[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Witam w INFRA Faktach. Mówi Michał Okrzesik. Razem ze mną jest Piotr Cielbiak. Witaj, Piotrze.
[00:13] - Witam.
[00:14] - Po dłuższej przerwie, ale w zasadzie niewiele żeśmy stracili. Sezon ogórkowy w pełni i nic w zasadzie się nie dzieje takiego bardziej godnego uwagi. Aczkolwiek w tym tygodniu i może od tego zacznijmy, pojawiły się informacje o tym, że odtajniono kolejną, szóstą część UFO, tak zwanych akt Wielkiej Brytanii. I tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich odsłon, te informacje są rzeczywiście interesujące, dlatego że wiążą się z pewnym zaangażowaniem brytyjskich służb. Głównie chodzi tutaj o lotnictwo w badaniu przeróżnych dziwnych przypadków obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających, a nawet pojawia się informacja o zaangażowaniu już bardzo wysoko postawionych czynników. Mówi się tutaj o pewnym incydencie, o którym został poinformowany sam Winston Churchill i rzekomo nakazał zataienie go, aby nie wywoływać paniki. Co możemy powiedzieć o tych najnowszych aktach?
[01:20] - Są dość ciekawe. Natomiast chciałbym powiedzieć przede wszystkim, że chyba tutaj zamiar opublikowania tych akt był taki, żeby oddzielić pewne kwestie, bo wszyscy czytając o ujawnieniu akt dotyczących UFO, myślą sobie, że będą to tajemnice dotyczące odwiedzin z innych planet. Natomiast nie, tak nie jest. Tutaj mamy do czynienia z niezidentyfikowanymi obiektami, które w wielu przypadkach miały ziemskie pochodzenie. Jak czytamy w tych raportach, pojawia się informacja, że średnio w roku dokonywano 200 lotów w celu sprawdzenia danego obiektu. Natomiast po upadku Związku Radzieckiego, kiedy runęła żelazna kurtyna, liczba tych akcji spadła. Wniosek był taki, że wiele z tych akcji było skierowanych nie przeciwko kosmitom, ale jakimś samolotom zwiadowczym. Istnieje oczywiście wiele ciekawych spraw, bo te dokumenty są bardzo obszerne i przebrnąć przez to wszystko jest dość trudno. Natomiast pojawia się kwestia na przykład dotycząca słynnego wydarzenia w Llandrillo w Walii, słynnej katastrofy UFO.
[02:35] - Tak, bo to jeden z takich nielicznych przypadków, który jak się wydaje, jednak chyba został wyjaśniony. To nie jest tak, jak mieliśmy poprzednio do czynienia z relacjami, z raportami bez próby rozwikłania zagadki danej obserwacji. Natomiast tutaj z tych dokumentów wynika, że jednak chyba wojsko w jakiś sposób wyjaśniło, co tam się wydarzyło.
[03:05] - To znaczy, co się wydarzyło? Świadkowie zaobserwowali dość dziwne rzeczy dziejące się w okolicach góry Berwyn. Chodziło o to, że najpierw dało się słyszeć jakiś wielki wybuch, potem wstrząs, a na koniec niektórzy z nich zauważyli, że na górę coś spadło i jedna z miejscowych pielęgniarek postanowiła wyruszyć na to miejsce, żeby zobaczyć, co się dzieje. Niestety widziała tylko tyle, że na wzgórzu znajduje się rzeczywiście jakaś kula świetlna, ale niestety dostęp był odcięty. I tak narodziła się ta historia. Tutaj twierdzi się, że za wszystko odpowiedzialny był deszcz meteorów. Natomiast te relacje są nieco sprzeczne, bo co innego mówią świadkowie tych wydarzeń, a co innego mówią tutaj oficjalne wnioski. Wydaje mi się, że być może coś rzeczywiście spadło na tą górę, ale trudno powiedzieć, co to było jak w większości przypadków. Natomiast w przypadku Churchilla, który miał zakazać mówić o UFO w ogóle i tak dalej, chodziło raczej o to, żeby nie wzbudzać paniki przed jakimiś niemieckimi nowinkami technicznymi, aniżeli ukrywać prawdę o istnieniu kosmitów.
[04:16] - Tutaj jeszcze dodajmy, że o tym, co wydarzyło się właśnie na górze Berwyn, wręcz się mówi, że to jest takie walijskie Roswell.
[04:24] - Tak, ale tutaj muszę ci powiedzieć, że we wszystkich tych domniemanych katastrofach UFO pojawia się podobny wątek. Nie wiem, czy pamiętasz, ale bodajże w zeszłym roku albo w roku 2008 jeszcze mieliśmy do czynienia z identycznym scenariuszem, który się rozegrał w Meksyku, na wzgórzach wokół miasta skala. I tam również coś ryknęło na tą górę, spadło. Oczywiście wszyscy pojechali i nic nie znaleźli. Choćby wydarzenia w Dalnegorsku. Pamiętasz również tą historię? A ten, kto nie wie, co się działo, to może sprawdzić sobie u nas na stronie. Ale również jeżeli już wracamy do tych klasycznych przypadków, to historia z Flatwoods, gdzie również miał spocząć sobie dziwny obiekt na wzgórzu. I grupka dzieci i pewna pani, która z nimi się tam wybrała, spostrzegła wtedy jakiegoś kosmicznego potwora, który tam stał i ich strasznie przeraził. Także według mnie istnieje pewien wzorzec takich historii.
Llandrillo się dość dobrze wpisuje w ten wzorzec.
[05:33] - Tak, ale jak myślisz, to już koniec utajnienia akt Wielkiej Brytanii czy jeszcze coś może zostało?
[05:38] - Wydaje mi się, że nie ma to większego znaczenia, czy coś będzie, czy nie. Może w niektórych sprawach rzucane jest jakieś nowe światło. Natomiast nie dowiedzieliśmy się nic w zasadzie oprócz tego, że ileś przypadków da się wyjaśnić, a ileś nie. I że właściwie nikt już się tym nie zajmuje i nikt tego nie bada. Natomiast ja uważam, że jednak są przypadki, które stanowią przedmiot zainteresowania wojska, bo przecież to jest niemożliwe, żeby po prostu przymykano oko na niektóre wydarzenia. A dobrze wiemy, że wiele z tych obiektów pozostawia po sobie fizyczne ślady i jeśli wojsko wie o wszystkim, to dlaczego ma przymykać oko na niektóre kwestie? Okazało się również, że większość tych incydentów miała jakieś wyjaśnienie związane ze sprawami wojskowymi. Druga część, ta pochodząca od cywilów, była taka... Na części relacji od osób cywilnych możemy bardzo dobrze przeanalizować, jak zmieniała się wizja, odbiór społeczny zjawiska UFO.
[06:51] - Ale to już osobny temat i bardzo szeroki. Na pewno jeszcze będziemy do niego powracać, tak samo jak i do być może kolejnych w sezonie letnim. Temat najbardziej omawiany na wszelkich forach zajmujących się zjawiskiem UFO i wśród osób tym się interesujących. Otóż mówię o Chinach i tym słynnym wyłączeniu z działania jednego z lotnisk, rzekomo spowodowanego pojawieniem się niezidentyfikowanego obiektu.
[07:31] - No właśnie.
[07:32] - To było już jakiś czas temu, prawda? I przez ten czas, dopóki żeśmy o tym jeszcze nie mieli okazji mówić, już się pojawiły przeróżne teorie, ale też i można powiedzieć, że oficjalne wyjaśnienie, co tak naprawdę tam się stało.
[07:47] - Właściwie na początku lipca poinformowały władze chińskiego lotniska w mieście Hangzhou, że zawisło nad nim UFO i wyłączyło je na kilka godzin z pracy. Musiano przekierować niektóre loty, niektóre zawiesić. I co się okazało? Pierwsze informacje były takie, że UFO nie było widać, że zostało wykryte przez radary, ale nie było go widać. Następnie pojawiły się informacje, że było je jednak widać i miało formę jakiegoś światełka nad lotniskiem. Potem znowu się-
[08:17] - Nawet zdjęcia się ukazały.
[08:18] - Tak. Potem pojawiły się informacje, że właściwie UFO nie było widać ani nie było go na radarze, ale widzieli go piloci samolotów. I tak właściwie do dzisiaj nie wiemy nic. Oczywiście zdjęcia się pojawiły, ale te zdjęcia szybko zostały wyjaśnione. To znaczy ich pochodzenie, bo okazało się, że to są zwyczajne samoloty uchwycone w locie.
[08:40] - Z zupełnie innych miejsc.
[08:41] - Tak. Tych zdjęć oczywiście było dużo i ja myślę, że to była taka dość naturalna reakcja na pewne sensacyjne doniesienia i nikt tych zdjęć nie wziął na poważnie. Natomiast oficjalnie zaczęto ten incydent badać. Okazało się, że są tam w nim jakieś wojskowe ślady i jeden z ekspertów stwierdził, że chodziło o start chińskiej rakiety. Natomiast nic do tej pory nie powiedziano. Wniosek jest tylko taki, że coś wyłączyło to lotnisko z działania na jakiś czas. Tylko nadal nie wiemy co. Oczywiście UFO w tym wymiarze jakiegoś niezidentyfikowanego obiektu nadal pozostaje oficjalnym wyjaśnieniem. Natomiast czy były w tym jakieś wątki pozaziemskie, to ja nie wiem. Chyba nie.
Natomiast co jeszcze? Przypomniała nam się tutaj historia, która się rozegrała jakiś czas temu w Chicago, kiedy pracownicy lotniska tym razem mieli okazję jednak widzieć jakiś niezwykły obiekt, który zawisł po prostu nad płytą lotniska, potem szybko się przebił przez chmury i zniknął. Ta sprawa również była badana i również niestety nie znaleziono żadnej odpowiedzi.
[09:48] - Też się nie zakończyła sensownym wytłumaczeniem. Znaczy mówiło się, z tego, co pamiętam, o jakichś dziwnych zjawiskach atmosferycznych.
[09:57] - Tak. Natomiast to był incydent z lotniska O'Hare. Wszyscy zainteresowani mogą sobie poszukać, o co tam chodziło. Natomiast ten obiekt według relacji, bo potem miało miejsce takie małe zawirowanie informacyjne i do dzisiaj właściwie nie wiadomo, kto co tam widział, ale wiadomo, że ten obiekt miał jednak formę bardziej materialną, czyli to był jakiś taki srebrny dysk. I charakterystycznym elementem tego incydentu z O'Hare było to, że ten obiekt miał się przebić przez chmury i zostawić w nich dziurę. Ale to już inna historia. My poczekamy może na oficjalne wyjaśnienia z Chin.
[10:35] - No właśnie, jeśli się doczekamy.
[10:37] - Ja myślę, że tak. Tylko że do tego czasu pewnie będą jeszcze jakieś nowe relacje, bo z Chin napłynęło też wiele innych historii. Na przykład publikujemy kilka z nich. Okazało się, że Chiny ogarnia UFOgorączka, natomiast większość z tych relacji jest jednak podejrzana, bo Chiny po prostu dotknęła już taka ufomania i takie typowe europejskie podejście, takie prezentowane przez „The Sun”, przez „Fakt” i przez inne tego typu-
[11:11] - Przypominam, że jeden z chińskich naukowców przewidział, że w 2011 będzie prawdziwa fala UFO obserwacji.
[11:21] - Jak pamiętamy, że jakiś czas temu to bułgarski naukowiec przewidział, nie przewidział, odkrył, że kosmici są na Ziemi na podstawie analizowania kręgów zbożowych. Także brawo dla tych panów, ale to wszystko jest rzeczywiście dość dziwne.
[11:38] - Dobrze, to może jeszcze się przenieśmy na chwilę do Ameryki Południowej naszej ukochanej, ponieważ mamy, jak to w sezonie letnim, ciekawe bardzo zdjęcie, a nawet dwa zdjęcia z Argentyny. Jedno przedstawia dziwną, tajemniczą postać na plaży, natomiast drugie jest dużo bardziej makabryczne, bowiem rzekomo ma pokazywać Odnaleziono gdzieś głowę humanoidalnej postaci.
[12:11] - Tak, to jest dość ciekawa sprawa, ale chyba Argentyńczyków znowu poniosła wyobraźnia i okazuje się, że ten uzębiony humanoid, którego tak dumnie eksponuje się na zdjęciu, jest zwyczajną małpą. A właściwie głową małpy, bo tylko tyle z niej zostało. Także wszyscy, którzy chcą zobaczyć to tajemnicze stworzenie i poczytać o nim, mogą zobaczyć to na naszym forum. Natomiast ta druga sprawa również jest troszeczkę podejrzana. Dla mnie to nie wygląda jak humanoid. Ten pan mówi, że sfotografował tą istotę przypadkowo i że nikogo w tym miejscu nie było. Natomiast jest to tak daleko i tak jest to niewyraźne, że może to być właściwie wszystko.
[12:54] - Zobaczymy, co nam jeszcze przyniesie koniec zbliżających się wakacji. Jakoś z Polski nie mieliśmy zbyt wiele relacji poza obserwacjami przelotnych świateł.
[13:05] - Myślę, że zaprezentujemy to w podsumowaniu pod koniec wakacji, ale masz rację, że nie wydarzyło się nic takiego, co by przyprawiło nas o bicie serca. Natomiast możemy jeszcze powiedzieć o tym, że w tym roku minęła nam okrągła 30. rocznica słynnego incydentu w Witkowicach, o którym kiedyś wspominaliśmy.
[13:25] - Tak, pojawił się poświęcony temu bardzo ciekawy artykuł twojego autorstwa i w zasadzie wywołał pewną dyskusję na forum, interesującą, gdzie pojawiły się różne wątki. Także wszystkich zainteresowanych bardzo zachęcam do zapoznania się z tym niezwykłym przypadkiem, który miał miejsce w roku 1980.
[13:48] - Tak. Przypomnijmy pokrótce, że chodziło o to, że pewien pan po powrocie do domu usiadł, zdrzemnął się. Po czym obudził się, widząc w swojej kuchni cztery niskie istoty, które wdały się w dość ciekawą pogawędkę. Ten pan od razu sobie uświadomił, że muszą to być istoty z UFO. I ta sprawa przyjęła dość nieoczekiwany bieg. Zakończyła się tak jak większość tego typu historii, czyli po prostu niezwykli goście zniknęli, zostawiając świadka w stanie szoku i oczywiście niedowierzania. Natomiast, co ciekawe, ten pan zdecydował się jeszcze tego samego dnia złożyć doniesienie na milicję w Częstochowie. Niestety trudno powiedzieć, co ustalono. Prawdopodobnie nic. Natomiast jego goście mieli dość ciekawą formę, bo jak sam powiedział, byli to tacy mali mężczyźni, wszyscy dość podobni do siebie i co ciekawe, mówili po polsku.
[14:42] - Tak i sama rozmowa też była interesująca.
[14:46] - Tak, ale wątki rzeczywiście mogły być tu przeróżne. Ja bym się nawet skłaniał, że było to coś w rodzaju zaburzenia sennego, bo musimy wziąć pod uwagę, że ten pan, jak twierdził, słuchał radia w tym czasie i znajdował się w dość dziwnym stanie na granicy między jawą a snem. Natomiast zapewne nigdy nam się nie uda ustalić, co się tak naprawdę stało wtedy.
[15:13] - W każdym razie ja zapraszam do zapoznania się z tym materiałem. Myślę, że to jeden z ciekawszych przypadków z Polski. I w ogóle zachęcam do odwiedzenia naszej strony www.infra.org.pl, jak też naszym forum, bowiem właśnie tam poruszamy wszelkie te tematy, o których tutaj mówimy w „Infra faktach”. To chyba na tym zakończymy, Piotrze.
[15:34] - Tak. Zapraszamy na podsumowanie wakacji za jakieś dwa tygodnie. A po wakacjach wracamy z normalnym programem.
[15:41] - Tak, cotygodniowym. Dziękuję ci bardzo.
[15:44] - Ja również.
[15:45] - I dziękuję państwu. Do usłyszenia.
[15:47] - Podczas audycji wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Grupa Infra dla Radia Wolne Media.