[00:00] - Na antenie Radia Paranormalium już za chwilę wysłuchacie Państwo ostatniej już, czwartej części wywiadu z bardzo niezwykłym gościem. Będzie nim Thomas Campbell, fizyk NASA, specjalista od analizy wielkich systemów, współtwórca między innymi systemu obrony antyrakietowej „Gwiezdne wojny”, a także badacz zagadnień związanych ze świadomością oraz wirtualną rzeczywistością. Wprowadził naukowe metody badawcze w laboratorium Roberta Monroe, legendarnego badacza świadomości. Wywiad zarejestrowaliśmy przy okazji zbliżającej się wizyty Toma Campbella w Polsce. Już teraz zapraszamy do wzięcia udziału w warsztatach i spotkaniu, które odbędą się w Krakowie w dniach trzydziesty czerwca, pierwszy lipca dwa tysiące osiemnastego roku. Więcej informacji już niedługo znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej www.paranormalium.pl. W tej części wywiadu Tom Campbell skupi się na związku pomiędzy pojęciami świadomości a Boga jako wszechmogącego Stwórcy. Wyjaśni, w jaki sposób następuje dobór możliwości z bazy danych przyszłych możliwości. Dlaczego napotykamy lub doświadczamy właśnie taką możliwość, a nie inną? Czy jest to zależne wyłącznie od naszych decyzji, wyborów, czy też może od przypadku?
Oraz wytłumaczy nam, czy wewnątrz wirtualnej rzeczywistości można udowodnić istnienie czegoś, co nazywamy reinkarnacją. Zapraszamy do słuchania. Jeśli dobrze rozumiem, czy oznacza to, że możemy umieścić znak równości pomiędzy pojęciem świadomości a pojęciem Boga jako wszechmogącego Stwórcy? Według mojej teorii większy system świadomości jest Stwórcą. Większy system świadomości nie jest idealny, nie jest ponadnormalny, jest po prostu normalny. Jest to normalny, rzeczywisty system. Nie jest nieskończony. Posiada ograniczenia. Nie pasuje więc do tradycyjnego opisu Boga. Posiada on jednak wszelkie atrybuty, które religia przypisuje Bogu, poza oczywiście byciem idealnym, nieskończonym i temu podobne.
Na YouTube można znaleźć nagranie, w którym podczas wizyty w stanie Atlanta zadałem pytania kilku teologom. Dwóch z nich było doktorami teologii. Zadałem im pytanie o to, jakie są atrybuty Boga. Gdyby przyszło im opisać najbardziej podstawowe elementy czyniące Boga Bogiem, jakie by one były? Wymienili sześć lub siedem rzeczy i wszystkie one były również atrybutami większego systemu świadomości. Mamy wielu ludzi, którzy opisują samych siebie jako bardzo religijnych, którym bardzo podoba się moja wielka teoria wszystkiego, ponieważ w jakiś sposób nadaje ona Bogu oblicze. Postrzegają oni większy system świadomości jako Boga, ponieważ spełnia on wszystkie kryteria tego, czym według nich jest Bóg. Nie ma jednak dogmatu. Nie trzeba w nic wierzyć. To po prostu naturalny system, który stara się przetrwać i rozwijać się, zamiast cofać się w rozwoju.
System, który stara się zostać miłością. System przechodzi przez proces, a my jesteśmy częścią tego procesu. Jesteśmy częścią strategii tego systemu, aby się rozwijać. Jesteśmy jego częściami i przechodzimy to szkolenie obniżania entropii. A ponieważ my się rozwijamy, gdyż jesteśmy częściami tego systemu, to sam system również się rozwija. Jesteśmy więc częścią jego strategii przetrwania, a naszym zadaniem jest kontynuowanie tego. Wielu ludzi stawia więc znak równości pomiędzy Bogiem a większym systemem świadomości, ponieważ jest on stwórcą, źródłem. My sami jesteśmy indywidualnymi jednostkami świadomości, a więc stanowimy jego część czy też część jego obrazu. Możemy wysunąć wiele znaków równości, które będą brzmiały znajomo dla osób religijnych, a większy system świadomości do tego pasuje. Stara nam się on pomagać w rozwoju.
Jest bardzo aktywny i wchodzi z nami w interakcję, jeśli staramy się rozwijać. Jeśli się nie staramy, po prostu pozwala nam dalej istnieć. Jeśli jednak czynimy starania, on nam pomoże. W swoim życiu odnajdziesz wiele synchroniczności, gdy właściwe rzeczy będą się pojawiać we właściwym czasie, tak abyś mógł się rozwijać, stawać się lepszym. Te wszystkie rzeczy będą po prostu się pojawiać właśnie wtedy, gdy będziesz ich potrzebował. W taki właśnie sposób większy system świadomości próbuje dać ci kopa, podsunąć pewne wskazówki do tego, gdzie teraz pójść, co robić, co potrzebujesz zrozumieć. W taki więc sposób ten system spełnia kryteria tego, co ludzie uważają za Boga. Wszystkie dogmaty jednak znikają. Znikają wszystkie przekonania, ponieważ to nie jest system, w który powinieneś wierzyć. Powinieneś go doświadczać, a nie w niego wierzyć.
Musisz tam pójść i stać się jego częścią, zobaczyć go, doświadczyć, a nie w niego wierzyć. Jeśli to nie jest twoje doświadczenie, wówczas nie jest to twoja prawda. Nie wierz w to, co ci mówię, tylko podejmij wysiłek, aby się nauczyć, rozwinąć się i w oparciu o swoje własne doświadczenie sprawdzić, czy to, co mówię, jest prawdą. Czy wewnątrz wirtualnej rzeczywistości można udowodnić istnienie czegoś, co nazywane jest reinkarnacją? Czy możemy udowodnić istnienie reinkarnacji? Nauka nie używa już określenia udowodnićUdowodnienie jest dość ryzykowne. Nie jest to coś, co chcemy osiągnąć, poszukując dowodu. I tak, istnieje wiele dowodów potwierdzających, że reinkarnacja rzeczywiście istnieje. Dla mnie mocny dowód stanowi już sam fakt, że musi ona stanowić logiczny element mojej teorii, aby cała teoria działała. Ale inni mogą być odmiennego zdania.
Mamy jednak doktora Briana Wise'a, który przeprowadził wiele badań w temacie przeszłych wcieleń i w jego pracach możemy znaleźć wiele przypadków, w których ludzie wiedzieli o zdarzeniach z przeszłości, o których nie powinni mieć zielonego pojęcia. Mamy na przykład pewnego chłopca w wieku około sześciu lat. Opowiadał on swoim rodzicom, że był pilotem, latał samolotem. Podał im typ i rodzaj samolotu. Został zastrzelony w takiej i takiej bitwie. Podał nazwisko pilota i wszystkie te szczegóły, o których takie małe dziecko nie powinno wiedzieć, zostały zapisane i jak się okazało, znalazły one swoje potwierdzenie w rzeczywistości. Jak więc to się dzieje, że osoba podaje taką ilość szczegółów i opowiada o nie dotyczącym jej zdarzeniu w taki sposób, jak gdyby rzeczywiście to przeżyła? To dość prosty przykład. Jednak badacze zgłębiający tematykę poprzednich wcieleń i tego typu rzeczy trafiają na setki podobnych. Jest ich wiele, a dr Wise wykorzystuje wcześniejsze wcielenia jako element opracowanej przez siebie terapii.
Jest psychiatrą, bardzo dobrze znanym i cenionym, który pracował w wielu bardzo cenionych placówkach medycznych. Można odnaleźć wiele dowodów wskazujących na to, że reinkarnacja rzeczywiście istnieje, bez względu na to, czy my sami jej doświadczamy, czy też nie. Gdy już poznasz zasadę działania większego systemu świadomości i nauczysz się świadomie wchodzić w interakcje z twoim otoczeniem fizycznym, tak jak nauczyłem się tego od Boba Monroe, będziesz mógł to zweryfikować samodzielnie. Możesz towarzyszyć jakiejś umierającej osobie, podążać za nią, być z nią w momencie śmierci, po śmierci i zobaczyć, na czym to doświadczenie polega. Możesz śledzić jej losy i obserwować, co się z tą osobą dzieje. Możesz się z tą osobą połączyć, by poznać jej myśli, zobaczyć to samo, co ona. Towarzyszyć jej i doświadczać tego samego, co ona. Jest to więc kolejny fakt wywiedziony z doświadczenia. Powtórzmy jednak, jeśli to nie jest twoje doświadczenie, to nie jest to twoja prawda. Możesz też wejść do tej wirtualnej rzeczywistości, którą nazywam rzeczywistością przejścia, z angielskiego transition reality.
Gdy ludzie umierają, ich indywidualne jednostki świadomości przechodzą przez mały proces przejścia, który jest konieczny, ponieważ jest to system, który pomaga uniknąć szoku i rozeznać się w tym, co się dzieje. To zalogowanie ma charakter całkowicie wciągające. Świadomość tak naprawdę postrzega sama siebie jako awatara. Nie jest świadoma tego, że jest świadomością. Jest to świadomość, która jest zalogowana bez wspomnień, nie posiadając niczego na poziomie intelektualnym. Posiada jedynie nabytą wcześniej jakość. Następnie zaczyna od swoich pierwszych doświadczeń. Może to być jakieś neutralne doświadczenie lub doświadczenie narodzin i musi się nauczyć rozumieć i odczytywać dane, jakie otrzymuje. Przychodząc więc na świat, świadomość w stu procentach identyfikuje się z awatarem i sama siebie uważa za awatara, nie za świadomość. To dlatego ludzie mają z tym problem.
Gdy jednak świadomość rozwija się, staje się coraz bardziej świadoma istnienia innego wymiaru. Staje się świadoma tego, że istnieje coś więcej niż tylko fizyczna rzeczywistość. Zaczyna zgłębiać temat, medytować. Uczy się opuszczać ciało, uczy się zdalnego postrzegania i innych rzeczy. Zaczyna rozumieć, co to tak naprawdę jest i gdy zaczyna już rozumieć, w jaki sposób działa świadomość, może wejść do tej wirtualnej rzeczywistości, w której świadomość kończy swoją drogę. W przejściu po śmierci awatara i może obserwować ten proces. Może stać się jego częścią, może nawet pracować z nim. Może stać się jego częścią, jeśli tylko zechce. Mamy więc kilka kolejnych faktów. W taki właśnie sposób można to zrozumieć.
Trzeba mieć otwarty umysł. Trzeba się uczyć, nauczyć się zdalnego postrzegania, leczenia mocą umysłu, poruszania się po większym systemie świadomości. A robiąc to, udowadniamy sami sobie, że to nie świat fizyczny, ale właśnie świadomość jest podstawą, a my mamy możliwość zobaczyć, jak ona działa. Możemy zajrzeć za kulisy i dowiedzieć się, co tam się dzieje. Możemy przyjrzeć się innym wirtualnym rzeczywistościom, doświadczyć ich, stać się ich częścią i poeksperymentować z nimi. Gdy już możesz tam pójść i wrócić wielokrotnie w taki sam sposób, możesz przeprowadzać tam eksperymenty, sprawdzać, dowiadywać się, zdobywać informacje i sprawdzać, czy są one prawdziwe. Można zdobywać informacje od ludzi, którzy już zmarli, a potem wrócić i sprawdzić, czy te informacje pokrywają się z rzeczywistością. Jest więc wiele sposobów na to, aby przekonać się, że jest to fakt, a nie tylko część twojej wyobraźni. Właśnie w taki sposób wiemy, że reinkarnacja rzeczywiście istnieje. Tak również przekonujemy się, że świadomość jest bardziej fundamentalna niż fizyczna rzeczywistość.To właśnie dlatego organizuję szkolenia, dzięki którym ludzie uczą się to robić.
Ponieważ oni właśnie chcą tego doświadczyć na własnej skórze. Dopóki tego nie doświadczą, nie jest to ich prawda i powinni być sceptyczni. Jeśli nie jest to twoja prawda, to powinieneś zachować sceptycyzm. Powinieneś jednak posiadać również otwarty umysł i włożyć nieco wysiłku w to, by się dowiedzieć. Mam jeszcze pytanie odnoszące się do pojęcia bazy danych możliwości. W jaki sposób następuje dobór możliwości z bazy danych przyszłych możliwości? Dlaczego napotykamy lub doświadczamy właśnie taką możliwość, a nie inną? Czy jest to zależne wyłącznie od naszych decyzji, wyborów? Dobre pytanie. Nowe rzeczy trafiają do tych ram rzeczywistości dzięki nowym danym w strumieniu danych.
Dopóki nie odbierzemy tych danych, one nie istnieją w naszej rzeczywistości, ponieważ to, co istnieje w naszej rzeczywistości, istnieje tylko w umysłach graczy. Powiedzmy, że ktoś wynajduje teleskop wykorzystujący nową technologię, który to teleskop widzi dalej niż wszystkie wcześniejsze teleskopy. Ten ktoś instaluje swój teleskop i spogląda w obszar kosmosu, którego nikt wcześniej nie widział. Tak właśnie system radzi sobie z nowymi rzeczami. Przegląda się on wszystkim możliwościom, które ten teleskop może widzieć w tej części kosmosu. Może się tam znajdować setka różnych rzeczy. Owe rzeczy są ograniczone, nie mogą być wszystkim. Nie możemy tam zobaczyć na przykład latających wróżek czy tańczących hipopotamów, czy czegoś podobnego. To, co tam ujrzymy, musi być spójne z historią. Innymi słowy, spójne ze wszystkimi innymi rzeczami, jakie widzimy w kosmosie.
Musi to być spójne z tym, co zaobserwowaliśmy wokoło lub w pobliżu tego czegoś. Choć nigdy nie widzieliśmy tej konkretnej rzeczy, to jednak widzieliśmy to, co znajduje się dookoła niej. Musi to być więc coś spójnego z tym, co już znamy. Z faktami, o których wiemy i musi też być spójne z zestawem reguł. Z angielskiego rule set. Wirtualna rzeczywistość rozwinęła się w oparciu o początkowy zestaw reguł, nie zaś o jakiś program. Takie właśnie są warunki. W ramach tych dwóch warunków, według których musi się to znajdować, w ramach tego, co już wiemy, w ramach znanych nam faktów oraz w ramach zestawu reguł może się znajdować, powiedzmy sto różnych rzeczy. Możliwych rzeczy może być nawet i milion. Przyjmijmy jednak, że jest ich sto.
Każda z tych rzeczy posiada jakieś prawdopodobieństwo. Jedna większa, inna mniejsza od pozostałych. Masz więc sto rzeczy, z których każda posiada jakieś prawdopodobieństwo, że właśnie tam się znajduje. To tworzy zbiór prawdopodobieństw możliwości. Z tego zbioru wyciągamy losowo jeden element i to jest właśnie to, co zobaczy nasz teleskop. To, że wspominam o losowym wyciągnięciu jednego elementu, nie oznacza losowego doboru spośród wszystkich możliwości. Gdy wyciągamy jeden element z całego zbioru możliwości, pewne rzeczy stają się bardziej możliwe, mają większe prawdopodobieństwo. W przeciwnym razie prawdopodobieństwo, że zostaną wybrane i wyciągnięte, staje się mniejsze. Zależnie więc od tego, jak bardzo coś jest prawdopodobne lub nieprawdopodobne, mamy większe lub mniejsze prawdopodobieństwo, że właśnie ten, a nie inny element zostanie wyciągnięty. Właśnie o to chodzi w losowym doborze spośród zbioru prawdopodobieństw możliwości.
Dokonany zostaje losowy wybór. I to jest właśnie to, co widzimy. Tych rzeczy może być setka, ale widzimy tylko tę jedną. Teraz powiedzmy, że takich rzeczy do wylosowania jest milion. Wówczas mamy szansę równą jeden do miliona, że właśnie ten element zostanie wybrany. Kiedy indziej może być dziesięć tysięcy do miliona. Wtedy mamy dziesięć tysięcy razy większe prawdopodobieństwo, że właśnie to zostanie wylosowane. Tak to właśnie działa. I tak jest wszędzie. Nie tylko w kosmosie.
Wszędzie, gdzie istnieje niepewność, czy też gdziekolwiek, gdzie w naszym systemie znajduje się jakaś niewiadoma. Cała nasza nauka stara się nieznane przemienić w znane, bo gdyby wszystko było znane, stanowiłoby już część naszego systemu. Naukowcy starają się odkryć nowe znane, odkrywając nowe, nieznane i wychodząc z czymś nowym. Wszystko, co nieznane, posiada pewne prawdopodobieństwa. Mogą być tylko dwa prawdopodobieństwa albo nawet jedno. Wówczas losowy dobór zawsze daje taki sam rezultat. Tam jednak, gdzie z powodu niepewności mamy do czynienia z wieloma różnymi prawdopodobieństwami, system zawsze dokonuje przypadkowego doboru spośród zbioru prawdopodobieństw możliwości. A w jaki sposób wpływa to na nas tutaj, miejscowo? Użyję tu jednej z moich ulubionych metafor. Powiedzmy, że wybierasz się na wycieczkę.
Wychodzisz z mieszkania, zamykasz je, nikt nie może dostać się do środka. Wyjeżdżasz na miesiąc. Wracasz. Otwierasz lodówkę, ale tak naprawdę nie pamiętasz, co jest w środku. Minął miesiąc i tak naprawdę się nad tym nie zastanawiałeś. Być może otwierając ostatnim razem lodówkę nie zwróciłeś zbyt wiele uwagi na to, co się w niej znajdowało. Masz więc niepewność co do tego, co znajduje się w twojej lodówce. A gdybyś przed wyjazdem zrobił zdjęcie wnętrza lodówki i gdybyś przykleił to zdjęcie na lodówce, wówczas nie byłoby niepewności co do jej zawartości, ponieważ uwieczniłeś ją na zdjęciu. Jeśli jednak nie zrobiłeś zdjęcia, masz więcej niepewności. Gdy więc otwierasz drzwi lodówki, masz pewne prawdopodobieństwo, że pewne rzeczy będą w środku.
Masz wówczas przypadkowy dobór spośród zbioru prawdopodobieństw możliwości. Właśnie to znajduje się w twojej lodówce. Jak widać, to działa w przypadku wszystkich rzeczy cechujących się niepewnością.Właśnie dlatego potrzebujemy bazy danych przyszłych możliwości, ponieważ to w niej to wszystko jest już zebrane. Owo prawdopodobieństwo wszystkich możliwości. Właśnie dlatego taka baza danych musi istnieć. W taki właśnie sposób nowe elementy przechodzą do tej rzeczywistości. W Radiu Paranormalium wysłuchali państwo ostatniej już czwartej części wywiadu z Tomem Campbellem, fizykiem NASA, specjalistą od analizy wielkich systemów, współtwórcą między innymi systemu obrony antyrakietowej Gwiezdne Wojny oraz badaczem zagadnień związanych ze świadomością oraz wirtualną rzeczywistością. Tłumaczył i czytał Marek Sęk "Ivellios". Raz jeszcze w tym miejscu zapraszamy gorąco wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium do wzięcia udziału w spotkaniu i warsztatach z Tomem Campbellem, które odbędą się w Krakowie w dniach trzydziesty czerwca pierwszy lipca dwa tysiące osiemnastego roku. Więcej informacji już wkrótce znajdziecie na naszej stronie internetowej www.paranormalium.pl.
Na sam koniec jeszcze kilka słów od Toma Campbella do niezdecydowanych, czy jechać do Krakowa, czy też może nie. Posłuchajmy. Mówi Tom Campbell. Będę w Polsce, w Krakowie w dniach od trzydziestego czerwca do pierwszego lipca. Przez te dwa dni odbędziemy całą serię interesujących rozmów i dyskusji. Ja trochę poopowiadam, inni również. Będziemy dyskutować nad naturą rzeczywistości, o naturze naszego istnienia. Co możemy zrobić, by ocalić świat? By uczynić go lepszym miejscem do zamieszkania? Co dokładnie nam pomoże, zamiast szkodzić?
Podyskutujemy o tym, jak się rozwinąć, jak stać się potężniejszymi istotami, jak wzmocnić doświadczenie zjawisk paranormalnych. Czy te zjawiska są rzeczywiste? Skąd się biorą? Czy naprawdę istnieją, czy też może stanowią część ludzkiej wyobraźni? W jaki sposób działają? Czego może dokonać umysł? Na co stać świadomość? Będziemy rozmawiać o tym wszystkim oraz o tym, jak zastosować te rzeczy w swoim codziennym życiu. Jak zastosować je w swoich codziennych decyzjach, w biznesie, w związkach. Będziemy rozmawiać o tym, jak można zoptymalizować własne życie.
Jak wieść życie pełne szczęścia, radości, troski. Mam nadzieję, że uda mi się przedstawić wam większy obraz tego, kim jesteście i dlaczego tu jesteście. Będzie więc dużo zabawy, sporo interakcji. Będzie możliwość zadawania pytań. Spróbujemy dowiedzieć się, czy to wszystko ma dla was sens. Zachęcam do przyjścia i spróbowania. Gwarantuję, że będziemy się dobrze bawić. Gwarantuję, że będzie ciekawie i być może jeśli postanowicie zgłębić temat samodzielnie, to rozsadzi wam umysły. Gwarantuję. Dołączcie do nas w Krakowie w dniach od trzydziestego czerwca do pierwszego lipca.
Radio Paranormalium Paranormalny głos w Twoim domu. Dziękujemy za uwagę. Do usłyszenia. No i oczywiście do zobaczenia w Krakowie.