[00:02] - W szerokim oceanie świadomości znajduje się wyspa. Ową wyspę porasta gęsty las. W dalekiej głębi tego właśnie lasu znajduje się słoneczna polanka. Przy tej oto polance w gorących promieniach słońca stoi sobie pewna magiczna chata. Właśnie tam żyje pewien mistyk. Mam na imię Bart i zapraszam wszystkich serdecznie do wysłuchania programu „Chata mistyka”. Namaste. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco ze słonecznej części świata, która nazywa się Indie. Południowa część Indii, moi kochani.
Na liczniku mojej maszyny 6484 kilometry przejechane do tej pory. Po czterech dniach dosyć intensywnej podróży, odkąd opuściłem przepiękny krajobraz majestatycznych, olbrzymich głazów w miejscowości Hampi, dotarłem do stanu w Indiach, który nazywa się Tamilnadu. Stan, który jest mi bardzo znajomy, bardzo bliski. Miejscowość Coimbatore. Jestem z powrotem w moim aśramie, w którym to rozpoczęła się cała moja przygoda i cała moja podróż w Indiach. Podróż, która ma znaczenie dosłowne i metaforyczne. Podróż drogami i bezdrożami tego przepięknego, majestatycznego kraju. Ale również podróż do wnętrza mnie samego. Odkrywanie prawdy. Odkrywanie tego, co mieszka wewnątrz mnie samego.
Żegluga szerokim oceanem świadomości. Ta podróż rozpoczęła się tutaj, w tym miejscu, do którego udało mi się powrócić po długim czasie. Jest to aśram. Jest to miejsce, które nazywane jest potocznie Isha Yoga Center, czyli jest to centrum jogi koordynowane przez Sadhguru, który jest wybitnym mistykiem. Jest joginem, który wywodzi się z klasycznej, oryginalnej szkoły Hatha Jogi, od którego to mnóstwo nauczyłem się i tą wiedzą również z wami, drodzy słuchacze, dzielę się podczas programów „Chata mistyka”. Poniekąd udało mi się dokonać pewnego rodzaju cyklu, czyli zatoczyłem w pewnym sensie krąg powracając w to samo miejsce, aczkolwiek widzę to miejsce w troszeczkę innej perspektywie. Pierwszy raz, kiedy opuściłem aśram, byłem gotowy do podróży. Byłem złakniony wrażeń. Ale oprócz tego głównym zadaniem było przeniesienie mojego doświadczenia do zwykłego, potocznego, codziennego życia. To, czego nauczyłem się w aśramie, postanowiłem wykorzystać poza murami tego obiektu.
I rzeczywiście świat na zewnątrz aśramu wygląda zupełnie inaczej niż tutaj wewnątrz. Jest to miejsce, które zostało stworzone dla ludzi, którzy poszukują prawdy, dla ludzi, którzy chcą rozwijać się duchowo, dla ludzi, którzy medytują i uprawiają jogę. Więc stworzone zostały tutaj idealne warunki dla ludzi, którzy taką drogą chcą podążać. Natomiast moim wyzwaniem, które sam sobie narzuciłem, było to, aby ta wiedza, to doświadczenie, które wypływa tutaj z tego miejsca, z Isha Yoga Center, aby być w stanie to doświadczenie wykorzystać na zewnątrz tego miejsca, gdzie te warunki nie są aż tak idealne, gdzie każdy z nas boryka się z problemami dnia codziennego. W aśramie nauczyłem się wiele praktyk duchowych, praktyk jogi, klasycznej jogi, które kontynuowałem na co dzień, odkąd opuściłem to miejsce. Aczkolwiek okazało się, że jednak, jeżeli nie masz odpowiednich warunków, jeżeli miejsce nie jest idealnie stworzone do tego, aby tylko i wyłącznie zagłębiać się w swoją duchowość, to czasami te praktyki bywają dosyć uciążliwe podczas dnia i bywają dosyć wymagające. Aczkolwiek pomimo tego, że opuściłem to miejsce już siedem miesięcy temu i w tym czasie podróżowałem po Indiach, byłem w różnych rozmaitych, ciekawych miejscach. Czasami się dzielę tymi doświadczeniami z wami, drodzy słuchacze. Okazało się, że jednak dokonywanie dziennej duchowej praktyki jogi nie jest aż tak rzeczą prostą jeżeli opuścisz to miejsce, które tak sprzyja duchowemu rozwojowi. Aczkolwiek udało mi się zachować pewnego rodzaju reżim i praktykę kontynuowałem dziennie.
Natomiast w tej chwili wracam tutaj po to, aby zrobić podsumowanie tego, co nastąpiło podczas mojej indyjskiej podróży i mojej wewnętrznej podróży do tej pory. Jestem tutaj, pojawiam się ponownie po to, aby dowiedzieć się nowych rzeczy, ale też po to, aby ponownie dostroić się do tego właściwego, prawdziwego rytmu. Do tego rytmu, który pozwala ci żyć w zgodzie z naturą, w zgodzie z naszą planetą. Bo właśnie tego uczymy się tutaj w aśramie. Wczoraj noc bardzo wyjątkowa. Noc Maha Shivaratri. Maha Shivaratri jest to bardzo specyficzny układ planet w naszym systemie słonecznym. Jest to najciemniejsza noc w roku, generalnie noc Shivaratri, czyli noc tak zwanego nowiu, kiedy to nie ma księżyca na niebie lub jest właściwie niewidoczny. Wydarza się w ciągu roku 12 do 13 razy, aczkolwiek jedna z tych nocy jest bardzo szczególna, dlatego właśnie nazywana jest Maha Shivaratri, czyli jest to bardzo specjalna, bezksiężycowa noc. A noc jest bezksiężycowa dlatego, że planety w naszym systemie słonecznym po prostu się liniują.
Przy okazji tego geometrycznego galaktycznego fenomenu pojawia się mnóstwo energii, którą jesteśmy w stanie wykorzystać, jeżeli jesteśmy na ową energię podatni. Jeżeli dokonujemy praktyk duchowych, jeżeli praktykujemy jogę we właściwy duchowy sposób, jeżeli zagłębiamy się do wnętrza nas samych w poszukiwaniu prawdy, jesteśmy w stanie wykorzystać tą bardzo specyficzną noc w roku i po prostu naładować się niesamowitą ilością energii. Chodzi po prostu o to, aby tej nocy, nocy Maha Shivaratri, która to była właśnie zeszłej nocy, w nocy z 13 na 14 lutego w tym roku. Chodzi o to, aby po prostu nie spać. Więc całą noc powinniśmy utrzymywać nasz kręgosłup, który jak wiadomo jest kosmiczną anteną. Anteną, która jest w stanie odebrać sygnał z kosmosu, anteną, która również łączy nas z tą planetą, która uziemia nas z tą planetą w pewnym sensie. Więc jeżeli jesteśmy w stanie utrzymać nasz kręgosłup w pozycji wyprostowanej przez całą tą noc, to wielomiesięczne procesy duchowe mogą wydarzyć się w przeciągu dosłownie paru godzin. Czyli w ten sposób jesteśmy w stanie wykorzystać ten fenomen galaktyczny i po prostu naładować się nieprawdopodobną kosmiczną energią, najzwyczajniej w świecie pozostając w pozycji siedzącej lub wyprostowanej poprzez całą noc. Czyli jest to po prostu technologia jogi. Dawno temu opisana przez Adiyogiego, przez pierwszego jogina.
I właśnie ten sposób pozwala nam na zaabsorbowanie potężnych ilości energii w ciągu dosłownie jednej nocy. Z tego powodu w Indiach organizowane są festiwale. Festiwale muzyczne, festiwale kulturalne. Chodzi tylko o to, aby po prostu być w grupie. To nie jest istotne, czy jesteś w grupie, czy jesteś osobno. Chodzi o to, żeby po prostu nie spać, żeby nie kłaść się przez całą noc. No i żeby właśnie wykorzystać, dostroić się do tej geometrii kosmicznej, która to właśnie występuje podczas tej nocy. No więc również tutaj, w centrum jogi Isha odbywa się co roku potężny festiwal, gdzie zapraszani są ludzie praktycznie z całego świata, którzy to pojawiają się, aby właśnie uczestniczyć w tym fenomenalnym wydarzeniu. Wydarzenie to koordynowane i prowadzone jest przez samego Sadhguru. Przybywa tutaj od 150 tysięcy do 200 tysięcy osób co roku.
No i również ostatniej nocy odbył się owy festiwal, który przepełniony był przepiękną muzyką, cudowną energią. Otoczony byłem uśmiechniętymi ludźmi. Wiele postaci, których to znam z mojego pobytu tutaj w aśramie również. Sadhguru prowadził parę medytacji podczas tej nocy. Bardzo potężna medytacja o północy, która pozostawiła każdego właściwie w troszeczkę innym stanie świadomości. Chyba tak mi się wydaje. Przynajmniej ja odczułem to dosyć solidnie. No i oprócz tego mnóstwo zabawy, mnóstwo muzyki, oczywiście lokalne potrawy. No i chodziło o to, żeby po prostu całą noc spędzić razem, żeby bawiąc się utrzymywać właśnie ten nasz kręgosłup, tą naszą kosmiczną antenę w pozycji wyprostowanej, w pozycji pionowej. Więc za mną nieprzespana noc, ale wszystko jest okej.
Jestem naładowany kosmiczną energią po prostu po dziurki w nosie. Więc no cóż, dzisiaj tylko właściwie takie ogłoszenie drobne dla was, drodzy słuchacze. Taki lekki update co się dzieje obecnie ze mną. A więc dotarłem do mojego aśramu i zamierzam zamilknąć na prawdopodobnie parę tygodni. To znaczy będą po prostu wakacje w chacie mistyka. Zamierzam pozostać w aśramie przez parę tygodni. Nie wiem jeszcze dokładnie, jak długo. Będę uczestniczył w programach, które tutaj odbywają się, w takich warsztatach, które odbywają się tutaj dla ludzi. Ja te programy już odbyłem wcześniej, więc będę uczestniczył w nich w roli wolontariusza. Będę po prostu oferował serwis dla ludzi, którzy przychodzą tutaj, którzy jeszcze nie doświadczyli tych warsztatów.
No i chciałbym również troszeczkę zestroić się i dostroić do tego miejsca, dlatego, że to miejsce umożliwia właśnie ten proces duchowy. Posunięcie tego procesu duchowego w odpowiednim kierunku w bardzo krótkim czasie. Dlatego myślę, że czas mój w aśramie będzie dosyć wytężony i chciałbym po prostu na parę tygodni opuścić Chatę Mistyka, dlatego, że jestem u samego mistrza mistyka i chciałbym wykorzystać ten czas jak najpełniej się da. Mam nadzieję, że nie będziecie mi mieli tego za złe, drodzy słuchacze. Ale pomimo tego, że ja chwilowo udaję się na wakacje, tak można chyba to powiedzieć, to drzwi do Chaty Mistyka zawsze stoją dla ciebie, drogi słuchaczu, dla ciebie, droga słuchaczko, otworem. Także bardzo gorąco zapraszam do odwiedzania Chaty. Będą pojawiały się powtórki programów. Nie wiem jeszcze dokładnie, jak długo mnie nie będzie. Na pewno powrócimy do cyklu i do standardu programów Chata Mistyka za parę tygodni. Także ja sam zamierzam zaoferować trochę mojej energii, mojego czasu dla tych, którzy jeszcze nie doświadczyli tego, czymże jest właściwa klasyczna joga.
Wspaniałe jest to, że znowu jestem w miejscu, gdzie ludzie rozumieją to, co robię, dlatego, że robią dokładnie to samo. Wykonują te same praktyki, medytują, zagłębiają się wewnątrz siebie. Nie wygląda to już dziwnie tak jak wyglądało to na zewnątrz dla niektórych. Myślę, że chciałbym zadedykować mój czas, moją energię tutaj temu miejscu, poświęcić trochę czasu na solidną praktykę jogi i na solidne sesje medytacji. Oprócz tego chciałbym zaoferować swój czas, swoją energię, swoje siły dla nowo przybyłych do aśramu. Dla tych, którzy tutaj podejmują dopiero pierwsze kroki w kierunku podróży wewnątrz siebie, w kierunku podróży duchowej. Jako wolontariusz będę tutaj asystował i wspomagał nowo przybyłych do aśramu ludzi, uczestników programów. Póki co pozdrawiam wszystkich serdecznie. Nie będzie nowych części Chaty Mistyka przez parę tygodni, aczkolwiek zapraszam bardzo serdecznie i polecam odwiedzanie archiwum Chaty Mistyka i słuchanie powtórek. Tyle na teraz moi kochani.
Pokój i miłość dla was wszystkich. Mam nadzieję, że macie się dobrze. Do zobaczenia w Chacie Mistyka niebawem. Mówił do was Bart. Pozdrawiam was z gorącej, nagrzanej słońcem ziemi w południowej części Indii, w przepięknych okolicznościach przyrody, w których znajduje się aśram Isha Yoga Center. Wysyłam wam dużo miłości, dużo promieni słonecznych, dużo ciepła. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Do zobaczenia w Chacie. Pranam. Chata Mistyka.