archers likier cena



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Czas Snu

Czas Snu

Odcinek: Odc. 032
Krainy w poza, spotykane istoty i jakie niosą przesłania, o energetyce i samoleczeniu ciała, wykorzystaniu własnych zdolności uzdrawiania - gość Joanna Muklewicz
Odwiedź stronę Radia Dream Time

Streszczenie odcinka

Joanna Muklewicz opowiada o swojej drodze do pracy z energią, intuicją i doświadczeniami pozazmysłowymi. Za jej początek uznaje okres uzależnienia od alkoholu, który służył tłumieniu trudnych emocji i traum. Decyzja o zaprzestaniu picia stała się dla niej przełomem i początkiem wieloletniej pracy nad sobą. W kolejnych latach kształciła się w zakresie bioterapii, masażu, metod uzdrawiania, szamanizmu i pracy z ciałem, a także zaczęła malować oraz prowadzić zajęcia Vedic Art. Podkreśla, że rozwój nie oznacza osiągnięcia trwałego, doskonałego stanu: nadal doświadcza lęku, złości i powrotów dawnych schematów, ale potrafi je rozpoznawać i przepracowywać. Rozmowa koncentruje się na przekonaniu, że rzeczywistość zewnętrzna jest w dużej mierze odbiciem wewnętrznych programów, przekonań i myślokształtów. Joanna odchodzi od przywiązania do konkretnych nazw, szkół i metod, uznając je za tymczasowe koncepty, które mogą pomagać, lecz również ograniczać. Jej zdaniem człowiek jest częścią większej świadomości, a jednocześnie niepowtarzalną jednostką wyposażoną w określone predyspozycje, talenty i „kody” zapisane między innymi w DNA. Ziemskie życie postrzega jako doświadczenie gęstej materii, pozwalające odczuwać fizyczność, emocje i relacje w sposób niedostępny w subtelniejszych stanach istnienia. Pojawiają się rozważania o reinkarnacji, karmie, pamięci prenatalnej, dziedziczeniu doświadczeń oraz o tym, czy człowiek sam wybiera warunki wcielenia. Jednym z głównych pojęć omawianych przez Joannę są egregory, rozumiane jako kolektywne myślokształty i energie związane z religiami, ideologiami, instytucjami, grupami społecznymi lub autorytetami. Według niej egregor narzuca określone schematy i odbiera wolność, zwłaszcza gdy człowiek bezrefleksyjnie podporządkowuje się cudzym zasadom. Rozwój powinien zatem prowadzić nie do zastąpienia jednego systemu innym, lecz do odzyskania samodzielności, ciekawości i zdolności obserwowania własnych reakcji. Joanna zachęca, by sprawdzać, czy działamy z lęku i gniewu, czy z autentycznej ciekawości. W jej ujęciu ważna jest postawa dziecka, które nie ogranicza się z góry przyjętymi przekonaniami i swobodnie bada świat. Goście wymieniają się doświadczeniami związanymi z OOBE, świadomymi snami, medytacją i innymi stanami zmienionej percepcji. Joanna opisuje podróże, w których przede wszystkim odczuwa obecność i energię, a niekoniecznie widzi konkretne istoty czy krajobrazy. Wspomina wizje stacji kosmicznych, planet, maszyn skanujących ludzi oraz miejsca określanego przez nią jako „nowa Ziemia”. W jednej z takich podróży miała być niewidoczna lub nietykalna dla urządzeń, a wraz ze swoim kotem pomagać ludziom uwolnić się od sztucznego, kontrolowanego środowiska. Podkreśla jednak, że wszystkie tego rodzaju obrazy mogą być konceptami świadomości, a nie obiektywnymi opisami rzeczywistości. Także prowadzący zaznacza, że nie ma pewności, czy obserwowane portale, planety, przewodnicy lub struktury są niezależnymi bytami, czy projekcjami umysłu. W audycji pojawia się koncepcja astralu jako przestrzeni pośredniej, zamieszkanej przez myślokształty, emocje i wzorce wyniesione z ziemskiego życia. Joanna uważa, że astral może być kolejnym „matrixem”, który odtwarza znane lęki, religijne wyobrażenia i karmiczne obciążenia. Prowadzący rozróżnia natomiast właściwy astral oraz „mini-astral”, czyli sztucznie stworzoną warstwę iluzji nakładaną na ludzką percepcję. Wspomina doświadczenia z eksperymentów związanych z technologią plazmową, podczas których miał widzieć przestrzenie przypominające laboratorium, energetyczne sieci i własną świadomość obserwującą doświadczenie z wyższego poziomu. Oboje dopuszczają możliwość, że człowiek jest rodzajem technologii lub eksperymentu własnej duszy, a ciało fizyczne pełni funkcję pojazdu i narzędzia poznawania określonej rzeczywistości. Rozmówcy opisują również spotkania z przewodnikami, zmarłymi krewnymi i zwierzętami. Joanna opowiada o doświadczeniu obecności zmarłego ojca, który po śmierci miał pozostać w astralu z powodu nierozwiązanych spraw i uzależnienia. Początkowo odczuwała nocą obecność męskiej energii, a także obserwowała poruszające się obrazy, kołyszący się żyrandol i przesuniętą zasłonę. Później, z pomocą innej osoby, miała doprowadzić do odejścia ojca. Wspomina także przewodnika otrzymanego podczas kursu oraz późniejsze rozczarowanie, gdy okazało się, że ta forma wsparcia zniknęła. Z czasem uznała, że nie należy przywiązywać się do przewodników ani traktować ich jako niezbędnych pośredników, ponieważ najważniejszym źródłem wskazówek pozostaje własna intuicja i świadomość. Prowadzący opisuje podobne doświadczenia z nieżyjącym psem, który w początkowym okresie podróży poza ciałem miał pełnić funkcję przewodnika i zapewniać poczucie bezpieczeństwa. Istotne miejsce zajmuje temat dźwięku i wibracji. Joanna uważa, że śpiew, głos, kamertony i inne formy pracy z dźwiękiem mogą wpływać na stan świadomości, ciało oraz wodę, z której w dużej mierze składa się organizm. Dźwięk ma według niej podnosić wibracje, uspokajać i otwierać dostęp do głębszych stanów. Prowadzący opowiada o doświadczeniu „muzyki własnej duszy” — spokojnego, kojącego brzmienia słyszanego w całkowitej ciemności, które można było przyspieszać lub zwalniać i które dawało poczucie powrotu do domu. Oboje traktują takie doznania jako sygnał dostrojenia do właściwej częstotliwości, choć jednocześnie przyznają, że nie wiedzą, czy źródłem tych przeżyć jest dusza, wszechświat, czy własny umysł. Joanna wielokrotnie wraca do znaczenia lęku, samoakceptacji i kontaktu z własnym odbiciem. Opowiada o ćwiczeniach przed lustrem, podczas których przez długi czas nie potrafiła powiedzieć sobie, że siebie kocha. Później prowadziła warsztaty, na których uczestniczki miały patrzeć sobie w oczy, tańczyć i wypowiadać wspierające zdania, lecz wiele z nich nie było w stanie wytrzymać przed lustrem nawet kilku minut. Jej zdaniem spotkanie z własnym spojrzeniem ujawnia zapisane w podświadomości wstyd, poczucie winy i przekonanie o konieczności spełniania cudzych oczekiwań. Medytacja nie jest dla niej wyłącznie formalną praktyką w pozycji siedzącej, ale stanem uważności możliwym podczas jazdy samochodem, spaceru, obserwowania przyrody czy wykonywania codziennych czynności. Obejmuje odczuwanie ciała, obserwowanie myśli i dostrzeganie, że nie każda myśl musi być własna. Ważnym wątkiem jest kreacja rzeczywistości i tak zwane przeskoki między liniami czasowymi. Joanna sądzi, że ludzie mogą przechodzić między różnymi wariantami rzeczywistości, często bez świadomości tego procesu. Wspomina doświadczenie, w którym podczas patrzenia w lustro rozpoznała w swojej twarzy postać widzianą wcześniej na warsztatach szamańskich. Prowadzący przytacza własną wizję dwóch Ziem: jednej ogarniętej chaosem i drugiej spokojnej, otoczonej statkami lub sondami. Opowiada też o krajobrazie z siedmioma słońcami, gdzie głos wewnętrzny polecił mu „zaprowadzić porządek”. Po dodaniu słońca do wizji i powrocie do zwykłej percepcji miał zauważyć, że pochmurne wcześniej niebo stało się błękitne. Dla rozmówców jest to przykład sprawczej roli wyobraźni, choć pozostawiają pytanie, czy zmieniła się zewnętrzna rzeczywistość, czy jedynie sposób jej postrzegania. Joanna opisuje własną pracę z traumą jako świadome wchodzenie w bolesne doświadczenia po to, by przestały być aktywnymi ranami i stały się bliznami. Uważa, że podświadomość tworzy mechanizmy omijania tego, co przerażające, lecz unikanie może utrwalać blokadę. Jej zdaniem uzdrawianie wymaga gotowości do odczuwania, przyjęcia bezsilności, zranienia i niewiedzy. Nie oznacza to jednak powtarzania tych samych relacji ani rezygnacji z ochrony własnych granic. Doświadczenia nauczyły ją, że może pomagać innym, ale nie własnym kosztem, oraz że nie każda osoba jest gotowa przyjąć pomoc. Podkreśla również, że szczęście nie powinno być mylone z euforią, a spokój nie oznacza braku emocji. Znaczna część rozmowy dotyczy pracy z energią, masażu i tak zwanych operacji fantomowych. Prowadzący mówi o własnych praktykach polegających na wizualizowaniu złotej lub żółtej energii, kierowaniu jej do bolącego miejsca i wykonywaniu niefizycznymi „rękami” działań przypominających zabieg. Wspomina także urządzenie wykorzystywane podczas eksperymentów plazmowych, które miało oddziaływać wiązkami na bolące obszary. Joanna nie stosuje jednej ustalonej techniki. Skanuje ciało dłonią lub intuicją, obserwuje reakcje, a następnie dobiera sposób pracy: masaż, ruch, ucisk, pracę oddechem i głosem, gimnastykę, wyobrażenie energii albo działania radiestezyjne. Czasami porusza głową, tańczy z klientem, prosi go o krzyk lub wykonuje ruchy kończynami. W jej przekonaniu kluczowe są relaks, otwartość i gotowość osoby korzystającej z sesji, ponieważ napięcie, poczucie winy i koncentracja na braku mają utrudniać zmianę. Joanna twierdzi, że podczas pracy nie oddaje własnej energii, lecz stara się być przekaźnikiem. Wykorzystuje między innymi mudry, wizualizację przepływu energii, kontakt z ziemią i niebem, a także własne odczucia ciepła, pulsowania lub zmian w dłoniach i stopach. Mówi o energiach widzianych jako złota, zielona lub fioletowa, przy czym fiolet przypisuje działaniu uzdrawiającemu. Stosuje również świece, zioła, kamienie, turmalin i tworzone przez siebie neutralizatory, lecz zaznacza, że stopniowo odchodzi od gadżetów i narzędzi na rzecz intuicji. W pracy masażystki łączy elementy masażu energetycznego, magnetycznego, lomi lomi, shiatsu, masażu szwedzkiego i deep tissue, każdorazowo dostosowując zabieg do odczuć i potrzeb konkretnej osoby. Najważniejszą intencją jest dla niej to, by klient poczuł się spokojniejszy, szczęśliwszy i bardziej zdolny do samodzielnego radzenia sobie. W odpowiedzi na pytania słuchaczy Joanna podkreśla, że skuteczne korzystanie z energii wymaga przede wszystkim jasnej, oczyszczonej intencji. Samo pragnienie „bycia kochanym” może według niej uruchomić nieuświadomione wzorce i przyciągnąć relację opartą na przemocy lub wykorzystywaniu. Dlatego intencję należy formułować precyzyjniej, na przykład jako gotowość do poznania miłości wolnej od wcześniejszych schematów. Energia ma podążać za uwagą, lecz uwaga powinna być świadoma i nieobciążona automatycznymi skojarzeniami. Joanna przestrzega przed przywieraniem do metod, nauczycieli i duchowych trendów. Zachęca, by traktować każdą technikę jako doświadczenie, sprawdzać, co rzeczywiście pomaga, i odrzucać to, co odbiera wolność. Rozmówczyni mówi też o odczuwaniu obecności zmarłych i bytów astralnych. Podczas pracy z klientami ma wyczuwać zmarłych krewnych, którzy pozostają związani z rodziną i nie potrafią odejść. Nie zawsze ich widzi, ale rozpoznaje ich obecność, położenie i emocje. W takich sytuacjach pomaga osobie uczestniczącej w sesji nawiązać kontakt i zakończyć relację. W swoim mieszkaniu doświadczała stukania, przesuwania przedmiotów i innych zakłóceń, które wiąże z miejscem położonym w pobliżu dawnego cmentarza oraz z własnym stanem psychicznym. Uważa, że niektóre istoty astralne próbują wzbudzać lęk i ściągać człowieka na niższy poziom świadomości. Jednocześnie zaznacza, że ich wpływ zależy od zgody i otwartości człowieka, a najlepszą ochroną jest rozpoznanie własnych reakcji, zachowanie granic i niepodsycanie strachu. Pod koniec rozmowy Joanna podsumowuje, że doświadczenia pozazmysłowe i praca z energią pomogły jej uwolnić się od części traum, odzyskać poczucie wewnętrznej siły oraz poprawić stan zdrowia. Twierdzi, że poradziła sobie między innymi z guzami i skutkami trudnych przeżyć, choć przedstawia to jako własne doświadczenie, a nie uniwersalną receptę. Najważniejszą zmianą było dla niej zaakceptowanie zarówno jasnych, jak i trudnych aspektów własnej osobowości. Nie chce już nikogo uzdrawiać na siłę ani narzucać innym swojej prawdy. Uważa, że każdy powinien prowadzić własną „księgę osobistej drogi”, zapisywać sny, obserwacje, reakcje, intencje i doświadczenia, a następnie sprawdzać, co służy jego rozwojowi. Ostatecznie sprowadza swoją filozofię do przekonania, że każdy człowiek musi samodzielnie przejść własną drogę, nauczyć się odczuwać, wybierać i tworzyć życie bez podporządkowania się jednej obowiązującej koncepcji rzeczywistości.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).