[00:00] - INFRA Fakty. Program o zjawiskach anomalnych i niezwykłych. Zapraszamy do słuchania. Witam państwa w kolejnym wydaniu INFRA Faktów. 6 maja 2012 roku. Jest to audycja cykliczna poświęcona zjawiskom anomalnym i niezwykłym. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną program prowadzi Piotr Cielabiarz. Witaj, Piotrze.
[00:25] - Witam.
[00:26] - W dzisiejszym odcinku poruszymy kilka ciekawych tematów, a będą to między innymi pierwsze w tym roku piktogramy, czyli kręgi zbożowe. Powiemy też o sfilmowaniu latającego humanoida nad Mexico City oraz o rocznicy słynnych wydarzeń w Emilcinie, które rozegrały się 10 maja 1978 roku. Zacznijmy może jednak od tematu piktogramów zbożowych. Przez lata, od kwietnia do sierpnia, na polach przede wszystkim Europy pojawiały się dziesiątki tego typu formacji. Uznawano, że zjawisko to ma związek z obcymi inwazjami lub jest w całości dziełem mistyfikatorów. Ludzie rzeczywiście nauczyli się tworzyć piktogramy przy pomocy prostych metod, ale według badaczy tego zjawiska odpowiadają za nie eksperymenty ziemiane.
[01:09] - W tym roku pierwsze rzekome formacje pojawiły się w Ameryce Południowej. Już w marcu donoszono, że w Argentynie pojawiło się coś, co przypomina ogromny, bo 600-metrowy piktogram. W rzeczywistości był to jednak rodzaj pasa utworzonego w polu połamanej kukurydzy, tworzący nieregularny wzór. Nie wiadomo, co go spowodowało. Co ciekawe, drugi piktogram również pojawił się w Argentynie w Las Perdices i miał formę niezbyt dopracowanego koła. Najciekawsze jest to, że w stolicy kręgów zbożowych, czyli w Wielkiej Brytanii, pojawiło się do tej pory tylko kilka formacji, bodajże dwie i to nie w zbożu, tylko w rzepaku. Zjawisko to wciąż zastanawia. Warto pamiętać, że w Polsce przez kilka lat mieliśmy do czynienia z corocznym wysypem piktogramów w wielkopolskim Wylatowie. Z racji tego, że piktogramy tworzone na Wyspach Brytyjskich stawały się coraz bardziej skomplikowane i zawierały pewne odniesienia w swojej symbolice do ruchu New Age, zaczęto się zastanawiać, czy nie tworzą ich czasami ludzie. Sceptycy twierdzili, że do tworzenia piktogramu zbożowego czy też kręgu zbożowego wystarczą proste przyrządy, takie jak na przykład sznurek i deska.
Tymczasem badacze tego zjawiska zauważyli pewne zmiany w strukturze roślin i uznali, że może odpowiadać za nie jedynie wpływ promieniowania mikrofalowego. Jacques Vallee, jeden z wiodących ufologów, wysunął nawet koncepcję, że za powstawanie piktogramów odpowiadają wojskowe testy nowego rodzaju broni opierającej się właśnie o mikrofale.
[02:49] - Tak, dokładnie. Dyskusję o piktogramach możecie państwo znaleźć na naszym forum paranormalne.eu. Tam też znajduje się kolekcja zdjęć piktogramów z roku poprzedniego, 2011 i lat poprzednich, jak też i najnowsze doniesienia związane z tym tematem. Ale przejdźmy może do kolejnego ciekawego zjawiska. Pod koniec kwietnia w Mexico City w Meksyku sfilmowano zagadkową postać poruszającą się rzekomo w powietrzu nad jednym z wiaduktów. Nagranie pokazała meksykańska telewizja, twierdząc, że to kolejny przypadek sfilmowania latającego humanoida. Co możemy o tym powiedzieć, Piotrze?
[03:29] - Nagranie wykonał niejaki doktor Hector Ramirez. Nie widać na nim jednak zbyt wiele. Co ciekawe, kilka lat temu w Mexico City wykonano inne nagranie latającego humanoida, które rozwiązało worek z podobnymi obserwacjami. Niestety za wiele z nich odpowiadały człowiekokształtne balony. I prawdopodobnie jest tak też w tym najnowszym przypadku. Są jednak znacznie ciekawsze obserwacje, również z naszego kraju. Myśmy wspominali w odcinkach z poprzedniego roku na przykład o obserwacjach z Pieńska, z Bornego Sulinowa czy z Koniewa, gdzie świadkowie widzieli często z bardzo bliskiej odległości zagadkowe, unoszące się w powietrzu humanoidalne istoty. Niestety nie potrafili powiedzieć, czym te stworzenia były. Warto dodać, że to byli bardzo wiarygodni świadkowie i to były bardzo wiarygodne relacje. Możemy jeszcze dodać, że Mexico City jest kolebką latających humanoidów, bo jak wspomniałem przed chwilą, przez kilka lat rzeczywiście pojawiło się stamtąd bardzo dużo różnego rodzaju relacji.
Ale pamiętajmy o tym, że to jest jedno z największych miast świata i tam rzeczywiście dużo się dzieje, także w formie kulturalnej, jakieś festyny i tak dalej. Często wypuszczane są na przykład balony. Często wypuszczane są takie latawce specjalne meksykańskie, nazywane cantoya, oświetlone diodami lub nawet często świecami. I ludzie bardzo często biorą to za UFO i niestety wiele relacji na ten temat przedostaje się do mediów.
[05:00] - Właśnie, UFO. Jeśli chodzi o te nagrania latających humanoidów, to również można je znaleźć zarówno na naszej stronie infra.org.pl, jak i na forum paranormalne.eu. A jeśli już mówimy o UFO, to za parę dni zbliża się kolejna rocznica wydarzeń z 10 maja 1978 roku, kiedy to wczesnym rankiem rolnik Jan Wolski z miejscowości Emilcin spotkał się z postaciami, które zaprosiły go na pokład swego pojazdu. Jest to ewenement w skali światowej. Wiele osób mówi o tym, że jest to jeden z najlepiej udokumentowanych przypadków w historii relacji o UFO.
[05:47] - Rzeczywiście możemy tak powiedzieć, bo Jan Wolski spotkał się z istotami, które nie tylko pozostawiały po sobie ślady, ale widziane były też przez innych mieszkańców wsi. I przede wszystkim cały czas trwania tego spotkania Jan Wolski zachował pełną świadomość, a wiemy, że często w relacjach o UFO jest tak, że świadkowie wspominają o jakiejś formie amnezji. Dodajmy może jeszcze dla tych, którzy nie wiedzą, jak to się stało, że mężczyzna ten spotkał się w lesie z dziwnymi humanoidalnymi istotami, które wskoczyły na wóz ciągnięty przez kobyłę. Następnie dojechali wszyscy do polanki w lesie, nad którą unosił się pojazd. Wolski został poproszony, żeby tam wejść i tam został zbadany przez załogę statku, a następnie zjechał, ukłoniwszy się uprzednio na do widzenia. Jak wyglądały te istoty? Wolski mówił, że byli to ludzie. On był cały czas przekonany, że to byli ludzie. Nawet nagabywany, czy to byli kosmici. On po prostu mówił, że on nie wie, czy to są kosmici, bo on nie wie, czy kosmici istnieją.
Dla niego oni wyglądali jak ludzie, byli tylko zieloni na twarzy i na dłoniach, jedynych odsłoniętych miejscach. Resztę ciała pokrywał taki czarny kombinezon. Twarze przypominali mu Azjatów. Mieli skośne oczy, wystające kości policzkowe, bardzo cienkie usta. Mówili coś w bardzo dziwnym języku, którego Wolski nie mógł za chiny ludowe zrozumieć. Sprawą zajął się Zbigniew Blania-Bolnar, jak też inni ufolodzy. Emilcin był najeżdżany nawet przez tabuny turystów, badaczy. Każdy chciał rozmawiać z Wolskim. Oczywiście sprawa wywołała bardzo duży rozgłos. Niestety takie były realia i myślę, że jest tak również dzisiaj, że trzeba było sprawię łeb ukręcić głównie w mediach i powiedzieć, że Wolski albo był pijakiem, albo miał demencję, albo pomylił tych kosmitów z ludźmi z kółka rolniczego, którzy dokonywali oprysków.
Niestety Bolnar i jego współpracownicy, którzy badali ten przypadek, odkryli, że Wolski najprawdopodobniej mówił o tym, co mu się rzeczywiście przydarzyło. Nie zapominajmy, że ten sam obiekt z widocznym w drzwiach pasażerem widział też chłopiec z Emilcina. Także ta historia jest bardzo długa, ma bardzo ciekawe wątki. Wszyscy, którzy chcieliby się coś o niej dowiedzieć, to mogą znaleźć szczegóły nawet te najdrobniejsze w książce „Zdarzenie w Emilcinie” Zbigniewa Blani-Bolnara, wydanej w 1996 roku w Łodzi. Moglibyśmy o tym Emilcinie bardzo dużo mówić. Może jeszcze taka refleksja na koniec, że gdyby dziś do tego doszło, to nie wiem, czy sprawa nie zostałaby wyszydzona przez różnego rodzaju media jako jakieś tam medialne potwory. Bardzo dobrze, że byli wtedy w Polsce ludzie, którzy się tym zajęli tak naprawdę i utrwalili to właściwie do dzisiaj.
[08:42] - Tak, dokładnie. A jeśli ktoś jest zainteresowany, to tak jak powiedziałeś, można znaleźć obszerne materiały na ten temat na naszej stronie www.infra.org.pl, łącznie z nagraniami wypowiedzi pana Jana Wolskiego. Także to tyle na dzisiaj, a zapraszam na kolejne wydanie InfraFaktów, kiedy zajmiemy się inną rocznicą z kolei. Otóż powiemy parę słów o wydarzeniach, jakie miały miejsce 13 maja 1917 roku w portugalskiej Fatimie i powiemy o kilku nowych faktach, o których też piszemy na naszej stronie. Dziękuję Piotrze.
[09:17] - Ja również dziękuję.
[09:18] - Do usłyszenia w kolejnych InfraFaktach. Dziękuję. Produkcja i realizacja Portal INFRA. www.infra.org.pl.