Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 28 kwietnia 2017
Paliwo z wody - gość Jerzy Orzeł

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na koncepcji wykorzystywania wody jako dodatku do spalania paliw oraz na szerszej wizji zdecentralizowanej, taniej lub „wolnej” energii. Gościem jest Jerzy Orzeł, rolnik z Lubelszczyzny, który przedstawia własne doświadczenia z kotłami grzewczymi, silnikami spalinowymi i uprawą ziemi. Rozmowa łączy kwestie techniczne z krytyką systemu gospodarczego, instytucji publicznych i dominującego modelu rozwoju technologicznego. Na początku prowadzący omawia kilka bieżących tematów. Krytykuje działania samorządu lekarskiego wobec lekarzy wspierających ruchy antyszczepionkowe, uznając je za próbę ograniczania debaty na temat szczepień i GMO. Wspomina też o doniesieniach dotyczących błędnych pomiarów zużycia energii elektrycznej przez liczniki, zwłaszcza przy urządzeniach energooszczędnych, ładowarkach i oświetleniu LED. Omawia rzekomo ujawnioną listę uczestników spotkania Grupy Bilderberg, zaznaczając, że chodzi najpewniej o skład komitetu sterującego, a nie oficjalną listę uczestników. Pojawia się również historia Jerzego Zięby, który podejrzewał obserwację przez ABW na podstawie nazwy sieci Wi-Fi „pojazd obserwacyjny ABW 11B”. Prowadzący traktuje tę możliwość jako wiarygodną, choć przyznaje, że nie da się ustalić, czy nazwa nie była żartem któregoś z użytkowników. Jerzy Orzeł opowiada o swoim pochodzeniu i pracy na rodzinnym gospodarstwie. Wspomina dzieciństwo spędzone na wsi, obsługę ciągników oraz tradycyjne wędzenie mięsa. Właśnie doświadczenie z wędzarnią miało stać się jednym z pierwszych impulsów do zainteresowania relacją między ogniem i wodą. Podczas pilnowania paleniska wrzucił wodę na silnie rozgrzane miejsce i zobaczył gwałtowny, wielobarwny płomień, który uniósł płachtę przykrywającą wędzarnię. Zjawisko to zapamiętał jako dowód, że niewielka ilość wody może zwiększyć intensywność spalania. Później, już jako dorosły człowiek prowadzący firmę i przeżywający kryzys psychiczny, miał doznać nagłego olśnienia związanego z hasłem „Woda paliwem XXI wieku”. Uznał wtedy, że powinien sprawdzić, czy wodę można wykorzystać w kotłach i silnikach. Pierwsze eksperymenty prowadził we własnej kotłowni. Dodawał wodę do procesu spalania, próbując uzyskać wyższą temperaturę i czystszy płomień. Eksperymenty powodowały silne zadymienie, a nawet uszkodzenie kotła, dlatego doszedł do wniosku, że nie wystarczy po prostu wlać wody do paliwa. Jego zdaniem potrzebna jest osobna komora spalania, odpowiednia temperatura, właściwe prowadzenie płomienia oraz materiał odporny na wysoką temperaturę, między innymi porcelana. Twierdzi, że po przekroczeniu około 950 stopni Celsjusza i podaniu niewielkiej ilości wody można uzyskać intensywny, czysty, złoto-pomarańczowy płomień. Znaczenie mają mieć także kształt komory, czas przebywania gazów w strefie spalania i wytwarzanie wirów. Orzeł twierdzi, że opracował i opatentował rozwiązania dotyczące spalania paliw stałych i płynnych z dodatkiem wody. Podaje numery patentów P.413177 i P.413178. Jego zdaniem tradycyjne kotły nie dopalają całkowicie paliwa, przez co część energii uchodzi w postaci dymu, sadzy i tlenku węgla. Odpowiednio zaprojektowany kocioł ma zwiększać temperaturę spalania, dopalać gazy i ograniczać emisję zanieczyszczeń. Rozwiązanie przedstawia jako etap przejściowy między obecnymi kotłami a przyszłymi urządzeniami, które zapewnią gospodarstwom domowym niezależne ogrzewanie, oświetlenie i produkcję energii. Podkreśla, że jego konstrukcje dotyczą wszystkich paliw stałych, choć nie zaleca spalania materiałów zawierających nieznane domieszki, takich jak gumowe odpady. Najwięcej miejsca zajmuje wykorzystanie wody w silnikach spalinowych. Orzeł zaznacza, że nie chodzi o wlanie wody bezpośrednio do paliwa ani o elektrolizę i produkcję wodoru, lecz o wprowadzenie niewielkiej ilości czystej, destylowanej wody za filtrem powietrza, przed kolektorem ssącym. Podaje orientacyjną proporcję około 100 mililitrów wody na 100 kilometrów na każdy litr pojemności silnika, zastrzegając, że ilość należy dobrać indywidualnie. Woda ma być dokładnie wymieszana z powietrzem i równomiernie rozprowadzona do wszystkich cylindrów; pomocne ma być wytworzenie wiru. Zwykła woda mineralna lub kranowa miałaby powodować osadzanie kamienia i uszkodzenie silnika. Według gościa dodanie wody poprawia spalanie, zwiększa moc i moment obrotowy, zmniejsza zużycie paliwa, ogranicza emisję spalin oraz może wydłużać żywotność silnika przez redukcję spalania stukowego. Orzeł powołuje się na własne samochody, w tym Forda Focusa z silnikiem benzynowym 1.6 oraz samochód BMW z dwulitrowym silnikiem Diesla, a także na ciągniki rolnicze. Twierdzi, że pojazdy po modyfikacji pracowały ciszej, zużywały mniej paliwa i uzyskiwały lepsze osiągi. Przyznaje jednak, że nie przeprowadził badań na hamowni, ponieważ ich koszt był dla niego zbyt wysoki. Wspomina o badaniu spalin jednego z samochodów, ale nie podaje konkretnych wyników pomiarów. Zaznacza, że rozwiązanie musi być dopasowane do każdego silnika i nie da się go zastosować seryjnie według jednej prostej recepty. Rozmówcy łączą te doświadczenia z klasyczną teorią spalania. Twierdzą, że dym i sadza są oznakami niepełnego wykorzystania paliwa, a tlenek węgla i niespalone cząstki można jeszcze dopalić, odzyskując część energii. Woda miałaby pomagać w dostarczeniu tlenu do procesu, a pozostały wodór miałby dodatkowo zwiększać temperaturę. Prowadzący sugeruje, że końcowym produktem może być ponownie woda. W audycji nie przedstawiono jednak bilansu energetycznego ani niezależnych pomiarów potwierdzających, że energia uzyskiwana dzięki dodatkowi wody przewyższa energię potrzebną do jej podgrzania i odparowania. Nie omówiono również wpływu takiej modyfikacji na trwałość podzespołów, bezpieczeństwo pracy ani zgodność z wymaganiami technicznymi. Wątek techniczny zostaje rozszerzony na zjawiska wirów, sonoluminescencji i tak zwanej zimnej fuzji. Prowadzący opisuje hipotetyczny układ, w którym woda przepływa przez zwężający się przewód o kształcie spirali. W jego ocenie przyspieszony wir może powodować emisję światła, a nawet niskoenergetyczne reakcje jądrowe, określane jako LENR. Wspomina także o plazmowych palnikach wykorzystujących wodę, o możliwości rozkładania i ponownego łączenia składników wody oraz o wysokich temperaturach osiąganych w takich urządzeniach. Są to jednak przedstawione przez prowadzącego koncepcje i relacje, bez dokumentacji eksperymentalnej, wyników pomiarów lub niezależnej weryfikacji. W drugiej części rozmowy pojawiają się pomysły dotyczące przyszłości energetyki. Prowadzący i gość przewidują odejście od wielkich elektrowni, kabli i ciężkich akumulatorów na rzecz małych urządzeń zasilających pojedyncze domy, bezprzewodowego przesyłania energii, generatorów wykorzystujących niekonwencjonalne źródła oraz pojazdów latających zastępujących samochody i drogi. Przywoływany jest Nikola Tesla, któremu przypisuje się wizje bezprzewodowego przesyłania energii, energii próżni i rozwiązań wyprzedzających swoją epokę. Rozmówcy twierdzą, że część takich technologii jest już rozwijana w tajnych laboratoriach, między innymi w związku z konstrukcjami antygrawitacyjnymi, lecz jest ukrywana przez rządy i korporacje. Wspominają również o rzekomym samolocie TR-3B oraz o opowieściach, według których niezidentyfikowane obiekty miały blokować instalacje broni jądrowej. Te przekonania wiążą się z ostrą krytyką systemu gospodarczego i politycznego. Rozmówcy uważają, że uzależnienie od płatnej energii, paliw, podatków, kredytu i centralnego pieniądza ogranicza niezależność obywateli. Krytykują opłaty stałe na rachunkach za energię, twierdząc, że sprawiają one, iż rachunki pozostają wysokie nawet przy niewielkim zużyciu. Wskazują na marnowanie żywności i energii, ograniczenia produkcji rolnej oraz dopłaty, które ich zdaniem oduczają rolników samodzielnego gospodarowania. Prowadzący mówi o globalistach, bankach i korporacjach przejmujących kontrolę nad wodą, energią i finansami, a także o tłumieniu wynalazków zagrażających interesom przemysłu paliwowego. Jako przykłady przywołują Stanleya Meyera, Bruce’a DePalmę i inne osoby, którym przypisują opracowanie technologii wodorowych lub „wolnej energii”, a następnie wyeliminowanie ich przez służby lub partnerów biznesowych. Orzeł przedstawia także swoje poglądy na temat rolnictwa. Uważa, że tradycyjna orka niszczy glebę, a lepsze rezultaty można osiągnąć dzięki uprawie bezorkowej i technikom poprawiającym jakość ziemi. Twierdzi, że odpowiednie metody mogą w ciągu jednego sezonu znacząco podnieść klasę gleby. Podkreśla znaczenie małych gospodarstw rodzinnych i lokalnej, zdrowej żywności, która jego zdaniem jest marnowana z powodu norm handlowych i ograniczeń unijnych. Rozmówcy zachęcają do łączenia wiedzy rolniczej, technicznej i praktycznej, tworzenia niewielkich grup badawczych oraz samodzielnego konstruowania urządzeń. Ich zdaniem największą wartość daje nie zakup kolejnych dóbr, lecz wykonanie czegoś własnymi rękami i sprawdzenie działania rozwiązania w praktyce. W audycji kilkakrotnie podkreślana jest teza, że praktyczne doświadczenie może prowadzić do odkryć pomijanych przez instytucjonalną naukę. Prowadzący opowiada o eksperymencie z piramidką, w której położona żyletka miała odzyskać ostrość. Przywołuje również doświadczenia z wirem w herbacie i cukrze oraz efekt Mbemby, czyli obserwację, że w określonych warunkach ciepła woda może zamarzać szybciej niż zimna. Zjawiska te mają dowodzić, że nie wszystkie procesy są intuicyjne i że nauka powinna pozostawać otwarta na rewizję dotychczasowych wyjaśnień. Jednocześnie prowadzący często traktuje własne obserwacje jako wystarczające potwierdzenie hipotez, nie rozróżniając między osobistym doświadczeniem a kontrolowanym, powtarzalnym eksperymentem. Do rozmowy telefonicznie włącza się słuchacz przedstawiający się jako sceptyk. Zwraca uwagę na nieprecyzyjne używanie pojęcia smogu i odróżnia smog od dymu oraz lokalnego zanieczyszczenia powietrza. Próbuje również wyjaśnić efekt płomienia w wędzarni i reakcję rozgrzanego węgla lub drewna na wodę. Jego zdaniem mogło dojść do gwałtownego powstawania pary, aerozolu tłuszczu albo tlenku węgla, co dawałoby intensywny płomień i nie świadczyło o tym, że woda sama jest paliwem. Wskazuje też, że wilgotne paliwo może zachowywać się inaczej z powodów związanych z parowaniem, temperaturą i wymianą ciepła, a nie dlatego, że woda dostarcza dodatkowej energii. Sceptyk podkreśla, że twierdzenia o skuteczności instalacji wodnych w silnikach powinny być sprawdzone w kontrolowanych warunkach, z pomiarem mocy, zużycia paliwa, temperatury i składu spalin przed modyfikacją i po niej. Zarzuca rozmówcom posługiwanie się wybiórczymi obserwacjami i odwoływanie się do autorytetu własnego doświadczenia zamiast do powtarzalnych badań. Prowadzący i Orzeł odpowiadają, że nie potrzebują od razu przekonywać laboratoriów, ponieważ najważniejsze jest samodzielne sprawdzenie działania urządzenia. Spór dotyczy także granicy między zdrowym rozsądkiem a metodą naukową: sceptyk podkreśla konieczność odpowiedniej kontroli eksperymentu, natomiast rozmówcy bronią przekonania, że praktyk może odkryć skuteczne rozwiązanie bez formalnego wykształcenia i bez pełnego wyjaśnienia mechanizmu. Wątek praktycznej samodzielności zostaje połączony z postulatem oddolnej zmiany społecznej. Rozmówcy odrzucają gwałtowną rewoltę i nawołują raczej do spokojnego tworzenia własnych rozwiązań, współpracy z ludźmi o podobnych zainteresowaniach oraz stopniowego uniezależniania się od systemu. Uważają, że jednostka może zmieniać swoje otoczenie przez własne decyzje, eksperymenty i pracę, a grupy lokalne mogą wspólnie rozwijać technologie energetyczne, rolnicze i finansowe. Krytykują kulturę szybkich, powierzchownych informacji, przeciwstawiając jej spokojne programy edukacyjne, takie jak dawna „Sonda”, oraz dłuższą rozmowę pozwalającą analizować zjawiska. Audycja kończy się apelem Jerzego Orła o przejmowanie odpowiedzialności za własne życie, rodzinę i przyszłe pokolenia. Gość zachęca, by nie ograniczać się do narzekania ani oczekiwania na rozwiązania ze strony państwa, uczelni i korporacji, lecz samodzielnie działać, tworzyć i łączyć siły z innymi praktykami. Główną ideą rozmowy jest przekonanie, że woda może stać się użytecznym dodatkiem do spalania, a rozwój małych, lokalnych technologii energetycznych może ograniczyć zależność od przemysłu i centralnych systemów. Przedstawione tezy pozostają jednak w dużej mierze oparte na osobistych relacjach, przypuszczeniach i interpretacjach, a w audycji brakuje niezależnych pomiarów potwierdzających ich skuteczność.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).