[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:18] - Witam w INFRA Faktach. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj, Piotrze.
[00:23] - Witam.
[00:26] - Po wakacjach lato nam minęło dosyć szybko i bez spektakularnych spraw, aczkolwiek kilka było, żeśmy o tym mówili. Chiny przede wszystkim były wałkowane. Ten słynny incydent na lotnisku i kilka jeszcze innych, ale poza tym nic takiego spektakularnego się nie działo.
[00:47] - Tak. Przypomnijmy może tym, którzy nie wiedzą, że w Chinach, w mieście Hangzhou nad lotniskiem Xiaoshan, jeżeli dobrze pamiętam, miał się pojawić dziwny obiekt, rzekomo wyśledzony na radarze. Inne źródła mówiły, że widzieli go pracownicy lotniska. Natomiast co się dzieje? Do dzisiaj nie mamy żadnych informacji takich pewnych, cóż to mogło być. Eksperci wskazywali na jakieś wojskowe związki. Natomiast jeżeli chodzi o inne historie, takie ufologiczne, to może przejdźmy do tego, co działo się w naszym kraju, bo rzeczywiście lato przyniosło nam troszkę ciekawych incydentów i troszkę też tych takich nieciekawych, które udało nam się wyjaśnić.
[01:32] - Tak, dokładnie. Przede wszystkim mówimy tutaj o wszelkich obserwacjach UFO. Lato zawsze temu sprzyja. Ludzie częściej patrzą w niebo. Niebo też jest bardziej czyste. Także faktycznie żeśmy otrzymali kilkanaście obserwacji. Prowadzimy taką tabelę obserwacji, która była aktualizowana ostatnio i niedługo znowu będzie, bo ciągle napływają nowe. Także może powiedzmy o tych najciekawszych, jakie żeśmy otrzymali. Jedną z nich była obserwacja w Jankowicach Rybnickich. To miało miejsce na początku sierpnia i o tyle jest to ciekawe, że tam nie było jednego świadka, tylko kilka osób zaobserwowało taki dziwny, złocisty obiekt, prawda?
[02:20] - Tak. Jak nam mówi relacja, grupa świadków przebywających akurat wtedy w ogrodzie przy domu jednego z nich zauważyła w całkiem bliskiej odległości taki kulisty obiekt, otoczony swego rodzaju łuną I co ciekawe, od spodu znajdowało się coś w rodzaju nóżek tudzież wsporników, które były zagięte do wewnątrz. Z nich również dochodziło światło. Co ciekawe, ten obiekt wykonywał w powietrzu jakieś ewolucje, co pozwoliło obserwatorom ustalić, że było to coś dziwnego. Na pewno nie był to balon. Oni też wspomnieli o jakimś dziwnym odczuciu bycia obserwowanym. Natomiast ciągle się tym zajmujemy i próbujemy to sklasyfikować. Pomaga nam jak zwykle Arek Miazga. Natomiast od niego właśnie pochodzi kolejna relacja, również bardzo ciekawa. Również z terenu województwa śląskiego, nieco podobna do tej pierwszej.
Ona miała miejsce 15 lipca bieżącego roku w Gostyniu. Tam świadek ujrzał coś, co wyglądało jak płonąca motolotnia. Obiekt jednak się zatrzymał. Troszeczkę powisiał, potem znowu poleciał w górę. Natomiast potem tak jakby zgasł, kiedy był troszeczkę wyżej i świadkowie ujrzeli coś w rodzaju takiego zarysu tego obiektu.
[03:48] - Tak. I to jest o tyle ciekawe, że w zasadzie tutaj możemy wykluczyć tak zwany chiński lampion, bowiem charakterystyka tej obserwacji przeczy temu, aby można było tak scharakteryzować ten obiekt. Ale jeszcze był jeden ciekawy przypadek z Grodkowa bodajże.
[04:06] - Tak, to również pochodzi od Arka i tutaj mamy do czynienia z czymś w rodzaju być może trójkątnego obiektu z czymś w rodzaju światła pośrodku, który zawisł po prostu na niebie i unosił się przez kilka minut. Ta sprawa jest również sprawdzana. Nie wiemy, czy to był taki solidny, jeden obiekt, czy raczej kilka. Być może były to lampiony. Jeszcze zobaczymy. Natomiast w wielu innych przypadkach udało się te obserwacje wyjaśnić. Najczęściej były to chińskie lampiony, bowiem one zachowują się zwykle w powietrzu w bardzo charakterystyczny sposób i tu w wielu przypadkach powtórzyły nam się te charakterystyczne cechy. Może nie będę wymieniał wszystkich. Jak ktoś chce, to sobie po prostu zajrzy. Natomiast pojawiła się jeszcze taka historia o zdjęciu, które wykonał polski turysta w mieście Kassel w Niemczech.
Tam ten obiekt nie był widoczny, natomiast na zdjęciu pojawia się coś, co wygląda jak taki typowy latający spodek. Myśmy próbowali to zdjęcie poddać jakiejś analizie. I co się okazało? Okazało się, że najprawdopodobniej ten efekt, bo jak wiemy, obiekt nie był widoczny, był spowodowany refleksem świetlnym, ale wygląd tego obiektu rzeczywiście jest ciekawy.
[05:37] - Tak. A tutaj, jak mówiłeś o Grodkowie i tym trójkątnym obiekcie, to mi się przypomniało, że całkiem niedawno pojawiła się relacja, łącznie z nagraniem wideo z Kalifornii, ze Stanów Zjednoczonych. Ten film, a w zasadzie bodajże tam są dwa albo trzy filmy, są do obejrzenia na naszym forum. Tam wręcz mówiło się, MUFON, czyli amerykańska organizacja Ufologiczna biła wręcz o tym, że tam doszło do katastrofy UFO. Chyba trochę na wyrost, bowiem to była relacja jednego świadka, który zaobserwował dziwny, poruszający się po niebie trójkątny obiekt z pulsującym światłem pośrodku, który rzekomo zniżył się do ziemi. Świadek następnie się udał w pobliże miejsca lądowania, które według jego relacji zostało szybko otoczone przez wojsko. Mógł tylko zaobserwować z daleka, że wojskowi coś robią przy dziwnym obiekcie. Ale ponieważ to było dosłownie kilka dni temu, musimy czekać na dalszy rozwój wypadków. Z tych wstępnych ustaleń jednak wynika, że albo to był faktycznie jakiś wojskowy pojazd, albo ta relacja nie jest do końca wiarygodna.
[07:11] - Ja bym się nawet skłaniał do stwierdzenia, że mogło się to wydarzyć. Natomiast UFO mamy tutaj tylko takie czysto definicyjne, czyli nierozpoznany obiekt. Natomiast wszystko wskazuje, że to miało zupełnie znane pochodzenie. I takich relacji było dość dużo, bo pamiętamy tu nie tylko te najbardziej charakterystyczne opowieści o rzekomych katastrofach UFO, jak na przykład Kecksburg, gdzie obiekt w kształcie takiego dzwonu tudzież żołędzia upadł bodajże w lesie. To były lata 60. Również zjawiło się wojsko, otoczyło wszystko kordonem i świadkowie również mówili, że dziwny obiekt, na pewno nieziemski, miał na sobie jakieś ślady i tak dalej. Ta sprawa do dzisiaj budzi wiele kontrowersji. Natomiast w tej historii, o której mówisz, pojawia się kilka takich charakterystycznych wątków, które zawsze się przejawiają, kiedy jest mowa o katastrofach UFO, czyli wojsko, ciężarówka, dziwny obiekt. I oczywiście ścisła tajemnica. Natomiast przypomina nam się tutaj wydarzenie sprzed kilku lat, gdzie również w Stanach Zjednoczonych zaobserwowano podobny obiekt.
Może troszeczkę miał inną formę. Był podobny do takiej błękitnej kuli światła i on również gdzieś upadł. Również przyjechało wojsko, również go zabrało. Natomiast wydaje mi się, że jest to troszeczkę na wyrost klasyfikowane jako jakaś większa tajemnica, bowiem jasne jest, że gro ludzi weźmie to po prostu za jakiś tam latający talerz z jakiejś innej planety. I tak napędza się swego rodzaju mit. Natomiast warto tutaj jeszcze przypomnieć o jednej rzeczy. Przypomniała mi się, kiedy mówiłeś, że ten pan tak jechał sobie za tym obiektem. Przypomniała mi się pewna historia sprzed kilku lat, również warta przypomnienia. Miała miejsce w Brazylii. Chodziło o słynną katastrofę UFO w Varginie, kiedy to również obiekt miał być widoczny.
Leciał sobie, leciał. Był coraz niżej, dymiło się z niego, aż wreszcie huknął, spadł, rozbił się, a kiedy już się rozbił, to z wnętrza wybiegły jakieś dziwne istoty. I potem Brazylijczycy mieli problem, żeby je wszystkie złapać. My kiedyś o tej historii powiemy. Natomiast jak jesteśmy już przy Brazylii, to zwróćmy uwagę na coś, co tam ostatnio zaszło.
[09:43] - Właśnie. Jak już jesteśmy przy Brazylii, przy wojsku i przy UFO, to pojawiła się informacja, że brazylijscy piloci wojskowi otrzymali specjalne instrukcje, co mają robić, jeśli zaobserwują dziwny obiekt.
[10:00] - Tak, ale tutaj pojawia się pewien problem, bowiem rzeczywiście w wielu serwisach informacyjnych pojawiła się taka wzmianka, że Brazylia będzie badać UFO. I o czym ludzie pomyśleli od razu? Jak myślisz?
[10:10] - Oczywiście o tym, że będziemy mieli do czynienia z badaniem statków pozaziemskich.
[10:17] - Tak. A tutaj przede wszystkim w grę wchodzą względy bezpieczeństwa i właściwie pojęcie, termin UFO tak już mocno zrósł się z pozaziemską interpretacją, że wiele osób uznało, że rzeczywiście będzie się badać przybyszów spoza Ziemi. Natomiast Brazylia ma, jak wiemy, taką dość długą historię spotkań z UFO i miało tam miejsce kilka ciekawych incydentów. Może warto o nich powiedzieć troszkę szerzej w jakimś innym programie, bo nie będziemy mieli dzisiaj chyba na to czasu, bo tego było rzeczywiście dużo. Natomiast miała tam miejsce taka dziwna seria spotkań z obiektami UFO, które po prostu nagle upodobały sobie jeden kawałek ziemi i mieszkańcy zaczęli donosić o dziwnych zdarzeniach. Było to o tyle niepokojące, że dochodziło do takich bliskich kontaktów, które kończyły się często dla świadków jakimiś uszkodzeniami ciała. Postanowiono zająć się tą sprawą oficjalnie i oddelegowany do tej sprawy, która została nazwana operacją Spodek, wojskowy starał się tam zebrać relacje. Wreszcie starał się zrozumieć, o co chodziło w tym całym zjawisku, czyli w tym nagłym wybuchu relacji o spotkaniach z UFO. Natomiast ten pan, i tu jest taka dziwna sprawa, pułkownik Holanda Kiedy zaczął mówić otwarcie po przejściu na emeryturę o tym, czym mogło to być, bo oficjalne wnioski nie mówiły nam nic. Że rzeczywiście tam się coś mogło stać, ale nie wiemy co to było.
Natomiast kiedy on zaczął kontaktować się z ufologami, to okazało się później, że zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo, ale w to się wątpi. To jest taka dość dziwna historia z tą Brazylią, ale uważam, że na to, co przychodzi do nas z tego kraju, musimy mieć szczególne oko, bo często są to historie dość naładowane sensacyjnymi wątkami trudnymi do zweryfikowania. Na przykład we wspomnianej już katastrofie z Varginha mieliśmy do czynienia z takim epizodem, gdzie jeden z policjantów, który szukał kosmitów w miejskim parku, złapał jednego za rękę bez rękawicy ochronnej i biedaczek umarł potem. Do dzisiaj mamy taką legendę, że kosmici z Varginha byli nie tylko brzydcy, ale i trujący.
[12:51] - Tak. A jak już jesteśmy przy historii bliskich spotkań z UFO, to może powiedzmy parę słów o rocznicy, jaką mieliśmy niedawno. Bowiem opublikowaliśmy artykuł poświęcony jednemu z najbardziej niezwykłych wydarzeń związanych właśnie z bliskimi spotkaniami. Mówię tutaj o Hopkinsville, o wydarzeniach z 1955 roku, które rzeczywiście są bardzo ciekawe, interesujące i do dzisiaj niewyjaśnione, aczkolwiek nimi się zajmowało wielu badaczy. Pojawiło się wiele teorii, ale tak naprawdę trudno powiedzieć, co tam wtedy się wydarzyło.
[13:25] - Masz rację, jak zwykle. Pokrótce powiedzmy, to był rok 1955. Nagle, niespodziewanie jeden z mieszkańców, a właściwie gości niewielkiej farmy położonej między dwoma miejscowościami, mianowicie Kelly i Hopkinsville, zauważył jakiś dziwny obiekt. Przybiegł do domu, powiedział wszystkim, że widział UFO, a następnie rozpoczęło się coś, co znane jest w ufologicznym folklorze jako oblężenie domu na farmie Suttonów. Bowiem rzeczywiście pojawiły się jakieś dziwne istoty. Domownicy byli przerażeni, nie wiedzieli co to. Te istoty zaglądały do środka przez okna, a panowie zaczęli do nich strzelać. Okazało się potem, jak mówiła legenda, że te istoty były kuloodporne. Przypominały dość groteskowe postaci, jakieś gobliny, coś w tym stylu. Natomiast przypadek ten jest o tyle ważny dla ufologicznego folkloru, że właśnie w tym miejscu narodziło się pojęcie małe zielone ludziki, chociaż te istoty tak naprawdę miały ponoć kolor srebrny.
Jest to o tyle ciekawa sprawa. Rzeczywiście zajmowało się tym wojsko, zajmowała policja, zajmowało wielu ufologów. Tak naprawdę wniosków oficjalnych nie ma. Mnie się na przykład wydaje, że doszło tam do czegoś w rodzaju przejawu masowej histerii. Główni bohaterowie tego spotkania, czyli dwaj panowie, którzy strzelali do tych istot, być może wstydzili się przyznać, że przerazili się sowy, która jest najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego dziwnego spotkania. Bowiem żadnych śladów niestety nie znaleziono.
[15:06] - Tak. Dodajmy jeszcze tylko to, że ci świadkowie, dwaj panowie, o których mówiłeś, też nie byli do końca wiarygodni. Ale to ja już zapraszam państwa do przeczytania artykułu, który znajduje się na naszej stronie www.infra.org.pl. Zapraszam też państwa na nasze forum. Na stronie głównej znajduje się odnośnik paranormalne.eu. Tam możecie przeczytać nie tylko o tej historii, ale też o wielu innych, jak też podyskutować, wyrazić swoje zdanie.
[15:38] - Tak, podsumujmy jeszcze może to lato w takich trzech krótkich zdaniach. Skończył się sezon piktogramów. W Polsce nie było pod tym względem nic ciekawego. Najciekawsze rzeczy były w Anglii. Jak zwykle są one kontrowersyjne. Co się jeszcze działo? Z tego, co pamiętamy, to egipskie władze obiecały przeprowadzić do końca słynną akcję otwierania drzwi w piramidzie. Drugich drzwi, za którymi mogą być trzecie drzwi albo też nie wiadomo co. Lato jak zwykle nie przyniosło nam jakichś wielkich historii. Był to raczej typowo ogórkowy sezon.
Pojawiły się różne dziwne historie, ale przynajmniej wśród nich mamy takie ciekawe wątki, jak chociażby wspomniane na początku historie z Jankowic Rybnickich.
[16:16] - Tak. Latem „INFRA Fakty” były emitowane w ograniczonym zakresie co kilka tygodni. Teraz już będziemy starać się być w miarę naszych możliwości co tydzień. Jeśli ktoś doświadczył jakiejś interesującej, niezwykłej relacji, to bardzo prosimy o kontakt z nami na adres infra@epoczta.pl. Chętnie opowiemy w naszym programie właśnie o jakichś niezwykłych obserwacjach. Dziękuję ci, Piotrze.
[16:48] - Ja również dziękuję.
[16:49] - Dziękuję i zapraszam za tydzień.
[16:54] - Wysłuchaliście „INFRA Faktów”, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Wolne Media.