Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:00] - Czas snu. Witajcie bardzo gorąco drodzy słuchacze Radia Paranormalium oraz Radia Dream Time. Kolejna audycja „Czas snu” zagościła dzisiaj na naszych antenach. Jest to część czwarta kontroli umysłu i dzisiaj gościem specjalnym jest Claude Monet, znany wam z teorii chaosu. Nie przedłużajmy w takim razie. Jeszcze może zanim puszczę Michała, to taka króciutka informacja, ponieważ w ostatniej audycji dałem wam informację, że będę brał udział w audycji „Tęczowymi duszy”, natomiast audycja ta będzie przesunięta troszkę na inny czas, na inny termin. Prawdopodobnie odbędzie się ona w marcu ze względu na to, że prowadzący nie będzie dostępny, bo ma dużo roboty. Ja też nie będę dostępny, ponieważ będę na urlopie. Dlatego też troszkę teraz nagrywam audycje, które później obrobię i udostępnię już jako podcast w Radiu Paranormalium. Także żebyście mieli jasną i klarowną sytuację, jak to wszystko wygląda.
Już tutaj Eryk Łukasz na czacie youtubowym mi napisał: „Jak tylko nie zaśnię”. Tak, moja audycja znana jest z tego, że wystarczy 15 minut posłuchać i można już usnąć. Ale dobra, nie przedłużajmy w takim razie. Michała mam tutaj na linii. Już Michała wpuszczam na linię. Halo, halo, Michał, czy słyszysz mnie?
[01:33] - Tak, słyszę bardzo dobrze. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy twojego radia oraz Paranormalium. Nie wiem, czy jeszcze w jakichś innych radiach transmitowana jest audycja.
[01:46] - Myślę chyba, że nie. Raczej bym był poinformowany o tym pięknym zdarzeniu.
[01:55] - Tak, dziękuję za zaproszenie.
[01:57] - Ja Michała tutaj wprowadziłem jeszcze zanim weszliśmy na streama. Mniej więcej to żeśmy mówili z Marcinem we wcześniejszych audycjach, ponieważ Michał też tego na pewno nie odsłuchał. Na pewno na live nie był przede wszystkim, bo audycje tak czy inaczej jeszcze nie są dostępne. Niestety muszę jeszcze je obrobić, ale mniej więcej Michał już wie, o czym żeśmy rozmawiali. Ja tu Michałowi mówiłem wcześniej. Jedną z osób, którą chciałem również zaprosić do audycji, była pewna osoba, pani Iwona. Niestety chyba będzie problem z tym. Wystarczy sobie posłuchać, o czym ta pani mówi, w jaki sposób, jakie trzeba warunki spełnić, żeby się z nią skomunikować. Natomiast ponieważ ja jako anonimowa osoba występuję i na razie niech tak zostanie, chyba nie do końca spełniam te warunki. Dlatego prawdopodobnie audycja nie będzie z tą osobą.
Ale dobra, wróćmy, Michał, do tej audycji. Audycja będzie krótka, podzielimy ją na dwie części, bo tak żeśmy uzgodnili z Michałem. Z racji tego, że każdy ma ograniczony czas dostępności. Ja też nie chcę się nikomu narzucać i tego typu rzeczy robić. Michał, może byśmy weszli na tematy związane głównie z programami wojskowymi czy coś tego typu, bo ostatnio na przykład ja prowadziłem z Marcinem audycję odnośnie sieci 5G, tego całego systemu Mind Control, MKUltra i tak dalej. Czy znasz jeszcze jakieś może inne takie wojskowe programy, które były stosowane? A być może masz jeszcze jakieś informacje, ty posiadasz może jakieś informacje programów wojskowych, które zostały użyte już na większą skalę?
[03:56] - Jest ich całkiem dużo różnych programów. Najczęściej one są utajnione, nawet nazwy tych programów są utajnione. Z takich odtajnionych właśnie w latach 70. odtajnione 10 tysięcy stron to chyba było nawet więcej, a to i tak tylko wierzchołek góry lodowej był i oficjalnie większość dokumentów zniszczono, ale nieoficjalnie się mówi, że te dokumenty są dalej w archiwach. Generalnie się nie niszczy dokumentów. Jak ktoś mówi, że niszczy, to kłamie. Chodzi właśnie o program MKUltra, czyli ten tak zwany po polsku MKUltra.
[04:44] - Ze swoich informacji, które posiadasz, jest to taki największy program, który był zastosowany wręcz na masową skalę, można powiedzieć.
[04:52] - Tak. I co ciekawe, ten program, nawet największy sceptyk nie może zaprzeczyć istnienia tego programu. Ten program został odtajniony ze względu na to, że w Stanach Zjednoczonych obowiązuje takie prawo, tak zwane Freedom of Information Act, odtajniania dokumentów po jakimś czasie, a szczególnie odtajniania dokumentów, jeżeli są jakieś łamania prawa. Dlatego odtajniono ten program MKUltra w dużej większości ze względu właśnie na to, że były łamane prawa Amerykanów. I przez to prawo odtajniania informacji zostały te informacje częściowo odtajnione.
[05:58] - Ten program obowiązywał tylko na terytorium Stanów Zjednoczonych, czy również obejmował inne kraje świata?
[06:05] - To jest bardzo dobre pytanie. Prawdopodobnie obowiązywał w innych krajach, ale nie odtajniano tych informacji. Wiem, że odtajniono jeszcze dotyczące Kanady informacje, natomiast z innych miejsc nie spotkałem się przynajmniej. Może coś jest jeszcze.
[06:27] - Ja cię się pytam dlatego, bo-
[06:29] - Myślę, że jest więcej w tym temacie, ale nie odtajniono w dokumentach, że w innych krajach. Inne kraje zapewne robią same tego typu programy. Mówi się o Wielkiej Brytanii. Ma bardzo zaawansowany program Wielka Brytania też od lat 50. Ten program wystartował przełom lat 40., 50., tak że można pomyśleć, odtajniono te dokumenty w latach 70., ale on dalej był kontynuowany, czyli być może nawet do dzisiaj jest kontynuowany ten program MK-Ultra i liczba osób objęta tym programem sięga na pewno, jeśli nie setek tysięcy, to na pewno dziesiątki tysięcy osób. Nawet też takie osoby więźniów, za przeproszeniem burdele były objęte tym programem, które były kontrolowane przez CIA, bo jak wiemy służby specjalne kontrolują ciemne interesy. Mówi się mafie, służby, loże i tak to wszystko funkcjonuje w każdej demokracji, także i w Stanach Zjednoczonych. Więc wszystkie różne ciemne interesy, które były pod kontrolą CIA, one były kontrolowane. To tylko powiem, że program MK-Ultra w swoim szczycie, budżet tego programu to było 4% budżetu CIA, czyli roczny budżet CIA, 4% CIA przeznaczało na program MK-Ultra. To daje po prostu obraz, jakie to były olbrzymie pieniądze.
Plus jeszcze prawdopodobnie były pieniądze z ciemnego budżetu. Ja mówię o oficjalnych pieniądzach i 4% budżetu Stanów Zjednoczonych. Wróć, budżetu CIA oficjalnego.
[08:17] - To naprawdę sporo. Zadałem ci to pytanie, czy ten program był wykorzystywany również na terenie innych krajów świata z tego względu, że jest taki pan profesor. Poczekaj, bo złą stronę otworzyłem swoich notatek. Profesor James Lynn pewnie go znasz, znając ciebie. To jest koleś, który opowiada o kontroli umysłu za pomocą mikrofal radiowych i on w swoim wywiadzie na YouTubie, można sobie znaleźć oczywiście te filmiki z nim, opowiada o tym, że już w latach 70. były maszyny, które umożliwiały, że tak powiem, za pomocą fal radiowych, mikrofalowych bardziej wszczepianie informacji zakodowanych w umysły człowieka. I były również maszyny już w latach 70. posiadali te maszyny oczywiście Amerykanie i Wielka Brytania i te technologie były wcześniej wynalezione, szybko zostały zabrane przez wojsko, schowane pod dywan, rozwijane i tak dalej. I kilka lat później, kiedy już rozwinęli te technologie, zostały te technologie oczywiście sprzedane do pewnych krajów i taki kraj, na przykład jak Wenezuela wykorzystywał tą technologię właśnie żeby programować, ale też dekodować czy też odczytywać informacje z mózgu człowieka. Czy o takim czymś słyszałeś?
[09:46] - Tak.
[09:46] - To już są technologie z lat 70. Tak że mamy teraz XXI wiek.
[09:50] - Ja myślę, że w 70. to był początek dopiero tych badań, bo generalnie z tego, co słyszałem, to tak naprawdę największy przełom tych badań był na przełomie lat 80., 90.
[10:01] - Czyli zimna wojna.
[10:02] - Nick Begich to jest taki naukowiec, który pracował w tajnych projektach. Można powiedzieć whistleblower. On właśnie ujawnia informacje dotyczące tego, też o HARP mówił, że HARP wykorzystuje się nie tylko do sterowania pogody, jak się mówi, czy jakichś zabaw z produkowaniem dżungli polarnych, ale za pomocą bardzo wysublimowanych fal radiowych, czyli fal elektromagnetycznych można wpływać na całe populacje. To jest rozszerzenie, to, o czym mówisz, to jest wstęp do takiego programu, który się nazywa Blue Beam. Sorry, że tak skaczę po tym wszystkim, ale to jest wszystko powiązane ze względu na to, że Blue Beam to jest ultymatywny projekt, nad którym pracują służby amerykańskie, prawdopodobnie Chińczycy także i Rosjanie także. Rosjanie w tyle zostali ze względu na to, że Rosja jako kraj się po prostu załamuje dosyć. Jest to kolos na glinianych nogach, jeśli chodzi o Rosję, że ten kraj nie radzi sobie gospodarczo, więc nie ma pieniędzy na nowoczesne projekty. Oni w latach 80. pracowali, Rosjanie nawet wcześniej, niektórzy mówią, że nawet wcześniej zaczęli pracować nad projektami mind control niż Amerykanie. I dlatego Amerykanie później wprowadzili swoje programy.
Tak samo jak Chińczycy. Chińczycy zapewne jedni z pierwszych pracowali nad tego typu programami jeszcze w latach 40. I stąd właśnie Amerykanie zaczęli też pracować nad swoimi programami, między innymi MK-Ultra. Ale wracając do projektu Blue Beam, o co chodzi? Chodzi o to, że nie wystarczy tylko wyświetlić hologram na niebie. Blue Beam to jest nazwa projektu czy nazwa wojskowego programu, który ma na celu stworzyć program masowej kontroli ludzi za pomocą technologii holograficznej oraz właśnie technologii mind control. Bo oczywiście, jeżeli będzie tylko wyświetlony hologram, to nikt nie uwierzy w to, prawda? Nie wiem, UFO wyświetlone czy Chrystusa wyświetlimy, czy Maryję w Polsce, to nikt nie uwierzy w to objawienie, że to może być po prostu zabawa Szczególnie jeżeli ten hologram będzie niewyraźny czy sztuczny dosyć. Natomiast jeśli do tego hologramu dołożymy technologię mind control, o której mówi Nick Begich w wielu wystąpieniach, zresztą książkę pisał w tym temacie. Zresztą nie on jedyny mówił o tym.
Są artykuły, które można sobie poczytać z lat 90. nawet, że technologia mind control może wgrać ludziom myśli. Czyli ludzie po prostu będą słyszeli głosy i to masowo. Mało tego, że będą słyszeli głosy, to będą słyszeli głosy w swoim języku, który znają, bo każdy inny język zna. Po angielsku jeżeli prześlemy jakiś komunikat, to nie zadziała, prawda? Nawet nie wiem, jak to się robi. To jest science fiction, o czym mówię, ale to nie jest science fiction. Te rzeczy są, po prostu istnieją i były testy robione już w latach 90. I to działa. Co się okazuje?
Naukowcy za pomocą programów MK-Ultra między innymi wynaleźli, że mowa czy rozumienie odbywa się za pomocą ideogramów, czyli za pomocą wzroku, słuchu, czyli rzeczy, które zapamiętujemy. Na przykład jeżeli widzimy pomidor, to my nie zapamiętujemy słowa pomidor, tylko zapamiętujemy jego kształt, zapach, jak wygląda. Bo nawet jak niewidoma osoba nie widzi pomidora, ale może wyczuć kształt pomidora, może znać opis pomidora i ona nie zapamiętuje się.
[14:06] - To jest bardzo ciekawe, Michał.
[14:06] - Tak. Dzięki temu można za pomocą fal elektromagnetycznych stymulować mózg każdego człowieka, żeby pomyślał o pomidorze. Ale wtedy każdy pomyśli, będzie słyszał głos „pomidor” w swojej głowie we własnym języku ze względu na to, że to mózg wyprodukuje ten głos, a wyprodukuje to mózg za pomocą fal elektromagnetycznych, które zastymulują odpowiedni obszar mózgu, który się ma uaktywnić. I jeżeli mamy bardzo specyficzne promieniowanie elektromagnetyczne, gdzie po prostu testy robimy od wielu lat, dziesiątek lat bawimy się. Tak jak te projekty wojskowe, jak mówię, te budżety to już nawet podejrzewam, że przekraczają biliony dolarów. To nie jest żaden żart. W przeciągu tych lat po prostu wydano biliony dolarów na te projekty. To też jest część czarnego budżetu. Akurat te programy typu Blue Beam to już jest z czarnych projektów, który też jest powiązany z MK-Ultra i połączenie projektu wyświetlania hologramu na niebie z programem MK-Ultra, czyli tym, żeby za pomocą fal elektromagnetycznych stymulować mózg, żeby ludzie słyszeli pewne głosy czy nawet frazy. Być może już jest technologia, że można całe frazy po prostu słyszeć.
Powoduje, że nie ma takiego niedowiarka na Ziemi, który by nie uwierzył w to, co widzi i słyszy, bo wtedy masowo wszyscy uznają to za cud. Jeżeli na przykład zostanie ten program użyty, jeżeli będzie już na odpowiednim poziomie, to tylko tacy ludzie, takie w cudzysłowie oszołomy jak my będą wiedzieli, że to jest technologia i to jeszcze ludzka technologia, nie żadnych jakichś tam kosmitów czy nie wiadomo kogo. Natomiast większość ludzi na Ziemi będzie wierzyło, że to jest prawdziwe objawienie, czy będzie wierzyło, że to nie jest żadna technologia, tylko że to naprawdę jest. Nawet naukowcy będą wierzyli, że faktycznie tutaj jest coś na rzeczy, że to nie jest żadna ściema.
[16:03] - Ja myślę, że to nie jest żadna ściema, Michael. Ja myślę, że to nie jest żadna ściema z racji tego, że chociaż wczoraj mówiłem o tym jednym z programów, o którym wcześniej wspomniałem, o możliwości programowania, wczytywania i dekodowania myśli, informacji z mózgu i to było już w latach 70., co był ten projekt rozwijany. Powiedziałem, w sumie tak naprawdę to, co ty teraz mówisz, bo oczywiście ja to znam, ale wiadomo, ty jesteś tu ekspertem, nie ma co ukrywać. Właściwie jest to bardzo mocno złączone i powiązane z tym wszystkim, o którym ja mówiłem wczoraj tak naprawdę. Czyli generalnie technologie są podobne do siebie, może troszkę inne wykorzystanie, inne zastosowanie i tak dalej. Ale wiesz co? Wróćmy jeszcze do tego, bo tak jak powiedziałeś właśnie wykorzystanie tego projektu Blue Beam, który polega właśnie na tym, że nie reagujesz na słowo pomidor, tylko właśnie na kształt. Widzisz na przykład, ponieważ moje oczy są-
[16:53] - Na ideogram bardziej niż kształt. To ideogram, czyli to jest wszystko to, co zapamiętujesz w mózgu. Nie zapamiętujesz słowa, tylko zapamiętujesz właśnie kształt pomidora, a później mózg znajduje to słowo do pomidora. Dlatego bardzo często jest tak, że-
[17:11] - Dorabia sobie jakoś.
[17:12] - Dorabia, tak. Na przykład człowiek jak ma problemy, jakieś różne choroby mózgu najczęściej atakują mowę. To znaczy człowiek zapomina wyrazów, jak się coś nazywa. Ale ten ideogram ma, wie jak pachnie, jak wygląda i tak dalej, ale nie potrafi znaleźć słowa, bo słowo jest wtórniejszą rzeczą. Dlatego można wykorzystać tą technologię ze względu na to, że wtedy każdy we własnym języku będzie słyszał pomidor, tomato czy pom.
[17:42] - To jest bardzo ciekawe, bo ja pamiętam okres, nie wiem, czy w którejś mojej audycji słyszałeś, ale opowiadałem, że w tamtym roku miałem takie pewne doświadczenie. Minął dokładnie rok czasu, bo było to 19 stycznia 2018 roku. Dzisiaj mamy 25 stycznia 2019 roku. Opowiadałem o pewnym zdarzeniu, które miałem właśnie u siebie tutaj w Wielkiej Brytanii na ogródku. Wstałem sobie rano, zapaliłem papieroska, wypaliłem kawę, byłem trzeźwiutki, żadnego jakiegoś jointa, alkoholu, kompletnie nic. I właśnie miałem takie pewne dziwne zjawisko, które mi się na niebie zjawiło, a już od jakiegoś czasu, przynajmniej od dwóch lat takie dość silne ataki miałem na siebie. To później oczywiście zwalniało i tak dalej. Wtedy jeszcze VPN-ów nie używałem i tak dalej, także w pewnym sensie byłem też osobą odkrytą. Co prawda nie z imienia i nazwiska, ale mimo wszystko zdjęcia moje są. Jeżeli ktoś ma technologię rozpoznawania twarzy i tak dalej, to bardzo szybko może dojść, że tak powiem, kim ja jestem.
Tak się właśnie zastanawiałem, czy te moje doświadczenia, które doświadczyłem na przykład w tamtym roku, gdzie zobaczyłem pewną kulę, normalnie godzina 11:00 czy 12:00 w południe, w dzień, bo ja tak przeważnie wstaję, jeżeli mam na przykład dni wolne, a wtedy miałem akuratnie dzień wolny i widziałem taką pewną kulę na ogródku, która się do mnie zbliżała. Z małej kulki robiła się potężna. W środku była pewna postać kobiety w długich włosach, wysoka kobieta w białych szatach, o długich włosach. Właśnie to widziałem. Problem jest taki, Michał, że tak jak ty tutaj mówisz, pewne rzeczy można komuś przedstawić na zasadzie Powiedzmy o tym pomidorze, trzymajmy się tego pomidora. Ale można też grać zupełnie inne informacje na zasadzie nacisku, wpływu na mózg. Moje doświadczenie było takie, że ja wręcz prawie z tego ogródka uciekam tak naprawdę, bo było to moje pierwsze w życiu doświadczenie. Nie wiem, czy to był channeling, czy to był jakiś kontakt z moją duszą, podświadomością, nadświadomością, nazwijmy to, jak chcemy, bo są tego różne pojęcia, czy też czasami nie była już pewnego rodzaju zastosowana technologia być może i na mój umysł. To śmiesznie wygląda, ale ciężko by było na przykład, jeżeli faktycznie dopracowali już tą technologię, mamy XXI wiek, ciężko byłoby mi to odróżnić, czy to faktycznie był ten kontakt nawiązany, być może jakiś channeling z mojej strony, a być może już na przykład byłem na świeczniku, bo pamiętam przecież te sytuacje, gdy do Polski na przykład latałem, gdzie normalnie latając przez 14 lat, właściwie przez 11-12 lat nigdy nie miałem żadnych problemów na kontroli w przejściu granicznym. Natomiast miałem już kilka takich sytuacji, że na przykład byłem sprawdzany i nie to było minutka, dwie czy trzy, tylko brał ten paszport, miętosił go z każdej strony, sprawdzał, coś tam czytał jeszcze.
Na tej zasadzie. Czy czasami też już nie byłem osobą taką, która-
[20:30] - Tak, mam to samo, ale z innej strony.
[20:34] - Ale Michał, daj mi skończyć. Chodzi o to, że ponieważ ja się zajmuję OBNałtiką i tym wszystkim, mam tą tendencję właśnie do tego wychodzenia. Prawdopodobnie jest to albo wyuczone, albo naturalne. Być może oni też szukają takich ludzi, którzy będą w stanie na przykład bardziej łyknąć tą technologię i być może też wykorzystać te osoby, bo przecież znamy te programy, choćby nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie byli wykorzystywani, dalej są zresztą wykorzystywani, bo ja sobie też te ściki w poza robię swoje i są pewne technologie wykorzystywane właśnie do postrzegania zdalnego, tak zwana eksterioryzacja, czyli szpiegostwo astralne tak bym to nazwał.
[21:13] - Tak. I to nie są żarty. Oczywiście i dlatego sądzę, że jesteś wpisany do baz natowskich czy właściwie Interpolu, bo Interpol współpracuje z NATO dosyć mocno.
[21:23] - To już teraz rozumiesz, dlaczego nie ujawniam się, że tak powiem, z imienia i z nazwiska. Nawet na PM-ach się z tego sprawę, bo to wiesz jak-
[21:30] - Także po prostu są dwie rzeczywistości. Do tych baz Policja Polska nie ma dostępu. Musi mieć policjant odpowiedni dostęp do informacji. Jeżeli ma ten dostęp, a jest dostęp dla wyższych policjantów udostępniany, ale to jest też na zasadach takich, że ma dostęp do pewnych tylko informacji. Służby natowskie mają za to dostęp do szerszej informacji policyjno-wojskowej, bo wojsko ma dostęp do policyjnej informacji, a policja nie ma dostępu do wojskowych informacji. Czyli tak to działa.
[22:05] - Niższy poziom po prostu.
[22:07] - To jest niższy poziom. Dokładnie, zdecydowanie. I w tych bazach jest po prostu zaznaczona informacja, do których celnicy nie mogą się dostać, ale celnikowi się wyświetla lampka czy wyświetlają się informacje, żeby sprawdzać taką osobę. I on musi sprawdzić. On nie robi tego, że po prostu jest napisane, że tam jest gość, którego warto sprawdzić, bo nie jest napisane co na przykład zrobił i tak dalej, ale że taki bardziej podejrzany jest. Bardziej podejrzany niż normalny człowiek. I według mnie jest to przestępstwo. Nie powinno mieć miejsca coś takiego, bo to jest po prostu już jakby cegiełka do systemów totalitarnych, to, co w tej chwili mamy, bo to jest na zasadzie takiej, że system decyduje, kto jest podejrzany, kto nie. Najpierw w prawie rzymskim zawsze tak było, że trzeba udowodnić komuś przestępstwo czy musi się toczyć jakieś postępowanie prokuratorskie. Jeżeli się nie toczy nic i tak dalej, to ktoś powinien być traktowany jako normalny człowiek i to jest po prostu traktowane, każdego jak przestępcę się traktuje.
Szczególnie na lotniskach to widać, każdego traktują jak terrorystę. To jest przecież absurd.
[23:15] - Ja ci Michał jeszcze jedną rzecz powiem. Ostatnio w twojej audycji właśnie jeden z słuchaczy polecał serial „1983”. Ja go zacząłem oglądać, więc to, o czym my teraz w tym momencie mówimy, właśnie o tym systemie totalitarnym i tak dalej, jest dokładnie w tym filmie zawarte. Polecam, bo naprawdę jest dobry film. Jak na polski film na Netflixie jest zrobiony bardzo dobrze. Także polecam słuchaczom. Sorry, że ci przerwałem, ale wiesz, bo mi to zaraz by z głowy wyleciało. To jest bardzo dobry film i polecam go zobaczyć.
[23:45] - Nie widziałem, ale postaram się zobaczyć. Także niestety. Ale wracając do tych programów mind control, to mogę, nie wiem, dobry albo zły news. Zależy jak na to patrzeć, ale Polska jest w czołówce krajów, które zajmują się technologiami mind control. I to nie jest żart.
[24:05] - Wiem o tym.
[24:07] - Odtajnione zostały dokumenty oficjalne, jest na stronach ministerstwa, nawet sobie jeden ściągnąłem. Jest napisane: „Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Zatwierdzony przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego program strategiczny Nowe systemy uzbrojenia i obrony w zakresie energii skierowanej. Warszawa 2014 rok.” To jest oficjalne wszystko. To nie jest program utajniony, to jest program oficjalny i na ten program poszło 400 milionów złotych. Na ten jeden program. Oficjalnie się mówi.
[24:36] - A kto to sfinansował?
[24:38] - Społeczeństwo. Ministerstwo Obrony.
[24:41] - Dziękuję.
[24:43] - Tak, Ministerstwo Obrony 400 milionów ten program, ale jeszcze inne programy o broniach nieśmiercionośnych. W sumie wydano ileś miliardów, nie wiem dokładnie, nie pamiętam, czy to były trzy miliardy, czy cztery miliardy albo kilka miliardów w przeciągu iluś tam lat, bo to rozbito na lata. Kilka miliardów wydano na programy mind control w Polsce, ale mówi się to oficjalnie.
[25:04] - Nie mówimy tylko o jednym programie.
[25:05] - To są oficjalne finansowania. To jest 400 milionów ten jeden, a inne były, które są już utajnione bardziej te tak zwane bronie nieśmiercionośne. I tutaj mówi się w tym programie o tym, że trzeba na ludziach przetestować te bronie. Tutaj to mówi się wprost o tym.
[25:23] - Polska jest, że tak powiem, Polacy są świnkami doświadczalnymi. Tutaj mówimy o wszystkim, mówimy o broni i mówimy o szczepionkach i o różnych rzeczach. Nieważne, co byś brał, jak ja to kiedyś ostatnio czytałem w jakichś informacjach, nieważne jaką byś brał tabletkę, ważne, żebyś brał. Medycyna naturalna i-
[25:42] - Tutaj ciebie testują, tutaj wybierają sobie ludzi, testują wbrew ich woli, czyli wbrew konstytucji. Jest to absolutnie niekonstytucyjne i wiem, że wielu ludzi się śmieje z tego, ale to są akurat fakty, że ludzie są testowani w Polsce. Czyli ktoś jak na przykład dzwoni i mówi, że ma poparzenia jakieś, że ktoś po prostu jakieś mu robi, gotuje go, bo ludzie nie rozumieją, ludzie są prości z reguły. Wybiera się raczej takich prostych ludzi. Chociaż nie zawsze, niekoniecznie.
[26:10] - Nie wiem, czy Michał słyszałeś, ale w Polsce jest taka organizacja, która zajmuje się właśnie takimi ludźmi, zbieraniem danych informacji.
[26:18] - Tak, Stop Z się nazywa.
[26:19] - O właśnie, dokładnie o tej organizacji wczoraj rozmawialiśmy. Tak, dokładnie.
[26:24] - Stopz.org.pl
[26:25] - Na obecną chwilę, z tego, co ja wiem, to jest już kilkadziesiąt tysięcy w Polsce takich zebranych informacji. To nie jest mała skala.
[26:34] - Prawdopodobnie tak. Nie wiem, czy wszystkie prawdziwe, bo też są i schizofrenicy, i ludzie, którym się wydaje coś. Natomiast jest wielu ludzi, którzy mają to udokumentowane i tutaj bezdyskusyjnie można.
[26:44] - Chodzi mi o to, że ta organizacja ma udokumentowanych kilkadziesiąt. Ja przypuszczam, jestem pewien, że ludzie, którzy się tym zajmują, raczej mają chyba jakieś mechanizmy, metody sprawdzania i tak dalej, ale my mówimy tutaj o udokumentowanych, czyli że tak powiem, organizacja już wie na 100%, że to nie jest osoba psychicznie chora czy z jakąś schizofrenią i tak dalej. Tego jest skala naprawdę ogromna.
[27:07] - Podchodził do tego, bo to trzeba najpierw dokładnie sprawdzić, ale tak czy inaczej Stop Z to się nazywa stop zorganizowanym elektronicznym torturą, czyli organizacja, stowarzyszenie to jest Stop Z. I oczywiście tam się wszyscy śmieją z tego stowarzyszenia w mainstreamowych mediach czy sceptycy i tak dalej, ale mówię, niech się śmieją, to naprawdę nie ma znaczenia, ważna jest tylko prawda ciekawa. A prawda jest taka, że to jest fakt. Faktem bronie właśnie typu mind control są faktem i w tej chwili ja bym może tak od początku jeszcze powiedział o tym, na czym polegają te bronie mind control, bo tutaj mówiliśmy o broniach nieśmiercionośnych, tutaj czytałem o tych broniach skierowanych.
[27:55] - Czy dotarłeś jeszcze do jakiejś informacji, w jaki sposób się można przed takimi na przykład właśnie promieniowaniem chronić? Nie mówmy o tej czapeczce foliowej, bo to jest przegięcie.
[28:04] - Dosyć łatwo. Nie no, czapeczka foliowa nie jest głupim pomysłem. Nie, naprawdę nie jest głupim pomysłem, to jest po prostu taka klatka Faradaya dla głowy, ale nie no, trzeba po prostu mieszkanie zabezpieczyć, prawda? Nie samo-
[28:18] - Ja kiedyś znalazłem jakąś taką, tylko nie pamiętam teraz nazwiska takiej pewnej kobiety. Ona dość popularna na internecie była, ale nie jestem w stanie teraz powiedzieć, która wręcz w całym domu miała zrobioną taką klatkę. Chowała się, normalnie mierniki pokazywała, że w tym momencie mnie atakują falami i tak dalej, że na przykład wyciągała rękę poza tą klatkę i pokazywała jakie jest tam natężenie na tym liczniku i wchodziła. No niestety nie jestem w stanie teraz przypomnieć, ale znalazłem kiedyś taką osobę, która-
[28:48] - Tak, tam na tym Stop Z to można zobaczyć, bo ona chyba też współpracuje ze Stop Z ta osoba. Ja nie pamiętam jej nazwiska, ale zresztą ona jest naukowcem.
[28:59] - Tak, naukowcem była. Tak.
[29:01] - Pracowała w CERN-ie, chyba w różnych jakichś instytucjach. Naprawdę bardzo inteligentna osoba, tak.
[29:07] - Tak, bo ja słuchałem, ona paljon rozmawiała i tak dalej.
[29:12] - Może być też tak, że żeby po prostu kogoś zniszczyć czy zabić, też może być tak. No i tutaj można by podzielić ten mind control na dwa rodzaje: kontrola pojedynczych osób, czyli jednostek i kontrola całych grup, finalnie całych społeczeństw czy nawet populacji. Tutaj o tych broniach, o których mówi się oficjalnie w Polsce przynajmniej, to są wszystkie bronie, które dotyczą pojedynczych osób, czyli nie dotyczą całych grup czy społeczeństw, ale dotyczą broni nieśmiercionośnej i tak dalej, różne takie mikrofalowe. Zresztą tutaj przeczytam wam, jakie to są wymienione w tym programie. To są oficjalne programy. Tutaj program z 2014 roku na stronach rządowych. Zresztą mogę podać stronę rządową może, bo ktoś mi nie wierzy, a może sobie ktoś w tej chwili wejść i można sobie ściągnąć. Podaję, chociaż trudny jest ten link. Wiesz co, ja może ci na Skype podam i ty byś podał na czata, bo ja akurat nie jestem.
[30:12] - Dobrze.
[30:12] - To jeżeli ktoś będzie chciał na czacie, będzie później do dostania. Już ci podaję ten link, bo on jest skomplikowany jednak, ale jest gov.pl, czyli jest na stronie ministerstwa. A ja czytam, jakie są to bronie. To jest urządzenie generujące promieniowanie elektromagnetyczne w zakresie częstotliwości 0–100 herców rzędu 1 kiloherc do 1 gigahertza oraz paśmie mikrofalowym 1 gigahertz do 300 gigahertców. Później system broni parzącej, obezwładniającej, zasięg skuteczny około jednego metra do pięciu kilometrów. Nie żartuję. Jest napisane: system broni parzącej, obezwładniający od jednego, przepraszam, zasięg skuteczny nie od metra, od jednego kilometra do pięciu kilometrów. I to jest na oficjalnych stronach rządowych. Systemy laserowe zasięg około jednego kilometra do sześciu kilometrów. Komora bezodbiciowa do badań skutków oddziaływania wysokomocowych impulsów HPM.
Absorbery tłumiące promieniowanie elektromagnetyczne w paśmie 100 kHz, 40 GHz, 60 Hz.
[31:18] - Michał, przepraszam, że ci przerwę. Mówimy tutaj o technologii, która jest używana na Ziemi, tak?
[31:23] - Tak, na Ziemi. Być może z satelitów też da się to... Tylko Polska nie ma swoich satelitów .
[31:34] - Dlatego zadałem pytanie, bo wczoraj się z Marcinem zastanawialiśmy, polemizowaliśmy i rozmawialiśmy na te tematy, że dawniej było tak, że się szkoliło na przykład szpiegów. Proces był długi, kosztowny, zawsze jest tak w tym systemie, że człowiek i tak na końcu się wyłamuje. Większość albo popełnia samobójstwo, albo mu pomagają, albo po prostu zaczyna sypać i robi się whistleblowerem. I to wszystko trwa. Ale mamy teraz już XXI wiek. Czasami ta technologia przeszła już na system satelitarny, bo po co mamy zajmować się jednostką?
[32:07] - Absolutnie.
[32:09] - Tym bardziej, że mamy od groma tych satelit, które okrążają Ziemię i coraz więcej zwiększają. Ja nie do końca byłbym przekonany, jeżeli chodzi o Chińczyków, ale to już jest inna bajka.
[32:20] - Chińczycy mają mnóstwo satelitów, naprawdę dorównują Amerykanom bez problemu. Nawet chyba Chińczycy mają więcej niż Rosjanie. Iran ma swoje satelity. Ludzie w Polsce się śmieją z Iranu w tej chwili, że to jakaś prymitywna cywilizacja. Jakieś główki same, przepraszam za określenie, ale naprawdę. Oni mają swoją broń atomową już w tej chwili prawdopodobnie, przynajmniej mają rakiety, które mogą do Polski dolecieć. Zresztą Iran sam chyba powiedział o tym, że mają takie rakiety.
[32:47] - W ogóle jakieś dziwne ruchy dzieją się teraz w Polsce.
[32:50] - I mają swoje satelity. A Polska ani nie ma swoich satelitów, ani nie ma swoich rakiet.
[32:56] - Nie ma nic.
[32:56] - Ani nie ma broni atomowej czy masowego rażenia, a Iran ma masowe rażenie.
[33:00] - Ale mamy za to jednostki terytorialne.
[33:03] - Tak, jednostki terytorialne.
[33:04] - W XXI wieku myślimy o obronie technologią z XIX wieku. Pięknie, nie?
[33:10] - Tak, przełom XIX, XX wieku, bo nawet oni nie mają rakiet. Rakiety, przypomnę, to jest technologia z pierwszej połowy XX wieku. Rakiety, jeszcze raz. Rakiety to jest technologia z pierwszej połowy XX wieku i nawet tego nie mamy. Niemcy, nazistowskie Niemcy miały lepszą broń niż dzisiaj ma Polska. Jesteśmy po prostu tak zacofani, że to się w głowie nie mieści. Przewaga tych mocarstw dzisiaj nad Polską, na przykład Rosji nad Polską, jest dużo większa niż była Niemców hitlerowskich nad Polską w 1939 roku. I to nieporównywalnie znacznie większa przepaść jest. Więc naprawdę jest w tej chwili dramat. Ale jedyne, co mogą w tej chwili tutaj robić Polacy, nie, nie mogą tylko tego, ale to robią ze względu na to, że prawdopodobnie to ma być broń, która będzie stosowana przeciwko społeczeństwu polskiemu.
Więc tutaj chciałem tą łyżkę dziegciu do tego miodu, że Polska pracuje nad tymi broniami, bardzo zaawansowane prace mają Polacy nad tymi broniami, bo naprawdę tu Politechnika Wrocławska bardzo mocno się wykazuje, Politechnika Warszawska, także naprawdę mamy speców od elektroniki tych technologii naprawdę świetnych. WAT też w to wchodzi, między innymi też Akademia Pomorska.
[34:42] - A czy to, Michał, nie jest tak, że po prostu Polacy są wykonawcami, natomiast cały nadzór sprawują tutaj Amerykanie? Bo przecież nie bez powodu...
[34:49] - Trudno mi powiedzieć. Być może tak być, ale na pewno-
[34:53] - Czyli oni mają technologię, a my-
[34:56] - Amerykanie raczej mają swoje bardziej zaawansowane urządzenia, tylko po prostu chcą, żeby Polacy doszli, żeby mieli tą broń i stosowali ją przeciwko Polakom. To znaczy, że polski rząd będzie musiał pacyfikować polskie społeczeństwo, po to jest też ta ustawa 1066.
[35:13] - A jeszcze takie poboczne pytanie ci, Michał, zadam: czy jest ci wiadome coś na temat czegoś takiego jak Stany Zjednoczonych obozów FEMA? Czy w Polsce są też takie obozy? Bo była kiedyś koncepcja takiego czegoś.
[35:23] - Nie słyszałem. W Polsce nie ma.
[35:25] - Ale była kiedyś koncepcja taka, że jeżeliby na przykład w Polsce coś wybuchło, jakieś zamieszki czy coś, to mieli przerabiać obozy koncentracyjne. Była kiedyś taka koncepcja. Nie wiem, czy to jest w tej chwili w użyciu, ale wykorzystać po prostu istniejącą infrastrukturę.
[35:40] - Nikt by się nie odważył. Za komuny by się nie odważyli tego raczej. Wiem, że w początkowych latach komuny tam trzymano więźniów, Niemców trzymano czy kogoś tam, przerobiono po prostu obozy niektóre na więzienia tymczasowo, ale to w latach 40. było, w drugiej połowie lat 40. Ale to trzeba by było się jakichś historyków zapytać. Natomiast przerabianie takich obozów, ja o tym wspominałem, ale bardziej jako anegdotyczna sprawa. Natomiast chyba nikt nie planowałby czegoś takiego. One są zbyt mało funkcjonalne tak naprawdę te obozy, bo one są odnawiane, ale wymagałyby jednak dostosowania tego wszystkiego. Tak jak możemy w Stanach Zjednoczonych sobie zobaczyć, jak te obozy FEMA wyglądają, to one są nówki, jak to się mówi, nówki nieśmigane. To wszystko pracuje, tam nawet ludzie mieszkają, bo wynajmowane są w tej chwili jako domy socjalne dla niektórych ludzi, dla biednych ludzi i to jest spowodowane tym, żeby cały czas one były utrzymywane i remontowane te rzeczy cały czas.
Te ogrodzenia, te różne budynki i tak dalej. Także to po prostu jest przygotowane wszystko.
[36:48] - W trakcie naszej rozmowy, jak opowiadałeś o tych całych systemach, jeszcze takie wpadło mi pytanie: czy technologia mind control jest w 100% technologią ludzką? Czy jednak tą technologię dostaliśmy Nie wiem, od kosmitów na przykład. Jak uważasz? Oczywiście to są nasze rozmowy takie.
[37:07] - Kosmici nie dają żadnych tego typu technologii. Podejrzewam, że jeżeli jakieś technologie, zakładając, że kosmici tutaj dolatują i jakieś spodki się rozbijają, to ludzie sami muszą uzyskać tą technologię. Te takie transfery technologii od kosmitów to trochę mi się wydają już takie mocno science fiction. Nie ma tego potwierdzonego, tych rzeczy, że od kosmitów dostawaliśmy technologie. To są raczej na zasadzie pobożnych życzeń. Natomiast niewątpliwie są pewne elementy, które świadczą o tym, że ta technologia kosmitów gdzieś jest. Chociażby nitinol ten metal z pamięcią tak zwany.
[37:48] - Tak.
[37:51] - Nawet sam w domu mam jeden i do dzisiaj jak pokazuję, jak to działa, to ludzie nie znają tych rzeczy i uważają, że to jest magia. Bo to faktycznie wygląda po prostu magicznie. Nie wiem, czy się bawiłeś nitinolem.
[38:06] - Nie.
[38:06] - Miałeś w ręku nitinol.
[38:07] - Jakbyś mógł w skrócie powiedzieć, co to w ogóle jest ten nitinol.
[38:10] - To jest metal z pamięcią. To znaczy ma zaprogramowany kształt, tak jak możemy sobie zaprogramować.
[38:16] - Rozumiem, już wiem o co chodzi.
[38:19] - Możemy odginać, zrobić supełek i tak dalej i pod wpływem temperatury, też pod wpływem prądu. Są też takie różne materiały, które na prąd reagują. Tutaj akurat nitinol też programuje się jaka temperatura jest. On po prostu powraca do swojego zaprogramowanego kształtu, który w piecu się zaprogramuje. Czyli na przykład tworząc ten stop i możemy wtedy w odpowiedniej temperaturze i ciśnieniu zaprogramować kształt. Jeżeli zaprogramujemy ten kształt, on pamięta, czyli możemy potem zrobić z niego sprężynkę. A zaprogramowanym kształtem była koniczynka. Czyli koniczynka była zrobiona taka czterolistna z tego drutu jakiegoś uformowana koniczynka, a rozegniemy ten drut i zrobimy sprężynę z tego drutu pod wpływem temperatury powiedzmy 70 stopni, 60 stopni, 50 stopni. Generalnie musi być coś koło 80 stopni. Powraca do tej koniczynki i to powraca dosyć szybko.
Także w zależności od temperatury. Im wyższa temperatura, tym szybciej powróci. Więc po prostu to wygląda jak magia. Ja ludziom to pokazuję, to dla nich jest to-
[39:38] - Wracając do tego pytania.
[39:39] - Podejrzewa się, że to zostało odkryte przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych, ten materiał, więc to oficjalnie jest NOL właśnie jest NOL, czyli Naval Ordnance Laboratories, jakoś tak to jest. A nitinol to jest nikiel, tytan i NOL to jest właśnie od tych laboratoryjnych. Dobra, ale wracając do tematu. Myślę, że to jest czysto ludzka ze względu na to, że tutaj nie ma żadnych rzeczy, które przekraczałyby możliwości rozwoju ludzkiego. Ja nie widzę nic.
[40:08] - Ja bym się nie do końca Michał z tym zgodził, że do końca jest to w 100% ludzka, ale na pewno ma swoje-
[40:13] - Wiesz dlaczego? Powiem dlaczego. Jeżeli mogę powiedzieć tylko Grzegorzu, jeżeli mogę powiedzieć jedną rzecz, dlaczego uważam, że nie, nie jest tak? Ze względu, że nie da się zaprogramować pojedynczych osób, nie da się kontrolować tak, jakby to mogli zrobić kosmici bardziej. Podejrzewam, że oni mogliby mieć technologię, że mogliby zaprogramować człowieka tak zwanego Manchurian Candidate, czyli zdalnego zabójcę. Żeby to zrobić CIA potrzebowało iluś lat programowania, robienia prania mózgu takiemu człowiekowi, jeszcze wybrania odpowiedniego człowieka i bardzo często on nie wykonywał tego, co miał robić. Chociaż skutecznie z niektórymi przypadkami udawało się, ale to najczęściej były też osoby już z chorobami psychicznymi. Chodzi o rozbijanie osobowości, czyli taką schizofrenię.
[41:01] - Tak. I tutaj mówisz o stosowaniu specjalnych narkotyków eksperymentalnych, które były w programie MK Ultra testowane.
[41:08] - Narkotyków, specjalnych programów prania mózgu i tak dalej. To jest naprawdę mnóstwo pracy i to też jest wtedy nieskuteczne. Gdyby to było proste, to byśmy mieli mnóstwo tych zdalnych morderców. Wszyscy by to programowali i korzystali z nich. Korzysta się ze zwykłych morderców, ze służb specjalnych czy z mafii i tak dalej. Korzysta się z nich, bo są tańsi i skuteczniejsi. Że jak się im zapłaci, to oni zabiją. Jak mają zabić to zabiją, bo za pieniądze mają to zrobić. Natomiast taki człowiek zaprogramowany nie wiemy, jak się zachowa i dlatego podejrzewam, że kosmici mają technologię, która by to umożliwiała. Poza tym też jak na filmach „Oni żyją” The Life Carpentera film, w którym jest przedstawione jak kosmici kontrolują w pełni ludzkość i podejrzewam, że jeżeliby się podzielili tą technologią, to mogliby zastosować, żeby mogli łatwiej wpływać.
Rządy, rządzący mogliby dużo łatwiej wtedy wpływać na społeczeństwa. A nie jest tak. To jest naprawdę bardzo trudne. Muszą manipulować w mediach przekazem. Muszą kontrolować media, muszą kontrolować szkoły, żeby dzieci w szkołach prać im mózgi. Tak można kolokwialnie powiedzieć, ale taka prawda jest. I żeby cokolwiek uzyskać. I to też jest trudne. Też jest trudne, bo rodzice dalej jest nauczanie domowe czy-
[42:24] - Dziecko musiałoby być od samego początku odizolowane po prostu.
[42:28] - Tak i odizolowane od rodziców. Wtedy mieliby jakąś szansę. I ta indoktrynacja jest za słaba po prostu. Za słaba, bo jest olbrzymia. Gdyby mieli technologię od kosmitów, nie musieliby tego robić, po prostu by korzystali z technologii i za pomocą fal elektromagnetycznych czy jeszcze nieznanych nam różnych fal by to zrobili, a tak się nie dzieje.
[42:51] - Czy znasz nazwisko doktora Franza Zalewskiego?
[42:54] - Tak, znam. To jest ten badacz taki starożytności różnych.
[42:59] - Dlatego ci powiedziałem, że nie do końca się zgadzam z tym, że powiedziałeś, że to jest w 100% technologia ludzka. Z racji choćby tego, że jak sobie pooglądamy Franza Zalewskiego, pana doktora Franza Zalewskiego, to on nawet sam już jeżdżąc po tych różnych miejscach na świecie, badając piramidy i tak dalej, udowadnia wręcz, że to wszystko zostało wykonane przez pewną technologię. I teraz pytanie jest takie: kim są ci tak naprawdę kosmici? Być może to my jesteśmy tak naprawdę pewna część ludzkości, ten 1% ludzkości, który przetrwał po jakiejś tam kataklizmie na przykład i wyniósł się po prostu na przykład nad ziemię i sobie tam żyje, operuje i kontroluje całe społeczeństwo. To jest oczywiście moja teza teraz tak na sucho, ale czy to wcale nie jest takie głupie? I wiesz no- Coś tam ciągle się nie zgadza.
[43:49] - Jedno drugiemu nie zaprzecza. Chodziło mi o to, że technologia mind control, która jest i istnieje, jest stosowana, nie wymaga istnienia kosmitów. Natomiast to, że kosmici mogą być i korzystają z naprawdę magicznych dla nas technologii, to jest niewątpliwe, bo na pewno są na znacznie wyższym poziomie niż my i być może zostawili tu różne ślady na Ziemi. Plus do tego ludzie znajdują szczątki UFO czy tych spodków, szczątki czy gdzieś tam. Ja raczej wątpię w te wymiany technologiczne, że kosmici coś dają ludziom, a ludzie za to dają możliwość badania. Bo kosmici czy chcieliby, czy nie chcieli, nie będą się pytali jakiegoś rządu amerykańskiego i będą porywali ludzi po prostu, a nie będą się bawili w jakieś umowy. To mnie zawsze śmieszy, że kosmici potrzebują zgody. Ja myślę, że to jest propaganda CIA i tych różnych organizacji, że potrzebują zgody rządu Stanów Zjednoczonych, żeby ludzie mogli być porywani przez kosmitów. To jest absolutna głupota. Kosmici jak chcą, to porywają ludzi i tyle i nie pytają się nikogo, żadnego rządu, żadnego prezydenta.
Przecież to jest absurd. Tak jak my na przykład mamy jakieś krowy i są w stadzie. W stadzie jest jakiś przewodnik stada czy ten samiec alfa, samica alfa w stadach są i tak dalej. Nikt z ludzi się nie pyta, czy możemy cielaka zabrać do ubojni i zabić cielaka na cielęcinę czy coś. Przecież to jest absurdalne. Tak samo i kosmici. Widzą, że my jemy zwierzęta, że zwierzęta bardzo źle traktujemy. Mało tego, między sobą się źle traktujemy, te wojny wszystkie i tak dalej, więc stwierdzają, że naprawdę nie mają wyrzutów sumienia, że nas badają i robią na nas różne nieciekawe rzeczy.
[45:47] - Wczoraj miałem taką rozmowę ciekawą na Facebooku właśnie z kolesiem odnośnie zabijania zwierząt i tak dalej. Zgasłem rozmowę jednym zdaniem, po prostu rozmowa na innym poziomie zrozumienia i to wszystko, nie było sensu dalej tego kontynuować. Dobra Michałku, bo tak: umawialiśmy się na godzinkę, jest 55 minut, jak ta audycja. Czy chcesz kończyć i będziemy kontynuować w następnej, czy jeszcze chwilę coś pociągniemy?
[46:12] - Jeszcze może takie podsumowanie dzisiejszego odcinka, nie wiem, czy kilka minut jeszcze by było w tym temacie. Czyli mind control jest faktem. Jeżeli ktoś się śmieje z czegoś takiego jak mind control, to w ogóle nie dyskutujcie z nim, bo zawsze ja mówię, że z głupkami się nie dyskutuje ze względu na to, że po prostu-
[46:34] - To są dokumenty po prostu.
[46:36] - Tak, ale z głupim się nie dyskutuje, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Nie używając tego kolokwializmu, ale po prostu szkoda czasu waszego. Szkoda czasu, bo widać, że ten człowiek nic nie wniesie do dyskusji. To jest fakt. Mind control to jest fakt, natomiast na jakim poziomie on jest i co można zrobić, tego nie wiemy. To jest wszystko utajnione. Natomiast mamy pewne ślady, które whistleblowers nam przedstawiają, o których wam już dzisiaj też troszkę wspomniałem, powiedziałem, ale także są oficjalne dokumenty, które można sprawdzić na stronach rządowych w Polsce, bo też polskie władze się tym zajmują czy polskie obrony. To współpraca Ministerstwa Obrony z uczelniami polskimi, czyli jest minister nauki i szkolnictwa wyższego plus Ministerstwo Obrony, które finansuje i nadzoruje te projekty różne, że co ma być utajnione, to utajnione, co oficjalne, to oficjalne. Także naprawdę tego jest dużo i to są potężne pieniądze, które na to poszły. To skoro poszły na to pieniądze olbrzymie, to znaczy, że oni wiedzą, co robią.
[47:43] - Przecież by nikt nie inwestował, gdyby nie było zwrotu kosztów.
[47:46] - Dokładnie. I dlatego wiedzą, że tutaj wydanie takich kilku miliardów złotych się zwróci dosyć szybko. I są te testy robione, bo są ludzie, którzy cierpią. Mało tego, są różne takie, niektórzy się śmieją, że to sobie policja robi żarty, bo były telefony też na policję, że ludzie dzwonią i policjanci, trudno powiedzieć, czy się wyśmiewają, czy na serio odpowiadają, że słyszeli o takich projektach właśnie, że ludzie się masowo zgłaszają z tego typu problemami, ale w mediach publicznych są wyśmiewani. Wyśmiewał jakiegoś starszego człowieka, który dzwonił i mówił, że go gotują, że poparzenia ma czy po prostu cały czas go nękają jakimiś promieniami. Prosty człowiek był starszy, więc on nie rozumiał tego, ale ci dziennikarze się po prostu z tego wyśmiewali. To pytanie, czy oni są na tak kiepskim poziomie intelektualnym, że nie wiedzą, że bronie elektromagnetyczne są faktem i testowanie ludzi w Polsce jest faktem, bo to same dokumenty mówią, że ludzie muszą być tutaj sprawdzani, mają być testy na ludziach. Oczywiście nie było sprecyzowane, czy za zgodą, czy bez zgody, ale że na ludziach mają być testowane te bronie, to ten pan Ziemkiewicz się wyśmiewał z tego starszego pana jako absurd i mówił, że to oszołomy są tylko ludzie, którzy coś takiego mówią albo chorzy psychicznie. Nie, to są fakty. Natomiast faktycznie też zdarzają się ludzie chorzy psychicznie, którzy sobie też wmawiają, że są atakowani.
Też tak bywa. I zauważcie jedną ważną rzecz, że jeżeli byłyby te systemy skuteczne, to przecież one byłyby w pierwszej kolejności użyte przeciwko przeciwnikom systemu, takim osobom jak ty, ja czy wielu, wielu innych, których jest mnóstwo. Alex Jones, Stan Zjednoczonych, David Icke czy wielu, wielu innych ludzi, którzy działają. Nie, oni nie stosują tego, bo wiedzą, że to jest mało skuteczne i jeżeli już naprawdę ktoś zalazł za skórę systemowi, to po prostu jest zabijany, tak jak Milton William Cooper, jak Bill Cooper, który też był takim, można powiedzieć, prekursorem teorii spiskowych, teoretykiem spisku i naprawdę dogłębnie Po prostu był zawsze za społeczeństwo. Nie dało się kupić tego gościa. Billa Coopera nie można było kupić, więc musieli go zabić. Innych w większości raczej się kupuje i jak widzicie, musieli wysłać komando szefa z siepaczami, z bronią normalną i zabili go bronią, a nie nękali go promieniowaniem. To był 2001 rok, więc już ta technologia była w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj nie odczuwam jakiegoś takiego nękania. Być może coś jest, o czym ja nie wiem, ale jakoś żyję.
[50:28] - Ja myślę, że jeszcze sporo nie wiemy, bo to, co się dowiadujemy, to jest raptem może 10, 20% wszystkiego. Tak mi się wydaje.
[50:35] - Zgadzam się, że coś może być, ale jeżeli to byłoby skuteczne, to by nas przejęli czy by nas zabili w jakiś sposób, wyeliminowaliby ci globaliści czy ci zarządcy świata. A tego nie zrobili, bo tego się nie da zrobić w taki prosty sposób. Nie mają tej broni. Oni mogą nękać człowieka starszego, ale akurat to jest robione na bliskie odległości, tak jak napisane, że maksymalnie parę kilometrów. Tutaj to nie wiem. Ja w Irlandii mieszkam, więc Irlandczycy musieliby to robić, a nie mają powodu, żeby to robić wobec mnie, więc nie robią. Być może nawet technologii takiej nie mają Irlandczycy, bo Irlandia nie należy do NATO, więc też to troszeczkę jest skomplikowane bardziej. Nie mogą sobie służby natowskie tutaj działać legalnie i też służby polskie nie mogą tutaj działać, więc mają utrudnienie, żeby nękać. Natomiast w Polsce musiałby samochód podjechać. Ja myślę, że te technologie satelitarne są nieskuteczne zbyt bardzo, bo promieniowanie bardzo rozprasza się wraz z wzrostem odległości.
Jak mamy satelitę na 500 czy 1000 kilometrów, ale jeszcze to jest dalej, bo ta satelita nie jest nad twoją głową, czyli to mogą być już 10 000 może być kilometrów, może być 5000 kilometrów.
[51:54] - Ja myślę, że nawet więcej, bo 10 000 to jest 10, 12 000 to jest pułap, na którym latają samoloty pasażerskie.
[52:00] - Nie, ty mówisz o 10 kilometrach, ja mówię o 10 000 kilometrów.
[52:03] - A przepraszam. Okej, niedosyt.
[52:06] - 10 kilometrach, tak. Satelita musi co najmniej być na 400, 300 kilometrach, bo koniec atmosfery to jest około 100 kilometrów. Jeżeli satelita znajdzie się poniżej 100 kilometrów, to tam jest dosyć atmosfera ale troszeczkę już tam spowalnia. On musi być na kilkuset kilometrach minimum. To jest minimum, a lepiej wyżej nawet, bo wtedy większy obszar obejmuje ten nadajnik sieciowy.
[52:34] - Mniejsze tarcie powietrza i tańsze utrzymanie.
[52:37] - Tam już nie ma powietrza, ale jest tam i mikrograwitacja. Jak sobie ktoś policzy, jest grawitacyjny wzór. Im bliżej Ziemi, tym siła grawitacji jest większa. Zgadza się?
[52:51] - To chyba oczywiste. Tak przynajmniej nauka mówi.
[52:55] - z kwadratem od odległości maleje. Im dalej, tym lepiej, korzystniej, bo mniej energii musi zużyć. Dlatego na przykład te z GPS satelity to jest chyba nawet kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Bardzo rozprasza się to promieniowanie, ta wiązka mikrofal czy co tam wysyłaliby. Natomiast jeżeli mamy samochód, który ma taką moc jak satelita, jeśli chodzi o emisję fal, to taki samochód jest blisko, kilometr na przykład może być, a może być pół kilometra, a może być 100 metrów, sobie zaparkować na parkingu pobliskim. Czyli może być na przykład 100, 200 metrów tylko. Wtedy moc takiego nadajnika jest naprawdę potężna, więc mogą wtedy takiego dziadka smażyć mocno i testować i sprawdzać. On mówił, że na ostatnim piętrze mieszka w wieżowcu. Być może na budynku zamontowali, po prostu nad nim zamontowali.
[53:49] - Nie wiem, czy Michale wiesz, ale technologia 5G w Polsce, która jest testowana, jest testowana w sposób nielegalny na dużych budynkach. Być może jeszcze wcześniej te relacje tych osób, które były poparzone i tak dalej, brały jeszcze w nieoficjalnym eksperymencie testowane było na nich.
[54:08] - W tych 5G, być może.
[54:12] - Ja ci polecam pooglądać sobie, tobie i słuchaczom oczywiście NTV Janusza Zagórskiego. Tam pani Ewa Pawela opowiada o tej całej technologii. Bardzo mądra osoba według mnie. Ona opowiada o tym, że tak naprawdę technologia w Polsce 5G jest wprowadzana nielegalnie, bo nie ma przepisów na tą technologię, nie ma regulacji.
[54:30] - Niestety jest tak, musimy z tym absolutnie walczyć oczywiście. Jest to technologia szkodliwa, mówi się o szybszym internecie, ale po co komu szybszy internet? Jest bardzo szybki w tej chwili, jeżeli chodzi o komórki, można nawet filmy już dzisiaj oglądać bez problemu.
[54:44] - 150, 60% łącza internetowego zajmują te wszystkie programy szpiegujące, te algorytmy, które wpływają na internet.
[54:52] - Dlatego im jest potrzebny ten szybki, żeby jeszcze bardziej szpiegować, żeby wideo bezpośrednio do szpiegowania. Ale tak naprawdę dla zwykłych ludzi, użytkowników nie ma żadnej wartości ten system 5G. Mało tego, ten system 5G, jak mówiłem, to mówią też whistleblowerzy i ludzie, którzy się zajmują tymi technologiami, że to jest sieć i zasilanie do chipów RFID, czyli wtedy, żeby na przyszłość już była sieć gotowa pod zasilanie i sieć informacyjną do RFID, czyli tych chipów podskórnych, które będą w przyszłości czy jako bransoletki, czy jako podskórne później chipy i tak dalej, także się szykują. Niestety przyszłość jawi się jako ciekawa, ale nie jawi się jako dobra dla nas. Nie jawi się jako sympatyczna ze względu na to, że ludzie kompletnie śpią, są w zupełnie innym świecie i to, o czym mówimy, o mind control odrzucają, bo zdarza się, że jest jakaś osoba schizofren ... i interpretują, że skoro jest ta osoba schizofreniczna i widać, że mówi głupoty, to tego nie ma. Nie, tak to nie działa. Oczywiście ona mówi głupoty, ale mind control istnieje, tylko nie działa tak, że da się kontrolować każdego, bo to nie działa. To jest w powijakach. Da się kontrolować w pewnym zakresie osoby, przynajmniej da się wpływać na zdrowie tych osób.
Znaczy nie kontrolować, co ma zrobić ta osoba, bo to nie chodzi o to, tak jak na filmach, że robimy tą broń elektromagnetyczną, puszczamy i sterujemy wtedy człowiekiem jak pacynką, sterujemy jak marionetką. Nie, tak to nie działa. Możemy na przykład spowodować pogorszenie się zdrowia. Możemy wywołać jakąś bardzo ciężką chorobę, białaczkę czy coś, za pomocą właśnie fali elektromagnetycznej. Takie technologie już istnieją, natomiast nie możemy kontrolować w pełni osoby tak, jak byśmy chcieli, tak jak na filmach. Nie, tak to nie działa. Natomiast działa tak, że możemy utrudniać życie tej osobie. Możemy na przykład spowodować zawał serca w dłuższym czasie czy tego typu rzeczy. Jak się bronić? Myślę, że to nie jest trudne.
Tak na szybko jeszcze powiem, jak ktoś się obawia: klatkę Faradaya po prostu trzeba zrobić u siebie w domu. Natomiast wam też wtedy spadnie Wi-Fi i może słabiej działać wtedy w waszym domu. Przede wszystkim komórki będą słabiej działać, a może w ogóle nawet przestaną działać, jeżeli dobrze zrobicie tą technologię. I radio będzie dużo słabiej działało. Chyba że antenę wystawicie na zewnątrz.
[57:27] - A czy te domy kopułowe też by były dobrym elementem? Nie wiem, też nie zapamiętałem.
[57:32] - Wydaje mi się, że domy kopułowe mogłyby być nawet lepsze. Trzeba byłoby to sprawdzić, ale wydaje mi się, że tak jak klatki Faradaya się robi, różnie się robi, ale wiem, że chyba najlepiej działające to są właśnie kopułowe. Mogę się mylić, ale w kształcie kuli są klatki Faradaya najlepsze, a nie w kształcie kwadratu. Tam po prostu gdzieś na rogach następują jakieś takie dziwne rzeczy. Nie jestem specem, to trzeba by było się specem zapytać.
[57:56] - Z tego, co wiem, to w Polsce już zaczynają produkować chyba i między innymi Jan Tarantaj chyba ostatnio. Domy kopułowe już bierze się za produkcję.
[58:01] - Właśnie widziałem, bardzo fajne. Sam bym taki sobie strzelił, jakbym miał możliwości.
[58:06] - Już odsyłam ciebie i słuchaczy do Jana Tarantaja. On właśnie chyba jeszcze nie, już jest na takim końcowym etapie, chyba od marca czy od kwietnia zacznie.
[58:15] - On zbudował już ileś. On już kilka kupował z tego, co widziałem.
[58:18] - Tak, ale on się przerzuca na seryjną produkcję.
[58:20] - A, seryjną.
[58:21] - Tak. Wejdź sobie na jego kanał, bo ja dwa, trzy dni temu oglądałem i właśnie on tam oprowadzał po tej swojej fabryce całej i jakąś konferencję jeszcze mieli i tak dalej. Nieważne, nie mówmy o tym, ale chodzi mi o to właśnie, że pokazywał tą całą halę, gdzie już te elementy produkuje i dopina to wszystko na ostatni guzik i bodajże chyba jak się tylko zima skończy albo na wiosnę, nie wiem, marcu, kwietniu albo maju ma już wystartować z produkcją seryjną domów kopułowych. Także też oglądałem ten projekt. Ciekawie to wygląda.
[58:50] - Jan Tarantaj to taki trochę polski Tesla. Nie obrażając nikogo, ale po prostu bierze się za coś i coś tam robi, te technologie jakieś rozwija. Nie patrzy na to, że się wyśmiewają z niego i tak dalej, po prostu trzeba robić swoje, bo tych wyśmiewających wszystko i wszystkich jest za dużo. Czas po prostu działania, żeby coś działać i się rozwijać.
[59:15] - Z tym to się nawet nie ma co przejmować. Ja też byłem, każdy z nas przechodził te etapy.
[59:18] - Robić swoje.
[59:20] - Dokładnie, robić swoje, nie przejmować się tyle i tak dalej. Ostatnią audycję zrobiłem czas snu, to mi ludzie znowu w komentarzach zaczynali pisać o technologii Keshe. Ludzie, Boże, zorientujcie się, o czym innym w ogóle audycja, a o czym innym w ogóle mówią. To jest prowokacja. Ja to uznałem za prowokację i po prostu nawet nie odpowiadam na te pytania, bo to nawet szkoda czasu na nie.
[59:40] - Jest dużo właśnie trolli tego typu, ale po prostu mają zaciemnić. Ci ludzie mają na celu zaciemnić. Niektórzy może bezwiednie to robią, bo idą za tłumem. Jest trochę takie coś, ale część po prostu robi to czy na zlecenie kogoś. Robią bardzo złą robotę. To są ludzie, którzy hamują rozwój ludzkości i to dosyć mocno. Nie wiem, to jest po prostu ich wybór. Każdy w swoim życiu dokonuje tych wyborów i tu niestety nie możemy tych ludzi za rękę prowadzić. Oni sami muszą odpowiadać za to, co robią. Także tak, to dzisiaj ode mnie tyle.
Ja dziękuję bardzo za ten temat. Oczywiście tak po łebkach troszkę.
[01:00:20] - Tak, po łebkach, bo to jest audycja o czym innym tak naprawdę, bo to jest bardziej ze snami związane, ale z racji tego, że wszedłem w te tematy mind control, to uznałem, że ty jesteś takim dobrym specjalistą, że tak powiem. Po co daleko szukać, jak mam tutaj kolegę obok .
[01:00:34] - Bez przesady, tylko trochę wiem w tym temacie.
[01:00:38] - Ja jestem pikuś obok ciebie. Dobra, w takim razie Michał dziękuję ci bardzo.
[01:00:43] - Ogólnie po prostu znam temat. Też dziękuję bardzo.
[01:00:44] - Także Michał dziękuję ci bardzo, że wziąłeś udział w mojej audycji. To co, widzimy się w takim razie za tydzień, tak? Ewentualnie jakby się coś zmieniło, to będziemy jeszcze w kontakcie.
[01:00:52] - Tak, z miłą chęcią, ale raczej będziemy słyszeli się tylko, ale tak można powiedzieć.
[01:00:58] - Dobra, to w takim razie nie rozłączaj się jeszcze. Ja tutaj zakończę tylko mp3 i jeszcze parę zdań zamienimy poza anteną. Dziękuję ci jeszcze raz Michał za udział w mojej audycji.
[01:01:08] - Dzięki. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Trzymajcie się. Cześć.
[01:01:12] - I to jest właśnie to, co serwuje nam współczesna władza na świecie, globalna elita. Którą stronę wybierzecie? Jaki będziemy mieli świat przyszłości? To już wszystko zależy od nas. Bądźmy czynni, a nie bierni. Dziękuję wam wszystkim serdecznie za wysłuchanie tej audycji. Jest to pierwsza część z Michałem. Będziemy kontynuować w następnej audycji z Michałem ten wątek. Zapraszam was w takim razie na następny czwartek. Poprowadzę audycję z Marcinem, a w piątek będzie kontynuacja z Michałem, czyli z Claude'em Monetem z Teorii Chaosu.
Jeszcze raz wam wszystkim dziękuję i do usłyszenia, do następnego razu. Cześć. Projekt nie realizacja