[00:01] - Teoria chaosu.
[00:24] - Welcome to the real world. Deny everything. To no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych, w Radiu Paranormalium, Nocnym Radiu, Radiu Dream Time, Radiu Wolne Wilno oraz LCP Radiu. Tak, w każdy piątek po północi, już od wielu lat. Radia się zmieniają, audycja nie. Zapraszam też was na odwiedzenie strony audycji teoriachaosu.com. Czasem pojawiają się tam archiwalne nagrania, jest forum, aktualne informacje dotyczące audycji, także podziękowania dla sponsorów. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Możecie też dokonać przez tą stronę wpłat na audycję. Jeszcze raz z góry wielkie dzięki.
Jest instrukcja jak tego dokonać, także tutaj nie będę już tego mówił i przejdę dzisiaj od razu do newsów, bo jest ich kilka. Pierwszy news jest o usuniętym lekarzu z Izby Lekarskiej za prowadzenie kampanii przeciw szczepionkom. Na szczęście to jest we Włoszech, nie w Polsce jeszcze. Natomiast został usunięty niejaki Robert Gawa, kardiolog, który publicznie opowiadał się za szkodliwością masowych szczepień profilaktycznych, również publikując na ten temat książki. Do takich rzeczy dochodzi. Big Pharma jest potężna, ale prawdy się nie zatrzyma. Nieważne co by robili i tak tego nie zatrzymają. W Polsce też próbują. Samorząd lekarski bierze się za medyków wspierających ruchy antyszczepionkowe. Dyscyplinarki mają być oczywiście wystawiane, być może jeszcze jakieś inne rzeczy.
Planują właśnie obciążać lekarzy, przede wszystkim tych, którzy wspierają ruchy antyszczepionkowe. Samo wspieranie, nawet niemówienie niczego o szczepionkach. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy, niejaki Grzegorz Wrona. Doktor Grzegorz Wrona właśnie wylicza, że zapadły już dwa wyroki. Jednej pani lekarz, która wypowiadała się o GMO, ale nie jestem pewny. Tak czy inaczej próbują uciszyć, ale myślę, że tutaj liczy się nasz sprzeciw. My musimy w końcu tupnąć, wyjść na ulicę i pokazać tym wszystkim urzędasom, gdzie jest ich miejsce. Bo oni nie są dla siebie, tylko są dla nas. To są ludzie, którzy mają nam służyć, którzy można powiedzieć są niżej od nas. My jesteśmy ich władzą.
Niestety, coraz rzadziej na szczęście ludzie tego nie rozumieją, ale jeszcze póki co w Polsce tego ludzie nie rozumieją. Jest jednak taki homo sovieticus trochę działający. Kolejny news. Także tego sprawy nie będę rozwijał. Te newsy mam w większości właśnie od kolesia z Niemodlina. Wielkie dzięki. Trzeci news też od kolesia z Niemodlina o aferze dotyczącej pomiaru prądu. Wyobraźcie sobie, że Główny Urząd Miar przyznaje: potrzebna jest zmiana norm pomiaru. Dlaczego? Bo liczniki prądu elektrycznego zawyżają pomiary.
Tak, i to jest fakt. W tej chwili trzeba coś z tym zrobić. Szczególnie zawyżają takie rzeczy jak żarówki energooszczędne, ledowe, rzeczy, które mają cewki. Tutaj jest tłumaczone to, że za błędnymi pomiarami stoi cewka Rogowskiego. Cewka Rogowskiego, która to cewka nie wiem, co robi, ale tak czy inaczej właśnie ona powoduje, że są przekłamania w zależności od urządzeń. Raczej to nie dotyczy grzejników, jakichś prostych urządzeń, tylko bardziej takich jak żarówki energooszczędne, które mają transformatory na przykład do oświetlenia LED czy ładowarki do komórek. One powodują zawyżenie, czyli ilość krotnie nawet potrafią zawyżyć. Co prawda one są z reguły małej mocy, ale jednak potem za to się wszystko płaci, że ta żarówka ledowa miała zużywać pięć watów, a zużywa 15 czy 20, bo źle wskazuje. Wtedy nie jest to najlepsza rzecz. Ciekawa sprawa.
Jest news na wolnosc24.pl. Także polecam się z nim zapoznać. Kolejny news jest o niby ujawnionej liście spotkania Grupy Bilderberg. Tutaj biję się w pierś, że jeszcze nie ma tych zdjęć z zeszłych. Z niektórych są, z 2015 roku są, z 2016 to tylko dwa zdjęcia, ale jak obiecywałem, postaram się, żeby w tym miesiącu już była reszta, przynajmniej większa część tych zdjęć. Ad rem. Grupy Bilderberg Coroczne spotkanie w tym roku 2017. Jeszcze nic nie ujawniono oficjalnie, ale już w Polsce jest dezinformacja. Zazwyczaj są dezinformacje. Każdy chce teraz klikać, kliknięcia, coraz więcej wrzuca takie rzeczy, że jest ujawniona lista spotkania w 2017 roku.
Muszę tu was zmartwić. To nie jest lista oficjalna, tylko po prostu ktoś przekopiował listę tak zwanego komitetu przygotowawczego czy komitetu Grupy Bilderberg, czyli takiego komitetu zarządzającego Grupą Bilderberg. I że oni mają uczestniczyć, a tak naprawdę nie wiemy, czy wszystkie te osoby będą akurat na spotkaniu, wezmą udział z komitetu steering committee. Ten komitet się zmienia. Oczywiście to są ci najwięksi Bilderbergowie, ale to jest przekopiowana ze strony głównej, ten komitet, ale tak naprawdę nie wiemy, czy oni będą uczestniczyli. Na pewno nie będzie uczestniczył David Rockefeller, bo zmarł w tym roku, więc na pewno już nawet nie jest doradcą grupy. Tutaj, na tej stronie oficjalnej jest, że jest grupa doradcza. W tej grupie znajduje się tylko jedna osoba. David Rockefeller już się nie znajduje, bo go nie ma z nami. Więc na szczęście można powiedzieć, że jeden z globalistów, który starał się zmieniać świat na gorsze, odszedł do krainy wiecznych łowów.
Miejmy nadzieję, że on będzie zwierzyną w tej krainie. Ale okej, także to jest dezinformacja. Na razie się nic nie pojawiło, także czekamy. Na pewno się pojawi. Podejrzewa się, że w maju. Lista powinna się pojawić już na dniach. Natomiast miejsce spotkania już też powinno się pojawić w maju. Prawdopodobnie będą to Stany Zjednoczone. Także raczej uczestnictwo moje jest pod znakiem zapytania, bo nie mam wizy do Stanów, a jeszcze nie mam obywatelstwa irlandzkiego, więc potrzebuję tak czy inaczej wizy. Poza tym nie chcę jechać do kraju, w którym trzeba wypełniać idiotyczne starania się o wizę, że nie jestem terrorystą, nie planuję zamachów bombowych, traktuje się mnie jak terrorystę, więc po co ja mam do takiego kraju jechać?
Są to oszołomy i póki nie zrobią czegoś w tym kraju, to nie mam zamiaru do Stanów Zjednoczonych jeździć. Jest dużo miejsc na świecie bardzo ciekawych i fajnych. I ostatni news jest od Jerzego Zięby. Jerzy Zięba podejrzewa, że może być inwigilowany przez ABW. Kto wie. Po prostu zrobił zrzut ekranu, na którym jest jedna sieć się uruchomiła, pojazd obserwacyjny ABW numer 11B. I tutaj oczywiście zaczęli go niektórzy użytkownicy Facebooka wyśmiewać, że to na pewno żart jest i tak dalej. Żart czy nie żart? Nie wiemy. To jest gdzieś w jakiejś głuszy zupełnej.
Hotel Tatry widzę, czyli gdzieś tak jak tutaj Jerzy Zięba pisze: „Przesłowiowa zadupie, gdzie bociany zawracają. Hotel Tatry, spotkanie z lekarzami w hotelu oprócz naszej grupy niby żywego ducha. Około godziny 22:00 włączam komputer, żeby podłączyć się do internetu, a tu niespodzianka. Właśnie między innymi oprócz sieci D-Link i Hotel Tatry.” D-Link to pewnie router, a Hotel Tatry to jest sieć Wi-Fi hotelu Tatry. I jeszcze jedna sieć tutaj na liście pojazd obserwacyjny ABW numer 11B. I pytanie tutaj też zadaję, czy ktoś sobie dla hecy nadawał taką nazwę swojemu routerowi, czy ktoś właśnie podsłuchiwał, zapytuje Jerzy Zięba. Wydaje mi się, że jest to możliwe. ABW nie należy do sprawnych służb i jest możliwe, że oni po prostu chcieli, żeby się dowiedział Jerzy Zięba, że już władze polskie nad nim gdzieś tam czuwają. Bo to nie jest tak, że muszą się ukrywać i tak dalej. Czasami nie, czasami służby po prostu dają znać.
O tym mówił też Janusz Zagórski. Wielokrotnie był inwigilowany przez służby polskie i także w wielu różnych miejscach. Szczególnie polskie służby. Polskie służby lubią zastraszać, lubią po prostu mówić o tym, że ktoś jest na podsłuchu i tak dalej. Także jest to możliwe. Umówmy się, postać pana Jerzego Zięby jest już mainstreamowa. Pan Jerzy Zięba jest mainstreamowy i z Big Pharmą walczy jak nikt w Polsce, więc jak najbardziej. Co jest dla Big Pharmy opłacić takie ABW i tak dalej, to jest nic. Także trzymamy kciuki za pana Jerzego Ziębę, żeby tutaj oczywiście trzymał się mocno i nie przejmował się tym, bo i tak wygramy. Cokolwiek by nie robili, to nie mają szans z tym wszystkim, co tutaj mamy.
Okej, dobrze. To już przechodzę do tematu dzisiejszej audycji i zacznę jak zwykle cytatem. Dzisiaj jest 21 kwietnia 2017 roku. Zawsze zapominam. Wybaczcie. Zawsze gdzieś mi wypadnie data. Nie, chyba powiedziałem 21 kwietnia dzisiaj. No nic, ale jeśli nie powiedziałem, to teraz powiedziałem. Zacznę od cytatu, jak zwykle. „40% produkowanej żywności marnuje się u rolnika na polu z powodu, że natura nie spełnia norm unijnych.” To powiedział nasz dzisiejszy gość.
Jest nim Jerzy Orzeł, rolnik z Lubelszczyzny. Można powiedzieć obudzony rolnik oraz organizator rozwiązania Nie z tej ziemi czy rozwiązań Nie z tej ziemi w Emilcinie, który będzie 6, 7 maja bieżącego roku. Witaj Jerzy, witaj Jurku. Jesteś z nami?
[12:32] - Witam serdecznie wszystkich z przepięknej Lubelszczyzny.
[12:37] - Muszę ci powiedzieć, że strasznie dobrze brzmisz. Masz całkiem niezły sprzęt u siebie. Muszę powiedzieć, bo czasami jest problem. Oprócz tego, że jesteś obudzonym rolnikiem, to też jesteś nieźle zaznajomiony ze sprzętem. Widziałem też, że wysyłałeś mi wideo, które musiałem wyłączyć ze względów na może nie tyle transfer, tylko obciążenie komputera. Także całkiem nieźle ogarniasz technologię XXI wieku.
[13:06] - Przyznam się szczerze, że tu bardzo mocno uzupełnia i pomaga mój syn.
[13:11] - Pozdrawiamy.
[13:12] - Dzięki serdeczne. Tu nie jest ze mną obecny, natomiast już wczoraj mi ustawił sprzęt po zaproszeniu do twojego programu. Za to serdecznie dziękuję. Jestem ciekaw, ilu nas tutaj słucha, ilu słuchaczy jest o tak późnej porze, bo szczerze powiedziawszy to dosyć późno.
[13:35] - Trudno powiedzieć. W Nocnym Radiu limity są 200, także około 200 jest w Nocnym Radiu, a w innych radiach nie mam podglądu, także nie wiem. Może być i 500, może być 250, może być jeszcze więcej. Nie wiem, trudno mi powiedzieć.
[13:49] - Serdecznie wszystkich pozdrawiamy.
[13:51] - Tak, serdecznie pozdrawiamy. Radio Paranormalium też jest bardzo popularnym radiem, także też tam pewnie całkiem sporo osób. Podobna liczba osób jak w Nocnym Radiu. Także wszystkich pozdrawiamy we wszystkich radiach, żeby żadnego nie faworyzować. Czasami tak mentalnie bardziej może z Nocnym Radiem, bo współzakładałem Nocne Radio, więc można powiedzieć bardziej tak mentalnie jestem z tym radiem, ale nie faworyzujemy nikogo. I tak, może kilka słów o tobie, bo nie dla wszystkich słuchaczy, pewnie dla części jesteś znany, natomiast dla wielu nie. Ja tu tylko jeszcze przytoczę, że byłeś uczestnikiem konferencji Wolnej Energii 17-18 września 2016 roku organizowanej przez Aleksa, jeśli dobrze mówię, z Porozmawiajmy.tv.
[14:37] - Tak.
[14:38] - I też uczestniczyłeś w audycji w tym roku, niedawno, w audycji „Kuźnia wojowników”. To jest audycja, która była chyba 15 lutego, ale nie jestem pewny, bo nie mam daty tej audycji. Natomiast „Kuźnia wojowników, woda paliwo XXI wieku”.
[14:55] - Wszystko się zgadza. I to jest właśnie przewodni temat moich doświadczeń i moich spostrzeżeń życiowych wręcz.
[15:04] - Tak. Ja taki temat dałem w sumie początkowo, ale energia z wody bardziej bym uściślił, bo chyba to jest taki pełniejszy temat, bo tak jak Tesla mówił, że bardziej zależy nam, żeby paliw nie było, tylko żeby była energia. Energia bezpaliwowa.
[15:19] - Dokładnie tak, jak brzmi to moje wspaniałe hasło „Woda paliwem XXI wieku”.
[15:26] - Tak jest. Dobrze, jeśli o tobie jeszcze można kilka słów możesz opowiedzieć. Mieszkasz na wsi, tak?
[15:34] - Tak.
[15:34] - W Lubelszczyźnie. Ja muszę tak powiedzieć, zdradzić, że do 2019 roku też mieszkałem w Lubelszczyźnie, w Lublinie. Później różne rzeczy, studia, jakieś inne sprawy, potem emigracja. Ale miło wspominam. To jest takie rolnicze, prawda? Lubelszczyzna jest bardzo rolniczym regionem. Malowniczym.
[15:55] - Zgadza się. I jeszcze takim rolniczym, nazwijmy to, typowo takim drobne gospodarstwa, jeszcze rodzinne gospodarstwa. Te gospodarstwa powiększają się, natomiast jeszcze jest to taka rozdrobniona, czysta, zdrowa żywność, którą szczerze powiedziawszy coraz gorzej utrzymać się z takiego niewielkiego obszaru uprawiając ziemię. Ale tak jak wspomniałeś i gratuluję, bo widzę, odrobiłeś pracę domową, gdzieś ty ten mój cytat wynalazł. Niesamowite rzeczy.
[16:38] - Ten cytat z audycji chyba to właśnie była „Kuźnia wojowników”. Może nie dosłownie w 100%, ale sens tego wyłapałem.
[16:50] - Zgadza się, żyjemy w tak przepięknych czasach. Natomiast dobrobytu i nadprodukcji-
[16:57] - Że Unia zakazuje nadprodukcji. Mówisz mleko wylewać, nie produkować cukru, nie produkować, wysypywać i nie produkować za dużo, bo za dużo to jest niezdrowo. Co za dużo, to niezdrowo.
[17:06] - I wszystkich rolników jeszcze oduczyć gospodarowania. O, to już jest. Te dopłaty do tego tak naprawdę prowadzą. Natomiast może wróćmy do podstawowego tematu, bo rolnictwo też jest dosyć ciekawe, bo okazuje się, że w samym temacie rolnictwa i uprawy ziemi to się okazuje, że największą krzywdę, jaką ziemi robimy, to prawdopodobnie jest orka. To jest następny temat, który już testuję u siebie na polu. To będzie również jednym z wielu tematów na spotkaniu w Emilcinie. Natomiast może troszeczkę o historii swoich doświadczeń, które przeżyłem sam osobiście jako młody człowiek, bardzo młody. Kiedyś na wioskach to już naprawdę jako dzieci się pracowało.
[18:08] - Bo nie byłeś obudzony wtedy w takim sensie jak dzisiaj jesteś, że po prostu, jak można powiedzieć takim młodzieżowym języku slangu ogarniasz mnóstwo tematów, takich naprawdę XXI-wiecznych tematów, co generalnie 99% ludzi w ogóle nie ma zielonego pojęcia nawet o istnieniu tych tematów. Czy już jako młody chłopak miałeś o nich pojęcie?
[18:28] - Raczej nie. Jestem wykształcony tradycyjnie farmer. Miałem być rolnikiem z przeznaczenia rodziców. Najmłodszy w rodzinie. Mam dwóch starszych braci. Najmłodszy w rodzinie, wiadomo, trzeba było zostać i tak dalej. Od razu trzeba było się od małego przygotowywać do tego zawodu. A najlepiej nauka, jeżeli doświadczamy. Były takie czasy, że jeszcze jak ktoś jeździł ciągnikiem, to wiemy, że w ciągniku mieliśmy takiego fajnego Bocianka, bardzo młodej młodości, a ten Bocianek miał fajną kierownicę, dosyć wysoko w stosunku do fotela i żeby bieg przerzucić, to trzeba było się schować pod kierownicą, wysprzęglić najpierw, bo nie można było nogą dostać. To tak fajnie, bo nagle ciągnik sam jedzie.
Nie ma operatora, nie ma traktorzysty, bo trzeba było wysprzęglić, schować się pod kierownicę, przerzucić bieg i dopiero za kierownicę chwycić u góry. To już w takim wieku doświadczenia takie typowo rolnicze. Natomiast kiedyś mój tato posadził mnie przy wędzarce. Kojarzycie państwo, co to jest wędzarka?
[19:41] - Kojarzę, nawet widziałem kilka razy i obsługiwałem. Jeździłem na wieś do rodziny dalszej, z reguły nie najbliższej, ale dalszej trochę rodziny i miałem kontakt. Poza tym mój ojciec jest też rolnikiem niekoniecznie z wyboru, ale z tego, że jednak rolnictwo w jakimś stopniu dawało pieniądze. Produkuje drzewa, więc trochę też mam obycie z rolnictwem, pomimo że w mieście mieszkaliśmy. Ale tak czasami też jest, że ktoś z miasta na wieś do pracy jeździ.
[20:19] - Tak. I wyobraźcie sobie, że tato mnie tam posadził. To była cała technologia wędzenia. Przeważnie to było dwa razy do roku. Taki cały proces, taka skrzynia i było takie palenisko, przykryte z reguły blachą. Stawiało się to pod wiatr tym paleniskiem, żeby tam się odpowiednia wytwarzała temperatura. To się nakrywało tą skrzynię ciężkim płótnem. Potem to płótno wisiało w jednym miejscu, że zapach cały rok takiej wędzonki fantastycznej szyneczki, kiełbaski. Ach, niesamowite rzeczy! No dobrze.
Nagle tato zostawił mnie przy tej wędzarce, kazał mi pilnować. Ja to wszystko znałem, gdzie tam co się dokłada, bo to było specjalistyczne drzewo liściaste, wysuszone i tak dalej. Trzeba było tam utrzymać odpowiednio temperaturę i wilgotność. Zgadza się? Żeby nie przypalić, nie spalić i tak dalej.
[21:22] - Tak. Można było dodawać jeszcze chyba też czasami różnych jakichś innych drewienek czy takich ziół na przykład. Wiem, że jałowca dodawaliśmy kiedyś.
[21:32] - Tak jest. To jeszcze te walory smakowe dochodziły. Zgadza się. Jednego dnia ten proces wędzenia tam zachodził i nagle tato mówi, żeby to dopilnować. Ja się już na tym znałem tyle ile, ale to trzeba było cały czas być przy tym palenisku. Natomiast jak to młody człowiek, miałem inne zajęcia w międzyczasie. Po przyjściu po chwili okazuje się, że ta blacha, ten łącznik między wędzarką a tym paleniskiem jest tak rozgrzana do czerwoności. Bo nałożyłem tamtego drewna do samego wierzchu, ile tam weszło i niech się tam wędzi. Okazało się, że przychodzę, a tu nagle dziwne rzeczy. Wszystko się zaczyna już wręcz topić.
Było przygotowane wiaderko z wodą i kubeczek do polewania, do studzenia, bo chodziło o to, żeby utrzymać odpowiednią temperaturę. I w tym kubeczku naprawdę niewiele wody było. Pamiętam jak dziś. I nagle tym kubeczkiem chlupnąłem na to palenisko i zobaczyłem tak przepiękny widok, bo ta skrzynia była nakryta ciężkim płótnem. Nagle to płótno wypełniło się przepięknym, ciepłym ogniem, ciepłym płomieniem, ciepłym w kolorach. Wszystkie ciepłe kolory tęczy, jakie mogą istnieć. Dopiero teraz w swoich kotłach tej produkcji ten sam płomień widzę. Te same kolory, te same barwy. To mnie męczyło dłuższy czas, bo największym efektem było to płótno. Dlaczego ono się uniosło do góry z takim płomieniem?
To był pierwszy przypadek ognia i wody. Następny przypadek to już potem w dorosłym życiu. Tu jak już na ojcowiźnie panowałem, mamy Ochotniczą Straż Pożarną. Przyszedł czas podjęcia męskiej decyzji. Druhowie wybrali mnie na prezesa. Okej. Odchodzący prezes kiedyś zaczepił mnie i mówi: „Jurek, pamiętaj”. Teraz to jest inna komunikacja, ale kiedyś to były tylko takie syreny ręczne, potem takie, nie wiem, czy wszyscy pamiętają, kawałek szyny wisiało z młotkiem i się dzwoniło i tak dalej. I ten odchodzący prezes mówi: „Pamiętaj, jak pojedziesz do ognia, do pożaru, a nie będziesz miał zabezpieczonej ciągłości podawania wody na pożar, to nie zaczynaj gasić pożaru, lecz sąsiednie budynki. Jeżeli są w niedalekiej odległości, żeby ogień się nie przeniósł na sąsiednie budynki.
Lepiej zabezpieczyć sąsiednie budynki niż niewielką ilość wody polać na pożar”. No kurczę, no jak? Następny temat. Przyszedł czas mojego wieku, mojego życia, 49,5, że nagle to wszystko zaczęło mi się tak dziwnie... Prowadziłem firmę i dołek psychiczny i tak dalej. Doszło do takiego momentu, że nie chciało mi się dosłownie rano wyjść z łóżka. Taki dołek. Czułem, że coś tu jest nie tak z tym wszystkim. Coś tu jest nie tak. I słuchajcie, niesamowita rzecz.
Do tej pory głos mi drży, bo wyświetlił mi się napis i to, cośmy na samym początku mówili: „woda paliwem XXI wieku” to nie jest moje hasło. To po prostu mi przyszło. Nie wiem skąd. Wiem jednak, że muszę to zrobić.
[25:52] - To ciekawe właśnie, co opisujesz, bo doszedłeś do tego zupełnie z innej strony, bo o wodzie jako paliwie, do tego dojdziemy oczywiście, ale o tym mówi nauka i jeśli chodzi o free energy, wolną energię, to o wodzie mówi się już od dawien dawna, można powiedzieć połowy XX wieku, jeżeli nie wcześniej o tych różnych własnościach. Ale dobrze, nie przerywam.
[26:17] - Oczywiście, że tak. I myślę, że temat wody to my nawet nie raczkujemy w wiedzy, co woda z sobą niesie. Jest to tak wspaniała rzecz, że my sobie prawdopodobnie nie zdajemy sprawy i to wręcz jest z każdym innym tematem. Jak się zagłębimy troszeczkę głębiej, to się okazuje. To moje załamanie, o którym mówiłem wcześniej, to była taka bezradność, że już wszystko zostało zrobione, a tak naprawdę nic nie osiągnąłem, dzieci odchowane. Co dalej? Pustka. I nagle takie hasło: „Słuchajcie, mam własny domek, własną kotłownię. Próby najlepiej na kotle”. Oczywiście te próby się skończyły, że przetopiłem kocioł.
Nieraz były momenty, bo dymu dosłownie pełno. I nie dość, że wkoło domu, to i w domu. Żona już nieraz momentami naprawdę dosyć ostro. Natomiast ja zacząłem się bawić i dodawać tylko jeden warunek nie do paliwa wody, tylko już do ognia. I tu jest taka ciekawostka, że jeżeli wytworzymy temperaturę powyżej 950 stopni przy normalnym ciśnieniu powietrza, w odpowiednim środowisku. Tu chodzi, że żaden metal, nie blacha i tak dalej, i nie zabierzemy tej temperatury. Chodzi o porcelanę. Jeżeli w porcelanie wytworzymy taką temperaturę i do tej temperatury porcelany dodamy niewielką ilość ognia, zaczyna się ten proces dziać, który widziałem tam w wędzarce. Przepiękny, czysty, cieplutki ogień. Ciepły w rozumieniu barw.
[28:32] - Czyli taki czerwono-żółty jakby, tak?
[28:35] - Czerwono-żółto-złoto-pomarańczowo. Słuchajcie, przepiękna rzecz. Mam w kotle, bo zacząłem się temu przyglądać, zaczęło to działać mi na starym kotle. Niestety niedługo, bo kocioł uległ zniszczeniu z tego powodu, że dodanie wody powoduje, że trzeba wewnątrz komorę przerobić spalania. I musimy sprecyzować płomień. Nie może to być jak w tradycyjnych kotłach, że ten płomień sobie tam gdzieś po całej tej komorze. W ogóle rozgraniczamy w komorze sposób spalania, że komora jest oddzielnie spalania i komora oddzielnie załadunkowa paliwem. Oczywiście ten sposób, jak już stwierdziłem, że to działa, zgłosiłem do Urzędu Patentowego. Spotkałem pana w poważnym wieku. Po pięciu godzinach moich wywodów, że woda jest paliwem, pan wstał od stołu, stwierdził, że absolutnie to się nie da opatentować, to jest niemożliwe i tak dalej.
On w latach 60. kończył uczelnię i to jest niemożliwe. Tu nie mamy o czym rozmawiać. Podniósł mi tak mocno ciśnienie to, co wspominałem o synu. Czekał na mnie przed biurem w Lublinie. Wychodzę ja taki roztrzęsiony, wracamy do domu, opowiadam mu o tym wszystkim. Syn siada, szuka najmłodszą panią. Teraz pozdrawiam panią, z którą wspólnie przebrnęliśmy cały proces. Jest już opublikowany, rysunki podane do publicznej wiadomości. Gdzieś tu mam numery patentów i opatentowałem spalanie paliw stałych z dodatkiem wody.
Niesamowita rzecz się dzieje. Tak proste rozwiązania, a tak skuteczne. I mam jedno pytanie do wszystkich, co nas słuchają: czy kurczę, naprawdę ta rzeczywistość, która nas otacza Czy naprawdę wszyscy się z tym zgadzamy? Czy tu ktokolwiek zajmie się jakąkolwiek dziedziną życia? Tak jak wspominałeś o panu Jurku Ziębie, prawda? Coś, co się dzieje? Lekarze nas nie leczą. Prokuratorzy, sędziowie coś tam.
[31:14] - A ci, którzy chcą leczyć, są usuwani i atakowani. Czyli jest wszystko postawione na głowie. Ale to dotyczy wszystkiego.
[31:21] - Wszystkich tematów, dosłownie.
[31:22] - Tak jak sędziowie. Ci sędziowie, co biorą łapówki, kradną i tak dalej, są na szczycie, a ci, którzy próbują, ci uczciwi, są tłamszeni. To jest coś niebywałego.
[31:34] - To ja teraz podzielę się ze swoimi spostrzeżeniami jak to wszystko działa. Bo teraz, jeżeli zwrócimy uwagę, cały czas na terenie wiejskim będziemy się obracali, dobrze? Jeżeli teraz na przykład sołtys, radni już są poddawani selekcji, kandydują i są bardziej zachęcani do kandydowania i do zabierania tych czołowych miejsc na listach tylko ci, którzy są układni. Jeżeli sobie zdamy sprawę z jednej rzeczy, zahaczamy o politykę, ale na chwilę, że od tego poziomu już awansują ludzie tylko ci, którzy chcą wspierać ten system. Jeżeli sobie zdamy z tego sprawę, że jeżeli teraz ludzie popierają system, awansują, nie popierają, są wykluczani. To już od takiego poziomu. To, co my mówimy dalej, wyżej. To są niesamowite rzeczy, spostrzeżenia niesamowite. Tak jak w tej produkcji rolniczej. Słuchajcie, takie mamy piękne czasy, że jest nadmiar wszystkiego, marnuje się.
Tu okazuje się, że nie jest to potrzebne, gdzie nasze jest zdrowe, wspaniałe. Na samym początku wspominałeś o wyjściu na ulicę. Wiesz co, ja mam przemyślenia, że absolutnie. My załatwmy ten temat, jak moja babcia świętej pamięci mówiła: rewoltę zróbmy, ale inteligencją. Broń Boże, nie pozwólmy wyjść nikomu na ulicę. Takie miasteczko jak u mnie, Bełżyce, słuchajcie, ostatnio potężne kamery, takie nowe wiszą. Ja nie wiem, kto to zapłacił, kto kazał to zamontować, do czego to wszystko jest potrzebne?
[33:50] - Kto zapłacił to wiemy. Społeczeństwo.
[33:52] - Myśmy zapłacili. Jasne.
[33:54] - Dokładnie.
[33:55] - Jeżeli sobie jeszcze z tego zdamy sprawę, że ten sztuczny tłok pracy tak naprawdę, zacznijmy mówić o wolnych energiach. Zacznijmy mówić teraz, zdajmy sobie sprawę z jednego, gdzie jesteśmy najmocniej sprzężeni z tym wszystkim? Czy nie w stałych opłatach? Jeżeli teraz odetniemy stałe odpłaty od energii, od paliwa, a mamy takie możliwości, to pan Tesla, w którym roku? 1800? Już pokazywał, że prąd możemy mieć za darmo. Gdzie jest ta technologia?
[34:43] - Ona się pojawia, wolna energia, tylko jest ona strasznie tłamszona, że każdy naukowiec, który do czegoś dojdzie, po prostu jest niszczony, wyśmiewany, a w ostateczności jest mordowany. I na przykład takich dużo było. Bruce de Palma, który został zamordowany. Czy był też taki Paul Brown, który baterie atomowe robił. Też go wykończyli. Mnóstwo osób, które były mordowane. Czy Stanley Meyer, który lał wodę do samochodu, prawda?
[35:16] - Przepiękne próby robił, prawda?
[35:18] - Tak, tego bugi gość i po prostu zabili go w restauracji.
[35:23] - Tak jest. Zjadł ostatnią kolację.
[35:25] - Tak. Z partnerami biznesowymi, którzy się okazali killerami.
[35:30] - Tak jest. Ale teraz zwróćmy na jedno uwagę. Kochani, wyobraźcie sobie swoje warsztaty. Jak mamy wyposażone swoje garaże i warsztaty? Czy nasza technologia garażowa nie umożliwia nam, żebyśmy sami wzięli swoje sprawy w swoje ręce? Zastanówcie się.
[35:54] - Trudno powiedzieć, ale raczej chyba tak. Jak Tesla robił różne cuda jeszcze w XIX wieku. On potrafił zrobić statek sterowany radiem na baterie w XIX wieku. No to przecież on nie miał nic, elektroniki wtedy nie było, a on musiał stworzyć całą elektronikę do tego, prawda?
[36:12] - Sterowanie?
[36:13] - Tak, sterowanie do statku. To była magia. Naukowcy w XIX wieku, pod koniec właśnie XIX wieku myśleli, że Tesla pakt z diabłem jakiś zawarł, bo nie wierzyli, że coś takiego może być. To był szok po prostu dla najwyższych naukowców w tamtym czasie. To, co robił Tesla, to była magia. Dzisiaj wiemy, że każde dziecko sobie kupuje, idzie do sklepu i tam za 10, 20 złotych kupuje stateczek sterowany radiem. To nie jest jakieś kosmiczne rozwiązanie, ale wtedy, ponad 100 lat temu, to robiło wrażenie, prawda? Fenomenalne. Ale dzisiaj taka technologia na pewno jest też możliwa do zrobienia w garażu, bo w garażu możemy mieć wszystko. Możemy z Chin ściągnąć, co chcemy.
Wysyłamy zamówienie i za dwa tygodnie jest.
[36:56] - My już to mamy. A my Polacy, nikt nas nie oduczył jeszcze myślenia. Jesteśmy z tego powodu tak tłamszonym narodem. Zobaczcie państwo, cały świat tego przysłowiowego polskiego hydraulika szanuje i chce zatrudnić. A my? Jak my się sami dla przykładu szanujemy? To jest niesamowite. Skończmy z takim jednym słówkiem tylko jak obywatel. Są panie i panowie. Koniec z obywatelami.
My nie mamy co się obywać ciągle.
[37:40] - Dokładnie. Tutaj na szczęście na Zachodzie się nie mówi obywatel. To jest citizen po angielsku. Bardzo rzadko się tego używa i tylko urzędy tego używają, ale do siebie generalnie ludzie nie używają tego słowa. To jest po prostu nowomowa stworzona przez rządzących nami, rządzących nami elity, że my jesteśmy właśnie tymi obywatelami, że jesteśmy obywatelem, że się oddziela od rodziny, od narodu człowieka, wrzuca się do jakiegoś nieistniejącego bytu. Że jesteś obywatelem teraz tego kraju i masz przestrzegać, masz po prostu swoje obowiązki, prawa i tak dalej. A tak naprawdę możemy wszystko. My możemy, jeżeli innym ludziom nie szkodzimy, nie szkodzimy społeczeństwu dookoła, naszym braciom, siostrom, to możemy robić wszystko. Natomiast nie, obywatel nie może wszystkiego, prawda?
[38:33] - Natomiast ja mam nadzieję ogromną w emigracji. To widać po panu Jerzym, po Jurku, panu Jerzym Ziębie. Właśnie człowiek, który tyle lat również był na emigracji i nabył już nawyków albo naszych się pozbył. W ten sposób. Naszych się pozbył.
[38:52] - Zachodnich. To znaczy zobaczył właśnie. Ja też muszę to powiedzieć, że na Zachodzie nie tylko chodzi o pieniądze, bo wszyscy tam sprowadzają, że się więcej zarabia i tak dalej. Nie, tu jest po prostu wolność. Oczywiście to nie jest jeszcze wolność taka, jak powinna być, ale jednak tak jak tutaj w Irlandii ludzie nie chcieli płacić za wodę i nie płacą. I po prostu rząd musiał się cofnąć pomimo nacisku globalistów, bo globaliści chcą prywatyzacji wody, bo chcą wykupić wodę. Globaliści chcą wykupić wodę właśnie jak David Rockefeller inni czy Nestle korporacja. Oni chcą wykupić wodę. To jest coś absurdalnego, ale do tego może dojść, jeżeli ludzie dalej będą brnąć w idiokrację, dalej nie będą się zmieniać, to będą ludzie płacili za wodę, co jest absolutnym absurdem, bo woda przecież jest pod naszą ziemią, a nie pod ziemią Nestle czy tam jakiejś innej korporacji, Coca-Cola czy jakiegoś tam FED-u w Stanach Zjednoczonych czy jakiegoś banku. To jest absurdalne.
I tu jest ta wolność, czego w Polsce po prostu ludzie... Tak jak pan Jerzy Zięba pokazał to pięknie na tym o GMO było posiedzenie i powiedział, że my jesteśmy władzą, co jest oczywiste. To jest oczywistą sprawą na Zachodzie. To jest oczywista sprawa dla każdego człowieka, że my jesteśmy władzą. Tego w Polsce ludzie nie rozumieją.
[40:10] - I to jest kierunek.
[40:10] - I jeszcze zbulwersowali się ci posłowie. Jak pan śmie w ogóle to mówić, prawda? I teraz ABW na niego wysyłają, na Jurka Ziębę. Bo jak ktoś mógł powiedzieć, że on jest władzą? Przecież my tu jesteśmy posłowie, senatorowie, parlament, prezydent, premier. My jesteśmy władzą. A tym ludziom się wszystko pomieszało. Oni są po prostu wychowani jak homo sovieticus z takiego roku '84 chyba. I tego nie są w stanie pojąć ci politycy.
[40:37] - Ale to jest fantastyczna rzecz, bo ja cały czas mówię, że idźmy, wybierajmy te momenty, gdzie mamy otwarte furtki. Naprawdę ci ludzie nie zdają sobie sprawy, co się zaczęło dziać już. Co się dzieje. Możemy wytworzyć własną energię. Możemy wytworzyć własne paliwo. Tylko naprawdę trzeba poruszyć tylko jedną rzecz i mamy na to wpływ. Największy ciężar. Własną... Dokończysz? Pupę.
Słuchajcie, weźmy się w końcu do roboty. Słuchajcie, nie narzekajmy, że ludzie. Koniec z narzekaniem. Pokażmy przykład. Zrób coś. Wyjdź. Zrób. Pokaż. Nie ciągnij, że chodź my zrobimy. Nie, nic nie zrobimy.
Ja sam coś zrobię. Wtedy zmienię swoją rzeczywistość, a najważniejsze — podjąć decyzję. Słuchajcie i podzielę się z wami. Do momentu głosowania, jak Kukiz'15 weszło, tak to niedawno było, ale podjąłem decyzję. Do tej pory zawsze wybierałem, myślę, że większość wybierała mniejsze zło w wyborach. Uciąłem temat. Mówię, na ile mam świadomości i wiedzy. Ja chcę wybierać lepsze rzeczy. Idę w dobrym kierunku i jeszcze w lepszym na mój poziom wiedzy i w dobrym kierunku. Decyzje nie mają być w warstwie zła.
Czujesz, o czym mówię? Tylko idźmy w przeciwnym kierunku. Idźmy w dobrym, z dobrą intencją. Tak naprawdę u mnie sąsiedzi, jak te nowe technologie uprawy zaczynam stosować, bo praktykuję u siebie. Mam trochę więcej jak 12 hektarów ornego pola i praktykuję. I teraz to są wszystko rzeczy ze Wschodu, część z Zachodu. Natomiast ta wiedza już była. Jeżeli dobrze pójdzie, to w ciągu jednego sezonu, jednego roku gospodarczego jest to niesamowite, ale możemy z każdej jednej klasy ziemi zrobić pierwszą klasę ziemi. My możemy mieć świadomie tak samo dobrą warstwę orną, która rodzi, jak na Ukrainie. Kochani, możemy to zrobić.
Robimy dokumentację, bo u nas teraz przepiękne grupy tematyczne ludzi powstały. Są ludzie, którzy się zajmują prądem. Są ludzie, którzy się zajmują paliwem. Są ludzie, którzy się zajmują energią kesze. Takie fantastyczne grupy powstały. I właśnie Emilcin między innymi. Skaczemy totalnie z tematu na temat.
[43:52] - Tak. Czyli ta impreza „Rozwiązania nie z tej ziemi” w Emilcinie, 6-7 maja, czyli za tydzień.
[43:58] - Tak jest.
[43:59] - Sobota, niedziela. I od razu przejdę może do takiej formalności. Ile kosztuje, żeby tam pojechać?
[44:05] - Ile kosztuje?
[44:05] - Wjazd na imprezę.
[44:07] - Wjazd na imprezę 15 złotych od osoby. Dziennie. Okazuje się, że doszliśmy po dłuższych rozmowach, że jednak z tego spotkania każdy coś ma praktycznego wywieźć. I dołożyliśmy jeszcze trzeci dzień, poniedziałek i to będzie dla tych osób z tego powodu poniedziałek, że ci, co naprawdę coś chcą zrobić, zapraszam do siebie do domu. Będą tu takie grupy tematyczne, gdzie będziemy pozyskiwali prąd alternatywny, ale to już naprawdę osoby muszą się zapisać. I może, jak pozwolisz, to podyktuję numer telefonu. Pan Krzysztof przyjmuje zapisy. Numer telefonu 790 323 334. Pod tym numerem telefonu na te zajęcia praktyczne możemy się zapisać. Będziemy zakładali instalację wodną do silnika spalinowego.
Każdy będzie mógł usiąść, przejechać się przed założeniem, po założeniu instalacji, odczuć sam, jak ten silnik się zachowuje, co tam się dziwnego dzieje.
[45:27] - Czyli praktyka, można powiedzieć pełną gębą praktyka, czego w ogóle bardzo brakuje w naszym życiu. Ja przede wszystkim się gadaniem zajmuję. To, co potrafię robić, skonfigurować wszystko dobrze, żeby nadawać, zapraszać gości.
[45:43] - To też jest wspaniała praca.
[45:45] - Tak, zawsze każdy powinien robić to, co najlepiej umie i w czym się najlepiej czuje. A jeszcze się dopytam, bo 15 złotych, umówmy się, to jest nic. Już nie mówiąc o Irlandii, ale też w Polsce to też nie są duże pieniądze. A Emilcin jest koło Opola Lubelskiego. To jest niedaleko Opola Lubelskiego wieś, gdzie było spotkanie czwartego stopnia z panem Janem Wolskim.
[46:10] - Zgadza się.
[46:11] - W 1978 roku. I jest tam też pomnik Fundacji Nautilus. Bardzo ciekawy. Jeden z niewielu pomników UFO na świecie, można powiedzieć. Nawet mam zdjęcie przy tym pomniku. Byłem kiedyś na imprezie, to było z 10 lat temu ponad. Tak jakoś z 10 lat temu byłem, kiedy pan Robert Bernatowicz organizował jeszcze tamte spotkania. A tutaj będzie bardziej nie o UFO, a bardziej o tych technologiach, które można dotknąć. Bo UFO ciężko dotknąć, statku. Ale tutaj można te rozwiązania z silnikiem spalinowym i wodą dodawaną do tego silnika.
I jeszcze innymi, bo będzie, jeśli dobrze sobie zapamiętałem, Krzysztof Jędrzejczak.
[47:08] - Tak jest.
[47:09] - On bardzo dobrze się zna na tych technologiach. Bardzo też kolokwialnie mówiąc kumaty gościu, jeśli chodzi o elektronikę.
[47:16] - Pozdrawiamy go serdecznie.
[47:17] - Widziałem go u Alexa w audycji, czyli „Porozmawiajmy TV”. Polecam zresztą. Zresztą też polecam twoje wystąpienie. Już chyba mówiłem o tym, a nie, nie mówiłem o tym, że też wystąpiłeś u Alexa. „Wykorzystuj wodę jako paliwo”. Możecie zobaczyć wykład sobie na porozmawiajmy.tv i tam możecie wpisać „Jerzy Orzeł” i znajdziecie ten filmik. Więc to fenomenalne rzeczy, które można wyciągnąć od tego specjalisty, jak Krzysiek, jak od ciebie. Będą jeszcze inne osoby. Wiem, że będzie jeszcze Janusz Zagórski. Tutaj też pozdrawiam Janusza, bo wielokrotnie był gościem w audycji w Theory House, ale wiem, że bardzo zajęty Janusz zawsze.
[48:00] - Zgadza się. Natomiast Janusz zjeżdża do nas. Tak jest, bo zamierzenia wszyscy na dzień dzisiejszy mówią o czwartym stopniu spotkania. Udało mi się poznać niesamowitą dziewczynę, która twierdzi jedno: w Emilcinie zrobimy piąty etap spotkania. Niesamowita rzecz. Tam ona się odnosi bardzo mocno, dziewczyna stoi bardzo mocno w wiedzy ufologicznej, gdzie podpiera się naprawdę naukowymi opracowaniami. Niesamowicie. To wszystko nam przygotuje. Ma odbyć się to w miejscu, to jest niespodzianka, ale tam na miejscu. Byłeś na polance?
[49:08] - Na polance chyba tam nie byłem. Tam, gdzie porwano, tak?
[49:12] - Znaczy tam, gdzie zaproszono. Pana Wolskiego, tak.
[49:15] - Tak, porwano. W tym sensie tak. Kosmici zaprosili, tak. Nie, nie byłem na tej polance. Nie pamiętam zresztą. Chyba nie.
[49:22] - I tu jest taka ciekawostka.
[49:25] - Przepraszam, to jest ta polanka, gdzie stoi pomnik? Chyba nie.
[49:29] - I tu właśnie chcę wyjaśnić. Jeżeli się zagłębimy w ten temat i ktoś pojedzie do pomnika i tam przy pomniku, jeżeli nawet odczuwa jakieś energie i tak dalej, bo są ludzie, którzy czują, to gwarantuję, że przy pomniku tam nic nie będzie czuł, bo ta polanka jest blisko trzech kilometrów, dwa i pół kilometra od pomnika. To nie jest to miejsce.
[49:53] - Tak właśnie myślałem, więc nie byłem na tej polance, ale może się kiedyś wybiorę.
[49:57] - Zapraszam w przyszłym roku. Równo 40. rocznica. Zamierzamy zrobić naprawdę-
[50:04] - Na pewno się wybiorę. W przyszłym roku będę pamiętał i na 100% się wybiorę. Sobie już zaplanuję w kalendarzu, ale wy macie szansę, bo ja po prostu już nie mam ani biletów, ani możliwości finansowych, bo to wszystko drogie z Irlandii, żeby przylecieć. Natomiast wy, jeżeli mieszkacie tutaj, słuchacze „Teorii chaosu”, w Polsce, możecie bez problemu się wybrać, prawda? Dojechać najlepiej chyba do Lublina, prawda? Czy może gdzieś... Nie wiem.
[50:34] - Tak. Emilcin. W Monitorze u Marka, Monitor Polski, jest opublikowana mapka, a u Janusza Zagórskiego również będzie opublikowana mapka, gdzie trzy punkty są zaznaczone. Pierwszy punkt jest Emilcin, gdzie jest pomnik. Może parę słów o programie. Tam się spotykamy od godziny 10:00, gdzie stoi pomnik, jest taka fantastyczna altanka. Pani sołtys jest tam nowa, mamy zgodę na całą imprezę od pani sołtys i tak dalej. Fantastyczna kobieta. Potem przechodzimy w to właśnie miejsce. Tam mają się dziać i analiza zdjęć oryginalnych z tej polanki będzie potem w miejscu, gdzie będą wykłady.
Natomiast tam na miejscu Marta podejmuje się odświeżyć kontakt. Niesamowita rzecz. Dzisiaj u Janusza mieliśmy o tym mówić. Natomiast robimy jedno założenie w całej tej imprezie, tym zlocie z Emilcina. Nie chcemy się skupiać tylko na historii. Chcemy wyciągnąć, bo to są jakieś podpowiedzi. To nie dzieje się nic z przypadku. Myślimy o przyszłości, oczywiście mając na względzie historię. Marta Małocha, o której mówię, miała tam taki przepiękny obraz cyfrowy. Zachęcam wszystkich, którzy nas słuchają.
Niesamowite opowieści będą. Co doświadczyła? Co się tam w tym miejscu dzieje? Co się działo? Co się dalej dzieje? A słuchajcie, jeżeli kogoś ten temat interesuje, a jak nam się uda, a was tam nie będzie, najlepiej samemu przyjechać i odczuć. Ja zapraszam serdecznie. Emilcin. Zaczynamy szóstego o 10:00 pod pomnikiem. Potem po przejściu i pobycie na tej polance przejedziemy do Opola Lubelskiego.
Przy ulicy Rynek 27A jest taki fantastyczny Gościniec pod Lipami. Tam będzie przerwa na obiad. Potem o 16:00 wykład Janusza Zagórskiego i dyskusja, po co to wszystko nam jest dane. To tak samo jak i z piktogramami, prawda? Zobacz, ile ludzi chce sfotografować, ile chce zobaczyć, jak one powstają i tak dalej. Skąd się biorą i tak dalej. Kto to robi i tak dalej. Są takie pytania. A ja mam jedno pytanie: co niosą z sobą? Co ktoś nam chce przekazać?
Jaką informację? To przecież nie jest przypadek.
[54:00] - Sceptycy mówią, że to nie wiadomo, czy to kosmici robią, ale jednak dużo świadczy za tym, że coś jest na rzeczy, że to są jakieś inteligencje nieludzkie, bo powstawanie i badanie tego, jest dużo. Odsyłam do audycji „Teorii chaosu” o kręgach. Już nie pamiętam, czy robiłem w ogóle tę audycję o kręgach, ale jest wiele materiałów dotyczących kręgów zbożu, że jednak jest jakaś komunikacja oprócz tych pięknych wzorów graficznych, które obrazują naszą rzeczywistość, której jeszcze my do końca nie rozumiemy, prawda?
[54:39] - Właśnie. Słuchaj, ja pracuję na polu, naprawdę na polu. Na obszarze hektara zrobić taki przepiękny rysunek. Ja nie chcę przekonywać, bo jeżeli ktoś mówi, że to tylko ludzie robią, bo ja wiem, że jakąś część tam na pewno. Natomiast jeżeli ktoś ma ochotę, niech sobie obejrzy, jakie to są przepiękne rzeczy, jak piękne pojedyncze źdźbła poukładane. Pojedyncze na tak ogromnym obszarze. To nie może być ludzką ręką zrobione. I tu nie mówimy o wierze, tylko mówimy o faktach. To nie powstanie w ciągu jednej nocy czy dwóch, jakby to chciał człowiek zrobić. To widać od razu, ale mimo wszystko energetycznie, jeżeli ktoś czuje, to same kształty dają energię.
To jest ciekawe, że kształty, jak byśmy się przyjrzeli tym wszystkim przepięknym, one coś mają nam powiedzieć. A my się zachwycamy tak znowu tylko po wierzchu. Tylko fajny rysuneczek, fajny obraz, tu komuś tam zdeptali. Takie płytkie, kurczę, wejdźmy troszeczkę głębiej. Na pewno są tacy ludzie, którzy wchodzą głębiej, mają swoje przemyślenia, mają swoje odczucia, mają swoje badania. Zapraszamy. Emilcin. To był pierwszy dzień i w sobotę w Emilcinie chcieliśmy się skupić naprawdę na ufologii, prawda?
[56:35] - Tak. Dotyczącym relacji naszych z kosmitami i technologii. Bo za tym idzie, że to jest dużo bardziej rozwinięta cywilizacja, która dla nas bardzo często jest magiczną cywilizacją, która może mieć technologie, których nie rozumiemy.
[56:52] - Tak. Ale żeby jeszcze wrócić do technologii, to tak jakbyśmy na przykład 30 lat temu powiedzieli komuś, że wyciągamy telefon komórkowy z kieszeni i możemy porozmawiać, widzieć się i jeszcze on nam pokaże drogę. Przecież 30 lat temu, jak kopaliśmy sobie dołki przez wioski, zakłady telefon, żeby jeden u sołtysa gdzieś tam powiesić, ten telefon był na wiosce, to przecież to było nie do pojęcia.
[57:18] - Modlili się ludzie, żeby dostać telefon, bo to nie każdy mógł. To trzeba pozwolenie było mieć w 87. roku, prawda? I to tylko wybrani dostawali, trzeba było się bardzo starać o to. A dzisiaj to już nikt nie potrzebuje praktycznie telefonu.
[57:33] - I mam pytanie na potwierdzenie tych naszych teorii, wywodów. Gdzie się podziały budki telefoniczne? Pamiętacie wszyscy?
[57:43] - Rzadko.
[57:43] - Jak staliśmy w kolejkach do budki telefonicznej, żeby do kogoś znajomego zadzwonić?
[57:48] - Też pamiętam.
[57:49] - Gdzie one się podziały? To słuchajcie, mam od razu taką myśl, że te wszystkie duże elektrownie, to samo się stanie z nimi, co z budkami telefonicznymi. A wejdziemy w ten etap, że sami zrobimy takie małe pudełeczko, skrzyneczkę czy w mieszkaniu w bloku wejdzie w szafeczkę pod zlewozmywak i tam będą gniazdka. Zasilimy własne mieszkanie, czy to w domku jednorodzinnym, gdzieś w kotłowni, czy na zewnątrz. Zasilimy własne mieszkanie.
[58:24] - I nie będzie elektrowni. Czyli sugerujesz, że za 30 lat nie będzie elektrowni?
[58:28] - Wcześniej.
[58:29] - Jeszcze wcześniej.
[58:30] - Jeszcze wcześniej.
[58:30] - Optymistycznie na to patrzysz, bo ja wiem, że to jest nieuchronna konsekwencja naszego rozwoju, jeżeli my będziemy się faktycznie rozwijali, a nie zwijali, bo w tej chwili też nad nami jest ten miecz.
[58:41] - Ale mówmy o dobrym.
[58:42] - Tak jest, o dobrym. Dla mnie optymistycznie patrzysz na to.
[58:50] - Słuchajcie państwo. A teraz zwróćmy uwagę, bo teraz mam tu taki fajny obrazek, już sobie nazwę też wymyśliłem: autolocik. Grawitacja. Przecież to już powinno być na dniach. Słuchajcie, znowu na dniach.
[59:11] - Muszę cię zmartwić. Jest. Rządy w tajnych laboratoriach swoich mają antygrawitację i używają do zasilania swoich samolotów. Na przykład ten TR-3B. Te samoloty, takie czarne trójkąty. Oczywiście to jest teoria spiskowa, bo nikt się do niej nie przyzna, ale już mają, więc tylko czekać. Ale oni nie podzielą się tym. Musimy sami wyrwać to i sami dojść do tego.
[59:37] - Doświadczać sami.
[59:40] - Tak.
[59:41] - Słuchajcie, a największa radość, to, co ja doświadczyłem, to z własnego działania, jak powstaje owoc. Jak zobaczyłem w tym kotle, że naprawdę woda jest paliwem. I teraz zdajmy sobie sprawę, na chwilę wrócę do kotłów, skaczemy totalnie, z towatów na temat. Jeżeli teraz dodamy w odpowiedniej temperaturze, w odpowiednim środowisku wodę. Dlaczego powstaje smog, dym? Mówmy po polsku. Dlaczego dym powstaje? Bo dane paliwo ma za mało tlenu do utlenienia. Zgadza się?
[01:00:23] - Tak. I powstaje wtedy tlenek węgla i czad.
[01:00:28] - Tak jest.
[01:00:30] - Znaczy czad to jest tlenek węgla, przepraszam. I sadza też.
[01:00:33] - Tak jest. A sadza to jest czyste paliwo, które-
[01:00:38] - Można jeszcze dopalić. Tlenek węgla też, ten taki niebezpieczny. Tlenek węgla, który zabija, też można jeszcze dopalić, jeszcze energię z niego uzyskać.
[01:00:45] - Dokładnie.
[01:00:46] - I to marnujemy wszystko. Czyli jak mamy smog, to marnujemy po prostu energię.
[01:00:51] - No i piękny wniosek dochodzisz. Właśnie o to chodzi. Wyrzucamy kasę przez komin. Ty sobie wyobrażasz? Pieniądze nasze zarobione wyrzucamy przez komin.
[01:01:02] - Ludzie nie mają świadomości. I mało tego, nikt nie uświadamia ich ani w telewizjach. Przecież teraz rozwalono telewizję edukacyjną i nie ma już komu opowiadać.
[01:01:10] - Ale mówimy o dobrym.
[01:01:10] - Dobrze, to co teraz mamy zrobić? Czyli w mediach mamy mówić o tych sprawach. Mówimy, to są media. Wiadomo, że te media, tak jak tutaj radio internetowe, ta audycja nie dociera do milionów, ale myślę, że jest jakiś zaczątek. Już tysiące osób to odbierają, już wiedzą o tym, że można inaczej, że można właśnie tak, jak mówisz, Jurku, dopalać te paliwa, żeby nie marnować tego paliwa. Jeżeli już mamy mieć paliwo, czyli nie jak Tesla chciał bezpaliwowo, ale okej, nie mamy jeszcze bezpaliwowego, to jak mamy paliwa, to nie marnujmy tych paliw, tylko wykorzystujmy, spalajmy je w pełni.
[01:01:44] - Tak jest. A teraz jeszcze dodatkowo, jeżeli tlen nam pójdzie na utlenienie, a odpowiednią ilość wody dodamy, to jeszcze z wody oprócz tlenu zostaje nam wodór. Dodatkowe kalorie.
[01:02:01] - Z wody, tak? Jeżeli wodę wrzucimy.
[01:02:04] - Tak.
[01:02:04] - Tlen zabierzemy, a wodór powoduje jeszcze większe zwiększanie temperatury.
[01:02:11] - Dodatkowe kalorie?
[01:02:13] - Może być.
[01:02:14] - Plusy?
[01:02:14] - Może być, ale wtedy zabierze znowu tlen. Tak sobie mówię. Ale tak się wydaje, na chłopski rozum wziąć z tej takiej prostej chemii, że on zabierze energię, podwyższy temperaturę w palenisku, a dopiero woda nam znowu ten tlen złączy z wodorem już na wylocie komina, gdzieś tam, jak już się chłodzi wszystko.
[01:02:44] - I tu fantastyczny poruszasz temat, bo jak rozmawiałem z nastoma producentami kotłów i tak dalej, to był taki argument: „Proszę pana, jak pan teraz wodę będzie używał jako paliwo, to nam wodę opodatkują i wody zabraknie”. Już następny straszak.
[01:03:01] - A to woda z powrotem powstaje.
[01:03:04] - Dokładnie. I to są takie ciekawe rzeczy, gdzie naprawdę możemy to dojść już sposobami naszymi warsztatowymi. My prześcigamy naprawdę to, co na dzień dzisiejszy. Ja nie będę wchodził w atomową energię. Nie chcę, nie. Natomiast to, co już jest. Wyobraźmy sobie, że silniki spalinowe po daniu odpowiedniej ilości wody, nie do paliwa, absolutnie nie do paliwa. Okazuje się, że do jazdy nam jest i znowu nie będę poruszał się w wynikach badań, bo najbliższą hamownię jaką mam tu w sąsiedztwie, to za godzinę hamowania silnika żąda sobie 900 zł za godzinę. Przynajmniej dwa razy trzeba go podpiąć spokojnie, ale jeżeli każdy jeden kierowca wsiądzie do samochodu i jedzie i załączymy mu wodę i poczuje, jak on podnosi nogę z pedału gazu, a samochód zaczyna przyspieszać. Jeżeli wiemy, że znowu tlen dopalamy w granicach 80%, spalin wykorzystujemy.
Dlaczego w rajdowych samochodach jest często gęsto wystrzał poza rurą wydechową z tyłu samochodu? Bo tam dopiero dostarczył się tlen. Dostarczmy go wcześniej, wykorzystujmy energię z niego, bo tam naprawdę takie procesy zachodzą. Tylko tu jest jeden warunek, że nie zalewajmy tego silnika. To jest dosłownie setka wody na 100 kilometrów na jeden litr pojemności silnika.
[01:05:00] - Czyli 100 mililitrów wody na 100 kilometrów.
[01:05:02] - Tak jest. Tylko uwaga, czystej wody.
[01:05:07] - Destylowanej.
[01:05:08] - Tak jest. Tu jest taka uwaga, że czysta woda destylowana i nie możemy żadnej innej wody używać. Wiemy, że to silniki są precyzyjne, pierścienie i tak dalej. Jeżeli ten kamień się odłoży, jeżeli innej wody nalejemy z minerałem, on się wytrąci, pierścienie silniki się zatrą. I to może być skutek podania wody zanieczyszczonej. Podajemy do spalania o silnikach mówiąc, tylko i wyłącznie wodę destylowaną, czyściutką wodę destylowaną.
[01:05:46] - Żadną mineralną.
[01:05:47] - Żadną mineralną. Tam był jakiś filmik, że ktoś mówił, że wodę z kranu, z myjki jakiejś i tak dalej. To wręcz tak mi pachniało, że dywersją jakąś, bo dosłownie nie trzeba długo czekać i silnik się zatrze. Zniszczymy silnik, jak podamy inną wodę. Podajemy naprawdę czystą wodę destylowaną. I teraz wyobraźmy sobie, odcinamy od paliwa. Za moment naprawdę dojdziemy do silników czy magnetycznych, czy elektrycznych. Teraz jeżeli zdamy sprawę, ile energii z cylindra, z paliwa spalonego dociera do asfaltu, do koła przez oponę między oponą a asfaltem, to jest tak potężne zmarnowanie energii, że to jest nie do uwierzenia.
[01:06:44] - Jurku, czy mogę odebrać telefon? Jest już.
[01:06:46] - Tak, bardzo proszę.
[01:06:47] - Dobrze. Jest pierwszy słuchacz, właściwie jeden z pierwszych, ale pierwszy chyba telefoniczny. Witaj słuchaczu.
[01:06:56] - Halo?
[01:06:57] - Czy się słyszymy?
[01:06:59] - Jak najbardziej. Z mojej strony cię słychać.
[01:07:01] - Rewelacja. Jerzy, też się słyszymy? Wszystko okej?
[01:07:04] - Tak.
[01:07:05] - Elegancko. Dobrze, to się wszyscy słyszymy. Super. Dzisiaj rozmawiamy o energii z wody. Właściwie woda, paliwo XXI wieku. Skąd dzwonisz słuchaczu?
[01:07:17] - Dzwonię z Hardego Podkarpacia.
[01:07:20] - Z Podkarpacia. Czy słyszałeś o tych wynalazkach z wodą, na przykład dodawaniu wody destylowanej do silnika, tych rozwiązaniach?
[01:07:31] - Słucham tej audycji i nadziwić się nie mogę temu, co słyszę. Na początku chciałbym wytknąć taką pomyłkę. Zacząłeś audycję od tego, że powiedziałeś, że jest 21 kwietnia.
[01:07:42] - Tak, przyznaję się. Także przepraszam wszystkich. Zdarza się. Błędnie wpisałem w komputerze po prostu. Czasem bywa, że komputer mi przekłamał. Tak powiem, mam taką urazę. Okej, dobra, nie będę się tłumaczył.
[01:07:58] - I wydaje mi się, że ze wszystkich rzeczy, które padły w tej audycji, to ten 21 kwietnia to najmniej bulwersująca rzecz.
[01:08:07] - A co konkretnego jeszcze chciałbyś powiedzieć? Bo mówić sobie to można, jak kiedyś mówił dziad do obrazu, obraz do dziada ani razu. Jak to powiedzieć? Coś konkretnie powiedz. Co nie tak mówimy?
[01:08:21] - Co konkretnie? Choćby to, że przed chwilą padły tutaj stwierdzenia smog albo mówmy po prostu dym. Popatrzmy do definicji encyklopedycznej, jak jest zdefiniowany smog, jak jest zdefiniowany dym. Zobaczmy, że jest w tym różnica, że to nie jest to samo.
[01:08:38] - Jasne, oczywiście w uproszczeniu mówimy, bo tak naprawdę w Polsce nie ma żadnego smogu. To jest pseudo, to inaczej się nazywa. Smog jest na wyższych partiach atmosfery, a w Polsce, czy nawet w Krakowie, czy w innych miastach jest zanieczyszczenie. Nie pamiętam teraz, jak to się fachowo nazywa. Odsyłam do doktora Jaśkowskiego. On dokładnie tłumaczył, na czym to wszystko polega. Masz rację, ale nic nie zmienia to, że jeżeli będziemy kaloszami palili w takich zwykłych piecach, to nadymisz mocno i zanieczyszczysz atmosferę dookoła. Sadzą, tlenkiem węgla i innymi różnymi związkami, które w tych kaloszach, siarki i jakichś innych rzeczy, prawda?
[01:09:25] - Dobra, mam do ciebie jeszcze taką uwagę techniczną. Jak zaczynasz mówić troszkę głośniej, to strasznie cię przesterowuje przez telefon. Nie wiem, czy to jest jakiś stały problem, czy nie, ale-
[01:09:34] - Po prostu mam dwa Skype'y i wiem, że troszeczkę przesterowuje, to postaram się, albo troszeczkę ściszę jeszcze nas. Teraz lepiej. Okej, może teraz będzie lepiej. Okej. Czy jeszcze jakaś rzecz? Pytanie albo zarzut jeszcze jakiś?
[01:09:55] - Nie wiem. Wydaje mi się, że na razie tyle. Może Stały Sceptyk zadzwoni. Liczę na to, że jest bardziej przygotowany do audycji niż ja, a on na pewno wyciągnie sensowne argumenty, więc na razie.
[01:10:06] - Jasne. Dobra, dzięki. Słuchacz sceptyczny zadzwonił. No tak, przyznaję się.
[01:10:14] - Pozdrawiamy gorąco.
[01:10:16] - Pozdrawiamy. Natomiast przyznaję się oczywiście, że popełniłem błąd, jeśli chodzi o dzień. Dziś jest 28 kwietnia, nie 21, ale zdarza się. Nawet najlepszym się wszystko zdarzy. Ja nie jestem najlepszy, więc częściej mi się zdarzą jakieś rzeczy. Jeszcze tylko jeden telefon, bo może będzie bardziej konstruktywny. Witaj słuchaczu. Dzwoni pan Rakowy. Rakowy z Archiwum X. Rakowiec.
[01:10:44] - Witam cię, Claude.
[01:10:46] - Witaj. Dzisiaj rozmawiamy o energii z wody. Czy chciałbyś w temacie coś powiedzieć? Może pytanie do gościa, jakieś zarzuty, cokolwiek.
[01:10:53] - To będzie też nawiązywało do tematu, ale chciałbym się też odnieść, bo rozmawialiśmy tydzień temu o różnych rzeczach i padło takie twoje zdanie. Chciałbym je przytoczyć. Niestety nie mamy tego nagranego, żebyś był bardziej wiarygodny, ale powiedziałeś, bo to nawiązuje właśnie do naszej audycji, powiedziałeś coś takiego, że ludzie mają common sense. Nie musisz być wykształconym człowiekiem, żeby wiedzieć, co jest dla ciebie dobre, a co nie.
[01:11:21] - Tak, oczywiście, bo gdyby było inaczej, to tylko prawa mieliby wykształceni ludzie, a tak zwani prostaczkowie nawet o sobie nie mogliby decydować.
[01:11:31] - To ci powiem tak, będzie taka dygresja. Jak była komisja Macierewicza w 2013 roku, to było coś takiego, że powołał ekspertów i było coś takiego, że przedstawiał ekspertów, którzy pracują na supernowoczesnym sprzęcie. I było tak, że Binienda i jego eksperci łączyli się z Kanadą, USA. Oni się łączyli za pomocą Skype'a i nie zakryli swojej nazwy użytkownika. Ludzie do nich dzwonili.
[01:12:12] - No, ale co w związku z tym? Nie rozumiem, do czego zmierzasz.
[01:12:16] - Ludzie do nich dzwonili i Macierewicz zwala to, że to jest atak Rusków. Rozumiesz? Oni po prostu byli debilami i nie wiedzieli, co zrobić ze Skypem.
[01:12:26] - Jeżeli mówisz o kimś, że jest debilem, bo czegoś nie rozumie, to ja gwarantuję ci, że ci specjaliści wiedzą milion razy więcej w sprawach lotniczych niż ty, a w sprawach Skype'a mogą mniej. Tak samo czy ja mogę wiedzieć jakieś sprawy, czy Jurek tutaj mi opowiadał, nasz dzisiejszy gość, że ze Skype'em sobie do końca jeszcze nie radzi i tak dalej, może mniej wiedzieć od ciebie o Skype i tych technologiach.
[01:12:48] - Mamy zastępcze tematy.
[01:12:50] - Już kończę, Jurku. Ale o sprawach rolnictwa czy właśnie tych pieców i tak dalej nie masz zielonego pojęcia w porównaniu do niego. Także nie wiem. Dzięki ci za ten telefon. Dzięki. Dobra, wracamy do rozmowy.
[01:13:09] - Tu mamy fantastyczny przykład.
[01:13:12] - Tak.
[01:13:13] - Fantastyczny przykład, jak spróbować rozbić dany temat. Słuchaj, te osoby, które dzwonią i jak masz jakiś temat konkretny, to pytaj: co człowieku zrobiłeś? Co zrobiłeś w danym temacie? Co dokonałeś?
[01:13:33] - Odpowiedź jest jasna. Tutaj raczej większość ludzi jednak nie dokonuje niczego, niczego nie odkrywa i niczego nie chce nawet odkryć. Więc nawet nie ma sensu pytać. Po prostu uważam, że dzisiaj jest jednak większym sensem robienie interaktywnych oczywiście audycji, ale pokazywania ludziom, że powinni zacząć coś robić. Mogą to wybrać, to wybrać, to wybrać. Oni będą marudzić, będą niechętni, będą sceptyczni, będą marudzili, ale w głębi serca im się serca rozkruszają. Po prostu puszczają pewne rzeczy i zaczynają, nawet jak są trollami czy ruskimi trollami, nie ruskimi, każdy człowiek ma jakieś uczucia i wie, że chciałby dla swoich dzieci, wnuków, swoich potomków, czy też nawet dla siebie mieć lepszą ziemię niż gorszą. Nie będzie chciał zostawić zniszczonej ziemi wojną atomową, gdzie wszędzie będzie skażenie.
[01:14:27] - Ale my na to nie mamy żadnego wpływu. Jak ktoś tam sobie zażyczy, na czerwony guzik naciśnie I pozamiatane. My zajmijmy się w końcu-
[01:14:38] - Myślę, że to jest niewykonalne, bo ktoś nad nami czuwa. Myślę, że jednak nie człowiek jest panem Ziemi, tylko tak naprawdę Ziemia jest jakby zoo. I przez to kosmici blokują broń jądrową. I to już wiele razy było mówione. Nawet tutaj mówiłem wiele razy w tej audycji i wiele odsyłam do Radia Paranormalium. Tam była audycja w debatach UFO dotyczących jak UFO blokuje instalacje nuklearne, tak rosyjskie, jak i amerykańskie, jak i w innych krajach. Po prostu oni kontrolują, że jak ktoś będzie chciał nacisnąć, być może już wiele razy próbowali ziemianie naciskać ten przycisk, ale kosmici po prostu blokują to. Mają taką technologię, że po prostu kosmici wciskają przycisk i w ogóle nic nie działa. Po prostu dlatego uważam, że jesteśmy bezpieczni, że nawet największy idiota nie jest w stanie zniszczyć Ziemi, że tutaj akurat kosmici trzymają: „Nie, możecie robić wszystko, możecie zanieczyszczać Ziemię, możecie smog robić, ale broń jądrowa jest pod naszą kontrolą”.
[01:15:45] - Tak, bo przypuszczalnie tak jest. Ale zejdźmy z powrotem na tą przepiękną naszą, bo teraz świadomość jednostki, jak ja sam zacznę zmieniać swoje decyzje, swoje postępowanie, nie ma siły. Zmieniamy rzeczywistość wokół siebie na tą lepszą. Zobacz, tyle czasu rozmawiamy, nawet nie wiem ile, ale zobacz, jedna data. Tej istocie przeszkodził taki błąd. Czy on w życiu się nie pomylił? Zobacz, ile dobrych rzeczy robisz tyle czasu. Jedno zdanie pomyliłeś w którejś tam decyzji. Nie mówimy o złym, mówimy o dobrym. W porządku.
Krytyka może być również budująca, ale nie myli się tylko ten-
[01:16:38] - Kto nic nie robi.
[01:16:39] - Kto nic nie robił. Właśnie.
[01:16:41] - Nie ma żadnych błędów. Jak nic nie robisz, to nie zrobisz ani jednego błędu, nawet ułamka błędu nie zrobisz. Cienia nie będzie błędu, jak nic nie robisz.
[01:16:51] - Dokładnie. A będziemy rozpraszali zapałkę na cztery łamali, a całość, cały sens informacji, cała twoja praca i tak dalej. I potem człowiek kładzie się do łóżka i myśli: „Kurczę, no jakby nie ten 21”. A zobacz, a ile dobrych rzeczy wcześniej zrobiłeś? Pochwalą się ci krytykanci?
[01:17:14] - No ale po co mają się chwalić? Nie muszą się chwalić, bo nic nie zrobili. To czym się mają chwalić? Żeby się nawet chwalić czymś, to trzeba coś zrobić, prawda?
[01:17:25] - Dokładnie, ale idziemy w dobrym kierunku.
[01:17:27] - Idziemy dalej o piecach.
[01:17:29] - O kotłach. Słuchaj, bo zaraz nam zarzucą, bo piec to jest ten kaflowy piec, dobrze?
[01:17:34] - Okej, dobra, ja się na tym nie znam, także już wybaczcie mi te sprawy. Czyli nie piec, tylko-
[01:17:41] - Kocioł.
[01:17:42] - Kocioł. Kotły grzewcze.
[01:17:44] - Tak jest.
[01:17:45] - Czyli tak. Czyli mówimy o kotłach grzewczych, że standardowe kotły grzewcze niestety nie dopalają.
[01:17:53] - Oczywiście, że tak. I to jest-
[01:17:55] - Nie dopalają paliwa.
[01:17:57] - To jest typowa zagrywka moim zdaniem. No niewiedza. Nawet sam fakt. Już tam pomalutku kampania idzie starych kotłów, rozpalania od góry już polepsza proces spalania, dopalania tych spalin. Natomiast jeżeli wejdziemy troszeczkę w inne kształty, wejdziemy w wiry. Słuchajcie, to się tak przepiękne rzeczy dzieją, że to trzeba zobaczyć, że to trzeba samemu zobaczyć, bo inaczej to jest nie do uwierzenia. Ale to się dzieje. I fantastycznie. Niech sceptycy i ci, co nie chcą, a chcą krytykować, dobrze, niech zostają, a my róbmy swoje. Słuchaj, a to niech będzie motorem naszym do działania, żeby udowodnić i sobie, i wokoło najbliższym.
Jak zacząłem pierwszy raz z tymi kotłami, rureczkami, bo rureczkami różnie podawałem wodę i tak dalej. Przyjechał mój kochany braciszek najstarszy. Mówi: „Wariacie, tobie już całkiem wybicie odbiło. Takie potężne laboratoria mają, takie potężne uczelnie i tak dalej. Jeżeli to by było możliwe, to myślisz, że już by nie wprowadzili tego? I gdzie to jest?” A ja któregoś dnia przejeżdżam, przechodzę przez warsztaty na lubelskiej uczelni. Słuchajcie, przeszklone, piękne, śliczne, nowoczesne budynki. Zgadnijcie co tam stoi z silników spalinowych. Przez okna widać.
[01:19:51] - Silnik spalinowy. Ja bym powiedział jakiś V8, taki od Ferrari.
[01:19:57] - Wow, ale masz wysokie mniemania. Jeden silnik od malucha, druga C360 ciągnik podpięty pod jakieś urządzenia. Ale najlepsze doświadczenie-
[01:20:09] - Co by nie mówić, to jest technologia połowy XX wieku. To nie jest tak źle.
[01:20:16] - A który mamy? À propos, tak jak zacząłem tutaj głośniej mówić o woda paliwem, przyjechał taki człowiek do mnie, profesor, który odpowiedzialny jest, może bez nazwisk, za grupę studentów lubelskich. Bodajże co dwa lata korporacje paliwowe robią zawody międzynarodowe i Lublin gdzieś tam zajął dosyć wysokie miejsce. Gdzie grupa studentów ma wyprodukować pojazd, który prowadzi jeden człowiek i na litrze benzyny lub litrze ropy ma przejechać, najprostsza rzecz, odcinek jak najdłuższy. No to mówię: panie profesorze, super, fantastycznie, dokładamy wodę. Jak wy przejeżdżacie załóżmy tysiąc kilometrów, to z moją wodą pojedziemy, z moim tym dołożeniem, z tym rozwiązaniem wody pojedziemy półtora tysiąca kilometrów. Dobra, tysiąc czterysta kilometrów. Zgadnij, jaka mogła być odpowiedź profesora.
[01:21:22] - Nie wiem. Nie będę strzelał, bo nie będę z siebie robił-
[01:21:24] - Wiesz co? Ja myślałem, że on się zerwał z radości, że możemy to zrobić. A on się zerwał, mówi: absolutnie! Mamy do dyspozycji litr wody lub litr benzyny i nic więcej, bo uczelnia wszystkie dotacje straci.
[01:21:42] - Ale nie rozumiem, dlaczego ma stracić? Nie mogą nowatorskich rozwiązań badać, próbować?
[01:21:50] - Mają badać litr benzyny, litr ropy i żadnych innych paliw, bo uczelnia wszystkie dotacje straci. Widzisz, jakie fajne to są dotacje?
[01:22:08] - Wspaniałe rozwiązania widzę. Dotacje oczywiście z naszych pieniędzy, tak?
[01:22:15] - Oczywiście tak. Tak.
[01:22:17] - Przecież Unia nie produkuje niczego. Te pieniądze to jest nasza praca, to jest praca wszystkich ludzi, którzy żyją w Unii Europejskiej, a nie jakieś bzdury mówią, że to Niemcy płacą. A Niemcy to co, to są kosmici? To też są ludzie tacy jak my tylko, którzy żyją w Niemczech i są najbardziej okradani. Chociaż tak naprawdę nie do końca, bo Polacy są też okradani, tylko nie zdają sobie z tego sprawy, że mają na przykład niższe wynagrodzenia.
[01:22:47] - Coraz więcej ludzi sobie zdaje z tego sprawę. A jeszcze taką jedną wrzutkę zrobię, że jeżeli teraz pracujemy w Polsce, to są takie — nie wiem, bo znowu ktoś może w setnych procentach mnie gdzieś tam wyrzucić — ale moje obserwacje są takie, że jeżeli ktoś pracuje dziewięć dni, to w moim przekonaniu osiem dni pracuje i oddaje te pieniądze w formie podatków. Tylko policzmy we wszystkim: w pieczywie, w paliwie, w ubraniu, w skarpetce, w koszuli, we wszystkim. Policzmy we wszystkim podatek. Osiem dni oddajemy pracy na podatki. Czy nie macie, słuchacze, serdecznie tego dosyć? Czy warto pójść naprawdę do sąsiada, pogodzić się i, kurczę, pomyśleć, co tu zrobić, żeby wspólnie coś zrobić, a nie szczuć jeden drugiego. Mówimy o dobrych rzeczach, bo my mamy ten talent. Mamy umiejętności, mamy zdolności.
[01:23:56] - Tak, trzeba przyznać, Polacy się bardzo wyróżniają. To mogę powiedzieć tutaj o Irlandii. Jeśli chodzi o nawet taki zwykły, przeciętny Polak jak ja czy jacyś inni ludzie, którzy przyjeżdżają, mają pojęcie o takich najprostszych rzeczach. Już nie mówię o wymianie żarówki, bo to jest prosta sprawa, ale zrobienie prostej elektryki w domu, czy też zmontowanie mebli, jakieś powiercenie w ścianach odpowiednio, dobranie odpowiednich. To też trzeba, bo niektórzy nie mają o tym pojęcia, że do różnych ścian trzeba stosować różne kołki. Niektórzy zawsze stosują te same, co czasami może się niebezpiecznie skończyć, że może półka spaść komuś na głowę i tak dalej. Ale to takie proste sprawy. Te proste urządzenia każdy przeciętny facet, Polak ma opanowane i potrafi zrobić.
[01:24:52] - My jeszcze potrafimy.
[01:24:53] - Tak.
[01:24:54] - My jeszcze potrafimy.
[01:24:54] - A tu na Zachodzie jest dużo większy dramat. Tutaj tylko praktycznie większość jednak ludzi potrafi żarówkę wymienić i nie dotyka się innych rzeczy, bo boją się w ogóle, że coś się popsuje, że to wszystko trzeba do specjalisty oddać. A dzisiaj specjaliści, tak jak mechanicy, to już nie są — też chyba w jednej audycji mówiłeś o tym, Jarku — mówiłeś, że mechanicy dzisiaj bardzo często są wymieniacze. To nie są mechanicy, tylko po prostu ci, którzy wymieniają. Specjaliści od wymieniania części. Dużo łatwiej jest wymienić część niż-
[01:25:28] - Z całym szacunkiem dla mechaników, żeby tu znowu-
[01:25:29] - Tak.
[01:25:31] - Tak jest.
[01:25:31] - Nie wszyscy, bo są mechanicy, którzy potrafią zreperować. Ja jeżdżę na przykład do polskich mechaników, którzy są na dużo wyższym poziomie niż mechanicy irlandzcy. To muszę przyznać, bo testowałem jednych i drugich i Polscy naprawdę — nie mówię, że wszyscy, bo też różni są Polacy — ale są polscy mechanicy takie złote rączki, że w żadnym zakładzie w Irlandii nie chcą zrobić czegoś-
[01:25:55] - Zanim ktoś się przywrzuci, to pięć razy obejrzy.
[01:25:57] - Dokładnie. I to jeszcze jak szybko potrafi zrobić, że potrafi zamiast wymieniać coś, co jest bardzo kosztowne, to potrafi to zreperować w przeciągu dwóch godzin na przykład. Po prostu niesamowite. To jest jak magia czasem to wygląda.
[01:26:09] - To mogę przedstawić wszystkim słuchaczom twoje teorie?
[01:26:13] - Bardzo proszę.
[01:26:16] - Wszyscy wiedzą, że Polak potrafi. To teraz Polak ma zarobić nie tak jak Europejczyk, że od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca swoją pracą. Nie, Polak jest za dobry, bo on to kombinuje. To musi zarobić od pierwszego do piętnastego. Jeszcze będzie miał za dużo czasu. Na utrzymanie musi zarobić od pierwszego do dziesiątego, a potem ma myśleć, jak przeżyć. To nie będzie wymyślał innych rzeczy. Moja wewnętrzna teoria to specjalna zagrywka. Jeżeli wrócimy do momentu antygrawitacji, teraz Polskę pięknie kopią. Jak się jedzie, śliczne te nowe drogi.
Dziś w Krakowie byłem, przepięknie. Do Rzeszowa pięknie się jedzie, fantastycznie, super. Ale autostradą jadąc nie widać, jakie spustoszenie w okolicy powstaje. Naprawdę marnujemy. Takie spustoszenie, te kopalnie, to wszystko. A teraz sobie wyobraź antygrawitacja. Wsiadasz w pojazd, robisz klik, wbijasz adres. Naprawdę jest to w naszym zasięgu. Tylko skupmy uwagę na tym, a rozwiązania przyjdą same. Nakierujmy nasze myśli, intencje.
Samo to przyjdzie. Dane osoby będą miały dane. Tylko moim zdaniem są fragmentyczne wiadomości podawane różnym istotom. Nasza mądrość ma polegać, co wszyscy nam wmawiają, że my Polacy tego nie potrafimy, połączyć tą mądrość, żeby powstał ten kwiat, piękna róża z tych pojedynczych płatków, tej pojedynczej wiedzy, doświadczeń. Możemy wspólnie zrobić niesamowitą rzecz, ale po pierwsze nie możemy się dać wyprowadzić na ulicę. Żadnej wojenki. Absolutnie. Nie mówimy o tych złych rzeczach. Mamy skupić się na czerpaniu radości z budowania, stworzenia. To jest największa radość, jaka mnie spotkała.
Z własnego tworzenia, z owocu, który powstaje. Jest to niesamowita radość. Piąty samochód, drugie mieszkanie czy dom, dwudziesty piąty garnitur, piętnasty telewizor tyle radości nie da, co jedna rzecz. Potrafisz sam ją zrobić, tylko miej czas usiąść i potem się tym pocieszyć. To jest tak wspaniałe, że wszystkim życzę, żeby każdy doświadczył takiego momentu, że coś zrobił i nie zastanawiał się nad tym dwudziestym pierwszym jednym fragmencikiem, tylko patrzył. Kurczę, taka audycja fajna powstała. Może gdzieś ktoś faktycznie nie użył takiego sformułowania i tak dalej. Ale pomyślmy o sensie.
[01:29:48] - Tak. Ja muszę powiedzieć też o sobie, że taki przełom nastąpił u mnie w wieku 16, 17 lat, tak mniej więcej w liceum, kiedy zrobiłem piramidkę. Bo ja zawsze starałem się sprawdzać te rzeczy, które potrafiłem zrobić, bo faktycznie jakieś urządzenia wolnej energii. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o urządzeniach wolnej energii. To były lata 90. Nie znałem tego terminu, natomiast usłyszałem o tym. To była audycja, można powiedzieć „Archiwum X”. Później po „Archiwum X” była taka audycja „Nautilus” Radia Z Roberta Bernatowicza i to trzeba przyznać, że była świetnie zrobiona, pomimo że naciągała czasami fakty i tak dalej, ale była bardzo profesjonalnie zrobiona i takich audycji po prostu można powiedzieć, że brakuje, bo nie jest najważniejsze, żeby wszystko było doskonale zgodne, ale żeby była fajna opowieść i zmuszała do myślenia. I była audycja o piramidkach. Był gość, który opowiadał o piramidkach.
Byli ludzie, którzy opowiadali o tym, że ostrzą żyletki. Mówię, co za bzdury. Trochę poczytałem wtedy już w internecie, trochę też poczytałem, pościągałem rzeczy różnych o piramidkach tyle, co się dało, bo wtedy internet to był milion razy mniejszy niż dzisiaj. Żeby było coś znaleźć, to-
[01:31:04] - Ale dużo więcej wiadomości było lepszych.
[01:31:06] - Tak. Śmieci nie było. Jeżeli już coś było, to było naprawdę świetnej jakości. To była, powiedzmy, połowa lat 90., więc ja nie miałem u siebie w domu internetu, ale na uczelni był. Trzeba było tam odczekać swoją godzinkę w kolejce. Te komputery to jeszcze były XT. Ośmiobitowe pecety. To już ludzie nawet nie pamiętają, że były pecety ośmiobitowe. I po prostu ściągnęło się parę rzeczy, bo tam nic nie można było zobaczyć, tylko typ tekstowy był, dwukolorowy wyświetlacz. Ale ściągnęło się do domu pewne rzeczy i tam nie było żadnej cenzury.
Była encyklopedia antyterrorysty. Pamiętam, też sobie ściągnąłem kiedyś i też o piramidkach. No i zrobiłem mniej więcej tak, że ta piramidka musiała być nawet niedokładnie o tych kształtach, jak tam było wymienione, ale po prostu bawiłem się. Jeszcze wtedy żyletki były w użyciu. Dzisiaj to już chyba żyletek nawet nie ma, ale wtedy były żyletki i miałem ostre żyletki i miałem nieostre żyletki, więc po prostu zrobiłem eksperyment. Bardzo prosty, jak na człowieka myślącego. Tak się uważałem i dzisiaj wiem, że byłem myślącym młodym człowiekiem, nastolatkiem, chyba 16 lat miałem około. I zrobiłem eksperyment z żyletkami. I okazuje się, że żyletki mi się naostrzyły. Skąd to wiem?
Bo mówią: „A czy pod mikroskop elektronowy brałeś?” Jacyś sceptycy. Ja mówię: „Ale zaraz, po co mi mikroskop elektronowy?” Wziąłem kartkę, wziąłem ostrą żyletkę, zobaczyłem, jak ścina i wziąłem tą nieostrą żyletkę i zobaczyłem, jak tnie kartkę. Włożyłem tam na półtora miesiąca, czy tam ileś, już dokładnie nie pamiętam, jak to długo. Włożyłem te żyletki. Położenie tej piramidki musiało być względem-
[01:32:56] - Opowieści.
[01:32:56] - Tak. Na liniach pola magnetycznego ziemskiego.
[01:32:59] - Tak jest.
[01:33:00] - I co? I co już?
[01:33:01] - Powinna być wysokość.
[01:33:02] - Później wziąłem te nieostre żyletki i zrobiłem komisyjny eksperyment, żeby nie tylko ja, tylko też to widzieli koledzy z klasy. I mieliśmy tą samą kartkę pociętą tą żyletką, która była tępa i później tą żyletkę po prostu wziąłem Ona oczywiście nie była idealnie ostra tak jak nowa żyletka, ale była tak jakby pomiędzy. Nie była ziemia w porównaniu do tej nieostrej. I też zostawiłem poza piramidką nieostrą żyletkę i sprawdzałem, czy się może sama ona ostrzy. I nie, nie naostrzyła się. Więc ktoś jak mi mówi, że muszę mieć mikroskop elektronowy, żeby sprawdzić ostrość żyletki, to odsyłam go do psychiatry, bo jest człowiekiem w ogóle niemyślącym i powinien się najpierw zbadać psychiatrycznie, żeby się nauczył myśleć. Myśleć! A nie mikroskop elektronowy. To jest takie polskie trochę. To niestety tak jest.
[01:33:51] - Mówimy o dobrych rzeczach.
[01:33:53] - O dobrych rzeczach. Okej, dobra. Ale to się zmienia zauważyłem. Już więcej Zachodu w Polsce jest niż było kiedyś. Uważam, że jednak trochę tych dobrych rzeczy z Zachodu przenika do Polski.
[01:34:04] - Oczywiście, że tak.
[01:34:06] - A też tutaj muszę powiedzieć ludziom, że na ten Zachód, tak w polskich mediach jest, że tak wszyscy na ten Zachód uderzają, że tak zły jest i tak tragiczny i ci na Zachodzie ludzie głupi są i tak dalej. Tak, oni są głupi, tylko pięć razy więcej zarabiają niż my i dużo lepiej, się łatwiej żyje w kraju, mniejsze podatki, wszystko jakoś lepiej funkcjonuje. No to ja nie wiem, czy oni są tak głupi od nas. Myślę, że może niekoniecznie są głupi, może faktycznie nie zajmują się pewnymi rzeczami, ale po prostu mądrze jakby sobie swój kraj układają. To znaczy tą całą politykę. Więc wcale ten Zachód nie jest taki zły, jak nam tu przedstawiają, bo to jest wielka propaganda. Oczywiście też nie jest tak źle w Polsce, jak się mówi na Zachodzie. Teraz na Zachodzie moda, żeby mówić, że w Polsce to ludzie się na ulicach zabijają i tak dalej, jakieś bzdury opowiadają.
[01:34:51] - Ale zwróć uwagę, że znowu podziały. No bo to się jak podzieli, z niechęci, łatwiej takim tłumem jest zarządzać niż tymi ludźmi, którzy myślą. A mamy przykład Jurka Zięby, co potrafił zrobić jeden człowiek. To są przykłady. I co on jednego zdania czy dwóch nie przekręci, nie pomyli się? Fantastycznie. Takie przykłady nam są potrzebne. I działamy, i do przodu. A najlepiej jakby ci słuchacze w ogóle nam nie wierzyli w żadne nasze słowo, a sami doświadczyli. Idzie sezon grillowy.
Na doświadczenie. Jak już się grill pięknie rozpali, weźmy taki spryskiwacz, tylko niedużo naprawdę wody i na taki żar, tylko prawdziwy żar, niewielką ilość psiknijmy wody. Zobaczmy, co tam się dzieje. Co się stanie? I tak to się dzieje. Niech nam nikt nic nie wierzy, niech sam doświadcza. A jeżeli sam raz się przekona... Bo to ładnie się mówi o profesorach, o całych uczelniach i tak dalej. Z naszych pieniędzy? Za nasze pieniądze?
I teraz gdzie są te uczelnie? Gdzie jest ten rozwój? Od ilu lat mamy silniki spalinowe? Nic się nie zmieniło w tej teorii? Gdzie mamy przemieszczanie się nasze? Nic się nie zmieniło? Nie będę zadawał pytań.
[01:36:34] - Tak, te eksperymenty można robić wiele różnych, które zadziwiają nawet naukowców. I ja to ostatnio mówiłem o herbacie, a na to nikt nie zwraca uwagi nawet. Wszyscy mówią ludzie, że wszystko już jest wyjaśnione, tu nie ma potrzeby, że te proste zjawiska wszystkie są wyjaśnione. Na to zwrócił uwagę Igor Witkowski. Ja nie jestem aż tak biegły.
[01:36:52] - Też fantastyczny człowiek.
[01:36:56] - Bardzo, bardzo duża wiedza. On zresztą ma wykształcenie techniczne też, czy naukowe bardziej.
[01:37:03] - Tak. Rozmawiałem z nim. Nie może do Mielczyna przyjechać.
[01:37:09] - I on mówił o tym doświadczeniu, które każdy może w domu sobie przeprowadzić z herbatą i cukrem. Jeżeli słodzimy herbatę i robimy wir, czyli rozpędzamy ten cukier, to przecież z najprostszych doświadczeń, które mamy, siła odśrodkowa powinna ten cukier nam jakby do zewnątrz wypychać. A co się dzieje? Cukier się gromadzi wewnątrz. I na to nikt nie zwraca uwagi, że to jest sprzeczne z tymi prostymi prawami mechaniki, które mamy, newtonowskiej. To jest sprzeczne z mechaniką newtonowską. I tutaj po prostu zachodzą zjawiska dużo bardziej skomplikowane. Mechanika płynów. Ja wiem, że niby jakoś tam można wyjaśnić, ale do końca nikt tego nie wyjaśnia. Nikt się nad tym nie zastanawia nawet.
I to mówię, nie zastanawiają się nad tym nawet ludzie, którzy wszystko w czambuł negują i to, co powoduje to negowanie, że nie rozwijamy się, tylko się zwijamy, nasza cywilizacja się zwija. Podam jeszcze inny przykład.
[01:38:10] - Ale mówimy o dobrych rzeczach.
[01:38:11] - O dobrych rzeczach właśnie. Te rzeczy dobre pokazują, że ci ludzie się obudzą. Oni się zaczną budzić, bo widzą, że macie rację. No faktycznie, łatwo się tego nie da wyjaśnić, że to jest sprzeczne z tym, czego nas uczą w szkole. Kolejna sprawa, co nas uczą w szkole i jest sprzeczne z tymi prawami, które nas uczą w szkole, liceum. Bo to można jakoś wyjaśnić nowymi. Niby można wyjaśnić, ale nikt dobrze nie wyjaśnia. Efekt Mbemby, czyli że ciepła woda szybciej zamarza niż zimna woda, co jest sprzeczne z drugim prawem termodynamiki, jeśli dobrze pamiętam, bo tam chyba trzy prawa termodynamiki były ukute. Chyba z drugim, bo nie może ciepły szybciej zamarzać, tylko powinien zimny bardziej zamarzać. Bo to próbowano mówić, że paruje i wtedy jest mniejsza.
Nie, testowano to. To nie chodzi o parowanie. Być może też trochę wpływa na to, ale samo parowanie nie wyjaśnia tego efektu. To jest niemożliwe po prostu. To nawet jeżeli by parowało, to i tak ten powinien zamarzać zimny. I dopiero to odkrył Afrykańczyk, młody chłopak z liceum odkrył to prawo. Prawo Mbemby. Nikt mu nie wierzył. To były nie wiem, czy 60. lata, czy 50.
lata XX wieku. Wszyscy wtedy uważali, że zimny płyn zamarza szybciej w lodówce niż ciepły płyn, ciepła woda. Że woda ciepła zamarza wolniej niż zimna. Z spraw termodynamiki, których uczyli. I dopiero on w 1950 roku czy którymś, już nie pamiętam dokładnie, ale połowa XX wieku odkrył, że to jest nieprawda. Nikt mu nie wierzył. Nauczyciel go zganił, że głupoty gada i tak dalej. Bo on powiedział nauczycielowi, że jest odwrotnie, że ciepły mu zamarzł szybciej. „Coś źle zrobiłeś, głupoty gadasz” i tak dalej. On zaczął wysyłać pisma, zaczęli naukowcy się tym zajmować i odkryli, że faktycznie ten chłopak ma rację.
I ten chłopak odkrył coś, czego największe umysły świata z Einsteinem włącznie nie potrafiły pojąć i odkryć. Niesamowite rzeczy. I to pokazuje, że naprawdę tylu rzeczy jeszcze nie wiemy, że nie powinniśmy wszystkiego w czambuł rozwalać, że powinniśmy mieć więcej pokory w tym wszystkim, bo to nic nie zmieni. Jak będziesz negował wszystko, to neguj sobie dalej, ale nawet naszej cywilizacji nie zmienisz o milimetr. A taki Mbembe zmienił, bo przynajmniej jego prawo jest nazywane teraz prawo Mbembe. Ma swoje prawo. Wkład Afryki w rozwój fizyki XX-wiecznej już, bo można powiedzieć wcześniej to-
[01:40:46] - Marzy mi się dać ludziom iskierkę nadziei, że naprawdę kupę rzeczy nas jeszcze może spotkać. Możemy doświadczyć, odkryć, zobaczyć, przeżyć kupę ciekawych rzeczy. Wyłączmy telewizor.
[01:41:07] - To przede wszystkim. Wyłącz. Może nie wyrzucajmy, też nie sprzedawajmy, bo nie wrabiajmy kogoś, żeby oglądał telewizję. Po prostu na śmietnik. Ewentualnie nie wiem, możecie sobie zostawić do filmów, żeby sobie na telewizorze, jak macie duży jakiś kinowy telewizor, żeby jakieś filmy zobaczyć, ale telewizji na pewno nie.
[01:41:25] - Ale zwróć uwagę, przynajmniej u nas w Polsce naprawdę ciekawe programy są po 23:00, po 24:00. Można coś obejrzeć ciekawego. Ale mówimy o dobrych rzeczach.
[01:41:42] - Tak jest. Ale to wszystko w internecie jest i w internecie bez reklam możemy zobaczyć, co chcemy, pościągać nawet. Już nie mówię, że piracko, bo różne są tam i te Netflixy, nie Netflixy. Netflix to też jak telewizja, prawda? Ale przede wszystkim te reklamy. To wszystko nam lasuje mózgi i ta propaganda, która jest w mediach, to jest najgorsze.
[01:42:00] - Mówimy o dobrych rzeczach.
[01:42:01] - Dobra, zostawiamy. Ale dobre rzeczy były i w telewizji, i są. I myślę, że telewizja się zmieni i będą dobre rzeczy w telewizji. Na przykład program „Sonda” na pewno oglądałeś i ci się podobał.
[01:42:11] - Tak.
[01:42:12] - Ja do dzisiaj sobie oglądam, bo to był program, który mi bardzo pasował. Dlaczego teraz na przykład oglądam często „Sondy”? Że naprawdę był na bardzo wysokim poziomie, dużo wyższym nawet niż wiele programów na Discovery. I był wolno robiony. To znaczy nie spieszyli się. Co chcieli powiedzieć, powiedzieli spokojnie, bez nerwów, pokazali, co mieli pokazać. Bez takiego tempa dzisiaj. Tak samo nie chcę szybko jeść, tylko chcę jeść w swoim tempie wolno, bo szybkie jedzenie skraca nam życie. Tak samo nie chcę oglądać programu telewizyjnego czy czegokolwiek, czy programu w internecie. Nie chcę oglądać szybkiego, który pach, pach, leci.
Kultura migawkowa, zmienia się jeden obraz w drugi. Nie. Ja chcę zobaczyć coś powoli, zrozumieć jakieś zjawisko, zainteresować się tym. Chcę odpocząć przy tym, a nie się zmęczyć. To jest jakiś absurd, że w tej chwili wszystko na szybko, że leci. Co to jest w ogóle? To się zmienia i się musi zmienić. Tak jak ta audycja. Mamy czas, żeby sobie porozmawiać na te tematy. Nikt nas nie hamuje, nie ma żadnej cenzury, bo mówią, że w Polsce jest cenzura.
Ja mówię: jaka jest cenzura, jak my możemy zrobić media, do milionów to może docierać, bo jak ktoś chce na YouTubie się to pojawia, jak ktoś chce to sobie zobaczy. Więc nie mówmy o żadnej cenzurze. Naprawdę jest wolność dzisiaj taka do wykorzystania, tylko muszą ludzie chcieć.
[01:43:32] - Dokładnie tak. Ale wiesz co? Jest fantastyczny i już jest ten podmuch świeżego wiatru. Nowego. Kurczę, idzie. Już jest. On już ciągnie i się tworzy ten malutki wirek. Tworzy się. To tak samo, jakśmy odeszli w ogóle od następnego tematu budownictwa i tak dalej. Kwadraty, prostokąty, sześciokąty.
To przecież to jest niepojęte. Ale dobrze, bo tu tyle dziś tych fragmentów.
[01:44:13] - Jeszcze może do tych kotłów, jeżeli możesz powiedzieć, bo zmodyfikowałeś te kotły, prawda? Masz patenty na nie i nie wiem, czy możesz zareklamować na przykład te pomysły, bo one są już produkowane. Można na przykład kupić taki kocioł?
[01:44:28] - Tak.
[01:44:29] - I to jest na wszystkie paliwa, czy tylko na węgiel?
[01:44:32] - Na wszystkie paliwa stałe.
[01:44:33] - Paliwa stałe. Aha.
[01:44:35] - Wszystkie paliwa stałe.
[01:44:37] - Kaloszem nie polecamy palić, prawda? Bo mogą mieć domieszki innych substancji, nie tylko węgla.
[01:44:47] - To ty powiedziałeś. Bo teraz sobie zdajmy sprawę, w jakiej temperaturze dym teraz powstaje. Jeżeli zwiększymy temperaturę spalania i dopalimy to, co ma się ulotnić z komina. I oczywiście tu jest taka rzecz, że załóżmy innego rodzaju paliwa, nazwijmy to tak ładnie, możemy dodawać. Najpierw musi zaistnieć ten proces. Na pewno rozpalamy czystym, suchym, bardzo dobrym jakościowo paliwem. Rozpalamy, żeby uzyskać ten proces poruszenia i rozszczepienia wody. Jeżeli to uzyskamy w odpowiedniej temperaturze, w odpowiednim kształcie, w odpowiednim wirze, bo tam też wir wchodzi. Przebywanie w danym procesie spalania danego paliwa musi odbywać się odpowiedni czas. Proponuję odwrócić każdą plastikową butelkę, nalać wody, odwrócić i zobaczyć jak pięknie, jak zamieszamy, jak wypływa woda w postaci wiru, a jak normalnie.
[01:46:14] - Czy mogę coś dodać? To jest świetne. Ja mówiłem słuchaczom, że można zrobić świetne doświadczenie. Nie jestem manualnie w tym, po prostu zajmuję się mediami i nie mam czasu, żeby wszystkiego zrobić, pokazywać ludziom. To jest dla kogoś, kto jest fanem nauki i fanem rozwoju. Dla takich ludzi na pewno jest, że można zrobić tak jak mówiłeś butelkę, ale zmodyfikować ją i zrobić wąż w kształcie ślimaka. Tylko na początku mamy gruby przekrój tego przewodu, a później on się zmniejsza. Ten przekrój przewodu się zmniejsza i na samym końcu jest już taki bardzo wąziutki. Okazuje się, że woda w tym wirze przyspiesza, bo jest w wirze ten wąż jakby zapleciony w ten wir i on się zmniejszający. Tak się rozpędza ta woda, że powstaje sonoluminescencja, czyli woda produkuje światło, czyli woda zaczyna produkować światło.
I jeżeli zrobilibyśmy to przezroczyste, to byśmy widzieli, że to normalnie świeci, że przy końcu powstają takie energie olbrzymie tej wody, że podejrzewa się, że tam następuje zimna fuzja albo LENR, czyli Low Energy Nuclear Reactions, czyli niskoenergetyczne nuklearne reakcje. Nad tym się bada. Oczywiście nie w Polsce, w Polsce wszyscy negują, ale na Zachodzie się takie rzeczy rozważa i bada. Widzimy, że możemy w domu prostymi narzędziami, które mogli stworzyć starożytni. Starożytni mogli mieć tą technologię sonoluminescencji, tylko nikt się nie zastanawia nad tymi rzeczami, że starożytni mogli zbudować sobie takie żarówki, jeżeli mieli dostęp do płynącej wody . Ale o tym nikt nie mówi, nikt nie dyskutuje o tych sprawach, prawda?
[01:48:03] - Bo zakotwiczono w nas przekonanie, że to co jest, to jest najlepsze, co może być.
[01:48:08] - Tak. I nic nie mogło być lepszego. Nic więcej, prawda?
[01:48:12] - A my doświadczajmy. A my się pobawmy.
[01:48:16] - Dokładnie.
[01:48:17] - Stwórzmy zamawy.
[01:48:18] - Róbcie te rzeczy, bo naprawdę warto. Możecie kogoś zainteresować tym tematem, szczególnie jak jesteście naukowcami czy ludźmi, którzy są gdzieś w okolicach nauki, inżynierii, to absolutnie powinni. Albo z ciekawości, jak macie trochę czasu, żeby z waszymi dziećmi zrobić coś takiego, czego nie ma w internecie nawet. Bo o takich rzeczach nawet bardzo niewiele jest w internecie. Jeżeli media mainstreamu o tym nie mówią, to ciężko się o tym dowiedzieć. Ale dobrze, przeszkodziłem ci o tej butelce, bo widać, że jak wir zrobimy, to woda dużo sprawniej wypływa niż tak wypływa sobie swobodnie.
[01:48:54] - Tak jest. W procesie spalania powinniśmy te same procesy wykorzystać, bo tu chodzi o czas, chodzi o temperaturę. To wszystko jest niesamowite, to brak słów. Natomiast co do kotłów, jest to chronione patentem. Ostatnio miałem rozmowę z bardzo dużym, nie wiem, czy nie z największym producentem takich małych kotłów domowych. I tu ciekawostka, że znowu nie do końca. Myślę, że to wszystko nas zaskoczy, tylko musimy dojrzeć, rozmawiać o tym, doświadczać i działać, i działać, i jeszcze raz działać, bo samo niestety nic się nie zrobi, tylko będziemy tak dalej kwili w tym, że osiem dni oddajemy komuś swojej pracy, a dwa dni. I co zostawimy dzieciom i wnukom?
[01:50:08] - No tak.
[01:50:10] - Prawdaż? Zniszczone, zmarnowane, zaśmiecone. A tak naprawdę to wszystko jest czyste, tylko odpowiednie procesy. Możemy odzyskać w pirolizie na przykład z powrotem i gaz, i paliwo. To są wszystko piękne rzeczy, ale w ogóle nam w to nie wierzcie, co my tu mówimy, żadne słowo. Doświadczajcie sami, kochani słuchacze, a to naprawdę będzie owocne. A potem owocami tymi się podzielcie z takim niedowierzającym sąsiadem. Słuchajcie, to jest tak fantastyczny obraz, jak jemu ze zdziwienia oczy rosną, że jak to ktoś chociaż raz przeżyje, to tyle potem ma radości, że nie do uwierzenia. Wracamy jeszcze do Emilcina?
[01:51:13] - Może o Emilcinie na koniec jeszcze powiemy. Natomiast tutaj o tych piecach jeszcze, bo tutaj się pytają słuchacze na czacie o patenty.
[01:51:23] - O kotłach.
[01:51:24] - Przepraszam, o kotłach. Przepraszam bardzo. Błąd. Wróć. O kotłach, tak jest, bo zaraz tutaj nas zjedzą.
[01:51:30] - Co pytają?
[01:51:32] - Pytają o patenty. Czy masz gdzieś numery tych patentów? Czy to w Polsce patentowałeś?
[01:51:36] - Tak.
[01:51:37] - A ja mam od siebie jeszcze pytanie wcześniejsze trochę. Czy to dużo kosztuje takie patentowanie?
[01:51:44] - Mam dwa rozwiązania opatentowane. Czekaj, bo to nie była taka kwota jednorazowa wypłacona. Gdzieś w granicach dwóch tysięcy.
[01:51:56] - Za jeden patent?
[01:51:57] - Jakoś tak rozciągnięte w czasie jest. Jeden patent.
[01:52:02] - Trochę sporo jednak.
[01:52:06] - Gdzieś mam to ponotowane, ale na to pytanie nie byłem przygotowany od razu.
[01:52:13] - Dobra, to możemy zostawić. Ja jeszcze mam pytanie, taką ciekawostkę dla ciebie. Nie wiem, czy wiesz, że w Trzeciej Rzeszy i Republice Weimarskiej, czyli w Niemczech przedfaszystowskich, przednazistowskich, nazistowskich zresztą też, płacono młodym naukowcom za patenty. Nie ktoś płacił za patent, tylko komuś państwo płaciło za patent. To było niesamowite i dzięki temu już nawet w Republice Weimarskiej Niemcy stały się potęgą nowatorskich rozwiązań. Dzięki temu mało nie wygrały wojny. Właśnie przez rozwiązania, że płacono za patenty. Oczywiście nie akceptowano wszystkich rozwiązań patentowych i dlatego ludzie się starali dopracowywać je, robić świetne pomysły. I Niemcy po prostu były potęgą patentową na świecie wtedy. Dlatego Einstein między innymi był w Szwajcarii, pracował w Urzędzie Patentowym, ale później gdzie był?
W Niemczech.
[01:53:09] - A kto to na początku mówił, że wszystko jest odwrócone? Nie wiesz, kto to był? Mówił tak przed chwilą.
[01:53:16] - Kto mówił, że wszystko jest odwrócone? Mówił David Icke. Wielu mówiło.
[01:53:20] - Ty przed chwilą mówiłeś na początku naszej rozmowy.
[01:53:22] - Oczywiście. Ja się podpisuję pod tymi słowami i to już mogą być moje słowa. Wszystko jest na spadku. Media, zamiast mówić prawdę, kłamią. Politycy zamiast też chyba kłamią, czy nie? Zamiast dobrych rzeczy robić, zamiast służyć nam, to nas niszczą. Prawo zamiast być sprawiedliwe, jest niesprawiedliwe. Medycyna zamiast leczyć, to niszczy.
[01:53:44] - Ale mówimy o dobrych.
[01:53:45] - O dobrych. Dlatego my zmieniamy i okej. Mówimy o dobrych, jasne. Więc mówimy o kotłach. Kto zmienia? Czy już one są w produkcji?
[01:53:57] - Tak.
[01:53:58] - I można je kupić?
[01:53:59] - Tak. Natomiast to nie jest do końca doprecyzowany ten kocioł, bo nie ma prawdziwego producenta, który od podstaw zrobi kocioł na bazie tego mojego patentu. Numer patentu, jakby ktoś sobie życzył, to jest P.413177. To są na paliwa stałe i na paliwa płynne to jest P.413178. Szukam producenta kotłów, który od początku zrobi kocioł. Bo to jest składanie dwóch technologii. To, co jest na dzień dzisiejszy, ale jest dużo lepszy efekt od tradycyjnych kotłów. Jak mówisz, że mogę się zareklamować, to pan Janusz Arciszewski. Mogę?
[01:55:07] - Tak, oczywiście.
[01:55:09] - Pan Janusz Arciszewski, numer telefonu i firma Arcisz. Kotły CO, firma Arcisz i numer telefonu 600 306 637. Fantastyczny człowiek, który też fantastycznie działa. Jakie fajne urządzenia robi, maszyny. Naprawdę do niego pojechać, to można niesamowite rzeczy zobaczyć. Jak zobaczyłem kombajn, bo ma taki fajny tartak i jak zobaczyłem kombajn do robienia łupków do kominków, to jest niesamowita rzecz. Człowiek wszystko zrobił własnymi rękoma, wykorzystał części, prowadnice, piły spalinowe przerobił. Niesamowite rzeczy, gdzie od razu tnie, rąbie, łupie na łupki w zależności od wielkości drzewa, potem czy na cztery, czy na sześć, czy na osiem. Niesamowite rzeczy. Pięknie, samo się ładuje taśmociągiem.
Kurczę, tacy ludzie są wspaniali.
[01:56:22] - Dokładnie. To trzeba przyznać, że jest naprawdę dużo różnych rozwiązań. I tutaj muszę też powiedzieć o Rosji, bo jest bardzo niedoceniana. Tam też jest dużo właśnie takich ludzi, którzy sami potrafią, bo tam się śmiejemy z Rosjan i tak dalej. Oni też nie zatracili tego. Tam dużo jest też naprawdę zdolnych ludzi, którzy robią niesamowite rzeczy. Tak jak mówiłem o tych palnikach plazmowych, co w ogóle to jest science fiction dzisiaj, a tam to gdzieś w co drugim zakładach różnych mają takie palniki i korzystają z nich. Nawet są to lepsze od laserów, można powiedzieć w pewnych rzeczach te palniki. Takie rzeczy się stosuje i w Polsce też. Dużo jest właśnie takich ludzi, którzy nie muszą mieć tytułu profesora czy doktora, ale po prostu znają się od strony praktycznej.
Nikola Tesla też nie był profesorem ani doktoratu nie zrobił. Był magistrem inżynierem pan Tesla, ale po prostu był jednym z najwybitniejszych inżynierów przełomu XIX i XX wieku. Bo to nie o to chodzi. Chodzi o to, czy zna się na praktyce. Powiem wam jeszcze taką ciekawostkę, co też zasłyszane jest od ludzi, którzy znają się na medycynie, że Najlepszymi chirurgami wcale nie są profesorowie, bardzo często, tylko ludzie, którzy są trochę niżej, którzy nie mają dorobku naukowego, ale przede wszystkim są od praktyki, od praktycznych operacji. Bo profesorowie tak naprawdę bardzo często zlecają komuś, swojemu pomocnikowi, którzy są dużo lepsi manualnie w wykonywaniu różnych operacji chirurgicznych. A profesor przede wszystkim jest od spraw naukowych, bo jeżeli siedzi w książkach, pisze prace naukowe, to nie ma czasu wykonywać tylu różnych operacji. Tak samo do stomatologa nie chodzimy do profesora, tylko najczęściej chodzimy, żeby nas lekarz stomatolog zrobił, który jest fachowcem w tym, co robi. Tak to działa. I tak samo w praktyce inżynieryjnej.
[01:58:35] - Tak, tyle jest ciekawych rzeczy, że myślę, że naprawdę jeszcze tak się zdziwimy. A to tak pięknie przyspiesza. Takie mamy podpowiedzi, taką mamy pomoc teraz, że nie ma sensu z tym, co jest. Nie ma sensu tracić energii, siły na to, żeby z tym walczyć, przekonywać i tak dalej. Wyciągać tych ludzi, którzy nie chcą. Nie! My róbmy swoje. My idźmy do przodu. My pokazujmy. Ale już owoce.
To, co powstaje z naszej pracy, to pokazujmy. Oczywiście ten Matrix. Ale mówimy o dobrych rzeczach. Mocno nas dołuje, żebyśmy na to nie mieli czasu, nie mieli możliwości i tak dalej. Ale ja jedno wiem. Piękne, mądre polskie przysłowie: Polak potrafi. Damy radę. I to tak będzie błyskawicznie, że naprawdę się nikt nie spodziewa. Jestem ogromnie o tym przekonany, że nikt się nie spodziewa, że to tak szybko się zadzieje. Bo dochodzimy z każdej strony, z każdej dziedziny do czubka tej piramidy.
[01:59:58] - Czy mogę teraz telefon odebrać? Bo dzwoni prawdopodobnie Stały Sceptyk. Ale mogę się mylić. Także będzie trochę bardziej sceptycznie. Niestety chyba się nie połączył. Witaj Stały Sceptyku. Zaraz zobaczymy. Witaj Stały Sceptyku. Mam nadzieję, że to ty, ale nie jestem pewny.
[02:00:18] - Halo, halo, dobry wieczór.
[02:00:20] - Tak, strzeliłem. Już się nauczyłem rozpoznawać ciebie łatwo.
[02:00:23] - Dałem ci tu znaki pewne, bo liczyłem na to, że mnie odbierzesz.
[02:00:29] - Widzę, że jesteś agentem. Jak on się nazywał ten agent FBI z miasteczka Twin Peaks? A, nie pamiętam już. Ale dobra, dawno to było. Bardzo fajny zresztą serial. Czy chciałbyś zadać jakieś pytanie, uwagi?
[02:00:45] - Może najpierw powiem, że bym cię prosił, żebyś się trochę ściszył, bo słyszę tylko przester w słuchawkach, jak mówisz.
[02:00:52] - Ja wiem, że trochę, także tu musisz wybaczyć, bo nie mam sprzętu. To nie będę mówił, dobra.
[02:00:58] - To cię będzie powstrzymywało. Tylko ja tu sobie wyreguluję trochę głośność najpierw. Halo, możesz teraz coś powiedzieć?
[02:01:06] - No mówię coś. Mówię.
[02:01:08] - Dobrze. Dużo lepiej teraz. W każdym razie słucham. Już sobie przed audycją obejrzałem, czy to było w „Porozmawiajmy”, czy w NTV cały wykład półtoragodzinny pana gościa. Pozdrawiam.
[02:01:21] - Dzięki, witam.
[02:01:23] - Nie będę lał wody, pun intended. Tu mam kilka takich rzeczy, co mnie uderzyły od razu. Nie będę się odnosił do piramidek, bo to tyle razy robiłem, że podaruję ci. W każdym razie kręcę głową. I tu się zastanawiałem, o co by mogło chodzić. I tu pana sobie pozwolę nazwać, pana gościa, trochę polubownie Teslą z wędzarni, można powiedzieć. Ale ten fenomen wędzarniowy mnie zastanawiał, do czego mogło dojść. I tu wymyśliłem całkiem-
[02:01:57] - Ale jakbyś chciał konkrety, bo dzisiaj się trochę streszczamy.
[02:01:59] - Tak, tylko konkrety. I właśnie zastanawiałem się, jak by można było wytłumaczyć fenomen tej epifanii wędzarniowej. Co się mogło stać, że były takie wyniki, a nie inne? I wydaje mi się na przykład, wszyscy wiemy, znaczy powinno to być przynajmniej powszechną wiedzą, że pośród materiałów, których nie należy gasić wodą, jest tłuszcz. I w takiej wędzarni, się domyślam, na węgle czy na drewno, czy na czym się tam pali, kapie tłuszcz. Jeśli się na to wodą chluśnie, to wytwarza się aerozol tłuszczu, który będzie się palił cieplej i bardziej dynamicznie od wody i raczej od ognia normalnego. I to by było na to wytłumaczenie. Podobne zjawisko ma, jak się na przykład pryska wodą na rozżarzone ognie z grilla. Nie wiem, czy pan gość czyta po angielsku.
[02:02:50] - Ale Jurek już mówił o tym.
[02:02:55] - Tak, do tego też się chcę odnieść, że to nie jest żadne zagadkowe zjawisko, bo wiemy, że na przykład węgiel drzewny pali się w takiej temperaturze, że kiedy się na niego pryśnie wodą, dochodzi do tego, że bardzo gwałtownie wydziela się tlenek węgla i on z aerozolem wodnym bardzo gwałtowną reakcję ma. Każdego roku trafiają na OIOM ludzie poparzeni tym, że próbowali wodą gasić drewno bardzo mocno rozpalone. Bo jak masz coś ciepłego, jak na przykład kapnąłbyś wodą na rozgrzaną płytę, na rozgrzany palnik powiedzmy pieca To ta woda się nie rozleje, jak normalnie by się rozlała, tylko będzie po tym tyrać. Będzie się poruszać po tej płycie, aż nie wyparuje. W żadnym momencie wtedy taka woda nie styka się z tym palnikiem, tylko unosi się na poduszce powietrznej, która jest wywołana tym, że paruje mniej na dole niż na górze. Do podobnego zjawiska dochodzi tu. Ta wersja z tym, że to nie woda się pali, tylko aerozol tłuszczu w tej wędzarni, to jest moim zdaniem absolutnie-
[02:04:07] - Mam pytanie.
[02:04:08] - Tak?
[02:04:11] - Czy pan widział kiedyś wędzarkę?
[02:04:13] - Ależ oczywiście.
[02:04:16] - Kojarzy pan, gdzie ta komora załadunkowa była? Gdzie palenisko? Jak to daleko się łącznik ten robiło?
[02:04:24] - Wędzarki, jakie ja do tej pory widziałem, to wszystkie były pionowe i u góry zawieszony jest materiał, na dole jest materiał, którym się opala, którym się wędzi, którym się dymi.
[02:04:37] - Nie o takiej wędzarnie mówimy.
[02:04:39] - To jest taka, że palisz gdzieś indziej, a dymem po prostu tylko.
[02:04:43] - Tak jest.
[02:04:44] - Dymem i temperaturą, bo dym też ma temperaturę.
[02:04:48] - Tak, ale tu palenisko-
[02:04:51] - Ale jak pan chlupie wodą do tej wędzarki, to nie chlupie pan w przestrzeń, tylko konkretnie chlupa pan na ten materiał, który się palił, tak?
[02:05:03] - Tak.
[02:05:03] - Z tego wynika, że skoro on się znajduje pod materiałem, który był mięsem i z niego kapał tłuszcz-
[02:05:09] - Nie, on się znajduje w innym miejscu zupełnie.
[02:05:12] - Nie widział pan wędzarki w ogóle.
[02:05:15] - Ty mówisz o takich wędzarkach amatorskich, które się robi po prostu sobie. Zenek wykopie dół, sobie tam stawi.
[02:05:24] - To, co pan opisywał, to również była wędzarka taka amatorska, jak to było nakryte jakąś płachtą u pana na gospodarstwie i tak dalej. My nie mamy ilustracji z tego. Tu się opieram na tym, co słyszałem i na tym, co mogłem sobie wyobrazić, jaki był model tego.
[02:05:39] - Ale tu występuje łącznik. To nie ogień się pod wędzarką pali, bo w tych wędzarkach nowych to już się nie pali drewnem. W tych nowych, gdzie jest palenisko pod tymi produktami, to tam się pali wiórkami, a tamte to się drewnem paliło i to był łącznik. Kopało się nieraz nawet do metra odległości od skrzyni załadunkowej, nazwijmy. Przykrywało grubo blachą i ogień się palił nawet do metra oddalony. To w zależności od wielkości wędzarki od tego miejsca, gdzie skapywało, bo wszyscy wiemy, że i ludzie mieli przekonania.
[02:06:27] - Jeśli taka jest sytuacja, to możemy w tej sytuacji wykluczyć ten aerozol tłuszczu, ale wtedy by zachodziło takie zjawisko, jak mówiłem również wcześniej w polewaniu wodą rozpalonego drewna, rozpalonego węgla, gdzie się uwalnia ten tlenek węgla i tak dalej. Do kotłów bym chciał pomału przechodzić, bo tutaj, co pan opisuje, pod wieloma względami ma na przykład— oglądałem ten pana wykład i palenie na przykład mokrym materiałem czy mokrym węglem miałkim, flotem czy innym takim, czy wkładanie mokrych szczap do pieca. To nie jest odkrycie Ameryki. To jest coś, co wszyscy robią. I jak ktoś pali, to też wie, że — przynajmniej taka jest moja osobista preferencja, tu nikomu do pieca nie włażę — dużo razy się woli, jak jest na przykład flot, jak się pali flotem, jak jest nawet nie wilgotny, ale jest mokry, bo po prostu wtedy ma lepsze właściwości. I to jest two-prong defect, że ma właściwości z dwóch stron. Jedna o to chodzi, że jest po prostu wygodniejszy jako materiał, kiedy nie jest całkowicie sypki, a drugie jest to, że ta woda pomaga w paleniu trochę. Ale tu nie chodzi o to, tak jak pan to opisuje, że ta woda jest agentem, który uczestniczy w paleniu, tylko o to chodzi, że ta para na jedno: jak się na przykład chce palić długoterminowo, ona będzie przecież spowalniała palenie i się z czasem będzie osuszał ten materiał. To paliwo się będzie z czasem osuszało. I jest też to, że woda jak paruje, ona się nagrzewa na więcej niż 100 stopni.
I to może być czynnik, który by powodował to, że może być postrzegana wyższa temperatura z mokrego paliwa niż suchego. I trzecia jest rzecz, że jak na przykład paliwo się mokre wkłada do pieca i wymienniki ciepła na ogół są tak zlokalizowane, że sąsiadują z komorą spalania i taki mokry flot na przykład będzie się kleił bardziej do wymiennika ciepła i będzie ułatwiał wymianę termiczną między paliwem a wymiennikiem.
[02:08:49] - No to ja już nic z tego nie rozumiem. Jak pan mówi, że jeżeli oklejony wymiennik ciepła będzie lepiej wymieniał ciepło od czystego, no to ja już tu nic nie rozumiem w tym. Zawsze wymienniki ciepła się czyści. Czym większe jest oklejenie wymiennika, warstwą jakąkolwiek, tym mniejsza jest skuteczność wymiennika.
[02:09:11] - Nie oklejenie w sensie zabezpieczenie, tylko chodzi mi o to, że na przykład jak są w piecu ruszta wodne i kurtyna wodna i tak dalej, to one bezpośrednio sąsiadują z tym, czym się pali. I wtedy po prostu nie tworzy się taka przestrzeń, bardziej przylega i łatwiej funkcjonuje. Jak płyn chłodniczy to działa. Będzie uciekało ciepło, będzie to przewodziło ciepło z większą łatwością. Tu chciałem się jeszcze odnieść do tego, dlaczego szybciej stygnie lód z wody ciepłej niż z wody zimnej. To nie jest aż tak bardzo tajemnice.
[02:10:02] - No jest, jeżeli dopiero w połowie XX wieku do tego powrócono.
[02:10:06] - Można by to przyrównać, stygnięcie wody zimnej do stygnięcia wody wrzącej. Analogicznie można taką metaforę zrobić, że stygnięcie wody zimnej jest, bo temperatura to nie jest nic innego niż ruch atomów w tym ciele. I kiedy ciało już jest oziębione, zanim się zacznie schładzać, one się już poruszają mniej dynamicznie i są wtedy mniej skłonne do oddawania ciepła. A kiedy ośrodek jest bardzo mocno rozgrzany, one się poruszają bardzo szybko i wtedy będą bardziej skłonne do oddawania ciepła, bo tak to działa. To nie jest tak, że ośrodek, na przykład atmosfera, to chłód.
[02:10:47] - Jasne, z tym, że może tak być, ale to jest wyjaśnianie zjawiska, które było negowane przez setki lat przez najwybitniejszych fizyków świata.
[02:10:58] - Tak, ale tutaj sobie pozwalam korzystać z tego, co ty mówisz, że wystarczy chłopski rozum do tłumaczenia zjawisk. A teraz chcesz mi zarzucić, że nie mam?
[02:11:06] - Nie, powiedziałem do życia. Chłopski rozum jest potrzebny do życia i zrobienia prostych rzeczy, tak jak to zrobił Memba. Zrobił proste doświadczenie, powiedział, jak jest. Wszyscy powiedzieli, że głupotę zrobił, że coś źle zrobił. To nie może tak być. To jest sprzeczne z fizyką i tak dalej. Musiał ileś lat się jeszcze starać.
[02:11:22] - Nie, jeśli takie coś ma miejsce, podobnie ze wszystkimi innymi zdarzeniami UFO i innymi takimi.
[02:11:28] - Wszyscy negowali to.
[02:11:29] - Jeśli ma to miejsce, to widocznie jest to zgodne z prawami.
[02:11:32] - Ale wszyscy robili to doświadczenie. Jeszcze w XIX wieku były lodówki. Nie były lodówki, ale były takie lodówki nieelektryczne. Robili doświadczenia jednak.
[02:11:43] - Jest tak, że nauka to jest taki system. To nie jest system wierzeń, który jest absolutny i który się nie zmienia i którego nie można rewizować.
[02:11:52] - Mam wrażenie, że dzisiaj naukowcy stosują absoluty w nauce.
[02:11:56] - Tylko przez wieki mamy dostęp do różnego zakresu faktów. I kiedy jakiś czas temu nie istniała teoria, żeby wytłumaczyć pewne zjawiska fizyczne, one były. I to, że ich nie można było wytłumaczyć, to nie sprawiało, że one były niezgodne, tylko im się dłużej analizowało z czasem, nauka nabywała nowe fakty i nowe narzędzia do egzaminowania tych faktów i wtedy można było włączyć to do teorii. Z czasem pojawiały się narzędzia do wytłumaczenia zjawisk, które były wcześniej nie...
[02:12:31] - Ale i tak praktyka jest najważniejsza, bo można wcześniej zrobić praktycznie urządzenie jakieś, które nie wiemy, jak działa i dlaczego działa, natomiast działa. Tak jak na przykład NASA zrobiła silnik warp tak zwany.
[02:12:45] - Tutaj jest w ogóle stosowane bardzo nieuczciwe dobieranie.
[02:12:52] - Okej, ale takich zjawisk było mnóstwo wcześniej.
[02:12:55] - Metody badania faktów zależnie od tego, jaka jest wygodna. Bo tu z jednej strony naukowcy, dyplomy, fachowcy i tak dalej, ale z drugiej strony i ty, i tu szanowny pan gość, stosujecie metodę, i ty z piramidką, i on z tym silnikiem wspomaganym wodą. Preferujecie, kiedy to jest dla was obu wygodne. Tutaj poleganie na waszym widzimisie zamiast faktach.
[02:13:20] - Nie, po prostu, że coś jest, działa, że to istnieje.
[02:13:23] - Sprawdzić sobie w stacji diagnostycznej, czy silnik działa, jak ma działać. Kieruję się własnym widzimisię. A ty, Michał, z tą piramidką, co ci tłumaczyłem setkę razy, nie przeprowadziłeś doświadczenia.
[02:13:36] - Ale jak nie przeprowadził doświadczenia z kartką i cięciem kartki? Nie potrzeba jest mikroskopu elektronowego do tego. Stały sceptyku.
[02:13:43] - Nie przeprowadziłeś doświadczenia w poprawnym sensie doświadczenia naukowego. I to nie jest ci potrzebne.
[02:13:49] - Dobrze, wiele razy o tym rozmawialiśmy. Nie jest mi to potrzebne, bo ja chciałem siebie przekonać, nie jakichś naukowców i tak dalej, zrobić doświadczenia. Po prostu siebie chciałem przekonać. I przekonałem siebie.
[02:13:59] - Ale robisz moje argumenty za mnie, bo jak mówisz, że robisz doświadczenie, żeby siebie przekonać.
[02:14:04] - Tak, zrobiłem doświadczenie. Okej, ale proponuję, zostawmy tą sprawę. Stały sceptyku, bo leci audycja. To jest nie w temacie. Stały sceptyku, czy mogę coś powiedzieć? Ja dziękuję ci za te wszystkie rzeczy. Dzisiaj musimy lecieć z tematami. Mamy jeszcze... Stały sceptyku, hola, hola. Jurku, jesteś?
[02:14:27] - Jestem, jestem.
[02:14:28] - Na szczęście mam dwa Skypy, więc po prostu musiałem. Słuchacz sam ze sobą rozmawia. Dziękuję ci.
[02:14:33] - Ja ciebie podziwiam, wiesz?
[02:14:35] - Ale po prostu nie można. Jeżeli ktoś, tak jak mówi taki dziad, gadał do obrazu, obraz do niego nie raz. To taki myśliklima czasami.
[02:14:43] - Ja ciebie podziwiam.
[02:14:45] - Czasami się po prostu nie przedyskutuje kogoś. Ale audycje jak się prowadzi w internecie, w radiu i tak dalej, przyciski, jak to się mówi, mam ja, tutaj prowadzący. I mam zrobione tak, że my możemy sobie swobodnie rozmawiać, a słuchacz też może swobodnie ze sobą rozmawiać poza anteną.
[02:15:05] - A najważniejsze w tym wszystkim, że każdy ma wolność przebywania w swoim W swoim świecie, w swoim życiowym
[02:15:12] - W swoim świecie i z ludźmi, którzy właśnie tak jak ja to interpretuję, tak jak mówiłeś, że o dobrych rzeczach. To jest bardzo wspaniała rzecz, że ja lubię przebywać z ludźmi, których lubię, z którymi lubię przebywać. Jeżeli mam jakichś ludzi, którzy mi się nie podobają, wkurzają mnie i tak dalej, ja po prostu z nimi nie chcę przebywać i nie przebywam i nie zadaję się kompletnie, prawda? I na tym to polega nasze życie, że otaczamy się ludźmi fajnymi dla nas, fajnymi, w porządku i tak dalej. Jak ktoś jest niefajny, to trzeba zmienić towarzystwo czy nie spotykać się z nimi i tyle. To jest nasza wolność i myślę, że tak po prostu dochodzi do nakręcania się pozytywnego, czyli takiego dodatniego sprzężenia zwrotnego. Jeżeli dobrzy, fajni ludzie się ze sobą spotykają i tak dalej, wyklucza się tych takich ludzi, którzy na przykład mącą, jakieś tam robią niefajne klimaty.
[02:16:04] - Nawet nie wyklucza. Nawet nie wyklucza. Wiesz, oni sami odchodzą.
[02:16:09] - Tak można też powiedzieć, że widzą, że to po prostu jakieś towarzystwo nie dla nich jest i tak dalej. Wtedy tak jak zostają ludzie, którzy się fajnie czują, to się po prostu nakręcasz. Dodatnie sprzężenie zwrotne. Ja to pamiętam. Ja na studiach poznałem właśnie fajne towarzystwo. Tam akurat w Trójmieście studiowałem. Chodziliśmy sobie na plażę. Miałem taki klimat trochę takiej plaży jak była, ten Venice Beach z Los Angeles. To mieliśmy właśnie w tym Sopocie taki klimat. Robiliśmy na instrumentach, trochę graliśmy, bardzo fajne klimaty były i bardzo miło wspominam ten czas.
I wszyscy ludzie naprawdę byli na poziomie. Różni. Czasami nie byli wykształceni, czasami studenci, nie studenci. Miałem znajomego niewidomego muzyka, który też tam świetnie Metallikę grał na akordeonie. Po prostu zawsze myślałem, że akordeon to jest jakiś wiejski instrument. Ale jak mi zagrał Metallikę Nothing Else Matters na akordeonie świetnie. Miał świetne uczucie bluesowe. Gra bluesowa, rockowa. No to po prostu stwierdziłem o kurde, nie no to faktycznie na akordeonie można super grać.
[02:17:13] - Oczywiście. I to jest otwieranie tych swoich barier. O to chodzi w tym wszystkim. Kurczę, nie zamykajmy się na to tylko stereotypowe, że ktoś za nas zrobi, bo są uczelnie, są naukowcy i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Do czego to wszystko służy? Do tych ośmiu dni z dziesięciu? Pora na herbatę. Puścisz jakąś muzykę?
[02:17:43] - Dobra, puszczę muzyczkę i wracamy za-- może być rosyjska?
[02:17:48] - Może.
[02:17:49] - Ale niesamowita. Będziesz słyszał oczywiście tą muzykę. Ja bym nigdy w życiu nie powiedział, że to jest rosyjska muzyka, ale Rosjanie też mają świetnych muzyków. To jest Tunguska Electronic Society Sauce Licks The Cliff. Nowoczesna oczywiście to muzyka jest nowoczesna rosyjska muzyka i za sześć minut wracamy. Także słyszymy się za sześć minut. Dobra?
[02:18:12] - Dobrze jesteśmy.
[02:18:14] - Słuchamy. Czyli za sześć minut wracamy i posłuchajcie rosyjskiej muzyki nowoczesnej. Tak, jesteśmy z powrotem. Audycja jest dzisiaj o energii z wody. Jest z nami Jerzy Orzeł. Witaj Jurku.
[02:24:58] - Witam serdecznie po przerwie.
[02:25:01] - Po przerwie.
[02:25:01] - Piękna muzyka. Tak swoją drogą, przyszła mi myśl, że chyba nasze nastawienie osobiste, co zauważamy w innych społecznościach. Czy szukamy czegoś dobrego, tak jak fantastyczna muzyka niby ze Wschodu, czy szukamy czego innego? I znowu, gdzie nasza intencja jest, gdzie są nasze myśli? Czy to jest w tym dobrym takim, ja będę upierał się przy tym słowie dobro. Twórzmy dobro. To daje nam radość, a nie grzebanie.
[02:25:50] - Dokładnie. Czyli tak. Piece myślę, że możemy.
[02:25:53] - Kotły?
[02:25:54] - Przepraszam, kotły zostawić. Ja się interesuję też zjawiskami niewyjaśnionymi. Zawsze kotły mi się kojarzyły. Zresztą to też było kiedyś mówione w audycjach Roberta Bernatowicza o kotłach na Syberii. To są gdzieś tam metalowe budowle z XIX i wcześniejszego wieku. Nie wiadomo, kto to zrobił. I mi się kotły kojarzą. Ale oczywiście nie, chodzi o kotły grzewcze w domach.
[02:26:26] - Tak jest.
[02:26:26] - To są kotły, które prądu nie produkują, prawda? Nie mają prądnicy w sobie.
[02:26:33] - I tu ciekawy temat, bo ten naddatek termiczny poruszyłeś. Ale to w przyszłości. Naprawdę myślimy o tym, że robimy pociągnięcie zapałki, rozpalamy i fantastycznie byłoby, i to też niedaleka przyszłość przed nami, że będziemy mieli ciepło, bardzo miło, przyjemnie w domu. I właśnie w tym kierunku idziemy, żeby również było i widno. I idą w tym kierunku prace. Także wyczułeś intuicyjnie przepięknie.
[02:27:21] - To rozwiązanie jest, można powiedzieć, niebezpieczne dla systemu, bo prąd to już jest Odcięcie się mocno od systemu, bo przecież nie potrzebujemy tak naprawdę bardzo dużo prądu. W tej chwili te urządzenia, tu mam monitory, mam przy sobie dwa monitory, każdy z nich zużywa, nie wiem, 20 watów jeden.
[02:27:45] - Ale system znalazł sposób. Mówiłeś dzisiaj na początku programu. To liczniki.
[02:27:53] - A potem licznik. A tak, będzie licznik oszukiwał, że zamiast 20 nam 60 policzy watów i więcej. No tak, bo coraz mniej zużywają te urządzenia, które tutaj mamy dookoła siebie.
[02:28:04] - A czy mniejsze płacimy rachunki? Od razu pytanie, prawda? Bo naprawdę inwestujemy w energooszczędne urządzenia. A zwróćmy uwagę z naszymi rachunkami co się dzieje.
[02:28:15] - Rosną. Rosną niestety. Ale jest opłata. Na przykład prawie gazu w ogóle nie zużywaliśmy na ogrzewanie mieszkania, była dosyć ciepła zima. Była też dosyć ciepła zima. Sąsiedzi grzali jak głupi, to stwierdziliśmy, że też specjalnie.
[02:28:29] - Opłaty stałe.
[02:28:31] - Opłata stała była i ona stanowiła 20% takiego normalnego rachunku. Opłata stała, czyli 20% z rachunku i tak, i tak musimy płacić.
[02:28:41] - 20 tylko? U nas 50.
[02:28:45] - Opłata przesyłowa. Jak ktoś nie zużywa gazu, to 50% płaci?
[02:28:49] - Tak.
[02:28:50] - To już jest straszne.
[02:28:52] - Tak. Niech każdy sobie sprawdzi, sprawdzi rachunek.
[02:28:57] - Jak gazu nie zużywa w ogóle? Albo prawie w ogóle nie zużywa gazu?
[02:29:01] - Z gazem to nie jestem przekonany. Z prądem na pewno tak jest.
[02:29:05] - Aha, z prądem. Prądu ja zużywam całkiem sporo. Ogólnie tak, więc jak najbardziej tutaj to nie sprawdza.
[02:29:16] - Już niedługo podziękujemy kabelkom. Przypominam o budkach telefonicznych.
[02:29:22] - To XIX wiek. Nikola Tesla jeszcze w XIX wieku robił przesyłanie prądu bez kabli. Oczywiście to można jak najbardziej. Jedną rzecz jeszcze tu muszę powiedzieć o tym gościu, który będzie, twoim czy ogólnie tej imprezy „Rozwiązanie jest w ziemi”, o panu Krzysztofie Jędrzejczaku, który mówił właśnie, że rozkodował, jak Tesla zrobił ten samochód bez prądu, że prawdopodobnie to przesyłał po prostu. Przesyłał prąd elektryczny bez kabli do samochodu. Bo to jest coś niesamowitego. Jeżeli potrafimy przesyłać prąd bez kabli do samochodu, to nie potrzebujemy akumulatorów, na których się mnóstwo traci, prawda? Przecież one ciężkie są, zużywają się, bardzo nieekologiczne. Jeżeli taki byśmy mieli samochód elektryczny, w Lublinie wiem, że są trolejbusy, prawda? Nie wiem, czy każdy wie co to jest.
Trolejbusy fajne. To mamy trolejbusy, ale bez tej całej aparatury, która jest potrzebna do odbierania, bez linii.
[02:30:17] - Instalacji.
[02:30:17] - Instalacji, linii przesyłowych. Tak samo tutaj mamy samochody, gdzie odbieramy tylko na odpowiedniej częstotliwości. To mogą być kodowane częstotliwości, prawda? Jeżeli tak faktycznie było, że Tesla do swojego samochodu przesyłał, to przecież tym samochodem ludzie jeździli, nikogo nie zabijał. Nie zabijał ten prąd przesyłany, to pole elektromagnetyczne przesyłane nie zabijało, nie szkodziło nikomu. Czyli to by poświadczyło, jeżeli już byłby to na pewno udowodnione, że tak było, że przesyłał do swojego samochodu ten prąd, to by było doświadczenie udowadniające, przed którym największy sceptyk musiałby po prostu bić pokłony i mówić, że niegodny bić przed Teslą.
[02:30:55] - Wszystko przed nami.
[02:30:56] - Tak, także to są fenomenalne w przyszłości oczywiście rzeczy. Wiem, że w tajnych laboratoriach są whistleblowerzy, którzy mówią, że robili doświadczenia tego typu. I mówię, rządy przede wszystkim amerykańskie albo że rosyjskie mają technologię do tego. A dlaczego nie ujawniają? To jest wiele, wiele powodów, dlaczego tak być. Zresztą sami się zapytajcie dlaczego. Bo przesyłanie prądu, to sami będziemy mogli sobie przesyłać między sobą gdzieś tam. Nie będzie potrzeba tych całych instalacji, które mamy gdzieś dookoła. Więc to jest niebezpieczna sprawa dla systemu. Okej, dobrze.
Przerwałem. Nie wiem, czy jeszcze coś z kotłami chciałbyś dodać na koniec?
[02:31:38] - Te kotły to jest etap przejściowy. To jest tylko taka furteczka, żeby uwierzyć w to, że my sami coś potrafimy. Nie jest to wszystko do końca tak, jak nas wszyscy twierdzą wkoło, z tego normalnego świata, nazwijmy to, że to już jest wszystko najlepsze, to, co jest wyprodukowane i tak dalej, i tak dalej. To jest tylko furteczka, że jeszcze tu coś jest do zrobienia. A w innym temacie, a w innym? W każdym jednym temacie jest wiele do zrobienia. Doświadczajmy. Wchodźmy głębiej, szczegółowo, bo to tak tylko takie ble, ble, ble, koniec. A zaczynamy tworzyć teraz już owoce naszych prac i zaczynamy się tym dzielić. Kotły to już chyba zakończymy ten temat.
O Emilcinie. To o pierwszym dniu już opowiadałem, prawda?
[02:32:39] - Pierwszym dniu.
[02:32:41] - O sobocie. Typowo ufologia. Typowo chcemy zająć się, łącznie z Januszem Zagórskim, będzie gościł u nas i typowo zajmiemy się ufologią. Natomiast drugiego dnia, niedziela, 7 maj.
[02:33:00] - Tak.
[02:33:01] - Zaczynamy o 10:00. Układy oscylacyjne w uprawach roślin. I prowadzi pan Krzysztof właśnie Jędrzejczak. Tak. To ten pan Krzysztof.
[02:33:12] - Ten sam, który naprawdę polecam też w „Porozmawiajmy TV”, żebyście zobaczyli wykłady, w których uczestniczy pan Krzysztof. Naprawdę mega mózg, jeśli chodzi o elektronikę i to takie na pograniczu znanych, nieznanych różnych zjawisk.
[02:33:26] - A jeszcze ma taki charakter, że on musi wszystko pomierzyć, on musi wszystko opomiarować i tak dalej. Myślę, że też opowie o swoich doświadczeniach z energią Keshe, nazwijmy to ogólnie.
[02:33:42] - Keshe. Właśnie z tym Keshe jeszcze chciałbym się zapytać, bo dużo jest sceptycznych osób. Ja sam jestem do niego bardzo sceptycznie nastawiony, do osoby pana Keshe. Z technologią nie wiem, miałem kontakt tylko z tymi health penami. Natomiast on jest bardzo kontrowersyjną osobą. Nawet bardzo. Te rzeczy, które mówi, że spotkał się z nim Milat, to, to, siamto. Nie pokazuje żadnych dokumentacji ani żadnych przykładów na to, że to istnieje w ogóle, a nie, że on sobie tylko mówi o tych rzeczach.
[02:34:15] - Będziemy mieli dwóch panów gości, Paweł i Marcin z Dęblina, gdzie brali udział w tej pierwszej konferencji w Skaryszewie. W sobotę byłem, bo tam było trzydniowe to spotkanie, to seminarium w Skaryszewie. W sobotę byłem świadkiem gdzieś około 150 osób i to ludzi, którzy już tworzą. To nie opowiadacze, tylko ludzie, którzy tworzą już.
[02:34:47] - Praktycy, a nie profesorowie teoretycy, prawda?
[02:34:51] - I właśnie podzielą się z nami tymi informacjami, co się tam działo i jakie mają najnowsze osiągnięcia. To od godziny 11 do 12. Od 12 do 13 pan Dariusz Brzozowiec, waluty lokalne.
[02:35:08] - Wiele razy był pan Dariusz. Trochę perypetii dużo ma z tymi różnymi walutami, bo zakłada, troszkę mu nie wychodzi coś. To nie jest prosta sprawa z tymi walutami, ale wiedzę ma naprawdę niesamowitą.
[02:35:22] - System też działa, żeby to nie wychodziło.
[02:35:25] - Oczywiście, tak.
[02:35:27] - Natomiast tu też jest ogromne pole do działania i do zrozumienia istoty. Jeżeli zdamy sobie sprawę, że już prawdopodobnie klepnięte jest, że w ciągu trzech lat ma być wycofana całkowicie gotówka, tylko wszystko elektronicznie.
[02:35:51] - To myślę, że tylko takie buńczuczne tych globalistów pochlikiwania, ale nie dadzą rady tego zrobić. Ludzie na to raczej nie pójdą.
[02:36:01] - My, pracodawcy, będziemy mieli obowiązek wszystko, wypłaty robić przelewami. To jest pierwszy krok, a już część tak się dokonuje. Znaczna część. To jest wygodniej, lepiej i tak dalej. Dobrze, ale temat otwarty. Waluty lokalne jest też. O godzinie 13 wchodzi na scenę pan Marek Kossakowski. Domy kopułowe. Też ciekawy temat. Kształty i tak dalej.
Energia takim domu. Sam osobiście byłem u świętej pamięci Wojtka Sergiela w tej jego kopule. Niesamowite odczucia.
[02:36:47] - Pan Sergiel był architektem z krwi i kości, prawda? Wykształconym praktykiem, praktykującym.
[02:36:53] - Tak jest.
[02:36:53] - Tak można powiedzieć. W zawodzie, który pracował w zawodzie.
[02:36:56] - Tak jest.
[02:36:58] - Szkoda, bo jakoś bardzo w młodym wieku zmarł, prawda? Był dosyć młodym jeszcze człowiekiem.
[02:37:04] - Tak.
[02:37:06] - Znaczy młodym, w średnim wieku, koło sześćdziesiątki chyba.
[02:37:11] - Nawet nie wiem, nie kojarzę dokładnie ile, ale mam nadzieję, że to jest następny temat, temat śmierci, przejścia. Czy to naprawdę jest śmierć tak, jak my postrzegamy? Czy to nie są nowe narodziny?
[02:37:31] - Być może tak jest, ale my jesteśmy tutaj i teraz, póki co. I niestety dla nas, jeżeli osoby, które naprawdę dużo mogłyby zmieniać i tak dalej odchodzą, to jest wielka strata dla nas, prawda? Wielka strata, że już nie będą mogły tutaj pomóc nam czy działać. Nie tyle pomóc, bo duchowo może z innego świata nam pomagają, ale że ich wiedza nie jest wykorzystywana. I nawet wiem, że chyba tam z takich czy channelingów, czy kosmidzi kiedyś, powiedzmy, przy jakimś spotkaniu, takim jak pan Wolski, tylko kogoś innego powiedzieli, że ludzie dlatego bardzo mało się rozwijają. Już nie tylko chodzi duchowo, ale ogólnie naukowo nawet jest to zatrzymane przez nas samych, bo to nie kosmidi blokują nas, tylko my sami siebie blokujemy.
[02:38:20] - Tak.
[02:38:21] - Nie tylko przez to, że ktoś blokuje, bo blokuje, ale by się nie dało tego zatrzymać, jeżeli ludzie by dużo dłużej żyli, mogliby rozwijać. Wyobraźmy sobie, jak dzisiaj by żył Nikola Tesla i rozwijał dalej te pomysły. Przecież on to wszystko, co dzisiaj mamy, te elektroniką, to wszystko by rozumiał z prądem. Mało tego, on by wiedział, jak to jeszcze rozwinąć, pokazałby nam i tak dalej. Potrzeba było stu lat praktycznie, nie od jego śmierci stu lat, ale praktycznie stu lat od tego, prawie stu lat, żeby ludzie powrócili do tego, co mówił sto lat wcześniej, bo to mówił w XIX wieku. Opisywał książki, można sobie zobaczyć te rzeczy. Energia z energii próżni. Tego nie nazywał energią próżni. Dopiero dzisiaj wiemy, że istnieje energia próżni. I gdyby żył dzisiaj, zupełnie inaczej to wszystko byśmy już dzisiaj latali samochodami, w ogóle ulic by nie było, nie byłoby autostrad.
Po co ci autostrada, jak samolot lata?
[02:39:18] - To ma nową nazwę: autoloty.
[02:39:22] - Autoloty, proszę bardzo. Wiem, że już są projekty takich, ale cały czas na zasadzie tych prymitywnych rozwiązań, czyli silników spalinowych, które są bardzo niebezpieczne, żebyśmy zobaczyli jak samoloty. Oczywiście dzisiaj samoloty są bardzo bezpieczne, ale jednak wymaga świetnego przeszkolenia pilot, który ląduje i startuje, że byle kogo nie wpuszczą za stery, a byle kogo za stery samochodu wpuszczą, bo wystarczy, że ktoś zrobi jakiś kurs, pouczy się pach i od razu jedzie na drogę po tam dwutygodniowym kursie i może już na drogę wjeżdżać taki kursant samochodowy. A do samolotu niestety nie jest to takie proste w samolocie. Trzeba wielu lat nauki, żeby kogoś dopuścili do samolotu. I to nie tylko dlatego, że to są urzędowe sprawy, ale faktycznie jest dużo to trudniejsze i niebezpieczniejsze. Natomiast jeżeli mamy ten pionowego startu samolot prosty, taki z przyciskami i wolantem, to to jest prosta wtedy sprawa, jak jest stabilny. Ale to jeszcze nie teraz. Ale ja uważam, że za naszego życia i uważam, że te-
[02:40:21] - Oczywiście, że tak. Polatamy sobie.
[02:40:23] - Tak, będą wcześniej niż elektrownie, czyli elektrownie jeszcze będą, ale już będziemy latali. To jest moje.
[02:40:29] - Kompromis. I elektrowni nie będzie, a autoloty już będą.
[02:40:35] - Jeżeli możemy jeszcze porozmawiać o tych urządzeniach, bo jeszcze na sam koniec powiemy o imprezie mielczyńskiej, o tych przeróbkach silnika, gdzie dodaje się wodę. Bo to nie są urządzenia HHO, prawda? Nie robisz elektrolizy, nie rozbijasz na wodór i tlen wody, tylko dodajesz wodę. W którym miejscu się tą wodę dodaje?
[02:41:03] - Za filtrem powietrza.
[02:41:05] - Za filtrem. Aha.
[02:41:06] - Przed kolektorem ssącym. Ale tam też jest taka jedna ciekawostka, bo indywidualnie ludzie zakładali i niektórzy sceptycy przyjeżdżają, nie działa, nie chodzi i tak dalej. W tym ruchu też musimy zwrócić uwagę na jedną podstawową rzecz: wymieszanie tych dwóch składników. A najlepiej się miesza, znowu wracamy do wiru. To jest tak ciekawe. A my wszystko robimy prostolinijnie. W ogóle nic nie jest prostolinijnego w naszej naturze, a my wszystko prostolinijnie. I teraz często gęsto się tak zdarza, że na przykład nie ma efektu, a wręcz jeszcze gorzej jest, jeżeli cała ilość takiej rozbitej wody, bo musimy ją troszeczkę rozbić i inaczej przygotować, podamy w prostolinijnym zasysie do kolektora ssącego i może się okazać, że pierwszy cylinder zgarnia nam 80% i ma za dużo wody i się dławi. Po prostu nie może przepalić tej wody. Drugi cylinder, załóżmy w czterocylindrowym silniku zbiera 20%, a trzeci i czwarty chodzi na sucho.
Tradycyjnie na paliwie, prawda? I okazuje się, że nie ma efektu. Tam też są takie zagadnienia, które trzeba indywidualnie przerobić i tu jest dosłownie indywidualna współpraca z każdym jednym silnikiem. To nie jest taka metoda, że ta sama pojemność, wpuszczamy to samo i to samo wyjdzie. Nie do końca tak. To jest tak precyzyjna, tak niewielka ilość wody podanej, że musi naprawdę to być porządnie przede wszystkim wymieszane z powietrzem i równo rozłożone na wszystkie cylindry silnika. I to takie ciekawostki, jeżeli ktoś nie zwrócił uwagi, to po prostu nie będzie mu działało i będzie twierdził, że to nie działa. A tu troszeczkę brakuje. Troszeczkę brakuje wiedzy, żeby to wymieszać porządnie, a tylko się wirzy. Tu mamy ostudzenie mieszanki i tak dalej.
Tyle czynników wpływa ciekawych potem na efekt końcowy. Silniki zaczynają pracować nie do uwierzenia, cichutko, mocy przybywa, moment obrotowy wzrasta. W moim aucie, jak ktoś obejrzy filmik ten pierwszy, Focusik, są takie zdjęcia. Była potrzebna jedynka, trójka i piątka. Samochód odchodził niesamowicie. spalanie i tu również to, co ktoś tu już powiedział, że badanie nie było zrobione. Na hamowni nie byłem. 900 zł wyrwać z życia, z domu, z budżetu domowego nie jest taka, to dwa razy, bo trzeba by hamować raz przed założeniem, drugi raz po założeniu. Ale spalanie totalnie się zmniejszyło i to jest najciekawsze. Na badanie spalin już sobie pozwoliłem w tej beemce syna i tam spaliny naprawdę niesamowita rzecz.
I te teorie, że smog powstaje w miastach ze spalin i tak dalej. Bardzo proste rozwiązania, skuteczne, a jeszcze powodujące oszczędności. To tak całkiem przy okazji, bo o to środowisko też dbamy. I znowu. Ale jeżeli, załóżmy, zmniejszymy spalanie paliwa w granicach w najlepszym przypadku do 50%, to czyśmy mówili, ile jest akcyzy i podatku w jednym litrze? Nie mówiliśmy? No to dobra, mówimy o dobrych rzeczach.
[02:45:06] - Tak. Ja tu jeszcze mam taką uwagę. Jeden słuchacz, Kacper napisał, że mówisz nieprawdę, bo to tylko dotyczy dużych diesli transportowych, nawet statków transportowych i to się stosuje w dużych dieslach, że dodają wodę do silników. Czy to jest prawda to, co pisze słuchacz?
[02:45:28] - Tak.
[02:45:29] - Czyli w dużych tylko silnikach?
[02:45:31] - Znaczy nie, w dużych też dodają.
[02:45:33] - Też dodają, ale działa też w małych.
[02:45:36] - Oczywiście, że tak.
[02:45:37] - Bo tu mówisz ten Focus, prawda? To raczej mały silnik.
[02:45:40] - To była 1.6 benzyna.
[02:45:42] - A beemka?
[02:45:44] - Beemka dwulitrowa diesel.
[02:45:46] - To już trochę większy, ale też nie taki wielki, prawda? Są i czterolitrowe.
[02:45:49] - Beemka do trójki. Tak, to wszystkie silniki spalinowe.
[02:45:54] - I nie ma różnicy między benzyną a dieslem? Nie ma różnicy we wlewaniu tej wody?
[02:46:02] - Jest, ale pozwolisz, nie będę zdradzał. Ilość podanej wody jest różnica.
[02:46:09] - Okej.
[02:46:11] - Jest różnica, ale to są tak niewielkie różnice i to trzeba dopieścić dosłownie do każdego jednego silnika. Do każdego. Nie możemy zastosować hurtowo, że jest dwa litry pyk, pyk i to ma chodzić. Może chodzić, ale nie zawsze. To trzeba dopieścić. Co trzeba dowieźć.
[02:46:30] - A jak jest ze zużywaniem się samochodu? Mówi się, że jak takie systemy się różne stosuje, że dużo bardziej się silnik zużywa.
[02:46:40] - Słucham?
[02:46:41] - Tak jak są w tych rozwiązaniach na przykład też HHO, które są podobne. Co prawda nie wodę się wrzuca, tylko mieszaninę tlenu, wodoru, którą się wcześniej rozbija elektrolizą i są tam argumentacje, że wtedy silnik dużo szybciej zużywa.
[02:46:56] - Na to pytanie mam inną odpowiedź. Pamiętamy, jak pierwsze instalacje gazowe wchodziły?
[02:47:01] - Tak jest.
[02:47:03] - I ile było opinii, że silniki się szybciej zużywają? Przy użyciu wody żywotność silnika się wydłuża. Najbardziej niszczy silnik stukowe spalanie. Jest to uderzenie momentu na tłok. Przy podaniu wody czas rozprężania mieszanki jest troszeczkę dłuższy i dłużej trwa. Eliminujemy stukowe spalanie z silnika i z tego między innymi powodu wydłużamy żywotność silnika, a nie skracamy.
[02:47:43] - Nie będę już zadawał pytania, dlaczego to nie jest stosowane, bo jest oczywiste. Ja znam odpowiedź, ale słuchacze może niekoniecznie. Ale potrzymajmy, żeby słuchacze sami sobie odpowiedzieli, dlaczego tego nie ma, jeżeli to jest prawda, a uważam, że jest. Dlaczego nie jest to stosowane? Dlaczego nie ma stosowanych technologii Tesli? Przecież rządy znają technologię, bo oczyścili dokładnie co do jednej karteczki wszystko, co Tesla zapisywał. Zapisał do końca życia, bo miał chorobę Aspergera, tak? Taką lekką.
[02:48:18] - W każdym bądź razie przykład Tesli.
[02:48:21] - Cały czas pisał do końca życia.
[02:48:23] - Jak można wykończyć, wykluczyć, zniszczyć, wyczyścić człowieka. Zobaczmy, kto pierwszy radio wymyślił. Co nas szkoła uczy? Rada.
[02:48:36] - Marconi wszystko oczywiście, a sam Marconi się przyznał, że korzystał z prac Tesli, żeby robić radio i tak dalej. Ale patent przyznano Marconiemu.
[02:48:49] - Tak jest.
[02:48:51] - Taka to jest sprawiedliwość. Tak samo Nobla jeszcze dostał Marconi, prawda? Tesli nawet nie rozpatrywano, żeby jakiegokolwiek Nobla dostał. Ale to nie o to chodzi. W sumie nie mogłem znaleźć tego cytatu z Tesli, ale coś takiego powiedział, że do niego należy przyszłość. Ale zawsze ja sobie parafrazowałem to, bo być może też tak powiedział, że do niego nie należy wiek XX, tylko XXI.
[02:49:16] - Tak, tak powiedział.
[02:49:17] - Tak powiedział.
[02:49:18] - Tak powiedział, że wasz wiek jest XX, mój będzie XXI.
[02:49:23] - Dokładnie i to się sprawdza, bo w tej chwili nikt o Marconi nie mówi. To jest już zamierzchła przeszłość. Nic Marconi nie wniósł do XXI wieku. Natomiast pomysły Tesli i to, co on dokonał, ale mówi się, że nie dokonał, to będzie w XXI wieku na 100% będzie, jeżeli nie będzie zagłady, której ja uważam, że nie będzie. Mówimy o dobrych rzeczach i uważam, to nie są naprawdę takie czcze gadki, że kosmici tu jednak nad tą Ziemią gdzieś tam mają jakieś panowanie, że nie doprowadzą do zagłady. Myślę, że coś jest na tym, bo inaczej nie byłoby tych relacji wojskowych, amerykańskich chociażby rosyjskich rzadziej, ale też potwierdzają się, że blokowali broń jądrową kosmici. To jeżeli ktoś blokował, nie wiedzą, czy kosmici, ale jakiś obiekt się pojawił i zablokował nam wszystkie, mówią, wszystkie zablokowali. Musieli potem komputery rozbierać, sprawdzać co się działo. Potrafili zablokować i sobie pewnie kosmici testowali, czy możemy tym jełopom zablokować w jedną sekundę całą aparaturę i stwierdzili, że mogą. Więc wiedzą, że Ziemia się nie pozabija tutaj.
Jakieś lokalne konflikty mogą być, ale globalnego zniszczenia Ziemi nie będzie właśnie przez to, że nad nami tutaj czuwają starsi, mądrzejsi bracia. Bo my faktycznie jesteśmy zdolni do zabicia siebie, do zniszczenia po prostu nawet życia. Życia to chyba nie. Nie jesteśmy nawet zdolni do tego, bo życie jest tak twarde, przetrwać może praktycznie wszystko, że życia nie da się z Ziemi usunąć, ale człowieka można. Sami na pewno możemy.
[02:51:06] - Ale mówmy o dobrych rzeczach, które są przed nami.
[02:51:08] - No to ja mówię dobrych, że do tego nie dojdzie, nawet jakbyśmy chcieli, to nie dojdzie. Jesteśmy zabezpieczeni, więc tylko możemy tutaj do przodu pójść. Więc ten XXI wiek na pewno będzie wiekiem, tak jak mówiłeś. I tu się zgodzę, że za naszego życia czy nie za naszego, ale zgodzę się, że naprawdę w XXI wieku będą elektrownie. Znaczy elektrowni nie będzie, tylko będzie przesyłanie bez kabli prądu i będzie wolna energia. I będą te pojazdy, czy też typu Tesli, że przesyłanie energii elektrycznej do nich, czy też silniki magnetohydrodynamiczne, które są zastosowane w tej chwili. Czyli te antygrawitacyjne, które są stosowane. Oczywiście to jest antygrawitacja, on w kosmos za bardzo nie może polecieć, bo wszyscy myślą: „O, mamy silnik antygrawitacyjny”. Tylko że antygrawitacja jest tym silniejsza, im grawitacja jest silniejsza. Więc jak oddalamy się od Ziemi, to mamy coraz mniejszą grawitację, co powoduje, że ten silnik coraz słabiej działa.
I ludzie nie potrafią skojarzyć, że to jest tylko silnik, żeby używać tutaj na Ziemi, że on daleko nie poleci. Ale jest pewien plus. Na orbitę można się dostać dzięki temu, a to już wystarczy. Orbita, gdzie tam ktoś na Marsa chce lecieć, bez przesady. To już nowa era.
[02:52:25] - To wszystko przed nami.
[02:52:25] - Przed nami dokładnie wszystko.
[02:52:27] - Wszystko przed nami.
[02:52:30] - A tu jeszcze jeśli mogę pozwolić, bo Kudłaty na czacie zarzuca mi, że mówiłem w jednej audycji, że silniki elektryczne są niewydajne i nie mają przyszłości i mówi, że ja się mylę. Masz rację Kudłaty, tylko ja mówię o silnikach elektrycznych jak dzisiaj, że mamy samochód, że połowa samochodu to są baterie, które są też bardzo drogie i wymagają zrycia ziemi, bo tam są ziemie rzadkie. O tym się nie mówi, że mnóstwo krajów Afryki jest oranych po to, żeby nasze baterie do Tesli zrobić, prawda? O tym się już nie mówi. Nie myśli się o innych ludziach, tylko zawsze myślimy tutaj Zachód, Ameryka. Tylko że potem taki samochód Tesla kosztuje takie pieniądze. 400 tysięcy złotych. To jest droższy niż Mercedes. I wcale nie będzie dużo niższa cena, jak dużo więcej będziemy mieć tych samochodów. One są po prostu bardzo drogie.
Właśnie przede wszystkim przez drogie akumulatory, które są horrendalnie drogie i trzeba je wymieniać co ileś lat, co 10 lat czy tam coś. Więc w tym sensie, a jeżeli będziemy mieli rozwiązanie Tesli albo baterie nuklearne, albo jakieś takie, które po prostu jest jedna bateria, powiedzmy, czy paliwa mamy w tej baterii na tyle, że nam starczy na 20 lat, nie musimy wymieniać nic. Nie jakieś tam 500 kilogramów baterii, czy tam 300 kilogramów baterii, tylko mówię, no nie wiem, kilka kilogramów baterii, która nam zasili samochód, to jak najbardziej. Albo właśnie przesył energii elektrycznej do samochodu bezpośrednio to jak najbardziej tak. Ja mówiłem o samochodach elektrycznych takich jak mamy dzisiaj, czyli mamy wypełnione w połowie bateriami.
[02:54:00] - Tak naprawdę w ten sposób to są odgrzewane...
[02:54:05] - XIX wiek. Tak.
[02:54:06] - Przecież pierwsze samochody jakie były, to były elektryczne, prawda? Przecież to kobiety nie chciały tą korbą kręcić i to smrodziło, te spalinowe.
[02:54:14] - Tak. Więcej samochodów elektrycznych pod koniec XIX wieku było niż samochodów spalinowych.
[02:54:19] - Tak jest. A teraz się zachwycamy samochodami elektrycznymi. To jest całkowicie bezsens znowu wracanie do tego, co było.
[02:54:27] - Myślmy o lataniu. Po co nam drogi? Przecież jaki to koszt jest robienia dróg, jak to niebezpieczne jest, jak się samochody zderzają. Przecież jak mamy przestrzeń dookoła olbrzymią, to naprawdę będzie dużo mniej wypadków, bo mamy przestrzeń olbrzymią, tu się zmieści wszystko i nie będzie żadnych korków tak jak dzisiaj. Przecież to, co się dzieje w tej chwili, to jest XIX wiek.
[02:54:48] - Ale masa musi mieć zajęcie.
[02:54:50] - No tak, tak.
[02:54:52] - Musi mieć zajęcie, a tu się okazuje, że rzucę następną taką swoją tezę, że już niedługo naszym celem życiowym nie będzie praca. Naszym celem życiowym nie będzie praca tak jak jest na dzień dzisiejszy. I myślę, że to w naprawdę niedalekiej przyszłości to nas czeka.
[02:55:14] - Tak, technologie do tego już mamy, robotykę, automatykę i tak dalej. Tylko że w tej chwili ci globaliści, którzy zarządzają całym systemem, oni nie chcą się dzielić zyskami, dlatego wprowadzili system bankowy, który używając pieniędzy, które mamy dzisiaj, powoduje, że każdy procent od pieniędzy używanych przez nas idzie do banksterów, do tych ludzi, Rockefellerów, Rothschildów, rodzin banksterskich.
[02:55:38] - To mówmy trochę szczegółowo, że te kredyty, które używamy, bo to teraz-
[02:55:43] - Nie, właśnie nie. Nawet jeżeli używamy pieniędzy, bo kredyt jest od razu w pieniądzu. Dzisiaj nie musimy brać żadnego kredytu, a i tak pieniądz jest obarczony kredytem. To tak działa.
[02:55:55] - Tak, tak.
[02:55:55] - Czyli nie musimy w banku mieć żadnego, ale używamy tych pieniędzy. A kto z was nie używa pieniędzy, czy euro, czy złotówek? Bank Centralny Polski tak samo podlega pod Bank Centralny Świata, czyli ten Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, który jest, o którym się nic nie mówi w polskich mediach. O tym mówi też bardzo ładnie Dariusz Brzozowiec. Także jeżeli chcecie, to do Emilcina zapraszamy za tydzień.
[02:56:26] - Też ciekawe rzeczy.
[02:56:28] - Porozmawiacie o tym, dokładnie. Ja już nie będę tego tłumaczył, bo już wiele razy mówiłem, że Bank Centralny Polski bierze kredyt, zasięga w bankach prywatnych w takim znaczeniu, że bank centralny daje na zerowy kredyt bankom pieniądze, żeby mogły emitować pieniądze prywatnym bankom w Polsce, w domyśle zagranicznym bankom, bo polskich banków prawie nie ma, a później państwo polskie zadłuża się u tych banków, państwo polskie, czyli my, społeczeństwo polskie, płacąc odsetki tam nie wiem, 5 czy 10% rocznie. To jest taki absurd, że jak ludzie się dowiadują tego, to stwierdzają: „Przecież to jest oszustwo, to ktoś nas oszukuje”.
[02:57:12] - W białych rękawiczkach.
[02:57:14] - Dokładnie. I się cieszą ci globaliści. Ale to się musi zmienić, ten system się musi zmienić. I jak mawiał Ford: „Jakby się ludzie o tym dowiedzieli, to na drugi dzień byłaby rewolucja i już nie byłoby tego systemu”. No ale ludzie na razie o tym nie wiedzą, o tym się nie mówi. Okej, dobra, wracamy do tych silników. Wszystko dobrze, ładnie działa. Dłużej silnik wytrzymuje.
[02:57:34] - Tak jest.
[02:57:34] - I to sprawdziłeś sam. Na swoich samochodach działało to wszystko i działa do dzisiaj.
[02:57:39] - I działa. Ciągniki rolnicze też jeżdżą, także wszystko jest tak, jak jest. Traktory jeżdżą także.
[02:57:46] - Czyli wszystko okej. Urządzeń HHO nie testowałeś, czyli tych z elektrolizą?
[02:57:50] - Nie. Mam znajomego tu z okolic, który montował. To był taki wanik. To dołoży drugi alternator z tego powodu, że tam jest potężna potrzebna właśnie energia elektryczna do wytworzenia wodoru, do prowadzenia elektrolizy. I to obciążenie tam. Natomiast chyba to nawet w drugim kierunku trzeba pójść, bo tak naprawdę mogę tak po mojemu, po chłopsku wytłumaczyć?
[02:58:29] - Jasne.
[02:58:30] - Nasze płuca. Tlenu nie widzimy w powietrzu, prawda?
[02:58:33] - Nie.
[02:58:35] - Nasze płuca przystosowały się do pozyskiwania tego tlenu?
[02:58:39] - Zdecydowanie, aczkolwiek tlenem można poparzyć płuca, o tym lekarze wiedzą. Czyli mamy tą mieszankę z azotem. W przyrodzie nic nie trzeba zmieniać. Dostosowani jesteśmy idealnie.
[02:58:51] - To teraz widzimy energię elektryczną podczas burzy. Ja nie mówię o łapaniu piorunów, tylko mówię o tej energii. Teraz kwestia nawet nie przesyłania energii, tu o to nie chodzi, bo przesył to musi ktoś ją wytworzyć, tylko o czerpaniu tak jak nasze płuca.
[02:59:15] - To mówisz o tych rzeczach, o których już w XVIII wieku myśleli, bo o tym też Benjamin Franklin myślał, żeby tę energię wykorzystać, bo wiedzieli, rozumieli, że to jest energia elektryczna, ale jeszcze przed przodkami. Jak to wszystko działać? Ale wtedy nie potrafili ujarzmić i do dzisiaj też nikt nie wie, jak to wszystko zorganizować, żeby tę energię wyłapać.
[02:59:38] - Ale właśnie, tylko nie skupiamy się na łapaniu, nazwijmy to, pioruna, tylko na ciągłym pobieraniu przez zakłócenia tego, co jest. To może dziwnie zabrzmi, ale resztę szczegółów na Emilcinie. Okej?
[03:00:01] - Tak.
[03:00:01] - Co do energii elektrycznej. Bo wiemy, że ona jest, a da radę ją ruszyć bez łapania piorunów. Dobrze, następny punkt, bo stoimy na 14. godzinie. Ktoś u mnie na stronie pisał, gorąco pozdrawiam, że temat bezorkowej uprawy ziemi jest nieruszany. To będziemy mieli okazję. Przyjedzie do nas pan Henryk Chabierski, który już 12 lat tak uprawia na przykład kukurydzę, drzewa owocowe i warzywa w tunelach. Podzieli się swoją wiedzą, swoimi doświadczeniami, swoimi osiągnięciami, bo są ciekawe. 12 lat to jest już o czym powiedzieć, prawda? Potem o 15.
przerwa obiadowa, o 16. „Woda paliwem XXI wieku” w moim wykonaniu. Myślę, że niedługo przybliżymy temat. O 17. z powrotem wraca pan Krzysztof i pozyskiwanie energii z alternatywnych źródeł. I tu będziemy mieli miłą niespodziankę. Może dioda? Zobaczymy. Wszystko przed nami. Po 18.
później dyskusja. I tu jest niespodzianka. Jakśmy podjęli decyzję, że seminaria tak, wiedza teoretyczna tak, natomiast wchodzi trzeci dzień i wiedza już praktyczna. Numer telefonu dyktowałem już? Dyktowałem. Będziemy naprawdę zakładać instalacje. Będziemy działać. Zapraszam tylko po zgłoszeniach telefonicznych. Dyktowałem już numer telefonu do Krzysztofa, prawda?
[03:02:05] - Tak.
[03:02:07] - Trzeba do niego zadzwonić, do Krzysztofa, umówić się, że będzie się brało w takim spotkaniu po prostu tę wiedzę. Żeby to nie zabrzmiało dziwnie, chcemy się dzielić, ale chcemy wiedzieć z kim. Dobrze? Niech to tak będzie powiedziane.
[03:02:28] - Jasne. Dobrze, to jeszcze na sam koniec o imprezie Emilcińskiej jeszcze parę słów.
[03:02:40] - Co nam jeszcze zostało, bośmy już trzeci dzień.
[03:02:44] - Janusz Zagórski będzie i chyba wszystkich omówiłeś, tak?
[03:02:46] - Wszystkich już omówiłem. Tak, wszystkich.
[03:02:50] - A jak z imprezami będą? Bo będą jakieś dodatkowe rzeczy, tak? Czyli będzie spotkanie tutaj przy pomniku, tam będzie na polance też, tak? Tam, gdzie było porwanie.
[03:02:59] - Gdzie kontakt był.
[03:03:02] - Kontakt był, tak. Kontakt z Janem Wolskim.
[03:03:05] - Tak.
[03:03:09] - W Opolu Lubelskim później też będzie?
[03:03:12] - Tam mają się dziać ciekawe rzeczy. O tym Marta ma mówić. Nie chcę zdradzać za dużo. Mam taką prośbę, jeżeli ktoś by miał naprawdę bardzo dobre aparaty fotograficzne, bardzo czułe, to prosimy, żeby zabrał ze sobą. I jeszcze mam jedną prośbę, bo mamy w tym lokalu taki piękny taras. Jestem przekonany, że będzie ładna pogoda i niebo będzie gwiaździste i widoczne, jakby ktoś mógł zabrać jakiś, przypomnij mi. Kurczę, chyba zmęczony już jestem. Żeby na przykład poobserwować księżyc, bo nasze oko nie zawsze widzi, nie zawsze odczytuje, nie zawsze widzimy to, na co patrzymy. To przez takie szkła przybliżające może nam się coś da zobaczyć. A jak wcześniej będzie intencja tam na tej polance, to myślę, że, a będzie tam, bo w tamtym roku już małą grupą ćwiczyli.
Teraz myślę, że będzie nas więcej, to na tej polance będą się odbywały takie zajęcia przygotowane przez Martę. I Marta twierdzi, że nie tylko czwartego stopnia są spotkania, lecz również i piątego. Piątego to już jest na naszą prośbę. To dopiero ciekawie temat brzmi, prawda? I to wszystko przed nami w Emilcinie. Już w najbliższy weekend, tak? 6-8 maj. 6, 7, 8 maj.
[03:05:04] - 6, 7 maja dokładnie. Sobota, niedziela. Także polecamy. Nie będziemy już omawiali innych, bo ja tylko na koniec jeszcze chciałem dodać o palnikach plazmowych zimnej fuzji elektrolitycznej Stanleya Ponsa i Martina Fleischmanna oraz sonoluminescencji, o której już też wspominałem, że te rzeczy, czyli energia z wody, to są fakty. Już nawet negować zimną fuzję, czyli niskoenergetyczne reakcje nuklearne czy tego typu różne sprawy, to mamy palniki plazmowe, w których też nie można się podobno doliczyć energetycznie. Czyli rozbijamy wodę na wodór i węgiel, a później łączymy, w bardzo szybkim procesie łączymy wodór z węglem w odpowiedni sposób. To Rosjanie są specjalistami od palników plazmowych, mają najlepsze na świecie. I powstaje taki płomień, który ma kilka tysięcy stopni. Nawet chyba do 5000 może dochodzić stopni, czyli temperatura jak na słońcu. Po prostu tnie wszystko.
Nie ma materiału na Ziemi, który by nie został przecięty palnikiem plazmowym. Stal przy tym jest cięta jak masło. Nożem się tnie palnikiem plazmowym. I widzimy, że woda tnie. Plazma wodna tnie nam wszystko, może przeciąć mury, cokolwiek sobie wymyślimy, w miarę równo. Takie rzeczy są po prostu faktem. Dobrze, to na podsumowanie jakbyś Jurku coś chciał powiedzieć do słuchaczy sceptycznych też, ale i niesceptycznych, bo dzisiaj było więcej sceptycznych telefonów. Także się bali trochę chyba zadzwonić. Ja zapomniałem też powiedzieć o telefonie, bo jest telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com tak na zapas, zawsze na stronie teoriachaosu.com można zawsze te kontakty znaleźć. Większość słuchaczy zna telefony, ale tak na przyszłość.
Z podsumowaniem już oddaję ci głos.
[03:07:18] - Przede wszystkim żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Mamy ogromną radość brać w tym udział. Mamy tak niesamowity okres i teraz mam ogromną prośbę. Albo weźmiemy się do działania, do praktykowania, do tworzenia i cieszenia się z naszych owoców, wtedy przed nami zobaczycie, wszyscy się zdziwimy, jakie owoce powstaną. I wtedy żaden system nie zadziała. Żaden system nie zadziała, jeżeli my sami, to może slogan jest, ale weźmiemy dosłownie nasze życie w nasze ręce. Teraz sobie przez sekundę pomyślcie, jak by nasze życie wyglądało, jeżeli byśmy, ja wiem, że potrzebne nam jest bezpieczeństwo i tak dalej, te inne różne rzeczy. Natomiast w jakich proporcjach, do czego myśmy doprowadzili? Wróćmy do odpowiedzialności za nasze życie, za naszych dzieci, wnuki. Weźmy teraz we własne ręce, we własne.
Nie czekajmy, bo ci, to są wyjątkowi ludzie, którzy chcą coś zrobić. Natomiast jednostkom brakuje sił, energii brakuje. Wyczerpuje się sam człowiek, istota w działaniu. Jeżeli nie ma grupy, twórzmy grupki małe, wspierajmy jeden drugiego. Jeżeli w danym temacie to, cośmy mówili, że lubimy z jednymi przebywać, z drugimi nie bardzo. Dobierzmy, poszukajmy. Są ci ludzie, tylko trzeba spokojnej rozmowy. Naprawdę większość przy chwilowej, dłuższej, spokojnej rozmowie już jest za zmianą. Tylko boimy się do tego przyznać, bo to jest nowe, a mamy lęk przed nowym. Ale to nowe jest fantastyczne, jest ciekawe, jest wspaniałe.
Naprawdę w ciekawych czasach żyjemy. Dzięki serdeczne za audycję.
[03:09:44] - Dzięki Jurku, trzymaj się. Ja wszystkich zapraszam was do Emilcina na 6-7 maja. Wybierzcie się tam. To jest koło Opola Lubelskiego, na pewno znajdziecie. Dzisiaj jest banalnie, mamy systemy GPS i tak dalej, więc znalezienie miejsca to jest banalne.
[03:10:02] - Jak wpujemy sobie Emilcin i UFO pomnik.
[03:10:06] - Tak, to od razu będziemy wiedzieli, gdzie to jest i od razu znajdziemy to miejsce, więc jest łatwe, więc polecam się tam wybrać. Będzie dużo ciekawych rzeczy do zobaczenia, dotknięcia. Nawet tego pomnika. Też dotykałem ten pomnik, byłem tam nawet nie raz, więc naprawdę fajne miejsce. Życzę wszystkiego powodzenia tobie w rozwijaniu tych technologii oraz rozreklamowania jak najbardziej tych kotłów czy innych pomysłów.
[03:10:45] - Dzięki serdeczne. Natomiast Na koniec życzenia dla wszystkich. Trzymajcie się zdrowo i bogato i każdej bogatości, której sobie życzycie. Każdej jednej bogatości. Wszystkiego dobrego! Do usłyszenia i do zobaczenia w Emilcinie.
[03:11:00] - Dzięki, trzymaj się. Cześć. Hej.
[03:11:02] - Hej.
[03:11:03] - Także to był nasz gość Jerzy Orzeł, a też już dzisiaj kończę audycję. Dzięki wielkie, że byliście. To jest mniej rosyjska kończąca melodia, ale też ładna. Rozmawialiśmy dzisiaj o różnych tematach, ale przede wszystkim energia z wody, paliwo z wody. Jak komu wygodniej. To jest pewien etap pośredni pomiędzy tym, o którym mówił Tesla, czyli bezpaliwowa energia zupełnie, energia z energii próżni. To kiedyś nastąpi, ale samo się nie zrobi. Musimy zacząć praktycznie myśleć. Nie tylko teoretycznie, bo teoretycznie wiemy o tych różnych sprawach, ale praktycznie. Do usłyszenia za tydzień.
Jedźcie do Emilcina. Trzymajcie się. Cześć. Hej.