Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty Ufologiczne Online

Debaty Ufologiczne Online

Odcinek: 91. Debata Ufologiczna Online: Masowe obserwacje UFO nad Polską
Masowe obserwacje UFO - czyli przypadki, kiedy dziwny obiekt widziany jest przez dziesiątki świadków, są znane także w polskiej ufologii. Chodzi nie tylko o obserwacje NOL nad dużymi miastami, ale też przypadki, kiedy przeloty UFO były obserwowane na dość dużym obszarze. Dziś opowiemy o kilku takich przypadkach.

Czy zjawiska, w których mamy do czynienia z dużą ilością świadków zdarzają się często? Dlaczego mówi się o nich tak mało, mimo że stanowią argument przeciwko sceptykom twierdzącym, że UFO zaskakuje zazwyczaj ludzi wędrujących po lesie albo kierowców na pustej drodze?

Jednym z pierwszych przypadków masowej obserwacji UFO miał być związany z incydentem gdyńskim, jednak niewiele o tym wiadomo. Natomiast 2 lata później, w 1961 r., nad Warszawą zaobserwowano zawieszony w powietrzu potężny obiekt, który - jak ogłosiła wkrótce prasa - miał być zbłąkanym japońskim balonem. Jak było w rzeczywistości?

Jedna z najsłynniejszych masowych manifestacji miała miejsce w sierpniu 1979 r., kiedy obiekty UFO były widziane w kilku miejscach kraju. Spływające doniesienia mówiły o przelocie cylindrycznego obiektu z okienkami, za którym widoczne były niewielkie kule. Doszło także do obserwacji obiektu przez lornetkę, która ujawniła dziwaczne szczegóły. Jak tłumaczono słynny przelot UFO nad Polską Ludową?

Jedna z równie ciekawych masowych obserwacji NOL w PRLu dotyczyła wiszącego nad Zamościem i okolicami trójkąta. Tego nie dało się wytłumaczyć lotem bolidu, choć pojawiły się komentarze, że mieliśmy do czynienia z satelitą... wiele osób uznawało to jednak to tłumaczenie za kompletną bzdurę.

Oprócz tego, że NOL-e pojawiały się nad miastami, wykazywały też duże zainteresowanie zakładami przemysłowymi. Dlaczego?

2 grudnia 1983 r. doszło do kolejnej masowej obserwacji UFO nad Polską. Z całego kraju - od Bałtyku po Tatry, docierały informacje o obserwacjach niezidentyfikowanych obiektów, widzianych także poza granicami. Co takiego widziano na niebie?

W roku 1990 miał miejsce jeden z ostatnich akordów masowej obserwacji UFO nad Polską, która w tym przypadku miała zasięg regionalny. Chodzi o incydent z 5 listopada, który wyróżniały bardzo osobliwe opisy obserwowanych obiektów...

Czy współcześnie również dochodzi do podobnych wydarzeń? Wiemy, że w 2011 r. pod Krakowem i Rzeszowem doszło do dość spektakularnych obserwacji, których świadkami było wiele osób. Czy od tego czasu miały miejsce inne, podobne przypadki?

Czy fakt, że masowe obserwacje dosłownie się skończyły związany jest z nowym podziałem świata i upadkiem ZSRR? Innymi słowy, czy dziwne obiekty mogły mieć pochodzenie wojskowe?

W debacie udział wzięli:
Arkadiusz Kocik, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Damian Trela, ufolog z Legnicy
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była poświęcona masowym obserwacjom UFO nad Polską, rozumianym jako przypadki widzenia tego samego zjawiska przez wiele osób, czasem na dużym obszarze kraju. Prowadzący i zaproszeni ufologowie podkreślali, że takie zdarzenia są ważnym, choć słabo obecnym w obiegu publicznym, elementem polskiej ufologii. W ich ocenie masowe relacje osłabiają popularny sceptyczny argument, że UFO pojawia się wyłącznie tam, gdzie świadków jest niewielu. Rozmowa zaczęła się od uwagi, że w polskich opracowaniach częściej opisuje się pojedyncze lub kilkuosobowe obserwacje, podczas gdy masowe przypadki bywają pomijane. Uczestnicy debaty wskazywali, że w historii pojawiały się relacje z dziesiątkami, a nawet setkami świadków, lecz wiele z nich zniknęło w prasie lokalnej, zostało szybko zbagatelizowanych przez astronomów jako bolidy, balony lub zjawiska naturalne, albo w ogóle nie doczekało się szerszego opracowania. Zwracano też uwagę, że część świadków nie zgłasza swoich obserwacji, więc rzeczywista skala mogła być większa, niż wynika to z zachowanych materiałów. Za jedną z najwcześniejszych i najważniejszych masowych obserwacji uznano incydent warszawski z 1961 roku. Według omawianych relacji nad centrum miasta, niedaleko Pałacu Kultury, przez wiele godzin miał wisieć duży, świetlisty obiekt widoczny przez liczne grono osób. Prasa próbowała wyjaśnić sprawę jako japoński balon, ale uczestnicy audycji ocenili to tłumaczenie jako niewystarczające, zwłaszcza że świadkowie opisywali obiekt jako bardzo duży, o nietypowym kształcie, a na miejscu miały pojawić się także samoloty wojskowe próbujące go przechwycić. Podkreślano, że to jedno z pierwszych dobrze udokumentowanych zdarzeń tego typu w Polsce. W dalszej części omówiono szereg przypadków z końca lat 60. i z lat 70., m.in. obserwacje z Kielc, Dolhobrodów oraz innych miejscowości, gdzie świadkowie opisywali obiekty w kształcie grzyba, cygara lub grupy świateł tworzących nietypowe konfiguracje. Szczególnie dużo miejsca poświęcono masowym obserwacjom z sierpnia 1979 roku. Według zgromadzonych relacji nad północną Polską przemieszczał się obiekt przypominający cygaro, miejscami z okienkami i kulami towarzyszącymi obiektowi, a świadkowie z różnych regionów kraju opisywali go nieco inaczej. Jeden z rozmówców przywołał relację pary ornitologów amatorów, którzy obserwowali obiekt przez lornetkę i uznali, że przypominał wagon kolejowy z doczepionymi silnikami. Mimo rozbieżności w szczegółach uczestnicy dyskusji uznawali, że nie pasuje to do prostego wyjaśnienia jako bolid, ponieważ obserwacje trwały długo, obiekt miał zmienną postać i nie zachowywał się jak zwykłe zjawisko astronomiczne. Istotnym wątkiem była także obserwacja trójkątnego obiektu nad Zamojszczyzną z 1982 roku. Według relacji obiekt miał być widziany z kilku miejscowości przez wiele osób, przez około trzy godziny, a jego kształt i sposób poruszania się nie pasowały do hipotezy o satelicie czy bolidzie. Uczestnicy audycji podkreślali, że była to jedna z bardziej zapomnianych, a zarazem ciekawych masowych obserwacji z PRL-u, pokazująca, że tego typu zjawiska nie ograniczały się do dużych miast. Dużo uwagi poświęcono również obserwacjom obiektów nad zakładami przemysłowymi. Damian Trela opowiadał o relacjach z Polkowic, Lubina i okolic, gdzie w latach 2001–2004 dokumentował przypadki zawisania świetlistych kul, przelotów dysków i innych obiektów w pobliżu kopalń i zakładów górniczych. Wspominano też podobne doniesienia z rejonu hut i stalowni, a także z okolic Bełchatowa. W audycji padła hipoteza, że tego rodzaju miejsca mogą przyciągać obserwacje, bo skupiają dużo ludzi patrzących w niebo, a jednocześnie są związane z dużymi przepływami energii i infrastrukturą techniczną. Zastanawiano się też, czy część takich relacji mogła być związana z działalnością wojskową albo technologią szpiegowską. Jednym z najważniejszych tematów audycji była jednak masowa obserwacja z 2 grudnia 1983 roku. Według rozmówców tego wieczoru w różnych częściach Polski, od północy po południe i od zachodu po wschód, widziano grupy świateł i obiektów układających się w krzyże, litery V lub złożone konfiguracje. W części relacji obiekty miały zatrzymywać się w locie, zmieniać układ, a ich liczba i rozprzestrzenienie geograficzne były na tyle duże, że mówiono nawet o tysiącach świadków w Polsce i za granicą. Przywoływano też relacje z NRD, Czechosłowacji i ZSRR. Zjawiska nie dało się, zdaniem uczestników, sensownie sprowadzić do jednego bolidu, bo trwały zbyt długo, występowały w różnych miejscach i miały nietypową dynamikę. Za ostatnią wielką falę masowych obserwacji uznano wydarzenia z 5 listopada 1990 roku. Według Damiana Treli i Arkadiusza Kocika był to wielki przelot różnej maści obiektów, widocznych od Portugalii i Hiszpanii, przez Francję, aż po Polskę, a także w krajach sąsiednich. Nad Dolnym Śląskiem obserwowano m.in. duże obiekty o kształcie cygara, przypominające podwodne łodzie, nisko lecące pod chmurami i wyposażone w różnokolorowe punkty świetlne. W innych miejscach widziano konfiguracje świetlne przypominające trójkąty i litery V. Część prasy próbowała tłumaczyć to spalaniem elementów radzieckiej rakiety, ale rozmówcy uznali, że trajektoria i charakter obserwacji nie pasują do takiego wyjaśnienia. W ich ocenie był to ostatni tak wyraźny przypadek masowej manifestacji UFO w Polsce przed głęboką zmianą sytuacji politycznej po 1989 roku. W audycji wspomniano też o innych, późniejszych przypadkach, które nie miały już takiego zasięgu, ale wpisywały się w podobny schemat. Padały przykłady z 1991 roku, gdy obiekty były widywane kolejno w Polsce, na Słowacji i na Węgrzech, a także relacje z lat 90. i pierwszych lat XXI wieku, między innymi z Warmii i Mazur, Legnicy, Mirska, Głogowa czy Korzybia. W kilku przypadkach mowa była o zdjęciach lub nagraniach wideo, na których widać obiekty opisywane jako srebrne wagony, trójkąty lub czerwone kule. Rozmówcy wskazywali, że choć takie zdarzenia zdarzają się także współcześnie, to są znacznie rzadsze i zwykle słabiej udokumentowane. Podsumowując, uczestnicy debaty uznali, że masowe obserwacje UFO są ważnym, lecz niedocenianym elementem polskiej ufologii. Ich wspólnym mianownikiem miała być wyraźna, fizyczna manifestacja zjawiska, widoczna dla wielu osób jednocześnie, często na dużym obszarze kraju. Rozmówcy nie przesądzali jednoznacznie o naturze tych zdarzeń, ale wskazywali, że proste wyjaśnienia astronomiczne, meteorologiczne czy „balonowe” nie wystarczają w wielu omawianych przypadkach. Jednocześnie zaznaczali, że skala obserwacji wydaje się silnie związana z określonymi momentami historycznymi i społecznymi, a po upadku bloku wschodniego podobne fale w Polsce wyraźnie osłabły.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).