Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
NAJNOWSZE FILMY
Relacja o ID #244, wysłana przez lira7

Data obserwacji: nie podano
Co zaobserwowano (przybliżona kategoryzacja): duch
Miejsce dokonania obserwacji: w moim domu w którym mieszkałam z rodzicami.dom wybudowany jeszcze przed wojną.manifestacja miała miejce w moim pokoju.




Na początek chciałabym zaznaczyć, że należę do osób bardzo spostrzegawczych i mimo że moja obserwacja trwała tylko kilka sekund, to pamiętam każdy szczegół tego zdarzenia bardzo dobrze.Miałam wtedy 18 lat.Była to ciepła i jasna lipcowa noc.leżałam w łóżku i spałam.nagle ze snu wyrwał mnie przeraźliwie mocny kaszel(chorowałam wtedy na zapalenie oskrzeli i spałam w pozycji prawie że pół wyprostowanej -bardziej siedzącej niż leżącej).otwarłam oczy i spojrzałam przed siebie.zauważyłam że w nogach mojego łóżka, na kołdrze coś się znajduje.przeraziłam się, serce zaczęło mi mocno bić.pamiętam że bardzo powoli unosiłam wzrok w górę, aby przyjrzeć się osobie stojącej w rogu łóżka na pościeli.ku mojemu przerażeniu okazało się że na moim łóżku stoi wysoki, wychudzony mężczyzna.ubrany był jakby w strój więzienny.składał on się ze spodni z szerokimi nogawkami(jakby te spodni były za długie i za duże na niego) oraz z koszuli.w miejscu gdzie stał kołdra nie wyginała się ku dołowi, wyglądało to tak, jakby nic nie ważył.miałam wrażenie że jego stopy(jeśli w ogóle je miał)są nieco poniżej powierzchni kołdy.koszula zapinana była na dość duże guziki i wyciągnięta na wierzch.koszula i spodnie byly w szerokie czarne pionowe pasy.kolor "tła " koszuli i spodni był szary, brudny(być może dlatego że byla to noc i nie byłam w stanie ocenić poprawnie koloru tkaniny).z rękawów nie wystawały dłonie.miałam wrażenie że rękawy były za długie.koszula wisiała na tym człowieku.był wychudzony.miał podłużną twarz.czarne włosy zaczesane na gładko na tył głowy(jak gdyby były zaczesane na brylantynę bądź po prostu były tłuste).w oczy rzucały się spore zakola na skroniach.twarz była pociągła.kości policzkowe bardzo wystające, a policzki zapadnięte.miał czarną brodę niezbyt długą ale w żaden sposób nie przystrzyżoną. był to człowiek rasy białej.co ciekawe -mimo iż człowiek ten stał twarzą do mnie miałam wrażenie że twarz ma jak gdyby ukrytą w cieniu.nie miał gałek ocznych.były tylko czarne oczodoły.nie miał też nosa.w jego miejscu widziałam tylko kość nosową którą wypełniała ciemność.stał tak nieruchomo i patrzył w moją stronę.obserwowałam go tak może z 5 sekund, w tym czasie byłam przerażona tak bardzo że nie mogłam się ruszać.w końcu wyskoczyłam z łóżka.oddychałam bardzo ciężko z racji choroby i kaszlałam.miałam wrażeni że moje nogi są jak z waty, po prostu kolana mi się uginały ze strachu.ale nie spuszczałam wzroku z tego człowieka.zastanawiałam się ,w którą stronę mam uciekać. jakieś pół metra za zjawą stojącą na łóżku były drzwi od mojego pokoju.ale stał tam "on'.mogłam też próbować uciekać w przeciwnym kierunku przez okno.jednak nie wiem czemu pomyślałam sobie wtedy że otwieranie okna zajmie mi za dużo czasu.wybrałam więc ucieczkę przez drzwi od pokoju.coś mnie tknęło i przebiegając obok zjawy postanowiłam sprawdzić czy aby na pewno mi się nie przewidziało i faktycznie.nie przewidziało mi się.człowiek ten nadal stał na tym łóżku, nawet nie drgnął, nie zmienił pozycji.nie był przeźroczysty ani półprzeźroczysty.nie czułam też żadnego chłodu przebiegając obok niego.resztę noc spędziłam u rodziców śpiąc na fotelu.postanowiłam ich nie budzić bo tylko bym dostała burę za to że ich budzę.resztę nocy spędziłam śpiąc na fotelu pod kocem.rano oczywiście opowiedziałam mamie o wszystkim ale mi nie uwierzyła chyba.jednak po kilku latach mama również zobaczyła tego ducha, ale mieszkaniu babci znajdującym sie w innej części miasta.mama opisała mi dokładnie tak samo tego człowieka.z tym że jej zjawa nie miała brody.mama widziała dokładnie jednak jego twarz.




SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
NAJNOWSZE ARTYKUŁY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium