Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: 25 luty 2017
Po audycji gościnnie nadana została "Wieczorowa Pora" (kliknij, aby pobrać mp3) (zapis WP jest niekompletny - ucięło końcówkę)

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na związku między współczesnymi zmianami geologicznymi a hipotezą, że Ziemia może wchodzić w okres gwałtownych przemian tektonicznych, podobnych do tych, które miały towarzyszyć formowaniu się kontynentów. Punktem wyjścia są wydarzenia z Kalifornii, przede wszystkim problemy z zaporą Oroville oraz nasilające się wstrząsy w rejonie uskoku San Andreas. Prowadzący twierdzi, że oficjalne komunikaty bagatelizują zagrożenie, podczas gdy służby kryzysowe, geolodzy i instytucje wojskowe mają przygotowywać się na „Big One”, czyli potężne trzęsienie ziemi mogące doprowadzić do katastrofy na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. W jego ujęciu brak serii mniejszych wstrząsów, które mogłyby rozładować napięcia w uskoku, zwiększa ryzyko wielkiego kataklizmu. Prowadzący wspomina o rzekomych dokumentach i mapach amerykańskich instytucji, według których skutki trzęsień mogłyby objąć bardzo liczne populacje na obu wybrzeżach USA. Mówi też o zaleceniach, aby przygotować zapasy na kilkanaście lub nawet dwadzieścia dni przerw w dostawach prądu i usługach publicznych. Szczególnie zagrożona ma być kalifornijska dolina położona między górami, przez którą przebiega uskok San Andreas i do której mogłaby wedrzeć się fala tsunami. Podobne procesy prowadzący dostrzega w Europie. Omawia uskoki biegnące przez Francję, Alpy, Holandię i Wielką Brytanię, w tym strukturę przebiegającą pod Tamizą i w pobliżu Londynu. Zwraca uwagę na różnice między kredowym podłożem południowego Londynu a twardszymi wapieniami po stronie północnej oraz na możliwość, że ewentualne ruchy tektoniczne mogłyby powodować deformacje gruntu. Wspomina również o aktywności wulkanicznej we Włoszech: podmorskim wulkanie między Sycylią a kontynentalną częścią kraju oraz o wulkanie w pobliżu Rzymu. Jego zdaniem przebudowa układu kontynentów, aktywność wulkaniczna i trzęsienia ziemi mogły być przyczyną dawnych katastrof, które doprowadzały do upadku całych cywilizacji. Tezy geologiczne zostają połączone z obserwacjami dotyczącymi współczesnej gospodarki. Prowadzący twierdzi, że armatorzy mieli zmieniać trasy statków między Europą a Azją, omijając Kanał Sueski i kierując jednostki wokół Afryki, aby ograniczyć ryzyko strat w razie tsunami lub zablokowania szlaków. Wskazuje także na rozwój lądowego połączenia kolejowego między Chinami a Rosją jako alternatywę dla transportu morskiego. Z tych przykładów wyciąga wniosek, że rządy i wielkie koncerny mogą posiadać informacje o nadchodzących zagrożeniach, których nie przekazują opinii publicznej. Główny wątek audycji dotyczy jednak nie współczesnych katastrof, lecz możliwości istnienia rozwiniętej cywilizacji poprzedzającej znane dzieje ludzkości. Prowadzący podważa tradycyjne datowanie wielu zabytków Egiptu, Mezoameryki, Ameryki Południowej i Anatolii. Jego zdaniem część monumentalnych budowli powstała znacznie wcześniej, być może 12, 36 tysięcy lat temu lub jeszcze dawniej, a późniejsze ludy jedynie przejęły ich pozostałości. Wskazuje na luki w chronologii Egiptu i Ameryki Południowej, a także na ślady kolejnych kultur, które miały zasiedlać już istniejące miasta, pałace i ośrodki ceremonialne, nie rozumiejąc w pełni ich pierwotnego przeznaczenia. Szczególne miejsce zajmują podziemia Egiptu, Giza, Krokodilopolis i Abydos. Prowadzący powołuje się na skany mające wskazywać na obecność rozległych podziemnych struktur, metalowych przedmiotów i urządzeń, do których dostęp ma być ograniczany przez władze egipskie oraz zagraniczne instytucje. Podobną rolę przypisuje piramidom w Chinach, które jego zdaniem są liczne, większe od piramidy Cheopsa i celowo niedostępne dla badaczy. Wszystkie te miejsca interpretuje jako „cywilizacyjne kopie zapasowe” – magazyny wiedzy, technologii i informacji pozostawione przez wcześniejszą kulturę na wypadek globalnej katastrofy. Ważnym argumentem mają być niezwykła precyzja obróbki kamienia i różnice między pierwotną konstrukcją a późniejszymi inskrypcjami. Prowadzący opisuje granitowe sarkofagi z Egiptu jako idealnie równe, gładkie i wykonane z dokładnością, której nie da się osiągnąć za pomocą miedzianych narzędzi ani prostych technik kamieniarskich. Wyryte na nich hieroglify uważa natomiast za późniejsze, znacznie mniej precyzyjne dodatki. Przywołuje hipotezę, że wielkie bloki mogły być wytwarzane z materiału przypominającego specjalny beton lub sztuczny kamień. Wspomina również o sferulkach znajdowanych w materiale, które interpretuje jako możliwe ślady zaawansowanych procesów technologicznych, a także o rzekomo bardzo wczesnych znaleziskach żelaza w Egipcie, Ameryce Północnej, Australii i Azji. Rozważania archeologiczne łączą się z astronomią. Omawiane są orientacje budowli w Chichen Itza, Chaco Canyon, Egipcie i innych częściach świata. Niektóre budynki mają wskazywać przesilenia, równonoce, położenie Wenus, Słońca i innych obiektów. Zdaniem prowadzącego ich układ dowodzi, że dawni budowniczowie dysponowali wiedzą o precesji Ziemi, ruchach planet i długich cyklach astronomicznych, choć współczesna nauka miała dopiero niedawno zacząć rozumieć te zjawiska. Rozbieżności między dawnym układem budowli a obecnym wyglądem nieba tłumaczy on możliwością przesunięcia osi obrotu Ziemi, zmian ruchu precesyjnego, przemieszczenia kontynentów albo nawet zmianą obiektów obserwowanych na niebie. Dopuszcza także spekulację, że część „gwiazd” mogła być w rzeczywistości pojazdami lub konstrukcjami kosmicznymi. W podobny sposób interpretowane są stanowiska Majów i innych ludów Mezoameryki. Prowadzący twierdzi, że późniejsi mieszkańcy Jukatanu przejęli miasta i budowle stworzone przez wcześniejszą cywilizację, a następnie próbowali je odbudowywać, nie znając pierwotnej technologii. Wskazuje na różnice chemiczne między warstwami budowli, erodujące elementy z gliny oraz rozległą sieć miast, dróg i pałaców ukrytą pod dżunglą. Podkreśla, że odkryto dotąd tylko niewielką część tego obszaru. Wspomina także o piramidach Teotihuacan, podziemnych zbiornikach rtęci i zastosowaniu miki, która mogła nadawać budowlom połysk oraz właściwości piezoelektryczne. Kolejnym przykładem są Göbekli Tepe i inne neolityczne zabytki Turcji. Prowadzący uważa, że obiekty te mogą być znacznie starsze od datowania wynikającego z zachowanych szczątków organicznych, a ich późniejsze zasypanie miało być celowym działaniem budowniczych. Podobne ślady monumentalnej architektury dostrzega w Peru, Boliwii i okolicach Machu Picchu. Inkowie mieli twierdzić, że kamienne kompleksy wznieśli „ludzie z gwiazd”, a nie bogowie w sensie religijnym. W tym kontekście przywołuje Tiwanaku, wielkie piramidalne konstrukcje na wybrzeżu Peru i Chile oraz kamienne drogi usiane pozostałościami jeszcze starszej kultury. Za ważną wskazówkę uznaje też podobieństwa genetyczne między mieszkańcami Ameryki Południowej i Polinezji, które mają sugerować inny niż przyjmowany model dawnych migracji. Zaginiona cywilizacja miała według prowadzącego dysponować technologią opartą nie tyle na energii, ile na informacji i subtelnych polach oddziałujących z materią organiczną. W tym miejscu pojawia się nawiązanie do „Arki Przymierza”, którą interpretuje on nie jako przedmiot religijny, lecz jako urządzenie techniczne, być może rodzaj reaktora lub interfejsu umożliwiającego kontakt z inną rzeczywistością i „braćmi w kosmosie”. Podobne urządzenia mają być ukryte w Egipcie, Chinach, Ameryce Południowej i Etiopii. Szczególnie dużo miejsca poświęcono etiopskiej tradycji przechowywania Arki w pilnowanym przez mnichów mieście. Choroby i przedwczesne zgony kolejnych strażników prowadzący interpretuje jako możliwe objawy promieniowania, a podziemne tunele jako miejsce ukrywania urządzenia. W tej interpretacji możliwość korzystania z dawnej technologii zależy od wewnętrznej przemiany człowieka. Urządzenie miałoby rozpoznawać nie tylko fizyczną obecność użytkownika, lecz również jego intencje, stan emocjonalny i „potencjał informacyjny”. Prowadzący łączy tę koncepcję z egipskimi tekstami, Kybalianem, alchemią, Świętym Graalem i tradycjami hermetycznymi. Kamienie szlachetne, szaty rytualne i opisy ochrony przed promieniowaniem interpretuje jako zniekształcone wspomnienia o sposobie dostrajania człowieka do urządzenia. Dostęp do technologii miałby być niemożliwy dla osób kierujących się przemocą, żądzą władzy i egoizmem, dlatego elity mogą blokować wiedzę, lecz same nie potrafią wykorzystać jej w pełni. Prowadzący rozwija również pogląd, że podstawą tej technologii są pola morfogenetyczne, aminokwasy i bezpośrednia wymiana informacji. Jako analogię przywołuje zsynchronizowany ruch stad ptaków, których zachowanie ma świadczyć o komunikacji pozbawionej zauważalnego opóźnienia. Wspomina o badaniach nad życiem w przestrzeni kosmicznej, o rzekomych mikroorganizmach znalezionych na zewnętrznych powierzchniach pojazdów kosmicznych oraz o koncepcji technologii związanej z „bezpiecznym” promieniowaniem, odmiennym od promieniowania radioaktywnego. Wspomina też o technologii Keshe jako współczesnej próbie odtworzenia podobnych zasad. Osobny wątek dotyczy dawnych praktyk medycznych. Prowadzący wskazuje na mumie z Egiptu, Peru i innych regionów, u których stwierdzono ślady trepanacji czaszki. Podkreśla, że część pacjentów przeżywała zabiegi i dożywała późnego wieku, co ma świadczyć o wysokim poziomie starożytnej chirurgii. Przywołuje również narzędzia przypisywane zaginionym cywilizacjom, które współcześni chirurdzy mieli uznawać za wyjątkowo precyzyjne. Jego zdaniem nie da się wyjaśnić skali i skuteczności tych operacji wyłącznie prymitywnymi metodami, dlatego mogły one wykorzystywać nieznaną dziś technologię oddziałującą na organizm i mózg. Całość prowadzi do przekonania, że ludzkość utraciła znaczną część własnej historii i wiedzy w wyniku globalnych katastrof, przesunięć kontynentów, erupcji wulkanicznych oraz późniejszego celowego niszczenia zabytków. W tym kontekście pojawia się hipoteza o zatopionym kontynencie Zealandia, którego pozostałością ma być Nowa Zelandia, a także o dawnych lądach znanych z legend o Atlantydzie i Mu. Prowadzący uważa, że obecne zmiany geologiczne mogą oznaczać powrót podobnego cyklu i że współczesna cywilizacja zbliża się do momentu ujawnienia ukrytych informacji. Najważniejszym wnioskiem audycji jest postulat samodzielnego myślenia, krytycznego stosunku do autorytetów oraz przekonanie, że przyszłość ludzkości zależy przede wszystkim od odzyskania wiedzy o jej pochodzeniu, dawnych możliwościach technologicznych i własnej naturze.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).