[00:00] - Na antenie Radia Paranormalium już za chwilę wysłuchacie Państwo trzeciej części wywiadu z bardzo niezwykłym gościem. Będzie nim Thomas Campbell, fizyk NASA, specjalista od analizy wielkich systemów, współtwórca między innymi systemu obrony antyrakietowej Gwiezdne Wojny, a także badacz zagadnień związanych ze świadomością oraz wirtualną rzeczywistością. Wprowadził naukowe metody badawcze w laboratorium Roberta Monroe, legendarnego badacza świadomości. Wywiad zarejestrowaliśmy przy okazji zbliżającej się wizyty Toma Campbella w Polsce. Już teraz zapraszamy do wzięcia udziału w warsztatach i spotkaniu, które odbędą się w Krakowie w dniach trzydziesty czerwca - pierwszy lipca dwa tysiące osiemnastego roku. Więcej informacji już niedługo znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej www.paranormalium.pl. W tej części wywiadu Tom Campbell omówi pokrótce swoje stanowisko w kwestii reinkarnacji. Wyjaśni, dlaczego każdy z nas powinien opracować swoją własną, wielką teorię wszystkiego. Wytłumaczy, w jaki sposób przeciętny człowiek żyjący w tym świecie, w różnych społecznościach, kulturach może pokierować swoją podróżą przez życie tak, aby zmniejszyć poziom lęku, a także wyjaśni, w jaki sposób awatar może stać się świadomy istnienia gracza. Zapraszamy do słuchania.
[01:25] - Andrzej, do you have any questions? Another question?
[01:29] - Yes, probably another one which comes along and probably a question that the listeners would ask would be the issue of-
[01:37] - Kolejne pytanie, które prawdopodobnie zadaliby słuchacze, dotyczy tego, co nazywamy reinkarnacją. Czy możesz się na ten temat wypowiedzieć po to, żeby słuchacze zrozumieli, że to nie jest tylko jedno przejście, ale powtarzalny proces?
[01:53] - Okej. Jak już mówiłem, tutaj się uczymy. Celem jest rozwój, co oznacza uczenie się i stanie się czymś więcej. Uczenie się z powodu samej swojej natury jest procesem narastającym. Nie możesz przejść od razu do trzeciej klasy bez odbycia pierwszej i drugiej. Tak samo, jak nie możesz pójść na studia, nie ukończywszy szkoły średniej. To narastający proces. Nie można uczyć się w procesie równoległym. Gdyby dziesięć osób ukończyło pierwszą klasę i zsumowało swoje wyniki, nie będzie to, to samo, co w przypadku jednej osoby, która przejdzie dziesięć klas w ciągu dziesięciu lat. Musisz więc ukończyć pierwszą klasę, drugą, trzecią i tak dalej, aż do dziesiątej.
Jedna osoba, która ukończy dziesięć klas, posiada dużo większą wiedzę niż dziesięć osób po zaledwie pierwszej klasie. Wiedza została skumulowana. Nie możesz zrozumieć B bez zrozumienia wcześniej A. Ponieważ wiedza się nakłada, jeśli wiedza ma się nagromadzić, musisz zebrać doświadczenia jedno po drugim i uczyć się stawania się miłością. Uczyć się, dawać i współpracować. Uczyć się pozbywania lęku i złości. To bardzo trudne zadanie. Wykonujemy je zgodnie z jakością naszych wyborów. Dobre wybory prowadzą nas w stronę rozwoju, złe wybory w stronę cofania się w rozwoju. Gra polega na tym, by stać się miłością.
Tak nazywa się ta gra. Stań się miłością. Nie możesz tego dokonać w ciągu, powiedzmy, osiemdziesięciu lat. Bez względu na to, ile wynosi średnia długości życia człowieka. Możesz nazwać się szczęśliwcem, jeśli uda ci się zrobić jeden duży krok w ciągu tych osiemdziesięciu lat. Musisz więc czynić postępy poprzez życiowe doświadczenia jedno po drugim i za każdym razem, gdy wracasz, by zdobyć kolejne życiowe doświadczenie, przynosisz ze sobą wszystko to, czego nauczyłeś się poprzednio. Niesiesz ze sobą jakość, którą rozwinąłeś poprzednio. Rozwijasz więc swoją jakość po trochu w tym życiowym doświadczeniu, po to, aby następnym razem zacząć z nieco wyższą jakością. To wszystko więc nakłada się. Gdy zaproponowałem tę ideę, nie nazwałem jej reinkarnacją.
Nazwałem to pakietem doświadczeń. Posiadasz wiele pakietów doświadczeń. Nie podobał mi się cały ten bagaż, który niosą ze sobą słowa pochodzące z teorii czy teologii religijnej. Zastosowałem tę ideę nie dlatego, że uważałem ją za zmyślną, ale dlatego, że tego wymagała logika. Bez tego ten system by nie działał. Mam system, który zaczyna się od dwóch założeń i który ma na celu rozwiązywanie problemów fizyki, stworzenie lepszej mechaniki kwantowej oraz lepsze zrozumienie względności, której fizycy obecnie nie rozumieją. Fizyka znajduje się na samym końcu strumienia logiki. Na jego początku znajdują się założenia, a cała ta logika posuwa się od początku do końca. Niezbędnym elementem tej logiki była idea ponownych narodzin, zdobywania wielu następujących po sobie pakietów doświadczeń. Gdyby jej nie było, ten strumień logiki rozpadłby się.
Owa idea musiała się tam znaleźć tak, aby na końcu mogła powstać lepsza fizyka. W innym wypadku nie dotarlibyśmy do tego punktu. Jest to więc część logiki systemu, która mówi, że jesteśmy tutaj po to, by się uczyć. Świadomość rozwija się, obniżając swoją entropię. Obniżanie entropii wymaga czasu i nie jest łatwym zadaniem. Wykonanie tego zadania wymaga wielu wcieleń, ponieważ w tej wirtualnej rzeczywistości zasady pozwalają awatarowi, to jest nam tutaj, przeżyć zaledwie, powiedzmy przeciętnie osiemdziesiąt lat. Taki czas otrzymujesz w ramach jednego pakietu doświadczeń. Tysiąc lat temu przeciętna długość życia wynosiła trzydzieści pięć lat.Tysiąc czy dziesięć tysięcy lat temu przeciętny wiek, w którym człowiek umierał, wynosił około trzydziestu pięciu lat. Czterdziestolatkowie byli staruszkami, a ludzi osiągających wiek siedemdziesięciu czy osiemdziesięciu lat prawie w ogóle nie było. Ludzie nie żyli tak długo.
Złapałeś infekcję albo dopadło cię coś innego i nie było lekarstwa, które by cię wyleczyło. Umierałeś na coś i tyle. Warunki życia były bardzo ciężkie, wyniszczające dla organizmu. Reinkarnacja to logiczny element tej większej nauki, który po prostu musi tu być. Nie jest to coś, co dodałem dlatego, że w to wierzyłem, czy że mi się to podobało. Cała teoria składa się tylko z tego, co jest niezbędne pod względem logicznym, aby dotrzeć do końca. Do etapu, w którym możesz dokonać weryfikacji, tak jak ja to robię podczas eksperymentów fizycznych. Jest to więc niezbędny, logiczny element całości. Jest on potrzebny, aby teoria pasowała do punktów danych. Aby teoria była poprawna, musi ona pasować do wszystkich punktów danych.
Punkty danych nazywane są faktami. Fakty w większości wywiedzione są z eksperymentów. Eksperyment zostaje przeprowadzony i stwierdza: to jest fakt. Właśnie tak działa świat. Wykonaliśmy ten eksperyment wiele razy i przekonaliśmy się, że tak właśnie działa świat. Mamy więc fakt, a teoria ma za zadanie wyjaśnić wszystkie fakty. Jeśli teoria nie jest w stanie wyjaśnić niemal wszystkich faktów, to znaczy, że nie działa. Jest niekompletna. Musi ona wyjaśnić wszystkie znane nam fakty. Ponieważ badałem dogłębnie kwestie związane ze świadomością, posiadam kolejny zestaw faktów.
Zebrałem wszystkie niezbędne fizyczne fakty, punkty danych wymagające wyjaśnienia, ale również mam cały zestaw punktów, które odkryłem i których istnienie stwierdziłem w obrębie świadomości. I wiem, że są to fakty, ponieważ przeprowadziłem badanie. Wiem, że to wszystko działa w taki właśnie sposób. Moja teoria musiała więc odpowiadać również tym wszystkim faktom. Potrzebowałem teorii, która jest logiczna i dokładna i która pasuje do tych wszystkich faktów, zarówno dotyczących świadomości, jak i fizycznej rzeczywistości. Taka jest właśnie moja wielka teoria wszystkiego. Z angielskiego: my big TOE theory of everything. Jest to logiczna teoria mówiąca, że reinkarnacja to nieuchronna czy też innymi słowy logiczna konieczność, aby to wszystko działało. I cieszy mnie to, że mogę tworzyć lepszą fizykę, umieścić ją w strumieniu logicznym i otrzymać właściwe odpowiedzi. Gdyby moja logika podążała wbrew temu strumieniowi, otrzymanie właściwych odpowiedzi i czegoś konkretnego, takiego jak problemy fizyczne, byłoby niemożliwe.
Cieszę się, że ta logika jest prawidłowa, ponieważ ona działa. Działa w każdym szczególe. To byłoby trudne do wykonania, gdyby logika była w jakiś poważny sposób zaburzona. Nie oznacza to, że moja teoria jest idealna. Teorie muszą być żywe. Musisz być w stanie je zmienić. Mogą pojawić się informacje, które przyniosą coś, do czego teoria nie będzie pasować. Dane lub fakty, których teoria nie będzie w stanie wyjaśnić. W takim wypadku teoria musi zostać poszerzona. Musisz opracować nową teorię.
Teorie powinny być postrzegane jako modele, nie zaś jako fakty czy prawa. Gdy więc modelujesz rzeczywistość, model musi być elastyczny, tak aby mógł sprostać przyszłej wiedzy i przyszłym faktom. Jak dotąd, zgodnie z moją wiedzą, moja teoria odpowiada wszystkim faktom. Jak dotąd ani w świadomości, ani w neurologii, fizyce, biologii nie odkryłem żadnych faktów stojących w sprzeczności wobec tej teorii. Wciąż jednak poszukuję. To nie jest tak, że uważam, że one nie istnieją. Po prostu jeszcze ich nie odnalazłem.
[10:37] - Często powtarzasz, że to twoja teoria i że każdy powinien opracować własną.
[10:45] - To prawda. Nazywam to swoją teorią, ponieważ tak właśnie jest. Stworzyłem ją w oparciu o swoje własne doświadczenie, aby wyjaśnić fakty zarówno fizyczne, jak i niefizyczne, które stwierdziłem, istniejąc tutaj. Sednem jednak jest to, że wykorzystam tutaj powiedzenie, którego często używam: jeśli nie jest to twoje doświadczenie, to nie jest to twoja prawda. Jeśli to nie jest twoje doświadczenie, wówczas nie przyjmuj mojego doświadczenia jako prawdy. Moja wielka teoria wszystkiego to jedynie punkt startowy dla rozwoju twojej wielkiej teorii wszystkiego. Jeśli w oparciu o swoje własne doświadczenie jesteś w stanie zweryfikować to, co mówię, to musisz nad tym popracować. To nie jest jakieś specjalnie trudne zadanie. Prowadzę szkolenia, podczas których uczę, w jaki sposób eksplorować większy system świadomości, tak aby być w stanie doświadczyć osobiście pewnych weryfikowalnych już od lat rzeczy, które dowodzą, że rzeczywistość jest właśnie taka, jak ją opisuję. Gdy staje się to twoim własnym doświadczeniem, wówczas jest to fakt, co do którego wcześniej powinieneś być sceptyczny.
Inna rzecz, której uczę ludzi, to bycie zawsze sceptyczną osobą o otwartym umyśle, a osobą, co do której powinieneś być najbardziej sceptyczny jesteś ty sam. Zawsze bądź sceptyczny. Na końcu każdego wykładu zawsze powtarzam: nie dawaj wiary w to, co ci powiedziałem.Wiara w cokolwiek nie daje żadnych korzyści. Nie wierz w nic. Nie powinieneś mieć żadnych przekonań. Przekonania to problemy. Mając przekonanie w jakiejś kwestii, przestajesz być otwarty na rzeczy, które mogą przeczyć temu przekonaniu. Elementy przeczące przekonaniu są po prostu odrzucane na zasadzie: te dane muszą być błędne. To musi być przypadek. O tym już się nie mówi.
To jakiś fuks. Znajdujesz wymówki i odrzucasz wszystko, co nie zgadza się z twoim przekonaniem. Właśnie to robili naukowcy przez ostatnie sto lat. Za każdym razem, gdy wykonują eksperyment z mechaniką kwantową, który mówi im, że materializm niekoniecznie jest tym, na czym oparty jest świat, oni po prostu ten eksperyment odrzucają z uwagi na swoje przekonania co do materializmu, stwierdzając: hm, to nie brzmi sensownie, ale to tylko takie weird science, dziwna nauka. Być może to nigdy nie będzie miało sensu. Może to jedna z tych rzeczy, których nigdy nie mieliśmy poznać i których nie poznamy. Ale to po prostu coś dziwnego. Wolą robić to, zamiast powiedzieć coś bardziej inteligentnego i naukowego na zasadzie: jeśli nie pasuje do mojego przekonania, to może moje przekonanie jest błędne. Prawie nikt tak nie mówi, a już na pewno nie naukowcy. Przywiązują się do przekonania i wymyślają wymówki, by to przekonanie usprawiedliwić.
I tak też postępuje większość ludzi mających jakieś przekonanie. To właśnie dlatego przekonania widnieją na liście rzeczy, których musisz się pozbyć. Lęk, ego i przekonania. Lęk tak naprawdę wytwarza ego i przekonania. Moja wielka teoria wszystkiego to tylko model. Nie mówię, że to jest właśnie jedyna prawda. Mówię, że jest to model rzeczywistości. Większy system świadomości stanowi metaforę. Indywidualne jednostki świadomości to metafory. Wszystko to, to są metafory pozwalające nam odbyć rozmowę.
Te metafory dostarczają tej teorii funkcji logicznych. Rozwijając logiczną teorię, musisz wykonać jedną funkcję. Musisz się nauczyć. To jest ta funkcja. Nie można się rozwijać bez uczenia się. Nie zachodzi zmiana. Nie jesteś w stanie podejmować lepszych decyzji. W innym razie stajesz w miejscu. Ponieważ wymaganą funkcją jest właśnie uczenie się, umieszczasz ją wewnątrz modelu i nadajesz jej nazwę. Dajesz jej metaforę, aby nadać jej reprezentację.
Modele są więc teoriami, które dostarczają ci modelu czegoś. I czymś takim jest właśnie moja teoria. Jest modelem. Spoglądasz więc na ten model i jeśli cokolwiek z tego modelu przemawia do ciebie i mówi ci: tak, to bardzo dobrze pasuje do mojego doświadczenia. To dobrze. Jeśli zaś stwierdzasz, że to dla ciebie nie ma sensu, w porządku. Powinieneś jednak zachować otwarty umysł i powiedzieć: być może gdybym wiedział więcej, gdybym badał bardziej dogłębnie albo gdybym nauczył się innych rzeczy i miał inne doświadczenie, to miałoby to dla mnie sens. Zachowaj to więc gdzieś jako takie „być może”, by sprawdzić, czy pojawią się jakieś dane. Powinniśmy więc unikać podejścia, w którym jedynka oznacza: to właśnie tak działa i nigdy nie będzie inaczej, a zero oznacza: to jest całkowicie niemożliwe i nigdy nie będzie możliwe. Utrzymujmy większość rzeczy pomiędzy jeden a zero.
Jest bardzo mało zer i bardzo mało jedynek. A zdobywając doświadczenie, powinniśmy poszerzać nasz własny model. Jeśli mój model pomaga wam w tym, ponieważ możecie wziąć swoje doświadczenie, którego nie mogliście sobie wyjaśnić, bo na przykład doświadczyliście czegoś paranormalnego i nie ma sposobu, aby to wytłumaczyć. A nasza kultura i nauka zaprzecza jego istnieniu. Jednak wy wiecie, że to istnieje. Więc jeśli mój model pomaga wam, dając logiczne wyjaśnienie tych doświadczeń, to dobrze. Macie już logiczne wytłumaczenie wyjaśniające wasze doświadczenie. Jeśli nie macie osobistego doświadczenia, to po prostu uznajcie możliwość istnienia tegoż. Przekonanie stanowi problem. Nie żywcie przekonania wobec tego, co ja mówię.
Poświęćcie trochę czasu i wysiłku, aby określić, czy to, co mówię, jest prawdą, czy też nie. Jest to pewne wyzwanie. Nie chcę, żeby ktoś nabrał przekonania, że mam rację, tylko żeby sam podjął wysiłek, by się dowiedzieć, czy to prawda. A to nie jest trudne. Zjawiska takie jak zdalne postrzeganie czy leczenie przy pomocy umysłu są łatwe. Większość ludzi jest w stanie się ich nauczyć i wykorzystywać je z powodzeniem w ciągu kilku tygodni, miesięcy. Jeśli to wyćwiczysz, to nie będzie trudne do wykonania. Przekonasz się, że te paranormalne zjawiska w gruncie rzeczy są całkiem normalne. Stanowią one wytwory świadomości. Nie są one wcale para.
Są to po prostu normalne elementy tego, w jaki sposób działa świat. Prawda jest taka, że w nazwie „moja wielka teoria wszystkiego” określenie „moja” zawarte jest dlatego, że jestem z niej dumny. Również dlatego, że jest to moje doświadczenie. Jeśli nie jest to twoje doświadczenie, to trzymaj je na dystans i bądź wobec niego sceptyczny, ale pracuj dalej, aby nauczyć się wystarczająco dużo, by móc samemu zdecydować, czy ono jest rzeczywiste, czy nie. Jeśli stwierdzisz, że nie jest, no to trudno. Idź własną drogą. To żaden problem. Tylko zachowaj otwarty umysł. Jest bardzo prawdopodobne, że w pewnym momencie mogą pojawić się nowe informacje, których nie będziesz w stanie wyjaśnić w sposób inny niż poprzez zastosowanie mojego modelu. Mechaniki kwantowej nie da się wytłumaczyć w żaden inny sposób, niż tylko poprzez wirtualną rzeczywistość.
Podobnie zresztą jak w przypadku względności. Gdy więc docierasz do punktu, w którym nie jesteś w stanie wytłumaczyć leżących przed tobą danych w żaden inny sposób niż z wykorzystaniem tego modelu, wówczas w twoim umyśle ów model zaczyna zyskiwać na wiarygodności. Poziom prawdopodobieństwa wzrasta z powiedzmy dwudziestu na czterdzieści pięć procent, a ty zbierasz kolejne dane. Właśnie w taki sposób musisz postępować z informacjami w swoim życiu. Jeśli po prostu przeskoczymy do wniosków końcowych i nabierzemy przekonań, nigdy się nie rozwiniemy, ponieważ nie dopuścimy do siebie żadnych nowych myśli.My jako ludzie staramy się rozwijać i posuwać się do przodu. Żyjemy w świecie pełnym lęku. W jaki sposób przeciętny człowiek żyjący w tym świecie, w różnych społecznościach, kulturach może pokierować swoją podróżą przez życie tak, aby zmniejszyć poziom lęku? Większość ludzi tkwi bardzo głęboko w lęku, nie wiedząc o tym. Mają lęki. Mogą wiedzieć o jednym lub dwóch.
Nie mają jednak pojęcia, w jak dużym stopniu ten lęk wpływa na większość dokonywanych przez nich wyborów. Opowiem najpierw, w jaki sposób można stwierdzić, czy posiadasz lęki i jakie one są. Pierwszy krok polega na zlokalizowaniu tego lęku, próbie zrobienia czegoś z tym lękiem i określenia, czego on dotyczy. Jeśli kiedykolwiek w jakikolwiek sposób doświadczasz negatywności, jeśli kiedykolwiek czujesz się nieszczęśliwy, jeśli czujesz się, jakbyś toczył niekończącą się walkę, jeśli się denerwujesz, złościsz, czujesz się poddenerwowany, sfrustrowany. Jeśli którekolwiek z tych doświadczeń należy do ciebie, oznacza to, że masz ego. Gdybyś go nie miał, nie odczuwałbyś tej negatywności. Ego jest łatwe do zauważenia, ponieważ towarzyszy ono negatywnym odczuciom. Jeśli więc doświadczasz negatywnych odczuć, masz ego. Jeśli masz ego, to ego istnieje z powodu lęku. Ego stanowi wytwór lęku.
Powiedzmy, że czujesz złość. Ktoś robi coś, co podważa zrobiony przez ciebie wkład. Zaczynasz czuć złość. Mówię: okej, czujesz złość, bo to przez twoje ego i jest ono powiązane z lękiem. Odpowiadasz: nie, to nie jest lęk. Jestem zły, bo ta osoba powiedziała to i tamto. Ta osoba mnie rozzłościła. To nieprawda. To ty postanowiłeś się zezłościć. Mogłeś zdecydować, by się nie denerwować.
Przede wszystkim jesteś odpowiedzialny sam za siebie. Jesteś zły, bo taki jest twój wybór. Zaczynasz więc szukać lęku. Dlaczego jestem zły? Nie mogę przecież wskazać na osobę, która mnie do tego doprowadziła. To tak nie działa. Musisz sobie powiedzieć, dlaczego to sprawia, że jestem zły i odkryjesz: ktoś pomniejszył mój wkład, a czuję złość dlatego, że czuję się na przykład nieodpowiedni albo że inni ludzie mogą mi coś odebrać, mogą mnie zdradzać, mogą mnie w jakiś sposób wykorzystać. Boję się bycia źle potraktowanym lub wykorzystanym. Obawiam się, że nie jestem tak dobry i że ktoś mi umniejsza. I to mnie denerwuje, ponieważ popycha mnie to w kierunku lęku przed byciem kimś nieodpowiednim lub w jakiś sposób pokrzywdzonym.
To właśnie jest lęk i jeśli nie chcesz nigdy więcej się złościć, musisz pozbyć się tego lęku. Gdy się go pozbędziesz, to gdy ktoś umniejszy twojej pracy, nie będziesz się złościł, tylko po prostu mu odpowiesz. Możesz powiedzieć: moja praca polega na tym, na tym i na tym. Jest odpowiednia, ponieważ to i tamto. W ten sposób możesz odpowiedzieć na czyjeś pytanie lub zrozumieć, dlaczego ten ktoś uważa, że twoja praca nie jest zbyt istotna i dlaczego postrzega ją w taki sposób. Możesz zadać tej osobie jakieś pytania. Jak widać, możesz się uczyć i posuwać do przodu. Możesz poradzić sobie z problemem, nie złoszcząc się. Jeśli z tego powodu się złościsz, nie możesz poradzić sobie z tym problemem. Ktoś coś mówi, a ty w reakcji na to wybuchasz.
Dlaczego jestem nieodpowiedni? Co jest nie tak? To, co ty robisz, wcale nie jest dobre. Nazywasz moją pracę nieadekwatną i zaczynamy kłótnię, która do niczego nie prowadzi. I tak oto obydwaj ludzie są gorsi, choć gdyby odbyło się to bez złości, można byłoby rozwiązać problem. Możesz sobie z tym poradzić nawet w sytuacji, gdy ta druga osoba jest zła. Po prostu nie złościsz się, bo zdajesz sobie sprawę, że problem nie dotyczy ciebie, tylko tej drugiej osoby. Mowa o postrzeganiu przez tą drugą osobę. Dlaczego postrzegasz w taki sposób? To oznacza, że zamiast pogarszać sytuację, masz możliwość posuwania się do przodu w tym związku czy też połączeniu.
Na tym to właśnie polega. Pozbywamy się lęku i nagle wszystko działa lepiej. Jesteśmy lepsi w pracy, w domu, w związkach, ponieważ pozbywamy się lęku. Aby pozbyć się lęku, najpierw musisz go odnaleźć. Musisz wiedzieć, czego on dotyczy. Większość z nas posiada lęki, z których nie zdajemy sobie sprawy. Trudno zrozumieć lęk, ponieważ cały czas go tłumisz. Tak właśnie działa ego. Ukrywa lęk tak, abyś nie mógł sobie z nim poradzić. Działa więc jak ściana oddzielająca ciebie od lęku.
Lęk wytwarza ego, jak również przekonanie. Posiadamy wiele przekonań i podobnie jak w przypadku lęku, przez większość czasu nie wiemy, jakie one są. W wielu kwestiach żywimy przekonania, o których nie mamy pojęcia, ponieważ przyjmujemy je jako fakty, przez co nie postrzegamy ich jako przekonania. Przekonania oraz lęk są bardzo trudne do zauważenia. Jednakże, szczęśliwie dla nas, ego dość łatwo można zauważyć. Bardzo łatwo możesz odnaleźć swoje ego, będąc po prostu świadomym swoich odczuć. Jeśli kiedykolwiek czujesz coś negatywnego, coś nieszczęśliwego, nieradosnego, coś, co nie jest pełne dobrych rzeczy, to z powodu ego. Jeśli czujesz złość, to z powodu ego. Spójrz na swoje odczucia. Negatywne odczucie ma swoje korzenie w lęku.Jeśli czujesz złość, dowiedz się, dlaczego jesteś zły.
Przyjrzyj się głębiej samego siebie. Bądź szczery wobec siebie. Bądź autentyczny i dowiedz się, skąd pochodzi ta złość. Dlaczego zareagowałeś w taki właśnie sposób? Odkryjesz, że jest tam ukryty jakiś lęk. Lęk przed byciem nieodpowiednim. Lęk przed byciem w niebezpieczeństwie. Lęk przed byciem niekochanym, opuszczonym. Jest cała lista lęków, które ludzie posiadają. Większość z nich wywodzi się jeszcze z dzieciństwa.
Posiadasz te lęki i to dlatego się złościsz i czujesz frustrację. To z powodu lęku. Po pierwsze znajdź ego poprzez negatywność, a następnie odnajdź lęk poprzez zbadanie samego siebie. Nie możesz obwiniać o lęk kogoś innego. Powodem, dla którego czuję lęk, jest to, że coś spowodowało, że go czuję. Musisz wziąć odpowiedzialność za to, jak się czujesz. To nie oni sprawiają, że tak się czujesz, tylko jest to efekt twojego wyboru, aby tak się czuć. A powodem tego jest twój lęk. Gdy już odnajdziesz ten lęk, mówisz: „Złoszczę się na ludzi, ponieważ mnie wykorzystują. Złoszczę się, gdy ktoś mówi, że jestem nieodpowiedni.
Zrobiłem coś niewłaściwie. Jestem zbyt niski, zbyt wysoki, nie jestem wystarczająco szybki i tak dalej. Denerwuję się na samego siebie, na innych”. To nie ma znaczenia. To wszystko powiązane jest z lękiem. Odnajdujesz ten lęk. Być może jest to lęk przed byciem nieodpowiednim albo niekochanym. Lęk przed byciem nielubianym, czy też przed tym, że ludzie mogą się z ciebie śmiać. Lęk przed staniem się pośmiewiskiem jest związany z lękiem przed byciem niewystarczająco dobrym w czymś. Znajdź więc ten ukryty lęk, a gdy to zrobisz, przejmij nad nim kontrolę.
Miej intencję pozbycia się go i przejęcia nad nim kontroli. Przez przejęcie kontroli rozumiem stwierdzenie: „Okej, posiadam ten lęk”. Nie musisz wiedzieć, skąd on się wziął. Oczywiście możesz się tego dowiedzieć. Być może w wieku trzech lat przydarzyło ci się coś pozornie nieistotnego z punktu widzenia ogółu, ale jest ważne z punktu widzenia szczegółu. Bez względu jednak na to, skąd ten lęk pochodzi, przejmij nad nim kontrolę i pomyśl, w jaki sposób ten lęk wpłynął na twoje wybory. Sprawił, że twoje wybory były właśnie takie, jakie były. Gdy to zrobisz, będziesz zaskoczony. To nie jest łatwe. Zajmie ci kilka tygodni określenie, w jaki sposób ten lęk wpłynął na twoje wybory przez ostatnie, powiedzmy, dziesięć lat.
Jakich wyborów dokonałeś z powodu tego lęku? To da ci zachętę, jakiej potrzebujesz, aby się go pozbyć. Ponieważ dostrzeżesz, że to właśnie to spowodowało kłopoty w całym twoim życiu. To coś, co weszło ci w drogę i spowodowało problemy. Gdy już zrozumiesz, co ten lęk ci wyrządził, skup swoją intencję na pozbyciu się go. Nie ukrywaniu go, nie udawaniu, że go nie ma, na spychanie go na bok, ale właśnie na pozbyciu się go. Masz więc tę intencję do utrzymania poziomu i pozbycia się tego lęku. Nie chcę, aby tak było. Nie chcę się tak czuć. I gdy stwierdzisz, że tak się właśnie czujesz, zatrzymaj się i powiedz: „Nie, nie idę tam.
Nie przyciągnę tego uczucia”. Po prostu tego nie rób. Na początku będzie to praca umysłowa i będzie to przypominało nieco spychanie lęku na bok, ale nie o to chodzi. Tak naprawdę chodzi tu o próbę pozbycia się tego lęku tak, aby nie czuć już tej złości. Nie chodzi o to, aby uśmiechać się na siłę i udawać przed wszystkimi, że nie czujemy złości. Nie to jest naszym celem. Nie chodzi o lepsze zachowanie. Naszym celem jest bycie lepszym. Możesz uśmiechać się, szczerząc przy tym kły i nie zaczynając kłótni, ale w taki sposób również się nie rozwijasz. Twoim zadaniem jest nie złościć się, odrzucić odczuwanie złości.
Niech złość odejdzie precz. Gdy to zrobisz, może będziesz potrzebował setki prób, wciąż to odpychając, odrzucając odczuwanie tej złości, ale ona ciągle powraca, lecz za każdym razem coraz słabsza. Być może po pół roku albo po kilku tygodniach, jeśli szczęście będzie ci sprzyjać, lęk zacznie się coraz bardziej zmniejszać, ponieważ twoja intencja zmienia przyszłą możliwość. Jeśli naprawdę będziesz miał intencję, aby pozostać na tym poziomie nie tylko pod względem umysłowym, twój lęk po prostu zmaleje i zniknie, a twoje życie stanie się dużo lepsze. Będziesz czuł się lżejszy, szczęśliwszy, a gdy ludzie będą mówić ci niemiłe rzeczy, po prostu uśmiechniesz się i będziesz kontynuował rozmowę i zgłębiał poruszony temat. Ale nie zdenerwujesz się, ponieważ nie będziesz już miał tego lęku. Teraz w swoich interakcjach i związkach możesz stać się produktywny, zamiast stwarzać problemy. Będziesz więc robił tylko to, co naprawdę chcesz robić. Jeśli będziesz to robił tylko dlatego, że uznasz to za dobry pomysł, czy też czujesz, że tak powinieneś robić, prawdopodobnie nie osiągniesz celu albo zajmie ci on bardzo dużo czasu. To dzieje się na poziomie umysłowym.
Tak, powinienem to zrobić. Powinienem pozbyć się lęku. Być może jest to dobry sposób na rozpoczęcie, jednak aby się tego pozbyć, musi zaistnieć intencja. To musi być coś, czego naprawdę chcesz, a nie tylko coś, co chciałbyś dodać do swojego wizerunku. Nie chcę, aby ludzie postrzegali mnie jako strachliwego albo rozzłoszczonego. To zmienia twój wizerunek, ale nie to, kim jesteś. Dokonanie zmiany w samym sobie musi być dla ciebie fundamentalne. Jeśli tak wielu wciska ten przycisk, on nie powoduje już żadnej reakcji. Do tego zmierzamy.W taki właśnie sposób pozbywamy się lęku. Tylko jeden lęk naraz.
Zacznij od czegoś prostego. Zacznij od takiego lęku, który nie jest na tyle głęboki, że doprowadza cię do szaleństwa. Zacznij od lęku, który stanowi problem, ale niekoniecznie wielki problem, dlatego że pierwszy lęk jest najtrudniejszy, wymaga najwięcej wysiłku, ponieważ odnajdujesz swój własny sposób na przeprowadzenie tego procesu. Drugi lęk będzie już dużo łatwiejszy i szybszy do usunięcia. Trzeci jeszcze szybszy. Kolejne lęki będą już bardzo łatwe do całkowitego pokonania. Pierwszy lęk jest jednak trudny. Wybierz więc taki, z którym możesz sobie poradzić i po prostu pozbądź się go i zobacz, jak to jest żyć bez niego. W taki właśnie sposób poradzisz sobie z lękami. Za każdym razem będziesz pracował tylko nad jednym lękiem.
Niektórzy ludzie potrzebują na to tygodni, inni lat. Zależnie od tego, jak głęboki jest to lęk, jak bardzo próbują się go pozbyć i z czym on jest powiązany. Jeśli jest związany z jakimś zdarzeniem, musisz określić, jakie to zdarzenie. Możesz tego dokonać poprzez medytację. Możesz zacząć medytować i powiedzieć: "Pokaż mi, co powoduje ten lęk. Co takiego tkwi we mnie lub w moim doświadczeniu, że powoduje u mnie ten lęk?" Prawdopodobnie otrzymasz obrazy, słowa, wizje i to wszystko pokaże ci obraz tego lęku. Zobaczysz coś głupiego, jak na przykład: całe moje rodzeństwo dostawało prezenty, ale ja nie. Czułeś się nieodpowiedni, niekochany. Czułeś, że nie jesteś tak dobry, jak twoje rodzeństwo i od tamtego momentu nosiłeś w sobie ten lęk. Masz sześćdziesiąt lat i wciąż posiadasz ten lęk, ale teraz powoduje on więcej problemów.
Ten lęk wywodzi się z czegoś, co tak naprawdę było błahostką z punktu widzenia całości. Takie właśnie są lęki. Są jak papierowe tygrysy, nie prawdziwe tygrysy. Boimy się, że ugryzą, ale nie ma nawet odrobiny temu. I gdy staniesz z takim tygrysem twarzą w twarz, pokonaj go, a zniknie. W taki właśnie sposób pozbywamy się lęku.
[33:51] - Uważam, że twoje rady dotyczące lęku są bardzo istotne dla słuchaczy. Sądzę, że są bardzo uniwersalne. Teraz chciałbym jednak zapytać o połączenie pomiędzy naszą świadomością a awatarami. Większości z nas wydaje się, że jesteśmy jedynie awatarami i że nie jesteśmy niczym więcej, jak tylko naszymi fizycznymi ciałami. Jakie jest połączenie pomiędzy awatarami i świadomością? W jaki sposób awatar może stać się świadomy istnienia swojej świadomości? Niektórzy ludzie chcą się rozwijać na poziomie swojego awatara. Jednak jak to wygląda z punktu widzenia twojej teorii? Dużo opowiadałeś o świadomości oraz grze, którą świadomość rozgrywa tutaj, w naszej rzeczywistości. Czy niektóre awatary mogą stać się świadome istnienia gracza?
Moje pytanie związane jest z rosnącą świadomością istnienia gracza. W jaki sposób możemy stać się świadomi gracza?
[35:09] - W jaki sposób stajemy się świadomi tego, że jesteśmy tylko graczem, który przybrał kolejne ciało? Uważam, że jest kilka sposobów, aby się temu przyjrzeć. Możemy przyjrzeć się temu, jak z tym problemem poradziła sobie nauka i w którym punkcie utknęła, a następnie przyjrzeć się temu, w jaki sposób możemy zgłębiać większy system świadomości i dostrzec, że istniejemy poza fizyczną rzeczywistością. Przyglądamy się naszemu własnemu doświadczeniu. Możemy doświadczyć istnienia naszej świadomości poza fizyczną rzeczywistością. Właśnie tego doświadczamy podczas zdalnego postrzegania, zdobywania informacji z baz danych, leczenia innych ludzi siłą własnego umysłu. Wszystkie te zjawiska określane jako paranormalne dają nam doświadczenie pracy z tą rzeczywistością, ale z nie fizycznych punktów widzenia. Lecząc własnym umysłem, nie robimy tutaj nic fizycznie. Wykonujemy to poprzez kanał nie fizyczny. Jest to więc jeden ze sposobów, dzięki któremu poprzez doświadczenia paranormalne możemy stwierdzić: jesteśmy świadomością, a nie tylko fizycznym ciałem, ponieważ jesteśmy w stanie wpływać na świat fizyczny z poziomu nie fizycznego czy też umysłowego.
I możemy to zrobić tylko wtedy, gdy pozostawimy świat fizyczny, wchodząc w medytację i pozbywając się danych przekazywanych przez nasze zmysły. Jesteśmy wtedy tylko świadomością i nie odbieramy strumienia danych płynących od awatara. Mogę później wyjaśnić, jak tego dokonać. Teraz jednak przyjrzymy się innemu sposobowi. Jak to zrobiła nauka? Nauka od co najmniej stu lat z całych sił stara się wykazać, że świadomość stanowi wytwór mózgu. Wszystkie próby dowiedzenia tego zawiodły. Próby były robione na dziko i pełne były przypuszczeń i wszystko skończyło się na próbie wykazania, w jaki sposób możliwe jest, aby mózg czy też świat fizyczny w jakiś sposób tworzył świadomość. Naukowcy, filozofowie, psycholodzy badający świadomość nazywają to trudnym problemem.Owym trudnym problemem jest poszukiwanie świadomości w świecie fizycznym. A trudny problem polega na tym, że świat fizyczny wcale nie tworzy świadomości.
Właśnie dlatego ten problem jest trudny, ponieważ to nie działa w taki sposób. Fizyczny świat to świat wirtualny, który zaczął się od wirtualnej rzeczywistości. Fizyczny świat, ponieważ jest wirtualny, nie może tworzyć świadomości. W wirtualnym świecie rzeczywistość powstaje tylko w umysłach świadomości. Tak naprawdę wirtualny świat nie istnieje. Jest on tworzony tylko w umysłach świadomości. Dam wam tego przykład. Gdy gracie w World of Warcraft, widzicie symulowany wirtualny świat, taki, w którym żyje wasz elf. W tym świecie istnieją rzeki, strumienie, drzewa, domy z drzwiami i klamkami, które trzeba popchnąć, żeby je otworzyć. Wszystko to istnieje w wirtualnym świecie gry World of Warcraft.
Ale gdzie on istnieje? Nie istnieje przecież w komputerze. Komputer tylko wysyła dane. Komputer wysyła jedynie ekran składający się powiedzmy z dwóch milionów pikseli. Komputer wysyła do ciebie dwa miliony kropek, z których każda posiada trzy wartości: jasność, kolor i lokalizację. Masz więc dziewięć milionów sztuk informacji. To wszystko to punkty światła. To ty tworzysz rzeczywistość. To ty spoglądasz na ten promień świetlnych punktów i to ty jako świadomość interpretujesz te punkty świetlne jako rzeczywistość. Interpretujesz je jako rzeki, drzewa, domy, drzwi z klamkami, które trzeba popchnąć.
Tworzysz tę rzeczywistość jako swoją interpretację danych. Rzeczywistość istnieje więc w umysłach graczy. Stanowi ona interpretację danych, która tworzy rzeczywistość. To mówi nam, że rzeczywistość istnieje wewnątrz umysłu. To nie jest coś fizycznie obiektywnego. Istnienie elfów nie jest obiektywne fizycznie, ponieważ zagłębił tylko w umyśle. Więc bez względu na to, jak bardzo złożona jest tworząca go wirtualna rzeczywistość i jak wiele danych ten proces wymaga, stanowi tylko dane. To zera i jedynki zapisane na dysku twardym, które nigdy nie staną się świadome. Po prostu nie mogą. Wirtualna rzeczywistość nie może więc w żaden sposób stworzyć postaci, która będzie świadoma.
Istnienie świadomych postaci w wirtualnej rzeczywistości jest po prostu niemożliwe z punktu widzenia logiki. Postaci w wirtualnych rzeczywistościach mogą być grane przez graczy, którzy są świadomi. Właśnie w taki sposób postać występująca w wirtualnej rzeczywistości, czyli awatar, porusza się i działa. Do tego wymagany jest gracz, a gracz musi być niefizyczny względem wirtualnej rzeczywistości. Wirtualna rzeczywistość wyjaśnia to w bardzo łatwy sposób. Jeśli jesteśmy materialistami i nie rozumiemy, że świadomość musi istnieć poza nami awatarami, wówczas poniesiemy klęskę, próbując wykazać, że to fizyczna rzeczywistość tworzy świadomość. To jest właśnie ów trudny problem. Możemy też przeżywać doświadczenia wewnątrz wirtualnej rzeczywistości. Doświadczenia paranormalne, które pokazują nam, że świadomość jest bardziej fundamentalna. Świadomość może wpływać na fizyczny świat.
Gdyby świadomość była tworzona przez fizyczny świat, to świat fizyczny byłby twórcą, a świadomość wytworem. Tak naprawdę jest na odwrót. To świadomość jest stwórcą, a fizyczna rzeczywistość wytworem. Świadomość może więc manipulować fizyczną rzeczywistością. Świadomość jest elementem podstawowym, a rzeczywistość fizyczna podzbiorem. W jaki więc sposób możesz generować paranormalne zjawiska, które pokazują, że można modyfikować fizyczną rzeczywistość przy pomocy świadomości? To nie jest trudne. Podczas moich warsztatów zwykle drugiego dnia przeprowadzam eksperymenty i tłumaczę ludziom, w jaki sposób to robić, w jaki sposób doświadczać tych paranormalnych zjawisk. Wielu ludzi, którzy nigdy wcześniej nie przeżyli czegoś podobnego, a którzy siedzą w takiej grupie po wykonaniu kilku prób, jest zaskoczonych tym, że potrafią postrzegać na odległość. Oczywiście nie wychodzi im to dobrze przez cały czas i nie każdemu wychodzi tak samo, ale niekiedy otrzymują tego wystarczająco dużo, by być w szoku.
Otrzymują bardzo dokładne obrazy i opisy, których nie mogą sobie tak po prostu wymyślić. To pokazuje im, że świadomość jest bardziej fundamentalna niż rzeczywistość. Mogą się przemieszczać tam, gdzie fizycznie nie są w stanie. Nie są ograniczeni fizycznością. W taki oto sposób można się o tym przekonać. To najlepszy sposób. Prowadzę szkolenia. W ostatnim miesiącu odbyły się trzy takie seminaria i prowadzę je po to, aby nauczyć ludzi, jak doznawać takich doświadczeń i jak poruszać się po większym systemie świadomości. Do tej pory wydaje się to bardzo efektywne. Dla przeciętnej osoby wcale nietrudne do wykonania.
Tak właśnie dowiadujesz się, że jesteś czymś więcej niż tylko fizycznym ciałem, ponieważ możesz doświadczyć owego bycia czymś więcej niż tylko fizycznym ciałem.
[43:11] - W Radiu Paranormalium wysłuchali Państwo trzeciej części wywiadu z Tomem Campbellem, fizykiem NASA, specjalistą od analizy wielkich systemów, współtwórcą między innymi systemu obrony antyrakietowej Gwiezdne Wojny oraz badaczem zagadnień związanych ze świadomością oraz wirtualną rzeczywistością. Tłumaczył i czytał Marek Sęk "Ivellios". Dalsze części wywiadu są aktualnie w trakcie tłumaczenia, a o terminach premier kolejnych części będziemy Państwa na bieżąco informować na naszej stronie internetowej www.paranormalium.pl. Raz jeszcze w tym miejscu zapraszamy gorąco wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium do wzięcia udziału w spotkaniu i warsztatach z Tomem Campbellem, które odbędą się w Krakowie w dniach trzydziesty czerwca, pierwszy lipca dwa tysiące osiemnastego roku. Więcej informacji już wkrótce znajdziecie na naszej stronie internetowej www.paranormalium.pl. Radio Paranormalium Paranormalny głos w Twoim domu. Dziękujemy za uwagę. Do usłyszenia, no i oczywiście do zobaczenia w Krakowie.