[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, w Radiu LCP Radiu i Radiu Wolne Media. Także pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych mediach. Jest dzisiaj 3 listopada 2017 roku. To jest audycja Teoria Chaosu, ale możecie zaglądać też na stronę audycji teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, podziękowania dla sponsorów, także wszystkich słuchaczy. Pewnie troszeczkę się zastanawiacie, bo inaczej mnie słychać. Udało mi się sfinansować dzięki waszym wpłatom nowy mikrofon. Jest chyba troszeczkę lepszy.
Właściwie bardzo dobry. Bardzo dobry ze względu na to, że odwzorowuje bardzo dobrze rzeczywistość. To jest taki mikrofon typu high fidelity, czyli Hi-Fi, jak kiedyś się mówiło w Polsce, było to bardzo znane w latach 80. Dzisiaj to już nikt sobie tym nie zaprząta głowy. Każdy ma coraz gorsze w domach pudełka grające, czasami po prostu z laptopów ludzie słuchają rzeczy. To jest coś potwornego. Z laptopów, co ja mówię, ze smartfonów. Nie podłączają żadnych urządzeń do smartfona, tylko normalnie słuchają sobie ze smartfona. Cóż, jakie czasy, tacy ludzie. Może inaczej.
Jakie czasy, takie dzieci chowane. Tak właśnie dzisiaj jest, że nikt nie zaprząta sobie głowy tym high fidelity. Zresztą to high fidelity było już od lat 20. XX wieku propagowane, żeby coś takiego stworzyć. Wtedy nie było takich możliwości. Dzisiaj są. To jest właśnie przed wami. Jak możecie słyszeć, to jest mikrofon pojemnościowy, ale jeszcze dodatkowo jest na lampach. Podstawowy oczywiście mikrofon lampowy. I okazuje się, że jest za dobry.
To znaczy za dużo zbiera po prostu różnych szumów dodatkowych. Gdzieś tam samochód przejedzie, coś tam gdzieś zaszumi, po prostu wszystko. Nie jest to chyba najlepszy pomysł, więc chyba powrócę do starszego, a ten przekażę do studia Open Air Space Studio, które jest w Kilder. Także zapraszam was też, bo było otwarcie nowego medium Radia Cenzura, w którym jednak audycja nie będzie nadawana, bo to jest medium, trudno to nazwać radiem, bardziej medium, które produkuje audycje offline. Także jestem głównym twórcą, jednym z głównych, bo nie jestem jedynym, głównym z twórców w tym nowym medium i zapowiadam, że będą wywiady ciekawe, które będę przeprowadzał. Już kilka wywiadów przeprowadziłem w studiu. Będą także kolejne takie spiskowe, w mniejszości będą spiskowe, ale będą się pojawiały takie nagrania zagraniczne. To znaczy, jeżeli będę miał wywiady właśnie z ludźmi spoza Polski w języku angielskim, ale będzie wszystko przetłumaczone, będzie lektor, także bez obaw, będzie można wszystko bez problemu wysłuchać. Dobrze, to tyle nowości. Jak zwykle mam zaszczyt tutaj przedstawić listę sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy.
Ludzi, którzy wspomogli audycję. Już, sekundkę. Proszę was o wybaczenie, że jest jeszcze chwilka. Na większym monitorze sobie puszczę listę. Czyli tak, we wrześniu audycję sponsorowali: Baba z Lachen, Blom Edward, Kamila, Konrad, Kowal, Mariusz, Micheloni Puri, Rafał Meteo, Shutdown, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. W październiku audycję sponsorowali: Anima, Baba z Lachen, Jordan 202, Kacpa, Konrad, Maciek Skowar, Mariusz, Przemek, Shutdown, Thomas Freeman, Tomasz z UK, Wujek Bili, Joby, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Także wielkie dzięki. Tutaj właśnie możecie słuchać mikrofonu, który ostatnio zakupiłem. Cieszę się bardzo.
Bardzo dobry, ale okazuje się, że czasami zbyt dobry sprzęt Jest gorszy. Tutaj nadaję z pokoju od siebie z domu w Irlandii. Zapomniałem dodać, że z Irlandii jest nadawana ta audycja. Niestety nie ma wyciszenia za bardzo, jest troszeczkę na ścianach coś, ale słychać. Ten mikrofon za bardzo zbiera, słychać te echa troszkę. Dużo gorzej. Tamten mikrofon był dużo prostszy, tańszy i był lepszy jednak. Czyli lepsze jest wrogiem dobrego. Jak coś jest dobrego, lepiej nie zmieniać, nie ulepszać, bo to szatan podpowiada jakieś ulepszanie, rzeczy różne. Lepiej może nie.
Więc jak najbardziej wydaje mi się, że powrót będzie do starszego mikrofonu. Tak czasami jest. I tak samo też jakieś niedoróbki w audycji. Jak macie dobry sprzęt odsłuchowy, świetne słuchawki dobrej firmy, świetny sprzęt audio, to czasami faktycznie gdzieś słychać niedoróbki, jakieś sprzężenia, różne rzeczy. Szczególnie tutaj powstają zniekształcenia, gdy się przekształca cyfrę na analog, podłącza się kilka cyfrowych urządzeń do analogu. Zawsze wtedy występują problemy z synchronizacją sygnału i wtedy powstają szumy. Takie nieciekawe, niefajne, cyfrowe szumy. Wiadomo, te szumy z płyty winylowej, analogowe są ciekawe, fajne, a te szumy cyfrowe są wkurzające. Jak macie dużo lepszy sprzęt, to słyszycie jakieś piski, różne dziwne rzeczy i one nie są zbyt fajne. Natomiast jak ma się gorszy, tego wszystkiego nie słychać, więc są też plusy.
I tak samo tutaj w studiu jest mikrofon zbyt dobry, zbyt ładnie to zbiera, echo, zbyt bardzo to wszystko jest takie raw, jak w studio powinno być. Ale nie zawsze, niekoniecznie tutaj. Więc odradzam. Jeżeli nie macie studia, nie macie wyciszonego dobrze pomieszczenia, to odradzam dobre sprzęty, bo czasami, tak jak mówiłem, lepsze jest wrogiem dobrego. Tak można powiedzieć. Okej. Tutaj są podobno już jakieś problemy. No tak, problemy są. Trudno. Jak słuchacie online, to nie ma żadnych problemów.
Wszystko jest okej. Jak słuchacie offline. Jak online, to dzisiaj jeszcze pojawiają się problemy przez to, że jednak jeszcze nie wdrożyłem tych rozwiązań, które miałem, ale już opracowałem je, już będą wdrożone. Tak że za tydzień obiecuję, że będzie dużo lepiej. Mam już w planach co zrobić. Pewne są komplikacje tego, że jak wam mówiłem, nic nie da zrobienie jakiegoś VPN-a, różnych innych rzeczy ze względu na to, że mam problemy ze zmianą numeru IP. Więc jak mam problemy ze zmianą numeru IP, te ataki są łatwe. Jeżeli uda mi się zmienić, są pewne rozwiązania, żeby to zrobić, ale to nie jest wyłączenie, nie jest zresetowanie. Dużo ludzi doradzało: wyłączyć, włączyć na dzień, na dwa. Na dwa na pewno nie wyłączę, bo dwa dni bez internetu to dzisiaj dwa dni stracone, tak się mówi.
Ale nie chodzi o to. Testowałem nawet dzień, dwa dni. Nic nie daje, nawet na tydzień nic nie daje. Trzeba po prostu zastosować hacking pewien, żeby to zrobić. Jest instrukcja oczywiście. Lub też provider mógłby to zrobić, ale on wymaga różnych dowodów na to, że to jest, że tamto. To jest za dużo pracy, żeby zmienić numer IP. Można zmienić oczywiście providera internetu. Tylko zmiana providera internetu, gdzie w Irlandii dużej konkurencji nie ma, wiąże się z tym po pierwsze z kosztami. Poza tym nie będę miał internetu gdzieś tam.
Poza tym wzrosną mi koszty, bo jest tak często, że nowi mają przez chwilę taniej, a później im dowalają cenę dużo wyższą niż miało się wcześniej. Więc przy małej konkurencji jest ciężko z nowymi providerami internetu, żeby wejść w coś. A ten internet ma ten plus, że jest jednym z najszybszych w tej cenie. W tej cenie jest najszybszy, więc jest gwarancja prędkości. Ale mam już rozwiązanie jak załatwić to. Na razie nie wiem, czy będę podpowiadał. Mogę podpowiedzieć, że przejdę troszeczkę na internet komórkowy. Tutaj w Irlandii jest bardzo szybki ten internet komórkowy, więc jak najbardziej on umożliwi nadawanie audycji normalnie, już online bez problemów. Tak że niestety dzisiaj jest to samo. Troszeczkę z mojej winy, bo się nie przygotowałem.
Mówię, to wszystko wymaga kosztów. Tutaj te koszty poniosłem niestety na mikrofon, parę innych jeszcze rzeczy, kabli różnych, które są według mnie ważniejsze, bo czy będzie offline, czy online audycja, trudno. Przez chwilę ci ludzie, którzy utrudniają to wszystko, transmisję audycji. Niektórzy nie wierzą, niektórzy myślą, że mam zły sprzęt. Ale mówię, jak mam udowodnić? Naprawdę to nie potrzeba wielkiej wiedzy. Nie będę wam pokazywał logów, jakie są i tak dalej, bo to nie ma znaczenia. Albo mi wierzycie, albo nie, że jest atak. Normalnie nie ma żadnego problemu z internetem. Jest tylko podczas nadawania audycji, na szczęście tylko wtedy.
Więc to po prostu już dzisiaj ostatni raz to się dzieje. Mam jeszcze sporo newsów. Zobaczę, czy się odblokuje. Dzisiaj już od razu jest atak, ale trochę chyba czasami słychać, więc teraz słychać, więc przejdę do newsów. Okej, wszystko się nagrywa, tak że jeżeli słychacie, urywa coś, to wszystko później będzie do słuchania. Wszystko ładnie się nagrywa, tak że bez obaw. Bez obaw. Potwierdzam, jest atak cały czas na mnie ze względu na to, że mam problemy ze zmianą numeru IP, więc jest bardzo łatwy atak. Nawet dzieci z przedszkola mogą ten atak wystosować, tylko po prostu muszą chcieć. Są specjalne programy do tego, już nie będę podpowiadał jak to zrobić.
Naprawdę żadnej wiedzy nie potrzeba do tego, żeby taki atak przeprowadzić. Jedynie trochę chęci, wydać sobie na VPNa czy jakiś serwer opłacić, który będzie wysyłał zapytania, będzie floodował router o danym numerze IP. To naprawdę jest bardzo proste, ale za tydzień już będę przygotowany na to, że będzie to wymagało przynajmniej kilkuset euro wydania. Nie sądzę, żeby kilkaset euro wydali, żeby w przyszłym tygodniu jak będę miał dodatkowy internet. Tak czy inaczej to się nie uda już w przyszłym tygodniu. Dobrze. Mam nadzieję, że zaraz internet powróci, a ja zacznę już powoli mówić, żeby nie było przestojów z informacjami. Holender cały czas blokuje informacje. Dobrze, zacznę może... Okej, dobra.
Wiecie co? Zrobię inaczej. Za chwilkę wejdę, uruchomię, jeśli można powiedzieć, utwór muzyczny i za chwilkę wrócimy. Wrócimy dosłownie za parę minut, żebyście długo nie czekali. Jakieś trzy i pół minuty. Dobrze mówię? Trzy i pół minuty. O kurczę, ładnie zresetowało wszystko. Zresetowało się. Dobra, okej.
Dosłownie sekunda. Za trzy minuty wrócimy na antenę. Tak, jesteśmy z powrotem. To jest audycja Teoria Chaosu. Jeszcze tematu audycji nie ma. Dopiero teraz będą newsy ze względu na to, że pojawiły się problemy. Jeszcze raz mówię, ostatni raz, że pojawiły się problemy, także przygotuję się za tydzień. Natomiast audycja będzie offline bez problemu, cały czas jest nagrywana w porządku, więc wszystko jest zupełnie okej. Niestety muszę wam tak powiedzieć, mam taki apel do wszystkich słuchaczy audycji: jeżeli chcielibyście pomóc w jakikolwiek sposób, to niekoniecznie wpłacać na audycję Teoria Chaosu. Możecie wpłacić na inne wam cenne rzeczy.
Ale jedna do was prośba, żebyście absolutnie nie karmili złego wilka. Absolutnie, bo to jest karmienie tych złych mediów, których jest niewiele. Ja już nie będę ich wymieniał, bo szkoda nawet sobie szczerbić. Jedno nawet zakładałem. Jakbym wiedział, że tak będzie jak dzisiaj jest, to bym nigdy w życiu tego medium nie zakładał. Tego drugiego mojego radia, które zakładałem, w sumie trzeciego, bo najpierw miałem kiedyś Pirackie Radio w 2001 roku, później Radio Na Fali, które bardzo miło wspominam i tutaj pozdrawiam kapitana Tomka. Później wiadome radio, o które chodzi. Trzecie medium, które założyłem to Radio Cenzura, więc to trzecie radio, którego tutaj nazwy nie będę wymieniał już. Jakbym wiedział, że tak to będzie wszystko wyglądało, to bym nigdy tego radia nie zakładał i robił sobie zupełnie coś innego. Ale człowiek się uczy na błędach i niestety właśnie takie są konsekwencje.
Ale to niedługo się zmieni. Działania, że walczy się z tym chamstwem, nawet nie chamstwem, z takim nihilizmem, który otacza. Wiecie co? Ostatnio czytam książkę Wojciecha Sumlińskiego „Pogorzelisko”. Bardzo ciekawa książka. On opisuje działanie służb i swoje życie na podstawie swoich doświadczeń ze służbami. Pan dziennikarz Wojciech Sumliński opisywał działania mafii, właściwie gangów, gangusów takich zupełnych, którzy byli osłaniani przez mafię, czyli tą realną mafię, którą tworzyły służby. Ci gangsterzy przypominają mi bardzo, czy właściwie ci trolle, którzy są z tych różnych radyjków śmiesznych, przypominają mi właśnie takich gangsterów. Nie mają mięśni. Jedyna różnica pomiędzy gangsterami prawdziwymi a gangsterami internetowymi jest taka, że ci nie mają mięśni i głową pracują, a tamci pracują mięśniami.
Mniej głową, a bardziej pobicia jakieś, wymuszenia, zabójstwa też i tak dalej. Tego typu rzeczy. Natomiast tutaj w internecie to są rzeczy troszeczkę w inną stronę. Jeszcze raz tutaj do wszystkich, bo wszyscy zarzucają, że mój sprzęt nie działa. Bzdury kompletne. Sprzęt działa bardzo dobrze, wszystko jest okej. Jakby sprzęt nie działał, to by się nie nagrywała w ogóle audycja, nie byłoby offline. Jak możecie sobie odsłuchać, później ściągnąć audycję offline, to słyszycie, że jest bardzo dobrze, wszystko okej, nie ma problemów. Tak jak tutaj wam mówiłem, niestety ten mikrofon zbyt dobrze zbiera. Jest to mikrofon typowo studyjny.
Ja tutaj nie mam studia, nie mam ścian wyciszonych, więc będę musiał się z nim niestety pożegnać. On trafi do studia Open Air Space, jeszcze raz powtarzam, a ja ten stary mój mikrofon przywiozę, więc mniejsze będą te szumy, mniejsze będą te wszystkie tła, mniej będzie zbierał. Czasami gorszy mikrofon jest lepszy od dobrego. Lepsze wypiera dobre, ale nie zawsze lepsze jest lepsze od dobrego, jak dobry mikrofon czasem jest lepszy od lepszego. Okej, dobra, zostawmy te sprawy. Chciałem powiedzieć, że problemem jest to, że odsłuchacie sobie offline. Jak nie słyszeliście, to offline wszystko opowiedziałem dlaczego tak i nie inaczej jest, ale za tydzień już będzie okej. Niestety ze wszystkim muszę sobie radzić sam i takie porady w stylu, że zresetuj router, wyłącz, włącz router i tak dalej, tego typu sprawy można sobie naprawdę zostawić dla siebie, bo ja je wyrzucam do śmietnika. Nic to nie zmienia. Nie o to chodzi.
Jest możliwa zmiana numeru IP, ale jest dosyć to trudna sprawa i naprawdę nie mam czasu na tego typu rzeczy póki co. Okej, dobra, zostawmy te sprawy. Mam newsy dla was ciekawe. Może od najbardziej szokujących newsów, które są dosyć absurdalne czy jak to można określić. Wyobraźcie sobie, kilka lat temu robiłem audycję z panem Igorem Witkowskim o Adolfie Hitlerze, który uciekł do Argentyny z Niemiec. To, co mówił pan Igor Witkowski, to jeden z takich badaczy, Abel Paz też, czołowi badacze spraw związanych z Hitlerem, z tej ucieczki. Wiadomo, Abel Paz Argentyńczyk, który w Argentynie badał te wszystkie rzeczy, a Igor Witkowski Polak, który badał też w Europie. Ale także jeździł do tych miast, więc połączone były siły tych badaczy i doszli do wniosku, że Adolf Hitler żył w Ameryce Południowej, żył właśnie w Argentynie u małżeństwa Einhornów, a później prawdopodobnie w Paragwaju pod koniec życia, bo już mu deptali po piętach czy to siepacze Mosadu, czy to też agenci izraelscy, czy to też już po powstaniu państwa Izrael to było, czy to też gdzie te służby coraz więcej miały pieniędzy na działanie, żeby Hitlera dopaść. Czyli już nie wiem, czy on pod koniec lat 50., czy niedługo przed śmiercią uciekł do Paragwaju, z Argentyny musiał uciekać. Czy też Amerykanie.
Amerykanie raczej chyba nie wiem, czy chcieliby śmierci Adolfa Hitlera. Trudno powiedzieć. Nie wiem, czym byli tak zajęci. Może Rosjanie bardziej. Wtedy jeszcze Stalin żył, ale w 1954. Tak, dobrze pamiętam? 1953 albo 1954 rok zmarł Stalin. Więc później także na pewno Rosjanie mieli traumę związaną z Hitlerem i Niemcami, którzy dosyć wgłąb Rosji wjechali jednak podczas II wojny światowej. Także tak. Jest informacja, o dziwo, w odtajnionych dokumentach związanych z zabójstwem JFK i tym samym śledztwem w CIA.
W dokumentach CIA odkryto, że jest w dokumencie o Hitlerze. Coś niesamowitego. Ja tutaj patrzę, mam przed sobą zmikrofilmowany dokument z 1963 roku z 26 lipca i to było sklasyfikowane jako sekret czy secret. Nie top secret, nie najwyższej tajności, ale po prostu jako tajne. I tutaj jest informacja o tym, że jest świadek. Informacja, że widziany był Adolf Hitler w 1954 roku w Argentynie w lutym 1954 roku i jest zdjęcie jego podobno. Tutaj nie w dokumencie jest, ale że gdzieś jest. Nie było możliwe zrobienie odbitek z negatywu, nie można było zrobić kopii. Ale było zdjęcie, widzieli agenci CIA, widzieli to wszystko, więc ciekawa sprawa i poświadcza o tym, że już nie tylko FBI. Pamiętacie?
FBI szukało w 1947 roku Adolfa Hitlera. Ten dokument był odtajniony już ileś lat temu, a tym razem odtajniono dokument, który dotyczy CIA i Adolfa Hitlera. I to nie z lat 40., że szukali Adolfa Hitlera w 1947 roku, tylko ten dokument jest z 1955 roku, ale świadek mówi, że w 1954 roku był widziany w połowie lutego 1954 roku. Absolutna bomba według mnie. Ale wszyscy mówią: "A, to takie sobie rzeczy" i tak dalej. Służby nie zajmują się głupotami, umówmy się. I też służby starają się nie fałszować dokumentów. Mogą sfałszować jedynie jeżeli wrzucą tak na przykład ten Majestic 12. Możemy założyć, że mógł być sfałszowany, bo był wrzucony poza systemem jakby. Ale te dokumenty, które wypływają z samego systemu, jest wielce nieprawdopodobne, że są to fałszywki ze względu na to, że służby by się nie połapały w tym, co jest fałszywe, co nie.
One mogą zaciemnić, zaczernić, mogą te dokumenty po prostu nie odtajniać, nie chcieć odtajniać lub zaciemnić po prostu, zaczernić to wszystko, co ma być odtajnione dokument, a oni zaczernią wszystko. Dotyczące UFO najczęściej są właśnie tak zaczerniane. Także tutaj właśnie z Hitlerem to jest bomba po prostu, bombowy dokument i potwierdza te rzeczy, że faktycznie jest wielce prawdopodobne, że Hitler uciekł do Argentyny. W 1945 roku uciekł, ale jeszcze żył w 1954 roku. Co ciekawe o Hitlerze, miał takiego lekarza Morell. To są bardzo ciekawe rzeczy, bo dzisiaj to chyba tak bardzo są na topie jakieś środki dopingujące, sterydy i tak dalej. Chyba on jako jeden z pierwszych na świecie brał sterydy, czyli hormony. Nie tylko, bo sterydy to są różne substancje, ale tu chodzi o hormony męskie. Brał Hitler, właśnie jego lekarz Morell jemu to podawał. On tak samo metamfetaminę, różne jakieś substancje dziwne wstrzykiwał i tak dalej.
Potworne eksperymenty robił na Hitlerze. Trochę mu pomagały, trochę nie, a później zaszkodziły, bo się uzależnił od tego wszystkiego. Dostał Parkinsona przecież, było widać też już pod koniec wojny. I on właśnie jako pierwszy robił tego typu eksperymenty z Hitlerem. Taka ciekawa sprawa. Kiedyś może zrobię audycję o tym, o Morellu i Hitlerze, jak to wszystko wyglądało, bo niektórzy mówią, że Morell był bohaterem, bo jakby skrócił wojnę. To znaczy, że Hitler popadał trochę w jakieś paranoje różne dzięki temu zdrowotne też przez to, że ten Morell go tak faszerował i spowodowało to, że on był troszeczkę mniej obliczalny, troszkę głupsze decyzje podejmował Hitler i dzięki temu Morell uchronił po prostu świat przed wygraną Niemców. Nie wiem, czy wygrana Niemców byłaby lepsza, czy wygrana Sowietów. Sowieci wygrali. Wiemy, jak to się wszystko potoczyło.
Nie było ciekawie, ale jak Niemcy by wygrali, byłoby dla Polski i Polaków pewnie tak samo albo i gorzej. Kto wie? Tak mogło być. Także to jest taka bombowa informacja, jeśli chodzi o odtajnienie JFK. Jak mówiłem, w tym miesiącu będzie jeszcze audycja o JFK na żywo. Nigdy nie było jednej dokładnej o tym, były poboczne audycje o JFK, także naprawdę będzie się działo w tym miesiącu. Trochę newsów mam też od was, różnych ciekawych. Niestety się troszeczkę tutaj widzę przywieszę. Także już mówię kolejnego newsa. Jest dużo newsów w temacie medycznym.
Jest sporo dotyczących szczepień. Mam sporo informacji. To jest news z początku października, dokładnie 4 października 2017 roku. Matka, która nie chciała zaszczepić swojego dziewięcioletniego syna, dostała wyrok siedmiu dni odsiadki i oczywiście nakaz szczepienia syna. To w Stanach Zjednoczonych. Niestety lobby farmaceutyczne działa na całym świecie, Big Pharma i tutaj można się spodziewać, ale jest duży opór ludzi. Dużo ludzi protestuje, dużo ludzi popiera protest tej matki. I ta matka powiedziała, że woli do więzienia pójść, niż dać skrzywdzić swoje dziecko. Bardzo rozsądna osoba. No ale cóż, walczyć trzeba.
Jeżeli więcej będzie osób, to będzie się posyłało ludzi, którzy na siłę będą chcieli szczepić dzieci czy dorosłych i tych będzie się do więzienia posyłało bandytów. Póki co jeszcze tego nie ma. Wystarczy, że wywalczymy dobrowolność szczepień. To już jest okej. Ci co chcą niech szczepią, ci co nie chcą, niech nie szczepią. Nawet z podatków, z tych, które ja płacę, nawet niech one idą na szczepienia. Oczywiście nie zgadzam się z tym, ale niech się udławią tymi pieniędzmi, niech się te gnidy medyczne udławią tą kasą całą i po prostu szczepcie wszystkich pięćdziesięcioma setkami. Tylko dajcie wybór rodzicom. To rodzice odpowiadają za dzieci i później, jeżeli pojawią się pewne problemy poszczepienne, być może nawet poważne choroby czy uszkodzenia, to rodzice później z tym problemem zostaną sami. Nie, nie zostaną.
W tej chwili przychodzi z pomocą oczywiście Ministerstwo Zdrowia polskie. Pomysł Ministerstwa Zdrowia: do 70 000 za powikłania poszczepienne w Polsce. Jeżeli ktoś dostanie powikłań, dostanie do 70 000. Nie chcę mówić, ile kosztuje leczenie często dzieci, już nie mówiąc o autyzmie. Jeżeli na przykład autyzm zostanie wywołany przez te szczepionki, tylko jakieś inne nawet schorzenia dużo słabsze, to są bezcenne rzeczy. Nie można czegoś przeliczyć na pieniądze, a jeżeli już, to to po prostu jest jakby ktoś w twarz dał. 70 000 złotych to jest samochód średniej klasy. Często bywa, że leczenie dziecka potrafi przez rok kosztować 70 000. Takie czasami są sumy, o których mówimy, że kilka tysięcy złotych miesięczne leczenie dziecka to jest coś normalnego z poważnymi poszczepiennymi objawami. Więc oni chcą 70 000, potem do końca życia dziecko, liczmy te 20 lat powiedzmy dziecko, które będziemy leczyć, chociaż do końca życia, bo będzie najczęściej niepełnosprawne intelektualnie, później musimy do końca życia je utrzymywać.
Ale liczmy tak 20 lat. Liczmy, że rocznie nawet na 20 000 wyda się na dziecko. Liczmy nawet 10 000, że tak nie za dużo wydamy na dziecko na leczenie, czyli 10 000 złotych. Przez 20 lat zbierze się 200 000. A jeszcze jak dłużej będzie żyło dziecko, dłużej będzie trzeba utrzymywać w takim wypadku. Natomiast ja liczę, że będzie to powiedzmy 10 000 rocznie koszt leczenia. Czasami są dużo wyższe, czasami nawet 70 000 rocznie może leczenie kosztować. Tylko ludzie często zbierają albo mają dobre prace, że stać ich na leczenie, albo po prostu muszą zbierać w różnych zbiórkach, muszą prosić o pomoc różnych ludzi. To są po prostu potworne rzeczy. Niby trochę tam rzucają jakieś odpadki te firmy, które produkują szczepionki, na ten fundusz jakieś odpadki ze stołu plus jeszcze z podatków pewnie to wszystko pójdzie.
Tak tutaj sprytnie zrobią, że jak coś się stanie, to do 70 000 i nie więcej niż 70 000 z tego wszystkiego. Także nowa propozycja ministra zdrowia. Pięknie. Niech minister zdrowia też się zaszczepi na wszystko, co tylko może być. Niektórzy lekarze też stoją po stronie Big Pharmy. To się chwali oczywiście w Polsce. Lekarka z Siedlec nie przyjmuje nieszczepionych dzieci. „Nie czuję się linczowana ani chwalona”. Czyli nic się jej nie dzieje, ale nie przyjmuje nieszczepionych dzieci. Nie wiem, czy ona w państwowej, czy w prywatnej, bo jak w prywatnej to oczywiście niech sobie robi, ale w państwowej za podatki płacone, to też niech sobie robi.
Niech będzie, że tak jest. Ale jak będzie coraz więcej takich lekarzy, ja proponuję ludziom, żeby przestali płacić podatki, przestali płacić na NFZ. Z jakiej racji? Jeżeli ja mam dzieci i chcę jakoś je wychować i mam płacić później takim lekarzom, którzy nie chcą ich leczyć, to po co ja im płacę? I tak już się płaci za te szczepionki, bo nie masz za darmo szczepionek. Szczepionki są z podatków. Nie ma czegoś takiego, że firma przychodzi i za darmo szczepionki daje. Ludzie, to wszystko kosztuje. Za to wszystko wy płacicie. Ktoś wam mówi, że macie darmowe szkoły, darmowe szpitale, wszystko darmowe dookoła.
Naprawdę puknijcie się w głowę, jeżeli w to wierzycie. Jeżeli nie wierzycie, to witajcie w klubie, przynajmniej myślicie. Oczywiście to wszystko kosztuje z waszego portfela. Była kiedyś piękna grafika z Obamą, który obiecywał wszystko, medical card, medical treatment dla wszystkich, leczenie i tak dalej. I bierze portfel. I wyrzuca pieniądze z tego portfela wszystkim. Macie tutaj darmowe jedzenie, tutaj darmowe ubrania dla was, wszystko za darmo. I jeden gość się cieszy i mówi: „Wspaniale, wszystko państwo nam daje, Barack Obama nam daje wszystko!” A żona do niego: „Ty głupiś, przecież to twój portfel.” Tak to jest z tym wszystkim. W Siedlcach. Uważajcie w Siedlcach na tą panią.
Nie wiem, jak ona się nazywa. Z szacunku dla jej głupoty nie przeczytam, ale na wolnym rynku by to się szybko rozwiązało. Ci, którzy nieszczepione mają dzieci i lekarka nie chce, to przecież ona pójdzie z torbami. Może nie z torbami pójdzie, ale ci lekarze, którzy przyjmują takie i takie dzieci, wygrają. Tak samo, jak ktoś na przykład nie chce obsługiwać czarnych albo nie chce obsługiwać Żydów, albo kogoś tam nie chce obsługiwać, to wiadomo, że będzie miał mniej klientów niż ten, który obsługuje wszystkich. To jest jasne. To chyba każdy jełop nawet o takich rzeczach wie. Więc na wolnym rynku ta pani lekarka poszłaby z torbami. A jeszcze ruchy sceptyczne wobec szczepień, antyszczepionkowe czy NOB, który nie jest antyszczepionkowy, tylko o wiedzy o szczepieniach, żeby po prostu mieć wiedzę. I tego typu ruchy jak jeszcze by wzięły w obroty takich lekarzy i powiedzieli, żeby absolutnie wszyscy ludzie rezygnowali, namawiali wszystkich swoich znajomych, żeby też rezygnowali z usług takich ludzi, to poszliby z torbami.
Natomiast niestety nie ma wolnego rynku, jest państwowa i ona czy się stoi, czy się leży, 5000 się należy i tyle, i dziękuję. I czy ty przyjdziesz do lekarza, czy nie, 5000 wpada jej do kieszeni i ona was ma za śmieci, bo i tak jej pieniądze przynosicie w gębie po prostu, bo w podatkach. Taki lekarz się z was śmieje. Ja znam różne historie lekarzy z różnych miejsc. To są przerażające. Moralność lekarzy jest tak upadła. Ja nie mówię, że wszystkich, ale znacznej większości. To jest coś przerażającego. Oni mają was tylko za portfele. Oni tylko widzą w was pieniądze, nic więcej.
Jesteście tylko numerkiem, który pieniądze im przynosi, niczym więcej. Nie ma żadnej przysięgi Hipokratesa. To są bzdury. To nie istnieje dla nich. To są rzeczy, które są tylko formalnie, ale one nie istnieją. I dopóki lekarze nie trafią do więzień za swoje bydlęce zachowania, dopóty będą robili, co chcieli i się z was śmieli. Ja na szczęście do lekarza nie chodzę. Ostatni raz u lekarza byłem, żeby mi skłamać... Chodzę tylko do stomatologa, bo oni są uczciwi. Przynajmniej tam jest wolny rynek.
Tam to wszystko się zrobiło, że już raczej niepaństwowe jest. Więc pozdrawiam mojego znanego lekarza stomatologa, pana Jarka. Pozdrawiam, jak słucha. Pewnie nie słucha, ale pozdrawiam. Natomiast do innych lekarzy absolutnie nigdzie nie chodzę. Dobra, chodzę na badania, za które płacę prywatnie, ale z lekarzem się nie spotykam, tylko pielęgniarka mi pobiera krew i badam sobie różne rzeczy, żeby sprawdzać jakie tam poziomy różne. Ale tak ja nie potrzebuję w ogóle chodzić. Biorę witaminy odpowiednie D3, K2, A, B, C, E i tak dalej. Wszystkie witaminy różne. Staram się odżywiać, różnie to bywa i zdarza się junk food jeść, czyli te fast foody.
Te wszystkie. Zdarza mi się niestety. Więc z jedzeniem trochę gorzej, ale przynajmniej warto po prostu suplementować się. D3 to jest podstawa. Jak ktoś nie suplementuje, to sam sobie szkodzi. Ale to już tyle razy mówiłem. Jeszcze tutaj kolejny newsik jest. Już wkrótce chcą, tylko nie wiem, na ile to prawdziwe jest. Tu jest portal prawy.pl. Dostałem informację od Entera, że jest 50 000 kary za nieszczepienie na grypę ma być w Polsce.
Do szczepień kwalifikować ma pielęgniarka. To przecież jakiś absurd. Na 1 kwietnia nie jest, z 30 października 2017 roku, czyli z niedawna. Czy to prawda jest? I to wszystkich chcą szczepić i dorosłych też? Nie wierzę w to. Po prostu nie wierzę. Jak ludzie wyjdą na ulicę, naprawdę się wkurzą, to współczuję tym lekarzom, bo może dojść do tego, co dochodziło w Azji czy w Afryce, na przykład w Sierra Leone, że robili eksperymenty na ludziach, na mieszkańcach Afrykanach. Myśleli, że to są ludzie, z którymi można zrobić wszystko. I się pomylili.
Ci ludzie potrafią wziąć broń w rękę i zabić. Zatłukli ileś lekarzy i niestety wojsko musiało tam zainterweniować. Część lekarzy, ale część ubili. Część ubili lekarzy. Czy myślicie, że jeżeli przychodzą uczciwi lekarze, którzy chcą pomagać ludziom i ludzie by ich zabili? W życiu. To byli mordercy, którzy przyjechali do Sierra Leone robić eksperymenty medyczne. Im się śmierć należała jak psu buda. Zresztą sam na miejscu tych Murzynów tak samo bym postąpił, bo to, co oni wyprawiają... Słyszałem już od dawna historie na przykład o ONZ, WHO właściwie, ale WHO to jest część ONZ-u, który robi programy szczepień wraz ze szczepieniami w Afryce robi sterylizacje dzieci.
Też dochodziło do morderstw lekarzy. Dużo się wypłynęło, ale do Europy nic nie dociera. Pamiętam, mój znajomy, z którym pracowałem w organizacjach pozarządowych wiele lat temu, opowiadał mi w Trójce, w Programie Trzecim Polskiego Radia. Wiedzieli, o czym chce mówić. On też mówił, że o tym będzie mówił i oni powiedzieli: „Pan nie może tam o tym mówić i jak pan powie, to lepiej, żeby pan nie mówił, bo mogą być kłopoty.” Właśnie o sterylizacji dzieci w Afryce. I on o tym powiedział i nigdy więcej nie został zaproszony do żadnych mediów publicznych. Nie wiem, czy Radio Maryja jeszcze może go zaprosiło, już nie pamiętam, ale do żadnych mediów publicznych nie był zapraszany kompletnie. Miał po prostu odhaczone, że tego człowieka nie zapraszamy. Dlaczego? Bo powiedział prawdę o tym, że się sterylizuje dzieci w Afryce.
To są zbrodnicze rzeczy i to robią Europejczycy, Amerykanie właśnie z krajów rozwiniętych, tego typu programy. Ja nie mówię sterylizacja na zasadzie... Bestialskie rzeczy. Mówimy o muzułmanach, że robią dziewczynkom obrzezanie, czy Żydach, że mężczyzn obrzezują, a tutaj nasza cywilizacja tak zwanego białego człowieka robi takie rzeczy w krajach Trzeciego Świata. Bestialstwo. Ale o tym ktoś wie? Nikt nie wie. To są rzeczy, które tylko na miejscu możesz się dowiedzieć albo z organizacji pomocowych. Ja z katolickimi współpracowałem organizacjami i wiadomo, jeszcze wtedy katolicyzm był trochę inny. Dzisiaj to już Watykan wszystko przejął i jest tak, że już jest za tym.
Jeszcze nie do końca za sterylizacją, ale papież już mówił, żeby się nie rozmnażać jak króliki, żeby może się powstrzymywać. Jeszcze nie mówi o sterylizacji, ale już blisko. Już wkręcenie jest na antykoncepcję, już jest okej i zaraz niedługo będzie i sterylizacja. To jest bzdura. Ja mówię, specjalnie do kraju przyjadę, że nie będzie żadnych protestów, jak coś takiego wprowadzą i tak dalej. Sam przyjadę i sam będę protestował, bo to jest coś niedopuszczalnego. Aż nie chce mi się wierzyć. Ludzie nic nie robią. Był jeden protest przeciwko tym szczepieniom, żeby dali rządzący wybór ludziom. Trochę coś tam się zrobiło, ale za mało.
To powinno 100 000 ludzi wyjść na ulicę i zrobić porządek z tą Big Pharmą, która rządzi w Polsce. To przecież się w głowie nie mieści. Chodzi tylko o to, żeby dać wybór ludziom i wtedy spokojnie, nie ma problemu. Wtedy niech sobie ci, którzy się szczepią, niech się szczepią i tak dalej. My wiemy, jaka jest prawda tutaj. Wy wiecie, ja wiem i silniejsi przeżyją. Ja wiem to, bo sam na sobie eksperymentuję z tą witaminą D3 chociażby. Mówią, że brałem dawki, po których już powinienem nie żyć. Powinienem mieć nerki rozwalone, to rozwalone, siamto, siamto. Kurde, badanie, wszystko robię w normie, dużo lepsze niż przedtem.
Alergia mi prawie przeszła. Co wyleczyłem? Alergię. Praktycznie nie choruję, czasami tylko gdzieś mnie gardło boli. Wcześniej co miesiąc chorowałem, zanim brałem witaminę D3. Same superlatywy są. A ileś lat już minęło. 10 lat minęło niemalże od momentu, kiedy zacząłem brać w 2008. Zacząłem brać witaminę D3. Okej, taki newsik.
Jeszcze mam dwa newsy od zawodowego słuchacza. Dwa newsy już takie, można powiedzieć, motoryzacyjno-nowoczesne. Pierwszy newsik jest, oczywiście jak nie kijem, to pałką. Obowiązkowe tempomaty z ogranicznikiem prędkości w 2020 roku już w Polsce i w Europie. Urzędnicy Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu mają nowy pomysł. Chcą zainstalować we wszystkich nowych markach ograniczenia prędkości, żeby tylko nie da się jechać szybciej niż to wskazują znaki. Dobre sobie. Faktycznie, owszem, da się takie rzeczy zrobić, tylko jakie koszty są? To nie tylko chodzi o koszty, że muszą w znakach być jakieś czujniki, GPS-y i tak dalej. GPS może wystarczy tylko, bo z GPS będzie podłączony komputer pokładowy.
On będzie hamował, sterował autem, a my będziemy tylko nie wiem, co robili. To z jednej strony te koszty będą, ale z drugiej koszty jeszcze inne, bo to widać, co widać, ale są rzeczy, których nie widać i one są dużo gorsze. Chociażby bezpieczeństwo niby wzrośnie. Faktycznie piesi na pewno na tym skorzystają czy rowerzyści, bo im szybciej samochody jeżdżą, tym więcej wypadków. To jest oczywiste, nie ma co tutaj fantazjować. Ale z drugiej strony samochody staną się mniej stabilne, bo jeżeli będzie mi prędkość się zmniejszała, ja na przykład jestem w trakcie wyprzedzania jakiegoś auta, nagle mi się zmniejszy prędkość, wpadnę w panikę czy ktoś wpadnie w panikę, nie będzie wiedział, co robić, gdzieś skręci, gdzieś coś tu zrobi, nie zmieści się, w jakiś samochód uderzy. Mogą następować zwiększona liczba wypadków zupełnie innych niż wcześniej. Czyli nie piesi, nie rowerzyści, a właśnie gdzieś samochody i ludzie będą ginęli w samochodach. To po pierwsze. Po drugie to, że transport będzie dużo wolniejszy.
Może na rowery się przerzućmy, może zakażmy samochodów? Ja mam nawet lepszy pomysł właśnie dla tych idiotów z Brukseli: zakażmy samochodów. Nikt nie zginie. Tylko pytanie, czy mamy się cofać, czy mamy iść do przodu? Jeżeli mamy się cofać, to zakażmy wszystkich samochodów. Jeżeli mamy iść do przodu, to zróbmy tak, żeby na przykład zastosować zderzaki łągiewki, żeby zastosować jakieś inne rozwiązania. Na przykład można zastosować brak pasów u kierowcy, czyli że kierowca jest niezabezpieczony przy uderzeniu pieszego, też będzie miał jakieś obrażenia. Dlatego ludzie wariują ze względu na to, że są bezpieczni. Przynajmniej myślą, że są bezpieczni, bo mają pasy bezpieczeństwa, mają jakieś napinacze, mają jakieś strefy zgniotu i dlatego szaleją i się nie przejmują. Ci ludzie się nie przejmują pieszymi, rowerzystami, nikim innym, dziećmi, które sobie przechodzą przez jezdnię.
Ostatnio właśnie puściłem, tutaj w Irlandii, wydaje mi się, że to pewnie był Polak albo Ruski jakiś z Europy Środkowo-Wschodniej. Sorry, że tak mówię, może są tacy Irlandczycy, ale naprawdę rzadko się spotyka Irlandczyków na takim poziomie tępoty. I po agresji tego gościa myślałem, że wyglądał na jakiegoś raczej obcokrajowca, ale trudno było stwierdzić. Było tak, że jak jechałem, było przejście i stał ojciec z wózkiem, w którym miał małe dziecko. Ja zatrzymałem się i on chciał przejść, a z boku, z innej strony jakby się wcisnął na trzeciego i trąbi na mnie, i wjeżdża, i coś pokazuje jeszcze. Ja na niego patrzę jak na wariata. Przecież tu facet chciał wejść z wózkiem. Dobrze, że nie wszedł, bo jakby wszedł i ten gość by przejechał... On jechał cały czas. To nie tak, że on się zatrzymał i pojechał, tylko że po prostu jechał, tylko że w miarę wolno.
20 na godzinę, 30 na godzinę. 20 na godzinę to jest śmierć dla dziecka na pewno, dla ojca być może też. Więc puściłem ich, oni poszli i na szczęście on się zatrzymał, bo ten ojciec z tym dzieckiem widział, że wariat jakiś jedzie i dobrze, że nie wszedł. Czyli będąc takim normalnym, jak w Europie Zachodniej z reguły jest, że ludzi się puszcza, że jak jest jakieś przejście, to to są nieobrażalne rzeczy. W Polsce widziałem taką scenę, że policjantka chciała zabić osobę. Specjalnie chciała zabić. Jest taki filmik, możecie sobie zobaczyć, że nie tylko nie chciała puścić na przejściu, tylko specjalnie jeszcze goniła samochodem tą babę, że chciała ją rozjechać. Jakaś psychopatka totalna. Ona powinna w więzieniu siedzieć. Natomiast znając polskie realia, ona dalej pracuje sobie, ta policjantka i tak dalej.
Coś przerażającego tego typu rzeczy. I to jest standard. Europa Środkowo-Wschodnia, Rosja, tego typu rzeczy to jest standard, że ludzie za kółkiem zachowują się jak jacyś psychopaci. Szok. Więc to jest największym problemem, a nie żeby ograniczać. To jest bzdura. Więcej autostrad się powinno robić i tak dalej. Wiadomo, że jeżeli ktoś jeździ 120 po terenie zabudowanym, to wiadomo, że jest jakimś oszołom. Chyba że to jest jakaś dwupasmówka, ale ja mówię o takim normalnym miejscu, jak jakiś Bogusław M3. Był taki też kolejny idiota, który jest bezkarny, bo matkę ma prokurator i robi, co chciał.
Nie wiem, czy on nawet siedzi. Chyba nie siedzi nawet, bo nie można mu udowodnić. Nie można to, nie można tamto. Natomiast policja powinna zrobić obławę. To bezkarnie sobie po Warszawie czy po innych miastach sobie jeżdżą 120 na godzinę i zabijają ludzi, bo zdarza się, że ludzie giną. Oczywiście oni uciekają z miejsca wypadku, tacy odważni, że nie pomoże ludziom. To są psychopaci. Tych psychopatów powinno się po prostu co do jednego do więzień wsadzać. Już nie mówię zabijać, ale do więzień jak najbardziej. I kolejny newsik jest też od zawodowego słuchacza o pierwszym robocie humanoidalnym, który dostał obywatelstwo.
Ta Sophia, która mogliście zobaczyć, taka humanoidalna w kształtach. Hanson Robotics, Hongkong. Także w sumie nie wiem, tutaj nie wyczytałem. Tutaj mam zablokowane, niestety artykuł mi się zablokował o tym, że dostał w jakimś kraju. Nie wiem, czy w Chinach, bo Hongkong teraz do Chin należy. Firma z Hongkongu Hanson Robotics. No cóż, wariactwa. Czas dalej kontynuować wariactwa. Jak to można określić? Jeszcze ściema trochę z tym robotem.
Jest taki jakby pół i jest troszeczkę wspomagany komputerowo czy ludzko, że to jest takie troszeczkę na wyrost, że to nie jest taki prawdziwy robot czy prawdziwa sztuczna inteligencja, ale troszeczkę taka wydumana jakby. W sumie nawet nie jakby, tylko tak. I to na dzisiaj by były wszystkie newsy dla was, które mam. I cóż ze Szwecji? Ze Szwecji nie mam żadnych, więc tutaj mam rozwiązanie, że są ludzie, którzy chcą VPNa, bo są cały czas jakieś różne problemy z nadawaniem. Patrzę, na razie osiem minut jeszcze jest uptime. Natomiast tutaj informacja, że VPNa ktoś chce. Oczywiście ja bardzo dziękuję. Przysyłajcie mi wszystkie info@patoriachosu.com, wszystkie propozycje i tak dalej. Najpierw muszę zająć się numerem IP, bo to nic nie daje VPN Na tyle znam się.
To są proste rzeczy. Można ukryć IP, jeżeli ukryjemy go wcześniej, a nie później. Jeżeli już ktoś zna twój numer IP, a on jest bardziej lub mniej stały, to VPN nie ma znaczenia wtedy, bo będą atakowali punkt dostępowy, który masz, czyli twój numer IP, a nie VPN IP. Tak, jasne. Tutaj adwokat pisze, że w Polsce ludzie cebulami wyprzedzają na czerwonym. Nie rozumiem, o co chodzi. Wyprzedzają na czerwonym. Jacy cebulami? O co chodzi? Cebulaki?
Polaki? Nie wiem, co to jest. W Polsce to ludzie cebulami wyprzedzają na czerwonym? Nie rozumiem kompletnie. Dobrze, tutaj Luf napisał, że wysłał tydzień do rozwiązania. Lufa, ja rozwiązałem problem. Problemem jest to, że muszę zdobyć nowy numer IP, czyli najlepiej dodatkowy internet muszę zakupić. Nie ma z tym problemu. Ja wiem, jak sobie rozwiązać, natomiast rozwiązania innego nie ma niż nowy internet, bo IP nie mogę póki co za bardzo zmienić. A nie wysyłajcie na Skype'a, wysyłajcie na info@teoriachosu.com, na maila.
Ja wiem, że to już jest staromodne, że już nikt nie wysyła na maila, że to już bez sensu i tak dalej, ale nie ma się czasu, żeby znaleźć. Jeżeli ja na Skype'ie mam mnóstwo różnych rzeczy, które przychodzą, nie jestem w stanie tego wszystkiego obrobić. Natomiast maile czytam wszystkie, absolutnie, zapewniam was. Wszystko, co przychodzi do mnie, czytam. Nie na wszystkie odpowiadam, także wybaczcie, jeżeli coś ważnego przeoczyłem. Najwyraźniej uznałem, że nie było aż tak ważne. Naprawdę odpowiadam, jeżeli faktycznie coś uważam, że jest istotne, więc jeżeli nie odpowiedziałem, to przepraszam was. Okej, dobra, wszystkie informacje były, także wysyłajcie mailem, proszę. Bo rozwiązania, tak jak mówię, tutaj nie ma oprócz tego, że zakupię internet dodatkowy. Czyli ten LTE.
4G. 4G, 3G. Czyli 4G, a 5G ma być niedługo. Już podobno 5G ma być jakieś już rakotwórcze. Dobrze, to Lofahu z czata proszę, prześlij mi, jeżeli możesz informację. Tutaj już też się pojawiły zarzuty, że nikt mi nie DDoSuje, że to jest moja wyobraźnia tylko, że sprzęt mi się... Niektórzy takimi teoretykami spisku są, że ho, ho, po prostu daleko zajadą. Nie wiem, czy mają pojęcie o sieci czy pojęcie o teoriach spiskowych. Nie, mogę was zapewnić, że są ataki także ewidentne. Natomiast ewidentne też ludzi, którzy nie są jakimiś superfachowcami.
Takie ataki to mówię, przedszkolaki mogą. Takie ataki mogły już być w 2011 roku, spokojnie mogły być robione, czyli niemalże siedem lat temu już mogły być robione, ale nie były. Wtedy nie były, a dzisiaj są. Wcześniej była mniej popularna chyba audycja. Dzisiaj jest „Teoria Osu” już dużo bardziej popularna i dlatego tego typu rzeczy są. Okej, dobra. Zostawiam te wszystkie informacje. Cóż ze Szwecji. Dobrze. Śmieszy mnie to.
Zacznę dzisiejszy temat audycji jak zwykle cytatem. „Kultura nie jest twoim przyjacielem” — to powiedział Terence McKenna, pisarz, filozof, etnobotanik amerykański, znawca i propagator nowoczesnych form komunikacji oraz decentralizacji mediów. Można powiedzieć człowiek legenda. Niestety zmarł w 2000 roku na raka. Może był zarażony, kto wie, rakiem. Ciekawe, czy ktoś to sprawdził. Ja zawsze jak ktoś na raka umiera, to już nabieram podejrzeń, że to może nie być takie proste. O tym chyba jedyny mówił. O tym, że został zarażony rakiem, to jedyna osoba mówiła, paranoik, czyli Hugo Chávez. Chávez mówił o tym.
On naprawdę mówił o tym, że został zarażony rakiem i mówił, że nagle trzech przywódców dostało raka, trzech przywódców w Ameryce Południowej. To możecie sobie sprawdzić. Kirchner chyba, prezydent Brazylii, Lula da Silva miał chyba problemy i z Argentyny, z Brazylii i właśnie Chávez w tym samym czasie. W zbliżonym, niedokładnie tym samym. Także tak to wygląda. Dzisiaj porozmawiamy sobie o mediach, świadomości i rzeczywistości, czyli generalnie będzie dzisiaj rzecz o teraźniejszych mediach, teraźniejszości mediów. Czyli aktualności mediów. To, co dzisiaj się dzieje, to co dookoła widać, czego nie widać, jak to wszystko jest zorganizowane. Tutaj tak. To powiedziałem.
Powiedziałem i powiedzieli, że to nie jest prosta sprawa. To trzeba to, to tamto. Niestety nie mogę zmienić w tej chwili providera internetu, bo nie ma nic sensownego, więc mogę jedynie dokupić sobie internet i tak zrobię, i tak będzie zrobione. Jeszcze będą się VPN-a. Niestety koszty będą rosły. To jest takie męczenie. To jest tak jak inne media, które są najbardziej trollowane. To jest kilka. To jest Radio Paranormalium, to jest Radio Na Fali, Tomek Kapitan Radia Na Fali, który też jest cały czas atakowany. To jest Teoria Chaosu, która jest atakowana non stop w ostatnim czasie, to jest Idź pod prąd.
Telewizja taka nowa, która jest atakowana bardzo mocno i o dziwo reszta rzeczy, którzy online. Mówię o tych, którzy nadają online, to te rzeczy są najbardziej atakowane. Pytanie, czy przypadkiem one są atakowane, czy nie? Wydaje mi się, że może być zorganizowana jakaś akcja na te rzeczy, które są najbliżej prawdy, bo nie atakuje się rzeczy, którzy gadają głupstwa. Jeżeli ja bym sobie zrobił o gadaniu, o tym, co dzisiaj zjadłem na obiad, pokazywałbym, do restauracji bym chodził i oceniał jakieś rzeczy, to nikogo nie obchodzi. Te rzeczy nie są atakowane, tylko atakowane są te rzeczy, które mówią prawdę i mówią niewygodną prawdę dla wielu ludzi. I one stanowią zagrożenie dla establishmentu. Te media, które są inaczej, nie są zagrożeniem na dziś, są zagrożeniem na jutro. I dlatego dokonuje się pewnych kroków, aby zatrzymać te media w pochodzie, aby one nie urosły. Tak jak w tej chwili na przykład te media, które atakowane są w tej chwili już inaczej, bo nie atakuje się ich w taki sposób, bo one są zbyt duże, mają zbyt dobre zabezpieczenia, tak jak Infowars.com Alexa Jonesa, które są mediami już potężnymi, co by nie było, one stanowią większe media.
To są już większe media niż TVN w Polsce. Myślę, że ich zasięg Infowars.com Alexa Jonesa ma zasięg większy niż TVN o polskiej telewizji. Już nie tylko chodzi o to, liczbę ludzi, która może oglądać te media, ale także po prostu o to, że media spiskowe, które mówią w większości podobne rzeczy, takie jak tutaj mówię wam w Teorii Chaosu o witaminach, o szczepieniach, o chemtrails, o geoinzynierii i chemtrails i smugach chemicznych, ale i o geopolityce, która się dzieje dookoła, o imigrantach i tak dalej. Takie różne rzeczy, które są robione o Bilderbergach, to na porządku dziennym. Przecież on wysyła, Alex Jones, zawsze ekipa jest na tych spotkaniach Grupy Bilderberg i to nie jeden dziennikarz, tylko opłacanych jest iluś dziennikarzy tam, których wysyła ze Stanów. Więc to są rzeczy, które robią wrażenie, że o spiskach rozmawia się, a zasięg większy niż telewizji TVN. Ale oni są w tej chwili atakowani przez wszystkie inne media mainstreamowe. Mówią się: teoretyk spisku, wariat, głupek. O Alexie Jonesie atakuje się te media, że to są media niepoważne fake news i tak dalej, że to są media Donalda Trumpa niepoważne, kompletnie dezinformujące i tak dalej. Tak się atakuje.
No i wpuszcza się trolli różnych. Ale to jest zupełnie inaczej. Natomiast tutaj dużo łatwiej, bo można jakichś dzieciaków wynająć, które by po prostu taką audycję wyłączały, bo to jest tanie, nie kosztuje to 100 euro na wyłączenie tej audycji w tej chwili. Jak się pozna już numer IP, to wyłączenie audycji to jest banał. Banał, jeśli po prostu się znajdzie informację, wyszuka się program odpowiedni, zapuszcza się program, za który się zapłacić trzeba pięć dolarów czy ile się płaci i gdzieś tam już jest wysypywanie audycji. Więc naprawdę nie ma potrzeba wielkiej wiedzy. Niektórzy mówią, że to trzeba być super hakerem. Wystarczy Skype'a odpalić i sobie możesz ściągnąć IP człowieka. Ja niestety zapomniałem o tym. Znaczy zapomniałem, jak od 2011 roku mam Skype'a, odbieram audycję i nie było czegoś takiego, to stwierdziłem, a może dalej nie będzie.
A jednak nie. Najpierw zaatakowane zostało z tego, co pamiętam, Idź pod prąd, że jeszcze przed tymi atakami tutaj na Teorię Chaosu. Nie, inaczej było. Nastąpił atak na chyba Tomka z Radia Na Fali i audycja Hiperprzestrzeń. Na niego był duży atak, później był na Idź pod prąd. Mogło być to niepowiązane, ale gdzieś tam coś zaskoczyło. Bardzo zmasowany im kanał na YouTubie zablokowali. Teraz już w ogóle wyłączyli, ale zablokowali im ten kanał na YouTubie, transmisje online i cały czas gdzieś tam ich uderzali. Cały czas masowo. Później właśnie na Teorię Chaosu i Paranormalium w jednym czasie też.
No i jeszcze Radio Dreamtime też z tego, co wiem, też jest atakowane mocno. A dziwnym trafem zostałem atakowany niedługo po tym, jak po prostu rozstałem się z tymi niepoważnymi mediami. Już nie będę wymieniał tych nazw, tych mediów. Także tak to wygląda. To jest przypadek? Oczywiście, że nie jest przypadek, ale cóż, jak to się mówi karawana jedzie dalej, psy szczekają. Będzie dobrze. Jest dobrze, było dobrze i będzie jeszcze lepiej. No cóż. Powiemy sobie dziś o mediach i od innej strony, bo nie zdążyłem.
W zeszłym tygodniu też było o mediach, ale było o mediach troszeczkę od innej strony. Media w XXI wieku, czyli o przyszłości mediów, takiej technologicznej bardziej. I dałem wam rys historyczny tych mediów wcześniejszych, czyli zaczęliśmy o prasie Gutenberga, które były pierwszym takim cegiełką do masowości mediów. Później gazety, radio, TV, telewizja, internet, media elektroniczne ogólnie. I o przyszłości rozmawialiśmy, czyli telewizji holograficznej i Internecie 3.0, czyli telefonie grawitacyjnym czy telefonicznym. Także o takich sprawach rozmawialiśmy. A dzisiaj? Dzisiaj rozmawiamy o teraźniejszości, to co mamy w tej chwili i to, co będzie już dzisiaj, jutro będzie jutro. Nie za 10, 20, 30 lat, 40 lat, tylko już dzisiaj. Już dzisiaj jest, jutro będzie pojutrze i było już kilka, kilkanaście lat temu też było, a nawet kilkadziesiąt.
Dzisiaj powiemy sobie bardziej o internecie i o tych ludziach, którzy może nie tyle przewidzieli rozwój internetu, co też jest prawdą, tylko o takich rzeczach, które stanowią media, są podstawą kategoryzowania mediów, o którym sobie nie powiedzieliśmy. Czyli dzisiaj powiemy sobie przede wszystkim o takich ludziach jak Marshall McLuhan czy Terence McKenna. To są dwóch takich ludzi, już niestety nieżyjących. Natomiast oni podłożyli podwaliny do tego, co mamy dzisiaj. To znaczy te media i tak, i tak były, ale wiemy trochę więcej o tym. Tak samo cywilizacja i tak, i tak by była. Ale był taki Nikolaj Kardaszew, który zaproponował kategoryzację cywilizacji ze względu na ilość wytwarzanej energii, czyli cywilizacja zerowego typu, pierwszego, drugiego, trzeciego. I teraz jeszcze następni postanowili nowe poziomy czwartego typu, piątego, szóstego, siódmego. Różne są dodatkowe. Pozostańmy przy tym, że mamy cztery typy.
Już chyba jest wystarczające. Albo pięć, powiedzmy, bo pięć to z całego wszechświata energia. To już zostawmy. Natomiast czwartego typu to już też jest cywilizacja boska, można powiedzieć nawet dla drugiego typu. Zawsze mówię, że różnica 2 w skali Kardaszewa oznacza boskość, czyli dla zerowego typu drugiego typu jest boskością, dla drugiego typu jest czwartego, dla czwartego szósta i tak dalej. Zostańmy przy czterech albo przy trzech nawet. Dla trzeciego typu piąta. Dobrze. Natomiast wróćmy do mediów. Tak samo trzeba te media pokategoryzować, żeby wiedzieć, nad czym my pracujemy.
Marshall McLuhan to był człowiek, geniusz absolutny. On przewidział różne rzeczy, które mamy dzisiaj, natomiast też ładnie pokategoryzował media. Marshall McLuhan był tym samym dla mediów, czym Noam Chomsky dla lingwistyki, dla nauki o językach. Lingwistyka, prawda? Czyli Noam Chomsky dla lingwistyki tym, czym Marshall McLuhan dla mediów. O! Właśnie, zapomniałem, że w tej chwili można odpalić. Właściwie nie można. Powinienem odpalić Skype'a i troszeczkę to potrwa, bo tutaj wolniej. Mam dwa komputery, muszę wam zdradzić.
Mam dwa monitory, znaczy trzy monitory, ale dwa komputery. Tak czasami może być. Więc tutaj nic nie zakłóca prowadzenia tej audycji. Ładnie wszystko powinno lecieć, wszystko do was, bez żadnych zakłóceń. Powiedzmy. Ja za chwilkę odpalę. Nie wiem, dlaczego się nie odpala w tej chwili Skype. Coś się dzieje, ale powiemy sobie o tych wszystkich mediach. Później powiemy sobie też o internecie, o tym, jak to wszystko wyglądało wcześniej, jak to wygląda dzisiaj. Chciałbym też, żebyście włączyli się do dyskusji, jak macie jakieś pomysły.
Jakie byście chcieli media mieć? Czy wspomagacie też media? To jest ciekawe, czy po prostu wspomagacie media, czy raczej korzystacie z darmowych. To znaczy nikogo nie wspomagacie, a korzystacie z TVN. Wiadomo, TVN jest za darmo, prawda? Telewizja Polska jest za darmo. Nie no wróć, za Telewizję Polską się chyba płaci, tak? Tam jest abonament radiowo-telewizyjny, ale niedługo nikt nie będzie płacił, bo wszyscy będą płacili. Będzie z budżetu, tak? Nie inaczej.
Że będą to doliczali do PIT-a. Tak? Do PIT-a? Nie, nie do PIT-a. Co ja mówię? Będą doliczali do rachunku za prąd. Płacisz prąd, będziesz płacił za telewizję. Wspaniałe rozwiązanie, wspaniałe. Czyli to oznacza, że nawet ktoś, jak nie ma telewizji, nie ogląda telewizji, nie ma telewizora. Ja na przykład nie mam telewizora, nie oglądam telewizji.
Ostatnio wpuściłem tutaj pajęczarza. Pajęczarza wpuściłem i panie mówię: „No popatrz pan, nie mam telewizji”. On tak patrzy. Mówię: „Mam monitory i komputer mam tam na górze, powiedzmy tutaj w pokojach”. A on mówi: „A, to za monitory się nie płaci”. Tak. Ale sobie mogę oglądać różne telewizje internetowe, prawda? Jakieś te rzeczy to można, ale za to się nie płaci, więc w porządku jest. Natomiast w Polsce chcą zrobić, żeby to było do rachunku za prąd. To już jest łobuzeria najwyższej miary.
I oczywiście to jest rozbój w biały dzień. Za telewizję, która jest, tego się nie da oglądać. Nie wiem, ani TVN, ani TVP to po prostu jest poziom żenujący. Na szczęście nie muszę tego czegoś oglądać ani płacić. To już bym się trochę wkurzył. Więc porozmawiamy sobie o tych mediach, ale na samym początku porozmawiamy sobie o tych mediach zamierzchłych, a właściwie nie, o kategoryzacji mediów. Marshall McLuhan zaproponował dużo rzeczy. Ja nie jestem fachowcem od mediów, nie jestem fachowcem od tych wszystkich rzeczy, które on wprowadził. Natomiast kilka jest najważniejszych rzeczy, które powinniście znać i wiedzieć, bo tego ludzie praktycznie w 99% kompletnie nie tylko, że nie wiedzą, ale nie rozumieją. Nawet jak wiedzą, to nie rozumieją tego, o co chodzi w tym wszystkim.
On napisał kilka książek, które chyba nie były przetłumaczone na język polski. Być może jedna tylko książka była, już nie pamiętam która. Jest kilka, ale to są wybrane teksty jego. Wybrane teksty Marshalla McLuhana. Natomiast nie ma tych jego książek. Dwie książki napisał „The Mechanical Bride” i „The Gutenberg Galaxy”. Napisał też różne eseje czy dodatkowe informacje w tym temacie. Wydano książkę jego „Zrozumieć media. Przedłużenie człowieka", czyli to jest „Understanding Media” z 1964. Też dobra książka.
Ja, przyznam się, nie czytałem, ja tylko wybrane prace czytałem. Nie czytałem jego książek, które napisał. Powinienem, bo to jest podstawa, ale są dosyć trudne. Z tego, co ja czytałem, które są w języku angielskim, nie jest to łatwa lektura. Kiedyś jednak to był troszeczkę chyba wyższy poziom nauki. On był profesorem, został później profesorem komunikacji. Nie wiem z jakiego wydziału. Jest kilka jego książek w języku angielskim. Tak jak mówiłem, te dwie najbardziej znane „The Mechanical Bride” i „The Gutenberg Galaxy” i „Understanding Media” później szeregujące te rzeczy, powtarzające i układające w sensowną całość. Późniejsze książki już chyba troszeczkę mniej były.
Również były istotne, ale w tych pierwszych tak naprawdę zawarł najważniejsze rzeczy, o których mówił. Z najważniejszych rzeczy, o których mówił, to jest, czym jest informacja. Informacja w komunikacji. Nie informacja w informatyce czy informacja tak jak Shannon wymyślił, że informacja to jest energia. Jakoś tak to zaproponował. Fizyk był Shannon, irlandzki zresztą. Natomiast Marshall McLuhan zaproponował, że medium jest informacją, że informacja jest medium i medium jest informacją. To znaczy treścią każdego środka przekazu jest zawsze inny środek przekazu. Tutaj takie przykłady podał. Pismo jest treścią druku.
W druku mamy tak naprawdę spisaną mowę, a mową jest nasz proces myślowy. Czyli w takim kierunku widzimy, że wszystko jest od medium, a tak naprawdę ten proces myślowy, mózg też jest jakimś medium w tym znaczeniu. Zaproponował też to, że na przykład sam impuls elektryczny, który z informacją płynie, nie zawiera sam w sobie informacji sensownej. To jest po prostu coś takiego jak to kiedyś pisał Noam Chomsky w lingwistyce, że zdanie dopiero ma sens, jeżeli ma sens. To znaczy zdanie może być poprawne, logicznie poprawne, ale może być bełkot. Kompletny bełkot, nie przekazywać żadnej informacji sensownej. Po prostu jakiś kompletny bełkot nielogiczny, który nie ma sensu, ale z logicznego punktu widzenia ułożenia zdania będzie poprawny. I tak samo tutaj. Sama informacja jest zawarta w impulsie elektrycznym i tak dalej, ale jeżeli dla odbiorcy jest to jakiś bełkot, szum jakiś specyficzny czy coś, czy jakieś rzeczy, kosmito nam mówi, a my zupełnie nic nie rozumiemy, to nie ma w sobie wartości większej niż sam sygnał elektryczny. Więc po prostu musi być nadawca, odbiorca w tym wszystkim, musi być to w tym medium zorganizowane w logiczną całość.
Przede wszystkim znaczenie musi mieć, żeby to było informacją. Wszystko można powiedzieć, że jest informacją. Tak, to prawda, ale musi być zrozumiałą informacją, bo tak samo jak to mówił, jeszcze raz powtórzę, Noam Chomsky, że zdanie może być poprawne, logiczne, wszystko okej, ale jeżeli jego treść jest bełkotem, to nie jest to poprawnie językowo istotne dla nas. Dobrze, już można się kontaktować. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Można dzwonić pod numer, który wam podałem 32 728 13 45 lub pod adres teoriachaosu.com. Tak. To jest pierwsza jego rzecz, którą zaproponował, bardzo istotną. To, że medium jest informacją. To jest ciekawe spostrzeżenie.
Przed nim chyba nikt tego nie zaproponował. Zaproponował podzielenie mediów według takiego rozgraniczenia: media ciepłe i zimne. Niektórzy mówią, że gorące i zimne, bo chłodne. Czy inaczej, w oryginale było cold i hot, a nie calm i warm. Nie pamiętam. Chyba tak było, że hot i cold. Mamy ciepłe media i zimne, w oryginale hot, cold. Cold media. I mamy media gorące. Na czym polegają?
Media gorące to są takie media, które na pierwszym i głównym planie jest jeden zmysł używany. Czyli jeden zmysł jest do granic możliwości wykorzystany, a reszta zmysłów przytłumiona lub w ogóle nieprzydatna do tego, aby ten przekaz odczytać. W mediach zimnych jest odwrotnie, jest wiele różnych zmysłów używanych, ale przytłumionych. W tym sensie przytłumionych, że ten przekaz jest zaszumiony, niedobry, prosty, z małą ilością informacji, które przekazuje. Tu już pewnie się domyślacie, które są media gorące, które zimne. Gorące to może być film, zdjęcie, radio, książki. To też jest medium gorące. A media zimne to są na przykład manuskrypty, telewizja, telefon, mowa. Tutaj, żebyśmy od razu się dobrze zrozumieli, bo niektórzy kompletnie tego nie rozumieją, bo myślą, że media zimne są złe, a gorące dobre. Nie, to tak nie działa.
Nie ma czegoś takiego, że jest medium dobre lub złe. To jest tak samo, jakbym powiedział, czy stonoga jest dobra czy zła. Nie mówię o człowieku stonoga, tylko mówię o prawdziwej stonodze. Może dla rolnika ta stonoga zjada mu coś, to jest niedobra, ale dla kogoś, kto lubi przyrodę i bardzo podoba mu się kształt stonogi i jak ona żyje, może być dobra. Więc to jest kwestia odbioru. Nie można tak tego stawiać i tego ludzie nie rozumieją. Pamiętam, moi adwersarze gdzieś tam zarzucali, już tam się śmiałem, że gorące media to jest radio i mówiłem jakieś rzeczy, bo to prawda. To wszystko, co powiedziałem, to była prawda, ale nie powiedziałem, że media gorące są dobre, a media zimne są złe. Wszystko zależy od tego, do czego potrzebujemy. Chociaż ja się skłaniam ku temu, ja wolę media gorące niż media zimne.
Media zimne wymagają większego współuczestnictwa w mediach, czyli na przykład w telefonie, telewizji, mowie. Gdzieś trzeba reagować na to. Wiadomo, że telewizję można odbierać, nie reagować, ale zawsze zauważcie, że bardzo się denerwują. Ludzie gadają z telewizorem. To jest standardowe zachowanie, bo to jest medium zimne, które wymaga interakcji, prosi się o interakcję. Na przykład dzisiaj jest to wszystko bardziej skomplikowane, bo już mamy telewizję HD i możemy filmy puszczać w telewizji. Czy w telewizorze HD, puszczając film, mamy media zimne czy ciepłe? W telewizji HD i puszczamy film. Widzicie, nie jest to takie proste już teraz. A telewizja holograficzna na przykład będzie medium gorącym czy zimnym?
Pytanie za 100 punktów. Także nie jest to takie proste, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Natomiast wszystko wygląda na to, że jest to bardzo ważny podział, żeby wiedzieć, jakie rzeczy stosować. Myślę, że wiedza, którą pan Marshall McLuhan wprowadził, była wykorzystywana przez globalistów, tych ludzi, którzy używają media na co dzień i którzy tworzą te media, żeby być jeszcze większym manipulantem niż wcześniej byli. Jest z nami słuchacz. Witaj słuchaczu.
[01:24:49] - Witam, Michał jestem.
[01:24:52] - Witaj. Z czym dzwonisz? Czy dzisiaj w temacie, czy troszkę z czymś innym?
[01:25:01] - Kochany Klaudzie.
[01:25:05] - Tak. Co się dzieje?
[01:25:10] - Ogólnie mnie to wszystko przeraża. Wiesz ogólnie co?
[01:25:14] - Nie.
[01:25:16] - Powiem ci co. Dlaczego ty od razu, jeśli ktokolwiek mówi à propos UFO, prawda?
[01:25:40] - Tak jest. Dzisiaj nie gadamy o UFO, ale dobra, możemy chwilkę pogadać. To też media są jakieś.
[01:25:47] - No tak, ale od razu ty jesteś ignorantem, ponieważ Nie słyszysz tego, czym oni mogą być w normalny sposób.
[01:26:06] - Ja tego nie wiem. Ja tego nie wiem i ty nie wiesz. To jest wielka zagadka. Ja UFO widziałem. Czym to było, nie wiem.
[01:26:13] - Ja również i tobie to prześlę chętnie.
[01:26:18] - Ja wierzę ci. Ja wierzę i nie potrzebuję, bo sam widziałem, więc nie potrzebuję dowodów na to, że coś tam lata. Ale pytanie, co to było? Nie wiem. Natomiast nie mogę stwierdzić, że to był na przykład demon. Albo nie mogę stwierdzić, że to byli kosmici, szaraki, bo tego nie widziałem. Ale odrzucam rzeczy mało prawdopodobne. Bardziej dla mnie prawdopodobne, że mogą istnieć istoty takie jak my gdzieś tam w kosmosie i sobie latać tutaj, niż że tutaj się materializuje demon, który gdzieś tam z piątego, dziesiątego wymiaru przychodzi i nas straszy.
[01:26:52] - A czemu nie?
[01:26:54] - Oczywiście można założyć, że może być wszystko, prawda? Natomiast to, że my istniejemy i my żyjemy jest dowód. Ja widzę innych ludzi. Innych ludzi, zwierzęta. Widzę, że ewoluuje to wszystko. Można na przykład psa wyhodować, prawda? Zrobić krzyżówkę i widać, że to jest żywe. To żyje. Tu są geny, to jest, to istnieje. Tu nie potrzeba żadnego dowodu, więc może istnieć na innej planecie ktoś taki jak my.
To jest wielce prawdopodobne, bo nawet my moglibyśmy to zrobić, jakbyśmy mieli odpowiednią technologię. A istnienie demonów trzeba by było najpierw troszeczkę udowodnić, a nie na zasadzie twierdzić, że są.
[01:27:33] - Halo. Najpierw my jako ludzie próbujemy sobie coś wymyślić z głowy. Coś, czego nie ma. Demony. Przede wszystkim jakieś dziwne, abstrakcyjne rzeczy, które są w tym świecie. Ale zobacz, czy nie łatwiej bazując na tych wszystkich starych opisach, księgach świętych, jak zwał tak zwał, że oni byli już na tym świecie i powrócą. Powiedz mi, dlaczego negujesz to wszystko? Dlaczego jesteś ignorantem w tej sferze?
[01:28:37] - Mówić o kimś ignorant.
[01:28:39] - Nie, nie, nie.
[01:28:40] - Poczekaj chwilkę. Nie, bo mówisz-
[01:28:43] - Bardzo przepraszam.
[01:28:43] - Nie, ja też bardzo przepraszam ciebie, ale mówiąc o kimś ignorant, to trzeba mieć na to podstawy. Natomiast ja troszeczkę książek o UFO przeczytałem w życiu. Robiłem sam nawet wywiady z ludźmi, którzy się zajmowali ufologią. Poczekaj, naraz nie możemy mówić. Naraz nie możemy mówić, okej?
[01:29:02] - Oczywiście, mam podstawy. Mam wiele podstaw.
[01:29:06] - Poczekaj chwilkę. Chcę powiedzieć, dlaczego uważam, że nie jestem ignorantem. Owszem, nie znam całego zakresu zjawisk UFO, ale na tyle, na co sam przeżyłem w życiu, widziałem, na to, co ludzie mówili w temacie co przeżyli, że wyłania się z tego, biorąc pod uwagę jeszcze brzytwę Ockhama, że najprawdopodobniejszą wersją jest, ja nie mówię, że może gdzieś tam demon się pojawić. Oczywiście tak. Mogą być z innych wymiarów, z innych wszechświatów UFO. To możemy być my z przyszłości. Owszem, wszystko może być, ale póki nie ma dowodów na podróże z przyszłości do przeszłości, podróżników nie ma dowodów na to jednoznacznych. Póki nie ma na to dowodów, że z innych wymiarów gdzieś, to prawdopodobieństwo, że mogą z innych układów gwiezdnych przylatywać i nie gdzieś z innej galaktyki, bo teraz mówisz, że z innej galaktyki przylatują. Dlaczego z innej galaktyki? Może 50 lat świetlnych na przykład przelatują, może 10 lat, może 15, może 20 lat świetlnych tutaj, w bliskim otoczeniu.
Tak jak był „Star Trek”, gdzie była to cywilizacja drugiego typu i ona nie latała na koniec galaktyki, tylko w pewnym sektorze, niewielkim sektorze galaktyki operowała, bo nie była w stanie nawet pokonać jednej czwartej galaktyki. Po prostu to były za duże obszary, tylko w małym rozmiarze. W galaktyce jest 400 miliardów gwiazd. 400 miliardów gwiazd. Jeszcze raz powtórzę. 400 miliardów gwiazd. To jest dużo więcej, jeszcze raz powtórzę, niż ludzi na Ziemi. Czyli żeby odwiedzić każdy system jest to niemożliwością, nawet jeżelibyśmy mogli technicznie, bo 400 miliardów to tyle sekund nie żyjemy. Sekund 400 miliardów. Musiałbym przeliczyć, ale chyba 400 miliardów to jest więcej niż życie człowieka w sekundach przeliczone.
Okej, dobrze, teraz oddaję ci głos.
[01:31:11] - Miły Klaudzie, a czy jesteś w stosunku do tego po prostu próbowałeś sobie zrozumieć?
[01:31:24] - Jeszcze raz, jak możesz powtórzyć pytanie czy stwierdzenie?
[01:31:28] - Jeśli chodzi obecnie o Biblię. O Biblii mówmy.
[01:31:38] - Dobrze, tylko tak na koniec, bo dzisiaj chciałem zejść z tematem.
[01:31:42] - Nie na koniec.
[01:31:43] - Nie, na koniec, bo wiesz, nie wszystkich to interesuje. Ja wiem, że Biblia wielu ludzi interesuje, ale co chciałbyś na temat Biblii porozmawiać? W jakim temacie?
[01:31:53] - Nie na Biblii, tylko chodzi mi o UFO.
[01:31:56] - UFO i Biblię, tak?
[01:31:58] - Chodzi mi o ziemskich Nefilim, rozumiesz? On jest więcej. Nie chcę mówić złego. Kurczę, Claude kochany. Ja tylko mówię o tym, że oni już byli i to jest napisane. Z córkami ziemskimi robili swoje i oni również znowu przybędą. I to wszystko. UFO, te wszystkie rzeczy, które widzimy na świecie, niesamowite światła. Być może. A czemu nie?
Czemu w tą sferę nie pójść? Dlaczego one nie mogą egzystować właśnie w tej dziwnej naszej naturze? Ponieważ są to demony. Demony, które były zawsze.
[01:33:06] - Jasne, dobrze.
[01:33:07] - I wyobraź sobie-
[01:33:08] - Skąd masz taką wiedzę, że to było? Że to nie jest opis czegoś, że to jest fakt? Jakie masz dowody na to, że to był fakt?
[01:33:15] - Miły człowieku, ja tego nie wiem. To jest moja hipoteza, ale naprawdę bardzo łatwa do zrozumienia, logiczna.
[01:33:27] - Ja rozumiem, ale jak nie ma dowodów, wszystko można wymyślić. Że żyją na przykład delfinoludzie, bo ktoś tam powiedział, że żyją. I wiesz, i jest.
[01:33:37] - Miły Claudzie, miły Michale, masz naprawdę tyle tych teorii swoich. Też nie masz dowodów na nie, więc nie próbuj mi zrobić w ten sposób od góry do dołu. Ja tylko przedstawiam swoją wersję wydarzeń, jak mogłoby być. I żebyś też nad tym się zastanowił. O to mi chodzi, że to wszystko, co my widzimy teraz, to jest wielki powrót Nephilim. Powolutku.
[01:34:17] - A gdzie ty to widzisz, że jest ten powrót Nephilim? W czym to się objawia?
[01:34:24] - Powiedz mi, Michale, czy znasz może jakieś bliskie spotkania czwartego stopnia? Czy były czymś pozytywnym dla człowieka? Powiedz mi.
[01:34:46] - Słuchaj, ja nie twierdzę, że to są aniołki, ci kosmici, ale też nie możesz brać pod uwagę, że to wszyscy tak się zachowują. Wszyscy kosmici są tacy, że porywają kogoś, robią eksperymenty medyczne czy robią jakieś hybrydy, różne rzeczy. Nie wiemy tak naprawdę, co dokładnie się dzieje. Ja nie znam nikogo, kto był porwany. Sam nie byłem porwany, więc trudno mi tutaj oceniać takie rzeczy. Być może to jest faktem, bo jest dużo świadków jednak. Na przykład jest ta Zofia Namlik, ale ona nie mówi, że to były złe przeżycia dla niej. Ona nie twierdzi. Ale wszczepili jej jakiegoś chipa, jakiegoś implanta. Później on zniknął, ten implant, ale ktoś wszczepił jej to, bo to było na zdjęciach wyraźnie widać.
Ale kto to zrobił? Na pewno nie wojsko. To trzeba odrzucić od razu, bo nie ma takiej technologii. Nawet w tych tajnych projektach to nie są aż tak do przodu. Nie potrafią przechodzić przez ściany. Ja wiem, że są whistleblowerzy, którzy mówią: „Jeżeli będą dowody na to, że ktoś ma taką technologię, że można przez ściany przechodzić...”. Bo tak, zgadzam się. Istnieje technologia gdzieś tam w kosmosie, gdzieś być może ktoś ma jakieś super rozwinięte cywilizacje, że przez ściany przechodzą. Tak, bo to się da zrobić, ale na dzień dzisiejszy my nie potrafimy takich rzeczy.
[01:36:02] - Dobrze. Okej. Teraz mówmy hipotetycznie, w sposób taki, w sposób wiary.
[01:36:12] - To już na koniec, jak mógłbyś podsumować to, co chciałbyś przekazać? Bo już w innym temacie dzisiaj jest audycja.
[01:36:18] - Już podsumowuję.
[01:36:20] - Dobra.
[01:36:21] - W wierze chrześcijańskiej. Podsumuję to.
[01:36:23] - Tak jest.
[01:36:24] - Załóżmy. Co by zrobił szatan, żeby zwieść ludzkie istoty na tej ziemi? Proste.
[01:36:43] - Porywał ludzi, żeby robić eksperymenty biologiczne.
[01:36:47] - Nieprawda, inaczej.
[01:36:49] - Stworzyłby demony, które by porywały ludzi, żeby robić eksperymenty genetyczne i hybrydy. Ja bym tak zrobił być szatanem.
[01:36:57] - Nie. Spokojnie. Zrobiłby to, żeby oni, czyli jego pomygerzy, przyszli na tę ziemię, a my jako ludzie byśmy odbierali ich jako braci, a nawet jako stwórców. I wtedy, kiedy byśmy my odbierali jako stwórców te skurwysyny najgorsze, wtedy był największy, największa zdobycz szatana. Odebrać Bogu chwałę. Czyli my jako tacy, Lucyfer, zrobiliśmy to, co chcieliśmy i niech ludzie tu na ziemi w to uwierzą, a niech nie wierzą w Boga jednego. Po prostu. To takie kurwa proste.
[01:38:08] - Okej, dobra. Dziękuję ci. Dzięki ci za te informacje. Trzymaj się.
[01:38:11] - Okej, cześć.
[01:38:12] - Cześć. Troszkę coś słuchacz przesadził na koniec z różną wiązanką. Nie bardzo zrozumiałem. Mam nadzieję, że wy zrozumieliście, o co słuchaczowi chodziło. Myślę, że o to, że kosmici to demony. Oczywiście jest taka wersja, każdy niech sobie wierzy w swoją wersję. Ja nie wiem, jak jest, ale wydaje mi się, że prawdopodobniejsza wersja jest to, że to są zwykłe stworzenia, być może androidy, czyli bezcielesne, jakieś genetycznie zmodyfikowane stworki. To jest naprawdę tak szeroki temat. Naprawdę nie mamy o tym pojęcia, ale to, że tutaj docierają jakieś pojazdy nie nasze, nie ludzkie, to jest z oczywistością. Nie jest oczywistością.
To jeszcze jest jakiś cień szansy, że to jest po prostu jakaś gra psyop, to jest wojsko robi jakieś psyop i tak dalej, ale nie chce mi się w to wierzyć ze względu na to, że są relacje sprzed poziomu, jeszcze ludzie nie latali samolotami, a już były UFO, już latały, już były relacje świadków takich różnych spraw. Więc to są rzeczy, które wydaje mi się, że można odrzucić. Wojsko można odrzucić, można odrzucić demony ze względu na to, że nie ma dowodów na istnienie demonów. Ja sądzę, że fakt faktem, że są jakieś byty czwartowymiarowe, pięciowymiarowe czy z innych wymiarów kosmicznych. Podobno fizycy mówią, że jest 20 nawet wymiarów czy 11 wymiarów. Jakieś takie ostre rzeczy. Nawet w takiej książce było to opisane. „Hiperprzestrzeń”. Rewelacyjna książka, jedna z najlepszych książek, jakie czytałem, naukowych. Jak można w prostych słowach opisywać bardzo skomplikowane rzeczy.
Michio Kaku napisał tą książkę. Geniusz po prostu. I pamiętam, nie tylko ja się zachwyciłem tą książką, ale mnóstwo ludzi. Naprawdę ta książka jest rewelacyjna. Nie wiem, czy on sam ją napisał, czy ktoś mu pomagał, Michio Kaku, pisać ją, ale naprawdę rewelacyjna. I tam był opis właśnie, że w kilkunastu wymiarach żyjemy. Po prostu ostre rzeczy. Ja sobie czterech wymiarów nie potrafię wyobrazić, a tutaj mamy już kilkanaście. Także myślę, że najprawdopodobniejszą wersją jest, że dolatują do nas tutaj różne zaniepokojone istoty nami, że już tutaj mamy technologię rakietową, mamy ładunki nuklearne. Już niedługo w kosmos wyjdziemy.
Ja nie mówię wyjdziemy na Marsa, polecimy i tak dalej, tylko po prostu z naszego układu może gwiezdnego polecimy nowymi typami silników. Ten silnik, który został, ten warp. Przepraszam, nie warp. Kurczę, jak on się nazywał ten silnik? EM. Kurczę, wypadł mi. Może ktoś przypomni na czacie. Przypomnijcie, proszę, jak pamiętacie. Ten silnik, który był testowany, który nie miał prawa działać, mikrofalowy, a jednak działa. On był oparty o to, co Łągiewka robił też między innymi, czyli poruszaniem się, łamaniem zasady zachowania pędu.
Tam jest złamana zasada zachowania pędu i to właśnie Łągiewka o tym wspominał i budował pędnik tak zwany. Na takiej zasadzie działa pędnik Łągiewki, tylko że on mechaniczny był, a tutaj wykorzystuje się mikrofale. Emdrive. Przypomniałem sobie. Dobrze, wracamy do mediów, bo naprawdę o kosmosie, o tych wszystkich sprawach można rozmawiać godzinami zupełnie. Polecam wam zresztą debaty ufologiczne. Bardzo ciekawe rzeczy. Nie ze wszystkim się tam zgadzam oczywiście, jak każdy. Natomiast bardzo ciekawe, dużo faktów różnych, więc polecam wam bardzo gorąco w Radiu Paranormalium debaty ufologiczne i tam takie rzeczy są wyjaśniane dokładnie, bardziej szczegółowo. Ja tu takie ogóły wam mówię, co ja uważam za słuszne, że jak to wygląda.
Ale mówię, nie mam monopolu na rację naprawdę, bo chyba nikt jej nie zna tej prawdy UFO i nawet ci wojskowi, którzy mają, podejrzewam, że jednak większą ilość informacji w tym temacie, to jednak pewnych rzeczy nie wiedzą. Podejrzewam, że dużo rzeczy nie wiedzą, które można zdobyć poprzez na przykład channelingi czy poprzez te różne kontakty z kosmitami. I ci faceci w czerni podejrzewam, że wzięli się nie z tego, że kosmici robią dezinformację. Być może też tak jest, ale że po prostu wojsko przychodzi i próbuje też wyciągnąć jakieś informacje ciekawe, bo też jest zainteresowane tym tematem, też chciałoby wiedzieć więcej. To nie jest tak, że wojsko wie wszystko. Ciekawe rzeczy, tak jak z tym Valem, Valiantem Thorem. Ciekawe, czy to jest prawda. To wydaje się zupełnie śmieszne, o którym opowiadałem wam dwie audycji temu. O tym disclosure, które mogło mieć miejsce. Nie wiem, jak to mogło być.
Czy to prawda, czy nie. Wydaje się to dosyć absurdalne. Ale cóż, wszystko jest w grze. Dla niektórych grupa Bilderberg była absurdalna albo geo inżynieria jest absurdalna, a jest faktem. To są rzeczy, które jeszcze przed nami. Albo że Hitler uciekł do Argentyny. To była fikcja. Dzisiaj już wiemy, że jest coś na rzeczy dużo więcej niż tylko to, że było jakieś śledztwo przeprowadzone, że byli świadkowie, bo Abel Bazz właśnie dotarł do świadka, do kobiety, która jako młoda dziewczyna widziała Hitlera. Ona u Weinhornów służyła jako pomocnica do różnych zajęć i mówiła o tym. Także byli świadkowie już wcześniej, ale to są rzeczy, które wychodzą i które są już prawie pewne, że tak to miało miejsce.
Także takie tutaj są historie. Tutaj jeszcze Nazara pisał z czata, że nie ma spotkań czwartego stopnia, ale są trzeciego stopnia, że Furiat wymyślasz. Nie, są czwartego stopnia. Czwartego stopnia dobrze mówił kolega Furiat, że czwartego stopnia to są spotkania, gdzie jest wzięcie na pokład. To jest czwartego stopnia, czyli jest już interakcja mocna. Nie tylko, że witamy. Trzeciego stopnia to jest to, że na przykład gdzieś spotykasz na drodze spodek blisko. Dotykasz spodka czy widzisz spodek, czy widzisz istoty. Nawet może dotkniesz tej istoty, ale nie ma interakcji głębszej, że na przykład wejdziesz na statek, że oni cię zbadają, a raczej ty ich zbadasz. Możesz porozmawiać.
Natomiast to też już raczej czwartego stopnia było. Czwartego stopnia jest jakby podgrupa chyba, bo to jest trzecie A, B, C, D, E, F, G chyba i to ostatnie to jest trzeciego stopnia. Różne są te kategoryzacje, bo faktycznie Hynek zaproponował jako pierwszy, jeden z najbardziej znanych ufologów, kategoryzację na pięć kategorii. Nocne światła, dzienne spotki czy dzienne widzenia i potem pierwszego stopnia, drugiego stopnia, trzeciego stopnia. Pierwszego stopnia to jest powyżej jednego kilometra obserwacja, drugiego stopnia to mniej niż kilometr, ale nie bliżej niż 50 czy 100 metrów. Trzeciego stopnia to jest już blisko, poniżej 50 metrów. To jest już trzeciego stopnia. 50, czasami 100 się mówi, różnie, ale bardzo blisko musi być. I potem jeszcze są tego czwartego, piątego niektóre. Piątego to podobno channelingi, szóstego to już nie wiem co.
Że na planetę się trafia kosmitów. Możliwe. Dobra, zostawmy te sprawy. Wracamy do mediów, bo cały czas gdzieś naokoło funkcjonujemy tego wszystkiego. Wróćmy do Marshalla McLuhana. O mediach gorących, zimnych, to jak wam mówiłem. Tak jak mamy w radiu, filmie, zdjęciu, to mamy wszystko. Mamy jeden zmysł, który wali nam, film na przykład po oczach czy radio w dźwięku, czy też zdjęcie po oczach. I nie zostawia nam nic do interpretacji. Wszystko jest podane kawa na ławę.
Tak samo w radiu. Jak mamy audycję radiową, tutaj nie ma do dyskusji niczego. Nie w sensie, że nie macie jak dyskutować, ale to jest medium, które uderza w wasze uczucia. Czy inaczej, w odczucia, w wasze poczucie. I jest w dużej, wysokiej rozdzielczości. Ten dźwięk jest taki, który was przeszywa. A w telewizji chociażby czy w telefonie jest to taka rozmowa interaktywna, ale mdła. Czy w telewizji po prostu biernie coś obserwujemy niby, ale chcemy interaktywnie funkcjonować. To jest taki paradoks trochę, bo w radiu wydaje się, że bardziej to powinno być interaktywne niż telewizja, a jest odwrotnie. Telewizja jest bardziej interaktywną, niską rozdzielczością, ale jest aktywne uzupełnianie treści, aktywne dopowiadanie.
To kłócenie się z telewizorem. W radiu tego nie ma. W radiu się nie kłócisz. Zdarza się może czasami, ale dużo rzadziej. Dużo rzadziej się kłócisz z prowadzącym niż w telewizji. W telewizji jednak sobie gdzieś coś uzupełniasz. W radiu też bardzo często są audycje dłuższe. Jest czas, żeby coś wyjaśniać, bo na tym polega. To jest właśnie to gorące medium, które musi zachować dużo. Tak powiem.
Nie ma możliwości interpretacji, że masz od A do Z wszystko podane, ale możesz z tym dyskutować w sobie gdzieś wewnątrz. Natomiast tutaj w telewizji, w tym palimpsescie czy w takich rzeczach, które kiedyś były zwoje papirusowe gdzieś pisane odręcznie i tam po prostu mamy interakcję jeden do jednego. Jest jeden autor i każdy papirus jest inaczej napisany. Każdy skrypt jest inaczej napisany. Skryptura napisana. Natomiast jeżeli mamy książkę drukowaną już za czasów Gutenberga, to wszystkie wychodzą takie same. Wiadomo, że jakieś błędy mogą, artefakty się pojawić, ale chodzi o to, że wszystkie czcionki są tak samo stawiane. Jest to po prostu masowo, więc tam nie ma nic do dyskusji. W tym sensie, że jak będzie linia prosta, to będzie prosta, jak będzie krzywa, to będzie krzywa. Nie będzie, że w jednym będzie tak, a w innym egzemplarzu będzie tak, albo coś tam nie wyjdzie.
Tutaj coś tak postanowiłem zmienić w tym egzemplarzu. Nie. Jak tak poszło, to tak poszło. Tak będzie. Więc książka jest gorąca, a te skrypty, to się nie mówi skrypty tylko script. Tylko, kurczę, jak się mówi? Zwoje? Nie, nie zwoje. Kurczę, co mnisi robili, jak pisali książki? Tworzyli książki, ale przepisywali te książki.
Pamiętam, palimpsesty też były. Czyli z jednej książki inną książkę się robiło. Kiedyś drogi materiał był do książek. To jest bardzo ważne rozróżnienie. Akurat Marshall McLuhan mówił o tym, że druk, Gutenberga, czyli połowa XV wieku, to był błąd. Nie tyle błąd, co niszczenie kultury. I tu mogę się z nim zgodzić, że media gorące bardzo często niszczą kulturę, a zimne wypełniają ją, czyli kontynuują. Dlatego uważam, że radio jest dzisiaj bardzo dobre, bo niszczy kulturę, która jest dzisiaj. Kulturę dookoła nas. Ten cały syf w większości to jest po prostu ściek.
Tak jak mówił teraz McKenna, o którym sobie jeszcze powiemy. Uważam, że kontynuatorem myśli Marshalla McLuhana był Terence McKenna. Powiem dlaczego, ale to później. Natomiast on mówił, że kultura nie jest twoim przyjacielem. I to jest prawda. Kultura nie jest twoim przyjacielem. Absolutnie. Dzisiejsza kultura zabija ciebie. Nie możemy sobie z kultury wybrać najfajniejszych rzeczy, bo dobre rzeczy też są w kulturze. Oczywiście.
Ale my nie patrzymy na dobre rzeczy, bo to do nas praktycznie nie dociera, tylko nas zalewa po prostu fala środka, który jest beznadziejny, który jest po prostu niszczący dookoła wszystko. I w tym się i nieznalska, i jakaś kobieta, co sobie wkłada w miejsca intymne farby i robi obrazy, wystrzeliwując je z pochwy. Rzeczy, które są absurdalne, niesmaczne wręcz. I to wszystko mieści się pod kulturą. To zabija relacje nas samych z samym sobą, bo fajniej czasem jest pójść na koncert naszego przyjaciela i lepiej to posłuchać niż jakiejś gwiazdy rockowej, która świetnie gra. Często relacje z innymi ludźmi są zabijane przez kulturę. Nie jest absolutnie kultura naszym przyjacielem. I tu się podpisuję pod tym, co mówił Terence McKenna. Dlatego media gorące bardziej kulturę rozjeżdżają. Natomiast jednak zmieniają, bo co by nie mówić, druk dużo dał, bo dzięki temu dużo ludzi się dowiedziało o różnych rzeczach.
Pewne rzeczy były promowane, owszem, pewne nie. Te, które były uznane za nieprawidłowe. Ale jednak dużo rzeczy się dzięki drukowi rozniosło po świecie. A tylko dwie cywilizacje odkryły druk. To jest cywilizacja łacińska i prawie tysiąc lat wcześniej chińska. Dużo wcześniej Chińczycy odkryli druk. To była potęga Chin. To bez dwóch zdań. Natomiast, jeśli chodzi o media zimne, to one utrzymują raczej kulturę taką, jaką jest. Internet.
I tu jest problem z zakwalifikowaniem internetu. Internet jest medium takim chyba trochę nie do końca łatwym do zakwalifikowania. Tak samo jak telewizja HD, czyli wysokiej rozdzielczości telewizja też już jest troszeczkę trudniejsza w zakwalifikowaniu, jakie to jest medium, bo zależy, co się odtwarza i w jaki sposób. Bo może być telewizja HD, a emitowany sygnał być bardzo kiepskiej jakości. Taki gdzieś z internetu, jakąś kamerką internetową, który jest z artefaktami i tak dalej. Widać, że to jest wtedy przekaz taki trochę tańszy. To będzie medium zimne wtedy absolutnie. Pomimo, że telewizor jest HD, ale sama telewizja jest słabej jakości. Generalnie to się zmienia, natomiast media zimne wypełniają to wszystko, co jest. W internecie jest troszeczkę trudniejsze.
Zaraz o internecie sobie powiemy. Jeszcze przejdę do Terrence'a McKenny, o czym mówił. To są właśnie ciekawe rzeczy, że Marshall McLuhan mówił o druku, o tych problemach. On zresztą medewistą był, zajmował się średniowieczem, więc był specjalistą od tego i mówił, że kultura dużo lepiej kwitła, kiedy były te skryptury, kiedy pisali mnisi czy inny jakiś różny zawód skryptora. Przepisywali książki, a nie drukowali je. Ta kultura kwitła. Natomiast poziom analfabetyzmu był olbrzymi. Jednak druk, myślę, że znacznie zmniejszył ilość analfabetów. Trochę więcej ludzi zaczęło się uczyć czytać, pisać. To jednak przydatne rzeczy i w rozwoju cywilizacyjnym konieczne.
Myślę, że bez druku nie mielibyśmy tego, co mamy dzisiaj. Żylibyśmy troszkę jak może nie jaskiniowcy, ale przy świeczkach gdzieś sobie funkcjonowali. Nie można byłoby mówić o telewizji, internecie. Absolutnie nie. To są rzeczy niejednoznaczne, o których on mówi. Informacja jest mniej istotna niż samo medium. To znaczy informacja, którą przekazuje telewizja, będzie inną informacją niż ta sama informacja przekazywana przez radio. Wiem, że to dziwnie brzmi i jest absurdalne, ale takie nie jest. Po prostu tak jest, bo jeżeli informację przekazujemy przez film, nawet dokumentalny w kinie, a ten sam program w telewizji będzie zupełnie inny odbiór. Zresztą obejrzyjcie sobie film w kinie i film na zwykłym telewizorku, nawet HD, ale małym na przykład, czyli takim dziadowskim.
Obejrzyjcie sobie, zobaczcie różnicę. Mówię wam, różnica jest kolosalna. Bez dwóch zdań. Widzę, że Furiat już zaspamował troszkę. Furiacie, proszę cię, przyhamuj, bo piszesz 10 informacji na 10 sekund. Nie da rady tego wszystkiego. Zbierz myśli i napisz w jednym, dwóch zdaniach najlepiej. Tutaj pisze, że Terence McKenna oczywiście był zainteresowany, to się nazywa nie ezoteryką samą w sobie, tylko gnozą taką trochę Heleny Blawatsky czy też tych ruchów. Jak to się nazywało? Steinera później myśli.
Słuchajcie, wszystko ma dwa końce dookoła. Widzicie, co się dzieje? Zapomniałem jeszcze Newsa powiedzieć wam jednego o tym, co się dzieje. Tych molestatorach, którzy molestują kobiety. Tu kobiety wychodzą czy jacyś geje, którzy są molestowani byli przez różnych. Według mnie jest to odwracanie, specjalnie robienie, żeby ludzi odwrażliwić od prawdziwych problemów. Te molestowania oczywiście miały miejsce, ale były znacznie mniej problematyczne niż te pedofilskie molestowania. Nie tyle molestowania, po prostu zbrodnie pedofilskie, które w Hollywood także się odbywają. To wszystko ma przykryć, że ktoś tam po pupci klepał jakieś dziecko. Co to się stało?
Nic się nie dzieje i tak dalej. Takie relatywizowanie tego wszystkiego to jest bardzo niedobre. Telewizja pomaga, żeby to utrzymać. Przede wszystkim telewizja, bo pokazuje te rzeczy. Tutaj mądre głowy się wypowiadają. Ale co zrobić? Ja się już pogodziłem, że świata się nie zbawi. Trzeba robić swoje. Trzeba robić swoje, koncentrować się na tym, co potrafimy robić, bo łapać 10 srok za ogon i próbować zmieniać świat, to nas te sroki pociągną i polecimy hen w niebo, gdzieś w kosmos polecimy. Tak postępują dzieci, tak postępują ludzie, którzy są nieprzygotowani do dzisiejszego świata, czyli działają na 10 polach.
Tak się nie da. Po prostu trzeba się skoncentrować na tym, co się chce zrobić i wtedy ci wyjdzie coś. A nie robisz to, to, to. Wtedy faktycznie nie. Muszę się przyznać, że też czasami lubię różne rzeczy robić wiele naraz. Natomiast koncentruję się jednak na mediach. Akurat w swoich działaniach teraz ostatnio zupełnie na mediach i jakoś to wszystko leci. Musi być konsekwencja w tym działaniu i wydaje mi się, że jakoś jest ona mniejsza, większa, ale jednak jest ta konsekwencja. Tak to można tutaj zinterpretować. Wracając do naszych mediów i już abstrahując od tych manipulacji.
Ta manipulacja jest wszechogarniająca po prostu wszędzie. Natomiast manipulacje można robić w mediach akurat dużo łatwiej w mediach zimnych. W mediach gorących manipulacja jest dużo trudniejsza. To jest tak, tak jak mówiłem, że nie zostawia na interpretacji różnych rzeczy. Interpretacji nie w sensie treści, tylko interpretację w całości informacji razem z medium, czyli interpretujemy medium z informacją. Tu nie zostawia nam żadnych treści, natomiast zostawia do interpretacji samej jako treści, jak się oddzieli od medium. Ale o co chodzi? O to, że manipulacje w radiu, filmie, zdjęciu To są dużo trudniejsze niż manipulacje mową, telefonem czy telewizją, czyli mediami zimnymi. Dlaczego tak jest? Dlatego, że dużą dozę interpretacyjną pozwala medium zimne i tam wrzucają nam podprogowe informacje.
Nie tylko podprogowe, ale też na przykład NLP, programowania neurolingwistycznego. Wszyscy się łapią na nim. Poza tym to miganie na przykład w telewizji, które też hipnotyzuje, 50 herców czy 25 klatek na sekundę puszczają i tak dalej. Dzwonił. Nie wiem, czy ktoś jest na antenie. Witaj słuchaczu! Był przez chwilę, ale się zmył. Także dzwońcie. Telefon 32 728 13 45. Plus 48 na początku.
Telefon jest z Polski. Żadnych ściem, żadnych opłat dziwnych. Standardowy numer telefoniczny polski. W tych mediach zimnych dużo łatwiej manipulować. Dlatego telewizja jest idealnym nośnikiem do manipulacji. O tym powiedział też odkrywca telewizji Farnsworth, że trochę żałuje w tym sensie, że ta telewizja nie wygląda tak, jak jemu się wydawało. Myślał, że to będzie miało walory edukacyjne, a poszło to w stronę manipulacji. Natomiast też muszę powiedzieć, że dużo jest takich manipulacyjnych miejsc, mnóstwo w telewizji, chociażby dla dzieci to jest sama manipulacja. Jest „Teletubisie”, „Ulica Sezamkowa” i tak dalej. Niektórzy, nawet profesorów dzisiaj słuchałem, różnych audycji i profesorowie amerykańscy mówili, że to ma walor edukacyjny.
Rozumiecie, że „Ulica Sezamkowa” ma walor edukacyjny. Jak ja pamiętam, za moich czasów już miałem 10 lat, może 11. „Ulicę Sezamkową” już w Polsce puszczali. Trochę więcej, może kilkanaście lat. Byłem starszy, już byłem odporny na to, bo to koniec komuny. Początek właściwie wolności, 1989, 1990 rok. To była jedna wielka manipulacja. Pamiętam, wtedy angielskiego bardziej uczyło, bo oni chyba też puszczali bez lektora. Były z lektorem, były też bez lektora, z napisami były wersje, żeby się dzieci też angielskiego uczyły. Muszę wam powiedzieć, że to taka manipulacja, to były takie mózgotrzepy, robienie z dzieci debili.
To jest poziom debila. To znaczy „Ulica Sezamkowa” jest dostosowana do poziomu debila. Więc ja nie wiem, czy chciałbym, żeby moje dzieci na przykład do takiego poziomu docierały, żeby na takim poziomie były. I potem, dzięki właśnie takim programom, „Teletubisie” to akurat brytyjskie, ale „Ulica Sezamkowa” amerykańska młodzież jest jedną z najgłupszych młodzieży na świecie według różnych rankingów. Oczywiście studentów i uczelnie mają najlepsze na świecie, ale tylko dlatego, że z całego świata skupują najlepszych ludzi i tylko dlatego to wszystko funkcjonuje, a nie dlatego, że z Ameryki się biorą najlepsi geniusze. Oczywiście też, bo mają dużo ludzi, ale jednak dużo z Europy, dużo jednak z Azji też pochodzi. Wracając do mediów i do jakości przekazu, to jest manipulacja jedna wielka. I o to chodzi, żeby produkować niewykwalifikowanych pracowników, bo nie potrzeba. Mamy już robotykę, mamy coraz więcej rzeczy, które maszyny produkują za człowieka. Nie potrzeba nie wiadomo ilu specjalistów, którzy operują dźwigami i tak dalej, bo dzisiaj to już można za pomocą komputera.
Dźwig może sam w środku, bez człowieka. Człowiek już na kamerach operuje. Więc tak naprawdę to coraz mniej potrzeba ludzi w specjalistycznych różnych działkach. Chociażby zobaczcie sobie na filmy z lat 70., 80., gdzie japońskie roboty produkują samochody. Na przykład spawają i są precyzyjne dużo bardziej niż najlepsi spawacze na świecie. Przez to nie potrzeba takiej liczby osób, które zajmują się. Produkowani są ludzie do takich najprostszych prac. Prole tak zwane. Czy nie, to się nazywa chyba prol. Czy jakoś inaczej się nazywa.
Już kurczę, wypadło mi. Z „Nowego wspaniałego świata”. Tak czy inaczej, ludzie, którzy się określali gamma, delta. Chyba delta, czyli ludzie, którym obniżano inteligencję, chemicznie obniżano inteligencję podczas urodzin, aby oni tylko zajmowali się obsługą klienta czy taką fizyczną pracą, do której nie potrzeba było żadnej inteligencji. I to samo się dzieje tutaj, w naszym świecie. Nie potrzeba nowego wspaniałego świata, tylko w naszym świecie się to samo dzieje, tylko że po cichu, wykorzystując media. Bardzo fajnie o tym opowiada pan Krzysztof Karoń. Jeszcze raz przedstawię tego pana, który mówi o tych wszystkich marksistach, którzy chcą. On zawęża to, to nie jest tak. Przecież marksiści współpracują z globalistami, z najbogatszymi ludźmi świata.
Czy oni są też marksistami? Absolutnie nie. Ale oni mają jeden cel. Jednym celem jest wyeliminowanie większości populacji. Czy poprzez bezpośrednie zabicie, czy poprzez sterylizację ludzi? Nie wiem. Różne metody się stosuje. Teraz bardziej chyba sterylizuje się ludzi i dzięki temu będzie mniej osób w przyszłych pokoleniach. Ale oni będą trzymali to wszystko. Oni będą trzymali roboty, oni będą trzymali automaty do robienia.
A ty, człowieku, pracuj. Przecież dzisiaj widziałem ogłoszenie, że szukali kogoś i w ogłoszeniu było podane, że przyjmujemy kogoś jako drugą pracę. Przyjdź, zobacz, na pół etatu, czy na ile chcesz. Już reklamuje się, że jako drugą pracę można coś tam wziąć. Pamiętam, taka sytuacja była Occupy Wall Street, ten protest przeciwko banksterom i protestowali ludzie. Jeden gość tam krzyczy, że wesprze protest Occupy Wall Street i gość mówi: „Dajcie spokój, weź się do uczciwej pracy, człowieku, znajdź sobie pracę przynajmniej” — krzyczy do tego, co protestował, jakiś neseserek. A ten mu odpowiada: „Mam trzy. Może chcesz jedną?” Tak dzisiaj to wszystko wygląda. Dzisiaj prace są coraz mniej płatne, podatki coraz wyższe, coraz mniej możemy kupić za te same sumy, które zarabiamy. Stać nas na coraz mniej.
Bogaci są coraz bogatsi, biedniejsi są coraz biedniejsi. Powoduje to wielkie rozwarstwienie i mało tego, ludzi coraz mniej stać na życie zwykłe. Muszą mieć kilka prac, żeby się móc utrzymać. Już nie wystarczy tylko 40-godzinna, 38-godzinna praca w tygodniu, ale muszą zarabiać więcej. Oczywiście są rządki, że każdy może wykształcenie lepsze zdobyć i robić jakieś inne rzeczy potrzebne. Owszem, to dla niektórych ludzi rozwiąże problem, ale nie może być nieskończenie liczba inżynierów, informatyków. Bo co reszta by robiła? Nie jest się w stanie dla wszystkich znaleźć zatrudnienie. Tak jak mówię, jeżeli będzie produkcja masowa z wykorzystaniem robotów, robot nie będzie strajkował, będzie mógł pracować 24 godziny na dobę, będzie dużo tańszy niż człowiek. To co ten człowiek będzie robił?
Może podcierał tyłki starszym ludziom? Nie wiadomo co, ale to równie dobrze robot będzie mógł robić. Póki co na razie jeszcze tego nie ma wszystkiego, więc jeszcze trochę tej pracy jest w różnych pracach. Natomiast tutaj, żeby powiedzieć o tych prawicowcach, też między innymi o panu Karoniu, że bardzo fajnie opowiadają o tym, co jest i w którą stronę ci globaliści idą, komuniści razem z najbogatszymi ludźmi świata. To fakt. Mówią o XIX wieku, XX wieku, wcześniejszych wiekach i też mówią prawdę. Nie do końca zresztą, ale w większej części tak. Natomiast jednego, czego nie mówią, najważniejszej rzeczy, o której dzisiaj sobie też powiemy, czyli o tych mediach nowoczesnych, o których wam opowiadam, o tym, o czym mówił właśnie Marshall McLuhan, czy też mówił Terence McKenna. Nie mówi o przyszłości, nie mówią o tym, jak powinniśmy w przyszłości żyć, jak najlepiej będzie nam się w przyszłości żyło, jak ten system będzie musiał wyglądać. O tym oni kompletnie nic nie mówią.
Karonie, Idź Pod Prąd panowie czy w tych wszystkich różnych prawicowych, od Korwina ludzi i tak dalej. Oni wszyscy żyją w XIX wieku. Naprawdę, oni żyją w XIX wieku. Dla nich to jest ideał. Dla nich ideałem jest to, że sześcioletnie dziecko ma pracować w kopalni po sześć godzin na dzień, które nie dożywało 10 lat. To jest dla nich ideał. Ideałem jest to, że byli niewolnicy jeszcze do lat 50. w Stanach Zjednoczonych, a byliby jeszcze dłużej, gdyby nie to, że jednak już postanowiono skończyć z tym niewolnictwem. A byli jeszcze później niewolnicy irlandzcy. Przecież też ten głód był w Irlandii przez te różne lata, to też wyjeżdżali i byli tacy pseudoniewolnicy.
Pseudoniewolnictwo było wtedy w Stanach, przymykano oko. To było generalnie niewolnictwo. Faktycznie nie mówię o niewolnictwie takim jak dzisiaj. Dzisiaj jesteśmy względnie wolni w tym sensie, że oczywiście zabierają nam kupę pieniędzy, ale zostawiają nam trochę i te pieniądze, które nam zostawiają, to możemy sobie zrobić z nimi, co chcemy i możemy sobie gdzieś pojechać, gdzie chcemy. Możemy wyjechać, nikt nas nie zatrzymuje. Taki niewolnik nie mógł opuszczać rejonu, w którym był. Groziło to karą śmierci dla niego. Musiał tam siedzieć, musiał pracować dla swojego pana. Nie wiem, czy rzymskie 5% mógł pewnie zachować tego, co zarabia. To 95% nie wynoszą podatki.
Ba, dla niektórych wynoszą minus, mają minusowe. Jeżeli ktoś pobiera zasiłki różne, to ma minusowe podatki, więc to nie jest tak jednoznaczne, jak się wam wydaje. Te pieniądze jednak faktycznie są rozdawane później ludziom, czyli zabierane niektórym, a potem rozdawane w dużej mierze. To nie jest tak, że tylko wszystkim są zabierane, tak jak w systemie niewolniczym. Wszystkim niewolnikom zabierane są pieniądze, a zostawiają ci 5%, żebyś sobie mógł papieroska kupić. Także o czym oni mówią? Mówią o XIX wieku jako wzorcu do czegokolwiek? Wzorze? O niewolnictwie? Bardzo fajnie.
Jesteś właścicielem niewolników? Okej, dla ciebie jest super. Masz 60 ludzi, którzy dla ciebie robią, ale raczej prawdopodobniejsze byłoby to, że to ty będziesz tym niewolnikiem zasuwającym do końca życia i żyjącym 40 lat, bo więcej nie wytrzymasz na takiej farmie, przy takich warunkach i przy takim traktowaniu. Może jak masz dobrego pana, to cię nie będzie bił i troszkę więcej włoży w miskę. Dla niewolników w Stanach Zjednoczonych wcale nie było wiele lepiej niż w Związku Radzieckim, tym późniejszym, bo za Stalina faktycznie było gorzej. Stalinowskie czy leninowskie czasy to tragedia. Za czasów Chruszczowa czy innych już względnie troszkę lepiej było. Oczywiście dalej był komunizm, dalej dramat, ale niewolnictwo w Stanach to był dramat. Nie wiem, do jakich lat oni porównują. Oni są anachroniczni w XIX wieku.
To nie jest rozwiązanie dla cywilizacji kosmicznej, w którą wchodzimy. Już wychodzimy z ery informacyjnej. Ona już jest i można powiedzieć, że wchodzi w inną. Niektórzy mówią, że w transhumanizm wchodzimy. Nie wiem. Wydaje mi się, że to bardziej kosmiczna. Wchodzimy w technologie kosmiczne w tym sensie, że zanim nastąpi transhumanizm, wcześniej, wydaje mi się, że te technologie wyjdą: technologie wolnej energii, technologie poruszania się statkami kosmicznymi, żeby na przykład dolecieć na Księżyc. Nie takie jakieś bardzo kosmiczne, ale jednak już pozaziemie. Będą pozaziemskie statki. Tutaj Anu pisze, że nie mam racji z tym wiekiem, bo 40 lat to była średnia życia ludzi.
Ale życia ludzi różnych. Jeżeli pracowałeś jako niewolnik w kamieniołomach czy gdziekolwiek dla pana, to nie dożywałeś takiego wieku. To tak samo, jak na przykład było dla górników. Było chyba 40 lat i można było mieć emeryturę. Coś takiego było. To fachowcy wiedzą z historii. Niejaki Bismarck wprowadził chyba jako pierwszy czy jeden z pierwszych emerytury i dał bardzo dobre dla górników. Tylko wprowadził taki poziom, że nikt praktycznie nie dożywał. Oczywiście byli tacy, którzy dożywali i mieli superluksus, bo mieli bardzo dobre emeryturki i sobie z nich żyli, ale większość nie dożywała, czyli płacili całe życie na nic, bo później nie mieli z tego nic. Przecież jeżeli masz ciężką pracę, to wcześniej umrzesz niż jak jesteś właścicielem niewolników i dożywasz 90 lat czy ileś.
Zobaczcie sobie, ile żyli ci bogacze, właściciele niewolników, którzy na nich harowali. Nie wiem, czy dożywał tych 40 lat, czy nie, bo nie zrozumiałem ciebie. Niewolnik żył krócej niż 40 lat? Nie wiem. Wrzuciłem tak, bo gdzieś czytałem, że oni szybko umierali, bo ciężka praca była. Oczywiście niewolnik kosztował też coś. Nie mówię, że za darmo. Kupowało się za pieniądze ludzi. Noam Chomsky pięknie opowiada, że owszem, właściciel niewolników mógł być bardzo dobrym mężem, żoną i ta rodzina mogła być niby normalna, wcale nie psychopatyczna, ale cały system był psychopatyczny. Cały system był zły i jeżeli on nawet był dobrym człowiekiem, to cały system tworzył z niego złego człowieka.
To nie było dobre. Niewolnictwo nie jest dobrą rzeczą. Ja uważam, że powinno być zakazane, bo oczywiście niektórzy są na tyle tępi, że sprzedaliby się. Są ludzie, którzy by sprzedali nawet swoje dzieci. Później dzieci pozostawały w niewoli. Dziecko niewolnika stawało się niewolnikiem w Stanach Zjednoczonych. W Stanach Zjednoczonych! I mówią, że to jest ojczyzna wolności, w której niewolnictwo panowało do połowy XIX wieku. Ludzie, przecież to jest aberracja umysłowa! Ano, nie.
Weź sprecyzuj. Powiedziałem, że dożywał 40 lat. Może nie dożywał. Ale chodzi ci o to, że niewolnik nie dożywał 40 lat? Pewnie dożywał. Na filmach widziałem. Kręcone były filmy w XX wieku o niewolnikach i dziadkowie byli też już. Nie wiem. Dobra, zostawmy. To są okropne rzeczy.
Oni mówią o anachronicznych rzeczach. Krytykują komunizm bardzo słusznie, krytykują seksualizację dzieci, seksualizację wszystkiego, żeby zniszczyć człowieka. Owszem, to jest racja, to, co pan Karol mówi, ale nie daje żadnych recept, co zrobić. On doradza, żeby wszędzie fabryki Forda stawiać i robić takie rzeczy, jak robił Ford, czyli że pracownika stać na Forda i tak dalej, ale wycisk na maksa, do ostatniej kropli potu i krwi wycisnąć tych wszystkich pracowników, żeby jak najwięcej z siebie dali. Oczywiście można zrobić gułag chiński wszędzie. My jesteśmy zbyt cywilizowanymi ludźmi, żeby do tego doszło. To już nie są te czasy. Ludzie się nie dadzą tak zeszmacić. Były pewne elementy w Polsce, że ludzie wkładali pampersy, bo nie mogli się wysikać. Po prostu jakieś rzeczy tak To powinno być karalne.
Taki człowiek, który zaproponował, menadżer czy właściciel firmy powinien olbrzymie kary płacić, że ktoś nie może pójść do toalety. Rozumiecie to? Za komuny takich rzeczy nie było, a niby tak cisnęli za komuny, a ten kapitalizm trzeciej RP tak zwany, ale jakby nie było, to jest forma kapitalizmu. Z takim wyzyskiem ludzi, że dopiero w tej chwili jest wyzysk. Nie można się załatwić, za potrzebą nie można pójść. Rozumiecie to? Coś niebywałego. Ale to na faktach są rzeczy, że te pampersy. Może plotka. Nie żyję już od wielu lat w Polsce, ale tak pisali byli świadkowie, mówili, że takie rzeczy się zdarzały.
Nie wiem. Trudno powiedzieć. Ale dzisiaj naprawdę technologia jest zamrażana. Roboty można by było zacząć produkować, tworzyć różne maszyny produkujące inne maszyny. Domy 3D już w tej chwili powstają. Są różne technologie, które można zacząć wdrażać, ale nie można, bo dzisiejsza gospodarka i cały świat jest anachroniczny. Z jednej strony mamy prawicowców, którzy żyją w XIX wieku, którzy kompletnie nie będą przygotowani, jak będzie ujawnienie UFO, będzie ujawnienie technologii wolnej energii. Co oni zrobią, jak energia będzie za darmo? Po prostu się cały system zawali. To jest niewyobrażalne.
To są rzeczy, których nie rozumieją. Oni w ogóle nawet nie wiedzą, że takie rzeczy są. Nie mają pojęcia. Oni nagle, jak się coś takiego pojawi, to będą w takim szoku, że nie będą wiedzieli, co dalej robić, bo ludzie nie będą musieli tyle pracować. Bo tak naprawdę pracujemy na energię przede wszystkim. Na energię i podatki. Ubezpieczenia samochodu to są podatki. To są ukryte podatki, tylko że nie dla państwa, tylko dla korporacji prywatnych i banków. Dzisiaj wszystko jest na głowie postawione, ale to się zmieni. I żeby wejść w XXI wiek naprawdę, a nie na razie jedną nogą, to musimy w mediach.
Dzisiaj rozmawiamy o mediach. XXI wiek nie może być kopią XIX wieku, bo to jest anachronizm. To jest absurdalna sprawa. XX wiek był bardzo okropny. To był wiek totalitaryzmów, można powiedzieć. W wielu miejscach na świecie kwitł totalitaryzm. W Stanach Zjednoczonych palono książki. Nie wiem, czy wiecie, że po II wojnie światowej palono książki. Robiono akcje palenia książek. Tak.
To była oaza wolności. Stany Zjednoczone, oaza wolności, a książki palono. No proszę. Ja nie mówię, że u Ruskich nie palono. U Ruskich też niszczono. Oczywiście w Polsce też. Także na przykład II RP to była cenzura niewiele słabsza niż za komuny. O tym ludzie nie wiedzą w ogóle. Nie mają pojęcia. Myślą: „II Rzeczpospolita Polska, wielka wolność” i tak dalej.
Guzik prawda. Ostra była cenzura. Zamordyzm był niezły. Przecież tam zabijano ludzi, polityków zabijano, przeciwników politycznych na przykład Piłsudski pozabijał. Proszę was, to naprawdę były ostre rzeczy. Oczywiście to nie był poziom Stalina, nie był poziom komunistyczny. Absolutnie, ale jednak to był taki carski, można powiedzieć, caratu taki poziom w Polsce. Tutaj Świnia pisze, że nie wierzy w to, że kobiety w pampersach siedziały. Ja też nie chcę w to wierzyć. Ja sądzę, że to ktoś wymyślił.
Ja nie znam nikogo, kto tak pracował i tylko przeczytałem jakieś artykuły w tym temacie, że ktoś tam się niby wypowiadał. Ale mówię, to fake newsy wszędzie są, można wszędzie wymyślić wszystko. Że pasi konik wielkości konika. Pamiętam skandale, kiedyś takie były rzeczy. Może wymyślają pampersy, bo to też chyba nie pampersy dla dzieci, bo za małe są, tylko muszą mieć takie pieluchomajtki chyba kupowały, bo podpaska to też chyba za mało jest, żeby wchłonąć. Więc raczej nie wiem. Zostawmy ten temat i tak dalej. Ale mówię, to jest po prostu zbrodnia, co się dzieje dookoła. Jak ktoś mówi, że mamy niewolnictwo w Polsce, to chyba swoją głowę z czymś zamienił, bo jakby żył jako Murzyn w XIX wieku, to dopiero wtedy miałby wycisk. Dopiero wtedy zobaczył, co jest.
Albo niechby pojechał do tych kapitalistycznych Chin. Jedźcie sobie do kapitalistycznych Chin, zobaczcie, jak tam ludzie pracują za miskę ryżu. Tylko że oni są nauczeni, bo oni są nauczeni właśnie tego poddaństwa. Tam zabijano w nich już przecież od dawien dawna, od wielu lat, jeszcze za cesarstwa chińskiego zabijano w nich indywidualizm, niszczono. I są oni po prostu nauczeni służenia i potakiwania bardziej. Chyba że już się ktoś przegnie ostro, to wtedy ludzie zaczną się skrzykiwać i zaczną dymić, jak było na placu Tiananmen. Tam mnóstwo protestów jest w Chinach. O tym się w ogóle nie słyszy, to się wszystko wycisza. Ale mnóstwo jest ludzi, którzy protestują przeciwko temu, którzy wychodzą setki tysięcy. Tylko że mówię, w Chinach setki tysięcy to jest nic.
Nikt tego nie zauważa, jak mamy półtora miliarda ludzi. Więc to jest tak. Oczywiście można zrobić wielki obóz pracy, ale słuchajcie, ja wiem, że można negować związki zawodowe, wszystko w czambuł Ale wszystko jest okej, jak ty jesteś właścicielem. Dla ciebie jest okej, bo jesteś na górze, ale większa część ludzi jest na dole. I co wtedy? O nich się już kompletnie nie ma co martwić, jakoś poradzą albo dodzdychali pod płotem. Nie, sorry, to ja wolę system taki, który jest teraz. Przynajmniej ludzie pod płotem nie zdychają, jakby zdychali właśnie w tym pięknym raju kapitalistycznym, wymyślonym, jeszcze z niewolnictwem. To jest super system z niewolnictwem. Jestem oczywiście za zminimalizowaniem państwa.
Absolutnie tak, bo państwo z korporacjami ręka w rękę idzie, więc to jest bardzo złe. Natomiast nie można wracać do XIX wieku, jak ludzie chcą. I mówię jeszcze to, że w XIX wieku wolny rynek jest. Merkantylizm w Stanach panował. Dofinansowywali swoje firmy, aby zbudować je, a dopiero później uruchomili wolny rynek. Takie rzeczy się gada, że w Wielkiej Brytanii był wolny rynek. Tak, uruchomili wolny rynek, ale po tym, jak wzmocnili swoje przedsiębiorstwa na tyle, że były największymi korporacjami świata, to wtedy uruchomili wolny rynek. Wtedy oczywiście uruchamia się wolny rynek, ale dopóki nie będą najpotężniejsze, to jeszcze wolny rynek musi poczekać. To nie jest wolny rynek. To jest grabieżcza polityka.
Natomiast owszem, nie dopuszczą do tego. Nie dopuszczą, żeby zwykli ludzie mieli roboty swoje, nie dopuszczą tego, żeby zaczęli robić swoje samochody. Dlatego są takie obostrzenia, żeby na przykład leki robić, żeby robić samochody czy cokolwiek, nawet gwoździe. Gwoździ nawet nie da rady w Europie robić. To nie dlatego, że Unia Europejska tak każe i tak dalej. Tylko dlatego, że firmy wielkie właścicieli ziemskich, mówię już ziemskich, nie Ziemi w sensie tak jak Ziemi, tylko ziemi planety, ziemskich właścicieli. W ich interesie jest, aby nie było konkurencji, aby nie było absolutnie konkurencji, żeby absolutnie nikt nie wszedł w to. I w mediach jest to samo. Mamy kilka największych korporacji w Stanach i one przejmują cały rynek, nie dając miejsca na mniejsze media. Mniejsze media są podkopywane, niszczone.
Natomiast to się wszystko zmienia. Zaraz sobie też porozmawiamy o tym, że się zmienia. Oficjalnie jest sześć korporacji medialnych, które są najistotniejsze. Comcast jest największą. Coś się zawiesza, także wybaczcie. Tutaj mam może nie tyle największe co reklamy oficjalnie. To jest z 2016 roku akurat, to trochę się zmienia. Natomiast można powiedzieć, że to jest tak: firma Alphabet, czyli Google, 60 miliardów, Walt Disney, później jest Comcast, później jest 21st Century Fox, czyli Rupert Murdoch. To jest James Murdoch, jego syn. Potem Facebook, potem Bertelsmann niemiecki, później Viacom amerykański, później CBS Corporation, później Baidu.
To Chińczycy mają swoje. News Corporation to jest Murdocha. Podzielił się chyba News. News Corporation to był Murdocha, a jego syn ma 21st Century Fox. Podzielił się, to byłaby wtedy większa. Jeszcze jakieś Advanced Publications, iHeartMedia, Discovery Discovery chyba kupiło teraz TVN. Chyba jakoś tak było. Jest jeszcze Yahoo, Globo. To już mniejsze. One stanowią mnóstwo mediów, wykupują mniejszych radiów, mniejsze telewizje podkupują.
Natomiast dzisiaj one mają już troszeczkę mniejsze znaczenie. W tym sensie, że powstają nowe media. Małe, które są coraz chętniej słuchane i oglądane przez zwykłych ludzi. Takie na przykład jak ten podcast, czy ta audycja do Rehosu, jak Radio Paranormalium, jak inne radia też, w których tutaj nadaję. Są coraz częściej słuchane, oglądane, wybierane i przez to te duże firmy tracą swój rozpęd. Dalej funkcjonują, ale chcą poprzez cenzurę wymusić na ludziach to, żeby od tych mediów odchodzili. Z jednej strony cenzurę, z drugiej strony zachęcanie różnymi innymi treściami. Na przykład ta firma, która teraz wchodzi mocno, czyli Netflix, że płaci się za treści, mamy dobrej jakości różne programy i tak dalej. Wchodzą nowi gracze, już nie tacy wielcy, ale którzy jednak coraz więcej. Dużo chętniej są oglądane i słuchane media lokalne.
Następuje decentralizacja mediów. Zobaczcie, ile w Polsce nowych portali powstaje, nowych mediów, rad, telewizji internetowych, które coraz chętniej są oglądane czy radiostłuchane. I to jest fakt. W każdym kraju takie rzeczy następują. Natomiast oczywiście one też są później podkupowane, czasem podupadają, czasem rosną. Różnie to się dzieje z tym wszystkim, ale przyszłość tego będzie taka, że tak jak mówił Terence McKenna, żeby tworzyć swoje media. I Terence McKenna o tym mówił, że dzisiaj następuje powrót mediów do szamanizmu. Do okresu szamanizmu, jak były takie osady, można powiedzieć, grupy bardzo małe, grupy ludzi. Nie całe miasta, nie tryb osiadły zupełnie, ale taki koczowniczy tryb z takimi małymi grupami. I oni sami ze sobą tworzyli media dla siebie.
I tak samo tutaj, teraz, dzisiaj telewizja, radio zachowywało status quo, który był wcześniej. Natomiast internet to wszystko zmienił. I Terence McKenna o tym właśnie mówił. Marshall McLuhan mówił o tym, że to globalna wioska dzięki mediom elektronicznym, bo to mówił szeroko. Elektroniczne. Nie mówił tylko o telewizji, radiu, ale mówił o elektronicznych, bo wiedział, że nowe rzeczy powstaną. On zmarł w 80. roku, Marshall McLuhan, więc nie mógł znać internetu. Natomiast o tym mówił dużo wcześniej. O tej globalnej wiosce już w latach 60.
mówił, kiedy nikt jeszcze nie myślał o żadnym internecie. Porównał to do samolotu, którym wszyscy będą mogli latać i spotykać się ze sobą i obserwować życie wszystkich. To znaczy taki panopticon, ale w takim bardziej pozytywnym znaczeniu. Czyli nie oglądamy kogoś, jak ktoś uprawia miłość, seks czy jakieś inne rzeczy prywatne, tylko że jego życie możemy śledzić, że on na przykład coś zjadł w restauracji, był w mediach i tak dalej. On przecież nie znał tych Facebooków, tego wszystkiego nie było, ale wiedział, że to nastąpi i to będzie. I o tym opisywał w swoich książkach. Więc tutaj to się ziszcza, że mamy coraz więcej małych mediów i coraz chętniej oglądanych. Po pierwsze spada ilość dostępnych pieniędzy. Znaczy ilość pieniędzy dla mediów jeszcze rośnie, ale dla poszczególnych mediów maleje. Czyli na przykład te Wyborcze, te wszystkie TVN, te różne media, TVP, radia te duże polskie coraz mniej pieniędzy mają.
Coraz mniej, coraz mniej. Coraz mniej z reklamy. Wiadomo, mniej widzów, mniej pieniędzy z reklamy, ale też mniej z budżetu państwa czy od jakichś sponsorów. Chętniej mniej dają wtedy, bo też sponsorzy wybierają różne inne media. I tutaj jeszcze napisał ciekawą rzecz Anon4247, że prawda jest taka, że bez pieniędzy trudno zrobić telewizję na przyzwoitym, dającym się oglądać programie. Zgadza się, bez pieniędzy jest trudno, ale próg wejścia na rynek jest bardzo niski. Kiedyś, żeby kupić kamerę HD lub Full HD i cyfrową jeszcze, to trzeba było wydać 50 000 dolarów. A dzisiaj taką kamerkę, co prawda chyba nie Full HD, za 100 euro kupiłem. Czy 400 złotych gdzieś. Wydałem 400 złotych na taką kamerkę.
A można różne, zależy jakiej jakości. Ale powiedzmy za 4000 złotych to już porządniejszą się kupi. Już taką porządniejszą można za 4000 złotych kupić. Co to jest 4 tysiące? To jest nic. Robotnik wielokrotnie więcej w Irlandii zarabia miesięcznie niż te 4 tysiące. To są żadne pieniądze dzisiaj, żeby zrobić sobie tak jak tutaj w Radiu Cenzura, z Marcinem i jeszcze z innymi osobami, z Krzyśkiem i innymi osobami, bo sporo było osób, które pomagały przy tym wszystkim. Studio zrobiliśmy za niewielką sumę. Dużo sponsorów się znalazło, którzy coś dali. Nie, że pieniądze, oczywiście też dziękuję wszystkim sponsorom, też z pieniędzmi, ale ktoś gąbki zakupił.
Tomek Zewo pozdrawiam, jak słuchacie. Ktoś mikrofon przesłał. Takie różne rzeczy. Jakieś sprzęty komputerowe, niekomputerowe i coś się zbudowało. Kiedyś to byłoby wykluczone, bo to horrendalne pieniądze wszystko kosztowało. Trzeba mieć jakiegoś sponsora, jakiegoś Rockefellera, jakichś wielkich ludzi. A dzisiaj to wszystko można zrobić. Próg wejścia jest tak niski, żeby radio internetowe zrobić, to przecież można mikrofon za pięć złotych mieć. Ja wiem, ja tego nie popieram, ale jak chcecie radio internetowe to możecie mikrofon za pięć złotych, laptopik i lecicie i macie radio i muzyczki puszczacie tutaj w przerwie mikrofonem za pięć złotych. Można?
Można. Jakość tego będzie fatalna, ale można zrobić. Można mieć swoje radio, na cały świat nadawać. Jeszcze serwery nawet darmowe są już dzisiaj. Nawet, że reklamy jakieś wyświetla, ale za darmo serwer możemy mieć tylko, że z reklamami gdzieś tam czy na stronie wrzucić coś tam i nie gwarantują, że będzie to wszystko dobrze działało. Ale jest. Nawet nie trzeba żadnych pieniędzy, a nawet pal licho. Wystarczy laptopik i mikrofon wbudowany. Jakość będzie już zupełnie fatalna totalnie. Ale można.
A jeżeli chce się coś porządnego zrobić, to wystarczy tylko kilka tysięcy złotych i można radio internetowe odpalić z mikrofonami, z pseudostudiem takim może nie do końca zrobionym, z jakimś mikserkiem słabszym i macie po prostu z komputerkiem jakimś za tysiąc euro, cztery tysiące złotych i robicie studio. Nawet nie studio, tylko radio internetowe. Więc naprawdę próg wejścia jest bardzo niski i do telewizji to samo. Przecież te telewizje, które teraz tworzą się, to mają kamery maksymalnie za 10 tysięcy złotych. Kamery mają 10, może 15 tysięcy złotych. To jest 4 tysiące euro. Co to jest? Co to są za pieniądze? Prawie nic. Dobre rzeczy przecież kiedyś kosztowały 50 tysięcy euro.
Potrafiły kosztować. Jedna kamera. To były takie sumy. Dzisiaj Full HD kamera profesjonalna kilka tysięcy euro kosztuje. Ludzie, przecież to są żadne pieniądze. Ja wiem, że dla zwykłych ludzi to może są jakieś pieniądze, ale do zrobienia telewizji to jest akurat mniejszym problemem. Ważna jest po prostu treść, którą chcemy przekazać i tego trochę brakuje, że ludzie jeszcze nie bardzo luzują się w tym wszystkim. Tak jak mówi teraz McKenna musisz flow, musisz pojechać za tym wszystkim, być wolnym w tym, co tworzysz i nie silić się, żeby nie wiadomo dla ilu ludzi, tylko robić to, co lubisz i dla tych ludzi, którzy lubią to, co robisz. I on mówił, że właśnie powstaną miliony wręcz małych rzeczy. On w 2000 roku zmarł, ale już to wszystko przewidywał i to się wszystko sprawdziło, które są zupełnie inne, zupełnie, totalnie o 180 stopni inne niż media mainstreamowe.
I to, co ja też zawsze propaguję. On też o tym mówił, że najważniejsze to, żeby było fajnie. Jeżeli mamy jakąś grupę, jakieś plemię, które gdzieś zamieszkuje, ma szamana i tak dalej, to musi w tym plemieniu być fajnie, bo każde plemię chciałoby, żeby było fajnie, po prostu wszystkim było fajnie żyć tam. I o to dbają, żeby wszystkim się dobrze żyło, fajnie. I tak samo w mediach musi być. Nie może jeżeli ktoś robi media, tam się po głowach cały czas pałują i tak dalej, przecież to jest bzdura. Takie media niedługo się skończą i zamkną się. To w ogóle nie ma znaczenia. Więc to są przypadkowo gdzieś tworzone, ale też mogą być. Mogą trolle zrobić swoje media, mogą jacyś tam żartownisie.
Pedofile mogą mieć swoje media, też mogą założyć. I mają, niestety mają, bo są te filmiki, gdzieś tam sobie robią, nagrywają, wymieniają się. Niestety to jest ciemna strona tego internetu i tych mediów elektronicznych. Wcześniej jeszcze na VHS-ach to robili i robią. Natomiast mnóstwo powstaje tych mediów niezależnych, małych, większych, bo jak ktoś ma ileś tysięcy słuchaczy, to już troszeczkę większe nawet. Już nawet dziesiątki tysięcy niektórzy mają, może nawet setki tysięcy. Przecież też w internecie na YouTubie niektórzy amatorzy robią różne programy telewizyjne i mają setki tysięcy odsłon. Setki tysięcy osób ogląda to, więc to są już potężne oglądalności tak naprawdę jak na Polskę. Tutaj piszę, żeby nie było żadnych ataków osobistych, żeby było fajnie. I myślę, że jest fajnie, bo to nie ode mnie zależy.
Jak ktoś się uprze to i zrobi atak jak będzie zabezpieczenie. Więc to mówię wam, po prostu trzeba czekać aż to się skończy. Na jak inaczej można? Po prostu nie karmcie złego wilka, bo ktoś karmi złego wilka i dzięki temu to wszystko funkcjonuje. Dlatego zły wilk funkcjonuje. On nie będzie funkcjonował, jak nie będzie miał paliwa. Jak nie będzie miał, nie nakarmi go nikt. To się skończy, po prostu nie będzie tego. Ale to mówię, to przecież nie ode mnie zależy. Jeżeli ktoś sponsoruje na przykład globalistów, czy globaliści sponsorują, żeby wojny były, żeby Bliski Wschód był cały czas bombardowany.
W tej chwili był news o tym, zapomniałem go tutaj przeczytać, o Somalii, że było bombardowanie Somalii w tej chwili przez Stany Zjednoczone. I ktoś to sponsoruje, żeby to zacząć, a później na produkcji broni zarabia i tak dalej, to wszystko robi. To są oczywiście bardzo złe rzeczy, ale jak chcecie to zatrzymać? Jeżeli ludzie nie protestują przeciwko temu w Stanach Zjednoczonych, mają gdzieś. Nawet niektórzy się cieszą, że to dobrze, że zbombardujemy, to dobrze, że będziemy z Koreą Północną walczyli i będziemy zaprowadzali porządek i tak dalej. To jak chcecie? Tego się po prostu nie da zrobić. Tak samo z mediami. Bo to nie chodzi tylko o pieniądze, że wspomagacie swoimi pieniędzmi i tak dalej, że oglądacie te media, że wchodzicie tam. Przecież oni też zarabiają na reklamach, na tym fejmie, że was wkręcają w różne rzeczy, że produkty kupujecie na tych stronach Złego Wilka i wspomagacie ich.
To od was zależy. Ja tu nie mogę naprawdę zrobić cudów, że świat się zmieni i nagle będzie super. Nie jestem w stanie zmienić. Ja robię tyle, ile mogę i gwarantuję, że będę co tydzień z audycją. W tej chwili rozwijamy nowe media Radio Cenzura, gdzie będą nowe wywiady. Już trochę było wywiadów. W tej chwili przygotowuję materiał. To wszystko trwa. Niestety dużo wymaga. Wymagacie ode mnie za dużo.
Żebym ogarniał wszystko technologicznie tutaj, robił, działał, musiałbym cały czas siedzieć przy komputerze dla was. Ja bym to chciał robić. Jakbym mógł rzucić tą pracę, którą mam i móc się utrzymać, czyli tysiąc coś euro na rękę musiałbym mieć, półtora tysiąca, 1000, 1500 euro minimum miesięcznie i wtedy mógłbym być codziennie czy prowadzić show co drugi dzień, bo codziennie to by było trochę ciężko. Ale powiedzmy pięć show w tygodniu byłbym w stanie prowadzić, pięć audycji w tygodniu bez problemu. I tylko to robić. Jasne, to by była moja praca, ale to jest póki co niemożliwe. Niemożliwe póki co takie pieniądze, bo musiałbym poświęcić się temu, reklamy jakieś głupie dawać, wkręcać was w jakieś rzeczy. To jest coś okropnego. Jakieś linki. Ona zabiła się w basenie, nie było wody, LSD wzięła i w ogóle zabiła się na miejscu.
Jakieś takie bzdury totalne, żeby was wkręcać, żebyście klikali i potem: jak chcesz się nauczyć szybko języków, kup tutaj jakiś poradnik i oszukiwać was. Jak ja mógłbym coś takiego zrobić? Jak? To ja wolę pracować jak pracuję sobie w normalnej pracy i po pracy robić tą drugą pracę, którą teraz tutaj dla was robię między innymi. To jest lepsze. To jest uczciwsze. Nie chcę sprzedawać, nie jestem sprzedawcą, nie chcę oszukiwać ludzi, wciskać rzeczy, których nie chcą kupić, marketingowych, tylko po prostu uczciwie podchodzić do tego. Chcecie wspomagać media? Wspomagajcie, proszę bardzo, dziękuję wam za to. Chcecie pomagać?
Pomagajcie jeszcze bardziej. Jestem dzięki temu szczęśliwy, że chcecie pomóc w czymś tam. Super. I jest okej. Ale nie ma tego marketingu, że tutaj sprzedamy jakieś bluzeczki wam. To jeszcze pal licho, bluzeczki jeszcze może nie jest czymś słabym, ale jakieś rzeczy, nie wiem, poradniki do nauki języków, jak zarobić 3000 w dwa dni, euro oczywiście, 3000 euro w dwa dni, poradnik. Tutaj kup ten poradnik, jak zarobić. I w poradniku jest: rób to, co ja. Takie rzeczy po prostu. To jest coś okropnego.
Piramidki jakieś, Amwaye tu, to, to, siamto. Ja powiem wam tak: trzy rzeczy, których na pewno wy nie lubicie, nikt nie lubi. Trzy rzeczy, które się wszędzie powtarzają i są gówniane, i zawsze są gówniane, i będą gówniane. W przeszłości były, są teraz i będą w przyszłości gówniane. To są: lotniska. Pierwsza rzecz. To absolutnie nikt tego nie lubi. To jest wszystko coś, co najgorsze. O drugiej rzeczy zapomniałem, co miałem powiedzieć. Trzecią pamiętam.
Kurczę, wypadło mi teraz. Tak to jest. Jak się nie zapisuje, tylko wszystko w głowie się ma, to później się zapomina. Czyli lotniska to jest absolutnie shitowa rzecz. Trzecia rzecz, czy ostatnia to są sprzedawcy Amwaya. Nie chcecie z nimi mieć wspólnego i absolutnie na pewno nie chcecie z nimi pójść na piwo czy cokolwiek z nimi pogadać. To jest absolutne dno. Więc to, lotniska i jeszcze coś było. Co jeszcze? Nie wiem.
Te media takie dziadowskie, trollerskie być może. Chyba też. To jest chyba ten sam poziom co Amway. Te wszystkie takie dziadownie. Też na pewno tam nie jest fajnie, nie chcielibyście być. Czyli te, jak to określić? W internecie siedzą te wszystkie Kara czenerci czy gdzieś tam tego typu rzeczy przesiadują. To jest tragedia totalna. I w mediach mamy dokładnie to samo, że muszą być dobre. Jeżeli są złe media, tylko mogę taki apel wysunąć, żeby ich po prostu nie karmić.
Nie karmić tych mediów i tyle. I to problem się rozwiąże. Bo mi się zdawało, że tu chodzi właśnie o to, że to nie wiem, czy stanowi konkurencję dla nich, nie wiem jaką, bo to zupełnie co innego robi, czym innym się zajmuje, żeby konkurencję wyeliminować atakiem. To przypomina działania tych zbirów z lat 90., co byli ci gangsterzy. Bili ludzi, zabijali, torturowali, okropne rzeczy. Przypalali żelazkiem na przykład, żeby jakieś pieniądze uzyskać. Film „Dług” polecam, zobaczcie sobie film „Dług”. Wojciech Sumliński o tym pisał, że miał scenariusz i film mieli kręcić taki podobny jak „Dług”, tylko właśnie o bardziej porażającej historii, z gangsterami większymi niż ten, co w „Długu” był gangster. I to nie poszło, nie przeszło, bo służby specjalne w to weszły. To są takie historie.
Tutaj właśnie przypominają ci ludzie, którzy tworzą te niby media, nie wiem, jakieś tam konkurencyjne do tego, co ja nadaję. Zwalczać nie na zasadzie konkurencji treści i tego, że każdy może wybrać to, co uważa za słuszne, tylko właśnie niszczenie na zasadzie niszczenia serwerów, niszczenia treści, blokowanie transmisji, tego typu rzeczy. Cóż ja mogę poradzić? Jakbym miał duże pieniądze i tak dalej, to bym zatrudnił firmę, która by pomogła mi w tym wszystkim, żeby to ogarnąć i tak dalej. Ale tak muszę na chleb zarobić, jak będę jeszcze wydawał pieniądze, tu VPNa kupić, tu to, tu internet, to, tamto, siamto, to zabraknie na życie. A chcę jeszcze gdzieś sobie pojechać. Zapowiadam wam ciekawe rzeczy, bo będą w Radiu Cenzura, jeżeli mogę wam zdradzić, bo to będą poza teorią chaosu rzeczy, bo nie bardzo się mieszczą, ale właśnie z Izraela, bo wybieram się do Izraela. Szekle muszę pobrać od braci starszych. Nie, ale tak na serio po prostu się wybieram po raz pierwszy i zrobię jakąś relację. Po prostu będę nagrywał trochę, postaram się ponagrywać trochę wideo, trochę audio też z Izraela, może jakieś wywiady z ludźmi w Izraelu się uda.
Jak oni to widzą, może z Palestyńczykami. Nie chcę za dużo, bo tam jest niebezpiecznie. To jest faszystowski kraj. Jak mnie tam złapią, to potem nie wypuszczą i zostanę w Izraelu do końca życia. To chyba byłoby dla mnie coś najgorszego w więzieniu izraelskim siedzieć. Więc trochę się boję tego, bo kolega mi opowiadał, bo był kilka razy i że tam z UZI chodzą wszędzie, wszędzie wojsko jest i jak ktoś się podskoczy, to po prostu zaaresztują cię. Samochód wypożyczony będzie, ale mogą cię zaaresztować i tyle, będą trzymać cię w więzieniu i potem niech się ambasada męczy. To są słabe rzeczy. Trzeba bardzo uważać, co tam się robi z tym wszystkim. Zobaczymy.
Takie rzeczy. To wszystko kosztuje, żeby pojechać do Izraela. Za darmo się nie pojedzie. Musiałbym wtedy wybrać: VPNa opłacić, czy ten. A też nie chcę robić jakichś zbiórek, żeby zbierać nie wiadomo ile od ludzi, od pieniędzy i tak dalej. Z reguły jak pamiętam, zbierałem różne rzeczy. Chciałem na przykład 5000 złotych na stworzenie profesjonalnego podcastu z aktorami i zebrałem 500 złotych. 10% tego co chciałem. Znaczy zebrałem, nie dostałem tych 500 złotych. Zebrałem 500, ale dopiero by mi wypłacili, jakbym 5000 zebrał.
Więc stwierdziłem, że jakie projekty robię, jakieś planuję, to słabe są. Pomysły są słabe, bo to nie interesuje nikogo za bardzo. Czy nie, interesuje kilka osób absolutnie. Nie mówię, że nie. Tak to jest, dobrze. Zostawmy te sprawy, prywaty tak zwane i do mediów. Jak to się właśnie ma, że te media będą tak, jak Terence McKenna mówił: szamańskie. Internet jest szamański. On bardzo lubił internet, bo owszem, wtedy jeszcze internet był dużo lepszy niż dzisiaj, bo dzisiaj jednak jest dużo więcej ludzi, którzy weszli do internetu. W 2012 roku było dwa miliardy ludzi, którzy mieli dostęp do internetu.
Natomiast dzisiaj jest już chyba ze trzy miliardy. Jakoś tak. Ktoś musiałby to sprawdzić. Jak to można sprawdzić w ogóle, ile ludzi jest w internecie? Na pewno połowa ludzkości pewnie nie ma jej w internecie, bo to po prostu jest trudne ze względu na to, że mogą mieć komputer, mogą mieć prąd. Jeszcze to w Afryce na przykład w wielu miejscach można mieć, bo na baterie słoneczne albo wiatrak jakiś mają, gdzie prąd produkuje, ale żeby podłączenie do internetu mieć, to już jest kosmos trochę i nawet radiowy i tak dalej, to są duże koszty bardzo. Anon mówi: „Czemu nie chcesz, żeby mi pomogli?” Ale jak chcę ci pomóc? Co chcę ci zrobić? Tu, że nie 5000 złotych koszt, tylko 500 złotych zabezpieczenie. Jasne, ale VPN przecież tłumaczę, że nic nie da.
Ludzie, słuchajcie, co ja mówię. Nic nie da, bo nie zmienia mi IP numeru. Jeszcze raz. Nie wiem, ile mam to tłumaczyć. Dlatego muszę kupić najpierw telefonię internetową, muszę sobie zrobić, zamontować. Ale to nie chodzi tylko telefon komórkowy, bo muszę kupić modem, router, do którego się wpina kartę SIM. Wszystko muszę tłumaczyć po prostu. Ja wiem, co mam zrobić, tylko to wszystko kosztuje. Sam taki router kosztuje 500 złotych czy 400 złotych. Różnie.
W Irlandii jest trochę droższy ten sprzęt. Mogę oczywiście zamówić i czekać, aż z Polski przyjedzie za dwa tygodnie czy trzy. Ale nie chcę zmienić. Dostawca nie chce zmienić IP, bo muszę mu udowodnić, jakieś logi zbierać i tak dalej. Nie mam czasu na takie bajery, żeby prosić wielce łaskawego dostawcę internetu: „Proszę, zmieńcie mi IP, bo ja nie wyrabiam, mnie tu atakują” i tak dalej. Oni po prostu nie chcą się przyznać, że coś przechodzi jakiś atak przez ich zapory sieciowe. Ja muszę udowadniać im, że nie jestem wielbłądem. Jasne, to jest taki poziom niestety usług. Co ja zrobię? Muszę udowodnić najpierw, a potem oni zadecydują czy tak, czy nie.
Jest jeszcze jedna opcja, że można zmienić ten IP, ale na razie nie będzie potrzeby, bo będę miał zmienne IP w komórkowym internecie. Prosta sprawa. Jeżeli chcecie wspomóc, to wspomóżcie mnie, bardzo proszę. Wszystko podane teoriachaosu.com. Ale to jest bardziej kwestia czasu niż pieniędzy, bo jeszcze bym zainwestował pieniądze w to. Nie o to chodzi. To jest ciężkie. Teraz mi się zbliża ten wyjazd do Izraela i muszę oszczędzać pieniądze, żeby mieć na ten wyjazd. Wszystko kosztuje. Wszystko kosztuje, niestety.
Nic za darmo nie ma. Nikt nic nie dostanie za darmo. Chyba że tak jak w tym kawale, jak znacie, że na Placu Czerwonym rozdają mercedesy. Radio Erewań donosi. I wszyscy się rzucają: „Rozdają mercedesy!” Wszyscy idą. Potem się okazało, że niestety nie na Placu Czerwonym, tylko na Placu Lenina w Leningradzie i nie mercedesy, tylko rowery i nie rozdają, tylko kradną. To się wyjaśniło. To robi małą różnicę. Radio Erewań zawsze prostowało różne rzeczy. Mówią, że Radio Paranormalium wysypią czy coś.
Nie wiem. Zobaczymy jak będzie. Na razie się nie przejmuję tymi rzeczami. Zobaczymy jak to się uda. Jak zadziała, to będzie dobrze, jak nie zadziała, to się później trzeba będzie martwić tym wszystkim, jak to zrobić. Tak że tak, Skype'a będę miał na innym numerze IP. Czyli będzie bardziej skomplikowany system, ale taki prosty VPN też będzie tam działał, więc spokojnie. To będzie wszystko. Ale nie ma co się przejmować bez nerwów. Ale wracajmy do mediów, bo to są przyjemne rzeczy.
Techniczne sprawy są dużo mniej przyjemne niż media. W mediach od 2001 roku, kiedy radio internetowe miałem pirackie FM na całą dzielnicę nawet nadawaliśmy z programem, z różnymi bajerami, ze studiem swoim, z mikrofonikiem. Samemu zrobiliśmy z moim znajomym. To były fajne czasy. Ale media dzisiejsze to są już zupełnie inne media niż te z 2000 roku czy nawet z wcześniejszych lat. Chociaż radio internetowe już było dużo wcześniej, bo w latach 90. Pod koniec lat 90. już radio internetowe funkcjonowało. Natomiast to wszystko było w powiekach. Dzisiaj jest to dużo bardziej zaawansowane wszystko.
Łączy się radio internetowe z radiem FM. W tej chwili wchodzi radio DAB+, czyli radio cyfrowe, które ma dużo lepszą jakość. Tu bym polemizował trochę, ale jakość w tym sensie, że szumów nie ma. Natomiast są czasami blipy, szumy takie, że znika nam. Czyli jak słabnie sygnał, to robią się artefakty. To też nie jest takie dobre, więc są plusy i minusy tego. Natomiast dużo więcej rozgłośni może być na danym przedziale częstotliwości. To znaczy dużo więcej stacji się mieści przy kompresji cyfrowej, więcej stacji można zmieścić na danym paśmie. Doradza towarzysz hotel, że na YouTube będzie można nadawać. Jasne, można na YouTubie nadawać, owszem.
Tylko po co? To jako dodatek może być. Na razie zobaczmy, jak to będzie, co się będzie działo. Nie ma co na wyrost nie wiadomo czego szykować, bo Putin odpali jakąś bombę, że się nie spodoba mu teoria chaosu i odpali tylko jakiś ułamek tych trolli, których ma zatrudnionych w całych tych budynkach, którzy się zajmują tylko internetowym trollingiem. Tylko kilku tam zatrudni i już będzie po ptakach, nie będzie działało w tym wszystkim. Dlatego zobaczymy, jak będzie. To jest wszystko rozwojowe. Dlatego też rozwiązaniem są treści offline, żeby dużo treści offline wkładać i tych treści się nie da zatrzymać. To są niezatrzymywalne treści. A są ważniejsze, szczególnie jak wywiady są z gośćmi różnymi, to też o tyle łatwiej, że można wtedy sobie godzinę ustalić i spotkanie, kiedy ma być, a nie że ktoś miałby przyjść o 24.00 z piątku na sobotę.
To jest wyczyn jednak. Więc fajnie, jeżeli chcielibyście pomóc, bo tu dużo jest pomocników, to poproszę maila info@triochosu.com. Dajcie znać i skontaktuję się z wami, jakbyście chcieli pomóc w tym wszystkim. Ja na tyle, co w tej chwili rozwiązałem sytuację. Nie teraz jeszcze, ale za tydzień, że da radę to troszkę utrudnić ataki. Wracając do mediów. Cały czas wracam, bo nie mogę wrócić do mediów. Media internetowe przede wszystkim podzieliłem na pięć różnych mediów, na które chyba wszystkie media internetowe można podzielić. Pierwsze. Tydzień temu mówiłem trochę o internecie, jakieś podstawy, co, kiedy i jak.
Internet generalnie zaczął się w połowie lat 80., kiedy pojawiły się BBS-y, telefony, modemy telefoniczne, można było łączyć się. Ludzie zwykli mogli się łączyć. Ten ARPANET, jeszcze wtedy internetu nie było, tylko ARPANET. Później w 1990 roku powstał już internet dla wszystkich, bo oprócz tego, że były serwery BBS, jakieś inne różne IRC, nie-IRC, to www powstały, czyli strony internetowe, które możemy oglądać jak książki, jak proste treści wizualne, które możemy oglądać w internecie, a nie pliki tekstowe, które musimy sobie gdzieś oglądać czy teksty wpisywać. W Polsce internet się zaczął w 1993 roku, później chyba 1995 to był, jak wprowadził ATPS-a, numer dostępowy. Można było przez modem normalnie wdzwaniać się do internetu. Bardzo drogie to było, ale było. Ja pamiętam, od początku praktycznie byłem. Oczywiście jeszcze wtedy nawet peceta w domu nie miałem. Miałem dyskietki duże, pięciocalowe i chodziło się na uczelnię.
Wtedy jeszcze nie studiowałem, ale chodziło się na uczelnię z tymi dyskietkami. Były tam XT komputery, PC XT ośmiobitowe i z Unixem, nawet nie Linuxem, tylko Unix był. Wtedy chyba Linux dopiero powstawał, z tego, co pamiętam, dopiero powstał, ale Unix był na nich i trzeba było znać komendy Unixa. Już nie pamiętam, kto mi to pomógł. Skąd, to pamiętam, ale zawsze ludzie sobie pomagali, żeby tych komend się nauczyć. Później się ściągało pliki. Ja miałem wtedy Commodore. W domu miałem Commodore 128 i miałem drukarkę i na tej drukarce mogłem drukować. Pamiętam, Encyklopedię terrorysty wydrukowałem. Nie, to błąd.
To już miałem peceta chyba. Encyklopedię terrorysty w 1995. Jak już miałem peceta, 1995, a wtedy drukowałem sam rzeczy, bo chyba były niekompatybilne te rzeczy. Oczywiście, były niekompatybilne te dyskietki, więc nie mogłem drukować, tylko sobie mogłem wpisać różne rzeczy, na przykład komendy z Unixa i sobie drukowałem te komendy, na czym to polegało. Ale ściągało się różne rzeczy i można było na przykład z tymi rzeczami pójść do szkoły i w szkole były pecety już. Czy do kolegów, koledzy mieli już też trzycalowe dyskietki wtedy były popularne, ale tamte komputery miały pięciocalowe, dobrze, że nie siedmiocalowe czy 11 cali. Takie wielkie dyskietki były kiedyś. Chyba 11-calowe. Takich nie pamiętam 11-calowych, ale pięciocalowe pamiętam. Te dyskietki i nagrywało się na te dyskietki pięciocalowe.
To głupie było, bo to pięciocalowe dyskietki. Ile tam się mieściło? Kurczę, to jakieś było słabe, bo tam się mieścił 1,44. Nie, mniej chyba. 1,2 MB na dyskietce. Chyba 1 MB danych tylko, ale to w większości były pliki tekstowe, aczkolwiek trochę też i grafik się zapisywało. Tych dyskietek trzeba było mieć pudełko, żeby sobie zapisywać. Później chyba się pojawiły już dyskietki trzyipółcalowe i chyba komputery AT były, czyli 16-bitowe pecety. Dobra, już zostawmy te historie wszystkie, które tam się ściągało, bo to trzeba było tekstowo lub binarnie ściągać. Tekstowo szybciej, ale tekstowo jak plik był binarny, to nie przeszło, więc trzeba było wiedzieć, jaki plik się ściąga.
Zabawy było. To wtedy binarnie trzeba było ściągać. Kurczę, jak znacie Unixy czy Linuxy, to znacie te wszystkie rzeczy. Do dzisiaj można to robić wszystko. Do dzisiaj to działa, tylko trzeba wiedzieć jak. W trybie tekstowym, fajnie. Ale mówię, kto się tak chciałby bawić dzisiaj? To już zamierzchła... Ile to, 20 lat? Kurczę, to ponad 20 lat minęło.
To zbicza czas, ten czas leci. Ponad 20 lat temu, a to pamiętam jak dziś te rzeczy. To było przeżycie. Pamiętam jeszcze. pecety się pojawiły na początku lat 90. przecież. To jak ktoś miał peceta w 1990 roku czy 1991. Wow, co to za komputer! To były rzeczy. Bo to Amigi mieli ludzie, Commodore, Atari, a ci biedniejsi to ZX Spectrum.
Jeszcze Timexy były. O Boże, Timexy. Timex to miał w ogóle gumowe klawisze, które się wycierały. To był jakiś dramat ten Timex. Tam się wszystko psuło w tym komputerze. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz? Jeżeli możesz nie trzeszczeć kablem. Strasznie słychać mocno. Proszę nie trzeszczeć kablem. Nie majtr, nie majtruj kablem.
[03:09:48] - Nie trzeszczę kablem, tylko jadę teraz.
[03:09:50] - A jedziesz. Dobra, dobra. To żeby tam nie ruszać tak spokojnie.
[03:09:54] - Dobra, słychać mnie?
[03:09:55] - Tak, słychać, słychać. Tylko trzaski trochę słychać. Jak mógłbyś te trzaski zminimalizować. Może gdzieś połóż telefon. Nie masz głośnomówiącego?
[03:10:02] - Czekaj. Nie mam. No jadę na skuterze. Właśnie może wiatr, może przez to. Czekaj, jakoś mikrofon może ustawię lepiej. Dobra, jak teraz?
[03:10:15] - Lepiej. Zdecydowanie lepiej. Nie trzasz, nie szurysz.
[03:10:19] - No dobra, jakby to-
[03:10:20] - No powiedzmy, że lepiej. A słuchaj, a ty nie możesz się zatrzymać gdzieś? Bo nic nie słychać. Naprawdę.
[03:10:27] - Zaraz stanę. Zaraz.
[03:10:29] - No to czekamy chwilę. Ja troszeczkę ściszę słuchaczom, bo straszne szumy są takie, że mi uszy normalnie.
[03:10:38] - Dobra, a już teraz lepiej?
[03:10:41] - No średnio lepiej. No cały czas wieje coś strasznie.
[03:10:46] - Cały czas wieje, mówisz? No dobra, ja tylko tak na szybko, nie?
[03:10:50] - Dobra, dawaj.
[03:10:52] - Nie słuchałem całej audycji, bo nie wiem, coś jest chyba nie tak z tą aplikacją Radia Paranormalium, bo słuchałem na telefonie i co chwilę przerywa, więc całej nie słuchałem.
[03:11:01] - Zrywało wcześniej. Teraz widzę, że jest już okej. Od dwóch godzin jest już okej, ale wcześniej faktycznie był atak trochę. Znowuż troszkę była atakowana audycja.
[03:11:11] - Aha, no to może przez to.
[03:11:12] - Tak, że rozłączało. Tak, niestety.
[03:11:15] - Tak. Ale ostatnio, nie wiem, tydzień temu, dwa tygodnie temu też nie wiem. To ta-
[03:11:20] - To samo. Tak to się zaczęło w październiku. W październiku ostatnie. Teraz to jest chyba czwarta audycja, tak? Czwarta? Dobrze mówię, chyba czwarta, no.
[03:11:29] - Te ataki, tak?
[03:11:30] - Ataki tak, tak, one się powtarzają. Czwarta czy trzecia?
[03:11:32] - Pewnie ten mędrczy Potrzeba i jego koledzy.
[03:11:37] - Ja nie wiem, nie chcę nikogo oskarżać, ale po prostu ten, kto robi to wie, kto robi. Ten, kto robi to wie, kto to robi. Na pewno komuś zależy na tym. Bo w piątek wieczorem, czy wieczorem, już rano, praktycznie w sobotę, zamiast na jakąś imprezę pójść, to siedzą i po prostu walą ataki. No to jest coś zadziwiającego, bo już nie chodzi o to, czy oni tam pięć euro wydali czy coś na to, ale że czas poświęcają. Przecież czas ile jest warty, tak? Człowieka, który robi takie rzeczy. No to jest niebywałe, nie?
[03:12:11] - Może mają dużo czasu chłopaki. No co poradzisz.
[03:12:14] - No może. Może tak jest możliwe. No nie wiem, nie wnikam. Ale okej, dobrze. Co chciałeś przekazać tutaj?
[03:12:22] - Nie no, ja tylko dzwonię, bo tak cały czas, odkąd nie wiem, czy przeczytałeś, mówiłeś nawet tego gościa, że tam ciepłe medium radiowe i mi się wydaje, że to jest, wiesz, to po prostu gościu sobie jakiś wymyślił. Tak samo jak z tą skalą Kardaszewa, nie? Przeczytałeś o tym i nagle traktujesz to jako pewnik. Tak samo z tym ciepłym medium.
[03:12:41] - Nie, ale jest to pewnik. Tak samo jak masz pewnik na przykład dwa plus dwa równa się cztery. Tak samo, że masz na przykład, że jest historyk, który stwierdził, sprawdził jakiś fakt, prawda? Że tam Napoleon coś tam zrobił. No to to już jest fakt. A tutaj jest po prostu medium, które stwierdza, robi jakąś kategoryzację.
[03:12:59] - Właśnie, że nie. Bo Klaudiu, mi się wydaje, że na przykład może być radio, tak jak te trollerskie albo na przykład jakbyś witał: „Witam was” w tele. No to dla mnie to nie jest wtedy ciepłe medium. To zależy, jak się-
[03:13:11] - Nie, nie, ale źle rozumiesz. To nie jest w znaczeniu, że jest ciepłe dla ciebie, że jest takie kochające. To źle rozumiesz. To nie chodzi o to. To tak samo jak chodzi, że jest dobre czy złe. To nie chodzi o to, że jest uczuciowo dobre czy złe, tylko że jest ciepłe-
[03:13:24] - W odbiorze, tak?
[03:13:26] - W odbiorze, że nie pozostawia ci żadnego jakiegoś... Znaczy twoje uczucia mogą być dobre, pozytywne lub negatywne, bo to nie o to chodzi. Tylko o to chodzi: nie zostawia ci do żadnej interpretacji niczego. Tak? Nie zostawia cię do interpretacji, że masz na przykład podane jakieś tam fakty, że możesz sobie coś tam dopowiadać w radiu, że nie wiem. Ciężko mi coś wymyślić na poczekaniu, ale na przykład w telewizji, że coś widzisz, jakiś program i zauważasz, że jest stół na przykład gdzieś tam ubrudzony i tak dalej. Takie rzeczy. Rurka. Po prostu zawsze sobie gdzieś dopowiadasz te rzeczy, tak? Tak jak ludzie dyskutują, prawda?
Z tą telewizją, że coś tam im nie pasuje tutaj, tu pasuje. Natomiast w tych mediach, gdzie masz jeden zmysł, tak jak film na przykład. Oglądasz film w kinie i oglądasz film w telewizorze. To jest zupełnie inny odbiór, pomimo że ten sam film, ale odbiór kompletnie będzie inny. I na tym polegają właśnie ciepłe i zimne media.
[03:14:32] - Właśnie tu też się nie do końca zgodzę. Jak wcześniej mówiłeś, że rozgraniczenie między, że bardziej ciepła jest telewizja w HD niż ta w SD, nie? No dla mnie to nie ma sensu. Po prostu to jest to samo. Może efekty odbioru są trochę lepsze, ale nie wiem. Według mnie to jest tak, jak ktoś to prowadzi, tak? Ale no nie wiem.
[03:14:53] - Ja myślę, że prowadzenie, wiesz, nie ma znaczenia. Bo zobacz na przykład oszustwo w telewizji jest bardzo łatwe, bo tego ludzie nie wychwytują, prawda? Oszustwa. Natomiast w radiu, jeżeli ktoś jest jakimś kabotynem, robi kogoś, kim nie jest, od razu to słychać. Nie wiem, od czego to zależy, ale właśnie na tym polegają te media, że w radiu to od razu słychać. W telewizji nie. W telewizji taki kabotyn może być-
[03:15:19] - Ale patrz, mówiłeś, że poznajesz ludzi po oczach na przykład. Wiesz, o co chodzi? W telewizji też można to szybko wykminić, bo widzisz tam mimikę twarzy.
[03:15:26] - Ja się śmieję z tego trochę, wiesz o to. To takie wiesz.
[03:15:31] - No nie wiem, jak to mówiłeś wcześniej, to to nie brzmiało. Powtarzałeś to w niejednej audycji.
[03:15:37] - No tak, ale czy to prawda jest? To nie wiem. To tak jak Jackowski coś przewiduje, prawda? Coś tam przewiduje, coś nie.
[03:15:44] - Nie, idzie coś na pewno wyczytać po oczach, ale tak jak mówiłeś o Alexie Jonesie: patrzę w te jego kaprawe oczka i dobrze mu nie patrzy z tych oczu i jestem pewien, że ten gościu ma coś za uszami.
[03:15:57] - Tak jak powiedział przecież jego przyjaciel, kurczę, wypadło mi jego imię. Co grał w „Dwóch i pół mężczyzny”?
[03:16:07] - Charlie Sheen! „Vatican Assassin”.
[03:16:09] - Dokładnie. Widzę, że wszystko wiesz.
[03:16:13] - No nie wszystko, ale jest taki styl bezpeczenstwa, tak jak on nagrał to-
[03:16:21] - Inaczej: on dla Watykanu robi, tak?
[03:16:24] - Ja nie wiem, czy dla Watykanu, dla Bilderbergów, czy dla kogoś na pewno. Tak jak było to nagranie. Czekaj, co miał ten dokument? Gdzie on się dostał? „Bohemian Grove”. I myślisz, że to jest tak strzeżone, i tak sobie go wpuścili, że udało mu się tam wejść? Nie wierzę w to. Po prostu miał dostać cynk, miał upublicznić tyle tego, bo już się pewnie nazbierało tej pary. Rozumiesz, o co chodzi? On miał spuścić po prostu tej pary.
Już ludzie zaczęli o tym mówić i pewnie wpuścili takiego Alexika Jonesa. „Ty wejdziesz tam, pokażesz to.” A że ludzie to traktują, że to jakiś głupek, konspiracje, to miało po prostu służyć temu, żeby trochę ciśnienie zmniejszyć.
[03:17:09] - Ludzie się trochę dowiadują tych rzeczy, także nie można tego jednoznacznie oceniać negatywnie.
[03:17:16] - Zawsze jest to broń obosieczna. Wszystko ma dwie strony.
[03:17:19] - Więc mocno w nich uderza. Mnie trochę zasmuciło to, jak on Trumpa traktuje i traktował. Że to zbawienie dla Ameryki i tak dalej. A tu kolejne wojny wypowiada, bombarduje co drugi kraj.
[03:17:38] - Dokładnie. Niech mu jeszcze dadzą pokojową Nagrodę Nobla i będzie gitara.
[03:17:43] - Z tego, co wiem, to on chyba jest bardziej agresywny od Obamy. Więcej bombarduje krajów niż Obama.
[03:17:48] - Chyba tak.
[03:17:49] - W tej chwili ten Trump.
[03:17:50] - Wcale bym się nie zdziwił. Ledwo zaczął chłopak. Dajmy mu czas, żeby się rozgrzał.
[03:17:56] - Jeszcze zbombardowanie Korei Północnej czeka, jeszcze coś tam. Także trochę będzie się działo. Iran może?
[03:18:04] - Ja też tak nie wiem, czy ta Korea, czy oni się tak naprawdę na samym szczycie nie dogadują z tym Kimem?
[03:18:10] - Wydaje mi się, że się dogadują, że to ściema.
[03:18:14] - Nawet jak ta wojna wybuchnie, rozumiesz, oni we dwóch będą bezpieczni. Sobie potem pionę przybiją i tyle będzie.
[03:18:20] - Ale czy myślisz, że ten jest takim oszołomem, że chciałby zniszczyć ten cały kraj, którym zarządza? Nie sądzę. Kim Jong-un?
[03:18:30] - Kim Jong-un, tak.
[03:18:34] - Nie sądzę.
[03:18:37] - Jak byli wysyłani ci sportowcy. Dennis Rodman jak tam pojechał, po co oni pojechali do tej Korei? To też jest dziwne. Niby on jest tak zbanowany.
[03:18:46] - Niby legalnie go puścili, że dostał możliwość wyjazdu w Stanach i robił sobie tam ten, a potem wrócił, nic się nie działo. Być może miał jakąś misję obustronną, że niby tam koszykówka, ale on informacje przekazywał. Na przykład miał jakiś list do przekazania.
[03:19:08] - Też mi się wydaje, że to właśnie coś takiego.
[03:19:12] - A tam cały czas jeżdżą jacyś różni, tacy dziwni. Bo to nie tylko chyba Rodman.
[03:19:15] - I to jest właśnie dziwne.
[03:19:18] - Po co oni tam jeżdżą, przecież wiedzą, że tam nic nie ma. Co tam się dzieje?
[03:19:23] - Pozwiedzać może. Jakieś widokówki wysłać. Rodman może chciał rodzinie widokówkę z Korei wysłać.
[03:19:31] - Straszne. Ale wiesz co, ja ci powiem tak: to jest propaganda. Wcale nie jest tak źle w Korei Północnej, jak nam mówią. Z drugiej strony wcale nie jest tak dobrze, jak mówią, że w Stanach jest. Nie wiem, czy wiesz, że dwa miliony ludzi... Ostatnio słyszałem, co się dzieje w więzieniach w Stanach. To jest po prostu Korea Północna. Dwa miliony ludzi siedzi w więzieniach w Stanach, jak nie więcej.
[03:19:49] - Tak, to jest największa populacja na świecie.
[03:19:51] - Terroryzowani są ci ludzie. To są prywatne więzienia.
[03:19:56] - Dokładnie, właśnie to miałem powiedzieć. To jest biznes. Ci ludzie mają siedzieć w więzieniach.
[03:20:00] - Wolna Amerykanka, tam ludzi biją, mordują. Ludzie są mordowani w tych więzieniach. Tam są sadyści zatrudniali, psychopaci. Nic się o tym nie mówi. Cicho sza, bo to są biedaki. Tam większość ludzi siedzi za to, że jointa zapalili. O tym się w ogóle nie mówi. Przecież to jest Korea Północna, dwa miliony ludzi siedzi w gułagach amerykańskich.
[03:20:23] - A czy wiesz, kto stał za zaostrzeniem tych praw narkotykowych, że tam za ziółko nawet zagięta do więzienia?
[03:20:30] - Na pewno nie Trump.
[03:20:32] - Rockefeller. Rockefellerowie przecież przy tym szponcili, żeby zaostrzyć te-
[03:20:39] - Jasne, ale to mówisz o latach 30.
[03:20:42] - Tak.
[03:20:43] - To dawno temu.
[03:20:44] - O tym mówię.
[03:20:45] - Myślałem, że teraz to jest zaostrzył.
[03:20:47] - Nie.
[03:20:48] - Teraz chyba liberalizują trochę niektóre. Colorado na przykład zliberalizowało. W Colorado jest-
[03:20:55] - Są jakieś stany, ale w tych to nie jest zliberalizowane.
[03:20:58] - New Hampshire też.
[03:20:59] - To mnie dziwi. Wszędzie, gdzie jakieś afery były, wszędzie widzisz nazwisko Rockefellera. Zabili JFK, komisja Rockefellera.
[03:21:08] - Nie, to komisja Warrena była wtedy.
[03:21:12] - Ale Rockefeller też tam coś miał. Komisja Warrena, ale Rockefeller za tym stał. Albo jak poszukasz, na pewno znajdziesz nazwisko Rockefellera też w szukaniu winnych zabójstwa JFK. Jak poszukasz, na pewno znajdziesz. Mnie interesuje. Przecież on jest, kurwa, bankierem. Więc nie rozumiem, dlaczego wszędzie to jego nazwisko możesz spotkać. To coś mówi, nie? To coś mówi.
[03:21:46] - Zgadza się. Także Jasne. Czy jeszcze chciałbyś coś dodać w temacie mediów czy ogólnie?
[03:22:07] - W temacie mediów? Nie, w sumie pewnie. Dobrze mnie słychać czy źle mnie słychać?
[03:22:13] - Teraz dobrze. Teraz już nie ma żadnych artefaktów, co były wcześniej.
[03:22:20] - Aha. No dobra, co tu jeszcze można dodać? Nie, w sumie nie będę zabierał audycji teraz, bo na razie pustkę mam w głowie.
[03:22:33] - Aha. No to fajnie, że słuchasz, że wszystko okej. Dobrze.
[03:22:40] - Tylko właśnie ten podział na te ciepłe media trochę mi się wydaje-
[03:22:46] - One są dużo lepiej wyjaśnione, jeżeli przeczytasz książki Marshalla McLuhana.
[03:22:53] - McLuhana.
[03:22:54] - Tak, McLuhan. On to dużo lepiej rozwija, na czym to polega. Oczywiście to jest podział taki, jak zawsze, jeżeli mamy jakieś podziały, że są różne rzeczy, ale trzeba jakoś media podzielić, trzeba jakoś charakteryzować różne rzeczy, bo to nam ułatwia zrozumienie pewnych zjawisk. Na czym polega dane medium, czym się ono różni, jak można je lepiej wykorzystać. I to niestety też macherzy od tych mediów wykorzystują w niecnych celach. Ale z drugiej strony lepiej wiedzieć o tym, niż nie wiedzieć, że coś takiego jest.
[03:23:35] - No tak, ale ja uważam, że to jest podział, który wymyślił jakiś tam gościu i nie trzeba tego brać za pewnik. Może to ma sens, ale nie uważam, żeby to było jakoś wyrocznia.
[03:23:45] - Ma sens. Musiałbyś to przemyśleć, ale ma sens to po prostu.
[03:23:52] - Musiałbym przeczytać. Właśnie przeczytam, co on tam pisze i zobaczymy. Ale wydaje mi się, że najbardziej chodzi o to, jak jest prowadzona dana audycja, dany program.
[03:24:02] - Właśnie nie. I to tak samo mówi też teraz McKenna za Marshallem McLuhanem, że jak masz telewizję, to nie zrobisz z telewizji tego, co możesz zrobić w radiu i nie zrobisz w radiu tego, co masz w telewizji. Nie jest system. To są zupełnie rozłączne media i jeżeli będziesz miał ten sam przekaz w telewizji i w radiu, to będzie zupełnie inaczej. Możesz sobie porównać, samemu sobie zrób test. Ja robiłem test: Telewizja Trwam i Radio Maryja. To naraz gdzieś tam szło.
[03:24:33] - No i?
[03:24:35] - Inaczej zupełnie się to odbiera. Zupełnie. Pomimo, że jest ta sama treść, bo tam przecież w telewizji to nic praktycznie nie ma. Ale jak oglądasz, to zupełnie inaczej to odbierasz. Widzisz tego księdza ubranego, koloratka tutaj. To takie dziadowskie tła w tej telewizji Trwam są. A w Radiu Maryja jakoś to tak fajniej jest, jest troszkę lepiej. Przepraszamy, zapraszamy. Proszę, proszę. Przed milionami.
[03:25:06] - Tak, ale wydaje mi się wszystko, co możesz zrobić w telewizji, możesz to samo zrobić w radiu, ale w drugą stronę to raczej nie działa, bo nie możesz pokazać obrazu.
[03:25:15] - Tak, ale pytanie, czy-
[03:25:18] - Wydaje się taki sztuczny ten podział.
[03:25:20] - Czy w telewizji to samo możesz zrobić? Nie bardzo, bo musisz pokazać jakieś tło. Jeżeli ty puścisz nawet tło, to już będzie zupełnie inny odbiór tego.
[03:25:33] - Na przykład kominek, w którym się pali ogień i do tego tylko głos słychać nawija. Taki przykład. To nie wiem.
[03:25:44] - Jest to trochę inny odbiór, ale faktycznie coś pomiędzy wtedy występuje ze względu na to, że nie ma kogoś, kto mówi. Nie widzisz go. I to oznacza wtedy, że jest ten przekaz zafałszowany. To znaczy jest taka połowiczna telewizja, bo puszczasz zupełnie co innego, niż mówi. Ale mówię, ten przykład z Telewizją Trwam i Radiem Maryja, które to samo puszcza, Telewizja Trwam leci i Radio Maryja, to można sobie taki eksperyment zrobić, zobaczyć. I to myślę, że jest lepszym przykładem tego.
[03:26:19] - No dobra.
[03:26:19] - Na przykład jak pan je zupę, uczy jak zupę. Jest ten Krajski chyba, pan doktor Krajski.
[03:26:25] - Nie mam pojęcia.
[03:26:26] - Jak się je zupę i jak to słyszysz, to jeszcze jakoś przejdzie, ale jak oglądasz, to już nie.
[03:26:33] - Ale co? W telewizji uczą jak jeść zupę?
[03:26:35] - W Telewizji Trwam tak. Można w internecie zobaczyć, na YouTubie można nawet.
[03:26:42] - O Panienko Najświętsza! Przez myśl by mi to nie przeszło.
[03:26:47] - Jak brać talerz, jak nachylać. Savoir vivre takie.
[03:26:52] - A, taki savoir-vivre. Dobra, to idzie to zrozumieć poniekąd.
[03:26:58] - Dokładnie tak. Także tego typu rzeczy. Dobrze, ja dziękuję ci za telefon.
[03:27:05] - Trzymaj się, Klaudziu, już tam nie przeszkadzam. Na razie.
[03:27:08] - Trzymaj się. Miłego weekendu życzę ci. Trzymaj się, cześć.
[03:27:10] - Wzajemnie. Pa.
[03:27:12] - Dzięki za telefon. Także jak chcecie zadzwonić, telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachosu.com. Dzisiaj troszkę lepiej słychać. Chyba jest taki mikrofon topowy. Śmieję się, że topowy, bo też firma chińska jakaś i tak dalej. Ale mówię, jeden z najtańszych mikrofonów lampowych, na lampie. One się właśnie charakteryzują fajnym brzmieniem i to można tak porównać, że mamy różne mikrofony, na niektórych po prostu będzie inaczej człowiek brzmiał, na innych lepiej, gorzej. Także można porównać, że mają wpływ na media. Technika ma wpływ na media i jak się będzie coś odbierało. Jeżeli mamy przekaz na przykład na mikrofonie za pięć złotych czy jakieś mamy zakłócenia, tego się nie będzie dało słuchać, prawda?
Ten przekaz będzie po prostu niemożliwy do odtworzenia, nawet jakby ktoś najprzyjemniejsze, najfajniejsze rzeczy gadał, ale jakość przekazu będzie fatalna, że będzie męczyła nas, to niestety nie wysłuchamy tego. Także tutaj z telewizją, radiem, Internetem. Dobra, wracamy do Internetu. Mieliśmy o Internecie pogadać. Ja się tak rozgadałem o tych Internetach, tych dyskietkach. Podobno 720 ma pojemności dyskietka. Pięciocalowa ma 360 albo 720. Znaczy dwie strony, tak? Jakby 720. Ale to nie jest prawda, bo pięciocalowa dyskietka w '82 roku zaproponowali 1,2 MB.
I mówię, że ja takie miałem dyskietki 1,2 MB. I wydaje mi się, że takich używałem. Kurczę, zabiliście mi klina. Ja pamiętam, że było napisane na nich 1,2 MB na tych dyskietkach pięciocalowych, a te dyskietki trzypółcalowe miały 1,44. Owszem, miałem w Commodore też stację dysków i tam w Commodore miałem pojemność 360 chyba. 360, a dwie strony 720, bo na jednej stronie można było i na drugiej. Czyli 720 dwie strony. Chyba. Nie wiem. Wiecie, już nie pamiętam.
To tak dawno było, dwadzieścia parę lat temu. Kurczę, ja mam jeszcze gdzieś te dyskietki. Mam jeszcze dyskietki trzypółcalowe. Oczywiście trzypółcalowych mnóstwo. To mnóstwo było. A, i ośmiocalowe. To nie były jedenastocalowe, tylko ośmiocalowe. Ja widziałem taką dyskietkę, miałem kiedyś w ręku. Kurczę, może sobie kupię taką dyskietkę, bo to fajnie wygląda. Wielka taka.
Dobra, zostawmy te dyskietki, bo to jest już prehistoria. Ale o Internecie sobie powiedzmy. Co w Internecie w tej chwili mamy w mediach? Jakie mamy media internetowe? Przede wszystkim mamy fora, grupy dyskusyjne, Usenet. Usenet chyba już dzisiaj prawie nie działa. To już jest zamierzchła forma. I faktycznie ona jest taka... Myślę, że forum jest taką nowocześniejszą wersją Usenetu. Natomiast Usenet był o tyle lepszy, że tam dużo ludzi było.
Kiedyś było dużo. Dzisiaj to już są resztki. Ale był problematyczny. Ta szata graficzna, to wszystko. Jak była szata, bo można było to ściągać jak przeglądarki Usenetowe. Czyli tak jak mamy dzisiaj maile, przeglądarki mailowe, Thunderbird na przykład, to można było uruchomić news, bo Usenet był jako news, przeglądarka newsowa, coś takiego. I to wtedy nam ściągało wszystko, tak jak maile odbieramy, to tak w Usenecie odbierało nam informacje. To było bardzo niewygodne i niektórzy to lubili. Mnie to męczyło po prostu. Ja lubię, jak mam poukładane, tak jak na forum na przykład.
Na jakieś forum wchodzę i mam poukładane tematy, które nas interesują. I na szczęście fora są bardziej treściwe. W Usenecie to śmieci czasem takie ludzie wrzucali po prostu, żeby wrzucać i marnujesz ten czas. To była połowa lat 90. Usenet, prawda? Znaczy wcześniej jeszcze też, chyba wcześniej był. I były różne. W Usenecie były rek.pl, Precel tak zwany. Dużo różnych kanałów, w które można było wchodzić. No i był oczywiście królem Usenetu Arnold Buzdygan.
Jak się trafiało na Arnolda Buzdygana, to później się pytało: „Czy to ten Arnold? Ten legendarny pan jest legendarnym Arnoldem?”. On naprawdę się nazywał Arnold Buzdygan. Wszyscy myśleli, że kurde, co on sobie jakieś jaja robi? Jakiś Arnold, z imienia Arnold. Schwarzenegger może jeszcze, nie? Nie, były jaja po prostu z tym. On to był pierwszy troll Internetu. Król trolli po prostu. On posługiwał się swoim imieniem i nazwiskiem.
Gość po prostu jechał na ostro, jakichś ruskich wynajął, żeby kogoś pobić, coś tam. Po prostu w realu funkcjonował. To były czasy. Ale to się skończyły te dobre czasy i dzisiaj już on występuje jako biznesmen. Przychodzi do TVN-u w gajerku. Będzie tutaj strollował oczywiście to towarzystwo całe tych biznesmenów TVN-owskich, że będzie tu diamenty robił. I wszyscy mu wierzyli. Ale stwierdzili, że jak pan będzie diamenty robił, to pan tego miliona nie potrzebuje od nas, bo pan te diamenty to sobie z tych diamentów ten milion zrobi. Ale uwierzyli mu, że przynajmniej chce diamenty robić, nie? A to raczej była ściema.
Raczej. Myślę, że na pewno ściema. Natomiast to fajne rzeczy. Ale oni nie wiedzieli, że to był troll internetowy, a ja wiedziałem. Więc mówimy: „O, patrzcie, kurczę, ci biznesmeni nie wiedzieli, z kim mają do czynienia”. Przecież mają cały sztab ludzi, powinni sprawdzić tego gościa, nie? Nie sprawdzają w ogóle. Nie robią researchu. To są fajne Mamy jeszcze Skype. Skype dzwoni.
Witaj słuchaczu. Wyłącz, jeżeli możesz radio, porozmawiajmy tylko w Skype.
[03:34:27] - Tak. Tak. Dobrze.
[03:34:30] - Dobrze, słuchajmy się tylko w Skype, bo jest sprzężenie. Przede wszystkim radio trzeba wyłączyć, radioodbiornik. Radiokomputer wyłączamy, ale nie wyłączamy Skype'a.
[03:34:40] - Lepiej?
[03:34:41] - Troszkę lepiej. Tak.
[03:34:43] - O.
[03:34:44] - Wspaniale.
[03:34:47] - Witam.
[03:34:47] - Można mówić. Bardzo proszę.
[03:34:52] - Tak, właśnie. Chciałem poruszyć temat także i wolnych mediów, i mediów jako całości, gdzie media są wykupione przez elity tego świata, tak jak wspomniałeś, właścicieli ziemskich. Chciałem poruszyć też temat depopulacji, która już teraz wchodzi na kolejny etap, gdzie praktycznie ludzie poza tymi ludźmi, którzy dysponują technologią, która służy depopulacji, zostaną po prostu zniwelowani.
[03:35:33] - Jak dokonają tej depopulacji myślisz?
[03:35:39] - Jest taka broń wiązkowa, generator neutrin, gdzie podłączony jest na przykład taki generator pod dużą moc, dużą energię, na przykład elektrownie atomowe.
[03:35:53] - Po czym wnosisz, że takie technologie istnieją?
[03:35:59] - Chociażby mamy w domu generator mikrofal.
[03:36:04] - Ja też mam generator mikrofal w domu. Nazywa się mikrofalówka, wiesz? Takie urządzenie do podgrzewania tych.
[03:36:11] - Właśnie o tym mówię. Mikrofale także służą depopulacji. Poza tym cała infrastruktura radiowa także zostaje użyta do tego celu. Także woda, która-
[03:36:26] - Oj chyba trollujesz. Oj chyba na pewno.
[03:36:30] - Są filmy na YouTubie o depopulacji.
[03:36:34] - Ja rozumiem depopulację, ale jak mówisz, że mikrofale.
[03:36:39] - Podany został dokument napisany przez Daniela Buschnella. Można to sprawdzić. Teraz te filmy są banowane. W ostatnim tygodniu właśnie zaczęły być banowane. Ja zapisałem je na komputerze.
[03:36:51] - On był pracownikiem NASA, tak? Ten gość? Z tego, co pamiętam.
[03:36:55] - Tak. On pisał właśnie ten projekt depopulacji ludzkości. Tam w tym dokumencie jest to zawarte jakoś do 2025 roku, ale to już się dzieje od wielu lat i ludzie umierają na raka i nie są świadomi tego, że to jest właśnie przez to, że są inni ludzie, którzy po prostu działają ku pogorszeniu ich bytności i zdrowia, ku temu, żeby ich zamordować.
[03:37:28] - Tak. Jasne, ale jakoś ludzie nie umierają. Umierają, owszem, ale jakoś żyjemy. Nie ma masowej depopulacji, tak? Nie ma tego, nie obserwujemy kompletnie.
[03:37:40] - Tak, bo to jest stopniowe. Gdyby ludzie od razu zaczęli ginąć, to ludzie by wiedzieli, o co chodzi. Chodzi o to, żeby to rozłożyć w czasie, żeby jak najwięcej ludzi po prostu wymordować. Są także schrony, na przykład schron lotnisko Denver. Tam jest ogromny schron przeciwatomowy. Tak samo tunel Gotarda służy jako schron dla tych wtajemniczonych, najwyżej postawionych ludzi, którzy po prostu schowają się tam w trakcie, gdy tutaj nastanie
[03:38:16] - Dobrze, ale co się stanie? Co oni zrobią? Bombę atomową wypuszczą wszędzie? Nie wiem. Co zrobią? Neutronową bombę wszędzie wypuszczą? Co konkretnie?
[03:38:28] - Możliwości mordowania ludzi są miliony, jak nie miliardy. A te najważniejsze to chociażby broń wiązkowa, jak wspomniałem, czyli generatory tych fal, które chociażby mikro fale podgrzewają w nas wodę, służą ku zabiciu człowieka na przykład. Tak samo generator neutrin. Generator neutrin jest w stanie przebić się przez każdą materię i on rozbija na przykład cząsteczki naszego DNA po prostu. Sposobów są miliony. To zależy po prostu od-
[03:39:07] - Jakoś mi samo wychodzi, wiesz, ja ciągle żyję, mam się dobrze. Jakieś badania robiłem. Super wszystko jest, żadnego raka nie ma. Wielu moich znajomych tak samo, więc coś słabo im idzie.
[03:39:19] - Nie, idzie im bardzo dobrze. Miliony ludzi i tak giną każdego roku.
[03:39:25] - Ale miliony się rodzą nowe.
[03:39:28] - Tak, ale te, które się urodzą, są szczepione szczepionkami, które na przykład zawierają rtęć. Przez to właśnie ludzie mają autyzm, małe dzieci mają autyzm.
[03:39:37] - Ale nie wszyscy.
[03:39:37] - I chorują potem. Nie, są ludzie, którzy po prostu niektórzy mają lepszą odporność, niektórzy mają gorszą odporność. Nie wiem, dlaczego zadajesz mi takie pytania, skoro wiesz, jak to wygląda i siedzisz w tym temacie dwa.
[03:39:53] - Siedzę, ale to nie jest takie proste. To nie jest na zasadzie, że uruchomisz sobie urządzenie i coś zaczniesz depopulować. Ludzie są bardzo żywotni, to są bardzo trudne rzeczy, żeby zrobić, bo-
[03:40:05] - To jest bardzo proste.
[03:40:06] - Nie, nie jest proste ze względu na to, że ludzie się połapią. Tak jakby proste zrobić wojnę atomową. Już byłaby wojna, ale ludzie nie wcisnęli przycisku po prostu i tyle. I dziękuję, do widzenia.
[03:40:15] - Wojna atomowa ekonomicznie jest nieopłacalna. Lepiej po prostu zabić ludzi bronią konwencjonalną.
[03:40:19] - Ale doszłoby do tego.
[03:40:22] - Przejąć ich towary.
[03:40:25] - Doszłoby do tej wojny, gdyby ludzie wcisnęli przyciski, a nie wcisnęli, bo się bali.
[03:40:28] - Nie ma pokrycia w ekonomii, skoro wszystkie kraje są przejęte przez najmożniejszych tego świata. Oni drukują pieniądze, oni wydają.
[03:40:38] - Bez przesady, nie przejęte. Niektóre biznesy. Ale mam sam jakiś majątek, który do mnie należy. Sam jestem właścicielem siebie. Nie jestem niewolnikiem niczyim. To, że oddaję podatki i tak dalej, to jest inna sprawa. Ale bezpośrednio im nie daję, tylko daję do budżetu państwa. Więc to nie jest tak jednoznaczne, że oni wszystko mają. Nie, bo jakby mieli, to by się ujawnili. Jakby oni byli właścicielami wszystkiego i rządziliby wszystkim, to by się ujawnili tak jak Hitler.
Hitler powiedział, co zrobi od razu. Rządził. Wiadomo, kto za co odpowiadał. To robił Hitler. Jakby oni mieli taką władzę, to tak samo by się ujawnili. Więc oni mają mało władzy.
[03:41:22] - Masz to przedstawione na otwarciu tunelu Gotarda na przykład. Masz to przedstawione, jak to będzie wyglądało, że ludzie będą sterowani.
[03:41:28] - Zobaczymy.
[03:41:28] - Na początku będą mordowani.
[03:41:30] - Zobaczymy.
[03:41:31] - Tak samo masz przedstawione w tym dokumencie, który był na stronach NASA przez jakiś czas, który został przejęty. Ludzie o tym mówią i coraz więcej ludzi o tym wie, ale oni są przekonania takiego, że ludzkość przeciw nim nie jest w stanie powstać, skoro oni mają wszystko. Ale są też inne siły, które też działają przeciwko złym intencjom złych ludzi. Więc oni docelowo nie mają żadnych szans w tej walce. Poza tym ta wojna trzecia światowa jest nieunikniona, chociażby po prostu ostatnio Chiny przestały używać dolara. Nie tak, że przestały od razu, tylko jest tam sprawa, że Chińczycy po prostu nie będą operowali dolarem w tych największych transakcjach. I to się właśnie skończy trzecią wojną światową. Tak samo Putin, jak z Chinami będzie walczył, to wtedy Stany Zjednoczone nie będą miały-
[03:42:55] - Z Putinem i z Chinami?
[03:42:55] - No tak.
[03:42:56] - Nie wiadomo jeszcze, jak to się zagra.
[03:42:59] - To jest scenariusz, który na-
[03:43:05] - Znaczy przeciwko Chinom czy z Chinami? Bo to jest różnica. Czy z Chinami przeciwko Stanom, czy po prostu z Chinami, czyli Rosja kontra Chiny będzie walka.
[03:43:18] - To jest trzecia wojna światowa, gdzie na początku Chiny będą walczyły z Rosjanami, a potem ona się przeniesie na cały glob. Wszystkie kraje będą walczyły ze sobą.
[03:43:32] - To dziwna trochę teoria, ale może. Kto wie? Zobaczymy. Pożyjemy, zobaczymy, jak to się mówi. No dobrze, ja dziękuję ci za ten telefon, słuchaczu. Halo? No niestety coś nie słychać słuchacza. Także dziękuję ci. Tak patrzę, jest połączenie. Wracamy do mediów internetowych, także tutaj mówię o pierwszych.
I w necie forum, grupy dyskusyjne. Bardzo lubię grupy dyskusyjne. To jest chyba to samo co Usenet. To jest przypadek tych grup. Czy jeszcze grupy dyskusyjne to jest co innego? Forum przejęło generalnie. Fora czy ogólnie fora, forum w różnych miejscach, im bardziej popularne, tym lepsze, ciekawsze rzeczy się pojawiają naprawdę. Więc myślę, że forum jest takim właśnie miejscem, tym, czym powinno być. Kolejną taką rzeczą i grupą mediów, które w internecie funkcjonują, to strony internetowe, portale. Ich jest całe mnóstwo.
Chociażby przykładem jest strona Teorii Chaosu, audycji teoriachaosu.com. Radia internetowe wszystkie mają swoje strony, także tutaj osobne grupy są, bo radio jest radiem internetowym i częścią radia jest strona internetowa, prawda? Ale może być portal też zrobiony tak jak Radio Paranormalium jest. To jest cały portal wielki. To radio jest tylko częścią tego portalu. Tam mnóstwo jest artykułów, mnóstwo jest forum, potężna wielka strona. Portal właściwie nawet. Strony to są małe takie, a portale wielkie strony, które zawierają dużo rzeczy. Trzecia rzecz to radia internetowe, podcasty. To są bardzo popularne podcasty.
W Polsce jakoś ten podcast się tak coś się nie przyjął, coś tu nie zagrało. Nie wiem, od czego to zależy. Sam nie wiem. Podcast jakoś się nie rozpopularyzował. Kurczę, dlaczego tak jest? W zagranicą podcasty są bardzo popularne, wygodne, bo można sobie zabrać gdzieś i słuchać sobie w samochodzie albo gdzieś tam w podróży. Bardzo fajnie. Nie musimy oglądać, możemy sobie przysypiać i sobie słuchać czegoś. Bardzo fajnie. Telewizja internetowa, telewizje internetowe i ogólnie wideocasty bardzo popularne, prawda?
Czyli wideocast, blog. Wideocast, dobrze mówię? To jest blog, połączenie bloga. Wideoblog, nie, przepraszam. Wideoblog, czyli połączenie blog z wideo. Różne, różniaste. To jest na YouTubie szczególnie bardzo popularne. Mnóstwo ludzie umieszczają rzeczy. To jest już inna rzecz i myślę, że będą powstawały agregatory treści, czyli będą powstawały takie strony, które będą te treści zbierały i płaciły ludziom za treści. Już Netflix tak funkcjonuje, ale będzie więcej tego wszystkiego.
To się będzie rozbudowywało. Myślę. I ostatnie, czyli media interaktywne, czaty, portale społecznościowe. Czaty chyba najwcześniejsze były z tych wszystkich mediów interaktywnych różnych, czyli połączenie wszystkich tych wcześniejszych i dodatkowych rozwiązań nowoczesnych à la Facebook, à la ten rosyjski Facebook, to jest na V. Kurczę, jak się nazywał? Vikontakt? Nie pamiętam dokładnie. Natomiast są czaty. O czatach możemy sobie powiedzieć. IRC tak zwany jeszcze w latach 90.
funkcjonował, jeszcze wcześniej, bo w 80. to nie wiem. W 90. na pewno był. On był dobry, ten IRC, bo działał na słabych komputerach 8-bitowych nawet. Ledwo co było na komputerze, a IRC działał. Czaty to były fajne rzeczy, bo to się zmieniało, coś ktoś mówił, tylko że mało ludzi było w internecie. I ta reprezentacja treści, jak ktoś miał takiego komputera XT, na których pracowałem, to dwukolorowy był: czarno-szary, czarno-pomarańczowy i czarno-zielony. Zielone były najgorsze, bo tak się zlewało na tych zielonych monitorach. Muszę wam powiedzieć jeszcze historię.
Jak człowiek już trochę zmęczony, to zlewało się wszystko w jedno i fajnie to wygląda jak na filmach puszczali te telewizory, ale chyba zrezygnowano z tych telewizorów dosyć szybko, bo nie mówię telewizorów, co ja mówię, monitorów komputerowych, a te zielone to było coś okropnego. Absolutnie. Te pomarańczowe były lepsze, ale najlepsze były te szare ze względu na to, że te szare to się człowiek nie męczył. Może nie było super wyraźnie widać, bo te litery były mniej jasne, te pomarańczowe i taki pomarańcz był taki mocny, taki żarówiasty, pomarańczowy i żarówiasty zielony. Po prostu nie zlewały się te teksty. Dzisiaj to jest zupełnie co innego. Vkontakte? Nie, jakoś inaczej. Ten ruski to jakoś nie pamiętam. Jest tam trochę tych różnych à la Facebooków.
I właśnie te IRC-e były. Później powstawały media interaktywne, różne bajery, że były to i to na stronie, a na koniec portale społecznościowe, które łączyły dużo różnych usług w jednym, tak jak ten sławetny Facebook czy ten rosyjski Facebook, czy chiński, czy inne jeszcze portale, które były. Też ich jest cała masa. Tu jeszcze troszeczkę poza tematem napisał Jezus_Kundera44, że Kolonko kiedyś był tak ambitny, że chyba chciał być dyrektorem TVP i nie nadaje na YouTubie, że zastanawia właśnie, że nie nadaje na YouTubie. Tak Siunia też napisała na czacie: „Czy ktoś wie, dlaczego Kolonko nie nadaje na YouTubie?” Jak to się mówi, wykorzystany agent zrobił, co miał zrobić i poszedł do domu. I tyle. Ewidentnie to, co on robił, mówił, że w Europie trzeba państwo policyjne wprowadzić w krajach europejskich. On teraz propagował. I oczywiście też za Trumpem, za Stanami Zjednoczonymi, że Ameryka i brales najważniejszy i tak dalej. Typowy agenciak.
On owszem, robi sprawnie materiały, ciekawie opowiada. Nie twierdzę, nie ujmuję mu tego. To jest dobry gość, ale jeżeli mamy oszusta, gościa, który zwodzi nas, zwodziciela, to trzeba jak najdalej od niego uciekać. Ja się właśnie poznałem na nim. Zresztą lubiłem czasami go posłuchać, ale czasami to tak walił kocopały od tego „Idź pod prąd”, bo czasami sobie oglądam, jak oni tam gadają tak śpiesznie. Ale to prawda. Też oni chyba takie rzeczy o tym Kolonko mówili. I mają rację. Akurat mają rację. Zresztą ja Kolonkowi też mówiłem.
Nikt mi nie wierzył i też mówili, że głupoty gadam, że Kolonko to jest agenciak, że on politykę wywrotową robi. No robi wywrotową politykę. On nie jest naszym przyjacielem. Cała kultura nie jest twoim przyjacielem, jak mawiał Terence McKenna, a ja dodam, że Kolonko nie jest twoim przyjacielem. To jest twój wróg, który fajnie opowiada. Zgadzam się, fajnie opowiada, ale nic poza tym. Ale wywróci cię kompletnie. Tak samo jak te trole. Oni będą ci pomagali na początku, coś robili, wkręcali cię w różne rzeczy, żeby później cię wykoleić. Wykoleić i najgorzej, żebyś wypadł gdzieś tam i się z tego cieszą.
Także to mnie nauczyło. Szczególnie właśnie współpraca z anonimami. Teraz w ogóle absolutnie nie współpracuję z żadnymi anonimami. Szkoda czasu i nerwów i wszystkiego. Niech sobie oni tam będą, robią swoje rzeczy. Siunia nie jest kolonkopolistą. On jest gorszy niż populista, bo ktoś mu płaci za to. On jest po prostu agentem. Nie wiem, czy CIA mu płaci za to, czy ktoś. Nie mam dowodów, nie złapałem go, ale zachowuje się tak jak agent.
Teraz na przykład, dlaczego nie nadaje teraz? Nie nadaje, bo coś, bo nie wiadomo co. A wcześniej bo co? Bo w tej chwili Ameryka jest połączona z Polską. Już nie ma potrzeby bycia agentem, żeby działać na kierunku Polska-Stany Zjednoczone na korzyść Stanów Zjednoczonych. Nie ma potrzeby, to już wszystko rozwiązane jest. Agencik miał coś zrobić, zrobił i do widzenia, i dziękujemy. Także populista to jest pal licho. Lepper był populistą i myślę, że nie był sterowany do końca. Trochę nim sterowali, faktycznie służby próbowały, ale później się zerwał ze smyczy i zaczął swoje uprawiać i to już się nie podobało służbom i dlatego go odpalili.
Przecież nie zabili. Mówią, że Rosjanie, niektórzy mówią, że zabili ktoś tam. Nie, polskie służby miały interesy różne. Może nie wywiązał się czy coś, nie wiem. Dokładnie. A może za dużo powiedział o tych narkotykach, prawda? O których mówił, że Talibowie w klepkach narkotyki przemycali do Polski. To zupełnie inaczej było. To WSI po prostu brało narkotyki i dawało mafii pruszkowskiej. Pruszkowskiej, pewnie wołomińskiej też.
Jest WK.com. Dokładnie. Jezus Christus też napisał. Tak, zgadza się. VKontakte. Masz rację. Myślałem, że to VK.com. Kurczę, może mu się zdaje. Nie, to po rosyjsku tam gadają, to nie ma sensu. Nie znam rosyjskiego.
Warto byłoby poznać, ale cóż, czasem bywa i tak, że nie pozna człowiek czegoś tam. Dobra, zaraz będziemy kończyli. Jeszcze chwilkę tylko. Dobrze. To o tym internecie. Jeszcze trochę o Terence'a McKenna powiem, bo mało było. I jeszcze Alan Watts. O Alanie Watts chyba zrobię osobny odcinek. Nie wiem, czy słyszeliście o takim gościu, Alan Watts. O nim mi powiedział znajomy Irlandczyk.
Zainteresował się. To był gość, który mówił o rzeczach, które dzisiaj występują, też i o mediach, ale ogólnie bardziej o religii, bardziej o duchowości mówił. Ale on to mówił, zmarł w 1973 roku. On nagrywał, audycje były nagrane z nim. Można sobie posłuchać, ale raczej teksty chyba więcej, ale jakieś audycje chyba były. Niesamowite rzeczy opowiada. Mnóstwo jest audio, wideo. To są niesamowite rzeczy, które można na YouTubie nawet posłuchać sobie. Alan Watts. Po prostu rzeczy, które opowiada właśnie o matriksie, o takich sprawach.
Nie wiem, czy on nie używał matrix słowa, ale z tego wszystko wynikało. To mówię, to było w latach 60. Kurczę, on o takich rzeczach właśnie mówił. I ja myślałem, że tutaj działa akurat efekt Mandeli. Efekt Mandeli, bo kurczę, no jak to możliwe? O takich rzeczach gość gada. W 73. roku zmarł, a gada o takich rzeczach, o których się mówi dzisiaj, 50 lat później. Bo on to w 60. latach, proszę ja was.
On jako pierwszą książkę wydał w 1932 roku swoją, a urodził się w 1915. Alan Watts. Niesamowite historie. Także miał jakieś zdolności profetyczne czy ogólnie, tak jak Marshall McLuhan, tak samo Terence McKenna, którzy widzieli więcej. Może też dzięki psychodelikom, kto wie. Natomiast przede wszystkim widzieli więcej, jak to wszystko ma być poukładane. To znaczy, że to musi być szczere wszystko robione, że to nie ma miejsca już dzisiaj, w XXI wieku na fałsz, kłamstwo dookoła, ze względu na to, że media są dostępne dla wszystkich wszędzie. I kłamstwo nie przejdzie po prostu. Już dzisiaj to nie są te czasy. Trochę przejdzie jeszcze te fikcyjne zamachy, które się robi, niefikcyjne, fałszywą flagę gdzieś tam się robi cały czas.
Gdzieś tam przechodzi, ale coraz mniej. Ludzie coraz bardziej gdzieś wychodzą z tego i wchodzą w inne miejsca. I będzie tak, że ludzie będą się skupiali na fajnych miejscach, tam, gdzie będzie im fajnie, przyjemnie. Nie w sensie tak jak w tej szkole frankfurckiej radzili, że przyjemnie w sensie fizjologicznym, czyli seksualnym czy jakimś fizjologicznym, taka błogość, tylko w sensie przyjemnie po prostu w jakimkolwiek sensie i duchowym, i fizjologicznym, w każdym. Po prostu, że przyjemnie, że człowieka nie męczy gdzieś jakieś pewne miejsce. I to będą te miejsca. Tak jak mówiłem, lotniska na pewno nie, trollerskie media na pewno nie i MŁJ-owcy też na pewno nie. Ci ludzie męczący MŁJ-owcy. MŁJ-owca walc gumowca. MŁJ-owiec to jest przykład XX wieku.
Ludzi, takich nerdów, takich najgorszych nerdów. Ludzi, którzy są denerwujący, tacy namolni. Miałem kiedyś takich znajomych, zdarzało się. Po prostu upierdliwców takich najgorszych. Jednego poznałem. Znaczy ja go dobrze nie znałem, tylko usiłował zabić kogoś. Czy brał udział w morderstwie i dostał, nie wiem, czy jeszcze siedzi, czy już wyszedł. Był taki, widać był trochę gdzieś tam trochę, ale później się okazało, że ten namolny wzrok, to się akurat sprawdza. Ja nie mówię, że moi owcy są zdolni do takich rzeczy, ale to po prostu są tacy ludzie, którzy denerwują. Z reguły się tak zdarza, że jeżeli są fajni ludzie, to są fajni.
Nie będzie kogoś tam chciał mordować. A jak nie są fajni, to właśnie są mordercy, jacyś psychopaci, jacyś tacy inni. To się z ze sobą wiąże po prostu. Jest zawsze tak, że fajni ludzie na przykład, których poznałem w życiu i gdzieś tam funkcjonowali i tak dalej, wszystko jest okej z nimi, funkcjonują normalnie, rodziny prowadzą, wszystko jest w porządku. A ci ludzie, którzy byli gdzieś tam nie bardzo, zawsze usiłował zamordować kogoś, kogoś pobił, gdzieś siedział w więzieniu, inny jakoś skończył źle. Tak to bywa po prostu, jest to jakoś połączone ze sobą wszystko. Tutaj Świnia pisze, że chciał porządzić TVP Kolonko, ale może to nie byłoby takie złe. W końcu on wie, jak prowadzić biznes. Biznes, telewizja to jest biznes! Nie wiem, czy akurat on wie, bo jakby wiedział, to by miał duży biznes.
A jakoś chyba pieniędzmi nie śmierdzi pan Kolonko. Coś tam pewnie ma, ale jakimiś tam dywanami podobno handluje, więc nie wiem, jak to tam naprawdę jest z tym wszystkim. Więc nie jest jakimś tam tuzem medialnym. Alex Jones go dawno, dawno przebił stu tysięcznokrotnie przebił Alex Jones takiego Maxa Kolonko. Alex Jones gada o spiskach, mocnych spiskach, takich nawet mocnych. Oprócz wolnej energii, oprócz UFO, ale o rządzie światowym dużo mówi, o tych sprawach żywności, Big Pharmy. Okej, dobrze. Więc Alan Watts to kiedy indziej, ale tam tylko wam mówię o tym nazwisku, bo on bardzo ciekawe rzeczy naprawdę mówił, ale możecie sobie posłuchać na YouTubie. Pisze się Alan Watts, to przez W jak Waldemar. Alan W-A-T-T-S.
Alan Watts. Wracamy do Terrence'a McKenna. Chyba bardziej znany jest od Alana Wattsa Terrence McKenna. On po prostu pokazuje, że wyjściem jest kreatywność, a żeby obudzić kreatywność, przydają się psychodeliki. I tu ma rację, ma w pełni rację. Ja używałem nie raz psychodelików i tak dalej i to jest najbardziej fajna rzecz, jaką w życiu robiłem. Ale oczywiście tego nie można codziennie robić. Psychodeliki po prostu bierze się na odpowiednie okazje, żeby nastawić się tak, jak Timothy Leary mówił. Miał takie hasło, dosyć ciekawe. Kurczę, zawsze gdzieś to się ucieknie.
Pech. Już wam mówię. Niestety. Pamiętałem, miałem zapisane i nagle zniknęło. Pięknie. Tak bywa. Dobra, zostawię. To też już trochę nie kontaktuje, ale miał Timothy Leary, żeby się nastroić, trzeba się nakręcić do tego. Ale o to chodzi, że kreatywnością możemy rozwiązywać problemy, które są, wydawałoby się, nierozwiązywalne i to powoduje, że dużo bardziej mamy możliwość otwarcia się na świat, na duchowość, na różne rzeczy i dzięki temu naprawdę możemy zdziałać różne rzeczy. Podejrzewa się, że właśnie ten gość z Intela stworzył pierwszy, wtedy nie było firmy Intel, ale stworzył pierwszy procesor, czyli układ scalony.
Dobrze mówię, układ scalony? Tak, procesor jest układem scalonym. Tak i wielu innych brało udział właśnie przy udziale Timothy Leary w tych spotkaniach różnych z psychodelikami. I media, które są dzisiaj, myślę, że będą bardziej naturalne, mniej sztywne. Wszelkie media. Widzę już to po zagranicznych mediach. One są takie fajne po prostu, które się bardzo ciekawie słucha. Na przykład Joe Rogan Podcast. Można gościa nie lubić czy lubić, kto lubi, ale ja go lubię słuchać. Jest bardzo fajnym prowadzącym, ale przeklina dużo.
Taki swojski chłopak, ale inteligentny gość, taki macho. Jak to mówi się? Alpha male, tak zwany. Ale bardzo inteligentnie prowadzi, bardzo ciekawych gości ma. Fajne. Robi te podcasty codzienne. Gość pracuje. To jest zwierzę medialne, jak można określić. Czuć, że ten gość czuje i radio i to jest połączenie właśnie wideocastu, radia, wszystkiego naraz. Ten „Joe Rogan Podcast”, czyli telewizja taka uproszczona, bo tylko studio jest pokazane, jego studio z gośćmi, ale już to nie jest radio, to już jest medium chłodniejsze troszkę i bardziej telewizję przypominające.
Ale takich podcastów jest cała masa. Podcastów czy wideocastów, czy audycji, nie wiem, czy on w radiach też leci, lecą te wywiady różnych. I media, które właśnie w tej chwili są, one będą mniejsze, ale skuteczniejsze. Naprawdę w tym podcaście Joe Rogana, to jest niby podcast, ale jest wideo ze wszystkim, to o takich rzeczach się mówi, o których absolutnie w mainstreamowych mediach by to nie przeszło. I one są popularniejsze od polskich mediów mainstreamowych bardzo często. Zaprasza się do mediów głównego nurtu też ludzi, na przykład Jerzy Zięba ma swój program. Oczywiście tam mniej znany jakiś kanał jest, Polonia 1 czy coś takiego. Już nie pamiętam. Astra TV. Gdzieś tak jest z różnymi dziwnymi wróżbitami.
I też tam się załapał do tej telewizji. Te media, jak mówiłem, będą wymagały małego nakładu finansowego, żeby zacząć, żeby tworzyć je. Natomiast oczywiście będzie duża konkurencja i to spowoduje, że dużo odpadnie mediów, bo nie każdy będzie mógł robić hobbystycznie coś do końca życia i jeden dzień dłużej. Więc zawsze gdzieś tam się to porozpada. Przetrwają ci najwytrwalsi i ci, którym się udało na przykład coś zorganizować i ci najzdolniejsi, którym też coś się udało stworzyć fajnego. Także tak to się będzie kształtowało i te media będą wielką konkurencją dla tych mediów mainstreamowych. Dzisiaj już coraz mniej ludzi chce oglądać te rzeczy, pomimo że mają koncesje, że oglądają, ale koszty funkcjonowania tego są horrendalne. Dlatego na przykład „Gazeta Wyborcza”, Agora miała problemy, stanęła na granicy opłacalności funkcjonowania w ogóle. I zwalili to na to, że prenumeraty wyrzucili z ministerstw, z urzędów. Oczywiście jak mieli ileś, 10 000 tych prenumerat, to można tak funkcjonować.
Ale kto za to płacił? Pan, pan, pani. Ja płaciłem. Ja może mniej akurat, bo w Polsce nie płacę podatków, chyba że kupię jakąś rzecz i VAT płacę, to coś tam zapłacę temu Michnikowi. Ale już niestety nie, za gazetki już nie biorą, już nie płacą, więc jest dużo gorzej już na granicy. Ale to jest karma. Oni zbankrutują. „Gazeta Wyborcza” pójdzie z torbami, to prędzej czy później nastąpi. Po prostu karma wraca. Jeżeli my źle funkcjonowaliśmy, nie przeprosiliśmy za zbrodnie stalinowskie, które robili nasi rodzice, dziadowie.
Ja mogę przeprosić za każdego członka mojej rodziny i tak dalej, bo jestem jakoś połączony z nimi, jeżeli robił jakieś złe rzeczy, prawda? Ale trzeba mi to udowodnić, powiedzieć. Ale u Michnika akurat to jest ewidentne. On broni do końca Stalinowskiego, swojego brata Stalinowca czy ojca. Ja wiem, że powinno się bronić, ale nie do końca. Jeżeli moim ojcem był Józef Dżugaszwili Stalin, to sam bym go zabił za to, co on robił, powinien dostać karę śmierci Stalin czy Hitler na przykład. Więc niestety to są trudne rzeczy. Ja nie wiem, czy byłbym w stanie wtedy, na przykład jakby Stalin był moim ojcem, żebym zabił Stalina. Nie wiem tego, ale po prostu to było coś okropnego, co on robił. Więc to są trudne rzeczy, ale nie można bronić.
Nie można na przykład mówić, że Stalin to był dobry przywódca, bo to był mój ojciec i to, tamto. Nie, tak nie wolno. Więc to jest karma. Karma, która do nich wraca i będzie pustka. Dużo mediów tych różnych po prostu zbankrutuje. Ja widzę, że teraz media się zajmują teoriami spiskowymi. Jakieś jest takie medium, nie wiem, coś tam, co to było? Czy TVN, czy jakieś inne, czy TVP. Nie pamiętam dokładnie które, ale jest jakiś redaktor. On się nazywa Sekielski chyba.
Mrozowski, Sekielski, nie pamiętam który z nich, że robi o teoriach spiskowych program, ale chyba dotyczących polskich bardziej, czyli teorie spiskowe III RP. Także ten temat gdzieś tam się przerzuca, interesuje ludzi. Tylko oczywiście powierzchownie i w jakichś takich zupełnie innych tematach niż jasne. Ale zobaczcie, dużo rzeczy się dzieje. Media mainstreamowe za dużo nie mówią, ale o JFK, o tym „Ottenied Documenta”, o tym disclosure z UFO, Tom DeLonge. Zobaczymy. Jeszcze wracając tylko do Toma DeLonge. Dlaczego tak poparłem go, że coś musi być? Bo on ryzykuje całą swoją karierę i całą swoją osobę poświęcił, że jeżeli okaże się to ściemą, nic do niczego nie dojdzie, to on, ten Tom DeLonge będzie na spalonym. Więc on zaryzykował całą swoją karierą i wszystkim, co posiada.
To jest dużo. Może dzisiaj to nie jest aż tak dużo, ale kiedyś, za czasów średniowiecza czy nawet renesansu, dawniejszych czasów, honor to było naprawdę coś dużego i ludzie dbali o to, że jak coś mówię, to mówię i jak mówię, że mam zrobić, to zrobię, a nie na zasadzie, że rzucam słowo na wiatr. To było bardzo niehonorowo. Ludzie potrafili się zabić. W Japonii to do dzisiaj obowiązuje. W Japonii to jest niesamowita kultura i tam naprawdę ludzie jednak są bardzo honorowi. Potrafią się zabić, ale i też potrafią docenić kogoś i nie szanują ludzi, którzy nie są honorowi. Dlatego oni gardzą ludźmi Zachodu w dużej mierze. Tak samo Chińczycy zresztą. Też Chińczycy to troszeczkę inaczej, bo tam komunizm jest.
Jak ktoś mówi, że komuny nie ma w Chinach, to się myli. Jest oczywiście, ona jest przytłumiona, ale biznesmenami są kacykowie komunistyczni. Przecież tam zwykły człowiek z ulicy nie może otworzyć biznesu i robić co chce, uczciwie pracować i tak dalej, bo w głowę go walną pach i do szeregu. Zbiórka i robisz tutaj niewolniczą pracę, dwa dolary na dzień i dziękuję, jedziesz. Może przesadzam, może więcej niż dwa dolary na dzień. Przesadzam, ale to są dramatyczne klimaty. Coś się musi zmienić. Chińczycy też o tym wiedzą, że jest możliwość stworzenia roboty. Tylko oni mają wtedy problemy ze swoim społeczeństwem. Kto wtedy będzie pracował?
Jak to wszystko wycenić? Jak to zrobić? Ludzie powiedzą: „To po co nam rząd, jak mamy tutaj technologię kosmiczną?” Tak. Kurczę, cztery i pół godziny prawie audycji. Sorry, znowu przedłużyłem strasznie. Także to są historie. Słuchajcie Teresy McKenny, słuchajcie Marshalla McLuhana. I cóż, to będzie chyba wszystko na dzisiaj. Pewnie zapomniałem wielu rzeczy, ale naprawdę już nie daję rady. Miałem jeszcze powiedzieć.
Muszę sobie przypomnieć. Kurczę, wszystko teraz powypadało. Wiecie co? Nie przypomnę sobie, już ledwo żyję. Po prostu zasypiam. Dzisiaj spałem dosłownie cztery, pięć godzin i od razu do pracy i potem z pracy do audycji. Trochę muszę coś tutaj zmienić. Może piątek jakiś wolny będę robił czy coś, żeby jakoś bardziej być przynajmniej te cztery i pół godziny, nawet pięć godzin, żeby to poprowadzić dobrze. Żeby po prostu wiedzieć, co się dzieje dookoła. Także okej, dobra.
To na dzisiaj już wszystko. Dzięki, że byliście. Tak, także to była audycja Theory House. Dzisiaj rozmawialiśmy o mediach, aktualnych mediach. Nie pogadałem jeszcze o tych złych, dobrych mediach, które mówię, ale powinniście czuć. Jak wiecie, że tutaj za mediami tymi stoi zły wilk, uciekajcie gdzie pieprz rośnie, bo nic dobrego z tego nie będzie. Trzymajcie się. Życzę wam miłego weekendu. Trzymajcie się dobrych mediów. Najważniejsze, żebyście nie karmili złego wilka, a dobrego wilka jak chcecie, nakarmcie, a jak nie, to po prostu pójdźcie sobie do kafejki i wydajcie te pieniądze na siebie.
Trzymajcie się. Miłego weekendu. Cześć.
[04:16:51] - Around you crumbles. Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost or imagined clean. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?