System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 7 kwietnia 2017
Syria - stare i stałe elementy gry, czyli operacje pod fałszywą flagą

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na wojnie w Syrii, domniemanym ataku chemicznym w rejonie Idlibu oraz późniejszym amerykańskim uderzeniu rakietowym na syryjską bazę. Główną tezą prowadzącego jest przekonanie, że atak z użyciem gazu był operacją „fałszywej flagi”, której celem było obciążenie Baszara al-Asada odpowiedzialnością za śmierć cywilów i stworzenie pretekstu do bezpośredniej interwencji Stanów Zjednoczonych. Prowadzący podkreśla, że w jego ocenie wydarzenia w Syrii należy analizować w szerszym kontekście geopolitycznej rywalizacji mocarstw, a nie wyłącznie przez pryzmat przekazu mediów głównego nurtu. Punktem wyjścia jest doniesienie o nalotach na pozycje przeciwników syryjskiego rządu w Idlibie. Według przedstawianej w mediach wersji samoloty rosyjskie lub syryjskie miały zaatakować obszar, w którym znajdowały się zbiorniki z substancjami chemicznymi, co doprowadziło do uwolnienia sarinu. Równolegle funkcjonowała wersja, zgodnie z którą siły Baszara al-Asada celowo użyły broni chemicznej przeciwko cywilom. W audycji przywoływane są informacje o kilkudziesięciu zabitych i ponad stu rannych, w tym kobietach i dzieciach, przy czym rozmówcy zaznaczają, że dane dotyczące liczby ofiar i rodzaju użytego gazu zmieniały się w kolejnych komunikatach. Prowadzący i część rozmówców kwestionują przypisanie ataku syryjskiemu rządowi. Zwracają uwagę, że w 2013 roku Syria miała przekazać i zniszczyć posiadaną broń chemiczną w ramach porozumienia nadzorowanego przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej i ONZ. Przywołują także wypowiedzi Carli Del Ponte, która miała wskazywać, że za wcześniejszymi atakami chemicznymi mogli stać rebelianci, a nie siły Asada. Rozmówcy argumentują, że użycie sarinu przez syryjskiego prezydenta byłoby politycznie i militarnie nieracjonalne: jego wojska odzyskiwały przewagę, a atak chemiczny dawał przeciwnikom doskonały powód do interwencji Stanów Zjednoczonych. Ich zdaniem Asad, jako lekarz i doświadczony polityk, powinien rozumieć takie konsekwencje. Ważną część dyskusji stanowi analiza objawów i procedur związanych z użyciem sarinu. Jeden z rozmówców porównuje sytuację w Syrii z zamachem sekty Aum Shinrikyo w tokijskim metrze w 1995 roku. W tamtym ataku zginęło 12 osób, a około sześciu tysięcy zostało rannych, przy czym ofiary miały cierpieć z powodu długotrwałych uszkodzeń układu nerwowego i płuc. Rozmówcy twierdzą, że rzeczywiste użycie sarinu powinno wymagać pełnych kombinezonów ochronnych, aparatury tlenowej i rygorystycznego przestrzegania procedur. Tymczasem na nagraniach i zdjęciach z Syrii widzieli osoby udzielające pomocy w zwykłych ubraniach, z częściowymi maskami i rękawiczkami. Ma to, ich zdaniem, podważać wersję o sarinie albo świadczyć o inscenizacji. Rozważana jest również hipoteza, że użyto innej substancji, między innymi tak zwanego etylosarinu lub akarinu, który miałby powodować podobne objawy, lecz być mniej śmiertelny i pozostawiać biało-różowy osad. Zastrzeżenia budzi także sposób prezentowania ofiar przez organizację Białe Hełmy. Prowadzący i rozmówcy zarzucają jej brak odpowiedniego przygotowania do pracy w skażonym środowisku, związki z antyasadowskimi bojownikami oraz wykorzystywanie materiałów propagandowych. W audycji pojawia się też niepotwierdzona sugestia, że część lekarzy i ratowników mogła być powiązana z organizacjami terrorystycznymi. Wszystkie te elementy zostają przedstawione jako poszlaki wskazujące na próbę zbudowania emocjonalnej narracji, a nie jako rozstrzygające dowody. Szczególnie krytycznie oceniona zostaje reakcja Donalda Trumpa. W ciągu kilkudziesięciu godzin od pojawienia się informacji o ataku Stany Zjednoczone wystrzeliły około 60 pocisków Tomahawk w kierunku syryjskiej bazy. Rozmówcy podkreślają, że nie przeprowadzono wcześniej niezależnego śledztwa ani nie przedstawiono publicznie przekonujących dowodów winy Asada. W ich ocenie atak był przede wszystkim demonstracją siły i sygnałem dla innych państw, a jego podstawą stały się zdjęcia i nagrania krążące w internecie. Krytykowane jest również pominięcie Kongresu Stanów Zjednoczonych oraz brak jednoznacznej podstawy w prawie międzynarodowym. Prowadzący przypomina, że Trump w 2013 roku sprzeciwiał się interwencji w Syrii i ostrzegał, że atak na ten kraj zaszkodzi wizerunkowi Stanów Zjednoczonych. Późniejsza decyzja prezydenta zostaje uznana za dowód jego impulsywności albo podatności na wpływ służb i establishmentu. W dyskusji pojawia się pytanie, czy Trump działał pod wpływem emocji po obejrzeniu materiałów o cierpiących dzieciach, czy też był sterowany przez amerykańskie służby. Rozmówcy uznają obie możliwości za niepokojące, ponieważ prezydent Stanów Zjednoczonych dysponuje potencjałem militarnym zdolnym zmienić sytuację na całym świecie. Szybkość reakcji ma być charakterystyczna dla operacji fałszywej flagi: zanim pojawią się pytania i wyniki śledztwa, opinia publiczna zostaje poruszona, a decyzje militarne przedstawione jako konieczna odpowiedź na zbrodnię. W tym kontekście przywołane zostają wcześniejsze interwencje w Iraku, Afganistanie i Libii, gdzie oskarżenia o broń masowego rażenia lub zbrodnie władz miały służyć uzasadnieniu działań wojennych, a ich skutkiem były zniszczenie państw i długotrwały chaos. Prowadzący omawia także wypowiedź generała Wesleya Clarka, który miał relacjonować, że w amerykańskich kręgach wojskowych planowano w ciągu kilku lat destabilizację lub zaatakowanie siedmiu państw: Iraku, Syrii, Libanu, Libii, Somalii, Sudanu i Iranu. Lista ta zostaje zestawiona z późniejszymi konfliktami i działaniami Stanów Zjednoczonych. Według prowadzącego Syria znalazła się na celowniku nie tylko z powodów strategicznych, lecz także ekonomicznych. Wskazuje on na niezależność syryjskiego banku centralnego, brak zadłużenia wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego, możliwość rozliczeń z Rosją lub Chinami w innych walutach niż dolar oraz znaczenie syryjskich złóż gazu i planowanych rurociągów. Rozmówcy sugerują, że rywalizacja o szlaki energetyczne i dostęp do Morza Śródziemnego może być jednym z kluczowych czynników konfliktu. Sytuacja wewnętrzna Syrii przedstawiana jest jako wyjątkowo złożona. W rozmowie ścierają się dwie oceny przyszłości kraju. Jeden z uczestników przewiduje, że po pokonaniu Państwa Islamskiego głównymi siłami pozostaną Baszar al-Asad i Kurdowie, co może doprowadzić do kolejnego konfliktu. Prowadzący obawia się „bałkanizacji” Syrii i porównuje ją do Jugosławii, wskazując na obecność wielu grup etnicznych i religijnych: alawitów, szyitów, chrześcijan, Kurdów, Arabów i islamistów. Jego zdaniem silna władza Asada, mimo autorytarnego charakteru, ogranicza ryzyko całkowitego rozpadu państwa. Rozmówca polemizuje z tym obrazem, zwracając uwagę, że Syryjskie Siły Demokratyczne tworzą nie tylko formacje kurdyjskie, lecz także oddziały asyryjskich chrześcijan i arabskich plemion, natomiast po stronie rządu walczą również chrześcijanie i inne grupy lojalne wobec Damaszku. Spór dotyczy między innymi skali represji wobec ludności cywilnej i Kurdów. W audycji omawiane są wcześniejsze przykłady wykorzystywania emocjonalnych przekazów do uzasadniania interwencji. Przywołana zostaje historia dziewczynki, która podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej opowiadała o irackich żołnierzach wyjmujących dzieci z inkubatorów w Kuwejcie. Rozmówcy twierdzą, że była to przygotowana inscenizacja, która wpłynęła na opinię publiczną, choć drugi uczestnik przypomina, że interwencja przeciwko Irakowi miała mandat Rady Bezpieczeństwa ONZ i była reakcją na iracką agresję na Kuwejt. Dyskutanci różnią się również w ocenie uwarunkowań wojny w Gruzji w 2008 roku. Wspólnym wnioskiem pozostaje przekonanie, że oficjalne narracje często pomijają wcześniejsze prowokacje, interesy mocarstw i działania służb specjalnych. Osobny wątek dotyczy sposobu działania mediów. Prowadzący zarzuca stacjom CNN i BBC oraz mediom europejskim powtarzanie jednej, prointerwencyjnej narracji, w której Asad jest przedstawiany wyłącznie jako zbrodniarz, a każde podważenie jego winy traktuje się jako poparcie dla Rosji lub Państwa Islamskiego. Jako przykład przywołany zostaje wywiad z amerykańskim kongresmenem Thomasem Massie, który miał stwierdzić, że przed podjęciem działań wojskowych należy przedstawić dowody winy syryjskiego rządu. Według rozmówców prowadząca program dziennikarka nie potrafiła odpowiedzieć na ten argument. Media określane są mianem „powtarzaczy”, którzy przekazują gotowe komunikaty, często czytane z teleprompterów. Prowadzący zachęca słuchaczy do sprawdzania źródeł, zadawania pytań i porównywania przekazów zachodnich z rosyjskimi, choć jednocześnie sam wielokrotnie opiera swoje twierdzenia na niezweryfikowanych relacjach i przypuszczeniach. W tym kontekście omawiane jest pojęcie „teorii spiskowych”. Uczestnicy twierdzą, że spiski są realnym elementem polityki i historii, a określenie „teoria spiskowa” miało zostać rozpowszechnione przez CIA w celu ośmieszania krytyków oficjalnych wersji wydarzeń. Padają przykłady zamachu na Johna F. Kennedy’ego, ataków z 11 września 2001 roku oraz śmierci rosyjskiej dziennikarki Anny Politkowskiej, zamordowanej 7 października 2006 roku, w dniu urodzin Władimira Putina. Prowadzący interpretuje zbieżność dat jako celowy sygnał, natomiast rozmowa nie przedstawia dowodów potwierdzających tę interpretację. W szerszym ujęciu uczestnicy podkreślają, że elity polityczne i służby specjalne planują działania na wiele lat naprzód, podczas gdy społeczeństwo otrzymuje uproszczone, emocjonalne komunikaty. Do tematu Syrii dołączone zostają rozważania o wcześniejszych wojnach. Prowadzący i rozmówcy krytykują obalenie Saddama Husajna i Muammara Kaddafiego, wskazując, że po usunięciu autorytarnych przywódców Irak i Libia pogrążyły się w chaosie. Podkreślają też podwójne standardy w ocenie przemocy: ofiary amerykańskich bombardowań w Iraku, Afganistanie, Jemenie i Syrii mają być przedstawiane jako przypadkowe straty lub terroryści, podczas gdy śmierć cywilów przypisywana władzom przeciwnym Zachodowi wywołuje natychmiastowe wezwania do interwencji. Rozmówcy nie wybielają wszystkich działań Asada ani Rosji, ale twierdzą, że rosyjskie wsparcie dla syryjskiego rządu jest mniej destrukcyjne niż polityka państw zachodnich, Turcji i Arabii Saudyjskiej, które w ich ocenie wspierały część islamistycznej opozycji. W końcowej części prowadzący omawia zamach w metrze w Petersburgu. Według oficjalnych informacji zginęło 14 osób, a 45 zostało rannych; za sprawcę wskazano Akbarżona Dżaliłowa, obywatela Rosji pochodzącego z Kirgistanu. Prowadzący nie kwestionuje, że ludzie zginęli, ale uznaje zamach za możliwą operację fałszywej flagi. Wskazuje na zmieniające się informacje dotyczące sprawcy, profesjonalny charakter ładunku oraz fakt, że w Petersburgu przebywali wówczas Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka. Jako historyczne tło przywołuje książkę „Wysadzić Rosję” Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztyńskiego, opisującą hipotezę, według której zamachy na rosyjskie budynki mieszkalne w 1999 roku mogły zostać przygotowane przez FSB i przypisane Czeczenom. Wspomniane zostają również zabójstwa Anny Politkowskiej, Aleksandra Litwinienki i Borysa Niemcowa jako przykłady eliminowania przeciwników rosyjskiego establishmentu. Audycję uzupełniają krótsze komentarze dotyczące walki z „fake newsami”, praw autorskich oraz wydarzeń politycznych w Europie. Prowadzący krytykuje plany zaostrzenia kontroli nad fałszywymi informacjami, uznając je za narzędzie cenzury, a także pomysły nakłaniania rodziców do zgłaszania dzieci naruszających prawa autorskie. Wspomniane zostają wybory w Holandii, rosnące poparcie dla Geerta Wildersa i nadchodzące wybory prezydenckie we Francji, w których Marine Le Pen oceniana jest jako kandydatka sprzyjająca zbliżeniu z Rosją. Pojawia się również krytyka reklamy Pepsi z Kendall Jenner, przedstawiającej protest inspirowany ruchem Black Lives Matter, oraz obawy dotyczące militaryzacji i możliwego przywrócenia poboru w Polsce. Końcowy wniosek prowadzącego jest antywojenny: niezależnie od oceny Baszara al-Asada nie należy akceptować interwencji militarnej opartej na niezweryfikowanych oskarżeniach. Zdaniem prowadzącego atak chemiczny w Idlibie, sposób prezentacji ofiar, działalność Białych Hełmów, natychmiastowa reakcja Donalda Trumpa, brak publicznie przedstawionych dowodów oraz zgodna narracja zachodnich mediów tworzą obraz operacji mającej przygotować opinię publiczną do dalszej wojny. Audycja zachęca do sceptycyzmu wobec oficjalnych komunikatów i przestrzega przed konsekwencjami destabilizacji kolejnych państw Bliskiego Wschodu.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).