https://slubne.pl/suknie-slubne/



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty Ufologiczne Online

Debaty Ufologiczne Online

Odcinek: 73. Debata Ufologiczna Online: Folklor słowiański i demonologia ludowa: dawna forma UFO?
Wielu ufologów w swoich rozważaniach zwraca coraz więcej uwagi na problem związku bliskich spotkań z demonologią oraz parapsychologią. Zjawiska te dzieją się jakby na przecięciu dwóch światów i są dwoma twarzami jednego zjawiska. W czym dzisiejsi ufonauci podobni są do postaci z demonologii ludowej?

Inna sprawa to folklor. W wielu opowieściach, także z obszaru Polski, pojawiają się wzmianki o zjawiskach, które przypominają dzisiejsze UFO lub zachowania ufonautów. Czy to dowód na to, że NOL-e widywane były także dawniej, czy razej na to, że ludzie spotykają się z jedną siłą, która objawia się na różne sposoby?

Wiele osób może odnieść mylne wrażenie, że teoria o demonicznych cechach spotkań z UFO ma jakieś konotacje religijne. Tymczasem chodzi o coś zupełnie innego. Jak wytłumaczyć te drobne niuanse. I czy osoby o orientacji powiedzmy "proreligijnej" mają nieco racji uznając ufonautów za pobratymców Złego?

Parapsychiczna natura zjawiska UFO ujawnia się na wiele sposobów. Najciekawsze są jednak te, w którch nie można w stu procentach rozstrzygnąć, czy mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem "anomalnym", czy takim związanym z ufologią. Dlaczego dawniej ufolodzy wstrzymywali się od publikacji takich zdarzeń?

Ważne i trudne pytanie: czy da się zauważyc w działaniu niektórych ufonautów inteligencję czy raczej przejaw pewnej "siły życiowej", podobny w swoim działaniu do tej inteligencji, która ujawnia się np. w działalności poltergeistów?

Skoro niektóre zdarzenia ufologiczne mogą mieć charakter pokrewny powiedzmy do poltergeistów, to co mówi to nam o ludziach, którzy stykają się z tym zjawiskiem? Czy są oni na swój sposób bardziej "sensytywni"?

Do wielu spraw z gatunku "wysokiej dziwności" dochodzi w momencie snu. W swoich archiwach ufolodzy mają wiele przypadków takich nietypowych "nocnych gości". Czy sugeruje to, że te byty pojawiają się w momencie, kiedy rozum śpi?

Problemem do rozwiązania pozostaje jednak zagadka tzw. żywego folkloru - czyli spotkań z istotami, które - powiedzmy - pasują lepiej do książek o ludowych podaniach niż ufologii, a jednak się zdarzają. Chodzi o wszelkiego typu spotkania z diabłami, skrzatami itp. których napływa coraz więcej. Jak można je tłumaczyć? Czy są to istoty "realne", tj. cielesne?

Zdaje się istnieć coś, co przyciąga byty "z tamtej strony". Wydaje się, że jest to człowiek, jego energia oraz siła uczuć...

W debacie udział wzięli:
Arkadiusz Miazga, ufolog z Podkarpacia
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty

Strona internetowa Klubu Kontaktów Kosmicznych
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była obszerną rozmową o związkach ufologii z folklorem słowiańskim, demonologią ludową, okultyzmem i zjawiskami parapsychicznymi. Punktem wyjścia stało się pytanie, czy współczesne relacje o UFO rzeczywiście opisują przybyszów z kosmosu, czy raczej przejawiają tę samą, starszą i trudną do uchwycenia siłę, która w dawnych czasach przybierała postać diabłów, skrzatów, pórwaczy dzieci, nocnych gości i innych postaci z podań ludowych. Rozmówcy konsekwentnie podkreślali, że nie chodzi im o religijną interpretację zjawiska, lecz o porównanie jego zachowań, sposobu manifestowania się i wpływu na świadków. Duża część dyskusji dotyczyła tezy, że współczesna ufologia i dawna demonologia opisują w istocie bardzo podobny fenomen, tylko inaczej nazwany i inaczej interpretowany przez ludzi danej epoki. Arkadiusz Miazga mówił o przygotowywanej książce, w której zestawia przykłady od średniowiecza po czasy współczesne, pokazując podobieństwa między dawnymi relacjami folklorystycznymi a dzisiejszymi opisami bliskich spotkań, uprowadzeń i „nocnych wizyt”. Wskazywał, że w wielu dawnych opowieściach pojawia się motyw wyrwania z czasu, utraty orientacji, zmiany osobowości po powrocie, znikania na dni, lata, a nawet wątki przypominające abdukcję. Wspominał też, że w literaturze ludowej odnajduje opisy tak zaskakująco zbliżone do ufologii, iż trudno uznać je za przypadkowe zbieżności. Rozmówcy wielokrotnie wracali do pytania o naturę tego zjawiska. Miazga zaznaczał, że nie jest już pewien klasycznej, czysto kosmicznej interpretacji UFO, choć przez lata był do niej przywiązany. Obecnie skłania się ku temu, że ufologia ma wyraźny komponent parapsychiczny, a nawet okultystyczny, i że zjawisko może funkcjonować bardziej jako oddziaływanie na ludzką świadomość niż jako zwykłe odwiedziny technologicznie zaawansowanych istot z innych planet. Przywoływał starsze koncepcje obecne już w latach 50. XX wieku, w których badacze tacy jak Gerald Heard czy Arthur C. Clarke dostrzegali w UFO wymiar psychiczny i paranormalny. W jego ocenie współczesna literatura ufologiczna zbyt długo pomijała ten aspekt, skupiając się niemal wyłącznie na hipotezie pozaziemskiej. Istotnym motywem audycji była także rola ludzi „sensytywnych”, czyli takich, którzy częściej niż inni doświadczają kontaktów z tym zjawiskiem. Padła teza, że niektóre osoby mają jakby szczególną predyspozycję do zetknięcia się z tą siłą, niezależnie od tego, czy objawia się ona jako UFO, nocny gość, widzenie w lesie, czy postać z ludowych podań. Rozmówcy porównywali to do dawnych czarowników, guślarzy i mediów, którzy mieli kontakt z bytami „z tamtej strony” i nierzadko po takim doświadczeniu nabywali niezwykłych zdolności albo zmieniali się psychicznie. W tym kontekście pojawiły się uwagi o dzieciach, które częściej niż dorośli widują dziwne postaci, o nocnych wizjach oraz o przypadkach, gdy świadek doświadczał jednocześnie silnych emocji, paraliżu lub zmian fizjologicznych. Wiele miejsca poświęcono konkretnym historiom z archiwum Miazgi. Najwięcej uwagi przyciągnęły przypadki ze Słociny pod Rzeszowem, gdzie dwie kobiety miały doświadczać niepokojących zjawisk, początkowo odczytywanych jako UFO, ale szybko wchodzących w sferę dziwnej, trudnej do opisania interakcji z jakąś obecnością. Miazga mówił, że jedna z kobiet zdawała się być szczególnie „otwarta” na takie zjawiska, a w pobliżu pojawiały się też elementy przypominające dawny folklor, w tym mała istota z czymś na kształt magicznej różdżki. Wspominał również, że zjawiska miały związek z okolicą dawnego cmentarza cholerycznego. Podkreślał przy tym, że nie wszystkie szczegóły tych spraw ujawnia, bo część z nich jest zbyt osobista albo zbyt dziwna nawet na realia audycji ufologicznej. Rozmówcy szeroko omawiali też przypadki związane ze snem, hipnagogią i nocnymi gośćmi. Miazga przyznawał, że część takich relacji daje się wyjaśnić jako zjawiska na granicy snu i jawy, ale nie wszystkie. Opowiadał o dzieciach i dorosłych widzących istoty wychodzące z szaf, spod łóżek czy z okien, o postaciach pojawiających się przy śpiących osobach i o sytuacjach, w których świadkowie doświadczali paraliżu, gwałtownych emocji lub poczucia obecności czegoś realnego. W jednej z przywołanych historii kobieta zobaczyła przy śpiącym mężu futrzastą, gremlinopodobną istotę, która zniknęła w błysku. W innej mała dziewczynka regularnie opisywała postacie wychodzące z szafy, a jej mama wiązała te doświadczenia z niezwykłą gorączką, która pojawiała się i ustępowała niemal natychmiast. Sporo uwagi poświęcono także zjawiskom świetlnym: kulom światła, błędnym ognikom, „alfom” i podobnym fenomenom znanym z folkloru. Uznano, że nie wszystkie takie obserwacje należy wrzucać do jednego worka z napisem UFO. Miazga przywoływał przykłady z Podkarpacia, Małopolski, Wielkopolski i innych regionów, gdzie kule światła miały zachowywać się inteligentnie, przenikać do pomieszczeń, powodować zaburzenia czasu, a nawet wpływać na ludzi i zwierzęta. Wspominał też o przypadkach, gdy świetliste kule miały przekształcać się w postacie lub odwrotnie. Rozmówcy uznali, że część tych relacji może dotyczyć zjawisk naturalnych, część zaś czegoś znacznie bardziej zagadkowego, co dawniej opisywano lokalnymi nazwami i co dziś zbyt pochopnie nazywa się UFO. W audycji wielokrotnie podnoszono też motyw negatywnego, zwodniczego charakteru tej siły. Miazga mówił wprost, że nie widzi w zjawisku UFO jednoznacznie pozytywnego aspektu, a wszelkie próby bezkrytycznego przypisywania mu „dobrych kosmitów” uważa za mit. Podkreślał, że przekazy rzekomych istot kontaktujących się z ludźmi są często niespójne, absurdalne i dezinformujące. W jego ocenie ta sama siła pojawiała się dawniej jako diabły, skrzaty, zjawy czy inne demoniczne postacie, a dziś przybiera formę kosmicznych braci, szaraków albo „nauczycieli z kosmosu”. Zdaniem rozmówców właśnie taka zmienność form i narracji może świadczyć o jej anonimowości oraz o tym, że dostosowuje się do wyobrażeń i oczekiwań człowieka. Powracał też wątek emocji jako paliwa dla zjawiska. Miazga sugerował, że byty te mogą być zainteresowane ludzką energią życiową, strachem, traumą i silnymi przeżyciami. Przywoływał analogie do dawnych opowieści o duchach, które żywią się emocjami, oraz do relacji ze spirytyzmu i okultyzmu, gdzie kontakt z bytami często wywoływał u ludzi zmiany psychiczne, twórcze albo osobowościowe. W tym kontekście wspomniano także o przypadkach z Brazylii, gdzie obiekty UFO miały ranić ludzi, a także o innych historiach, w których kontakty nie kończyły się wiedzą ani rozwojem, lecz dezorientacją, lękiem i długotrwałymi skutkami psychicznymi. Całość rozmowy prowadziła do wniosku, że granica między ufologią, demonologią ludową, folklorem i doświadczeniami parapsychicznymi jest znacznie bardziej płynna, niż zakłada klasyczna ufologia. Rozmówcy nie przesądzali, czym naprawdę jest to zjawisko, ale konsekwentnie odrzucali prostą wizję kosmicznego kontaktu. Z ich wypowiedzi wynikało, że trzeba patrzeć na nie jako na bardzo złożony fenomen, który może objawiać się w różny sposób w zależności od epoki, miejsca, wrażliwości świadka i stanu jego świadomości. Nie wykluczali przy tym ani wymiaru psychicznego, ani symbolicznego, ani nawet duchowego. W ich ocenie ufologia i folklor są jedynie różnymi językami opisu czegoś, co od dawna oddziałuje na ludzi i wciąż pozostaje niewyjaśnione.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).