Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Odcinek: Relacja ze spotkania w Księgarni Galerii "Nieznanego Świata" z Brucem Moenem i Pawłem Byczukiem
Archiwalny zapis spotkania z maja 2015 roku. Wersja wideo do obejrzenia tutaj

Streszczenie odcinka

Bruce Moen opowiada o swojej drodze do badania życia po śmierci i rzeczywistości niefizycznych. Już jako dziecko zadawał sobie trzy pytania: gdzie był przed narodzinami, jaki jest cel jego obecnego życia oraz dokąd trafi po śmierci. W młodości doświadczał powracającego snu, w którym jako dorosły mężczyzna wyskakiwał z drugiego piętra, uciekając przed zazdrosnym mężem. Uznał, że doświadczenie to może wskazywać na wcześniejsze życie, a pojęcie reinkarnacji stało się dla niego odpowiedzią na pytanie o istnienie przed narodzinami. Później, poszukując odpowiedzi na pytanie o życie po śmierci, czytał książki i doszedł do wniosku, że obszar ten może sąsiadować ze światem snów. Szczególne znaczenie miało dla niego odkrycie świadomego śnienia oraz książek Roberta Monroe opisujących doświadczenia poza ciałem. Moen przez wiele lat próbował nauczyć się kontrolowanego OOBE, jednak z niewielkim powodzeniem. W całym swoim życiu miał, jak mówi, zaledwie kilka takich doświadczeń, z których większość trwała ułamek sekundy. Przełom nastąpił po udziale w tygodniowym programie Lifeline w The Monroe Institute. Poznane tam techniki pozwoliły mu eksplorować rzeczywistość niefizyczną bez konieczności regularnego opuszczania ciała. Po około trzech i pół roku praktyki uznał, że zgromadził wystarczająco dużo własnych doświadczeń, by przyjąć istnienie życia po śmierci jako osobistą wiedzę. Moen podkreśla jednak, że nikt nie powinien wierzyć mu na słowo. Jego zdaniem przekonanie o istnieniu życia po śmierci powinno wynikać z bezpośredniego doświadczenia, a nie z cudzych relacji, religijnych dogmatów czy lektury książek. Techniki, których naucza, mają umożliwiać każdemu samodzielne nawiązanie kontaktu z istotami istniejącymi w rzeczywistości niefizycznej, zebranie informacji i późniejsze sprawdzenie ich wiarygodności. Dopiero wielokrotna weryfikacja takich danych ma prowadzić do własnych wniosków i rozwijać umiejętność eksploracji. Zdaniem Moena wiedza o kontynuacji istnienia po śmierci może mieć praktyczne konsekwencje. Zmniejsza lęk przed śmiercią i pozwala inaczej spojrzeć na utratę bliskich, ponieważ śmierć ciała nie musi oznaczać końca świadomości. Możliwość kontaktu ze zmarłymi miałaby także pomagać osobom pogrążonym w żałobie, szczególnie rodzicom po stracie dziecka, uwolnić się od wieloletniego niepokoju o los zmarłych i powrócić do aktywnego życia. Drugim motywem eksploracji jest zwykła ciekawość: Moen porównuje swoje badania do pracy teleskopu Hubble’a, który pozwala dostrzec rzeczy wcześniej niedostępne ludzkiemu poznaniu. Podstawą jego metody jest założenie, że człowiek dysponuje nie tylko fizycznymi, lecz także niefizycznymi odpowiednikami zmysłów wzroku, słuchu, dotyku, smaku i węchu. W procesie postrzegania wykorzystywana jest wyobraźnia, która może dostarczać obrazów, dźwięków, myśli lub odczuć. Na początku trudno odróżnić doświadczenie rzeczywiste od fantazji, dlatego Moen zaleca nawiązanie kontaktu z osobą zmarłą, której nie znało się za życia, i uzyskanie od niej informacji niemożliwych do zdobycia inną drogą. Mogą to być dane dotyczące imienia, wieku w chwili śmierci, współmałżonka, dzieci, samochodu, zwierzęcia, numeru telefonu, biżuterii czy innych szczegółów biograficznych. Jeśli informacje zostaną później niezależnie potwierdzone, stanowią — w jego ocenie — dowód wskazujący, że zmarła osoba nadal gdzieś istnieje, choć nie jest to jeszcze ścisłe naukowe udowodnienie życia po śmierci. Wielokrotne uzyskiwanie i sprawdzanie prawdziwych informacji ma jednocześnie rozwijać zaufanie do własnych zdolności percepcyjnych. Moen twierdzi, że te same umiejętności można wykorzystać do badania wielu innych kwestii: istnienia nieba i piekła, życia na innych planetach lub w innych wymiarach, a także możliwości komunikowania się z osobami pozostającymi w śpiączce. Wspomina o współpracy z psychologiem z Niemiec, który miał wykorzystywać tego rodzaju kontakty w pracy z osobami w śpiączce oraz z pacjentami chorymi psychicznie. Paweł Byczuk zaznacza, że technika może być przydatna nie tylko do kontaktu ze zmarłymi, lecz także do pracy nad codziennym nastawieniem, sposobem postrzegania rzeczywistości i podejmowaniem decyzji. Jednym z głównych tematów wystąpienia jest wpływ przekonań na percepcję. Moen uważa, że przyjęte w dzieciństwie, szkole, religii, książkach i rozmowach z innymi ludźmi założenia mogą blokować, zniekształcać lub filtrować doświadczenia niefizyczne. Jako przykład podaje własne przekonanie, że rzeczywistość niefizyczna powinna być postrzegana kolorowo, trójwymiarowo i holograficznie. Ponieważ jego doświadczenia wizualne przez długi czas miały charakter czarno-biały, uznawał je za nierealne i odrzucał informacje, które mógł później zweryfikować. Dopiero gdy zaakceptował doświadczenie takim, jakie było, zamiast dopasowywać je do oczekiwań, jego percepcja miała się poszerzyć. Podobny mechanizm Moen ilustruje historią zaginionych kluczyków. Osoba, która szuka ich, powtarzając sobie „nie wiem, gdzie są”, może — jego zdaniem — nie zauważać kluczy nawet wtedy, gdy patrzy dokładnie w miejsce, w którym leżą. Dopiero po porzuceniu tego przekonania przedmiot staje się widoczny. Zaleca więc, by zamiast utrwalać myśl „nie mogę znaleźć kluczy”, powiedzieć sobie „potrzebuję kluczy” i zacząć działać bez koncentracji na braku. Opowiada również o swojej znajomej, która odnalazła kluczyki w koszyku, choć wcześniej wielokrotnie tam zaglądała. Przykład ten ma pokazywać, że przekonania i stan umysłu mogą wpływać na to, co dostrzegamy, a nawet sprawiać wrażenie, że rzeczy chwilowo znikają. Byczuk rozszerza tę zasadę na przekonania dotyczące braku czasu, pieniędzy i innych potrzebnych zasobów. Ważnym elementem metody Moena są tak zwane odzyskiwania, będące częścią programu Lifeline The Monroe Institute. Według jego opisu niektórzy zmarli nie docierają od razu do właściwego obszaru życia po śmierci i „zatrzymują się”, stając się tym, co ludzie nazywają duchami. Odzyskiwanie polega na nawiązaniu z nimi kontaktu, rozmowie oraz pomocy w przejściu do lepszego miejsca. Osoba praktykująca może pytać zmarłego o imię, okoliczności śmierci i inne szczegóły, a następnie prosić o informacje, które da się zweryfikować. W procesie pomagają przewodnicy lub „pomocnicy”, określani również jako duchowi przewodnicy czy anioły. Mają oni znać położenie osób, które utknęły, oraz dobierać praktykującego odpowiednio do charakteru zmarłego i sytuacji. Moen przestrzega, że początkujący zwykle są przekonani, iż wszystko sobie wymyślają. Zachęca, by nie odrzucać żadnego szczegółu, lecz robić dokładne notatki i sprawdzać informacje po zakończeniu doświadczenia. Każda potwierdzona obserwacja ma wzmacniać umiejętność i pomagać stopniowo oddzielać własne oczekiwania od percepcji. Przewodnik może pojawić się jako osoba, lecz także jako światło, witraż, pies, ptak, motyl czy posąg. Moen radzi, by za pomocnika uznać to, co pojawi się w odpowiedzi na wezwanie, ponieważ jego forma nie musi odpowiadać ludzkim wyobrażeniom. Pomocnik nie powinien nakłaniać do działań wbrew woli ani wymagać przyjęcia przekonań, których dana osoba nie podziela. Zamiast udzielać prostych odpowiedzi, zazwyczaj ma prowadzić do doświadczeń, w których można znaleźć rozwiązanie samodzielnie. Komunikacja odbywa się za pomocą niefizycznych zmysłów, myśli, obrazów i odczuć; głos pomocnika może brzmieć jak własny głos albo jak głos innej osoby. W części pytań i odpowiedzi poruszono kwestię zwierząt. Moen wyraża opinię, że zwierzęta mają duszę i że po śmierci można ponownie spotkać swoje psy i koty. Według jego relacji osoby zajmujące się komunikacją ze zwierzętami początkowo pomagały właścicielom rozwiązywać problemy behawioralne, pytając zwierzęta o przyczyny ich zachowania. Po poznaniu technik eksploracji rzeczywistości niefizycznej zaczęły również kontaktować się ze zmarłymi zwierzętami i prosić je o szczegóły, które mogłyby potwierdzić kontakt. Pies miał na przykład wskazywać ulubioną zabawkę, a kot — charakterystyczne miejsce, w którym lubił przebywać. Informacje przekazywane właścicielom miały później okazywać się zgodne z rzeczywistością. Według Moena komunikacja ze zwierzętami i ludźmi w rzeczywistości niefizycznej nie wymaga fizycznych słów ani narządów mowy. Informacje pojawiają się jako myśli, obrazy i znaczenia, które odbiorca tłumaczy na znany sobie język. W przypadku zwierząt człowiek może odbierać przekaz jako angielski, a zwierzę jako „język” właściwy dla swojego gatunku, choć w istocie jest to bezpośrednia wymiana informacji. Podobnie nie jest konieczne klasyczne OOBE: Moen podkreśla, że sam ma niewielkie doświadczenie w opuszczaniu ciała, a mimo to potrafi uzyskiwać informacje, które następnie weryfikuje. Wystarczająca ma być praca z niefizyczną percepcją, świadomym snem, zwykłym snem lub samą intencją kontaktu. Rozmowa dotyczy również świadomości po reinkarnacji. Moen twierdzi, że człowiek nie ogranicza się do jednej fizycznej postaci, lecz może jednocześnie istnieć w ciele oraz jako tak zwane wyższe lub większe ja. Jeśli dana świadomość inkarnuje w nowym ciele, jej wcześniejsza część nadal ma istnieć w rzeczywistości niefizycznej. Dzięki temu możliwy miałby być kontakt z wyższym ja osoby, która już umarła i ponownie się wcieliła. Na pytanie o tunel pojawiający się w relacjach dotyczących śmierci Moen odpowiada, że nie należy przyjmować cudzych teorii, lecz opierać się na własnym doświadczeniu. Dla niektórych osób przejście może mieć formę tunelu, inni mogą doświadczyć czegoś zupełnie innego. Nie wyklucza, że pewne obrazy tuneli są wytwarzane przez przekonania, ale nie uznaje za uzasadnione twierdzeń, że tunel prowadzi do konkretnej bazy czy jest narzędziem kontroli istot pozaziemskich. Podkreśla, że podczas własnych eksploracji, prowadzonych od około 1991 roku, nie spotkał niczego, co stanowiłoby rzeczywiste zagrożenie. Sytuacje odbierane początkowo jako niebezpieczne miały okazywać się projekcją własnych lęków i przekonań. Dlatego osobie, która znalazłaby się w tunelu, radzi podążyć nim i sprawdzić, dokąd prowadzi. Ostatnie pytania dotyczą możliwości pomocy zmarłym, którzy mogli „utknąć”. Moen odpowiada, że należy poprosić pomocnika o doprowadzenie do odpowiedniej osoby. Następnie trzeba nawiązać kontakt, poprosić zmarłego o szczegół mogący potwierdzić autentyczność doświadczenia, sporządzić dokładne notatki i zweryfikować możliwie wiele informacji. Każde potwierdzenie ma zwiększać wprawę i ułatwiać kolejne odzyskiwania. W całym spotkaniu Moen powraca do przekonania, że najważniejszym kryterium pozostaje osobiste doświadczenie połączone z ostrożną weryfikacją, a nie wiara w autorytet prowadzącego czy gotowe wyjaśnienia.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).