System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: Teoria Chaosu Live 2012-04-13
Problem UFO i Kosmitów - Ivelios (gość)

Streszczenie odcinka

Rozmowa dotyczyła problemu UFO, możliwego pozaziemskiego pochodzenia części obserwowanych obiektów oraz trudności związanych z ich badaniem. Marek Sęk „Ivellios”, twórca portalu i Radia Paranormalium, przedstawił swoje podejście jako sceptyczne, ale otwarte: większość obserwacji można wyjaśnić w sposób przyziemny, jednak istnieje grupa przypadków, których nie da się łatwo zakwalifikować jako samoloty, helikoptery, meteory, zjawiska atmosferyczne czy chińskie lampiony. Podkreślano, że zainteresowanie UFO w Polsce rozwijało się w warunkach ośmieszania tematu i ograniczonego dostępu do informacji, zwłaszcza w okresie PRL-u. Rozróżniono potoczne i encyklopedyczne rozumienie pojęcia UFO. W znaczeniu ścisłym jest to obiekt lub zjawisko obserwowane w powietrzu, którego nie można zidentyfikować na podstawie znanych ziemskich kategorii. Nie oznacza to automatycznie pojazdu kosmitów. Wiele zgłoszeń okazuje się obserwacjami lampionów, ptaków, śmigłowców, balonów albo jasnych obiektów astronomicznych. Szczególne zainteresowanie budzą jednak przypadki, w których świadkowie opisują wyraźny, materialny obiekt, nietypowe manewry, zakłócenia urządzeń elektrycznych, obecność załogi lub inne skutki fizyczne. Prowadzący zwracał uwagę, że w potocznym języku UFO oznacza często nie tyle obiekt niezidentyfikowany, ile wyraźnie dostrzeżony pojazd o nieznanym pochodzeniu. Rozmówcy spierali się o wartość relacji świadków. Pojedyncze zeznanie może być obciążone błędami pamięci, pomyłką lub późniejszym wpływem literatury i opowieści o UFO, ale nie należy z góry zakładać, że każdy świadek kłamie. Większą wagę mają zgodne relacje wielu niezależnych osób, zwłaszcza gdy opisują one podobny kształt, kolor, kierunek ruchu i zachowanie obiektu. Marek Sęk wskazywał, że ludzie mogą nie umieć nazwać tego, co widzieli, lecz zwykle potrafią stosunkowo dokładnie odtworzyć podstawowe cechy obserwacji. Jako przykład podawano różnicę między chaotycznym, zależnym od wiatru ruchem lampionu a jednostajnym lotem obiektu, który potrafi zatrzymać się, cofnąć lub zmienić kierunek. Omówiono klasyfikację bliskich spotkań, w tym obserwacje obiektów z niewielkiej odległości, spotkania połączone z obecnością istot oraz domniemane porwania. Wspomniano również o proponowanym przez Stevena Greera „spotkaniu piątego stopnia”, obejmującym dobrowolny i celowy kontakt z pozaziemską inteligencją. Zaznaczono, że klasyfikacje te mają porządkować relacje, ale nie stanowią dowodu na ich prawdziwość. Sam prowadzący opowiedział o obserwacji dużego, jasnoniebieskiego obiektu, poruszającego się szybko i bezgłośnie po linii poziomej. Nie potrafił ustalić, czy był to helikopter, piorun kulisty, zjawisko typu „nocne światła”, czy coś innego, dlatego uznał ją za niewyjaśnioną, lecz nie przesądzał o jej pozaziemskim pochodzeniu. Znaczną część rozmowy poświęcono stosunkowi środowiska naukowego i mediów do ufologii. Zdaniem uczestników wielu naukowców prywatnie interesuje się tematyką UFO, lecz publicznie unika jej z obawy przed ośmieszeniem i utratą reputacji. Krytykowano debaty, w których sceptyczni przedstawiciele nauki ograniczali się do powtarzania, że UFO jest wymysłem Hollywoodu, zamiast analizować konkretne przypadki. Podkreślano, że o naukowości badań decyduje przede wszystkim stosowana metodyka, a nie sama nazwa dziedziny. Z drugiej strony wskazywano, że środowisko ufologiczne również ma problemy: brakuje jednolitych standardów, część badaczy powiela cudze materiały, a niektóre osoby budują swoją pozycję na sensacji, nieprzejrzystości i przypisywaniu sobie cudzych ustaleń. W tym kontekście Marek Sęk opowiedział o zakończeniu współpracy z Marcinem Mizerą, kierującym projektem Na Progu Nieznanego. Zarzucił mu kopiowanie i publikowanie bez podania źródeł artykułów z Paranormalium, portalu Infra oraz innych serwisów, a także przypisywanie sobie cudzych materiałów. Rozmowa rozszerzyła się na pojęcie dezinformacji, rozumianej jako celowe przekazywanie fałszywych lub częściowo prawdziwych informacji, ukrywanie danych, mieszanie faktów z fałszywymi wnioskami oraz działania utrudniające dojście do prawdy. Podkreślono różnicę między zwykłym oszustwem a dezinformacją, która wymaga określonego celu. Za potencjalnie problematyczne uznano między innymi sprawy UFO w Gdyni i zdjęć ze Zdanów, choć rozmówcy nie przedstawiali ostatecznych rozstrzygnięć. W przypadku Gdyni rozważano hipotezę, że obiekt, który w 1959 roku miał spaść do basenu portowego, mógł być wrakiem amerykańskiego satelity SCORE, a późniejsza opowieść o UFO i rzekomym ciele istoty mogła zostać wykorzystana do ukrycia prawdziwego charakteru zdarzenia. Z drugiej strony przywołano relację dokera, który miał widzieć czerwony punkt, jasny stożkowaty obiekt o średnicy około półtora metra oraz błysk i huk przy jego upadku. Obiekt miał przez pewien czas świecić pod wodą, co mogło wskazywać na meteoryt, być może żelazny. Brak wraku, ograniczona liczba świadków i trudności z dotarciem do dokumentów sprawiają, że sprawa pozostaje nierozstrzygnięta. W sprawie Zdanów zwracano uwagę na relacje mieszkańców o obecności reporterów „Faktu”, którzy mieli posługiwać się balonami i miskami, a także na rozbieżności dotyczące daty wykonania zdjęć. Dane EXIF miały wskazywać inną datę niż ta podawana przez Fundację Nautilus oraz nazwisko jednego z redaktorów gazety. Jedna ze stron uznawała to za przesłankę możliwego oszustwa, druga nie wykluczała, że mogła to być jedynie próba wywołania krótkotrwałej sensacji przez tabloid. Rozważano też dalej idącą hipotezę o celowej dezinformacji, ale nie przedstawiono dowodów potwierdzających współpracę gazety, fundacji i służb specjalnych. Rozmowa dotyczyła również channelingu i tak zwanych kontaktowców. Marek Sęk odnosił się do takich przekazów sceptycznie, choć nie wykluczał, że niektóre osoby mogą doświadczać nietypowych stanów świadomości. Zwracał uwagę, że nie wiadomo, kto jest rzeczywistym źródłem channelingu: pozaziemska inteligencja, hipotetyczne byty niematerialne, podświadomość odbiorcy czy sam autor przekazu. Wiele relacji zawiera sprzeczności i ogólniki, a część może być świadomie tworzona w odpowiedzi na zapotrzebowanie odbiorców. Za podstawowy sprawdzian wiarygodności uznano możliwość przedstawienia sprawdzalnych informacji lub odtworzenia opisanej technologii. Same opowieści o ogromnych statkach, szarakach, napędzie antygrawitacyjnym czy cywilizacjach kosmicznych nie różnią się, zdaniem rozmówców, od literatury science fiction, jeśli nie towarzyszy im weryfikowalny dowód. Przywołano przykłady ruchów i grup wykorzystujących tematykę UFO oraz New Age do budowania kultu, zdobywania pieniędzy i wpływu na zwolenników. Jako szczególnie niebezpieczne wskazano sytuacje, w których uczestnicy oddają przywódcom majątek w zamian za obietnicę dostępu do tajemnej wiedzy lub duchowego rozwoju. Wspomniano polską sektę Antrowis oraz ruchy takie jak Raelianie i projekt Cheops. Zaznaczono, że zainteresowanie channelingiem i opowieściami o kosmitach może być autentyczne, lecz bywa również wykorzystywane przez osoby szukające pieniędzy, popularności lub władzy. Poruszono kwestię Disclosure, czyli oficjalnego ujawnienia przez rządy informacji o pozaziemskiej inteligencji. Uczestnicy uznali, że samo opublikowanie kolejnych dokumentów nie wystarczyłoby do przekonania opinii publicznej. Potrzebne byłoby jednoznaczne wystąpienie wiarygodnego urzędnika lub przedstawiciela instytucji, który potwierdziłby, że część obserwacji dotyczy obiektów o nieznanym, być może pozaziemskim pochodzeniu. Nie przewidywano jednak takiego ujawnienia w 2012 roku. Rozważano, dlaczego hipotetyczne cywilizacje miałyby unikać otwartego kontaktu. Jedna z hipotez zakładała obawę przed reakcją ludzkości i skutkami zderzenia cywilizacji o ogromnej różnicy technologicznej. Wskazywano też, że ludzkość posiada już broń nuklearną i technologie pozwalające opuszczać Ziemię, przez co może być postrzegana jako niebezpieczna cywilizacja wymagająca obserwacji, a nie bezpośredniej pomocy. Najobszerniejszy fragment poświęcono polskim przypadkom. Omówiono relację mieszkanki Sanoka, która jako dziecko miała latem 1946 roku obserwować nad sadem cichy, okrągły, złocistoczerwony obiekt o średnicy kilku metrów. Miał on zawisnąć nieruchomo nad drzewami, obracać się wokół własnej osi, a następnie wznieść się i zniknąć. Wspomniano również wojenne obserwacje tak zwanych foo fighters nad Warszawą oraz kulistego obiektu widzianego nad płonącym gettem i ostrzeliwanego przez Niemców. Za szczególnie interesujący uznano przypadek z Nowin, gdzie oprócz obiektu mieli pojawić się jego pasażerowie. Przedstawiono także historię z Dolnego Śląska z 1969 roku. Grupa młodych ludzi wracających z kina miała zobaczyć przy drodze humanoidalną postać o szarej twarzy, otoczoną niebieskawą mgłą. Świadkowie ruszyli za nią, lecz istota nie biegła, tylko sunęła tuż nad ziemią, po czym zniknęła pod wiaduktem. Wartość tej relacji osłabia fakt, że jeden ze świadków zmarł, a wspomnienia drugiego miały zostać zatarte przez alkohol. Szczegółowo omówiono bliskie spotkanie z Węgierskiej Górki z 1954 roku. Jedenastoletnia dziewczynka, która poszła z innymi dziećmi do lasu, miała odłączyć się od grupy i poczuć przymus kierowania się ku światłu. Na polanie zobaczyła obiekt w kształcie poziomego walca, unoszący się około półtora metra nad ziemią, z prostokątnymi drzwiami i schodkami. W środku miały znajdować się istoty w szarych kombinezonach, stojące przy pulpitach. Dziewczynka twierdziła, że otrzymywała bezsłowne polecenia, a następnie straciła pamięć. Odnaleziono ją dopiero po kilku godzinach. Późniejsze opowieści o podróży na inną planetę i kontaktach religijnych osłabiły wiarygodność całej historii, ponieważ pojawiły się po zapoznaniu się przez świadka z literaturą ufologiczną, w tym ze sprawą Andreassonów. Oddzielenie późniejszych, prawdopodobnie inspirowanych wątków od pierwotnej relacji pozwala jednak uznać samą obserwację i zniknięcie dziewczynki za warte analizy. Za jedną z mocniejszych relacji uznano przypadek z Chudowa z 1978 roku, przekazany przez byłego funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej. Jeden ze świadków miał nocą zobaczyć nad sobą duży czarny obiekt z szeregiem świecących otworów i sylwetką przypominającą człowieka widoczną w jednym z nich. Obiekt przypominał kadłub samolotu transportowego, ale nie miał skrzydeł ani stateczników i nie wydawał typowego dźwięku. Kilka dni wcześniej, około 15 kilometrów dalej, inny mężczyzna miał obserwować podobny obiekt w pobliżu polnej drogi. W miejscu wskazanym przez niego znaleziono koło o średnicy około trzech metrów, z którego wywiany był śnieg, oraz kilka słabszych okrągłych śladów. Wykluczono ślady opon, a gęste zadrzewienie miało utrudniać lądowanie lub start helikoptera. Omówiono również świeże, pochodzące z kwietnia 2012 roku obserwacje z Rzeszowa i okolic. Mieszkańcy ulicy Witosa mieli widzieć duży, ciemny, owalny obiekt z trzema światłami, poruszający się nisko nad ziemią. W rejonie Baranówki obserwowano natomiast ciemny, okrągły obiekt, który zatrzymywał się, cofał i przemieszczał na wysokości szacowanej na 100–200 metrów. Wielu świadków i powtarzalność obserwacji uznano za argument za dalszym badaniem sprawy, nie zaś za dowód pozaziemskiego pochodzenia obiektów. Na zakończenie Marek Sęk opowiedział o własnym zainteresowaniu zjawiskami niewyjaśnionymi, rozpoczętym w dzieciństwie od książek Lucjana Znicza, czyli Lucjana Sawickiego, oraz czasopism „UFO”, „Nexus” i „Nieznany Świat”. Podkreślił, że podobne tematy obejmują nie tylko ufologię, lecz także kryptozoologię i inne zagadnienia paranormalne. Wspomniał również o własnej obserwacji nad lasem w pobliżu Katowic: przez kilka minut miał widzieć bezgłośną formację obracających się i zmieniających kolor świateł. Później znalazł drugiego świadka, który w tym samym czasie, kilkadziesiąt kilometrów dalej, obserwował coś podobnego. Rozmowę podsumowano apelem o dokumentowanie obserwacji, zbieranie niezależnych relacji i zachowanie ostrożności zarówno wobec bezkrytycznej wiary w kosmitów, jak i wobec automatycznego odrzucania wszystkich niewyjaśnionych przypadków.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).