[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Witam w INFRA Faktach. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj Piotrze.
[00:14] - Witam.
[00:16] - To są INFRA Fakty ostatnie przed sezonem wakacyjnym. Musimy państwa uprzedzić o tym, że w trakcie sezonu letniego ograniczymy naszą działalność. To znaczy INFRA Fakty będą wydawane, postaramy się co dwa, trzy tygodnie. Natomiast dzisiaj byśmy chcieli zacząć od mocnego akcentu, czyli od pana Mario Bergoglio, włoskiego eurodeputowanego, który zbiera podpisy pod deklaracją wymuszającą na krajach wszystkich członkowskich Unii Europejskiej ujawnienie wszelkich akt dotyczących UFO.
[00:59] - No właśnie. I tu pojawia się pytanie, czy to jest taka zagrywka, bo już zbliżył się ten sezon ogórkowy, o którym mówimy i nie ma po prostu co robić. Słyszeliśmy, że ostatnio Parlament Europejski się zajmował Nutellą, teraz może będzie się zajmował UFO. Natomiast myślę, że jak sam wiesz, jak mówiliśmy nie raz, wiele krajów powzięło już ten program ujawniania tych akt i tyle z tego wyszło, że akta zostały ujawnione, a jakiekolwiek wnioski czy tak zwana prawda na temat UFO nadal gdzieś sobie bytuje, bo nikomu się nie chce analizować tych dziesiątek tysięcy akt. I tak naprawdę wydaje mi się, że to jest taka próba odwrócenia uwagi albo zrobienia czegokolwiek, żeby zabłysnąć. I to bodajże nie jest pierwsza próba tego typu. Jeszcze zapytajmy, które kraje by mogły to zrobić? Pan dość kontrowersyjny deputowany być może wie, a być może nie, że dzieje się to już w Anglii, że niektóre inne kraje mają już to za sobą. A co do niektórych to zapewne coś takiego jak akta UFO w ogóle nie istnieje lub nie wiadomo, gdzie jest. Tak jak na przykład w przypadku Polski.
[02:13] - No właśnie, ciekaw jestem, jaka będzie reperkusja tego typu postulatu. Całość tej deklaracji pana Mario Bergoglio znajduje się u nas na forum, także można się z tym zapoznać. Oczywiście, tak jak mówiłeś, Bergoglio jest postacią kontrowersyjną. Jest przywódcą Ligi Północnej, włoskiej partii, która uchodzi za skrajnie prawicową i nacjonalistyczną. Niestety mają na koncie wiele wręcz przestępstw przeciwko uchodźcom. No ale zobaczymy. Ciekaw jestem, jaka będzie reakcja polskich europosłów na to.
[02:56] - Ja myślę, że ta reakcja będzie tak jak zwykle, czyli żadna. Dlatego że już w naszym kraju wielokrotnie próbowano przeforsować coś takiego. Ja pamiętam takie listy otwarte do władz, do prezydenta i niestety nic z tego nie wyniknęło, bo to były takie akcje napędzane przez ufologów tylko po to, żeby się pokazać, że się ktoś tym zajmuje. Natomiast od początku było wiadomo, że nic z tego nie będzie i właściwie nie wiem, jak określić tego typu próby, bo one są z zasady naiwne. To znaczy, czego można się spodziewać? Jeżeli ktoś się naogląda „Archiwum X”, to wiadomo, że chce prawdy o UFO, ale tak naprawdę ta prawda nie istnieje i to jest główny ból i problem.
[03:39] - Właśnie sam jestem ciekaw, czym się kieruje pan Bergoglio. Zobaczymy, jaki będzie efekt. Na razie z tego, co widziałem, ponieważ można śledzić to na stronach Parlamentu Europejskiego, na razie zebrał 17 głosów, ale to zbieranie głosów trwa do października, więc jeszcze jest dużo czasu. Może teraz przejdźmy do kolejnego zagadnienia. Otóż Zecharia Sitchin ogłosił kolejną sensację. Otóż chce zbadać DNA pewnej sumeryjskiej królowej.
[04:18] - No tak. Pisarz znany ze swoich kontrowersyjnych poglądów na temat Sumerów, na temat przeszłości Ziemi chce postawić na szalę całe swoje dotychczasowe życie, dorobek i udowodnić poprzez badanie szczątków pewnej sumeryjskiej królowej, przy której grobie znaleziono pieczęć z jej tytułem Nin. Według Sitchina ma być to oznaka jej boskiego stanu i stąd też jej nieziemskiego pochodzenia. Niestety tutaj nikt się nie chce zgodzić ze świata nauki, żeby poddać te szczątki badaniom, bo tak naprawdę to nie wiadomo, czego można by szukać. Ale Sitchin mimo tych swoich 90 lat rzeczywiście jest w doskonałej formie, nawet umysłowej. Nadal toczy spory ze swoimi przeciwnikami odnośnie tego, czy dobrze, czy źle zinterpretował te teksty. Przypomnijmy może tylko tyle, że jest on autorem bardzo poczytnych książek, w których twierdzi między innymi, że Ziemia została w przeszłości odwiedzona przez kosmitów z odległej planety, którzy zaszczepili na niej podstawy cywilizacji. To wszystko miało być uwiecznione w mitologiach ludów starożytnego Bliskiego Wschodu. Co ciekawe, gdzieś z boku tych wszystkich twierdzeń Sitchina pojawił się mit o planecie X, która ma być odpowiedzialna za słynny rok 2012. Za tą legendę i mit.
Sitchin się odcina od tego, bo on nie jest twórcą całej tej głupoty o powrocie Nibiru. Natomiast Walni się do tego przyczynił. Reasumując, być może jest to po prostu próba zwrócenia uwagi na siebie, na swoją nową książkę, mimo tych swoich 90 lat. Natomiast myślę, że Sitkin tutaj liczy na swoich zwolenników, na ludzi, którzy wierzą po prostu, że istnieje konspiracja, że istnieje spisek w nauce, który nie pozwala na to, żeby na jaw wychodziły pewne informacje. I to zaprzeczenie, ta niechęć ze strony naukowców do udostępnienia tych szczątków wydaje się to potwierdzać.
[06:35] - Tak, ale to jednak mimo wszystko jest ciekawe, bo przecież takie badania DNA się przeprowadza w zasadzie teraz rutynowo. A tutaj, w każdym razie tak wynika z tego artykułu, który żeśmy zaprezentowali na naszej stronie, że Muzeum Brytyjskie z niechęcią się skłania ku tego typu badaniom, mówiąc o tym, że to musi być grupa naukowców. Tutaj się wspomina o finansach, tymczasem Sitkin mówi o tym, że on może to sfinansować.
[07:14] - Tak, tylko pamiętajmy o procedurach, bo nie może to być tak, że on idzie i po prostu bierze te szczątki do badania. Po drugie on musi zdecydować, czego szuka. Nawet jeżeli mają to być obce geny, to jak będą wyglądać i co to w ogóle będzie? Nie wiemy, jak to będzie wyglądać i dlatego uważam, że to jest jakiś taki troszeczkę chwyt marketingowy odnośnie tej jego nowej książki.
[07:39] - Ale mimo wszystko wyniki tych badań byłyby bardzo interesujące. I jeszcze na koniec może powiedzmy parę słów o kręgu, który pojawił się w Rosji. To jest pierwszy krąg. Ja od razu powiem, że dzisiaj śledziłem różne fora i pojawiają się wątpliwości kolegów z naszej wschodniej granicy mówiące o tym, że to zboże, które tam widać, które jest rzekomo wgniecione, jakoś tak nie jest zbyt podobne do zboża, które właśnie teraz rośnie. Znaczy jest zbyt dojrzałe i całe ujęcie tego kręgu pochodzi sprzed roku lub jeszcze wcześniej.
[08:28] - Właśnie było to nieco dziwne. Natomiast sam piktogram też nie zachwyca jakąś szczególną formą. Jest dość zwyczajny i tak naprawdę rok za rokiem przekonujemy się, że w tych piktogramach tak naprawdę coś nam nie gra, coś nie pasuje. Oczywiście zawsze jest mowa, że nie mógł ich wykonać człowiek, bo są zbyt skomplikowane. Natomiast dokładnie już widać, które zostały wykonane przez tych marnych crop makerów, czyli tych, którzy nie znali się na rzeczy lub dopiero zaczynali. Ale jeżeli już jesteśmy przy Rosji, bo o kręgach zbożowych to przyjdzie nam jeszcze zapewne powiedzieć w czasie wakacji, być może kiedy pojawi się pierwszy w Polsce. Ale kiedy już jesteśmy przy Rosji, powiedzmy o śnieżnym człowieku parę słów. Otóż śnieżny człowiek to taka istota, która sobie tam gdzieś grasuje. Jest to taki rosyjski odpowiednik Bigfoota. A może inaczej.
Bigfoot to taka amerykańska kopia śnieżnego człowieka. Tych śnieżnych ludzi jest dość dużo. Tych legend jest znacznie więcej nawet bym powiedział niż w przypadku Ameryki. I są to wydarzenia bardzo ciekawe. Natomiast o co chodzi? Znaleziono po raz kolejny włosy śnieżnego człowieka.
[09:47] - Tak, była cała wyprawa, która była skoncentrowana na tym, aby odnaleźć ślady słynnego Awjoszki tak zwanego. Tak się nazywa ta postać. Chodzi o północ Rosji. Panowie się zebrali i panie i postanowili poszukać śladów tego legendarnego stworzenia, które miało przypominać połączenie człowieka z małpą. W każdym razie swego rodzaju hominida. Faktycznie znaleziono jakieś ślady owłosienia i po bliższej analizie okazało się, że jest to sierść królika czy zająca.
[10:39] - Tak, śnieżny człowiek znowu pozostał nieuchwytny. Natomiast przypominamy, że w tamtym roku szukano go w obwodzie kemerowskim leżącym bardziej na południe od Moskwy. Tam nie udało się również nic znaleźć, chociaż to było bardzo intrygujące, bo okazało się, że tych relacji było sporo. Natomiast w tym roku po raz kolejny przypomniano nam bardzo interesującą opowieść, bodajże z Gruzji, z terenu dzisiejszej Gruzji, również o śnieżnym człowieku. Ta opowieść jest najbardziej kontrowersyjna z tych, jakie znam, bowiem okazało się, że tam ponoć kiedyś w jakiejś gruzińskiej wsi, właściwie w osetyjskiej wsi, głęboko schowanej w górach, ludzie schwytali sobie raz takiego śnieżnego człowieka. Może nie śnieżnego, może takiego bardziej dzikiego człowieka, bo tych nazw określających to stworzenie jest dużo. Taka typowa to właśnie śnieżny człowiek albo aumas. Natomiast schwytano go sobie. To była samica. I ta samica po jakimś czasie urodziła sobie młode, które było hybrydą, które było połączeniem człowieka z tym małpoludem.
I okazało się, że te jej dzieci istnieją i nawet zachowały się ich zdjęcia. Niestety w niczym nie przypominają nam małpoludów, oprócz takiego wyglądu nieco rzeczywiście, nie wiem, jak to określić, specyficznego. Do tej sprawy powrócimy kiedyś.
[12:03] - Tak, na pewno. Zobaczymy, co jeszcze przyniosą kolejne ekspedycje poza tą sierścią zajęczą.
[12:11] - Przypomnę może jeszcze, że jakiś czas temu, bodajże z dwa lata temu, podobny incydent miał miejsce w Indonezji. Bodajże w Indonezji. W każdym razie w tym obszarze, gdzie znaleziono włosy istoty prawdopodobnej, również jakiegoś hominida. Niestety okazało się, że ta sierść pochodzi od kozy.
[12:34] - Tak. Właśnie. Ale mimo wszystko czekamy na kolejne wyniki tego rodzaju ekspedycji. Dziękuję ci Piotrze za udział dzisiaj w programie.
[12:48] - Ja również dziękuję.
[12:50] - I zapraszam państwa za jakiś czas. Dziękuję.
[12:56] - Podczas audycji wykorzystano utwór Cj Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Grupa Infra dla Radia Wolne Media.