także zaprosić do swoich snów jakieś konkretne postacie. Możesz nawet poszukać sobie takich samych sennych przewodników, którzy już nie żyją. Jeżeli jesteś na przykład pisarzem, to na przykład Ernest Hemingway mógłby powiedzieć ci na przykład, w jaki sposób przezwyciężyć chwilowy kryzys twojej twórczości, podsuwając ci na przykład pomysł na nową powieść. Zalecam, aby proces inkubacji świadomego snu podejmowany był powoli i realistycznie. Teraz jednak, kiedy poznałeś już podstawową technikę i zanim jeszcze przystąpisz do zagadnień bardziej złożonych, pozwól, aby każde, choć niewielkie, zakończone sukcesem doznanie umocniło twoją pewność co do zdolności twórczego śnienia. Im mniejszy wywierasz na siebie nacisk w trakcie tego procesu i im bardziej jesteś zrelaksowany, z tym większym prawdopodobieństwem będziesz w stanie doświadczać swoich wymarzonych snów. Jest to element, o którym zawsze ja wam wspominam. Mniej spinki, większe, lepsze efekty.
I krótka uwaga do dnia dziesiątego. Jeżeli w jakimkolwiek punkcie nocy przebudzisz się ze snu, to zastosuj technikę ponownego zapadania w opisaną w dniu dziewiątym. Jeżeli stwierdzisz, że śnisz świadomy sen na jakikolwiek temat, pamiętaj o przeprowadzeniu rzeczywistości, stosując technikę opisaną w dniu ósmym. Pamiętaj także, aby natychmiast po przebudzeniu zapisać swoje sny w dzienniku co najmniej do zakończenia programu twórczego snu. Pozostaw swój symbol świadomego snu w jakimś wydzielonym miejscu w obrębie swojej sypialni. Kiedykolwiek go spostrzeżesz, czy to sprzątając, czy po prostu przechodząc obok, subtelnie potwierdź swoją intencję doświadczania świadomych snów. Dzień jedenasty. Kto teraz lata? Czy chciałbyś kiedykolwiek latać jak Superman? Mknąć jak strzała ponad kontynentami, czy poprzez pustkę kosmosu z nie większym wysiłkiem jak chodzenie na przykład po ulicy?
Czy chciałbyś zwiedzić Luwr w Paryżu lub inkaskie ruiny i być z powrotem do domu akurat na ulubiony program telewizyjny? Czy chciałbyś zbadać Antarktykę i nawet przy tym nie zmarznąć? Jeżeli tak, to właśnie senne unoszenie się może być czymś dla ciebie. Senne unoszenie się może być najbardziej radosnym, a nawet ekstatycznym z doznań świadomego snu, jakie możesz sobie w trakcie tego doświadczyć. Wrażenie unoszenia się w twoich snach może być tak wyczerpujące jak jazda na cyklonie lub tak przyjemne jak tydzień na słonecznej plaży. Może nawet uratować ci życie w trakcie jednej z najpoważniejszych koszmarów — niekończącego się upadku w otchłań. Co więcej, kiedy nauczysz się już latać w swoich świadomych snach, pozyskasz przez to potężny środek transportu, który w magicznym królestwie sennej rzeczywistości zabierze cię dosłownie wszędzie, nawet poprzez czas. Zanim jednak zaczniesz w swoich snach latać, nauczyć się musisz zaawansowanej wersji poznanej w dniu dziesiątym techniki inkubacji snu. Tak jak poprzednio, upewnij się, że twoje osobiste sanktuarium snu odbija twoją intencję. W tym przypadku unoszenie się w świadomym śnie.
Na początek spójrz na swój symbol świadomego snu. Usuń z jego bezpośredniego sąsiedztwa wszystkie pozostałe obiekty, zastępując je fotografiami ptaków, samolotów czy nawet Supermana w locie. Potem zajmij się swoimi codziennymi zajęciami. Tak jak czyniłeś to w dniach poprzednich, kontynuuj sprawdzanie rzeczywistości i utwierdzaj się w intencji śnienia świadomych snów. Część dnia spędź na na przykład myśleniu o tym, jak bardzo chciałbyś latać w swoich snach. Zasugeruję ci także, abyś chodząc ulicami spoglądał w niebo i obserwował ptaki lub przelatujące samoloty. Jeżeli pozwoli ci na to czas, możesz złożyć wizytę na lotnisku lub obejrzeć na wideo kilka odcinków z przygodami Supermana. Sugeruję ci oczywiście te odcinki, w których w postać Supermana wcielił się George Reeves, jako że zawierają one najwięcej scen z lataniem. Im więcej myśleć będziesz o procesie latania, z tym większym prawdopodobieństwem będziesz w swoich snach latał. Pozostając przy tym świadomym tego faktu.
Po powrocie do domu z pracy przypomnij sobie wszystkie sny o lataniu, jakie miałeś w przeszłości i wybierz miejsce przeznaczenia dla swojego snu. Ułóż odpowiednie zdanie przypominające ci o locie podczas snu i powtarzaj je. Możesz na przykład mówić: „Chcę latać” lub: „Dzisiejszej nocy będę latał”, albo: „Dzisiaj w nocy polecę do Nowej Gwinei”. Zanim położysz się do łóżka, przeznacz chwilę na relaks i obserwuj swój symbol świadomego snu oraz wyobrażające lot inkubacyjne przedmioty, które wybrałeś do swojego ołtarza snów. Potem zapisz w dzienniku snu przywołujące sen zdanie, szczególnie podkreślając pragnienie latania. Jeżeli zdecydowałeś się już co do miejsca przeznaczenia, zapisz je także. Zapisz oczywiście to zdanie, jak najbardziej. Najlepsze byłoby proste zdanie pojedyncze, takie jak na przykład przykładowe podane powyżej. Teraz odłóż dziennik snów i zgaś światło. Wraz z zapadaniem w sen powtarzaj w myślach zapisane przed chwilą zdanie.
Koncentruj się na zamiarze latania i na byciu świadomym w swoich snach. Myśl także o zamierzonym miejscu przeznaczenia twojego snu. Przywołuj w myślach porozmieszczane w pobliżu obiekty inkubacyjne. Wyobraź sobie, że znajdujesz się w stanie nieważkości lub niczym szybowiec unosisz się wraz z prądem powietrza. Wywołaj w umyśle właśnie taką reakcję, sytuację, jaka odpowiada ci najbardziej. Ponownie powiedz sobie, że chcesz śnić na wybrany wcześniej temat i że chcesz być świadom podczas tego snu. Przypomnij sobie także, iż po przebudzeniu pamiętać będziesz wszystkie związane z tym tematy sny. Krótka uwaga: jeżeli przebudzisz się ze snu w nocy do dalszej stymulacji sennego latania, zastosuj technikę ponownego zapadania w sen. Przebudziwszy się spontanicznie ze snu, leż w łóżku nieruchomo, nie otwierając nawet oczu i myśl o przerwanym właśnie śnie. Utrzymuj stan półświadomości.
Powczuj w tusz szczegóły sennego lotu, jakiego chciałbyś doświadczyć i zapadając z powrotem w sen, powiedz wcześniej miejsce przeznaczenia. Nawet jeżeli za pierwszym razem nie doświadczysz natychmiast wrażenia świadomego lotu we śnie, istnieją spore szanse, iż zmieni się to wraz z nabywaniem praktyk w tym ćwiczeniu. Kolejna uwaga: jak zwykle sprawdzaj rzeczywistość za każdym razem, kiedy sądzisz, że znajdować się możesz w świadomym śnie. Jeżeli stwierdzisz, że unosisz się w powietrzu bez pomocy żadnych urządzeń mechanicznych, będzie to przekonującym dowodem na to, że właśnie śnisz. Jeżeli stwierdzisz, że śnisz, ale nie doświadczasz samego lotu, wykorzystaj tę sposobność na przypomnienie sobie o chęci latania. Umieść ramiona ponad głowę i wyskocz w powietrze jak Superman. Pomachaj ramionami jak gigantycznymi skrzydłami lub po prostu skoncentruj się na lataniu tak intensywnie, że niejako samoistnie wytworzysz wrażenie lotu w swoim śnie. Stosując tę metodę istnieje duża szansa, że właśnie wystartujesz. I ostatnia uwaga dnia 11: wraz ze wzrostem praktyki w sennym locie powinieneś w stanie wykonywać w swoim świadomym śnie manewry o coraz większym stopniu złożoności. Na przykład możesz zacząć od prostego płynięcia ponad powierzchnią na niewielkim dystansie.
Potem możesz spróbować unosić się w powietrze na wysokość kilku stóp jak astronauta, a wraz ze wzrostem twoich zdolności nawigowania, nabieraniem wysokości oraz prędkości będziesz w stanie wysłać się w senną podróż po Europie, na Marsa lub poza naszą galaktykę. Pamiętaj, aby zbudziwszy się rano zapisać w dzienniku snów wszystkie zapamiętane przez ciebie sny. Dzień 12: Wirować bez końca. Nawet już po wywołaniu pożądanego świadomego snu łatwo jest się obudzić lub powrócić w zwykły sen. A co więcej, nawet jeżeli uda ci się utrzymać twój świadomy sen, wciąż możesz mieć kłopot z kontrolowaniem zachodzącej w obrębie tego stanu aktywności. Tacy badacze, na przykład jak Stanford i Laberge stwierdzili, iż rozmyśle wirowanie jak bąk swoim świadomym ciałem jest w stanie przedłużyć czas trwania świadomego snu. Wirowanie może umożliwić ci także uzyskanie wpływu na tło twojego snu. I tak jak senne unoszenie się posłużyć ci może jako znakomity środek transportu. Techniki sennego wirowania możesz nauczyć się w podobny sposób, jak nauczyłeś się w swoich snach latać. Po pierwsze, tak jak czyniłeś to w dniu 12., w dalszym ciągu zapytuj samego siebie, czy śnisz i utwierdzaj się w intencji śnienia w sposób świadomy.
Potem jednak przed położeniem się do łóżka wybierz miejsce przeznaczenia dla twojego świadomego snu. Tym razem nie wybieraj czegoś ogólnego, jak na przykład Nowy Jork czy na przykład Warszawa, Kraków czy jakieś inne miasto. Twoje miejsce winno być dzisiaj ściśle określone, na przykład w pierwszym rzędzie teatr, opera na przedstawieniu jakiegoś spektaklu lub środkowy budynek, kampus uniwersytecki na przykład w Pocatello. Chociaż może to być trudniejsze do osiągnięcia, możesz spróbować wybrać miejsce przeznaczenia w odległej przeszłości bądź przyszłości z zamiarem na przykład pogawędki z Platonem bądź zwiedzenia kolonii na Plutonie w roku 3000. Po wybraniu znajdującego się w twojej sypialni symbolu świadomego snu... Inaczej może. Po wybraniu odpowiedniego przez siebie miejsca przeznaczenia wybierz kilka przedmiotów, które przywodzą ci owe miejsce na myśl i połóż je na przykład w pobliżu znajdującego się w twojej sypialni symbolu świadomego snu. Przedtem usuń stamtąd przedmioty, które używałeś do inkubacji innych snów. Możliwie jasno i precyzyjnie zanotuj swoje miejsce przeznaczenia w dzienniku snu, łącznie z intencją świadomego śnienia. Następnie zgaś światło i połóż się spać.
Aby osiągnąć zamierzony cel, po pierwsze wyobraź sobie swoje zaplanowane miejsce przeznaczenia i potwierdź w myślach swoje pragnienie wywołania świadomego snu. Pozwól, aby symbolizujące twój cel obiekty swobodnie przepływały w twoim umyśle. Po zaśnięciu możesz stwierdzić, że znajdujesz się pośrodku świadomego snu. Jednakże jeżeli nie osiągnąłeś swojego zamierzonego miejsca przeznaczenia, po prostu zakręć się swoim śniącym ciałem jak bąk lub wykonuj piruet tak jak na przykład robi to tancerz. Kręć się coraz szybciej wokół twojego obecnego otoczenia. Kręć się coraz szybciej, dopóki twoje obecne otoczenie nie zamarzy się, a wyłaniać się pocznie miejsce przez ciebie zaplanowane. Użyj tej samej techniki, jeżeli wyczujesz, że zaczynasz się budzić lub że twoja świadomość zacznie zanikać. Wirować z odpowiednią szybkością, a twój stan świadomego snu powinien zostać utrzymany. Jeżeli pomimo tego rozbudzisz się całkowicie, niech cię to nie zniechęca. Opanowanie techniki sennego wirowania może troszkę potrwać.
Chociaż wielu badaczy zaleca wirowanie jako najlepszy środek na utrzymanie świadomego snu, to wydaje się, że inne techniki także z powodzeniem spełniają to zadanie. Dla przykładu Carlos Castaneda sugeruje, iż stan świadomego snu może być utrzymywany poprzez zwykłe wpatrywanie się we śnie w swoje własne dłonie. Castaneda uważa, że jeżeli postanowisz wpatrywać się w swoje dłonie tuż przed zaśnięciem, a potem patrzysz na nie już we śnie, to stan świadomości powinien zostać utrzymany przynajmniej dopóki wizerunek dłoni się nie rozpłynie. Podejrzewamy, że tak naprawdę nie liczy się, czy wirujesz, czy też patrzysz na swoje dłonie, czy robisz jeszcze coś innego. Jeżeli ci to pomaga, możesz skakać jak kangur lub po prostu spoglądać w niebo i mówić sobie: rzeczy mają się dobrze. Jeżeli przed zaśnięciem zaangażowałeś się w jakąś konkretną czynność i rzeczywiście wykonujesz ją dalej, już w trakcie snu, a akcja tego snu toczy się tak, jak to sobie zaplanowałeś, to twoje senne obrazy powinny być ostre i wyraźne, a stan świadomego snu utrzymany. Najprawdopodobniej to właśnie stopień twojej świadomej intencji utrzymania świadomego snu jest tym decydującym czynnikiem w zachowaniu tego stanu. I krótka uwaga do dnia 12. Jak zwykle pamiętaj o technikach przypominających sen i o zapisywaniu snu w dzienniczku natychmiast po porannym przebudzeniu. Dzień 13.
Snucie snu. Podczas ostatnich kilku dni nauczyłeś się wywoływać i utrzymywać świadome sny, a także świadomie poruszać się po obszarze swojego snu. W dniu 13 rozpoczniesz naukę kolejnego poziomu świadomego kontrolowania snu, zdolności rozmyślnych zmian występujących w śnie w postaci scenerii, rekwizytów i samej akcji. Ćwicząc proponowane w dniu 13 techniki przez resztę programu twórczego snu, powinieneś nauczyć się reżyserować swoje sny z równą swobodą, jak na przykład Steven Spielberg, który tworzył na przykład film E.T Zacznij dzień trzynasty tak jak pozostałe dni drugiego tygodnia, czyli od sprawdzenia rzeczywistości i potwierdzenia swojej chęci doświadczenia świadomych snów. Jednakże w trakcie codziennych zajęć nie rozstawaj się z jeszcze jedną myślą. Wyobraź sobie, że jak czarnoksiężnik Merlin, Linda czy dobra Wróżka Północy posiadasz moc tworzenia, niszczenia lub zmiany pojawiających się w twoich snach obiektów i postaci. Sugeruję, abyś wyobraził sobie, że jesteś reżyserem filmowym dysponującym odpowiednią scenografią, rekwizytami, obsadą złożoną z tysięcy osób i aparaturą do najlepszych na świecie efektów specjalnych. Rankiem pomyśl o ostatnim filmie, który cię rozczarował i dokonaj w myślach odpowiedniej korekty. Jaki byłby ten film, gdyby zmiany, jakie sobie na przykład wyobraziłeś, rzeczywiście zostały dokonane? Teraz zastanów się nad filmem.
Taki ty jako reżyser, jak byś go mógł w ogóle zrealizować? O czym byłby zatem ten film? Kto grałby w nim główną rolę? Gdzie toczyłaby się akcja? Po wykonaniu tego ćwiczenia wybierz jakąś spokojniejszą chwilę dnia, na przykład czas przeznaczony na drugie śniadanie i udaj się w jakieś stosunkowo ruchliwe miejsce, gdzie mógłbyś po prostu usiąść i niepokojony przez nikogo rozglądać się dookoła. Może to być na przykład uliczna kawiarenka, pasaż handlowy lub nawet popularna alejka spacerowa. Usiądź i uważnie przyjrzyj się temu, co się wokół ciebie dzieje. Zwróć uwagę na szczegóły otoczenia. Od plastikowej roślinności na wystawach sklepowych poczynając, a na znakach drogowych kończąc. Przyjrzyj się otaczającym cię ludziom.
Zwracaj uwagę na każdy dobiegający cię zapach, czy też dźwięk. Dla przykładu: czy ta egzotycznie wyglądająca para przy stoliku obok jest właśnie w trakcie sprzeczki? Czy kobieta pachnie perfumami Jeanne Nat? Czy mężczyzna za barem wydaje się być niezmiernie szczęśliwy, czy przeciwnie, wyraźnie przygnębiony? Ta masywna kobieta z dużą torbą. Czy jest emerytowanym kierowcą ciężarówki, czy gospodynią domową wracającą z jakiegoś przedpołudniowego kursu? Gdzie nabawiła się tego nieprzyjemnego astmatycznego kaszlu? Co właściwie znajduje się w jej torbie? Spędź w ten sposób około piętnastu minut, z uwagą przyglądając się swojemu najbliższemu otoczeniu. Potem wyobraź sobie, że otaczający cię ludzie i przedmioty, dźwięki i zapachy są elementami nowego typu przedstawienia.
Wielozmysłowego filmu, nad którym sprawujesz całkowitą kontrolę. Wyobraź sobie, że jesteś reżyserem takiego właśnie filmu. Powiedzmy, że na przykład znajdujesz się w ulicznej kawiarence i siedzisz tuż obok kłócącej się ze sobą pary. Przestudiuj ich ubrania i rysy twarzy. Co jedzą, piją i okiem wyobraźni zacznij wprowadzać zmiany. Wpatruj się w leżący przed kobietą tłusty hamburger, dopóki przynajmniej dla ciebie nie będzie to befsztyk tatarski. Nie lubisz zapachu Jeanne Nat? Skoncentruj się zatem na swoim zmyśle powonienia, dopóki dla twoich nozdrzy nie będzie to na przykład Gucci. Mężczyzna ma ciemne, przerzedzające się na ciemieniu włosy, a ty możesz zrobić go na przykład, przerobić go w długowłosego blondyna. Kawiarenka jest być może dobra na popołudniową przekąskę, ale jeżeli skoncentrujesz się, możesz dostatecznie umieścić ją na przykład w Paryżu.
Wyobrazić sobie zmianę szczegółu po szczegółe w otaczającym cię środowisku, aż twój zmysł estetyki zostanie w pełni zaspokojony. Teraz na przykład wyobraź sobie i w swoim z życia wziętym filmie idziesz o krok dalej, tworząc dla siedzącej w pobliżu pary swój prywatny scenariusz do odegrania. Zobacz na przykład, jak mężczyzna gwałtownie wstaje, jedzie na lotnisko i wsiada do samolotu. Wyobraź sobie kobietę przewracającą stolik i dobytym z kieszeni rewolwerem grożącą nadbiegającemu kelnerowi. Jakikolwiek będzie to scenariusz, rozwijaj go dalej w swoim umyśle aż do najbardziej niezwykłego i surrealistycznego zakończenia. Jeżeli poczujesz, że historia traci swój twórczy impet, zmień po prostu główny wątek akcji i inne szczegóły otoczenia. Jeżeli czujesz się zadowolony ze swojego wymyślonego doznania w tym ćwiczeniu, powróć do zwyczajnych zajęć, a potem udaj się do domu. Przed położeniem się do łóżka odtwórz w myślach wyreżyserowany w trakcie dnia film. Zwróć szczególną uwagę na niewielkie detale, jakie zmieniałeś w samym początku tego ćwiczenia. Potem następnie zapisz w dzienniku snów następujące zdanie: dziś w nocy będę zmieniał moje sny.
Zgaś światło i wraz z zapadaniem w sen ponownie odtwórz w myślach dzisiejsze ćwiczenie. Pamiętaj, że zaczynać należy powoli. Przy pierwszej próbie zmiany rekwizytów w swoim świadomym śnie zajmij się jedynie kilkoma rzeczami. Zamień na przykład jabłoń na wierzbę lub swoją szafę w salon z Dzikiego Zachodu. Później, kiedy dostatecznie opanujesz już technikę snucia snu, będziesz w stanie zmieniać w swoich snach dosłownie wszystko, wyobrażając sobie całą kawalerię czy deszcz żab. Jeżeli w swoim śnie nie masz ochoty na lot ku wybranemu miejscu przeznaczenia, to powinieneś być nawet w stanie sprowadzić to miejsce bezpośrednio do siebie. Nauczysz się to robić poprzez opanowanie zaawansowanej wersji ćwiczenia ze snuciem snu, jaki przedstawiłem w drugim tygodniu. Na koniec powinieneś umieć łączyć snucie snu z dodatkowymi umiejętnościami, takimi jak senne wirowanie i senny lot, co pozwoli ci wytworzyć niezwykle podniecające i wysokotwórcze doznania senne. Możesz nawet wykorzystać poznaną dzisiejszą technikę do badania alternatywnych rozwiązań dla całej gamy problemów osobistych czy twórczych dylematów. Uwagi.
Dla szczególnej, silnej kontroli nad szczegółami swoich snów możesz zastosować techniki snucia snów po spontanicznym przebudzeniu się ze snu wczesnym rankiem i następnie z powrotem zapaść w świadomy sen. Pamiętaj, że zmiana szczegółów świadomego snu może często cię obudzić, kończąc tym samym konkretny cel. Jeżeli przytrafi ci się coś takiego, utrzymuj po prostu stan półświadomości wyobraźni, zaś kontynuuj ćwiczenie snu. Umożliwi ci to doznanie symbolicznego wpływu tego ćwiczenia bez wrażenia, że coś się w jakiś sposób nie udało. Pamiętaj o zapisywaniu wszystkich zapamiętanych snów w dzienniczku snów. Od tej pory notuj także wszystkie te elementy snów, jakie udało ci się zmienić, stosując technikę snu. Dzień 14: swobodne śnienie. Do dnia dzisiejszego dokonałeś już sporo na drodze wykorzystania potencjału świadomych snów dla dalszego osobistego rozwoju. I czy poszukiwałeś twórczych rozwiązań swoich problemów zawodowych, czy porad w kwestii spraw osobistych, prawdopodobnie stwierdziłeś, iż świadome sny umożliwiają ci głębszy dostęp do pokładów wiedzy normalnie tkwiących gdzieś głęboko w twojej podświadomości. W dniu 14.
programu twórczego snu zalecam noc swobodnego śnienia. A więc takiego, kiedy ani nie wywołujesz świadomych snów, ani w celowy sposób nie wpływasz na zawartość swoich własnych snów. Da to twojej podświadomości możliwość rozładowania psychologicznego napięcia i zrównoważenia pewnych bardziej świadomych, budowanych doznań sennych w zeszłym tygodniu i w zeszłych ostatnich dwóch tygodniach kursu. Całkiem możliwe, że w jakimś punkcie nocy stwierdzisz, iż spontanicznie zapadasz w stan świadomego snu. Wykorzystaj tę sposobność do pasywnego obserwowania swoich snów i oszacowania subiektywnych zmian zachodzących zaś w jakości i intensywności twoich snów na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni kursu. Uwaga: jak zwykle po przebudzeniu zapisz wszystkie swoje sny w dzienniku snów. Cóż, jedynie pozostało mi tylko Tobie pogratulować, bowiem właśnie zakończyłeś drugi tydzień programu twórczego snu. I na zakończenie czwartej części audycji jeszcze takie podsumowanie drugiego tygodnia. Świadome śnienie. Dzień ósmy: sprawdzanie rzeczywistości.
Punkt pierwszy. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Punkt drugi. W trakcie normalnych czynności dnia zapytuj samego siebie, czy śnisz, czy też nie. Punkt trzeci. Zanim zaśniesz, przyrzeknij sobie, że rozpoznasz sen, będąc już w jego trakcie. Dzień dziewiąty: z powrotem w sen. Punkt pierwszy. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Punkt drugi.
W trakcie normalnych czynności dnia zapytuj samego siebie, czy śnisz, czy też nie. Punkt trzeci. Zanim zaśniesz, przyrzeknij sobie, że rozpoznasz sen, będąc już w jego trakcie. Punkt czwarty. Jeżeli wczesnym rankiem przebudzisz się z nieświadomego snu, odtwórz szczegóły tego snu i ponownie przyrzeknij sobie, że rozpoznasz sen już w trakcie jego śnienia. I ostatni punkt. Zapadnij z powrotem w sen. Dzień 10: śniącego przewodnik po wszechświecie. Punkt pierwszy. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny.
Punkt drugi. W trakcie normalnych czynności dnia zapytuj samego siebie, czy śnisz, czy też nie. Punkt trzeci. Wybierz miejsce przeznaczenia dla twojego snu. Punkt czwarty. Wybierz symbol świadomego snu i umieść go w środowisku swojego snu. Punkt piąty. Otocz symbol świadomego snu przedmiotami inkubacyjnymi ułatwiającymi wywołanie zamierzonego dla twojego snu miejsca przeznaczenia. Punkt szósty. Zapisz wybrany cel w dzienniku snów.
Punkt siódmy. Przed zaśnięciem myśl o swoim zaplanowanym miejscu przeznaczenia i potwierdź swoją intencję świadomego śnienia. Dzień 11: kto teraz lata? Punkt pierwszy. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Punkt drugi. W trakcie normalnych czynności dnia zapytuj samego siebie, czy śnisz, czy też nie. Punkt trzeci. Potwierdź swoją chęć świadomego śnienia. Punkt czwarty.
Otocz symbol świadomego snu przedmiotem symbolizującym loty. Punkt piąty. W trakcie dnia zwróć szczególną uwagę na ptaki i samoloty. Powiedz sobie, że dzisiaj w nocy będziesz w swoich snach latał. Kolejny punkt. Zanim położysz się do łóżka, wybierz miejsce przeznaczenia i obiecaj sobie, że tam polecisz. Następny punkt. Zapisz swój cel w dzienniku snów. Ostatni punkt. Wraz z zapadnięciem w sen powtarzaj sobie w myślach o swoim sennym zamiarze lotu.
Dzień 12. Wirować bez końca. Punkt pierwszy. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Punkt drugi. W trakcie normalnych czynności zapytuj samego siebie, czy śnisz, czy też nie. Punkt trzeci. Potwierdź swoją chęć świadomego śnienia. Punkt czwarty. Wybierz miejsce przeznaczenia twojego snu.
Punkt piąty. Wybierz przedmioty symbolizujące to miejsce i umieść je obok swojego symbolu świadomego snu. Punkt szósty. Zanim położysz się do łóżka, zapisz swoje zamierzone miejsce przeznaczenia oraz intencje świadomego śnienia w dzienniku snów. Punkt szósty. Zaśnij. Punkt siódmy. Znajdując się już w świadomym śnie, kręć swoim ciałem śnionym, dopóki nie zaczniesz dostrzegać zamierzonego miejsca przeznaczenia. Ostatni punkt, ósmy. Jeżeli zaczniesz się budzić, wiruj swoim śnionym ciałem, dopóki nie poczujesz, że stan świadomego snu został utrzymany.
Dzień 13. Snucie snu. Numer jeden. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Numer dwa. W trakcie normalnych czynności dnia zapytuj samego siebie, czy śnisz, czy też nie. Punkt trzeci. W trakcie dnia potwierdź swoją chęć świadomego śnienia. Punkt czwarty. W trakcie dnia mów do siebie, że jesteś w stanie tworzyć, niszczyć i zmieniać śnione przez siebie obiekty.
Punkt piąty. W spokojniejszej chwili dnia wybierz sobie jakieś dogodne miejsce i kiedy usiądziesz na nim, wyobraź sobie, że zmieniasz otaczającą cię scenerię. Punkt szósty. Zanim położysz się spać, przypomnij sobie scenerię, jaką wcześniej wyobraziłeś sobie i zmieniłeś. Punkt siódmy. Zapisz intencję zmiany swoich snów w dzienniku snów. Punkt ósmy. Zasypiając, przypomnij sobie scenerię, jaką zmieniłeś wcześniej w trakcie sna. I punkt ostatni. Znajdując się w świadomym śnie, pamiętaj, aby zmienić przynajmniej jeden lub dwa szczegóły z tego właśnie snu.
Ostatni dzień kursu, czyli koniec drugiego tygodnia. Dzień 14. Swobodne śnienie. Numer jeden. Rano przypomnij sobie i zapisz swoje sny. Numer dwa. Spędź cały dzień tak, jak miałeś to w zwyczaju przed rozpoczęciem twórczego programu snu. Punkt trzeci, ostatni. Połóż się spać, nie podejmując żadnych ćwiczeń. I na dziś byłoby to tyle.
Ponieważ jest to długi kurs czterotygodniowy, przedstawiłem wam dwa tygodnie tego kursu. Zresztą też prosiliście mnie w swoich komentarzach oraz e-mailach wysyłanych do mnie, aby audycje nie miały więcej jak dwie godziny, bo kto to będzie tego słuchać? Że są czasami te audycje za duże. Dlatego też podzieliłem to na dwie części. Drugą część będziecie mogli wysłuchać już w kolejnej audycji. Będzie to trzeci i czwarty tydzień. Ewentualnie jeszcze jakieś wnioski i takie ogólne informacje wam udzielę. Na dzisiaj ja wam bardzo serdecznie dziękuję za wysłuchanie mojej audycji. Zapraszam was do odwiedzania fanpage'u na stronie na Facebooku, fanpage'u Radio Dream Time, ewentualnie grupy zamkniętej Grupa Radio Dream Time. Tam są wszelkie informacje, póki co nie blokują i tak dalej, więc tam jestem.
W razie czego, gdy coś się będzie działo, to wtedy będę myślał o stworzeniu strony internetowej. Zresztą stronę internetową już swego czasu prowadziłem przez bodajże trzy lata, ale tam były też różne ataki, blokowanie i tak dalej, dlatego zrezygnowałem z tego wszystkiego. Także tak czy inaczej strona na fanpage'u na Facebooku. Tam macie wszelkie odnośniki, linki do archiwów, do innych informacji i rzeczy. Również jestem, udzielam się na stronie Paranormalium. Tam jest dział Radio Dream Time. Tam też różne informacje wrzucam. Także ja wam na dziś bardzo serdecznie dziękuję za wysłuchanie informacji. Polecam się na przyszłość i w następnej audycji będziemy kontynuować kurs miesięczny, czterotygodniowy właściwie i zaczniemy od tygodnia numer trzy. Wszystkiego najlepszego, zdrowia, a przede wszystkim kolorowych i świadomych snów i do usłyszenia w następnej audycji.
Trzymajcie się i bądźcie zdrowi. Cześć, mówił Juby. Projekt NieRealizacja.