[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:18] - Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj Piotrze.
[00:26] - Witam.
[00:27] - Dzisiaj powiemy o trzech tematach. Jednym z nich będzie odejście z tego świata hinduskiego guru Sai Baby. Powiemy też o zaprzestaniu działalności Instytutu SETI w poszukiwaniu sygnału pozaziemskich cywilizacji, jak też o objawieniu maryjnym w Abidżanie. Piotrze, powiedziałem tutaj o pożegnaniu z Sai Babą, ale w zasadzie nie powinniśmy się za bardzo martwić, dlatego, że on zapowiedział swoje drugie przyjście. Sai Baba, czyli jeden z najbardziej znanych hinduskich guru, uważany za świętego i to nie tylko w Indiach, ale też w zasadzie na całym świecie. Postać dosyć ciekawa, fenomenalna i wzbudzająca wiele kontrowersji.
[01:08] - Właśnie powiedziałeś, że Sai Baba zapowiedział tutaj swoje przyjście ponowne, odrodzenie się jako tak zwany Prema Sai Baba. On ma przyjść gdzieś za kilka lat na świat w stanie Karnataka. Będzie to trzecia i ostatnia z wielkich inkarnacji. Ale co możemy powiedzieć o samym Satya Sai Babie? Po pierwsze to, że była to postać niezwykle kontrowersyjna. To znaczy on nigdy nie dbał o to, żeby jego rzekome cuda były potwierdzone przez świat nauki. Przypomnijmy, że przyszedł on na świat w roku 1926 w miejscowości Puttaparthi, która potem stała się centrum jego kultu. Legenda mówi, że Sai Babą stał się wtedy, kiedy popadł w rodzaj letargu lub śpiączki po ukąszeniu przez skorpiona. Wybudził się z tego. Potem zaczął mówić, że jest wcieleniem słynnego Sai Baby z Shirdi, czyli innego mistyka uważanego za świętego zarówno przez chrześcijan, jak i Hindusów.
Z biegiem czasu, kiedy w Europie szalała druga wojna, Sai Baba zyskiwał sobie na południu Indii dużo zwolenników. Wkrótce powstało jego centrum, jego aśram w Puttaparthi właśnie i od tego czasu właściwie zaczęła się jego kariera. Najbardziej znany był z tego, że potrafił przede wszystkim ponoć leczyć, po drugie czytać w myślach. Ale najwięcej uwagi przyciągały słynne materializacje, bo potrafił zmaterializować prawie wszystko, co łączyło się z hinduskim kultem, począwszy od świętego proszku vibhuti, poprzez inne święte popioły, posążki, łańcuszki, figurki, także lingamy, także owoce, także słodycze, ponoć nawet zwierzęta. I to wszystko kumulowało tą otoczkę niezwykłości wokół tego człowieka. Natomiast nigdy nie udało się zweryfikować tych twierdzeń przez naukowców i to był taki dość spory problem.
[03:02] - On nigdy nie chciał się poddać żadnym badaniom. Ale na czym polegały te kontrowersje? Przede wszystkim mówiło się o tym, że zarzucano mu między innymi pedofilię. On przyjmował na swoich prywatnych audiencjach różne osoby, całe grona osób, rodziny i mówiło się o tym, że tam dochodziło do różnych obscenicznych momentów, ale w zasadzie to też nigdy nie zostało udowodnione. Podobnie jak z tymi cudami.
[03:29] - Właśnie tutaj te kontrowersje też opierały się o wyznania właściwie garstki osób i my nie wiemy, czy chodziło po prostu o zdyskredytowanie Sai Baby, bo on rzeczywiście miał dość dużo wrogów. Jednym z takich jego głównych wrogów był Basava Premanand, czyli taki hinduski sceptyk, który starał się całe życie udowodnić, że Sai Baba kłamie i że te jego cuda rzeczywiście to są takie cuda, które może wykonać tam każdy uliczny hinduski magik. Nie udało mu się tego dokonać, dlatego, że Sai Baba był postacią, do której trudno było dotrzeć. Rzeczywiście próbowali naukowcy z całego świata jakoś zweryfikować te jego cuda. Natomiast wokół niego zawsze istnieli uczeni, którzy byli jednocześnie jego zwolennikami. Właśnie oni potwierdzali te jego niezwykłe zdolności. Oczywiście wiemy, jaką to ma wartość dla nauki. Żadną. Ale pojawiała się cała masa relacji, co to Sai Baba nie potrafi, że lewituje, że znajduje się w kilku miejscach naraz, że potrafi leczyć. Tak, ale pamiętajmy też o tym, że Sai Baba też dużo zrobił dla lokalnej społeczności.
[04:36] - Przecież mówi się o tym, że wybudował jakieś wodociągi i tak dalej, jakąś infrastrukturę medyczną. Dlatego też cieszył się dużym poważaniem i to nie tylko szarych obywateli, ale też i władz, bo przecież jego, że tak powiem, zwolennikami czy też wyznawcami byli też często przedstawiciele rządu.
[04:55] - Właśnie i tu jest też taki problem. Sai Baba na pewno wpisuje się w tą hinduską tradycję, dlatego on trochę był rażący z punktu widzenia Europejczyka, bo u nas coś takiego oczywiście nie miałoby podstaw bytu. Natomiast trzeba się wczuć w mentalność tamtych ludzi, a wielu osobom to przychodzi bardzo trudno. Dlatego Sai Babę uważano po części za jakiegoś sekciarza i tak dalej. Ja myślę, że nie był sekciarzem, dlatego że jest to po prostu część duchowego życia mieszkańców Indii, wyznawców hinduizmu. A techniki, które wykorzystywał, to była zupełnie inna sprawa. On był przede wszystkim fenomenem religijnym i społecznym. Widzieliśmy, że po jego śmierci gromadziły się tam tysiące ludzi, którzy opłakiwali nie tylko człowieka, którego uważali za Boga, ale również tego, który zrobił coś dla ich społeczności. To znaczy albo zasponsorował im studnię, albo szkołę, albo szpital. Także było to również dość ciekawe z tego ujęcia.
Oczywiście czepiano się od razu kwestii finansowych, skąd brał te pieniądze i tak dalej. Natomiast nie da się ukryć, że oprócz materializacji lingamów i świętych figurek czynił również rzeczy o takim szerszym zasięgu. I wydaje mi się, że ta postać przejdzie do historii, bo od długiego czasu nie słyszeliśmy o nim prawie nic. Dlatego, że chorował, potem już praktycznie siebie nie przypominał. Było o nim zupełnie cicho. Jeszcze jest jedna ciekawa rzecz. Co się stanie teraz z tym jego centrum nauk i czy rzeczywiście odnajdzie się ten Prema Sai Baba, który będzie jego kolejną inkarnacją?
[06:35] - Właśnie musimy poczekać i zobaczyć, jak wszystko się rozwinie. Oczywiście zapraszam do dyskusji na ten temat na naszym forum, gdzie jest dosyć rozbudowany wątek dotyczący Sai Baby, gdzie wyrażają się zarówno jego zwolennicy, jak i osoby, które sceptycznie patrzą na jego nauki. A może teraz powiedzmy parę słów o tym, co wydarzyło się w Abidżanie. To było 20 kwietnia, kiedy grono ludzi zobaczyło niezwykłe zjawisko na niebie. Udało się je sfilmować z kilku aparatów. Te filmy pojawiły się w sieci. Można je również obejrzeć na naszym forum. Bardzo interesujące. Otóż rzekomo jest to objawienie Matki Boskiej. Cóż, każdy, jeśli to obejrzy, rzeczywiście może mieć takie wrażenie, ale ja już dzisiaj, przeszukując najnowsze informacje na ten temat, zauważyłem, że pojawiają się teorie na temat tego, że jest to element projektu Blue Beam, o którym żeśmy swego czasu mówili.
[07:31] - A no właśnie, na tym filmie nie widać też nic szczególnego. To znaczy widnieje na nim jakaś tajemnicza postać przypominająca rzeczywiście figurkę Matki Boskiej. Co jest w tym najciekawsze? My tutaj w Winwersze szczególnie interesujemy się kwestią objawień maryjnych. Nie z racji tego, że jesteśmy ludźmi szczególnie wierzącymi, ale z racji tego, że zjawiska te zawierają szereg bardzo ciekawych elementów, które pozwalają je łączyć właściwie z tym, co obserwujemy w przypadku zjawiska UFO. I tutaj na przykład profesor Fernandez, o którym wspominaliśmy wielokrotnie, twierdził, że jest to rodzaj kontaktu między swego rodzaju inną inteligencją a naszą. To, co obserwowaliśmy w Abidżanie, jakoś wpisuje się w tą tendencję. Oczywiście ja nie mówię, że ten film jest prawdziwy, bo jest to po prostu troszeczkę zbyt słaby materiał, żeby wydawać jakieś wnioski. Natomiast powiedzieć możemy tyle, że pojawiają się ciekawe zbieżności. Po pierwsze do objawień dochodzi zawsze w tych krajach, gdzie są jakieś problemy społeczno-polityczne, tak jak w Fatimie, tak jak choćby w Escodzie, bardzo mało znanym miejscu czy też innych centrach.
Po drugie, jak pamiętasz, Matka Boska zwykle obserwowana jest nad drzewem. To jest dziwne, że pojawia się nad drzewami. Pojawia się zwykle w jakimś blasku. Towarzyszą temu cuda związane ze słońcem. Natomiast jest jedna różnica, bo w większości przypadków objawienia ograniczone są tylko do takiego ścisłego grona wizjonerów, a w tym przypadku to coś jest widoczne dla wszystkich.
[09:06] - No właśnie i to jest bardzo interesujące. Zobaczymy jak się ta historia rozwinie, czy będą jakieś próby wyjaśnienia tego. Ten temat również poruszamy na naszym forum, także zachęcam do wzięcia udziału w dyskusji. Myślę, że tak jak powiedziałeś Piotrze, wszelkie tematy dotyczące objawień są niezwykle interesujące. I tutaj mamy, jeśli rzeczywiście to jest prawdziwe nagranie czy też nagrania, dlatego że tych filmów jest w zasadzie dwa lub trzy z tego, co pamiętam, to możemy rzeczywiście tutaj mówić o jakichś namacalnych dowodach na coś.
[09:43] - Tak. A my powrócimy pewnie jeszcze do tematu objawień przy okazji rocznicy wydarzeń fatimskich, która wypadnie za jakieś dwa tygodnie. Także myślę, że będzie jeszcze czas, aby wspomnieć o tym, co się działo w Abidżanie. Ale przejdźmy może do trzeciego tematu, troszkę smutnego, bo kończy się właściwie pewna era w historii badań kosmosu.
[10:05] - Tak. Miejmy nadzieję, że to są przejściowe problemy, ale faktycznie SETI, czyli instytut zajmujący się poszukiwaniem pozaziemskich sygnałów docierających do nas, w tej chwili zawiesił swoją działalność ze względu na brak funduszy. Jest to prywatna instytucja, która w pewien sposób wykorzystuje teleskopy NASA między innymi w Kalifornii, a właśnie ze względu na brak funduszy niestety musi zawiesić swoją działalność.
[10:38] - Właśnie to główne SETI, bo tych programów jest też troszkę więcej. To znaczy jest program SETI zajmujący się szukaniem śladów optycznych. Ten program, który zawiesił swoją działalność, poszukuje sygnałów radiowych od obcych cywilizacji. Oczywiście krytykowano go za to, jak to się robi, bo właściwie to jest takie szukanie igły w stogu siana i czekanie na sygnał, który może nigdy nie nadejść. Natomiast nie mogliśmy mówić, że ziemianie nie robią nic, żeby szukać sygnałów od domniemanych kosmitów. Oczywiście jest to troszeczkę smutne, bo to pokazuje nam, jak bardzo nauka uzależniona jest od sytuacji finansowej na świecie, ale można tutaj nawet pokusić się o takie stwierdzenie, że SETI kilkakrotnie trafiało na coś, co mogło być pozaziemskim sygnałem, z czego najsłynniejszy był ten tak zwany sygnał Wow! Odebrany bodajże w latach 70. jeszcze uważany chyba za głównego pretendenta do przekazu od kosmitów. No i przyjdzie nam teraz czekać co dalej, bo właściwie SETI było krytykowane za to, że możemy czekać nawet setki lub tysiące lat na domniemany sygnał. I tak naprawdę trzeba było wymyślić jakąś nową strategię, żeby tych znaków od obcych cywilizacji poszukiwać.
A według założyciela, pomysłodawcy tego programu, Franka Drake'a, tych cywilizacji w samej naszej galaktyce może być naprawdę dużo, tylko w jakiś uparty, dziwny sposób one wszystkie milczą i to również od dawna intryguje uczonych.
[12:09] - Dokładnie tak jak powiedziałeś, program SETI był wielokrotnie krytykowany i wysuwano różne inne teorie, w jaki sposób inny poszukiwać sygnału pozaziemskiego życia, ale o tym żeśmy wspominali, ale jeszcze na pewno będziemy o tym mówić. W każdym razie może na tym zakończmy i zapraszam za tydzień na kolejne informacje. Dziękuję Piotrze.
[12:33] - Ja również.
[12:34] - Do usłyszenia.
[12:37] - Wysłuchaliście INFRA Faktów, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Vola Media.