[00:07] - Klub Paranormalium. Ta informacja szczególnie ucieszy naszych słuchaczy z Jarosławia i okolic, bowiem Klub Paranormalium w Jarosławiu po krótkiej przerwie powraca do aktywności. 4 marca 2017 roku klub rozpoczął drugi sezon spotkań dyskusją na temat: „Bogowie muszą być szaleni”. Spotkanie jak zawsze poprowadził nasz słuchacz Tomasz Pawlus. Posłuchajmy zapisu dyskusji.
[00:39] - Dobry wieczór, witamy wszystkich.
[00:40] - Dobry wieczór.
[00:42] - Dobry wieczór. Dzięki.
[00:44] - Drugi sezon spotkań klubu Paranormalium wystartował właśnie w tej chwili. Machamy oczywiście. Pomachaliśmy. Odpoczęliśmy trochę. Kto odpoczął, to odpoczął. Wróciliśmy na stare śmiecie przy okazji. Nikt nam już dzisiaj nie zarzuci szumów kawiarnianych, krzyków: „Sto lat!” Będzie wszystko wyraźnie słychać. Co jeszcze? Nic się strasznego ani dobrego nie wydarzyło przez ostatnie półtora miesiąca, jak nas nie było. Wszyscy żyjemy.
Raz, mówię, raz w mniejszym lub większym gronie się spotykamy. Spotykać się będziemy, chociaż miałem dzisiaj chwilę zwątpienia, ale jednak powstrzymano mnie przed rezygnacją. Zaczynamy dzisiaj ten temat. Co jeszcze z tych? Raczej do komentarzy pod tymi nie będziemy wracać. Dziękujemy. Akurat dzisiaj przejrzałem komentarze dotyczące naszego spotkania z Justyną, że fantastyczne było. Dlatego też między innymi ponowiłem na Facebooku, przypomniałem to nasze spotkanie. Znajdziecie je zawsze czy na naszej stronie, czy na stronie Radia Paranormalium. Tam spokojnie możecie sobie przesłuchać jeszcze raz to jedno najbardziej wstrząsających naszych spotkań, jakby na to nie patrzeć.
Przy okazji przypominam, że Justyna nie skończyła jeszcze walki z tymi oszołomami, z tymi farmaceutami i tym wszystkim. Śledźcie to, wspierajcie ją i patrzcie na różne jej inicjatywy polegające na tworzeniu ośrodków wojewódzkich wspierających osoby, które podejmują podobną walkę z przemysłem farmaceutycznym, chroniąc swoje dzieci. Dobra, to na tyle. Oczywiście pozdrawiamy słuchaczy Radia Paranormalium. Mam nadzieję, że Marek puści nas po dłuższej przerwie, chociaż na pewno wiem, że puści, bo już się pytał kiedy. Jesteśmy już w porządku. Temat dzisiejszy. Taki słynny film był kiedyś. Co prawda kompletnie nie miał wspólnego nic z bogami, ale tytuł mi się spodobał. „Bogowie muszą być szaleni”.
Zostawiłem to bez znaku interpunkcyjnego na końcu ten temat, bo czy postawimy znak zapytania, czy wykrzyknik, odpowiedź będzie taka. Moim zdaniem nie będziemy tego wiedzieć, czy bogowie są szaleni. Nie chciałbym się dzisiaj skupiać tylko i wyłącznie na naszym kręgu kulturowym, na naszej religii chrześcijańskiej. W ogóle na pewno zauważyliście, że zacytowałem to i na tym rozpoczniemy dyskusję. Takie stwierdzenie, że człowiek w trakcie swojego rozwoju, w momencie, w którym zaczął się stykać ze zjawiskami, których nie mógł wyjaśnić, to wymyślił sobie boga, bogów i takich rzeczy. Teraz kwestia taka: światopoglądy tutaj na pewno się zetrą, dotyczące tego, kto kogo wymyślił, czy człowiek Boga, czy Bóg człowieka. To jest mniej więcej rozmowa na temat, co było pierwsze: jajko czy kura? Co może za bardzo jest. Niemniej jednak, na czym bazujemy w religiach? W religiach bazujemy na wierze.
I to jest podstawa każdej religii. Wiara. Za wiarą oczywiście idą instytucje, które tę wiarę umacniają. Bank watykański.
[04:43] - W sumie powiedziałbym o zachodnich religiach, o chrześcijaństwie. Im dalej na zachód, tym religie bardziej się skupiają na takich... Też mają pojęcie Boga, ale mniej je zgłęбили i bardziej religia jest taką kartą przetargową do manipulowania.
[04:55] - Jest instytucją. Tu chciałem powiedzieć, że w tym kontekście są trzy ważne znaczenia. Jest coś takiego jak wiara, jak religia i jak Bóg. Niestety w wielu przypadkach, w wielu religiach są to kompletnie trzy różne sprawy. Szczególnie dla tych tak zwanych wierzących. Co ty, Grzegorz, o tym sądzisz? Nie sądzisz, że tak jest właśnie?
[05:24] - Tak jest, bo właśnie religia zabiła Jezusa, a jednak wiara w Boga pozostała. Jakaś religia też.
[05:33] - W sumie jakbyśmy mieli rozmawiać o religiach, to bym się też skupił na religiach typowo wschodnich, które są już narody i nacje są religijne od kilku tysięcy lat. I ta religia jest elementem życia i o wiele bardziej się rozwinęła niż na Zachodzie, która powstała 2000 lat temu. Czy jakieś pisma ze Wschodu były przerabiane na modłę Zachodu, żeby to też podpasowało. W ogóle też była taka teoria, że Jezus całą wiedzę przywiózł właśnie ze Wschodu, bo zakony esejczyków i tam zgłębiał tę wiedzę, a później wrócił. I dla Żydów to była całkowicie obca religia i właśnie dlatego go zabili, bo to było całkowicie inne niż to, o czym Żydzi myśleli. Dla nich Bóg to był właśnie groźny Bóg, który karze wszystkich surowo grzeszników, a religie Wschodu to religie miłości, w których kładzie się nacisk na szczęście, na zgłębienie Boga, na odkrywanie Boga w sobie i rozumienie, że wszystko jest istoty i wszystko jest natury duchowej. I odkrycie tego, jakie jest naszeJakie są nasze zależności z Bogiem? Podobno niektórzy mówią, że my sami jesteśmy bogami, ale tutaj bym polemizował z tym, bo nie mamy nieograniczonego potencjału. Może jesteśmy tej samej natury, ale nasze możliwości i potencjał jest o niebo mniejszy. Patrząc na to to-
[06:45] - Ale jest jeszcze kwestia, którą poruszyłeś, kwestia religii wschodnich. Ja jestem sceptykiem w tym zachłystywaniu się mandalami, dzwonkami i takimi rzeczami. To jest przede wszystkim inny krąg kulturowy, którego możemy się uczyć, ale się go nie nauczymy, bo sam powiedziałeś, że to są wiele starsze religie. Jeżeli nie chodzi o religię, wierzenia, które tam ewoluowały, przechodziły, przenikały się. Ale to nie jest też taka całkiem z innej bajki religia. Ja spotykam się z takimi: „Na Wschodnie religie, nigdy nie było wojen religijnych. Nikt nie prowadził wojen w kontekście religijnym”. Mówię te dalekowschodnie Chiny, Japonia. Guzik prawda. Ostatnio polecam, à propos filmów, kapitalny film „Milczenie”.
Nie wiem, czy żeście słyszeli. To jest o początkach i załamaniu się Kościoła, chrześcijaństwa nawracanego przez franciszkanie w Japonii. To jest chyba XV, XVI wiek. To są początki tej ekspansji. Jest moment taki, że 20 zostało męczennikami, z czego trzech jest świętych teraz, którzy tam zostali wymordowani. Japończycy wysiekli ich totalnie. Przez 25 lat to był zakaz chrześcijaństwa w Japonii. Później oczywiście z racji tego, że po franciszkanach przypłynęły okręty z bronią i z takimi rzeczami, religia została wprowadzona tam. Chociaż widzieliście, nie sprawdzi się. Ile tam jest na całej Japonii 300 000 chrześcijan?
To też jakieś odnogi są takie. Tak jak nasza religia się tam nie sprawdza.
[08:58] - Do tej mentalności.
[09:01] - Moim zdaniem to jest to. Ale poza tym to zawsze te wszystkie wierzenia mają bardzo, przepraszam za wyrażenie, cholernie wspólny mianownik.
[09:12] - Tak, bo poszukują Boga wszystkie religie, ale na różne sposoby, zależnie od mentalności danej grupy społecznej. Bo jeśli ludzie, dana społeczność mówimy zachodnia czy nasza, skupia się tylko na materialistycznych czynnikach życia, czyli zdobywania rzeczy, które sprawiają przyjemność, materializm, konsumpcja, pieniądze, tak ludzie o innej mentalności, uczeni już od małego, od dziecka o duchowej naturze życia, mają całkowicie inną mentalność. Ta religia tam się sprawdza, bo tam nawet jak w Japonii kogoś potrąci samochód, to on wstaje i przeprasza tego, kto go potrącił. Czyli taka mentalność, że każdego traktuje się jak siebie samego.
[09:48] - W Japonii to jest shintoizm, to jest odmiana buddyzmu. Dobrze?
[09:52] - Nie kojarzę, bo ja najbardziej to w hinduizmie i wedy zgłębiam. Myślę, że dwa lata.
[09:58] - Tutaj chciałem powiedzieć jeszcze, że niestety najgorszą rzeczą moim zdaniem w każdej religii to jest powstanie Kościoła.
[10:13] - To jest bardziej instytucja, która powstaje nie do celu zgłębienia Boga. To jest przykrywka moim zdaniem. To już jest bardziej narzędzie do-
[10:20] - Robienia biznesu.
[10:21] - Ale nie zawsze, bo też są jednostki-
[10:23] - Oczywiście, można powiedzieć, że nie jest tak, ale przeważnie to dobro w tych Kościołach chwileczkę jest. Popatrzcie się na historię papiestwa, na te wieki średniowieczne papiestwa. To jest porno, to jest pikuś.
[10:44] - Inkwizycja.
[10:45] - Inkwizycja, to zabijanie ludzi, to rozpasanie takie. Papieżami zostają ludzie, nawet ci najsłynniejsi. Nie jestem imiennie przygotowany, bo się gubię w tych papieżach, ale ten, który ufundował Kaplicę Sykstyńską. Oni mieli swoje dzieci, ustawiali ich. Możecie to zobaczyć w tych filmach o Borgiach, o tych wszystkich, co pokazują przełom średniowiecza i wieków następnych. To jest tragedia. W żadnym wypadku to nie jest dla mnie instytucja, która powinna reprezentować Boga na ziemi. W ten sposób górnolotnie powiem.
[11:32] - Bo każdy zdążył do tego, żeby umacniać swoją pozycję i swoją-
[11:36] - Tak
[11:36] - ... wizję.
[11:39] - Bóg został potraktowany instytucjonalnie.
[11:42] - Wypaczono w ogóle to pojęcie niesamowicie.
[11:44] - Było takie szczere poddaństwo, że jest jedna wizja i musicie się podporządkować do tego. Po to były robione te wszystkie sobory, że niby były dyskusje tak naprawdę, ale wszelkie decyzje, które były podejmowane, niestety były politycznie wcześniej ustalane, co komu pasuje. Czy to jest władza cesarska, czyli skupiona w postaci jednego człowieka, który jest nieomylny za każdym razem w różnych rzeczach i każdym razem miał tylko jedno inne celu: pokazanie ważności tego człowieka i dążenie do jego absolutu władzy. Dobra, zostawmy historię. Pomyślmy, w jakim momencie teraz jesteśmy i przed jakimi wyborami stajemy i czy te wybory są łatwe.
[12:30] - Nie.
[12:31] - Przede wszystkim ja to zauważam, troszkę żyję i na przykładzie naszego kraju, że nasza wiara to taki dipol latający. Jak coś jest tak, że nas cisną, to my wtedy jesteśmy bardzo wierzący. Są etapy, że wiara staje się modna. Z różnych przyczyn dobrze jest się pokazać w kościele. Za komuny źle było się pokazać w kościele. To jest popadanie w skrajność. Ja nie mówię, są ludzie, którzy całe życie są wierni swojej wierze i walczą o nią. Pełny szacunek dla nich i złego słowa. Zawsze będę ich bronił, jak ktoś ich będzie nazywał katolami czy jakimiś takimi rzeczami. Moim zdaniem tacy ludzie mają o wiele więcej się czymś do pochwalenia niż te nijakie genderowo, poprawne politycznie kreatury, które jak trzeba będzie i będą miały w tym interes, to i tak do kościoła pójdą i się pokażą.
Taka dwulicowość to jest przeciwieństwo wszystkich zasad. Każda wiara neguje dwulicowość. To jest jeden z większych grzechów nienazwanych w dekalogach i wszystkich rzeczach. Dwulicowość to jest najgorsze. To jest zdrada. Dwulicowość to zdrada samego siebie, bo się nie można samookreślić. Jak nie jesteś w stanie powiedzieć, to jest taka, jak ja to nazywam glizda ludzka, która się dostosuje do każdego miejsca, do każdego czasu i przestrzeni.
[14:21] - W sumie tak, jakbyśmy próbowali wyciągnąć jakiś wspólny mianownik z wszystkich religii, czyli Bóg i różne sposoby patrzenia na tego Boga, na to pojęcie. I tak mi się wydaje, że nasze chrześcijaństwo bardziej wykorzystało pojęcie Boga jak kij i marchewka. Czyli my ci damy Boga, ty go znajdziesz, będziesz szczęśliwy. Ale nie mówią w ogóle, jak tego Boga znaleźć. Jest tylko opis, że musimy żyć w duchowy sposób. Ale co to znaczy? Tutaj jest opisane, co musimy zrobić, ale nie mówi nam się, jak to osiągnąć. I jeśli ktoś tak bardzo nie wsiąknie w te tematy, to w życiu nie zrozumie istoty Boga, bo moim zdaniem Boga trzeba odkrywać poprzez swoje czyny, poprzez swój sposób myślenia, poprzez to, co myślimy o innych ludziach, w jaki sposób ich traktujemy. Jeśli widzenie świata jest duchowe, czyli człowiek widzi w każdym innym człowieku cząstkę siebie, wręcz tą samą naturę i tak jakby skrzywdził tę osobę, to tak, jakby skrzywdził samego siebie, to wtedy w takich społecznościach, gdzie ludzie widzą świat w taki sposób, nie ma konfliktów. Bo ten egoistyczny sposób myślenia jest już porzucony.
Ludzie albo oddają się pod opiekę Boga i czują, że ten Bóg chroni ich, daje inspirację, pomaga im w jakiś sposób wyjść z schematycznych sposobów myślenia. Niektórzy w tego Boga nie wierzą. Po prostu to, co w danym momencie ktoś czuje, jakieś pragnienie. Jeśli na przykład ktoś chce poznać tego Boga i chce go zgłębić, jeśli to pragnienie jest szczere, to w jakiś sposób wydarzenia ułożą się tak, że tego Boga pozna albo spotka osobę, która mu wytłumaczy, albo natknie się na jakiś artykuł i zacznie go zgłębiać. I to jest kwestia tego typu, że w tych społeczeństwach naszych próbuje się wytępić od samego początku duchowe myślenie i nastawia się ludzi przeciwko sobie, żeby brać udział w wyścigu szczurów.
[15:50] - Bogiem się straszy.
[15:52] - Bogiem się albo straszy, albo mówi, że tylko my mamy wiedzę o Bogu. Chodź do nas. I staje się częścią stada owieczek, które beczą, ale nie wiedzą, po co beczą. Tak to opisał. Kwestia tego typu, że jak ktoś już spróbuje to zgłębić i spróbuje na przykład szerzyć w innych społeczeństwach myślenie z innych społeczności, to od razu automatycznie ludzie bronią się, bo wmawiano im, że to jest złe i bez zastanowienia się i bez myślenia od razu atakują, nawet się nie zastanawiając, czy to, co mają ci ludzie do powiedzenia jest dobre. Po prostu powiedziano z góry załóżmy, że oni są źli.
[16:30] - Takie jest podchodzenie do różnych nawet wiar. Ja nie chcę nikogo tutaj bronić ani nikogo dewaluować, ale wszyscy wiemy, jakie mamy nastawienie. My, ogólnie pojęte społeczeństwo chrześcijańskie do tych pukających do drzwi, jak nazywam, czyli do Świadków Jehowy. W sumie wielu z tak zwanych, ja teraz mówię całkiem obiektywnie, gorliwych chrześcijan, to najmniej, że tak powiem, gorliwy wyznawca tego Kościoła jest w stanie ich zagiąć merytorycznie w kwestii wiedzy o Bogu przekazanej w informacjach, w księgach świętych, w tym wszystkim.
[17:17] - Więcej niż pozostali świadkowie.
[17:18] - A my, tak zwany szary chrześcijanin, to mimo wszystko w większości to jest taki płytki w swojej wierze.
[17:26] - Regułki, które wyklepał kiedyś.
[17:28] - I to wielu.
[17:29] - Z czego to może wynikać? Może z wygodnictwa. Być może tak, ale ja uważam, że to wynika z takiej tradycji, że wiara stała się u nas taką tradycją, że tak trzeba, tak wypada. Mieli przekonania nasi rodzice, dziadkowie i tak dalej. Więc ciężko się wyłamać z jakiegoś schematu, nawet jeżeli człowiek nie jest przekonany do tego, czy mu to jest potrzebne.
[17:49] - Dlaczego tak też na chrześcijanstwo działa?
[17:53] - Nie każdy jest właśnie skłonny do tego, żeby zgłębiać te podstawy. Właśnie o co pytasz, czyli dlaczego najgorszego sortu Świadkowie Jehowy wiedzą więcej niż pan losu katolicki chrześcijan.
[18:09] - Jeśli ja miałbym coś jeszcze tutaj dodać, co dyskutujemy, to moim zdaniem należałoby zapytać, kim jest Bóg. Czy to jest jakiś byt, czy to jest istota?
[18:22] - Kim on jest?
[18:23] - Moim zdaniem i z tego, co mniej więcej czytałem te Wedy, to jest istota o nieograniczonym potencjale, która chciała stworzyć istoty. Nudziło mu się, nie wiem, czy czuł się samotny i stworzył ten ogromny, przejawiony wszechświat, różne inkarnacje o podobnej mocy do niego samego. I te cząstki jego o wiele mniejszym potencjale, ale zależne od niego i kontrolowane. Naturą takiej cząstki, czyli nas, jest powrót tego stanu, w którym nie ogranicza nas materia, nie ogranicza nas ten świat wulgarny, tylko powrót do takich bytów energetycznych.
[18:57] - Ja się zawsze zastanawiałem, tak jak już wspomniałeś, czy faktycznie ten Bóg, w którego wierzymy, oczywiście my katolicy, czy on jest istotą fizyczną, czy jest to byt duchowy?
[19:13] - Tak, ma ciało, ale właśnie duchowe.
[19:15] - Czy to jest istota z wyższych wymiarów, czy jak wolicie, z wyższych sfer? Jakkolwiek to nazwę. Zawsze mnie to interesowało i dlatego chciałem poznać wasze zdanie na ten temat.
[19:28] - Moim zdaniem odpowiedź na twoje pytanie będzie zawsze indywidualna. Każdy, kto będzie miał jakieś przekonanie do schematu istnienia Boga, będzie sobie go tak tłumaczyl. Ludzie, którzy nie są w stanie pojąć istoty nieistnienia czegoś fizycznego, będą sobie wyobrażać bogów cieleśnie, fizycznie. Patrz Grecja. Wymyślili sobie setki bogów.
[20:02] - Egipt, cały panteon, prawda?
[20:04] - Powzięli sobie tych bogów.
[20:07] - Zarządców albo reprezentantów pierwszego głównego, który stworzył innych. Żeby zarządzać tym ogromnym wszechświatem, potrzebuje jakichś zarządców, bo samo to by się wszystko nie zarządziło.
[20:16] - Właśnie to mnie zawsze zastanawiało. Masz cały panteon bogów. Masz Egipt, Grecję, Rzym. Te wszystkie narody. I każda z tych grup miała swoją cywilizację. Brakło mi słowa. Dzięki. Każda z tych cywilizacji miała swoich bogów. Kolejne pytanie, które się teraz pojawia, które moim zdaniem też moglibyśmy postawić: kim byli ci bogowie, w których tak mocno wierzyły dawne cywilizacje wcześniejsze przed nami? Kim byli?
Czy to były istoty fizyczne z krwi i kości? Czy to były istoty duchowe z innych wymiarów i wyższych sfer?
[21:01] - Jak ja bym to opisał, to też były istoty fizyczne, tylko że bardziej rozwinięte. Jak myślimy o zaawansowanych cywilizacjach, to mogli być zarządcy pewnych elementów we wszechświecie. W różnych religiach inaczej ich nazywali. Na przykład ktoś steruje słońcem, ktoś steruje wiatrem, ktoś steruje wodą. Czyli że Bóg potrzebował pewnych doskonalszych istot, które zarządzałyby tym niższym przejawieniem nie duchowym, tylko materialnym. Ci bogowie, o których mówisz, moim zdaniem są to takie cząstki, reprezentanci Boga, które mają większą moc niż ogólnie różne istoty.
[21:33] - Ale zauważ, że w Egipcie było coś takiego, że Egipcjanie nawet bogiem nazywali słońce. Co ciekawe. Ra, jeśli dobrze pamiętam. Wierzyli, że to ten bóg Ra był ich bogiem, do którego się modlili w pewnym sensie. Oni uważali go za stwórcę wszystkiego. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
[22:01] - Wracam do pierwszej tezy, którą postawiłem, która jest bardzo trafna moim zdaniem z punktu metodologii wyjaśnienia pojęcia Boga i jak on powstał. Stricte, bez naleciałości ideologicznych, mianowicie ludzkość w pewnym momencie nie wiedząc, nie potrafiąc sobie wytłumaczyć określonych zjawisk, uznała, że są to zjawiska przekraczające ich pojmowanie i następnym krokiem było nazwanie ich bogami. Dlatego masz przykład słońca. Jak można było sobie wytłumaczyć wiszącą, niespadającą na ziemię kulę ognia na niebie? To coś nadzwyczajnego, coś, czego my nie potrafimy określić, więc trzeba nadać temu jakiś transcendentny, ponadwymiarowy czas.
[23:13] - Mnie też ciekawiło, czy jak już powstaliśmy my jako cywilizacja tutaj żyjąca na Ziemi, to czy Bóg już istniał wcześniej? Zakładamy, że już wcześniej istniał. I teraz pytanie moje kolejne brzmi: czy ktoś mógł go stworzyć, tak jak Bóg stworzył nas?
[23:34] - Nie, zaraz się zapętlisz. Kto stworzył tego, kto stworzył Boga i tak dalej.
[23:40] - Jak w książce Macieja.
[23:41] - Z naszej perspektywy materialnej my nie pomierzymy wieczności, nie wiemy.
[23:44] - Czy Bóg jest istotą przedwieczną albo po prostu żyje wiecznie? To jest już bardziej metafizyka niż rozważania takiego typowego ziemskiego człowieka.
[23:56] - My też nie potrafimy wyjaśnić, czy nikt nie jest stworzony.
[23:58] - Zwróćcie uwagę, że wszystkie pierwotne religie zakładały duży dysonans pomiędzy człowiekiem a Bogiem.
[24:12] - Oddzielenie.
[24:12] - Oddzielenie. Oni normalnie się przez jakieś pięć czy sześć tysięcy ci wszyscy bogowie się świetnie bawią.Bawią się, tworząc ludzi, nasyłając na nich różne... Nawet ten Jahwe, prawda? Nasyłając na nich różne powodzie.
[24:29] - Czyli zagłady, tak?
[24:30] - Zagłady. Testując ich cały czas. Cały czas im pod górkę. Nawet temu Syzyfowi kazali to toczyć cały czas pod górkę. I później, w pewnym momencie zaczynają się pojawiać te, jak ja to nazywam, religie humanistyczne, które zaczynają Boga przybliżać bardziej do człowieka. Póki co pierwszymi religiami są te religie monoteistyczne, bo tak to trzeba powiedzieć. Gdy już się pojawia jeden Bóg, wtedy to już musi być jakieś zrównanie. I pojawia się religia chrześcijańska. W sumie nie. Monoteistyczna była również religia przedchrześcijańska, czyli Żydów, prawda?
Jahwe to też jest jeden bóg.
[25:24] - Tak, ale wszystkie te religie zakładają, że jest jeden Bóg najwyższy. Szef bogów. Nasza religia chrześcijańska też jest jeden szef.
[25:38] - Z brodą, dziadek na froncie.
[25:39] - Tak.
[25:40] - I poukładam się tymi świętymi różnymi Walentymi. To jest tak jak bogowie: jeden od mórz, drugi od tego, trzeci od tamtego, czwarty od jeszcze czego innego. U nas przed chrześcijaństwem też wierzyliśmy w różnych bogów.
[25:56] - Tak.
[25:58] - Ale też był jeden najważniejszy.
[26:00] - Tak.
[26:00] - Też był ten, co patrzył się na wszystkie cztery strony świata. Symbolika w ogóle na odrębny temat to jest przenikająca się symbolika religijna na całym świecie, gdzie się pojawiają wątki bez względu na szerokość i długość geograficzną. Zasadniczym pytaniem jest, czy nie było, i teraz może pojedziemy trochę w naszych tematach, czy nie było jednak właśnie jakiejś takiej ingerencji zewnętrznej. Już Grzegorz się uśmiecha, że zaraz poruszę starożytnych kosmitów i bogowie.
[26:39] - Temat dosyć znany nam wszystkim.
[26:42] - W sumie jak my byśmy wylądowali helikopterem w czasach prehistorycznych albo nawet w średniowieczu, to nas też traktowaliby jak za bogów.
[26:48] - Pewnie tak by było.
[26:49] - Więc na pewno są cywilizacje, które-
[26:50] - Na pewno. I na przestrzeni nasza działalność jakby się zamknęła w tygodniu pobytu, mając pod uwagę, jak ludzie mają bujną wyobraźnię, to po tygodniu pobytu naszej grupy lądującej helikopterem byśmy urośli do miana bogów i rozeszłaby się taka informacja. Połowy z tych rzeczy byśmy nie zrobili, ale już by było zrobione. Należy patrzeć na religię pod kątem psychologicznym.
[27:19] - Właśnie też bym do tego nawiązał. Na przykład ludzie, którzy uważają się za bogów, ale tak naprawdę nie mają tego potencjału, co strasznie ich pycha ponosi. To ego, że oni się czują takimi panami świata, ale tak naprawdę nic za tym nie idzie, bo to jest pusta pycha. Tak jakbyśmy my sobie coś wmówili i wierzyli w to usilnie, ale to nie stanie się prawdą przez to, że my tak wierzymy w to. Zwłaszcza zależy jakie to są rzeczy i w co wierzymy. Ale na przykład jak jest coś, co nam szkodzi bardziej niż nam pomaga i usilnie dążymy w tym kierunku, to w pewnym momencie to się wszystko zatruje moim zdaniem. Człowiek gubi się w życiu całkowicie, nie potrafi się nigdzie odnaleźć, bo nie wie po co żyje właściwie. Bóg jest taką jakby latarnią dla pewnych osób, że jest jakiś poziom doskonałości, do którego zawsze można dążyć. Może w tym momencie na naszym poziomie rozwoju jest ciężko go przeniknąć, bo to jest po prostu dla naszych umysłów materialnych nie do pojęcia. Ale im bardziej ktoś by to zgłębiał, tym bardziej ten byt, który mówimy, że nie jest materialny, tylko jest bytem energetycznym, który może się pojawić dosłownie wszędzie, tym bardziej przekształca nasz sposób myślenia i myślenie.
Bo to, co przyswajamy, tym się stajemy. Tak się mówi, że co oglądamamy, co widzimy, z kim przebywamy, takimi osobami się stajemy.
[28:19] - Czyli nawiązujesz do tego z kim przystajesz, takim się stajesz.
[28:23] - Co zgłębiasz, co myślisz. A jak na przykład ktoś całe życie próbuje zgłębić Boga to moim zdaniem wtedy jego umysł jest transformowany w bardziej taki duchowy, a nie materialny sposób.
[28:33] - Ale ty mówisz, już się Grzegorzu wpuszczam do głosu, ale moim zdaniem ci fałszywi bogowie świetnie się urządzili na Ziemi.
[28:43] - Ja bym ich nie nazwał bogami, tylko półbogami. Czyli tak jak my byśmy byli w czasach .
[28:46] - Oni się czują bogami i wiele osób, rozmawiamy o finansjerze, o tym, co żeśmy rozmawiali, o tej grupie trzymającej władzę, tych wszystkich.
[28:59] - Bardziej technicznie zaawansowanej.
[29:00] - Tak. Znaczy nie, ja nie mówię. Ja mówię o tych takich cielesnych, co tutaj żyją. Rothschildach, Rockefellerach, Sorosach i innych dziadach.
[29:09] - Ludzie pod wpływem tych błędnych wzorców myślenia.
[29:12] - Tak. I dla wielu, wierz mi, dla wielu oni są bogami.
[29:16] - Dla tych, którzy kuul pieniądza bardziej. Kuł pieniądza i materializmu.
[29:21] - Wielu się modli do nich i wielu uznaje ich za ideał. To ty że mówisz, że ty współczujesz, to takich, co im współczują, to są w mniejszości, bo wierz mi, 80% społeczeństwa uznaje w tej chwili za boga to pieniądz.
[29:37] - Niestety tak poprzestawiali ludziom umysły na przestrzeni lat.
[29:40] - Ja mówię o cywilizacji zachodniej. Ja nie powiem tego o cywilizacjach, że tak powiem, genetycznie nieskażonych. Dla Aborygenów pieniądz to jest nic niewarty. Dla pierwotnych wierzeń Indian amerykańskich pieniądz nie jest nic niewarty.
[30:05] - Pieniądz to tylko wyżabilonu, nie?
[30:07] - Tak. Najlepszy masz przykład: konkwista i ten czas. Złoto dla Indian nic nie znaczyło. To było świecidełko, papierek, jakieś coś tego. Dopiero ci Hiszpanie i Portugalczycy nauczyli ich, że za to świecidełko to trzeba zabijać.Powiedzcie mi realnie, która religia tu jest mądrzejsza? Ta, która nie uznawała, że najwyższą wartością jest pieniądz, czy ta, która uznawała? Przecież oni nie wylądowali w Ameryce Południowej po to, żeby krzewić wiarę. To był tylko sztandar, pod którym się zbierali ludzie. Zebrało się 30, a trzech z nich zarobiło na tym kasę. 15 zabili Indianie, a reszta zmarła w dżungli.
A trzech wróciło z kasą.
[31:04] - Manipulowanie ludźmi w imię Boga?
[31:05] - Piotrze, witamy Piotra Jasina i dwóch koleżanek. I teraz co? Grzegorz, ty miałeś coś powiedzieć i cię zbiłem z pantałyku.
[31:17] - Mówicie o tym helikopterze, że byśmy lądowali, gdzież bylibyśmy bogami. I tak sobie pomyślałem, jakbyśmy wylądowali w czasach dinozaurów, to jako bogowie długo byśmy nie pożyli.
[31:30] - Ty zawsze tak potrafisz nakierunkować i człowiek nie wie, co ma odpowiedzieć.
[31:36] - Albo tutejsi by nas musieli wynieść w bezpieczne miejsce i nas chronić, bo normalnie zginęlibyśmy.
[31:41] - Nie, jakbyś wylądował uzbrojonym helikopterem, to byś pierzdychnął tych dinozaurów.
[31:48] - Ja nie mówię, żeby od razu im demokrację wprowadzać. Mówię tylko o takim normalnym wydarzeniu. Lądujemy jakimś cywilnym.
[32:00] - Na przykład kasą.
[32:01] - Na przykład.
[32:04] - Ja wiem. Kasą byśmy nie wylądowali, bo tam jeszcze by nie było lotnisk.
[32:08] - Tak. Ale mówię właśnie o tym. Możemy być bogami, bo wylądujemy i jesteśmy bogami przez godzinę, dopóki jakiś dinozaur nie wyczuje, że tam są ci bogowie.
[32:20] - I sprawdzi ich boskość.
[32:21] - Mięsożerny.
[32:22] - I sprawdzi ich boskość.
[32:23] - Mnie się wydaje, że te gady, dinozaury, o których tutaj mówimy, gdybyśmy w ich czasach wylądowali, to szczerze mówiąc w ogóle by się tym nie przejęli.
[32:33] - Na pewno.
[32:35] - Zastanawialiby się, czy to jest jedzenie, czy nie. Tylko jedna myśl w głowie: zjeść czy nie zjeść.
[32:38] - Dokładnie. Bo o czym myśli typowy mięsożerca?
[32:42] - Zaprosiłby cię na herbatkę i porozmawiał głową. Taki tiranotozaur.
[32:46] - Dokładnie.
[32:48] - Może byśmy za głęboko z tymi bogami. Zostawmy dinozaury i bogów.
[32:52] - To byś wyjaśniał.
[32:53] - Jakiś scenariusz filmowy możemy pisać. Ja wiem, że Tomek chciał poruszyć.
[32:59] - Ja szczurów.
[33:01] - Ale zostawmy już te dinozaury.
[33:05] - Ale dlaczego by nie? Bo jak Grzesiek poruszył ten temat, to ja dalej ciągnę, prawda?
[33:09] - Dobrze, ale już nie ciągnij.
[33:11] - Okej. That's what she said. If you know, I like it.
[33:15] - Można by powiedzieć religie takie, których celem jest zgłębianie Boga i takie, których celem jest interes i świat materialny, a Boga używają, żeby zasłonić pewne swoje motywy, takie przyziemne. I niektóre religie zorganizowane tak postępują. Przecież i sobory watykańskie, w których wykasowywano pewne rzeczy z Biblii, te, które nie pasowały, a te, które do ich światopoglądu i do tego, czego chcieli nauczać ludzi zostawiali albo tworzyli całkowicie coś nowego i też dodawali pod płaszczykiem, że to pismo objawione, to mi się kompletnie nie podoba, bo kilkaset lat czy kilka tysięcy lat i wszyscy ludzie, którzy myśleli wcześniej całkowicie inaczej o świecie, nagle typowo na materię tylko są nastawieni. Tak jak dzisiaj żyjemy.
[33:53] - Ale popatrz na islam. Islam cały czas jest taki sam.
[33:56] - To właśnie na świadków Jehowy tak się uznaje.
[33:59] - Te religie, które się nie zmieniają, są cały czas takie same i nie dopasowują się do zmiany poziomu życia ludzi.
[34:05] - Ale to nie chodzi o jakieś zmiany poziomu, tylko chodzi o to, że taki islamista się okłada jakimś pasem Shakiry.
[34:12] - Szachida.
[34:13] - Szachida.
[34:15] - Shakiry.
[34:18] - Pasem Shakiry.
[34:19] - Nie śmiej się z islamistą, bo masz ostatnie spotkanie.
[34:23] - On idzie i w imię Boga umiera, bo ma obiecane ilość dziewic po śmierci.
[34:29] - Raj. Ale jemu po prostu wmówiono, że to są niewierni, oni są źli i ty w ten sposób robisz dobrze. I wyprali po prostu pewnym ludziom mózg. I to samo robią u nas, tylko im wyprali to w taki sposób, że oni przyjeżdżają z dynamitem i rzucają się.
[34:40] - Ja bym, Łukasz, się z tobą nie zgodził w kwestii tego, że to jest wyprany mózg.
[34:45] - To jest religia.
[34:46] - To jest inna dezertacja.
[34:48] - Ja miałem doświadczenie. Akurat miałem szczęście mieszkać w okresie ramadanu w jednym domu razem z Kurdem. Kurde był bardzo religijny, nawet do tego stopnia religijny, że jak ja robiłem sobie kotlet wieprzowy, to on uciekał z domu. Mnie to śmieszyło na początku, ale-
[35:11] - Ja nie mówię o wszystkich.
[35:12] - Później ja bym przez cały dzień wieprzowinę jadł.
[35:18] - Dlatego się później wyprowadził.
[35:24] - Nie widziałem w nim żadnego szaleństwa w oczach, wypranego mózgu.
[35:30] - Każdy zinterpretuje pewien tekst na poziomie tego, jak sam go rozumie. Jeden może zinterpretować walkę z niewiernymi na to, żeby pomagać ludziom i szerzyć dobre wartości życiowe, a inny zinterpretuje to, że trzeba tam wjechać z napalmem i wszystkich pozabijać, bo dla nich to jest walka z niewiernymi. Właśnie na tym się nie zgadzam.
[35:46] - Niewątpliwie obydwie religie, i chrześcijaństwo, i islam wyewoluowały w kierunku ekstremalnym. To znaczy 80% chrześcijan traktuje swoją wiarę jako uzupełnienie, jako dodatek.
[36:05] - Ozdobnik.
[36:06] - Ozdobnik.
[36:08] - Folklor.
[36:09] - Folklor. Popatrzmy na święta. Co myśmy zrobili ze świąt? My, katolicy. Niezłą imprezkę, pomijając kwestie te. A z kolei pewna grupa ludzi w islamie, chociaż to też, jeżeli byśmy się zagłębili historycznie, to ten wojujący islam tak naprawdę nie wywodzi się stricte z islamu, tylko
[36:40] - Z takich bardziej nawróconych na islam, którzy chcieliby być jeszcze, chcieliby coś udowodnić. To jest przełom XVII i XVIII wieku. To się zaczyna ten ekstremizm islamski. Natomiast te religie się rozeszły całkowicie i moim zdaniem w tej chwili mówienie o jakimś pojednaniu pomiędzy islamem a chrześcijaństwem nie ma szansy na to.
[37:07] - Ale o tym mówi papież Franciszek. Ty negujesz jego słowa.
[37:10] - Właśnie, co myślicie o samym Franciszku?
[37:12] - Lewak, nie chcę się wyrażać.
[37:14] - Nie mam telewizora i zastanawiam się, jaką jest osobą. Co o nim mówią w mediach i tak dalej, bo to może też być sztuczka, co o nim mówią media, nie?
[37:22] - To jest taki Wałęsa w Watykanie moim zdaniem.
[37:27] - Czyli nie jest właściwą osobą, która próbuje wprowadzić pokój i tak dalej?
[37:32] - Niestety nie, bo religii takich jak chrześcijaństwo i islam nie da się pogodzić.
[37:37] - Już od zbyt dawna ich próba napuścić na siebie.
[37:40] - Oczywiście Angela Merkel próbowała, bo po tym jak on się wysadzi i zabije iluś niewiernych, dostaje dziewicę w niebie. A tu z Niemczech dostaje dziewicę i nie musi się zabijać. I sobie żyje.
[37:58] - Trochę materialną definicję raju, bo dziewicy nie ma w niebie.
[38:01] - Po prostu, że tak powiem, zabrać im argumenty.
[38:05] - Właśnie dziewice.
[38:06] - Zabrać dziewice. Po co ja się będę zabijał, jak ja to w Niemczech mam bez zabijania?
[38:12] - Ja czytałem, że dziewicę trudniej niż smoka w dzisiejszych czasach.
[38:16] - Skąd ta pewność?
[38:17] - Nie wiem. Widziałeś dziewicę albo smoka?
[38:21] - Smoka to może nie.
[38:24] - Smoga. Smoga widziałeś? Smok.
[38:28] - Smok to widziałem. Okej.
[38:34] - To jest poważny temat, przepraszam.
[38:36] - Słuchajcie, śmiechy śmiechami, ale papież Franciszek to nie jest osoba odpowiednia na takie stanowisko. Jeśli papież mówi, że hulaj dusza, piekła nie ma, bo Pan Bóg jest tak wyrozumiały, że nawet ci, którzy zgrzeszą już definitywnie, też są mile widziani w niebie, bo...
[38:57] - Buddyjscy?
[38:59] - Bo taki miłosierny jest Bóg, że przyjmuje wszystkich.
[39:01] - Jeśli potem nie będziesz śmieszny i będziesz żałował, to czytałem.
[39:04] - Ale co chcesz zrobić? Przez całe życie żyjesz jak morderca, jesteś takim jakimś ostatnim degeneratem, a przed śmiercią się żałuje. Zmieniła się przecież podstawowa-
[39:19] - Ale w sumie to mi się wydaje, że jak ktoś przez całe życie-
[39:22] - Księdza.
[39:22] - Przed księdza i komunię przed śmiecią.
[39:25] - No tak, ale nie sprawdzimy, czy się dostanie.
[39:28] - A ja mam też od razu do was pytanie, bo-
[39:29] - I nie sprawdzimy, czy ten ksiądz się dostanie. Nie wiem, czy jeszcze żyje, bo on może był na listach seryjnych samobójców. On mógł być na listach w szafie Kiszczaka. To mógł być jakiś kolega Leszka.
[39:43] - Dobra, kończymy.
[39:47] - Służby specjalne opanowały Kościół, to od tego też nie możemy odchodzić.
[39:53] - A ja się spotkałem z inną wersją, że Kościół stworzył służby specjalne. Kościół jako instytucja, powtarzam Kościół jako instytucja. Mówimy o Kościele chrześcijańskim, patrz Watykan, Państwo Watykańskie i te resztki, co z niego zostały w postaci Banku Watykańskiego, bo to trzeba tak powiedzieć. Niemniej jednak daleki jestem od rozmawiania o Kościele, bo wydaje mi się, że ludzie myślący, którzy troszkę historii poznali, Kościół by musiał bardzo się postarać, żeby odkupić te dwa tysiące lat grzechów, mordowania, zabijania. To jest piknik przy Kościele, przy Watykanie to jest piknik.
[40:43] - Porozmawiajmy może o czystej duchowości idei takiej wiesz, na przykład każda religia co innego myśli, że się dzieje po śmierci człowieka. Widzisz niby religie, które opierają się na tym samym, ale każda widzi to inaczej. Na przykład reinkarnacja, że zależnie od tego, co będziesz w trakcie życia robił, jaki będzie twój stan umysłu w momencie śmierci, to takie ciało przybierzesz. Jeśli będziesz wiedział o całej tej wędrówce w kole życia, to wtedy już nie musisz się wracać, bo wrócisz do Boga. Inne religie mówią, że po śmierci nie ma nic. Jest pustka, koniec, out.
[41:09] - A jakie to tak mówią?
[41:11] - Buddyzm na przykład.
[41:12] - No tak, buddyzm jest taką religią, która najbardziej jest nastawiona na tu i teraz i żeby jak najwięcej osiągnąć w tym istnieniu.
[41:23] - Ktoś może to źle zinterpretować. Skoro nic nie ma później, to dlaczego ja nie mogę żyć teraz tak, jak chcę? Będę mógł robić, co chcę. Nie będzie żadnej kary po śmierci, bo po prostu mnie nie będzie. To będę robił, co mi sprawia przyjemność. Mogę mordować, mogę coś robić, bo po prostu nikt mnie z tego nie rozliczy. I dlatego moim zdaniem ten argument leży. Bo jakby było to jedno życie, niby mamy coś za jego pomocą odkryć, ale nagle jesteś już w trakcie, już się prawie załóżmy, zbliżasz, dużo odkryłeś i nagle umierasz i koniec. Nie zdążyłeś. I to była głupota.
Logiczna bardziej moim zdaniem jest właśnie reinkarnacja, bo to, co mówimy, że to, jaki jest stan naszego umysłu, takimi jesteśmy ludźmi na co dzień. Czy dominują te pozytywne emocje, czy te negatywne, to jeśli w momencie śmierci będą dominować jakieś pozytywne, to moim zdaniem właśnie wtedy się urodzimy w jakimś lepszym ciele. Nie wiem, tak jak my teraz tutaj jesteśmy jakąś cywilizacją na jakimś poziomie rozwoju. Jeśli nasza mentalność będzie wychodzić poza wszelkie schematy, poza myślenie takie materialne, czyli to, co jest najbliżej nas, to dostaniemy ciało, które nam pozwoli jeszcze bardziej to odkryć. Jeśli przez większe życie u człowieka dominują zwierzęce emocje, typu gniew, strach, krzywdzą się wszyscy nawzajem, to się rodzi jako zwierzę, jako jakiś tygrys.
[42:24] - Jaszczurka.
[42:25] - Tygrys, bo tygrys tak bardziej na wszystko się rzuca, wszystko chce zjeść i tak dalej. To jest logiczne moim zdaniem.
[42:31] - Tygrys nie wszystko chce zjeść, tylko to, jak jest głodny.
[42:36] - Tak jest wolne to jest.
[42:37] - Nie traktuj to, że zwierzę chce zabić, bo jest głodne jako coś negatywnego.
[42:41] - Dla niego to jest coś naturalne. To nie jest właśnie grzech.
[42:44] - Nie traktuję jako karę dla kogoś w ten sposób.
[42:46] - Moim zdaniem to byłaby kara, bo i tak nie ma żadnych wyższych funkcji umysłu oprócz tej najprostszej.
[42:50] - Ale w takim rozumowaniu, jak powiedziałeś, że za złe uczynki czy za złe postępowanie ktoś się rodzi też jako człowiek, tylko że jako negatywna osoba.
[42:58] - Nawet nie patrzyłbym z perspektywy-
[42:59] - Ale gdyby to pamiętał i czuł, że to jest za karę, to by tego nie zrobił, więc zawsze by było do porażenia całe społeczeństwo.
[43:05] - Jeśli by pamiętał, jeśli w jakiś sposób by to zapamiętał albo dane by mu było pamiętać.
[43:08] - Jak on ma czuć, że to jest za karę, skoro nie wie, że on za karę-
[43:11] - A jeśli załóżmy, ktoś się odrodzi w ciele tygrysa, ale będzie pamiętał cały swój poprzedni żywot i będzie rozumiał, dlaczego odrodził się w ciele tygrysa. I wtedy już w tym ciele tygrysa będzie starał się jakoś żyć jak tygrys, bo on nie ma za bardzo tam jakichś funkcji mentalnych.
[43:25] - Tygrys wegetarianin.
[43:28] - Wegetarianin? Przecież nie.
[43:31] - Przestańcie, przestańcie. Ja bym się chciał odrodzić jako tygrys, a nie jakaś pluskwa czy kura, która ma dwa zwoje mózgu i chodzi i wali, gdzie bądź.
[43:40] - Życia wcześniej nie przeżywała, bo mimo wszystko nie odrodzi się jako człowiek.
[43:44] - On jest strachliwy na podstawie argumentu, że to jest dla niego coś naturalnego. Nie ma pazurów.
[43:49] - Ale na przykład tak jak za życia ktoś też nie był świadomy tego, że takie emocje w jego mózgu się dominują. Po prostu działał mechanicznie pod ich dyktando, ale później to samo, dokładnie to samo się dzieje w ciele tygrysa. Też działa mechanicznie pod ich dyktando, ale nie ma możliwości w większości przypadków.
[44:02] - Jeżeli wierzysz w reinkarnację teraz, to myślisz, że jesteś tutaj któryś raz z rzędu, to myślisz, że jesteś w swoim ciele za karę czy w nagrodę, że byłeś dobry w poprzednim?
[44:08] - Nigdy nie jesteś w stanie tego stwierdzić w poprzednich ciałach.
[44:10] - Zasądzałem swoje życie.
[44:11] - Są pewne sytuacje-
[44:12] - Że jest fajne, w porządku, podoba mi się. Jestem zadowolony z tego, to chyba na plus, prawda?
[44:18] - Czy czasem jest coś takiego, że przeżywasz coś pierwszy raz, ale dokładnie jakbyś wiedział, jakbyś czuł, jakbyś to już kiedyś przeżył, w jaki sposób zareagujesz, w jaki sposób ktoś zareaguje?
[44:25] - Przed sesją nagraniową wspominałeś o tym, że dużo było w tym roku takich kłód pod nogi, które się pojawiały. No nie wiem, czy to ty jesteś uparty w tym, co robisz, więc tobie to wyjdzie na plus, ale może te kłody właśnie były za karę.
[44:37] - W poprzednich, poprzednich wcieleniach.
[44:39] - Wcieleniu coś nie tak posypało.
[44:41] - Ja mam takie pytanie do ciebie. Gdybyś miał taką możliwość, załóżmy, że wierzysz w inkarnację. Okej, to teraz mam takie pytanie do ciebie. Gdybyś miał wybór, to w jakim ciele byś chciał się odrodzić?
[44:54] - Nie chciałbym się odrodzić w żadnym ciele, tylko wrócić do swojej oryginalnej formy, w której mam nieskończony potencjał i mogę go przejawiać praktycznie, bo to by było najlepsze moim zdaniem. Zamiast być ograniczonym do czegoś, nieskończona wolność jest.
[45:04] - Łukasz, ale to nie jest tak. Pytanie zasadnicze: kto wymyślił pojęcie reinkarnacji?
[45:16] - Tu chyba nie ma kwestii wymyśleć. Po prostu w pewnych, wiesz, jak niektóre religie mają, zgłębiają tą wiedzę od iluś tysięcy lat i zapisują to i badają to, zgłębiają te takie niuanse życia na przykład. W sensie jaka dusza do jakiego ciała na przykład wnika i jakie są zasady tego wnikania. Co się dzieje w momencie śmierci na przykład. Ludzie nie chcieli zgłębiać tam, załóżmy fizyki czy czegoś, tylko chcieli zgłębiać tematy duchowe i im bardziej w nie wnikali, im bardziej się na nich skupiali, tym więcej dostrajali się i tej wiedzy rozumieli w samych sobie po prostu. I tak mi się to widzi właśnie w ten sposób.
[45:47] - Bo wiesz, bo mi się wydaje, że ja nie mogę się kategorycznie wypowiedzieć ani za, ani przeciw tej kwestii, bo po prostu mam za słabą wiedzę, żeby stawać, mówić wprost, że nie. Ale dla mnie reinkarnacja to jest kolejny przejaw, objaw religijności stworzony, być może się mylę, stworzony przez człowieka, który szuka nadziei w tym, że jak mi się noga powinie, to zawsze się mogę poprawić. To jest takie szukanie sobie usprawiedliwień za życie. Czy przypadkiem ta reinkarnacja nie powstaje w momencie takim jak ktoś, kto kiedyś stwierdził: „Kurczę, ale żem spieprzył sobie to życie. Może następnym razem, może jak będzie następne, to się poprawię”.
[46:40] - No bo idealizowanie swoich wysiłków, że warto to robić, prawda? Bo potem nie docenimy.
[46:44] - Ja mówię, że tutaj będziemy zawsze dywagować na poziomie filozoficznym, prawda? No bo tutaj-
[46:49] - To się bardziej opiera też na naukowej wiedzy, bo to jest przyczyna i skutek. W naszym świecie każdy cokolwiek zrobisz, będzie miał to jakiś skutek. No i to jest to samo właśnie.
[46:56] - Niekoniecznie.
[46:57] - Dlaczego? Zawsze jakieś reakcje będą.
[47:00] - Robisz coś dobrego dla kogoś. Fizyka kwantowa temu przeczy. Robisz coś dobrego dla kogoś i nie masz gwarancji, że on ci w taki sam sposób odpowie.
[47:07] - No nie, ale już dla ciebie jest nagrodą sam fakt, że czujesz pozytywne emocje, gdy komuś pomagasz.
[47:11] - To intencja. Chciałbyś, żeby tak było. Ty w to wierzysz.
[47:13] - Ale zauważ, że religia i nauka nigdy nie szła w parze, prawda? Albo mi się tak wydaje.
[47:19] - Wiesz, są ludzie, którzy na przykład myślą, że jak komuś pomogę, to to do mnie wróci i robią coś tylko po to, żeby to do mnie wracało, bo czują na przykład, że tak to działa. No i to już moim zdaniem są nieczyste intencje. I na przykład to jest-
[47:30] - No ale ty też powiedziałeś, że robisz to swoje życie, sprawę robisz i starasz się, żeby było dobre, żeby osiągnąć ten cel, prawda? Czyli tam spełnienie, żeby już nie wracać w ogóle w postaci innej.
[47:39] - Zrozumieć tą swoją istotę.
[47:41] - To też jest jakoś powiedzmy takim celem.
[47:44] - Znaczy cel, wiesz, tak jak religie mają cel, powrót do Boga i zrozumienie, kim ten Bóg jest, jakie są właśnie nasze stosunki do niego, jaki jest, kim my jesteśmy dla niego, kim jest on dla nas, jak się przejawia. Każda religia to próbuje odkryć. No ale mówię, na inne sposoby to robią.
[47:59] - Czyli samo lubię być dobry dla innych. No mi się wydaje, że-
[48:02] - Nie no, niektórzy to mówię, niektórzy to jest dla nich druga natura, że działają dobrze, że oni nawet się nie zastanawiają automatycznie w jakiś sposób taki już mają rozwinięte zrozumienie, że działają tak spontanicznie. Niektórzy mówię, robią coś dobrego po to, żeby się przypodobać.
[48:14] - Też bym chciał, żeby tak było, żeby to miało miejsce.
[48:17] - To matka Forresta Gumpa tak mówiła. Zrób wszystko, żeby nikt przez ciebie nie płakał.
[48:22] - No i to jest chyba podstawa każdej religii.
[48:25] - To nie mama Forresta Gumpa, tylko babcia Tonka.
[48:28] - No ja-
[48:29] - Serialu.
[48:29] - Nie znałem, nie znałem babci Tonka.
[48:33] - Do mnie babcia też tak mówiła jeszcze przed Forrestem Gumpem.
[48:37] - Forresta Gumpa no to nie znałem twojej babci.
[48:39] - Wątpię, żeby babcia przeczytała tą książkę.
[48:42] - Pamiętajmy, że to nie jest film, tylko książka najpierw.
[48:44] - Książka jest słaba.
[48:47] - Słuchajcie, to taka dyskusja w kolejnym, kurczę blade, temacie, który wymyśliłem i mam za swoje. Szkoda, że jakiegoś księdza nie zaprosiliśmy, żeby nam to-
[49:01] - Z różnych religii, każdego. O nie, tu też mogliśmy kłócić.
[49:06] - Myślę, że katolicki by nie przyszedł, bo nas by nie było stać na to.
[49:11] - Znalazłby się. Nawet rozmawiałem z takim księdzem na studniówce raz. Ale po wymianie argumentów, jak powiedziałem mu nazwę klubu, to powiedział: „Nie”. A co byś powiedział-
[49:27] - Jakby ksiądz Janek żył, to by był-
[49:29] - Nie, ale tak jakby żył ksiądz Jan Paweł II, to niewątpliwie.
[49:32] - Na przykład fizycy, którzy zbładują fizykę i naturę wszechświata, coraz częściej zaczynają twierdzić, że po prostu to jest niemożliwe, żeby tak skomplikowany mechanizm, tak skomplikowany twór powstał sam z siebie. Tak jakby do księgarni wrzucić bombę i chcieć, żeby powstał z tego wybuchu słownik. Tak ktoś fajnie to podsumował.
[49:49] - Strasznie głupio to podsumował. Bo jeśli on mówi „rzucić bombę do księgarni” i powstaje-
[49:59] - Nie, w sensie ci, którzy mówią, że Wszechświat powstał na podstawie wybuchu. To tak, jakbyś wrzucił bombę do księgarni i chciał, żeby powstał słownik, czyli skomplikowany wszechświat.
[50:09] - To tak, że coś powstało niczym. To cię nie zrozumiałem, ale się zgadzam, bo takie jest założenie Wielkiego Wybuchu, że nic nie wybuchło, a powstało coś.
[50:22] - Moim zdaniem, czysto teoretycznie, z punktu widzenia nauki, kiedyś spotkałem się z opinią, że ten Wielki Wybuch, teoria oczywiście, mogła dojść do zderzenia z innym wszechświatem, jeśli istnieje.
[50:44] - Jasne, jeśli istnieje. Jeśli, założenie.
[50:46] - To jest czysto hipotetyczne założenie, które wynika z tego, że Wielki Wybuch mógł powstać w wyniku z kolei zderzenia innego wszechświata z naszym.
[50:58] - Nasz wszechświat jest czysto teoretyczny.
[51:02] - My możemy być abstraktem Boga, jesteśmy jego myślami. Bóg śni i coś mu się śni, i my jesteśmy.
[51:10] - Ja się spotkałem z kolei ze stwierdzeniem, że niektóre kręgi katolickie, chrześcijańskie nie zaprzeczają idei Wielkiego Wybuchu, tylko mówią, że Wielki Wybuch spowodował Bóg.
[51:25] - To jezuici tak twierdzą.
[51:27] - No ktoś musiał chyba.
[51:31] - To jest ewolucja podchodzenia do wiary i przesuwanie granicy początku. Jak ludziom na początku pasowało to stworzenie 6000 lat temu i okej. Ale teraz zaczęli sypać takimi teoriami co chwilę, że to 6000 to tak słabo wygląda przy tym udowadnianiu teoretycznym długości życia wszechświata. Trzeba to przesunąć.
[52:04] - 6,5 miliarda.
[52:04] - 6,5 miliarda.
[52:05] - I trzy dni, bo trzy dni.
[52:06] - I trzy dni, 15 minut. Dobra, chwila przerwy, za chwileczkę wracamy.
[52:10] - Która nie jest formalnie dostępna, ale w jakiś sposób było możliwe poprzez swoje urządzenie.
[52:15] - Wracamy po krótkiej przerwie, której wy oczywiście żeście nie zaznali. Dobra, to ja teraz dalszą część poprowadzę w stylu Marka, czyli zadam pytanie, które mam przygotowane z tajnej listy pytań, a mianowicie takie: czy religia ma przyszłość? Czy wiara ma przyszłość?
[52:41] - Ma, ale nie w tym wydaniu, moim zdaniem, które jest teraz u nas. Jakby to się zmotyfikowało i dostosowało do mentalności tak, żeby było dla nich dostosowane. Bo ta religia, tak jak mówiliśmy, się nie zmienia od iluś tysięcy lat, jest dopasowana do poziomu mentalności tych wcześniejszych ludzi. Ale jakby zmienili swoje nastawienie do życia, do świata, do ludzi, to może. Kto wie?
[53:03] - A ty mówisz, że religia się nie zmienia?
[53:06] - Nie, jakie zadałeś pytanie?
[53:08] - Czy religia ma przyszłość? Czy wiara ma przyszłość?
[53:13] - Jeśli ludzie by zmienili sposób myślenia.
[53:14] - To jeszcze zależy, w co się wierzy. Bo jak się w coś wierzy, to być może ma przyszłość. A jeśli nikt nie wierzy, to moim zdaniem do niczego to nie zmierza.
[53:24] - Teraz żeś odprawił taki relatywizm.
[53:27] - Moim zdaniem religia musi mieć przyszłość, bo ktoś musi tych ludzi za mordę trzymać. Jakieś zasady muszą być.
[53:33] - Ludzie czerpią korzyść z tego, że taki stan rzeczy istnieje. Przez pryzmat tych osób, które czują się w danym momencie dobrze. Dlaczego ci nasi pasterze, krzewiąc wiarę w sensie, że wszystko, co najlepsze, czeka nas po śmierci, tak strasznie dbają o własne życie doczesne? To jest pytanie też.
[53:56] - Na to pytanie szkoda, że tego księdza nie ma. Ale są tylko ludźmi, ja bym to tak powiedział.
[54:05] - Skoro to są twoje ideały i poświęcasz na to całe swoje życie, żeby być przykładem dla innych, to świeć tym przykładem.
[54:10] - Ale nie wszyscy. Tu akurat nie generalizuj, że każdy ksiądz.
[54:14] - Nie mówię, że to są powołani posłannikami i tak dalej. Niektórzy podają złe przykłady.
[54:18] - Wiem, o co chodzi. Tylko mówię, religia oprócz tych księży to jest najsłabsze ogniwo. Jakieś zasady wprowadza w życie.
[54:32] - Religia czy wiara?
[54:34] - Wiara. Myślę, że może masz rację. Wiara.
[54:38] - Bo religia moim zdaniem to już jest usystematyzowane. A wiara to jest coś takiego, co ty czerpiesz z-
[54:48] - Z religii, z tego, co ci przekazano, z czego cię nauczono. Ty możesz to interpretować. To, czego boją się wszystkie Kościoły: dowolności odbierania zasad. Ja nie mówię o naginaniu zasad, ale mówię o różnych punktach, różnych drogach prowadzących do tego samego celu, które można obrać i dojść do tego celu. Natomiast religia skonsumowana w postaci Kościoła wskazuje ci jedyną właściwą drogę, a odstępstwo od niej jest schizmą, infamią i wieloma innymi takimi nazwami, które ciebie wyrzucają poza margines. Ty w tym momencie musisz być cholernie silnym człowiekiem, żeby pozostać przy wierze, odchodząc od zinstytucjonalizowanej religii w postaci Kościoła. Stajesz się outsiderem. Ja jestem takim człowiekiem, który jest osobą wierzącą, posiadającą wiarę, ale nijak nie jestem w stanie się utożsamić z osobami, które mi chcą narzucić, że to jest jedyna dobra droga, jaka może być, bo konsumpcja tego wszystkiego będzie i tak na końcu, jak zawsze. Nie ma tej cezury, która jest w stanie mnie przekonać, że ich droga jest jedyną właściwą, a moja jest zła. Jesteśmy na takim samym poziomie człowieczeństwa, na takim samym poziomie określania poziomu dobra i zła.
Nie jestem złym człowiekiem. Określanie mnie, że nie popieram takich czy innych rzeczy, czy ostro się wypowiadam o osobach czasami uznawanych za święte i ogólnie przyjęte, moim zdaniem nie powoduje tego, że dla takich ludzi nie ma miejsca w zinstytucjonalizowanym Kościele. Po prostu nie ma. Macie najprostszy przykład. Ile jest lat wałkowane odsunięcie od Kościoła katolickiego związków nieformalnych czy związków wtórnych, czyli po rozwodzie? Nieuznawanie rozwodów, nieuznawanie takich rzeczy to jest średniowiecze. Ja wiem, że wartością najwyższą jest rodzina, ale trzymanie się według takiej zasady, że to jest najświętsza rzecz i on tam ją pierze, ale ona nie może odejść, to jest taki islam. Ona nie może odejść.
[57:55] - To jest tego typu zakłamanie, że pedałów trzymają u siebie w Watykanie, bo też był taki ksiądz Harenza. On się przyznał: „To jest mój partner”. Pokazywał wszystkim i sprawa ucichła. Dalej jakieś książki przepisuje i cisza. Ile pedofilów jest i to jest wszystko w porządku. A tu, tak jak mówiłeś, mąż pierze żonę, ona nie może odejść. Czy żona nawet męża pierze, bo też takie rzeczy są.
[58:23] - Dzisiaj przy tych sterydach.
[58:26] - Czy LGBT czy jakichś innych takich.
[58:30] - Ciężko z tym wszystkim. Dlatego mówię, że moim zdaniem droga wiary i Kościoła rozeszła się strasznie. Dla ludzi takich jak my, czyli zadających pytania, to jest już bardzo daleko. Bardzo daleko to odeszło od chociażby Ojców Kościoła nawet wspominanych, chociażby od świętego Franciszka. Fantastyczny człowiek. Polecam każdemu przeczytać historię jego życia. Wiem, że żyć dziś w dzisiejszych czasach ideałami świętego Franciszka to się może na 1000 osób jedna znalazła.
[59:16] - To dobrze powiedziałeś.
[59:23] - Tak, ale tak się nie da żyć, bo ludzie popsuli wiele rzeczy z tego wspaniałego słowa Chrystusa, z tych wszystkich słów, tego wszystkiego podinterpretowali, ponaciągali, porobili. Miałem takiego znajomego, który mówił: „A jak już nie masz kompletnie co robić, to weź sobie Biblię i tak sobie otwórz i przeczytaj dwie kartki”. I to naprawdę sobie można poczytać. Co ciekawe, mówił mi, że wielokrotnie jak coś go gryzło w ciągu dnia, jakiś miał dylemat czy coś, czy takie dziwne rzeczy się z nim działy, to zawsze gdzieś znalazł dwa, trzy zdania, które mu to prostowały.
[01:00:15] - W Biblii.
[01:00:16] - W Biblii. Zawsze mu wyprostowały trochę ten dzień. Może nie jakiś cud się stał, tylko gdzieś tak łatwiej było. Jeżeli on się stykał z jakimiś dylematami moralnymi i poszedłby z nimi do księdza, to by nie miał takich łatwych odpowiedzi, delikatnie rzecz ujmując. Wróćmy też do bogów, bo musimy poruszyć z racji tego, że to jest klub paranormaliumMusimy poruszyć wątek kosmicznych bogów. Jakby na to nie patrzeć, wszyscy wiemy, jaka jest teoria. Kapitalnie się w to wpisuje historiograficznie, filozoficznie i psychologicznie, i nawet tak logicznie, że przylatują, pokazują, latają. Ludzie ledwo co wyszli, skończyli krzesać ogień, są lekko przestraszeni. Nagle huk, latają, laserami tną drzewa, stawiają budynki. To bogowie.
Oni mogli, jak mówię, nawet 10, 20 lat posiedzieć w różnych miejscach na Ziemi, latać sobie. Przylecieli na rekonesans, pobudowali trochę, jak według tych Annunaki trochę tego złota potargali, bo im było potrzebne do jakichś urządzeń. I zostało to.
[01:01:51] - A to kwestia Annunaki.
[01:01:53] - Nie, ja nie będę wnikał w to.
[01:01:55] - Ja jeszcze chciałem coś dopowiedzieć, ale jak nie będziesz wnikał-
[01:01:58] - Nie będę wnikał w tę teorię, to sobie każdy może History 2 włączyć.
[01:02:03] - Sądzisz, że jest na serio naciągana?
[01:02:06] - Nie mówię o naciąganiu. Mówię o tym, że jest to dla logicznie myślącego człowieka, który ma otwarty umysł, który nie myśli ideologicznie, logiczne wytłumaczenie powstania idei Boga. Pojawia się coś nagle, coś, co nie jest kompletnie zrozumiałe dla ówczesnego człowieka, który nie potrafi opisać tych urządzeń. Bo jeżeli ty czegoś nie widzisz, ktoś ci pokazuje pierwszy raz jakąś rzecz, to ty ją się starasz opisywać słowami, które tylko znasz. Stąd się biorą jakieś ognie. Możecie poczytać o Ezechielu, o tych wszystkich relacjach, które po prostu słowa nie nadążały za technologią, którą im przekazali. Pokazali, może w ten sposób. Oni byli krótko, nie musieli siedzieć. Ja jestem daleki od teorii, że oni siedzą i nas obserwują, i nas badają.
[01:03:07] - Czemu by nie?
[01:03:08] - Zostawmy to. Bądźmy minimalistami. Przylecieli na 50 lat. Przez 50 lat szlajali się po ziemi, pokazywali się, wybudowali coś, przycięli tutaj. Może troszkę zmodyfikowali nas genetycznie, żebyśmy byli bardziej podlegli im, jakby chcieli wrócić, że jakąś mają bombę genetyczną dla nas, że przyjadą zidentyfikować.
[01:03:32] - Słuchaj, może spójrz na to z innej strony. Jeśli już przylecieli, to może chcieli się z nami w jakiś sposób związać, w sensie tworzyli hybrydy. Dołożyli swa DNA ludzkiego i tak pomieszali. Hybrydy. Wszystko po to, żeby swoją rasę przedłużyć, żywotność swojej rasy.
[01:03:52] - Ja tylko mówię teraz w kontekście odbioru ich jako bogów przez ówczesnych humanoidów, którzy biegali od jaskini do jaskini i nagle dostali ogromnego skoku cywilizacyjnego. Zaczęli budować piramidy i różne rzeczy. Taki przeskok cywilizacyjny jakbyśmy dostali teraz, to byśmy wadę na twojej planecie, co ostatnio wynaleźli-
[01:04:16] - Teleportowali.
[01:04:18] - Tak. Fakt jest faktem, że parokrotnie pojawiają się w historii ludzkości niewytłumaczalne skoki cywilizacyjne. I to jest fakt. Kontynuując, mówię: pojawili się, zostawili właśnie opisy. Na początku ludzie przekazywali sobie przekazem ustnym. Wiadomo, przekazem ustnym dochodzi do przekłamań, różnych nadinterpretacji. Każdy grał z nas w głuchy telefon. Wiedział, jak trudno jest przez 20 osób przekazać, żeby ta sama treść dotarła do ostatniej. Widzimy, później nagle ludzie wymyślili pismo. Weźmiemy, spiszemy to.
Spisali, wydłubali w tych tabliczkach coś. Już to nie jest, bo parę tysięcy lat minęło, ludzie sobie przekazywali. My nagle stajemy przed księgami. I teraz tak: 100 lat się czytało. Za każdym razem im bardziej nasza technika się rozwija, popadamy w taką trochę schizofrenię. To już było zamknięte, żeśmy zinterpretowali, ale teraz się pojawiły samoloty, które normalnie startują. Poszukajmy w tych księgach, czy tam są samoloty. Teraz mówię w kontekście tych wszystkich nawiedzonych, sorry, tych wszystkich wyznawców antycznych bogów, antycznych kosmitów, bo jakaś tam idea jest. Zgadzam się z nią, pomysł jest, ale oni już odpłynęli całkowicie, bo oni wszędzie ich widzą. Pupie cały czas do tego słynnego serialu „Starożytni Kosmici”.
I to też ma logiczne... To mogą rozmawiać ludzie oczywiście, którzy mają w miarę otwarte umysły, którzy nie są: „A co ty pieprzysz? Jacyś tam lądowali”. Ale jeżeli taki człowiek, nawet wątpiący, zechciał chwilę posłuchać. Nie będziemy nikogo przekonywać, ale gdyby chciał chwilę posłuchać. Ja już z wieloma osobami mądrymi przedstawiałem teorię starożytnych kosmitów. I kurczę, w pewnym momencie mówi: „Kurde, racja, faktycznie składa się to, jak mówią”. Logicznie się to składa. Jakby nie popatrzeć, odrzucając wszystkie „izmy”, czyli rzeczy, które wykluczają coś. Jak otworzysz sobie umysł na zasadzie takiej, żeDopuszczasz do tego, że tak mogło być.
To się zaczyna, powtórzę się raz, składać, że kurczę, ma to sens.
[01:07:09] - Ale niekoniecznie.
[01:07:10] - Elementy jakiejś układanki, tak?
[01:07:11] - Tak.
[01:07:12] - Niekoniecznie widzimy obraz wszystkich elementów.
[01:07:14] - Kosmici. To jest takie mainstreamowe w naszym streamie, że tak powiem.
[01:07:21] - Mogą to być ludzie z przyszłości, którzy opracowali jakieś podróże w czasie. Wrócili się i swoje cegiełki...
[01:07:31] - Takie podróżowanie w czasie to jest zaczynanie, rozmawianie o podróżach w czasie. Wpadamy w lekką paranoję. Nasz byt polega, zapętlamy się w ten sposób, że jeżeli my przyjmiemy, że to są podróżnicy w czasie z przyszłości, to my teraz łapiąc dużą grupę ludzi, którzy to uznają, musimy dążyć do tego, żeby doprowadzić do możliwości tych podróży, bo jak nie, to za chwilę znikniemy.
[01:07:59] - Ale niekoniecznie. Czekaj, bo mogą być takie podróże niezaplanowane. Jakaś burza zakrzywia czasoprzestrzeń i ty jedziesz. Rzuci cię nawet na te 50 dni czy na ile dni cię tam rzuci i ty czekasz na tą burzę, żeby ona cię odprowadziła i te 50 dni tam musisz przeżyć. Ludzie, którzy tam żyją-
[01:08:26] - Są w szoku.
[01:08:27] - Raz, że są w szoku, ale przez te 50 dni oni cię obserwują i ty później znikasz, bo chcesz wrócić do siebie, tak? Szukasz tego samego zanurzenia w czasoprzestrzeni. Ja nie mówię, że to jest planowana jakaś podróż w czasie, jak w „Powrocie do przyszłości”. Typ zaplanował datę, bił i jest.
[01:08:47] - Tylko że po prostu takie coś się kiedyś stworzyło, tam się pojawiło, tak się wszystkie rzeczy zagrały, że na przykład nagle nas teraz fu! stąd do Egiptu- W Egipcie jesteśmy bogami. Ty jesteś Ra.
[01:09:01] - Do tego filmu „Pearl Harbor” jeszcze, że oni tam płynęli i przed atakiem na Pearl Harbor przenieśli się. Lotniskowiec taki z końca XX wieku.
[01:09:14] - Ogólnie podróże w czasie mają pewną wadę, bo prowadzą do wielu paradoksów, do zmiany na przykład biegu historii. Kształtowanie w ogóle całego świata.
[01:09:28] - Jak poruszamy ten temat, to wiesz, to też zależy, którą teorię podróży w czasie chcesz rozpatrywać. Bo jeżeli przyjmiesz teorię czasu jednoliniowego, czyli zawsze wracasz w tej samej linii, a jeżeli przyjmiesz teorię powstawania światów równoległych i czasów równoległych, to w tym momencie nigdy nie wrócisz. To jest jeszcze większy problem wrócić po tej samej linii do swojego tego. Podróże w czasie to w ogóle jest kosmos, ale już podróże w czasie przyjmując zasadę wielowątkowości rozwoju przebiegu czasu, to jest już praktycznie niemożliwe w ogóle, żeby złapać tą samą linię. Czyli ewentualna podróż odstrzelona w czasie do tyłu może spowodować, że wylądujesz w innym czasie i w innym wymiarze.
[01:10:24] - Właściwie trafiasz do jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
[01:10:29] - Tak, właśnie. Ta słynna teoria, że każda decyzja, każda sekunda twojego życia, dzięki której coś kreujesz decyzją, powoduje stworzenie X alternatyw. Czyli jeżeli ty stajesz przed dylematem, że w tej chwili idziesz w lewo, prosto albo w prawo, to w tym momencie, jak ty pójdziesz w lewo, to stworzyły się kolejne dwie, a jeszcze trzecia się pojawiła, bo się mogłeś cofnąć. Też mogłeś cofnąć. I tak się tworzy tak zwane... Ale żeśmy odeszli całkowicie.
[01:11:05] - Właśnie odnośnie tematu religii mam do was pytanie. Przeczytałem ciekawostkę, że na świecie jest prawie 300 religii. Jak myślicie, czym jest to spowodowane? Bo niby wszystkie mówią o tym samym, a jest prawie 300.
[01:11:14] - Różnorodnością ludzi.
[01:11:15] - Właśnie to, co wcześniej też powiedzieliśmy, że każdy jest inny, każdy inaczej tego Boga interpretuje. Niby to samo, ale widzisz, zależnie od tego, co kto myśli, tego Boga widzimy.
[01:11:23] - Z religiami to jest tak, że pojawiały się jakieś idee, ludzie się skupiali wokół jakiejś idei i zawsze się pojawił taki szefuniu, który: „To chodźcie do mnie, razem w kupie siła”.
[01:11:39] - Tak, tylko czy to jest religia, czy to są jakieś związki wyznaniowe?
[01:11:46] - No tak.
[01:11:46] - Nie, chodzi mi o takie rzeczy, bo religia to jest religia, są cztery główne, a są jakieś odłamy, jakieś kościoły wyznaniowe. Nie wiem, czy słyszeliście o latającym makaronie z sosiernicą.
[01:12:00] - Robią sobie zdjęcia na dochodu w durszlakach.
[01:12:02] - Jest takie coś.
[01:12:04] - Ale słuchajcie, to jest kościół wyznaniowy, to nie jest religia.
[01:12:09] - A teraz jeszcze, sorry, że ci przerwę. Jest jeszcze taka, ja nie wiem, czy to jest religia, ale na pewno większość z was, liczba osób pewnie oglądała „Gwiezdne wojny”. Ja jestem wielkim fanem i pewnie słyszeliście o takim, powiedzmy wyznaniu czy religii Dżedajizm. Słyszeliście o tym?
[01:12:30] - Ja słyszałem. Jest Dżedajizm, film „Gwiezdne wojny” też bardzo fajnie pokazuje nawet tego boga, bo oni tam mają moc za boga. Niech moc będzie z tobą.
[01:12:41] - Jasne. Jest to „Lord of the Rings”, ale „Gwiezdne wojny” są dużo ważniejsze.
[01:12:46] - Czekajcie, przegapiłeś. Powiedziałeś o Dżedajizmie, a tu Grzegorz bardzo fajną rzecz powiedział. Tam jest pokazane dobro i zło w tym filmie. Jest jasna strona mocy i ciemna strona. To jest opisana religia i jest moc. Niech moc będzie z tobą.
[01:13:03] - A ja zwałem, bo jest jedna, ale inaczej wykorzystywana w obie strony.To tak samo jak na przykład jest yin i yang. Nie wiem, czy to jest dobre nawiązanie, ale-
[01:13:14] - Nie, to jest rzecz, stworzenie: czarne, białe, dobre, zło. To ktoś wymyślił, żeby ludziom ułatwić życie.
[01:13:23] - Tak, ale jeszcze raz wrócę do tego żydaizmu czy do Gnieźnych Wojen. Tam jest dobro i zło. W naszej religii jeszcze ksiądz sobie wymyślił czyściec. Wymyślił sobie skarbonkę, czyściec sobie wymyślił i za wszystkie modły za czyściec trzeba płacić.
[01:13:47] - Gdzie nigdzie w Biblii nie ma mowy o czyśćcu.
[01:13:49] - Tak. I w tej Biblii jest to pokazane: jest dobro, jest zło. Oprócz tego jesteśmy my, pośrodku. Nie ma żadnego czyśćca. Albo przyjmujesz jasną stronę mocy albo ciemną.
[01:14:01] - I to jest-
[01:14:02] - Albo nie wybierasz w ogóle.
[01:14:04] - Tak. Tylko wiesz, że w dzisiejszym świecie taka polaryzacja nie jest możliwa, a jeżeli jest możliwa, to prowadzi do ekstremizmu.
[01:14:19] - Albo jedna strona, albo druga. Nic się nie da-
[01:14:21] - Albo czarne, albo białe. Czarne albo białe.
[01:14:23] - Tak. Zgodzę się z tobą. To jest dobre. Bo pośrodku jest taka nijakość, LGBT, prawda?
[01:14:30] - Pośrodku, bo ktoś to mądry powiedział: „Białe jest białe, czarne jest czarne, a czerwone jest wredne”.
[01:14:37] - I na środku ten gender. Gender, prawda?
[01:14:41] - Różne odmiany pedalismu i innych takich. Feminizmu.
[01:14:46] - Czy człowiek w ogóle potrzebuje przynależności do danej grupy, żeby osiągnąć to tak zwane spełnienie? Nieważne, czy to było nirwaną, jakimś tam rajem, prawda, wokalem.
[01:14:54] - Ten spokojny stan umysłu, w którym-
[01:14:56] - Człowiek nie może jako indywidualista działać według własnych-
[01:14:59] - Może, jak najbardziej może.
[01:15:02] - Tylko że wtedy jest outsiderem.
[01:15:04] - Właśnie.
[01:15:06] - Jest outsiderem. Jest i traci na tym. Traci na tym, że indywidualizm w tym przypadku, biorąc pod uwagę masowość działania w obecnym czasie, jest wyrzucaniem się na margines.
[01:15:25] - To, co mówisz, ten idealizm to jest jedyna alternatywa. Bo jeśli ktoś ci o czymś mówi, że coś istnieje, ale nie tłumaczy ci tego, nie pokazuje, nic ci o tym nie mówi, to sam będziesz zgłębiał na własną rękę. Jeśli jesteś tym zainteresowany i na przykład zgłębiasz to po prostu na własną rękę i sam.
[01:15:39] - Tak.
[01:15:40] - Tylko że oni właśnie to piętnują.
[01:15:41] - Oni to piętnują. To jest tak zwane przerośnięcie ucznia przez mistrza.
[01:15:47] - Niech piętnują.
[01:15:48] - Dobrze powiedziałeś.
[01:15:49] - Ja czytałem kiedyś o Einsteinie. On z profesorem jakimś rozmawiał na uczelni o Bogu. Zaczęli o Bogu rozmawiać, że jest światło i jest ciemność. I on to zaczął tak tłumaczyć, że nie ma ciemności. Jest brak światła. Bo tak jest.
[01:16:18] - Ale to i to jest.
[01:16:20] - Tak.
[01:16:22] - À propos Einsteina, takie jego słynne powiedzenie: „Bóg nie gra w kości”.
[01:16:27] - Rozwiń.
[01:16:28] - Ktoś mu tam powiedział, nie wie Bóg, co ma robić.
[01:16:31] - I właśnie o to chodzi. Tylko chciałem nawrócić gwoli ścisłości, nawiązując do Einsteina.
[01:16:39] - Tu się rozchodziło o to, że Bóg nie gra w kości. Mi się chodzi w kontekście takim, że wszystko jest zaplanowane, że nie ma właśnie tak, jak ty mówisz, nie ma chaosu, że Bóg nie ma takiego czegoś, że dzisiaj tak, jutro tak. Że Bóg wszystko zaplanował.
[01:16:59] - Ale czekaj, wszystkie wojny są zaplanowane? Jest zaplanowany Rothschild, jest zaplanowane to wszystko.
[01:17:05] - I tutaj stajemy przed dylematami takimi, których niełatwo jest wytłumaczyć.
[01:17:12] - Dla mnie jest to wolna wola. Dla mnie to nie jest zaplanowane. Dla mnie to jest wolna wola człowieka.
[01:17:18] - Ale wiesz, i tutaj, i tutaj-
[01:17:20] - Skoro człowiek jest karany za wolną wolę.
[01:17:24] - Jeżeli jego wolna wola idzie w dobrym kierunku, przykładowo-
[01:17:27] - Ty jesteś człowiekiem, możesz podjąć jakie chcesz decyzje. Mogą być złe, negatywne. Twoim nie mają być dobre, bo służą tobie, prawda?
[01:17:33] - Jeśli nasze decyzje krzywdzą inne istoty, to automatycznie krzywdzą też nas. Myślę i zasady jedności, które promują religię, że jesteśmy jednym wszyscy z Bogiem. Czyli jeśli ktoś krzywdzi inną osobę, to automatycznie to do niego wraca i dlatego niby błędny wybór, ale tak naprawdę w sumie patrząc z poziomu transcendentalnego, to nie ma ani dobrych, ani złych wyborów.
[01:17:54] - Nie ma. Bo tak jak powiedziałem, określenie czarne, białe, dobro, zło zostało stworzone po to, żeby ludziom ułatwić życie, żeby nie musieli zastanawiać się: „Kurde, to jest takie trochę szare”.
[01:18:07] - Ale jest dobro, nie ma zła. Zła nie ma, jest brak dobra.
[01:18:12] - Co to znaczy? Myślisz, że jest biały, a czarny to jest taki sam niebiały.
[01:18:20] - Jakbyśmy mówili: Bóg niby jest nieskończony, więc musi zawierać w sobie wszystkie cechy, bo my jako stworzeni na jego obraz i podobieństwo też mamy w sobie gniew, złość i tak dalej. Czyli na pewno Bóg musi posiadać te cechy, skoro my je posiadamy w jakimś stopniu. Ale nie rozgraniczamy tego. Bóg jest dobry albo Bóg jest zły, bo on jest ponad tym. On po prostu jest w tym wszystkim, a my opisujemy to na podstawie naszego zrozumienia albo czarno, albo białe.
[01:18:42] - Tak. Bóg jest sędzią sprawiedliwym: za dobro wynagradza, za złe karze.
[01:18:47] - Po prostu ustanowił jakieś prawa, puścił do ruch i to się samo wszystko-
[01:18:50] - Samo się wszystko.
[01:18:52] - Tak. On nie ingeruje.
[01:18:53] - Bo jakby miał ingerować, to tak jak mówisz, tych wojen nie było, tego wszystkiego. Powiedzieli: „Co wy, kurde?”
[01:19:03] - Jakieś lasy zaplanować potop, nie? Skoro nie ingeruje.
[01:19:06] - A to Stary Testamentowy Bóg, to był inny Bóg. To był Bóg, co mówiłem. To jest właśnie ten siwy Bóg.
[01:19:15] - Wiecie co mówi hinduizm i wedy o potopie? Że raz co jakiś czas ten wszechświat materialny jest niszczony i że zalewa go woda pełna i nastają nowe ery, nowe kleski. I dalej ci ludzie się bawią na tym jednym wielkim polu.
[01:19:27] - To taka teoria paroksyzmów cywilizacyjnych. Firnan nad płaską Ziemią się załamał i zalała woda. Musiałeś to powiedzieć. Wody doszły.
[01:19:37] - Wody doszły!
[01:19:40] - Słuchaj, a ty mnie zaciekawiłeś. Ile tam jeszcze ty chciałeś z psa nawyków?
[01:19:46] - Nie chciał. Ale na początku jadł, ale później mu się odbiło.
[01:19:50] - Odbiło się? Chciałeś coś zrobić w naturze. Chciałeś być dla niego- Bogiem.
[01:19:55] - Na początku był szczęśliwy. Dostał pełno zupki takiej.
[01:20:01] - Szpinak, to wszystko?
[01:20:02] - Nie, tam marcheweczki, cebulka, pieprz, curry. No ja mu gotowałem zupy. Sobie też gotowałem.
[01:20:09] - Takie przecierane czy...?
[01:20:10] - Nie, nie chciało mi się robić osobno dla niego, więc robiłem jeden garnek, który ja na co dzień jem, a jemu wystawałem przy okazji.
[01:20:15] - Ja myślę, że chciałeś go nauczyć prosić.
[01:20:18] - Żebyś wiedział. Powiem ci szczerze, jak patrzyłem na niego, że może kiedyś się nauczy i będzie rozumiał, to czasem jak tak na niego patrzę, to tak jakby rozumiał.
[01:20:25] - Ja myślałem, że on by się po prostu zaczął mówić: „Daj mi, kurwa, w końcu”.
[01:20:28] - „Daj mi!”
[01:20:32] - On nie rozumie, o co chodzi.
[01:20:33] - Czasem pokazywali przykłady owczarków niemieckich, którym zadawało im się tabliczkę mnożenia i szczekali tyle razy, ile wynosił wynik.
[01:20:40] - Pies po takiej diecie mówi: „Poproszę”. „Dobij mnie!” Fajnie, ale teraz żeśmy przeszli do animalizmu. To tak jak kiedyś pytanie zadałem.
[01:21:02] - Chcesz się bawić w Boga, to takie są konsekwencje.
[01:21:05] - Takie są konsekwencje. Trzeba ponosić konsekwencje z zabawy w Boga.
[01:21:08] - Pies, który wierzy ci w nogawki.
[01:21:10] - Pies, który nie ma wolnej woli wyboru.
[01:21:13] - Zabrałeś mu wolność. Schody do nieba, autostrada do piekła.
[01:21:17] - To jest złe.
[01:21:19] - Dlaczego tak jest?
[01:21:22] - Dlaczego?
[01:21:23] - Dlaczego są schody do nieba, a autostrada do piekła?
[01:21:26] - By szybciej dojść do piekła. Autostrada.
[01:21:30] - Chodzi o przepustowość.
[01:21:32] - Czyli więcej idzie w tą drugą stronę. Schodami tylko ci pojedynczy.
[01:21:36] - Tak, ale tak jak mówiłeś, odchodzisz, jesteś jakimś outsiderem i myślę, że to jest dobre, bo idąc z tłumem dojdziesz tam, gdzie tłum, idziesz sam, to dojdziesz daleko dalej.
[01:21:47] - Jeszcze à propos tej autostrady mówię, że Franciszek teraz na koniec zbierze wszystkich. Więc chyba przepustowość się zmieniła.
[01:21:55] - Franciszek to chyba jest pan od biletów właśnie autostradą w tamtą stronę.
[01:22:01] - Zdemontował światła.
[01:22:02] - To znaczy skręcił w lewo. Ja skręcam zawsze trzy razy w prawo, nigdy w lewo.
[01:22:08] - Trzy razy w prawo, zawsze w lewo.
[01:22:10] - No i po prostu jest Londyn.
[01:22:17] - Ale w Polsce czy w Anglii? Tutaj jest w lewo, a tu w prawo.
[01:22:22] - Nie, chodzi o to, że-
[01:22:23] - Na obwodnicy zawsze w prawo
[01:22:25] - ... nie da się połączyć tych wszystkich religii tak, jak to Franciszek sobie wymyślił. Nie da się.
[01:22:30] - Dużo za dużo różnic. Jeżeli wśród ludzi, żeby to połączyć jako jedno, nie ma szans. A czemu zaczęło by ci na tym, żeby to łączyć?
[01:22:36] - Mnie nie. Mnie tego nie-
[01:22:37] - Wychowałem się w danej kulturze. Sprowadza się do tego, że to jest kultura, coś, co widzisz babcia, dziadek i reszta tak to robi, to powtarzasz to. Co dzieci rozumieją z chodzenia do kościoła? Stawanie, klękanie, śpiewanie. To tyle.
[01:22:51] - Nawet nie wytłumaczyli ludziom, jakie to ma znaczenie i jak to ma działać.
[01:22:53] - Dlaczego kiedyś msze były po łacinie i taki przychodził jeden z drugim, prawda?
[01:22:57] - Żeby potem pokazać, że to jest-
[01:23:00] - Dlaczego Biblię zakazywali czytać, dlaczego miała być przetłumaczona na języki tych ludzi, którzy byli? Ciągle zakazane.
[01:23:06] - Żeby pokazać, że to księża mają wiedzę, słowo.
[01:23:08] - Czy to nie jest wywyższanie się tam?
[01:23:10] - Jest.
[01:23:11] - Jest na pewno.
[01:23:13] - Ale ewoluowali.
[01:23:16] - Już tak dużo innych osób stanęło na innym poziomie mentalnym, że nie da się tego zatrzymać.
[01:23:21] - Zasadnicze pytanie jest w tej chwili jeszcze jedno: czy religia w połączeniu ze społeczeństwem jest społeczeństwu w tej chwili do czegoś potrzebna? Nie mówię o jednostkach. Mówię o społeczeństwie. Czy społeczeństwu jest potrzebna religia?
[01:23:43] - Religia nie, ale wiedza religijna, duchowa wiara to prędzej.
[01:23:47] - Ale ja mówię o społeczeństwie.
[01:23:48] - Wyzwyższania populacji na ziemi. Takie wywoływanie wojen i te inne sprawy to tylko temu się przysługuje, bo jak jest za dużo ludzi, jednak widzicie, co się dzieje. To jest taki przyrost naturalny teraz, że nie wiadomo, jak to się skończy. Niedługo braknie już jedzenia albo będziemy spożywać samą generowaną-
[01:24:02] - A u was to pojechało. To 500+ to spowodowało czy co? Przyrost naturalny.
[01:24:07] - Nie mówię u nas, wiesz, u nas jest model rodziny 2+1 czy coś jak kraje arabskie.
[01:24:12] - Ja też słyszałem-
[01:24:13] - 4+4. 74. Plus trzy kąty. Nie. 1+7. 49. Tam jest inna matematyka. Fakt jest faktem, że u nich jest połączenie. Mówię o islamie. U nich jest połączenie społeczeństwa z religią.
U nas sama religia spowodowała to, że drogi społeczeństwa i Kościoła, religii rozeszły się. I to jest nasza słabość. Może nie nasza, w Polsce to tak nie, ale słabość Europy Zachodniej to jest słabość tego świata zachodniego, że tam Kościół idzie swoją drogą, społeczeństwo swoją drogą i jeszcze na dodatek w tą walkę ideologii dwóch, socjalliberalizmu i podejścia narodowo-chrześcijańskiego, można by to powiedzieć, tam im się wpierdzielił islam i oni w tej chwili nie wiedzą, czy mają walczyć z tym socjalliberalizmem
[01:25:22] - Czy ci socjaliberaliści mają walczyć z Kościołem, a trzeci wchodzi w to i wygrywa całą sprawę.
[01:25:30] - To też kwestia jest nauki. Jak tam dzieci od małego uczą, że może mieć dwóch tatuśów, niekoniecznie mamusię, to normalne się staje. Jest pomieszanie w ogóle.
[01:25:41] - Właśnie, jeszcze jest jedno ważne słowo. Jakby ją nie nazwać negatywnie czy pozytywnie, ale islam ma moralność. Chrześcijaństwo miało. Świat zachodni nie ma moralności. Masz najlepszy przykład.
[01:26:01] - Hedonizm.
[01:26:03] - Hedonizm, nijakość, równanie takie-
[01:26:06] - Proformizm dopiero.
[01:26:08] - Tak. Jest to po prostu takie nijakie. Maciej, ostatnio czytałem, były takie przerażające moim zdaniem Eurostatu badania. To badanie wyszło, badani byli w wieku 18-23 lata w każdym kraju: czy oddałby życie za kraj? Masakra. To, co wyszło w Europie Zachodniej. 13, 14, 20% takiej populacji, że oddałoby życie.
[01:26:40] - Słuchaj, taki plebiscyt już Hitler przeprowadził we Francji. On sobie wszedł do Francji i Francuzi karabiny zrzucili.
[01:26:52] - I tutaj po prostu trzeba powiedzieć, jeżeli mówimy o konflikcie religijnym, to sorry, świat zachodni przegrywa na całej linii. Ja na przykład nie jestem za ortodoksyjnymi poglądami, bo nie lubię przeginać z jednej strony na drugą. Niektórzy mają problem z moimi wypowiedziami na różnych forach i mi zadają pytanie: „To co ty, jesteś za tym PiS-em czy jesteś za tym PO? Bo tutaj atakujesz raz tych i tych, i tych”. Ja odpisuję, bo ja nie jestem ani za tymi, ani za tymi. I tak jak w wielu innych kwestiach jest tak, że człowieka nie można wrzucić, że opowiedz się albo za tym, albo za tym. Nie za tym albo za tym, tylko albo przeciwko temu, albo przeciwko temu.
[01:27:56] - To jest jeszcze gorszy problem.
[01:27:59] - Bo albo jesteś opozycją totalną. Ja na przykład jestem opozycją do głupoty ludzkiej. Nie znoszę głupoty ludzkiej. Takiej jak u ministra Ziobro, gdzie świnia kiedyś mogła zginąć naturalnie od obucha, teraz za to można trzy lata więzienia dostać.
[01:28:18] - I nie ma to nic wspólnego z religią.
[01:28:21] - Ma dużo wspólnego z religią, ponieważ ubój rytualny, krowy są pocięte, nie są duszone.
[01:28:30] - I jest dopuszczony.
[01:28:31] - Jest dopuszczony.
[01:28:32] - Ja bym sobie uderzenia młotem nie nazwał śmiercią naturalną.
[01:28:36] - To jest duszenie, tylko później dopiero-
[01:28:38] - Zaczynają na oślep, jak już padną.
[01:28:44] - Ziobro, nawiązując do naszego, występuje przeciwko Staremu Testamentowi, bo dałem wam ziemię, czyńcie sobie ją poddaną. A tutaj jakaś reglamentacja.
[01:28:57] - Po trzy lata więzienia.
[01:28:58] - Ktoś sobie kupił księgę-
[01:29:01] - Ja akurat uważam, że zabijanie innych istot tylko po to, żeby zaspokoić swoje kubki smakowe, jest moralnie nieetyczne i dlatego tego nie robię. Ale nie bronię tego robić innym ludziom, bo niektórzy ludzie uważają, że to jest normalne.
[01:29:11] - Ale nie zabronisz tego robić też tygrysowi.
[01:29:13] - Nie, bo go nie widziałem. Nie zabroniłem mu.
[01:29:19] - Ale jak ty psa nawet nie tam jadasz.
[01:29:21] - Nie przeszło, bo jednak moja żona się zlitowała i sama zaczęła go dokarmiać.
[01:29:26] - Teraz spróbuj z tygrysem.
[01:29:29] - To jest naturalne. Świnia zawsze naturalnie ginęła od obucha i tyle.
[01:29:34] - Tak, rzadko historiografia wspomina o świniach, które zmarły ze starości.
[01:29:41] - Które dożyły emerytury. Jak . Dobra, to co? Piotr nic nie mówi dzisiaj?
[01:29:54] - Nic. Nic się nie odzywa.
[01:29:58] - To co, żeśmy rozwalili tą religię, że tak powiem.
[01:30:02] - Przelicowali.
[01:30:03] - I co? Nie, fajnie jest, człowiek musi w coś wierzyć.
[01:30:07] - Bez tej wiary jakoś-
[01:30:08] - Nawet człowiek niewierny w coś wierzy.
[01:30:10] - Ale widzisz, właśnie cała rzecz polega na tym, że zawsze będę powtarzał, że oni chcą właśnie doprowadzić do tego, że ideałem jest w nic nie wierzyć. Nie, przepraszam, w TV wierzyć.
[01:30:25] - Tak, że tam jest jedyna słuszna prawda.
[01:30:26] - Tak.
[01:30:28] - Chociaż trudna.
[01:30:29] - Chociaż trudna prawda.
[01:30:33] - „Dlaczego ja?”
[01:30:35] - Takie nawet pytania są egzystencjalne tych programów. Trudna prawda. Dlaczego ja? Rzućcie coś jeszcze.
[01:30:44] - Szkoła. Czasem się cieszę, że miałem dzieci.
[01:30:50] - Ale to naprawdę jest egzystencjalne.
[01:30:52] - Szkoła.
[01:30:53] - To było też takie złe pytanie.
[01:30:55] - Szpital, oczywiście.
[01:30:55] - Aha, szkoła. Moim zdaniem ja uważam, że w tej chwili jest kryzys wartości. To taki slogan jest, ale jest widoczny i w to się fantastycznie wpasował islam ze swoim, bo to słuchajcie, to nie jest kwestia Europy. Ekspansja islamu to nie jest kwestia tylko Europy.
[01:31:21] - Cały świat.
[01:31:21] - Afryka już praktycznie pada pod naporem islamu całkowicie. OniOni najpierw spróbowali drogą Boko Haram poprzez mordowanie, ale stwierdzili, że tam ich nie ma za co mordować tak naprawdę, bo oni tak podeszli do tego. I teraz co jest? Teraz jest ekspansja islamskiej kasy do Afryki. Europa się wypiera, Europa sobie robi koncerty, pedały śpiewają na koncertach dla Afrykańczyków. Połowę kasy z tego zjedzą urzędy podatkowe po drodze, dla nich trafią trzy kubki z wodą, a Islam sobie po cichu kaskę podsyła, żywi. Po prostu tam nie ma z czym wojować w Afryce. Tam trzeba ich po prostu skolonizować ekonomicznie i tam się robi zaplecze dla kolejnych fanatyków, wielbicieli pasów szahida. Coraz więcej Afrykańczyków z tej mauretańskiej części, teraz już tej czarnej, zaczyna być tymi fanatykami. Oni spróbowali z tym Boko Haram, ale ludzie zaczęli krzyczeć.
Pamiętacie w Nigerii porwanie tych 200 dziewczynek? W końcu sprzedali je, odkupili, ale to też wygasło. A kto teraz morduje resztki chrześcijan, co zostało w Afryce? To już mordują rodowici Afrykańczycy, którzy poprzechodzili na islam. Wielkość przejść na islam w ciągu pięciu lat to jest 500% w skali kontynentu afrykańskiego. Część oczywiście pod karabinem, ale część też ze względów na to, że w pewnym momencie stwierdzili, że albo karabinem, albo szklanką wody.
[01:33:16] - To się pcha do Europy, jak widać przecież.
[01:33:19] - To tworzą sobie zaplecze.
[01:33:21] - Widać to nawet po francuskiej reprezentacji piłki nożnej. Tam tylko bramkarz biały, bo czarny się boi siatki.
[01:33:27] - Ale to też Algierii wyjątek.
[01:33:31] - Jak mówili, trzecia wojna światowa wybuchnie na tle religijnym. Zawsze wszyscy mówili, że wybuchnie na tle religijnym.
[01:33:36] - I ostatni papież ma być czarny. I jest. Niestety.
[01:33:41] - Jest czarny?
[01:33:42] - Nie widziałeś?
[01:33:44] - Nie. Ja nie mam telewizora ani radia.
[01:33:46] - Ma białą sukienkę, ale czarny jest. To już żeśmy mówili o tym, że czarny się bierze stąd, że on był generałem zakonu jezuitów.
[01:33:57] - Metaforycznie jakoś.
[01:33:58] - Nie metaforycznie, tylko-
[01:33:59] - Tylko się nazywa czarny.
[01:34:01] - Potocznie od iluś wieków już był nazywany czarnym papieżem. Najwyższy przełożony jezuitów.
[01:34:07] - Myśleli pewnie ludzie, że będzie Murzynem. A tu inna metafora.
[01:34:11] - Po prostu kolejna metafora. Oczywiście jest kwestia taka, że to może być interpretacja, jak zwykle. Wszystko można sobie zinterpretować. Rysunek jakiś, można zrobić przepowiednię z śladów, wskazówek. Babka źle umyje okno i zobaczy nagle, że Ludwik jej zostanie.
[01:34:35] - Maryja.
[01:34:38] - Także inne rzeczy.
[01:34:41] - Potwór spaghetti też wisiał jakemuś typu w bialej pizzy.
[01:34:47] - Albo na przykład twarz Jezusa na toście, na kanapce.
[01:34:51] - Pamiętasz odcinek „Świata według Kiepskich” na ścianie?
[01:34:57] - To był jeden z pierwszych odcinków. To tak samo jak jeden turysta schodzi sobie gdzieś w Afryce i spotkał lwa. Klęknął i mówi: „Panie Boże, spraw, żeby ten lew zachował się jak prawdziwy chrześcijanin”.
[01:35:14] - Jak prawdziwy chrześcijanin.
[01:35:16] - Tak. I lew też klęknął i mówi: „Panie Boże, pobłogosław tym pyszałkiem”.
[01:35:22] - Kwestia punktu widzenia.
[01:35:28] - To jest śmieszne. Powstało jakieś zło, powstało jakieś dobro, a obydwaj byli chrześcijanami.
[01:35:36] - Tak.
[01:35:38] - Bo z punktu widzenia tego zjedzonego spotkało go zło.
[01:35:44] - Tak.
[01:35:46] - Z punktu widzenia lwa szamka się pojawiła, jeszcze Bóg pobłogosławił. To zjadł. Na prostym żartu można, kurczę blade, rozgryźć religię.
[01:35:59] - Można.
[01:35:59] - Tak to wiemy, że ten, którego zjadł lew, odrodzi się w lepszym ciele. Tak bardzo bez błogosławieństw życia.
[01:36:04] - Odrodzi się w niebie, a tak zjadł go lew i koniec.
[01:36:07] - On się odrodzi tam, gdzie się lew załatwi. Na przykład jako robaczek. Dobra, jakieś pytania, zagadki?
[01:36:21] - Podsumowania?
[01:36:21] - Konkluzje, tematy na następne spotkania, pomysły? Ale cisza. Znowu będę musiał pomyśleć ja.
[01:36:34] - Za długo coś myśleliśmy.
[01:36:36] - Może bardziej tematy związane właśnie z odkryciem może podyskutujemy, czy istnieje życie na tych planetach. Dlaczego by nie?
[01:36:46] - Tomaszu, z całym szacunkiem, ale to jest temat naprawdę taki. Są trzy planetki, do których-
[01:36:54] - Siedem.
[01:36:54] - Ale trzy, na których możliwe jest. Ja troszkę wiem.
[01:36:57] - Okej, ja też.
[01:36:59] - I co? My tam dolecimy sobie kiedy?
[01:37:04] - Ale właściwie mamy tylko 40 lat świetlnych do tego.
[01:37:08] - 15 minut, jak to Grzegorz mówi.
[01:37:10] - Ale patrz, to wiesz, 40 lat świetlnych w każdą stronę. To jest tyle.
[01:37:15] - O czym my teraz rozmawiamy?
[01:37:17] - Na przykład tak jak myśleć-
[01:37:20] - Ale nie, nie chodzi o to. Bo ile potrzeba czasu, żebyśmy tam dolecieli?
[01:37:25] - 30 000 lat? 10 000? Nie wiem. 40 lat świetlnych stąd. Ile te statki latają na godzinę? 100 000.
[01:37:31] - Ale nawet z prędkością światła, bo zauważ, że prędkość światła to jest jak krem z nosa.
[01:37:37] - Słuchajcie, takie pytanie durne: kto to znalazł?Ci co grzebią w tych-
[01:37:44] - Kto to leciał tam sto tysięcy lat, że ktoś stwierdził, że... Tylko co? Wysłał sygnał i sygnał wrócił.
[01:37:50] - Na podstawie obserwacji.
[01:37:51] - Na podstawie obliczeń. Obliczeń, tak.
[01:37:53] - Zakrzywienia.
[01:37:54] - Tak. Tak, wyprostowania komory mózgowej.
[01:37:59] - Nie będę cię przeczytywał wizja, która była w fizyce wczoraj.
[01:38:02] - To jest wszystko teoria jakaś. Ludzie!
[01:38:04] - No to damy se radę.
[01:38:06] - W której części? Bo teraz już nie-
[01:38:08] - Teraz dam-
[01:38:08] - Z Ziemi do góry.
[01:38:10] - Że to Ziemia nie ma tyle lat co my mamy tam lecieć. A już tam to jest, bo ktoś to tam zobaczył. To tak jak ci wysłałem ten filmik.
[01:38:18] - Ziemia ma z pięć miliardów.
[01:38:20] - Pięć miliardów i trzy dni, bo trzy dni temu też to słyszałem. Tak jak przyszedł gość do jednego i się pyta: "Ile twoja studnia ma metrów?" "Dwadzieścia." "A dlaczego?" "Bo dziadek tak mówił." No to chodź zmierzymy. I co? Okazało się, że ma dwadzieścia trzy. A on cały czas twierdzi, że ma dwadzieścia.
[01:38:41] - Bo dziadek był stary.
[01:38:43] - On pamięta, w końcu dziadek jest od głowy, a ona od nóg.
[01:38:48] - W tej chwili są tak zwane tematy wolne. To teraz taka nowa tradycja będzie pod koniec spotkania będziemy mówić co komu ślina przyniesie. Co komu leży na wątrobie.
[01:38:58] - Nie no, większość obserwacji układów gwiazdnych właśnie wynika z obserwacji, z obliczeń. Nie, że ktoś tam poleciał i stwierdził: aha, mamy czterdzieści lat. Super! Tylko to wynika z obliczeń. Już z tych obserwacji długoletnich. I dlatego, stąd na przykład czterdzieści lat, jak już wcześniej wspomniałem, czterdzieści lat świetlnych do tego układu. Tam jeszcze na przykład do Proksimie Centauri i do tej planety obiegającej czerwonego karła jest ponad cztery lata z kawałkiem. To już troszkę bliżej w tej skali kosmicznej, ale właśnie tyle to nic. To jak rzut kamieniem.
[01:39:40] - Cztery lata świetlne to ile? Dziewiętnaście pokoleń ludzkich wymiera, zanim tam dolecą.
[01:39:49] - No ale gdyby skonstruować taką-
[01:39:51] - I zawsze widzisz, te twoje teorie są, że gdyby, jakby, co by. Weźmy metr, a zmierzmy.
[01:40:00] - Nie jesteś w stanie zmierzyć na przykład-
[01:40:01] - No to ja nie jestem w stanie, bo oglądałem wykład profesora jakiegoś fizyki-
[01:40:06] - Tak naprawdę wszystko jest teoretycznie zakładane.
[01:40:09] - Nie, nie jest.
[01:40:11] - No nie jest, ale w większości da się to sprawdzić.
[01:40:15] - Ale oglądałem właśnie wykład profesora fizyki, gdzie on mówił, że fizyka jest trzydzieści lat przed matematyką. Matematycy nie wymyślili jeszcze wzorów, jak to obliczyć, jak zrobić obliczenia do tej fizyki, która teraz jest.
[01:40:35] - W dużej mierze jest to tak zwana odrębna nauka, się taka pojawiła w fizyce w pewnym czasie, w tym rozejściu się fizyki, tak zwana fizyka teoretyczna.
[01:40:47] - Fizyce nie przyznam racji.
[01:40:48] - Fizyka teoretyczna. To jest ściśle związane z filozofią nawet.
[01:40:54] - Fizyka to właśnie obserwacja.
[01:40:57] - Ale weźmy wszyscy się zgodzimy. Wszystkie nauki wywodzą się z filozofii. A filozofia to jest teoretyzowanie, więc każda najpierw tworzy jakąś teorię i próbuje się znaleźć na to dowody.
[01:41:15] - Zainteresują się ludzie, którzy będą chcieli zgłębiać ten temat.
[01:41:18] - To zgadza się. Jak przyjdzie ktoś i powie, że jest inaczej, no to jest głupi.
[01:41:25] - Dużo takich praw było zmienianych przez lata. Nagle ktoś widzi, że to jest trochę inaczej albo dokładniej coś trzeba zmierzyć, a później ktoś to udowadnia i wszystko się zmienia.
[01:41:34] - To tak jak się zmieniało, co to się zmieniało? Takie stricte matematyczne pojęcie mili chyba też jest w zależności, jak który gość, z którym się umówił, ile ma mieć tam mila angielska. Raz miała jeden czterej, raz miała jeden siedem.
[01:41:51] - Morska i lądowa.
[01:41:52] - Nie, ja mówię o mili angielskiej. To było jeden czterej, później było jeden pięć, później było dwanaście, teraz jest jeden sześć szesnaście. To się zmieniało. Kwestia wzorców.
[01:42:03] - Co to jest jeden metr? To też jest problem.
[01:42:05] - No tak.
[01:42:06] - Tam mierzą łokciem.
[01:42:06] - Skąd się bierze jeden metr?
[01:42:08] - Ze stu centymetrów.
[01:42:09] - A skąd się bierze jeden centymetr?
[01:42:11] - Z dziesięciu milimetrów. Taki krok duży.
[01:42:15] - No ale jest to jakoś bardziej łatwiej podane niż jakieś mile, bo to tam po przecinku jakieś coś.
[01:42:23] - Ale to też jest kwestia-
[01:42:25] - Pięć łokciach sery, jak to w "Pulp Fiction" było, że royal z serem, bo oni tam mają system metryczny.
[01:42:31] - Tak.
[01:42:34] - To co jeszcze? Ktoś jeszcze ma coś do powiedzenia? Ktoś chce gdzieś kogoś zaprosić? Aha, no to ja jeszcze powiem na koniec. Idea spotkania się ogólnopolskiego nie umiera. W najbliższym czasie coś będzie się w tej kwestii działo. Będziemy robić to spotkanie u nas w Jarosławiu.
[01:42:53] - Kongres ufologiczny.
[01:42:55] - Nie będziemy jeździć do Łodzi, jak to ostatnio ktoś sugerował.
[01:42:59] - Zrobimy stolicę paranormalną.
[01:43:02] - Paranormalium.
[01:43:04] - Już jest stolica, już odczekliśmy tą stolicę.
[01:43:07] - Tak, jest zimowa stolica Polski, letnia stolica Polski.
[01:43:13] - Para, para.
[01:43:13] - Paranormalna stolica Polski niech będzie.
[01:43:18] - Nie ma problemów. Tam co prawda cały czas pojawiają się prośby o jakieś wyjazdy, występy na wyjazdach. Ja mówię, ja cały czas odpowiadam: słuchajcie ludzie, jak chcecie, zapewnicie transport, nocleg, koszty pobytu. My jesteśmy tani w użytku.
[01:43:42] - Jak mówią za siebie.
[01:43:43] - Jak nagrywamy, bo później to... Tak, właśnie, jak nagrywamy, później to różnie bywa. Nie ma sprawy. Przyjedziemy. Zróbcie fajny tego.
[01:43:55] - Zrobimy pogadankę jakąś fajną.
[01:43:57] - Wrzućcie temat, my się przygotujemy.
[01:44:00] - Obadamy sytuację.
[01:44:01] - Bardzo chętnie, tylko mówię, jesteśmy grupą całkowitych amatorów i pasjonatów. Nie zarabiamy na tym pieniędzy, a nawet tracimy.
[01:44:11] - Przynajmniej czerpiemy z tego jakąś przyjemność. Ze spłatą oczywiście.
[01:44:15] - Czerpiemy. No to co? Dobranoc, płyną noc i do usłyszenia za tydzień.
[01:44:26] - Noc.
[01:44:27] - Klub Paranormalium. W Radiu Paranormalium wysłuchali Państwo zapisu kolejnego spotkania klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się czwartego marca dwa tysiące siedemnastego roku w klubie Paradox. Naszych słuchaczy z Jarosławia, Rzeszowa i okolic gorąco zachęcamy do polubienia fanpage'u klubu Paranormalium na Facebooku, bo tam zawsze dowiecie się Państwo o terminach i tematach kolejnych spotkań. A naszych słuchaczy z innych części Polski jak zawsze gorąco zachęcamy do zakładania podobnych klubów w swoich miejscowościach. Radio Paranormalium każdą taką inicjatywę wspomoże promocją.