[00:07] - Klub Paranormalium. Już za chwilę na antenie Radia Paranormalium wysłuchają Państwo zapisu kolejnego spotkania Klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 27 stycznia 2017 roku. Tym razem pasjonaci tematyki paranormalnej dyskutowali o UFO. Zapraszamy do słuchania.
[00:30] - Dobry wieczór wszystkim. Dobry wieczór, witamy na 15. spotkaniu naszego klubu.
[00:38] - Jubileuszowym.
[00:40] - Jubileuszowym. Teraz oczywiście machamy. Pomachaliśmy. Puśćcie wodze wyobraźni jak machaliśmy. W kwestii tego, że nie ma nagrania z 14. spotkania powiem lakonicznie: śledztwo trwa, wyniki przekażemy. Dalej troszkę ogłoszeń duszpasterskich. Dziękujemy wszystkim, którzy nas krytykują, nas chwalą w różnych komentarzach. Krytykę zawsze przyjmiemy. Czasami jest tylko krytyką, czasami jest konstruktywną krytyką.
To tak jak z prawdą. Nie będę rozwijał tematu.
[01:27] - Dokładnie. Zwłaszcza tej trzeciej.
[01:30] - Co jeszcze? Tak jak mówię, dziękujemy za konstruktywną krytykę. Zawsze mówię, że jest taki idealny przycisk wyłączający nasze audycje, słuchanie nas. Nikt nas nie musi słuchać. Krytykę przyjmujemy. Nie jesteśmy żadnymi fachowcami. Jesteśmy pasjonatami, ludźmi, którzy troszkę wiedzą. Może czasami ta wiedza jest nie w pełni profesjonalna, ale nie jesteśmy profesjonalistami, bo profesjonaliści mają to do siebie, że często dostają w pewnym momencie klapek służewieckich i nie otwierają się na inne opcje. My nie przyjmujemy żadnych pewników, nie uznajemy żadnych zasad, łącznie z zasadami prowadzenia tych spotkań.
[02:22] - I nie pobieramy abonamentu.
[02:24] - I nie pobieramy abonamentu. I nie mamy przerw na reklamy. Mamy tylko przerwy na siku.
[02:32] - Na lokowanie produktu.
[02:34] - Dokładnie tak jest. Ja bym, jeśli pozwolisz Tomaszu, chciał dodać od siebie, że pan, który tak mocno krytykuje i wyłącza od razu po słuchaniu, twierdząc, że zaniżamy poziom Radia Paranormalium, może niech zrobi taką profesjonalną audycję. Da nam przykład, poprowadzi nas jak ten ojciec narodu i pokaże nam, jak się prowadzi tą audycję. Wtedy ewentualnie niech konstruktywnie nas krytykuje. To ja może tyle od siebie.
[03:06] - Bardzo dobrze, Radku. Teraz drugie ogłoszenie duszpasterskie. Za chwilę na Facebooku pojawi się ogłoszenie dotyczące organizacji międzygalaktycznego zlotu fanów ogólnie pojętego paranormalium, które planujemy zrobić. A jak? Nigdzie indziej, tylko w Jarosławiu, bo tu jest nasz klub. Serdecznie już teraz zapraszamy. Do końca maja będzie to ogłoszenie. Będzie miało charakter wybadania ile, kto, jak i wtedy będziemy uzależniać to od miejsca organizacji. Serdecznie wszystkich od razu zapraszamy. W przeciwieństwie do innych znanych osób z tych poglądów nie planujemy kat wstępu, opłat, abonamentów i żadnych prawda?
Po prostu za free. Jak dojedziecie, to was ugościmy.
[04:08] - Damy radę.
[04:09] - Damy radę.
[04:09] - Wjazd za free?
[04:11] - Tak. Po prostu pasjonaci i nie będzie żadnych gości, bo gośćmi będą wszyscy. Nikt nie będzie preferowany, nikt z ochroną nie będzie wjeżdżał na imprezę. Taki mamy pomysł. Czekamy na odzew. Piszcie do Radia Paranormalium, do Klubu Paranormalium, co o tym sądzicie. A czego w Jarosławiu? Bo gdzie byśmy nie zrobili, to każdy zawsze będzie mógł powiedzieć, że ma daleko. Zrobilibyśmy w Poznaniu, to ci z Białegostoku by mieli daleko. Zrobilibyśmy w Warszawie, to ci ze Szczecina.
Robimy w Jarosławiu, bo tu jest.
[04:53] - Bo my mamy blisko.
[04:54] - Bo my mamy blisko.
[04:57] - I tak po drodze, bo Bachor.
[04:59] - Poza tym gwarantujemy pogodę, bo jesteśmy najdalej wysuniętym miastem południowym w Polsce. Powtarzam miastem południowym.
[05:15] - Tak jest. Pogoda będzie tylko kwestia jak.
[05:18] - Leżącym w Polsce południowo-wschodnim.
[05:21] - Tak. Tak że nie mylcie tego z tym Jarosławiem pod Wrocławiem.
[05:25] - I w tym Rosji.
[05:26] - I w tym Rosji. Pan Bóg broni. Pod Wrocławiem jest jeszcze na Wybrzeżu.
[05:32] - Na Wybrzeżu Jaśkołowskich.
[05:33] - Tak.
[05:35] - Zniszczyłeś moje dzieciństwo. Ja myślałem, że jesteśmy jedyni w Polsce.
[05:38] - Jeden Jarosław to jeszcze jest przy Szlachetnym Może.
[05:41] - To nie. Właśnie jeszcze chciałem powiedzieć, że krytyka na nas skierowana, że zajęliśmy się na którymś spotkaniu, a mianowicie na spotkaniu z panem, z gościem jednym.
[05:57] - Z panem Rozbickim.
[05:58] - Z panem Rozbickim. Powiedziałem: jesteśmyDyktatorami tych spotkań. Ja wymyślam tematy, ludzie się dostosowują. Trudno. Ktoś musi spotkanie zaczynać, jak to mówił klasyk. Ktoś musi pierwszy powiedzieć coś na spotkaniu. Tak było w „Rejsie”, prawda?
[06:21] - Tak jest.
[06:22] - Trudno. Po prostu takie tematy są, takie tematy się pojawiają i będą się pojawiać. Będą się pojawiać tematy śmieszne dla niektórych, tak jak temat wałkowany dotyczący płaskiej Ziemi. Będziemy poruszać tematy czasami nawet wydające się śmieszne, żeby je jeszcze bardziej ośmieszyć, żeby ludzie zobaczyli, gdzie jest granica absurdu.
[06:51] - Bądź potwierdzić.
[06:53] - Bądź potwierdzić. Bądź zasiać więcej zamętu.
[06:57] - Dokładnie.
[07:00] - Coś ktoś ma jeszcze od was? Jakieś ogłoszenia? Ktoś chce pozdrowić na antenie ciotkę Józkę, wujka Franka?
[07:08] - Możemy wszyscy pozdrowić.
[07:10] - To pozdrawiamy wszystkich.
[07:11] - Pozdrawiamy słuchaczy.
[07:14] - Dziękujemy naprawdę za tę ilość odtworzeń. Wiem, co prawda, że to nie jest adekwatne z odsłuchaniem naszej audycji do końca, ale przekroczenie 20 000 odtworzeń z 13 spotkań uważam za sukces i mamy kopa do robienia tego. Ale mówię, jak komuś się nie podoba, zawsze może posłuchać ludzi, którzy mają charakter guru. My raczej nie narzucamy się w swoich wypowiedziach.
[07:51] - Którzy wszystko wiedzą.
[07:52] - Którzy wszystko wiedzą. My wszystkiego nie wiemy. My się przecież cały czas przyznajemy do tego, że to są wypowiedzi amatorów. Amatorów, którzy się spotykają co piątek w fajnym, przyjemnym miejscu. Lokowanie produktu: Chwila Moment w Jarosławiu.
[08:09] - Świetne jest otrznięte piwo.
[08:11] - Przesadziłeś.
[08:16] - Przepraszam.
[08:17] - Po prostu tak to wygląda. Dobra, skończyliśmy kwestie wstępne. Grę wstępną mamy za sobą.
[08:29] - Tak jest. Teraz przechodzimy do meritum sprawy.
[08:34] - Zanim przejdziemy do meritum sprawy, to kącik filmowy.
[08:41] - O, proszę, bo przedtem był.
[08:43] - Kącik filmowy. Niestety zaczęliśmy ten temat, ale tak jak mówiłem, trwa śledztwo w sprawie zaginięcia nagrania ze spotkania numer 14.
[08:55] - Sprawa w toku.
[08:56] - Sprawa w toku.
[08:57] - Toku sprawy.
[08:58] - Siły porządkowe są w to zaangażowane. Poruszymy niebo i ziemię, żeby to nagranie odzyskać.
[09:08] - Świetnie kolega Tomasz buduje atmosferę.
[09:12] - Dobra, teraz tak na poważnie. Jeżeli nam się nie uda odtworzyć tego 14. spotkania, co jest wątpliwe, to zacznę od tego. Może później każdy coś powie. Ja mam dwie pozycje, które chciałbym polecić słuchaczom, a mianowicie będzie to film, o którym już była mowa na antenie Radia Paranormalium, a mianowicie film „Arrival”. Znowu fatalne tłumaczenie polskie: „Nowy początek”. Dla mnie „Przybycie” jest o wiele lepszym, ciekawszym tłumaczeniem niż „Nowy początek”. To tak jak było z „Dirty Dancing” – „Wirujący seks”, ale to dwie różne sprawy. Kapitalny film pokazujący całkowicie niehollywoodzkie podejście, niekomercyjne podejście do zagadnienia zetknięcia się z obcą cywilizacją i barier, jakie możemy napotkać. Nie będę spoilerował.
Polecam. Naprawdę film jest ciężki. To nie jest łatwe kino, to nie jest kino efektowne. Nie jest to kino z mnóstwem efektów specjalnych. To jest kino wymagające zastanowienia się i myślenia w trakcie oglądania. A drugi to może dla niektórych już troszkę trącący myszką, bo to jest serial z 2001 roku. Serial „Taken”. Znowu kapitalne tłumaczenie polskie, mianowicie „Wybrańcy obcych”. Serial produkcji pana Spielberga. Jakby ktoś nie wiedział, to warto czytać listę płac na koniec filmu.
Film będący dla kogoś, kto interesuje się, pasjonuje się historią ufologii, pokazujący w sposób kronikarski wszystkie najważniejsze wydarzenia, zaczynając od obserwacji Kevina Arnolda, o której jest mowa, poprzez-
[11:22] - Kevin, a nie Kevin.
[11:23] - No. K. Arnolda. Później wszystkie najważniejsze wplecione są w bohaterów. Kapitalne podejście dotyczące wytłumaczenia takiej, a nie innej polityki w trakcie zmieniającej się polityki władz, polityki informacyjnej władz dotyczącej problemów UFO. Fakt faktem niektórych może drażnić na przykład śmieszna muzyczka w tym filmie, bo jest taka troszkę... Ja osobiście bardzo często zwracam uwagę na muzykę w filmie, bo to jest dla mnie zawsze kapitalne dopełnienie. Każdy pamięta niesamowity kawałek z „Archivum X”. To już jest tak zwany kulturowy monolit. Każdy to wie, kojarzy z tym.
Dlatego mówię, że muzyka zawsze jest najważniejsza. Może nie najważniejsza, ale jest bardzo ważna do budowania. Tutaj ona pozostaje w strasznym dysonansie pomiędzy treścią, którą pokazuje, a tym.
[12:29] - Tak. Kolega się zakontemplował.
[12:34] - Tak, przepraszamy było lokowanie produktu. Przeszła kelnerka. Dobra, całkiem zrywu kelnerka. Może ktoś coś chce jeszcze powiedzieć à propos filmu?
[12:49] - À propos filmu-
[12:50] - No jakieś coś do polecenia.
[12:52] - Ja w tym momencie polecam serial, który mnie osobiście bardzo się podoba. To jest "Człowiek z Wysokiego Zamku", o ile nie pomyliłem tytułu i to jest na podstawie powieści Dicka.
[13:03] - Philippa K. Dicka.
[13:04] - Philippa K. Dicka, żeby nie pomylić z pewną częścią ciała. Nie będę tutaj spoilerował, jak kolega Tomasz powiedział. Natomiast jest świetnie pokazana alternatywna rzeczywistość, która mogłaby zaistnieć, bo mogłaby zaistnieć zgodnie z naszą wiedzą o faszystach. Nazistach bardziej bym powiedział, bo wiadomo, że naziści to zupełnie inna rasa niż Niemcy.
[13:29] - Tak.
[13:30] - Drugi film, który mnie osobiście bardzo urzekł… Przepraszam, "Człowiek z Wysokiego Zamku" to jest serial, żeby nie było.
[13:36] - Serial wyprodukowany przez Amazon.
[13:39] - Przez Amazon, tak. A film dla mnie to w sumie niszowa produkcja chyba, ale bardzo mi się podobał to jest "Infinity". To jest film oczywiście mocno science fiction, ale bardzo fajnie pokazuje ludzką psychikę i ludzką naturę, która wychodzi w skrajnych warunkach. Dla mnie bardzo fajny film. Bardzo lubię go oglądać, bo oglądałem go już kilka razy, więc osobiście go polecam. Też nie będę walił spoilerów, to byłoby bez sensu.
[14:10] - Ja myślę, że damy tam linki do trailerów.
[14:18] - Mówię, dla niektórych ten film może być płytki. Ja go lubię oglądać, bo on dla mnie jest mimo wszystko bardzo pozytywny. Pozytywnie nastawia do ludzi ten film, dlatego ja go lubię oglądać. Nie będę spoilerował. Dobra, to ja może tyle. Ktoś jeszcze o filmach coś?
[14:34] - Ja dla niektórych mógłbym polecić film "Ucieczka w kosmos". To jest cały serial. Dużo jest takich aspektów, że jednak w kosmosie są przyjazni ludzie i-
[14:54] - Istoty.
[14:56] - Niekoniecznie ludzie, tylko istoty, które prędzej pomogą niż zniszczą kogokolwiek.
[15:05] - Czy ja mogę jeszcze coś dodać?
[15:07] - No rób.
[15:08] - Jeszcze chciałem à propos filmów, bo mamy taką dziwną tendencję, zawsze powtarzam, że niestety oceniamy istoty pozaziemskie, mamy taki zwyczaj, naszą mentalnością. Czasami na niektóre filmy trzeba popatrzeć z tej drugiej strony.
[15:22] - Mentalność.
[15:23] - Dokładnie, bo my ludzie mamy jakąś tam swoją moralność, jakieś tam granice moralności i działania obcych przedstawionych w niektórych bardzo świetnych dziełach zlanych przez krytyków, bo moim zdaniem nie zrozumieli tych filmów, bo my oceniamy tych obcych z perspektywy naszej moralności. Dlaczego? Przecież oni mogą mieć żadną moralność, bądź dla nas kompletnie-
[15:46] - Zupełnie inne zachowania.
[15:47] - Niezrozumiałą.
[15:48] - Niezrozumiałą.
[15:49] - Nie musi być zła moralność. Więc mówię, ja patrzę na niektóre filmy właśnie w ten sposób. Co by było, gdyby z tej drugiej strony?
[15:55] - Ktoś świetnie napisał w którymś z komentarzy dotyczących tego tematu, o którym mówimy, to oczywiście jest komiczne porównanie, ale na przykład dla kosmitów istotą życia może być, przepraszam za wyrażenie, robienie kupy.
[16:13] - Tak.
[16:15] - I my nie będziemy w stanie tego zrozumieć, dlaczego to dla nich jest istotą życia. Gdzie oni nie mogą w ogóle zrozumieć, że dla wielu ludzi pędnikiem do życia jest seks u nas.
[16:26] - Dokładnie.
[16:28] - Czy bardziej górnolotnie miłość. Gdzie oni w ogóle mogą nie uznawać czegoś takiego jak uczucia.
[16:35] - Tak, tylko po prostu kwestia prokreacji i tyle. Słuchajcie, też patrzymy i na filmach, i w książkach, i wszystkim, jakbyśmy byli pępkiem świata. Ja pamiętam takie opowiadanie, nie pamiętam autora, "Wróbel galaktyki". Mistrzostwo świata. Na jakiejś planecie, nie pamiętam, co to była za planeta w Układzie Słonecznym ląduje, dziwny obiekt. Lecą tam oczywiście misja, bo mieliśmy już w tym opowiadaniu lot i lądują. I tam jest maszyna, która coś tam robi, porywa tych ludzi, nagle ich odsiewa i tak dalej. I zadają sobie pytanie ci kosmonauci, dlaczego tak kompletnie ich zignorowali? Nie pamiętam, z jakiego źródła uzyskują odpowiedź: „Bo jesteście wróblami galaktyki”. Wiecie co to jest wróbel?
Tak pospolity ptak, że większość z nas nie zwraca na niego uwagi. Po prostu lata sobie gdzieś tam. A my się traktujemy jak pępek rzeczywistości wszechświata kompletnie. Jakbyśmy byli jedyną najfajniejszą nacją na świecie, która może wszystko i tak dalej. Byliśmy jedyni. Nie. Możemy być takimi wróblami. Nie musimy, prawda?
[17:39] - Nie wiemy tego.
[17:40] - Dokładnie. Nie wiemy. Tak naprawdę nie wiemy. Możemy sobie tylko spekulować.
[17:43] - Generalizowanie nie jest dopuszczalne, bo wtedy stajesz się cudownym wyznającym jedną tylko właściwą.
[17:49] - Dokładnie, ale możemy być, Tomek.
[17:51] - Możemy być. To ja nie mówię.
[17:53] - Więc oni se przylecą, sobie tu popatrzą. O, popatrzymy. Jakiś troszeczkę inny gatunek, bo ma jedno piórko czerwone, nie wróbelek. I sobie popatrzą na chwileczkę i polecą. Tak może być. To troszeczkę nawiązuje do naszego dzisiejszego tematu.
[18:07] - Jak już zacząłeś, to ja też gorąco polecę, bo powiedziałeś, że o człowieku z Wysokiego Zamku Philippa K. Dicka. Chyba Kirk to jego drugie imię.
[18:21] - Niedoceniony strasznie pisarz moim zdaniem.
[18:23] - Niedoceniony, ale jest również kapitalnie spojrzenie właśnie na inną, że tak powiem, inteligencję. To jest właśnie spotkanie z ramą.Fantastyczna książka. Polecam. Ciężko ją będzie zdobyć. Była bardzo wielokrotnie wznawiana za czasów poprzedniego systemu, gdzie było nie wiem czego, był ten autor bardzo… Chyba wydano w okresie PRL-u praktycznie wszystkie jego książki.
[18:53] - To masz ulokuj produkt. Powiedz kto to napisał, bo to nie Dick chyba.
[18:57] - Co?
[18:58] - Dick to napisał?
[18:59] - Tak.
[18:59] - Dick? No to przepraszam.
[19:00] - Spotkanie z Ramą? Tak.
[19:01] - Mi się wydawało, że mówiłeś, że to napisał Clarke.
[19:05] - Oj, to teraz chrzanisz, już się pogubiłem. No i wyszedł z nas nieprofesjonalny.
[19:10] - Tak, jesteśmy profesjonalni, tak chciałem powiedzieć.
[19:12] - W każdym razie autor amerykański.
[19:17] - Tak. No bo mówię, rozmawialiśmy o Clarke.
[19:19] - Znajdziecie, wpiszecie „Spotkanie z Ramą”. Znajdziecie autora i tego. Polecam, bo pamiętam, to jest zetknięcie się z cywilizacją, w której sama idea istnienia to nie jest idea oparta na jednostce, tylko na systemie powiązanych jednostek, które stanowią jeden wielki organizm. To jest chyba, jak dobrze sobie przypomnę, coś w formie mgły, takiej mgławicy w kosmosie pojawiającej się. Ale to już mówię, nie będę opowiadał. W każdym razie w tych kwestiach zawsze będziemy się stykać, moim zdaniem, z pojęciami, z aspektami filozoficznymi, socjologicznymi, religijnymi. I to jest moim zdaniem dla kogoś, kto potrafi pisać książki, który ma wiedzę, to jest kapitalny temat i można trzepać książki pod różnym aspektem. Ja niestety nie. Wpis na Facebooku wielkości 20, 30 zdań to już jest dla mnie epopeja. Niestety zachęcić kogoś do czytania książek w dzisiejszych czasach, krótkich short messages, to jest strasznie ciężkie.
To się nie sprzedaje. Polecam bardzo fajną audycję do słuchania dotyczącą właśnie czytania książek, ciekawych książek na antenie Radia Paranormalium bodajże w piątki o 20:00. „Bibliotekarze” polecam. Świetni goście sobie tam, między innymi Marek Żerkowski się udziela w tej audycji. Polecam. Dobra, to coś jeszcze macie? Jakieś hasła filmowe?
[21:10] - Ja mogę zabrać głos i powiedzieć, że jako fan podróży międzygwiezdnych mogę polecić film, oczywiście całą serię Star Trek oraz Gwiezdne Wojny. Oczywiście może jakiejś wartości naukowej to nie ma oraz merytorycznej, ale mogę powiedzieć tylko tyle, że na przykład w serii filmów Star Trek jest przedstawione wiele cywilizacji. Te systemy różne, federacje planet, misje badawcze. I to mi się bardzo podoba.
[21:48] - Mogę coś powiedzieć? Bo mi się podobało w Star Treku właśnie to, co przed chwilą powiedziałem. Próba pokazania ludziom innych systemów moralnych, gdzie nasza moralność… W Star Treku fajnie mi się podoba ta dyrektywa, że nie wolno się wtrącać. Nie wolno, zwłaszcza w tych rasach niższych, które nie mają jeszcze tak zwanego napędu warp, bo naruszamy ich system moralny, prawda? I to jest fajne właśnie w tym. Może to jest komercha amerykańska, może to jest widowisko, ale mówię, próbują przemycić te fajne wartości właśnie.
[22:29] - To jeszcze z takich kultowych seriali, to może zbudzi, ale naprawdę pierwsze sezony Battlestar Galactica.
[22:38] - To mistrzostwo świata.
[22:39] - Mistrzostwo świata.
[22:40] - To słuchajcie, też fajne.
[22:41] - Fakt faktem, że oglądając dzisiaj po-
[22:45] - A ty mówisz o starej serii? Tej starej jeszcze takiej?
[22:48] - Tak. Oglądając dzisiaj po fajerwerkach z Gwiezdnych Wojen nowych, starych i tego wszystkiego, to trąci to troszkę myszką, ale właśnie warto jest to obejrzeć ze względu na przekaz.
[23:03] - Dokładnie. Pamiętasz, Tomasz, ten odcinek, jak ten główny bohater, ten super pilot się nazywał, jak ląduje z Cylonem na jednej planecie?
[23:12] - Słuchaj, ja ci powiem.
[23:13] - Nie pamiętasz?
[23:14] - Nie pamiętam.
[23:15] - Ja pamiętam. Tam jest fajnie pokazane, bo Cyloni to jest, jakby ktoś nie wiedział, rasa robotów stworzonych przez ludzi, ale ona uzyskuje samoświadomość i zaczyna walczyć ze swoimi stwórcami dość brutalnie. I jest tam w pewnym momencie upadek i tak dalej. Jeden człowiek i robot lądują na tej samej planecie. I ten człowiek po prostu jest tak samotny, że zaczyna naprawiać tego Cylona, tego robota, który ma jakąś swoją świadomość i poprzez interakcje między tymi dwoma istotami, bo to były tak naprawdę dwie istoty, ta mechaniczna, ta biologiczna, zaczyna się tworzyć więź do tego stopnia, że na samym końcu tego odcinka, już nie będę go kompletnie opisywał, bo ten odcinek okropnie mi nie sądzi w pamięci. Ten Cylon robot tak się związał z tym człowiekiem, że zaczął go bronić. Nawet zabił swoich pobratymców, czyli innych Cylonów, którzy chcieli tego człowieka zabić, bo nawiązali ze sobą kontakty. To było fajnie pokazane, że można przekroczyć barierę międzygatunkową, że przyjaźń może się nawiązać między różnymi gatunkami. Bo mówię, ja traktowałem w tym filmie tych Cylonów jako gatunek.
[24:22] - I tutaj wspomnę, że właśnie ten film, co poprzednio mówiłem, Ucieczka w kosmos, tam jest właśnie to też pokazane.
[24:33] - Tak, tylko że tam mi się podobał inny zabieg, niesamowity.
[24:36] - A teraz o różności gatunków to jeszcze jest jeden film.
[24:42] - Gwiezdne Wrota.
[24:44] - Tak. Fajny film jest, bardzo lubię go oglądać.
[24:48] - Ja Gwiezdne Wrota skończyłem na trzecim sezonie, bo później już było…
[24:54] - Ja czwarty sezon przemknąłem, ale później Gwiezdne Wrota: Atlantys mi się bardzo podobało. Jak polecieli do innej galaktyki, to mi się bardzo podobało. A wracając do Ucieczki w kosmos, to chyba tak ono się nazywało, tak? Mnie się świetnie podobał inny zabieg. Świetnie sobie poradzili z tłumaczeniem. Rewelacyjnie. Mistrzostwo świata w reżyserii. Po prostu wymyślili sobie wirusa, który tłumaczy. Wpuszczali takiemu temu obcokownikowi wirusa i on tłumaczył, gdzie się tam lokował w mózgu i tłumaczył wszystkie, wszystko mówił po angielsku.
[25:28] - Ciekawe rozwiązanie.
[25:29] - Świetne, nie?
[25:30] - Ale widzisz, myślą. Jest przekazany, bo ten film „Arrival”, będę mówił „Przybycie”.
[25:40] - Tak, bo to chyba lepiej oddaje sens.
[25:42] - „Przybycie” niż „Nowy początek”. Właśnie pokazuje to, co mówiłem na tym niesłynnym nienagranym nagraniu, że problemem nie będzie kwestia co oni chcą, czego chcą, po co przylecieli. Problemem będzie, żebyśmy im zadali te pytania, żeby oni zrozumieli nasze pytania. Podstawowa zasada. Kurczę blade, w 85% filmów hollywoodzkich kosmici lądują i tak jak żeśmy ci powiedzieli mają już tego wirusa i nawijają po angielsku.
[26:23] - Dokładnie.
[26:25] - A tu jest kapitalna, taka prozaiczna rzecz. Komunikacja, przekazanie uczuć, przekazanie pojęcia wartości, pojęcia przestrzeni, pojęcia czegoś takiego. Tam oni się poruszają w takiej coś w rodzaju próżni, te heptopoidy w tym filmie, więc oni nie mają pojęcia tego naszej trójwymiarowości. Oni mają ten statek, ma formę zamkniętą, ale okazuje się w ostatniej scenie, że on nie jest formą, że jest tylko formą przedstawioną dla nas. Nie będę wam zdradzał ostatniej sceny, jak żeście nie oglądali, ale to jest tylko pokazanie dla nas, żeby w jakiś sposób nasze zmysły odebrały to. Forma komunikacji jest fantastycznie tam pokazana. Forma nauki, tego wzajemnego poznawania się. Najbardziej pacyfistyczny z możliwie pacyfistycznych filmów o kosmitach, jakie oglądałem. Oczywiście tam zawsze element musiał być amerykański dodany. W pewnym momencie ktoś-
[27:33] - Demokracja.
[27:33] - Demokracja. Ktoś nie wytrzymał, otworzył ogień, ale już nie spoiluję. Zahaczę filmami o nasz temat, bo nie wiem czy oglądaliście, ale są takie bodajże dla mnie cztery filmy, już stricte filmy. Zawsze się mówi o trzech filarach, dla mnie to będą cztery filary dotyczące problematyki UFO. I ten serial, który niedawno obejrzałem, ten „The Alien”, to już żeśmy o nim mówili. Kochani, „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”. Biblia.
[28:15] - Tak.
[28:15] - Biblia. Na razie nie mówmy. Następnie „Czwarty wymiar”. „Fourth Kind”. Dla mnie świetny film. Z Mielą Giovovich.
[28:27] - Aha, to jest to.
[28:31] - Trzeci film może troszkę taki lekko straszny, ale kapitalnie też pokazujący w pigułce wszystko co jest związane z abdukcjami, z takimi rzeczami i problematyką ludzkiego mózgu, to jest film „Communion”. Zresztą na podstawie książki „Communion”, autora, nie pamiętam nazwiska. To jest dosyć znana postać.
[29:06] - Teoria szaraków od tego się wzięła.
[29:08] - Nie tylko, tam jest więcej związane z tą hipnozą regresyjną, wywoływaniem tego-
[29:14] - Tak, ale między innymi od tego się mniej więcej tak zaczęło.
[29:17] - I ostatni chyba z tych takich filmów, najbardziej może widowiskowy i najbardziej horrorowy, powiedziałbym, to jest „Alien Abduction”, czyli uprowadzenie przez obcych. On nie był przetłumaczony. To jest też na podstawie pewnych wydarzeń w Wirginii, które się działy.
[29:39] - Ta kula taka?
[29:40] - Nie. Tam jest wszystko pokazane. Najazd praktycznie w danym odcinku autostrady. Ludzie zostają porywani, rodzina zostaje częściowo porwana. Kapitalny, fajny film naprawdę. Rzadko mam tak zwany efekt horrorowy, czyli nawet jak coś wyskoczy to podskakuję. Na tym filmie miałem dwa razy. Także polecam wam. Można to online obejrzeć bez problemu. „Alien Abduction” wpiszecie.
To jest bodajże z 2014 roku film. To są dla mnie takie filmy. Nie wiem, przypominacie sobie coś? Nie będę wspominał o „Ranczu Skinwalkera”, bo to jest masakra.
[30:22] - Nie wiem dlaczego, Tomaszu, dla mnie taki-
[30:24] - Do tej kolekcji to bym jeszcze dodał film „Inni”.
[30:29] - No.
[30:31] - Jest i nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Taki oglądałem dosyć dawno, gdzie zaczyna się, że na Ziemi jest spokój
[30:45] - Nie ma wojen, nie ma kłótni, nie ma niczego. I się okazuje, że jakaś obca cywilizacja to były takie drobne organizmy.
[31:02] - To nie, nie kojarzę.
[31:04] - Które zostały wprowadzane do mózgu człowieka i one przejmowały-
[31:14] - Aha, ja wiem. Film jest też dość nowy.
[31:19] - Tak.
[31:21] - No dawaj Maniek.
[31:23] - Też go lubię bardzo oglądać.
[31:25] - A serial? Film?
[31:26] - Film.
[31:26] - To jest jednoodcinkowy film.
[31:28] - Nie, to jest jeden film. Nazywają się Dusze ci obcy i oni po prostu są wprowadzani od tyłu, obejmują mózg.
[31:40] - Gdzieś od tyłu jest nacinane.
[31:43] - Tu jest nacinane z tyłu. To może my mylimy filmy, w każdym razie.
[31:48] - I one tak delikatnie wchodzą i ta jedna, która-
[31:52] - Dobrze, to słuchacze nam powiedzą.
[31:54] - To ja mogę jeszcze coś powiedzieć w kwestii pacyfistycznej? Myślę, że każdy z was oglądał film „Dystrykt dziewięć”, prawda?
[32:03] - Tak.
[32:03] - Wszyscy oglądali, tak?
[32:04] - Znaczy może tutaj, bo nie wiadomo, czy słuchacze.
[32:06] - Na pewno.
[32:07] - Ale kojarzycie, że mamy pacyfistycznych Ziemian. Kosmici żyją sobie, jest tam pewien-
[32:17] - Pacyfistyczni tam są kosmici.
[32:20] - Oni tam nie do końca będzie sobą zgodni, czy oni są takimi pacyfistami.
[32:24] - Wiesz, o co mi chodzi. Ogólnie jeśli oglądałeś, to wiesz, o czym mówię. I tam są przedstawione właśnie sceny takie dość nietypowe może. W każdym razie ci kosmici opanowali Ziemię. Była tam przedstawiona plaga, że wszyscy chorzy.
[32:48] - „Dystrykt dziewięć”?
[32:50] - „Dystrykt dziewięć”?
[32:51] - Pomyliło ci się. „Dystrykt dziewięć” to jest zamknięta dzielnica, w której mieszkają obcy, którzy przybyli na statku. I to jest takie getto, bo tak naprawdę się okazało, że oni z grubsza rzecz ujmując to są po prostu robole.
[33:02] - Takie owale.
[33:04] - Nie. Robole.
[33:05] - Robole. To po prostu byli niewolnicy, którzy pracowali dla danej nacji. Nie wiem, czy oni byli spokrewnieni genetycznie. Ja nie pamiętam dokładnie, czy tam była rewolucja i oni ten statek zdobyli, czy po prostu oni lądują na Ziemi i to jest w RPA bodajże. Świetny reżyser tak nawiasem mówiąc, to jest świetny reżyser, jak to zresztą lubię go bardzo.
[33:22] - Ale wiem, że później koleś, który przejął albo może zaraził się tym DNA kosmitów, zaczął się przetwarzać.
[33:30] - Tak.
[33:32] - I potem tam się stał kosmitą.
[33:34] - Mieliśmy nie spoilerować, bo może ktoś nie wie.
[33:36] - Ja chciałem tutaj powiedzieć, nie wiem dlaczego. Nie wiem. Dla mnie powiedzenie „Biblia” to jest dłużnistwo, ale dla mnie takim prekursorem science fiction, od którego tak naprawdę zacząłem oglądać science fiction tak mocno to było „Odyseja kosmiczna 2001”.
[33:50] - No tak.
[33:51] - Ja wiem, że to jest w ogóle i tak dalej, pojadałem teraz po bandzie, ale tam jest świetnie pokazany system. Obcy tak naprawdę to nie są do końca obcy, tylko to jest-
[34:00] - Idea.
[34:01] - Idea. Nie, bo tam na końcu one przekształcają, tylko żebym nie pomylił. To jest ten sześcian, ten monolit. Mówię i to jest ta cała idea tego obcego. Fajnie jest w 2001, bo właśnie ten hal, który uzyskuje świadomość, zaczyna kombinować. Zacząłem wtedy czytać science fiction, bo wolę czytać niż oglądać, żeby nie było. Kiedyś musimy zrobić sesję à propos książek, może kogoś zachęcimy.
[34:29] - Z bibliotekarium.
[34:32] - W ogóle to było to, że pożyczyłem od mojego wujka magnetowid. Mieliśmy sześć tysięcy kaset. Oglądaliśmy siedem dni filmy, że ja szóstego dnia padłem, bo nie byłem w stanie usiedzieć, bo to były takie czasy kiedyś. I jednym z filmów, który nas zachwycił wtedy kopia była taka, że myśmy się musieli domyślać większości obrazów. Ale „Odyseja kosmiczna”. Ja mówię, zawsze będę to mile wspominał, bo 2010 to już-
[34:58] - To już było.
[34:58] - A to 2001.
[34:59] - Pierwsza „Odyseja kosmiczna” Arthura C. Clarke'a, żeby nie było.
[35:05] - 2000 chyba była pierwsza.
[35:08] - 2001 była pierwsza moim zdaniem. 2001, 2010 i później tam chyba jeszcze była.
[35:15] - To jest Signeja Kubricka.
[35:18] - Kubricka, ale na podstawie książki Clarke'a.
[35:20] - Tego, co nakręcił „Lądowanie na Księżycu”.
[35:23] - Tak. À propos kolega.
[35:26] - Nawet w „Odysei kosmicznej”, w którejś minucie bodajże trzydziestej ósmej.
[35:32] - Proszę jaka dokładna.
[35:33] - Jest taka sama Ziemia. Widać z okna tego statku, którym lecieli.
[35:39] - Tą samą Ziemię?
[35:40] - Tą samą Ziemię, tylko troszeczkę przekręconą nad Księżycem.
[35:44] - Tylko ja nie wiem, jak jest z datami. Jaka jest data powstania filmu „Odyseja kosmiczna 2010”. To jest chyba rok przed lądowaniem teoretycznie.
[35:54] - Dlatego mieli materiał, żeby powklejać.
[35:56] - Dobra, ale to może zaczniemy w końcu temat właściwy.
[36:00] - Czekajcie. Dobra. To za chwileczkę zaczniemy temat właściwy.
[36:11] - Ale filmy jeszcze fajne to „Obcy” mi się podobał.
[36:14] - „Obcy” to jest-
[36:16] - Siger Miller.
[36:17] - A Siger Miller ci się podobał?
[36:20] - Słuchajcie, „Obcy”, „Ósmy pasażer Nostromo” to też jest klasyka, jest świetny. Tam jest bardziej psychologii, tam jest ten, tak jak mówisz efekt zastraszenia. Nagle ci ktoś wychodzi zza rogu. A to milicjant. Bo później już te obce inne to jest po prostu czysta komercha. Zresztą tutaj kolega Tomasz mnie kiedyś nabrał na trzecią część „Obcego”. Ja to będę do końca życia wspominał.
[36:44] - Dobra.
[36:46] - Dobra. Nie, to bym Tomasza spoilerował chyba. Tak, ale mówię pierwsza część, bo później była czysta komercha.
[36:54] - Wrócił Ridley Scott do korzeni w Prometeuszu.
[37:01] - Tak, tylko że Prometeusz był dla mnie fajnym filmem, tylko znowuż był nieamerykański. Amerykańskie środowisko tego nie odebrało. Dla nich to po prostu było za mało strzelania. Tam nie było Rambo, tam nie było Rocky'ego. Tam po prostu nie było tego mordobicia. Tam kogoś zmiażdżyło, to było fajne.
[37:19] - Nie był to independence day.
[37:21] - Nie. Wszyscy mamy fajne działa. Kto ma większe? Palili się w oczach.
[37:26] - Oni są maniakami, mają manię mniejszości, dlatego wszystko musi być wielkie.
[37:33] - Nie, moim zdaniem nie. Oni się fantastycznie promują. Promują amerykański styl życia.
[37:37] - Oczywiście.
[37:39] - Nam brakuje tego, co my możemy promować? Przepraszam za wyrażenie. Merkantylizm i jak to się nazywa?
[37:49] - Konradyzm.
[37:55] - Konradyzm Wajdy? Weźcie, przestańcie. Ostatnio nawet zapomniałem tytułu, ale zdarłem sobie, bo kto mądry, to sprawdza sobie filmy najpierw poprzez ściągnięcie ich ze znanych serwerów.
[38:14] - Pan tu nie mówi tutaj na wizji, bo panu zaraz w smutnych mundurach panowie przyjdą do domu.
[38:18] - Ja się ich nie boję.
[38:20] - Patrzą ci w czelni.
[38:22] - W każdym razie zapomniałem tytułu, bo był tak-
[38:26] - Windows?
[38:27] - Nie. Jest polski film science fiction. Ostatnio się ukazał. Można go odnaleźć.
[38:32] - Las chyba. To coś się w lesie dzieje?
[38:35] - Tak. Jakieś takie są z tym aktorem.
[38:38] - On tam siedzi w lesie, a tam jakieś plemiona. Dziwny język.
[38:41] - Z którego roku?
[38:42] - To niedawno, 2015, a może i 2016.
[38:44] - Słuchajcie, wytrzymałem jakieś 15, 20 minut.
[38:47] - Ja to pooglądałem prawie całe.
[38:48] - Tak? To się współczuję.
[38:52] - Chyba Las, nie?
[38:53] - Nie wiem. W każdym bądź razie mówię wam. Próba przekazu jakiegoś podprogowego, jakiejś wyższej ideologii filozoficzno-moralnej rozwaliła mi. Akcja była tak szybka, że gość szedł pół filmu z punktu A do punktu B.
[39:11] - Więc jedną wioską od drugiej.
[39:13] - Tak. Nie no, mówię wam.
[39:14] - Może pod kątem jakości wykonania nie może się równać z tymi hollywoodzkimi. Ale jeżeli chodzi o scenariusze i samo podejście na przykład opowiadania Lema i film Solaris.
[39:24] - Ale rosyjski Solaris.
[39:26] - Myślałem o tym.
[39:27] - Nie, rosyjski był lepszy. Ja oglądałem jedno i drugie, więc mogę ci powiedzieć.
[39:31] - Moim zdaniem rosyjski Solaris jest o wiele lepszy.
[39:33] - Jest tam bardziej to psychologiczne podejście, bo Lem nie robił widowiska, tylko Lem chciał rozgryźć pewne aspekty.
[39:41] - Psychologiczne miał-
[39:42] - Dokładnie tak. Amerykanie zrobili widowisko. Próbowali. Słuchajcie, ale w amerykańskim filmie ten Clooney nie rozumiał scenariusza, bo on sam powiedział, że on nie rozumiał scenariusza, on tylko grał to, co mu kazali. Więc jak można powiedzieć o dobrym filmie jak gość, który robi coś na zasadzie, że przykręca śrubkę, a tak naprawdę nie wiesz jak, bo ci kazali, pokazali i ty przykręcasz. Nie wiesz z jaką siłą przykręcić słabiej albo do niej to się rozpieprzy. Jak można zagrać dobrze rolę, jak się nie wie, co się gra?
[40:11] - Nie potrafisz być bardzo dobrym aktorem.
[40:13] - Pooglądaj Trudne sprawy, to zobaczysz. Tam nie wiedzą co grają.
[40:19] - Zniszczyłeś Grzegorzu moje dzieciństwo.
[40:23] - Tam po prostu nie wiedzą, co oni tam mają grać, ale grają.
[40:27] - Słuchajcie, ja ten film, o którym mówiłeś, pooglądałem. Tam chodziło z grubsza o konflikt między istotami, między moralnością. Jedni mieli inną moralność, drudzy mieli inną moralność etc. W ogóle to chodziło bardziej moim zdaniem chyba jednak chodziło o to, że zrzucili gościa do zupełnie innego środowiska. Kompletnie się nie mógł tam znaleźć, więc próbował środowisko przerobić na swoją modłę. A że był w cudzysłowie wyższy od nich inteligentnie, to próbował kombinować.
[40:57] - Wiesz, o czym mówisz? Kurczę blade, jak jest dobry scenariusz, dobry scenariusz, dobry ten, to kurczę blade Lema jest ile adaptacji? No jest Test pilota Pirxa.
[41:10] - Solaris.
[41:12] - Solaris. Kongres?
[41:14] - Jest? Nie wiem. Nie słyszałem. Chociaż słuchajcie, Test pilota Pirxa to jest też moim zdaniem całkiem fajnie zrobione.
[41:21] - Na tamte czasy?
[41:22] - Gdyby obecnie robili takiej jakości, jak te wszystkie produkcje Allegro, jeśli chodzi o legendy.
[41:27] - Tak.
[41:29] - Słuchajcie, przy Twardowskim 2.0 troszeczkę żem się kopnął, bo-
[41:35] - To znaczy wiecie co? Ja wam powiem tak: zrobienie filmu to jest takie jakby, szczególnie jeśli chodzi o science fiction. Jeżeli film ma jakiś głęboki przekaz, jakiś moralny, chociażby jak Arrival, to napchanie w niego efektów wizualnych przykryje po prostu przekaz. Ludzie pójdą na efekty wizualne. Nic z tego filmu nie wyniosą. Balans taki jest jak zachowany. Tam w Arrival macie efekty specjalne w postaci tego postawionego półmiska stojącego na-
[42:17] - No Kontakty z obcymi też tam troszeczkę fajnie wyglądają.
[42:20] - No to są, ale to nie są takie fajerki jak przy innych filmach.
[42:27] - Znaczy widzisz. Dobra, efekty specjalne. Nie wiem. Dla mnie napchany film mocno efektami specjalnymi, jak na tamte czasy i z dość mocnym przekazem to jest Bliskie spotkania trzeciego stopnia.
[42:38] - No ale wiesz, ale tam to jest uzasadnione. Tam nie przykrywa to treści. Ja pamiętamPierwsze parę obejrzeń tego filmu, bo przyznam się szczerze, że oglądałem go chyba już z 30 razy.
[42:53] - Jakaś babia ga chce nas otuczyć, a później włożyć do pieca?
[42:57] - Teoria spiskowa. Jak ja kocham teorie spiskowe. Mieliśmy dostawę świeżych pierniczków. To też dzięki fanom. Mówię, że jest tam to wyczerpuwujące, że to jest tak zbalansowane. Jedno drugiego nie przykrywa.
[43:22] - Wręcz nawet współgra ze sobą.
[43:25] - Tak, to się uzupełnia. Natomiast są filmy, które opierają się tylko wyłącznie na efektach specjalnych.
[43:32] - „Dzień Niepodległości”.
[43:35] - „Dzień Niepodległości”. Treść banalna. Ja mam takie wrażenie, że jest w kinie w tej chwili, szczególnie w gatunku science fiction, sensacyjnych, thrillera, tak zwana westernizacja. Widzicie, macie schematycznie, że jest bohater X, któremu zabiją rodzinę, syna, brata, córkę i później jest zemsta. W to jest wplecione kino drogi. I na końcu tylko dobro zwycięża. No chyba, że film robi... Jak się nazywa ten?
[44:17] - Scholandi? Nie.
[44:17] - Hiszpańskojęzycznie brzmiące nazwisko. Reżyser amerykański od chociażby „Wściekłych psów”, od „Zawisnej ósemki”.
[44:29] - Wiem, o kim mówisz, ale nie powiem ci nazwisko.
[44:38] - Nieważne. Dobra, odbiegliśmy od tematu.
[44:40] - Jest jeden film, który bardzo kocham oglądać.
[44:43] - No to mów.
[44:44] - Science fiction, „Bitwa o Ziemię”.
[44:46] - Matko Boska.
[44:47] - Czekaj, daj mi skończyć. Dlaczego go kocham oglądać? Słuchajcie, jak na żadnym innym filmie mój mózg kompletnie przestał pracować. Kompletnie. Zero pracy mózgu. Tak siedzisz, patrzysz na te obrazki, taka błoga cisza w mózgu i zero pracy. Nic ci nie szumi, nic ci nie trybi.
[45:07] - Ty mówisz o tej „Bitwie o Ziemię” z Johnem Travoltą?
[45:09] - Tak!
[45:10] - Tym trzymetrowy John Travolta.
[45:11] - Tak. Słuchajcie, polecam. Jak ktoś chce uspokoić mózg, żeby mu po prostu przestał pracować, puścić „Bitwę o Ziemię”, popatrzeć na ten obrazek. Taka cisza w mózgu. Nic człowiek nie myśli, kompletnie. Nie oglądałeś? Nie miałeś takiego odczucia?
[45:28] - Podobne odczucie mam oglądając „Pacific Rim”.
[45:31] - Na „Pacific Rim” jest troszeczkę bardziej widowiskowy. Wielkie potwory, wielkie roboty.
[45:37] - Ale tam też jest fajna rzecz.
[45:39] - Ale te potwory są trochę mniejsze.
[45:40] - Wplecenie klasycznej gry w statki w film.
[45:44] - „Pacific Rim” czy... Nie, mylisz filmy chyba.
[45:47] - O Boże, mylę filmy, faktycznie.
[45:51] - „Pacific Rim” to są te wielkie potwory, które wychodzą z trzeciego wymiaru poprzez ten portal w oceanie. A ty mówisz o... Chryste, jaki ten tytuł? Tam, gdzie się nagle robi kopuła, przylatują obcy, zamykają kilka statków w kopule i oni muszą-
[46:06] - To jest to! „Pacific Rim”.
[46:07] - Nie. Przepraszam. „Battleship”.
[46:11] - „Battleship”. Dokładnie.
[46:12] - Tak.
[46:13] - To jest to. To teraz jeszcze jeden film mam dla ludzi takich, co lubią skrajne uczucia jak nienawiść i miłość. „Avatar”.
[46:30] - „Avatar”?
[46:32] - „Avatar”. Bardzo dobry film.
[46:35] - W sensie, bo ja przez to, że mam takiego bratanka, to „Avatar” mi się kojarzy raczej z takim łysym, który ma tutaj-
[46:41] - Słuchaj, to jest film, przez cały który film się przewija-
[46:50] - Mówisz o tych niebieskich, wielkich ludziach?
[46:52] - Tak.
[46:52] - Ale słuchaj-
[46:53] - O prasłowianach.
[46:55] - Tak ja bym powiedział o Indianach, ale ty nie zauważyłeś, że to jest po prostu taki zwykły „Pocahontas”?
[47:00] - Nie.
[47:00] - Nie, to jest takie trochę lepsze „Pocahontas”.
[47:03] - To jest moim zdaniem jeden z najbardziej depresyjnych filmów dla ludzkości, bo pokazuje tutaj właśnie wersję ludzi minus 2.0. Czyli my jesteśmy ci najgorsi, my jesteśmy winni.
[47:21] - Nie, przepraszam. I tu się mylisz, bo tu jest pokazane, że człowiek potrafi się wznieść ponad podziały gatunkowe. Propaganda amerykańska.
[47:29] - Który? Ten kolega?
[47:30] - Tak.
[47:31] - Diabeł się ponawia. On się wyrzeka swojej rasy.
[47:33] - Tak. Nie wznosi się ponad podziały. Ty nie widzisz tego propagandowego przesłania? Nie, ja teraz szyzam.
[47:41] - Przepraszam, ale tutaj widzisz, on się wyrzekł pod koniec tego filmu swojej rasy ludzkiej. Dlaczego?
[47:52] - Ale dlaczego mówisz, że się wyrzekł? Ja ciągle powtarzam: a może on się wzniósł ponad podziały międzyludzkie, ba, międzygatunkowe?
[47:58] - Tak! To prawda. Nie, to już zaczyna być... Dobra, kończymy temat kącika filmowego. Wracamy po krótkiej przerwie. Witamy ponownie. Wracamy do korzeni, jak to było w tytule. Zacznijmy od korzeni. Dobra, żeby usystematyzować naszą dalszą dyskusję, ja wprowadzę pewien trójpodział tej dyskusji. A mianowicie to, o czym mówimy od początku naszych spotkań, przewija się to takie trójspojrzenie na fenomen UFO, bo będę zawsze używał tego określenia „fenomen UFO”, bo to jest fenomen, bo jest obecny, to już wielokrotnie mówiliśmy, wszędzie jest rozpoznawalny.
Ale przechodząc do sedna, chodzi o kwestię taką: chodzi mi o określenie poglądów dotyczących pochodzenia.
[49:03] - Pochodzenia. Czyli takie pytanie, które się pojawia we wszystkich filmach popularnonaukowych, a mianowicie: skąd oni są? I takie są trzy filary. Nawet dzisiaj mam z tymi filarami, no ale nic. Pierwszy, zasadniczy to są obce cywilizacje, które do nas przylatują, odwiedzają nas. I tutaj również jest podział tej teorii. Od dawna, bądź zaczęli nas odwiedzać w momencie, gdy rozszczepiliśmy atom. I to jest pierwsza teoria. Druga teoria to jest teoria ulubiona teoria Tomka, czyli światy równoległe i przenikanie się różnych istot, bytów z światów równoległych. Dużo jest za tą teorią.
A mianowicie wszelka dziwność tych zjawisk, niewytłumaczalność, nielogiczność i to będziemy dalej rozwijać. No i trzecia teoria, której strasznym fanem byłem bardzo długo. Nie wiem, czego przestałem być, bo nadal nie przestała mnie przekonywać. A mianowicie, że to jest nic innego jak my z przyszłości. My z przyszłości pojawiający się tutaj. I tutaj też są dowody na to. A mianowicie ten element powiązany z kontinuum czasowym, element nieingerencji, pokazywania się, ale ewidentny brak ingerencji i interakcji. Słucham cię.
[50:57] - Skoro zahaczyłeś o czas, dlaczego nie wprowadzić czwartego filaru?
[51:02] - No to wal.
[51:03] - My. Może nie do końca my, ale ktoś z przeszłości.
[51:09] - No to piąty filar.
[51:11] - Czwarty. Przecież były trzy.
[51:12] - No ale teraz ja mówię piąty, tak? My w teraźniejszości.
[51:17] - No dobra, czyli-
[51:18] - Ale to teraz byś pojechał.
[51:20] - Czemu?
[51:21] - Czyli mistyfikacja. Odwrócenie uwagi.
[51:24] - Próby naszej ziemskiej technologii. No dobra, ale my z przeszłości, żebyśmy tak mocno nie pojechali hardcorem w jakieś podróże w czasie. Po prostu dawne cywilizacje, które kiedyś, to już jest mocno, może nie naciągane, ale to jest na zasadzie takie ludzkie, że kiedyś, dawno, dawno temu mieliśmy tutaj cywilizację, która poleciała sobie w kosmos i się tam osiedliła. I myśmy mieli kataklizm, załóżmy.
[51:52] - No to idziesz do Tomka teorii.
[51:55] - Nie, ale to by jest przenikanie się światów. A ja mówię konkretnie o teorii jednego świata.
[51:58] - Ja mówię o Tomka teorii, z której spotkania dotyczą reptilian.
[52:02] - Tak, ja się też z tą teorią poniekąd może nie zgadzam, ale dyskutowaliśmy swego czasu.
[52:08] - Czyli taki comeback.
[52:09] - Tak. I oni nagle sobie postanowili, że oni sobie wrócą.
[52:12] - I zobaczą, co tam się dzieje.
[52:13] - Dokładnie. I to nie wykluczam istnienia różnych ras, bo-
[52:17] - I są w szoku.
[52:18] - Tak. „Boże, co tu się dzieje?” W sensie metafora z tym Bogiem, żeby było.
[52:21] - Działkę przekopać.
[52:23] - Działkę przekopać, bo po 300 milionach lat trzeba sobie wrócić.
[52:26] - Tutaj możesz mieć troszeczkę racji z tego powodu, że nawet naukowcy na Ziemi, nie tylko amerykańscy, stwierdzili, że człowiek, jeśli dłużej przebywa w przestrzeni kosmicznej, jednak się zaczyna zmieniać.
[52:48] - No na pewno.
[52:50] - No występują jakieś mutacje.
[52:51] - Jakie zmiany w organizmie następują?
[52:56] - Chociażby sam fakt przebywania w stanie nieważkości czy w stanie sztucznej grawitacji.
[53:03] - Degraduje kości przede wszystkim i mięśnie.
[53:07] - Panuje właśnie zero grawitacja. To jest trudne trochę człowiek sobie zaraz, nie?
[53:11] - Tak.
[53:12] - Nie masz czego bimbru upętać.
[53:15] - Tak.
[53:15] - Leci w powietrze.
[53:19] - Tutaj właśnie, bo myśmy przed nagraniem rozmawiali o pewnym filmie na YouTubie. Że tak, wiem. Ale to był akurat chyba serię Discovery, także być może.
[53:31] - Przepraszam, że przerwę. Pozdrawiam fana, z którym wczoraj pisałem na tym, który jest również gorącym przeciwnikiem tak zwanych autorytetów YouTube'a.
[53:50] - Wiem. Przepraszam, bo do czego zmierzam à propos tego filmu, bo cywilizacje, które kiedyś były i już ich teraz nie ma, które poleciały, wracają i się łapią w cudzysłowie za głowę, bo mogą już jej nie mieć. Mogą być na przykład cytami eterycznymi. Ktoś tam wysunął teorię z naukowców ziemskich, że-
[54:13] - Mówię z zachodniego kręgu kulturowego.
[54:15] - Tak, że istnieje tak, jakby nasz Układ Słoneczny, ile on jest płaski, to taki ukłon do Grzesia. To jest tak zwanym układem dwóch słońc, naszego Słońca, które nie pamiętam, jak ono się nazywa w nomenklaturze astronomicznej.
[54:31] - Sol.
[54:32] - Sol i czerwonego karła, który jak raz na 200 milionów lat odwiedza dość blisko nasze słoneczko, powoduje perturbacje, które z kolei powodują niemal kompletne zniszczenie życia na Ziemi, bo jest Ziemia bombardowana przez ciała obce. I właśnie chcę tutaj wytłumaczyć moją teorię, bo 200 milionów lat to jest dla nas nawet niewyobrażalny okres czasu, więc mogła jakaś cywilizacja powstać na Ziemi.
[55:03] - W skali wszechświata to jest-
[55:05] - Coś ty, Kuś. Tak, ale mi chodzi o to, że my jesteśmy w tym momencie, ile mamy zgodnie z tą naszą nauką, z którą się nie do końca zgadzam: 200 000 lat, 300?Ile teraz jest cywilizacja ludzka jako Homo sapiens? Mówię o Homo sapiens.
[55:18] - Powiedzmy, uwzględniając wszystkie teorie, pomiędzy 60 milionów a 200 000.
[55:27] - To 60 milionów a 200 milionów to jest zasadnicza różnica.
[55:30] - 6000 lat.
[55:32] - Dlatego mówię wszystkie teorie. Słuchajcie, 200 milionów lat zgodnie z nauką, którą większość ludzi wyznaje, to jest kosmiczny okres, gdzie mogła powstać cywilizacja i upaść.
[55:48] - Wiecie co, teraz tak mi naszło, jak rozmawiamy o tym ewentualnie przelatującym co te 200 milionów, że ta cywilizacja nie musiała być strasznie zaawansowana, bo może oni widząc, co się dzieje, mieli na tyle techniki, że jak ta Niburu czy ta dziewiąta planeta, czy ta planeta X.
[56:11] - Czy to słońce? Czerwony karzeł.
[56:13] - Czerwony karzeł, jakby go nie nazwać, że jeżeli ona przelatywała w pobliżu nas, to oni hop! Skoczyli na którąś planetkę z tego układu krążącego, wsiedli sobie na nią, bo tutaj bali się tego i polecieli sobie razem z tą planetką. Odlecieli.
[56:30] - Albo na przykład też oglądałem fajny film Darka, akurat był troszeczkę w innym temacie, że jakby pulsar zawitał do naszego układu. To się nazywa dziki pulsar bodajże.
[56:39] - Gwiazda neutronowa?
[56:40] - Gwiazda neutronowa. Przepraszam, dziękuję, pomyliłem się. Dzięki. Może zbudowali arkę, bo jest to teoretycznie możliwe.
[56:48] - Właśnie gwiazda neutronowa jest takim pulsarem, prawda?
[56:51] - Słuchajcie, zbudowali arkę i sobie polecieli. Udało im się gdzieś dolecieć. Stworzyli cywilizację, teraz wracają. Też jest taka opcja. Słuchajcie, jeżeli mamy się już zajmować tym tematem, są różne rasy obcych, prawda?
[57:04] - Na pewno.
[57:06] - Są różne rasy obcych podawane przez ludzi. Mówię, musimy ciągle to mówić, że to jest ciągle w sferze teorii, bo tak naprawdę nie mamy stuprocentowych dowodów na to, że coś takiego istnieje. Mamy 99%, powiedzmy, teoretyzuję tu mocno. Są różne. Są Nordycy. To jest rasa wysokich, blond, niebieskookich i tak dalej. Są jaszczury, są szaraki, chociaż też są teorie, że szaraki to jest jakiś produkt genetyczny.
[57:35] - Przejadanie się.
[57:39] - Przejadanie. Ja widziałem taki film, że nawet gdzieś tam ktoś widział, nie wiadomo, czy to były kombinezony kosmiczne, ale nawet walkę w cudzysłowie z jakimś tam wypustkiem. Widziałem, bo tam były rysunki, odręczne oczywiście tych ludzi, którzy zdawali te relacje. Także ras tych kosmicznych, patrząc na gwiazdy i biorąc pod uwagę teorię, że to jest niepłaska ziemia, to tych gwiazd jest tyle, że tam może być tyle różnych dziwnych gatunków, niekoniecznie opartych na węglu, bo my ciągle patrzymy ze względu ludzkiego.
[58:11] - Mówimy o galaktycznym wzroku właściwie.
[58:13] - Tak, dokładnie. Tam może być tyle różnych gatunków opartych na tyle różnych teoriach rozwoju życia, że się w głowie nie mieści.
[58:21] - W samej naszej galaktyce ile jest gwiazd z układem planetarnym?
[58:28] - Tak, ale słuchajcie, mówię, bo ja kiedyś, dawno temu czytałem takie opracowanie, że wbrew pozorom życie na krzemie nie jest tak do końca oderwane od rzeczywistości, bo tam jest niewielki procent w rozwoju, że krzem może zastąpić węgiel.
[58:44] - Dokładnie.
[58:45] - Bez problemu.
[58:46] - Stara teoria.
[58:47] - Tak. Nie wiem, czy się porszali na tych spotkaniach.
[58:49] - Nie, ale stara teoria.
[58:51] - Tam to też kwestia jakichś tam setnych procenta, prawda?
[58:54] - Stara teoria.
[58:56] - Może ja teraz przesadziłem z tym setnym procenta, bo ja mówię, nie pamiętam procentów, ja nie chcę wchodzić w liczby, bo liczb nie pamiętam, ale nie ma wielkiej różnicy między powstaniem życia z węgla i powstaniem życia-
[59:05] - Na bazie krzemu.
[59:06] - Na bazie krzemu.
[59:07] - Ja mogę jeszcze taką-
[59:08] - Na bazie węgla i na bazie krzemu. Przepraszam.
[59:10] - Ja mogę jeszcze taką ciekawostkę tutaj powiedzieć na temat czerwonych karłów. Tu wtrącę tylko taką ciekawostkę. Mam nadzieję, że słuchacze pewnie znają.
[59:20] - Słuchacze, mów do nas.
[59:22] - Mówię do słuchaczy oraz tutaj do zgromadzonych.
[59:25] - My też ciebie słuchamy.
[59:27] - Super.
[59:27] - Jesteśmy słuchaczami.
[59:29] - Czerwony karzeł to gwiazda, która jest dosyć często spotykana w galaktyce i jest nieco mniejsza i ma nieco mniejsze rozmiary niż nasze słońce oraz mniej masywniejsza od innych gwiazd. Co ciekawe, czerwony karzeł, w ogóle czerwone karły to dosyć gwiazdy nietypowe, bo pewnie wiecie lub nie, ale pewnie teraz sobie dowiecie, jak powiem, że czerwone karły żyją niesamowicie bardzo długo i wiek astronomów szacują na więcej niż wynosi to z wieku wszechświata.
[01:00:07] - Przepraszam, czyli sugerujesz, że spalanie paliwa w czerwonym karle następuje zdecydowanie wolniej niż w każdej innej gwieździe?
[01:00:14] - Oczywiście tak. Tak jak mówię, czerwony karzeł to jest dosyć spotykana gwiazda w całej galaktyce, być może nawet w całym wszechświecie.
[01:00:24] - Tomku, jeżeli chodzi o ten układ galaktyczny wokół czerwonego karła.
[01:00:32] - Czyli układ planetarny.
[01:00:33] - Układ planetarny, prawda? Czy jest teoria mówiąca o tym, dająca możliwość, że ta energia z czerwonego karła pozwala stwierdzić, że wokół niej mogą krążyć planety w tym pasie życia? Czy to może być? Czy to jest wystarczająca ilość energii? Czy to jest odpowiednia ilość, rodzaj energii, że tam może się coś tworzyć?
[01:01:01] - Ja tak, podłożę odpowiedź. Okej. Pewnie mogłeś spotkać się, być może czytałeś taką ciekawostkę, że najbliższa planeta krążąca wokół czerwonego karła znajduje się ponad cztery lata świetlne wokół Proksimicy Tauri.Jest to planeta bodajże skalista, potwierdzona. Nie jest to żaden model matematyczny ani nic. Jest to planeta potwierdzona. Znajdująca się, co ciekawe, w ekosferze. A ekosfera, jak wiemy, jest to obszar wokół gwiazdy, w którym teoretycznie-
[01:01:42] - Istnieją prawdopodobieństwo życia.
[01:01:43] - Tak, ale między innymi ekosfera to obszar, w którym może istnieć woda w stanie płynnym. Gdyby Ziemia znajdowała się nieco dalej, na przykład tam, gdzie Mars, albo jeszcze dalej, tam gdzie Jowisz, Saturn, to woda by zamarzła.
[01:02:08] - Przepraszam, że ci wtrącę, ale ja ostatnio czytałem pewne opracowania.
[01:02:12] - Jeszcze dokończę. Gdyby Ziemia natomiast znajdowała się nieco bliżej nawet jak Wenus i Merkury, to prawdopodobnie nie moglibyśmy się teraz spotkać, bo byłoby zbyt gorąco.
[01:02:26] - To są naprawdę spekulacje.
[01:02:27] - To nie są spekulacje.
[01:02:31] - Słuchaj, udowodnione. Może to był jakiś artykuł jakiegoś oszołoma z internetu, ale czytałem artykuł, w którym jasno i wyraźnie jest powiedziane, że tak naprawdę badania, żeby nie walnąć gafy, badają tam różne spektra światła z Marsa, nie wykluczają istnienia płynnej wody na Marsie. Nagle okazało się, że być może woda płynie na Marsie, zwłaszcza bliżej biegunów. Wbrew temu, co się myśli, bo-
[01:02:59] - Tam, gdzie są te białe plamy.
[01:03:00] - Tak, dokładnie. I oni jednak stwierdzają, że tam może być płynna-
[01:03:05] - Może Wenus.
[01:03:07] - Słuchajcie, jeżeli już mamy odbiegać mocno od tematu UFO, to jest to-
[01:03:11] - Nie odbiegamy, bo ja wracam, Tomek mi nie dał. Czyli jest możliwość istnienia w układzie planetarnym czerwonego karła bliźniaczej nawet Ziemi?
[01:03:22] - Tak, Tomaszu, tylko ta strefa zielona się po prostu przybliża. Bo tam jest mniej energii, mniej światła, mniej ciepła.
[01:03:30] - Ale nie, dajcie mi skończyć.
[01:03:32] - Cicho, dajcie skończyć.
[01:03:33] - To zależy od rozmiaru gwiazdy. Im mniejsza gwiazda, tym ekosfera leży nieco bliżej gwiazdy niż na przykład w naszym Układzie Słonecznym. Gwiazdy mamy różne: czerwone karły, żółte karły, czerwone olbrzymy, nadolbrzymy. Spektrum takie różne. Ale tak jak mówię, ekosfera jest to obszar, w którym na pewno może istnieć woda w stanie płynnym.
[01:04:16] - Ale słuchajcie, my ciągle mówimy z punktu widzenia człowieka, ciągle opieramy życie na wodzie. Dlaczego?
[01:04:24] - Woda to jest życie.
[01:04:28] - Nie filozofujmy i nie odlatujmy.
[01:04:30] - To nie jest filozofia.
[01:04:32] - Określmy jednoznacznie, rozmawiajmy o życiu, żeby nie odlatywać filozoficznie w naszym pojęciu. Nie zajmujmy się teoriami na temat żyjących kryształów, żyjących chmur.
[01:04:48] - Nie chodzi o żyjące kryształy, o żyjące chmury, tylko chodzi o to, że przed chwileczką o tym rozmawialiśmy, że może powstać życie z krzemu. I wcale to nie jest pozbawione logiki naukowej.
[01:05:01] - Ale sensorycznie my stwierdzimy, że istnieje.
[01:05:03] - Łatwiej nam jest szukać podobieństwa na zasadzie tego, co znamy tutaj.
[01:05:06] - Tak. Ale pomijamy różne inne możliwości powstania życia.
[01:05:12] - Trzeba skupiać się na tym, co jest bardziej prawdopodobne niż na czymś oryginalnym.
[01:05:17] - Na temat powstania życia z krzemu oglądałem taki filmik. Teoretycznie to jacyś naukowcy, tak się przynajmniej przedstawiali.
[01:05:33] - Ja zacznę mówić, że ja tak twierdzę.
[01:05:35] - I tu na Ziemi próbowali różne kompilacje robić właśnie z krzemem. I oni stwierdzili, że jednak może z krzemu.
[01:05:49] - Ale może to są dwa artykuły, Andrzej?
[01:05:52] - Ja nie rozumiem. To tak jak dwa pedały nie mogą mieć dzieci, to taki człowiek z krzemem nie może mieć dziecka.
[01:05:58] - Ale z krzemem może mieć.
[01:06:00] - O jakie życie chodzi?
[01:06:05] - Zostawiamy w tej chwili duszę. Zostawiamy życie w postaci takiej, że coś może ruchem własnych kończyn sieci-
[01:06:16] - Czegokolwiek, co nie stoi ściana.
[01:06:18] - Nie. Może po prostu dokonać zmiany przemieszczenia poprzez swoją wolę. Teraz by trzeba było zacząć spektrum. Tak jak możemy o UFO rozmawiać godzinami, tak samo możemy rozmawiać o definicji życia godzinami.
[01:06:35] - Widzieliście takie filmiki jak tam gdzieś jakieś głazy się przesuwają po pustyni? To już jest życie czy to nie jest życie?
[01:06:42] - Nie, że one się przesuwają, bo one chcą się przesunąć.
[01:06:46] - Uściślijmy. Życie to jest możliwość, że dwie komórki są w stanie przekazać swój własny łańcuch genetyczny trzeciej komórce, która tworzy nowy łańcuch genetyczny. Nie wiem, jak to inaczej powiedzieć.
[01:07:05] - To już bardziej powiedział prokreację w tej chwili.
[01:07:08] - Nie, bo na przykład masz rozmnażanie. To jak?
[01:07:13] - To jest przejaw życia.
[01:07:15] - Możemy też mówić o pączkowaniu. Może jest życie na świecie, które pączkuje.
[01:07:19] - Ale to też jest rozmnażanie. To też jest przejaw rozwoju, jakiegoś postępu.Postępu nie żem-
[01:07:27] - Dobra, to życie w sensie jakiegoś podziału komórkowego. Lepiej?
[01:07:30] - Ale nie, wtedy rozbijesz się o teorię krzemową, bo tam się nie wykształci coś takiego jak komórka.
[01:07:38] - Ale dlaczego nie?
[01:07:38] - Ale w pewnych warunkach może.
[01:07:41] - Tylko i wyłącznie węgiel zostaje zastąpiony krzemem i nic więcej. Nic ponadto. Jest woda, jest wszystko i tak dalej, tylko zamiast węgla jest krzem.
[01:07:50] - Ale nie wiemy jak.
[01:07:51] - Nie wiemy, ale słuchaj my-
[01:07:52] - Nie wiemy jak to się-
[01:07:54] - Cała nasza dyskusja, Tomaszu, jest spekulacją w tym momencie.
[01:07:57] - Czemu zakładasz, że życie musi być oparte między innymi na krzemie? Może być też na innych pierwiastkach.
[01:08:01] - Oczywiście, ja chcę uzmysłowić, że tylko ja, bo wam chcę uzmysłowić że-
[01:08:06] - Ja wiem, o co ci chodzi. Dowiecie o to, że nam się wszystkim wydaje, że szukamy życia poza naszą planetą gdziekolwiek.
[01:08:11] - Tylko i wyłącznie wędrowne.
[01:08:12] - Ale z punktu widzenia człowieka. Musimy mieć węgiel, musimy mieć wodę, żeby żyć i się dzielić. No i rozmnażać. Temat nie jest o szukaniu życia.
[01:08:22] - Temat jest o UFO.
[01:08:24] - Tak.
[01:08:25] - No to odbiegliśmy masowo.
[01:08:26] - I weźmy pod uwagę jedno. Weźmy pod uwagę jedną kwestię. Mogą być istoty, które nie potrzebują wody do życia, żyją w zupełnie innych-
[01:08:33] - Duch nie potrzebuje. Też jest żywy.
[01:08:36] - O, tutaj to nie wiadomo.
[01:08:37] - Biorąc pod uwagę wiarę, bo ja jako religijny człowiek się z tym zgadzam.
[01:08:41] - Jest duch jakiś, też sobie żyje jakoś. Czyli musimy teraz to podzielić, czy szukamy materialnych, czy niematerialnych? Jakbyśmy zaczęli od stwierdzenia kwestie nie życia, tylko kwestie stwierdzenia bytów.
[01:08:55] - O, właśnie. Dokładnie, bytów. Bo to już w tym momencie...
[01:09:01] - Nie dodawać od. Tak, nie dodawajmy od.
[01:09:06] - Tak, aczkolwiek niektórzy nasi słuchacze mogą tak dodać, bo im się to nie podoba.
[01:09:11] - Ale nie, słuchajcie, o co się rozchodzi? Musimy w ten sposób, bo percepcyjnie nie odbierzemy takiego kontaktu. Czego te wszystkie opisy, setki, tysiące relacji, które są, które jakby ktoś chciał się przekopać, to mi się wydaje, że Encyclopedia Britannica to jest pikuś w porównaniu z tymi z milionami na samej stronie MUFON-u, tej organizacji. Jakby się chciało ściągnąć, ostatnio widziałem, to jest ponad 680 gigabajtów samych relacji, takich sztywnych. Takich sztywnych relacji polegających na tym, że ten taki i taki w tym i w tym dniu takim i takim dniem opisany rodzaj obserwacji i w 95%, powtarzam w 95%, jeżeli jest obserwowany jakikolwiek byt, istota, to ona zawsze jest humanoidalna.
[01:10:11] - Widzisz, Tomaszu, i tu wracamy do twojego filmu.
[01:10:14] - Ja nic nie nakręciłem.
[01:10:15] - Nie, nie, nie, nie mówisz. Może to jest po prostu wizualizacja w wielu przypadkach.
[01:10:22] - Tak, ale musimy się na czymś opierać. Nie możemy całkowicie-
[01:10:24] - Właśnie, ugrzęźliśmy.
[01:10:25] - Odpytywać i zrobić sobie-
[01:10:26] - Dokładnie ugrzęźliśmy, bo ominęli pochodzenie życia, tylko mówmy o samych obcych, bo ugrzęźliśmy w tym.
[01:10:32] - Tak. Pamiętacie taki film? Nie wiem, czy oglądaliście „Perhal” albo „Raz jeszcze” czy coś takiego, gdzie tym lotniskowcem wlatują w jakąś tam burzę. Tak zwany projekt Montauk. I cofa ich w czasie.
[01:10:47] - Tak.
[01:10:48] - I też nie ingerują tam w tą wojnę. Znaczy się w pewnym momencie troszeczkę ingerują. Ale wycofali się. Bądź się bronią. Wycofali się z tego. Tak. Wycofali się z tego i mówię to o naszej cywilizacji, gdzie sprzed, cofa się do tyłu. Wracasz do tego mojego- Do tego twojego filaru. Trzeciego filaru. No i ja mówię tak, ja spotkałem się, że parę razy próbowałem z tak zwanymi autorytetami ufologicznymi.
Nie będę wymieniał, bo nie chodzi o to. Rozmawiać właśnie na temat tej teorii dotyczącej, że to jesteśmy my tylko z przyszłości. I powiem wam szczerze, że była taka dyskusja na zasadzie tak i nie, to niemożliwe. Odpowiadali mi ludzie, którzy mają niby umysły otwarte, którzy otwarcie mówią o UFO, co samo niektórym mówienie o tych rzeczach wzbudza śmieszność w niektórych środowiskach.
[01:11:54] - Ale pewien wariant wykluczają od razu.
[01:11:56] - Od razu. Ja nie widzę podstaw, bo ja widzę we wszystkich tych rejestracjach i obserwacjach podstawy, że najbardziej logicznym jest właśnie to wytłumaczenie. Bo tak: brak interakcji. Brak interakcji. Jeżeli już mówimy o abdukcjach, czyli tak zwanych uprowadzeniach, to widzimy, że relacje z tych uprowadzeń pojawiają się tylko w wyniku hipnozy regresyjnej. Rzadko która osoba, która opowiada o tym, ma, że tak powiem, świeże relacje. Są to relacje, przebłyski tych relacji. Nie są to stabilne. Są te tak zwane dziury czasowe. U niektórych to trwa dwie, trzy godziny, u niektórych potrafi trwać tydzień.
Po tygodniu się znajdują 600, 700 kilometrów od miejsca uprowadzenia. Tak odbiegłem od tego, ale o co się rozchodzi? To wszystko się zbija do tego, że nie widzimy jasnej interakcji. Logika by wskazywała, że jeżeli to są obce cywilizacje, to mamy tak: obce cywilizacje to obserwatorzy. Czyli po prostu tak jak my sobie robimy terrarium z mrówkami i sobie je oglądamy. Oni tak samo sobie przylatują, pooglądają, popatrzą sobie i odlecą. I też się to fajnie zgrywa, bo też nie ma interakcji, też nie ma żadnego tego.Następna rzecz: wygląd. To ukłon do chłopaków z debat ufologicznych, którzy wielokrotnie już o tym mówili. Pomimo tego, że funkcjonuje u nas pojęcie szaraka, wszyscy sobie wyobrażamy, wiemy, jak on wygląda. Ale jak przychodzi o szczegóły osób, które teoretycznie bądź są przekonani, że miały taki kontakt, to już w opisie szczegółowym są straszne różnice.
Raz oni są szarzy. Jest to ogólny, że tak powiem, jakbyś chciał opisać człowieka, nie widząc go wcześniej. Ale człowiek każdy jest inny i nie ma dwóch takich samych relacji. Tak jak z obserwacji, tak i z uprowadzeń.
[01:14:27] - Znaczy się, widzisz, bo tutaj po pierwsze-
[01:14:30] - Ale czekaj, daj mi skończyć. Dlaczego to jest? Bo to, co jest widziane albo wydaje się, że jest widziane, jest sterowane. Jest puszczony sygnał, że jest widziane.
[01:14:48] - Chciałem ci właśnie powiedzieć. Przepraszam, że ci przerwałem, wybacz. To już chyba padło dzisiaj, bo od tego filmu i książki zresztą powstała teoria szaraków. Być może zostaliśmy przez ten film i książkę zaprogramowani i zaczynamy sobie wyobrażać. Stąd się biorą te różnice.
[01:15:07] - Szaraki to już były wcześniej.
[01:15:10] - Przeanalizuj tę sytuację, bo nie wiem, czy się nie mylisz. Ale do czego zmierzam? Chyba w Fantastyce czytałem kiedyś taką dywagację. Dyskutowało dwóch autorów science fiction i wzięli na warsztat szaraków. I doszli do wniosku, nie wiem, czy to było w Polsce, zaznaczam, bo nie pamiętam nazwisk tych dwóch autorów, którzy doszli do wniosku, że jeżeli wzięlibyśmy pod uwagę ewolucjonizm, czyli ewolucję człowieka, tak naprawdę, tak jak ty mówiłeś, szaracy to jesteśmy my bardzo w dalekiej przyszłości. Dlaczego? Bo oni mają długie palce. Zauważcie, jak piszecie na komputerze.
[01:15:48] - Do obsługi klawiatury.
[01:15:49] - Dokładnie. Mózg.
[01:15:52] - Rozrośnięty.
[01:15:52] - Rozrośnięty, bo mózg nam jest potrzebny. Reszta nam jest mało potrzebna. Po cholerę nam? Siedzimy w fotelikach.
[01:15:57] - A szaraki dlaczego? Bo taki smród będzie później?
[01:15:59] - Nie, bo to są ich kombinezony i oni po prostu się zabezpieczają, bo oni-
[01:16:03] - Biokombinezony.
[01:16:04] - Biokombinezony. I to jest też moja dywagacja, bo nie wiem, czy było w tym opowiadaniu, że większość narządów jest zlikwidowana, bo jest im niepotrzebna, bo mogą dostawać pokarm w zupełnie inny sposób.
[01:16:18] - Nie kajmy tam.
[01:16:19] - Dokładnie, i te oczy, bo chodzi o oczy. Albo to są okulary, bo ich by nasze słońce raziło, bo być może nasze słońce zaczyna gasnąć w przyszłości. Ja mówię, to jest czysta teoretyzacja.
[01:16:28] - Czyli nie w przyszłości, tylko za około cztery do pięciu minut.
[01:16:32] - Dokładnie. Więc oni w tym momencie, przylatując z tego ciemniejszego świata, muszą zabezpieczać swoje oczy w jakiś sposób, żeby nie oślepnąć. Nie okłamujmy się, aż tak technika nie poszła. Chyba że to jest biotechnika, tak się zmienili, bo im reszta nie była potrzebna. Więc teoria, ten trzeci filar, nie rozumiem dlaczego tak się zbulwersowali. Nie rozumiem ludzi, którzy się biorą za autorytety i wykluczają kompletnie tę ewentualność.
[01:16:57] - Tak, to prawda.
[01:16:58] - Bo powiem szczerze, na każdą z tych teorii nie ma kontrargumentów takich do obalenia ich, bo poruszamy się jak dziecko we mgle.
[01:17:08] - Dokładnie, cały czas. Wszystkie nasze spotkania to jest dziecko we mgle.
[01:17:12] - To teraz jeszcze mogę dołożyć jedną teorię, ponieważ ci z przyszłości czy z kosmosu na pewno są dużo bardziej zaawansowani i oni mogą narzucać nam wizerunek.
[01:17:31] - O tym mówiliśmy, że projekcja.
[01:17:34] - Tak, to ten film. Po pierwsze, żebyśmy się ich nie przestraszyli. Pokazują nam jakiś swój obraz i tak dalej. Próbują nawiązać kontakt. To jest na zasadzie egocentryzmu takiego strasznego, że to my jesteśmy tacy super w kosmosie i każdy chce się z nami porozumieć. Powiedziałeś, po prostu możemy być takim zwykłym akwarium. Przyleciał, popatrzył, mówi: „Widziałem”, poleciał.
[01:17:59] - Stąd też może być taki, Tomek chyba wspominał o czymś takim jak cyrk galaktyczny.
[01:18:07] - Nie, przyziemne zoo.
[01:18:10] - Dlaczego różne rasy? Bo różni przylatują. Jeden drugiemu wysłał SMS-a: „Leś, zobacz tam ludzi”.
[01:18:16] - Tak. „Zobacz tam ludzi, zobacz ten gatunek 1342”. Bo teraz Star Trek, tam, wiesz co, stary, co oni wyprawiają normalnie, się napierdzielają bombami. Chłopie, atomem, czaisz bazę? Średniowiecze. Ale to może tak być.
[01:18:34] - Był też taki rysunek.
[01:18:38] - Tutaj jeszcze mam taką propozycję dla niektórych, że wysyłają w różne miejsca rzeczy i opisują w ten sposób, żeby przestraszyć. Czym to straszy? Chodzi właśnie przede wszystkim o to UFO. Bo to UFO przyleci, bo będzie strach i tak dalej. Jeśli by chcieli, to by nas tu już dawno nie było.
[01:19:12] - Słuchajcie, a co Grzegorz?
[01:19:17] - Bo oni jeśli przylatują, jeśli są tutaj, to tylko nas obserwują. Co my poczyniamy? A nie po to, żeby nas zniszczyć.
[01:19:29] - Ja za chwileczkę anegdotę powiem.
[01:19:31] - Bo jeśli by mieli taki zamiar, to by już dawno nas nie było.
[01:19:34] - Ja wam dam przykład, jak można zrobić manipulację manipulacją. Na pewno pamiętacie słynne przekazy dotyczące audycji Orsona Wellesa, książki Wellesa „Wojna światów”. W naszej kulturze wszyscy na pewno wiecie, to takie troszkę nawiązujące do efektu Mandeli, że wszyscy są przekonani, że w momencie tej transmisji Ameryka oszalała. Wyszli na ulice, zaczęli strzelać do wszystkiego, co zobaczyli, czego nie mogli zrozumieć. To była nakręcona paranoja po paranoi, której nie było.
[01:20:22] - Może w dwóch miastach, może w dwie wsiach nawet.
[01:20:25] - Zasięg tej audycji był tak mały. Incydent był bodajże jeden tylko i to gość, który był niezłe nasmalony i zaczął w połowie słuchać tej audycji. Zrobiono z tego dowód na to, co może się stać, jakby wylądowali kosmici. Rozdmuchano całą sprawę do niebotycznych rozmiarów. Praktycznie prawda o tej sprawie ujrzała światło dzienne jakieś trzy czy cztery lata temu. Ktoś z tych umierających jeszcze świadków tamtych wydarzeń, których świadków praktycznie nie było, bo się nic nie działo, opowiedział o tym, że to się nic nie działo, że tam żadnej wielkiej paniki, niczego nie było. Więc macie najlepszy przykład, jak można zrobić w konia ludzi, ludzkość całą, bo to jest przecież ikona popkultury ta audycja.
[01:21:20] - Dokładnie.
[01:21:21] - Każdy myśli: „Jezu”. Później filmy zrobiono o tej audycji. Co tam się działo? Był taki film, ja pamiętam, był taki film chyba z lat 50. czy 60. Pamiętacie? To był taki straszny film, takie płaskie.
[01:21:38] - I tam coś wychodziło. Ja się bałem na tym filmie, masakra.
[01:21:42] - I takie strumienie szły i ludzie znikali. I to jest właśnie to, co potrafi zrobić. Dlatego też wrócę do, Grzesiu, twojego filaru, o którym mówiłeś, że to jedna wielka ściema i przykrywka dla tak zwanych czarnych projektów ziemskich, czyli nieobjętych żadnymi budżetami, żadną kontrolą i wszystkim. Wymyślimy sobie, to teraz pojadę po wszystkich fanach UFO, ale o wszystkim mówimy. Wymyślimy sobie coś takiego jak UFO. Podstawy są zrobione, bo Welles napisał „Wojnę światów”, trochę ludzi przeczytało. Nakręciliśmy audycję z lat 30., później nakręciliśmy tym, co się działo. Wchodzimy w erę atomową. Pamiętajcie, że 1947 rok to jest rok bodajże, żebym nie skłamał, pierwszej detonacji bomby wodorowej.
[01:22:54] - Tomasz, ja troszeczkę ci przerwę, bo chcę powiedzieć, że to, co ty mówisz, to jest jedna z teorii spiskowych. Nie wiem, czyście ją omawiali.
[01:23:06] - To jest teoria spiskowa dotycząca teorii spiskowej.
[01:23:09] - Tak, ale chodzi o to, że musimy stworzyć zagrożenie i stwarzamy UFO, Nolę i tak dalej, żeby stworzyć jeden rząd globalny.
[01:23:21] - Nie, nie mówię o rządzie globalnym.
[01:23:23] - Nie, bo widzisz, stwarzamy zagrożenie. Nie mamy tego zagrożenia. Co my mamy zrobić? Momencik, chwileczkę.
[01:23:30] - Mamy. Dopóki demokracji Amerykanie nie wprowadzą na całym świecie, to nie ma innego zagrożenia. A później wymyślą sobie jakieś najazdy kosmitów.
[01:23:39] - No właśnie. Chodzi o to, żeby wymyślać jakieś zagrożenie, żeby rządzić mocniej.
[01:23:44] - Trzymać ludzi w ryzach.
[01:23:45] - Dokładnie.
[01:23:46] - Żeby doić kasę.
[01:23:47] - Teraz, Tomaszu, skończ, bo ja się mam jeszcze jedną teorię. Właśnie wymyśliłem à propos wizyt obcych taką strasznie humanocentryczną.
[01:23:54] - Żeby utrzymać w ryzach.
[01:23:57] - Słuchajcie, wrócę jeszcze raz do filmu, o którym mówiłem, serialu „Taker”. Kto nie oglądał, polecam. Fantastycznie jest zrobiony klimat pokazujący od strony rządowej, jak oni ewoluowali. To stwierdzenie, które jest: my nie będziemy zaprzeczać UFO. My będziemy milczeć, a nie zaprzeczać. Im więcej ludzi będzie o tym mówić, to powstanie chaos, a my na tym chaosie zyskamy, że tak naprawdę nikt nie będzie wiedział niczego, a my będziemy wiedzieć najwięcej, bo to będzie pod naszą kontrolą. Słuchajcie, to pada w amerykańskim serialu z 2001 roku. Jak to zostało przemycone? Nie wiem. Albo to jest kolejny cover up cover upa, czyli przykrywka przykrywki, żeby już nas debladę kompletnie skołować, albo po prostu przez przypadek im to wymskło z scenariusza, że kurczę, powiedzieli prawdę.
[01:25:10] - Właśnie o to chodzi. Czy oni powiedzą prawdę, czy powiedzą nieprawdę? To i tak w sumie na jedno wychodzi.
[01:25:16] - No tak.
[01:25:17] - Jeśli tego nie zdementuję. W czarnej. Ale musimy założyć sobie takie coś, że Hitler już eksperymentował z jakimiś pojazdami.
[01:25:28] - Z słynnymi grillami i dronami.
[01:25:32] - No i właśnie tutaj jest problem taki, że tutaj się ta teoria rozwojowej manipulacji, chyba że to też jest wymysł powojenny, te całe nazistowskie UFO.
[01:25:47] - Jest taka opcja.
[01:25:48] - Nie, chodzi o to, że Hitler coś tam eksperymentował z tymi pojazdami.
[01:25:54] - Po wojnie naukowcy hitlerowscy
[01:25:56] - No, Peiper, Flip
[01:25:57] - Niemcy.
[01:25:58] - Niemcy.
[01:25:59] - Niemcy.
[01:25:59] - Niemieccy. Bo jak się wojna skończyła, to przestali być nazistami i stali się Niemcami.
[01:26:04] - Przepraszam, ci nazistowscy naukowcy nie rozumieli po niemiecku, żeby nie było.
[01:26:08] - Nie.
[01:26:09] - To musieliby Niemcy.
[01:26:10] - Nie czytali „Mein Kampf”, bo on był w języku nazistowskim.
[01:26:15] - Tak, oni tylko po niemiecku.
[01:26:16] - Niemieckim. Ale nie chodzi o to. Chodzi o co?
[01:26:19] - Też chodzi o to.
[01:26:20] - Chodzi o to, że ci uczeni hitlerowscy poszli sobie do Ameryki, tam nawet w NASA zostali jakimiś dyrektorami.
[01:26:29] - Był szefem NASA.
[01:26:31] - Tak.
[01:26:32] - Założycielem.
[01:26:33] - Ojcem chyba V2.
[01:26:36] - Po śmierci Nikoli Tesli FBI czy CIA, te ichnie służby zawinęły.
[01:26:41] - Te na trzy litery.
[01:26:42] - Te na trzy litery. CBA chyba.
[01:26:45] - Chyba wtedy jeszcze, bo Tesla umarł w 39. roku. To był Secret Service chyba wtedy jeszcze.
[01:26:53] - To może Secret Service. Oni mieli te dokumenty.
[01:26:55] - Amerykańskie służby specjalne.
[01:26:58] - Może nie mieli rozszyfrowania, bo te dokumenty jego zginęły.
[01:27:03] - Tak, znaczy zginęły.
[01:27:05] - Ale on tam eksperymentował o darmowej energii, o jakimś magnetyzmie, że można by było poderwać jakieś statki.
[01:27:13] - Tak.
[01:27:14] - Poszukać grawitację.
[01:27:16] - No tak.
[01:27:17] - Przecież samochód jeździł.
[01:27:19] - Słuchajcie, no dobra.
[01:27:20] - Wbrew sobie.
[01:27:21] - Grzesiu, mogę ci na sekundkę przerwać? Czy chcesz ciągnąć swój wątek?
[01:27:24] - Nie, mówię tylko, że taka technika może powstać.
[01:27:28] - Dobra, albo musiał-
[01:27:30] - To jest świetna przyprawka, żeby tego nie pokazywać.
[01:27:33] - Tak.
[01:27:35] - Żeby korzyści z tej techniki były tylko dla wybranych.
[01:27:40] - Żeby można było, raz, że korzyści dla wybranych z tych cudów techniki, żeby manipulować społeczeństwem.
[01:27:49] - Słuchajcie, bo tak o tych grillach i tych dzwonach. Dobra, super, ekstra. Ja zaczynam w tym momencie w to wątpić troszeczkę, bo skoro tak Amerykańcy przyjęli tych niemieckich naukowców w takich ilościach wręcz hurtowych.
[01:28:04] - Przyjęli.
[01:28:05] - Tak? Chyba że my nie wiemy o tym. Dlaczego nie przyjęli też tej technologii? Bo ktoś z tych tysięcy ludzi musiał o tym wiedzieć.
[01:28:14] - Ale przyjęli tę technologię.
[01:28:16] - To czego nie mamy teraz w tym momencie?
[01:28:18] - Bo tysiące ludzi o tym nie wiedziało.
[01:28:19] - Ale przyjęli tę technologię.
[01:28:20] - Miliardy o tym nie wiedziało.
[01:28:23] - Przyjęli tę technologię, ale przyjęli w tym zakresie, w którym uważali, że należy, bo się Kennedy wygadał i powiedział, że w tym 10-leciu polecimy w kosmos i nie mieli już wyboru. Musieli coś pokazać.
[01:28:38] - Ale Tomasz, dobra, mówimy o ufajterach, mówimy o UFO, o grillach i tak dalej. Skoro oni przejęli tę technologię, to w tym momencie mówilibyśmy po amerykańsku, bo skoro nie pamiętam, jakie to są szybkości kosmiczne i zmienianie dla nas szybkości kosmiczne, bo tam w rzędach tysięcy kilometrów na godzinę i zmienianie kursu lotów tak nagle. Tak były opisywane te grille, bo to chyba nawet do grilla 7 doszło, prawda? Więc skoro przyjęli tych naukowców, chociaż część technologii mogliby przejąć, prawda?
[01:29:10] - Słuchaj, Grzegorzu, więc ja ci tłumaczę. Rzucili nam ochłapy. Rzucili nam ochłapy takie, że: „O, macie, jest”. Słuchaj, czego takiego człowiek z tak otwartym umysłem i fakt, że schorowany, fakt, że ze swoimi wadami jak JFK zginął? On za dużo mówi. Tak jak teraźniejszy prezydent Stanów mówi za dużo.
[01:29:43] - On już robi pomału.
[01:29:45] - Właśnie widziałem tweety. Też myślisz, że go odstrzelą?
[01:29:49] - Nie.
[01:29:49] - Nie daj boże.
[01:29:50] - Nie, ja napisałem, co jego może spotkać. Seryjny samobójca.
[01:29:53] - Słuchajcie, wracając do obcych, bo ja mam taką teorię, mi się teraz wykluciła w głowie. Strasznie humanocentryczna. Takie nowe słowo wymyśliłem: humanocentryzm. Teoria. A skąd my wiemy? Tu akurat nawiązuję do zaginionej audycji 14. Kolega opowiadał, jak tu nagle nie wiadomo skąd się znaleźli w Przeworsku. Więc wyobraźcie sobie takich dwóch obcych, którzy nagle w pewnym momencie po niezłym melanżu: „O Jezu, Ziemia! Co my tu robimy? Ty stary, zobaczyli nas, nie?
Kombinujmy!” Ale słuchajcie, teoria śmieszna.
[01:30:28] - Był bardziej zdziwiony.
[01:30:29] - Teoria śmieszna. Słuchajcie, taki rysunek z internetu. Karmnik, statek obcych, dwóch tych z czułkami, z takimi ryjkami. Technologia okrutna, ale żarcie świetne. Słuchajcie, bo mówię, my ciągle mamy takie zadupki na oczach. Ciągle oceniamy wszystko z naszego punktu widzenia. Ja wiem.
[01:30:55] - No bo się te kuśki aż trzęsą. Za chwilę odtworzymy, czuję, tę audycję.
[01:31:02] - Słuchajcie, bo my, mówię, wy ludzie, bo ja nie mogę.
[01:31:06] - Grzesiu, coś o świniach było też.
[01:31:08] - Tak. Słuchajcie, strasznie namiętnie oceniamy wszystko z naszego punktu widzenia, który jest tak naprawdę strasznie niski. Co, 1,80 m mniej więcej statystycznie. Wszystko widzimy poprzez pryzmat węgla, wody.
[01:31:24] - Ale Maniek stajesz się malkontentem w tej chwili.
[01:31:28] - Jakim to malkontentem?
[01:31:29] - Takie to mówisz. To lepiej się nie spotykajmy.
[01:31:33] - Ale to nie tak! Nie, oboje.
[01:31:35] - Nie, to tak mówisz. Jeden gość mówi: „Bo mnie się-
[01:31:38] - Nie, spróbujmy się, bo Jezu ja wiem, co miałem na myśli. A co ty miałeś na myśli, to już jest twoja sprawa.
[01:31:44] - Chodzi o to-
[01:31:45] - Nie chodzi mi o ten malkontentyzm. Boże, trudne słowo. Tylko chodzi mi o to, żebyśmy przez trzy sekundy spróbowali popatrzeć to z innej perspektywy, nie?
[01:31:54] - Jeden gość tak patrzył i mówi, że w kobietach jemu się podobają dwie rzeczy.
[01:31:58] - Nie trzy?A ja mówię: cycki. Tak.
[01:32:04] - No mnie też, tylko piętro niżej.
[01:32:06] - No to mówię
[01:32:10] - Porno Odyseja.
[01:32:11] - Słuchajcie, mówię-
[01:32:13] - Porno UFO.
[01:32:16] - Tak jak ja wam tłumaczyłem na tej teorii Mandeli, że mnie się bardzo podoba, aczkolwiek mój procent wierzenia w tą teorię jest w granicach tysięcznych procentów, prawda? Tylko ona mnie ruszyła. Spróbujmy się wczuć chociaż w tych dwóch tysięcznych procentach w tą drugą stronę. Mówiłem o wróblach galaktyki, że tak naprawdę możemy być wróblami, a obcy tak po prostu przylatują, tak jak ty mówiłeś, takie zoo kosmiczne sobie robią.
[01:32:38] - Galaktyczne zoo.
[01:32:39] - Galaktyczne zoo. Tak jak mówię, przylecieli, popatrzyli, polecieli. Też jest fajna teoria, o której chyba żeście nie wspominali, jak się stawiamy na kręcie, że nasze słońce to jest po prostu zwykły CPN. Oni przylatują tu tankować.
[01:32:54] - Tak.
[01:32:54] - Nie wiem, czyście to poruszali.
[01:32:56] - Już widziałem jakieś zdjęcia. Nie wiem, czy to przerobione, czy-
[01:32:59] - Koreńczycy wylądowali na tym-
[01:33:01] - Zdjęcie tankują, po prostu tankują.
[01:33:03] - Dokładnie, tej teorii nie wiem. Poruszaliście teorię CPN, że słońce to jest taki zwykły CPN? Przylatują tankować.
[01:33:10] - Nawiązując do tej teorii, że niby obcy sobie podlatują pod naszą gniazdo i sobie pobierają z niej-
[01:33:19] - Taki wiesz, lecisz przez pustynię. O, CPN to wstąpię, nie? Bo ty patrz planeta, ty patrz życie. Atom, wczesny atom, średniowiecze.
[01:33:30] - Słuchaj, mogą też pobierać z naszej gwiazdy, co nie? Bo dlaczego by nie?
[01:33:34] - To ja powiedziałem. Dokładnie to mówię. Słuchajcie, ciągle mówimy, w tej teorii kopernikowskiej jesteśmy, że centrum wszechświata. Kopernikańskiej? Przepraszam. Centrum wszechświata, słońce i tak dalej. Mówię, nikt nie patrzy na to, przynajmniej bardzo mało ludzi, o tych wróblach galaktyki. Jesteśmy tam sobie gdzieś sobie, jesteśmy ziarenkiem.
[01:33:56] - Pyłkiem we wszechświecie.
[01:33:57] - Dokładnie. A my to-
[01:34:00] - No to tutaj już się nie zgadzam.
[01:34:02] - No to proszę, Grzegorzu, teraz ty mów.
[01:34:04] - Ja przepraszam, że poprawiłem cię w tej kopernikańskiej.
[01:34:09] - Dobrze robiłeś.
[01:34:10] - Tak à propos profesjonalizmu.
[01:34:13] - Dziękujemy panu od profesjonalizmu i prosimy o poprawki w razie czego. Orty też pan poprawi. Grzegorzu, proszę. Co nie zgadzasz się ze mną?
[01:34:24] - Ja się nie zgadzam, że jestem jakimś pyłkiem we wszechświecie.
[01:34:27] - Grzegorz by chciał być perkiem wszechświata.
[01:34:30] - Oczywiście.
[01:34:30] - Jesteś.
[01:34:31] - A nie jestem perkiem wszechświata.
[01:34:34] - Tak, zgodnie z tym, co wiemy, to tak.
[01:34:36] - No to jakim pyłkiem jesteśmy?
[01:34:39] - Bo teraz tak naprawdę spekulujemy. Ciągle to powtarzam, ciągle spekulujemy. Kolega Tomasz nie wierzy, więc on ma swój światopogląd. Ja go cenię, aczkolwiek się z nim nie muszę zgadzać, prawda? Więc wczuwam się w dyskusję i wchodzę na ten poziom, gdzie rozważam wszystkie możliwości, Grzegorzu.
[01:35:02] - Słuchaj, możemy być wyjątkowi. Nie zgadamy, nie potwierdzę.
[01:35:09] - Nie. Tu się z Grześkiem zgadzam. Jesteśmy wyjątkowi, bo każde życie jest wyjątkowe, bez względu na to, czy się wierzy w Boga, czy się nie wierzy w Boga. To jest tak niesamowity zastrzyk energii przy powstaniu zygoty.
[01:35:20] - Ale nie najważniejsze. Od tego trzeba zacząć.
[01:35:22] - Nie, ale jest cudem.
[01:35:24] - Jest. Słuchajcie, powiem tak.
[01:35:27] - Podjechaliśmy autobusem.
[01:35:28] - Nie, rozmawiamy cały czas. Każdy z nas wie, jak zrobić dziecko, ale jak zrobić życie, to chyba jeszcze amerykańscy naukowcy nie zbadali, jak powstaje życie.
[01:35:40] - Niewątpliwie, Grzegorzu, będą mieli troszkę moralnego problemu ludzie, nazwijmy to tak ogólnie, wierzący w momencie powstania AI, czyli sztucznej inteligencji.
[01:35:57] - Dlaczego?
[01:35:58] - W momencie, kiedy zacznie przejawiać, mówię o pojęciu nie tylko przeprowadzenia-
[01:36:09] - Tego testu.
[01:36:11] - Testu Turinga to już jest głębokie, ale po prostu nie tylko skutkowo-przyczynowe następstwa. Raczej skutkowo-przyczynowe, kurczę, uleciało mi. Tylko chodzi mi o to, że w momencie, kiedy pojawią się emocje, w tym teście jest mowa o emocjach i o takich rzeczach. A jest naprawdę już blisko.
[01:36:38] - Ale Tomaszu, powiedz mi, w jakim to stopniu ma negować wiarę w Boga?
[01:36:43] - Może stworzyliśmy istotę podobną do nas. Stwórcę. Jesteśmy stwórcami. Nie, nie. Jest bardzo duża różnica między stwórcą a twórcą. Nie słyszysz różnicy? Ja ci ją wytłumaczę. Stwórca robi coś z niczego, a twórca potrzebuje czegoś. I w przypadku stworzenia tej sztucznej inteligencji, która będzie czuć, potrzebowałeś czegoś, czyli potrzebowałeś tych układów krzemowych, programisty i tak dalej, a stworzenie: nie masz i masz. To jest ogromna różnica.
[01:37:22] - Tak jak z filmu „Ja, robot”. O to chodzi? Przejął jakieś tam uczucia.
[01:37:32] - Także wiesz, to jest duża różnica, bo stworzenie to jest rzecz, masz z energii czystej tworzysz materię. A tworzenie to jest z materii materię.
[01:37:42] - Mogę z tobą dyskutować w tej kwestii, bo człowieka można rozłożyć na części pierwsze pod kątem aż do atomu. Oczywiście pozostaje kwestia tak zwanych uczuć, czyli duszy, czyli sumienia i takich rzeczy.
[01:38:02] - Tego, że tak powiem, póki to jest niemierzalne i nie do rozebrania. Ale również jeżeli sztuczna inteligencja posiądzie to-
[01:38:15] - Emocje.
[01:38:16] - Emocje i wszystko, to wtedy poprzez to, że my żeśmy, niechci będzie, utworzyli ją, to znajdziemy gdzie to jest w niej, a może wtedy i znajdziemy w nas gdzie to dokładnie i jak to namierzyć. Nie sądzisz?
[01:38:30] - Istnieje taka ewentualność. Nie przeczę, że nie.
[01:38:33] - Na zasadzie takiej: jeżeli my stworzymy-
[01:38:37] - W tym momencie dla tego tworu my będziemy niejako Bogiem.
[01:38:45] - Tak.
[01:38:47] - My lubimy naśladować Boga. Ciągle to parcie jest, żeby go w jakiś sposób typu mieszanie w genach i tak dalej. Kiedyś tu padło takie stwierdzenie, z którym się nie zgadzam, aczkolwiek czemu nie, że istota, która tchnęła w nas życie, czyli Bóg nasz, to tak naprawdę to jest tak bardzo potężny kosmita, że praktycznie dla nas nieosiągalny mentalnie. Rozumiesz? Też tutaj mówiliśmy o tych jaszczurach, à propos, że przez 600 milionów lat mogli dojść do tej energii. Już nie mają ciała, tylko mają czystą energię, są czystą energią. Więc istota, która potrafi tak mieszać w genach, to jest przecież istota boska.
[01:39:34] - Tematu tego nie chciałbym poruszać, bo to jest zbyt emocjonalne.
[01:39:40] - Tak, bo my z Grzegorzem mocno wierzymy w Boga, więc ja tutaj tylko sobie lubię gadać, bo gadam, a tak naprawdę to nie będę tak mocno poruszał tego tematu.
[01:39:48] - Nie w Kościół i nie w religię.
[01:39:50] - Nie w Kościół. W Boga.
[01:39:52] - W Boga, a nie w religię.
[01:39:53] - Boga tak, bo religia to jest zbiór nakazów i zakazów. Ale odbiegamy od tematu, który gdzieś tam po drodze powstał w wyniku tych czy innych czynników. Sama istota stworzenia. Mi chodzi o samą istotę stworzenia, prawda, Grzegorz? O to ci chodzi.
[01:40:07] - O Geppeto. Stworzył Pinokia.
[01:40:10] - No tak.
[01:40:11] - Ja mogę coś jeszcze?
[01:40:12] - Możesz, możesz.
[01:40:15] - Słuchajcie, bo mam do was wszystkich takie pytanie. Dużo o tym ostatnio myślałem. Powiedzcie mi, ale tak szczerze: gdyby na naszą planetę przyleciała jakaś naprawdę mega zaawansowana obca cywilizacja, czy waszym zdaniem mogłoby to zburzyć nasz światopogląd, religię, wierzenia? Wszystko by poległo w gruzach. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
[01:40:37] - Dla mnie absolutnie nie. W ogóle to zlecenie się Bogu jakiejś obcej cywilizacji-
[01:40:42] - Teoretycznie tutaj każda alternatywa jest prawdziwa.
[01:40:47] - Nie by się nie posypała. Dlaczego?
[01:40:49] - Nie by się posypała, bo sobie tego nie napisali.
[01:40:51] - No to by się rozpadało.
[01:40:52] - Wierzenia wszystkich ludzi, wszystkie religie mogłyby paść. Mogłyby.
[01:40:59] - Albo któraś się potwierdzi. A dlaczego miałyby paść? Oczywiście, że wszystkie padają. Wszystkie padają.
[01:41:07] - Wszystkie religie opartą na-
[01:41:08] - Ale Grzegorz, zachowujesz się teraz jak Świadek Jehowy. Wierzę dokładnie tak, jak napisano w pismach.
[01:41:12] - Nie, nie chodzi o to. Przylatuje ktoś, mówi: „Jestem Mahomet, jestem Bóg, jestem Ra”.
[01:41:19] - Nie, ale to już na zasadzie, że on sobie mówi. Jak przyleci kilku, to w tym momencie zaczynasz kombinować, czy on cię nie ściemnia.
[01:41:25] - Ale jak on przyleci, on powie, że on jest jednym we wszystkich osobach.
[01:41:28] - Jak jeden przyleci, to wtedy człowiek się zaczyna zastanawiać.
[01:41:33] - Ja bym się nie zastanawiał wcale.
[01:41:34] - Ale jak myślisz, że zburzy to nasz światopogląd? Znaczy ty mówisz o nas jako takiej rasie.
[01:41:40] - Widzisz, tutaj to jest bardzo problematyczny aspekt.
[01:41:47] - Ja powiem tak: jeżeli chodzi o burzenie czegoś, to na pewno zburzy instytucję Kościoła.
[01:41:59] - Jako instytucji.
[01:42:00] - Ja bym chciał wejść do kwestii religijnych. Bo tak jak mówię, gdy przylatują do nas obcy, to czy faktycznie, jak już wcześniej wspomniałem, zburzy nasz światopogląd, czy po prostu będziemy musieli wszystko od nowa napisać? Książki, historia, religia, wszystko.
[01:42:17] - Aha, mówisz w kontekście nie tyle religijnym, co światopoglądu. Spojrzenia na świat. To z pewnością w wielu aspektach. Ale tak jak tutaj już wspomniałem, że jesteśmy przygotowywani na jakiś taki przylot obcych, bo jak nawet papież Franciszek mówił, że chciałby chrzcić, jakby ktoś go przyszedł poprosić.
[01:42:39] - To jego pobożne życzenie.
[01:42:40] - Może oni coś wiedzą więcej niż my? Czyli dochodzimy do tego tematu, że jest grupa ludzi, która ma większą wiedzę niż my i po prostu trzymają nas w niewiedzy na przykład.
[01:42:50] - No ale dla mnie jest to oczywiste.
[01:42:55] - Była taka teoria właśnie, że nawet NASA chyba tu zaczęła mówić, że doszli do wniosku, że nie będziemy latać w kosmos, nie będziemy w ogóle na Księżycu. Ostatnio nawet rozmawiali o tym. Ostatnia wyprawa, która tam się odbyła, powiodła i tak dalej, spotkali jakieś istoty. Nie powiedzieli, kto to był i tak dalej, że czegoś się tam dowiedzieli konkretnego, żeby ludzi nie przestraszyć.
[01:43:16] - A może po prostu powiem teraz tak bardzo brutalnie i kolokwialnie: po prostu spotkali kogoś, który im powiedział: „Słuchajcie, nie wchodźcie na tą dzielnicę, bo to jest nasza dzielnica. Wypad”. No sorry, ale mogli tak powiedzieć: „Słuchajcie, prowadzimy badania”.
[01:43:29] - Ale to wytłumaczcie mi dlaczego na biegunie jest odizolowane, ogrodzone niedopuszczone-
[01:43:43] - Ale Andrzej, to jest na zasadzie spekulacji.
[01:43:47] - Ale tak są spekulacje.
[01:43:48] - Ale ta zielona część przecież na Marsie jest też niedostępna.
[01:43:53] - Są strefy na Syberii rosyjskiej, też nie ma wstępu. Odizolowane niektóre części Ziemi. Czego
[01:44:03] - Dlaczego?
[01:44:04] - Andrzej, powiem ci tak: bo mogą. Bo człowiek jak może to robi.
[01:44:09] - Mogą, ale dlaczego?
[01:44:11] - Nie wiem. Może znaleźli potężne złoża naturalne i chcą to wydobywać i mają wszystkich w tyłku i mają wszystkie-
[01:44:19] - Firmy na przykład, które trzymają w łapie.
[01:44:20] - Trzymają to w łapie korporacje. Znaleźli nikiel, wolfram. To jest tylko w dwóch krajach takie, to do komórki się produkuje taki jakiś pierwiastek. Może tam znaleźli, ogrodzili, żeby nikt im tego nie ukradł. Andrzej!
[01:44:32] - Czemu?
[01:44:33] - Nie czemu. To jest jakiś taki pierwiastek, co tam w elektryce wydobywają.
[01:44:37] - To może być ten generał, który się powrócił.
[01:44:38] - Może być.
[01:44:39] - Z tej wyprawy, że by powiedzieli, żeby tam-
[01:44:43] - Andrzej, skoro dopuściliśmy do głosu teorię o jaszczurach i zgadzamy się, bądź nie zgadzamy, to twoja teoria też może być słuszna. Nie musi, ale może.
[01:44:52] - Może, ale nie musi.
[01:44:54] - Dokładnie. Może po prostu korporacje albo pan Józek sobie wykupił i sobie ogrodził. Sorry, ale też tak może być. Pan Józek, pan Soros, jego stać wydać miliard na przegraną kampanię, to pan Józek mógł sobie kupić ziemię na Antarktydzie i sobie ogrodzić. Ale może tam coś znaleźli i tego bronią.
[01:45:12] - I to wojsko polskie zginęło.
[01:45:14] - Mieliśmy swoje Strefy 51 i w Polsce, tylko się posypały niestety za komuny, bo już nie prowadzą badań i tak dalej. Jest Strefa 51 w Rosji, pani Jadzia ją pilnuje. Ja ten film widziałem, pokazała lodówkę. Panowie, taka zwykła rosyjska lodówka, otworzyła. To był film we wczesnych latach 2000-2005. Pokazała lodówkę, otworzyła lodówkę. Tego filmu już nie ma na YouTubie niestety. Więc albo mi uwierzycie na słowo, albo nie. To było chyba w telewizji Jedynka zrobiła, bo tam był taki cykliczny program. Pani podróżowała po Rosji, bo chcieli nas oswoić z Rosją.
[01:45:52] - „Szymonki tory”.
[01:45:53] - Być może. I pani powiedziała, że w tej lodówce są wirusy, które mogłyby zabić całą ludzkość. Rozwalone ogrodzenie, budynek się sypie, ale lodówka działa i pani Jadzia ją pilnuje. Jadzia, pani tamta, która sprzątała. Słuchajcie, takie są historie. Może to jest prawda, może nie.
[01:46:12] - Wrócę do tego, czego żeśmy nie poruszyli na spotkaniach pomimo krąg. Są też miejsca, które wszyscy mogą zobaczyć. Wbijcie sobie „Alaskę”, przybliżenie tego słynnego H.A.A.R.P.
[01:46:30] - Tak, jest, istnieje.
[01:46:31] - Wszystko można zobaczyć, tylko nikt nie wie, do czego to służy. Podobnie pod Moskwą jest trzy razy większy od alaskańskiego H.A.A.R.P.-a. Podobna konstrukcja stoi.
[01:46:41] - Nie wiem, czy to nie była fałszywa flaga. Swego czasu czytałem à propos tego H.A.A.R.P.-a, czyli tej instalacji, która tam sobie stoi, tych anten, że Amerykanie podsłuchiwali za pomocą tego urządzenia. Najpierw wszystkie rozmowy. Zaczęło się od podsłuchiwania rozmów kablowych, telefonicznych. Z chwilą wprowadzenia w Europie telefonii komórkowej oni podsłuchiwali wszystkie rozmowy komórkowe. Przy czym, jeżeli chodziło o rejestrację, musieli znać słowa klucze. Ja tu czytałem o tej instalacji, o której mówię. Słowa klucze to były: „bomba”, „zamach”, „narkotyki” i dopiero wtedy to było nagrywane. Ale ta instalacja miała na celu podsłuchiwać wszystkie rozmowy komórkowe, które były prowadzone w Europie, więc ona musiała być ogromna. Z chwilą rozrastania się, to jest na zasadzie, że później samo się rozrasta i tworzy swoje własne pole magnetyczne.
Wiesz, o co chodzi? To zaczęło coś tam produkować i ludzie zaczęli się zastanawiać, bo to było tyle tych anten, tyle tego prądu, tego wszystkiego, że to zaczęło po prostu żyć swoim własnym życiem, mocno to upraszczam. Ale to ciągle służyło do podsłuchiwania, bo my stworzyliśmy H.A.A.R.P.-a jako superinstalację do zmieniania pogody. A po prostu to może było tak jak ostatnio Bolek, urządzenie do podsłuchiwania. Czytałeś o tej teorii? To prezydent siódmego dnia powiedział mu, żeby odpoczął. Może to było po prostu zwykłe urządzenie do podsłuchu, a w tym była taka technologia, że nie mogli sobie zrobić jednej antenki kierunkowej i tyle. Tylko musieli tych anten tam nastawiać gdzie indziej.
[01:48:06] - Okolice rządu była zasłona instalacji. To mu też spowodowało katastrofę w Czarnobylu. Jedna z teorii.
[01:48:12] - Ale to jest to samo. To jest na tej samej zasadzie, że też sobie zbudowali swój własny H.A.A.R.P., żeby też podsłuchiwać całą Europę.
[01:48:18] - Czekaj, sugerujesz, że H.A.A.R.P., ta technologia mogła przyczynić się do tej tragedii?
[01:48:27] - Nie, to jest tylko teoria. Nie wiem. Tak samo nakierowanie tego huraganu, co zniszczył Nowy Orlean, to też teoria jest, że skierowana przez H.A.A.R.P.
[01:48:44] - Słuchajcie, ja wam też powiem.
[01:48:45] - Bo on całkiem niespodziewanie, przeciwko wszelkim zasadom skręcił. Stricte uderzył, gdzie się wcześniej nie zdarzało. Tam jakiś rachunek prawdopodobieństwa zawsze istniał, że huragan uderzy w końcu w jakąś większą aglomerację, ale póki co do tej pory nic się takiego nie działo.
[01:49:10] - Słuchajcie, ja wam powiem, to jest historia z mojego życia, autentycznie przeżyta à propos anten, bo nikt tego nie wziął pod uwagę i pól magnetycznych wytwarzanych przez anteny. Ja pamiętam jak dziś. Nie wiem, czy to pamiętacie. Andrzej może pamiętasz. Nie wiem, Grzegorz na pewno. Taki prosty kręcik i takie bipole. Takie anteny kiedyś były. To było na parterze żeśmy mieszkali na Wojska Polskiego. Ta antena sobie była na balkoniku. Ja do końca życia tego nie zapomnę.
Nie wiem, co to było do dzisiaj. Nawet mój wujek świętej pamięci przybiegł susić. Złapałem jedną ręką tu, a drugą ręką tu, a tu była ta antena. Tam było . Walnęło mnie o glebę. Więc wracając do oddziaływania H.A.A.R.P.-u, tam jest tych anten niesamowita ilość. Więc skoro taka zwykła antena mnie walnęła, bo się musiała naładować elektrostatycznie, bo tam jest metal, prawda? Jaką mamy-Jest ogromne prawdopodobieństwo, że te anteny się ładują w jakiś sposób i jakoś muszą je rozładować, bo to im może zakłócać odbiór. Więc powodują jakiś impuls, który idzie sobie gdzieś tam. Oni tego nie kontrolują, bo to naprawdę impuls mówi, że to jest kontrolowane, że przez przypadek odkryli możliwość wysyłania tego impulsu, tego rozmagnesowania tych anten.
[01:50:27] - Przez przypadek obrazy na niebie będą wyświetlane przez ten HAARP.
[01:50:32] - Prawie tak jak hologram?
[01:50:35] - Ja mówię, że to jest, bo rozrzucają aluminium sobie. To kwestia przecierania oczu.
[01:50:44] - Panowie, nie wszyscy na raz.
[01:50:45] - Wyjaśnienie tych domów, chmur.
[01:50:47] - Ale słuchajcie, być może Grzegorz ma rację, bo na początku może moja teoria wcale nie jest błędna. Może na początku oni to robili, bo musieli, a później nagle doszli do wniosku, że mogą coś z tym zrobić.
[01:50:57] - To podobnie przecież jak-
[01:50:58] - Mikrofala powstała.
[01:51:00] - Tak, podobnie jak w przypadku operacji Montauk. Nie chodziło o przemieszczanie się w czasie. Chodziło o zbudowanie generatora, który spowoduje niewidzialność dla radarów statku.
[01:51:14] - Więc oni może tego zapas budowali, żeby podsłuchiwać, a coś im to później wyszło.
[01:51:18] - Czekajcie, sugerujecie, że ten cały projekt Montauk to faktycznie był jakiś coś na rodzaj takiej technologii HAARP?
[01:51:26] - Nie. Montauk jako taki był taki projekt. I ten statek brał udział w badaniach dotyczących zakłócania widma radarowego.
[01:51:41] - Chodziło też o fale świetlne, żeby też ich nie widzieli. Czyli żeby zrobić tak jakby otłonę.
[01:51:49] - To pierwotnie chodziło o maksymalne zakłócenie radarowe. Dobra, zadajmy końcowe pytanie dla każdego z was, bo tak postanowiłem, że będę zadawał pytania teraz. Grzegorz, jeżeli założymy, bez względu na to, którą teorię przyjmiemy, skąd oni pochodzą, to jak myślisz, po co tu przylatują? Oczywiście pominiemy twój sceptycyzm do tego, ale w takim razie po co oni są?
[01:52:32] - Po co oni są? Nie wiem, po co oni są, ale myślę, że przez przypadek.
[01:52:44] - Ciekawe.
[01:52:44] - Przez przypadek wlatują w jakąś tam czarną dziurę, co ich przenosi. I są, i szukają tej czarnej dziury, żeby odlecieć z powrotem. Tak jak w tym filmie „Pearl Harbor”. Mnie się tak wydaje. Jak każdemu.
[01:53:01] - Maniek, teraz ty.
[01:53:04] - Po co oni są? Nie wiem. Może pcha ich do przodu jakaś chęć poznania i chcą zobaczyć coś za wszelką cenę jak najdalej, jak najbardziej. To znowu jest humanocentryzm, ale być może są kierowani tą żądzą wiedzy. Może nie kieruje ich sumienie, tylko wiedza, że chcą wiedzieć, chcą widzieć coraz bardziej, coraz dalej. Każdy gatunek skatalogować, polecieć dalej, skatalogować, ewentualnie od czasu do czasu sprawdzić, co tam się dzieje. Pomijając moje prawdziwe przekonania, prosiłeś, żeby to pominąć.
[01:53:36] - Latują uczeni, nie jacyś turyści.
[01:53:38] - Nie, po prostu turyści, uczeni. Nie, pcha ich wiedza. Nieważne kogo. Ważne, że kogoś tam pcha wiedza, pcha możliwość zobaczenia czegoś. Tak jak naszych żeglarzy za horyzont bądź za płaską ziemię. Ale żeby coś zobaczyć, coś dalej, głębiej. Rozumiecie? Żądza poznania. Dla mnie to jest moim zdaniem żądza poznania, żądza wiedzy.
[01:54:00] - Ale żądza poznania białego człowieka to później się kończyła źle.
[01:54:04] - Ale widzisz, ciągle grzęźniemy w kategoriach moralności ludzkiej.
[01:54:09] - Dobrze, już.
[01:54:12] - Ja może tyle.
[01:54:13] - Andrzejku?
[01:54:15] - To różnie może być, ale wydaje mi się, że może być tak, że oni zobaczyli, że my tutaj już doszliśmy do ery atomu i produkcji bomb atomowych i może chcą kontrolować, żebyśmy się sami nie zabili.
[01:54:42] - Czyli tacy opiekunowie?
[01:54:43] - Tak, można tak powiedzieć, że jako tacy, którzy chcą, żeby jednak to życie tutaj istniało i żebyśmy sami siebie nie pozabijali.
[01:55:04] - A to mówił Andrzej.
[01:55:05] - Mogę teraz ja?
[01:55:07] - Teraz po kolei.
[01:55:09] - Teraz moja teoria? No to tak. Ja uważam-
[01:55:11] - Może taką uwagę tylko zrobię, że niektórzy chcą chociaż po imieniu poznać, kto mówi. Także żeby się przedstawić.
[01:55:19] - Mariusz dwa, Maniek dwa. Jest jeden Maniek, będzie drugi Maniek. Także jeśli są, bardziej z teorią Mariusza bym się zgadzał, bo na zasadzie tak jak my poznajemy na przykład Ziemię, teraz już jesteśmy w stanie niby na Księżyc polecieć czy do Grzegorza i tak dalej, to oni są na tyle może bardziej od nas rozwinięci, że przylatują sobie z innych galaktyk, z innych obszarów wszechświata i potrafią to zrobić w krótkim czasie. Sprawdzają, co tutaj jest. Popatrzą, pokażą nam, może dadzą nam jakiś znak, że jest coś oprócz nas, żebyśmy nie byli tak zabufani w sobie. I za jakiś czas odlatują na przykład. I na razie póki co nic więcej nie wiemy, jak to się rozwinie. Nie wiem, ale to jest moja teoria, czyli czysto poznawczo i po prostu to wszystko
[01:56:07] - Tak jak jeździmy sobie autem przez jakieś ciekawe tereny, a wstąpimy sobie tutaj, coś zobaczymy, popatrzymy, zrobimy zdjęcie, jedziemy dalej. Tak samo może oni. Przylatują, patrzą co się dzieje, lecą dalej. Zobaczyli, że ktoś jest na gorszym poziomie niż oni. Fajnie sobie żyją. Dobra, lecimy dalej. Taka jest moja teoria. A jak jest naprawdę, to nie wiadomo.
[01:56:24] - No Krzysztofie?
[01:56:26] - Ja w sumie podobnie, jeżeli chodzi o te aspekty ufologiczne. Jeżeli chodzi o ludzkość, obecny dorobek technologiczny pozwala nam zbadać dany fragment wszechświata, który nas otacza. Wiadomo, że głównie skupiamy się na Układzie Słonecznym i najbliższych planetach, ale teleskop pozwala nam zajrzeć w głąb dalej. Ale to jest kwestia zbadania granic względem obecnej poznanej technologii. Jeżeli obca cywilizacja ma dużo większe możliwości, uważam, że wykorzystuje je i akurat my jesteśmy w granicach ich zasięgu, więc to jest kwestia po prostu większego podwórka do zabawy, można w ten sposób powiedzieć. Co z tego wynika? Nie dowiemy się, dopóki nie będzie kontaktu i chęci interakcji.
[01:57:05] - Czyli przylatują na kantarę pośmiać się, tak? To teraz nasz rozumek, Tomek.
[01:57:10] - Czy może być?
[01:57:12] - Tak. Cześć wszystkim. Ja zgodzę się tutaj z moimi wcześniejszymi przedmówcami i dodam jeszcze pięć groszy od siebie. Sądzę, że jeśli oni tu są, bo na pewno są, moim zdaniem pcha ich jakiś pęd do wiedzy. Pewnie eksplorują galaktykę w poszukiwaniu nowych form życia i prowadzą jakieś badania naukowe, gdyż są takimi obserwatorami. Badają być może inne gatunki we wszechświecie. Taka jest moja teoria. Mogę się mylić, aczkolwiek moim zdaniem tak jak już wcześniej wspomniałem, prowadzą tutaj badania naukowe, przyglądają się nam, chcą się dowiedzieć czegoś więcej od nas. Myślę, że w jakiś sposób chcą nas bliżej poznać. Chcą nas bliżej poznać, gdyż może kiedyś, jeśli będą chcieli nawiązać z nami kontakt, to myślę, że najpierw będą musieli nas dokładnie obadać, żeby stwierdzić, czy jesteśmy godnymi następcami do nawiązania kontaktu, czy też nie.
To chyba tyle. Dziękuję.
[01:58:46] - Dobra, będziemy powoli kończyć. Zrobimy teraz takie coś, że zawsze jedno spotkanie w miesiącu, bo stąd się wzięły nasze chęci spotkań i praktycznie początki, będziemy poświęcać jednak tej tematyce ufologicznej. Może akuratnie w tym miesiącu wypada. Umówimy się, że każdy ostatni piątek miesiąca to będzie kącik ufologiczny. Spotkałem się z tymi, żeśmy za bardzo odpłynęli w różne inne dziwne tematy. Cały wachlarz pojęcia paranormalium jest tak duży, że szkoda, że równolegle odbywają się z debatami ufologicznymi, ale myślę, że przez wakacje ich podgonimy, bo oni mają przerwę w wakacjach, to my trochę podgonimy. Będziemy robić co trzy dni w wakacje. I jeszcze sesje wyjazdowe w Radawie. Chris Radawa cię pozdrawia. Jeszcze chciałem powiedzieć jedną rzecz na zakończenie, że być może następne spotkanie będzie w sobotę.
Nie w piątek, w sobotę. Z racji tego, że będziemy mieli gościa, którego wszyscy lubicie. Którego lubimy słuchać wszyscy, którzy słuchają Radia Paranormalium. Pan zza wielkiej wody ponownie nas odwiedzi.
[02:00:38] - Chris?
[02:00:39] - Tak. I pogadamy. I będzie spotkanie bez tematu. To będzie spotkanie okiem Chrisa.
[02:00:49] - Bo ja mogę jeszcze à propos? Cały czas mi chodzi po głowie taka możliwość, jak to by było technicznie, żeby zrobić taki panel otwarty ze słuchaczami.
[02:00:59] - Ciężko.
[02:01:00] - Ciężko.
[02:01:01] - Ciężko jest zrobić.
[02:01:03] - Bo malkontenci mogliby wtedy zadawać pytania.
[02:01:07] - Ciężko jest zrobić. Pomyślimy. Pomyślę nad tym. Jeżeli już, to na pewno nie przez Skype'a, tylko jak już, to przez Hangouta.
[02:01:16] - Jakikolwiek komunikator.
[02:01:17] - Bo Skype to jest ciężko podłączać. Nie ma możliwości podłączenia, jak ktoś się wdzwania, żeby go przyłączyć. Jak ktoś się wdzwania, trzeba go rozłączyć i się z nim połączyć.
[02:01:38] - Przepraszam, że ci przerwę. Ja miałem możliwość prowadzenia sesji wieloosobowej na Skypie i miałem możliwość jako otwierający sesję dodawania słuchaczy, którzy się do mnie dobijali.
[02:01:47] - Ale kiedy żeś to prowadził?
[02:01:50] - Trzy miesiące temu.
[02:01:52] - To dziwne.
[02:01:53] - Poważnie.
[02:01:53] - Ale ty masz możliwość dodawania?
[02:01:56] - Ja zakładałem sesję, były u nas dwie osoby.
[02:01:59] - Ale normalnym Skype'ie czy Skype for Work?
[02:02:02] - Normalnym, zwykłym Skype'ie. I ktoś do mnie się dodzwaniał i wyszła mi możliwość „dodaj do rozmowy grupowej”, więc dodawałem i on mi się automatycznie włączał do rozmowy grupowej, a później on wychodził z rozmowy grupowej, a rozmowa dalej trwała.
[02:02:15] - Dziwne, bo teraz po prostu nie pojawia się ten przycisk. Pamiętacie, jakie mieliśmy problemy, jak było spotkanie?
[02:02:23] - Tak, ale wspominałem, że trzeba było tam- Ewentualnie, przepraszam, że Andrzej ci przerwę. Może któryś z słuchaczy podrzuci jakiś fajny program, który będzie szybki, miał szybką reakcję.
[02:02:35] - Słuchaj, to jest ograniczone spektrum. Jest Hangout, jest Skype i jest Messenger.
[02:02:42] - Słuchaj, ja brałem udział w rozmowie grupowej, tylko nie wiem, czy to był TeamSpeak, czy był ktoś inny. I była rozmowa grupowa nie na zasadzie, że mówiliśmy po kolei, tylko każdy wypowiadał się i nie było tej katafonii dźwięków, tylko słyszeliśmy swoje wypowiedzi. Nawet jak mówiły trzy osoby, można było rozróżnić, kto co mówi. Wiesz, o co chodzi? Na Discordzie? Na TeamSpeaku bodajże. Także przepraszam, że ci przerwałem.
[02:03:07] - Dobra, możemy spróbować. Tylko kwestia jest taka, że przyznam się szczerze, że otwierałem na trzech czy czterech spotkaniach. Dawałem czas, komunikowałem się z ludźmi, że od tej godziny dzwońcie do nas.
[02:03:28] - I nie było.
[02:03:30] - Były chętne dwie, trzy osoby do włączenia się do dyskusji. Nie było szału. Niestety. Przykro mi to mówić słuchaczom, ale taka była. Ja nie jestem Marek Sęk, nie siedzi obok mnie Chris Makina i Piotr Cielebiaś. Cielebiaś. Przepraszam, Piotrze. Jeżeli będzie taka ochota, będziecie chcieli na nas trochę pokrzyczeć.
[02:04:03] - Wyśmiać.
[02:04:05] - Wyśmiać.
[02:04:05] - Zhejtować.
[02:04:06] - Zhejtować.
[02:04:07] - Bluzgać.
[02:04:08] - Bluzgać, prawda? Zrobić z nas wariatów totalnych.
[02:04:12] - Bądź pochwalić.
[02:04:14] - Bądź pochwalić. O, dobrze, żeś Mariusz zaznaczył. Pocieszyć, zdopingować. Dopingujecie nas i tak słuchaniem tego, że słuchacie. To jest najfajniejsze. Ja mówię, zaczynając teraz martyrologię odprawię. Zaczynając spotkania tego klubu, mówiłem, że chętnie zrobię dla dwóch, trzech osób. Teraz się spotykamy praktycznie cały czas w takim samym gronie, chociaż nie zamykamy się. Zawsze zapraszamy wszystkich chętnych z pobliżu albo z miasta. Mamy gości z Przemyśla, przyjeżdżają do nas na spotkania.
Także pozdrawiam. Przepraszam za zaniedbanie nazwiska słuchacza z Kraśnika, który wybiera się do nas. Obiecał, że będzie w najbliższym czasie. Czekamy. Pamiętamy. Co tam jeszcze? Nic. Będziemy kończyć. Pozdrawiamy jak zwykle.
[02:05:11] - Machamy.
[02:05:12] - Machamy na zakończenie. I do usłyszenia, miejmy nadzieję za tydzień. Dobranoc.
[02:05:19] - Dobranoc.
[02:05:21] - Klub Paranormalium. Był to zapis spotkania klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 27 stycznia 2017 roku. W nawiązaniu do komentarzy, które pojawiły się w naszym archiwum pod spotkaniem 13 pragnziemy przypomnieć, iż spotkania klubu Paranormalium w Jarosławiu odbywają się w warunkach, nazwijmy to, kawiarnianych, w związku z czym całkiem naturalne jest, że czasem w nagraniach pojawiają się odgłosy tła i nie jesteśmy w stanie wyeliminować na przykład odgłosów rozmów czy podobnych dźwięków. Prosimy również mieć na uwadze, iż uczestnicy tych spotkań to głównie pasjonaci, nie eksperci i to oni jako jedyni ponoszą pełną odpowiedzialność za treść swoich wypowiedzi. Przypominamy również, iż komentarze na stronie Radia Paranormalium z konieczności są moderowane, w związku z czym wpisy mające charakter obraźliwy nie będą dopuszczane do publikacji. Jak zawsze mieszkańców Jarosławia, Przemyśla i okolic gorąco zachęcamy do polubienia fanpage'u klubu Paranormalium na Facebooku, bo tam zawsze dowiecie się państwo o terminach i tematach kolejnych spotkań. Zachęcamy również mieszkańców innych miast do zakładania podobnych klubów w swoich miejscowościach. Radio Paranormalium z wielką chęcią każdą taką inicjatywę wspomoże promocją.