[00:14] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:23] - Witam w przeglądzie zdarzeń anomalnych i niezwykłych minionego tygodnia. Mówi Paweł Kuśnierz. Witaj, Piotrze.
[00:31] - Witam.
[00:32] - Piotr Cielebiaś jest ze mną i dzisiaj porozmawiamy o najnowszym nagraniu rzekomego kosmity, które przeciekło do internetu, jak też o pewnym nagraniu wideo, które pojawiło się na naszym forum. Bardzo ciekawe. Powiemy też o piktogramach, jak też o rocznicy, która się zbliża 10 maja. Za chwilę do tego przejdziemy, ale wpierw powiedzmy o tym, co pojawiło się w internecie. Jest to na naszym forum ten film, który pokazuje postać, która ma być rzekomym rozbitkiem ze słynnej katastrofy Roswell. Co możemy o tym powiedzieć, Piotrze?
[01:17] - Powiedziałeś, że wideo to pojawiło się w internecie. Pojawiło się właściwie nie wiadomo skąd, jest rzekomym przeciekiem z jakiegoś tajnego źródła. Widać na nim taką wielkogłową postać o wielkich oczach, która zalotnie mruga do widzów. Oczywiście wynikła z tego kolejna sensacja. Tych sensacji jest całe mnóstwo. Jest to kolejna z nich. Ludzie o niej szybko zapominają, potem rodzą się nowe. I tak jest też w tym przypadku. Dla mnie osobiście jest to kolejne internetowe dziadostewko, które wypłynęło sobie na fali zainteresowania UFO i tego, że kilka tygodni temu mówiono o związkach UFO i FBI. Co ciekawe, istota ta przypomina typowego tak zwanego szaraka, czyli istotę, która miała się rozbić w Roswell w 1947 roku.
Natomiast jeżeli sobie dobrze przypominam, to tam opisywano, że ta istota nie miała powiek. Natomiast ten kosmita z tego filmu do nas mruga. Co warto jeszcze powiedzieć, Roswell, czyli słynna katastrofa z roku 1947 do dzisiaj powraca właściwie z nowymi sensacjami, z nowymi rzekomymi faktami, ale tak naprawdę nikt nie wie, co się tam wówczas stało i dzieje się coś bardzo dziwnego. My jeszcze dzisiaj powiemy o przypadku Jana Wólskiego parę słów i właściwie im więcej się tworzy tych nowych legend i informacji, tym mniej wyraźny jest ten przypadek. Ja się boję, że kiedyś to się stanie z Emilcinem, ale przejdźmy może do drugiego nagrania, o którym mówiłeś, które zostało umieszczone również na naszym forum przez świadka. Ono zostało nam przekazane właściwie dzięki Grzegorzowi Tarczyńskiemu, do którego zgłosił się ten pan posiadający pewne bardzo ciekawe nagranie z roku 2007.
[02:59] - Tak, dokładnie. Właśnie żeśmy je opublikowali na forum. Też jest odnośnik do tego nagrania na naszej stronie głównej. To nagranie przedstawia bardzo dziwne błyski, które nasz czytelnik, użytkownik naszego forum nie potrafił w żaden sposób zinterpretować. Czym one mogły być?
[03:26] - Właściwie mogły być wszystkim. I tu się pojawia pewien problem. Natomiast film ten jest dość ciekawy, to znaczy przede wszystkim jest prawdziwy. Mamy świadka, mamy dziwne zdarzenie. Problem tylko w tym, że ten pan widział dziwne błyski gdzieś za chmurami, natomiast nie widział samego obiektu. Wszystko to wygląda dość ciekawie, bowiem widzimy film nagrany z okna i serię bardzo mocnych pomarańczowych rozbłysków, które oświetlają po prostu całą okolicę. Wokół jest ciemna noc, natomiast te błyski sprawiają, że wszystko na chwilę staje się widoczne i to pulsujące światło nie ma żadnego wytłumaczalnego źródła. Ten pan przekazał relację mówiącą, że kiedy to się działo, wówczas zatrzymał się pewien samochód i wyszedł z niego kierowca, który obserwował również to wszystko, co się dzieje. Nie wiemy, co to było, skąd to mogło pochodzić. Natomiast źródło tego światła znajdowało się za chmurami.
Oczywiście możemy tutaj snuć spekulacje, natomiast coś, co udało się odkryć. Wszystko miało miejsce w miejscowości Mosty. Natomiast jak zauważył świadek, w tym samym czasie UFO obserwowane było w Goleniowie odległym o kilka kilometrów. Tam też fotografowano jakiś dziwny obiekt przypominający właściwie taką czerwoną chmurkę, o czym wkrótce napisała lokalna prasa. Także historia jest bardzo ciekawa, natomiast ja się boję, że nie doczekamy się w tej sprawie wyjaśnień. Film natomiast rzeczywiście daje nam pewne wskazówki do tego, jak wyglądają rzeczy ciekawe, to znaczy te, które nie zostały spreparowane. Internet roi się po prostu od dziwnych filmików, o których nic nie wiadomo. W tym przypadku jest jednak inaczej. Ten film również znaleźliśmy w internecie, natomiast udało nam się ustalić, że jest to rzecz godna zainteresowania. Natomiast czy odkryjemy prawdę?
No to trudno mi powiedzieć.
[05:21] - Tak, dokładnie. Film pochodzi z 2007 roku, a ja przypomnę tylko, że właśnie całkiem niedawno żeśmy opublikowali aktualizację naszej publikacji obserwacji UFO 2011. Jest dostępna na naszej stronie i każdy może się z tym zapoznać, jak też ze szczegółowymi raportami, które dotyczą przede wszystkim dwóch przypadków, czyli Krakowa i Ropczyc. Ale powiedzmy jeszcze może parę słów o piktogramach, Piotrze, dlatego, że zaczęły się pojawiać znowu. Jak co roku kwiecień jest takim miesiącem, kiedy wyczekujemy na pojawienie się nowych wzorów na polach, oczywiście w Wielkiej Brytanii. Z tym że ten rok nas troszkę zaskoczył, dlatego, że piktogramy w Indonezji i w Meksyku.
[06:20] - No właśnie powiedziałeś, że kwiecień zaskakuje nas tym, że zwykle wtedy coś jest. W tym roku się to troszeczkę opóźniło. Maj też jakoś nie obfituje w kręgi zbożowe, właściwie nie kręgi zbożowe, bo to nie są kręgi, tylko rozbudowane formacje i właściwie nie zbożowe, bo pierwsze pojawiają się w rzepaku. Możemy powiedzieć, że nic się nie zmienia. Pewne skomplikowane formacje pojawiły się w tym roku w Wiltshire. Znaleźć sobie można to i wiele innych materiałów oczywiście na naszym forum. Co możemy powiedzieć? Chyba tylko tyle, że to wszystko przestało być już tajemnicze. Głównie dlatego, że kręgi są bardzo zróżnicowane od takich typowych, pięknych form. Bo właściwie te nieudane, niestety występują u nas, występują w Holandii, bo w Holandii też się pojawiły niedawno pewne wydeptane w trawie kręgi, ale one różnią się od tego, co pokazują twórcy choćby z Wielkiej Brytanii.
Nie da się oczywiście ukryć, że istnieje druga twarz tego zjawiska, czyli anomalne kręgi zbożowe. I o tym też musimy pamiętać. Natomiast większość formacji, które obserwujemy, to są tak naprawdę dzieła takich polnych artystów potrafiących wydeptać prawie wszystko.
[07:35] - Czy spodziewasz się jakichś nowych formacji właśnie w Polsce?
[07:40] - Myślę, że coś się pojawi. W tamtym roku nie byliśmy świadkami niczego szczególnego. Wydaje mi się jednak, że to taka kilkuletnia posucha sprawiła, że być może uda się coś nowego wytropić, ale myślę, że nie możemy spodziewać się tutaj jakichś szczególnych emocji.
[07:58] - No zobaczymy, jak to będzie. W każdym razie wszelkie kręgi, które się pojawiają nie tylko w Polsce, ale i na świecie, publikujemy na naszym forum. Teraz może, Piotrze, przejdźmy do rocznicy niezwykłego wydarzenia, jakie miało miejsce w 1978 roku. Jan Wolski, podążając furmanką do swego domu, nagle napotkał dwie dziwne postacie, które później wsiadły na jego wóz i kiedy wjechał na polanę, zobaczył niezwykły pojazd, do którego został zaproszony. Tam poddano go tak zwanym badaniom.
[08:41] - No tak. I tak właściwie zaczyna się historia, którą znają wszyscy entuzjaści ufologii w Polsce. Historia Jana Wolskiego z Emilcina, którą podałeś tutaj w skrócie. Oczywiście dodajmy, że na miejscu znaleziono pewne ślady. Ten rzekomy pojazd widzieć mieli także inni mieszkańcy Emilcina. Historia oczywiście długa. Na naszej stronie można znaleźć relacje z nagrania i opowieść samego pana Wolskiego. Natomiast powrócę do tego, o czym mówiłem na początku. Emilcin obrasta legendą. To znaczy do tej historii nie da się już nic dodać.
Wszystko, co było tam do powiedzenia, zostało powiedziane przez Zbigniewa Blanię Bolnara, ufologa, który się tym zajmował i spisane w jego książkach. I mimo wszystko od tego czasu próbuje się powracać do Emilcina. Próbuje się dodawać nowe wątki o jakimś tam magicznym kamieniu, o jakimś tam miejscu, gdzie straszy. Tutaj szczególnie taką pasożytniczą działalnością charakteryzuje się Fundacja Nautilus, która postawiła w tym miejscu pomnik i jakby próbuje zagarnąć dla siebie to wydarzenie. W tym miejscu odbywają się jakieś głupawe pikniki, na których występują pomalowane na zielono dzieci i tak dalej. Natomiast ja myślę, że gdyby Wolski żył, to by było żenujące. To jest pewna taka ujma dla tego człowieka, który właściwie nie bał się mówić o czymś, co mu się przytrafiło i to nie było dla niego łatwe. Natomiast był to człowiek na tyle inteligentny, choć prosty, że z wielkim wdziękiem i z wielką elegancją przedstawiał historię bardzo dziwną. Nie wszyscy w nią wierzą. Niektórzy uważają, że to zostało wyjaśnione.
Ja myślę, że to nie zostało wyjaśnione.
[10:21] - No właśnie, niektórzy, że tak powiem, w cudzysłowie badacze mówią o tym, że na przykład, że Wolski był pijany i po prostu sobie wszystko to ubzdurał w pijanym widzie.
[10:36] - No tak, tak jest najłatwiej powiedzieć. Chodzi przede wszystkim o źródła tej informacji, bo wiele osób uważa, że wszystko zostało wyjaśnione jakimiś harcami miejscowych pracowników PGR-u, którzy się przebrali i zrobili Wolskiemu psikusa. Informacja ta pojawiła się w jednym z magazynów na prima aprilis i wiele osób to przyjęło po prostu jako wyjaśnienie. No to też chyba nie jest zbyt godne komentarzy. Nie dopuszczam także możliwości, żeby to była jakaś prowokacja służb specjalnych, o której niektórzy mówią. Ta historia Wolskiego jest pełna różnych wątków. Niektóre są kontrowersyjne, inne nie. Natomiast tak jak mówiłem, historia, którą opowiedziałeś na początku, to jest właściwie prawie wszystko, co można powiedzieć o Emilcinie. Natomiast z czasem próbowano dodawać nowe wątki i to się nie skończy niczym dobrym, bo za kilka lat będzie się mówić o tym, o magicznym kamieniu, który tam Wolski miał wydobyć. Ojciec Wolskiego, który tam sprawiał wiele cudownych rzeczy i który jest odpowiedzialny za obserwację UFO.
Nie, to wszystko są bzdury i takie newsy nautilusy. Ja myślę, że trzeba przypominać tą historię, natomiast nie przesadzać z nią, bo może się stać tak, że ona się po prostu przeje.
[11:55] - No taka. Jeszcze pojawiają się osoby, które mówią o tym, że to była mistyfikacja służb specjalnych SB w ówczesnym czasie, która miała, no nie wiem, co według tych osób miała wykazywać.
[12:10] - No właśnie, tutaj pojawiają się nawet takie głosy, że to wszystko jest Tylko prawdopodobne. Natomiast wielką bolączką wielu osób, na przykład takich, które powołują się teraz na nieżyjących już ufologów, jest to, że one nie do końca doczytały, nie do końca się zastanowiły, bo wolą zajmować się innymi rzeczami. Jest taka pewna dziwna organizacja, może nie będę o tym mówił. Powiedzmy tylko, że ten Emilcin nadal pozostaje tajemnicą, a tym wszystkim byłym sceptykom, byłym wojskowym, którzy dzisiaj powołują się na różne źródła, tym wszystkim Nautilusom i innym organizacjom prezentującym dość mizerny poziom polskiej ufologii, przypomnę może tę pracę Bolnara. Polecam się z nimi zapoznać, bo on uważał, że myślenie nie boli, a w wielu przypadkach widzimy, że polscy entuzjaści ufologii się go strasznie wystrzegają. Natomiast musimy nie bać się myślenia, ale nie możemy też bać się czasami odważnych teorii, bo mówienie „nie” i zaprzeczanie wszystkiemu z gruntu nie jest dobrym wyjściem. Natomiast trzeba mieć też czasem powody, żeby uznawać.
[13:27] - Tak, ale wiesz o tym, że wokół Emilcina organizuje się pikniki, sprzedaje się kiełbaski, ufologiczne gadżety i tym podobne rzeczy. Jak możemy na to patrzeć? Czy to jest poważne? W jakim stopniu Emilcin jest wpisany w historię ufologii? Dlatego, że zachodni badacze-
[13:55] - Ja nie wiem, czemu oni patrzą na to sceptycznie. Po prostu nie wiedzą o tym dostatecznie dużo. Tak jak my nie wiemy wszystkiego właściwie w większości przypadków z innych krajów. Otrzymujemy po prostu gotowy produkt. Natomiast żeby wiedzieć coś o tym, co się tam działo, trzeba po prostu sięgnąć do tego Bolnara. I rzeczywiście te ufologiczne kiełbaski, które są sprzedawane, trochę psują wizerunek całej sprawy, bo to było zdarzenie najciekawsze w Polsce. Natomiast dzisiaj próbuje się zrobić z tego jakiś marketingowy produkt na miarę drugich zdani, czyli tego, jak Fundacja Nautilus próbowała wmówić wszystkim, że dwie połączone miski to tak naprawdę największe zdjęcie UFO. I myślę, że nie można na to pozwolić za wszelką cenę. Dlatego, że jest to nawet szarganie pamięci człowieka, który zrobił coś, czego wiele innych osób by nie zrobiło. Zdecydował się powiedzieć o czymś tak tajemniczym, że do dzisiaj, po tych 30 latach zastanawiamy się, co się tam właściwie stało.
I to chyba będzie koniec naszych rozważań o Emilcinie, a wszystkich, którzy chcą się dowiedzieć więcej, zapraszamy na naszą stronę. Jak mówiłem, są tu nagrania, też artykuły poświęcone Emilcinowi. Opublikowaliśmy jeszcze pewną ciekawą historię z Ukrainy, która nosi pewne podobieństwa do tego przypadku. Także wszystkich zachęcamy. Raz jeszcze przypomnę adres: infra.org.pl.
[15:26] - Tak jest. Ja też zapraszam. Dziękuję, Piotrze.
[15:30] - Ja również.
[15:31] - I do usłyszenia za tydzień.
[15:41] - INFRA Fakty – przegląd wydarzeń anormalnych i niezwykłych.