[00:07] - Klub Paranormalium. Już za chwilę na antenie Radia Paranormalium wysłuchacie państwo zapisu kolejnego spotkania klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 10 marca 2017 roku. Tym razem temat przewodni niektórych z państwa może zaskoczyć, bowiem była nim Polska. Spotkanie jak zawsze poprowadził nasz słuchacz Tomasz Pawlus. Posłuchajmy zapisu dyskusji.
[00:35] - Dobry wieczór. Witamy na 17. jubileuszowym 17. spotkaniu. Jak byśmy robili co tydzień, to by było ile miesięcy? Już tyle lat? Nie. 17 razy dzielone na cztery to cztery miesiące. Cztery miesiące już się spotykamy, dodając przerwę, to pięć i pół mamy. Dobra, zaczynamy.
Dzisiaj na początek trochę ogłoszeń duszpasterskich. Po pierwsze od razu powiem, że zaraz będą pytania: jaki to jest temat paranormalny? Co żeś Tomek wymyślił? Jaki temat paranormalny polskie...? Jak ja to tam napisałem? Polskie co?
[01:22] - Kompleksy?
[01:24] - No. Co? Kompleksy. O, właśnie. Polski kompleks. O, tak! Był temat polski kompleks. Słuchajcie, jak wejdziecie na naszą stronę facebookową, to tam na początku napisałem, że to jest klub ludzi, którzy zadają pytania. Nie pisałem tam, że zadają pytania. Zadają ciekawych, zadają trudne pytania.
Dzisiaj jest trudne pytanie. Od razu mówimy naszym ukochanym hejterom, naszym wielbicielom: dobrze, tak, na pewno dzisiaj zrobimy mnóstwo błędów historycznych. Daty pomylimy. Ortograficznych. Ortograficznych. Daty pomylimy, nazwiska pomylimy na pewno. Może wieków nie pomylimy, bo to jest takie minimum błędu. To się znacie. Prawda? Tak.
Co tam jeszcze? Zanim rozpocznę, to tak na początek witamy gościa z Rzeszowa, pana... Zaraz, bo zapomniałem. Krzysztof. Krzysztof Biały, prawda? Utworzyła się taka filia strony grupy Orbity N Piotrka Gadaja. Tak? Dobrze mówię? Tak, zgadza się. Rozpoczynamy, że tak powiem, rozmowy.
Znaczy ja rozpocząłem rozmowę na temat podjęcia jakiejś współpracy. Jeszcze później będziemy dyskutować. To będzie grupa mobilna w Rzeszowie. Coś mi się tak wydaje. Czuję, taka bardziej zajmująca się, empirycznie podchodząca do tematu. Czuję, że pozostaniemy taką grupą mędrców, starców, czy jak to nazwać, którzy będą tutaj debatować na różnych tematach, a koledzy być może nam będą dowody podrzucać od czasu do czasu, a my będziemy bibliografię załatwiać. Może być to w ten sposób taki układ? Jak najbardziej. Jeszcze wrócimy do tego pod koniec, żeby nie przedłużać już tego spotkania. Nie wiem, czy dzisiaj będzie ktoś.
Macie jakieś newsy, jeśli chodzi o filmy? Coś, tego, bo zawsze miał być.
[03:44] - Może coś się znajdzie.
[03:46] - Ja osobiście nie mam nic. Od ostatniego spotkania nic ciekawego nie obejrzałem z naszego gatunku, coś, co by było warto wspomnieć. Dobra, jak coś wam się przypomni, to zawsze możemy zrobić przerwę reklamową na opowieść o filmach. Dobra, wracamy do tematu. Polskie kompleksy. To jest temat naprawdę paranormalny. Słuchajcie, bo tak patrząc, ja może na początek zadam parę pytań. Powtórzę te pytania, które tam zadałem. Słuchajcie, jak myślicie: mesjanistyczna wersja Polski czy takie sieroty Europy? Oboje.
[04:36] - I drugie. Po prostu obu.
[04:39] - Ja bym raczej wolał taką odpowiedź konkretną. Grzegorz, ty pierwszy odpowiedz, jak myślisz. Kim się czujesz? Sierotą Europy czy kimś, kto ma poprowadzić Europę do lepszego jutra? To już nie raz było pokazane kto prowadził Europę do lepszego jutra. To już pokazał Jan III Sobieski. Pokazał Piłsudski razem z cudem nad Wisłą. Pokazali kto jest obrońcą Europy. A z nas się robi takich ludzi do zamiatania. Uważają tylko, że nawet jakby nam dali skrzydła, to i tak byśmy poszli tymi skrzydłami ulice zamiatać, zamiast się wzbić w powietrze.
Tak jesteśmy postrzegani, a niestety tak to robimy też. À propos, jak żeś tak powiedział o tym, ja bym posunął się dalej w kwestii obrońców Europy. Tylko że my jesteśmy tacy, moim zdaniem, pierwszą kolumnę odwalę teraz taką: my jesteśmy kapitalni w wygrywaniu bitew. Gorzej mamy z wojnami, nie sądzicie? Tak.Popatrzcie się. Grunwald. Zacznijmy od tego największego niby sukcesu w Grunwaldzie. No co? Rozlazła się ta szlachta, to rycerstwo po tym Grunwaldzie, zamiast pójść, zmieść ten Malbork od razu.
[06:09] - Byli pod Malborkiem.
[06:10] - No byli, ale grille robili.
[06:14] - Słuchaj Tomku, można tak powiedzieć.
[06:16] - Malbork można było zdobyć.
[06:18] - Właśnie nie, bo oni nie mieli żadnych środków oblężniczych. Poszli pod Malbork formalnie, żeby pokazać, że mogą. Wysyłać żołnierzy na mury i ich wytracić, to każdy głupi potrafi.
[06:30] - Ale była taka masa tego, że mogli w trybie radzieckim to zdobyć.
[06:34] - Tomek, ale jak jest dobrze skonstruowana twierdza, to może być wielokrotnie mniej obrońców i tak jej nikt nie zdobędzie, bo się po prostu przestawia w danym momencie.
[06:41] - W trybie radzieckim by zdobyli.
[06:43] - Ta góra dziesięciu żołnierzy i jeden miecz, nie? Na tej zasadzie to tak, ale później by nie zostało rycerstwa i wtedy by Rusini zeszli z jednej strony, Czesi z drugiej. Nie byłoby Polski.
[06:55] - Z jednej strony tak, ale Malbork był oblegany parę dni. Nie mówię, że jeden przyszli, poszli, a tam prędzej czy później skończyłyby się zasoby.
[07:03] - Słuchajcie, my jesteśmy przede wszystkim uczeni, że Krzyżacy byli źli. To byli tak bardzo dobrzy organizatorzy, że oni tam nie mieli na kilka dni żarcia. Oni mieli prawdopodobnie na 100%, na 99% swoje własne ujęcia wody i zapasy. Także mówię wam, to było tracenie ludzi na zasadzie jednego gościa, naszego znajomego, który twierdzi, że nasze wszystkie powstania były traceniem ludzi. Po prostu by poszli, wyrżnęli by ich tam, może by i Malbork zdobyli, nie wiem, ale by padło tyle rycerstwa. Polska by przestała istnieć, bo nie byłoby komu bronić. To jest moje zdanie.
[07:35] - Ale można było zająć całe państwo zakonu krzyżackiego, a nie zatrzymać się pod Malborkiem.
[07:44] - A może to było zagranie strategiczne, żeby ci Krzyżacy jednak tam zostali, bo jeszcze tak tam spokojnie nie było.
[07:49] - Dobra, to powiedzcie mi w takim razie, jak wyglądała konsumpcja wielkiej odsieczy wiedeńskiej? Co my żeśmy zyskali?
[07:56] - Kawę. Kawę.
[07:57] - Nic. Nic żeśmy nie zyskali.
[08:02] - Jechaliśmy z górki, później żeśmy w lesie dopadli.
[08:05] - Praktycznie w okresie następnych stu lat przestaliśmy istnieć. Po takim sukcesie każde pragmatyczne państwo typu Niemcy czy Rzesza Niemiecka, czy Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, czy wcześniej jeszcze Karol Wielki, czy jeszcze wcześniej Cesarstwo Rzymskie. Po takiej wiktorii, po rozbiciu takiej potęgi praktycznie Austria powinna stać się lennikiem polskim. Oni się wycofali, kawę wzięli, trochę doświadczeń i tyle. Słuchajcie, i tak jest z każdym naszym wielkim, to jest moje zdanie, sukcesem. Myśląc o tym, wracając się czasem do nauki, powiedzcie mi, którą wojnę, którą Polska prowadziła, wygrała?
[09:09] - Jak daleko sięgamy? Bo Chrobry sobie trochę powygrywał i mocno to trzymał.
[09:17] - Ale to było kształtowanie państwa.
[09:18] - Tak. Co nie zmienia faktu, że to były te początki, gdzie jeszcze nie było prywaty. Trzymali ich za mordę i król był i byli wojowie. I włodarze rodów ewentualnie. Później, jak zaczęła się szlachta kształtować, to się zaczęło śmierdzieć.
[09:36] - Właśnie przejdźmy do genezy tej tragedii.
[09:38] - Bo mój ulubiony komentator Michalkiewicz powiedział to bardzo dobrze. Bo państwa się dzielą na poważne i niepoważne. I państwa poważne mają bardzo długą strategię działania sięgającą kilkusetek lat, a nie tak jak my. Wygraliśmy, hurra, urżnęliśmy się i co dalej?
[09:53] - I kamieni kupa.
[09:54] - Dokładnie. A państwa poważne mają strategię. Tutaj mamy Niemców na przykładzie, bo ostatnio dzisiaj oglądałem Mitteleuropa. Nie wiem, czy słyszeliście o takim projekcie niemieckim z 1915. Teraz to doprowadzili. Unia Europejska. Jakbyście posłuchali, to byście zrozumieli. Myśmy nie byli państwem poważnym od XII albo XVI wieku, odkąd Anglia zaczęła nam się wpierdzielać w politykę.
[10:14] - Niemcy nie są państwem. To jest korporacja.
[10:17] - Dokładnie, poczytajcie sobie. Odkąd zaczęli nam się Angole, Anglosasi. To nie są nasi przyjaciele i nigdy nie byli. Oni po prostu dbają o swoje interesy i to jest normalne.
[10:27] - Nie można im tego zarzucić.
[10:28] - Dokładnie tak. Tak samo jak Rosja. Po prostu dbają o rosyjskie interesy. Oni nie będą dbać o polskie interesy, a my mamy grupki, które dbają o swoje interesy. I tak naprawdę bardzo mało jest, à propos naszego tematu, Polaków, którzy dbają o całość.
[10:41] - Ale słuchajcie, to ja ci teraz powiem.
[10:44] - Bo tak nas wytresowali przez wieki.
[10:46] - Ja ci powiem, że jednak wróćmy do twojego tematu, a mianowicie kwestii Prasłowian, bo ja bym chciał tutaj całą genezę tej wolności, tego, o co ta szlachta czy rycerze zaczęli się wybijać, właśnie wyciągnąć z tej wolności plemiennej. To było głęboko zakorzenione w mentalności Słowian mieszkających na naszych terenach. Taka wolność, tylko kształtowanie, że każdy ma prawo. Oczywiście ten, który ma odpowiedni status. Tak samo było w okresach tych plemion słowiańskich, że tam określony status członka tego plemienia powodował, że miał taką, a nie inną siłę głosu i to później się historycznie przełożyło, bo to chrześcijaństwo nie wypleniło tych-
[11:33] - Ale Tomaszu, przepraszam, ten status zdobywało się poprzez mądre decyzje.
[11:37] - Przede wszystkim przez walkę.
[11:39] - Też. Ale tam masz to w tych-
[11:42] - Ale ja nie do tego prowadzę. Ja prowadzę do tego, skąd się wzięła ta największa tragedia nasza. Oczywiście mnie zaatakują, a mianowicie ta złota wolność szlachecka.Która może w swojej idei, jak zawsze każda idea wydumana, patrz komunizm, socjalizm, wszystkie mówiące nam o kształtowaniu społecznym idee, w swoich idei były idealne. Jak już tak mówię ideowo. Ale jak szło do praktyki? Oczywiście! XIV, XV, XVI wiek kapitalnie sprawdza się demokracja szlachecka. Wszystko tego. Ale my w tym momencie Europę żeśmy wyprzedzili. Demokrację szlachecką troszkę zmodyfikowali sobie.
Nie brali pod uwagę Polaków, ale zmodyfikowali sobie Anglicy po rewolucji ichniejszej, cromwellowskiej później te rzeczy. I już Europa była inna, a my cały czas żeśmy tkwili w tym XIV-, XV-wiecznym schemacie tej wolności chrześcijańskiej. Boże, wolności chrześcijańskiej! Z zeszłego tygodnia mi temat został. Wolności tej szlacheckiej. A Europa szła do przodu. Europa już zapomniała o ideach wolnościowych. Co się dzieje? My brniemy w tej samowoli takiej. Bo po pewnym momencie to już się stała samowola.
To było państwo w państwie, w państwie. Każdy szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. Wszyscy znamy te powiedzenie. No i co? Do czego to doprowadziło? Do 1772 roku prędzej czy później.
[13:27] - To, co teraz mówisz, jest bardzo fajne. Tylko że musisz przeanalizować nasze położenie. To dzisiaj też słyszałem w jakimś artykule albo czytałem, że ten zawładnie Europą, kto zawładnie jej sercem. A co jest sercem Europy? Tak naprawdę geograficznie Polska.
[13:45] - No proszę cię.
[13:46] - Geograficznie powiedziałem.
[13:47] - Znowu mesjanizm.
[13:48] - Nie, ale geograficznie. Tomasz, słuchaj, geograficznie. Nie mówię, że tu narodowość.
[13:53] - Jesteśmy w centrum. Chyba w Piątkach. W miejscowości Piątek coś jest centralnym punktem Europy.
[13:58] - Tutaj jest centrum, tu jest wszędzie blisko tak naprawdę. Do każdego miejsca w Europie jest mniej więcej tyle samo. To mówię z grubsza. Jest równinka. Zawsze tu się przetaczało w jedną albo w drugą stronę. Jak tu by było mocne państwo, to zapędy rosyjskie, później radzieckie spaliłyby na panewce. Po prostu byśmy ich nie puścili. Zresztą Grzegorz tu fajnie powiedział 1920. Oni nie szli na Polskę. Oni szli dalej, a Polska była tylko jednym z przystanków.
[14:26] - My chyba w XVI albo XVII wieku prawie Kreml zdobyliśmy, tylko król chyba nakazał się wycofać.
[14:30] - Kreml, siedzieliśmy tam trzy lata i tam się działy takie rzeczy, bo tam byli ci, nie pamiętam, jak się nazywała ta formacja. Nie chcę tutaj teraz ściemniać, ale oni po prostu nie mieli rządu.
[14:39] - Zrabieży byli.
[14:40] - Zrabieży żyli między innymi, bo nie tylko, bo tam było też tam kilku lepszych formacji.
[14:46] - No ale właśnie mówię. Bardzo dobrze, że mówisz. Ten okres, przez XV-XVI wiek, to był okres, w którym my osiągnęliśmy apogeum i później już ten schemat polityczny zaczął się degradować i inni to wykorzystali. Bo jeżeli my byśmy zreformowali te osiągnięcia XV-XVI wieku Polski od morza do morza, praktycznie drugiej potęgi militarnej w Europie albo momentami pierwszej. Pod względem terytorialnym chyba byliśmy w pewnym momencie największym państwem w Europie. W tym szczytowym rozszerzeniu, jak już tam było, te grody czerwnichowskie, do Morza Czarnego dochodziliśmy.
[15:37] - Mi się wydaje, że my chyba pod ciężarem własnej potęgi w pewnym momencie zduśnieliśmy, bo nie było żadnych wrogów, żadnego zagrożenia, tylko sielanka.
[15:46] - Usiedliśmy na laurach.
[15:49] - Nie, po prostu każde imperium prędzej czy później upada. A byliśmy imperium, byliśmy terytorialnie, militarnie.
[15:56] - Nie, militarnie nie.
[15:58] - Byliśmy, aczkolwiek większość tych zdobyczy później w tych XVI-XVII wieku to były zdobycze polityczne. Na Węgrach. Wyłączamy przyjacielu. To była dobra polityka. Ale wiesz, kiedy żeśmy upadli? Może to było podsycane, nie wiem. Początkiem naszego upadku tak naprawdę było to, że królowie, żeby zdobyć kasę na wszystkie swoje dobre lub złe posunięcia, dawali coraz większe przywileje.
[16:24] - No tak.
[16:25] - To się zaczęło bardzo szybko, ale później to chyba Kaziu Wielki to nam już zrobił apogeum.
[16:30] - 1664.
[16:33] - Tak. Produkowaliśmy najlepsze zboże i najtańsze. Drewno mieliśmy. Szło. Gdzieś tam czytałem kiedyś artykuł, w którym właśnie między innymi gość stawiał tezę, że królowa angielska, chyba Elżunia, jakiś tam władca Anglii właśnie stwierdził, że jesteśmy dla niego konkurencją, jeżeli chodzi o drewno i zaczęli po prostu tutaj pruć.
[16:57] - Elżbieta I, akurat już był okres taki, że im się już drzewo kończyło w Anglii wtedy.
[17:02] - W każdym razie to tam gdzieś chodziło o to drzewo. Ja nie jestem dokładnie. Wiem, że to chodziło o drzewo i w ogóle o interes Anglii.
[17:08] - Tak, bo Anglicy stosunkowo szybko się pozbyli. Dopiero w XVIII i XIX wieku odbudowali mniej więcej swój drzewostan.
[17:16] - My wszyscy tutaj pijemy à propos tej wolności, co ty mówisz o jej ograniczaniu. Konstytucja 3 maja była taka postępowa? Kłamliwa. Konstytucja 3 maja była przede wszystkim konstytucją, która zabierała liberum veto. Nie było. To była konstytucja antypostępowa. Tam było wiele posunięć, które wzmacniały państwo.
[17:35] - To miał być taki złoty środek pomiędzy tym, co żeśmy do tej pory osiągnęli, a tym, jak to się nazywało? Monarchizm nie, absolut oświeceniowy.
[17:50] - Ale nieważne, w każdym razie.
[17:51] - To reakcja na rewolucję francuską.
[17:56] - I kto wtedy najwięcej na tym tracił? Myśmy byli mocnym państwem. Znowu wracam do tego tematu. No i jedni, i drudzy, czyli lewa i prawa strona.Czyli Prusacy, chociaż oni wtedy jeszcze byli bardzo kiepsciuści. Tak naprawdę Prusy się wzmocniły bardzo mocno po rozbiorach polskich. Oni się nie liczyli do rozbiorów. Tam było takie rozdrobnienie, że się w głowie nie mieści. Też sobie trzeba było poczytać. Liczyła się swego czasu Czechy, Austria, Cesarstwo Niemieckie. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego później się rozpadło.
Ono w pewnym momencie przestało praktycznie istnieć. I tak naprawdę Prusy się wzmocniły poprzez głupotę Polaków, bo to była czysta głupota. Oni wiedzieli, gdzie zapłacić. Przecież jak było liberum veto, była tam zburzała szlachta, wystarczyło komuś podplać, wpadał na sejm, mówił liberum veto. Nie będę mówił, bo nie pamiętam, jakie było to rozdrobnienie, te nasze zasady, jakie były te sejmy, sejmiki. Wpadał taki szlachcic, który praktycznie nie miał nic, tylko to, co miał na grzbiecie. Dostawał srebrniki judaszowe, wpadał, liberum veto i nie można było nic zmienić. Na tej zasadzie. I w tym momencie agentura jednych i drugich wjeżdżała i zrywała taki sejm, który mógł coś zmienić. Bo myśmy tutaj ciągle przeszkadzali.
Byliśmy solą w oku. Oni mieli zapędy mocarstwowe, coraz bardziej się rozbudowywali. Przecież tak jak żeście mówili, siedzieliśmy w Moskwie, żeśmy tam robili, co chcieli przez naszą głupotę.
[19:12] - Jako jedyni żeśmy Moskwę zdobyli.
[19:14] - Przecież jednym z większych świąt narodowych w Rosji teraz jest wyzwolenie Moskwy spod okupacji polskiej.
[19:20] - To takie fajne święto mamy w Rosji. Jakie mamy mieć kompleksy? No właśnie. Jakie kompleksy?
[19:29] - Nam się tworzy, Tomek, kompleksy specjalnie. My nie mamy być silni. Ciągle pan mówi, że my jesteśmy w cudzysłowie między sierpem a młotem, między młotem a kowadłem.
[19:40] - Czyli mamy być w momencie, gdy zaczęli wybijać całą inteligencję w naszym kraju po tych wszystkich-
[19:44] - Kim się lepiej rządzi i steruje? Głupcami. Po co tutaj mądrzy ludzie? Nas się karmi z jednej strony papką. Zaznaczam, że PiS absolutnie nie jest partią prawicową, żeby nie było. Z jednej strony papką, później ci troszeczkę mniej lewicowi jeszcze gorszą papkę nam rzucają i ludzie to łapią jak bocian żaby. Dlaczego?
[20:03] - Czy ktoś próbował tą inteligencję odbudować w jakiś sposób gdzieś w tej współczesnej historii? Piłsudski może gdzieś te czasy wyżej?
[20:09] - Może i próbowali, ale II wojna światowa przyszła i zniszczyła wszystko. Z całym szacunkiem Piłsudski nie był inteligentem.
[20:15] - Był socjalistą.
[20:17] - A teraz te czasy po komunizmie, gdzie niby my mamy jakiś tam większy zakres wolności. Myślicie, że ktoś dałby radę ewentualnie odbudować jakieś takie zasoby inteligencji w naszym kraju?
[20:24] - Próbowaliśmy, posłuchajcie Michalkiewicza. On nie polityk realnie tworzył, co jest nieistotne. I on właśnie fajnie to tłumaczy, dlaczego u nas ciągle się robi to, co się robi. My mamy projekt Middle Europa. Ja wiem, że może odbiegamy od tematu, ale to być może właśnie może jesteśmy Jezusami świata, tak czy nie? Middle Europa powstała w 1915 roku. Niemcy jako centrum i reszta krajów ościennych, które nie mają być absolutnie zagrożeniem dla gospodarki niemieckiej, mają być konsumentami, mówiąc krótko, bądź produkować coś, co akurat w Niemczech nie będzie produkowane i dostarczać surowców ewentualnie. Co się teraz stało? Kto rządzi w Europie? Kto jest w Unii Europejskiej, tak naprawdę rządzi?
Reszta to są marionetki. Jak Michalkiewicz mówi nasza złota pani. Mandela. Więc jeszcze raz wam mówię są państwa poważne. To nie jest moje zdanie, to Michalkiewicz i państwa niepoważne. Państwa poważne prowadzą długofalową politykę, która sięga daleko do przodu.
[21:31] - Ma korzenie w NSDAP.
[21:33] - Słucham?
[21:34] - Ma korzenie w NSDAP.
[21:36] - Kto?
[21:37] - Niemcy. Jak mówisz, zaglądają. Po co kupili polskie cukrownie? Żeby zlikwidować.
[21:43] - Dokładnie! Polskie cukrownie, polski przemysł ciężki.
[21:46] - A pieniądze za naszą Hutę Szkła Jarosławsko już też leżały na koncie w Lublinie. Tylko jakiś gość zablokował. Powiedział: „Nie”. Niemcy jakby kupili naszą Hutę Szkła to już by jej nie było.
[21:57] - Tak. Do czego zmierzam? Po prostu nas gdzieś w pewnym momencie w historii, nie wiem, w jakich okolicznościach przestaliśmy być poważnym państwem. Przestaliśmy myśleć długofalowo. Może dlatego, że nie byliśmy już-
[22:12] - Zostawmy Polskę jako państwo. Powiedzcie mi-
[22:17] - No dobra, bo też mi odbiega od tematu.
[22:19] - Powiedzcie mi coś takiego. Z pewnością mamy coś takiego jak tożsamość narodową. Nikt tego nam nie odbierze. Mamy język dosyć charakterystyczny. W Europie mało podobnych języków jest. To tworzy jakąś tożsamość narodową. Niewątpliwie ta spuścizna tragiczna, niestety nasza historia jest tragiczna. Mało jest radosnych momentów w naszej historii. Dwa razy odzyskanie teoretycznie niepodległości. Znaczy raz żeśmy odzyskali naprawdę niepodległość w 1918 roku i to nam tylko na 31 lat starczyło.
Dobrze liczę? Tak, 31 lat.
[23:00] - 20.
[23:01] - 21. Tak było.
[23:02] - Trochę się kłaniam.
[23:03] - No tak. Piątek po południu.
[23:08] - Piwa tu nie ma.
[23:11] - Ale słuchajcie, do czego zmierzam? Chodzi mi o to, kurczę blade, bo ja się spotykałem z takimi określeniami, że my po prostu jako jednostki jesteśmy wybitni, natomiast poprzez swoją wybitność jako jednostki nie możemy stworzyć jedności.
[23:32] - Zbyt wielkie indywidualności, zbyt umiejętności współpracy z innymi.
[23:35] - Tak. Ale jak to się ma? Bo na początku byliśmy bardzo mocno nie indywidualni. Przecież byliśmy oparci na wspólnotach plemiennych. Tutaj było tak, że były sobie tak zwane, sięgam do tych czasów, o których ty mówiłeś na samym początku, prasłowiańskich były wspólnoty, wioski, które w razie zagrożenia łączyły się w jedność i były w stanie współpracować. Być może to jest sztuczny mechanizm.
[23:56] - To jest kwestia skali.
[23:57] - Być może jesteśmy sztucznie pompowani, że jesteśmy tak super indywidualni. Dlatego nie potrafimy współpracować.
[24:02] - Chociaż w sumie zawsze jak jakieś wojny albo bitwy wybuchały, to i tak Polacy potrafili się zjednoczyć.
[24:07] - Właśnie, bo my z batem. Jak mamy bat nad głową-
[24:10] - Jakby kwito mieliśmy.
[24:11] - Co tam następnego napisałem? Że my jesteśmy kapitalni, jeśli trzeba o coś walczyć, ale żeby coś budować, to już gorzej.
[24:19] - Też możemy budować. Ale mówię ci, powielamy te śmieszne schematy: my nie możemy tego, bo nie możemy tego, bo my nie możemy tego. Może tak jest, a może ktoś po prostu to sztucznie pompuje. Teraz sobie wyobraź, że nie jesteśmy tymi, co powiedziałeś, chociaż ja się z tym nie zgadzam, bo nie jesteśmy tak super. Słowo mi uciekło. Jak powiedziałeś, jeżeli chodzi o jednostkę.
[24:40] - Indywidualność.
[24:42] - Wybitni. Nie jesteśmy wybitni, ale kiedyś potrafiliśmy się złączyć i wspólnie na bitwy i tak dalej. Nawet nie tylko w bitwach, w odbudowie też.
[24:50] - Ale jak mieliśmy klarownego wroga. Jak ktoś nam pokazał palcem wroga, to my wtedy kupą, mości panowie. Natomiast w tej chwili każda strona pokazuje nam setki wrogów i my nie wiemy. Wiemy, jak w tej reklamie, jak ten słynny John Travolta. I co? Gdzie?
[25:12] - Ja wracam właśnie do tego, że może ktoś to sztucznie robi. Teraz wyobraź sobie Polaczków wszystkich, jednoczymy się w jedno zagranicą. Przepraszam Polaków, wybacz. Jednoczymy się na przykład zagranicą, tworzymy mocną, silną Polonię. I teraz wyobraź sobie-
[25:27] - Nie ma szans. Sześć lat mieszkałem w Anglii i nie było szans na to.
[25:32] - No właśnie. Jesteśmy, że tak powiem, niedozrypania. Być może, to jest moje zdanie, ktoś to sztucznie pompuje, żebyśmy się nie byli w stanie zjednoczyć.
[25:46] - Ale kto?
[25:46] - Condominium rosyjsko-niemieckie pod przewodnictwem nie będę kończył czego, bo być może ktoś się zbuntuje.
[25:54] - To ja mam jeszcze pytanie. My jako państwo mamy w ogóle jeszcze suwerenność? Jakbyśmy chcieli taki zryw zrobić, albo pojawiłaby się wybitna postać, która by chciała to wszystko ruszyć do przodu, czy po prostu już działają takie siły w naszym kraju, że od razu by nie pozwolili?
[26:05] - Nie mamy żadnej suwerenności.
[26:09] - To się zgadzam. Nie mamy suwerenności, nie jesteśmy krajem suwerennym.
[26:12] - Nie mamy suwerenności ekonomicznej. Patrz, banki posprzedawane, nie mamy armii.
[26:17] - Nie mamy.
[26:18] - Dałoby się to jakoś ewentualnie zmienić bez rozlewu krwi?
[26:20] - Mamy silną reprezentację w lekkoatletyce. Dałoby się. To już próbował nawet Lech Wałęsa i widzisz, co wyszło.
[26:29] - Czyli jest wszystko-
[26:29] - Jak go skończyli.
[26:30] - Tak, samolot spadł. Pancerna brzoza była.
[26:34] - Pancerna brzoza. Ty Lechów pomyliłeś. Lech Wałęsa. A ty, że spadł. Lech jeszcze nie spadł. Ty już miałeś jakąś wizję?
[26:44] - On już dawno upadł. Trzeba się ratować. Słuchaj, chłop upadł w latach 70. Nie, nie ruszajmy tego tematu, bo to jest inna rzecz.
[26:57] - Czemu upadł?
[26:58] - Był agentem.
[26:59] - Żył, rodzinę wychowywał, dzieci.
[27:02] - A jakbyś ty się zachował w tych czasach na jego miejscu?
[27:06] - Nie wiem.
[27:08] - Nie twierdzę, że tak było, ale mogli mu zagrozić, że rodzinę mu zabiją czy coś.
[27:12] - Ja nie wiem.
[27:12] - No dobrze, ale w 1992 mógł się przyznać. Powiedzieć: „Byłem, zgrzeszyłem”. To by dzisiaj był prezydentem.
[27:18] - Tak.
[27:19] - Do dzisiaj byłby szanowany.
[27:20] - I to jest jeszcze jedna kwestia, Mariuszu, nie możesz powiedzieć, że ktoś tym steruje. Możliwe jest, że ktoś tym steruje, ale my, kurczę blade, rozpieprzamy wszystkie możliwe pojawiające się w firmamencie autorytety, wokół których mogłaby się stworzyć jakaś idea. Ja nie bronię Wałęsy, ale są środowiska, tak powiem ogólnie, które na przykład rozpieprzają autorytet Jana Pawła II, gdzie mógłby być emisariuszem. Z Wałęsą jest tak: popełnił błędy, ale to powinno być mu wyciągnięte po śmierci. On powinien zostać wykorzystany do ostatniej kropli krwi dla dobra-
[28:18] - To nie każmy złodziejni, ukarzmy ich po śmierci. To jest na tej samej zasadzie, Tomek.
[28:24] - Powtarzam, bronię tylko tego, że my najpierw w swoim narodzie kreujemy postacie, których chcemy, i wtedy patrzymy na nie bezkrytycznie. Zapatrzeni jesteśmy. A jak tylko nam się coś, kurde blade, odwidzi, to jedziemy i świat cały głupieje. Słuchajcie, kurczę blade, wypuszczają takich fajnych ludzi, symbole takie, a później jadą po nich. Wiem, że uważacie mnie w tej chwili za adwokata diabła, ale wpisujemy się w taki schemat, że Europa tak naprawdę, kurczę, ci Polacy sami nie wiedzą, czego chcą.
[29:19] - A może wiedzą, że chcą właśnie. Może wiedzą, czego chcą.
[29:23] - Bo to, że agentem Wałęsa był, to był. Mnie bardziej interesuje jego prezydentura przez te pięć lat. Co zrobił? Jakie służby wprowadził tutaj? Co wtedy zrobił?
[29:35] - Ale widzisz, całość nie jest w ogóle skierowana na to, co ty mówisz. W tej chwili cały odium, ten ciężar rozpatrywania tej sprawy, czy tam o tych latach 70. Już te lata 90. są odsunięte.
[29:56] - Mnie bardziej interesują lata 90.
[29:57] - Oczywiście bardziej, bo tam będzie więcej-
[30:02] - Czekaj, czekaj. Nie lata 90., gdzie ustrój był taki, jaki był. Każdy tam sobie radził, jak sobie chciał radzić. Ale w latach 90., jak zaczęliśmy odzyskiwać niepodległość, której do tej pory nie mamy. Na początku mógł się przyznać, mógł powiedzieć: „Zawaliłem to, kółka z wózka widłowego czy skądś tam”. Chodzi o to, kto nim sterował przez te pięć lat jego prezydentury.
[30:27] - Who is he?To ja ci powiem, że jakby to powiedział, to by padł ofiarą seryjnego samobójcy.
[30:38] - Nie. Wtedy jeszcze może tak nie.
[30:42] - Wtedy może jeszcze nie.
[30:44] - Słuchajcie, wtedy nie było Internetu i skąd wiecie, czy nie było seryjnego samobójcy, tylko mało kto o tym wie?
[30:48] - Tak.
[30:49] - Równie dobrze.
[30:50] - Ale wracając do twojego toku rozumowania, to jest na tej samej zasadzie. To trudne słowo, Wałęsy. Jakbyś mówił: „Przecież dlaczego wy tak krzyczycie na Hitlera? Budował szkoły, drogi, przecież tyle dróg zbudował. Więc dlaczego on jest taki zły? A że zabił kilku Żydów, no Jezu”.
[31:07] - I nie ma dowodu, że Hitler wiedział o Holokauście.
[31:09] - Dokładnie. To jest na tej samej zasadzie z Wałęsą. Przecież on obalił komunizm. Sam obalił komunizm.
[31:16] - Sam?
[31:17] - Sam jeden szedł na barykady. Słuchaj, to jest na tej samej dokładnie zasadzie.
[31:21] - Ale widzisz-
[31:22] - To był sztucznie wbudowany autorytet.
[31:25] - Ale to było-
[31:26] - Zamiast tak się skupiać na historii, jaka była, jakbyśmy się skupili na przykład na tym, co byśmy musieli zrobić, jak byśmy my się mieli zastanowić, co byśmy musieli zrobić, żeby ten kraj jednak odżył i żeby to wszystko ruszyło.
[31:36] - Odzyskać suwerenność przede wszystkim.
[31:38] - Dokładnie. Mi się przypomniało akurat z „Lalki” zejście do podstaw, praca u podstaw. Im więcej ludzi zaczyna myśleć w pozytywny sposób o sobie, tym bardziej to wszystko szybko będzie się ruszać do przodu.
[31:49] - Ale w tej chwili na to ci nie pozwolą. Nawet zrobić głupie zorganizowany marsz czy coś. W tej chwili wyszła ustawa, że jest zakaz czegokolwiek.
[31:59] - Sami ludzie się na to nie pozwolą, bo im się nie będzie chciało.
[32:03] - Słuchajcie, bo są wygodni, bo to jest wygoda, to jest konsumpcjonizm.
[32:08] - Czyli z tym trzeba walczyć. Właśnie z tym materializmem.
[32:09] - Dokładnie z materializmem, z konsumpcjonizmem, z tym, że my po prostu chcemy mieć.
[32:13] - Pewnego dnia ludzie będą szaleni i przyjdzie ktoś do nich o zdrowych zmysłach i powiedzą mu: „Jesteś szalony, bo nie myślisz tak jak my”.
[32:20] - Dokładnie. Bo ludzie chcą mieć. Bo on musi mieć to, musi mieć tamto. Ciągle wam powtarzam. Jesteśmy programowani na mieć. Tak, od małego dzieci oglądają reklamy: „Mamusiu, kup mi lalkę” i stoi w sklepie i robi taki raban, że mamusia albo jak jest mądra, to wychodzi z dzieckiem i jakoś dziecko uczy, a jak po prostu chce mieć święty spokój to bierze, kupuje tą lalkę i tyle. Później, podczas tych lat konsumpcjonizmu wychodzi gość, który nie będzie walczył o twoją wolność, bo jemu się to nie opłaca.
[32:47] - Ale jest jeszcze jedna wersja może mamusia kupić lalkę, a tato przyjść i spalić sklep.
[32:54] - No ale czekajcie, na Zachodzie nie kupują dzieciom lalek czy co?
[32:58] - Nie, to jest symbol. No ja pierdziu, Grześ.
[33:00] - Nie, ja pierdziu, tam też jest konsumpcjonizm.
[33:02] - To jest konsumpcjonizm.
[33:04] - No ale słuchajcie, no to dobra.
[33:06] - Ale tam są państwa poważne, tam politycy za nich myślą, żeby mieli sobie dobrze.
[33:10] - Tam masz korporacje, nie państwa.
[33:12] - Myśmy tak też mówili, że-
[33:14] - Państwo poważne dla mnie to, przepraszam teraz, to jest Rosja w tej chwili.
[33:18] - No oczywiście.
[33:19] - Jak najbardziej. Tam nie rządzą korporacje, tam rządzi Putin, tam jest szybka decyzja, krótka decyzja, załatwione.
[33:27] - Te poważne państwa mają długoterminowe zawsze plany. Jakby ktoś tutaj też opracował jakiś plan długoletni na przykład-
[33:34] - To by przyszły wybory i by cały plan się skończyło.
[33:37] - Tak jak to właśnie powiedzieliśmy, seryjny samobójca mu powiedział: hello?
[33:40] - Plany wieloletnie tam były już.
[33:42] - Pięcioletnie były, sześciolatki, pięciolatki.
[33:44] - Akuratnie te były na początku realizowane.
[33:47] - Teraz mamy plan Morawieckiego.
[33:49] - Tak.
[33:50] - No tak, teraz mamy plan Morawieckiego.
[33:52] - To jest to paranormalium jak najwięcej. Science fiction.
[33:55] - To już teraz postępuje. Jak to wszystko dojdzie do skutku, to będzie totalny powrót do socjalizmu.
[34:01] - Zaciemnia się troszkę.
[34:04] - Do socjalizmu. Dlaczego?
[34:06] - No bo przecież będą wykupować, będzie państwowe lub półpaństwowe, żeby mieć co rozdawać.
[34:12] - Ale za co wykupią?
[34:13] - No a za co wykupią? Państwo, jak to powiedziała Margareta Thatcher: rząd nie ma nic. Żeby rząd coś mieć, musi komuś zabrać. Komu zabierze? Obywatelom. Ale ci mądrzy obywatele nie dadzą sobie tego zabrać, więc musi skubać tych biednych obywateli. Znaczy zakopią w ogródku w nasza szelagach, gdzieś tam jakieś są raje podatkowe, tam zakładają firmy, nie?
[34:32] - Nie, bo znowu jest pesymistyczne spotkanie. Cholera, my mieliśmy pozytywne jakieś spotkanie.
[34:38] - Jeszcze możemy coś zaśpiewać.
[34:40] - Ja właśnie tak chciałem spytać, co byście pomyśleli na przykład jak te jednostki, które na przykład są młode, wyróżniają się i byłyby potencjalnymi wybitnymi postaciami, na przykład szukać takie jednostki później ewentualnie rozwijać i to właśnie te jednostki, które byłyby rozmieszczone na przykład w różnych okręgach w całym kraju, pomagałyby to wszystko do przodu ciągnąć.
[34:57] - Taka była idea partii, tylko to się jak zwykle chcieliśmy dobrze, a wyszło zwyczajnie.
[35:01] - Ale są wybitne jednostki, jadą na Zachód.
[35:04] - Tak, dokładnie, bo materializm konsumpcjonizm ich ciągnie na Zachód.
[35:09] - Pod banderą innych krajów.
[35:10] - Ale to nie tyle materializm i konsumpcjonizm, bo chyba każdy chce godnie żyć i każdy chce od pierwszego do pierwszego przeżyć, nie zastanawiając się, czy może wydać 20 złotych, tylko chce kupować to, na co ma ochotę, nie licząc się z tym. I chyba każdy chciałby chodzić do sklepu codziennie i nie liczyć pieniędzy, prawda? Jeździć dobrym samochodem i tak dalej.
[35:35] - Czyli jest fakt uzależnienia od pieniędzy, zasobów, środków. Jakby każdy był niezależny i miałby na przykład swoją żywność. Załóżmy teraz jakby padły wszystkie sklepy, to nikt by nic nie miał, byłby chaos, szok, skąd się wzięli i tak dalej. Jakby każdy, załóżmy, było coś takiego, że samowystarczalny by był w stanie sobie zapewnić to i nie musiałby być zależny od pieniędzy, to byłoby inaczej, moim zdaniem.
[35:51] - To jest paranormalne.
[35:53] - Tak. Akurat przyjechałeś w porządnym tempatem.
[35:56] - Jeszcze parę lat temu tak było. No nie opowiadajcie. W każdej jednej wiosce była krowa, co drugi dom.
[36:03] - W mieście były kurki.
[36:04] - Na rynku były.
[36:06] - Na balkonie sąsiadka świnkę hodowała.
[36:09] - W 70 latach, jak się mieszkało, pamiętam babcia miała świnkę. Świnkę miała jeszcze na Sudeckiego w Jeleniej Górze.
[36:19] - Ale teraz można było nawet na naszych warunkach. Załóżmy, że miasto daje jakiś kawał ziemi, ma dużo, załóżmy wokół miasto daje, że można na przykład mieszkańcy mogły tam sadzić jakieś swoje warzywa sobie brać, odpoczynek i tak dalej.
[36:29] - Ale ci wprowadzą ograniczenia. Teraz świnkę nawet jak masz, to nie możesz zabić bez pozwolenia.
[36:35] - Tak, musisz ją humanitarnie zabić. Najlepiej to, żebyś ją zaśpiewał na śmierć.
[36:40] - Ale pierwsze musisz napisać do świni podanie.
[36:43] - Tak. Niech rozpatrzy. Słuchaj, bo to jest w tym momencie najnowsza, najfajniejsza forma niewolnictwa. Niewolnik sam się żywi.Sam ubiera, sam sobie kupi mieszkanie i jeszcze jest kuźwa z tego zadowolony.
[36:53] - I jeszcze nie wie, że jest niewolnikiem.
[36:54] - Dokładnie!
[36:55] - Tak. A tacy, którzy mówią, że jest niewolnikiem, to uważają ich za pier-
[37:01] - I wracając do wolności słowiańskiej. Może my, Polacy, byliśmy za bardzo wolni od samego początku i trzeba by było to troszeczkę ukrócić.
[37:09] - Wolność ukracać?
[37:10] - Nie ja. Oni, ci mityczni. Czekajcie, jeszcze za chwilę wrócimy do amerykańskich naukowców. Ci oni.
[37:21] - Maczali w tym palce amerykańscy naukowcy.
[37:23] - Słuchaj.
[37:25] - Przyszło gacy z rosyjskim. Słuchajcie, oczywiście trzeba by było ludziom uświadomić, że bogaty nie jest ten, co ma dużo pieniędzy, tylko ten, co dużo nie potrzebuje.
[37:36] - Fakt, to jest forma niezależności jedną z moim zdaniem najlepszych. Zamiast pędzić do czegoś, żeby mieć jak najwięcej, wtedy myśleć, że jest się bogatym, to po prostu zadowalać się tym, co jest i z tego się cieszyć.
[37:45] - Oczywiście. Czyli co? Jakbyśmy chcieli ułożyć taki nowy dekalog stworzenia społeczeństwa, które mogłoby się oprzeć temu wszystkiemu, to co? Minimalizm jako pierwsza rzecz. Zmniejszenie rangi znaczenia posiadania materialnego.
[38:13] - W sumie bardziej przestawić myślenie z mieć na być, że bardziej liczy się to, kim jesteś, jak się rozwijasz, co masz w głowie, a nie to, co masz. Bo teraz wszyscy patrzą przez pryzmat pieniędzy.
[38:22] - Ale wiesz, takie coś musiałoby się stać czymś globalnym, bo jeżeliby to było tworzone jednostkowo, to będziesz zawsze uważany za totalnie walniętego.
[38:37] - Ale to już jest jak w starym komunizmie.
[38:40] - Ale wprowadzić to globalnie na terenie kraju. Co nas to obchodzi, co mają Niemcy, co mają Rosjanie?
[38:45] - Ale to by się rozeszło.
[38:48] - Zacząć od kraju, a potem samo się rozprzestrzeni.
[38:50] - Nie da się czegoś takiego zrobić, bo w człowieku jest takie coś jak zawiść.
[38:54] - Tak.
[38:55] - I ja nie chcę tego, żebym jadł z tą taką samą krowę, co jemu się doi i daje mleka po 50 litrów. Tylko ja chcę, żeby jemu ta krowa zdechła.
[39:03] - To jest swoja droga.
[39:04] - Albo żeby moja dawała 70.
[39:06] - Nie, ja nie chcę, bo ja chcę wolę leżeć, dostać 500+ i leżeć sobie. A jemu żeby krowa zdechła.
[39:11] - To tak jak mówić, że niewolnik nie chce zostać wolny, tylko chce zostać panem niewolników.
[39:15] - Tak. Albo chce mieć większą klatkę.
[39:17] - Z większymi bajerami.
[39:19] - Niewolnik od kogo ma się uczyć wolności?
[39:24] - Od Kunta Kinte.
[39:27] - To takie pytanie: od kogo ma się uczyć wolności niewolnik?
[39:30] - Od ptaków.
[39:31] - Ale w sumie on był wolny, tylko później to utracił.
[39:33] - Jak się urodził niewolnik, to kiedy-
[39:35] - Na pewno w nim jakieś poczucie wolności, jakaś pamięć komórkowa czy coś musi być.
[39:39] - Jak zwierzątko ktoś sobie hoduje w klatce i wypuścisz takie zwierzątko-
[39:42] - To ono sobie nie poradzi
[39:43] - To sobie nie poradzi. Tak samo taki niewolnik.
[39:45] - Trzeba było od razu przyswajać.
[39:46] - I właśnie chyba doszliśmy do tego momentu, że oni, znowu powiem, ci mityczni oni doprowadzili niestety do tego momentu, to, co żeście powiedzieli, że ludzie nie zdają sobie sprawy. Niewolnicy bez świadomości swojego niewolnictwa.
[40:06] - Gorzej niż było, bo wtedy przynajmniej ci niewolnicy chcieli jakoś walczyć. Marzyli o tej wolności.
[40:11] - Teraz jest taka, i to w kontekście nawet Polaków, zachłysnęli się tym kapitalizmem, zachłysnęli się tą wolnością, tymi rynkami, tymi pieniędzmi, tymi biznesami, tym wszystkim.
[40:25] - W sumie tu też widzę pułapkę trochę, bo my tak mówimy, że jednak ktoś nad tym trzyma łapę, że się nie da. To my jednak sami sobie też ewentualnie jakieś gorsze zakładamy, bo to też jest niebezpieczne.
[40:35] - Ale wiesz, nie ma takiej albo może jak jest ktoś, kto by spróbował, pokazał.
[40:43] - Samemu się stać kimś takim próbować przynajmniej. I wtedy ci inni twoi znajomi, wszyscy bliscy też widzieli, też może by próbowali, jeśli mieliby widzieć w tobie przykład.
[40:51] - To twoja wypowiedź fajnie zapacza o to, o czym mieliśmy rozmawiać. Być może ta nasza polska wolność nie była na początku taka zła, bo tak naprawdę nie do końca wiemy. Mamy przekazy pisemne i ustne, ale nie do końca jesteśmy pewni, czy one były takie stuprocentowe. I ona była po prostu czyją? Onych. Solą w oku, bo ludźmi wolnymi, którzy tak naprawdę wolą być niż mieć, ciężko rządzić. Zabiorę ci krowę. Trudno. Pójdę sobie do lasu, nazbieram grzybów. Nie ma jak nimi rządzić tak naprawdę.
[41:18] - Teraz jest kwestia taka, czy w naturze człowieka jest wolność?
[41:25] - Oczywiście.
[41:26] - Jest wolność, ale ty to, Grzegorz, kiedyś mówiłeś, że gdzie się kończy wolność?
[41:33] - Moja wolność? Tam, gdzie się zaczyna wolność drugiej osoby.
[41:37] - Właśnie. Jeżeli ktoś prowadzi ekspansywnie swoje pojęcie wolności, rozszerzając na tych i nie napotka oporu, to w ten sposób tworzą się rządy.
[41:49] - Tak.
[41:50] - Że ktoś, bo wiecie, bo my tu w tej chwili możemy wywrócić i wrócić do poziomu kamienia łupanego, że wtedy to było najbardziej happy. Nie przesadzajmy. Okej, można newage'owskie teorie wysnuwać, z całym szacunkiem, że można sobie odpierdzielić ogródek przed domkiem, prawda? I gołąbki wpierdzielać i grzybki i takie sprawy. I happy. Ale kurczę blade, w pewnym momencie padniesz. Padniesz, jeżeli nie będziesz, bo żyjesz w jakimś wiosie. Nie ma tak, że ty nagle wyskoczysz jak Filip z konopi z kompletnie innymi teoriami. To okej tworzyć, jak to się kiedyś nazywało, komuny, które by takie coś, 10, 15, 20 rodzin, prawda? Że czy tam kupić wioskę jakąś na Opolszczyźnie, bo tam już wszyscy wyjechali do Niemiec, stoją puste wioski, prawda?
I gdzieś to tworzyć. To jest jedyna szansa, bo mówię jednostkowo tu się nic nie zrobi, bo jednostka nie ma szansyWalki z tym konglomeratem, z tymi mediami, z tym wszystkim. I nie mówcie mi, że hura!
[43:00] - Ale połączone jednostki mają już szansę na to, jak już jest tych jednostek dosyć sporo.
[43:04] - To nie jest jednostka, to już jest-
[43:05] - No właśnie o to chodzi, ale zbiór jednostek. Jak z tymi zapachami jedno złamiesz, ale całe opakowanie już nie złamiesz.
[43:10] - No tak, dobrze, ale zbiór jednostek, który nie będzie posiadał pomimo wszystko jakiegoś przywódcy, zostanie rozbity na kawałeczki przez to, że oni, ci oni wysuną 10 jednostek takich, które to rozpiżą.
[43:30] - Ale jakby się dało tym ludziom jakąś ideę, która by ich zjednoczyła. Coś takiego mocnego, że na tyle by się przebiło przez to, że ci ludzie-
[43:37] - To jest pancerna brzoza, ewentualnie seryjny samobójca, takie jednostki się nie pojawiają.
[43:42] - Ja ogólnie tak zwyczajnie wolę patrzeć na te rzeczy, co możemy zrobić, co możemy zmienić niż na to, dlaczego nie można tego zmienić, bo to jednak ogranicza.
[43:49] - Ja ci powiem, w dzisiejszych czasach Jezus Chrystus nawet 33 lat by nie przeżył.
[43:53] - No nie daliby mu radę.
[43:55] - No właśnie.
[43:55] - Chyba że nie wiedzieliby, kto jest liderem, kto jest centralną postacią tego punktu i nie wiedzieliby, gdzie uderzyć.
[44:01] - W wieku 16 lat zdiagnozowaliby u niego depresję młodzieńczą i zamknęliby go w szpitalu psychiatrycznym.
[44:08] - I to też sobie mówiliśmy, że niby o jednostkach wybitnych, ale gdybyśmy nie gloryfikowali wybitnych jednostek, tylko każdy by był taką samą częścią, że każdy może to samo. Też jest-
[44:17] - Utopią, komuna.
[44:18] - Ale słuchajcie, my w tej chwili-
[44:19] - Wszystko już próbowali, wszystkie pomysły już próbowali, ale nic nie pomógł.
[44:21] - My w tej chwili nie jesteśmy w stanie. Gdzieś było takie pytanie: kto jest autorytetem i czy masz jakikolwiek autorytet obecnie tylko? To niektórzy z młodych ludzi mówili Lara Croft.
[44:40] - Lady Gaga.
[44:43] - To nawet nie jest- Lady Gaga to przynajmniej jest ktoś realny. A Lara Croft myśleli, że tak.
[44:50] - A jakie masz autorytety teraz?
[44:51] - No właśnie, ale-
[44:52] - Sami celebryci są. Nie ma autorytetów.
[44:55] - Ale żeby coś takiego na kształt, co Łukasz mówi, stworzyć, to musi być wokół idei, którą ktoś będzie przekazywał. Nie wierzę w samorozprzestrzeniającą się ideę, która nagle powstanie w 10 milionach umysłów i będzie taka sama. Nie ma takiej możliwości.
[45:15] - Co się Tomek robi w Polsce z ideami, które kiedyś prowadziłyby do dobrego? Nie mówię o innych podtekstach. Masz Powstańców Warszawskich. Nie chcę rozmawiać na temat strat fizycznych. Była idea wolności. Wiedzieli, że nie wygrają, ale poszli walczyć. To była jakaś idea. Co się z tym teraz robi? U nas się dobre idee niszczy. Poświęcenie dla państwa za wszelką cenę, żeby ochronić.
Nie ma tego. Teraz mamy temat ciągle jednostka, fajnie, pięknie, ślicznie. W pewnych aspektach nie możemy być jednostką. Musimy być grupą, żeby się nawzajem obronić.
[45:49] - Tak. A grupa bez przywódcy nie ma siły przebycia.
[45:54] - No nie ma.
[45:55] - Tym bardziej w radykalnych zmianach. W radykalnych zmianach nie ma demokracji, jest co? Dyktatura.
[46:03] - Dokładnie, ale musi być właśnie, bo tak jak ty mówisz, dyktator może być mądry. Fajnie by było, wtedy też jest świetnie. Mamy na przestrzeni dziejów mądrych królów, którzy doprowadzali wiele państw do rozkwitu, a mamy też dyktatorów, którzy doprowadzali te państwa do upadku. Ale oni też nie działali sami, ci dyktatorzy. Oni mieli grupę. Właśnie dokładnie wracam do jednostek. Jak był mądry dyktator, to brał grupę inteligentnych ludzi bądź sprytnych, to też się łączy ze sobą, którzy mu w tym pomagali. Czyli dalej mamy grupę. U nas się, nie tylko u nas, na całym świecie ten indywidualizm się tworzy. Bo jeszcze raz mówię jednostkami takimi, które tylko dążą do samego właśnie do tego, co ty mówiłeś, żeby było ci dobrze i żebyś miał pełną michę, to naprawdę mocno upraszczam, lepiej się steruje.
Ja ci dam kredyt, ja ci dam to, ja ci dam tamto. Wracam ciągle do tej wolności.
[46:54] - Gorzej poszło, to już ciepła woda w kranie wystarczy.
[46:58] - No dokładnie, ja wracam do tej wolności, tej naszej sarmackiej. Może jak to szło w dobrym kierunku, to inni tak naprawdę mieli w nosie. Lubili się pochlać, ale ogólnie sąsiada mi biją, to idziemy mu pomóc.
[47:10] - No nie. No ale widzisz, wyszła jakaś, choć PiS-u nie lubię, wyszła jakaś wolnościowa ustawa, że każdy sobie może wyciąć drzewo, bo moje drzewo, moja sprawa. To ty mówisz, że ty jesteś przeciwko.
[47:23] - Nie tej ustawie. Tylko żeby to jakoś zrobić, żeby sobie nie cięli wszystkiego znajomi.
[47:27] - Oni sobie normalnie znajdą co. Wszystkiego na pewno nie wytną, tylko już ktoś z góry zakłada: „O debile, za dużo wolności, za dużo wolności zostawili”.
[47:36] - Bo to było powiedziane: państwo też ma swoje działki. Nigdy nikogo nie zadowolisz, bo właśnie wcześniej mówili, że nie mogę wyciąć drzewa, głupota, nie dają mi wolności. Teraz mówią, że jak dali tą wolność to wycinają. Nigdy nie zadowolą.
[47:48] - Ale Łukasz, no kurde blade, w XVI wieku też nie wolno było drzew wycinać, ale z rachunku królewskiego. Jak cię było stać na twoją ziemię, to na tej ziemi mogłeś zrobić, co chciałeś.
[48:00] - Tak. Wyciąłeś jedno drzewo, to posadziłeś trzy następne dla dzieci, dla wnuków.
[48:05] - A jak nie, to kurde ci ziemia wyschła, bo słońce tak operowało, nie było drzew i musiałeś stamtąd iść, bo zniszczyłeś ten.
[48:15] - Wtedy nie było takich problemów z zanieczyszczeniem powietrza, z dymem, ze smogiem. Teraz jak wycinasz jedno drzewo, to od razu jeszcze bardziej pogarszasz jakość. Ale jeśli drzewo rośnie 20 lat.
[48:25] - Smogów raczej nie. Smoki były.
[48:28] - No ale mówię-
[48:29] - Smoki były.
[48:30] - Ale skąd masz pewność, że nie było? Dlaczego teraz to dopiero zostało wyciągnięte na wierzch? Załóżmy jest 6 miliardów ludzi. Było mniej ludzi. Dlaczego teraz akurat wyszło wszystko, że smog, że smog trzeba coś robić?
[48:40] - XVIII, XIX wiek. Słynna mgła londyńska to nie jest żadna mgła, to jest smog.
[48:48] - Ale nawet sam fakt, że mgły jest tak dużo teraz, że tego sprzętu, tyle tych fabryk, to tego dymu też może-
[48:55] - Przecież dzięki temu dymowiZ tych pieców londyńskich nie złapali Kuby Rozpruwacza, bo akurat tak się stworzyła sytuacja geotermiczna, że ten smog został przez 15 czy 16 dni, wtedy gdy on najwięcej szalał, tak docisnął do gleby, że nie było na półtora metra nic widać w Londynie.
[49:21] - W którym to było wieku, jak nam tłumaczyła przewodniczka w Krakowie, że woda w Wiśle była tak brudna, że ludzie, którzy ją pili, umierali prawie natychmiast, bo tam jakieś garbarnie były po drodze? Słuchajcie, smog się wziął z tego: to jest moja teoria. To znaczy nie moja, usłyszałam, ale ja ją popieram, że w pewnych krajach Europy węgiel jest czystszy. Polski nie czyszcza strasznie powietrze, jest smog.
[49:45] - Nie będziemy się wypowiadać, bo chemikami nie jesteśmy.
[49:48] - W sumie też słyszałem teorię, że jeden wulkan potrafi wyrzucić więcej zanieczyszczeń niż produkują-
[49:52] - Mają to mówić.
[49:54] - Oceany produkują więcej dwutlenku węgla.
[49:57] - Tak, przy jakąś nocy-
[49:58] - Prawie cały dwutlenek węgla produkują oceany.
[50:01] - I w sumie dużo tlenu też.
[50:03] - W sumie dużo tlenu, ale na całą produkcję dwutlenku węgla człowiek produkuje może 2, 3, 4%.
[50:09] - Bo głównym składnikiem cieplarnianym jest metan, a nie dwutlenek węgla.
[50:14] - Czyli bydło.
[50:14] - Słucham?
[50:15] - Czyli bydło.
[50:16] - No exactly.
[50:17] - Tak, dlatego mają zakazać hodowli byków i krów.
[50:22] - Tak.
[50:22] - Bo zwierzęta pierdną.
[50:25] - Autentycznie.
[50:25] - Świnki też.
[50:26] - To słyszałem od w miarę rozsądnej osoby. Mówiła na zasadzie: co to jest ten smog? To jest przez krowy.
[50:38] - Każdy się śmieje, ale bierz to pod uwagę.
[50:41] - Tyle żubrów, dzikich zwierząt było.
[50:43] - Nie było problemu.
[50:44] - Ale nie było tyle.
[50:45] - Słuchaj, jak nie było tyle?
[50:47] - Nie pierdziały tak intensywnie.
[50:48] - A jak w Jarosławiu były targi?
[50:50] - Inną dietę miały.
[50:52] - Słynne Targi Jarosławskie, było 120 tysięcy, tylko nie chcę mówić wszystkiego, czy tylko rybacizny, bo tego już nie pamiętam.
[51:01] - Wszystkiego.
[51:02] - Wszystkiego?
[51:02] - Raczej wszystkiego.
[51:02] - Nic nie było widać, taka mgła była.
[51:06] - Smog. Słuchajcie-
[51:09] - Trzy kościoły się spaliły, jak gościu ognisko rozpalić.
[51:12] - Nie, to-
[51:14] - Tyle metanu było
[51:15] - ...słyszałem od jakiegoś gościa, historyka jarosławskiego, że to było podpalenie, ten nadpożar. Po prostu przyjechali z tamtego drugiego targu, z tego jarmarku. Nie pamiętam, gdzie on był. Nie pamiętam.
[51:28] - Przemyślu.
[51:29] - Na pewno.
[51:30] - I wtedy się zaczęło.
[51:31] - Będziemy mówić ze Rzeszowa, bo gościa mamy.
[51:34] - Już mamy rozwiązanie, kiedy się zaczęła epidemia.
[51:37] - To jest Przemyśl, tak?
[51:38] - Nie, bo tamten targ był na stadionie Czuwaju. „Paranormalium”.
[51:52] - „Paranormalium” się zaczyna.
[51:54] - Baba Jaga się śmieje.
[51:56] - Raz by śmiała nawet.
[51:57] - Nie może, chyba reaguje.
[52:00] - Może wróćmy w końcu do tematu, bo jeżeli tak, odbiegliśmy od tematu Polaków, Polon tudzież ewentualnie Słowian.
[52:07] - Czyli Polak to osoba, która zamiast rozwiązań widzi przeszkody i problemy bardziej.
[52:13] - Teraz tak. Kiedyś może nie.
[52:15] - Cały czas. Jak był już kabaret starszych panów, śpiewał: co warto? Napić się warto. Przerwa.
[52:22] - Witamy po przerwie. Jak zwykle my mieliśmy przerwę, wy nie mieliśmy. Wygłosiłem już tą formułkę. Dobra, wracamy do tematu.
[52:29] - A tematem?
[52:31] - Polska biało-czerwoni!
[52:34] - To może jakiś kolejny punkt z tego twojego-
[52:37] - Ja bym poruszył jeszcze jeden temat. Tam kolega zapytał, czy suwerenność w Polsce jest możliwa, ta wolność. Moje pytanie zabrzmi, czy da się ją przywrócić?
[52:48] - Oczywiście, że się da ją przywrócić.
[52:49] - W jaki sposób?
[52:50] - W jaki sposób?
[52:51] - A może my tak narzekamy na Kaczyńskiego, a może to są pierwsze próby wyjścia z Unii?
[52:56] - Może. Może to jest próba, ja wiem.
[52:58] - Może on chce zaistnieć? Może on chce być Piłsudskim? I on pierwszy nas wyprowadzi z Unii Europejskiej?
[53:04] - Może.
[53:05] - Ja bym chciał.
[53:06] - Ale nie na jego zasadach. Nie podobają mi się niektóre z tych zasad. Ale dobra, wracając, jak to zrobić, prawda? Obudzić naszą samoświadomość.
[53:16] - Slogan.
[53:17] - Ja wiem, i co z tego? Ale czasami trzeba użyć slogan, bo jest dobry.
[53:20] - Ale jak obudzić?
[53:21] - Jak obudzisz czyjąś świadomość, jak rybie za 1200 złotych na kasie-
[53:25] - Stopniowo jak to będzie przychodzić.
[53:26] - Właśnie à propos czy być, czy mieć. Bo rybie za 1200 złotych.
[53:31] - To lepiej być, tak? Siedzieć na śmietniku i wyszykować się z szczurami do dostoy.
[53:35] - Słuchajcie, zasadniczo jeżeli chce się dokonać jakiejś zmiany, nie można zakładać, że wszyscy za tym pójdą, że każdego, kogo przekonamy, to za tym pójdzie. Nie. Tym bardziej że to jest trudna zmiana i za tą zmianą, sorry reszta społeczeństwa, ale pójdzie tylko i wyłącznie elita.
[53:59] - Wymyśliłeś hasło wyborcze: trudna zmiana.
[54:03] - Zgadzam się.
[54:04] - Była dobra zmiana, teraz będzie trudna zmiana.
[54:07] - Ty, ale nie sądzisz, że nie porwiesz pana Kazika spod sklepu, kurde, co sobie dwa buchy walnie papierosa i wypije piwko.
[54:19] - A dlaczego nie?
[54:20] - No właśnie dlaczego?
[54:21] - Bo on jest szczęśliwy.
[54:23] - Zdejmiesz mu akcyzę z papierosów, będzie jeszcze bardziej szczęśliwy.
[54:27] - Z alkoholu to się zapije na śmierć. Może jest takie wyjście, bo my nie patrzymy na jedną rzecz. Tak samo jak i lewica, tak samo i masoneria to jest związek międzypokoleniowy.
[54:44] - Kontynuuj. Do czego zmierzasz?
[54:46] - Trzeba by było taką piramidkę. W jednym pokoleniu jest jeden człowiek, który ma jakiś, rozrasta się. Po którymś pokoleniu już na dole jest takich ludzi myślących więcej.
[54:57] - Czyli zasiać ziarno i czekać na plon.
[54:59] - My już nie doczekamy, ale można zasiać ziarno i nauczyć siewców, żeby dalej siać.
[55:13] - W sumie nauczyć ich aplikować tym ziarnem, żeby zostało coś, a nie rzucić i zostawić, bo to niewydajne. Tak metaforycznie już rozmawiamy.
[55:21] - Też nie można zagłaskać kota na śmierć. To musi być okrzepnięcie w boju.
[55:27] - Tak samo jak masz masonerię, tak samo jak masz lewicę.
[55:30] - Budowanie elit.
[55:32] - Oni lewicę budowali od ilu lat?
[55:34] - Oho ho!
[55:35] - Z pokolenia na pokolenie.
[55:37] - Od kilkuset lat.
[55:39] - Tak. I teraz wychodzi taki Zandberg, lewicowy człowiek, który mówi: „Daj mi swój portfel, bo ja lepiej będę wiedział, co z twoimi pieniędzmi zrobić”.
[55:46] - Dokładnie.
[55:48] - I jeszcze tacy ludzie się znajdują.
[55:50] - Ale jakie pokolenia ma za plecami wybitnych myślicieli?
[55:53] - Marksa, Engelsa.
[55:55] - Lenina, Stalina.
[55:57] - Tak.
[55:58] - Che Guevarę.
[55:59] - Tak.
[56:00] - To akurat był największy myśliciel. On miał bardzo dużo argumentów w karabinie.
[56:06] - A my chcemy to tak na raz.
[56:08] - Będzie się mieścić 48 w magazynku?
[56:12] - Jakby ktoś przyszedł, gramy sobie w szachy i ktoś by nam szachownicę przewrócił. Tak się nie da.
[56:18] - Rozmawialiśmy kiedyś, na którymś z pierwszych spotkań, że są dwie drogi: ewolucyjna i rewolucyjna.
[56:24] - Rewolucja tylko krwawa, bo bezkrwawa to-
[56:27] - Jest jeden.
[56:28] - Już były kolorowe i w Gruzji, i na Ukrainie.
[56:31] - Bezkrwawa rewolucja to nie jest już rewolucja.
[56:34] - To jest okrągły stół.
[56:37] - Tak, to jest nasza rewolucja. Nie nasza zmiana i tak dalej. Mamy to, co mamy.
[56:45] - Ale nie, musimy być pozytywnie nakręceni. Da się to zrobić. Wszystko się da zrobić.
[56:49] - Wracamy do samoświadomości. Musimy być świadomi swojej wartości, żeby stworzyć elity i żeby tym elitom pomagać. Musimy obudzić naszą samoświadomość. Być czy mieć? Ja nie mówię, żeby być, klepać biedę, jeść ze śmietnika.
[57:05] - I się cieszyć.
[57:06] - Dokładnie.
[57:07] - Pytam się szwagra, czy to się da zrobić, a szwagier do mnie mówi: „Ludzie ludzi robią, to tego nie zrobią?” To o czym my tu rozmawiamy? Trzeba chcieć.
[57:18] - O to właśnie chodzi. W tym momencie co chcesz? Żeby żyć? Fajnie to powiedziałeś. Żeby żyć i żeby cię było, w cudzysłowie, na wszystko stać. Może nie w tych słowach, ale mniej więcej o to ci chodziło.
[57:28] - Ale na wszystko to, co ci potrzebne, czy na wszystko co-
[57:31] - Ale w tym momencie te potrzeby są tak wyśrubowane przez-
[57:34] - Dobrze, ale idziemy do sklepu, nieraz kupujemy zbędne rzeczy, które nam są niepotrzebne. Kupujemy za dużo jedzenia, jak idziemy głodni do sklepu.
[57:42] - Tak.
[57:43] - I wyrzucamy to później.
[57:45] - Czasami nawet 70% tego, co się kupiło, idzie w śmietnik przecież.
[57:48] - Chodzi o to, żeby kupować to, co jest nam potrzebne.
[57:51] - Flaszkę i zapoika.
[57:52] - Nie tylko. Na przykład niezbędne.
[57:55] - Jak idziesz kupić flaszkę, to żeby cię było stać na tą flaszkę i na zapoik, jak to powiedziałeś, a nie na samą flaszkę albo nie daj Bóg na samą zapoikę.
[58:06] - Strasznie krótkoterminowo myślisz, bo ja bym chciał jeszcze, żeby mnie było stać na drugi dzień.
[58:12] - Nie, na drugą flaszkę na wszelki wypadek.
[58:14] - Dokładnie.
[58:14] - Rezerwową flaszkę.
[58:16] - I właśnie tu jest clou tematu, żeby wystarczyło nam na zaspokojenie naszych potrzeb, ale nie tych podstawowych, żeby tylko zjeść byle co i zapełnić brzuch, tylko żebyśmy czasami spróbowali tego mięsa.
[58:28] - Żeby wygodnie żyć.
[58:30] - Dokładnie.
[58:31] - Myślę, że te podstawowe potrzeby jak się zaspokoi, to jest tylko podstawa po to, żeby później inne potrzeby innego typu zaspokajać. Potrzeby, właśnie idee, myśli, jakiś rozwój.
[58:40] - Mówisz o piramidzie potrzeb Maslowa, gdzie u góry jest potrzeba samorealizacji. Tak, jak najbardziej. Tylko że wręcz czasami pieniądze przeszkadzają w tej samorealizacji, bo jak ktoś ma ich za dużo, a nie jest na tyle inteligentną osobą, żeby mądrze je wydawać, to niestety, żeby był Bóg wie jak bogaty, to nic z tego nie będzie. Nie utrzyma, roztrwoni. Spełniajmy potrzeby, idźmy piramidą potrzeb Maslowa. Oczywiście osoby z pewnym ilorazem inteligencji będą tak szły. Tego się nie da ukryć. Nie damy rady, żeby całe społeczeństwo szło w tym kierunku.
[59:16] - O tym mówię, że nie można zrobić czegoś takiego masami. Masami to się robi rewolucje krwawe, gdzie się mówi: „Idziemy za chlebem”. Za tym to każdy pójdzie.
[59:31] - Domyk. Ale co Grzesiek mądrze powiedział: nie możemy tego zrobić w jednym pokoleniu. Nie da się. Ale żeby to zrobić w wielu pokoleniach, to musimy zmienić myślenie, bo my myślimy tu i teraz. Nie myślimy, co będzie za 10 lat, tylko tu i teraz, ewentualnie trzy dni do przodu. Tak teraz mniej więcej większość społeczeństwa myśli po prostu, bo oni muszą płacić. Znowu wracam do niewolnictwa: płacić raty, mieszkanie, podatki etc. Nie wiem, w jaki sposób, tego nie powiem, ale trzeba zmienić jakoś to myślenie, żebyśmy myśleli nie dla nas, ale dla naszych dzieci, wnuków, prawnuków etc. Ja się wypowiedziałem.
[01:00:08] - Jeszcze jeden sposób jest taki: dać pozwolenie na broń.
[01:00:10] - Ale jak zmienisz to myślenie? Idziesz do roboty nawet za te 1200. Idziesz, zarabiasz, płacisz, tak jak mówiłeś, wszystkie opłaty, podatki etc. I ty się zastanawiasz później, czy ci do pierwszego starczy, czy starczy na jedzenie, czy ci starczy dla dzieci na jakiekolwiek rzeczy.
[01:00:28] - I rewolucją by było to, żeby nikt nie poszedł do roboty, tylko wszyscy do gminy po zasiłek socjalny.
[01:00:33] - Ale im się nie chce, bo po co?
[01:00:36] - Gdzie im się nie chce? Wolą chodzić do pracy za 1200?
[01:00:40] - Są i tacy.
[01:00:41] - Po co do gminy? Pójdziesz do gminy po papierki znowu.
[01:00:44] - I to z drugiej strony zniechęca.
[01:00:46] - Przychodzi sobie wójt gminy, a pod gminą stoi 10 000 chłopa. Dawaj zasiłek. Myśmy stracili robotę.
[01:00:53] - Wspólnymi siłami ludzie zrobili coś tak zorganizowanego i dużego, że wpływało też na innych ludzi. Tak jak państwo ma jakieś zorganizowane struktury, tak samo ludzie myślący w inny sposób, idealistyczny, elita też stworzyła coś równie skomplikowanego, równie na szeroką skalę. Kiedyś, dawno temu, jak sobie jeszcze pewne nacje kolonizowały Amerykę, nie pamiętam, jaki to był klastr, więc nie powiem, zbudowali sobie państewko w Ameryce Południowej bodajż
[01:01:25] - Jezu, jejcie to.
[01:01:26] - Dość dobrze tam rządzili. Garnęli tam Indianie tysiącami, bo było tam uczciwie, było prawo i tak dalej. I co zrobili z tą ideą, która mogła się roznieść na cały świat i wtedy byłoby naprawdę fajnie i super, bo byłoby prawo, nie byłoby wyzysku etc.? Tam były naprawdę fajne idee. Nie będę mówił, bo nie pamiętam, ale tam było bardzo dobrze.
[01:01:46] - Albo Egot.
[01:01:47] - Przyjechały sobie, zrobiły jakąś koalicję. Wiem, że na pewno Hiszpanie. Nie wiem, czy Portugalia w tym brała udział, po prostu wyrżnęli tam wszystkich w tym państewku. To było malutkie państewko. Nawet nie wiem, czy to było państwo, czy to było po prostu miasto i okoliczne wioski, prawda? Czyli zarżnęli ideę, bo w danym momencie była niekorzystna dla grupy trzymającej władzę. Slogan.
[01:02:10] - Teraz tak samo robili.
[01:02:12] - Prawdopodobnie twoja idea by została...
[01:02:16] - W momencie, gdybyś był folklorem, to by cię tolerowali.
[01:02:23] - Tak.
[01:02:23] - Ale już by się z ciebie nie śmiali, tylko by cię usunęli w momencie, w którym byś wyszedł ponad jakiś poziom zagrażający.
[01:02:32] - Może wam się na początku nie wyda ten przykład dobry, ale Muammar Kaddafi próbował coś zrobić w Libii. Nie patrzę na to, kim był, tylko co chciał zrobić.
[01:02:41] - On zrobił.
[01:02:42] - Zrobił. Wybudował rurociąg. Nie zrobił do końca. Jego plan był taki, że po pierwsze, co było najważniejsze dla niego, to wprowadzić rozliczenia za ropę tym rihanem, rianem, nie wiem, jak to się nazywało, w złocie. Po prostu miał tyle rezerw złota, że był to w stanie zrobić sam jako kraj. Po drugie chciał na pustyni, bo już budował rurociąg uważany za ósmy cud świata, który by doprowadził wodę z jakiegoś tam miejsca na pustynię i tak by to nawodnił, że chciał stworzyć taką gospodarkę rolną, żeby wykarmiła biedne kraje afrykańskie w jego okolicy praktycznie w całości. Miał ideę. Ona była oparta na islamie, co mi się nie podoba, ale on miał ideę, żeby ludzie nie głodowali i żeby w końcu się uwolnić od-
[01:03:22] - Na islamie to w końcowym, schyłkowym wieku władzy. Na początku to był raczej socjalistą.
[01:03:29] - Tak. I co się stało? Znowu idea padła.
[01:03:32] - Wprowadzili mu demokrację.
[01:03:33] - Dokładnie. Przywieźli mu na samolotach demokrację. Dostał jeszcze jedną demokrację w głowę i skończyła się fantastyczna idea.
[01:03:39] - Słuchajcie, to ja wrócę znowu do chyba naszego drugiego spotkania. Tam żeśmy mówili. To ja powiem teraz rewolucyjną rzecz taką. Słuchajcie, to może faktycznie oczekując zmian, należałoby doprowadzić do, pamiętasz, Łukaszu, mówiliśmy, do jakiegoś ogólnoglobalnego wstrząsu, który by wstrząsnął posadami egzystencji społeczeństwa. Rozmawialiśmy o czymś takim jak blackout, czyli pstryk i nie ma prądu na całej ziemi. Społeczeństwo musi się przystosować. Nie byłoby moim zdaniem wtedy problemu z depopulacją, bo ludzie po prostu, tak jak żeśmy mówili, mieściuchy, to wszystko by popadało jak muchy, bo jakby się w marketach jedzenie skończyło, a reszta by się popsuła, to by już kurczę blade tej marchewki nie zrobili. Nie potrafiliby, kurczę, myśleliby, że marchewki rosną, czekaliby aż będzie rosnąć.
[01:04:51] - Do Instagrama by już dostępu nie mieli. To by fala samobójstw była.
[01:04:54] - Instagram, Facebook.
[01:04:55] - Ale wiesz co, później by im te kciuki zmalały.
[01:04:59] - Nawiązując do filmu, w wielu filmach pojawia się właśnie ten moment katharsis, jakiegoś takiego wstrząsu, czy na przykład nawet to uderzenie tego meteorytu. Może nie takiego, żeby przez sto lat było to ten, przepraszam, Grzegorz, wiem, że powiem jak dookoła ziemi, że by była chmura zasłaniająca słońce.
[01:05:31] - Przecież kopuła tego nie puści.
[01:05:33] - No.
[01:05:34] - A jakiś kamyczek z księżyca zawsze może spaść.
[01:05:37] - I jakby tak pierdykło i depopulacja by się od razu zrobiła naturalnie, prawda? Przeżyliby tylko górale albo ci co powyżej 500 metrów żyją. I wtedy by była szansa na budowanie czegoś. Bo moim zdaniem teraz to są kajdany. Ja bym to zobaczył, już to widzę, jakiś taki rysunek.
[01:05:58] - Kajdan na kajdanie i jeszcze kajdan do tego.
[01:06:01] - Takie właśnie przywiązanie. Tu głowa prze do tej wolności, do tych ideałów, do tych fajnych newage'owsko-naturalistycznych ideałów, harmonii życia z przyrodą, takich rzeczy. A tutaj te kajdany. Jeden kajdan to gotówka, drugi kajdan państwo, trzeci kajdan co tam jeszcze jest? Co nas jeszcze trzyma od tej wolności? Telewizja. Proszę?
[01:06:30] - Kredyty.
[01:06:30] - Kredyty to państwo.
[01:06:33] - Jaskinia Platona mówisz, bo takie właśnie kukiełki latają na ścianie. Oni są tak zafascynowani kukiełkami, że w ogóle ich nie interesuje to, co jest poza tym.
[01:06:39] - Tak, to świetne, polecam. To mi Łukasz pokazywał. Wpiszcie sobie, sorry za reklamę YouTube'a, „Jaskinia Platona”. Kapitalny filmik. Kurczę, naprawdę taki wbijający. Pesymistyczno-optymistyczny, ale filozoficzny.
[01:06:55] - My właśnie żyjemy w czymś takim. Patrzymy na te kukiełki, które nam gdzieś tam latają przed oczami, a nie widzimy, co jest nad kukiełkami.
[01:07:02] - Tak, bo wiesz, o co chodzi. Gość siedzi, miał twarz i patrzy się w ścianę jaskini. Z tyłu za nim jest źródło światła i tam jakieś kukiełki występują. I on się tak przyzwyczaił do tych kukiełek, chociaż on ma możliwość odwrócenia się chyba, tak czy nie? Ma możliwość, ale on się nie odwraca. On woli obserwować tą imaginację świetlną na ścianie... niż obrócić się i zobaczyć rzeczywistość. To jest kapitalne takie, jak my jesteśmy. My patrzymy w te kukiełki, to, co nam pokazują na ścianie, a nie chcemy się odwrócić i popatrzeć, zobaczyć lepszych.
[01:07:40] - Powiem ci, z innych rzeczy. Robili taki eksperyment w Stanach.
[01:07:43] - Amerykańscy naukowcy.
[01:07:44] - Nie, to akurat robili aktorzy.
[01:07:46] - Socjologiczni.
[01:07:47] - Nie, aktorzy. Wyszedł aktor i mówił bzdury. Jak ja to czytałem, bo to tłumaczyłem-
[01:07:54] - Namówili się.
[01:07:55] - Mówił bzdury takie, że ludzie się na niego takimi wielkimi oczami patrzyli. Ale oni mieli tam na sali posadzonych swoich ludzi. Ci ludzie stali, w tym jeden taki wielki Afroamerykanin, żeby nie powiedzieć Mudzin i zaczął strasznie bić brawo. I prawie wszyscy w sali zaczęli bić brawo. I wychodzi ten aktor i mówi: „Dlaczego bijecie brawo? Przecież to były bzdury”. Przecież mamy to samo. Mówi nam się bzdury, wszędzie nam leją bzdury z tych wszystkich śmiesznych telewizji. Ja to w szpitalu ostatnio oglądałem. Masakra, bo nie miałem innego wyjścia.
A my bijemy brawo.
[01:08:24] - Jak nie miałeś innego wyjścia? Musiałeś dwa złote wrzucić.
[01:08:27] - Chłopie, ze 20 mi poszło, ale co miałem robić?
[01:08:30] - No to jak nie miałeś innego wyjścia?
[01:08:31] - Wszystko doczytałem. Wszystko wychwyciłem.
[01:08:33] - No weź węgla sobie abonament radiowo-telewizyjny. Trzeba było książkę napisać.
[01:08:37] - Trzeba było wziąć długopis i-
[01:08:38] - Trzeba było iść do więzienia, to byś miał za darmo telewizor.
[01:08:41] - Ale mnie plecy bolały, chłopie. Dzień dobry, proszę pana, pan debaty. Plecy mnie bolą, muszę iść do więzienia.
[01:08:50] - Nie możemy, bo zaraz nam zarzucą, że znowu popłynęliśmy socjologicznie w filozofię.
[01:08:55] - I tak popłynęliśmy.
[01:08:57] - Ale nie, faktycznie jest tak, bo nie możemy też mówić, nie zrobiliśmy spotkania nacjonalistycznego. To jest najważniejsze.
[01:09:05] - No ale możemy.
[01:09:06] - Nie zrobiliśmy.
[01:09:07] - Ale możemy.
[01:09:07] - Nie zrobiliśmy.
[01:09:08] - Ale co jest złego w nacjonalizmie?
[01:09:09] - Czekaj, ale ktoś każe-
[01:09:11] - Ale co jest złego w nacjonalizmie? Słuchajcie, ale co jest złego w nacjonalizmie? Że się czuje tożsamość narodową, że czuje się-
[01:09:17] - Ale ja nie mówię, że jest coś złego, tylko określam, poruszam się w sferze językowej ogólnie zrozumiałej. Czyli jeżeli mówię, to ja nie mówię od razu negatywnie, tylko nazywam rzeczy. Że określony rodzaj zachowania i wypowiedzi jest przez ogólnie przyjęte osoby uznawany, oczywiście to jest wszystko ogólnik, uznawany za podejście nacjonalistyczne.
[01:09:43] - Wiesz, powiem ci tak.
[01:09:44] - Jakoś musisz to nazwać.
[01:09:46] - Jest zły nacjonalizm.
[01:09:47] - Wyobrzydzili tę ideę w ten sposób, że czy powiesz narodowiec, czy nacjonalista, czy patriota, czy człowiek, który wierzy w swoją ojczyznę, to i tak będzie pejoratywne określenie, więc używam określenia nacjonalista. Takie określenie jak antysemita. Antysemita nie jest człowiekiem, który nie lubi Żydów. To jest człowiek, którego Żydzi nie lubią.
[01:10:10] - Tak. Jak to dzisiaj znowu fajnie o tych nacjonalistach. Nacjonalista to jest w określeniu taki człowiek, który dba o swoją rodzinę i dba, żeby jego dzieci-
[01:10:21] - O swoją nację.
[01:10:21] - Tak. A zły nacjonalista to jest taki, żeby zapewnić swoim dzieciom byt, zabija inne dzieci.
[01:10:29] - To tak jak dobry Polak i zły Polak.
[01:10:32] - Zły Polak to jest taki, który-
[01:10:33] - Ale mówiłem sobie, że nie możemy się oderwać od tego, że to nie są tylko polskie problemy.
[01:10:37] - Oczywiście, że nie.
[01:10:39] - Że my nie będziemy, przepraszam za wyrażenie, zieloną wyspą. Pojechałem teraz Tuskiem.
[01:10:52] - Nie możemy zieloną wyspą, bo mamy smo-
[01:10:54] - Zieloną wyspą, że my tutaj znajdziemy sobie jakieś idee, że tam koło Wiązownicy weźmiemy, czyli tam w tym lesie koło Przeworska weźmiemy, nagle tam się sprowadzimy, otworzymy sobie państewko, tam będziemy koegzystować z bytami, niebytami, żeby nie powiedzieć odbytami.
[01:11:13] - Ja nie będę koegzystował z żadnymi odbytami. Mnie się już nie przydaje podoba.
[01:11:20] - A z czym koegzystujesz? No?
[01:11:25] - No z odbytem.
[01:11:26] - No z odbytem, no jak?
[01:11:27] - Własnym. Pozbywasz się go? Mówisz: idź się załatw sam.
[01:11:34] - Idźcie sobie stąd. Ale nie możesz się odcinać od własnej dupy. No nie można.
[01:11:41] - Ja wiem, że nie. Będziesz kaleką.
[01:11:44] - Pocałujcie mnie w dupsko.
[01:11:46] - I będziesz znowu na- No dobra, ze swoim jeszcze można, ale z cudzymi już nie do końca.
[01:11:51] - A jak idziesz do toalety publicznej?
[01:11:53] - Nie chodź.
[01:11:54] - Dobra, nie drążmy tego tematu, bo-
[01:11:57] - Chyba trochę gówniany. Temat trochę gówniany. Jak zwykle odbiegliśmy od tematu, ale już hardcorowo.
[01:12:07] - No i zapomniałem, co miałem mówić. Od nacjonalizmu do odbytu przeszedłem.
[01:12:15] - A bo sam zacząłeś.
[01:12:17] - No bo chciałem tak, żeby było trochę śmiechu w tym smutnym temacie, bo temat jest strasznie, cholernie smutny. Znowu.
[01:12:24] - Czemu smutny?
[01:12:24] - No smutny jest. Bo jesteśmy rozgrywani cały czas.
[01:12:28] - Ale to ja mówiłem cały czas.
[01:12:29] - Jako Polacy, jako ludzie. Ale nawet ten ostatni wybór Tuska na tą cheerleaderkę tam w tym parlamencie, bo innej funkcji nie pełni. Jaki to był wybór? To był przedłużacz. To był wybór dobrze zaplanowany Jarka Kaczyńskiego. Trzeba było być przeciwko, żeby Europa go wybrała i żeby nie miał spokoju na własnym podwórku.
[01:12:58] - Dokładnie.
[01:13:00] - Taktyka. I tak będzie wybrali. Zgadzam się z tobą, ale nie byłoby tyle szumu. Jak jest tyle szumu, to w społeczeństwie co zostało? Że to jest kandydat niemiecki.
[01:13:12] - Tak.
[01:13:12] - Że rudy dym poszedł w Niemczech w Zagłębiu.
[01:13:15] - To jest kandydatura kompletnie Tuska.
[01:13:17] - I wybrali Tuska na cheerleaderkę.
[01:13:19] - Ale jakby go poparli, to nie daj Bóg mógłby jeszcze zrezygnować, bo mógłby przewidzieć, że kurczę, zostanę tutaj, to w państwie będzie się działo dużo beze mnie. A jak już narobili szumu, że nie, nie, nie i on został, to on się teraz cieszy, że on został. Nie miał wyboru. Musiał zostać.
[01:13:33] - Nie, nie, nie.
[01:13:33] - Jakby wrócił do Polski, to by go zamknęli.
[01:13:34] - On jakby wrócił do Polski, to już była szykowana taka partia, miała powstać Europejscy Demokraci i on miał stanąć na czele tego wszystkiego.
[01:13:42] - Od Grzegorza z Chetyni mieli przejść część ci młodsi. Te struktury Nowoczesnej, która się rozleciała, na Podkarpaciu już praktycznie nie ma Nowoczesnej i on miał to poprowadzić. A ludzie w niego wierzą, tak samo jak w Wanję sobie wierzą, tak samo i w Tuska wierzą. Jedyny, kto mógłby zaszkodzić Kaczyńskiemu, to właśnie jest Tusk, bo resztę tej totalnej opozycji pozamiata szybciej.
[01:14:11] - Niektóra sama się pozamiata.
[01:14:14] - Pan o węgiersko brzmiącym nazwisku, on tam sześciu królów chodzi. Dzisiaj dzień ośmiu kobiet. Czekaj, jak to było?
[01:14:22] - Był jakiś dzień ośmiu kobiet.
[01:14:23] - Dzisiaj jest dzień ośmiu kobiet. Coś takiego było w internecie.
[01:14:28] - Doskonale.
[01:14:30] - To nie możemy mniej.
[01:14:32] - To jest właśnie takie rozgrywanie nasze. Oni się w Sejmie kłócą, jak się kłócili na ser materii, jaki przekaz, gówno prawda, że tak powiem. Tam trzy osoby wie, o co chodzi. Może cztery. I to jest wszystko pokazane w duchu prezesa.
[01:14:53] - To dlaczego dajemy się tak rozgrywać?
[01:14:54] - Mariuszu, co byś dla kotka przyniosła?
[01:14:56] - Do czego tak się dajemy rozgrywać? Bo jest wygodnie.
[01:15:02] - Nie, to nie jest tak, że-
[01:15:05] - Ale próbowałeś coś zmienić i co się stało? Sam mówiłeś. Próbowałeś coś zmienić i okazało się, że cię zamarli.
[01:15:11] - Proszę?
[01:15:11] - Mówimy o twoich zapędach politycznych w cudzysłowie. I co się stało? W cudzysłowie zostałeś rany metaforycznie rzecz biorąc. A próbowałeś coś zmienić. I co? I rozgrywki. Czyli zostałeś zraniony.
[01:15:23] - W tej chwili wygodnie jest nic nie zmieniać, żyć tak, jak się żyje.
[01:15:26] - Właśnie mówię, wygodnie.
[01:15:27] - Nie, bo to była budowa bez fundamentów. Tu też popatrz, się spotykamy coraz większa grupa. Już jest jakiś fundament zaczęty. A ile ludzi nas słucha w kraju, a ile tego? My możemy przemyśleć takie idee, póki nas Marek nie wyłączy.
[01:15:45] - Słuchajcie, to próbujmy wymyślić jakąś ideę, która by nas-
[01:15:48] - Nie. Politykować możemy o polityce mówić, ale polityką się nie będziemy.
[01:15:53] - Ani nie będziemy indoktrynować.
[01:15:55] - Nie będziemy indoktrynować. Każdy jaki koniec każdy widzi. I tak zakończę temat polityki. Jeżeli ktoś uważa, że w tej chwili na scenie politycznej są ludzie godni zaufania, godni czegokolwiek, to zdrowia, szczęścia, pomyślności życzę za rok w Anglii.
[01:16:20] - Wracajmy do tematu, bo może kolejny punkcik by nam się tam zapętliła rozmowa.
[01:16:27] - Historycznie już nie będziemy wracać. Moim zdaniem albo dawaliśmy się dymać, albo nas dymali na siłę. I taka jest prawda historyczna. Przepraszam, tak określę historię Polski, bo taka jest prawda. Kiedy ostatni raz, użyję znowu tego wyrażenia, Polska wydymała jakiś inny kraj? Nie przypominam sobie. Przypominacie sobie?
[01:16:52] - My na to nie patrzymy, żeby innych wydymać.
[01:16:56] - Nikt na to nie wpadł w tym kraju, żeby kogoś wydymać.
[01:16:58] - To jest genialne!
[01:17:01] - To może dobre będzie.
[01:17:01] - Jak nie wpadł?
[01:17:02] - Znaczy jak to nie? Jest grupa, która nas dyma.
[01:17:05] - Jest grupa, która nas dyma.
[01:17:06] - Ale żeby dymać kogoś obcego. Nie, mi chodzi o to, żeby w końcu ktoś w Polsce dobrze pomógł.
[01:17:12] - Po co się wysilać tak bardzo i kogoś obcego, jak można tu w kraju bez nerwów, bez problemu. Mało tego, jeszcze klaszczą, bo zostali wydymani.
[01:17:22] - No ale mówię.
[01:17:25] - Gorzej było i klaskali. Wojny były, piosenki śpiewali.
[01:17:28] - Na przykład idzie młodzieżówka KOD-u, 60+ z chorągiewkami.
[01:17:35] - I gość 65 lat z transparentem: „Mam macicę”.
[01:17:42] - Moja macica, moja sprawa.
[01:17:45] - Bo z kobiety ciągle jest taki trend. Też to jest modne. Ja jutro mogę być kobietą, a pojutrze mogę z powrotem być facetem, bo mi się znudziło.
[01:17:54] - A później możesz być-
[01:17:56] - Reptilianinem.
[01:17:57] - Mało tego, nawet możesz być bezpłciowy, jak chcesz. Ja się nie rozmnażam przez poczkowanie.
[01:18:07] - Ale świetne określenie. Możemy uknuć taką teorię, że nasze społeczeństwo jest społeczeństwem amebowym. Rurkowce są lepsze, rurkowce są bardziej inteligentne od ameb, ale rurkowce sobie tylko żrą i żyją.
[01:18:26] - Ale wiecie co?
[01:18:27] - Żrą, a ameby wchłaniają tylko.
[01:18:31] - Pokłaniają.
[01:18:32] - Tak.
[01:18:33] - Ameba chyba wchłania całym ciałem, prawda? A rurkowcem tylko rurką.
[01:18:38] - Zaprawdę.
[01:18:39] - To nie ma tak.
[01:18:40] - No to co, nie jesteśmy za rurka?
[01:18:42] - Ja wam coś powiem. Powstają takie ruchy teraz feministyczne, to takie głupie jest chyba trochę, nie? I to też niszczy jakiś nasz przekaz.
[01:18:55] - Ja może teraz-
[01:18:56] - Bo feminizm się kończy, jak trzeba lodówkę na czwarte piętro zanieść, a ateizm jak samolot zaczyna spadać.
[01:19:03] - Tak.
[01:19:04] - Wtedy wszyscy są wierzący i nie ma żadnej feministki.
[01:19:08] - I mówię, że ja teraz może się narażę. Miałem taką sytuację, ściepka w pracy na dzień kobiet 8 marca. Przepraszam kobiety, które słuchają. Odmówiłem. Powiedziałem, że w dniu, w którym mi kobiety złożą życzenia z okazji Dnia Mężczyzn, to ja jestem po prostu za równouprawnieniem. Wy żeście kobiety walczyły o równouprawnienie, a do cholery, ja nie mogę walczyć o równouprawnienie teraz?
[01:19:39] - My o nic nie możemy walczyć.
[01:19:40] - Nie możemy.
[01:19:40] - Nie, bo nam powiedzieli, że mamy wolność, mamy wszystko. O co wy chcecie walczyć jeszcze? O co chcesz walczyć?
[01:19:47] - Masz pełną michę, to już żryj.
[01:19:49] - Tak.
[01:19:50] - I żyj.
[01:19:51] - Ale to nie w kontekście kobiet chciałem to powiedzieć, tylko właśnie całej sytuacji takiej, że cały czas wracamy do takiego momentu, w którym to, co mówiłeś, Grzegorz, każdy objaw ogólnie przyjętej w naszym wychowaniu, jakie żeśmy uzyskali, jak każdy uzyskał w miarę dobre, patriotyczne i w miarę normalne wychowanie na zasadach zdrowych, że teraz objaw tej normalności jest traktowany jako nienormalność.
[01:20:21] - Tak.
[01:20:23] - I to jest przerażające. I teraz upominanie się o takie podstawowe rzeczy, jak ty mówiłeś, Maniek, na przykład to hasło, co pierwsze ci powiedziałem, że slogan.
[01:20:36] - O kurczę.
[01:20:37] - Przewiniecie sobie. To są hasła, to jest właśnie upominanie się o takie oczywiste oczywistości. Moje ulubione ostatnie słowo staje się wariactwem.
[01:20:52] - Tak jak ty zareagowałeś. O Boże, slogan! Na tej zasadzie przecież, bzdury chłop gada idziemy, nie?
[01:21:00] - I to się staje wariactwem takim, że człowiek-
[01:21:03] - Jak to się nazywa? Inżynieria społeczna. Tak programują ludzi.
[01:21:06] - Właśnie dobre hasło: inżynieria społeczna. To amerykańscy naukowcy wymyślili.
[01:21:10] - Wow, jednak! Dodają.
[01:21:13] - To akurat nie chyba amerykańscy naukowcy, bo oni musieli takie-
[01:21:17] - Kształtować społeczeństwo.
[01:21:18] - Społeczeństwo, bo mieli społeczeństwo tak rozbite, żeby tam-
[01:21:21] - Wielonacjonalne.
[01:21:23] - To jest fajnie, można prześledzić. Prześledzić można, jak się z masy indywidualności narodowych, bo takim społeczeństwo amerykańskie było, bo tam było nacji, każdy przyjechał z jakimś bagażem tradycji, doświadczeń, języka. Wszystko. I słuchajcie, im to poszło w trymiga. 80 lat.
[01:21:45] - Musieli przywieźć bez bagażu.
[01:21:48] - Co?
[01:21:49] - Nie no przepraszam, mieli zresztą trochę żelaza.
[01:21:52] - Ale Murzynów bez bagażu. Murzynów bez bagażu. No to tak. Ale rozchodzi się o to, że oni kapitalnie, bo swego czasu jest na tym czasami zachwalanym przeze mnie kanale Planet taki kanał „Słynni Amerykanie”. To ja już chyba to mówiłem o Lewisie.
[01:22:14] - Chyba mówiłeś, ale przypomnij.
[01:22:16] - To nie będę powtarzał. W każdym razie chodzi o kwestię taką, że oni tam potrafili wytworzyć taką presję na tych nowo przybywających na tę Coney Island, czy jak to się nazywa tamta wyspa koło Nowego Jorku, największy hangar, co tam przyjmowali wszystkich. To było takie coś właśnie, że może przez to, że tam ci masoni byli w tej Ameryce rządzili, że oni mieli taki pomysł właśnie na tą inżynierię społeczną, jak tu powyciągać najlepszych ze społeczeństw, bo później zaczęli co prawda wyciągać najlepszych, bo na początek to pojechał sam chłam. Ci, co sobie nie potrafili poradzić w Europie, to pojechali do Ameryki.
[01:23:02] - Nie tak do końca, Tomek. Jakby taki chłam pojechał do Stanów, a tam było tak od samego początku, że tam nie dostawałeś 500+, tylko musiałeś sobie zarobić na życie.
[01:23:14] - To musiałeś zapierdalać.
[01:23:15] - Dokładnie, więc jakby tam pojechał ten chłam, o którym ty mówisz europejski, to nie byłoby Stanów, bo by Indianie wybili.
[01:23:21] - Ale taki pojechał. Ja nie mówię o pierwszych osadnikach, ja mówię o imigracji XIX wieku, 1850.
[01:23:32] - Tomek, to może była ta inżynieria społeczna.
[01:23:36] - Zbudowały Amerykę wybitne postaci.
[01:23:40] - Tak, ale ci, co sobie nie radzili, po prostu w cudzysłowie wymarli. Prowadzili tak zwaną selekcję naturalną. Ten, co nie miał głowy na karku i nie potrafił sobie poradzić, nie we wszystkich przypadkach, aczkolwiek w większości umarł z głodu i zostali ci najbardziej w cudzysłowie wartościowi. Może nie wartościowi, pomysłowi, bo-
[01:23:56] - Podążali w walce.
[01:23:57] - Dokładnie, bo geniusz idzie w dwie strony albo w złą, albo dobrą, bo tam już mnóstwo tych świrniętych geniuszy sobie też dawali radę. Bo nie dawali 500+, sorry, nie dawali kasy za darmo.
[01:24:10] - Też nie zabierali.
[01:24:12] - Ani nie zabierali, ale nie dawali.
[01:24:13] - Nie zabierali, dlatego pierwsi jeździli samochodami.
[01:24:17] - Tak. I po prostu musieli kombinować, nawet nie kombinować albo pracować, żeby-
[01:24:22] - Albo pracować, albo nie pracować. Jak pracowałeś, to zarobiłeś.
[01:24:26] - I żyłeś, a jak nie pracowałeś to aloha.
[01:24:28] - I dzieliłeś się ze wszystkimi pracującymi tym dobrobytem, któryście wypracowali, bo tylko z tego są pieniądze. Dobrobyt skąd się bierze? Z pracy, nie z zasiłków socjalnych, z niczego. Tam nie było ani zasiłków, ani podatków, nie było nic. Chciałeś, chodziłeś do roboty, zarobiłeś i miałeś na godne życie. A teraz ci zabierają wszystko.
[01:24:51] - Tam już też.
[01:24:52] - A tam też. Od momentu utworzenia FED-u zaraz za 20 lat po FED-zie był krach na giełdzie.
[01:25:00] - Rozmawiamy właśnie o tych czasach.
[01:25:03] - Wtedy mówię XIX wiek w Stanach. Złoty wiek Ameryki praktycznie. Zbudowali potęgę, dzięki której są w tym miejscu, w którym są. XIX wiek to jest moim zdaniem najlepszy okres Ameryki. Stali się państwem, które nic nie znaczyło, z którego się wszyscy śmiali, myśleli jakieś tam kolonie za daleką wodą.
[01:25:26] - Właściwie pokonali jedną z większych, przepraszam, na samym początku powstając, pokonali niestety jedną z większych potęg na świecie. Nie wiem, czy wtedy nie największą. Złyli tu z kłami. Nie sami, bo im Francuzi pomagali i niektóre kraje też im coś dorzucały od czasu do czasu. Kilku ludzi tam rzuciła.
[01:25:46] - Polska, Kościuszko
[01:25:48] - Bardzo dobry. Kiepski strateg, ale świetny inżynier wojskowy.
[01:25:51] - A ten drugi? Pułaski?
[01:25:53] - Pułaski. Ten to z strzelbą potrafił.
[01:25:55] - Pułaski dajmy dzisiaj przecież.
[01:25:58] - Zresztą jeden z potomków podkomendnych Pułaskiego założył w I wojnie światowej latali. Jak oni się nazywali? Kościuszkowski Dywizjon Lotniczy, co tam latali nad tu-
[01:26:12] - Gdzie?
[01:26:14] - Nie w I wojnie. W 1920. Przepraszam, pomyłka. Przyleciał jeden z potomków podkomendnych Pułaskiego. Nie pamiętam nazwiska. Przyleciał do Polski. Stworzyli skrzydło zapaleńców. Nie wiem, czy tam sami Amerykanie byli wtedy. I na starych zdezelowanych maszynach była to pierwsza polska formacja lotnicza. Nie wiem, czy w 1920, chyba w 1920.
Łotrzyk tych bolszewików tam, jak się dało. I on stworzył właśnie herb Dywizji Kościuszkowskiej. Te gwiazdy, sztandar plus kosynierów. To był właśnie jeden potomek podkomendnego Pułaskiego. Nie wiem, czy nie był przy jego śmierci nawet, bo nazwiska nie pamiętam. Ale wracając do Polaków. Teraz jesteśmy tak samo programowani. Też jest inżynieria na nas mocno przeprowadzana. Mamy klaskać jak większość, ma nam się to podobać. Ja nie mówię, że w jednej opcji.
To jest dobrze skonstruowane, mają być jakieś antagonizmy, bo jakby się wszyscy zgadzali, to byłoby nudno w cudzysłowie. Taki żart.
[01:27:12] - To może zróbmy coś takiego. Zaapelujemy do wszystkich, którzy słuchają i rozpowszechnijmy to na internecie. Taka idea: marsz Niemym. Gwiaździstym marsz Niemym. Jakie to by było kapitalne, jakbyśmy się umówili jakiegoś dnia i z wszystkich miast ludzie by poszli do Warszawy i tak by szli i szli.
[01:27:37] - Pili po drodze. Jakby pili po drodze, to już by nie był niemym marszem.
[01:27:43] - Ale to właśnie coś, na czymś trzeba takiego kompletnie pozaszablonowego. Kompletnie nie.
[01:27:50] - Ale kto to powiedział? Ja nie wiem, kto to. Jakąś ideę mieć, żeby to skonsolidować i zjednoczyć tę całość.
[01:27:56] - I to by wyglądało tak, że oni jakby tak szli tym niemym marszem i doszliby do morza i wtedy by się zorientowali, że za daleko zaszli.
[01:28:04] - I wracali. Też by było zagranicznych.
[01:28:06] - Tak. Ale byśmy zaorali całą Polskę wtedy, nie? No to nic. Co tu można, nasi kochani słuchacze, jeszcze więcej powiedzieć na temat tego naszego serialu? Aż mnie zatkało. Bo tak biję się z myślami, czy my jesteśmy faktycznie tą papugą Europy, jak nas nazwano kiedyś, nasz kraj? Czy jesteśmy poważnym państwem, tak jak tu mówił? Czy jesteśmy niepoważnym państwem? Czy w tej chwili jeszcze w ogóle jest w naszym narodzie świadomość narodowa, czy jest, czy to jest tylko na pokaz większości razy zrobiona? Optymistyczne są te badania, które ostatnio się pokazały, że jesteśmy w pierwszej trójce Europy, jeśli chodzi o kwestie chęci oddania życia za swoją ojczyznę.
To jest jedyny plus, jaki znalazłem przeszukując-
[01:29:13] - Oby nikt więcej tego nie sprawdził.
[01:29:14] - Dobre hasło. Oby nikt za szybko nie chciał tego sprawdzić.
[01:29:17] - Dokładnie.
[01:29:17] - Święta racja, ale to jest optymistyczne. Tam chyba Finowie nas wyprzedzili i bodajże Szwajcarzy, jeśli chodzi o takie-
[01:29:26] - A Rosjanie?
[01:29:26] - Nie, Rosjanie chyba nie brali udziału w tym badaniu. Nie, Rosjanie nie. Rosjanie tam byli gdzieś pod nami. Byliśmy na trzecim miejscu bodajże, jeśli dobrze pamiętam.
[01:29:34] - Szwajcarzy mogą, bo oni tam mają broń w domu.
[01:29:37] - Bo nie badali tych Egipcjan z Izraelem.
[01:29:58] - Prawdę rzekłeś. Tylko poza zgromadzeniem tym tego nie rozgłaszaj. Albowiem służby specjalne przez Mossa dopanowane za prawdy owej głoszenie mścić się mogą. Tak jest. I znowu coś ci zniknie z telefonu.
[01:30:15] - Ty żeś teraz niczym Yoda powiedział.
[01:30:19] - Albo mesjasz jakowyś, który nam tu zawita w skromne progi nasze.
[01:30:22] - Tekst Pawła Kukiza z piosenki.
[01:30:26] - Tak? O, proszę.
[01:30:27] - Tak.
[01:30:29] - Pawła pozdrawiam mimo wszystko.
[01:30:31] - Pozdrawiamy.
[01:30:33] - Na pewno nas nie będzie słuchał.
[01:30:36] - A może? A skąd wiesz?
[01:30:38] - Nigdy nie wiadomo.
[01:30:38] - Ja mam taką propozycję tylko do słuchaczy. Zbierajcie się w grupki małe, dwu-, trzyosobowe, czteroosobowe. Gadajcie o pierdołach, o dupie Maryni, jak miała na imię. O czym chcecie.
[01:30:53] - Ale rozmawiajcie.
[01:30:53] - Ale regularnie się spotykajcie. Będą do was dołączać inni ludzie.
[01:30:58] - Zobaczą, że można fajnie-
[01:30:59] - Że można
[01:31:00] - ... spędzić dwie, trzy godzinki na tygodniu. To naprawdę nie jest duży koszt i możecie rozmawiać. Nawet spotykajcie się i rozmawiajcie o podpaskach. Kurde blade, o czym chcecie.
[01:31:10] - O miesiączkowaniu pingwinów na dalekim południu.
[01:31:13] - Twarzą w twarz, face to face, żeby zobaczyć, jak człowiek wygląda, a nie przez pryzmat szklanego, zamglonego ekranu, kurczę.
[01:31:22] - Telewizora czy komputera.
[01:31:23] - Gier aktorskich i kompletnie odleciani ludzie tracą poczucie rzeczywistości przez to wszystko, co się dzieje.
[01:31:31] - Tracą. To widać po komentarzach na Facebooku nawet.
[01:31:35] - Ale słuchajcie, jeżeli-
[01:31:36] - Nie daj Boże, na Facebooku w tej chwili jest strach napisać prawdę.
[01:31:39] - Tak.
[01:31:40] - Bo cię taki hejt spotka. Ja po wczorajszych wydarzeniach prawie godzinę przeglądałem i delete. Usuń ze znajomych. Od razu mi się zrobiło luźniej. Jak już podchodziłem pod 5000, tak mam już jakieś 4200.Jezus Maria! Napisałem, że będę słuchał, bo nie znoszę. Nie jestem za żadną opcją, ale nie znoszę ekstremizmu i po jednej stronie, tak i po drugiej stronie.
[01:32:06] - Dlatego mówię: spotykajcie się w małych gromadach. Przecież tutaj też możemy sobie powiedzieć wszystko, ale się nie hejtujemy.
[01:32:15] - A jak się hejtujemy, to z kulturą.
[01:32:17] - Tak. Dokładnie. To nie jest sztuka być odważnym na Facebooku przez internet. Jeżeli ktoś ma coś do powiedzenia, drzwi są zawsze otwarte, można przyjść i się wypowiedzieć i na pewno nikt w odwecie nie zhejtuje takiej osoby, jeżeli to będzie merytoryczna dyskusja.
[01:32:31] - Oczywiście.
[01:32:31] - Ja jeszcze mogę dodać, to jest taki klasyk, ale powiem to po prostu: kozak w świecie i dalej wiecie, co jest dalej. A my nie wiemy, skończ.
[01:32:43] - Kozak w necie, a co w świecie?
[01:32:45] - Kozak w necie, dupa w świecie. Delikatnie mówiąc. Delikatnie mówiąc.
[01:32:50] - Widziałem fajnego mema, jak się otwiera brama przesuwna i z jednej strony psy szczekają i z drugiej strony psy szczekają. Takie dwie grupy psów. W końcu brama otworzyła się całkiem. Psy się rozeszły.
[01:33:05] - Tak to wygląda.
[01:33:06] - Tak to wygląda właśnie. Dyskusja w internecie.
[01:33:10] - Słuchajcie, ale to już pomijając hejt, jeżeli ja rozmawiam z moim siostrzeńcem przez Skype'a, bo niestety jest w Anglii i on zamiast się uśmiechnąć, brechnąć śmiechem, on mi mówi „lol”. „Lol”? „Lol”. Bo to jest dużo śmiechu. Słuchajcie, to jest właśnie niespotykanie się z ludźmi, tylko siedzenie i klikanie na klawiaturze. Trollowanie.
[01:33:35] - Słuchajcie, to jest kapitał. My możemy robić spotkania na przykład. Pozdrawiam pana Krzysztofa, który do mnie napisał na adres tego. Będziemy w kontakcie. Przepraszam, jak imię pomyliłem. Będziemy w kontakcie. Gość jest niesamowity. Od paru lat jest tak zwanym łowcą fejków na YouTubie. Nie można tego spotkania zrobić... On chętnie do nas przyjedzie.
Jeszcze ustalę z nim. Być może nagramy nawet to spotkanie, bo będzie konieczne pokazanie tych fejków. Ponoć już zmiażdżył paru youtuberów, którzy chcieli poprzez wstawianie fejków zacząć nabijać kasę. Nie jest lubianym człowiekiem przez to środowisko, ale jest pogromcą fejków. Dziękuję, pozdrawiam za maila od razu. Można rozmawiać o wszystkim. My byśmy mogli równie dobrze rozmawiać tutaj co tydzień o tym, co tam na fejsie było. To by ludzie się zginali, ucho prezesa by przy tym wysiadło. Znając jeszcze nasze ogólne tutaj dysponowane poczucie humoru, to ludzie by pampersów nie zdążyli wymieniać, jakbyśmy tutaj skomentowali.
[01:34:55] - O filmach, gotowaniu, wiele rzeczy.
[01:35:00] - Tak, mówię, że można rozmawiać. Parafrazując program pana Mateusza...
[01:35:06] - Którego?
[01:35:07] - Tego, co śpiewał kiedyś. Pospieszalskiego. Warto rozmawiać. Warto rozmawiać i rozmawiajcie ludzie, rozmawiajcie, spotykajcie się face to face.
[01:35:19] - Łączcie się w grupy.
[01:35:22] - Łączcie się w grupy.
[01:35:22] - Proletariusze wszystkich krajów .
[01:35:26] - Grupy z grupami się będą łączyć i może, za przeproszeniem, w końcu to jakoś zlikwidujemy.
[01:35:34] - Nie będziemy nic rozpierniczać, będziemy budować coś nowego.
[01:35:37] - Nie, po prostu to na zasadzie tego, że w pewnym momencie ich ludzie przestaną słuchać po prostu. Przestaną ich słyszeć. O, może tak lepiej.
[01:35:48] - A może po prostu nastąpi wielkie przebudzenie. Moim zdaniem.
[01:35:53] - Jeśli ludzie się nie będą spotykać, nie będzie wielkiego przebudzenia.
[01:35:57] - Nie będzie, bo jak sobie przekażą pewne informacje?
[01:35:59] - Oni robią chwilę, godzinę przerwy w niedzielę, bo idą do kościoła, przychodzą z kościoła i dalej jest taki, co...
[01:36:08] - Z jednej skrzynki do drugiej skrzynki albo telewizor, albo komputer.
[01:36:12] - I to jest taka polaryzacja, bo tam nie ma przekazu w tych mediach, nazwijmy to ogólnie. Tam nie ma przekazu takiego, nazwijmy to, neutralnego. Tam jest przekaz nastawiający przeciw. Nie możesz być neutralny, musisz się opowiedzieć. Albo jesteś tam, gdzie stało ZOMO. To jest taki przykład.
[01:36:39] - Nie możesz myśleć samodzielnie. Musisz myśleć jak tłum. Zresztą to jest kłamstwo wielkie, ogólne, biologiczne jak te lemingi, bo lemingi tak naprawdę wcale nie biegną, ale wykorzystując.
[01:36:48] - Dlatego myślę sobie, że po prostu jest tak optymistycznie. Zakończymy, że jest szansa, bo poprzez tą polaryzację tych dwóch środowisk na przykładzie Polski nie będziemy wymieniać, bo każdy wie, o kogo chodzi, prawda? Ludzie się tak już w sobie zacietrzewili, że niektórzy ludzie już zaczynają przejrzewać na oczy. O co im chodzi? Ludzie kochani, o co im chodzi? Ale to już jest władza, ale nad kim?
[01:37:21] - Nad twoją duszą.
[01:37:22] - Ale oni za chwilę nie będą mieli nad kim, bo ludzie się właśnie tak, jak Tomek powiedział, w końcu przebudzą, bo zobaczą, że to nie jest warte stawianie po tej czy po innej stronie, bo to jest wsio ryba.
[01:37:35] - Ale dobrze, że wyjadą i nie będzie miał kto podatków płacić. Ja wiem, że to jest mocne uproszczenie, bo to jest znowu frazes, ale dopóki nie zrozumiemy, że nie do końca, ale mniej więcej w tych słowach być czy mieć, bo jak będzie przeważać być. Ja nie mówię, że albo być, albo mieć. Trzeba, tak jak to też patrzysz, złoty środek, prawda? Dopóki będziemy tylko mieć, to nie przebudzimy się, bo zawsze będzie nam w jakiś sposób wygodnie, bo wymyślą następny, kolejny sposób, żebyś chciał mieć. Mieć po to, by być.
[01:38:01] - A mieć jest droga.
[01:38:02] - Tak. Pozdrawiamy złomiarzy jak nas słuchają.
[01:38:08] - Jak to śpiewał Kazik: "Bliżej ku celom posiadania".
[01:38:11] - Tak. Niekoniecznie posiadać. Oczywiście ja nie mówię, żeby w ogóle nie posiadać, zamknąć się w jaskini i medytować.
[01:38:19] - Posiąść.
[01:38:20] - Posiąść? Nie wiem, czy to odpowiednie słowo, ale żeby obok mieć jeszcze być. Żeby żadna z tych stron nie przeważała, bo skrajność też bez sensu jest.
[01:38:32] - Tak. Najgorsze są skrajności.
[01:38:33] - Dokładnie. Więc może zaczniecie myśleć inaczej.
[01:38:39] - Można powiedzieć tak: Polsko, obudź się! A my, kurczę blade, wstańmy z kolan albo chociaż zaciągnijmy spoden.
[01:38:49] - Dokładnie. Z takim optymistycznym akcentem.
[01:38:53] - Nadchodzi trudna zmiana. Ale nie machaliśmy na początku.
[01:38:56] - To pomachajmy na koniec! Machamy rytualnie, taki nasz zwyczaj.
[01:39:02] - I do usłyszenia za tydzień, a może i do zobaczenia. I to za tydzień.
[01:39:08] - Klub Paranormalium. W Radiu Paranormalium wysłuchali państwo zapisu kolejnego spotkania Klubu Paranormalium w Jarosławiu. Naszych słuchaczy z Jarosławia, Rzeszowa i okolic gorąco zachęcamy do polubienia fanpage'u Klubu Paranormalium na Facebooku, bo właśnie tam zawsze dowiecie się państwo o terminach, miejscach i tematach kolejnych spotkań. Jak zawsze gorąco zachęcamy naszych słuchaczy z innych miejscowości do zakładania podobnych klubów w swoich miastach. Radio Paranormalium wspomoże was promocją.