[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu i jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach, a także offline, jeśli słuchacie tej audycji później, może kilka lat później. Też czasem tak bywa. Raczej audycje Teorii Chaosu są, trudno powiedzieć, że są ponadczasowe. To audycje raczej czasowe, w zależności od tego, kiedy są transmitowane. Także za 10 lat, za 20 lat audycje raczej nie będą już do końca aktualne. Może niektóre rzeczy jedynie, nieskromnie powiem. Dziś jest 11 stycznia 2019 roku. Polecam zaglądać na stronę audycji www.teoriachaosu.com.
Był problem z forum. Przeniosłem stare forum do nowego forum. Jest już w tej chwili nowe forum, ale też jeszcze tam są pewne problemy z automatami, które się prześlizgują przez rejestrowania. Będę musiał jeszcze to nowe forum znowu odgruzować. Natomiast jest to dużo łatwiejsze, bo niestety stare forum okazało się, że było nieaktualizowane. Jeżeli mamy jakiś projekt open source najczęściej i on jest od dwóch lat nieaktualizowany, to jest dużo dziur, w które wchodzą boty, w które programiści piszą specjalne boty, programiki, które wrzucają mnóstwo reklam i śmieci. Generalnie reklam, śmieci. Także nie ma tam trollingu, tylko reklamy i śmieci. Trolling to są śmieci inteligentne, a reklamy to są śmieci. Przepraszam, spam to są śmieci bezsensowne, bzdurne.
Natomiast trolling to są inteligentne śmieci. Tak to można podzielić w skrócie. Także polecam zaglądać na stronę audycji innych, ciekawych. Ich jest naprawdę cała masa w sieci. Polecam, ale przede wszystkim audycji, które są transmitowane w tych czterech radiach, o których wam powiedziałem. Wchodźcie na strony tych radiów, także wspomagajcie te radia. A jeżeli chcecie wspomóc audycję, też jest taka możliwość poprzez stronę teoriachaosu.com. Jest link do sponsorowania. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Właśnie teraz czekam na nowy mikser.
Stary dalej będzie wykorzystywany w innym miejscu, natomiast tutaj u siebie będzie nowy mikser, także będzie troszeczkę lepiej. Jest bardziej cyfrowy. Nie jest w pełni cyfrowy. Nie stać mnie na miksery cyfrowe, ale będzie bardziej cyfrowy niż ten, który mam w tej chwili. To się tak dzielą miksery: na analogowe, cyfrowo-analogowe, cyfrowo-analogowe bardziej, czyli z większą przepustowością, czyli na przykład poprzez złącze FireWire, Thunderbolt, czy też USB 2.0, 3.0, czy poprzez dwa porty USB 2.0 i takie zupełnie cyfrowe w pełni. Te zupełnie cyfrowe w pełni to już jest wyższa klasa. To przetworniki już są cyfrowo-analogowe, bardzo zaawansowane już na samym mikserze. On automatycznie przekształca wszystkie ścieżki na cyfrę i ma w sobie te wszystkie sygnały cyfrowe. To jest już wyższa szkoła jazdy i tam można naprawdę bajery niezłe robić. Nie ma niektórych szumów cyfrowych.
Nie będę się tutaj wymądrzał, bo nie jestem specjalistą od tych spraw, ale są po prostu szumy cyfrowe, które są bardzo mało przyjazne dla ucha. To tak w skrócie można powiedzieć. Natomiast szum analogowy, pomimo że jest też uciążliwy, jest dużo bardziej przyjazny dla ucha. To jest tak dziwne, że niektóre szumy są bardziej przyjazne, niektóre nie. Szum cyfrowy to czasami słyszycie na pewno, jak ktoś źle zrobi MP3 z CD, tak zwane ripowanie CD. Chociaż na CD też mamy cyfrowe. Może to zły przykład, ale to jest szum cyfrowy. Pojawiają się jakieś blipy, jakieś nieciekawe rzeczy. One są bardzo denerwujące. A na przykład takie szumy na płytach analogowych, na kasetach czy też ogólnie szum biały na przykład jest dużo bardziej przyjazny.
Może to głupio brzmi, ale jest. Tak jest po prostu. Człowiek jest analogową istotą, a nie cyfrową. Roboty są cyfrowe. Dobrze. To wszystkie newsy, które dla was miałem na dzisiaj. Już mówiłem, że jest 11 stycznia? Mówiłem. 2019 roku. Chyba o roku zapomniałem.
A zawsze proszą mnie słuchacze, żeby mówić o roku, bo potem ktoś odsłuchuje faktycznie kilka lat później i nie wie, z kiedy jest ta audycja. I jeszcze przeprosiny duże i oczywiście będę próbował naprawić w tym roku, żeby te audycje ukazywały się szybciej i żeby były na stronie. Najczęściej macie na innych stronach, na YouTubie przede wszystkim, też w Radiu Paranormalium macie wersje audycji właśnie z tamtych mediów, które możecie odsłuchiwać dużo szybciej niż ze strony teorii, więc ja tutaj postaram się po prostu to odgrozowywać. Może nie odgrozowywać, bo to źle brzmi. Po prostu wrzucać te pliki dużo szybciej. Przejdźmy może do newsów, których jest całkiem sporo dzisiaj. Zaczniemy od najważniejszych newsów, czyli o szczepionkach, które póki co na razie dotyczą tylko najmłodszych czy niepełnoletnich dzieci, nastolatków też, ale nastolatki mogą się jakoś obronić, natomiast dzieci absolutnie nie. Chyba że rodzice je obronią. 8 stycznia bieżącego roku odbyła się sejmowa dyskusja w temacie szczepień. Pojawił się Christopher Exley z Keele University.
Był też Jerzy Zięba na spotkaniu. Było to posiedzenie Parlamentarnego Zespołu do spraw Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych Dzieci i Dorosłych. Godzina 10.00, 8 stycznia odbyła się ta debata. Dyskusja właściwie. Dużo rzeczy można było się dowiedzieć. Jest na stronie STOP NOP informacja szersza, także na różnych stronach możecie przeczytać informacje, co się działo. Wykazano, że faktycznie szczepionki nie są badane w temacie bezpieczeństwa. Leki są, szczepionki nie są. A szczepionki podaje się do krwiobiegu bezpośrednio, co pokonuje się barierę krew-mózg. Nie do końca, natomiast pokonuje się w tym sensie, że pewne substancje, które są w szczepionkach, pokonują tą barierę.
Na przykład aluminium, rtęć pokonują barierę krew-mózg. Nie całe. Mogą pokonać tą barierę, co może spowodować uszkodzenie mózgu, szczególnie młodych organizmów. Starsze organizmy są dużo bardziej na to odporne. Przede wszystkim też mają większą masę, rozkład. Szczepionki generalnie dla dorosłych i dla dzieci są tak samo duże, duże dawki. Natomiast dziecko, które waży 4, 5 kilogramów, a dorosły, który waży 80 kilogramów, to jest różnica ponad 15-krotna, 16-krotna, nawet różnica może być, a nawet więcej może być. Różnica pomiędzy tym to jest po prostu skandal, ale ludzie nie myślą dzisiaj. Także jest, co jest, ale polecam zaznajomić się z tą dyskusją. Szerzej mówi o niej pan Jerzy Zięba, który nie jest lekarzem, ale zna się na medycynie, na swoim kanale youtubowym, także też odsyłam was.
Natomiast o szczepionkach z Izraela news jest. Myślałem, że to oszustwo, ale nie, nie jest to oszustwem. Wyobraźcie sobie, że prezes Izby Lekarskiej Izraela jest przeciwko szczepieniom. To jest zaskakujący news. I szokujący, bo w Polsce oczywiście szef Izby Lekarskiej zabiera prawo wykonywania zawodu lekarzom za to, jeżeli w ogóle śmią już nie tylko być przeciwko szczepieniom, ale dyskutować ze szczepieniami. Już nie ma prawa dyskusji być w medycynie, w czymkolwiek. Nie ma dyskusji. Albo aplauz i akceptacja, albo won, wynocha, do więzienia albo nawet śmierć. Także to w Polsce, w Izraelu jednak kwestionują bezpieczeństwo szczepień. Ja bym rozróżnił, bo to nie chodzi o to, czy szczepienia działają, czy nie, bo niektórzy mieszają te dwie kwestie.
Mało tego, miesza się jeszcze więcej. Szczepionkosceptyków miesza się z przeciwnikami szczepień. Co innego jest sceptyk szczepień, a co innego jest przeciwnik szczepień. Sceptyk to jest ten, który zadaje pytania. Na przykład STOP NOP organizacja. Nie są przeciwko szczepieniom ta organizacja, ale są sceptykami szczepień i po prostu badają, mówią o tym, że powinno się coś z tym zrobić. Nie walczyć ogólnie ze szczepieniami jako takimi, ale po prostu z tym, że robi się to wszystko, jest to na głowie postawione. Ale są też przeciwnicy szczepień. Na przykład Jerzy Zięba jest przeciwnikiem szczepień czy Jerzy Jaśkowski na pewno, doktor nauk medycznych Jerzy Jaśkowski. Wielu lekarzy też jest przeciwnikami szczepień, którzy stwierdzają przede wszystkim, że powodują one znacznie więcej szkód niż pożytku, a nawet można powiedzieć, że w ogóle nie powodują żadnego pożytku.
Niektórzy są też tacy lekarze. Ja nie mam wiedzy w tym temacie, natomiast wiem, że na pewno z tego, co widać ewidentnie, że przynoszą dużo więcej szkód niż pożytku szczepionki. Także ewidentnie to widać. Natomiast tutaj nie ma dyskusji po prostu w tym temacie. Natomiast w Izraelu jest, w Polsce nawet, jak to Lech Wałęsa mawiał, pan Bolesław zawsze mawiał: nawet pan nie pomyśl. Nawet nie pomyśl, bo to zbrodnia wobec mnie. Czy wobec władzy państwowej pomyślenie źle o szczepionkach. Przechodzimy teraz do mniej ważnych informacji. Tutaj roszczenia finansowe Izraela wobec, tym razem nie Polski, a państw arabskich. Także Izrael teraz wszystkich próbuje.
Tutaj akurat Izrael próbuje, bo Polskę raczej nie tyle państwo Izrael, bo to byłoby kompletnie już absurdalne, bo Izrael nie istniał w 1945 roku, czy w pierwszej połowie lat 40. i w latach 30. Izraela nie było na mapie, więc to byłoby absurdalne. Natomiast tutaj środowiska żydowskie chcą oczywiście zagrabić, bo to jest grabież. To już nie jest odzyskiwanie majątków, tylko to jest grabież, bo chodzi o odzyskiwanie majątków nie przez spadkobierców, a przez po prostu osoby obce, tylko że mają tą samą narodowość. Czyli to można powiedzieć, że najbardziej rasistowskie postulaty w tym momencie, bo to jest już po prostu na zasadzie narodowości oceniamy coś, a nie na zasadzie powiązań rodzinnych. Ale tym razem roszczenia wobec państw arabskich. Minister Równości Społecznej w Izraelu Giliya Gamliel ogłosiła, że państwa arabskie muszą ponieść konsekwencje za pogrom Żydów. Na podstawie gazety Times of Israel. Ja już mówiłem o tej gazecie.
Tam dużo ciekawych artykułów jest właśnie. To jest coś takiego trochę może jak Super Express. Nie wiem, nie sprawdzałem tego, nie chcę się tu wymądrzać, co to za gazeta jest. Ale to nie jest taka mainstreamowa Times of Israel, tylko taka chyba bardziej luźna. Ale tam ciekawe artykuły właśnie tam się pojawiały, między innymi, że Żydzi już mają plan przenosin na Ukrainę, jeżeli by coś się działo niedobrego z Izraelem. I ta gazeta to kilka lat temu chyba napisała ten artykuł. Był wznawiany też i informowano o tych różnych sprawach, że o Polsce nigdy nic tam nie napisali. Przynajmniej nic nie wiem, żeby coś o Polsce napisali, że do Polski chcą się przenosić Żydzi. Natomiast absolutnie ta gazeta różne ciekawe rzeczy opisuje i to między innymi to, że jakie to państwa mają oczywiście zapłacić rekompensaty Żydom. Między innymi osiem krajów Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu.
Osiem krajów, między innymi Egipt, Iran, Irak, Jemen, Libia, Maroko, Syria, Tunezja. W 1948 bardzo źle Żydów potraktowały i te kraje mają po prostu w zębach przynieść nie za wiele, bo w sumie 250 miliardów dolarów. Czyli mniej więcej tyle. Od Polski chyba chcą więcej. Te środowiska żydowskie chcą 300 miliardów, a od państw arabskich tak skromnie troszkę 250 miliardów. Ale to się rozkłada na osiem krajów, prawda? Na przykład od samej Tunezji chcą tylko 35 miliardów dolarów. Co to jest? To są kieszonkowe przecież. Od Libii tylko 15 miliardów dolarów.
No to przecież to są jakieś naprawdę sumy śmiesznie małe za te skandaliczne rzeczy, które Arabowie robili z Żydami. Żydzi to tak bardzo pokojowy naród, który kobiet i dzieci absolutnie nie zabijał w 1948 roku, nie robił żadnych ataków terrorystycznych. Między innymi Benjamin, nie Benjamin Netanjahu, bo to jego wcześniejsi mentorzy Netanjahu. Między innymi to Ariel Szaron chyba tam działał jako bardzo młody gość. Między innymi też wielu tych później budowniczych Izraela także szalało. Po prostu robili różne akcje w komandach takich różnych dziwnych. Także polecam zaznajomić się, szczególnie na przykład to, co pisze profesor Jerzy Robert Nowak. Ciekawie o tym pisze, opierając się na źródłach. Nie to, że sobie wymyśla różne rzeczy, to po prostu dlatego on jest tak niewygodny, bo ludzie, którzy sobie wymyślają różne rzeczy, jak na przykład pan Bubel, Leszek Bubel, to nikt go poważnie nie traktuje, prawda? Żydzi w ogóle go nie atakują.
Natomiast do Izraela wiem, że sobie jeździ. Sam się też chwalił tym, że jeździ do Izraela bez problemu. Natomiast organizacje żydowskie i Żydzi atakują ludzi, którzy mówią prawdę, niewygodną prawdę dla Żydów. No i to jest wtedy uważane za antysemityzm. Mówienie prawdy. Ja nie mam nic przeciwko. Wcale nie jest antypolonizmem, że mówi się prawdę o Polakach, prawda? Antypolonizmem to jest mówienie kłamstw na temat Polaków, a nie to na przykład, że Polacy lubią wypić często. Czyli dużo jest pijaków w Polsce, powiedzmy. To jest prawda.
To są rzeczy, które można sprawdzić. Natomiast tutaj, jeśli chodzi o Żydów, nie wolno mówić prawdy niewygodnej, a można mówić prawdę wygodną, a także lubią bardzo kłamstwa lizusowskie także lubią. Tak. Takie informacje tutaj, że chcą. Nie sprawdziłem tego newsa. Jest coś takiego w Times of Israel, w tej gazecie jest ten artykuł, ale czy to jest gazeta żartobliwa? Raczej chyba nie. Może poziom Super Expressu czy coś takiego. Może ktoś mieszka w Izraelu, zna się na tych sprawach, może powiedzieć. Mark Keller mówi, że to o 100 miliardów mniej od Polski.
Nie 100, tylko 50 miliardów mniej, bo oni chcą od krajów arabskich i północnej Afryki tylko 250 miliardów dolarów, a od Polski 300 miliardów czy więcej, 350. Już się pogubiłem trochę, bo te sumy są tak kosmiczne, że mówi się w Polsce o bilionie. Nie anglojęzycznym bilionie, bo anglojęzyczny bilion to jest miliard po polsku. Nie, mówimy o prawdziwym bilionie. Bilion złotych trzeba Żydom oddać. Sądzę, że rząd polski w tej chwili, w Polin to zrobi, bo protestów nie ma żadnych. Praktycznie żadnych. Jakiś margines protestuje przeciwko temu. Polacy chyba jeszcze się będą cieszyli, że będą oddawali pieniądze Żydom. Myślę, że ja chyba nie będę.
Na pewno, jeżeli Żydzi będą zarządzali Polską, nigdy nie wrócę do Polski. Kolejny news, tym razem medyczny, ale ze Szwecji. Ja zawsze myślę, że to są jakieś wymysły, ale faktycznie takie rzeczy, te artykuły są z czasopism szwedzkich i to nie jest żart. Obawa w Szwecji przed ebolą z Afryki. Znowu ebolaj. Ebolaj powraca, tym razem w Europie. Ebolaj, pięknie. Już wiele lat temu mówiłem o tej propagandzie ebolaj, czyli kłamstwo o Eboli. Problemem jest to, że nie ma ludzi, którzy piszą o tych sprawach. Ja słabo dosyć piszę.
Nie chce mi się za bardzo pisać, bo trzeba mieć talent do pisania, żeby to było składne, fajne i są tysiące ludzi, którzy naprawdę dużo lepiej ode mnie piszą i to robią, ale nie robią tego. Nie piszą prawdy o Eboli. Nikt nie mówi, czym jest Ebola. Nikt nie zadaje najważniejszych pytań. Co to jest Ebola? Co ten wirus robi? Że on usuwa witaminę C z organizmu i wystarczy tylko suplementować witaminą C się mocno i Ebola bez problemu jest pokonywalna. Natomiast o tym nikt nie mówi i to jest przerażające. Nie to, że nie mówi, bo mogą nie wiedzieć o tych rzeczach ludzie, bo to trzeba się w internecie zagłębić bardziej i tak dalej, czy spiski, czy różne tego typu sprawy. Natomiast dlaczego ludzie nie zadają pytań?
Co to powoduje, że są jakieś krwotoki i tak dalej? Co to jest w ogóle? Żeby to wytłumaczyć. Nikt nie zadaje tych pytań. Nikogo to nie interesuje. Tylko interesuje, że Ebola w Szwecji, prawda? Zostawmy może. Niektórzy mówią, że przetrwają najsilniejsi. Wy już słuchacie tej audycji, więc macie antidotum na Ebolę, nawet jakby się gdziekolwiek pojawiła. Ale to jest ściema.
Próbowali wykorzystywać Ebolę już w latach 90. sekta Najwyższa Prawda. Zanim użyli tych gazów bojowych, zresztą ostatnio nie wiem, czy nie został wyrok śmierci wykonany na guru Zaszaharze. Przynajmniej część chyba została zabita tych ludzi, ale nie wiem, czy guru Zaszahara jeszcze żyje, czy nie, czy go zamordowali. Nie interesowałem się tym tematem. Już nie pamiętam. Mogłem wam przytaczać to, ale tyle tych newsów jest wszystkich. Wracając do sekty Najwyższa Prawda, tego ataku w tokijskim metrze. Oni chcieli wcześniej zaatakować bronią biologiczną, która była bardziej śmiertelna. Okazało się kompletnym fiaskiem.
Okazało się, że to tak słabo śmiertelna choroba, tak ludzkie organizmy są odporne właśnie przez to, że witaminę C potrafią pozyskać bardzo łatwo z produktów różnych i tak dalej i są na tyle silne, że tę Ebolę bez problemu przeżywają, że stwierdzili, że to jest bez sensu, bo poza tym on jest bardzo nietrwałym wirusem i po prostu nie dali rady tego zrobić. A naprawdę wielkie pieniądze płacili, żeby tą Ebolę do Japonii sprowadzić i tam wytruć pół społeczeństwa japońskiego i tak dalej. Nie udało się. Musieli zastosować gazy chemiczne, były dużo bardziej skuteczne. Być może są wirusy bardzo skuteczne, ale nie są dostępne dla takiej sekty Najwyższa Prawda. Natomiast oni jeździli, latali do Afryki. Jest dokumentacja, są zdjęcia, odsyłam was do śledzenia tematu. Dużo książek powstało w tym temacie zresztą też. Okazuje się, że to jest pic na wodę, fotomontaż ta Ebola, ebolaj kompletnie. To jest taka troszkę bardziej hardkorowa grypa.
Ebola jest trochę bardziej hardkorową grypą, że po prostu trzeba wiedzieć, co robić, bo podczas grypy po prostu trzeba wzmocnić organizm. Wasz organizm musi być wzmocniony. Na pewno jak macie grypę, nie bierzcie antybiotyków, bo dłużej będziecie chorować. Ale w przypadku Eboli trzeba witaminę C brać i tyle. Oczywiście też wzmacniać organizm, witaminę C i dziękuję, do widzenia i wygracie. Być może też jakieś inne substancje wzmacniające, przeciwdziałające szkorbutowi. Nie wiem, ja się nie znam na tym. Może jakieś steroidowe leki, które wzmacniają naczynia krwionośne. Miałem kolegę chorego właśnie. Nie hemofilia, ale taka choroba ciężka.
Nic nie działało i on brał sterydy, żeby wzmacniać naczynia krwionośne, bo on miał krwotoki. Po prostu nie miał krzepliwości krwi. Ale to nie była hemofilia, nie była to sierpowatość krwi czy coś takiego to się nazywa, na co chorowała rodzina cara. Leki są na tą chorobę, natomiast w jego przypadku nie to, że organizm nie wytwarzał płytek krwi, tylko sam organizm niszczył płytki krwi. To była forma raka, coś takiego było. Ale lekarze wiedzą, co podawać, żeby wzmacniać i żeby nie pękały przez szkorbut, żeby krwotoki się robiły wewnętrzne czy zewnętrzne. Dobra, zostawmy Ebolę, tyle razem tu się gada. Cały czas to powraca i straszą ludzi Ebolą, ale nikt nie mówi, jak sobie bardzo łatwo poradzić w tej sprawie. Oczywiście na kogo zrzucają? Że winni Eboli kto będzie?
Tu strona euroislam.pl. Oczywiście muzułmanie, którzy tutaj przyjeżdżają i oni Ebolę roznoszą z Afryki, czy czarni ludzie, Afrykańczycy, mieszkańcy kontynentu afrykańskiego roznoszą tę Ebolę i oni są winni. Tu zaraz pół Europy umrze. Słuchajcie, to jest taka głupota, że nie wiem. Dobra, zostawmy to, bo ja po prostu nie wiem. Jak już ma się pewien poziom zasobów wiedzy, to wydaje się to tak wszystko śmieszne, że to tylko można śmiechem zrzucić. Tu ciekawy news i bardzo niebezpieczny dla systemu. Tu akurat może im się to udać i dlatego rząd zrobi wszystko, naprawdę w tej chwili będą ginąć ludzie. Te tak zwane żółte kamizelki planują zorganizować bardzo mocną akcję. Akcja ma polegać na tym, że mają masowo wypłacać pieniądze z kont bankowych.
Tu już nie ma żartów. Naprawdę przy runie na banki można doprowadzić do bankructwa niejednego banku, a na pewno do rozhuśtania mocno ekonomii czy gospodarki i spowodowania, że będą musieli coś pomyśleć nad tym. Dlatego w tej chwili rząd zapowiedział bardzo ostre represje dla żółtych kamizelek, że to się bardzo nie spodobało, bo to jest działanie naprawdę niebezpieczne. Tak można system bardzo łatwo załatwić. Były próby w Polsce, to już wspominałem, ale to były głupie próby, bo to nie były próby na zasadzie, żeby z banku wypłacić pieniądze, tylko to były akcje, żeby nic nie kupować. To już jest kretynizm kompletny, bo tym systemem trzęsą banki, a nie korporacje handlowe. Banki są właścicielami czy współwłaścicielami tych korporacji produkujących żywność czy handlujących, ale w dużej części też te korporacje nie są własnością banków. Też są różni prywatni ludzie i przede wszystkim ludzie, jeżeli chcieliby komuś zaszkodzić, to powinni bankom, a taka sprawa to zaszkodzi. Ta akcja, która miała być, jakiś Edis Słowianin czy inny idiota. Trochę było takich ludzi w internecie, jest takich nie wiadomo skąd się wzięli.
„Wykonać! Wykonać rozkaz! Wykonać!” To było śmieszne. Oni tak naprawdę będą uderzali w firmy, które mogą z nami współpracować, bo tak naprawdę my potrzebujemy różnych rzeczy. My nie potrzebujemy banków. My potrzebujemy firmy, które produkują coś sensownego. Wyobraźcie sobie, jeżeli oni doprowadzą do rozhuśtania tych firm, korporacji nie korporacji, ale jeżeli nie kupuję, to nie pójdę też do sklepiku osiedlowego. Spowoduje, że one stracą na wartości, te korporacje, które część z nich wcale nie ma nic wspólnego z bankami. Wyobraźcie sobie, jeżeli to spowoduje stratę gospodarki, to banki za bezcen będą mogły wykupić te korporacje. Czyli działanie niekupowania w tych firmach jest wręcz odwrotnym działaniem niż powinno być.
Wypłata, run na banki jak najbardziej jest dobrym rozwiązaniem, chociaż nie wiem, czy za to nie grożą jakieś paragrafy, ale run na banki po prostu pokaże, jak jesteśmy okradani, że naszych pieniędzy nie możemy wziąć. Dzisiaj miałem też taką sytuację, o której powiem trochę później może. Chociaż niektórzy mówią, żeby nie mówić, się boją i tak dalej. Ja się nie boję tych spraw trochę poopowiadać, jak to wygląda tutaj w Irlandii chociażby, skąd nadaję. Natomiast tak, ten run na banki ma sens i to chcą zrobić żółte kamizelki. Jak im się uda, to naprawdę mogą spowodować na pewno obalenie prezydenta. Run na banki, jeżeli się zdarzy we Francji, prezydenta już nie ma. Macrona już nie ma po prostu. On zostanie rozniesiony, a być może nawet zamordowany, gdy do tego dojdzie. Więc on będzie musiał w tej chwili użyć wszelkich możliwości działania.
Nie wiem, czy on na tyle wkurzył ludzi, że jeżeli oni się posuną do runu na banki, to mówię, Macrona wywiozą nie tylko na taczkach, ale może i na gilotynce zostanie ścięty. Czy w gilotynie ścięty? Tak się chyba bardziej mówi. Tutaj Mark Keller. Co to za propagandy, że to ci imigranci roznoszą choroby? Słuchaj, ja miałem ze wszystkich krajów, ostatnio z Bangladeszu chyba z gościem się widziałem, ale z różnych krajów. Filipiny i co tam jeszcze? Z afrykańskich krajów, z jakiegoś Gabonu. To też mnie śmieszyło, że z Gabonu poznałem człowieka, z Ghany, a o Gabonie tam gadał cały czas. Chyba Kaczyński coś chciał, czy w Gabonie chciałby pojechać?
Nie wiem, nie mu odchodziło, ale Ale z Ghany. Z Nigerii to wiadomo, Nigeryjczyków jest mnóstwo po prostu. Co drugi Murzyn to Nigeryjczyk, można powiedzieć, w Irlandii. I nie ma żadnego problemu z tymi chorobami. Mało tego, praktycznie tu sanepid nie działa w Irlandii. Nie ma żadnych kłopotów żywieniowych w restauracjach, wszelkich firmach, w których przygotowuje się jedzenie. Nie ma żadnych wymogów dotyczących książeczki zdrowotnej. Nie ma żadnych badań. Ktoś z ulicy może normalnie przyjść do pracy w restauracji nawet pięciogwiazdkowej i nie ma żadnego problemu. Jeszcze nikt się nie otruł z tego tytułu.
To jest po prostu propaganda, jedna wielka propaganda. Ja widzę w Irlandii więcej zatruć jest w Polsce niż w Irlandii, a tutaj sanepid kompletnie praktycznie nie działa. Sprawdza co jakiś czas czystość. To jest najważniejsze. Istotne jest to, czy ludzie ręce myją, a nie czy mają jakąś chorobę. Bo każdy ma chorobę z nas, każdy. Mamy robaki w sobie. Nie wiem, czy wiecie, że mamy w sobie mnóstwo robaków, które nas zjadają od środka. Ludzie są kompletnie nieświadomi tego, co mają w organizmie. Problemem z robakami jest to, że jeżeli ich jest za dużo albo jest robak, który się rozmnaża, bo często są takie, które się nie rozmnażają, one po prostu wegetują.
Te wągry czy jakieś tam, już nie pamiętam, to było z biologii. Zawsze byłem noga z biologii, ale wiecie, o co chodzi, prawda? Te przetrwalnikowe formy. Każdy z nas je ma. Zapytajcie jakiegoś patologa czy kogoś, kto kroi ludzi i tak dalej, to wam powie, ile tego jest w organizmie człowieka. Cała masa różnych, już nie mówiąc o pierwotniakach różnych. A bakterii to mamy miliardy. Miliardy? Może przesadziłem. Kurde, może walnąłem.
Miliony na pewno, ale nie wiem, czy miliardy. Może miliony bakterii bardziej. Więc to są bzdury kompletne, że jakieś choroby. Wszelkie nacje i nikt od nikogo. A pracowałem też, zdarzyło się, czy w restauracji, czy w jakimś takeawayu. Też zdarzyło się, że pracowałem na tak zwanym zmywaku. To w sumie chyba z miesiąc pracowałem. Miesiąc może, pięć tygodni w sumie przez ten cały mój tutaj pobyt. Pięć tygodni robiłem w różnych tam. Ale nie ma takiej pracy na zmywaku.
Jak jest praca nawet na zmywaku gdzieś, to i tak coś musisz robić, prawda? Jakieś jedzenie. Nie ma takiej opcji, że tylko po prostu zmywasz. Maszyny są dzisiaj bardziej do zmywania, prawda? Maszyny, które robią główną pracę, a my wspomagamy ten proces. A tak zawsze trzeba coś tam robić czy od sprzątania, czy przygotowywania jedzenia. I w żadnej pracy, w której byłem i pytałem się różnych znajomych, mam znajomych, którzy już długo pracują w różnych restauracjach i tak dalej. Nigdy nikt od nikogo nie chciał jakichś zaświadczeń zdrowotnych. Nic, kompletnie. Z ulicy wchodzisz i robisz.
To jest Irlandia, wolny rynek. Dopiero jest problem, jak faktycznie ktoś się zatruje i wtedy się robi śledztwo, co i jak, bo jest domniemanie niewinności. Czy inaczej: wiedzą, że to jest ściema, te wszystkie zachorowalności i tak dalej. Problem bierze się z niemytych rąk. Z niemytych rąk, z braku higieny. To jest problemem, bo ktoś na przykład, kto nie ma żadnej choroby, ale będzie... Wiecie, co tam będzie robił, nie będę wam mówił i nie myje rąk po toalecie i tak dalej. To jest problem. Ale kogo tutaj przekonać, prawda? Polecam zapoznać się, co dokonał Semmelweis.
Austriak, pewien lekarz, który został zniszczony przez właśnie gnidy, takie gnidy, które dzisiaj rządzą nauką i rządzą po prostu medycyną. To takie gnidy właśnie niszczyły takich ludzi jak Semmelweis w XIX wieku, a dzisiaj w XXI niszczą właśnie takich ludzi, którzy chcą dla nas dobrze. Dobra, zostawmy tą sprawę, bo odszedłem mocno od tematu, ale żółte kamizelki. Ciekawy protest, naprawdę. Jak im się uda to szacun, ale państwo nie dopuści do tego, bo to są naprawdę już poważne działania przeciw. To może nawet doprowadzić do upadku Unii Europejskiej. Taki masowy run na banki może nawet to zrobić. Nasza ulubiona pani Georgette Mosbacher. Nie wiem, czy bardziej Amerykanka żydowskiego pochodzenia, czy Żydówka pochodzenia amerykańskiego. Niepotrzebne skreślić.
Tak czy inaczej, nazwisko ma po mężu, więc jak to można powiedzieć, że w ogóle nie jest Żydówką, bo ma tylko nazwisko? Tego nie wiem. Tak czy inaczej, w tej chwili znowu szaleje i dwie rzeczy chce wprowadzić dotyczące Ubera, że ma Polska liberalizować prawo w stosunku do Ubera, nie atakować Ubera. Uber ma być ibermęcz, to ma być po prostu tutaj iberales. Uber nie musi się stosować do prawa. Powinno być tak, że Uber nie powinien się stosować do prawa polskiego. A nijaka spółka PKP Energetyka w tej chwili należy do bankowego giganta ze Stanów Zjednoczonych. PiS chce odzyskać tą firmę PKP Energetyka. No i Georgette Mosbacher się bardzo przeciwstawia temu, że jeżeli go tkną, to zobaczy, to dojdzie do wojny pomiędzy Ameryką a Polską. Oczywiście się śmieje, ale tak grozi paluszkiem cały czas.
Mnie to śmieszy trochę, ale ta pani już powinna być usunięta ze stanowiska w normalnym kraju. Gdyby polska władza się szanowała. Wyobrażacie sobie, gdyby coś takiego amerykański dyplomata czy ambasador powiedział, kiedy był PRL w Polsce? Na drugi dzień już by go nie było. Nie byłoby szans. Mało tego, Sowieci nie zachowywali się tak bezczelnie jak ta pani Georgette Mosbacher. Być może w okresie stalinowskim, akurat nie mam takiej wiedzy za bardzo, ale już za rządów Gomułki naprawdę hamowali się. Być może gdzieś ukradkiem, gdzieś coś w rozmowach wewnętrznych, ale nie tak na bezczela do prasy, wszędzie trąbili, że Polska ma na kolankach przed wielkim bratem ze Wschodu robić. A tutaj przed wielkim bratem z Zachodu wszyscy klaszczą i: „Brawo, pani Georgette. Tak, Polacy na klęczkach.” Polaczki właściwie, bo to Polaczki na klęczkach i mają robić, chciałbym powiedzieć z approżeniem loda pani Mosbacher Ameryce.
Tak jak mówił Murzyńskość, coś takiego. Rasista wyszedł z Sikorskiego, zaczął mówić, że Polska to Murzyn. Zaczął rasistowskie rzeczy gadać, że laskę robi Ameryce, że za darmo robimy laskę Ameryce i tak dalej. To on robił i PiS robi w tej chwili. Także ręce precz od Citicorp, tej korporacji, która posiada w tej chwili PKP Energetyka. Także takie ciekawostki. Też łapy precz od Ubera. Absolutnie nie macie prawa w ogóle zabraniać tej biednej firmie. W wielu krajach zabroniono. Wiem, że w Irlandii chyba zablokowali Ubera, bo to jest nieuczciwa konkurencja w tym sensie, że wszyscy muszą mieć licencję, a ta firma nie musi.
Inni też powinni nie mieć. Ja uważam, że jednak jak jest prawo, niestety złe prawo, ale ludzie powinni przestrzegać tego prawa. A jeżeli nie, mogą to robić. Ja też mogę produkować narkotyki. To jest nielegalne i wtedy wiem, czego się spodziewać. Też nie uważam, że narkotyki powinny być penalizowane. Nie uważam tak, absolutnie. Raczej uważam, że powinny być legalne. Natomiast to, że tak uważam, nie oznacza, że mogę to robić, bo konsekwencją za to jest więzienie. Tak samo konsekwencją za jeżdżenie bez licencji taksówkarskiej jako taksówkarz jest więzienie.
W Polsce wiem, że to można chyba robić, bo ludzie jeżdżą, to nie jest taksówka, jakieś 300 złotych biorą za jeden kurs. Przecież to jest rozbój w biały dzień. Za coś takiego to jest więzienie i absolutnie coś takiego w Irlandii byłoby nie do pomyślenia czy w Europie Zachodniej. Tutaj można powiedzieć, że polskie władze są zacofane trochę w tym wszystkim, trochę bliżej Wschodu niż Zachodu. Tak nie powinno być, że można robić sobie bonanzę, że mamy równych i równiejszych. Nie. Albo jesteśmy równi wobec prawa wszyscy albo nie. Jeżeli Uber chce jeździć, to niech sobie jeździ, ale konsekwencje powinny być wyciągane, tak jak w Irlandii to zrobiono. Jeżeli jeździsz bez licencji taksówkarskiej Uberem, to po prostu odpowiadasz z kodeksu karnego i tyle. Przez wożenie ludzi bez odpowiedniej licencji.
Co tu dyskutować? Proste to jest jak dwa plus dwa równa się cztery, ale ludzie jednak nie wiem. Tutaj pani Mosbacher mówi, że jednak tak nie może być, że tutaj Uber. W Stanach wprowadzajcie tego Ubera i tyle. Niech sobie jeżdżą. A jeżeli mają te licencje taksówkarskie, to okej, jak najbardziej. A w Irlandii chyba zabroniono właśnie przez to, że jeździli bez licencji i to było nagminne. A korporacje taksówkarskie, które istnieją też i jest ich sporo w Irlandii, jednak dbają o to, żeby nie zatrudniać ludzi bez licencji taksówkarskiej. Kolejny news. Może zostawmy panią Mosbacher.
Zasłonę milczenia na nią spuśćmy, bo to jest żałosna baba. Chociaż też nie powinien tak mówić. Chociaż nie, na ambasadorów można przedrzeźniać. Chyba nie można przedrzeźniać szefów państw, czyli premierów, prezydentów. Jest w kodeksie karnym artykuł, że nie wolno głów państw obrażać, a pani Mosbacher nie jest żadną głową państwa, więc można o niej mówić, że chytra baba, nie wiem, gdzie ona mieszka, ale ze Stanów. Chytra baba ze Stanów. Jak to było z tego filmu? „Oni żyją”. Jak ma mokrą szmatkę, czy że wygląda jak jakiś zasmażony ser na twarzy. Właśnie to idealnie można byłoby powiedzieć o tej pani, że coś takiego ma.
Myśli, że jest piękna, a wygląda, jakby miała jakiś kawałek pizzy na gębie. Tutaj Aleksandra Aldeyabe pisze, że znaleziono Chińczyka, który szpiegował jakiegoś oficera ABW. Tak, znajdują automaty zastępcze. Oczywiście są jacyś tam szpiedzy i tak dalej. Mało tego, znajduje się szpiegów, którzy na 99,9999% nie są szpiegami, jak na przykład Mateusz Piskorski, bo można jedynie było go za agenta wpływu uważać, bo on propagował Rosję, Putina i tak dalej. Wielu tak robi. Nie wiem, nie mam dostępu do dowodów Do procesu. Nie wiem, co tam się działo, bo to jest wszystko zamknięte, ale skoro zamykają to wszystko i nie dają dostępności do pana Mateusza Piskorskiego mediów, jest na niego ban. W ogóle nawet rodzina ma problemy, żeby się spotykać z nim. To coś jest na rzeczy, że to jest jakimś grubymi nićmi szyta afera z panem Mateuszem Piskorskim.
Więc widzicie, że można ze zwykłego człowieka zrobić agenta, który coś tam robi. Także to jest pedofila, agenta i kogo jeszcze można? Pedofila, agenta, złodzieja. To te trzy. Mordercę to ciężko, bo ciężko udowodnić jakieś tam zbrodnie to nie. Ale to można tylko pedofila, gwałciciela, niepotrzebne skreślić, agenta, szpiega lub właśnie złodzieja. To można zrobić z nich. Natomiast w tej chwili sąd zrobił z jednego człowieka złodzieja, ale on powiedział, że nie wstydzi się i można mówić pełnym imieniem i nazwiskiem. Nazywa się Rafał Gawęł, szef Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Niestety nie zasłużyłem sobie, bo pan Rafał Gawęł nie wystosował żadnych przeciwko audycji, którą prowadzę i mojej osobie żadnych zastrzeżeń, chociaż chyba powinien.
Może za mało popularna audycja, ale wielu ludzi pomówił bardzo mocno. Od nazistów wyzywał, od faszystów najgorszych. Nigdy od komunistów nie wyzywał, bo on chyba komunizm jednak propagował. Więc komunizm sehr gut. Zawsze na propsie. Pan Rafał Gawęł niestety nie tylko wszystkich pomawiał. Za pomawianie, to raczej mi się wydaje, że nie powinny być żadne represje wyciągane za pomawianie, natomiast powinny władze po prostu nie traktować pomawiania na serio tego wszystkiego. To, że ktoś tam powie, że jesteś głupi albo ten jest nazistą, to ja się zaraz rozpłaczę. Straszne. Ktoś mnie nazwał nazistą czy faszystą.
Może sobie nazwać jak chce. To jest jego sprawa. Jeżeli głupoty ktoś gada. Wolność słowa. Ludzie nie rozumieją, co to jest wolność słowa. Wolność słowa to jest mówienie wszystkiego, nawet kłamstwa, nawet przezywania różnych rzeczy, brzydko mówienie. Ja mogę jedynie wyzwać kogoś na pojedynek, tak jak było kiedyś honorowo. Na pojedynek to jest okej, natomiast jakieś sądowe potyczki, że ktoś tam coś powiedział, a ten nie. Słuchajcie, to przecież sądy nie miałyby nic tylko do roboty, tylko to wszystko robić. Jeżeli ja na przykład nie lubię jakiejś firmy i powiem, że produkt tej firmy jest dziadowski i w ogóle rozwalił się i mam dosyć tej firmy.
I co? Ja mam do więzienia za to pójść? Przecież to jest głupie. Bojkot w tej chwili. O, jeszcze jest sprawa z Izraela, o której zapomniałem. Nie zapisałem newsa, a pamiętałem, żeby przypomniał mi się. Zapomniałem dodać do newsów o Izraelu, który w Stanach Zjednoczonych zakazano bojkotu Izraela. W Stanach Zjednoczonych w tej chwili nie można bojkotować produktów z Izraela pochodzących. Czyli tak już po prostu te lobby silnie działa. Jak można zakazać bojkotu czegokolwiek?
Ja mam prawo do bojkotu wszystkiego. Jeżeli ktoś niemoralnie zachowuje się, czyli zabija kobiety, dzieci, niszczy bloki i tak dalej. I ja na przykład nie chcę wspierać produktów z Izraela pochodzących, chociaż ostatnio kupiłem paprykę przecenioną gdzieś tam z Izraela. Zdarzyło mi się, niestety. Biję się w pierś. I co? Ja nie mogę nawoływać do bojkotu Izraela? Będę nawoływał. Oczywiście, że będę, nawet jak będzie to zakazane. Chociaż wiem, że Irlandia chyba miała taki, nie wiem, czy jeszcze cały czas jest, że bojkotuje produkty z Izraela, ale nie do końca.
Niektóre tylko. I czemu nie? Mam prawo kupować co chcę. Dlaczego nie mogę mówić o tym, że na przykład produkty z Izraela są złe, bo oni mordują tam biednych Palestyńczyków i nie kupujcie produktów z Izraela? Słuchajcie, to wolność słowa uderza. Ja mam prawo. Ktoś też ma prawo nie słuchać mnie. Absolutnie. Nie słuchajcie mnie ci, którzy lubicie, kochacie Izrael, to nie słuchajcie mnie. Znaczy wszystko jedno.
Nie wiem. Zwolennicy globalistów też. Jak ktoś jest zwolennikiem globalistów i słucha tej audycji, to jest schizofrenikiem albo nie wiem, masochistą może. To jest zupełnie drugi biegun informacyjny tego, co przekazują globaliści. Dobra, ale wracając do tego pana Rafała Gawła. Idzie na dwa lata. Miał na cztery iść lata. Oczywiście nie za pomówienia, tylko za przekręty finansowe, bo tam nakradł trochę różnych sobie, pożył sobie kilka lat. Chyba tylko 250 tysięcy złotych czy coś. Śmieszna sprawa to jest.
To jest śmieszna sprawa zupełnie. Tylko najgorsze jest, że ci narodowcy wszyscy oszołomscy, oni nie chcieli go skazywać za kradzieże, tylko chcieli go skazywać za pomówienia. Czyli zobaczcie, jak zaczną rządzić narodowcy, zakażą na przykład mówienia tego, co mówię. Chyba że będzie zgodne z myślą narodową, ale jeżeli będzie cokolwiek przeciwne, nie wiem, na przykład, że jestem zwolennikiem wolności dostępu do narkotyków, to już wtedy każą mnie zamknąć do więzienia. Także wiecie, o co chodzi. To są bardzo niebezpieczni ludzie. Oni są przeciwko wolności słowa, narodowcy są przeciwko wolności słowa, więc trzeba naprawdę bardzo na nich uważać. I oni chcieli pana Gawła zamknąć za to, że ich pomawiał. Ma prawo. Jeżeli chce ich pomawiać, to niech pomawia pan Gawęł, bo uważa akurat kogoś za nazistę.
Na przykład mnie by tam pomawiał, to może reklamę by mi też zrobił, bo to jest przynajmniej gość. To nie jest taki troll. To jest taki Iber troll, który się przedstawia z imienia i nazwiska. I to jest taki fighter Rafał Gawę to jest fighter. Te wszystkie trolliki, co macie tam w internetach, nie będę ich wymieniał, bo to szkoda, jak to mówił Stonoga, języka strzępić na tych maluczkich trolli. To tchórze po prostu. Oni się boją w ogóle wyjść z piwnicy swojej od mamy i tam siedzą, i na komputerku działają. Natomiast Rafał Gawę to jest fighter, który wychodzi i mówi: ten nazista, ten nazista, ten nazista, ten faszysta, ten ksenofob, ten antysemita, ten taki, owaki, ten antypolonus. Nie, antypolak to nie. Akurat on antypolonizm ceni, ale mówi: antysemita, ten antysemita, ten antysemita.
I mówi tak: mam proces, możecie wszyscy mówić. Rafał Gawę jestem i we wszystkich mediach piszcie Rafał Gawę, nie zasłaniajcie mojej twarzy i tak dalej. Nie mam nic na sumieniu, mówi. I to jest fighter. To mi się podoba. Nie jest jakimś trollikiem. Tak samo był Arnold Buzdygan, też gościu, który jeszcze w latach 90. działał. Wychodzi ze swoim imieniem i nazwiskiem, chociaż nikt mu nie wierzył, że tak się nazywa. Naprawdę tak się nazywał.
I to jest fighter trollingu. Fighter troll. Nie boi się żadnych innych różnych ludzi. A teraz to, co się z tym porobiło. Wszyscy się boją ze swojej, nawet nie swojej, tylko rodziców piwnicy wysiubić nosa. Także niestety nie miałem promocji, ale cały czas mam promocję jakichś takich bardziej oszołomów. Właściwie nie trolli, tylko manipulowanych przez trolli ludzi. Czyli Kononowicz chyba mnie zareklamował z raz czy ktoś tam, czy ten, jak on się nazywa, ten łowca pedofilów. Już nie pamiętam, jak się nazywa. Krzysztof jakiś.
Wysłałem mu maila, mówiłem, pisałem, ale to nie ma znaczenia. To udowadnia, że nie się biel błądem nie można, więc to tak robił. Też pod swoim imieniem i nazwiskiem, bo też Krzysztof Kononowicz. Tylko że oni są manipulowani, bo mają troszeczkę niższy poziom inteligencji. Natomiast pan Rafał Gawę to jest inteligentny gość, który wie, co robi. Arnoldzik mocny gość. Ja wolałbym nie wyjść przeciwko Arnoldowi, bo to jest ibertroll. On naprawdę potrafi wynająć gości, ma swoje drużyny jakieś. Takich osiłków z jednej strony, z drugiej wynajmuje jakichś dzieciaków, którzy trollują. Arnold Buzdygan to jest historia.
Zostawmy pana Gawła w spokoju. Taka tylko uwaga: ja sądzę, że on nie pójdzie do więzienia, bo mamy przecież panią Mosbacher Georgette, która nie pozwoli panu Rafałowi pójść do więzienia. I zobaczycie. Zobaczymy. Ja sam jestem ciekawy, ale uważam, że nie pójdzie do więzienia. Tu już taki klangor się podniesie, że absolutnie niewykonalne to jest. A on jeszcze nie siedzi i zobaczycie, że nie będzie siedział pan Rafał Gawę. To są równi i równiejsi. Mateusz Piskorski prawie od trzech lat siedzi w więzieniu. Rafał Gawę nie pójdzie.
I za co? Przecież nikogo nie oszukał Mateusz Piskorski. Za szpiegostwo. Za szpiegostwo każdego można skazać. Może nie każdego skazać, ale proces prowadzić, w areszcie. Zaaresztować każdego i posiedzisz sobie tam pięć lat. Potem uniewinnimy cię, ale pięć lat posiedziałeś. To jest skandal. Kolejny news to już taki bardziej rozrywkowy. Rozrywkowy to może źle brzmi.
Studenci Oksfordu domagają się zwolnienia profesora. Za co? Za to, że jest homofobem. Krytykuje homoseksualizm. Wyobraźcie sobie, ktoś krytykuje homoseksualizm, mamy jakąś debatę i nie podobają mu się homoseksualiści. Uważa to za nienormalne, za niezdrowe i tak dalej. Ma prawo. Ktoś może uważać wręcz odwrotnie, że heteroseksualizm jest niezdrowy i chory. Są też tacy ludzie. Niech sobie są i niech sobie mówią.
I za to chcą go usunąć z uczelni. Przecież absurd. A szczególnie jeżeli ktoś jest katolikiem, to raczej powinien krytykować homoseksualizm, bo w Biblii jest krytykowany, więc też wszystkich katolików trzeba usuwać. To jest absurd. Niech sobie będą. Co komu to przeszkadza? Jest jakaś debata i tyle. Ja tego nie rozumiem. W tej chwili lewica jest bardzo faszystowska i bardzo jest przeciwko wolności słowa, tak jak narodowcy. Narodowcy też są przeciwko wolności słowa.
W tej chwili oni niby tam są po części zwolennikami, ale jeżeli przejmą władzę, to już nie będą tacy skłonni do dzielenia się wolnością z innymi. Kolejny news z internetu, też taki trochę rozrywkowy, bardziej internetowy. Statystyki to ściema. To mówi taka była prezes serwisu Reddit, Ellen Pao. Ona jest bardzo znana. Ja w sumie jej za bardzo nie znam, ale wiem, że w kręgach internetowych jest bardzo znana. New York Magazine w artykule, który zbadał tą sprawę, co powiedziała prezes Ellen Pao i stwierdza, że to fakt. Tak, ale wystarczy być w internecie i wiadomo, że statystyki to ściema jest. Zaniżane są, niektóre zawyżane. Na YouTube szczególnie to widać, ale też na innych różnych portalach jest pełno manipulacji.
Każdy, kto zna się na komputerach, zna się na internecie, zna się na serwerach, podstawy, ja nie mówię w szczegółach, podstawy mieć tylko tego, to wie, że wszystko jest zmienialne. To nie jest wydrukowana książka, której nie da się zmienić. Tu już klangor się podnosi, że przecież efekt Mandeli! Jak się nie nazwie inaczej, jak efekt Mandeli wszystko zmienia naszą rzeczywistość matrixową. Dobra, wierzcie sobie w efekt Mandeli, daleko zajedziecie. Natomiast ci, którzy uważają to za dezinformację, to wiedzą, że książki nie da się zmienić. Oczywiście da się zmienić, ale trzeba od nowa wydrukować, nowy wydruk dać i tak dalej. To już łatwo poznać będzie, że jakieś zmiany zostały dokonane. Zresztą można sprawdzić pierwsze wydanie, drugie wydanie, trzecie wydanie i porównać te wydania. I oczywiście one się tam różnią, najczęściej mało istotnymi rzeczami.
Przede wszystkim poprawienie literówek różnych, błędów językowych, to podstawa. To chyba każdy uznaje, że to jest akurat dobre. Natomiast najgorsze jest, jeżeli się ingeruje w treść i zmienia się kompletnie treść, ale to się rzadko robi. To jakaś Szwecja robi, jakieś komunistyczne państwa takie rzeczy robiły. Taka legenda była, nie wiem na ile prawdziwa. Myślę, że to chyba legenda miejska, że w Związku Radzieckim, jak ktoś prenumerował encyklopedię i były tam biogramy różnych ludzi, to kazali na przykład wyrywać pewne kartki, na których były definicje, które się zmieniły. Na przykład Zinowjew. Był Zinowjew na Z, a został zabity, zaczął być wrogiem partii, Stalin go zabił. To kazali, wysyłany list jest do ludzi, którzy prenumerowali encyklopedię, żeby wyrwali tą kartkę, że nie ma tej kartki. Nie wiem na ile to prawda jest.
Może ktoś z was wie, kto się historią bardziej interesuje, ale myślę, że to chyba legenda miejska była. Chociaż kto wie? Prenumeratorom kazali wyrywać kartki z encyklopedii, bo już tego człowieka nie ma i nigdy go nie było. Żadnego Zinowjewa nie było, żadnego Kalinina nie było. A już jak mówimy o Jeżowie. A kto to był Jeżow? W ogóle ktoś taki był jak Jeżow? Nie ma człowieka. Nie ma człowieka, nie ma informacji. Więc te statystyki można robić sobie dowolnie, edytować.
I jeżeli ktoś ufa, że one są uczciwe, te korporacje Facebook i YouTube czy Google, Alphabet i tak dalej, to słuchajcie, czy ktoś się z czymś na coś zamienił? Mam wrażenie, że albo sobie ludzie trollują, albo są gimbazą, bo innej opcji nie ma. No i ostatni newsik. Nie wiem, czy pozytywny. Niektórzy stwierdzą pozytywny, niektórzy negatywny. Zaczynają ludzie niszczyć samochody automatyczne. Mają dosyć tego, bo została potrącona kobieta przez Ubera. Chyba o tym mówiłem. To już jakiś czas temu było, jeżeli dobrze pamiętam. Znana sprawa.
Mówiłem i ludzie już zaczynają brać sprawy w swoje ręce i wpadają w panikę i zaczynają rozwalać te auta automatyczne. Bo widać, one mają tą kamerę 360 stopni, widać ją wyraźnie na dachu i ludzie po prostu niszczą samochody. Przebijają opony, ten samochód gdzieś tam staje i rozwalają go. Jakieś takie akcje. Trochę przypomina to akcje ludystów. Pewnie pamiętacie te akcje w XIX wieku, czy właściwie jeszcze wcześniej, w XVIII wieku też, gdzie robotnicy niszczyli maszyny, bo stwierdzali, że to maszyny zabierają im pracę. Po części to była prawda, ale nie same maszyny, a po prostu proces produkcji, bo to nie maszyna była winna, tylko producent. Fabrykant, który chciał obniżyć koszty produkcji. Ale to nie jest nic złego. Akurat dla cywilizacji to jest dobra rzecz.
Natomiast oczywiście dla pojedynczych osób to jest złe, bo ktoś traci pracę. Nie ma dochodu przez to, że maszyna przejęła pracę. Ale to obniża dzięki temu, nie zawsze, bo jeżeli ktoś w Polsce na przykład taniej jest, to akurat jest głupota, ale ja nie wiem, na ile to prawda była, bo to był taki artykuł, ale może to wymyślił ktoś, że w Polsce taniej jest zatrudnić ludzi do zwijania cukierków niż specjalną maszynę, która kosztuje duże pieniądze, setki tysięcy złotych i tak dalej. To lepiej zatrudnić ludzi, którzy te cukierki będą zawijali w pazłotka niż maszynę, która to automatycznie dużo szybciej robi. Nie wiem na ile to prawda, czy to też nie jakaś legenda miejska była, bo nie chce się w to wierzyć, że mamy XXI wiek i tego typu pojawiały się newsy. Kilka lat temu to było, już w XXI wieku, że bardziej się opłaca komuś zatrudnić ludzi niż maszynę do zawijania. Jak to świstek zawija sreberka. O Boże! Nie, dzisiaj troszeczkę sobie dworuję z tych newsów, także wybaczcie. A powód jest, o którym za chwilkę powiem, dlaczego tak się cieszę dzisiaj, że taki zadowolony jestem.
Chociaż temat jest niewesoły, ale ja w sumie jestem. Więc tu ludzie XXI-wieczni ludyści, którzy walczą z robotyką, bo to można nazwać robotem. Taki samochód jest robotem. To już nawet nie jest tyle automat, co bardziej robot. Oczywiście on nie wygląda jak robot, nie chodzi jak robot, jest zwykłym samochodem, ale porusza się automatycznie po drodze. Czyli jest robotem, ma formę bardzo prostej sztucznej inteligencji. I automaty są przystosowane do robienia jednej rzeczy. Nie wiem, czy to takie rozróżnienie jest automatu a robotu. Robot jest bardziej przystosowany do różnych prac. Można go przeprogramowywać i może różne rzeczy robić.
Natomiast automat robi jedną i tą samą rzecz. Jedną czy kilka rzeczy zaprogramowanych i Nie może wyjść z tego. Robot może pójść w lewo, w prawo, wskoczyć gdzieś tam i może różne rzeczy robić, które oczywiście umożliwiają jego kończyny. Na przykład samochód może w różne miejsca pojechać, jest bardziej autonomiczny. A automat jest zaprogramowany do pewnych automatyzacyjnych procesów, czyli od do. Jak macie automat do podawania napojów, to też jest maszyna, ale jednak ona nie może nagle przemieścić się z jednego miejsca w drugie. Nawet jeżeli byśmy kółka zamontowali i jakieś silniczki, to ten automat nic nie zrobi, bo nie ma takiej opcji. Musiałby być zupełnie inaczej zbudowany i wtedy już byłby robotem. Robot nie musi wyglądać jak człowiek. Robot wyglądający jak człowiek to jest android.
Cyborg to jest człowiek z elementami robotycznymi, sztucznymi, a robot nie. Czekajcie. Cyborg to jest człowiek, który ma elementy jak Robocop. Robocop był cyborgiem, a ten T-800 był robotem. To nie był cyborg. To był błędny film w „Terminatorze”. To nie były cyborgi, to były roboty. Tutaj zamieszanie jest duże, bo to było odwrotnie. Elementy ludzkie tylko, ale cała reszta była jakby robota. Dobra, to rozróżnienia takie już z sci-fi.
Tutaj Skrzat Żmij pisze, że ci robotnicy, co rozbijali maszyny, umarli z głodu i problem się skończył. Niektórzy poumierali, niektórzy nie. Różnie to bywało. Są różne, czasami głupie działania. Na przykład głupim działaniem jest to, co Francuzi robili, czyli ograniczanie godzin pracy, które człowiek może przepracować, że już nie możesz 40 godzin, tylko 20 godzin możesz pracować. Oczywiście niby więcej ludzi można zatrudnić, ale twoim kosztem. Bo dlaczego ktoś, kto jest dobrym pracownikiem i lepszym, pracuje za dwóch czy trzech, ma mieć zmniejszone godziny, a przyjąć trzeba tych lewusów różnych. Nie. Jest podaż, popyt, jak w każdej praktycznie dziedzinie i ten wolny rynek naprawdę najlepiej zagospodarowuje wszystko. Jeżeli ktoś nie potrafi, to się przekwalifikuje, a jak nie, to poproś o pomoc kogoś, jeżeli nie potrafisz przeżyć.
Dzisiaj to widzę coraz bardziej, że ludzie w jakieś narkotyki uciekają, potrafią wydawać wszystkie swoje pieniądze zarobione na narkotyki. Poznałem takich ludzi, wcale nie młodych, starszych ode mnie i się przeraziłem. Kurczę, ci ludzie wariują, bo to jest droga highway to hell, jak to się mówi, czy road to hell bardziej może. Nie autostrada do piekła, a jak Chris Rea śpiewał, że road to hell. Jak już nie kontrolujesz swoich nałogów. Jak masz nałóg. Nałogu nie można z reguły kontrolować, bo zawsze gdzieś tam siedzi. Dobra. Kolejny news. Właściwie już teraz nie tyle newsy, co zaproszenia na dwie imprezy mam dla was.
Pierwsza impreza to jest jutro już, 12 stycznia w Pieszycach. Ja wiem, że jak pewnie daleko mieszkacie lub nie wiecie, gdzie są Pieszyce, to nie pojedziecie tam, ale w Pieszycach koło Dzierżoniowa. Nie mam pojęcia, gdzie to jest. Wybaczcie, nie sprawdziłem, ale jak ktoś wie, gdzie to jest, to warto tam pojechać. Co się będzie działo? Zlot do Jana Taratajcio, ulica Mikołaja Kopernika 81 od godziny 10:00 jutro rano. Czyli jeszcze raz: 12 stycznia bieżącego roku, godzina 10:00 w Pieszycach koło Dzierżoniowa, ulica Mikołaja Kopernika 81. Mam nadzieję, że nie zdradzam jakiejś tajemnicy światowej, wszechświatowej, ale to na kanale Eter.tv znalazłem tę informację bardzo ciekawą. Nikt mi nie przesyła różnych informacji. Chcecie zareklamować swoje jakieś imprezy, przesyłajcie mi, ja będę reklamował.
Oczywiście jeżeli to jest zgodne z myślą tej audycji, ale absolutnie wszystko będę reklamował. Także polecam. Wybierzcie się, jak mieszkacie niedaleko Pieszyc koło Dzierżoniowa. Natomiast jeżeli mieszkacie koło Warszawy, ale to jest 17 stycznia, czyli w ten czwartek, uwaga, jeszcze raz, w ten czwartek w Warszawie o godzinie 10:30 będzie rozprawa w sprawie adopcji zagranicznych w Sądzie Rejonowym, Aleje Marszałkowskie 82, sala 448. Jeszcze raz. Warszawa, w czwartek, 17 stycznia, godzina 10:30, Sąd Rejonowy, Aleje Marszałkowskie 82, sala 448. Ale później, jak nie zdążycie na 10:30, to jeszcze jest na 14:00 też tego samego dnia, ulica Podwale 13. Spotkanie organizacji Ludzi Dobrej Woli o podpisanie listu intencyjnego do władz RP w sprawie adopcji zagranicznych. Będzie tam Paweł Bednarz, będzie organizowane. Podwale 13, godzina 14:00.
Ale jak nawet na to nie zdążycie, to jeszcze jest o godzinie 19:00 spotkanie w Bazylice Świętego Krzyża na ulicy Krakowskie Przedmieście 3, także Warszawa. Także macie dwie imprezy, właściwie więcej, bo to są w sumie cztery imprezy, chociaż jednego dnia w Warszawie trzy i spotkanie, i tutaj jedno, drugie spotkanie i w sądzie rozprawa, i tutaj zlot u Jana Taratajcio. Także polecam. Jest ciekawie, dzieją się rzeczy. Tak. Więc polecam wam się wybrać. Dobra, to na dzisiaj będzie tyle informacji. Trochę przedłużyłem, także wybaczcie, ale mam nadzieję, że były dosyć ciekawe. Nie każdy ma czas, żeby interesować się tym, co się dzieje w danym tygodniu. I cóż, zacznę od cytatu dzisiejszą audycję, jak zwykle.
„Wszystkiemu oczywiście winni Fenicjanie. Wymyślili pieniądze. Niestety za mało. Głodnemu jedno na myśli”. Ta głodna to jest Joanna Senyszyn, profesor, polska polityk, ekonomistka, nauczyciel akademicki, publicystka. W latach 2001–2002 posłanka na Sejm czwartej, piątej i szóstej kadencji, a od 2009 do 2014 posłanka do Parlamentu Europejskiego. Aktualnie nikt. Nie wiem, czy można powiedzieć, że nie dostała się do parlamentu, nie stała się nigdzie jest nikim. Ta pani jest, jak cała lewica praktycznie, do odstrzału. Niech sobie robią tam, co robią, ale jeżeli ktoś głosuje na nich czy z nimi jest, jestem po zupełnie przeciwnej stronie, bo mówię: komunizmu nienawidzę, socjalizmu nie lubię.
I tutaj to się absolutnie nie zmieni nic. Ale cóż, cytat bardzo mądry. Dzisiaj porozmawiamy o bezgotówkowym społeczeństwie. Wydaje się ten cytat niepasujący. Nic bardziej mylnego. „Niestety za mało”. Te ostatnie słowa, które powiedziała pani Joanna Senyszyn, idealnie pasują do tego tematu. Dlaczego? „Niestety za mało” nie odnosi się do pieniądza bezgotówkowego, bez fizycznego pieniądza, gdzie można drukować pieniądze, jak się chce i można kontrolować pieniądze, jak się chce. Dlaczego?
Ze względu na to, że możemy w jednym momencie wyłączać ludziom pieniądze, włączać, jednemu dodać, drugiemu zabrać. Do wyboru, do koloru. Możemy robić manipulacje, jak chcemy. Z pieniądzem papierowym tak się nie da. Chyba że znowu się odezwą ci zwolennicy efektu Mandeli. „Przecież można zmienić rzeczywistość i komuś zabrać pieniądze. Znikną, gotówka mu zniknie, a drugiemu się gotówka pojawi z niczego”. Tak. Oczywiście. Wszyscy w domu zdrowi jak najbardziej, ale chyba nie w tym świecie.
Zakładając, że jednak efekt Mandeli nie działa, to się tak nie da. Jak miałem pieniądze w domu, tak mam. Troszkę może już mniej, ale jeszcze jest i tego mi nie zabiorą. Nawet jak będzie chaos, cokolwiek się nie będzie działo, one będą i dopóki będę mógł je wymienić na jakieś inne fanty, będą miały jakąś wartość, a raczej jakieś tam pieniądze w każdym momencie mają. Chyba że później państwo przestaje istnieć, że już nie gwarantuje niczego, tak jak przedwojenne pieniądze papierowe, ale które były i tak warte, bo kolekcjonerska wartość tych pieniędzy jest. Więc jak najbardziej. I tych pieniędzy bank ani nikt nie może ci zabrać. A kto powiedział, że na przykład państwo nie może położyć ręki na pieniądzach waszych w banku, które są? Może? Niby teoretycznie nie może, ale jak położy, to coś zrobicie?
Na Cyprze na przykład było. 10% chcieli zabrać tych wkładów. Takie rzeczy. I co wtedy zrobiono? Na szczęście Rosjanie uratowali Cypryjczyków, bo powiedzieli, że nie. „Nu pagadi”. Grecy. Cypryjczycy właściwie, nie Grecy. To dotyczyło Cypru. I się Cypryjczycy przestraszyli Rosjan i tego nie zrobili.
Czyli dzisiaj sobie porozmawiamy o bezgotówkowym społeczeństwie. Możecie dzwonić do audycji, telefon 33 44 54 327 i Skype torychocu.com. Mam nadzieję, że i telefon, i Skype działają. Także dzwońcie jak najbardziej i powiemy sobie o różnych sprawach. Przyznam się bez bicia, dzisiaj się nie zdążyłem przygotować, a dlatego właśnie już jestem taki wesolutki. Dzwoni pierwszy telefon. Już odbieram. Jeszcze sekunda i za chwilkę ciebie wpuszczę na antenę. I cóż, dzisiaj rozmawiamy, tak szybciej. Nie przygotowałem się dzisiaj, za chwilkę powiem dlaczego do końca, ale trochę się przygotowałem.
Trochę jednak ciekawych rzeczy, które mogą was zaskoczyć, jest. Jest z nami pierwszy słuchacz. Witaj.
[01:13:27] - Witaj, Klaudzie.
[01:13:29] - Tak, dzisiaj rozmawiamy o bezgotówkowym społeczeństwie i pieniądzach. Można chyba tak powiedzieć, prawda? Bezgotówkowy pieniądz.
[01:13:37] - Teoretycznie tak. Właśnie ja chciałem tylko coś powiedzieć do tego, co ty powiedziałeś przed chwilą. W sensie, że jak będziesz miał zawsze pieniądze w domu, to te pieniądze nigdy ci nie znikną. A sam osobiście uważam, że jeżeli te osoby kontrolują całą gospodarkę, tudzież tak samo jak kontrolują banki, mogą wywołać po prostu hiperinflację. I te pieniądze, które wkładasz sobie tak naprawdę do skarpety, które nie są pieniędzmi elektronicznymi W taki sam sposób ich wartość zniknie.
[01:14:12] - To prawda, ale nie do końca. Wiesz, w czym jest ten problem? Że ty reagujesz na hiperinflację. Ktoś, kto trzyma pieniądze w skarpecie, jak widzi, że jest hiperinflacja, jest niezbyt rozsądny. Natomiast jeżeli zaczyna być hiperinflacja, wtedy problemem staje się to, że ogólnie w kraju zaczyna być chaos. Tak było na przykład za komuny, ta późna komuna, schyłek komuny, początek lat 90. Właściwie to 1989, gdzie ta hiperinflacja się pojawiła. Chociaż to nie była chyba hiperinflacja, tylko taka duża inflacja, że milionami się posługiwaliśmy. Zarabialiśmy ileś milionów. Taka pensja była, że dzisiaj 10 000 złotych to było 10 milionów.
Tak? Dobrze pamiętam?
[01:15:04] - Tak, ja to jak najbardziej rozumiem, ale jaka jest różnica pomiędzy tym, jeżeli osoby, które posiadają władzę nad tym elektronicznym pieniądzem, zabierają ci ten elektroniczny pieniądz? I nie ma też wtedy różnicy pomiędzy pieniędzmi elektronicznymi a pieniędzmi fizycznymi. Jeżeli ktoś posiada na przykład złoto albo jakieś kruszce, tudzież inne rzeczy, które zawsze będą posiadały wartość, nieważne od wartości pieniądza w danym kraju, tudzież wartości pieniądza, który zebrałeś.
[01:15:42] - Okej, ja rozumiem, bo to wszystko wiemy, o tych hiperinflacjach wiemy. Pytanie do ciebie: kiedy ostatni raz w Europie była hiperinflacja na Zachodzie? Mówię o Zachodzie, czyli o tej cywilizowanej części Europy.
[01:15:52] - Nie mam pojęcia.
[01:15:54] - Z tego, co pamiętam, lata 30. Lata 30. w Niemczech były.
[01:15:57] - Możliwe. To jest bardzo nawet możliwe.
[01:16:01] - I potem nie było. Jak to możliwe? Czyli jednak mądry człowiek po szkodzie. Już w tej chwili wiedzą, że muszą pilnować pieniądza, nie mogą doprowadzać do hiperinflacji. Bo wtedy była hiperinflacja, że wtedy nawet ceny zmieniały się w czasie jedzenia. To było absurdalne. To jest prawdziwe, że trzeba było płacić rachunek w restauracji, zanim się zjadło. To znaczy najpierw płaciliśmy, bo po prostu cena się zmieniała w czasie godziny. Tak absurdalnie galopowała ta inflacja. Ludzie normalnie taczkami pieniądze zawozili.
Zresztą w Zimbabwe mieliśmy to niedawno. W tej chwili w Wenezueli to mamy. W krajach upadłych, krajach, które nie mają nowoczesnej ekonomii. Ale jak już mają, to nie zrobią tego.
[01:16:48] - Jeżeli w tym momencie establishment kontroluje tak czy siak ten pieniądz, to jaka jest różnica pomiędzy faktem, że ten pieniądz będzie elektroniczny albo fizyczny?
[01:17:01] - Taki, że go masz w ręku. I co możesz zrobić? Wyobraź sobie sytuację-
[01:17:07] - Ale co to, że masz dzisiaj pieniądz w ręku, jeżeli jutro oni zmienią ekonomię, zmienią te wszystkie banki, zresztą zmienić ekonomię i ten pieniądz, który masz w ręku, te 200 euro, które masz w portfelu, dzisiaj kupiłbyś za to-
[01:17:21] - Szybko idę do Tesco.
[01:17:23] - Telewizor, a jutro byś kupił za to tylko i wyłącznie bułkę.
[01:17:28] - Szybko bym poszedł do Tesco i kupił coś za te pieniądze. Ale to są sytuacje hipotetyczne. Gdyby babcia miała wąsy, to by była? Dziadkiem, prawda? To są takie dyskusje.
[01:17:42] - Jeżeli to kontrolują, to-
[01:17:44] - Jest różnica kolosalna pomiędzy gotówką a pieniądzem-
[01:17:48] - Jedną kontrolą a drugą kontrolą. Rozumiem, jeżeli byśmy się mieli wymieniać jakimiś kruszcami i tak dalej. Jeżeli te pieniądze naprawdę miały jakieś oparcie w złocie i tak dalej, czyli nie byłoby tak, jak jest teraz, tylko to by było tak, jak to było powiedzmy 100 lat temu, że naprawdę za ten 1 dolar było tyle leżącego złota.
[01:18:15] - Ze złotem jest problem, że jest go za mało. Polecam ci takie książki. Kruszców jest za mało w tej chwili do pieniądza.
[01:18:26] - Właśnie o to chodzi, że pieniądze są tak naprawdę warte tylko dlatego, że my wierzymy, że pieniądze są warte.
[01:18:32] - Nie, pieniądze są dlatego warte, bo państwo ma siłę, ma armię. Gdyby Stany Zjednoczone nie miały armii, nie miały za sobą jakiejś, to ten dolar nie byłby tyle warty.
[01:18:43] - Wierzysz w to, że ten dolar jest wart coś. Dzięki temu, że USA ma armię i tak dalej, to wierzysz w to, że trzymając papierek, możesz ten papierek wymienić na pięć chlebów na przykład, strzelam, w przeliczeniu może na złotówki. Ale chodzi mi po prostu o to, że nieważne, czy ten pieniądz jest fizyczny, czy elektroniczny, i tak ważne jest to, co ludzie o nim uważają i to, jak ludzie myślą o tym, czy to jest pieniądz, czy to nie jest pieniądz tak naprawdę. Dosłownie nie ma to pełnego znaczenia. Jeżeli te osoby i tak kontrolują wszystkie banki, to mogą teraz zmieniać i mogą przy elektronice zmieniać. Mogą zmieniać to dokładnie w każdym momencie. I nawet jeżeli by chcieli zrobić przejęcie tego całego finansowego systemu i przerzucić takie normalne osoby, żeby zostały ich troszeczkę, można powiedzieć, takimi niewolnikami establishmentu, to tak czy siak, nieważne, czy to będą pieniądze fizyczne, czy elektroniczne, mogą to dokładnie zrobić w każdym momencie.
[01:19:46] - Mogą, ale nie zrobią tego ze względu na to, że wiedzą, jakie są konsekwencje tego działania.
[01:19:52] - To czemu mieliby to zrobić, jeżeli przejdziemy na pieniądze elektroniczne?
[01:19:56] - Bo wtedy będą mogli to robić legalnie i bez konsekwencji. Tak jak mówiłem, jednemu się zabierze, drugiemu się doda.
[01:20:02] - Jak mogą to robić bez konsekwencji?
[01:20:04] - Bo kontrolujesz. Każdy ma konto wtedy.
[01:20:08] - Tak, ale jeżeli w tym momencie nie mogą przyjść do twojego domu i zabrać ci z rąk pieniędzy, to to jest to samo co zabranie ci pieniędzy z konta.
[01:20:17] - Mogą to zrobić też bez problemu.
[01:20:18] - Jeżeli by na przykład Polakom zabrali tysiąc złotych z konta.
[01:20:22] - Mogą to zrobić.
[01:20:23] - To byłaby taka sama reakcja społeczna, jak zabranie im tysiąca złotych, który trzymają w ręku.
[01:20:32] - Nie, ale to nie jest to samo. Podam ci przykład: mam konto w Polsce, które zostało zablokowane. Nie podano mi żadnych przyczyn dlaczego, ale podejrzewam, że to trolle to zrobiły. Nie, poczekaj, chcę podać przykład.
[01:20:47] - Ale tu nie mówimy o pojedynczych kontach, tylko o całym kraju.
[01:20:50] - Okej, ale czy mogę powiedzieć?
[01:20:52] - Nie można robić takich rzeczy na całym świecie na przykład. Nie można całego kraju pozbawić.
[01:20:58] - Ale jeżeli mi nie dasz powiedzieć, to ja nic nie wyjaśnię.
[01:21:02] - To mów.
[01:21:03] - Zablokowano mi konto i te pieniądze zostały zamrożone przez pół roku. Już pół roku nie mogę nic z nimi zrobić. Jeżeli ja miałbym je w ręku, to ja mogę je wydać, pójść do sklepu, kupić coś za to i tak dalej. Nikt mi tego nie może zablokować, mimo moich pieniędzy, a w banku to zrobiono. Nie mówię, że zabrano, bo to byłoby złodziejstwo. Ale zablokowanie pieniędzy jest praktycznie równoznaczne z tym, jeżeli na przykład bym umarł w tym roku, zanim mi odblokują konto, to to byłoby równoznaczne z zabraniem moich pieniędzy. Praktycznie, bo odzyskanie, potem spadkobiercy. Powiedzmy, że nie miałbym spadkobierców, to Skarb Państwa by to zabrał, czyli byłoby złodziejstwem. Więc zablokowanie konta jest niemalże równe z kradzieżą tych pieniędzy i bez wyroku sądu, bo to było zablokowanie konta bez wyroku żadnego sądu. Nie ma żadnego wyroku, nie ma żadnego przestępstwa i tak dalej, jest zablokowanie pieniędzy.
Więc to jest przestępstwem i to mogą zrobić w Polsce, która jest demokratycznym krajem, wolnościowym, niektórzy mówią, że wolnym krajem. Ja tak nie uważam. Natomiast jakbym miał te pieniądze w ręku, to dalej bym je miał i mógłbym zrobić z nimi co chciałbym, na inne konto sobie wpłacić gdzieś tam. To jest zupełnie inna sprawa. To są tak kolosalne różnice, że w ogóle nie wiem, jak można dyskutować z tym.
[01:22:31] - Czyli rozumiem, że twoim argumentem przeciwko takiemu elektronicznemu pieniądzowi, w sensie temu, żeby ludzie nie przechodzili wszyscy na elektroniczne pieniądze, jest fakt, że tobie raz zostało zablokowane konto, więc establishment może w ten sposób kontrolować masy.
[01:22:49] - Nie może, tylko to robi. To nie jest, że może, jak to robi dzisiaj. Przecież nie zablokowali mi dlatego, że jakieś przestępstwo robiłem, tylko zablokowali, że działam przeciwko systemowi. Tak to się robi dzisiaj. Na szczęście Irlandia jest dużo bardziej cywilizowanym krajem i tutaj nikt mi nic nie blokuje i tu można sobie normalnie funkcjonować. Natomiast w krajach mniej cywilizowanych po prostu robi się takie rzeczy. Jeżeli mi się takie rzeczy robi, to podejrzewam, że takie rzeczy robi się wielu innym ludziom, którzy mieszkają w Polsce i wtedy oni mają problem, bo jako on mieszka w Polsce, bo ja miałem jako dodatkowe środki gdzieś tam, ale jak ktoś ma takie środki na życie, to jest to zbrodnia. Ktoś nie może dla dziecka coś kupić i tak dalej. Przecież to jest skandal. To są rzeczy skandaliczne i one się dzieją dzisiaj w wolnej Polsce, demokratycznej i tak dalej.
To pomyśl, jeżeli przejdziemy na system faszystowski, a do tego w tej chwili wszystko zmierza, będzie bez gotówki, będziemy mieli tylko na tych kontach pieniądze. Poblokują ci konta i jesteś nikim. Jesteś bezdomnym, bo nawet nie zapłacisz rachunku za prąd. Jesteś nikim po prostu. Z dnia na dzień stajesz się nikim. Stracisz cały majątek, bo wtedy mogą twoje mieszkanie sprzedać, że nie opłacisz za prąd. To tak pięknie służby i tak dalej zrobią, że zlicytują twoje mieszkanie. Ktoś kupi za 5% wartości to mieszkanie i dziękuję, do widzenia. Jesteś ugotowany i zabiorą ci wszystko, co masz. Zresztą tak już się dzieje dzisiaj.
A co będzie w przyszłości? To będzie razy 10.
[01:24:29] - Ja w ten sposób rozumiem twój tok rozumowania, iż myślisz, że osoby, które mówią przeciwko establishmentowi, będą karane w ten sposób, że będą im zabierane pieniądze, tak?
[01:24:40] - Dziś już są, w przyszłości to więcej. Wystarczy pierdnąć , przepraszam, żeby były blokowane.
[01:24:46] - Jeżeli to będzie w tym całym faszyzmie, do którego zmierzamy, to jeżeli to będzie faszyzm, to i tak nie ma prawa w ogóle cała ta dyskusja, bo rozmawianie o wolności pieniądza albo o wolności danej jednostki w całym faszyzmie to jest tak naprawdę głupie. Tak jakby powiedzieć, że to, że internet w ogóle powstał, to teraz jest fajnie, jak wszyscy jesteśmy w demokratycznych czasach i możemy dzielić się tymi informacjami. Ale jeżeli internet by istniał w faszyzmie, co na przykład przedstawia się teraz w komunistycznych krajach, takich jak Chiny, w których nie można napisać czegoś złego o Chinach i same te informacje, które ludzie piszą w internecie, są wyciągane przeciwko nim po prostu w taki sposób, że na przykład ludziom odłącza się internet, jeżeli wypisują na przykład wiadomości o masakrze w Tiananmen czy innych takich rzeczach, to tak jakby mówić w tym momencie, że cały internet jest złą rzeczą, ponieważ w Chinach karze się ludzi antysystemowych za to, że używają tej rzeczy, prawda?
[01:25:56] - Mówimy o jakiejś sprawie. Nie, stawiasz do góry nogami wszystko. To nie tak. Tu chodzi o to, przedstawiasz złe rozumowanie. Ze względu na to, że w internecie masz jakąś rzecz, która jest dobra. Ja przedstawiam jako rzecz: pieniądze są dobre. Karty kredytowe to też nie jest nic złego. To wszystko nie jest złe. To są narzędzia. Ty mówisz o narzędziach i ja nie twierdzę, że pieniądze są złe, czy karty kredytowe są złe, czy nawet RFID jest zły.
Bo nie, nie jest. To nie o to chodzi. To jest technologia. Natomiast dzisiejszy system wykorzystuje te narzędzia tylko i wyłącznie w złych celach. Natomiast jeżeli jesteś poza systemem bardziej, ja powiem ci na przykład o chipach RFID. Ja używam wielokrotnie, zawsze. Wielokrotnie na przykład są takie kurtki zimowe, ratunkowe, jak ktoś po górach chodzi zimą i tak dalej, masz te RFID. Czy na przykład jak na nartach się jeździ, masz skipassy. I na tych skipassach masz zawsze RFID. Wiesz, jaka jest różnica pomiędzy tym RFID w tym skipassie a tym RFID, co jest planowany, żeby ludziom wszczepiać?
[01:27:10] - Jaka jest różnica?
[01:27:11] - Różnica, że to jest anonimowe RFID. Te w skipassach są anonimowe. Bo wszędzie tam, gdzie jest wolny rynek, tak jak na przykład mamy, czy w Zakopanem, czy wszędzie narciarskie, czy wyciągi są. Jest dużo różnych miejsc, jest wolny rynek w tym i są tam pieniądze i jest biznes. To oni wiedzą, że jeżeli by zaczęli, jest duża konkurencja, więc jeżeli jakikolwiek z tych kurortów zacząłby te chipy robić na zasadzie imiennej, to nikt by tam nie pojechał. I dlatego dzięki konkurencji, wolnemu rynkowi, jest tak, że masz anonimowe.
[01:28:00] - We Włoszech jak są takie kurorty, w sensie jak są takie pojedyncze wioski razem z wyciągami, takie rzeczy się często zdarzają, że w samych Alpach-
[01:28:10] - Zawsze masz anonimowe. Wierz mi.
[01:28:13] - Masz normalnie chip RFID.
[01:28:17] - Ale to jest anonimowy, to nie jest na twoje imię i nazwisko. Słuchaj, nie mów mi akurat, bo ja akurat o tym wiem.
[01:28:24] - Twoje konto i swoją kartę bankową.
[01:28:28] - Bzdury gadasz. To są anonimowe RFID, zupełnie anonimowe. To akurat sprawdziłem.
[01:28:36] - Jesteś podpisany pod swoje konto.
[01:28:39] - Nie jesteś podpisany, są anonimowe. Wszystkie skipassy są anonimowe. Słuchaj, nikt się nie pyta o żaden dokument, jak to kupujesz. Stary, o czym ty mówisz? Chyba coś mi ściemniasz.
[01:28:52] - Ja nie mówię tutaj o skipassach w Zakopanem, tylko są kurorty na przykład we Włoszech, w których wykupujesz sobie cały kurort.
[01:28:58] - Słuchaj, kłamiesz. Ja znam akurat to dobrze, mogę o tym gadać długo, także akurat tutaj nie masz o tym pojęcia zielonego. Przykro mi, ale oszukujesz ludzi.
[01:29:09] - Powiedz mi, Claude, jak wykupujesz sobie cały pas na wszystko. Masz hotel i do hotelu jest przypisany stok, prawda?
[01:29:19] - Tak, ale te skipassy wszystkie są anonimowe.
[01:29:24] - Może w Zakopanem.
[01:29:27] - Nie. Stary, na jakim Zakopanem? Wszędzie są anonimowe. Sobie możesz wybrać, jaki chcesz. Dają ci, możesz sobie wybrać, który chcesz. Mają ileś tych różnych kart, to sobie wybierasz któryś i oni nie rejestrują tego, że to dla ciebie jest. Dobra, nie ma sensu gadać.
[01:29:46] - Ale masz karty, rozumiesz?
[01:29:47] - Dobra, nie dyskutujmy, bo nie masz pojęcia o tym. Sorry, że tak powiem otwarcie, ale akurat o tym nie masz pojęcia.
[01:29:52] - Powiedz mi, ile razy byłeś na nartach we Włoszech?
[01:29:55] - Dużo.
[01:29:55] - Powiedz mi dosłownie ile razy. Dużo razy byłeś?
[01:29:59] - Tak. Dużo razy, wierz mi.
[01:30:01] - Tak?
[01:30:02] - Tak. I w różnych miejscach, i nie tylko we Włoszech i wielu różnych. I mam wielu znajomych narciarzy. Możesz nawet pana prezydenta Dudę zapytać. On ci też to samo powie, co ja powiedziałem. Dobra.
[01:30:19] - To musimy naprawdę przegadać. Jeszcze tylko o jedną rzecz bym cię prosił. Jeszcze jedną rzecz à propos newsów tak naprawdę. Jak mówisz Żydzi, to mów syjoniści. W sensie nie Żydzi wszyscy, tylko syjoniści.
[01:30:35] - Dzisiaj to jest mała różnica także.
[01:30:39] - No chyba że tak.
[01:30:41] - Bo nawet ci antysyjonistyczni też są globalistyczni. Może tak: Żydzi globalistyczni i nieglobalistyczni. Ale to też jest zły podział, bo to tak jak o Polakach można mówić, prawda? Mamy teraz mówić o Polakach, mówić i też jakoś wymyślać. Syjonizm tu został wymyślony. Tak naprawdę wszyscy, którzy popierają państwo Izrael, to są syjoniści.
[01:31:11] - Ale wiesz, że nie wszyscy Żydzi popierają państwo Izrael?
[01:31:14] - Tak, ale to jest jakiś tam margines marginesów. Zgadzam się, nie wszyscy. Tak samo nie wszyscy Polacy kochają Polskę. Niektórzy Polacy uważają, że Polskę trzeba zniszczyć, tak jak Palikot, prawda? Różni są. Są Polacy, którzy nienawidzą Polski i to takich też jest całkiem sporo ludzi.
[01:31:34] - To tak trochę jakby mówić, że wszyscy Polacy, co wyjechali do Irlandii, to kurwy i złodzieje. Nie można na przykład w ten sposób generalizować. Na przykład była ta grupa Polaków, którzy pobili tą Polkę dlatego, że spotykała się z czarnoskórą osobą. I nie można powiedzieć tak na przykład, że wszyscy Polacy na imigracji to rasiści.
[01:31:58] - W większości są rasiści. Ja mogę potwierdzić, większość Polaków to są rasiści. No i co z tego?
[01:32:04] - Tak, ale myślę, że sam byś się źle poczuł, jakby nazwać każdego Polaka na imigracji.
[01:32:09] - Ale większość jest, mają skłonności rasistowskie. Tak samo Irlandczycy też są tacy dosyć mocno rasistowscy. Albo mówimy prawdę, albo bawimy się w jakieś półsłówka. Oczywiście wielu Irlandczyków jest w porządku i tak dalej. Oni są bardzo skryci, bo anglosaska kultura jest taka ciekawa, taka wężowa trochę może bardziej, że nigdy ci wprost nic nie mówią, zawsze wszystko dla siebie zatrzymują i między sobą rozmawiają o różnych sprawach, ale to, co myślą, zatrzymują dla siebie. Polacy są bardziej szczerzy, to bardziej to wychodzi. Natomiast tak jest.
[01:32:46] - Słuchaj, ja już muszę kończyć. Generalnie muszę uciekać. Tak że dzięki ci bardzo.
[01:32:50] - Dobrze, dzięki. Ale na przyszłość nie dezinformuj, proszę.
[01:32:56] - Nie będę dezinformował. Jak będę wiedział, o czym mówię, to nie będę wtedy dezinformował. Jak będę mówił o tym, o czym wiem, to będę mówił.
[01:33:04] - Dziękuję i wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Okej, nie wiem, czy słuchacz trollował, czy nie, ale akurat na tym się znam, na skipassach i tutaj nie udało się z trollowaniem. Tak że są miejsca, gdzie RFID naprawdę są anonimowe i są wykorzystywane, naprawdę ułatwiają poruszanie się. Tak jak na stokach na przykład, jak w kurtkach masz te systemy ratunkowe. Kurtkę kupujesz sobie, sam wybierasz w sklepie. To nie jest tak, że kupujesz kurtkę w sklepie, podajesz swoje imię i nazwisko, bo panu kurtki nie sprzedam, bo przecież RFID jest, trzeba tu wszystko wpisać. Pan Adolf, do tego RFID i tak dalej. Ludzie, mózg paruje. Wybierasz sobie kurtkę samemu. Masz ten system Recco i po prostu jest system, że jeżeli faktycznie mamy, że ktoś się zagubił, to nie wiemy kto dokładnie.
Nieważne jest kto, tylko że ten system będzie można wykryć, że ta i ta kurtka, ale nie wiemy, do kogo ta kurtka należy. Tak że słuchajcie, technologia nie jest ani dobra, ani zła. I to jest istotne, żeby wiedzieć, jak jest, że może służyć dobrym celom i złym celom. Ale dzisiaj system promuje tylko złe cele. Absolutnie. Chipowanie przecież nie jest anonimowymi RFID. W ogóle chipowanie kogokolwiek. Przecież to jest absurd. Co innego jest wziąć sobie, powiem wam, jak ten skipass wygląda. To jest kawałek papieru, w którym w środku jest ten chip i on jest wielorazowy, możemy oddać go.
Możemy wybrać. To nie jest tak, że podajemy imię i nazwisko. Możemy sobie kupić gdziekolwiek i tak dalej, bez podawania imienia, nazwiska. Po prostu idziemy, płacimy, dają nam to i tyle. Ale potem daje się kaucję za to i się zwraca. Zwraca się i dają potem kasę za zwrot tego, bo to kosztuje trochę. Te chipy RFID kosztują i ktoś inny potem to wykorzystuje. Tam przebijają pieczątkę tylko i tak dalej. Robią różne rzeczy z tym. Właściwie nie przebijają, bo to na cały sezon jest, tylko wymienny, że potem w następnym tygodniu ktoś inny to bierze.
Jest anonimowy zupełnie. Słuchacz, nie wierzcie takim gościom, którzy dezinformują, bo nie wiem, czy słuchacz właśnie, jak to Wałęsa mówił, że pan chciał coś udowodnić, czy co? Czy strollować, czy coś chciał. Tak że są też dobre rzeczy, w których można wykorzystać tą technologię. Natomiast dzisiaj, tak jak powiedziałem, ta cała technologia, która pochodzi od wielkich korporacji i państwa, jest w złych celach wprowadzana i musimy się jej przeciwstawić, bo po prostu oni chcą nas zniszczyć. Chcą nas zniszczyć. Dobrze, możecie dzwonić. Telefon 33 44 54 327 i Skype toryhausu.com. Także wracając do tej hiperinflacji i tak dalej, jest kolosalna różnica. Zgadzam się.
Jeżeli będzie hiperinflacja, nie będzie miało dużego znaczenia, czy masz gotówkę w ręku, czy na karcie te pieniądze, bo będą ci w jednym i w drugim traciły na wartości. Tak było, pamiętam w tej hiperinflacji, że ludzie dużo tracili, jak na kontach mieli pieniądze. Trzeba było kupować wtedy rzeczy. Gotówka parzyła ludzi. W sumie słusznie, bo traciła na wartości. Trzeba szybko się jej pozbywać. Ale to był naprawdę chaos. Na dłuższą metę taka gospodarka ulegnie samozagładzie, tak jak w Zimbabwe. Teraz w Wenezueli to się dzieje, w wielu różnych innych krajach upadłych. Po prostu ludzie przestają używać tych pieniędzy i przechodzą na dolary, funty, euro, inne waluty i przestają używać waluty lokalnej czy waluty krajowej.
Tak że to jest prosta sprawa. Natomiast do tego nie dojdzie, bo będą robili wszystko, żeby nie doszło do hiperinflacji, bo wiedzą, ku czemu ta hiperinflacja dąży. Ale hiperinflację można zatrzymać w jednym miejscu, jeśli będzie tylko pieniądz bezgotówkowy. Jeżeli pieniądze ludzi będą sterowane w pełni, bo wtedy będziemy mogli na przykład robić denominacje różne, jakieś takie różne triki, które niby się nic nie stanie. Czyli jest hiperinflacja, a oni będą nam zera odcinali, tak jak to robił Gronkiewicz-Waltz. Wyobraźcie sobie, że mamy hiperinflację, ale te rozrastają się sumy, potem ciachają i mamy znowu 100 złotych. Zamiast 100 milionów mamy 100 złotych znowu. I potem znowu dzieje się hiperinflacja, ale na dłuższą metę taka gospodarka i tak nie będzie funkcjonowała, więc oni będą robili inne triki. Nie na zasadzie tej denominacji prostej, ale blokowania kont, bo jeżeli ludziom poblokujemy konta, to nie zauważą hiperinflacji. To będzie złodziejstwo oczywiście.
Wyobraźcie sobie, tak jak ja mam zblokowane konto, to będzie w przyszłości możliwe takie blokowanie ludziom kont. Na przykład, że się coś popsuło w banku, czy jest za dużo działań i twoja karta przestała działać na dzień. I ty wypadasz z systemu wtedy. Twoje pieniądze tracą na wartości, bo jest nie hiperinflacja, ale zwiększona inflacja. Twoje pieniądze tracą na wartości i ty płacisz za tą inflację, człowieku. I to będzie na pewno stosowane, ale będzie można to robić. Dzisiaj jest to niemożliwe, bo ktoś jak ma gotówkę, to każdy idzie do banku i wypłaca pieniądze, żeby gotówkę mieć, żeby z tą gotówką pójść, bo zablokują ci bank i nie będziesz mógł karty użyć. A gotówkę zawsze możesz użyć, niezależnie od banku, kogokolwiek. Jak ktoś tego nie rozumie, to powinien chyba wrócić do szkoły podstawowej. Wrócić gdzie?
Podstawy myślenia logicznego. To jest pierwsza klasa szkoły podstawowej. Tak to mi się wydaje, że to jest banalnie proste w zrozumieniu, czym się różni gotówka od prawdziwych pieniędzy. Tutaj Blue Light pisze, że hiperinflację można zatrzymać wprowadzeniem silniejszej waluty z zewnątrz. Dokładnie tak. Zostało to zrobione gdzieś. Nie wiem, czy Zimbabwe to zrobiło, że dolary wprowadzili i ościennych państw waluty były używane. Nie pamiętam, czy to Zimbabwe, czy ktoś inny. Gdzieś coś mi się obiło. Puerto Rico chyba to zrobiło też.
Z reguły chyba mają jakieś stowarzyszenie Puerto Rico ze Stanami Zjednoczonymi. W Puerto Rico są dolary, takie amerykańskie dolary. Właściwie nie wiem, czy Puerto Rico należy już do Stanów Zjednoczonych, czy tylko jest stowarzyszonym krajem. Kurczę, musimy sprawdzić, bo tu mamy flagi wszystkich państw świata. Nie 120, tylko chyba 190 czy 196. Jakoś tak. Gdzieś koło tego jest. To się zmienia co jakiś czas. Dochodzą nowe kraje. Czasami niektóre się łączą, ale częściej się dzielą niż łączą.
Także nie wiem. Z tym Puerto Rico nie będę się sprzeczał, ale tam dolary są w Puerto Rico. Gotówka może was uchronić nie przed hiperinflacją, ale przed działaniami niekorzystnymi wprowadzanymi przez rząd, tak jak to na Cyprze miało być, że 10% chcieli zabrać, podatku nałożyć na wszystkie bankowe lokaty, bo to nie kredyty, tylko lokaty. Czyli chcieli zabrać po prostu 10% z tego, co masz na koncie. To rozbój w biały dzień. I prawie do tego doszło. Najpierw tam zmienili, że dla tych, co posiadają więcej niż 100 000 euro czy tam 400 000 euro, a potem jak Rosjanie się wkurzyli, to już musieli zrezygnować z tego pomysłu, bo tam Rosjanie mieli wielkie fundusze zgromadzone na Cyprze. I się wycofali, ale to był Cypr. A jak to będą większe państwa stosowały, to co zrobić? Jak nie będzie gotówki, to nie będziecie mieli wyjścia, po prostu zabiorą wam pieniądze i tyle.
I nic nie będziecie mogli zrobić. Będziecie mogli tylko run na banki zrobić. Właściwie wtedy run na banki nie ma sensu. Run na banki ma sens, jak istnieje gotówka, bo jeżeli nie ma gotówki, to faktycznie run na banki jest idiotyzmem, bo nie możesz wypłacić pieniędzy, możesz tylko przelać z jednego konta na inne konto. Cały czas one są w systemie. Możesz najwyżej jakiś jeden bank zrujnować. Ale jeżeli pieniądze są dodrukowywane wtedy na zasadzie cyfr, bo wydrukować pieniądze trzeba, drukarnię uruchomić i tak dalej, to trwa sporo czasu. To nie jest proste. Natomiast jak drukujemy liczby na ekranie, każda gra komputerowa to robi, miliony operacji w sekundę. Miliardy.
Nie, miliardy, chyba przesadziłem. Ile tych operacji na sekundę jest, ale dużo jest tych operacji stałoprzecinkowych, zmiennoprzecinkowych, różnych w zależności od procesorów różnych, także ich jest całkiem dużo. I bez problemu można dodawać, odejmować, robić, co chcecie z liczbami. I run na banki się nie uda, bo nie ma sensu wtedy. Tylko ma sens, jak jest gotówka. I być może to, co chcą zrobić te żółte kamizelki, może być sensownym krokiem w tak zwanym zrobieniu chaosu. Walka z tymi żółtymi kamizelkami doprowadza te żółte kamizelki do kroku, żeby stworzyć run na banki, czyli problem, reakcja, rozwiązanie. Mamy problem, który jest atakiem na protestujących przez prezydenta i obniżaniem cały czas jakości Funkcjonowania państwa francuskiego. Żółte kamizelki reagują na to, że chcą zrobić run na banki. Rozwiązaniem co będzie?
Rozwiązaniem będzie likwidacja gotówki, bo zlikwidując gotówkę już nie będzie można zrobić runu na banki. Proste, nie? I to właśnie może się udać. To może się im udać. Pięknie to by rozegrali, ale czy społeczeństwa i ludzie będą tak głupi, żeby pójść tą drogą? I czy żółte kamizelki też się zgodzą temu, żeby zlikwidować gotówkę? To by było ciekawe. Zobaczymy, jak się to rozwinie, czy faktycznie uda im się run na banki i potem zlikwidują gotówkę we Francji czy w różnych innych krajach. Zobaczymy. To będzie na pewno ciekawe.
Dzwoni Diabelski Młynek albo Aphex Twin. Dobry zespół Aphex Twin. Ale czy też będzie słuchacz, czy też ktoś inny? Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:45:48] - Cześć, chciałem powiedzieć, że Aphex-
[01:45:51] - Tak, to jest znany troll. Już po głosach rozpoznaję ich. Stosujcie programy. Słuchajcie, ja w 2000, 2001 roku stosowałem tego typu programy do zmiany głosu. Naprawdę to jest nic trudnego. Stosujcie te zmiany głosu, trolle, bo to już naprawdę staje się słabe trochę. Ciekawe, kto podsunął ten pomysł z żółtymi kamizelką. To był dobry pomysł. Trudno powiedzieć kto, bo ktoś musiał mieć łeb jak sklep ze względu na to, że musiał wiedzieć, że każdy ma taką kamizelkę. W Polsce niestosowane są, w Irlandii są też bardzo popularne, konieczne, żeby pójść do pracy, już nie mówiąc na budowie, ale w jakimś zwykłym magazynie musisz mieć taką kamizelkę.
Czy na drodze gdzieś pracujesz jako kierowca też często.
[01:46:44] - Nie kompromituj się.
[01:46:48] - Nie wiem, tutaj nie kompromituj się. Nie wiem, tutaj jakiś powiedział troll. Troszkę było słabo słychać, ale coś o kompromitacji powiedział. Nie zdążyłeś się skompromitować, anonie, także nie miałeś szansy. Przykro mi. Abyś się skompromitował. Ale mówię, jak to się już mówiło, dziś w piwnicy są u mamy. Trolle, różnie, żeby to powiedzieć, pioseneczkę zrobić. Projekt solowy. Okej, dobra, może tak.
Akurat myślałem, że tam więcej jest w tym zespole. Kokto Twins byli. No tak, bo twin to jest bliźniak. Faktycznie może jeden być, ale twins, byli bliźniacy. Tutaj Jurgas pisze, że chodzi Jurgasowi o to, kto podsunął kamizelkom pomysł z wypłacaniem gotówki. To nie jest ciężki pomysł. Taki pomysł już wielu miało. Już niezależna telewizja też próbowała robić tak akcję, ale do tej akcji potrzebne są jednak dziesiątki tysięcy osób. To już z 50 000 osób powinno być, bo państwa są odporne na to. Dodrukować pieniędzy jest mnóstwo mogą.
Także nie bójcie się. A dzisiaj jest 90% i tak już bezgotówkowej na kontach, czyli konta tylko cyfrowe są, gotówki jest tylko 10%. To wiecie, 10% gotówki, to i tak większość jak pójdziecie, to i tak są limity. Wszędzie są limity na wypłacanie gotówki, więc naprawdę tutaj są problemy. A tutaj ktoś tam zarzuca, że czegoś nie wiem i tak dalej. Słuchajcie, nie ma człowieka, który wie wszystko. Przecież to jest absurdalne. Ja nie mogę wiedzieć wszystkiego. Ktoś miał pretensje, że nie wiem ile platyna, bo akurat się skompromitował stały słuchacz. Nie, co ja mówię, stały słuchacz się nie kompromituje, tylko stały sceptyk.
Wróć. Stały sceptyk. Stały sceptyk, troll. Też on jest trollem, ale akurat jeszcze coś tam gada czasem sensownie, chociaż ostatnio rzadziej niż częściej. Nie wiedział akurat, że platyna jest już tańsza od złota. Ja też nie wiedziałem. Słuchajcie, że nie sprostowałem całego sceptyka. Nie ma się wiedzy o wszystkim. Jak można mieć wiedzę o wszystkim? Jeżeli sobie wejdę, ale ja mam prowadzić audycję, ja mam was po prostu zabawiać dzisiaj, a nie wchodzić i czytać Wikipedię, co tam jest napisane.
Tylko mówić o rzeczach istotnych, których na Wikipedii nie ma, a jeżeli są, to trzeba je znaleźć, bo czasami są, ale ukryte gdzieś. Ale nie tylko w internecie czy w ogóle na świecie nie tylko istnieje internet. Są też książki, są inne media, prasa, kultura, sztuka, cywilizacja cała jest. A w internecie nie tylko Wikipedia jest, tylko dużo więcej różnych innych stron. Także jest taka sprawa. Miałem powiedzieć, dlaczego jestem taki dzisiaj pobudzowany i tak dalej. To za chwilkę o tym powiem, ale mamy kolejnego słuchacza, także za chwilkę o tym powiem, ale jeszcze mamy te ważne sprawy, żeby omówić te wszystkie rzeczy dotyczące tutaj bezgotówkowego funkcjonowania, bezgotówkowych pieniędzy. Jest z nami Tomek. Dobrze mówię?
[01:50:41] - Tak. Cześć, Klaudzie.
[01:50:42] - Witaj.
[01:50:44] - Manchester wita Dublin.
[01:50:47] - Witam Tomka z Manchesteru. Ja słyszałem, że Manchester to bardzo niebezpieczne miasto. Czy to prawda jest? Takie legendy krążą.
[01:50:57] - Nie, jakoś tutaj żyję.
[01:50:59] - Jeszcze cię nie zabili.
[01:51:01] - Jeszcze mnie nie zabili.
[01:51:02] - Zawsze tak się mówi, że takie niebezpieczne miasto, strzelanina za rogiem, w ogóle nożami, wyjdziesz, to ktoś cię nożem zabije i tak dalej. Zawsze się wszędzie coś może zdarzyć, prawda?
[01:51:14] - Tak, to wiadomo.
[01:51:17] - Trochę propaganda, że na Zachodzie to zabijają, a w Polsce to jest dobrobyt. Teraz w Polsce propaganda jest narodowca. Mówią, że na Zachodzie to Arabowie czy muzułmanie zabijają każdego białego, którego zobaczą. To są jakieś absurdy. Ja nawet w pracy mam muzułmanów wielu i jakoś funkcjonuje się z nimi. Mają swoją kulturę zupełnie inną, inne wszystkie różne rzeczy związane z wiarą czy przede wszystkim cywilizacją. Ale to nie są ludzie, którzy od razu wezmą nóż i będą wszystkich mordować, bo przecież zdarzają się też jak Brejvik chociażby. Różni ludzie.
[01:52:02] - Mhm.
[01:52:04] - Teraz ostatnio tu taka sprawa głośna. Cały Sceptyk tydzień temu dzwonił i podpuszczał pod jakieś psychopatyczne, nie wiem, co on ma w głowie, ten cały Sceptyk, ale zdarzyło się, że syn zamordował matkę tutaj w Irlandii. Polak. To co mam mówić? Że teraz Polacy mordują tutaj?
[01:52:27] - Tak, takie wyciąganie wniosków na podstawie jednej historyjki zawsze jest śmieszne. A gdzie to słyszałeś, że w Manchesterze jest tak niebezpiecznie? To gdzieś czytałeś czy ktoś ci powiedział?
[01:52:43] - Rozmawiałem z ludźmi, którzy mieszkali w Wielkiej Brytanii i tak słyszałem. W Londynie którzy mieszkali, akurat nie z Manchesteru, ale z jakimiś Irlandczykami. Ludźmi, którzy gdzieś tam przez chwilę mieszkali.
[01:53:05] - I mówili konkretnie, że Manchester.
[01:53:08] - Tak, że jakoś tak tam jest niebezpiecznie.
[01:53:14] - Nie, co to niebezpiecznie? De facto to wszędzie jest niebezpiecznie. Z tego założenia wychodząc.
[01:53:23] - Cegłówka może ci spaść na głowę. Może to przypadek być. Chociaż nie ma przypadków, ale ta przysłowiowa cegłówka może ci spaść, zabić ciebie i co? Też niebezpiecznie jest, ale to nie jest powód, żeby nie wychodzić z piwnicy ku mamy. Warto czasami się wybrać gdzieś.
[01:53:41] - Gdzieś tam ruszyć.
[01:53:42] - Ruszyć w świat.
[01:53:46] - No dobra, wracając do tematu gotówki.
[01:53:49] - Tak.
[01:53:50] - Właśnie. Mówiłeś o limitach. Rzeczywiście, to potwierdzam, te limity gotówkowe są praktycznie na każdym kroku.
[01:54:02] - W banku. Jak pójdziesz do banku, to masz limit, nie wiem jak w funtach, ale pewnie podejrzewam 5000 czy 10 000 funtów, nie więcej.
[01:54:09] - Jeśli chodzi o bankomat, to przy takich zwykłych kontach jest to 300, w niektórych bankach 500 funtów. Jeśli chodzi o kartę debetową twoją, w bankomacie w ciągu dnia ile możesz limitu mieć.
[01:54:24] - Nawet jeżeli na koncie masz dużo. Na przykład na koncie masz 10 000.
[01:54:27] - Jeśli masz na koncie 10 000, to i tak w ciągu dnia możesz nie więcej niż 300, 500 funtów wypłacić, w zależności od banku, w którym masz to konto. W wypadku kont premium, czyli takich w odpowiedniku polskim VIP, ten limit jest trochę wyższy, ale to też nie jest jakiś oszałamiający. W stosunku do Polski, przynajmniej ja mam wiedzę w stosunku do pięciu lat wcześniej, bo tutaj już jestem około pięciu lat, to takie zwykłe konta w niektórych bankach w Polsce, to nie było takich limitów. Tam nawet można było sobie zdefiniować limit wypłat gotówki w bankomacie. Mówię na przykład o mBanku. To jest taki wirtualny bank, to było BRE Banku teraz.
[01:55:22] - Nie polecam, bo właśnie on mnie zblokował. Tak że nie polecam, bo jest powiązany ze służbami i z tym całym systemem diabelskim.
[01:55:31] - Nie w sensie polecenia. Tu chodziło o to, że wtedy przynajmniej było coś takiego, że tam miałeś limit, który sobie samemu mogłeś ustalić w aplikacji online do wysokości salda na przykład. Czyli logiczne. Miałeś 50 000, to do 50 000.
[01:55:51] - 50 000 na dzień chcę sobie wypłacić.
[01:55:52] - Tak. Oczywiście też jest kwestia tego, co ci bankomat w jednym momencie wsadzenia karty jest w stanie wypłacić. I tutaj jest to podyktowane fizycznymi możliwościami tej szpary, przez którą te pieniądze wychodzą. Nie pamiętam, ile to było, ale chyba 6000 złotych czy coś takiego jednorazowo. Ale wsadzałeś kartę drugi raz albo poszedłeś do drugiego bankomatu i wyciągałeś sobie znowu i znowu, i tak dalej. Natomiast tutaj jest ten limit wypłat. Jeśli chodzi o wypłatę gotówki w oddziale, to trzeba awizować z wyprzedzeniem jakimś.
[01:56:37] - Zależy jaką kwotę, bo jeżeli kilka tysięcy funtów, to podejrzewam, że spokojnie możesz.
[01:56:42] - Jest to 2500 funtów.
[01:56:46] - Tylko?
[01:56:47] - Nie ma problemu.
[01:56:48] - Tylko dwa i pół tysiąca funtów.
[01:56:50] - Powyżej dwóch i pół tysiąca trzeba awizować, ale nie wiem, jakie jest wyprzedzenie. Czy to jest kwestia jednego dnia, dwóch dni, trzech dni? Widać, że ten obrót bezgotówkowy jest promowany.
[01:57:08] - Tutaj mają problemy, bo tak jak mówię, bez gotówki ciężko wykonać run na system. Nie jest wykonalny. Run na jeden bank konkretny jest możliwy, ale i tak system się obroni.
[01:57:20] - Tak, ale to nic nie da.
[01:57:23] - A jak jest gotówka, to jest to możliwe. Jak ludzie wszyscy pójdą po swoje pieniądze, to po prostu wywalą system kompletnie.
[01:57:34] - Chwilowa czkawka i za chwilę to wróci do normy. Natomiast ja też się zastanawiam w takim trochę dłuższym terminie, nie typu jeden, dwa, trzy czy parę dni. Nawet gdyby poszli wszyscy po tą gotówkę w jakimś kraju, nie mówię o Grecji, we Włoszech, gdzie były jakieś kłopoty, tylko w takich krajach, gdzie sam kraj nie ma kłopotów finansowych. Natomiast wiadomo, że zawsze gotówki jest mniej na tą chwilę trzymanej niż wartość depozytów tej całej ludności. To ja nie wiem, czy docelowo to byłby na dobrą sprawę problem? Czy by się ten system mimo wszystko nie obronił? Może po jakimś czasie wydrukowali odpowiednią liczbę pieniędzy, jeśli chodzi o pieniądz drukowany i po prostu wypłaciliby wszystkim, którzy by chcieli i tyle. Każdy by wziął tyle, co by miał jeśli chodzi o depozyt, tylko chwilę żeby musiał na to poczekać. I co by się stało?
[01:58:52] - Raczej nie do końca, bo wtedy powoduje to komplikacje w systemie bankowym ze względu na to, że te banki nie mają większości pieniędzy. Te pieniądze zostały pożyczone ludziom na różne inwestycje, które się zwracają w latach. Więc oni z tego korzystają, że większość ludzi po prostu trzyma te swoje pieniądze, a tylko część ludzi wypłaca jakieś nieduże sumy, ale większość ludzi trzyma w banku. I problemem jest to, jeżeli tym ludziom wszystkim, którzy mają swoje pieniądze wypłacić, to oni muszą skądś te pieniądze wziąć. Czyli musi ten bank się zadłużyć w Narodowym Banku Polskim.
[01:59:31] - Albo odpowiednik w innych krajach.
[01:59:34] - A to powoduje inflację, bo musiałby dodrukować te pieniądze Narodowy Bank Polski, wtedy to stałoby się pieniądzem inflacyjnym.
[01:59:44] - Tak, rzeczywiście, bo tutaj nie wziąłem pod uwagę, że te pieniądze z depozytów są tak jakby-
[01:59:51] - Bo ich nie ma wydrukowanych. Jakby wydrukowali te pieniądze, to trzeba by pomyśleć tak ekonomicznie, czy one by zwiększyły się? One byłyby dwa razy dane. Bo tutaj dane były do pożyczek, prawda?
[02:00:12] - Tak.
[02:00:12] - I tutaj drugi raz ci by dostali. Więc to powoduje inflację. Więc tego nie mogą zrobić w prosty sposób. Jeżeli to by dotyczyło tysiąca osób, to mogą po cichu takie rzeczy zrobić. Ale jak to przyszłoby kilkadziesiąt tysięcy, to już byłoby problematyczne. A już o milionie to już jest taki run, że jak już milion pójdzie, to cała reszta pójdzie. Już nie ma systemu, bo każdy głupi byłby jakby nie poszedł, tylko czekał na coś. Czekał na co? Że się polepszy? A wygrają ci, co mają gotówkę w kieszeni.
Bo tego nie może ci zabrać nikt. Złodziej może jedynie. A jak schowasz w domu dobrze-
[02:00:56] - Może jeszcze jakaś ustawa, która by unieważniała wszystkie te banknoty, które są wydane przez bank.
[02:01:05] - Może być, ale to musiałaby być wojna jakaś, jakiś totalny kataklizm. Myślę, że wartość tych pieniędzy i tak nie będzie miała żadnego znaczenia w stosunku do tego, jak ciężka wojna jest. Tak jak była II wojna światowa chociażby, że i tak ludzie korzystali z tych pieniędzy, bo się normalnie wymieniali. Pomimo że nie było państwa, ludzie i tak używali tych pieniędzy do wymiany. Nie mieli innych, więc używali tych, które są. A potem Niemcy wymieniali je na te swoje jakieś tam różne. Jakieś polskie marki wprowadzali. I to jeszcze po polsku pisane były. Polska marka chyba, że Niemcy po polsku nawet. Więc to było tak przemyślane.
Wymieniali te złotówki na polskie marki. Nie było tak, że ludzie nic nie mieli, że potracili wszystko. Jakieś były tam wymiany, oczywiście mało korzystne. Coś tam było takiego. Więc to nie ginie nic tak w przyrodzie. Natomiast jeżeli ty masz na kontach gdzieś tam, to mówię, to wszystko funkcjonuje dobrze, jak funkcjonuje system. Jak system pada, to wtedy jak masz realne, to jeszcze jako tako możesz działać. Dolary, jakieś inne waluty, to wszystko można spieniężyć. A jakieś masz zapisy na kontach gdzieś tam, to może ktoś honorować, a ktoś potem powie, że: „Nie, ja nie honoruję kart, bo tutaj bank blokuje mi wypłaty. Tylko gotóweczką dzisiaj sprzedaję.
Żadnych kart”. Bo jeżeli już wtedy bank zablokuje konta ludziom, to nikt nie będzie przyjmował kart. Bo po co ci takie konto, jak ci blokują?
[02:02:49] - Ten scenariusz jest możliwy w momencie, gdzie rzeczywiście takie rzeczy się dzieją, w sensie Że właśnie nie przyjmują płatności kartą i tak dalej. Że jakieś przelewy elektroniczne przestają funkcjonować albo jest jakiś kłopot.
[02:03:11] - W Indiach tak było przez jakiś czas, bo Indie postanowiły walczyć z gotówką, ale ludzie na to nie poszli i musieli się wycofać z tego pomysłu. Nie dlatego, że wspomagają Nowy Porządek Świata w Indiach-
[02:03:23] - A kiedy to było?
[02:03:25] - Kilka lat temu. Polecam ci kanał, jest dokładnie to pokazane. „We are Change” Luke'a Rudkowskiego. Jak wpiszesz „We are Change Luke Rudkowski” i wpiszesz Goa albo wpiszesz India. India czy tam inflation, czy paper money, jakoś tak. I problem był, że oni musieli mieć tylko papierowe pieniądze, które przyjmowali i były problemy z płatnością kartą, że kart nie przyjmowali i tak dalej. Były jakieś problemy, a mogli tylko wypłacać na dzień chyba równowartość 100 dolarów. Niby w Indiach to jest dużo, ale jak mieli jedną kartę na ileś osób czy coś, nawet kolejki były do bankomatów, to jak to się wypłaciło, to potem trzeba za hotel było zapłacić, za to, za podróże i tak dalej. A trzeba było wziąć więcej, bo masz jeden bankomat, bankomat jeden od drugiego oddalony, czy bank o ileś set kilometrów, to mieli wielki problem z tym podróżowaniem. Musieli kredyty brać.
Oni pokazywali, że widzieli białego, to na pewno spłacisz mnie. Jakieś kredyty brali, jakieś kombinacje i później wypłacali, jak już można było jakieś większe sumy. Tam jakieś komplikacje były duże.
[02:04:34] - Na tą chwilę się jakoś to wróciło do normy, tak?
[02:04:37] - Tak, bo gotówka normalnie wróciła. Po prostu tam były komplikacje, że chcieli zlikwidować jakieś niskie nominały czy nie pamiętam dokładnie, o co chodziło, ale rząd zaczął właśnie z gotówką walczyć bardzo mocno i to spowodowało wielki chaos. To spowodowało, że naprawdę wielu ludzi na pewno zginęło przez to, bo przecież karetka nie dojechała. Tutaj ten nie zapłacił, tu karetka benzyny nie mogła kupić, benzyny nie dowiezli. Wiadomo, to chaos się robi w gospodarce z tego tytułu. Brak dobrego pieniądza powoduje niszczenie gospodarki. Czyli nie, że gospodarka sama z siebie się niszczy, tylko że najważniejszy w gospodarce jest obrót, żeby był sensownie rozdzielany. Czyli najważniejszy jest dobrze funkcjonujący pieniądz, bo bez tego to jest jakby krwiobieg. Człowiek może bez krwi chwilę pożyć, ale długo nie pożyje. I tak samo gospodarka bez pieniędzy, oparta na barterze nie pożyje długo, bo to jest anachronizm.
[02:05:39] - Są takie osoby, które do barteru non stop nawołują.
[02:05:43] - Ale nie, to jest pseudobarter. To jest taki wybieg, że niby barter, ale tak naprawdę tam mamy walutę rozliczeniową, czyli jest wewnętrzna waluta, która się nazywa barterem, ale tam jest waluta wymienna. To tłumaczył trochę o tym Dariusz Brzozowiec, bo on się zajmował właśnie tym barterem i zresztą do dzisiaj funkcjonuje, tylko że robi na poziomie firm. Nie udało mu się tego systemu dla ludzi wprowadzić.
[02:06:10] - Pamiętam, to chyba był 2014 rok, bo wtedy to słuchałem. Miałeś kiedyś takiego gościa, który na antenie twojego radia, chyba na żywo to nawet wtedy słuchałem, miał taką prelekcję à propos kreacji pieniądza i on też mówił o tym banku szwajcarskim.
[02:06:34] - To Dariusz Brzozowiec pewnie był. Podejrzewam, że to on.
[02:06:38] - Właśnie ja już nie pamiętam nazwiska.
[02:06:39] - Chyba tak. Chyba pan Dariusz Brzozowiec, tak. On opowiadał.
[02:06:42] - Taki, który tam opowiadał bardzo ciekawe rzeczy, jak to wygląda. Także udało się to w 2014 zrobić taką audycję.
[02:06:53] - Ale nie, to już wcześniej funkcjonowało tylko na zasadzie firm rozliczenia tej waluty. Zielony był, różne jakieś tam pomysły. Dobry, zielony, ale to nie udało się szerzej tego zrobić. Ludzie jeszcze nie są za bardzo na to gotowi. Nie wierzą. Po prostu ludzie sobie nie wierzą. Ja widzę różnicę pomiędzy tutaj w Irlandii, jak ludzie sobie ufają, póki co jeszcze, bo to wszystko, ten system, ten świat, który idzie, chcą zniszczyć. Globaliści chcą to zniszczyć, żeby ludzie nie ufali sobie. I tak jak w Polsce jest po prostu człowiek człowiekowi wilkiem tak zwany. Oszukują się nawzajem, trzeba jakieś umowy pisać, coś tam.
Ja właśnie dzisiaj udało mi się samochód kupić, tak się pochwalę i dlatego się tak cieszę, bo kurde. Za gotówkę kupiłem. Jeszcze się udało za gotówkę. Może już ostatni samochód, który za gotówkę kupiłem.
[02:07:43] - A co się z tym mini stało, którym żeśmy tam jechali swego czasu? Cały czas jest.
[02:07:50] - Do sprzedaży. Jeszcze niesprzedany. Także do sprzedaży.
[02:07:56] - Coś podobnej klasy?
[02:08:00] - Miałem nie mówić jaki, ale mogę tylko zdradzić, że dużo lepszy, bo hybryda. Hybrydowy. Także hybrydowy samochód. Teraz powiedzą, że o, tam i tak dalej.
[02:08:10] - Toyota albo Honda pewnie.
[02:08:12] - Tak. Z reguły chyba raczej tylko japońskie są hybrydy. To już trochę wiekowy jest, tak się pochwalę, że wiekowy. Nie jest nówka nieśmigana. Nie stać mnie na nówkę nieśmiganą, nawet na kredyt, bo też kredytu by mi nie przyznali jakiegoś tam sensownego. Więc nie. Ale dlaczego warto hybrydę, uważam, dużo bardziej niż elektryczny, bo jeszcze elektryczne są w powijakach dzisiaj jednak te auta. Są duże problemy chociażby z ładowaniem, gdzie ładować je. Ja na przykład mieszkam w mieszkaniu. Ja nie mam jak wyciągnąć z mieszkania, bo na piętrze mieszkam, więc jak gdzieś z okna będę wyrzucał wtyczkę?
[02:08:57] - Poza centrum mieszkasz? Tak żeśmy nigdy nie rozmawiali. Poza centrum? To są jakieś tam takie dzielnice-
[02:09:04] - Tak, nie w samym Dublinie, takie koło Dublinowe miasteczko. Ale po prostu problemem jest. Musisz mieć swój dom albo gdzieś na ulicy. Jest też tak, że na przykład są miejsca do ładowania na ulicy, ale to musisz płacić za parking. Nikt o tym nie mówi, że musisz zapłacić za parking, żeby ładować. Płacisz za parking, tutaj często jest 3 euro za godzinę. To jak sobie policzysz, tutaj oszczędzisz na paliwie, a tutaj-
[02:09:33] - Więcej niż za ten prąd wyjdzie.
[02:09:35] - Jak parę godzin poładujesz to już masz 10 euro za A za 10 euro to już masz siedem litrów paliwa, bo teraz 1 euro to 0,30 litra paliwa. Trochę tego paliwa załadujesz. Te elektryczne to jeszcze nie dzisiaj. A hybryda – są oszczędności. Tak jak teraz sobie przejechałem trochę i sprawdziłem, to jest znacznie oszczędniejszy i też dosyć mocny, bo ma dwa silniki: i benzynę, i elektryczny. I ładuje się podczas hamowania też.
[02:10:17] - One są w stanie działać te dwa silniki naraz?
[02:10:20] - Tak. Jest taka opcja. Oczywiście sobie wszystko ustawiasz, przełącznik jest taki bardzo na szybko. Jak chcesz na przykład na autostradzie szybciej pojechać to możesz. Wtedy one ci dwa na maksa cisną, ale wtedy więcej zużywa energii, bo ładujesz i z elektrycznego, i z tego. Ale wtedy ma kopa niezłego, bo ten moment obrotowy jest potężny. Jak w dieslu, tylko że w dieslu on spada. Diesel ma moc początkową, ostro, a w tym cały czas idzie, cały czas w elektrycznym.
[02:10:56] - A przeniesienie napędu jest na przednią oś czy na tylną?
[02:10:59] - Na przednią. Ja mam porównanie, jest mocniejszy niż sama benzyna. Chociaż nie wiem, tak mi się wydaje. Generalnie ma mniejszą moc nominalną, ale ma lepszy moment obrotowy i lepiej jeździ, jest mocniejszy.
[02:11:23] - Jest taka reguła, że moment obrotowy jest generalnie odpowiedzialny za przyspieszenie, a moc silnika jest odpowiedzialna za prędkość maksymalną samochodu, więc ten drugi parametr jest mniej wykorzystywany siłą rzeczy, bo nawet jeśli to jest powyżej 200 km/h, to się rzadko zdarza, żeby ktoś z tego korzystał na co dzień. Natomiast przyspieszenie jak najbardziej przy każdej sytuacji, praktycznie w mieście czy tam.
[02:11:54] - Ale co najważniejsze, podejrzewam, że łatwo jest dorobić ładowanie. W razie czego, jakby na przykład był jakiś kryzys paliwowy, to łatwo dorobić do hybrydy ładowanie dodatkowe. Czyli łatwo hybrydę przekształcić w elektryczne samochody. Oczywiście będzie wtedy wolno jechał, jak się zabierze ten silnik spalinowy.
[02:12:16] - Ale on ma gniazdko, tak?
[02:12:18] - Nie. To stary samochód dosyć, więc nie ma tego jeszcze gniazdka. Te nowsze już mają.
[02:12:25] - Czyli on jest ładowany z silnika benzynowego?
[02:12:30] - Hamowaniem. Jak hamujesz i silnik też doładowuje, jak z górki zjeżdżasz i tak dalej. To też ma plusy, bo wtedy hamulce odciąża i szybciej hamuje niż zwykły samochód. Także naprawdę są duże plusy, więc polecam wam hybrydy. A dlaczego nie polecam chociażby w Polsce, szczególnie w Polsce, elektrycznego? Stricte elektrycznego.
[02:12:49] - Słaba sieć stacji ładowania.
[02:12:51] - Ogrzewanie. Zimno jest, ty musisz ogrzewać. Przecież te baterie to ci rach-ciach zużywają się, bo musisz ogrzać samochód. A silnik spalinowy ma to do siebie, że już od razu jest tam-
[02:13:03] - Jako skutek uboczny
[02:13:04] - ... skutkiem ubocznym jest ciepło, które i tak jest, więc wykorzystujesz to ciepło.
[02:13:09] - Większość idzie w ogóle w ciepło.
[02:13:11] - Większość ciepła, więc i tak to ciepło wykorzystujesz. Opłaca się elektryczny w jakiejś Kalifornii, jakieś ciepłe kraje. Chociaż wtedy z drugiej strony klimatyzacja jest potrzebna. Mniej energii idzie na klimatyzację niż na ogrzewanie. A szczególnie jak -20°C dowali w Polsce, to naprawdę nie ma żartów. Musi być ogrzewanie. Dlatego to są na razie takie mrzonki. Ten Tesla jeździ, ale poza tym te ogniwa jak bardzo zimno jest, to też spada ich wydajność, jak jest -20°C, -10°C. Nie wiem dlaczego to w Norwegii się popularyzuje, przecież tam zimno jest bardzo. To jest taka fanaberia bardziej chyba.
Oczywiście te HHO technologie i tak dalej, o których mówimy bardzo często tutaj, to jest przyszłość. Ale to trzeba umieć zrobić. To nie jest prosta sprawa, trzeba się znać. Ja też myślałem o tym, żeby bawić, ale nie starcza czasu na wszystko, żeby zrobić. Ktoś musi się znać, musi być mechanikiem czy elektromechanikiem, żeby to wszystko ładnie tam pomontować. Dla kogoś jest proste, dla mnie na przykład nie jest to proste.
[02:14:22] - A jak ze stacjami na przykład w Irlandii jest z ładowaniem tych elektrycznych?
[02:14:27] - Słabo. W mieście supermarkety mają też. Nie wiem, czy się płaci coś. Chyba się płaci. Czasami gdzieś są, ale one są cały czas zajęte, bo teraz się trochę narobiło tych elektrycznych i wszystkie są pozajmowane. Musisz szukać. Dlatego najczęściej ludzie sobie je ładują w domu, ale musisz mieć garaż czy podjazd. A nie w bloku. Wyobraź sobie z bloku jak byś kabel wyciął, z okna wyrzucał i łap dzidka, łap! Rzuca.
Tu łap, tu ciach! A wyobrażasz sobie sąsiad wtedy, po kryjomu ciach i wtyczkę zabiera albo kabel ci ukradnie jeszcze. Nie no, nie wiem. Absurdy.
[02:15:12] - Tutaj muszę powiedzieć, że tych stacji ładowania na mieście trochę jest, tak przynajmniej się widzi i stoją nawet pod supermarketem.
[02:15:23] - Ale też musisz płacić. W supermarkecie jest okej, ale jak są miejsca parkingowe, to się za te miejsca parkingowe płaci.
[02:15:30] - Tak, przynajmniej w dni powszednie, w jakiś godzinach.
[02:15:34] - To jest dobre, jeżeli faktycznie parkujesz tam i ładujesz przy okazji, to ma sens. Ale generalnie ładowanie ma większy sens, żeby stało tam, gdzie są darmowe miejsca. Czy właśnie w supermarketach, w domu u ciebie na podjeździe, to ma sens. Natomiast ta technologia jeszcze jest zbyt droga. Te samochody elektryczne są horrendalnie drogie. Na przykład hybrydy są kilkukrotnie tańsze od tych elektrycznych o podobnych możliwościach. Natomiast te elektryczne są potwornie drogie.
[02:16:12] - Słyszałem gdzieś, chyba w radiu polskim i to całkiem niedawno, że jeśli chodzi o ładowanie samochodów elektrycznych w Polsce, to są wręcz takie mafie, można powiedzieć taksówkarskie, które polegają na tym, że taki taksówkarz ma jakiś elektryczny samochód i jakiś jego kumpel ma i jeszcze ktoś ma. I te stacje ładowania, których jest stosunkowo mało, mówię o tych większych miastach, bo w tych mniejszych w ogóle nie ma samochodów elektrycznych. Ale w tych większych, nawet jeśli jest taka stacja ładowania, to sobie podjeżdżasz i teoretycznie powinieneś sobie podłączyć. Ale załóżmy, że to stanowisko jest w danym momencie zajęte. I teraz czekasz. I w pewnym momencie, kiedy już ten samochód powinien opuścić stanowisko i ty swoim powinieneś podjechać, to się okazuje, że taksówkarz podjeżdża drugim samochodem od tyłu i zanim-
[02:17:18] - Wjedzie na zajęte
[02:17:19] - ... podłączy ten swój samochód, tak jest, to już podłączy ten drugi samochód, który stoi.
[02:17:22] - Jakieś absurdy. To są Monty Python normalnie.
[02:17:25] - Tak, Monty Python. W związku z tym na swoją kolej się po prostu nigdy nie doczekasz. Dlatego, że zawsze ktoś będzie po prostu tak jakby po znajomości wpuszczał tego następnego. Więc to słabo wygląda, jeśli chodzi o ładowanie takiego elektryka.
[02:17:50] - A powiem, co ciekawe jest jak się ufa ludziom, to zaufanie tutaj w Irlandii jakie jest. Trochę się to zmienia, bo tutaj dużo różnych takich cywilizacji, trochę takich dzikich przyjeżdża. I bynajmniej nie mówię o muzułmanach i tak dalej, ale trochę uważam jednak ludzi ze Wschodu, z Europy Środkowo-Wschodniej też troszeczkę takich dzikich. W sensie, że po prostu nikomu nie ufają, każdy złodziejem jest, każdy złodziej i każdy chce mnie oszukać. Tutaj w Irlandii jest tak, że wyobraź sobie, że nie podpisujesz żadnej umowy sprzedaży i tak dalej. Można oczywiście, ale z reguły jak widzisz, że są normalni ludzie-
[02:18:24] - Ale w zakresie samochodu?
[02:18:25] - Tak, w zakresie samochodu. Po prostu jest ten dokument taki, to się nazywa logbook. Nie wiem, jak w Anglii tam macie chyba też logbook, nie?
[02:18:35] - Wiesz co, nie wiem, jak się to nazywa, bo samemu cały czas nie kupowałem samochodu.
[02:18:39] - Dowód rejestracyjny.
[02:18:41] - Ale jest.
[02:18:43] - Pewnie coś takiego jest. I to jest logbook i w logbooku masz informacje wszystko o samochodzie. To jest tak jak dowód rejestracyjny w Polsce. I ten logbook też świadczy o własności auta. Jest równoznaczne z własnością auta. Czyli to jest tak jakby karta pojazdu i dowód rejestracyjny w jednym. To jest w jednym wszystko.
[02:19:06] - A to papierowa forma?
[02:19:08] - Papierowa taka z dwóch stron, hologram jakiś na tym jest. I wyobraź sobie, jak ty sprzedajesz, to po prostu podpisujesz się. Oczywiście płacisz pieniądze. Ja na przykład też powinienem dostać pokwitowanie, że ktoś przyjął. W Polsce by tak było, że pan mnie to pokwituje, że pan przyjął pieniądze, bo przecież pan weźmie pieniądze, ja wezmę samochód, a pan powie, że ja ukradłem. To niech pan mi pokwitowanie da. W Irlandii się pokwitowań nie daje generalnie. Można poprosić, ale to tak dziwnie, krzywo patrzą. I po prostu tylko na tym polega, że oczywiście ty pieniądze dajesz. W tym logbooku wypełnia on, podpisuje się, że jest zmiana właściciela w tym polu.
Ty podpisujesz swoje dane, wypisujesz nowego właściciela i wyobraź sobie, że zostawiasz temu, który sprzedaje ten dokument, tego logbooka.
[02:19:54] - Aha. A dla siebie bierzesz jakąś kopię?
[02:19:57] - Nie, nic. Po prostu bierzesz kluczyk z samochodem i tyle. I jedziesz.
[02:20:02] - Aha. Czyli takie zaufanie.
[02:20:04] - W Irlandii jest niesamowite zaufanie. Irlandia właśnie to jeszcze jest kraj, gdzie takie średniowieczne zaufanie, że dobre opinie o tobie, twój honor i opinia była cenniejsza niż złoto. Dzisiaj absolutnie tego ludzie nie są w stanie zrozumieć.
[02:20:19] - To prawda.
[02:20:20] - I to tak działa. Nie wiem, w Wielkiej Brytanii dostajesz ten kwitek taki, bo ja pamiętam, coś tam kupowałem w Wielkiej Brytanii raz, to taki kwitek dostajesz tylko też, ale tylko taki świstek potwierdzający. To też niewiele, tyle więcej, bo mniej może sobie już ufają w tym UK tam u ciebie, a w Irlandii tak ufają, że ten właściciel, który sprzedaje, to wysyła. Temu dajesz pieniądze, a bierzesz kluczyki, wszystkie dokumentacje i tak dalej, bo potem jeżeli on powie, że to było skradzione, to ty idziesz: „Halo, jakie skradzione? Dał mi kluczyk. Ja mam dokumentację całą auta, proszę, NCT to, tamto, siamto. Dałem mu pieniądze i jak?” I się wtedy nie wygrzebiesz z tego. Także nie spotkałem się z tym, żeby ktoś kogoś oszukał przy takiej transakcji. Wiesz, to niesamowite jest, że to zawsze wszystko okej jest, że zostawiasz temu właścicielowi. On wysyła potem ten dokument, on ma wysłać i on kupuje znaczek do wysłania tam.
[02:21:15] - Tutaj chyba też jest coś takiego, że ten wysyła.
[02:21:18] - Ten właściciel też wysyła. Tylko że daje ten kuponik taki temu. A tutaj po prostu ja nie dostaję nic. Nie dostaję nic, tylko dostaję samochód z całą dokumentacją, którą ma. Czyli tam ten NCT jest taki test, który Te wszystkie dokumentacje co są. Oprócz ubezpieczenia, bo ubezpieczenie jest na osobę, nie na samochód. I to działa. I ludzie sobie ufają i to się kręci. A w Polsce ludzie: „Jak to? Przecież by się oszukiwali wszyscy w Polsce, przecież sami złodzieje są” i tak dalej.
To jest przerażające, że do takiego upodlenia w Polsce ludzie doszli, że każdy dookoła patrzy na drugiego człowieka jak na złodzieja.
[02:22:04] - Potencjalny złodziej.
[02:22:05] - To jest straszne i to trzeba zmienić. To musi być zmienione, bo tak dalej nie można, dalej tak się nie pociągnie. I to mi się podoba w Irlandii, że jest takie zaufanie. I co jest fajnego, jak ktoś przestępstwo popełnia, to tu wszystkie dane publicznie się podaje nawet z adresem zamieszkania. Na przykład, że ktoś jest złodziejem.
[02:22:28] - Tutaj jest dokładnie tak samo.
[02:22:29] - Imię, nazwisko, gdzie mieszka, żeby było pręgierz.
[02:22:32] - Też nie czeka na wyrok sądu, tylko jest podejrzanym.
[02:22:37] - Nie tyle podejrzanym, co jest podejrzanym w sensie prokuratury, że prokuratura już, jest akt oskarżenia. Bo to nie to, że policja coś tam podejrzewa, bo to za mało jest, tylko nie, że już prokuratura daje do sądu. To już musi być w sądzie dokument, zgłoszenie. To już poważne sprawy są, jak jest zgłoszenie do prokuratury, że ktoś jest oskarżonym.
[02:22:59] - Tak, imię, nazwisko.
[02:23:02] - Gdzie zamieszkuje i za co, za jaką rzecz. I pokazują normalnie, jak są poważne przestępstwa, to nawet nie zamazują oczu, tylko pokazują pełne zdjęcia.
[02:23:12] - Zdjęcia są.
[02:23:14] - I to mi się podoba. To jest świetne. Dlaczego, cholera, chroni się tych przestępców? Bo umówmy się, większość z nich jednak popełniło przestępstwa.
[02:23:22] - 90%.
[02:23:25] - Oczywiście jakiś Mateusz Piskorski to są wyjątki, to są polityczni, to są więźniowie polityczni. Tam Stonoga, Piskorski być może, to akurat nie wiem. Być może ten Tymochowicz. I wielu innych, bo takich ludzi jest iluś tam. Kękuś, do psychiatryka go wysyłali, chociażby Miernik, wielu innych ludzi. Natomiast większość to jednak ci, którzy trafiają do więzienia, to jednak popełnili jakieś zbrodnie czy przestępstwa. To jednak tak jest, nie można ich bronić. I dlaczego mamy ukrywać, że nie wiemy kto to jest jakiś Piotr P. albo Mateusz Z.? Tak nie może być.
Musi być podane to, tamto, siamto. Bo w Polsce wyrok musi być. „Jak śmiesz mówić, że jestem złodziejem? Ja cię podam do sądu. Ja nie jestem żadnym złodziejem, ja tylko jestem oskarżonym.” A potem się przedawnia, wiadomo, że był złodziejem, ale się przedawnia. „Nie było żadnego wyroku skazującego, że byłem złodziejem i każdy, kto nazwie mnie złodziejem, pójdzie do sądu i jeszcze pójdzie za kratki, bo nie byłem złodziejem.” No a był, wiadomo. Piskorski Paweł, akurat nie Mateusz, tylko Paweł Piskorski, czyli ten przekręta z platformy, z Warszawy. Mafioso z mafią przecież działał i przede wszystkim tam morderstwa były ludzi. To poważne sprawy, to nie tylko finansowe, ale tam ludzie ginęli. Tak że to jest brudna polityka.
Nakradł tyle milionów, że sobie żyje swobodnie, ale do czasu.
[02:24:59] - Ale w Polsce.
[02:25:01] - W Polsce chyba. Ale to jest do czasu, bo czasami później przychodzi spłata pewnych zobowiązań i jak się nie wywiąże, to skończy jak Sekuła. Strzeli sobie trzy razy w brzuch i tyle.
[02:25:12] - No tak.
[02:25:13] - Się skończy zabawa. Tak że różnie to bywa z tym wszystkim.
[02:25:19] - Słuchaj Klot, jeszcze tak zapamięci.
[02:25:21] - Wracając do tematu.
[02:25:24] - Jeszcze nawet poza tematem. Słuchaj, ostatnim razem, jak żeśmy rozmawiali, mówiłeś coś o jakimś tam spotkaniu, być może w marcu albo po marcu. Czy coś się tam wyklarowało?
[02:25:37] - Nie, jeszcze nie. Raczej to nie będzie marzec, tylko trochę później.
[02:25:41] - Bo tam ten święty Patryk, tak?
[02:25:43] - Tak, ja wiem, że fajnie jest na świętego Patryka to wszystko, ale tu ciężko to zorganizować wszystko. Jak ktoś chce, to niech przyjedzie, to się możemy spotkać. Ja z miłą chęcią się spotkam, ale to już we własnym zakresie. Ktoś musiałby poinformować mnie, że się wybiera, że chciałby się spotkać i tak dalej. Musi sam nocleg załatwić, to, tamto, siamto i w Pabianach możemy się gdzieś spotkać, nie ma problemu. Jestem otwarty na takie propozycje, natomiast nie to, że zorganizować jakieś takie spotkania bardziej publiczne. W sensie więcej osób, bo to wymaga już pewnych przygotowań bardziej. Tak jak wtedy było to spotkanie takie skromne było dosyć, ale myślę, że było w miarę.
[02:26:27] - Okej, zwłaszcza że później takie afterparty jeszcze, już umownie afterparty, bo to-
[02:26:34] - Problem tam był z tym transportem, że w okolicach miejscowości Kildare. Problem jest, że to jest taka turystyczna miejscowość, tam ciężko z tymi noclegami, bo to był chyba też okres jakiś zły taki. To był długi weekend, coś nie pamiętam. Długi weekend chyba nie, ale to były wakacje, więc wakacje są też takie, dużo ludzi przyjeżdża i wszystko napchane jest.
[02:26:57] - Tak, ale potem już nie było problemu, bo jak każdy już dojechał do bazy w samym Dublinie, to już z Dublina praktycznie nie było problemu, żeby się spotkać następnego dnia.
[02:27:11] - W samym Dublinie jest łatwo, ale do tego Kildare nie ma całodobowych transportów. Trzeba sobie tam organizować. To jest problem.
[02:27:22] - Ale ta odległość też nie jest jakaś kosmiczna. Tutaj te odległości stosunkowo małe, bo to ile? 50, 60 kilometrów?
[02:27:32] - Coś takiego.
[02:27:33] - To nie za dużo.
[02:27:35] - Nieduże faktycznie. Ale to już trzeba i tak mieć transport, bo na piechotę się nie dojdzie. Czy rowerem też to jest daleko. Tak, także takie Takie tutaj historie. A wracając do tematu bezgotówkowego społeczeństwa. Nawet będzie utrudnione kupowanie używanych samochodów od prywatnych ludzi. Wyobraź sobie, przecież gotówka jest bardzo wygodna, żeby kupować takie auta, a jak nie będzie takiej gotówki, to co? Ja będę musiał z RFID-em przyjść, prawda? Czy internet mieć z przelewy jakieś.
[02:28:06] - Komputerem albo czymś, żeby zrobić przelew.
[02:28:07] - A wiesz, a tu nie przejdzie ci przelew. To są problematyczne rzeczy. Coś ci nie przejdzie. I pojedziesz. Ja na przykład po ten samochód musiałem kilkaset kilometrów pojechać. To jedziesz, wszystko musi być gotowe.
[02:28:21] - Nie jest mobilna.
[02:28:21] - Właśnie nie. I wyobraź sobie, że jedziesz te kilkaset kilometrów. Czasami tak bywa, że trzeba szukać dalej samochodu, bo mały wybór jest w Irlandii generalnie używanych aut. Tych dobrych używanych, bo takich, ja to nazywam paździerze, to masz do wyboru, do koloru. Nawet auta za 100 euro są. Ale to są auta i auta. Jak chcesz żeby jeździć autem, to trzeba niestety wydać. A jak chcesz mieć auto, to nie ma problemu. Tylko że tutaj za samo ubezpieczenie-
[02:28:50] - Ale masz klucz fizycznie.
[02:28:50] - Tak, dlatego się cieszę. Juby pisał, że dzisiaj na haju jestem. Na haju, bo jak się kupuje auto, szczególnie, że kupujesz auto co ileś lat.
[02:29:05] - Jakaś frajda. Nie kupujesz auta na rok czy dwa, tylko na długi czas.
[02:29:11] - Więc to jest naprawdę coś fajnego. Zobaczymy, może się popsuje zaraz i będzie wydatek kolejny, czy coś tam. Różnie może być, ale cieszę się, bo sympatycznych ludzi poznaliśmy. Pojechaliśmy te kilkaset kilometrów. Naprawdę bardzo sympatycznie było. Jeszcze poczęstowali nas posiłkiem. Herbata, skony takie mieliśmy.
[02:29:39] - Irlandczycy czy Polacy?
[02:29:39] - Nie, Irlandczycy. Z wioski irlandzkiej. Także bardzo sympatycznie. Pozdrawiam ich. Pewnie nie słuchają, ale pozdrawiam. Niestety sprzedawali samochód, bo to był samochód żony tego męża. Ona miała ciężką chorobę, chyba Parkinsona, jeżeli dobrze zrozumiałem z tego. I muszą mieć przystosowany specjalnie samochód. Także nieszczęście, bo co z tego, że sprzedają samochód, jak mają duże problemy. To jest straszna choroba.
[02:30:16] - A to z jakiegoś portalu typu eBay czy Gumtree?
[02:30:22] - Jakieś tak. Tych portali jest mnóstwo tutaj, tak samo tutaj w Irlandii. Ale dobra, zostawmy sprawę, bo nawet miałem o tym nie mówić, bo to wszyscy się pośmiewają. Być jak Marek Niedźwiedźki, nie mówić nic o sobie. Bo co o Marku Niedźwiedzkim wiemy? Kompletnie nic. To jest tajemnicza osoba.
[02:30:41] - Że ma ponad 5000 płyt swoich.
[02:30:44] - Takie rzeczy możesz się dowiedzieć, ale gdzie mieszka, co robi. Bo on sam jest, chyba nie ma rodziny.
[02:30:50] - Tak, cały czas. Przynajmniej tak oficjalnie.
[02:30:53] - Oficjalnie. A to nie wiadomo. Może gejem jest. Nic nie wiemy. Ale to jest też fajne, że on nie epatuje tym, że gejem jest czy coś tam robi jakieś. Tak jak niektórzy. Podobno Kuba Wojewódzki jest gejem. Też takie ploty krążą, ale nie wiem, czy to prawda, czy nie.
[02:31:10] - W to chyba nie uwierzę. Przynajmniej ja teraz tego nie śledzę, ale jeszcze jak byłem w Polsce, to było pięć, sześć lat temu, to zdarzało mi się czasami dla jaj, z nudów pooglądać jakieś jego programy.
[02:31:26] - To jest żenada totalna. Nie trawię tego.
[02:31:28] - Zapraszał tam różnych ludzi.
[02:31:31] - Celebrytów.
[02:31:32] - Tak, celebrytów i celebrytki takie całkiem atrakcyjne. To raczej nie wynikało z tego, że jest gejem.
[02:31:40] - Ale to może grać. Niektórzy geje są naprawdę-
[02:31:43] - Oczywiście. Wszystko jest możliwe, ale patrząc na to z boku, to raczej bym na to nie postawił za dużo pieniędzy.
[02:31:54] - Który był taki bardzo znany gej? Chamberlain z tych aktorów, ale taki który... Tomasz Raczek na przykład. Nie powiedziałbyś o Tomaszu Raczku, że jest gejem w latach 80.
[02:32:05] - Akurat miałem okazję samemu, dużo powiedziane poznać, ale go widziałem. I rzeczywiście nie sprawia wrażenia.
[02:32:13] - Kompletnie.
[02:32:14] - Tak.
[02:32:14] - Dlatego to różnie bywa.
[02:32:16] - Jest bardzo wysoki. Ja mam metr osiemdziesiąt cztery, a on miał metr dziewięćdziesiąt parę, więc to taka wieża.
[02:32:24] - Tak. Ale zostawmy te sprawy różne. Samochody też zostawmy. Dlatego tylko przedstawiłem, że mam taki humor dzisiaj mocno, bo to też była wyprawa, te kilkaset kilometrów w tą, z powrotem jechać było naprawdę ciężko. Szczególnie że tu wszędzie, nie wiem, co to w Irlandii jest, że rozkopują cały czas, w remontach są autostrady. I co z tego, że masz autostradę, jak masz tam do 60 jakieś hopki tu coś?
[02:32:57] - To tak jak w latach 90. po zjednoczeniu Niemiec, jak NRD, bo to były autostrady, przynajmniej na odcinku w kierunku Berlina. Ale co z tego, jak to była autostrada, ale cały czas w remoncie, bo dostosowywali standard.
[02:33:19] - Także słuchaj, ale wróćmy do bezgotówkowych pieniędzy. Jak to będzie płacone? Będą kredytki jakieś, prawda? I będziesz tak pikał. Będziesz miał czytnik w domu, taki pośredniczący terminal i będziesz przykładała jedna osoba i druga rękę. Będziesz miał chipa w ręku, tutaj na dłoni i tak jeden przykłada i drugi tak pik, pik. I od jednego do drugiego pieniążki lecą. Chociaż tam będzie trzeba wpisać, że jeden z lewej, drugi z prawej strony przykłada. Ten z lewej oddaje, ten z prawej przyjmuje. Czyli jak sprzedaje ktoś samochód, to z prawej daje rękę, a jak kupuje to z lewej i ten transferuje pieniądze.
Wpisujemy na przykład 8000 złotych. W Polsce jak będzie to. Czy 10. To jakiś gruchot będzie, to nie 8000 złotych. Jakiś taki samochód, ile? Z 40 000 złotych czy 30 000? To już taki, żeby pojeździł. Coś takiego.
[02:34:21] - Tak, spokojnie. W Polsce są droższe. Te same odpowiedniki są mimo wszystko droższe.
[02:34:27] - I powiedzmy te 30 000 złotych. I jeden pik, drugi pik i już te RFID zostały gdzieś tam, bo to z systemem komputerowym, czyli te czytniki RFID, że potwierdzamy swoją tożsamość i wtedy nie musi być żadnego zaufania do ludzi, bo ty już jesteś zaczipowany. Ty nie musisz mieć żadnych dokumentów, niczego, wszystko automatycznie. System wszystko wychwytuje, bo wie kto i jak. A ja dzisiaj zrobiłem transakcję anonimową. Nikt nie wiedział co, gdzie.
[02:34:56] - Bitcoinami jakimiś płaciłeś?
[02:34:58] - Nie, gotówką. Gotówka jest anonimowa.
[02:35:00] - Aha.
[02:35:01] - Przecież anonimowa jest gotówka. Teoretycznie oczywiście RFID są w pieniądzach, bo to sprawdzałem. Są, ale to nic nie daje. Bo co z tego, że RFID jest w pieniądzu, jak nie wiedzą, że ja mam ten banknot, prawda?
[02:35:15] - Mhm.
[02:35:16] - Więc poza tym też musi być czytnik do tego. Jak ja to tutaj dałem, jest tylko informacja, która za chwilę się pojawi, że ja kupiłem ten samochód. Za jakiś czas się pojawi w systemie, bo właściciel wysyła ten dokument pocztą. Oczywiście pocztą. Dopiero jak przyjdzie pocztą do tego centrum, to dopiero wtedy zmienią i będą wiedzieli. Ale ta transakcja była anonimowa. Gdzie pojechałem, co zrobiłem i tak dalej. To jest wspaniałe. A tak jak będą RFID z czytnikiem, wszystko wiedzą co i jak, gdzie, kto, co i jak. Kompletnie.
Przecież to jest absurd. To jest kontrola orwellowska. Ludzie po prostu sobie nie zdają sprawy, w co się pakują. I mówią: „O, wygoda. Nie trzeba będzie przeliczać pieniędzy, to będzie pyk i tu pyk i już. Pyk, pyk i żadnych formalności, nic, bo to wszystko system załatwia”. Bo wiedzą, ty masz RFID, imię, nazwisko. Tu wszystko w tym chipie jest. Druga osoba też wszystko ma. I pyk, pyk i jest pięknie.
Taki fajny film jakby powstał. Jak to pięknie by wyglądało, jak to szybko. Pyk, pyk i jest transakcja. I nie trzeba ufać nikomu też, bo system sprawia, że system ma cię na tarcz.
[02:36:29] - Wszystko fajne, ale do momentu, kiedy się wiesz. Wszystko do czasu. Bo jeśli nadejdzie taki czas, kiedy trzeba by było odciąć.
[02:36:40] - „Wyłączymy ci chipa” — jak mówił Rockefeller. „Wyłączymy chipa, jak ktoś będzie fikał i koniec. I gdzie pójdziesz? Pod most pójdziesz. I gdzie masz pójść?”
[02:36:52] - To może dla wielu słuchaczy nie jest nowością, ale na przykład tutaj w Anglii niektóre banki mają poza tymi płatnościami bezstykowymi, czyli jak masz kartę kredytową albo debetową do rachunku, to z tą możliwością płatności bezstykowej, tutaj jest to do 30 funtów, to też masz możliwość w niektórych bankach w wypadku karty kredytowej, nie wiem, czy w wypadku debetowych kart też jest taka opcja, masz możliwość na przykład dokupienia sobie tak jakby sklonowanej tej karty w formie opaski albo zegarka, albo czegoś takiego, że już w tym momencie nie musisz karty wyciągać, tylko właśnie zegarek albo tą opaskę-
[02:37:49] - Pięknie
[02:37:49] - ... przydasz do czytnika. Z tym że tam jest obniżony limit tej transakcji bezgotówkowej, bo nawet dostałem takiego maila zachęcającego, żebym sobie taką opaskę kupił. I tak się zastanowiłem i wydaje mi się, że jest to tak jakby zachęcenie i przygotowanie ludzi do tego. Bo wiesz, dzisiaj opaska, a jutro chip pod skórą na przykład. Słuchaj, wszczep sobie chip pod skórą i wtedy będziesz mógł, wiesz.
[02:38:26] - Tak. To wszystko tutaj-
[02:38:27] - Rozumiesz, bo opaska to już jest w tym momencie, nie musisz tego z portfela wyciągać, tylko masz to tak jakby na stałe na ręku przypięte.
[02:38:36] - Przezwyczaić ludzi do tego właśnie, żeby po prostu tylko pykać i to wszystko świetnie funkcjonuje.
[02:38:42] - Dokładnie.
[02:38:43] - Tutaj Celibrache pisze na czacie, że podpis na dokumentach sprzedawcy złożyłem anonimowo. Nie, tu nie chodziło anonimowo wobec tego człowieka, tylko chodziło o pokazanie, że ten pyk, pyk, system RFID to po prostu cały system kontroluje, co ty robisz. Tu nie ma anonimowości, bo ja nie byłem anonimowy wobec tego właściciela samochodu, który mi sprzedał auto. Nie byłem wobec niego anonimowy, tylko chodziło o to, że byłem anonimowy wobec systemu, bo dopiero system się dowie za kilka dni, że taka transakcja. Ale on nie wie gdzie, nawet nie wie za ile. Nie wie nic. Tylko wie, że jeden właściciel zmienił się na drugiego właściciela i tyle tylko system wie. I datę. Data to też nie godzina, jest tylko dzień, ale dzień może być też wymyślony. Może być na przykład miesiąc wcześniej czy coś tam.
[02:39:47] - A słuchaj, a jak wygląda sprawa jeszcze à propos tego samochodu z urzędem skarbowym, czyli jakiś podatek od kupna-sprzedaży takiego samochodu?
[02:39:58] - Coś chyba było, ale ja się dokładnie nie interesuję.
[02:40:02] - Ty coś płacisz? Nie, on chyba coś płaci w tym momencie.
[02:40:06] - Trudno mi powiedzieć. Wiesz co, zrobiłeś mi chynę.
[02:40:10] - Ty jak kupujesz to chyba nic nie płacisz.
[02:40:12] - Chyba nie. Chyba sprzedawca coś musi płacić.
[02:40:15] - On płaci różnicę. Przynajmniej tak w Polsce kiedyś było, że się płaciło różnicę.
[02:40:21] - Tak, chyba kupionym samochodem, a sprzedanym. Może nie zawsze, ale 95% ludzi jednak sprzedaje taniej, a kupuje drożej. Tak niestety jest, że kupujesz lepsze auto, a nie gorsze. Może tak się zdarzyć, że sprzedajesz droższe, a kupujesz tańsze, bo na przykład masz jakąś chorobę i potrzebujesz leki kupować. A miałeś drogie auto, to sprzedajesz. Wtedy ta różnica jak jest taka, to wtedy musisz coś zapłacić, ale z reguły jest odwrotnie, więc dlatego nie płaci się tego podatku. Dlatego właśnie chyba ja się zastanawiam, dlaczego nie płaciłem tego podatku. Bo z reguły tak jest, że kupowałem auta droższe, sprzedawałem taniej, a kupowałem droższe auto. Ale to normalne jest, bo nowsze zawsze kupujesz. To jest 95% transakcji takich.
[02:41:16] - Te dwie wartości, które są brane pod uwagę, to chyba nie jest brane pod uwagę to, co sprzedawałeś i to co kupowałeś, tylko z punktu widzenia tej osoby, która była właścicielem, co wcześniej kupiła i później sprzedała. I jeśli ta różnica jest na plus, co się bardzo rzadko zdarza, bo zwykle kupujesz coś drożej, a później sprzedajesz taniej, czyli jesteś na tym do tyłu, to siłą rzeczy nie masz przychodu. Ale jeśli byś miał przychód-
[02:41:46] - Tak, to wtedy pewnie tak, podejrzewam, musisz zapłacić.
[02:41:48] - Teoretycznie powinieneś zapłacić jakąś różnicę, od tej różnicy podatek.
[02:41:53] - Tak, ale to rzadko się bardzo zdarza. Mi się chyba nie zdarzyło nigdy, żeby tak było, więc nie ma problemu tutaj. Także takie historie. Czyli słyszę, że jednak widzisz zagrożenia braku gotówki.
[02:42:13] - Widać, że ta tendencja cały czas jest. Z tym że moim zdaniem jest to cały czas, przynajmniej na tą chwilę i może szczęśliwie na tą chwilę, jest to teoretyczne zagrożenie, bo póki oni tego nie zrobią w sensie fizycznym, to jest to takie potencjalne zagrożenie, że trzeba się z tym liczyć i ewentualnie być na to przygotowanym. Na razie się to nie zdarzyło. Natomiast żadnego chipa zupełnie nie przewiduję. To dla mnie jacyś idioci.
[02:42:54] - Których niestety trochę jest.
[02:42:56] - Tylko pozwoliliby się zachipować niezależnie już od warunków, na jakich miałoby to być.
[02:43:04] - Ale to przecież absurdalne, że wkładasz jakieś obce ciało do swojego organizmu. Nie wiadomo, co tam jest w środku i tak dalej. To może zakażać cię.
[02:43:13] - Tak, zakażać.
[02:43:14] - Cokolwiek to może być. Mogą być jakieś trucizny też, bo o tym się też mówi, że będzie można tymi chipami nie tylko wyłączyć ci chipa, ale będzie można rozlać na przykład jakąś truciznę, że w środku jest tam trucizna i ona będzie mogła na sygnał pęknie szkiełko i ten chip po prostu zabije ciebie. Więc takie rzeczy też mogą być robione. Ciekawe, jak to rozwiążą. Znaczy rozwiązania są już od lat 90. Właściwie od 80. Tutaj mam książkę nawet przy sobie „I ujrzałem płowego konia”. Pokazywałem tą książkę, widzieliście. Był 1988 albo 1989 rok i była informacja o chipowaniu.
[02:43:54] - „The Pale Horse”, już nie pamiętam tytułu.
[02:43:56] - Tak, „Behold a Pale Horse” w angielsku, bo w Polsce chyba nigdy ta książka nie wyszła, niestety. A to biblia teorii spiskowych. Zresztą Milton William Cooper został zamordowany przed swoim domem, bo miał za dużo informacji i po prostu dzielił się, o wszystkim mówił i po prostu już poszedł za daleko, bo zaczął mówić o 9/11 prawdę. I to już za daleko, za dużo po prostu mówił.
[02:44:25] - A teraz jeszcze à propos właśnie takich tematów niezwiązanych bezpośrednio z gotówką, ale ze szpiegowaniem. Czy słyszałeś à propos ekspansji Huawei, tej firmy, która prawie z „garażowych” ilości sprzedawanych słuchawek, czyli telefonów komórkowych, to teraz wyprzedziła już, dzisiaj słyszałem to w wiadomościach, iPhone'a, jeśli chodzi o liczbę sprzedawanych telefonów komórkowych jako słuchawek i jest na drugim miejscu po Samsungu. Czyli Samsung jest na pierwszym miejscu, a Huawei jest na drugim miejscu i jest przede wszystkim przez Stany Zjednoczone, przez wszystkie agencje rządowe Stanów Zjednoczonych typu NSA, CIA, FBI chyba.
[02:45:27] - Propaganda. Wiesz dlaczego? Bo amerykańskie iPhone'y czy Samsungi, ale przede wszystkim iPhone. Samsung to jest Android, bo telefon komórkowy to jest mniej istotny niż system, który jest na nich. Natomiast trochę też jest Huawei, ale Huawei chyba też mają Androida. Generalnie Amerykanie też szpiegują tylko za pomocą oprogramowania przede wszystkim. Chyba że iPhone, a w iPhone'ach też są różne jakieś takie wtyki.
[02:45:53] - Backdoory.
[02:45:54] - Amerykanie robią backdoory dla siebie, a Chińczycy dla siebie. I jedni drugich krytykują. Tylko że Amerykanie mają lepszą propagandę i mówią, że Chińczycy tacy i owacy, ale Amerykanie to samo robią. NSA to samo robi.
[02:46:07] - Moje zdanie jest takie, że jakbym miał wybierać, komu miałbym bardziej ufać z tych dwóch
[02:46:17] - Chińczykom, bo mniejsze zagrożenie jest, prawda? Ja też tak uważam
[02:46:21] - Moim zdaniem wydaje mi się, że bardziej Amerykanom. Amerykanów jakoś tak nie postrzegam jako takich, którzy by ci zabrali twoje pieniądze z konta. Natomiast Chińczycy to jest totalnie-
[02:46:37] - To odwrotnie niż ja. Ja myślę, że inaczej, że Chińczycy rzeczywiście mają komunizm i tak dalej. To nie jest prawda, że komuniści wszystko ci zabiorą, co masz, bo to jest taki komunizm mieszany. To jest coś jak 1988, 1989 rok w Polsce, te Chiny, 1989 bardziej. Czyli jest komuna, ale już ten wolny rynek gdzieś tam funkcjonuje. W Chinach jest większy wolny rynek niż w Polsce.
[02:47:01] - Ale ten social credit to chore po prostu.
[02:47:03] - Tak, ale jak masz kasę, to cię social credit nie dotyczy. To tylko dotyczy bidoty, czyli jest kasta bogatych ludzi. Ale u nas też jest w Europie. Rozmawialiśmy o tym, prawda? O social credit, tylko jest zrobiony przez korporacje i to samo jest w Europie, tylko to jest ukryte. A w Chinach się to robi jawnie i to robi państwo, a w Europie jest to robione przez korporacje wielkie. A wiadomo, że korporacje, wielkie banki też wpływają na państwa. Są jakby państwem takim, można powiedzieć, prywatnymi państwami.
[02:47:36] - Nie wiem, ja już teraz może nie pamiętam tak dokładnie, ale tutaj w Anglii czy Wielkiej Brytanii to była kwestia tego... Ja już nie pamiętam, co to było. Jakaś taka jedna rzecz. Ten DBS, czyli Disclosure Barring Service się tak nazywało, ale to też nieoficjalnie. Natomiast w Chinach to oficjalnie.
[02:48:12] - Oficjalnie, tam już Wielki Brat oczywiście, oni tam mają inklinacje komunistyczne jak najbardziej.
[02:48:18] - Ale jeszcze w Europie poza tym DBS coś takiego było? Jakiś taki wątek?
[02:48:26] - Są prywatne korporacje, na przykład AXA, największa firma ubezpieczeniowa, jedna z największych na świecie, a w Europie na pewno największa. Mają firmy ubezpieczeniowe, dzielą się informacjami o klientach nielegalnie, wbrew prawu. Robią rankingi klientów, kto, co i jak, wszystkie informacje. Ja nawet dowiedziałem się, że banki mają informacje tutaj w Irlandii medyczne, to jest zakazane, ale zdobywają te informacje medyczne nielegalnie i posługują się tymi informacjami.
[02:49:01] - Ale skąd? Z jakiegoś urzędu, takiego odpowiednika NHS-u irlandzkiego?
[02:49:08] - Tak. Dokładnie tak jest i oni wiedzą, kto jest w ciąży, kto nie jest w ciąży, kto jaką chorobę ma.
[02:49:14] - Kto umiera, kto nie.
[02:49:15] - Tak. Dokładnie. I na przykład jak wiedzą, że masz raka i tak dalej, to ci nie dadzą kredytu. Chyba że nie poszedłeś do lekarza nigdzie, nie zbadałeś się, ale zrobisz sobie badania na pewno. I oni nawet europejskie takie informacje biorą. Czyli jak na przykład w Polsce, to Irlandczycy mogą też ściągnąć irlandzkie banksterka. One połączone są, tak że te są naprawdę skoligacone dosyć i wiedzą naprawdę dużo. Gdziekolwiek pójdziesz, zrobisz sobie badania, wyjdzie ci, że masz raka, to nie dadzą ci kredytu. Chyba że nie wiedzą o tym, ale jak mówię, mają do tych niejawnych informacji dostęp. Oni oczywiście nie powiedzą ci, że odrzucają, bo masz raka, tylko po prostu odrzucają i tyle.
Nie muszą uzasadniać.
[02:50:00] - To samo dotyczy kredytu, ale to samo dotyczy ubezpieczenia. Jeśli byś chciał się ubezpieczyć na przykład na dożycie albo na coś, to ci nie dadzą ubezpieczenia, albo ta stawka będzie tak wysoka, że-
[02:50:12] - Że zrezygnujesz. Ale skąd oni mogą wiedzieć? Wiedzą, bo to są kupowane nielegalnie dane i tak dalej. Więc to działa. To też działa tutaj na Zachodzie, troszeczkę inaczej. Na razie jeszcze póki co jeszcze możesz jeździć samolotem, latać, ale już przyjdzie taki czas, że też nagle odmówią ci sprzedaży biletu lotniczego, bo stwierdzą, że nie wiadomo, co ty zrobisz na tym pokładzie. Może lepiej, żebyś nie latał i nie sprzedadzą ci biletu lotniczego na przykład. Też może tak być. Tylko że tutaj w Europie nie będą podawali ci przyczyny dlaczego. Natomiast w Chinach masz za niski social credit czy coś.
Czyli tak jawnie jest, a w Europie jest ukryte to, ale też to już powoli zaczyna funkcjonować.
[02:51:03] - W ciągu paru miesięcy ostatnimi czasy dostałem parę SMS-ów, gdzie byłem zarejestrowany u tak zwanego lekarza pierwszego kontaktu na takie właśnie badania, na taki health check to się nazywa. I to już z racji tego, że się nie stawiam, to oni to ponawiają. Z racji tego, że poza tym, że jestem gdzieś tam zarejestrowany, to tak na dobrą sprawę ja nigdy nie korzystałem tutaj z usług, bo po prostu nie miałem potrzeby. I wychodzę z tego założenia, że samemu mam jakąś tam wiedzę i się leczę
[02:51:46] - Słusznie. Wiesz, ja podziękuję ci. To tak na koniec, jakby podsumowanie, bo już ponad godzinę rozmawiamy. Zobaczyłem, że tak szybko ten czas zleciał. Rozmawiamy, więc trochę może za dużo prywaty tam wrzucamy. Może nie wszystkich to interesować. Natomiast te sprawy są istotne, o których mówisz i będziemy do nich wracać na pewno wiele razy, bo to są-
[02:52:10] - Na razie jeszcze nie ma ustalonego tego terminu, tak?
[02:52:13] - Nie, nie ma. Nie ma spotkania, nie ma ustalonego terminu. Będzie, ale to mówię bardziej wydaje mi się kwiecień, maj, bardziej nawet maj może. Po prostu taki, żeby było nie w wakacje.
[02:52:23] - W razie czego to tam można jakimś prywatnym kanałem dać znać i wtedy ewentualnie byśmy się mogli spotkać.
[02:52:29] - Tak i będzie ogłoszenie. A osoby, które są takie sprawdzone, które już się spotkały, potwierdzone są, nie jakieś tam trole, piwniczniaki jakieś, bo to też różnie, bo to publicznie, nie wiadomo-
[02:52:43] - Myślę, że do Irlandii to tam raczej słaba szansa.
[02:52:46] - No tak, raczej albo się boją. Jeszcze w Polsce mogą, bo się nie boją, bo to ich teren, prawda? Tam raz na ile wyjdą z piwnicy.
[02:52:55] - Trzeba wydać na samolot.
[02:52:56] - A tutaj tak, to już ciężko jest i wtedy nie dość, że kosztuje dużo, to jeszcze jestem na niepewnym terenie, że nie wiadomo, co mnie czeka, bo to-
[02:53:08] - Jeszcze tam język wiesz, nie zna. W razie czego zawsze można gardę wezwać to wiesz, wezmą takiego delikwenta-
[02:53:17] - Gardę albo kolegów, bo nie wie, jakich kolegów mam i tak dalej. Więc może się bać, nie? Tutaj faktycznie jest z Irlandią to strach.
[02:53:26] - To szansa rzeczywiście tam jest słaba, żeby jakiś tam troll-
[02:53:29] - Tylko że mogą, wiesz, trollować na zasadzie niszczenia, czyli oni tak robią w Wielkiej Brytanii. Wiem, że na przykład narodowcy chcą się gdzieś spotkać, to zastraszają właściciela lokalu na przykład. Dlatego to będzie tak było ukrywane też, te informacje, tak jak było to ostatnie spotkanie, bo był problem po prostu, że-
[02:53:54] - Ale mówisz o Irlandii.
[02:53:56] - Irlandii, tak. Jeżeli publicznie informacje takie się daje, to wtedy ktoś będzie niszczył to. Czyli będzie nasyłał gdzieś, rozsyłał jakieś informacje głupie i tak dalej. Coś się będzie działo. Czyli na przykład jest właściciel lokalu jakiegoś, to tylko właściciela będzie się zastraszało, że jak zrobi, to pozwoli, żeby zrobić to spotkanie, to mu zabijemy rodzinę, to spalimy ten lokal, to wybijemy wszystkie szyby i tak dalej. Takie wysyłają.
[02:54:22] - Czy się wycofa na przykład.
[02:54:24] - Tak i się wycofa. I to bardzo często tak w Wielkiej Brytanii właśnie jest teraz, że te Antify czy jakieś tam tym narodowcom nie pozwalają tego robić i cały czas wysyłają jakieś takie groźby karalne. To są już groźby karalne, bo to nie jest na zasadzie już wolności słowa, tylko ktoś grozi komuś śmiercią czy grozi wybiciem szyb i tak dalej. To są poważne rzeczy, bo zdarza się właśnie, że wybijają te szyby. To nie jest tak, że to tylko oni sobie tam grożą, tylko naprawdę dokonują tych zniszczeń, dokonują tych pobić, dokonują tych różnych aktów przemocy. Także Wielka Brytania to jest akurat. Tutaj w Irlandii spokojnie jest, to się tak nie dzieje. Ale różnie może być, bo ci ludzie wysługują się kimś tam także.
[02:55:09] - A słuchaj, a jeszcze powiedz mi na sam koniec, jak Irlandczycy podchodzą do tematu Irlandii Północnej w kontekście Brexitu? Jakoś to przeżywają?
[02:55:21] - Tam dużo jest Brytyjczyków, to część ci Brytyjczycy jakby to się cieszą z tego tytułu, bo są jakby Anglicy. Brytyjczycy w sensie Anglicy. Natomiast Irlandczycy nie. Irlandczycy wolą, bo w Irlandii Północnej właśnie jest dużo jakby Wielka Brytania Brytyjczyków przywoziła czy Anglików przede wszystkim i oni są oddani królowej jakby. Dlatego tam jest taki problem w tej Irlandii Północnej.
[02:55:52] - A to nie jest duży kawałek, to jest jakaś tam malutka część.
[02:55:58] - Belfast czy Ulster tak zwany, jedna prowincja Ulster to jest jakby tak na mapę spojrzeć, to jest jedna piąta może Irlandii. To mały obszar, jedna piąta Irlandii.
[02:56:11] - Nawet mniej niż jedna piąta. Tak mi się zdaje.
[02:56:16] - Może mniej. Ja tak oceniam na jedną piątą, wiesz, tak orientacyjnie tylko. Trudno powiedzieć. Generalnie ci Irlandczycy mieszkający w Północnej Irlandii nie chcą Brexitu, ale ci, którzy Anglicy raczej chcą. To raczej tak jest. Wolą jakby być bardziej związani. I teraz tutaj problem jest, czy granicę postawić, czy będzie granica, czy nie będzie, bo Irlandczycy sprytnie to rozgrywają, ci Irlandczycy republikańscy, że straszą Irlandię Północną, że mur postawią czy jakieś tam zasieki. Niestety Unia będzie kazała to zrobić i to będą musieli zrobić i trzeba coś tutaj postanowić. I chcą tak sprytnie zrobić, żeby wkurzyć na tyle. To jest piękny ruch.
Irlandczycy to jednak jest mądry naród. Dlaczego chcą postawić ten jakby tutaj? Bo powołują się, że to Niemcy będą kazali, że to Unia Europejska na pewno będzie kazała tu mur zrobić. My zrobimy wszystko. Oni tak mówią: my zrobimy wszystko, żeby do tego nie doszło i tak dalej, ale po cichu to wspierają, żeby ten mur. Wiesz po co, żeby ten mur był? Żeby wkurzyć na tyle tych nie tylko Irlandczyków, tylko też tych Anglików, czyli mieszkańców Irlandii Północnej, żeby powiedzieli, odłączyli się, bo będzie Brexit, a Irlandia Północna powiedziała, że no dobra, ale nasze terytorium to będzie terytorium coś jak Krym Prawda? Niczyj. Czyli ni to irlandzki, ni to brytyjski. Czyli nie będzie tego muru, nie będzie granicy, eksterytorialne i to właśnie Irlandczycy do tego dążą, żeby jak najbardziej odłączyć ich, żeby jak największy mur zbudować, bo wtedy wkurzysz, tak?
Bo wkurzysz na pewno wszystkich i tych zwykłych Irlandczyków wkurzysz i będą musieli coś Brytyjczycy postanowić. A jak się odłączą od Unii Europejskiej, to będą musieli coś zaproponować, bo musi być jakaś granica. I wtedy zrobią coś jak Krym, czyli takie niczyje to. I Irlandczycy właśnie będą wszystkiego. I to już będzie jeden krok do zbliżenia, do połączenia Irlandii, bo nie mogą tego zrobić tak bezpośrednio, bo Irlandia w ogóle nie ma żadnych szans w Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania to jest potęga militarna, Irlandia to jest kraj rozbrojony. Inaczej: uzbrojony, ale do walki z jakimiś guerilla, ale nie do walki z czołgami. Jest rozbrojona. Jakby brytyjskie czołgi wjechały, to umówmy się, to nie ma warty.
[02:58:47] - Mają Irlandczycy jakieś swoje siły zbrojne w ogóle?
[02:58:49] - Są, ale to są takie popierdółki zupełne. Raczej mają tutaj dobre takie organizacje jak te w Polsce organizowane Siły Zbrojne, jak one się tam nazywają, te takie lokalne, to się nazywa jakoś Terytorialne Służby. Civil Defence to się nazywa tutaj w Irlandii i może każdy zostać, ale chyba trzeba mieć irlandzkie-
[02:59:12] - Odpowiednik polskiej obrony cywilnej.
[02:59:15] - Tak. I tam masz szkolenia. Tylko że tutaj oni są całkiem nieźle uzbrojeni. Maszynowy mają jakieś takie nie kałachy, tylko takie trochę lepsze rzeczy. Działka niektórzy mają przeciwlotnicze, takie różne. Przynajmniej muszą się zaznajomić z obsługą działek przeciwlotniczych. Takie rzeczy bardziej hardkorowe. Nie na zasadzie, że kałacha ci dadzą: masz i strzelaj. Kałach to była II wojna światowa, ale nie dzisiaj. Dzisiaj kałach to co?
Możesz tam, nie wiem, ubić jakiegoś terrorystę kałachem, ale nie ktoś czołg ci jedzie albo samolot leci to kałachem będziesz strzelał w samolot. Nie żartujmy sobie. Więc oni mają też przeszkolenia z takiej broni nowoczesnej. I trochę tej nowoczesnej broni jest, ale taka regularna armia też oczywiście jest, ale taka bardziej, żeby chronić, jakby się coś działo. Ale tu Wielka Brytania już wycofała wojska z Irlandii Północnej, czyli nie ma wojsk brytyjskich w ogóle tutaj.
[03:00:11] - A słuchaj, a waluta funkcjonuje tak jakby i na terenie Irlandii euro, a na terenie Irlandii Północnej funt, tak?
[03:00:21] - Tak jest. Także generalnie nie ma żadnej granicy, bo nawet nie zauważasz. Trochę zmieniają się, że z kilometrów mile się robią na tych znakach i troszkę inny wzór jest tych znaków.
[03:00:34] - Ale żadnych takich słupków granicznych, kontroli?
[03:00:38] - Nie, kontroli co ty, nawet nie ma słupków granicznych. To już Irlandczycy zadbali, żeby nie było żadnych śladów słupków granicznych. Także to tylko granica jest na mapie. No i w terytorialnej, że inne prawodawstwo jest zupełnie, są funty zamiast euro i tak dalej.
[03:00:57] - Jakieś tam instytucje, bo wiem, że tak jak żeśmy rozmawiali, banki brytyjskie niektóre funkcjonują.
[03:01:07] - Tak, tutaj i banki irlandzkie funkcjonują też w Północnej. A jest ciekawa sprawa. Wiesz, co chcieli kiedyś Irlandczycy zrobić, jak byli wkurzeni na Brytyjczyków? To były lata, nie wiem, czy 70, czy 60. Bo w Republice Irlandii jest ruch jak w Wielkiej Brytanii. Ten ruch jest lewostronny.
[03:01:29] - Tak.
[03:01:30] - I chcieli przejść na ruch prawostronny.
[03:01:35] - Tak jak w całej Unii Europejskiej.
[03:01:36] - Tak jak Szwecja też przeszła i oni chcieli to zrobić. Ale to było absurdalne, bo przecież ta jedna piąta tej wyspy nie przeszłaby. Jak wtedy jechać? Jak drogi zrobić? A oni specjalnie chcieli ten chaos zrobić, żeby wkurzyć to wszystko. Tylko że wtedy Wielka Brytania była bardzo silna i niestety ten pomysł po prostu chcieli wprowadzić, ale ich Brytyjczycy jakoś tam usadzili, żeby się nie ważyli nawet robić takiego pomysłu, bo będzie konflikt nie tyle zbrojny, ale taki mocny konflikt polityczny i musieli się Irlandczycy wycofać, a poza tym też się wycofali, bo to było jednak trochę hardkorowo. To postawienie muru na granicy, jak teraz w planach jest, to jeszcze ma sens taki polityczny, żeby potem wkurzyć tych i potem, żeby tutaj przejąć. Natomiast zmiana ruchu, to przecież jak sobie wyobrażasz tutaj lewostronny, tu prawostronny, to jak jeździć? To przecież nie da rady, ciężko by było, musiałyby granice powstać, bo przecież jak masz drogę bez granicy, to przecież nie da się.
[03:02:38] - Cały czas jest przynajmniej wedle mojej wiedzy parę krajów na świecie, ruch lewostronny ma.
[03:02:48] - Kenia, Japonia.
[03:02:50] - Poza Wielką Brytanią właśnie Kenia.
[03:02:53] - Sporo krajów. Kenia, Japonia, jakieś Korei. Nie wiem, czy Korea, ale częściowo w Chinach chyba jest, częściowo w niektórych Chinach jest, w niektórych nie. W Indiach, w koloniach brytyjskich przede wszystkim. Oczywiście Australia jest, aczkolwiek Australia nie wiem. Wiesz co, bo zabiłeś mi klina. Nie wiem, czy w Australii jest jaki ruch. Dobra, nieważne, ale słuchaj, odchodzimy od tematu. Ja dziękuję ci. Wszystkiego dobrego.
Miłego weekendu ci życzę, Tomku i do usłyszenia.
[03:03:22] - Jestem na nasłuchu wtedy.
[03:03:24] - Jasne. Trzymaj się. Do usłyszenia. Cześć. Hej. Także to był Tomek z Manchesteru. Sorry, za długo troszeczkę rozmawiamy. Czas leci nieubłaganie. Wracamy do tematu audycji, w którym było możecie dzwonić oczywiście 33 44 54 327 i Skype: taranhaso.com. Dzisiaj rozmawiamy o bezgotówkowym społeczeństwie.
Rozmawialiśmy o tych różnych RFIDach, nie RFIDach, że to jest technologia, nie jest ani dobra ani zła. I rozmawialiśmy o RFID, o tych płatnościach, że teraz już na ręku zegareczek, obrączka. Na razie są te karty kredytowe w nich, bo kartę można zgubić. Karta taka niefajna. Przecież można telefony połączyć z kartą kredytową, ale telefon można zgubić, kartę można zgubić. Jak masz tą opaskę, to już ciężej zgubić. To już cały czas masz tą opaskę, nikt ci nie zdejmie tej opaski. Ale czekamy jeszcze, żeby wszczepianie RFID. A tutaj wszczepimy komuś, to wtedy się nie wyjmie łatwo. Ale słuchajcie, jest jeden wielki problem na razie z RFID technologią.
Jeden wielki problem. Wiecie jaki? Największy. Właściwie dwa problemy w jednym. Nazywa się to sieć informacyjna oraz zasilanie. Nie ma zasilania do nich, tylko na bliskie odległości, a na dalsze odległości nie ma takiego zasilania, nie ma takiej sieci i nie ma takiej sieci, która by mogła kontaktować się z RFID. Ale, i tu już bardziej zorientowani słuchacze teorii spiskowych wiedzą, do czego piję. 5G. Dokładnie. 5G technologia będzie umożliwiała zasilanie RFID.
Właśnie ci spece zaczęli o tym mówić w zachodnich różnych mediach, że testowano 5G i można bez problemu zasilać RFID technologią 5G mikrofalową, czyli bardzo dużo energii przekazują i to jest zasilanie pasywne w tych RFID, więc oni muszą sygnał z zewnątrz dotrzeć. On nie ma zasilania bateryjnego RFID, więc sieć 5G idealnie do tego się nadaje i nie tylko wysyła się i odbiera informacje. 5G jest rozwiązaniem idealnym dla technologii RFID, dlatego jest tak promowane. To nie jest promowane, że będzie szybki internet i wszyscy, którzy promują w tej chwili 5G, to tylko dwie mogą być opcje: albo totalni idioci, kompletne dekle, których możecie spuścić w kiblu, albo ludzie, którzy wiedzą, co robią i wiedzą, w co grają i będą mieli z tego profity, że to promują. Nie ma innej opcji. Jak to mawia zawsze Stanisław Michalkiewicz pięknie określa: albo szubrawiec kanalia, albo idiota, głupek. Szubrawiec kanalia albo idiota głupek. Nie ma innej opcji. Albo to, albo to. I tak samo jest z 5G w tej chwili.
Albo idiota głupek, albo szubrawiec kanalia. Niepotrzebne skreślić. Albo to, albo to. Nie wiem, co gorsze, bo czy wolicie szubrawca, czy wolicie kretyna? Co jest większym zagrożeniem dla ludzkości w tym momencie? Kretyna też ciężko przekonać, bo szubrawca jeszcze można przekupić pieniędzmi, ale nie mamy pieniędzy, więc nie przekupimy go. A przekonać kretyna do prawdy jest bardzo ciężko. To też jest i tak źle, i tak niedobrze. Nie wiem, co jest gorsze. I 5G rozwiązuje ten problem.
Te wszystkie technologie 1G, 2, 3, 4 teraz robione. Niestety one nie spełniają wymagań do technologii RFID. 5G perfecto. I mamy rozwiązany problem, dlaczego tak promują 5G. To już nawet nie chodzi o te dla nas złe wibracje, bo to nie o to im chodzi. Chodzi o to, żeby zasilić właśnie te chipy RFID. One są już wyprodukowane od lat 90., czekają dla każdego. Ładnie, fajnie. Tylko teraz problem jest zasilanie i sieć informacyjną do nich dorobić, żeby z każdego miejsca można było w dużych miastach kontrolować człowieka. Nie tylko kontrolować, ale i człowiek będzie wtedy mógł płacić, mógł w internecie tym RFID płacić czy coś.
Nie wiem. To jeszcze do rozwiązania. Przy pomocy też telefonu, który będzie wspomagał po prostu informacyjnie, bo RFID jest ograniczony informacyjnie. Jest z nami Damian. Witaj, Damianie.
[03:08:31] - Witaj, Klaudzie.
[03:08:32] - Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Nie wiem, czy ci życzyłem.
[03:08:33] - Dziękuję. Jeszcze nie było okazji. Dziękuję. Klaudzie, tobie też wszystkiego dobrego i słuchaczom.
[03:08:39] - Dziękuję bardzo.
[03:08:43] - Jeżeli chodzi o społeczeństwo bezgotówkowe, w sumie część filmu, który reżyserował, gdzie jest to ładnie pokazane, gdzie sobie ludzie podają ręce i jest transfer.
[03:08:56] - Chyba taki film był. Tam grał Timberlake chyba. Justin Timberlake grał.
[03:09:01] - Poczekaj, zaraz podam tytuł, bo już kiedyś w audycji podałem.
[03:09:04] - Z czasem tam, tylko zamiast tych kredytów, zamiast pieniędzy był czas.
[03:09:08] - Tak.
[03:09:09] - „Wyścig z czasem” chyba się nazywał. Coś takiego.
[03:09:12] - Tak. „Wyścig z czasem”. Angielski tytuł to jest „In Time”.
[03:09:15] - „In Time”. Ciekawy, trochę taki infantylny według mnie film, ale dobrze zrobiony, bo widziałem.
[03:09:22] - Ale pod kontekstem kontroli społeczeństwa i czasu jako gotówki, w tą stronę idąc, to jest dobrze zrobiony.
[03:09:33] - Też były chipy RFID, tylko w formie takich zaawansowanych wyświetlaczy czasowych, które były jakby tatuażami. RFID w kształcie tatuaży, czyli jakby RFID tatuowane na człowieku.
[03:09:45] - Na tej zasadzie.
[03:09:47] - Ciekawe to było rozwiązanie. Tak. To są, myślę, że dosyć zbliżone do tego, co planują. Natomiast planują bardziej mieć kredyty, czyli pieniądze, a nie czas. Bo czas to takie już-
[03:10:05] - No tak, bo teraz jak każdy będzie miał kredyt, to każdy jest obowiązany do kredytu.
[03:10:10] - Tak. Tylko że miał też dobrze, że ten tatuaż ich zabija. Jak miał w sobie RFID, miał od razu w sobie truciznę, która od razu zabijała człowieka.
[03:10:27] - Czas dobiegł zera, to i życie dobiegło zero.
[03:10:30] - Tak. I wtedy zabijało tego człowieka. I było dużo tych ludzi, robotników, najniższych kast, którzy pracowali na mniejszość tych-
[03:10:44] - Najbogatszych.
[03:10:45] - Najbogatszych, tak, którzy sobie tam żyli spokojnie, a reszta pracowała w fabrykach. To trochę dziwne, bo mówi się o tej robotyce, automatyce, a tam ludzie zasuwali w tych fabrykach.
[03:10:59] - No tak, ale co scenarzysta i reżyser, każdy ma swoją wizję świata przyszłości.
[03:11:06] - No tak, bo tak naprawdę w tej chwili w rzeczywistych planach te chipy RFID mają służyć nie temu, żeby ten system trwał wiecznie, tylko żeby nas wykończyć. Oni planują zrobić te chipy RFID, żeby wszystkich nas kontrolować. A dzięki temu, jak już będą nas kontrolować, to wtedy mogą nas wyrżnąć łatwo. Nie będzie sprzeciwu. Będzie świat bez broni.
[03:11:31] - Nie będziesz mógł się sprzeciwić, bo będziesz miał chipa.
[03:11:33] - Wyłączą ci chipa i nic nie zrobisz. I co?
[03:11:35] - Dokładnie.
[03:11:35] - Nawet myśli będą kontrolowane, ale przede wszystkim będą wszystkie twoje akcje, bo jak będziesz się gdzieś poruszał cały czas z tym chipem, to cały czas będziesz monitorowany przez sieć 5G. Cały czas dokładnie będą widzieli, co ty robisz i od razu sztuczna inteligencja będzie typowała zagrożenia, które osoby stanowią zagrożenie i te osoby będą śledzone na ekranie. Nie będzie nikt musiał wysyłać, tak jak esbecja robiła, że wysyłała ludzi, że chodzili za kimś, sprawdzali, tego typu rzeczy różne wywiadowcze.
[03:12:12] - Technologia poszła do przodu.
[03:12:13] - Tak. A teraz sobie na ekranie siedzą i patrzą, kto się gdzieś tam porusza. Dzisiaj to jest łatwe, bo na przykład jak telefon się śledzi, bardzo łatwo oszukać służby. Wystarczy telefon wrzucić do taksówki i dziękuję, do widzenia i jest po ptakach.
[03:12:25] - No tak, a na telefonie ustawić przekierowanie na inny numer.
[03:12:29] - Nie, wystarczy telefon po prostu wrzucić.
[03:12:32] - No tak.
[03:12:33] - Albo jak wrzucisz do taksówki swój telefon. Chodzi o to, że swój telefon.
[03:12:36] - Albo zostawić w pociągu i niech sobie jeździ po Europie.
[03:12:40] - Tylko że problemem z pociągiem jest to, że oni się domyślą, że wrzuciłeś w pociągu. Natomiast z taksówką jest taki problem, że oni się nie domyślą, bo to wariuje taksówka. Co on robił w tym klubie? Bo tu pod klub jakiś podjechał. To, co on tam robił? Ale siedział cały czas w taksówce, zostawił tu telefon, poszedł tam coś załatwiać na chwilę. I zresztą same służby tak robią. To jest technika operacyjna służb, że jeżeli chcą zgubić ogon, to w tej chwili tego typu rzeczy się stosuje. Nie tylko takie, że na przykład chodzi się w kółko czy robi takie różne rzeczy. To kiedyś się takie rzeczy robiło, ale też właśnie telefony, które dzisiaj służą do inwigilacji i śledzenia ludzi.
Właśnie tak się robi, że wrzuca się w różne miejsca albo można na przykład komuś wrzucić, przypadkowemu człowiekowi można wrzucić też. I wtedy cały dzień on gdzieś chodzi, robi różne rzeczy i głupieje. Bo co on tam robił? Tutaj był gdzieś, tutaj. Po prostu dzisiaj taniej się to robi, że się nie wysyła ogona, nie wysyła się ludzi za kimś, tylko właśnie się śledzi za pomocą telefonu.
[03:13:50] - Bo jakbyś chciał szpiegować setkę ludzi, to byś musiał wysłać za nimi-
[03:13:55] - 200.
[03:13:57] - Albo 300.
[03:13:59] - Co najmniej 100. Koszty są horrendalne. Na to nikogo nie stać dzisiaj. Stać na takie jakieś ważne persony. Ale jak kogoś chcesz śledzić, bo jest jakaś operacja prosta, to za pomocą telefonu próbujesz kogoś. A tutaj dzong! Także takie proste patenty, a ludzie w ogóle nie mają zielonego pojęcia, co się dzieje dookoła. Ludzie nawet nie wiedzą, że telefon wyłączony jest włączony. I to ja mówię o starych telefonach jeszcze z lat 90. To akurat dowiedziałem się.
Te stare telefony miały opcję włączania bez włączania, czyli nie włącza się telefon, ale można go włączyć zdalnie. Są takie opcje.
[03:14:44] - Są. Się kiedyś interesowałem tym.
[03:14:47] - Ja się nie znam na tych sprawach.
[03:14:50] - Ja tam tylko tyle co liznąłem temat, też w niego się nie zagłębiałem, ale potwierdzić to mogę.
[03:15:01] - Także tego typu sprawy. Problemem jest to, jak wprowadzą te chipy RFID, bo to będzie trudne dosyć. Na razie próbują te opaski, te karty zbliżeniowe.
[03:15:15] - W Szwecji nie mają tak źle, żeby wprowadzać te chipy.
[03:15:18] - No tak, ale Szwecja to jest dosyć mały kraj. Ile tam jest? Siedem milionów, osiem milionów ludzi, coś takiego. Duży kraj obszarowo, ale umówmy się, muzułmanie w Szwecji nie dadzą sobie tego wszczepić, a w tej chwili mają problem, że za niedługo, jak się nic nie zmieni, to muzułmanie przejmą władzę w Szwecji. Więc tak naprawdę te wszystkie pomysły tych bezgotówkowych idiotyzmów się bardzo szybko w Szwecji skończą, bo muzułmanie z tym skończą, z brakiem gotówki.
[03:15:47] - Ale Klaudziu, takie pytanie. Masz zaczipowane powiedzmy 2% ludzkości. Pytanie, jak zaczipować pozostałą część?
[03:15:56] - No tak, ale 2% nie masz. Teraz jest jakiś ułamek.
[03:15:59] - Tak, ale ja tak rzucam przykładowo. Bo to ciężko wyliczyć, ile jest zaczipowanych.
[03:16:05] - To wszystko zależy od poziomu społeczeństwa. Jeżeli będziemy żyli w idiokracji, poziom przeciętny człowieka będzie idioty, to łatwo się da zrobić.
[03:16:15] - À propos człowieka idioty. Parę lat temu 17-letni Chińczyk wyciął sobie nerkę, żeby sobie kupić iPhone'a 4 i iPada 2, a dzisiaj ma powikłania i jest przykuty do łóżka.
[03:16:35] - Dużo jest tych idiotów jest na świecie, ale to są incydentalne. Większość ludzi jest mądrzejsza trochę.
[03:16:43] - Tak, ale chodzi o to, że takie pokolenie nam rośnie po części.
[03:16:47] - Myślę, że może nie jest tak źle, chociaż kto wie.
[03:16:51] - Zależy, gdzie się ucho przyłoży.
[03:16:55] - Tak. Słychać czasami. Dzwonią, bekają, jakieś dziwne rzeczy robią. To faktycznie jest jakiś dramat, ale myślę, że społeczeństwo młodych ludzi jednak zaczyna myśleć, bo prawda wygra z fałszem. Jeżeli przedstawi się dwie rzeczy, tak jak Morfeus przedstawił Neo, zawsze wybierze prawdę. Zawsze człowiek wybierze prawdę, bo jest ciekawy i jest chętny tego, co nie wie jeszcze.
[03:17:25] - Dokładnie, żeby poznawać nowe. Taka jest natura ludzka.
[03:17:29] - Neo, gdyby wiedział, jaki jest realny świat, nie wybrałby tej tabletki. Tak jak ten Cypher, który zdradził. On powiedział, że ma dosyć tych papek, dosyć tego realnego świata. On chce po prostu żyć w Matrixie, żyć w ułudzie, mieć laseczki. On mówi, że chce być gwiazdorem Hollywood. Wie, że to wszystko jest na niby, że to jest gra komputerowa, świat wirtualny, ale już ma dosyć tego realnego świata, który jest okropny. Gdzie czuć ból, gdzie czuć to zimno, gdzie czuć to jedzenie okropne, tego się jeść nie da i tak dalej. I on ma tego dosyć. On chce być karmiony złudzeniami tylko. I Neo by mógł też tak zrobić, gdyby znał tą przyszłość, że w takim dziadostwie będzie żył, że będzie jakieś papki jadł, że będzie na pokładzie statku dziadowskiego się poruszał i tak dalej, to być może by po prostu wybrał, że nie chce.
Trudno powiedzieć, bo zawsze od człowieka zależy, co kto chce. Ale wielu ludzi wolałoby zostać jednak w tym tak zwanym Matrixie. Nie chciałoby z tego wychodzić.
[03:18:36] - Ludzie niby chcą wiedzy, ale rozmawiając z nimi na różne tematy, to jednak się boją wiedzy.
[03:18:43] - Szczególnie jeżeli uderza w ich jakieś autorytety.
[03:18:46] - To już jeszcze bardzo.
[03:18:50] - O Janie Pawle II coś złego powiedzieć, to po prostu nie można. Nie ma takiej opcji. Chociaż coś złego. To, że był za Nowym Porządkiem Świata, za rządem światowym był Jan Paweł II, to nie przejdzie. Oni mówią, że to jest niemożliwe.
[03:19:02] - Po pierwsze nawet nie musisz mówić, wystarczy, że będziesz chciał powiedzieć coś złego na Kościół.
[03:19:09] - A na Kościół też tak. Nie ma po prostu dyskusji z tym. Niektórzy jedynie próbują na Kościół katolicki, to najbardziej chyba jadą po nim protestanci, szczególnie tacy, to się nazywają muskularni protestanci. Myślałem o Marianie Kowalskim, ale Marian Kowalski był katolikiem, który na katolików pluł. To dziwny przypadek, ale pastor Chojecki. Jest takie określenie muscular Christianity, coś takiego. I to są tacy bojowi, z karabinami, ćwiczą, strzelają, walczą. Niektórzy nawet zabijają tych lekarzy, którzy aborcje robią. To oni właśnie strzelają do tych lekarzy aborcjonistów. I oni najbardziej chyba krytykują Kościół katolicki.
Tak jak mówi pastor Chojecki, to ja nigdy nie słyszałem nikogo, kto tak ostro mówił o papieżu. Jedynie Urban może tak ostro mówił. Urban tak mówił. Tacy komuniści, już najwięksi komuniści, tacy najodważniejsi komuniści mówili takie rzeczy.
[03:20:22] - Bo zwykły, przeciętny polityk w Polsce o papieżu nie powie.
[03:20:26] - Przecież żona Kwaśniewskiego całowała papieża w rękę, a Kwaśniewski skłonił się i papamobile razem jechał z papieżem. Niemalże uklęknął przed papieżem Kwaśniewski. Także tam się naprawdę płaszczył, gdzie to był ateista, komunista i tak dalej, a jednak przed papieżem czuł respekt.
[03:20:49] - Tak.
[03:20:49] - Ale to tylko żeby elektorat zdobyć.
[03:20:52] - Dokładnie w tą stronę. Tylko i wyłącznie.
[03:20:55] - Nawet oni się płaszczyli. I to przed Kościołem też, prawda?
[03:21:00] - Ale my do Kościoła nie, my Kościoła nie lubimy, ale tutaj robimy co innego.
[03:21:05] - Pieniądze dali na Kościół. Seldowcy dawali też Kościołowi pieniądze. Zresztą konkordat chyba podpisał Kwaśniewski, jeżeli dobrze pamiętam. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że Kwaśniewski konkordat podpisał. Trzeba by było sprawdzić. Może ktoś wie. Tutaj oczywiście Celib Dah pisze: „Oj, żebyś się z tym myśleniem u młodych ludzi nie przeliczył”. To znaczy w jakim sensie? W pozytywnym czy negatywnym? Raczej chyba pejoratywnie pisze, czyli raczej, że ja pozytywnie myślę, a jest dużo gorzej, niż mi się wydaje.
Chyba tak pisze.
[03:21:46] - Jak obserwuję młode pokolenie, tak powiedzmy od 13. roku życia do 18., to szkoda słów, co oni myślą, z jaką wolnością są. Po prostu żeby zamienić klatkę na większą klatkę.
[03:22:06] - To jest absurdalne. Przecież ja miałem jakieś wartości w życiu, a wartością dzisiaj jest iPhone czy lepszy samochód. Przecież to jest bzdura. To jest poziom dresiarstwa w Polsce. Takich ludzi, którzy zwrócili się z jakichś wartości wyższych.
[03:22:23] - Jeżeli ja bym chciał telefon nowy, to bym nie kupował pogryzionego telefonu. Jeżeli już bym telefon brał, to ze względu na parametry, ale i tak mi nowe telefony nie podobają się. Mimo że mam nowy telefon, to i tak mi się nie podoba. Chcę porządny stary telefon.
[03:22:49] - Jasne, dobrze, ale zostawmy telefony. Przejdźmy do tematu audycji, czyli bezgotówkę. Czy sądzisz, że te rzeczy, bo to nie ja wymyśliłem, ale ja to powtarzam po ludziach, którzy mają większą wiedzę w tym temacie i mówią o tym, że sieci 5G są robione pod RFID. Nie tylko pod RFID wszczepiane tutaj, ale też RFID opaski. Te opaski, karty płatnicze, że będzie można kartą płatniczą płacić bez internetu. Wystarczy, że będę miał jakiś czytnik i tą kartę do czytnika włożę albo do komputera będzie podłączenie karty, ale komputer nie będzie musiał być podłączony do internetu, tylko będzie 5G miał. Inaczej, wróć. Karta płatnicza będzie się komunikowała z komórką, a komórka przez 5G. Trochę przekombinowałem. Nie wiem, jak to mogło być rozwiązane.
Przyznam się.
[03:23:56] - Wystarczy, że komórka będzie działała jako wzmacniacz sygnału.
[03:24:03] - Zaraz, właśnie, ale trzeba mieć jakiś terminalik, ale terminalik nie musi być wpięty w internet, tylko ten terminalik działa na 5G. I mamy, tak jak mówiłem, te pikania. Jak samochód sprzedajesz, jedna osoba, druga, pika. Druga, pik i poszło. Poszło przez 5G i nie trzeba internetu wtedy mieć, bo 5G będzie wszędzie. I to wszystko będzie działało bezprzewodowo, bez żadnych internetów, bez żadnych Wi-Fi. I oni stwierdzają, że to będzie bezpieczne, że 5G będzie wszędzie i to 5G będzie zasilało RFID w rękach, w paskach, bo to najpierw będzie jako bransoletki, żeby nie straszyć ludzi, że coś do ciała wpinamy. Tylko że bransoleteczki i będzie piku, piku i poszła transakcja. Zobaczcie, jak szybko. Nie trzeba przeliczać pieniędzy.
Pach, pach i już sprzedane auto. Wszystko elegancko, wszystko poszło od razu do systemu. Leci. Wspaniale. Czy to nie jest wspaniałe? Wspaniałe, tak. Tylko wtedy chyba nie byłoby czasu, żeby tej herbatki wypić u właściciela auta. Herbatkę, porozmawiać trochę, chwilkę z nim się zająć.
[03:25:11] - To będzie wspaniałe do czasu, póki będziesz tańczył tak, jak ci grają. Jak spróbujesz inaczej zatańczyć, to-
[03:25:19] - Inaczej zatańczysz, to jedna osoba będzie chciała sprzedać samochód.
[03:25:21] - Jeden klik ponulisz i już nie masz nic.
[03:25:25] - Pik. Niestety nie ma. Pik. Zablokowany. Niestety RFID zablokowany. Tak jak moje konto w banku zablokowane i nic nie mogę z tym zrobić. Powinienem podejść do sądu ich, bo nie dostałem żadnej odpowiedzi. Ja dzwoniłem do banku i dowiadywałem się. Nie chcieli mi udzielić żadnych informacji. Powiedzieli tylko, że mam przyjechać do Polski i wtedy mówią: „Odblokujemy”.
No tak, oczywiście. I wtedy ciabaś. A byłoby. Szpiegostwo na korzyść Chińczyków. Nie wiem, Eskimosów. Szpiegostwo na korzyść Eskimosów. Bach, pięć lat. Przecież trzy lata siedzi prawie że. Trzy lata prawie siedzi Mateusz Piskorski. Trzy lata za niewinność.
Nic nie mogą mu udowodnić. Nic kompletne.
[03:26:13] - Stonoga gadał na rządzących, to go wzięli, zamknęli.
[03:26:20] - Za dużo mówił i obrażał. Tak naprawdę tam się nie można było do niczego przyczepić, bo on sprytny był. On nie obrażał prezydenta. On tak wszystko robił, że obrażał wszystkich, ale nie prezydenta. Na przykład też niektórzy twierdzą, że znieważył Jana Pawła II, bo pod portretem Jana Pawła II użył wulgarnego języka. Ale to raczej się nie kwalifikuje pod żaden paragraf. Moralnie może to źle wygląda. Bo rzucał mięchem, a tu Jan Paweł II nad nim. To ibertrolling tak zwany. Zbigniew Stonoga też należy do tych ibertroli jak Arnold Buzdygan, jak Rafał Gaweł.
To są ibertrole, którzy pod swoim imieniem i nazwiskiem trollują, bo oni trochę trollują. Ten Stonoga też trochę trollował. Gdzieś się napił, zaczął rzucać mięchem na Polaków. Rozluźnił się, a potem kasował te trollingi. Znaczy kasował, bo trochę przesadził. To skasował, ale już w internecie nic nie ginie. To wszystko.
[03:27:20] - Tak, to, co trafi do sieci, nigdy nie znika.
[03:27:23] - Nie znika, szczególnie jak jest takie ciekawe, bo jak jakieś takie mało sensowne, tak jak Kononowicza ten trolling, to akurat straszne rzeczy mu przesyłali, żeby się stawił do krematorium. To sobie ostatnio zobaczyłem. Śmieszne to jest, ale takie straszne, że tak człowieka męczą, bo on wierzy w to wszystko, że ktoś naprawdę chce, żeby on się stawił w krematorium z ilomaś kilogramami. Kazali mu jeszcze ileś kilogramów węgla zakupić na podpałkę . I on poszedł na policję z tym. Zresztą chyba już mówiłem o tym w audycji. Nie pamiętam, czy mówiłem w audycji, czy nie, ale z tym poszedł normalnie na policję. To tam po prostu była niezła beka na tej policji, bo oni to czytali wszystko.
[03:28:06] - Trolling jak trolling, ale Jest część smaczna i część niesmaczna.
[03:28:14] - No tak, akurat tutaj Kononowicz to też człowiek ograniczony umysłowo i po prostu niszczą go, wykorzystują jego niezrozumienie świata. Takie przykre trochę. Śmieszne też to było, że wysłali mu 5 złotych, żeby sobie dwie kostki smalcu kupił, że mu bebechy rozwaliło z przejedzenia. Takie chamskie rzeczy. On w to wierzy, ale cieszy się, że 5 złotych ktoś mu przesłał i mówi, że faktycznie se smalczyku kupi. Śmiesznie się ogląda, ale trochę przykre, że ludzie zamiast pomóc mu jakoś, bo widać, że trochę — trudno powiedzieć, bo ja nie znam tego człowieka, tego Kononowicza — ale jakichś bezdomnych przyjmuje do siebie, także gdzieś tam pomaga jakimś ludziom, ale tak patologicznie.
[03:29:07] - Stara się pomagać, a inni to wykorzystują.
[03:29:11] - Tak. Zamiast jemu pomóc trochę, bo on sprawia wrażenie, że jemu też potrzebna jest pomoc jakaś. Dobra, zostawmy te sprawy.
[03:29:21] - Wracajmy do tematu audycji.
[03:29:22] - Do tematów audycji, czyli bezgotówkowe społeczeństwo. W tej chwili wchodzi nowa sprawa, czyli kryptowaluty, które są bezgotówkowe. Niestety nie mam wyciszonego tutaj, także wszystko, co przejeżdża, słychać. Pewnie też słyszeliście niestety. To chyba jakaś karetka była, cały czas jeżdżą.
[03:29:42] - Trolle już się powoli cieszyły, bo myślały, że po ciebie jakieś służby jadą.
[03:29:50] - Służby już u mnie były nie raz, także tutaj już miałem.
[03:29:53] - Także zapraszam na herbatkę.
[03:29:55] - To są naprawdę bardzo kumaci. Kumate służby i naprawdę tam wyjaśniły i pokazały te akcje. Niestety w Polsce jest troszeczkę gorzej, bo wszystko przyjmują na serio.
[03:30:08] - Dobrze, ale temat audycji.
[03:30:11] - Tak, o kryptowalutach. Czyli też bezgotówkowe jednak podejście do tematu. Od drugiej strony: niby gotówka w internecie, ale jednak taka nie do końca gotówka, bo można kryptowaluty śledzić. Wszystkie operacje danego człowieka można prześledzić.
[03:30:31] - Można, ale nie na wszystkich kryptowalutach.
[03:30:34] - Jest Monero takie ukryte, ale tam chyba też można, jeżeli będziemy znali-
[03:30:38] - Tam jest tylko dostępny hash transakcji.
[03:30:43] - Hashe transakcji, czyli bez tych-
[03:30:46] - Ma kto, z jakiego portfela na jaki portfel przelał, jaką kwotę.
[03:30:52] - Czyli jest lepiej to zrobione, Monero.
[03:30:54] - Na Bitcoinie, na Ethereum. Ogólnie na tych, teraz nie pamiętam, w sumie na większości.
[03:31:02] - Na większości, Litecoinie też.
[03:31:06] - Bo tu chodzi, na jakim algorytmie jest oparta dana kryptowaluta.
[03:31:11] - Tak. Na tym standardowym Bitcoinie jest tak, że można wszystkich śledzić. Dokładnie wszystkie operacje, które wykonał od początku istnienia Bitcoina. Zgadza się?
[03:31:21] - Tak.
[03:31:21] - To nie ma nic wspólnego z gotówką w takim wypadku, bo nie jest anonimowy.
[03:31:26] - Można też sobie sprawdzić listę portfeli, kto ile ma na portfelu.
[03:31:33] - Jeżeli znasz, wiesz kto-
[03:31:34] - Nie, nie musisz znać, bo masz podane.
[03:31:37] - Nie, ale musisz wiedzieć, że ten portfel należy do tej osoby. Jeżeli nie wiesz kto to jest, bo jest dużo anonimowych, większość jest anonimowych.
[03:31:46] - Jeżeli nigdy nie podałeś publicznie swojego adresu, czyli nie powiedziałeś o tym.
[03:31:52] - Podejrzewa się jeden tam gość ma dużo i podejrzewam, chyba nie wiem, ile bitcoinów ma. Jakieś 10 000 czy nie pamiętam dokładnie ile, ale to trzeba by było sprawdzić, i że to jest Satoshi Nakamoto, bo można sprawdzić, kto pierwszy zaczął.
[03:32:05] - Oj, żeby ten Satoshi był prawdziwy.
[03:32:09] - Czyli se służby zrobiły sporo pieniędzy w tym. Że to służby były.
[03:32:15] - Jak dla mnie NSA tu ma czoło paluchy.
[03:32:17] - Też mi się wydaje, że to za dobrze wygląda wszystko, żeby było prawdziwe, że tak dobrze tam nagle oddali. Bo zauważmy, że specjalnie państwo z tym nie walczy, z Bitcoinem. Zauważcie, że nie ma jakiejś walki z Bitcoinem, bo mało tego, nawet banki inwestują w Bitcoina. To coś jest nie halo.
[03:32:36] - Banki przeważnie w Ripple inwestują.
[03:32:40] - Ale inwestują. Także wiesz, nie ma walki. Zauważcie, co się stało, jak był Silk Road. Silk Road od razu zamknięto, a gość dostał podwójne dożywocie. Tak się stało. Tak się niestety stało. To Ross Ulbricht. Jak można dostać za stworzenie portalu podwójne dożywocie? Ale nie jest absolut, bo on uderzył FED. Ja to już tłumaczyłem wiele razy.
I od systemu nie był. On był spoza systemu. Dlatego uważam, że Bitcoin jest systemowy, bo nie jest atakowany. Przecież można było tak Bitcoina atakować, jak zaatakowało się Silk Roada.
[03:33:33] - Tak samo jak Baltic Pipe się atakuje teraz, to tak samo można zacząć atakować Bitcoina.
[03:33:41] - A tego się nie robi, bo najwyraźniej jakiś interes mają w tym, że to ma działać.
[03:33:48] - Żeby przyzwyczaić społeczeństwo.
[03:33:52] - Żeby bułki kupować za Bitcoina.
[03:33:55] - W sumie powiem ci tak o kryptowalutach: teraz obecnie takie trwają beta testy, jak to się przyjmie, jak to będzie funkcjonować wśród ludzi. Po prostu taki otwarty beta test bezgotówkowej waluty, która nie ma żadnego pokrycia. Bo tylko opiera się na zaufaniu.
[03:34:21] - Rozumiem, gotówka nie musi być poparta. Fiat currency, te pieniądze z powietrza to są przecież też wszystkie pieniądze, które mamy i dolary, i euro, i złotówki. To też są pieniądze jak bitcoiny, niepoparte niczym, ale one są poparte siłą danego państwa, czyli że mają armię. Nie musi być oczywiście bardzo silna armia, ale armia pomaga walucie, bo jeżeli Stany Zjednoczone nie miałyby takiej armii, to Chińczycy już dawno by dolara obalili. Ale Amerykanie mają silną armię, to nie mogą nic zrobić z dolarem. I tutaj mają problem, bo Chińczycy mają dużo dolarów, z którymi nic nie mogą zrobić.
[03:35:13] - Zaraz, w Wenezueli będzie petro? Czy w którym kraju jest petro?
[03:35:17] - Nie, to kompletne fiasko.
[03:35:20] - Ale nie, bo tam mieli-
[03:35:22] - Bitcoin oparty o petrodolar, petrobitcoin oparty na ropie, ale to kompletne fiasko.
[03:35:35] - To oczywiście.
[03:35:37] - Państwo komunistyczne nie jest w stanie wytworzyć niczego, bo to sami ludzie muszą wytworzyć, żeby to dobrze działało. Zauważmy, co z pieniędzmi zrobiło państwo, że te pieniądze w tej chwili mamy raz kryzys, raz prosperity i tak dalej. To wszystko są takie fazy, które zostały przewidziane przez chociażby Misesa czy Hayeka. Hayek zresztą był noblistą, którzy znali się na pieniądzu i opowiadali o tych głupotach, które ten system rezerwy cząstkowej tworzy, który mamy dzisiaj. Szczególnie pieniądze, które nie oparte są na niczym, to znaczy na wierze, tylko że państwo jest silne i te pieniądze będą warte. Jak mieliśmy państwo komunistyczne, to pomimo że miało armię, gospodarczo było zaorane. Wszystko było sterowane w komunizmie. To było pokazane, jak państwo w ogóle wszystkim się zajmuje, nie tylko pieniądzem, ale i gospodarką. A w tej chwili tak naprawdę też i dolar, i tak dalej to są bardziej prywatne rzeczy. Dolar jest sterowany przez bank Fed, który jest prywatnym bankiem.
To nie jest państwowy bank. Fed jest prywatny, dlatego to w miarę dobrze działa, bo gdyby to wszystko było państwowe, to tak jak w Polsce, działa nie działa. Raz dobrze działa, raz źle. A dolary dobrze, bo tam wchodzą prywaciarze, którzy zarabiają na dolarze i dlatego oni są za tym, żeby dolar jak najmocniej się miał, żeby cały czas funkcjonował. I dzięki temu-
[03:37:12] - Dokładnie
[03:37:12] - ... oni zyskują. Prywaciarze, czyli właściciele banków. Na tym to polega. A w państwie nikt nie zarabia, wszystko się po prostu wali. Tak jak złotówka była, hiperinflacja czy rubel. Zobaczmy dzisiaj rubel też. Przecież tam państwo steruje tym wszystkim. To kiła od mogiła. Ja nie znam nikogo, nie mam żadnego znajomego, który ruble trzyma.
Dobra, musiałbym sprawdzić, bo też nie do końca ufam czy ma ruble. Może ma, ale na pewno swoich oszczędności w rublach nie trzyma, bo znam trochę Rosjan, którzy w Irlandii mieszkają, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby oszczędności swoje w rublach trzymali. Tylko albo w euro, albo w dolarach, czy we frankach szwajcarskich, ale w rublach nie trzymają. Ja tak samo w złotówkach nie trzymam swoich oszczędności, tylko euro. Generalnie w euro mam. Miałem trochę franków szwajcarskich, przez jakiś czas miałem trochę dolarów, ale to spieniężałem, bo stwierdziłem: po co mi dolary? Nigdy w Stanach nie byłem. W Szwajcarii tylko przejazdem byłem. To jeszcze mogłem wykorzystać te franki szwajcarskie, ale to też bez sensu było. A euro to zawsze mogę pójść do sklepu tutaj i coś kupić.
Więc warto mieć silną walutę, którą możemy łatwo spieniężyć. Dolary zresztą wszędzie chyba można spieniężyć do dzisiaj.
[03:38:30] - Najlepsza waluta by była oparta na jakimś kruszcu.
[03:38:35] - Zgadza się, że wtedy antyinflacyjna by była. To racja, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Najlepszą rzeczą byłyby waluty konkurencyjne, żeby było wiele walut w danym kraju, tak jak jest w Szwajcarii. Tak jak w Szwajcarii. Bardzo ciekawie. Czy jeszcze chciałbyś coś, Damianie, powiedzieć na koniec?
[03:39:03] - W sumie na koniec, żeby się ludzie obudzili z tego bezgotówkowego życia.
[03:39:12] - Czyli jeszcze jest jakaś szansa dla ludzi?
[03:39:16] - Szansa cały czas jest, tylko cały czas ją marnują.
[03:39:23] - Niestety, bo to nie chodzi o technologię, tylko problem jest to, że ci źli ludzie-
[03:39:27] - Nie, nie chodzi o technologię, tylko zależy jak dana technologia jest używana.
[03:39:33] - Dokładnie. O to właśnie się rozchodzi. A kiedy będzie dobrze wykorzystywana? Na przykład bitcoiny też potrafią być dobrze wykorzystywane czy te różne kryptowaluty, bo chociażby powstał Silk Road, który był oparty o bitcoina. Nie wiem, czy inne waluty były też, ale przede wszystkim bitcoin. Ale to szybko zamknięto.
[03:39:52] - Ostatnio w sumie już powoli jedna gra sieciowa zaczyna wprowadzać kryptowaluty. W sumie nie zaczyna, już wprowadziła płatność w kryptowalutach.
[03:40:02] - Tak, ale do gry to jest co innego niż market. Nie kupujesz realnych rzeczy, tylko jakieś tam.
[03:40:06] - Tak.
[03:40:09] - Rzeczy wirtualne to można skreślić, bo człowiek nie potrzebuje rzeczy wirtualnych do życia. Potrzebuje jedzenia, ukrycia. Samochód też, raczej w dzisiejszych czasach każdy musi mieć samochód, chociażby żeby do pracy dojechać czy często się w pracy wykorzystuje samochód. Ogólnie mieszkanie, czy wynajem, czy nie wynajem, ale musisz mieć, musisz płacić albo wynajem płacić, albo swoje spłacać kredyty. Musisz mieć. Nie ma opcji, że pod mostem będziesz mieszkał, bo takiej opcji nie ma. Kto mieszka pod mostem? Jakieś lumpy. Ja nie znam nikogo normalnego, kto pod mostem mieszka. Więc to takie legendy tego kraju.
Problemem jest to, że te rzeczy materialne będziesz mógł kupować za inne waluty, które są niehonorowane gdzieś tam i robić niezależny system wymiany tego od walut uznanych przez bank w Bazylei, bo ten bank uznaje waluty w Bazylei, który jest, czyli ten For International Settlements, czyli rozrachunki międzynarodowe, Bank Rozrachunków Międzynarodowych. To wtedy, jak tam waluta jest uznana, to będzie ona honorowana, jak nie i mamy niezależne jakieś właśnie-
[03:41:24] - Ale z tego, co widać, to temu bankowi na rękę są kryptowaluty, bo nigdzie ich nie blokuje, nie robi żadnej kampanii.
[03:41:31] - Nie robi. Waluty tak, ale nie możesz marketu zrobić. Czyli waluty mogą sobie być, ale nie możesz systemu wymiany opartego o tych walutach zrobić.
[03:41:41] - No tak.
[03:41:41] - Ciekawe, że tutaj tak, ale ciekawe, czy ktoś próbował robić wszystkie rzeczy oprócz narkotyków, oprócz nielegalnych rzeczy na bitcoinach. Zrobić jakiś system wymiany. Ciekawe, czy wtedy by ci też zamknęli. Musiałbym poczytać, bo wiem, że zamordowali też kilka osób, skompromitowali, którzy inni mieli. Na przykład taki gość, który miał w garażu Ferrari, Lamborghini. On mieszkał w Tajlandii, bo wiedział, że w Stanach go ubiją. To mieszkał w Tajlandii, ale tam też go ubili. Po prostu nie jesteś w stanie się schronić, prawda? Oczywiście samobójstwo, seryjny samobójca go dopadł. Oczywiście, tak go sumienie ubodło, jak tu miał dziewczyn dużo fajnych, ładnych, młodych i wszystko co chciał mieć, bo to chyba Alfa się nazywał ani Alfa Market, czy jakoś inaczej.
Zawsze zapominam. Dobrze, słuchaj Damian, ja dziękuję ci za-
[03:42:44] - Ja również.
[03:42:45] - Za wypowiedź i do usłyszenia.
[03:42:46] - Jeszcze raz szczęśliwego Nowego Roku.
[03:42:49] - Jeszcze raz. Tak, wzajemnie. Wszystkiego dobrego.
[03:42:52] - Dziękuję, wzajemnie.
[03:42:53] - Cześć. Tak, to był Damian. Będziemy powoli kończyli, bo strasznie długo rozmawiam ze słuchaczami. Oczywiście mają coś ciekawego, sensownego, fajnego do powiedzenia, jak najbardziej. A trochę mnie wykończyła ta podróż dzisiaj, te kilkaset kilometrów, bo zrobiłem mnóstwo. To troszkę wykańcza. Także ja jestem po prostu padnięty troszkę. I powoli zaczyna mi się chcieć spać. Także mam nadzieję, że wybaczycie. Można jeszcze dzwonić.
33 44 54 327 to jest telefon plus 48 jak z zagranicy i teoria chaosu group kropka com. Także dzwoń słuchaczu, jak jeszcze chcesz zadzwonić. Można. A ja jeszcze miałem powiedzieć ostatnie rzeczy najważniejsze. Amazon Go. Miałem tydzień temu o tym powiedzieć, o tych zagrożeniach i to jest wielkie zagrożenie. Nie wiem, czy słyszeliście o tym, co to jest Amazon Go. Ja o tym słyszałem ileś miesięcy temu, nie wiem, pół roku. Podobno pierwsze otwarcie było 5 grudnia 2016 roku, ale publicznie o tym poinformowano, otwarto sklep rok temu, 22 stycznia 2018. Ja o tym słyszałem pół roku temu, ale nie robiłem audycji o tym.
Natomiast to jest duże zagrożenie. Jest słuchacz. Mam widzieć, że ten słuchacz coś się zgłaszał. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[03:44:33] - Halo, cześć! Dzwonię z Polski.
[03:44:36] - Nie będę czytał, bo to jest stały sceptyk. Dobrze, że się odezwał.
[03:44:42] - Ale czego? Tego newsa o tym Amazon Go?
[03:44:44] - Nie przeczytam, bo jest trudno przeczytać tą nazwę.
[03:44:47] - Ale czego? Amazon Go?
[03:44:48] - Nie, jakiś OM. Coś tam.
[03:44:51] - Omikron to jest taka litera w alfabecie greckim.
[03:44:54] - Słabo widzę po prostu tutaj z daleka mam laptopa.
[03:44:59] - Już myślałem, że może widzisz podwójnie jeszcze, bo widzisz, ci przypomnę, bo nie zdradziłeś za całą audycję, a miałeś. Dlaczego taki wesolutki dzisiaj jesteś?
[03:45:11] - Dlaczego? Udało mi się kupić auto.
[03:45:15] - Aha, tylko z tego powodu. Bo powiem, że duch wczesnej dzisiejszej audycji bardzo przypominał słuchaczom pierwszą audycję Radia Cenzura, gdzie były wręczane jokery. Powiem, miałeś werwę jak dawno.
[03:45:32] - Tak, wtedy to chyba coś tam wziąłem. Może więcej. Nie wiem co tam się działo.
[03:45:36] - Wiesz co? To ty mówisz takie rzeczy. Ja ci ich nie wkładam w usta.
[03:45:41] - Słuchaj, jeszcze nikogo nie skazano za to, jeżeli ktoś się przyznał, że coś tam robił, bo w prawie rzymskim było, że nie wolno zeznawać przeciwko sobie, nie można uwzględniać zeznań przeciwko sobie.
[03:45:51] - Tak, ale w prawie irlandzkim to wiesz, to by dali twoje pełne dane osobowe i zdjęcie i wiesz, że this is the man that sells drugs to kids, nie?
[03:46:03] - Ale dla jakich dzieci? O czym ty mówisz? Absurd jakiś.
[03:46:05] - Nie, to jest taki przykład, żeby tu nie było domniemania twojej niewinności, tylko by było-
[03:46:11] - Nie, bzdury. Dobrze, ale konkretnie, bo jak zwykle lubisz rozmydlić temat. Słyszałeś o Amazon Go?
[03:46:17] - Ależ słyszałem.
[03:46:18] - Co to jest? To może dobrze ty wyjaśnisz, co to jest za cholerstwo. Coś, co to jest?
[03:46:23] - Że tak, że ten Amazon Go to jest to pionierskie przedsięwzięcie Amazonu.
[03:46:28] - Wspaniałe.
[03:46:30] - Czekaj, może skończę. To jest przedsięwzięcie Amazonu, gdzie próbują zrobić pierwszy w całości bezobsługowy sklep. Co i tak na razie wyszło połowicznie, bo co prawda nie ma nikogo, kto kasuje produkty, które kupisz-
[03:46:42] - Ale są ochroniarze, którzy biją klientów.
[03:46:44] - Tylko że póki co to na razie byli ochroniarze, którzy pilnowali, żeby ludzie wchodzili na przykład pojedynczo I inne takie rzeczy.
[03:46:51] - I nie wynosili produktów, nie płacąc za nie.
[03:46:53] - Ale to nie ma nic takiego akurat, bo jakbyś zbadał ten temat, to sklep Amazon Go ma takie coś, że jeśli przyjdziesz do domu po zrobionych zakupach i sprawdzasz sobie, co kupiłeś na Amazonie i to ci się spodoba, i sprawdzasz sobie, bo możesz sobie w domu obejrzeć listę swoich zakupów i potwierdzić na przykład, czy ona jest poprawna, czy niepoprawna-
[03:47:16] - A potem oddać najwyżej, tak?
[03:47:17] - ... żeby poprawić funkcjonowanie sklepu. Tak. I jeśli się zdarzy, że na przykład coś ci źle policzył Amazon czy coś takiego, to wszelkie pomyłki są liczone na twoją korzyść, bez w ogóle sprawdzania, bezwzględnie na twoją korzyść i oni po prostu wliczają to w koszty. Po prostu zakładają, że każdy użytkownik będzie na tyle uczciwy. Także sobie bardzo chwalisz uczciwość i zaufanie. I tu proszę, masz zaufanie ze strony takiego korporacyjnego giganta.
[03:47:50] - Ale to samo jest w tych korporacjach tutaj, że jeżeli się pomylisz, to dwukrotność ci zwracali pieniędzy. Czyli na przykład kupiłeś coś, ale zła cena była gdzieś tam. Tak jak w Polsce bardzo często robią, zła cena, to zwracali ci dwukrotność w niektórych supermarketach. Jeszcze do niedawna tak było. Czyli dawali ci produkt i zwracali kasę za ten produkt. To było już dawno.
[03:48:15] - Pomyśl sam sobie, to jest bardzo fajne, bo konto na Amazonie ma zasadniczo każdy.
[03:48:19] - Świetnie. Ja nie mam.
[03:48:22] - No tak, ale powiedzmy twoja partnerka pewnie ma.
[03:48:24] - Nie, też nie ma.
[03:48:27] - To jej mówisz: „Tymi kup”.
[03:48:28] - Nie, ja nie kupuję na Amazonie. Jest dużo sklepów, dużo lepszych niż Amazon do kupowania. Ale wracając jeszcze, jak to jest zrobione? Tam kamery są. Jesteś obserwowany 24 godziny na dobę w tym sklepie.
[03:48:39] - Oczywiście, wchodzisz do tego sklepu i wiesz, że w nim są kamery. O co chodzi? To tak jak ostatnio z tym posłuchaniem-
[03:48:45] - Śledzą ciebie.
[03:48:46] - Tak jak streamujesz na YouTube i się dziwisz, że cię Google słucha. Wchodzisz do sklepu Amazona i ty się dziwisz, że on cię obserwuje.
[03:48:58] - Jak do zwykłego sklepu wchodzę, to niekoniecznie sprzedawca musi mnie obserwować na kamerze.
[03:49:04] - Ale wiesz, że w zwykłych sklepach nie ma monitoringów, tak?
[03:49:07] - Monitoring jest, kamera jest.
[03:49:08] - No to masz, to jest taki zaawansowany monitoring.
[03:49:11] - Monitoring, bo to rozpoznawanie twarzy jest. To na zasadzie telefonu może być tak, że telefonem skanujesz QR code czy coś i wchodzisz, tak?
[03:49:20] - Nie, w tym sklepie Amazonu po prostu wchodzisz, bierzesz co chcesz do koszyka, wychodzisz.
[03:49:25] - Nie, ale żeby cię wpuścili, z tego, co słyszałem, to musisz się zarejestrować.
[03:49:29] - A no zeskanować kod w telefonie, ale nic więcej.
[03:49:32] - To już wszystko wiadomo. A nie możesz ot tak wejść z kibelka.
[03:49:37] - Wiesz co, jeszcze tak nie ma, że musisz po prostu się zalogować z tego konta Amazona.
[03:49:46] - A widzisz, ja do tego, tutaj nie powinienem reklamować, ale są sklepy na przykład jest taki w Irlandii Dunnes Stores i ja tam wchodzę z kibelka i nie muszę nic tam skanować i tak dalej.
[03:49:59] - Z czego wchodzisz?
[03:50:00] - Dunnes Stores, taki sklep tu w Irlandii.
[03:50:01] - Ale z czego? Z kibelka? O co chodzi?
[03:50:03] - Tak się śmieję. Po prostu wchodzę z ulicy, w sensie takim, że kibelek jest na ulicy gdzieś tam, ja z kibelka wchodzę, nie mam żadnego telefonu ni żetonu. Mam trochę gotówki i wchodzę, i kupuję co chcę i płacę i wychodzę. I w ogóle nie muszę nic skanować. To jest lepiej.
[03:50:19] - A jak kupujesz w sklepie Amazon Go to-
[03:50:22] - To za darmo dają wszystko? Też płacisz, tak? Czyli za darmo?
[03:50:26] - Nie płacisz gotówką, nie potrzebujesz mieć żadnych rzeczy przy sobie.
[03:50:29] - Aha.
[03:50:30] - Ale nie potrzebujesz mieć przy sobie żadnych pieniędzy. Tylko logujesz się swoim kontem na wejściu, kupujesz, przychodzisz i już jest wszystko na twoim koncie Amazona skasowane.
[03:50:39] - Świetnie. Świetna sprawa. To jest naprawdę szybkie. Szybkie i nie ma złodziejstwa, bo złodzieje nie przyjdą do takiego sklepu.
[03:50:47] - No tak, to jest bardzo generalnie dobra rzecz i mi się wydaje krok w dobrą stronę, bo była o tym mowa wcześniej, o tym ludźmi i tak dalej. I patrz, bo generalnie twoja audycja od początku jest pełna sprzeczności, można powiedzieć wręcz schizofrenicznych. Z jednej strony narzekasz na to państwo, jakie ono jest złe, że tu potrzebna jest na to licencja, na to licencja, na to licencja, na tamto licencja. Ale Uber jest zły, bo nie wymaga od swoich kierowców licencji. No to jak to jest?
[03:51:16] - Nie, bo muszą być równe prawa. Zobacz, to jest prosta sprawa.
[03:51:21] - No to należy znieść licencje dla taksówkarzy.
[03:51:27] - Tak, ale dopóki się ich nie zniesie-
[03:51:29] - I wszystkich kierowców, bo przecież każdy może być kierowcą, każdy ma prawo jazdy.
[03:51:33] - Tak jak mówiłem z produkcją na przykład narkotyków czy leków, czy czegokolwiek. Musisz mieć licencję, musi być to wszystko przeprowadzone. Jak chcesz samemu robić, to łamiesz prawo i od razu cię zamkną. I uznajesz wtedy, że to dobrze, że zamykają.
[03:51:46] - No bo nie może jakiś Zięba produkować wyciągów z buraka-
[03:51:51] - Ale to nie produkuje
[03:51:52] - ... i wmawiać ludziom, ale to sprzedaje też i wmawiać ludziom, że to ma jakieś właściwości, których nie ma, bo tego nijak nie sprawdził.
[03:52:00] - A może są, może nie ma, ale nikogo nie zmusza do zakupu.
[03:52:05] - Ale to jak chcesz sprzedawać i mówić, że to robi coś, to musisz to dowieść w testach klinicznych.
[03:52:10] - Tak jak szczepionki dowiedziono.
[03:52:12] - Albo dowiedziono, albo Elfen, którego nie dowiedziono i Kesemagra.
[03:52:18] - Dobrze. Okej, czy jeszcze chciałbyś tutaj o Amazon Go powiedzieć coś?
[03:52:23] - Wiesz co, bo tu są różne takie rzeczy i tu mowa o tych bezgotówkowych, innych takich i bezgotówkowy też jest na przykład Bitcoin. A jesteś zwolennikiem Bitcoina.
[03:52:35] - Ja?
[03:52:36] - No tak.
[03:52:37] - Skąd?
[03:52:38] - A ostatnio o czym była mowa?
[03:52:40] - Przecież ja zawsze mówiłem, że za stworzeniem Bitcoina stoją służby specjalne amerykańskie.
[03:52:45] - No tak, ale miałeś ileś, tych sześć bitcoinów z radia Na fali jest cygan i chyba też spieniężyłeś, nie?
[03:52:51] - To nie ja, bo to stara historia, to wszystko poszło na radio.
[03:52:58] - Na radio? Ale przecież wiemy, wyszło to w praniu, że radio-
[03:53:02] - Dobra, ale słuchaj-
[03:53:04] - Nic w utrzymaniu.
[03:53:04] - Dobrze, możesz sobie to sprawdzić, ale po co ty zaglądasz komuś do kieszeni i tak dalej, jeżeli to wszystko było uczciwie zrobione?
[03:53:13] - Dobrze, ale nie masz potrzeby bycia transparentnym ze swoimi sprawami?
[03:53:16] - Ja jestem transparentny. Wszystko można sprawdzić o mnie, jeśli chodzi o Bitcoiny. Można sobie sprawdzić. Jest podany kod i jest wszystko, można sobie posprawdzać.
[03:53:25] - No to właśnie o tym mówię. To, co mi mówisz, nie było.
[03:53:29] - Nie, żadne. Sześć. Nie wiem, czy więcej chyba było niż sześć. Nie pamiętam dokładnie, ale to były radiowe. Ja nie miałem nigdy takiej sumy i tak dalej, nie miałem nic z tym wspólnego. Tylko tyle, że jak byłem w radiu, to były radiowe, ale potem opuściłem radio i już nie miałem nic z nimi wspólnego. Tak? Proste.
[03:53:48] - No to dobra, bo to tam w tym razie-
[03:53:51] - Zostawmy te sprawy, bo nie zaglądaj komuś do kieszeni, chyba że byłeś jednym z wpłacających, ale się nie przyznasz, bo wtedy można by było ciebie zlokalizować w pewien sposób.
[03:54:04] - Ja nie wiem, ile tam tych mecenasów de facto mieliście, nie?
[03:54:09] - Można-
[03:54:10] - Ja podejrzewam, że wszystko poszło na tą doskonałą kawę dla Tomka.
[03:54:16] - Wszystko jedno. Słuchaj, czy chcesz rozmawiać o Amazon Go, czy chcesz się rozłączyć?
[03:54:20] - Nie, bo wiesz, możemy na różne tematy rozmawiać, bo generalnie ostatnio słuchałem trochę starych audycji Radia Na Fali i myślę, że też by było, że kupując auto, które jednak pali paliwo kopalne, oprócz tego, że jest hybrydą, a w ogóle możesz zdradzić model konkretny? Czy to kupiłeś jakiegoś Priusa czy coś takiego?
[03:54:41] - Jest dużo. Zdradzę, że japoński, bo to są najlepsze na świecie hybrydy. Nie wiem, czy jakieś hybrydy są inne. Chyba są tam coś, ale może to mi przypomni.
[03:54:51] - O ile nie masz jakiegoś unikalnego samochodu, jedynego w świecie-
[03:54:55] - Lexusa, tak? Lexus.
[03:54:57] - Nie, Lexus to jest Toyota, de facto.
[03:55:00] - Ale to jest Lexus hybryda przecież. Dobra, nieważne. Ale do czego zmierzasz?
[03:55:07] - Nie, tak z ciekawości, bo tyle dzisiaj przegadałeś o tym kupowaniu tego auta. Generalnie też mówię, mogę o to zapytać, chyba nic się nie stanie. Bo jeśli chodzi o te wymiany bezgotówkowe i inne takie rzeczy, tu opisujesz ten model, gdzie podajesz sobie z gościem, stykacie się telefonami, jest pip-
[03:55:27] - Done deal. I jest już. Poszło z RFID do RFID.
[03:55:32] - I pip jest zrobione, to tak podajesz, jakby to była co najmniej funt ciała wymiana. Przecież zasadniczo to jest model, do którego powinniśmy dążyć, że to jest wszystko zaufanie zaufaniem, jak to mówią: kochaj się jak bracia, a liczmy się jak Żydzi.
[03:55:48] - Nie, widzisz, a tu jakoś inaczej. Jak chcesz liczyć się jako Żydzi, to bądź Żydem. Ja nie mam nic wspólnego ani z Żydami, ani z żydostwem, więc nie wpisuj tutaj tych żydowskich haseł proszę, tu nie wpisuj do innych nacji, innych ludzi, bo widzę, że lubisz tak właśnie pojechać.
[03:56:07] - Ale to jest takie powiedzenie. Ja nie wiem, czy ty się uważasz, że jesteś z Grand Tatarii, czy z innej nacji.
[03:56:14] - Grand Tataria. To jest temat wielki.
[03:56:19] - Tak? To jest temat wielki. Będzie o tym audycja?
[03:56:21] - Będzie, jak będę jakiegoś fachowca zaproszą.
[03:56:24] - Ale Michał, ty jesteś fachowcem.
[03:56:27] - Dobrze. Czy jeszcze chcesz coś wnieść do tematu, czy będziesz dookoła drążył jak zwykle?
[03:56:32] - Nie dookoła drążył. Bo zasadniczo dużo dzisiaj zostało powiedziane o kupowaniu samochodów, o tym, jak wygląda rynek na Wyspach, Brexit, inne rzeczy. De facto mało zostało powiedziane o tym cashless society.
[03:56:48] - Trochę było. Przede wszystkim, dlaczego jesteśmy przeciwni?
[03:56:53] - Niewiele było powiedziane.
[03:56:54] - Dlatego, bo ja jestem za konkurencją, żeby były dopuszczone różne rzeczy, a nie monopol. Bezgotówkowe społeczeństwo wymaga monopolu.
[03:57:02] - Ale widzisz, przecież powinieneś się cieszyć, że będzie takie coś wprowadzane. Rozumiesz? Bo fakt, że to ci otworzy rynek. Jak zostanie wyeliminowany pieniądz papierowy, to w tym momencie jest otwarty rynek na walutę fizyczną. I ty możesz zacząć wprowadzać swój pieniądz. Na razie to ty musisz konkurować z funtem czy z innym pieniądzem, czy z euro, co tam macie na Irlandii. To jest twój konkurent i on jest nie do pokonania dla ciebie, bo on jest wspierany przez państwo, a kiedy zostanie wyeliminowany-
[03:57:37] - Nie, właśnie jest do pokonania bardzo łatwo. To chociażby Liberty Dollar udowadnia, tylko że jest po prostu państwo, ci pałą przez łeb przełoży, jeżeli spróbują.
[03:57:45] - Mówię, jest nie do pokonania w tym momencie.
[03:57:46] - To jest monopol w tej chwili na pieniądz, ale nie do pokonania w sensie, że to na wolnym rynku nie zadziała, bo na wolnym rynku bardzo łatwe jest do pokonania, tylko chodzi o to, że nie ma wolnego rynku pieniądza i jest monopol pieniądza. I jest pieniądz w tej chwili dłużny, pieniądz zadłużony i nie masz opcji wprowadzenia innego pieniądza, bo cię po prostu pałą przez łeb dostaniesz. Kaddafi próbował, Saddam próbował i dostali. Kaddafi to strasznie ostro dostał. To tak, że aż całą Libię zniszczono bardziej niż Irak. Także po Libii to już tylko dymią jakieś domy ostatnie jedynie. Także ostro dostał kraj i każdy, kto będzie chciał po prostu złamać monopol pieniądza dłużnego, który w tej chwili obowiązuje, to nie ma szans. Można próbować. Można próbować i warto. Trzeba próbować.
[03:58:43] - Ale nosisz się z takim zamiarem, bo w zeszłej audycji-
[03:58:47] - Ja nie. Kontrpytanie: a czy ty się nosisz z takim zamiarem?
[03:58:53] - Nie, w żadnym wypadku. Ja osobiście już jestem w dużej mierze bezgotówkowy i powiem całkiem sobie chwalę.
[03:59:01] - Oczywiście trzeba sobie chwalić do momentu, kiedy nie wprowadzą RFID. A potem? Bo potem będziesz musiał robić to, co ci system każe. System ci będzie kazał robić pajacyki, będziesz musiał robić pajacyki. System ci każe robić siku kucając, bo tak ci będzie kazał. Gender, nie gender. Będziesz musiał kucając, bo będą cię sprawdzać dokładnie co robisz w domu i będziesz robił dokładnie to, co ci system będzie kazał.
[03:59:28] - Infowars i inne tego typu outlety.
[03:59:30] - Tak będzie. Zobacz, każą ci sikać na kucaka, będziesz sikał na kucaka i tyle. Po prostu jak małpa. Będziesz jak małpa. Gwarantuję, że będziesz jak małpa.
[03:59:42] - Nie wiem.
[03:59:43] - Mądrość polega na tym, że zna się przyszłość, zanim ona nastąpi. Natomiast bycie nierozważnym człowiekiem, tak jak zwierzęta. Zwierzęta nie przewidują przyszłości i robią na zasadzie instynktu wszystko. Natomiast rozważni ludzie, mądrzy wiedzą, co i jak może się potoczyć. Może, nie musi, ale tak się potoczy, bo wszystko na to się pięknie składa, że tak będzie, a nie inaczej. Ja się dziwię, że to tak wolno wchodzi, bo ja myślałem, że już 2020 rok to już miały być czipowanie ludzi. Został nawet jeszcze rok.
[04:00:19] - Mają to do siebie-
[04:00:20] - W 2010 roku mówiłem, że 10 lat mamy.
[04:00:23] - Na punkcie tych RFID, bo zostały one przepowiedziane w Biblii. Behold the pale horse.
[04:00:29] - Nie, to nie. To akurat było przewidziane w Biblii prawdziwej.
[04:00:33] - Gdzie już audycji o RFID było mało.
[04:00:35] - Przewidziane były w Apokalipsie świętego Jana w Biblii były.
[04:00:39] - Dobra, w każdym razie macie na tym punkcie fiksację, podczas gdy nie ma realnie potrzeby żadnego RFID wprowadzać.
[04:00:47] - Ale będą wprowadzone, bo na tym to polega, że każdego tak .
[04:00:53] - Nie zostanie nigdy nigdzie na chama zrobiony taki ruch. Rozumiesz?
[04:00:57] - Już się czipują ludzie, już pięknie w TVN ludzie dziennikarze zaczipowani.
[04:01:02] - Już się czipują ludzie i to są tak zwani early adoptezy. I to jest dalej marginalne, bo żaden normalny konsument nie ma potrzeby wszczepiać sobie czipa-
[04:01:10] - Ale będzie.
[04:01:10] - Kiedy ma kartę zbliżeniową, kiedy może płacić telefonem, zegarkiem, bransoletką i innymi takimi rzeczami.
[04:01:15] - Ale telefon, bransoletkę, zegarek można zgubić, zapomnieć.
[04:01:20] - Ile ich gubisz? Poza tym jakie masz na nich limity do płacenia ustawione to jest następna rzecz. To nie jest problem. I jak łatwo jest zrobić nowy.
[04:01:29] - A na RFID nie będzie żadnego limitu, bo przecież będzie potwierdzenie twojej tożsamości. No co, rękę ci utną, żeby robić? Przecież to jest głupota. Nikt nie utnie ręki.
[04:01:39] - Nie ma potrzeby w ten sposób potwierdzać twoją tożsamość, jak przecież już dzisiaj można w wielu krajach, w tym w Polsce, prowadzić samochód bez prawa jazdy, bo mogą zweryfikować twoją tożsamość ze zdjęciem, z innymi rzeczami, z radiowozu, bo tam mają komputer z internetem i mogą te wszystkie rzeczy zrobić. Ty nie będziesz potrzebował czipa. Bo patrz, masz dostęp do tych wiadomości. Wiesz na przykład, że w Chinach jest wprowadzany ten social credit, nie?
[04:02:08] - Tak. To już został wprowadzony.
[04:02:10] - Nie siedzą według żadnego RFID ani innych takich głupot, personalnych czipów.
[04:02:14] - Tylko na zasadzie telefonu.
[04:02:16] - Nie, nie jest to w ogóle potrzebne, bo mają tak zaawansowane już systemy rozpoznawania twarzy i one są bardzo zaawansowane, bo rozpoznają Chińczyków, którzy wyglądają wszyscy tak samo.
[04:02:28] - Nie, to ci się tylko tak wydaje.
[04:02:30] - Poznają po sposobie chodzenia, po milionie różnych czynników. I ty nie będziesz potrzebował mieć żadnego czipu RFID wszczepionego pod skórę, żeby cię mogli śledzić, bo możesz się ubrać w nie wiadomo co. Możesz się ubrać, chłopie, w kamuflaż i się przemykać ciemnymi uliczkami. I szczególnie na wyspach, gdziekolwiek. U nas nie tak w Polsce, bo jak chcesz być bardziej anonimowy, możesz się przeprowadzić z powrotem. W Londynie nie możesz się po Londynie poruszyć nie będąc śledzonym przez kamerę. I tam te kamery mają już te systemy do rozpoznawania twarzy.
[04:03:07] - Wystarczy brodę zapuścić i ten system głupieje.
[04:03:10] - Co ty opowiadasz, chłopie? Ty masz chyba z 80. lat jakieś informacje. Może zobaczyłeś tam jakiś film i tam były takie rzeczy.
[04:03:19] - Okulary zakładasz i to wszystko już siada.
[04:03:22] - No właśnie nie.
[04:03:24] - Właśnie nie. To to propaganda jest.
[04:03:27] - Weź sobie dzisiaj posprawdzaj nowsze informacje, to na przyszły tydzień może zrobisz o tym audycję. Jak zaawansowane są te systemy do rozpoznawania twarzy, bo one cię są w stanie rozpoznać po wszystkim.
[04:03:40] - Nie bój się, ale RFID wprowadzą, bo to będzie pewność, że nie wyciągnie się systemu.
[04:03:47] - Wiele razy się tak już okazało w historii tej audycji, że im bardziej ty czegoś byłeś pewien, tym bardziej byłeś w błędzie. I mi się wydaje, że to jest kolejny z tych razy.
[04:03:56] - Zobaczymy. Ale jesteś zwolennikiem czipowania, tak? Czy nie? W sumie nie wiem.
[04:04:00] - Nie jestem, bo nie ma zwyczajnie potrzeby, bo nie jest to lepsze od niczego. Już masz czip w karcie płatniczej, w telefonie, w innych rzeczach.
[04:04:11] - Tak jest.
[04:04:15] - Był taki jeden moment, że była o tym jeszcze w końcówce lat 90., we wczesnych 2000 była mowa o tym, że będą sobie ludzie wszczepiać telefony komórkowe do ucha, słuchawkę, żeby permanentnie mieć. Ale nie ma takiej potrzeby.
[04:04:30] - Jak? Przecież są słuchawki, cały czas masz słuchawki.
[04:04:33] - Ale że będą jakieś wszczepy, że będą ludzie sobie wszczepiali implanty zębów, żeby mieć przekazywany do kości słuchowych i tak dalej. Były takie pomysły.
[04:04:45] - Reklamy były jakieś, ale to science fiction jakieś.
[04:04:48] - To nigdy nie zostało wprowadzone, bo za dużo by było z tym zachodu. Za bardzo by to było inwazyjne, żeby zwyczajnego konsumenta do tego przekonać. Także wydaje mi się, że jesteś całkowicie w błędzie No i tyle.
[04:05:04] - Zobaczymy. Ja zostanę przy swoim.
[04:05:06] - Jeszcze mam ostatnie pytanie, bo w ostatniej audycji już się nie dałem rady zapytać, bo każdy rok ostatnio w Teorii Chaosu odbywał się pod znakiem jakiegoś projektu. Miała być kawiarenka spiskowa i-
[04:05:19] - Słuchaj, to wszystko jest odłożone. Te rzeczy będą, ale-
[04:05:24] - Chcę zapytać. Miała być, ostatnio sprawdzałem, we wrześniu zeszłego roku miała już prężnie funkcjonować wysyłkowa księgarnia spiskowa.
[04:05:33] - Miała, ale nie ruszyłem z tym wszystkim.
[04:05:36] - Ja się pytam, gdzie ona jest?
[04:05:37] - Nie ruszyłem. Nie wyrobiłem się z tym wszystkim i finansowo, i organizacyjnie. Tak mogę szczerze powiedzieć. Więc na razie póki co nie ma, jest zawieszony projekt.
[04:05:47] - Będzie się odbywał rok 2019 pod znakiem kolejnego wielkiego projektu, jak na przykład Radio Cenzura? Czy będzie nowe radio?
[04:05:55] - Zobaczymy. Nie, nie będzie nic nowego. Natomiast jest cały czas ta audycja. Jak zawsze mówiłem, ta audycja będzie.
[04:06:02] - Kolejne pytanie.
[04:06:04] - Poczekaj. Ale daj mi odpowiedzieć. Stały Sceptyku, trochę kultury, jak to mawia Wałęsa. Pan inteligentny jest.
[04:06:13] - Nie o Wałęsie, tylko odpowiadam na następne pytanie.
[04:06:16] - Tak, tych pytań trochę dużo jest. Audycja będzie nawet wtedy, kiedy już trolling zaniknie, troli będzie bardzo mało, audycja dalej będzie. Także tutaj możesz być pewny. Natomiast z innymi sprawami w zależności od tego, jak finansowo mi się uda zorganizować wszystko. Wszystko idzie w dobrym kierunku, ale oczywiście nie jest to tak, jakbym chciał. Bo jak się kupiło samochód, to nie ma się pieniędzy na różne inne rzeczy. A póki co jest tak, że najłatwiej jednak zarabiać, pracując dla kogoś. Zgodzisz się chyba sam. To są najłatwiejsze pieniądze i proste, i wtedy prowadzić audycję i pracować dla kogoś innego jest bardzo-
[04:06:58] - Można jeszcze mieć jakiś fach albo umiejętność.
[04:07:01] - Ale i tak dla kogoś musisz pracować, bo nawet jeżeli ty sobie założysz zakład jednoosobowy, to też dla kogoś pracujesz. Chyba że produkujesz coś, ale z reguły jesteś usługowy zakład jakiś tam czy cokolwiek. Chyba że jesteś producentem, jesteś rolnikiem, produkujesz coś. Ale z reguły mało kto potrafi jakąś firmę produkującą cokolwiek zrobić, nawet oprogramowanie. Dzisiaj już nie ma jednoosobowych firm produkujących oprogramowanie, chociażby gry komputerowe. To są już całe zespoły. Tysiące ludzi pracuje nad takiego CD Projektu, chociażby w Polsce. Masz tysiące programistów, nie tylko programistów, ogólnie pracowników. Więc dzisiaj już jest specjalizacja, ale musisz się wtedy poświęcić czemuś. A jeżeli robisz rzeczy takie jak na przykład ja, że mam audycje cotygodniowo, nie jestem w stanie, nawet jeżeli byłbym specjalistą w jakiejś działce, musiałbym wybrać albo to, albo to.
Właśnie to odróżnia gimnazjalistów, licealistów, ludzi mało poważnych, którzy łapią 10 srok za ogony od ludzi poważnych, którzy po prostu wiedzą, że muszą się nad czymś skoncentrować, żeby osiągnąć jakiś tam mniejszy lub większy sukces.
[04:08:10] - Myślałeś nad tym, żeby audycję zacząć spieniężać w jakimś stopniu, jak na przykład miałeś te kubki dla sponsorów. A co z ludźmi, którzy nie są sponsorami, a by chcieli kupić kubek?
[04:08:20] - W tej chwili jest to niestety zawieszone ze względu na to, że jest zblokowana wysyłka. Niestety wszystko zostało w Polsce. W tym momencie dostawałem groźby śmierci. Jak to mówi samobójca, nie wybiera, czeka. Więc jeżeli pojawi się w Polsce, wyślę te kubki zaległe.
[04:08:47] - Jeżeli samobójca kilił, jak ty wyślesz komuś kubek, tak?
[04:08:50] - Nie, jak będę w niebezpiecznym miejscu. 40 000 agentów tajnych współpracowników i szpiegów związanych z Mosadem, Shin Bet i Amanem jest w Polsce. 40 000 w Polsce.
[04:09:07] - I oni wszyscy są tam, bo jesteś taką groźbą, tak?
[04:09:11] - Nie, nie wszyscy, ale wystarczy, że tylko będzie jeden.
[04:09:13] - Ale uważasz, że mają taki standing order i wszyscy zapoznali się na briefingu z twoim wizerunkiem?
[04:09:19] - Tak uważam. Oczywiście, że tak uważam, bo nawet w rozmowie ze służbami polskimi to też wynikało.
[04:09:27] - Dobrze, tak uważasz, ale na jakiej podstawie?
[04:09:31] - Nie wiem. To wiesz.
[04:09:32] - Że jak rozmawiałeś z agentem, z osobą, którą uważasz za agenta służb, tak?
[04:09:38] - Nie, to był agent służb. Nie mów, że uważam.
[04:09:41] - Prawą ręką zamiast lewą.
[04:09:42] - Dobrze, Stały Sceptyku.
[04:09:44] - Albo poznałeś go po oczach, albo po czym? Ja nie wiem.
[04:09:46] - Dobra, słuchaj.
[04:09:48] - Ja bym chciał jakieś lepsze przesłanki, bo jak to są prawdziwe rzeczy, które ci się dzieją, to ja jestem w stanie się przejąć tym.
[04:09:55] - Będą takie przesłanki, słuchacze będą mogli odsłuchać rzeczy. Nie oczywiście rozmowy, bo ja nie nagrywam rozmów.
[04:10:04] - Słuchaj, bo rzecz jest taka, że ty mówisz wszystkie te sensacyjne rzeczy, jakie się tobie dzieją, jak normalnie jakieś krucjacie Borna.
[04:10:11] - Tak jest.
[04:10:12] - Że cię przeganiają agenci, że po ciebie przyjeżdża 30 karabinierów.
[04:10:16] - Nie 30, trochę mniej, ale tak było.
[04:10:19] - I robią ci kipisz i w ogóle.
[04:10:22] - Nie, to nie mi, bo ja wynajmowałem ducha. To nie była moja.
[04:10:25] - Dobrze, ale opowiadasz te wszystkie rzeczy i rozumiem, że to są-
[04:10:29] - Ja tam nie miałem dużo rzeczy. Jeden plecak miałem.
[04:10:31] - Dobrze. W każdym razie oprócz twojego słowa mało jest świadków na poparcie tego.
[04:10:38] - Przecież podałem dokument, jest nawet upubliczniony fragmencik, a jak ktoś chciał, mógł zobaczyć na stronie w lepszej jakości.
[04:10:48] - Ja tam nie wiem, bo było to zdjęcie bardzo słabej jakości. Równie dobrze to by mógł być mandat za urynowanie w miejscu publicznym.
[04:10:56] - Dobra, słuchaj, Stały Sceptyku, czy chcesz trollować dalej? Jeszcze jedno pytanie miałeś. To daj szybko i kończymy.
[04:11:05] - Znaczy tak-
[04:11:06] - Nierówną walkę
[04:11:07] - Wiesz co, generalnie dobrze jest porozmawiać.
[04:11:12] - Jasne. Sprowadziłeś mnie do swojego poziomu. Pokonasz mnie doświadczeniem, dlatego daj ostatnią szansę.
[04:11:17] - To jest takie coś, że jakiej jakości jest twój argument, jeśli się nie chcesz o niego kłócić? Ja generalnie ci kibicuję. Jestem fanem twojej audycji i słucham regularnie.
[04:11:34] - Tak, kibicujesz. Dobrze.
[04:11:35] - Tak jak to powiedział wielki poeta naszych czasów Kanye West: „Haters are fans too”.
[04:11:48] - Ten gość chyba dostał, czy to Fifty Cent? Już nie pamiętam, bo ich mylę. Fifty Cent to inny gość, nie? Fifty Cent to nie jest Kanye West.
[04:11:59] - Nie.
[04:12:01] - Któryś z nich dostał bitcoiny i wiem, że miał problemy finansowe i zobaczył, że bitcoiny ma dużo warte, spieniężył je i się ucieszył, że sprzedawał płyty za bitcoiny. Nie pamiętam, czy to Kanye West był. Któryś z tych raperów, bo to raperzy tacy murzyńscy.
[04:12:17] - Trudno, żeby byli biali.
[04:12:20] - Dlaczego? Są biali. Jest Eminem, jest Peja.
[04:12:24] - I jakiś trzeci?
[04:12:27] - O.S.T.R. Znam trochę. Wilku.
[04:12:31] - Ale nie polski.
[04:12:33] - Nie. Wilku to był chyba komiks, to mi się pomyliło. Niepolskich to ja nie znam, ale polskich trochę znam. Ja nie słucham tych polskich, ale po prostu mi się obiło o coś.
[04:12:43] - Jahnovius z Poznania. Można wymieniać.
[04:12:45] - Akurat Peje, ja w ogóle nie lubię rapu, ale jak słucham, to Peja po prostu ma ten flow amerykański. On tak czuje, a reszta to po prostu jacyś kabotyni według mnie. Jakoś nie trawię.
[04:13:00] - Ale w sensie, że nie są tacy true, że ich nie wychowała ulica?
[04:13:03] - Nie, nie chodzi o to. Po prostu on czuje muzę, tą raperskość. Jeżeli słuchasz sobie tych amerykańskich rapów i słuchasz sobie Peji, to słyszysz, że ten gość po prostu wie, co robi. To jest poziom już taki poza Polską.
[04:13:17] - Ale co, że takie rzeczy typu: „Ratata ratata, gruba impra z Ryśkiem trwa”?
[04:13:22] - Nie znam dobrze twórczości, ale po prostu jak słuchasz tego, jak oceniam to, jak słuchasz. Dobra, ale nieważne, bo już antyfani Ryszarda Peji będą mówili, że co on za głupoty mówi, przecież Peja to nikt jest i tak naprawdę mówili o którymś z Kajra.
[04:13:37] - Ten kawałek, który przytoczyłem, Ryszard Peja jest w tej chwili aktualnie gotów cię ścigać z copyrightu.
[04:13:43] - Dobrze.
[04:13:44] - Bo się zamienia w takiego Zbyszka Hołdysa.
[04:13:48] - On się zamienia tak, że wszystkich ściga z kasą?
[04:13:51] - Ściga, tak.
[04:13:52] - A z tego, co słyszałem, to on chyba prawa jazdy nie ma. Czy też go wożą samochodami?
[04:13:56] - Nie wiem.
[04:13:58] - Ale chyba samochód ma, tylko nie ma prawa jazdy.
[04:14:01] - Wiesz co, może tak jak ty też lubi jeździć bez pasów i po trzech. Tyle że w Polsce takie rzeczy nie uchodzą płazem.
[04:14:07] - Oczywiście, że niewolnicy muszą zapinać pasy. Dobra, kończymy, bo zaczynamy gadać o głupotach różnych. Dobrze.
[04:14:17] - Ostatnie pytanie, bo mam zanotowane à propos Radio Cenzura i wydarzeń, które miały miejsce w zeszłym roku. Co z tą statuetką Jokera, jeśli można wiedzieć?
[04:14:32] - Statuetka jest, niestety się trochę rozbiła, ale nie ma-
[04:14:38] - Monty Python, ludzie.
[04:14:40] - Ale na serio tak jest. Natomiast nie miał za bardzo kto wręczyć mi przez te kłopoty z Bilderbergami, bo mieliśmy w wakacje to zrobić, ale mnie po prostu dojechali w różnych krajach, w różnych miejscach Bilderbergowie. I tutaj takie problemy są, że miałem to zrobić ja, ale kiedyś się może uda. Zobaczymy, może będzie powrót tego, ale małe zainteresowanie też tym było. Z jednej strony, a z drugiej kłopoty, które spotkały nas i z Radnym, i trollingi wszystkie, i to rozwalanie całe audycji. Niestety polegliśmy na całości, bo ataki były zbyt silne. Jednak służby działają, trolle działają za porozumieniem i wzajemnością. Także trzeba podziękować firmie.
[04:15:30] - A myślałeś o tym, żeby wynająć i opłacić swoich trolli, jak mówiłeś-
[04:15:35] - Nie, szkoda pieniędzy.
[04:15:35] - Ludzie, którzy trollują, to trollują za 5 euro czy coś takiego.
[04:15:40] - Tak, ale po co mam tracić pieniądze, jak mogę na przykład zaoszczędzić pieniądze i taką kafejkę stworzyć, jeżeli wezmę się w garść.
[04:15:47] - Dobrze, ale za 25 euro wynajmiesz pięciu trolli, którzy są w stanie tak postować, że są w stanie te różne środowiska, które uważają, że cię trollują, zwyczajnie zniszczyć.
[04:16:00] - Bez przesady, troszeczkę więcej musiałoby być. Dobra, ale nieważne. Ja nie posługuję się tego typu bronią, taką obosieczną, bo to jest broń obosieczna i niegodna. To jest po prostu kryminał.
[04:16:10] - Ale wiesz, jak mówił Gandhi: „Chcesz pokoju, to musisz się szykować na wojnę”.
[04:16:15] - Kto mówił?
[04:16:16] - Gandhi.
[04:16:17] - Coś się pomyliło. To nie mówił Gandhi.
[04:16:19] - Ja nie wiem, bo ja cytuję tu Tomasza z Radia Nafali, bo też o tym była mowa w jednej z audycji.
[04:16:25] - Nie ma go teraz tutaj i wiesz-
[04:16:27] - A co mówisz za każdym razem?
[04:16:29] - Komuś w usta rzeczy, których nie mówi.
[04:16:31] - Jesteście w jakimś kontakcie teraz, czy w ogóle jest odcięty?
[04:16:35] - Oczywiście, że tak.
[04:16:36] - I co u niego? Czy planuje otwierać jakieś nowe radio?
[04:16:40] - Słuchaj, to rozmawiaj z nim.
[04:16:42] - Ale z nim nie można się skontaktować tak zwyczajnie.
[04:16:45] - Sceptyku.
[04:16:46] - Chyba że masz jakiś kontakt do niego, którym możesz podzielić się.
[04:16:49] - Zachowujesz się jak jakiś policjant, ale niestety nie masz takich, jak to można powiedzieć, cech zawodowych. Próbujesz być policjantem, ale ci nie wychodzi.
[04:17:02] - Ale gdzie, ja zwyczajnie cię pytam, bo jestem ciekaw.
[04:17:05] - Ja mówię, słuchaj, nie ma go tutaj. Zwróć się do niego. Nie chce z tobą rozmawiać. To najwyraźniej po prostu coś niepokojącego.
[04:17:11] - Ja nawet nie wiem, czy chce, czy nie chce, bo zwyczajnie nie mam sposobu, żeby się z nim skontaktować.
[04:17:15] - Okej, dobra. Słuchaj, ja ci dziękuję. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia.
[04:17:20] - Do usłyszenia.
[04:17:21] - Tego trollowania cześć. Tego trollowania już trochę za dużo. To wy decydujecie. Wiem, że wielu z was lubi, jak się tego Stałego Sceptyka wpuszcza, pomimo że trolluje, ale przynajmniej nie beka. To jest już jakiś postęp. To może jest błąd. Niektórzy mówią, że błąd, żebym nie odbierał, a niektórzy mówią wręcz przeciwnie, żebym odbierał Stałego Sceptyka. On jest fanem tego i mówi, że nie będzie czipowania. Zobaczymy. Jeżeli będzie czipowanie, to będzie oznaczało, że to nie będzie miało służyć korzyści dla ludzi, tylko że to będzie po prostu udowodnienie, że chcą wyrżnąć ludzi.
500 milionów ma zostać, nie więcej. I to będzie faktem. Okej, dobrze. To na dzisiaj będzie już wszystko, bo jeszcze miałem powiedzieć, jak wprowadzą czipowanie i po co ono będzie tak naprawdę. Oczywiście to czipowanie nie będzie tak, jak zauważył słusznie Stały Sceptyk, że śledzić ludzi będzie można za pomocą telefonów komórkowych i rozpoznawania twarzy. Ja jestem sceptyczny co do rozpoznawania twarzy, bo można zapuścić zarost, wziąć okularki sobie fajne, trochę nałożyć kremu i tak dalej. Tak jak służby specjalne się zmieniają, mają zawsze wynajętego charakteryzatora do pracy w służbach. Zakładając, że rozpoznawanie twarzy jest okej i można śledzić ludzi. Tu nie chodzi o to, nie chodzi o inwigilację, bo inwigilację można innymi metodami. Oczywiście te RFID ułatwiają, obniżają koszty.
Oni też liczą koszty. Po co jakieś telefony? Tu trzeba różne systemy. Mamy RFID i wszyscy ten sam system. Miliard ludzi, wszystkich ciach, ileś tam miliardów i wszystkich ładnie kontrolujemy na ekraniku. Ten RFID przez 5G ładnie nam to wszystko przechodzi. Natomiast to nie jest wszystko. Tak jak mówiłem, RFID może być oprócz tego kontrolowaniem emocji ludzi, może być kontrolowaniem myśli ludzi. Ja wiem, że to science fiction teraz mówię, ale zakładając, że mogą być tego typu technologie. Oprócz tego może być trucizna w RFID, żeby w każdym momencie można było i gość wykitował, jak będzie fikał.
Jak zrobi jakieś przestępstwo czy jest jakiś gwałt, to zamiast strzelać do niego policjant po prostu będzie od razu sczytywał RFID i od razu ten RFID zdalnie się odpali. Jest jakiś terminator, gość. Nie robot, tylko gość, który siedzi tak jak z dronami ci wojskowi siedzą. To będzie taki terminator, gość, będzie siedział człowiek i będzie: „O, tego teraz, tutaj odblokowanie”. Pach, ciach, naciska i ten RFID pęka szybka i wylewa się trucizna do organizmu i koniec. I ten przestępca od razu jest zabijany i nie gwałci już, nie robi złych rzeczy. Jest od razu eksterminowany. Także do tego może RFID służyć. Oczywiście do takiej ściślejszej kontroli, bo będzie pełna kontrola. Plus do tego, że tutaj może być ułatwienie, że się nie zgubi telefonu.
Tylko właśnie się zastanawiam, jak ktoś ma w ręku tego, to ktoś może łapę odciąć, że będzie chciał tego RFID użyć gdzieś tam. Łapę obetnie gościa, na przykład biznesmena, który ma dużo tych pieniędzy na tym RFID. Porywamy go gdzieś szybko i wykorzystujemy te jego RFID do transakcji różnych. Może to będzie jakoś lepiej zabezpieczone, że to będzie musiała tkanka być żywa. Ale można tego RFID zgodny z DNA, będzie na jakiejś kombinacji może, nie wiem, bo tak to łapę obetnie, nawet sobie ten RFID wszczepi i już będzie tym RFID, tym bogaczem nagle będzie. To niebezpieczne jest. Ale jeszcze były pomysły, żeby na czole gdzieś tam czy gdzieś tutaj w skroni umieszczać te RFID. To wtedy co? Głowę będzie obcinał komuś? Ale chyba będzie można wydłubać tego RFID też.
Nie będzie trzeba obcinać ani głowy, ani ręki. Może wydłubać wystarczy tylko jakimś tam nożykiem sprytnie chirurgicznym. Ale to takie science fiction, o których mówimy, takie trochę poćmiechujki. Natomiast to jest sprawa bardzo realna i niebezpieczna i bardzo musimy na nią zwracać uwagę, bo myślę, że naprawdę oni szykują się do tego. Bo samo te telefony i tak dalej, za chwilkę pojawi się antidotum na te systemy wszystkie. Pojawią się alternatywne systemy do Bitcoina, do różnych systemów, które będą też wykorzystywane przez telefony. Być może pojawią się telefony niekontrolowalne z różnymi systemami, bo telefony są teraz tańsze. Pewne będą systemy, które będą niekontrolowalne w łatwy sposób. To znaczy będą oszukiwały różne rzeczy, chociaż z telefonami jest to trudniejsze. Takie rzeczy mogą się pojawić.
Natomiast z chipami RFID będzie to trudniejsze, żeby ominąć tą sprawę. Dlatego oni będą promowali cały czas te chipy. Bez gotówki, rozliczanie tak jak w Szwecji, że biletu nie kupisz na autobus, tylko wszystko online trzeba. Pamiętam, kupowałem jakiś jeden, bo do Malmö jechałem wtedy, gdy byłem w Kopenhadze i trzeba było to kupić online. Tego typu rzeczy, że biletu nie możesz nawet kupić na autobus. Ale takie społeczeństwa od razu widać, że się degenerują. I te społeczeństwa, które będą miały gotówkę, będą miały wybór różnych walut, one przetrwają. Ja nie wyobrażam sobie w Szwajcarii, żeby gotówkę zlikwidować. To jest praktycznie nierealne przy takiej ilości franków szwajcarskich w obiegu czy dolarów. Niektórzy już mówią, że to już za naszego życia będzie.
Może być. Zależy, co się stanie. Ja zawsze w 2010 roku mówiłem, myślałem, że będą truli pieniądze, truli gotówkę. To znaczy banknoty będą skażone czy chemiczną bronią, czy bronią biologiczną. I wtedy wszyscy odejdą. Będzie panika i wszyscy odejdą od gotówki bardzo szybko. Rach-ciach i nie ma gotówki, jak skażą pieniądze. Ale to się nie stało. Nie zostały pieniądze skażone. Ja podpowiadam może komuś, ale być może nie jest to łatwe, żeby to zrobić.
I to jest problemem, że nie zrobili tego, bo po prostu było zbyt to trudne i nie zatruli pieniędzy. Myślałem, 2020 rok, że już będzie chipowanie, a tu mamy 2019 jeszcze. Jeszcze nie. To na dzisiaj będzie wszystko, bo myślę, że wszystko już wyjaśniłem mniej więcej co najważniejsze. Ja dziękuję, że byliście. To była audycja dzisiaj w temacie bezgotówkowego społeczeństwa. Czy ono się pojawi? Na pewno. Tylko kiedy? I zależy jak będzie, bo można sobie wyobrazić gotówkę online, czyli że mamy kredytki, które są anonimowe.
Czyli mamy chip, w którym są pieniądze, gotówka, ale niematerialne. Przecież też to może być. Ale niestety na to póki co nie pozwolą. Trzymajcie się. Miłego weekendu wam życzę. Cześć, hej!
[04:30:58] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?”. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby! Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Ucieszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martwienia. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka, ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy.
To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.