[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium, w Nocnym Radiu, Radiu Dreamtime, Radiu Wolne Wilno oraz LCP Radio. Pozdrawiam wszystkich was słuchających w tych radiach. Także zapraszam do słuchania innych audycji z tych radiów oraz, jak można powiedzieć, także sponsorowanie tych radiów, bo to są radia, które są utrzymywane przez samych twórców albo z datków, czy też z reklam. Być może niektóre, ale przede wszystkim z datków lub wkładu własnego osób tworzących te radia. Polecam także zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje. Także wielkie dzięki dla wszystkich sponsorów audycji Teoria Chaosu. Wielkie dzięki.
Na stronie teoriachaosu.com możecie zobaczyć, jak to zrobić, żeby zostać sponsorem. Jest także lista sponsorów. Także dzięki za słuchanie audycji. Dziś jest 31 marca 2017 roku. Niektórzy już mówią 1 kwietnia, czyli prima aprilis w Polsce, ale skąd nadaję? Z Irlandii. Jeszcze jest data wcześniejsza, 31 marca, więc tak niech zostanie. Czas zerowy, Greenwich. Czas zerowego południka. Zanim przejdę do dzisiejszego tematu, jeszcze chciałbym kilka newsów.
Właściwie mam dwa newsy, trzy, tak powiedzmy. Pierwszy news, żeby tak już nie przedłużać. Pierwszy news o Noamie Chomskim, znanym lingwiście, także polityku, dysydencie amerykańskim, który przewiduje i mówi o tym, że Donald Trump, aktualny prezydent amerykański, być może chce przeprowadzić na sobie zamach. Czy jest to prawda? Nie wiem. Nie wiem, skąd Noam Chomsky takie rzeczy bierze. Natomiast uważam, że nie można tego też skreślać, że oczywiście może być zamach, powiedzmy, na Trumpa. Mówi się o tym, ale wydaje się, że coraz bardziej odbiega. Donald Trump odlatuje od tych ludzi, którzy go wybrali, od tego nie mainstreamu, tylko coraz bardziej przytula się do mainstreamu. Niektórzy twierdzą, że cały czas był w tym mainstreamie i w tym systemie całym i wcale nie planuje nawet w ogóle wychodzić z niego nawet na milimetr.
Mówią zwolennicy Trumpa, że będzie na niego zamach przeprowadzony. Jakby miał być zamach, jakby coś sensownego chciał zrobić, to już by był ten zamach, umówmy się. Natomiast Noam Chomsky, lewicowiec, twierdzi, że właśnie może być odwrotnie, że może być fałszywa flaga, czyli fałszywy zamach w znaczeniu takim, że nieskuteczny. Czyli że coś tam się stanie, ale się nic nie stanie. Jednakże będzie jakiś na niego zamach i wielkie aj-waj się podniesie. Jaka prawda będzie, zobaczymy. To jest przyszłość, więc tego nie wiemy. Także dostałem newsa od Benjamina i sprawdziłem go, bo myślałem, że to jest na jakichś niewiarygodnych mediach. Natomiast nie, jest to news. Nie wiem, czy do końca potwierdzony, natomiast jest na oficjalnych stronach.
To są oficjalne strony fizyczne, że są wykryte na Księżycu gigantyczne podziemne tunele. Oczywiście oficjalna wersja jest, że to są twory naturalne, jakby nie było inaczej. Więc tutaj nie ma nawet dwóch zdań w tym temacie. Natomiast jest coś takiego ciekawego. Te tunele są potwierdzone w tej chwili przez misję NASA, która przeprowadzała Gravity Recovery and Interior Laboratory, GRAIL, czyli GRAAL w skrócie. Ciekawe, jaka jest prawda. Czy są to twory naturalne, czy sztuczne? Kto wie? I jeszcze taki ostatni news, żeby zareklamować, tak jak tydzień temu reklamowałem Festiwal Zdrowia, który odbywa się jutro już, 1 kwietnia i 2 kwietnia. Nazywa się Wiosna Zdrowia.
Jest organizowany między innymi przez Jerzego Ziębę, chociaż Jerzy Zięba mówi, że go nie organizuje. Chyba inne osoby organizują. Natomiast on występuje jako główny prelegent tego spotkania. Będą też osoby jak Bożena Kilarski, Jorge Flechas czy George Flechas. Są jeszcze inni. Thomas Levy na przykład. Także będzie Andrew Wakefield. Andrew Wakefield oczywiście legenda. Lekarz, który odkrył korelację szczepień z autyzmem, za co zabrano mu prawo wykonywania zawodu lekarza. Uważam, że nie można zabrać komuś tytułu wykonywania zawodu.
Można oczywiście zabrać prawo wykonywania zawodu, ale nie można tytułu lekarza zabrać. Nie można. Jeżeli ktoś skończył studia uczciwie, nie wykaże się, że nie sfałszował dyplomu, nie zrobił jakichś dziwnych rzeczy, nie ściągał. Nawet za ściąganie chyba też się nie zabiera dyplomu. Więc tak naprawdę dyplomu lekarza, jeżeli już jest skończony, nie można zabrać. Można prawo wykonywania zawodu i ludzie to mylą. To nie jest zabranie tytułu lekarza, bo mówią, że teraz on nie jest lekarzem. To jest nieprawda. On po prostu nie może pracować jako lekarz, ale lekarzem będzie do końca życia. I ludzie niemądrzy po prostu nie rozróżniają kwestii zabrania prawa wykonywania zawodu od tytułu, który ktoś ma.
Pan lekarz medycyny Andrew Wakefield, który dzisiaj pracuje jako producent, bo nie może i w Stanach Zjednoczonych mu zakazują, i w Wielkiej Brytanii, stworzył film „Vaxxed”, czyli „Wyszczepieni”. Czy w sumie chyba „Vaxxed”? Tak się nazywa ten tytuł, czyli „Wyszczepieni”. „Vaxxed” o szczepionkach właśnie, o tym wszystkim dokładnie, co mainstream nie chce mówić. I ten film został chyba najbardziej cenzurowanym filmem w zeszłym roku. Był na świecie, na pewno w Stanach Zjednoczonych. Dobrze, to są te wszystkie newsy. Jeszcze tylko jedno sprostowanie, jeśli można. Aha, przypominam w Katowicach Katowicki Spodek jutro i pojutrze o godzinie 9:30 w sobotę, czyli jutro. W Polsce już dzisiaj w sumie.
I jeszcze jedno sprostowanie, które dostałem od słuchacza w stosunku do zeszłotygodniowej audycji, która mówiła o budowaniu silnika antygrawitacyjnego. To słuchacz, patron napisał, że nie mógł zadzwonić, ale co do samej rtęci, o której była mowa: „Produkcja złota z rtęci jest jak najbardziej możliwa i jest wykonywana, ale tylko laboratoryjnie. Złoto jest uzyskiwane, gdy umieścimy rtęć w reaktorach atomowych, bombardowanie rtęci neutronami. Po odpowiednim czasie otrzymujemy z niej złoto, ale są to ilości śladowe, laboratoryjne. Niemożliwa jest zmiana na skalę przemysłową”. Tutaj myślę, że słuchacz, patron się myli, bo to, że dzisiaj nie jest możliwa zmiana na skalę przemysłową, to nie znaczy, że jutro nie jest. Nie możemy mówić, że nie jest możliwe coś. Nie jest możliwe być może na dzisiaj, ale myślę, że też nie do końca. Bo tak jak mówiłem o tym silniku antygrawitacyjnym, tam następuje przemiana właśnie tej rtęci na złoto, co jest jednym dużym problemem w sumie tego silnika. Podobno, ja mówię.
Tam występują właśnie neutrony i te neutrony prawdopodobnie właśnie niszczą. Nie jest to udowodnione, ale być może właśnie chodzi, że te neutrony niszczą organizmy żywe i dlatego ten silnik jest niebezpieczny dla organizmów żywych. Trzeba jakieś izolowanie od neutronów tam robić skomplikowane, ale zawsze można taki silnik, bo mówią tam też niektórzy słuchacze mówili, że po co taki silnik, jak jest niebezpieczny dla zdrowia ludzi. Można puścić zdalnie sterowany w tych pierwszych wersjach, więc nie ma problemu z tym. Natomiast chodzi o te bielenie roślin na przykład, czy też, że ludziom skóra odchodziła. Takie rzeczy, które są straszne jakby, ale z medycznego punktu widzenia nie są straszne, tylko po prostu jest to jakieś zjawisko, które jakoś tam trzeba wytłumaczyć. I być może właśnie ta emisja neutronów, która występuje w tym silniku antygrawitacyjnym, powoduje to i powoduje też to właśnie przekształcanie tej rtęci w złoto. Mówię, to są moje tylko domysły. Na masową skalę akurat, tam na masową skalę. Ale mówię, silnik grawitacyjny jest więcej warty niż jakiekolwiek złoto.
Czyli te w tole pionowego i poziomego startu. Dobrze, to takie sprostowanie tylko tutaj od słuchacza Patryna. I dzisiaj zacznę cytatem dzisiejszą audycję. „Zmian w świadomości ludzi wychowujących się już w dobie internetu nie da się powstrzymać. Poprzez sieć trafia do nich niesamowita ilość nowych informacji, wcześniej nigdy w tak wielkim stopniu niedostępnych. To są nowe tematy, które wszyscy musimy przyswoić i się do nich odnieść. Chodzi jedynie o to, by cały ten proces nie odbywał się w mętnej wodzie, chaosie dezinformacyjnym i w oparach absurdu”. To jest raport z 2015 roku napisany przez naszego dzisiejszego gościa pod tytułem „Współczesne zagrożenia społeczne. New Age i teorie spiskowe”. Dzisiejszy temat to jest właśnie czas przebudzenia.
Świat w ogniu, 2017 rok. Dzisiejszym gościem jest Mikołaj Rozbicki. Witaj Mikołaju. O, pomyliłem się. Witaj Mikołaju. Mam nadzieję, że się słyszymy teraz. Coś tutaj błędnie. Teraz się chyba słyszymy. Przepraszam, mój błąd. Po prostu się pogubiłem troszeczkę.
Witaj Mikołaju.
[11:56] - Dobry wieczór, czy jak to się mówi w nocy, to nie wiem. Witajcie.
[12:00] - Tutaj, jeśli mogę przedstawić szybko, ty dokończysz tą opowieść o sobie samym, ale z twojej strony jest krótki biogram. Mikołaj Sebastian Rozbicki, politolog, dziennikarz, publicysta, filozof, wizjoner, samozwańczy socjolog kultury z szkiem na ochotnika, aktor, artysta estradowy, komik, szaman i kosmita. Czy coś się zmieniło?
[12:25] - Nie, wtedy tak to określiłem. Zebrałem do kupy właściwie wszystko, czym się interesuję i wyszło coś takiego. To jest szalony miks, by się wydawało. Każdy z tych tagów mógłbym rozwinąć i opisać, dlaczego tak uważam. Z góry wiem, że ten blog jest kontrowersyjny, ale też taki ma być. Ja sam jestem kontrowersyjny i tyle. Nie wiem, o co dalej chcesz zapytać, bo we wstępie już też padło ileś informacji, tych newsów. I to jest taki przykład tego, że mógłbym zacząć już opisywać, jak ja to widzę. Bo ta polityka międzynarodowa i Trump to jest coś, co ja na blogu właściwie — przepraszam, mówię cicho, bo jest noc, a syn musi spać — żebym słuchaczom wyjaśnił.
[13:10] - W radiu jest bardzo głośno, także się nie przejmuj, Mikołaju. Myślę, że wystarczająco głośno.
[13:15] - Ale tembr mojego głosu może być inny, przez to zmieniony, bo normalnie to pewnie bym tutaj bardziej ekspresyjnie się wyrażał. Stanom Zjednoczonym i sytuacji politycznej w kraju wewnętrznej w USA poświęciłem bardzo dużo. Śledziłem całą kampanię prezydencką. Od samego początku stawiałem na Trumpa i nie określiłbym się zwolennikiem Trumpa, bo to jest takie określenie polityczne, że ja bym na niego głosował. Ja bym oczywiście na niego głosował w tych warunkach, bo gdybym miał wybór pomiędzy satanistką i pedofilką i w ogóle taką sprzedajną osobą, kukłą polityczną, a jednak kimś realnym, kto jednak mimo wszystko pewne rzeczy dostrzega. Bo czy on jest z mainstreamu, ten Trump? Oczywiście, że jest z mainstreamu. To jest oczywiste, ale z takiego mainstreamu, który jeszcze zachował zdrowy rozsądek jakiś przynajmniej. Bo co to tak naprawdę jest mainstream? To są najbogatsi ludzie, to są elity tak zwane.
One są dlatego, ponieważ my jako społeczeństwo je wytwarzamy i podtrzymujemy. Tak jak w Egipcie byli faraonowie, czy nam się to podobało wtedy, Egipcjanom, czy im się nie podobało, to jednak oni byli. Była jakaś kasta kapłanów i oni nam wyjaśniali rzeczywistość. No i dzisiaj też mieliśmy taką — w XXI wieku się wykształciła, w Polsce też jest taka odmiana takiej kasty, elity, która zawsze uważała, że ona tylko ma prawo określać, co jest słuszne, jaki jest kierunek rozwoju i w ogóle tam podział był sztuczny i tylko czy szybciej, czy wolniej. Właściwie to był podział na prawicę i lewicę, czyli demokratów bardziej lewicowi i republikanie bardziej tacy prawicowi z naszego punktu widzenia, prawda? Ale ta prawica też, widzicie, zgadza się na Obamacare. To była tylko wolniejsza wersja systemu, taka, że zrobimy to łagodnie z wersją amerykańskiej flagi, troszeczkę więcej patriotyzmu, ale to było tak na pokaz. Natomiast Trump reprezentował właśnie jeszcze takie ostatnie jądro tej jakiejś prawdziwej prawicy, ale na tyle antysystemowej, ile można, żeby ludzie byli skłonni jednak go wybrać. Bo zobaczcie, jak można nie przyznać, że oni starali się go zniszczyć? Przecież ten koleś został poddany takiemu lustrowaniu, że wyciągali mu wszystko sprzed iluś nastu lat, że gdzieś coś powiedział, gdzie wiadomo, że on jest osobą publiczną.
Wiadomo, że jest ekstrawagancki, milioner, który w wielu telewizjach się udzielał. To jest szalony człowiek troszeczkę i taki właśnie mógł namieszać. I właśnie na takich rzeczywistość liczy, bo czasami jest tak, że to sytuacja kreuje bohaterów, czy dopiero im się daje wykazać. On może faktycznie nie przewidywał tego, jak to się skończy, tylko że zadarł już z tak wieloma siłami, że w końcu postanowił z nimi wygrać. Po prostu. Bo jak słyszę takie informacje, że ktoś kogoś ma zabić gdzieś, a jak go nie zabije, to i tak to będzie spisek albo że jakby go mieli zabić, to już by go zabili. Chwileczkę, to są bardzo daleko idące wnioski, bo my tak naprawdę nie wiemy, jak to się kształtuje. To znaczy ja nie jestem zwolennikiem teorii, że Iluminaci, jakaś elita, supernadelita, która tym wszystkim rządzi — nazwijmy to tak w skrócie — że oni są w stanie wszystkim sterować, że właściwie wszystko jest sterowane, wszystko jest ustawione, bo możemy zejść do absurdu poziomu.
[16:39] - A my już nic nie możemy i powinniśmy pójść spać, bo i tak przegraliśmy.
[16:42] - Wiecie co? Jak widzę, że cokolwiek się nie wydarzy, to te media alternatywne mają ten minus, że wszędzie są tacy pseudoblogerzy. Oni psują rynek, wszędzie widzą spisek, a czasami to jest celowa dezinformacja. A wiecie dlaczego? Żeby z gównem zmieszać złoto po prostu. To, co my naprawdę robimy robotę i naprawdę dajemy takie informacje poprzez te media, które są naprawdę przez mainstream całkowicie pomilczane i są ważne, to my robimy tą krecią robotę, tą ważną robotę, żeby ludzie się dowiedzieli o tym jednak mimo wszystko. A wokół tego się rozpuszcza mnóstwo prawdziwych teorii spiskowych pisanych na kolanie, tylko szybko, żeby się w miarę zgadzało. A to są tak absurdalne teorie, które psują cały wizerunek nasz jako mediów alternatywnych. My musimy wiedzieć, co my mówimy.
[17:31] - Tak, do tego, Mikołaju, jeszcze przejdziemy, do tych spraw. Tutaj chciałem jeszcze powiedzieć do Trumpa też, bo ja do końca się nie zgadzam z takim opisem, tak jak ty przedstawiasz Trumpa, bo z Clintonami on się kumplował i wycofał oskarżenia wobec Clintonowej, gdzie ona powinna być skazana za przestępstwa, które robiła. Takie nawet najprostsze, które do udowodnienia, czyli że złamała protokół bezpieczeństwa, że przechowywała u siebie tajne rzeczy w domu czy na swoim komputerze, które wyciekało wszystko. I to było złamanie protokołu bezpieczeństwa, a ona była sekretarzem stanu, więc za to są paragrafy. Trybunał stanu nawet za to może być. I Trump po prostu wszystko wycofał, gdzie wcześniej obiecywał, że temu się przyjrzy wszystkiemu.
[18:28] - Dobrze, ale czy to jest pierwszy polityk, który złamał słowo dla celów politycznych i strategicznych? A czy ty, gdybyś był szachistą i wiedziałbyś, że nie możesz wykonać tego ruchu teraz, szedłbyś na upór tylko po to, żeby przegrać? Żeby udowodnić, że jesteś prawdziwy i żeby cała twoja misja czy chęć nawet dobrania się do dupy Clintonowej, której nienawidzisz na przykład. Przecież oni się do siebie uśmiechają, ale ty myślisz, że oni się kochają? Że oni jak sobie ściskają dłonie albo poklepią się po plecach, to oni nie myślą, że zaraz ci wbijesz tyle w plecy? Przecież tak to wygląda. Niemożliwe, tylko tak jest.
[19:04] - Możliwe. Trudno mi powiedzieć, bo nie jestem w elitach, nigdy tam nie byłem i zajmuję się czymś innym — dziennikarstwem, więc ujawniam wszystko, co wiem. Praktycznie wszystko, więc to inaczej troszkę.
[19:15] - To ja powiem, co ja wszystko wiem w temacie polityki Stanów Zjednoczonych i ogólnie jaki to jest teatr. Trump jest w takim ogniu krytyki, że gdyby teraz on nie podziękował Clintonowej, nie zrobił tych wszystkich rytuałów, blichtru, tego wszystkiego, to by ujmowało wielkości Stanów Zjednoczonych. To jest teatr, to jest polityka. On musi odgrywać pewne role i nie może iść na przekór wszystkim, bo przegra. Po prostu. To jest łatwo mówić. Gdybyś ty na przykład teraz Claude Monet z tą wiedzą o wszystkich spiskach albo inny Zagórski nagle został prezydentem Polski, to co myślicie, że nagle by wszystko zlikwidował? FED by rozwiązał, banki by pozamykał, agrokulturystyka by nagle została jednym rozporządzeniem wprowadzona, a dzieci — ludzie zatrudnieni w tych urzędach, co by powiedzieli? Rozumiecie? To tak nie działa.
[20:04] - Ja bym postarał się tak zrobić, ale to inna sprawa, że prawdopodobnie by mnie zabili, jeżeli chciałbym. Amerykańskim prezydentem byłbym i bym rozwiązał FED, co jest oczywiście niemożliwością, bo nie urodziłem się w Stanach po pierwsze. To są zupełnie hipotetyczne rzeczy, ale tak bym zrobił. Rozwiązałbym FED.
[20:24] - Ale to byś tego nie zrobił, bo by cię zjedli. Przede wszystkim media by cię zaczęły tak niszczyć, że za chwilę byś wyszedł i wszyscy ludzie by cię mieli za debila, świra, fanatyka, który se wali konia. Zrobiliby ci taką kampanię, że byś był zerem. Zerem w dzień, bo wszystkie media należą do nich. To samo robią z Trumpem. Wyciągnęliby ci jakieś audycje, w których się pomyliłeś co do daty i 18 razy puszczali w TVN-ie o godzinie 20.00, że Claude Monet powiedział, widzicie co? On to jest w ogóle taki świr. Zobaczcie, kogo wybraliśmy na prezydenta. Trzeba go obalić. I zaraz byś miał dwumilionową — już teraz nie, bo media alternatywne może by cię wybroniły — ale jeszcze 10 lat temu, jeszcze 5 lat temu zostałbyś zniszczony.
I zresztą tak było. Ktokolwiek coś próbował. Zobaczcie, Lepper też był jakąś częścią systemu. W sensie stał się w którymś momencie, bo oni go przyjęli.
[21:15] - Za dużo mówił, troszkę za dużo mówił, bo on wszystko powtarzał, co ktoś mu tam powiedział, różne rzeczy i to po prostu wysypywał. Normalnie wysypywał informacje jak dziennikarz, a nawet lepiej, bo dziennikarz Gazety Wyborczej nie bałby się takich informacji ujawniać, a Lepper po prostu wszystko walił jak z karabinu maszynowego. Wyrzucał te informacje jak kilka redakcji dziennikarskich. Które się potwierdziły. Większość z jego słów się potwierdziły po prostu.
[21:45] - To wynika z tej nieświadomości, jak te procesy polityczne i to jest taka naiwność, że my szukamy jakiegoś albo twierdzimy, że już wszystko jest ustawione i nikt nie ma szans. A jak się wreszcie znajdzie ktoś z kasą, kto może się chociaż paru bogatym skurczybykom na tej planecie postawić, chociaż w kilku kwestiach, to twierdzi się, że on jest częścią spisku i tak dalej. Jeżeli tak będziemy robić, to nic dziwnego, że Trumpa też zabiją, proszę państwa. Zabiją go. A wiecie dlaczego go zabiją? Dlatego, że ludzie nie będą go chronić, nie będą doceniać tego i nie będzie miał ochrony. I w końcu po prostu na naszych oczach kolejna osoba, która chociaż w paru kwestiach postawiła się globalistom, zostanie odstrzelona. I wtedy chciałbym porozmawiać z wszystkimi tymi, którzy tak — jak by to powiedzieć — tak nieprzemyślanie atakują wszystko, co jest akurat w miarę pozytywne. Bo powiem państwu tak: z mojej perspektywy w Stanach Zjednoczonych odbyła się rewolucja. To, co się stało, cały establishment się zmobilizował.
Ja już naprawdę nie chcę wymieniać, ile osób znanych z Hollywood przeciwko Trumpowi wystąpiło. Wszystkie gwiazdy, Avengersi.
[22:58] - Nie, tu muszę sprostować, bo chociażby za Trumpem był Chuck Norris, był Clint Eastwood, także było trochę osób. Znalazłoby się jeszcze.
[23:08] - Już koniec.
[23:10] - Ted Nugent też. Było trochę, może mniej znanych. Ale Chuck Norris czy Clint Eastwood to mógł się przyznać.
[23:16] - Ale kiedy Chuck Norris nagrał nowy film dla młodych ludzi? No proszę cię, jaka to jest gwiazda? To już jest wymarła gwiazda. Jest w legendach i w Polsce jeszcze znana.
[23:24] - Ale co mówisz, że Clint Eastwood to jest wymarła gwiazda? Oczywiście on ma prawie 90 lat, ale dalej jest aktywny.
[23:32] - Ale ja też się zastanawiam, że zdecydowane 95% Hollywood poparło.
[23:37] - To się zgodzę. Oczywiście tak.
[23:39] - To jest ogromna przewaga. Oni go niszczyli na wszystkich eventach, gdzie tylko coś można było wcisnąć.
[23:43] - A Schwarzenegger poparł. Też trochę już może rzadziej występuje w filmach, ale jednak też poparł Trumpa.
[23:49] - Są takie ciekawe przykłady, ale to była mniejszość zdecydowana. Wszystkie media były nastawione od razu i cały establishment Partii Republikańskiej, żeby go udupić już na poziomie wyborów. On był spoza, on nie był wtajemniczony. Ludzie, nie dopuszcza się na takie wysokie stanowiska — jeżeli już wierzymy w spiski albo inaczej — jeżeli zakładamy, że jest pewien system niejawny podejmowania decyzji i są pewne grupy ludzi, którzy mają pewne niejawne mechanizmy podejmowania władzy na tej planecie. Tak w skrócie to, że są inne niż te oficjalne. Jeśli zakładamy, to wiadomo, że oni dopuszczają do swojego grona ludzi, którzy są przez nich wyznaczeni, szkoleni, prowadzeni, aż w końcu są dopuszczani na najwyższe stanowiska, prawda? Trump nie przeszedł tej ścieżki po prostu i dlatego go tak zwalczano. Natomiast później, jak już jakiś polityk niezależny jak Lepper czy inny taki się przebija, to system próbuje go najpierw przekupić i wchłonąć. Tak jak zrobił troszeczkę z Kukizem. Po części z Kukizem, bo oni go próbowali najpierw zniszczyć, a jak się nie udało, to nagle pani Olejnik go przyjęła, Wojewódzki go przyjął i tak powoli chcieli z niego zrobić taką przybudówkę, może taką lekko alternatywną partię, ale ogólnie niegroźną.
Ale też im się wymknął spod kontroli. I bardzo dobrze. Ja uważam, że on nie jest kontrolowalny. Natomiast próbowany być, bo to są gry wywiadu, ludzie. Jak jesteś politykiem, to nagle wokół ciebie zjawia się mnóstwo doradców, mnóstwo ludzi, którzy chcą ci pomóc. Mnóstwo chętnych, mnóstwo terenowych struktur i wy myślicie, że każdy z was byłby taki mądry i wszystko by to tak poskładał. Nawet jakbyście mieli najzłotsze intencje świata, nawet gdybyście się wyrzekli grzechu świętego i nawet gdybyście naprawdę oddali się Bogu, żeby służyć misji politycznej bez żadnej skazy, to i tak byście mieli problem, bo zawsze musicie polegać na ludziach. Sami nie zbudujecie partii, a szczególnie w tym systemie wyborczym albo jakimkolwiek. Jest tyle rzeczy do ustalenia, do wypisania, że jest potrzebna kasta ludzi, dosłownie ileś dziesiąt co najmniej czy set ludzi skoordynowanych w skali kraju. Poczekaj, tylko dokończę, bo to jest ważna kwestia.
Jak ja słyszę w alternatywnych mediach albo takie komentarze właśnie, my nie rozumiemy pewnych procesów i widzę, że partia Kukiza to jest ewidentny przykład zmian, bo ci ludzie weszli do Sejmu i zmienili optykę, dodali nowych treści, przebiły się rzeczy, które wcześniej się nie przebijały. Oni tam są też inni ludzie, troszeczkę spoza, troszeczkę świeżsi. To już zmieniło trochę układ polityczny w kraju i tak samo się stało we wszystkich właściwie państwach poprzez te media. Tylko że my wciąż jako te media nie doceniamy tego, co się zadziało, jaki my mamy wpływ na to, że ten rząd PiS-u wciąż trwa, że Trump jednak wygrał, że my przeważamy, my przeważamy tą opinię i to jest niezmiernie ważne. Ale to jest takie zwycięstwo, którego my nadal — jak widzę — poprzez nie wszystkie media, bo niektórzy jakby tam jednak bardziej doceniają tego Trumpa i pewne rzeczy widzą inaczej troszeczkę, chociaż nie są naiwni, bo ja też nie jestem naiwny, ale trzeba zrozumieć, że to było nasze zwycięstwo i jeżeli my nie zrozumiemy tego, że to było nasze zwycięstwo, no to za chwilę wróci znowu zagrywka, bo system co będzie robił? Będzie próbował wrócić do swojego poprzedniego stanu, czyli pełnej kontroli, bo ci ludzie chcą mieć pełną kontrolę. Jeżeli zdarza się rzecz nieprzewidywalna, a oni nie są w stanie przewidzieć życia, bo na tym polega życie, że życia się nie da zawsze przewidzieć, więc jeśli zdarza się rzecz nieprzewidywalna, wybór jakiegoś polityka, jakaś rewolucja, której oni nie inspirowali, a sama wybuchła, bo to się zdarza. Niektóre są inspirowane, inne mogą być całkowicie spontaniczne, zupełnie na innych podstawach. Różne rzeczy się dzieją. To wtedy system próbuje powrócić do poprzedniego stanu i jakoś to albo wchłania tego kogoś, czy to coś, te zjawisko społeczne do swojego systemu, albo po prostu w którymś momencie robi jakiś ruch, który ma to przywrócić.
Czyli albo się kogoś zabija, albo się wywołuje sponsorowaną rewolucję w kraju, żeby ludzie sami tego kogoś obalili albo zamknęli, albo zabili. Różne rzeczy się robi i przeciwko Trumpowi ewidentnie knuty jest cały czas od samego początku wątek rosyjski, gdzie Trump porównując kontrakty jego z Rosją, to minimalne właściwie takie jak każdy z nas. Chyba nie większe. No dobra, może troszeczkę większe.
[28:25] - Mikołaj, ja jestem zszokowany, bo polskie media jak jeden mąż, wszystkie od prawicowych do lewicowych, wszystkie absolutnie, nawet internetowe media, za wyjątkiem powiedzmy takich miejsc jak Toria Chaosu i jeszcze innych, wszyscy twierdzą w Polsce, że są ewidentne wycieki, pochodzą od Rosjan, na co nie ma najmniejszego dowodu. To świetnie rozbił te domniemania haker, programista, człowiek, który się — to jest McAfee, John McAfee, były kandydat na prezydenta z Partii Republikańskiej, chyba na wiceprezydenta, ale wszystko jedno w tej grupie. Tak czy inaczej on zna się na rzeczy, bo tworzył przez wiele lat. Stworzył to oprogramowanie, które jest jedno z najpopularniejszych na świecie. Zna się na sieci, na włamaniach, też na hackingu i mówi, że absolutnie to wszystko świadczy o tym, że co z tego, że cyrylicą było coś pisane. Jeżeli ktoś chce wykraść coś, jakieś rzeczy i później je ujawnić, to nie zostawia śladów. Przede wszystkim nie włamuje się z Moskwy, bo to było tak, że po prostu jakby w tych logach zostały informacje, że z Moskwy ktoś się łączył z Kremla czy jakieś absurdalne rzeczy, cyrylicą pisane rzeczy były, maile i tak dalej. Co przecież każdy wie, że byle jaki haker posługuje się przede wszystkim zatarciem śladów skąd jest atak. Więc to, że ktoś umieścił po prostu cyrylicę, umieścił po prostu atak, że był z Moskwy i tak dalej z jakiegoś tam serwera, to nie oznacza, że to zrobili Rosjanie. Ale wszyscy już powiedzieli, że no jak?
No jak? Przecież było widać. Cyrylica była, było z Moskwy, ale przecież co oni mają hakerów na poziomie, nie wiem, lat 70. czy 60.?
[30:33] - I zobacz te sprzeczności. Zobacz te sprzeczności, że z jednej strony Putina się prezentuje jako podstępnego gracza, zagrożenie i w ogóle teraz już wszyscy się zgadzają. A w 2010 roku ja słyszałem, że to jest państwo demokratyczne, że oni wyjaśnią wszystko dobrze, że to już jest inny kraj, że teraz jest pokój, zgoda, że teraz to już w ogóle jest nowa epoka naszych relacji. Czyż nie? No i właśnie zmieniła się optyka, zmienił się układ i nagle Putin już odgrywa inną rolę. A jaki jest Putin? Przede wszystkim jest bardzo sprytnym graczem i naprawdę trzeba to docenić. I ja bym wcale nie negował tego, że on mógł pewne rzeczy zagrywać. Ja nie wiem, ale wydaje mi się, że jednak w Stanach Zjednoczonych, zobaczcie, przecież Snowden siedzi w Rosji, prawda?
[31:25] - Tak.
[31:26] - No właśnie, zwróćcie na to uwagę. Jeżeli jego państwo w ramach NWO praktycznie miało nie istnieć lub zostać całkowicie zmarginalizowane, zepchnięte do głębokiej defensywy, a nawet słyszałem, były takie też spekulacje, że według tych planów NWO właściwie Rosja to miała być pustynia dosłownie. Nie wiem, czy to prawda, czy nie. W każdym razie na pewno potencjał rosyjski miał być wyhamowany. To już nie miała być wielka potęga i tak dalej. To miało być co najwyżej lokalne, silne coś tam. No i wiadomo, że z perspektywy Rosjan to jest niedobra sprawa. Oni też mają jeszcze mocarstwowe troszeczkę wspomnienia i trzeba to też zrozumieć. Dlatego wspierają takiego prezydenta, który się twardo stawia Amerykanom i w ogóle jest taki twardy i w ogóle jednak daje im jakieś poczucie, że oni są jeszcze silni, bo Rosja była w obronie. W którymś momencie, gdyby Ukraina została przejęta, to Putin właściwie już by był całkowicie otoczony i nic już by nie miał do gadania.
A u nas w mediach przedstawiało się to, jakby Putin był agresorem. Putin atakuje. Nie. Putin się bronił. Putin bronił Ukrainy przed wpływem NATO i Unii Europejskiej. No oczywiście. Oczywiście, że tak. Ja mówię, to nie znaczy, bo Smoleńsk i tak dalej to jest gra skomplikowana, ale to jest gra mocarstw. One stosują różne chwyty. I właściwie ta trzecia wojna światowa, gdyby tak to określić, czasami się zastanawiałem, to się chyba odbywa tak właśnie cybernetycznie.
Właśnie to są takie wojny hybrydowe, że właściwie my niby nie wiemy, że ona jest, ale ona jest, bo wszędzie w mediach się zmienia optyka, tu nagle ci wygrywają jakieś partie, ktoś przejmuje budynek, nagle na Ukrainie są powstańcy, zielone ludziki, nagle tutaj coś się dzieje.
[33:03] - Snajperzy nie wiadomo skąd i strzelają do obu stron.
[33:07] - Dokładnie. Tak że wiecie, to była wojna. Tylko że-
[33:10] - Ale Putin trzeba przyznać, że rozegrał jednak trochę Zachód, ubiegł i można powiedzieć, że dobrze to rozegrał w tym sensie, że Krym zajął, czyli część, gdzie ludzie poparli Putina. Ja muszę wam powiedzieć, bo mam znajomych Ukraińców ze Wschodu, bo z Zachodu to wiemy, że popierają, są przeciwko Moskwie, przeciwko Rosjanom. Natomiast na Wschodzie jest sytuacja zupełnie odwrotna. Znam właśnie ze Wschodu Ukraińców i oni popierają Putina i są przeciwko banderowcom, przeciwko Kijowie. No nie wiem, jak się odmienia Kijów. Przeciwko władzy w Kijowie. O, tak powiem.
[34:00] - Tak że co by nie powiedzieć, to Putin na pewno jest sprawnym graczem i co by nie powiedzieć przetrwał. Przetrwał i parę kontrataków przeprowadził na jego korzyść. Oczywiście, że zwycięstwo Trumpa jest na jego korzyść, ponieważ gdyby wygrała pani Clintonowa, to na pewno napięcie raczej by szło w kierunku właśnie takim, żeby z Rosji zrobić kolejną ofiarę, żeby tutaj znowu może jakąś wojenkę wykreować, bo wiecie państwo, teraz według mnie bardzo wielu ludzi na planecie, bardzo wielu wpływowych ludzi byłoby zainteresowanych wojną. Wojna jest to taki wspaniały motyw, w którym narody się wyniszczą, ludzie się pozabijają, a elity najczęściej większość z nich siedzi sobie gdzieś w bezpiecznych miejscach albo w innych częściach akurat, gdzie nie ma działań wojennych. Robią sobie świetne interesy, pożyczając to jednemu państwu, to drugiemu pieniądze na wojnę lub jakieś inne zasoby im załatwiają lub transport lub paliwa. I tak naprawdę ludzkość się wybija. A potem znowu nowy system powstaje fundowany przez jakichś bogatych ludzi, którzy chcą nam zasponsorować pokój, jak pan Rockefeller, siedziba ONZ, czy inne instytucje globalne. Powstają banki jakieś, żeby teraz pokój był, żeby teraz było wszystko razem, żeby nie było wojen. No i zobaczcie, taki był plan. Unia Europejska tak samo powstała przecież w takim, że teraz łączymy wolny rynek, ale to tylko gospodarka, najpierw ekonomia, a zobaczcie, do czego to doszło.
Doszło do tego momentu, że jest jakaś kasta niewybieralnych polityków z nadania nie wiadomo kogo, którzy się wymądrzają na każdy temat, regulują każdą pierdołę u nas tu ludzi w tą Unię wplątanych w tych państwach, a jednocześnie jak jest zagrożenie, jak napływa ilość ludzi groźnych dla naszej cywilizacji, którzy nas zaleją masą swoją nawet, oni są groźni nawet tylko swoją masą i dzietnością. Czy my chcemy, żeby Europa to za chwilę był kontynent całkowicie zdominowany przez... Właściwie, że biała rasa to stanie się mniejszością.
[36:11] - Oni to umyślnie robią. Władza Unii Europejskiej to umyślnie robi. Przecież oni to stworzyli. Oni nawet po prostu poprzez pieniądze swoje, znaczy swoje, my wypracujemy to, ale oni mają z podatków, władze Unii Europejskiej w różnych krajach, po prostu przez NGOs kupowały pontony i organizowały przerzut tych ludzi. Przecież ci ludzie dostawali pieniądze, mieli smartfony, oni musieli jeszcze płacić potem tym przemytnikom. Ci ludzie, którzy przemieszczali się, nierzadko nawet ileś tysięcy euro płacili za właśnie przejechanie.
[36:42] - Gdzie jest Komitet Obrony Demokracji, kiedy moje fundamentalne prawa jako człowieka są łamane, bo inne państwa narzucają mi i mojemu rządowi, że ja muszę przyjmować jakichś uchodźców, gdzie ja sam w moim kraju mam problemy, żeby godnie żyć tak naprawdę, że mnóstwo ludzi jest poniżej poziomu godności żyje. Mówi się, że nie ma na nic pieniędzy, nie ma na podwyżki, bo budżet, bo to. A za chwilę mamy przyjąć obcych kulturowo ludzi całą masą, żeby całkowicie zdominowali kontynent. Wiadomo, że to są ludzie, którzy chcą się nachapać, którzy chcą po prostu, jadą tu za hajsem i lepszym życiem i gardzą naszą cywilizacją. A to, że gardzą naszą cywilizacją nie bez powodu, to mnie wcale nie dziwi, bo ja momentami jak się rozglądam po naszym świecie, to też Rozumiem, dlaczego oni mogą gardzić naszą cywilizacją. Co to są w ogóle wartości europejskie? Co to, kurde, jest? Ta pani z brodą w wurst, co wygrała w Eurowizji, to jest ta wartość europejska?
[37:44] - Nowe wartości, XXI-wieczne wartości europejskie.
[37:47] - A może pani Grodzka, prezydent przyszły, który nie doszły? Niestety za dużego poparcia nie otrzymała. Takie mamy niecne czasy.
[37:53] - Dostaje się dzisiaj władzę nie ktoś, kto ma predyspozycje do tego, jest intelektualnie predysponowany, tylko dlatego, że sobie obetnie to i owo i dzięki temu dostaje mandat. To jest po prostu chore. Albo wygrywa Eurowizję. Umówmy się, ta artystka jest przeciętna. Nie wiem, czy to artystka, czy artysta. Wszystko jedno. Ta artystka z brodą jest przeciętna, ale dostaje Eurowizję, dlatego, bo po prostu trzeba promować. Wiem, że zespół ludzi, którzy mają zespół Downa, bardzo sympatyczne chłopaki, grają na swoje możliwości świetnie muzykę punkową. Oczywiście wszyscy się śmieją, że słabo grają, ale to są ich max możliwości, które mogą wrzucić. Naprawdę mnóstwo pracy musieli włożyć, bo ktoś, kto jest zdrowy fizycznie, psychicznie, mentalnie, to jemu jest łatwo do czegoś dojść.
Natomiast taki człowiek, który ma upośledzenie umysłowe, jak właśnie te osoby, które mają zespół Downa, nie mogą osiągnąć tego, co może zdrowy człowiek. Więc powinniśmy doceniać, ale też jest przesadą, żeby im na przykład dać, bo oni występowali na Eurowizji. Byłoby przesadą, żeby wręczyć im nagrodę, temu zespołowi, który gra, umówmy się, muzykę punkową, ale poniżej przeciętnej nawet, jeżeli chodzi o tą muzykę. Natomiast na ich możliwości świetnie, ale nie można robić czegoś takiego. My nie jesteśmy dziećmi. To dzieci można premiować w taki sposób, że nagrody się daje, bo dzieci nie rozumieją pewnych spraw. My jesteśmy dorośli, nie wolno robić tego genderyzmu, czy jak to teraz się określa, czyli tej nowej lewicy, nowego marksizmu, bo to jest nowy marksizm po prostu, żeby stawiać świat na głowie. Nie. Piękno jest pięknem, brzydota jest brzydotą. Ktoś lepiej gra na jednym instrumencie, drugi gorzej, ktoś lepiej śpiewa, drugi gorzej.
I faktycznie nie można porównywać tego, że ten jest lepszy, bo lepiej śpiewa i tak dalej. To nie o to chodzi. Tylko jeżeli robimy coś, czy jakiś konkurs, cokolwiek. W sporcie możemy się umówić, że w tej chwili kobiety razem z facetami będą startowali w dyscyplinach. W szachach jeszcze można zrozumieć, chociaż w szachach tam jest jedna kobieta na iluś set graczy, facetów, która w szachy gra. Chociaż w szachy nie ma fizyczności, liczy się umysł, w szachach, w brydżu. I tam akurat też kobiet za bardzo nie ma. Nie grają z facetami, bo faceci okazują się lepsi. Natomiast Formuła 1 to już bardziej fizyczne, ale jakieś podnoszenie ciężarów czy zapasy, czy nawet futbol, czy koszykówka. Wiadomo, że faceci będą lepsi.
Nie można robić zespołów mieszanych, ale do tego niedługo dojdzie, że będą kobiety razem startowały z facetami i faceci będą mieli jakieś ujemne punkty za to, że są facetami, a kobiety będą miały plus. Tak jak kiedyś ktoś był pochodzenia robotniczego czy był z farmerów, rolniczego pochodzenia wiejskiego, dostawał punkty za pochodzenie. Dążymy właśnie do jakiegoś marksizmu totalnego, który jest postawieniem świata na głowie. Tak samo paraolimpiady ludzi dla niepełnosprawnych czy ruchowo, paraolimpiady specjalne czy olimpiady specjalne dla osób niepełnosprawnych umysłowo. Są specjalne kategorie, żeby mieli równe szanse ludzie. Żeby kobieta nie musiała startować w podnoszeniu ciężarów z facetem, bo nie będzie w pierwszej setce najlepszych wyników.
[41:34] - Marek, poruszasz kwestie tych wszystkich absurdów.
[41:38] - Ale do tego może dojść. Przecież to stoi na głowie.
[41:42] - Tak. I właśnie nie chciałbym się tu rozwodzić nad przykładami, bo każdy z was widzi te absurdy i w ogóle chodzi mi o to, na jakim poziomie jest nasza kultura. Co to dzisiaj znaczy Europa? Co to za kultura? Gdzie tu jest kultura? Że co? Te wszystkie reklamy, te wszystkie badziewia. Słuchajcie, konsumpcjonizm to nam starczy na ileś lat fascynacji Zachodem. Okej, fajnie, nowe zabaweczki, nowe auta. Ale jak się okazuje, ten kapitalizm w tej wersji, bo to tak naprawdę nie jest prawdziwy kapitalizm, tylko korpofaszyzm w wielu wydaniach globalistyczny, co nam daje tak naprawdę na co dzień?
To wszystko jest za oknem. Możemy pooglądać dużo towarów i ogólnie ktoś je niby kupuje. Ale kogo stać dzisiaj wsiąść, wejść, wziąć sobie takie super rzeczy, co Zachód z tego słynie, super nowe auto sobie wejść do salonu i kupić i wyjechać? Proszę, jesteś stać? Nie. To jest wszystko jakaś iluzja, fikcja, matrix. Wszyscy są uśmiechnięci na billboardach, szczęśliwi, mają pasty, białe zęby i mają cudowne żony i cudowne dzieci, które oglądają z nimi razem telewizję za jedyne 59,90. A później przyjdzie ci banda islamistów stu i sterroryzuje tysięczne miasto, bo kto im wyjdzie naprzeciw? Ten, co siedzi przy komputerze zgarbiony, to całe jego życie to jest chodzenie po chodniku i tramwajem albo czasem samochodzikiem podjedzie. A tamci ludzie walczą o przetrwanie codziennie.
My bombardowaliśmy ich kraje. My też byliśmy terrorystami dla nich przez długi czas i nie zdajemy sobie z tego sprawy, że oni też są wkurzeni i oni mają powody nas nienawidzić. Naprawdę mają.
[43:08] - Myślę, że część ludzi zdaje sobie sprawę. Tutaj cały czas tłukę słuchaczom Teorii Chaosu właśnie te rzeczy. Sam zresztą uczestniczyłem w ruchu antywojennym w Iraku. Jak pamiętam, tam były takie duże demonstracje, to też się w to angażowałem, żeby to było. Później nas nazywali ruskimi. Mówili, że to Ruscy manipulowali, a to organizowało dosłownie kilkanaście osób, żeby 5000 ponad osób przyszło na demonstrację. To kilkanaście osób organizowało. No i ja znam tych ludzi. Nikt się nie dorobił Z tych ludzi już widzę tam rosyjskich szpiegów. Dobrze, Mikołaju, jak jesteśmy tutaj, przy tych sprawach, wrócimy za chwilkę do tej polityki zagranicznej.
Ale muszę tutaj o takie ważniejsze sprawy, żeby na początek te trudniejsze sprawy, a później sobie już porozmawiamy o tych takich ogólnoświatowych, prawda? Ale myślę, że troszeczkę tu jesteś i mi winny i może też nawet przede wszystkim słuchaczom Theory House, bo często ludzie są, którzy słuchają od 2010 roku i są nadal też twoimi sympatykami. O sprawie, która była w 2015 roku w Niezależnej TV. Wystąpiłeś u Janusza Zagórskiego w Niezależnej TV. I jak to jest? Nie wiem, czy można tak nie odpowiedzieć. Czy byłeś agentem, czy nie?
[44:40] - Ja muszę zacząć tę historię od początku, dlatego, że nie da się tego określić ani jednym słowem, ani z pewnych przyczyn nie mogę tego zrobić. Dlatego, że to jest pewna kategoria, którą nie wiem, czy ktokolwiek rozumie tak naprawdę i definiuje, co to znaczy. Zacznę od początku, bo ja muszę opowiedzieć, kim tak naprawdę ja jestem. Sprowadzając rzeczy do podstaw, byłem zwykłym chłopakiem, który zetknął się z niesamowitymi informacjami w internecie odnośnie świata NW.
[45:12] - Który to był rok?
[45:14] - To ciężko już tak do końca.
[45:16] - Ale na pewno przed 2010, prawda? Bo pamiętam, że działałeś wtedy.
[45:20] - Nie. Działalność, powiedzmy taką publiczną rozpocząłem bodajże w 2010 roku dopiero.
[45:27] - 2010. Okej.
[45:28] - Wcześniej może się udzielałem, ale to na forach nic nie nagrywałem. Rozpoczynałem moją karierę, jeżeli dobrze pamiętam, to miałem dwa blogi Stop NW Poznań i później Czas Przebudzenia. Dlatego, że uznałem, że NW to nie jest tylko tematyka, która mnie interesuje. Nie chciałem być taki zamknięty i kojarzony tylko z globalizmem i NW. Interesowała mnie wtedy coraz bardziej tematyka UFO oraz tak zwanego rozwoju duchowego roku 2012, bo wtedy to było na topie. Co się wydarzy? Czy w ogóle jakaś transformacja się dzieje na świecie, na planecie? Dlatego stworzyłem blog Czas Przebudzenia, bo on ujmował i NW i to wszystko. Stop NW później zarzuciłem, bo właściwie stwierdziłem, że to taka wojująca strona, a ludzie nie mają ochoty w ogóle na ten temat słyszeć i ona tam gdzieś sobie została. Czas Przebudzenia rozwinąłem i cały czas prowadziłem, później audycję krótko u Janusza Zagórskiego.
Później chyba jeszcze miałem swoją telewizję krótki czas. W każdym razie po drodze było Radio Bez Cenzury i takie różne moje.
[46:35] - 2010 pamiętam, prawda? Chyba Radio Bez Cenzury wtedy jakoś wystartowało.
[46:40] - Prosta piłka. Ja po prostu zapragnąłem mówić o tych rzeczach i spotykać się z ludźmi, żeby przychodzili na spotkania. Bodajże ja nie pamiętam, czy wtedy były. Nie były, bo może były odnośnie ezoteryki to już na pewno jakieś bywały, bioenergoterapia i tak dalej, ale odnośnie samego NW, globalizmu, to była nowość jeszcze w Polsce i chyba byłem jednym z pionierów. Jak nie pierwszy, to jeden z pierwszych, który rzucał hasło jest spotkanie, jakiś wykład.
[47:07] - Jeżeli mogę. Byłeś jako pierwszy, który aktywnie działał nie na polu internetu, znaczy internetu też, ale wychodziłeś po prostu na zewnątrz do ludzi. Wychodziłeś po prostu na ulicę, organizowałeś to jako pierwszy, bo nie przypominam sobie, żeby ktoś przed tobą robił jakiekolwiek tego typu akcje informacyjne.
[47:28] - Ja też nie przypominam sobie, więc zakładam, że mogłem być jednym z pierwszych.
[47:32] - Pamiętam taką akcję po tej katastrofie czy po prostu zamachu ze Smoleńska. Zrobiliście właśnie takie demonstracje, że dwie katastrofy, jedna tajemnica czy dwie katastrofy?
[47:49] - Nie. Dwie tragedie, jedno kłamstwo.
[47:52] - Tak, dokładnie, bo 9.11 chodziło, prawda? 9.11.
[47:56] - Tak. To miało na celu pokazanie pewnych mechanizmów manipulacji mediów odnośnie interpretacji wydarzenia, bo naprawdę było wiele informacji ukrywanych i była wielka dezinformacja w czasie tego, co się wydarzyło, szczególnie w pierwszych dniach, ale później miesiąc za miesiącem cały czas trwała dezinformacyjna kampania i tego byłem świadom. I postanowiłem zrobić coś takiego. Wtedy to wyszło krzykliwie i niewiele ludzi się tym w ogóle interesowało, ale później z czasem przybywało tyle faktów potwierdzających różne wątpliwości, że nawet ci sceptycy niektórzy się zaczęli troszeczkę zastanawiać. A ci, co w ogóle tylko telewizję oglądają, to oczywiście nie. Ale wracając do tematu, żeby ta historia była spójna. I w którymś momencie zaangażowałem się. Jak się działa publicznie, to się spotyka różnych ludzi, różne grona, jakieś tam grupy, fundacje, są telewizje. Człowiek idzie tam, gdzie są wykłady i tak dalej. Głównie poznałem większość ludzi na zlocie NTV Janusza Zagórskiego i wokół Janusza.
Krzysztof Rogala to przez forum Devitaek.
[49:00] - Czy to była Harmonia Kosmosu, czy jeszcze coś innego?
[49:04] - Nie, raczej od Harmonii się zaczęło, a później poprzez to, że śledziłem działalność Janusza i miałem z nim kontakt i troszeczkę współpracowaliśmy medialnie, to siłą rzeczy się poznawało nowych ludzi. W ogóle jak ja stałem się osobą publiczną, to zgłaszali się też do mnie ludzie po prostu, którzy chcieli się reklamować w mojej telewizji, swoje usługi, swoje zdolności, swoją wiedzę i takie różne rzeczy. I między innymi było takich kilka grup, które gdzieś tam promowałem. Dzisiaj jakbym na to spojrzał, to sam nie wiem, czy to byli jacyś oszuści kompletni, matacze, bo bardzo wiele mam wątpliwości co do niektórych postaci. W każdym razie wplątałem się w takie historie, które też pochłonęły mnie zawodowo i prywatnie i tak dalej. Bo zaangażowałem się w ten ruch alternatywny bardzo mocno w którymś momencie i też działałem z grupą ludzi. To była akurat wtedy Wolna Ludzkość, która wynikła z różnych podziałów też wewnątrz środowiska, bo pojawiła się taka postać zwana Joanną Rajską.
[50:10] - Pamiętam, była też gościem w Theory House’u w 2011 roku razem z Jackiem Czapiewskim. Nie wiem, czy jeszcze oni razem działają.
[50:18] - Nie wiem. Chyba nie, zamarło to, ale to już mnie mało interesuje. Natomiast jak wspominam, to chodziło o to, że po prostu też ta ich teoria była kontrowersyjna. Ja jako jeden z wielu tematów gdzieś tam poruszałem to na początku całkowicie neutralnie, muszę powiedzieć, była to jedna z wielu teorii. Mnie tylko interesowała tak naprawdę wizja tej transformacji. Trochę teorii wszechświata mnie interesowało z tego, ale ogólnie te dwie postacie nie były dla mnie jakimś szczególnym zbawieniem czy kimś, kto mnie tak aż fascynował. Choć przyznam, że w którymś momencie byłem pod dużym wpływem tej książki, ponieważ wydawała mi się przełomowa i do dzisiaj uważam, że jest w tej hiper-
[51:00] - Hiperfizyka, tak?
[51:02] - Tak. I uważam, że coś w tej książce jest. Coś w tej teorii jest. Natomiast co do cech osobowości osób, które je promowały i które próbowały na tym ugrać nie wiadomo co i zbudować jakieś coś, bo chodziło o to, że pani Rajska w którymś momencie przejęła mój projekt.
[51:20] - Wolna Ludzkość, przypomnę.
[51:22] - No tak, znaczy mój. No, nie był to mój projekt.
[51:25] - Ale byłeś spirnus movens. Jednak ty przyciągałeś ludzi, jeżeli tak to mogę powiedzieć, tak trochę, żeby tobie, głupio mówić, posłodzić, ale zawsze tak interpretowałem, bo wiem, że z Januszem Zagórskim bardzo często zaczynałeś też przygodę. I tak wszyscy mówią, że Janusz Zagórski to Alex Jones, a ty zawsze byłeś Davidem Icke'm i zawsze mi się to tak ładnie zgrywało. Bo jednak to pasuje. Wiadomo, polski Alex Jones, Janusz Zagórski, ty jako polski David Icke, bo jednak trzeba powiedzieć, że masz dużą charyzmę i tak naprawdę nie oni przyciągali. Według mnie, tak jak ja to widziałem, że ty przyciągałeś po prostu ludzi swoją osobą, tym, co robiłeś i w Radiu Bez Cenzury wcześniej i w różnych swoich projektach. To jest istotne. Dobra, ale oddaję głos. Jak to tam się zakończyło?
[52:14] - No tak, bo jesteśmy teraz na etapie Wolnej Ludzkości. To jest bardzo ważny etap w mojej działalności, ponieważ nastąpiły najbardziej krytyczne momenty w moim rozwoju, że tak powiem, ogólnie w życiu, także tutaj, w tej działalności publicznej, bo plany miałem duże. Bo najbardziej z tego wszystkiego najcenniejsze było to, że my działaliśmy w grupie. Tam było bardzo wielu fajnych ludzi, dlatego Wolna Ludzkość osiągnęła taki sukces. Ja uważam, że to był sukces, ponieważ my żeśmy zaczęli dosłownie na kolanie w pięć, sześć osób. Dołączyło do nas może z trzech, czterech takich, co naprawdę działali. Łącznie taki core tej grupy to może było z 20 osób, a reszta to tylko takie jednostki, które raz na jakiś czas coś z nami współpracowały. I zrobiliśmy telewizję, która w krótkim czasie dorównywała oglądalnością właśnie Januszowi Zagórskiemu, który od wielu lat już przecież to robi. I ogólnie mieliśmy dobre wyniki oglądalności. Mieliśmy program, mieliśmy od poniedziałku do piątku zróżnicowany program i to była wielka wartość tego.
Natomiast w którymś momencie pani Rajska po prostu z mojej perspektywy zaczęła sobie przypisywać coraz większą rolę, że ona nami rządzi, dyryguje i będzie mówić co, gdzie, kto, gdzie ma być i nawet decydować o tym, kogo wyklucza z naszego grona, a kogo nie. I to zresztą głównie jednoosobowo albo jakimiś zakulisowymi metodami. No i w tym momencie zrobiłem taki bunt, że się trochę z tego wyłamałem. Nagrałem audycję, po której jakby wódz nowy tej Wolnej Ludzkości, kto przejął kontrolę całkowitą, pakiet kontrolny, zabrali mi hasła, wszystko i właściwie obsmarowali mnie w kolejnej audycji, nie dając możliwości się ustosunkowania do zarzutów. Uczyniono ze mnie jakiegoś fanatyka, który chce zdobyć władzę nad światem, bo jakieś ma inne teorie niż pani Rajska. Coś tam na mój temat nakręcili. Ja tego słuchałem, ale same gówna i kłamstwa głównie na mój temat. No więc ja się trochę załamałem, bo założyliśmy szybko nowy projekt, jak coś tam ludzie się wsparli znowu. Ale ja generalnie powiem szczerze, muszę przyznać, że w tym momencie życia się troszeczkę zagubiłem. To znaczy za dużo tych teorii kosmicznych.
Ludzie też czekali na te zmiany, my też czekaliśmy i w gruncie rzeczy działaliśmy tak, że ja zainwestowałem tak w tą Wolną Ludzkość, że miała być fundacja, mieliśmy tam zarabiać. Ogólnie praca mnie męczyła, więc zrezygnowałem. No fakt, że była mało rozwojowa. Ja zakładałem optymistycznie, że uda się żyć jakoś z tego projektu medialnego, który rozkręcimy, że będą może jakieś reklamy, że jakoś biznesowo to złożymy, że to będzie się trzymało kupy i będzie można chociaż na niskim poziomie, ale żyć z tego i niezależnie przynajmniej od systemu. Tak zakładaliśmy. Taki był też poniekąd nasz cel, zbudować sobie ekowioskę. Różne mieliśmy plany, ale okazało się, że to kompletnie nie wypaliło. Pani Rajska to przejęła i właściwie widać, że tego nie ma, czyli to rozpieprzyła. I to mogę ją oskarżyć publicznie, bo tylko tyle. O inne rzeczy nie będę ją oskarżać, bo to są takie sprawy, że musiałbym się narażać na sprawy sądowe.
Zresztą jedną już mam z panem Popko, ezoterykiem, już trzecia rozprawa była.
[55:26] - Właśnie, o co chodzi? Czy ty go podałeś do sądu?
[55:29] - Nie. Mi się po sądach nie chce łazić.
[55:33] - Czyli on, tak? On naprawdę jest jakiś przypadek bardziej psychiatryczny niż, jak to można określić?
[55:43] - Zapisz sobie tego Popko, żebyś później-
[55:45] - Ja widziałem, ja próbowałem obejrzeć jego, bo chciałem zobaczyć krytyków takich twoich, takich naprawdę hardkorowych. No i to jest jeden wielki bełkot, który ten pan, nie wiem, dlaczego on się na ciebie uwziął, ten pan. To jest po prostu dla mnie jakaś wielka zagadka. On z kilkanaście filmów na twój temat, że nie mogę jakiejś krytyki od innych osób za bardzo na twój temat. Ale ten pan, właśnie ten pan Popko, nie wiem, czy to Zbigniew, czy jakiś tam Popko, który wygląda na barmana, a pewnie jest jakimś psychologiem czy choroba wie kim, ale po prostu słabo. Te filmy są słabe, w ogóle nie można nic sensownego wyłapać z tego. Takie typowo, nie mówię z obrazu takie polaczkowanie, bo to nieładnie brzmi, prawda? Nie powinno się nikogo obrażać, ale takie jak to Ziemkiewicz czy jakieś polactwo. Właśnie takie polactwo wychodzi, takie zagryziakostwo, żeby po prostu kogoś zniszczyć, dokopać komuś. Leżącego się nie kopie, tak?
To się mówi, prawda? Bo przecież w tej chwili nic nie organizujesz, nie robisz jakichś rzeczy, prawda? To jest dziwne. Nie wiem, czy możesz przybliżyć, co to za pan jest i dlaczego cię do sądu?
[56:53] - Mogę, ale wiesz co? Zapisz to sobie. Wrócimy do tego, ponieważ nie chciałbym za bardzo skakać po tematach.
[56:58] - To jest pan Popko, tak? Popko.
[57:00] - Tak. Zbigniew Popko. Znany w niektórych kręgach.
[57:05] - W internecie on gdzieś tam działa. Widzę w jakichś barach różnych się pojawia, gdzieś tam w takich lokalizacjach. Także nie wiem, wydaje mi się, że jakiś mafioso to jest czy jakiś w służbach działa gość. Tak wygląda mi na coś tego typu.
[57:18] - Nie, to jest po prostu kolejny koleś, który zrobił sobie niezły biznes z tego, co robi. Ma niby jakieś zdolności. Może i ma, ale wiecie, to, że ktoś ma zdolności, o niczym nie świadczy, bo można wykorzystywać ludzi, będąc lekarzem, mieć świetne umiejętności lekarskie i też wykorzystywać ludzi i być chamem i prostakiem.
[57:36] - W złej wierze wykorzystywać to wszystko. Ja muszę ci powiedzieć, że jest jeszcze taki jeden przypadek, określany bardziej właśnie przypadkiem psychiatrycznym niż normalnym. Jest pan, niejaki pan ***, który wszystkich, nie wiem, ja jestem zbyt mało ważny, o mnie nic nie napisał. Może w końcu coś napisze, ale wiesz, o osobach, które coś więcej doszły, na przykład o tobie. O tobie chyba też nie, ale o Januszu Zagórskim, chyba Dariuszu Kwietniu też mnóstwo, o tutaj z Radia Paranormalium ludzi szkaluje, robi jakieś dziwne rzeczy. Po prostu jakiś taki samozwańczy ufolog, który neguje wszystkich innych i obsmarowuje, wymyśla jakieś teorie gdzieś tam, obgaduje, że to byli współpracownicy SB i tak dalej. W jakieś najgorsze kolumny rzuca. Także takich osób jest trochę, prawda? Nie wiem, czy to wariaci, czy ktoś im za to płaci. O co chodzi w tym, to ja po prostu tego nie kumam.
Zamiast oni się powinni skoncentrować na swojej pracy, to zajmują się szkalowaniem innych ludzi, prawda? Nie wiem, może to jest takie psychologiczne, żeby w cieniu innych osób, żeby się trochę oświetlili, bo sami po prostu nie świecą i żeby zyskali trochę na tym. Może w takim znaczeniu to jest.
[58:54] - Wrócimy do tego.
[58:57] - Wrócimy, jasne. Dobra.
[58:59] - Przy okazji pana Popko to będzie odnośnie tej mojej policyjnej kwestii. To się świetnie nadaje, także wrócimy do tego.
[59:05] - Tak, ale wracamy. Jeszcze chcesz powiedzieć, tak? Jeszcze tą całą opowieść. Zaraz będziemy uderzali potem krótko. Myślałem, że krótko będzie, ale okej, dobra, mów.
[59:14] - Nie da się tak dokładnie.
[59:15] - Jasne.
[59:17] - Jeżeli już chcecie wiedzieć, chyba że możemy przejść do następnych tematów, ale myślę, że jeżeli już zadałeś pytanie o film Janusza Zagórskiego, mój występ w NTV wtedy, to musimy to chronologicznie wytłumaczyć, bo to, jak ja zacznę od końca, to będzie-
[59:30] - Jasne, czyli mamy Wolną Ludzkość. Założyłeś potem swoje, bo cię wyrzucono stamtąd, zabrano. Pamiętam te sprawy wszystkie. Później założyłeś swoją, później się podłamałeś, tak? To był 2000 gdzieś 2013 rok? Jakoś tak.
[59:41] - Tak, w 2013 roku, po rozpadzie Wolnej Ludzkości liczyłem, że z NTV moja współpraca się jakoś rozwinie, że we Wrocławiu może zacznę jakąś nową działalność. Była jakaś tam telewizja na początku nawet, coś tam się kręciło. U Janusza też otrzymałem chyba raz czy dwa razy nawet w tygodniu czasami bywałem. Znaczy raz na dwa tygodnie miałem jedną audycję, dwie audycje, czyli wychodziło raz w tygodniu jakoś tak bywałem. Raz „Budzieje się”, raz „Czas przebudzenia”, coś takiego. Ale to wszystko, wiecie, to był taki moment, w którym przekonałem się, że tak naprawdę jestem sam w obcym mieście i że cała ta banda ezoteryków generalnie nic z nią nie mogę zrobić ani tak naprawdę ich los. Też mój los gdzieś tam przemykał pomiędzy tymi różnymi grupami i stwierdziłem, że właściwie zbankrutowałem. Ja nie miałem pracy, nie miałem pieniędzy i właściwie ta cała Wolna Ludzkość mi się odbija czkawką, ponieważ tak naprawdę nie mogłem wyjaśnić ludziom, żeby odzyskać wiarygodność, co tak naprawdę zaszło. Miałem z tym problem, bo sam nie wiedziałem, bo w którymś momencie znalazłem się pod wpływem pewnych osób. Mówię tutaj o nie tylko Wolnej Ludzkości, bo jak sam powiedziałeś, to środowisko jest pełne różnych ludzi.
Czy to są agenci, czy to są jacyś po prostu szaleńcy, psychomanipulanci, którzy chcą sobie biznes zrobić z takich wiernych. Tworzą sobie takie sekciki małe, większe lub mniejsze biznesiki, żeby się pieniądz toczył, bo to jest łatwy pieniądz. To jest pieniądz nieopodatkowany najczęściej, a jeśli jest opodatkowany, to w bardzo niewielkim stopniu, a porady z tego płynące i korzyści są bardzo wątpliwe. Oczywiście dla wiernych tych ludzi oni zawsze będą mówić, że ich ten wódz uzdrawia, że on jest cudowny. Przecież w sprawie pana Popko też zeznają ludzie, którzy go bronią i w ogóle uznają, że on jest dla nich Bogiem. Więc to jest bardzo złożony temat takich parasektarskich organizacji i nie ukrywam, że w paru organizacjach, w których bywałem na medytacjach i na różnych rzeczach, które oni tam robią, teraz z perspektywy czasu mam takie widzenie tego, że Czasami są to zachowania paraseksciarskie lub tworzą się struktury wokół ludzi. Czasami pary ludzi, czasami kilku ludzi, czasami wokół jednego człowieka tworzy się taki mikroświat różnych zaangażowanych ludzi, którzy pracują, utrzymują to wszystko, a jednocześnie liczą też na jakieś korzyści i tak dalej. I właściwie w tym momencie, jak sobie podsumowałem to wszystko, to poczułem się oszukany. Poczułem się oszukany przez to, że te nasze media alternatywne tak naprawdę pozwalają zaistnieć różnym osobistościom, które są w ogóle nieweryfikowane. Nikt im nie zadaje trudnych pytań, nikt ich nie sprawdzi, nikt ich nie prześwietli.
A to jest rola mediów. Jeżeli pan Zagórski na przykład puszcza jakąkolwiek osobę w swojej audycji i promuje ją i daje jej czas antenowy, to bierze też odpowiedzialność za to, że jakoby przykłada stempelek: „Słuchajcie, jeżeli to jest w mojej telewizji, to jest coś dobrego, ja to popieram. Weźcie tutaj, kupcie bilecik albo pójdźcie na warsztacik”. Tak czy nie?
[01:03:02] - Nie do końca się zgodzę, bo to, że komuś daje się możliwość wypowiedzenia, nie znaczy, że się popiera. Tak jak na przykład Alex Jones zapraszał z Ku Klux Klanu Davida Duke'a do debatowania o różnych sprawach. Zapraszał Noama Chomsky'ego. Zapraszał Davida Rothschilda, czyli ten, który się zajmuje Greenpeace, tak dla planety, nie dla ludzi. Czyli taki młodzian z rodziny Rothschildów, który jest hipsterem, który dba o to, że ludzi ma nie być, a ma być przyroda tylko. Zapraszał go, nie można powiedzieć, że zapraszając kogoś, od razu zgadza się ze wszystkim, co mówi ten ktoś, prawda?
[01:03:56] - Ale przepraszam bardzo. Po pierwsze są osoby, które mają audycje całkowicie bez Janusza. Są osoby, które wypowiadają się i co Janusz sprawdza na ich temat? Jaką on gwarancję czegokolwiek daje? On bierze osobę, przeczyta parę zdań, że ktoś coś ciekawego robi. Ogólnie ten ktoś opowie w studiu, wszyscy się uśmiechają, wszyscy sobie pokiwają głową. „Tak, zgadzamy się ze sobą. Oczywiście wszyscy jesteśmy za dobrem, za zmianami. Złota energia nas leczy. Jedni to nazywają praną, inni czymś innym.” Pan Janusz się zna na wszystkim i właściwie taka osoba wychodzi i ma gotową reklamę dla swoich klientów.
Proszę cię. Przy poziomie Janusza telewizji, która już oglądana jest przez co najmniej, nie wiem jaka jest widownia, ciężko to do końca określić.
[01:04:41] - Dosyć spora.
[01:04:42] - Dosyć spora. Poza tym Janusz Zagórski ma reklamę też w gazecie. Bardzo dobre ma układy z Czwartym Wymiarem, co jest ogromną przewagą jego, bo jednak trochę mainstreamowa to jest mimo wszystko gazeta. Bo co by nie powiedzieć, to są gazety od dawien dawna w systemie umiejscowione. Jest to taka nisza, którą sobie pozwala się pewne informacje alternatywne puszczać, takie bezpieczne troszeczkę. Trochę o UFO, trochę o chemtrailsach. To już raz na rok, bo to za ciężki temat. Czasem może jeden redaktor się poważy coś napisać. A tak poza tym to ogólnie same delikatne, apolityczne tematy, żeby ludzi nie denerwować, że jest jakieś dobro, że jest medytacja. Zajmij ty się rozwojem osobistym.
[01:05:29] - Nie do końca. Ostatnio cały czas promuje. Ja jestem przeciwnikiem akurat promowania takich tematów, czyli mind control. Wszystko do jednego wora wrzucamy z mind control, nawet jak widać, że osoby są dyskusyjne, jeżeli chodzi o mind control, mówiąc o tym eufemistycznie i po prostu nie ma żadnej weryfikacji tych osób. I to jest niebezpieczne dla samych tych osób. Jeżeli się okaże na przykład, że taka osoba, która uważa, że ma mind control, a ma chorobę psychiczną i my wkręcamy ją dalej, mówimy, że jej wierzymy w to, że ma mind control, a nie rozmawiamy z jej rodziną, z jej otoczeniem, czy faktycznie tak jest, to wyrządzamy szkody tej osobie, bo w głąb idzie tej choroby. Idzie dalej, dalej się zagłębia w swoją schizofrenię. Ja nie mówię, że tak jest, czy nie, ale to absolutnie muszą być takie sprawy sprawdzone. Ja na przykład chciałem, żeby ktoś wystąpił w audycji z takich osób, ale mówiłem, że będę weryfikował te sprawy i mówiłem, że będę zadawał różne pytania. Sceptycznie do tego podchodzę i od razu mówię, to nikt nie chciał wystąpić z tych ludzi.
Oni uważają, że ja muszę zaakceptować. Zanim oni wystąpią, ja muszę zaakceptować wszystko. Nie mogę po prostu dyskutować z tym, co oni mówią.
[01:06:47] - Dlaczego?
[01:06:48] - Ale ja mówiłem, że dobra, zobaczysz, jak będzie to okej. A oni potem mówią: „Nie, bo ty mi nie wierzysz, że ja mam mind control”. Mówię: „Nie wierzę ci, że masz mind control, ale możesz powiedzieć, co chcesz w audycji”. Ale mimo to nie chcieli wystąpić.
[01:07:00] - Dobra i zmierzam do tego.
[01:07:02] - Więc różne rzeczy są też i o mind control, prawda?
[01:07:05] - Dobra, ale to się zdarzają. Ja nie mówię, pewnie to też ewoluowało, bo oni siłą rzeczy muszą. Dobra, nie chcę się skupiać na tym punkcie.
[01:07:12] - Wracamy, bo to krótko miało być.
[01:07:14] - To nie jest istotne w sumie. Natomiast ja ujrzałem jedno, że to jest jeden wielki biznes przede wszystkim.
[01:07:23] - Ale Mikołaju, tak szczerze mówiąc, czy to jest duży taki biznes? Ja tam nie widzę specjalnie pieniędzy w tym. Jest trochę, ale to żeby przeżyć może. Pieniądze, żeby przeżyć, ale nie żeby coś zbudować.
[01:07:35] - Proszę cię, to powiedz mi, gdzie Janusz Zagórski pracuje, że stać go na zapłacenie swoich rachunków? Bo ja nie wiem, jak w tym kraju da się tak robić, żeby nie pracować i mieć pieniądze i żyć, i jeździć, i nadawać. Powiedz mi.
[01:07:46] - Tak.
[01:07:47] - Ale żyje z tego, czy nie?
[01:07:49] - Żyje z tego, ale skromnie.
[01:07:51] - Ale co skromnie? Co mnie to interesuje, że on żyje skromnie? Niech powie jasno, że on z tego żyje i to jest jego biznes.
[01:07:57] - Zobacz na Tomasza Lisa. Tomasz Lis miał w Telewizji Polskiej jeden program. Za jeden program brał kilkaset tysięcy złotych. Brał za jeden program, który zrobił w tygodniu. Więc mówimy o realnych pieniądzach, prawda? Natomiast tutaj-
[01:08:12] - No ale czemu ty mi wyskakujesz z Tomaszem Lisem? Ja wiem, jak jest z Tomaszem Lisem. W ogóle, żebyś dobrze zrozumiał i wszyscy słuchacze, którzy teraz mnie słuchają, niech dobrze posłuchają.
[01:08:25] - Nie porównujesz Janusza Zagórskiego z Tomaszem Lisem, tak?
[01:08:28] - Nie, absolutnie. I nie czynię mu zarzutu nawet z tego, że chce żyć godnie, robić to, co kocha i zarabiać. Jak mógłbym mu zarzucać? Bo ja chcę to samo uczynić. Tylko że problem polega na tym, że w tym ezo środowisku temat pieniądza to jest temat tabu i wszyscy udają, że go nie ma, podczas gdy jest i jest jednym z najważniejszych czynników. Przecież te zbiórki i te wszystkie wykłady są głównie robione po to, żeby Janusz miał na chleb. No sorry, a z czego on by żył? I to jest główna motywacja. I w którymś momencie zobaczyłem, że ja też uczestniczę w tym i że on to ukrywa jeszcze, że on tego nie mówi, bo się tłumaczy, że to idzie na to. No jak Janusz?
Ty nie pracujesz, ty z tego żyjesz. Koniec. Nie ma tematu. Proste. I nikt nie czyni zarzutu, o ile tylko tyle, że to jest takie ukrywane i takie, że to niby nie ma znaczenia. Ma znaczenie, ponieważ ja próbowałem zrobić to samo i jak zobaczyłem siebie w tym, że ja robię to samo, że robię tylko event po to, żeby zgarniać kasę, bo muszę mieć pieniądz. Czyli nie moją motywacją jest to, że ja chcę pomóc ludziom, że ja mam coś ciekawego, tylko moją motywacją było: „Kurde, ja nie mam pieniędzy, zrobię warsztat”. I wtedy odkryłem, że nie chcę w tym uczestniczyć nigdy więcej. Chcę dojść do takiego momentu, w którym jeżeli już zrobię coś takiego, to na czystych zasadach biznesowych. I tym się od Janusza różnię, że tylko wtedy można to jakoś rozwinąć.
Legalnie można nie robić udawanej zbiórki na coś, bo później zawsze jak są zbiórki, to potem nie wiadomo tak w sumie, na co ci pieniądze dali albo poszło nie do końca na to, albo tak naprawdę część poszła na życie. Bo wiadomo, ktoś musi płacić tak jak panu Kijowskiemu fakturki, ktoś musi mu zapłacić. Przecież wiadomo, że on przecież tyle robi dla ojczyzny, że on musi się najesć.
[01:10:15] - Jasne, Mikołaj, ale chyba nie porównujesz Janusza do Kijowskiego. W ogóle nieporównywalne sytuacje są.
[01:10:21] - Trochę porównuję, dlatego że to też jest lider, na którego ludzie liczą i on się przedstawia jako autorytet moralny, także zresztą duchowy i moralny w swoich telewizjach. I zobacz, ja tylko udowadniam jedno, że w jego telewizji naprawdę każdy może przyjść, powiedzieć największą bzdurę. Tylko chodzi o jedno, żeby zgadzać się z prowadzącym. No i to jest najważniejsze. Jak się zgadzasz z prowadzącym, to zawsze zrobisz sobie świetną reklamę i zawsze będziesz miał dla swojego biznesu. I dlatego do tej telewizji lgnie różnych dużo oszustów, manipulantów, sekciarzy, cwaniaków i totalnych naciągaczy, którzy albo nie mają zdolności, albo sobie całkowicie źle wyobrażają i źle robią krzywdę ludziom. I jeżeli chodzi o to, to tak. Jestem, jak tam w tych tagach opisałeś, szkieł na ochotnika. Tak, drodzy państwo, moja rodzina jest policyjna i wcale się tego nie wstydzę.
[01:11:16] - A możesz powiedzieć, jeżeli chciałbyś oczywiście, czy twój tato czy mama w policji robili?
[01:11:26] - Tak, tata jest emerytowanym policjantem, mama także. Siostra jeszcze pracuje w policji, a poza tym większość ludzi, których znam z rodziny i tak dalej, jest albo powiązana z resortem, albo gdzieś tam zna te klimaty i pracuje, bądź ktoś pracuje i tak dalej. I tak się stało. Tak się urodziłem. Nie wybrałem sobie akurat tego. Cały czas było to moje przekleństwo, ponieważ to ja byłem alternatywny jako jedyny w rodzinie tak bardzo. Kłóciłem się, walczyłem z rodzicami na te tematy i w ogóle dużo. Ja byłem zawsze anty na wszystko, a oni byli po prostu ludźmi zakotwiczonymi w rzeczywistości. Oni żyli i oni po prostu przewidywali emerytury i tak dalej. Chcieli żyć godnie, zarabiać i tak dalej.
Robili swoje. I to środowisko gdzieś też mnie ukształtowało w sensie takim, że ja zobaczyłem, jak to działa. Widziałem pewne rzeczy i przestępstwa, i mechanizmy oszustwa i takie rzeczy. Jeżeli chodzi o moją pracę, jak pracowałem na komisariacie jako pracownik cywilny, komputerowiec, ogólnie rejestr spraw i dochodzeń, taka komórka to była.
[01:12:32] - Czyli przepraszam Mikołaj, sorry, że tak tutaj przerwę, ale trolle zarzucały ci, ja mówię to trolle, bo to ludzie tak wrzucają, że nie pracowałeś w szatni w policji.
[01:12:43] - Że co?
[01:12:44] - Że w szatni. Mówią, że w szatni pracowałeś w policji. Tak wiesz, oni mówią ironicznie, wrzucają.
[01:12:51] - Nie wiem. To niech se wrzucają. Nie wiem, co to ma znaczyć w sumie w szatni.
[01:12:55] - Po prostu, żeby obniżyć twoją rangę, że tak naprawdę w policji to ty byłeś kilka dni czy coś tam, ale po prostu normalnie pracowałeś jako pracownik cywilny, prawda? A dlaczego jako pracownik cywilny?
[01:13:06] - Ze względu przede wszystkim na kategorię wojskową ja nie mogłem, nie kwalifikowałem się do służby.
[01:13:13] - Czyli trzeba było mieć A, tak? Jeżeli dobrze mówię.
[01:13:16] - Mało tego. Nie wiem, ale na pewno nie tą, co ja. I przede wszystkim ja nie chciałem być policjantem. Od tego zacznijmy. Ja widziałem, że to jest ciężka praca terenowego policjanta, że to wcale nie jest lekki chleb, bo masz tyle spraw na głowie i wszystko musisz pilnować, każdego dokumenciku i wszystkich procedur. A jak nie, to prokurator może ci naprawdę zrobić pod górkę i cała twoja emerytura, na którą pracujesz w ciągu jednego wyroku sądowego, że coś spieprzysz, pójdzie do lamusa i musisz iść robić na rynek od nowa. Więc to też nie jest taka służba, że wszyscy myślą, że hohoho. Na górze ci policjanci, tam na biurokratycznych pozycjach to wiadomo, to oni mają inne życie. Ale na komisariacie Jeżyce to była twarda walka frontowa z przestępczością codzienną, drodzy państwo. Naoglądałem się oszustów, na wnuczka, różnych cwaniaków, widziałem zbirów, różne przestępstwa widziałem i widziałem też, jak to świat wygląda od tej strony, której w mediach za bardzo się nie pokazuje.
Trochę tym nasiąkłem i też nie ukrywam, że w momencie, w którym zobaczyłem, jak działa ten cały alterbiznes w niektórych jego objawach, postanowiłem zareagować. Ta audycja wynikła tak naprawdę w formie ustaleń zakulisowych, bo ja odbyłem z Januszem Zagórskim rozmowę przed tą audycją, w której powiedziałem mu o rzeczach, które ja muszę powiedzieć, które są dla mnie niezmiernie ważne i po prostu wpadłem do niego. To nie było tak, że ja się umówiłem z nim na spotkanie. Janusz Zagórski mnie zaprosił. Nie, ja po prostu tam przyjechałem. Opowiedziałem mu pewne historie, które mnie spotkały i powiedziałem, że chcę to nagrać i żeby on mi umożliwił to na antenie. Tak to się odbyło. Teraz ja ciebie pytam, Klaudzie, czy słuchacze, widzicie materiał w NTV? Jeszcze dzisiaj sprawdziłem na blogu, bo ja też to wrzuciłem na bloga. Zjechałem niżej.
Czy jeszcze istnieje ten materiał? Bo nie wiem.
[01:15:23] - Tak, istnieje. Sprawdzałem wczoraj.
[01:15:26] - Właśnie. To teraz zastanów się, czy to jest prawda. Ja nie odpowiem na to pytanie. Niech odpowie rzetelny dziennikarz, który zrobił ten materiał. On ma na pewno dowody.
[01:15:35] - Poczekaj. Mówisz o tym, co nagrał Janusz Zagórski? To nagranie z tobą. Twoja spowiedź. W formie spowiedzi. O tym mówisz?
[01:15:48] - Tak.
[01:15:48] - W 2015 roku.
[01:15:51] - Pomijając wszystkie fakty, skąd ja mam te informacje i skąd je czerpię i skądkolwiek, gdziekolwiek ich zaczerpnąłem, to jak przesłuchasz sobie tę audycję i każdy z was sobie ją przesłucha, to zauważy, że powiedziałem tam bardzo wiele ciekawych rzeczy. Że zjawiska społeczne z punktu widzenia tego twardego matrixa, czyli właśnie instytucji państwowych, służb specjalnych, policji, sądownictwa, wojska, ABW, CBA i innych tych wszystkich rzeczy, to te zjawiska mogą być tak oceniane. To nie jest tak, że społeczeństwo może pozwolić, żeby się wszystko działo w imię wolności, tolerancji i swobody internetu. Oczywiście, że internet jest wolnością, jest naszą zdobyczą i trzeba go bronić jak niepodległości. Ale jak sam zauważyłeś, poprzez internet swoje usługi, aktywności przestępcze lub jakieś podejrzane oferuje mnóstwo cwaniaków. Problem też polega na tym, że niektórych można oczywiście złapać za rękę.
[01:16:48] - Oszustów. Nie tylko oszustów, ale też takich psychicznych stalkerów. Takich, którzy stalkują. Tak jak na przykład ten pan Popko, który prześladuje ludzi. Takich jest dużo osób.
[01:17:07] - Tu może wejść pan Popko. Ja napisałem o panu Popko artykuł, który stał się powodem pozwu, w którym skrytykowałem warsztaty, rzekomo warsztaty, bo ja nie pamiętam, żeby to były warsztaty. 300 złotych zapłaciłem. Przyszedłem na niby warsztaty, a wyszedł koleś prawie że nietrzeźwy lub balujący z poprzedniego dnia. Skasował siano i siedział za biurkiem przy jakimś zeszycie i mi pierdolił o kosmicznych teoriach, które w ogóle się kupy nie trzymały. Skakał z tematu na temat. Niczego mnie nie nauczył i całe osiem godzin jednodniowych warsztatów spędziłem właściwie na słuchaniu tego faceta i trzy paczki za to zapłaciłem. Ja spodziewałem się zupełnie czegoś innego. Ja uważam, że to jest jakaś usługa. Jeżeli ci ludzie są zarejestrowani jako przedsiębiorcy i świadczą jakieś usługi, to przepraszam bardzo, co to jest?
Trzy paczki w tym kraju to nie jest mało pieniędzy. On opowiada jakieś teorie i całą kasę trzepie z warsztatów, w których sprzedaje jakąś swoją teorię o mieście Orin, z którego on czerpie energię, wiedzę i wszystko. To miasto Orin to jest to miasto takie świetlane w piątym wymiarze. Wszyscy ci ludzie wierzą w to miasto i on sprzedaje rzeczy, które ułatwiają komunikację z tym miastem. I pomiary, i wahadełka sprzedaje, i wszystko sprzedaje, i cały biznes, i książkę sprzeda ci, wszystko, żebyś ty miał lepiej i porad ci osobistych doradzi, że zerwać z żoną, z tamtym nie trzymać, sprzedać dom ci wszystko doradzi. Taki człowiek żyje tylko i wyłącznie jak sęp, wykorzystując naiwnych ludzi, którzy łykają te wszystkie teorie. Z dupy się one nie potwierdzają, bo gdybym ja mógł nagrać tego kolesia, przysięgam, że gdybym wtedy był bardziej przygotowany, to dzisiaj miałbym ciekawy materiał, co on opowiadał w 2010 roku na temat świata, Stanów Zjednoczonych, w ogóle historii Kościoła. Pomieszanie z poplątaniem. Opowiedział mi swoją filozofię życia, jakąś ideologię sekciarską. Nie wiem, skąd on to wziął i nie chce mi się tego weryfikować, bo to jest nieweryfikowalne, bo nie będę w stanie pojechać do miasta Orin sprawdzić, gdzie to jest, bo to jest w piątym wymiarze, on ma tylko do tego dostęp.
[01:19:11] - Piąty wymiar. A siedem jest chyba, tak? Siedem wymiarów.
[01:19:14] - Słuchaj, chodzi o to, że ja mam teraz sprawę i włóczę się po sądach, bo on mnie oskarżył o znieważenie, że ja go źle opisałem. Faktycznie artykuł był krytyczny, a tak naprawdę obudził się po sześciu latach. Wiesz dlaczego? Dlatego, że zepsułem mu świetnie prosperujący biznes. A koleś chce mnie zerżnąć na kasę, bo chce 10 koła na jakąś fundację Stop Hate czy coś, gdzie on już 16 audycji na mój temat naprodukował i twierdzi, że mam krew na rękach nawet, bo dzieci, które mogły być uzdrowione, do niego nie trafiły przez mój artykuł. Rozumiesz? Ja mam chodzić po sądach, bo taki cwaniak. A jak panią Rajską ktoś próbował kiedyś ostrzec ludzi przed panią Rajską czy tam jakimiś negatywnymi działaniami, to też był pozew od razu do sądu.
[01:19:58] - Przez Rajską, tak?
[01:20:00] - Oczywiście. I została zdjęta strona i przyłożona kara. Wiecie, jak my mamy takie media, że pozwalamy działać takim szajkom oszustów, cwaniaków, naciągaczy.
[01:20:11] - Z drugiej strony to sądy są odpowiedzialne. Krytyka w internecie, wolność słowa polega na tym, że opisuję rzeczy. Ja nie opisuję na przykład rodziny pana, tak jak w tym przypadku, czy pani Rajskiej, czy pana Popko, tylko moje relacje z tą osobą. Ja mam prawo do tego, mam prawo opisać, a sąd jak chce uzyskać, czy to jest prawda? Czy ja mam poświadczenie mieć na wszystko? Ja nie mogę powiedzieć, na przykład kupiłem sobie kiełbasę i mówię, że ona jest tragiczna, nie da się jeść. Tragedia. I dzisiaj firma potrafi do sądu podać gościa, który po prostu pisze, że produkujecie beznadziejną kiełbasę. Przecież to jest chore, to jest horror. To jest moje immanentne prawo do krytyki każdego, że coś mi nie pasuje.
Owszem, jakbym na przykład nie kupił tej kiełbasy, nie zjadł jej i po prostu miał jakiś cel, żeby tą firmę stalkować i tak dalej, to tak, wtedy można. Ale jeżeli ja zjadłem i jestem normalnym człowiekiem, który po prostu wyraża swój sprzeciw wobec wciskania nam jakiejś tandety, tektury zamiast kiełbasy, tak przysłowiowo mówiąc, to jak można zabraniać takiej krytyki? To przecież jest absurd. A ktoś na przykład napisze, że mu Coca-Cola według niego jest tylko do zlewu i wyleje do zlewu, bo nie lubi Coca-Coli i ona jest niedobra. To co, teraz on do sądu pójdzie i on będzie musiał płacić milion odszkodowania dla Coca-Coli? Ludzie, przecież w jakim świecie my żyjemy? To jest chore.
[01:21:39] - Tak jest. I właśnie o to jest rozprawa. Ja w ten sposób się bronię, że to jest wolność słowa.
[01:21:44] - W konstytucji jest to zapisane, w polskiej konstytucji.
[01:21:48] - Tak. I na to się powołam i gówno mnie obchodzi. Ja się odwołam wszędzie, gdzie się da, żeby to wygrać. Ale chodzi mi o to, że teraz ja jestem w pozycji, że ja muszę się bronić i żebym nie dostał po łapach. Natomiast taki człowiek działa w pełni majestacie prawa.
[01:22:02] - Tylko wiesz, Mikołaju, oni ci muszą to udowodnić. To nie ty masz udowadniać, że ty jesteś wielbłądem.
[01:22:08] - Tak.
[01:22:11] - Ktoś, kto cię podaje do sądu, musi to udowodnić. Ale wiem, że w chorym systemie sądownictwa w Polsce jest odwrotnie, oskarżony musi udowadniać swoją niewinność. Mózg paruje.
[01:22:29] - Tak jak mówisz. Chciałbym wrócić do tego raportu, bo esencją tych moich przemyśleń wtedy, bazując na moim doświadczeniu z policji i tak jak mówię, skąd nabyłem, to już powiedziałem, skąd nabyłem tej perspektywy, tego języka, że spisałem to w postaci takiego miniraportu na moim blogu, bo to nie jest przecież cała treść. Oczywiście, że nie i to nigdy nie będzie cała treść, bo temat jest bardzo szeroki.
[01:22:56] - Tak. I ten raport, jeżeli możesz powiedzieć, to był raport tajny jakiś, czy to był publiczny do wszystkich? Jak to było z tym raportem?
[01:23:03] - Ogólnie to wiadomo, że skoro nie ujrzał on całego brzmienia, to jest niejawny.
[01:23:09] - Czyli częściowo tylko opublikowałeś.
[01:23:11] - Dlatego, że jeżeli się tworzy takie raporty, to one są skierowane do odpowiednich organów, a one decydują, czy i jak ujawniać dalej.
[01:23:22] - Dobrze, to ja tylko jeszcze zapytam się tutaj o teorię chaosu i słuchaczy. Czy możesz zapewnić lub zaprzeczyć tej tezie, czy napisałeś, czy nie napisałeś coś o teorii chaosu, o mnie i o słuchaczach teorii chaosu? Czy o radiach, w których działałem, czyli w radiu, bez cenzury to pomijam, bo to niepoważna sprawa, ale w Radiu Na Fali, w Kontestacji, czy też tutaj w Nocnym Radiu.
[01:23:50] - To raczej mogło się znaleźć tylko i wyłącznie w tak zwanym podsumowaniu, gdzie się wymienia ileś tytułów na rynku altermediów, bo przecież to jest ogromne zjawisko. Ja już nie pamiętam, powiem szczerze teraz, bo upłynęło dużo czasu, ale na pewno wymieniałem najważniejsze różne postacie, ale nie wydaje mi się, że akurat bym tutaj jakoś przy Krau i szczególnie o tobie pisał w jakimś kontekście, bo w moim zainteresowaniu nie było konkretne jakieś medium.
[01:24:24] - Czyli nie ma wymieniona strona teoriachaosu.com to jest po prostu stek najgorszych rzeczy, które może doprowadzić do stworzenia rewolucji w Polsce i do przejęcia władzy przez niewiadomego pochodzenia ludzi, kosmitów.
[01:24:40] - Przecież właśnie o to chodzi, że internet ma różne objawy i ja uważam jak najbardziej, że twoja audycja i w ogóle te wszystkie audycje są właśnie pięknem tego, że mamy taką możliwość porozmawiania niezależnie, w takich mniejszych gronach słuchaczy, niekoniecznie korporacyjnych milionów, bo to fraktalnie to jest dużo tych audycji i to są takie różne grupki wymieniające się materiałami. Także to chodzi o to, że ten raport, żeby zrozumieć, przecież najlepiej go przeczytać, bo ja może przeczytam ten wstęp, który tu napisałem w skrócie i zaraz wyjaśnię. „Świat teorii spiskowych oraz problematyka New Age w Polsce powinny być obecnie tematem numer jeden dla policji, mediów i organizacji społecznych. Młodzi ludzie w dobie nieograniczonej ilości fascynujących, ale jednocześnie niepokojących informacji zamieszczanych w internecie, częstokroć kierują swymi wyborami życiowymi, będąc pod wpływem szkodliwych, różnych dziwnych ideologii, systemów wiedzy, systemów filozoficznych, teorii kosmicznych nauczanych przez różnego typu wizjonerów, wykładowców, channelerów, healerów o niezweryfikowanej w żaden sposób wiarygodności.” Tu jest to zagrożenie. Tu nie chodzi o to, że ktoś jest healerem, że jest wykładowcą, że jest nawet wizjonerem, a może nadaje coś ciekawego lub innego, co jest pod nazwą teorie spiskowe, bo sama teoria spiskowa nie jest zagrożeniem, o ile Ludzie, którzy podają te informacje i czerpią z tego profity i korzyści finansowe, występują w mediach, tworząc swój wizerunek, który jest fałszywy, naciągając ludzi. Na przykład opowiadają o sobie, że robili to albo że są tak, a jakby to zweryfikować, okazuje się, że ani nie mają papierów, a to nie było tak, a to było inaczej, że już naciągnęło więcej osób wcześniej, tylko w innym mieście na przykład, albo inną grupę ludzi. I się przenosi swoją działalność i ma ileś różnych równoległych zajęć, z których czerpie kasę. I są to osoby, które podpadają pod określone paragrafy. To są po prostu przestępcy. Wśród nas, wśród tych wszystkich alterfajnych, ciekawych, mega fascynujących tematów jest dużo oszustów i my jako media też, taki był mój wtedy wniosek, powinniśmy zwrócić na ten problem uwagę i zwracać uwagę na informacje, które przekazujemy na temat różnych rzeczy, żeby nie robić tego całkowicie bezmyślnie, nieodpowiedzialnie.
Bo wolność to jest też odpowiedzialność. Bo jak widzicie, ja na przykład teraz mam sprawę sądową. Ja nie narzekam, bo uświadomiłem sobie, że jednak wolność to też jest odpowiedzialność. I ja też umieściłem bardzo negatywny artykuł. Ja sobie zdaję sprawę z tego na temat tego pana i teraz oczywiście on musi to udowodnić. Wiem. Ale ja rozumiem też, że my jesteśmy dziennikarzami, my możemy napisać jakiś artykuł krzywdzący, możemy napisać coś, czy nagrać coś, co komuś faktycznie może uczynić szkodę. I teraz ja będę oczywiście udowadniał, nie muszę udowadniać, ale będę wykazywał motywy mojego działania i wolności słowa tutaj, jeżeli chodzi o media. Więc zobacz, z jednej strony jestem dziennikarzem, który sam przecież korzystał, wypłynął na internecie i kocha internet tak naprawdę i uważa, że jest rewolucyjny. Natomiast widzę też, że internet jest jak my.
A jacy jesteśmy my? Różni. Są ludzie wspaniali, cudowni, kompetentni i merytoryczni, a są po prostu różni inni cwaniacy, naciągacze, którzy pomiędzy tymi wszystkimi krążą i wykorzystują te różne grupy, spotkania, zloty, telewizje, radia tam, gdzie się mogą podłączyć i nabrać nowych wiernych, nabrać nowych klientów czy innych form wykorzystywania i tak dalej. Dlatego ten fragment był dosyć dobry, ale przeczytam dalej. „Świat internetu to oczywiście wielka zdobycz wolności i nowe, nieograniczone możliwości przekazu informacji. Jednocześnie jednak jest także miejscem ekspresji i wzrostu różnego typu niepożądanych zjawisk społecznych”. Ja używałem takiego słownictwa, żebyście państwo zrozumieli, jakby na to patrzył taki gliniarz i prokurator. Sorry. To jest oczywiście jakaś rola, którą zagrałem w tym sensie, że przyjąłem taką perspektywę, żeby uświadomić ludziom z alterświata, że ten alterświat to nie jest taki całkiem alter oderwany od prawa, oderwany od paragrafów, oderwany od konstytucji, oderwany od wszystkiego, bo to jest alterświat, więc my tak naprawdę to możemy sobie robić wszystko i jakkolwiek sobie uzasadnić. Nie.
Teorie spiskowe mają ogromny wpływ. I tutaj też w tym raporcie mówiłem, przecież zobacz, co robi Putin, co robią te wszystkie służby? Wchodzą w internet i produkują masę materiałów, żeby atakować informacyjnie społeczeństwo. Tak jak zrobiono to w 2010 roku. Tak jest to robione notorycznie. To też jest nielegalna, przestępcza działalność obcych państw.
[01:29:40] - Tylko to trudno dowieść. Ale są metody, na przykład te nożyce Gollicyナ tak zwane, czyli wrzucasz jedną teorię taką kompletnie absurdalną, a drugą też taką bardziej niż mainstreamowa, którą jednak ludzie jakoś tam mogą przyjąć po części. I wtedy idą do tej, o którą nam chodzi, czyli do tej bardziej mainstreamowej, bo tamta jest tak absurdalna, tak jak z tymi, że tam były dwa samoloty, że tam ciał nie było, że oni żyją gdzieś na Syberii. Ten nasz prezydent Lech Kaczyński wcale nie umarł, tylko żyje i tam samoloty podmieniono. Te teorie właśnie pochodzą od Rosjan. Oni wrzucili te teorie do polskiego internetu i do dzisiaj one krążą i niektórzy w to wierzą. Duża część ludzi wierzy w to, że po prostu Lech Kaczyński żyje z żoną na Syberii.
[01:30:30] - Tak, to jest świetny przykład dezinformacji, cybernetycznej wojny, która poprzez internet może być prowadzona. Czyli to jest coś takiego, że jak jakiś dziennikarz alternatywny, niezależny, jak się tam nazwie, nieważne, ma telewizję, nadaje do ludzi przekaz i korzysta z artykułów z jakiejś strony, na przykład mówi: „Portal jakiś tam, wordpress.com zamieścił informację, że rosyjskie służby coś tam, albo że Putin coś tam, albo że coś tam”. I jeżeli to jest strona założona przez służby specjalne po to tylko, żeby serwować fałszywe informacje, ktoś kompletne głupoty daje, ale brzmi to fajnie. Bierzesz to do informacji i sobie podajesz. Słucha tego sześć tysięcy ludzi, siedem. Ale informacja rozchodzi się jeszcze bardziej, bo Facebook, bo coś, wszędzie jest to wrzucane i tak się działa dezinformacyjnie. Więc my jako nadający te przekazy też musimy mieć świadomość, że to są takie działania także z zagranicy, także ludzie, którzy chcą zmanipulować polską opinię publiczną różnymi sensacjami, chcą nastawić nas przeciwko Unii bądź przeciwko czemuś. To też trzeba uwzględniać. Ja teraz nie odnoszę się merytorycznie do tego, o czym mówię, tutaj jakichś przykładów, że tam Unia czy coś, tylko chodzi o to, żeby zrozumieć mechanizm, co się może zadziać w internecie i jakiego typu rzeczy z punktu widzenia właśnie czy policji, czy ABW, czy służb specjalnych mogą być w zainteresowaniu. Przecież my mamy polskie służby, które muszą dbać o nasze bezpieczeństwo.
Przecież za to im płacimy. Płacimy ABW, płacimy CBA, tylko chodzi o to, żeby oni nie działali, inwigilując opozycję Ani ruchy, które promują nieszczepienia, ani nie żeby inwigilowały twórców czy tych wszystkich, którzy przeciwko GMO protestują. Przecież to nie o to chodzi, że oni nie dostają za to pieniądze, ale oprócz tego mają także realne zadania: chronić nas przed wpływem służb rosyjskich, niemieckich, izraelskich, jakich kurnakolwiek. Więc za to oni biorą pieniądze i tak gdyby określali ten alterświat, to jest to nowe zjawisko, poprzez które niestety także może być manipulowana opinia polska publiczna, szczególnie młodych ludzi, którzy niestety zbyt autorytatywnie, to jest cecha charakterystyczna młodych ludzi, biorą wszystkie rzeczy zbyt pewnie.
[01:32:48] - Już widzę, wprowadzasz temat jakiś i zrywa. Halo, Mikołaju, czy się słyszymy? Niestety coś są problemy. Jeszcze raz się może połączę. Sprawdzam, czy jest internet. No jest, internet jest.
[01:33:13] - Coś nas rozłączyło.
[01:33:15] - Tak, rozłączyło nas, bo zacząłeś coś mówić o płaskiej ziemi i już ktoś tutaj nacisnął przycisk „rozłącz” jakiejś agentury. O płaskiej ziemi zakończyłeś po prostu, że teraz wrzucają jako dezinformację płaską ziemię. Tak, wszędzie to jest po prostu.
[01:33:32] - To znaczy wiesz, jeszcze tego nie określiłem, czy to jest dezinformacja, bo powiem szczerze, to jest coś nowego, na co trafiłem całkiem niedawno. Bo wiesz, tych zjawisk jest tyle.
[01:33:40] - Efekt Mandeli też? Słyszałeś o nim?
[01:33:44] - Nie, nie słyszałem.
[01:33:45] - A efekt, że ktoś zmienia naszą rzeczywistość. Ale to później może sobie o tym powiemy. Mikołaju, ale tak ad rem jeszcze, bo dzwonią. Czy może telefon jakiś odbierzemy, czy jeszcze chcesz dokończyć tą sprawę pierwszą?
[01:33:55] - Nie, ja bym wolał dokończyć ten temat.
[01:33:58] - Dobra, temat. Tak, bo ja myślałem, że to będzie krótko, a to strasznie długo schodzi. To wróćmy, bo mówiłeś, że wysłałeś do służb, jeżeli dobrze rozumiem.
[01:34:08] - Nie, poczekaj. Wróćmy, tylko uporządkujmy rozmowę, dobra?
[01:34:12] - Dobra.
[01:34:12] - W sensie proponuję coś takiego: dokończmy ten wątek, żeby ludzie ogólnie mieli wstęp, a w drugiej części zacznijmy od pytań i już takich tematów, które żeśmy obiecali, że będą może. Już takich poza mną, co mnie interesuje jako badacza internetu, dziennikarza. Wtedy wystąpię w roli dziennikarza, bo teraz opowiadam ci trochę moją policyjną historię i też taką mojego udziału w alterświecie, jak ze świata policji, klimatów policyjno-państwowych trafiłem do alterświata. I jak też tak trochę wróciłem. Tylko że wróciłem to nie znaczy, że teraz jestem gdzieś po przeciwnej stronie, tylko że jestem gdzieś pomiędzy, bo znam realia obydwu światów. Więc dokończmy tą kwestię tylko, zamknijmy ją. Ja sobie zrobię małą przerwę i przeładuję się i wtedy pomyślimy, może ludziom się narodzą jakieś pytania po tej przerwie, żeby przemyśleli dobrze. Bo chciałbym, żeby to były pytania sensowne i jakieś takie merytoryczne. Oczywiście trudne jak najbardziej lubię, tylko żeby ktoś przemyślał, co chce ode mnie usłyszeć tak na dobrą sprawę. Nie wiem, na czym skończyliśmy.
Co mogę powiedzieć na temat tego raportu? To, co umieściłem, to jest tylko fragment. Umieściłem to dlatego, ponieważ uznałem, że ta informacja jest niezwykle kluczowa, nawet jeśli zaryzykuję całą moją wiarygodność. Bo wiadomo, że jak człowiek powie taką rzecz, jak powiedziałem, to wiadomo, że to jest dla wielu ludzi albo zaskoczenie, albo jakieś rozczarowanie, albo niezrozumienie, bo też ludzie nie wiedzą kulis tego, co się działo i ja też nie mogę ich opowiedzieć, bo nawet kiedy i gdzie? Kto mnie wysłuchałby oprócz tej jednej audycji? Tak naprawdę ja też miałem swoje życie. Więc wnioski, które stwierdziłem z całym zetknięcia mojej przygody życiowej związanej z całymi altermediami, tym alterświatem, undergroundem, wnioski tego wszystkie są na blogu moim, który ewoluował bardzo.
[01:36:19] - Czyli przypomnę może, bo to jest czasprzebudzenia.wordpress.com. Dobrze mówię? Czy jest nowy adres?
[01:36:29] - Nie, to jest ten.
[01:36:30] - To jest ten, dobra.
[01:36:31] - Mam blog, prowadzę go, to już będzie siódmy rok. Ciekawe, nawet sobie teraz uświadomiłem. Chyba to jest siódmy rok jego życia. Czy może nawet ósmy, bo chyba w 2009 zacząłem blog akurat. Nie wiem, nieważne. Może koło siedmiu. W każdym razie ewoluował i jest teraz blogiem bardziej dziennikarsko-publicystycznym oraz takim twórczym. Ja po prostu też lubię się pobawić w różne role, odegrać różne role. Bawię się w takiego małego twórcę kinematografa, który się troszeczkę wygłupi, a czasem pogra kosmitę, bo wydaje mi się, że gdyby na ten cały nasz Matrix ziemski, tak to nazwę, spojrzeć z kosmosu, to te problemy nasze trochę inaczej wyglądają i dlatego czasem gram taką rolę. To taka ciekawostka, lubię sobie to.
Po prostu to jest mój blog osobisty, żadna wielka działalność. Jakbym tworzył telewizję, to oczywiście też bym znalazł formułę na to i zresztą chcę wrócić, o tym na końcu samym opowiemy, co tam planuję. Natomiast jeżeli chodzi o sferę policyjną, to tylko tyle mogę powiedzieć. Wszystko jest na blogu to, co ma być. To, co miało być powiedziane, na razie jest powiedziane. Ja liczę na to, że kiedyś ktoś na poważnie się tym zainteresuje z tego tematu, że ja widzę zderzenie tych światów. To znaczy ja wiem, jak dla wielu ludzi z mojego policyjnego świata sądownictwa i w ogóle takiego twardego Matrixa brzmią te teorie. One są rewolucyjne. One są dla wielu straszne po prostu, o iluminatach, o wojnach. My już to przełknęliśmy, to obejrzeliśmy, zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale dla wielu ludzi są to tak szalone wizje, tak straszne, tak negatywne i tak nielogiczne, bo oni nie mają tych danych.
że mogliby to oceniać z tego punktu widzenia, którym ja ująłem, czyli że to wszystko są sekty, zagrożenie, to wszystko jest jakieś chore. Ale z drugiej strony mają trochę racji, ponieważ tak jak powiedziałem, występuje dużo takich zjawisk, że widzicie, tak jak TVN czasami zrobił akcję, że nagrał jakiegoś tam, Project Hope tak rozwalili właściwie, bo zrobili im prowokację i pokazali troszeczkę takiego negatywnego obrazu tych różnych tam wizji i tak dalej. Więc te rzeczy się dzieją, tylko że do tej pory mainstream się w ogóle udawał, że nie ma tematu, że te telewizje są nieważne, że to tylko internet, bzdury. Internet to bzdury i nic nieważne informacje. Ale teraz internet zaczyna dominować i niestety bardzo ważne jest, żeby instytucje, które się zajmują bezpieczeństwem publicznym, nie wymyśliły sobie czasem, żeby cenzurować internet lub ograniczać naszą wolność kreacji, bo przy tym zabiliby to, co najpiękniejsze, czyli tą wolność słowa, wymiany informacji, wolność ekspresji, poglądów politycznych i tak dalej. Ale niestety musi się to odbywać w jakichś ramach i te światy muszą się spotkać. Bo to nie jest też tak, że ci panowie, którzy te wszystkie telewizje prowadzą, mogą sobie całkowicie nieodpowiedzialnie wpuszczać kogokolwiek sobie tam znajdą, ktokolwiek się ogłosi prorokiem o wszechświecie, że wie, ktokolwiek sobie wymyśli, że nagle uzdrawia, ktokolwiek sobie nagle ubzdura, że potrafi tarotem ci przepowiedzieć wszystko. Ktokolwiek sobie ubzdurał, że ma specjalne kontakty z UFO i ma specjalne przekazy dla ludzi, tylko to wszystko kosztuje 200 zł za godzinę. To nie jest tak, że my sobie możemy wszyscy tak nieodpowiedzialnie też promować te informacje. Tak samo, jak powiedziałem, ze względu na to, że internet jest obiektem dezinformacji obcych służb, które zakręcą strony.
[01:40:09] - Mikołaj, ja się z tobą zgodzę z tym, że to jest nieodpowiedzialne, ale moralnie. Ja nie uważam, że to powinno być karnie rozpatrywane, bo jesteśmy dorosłymi ludźmi. Ja rozumiem, że zachęcanie na przykład młodych ludzi do pornografii czy rzeczy, które są przestępstwami, czyli nakłanianie młodych do picia, palenia czy brania narkotyków, to może nie jest zbyt najrozsądniejsze, ale czy od razu trzeba karać ludzi za coś takiego? Uważam, że nie. Jednak to rodzice są odpowiedzialni za swoje dzieci, a nie ludzie, którzy coś w internecie tam mówią. Więc inaczej po prostu zamknie się ludziom możliwość wypowiedzenia. Ktoś, kto bada na przykład Holokaust, to dzisiaj chyba już nie siedzi w więzieniu. Ale David Irving, znany historyk, siedział w więzieniu za to, że propaguje historię, która jest niepoprawna politycznie, że po prostu neguje Holokaust. Ale on nie negował Holokaustu. A nawet jakby negował Holokaust, to co z tego?
To może ktoś go najwyżej podać do sądu, żeby wypłacić jakieś odszkodowanie gminom żydowskim czy coś. Ale on trafił do więzienia za to, że coś napisał historycznego. To jest, uważam, nie w porządku, bo równie dobrze możemy wydawcę „Mein Kampf” do sądu włożyć. Czy ktoś wyda jakąś książkę satanistyczną czy jakąś Biblię szatana i też od razu do sądu powinniśmy go wrzucić i do więzienia. Uważam, że jednak z moralnego punktu widzenia tak. Natomiast nie z karnego. Jeżeli ktoś oszukuje ludzi, zapłaciłem pieniądze za jakiś warsztat i czuję się oszukany, to mam prawo podać go do sądu, że nie spełnił tego, co obiecywał. Ale ja muszę wykazać wtedy, że on mnie oszukał. Rozumiesz, o co chodzi? Że wtedy zawsze wykazuje ten, który oskarża.
Zawsze oskarżyciel musi podać dowody, a nie ten, który się broni, bo to jest absurd. A dzisiaj jest odwrotnie. Dzisiaj ten, który się broni, ma wykazać, że jest niewinny. To tak nie powinno być.
[01:42:27] - To jest coś takiego, że my tu chyba się nie do końca rozumiemy. Ja oczywiście o aspektach prawnych mówię dlatego, że one istnieją i ja też może bym wiele rzeczy chciał, ale niestety jest prawo, jest jakaś interpretacja, są instytucje i one nie będą rozstrzygały na przykład, czy hiperfizyka to jest prawidłowa teoria o wszechświecie albo czy Janusz Zagórski mówiąc o reptilianach, naprawdę mówi prawdę czy kłamie. Oni nie będą tego rozstrzygać. Wiesz, co oni będą rozstrzygać? Czy Janusz Zagórski poprzez swoją telewizję promuje jakieś szkodliwe ideologie.
[01:42:59] - Ale co to znaczy szkodliwe ideologie? Dla jednych szkodliwą ideologią będzie na przykład New Age, jakieś tam te sprawy taroty, a dla innych będzie na przykład Kościół katolicki, a dla innych Kościół buddyjski, a dla jeszcze innego islam. Teraz na przykład dla 90% Europejczyków islam jest największym zagrożeniem i to jest najgorsza religia świata i tak dalej. To znaczy, że mamy zakazać islamu? Ja się zgodzę, że islam jest bardzo ekspansywny i to jest jedna z najbardziej, chyba najbardziej obok katolickiej czy chrześcijańskiej wiary agresywna religia, bo chrześcijaństwo jest ukryte. To znaczy agresywni są ludzie, którzy są chrześcijanami. Na przykład George Bush jest chrześcijaninem, baptystą, a wiadomo, ile milionów ludzi przez niego zginęło. Dużo więcej niż terroryści zabili islamscy. Z drugiej strony tutaj mamy Tony'ego Blaira, który jest katolikiem. Tak, katolikiem.
Przeszedł na katolicyzm z Kościoła anglikańskiego na katolicyzm i jako katolik zbombardował kilka krajów i niszczył. Więc chrześcijanie tak samo mają sporo na sumieniu.
[01:44:11] - Ale poczekaj, bo zmierzasz w dziwną stronę.
[01:44:15] - Jasne, tylko po prostu mówię, że nie można jednoznacznie zakazywać wszystkiego.
[01:44:20] - Ale kto ci zakazuje jednoznacznie? Masz wolność słowa, ale też musisz mieć odpowiedzialność za to, co mówisz, bo to, co mówisz, idzie do ludzi i kształtujesz ich światopogląd.
[01:44:28] - Ale zawsze kształtujesz.
[01:44:30] - Ale poczekaj.
[01:44:30] - Wszystko kształtuje. To, co my teraz mówimy, też kształtuje i też można skazać nas za to. W systemie totalitarnym już byśmy siedzieli i nie byłoby szans nawet coś powiedzieć. Tak jak Wałęsa mówił: „Nawet myślą można zbrodnię wykonać przeciwko”.
[01:44:44] - Dobrze, kształtujemy, zgadziłeś się. Jakbym na twojej antenie powiedział, że Żydzi rządzą światem, w związku z tym należy ich spalić i zabić wszystkich, bo Holokaust był dobry, a Hitler tak naprawdę chciał zbawić Europę, to co? Ty uważasz, że to nie jest trochę popierane?
[01:44:57] - Zdarza się, że tak słuchacze mówią. Ja oczywiście tego nie popieram, ale możesz powiedzieć. No i co się stało? Ktoś umarł?
[01:45:06] - No nic.
[01:45:06] - Hitler w „Mein Kampf” o tym pisze.
[01:45:07] - Ale ja nie wiem, czy-
[01:45:09] - I wydawana jest ta książka. Tą książkę można sobie pójść i kupić.
[01:45:12] - Dobrze, ale czy to ja wymyślałem prawo, że to jest zakazane? Przepraszam, mowa nienawiści, nawoływanie to jest odpowiedni artykuł. Mam znaleźć teraz jaki?
[01:45:19] - Nie no jasne.
[01:45:20] - Ale ktoś go wymyślił, ktoś go uchwalił. Naród polski, prawdopodobnie rząd legalny. No i co zrobisz z tym? Będziesz powiedział, że teoria chaosu według Claude'a Moneta jest wszystko spoko, ale przyjdzie prokurator-
[01:45:31] - Ale wiesz, że w Stanach można to mówić?
[01:45:33] - No dobra, ale jesteśmy w Polsce, Stany mają inne prawo i inne rzeczy będą nielegalne w internecie niż u nas. A ja ci tylko mówię, że na przykład zjawiska niepożądane, które wymieniłem, to są właśnie takie, których nie da się skazać prawnie. Właśnie na tym polega trudność. Ja powiedziałem, że w ogóle nie zmierzamy w tym kierunku. Ja właśnie jestem przeciwnikiem czegoś takiego. Ale jeżeliby zobaczyli materiał ludzie z TVN-u czy w ogóle z telewizji, nawet tych mainstreamowych, ale też takich bardziej alternatywnych, gdybyśmy nagrali, puściłbym ci nagrania z rozmów niektórych ludzi, którzy czerpią zyski z tego procederu różnego typu na polu ezoterycznym, jakimś healerskim i tak dalej, wizjonerskim, to byłby materiał, który by ewidentnie pokazywał, że to są cwaniaki, manipulanci, oszuści. Ale bardzo ciężko jest takie rzeczy udowodnić. Po prostu. I to jest bezkarność. I to jest takie zjawisko, które z jednej strony ja widzę i nie powiem, że tego nie ma, bo jest.
I sam się zetknąłem z takimi negatywnymi zjawiskami i je też po części tam opisałem, ale bardzo ogólnie. Ale one są. Internet niesie także takie zjawiska. One mogą być interpretowane jako zagrożenie jakieś i tak dalej. Już widać, że media mainstreamowe zajęły się tymi tak zwanymi fake newsami. Oczywiście one same produkują mnóstwo fake newsów.
[01:46:54] - Najwięcej fake newsów same produkują.
[01:46:58] - No dobrze, ale wiesz co? Teorie spiskowe są też ciekawe. Ja usłyszałem-
[01:47:01] - Jasne, są też strony z fejkowymi newsami. Zgadzam się, też dużo produkowanych jest, ale co z tego? Bardzo łatwo się je wychwytuje. Ja mówię na przykład też często o tych właśnie fejkowych teoriach spiskowych, które przeważają dziś, umówmy się. Jednak dzisiaj te najpopularniejsze różne strony najwięcej tych fake newsów wrzucają po prostu. Bo to się sprzedaje. Jeżeli na przykład o ludziach delfinach ktoś mówi albo że syreny ktoś widział i film pokazał w internecie, gdzie nawet w filmie jest napisane, że to jest mockumentary, czyli film wymyślony od A do Z, i wciska ludziom kity takie, to się sprzedaje. Ludzie to lubią. „O, syreny, zobaczcie!” i świetne hollywoodzkie filmy zrobione o syrenach, gdzie wszystko jest fikcją, a ludzie wierzą, że to jest prawda. I to się sprzedaje.
Ale to powód, żeby to zamykać czy coś robić? Po prostu sami ludzie to wychwytują. Głupi za tym pójdą, a mądrzy nie.
[01:47:53] - Kto wychwytuje? Nikt nie wychwytuje, bo zrobisz audycję taką, że w jednej audycji jeden prezenter powie, że tutaj wystąpi koleś, on wam wszystko opowie i na razie do widzenia. Przychodzi następny. I co? Za pięć lat ktoś do niego wraca? Jest jakaś weryfikacja, kto to jest za postać? Jest jakieś śledztwo dziennikarskie? Nie, nie ma żadnej odpowiedzialności. Ja nie mówię o karaniu, ja mówię o odpowiedzialności.
[01:48:15] - Jasne, moralna odpowiedzialność jest zawsze.
[01:48:18] - Ja mówię o słabości altermediów. Niestety my też mamy swoje słabości. Dlaczego? Dlatego, że my jesteśmy mimo wszystko półprofesjonalistami z racji tego, że niestety nie stać nas na to, żeby tylko to robić i być pełni 24h dziennikarzem, a byśmy pewnie chcieli. Bo byśmy sobie pensje odbierali i byśmy sobie super sprawdzali wszystko i weryfikowali, nawet jeździli po świecie, robili prawdziwe zdjęcia. My czerpiemy często na informatorach lub informacjach, które są niepotwierdzone z różnych dziwnych stron i czasami też spekulujemy. To jest nasze prawo. Tylko że mi chodzi o to, że media alternatywne, to było w tych wnioskach Powinny właśnie wystąpić same z taką próbą czy inicjatywą stworzenia rynku medialnego, takiego nowego, w którym każde medium może zabierać głos, ale jakieś standardy dziennikarstwa wtedy powinny obowiązywać. To znaczy nie może być tak, że przyjdzie ci każdy z ulicy i powie cokolwiek. Cokolwiek dosłownie mu się wymyśli i może to powiedzieć.
I tak naprawdę nie otrzyma żadnego trudnego pytania, żadnej weryfikacji, a otrzymuje reklamę dla swojej działalności. To działa na szkodę nas, bo tracimy na wiarygodności tak naprawdę.
[01:49:28] - Ja rozumiem, o co ci chodzi, ale to robi na przykład Alex Jones niemalże codziennie te rzeczy, o których ty mówisz. Niestety dzisiejszy jest taki świat, że musimy zarabiać. Nie da się z samych wpłat od słuchaczy zrobić potężnego medium czy z samych reklam. Robi się czasami jakieś takie szutki. Ja tego nie popieram, ale zastrasza się ludzi, żeby potem sprzedać jakieś swoje środki chemiczne. Takie suplementy, tak jak Alex Jones to robi. Albo straszy, że Ebola wybija wszystkich, gdzie to w ogóle fake to było, to Ebola lie, to było oszustwo Eboli, a być może nawet o tym Alex Jones wiedział, ale promował to wszystko, żeby sprzedawać te swoje preparaty, że kupujcie i naprawdę setki tysięcy tego sprzedał i naprawdę z tego ma potężne pieniądze. A nie z reklam, które ma, bo to jest tak naprawdę biznes, który utrzymuje te media w dużej mierze, które to robi. Podpisuje kontrakty też z ludźmi, którzy produkują różne rzeczy, które reklamuje i to ma odsyp od sprzedaży tego i tak dalej. Ja to rozumiem, bo inaczej by się po prostu nie dało.
Nie da się, bo te media mainstreamowe go nie wpuszczają na swoje kanały. Duże firmy, Monsanto i inne, które opłacają w Gazecie Wyborczej, wrzucają dwa miliony, milion dolarów, żeby nie pisali o Monsanto źle. Dostają taką kasę. To jakie ma szanse konkurować z tymi mediami? Ale jednak się da. Jednak można konkurować.
[01:50:56] - Racja.
[01:50:57] - I Wyborcza w tej chwili już dołuje, już w ogóle biedne my nic nie mamy, że Soros musiał im wpłacić, bo już w ogóle nie mieli na nic.
[01:51:03] - Tak jest. Wolny rynek ich zweryfikował.
[01:51:05] - Dokładnie.
[01:51:06] - Słuchaj, żeby skończyć tą kwestię.
[01:51:08] - Tak, powiedz, jak to było z tym. Wysłałeś te sprawy, mówiłeś i tutaj ktoś pyta o lojalki. Czy podpisałeś lojalkę z policją o współpracy, czy nie? Czy jest tam twoja parafka? Jeżeli chcesz o wszystkim mówić, to powinniśmy mówić, jak już ujawniłeś.
[01:51:25] - O Boże, jeśli ktoś myśli, że to się odbywa w ten sposób, że ktoś przychodzi i podpisuje się cyrograf jak u jakiegoś diabła.
[01:51:31] - Jak Bolek na przykład Lech Wałęsa podpisał, to po prostu z SB.
[01:51:34] - Ale jak Bolek?
[01:51:35] - Nie, ja nie porównuję ciebie, bo tamten to był system zbrodniczy. Dzisiaj, co by nie mówić, III RP to jest system taki fasadowy. To jest, jak mówi, kamieni kupa. Coś tam CH, D i kamieni kupa, tak jak powiedział minister spraw wewnętrznych. Były na szczęście.
[01:51:52] - Nic nie podpisywałem. Jedyne co robiłem, to umieszczałem takie informacje, żeby trafiły do odpowiednich osób w odpowiedni sposób, taki inteligentny, żeby po prostu trafiły i zadziałały w odpowiedni sposób. A jaka była moja intencja? Właśnie taka. Widząc plusy i minusy internetu oraz widząc, że pewne instytucje mogą wykorzystywać i mieć bardzo sceptyczny stosunek do bardzo wielu rzeczy i wszystko wrzucić do jednego wora pod tytułem, że to są teorie spiskowe i gówno warte, to ja właśnie dlatego, mając taką intencję, że właśnie tak nie jest, że jest wiele wspaniałych, cudownych rzeczy, które daje internet oraz że te teorie są nowe, przełomowe, w bardzo wielu sposób zrewolucjonizowały nasze życie, dlatego właśnie napisałem to, żeby zapobiec zderzeniu tych światów, tego alterświata z tym mainstreamem, żeby zapobiec zderzeniu, takie coś zamieściłem. I jeszcze tylko na koniec tej kwestii przeczytam, bo ostatnie zdania są najważniejsze. Odpowiedzią powinno być zgodne działanie mediów, organizacji społecznych i policji w celu akcji uświadamiającej społeczeństwo o aktualnych zagrożeniach światowych, aby nauczyć młodych ludzi logicznego, krytycznego myślenia, weryfikacji informacji dostępnych w sieci. Powinien także zostać podjęty wspólny wysiłek wyżej wymienionych instytucji w celu weryfikacji i naświetleniu działalności osób i środowisk skupiających różne postacie prowadzące działalność zarobkową z różnego typu wątpliwej jakości porad, usług, rytuałów. Wystarczy ujawnić i naświetlić prawdziwe kulisy ich fachu, aby bardzo szybko namierzyć i ujawnić wielu cwaniaków i pospolitych oszustów. Czyli nie mówię tu o karaniu wcale, tylko o akcji prewencyjnej.
Rozumiemy się? Ja jestem z prewencji, jak już.
[01:53:35] - Rozumiemy się. Tylko Mikołaju, wiesz-
[01:53:37] - Poczekaj, jeszcze jedno.
[01:53:38] - Tak.
[01:53:39] - Jednocześnie pragnę nadmienić, że kluczem do sukcesu powyższych działań jest uruchomienie mechanizmu sprawnego oddzielania ziarna od plew. Zmian w świadomości ludzi wychowujących się już w dobie internetu nie da się powstrzymać. To, co czytałeś na początku. Poprzez sieć trafia do nich niesamowita ilość nowych informacji, wcześniej nigdy w tak wielkim stopniu niedostępnych. Jest to faktem. To są nowe tematy, które wszyscy musimy przyswoić i się do nich odnieść. Chodzi jedynie o to, by cały ten proces nie odbywał się w mętnej wodzie, chaosie dezinformacyjnym i o parach absurdu. A niestety często takie rzeczy występują w sieci i chyba nikt z tym nie będzie polemizował. Ja jestem jedynie za tym, żeby to uporządkować i zrobić to prewencyjnie, żeby zrobić to w poczuciu odpowiedzialności za naszą świadomość zbiorową, bo teraz w internecie się kształtują poglądy i różne dziwne ideologie, niestety także agresywne, także względem islamu. Bo wiecie, ja rozumiem zagrożenie ze strony islamu, ale nawoływanie do nienawiści rasowej też jest przestępstwem i to jest niedobre.
Więc to też trzeba zauważyć, że są ludzie, którzy niestety czasami mogą za dużo krzyczeć z wykrzyknikami wokół pewnych ludzi, nie mając ku temu tak naprawdę dowodów, a jakieś filmiki są też fake'owe różne na temat imigrantów. Ja nie wiem, trzeba to sprawdzić. O to mi chodzi. Trzeba sprawdzić tylko, żebyśmy my nie robili Sobie szkody poprzez to, że publikujemy niesprawdzone informacje. Jako medium alternatywne musimy się profesjonalizować.
[01:55:07] - Mikołaju, to trzeba rozróżnić rzeczy. To, że ktoś robi różne złe rzeczy, to powinno się w środowisku piętnować te sprawy, ale rynek zweryfikuje te wszystkie sprawy i weryfikuje. To jest wolny rynek i każdy widzi, co jest i tak dalej. Dlatego na przykład u mnie liczba słuchaczy rośnie, a w innych oczywiście jest bardzo wysoka, ale to są ludzie, którzy dzisiaj są, jutro już ich nie będzie. Tutaj, w Teorii Chaosu są stali ludzie, którzy widzą, że są jakieś wartościowe rzeczy. Trochę może nieskromnie to brzmi, ale powinniśmy odróżnić coś, że jednak współpraca z policją, bo wydaje mi się, że ty to traktujesz po macoszemu, tą swoją współpracę. Jednak w demokracji oddziela się zawód dziennikarza od policjanta i to jest bardzo piętnowane w dziennikarstwie. Ja wiem, że ostatnio ten Udo Metke przyznał się, że CIA. On nie pracował dla CIA, ale CIA mu płaciło za to, że miał linię amerykańską pilnować w niemieckich mediach. I on się przyznał i pokajał się, już go zabili, bo na serce zmarł w tym roku.
To powinno się rozgraniczyć te rzeczy. I dlatego tutaj szacunek, że się przyznałeś do tego i zrezygnowałeś. Tak jak zrozumiałem, zrezygnowałeś już ze współpracy ze służbami. Jeżeli dobrze zrozumiałem oczywiście.
[01:56:29] - Chwileczkę. Jeśli ktoś ujawnia informacje o tym, co wie w pewnym zakresie i umieszcza to na swoim blogu, to staje się właściwie już wtedy dziennikarzem, ponieważ ujawnia rzeczy.
[01:56:43] - Spaliłeś już mosty najprawdopodobniej.
[01:56:47] - Nie, to tak nie działa ludzie, przestańcie. Kurczę, musiałbym wyjaśniać rzeczy. Po prostu zrozumcie, co to znaczy współpraca? Tak naprawdę, jeżeli jesteś w posiadaniu jakiejś wiedzy, która jest i możesz udzielić informacji komuś na temat zjawiska. Jesteś często niezależnym ekspertem, który tak naprawdę jest w stanie ci to obiektywnie określić, stosując jedynie język policyjny. Chodzi o to, żeby oni to zrozumieli. Kto miał im przetłumaczyć świat internetu, jak nie ten, kto go dobrze zna, a jednocześnie zna policję i klimaty, które są z nią powiązane? To jest dla tych ludzi kompletna nowość. Oni siedzą w matriksie. Dla nich te rzeczy są kosmiczne.
Starałem się w ten sposób im przybliżyć i nie wstydzę się tej pracy. Uważam, że to, co tu zamieściłem, jest w gruncie rzeczy bardzo pozytywne, tylko wiadomo, jak ktoś patrzy: „Policja, matriks, zło, esbek”, to sorry, w ogóle nie przeczytał albo nie zrozumiał tego, co tu jest i nie zna realiów. A jeżeli nie zna, mnie to nie interesuje. Ja teraz tak naprawdę jestem niezależnym dziennikarzem, blogerem. Robię to sobie po godzinach i uważam, że to, co napisałem, warto przeczytać i jakoby taka nawet szczepionka na ostrożność, żeby ktoś to przeczytał. To jest prewencja. Nie aresztować, nie zamykać, nie karać, tylko działać prewencyjnie. Co najwyżej pouczenie.
[01:58:18] - Dobrze, to możemy myślę, tą sprawę zamknąć. Rozumiem twój punkt widzenia w tym temacie. Czyli jak? Można ciebie nazywać polskim Snowdenem, czy troszeczkę to na wyrost jest?
[01:58:32] - Niech historia mnie oceni.
[01:58:35] - Dobrze. Czyli polski David Icke to zostaje jak najbardziej. Mam nadzieję, że jeszcze wrócisz do tej działalności. Za chwilę o tym pogadamy. To co, będą mogli już słuchacze dzwonić teraz zaproponować?
[01:58:46] - Ale po krótkiej przerwie. Poproszę chwilę przerwy, bo muszę się przeładować.
[01:58:50] - Dobra, to kilka przerwy. Mikołaju, odpocznij sobie. Zaraz puszczę utworek kilkuminutowy i za chwilkę wrócimy. Dobra, Mikołaju, dasz mi znać po prostu, kiedy będziesz. Będziesz słyszał zresztą wszystko, co się dzieje.
[01:59:05] - Tak, ja wrócę tak 10, za 10 druga, 15 będę powiedzmy, nie?
[01:59:12] - Dobrze.
[01:59:12] - Bo ty masz mój zegar? Masz mój czas?
[01:59:14] - Tak, w tej chwili jest druga, czyli za 10 minut. Tak może być?
[01:59:18] - 15.
[01:59:19] - 15. Dobra. To ja po prostu ze słuchaczami sobie troszeczkę porozmawiam i za chwilkę będzie druga część. Dobra, Mikołaju, ładuj baterie.
[01:59:27] - Dobra , lecę.
[01:59:28] - Do usłyszenia za chwilę. Trzymaj się. Więc możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Ja przepraszam was, że tak dzisiaj nie od razu z telefonami i tak dalej, ale trzeba było wyjaśnić te sprawy, bo to jest polski Snowden, jak można określić Mikołaja, że słyszeliście jego wersję. Także chcecie dzwonić, ale na różne tematy, nie tylko tematy dotyczące, najlepiej, żeby były dotyczące Mikołaja Rozbickiego. Natomiast jeżeli macie jakieś inne, to też mogą być. Dzwoń i-
[02:00:12] - Czy ja w końcu jestem czy nie?
[02:00:13] - Tak, połączyłeś się. Jesteś na antenie, ale nie ma na razie Mikołaja. Za chwilkę będzie, ale możemy sobie porozmawiać. Jeżeli coś chciałbyś powiedzieć, jakieś pytanie zadać.
[02:00:23] - Wiesz co, ogólnie mam jedno pytanie, ale w ogóle powiedz mi, czy jesteśmy teraz na antenie? Nie jesteśmy w tym momencie.
[02:00:28] - Tak, jesteśmy na antenie.
[02:00:30] - Już rozumiem. Okej, słuchaj Claude, mam taki problem ze swoim orgonitem, bo zrobiłem sobie ostatnio i jest tak, że on tak jakby działał w jednym pokoju u mnie, a nie działa już w kuchni, jak jestem na przykład. Jak sobie z tym poradzić?
[02:00:44] - Nie wiem, ja mam orgonit i nie zauważam efektów działania prawdę mówiąc. Chociaż nie testowałem go, bo doradzają, żeby przed snem sobie położyć, tak jakby naorgonitować siebie i ten orgonit tutaj w sypialni, gdzieś koło łóżka czy pod łóżkiem sobie umieścić i wtedy ma się fajne sny podobno. Ja nie testowałem, ale spróbuję. Bo ja mam z reguły fajne sny jakieś.
[02:01:10] - Klodem spodób ja mogę się naorgonitować, bo powiem ci, że to jest takie niespotykane.
[02:01:16] - Do ręki bierzesz sobie, przerzucasz, a później kładziesz koło siebie i jeżeli w pobliżu orgonitu przebywasz, to w tym polu orgonitowym to oddziaływuje na ciebie. Radzę przed snem, jeżeli chcesz przetestować czy działa, po prostu połóż sobie pod łóżkiem albo gdzieś blisko łóżka swojego ten orgonit i zobacz, jak ci się zmienią sny. Podobno będą bardziej wyraźne. Mogą być ciekawsze, fajniejsze.
[02:01:46] - Aha, rozumiem. No dobra, słuchaj, fajnie. W ogóle powiedz mi, jak tam dzisiaj słuchalność? Jest okej wszystko?
[02:01:51] - Jest okej. Także myślę, że jest dobrze.
[02:01:55] - Nie ukrywam, że zabrałeś mi sporo słuchaczy.
[02:01:59] - To znaczy?
[02:02:01] - Bo ja też aktualnie mam swoją audycję i stwierdziłem, że się z tobą połączę.
[02:02:06] - Ja mogę to powiedzieć inaczej. Ty zabrałeś mi moich.
[02:02:09] - Oj, nieprawda. Raz na jakiś czas chyba mogę ci podebrać trochę słuchaczy. Już nie przesadzaj.
[02:02:15] - Jasne. A tutaj widzę, że mogę przeczytać to twoje radio. Jak się nazywa?
[02:02:20] - Radio Dawidek.
[02:02:21] - Radio Dawidek. I może chcesz zareklamować się? Co tam się dzieje?
[02:02:25] - Łączymy w tym momencie z teorią chaosu, z Klodem, z tymi słynnymi orgonitami.
[02:02:30] - Jasne. A co to za radio jest, jeżeli możesz przedstawić?
[02:02:33] - To jest radio czanowe.
[02:02:35] - Ale to jest chyba radio Wolne Wilno.
[02:02:39] - Nie. Wiesz co? Bo są różne radia czanowe.
[02:02:42] - A, konkurencja.
[02:02:43] - Ja akurat założyłem takie. Słuchaj, dzisiaj miałem słuchalność 100 osób. Rozumiesz? To jest jakiś rekord.
[02:02:48] - No to gratuluję.
[02:02:50] - Ja też. Mówię, od czasu do czasu muszę się z tobą połączyć. Więc dziękuję w ogóle, że zechciałeś ze mną porozmawiać, bo już tak cię molestowałem od jakiegoś czasu w sumie, nie?
[02:03:01] - Jasne. Trochę zaskoczony jestem, bo myślałem, że chciałbyś. A słyszałeś chyba o dzisiejszym gościu, czyli polskim Davidzie Icke, czyli Mikołaju Rozbickim?
[02:03:15] - Słyszałem, coś mi się obiło. Rozumiem, że on tam z tobą jest? Że jesteście połączeni gdzieś?
[02:03:19] - Tak. Na razie odpoczywa sobie w tej chwili, bo mówię, trochę baterie ładuje i za chwilkę będzie, za jakiś czas.
[02:03:27] - To może musisz go tam naorgonitować, słuchaj.
[02:03:30] - To już musi sam. Jest kawałek ode mnie, z 2000 kilometrów ode mnie gdzieś około. Może troszkę mniej, może 1800. Więc kawałek.
[02:03:42] - Fajnie tam masz troszeczkę, jak masz gościa i w ogóle. Ja jeszcze do takich poziomów nie doszedłem jak ty, ale może kiedyś mi się uda. Fajnie. Dzięki bardzo za połączenie się i myślę, że jeszcze kiedyś mi się uda z tobą porozmawiać na jakiś już sensowniejszy temat. Ewentualnie możemy coś dłużej kiedyś porozmawiać, wiesz o co chodzi.
[02:04:01] - Dobra.
[02:04:03] - Trzymaj się, Klaudiu. Wszystkiego dobrego.
[02:04:05] - Ja też wszystkiego dobrego. Trzymaj się, cześć. Hej. To był słuchacz z Radia Dawidek, czy właściwie chyba, podejrzewam, twórca radia. Jest z nami kolejny słuchacz telefoniczny. Witam słuchaczu, skąd dzwonisz?
[02:04:18] - Halo, Klaudzie?
[02:04:20] - Tak, słyszymy się.
[02:04:22] - Było tutaj słabo. Witam, z tej strony Bonus i ja tylko chciałem pozdrowić wszystkich słuchaczy, wszystkich orgonitów i pozdrawiam. Elo.
[02:04:32] - Dzięki. Do usłyszenia. Rozłączył się szybko słuchacz. Nic nie było konkretnego. Także tak. Jeszcze sobie z Mikołajem porozmawiamy na różne tematy. Przypominam, możecie dzwonić, telefon 32 728 13 35 oraz Skype teoriachaosu.com. Także tak. Zrobię chwilkę przerwy. Puszczę utwór.
Puszczę jeden utwór i dzisiaj taki troszeczkę będzie mroczny reggae. Zawsze mały mam wybór utworów, to Creative Commons wszystkie praktycznie, także musicie mi troszeczkę wybaczyć. Ale na licencji można je puszczać, potem offline wrzucać. Dobrze. To jest Hypnotix i „Jam na Numbege”. W radiu Na Fali Noam Chomsky.
[02:12:07] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[02:12:42] - Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiarygodne.
[02:12:50] - Radio Paranormalium. Paranormalny głos w twoim domu. Radio Wolne Wilno. Krzewimy polskość na ziemiach zabranych. Nocne Radio.
[02:13:16] - Tak, jesteśmy z powrotem. Dzisiejszym gościem jest Mikołaj Rozbicki, polski David Icke i przy tym może zostańmy. Witaj Mikołaju, jesteś z nami?
[02:13:28] - Witaj, ale żebym się tak nie określał, że jestem Davidem Icke.
[02:13:31] - Tak zawsze ciebie określałem i tak chyba zostanie już to, bo jednak jesteś bardzo charyzmatyczny i co by nie mówić, to górnolotnie brzmi, ale też z drugiej strony jak to się mówi na bezrybiu i rak ryba. Czyli może takim wielkim Davidem Icke nie jesteś, ale jednak co by nie mówić, słabo z działaniem na przykład na ulicy. Ludzie nie wychodzą, nie robią jakichś rzeczy, także jest różnie. Dobrze, to mamy telefon pierwszy. To co, może być? Odważymy się?
[02:14:04] - Może być. Tylko powiem, że Icke działał dłużej. Dajmy jeszcze trochę czasu.
[02:14:08] - Jasne, dobrze. Mam nadzieję, że cały sprzęt pójdzie w tej chwili. Witaj słuchaczu.
[02:14:14] - Witam.
[02:14:15] - Słyszę, że dzwonisz z jakiegoś chyba znanego portalu.
[02:14:20] - Słucham?
[02:14:20] - Z portalu znanego dzwonisz, ale okej, dobrze. Mam nadzieję, że w temacie. A jaki portal polecisz?
[02:14:28] - Portal?
[02:14:29] - Tak.
[02:14:31] - Nie, żadnego portalu nie chcę polecać.
[02:14:34] - Aha. Dobra, to prosimy.
[02:14:38] - Najpierw chciałbym zagadkę dla pana Mikołaja. Co jest w pokoju na P?
[02:14:48] - Powiedz, bo jestem bardzo ciekaw.
[02:14:50] - W pokoju na literę P.
[02:14:53] - Powiedz słuchaczu.
[02:14:56] - Pierdolnik.
[02:14:59] - I coś jeszcze czy tylko tyle?
[02:15:01] - Nie, tak chciałem się zapytać.
[02:15:03] - Aha.
[02:15:04] - Dobra.
[02:15:04] - To dziękujemy.
[02:15:05] - Możemy następnego wziąć.
[02:15:06] - Następnego tak, proszę następnego.
[02:15:10] - Może się ktoś pochwali jednak większym poziomem inteligencji.
[02:15:13] - No tak, mam nadzieję, że będzie.
[02:15:15] - Trzeba puszczać chwilę, bo to oni się sami ośmieszają. Ja nie wiem, ja bym sobie to puszczał jako podcast.
[02:15:19] - Tak, ja też tak lubię, ale czasem szkoda czasu, czasami jest tak trochę.
[02:15:23] - Tak, daliśmy trochę i już tyle wystarczy.
[02:15:25] - Myślałem, że portal swój zareklamuje, bo tam jest kilka portali takich właśnie, które propagują takie. Ale co byś Mikołaju zamknął te portale czy nie?
[02:15:33] - Pierdolnik. Nie, tylko bym nagłośnił.
[02:15:37] - Nagłośnił.
[02:15:39] - I bym sprawdził gdzie mieszka, sprawdziłbym gdzie co robi tak z ciekawości.
[02:15:43] - No ale jak to sprawdziłbyś i co potem? Ale to byś ujawnił?
[02:15:45] - Może bym do niego zapukał pewnego dnia.
[02:15:49] - O, to by się przestraszył. Pamiętam taki jeden kulturysta, z którego się strasznie śmieją trolle. Nie wiem dlaczego. Gość sympatyczny jest, ale tam sterydy bierze w dużych ilościach i tak dziwnie trochę wygląda, ale po prostu go trollowali strasznie. Jakoś tam jednego złapał tego trolla, że tam właśnie znalazł adres i tak dalej. To był okazał się jakiś młody gościu po prostu, który z rodzicami mieszkał i się przestraszył. Nie dlatego, że go pobije czy coś, tylko przestraszył się, że sądownie mogą być jakieś reperkusje i przeprosił go i tak dalej. Przezywali go, czekaj, jak go przezywali?
[02:16:29] - Trzeba ustalić najprostszą drogę.
[02:16:30] - Jaglanczak? Nie wiem, coś takiego.
[02:16:35] - Dobra, dajmy czas ludziom.
[02:16:36] - Jasne. Dobrze. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i teoriachosu.com Skype.
[02:16:43] - Macie 20 sekund.
[02:16:44] - Jaglako. Tak. Więc po prostu zawsze trzeba myślę, że… Aha, to taka ciekawostka Mikołaju, chciałem ci powiedzieć, jak to jest w Wielkiej Brytanii czy Irlandii, że jeżeli ktoś ma rozprawę sądową, to są ujawniane jego imię, nazwisko, gdzie mieszka, wszystko jest ujawniane. Rozprawę. Ja nie mówię, że jest skazany. Ma rozprawę sądową.
[02:17:13] - Nie wiedziałem.
[02:17:14] - To jest niesamowite po prostu i to działa, że ludzie naprawdę wtedy się, jakby przestępczość maleje i wstydzą się tego, co robią, że jednak ujawnia się ich inicjały, imię, nazwisko i gazety mają do tego publiczny dostęp i mogą to publikować. Nie ma żadnego Zbigniewa N czy tam Zbigniewa S, czy jakiegoś tam Jarosława K, czy Donalda T. Nie bawimy się w takie rzeczy po prostu. Nieważne, czy to jest osoba publiczna, czy nie, ujawnia się wszystko absolutnie. Wszystko imię, nazwisko i tak dalej, bo ktoś po prostu jest podejrzewany o coś. Nie to, że popełnił przestępstwo. Nie mówisz, że przestępcą, ale jednak wiesz, nie ma czegoś takiego, że prokuratura kogoś, może się zdarzyć, niewinnego, ale to jest mało prawdopodobne. Jednak coś gdzieś tam ktoś musiał gdzieś kombinować. W Polsce faktycznie to by nie działało, bo to niewinnych, gdzieś komornik idzie tam do kogoś czy sąd. Nie, skazał sąd.
Tak samo się gość nazywał i sąd go skazał. Później musieli to, w więzieniu siedział gość, bo się tak samo nazywał, inny w ogóle PESEL miał i tak dalej, a sąd później powiedział, że przepraszam, bo niewyspany był czy coś tam sędzia powiedział. Po prostu jak to się słyszy, to myślisz, że to jest Monty Python. Monty Python takie rzeczy robił po prostu i my się z tego śmialiśmy. Ale to jest realne życie.
[02:18:29] - Jest jeszcze jedna kwestia. Wydaje się ludziom, że w internecie są anonimowi. To jest wielka jacy anonimowi?
[02:18:37] - Napisał anon, ten Korpus Wymiany napisał, że się nie boi nas.
[02:18:41] - No to super. Przecież on się nie musi bać. Przecież ja bym mu krzywdy nie zrobił, ale porozmawiać bym sobie porozmawiał w cztery oczy, bo wtedy ludzie jacyś tacy są mniej zuchwali.
[02:18:52] - Zmiękłby. Jakbyś znał jego adres i przyszedł do niego, to by od razu zmiękł tak jak ten z tym Jaglakiem. Chociaż nie chcę nazywać, bo jeszcze mi pan Jaglak wytoczy proces. Natomiast nie pamiętam, jak się nazywał ten pan, więc tak po prostu tutaj mówię o tą sprawę, ale że po prostu miękną wtedy. Ci ludzie po prostu szybko miękną i już jest inna wtedy rozmowa, prawda? Tak jest. Odwaga bardzo szybko tanieje, jeżeli właśnie jest anonimowość.
[02:19:26] - Ludzie nie są anonimowi w internecie. Wszystko da się odtworzyć, każdy numer IP, wszystko i tak dalej. Ja nie chcę się rozwodzić na temat tego, w jaki sposób.
[02:19:34] - Ale nie szkoda czasu na takie rzeczy, Mikołaju?
[02:19:37] - Nie, to nie o to chodzi. Tylko to jest jeden z aspektów prawnych, którymi się interesowałem, badając tematykę internetu i jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa i praw autorskich też i różnego typu rzeczy. Niestety są różne przepisy i one tylko dlatego czasami są Niestosowane, bo ciężko też złapać za rączkę, ale władza często robi takie akcje, że na przykład sprawdza jakieś oprogramowanie w firmach, czy jest legalne, czy jest wszystko certyfikowane. Kiedyś tego nie było, to ludzie mieli różne oprogramowanie, więc sieć jest coraz bardziej inwigilowana i jeżeli ktoś myśli, że jak sobie anonim napisze albo że powie głupotę na antenie i że się nie da go namierzyć, to jest w głębokim . Nie ma żadnej anonimowości w sieci. To jest tylko kwestia, jak dalekie instrumenty prawne zostaną wykorzystane, żeby takiego kogoś namierzyć. Jak nie tak, to przez telefon, jak nie przez telefon, to przez coś innego, bo wszystko jest teraz połączone właściwie ze sobą w jedną globalną sieć. Snowden by o tym opowiedział i jakby opowiedział, to wielu ludzi sobie uświadomiło, że każdy ich SMS może być przeczytany w ciągu dosłownie kilkunastu sekund. Oficer służb otwiera tę czuszkę takim superkomputerem, który ma specjalne wpięcie, specjalny hub, którym się włamuje bezpośrednio. To jest kosmiczna technologia dla takich gagatków i dlatego im się wydaje, że jest jakaś anonimowość, że się gdzieś schowają.
To jest zagrożenie oczywiście naszej inwigilacji. O tym Snowden opowiada. Naszego życia. To jest nasza prywatność, to jest zagrożenie dla wszystkiego właściwie. Bo jeśli ktoś ma dostęp do wszystkich informacji wszystkich ludzi, których zechce, także tych prywatnych, bardzo czułych, wrażliwych, to w tym momencie stajesz się tak, jakbyś stał nago na ulicy i wszyscy na ciebie patrzą.
[02:21:22] - Bez przesady, ja nie mam na przykład kamery w domu podłączonej. Znaczy mam w laptopie, ale wszystko mam zasłonięte. Nie mam telewizora Samsunga i tak dalej. Bóg mnie nie podejrzy. To jest po prostu trochę taka przesada. Faktycznie, jak ktoś się otacza elektroniką jak idiota, to można go podglądać. Ale nie wiem, czy widziałeś, jak ten szef FBI miał zaklejony. Nawet ten szef Facebooka też sobie zakleił kamerki w laptopie. Jakoś się tam nazywa ten. Nie Sandberg.
Co ja mówię? Kurczę, wypadło mi nazwisko. Kojarzysz? Dobra, wracamy do tych spraw. Jeszcze tylko chciałem cię jedną sprawę, ale mi wypadła. Wracamy do spraw politycznych może, codziennie gaz, publicystyki. Może już Donalda Trumpa zostawimy. Czy chciałbyś jeszcze go pomęczyć troszeczkę?
[02:22:12] - Sam nie wiem.
[02:22:13] - Zuckerberg. Właśnie Zuckerberg.
[02:22:15] - Dla mnie to jest kluczowa teraz postać Donald Trump, dlatego, że jeżeli cokolwiek zadzieje się w polityce wewnętrznej USA takiego, które by destabilizowało sytuację tego kraju wewnątrz, a mówię tu o poważnych zajściach, prób powstrzymania co najmniej Trumpa, a jak nie jego zabicia czy cokolwiek takiego, w ówczesnych realiach geopolitycznych skutkowałoby tym, że powstałaby natychmiast straszliwie napięta sytuacja światowa, możliwość zmian granic i rozruchów lub protestów masowych, starć z policją, z wojskiem, zmiany graniczne, wybuchy powstań różnego typu ugrupowań, przejmowanie budynków władz parlamentów. Jeżeli ta wizja was nie ciekawi, że takie rzeczy ja przewiduję w najbliższym czasie, to polecam mój blog Czas Przebudzenia jeszcze raz, na którym co jakiś czas regularnie moje geopolityczne analizy przedstawiam i mówię, że świat w ogniu to nie jest przypadkiem. Ja tego sobie tak nie wymyśliłem, żeby ubogacić wam tylko wrażenia estetyczne, tylko to jest realny opis. Mamy tego przykład na przykładzie chociażby sytuacji, która znikąd wypłynęła. Turcja, Holandia, 20 czy tam ileś milionów Turków. Nagle okazuje się, że oni tu w ogóle mają więcej do powiedzenia, że co tu jest w ogóle, że tutaj my żądamy, my chcemy, a co wy w ogóle nas ciemiężycie? I nagle okazuje się, że Holandia to już nie jest tak do końca Holandia, bo jest jeszcze Turkish Holandia, nie? I tak się będzie okazywało teraz w różnych krajach, jak naprawdę ta sytuacja jest niestabilna politycznie. W tej sytuacji niezmiernie mnie to interesuje także tu sytuacja Polski i w tym kontekście reżim Kaczyńskiego, bo mogę go politologicznie nazwać reżimem, ma pewne cechy reżimu.
[02:24:01] - Jak śmiesz? Przecież to jest dobra zmiana.
[02:24:03] - Ale reżim to jest tylko słowo. To nie jest negatywne, pejoratywne.
[02:24:07] - Śmieję się oczywiście.
[02:24:08] - No reżim. Są reżimy demokratyczne i są reżimy. Możemy mu przypisywać jakieś cechy. Jaki to może być reżim? Czy on jest autorytarny? No nie do końca.
[02:24:23] - Jest, jak najbardziej, bo te wszystkie prawa, które wprowadzają, są, można powiedzieć, na poziomie inwigilacji z poziomu komuny. Owszem, już nie pałują, już nie zabijają, ale inwigilują dużo bardziej niż komuniści, bo mają dużo większe możliwości. Dzisiaj już nie muszą pytać się nikogo. W Polsce przeszła ustawa, że nie muszą od prokuratury dostać zgody na podsłuchy i tak dalej. Mogą służby sobie już automatycznie, a za komuny jednak musieli sami wypisywać to, bo mieli in blanco oczywiście te z prokuratury esbecy, ale jednak musieli je wypisywać. Dzisiaj już nie muszą, więc jest dużo łatwiej. Mikołaju, jest słuchacz na antenie. To na 100% nie jest troll, bo to jest sam Jezus i nie trolluje. Jezus Konrad, 44. Kiedyś też był gościem, także witaj Jezusie.
I jest zwolennikiem NWO, Nowego Porządku Świata. Co ciekawe, też tacy słuchacze są w Teorii O. Witaj Konradzie.
[02:25:20] - Dobrej nocy właściwie. Dobrej nocy Claude. Dobrej nocy Mikołaju i dobrej nocy słuchacze. Wita was Zbawiciel44 znany jako Jezus i znany jako Konrad.
[02:25:34] - Jesus. Jesus, ile tytułów masz? Ja pierdolę.
[02:25:39] - Mnóstwo. Jeszcze nie wypomniałem jednego, który bardzo przeraża katolickie kręgi. To jest Antichristos.
[02:25:48] - Czyli Antychryst.
[02:25:51] - Ciekawe.
[02:25:51] - Czyli Antychryst. Konradzie, bo to prawda. Chcesz wymordować większą część ludzi? Nie wymordować, ale zlikwidować 95% czy 90% ludności na ziemi, bo to wiemy. To mówiłeś ostatnio, tak?
[02:26:05] - Ale ty osobiście, przepraszam? Sam chcesz to zrobić?
[02:26:09] - Nie, przyroda to załatwi albo wojskowi to załatwią w postaci nuklearnej wojny światowej, albo załatwi to przyroda w postaci zaburzeń klimatu, suszy, katastrof klimatycznych, zmian klimatu. Po prostu twierdzę, że ludzkość urosła zbytnio i niszczy środowisko naturalne i Ziemia jest przeludniona. Tak Kloc zrobił fajną audycję o Georgia Guidestones w Ameryce, na którym ktoś rozsądny chyba wypisał w kamieniu, że ludzkość nie powinna w dłuższej perspektywie przekraczać ilości 500 milionów mieszkańców.
[02:26:58] - Ale to napisał Konradzie, to se napisali po prostu.
[02:27:02] - Wiem, ale tak to przedstawiłem i się tak to wszystko pozgadzało, że przekonałem się do tego i uważam, że zdecydowanie należy przeprowadzić redukcję ludności.
[02:27:10] - Czyli widzisz Mikołaju, moja audycja powoduje, że niektórzy słuchacze jak Konrad, odwrotnie interpretują to wszystko. Masz pecha. Powiem ci tak: masz pecha po tej deklaracji, bo teraz ja sobie ją zapiszę i jakbym kiedyś został prezydentem tego kraju i na przykład będzie kwestia, że czegoś będzie za mało, na przykład za mało wyprodukujemy czegoś i powiemy, że jednego mniej trzeba było, to ja przyjadę wtedy do ciebie i zapytam się, czy się oddasz w hołdzie depopulacyjnym jako ty pierwszy, dobra? A do tego czasu pozwól decydować ludzkości samej, czy chce się wybić, zmniejszyć i kto to ma decydować? Jakiś koleś, który sobie jakiś monument wyrył w kamieniu i co? I kim on jest, że ma prawo decydować za mnie, za moje dzieci i za kogo jeszcze? Za ciebie?
[02:27:55] - To ja już ci odpowiem teraz, że ja się nie zgodzę, bo uważam, że powinni przetrwać najinteligentniejsi, najmądrzejsi, a poświęcać się dla ludzkości powinni najgłupsi.
[02:28:09] - Całe szczęście, że nie ty decydujesz o tym.
[02:28:12] - Ja decyduję, bo jestem zbawicielem, więc ja decyduję.
[02:28:16] - Raczej na szczęście ty nie decydujesz o tym, czy ludzkość się ograniczy, czy się wybije, nie?
[02:28:21] - Jasne.
[02:28:21] - A jeżeli się-
[02:28:23] - Konradzie, czy jakieś pytanie do Mikołaja masz?
[02:28:25] - Tak.
[02:28:26] - Ja tu się zgłaszam. Miałem wielkie nadzieje związane z tą audycją. Cieszyłem się na spotkanie z Mikołajem Rozbickim, ale jestem oburzony. Ta audycja jest skandaliczna po prostu. W związku z tym-
[02:28:41] - Ale jak może być skandaliczna? Dlaczego skandaliczna?
[02:28:44] - Z powodu tego, co Mikołaj powiedział wcześniej. Tutaj z Mikołajem nas łączą pewne rzeczy, ponieważ Mikołaj wysuwał swoją osobę jako kandydata na prezydenta i nie wiem, czy pamiętasz, jak mieliście audycję z Krawcem w 2015 na wiosnę. Ja też się zgłosiłem na prezydenta u was w audycji. Także coś nas łączy, tylko różnią nas poglądy na wolność, filozoficzne podejście do prawdy, fałszu, dobra, zła. Mikołaju, ty wkroczyłeś na bardzo niebezpieczną ścieżkę, kompletnie ignorując wysiłki intelektualne filozofów. Mówisz: „Wzywanie do nienawiści i tak dalej to jest złe, to trzeba zakazać i śledzić, i ograniczać, i tak dalej”.
[02:29:29] - Ale koleś, w ogóle nie słuchałeś tego, co mówiłem. Już teraz mnie denerwujesz, bo widać, że w ogóle nie słuchałeś. Masz jakiś pogląd. Czy ja tak mówiłem, Claude? Nie powiedziałem, że jestem za karaniem. Chyba na końcu powiedziałem dokładnie. Wiesz co pan tu opowiada?
[02:29:42] - To zmiękczyłeś, faktycznie.
[02:29:44] - Nie zmiękczyłem, tylko pan nie słucha. Proszę słuchać i zadawać sensowne pytania, bo zaraz wyłączę. To szkoda czasu. Damy innego słuchacza, który się skupia przynajmniej na audycji. Co to jest?
[02:29:53] - Rozmawiasz ze Zbawicielem. Nie mów, że szkoda ci czasu na Zbawiciela. Posłuchaj mnie.
[02:29:58] - Moim Zbawicielem na pewno nie jesteś. Chyba jesteś głównie dla siebie sam Zbawicielem. Raczej tak się chyba ta mówi idea. Sam dla siebie możesz być Zbawicielem.
[02:30:08] - Dobrze, Konradzie, ale jeżeli tak, pytanie.
[02:30:11] - Czy masz jeszcze jakieś pytanie, które słuchałeś?
[02:30:14] - Proponujesz — takie pytanie, jeżeli nie chcesz mnie wysłuchać — to zada-
[02:30:18] - Tak, Konradzie, pytanie, bo inne osoby też chciałyby zadać jakieś pytania.
[02:30:23] - Czy proponujesz powołanie nowoczesnej, XXI-wiecznej inkwizycji, czyli rady jakichś mędrców, właściwie państwa policyjnego, które będzie nadzorować internet, wszystko, co mówimy i czy to jest prawomyślne, czy nieprawomyślne? Jak byś wybierał ludzi do takiej rady, do takiej inkwizycji? Czy to by miał robić Kościół katolicki, nadzorować, co jest dobre w internecie powiedziane, czy nie? Czy może na przykład jakieś nowe wydziały policji, służb tajnych, cenzurę? Jak byś to widział to nadzorowanie, co ludzie myślą dobrze i mądrze, a co źle?
[02:31:01] - Super. A czy ja użyłem słowa... Dobrze, dobrze, już dziękuję. Czy ja użyłem słowa „nadzór”? Nie używałem ani razu tego słowa, a pan już 18 razy chyba wymienił to słowo. Nie wiem, skąd pan je wziął, ale dobra. Pomińmy te wszystkie górnolotne opisy, których pan dokonał, bo tak właściwie to nie odniósł się pan do merytoryki. Ja mówię o pewnych zjawiskach społecznych i wykazałem, że są ludzie pośród tego środowiska, którzy są zwykłymi pospolitymi kurna molek przestępcami. Co tu jest ciężkiego do zrozumienia?
[02:31:28] - Pan się ze mną nie zgadza. Ja się z panem zgadzam.
[02:31:31] - Chwileczkę, teraz ja odpowiadam.
[02:31:32] - Daj mu odpowiedzieć, Konradzie.
[02:31:34] - Panie pośle, niech pan teraz posłucha, jak ja mówię. Tak się przerywa i się cały tok myślenia burzy. Powiedziałem tylko tyle, że są takie zjawiska i dla dobra właśnie tego środowiska, żeby ludzie rzetelni zyskali, merytoryczni i którzy są i których ja też cenię, osobiście słucham audycji głównie alternatywnych. Więc nie jestem przeciwnikiem. Jestem zwolennikiem wielu fajnych, ciekawych tematów, promocji ich w sieci. Sam to przecież robię. Natomiast jeżeli są wśród nas te czarne owce, tak zwane, to w naszym interesie, w naszym wspólnym pana, moim, Claude'a, jest naświetlenie ich, żeby właśnie oni nie psuli nam opinii, żeby nam nie psuli tego, co my robimy, czyli jakiejś pracy, jakiegoś uświadamiania, rzetelności informacji, wyboru. Żeby ludzie mieli wybór, w co wierzyć, to najpierw trzeba im pokazać wszystkie opcje, nawet jeżeli mają wierzyć w to, w co pan wierzy, czyli w tę populację, że to jest najsłuszniejsza idea. Super, fajnie, że ma pan taki pogląd. Dzięki wolności internetu może sobie pan to gadać, ale dopóki to jest coś takiego, to spoko.
Ale jak wyjdzie jakiś wariat i nagra mi, że tego to trzeba zabić, bo kurna oni są szkodliwi albo tą komórkę społeczną trzeba wyeliminować, bo oni nam przeszkadzają w rewolucji jakiejś, którą widzą w świecie, to sorry, to będzie dla mnie przestępca, który nawołuje do nienawiści i zagraża społeczeństwu. A pan sobie może uważać, co pan sobie uważa.
[02:32:57] - Ale to ty też mówisz, że-
[02:33:00] - Ja nie będę o tym decydował, bo ja tylko powiedziałem, że są instytucje tego państwa, które działają w swój sposób. A że ja znam ich mechanikę, to wyjaśniłem tylko, jak one mogą podchodzić nieufnie do tych informacji, które są podawane tutaj w tych informacjach, bo to są rzeczy szokujące. Dla pana Georgia Guidestones to świetnie, że pan to wie. To wie pan, że to jest wiedza elit, to jest wiedza jakiegoś wąskiego grona. Teraz już coraz szerszego, ale niech pan pójdzie do ludzi z Matrixa, którzy pracują na poczcie gdzieś tam i zapyta: „Słyszał pan o Georgia Guidestones?” Oni nic nie wiedzą. Więc jak oni nagle spojrzą, że są ludzie, którzy gadają takie rzeczy jakieś dziwne o jakichś rytuałach, że sataniści rządzą światem, że jest NWO, to pomyślą, że jesteśmy stadem świrów, którzy czerpią mamonę z tego. Tak mogą pomyśleć co niektórzy. I ja tym ludziom tłumaczę właśnie, że to tak nie jest, że są owszem, też dziwne tam świrowstwa, ale jest mnóstwo perełek i chodzi o to, żeby je wyławiać. Dlatego ja działam prewencyjnie w ten sposób, że uważam, że żeby te światy się nie zderzyły, to lepiej, żeby ktoś im przetłumaczył wzajemnie ich własny język. Język policyjny, jakiś tam abu-suł, język taki biurokratyczny, jakiś tam bezpieczeństwa narodowego na taki bardziej przyswajalny, alternatywny nasz.
I w drugą stronę tak samo. Tyle.
[02:34:19] - Dzięki ci, Konradzie, za ten telefon.
[02:34:22] - Ja chciałbym jeszcze dopowiedzieć, że z Mikołajem się zgadzam, że na przykład Janusza Zagórskiego są ludzie, którzy wygadują bzdury i szkodliwe. I prawdopodobnie iluś ludzi dozna szkody z powodu słuchania niektórych audycji u Janusza Zagórskiego. Ale z kolei zgadzam się z Claudem też, że nie można prewencyjnie zakazywać i tak dalej. Raczej byłbym właśnie skłonny do tego, żeby tak jak ty mówisz, ostrzegać ludzi, budzić świadomość.
[02:34:52] - Zgadzam się. Przecież ja to powiedziałem, ale ja też jestem przeciwny zakazywaniu.
[02:34:56] - Ale to powiedziałeś pod koniec, kiedy się pospierałeś z Claudem. Ale na początku to było tak, że właśnie to były raczej groźby, że trzeba by to zamknąć, bo to jest szkodliwe i tak dalej. Więc nie możemy dopuścić. Niestety musimy to dopuścić, bo nie mamy metody kontrolowania tego. A jeżeli chcemy to kontrolować, to musimy kontrolować wszystko, czyli dobrych ludzi i złych też będziemy ograniczać. I to jest cały dylemat filozoficzny współczesnego świata. Jak bronić się przed nielicznymi niebezpiecznymi ludźmi i ideami, a nie szkodzić mnóstwu innych ludzi, którzy mają dobre intencje. Być może są w błędzie, ale bez złych intencji.
[02:35:44] - Jasne.
[02:35:44] - No to nic. Dzięki.
[02:35:45] - Dobrze.
[02:35:46] - Dziękuję bardzo. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Trzymaj się. Cześć. Hej.
[02:35:51] - Dziękuję, wszystkiego dobrego. Ja jeszcze tylko dopowiem, bo dobrze, że na końcu jakiś konsensus. Okazało się, że się zgadzamy, tylko może nieporozumienie wynikło. Ja mówiłem z perspektywy, jak by mógł to widzieć Matrix. Ja osobiście absolutnie. Przecież ja sam prowadzę prawie rewolucyjną działalność na moim blogu.
[02:36:14] - Nie wiem, czy słychać w internecie. Słyszę, ale się coś wyrzuciło znowu. Znowu jakieś problemy. Słyszymy się Mikołaju? Tak, jesteś już. Urwało ciebie dosłownie po-
[02:36:27] - Już. Chciałem podziękować, bo okazało się, że jednak konsensus nastąpił. Ja się zgadzam. Być może to było nieporozumienie. Ja dlatego to wyjaśniłem na końcu. Ja nie jestem za zakazywaniem, bo ja sam prowadzę niemalże wywrotową działalność na moim blogu. Wszystko to, te rzeczy najważniejsze, szokujące ze świata też jakoś starając się, oddzielając właśnie te ziarna od plew, swoimi sposobami, takie, jakie mam. Mogę pewne rzeczy zweryfikować, a jak nie wiem, to powiem, że nie wiem. Wydaje mi się, to powiem, że wydaje mi się. Jestem precyzyjny w moim przekazie.
O to chodzi, że ja też jestem przeciwny zakazywaniu. Absolutnie. Ale ktoś głupi w Sejmie mógłby zaproponować takie ustawy. I wtedy właśnie wychodzi moja informacja i w moim raporcie będzie kategoryczny sprzeciw. Jest inne rozwiązanie, bo mój raport mówi o tym, żeby tak naprawdę zrobić to, co robimy teraz, żeby się odbyła debata, żeby może stworzyć wspólnie, w porozumieniu między nami jakieś rady. Jeżeli jesteśmy ludźmi inteligentnymi, niby takimi światłymi, to powinniśmy się umieć dogadać tak jak teraz. Zaczęliśmy troszeczkę może ostro, ale udało się Jednak parę merytorycznych rzeczy omówić i wyjaśnić, że właśnie ja też widzę to jakoś ewolucyjnie, że to my musimy jakoś sami znaleźć na to rozwiązanie. Ja nie mam rozwiązania. To by była tylko taka propozycja, żeby te organizacje może też dały szansę tym naszym audycjom przebić się. Zobacz Claude, jakbyś na przykład ty mógł w Radiu Polskim wystąpić w ramach tej akcji i byś opowiedział, że jest mnóstwo dowodów o UFO, że fakt, w internecie to tonie, bo my do tej pory nie mogliśmy tego, mainstream tego nie puszczał, nie interesuje się i nagle ty występujesz w szkole, opowiadasz, że są takie audycje, ale musicie uważać, bo są też różne tam niebezpieczeństwa, ale są też fajne rzeczy.
Zobaczcie to, zobaczcie to. I wiesz, wszystko odbywa się kulturalnie. Jest debata na temat faktów historycznych. Może się odbyć wtedy, mogą być-
[02:38:22] - Do tego nie dojdzie, bo właśnie oni chcą zrobić, puszczać, tylko zauważ, że promuje się nawet na Onecie, na jakichś różnych innych promuje się takie teorie spiskowe, właśnie odjechane, takie bzdury totalnie, płaska ziemia, jakieś tam, wiesz, jakiś właśnie efekt Mandeli. Takie rzeczy, które kompletnie są odjechane, żeby pokazać, że ci teoretycy spisku, ludzie, którzy zajmują się, rozwikłują spiski, są oszołomami. To są kompletne oszołomy, o których nawet szkoda gadać.
[02:38:49] - Ale to się zmienia, bo jest nas coraz więcej Claude, naprawdę.
[02:38:52] - Troszkę się zmienia, ale powoli. Ja właśnie liczę na to, że się zmienia, bo widzę, że się zmienia, ale jednak to nie jest taka prosta sprawa. Nie jest prostą sprawa, żeby to zrobić, bo establishmentowi nie zależy na tym, żeby prawda wychodziła na jaw, tylko właśnie żeby ją zaciemniać. A jak zrobić zaciemnienie? Nie da się tego wszystkiego już ocenzurować, bo jest internet, więc wpuszcza się takich, jak by to w cudzysłowie oszołomów, bo to nie są oszołomy. Oni po prostu kasę z tego trzepią niezłą i robią i mówią o tym na serio, o tych wszystkich sprawach, płaskich ziemiach, nie płaskich ziemiach, różnych sprawach i potem to jest problem, że to działa, ludzie się na to nabierają. Ci teoretycy spisku, którzy są konkretnymi rzeczami chcą zajmować, też tracą jakby na tym, bo odchodzą od nich ludzie. No bo kurczę, no tutaj płaska ziemia, a ty tutaj się spiskami. No to tak jakbyś popierał płaską ziemię. No i ten problem powoduje, że działa.
No ale to też ma krótkie nogi. Krótkie nogi, krótkie ręce ma to działanie dezinformacyjne.
[02:40:03] - Mętna woda. Chodzi tylko o to, żeby nie było mętnej wody, bo w mętnej wodzie zawsze się właśnie cwaniaki najlepiej czują. I tylko o to mi chodzi. Poprzez rozmowę, naświetlenie tematów, debaty, jakieś analizy, jakaś weryfikacja pewnych informacji, współpraca medialna różnych. My na przykład jako Alter Media moglibyśmy powołać, co ja bym proponował. Już dawno mi się kiedyś taka idea nasuwa.
[02:40:29] - Radę mediów, radę mediów spiskowych czy antyspiskowych.
[02:40:34] - Nie, niezależną, wolną agencję informacyjną. Taką, która dopuszcza te informacje, które my jakby też bierzemy, jakby dopuszczamy. No bo chodzi o to, że tamte agencje serwują tylko wybrane info i to ściśle ocenzurowane.
[02:40:50] - Ale to są pieniądze, wiesz, one są opłacane potężnymi pieniędzmi od państwa, wiesz, konkurować z tą PAP-em na przykład.
[02:40:59] - No o to chodzi. To są rekiny.
[02:41:01] - Nie ma żadnych szans, bo to jest, wiesz. Uważam, że lepiej zamiast skupiać się na takich sprawach, po prostu zrobić profesjonalne media o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, ale przede wszystkim o spiskach.
[02:41:17] - Ale to nie przeczy, to nie przeczy. To może rozwinąć się takim-
[02:41:21] - To by zadziałało. Ludzie by to zaczęli oglądać, wiesz.
[02:41:24] - Ale co ci szkodzi, żeby była jedna agencja, która wymienia się takimi informacjami ze świata i wysyła wszystkim jakieś fajne informacje. Takie, że ty masz do swojego programu i wiesz, że to jest dobre, sprawdzone, bo tam siedzą zaufani ludzie, bo sami ich wybraliśmy i że oni nam będą selekcjonować fajne newsy i weryfikować. Bach, bach, bach, puszczać zdjęcia, foto. Jest jedna agencja i wtedy można. Zobacz, ty mówisz, że nie mamy szans. No jasne, bo to jest rekin, a my jesteśmy małą płoteczką. Ja wiem o tym, ale nas jest ławica. No i właśnie o to chodzi, że jak my uwierzymy i zrozumiemy, jakie możliwości koordynacji ludzkich działań, zachowań, akcji, aktywności daje internet, koordynacja ludzkich działań poprzez internet, kojarzenie ludzi poprzez internet, tworzenie sieci poprzez internet, to zrozumiemy, jaką mocą dysponujemy. I wtedy odbędzie się ta rewolucja, bo tylko wtedy.
[02:42:10] - Tylko widzisz, Mikołaj-
[02:42:10] - A jak ty myślisz, ale poczekaj, bo ty myślisz, że na przykład co? Rockefeller, te wszystkie media, ten cały establishment nagle odda klucze i powie: „dobra, to my już tego NWO nie robimy.”
[02:42:21] - Jeden Rockefeller oddał ostatnio. Parę dni temu zmarł.
[02:42:24] - No zmarł, bo oddał, ale przekazał drugiemu klucznikowi.
[02:42:28] - Ale jednak.
[02:42:29] - Oni nie przyjdą i nie powiedzą: „macie te klucze, macie. My nie robimy już tego NWO. Rozmyśliliśmy się. Nudziło nam się być na szczycie piramidy. Weźcie i chcemy teraz pracować.” Nie, oni tak nie zrobią. Trzeba ten system jakoś rozbroić. Trzeba to jakoś tak zrobić maksymalnie pokojowo i właśnie poprzez internet. Jeśli ktokolwiek zakłada jakikolwiek pozytywny scenariusz w starciu ludzkości, tak to nazwę, z tym NWO, z tym planem, to tylko wtedy, jeżeli ludzka świadomość po prostu jakoś rozładuje ten system, jakoś go rozliczy, jakoś się uwolni. I to tylko może być przez internet, to tylko może być zorganizowane masowo. To jest prosty przykład, ale wiele razy to mówił i Ike.
Jak już mnie tym Ikiem nazywasz, to powiem tak jak on: kurde mole, to jest 1%. Jeden, a nas jest tak symbolicznie, bo może to jest inne tam jeden, dwa, może dwa, może 1,8, ale to jest co najmniej symbolicznie 99% nas.
[02:43:36] - Tylko te 98% jest kompletnie nieuświadomione. Ja rozmawiam z ludźmi, wiesz, z pracy czy z różnymi. No to jest Po prostu ja w tej chwili nie potrafię z ludźmi za bardzo rozmawiać. Potrafię rozmawiać, ale naprawdę mają bardzo proste od życia oczekiwania. Mają swoje rzeczy: pracę, mieszkanie, samochód i tak dalej. Jakieś nowe iPhone’y, dzieci, które do szkoły wysyłają i tak dalej. Naprawdę te rzeczy ich nie obchodzą zupełnie i nawet nie interesują się tym. Kompletnie się nie interesują. Siedzą sobie w smartfonach, przeglądają sobie Facebooka czy inne bzdury i są zadowoleni. Nie wiem, czy są zadowoleni.
Przynajmniej udają, że są zadowoleni. Sądzę, że nie, ale tak po prostu funkcjonują. I oni nawet nie chcą słuchać. Oni nawet nie chcą rozmawiać o tych tematach, mają blokadę. Więc to jest problem. Masz rację. Jakby nas było nawet 20% uświadomionych ludzi, to by bez problemu były potężne pieniądze i potężne media, które by zgniotły mainstream. Ale tego nie ma. Jest dosłownie 1% przeciwko 1%. Podejrzewam, że tylu tych z elit jest, co nas.
Może nas troszeczkę więcej być takich ludzi. Mówią o ludziach zaangażowanych. Nie o tym, że sobie ktoś poczyta na Onecie jakieś spiski albo jakiegoś Atora czy innego redaktora zobaczy w internetach, który mówi o różnych spiskach, że już Niemcy mają skopane pod sobą setki kilometrów, robią i przygotowują inwazję z karabinami tych muzułmanów. Jakieś absurdalne. Też w nuż Golitsyna wrzucane od Rosji czy nie wiadomo od kogo te teorie i one są rozrzucane jako pewne. To jest dramat. A ludzie to łykają wszyscy.
[02:45:27] - Poczekaj. Ja myślę, że wchodzimy już w Matrix. Tematyka Matrixa tu się kłania. Ja ci teraz coś powiem, co ja uważam na ten temat świadomości. Ty patrzysz, że świadomość to jest ilość informacji. Aha. Tak założyłeś, że jeśli ktoś nie wie o NWO, nie wie o Bilderbergach lub o tych wszystkich rzeczach i coś tam za bardzo-
[02:45:51] - Nie wie o pieniądzu, nie rozumie nawet jak pieniądz jest tworzony, jak bank funkcjonuje. Nie ma pojęcia o tym.
[02:45:57] - To ty uważasz, że on ma mniejszą świadomość od razu, a ja tak nie uważam. Świadomość to jest coś innego. To jest słuchanie instynktu w odpowiednim momencie, zgodnie z takim najwyższym wymiarem siebie. Nie do końca chodzi o to, żeby ludzka świadomość transformowała w kierunku wykształconych ludzi wiedzących o NWO. Jest dużo ludzi, którzy wiedzą o NWO, a cholera, gówno potrafią tak naprawdę zrobić, bo się kłócą między sobą i w ogóle świadomości nie przejawiają żadnej interakcji między sobą, jak bym tak patrzył. Natomiast są ludzie w matriksie, którzy sobie żyją i którzy niby są częścią tego matriksa i sobie tak żyją i tak niby ten, ale sobie ewoluują. I widzę też mądrość w nich. Widzę to, że oni wiedzą, co jest w życiu najważniejsze, że najważniejsze jest ciepło, że jest rodzina, że są emocje pozytywne. Żeby tak nie patrzeć w tą telewizję, żeby tak nie żyć tym negatywizmem, ale żeby też pamiętać o tym, żeby być człowiekiem na każdym kroku, żeby czynić dobro, że jednak są jakieś wartości. Dla mnie to jest wyższa świadomość, bo taki człowiek nie zabije drugiej osoby, nie okradnie, nie zrobi krzywdy drugiemu bliźniemu.
Będzie zawsze dbał o rozwój społeczeństwa. Będzie zawsze dbał, żeby było dobrze, zdrowo i ekologicznie. Jak będzie mógł, to zawsze będzie głosował za czymś takim. Co najwyżej mu brakuje trochę informacji. I tej informacji co trochę do dobrych ludzi na całym świecie możemy przekazać poprzez altermedia w coraz szerszym stopniu, co zresztą właśnie wpłynęło na wynik wyborów w Stanach, ponieważ te altermedia były w stanie tak dać handicapu Trumpowi. Przecież Trump mimo swoich milionów w życiu by nie wygrał medialnie z całym tym rekinem, gdyby nie te media, które uwierzyły w niego. No dobra, już zostawmy to, czy uwierzyły w niego słusznie, czy niesłusznie, ale uwierzyły w niego i pompowały informacje na jego temat takie, które przekonały ludzi, że jednak on jest lepszym wyborem niż Clintonowa. I część zwykłych nawet ludzi, nawet jak na początku chciała na Clintonową, to przerzuciła swój głos na Trumpa, ponieważ Clintonowa padała z nóg. Tego nie pokazywano w mainstreamowych mediach. To pokazywano w altermediach.
Że ma afery, pokazywano nie w CNN, tylko tam trochę, tylko wszystko szło w internet.
[02:48:07] - No tak. Do tego za chwilkę wrócimy. Mamy telefon. Dobrze, Mikołaj, odbiorę. Jest słuchacz. Stały sceptyk, podejrzewam. Halo?
[02:48:19] - Pierdolnik.
[02:48:20] - A to ten sam. Ej, z tego można dżingla zrobić, wiesz?
[02:48:26] - Dżingla?
[02:48:27] - No. Ale ja mu kiedyś przyjadę z megafonem pod jego chatę i będę tak 24 godziny mówił.
[02:48:34] - A może on nie ma chaty? Może on mieszka w piwnicy? Piwniczaki to są raczej ludzie, którzy rzadko wychodzą poza... No nie wiem. Jeszcze jeden na szybko telefon. Witaj słuchaczu.
[02:48:48] - Witam.
[02:48:51] - Słabo ciebie słychać. Co się dzieje? Jaki słaby mikrofon masz.
[02:48:54] - Już wyłączam. Halo?
[02:48:56] - Tak, słyszę ciebie.
[02:49:00] - Dobrze.
[02:49:00] - Jakieś pytanie czy masz do Mikołaja? Witaj.
[02:49:03] - Czy da mi prezent na święta?
[02:49:06] - Czy co?
[02:49:07] - Czy da mi prezent na święta?
[02:49:09] - Tak, tylko zostaw adres.
[02:49:10] - A wyślesz adres?
[02:49:14] - Zresztą nie musisz już.
[02:49:15] - Dobra, to wstaw adres to coś tam ci prześlę ciekawego.
[02:49:20] - To co dostanę?
[02:49:22] - No niespodzianka, tak? Mówisz jakieś. Nie pytasz się co, tylko mówisz jakieś.
[02:49:26] - Dobrze.
[02:49:27] - Dobrze. Czekam na adres.
[02:49:29] - W tym temacie chciałem dodać.
[02:49:31] - Dobra, wyłącz go.
[02:49:32] - Byłem porwany przez UFO.
[02:49:34] - Wyłącz go. Szkoda czasu na debila. Wyłącz. Szkoda czasu. Dajmy jeszcze, może ktoś się znajdzie inteligentny.
[02:49:40] - Może. Żeby coś konkretnego chciał. Nie wiem, nawet jakieś zarzuty, ale coś konkretnego. Ktoś jak opowiada swoje historie, że mind control, że to, że tamto, że UFO. No ja rozumiem. Ja rozumiem, że to wszystko ducha ktoś widział, ale nie dzisiaj może. Jest gość-
[02:49:54] - I widzisz? I ty mówisz, że to jest świadomy człowiek, bo on słucha naszych audycji. To jest świadomość? Ciebie świadomość?
[02:50:00] - To jest trolling podejrzewam.
[02:50:03] - Ale co z tego? Trolling to też jest świadomość.
[02:50:05] - Dlatego ja ci mówię, Mikołaju, że troszeczkę uważam, że przeceniasz ludzkość, że to jeszcze nie jest ten czas, że jeszcze naprawdę większość ludzi jest w tym Matrixie tak mocno zakorzeniona, że w ogóle jak próbujesz tylko coś powiedzieć, lekko odgiąć go od tego, odciągnąć od Matrixa, to on protestuje i cię odpycha i jeszcze po twarzy cię trzaska, że jak śmiesz w ogóle go odciągać. To są tacy Cypherzy. Jest dużo osób, które są świadome, że są świadome jak Cypher, ale wolą żyć w tym Matrixie, bo boją się tego, co jest poza. Boją się utraty pracy. Mówią, że przyjmę chipa, tylko żebym pracy nie stracił. Jak pracy nie stracę, to mogą mnie chipować, 20 chipów mogą mi walnąć. Ja będę i tak zadowolony, bo ja mam pracę. Po prostu ludzie chcą być niewolnikami. Mikołaj, ja znam takich ludzi. Jeszcze poznałem w 2004 roku, hakerów poznałem.
2003, 2004 rok. Komputerowców. Świadomi ludzie po całym świecie jeździli, zarabiali kupę siana i oni co mówili? Że czekają na zaczipowanie się, że chipy będą, bo dopiero wtedy to była nowość. W ogóle mówienie o tym było. Ja o tym już mówiłem właśnie w tamtych czasach, to jeszcze było przed Zeitgeistem. Ja nie mówiłem publicznie, tylko po prostu już tam sobie dyskusje takie w naszym środowisku jakimś anarchistyczno-libertariańskim. I oni mówili, że się zaczipują, bo oni są technokratami, w tym sensie cybertechnokratami jakimiś takimi, że to jest taka nowość fajna, że nie chcą mieć tych pieniędzy tutaj, wszystko chcą mieć na komputerze, w banku, na komputerach, na kontach. I on rozumiał, że mogą go zniewolić, a on mówi, że co z tego, co mnie tam zniewolą, ja i tak tutaj zarabiam, dobrze latam po świecie, niczego więcej nie potrzebuję do życia i tak dalej. Mikołaj, tak jest niestety.
[02:51:58] - No to trzeba się iść powiesić.
[02:52:01] - Nie, nie powiesić. Trzeba robić ustawiczną pracę. To działa, tylko powoli. To nie tak, jak uważasz, że to już jest połowa ludzkości już wie, o co chodzi. Come on. Nie ma tak.
[02:52:12] - Ale przecież ja tak nie powiedziałem. Ja ci właśnie powiedziałem, że są inne objawy świadomości, których ty nie doceniasz, a ja doceniam. To ja powiedziałem, że ty się bazujesz na informacjach. A ja powiem ci, że wcale tutaj średnio nas słuchających teraz, naszych słuchaczy czy w ogóle widzów altermediów wcale nie okazuje większej niż średnia świadomość, a może nawet niższą. Zaskakująco ci to może powiem. Nie chodzi właśnie w świadomości o ilość informacji o świecie, tylko o wnioski, jakie wyciągasz ze świata. Wnioski, jakimi kierujesz się w życiu. To jest najważniejsze. Jeżeli my jako cywilizacja nie chcemy zginąć w wojnie atomowej, to będziemy musieli indywidualnie i kolektywnie podjąć decyzję, czy się anihilujemy, czy nie. To chyba ja wiem, jaką ty podejmiesz decyzję i ja, i ja wiem jeszcze, jacy inni.
Ale będą tacy, którzy będą się chcieli zaczekać. I tylko wiesz co? Pozytywne jest to, że natura to wszystko przewidziała, bo idiotów i gamoni zawsze jest tyle, że większość, jak jest zorganizowana i świadoma, to da radę, że tak powiem, nie że unieszkodliwić, bo to jest złe słowo, tylko po prostu ich działania nie będą miały wpływu. Bo jeżeliby faktycznie ta grupa świadomych ludzi, która jest i wystarczy jakaś, to jest ten efekt setnej małpy, to jest to pole morfogenetyczne. Więc oczywiście to idzie powoli, ale do jakiegoś momentu i w którymś momencie bardzo solidnie przyspiesza do punktu krytycznego. To chyba wszyscy czujemy. To tak się odbywa. Zapisuje się tak dużo informacji wielowymiarowo, ja to tak opiszę swoim językiem, że po prostu gdzieś wskakujemy na wyższy poziom fraktalny jakiejś świadomości, co brzmi jak jakaś teoria, ale w gruncie rzeczy sprowadza się do tego, że nasze kumanie jako całości po prostu się poszerza, że ludzkość nagle traktuje się jako ludzkość i że właśnie te podziały gdzieś tam się inaczej modyfikują. Także my jesteśmy według mnie skazani na taki scenariusz. To znaczy te napięcia światowe będą narastać.
Oczywiście jest grupa obywateli i ludzi, którzy uważają, że są świadomi, ponieważ wiedzą o NWO, a tak naprawdę to są w czarnej dupie, za przeproszeniem. I też wcale bym nie powierzał losu, nawet gdybym mógł wiedzieć, wybrać sobie kogoś, kto by miał decydować, to bym wybrał kogoś świadomego. To nie wybierałbym wcale wśród ludzi teraz szczególnie, którzy są w tym środowisku, bo sam widzisz, że tu różne typu ega się rozgrywają. Każdy chce być prorokiem, zbawicielem, Chrystusem, Morfeuszem, Neo lub jeszcze jakimś innym wróżkiem, szamanem i tak dalej. Ja rozumiem, bo ja też chciałem przez pewien okres życia być kilka takich ról.
[02:54:52] - Nikt nie chce być sobą po prostu.
[02:54:55] - No wiesz co?
[02:54:56] - Najtrudniejsze.
[02:54:59] - Lepiej mi się dogaduje z ludźmi z Matrixa ostatnio niż z ludźmi z tego alterświata. Ale nie z wszystkimi oczywiście. Tylko chodzi mi o to, żebyśmy my nie popadli w taką super to, że my tu jesteśmy to środowisko, że to jest jakaś super elita i w ogóle. Nie, to jest wcale nie tak więcej średniej tej świadomości jak w normalnym społeczeństwie. Ludzie dojrzewają i ludzkość dojrzewa. Ludzie chcą zdrowych rzeczy, chcą żyć, nie chcą się zabić, a NWO to jest śmierć i zniszczenie. Niestety. I czy oni tego chcą, czy nie, otwarliby wrota piekieł, bo uruchomiliby takie rzeczy, żeby ratować swoje dupsko. Hipotetycznie byliby teoretycznie zdolni do zrobienia krwawej masakry światowej tylko po to, żeby utrzymać lub przedłużyć swoje panowanie nad nami. W związku z tym odpowiedzią jedyną na to może być skoordynowane ogólnoludzkie działanie.
Niestety to tylko się będzie mogło odbyć poprzez internet. Na szczęście. I tylko taki scenariusz widzę, bo teraz jest jeszcze spokojnie, ludzie, jeszcze się to rozkręca, ale wojna wisi w powietrzu. 2017 rok przewiduje, że wojna-
[02:56:14] - Oj straszysz, może nie będzie tak źle.
[02:56:17] - Informuję. To już się dzieje. Przecież zobaczcie, co się dzieje. Ciężko nie zauważyć. Codziennie dalej przypływają imigranci. Przecież to jest masa.
[02:56:30] - Tak, ja zauważam też i tutaj w Irlandii, że imigrnantów jest z roku na rok coraz więcej. W Irlandii, gdzie ciężko się dostać do Irlandii, bo trzeba promem albo z Francji, albo z Wielkiej Brytanii się tutaj dostać i to nie jest takie proste.
[02:56:49] - Sezon się rozpoczął i ja rozumiem, bo nie wiem, czy straszę. Dla mnie to jest taka perspektywa, że ja kiedyś na przykład byłem w takim etapie życia, że jakby się rozpieprzyła cywilizacja, to bym nawet się cieszył. Bym jeszcze podpalał ją zapałkami, bo tak byłem wkurzony na ludzi, na życie. Jeszcze miałem taki moment w życiu jakieś dwa lata temu. Natomiast teraz doceniam życie, jakieś w miarę pozytywne rzeczy się dzieją, mam jakieś ułożone sprawy w miarę zawodowe. Jak patrzę na to, jak może się rozpieprzyć to wszystko. Ja się modlę tylko, żeby w Polsce było bezpiecznie. Na szczęście nie ma tych islamistów jeszcze i mam nadzieję, że nie będzie za dużo, bo to zawsze jest niebezpieczeństwo i ja bym nie chciał oglądać rozwalonych polskich ciał gdzieś, bo moździerz spadł, bo to Polskę zacznie dotykać. Albo spadł samolot kolejny, bo ktoś zestrzelił.
[02:57:50] - Trochę taka karma. Polska to robiła w Afganistanie, Iraku. Teraz może i Polskę to spotkać. To jest jak to wheels of history, czyli koło historii po prostu toczy się.
[02:58:02] - Całe szczęście, że nasza obecność akurat nie jest kojarzona z najdrastyczniejszymi przypadkami inwazji. Rozumiesz? Jednak Polacy nie torturowali nikogo, a raczej starają się-
[02:58:12] - Dawanie terytorium do torturowania i oglądanie tortur, bo to też mówili oficerowie, że byli przy takich rzeczach ci tacy najwyżsi gdzieś ze służb. To jest współudział. Jeżeli ty przyglądasz się gwałtowi na kobiecie i nie mówię, że podjudzasz jeszcze i tak dalej, ale po prostu przyklaskujesz temu i jeszcze dostajesz za to pieniądze, że dajesz swój dom do robienia gwałtów na kobietach czy dzieciach, żeby tak bardziej drastycznie to wyglądało, to bierzesz współudział w tym wszystkim. I tu nie ma mówienia, że ja jestem niewinny, bo ja to nie robiłem tego. Hitler też nikogo nie zabił.
[02:58:53] - Czekaj, czy ty twierdzisz, że są takie przypadki, że polscy oficerowie byli obecni?
[02:59:00] - Tak. Między wierszami to mówił jeden z oficerów, że tak się niby mówiło, że byli świadkami tego, ale on nie był akurat. Przynajmniej tak mówił, że on nie.
[02:59:12] - Dobra, ale już oceniając uczciwie, to nie powiesz mi, że rola Polski w jakichś dramatycznych sytuacjach na świecie jest jakaś duża. Tak naprawdę wysłaliśmy jakiś korpus, który z reguły zabezpieczał. To jest inwazja. Oczywiście uczestniczyliśmy w tych inwazjach, bo nasz establishment uznał, że to, co mówi Ameryka, to zawsze jest prawda. Zatem musimy ratować i wysyłamy misje, żeby tamtych terrorystów zabijać. I wtedy się wydawało wszystkim, że to jest słuszne. Nawet ja pamiętam, że w owym czasie byłem całkowicie jeszcze w Matrixie i właściwie też uznawałem, że te misje są potrzebne. Także z drugiej strony to tak, jakbym sam się oskarżał, było takie trochę przyzwolenie wtedy kibicowałem temu.
[02:59:52] - Jak kibicowałeś, to jesteś współodpowiedzialny za to, Mikołaj. Ja protestowałem akurat aktywnie, bo nawet w TVP mnie złapało gdzieś w stacjach.
[03:00:01] - Nie no bez przesady, że się mam czuć odpowiedzialny. Ja tam nie jechałem.
[03:00:05] - Jasne, ale nie protestowałeś. Jeżeli nie protestujesz przeciwko czemuś, to jesteś moralnie. Nie mówię, że prawnie, ale moralnie po prostu.
[03:00:12] - Ale co ja miałem przeciwko czemu protestować, jak miałem tylko jedno źródło informacji, które mi przedstawiało tylko jeden punkt widzenia i wydawało mi się to logiczne. Przecież terroryści nas zaatakowali. Co ty? To ja jestem winny temu, że zostałem zmanipulowany? Ja się czuję oszukany.
[03:00:26] - Kogo zaatakowali i kto, gdzie i jak? Bo mówisz o Afganistanie. To nie Afganistan zaatakował, tylko gość, który po prostu tam mieszkał.
[03:00:34] - Ale nie chcieli go wydać.
[03:00:36] - Nie, zaraz. Nie chcieli go wydać, ale powiedzieli, że go do neutralnego kraju dadzą, żeby miał sprawiedliwy proces. Żeby było wszystko kawa na ławę pokazane. A co Ameryka powiedziała? Nie, do nas. To jakie gwarancje będzie sprawiedliwego procesu?
[03:00:53] - O czym ty mi mówisz? Przecież wiesz, jak myśli leming. Ja byłem zwykłym lemingiem. Po prostu posłuchałem ich.
[03:00:59] - Tak samo Niemcy mogą mówić, że oni są nieodpowiedzialni za II wojnę światową i oni nic nie robili, bo oni tylko Hitlera popierali. Nie, tak nie możemy mówić. Jest odpowiedzialność za to.
[03:01:12] - Czyli babka pracująca w piekarni, która salutowała przychodzącym nazistom, żeby nie zostać zamordowana.
[03:01:20] - Nie, już nie przesadzajmy z tym.
[03:01:21] - Piekła chleb.
[03:01:22] - Nie.
[03:01:23] - Czekaj, daj mi powiedzieć.
[03:01:25] - Okej.
[03:01:27] - Chwila, jeżeli ty mnie uczynisz-
[03:01:28] - Ale mówisz coś, że musiała salutować, żeby ją zamordowali. To są mity po prostu.
[03:01:33] - Nie, to nie są mity, bo nie wszyscy byli za Hitlerem, tak jak nie wszyscy byli za Piłsudskim, tak jak nie wszyscy są za Kaczyńskim, tak jak nie wszyscy są za kimkolwiek. Ale czasami jest taka presja społeczna, że albo giniesz, albo żyjesz. Proste. Albo się dostosowujesz, albo spierdalasz z kraju. Każdy myśli: może przejdzie, może burza przejdzie, może za dwa lata już się tam uspokoi, może on tam przestanie. Człowieku, nie można tak osądzać ludzi na szybko, bo zobacz, jeżeli w Niemczech na przykład ja, jaką ja mogę mieć odpowiedzialność? Czy ja mam jakiś wpływ na ten rząd? Czy ktoś przegłosował, zrobił referendum, że wysyłamy? Ja nawet takiej decyzji nie podejmowałem. Poza tym miałem tylko informację z jednej telewizji, którą wszyscy mnie uczyli, że to jest dobra telewizja, rzetelna.
Skąd ja mogę wiedzieć, co oni mi mówią? Przedstawiali mi świat w taki sposób Że to zaakceptowałem. I przeciwko czemu miałbym protestować? Przeciwko ściganiu faceta, z mojej perspektywy, który zamordował przed chwilą 3000 ludzi niewinnych na moich oczach, na cały świat zaatakował nasze wartości. Ja tak myślałem. Zrozum, to jest manipulacja. To jest genialne na pewnym poziomie, że można tak kontrolować ludzi poprzez tylko parę posiadanych mediów, bo ludzie myślą, że tam jest cała prawda. Ja tak myślałem i dlatego my wszyscy zostaliśmy okłamani, oszukani. Czy jesteśmy za to odpowiedzialni? Jako naród można powiedzieć, że jest zbiorowa odpowiedzialność.
W pewnym sensie tak. Ale też nie można winić każdego Niemca w równym stopniu, bo jest różnica pomiędzy piekarką, która całą wojnę piekła chleb i salutowała nazistom albo zrobiła im lepsze jedzenie, a Żydów nie wpuszczała, bo wiedziała, że nie można, a kimś, kto się zapisał do partii NSDAP i miał portret Hitlera — chociaż tam wtedy chyba wszyscy mieli, musieli mieć — i który aktywnie działa w obozie Auschwitz-Birkenau. Nie można tego porównać, że to jest to samo. Chyba nie można. Po prostu nastąpił pewien reżim, który narzucił ideologię i stała się ona ogólnopaństwowa. Nie było wyboru, nie można było mieć wyboru.
[03:03:34] - To przesada jest, Mikołaj. To bardziej w Związku Radzieckim tak było. W Niemczech po prostu ci ludzie faktycznie uwielbiali Hitlera i to mówiła nawet Renée Liefenstaahl, bo zarzucali jej, że ona propagandę robiła, że ona filmowała. Ona mówi: „Co ty, 90% Niemców zakochanych było w Hitlerze ze względu na to, że on zadłużył kraj i po prostu taki socjal dowalił. Tak ludziom się poprawiło”. Poza tym kosztem innych krajów. Jak wojnę wywołał, to jeszcze wszystkie dobra. Niemcom się żyło jak pączkom w maśle.
[03:04:05] - Oczywiście, że tak.
[03:04:06] - I go kochali za to. Go kochali naprawdę. Ruch oporu i tak dalej. Były próby zabicia Hitlera oczywiście, ale większość ludzi nie szła. Z własnego wyboru szli, bo mogli na przykład nie salutować. Są przypadki, że ludzie nie salutowali. Na przykład ileś tysięcy ludzi salutuje Hitlerowi, a jeden gość po prostu stoi i nie salutuje.
[03:04:27] - No dobrze.
[03:04:29] - Takie przypadki też były. Ja nie mówię, że to było łatwe, ale zostawmy, Mikołaj, ten temat, bo nie rozwiążemy tego. To się stało. Już nie rozmawiajmy o historiach zamierzchłych.
[03:04:41] - Muszę coś powiedzieć.
[03:04:42] - Ja tylko mówiłem o karmie, że to, co siejemy, później zbierzemy. Nie ma czegoś takiego, że będziemy robili złe rzeczy i nagle. Dlatego Amerykanie też zbiorą dużą karmę. To, co robią w tej chwili, też zbiorą. Nie ma zbrodni bez kary. Chociaż sugeruje ta książka inaczej.
[03:05:02] - Dobra, to też tak można powiedzieć. Oczywiście, że to jest jakaś karma. Tylko mówię, ja akurat za drugą wojnę światową się specjalizuję i dlatego ja wiem, że oni kochali Hitlera. Ale też ja rozumiem, dlaczego oni go kochali. Co ty myślisz, że on napisał, że on wszystkich zagazuje? Gdzie tak jest napisane? Myślisz, że ta piekarka wiedziała, że on chce zagazować Żydów?
[03:05:20] - Jasne, że nie.
[03:05:21] - Co najwyżej ich wypędzić. Ona patrzyła tak: „Słuchaj, ja sobie tu piekę chleb. Coraz więcej ludzi jest bogatych, kupują mi chleb. Kurczę, jest fajnie. Nagle się wszystko uporządkowało. Chaos był wcześniej w Niemczech”. Dopóki było dobrze, to oczywiście, że kochali Hitlera. A dlaczego mieli go nie kochać? Przecież nagle się okazało, że Niemcy są najlepsi, że tu wszyscy chcą odebrać im ich dobra, rozwalić. Więc Niemcy muszą się bronić poprzez atak.
Wiadomo. I tak im to wyjaśnili. Też tak wspierali. Oczywiście. Ale im bardziej dalej w wojnę, jak zaczęli już odczuwać skutki wojny, to już ta miłość do Hitlera topniała z każdym dniem. Dobra, zmieńmy temat.
[03:05:58] - Jasne. To wróćmy może do spraw aktualnych, czyli akurat rozmawialiśmy może o dobrej zmianie. Bo zaczęliśmy rozmawiać o dobrej zmianie, o PiS-ie, o tym, co się w Polsce dzieje, prawda?
[03:06:13] - Przepraszam, musiałem coś zjeść, bo już tak jestem głodny. Już mówię.
[03:06:18] - Przełknij i rozmawiaj.
[03:06:23] - Myślałem, że zdążę, że się rozgadasz.
[03:06:27] - Jasne. To dobra zmiana w Polsce. Co się dzieje z PiS-em, z Unią Europejską, to, co działają, czy na przykład 500+. To dobrze, że trochę ludzie odetchnęli, troszkę dostali socjalu. Czy może niedobrze, bo komuś musieli zabrać. I tak dalej. Bo to jest dalsze zadłużanie Polaków, bo dziura budżetowa rośnie. To jest dramat po prostu. I to jest zadłużanie następnych pokoleń. I ten system po prostu wciąga jeszcze bardziej Polaków.
On jest zły, ale dopóki się go nie zmieni, to te długi trzeba spłacać, niestety.
[03:07:09] - To jest duża kwestia. Taka polityczna kawa znowu wyjdzie z tego. Krótko — rozpatruję zmiany w społeczeństwie polskim, w wyborach politycznych, w kontekście wszystkich zmian, które prowokuję na moim blogu, czyli moich badań, jeżeli chodzi o wpływ internetu na rozwój naszego postrzegania decyzji, zachowań, kultury i w ogóle wszystkiego. Także to się objawia w polityce, że ludzie wybierają jakąś zmianę. Wolą zmianę niż to samo. I PiS wygrał głównie dzięki temu, że ludzie już po prostu mieli dość tego establishmentu, chcieli jakieś zmiany. Zresztą z tego samego między innymi powodu wygrał Trump. Woleli wszystko inne niż to, co było. Bo to, co już było, to już wiedzą, co było. Im się to nie podobało.
W skrócie widać, że te wszystkie zmiany wypychają do władzy czy do reprezentowania ludzi do jakichś stanowisk przynajmniej takie opcje, które są jakieś alternatywne, nazwijmy to, czyli jakieś inne. Postulują jakieś zmiany bliższe ludziom, gdzie te ruchy są bardziej prawdziwe, zaczepione w ludziach. I PiS, co by nie mówić, to jest ogromna grupa Polaków, dosyć dobrze zorganizowanych. Ta prawica jednak gdzieś tam się odbudowała, można powiedzieć. Jednak pan Kaczyński zbudował pod silnym jednoosobowym przywództwem, trzeba to przyznać Ale tylko w tych warunkach polskich kłótni i swarów jest w stanie utrzymać jakąś dyscyplinę z tych wszystkich polityków, bo Tusk żadnej dyscypliny nie mógł utrzymać. On tylko sprzedawał ten kit, a tak naprawdę to nie panował nad niczym. Stąd te wszystkie afery, bo on już sam nie ogarniał, ile tych afer koledzy mieli i na końcu już stwierdził, że on wyjeżdża, bo ten cały kraj zamienił w jedną wielką aferę, więc stwierdził, że teraz będzie afery robić w Unii Europejskiej. To tak na marginesie. Zatem PiS wygrał dlatego, że ludzie poczuli, że to jest jedyna alternatywa realna. Natomiast już w następnych wyborach już tak nie będzie, bo opozycja jest strasznie słaba i właściwie nie rokuje nigdy na wygranie z PiS-em.
Oni się mogą łudzić, że Nowoczesna z Petru idiotą po prostu. Sorry. Nie, przepraszam, zaraz będzie pauza. Przepraszam pana Petru od razu, z góry, nie chciałbym tak ostro, ale po prostu on jest słaby. On się nie nadaje.
[03:09:24] - On jest po prostu... Ja go obrażę, ale jest jak wiejski głupek. To jest po prostu wiejski głupek, który na świecznik poszedł, z którego się robi nie wiadomo kogo. Jeżeli gość, który mówi, że wychodzimy ze strefy euro, gość, który nie wie, kiedy upadło Imperium Rzymskie, a on nie jest ekonomistą, on jest politologiem. Nie wiem, czy wiesz, Mikołaju, że on jest politologiem. Nie wie, ile krajów jest. Dla mnie to jest dramat. To jest po prostu dramat. Nie człowiek wykształcony.
[03:09:54] - Tak, dramat to jest bardzo dobre słowo. Zatem widzisz, taka jest opozycja, takiego wylansowali lidera. Innego lidera wylansowała III RP. Pan Kijowski też skompromitowany, bo znowu żył na koszt ludzi, którzy o tym nie wiedzieli i się świetnie bawił.
[03:10:07] - Przede wszystkim moralnie skompromitowany, że nie płaci na swoje dzieci. To jest po prostu haniebna sprawa, a walczy o prawa feministek. To jest wszystko na głowie postawione.
[03:10:21] - Wbrew pozorom, gdyby to tylko było, to jeszcze by się może coś tam, ale w momencie jak już wypłynęły te faktury, to już jest dno totalne.
[03:10:29] - Ale jak mówi gość, że płaci, ile może, to daruj, to tak każdy może powiedzieć.
[03:10:34] - Właśnie tak mógł mówić, że płacił, ile może, dopóki nie otrzymał 12 000, z których nic nie zapłacił. Właśnie o to chodzi. To jest to zero moralne, które nas miało reprezentować. Zatem Kaczyński nie ma opozycji. To nie dziwmy się, że jego reżim, który się kształtuje taki dosyć jednoosobowy, nieformalny, faktycznie nawiązujący troszeczkę do tej piłsudskiewiczyny, czy jak to tam nazwać, tej spuścizny Piłsudskiego, czyli takiego właśnie chwycenia za mordę całego tego towarzystwa. Trochę się to ludziom podoba. Część elektoratu, fach też się tak nazywa, ale ta część elektoratu po prostu lubi takie rzeczy i w tym wszystkim, w tych aferach szuka takiej alternatywy, która to wszystko uporządkuje, silnego przywództwa. I dla części ludzi Jarosław Kaczyński jest na pewno wielkim autorytetem, jest czymś więcej niż zwykłym politykiem. Dla nich jest przywódcą. Jest postacią, która jednak tą opozycję zjednoczyła prawicową, która jednak te wartości chrześcijańsko-katolickie promuje i dlatego dla tej części elektoratu jest to idealny wybór.
Natomiast dla ludzi młodego pokolenia, którzy nie chcą socjalizmu, chcą nowoczesności, to niestety pan Kaczyński nas zawiedzie na całej linii, dlatego że pan Kaczyński nie rozumie ani internetu, on nie rozumie zmian zachodzących w społeczeństwie. On myśli, że można przejąć media i to jest dla niego wolność mediów, bo teraz PiS ma media, to jest wolność, bo teraz to oni mają, więc to jest gwarantowana wolność. Przecież oni są za wolnością, więc mamy wolność, bo to są pisowskie media. To jest głównie socjalista, to największy zarzut mój. Dla niego dać 500+, dać samochód+ to jest genialne rozwiązanie. To będzie załatwiało wszystkie problemy. Państwo tylko teraz inaczej trochę redystrybuuje, ale znowu będą kosić nas podatkami, bo pan Morawiecki z jednej ręki da, z drugiej zabierze jeszcze więcej. Zabierze i potrąci, bo przecież to jest taki magik wielkich korporacji, który ma utrzymywać status quo finansowe, czyli mamy nadal być wpięci w finansowy matrix jakiś tam. I pan Morawiecki nad tym czuwa. Mówił o jakiejś konstytucji, jakichś wolnościach dla przedsiębiorców i to tyle.
Piękne ideały. Nic się nie zmieniło. Dalej Polak ma najciężej we własnym kraju prowadzić działalność gospodarczą, a inne wielkie korporacje korzystają z wielkich przywilejów i świetnie im się tu powodzi. Mają megabiznes, a my tu jeszcze sprowadzamy Ukraińców, którzy owszem, może i są lepsi niż islamiści, ale czemu my musimy sprowadzać do naszego kraju, gdzie mamy bezrobocie, innych ludzi do pracy? Ja tego do końca nie rozumiem. Oni zaniżają pensje Polakom i to jest też według mnie działanie szkodliwe, ogólnie rzecz ujmując takiej migracji ludności, szczególnie w dużym zakresie, szczególnie jeżeli to ludzie robią dla pieniędzy, bo ktoś, kto chce żyć w Polsce, rozwijać się, zainwestować, budować rozwój społeczeństwa, to nie przyjedzie się tu nachapać i wyjechać i wywieźć, tylko przyjedzie tu z rodziną, osiedli się, wejdzie w społeczeństwo, nauczy się polskiego języka. On chce tu być, bo chce tu być, a nie dlatego, że kasy mu brakuje po prostu, bo to jest najgorsza motywacja. Oni przyjeżdżają tu tylko czerpać z naszego socjalu, czerpać z pomocy państwa, a tak naprawdę Polak na końcu musi to wszystko finansować i się cieszyć, że jest w ramach jakiejś jedności europejskiej albo jakiejś innej jedności.
[03:13:45] - Zgadza się, Mikołaju, jeśli mogę tak przerwać tutaj. Tak, w Polsce akurat nie ma socjalu, więc do Polski w ogóle nie przyjeżdżają. Natomiast ci ludzie oprócz Ukraińców, którzy chcą ciężko pracować i dla nich jest to lepsze niż wojna. W ich kraju jest po prostu w tej chwili kraj w rozsypce totalnej, więc półtora miliona czy nawet dwa miliony nawet się szacuje Ukraińców do Polski przyjechało pracować i uczyć się.
[03:14:11] - Ale to też jest negatywne, bo po co oni mają tu przyjeżdżać? Nasi rodacy wyjeżdżają za chlebem, bo nie mogą tu zarobić, a do nas przyjeżdżają-
[03:14:20] - Trzeba to prosto wyjaśnić. To zawsze Michalkiewicz pięknie pokazuje, bo nasz potencjał gospodarczy, potencjał twórczy jest zablokowany. Gospodarka w Polsce tłamsi wszelkie przejawy twórczego działania czy w ogóle jakiegokolwiek działania. Jak tylko coś zrobisz, to od razu pałą w łeb dostajesz i nie ma szans, znaczy jest szansa, ale jest to dużo bardziej trudne niż nawet Polakowi, który wyjechał do Wielkiej Brytanii czy Irlandii łatwiej jest zrobić czy karierę, czy pieniądze niż to samo zrobić w Polsce, gdzie w Polsce powinno być łatwiej, bo ma znajomości, zna język, zna uwarunkowania społeczno-prawne, a jest jednak odwrotnie. Polska jest krajem kolonialnym, który tłamsi wszelkie tego typu przejawy. Ale co chciałbym powiedzieć jeszcze o imigrantach, to jest ważna sprawa, że zauważ, jeżeli my byśmy chcieli pojechać, już nawet nie mówię do Stanów Zjednoczonych, ale do jakiegoś kraju, nie wiem, nawet do Rosji, nikt cię nie wpuści do Rosji, jeżeli nie będziesz miał wizy. Natomiast ci ludzie bez żadnych dokumentów, bez niczego, mówi się o nich tylko uchodźcy, co prawda to są imigranci, przejeżdżają sobie jak chcą całą Unię bez żadnych dokumentów, bez niczego, bez paszportu. Na przykład Irlandia, Wielka Brytania nie jest Schengen. To są liberalne kraje, ale tak naprawdę jak jesteś w Wielkiej Brytanii, to nie możesz przekroczyć granicy bez dokumentu. Teoretycznie powinno się mieć paszport, ale akceptują też dowód osobisty, że na dowód też przepuszczają.
Chociaż prawnie powinien być paszport i jak nie masz tego dokumentu, to nikt się do Wielkiej Brytanii nie wpuści na granicy, a oni sobie jeżdżą, wchodzą i nikt nic nie robi. W Calais na przykład nikt nie wyłapuje ich. Przecież powinni dla nich jakieś więzienia zrobić. Dlaczego? Bo ktoś łamie prawo. Jeżeli ty byś się znalazł, ty Mikołaju czy ja, w Stanach Zjednoczonych nielegalnie, złapaliby cię, to byś poszedł do paki, do więzienia i bez dyskusji. I by była deportacja stosowana. Jakbyś się dostał do kraju bez wizy turystycznej, żeby odwiedzić kraj. Polska jeszcze, Polacy mają na szczęście, bo są takim przyjacielem Ameryki, że mają wizy. Wszystkie praktycznie inne narody Europy nie mają.
Nawet Litwini, Łotysze, Estończycy nie mają. Słowacy, Słoweńcy, Czesi nie mają. Nawet chyba Bułgarom teraz zlikwidowano. Tylko Rumuni i Polacy chyba mają wizy do Stanów. Jakoś tak jest, ale mniejsza z tym. To cię traktują jako przestępcę. A tutaj traktują ich jak jakichś bożków, czy nie wiem, jak to można określić. Po prostu jakieś wcielone bóstwa. Przecież to jest jakiś absurd. Widać wyraźnie, że to jest od góry organizowana jakaś akcja.
To już mówiłem od 2014 roku o tym, że to jest planowane. Jak został szefem do spraw uchodźców gość, który był szefem Goldman Sachs, Peter Sutherland. To szok jest, że gość, który był jednym z głównych Bilderbergów, on zawsze na Bilderbergach się pojawia, Peter Sutherland. Nikt na to nie zwraca uwagi, na takie sprawy. To jest działanie już od dłuższych czasów i nikt z tym nic nie robi. Tak samo w Polsce. Znajdują się ci nielegalni imigranci i co? I nikt ich nie zamyka. Policja do nich nic nie ma. Oni sobie chodzą jak chcą.
Jak to jest możliwe? Ciebie w każdym innym kraju by potraktowali jako przestępcę. W jakimś takim Jemenie, w Arabii Saudyjskiej to byś do paki trafił i jeszcze by cię mogli tam wybatożyć za to.
[03:18:06] - Ciekawy temat, ale nie chciałbym się nad tym już tak teraz rozwijać. Słuchaj, ponieważ ja już muszę powoli kończyć.
[03:18:12] - Jasne, szkoda. Dużo było omawianych tematów. Jasne, rozumiem ciebie. To może tak na koniec, bo mieliśmy jeszcze tutaj mówić inne rzeczy, to wszystko sobie pomińmy. Ale ważna sprawa właśnie o jeszcze twojej inicjatywie z Marcinem Dachterą, czyli nowe media, które miały ruszyć na jesieni ubiegłego roku, czyli w 2016 roku. Czy projekt ten jest zawieszony, czy planujesz, Mikołaju, wznowić z Marcinem Dachterą plany tych czy to telewizji, czy tych nowych mediów, portalu? Czy może coś jeszcze innego masz w planach?
[03:18:44] - Tak to się wszystko wiąże. Miały ruszyć, nie miały. To takie raczej rzuciliśmy hasło, bardziej optymistycznie sobie założyliśmy, że to się da wykonać. Na obecny moment to jest dobre słowo, żeby określić, że to jest zawieszone, dlatego że życie nas wciągnęło, a my tak naprawdę nie mogliśmy wykroić tyle czasu, żeby coś sensownie zrobić razem z różnych względów, nie tylko z Marcinem, bo też z innymi osobami było ciężko, które się na początku zdeklarowały. Słuchajcie, zawsze ten sam problem. Matrix nas wciąga, finanse, dziecko mam teraz, więc też mam dużo różnych takich prostych rzeczy, które już nie mam tyle czasu na działalność. Chociaż z drugiej strony mam teraz niby lepsze możliwości, bo jest miejsce w firmie, w którym to studio cały czas czeka i czy tam jakieś inne można też znaleźć, ale ogólnie miejsce by było teoretycznie. Stąd wciąż nie chcę odpuścić tego tematu i jak mam możliwość to zachęcam ludzi do współpracy, mówię o potrzebie stworzenia jakichś nowych mediów. Nowe media, czyli właśnie takie, które korzystają z tych możliwości internetu, ale jednocześnie przestrzegają zasad rzetelnego dziennikarstwa. Taki miks najlepszych cech mainstreamu, nazwijmy to.
To, co można z mainstreamu, z tych pewnych zasad, które owszem, są zapomniane, nieraz niestosowane, ale jednak w kanonie dziennikarstwa są pewne zasady, jak dotrzymywać rzetelności informacji, jak być obiektywnym, jak zachować się w miarę, przynajmniej na tyle, ile można, bezstronnym, żeby oddzielać fakty od opinii twoich na temat tych faktów. To są takie podstawowe rzeczy w dziennikarstwie i myślę, że warto, żebyśmy ten etos dziennikarza też i takiej odpowiedzialności za słowo pisane i mówione gdzieś tam zaproponowali tutaj wznowienie takich wartości i taka by była ta telewizja. Jest ona moim marzeniem. Próbuję to zrealizować i cały czas, jeżeli mam chwilę, to jest jakaś druga moja dopiero audycja w tym roku, taka u kogoś. Wcześniej cały czas na blogu coś nagrywałem i czekam na jakiś odzew, czekam na zainteresowanie, rozmawiam z ludźmi na temat możliwości, jak to współfinansować, bo ja nie chcę brać od ludzi pieniądze, datki czy coś takiego, tylko raczej chcę wejść w kooperację z jakimiś-- chociaż oczywiście datki też mogą się przydać, wiadomo. Ale w Polsce nie łudźmy się, ludzie nie mają pieniędzy za wiele, żeby tak sobie rzucić. A poza tym też pieniądz od jakiegoś jednego z kolei źródła to cię zbyt uzależnia od niego i wtedy jest możliwość jakiejś cenzury, kontroli i w ogóle. Więc lepiej to oprzeć na współpracy takiej, żeby Za jakieś reklamy określonych podmiotów ta telewizja mogła funkcjonować i zaspokoić tylko swoje istnienie, żeby do niej nie trzeba było dopłacać, żeby tam jakieś fajne produkty polskich przedsiębiorców występowały zdrowe, ekologiczne, takie zgodne z ideą, że służy ona dobru społecznemu. Myślę, że możemy wyczuć wszyscy, o co chodzi. Taka jest idea główna, więc nie wiem, co z tego będzie tak naprawdę.
Chociaż osobiście, tak jak mówię, jest to moje marzenie, więc ja tematu nie odpuszczam i im więcej będę miał własnych pieniędzy, to też sam będę inwestował w to na pewno. Gdybym miał dziś już, to na pewno bym wydał na takie studio, bo byłaby to dla mnie wielka pasja móc nadawać w komfortowych warunkach wam te audycje. Na razie co się dzieje? Tworzę jeszcze raz jakąś oprawę graficzną do moich trzech audycji, które chcę wznowić. A więc „Dzieje się”, czyli taki raczej dziennikarsko-informacyjny program, „Czas przebudzenia”, czyli program bardziej filozoficzno-kosmiczny, gdzie pozwalam sobie na UFO i bardziej kosmiczne teorie i „Red Alert USA” — tak sobie wymyśliłem nazwę serii specjalnie poświęconej wydarzeniom w Stanach Zjednoczonych jako najważniejszemu mocarstwu światowemu, największemu mocarstwu światowemu, które przez ponad pół wieku dyktowało, jak miał wyglądać większy świat. Narzucało jednak kulturalnie i politycznie swoją wolę czy militarnie czasami. Dziś ma problemy wewnętrzne, ogromne zadłużenie, inne mocarstwa nacierają, powstają nowe imperia. Turcja się budzi, Rosja przetrwała najgorsze i teraz kryzys w Unii Europejskiej. To wszystko chciałbym w mojej audycji poruszać codziennie, przekazywać wam maksymalną ilość rzetelnych informacji na temat tego, co się dzieje, żebyśmy wspólnie mogli podejmować jakieś decyzje, bo wydaje mi się, że summa summarum na końcu to wszyscy będziemy musieli te decyzje podejmować. To tyle właściwie w tym temacie.
[03:23:44] - Dzięki, Mikołaju, za te wyjaśnienia. A może jeszcze tylko tak na sam koniec zapytam się o Marcina Dachterę, bo z nim pewnie rozmawiałeś, tak? On taka tajemnicza trochę osoba. Ze mną potem już nie za bardzo chciał rozmawiać. Może wiesz, jaki był powód, że zamknął te wszystkie swoje rzeczy, które tworzył? Tak z dnia na dzień praktycznie pousuwał, zniszczył te wszystkie rzeczy. Przecież to dużo pracy wymagało, którą włożył, a trochę szkoda było tych materiałów. Wiesz coś może w tym temacie?
[03:24:19] - Nie wiem. Po prostu chyba mu się to znudziło. Nie chciał się publicznie jakoś udzielać. Powiem szczerze, nie pamiętam, czy już go pytałem o to, czy nie. W każdym razie ja też mu powiedziałem, że szkoda tego bloga, bo był ciekawy ogólnie i poruszał pewne tematy. Ale jak mówię, przeceniliśmy nasze siły na tamten moment. Ja myślę, że też jeszcze kiedyś wrócimy, ale to najpierw on musi swoje sprawy pozamykać, ja pozamykam swoje i ja tu i tak swoje robię, bo właściwie teraz to tylko ja działam w tym temacie. Marcin właściwie zajął się swoimi rzeczami, odpuścił na ten moment cokolwiek, więc ja nie mam z nim kontaktu. Ale ja też nie mam za wiele przestrzeni. Natomiast w wolnej chwili nie ukrywam, że są już wizje nowej strony, nawet już zajawki filmików, coś tam się tworzy w tle powolutku.
Natomiast budowanie zaplecza takiego przedsięwzięcia jak zbudowanie studia TV z chociażby minimalną redakcją, z jakimś programem to jest melodia dłuższej przyszłości. Na ten moment planuję zrobić taką zajawkową i przypominającą informację, zacząć znowu nadawać na żywo raz w tygodniu, produkować coś regularnie, wypromować tytuł, stronę i zachęcić ludzi, żeby pomogli przy powstaniu takiej telewizji, bo przy takiej akcji to można zebrać pieniądze faktycznie i ruszyć, ale później już ona musi się sama utrzymywać, bo inaczej będziemy zależni od albo jednego możnowładcy, sponsora, a najlepiej, żebym ja to z własnych pieniędzy zasponsorował. Byłaby niezależna, bo by była moja teoretycznie. Każdy może mieć telewizję teoretycznie, ale jeszcze tyle pieniędzy nie mam, więc może się uda. Zobaczymy. Nie wiem jeszcze, jak to wykreuję, ale obiecuję wam tylko jedno, że jeśli będzie odpowiednie zainteresowanie, a moje przepowiednie, jeżeli się zaczną spełniać, to powinno, bo ja przewiduję głęboki kryzys polityczny w Stanach, przypomnę jeszcze raz, który naprawdę będzie. Już naprawdę wszyscy poczujemy dreszczyk emocji, bo to już będzie tak, jak płyta tektoniczna, która w filmie „2012” nagle się wyłamuje i po prostu napiera na inną. I to jest widok. Gdyby to ktoś widział serio, coś takiego, to myślę, że dopiero mógłby sobie uświadomić, jakiej skali przeobrażenia polityczne nas czekają. Zmiany.
To, co mówiłem, ktoś może powiedzieć, że to jest straszenie, a ja po prostu przewiduję. Przykro mi. Wcale mi się te informacje nie podobają. Nie podobają mi się te informacje. Ja sam się czasami boję. Powiem szczerze, mam momenty, że się boję, co to będzie z Polską.
[03:27:17] - Trzymajmy kciuki, żeby było wszystko okej. Ja tylko jeszcze na koniec tak ciebie zapytam, bo mieliśmy jeszcze o panu niesławnym Zbigniewie Popko. Miałem przypomnieć, czy coś. Czy chcesz coś jeszcze w tej sprawie powiedzieć? Może jak sobie radzić z tym? Może masz jakieś rady też? Bo też twórcy tutaj słuchają audycji „Teoria chaosu” i tutaj dużo ludzi, którzy coś tworzą, też mają ze stalkerami jakieś problemy, z ludźmi, którzy właśnie robią jakieś takie dziwne akcje. Jak sobie z tym radzić? Nie wiem. Chciałbyś coś powiedzieć w tej sprawie?
[03:27:54] - Właściwie nie. Wszystko zostało powiedziane. Ta sprawa z Popko to jest dopiero pierwsza instancja, więc uważam, że sędzia do tej pory wydaje mi się, że jest rozsądny.
[03:28:09] - Odrzucił pozew?
[03:28:11] - Nie. Była trzecia rozprawa, teraz ona się toczy.
[03:28:16] - Czyli jeszcze nie zakończyła się w pierwszej instancji, tak?
[03:28:20] - Nie, trwa. Ja się bronię. Ten pan ma swoich adwokatów. Jednego już zmienił, teraz jest drugi, a ja się bronię sam. Także jest to też jakaś sztuka, ale obeznałem je. Akurat trafił na kogoś, kto się trochę na tych aspektach zna, więc miał trochę pecha, bo może myślał, że jestem jakimś zwykłym blogerem szczeniakiem, który go obsikał i on teraz mnie na 10 koła porobi. Jeżeli tak myśli, to się grubo myli, ale to już jest jego sprawa, bo ja się pokręcić nie dam. Natomiast jest jeszcze dużo dróg odwołania w razie W i zrobienia rozgłosu z tej sprawy. Będę informował.
[03:28:58] - Właśnie to byłoby ciekawe. Ja mógłbym poinformować, ludzie mogliby się wybrać, zobaczyć jak to wygląda, bo chyba można, tak? Czy to jest zamknięte? Bo możesz chyba też zaprosić, prawda? Jakichś ludzi, obserwatorów.
[03:29:09] - Tak. Jeżeli ktoś by chciał się udać na rozprawę lub na przykład jest pokrzywdzony przez pana Popko także jakimiś dziwnymi rzeczami. Nie wiem, bo są ludzie, którzy też, jak ja napisałem ten artykuł, komentarzy było sporo w sądzie. Zresztą były czytane niektóre, zatem były i pozytywne i bardzo negatywne też. Czyli inni ludzie też się czuli jakoś oszukani, wykorzystani. Więc to nie tylko tak, że ja jestem sam. Natomiast ja na tym skończyłem, napisałem artykuł, teraz się on wlecze za mną, ale nie żałuję tego, bo uważam, że to jest trochę nie tak, że taki człowiek mnie ciąga po sądach. Właściwie to on się powinien tłumaczyć, a nie ja, z czego on tak naprawdę żyje i czy ma kompetencje robić to, co robi. Natomiast wierzę w uczciwy wyrok. Może tak.
[03:29:59] - Jasne. Dobrze, jakbyś chciał podać jakieś rozprawy czy coś, to mogę zareklamować, jeżeli byś chciał.
[03:30:07] - Inaczej. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, proszę o kontakt z Claude'em, a Claude przekaże namiary na mnie i wtedy ja tego kogoś osobiście po rozmowie, jeżeli jest zainteresowany, to mogę udzielić więcej informacji. Jeżeli coś go interesuje w tej sprawie pana Popko, ewentualnie podam wtedy termin rozprawy i miejsce temu komuś. A tak to publicznie nie będę podawał.
[03:30:31] - Dobra, jasna sprawa. Czyli po prostu najlepiej się nie przejmować takimi osobami, robić swoje i działać. No dobrze Mikołaju, ja dziękuję ci za kilka godzin, prawie trzy i pół godziny spędzone tutaj ze słuchaczami Teorii Chaosu i ze mną. Wielkie dzięki za wystąpienie. Mam nadzieję, że wszystko ci się uda. Ode mnie może tylko tak na koniec taka rada trochę takiego, jak to można powiedzieć, Smerfa Ważniaka , że najlepiej po prostu robić jedną rzecz. Skoncentrować się na jednej rzeczy. Bo też próbowałem różne rzeczy robić i ten podcast i radia różne robić i coś tam. I to jest trudne. Szczególnie jak jeszcze trzeba zarabiać na życie, pracować normalnie codziennie.
To jest trudne, lepiej po prostu jednak skoncentrować się na jednej rzeczy i wtedy łatwiej to jest wszystko sobie gdzieś tam poukładać. Więc według mnie może lepiej, jakbyś od jednej audycji zaczął, bo jak ty mówisz, że trzy chcesz zrobić, to harpagan z ciebie.
[03:31:34] - Nie. Ja nie powiedziałem. Powiedziałem tylko, że planuję wrócić na żywo. Nie wiem, ile od razu naraz. Tego nie powiedziałem. Może zacznę od jednej, może będę częstotliwość miał rzadszą. Po prostu w jakiejś regularności zacznę nadawać. Nic nie obiecuję konkretnie, tylko mówię, że zacznę coś produkować w wolnej chwili, bo ja to po prostu lubię. To jest też dla mnie coś, co daje mi przyjemność. I tyle.
[03:32:00] - Jasne. To wszystkiego dobrego, powodzenia. Przede wszystkim powodzenia w tym nowym projekcie. Na pewno będę tutaj. Jak będziesz planował robić, to zaproszę cię do audycji oczywiście, ale będę też reklamował, żeby ludzie wchodzili i patrzyli co jest. Bo myślę, że warto. Masz bardzo dobry przekaz. Nie ze wszystkim się zgadzam, tak jak z prewencją, bo wolę represje zamiast prewencji. Tak za Januszem Korwinem-Mikke idę, że jednak lepiej post factum po prostu coś robić, bo ktoś wtedy jest odpowiedzialny. Ale ostro.
Ostre represje, ale prewencja mniejsza znacznie. Ale ostre represje takim razem.
[03:32:41] - Ale przecież prewencja jest najlepszą z form działania policyjnego, ponieważ zapobiega powstawaniu przestępstw.
[03:32:47] - Dobrze, zapobiega przestępstwom, ale zapobiega też tak, jak pan redaktor Michalkiewicz mówił, uwolnienia tej twórczej działalności, która też może być potraktowana jako niezgodna z jakimś tam paragrafem i wtedy łubu dułu, po głowie walimy.
[03:33:03] - Ale jak cię policjant informuje z drogówki na szkoleniu, że warto przechodzić na pasach i rozejrzeć się i on ci to zrobi prewencyjnie. Są takie akcje. To jest prewencja policyjna, informowanie społeczeństwa o swoich prawach i obowiązkach.
[03:33:18] - Ale słuchaj, no to każdy wie. Takie rzeczy każdy wie, tylko nie każdy chce się po prostu przechodzić akurat na pasach.
[03:33:24] - Nie każdy wie, bo na przykład nie wiedziałeś, że nie można treści takich a takich puszczać, bo nawet nie znamy artykułu. Trzeba by było sprawdzić. Ale są takie przepisy. Ja już teraz nie pamiętam dokładnie, jaki to jest paragraf, ale jest cały katalog przepisów, który jest. I kto jest tego świadomy? Więc prewencja jest właśnie najlepsza. Dlaczego? Podam ci przykład tylko na koniec, ale to już jest ostatnie zdanie.
[03:33:47] - Tak.
[03:33:48] - Chodzi o to, że policjant prewencyjny wnika w społeczeństwo i komunikuje się z nim. Czasami jawnie, czasami niejawnie, ale głównie działa jawnie. Po prostu zdobywa informacje co gdzie, żeby na przykład jak widzi, że się jakaś grupka ludzi zbiera i widzi, że tamci się nie lubią i za chwilę się pójdą ze sobą naparzać, to na pewno będzie jakiś artykuł i przestępstwo, sprawa karna i będzie musiał kogoś zawieźć na komisariat, nie? To jak on pójdzie i powie: „Panowie, przestańcie pić, proszę mnie natychmiast stąd wyjść. Ty do domu, stary Heniek, a tamten, zaraz zadzwonię do twojej Baśki i powiem, że się tu szlajasz i się bijesz. Ty chcesz stracić pracę? Już do roboty”. Rozumiesz? A za chwilę nie ma bójki, wszyscy się rozchodzą i żaden mandat nie został wypisany i nic nie zostało zrobione i wszyscy żyją spokojnie. To jest prewencja, zapobieganie napięciom, zanim one nastąpią, żeby nie było szkód.
Idealna praca policyjna. W takiej bym chciał pracować. Szczerze mówiąc, to jest zaszczytna funkcja społeczna.
[03:34:40] - Czyli policja, prewencja, czyli oddział prewencji. Jasne. Dobrze.
[03:34:45] - Są różne odmiany prewencji. Ja mówię o takiej akurat.
[03:34:48] - Tak.
[03:34:49] - To jest chyba pozytywne działanie raczej, wydaje mi się.
[03:34:52] - Tak, jasne. Okej, dobrze.
[03:34:56] - Chcemy, żeby policjanci byli fajni, mądrzy, bo oni są potrzebni. Nie czujesz się bezpiecznie, jak idzie fajnie, dobrze wyszkolony policjant, który jednak czasem tam spojrzy. Nie zawsze tak jest, że on musi być uzbrojony po zęby, ale etos policjanta jest. Ludzie ogólnie darzą szacunkiem i to też trzeba pamiętać, że to jest funkcja społeczna. Nie do końca chodzi o to, żeby on nam przeszkadzał, ale czasami może pomóc w trudnych sytuacjach.
[03:35:18] - Ja myślę bardziej bogactwo powoduje, że jeżeli ludzie mają zapewnione te podstawowe w piramidzie Maslowa poziomy piramidy, czyli żywność, ubranie, mieszkanie, to wtedy przestępczość maleje. Tak jak na przykład w Irlandii.
[03:35:46] - To się zgadza.
[03:35:47] - Zmniejsza się. Są wyjątki, wiadomo, Szwecja i tak dalej, bo te napięcia imigranckie, to faktycznie ludzie często przyjeżdżają, żeby trochę podymić, zemścić się na Europejczykach za to, co my tam z ich krajami robiliśmy, albo też po prostu mają inną kulturę. Zupełnie inaczej funkcjonują, więc trudno się przestawić. Jak wcześniej ktoś przyjechał zupełnie z buszu, ale z takiej cywilizacji troszeczkę cofniętej w stosunku do europejskiej, do zachodniej cywilizacji. Nie zawsze to wszystko można pogodzić, ale myślę, że to się jakoś poukłada, ale musimy być mądrzy i te władze unijne wysadzić trochę, bo to one działają przeciwko nam. To trzeba sobie zdać z tego sprawę. Okej, Mikołaj, jeszcze tak na sam koniec po prostu jakieś słowa chciałbyś tutaj do słuchaczy ogólnie?
[03:36:42] - Trzymajmy się, będzie się działo. Trzymajmy się. Polska będzie i Polacy będą zdawali egzamin tak jak my wszyscy. Jestem z jednej strony podekscytowany, że w takich ciekawych czasach żyjemy, ale z drugiej strony myślę, że wszyscy odczujemy dreszczyk emocji. I dzięki Claude, że po raz kolejny umożliwiłeś mi jakieś tam wyjaśnienia. Coś nowego. Nagraliśmy fajnie. Zawsze tu byłem miłym gościem. Właśnie podobało mi się to, że dajesz się wypowiedzieć swobodnie, że umiesz moderować rozmowę. I fajnie, że działasz.
Cieszę się, że dalej jesteś na tym rynku w cudzysłowie i nie poddawaj się. Kibicuję i będę śledził to, co robisz.
[03:37:22] - Mam nadzieję, że się uda, bo to też nie jest łatwe. Jak ktoś mówi, że najtrudniej jest wytrwać w czymś, żeby to ciągle robić, bo zacząć to zawsze jest sporo łatwiej. Ale mówię, to jest ciężko czasem. Czasem się już człowiekowi nie chce, ma dosyć. Szczególnie, że z tego trzeba utrzymywać się z czegoś innego. Dokładnie wiesz, jak to jest. Ale dziękuję ci i życzę ci wszystkiego dobrego, żebyś tutaj jako David Icke też zaistniał z mediami. Davidowi Icke'owi nie wyszło w jego mediach, ale tobie mam nadzieję, że tutaj się uda i będzie jakieś potężne medium. Konkurencja, powiedzmy dla niezależnej TV. Nie wiem, czy to nie za mało brzmi, ale to już myślę, że byłoby całkiem fajnie, żeby była konkurencja na rynku troszkę w tym temacie.
[03:38:14] - Myślę, że raczej uzupełnię ofertę i ją poszerzę, niż zabiorę komukolwiek elektorat.
[03:38:20] - Jasne. Dobrze.
[03:38:22] - Pozdrawiam.
[03:38:23] - Pozdrawiam. Trzymaj się. Pozdrowienia dla ciebie i miłego weekendu ci życzę też. Trzymaj się, Mikołaju. Cześć.
[03:38:27] - Cześć, dobrej nocy wszystkim.
[03:38:29] - Cześć. To był Mikołaj Rozbicki, polski David Icke. Wiem, że on nie lubi tego określenia, ale po prostu tak jest. Człowiek z wielką charyzmą i także opowiedział o swoich perypetiach w ostatniej prawie dekadzie działania w ruchach alternatywnych, w ruchach około teorii spiskowych, rzeczy niewyjaśnionych, parapsychologicznych, różnych rzeczach ciekawych, ezoterycznych. Także też dzięki, że byliście. Będę już kończył. To na dzisiaj będzie już wszystko, co dzisiaj przygotowałem. Przepraszam, że wszystkich nie odebrałem. Trochę było telefonów różnych, większość była rozrywkowa, trolerska, ale było też kilka ciekawych. Także dzięki, że byliście dzisiaj.
Mam nadzieję, że w przyszłości będzie troszkę więcej gości, bo zapowiadają się też następni. Mam nadzieję, że się uda. Troszeczkę tematów takich może bardziej odjechanych się możecie spodziewać, które też będą, ale będzie też trochę takich standardowych, czyli 80 do 20, 80 poważniejszych, 20 troszeczkę nie. Dzisiaj mamy prima aprilis, także nie oszukuję was. Tak może być. Życzę wam miłego weekendu. No i cóż. Do usłyszenia za tydzień. Trzymajcie się. Cześć.
[03:40:22] - Are you lonely like me? When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles.
Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?