[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. 20 lutego 2011 rok. INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych z minionego tygodnia. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj Piotrze.
[00:28] - Witam.
[00:29] - Dzisiaj powiemy o wzrastającej aktywności Słońca, jak też o tym, że być może naukowcy odkryli w naszym Układzie Słonecznym nową planetę. O pewnym niezwykłym obiekcie, który został zaobserwowany nad Łotwą i powiemy także o kilku obserwacjach, które zostały zarejestrowane przez nas, były nadesłane przez naszych czytelników. Od kilku dni mówi się o tym, że Słońce wreszcie się obudziło. Nawet wśród naukowców zajmujących się aktywnością Słońca mówiło się o pewnym zaniepokojeniu, że od dłuższego czasu nie wykazuje ono żadnej aktywności. Tymczasem parę dni temu pojawiła się informacja o bardzo silnym rozbłysku i kolejnych, które nastąpiły 16, 17 i 18 lutego. Przede wszystkim zmartwienie polega na tym, że nasza technologia, na której się opieramy w tej chwili, może bardzo mocno na tym ucierpieć.
[01:26] - Obawy o to, jak zachowa się Słońce w najbliższym czasie, kiedy to przypadnie szczyt jego aktywności, już od pewnego czasu przetaczają się przez media. Nawet połączono ten fakt z legendą o roku 2012. Kiedy dawniej przykładano więcej uwagi do kwestii Nibiru, kalendarza Majów, dzisiaj przykłada się więcej uwagi do bardziej realnego zagrożenia, jakim jest to niebezpieczeństwo ze strony Słońca. Pojawiły się nawet głosy, że być może będziemy świadkami obserwacji nad Polską zorzy polarnej. Raczej się to nie stało. Jednak obawy, choć nie do końca się sprawdziły, mogą kiedyś przybrać realną formę. Dlatego, że wszyscy obawiamy się wielkiej burzy słonecznej jak ta, która miała miejsce na początku drugiej połowy XIX wieku. Zjawisko w takiej skali mogłoby rzeczywiście bardzo nieprzychylnie wpłynąć na działanie urządzeń elektronicznych, sieci energetycznej oraz urządzeń satelitarnych. Mogłoby nas czekać bardzo duże technologiczne zamieszanie połączone na przykład z odcięciem dostaw prądu, zaburzeniami nawigacji satelitarnej i wieloma innymi usterkami, które być może znacznie wpłynęłyby na funkcjonowanie zachodniego świata. Stąd też te wszystkie obawy, jak zachowa się Słońce, co się dalej stanie.
Najlepszym dowodem na to, że ludzie obawiają się czegoś takiego, wobec czego są właściwie bezradni, jest to, że od czasu do czasu, kiedy Słońce się budzi, nawet główne media, nie tylko już internet, ale nawet telewizja, zaczynają podawać to do publicznej wiadomości. Nie wiemy, jak się to rozwinie. Myślę, że trzeba poczekać i zobaczyć. Tym bardziej że niektórzy uczeni są pesymistami. Mówią, że prędzej czy później powtórzy się taka mega wielka burza, która może mieć duże skutki dla nas i odczujemy ją prawie wszyscy.
[03:17] - Tak. A poza tym, jeśli się wczytać w to, co pisze się na wszelkich portalach astronomicznych, gdzie pojawiają się uczeni, to w zasadzie nie ma żadnej paniki. Ona powstaje w tych głównych mediach, bowiem uczeni mówią raczej o tym, że to jest normalny cykl, jaki przechodzi Słońce, to znaczy swego rodzaju uciszenia, a później wzrostu aktywności aż do pewnego rodzaju szczytu aktywności.
[03:45] - Tak, ma on miejsce co 11 lat i myślę, że taka wielka panika jest nieuzasadniona. Natomiast istnieje obawa, że Słońce zacznie się zachowywać bardzo nietypowo. Jeżeli te zaburzenia przybierają na sile, wtedy rzeczywiście może się to odbić na przede wszystkim naszej technice. Stąd też obawy o słoneczną superburzę. Ale takich obaw jest więcej. Przypomnijmy chociażby sprawę superwulkanu.
[04:08] - Tak. A tutaj wspomniałeś o planecie X, Nibiru i tak dalej. To może przejdźmy od razu do drugiego tematu. Do Słońca pewnie jeszcze powrócimy w przyszłym tygodniu, a równocześnie z tą informacją o wybuchach na Słońcu pojawiła się informacja o rzekomym odkryciu przez teleskop Wide czegoś, co być może być dużym szokiem dla nas, dlatego że może być kolejną planetą w naszym Układzie Słonecznym i to w dodatku gazowym gigantem.
[04:41] - Tak, tutaj historia planety X to jest właściwie cała saga, która się zaczyna bardzo dawno temu. Bowiem planetą X określano każdy obiekt, który leży sobie gdzieś za granicą Plutona i wpływa na ruch ostatnich dwóch planet Układu Słonecznego. Pierwszy okres fascynacji planetą X w związku z legendami o Nibiru przypadł na lata 80. Wtedy jeden z teleskopów dostrzegł rzeczywiście potencjalne dowody na to, że coś może czaić się na obrzeżach naszego Układu Słonecznego. Skojarzono to wówczas z teoriami Zecharia Sitchina, który mówił, że według jego teorii, według jego analiz, starożytni wiedzieli o istnieniu na obrzeżach naszego Układu Słonecznego dziwnej planety, która od czasu do czasu powraca do wewnętrznego Układu Słonecznego, powodując niemałe zamieszanie. Potem mieliśmy kolejne takie okresy zainteresowania Nibiru, planetą X, tak jakby te dwa terminy się na siebie nałożyły, chociaż nie jest to oczywiście poprawne. Bodajże trzy lata temu mieliśmy kolejne głosy o tym, że naukowcy z Uniwersytetu w Kobe odkryli, a właściwie stworzyli model, według którego hipotetycznie ta planeta rzeczywiście może tam istnieć. I teraz znowu pojawiły się głosy, że istnieje tam gazowy gigant, który jest być może nawet cztery razy większy od Jowisza. Wszystko zbiegło się w taką kosmiczną legendę. Wielu ludzi sugerowało, że to dowody na Nibiru, że ona tam rzeczywiście istnieje.
Natomiast Wkrótce okazało się, że informacje te były nieco przesadzone. Żadnych dowodów jako takich na razie nie ma. Trzeba będzie na nie poczekać przynajmniej do połowy roku. Wtedy będziemy wiedzieli, czy rzeczywiście czai się tam jakiś wielki obiekt. Większość ludzi uznała również, że może być to potwierdzenie hipotezy o Nemesis, czyli siostrzanej gwieździe naszego Słońca, która krąży bardzo daleko i od czasu do czasu wystrzeliwuje ku nam komety, odpowiadając za okresy masowego wymierania. Myślę, że trzeba będzie poczekać jeszcze na potwierdzenie informacji o Tiche, bo tak nazwano tą rzekomą nową planetę. Szybko natomiast cała sprawa została wyciszona i sensacja pożyła sobie bardzo krótko. Myślę jednak, że im bardziej zbliżamy się do roku 2012, tym takich informacji, niespodzianek, nawet sensacji będzie znacznie więcej.
[06:52] - Tak, masz rację. W zasadzie teraz już po tych dwóch, trzech dniach euforii bardziej się mówi o tym, że to jest przedwczesne i że trzeba się wstrzymać z mówieniem o tym, że faktycznie takie ciało może tam istnieć. Ale może powróćmy na ziemię w tej chwili i to w dodatku na Łotwę, bowiem tam pod koniec stycznia łotewscy badacze ufolodzy otrzymali informacje i materiały zdjęciowe mówiące o niezidentyfikowanych obiektach latających, a konkretnie o jednym obiekcie, który miał się znaleźć nad Rygą 20 stycznia i został w dodatku uwieczniony przez mieszkańca tego miasta na fotografiach. Oczywiście łotewscy ufolodzy wzięli się za analizę tego zdjęcia, które było bardzo wyraźne, na którym widać taki typowy spodek latający. Szybko się okazało, że jest to swego rodzaju mistyfikacja. Pamiętasz, mówiliśmy ostatnio o tym filmie z Jerozolimy, który też się okazał oszustwem? Możemy powiedzieć, że ten początek roku to taki właśnie wysyp fałszerstw.
[08:03] - Z jakiegoś powodu tak właśnie jest. Nie wiem, czy jeszcze kogoś na świecie podnieca i pociąga robienie fałszywych filmów o UFO i wrzucanie ich do sieci, gdyż jest ich po prostu cała masa. Jak powiedziałeś, UFO pojawiło się nad jednym z ryskich osiedli. Zrobiona została fotografia i wkrótce pojawiła się ona w internecie, wzbudzając cały szereg domysłów. Szybko się okazało, że ta fotografia to tak właściwie nic innego jak fotomontaż. I to jeszcze z udziałem słynnego obiektu UFO z plakatu, który wisiał w gabinecie Foxa Muldera. Ta sprawa szybko została wyjaśniona, natomiast pociągnęła za sobą kilka innych zgłoszeń, które były jakby pobudzone przez tą relację o tym latającym spodku. Łotewscy badacze rzeczywiście otrzymali kilka dodatkowych relacji, jednak nie były one zbyt szczegółowe. Na samym początku zdjęcie wydawało się być bardzo ciekawe, gdyż przedstawiało bardzo rzadki widok w dzisiejszych czasach, czyli latający spodek. Natomiast okazało się po prostu za dobre.
Cała relacja pełna była również sprzecznych informacji. Dlatego też szybko wyjaśniono tą sprawę i jak się okazało, była ona niczym więcej jak niewybrednym fałszerstwem.
[09:08] - Tak, a my też otrzymujemy wiele różnych relacji. Podchodzimy oczywiście do nich z odpowiednią ostrożnością, aczkolwiek są bardzo ciekawe i w najbliższym czasie opublikujemy naszą tabelę obserwacji roku 2011, podobnie jak żeśmy to robili w roku 2010. I tam znajdą się relacje zarówno z tego roku, jak też i relacje zgłoszone w tym roku, odnoszące się do lat poprzednich. Także zachęcam do zapoznania się z tym, co ukaże się za kilka dni i zachęcam państwa, jeśli ktoś widział coś interesującego, zrobił zdjęcie, nakręcił film do przesyłania ich na nasz kontakt: infra@epoczta.pl. Dziękuję i zapraszam za tydzień.
[09:57] - Wysłuchaliście „Infra faktów”, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja: Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Wolne Media.