Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty (nie)kontrolowane

Debaty (nie)kontrolowane

Odcinek: 28. Debata (nie)kontrolowana: Przepowiednie islamskie
Islam to temat wielu dyskusji i kontrowersji. Ilu komentatorów, tyle opinii o tej religii. Są w niej jednak ukryte wątki, o których mówi się rzadko. Jeden z nich wiąże się z falą uchodźców i wojną w Syrii, która zajmuje poczesne miejsce w islamskiej eschatologii. Czy muzułmanie, widząc, co dzieje się na świecie, zaczynają wierzyć w koniec świata i wypełnienie proroctw Mahometa?

Za czasów kalifów islam przeżywał swój renesans - nie tylko polityczny, ale i naukowy. Co dzieje się z nim obecnie? Czy to również jego odrodzenie? Badania, jakie niedawno opublikowano mówią, że religia Mahometa stanie się dominującą na świecie do roku 2050...

Patrząc na współczesnych channelingowców, czy możemy stwierdzić, że Mahomet również był odbiorcą tego rodzaju przekazu z innego planu egzystencji? A może stworzenie tej religii było przemyślanym zabiegiem, pozwalającym na zjednoczenie plemion arabskich?

Patrząc na islamską eschatologię, zauważamy, jak wielką rolę odgrywa w niej Syria. Rozegrać ma się tam konflikt nie na biblijną, ale powiedzmy "koraniczną skalę"... Dlaczego jest tak ważny? I czy przeciętny muzułmanin zaczyna wierzyć, że nadchodzi koniec świata?

Dużą rolę w przepowiedniach islamskich odgrywają hadisy. Niektóre mówią o nadejściu "końca islamu" w naszych czasach, ale inne mówią o tym, że muzułmanie wejdą do Europy bez walki. Czy można traktować je jako przepowiednie? I czy nie stanowią one czasem motoru dla fali imigrantów, która zalewa stary kontynent? Czy nie mówi o tym także islamska legenda o Gog i Magog?

Islamski antychryst ma pojawić się po jednej z wielkich wojen. Kim będzie? I jaką rolę odegra w dziejach? Mało kto wie, że jego wielkim przeciwnikiem będzie... Jezus nowoprzybyły, którego muzułmanie otaczają dużą czcią...

Czy dżihad jest duchową powinnością, czy źle zrozumianym przekazem Mahometa, który miał sens tylko w jego czasach?

Mahomet pozostawił wiele ciekawych przepowiedni mówiących o wielkich bogactwach ludów Wschodu i o upadku ludzkości, a także końcu świata. Na które warto zwrócić szczególną uwagę?

W audycji udział wzięli:
Marek Żelkowski, pisarz science-fiction, publicysta, współpracownik "Nieznanego Świata", współgospodarz audycji Bibliotekarium oraz redaktor Bibliotekarium.pl
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości! Audycja była rozmową o islamskich przepowiedniach, ich miejscu w Koranie i hadisach oraz o tym, jak są dziś odczytywane przez wyznawców islamu i komentatorów z zewnątrz. W centrum dyskusji znalazło się pytanie, czy współczesne konflikty, zwłaszcza wojna w Syrii, a także migracja do Europy, mogą być dla części muzułmanów potwierdzeniem dawnych proroctw Mahometa i znakiem nadchodzących czasów ostatecznych. Rozmówcy szeroko omawiali islam jako religię i zarazem system organizujący całe życie społeczne, prawne i polityczne. Podkreślali, że nie jest on jednorodny: istnieją w nim liczne odłamy, szkoły i tradycje, od sunnizmu po sufizm, który akcentuje wymiar mistyczny i wewnętrzne doświadczenie duchowe. Zwracano uwagę, że w dziejach islamu okresy otwartości intelektualnej i naukowej współistniały z późniejszym usztywnieniem przekazu i silniejszym akcentem na zachowanie czystości doktryny. Wspomniano też o historycznej roli islamu jako nośnika nauki i kultury, dzięki któremu do Europy dotarła część dorobku starożytnych Greków. Istotnym wątkiem była kwestia źródeł objawienia Mahometa i podobieństw między islamem a innymi tradycjami religijnymi. Padała teza, że Koran oraz tradycja proroka czerpią z judaizmu, chrześcijaństwa i lokalnego arabskiego otoczenia kulturowego. Zwracano uwagę na różne, miejscami sprzeczne wersje powołania Mahometa, na obecność Jezusa i Marii w Koranie, a także na fakt, że święta księga islamu nie jest uporządkowana chronologicznie i wymaga interpretacji. W tym kontekście pojawiło się porównanie do współczesnych channelingów: nie jako pewnik, lecz jako sposób opisu przekazu, który ma cechy objawienia, dyktowania i odbioru „z góry”. Rozmówcy zastrzegali jednak, że z perspektywy wiary takie porównania byłyby odbierane jako obraźliwe i nie da się ich rozstrzygnąć historycznie. Dużo miejsca poświęcono roli hadisów, czyli przekazów o słowach i czynach Mahometa, które razem z Koranem tworzą podstawę muzułmańskiej eschatologii. Omawiano zbiory hadisów, zwłaszcza tradycję sunnicką, oraz to, że zawierają one opowieści o znakach końca świata, rozpadzie moralnym, wzroście bogactwa, konfliktach, wielkich wojnach i pojawieniu się postaci o znaczeniu ostatecznym. Rozmówcy podkreślali, że część tych zapowiedzi dla współczesnych wyznawców może brzmieć niezwykle sugestywnie, zwłaszcza jeśli zestawi się je z aktualnymi wydarzeniami politycznymi. Wśród najważniejszych motywów eschatologicznych pojawiła się Syria, a zwłaszcza Dabiq, wskazywane w tradycji islamskiej jako miejsce wielkiej wojny, mającej poprzedzić końcowy konflikt dziejów. W audycji wyjaśniano, że według niektórych przekazów właśnie tam mają spotkać się wojska muzułmańskie i zachodnie, a walka ta będzie częścią większej „malhamy”, czyli wielkiej rzezi. Syryjski konflikt przedstawiano jako wydarzenie, które dla części muzułmanów może uruchamiać poczucie, że żyją w czasach spełniania się przepowiedni. W tym samym kontekście wspomniano o reakcji wyznawców islamu na europejskie obawy i o tym, że dwa przeciwstawne obrazy świata, zachodni i islamski, mogą się wzajemnie napędzać. Drugim kluczowym wątkiem były postacie Mahdiego, Dajjala oraz Jezusa. Mahdi został przedstawiony jako ostatni prawy przywódca i wojownik islamu, Jezus jako postać powracająca, otoczona w islamie szacunkiem, a Dajjal jako islamski odpowiednik Antychrysta, przeciwnik Mahdiego. Rozmówcy przywołali też opisy z hadisów dotyczące wyglądu tych postaci, co miało podkreślać ich konkretyzację i sugestywność w tradycji islamskiej. Dajjal miał być między innymi jednooki, co w dyskusji stało się punktem wyjścia do rozważań o tym, jak łatwo byłoby dziś łączyć podobne cechy z postaciami współczesnych przywódców, choć nikt nie wskazywał nikogo konkretnego jako wypełnienie proroctwa. W audycji powracał także temat dżihadu. Omawiano go nie tylko jako walkę zbrojną, ale jako religijny obowiązek starania się dla dobra islamu, który w niektórych przekazach ma obejmować zarówno miecz, jak i słowo. Podkreślano, że islam potrafi wykorzystywać poprawność polityczną, propagandę, przekaz medialny i sam język do budowania swojej pozycji. Jednocześnie zauważano, że radykalizm nie jest tożsamy z całością islamu, a wielu zwykłych muzułmanów odcina się od przemocy i traktuje ugrupowania takie jak ISIS jako heretyckie i sprzeczne z religią. Ważną część rozmowy stanowił namysł nad tym, czy islam jest religią przyszłości, czy też raczej czeka go kryzys i stopniowa przemiana. Przywołano różne statystyki i prognozy sugerujące, że islam może w połowie XXI wieku stać się religią dominującą liczebnie. Z drugiej strony zwracano uwagę na fakt, że rosnące migracje, przekształcenia kulturowe w Europie, a także słabość i rozproszenie zachodniego systemu wartości mogą sprzyjać poczuciu siły po stronie islamu. Wskazywano przy tym, że właśnie jednolitość przekazu, spójność norm i silne związanie religii z życiem społecznym mogą stanowić jego przewagę nad cywilizacją europejską, w której wszystko podlega nieustannej dyskusji i relatywizacji. Pojawił się również wątek Goga i Magoga, obecnych zarówno w tradycji biblijnej, jak i islamskiej. W audycji przywołano ich jako ludy niszczycielskie, żarłoczne i przerażające, a zarazem zastanawiano się, czy nie są one symbolicznym obrazem jakichś współczesnych potęg lub ruchów geopolitycznych. Padła sugestia, że mogą być rozumiane jako metafora wielkiej siły ze wschodu, a w pewnym momencie rozmówcy rozważali nawet, czy nie da się ich wiązać z Chinami i ich rosnącą aktywnością polityczną na świecie. Wątek ten posłużył do szerszej refleksji nad tym, że wielka polityka i zakulisowe gry mocarstw często pozostają niewidoczne dla zwykłych ludzi, choć mają decydujący wpływ na bieg historii. Pod koniec audycji dyskusja zeszła na pytanie o przyszłość religii w ogóle. Rozważano możliwość powstania religii uniwersalnej, eklektycznej, łączącej elementy różnych tradycji i pozbawionej fanatyzmu. Część rozmówców uznawała, że religie mogą z czasem zaniknąć albo przekształcić się pod wpływem wiedzy o świadomości, doświadczeń duchowych i rozwoju nauki. Inni podkreślali, że religia odpowiada na fundamentalną potrzebę człowieka, zwłaszcza pytanie o to, co dzieje się po śmierci, więc dopóki to pytanie pozostaje otwarte, dopóty religie będą trwały. W końcowej refleksji pojawiła się także myśl, że niezależnie od różnic wyznaniowych wiele religii wyrosło z podobnych ludzkich potrzeb, a ich przyszła forma może być bardziej uniwersalna niż obecne podziały sugerują.
(rozwiń streszczenie)
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).