[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:12] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Nocnym Radiu, Radiu Dream Time, Radiu Wolne Wilno oraz LCP Radiu. Audycja nadawana od wielu lat, zawsze w piątek po 24:00. Dziś jest 24 lutego 2017 roku. Dużo się działo w ostatnich tygodniach. Coraz więcej. Mam wrażenie, że coraz więcej się dzieje takich spiskowych rzeczy, czasami niewytłumaczalnych, czasami wytłumaczalnych z pewnym przemyśleniem konkretnych spraw. Mam kilka newsów dla was. Właściwie dzisiaj bardzo dużo też dzięki wam, bo przesyłacie mi te newsy.
Wielkie dzięki. Także zareklamuję audycję. Audycja ma stronę teoriachaosu.com. Są archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Dostaję co miesiąc od was wpłaty. Jest lista sponsorów zawsze na stronie teoriachaosu.com. Wielkie dzięki. To jest taka oznaka, że audycja jest ważna, że ludzie są gotowi sponsorować audycję dowolnymi kwotami, bo to nieważne, jakimi kwotami, każdy człowiek w zależności od tego, ile zarabia, ile jest w stanie dać. Jak to się mówi, ważny jest gest.
Także wielkie dzięki. Także wielkie dzięki za słuchanie, bo myślę, że najważniejsze jest też audytorium, można powiedzieć. Czy właściwie nie audytorium, a rzesza słuchaczy, którzy chcą tej audycji słuchać. Przejdę do newsów, które dostałem od kilku osób. Nie zawsze wszystkie wykorzystuję. Także wybaczcie mi, jeżeli akurat waszego newsa nie wykorzystałem. Trudno, tak się zdarzyło. Ale przesyłajcie, wszystkie czytam. Wszystkie maile także czytam. Rzadko odpowiadam.
Także wybaczcie, jeżeli coś ważnego przegapiłem, ale na pewno przeczytałem. Jeżeli jest coś bardzo ważnego, to na pewno odpowiem. Pierwszy news jest od kolesia z Niemodlina o zwiększonym promieniowaniu nad Europą. Podejrzewa się incydent w Europie Środkowo-Wschodniej. Nie wiadomo, czy to nie jest jakaś troszeczkę propaganda ze względu na to, że odczyty są w całej Europie. Zwiększone jest promieniowanie izotopu promieniotwórczego jodu 131 o liczbie masowej. Liczba masowa. Nie atomowej, tylko liczbie masowej. To się nazywa inaczej masie atomowej. 131, czyli izotop jodu 131.
Podobno gdzieś w Europie Środkowo-Wschodniej zrzucono. Oczywiście nie wiadomo, na Rosję, może nawet Polskę, bo też w Świerku jest, jakby nie było, reaktor atomowy w Polsce, niedaleko Warszawy. Natomiast najprawdopodobniej wydaje mi się, że prawda może leżeć troszeczkę gdzie indziej. Nie wiem, czy pamiętacie, że były pożary, wybuchy we francuskich elektrowniach atomowych i być może tam doszło do jakiegoś przecieku, o czym nie poinformowali. Po prostu zatarli to wszystko, bo to mógł być atak terrorystyczny. Nigdy nie wiadomo, co i jak się dzieje w tych elektrowniach atomowych we Francji. Ich jest bardzo dużo i być może stamtąd właśnie wydobywają się te promieniotwórcze substancje. Rosjanie dumny naród, pamiętacie, w Czarnobylu w 1986 roku też była cisza. Nikt nic nie mówił. Wtedy to Rosjanie w ogóle nic nie powiedzieli, a to była potężna eksplozja Natomiast wykryli to Szwedzi, jeśli dobrze pamiętam.
W Polsce też wykryto to, bo potem przyznawali się naukowcy, ale nie mogli o tym nic mówić. To był cały komunizm, PRL. Można powiedzieć, że to dokładny opis PRL-u: zdrowie ludzi się nie liczyło, liczyło się tylko potężne państwo. Państwo było najważniejsze. To trochę jak dzisiaj w Polsce, można powiedzieć. Państwo wtedy było najważniejsze i dla dobra państwa nie można było tej informacji ujawnić, więc wszyscy żyli w błogiej nieświadomości, dopóki Szwedzi w wolnej Europie o tym nie powiedzieli czy w telewizjach szwedzkich. To już satelitarna była wtedy telewizja, to dotarło wtedy do Polaków i musieli się i Rosjanie, i Polacy przyznać. Dzisiaj, jak widać, też ktoś się nie przyznaje, bo raczej w domu ktoś tego jodu promieniotwórczego nie produkował i nie wybuchło mu coś w laboratorium. Także raczej to coś jest w jakimś instytucie albo właśnie w przemysłowej elektrowni atomowej. Albo może jakiś wybuch małej brudnej bomby, może bomby atomowej, kto wie.
Ale raczej nie, bo wtedy to jest zupełnie inna promieniotwórczość. A ten jod występuje bardzo często w elektrowniach atomowych, więc najprawdopodobniej chodzi o jakąś elektrownię atomową. Może wiecie więcej w tym temacie, natomiast tutaj jest to tajemniczy temat i od razu zostało to zrzucone na Europę Środkowo-Wschodnią. Natomiast tak naprawdę nie wiemy, czy to przypadkiem nie Francja, bo w całej Europie generalnie można wykryć to promieniowanie, ten promieniotwórczy jod. Kolejny news jest o wprowadzaniu bardziej restrykcyjnego państwa wobec przedsiębiorców. Polska już bardzo ostro podchodzi do przedsiębiorców. Wiem sam, bo co prawda w Polsce nie prowadziłem firmy, ale miałem znajomych, którzy prowadzą firmy i wiem, jakie to jest w Polsce bardzo ciężkie. Natomiast sam mam działalność w Irlandii i wiem, jakie to jest proste, jak to wszystko działa i na pewno zupełnie inaczej jest chociażby traktowanie urzędnika. Kiedyś myślałem, jak jeszcze mieszkałem w Polsce, o założeniu działalności gospodarczej, ale pochodziłem po kilku urzędach i urzędnicy wybili mi to z głowy, bo widziałem, jak z najprostszymi sprawami ciężko, to potem stwierdziłem: „A, jak coś zacznę, to później nawet nie dadzą mi skończyć, tylko długów narobię i będę do końca życia spłacał długi jakieś na ZUS-y, nie ZUS-y, KRUS-y”. Wtedy jeszcze, pamiętam, nie było nawet chyba tego mniejszego ZUS-u.
Ale tak małego jak w Irlandii jest, to nie ma. Oczywiście w Irlandii jest to przemyślane dużo sensowniej, czyli płaci się procent od zysku. Od zysku, podkreślam, nie od przychodu. Procent od zysku, jeśli chodzi o ZUS, jeśli chodzi o podatek. Oczywiście są limity. Kwota wolna od podatku jest bardzo wysoka, a także jest kwota wolna od ZUS też pewna. Natomiast ZUS już wchodzi szybciej i jest tam minimalna na poziomie chyba 300 euro. To jest minimalna kwota ZUS-u na rok, 300 euro na rok. Jeszcze raz podkreślam, jeszcze raz mówię: jak w Irlandii jest, gdzie zarabia się, wierzcie mi, dużo lepiej, bo 10 euro na godzinę to jest taka, można powiedzieć, 9 euro na godzinę to jest minimalna płaca, 10 to taka też dosyć słaba. Generalnie wszystko, co jest poniżej 15 euro, to jest płaca raczej słabsza.
Klasa średnia zarabia na poziomie 20 euro na godzinę plus, czyli od 20 euro na godzinę wzwyż. To chyba takie nawet niższe gdzieś klasy średniej pensje. Takie pensje robotnicze słabsze to można gdzieś tak oscylować około 100 euro na dzień. To jest taka pensja przeciętna robotnicza niewykwalifikowanego robotnika. To jest 100 euro dniówka. I to jest po prostu szok, że tak mogą się różnić kraje w Europie. Mogą. A to wszystko wynika właśnie z wolności gospodarczej, która w Irlandii jest bardzo wysoka. W Polsce jest bardzo niska wolność. Czego się spodziewamy, jeżeli rządzi w Polsce człowiek, który został człowiekiem wolności.
Nazywa się Jarosław Kaczyński, który de facto rządzi, tak trzeba powiedzieć, bo to on całą politykę tworzy. On jest człowiekiem wolności. Jak mamy zawsze demokrację ludową, to wiemy, że to nawet z demokracją nie ma nic wspólnego absolutnie, że to jest zamordyzm, totalitarny system i trzeba stamtąd uciekać. I tak samo jak jest człowiek wolności, który zarządza gospodarką, zarządza całym krajem, to wiemy, że trzeba z takiego kraju uciekać, bo to z wolnością nie ma najmniejszego wspólnego mianownika. I tak to się sprawdza, więc wiem, że w Polsce podatki i wszystkie obciążenia spadają na najbiedniejszych i nawet klasa średnia jakoś potrafi uciec. Natomiast najbiedniejsi i średnio zarabiający płacą największe podatki. Oczywiście klasa średnia gdzieś też się chwyta, że też płaci. Kulczyk chociażby już praktycznie tych podatków nie płacił. Mniej niż Krzysiem Jedrzemski płacił. Muzyk płacił większe podatki.
Jakiś miał chyba lepszy rok ten Krzysiem Jedrzemski. Ale umówmy się, to miliarder, który tak wyprowadza podatki, że ich nie płaci, więc to jest szacun dla niego, że tak rolował państwo polskie. Natomiast w Irlandii jest odwrotnie, biorą się za te grube ryby i ja nigdy nie miałem żadnej kontroli, a już sporo lat prowadzę tą działalność. Z siedem chyba, pi razy drzwi i nigdy nie miałem kontroli. Natomiast w Polsce już miałbym 10 razy, 20, bo zdarza mi się spóźniać z rozliczeniem, zalegałem trochę też z płatnościami gdzieś tam. Różnie to bywało, bo to nie jest takie proste w liczeniu, w tym wszystkim. Ale generalnie wszystko jest okej i nie było problemu. Jak jest jakiś poważniejszy, ktoś większe pieniądze ma płacić, to już na pewno odsetki będą naliczali i różne inne rzeczy. Ostro będą wtedy takich ludzi ścigać. I to jest słuszne, bo wiadomo, że takich najmniejszych, najsłabiej zarabiających, to co?
Jak zaczną za nich się brać, to oni przestaną pracować. To co, na zasiłek pójdą ci ludzie wszyscy? Przecież to jest bzdura totalna. To, co w Polsce się dzieje jest... Ale dzisiaj sobie o tym pogadamy. Dobrze, zostawmy tą sprawę. Tak minister co chce zrobić? Chce wprowadzić podatkowy stan wojenny dla przedsiębiorców. Nie wiem czy tylko, ale przede wszystkim przedsiębiorców. Podatnik nie będzie miał żadnych praw.
Będzie specjalna ekipa stworzona o uprawnieniach służb specjalnych, z granatami, psami, pałkami, bronią długą, krótką, każdą. Istny faszyzm się szykuje. Dlatego podejrzewam, jest to znana maksyma, która mówi o tym, że nawet jeżeli bardzo łagodny rząd w danym kraju jest łagodnym rządem, ale zabraknie mu pieniędzy, to bez problemu może zamienić się w dyktaturę. I to może się właśnie przemieniać w tej chwili, że pani premier ładna, twarz taka spokojna i wyważona. Wicepremier Morawiecki, minister finansów też taki elegancik, można powiedzieć wymuskany i tak dalej. Ale jak zabraknie pieniędzy, to wierzcie, że coś się dzieje. Także będzie ostro. Oczywiście za tych aferzystów to nie sądzę, żeby się wzięli. Wezmą się za najmniejszych, bo to najłatwiej. Kolejny news.
To też miałem od kolesia z Niemodlina news. Polska jest jedynym krajem na świecie, który wprowadził obowiązkowe szczepienie wszystkich noworodków szczepionkami pneumokokowymi. Tak. Pierwszy na świecie kraj. Jedyny. Sukces. Jesteśmy w czymś najlepsi, w szczepionkach po prostu. Nie dość, że są obowiązkowe albo pseudoobowiązkowe, czyli niby nieobowiązkowe, ale kary się wlepia, nawet wraz ze straszeniem rodziców, że zabierze się ich dzieci. To jest po prostu faszyzm. Jeśli chodzi o szczepionki, w Polsce panuje faszyzm i nie wiem, czy nie było bardziej liberalnie za komuny.
Nie pamiętam, byłem wtedy dzieckiem. Ale na pewno pamiętam, że miałem dużo mniej tych szczepionek. Naprawdę tych szczepionek nie było wiele. To było kilka dosłownie w sumie. Na pewno mniej niż 10. Dzisiaj to jest po prostu masakra, co się dzieje, że już podkreślam noworodki, szczepi się noworodki. Kiedyś szczepiło się noworodki tylko na zapalenie wątroby, żółtaczkę. Zapalenie wątroby to jest żółtaczka. Na żółtaczkę się szczepiło. Dzisiaj szczepi się właśnie na zupełnie jeszcze inne choroby, na pneumokoki.
Wspaniale. Podejrzewam, że liczba zachorowań na pneumokoki ostro wzrośnie. To jest częsty przypadek, jeśli chodzi o te szczepionki, a być może i autyzm, inne rzeczy. Ale cóż, Polacy muszą walczyć z tym zamordyzmem, żeby dać wybór. Ktoś chce, to niech się szczepi, sam się szczepi, całą rodzinę szczepi i dziecko pięć razy w tygodniu niech szczepi. Proszę bardzo, to są wasze dzieci. Szczepcie je na zdrowie, natomiast dajcie wybór. I to będzie zwycięstwo. Chodzi tylko o wybór. Nawet może być tak, żeby dopłacali, żeby te szczepionki za darmo były, czyli że my nawet sfinansujemy ten cały system.
Niech oni wezmą te pieniądze, ale nie szczepmy się. Dajcie możliwość nieszczepienia się. Tu oczywiście, że mordercą jestem, bo zaraz wszyscy będą ginąć. Odporność ta zbiorowa i tak dalej. Polecam się zapoznać z Amiszami. Jak oni nie szczepią już od setek lat. Generalnie zostali tak jak w XIX wieku i tak żyją dosyć już wiele lat. Także powinni umierać jak muchy na te różne choroby. Kolejny news jest o... Szczegóły to polecam do internetu zajrzeć.
Tu mam na stronie, to są informacje w Realu24, szczegółowe rzeczy o tych szczepionkach w Realu24.pl, a AlexJones.pl tutaj omawia nie super szczegółowo, ale trochę omawia tą sprawę z panem Morawieckim. Kolejny news jest o O agentach. Właściwie pierwszym agentem okazał się pan Pablo Escobar. Syn Pablo Escobara ujawnia: mój ojciec pracował dla CIA. Syn Escobara ujawnia, że ojciec pracował dla CIA. Ale jak handlarz narkotykami pracował dla CIA? To się nie godzi. Coś tutaj chyba pan syn Escobara oszukuje. Wydaje się, że być może nie. Ale po co był, można powiedzieć, gangster.
To już można rzec, to się nazywa lord narkotykowy, kingpin. Gość, który miał pół Kolumbii u swoich stóp. Pablo Escobar został zamordowany oczywiście przez, nie wiem, czy przez oficerów CIA też, nie przepraszam, przez kolumbijską, Amerykanie tylko pomagali. To była kolumbijska bardziej policja. Po prostu Amerykanie wymusili, że jednak już Pablo Escobar jest niepotrzebny i powinien już być odstrzelony. Także syn Juan Pablo Escobar Gaviria w tej chwili noszący imię Juan Sebastian Marroquin zmienił niestety nazwisko, bo to jest w Kolumbii wiadomo nieciekawie mieć takie nazwisko. Musi się ukrywać troszkę. I dlaczego współpracował z CIA? Oczywiście za pieniądze z przemytu narkotyków finansowano walkę z komunistami, a wszystko pod przykrywką walki z kartelami. Czyli była tam FARC w Kolumbii, ta komunistyczna jakby opozycja i ona walczyła z systemem, natomiast komuniści też narkotykami handlowali.
To było bardziej skomplikowane wszystko. Natomiast tutaj CIA potwierdza, że handlował narkotykami. Zresztą to potwierdza wszystko, co Gary Webb opisywał i tak dalej. To już od lat 90. te rzeczy są. Gary Webb został za to zamordowany. Oczywiście był seryjny samobójca, jakby nie inaczej. W Stanach też tak to działa, jak i w Polsce. To można rozpoznać chyba profesjonalistów, bo w Rosji to ktoś po prostu jest mordowany w biały dzień w centrum Moskwy, gdzie wszędzie kamery są, a nawet jeżeli macie jakieś obstawę, jacyś esbecy za wami chodzą, to też nic nie widzieli, nic nie słyszeli, prawda? Także nikt nic nie widział w centrum Moskwy, co się stało z Niemcowym nijakim.
To pamiętacie pewnie tego opozycjonistę. Ale wracając do Pabla Escobara, także syn ujawnia tą prawdę. Być może Pablo Escobar o tym by dużo powiedział, więc dlatego był bardzo niewygodny dla CIA. Musiał być po prostu, że tak powiem, być może nawet szantażował CIA, że wszystko po prostu ujawni. A wiadomo, że jakby Pablo Escobar coś powiedział, to by wszyscy, umówmy się, do wszystkich by to dotarło. To są osoby, niby on by się nawet ukrywał gdzieś i tak dalej, ale jest osobą publiczną, tak jakby Osama bin Laden. Przestępca terrorysta numer jeden na świecie coś powiedział, to by tego nie puścili. Wszyscy by puścili i nawet puszczali jego wypowiedzi, których nie wypowiadał. Już nie żył, a jeszcze puszczali jego wypowiedzi. Taka cała historia z 9/11 znana.
Także to potwierdza sprawę. Teraz ważna sprawa z Polską. Czy ktoś ruszy temat Andrzeja Leppera? Być może, bo wszyscy mówią, że to jest kontrakt gazowy, że to chodziło o pieniądze z gazu. Myślę, że to jest dezinformacja. Tą dezinformację rozprowadza, umówmy się. Zobaczcie, jest ten oficer, który żyje. Oficer służb specjalnych ABW, który rozgłasza tą informację, daje dla dziennikarza śledczego pana Wojciecha Sumlińskiego i mówi mu, że wie, za co został Andrzej Lepper, wie, kto to zrobił i tak dalej. Wszystko wie o tym. Nie może wszystkiego wiedzieć, chyba że on zabił Leppera.
Dokonał tego. Nie sądzę, żeby się ujawniało z imienia i nazwiska, kto zabił Leppera. Wydaje mi się, że ten nie wie, chyba że sam brał udział w morderstwie, więc jeżeli brał udział, to nie może się ujawnić, bo popełnił przestępstwo. Więc absolutnie nie mógł . Nie ma kary śmierci w Polsce, więc to jest przestępstwo. Tak samo jak Stasi, nie Stasi, tylko BND mordowało tych terrorystów z Baader-Meinhof w więzieniach. Też nie mogli tego robić i nikt się nie przyzna do tego, bo to jest przestępstwo, które jest zagrożone długą odsiadką. I tak samo ten pan oficer. Zresztą znamy jego imię, nazwisko, wszystko wiemy, gdzie mieszka i tak dalej. I on mówi, on przekazał dziennikarzowi, że to chodziło o kontrakty gazowe i tu wszystko jest i tak dalej.
Czy nie uważacie, że to śmierdzi? Że wszystko mamy na tacy? A może jednak chodziło o coś innego? Może właśnie chodziło o te narkotyki, o których Lepper mówił. To nie ja sobie wymyślam, tylko Lepper mówił, że miał tą wiedzę od Rudolfa Skowrońskiego. Gość, który był tajnym współpracownikiem Stasi i tajnym współpracownikiem prawdopodobnie SB, później UOP czy ABW, czy WSI, kogo tam trzeba by dokładnie sprawdzić, pana Hubert Skowroński czy jak on się nazywał? Nie, inaczej chyba. Hubert. Już jestem, jak tam na imię. Zawsze mi gdzieś wypada jego imię.
Natomiast pan Skowroński Rudolf Skowroński, takie niemieckie jeszcze imię miał. Dobrze sobie przypomniałem. Rudolf Skowroński i on te rzeczy mówił Lepperowi, prawdopodobnie może dał mu jakieś dokumenty. Był zrobiony reportaż w 2004 roku, wtedy jeszcze SLD rządziło chyba, to musiał być 2003 rok. Tam się śmiali wszyscy z nich, nawet śmiał się, pamiętam, u Najsztuba nasz były premier Donald Tusk. Śmiał się do rozpuku, aż Najsztub mu przerwał i powiedział, że jednak są jakieś pewne potwierdzenia, bo pani Maria Wiernikowska zajęła się tym tematem i jednak są powiązania jakieś tutaj. Chodziło oczywiście potem o szmaragdy niby, ale wiadomo, że chodziło o narkotyki tak naprawdę, handel bronią, narkotykami. W jedną stronę szły narkotyki, przecież nie z Polski tam, tam są biedni ludzie, tylko tam ci ludzie cały czas są w stanie jakiegoś powstania, wojny. Wtedy mudżahedini walczyli z talibami i były różne klanowe walki o wpływ władzy na danym terenie. Afganistan jest bardzo duży, jest wielokrotnie większy od Polski i tam szła broń, a oni nie płacili dolarami, bo nie mieli skąd.
Płacili narkotykami. To chyba jest oczywiste. Ludzie widzę, że tu trochę nie kumają czasami, mówią: skąd oni mają takie dolary? Wiadomo przecież, oni nie sprzedadzą tych narkotyków lokalnej ludności, bo ta lokalna ludność nie ma pieniędzy na to. To jest kraj praktycznie trzeciego świata, można powiedzieć. Trochę może przesadzam, nie byłem nigdy w Afganistanie, ale pieniędzy naprawdę nie ma tam dużo, więc płaci się w rozliczeniu barterowym za takie rzeczy. A wtedy nasze służby czy służby amerykańskie, brytyjskie czy inne mają czyste pieniądze, sobie sami wymieniają wtedy te narkotyki, sprzedają. A kto to sprzedawał? Niejaki pan Masa. Pytanie do Masy, na wszystkie pytania pan Masa odpowie.
Pan Sokołowski, pseudonim Masa, na wszystko odpowie. Na jedno pytanie nie odpowie. Nie odpowie na pytanie, skąd brali narkotyki, heroinę. Być może też i chodziło o haszysz, ale przede wszystkim opium, bo tym na pewno handlowali. Skąd to brali? Amfetamina oczywiście w Polsce, kokainę wiadomo, że z Kolumbii, ale w Kolumbii heroiny się nie robi. Po 2001 roku to się zwiększało oczywiście. Dzisiaj 93% produkcji światowej heroiny jest właśnie w Afganistanie robione. Do tego tematu na pewno wrócę, jak pewnych rzeczy się dowiem. Trochę poznałem ludzi z Afganistanu, także trochę się dowiedziałem.
Bardziej w Afganistanie, oni na pewno o takich sprawach mi nie powiedzą. Trochę próbowałem ich za język ciągnąć, ale na razie jeszcze ciężko umówić się na wywiad z nimi jest problem, że nie mają czasu. Nie wiem, czy to nie wymówka jest. Zapewniają mnie, że nie, ale wiem, że zapracowani są, bardzo pracowici ludzie, tak że tak to wygląda. To jest jedna sprawa, a drugi agencik ujawniony to jest, wyobraźcie sobie, znowu mi się strona powiesiła. Drugim agentem jest rosyjski agent Stasi, czyli jeszcze za czasów wschodnich Niemiec o pseudonimie Oskar. Oskar. Podejrzewa się, że może być to właśnie były premier, który się tak naśmiewał z Leppera, Donald Tusk. Były nasz premier miał pseudonim Stasi Oskar i podobno w SB też był tajnym współpracownikiem. Ciekawe, czy to jest prawda.
Nie wiem. W latach 80. podobno działał. To by była sprawa mocna. Jest coś na rzeczy, jest w książce cała sprawa. Wiąże się z ukazaniem się książki Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna „Pierwsze życie Angeli M.” poświęconej działalności w NRD obecnej kanclerz Angeli Merkel. I tam są odniesienia. Wiadomo, że jeżeli pani Angela Merkel miałaby haki na Donalda Tuska, miałaby jego akta osobowe, to mogłaby z nim zrobić wszystko. On byłby jej pieskiem na smyczy i tylko coś powiedziała, on od razu wszystko by robił, co chciałaby. I tak podejrzewam, że jest, że zawsze na ludzi trzeba mieć haki i na Donalda Tuska najwyraźniej te haki mają, dlatego tak chętnie uciekł za granicę.
Przede wszystkim nie tylko chodzi o lepsze zarobki, to też, ale to, że będzie bezpieczniejszy, bał się, że może być ta wiedza ujawniona, jeżeli jest prawdziwa. Nie wiem, czy to jest prawda, ale może. Można powiedzieć, jeśli chodzi o Lecha Wałęsę, pseudonim Bolek, to już chyba wszyscy, już lemingi nawet przyznają, że tak było. Już naprawdę mało kto, oprócz samego zainteresowanego, czyli Lecha Wałęsy, nikt nie śmie już poddawać w wątpliwość te dokumenty, że sfałszowane, że to, że tamto, że to nie jego ręka pisała, tylko maszyna jakaś napisała, robot, sobowtór i tak dalej. Różne jakieś, że to maszyna podsłuchowa była tym Bolkiem. Niedługo może będzie, że to był jakiś podróżnik w czasie i się okaże, że Bolek to nie on, tylko podróżnik w czasie, który był na chwilę, coś zrobił i jest teraz już gdzieś w innym wymiarze czasoprzestrzennym. Też tak może być, chociaż jeszcze tego chyba nigdy nie powiedział Że to był podróżnik w czasie, że Bolek to był podróżnik w czasie. To byłoby ciekawe. Ale kto wie, może taka wersja też się pojawi. Teraz mam straszne informacje.
Trochę przeglądałem sobie, obiecałem wam kolejny odcinek o pedofilii elit. Będą oczywiście te odcinki, ale to jest tak rozległy temat, tyle rzeczy tam jest, że po prostu trzeba się bardzo dobrze do niego przygotować. Trzeba dużo materiałów pozbierać, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Kilka odcinków już w tym temacie zrobiłem, ale będzie znacznie więcej. Już poza Polską, bo w Polsce w tym temacie się niewiele dzieje. To znaczy działo się do momentu powstania filmów „Pedofile” i „Pedofile 2”. „Pedofile 2” się nigdy nie ukazało. To jest Sylwestra Latkowskiego film. Polecam zainteresować się. Po prostu dostał pogróżki, jego samochód został zniszczony.
Po prostu miał zbyt duże straty. Grożono mu śmiercią. Musiał wycofać się z kręcenia „Pedofile 2”, ale wyreżyserował „Pedofile”. Są przerażające rzeczy, które są w tym filmie i w dwójce miał ujawniać znane osoby, które są pedofilami czynnymi i do dzisiaj działają. I czasami to jest szok, bo to są bardzo znani ludzie. Z tych, co wiemy, które zostały ujawnione, żeby nie szokowały was, to jest Krzysztof Zanussi, reżyser. On oczywiście jest raczej pederastą niż pedofilem. Lubi młodych chłopców z tego, co ujawnił pan Sylwester Latkowski. Jaka prawda jest? Trudno powiedzieć.
Wiadomo, niektórzy oczekują, że sąd określi, jaka jest prawda. Ludzie, to jest już postawione wszystko na głowie. Jak będziemy czekali, jak sąd najprostsze sprawy 10 lat, ale poza tym jak sąd może określić, co jest prawdą, co nie? Może będziemy rozstrzygali, prawda? Że sąd będzie określał, czy dwa plus dwa równa się cztery, a może cztery i pół i będzie sąd to określał, że jednak sąd powie dwa plus dwa równa się cztery. No wie pan, niby tak, ale nie możemy obrażać tych, co na przykład powiedzieli pięć, więc ktoś powie cztery i pół, będzie się czuł też, że źle odpowiedział. Należy troszeczkę jednak tutaj tą sprawę, wie pan, ocenić delikatniej troszkę. I tak wygląda w sądach najczęściej sprawa, że prawda leży pośrodku. Niektórzy mówią, że pięć, niektórzy, że cztery. Dwa plus dwa równa się cztery, niektórzy, że pięć.
To pośrodku prawda leży cztery i pół. Dwa plus dwa równa się cztery i pół. Tam leży właśnie pośrodku odpowiedź. Okej, dobra, koniec tych bzdur, bo już głowa mnie rozbolała. No ale niestety taki poziom sądów jest. Nie, prawda jest tam, gdzie jest i niezależnie od tego, co sąd mówi, bardzo często sąd po prostu kryje pedofilię, to kryje maksymalnie, tak jak ten sędzia był pedofilem. Pamiętacie sprawę na Litwie? Ten Dreyfus, czy jakoś, ten pogromca pedofilów, który został zamordowany przez służby specjalne finalnie. Niestety to działają pedofile ostro. No ale tutaj o co chodzi?
O co chodzi? Bo się okazało, że Edward Richard Heath. Czy wiecie, kto to jest Edward Richard Heath z Wielkiej Brytanii? Ted Heath. Ted Heath to jest były premier Wielkiej Brytanii. Okazał się pedofilem. Już poszlaki były od dawna, natomiast w tej chwili już zgłaszają się whistleblowerzy, którzy już nie mogą po prostu milczeć. Już po prostu on nie żyje, od iluś lat nie żyje. Całe szczęście informacje możecie znaleźć na antimedia, antimedia.pl. Polecam ten portal.
Zmarł w 2005 roku. Kurczę, ale długo żył, te bydle. Można powiedzieć, że żył prawie 89 lat. No cóż. Ciemna magia, czarna magia czyni cuda. Jakieś różne triki, nietriki. Był premierem od 1970 roku do 1974. Ted Heath, szef policji Mike Veale powiedział wprost: w tej chwili były premier Wielkiej Brytanii zgwałcił dziesiątki dzieci. Dziesiątki dzieci, podkreślam jeszcze raz, to powiedział właśnie szef policji. 30 osób wystąpiło z oskarżeniami.
Ludzie się już przestali bać. Już troszeczkę ten temat jakby, nie wiem, teraz jakoś będą starali się zamieść, ale 30 osób w tej chwili. Kiedyś oni się też zgłaszali, tylko wszystko umarzano, wszystko po prostu było zamiatane pod dywan. To nie to, że ci ludzie się nie zgłaszali na policję, tylko po prostu kompletnie zamilczano temat. To był oczywiście premier, lider Partii Konserwatywnej. Jeszcze powiedział szef policji: oskarżenia wobec niego są w 120% trafne. Nie jest zbyt dobrą, jakby można powiedzieć, stroną matematyka pana policjanta, ale pan policjant to nie sędzia, nie rozstrzyga, co jest prawdą, co nie. Tak czy inaczej 120% czy 100% też jest prawda. Tylko prawda. Więc jest pewny na 100%.
Na 100% jest pewny Mike Will. Pan Pelton nie wiedział, że 120% i 100% niczym się nie różni, jeśli chodzi o rachunek prawdopodobieństwa. Ale ważne, że tak powiedział. Czyli jest dla niego pewną sprawą, że tak było. Jimmy Savile, kolega Teda Hitha. Oczywiście, jakby nie było inaczej, już zostało udowodnione, że Jimmy Savile był pedofilem i to takim naprawdę. Być może nawet mordował. Morderstw mu nie udowodniono, ale podejrzewa się, że ze szpitali brał dzieci. Potworne rzeczy. On miał taki program Jimmy Will Fix It, Jimmy to załatwi i dzieciom obiecał różne rzeczy, a później zabierał.
Straszne rzeczy. Ostatnio jeden słuchacz podrzucił mi rzeczy. Zresztą te rzeczy kiedyś wcześniej widziałem. Podobne, bo akurat te też widziałem. Są podejrzewane, że właśnie z tej afery Pizzagate są różne nagrania. Trudno powiedzieć, być może tak, bo jest to powiązane z człowiekiem, który jest właścicielem Besta Pizza. On jest prawnikiem. Tam jest zamieszana sprawa, o której mówiłem wcześniej, Pizzagate. Jest tam Pizza, Pizzagate, ale pizza jest ten Ping Pong Pizza i Besta Pizza. Niedaleko siebie te pizzerie, które są powiązane z pedofilią.
Ja nie twierdzę, że to były lokale, gdzie się różne rzeczy robiło i tak dalej, że zabijało dzieci czy gwałciło dzieci, czy to były jakieś lokale, że te dzieci porywano, trzymano. Nic o takich rzeczach nie mówię, nie ma na to dowodów. Natomiast są poszlaki i to potężne. To jest coś potwornego, co tam się kombinuje i maile, które wyszły Johna Podesty też świadczą, że to jest wiele rzeczy na rzecz. Także będzie powtórka Pizzagate i będzie o Wielkiej Brytanii, pedofilia w Wielkiej Brytanii, bo jeszcze o Wielkiej Brytanii mówiłem, a tam jest całe zatrzęsienie. Wielka Brytania pedofilami stoi. Zresztą Unia Europejska też. O Unii Europejskiej już trochę mówiłem. O Polsce i Unii Europejskiej było. Natomiast będzie o Wielkiej Brytanii jako jeden odcinek i też jeszcze wrócę do Pizzagate, bo to nie jest fake news.
Oczywiście wszyscy mówią, że to jest fake news, Pizzagate, czyli sprawa pedofilii w tych pizzeriach czy ludzi powiązanych. Nie powiem, że 120% pewny, że John Podesta jest pedofilem czy jego brat, ale wystarczy zobaczyć w domach co mają, jak się zachowują, jakie rzeczy. Oni czują się bezkarni. Są ludzie bezkarni, którzy myślą, że mogą wszystko. Ja myślę, że nie, że w końcu nadejdzie taki czas, że nie będzie trzeba czekać, aż gdzieś tam do piekła trafią, jak chrześcijanie wierzą, czy do innych miejsc, jak wierzą w innych religiach ludzie. Odosobnienia i pustki czy takich rzeczy, że będą musieli odpracować to wszystko, czy w reinkarnacji staną się psem, którego będą wszyscy męczyli. Jakkolwiek sprawiedliwość musi być na tym świecie już teraz wyznaczana, a nie żebyśmy czekali. I tutaj sprawa tak samo. Ted Heath ani Jimmy Savile nie doczekali sprawiedliwości. Dożyli swoich nędznych dni do końca życia wspaniale, bez żadnego problemu.
Także widać bardzo często na świecie nie ma sprawiedliwości, ale przynajmniej historia ich rozlicza. I to jest dobre, że ich rodziny będą cierpiały. To jest tylko przykre, że oni sami nie doznali tego, co robili swoim ofiarom. Tutaj jest jeszcze kolega pana Heatha, Guy Marson. Nie, przepraszam, to inny pan Marson. Nie Guy Marson, to współpracował wujek z Heathem i ten wujek Gaya Marsona wykorzystał 500 ofiar. On twierdzi, że był wykorzystywany akurat przez Heatha ten Guy Marson w wieku 14 lat. Naprawdę potworne rzeczy. Tutaj policjant, szef policji mówi tak: „Zeznania zawierają niepokojące rzeczy. Śledczy zostali zszokowani tym, czego się dowiedzieli”.
Mówi także, że dowody są w pełni przekonujące oraz stale pada to samo imię, te same miejsca, jak i również incydenty. Ludzie nie mogą ustalić tego wszystkiego. To jest zbyt skomplikowane, żeby to wszystko ustalić ze szczegółami przez tyle lat. Oni zgłaszali to od dawna, od lat 70., 80. Nic z tego nie było robione. Policja była sceptyczna co do tych zeznań, ale teraz wierzy im. Niegdyś sprawa ta była tuszowana ze względu na to, kim był Heath. Tak, wszyscy się bali Heatha. Zresztą David Icke twierdzi, że on jest człowiekiem z czarnymi oczami, czyli jest jakąś hybrydą. Nie wiadomo.
Można powiedzieć, że opętany przez jakieś demoniczne siły. Oczy mu się zmieniały na czarne No cóż, to mówi David Icke. Nie wiem, być może są jeszcze jacyś świadkowie tego. Ale tak czy inaczej pedofilem był i mam nadzieję, że zrobi się ostra sprawa i jeszcze żyją pedofile, którzy robili to i robią nadal te rzeczy w Wielkiej Brytanii i myślę, że do nich się w końcu trafi i ich się złapie za jaja i będą cierpieli po prostu, bo to jest coś skandalicznego. Także polecam. Możecie znaleźć, to ciężko w internecie podejrzewam znaleźć, na Monitorze Polskim jest artykuł monitor-polski.pl, artykuł z filmami, które są zrobione tak, brzmią w ogóle zbyt realistycznie, żeby to było zrobienie żartu. Jak ja tego słuchałem, oglądałem nie wszystkie, niektóre tylko filmiki to wydaje mi się, że one są realne, że po prostu to jest coś realnego i tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Tylko o mocnych nerwach oglądajcie, bo to są mocno szokujące rzeczy. No i cóż, John Podesta. John Podesta został zatrudniony przez Washington Post.
Jak wiemy, John Podesta został zwolniony. Był bliską osobą Hillary Clinton, ale także w jej sztabie wyborczym był wpływową osobą i w tej chwili ma kolumnę swoją w Washington Post. Ciekawe, czy będzie opisywał jakieś pedofilskie wybryki, czy będzie opisywał właśnie wybielanie pedofilii, oswajanie ludzi z nią, czy też będzie mydlił po prostu oczy ludziom. Oczywiście nie wolno mówić, że John Podesta jest pedofilem, ale wszystko wskazuje, że jest o skłonnościach pedofilskich gość, bo zarówno sztuka, jaką się otacza on i jego brat, jego brat przede wszystkim, ale też i on oraz jakieś różne rzeczy, które przedstawia o tym Breitbart. Breitbart taki portal założył pan Breitbart, ale on dostał ataku serca jakiś czas temu i dostał tego ataku po tym właśnie, jak właśnie do Podesty mówił o tym, że wie o tym wszystkim, co się dzieje i będzie o tym publikował. Jeszcze który to był rok? Chyba zeszły 2016. Nie wiem już. Musiałem sobie przypomnieć, kiedy Breitbarta zamordowali. Dostał ataku serca.
Breitbart News taki chyba jest, o ile dobrze pamiętam, portal znany. Do tej sprawy będę wracał pedofilii. To jest straszna rzecz, ale niestety realna. To nie jest fikcja. Kolejny news jest, można powiedzieć taki bardziej komiczny. Tak trochę przeplatam, także wybaczcie. Nickelback, Korn i Smash Mouth zakazani przez Departament Obrony USA. Myślałem, że to żart jest, ale jednak chyba to jest potwierdzone. Są dokumenty wydane. Tak powiem, niedokładnie to sprawdzałem, ale jednak takie tego typu rzeczy trudno powiedzieć.
Wydaje się, że to jest prawdziwe, ale trochę absurdalne, że jak można wydać coś takiego, prawda? Jeszcze więcej zespołów, bo jeszcze jest Creed, jeszcze zespół Creed zakazany. Nie wiem dlaczego w ogóle od 14 lutego 2017 roku to są tak zwane Tribal Rock Groups zakazane. Może jakiś właśnie szef taką notkę wystosował. I tu jest napisane, że cały czas jest zakaz puszczania tych grup, nie tylko w czasie pracy. Może tam są jakieś rzeczy niepochlebne dla armii i ktoś tam posłuchał tego i tam okazało się, że tam pieprzcie wojsko i tak dalej, bądźcie sobą i tak dalej. Chociaż dziwne, bo Green Day chyba tak trochę śpiewał dużo, dużo tych niepochlebnych utworów miał. A może się mylę, ale coś miał troszeczkę tych dziwnych utworów, więc Green Day powinien się bardziej znaleźć. Czy jakieś zespoły, które były takie na pewno Dead Kennedys. Nie wiem, dziwne to jest.
Albo The Clash. Może chodzi o amerykańskie, bo są amerykańskie zespoły, że tutaj zakazali. Nie wiem, o co chodzi. Strasznie ten Nickelback. Wiadomo, że sprzedaje coraz więcej płyt, bo widziałem, że w sklepie się bardzo świetnie sprzedają Nickelbacka płyty, chociaż nie wiem, ja tej muzyki nie rozumiem, nie słucham. Natomiast wielu ludzi to lubi. I mają reklamę, darmową reklamę. Dzisiaj jest tak, że chyba reklama jest najważniejsza jednak, co by nie mówić, ale news jest po prostu wybił mnie z rytmu i jak to czytałem jest jakiś spisek, że te zespoły nie mogą być grane. Ale mówię, być może chodzi o teksty. Nie wiem, jakoś tak można by było to zinterpretować.
Kolejny news jest od Benjamina, który dostałem o konferencji 22 lutego, która odbyła się właśnie 22 lutego w Stanach Zjednoczonych NASA konferencja i zapowiedzi buńczuczne, że tu będzie coś, odkrycie wielkie, wielkie. Wszyscy przychodźcie! Miliony, miliardy ludzi przyszły, żeby zobaczyć, co to jest i I stało się. Odkryto siedem planet ziemiopodobnych. Nic by nie było dziwnego w tym, ale wszystkie w jednym układzie słonecznym. I to jest taki news, że aż pierwszy raz coś takiego odkryto. Wydaje się, że trzy są w tak zwanej paśmie złotowłosej, czyli tam, gdzie może być życie. Czy zielonowłosej? Nie, złotowłosa chyba jest, ale to określa, że tam może być życie na tych trzech planetach skalistych. Niektóre mniejsze od Ziemi, niektóre większe, raczej bliżej Słońca niż Ziemia.
Ale siedem. Oczywiście fenomenalna sprawa. Ale tak jak mówię, tutaj nawet pojawiły się głosy też, żeby zająć się bardziej sprawą NASA i tymi sprawami, zdobywaniem Marsa, kolonizacji Marsa. Ja nie jestem pisarzem science fiction, nie będę o takich rzeczach mówił, nie mam wiedzy poza tym o tym. Ja o takich rzeczach czytałem od końca lat 80., ale bardziej już w latach 90. Wtedy byłem zafascynowany, pamiętam, który to był rok, '97, lądowaniem Pathfindera. Pierwszy łazik, bo wcześniej łazika chyba nie było, tylko były takie roboty. On chyba jakoś za bardzo nie jeździł. A może jeździł? Już nie pamiętam, w Voyagerze czy był jeżdżący, czy tylko pobierał grunt i sprawdzał, i robił zdjęcia.
Oglądałem tego, bardzo mi się podobał. W telewizji był. Kiedyś to było z pompą robione, w Telewizji Polskiej mnóstwo opowiadano o tych sprawach, o tym łaziku, takie rzeczy i tak dalej. Były niesamowite. Naukowcy się wypowiadali. Natomiast teraz wychodzi kilku naukowców, astronomów, egzoastronomów raczej, i gadają o różnych sprawach. Pięknie to wszystko wygląda, super animacje, super Ziemie, kręcące się planety, tutaj atmosfera, kosmity, reptilianie, wszystko jest. Statki kosmiczne latające. Potem sobie przypomniałem, że w 20. latach komuniści robili dokładnie to samo.
Animacje w kinie. To kiedyś było sto lat temu. Ktoś w kinie widział taki komunistyczny pancernik. To nie był pancernik Potiomkin, tylko takie science fiction rzeczy, które były tworzone. Później Metropolis. Był świetnie zrobiony film, to już troszeczkę później. Takie science fiction, latające różne rzeczy, lewitujące pociągi, to, tamto. Szmery, bajery. I co z tego? To wszystko jest fikcją.
To, co nam przedstawiają, to jest fikcja. My nie wiemy, jak wyglądają te planety, jaką atmosferę mają. Nic nie wiemy i tylko podejrzewamy. Nawet nie wykryliśmy, czy woda tam jest. Tylko wiemy, że może być ciekła woda. Słuchajcie, robi się ludziom zwody z mózgu i ludzie już sobie wyobrażają, te grafiki się pokazuje na stronie NASA, te piękne grafiki, planety, całe strony powstają. Jest strona. Mogę wam powiedzieć, to jest w zbiorze Wodnika, żebym wam ułatwił. TRAPPIST-1, tak się nazywa gwiazda. TRAPPIST to jest gwiazda w tym systemie i siedem planet dookoła niej, czyli 1A, B, C, D, E, F, G i H.
Nie, do G, przepraszam. Dobrze. I piękne, można sobie oglądać jak to wygląda wszystko, wideo, animacje, szmery, bajery. Pięknie. Strona NASA. Ja musiałem wyłączyć stronę NASA, także wybaczcie mi. Tutaj mi podpowiada Janek, że 40 lat świetlnych. Tak, 30 chyba czy coś, ale tak około 40 lat świetlnych. Piękne animacje, polecam wam, zobaczcie. Można po planecie chodzić, samolotem polecieć albo oglądać jak atmosfera wygląda.
Ja mówię: po co takie rzeczy robić? Ja powiem wam jedno. NASA z roku na rok chce dostawać coraz więcej pieniędzy, wydawać różne rzeczy, żeby robić różne rzeczy, żeby ci ludzie zarabiali. To z jednej strony, a z drugiej, żeby była też przykrywka na ciemne programy. Ciemne programy też i zbrojeniowe. Dzisiaj NASA jest zmilitaryzowaną instytucją i to jest po prostu niebezpieczna rzecz, żeby militaryzować ten kosmos, który my widzimy. A nam pokażą Marsa, zdjęcia z Marsa, które na jednych zdjęciach niebo jest niebieskie, na innych czerwone. Zobaczcie, pooglądajcie sobie te rzeczy. Od kiedy właśnie zobaczyłem, to był któryś, czy koniec lat 90., już nie pamiętam, zobaczyłem, że zdjęcia są różne. Wtedy z internetu ściągałem różne rzeczy i ta konferencja była chyba później trochę.
To było w którymś roku 2000, ale zdjęcia były z Marsa zarówno z niebieskim niebem, jak i czerwonym. Nie wiem, coś tam filtr im się popsuł. Ale to było bardzo dziwne, bo można sobie wtedy obejrzeć oszustwo, które NASA zrobiła. Po prostu koloryzowała zdjęcia i tak naprawdę nie wiemy, czy to są ludzie, ale prawdopodobnie może niebieskie jest niebo na Marsie, a nie czerwone. Mówi się czerwona planeta. Piękne rzeczy. Także polecam wam się zainteresować tymi oszustwami NASA. To jest ważna sprawa. Ja nie mówię, że Ziemia jest płaska, nie mówię, że Ziemia jest wklęsła. Jak już mówię, że NASA są oszustami i nie wierzę im w żadne słowo Żadne słowo, które mówią.
Oczywiście niektóre rzeczy można sprawdzić czy zweryfikować, ale już nawet takie lądowanie na Księżycu. Naprawdę trzeba być bardzo ostrożnym w tych sprawach. Z wyjątkową ostrożnością trzeba podchodzić, bo co innego, że na przykład sprzęt wrzuciliśmy na Księżyc, a co innego, że tam byli ludzie, chodzili i tak dalej. Jedno może być prawdziwe, drugie nieprawdziwe. Oba mogą być prawdziwe, oba nieprawdziwe i tak dalej. Są pewne rzeczy na Księżycu. Najlepszym dowodem na Księżycu, że ktoś tam musiał być albo wysłano ekipę, że są lustra, które odbijają laser i to można sprawdzić. Może nie samemu. Trzeba mieć dosyć mocny laser, ale jakoś można to zweryfikować naukowo, bo jeżeli tak faktycznie jest, to można skierować laser i wtedy w danym momencie, w danym miejscu można odbić ten laser i on powróci. Więc to jest rzecz, która świadczy o tym, że prawdopodobnie ktoś tam musiał te lustra zostawić.
Niby że ludzie, mogły automaty to zrobić, czyli po prostu wylądowało to i tak dalej, ale okej, dobra, zostawmy tą sprawę. Dlatego z NASA naprawdę trzeba bardzo ostrożnie do tego podchodzić, bo chodzi o kasę. Chodzi o potężną kasę, którą chcą wyciągać od podatnika. Na szczęście amerykańskiego, więc nas to nie dotyczy. Ale ESA będzie robiło to samo. Też jakieś konferencje wielkie, buńczuczne, że coś tam się będzie działo. Nawet tutaj widzę, że są takie, to nie strona NASA jest akurat, takie propagandy, że jakieś umieszczone bakterie, pałeczki bakterii i tak dalej, że życie tutaj jest, życie gdzieś w kosmosie, tutaj na planetach, piękne planety. Mówię, nawet strony powstają. Trappist kropka one i tutaj już jest o tym całym. Piękne to jest naprawdę.
Aż chce się żyć tak pięknie. Do NASA będę wracał. Będzie odcinek cały poświęcony NASA. Z dowodami, z filmami. Niestety albo z wideo zrobię odcinek, albo po prostu będę linki podawał, bo to jest bardzo ważna rzecz, żeby podawać. Żeby ludzie mogli sobie zobaczyć, jak wyglądają te rzeczy. Także może i z wideo bardziej tego typu rzeczy powinny polecieć i wtedy widać te wszystkie rzeczy, o których się mówi. Wtedy można pokazać, zaprezentować, że są niespójne i może jakoś można wyjaśnić, ale większości z tego nie można wyjaśnić, naciągając rzeczywistość czy jakieś rzeczy. Tak jak NASA zlikwidowała swoje całe archiwum. Oryginały zostały zniszczone z lądowania na Księżycu.
To jest rozbój w biały dzień. Jak to można było coś takiego zrobić? Filmy skasować. Bo może nie wylądowali i to była po prostu w studiu robota. Wtedy jakby się miało oryginały, można byłoby odkryć. Jest taki Jay Weidner, człowiek, który zna się na kręceniu filmów, na sprawach związanych z filmem. Jest zresztą też fanem Kubricka i wydawał książki w tym temacie, że Kubrick brał udział. Najprawdopodobniej oczywiście, bo nie ma na to dowodów jednoznacznych. Żona Kubricka to potwierdza. Potwierdza w tym sensie, że to jest wielce prawdopodobne, że to jest dobra robota.
Jay Weidner napisał do NASA wielokrotnie, czy może dostać dostęp do tych filmów, czy nawet kopii, ale nie kopii na zasadzie cyfrowych, tylko kopii z oryginałów. Dostać, żeby zbadać to. Niestety nie dopuszczono. Nie ma. Oczywiście nie powiedzą wprost, że nie ma, bo były informacje, że zniszczono, że zostały skasowane, ale niby mówią, że część jest, ale do żadnych nikogo nie dopuszczają. Przynajmniej pana Jaya Weidnera nie dopuszczono. On mówi wprost, że to jest czy podwójna ekspozycja, czy jakoś tak to się nazywa profesjonalnie w filmie, czy właśnie w kinematografii. Kubrick był mistrzem tego. W „Odysei kosmicznej”, w filmie „Odyseja kosmiczna” możecie zobaczyć. I te efekty są naprawdę rewelacyjne.
One wyglądają świetnie. Uważam, że wiele późniejszych filmów nie osiągnęło takiego stopnia. Mówię nie o technice cyfrowej. Mamy technikę cyfrową, to jest dużo łatwiejsze, ale przed techniką cyfrową uważam, że „Odyseja kosmiczna” została lepiej zrealizowana niż „Gwiezdne wojny”. Jeśli chodzi może nie o lasery jakieś specjalne w tym, tylko że tą podwójną ekspozycję, że w „Gwiezdnych wojnach”, szczególnie pierwszej części, pierwszej czy czwartej, widać wyraźnie, że to trochę jeszcze nie było dobrze zrobione. Ale okej, dobra, to zostawię dyskusję dla specjalistów od kinematografii. Także mam ostatniego newsa jeszcze. Zostawmy do NASA, do tego wrócimy. Do NASA absolutnie. Facebook może użyć sztucznej inteligencji do cenzurowania użytkowników, także treści oczywiście.
Tak powiedział Mark Zuckerberg, któremu się wymknęło jakby. To jest wczesna wersja programu. Zawiera 6000 słów tylko. Powiedział o tym właśnie w manifeście dotyczącym przyszłości Facebooka. Także się mu wymknęło. Został udostępniony publicznie, po czym zniknął, jakby nie było inaczej. Natomiast wiemy, że to robią. Czyli będzie to wszystko usuwane za pomocą sztucznej inteligencji. Czyli nie będzie trzeba czekać na jakiegoś pracownika, który jest powolny, tylko z automatu będzie pan Zuckerberg miał te maszyny. Absolutnie demoniczna postać pan Zuckerberg, także niestety to jest nie za ciekawa sprawa z tą cenzurą.
Ale powstaną nowe rzeczy, to nie będzie wieczne, ani Facebook nie będzie wieczny, ani YouTube nie będzie wieczny. To wszystko się troszeczkę będzie zmieniało, będą nowe rzeczy wchodziły i coraz bardziej myślę, inna technologia, lepsza będzie wypierała gorszą. Niektórzy mówią, że gorsze wypiera lepsze, ale wydaje mi się, że nie jest to prawda. Okej, dobra, jeszcze na koniec reklama. Radio Paranormalium wystartowało na portalu crowdfundingowym patronite.pl i możecie absolutnie tam sponsorować. Także polecam jak najbardziej. Radio Paranormalium jest tego warte. Sponsorujcie zresztą też wszystkie radia, które nadają audycję Teoria Chaosu w szczególności. Także tutaj też polecam, jeżeli chcielibyście wspomóc audycję, też jest teoriachaosu.com i tam też możecie wspomóc. Wielkie dzięki z góry.
Dobra, przechodzimy do tematu. Wybaczcie, jest godzina o newsach, ale tyle newsów było w ciągu tygodnia, aż głowa parowała. Ale to były ważne rzeczy, które musiały się pojawić. Zresztą dzisiaj też wybrałem temat niektórzy mówią luźniejszy, ale mniej ważny. Nie jest może jakiś taki luźny, związany trochę z polityką, ale jednak mniejszego kalibru. I zacznę cytatem: „III Rzeczpospolita Polska to kondominium niemiecko-rosyjskie pod żydowskim zarządem powierniczym. Taka jest rzeczywistość.” To oczywiście słowa pana Grzegorza Brauna, polskiego reżysera filmowego, filmów dokumentalnych głównie, scenarzysta, nauczyciel akademicki i publicysta. Także można powiedzieć i polityk, chociażby kandydat na urząd prezydenta RP w wyborach w 2015 roku. Także kandydował jeszcze w 2007 chyba na senatora z Ligi Polskich Rodzin, ale to mówię z pamięci, więc mogę się mylić. Okej, możecie dzwonić.
Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. To jest audycja Teoria chaosu. Dzisiaj rozmawiamy o Polsce, czyli kondominium mocarstw oraz krajów poważnych. Polska, kondominium mocarstw oraz krajów poważnych. Co to są mocarstwa? Co to są kraje poważne? To chyba wszyscy wiemy. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że krajem poważnym na przykład Polska nie jest, skoro jest kondominium. Natomiast Niemcy już tak. Izrael, Francja, Wielka Brytania, Rosja, co by nie mówić, krajem poważnym także jest, ale jest wiele niepoważnych, jak Ukraina jest krajem niepoważnym.
Takim krajem niepoważnym wydaje się Burkina Faso, też chyba nie bardzo. Sierra Leone, kraj totalnie zdominowany przez koncerny zagraniczne, w tym wojsko amerykańskie, które pilnuje interesów amerykańskich. I tak dalej. Strasznie dużo osób dzwoni. Nagle wszyscy dzwonią, także wybaczcie, że godzina była newsów, nie mogę przerwać telefonami. Dzisiaj rozmawiamy sobie o tym kondominium, którym jest Polska. Jest z nami słuchacz. Witaj słuchaczu, dzwonisz widzę z zagranicy chyba, tak?
[01:05:17] - Cześć, dzwoni Zbigniew serdecznie pozdrawiam.
[01:05:20] - Witaj, Juby. Ostatnio mi przesłałeś reklamę. Chyba zapomniałem powiedzieć, bo nie bardzo wiedziałem, o co chodzi.
[01:05:29] - Reklamę? To na pewno nie ja, ale jeżeli tak, to bardzo cię przepraszam. Daleki jestem od reklam.
[01:05:35] - Aha, nie, reklama audycji w sensie twojej.
[01:05:41] - A, no może. Ale moje imię Jacek.
[01:05:46] - A, okej, dobrze. Jacku, to pomyliłem cię z Jubem. Okej, tak, pomyliłem cię z Jubem. Jacek Kuchmistrz. Poznaję teraz.
[01:05:58] - Cześć.
[01:05:59] - Z podcastów, tak?
[01:06:01] - Tak. Pozdrawiam serdecznie. Gratuluję wytrwałości i gratuluję audycji. Ostatnio sobie słuchałem audycji u Krawca, gdzie między innymi też brałeś udział i mam nadzieję, że uda ci się zaprosić Atora do audycji, albo przynajmniej wyślesz do niego zaproszenie. Jeżeli odpowie, to będzie w porządku. Jeżeli nie odpowie, to potwierdzi się teoria, że on tylko zbiera newsy i wrzuca je w taki sposób do pewnej grupy ludzi i na tym swój zbija kapitał albo swoją widownię. Ja chciałem się odnieść-
[01:06:39] - Jasne.
[01:06:39] - Tak, proszę?
[01:06:40] - Nie, okej. Tak, mów.
[01:06:43] - Do paru tych newsów, o których mówiłeś. Chciałem się ciebie zapytać, czy ty masz jakichś znajomych Polaków, którzy mają swoje dzieci w Anglii i czy tam są szczepione?
[01:06:56] - Tak, nie są szczepione.
[01:06:59] - Słyszałem taką teorię, że te szczepionki, które są aplikowane na przykład dzieciom w Anglii, są inne niż te, które są aplikowane dzieciom w Polsce. I podobno te w Anglii są pozbawione tych wszystkich złych rzeczy.
[01:07:15] - Nie mogą być pozbawione. Nie, dalej jest. Co prawda są może bardziej oczyszczone, są lepszej jakości, ale dalej są rzeczy, które są bardzo niepożądane. Dzisiaj masowo produkuje się jeszcze szczepionki i generalnie substancje konserwujące są oparte o ... związkach. Nie chcę się wypowiadać, postaram się zaprosić do audycji, już kiedyś próbowałem, ale będę mocniej. Fachowców od tego tematu jest trochę lekarzy, chociażby doktor Majewska, pan doktor Jaśkowski, którzy mówią o tych sprawach i mają bardzo dużą wiedzę w tym temacie. Co prawda pan doktor Jaśkowski jest chirurgiem, neurochirurgiem, natomiast pani Jaśkowska jest właśnie waksynologiem. Zajmuje się wirusami i szczepionkami zawodowo. I ona jest profesorem jest nawet.
[01:08:10] - Zdaję sobie sprawę z tego, że jeżeli będzie na przykład tutaj w Anglii, czy w Irlandii myślę, że też, jeżeli dziecko by zaszczepione zostało i dostało na przykład takiego nieszczęśliwego przypadku, że po prostu by zachorowało albo nawet wymarło i wtedy rodzice podają ich do sądu, to w Polsce na pewno odszkodowania nie dostaną. Natomiast w Wielkiej Brytanii czy w Irlandii to na pewno będą jakieś milionowe odszkodowania. To oni się tego nie boją?
[01:08:36] - Niekoniecznie milionowe, ale na pewno duże. Jasne. Natomiast w Polsce tak, w Polsce nie ma żadnej odpowiedzialności. Odpowiedzialność jest zrzucona nawet nie na państwo, tylko na rodziców, bo w niektórych krajach jest zrzucona na państwo. Być może tak w Irlandii jest, a w wielu innych krajach, w takich bardziej sensownych, jest zrzucona na koncern, na przykład w Stanach Zjednoczonych czy gdzieś, to jednak koncern musi płacić. Czyli w wielu krajach takich bardziej poważnych, jak tu mówimy o krajach poważnych, to Polska jest kompletnym krajem niepoważnym, bo odpowiedzialni są sami rodzice. Czyli nie dość, że używa się jakiegoś środka, płaci się za to, znaczy można za darmo, tylko te za darmo to już zupełne odpady, chyba nawet dla zwierząt się nie nadają. To są za darmo te szczepionki. To już nawet jak chcecie zaszczepić, to już wydajcie tam te 50 czy 100 złotych, bo to nie jest zabawa. Więc lepiej mieć lepszej jakości niż jakieś co za darmo, to wiemy, o co chodzi, że jakieś stare, zużyte, nie wiadomo.
Po prostu nikt tego już nie chciał wziąć, już tam z Burki na Burkina Faso przyjechały.
[01:09:45] - Tak, wycofane z Niemiec, wycofane z Anglii czy wycofane z Irlandii.
[01:09:49] - Tak. I taka jest sytuacja, że w Polsce sami odpowiadacie za to i zostawią was wszyscy i lekarze. Mało tego, w Polsce nawet ja pamiętam, prywatnie się leczyłem i mnie prywatny lekarz zostawił. Po prostu umył ręce. Trzeba było go do sądu podać czy coś, ale ja olałem sprawę w sumie, bo gdzie będę jeszcze po sądach biegał. Po prostu prywatni lekarze się zachowują... On jest prywatny od godziny 6:00 do 22:00, a od godziny 6:00 do 6:00 czy tam od 8:00 do 6:00, czy od 8:00 do 17:00 jest lekarzem państwowym, czyli tym właśnie z NFZ.
[01:10:26] - I wtedy podaje ci inną receptę i mówi co innego.
[01:10:28] - Tak, ale tak jest właśnie. Ja pamiętam, bo miałem z dentystką chirurgiem taką sprawę, że u niej prywatnie byłem, bo okazało się, że też ona państwowo leczyła. Czy leczy, do dzisiaj pewnie leczy. To są takie rzeczy. I po prostu jak coś się stanie, to przecież obowiązkiem lekarza jest, żeby zająć się, w ramach nie reklamacji, tylko żeby pomóc człowiekowi, po ludzku. To już nawet nie o to, że obowiązkiem. Tak jak samochód, by mi mechanik zreperował, od razu by się coś spartoliło, popsuło i potem powiedział: „A to nie ja, to ja nie wiem. Ja nie wiedziałem."
[01:11:07] - Ale taka jest przysięga Hipokratesa. Myśmy właśnie ostatnio rozmawiali. Akurat mojej córki chrześniak dostał wysypki. Matka poszła do lekarza, to lekarka od razu przepisała leki, sterydy i tak dalej. Ona zadzwoniła do Kamili i mówi co jej przepisała. Kamila mówi: „Daj spokój, proszę cię, nie bierz tego, nie truj dziecka." Od razu zrobiła test na nietolerancję pokarmową i powiedziała: „Musisz odstawić i dziecko nie karmić, nie podawać mleka krowiego ani żadnych innych przetworów." I jak ręką odjął. Mówi do niej, do Kamili, mówi: „Ty jesteś jak znachor. Uleczyłaś mi dziecko." A ona po prostu tylko powiedziała, żeby nie podawała dziecku tego, na co dziecko ma nietolerancję. A ci lekarze są niestety, tak jak żeśmy doszli do wniosku, że są po prostu na pasku tych koncernów farmaceutycznych, bo od razu przepisała jakieś tam leki. Kamila przeczytała, tam w składzie są sterydy i tak dalej.
Mówi: „Daj spokój, dziecko ma sześć miesięcy, a ty dasz mu takie rzeczy podawać?" Natomiast ja chciałem jeszcze na moment wrócić do tego, o czym mówiłeś o tych newsach. Mówiłeś o tych służbach Stasi. Mnie się wydaje, że Stasi to po prostu jest najbardziej, najgroźniejsza z takich organizacji szpiegowskich, jaka była po rozpadzie się, po zamrożeniu zimnej wojny.
[01:12:42] - Myślę, że KGB i GRU były znacznie ostrzejszymi organizacjami.
[01:12:48] - Dobrze, to ja przedstawię swoją teorię. Moim zdaniem nie do końca z tego względu, że oni mieli kontakt właśnie z Moskwą z jednej strony, a z drugiej strony mieli kontakt z byłymi nazistami, którzy czmychnęli do Brazylii. I myślę, że mogli tutaj, tak jak podawałeś właśnie te przypadki szantażu i tutaj w ogóle mogli podawać właśnie mając informacje, mając dokumenty, którymi dysponowały Trzecia Rzesza, nazistowskie Niemcy, byli bardziej, powiedzmy, takimi graczami, którzy mieli asy w rękawie, a jednocześnie mieli kontakty właśnie tak jak mówisz, z GRU czy z KGB i tutaj mogli grać na dwa fronty, robiąc swoje jakieś tam interesy. Mi się wydaje, że to tak jest.
[01:13:36] - Mogło tak być, oczywiście. Ja mówię, za mało się znam na sprawach służb, żeby to rozwinąć, które służby były mocniejsze w działaniu. Zresztą tak naprawdę wszyscy dziennikarze po omacku trochę chodzą, a co by nie mówić, to jednak one sprawnie działały, jeśli chodzi o BND. Wydaje mi się, że więcej nazistów było w BND. Naziści nie byli głupi, wiedzieli, że komuna po prostu ich dorwie, więc wszyscy najinteligentniejsi uciekali na Zachód. I łatwo było na Zachód uciec, prawda?
[01:14:08] - Tak, oczywiście, tylko mi chodziło o to, Michał, że w zasadzie o byłych służbach NRD-owskich nie było tak głośno, nie mówiło się. Mówiło się głośno o KGB, później wypłynęło GRU, był Mosad, były amerykańskie służby czy brytyjskie. Natomiast te byłe NRD-owskie nie były tak nagłaśniane i mi się wydaje, że to oni w pewnych okresach rozdały karty i to oni decydowali, tak jak mówiłeś o tych aferach pedofilskich. Oni mogli ujawniać pewne fakty, podawać dokumenty dla różnych ludzi i sądzę, że to były raczej prawdziwe dokumenty, ponieważ mogło tak być, na przykład jeżeli chodzi o aferę pedofilską w Wielkiej Brytanii, to ja przypuszczam, że ona wypłynęła dlatego, że ten główny sprawca czy oprawca po prostu czuł się bezkarny i powiedział: „Możecie mi g za wszystko zrobić, ja i tak będę robił swoje”. A wyszły dokumenty i jakieś inne rzeczy i wtedy po prostu to zostało. No tak, dobrze, jak już mamy takie, tak jak powiedziałeś, jak już policja dotarła do jakichś dokumentów, sprawdzili, że to są autentyki, a nie jakieś mistyfikacje, to mówi: „To teraz możemy się za gościa zabrać,” prawda? Akurat o tym nie mówiłeś. W Polsce teraz jest taka, nazwę to mini afera, ale może to jest jakaś tam afera. Jest taka sztuka „Klątwa” i tam są takie sceny, że rąbią krzyże.
[01:15:45] - Po co gadać o takich głupotach? To jest reklama dla jakiegoś dziadostwa. Nie wiadomo, co to jest w ogóle.
[01:15:51] - To znaczy nie.
[01:15:52] - Tak, to jest reklama. Po co to reklamować? Nie mówić o takich rzeczach.
[01:15:56] - Nie, ja chciałem coś powiedzieć.
[01:15:57] - A dzięki temu sprzedali wszystkie bilety. Jeżeli jest tak złe, to czemu tyle ludzi kupiło bilety? Wszystko wyprzedane na ileś tam tygodni wprzód.
[01:16:05] - Moim zdaniem nie, Michał. Słuchałem taką audycję, gdzie mówili o tym, że reżyser tej sztuki chciał wstrząsnąć widownią, ludźmi tym, że są afery pedofilskie w środowisku kościelnym.
[01:16:28] - Ale tak prymitywnie to robić, to przepraszam, to trolle lepiej robiły. Ja widziałem fragmenty tego przedstawienia i tak dalej, to jest poniżej krytyki. Nie jestem specjalistą od teatru. Mój ojciec jest specjalistą od teatru, teatrologiem, natomiast widziałem różne przedstawienia już od małego i były czasami różne ostre. Wystarczy Gombrowicza poczytać. To są ostre rzeczy, mocne, ale nawet Wyspiańskiego. Też przecież to są hardcory, Wyspiański, co pisał, czy ogólnie wielu różnych artystów. Alan Ginsberg był taki chyba skowy czy coś, ostry też. Tylko to było szokujące na tamte lata. Ale nie wolno robić naturalizmu takiego, takiego prymitywizmu, żeby przedstawiać coś bezpośrednio.
Bo może będziemy głowy na przykład odrąbywali ludziom, dzieciom. To dlaczego nie zrobić teatr, prawda? Właśnie to jest teatr. To jest sztuka w tym, że tak jak w filmie nie zabijamy kogoś, żeby coś pokazać, nie gwałcimy kogoś, żeby coś pokazać. Chociaż niektórzy właśnie idą w takim kierunku chorym. Antonioni chyba tak kiedyś pojechał z czymś albo inny reżyser. Nie chcę go obrazić, bo tam była taka sprawa z Marlonem Brando i jakąś dziewczyną. Ale dobra, zostawmy tę sprawę. Czy też na przykład jakieś zwierzęta zabijać. Bo dzieci nie bardzo można, ale zwierzęta to tak się nie obrażą wszyscy.
Wiem, że ten zabijał zwierzęta też, gołębiom głowy urywał. Ozzy Osbourne z Black Sabbath. Można takie rzeczy robić. To jest po prostu satanizm. Oni jakimś zespołem satanistycznym trochę są, w taki satanizm wchodzą i takie klimaty. Ale to sztuką to nie jest. To jest po prostu karalne powinno być generalnie, jak takie rzeczy robi. Kiedyś jakoś zwierzęta były gorzej traktowane, natomiast dzisiaj ten pan właśnie robił takie, kurom obcinał głowy chyba, to robił takie przedstawienia. Można wszystko robić, ale to już jest ohyda. To jest po prostu coś, co powinno być zakazane.
To jest znęcanie się nad zwierzętami, bo on nie chciał zjeść tego kurczaka czy coś, tylko po prostu on chciał zrobić artyzm. Niech się wysra, za przeproszeniem, wysra się i pomaluje kupę i też będzie wspaniały artyzm. Trzeba zastopować to szaleństwo. Ale żeby zastopować to szaleństwo, po prostu pierwsza rzecz: nie trzeba mówić o tych gównach, za przeproszeniem. Nie za przeproszeniem, bo to były gówna. O takich rzeczach lepiej nie mówić, bo zobacz, ile teraz się sprzedało, ilu idiotów się znalazło, którzy po prostu wzięli swój portfel i zapłacili za te wypociny. I oni mają już sprzedane na ileś tygodni wprzód przedstawienia. Przecież to jest chore.
[01:19:14] - Dosłownie jest tak, jak ty mówisz. Przyszła mi taka myśl po prostu odnośnie tej pedofilii, która jest w Kościele, bo tam właśnie babeczka powiedziała, że jeżeli złapią jakiegoś nauczyciela czy lekarza na pedofilii w szpitalu, to on zostaje zwolniony, dostaje jakiś tam wilczy bilet i ma zakaz wykonywania zawodu. Natomiast jeżeli złapią księdza Pedofilii, że ministrantów czy jakąś siostrę zakonną, która molestuje dziewczynki, które cokolwiek robią w kościele, to ją przenoszą do innej parafii i próbują to zamieść pod dywan.
[01:19:53] - Ale tak było kiedyś chyba. Tak było chyba jeszcze za czasów komuny. Teraz już się to zmieniło.
[01:19:57] - Doszedłem do takiego wniosku, że gdybym był w jakimś audytorium i byliby zebrani wszyscy polscy biskupi, to bym powiedział tak: „Zobaczcie, co się stało z Kościołem w Irlandii, we Francji, w Anglii, w Stanach Zjednoczonych, gdzie wszystkie afery pedofilskie były zamiatane pod dywan. Jeżeli chcecie doprowadzić do tego samego, że polskie kościoły będą świecić pustkami, to róbcie to samo. Natomiast jeżeli będziecie napiętnować to wszystko i publikować czy mówić, że ten człowiek okazał się jakimś tam i został z naszej wspólnoty relegowany, to macie jeszcze szansę”. Mi się tak wydaje. Bo teraz przecież ostatnio w Irlandii też była jakaś, chyba rok czy dwa lata temu, jakaś afera, gdzie ludzie, którzy mają w tej chwili po 40 czy 50 lat, opowiadali o tym, co się działo wtedy, kiedy oni byli młodzi, kiedy były te szkoły żeńskie czy męskie.
[01:21:00] - Z księdzem, tak? Bo to był kościół, po prostu miał nad sobą szkołę. Zresztą dzisiaj tak jest, że szkołami zarządza.
[01:21:08] - Tak. I jak byli tam molestowani, to kościół doszedł do porozumienia, że za porozumieniem stron zostało to ugodzone, ale fakt miał miejsce po prostu. Wydaje mi się, że jeżeli chcą uratować polski Kościół, to muszą się przeciwstawić temu, bo inaczej kościoły będą zamieniane na domy albo prywatne sklepy czy hurtownie. Coś mi się tak wydaje. To odnośnie tej afery pedofilskiej, o której opowiadałeś. Natomiast ja może tak nie w temacie akurat, bo mówisz dzisiaj o Polsce, tylko ja się tak właśnie zastanowiłem odnośnie tego, jak opowiadamy o tym, czy była ta, ostatnio słuchałem audycji na radiu, jak był akurat Krawiec, Blacha, Potrzeba też się włączył i mówiliście o torze. I była mowa między innymi o tym, czy mieliśmy eskapadę czy wycieczkę na Księżyc, czy jej nie było i tak dalej. To ja właśnie się tak zastanawiałem, że my w zasadzie generalnie nie poznaliśmy naszej Ziemi. Podobno, to tylko opieram się na tym, co przeczytałem w internecie, że najgłębszy otwór zrobili Rosjanie i to jest tylko 12 kilometrów w głąb ziemi. I podobno jak się dokopali właśnie do 12 kilometra, to spodziewali się, że będzie temperatura około 100 stopni, a tam było 130 i to im uniemożliwiło dalsze kopanie.
Że w zasadzie my konkretnie nie znamy Ziemi, a myślimy o jakichś tam innych galaktykach czy innych planetach. À propos ostatniego newsa, o którym mówiłeś, że Amerykanie podali, że gdzieś tam w przestrzeni kosmicznej jest planeta, która przypomina w jakimś sensie Ziemię, prawda? W układzie.
[01:23:09] - Siedem teraz takich znaleźli. Siedem, a mówią tylko, to jest po prostu taka fikcja, wszystko jest kolorowane, jakieś piękne animacje robią. A potem są whistleblowerzy, którzy mówią: „Tak, pracowałem dla NASA i kolorowałem te kolorowanki, robiłem. Dlaczego nas zatrudnili? Bo po prostu zwrócili na mnie uwagę, bo jestem hiperrealistą. Znaczy pięknie potrafię namalować planetę, która będzie nieodróżnialna od zdjęcia. Potrafię obraz namalować”. A jeżeli zrobisz zdjęcie jego obrazowi, to będzie wyglądało jak zdjęcie na czarnym tle.
[01:23:43] - Tak.
[01:23:45] - Wiesz, i on mówi, że jego zdjęcia, obrazy jego obrazy są wykorzystywane właśnie przez NASA do różnych tam, mówią, że zdjęcia robi i tak dalej. Mówi, że to jest ściema. On propagował oczywiście płaską Ziemię i tak dalej, ale myślę, że tutaj akurat nie miał wiedzy w tym temacie, bo on był artystą, on nie miał pojęcia o tym. Ale takich whistleblowerów jest trochę, którzy mówią o retuszu zdjęć, non stop się robi większym, mniejszym retuszu zdjęć czy właśnie dodawaniu artystycznym różnych bajerów. Mówię, NASA fałszuje te rzeczy. Dlaczego nie pokażą wprost? Bo będzie nieciekawie. Dlaczego na przykład nie pokażą czarno-białych zdjęć? Tylko zawsze muszą być kolorowe. A to ukrywają, tą informację.
Ja wiem, że można znaleźć, że kolorują, zmieniają i tak dalej, ale tak ukrywają tą rzecz, że większość ludzi, 99,99% ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia.
[01:24:41] - Dobrze, ale powiedz mi, czy uważasz, że to może się zmienić w momencie, bo teraz coraz więcej prywatnych firm umieszcza swoje satelity. Czyli w momencie, gdy akurat ten właściciel Virgina, gdyby jemu się udało, to ile mu pozwolą. Jeżeli by mu się udało zrobić taki komercyjny lot naokoło Ziemi, gdyby to doszło do skutku, to myślisz, że to były wtedy, powiedzmy, te zdjęcia, które byłyby robione przez tych ludzi, którzy byli na tym pokładzie, to byłoby prawdziwe, czy to też byłaby mistyfikacja?
[01:25:16] - Nie wiem. Jak będą loty w kosmos, to wtedy się przekonamy. Na razie wszystko blokują. Nie ma żadnych lotów w kosmos, od dawna już powinny być. Są ludzie chętni, którzy są zdolni zapłacić miliony. Są ludzie, którzy na przykład 100 milionów mogą zapłacić. Ale nie ma takiej opcji, nie mogą polecieć. Był jeden, niby tam gdzieś Ruskiego wysłali biznesmena, ale na chwilę go szybko sprowadzili. Gdzieś tak coś słyszałem. Taka legenda była.
Była jedna osoba, faktycznie nauczycielka leciała lotem rakietą Challenger. To był Challenger chyba rakieta i to był wahadłowiec, tak? Challenger. Dobrze mówię? 85 rok?
[01:25:53] - Ale on nie wpadł?
[01:25:54] - Nie, on wybuchł. Zginęła na miejscu. Jedyna osoba spoza NASA, która leciała właśnie w górę i wybuch. Wszyscy zabici. Przypadek?
[01:26:04] - Tak.
[01:26:05] - Nie sądzę.
[01:26:05] - Nie sądzę . No to nie ma szans.
[01:26:10] - I potem nigdy więcej nie zabrali nikogo spoza NASA. Tylko NASA.
[01:26:14] - Tak. To była pierwsza wyprawa, gdzie rekrutowali ludzi, w pewnym sensie cywili, którzy nie są związani z wojskiem, którzy przechodzili wszystkie badania dopuszczające do tego, że mogą polecieć w kosmos. Tak to było.
[01:26:30] - Jasne. Dobra, musimy zakończyć. Chyba że chcesz porozmawiać o Polsce, bo jednak temat jest audycji, a później słuchacze mają pretensje, że to na wszystkie tematy, milion innych. O Polsce. Czy się zgadzasz ze słowami Grzegorza Brauna, że III RP, czyli Polska aktualna, jest to kondominium mocarstw oraz krajów poważnych? Czyli on to mówi niemiecko-rosyjskie kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym.
[01:26:59] - Powiem tak, z pewnymi rzeczami zgadzam się, które mówi pan Braun. Zresztą teraz zmienił, nie wiem, czy widziałeś go ostatnio na YouTubie, zmienił swój design.
[01:27:10] - Na żydowski taki bardziej, tak?
[01:27:12] - Tak.
[01:27:13] - Chazarski.
[01:27:14] - Właśnie nie wiem, czy to jest prowokacja czy specjalnie tak robi, żeby sprowokować czy coś. Z niektórymi rzeczami się zgadzam, ale niektóre rzeczy jeszcze nie przemawiają do mnie do końca. Zawsze mówisz o tym, że musi być jakiś motyw. Tak jak mówiła Agata Christie w swoich książkach opowiadających o różnych morderstwach. Czyli musi ktoś mieć jakiś cel, coś musi zyskać na tym. I tu jest kwestia taka, co zyskają na tym, że w tej chwili PiS jest u władzy i będzie zmieniał prawo, będzie zmieniał sędziów, będzie zmieniał to czy tamto. Co oni na tym zyskają? Mnie się wydaje, że nie do końca jest to po myśli Rosji czy Niemiec, czy żydowskiej linii. Być może jest to zasłona dymna, ale wydaje mi się, że nie. Z wojna złego to, bo ja tam akurat nie jestem za PiS-em, ale podoba mi się to, co w tej chwili robią, że kładą nacisk na to i mówią o żołnierzach wyklętych.
Mówią o tych różnych ludziach, którzy byli nie wpuszczani do Polski, którzy byli persona non grata i tak dalej. Że są ujawniane dokumenty na forum publicznym z IPN-u i z innych źródeł. Ludzie są dopuszczani do głosu w mediach i o tym jest po prostu głośno. To tutaj dać należy na plus. Ale czy Polska jest w takim kondominium, to nie wiem. Moim zdaniem mamy taki problem, że okazuje się, że ci ludzie, którzy są u steru władzy czy są decydentami, nie zawsze działają na dobro Polski. Jeżeli spojrzymy na polityków brytyjskich czy francuskich to nie wiem, ale brytyjskich, to jeżeli ktoś jest posądzony o to, że jeździł jakimś służbowym autem po kwiaty czy coś, to człowiek po prostu sam podaje się do dymisji i jego już nie ma. I nawet jeżeli tam kręcą tak zwane lody, to mimo wszystko zawsze mają w głowie to, żeby dla Wielkiej Brytanii czy dla Anglii był jakiś zysk. Załóżmy, jest tam 50 miliardów funtów zysku. On skubie tam 500 tysięcy dla siebie, ale gros jest dla królowej czy dla skarbu Wielkiej Brytanii.
To są takie proporcje. W Polsce są moim zdaniem odwrotne. Tak mi się wydaje.
[01:30:01] - Tak, daje się to zauważyć rzeczywiście. Chociaż są wyjątki jak Tony Blair, który chyba tak za dobrze dla Wielkiej Brytanii nie działał, tylko wręcz przeciwnie dla globalistów.
[01:30:12] - Dlatego już go nie ma.
[01:30:14] - Nie ma, ale jest. Nie został skazany za zbrodnie wojenne i zbrodnie ogólnie przeciwko ludzkości, więc się po prostu na razie-
[01:30:24] - Klamka jeszcze nie zapadła, więc może jeszcze coś tam się zmieni. Dobrze. Ja na koniec, Michał, jeszcze raz dziękuję ci za wytrwałość i za prowadzenie audycji. Pozdrawiam serdecznie stałego słuchacza i bardzo proszę, żeby on wrócił do tego, co zawsze podawał, bo powiem ci szczerze, że jestem do tego przyzwyczajony. On zawsze podawał z tych satelitarnych telewizji jakieś newsy i podawał jakieś audycje, które były ciekawe w kręgu tych tematów, które są poruszane tutaj. Także żeby motywować go, niech on zadzwoni i poda, że jakaś tam znowu audycja gdzieś tam na Fox News czy gdzieś tam indziej będzie podawana. Niech się chłopak nie załamuje, będzie głowa do góry.
[01:31:08] - Trzymamy kciuki. Absolutnie tak.
[01:31:10] - Tak. Ja go bardzo lubię i zawsze fajnie tak opowiada i tak dalej. I ostatnią gwiazdą, moim zdaniem, twoich audycji jest Potrzeba, który też podaje takie sensowne, konkretne przykłady czy wyjaśnia pewne rzeczy. Prowadzi audycję w Nocnym Radiu, także też bardzo fajnie mu to wychodzi. Także też serdecznie pozdrawiam jako słuchacz audycji, akurat podcastowych.
[01:31:34] - Wzajemnie. Wszystkiego dobrego Jacku.
[01:31:38] - Dzisiaj akurat mogłem zadzwonić, bo jutro mam wolne, bo tak normalnie to pracuję w ciągu dnia. Bardzo serdecznie dziękuję, pozdrawiam i dziękuję serdecznie.
[01:31:45] - Świetnie. Trzymaj się. Do usłyszenia. Cześć. Hej. Także strasznie dużo was dzwoni. Odbiorę kolejnego słuchacza. Dobrze.
[01:31:57] - Halo? Dzień dobry. Jak mnie słychać?
[01:31:59] - Witaj stały słuchaczu. Rozpoznałem po głosie. Witaj.
[01:32:04] - Już.
[01:32:04] - Słyszymy się tak? Dobrze.
[01:32:06] - Tak, słyszę pana.
[01:32:07] - Dobra. Mam twój telefon, to już zapiszę, że to ty. Będę wiedział wtedy. Dzisiaj jest temat o Polsce, ale podejrzewam, że będziesz chciał powiedzieć o technicznych sprawach bardziej. O tych planetach może.
[01:32:21] - Planety to we wszystkich mediach o tym trąbili. To tylko tyle.
[01:32:25] - Wszędzie chyba, na całym świecie, wszędzie po prostu każdy o tym mówi. Jak możemy się słuchać tylko w tym?
[01:32:36] - Już wyciszyłem.
[01:32:38] - Tak, tylko w telefonie. Musisz wyciszyć tamte różne jakieś radioodbiorniki. Tak jest.
[01:32:47] - Już wyciszone.
[01:32:48] - Świetnie, dobra.
[01:32:49] - Już wyciszone. Te opale takie trąbili we wszystkich mediach, w wiadomościach było. A o film ten jest drugi sezon „Poszukiwanie Hitlera”. Jeszcze bardziej ostry i jeszcze bardziej ciekawy na History. We wtorek o 22:00. Na moim Chomiku jest to dostępne, te odcinki co były. Ten to sobie możesz ściągnąć i obejrzeć. Mam oba sezony. Ten do obejrzenia to jest naprawdę film o bardzo wielu ciekawych rzeczach. Oni jeżdżą po świecie.
Na pewno spółmieruje na dolarów albo więcej. Oni mają dostęp do akt brytyjskich, francuskich, niemal do wszystkich tajnych akt mają dostęp i je wykorzystują. To jest z programów tych ciekawych. Jeszcze jak można samemu zmierzyć smog? W taki sposób: bierzemy odkurzacz, chusteczkę papierową jednorazową zakładamy na brzeg odkurzacza i dokładnie na pięć minut trzeba włączyć odkurzacz na pełne obroty. Jeżeli jest smog, to chusteczka po pięciu minutach będzie czarna, a jak nie ma smogu to będzie lekko brudna. W taki sposób można zmierzyć, czy w naszej okolicy jest smog. Robiłem takie pomiary wtedy, gdy w mediach podawali, że jest duże zaskoczenie, to robiłem takie pomiary. W tym momencie chusteczka była czarna, a jak podawali, że nie ma smogu, to chusteczka była tylko minimalnie brudna.
[01:34:31] - I jak wyszło?
[01:34:33] - Jak był smog na tych czujnikach, na aplikacjach w komórce to była czarna ta chusteczka, a jak podawali, że nie ma smogu, to chusteczka była tylko minimalnie brudna.
[01:34:46] - Czyli bywa smog jednak w Krakowie.
[01:34:48] - Tak, bywa. Czyli to, co podają na miernikach jest w realu.
[01:34:53] - Ale to tam fatalne powietrze jest. Parę razy byłem w Krakowie.
[01:34:56] - Bo jak było, było tak minus 20, praktycznie nie było ruchu, a ludzie musieli się czymś grzać. To było logiczne. A i tak trafiłem na wypowiedź, dane z-
[01:35:11] - Mówię nawet w wakacje, bo ja w wakacje wiesz, byłem i w wakacje ciężko się oddycha.
[01:35:15] - W PRL-u było trzy razy gorzej i jakoś ludzie to było permanentnie i cały syryjski przemysł był w Polsce brudnych filtrów i jakoś oni żyli. Żyli to było po trzy razy bardziej, tylko że nikt tego nie mierzył, więc ludzie tego nie wiedzieli, jakoś żyli. Była taka sytuacja pogodowa, że po prostu był wyż, minus 20 i media po prostu zrobiły z tego totalną... Ktoś na tym pewnie zyska, że o tym tak strasznie gadają, a tak fatalnie, tragicznie to chyba nie było. Teraz jest tylko 19% zaskoczenia, więc zmieniła się pogoda i smogu już nie ma. Więc tyle. I powstała, nie wiem, czy czyta stronę „Samochody elektryczne”. Tam było pod akumulatory trakcji do celów stacjonarnych. Jakaś inna firma, inną technologię, nie litowo-jonową. Akumulator, który wytrzymuje ponad 3000 cykli pełnego rozładowania jest akumulatorem do celów stacjonarnych.
Na razie mają instalację prototypową mocy jednego megawata i dwa megawaty pojemności tego, ale wytrzymuje niezwykle dużo cykli rozładowania i rozładowania i bardzo mało traci na pojemności. Ale to akumulator jest ciężki do celów stacjonarnych i dość tani w produkcji. Tam w komentarzu jest dokładny opis tej technologii i nazwa tej firmy, bo dawniej to firmy mówiły, że mają jakiś super akumulator, ale jeżeli urządzenie już jest komercyjnie wykorzystywane, to chyba firma o nim mówiła. Mają tylko mówić, że mają prototypy i nad tym pracują, a ta firma już ma działający prototyp. Taki akumulator plus mocna instalacja odnawialna oznaczałaby dla kogoś takiego, gdyby taki miał akumulator, zerwanie po prostu z siecią energetyczną. Bo magazynujesz sobie energię na później i wykorzystujesz. Jeden gość w Polsce zrobił coś takiego tylko na mniejszą skalę i przez pół roku ma zużycie prądu na poziomie zero, czyli nie pobiera prądu z sieci, a w zimę pobiera prąd tylko na taniej taryfie, ładuje swoje akumulatory, a w dzień zużywa prąd w zimę, gdy instalacja OZE nie dostarcza wystarczających ilości energii, a przez pół roku jest całkowicie odseparowany od sieci energetycznej. I zdjęcie na forum pokazywał rachunku, skany, zużycie prądu na rachunku, bo tam co trzy miesiące było rozliczenie i było rozliczenie zużycie energii zero. Czyli tylko płaci abonament za licznik. Czyli osiągnął mityczny free energy.
Na razie na pół roku, ale to tylko kwestia czasu.
[01:38:26] - To nieźle. A słyszałeś, stały słuchacze, o tym skażeniu? Co to się dzieje? Skąd to się bierze ten gaz?
[01:38:32] - To było na poziomie, w Polsce też wykryto to, ale to na poziomie, jakby było o ileś tam mniej, to by tego nawet czujniki tego nie wykryły. Na tak niskim poziomie było to skażenie, że po prostu na granicy czujników, czułości czujników.
[01:38:52] - Tak czy inaczej to jednak coś się stało, bo jednak czujniki wykryły i to w całej Europie, wszędzie.
[01:38:57] - Wykryły, ale to na tak niskim poziomie było, że po prostu na granicy czułości tych czujników.
[01:39:02] - Tak, ale normalnie w ogóle to jest rzadko spotykane zjawisko.
[01:39:04] - Nie wiedzą, skąd się to wzięło.
[01:39:07] - Skądś musiało się wziąć.
[01:39:09] - Tak, wzięło, ale tak nisko, ale nie wiedzą skąd, bo to było rozproszone na terenie całej Europy.
[01:39:15] - Najwięcej było chyba, nie wiem, czy nie w Szwecji, czy tam w Skandynawii dużo dosyć było, że oni tam wykryli. Wiem, że jako pierwsi chyba.
[01:39:22] - Mapka była, na poziomie całej Europy było. I jeszcze jak był o Marsie lot na Marsa, słyszał pan o silniku Vasimira, tak się nazywa.
[01:39:34] - Vasimir, tak, słyszałem. To jest ten jonowy silnik.
[01:39:39] - Nie to co silnik plazmowy.
[01:39:40] - A, plazmowy.
[01:39:42] - Plazmowy i on był możliwy do lat, bo już powstają prototypy, które były testowane w komorach próżniowych, taki mały o mocy kilku kilowatów. On by mógł zawieźć człowieka na Marsa w jedną stronę w sześć tygodni.
[01:39:57] - Jasne, ale silnik plazmowy na czym polega? Że po prostu co jest?
[01:40:01] - Nie, to jest silnik plazmowy. Mamy gaz ten i on jest rozgrzewany do kilku milionów stopni. Dzięki temu ma silnik gigantyczny odrzut. Można porównać to, jedziesz, masz autostradę, masz przejechać tysiąc kilometrów, jedziesz maluszkiem albo jedziesz najnowszym mercedesem. To jest taka różnica między dzisiejszym silnikiem chemicznym a tym silnikiem. Czyli sobie pędzisz w kosmosie, lecisz szybciutko, możesz sobie skręcać, zawrócić na przykład w połowie misji. Coś się dzieje, możesz skręcić, wrócić na Ziemię w każdej chwili i zamiast telepać się półtorej roku na Marsa, telepiesz się sześć tygodni. To taka różnica. I jeszcze trafiłem na opis rakiety, którą chce Elon Musk zbudować. Ma mieć udźwig trzysta ton i statek na Marsa ma ważyć sto dwadzieścia ton i ma być wielkości łodzi podwodnej.
I tam ma lecieć sto osób w wielkim statku. Takie ma plany. I rakieta ma mieć udźwig dwieście ton z funkcją lądowania członu, wyniesienia na orbitę, człon wraca, a bez wyniesienia członu, czyli człon tracimy ponad trzysta ton udźwigu mieć taka rakieta. Takie ma plany Elon Musk. A widział pan ten film „Symulacja lotu na Marsa” na National Geographic było? I właśnie to są jego pomysły pokazane w tym filmie.
[01:41:46] - Nie, ja mówiłem o tych pomysłach, że to już będzie zdobywane, że to będzie kolonizowane, że będzie terraformowane.
[01:41:52] - Ten pomysł z tą rakietą to właśnie wykorzystali jego plany po prostu w tej symulacji, bo to, co na National Geographic leciało, to była czysta symulacja, nie science fiction, że tam jest obcy, tego typu rzeczy, tylko była to czysta naukowa symulacja lotu na Marsa i tej bazy. Po prostu wzięli naukowców.
[01:42:17] - Ja się troszkę nie zgadzam z tym, bo dla mnie też jednak trochę to jest bajkowe takie wszystko, bo jest wielka różnica pomiędzy tym, co mamy w danym momencie i co możemy zbudować, a pomiędzy tym, co chcielibyśmy osiągnąć. To, co chcielibyśmy osiągnąć, to ja wiem, Saturna, polecieć i na Jowisza i tam sobie oglądać pierścienie, może dotknąć, może do najbliższej gwiazdy dolecieć. To są nasze chciejstwa. Natomiast tutaj nie ma tej technologii. Tej technologii, którą pokazywali, nie ma jeszcze.
[01:42:51] - Ale nie takie są, mówię o tej symulacji, to po prostu te dane, które wiemy dzisiaj.
[01:43:02] - Ja takie rzeczy widziałem w latach 80., 90. To wszystko było pokazywane, że już zdobywamy Marsa, że to, że tamto. Był taki Zubrin się nazywa, taki naukowiec, który do dzisiaj działa w tych różnych organizacjach marsjańskich zdobywania. No i co? No i działa, sobie dalej działa.
[01:43:18] - Ja mówię o tej rakiecie, która ma mieć udźwig dwieście ton. Nie, mówię o rakiecie do Ziemi, to prototyp silnika, który ma być w tej rakiecie, on już istnieje. Już został przetestowany ten silnik, bo tam ma być trzydzieści dwa silniki w pierwszym członie i ten silnik został już zbudowany i został przetestowany i wszystko działa. Sam Elon Musk powiedział, że on ładuje w to prawie wszystkie pieniądze, w stworzenie tej technologii transportowej.
[01:43:55] - On państwu pomaga troszkę, troszkę państwo mu dotuje coś.
[01:43:57] - Troszkę pomaga, ale większość to ładuje ze swoich pieniędzy. On chce stworzyć technologię super do niego wynoszenia bardzo ciężkich ładunków na orbitę. A resztę mają inni zaplanować. On jeżeli umożliwi wynoszenie tak ciężkich ładunków na orbitę, to umożliwi zbudowanie takiego statku na lot na Marsa. Bo jeżeli mamy 300 ton udźwigu, to możemy zbudować duży statek i szybki statek właśnie na lot na Marsa. To jego marzenie. On ma kasę i ludzi młodych, którzy chcą to zrobić i po prostu zaparcie.
[01:44:39] - Zobaczymy. Trzymamy kciuki. Daj Bóg, żeby to się sprawdziło. Nie wiem, czemu nie Księżyc? Właśnie się zastanawiam, czemu zaczyna od takich bardzo ambitnych projektów.
[01:44:51] - Jego marzeniem jest lot na Marsa. Jego marzeniem. Muska.
[01:44:57] - Na pewno. Jak tylko James Cameron dołączy do drużyny, to jestem przekonany, że w tą i z powrotem polecą w trymiga. Rach-ciach i będzie z powrotem.
[01:45:08] - Jego marzenie. Coś może z tego będzie, a może nie. Może będą tańsze loty na orbitę przynajmniej dzięki jego pomysłom, bo nikt wcześniej nie zrobił rakiety, która sama... Dzisiaj wylądowała rakieta, wróciła, wyniosła ten transportowiec na Alfę i wróciła, wylądowała i zatankowanie i wio. A nikt inny przed nim tego nie zrobił.
[01:45:35] - Tak. To jest pewien sukces.
[01:45:37] - Czy ktoś przed nim zrobił rakietę, która sama wróci i wyląduje w tym samym miejscu?
[01:45:44] - Nie, nie było.
[01:45:45] - Nikt przed nim nie zrobił.
[01:45:45] - Były tylko wahadłowce.
[01:45:49] - NASA tylko, ale wahadłowiec trzeba było przewieźć i ustawić. A tu rakieta w tym samym miejscu ląduje, tylko ją zatankować i sprawdzić i wio i lecimy z powrotem.
[01:46:00] - Jasne.
[01:46:01] - A wahadłowcem trzeba było przewieźć, zamontować na wyrzutni.
[01:46:06] - Jasne, stały słuchaczu, zostawmy te sprawy, bo będzie temat o NASA i o tych wszystkich.
[01:46:10] - Jeszcze o tym wypadku Macierewicza.
[01:46:15] - O Macierewicza, tak jest.
[01:46:18] - Pierwszy samochód z kolumny jechał, on zahamował, a Macierewicz gnał i tam było ślisko, był lód i po prostu się wbił, nie wyhamował i naciął się na pierwszego z kolumny.
[01:46:30] - A się chyba nic nie stało, z tego co pamiętam, prawda? Nic się nie stało.
[01:46:34] - Tak, po prostu było ślisko i przygrzał po prostu.
[01:46:38] - Dzwona, tak zwanego dzwona przeliczył, tak?
[01:46:40] - Dzwona zlecił po prostu, a z tyłu kolumny ktoś nie wyhamował i przydzwonił.
[01:46:46] - I parę baniek poszło.
[01:46:48] - Tak. A z tym chłopaczkiem, że tam mówią, że jakiś morderca. Zrobili odstępy po tym wypadku, żeby się wzajemnie nie dzwonili. I chłopaczek 20-letni jechał w 10-letnim chichetce i po prostu on przepuścił pierwszego, nie zauważył tego drugiego samochodu, skręcił i ten samochód, kierowca nie chciał zrobić z niego miazgi w pancernej tej BMW jechał, zrobił z tego chichetce sieczkę, to skręcił i nadział się na drzewo po prostu i tyle.
[01:47:22] - I nie ma żadnego spisku, prawda? Tu się zderzyła.
[01:47:25] - Tak, nie ma żadnego spisku. Biedaczek chłopaczka teraz męczą, żeby wziąć na siebie winę. Nie mieli sygnałów dźwiękowych włączonych.
[01:47:37] - Podobno mieli, ale mieli koguty.
[01:47:39] - Jedni mówią, że mieli włączone, drudzy, że nie mieli. Pewnie nie mieli, żeby nie hałasować. Tak jak politycy się rozwalają po prostu.
[01:47:51] - Niestety, co zrobić. Ale z prezydentem Dudą to była głupota. Ta opona stara, tak?
[01:47:56] - Tak, ta opona była stara i tyle. Na bieżniku jest data produkcji.
[01:48:03] - To nawet u mnie, miałem akurat takie dwie opony w swoim aucie. Dobry bieżnik mają, ale są dosyć stare. Ale mówię, ja wolno jeżdżę dosyć i już powinienem je wymienić, chociaż dobry bieżnik jest i nie ma żadnych pęknięć, bo po prostu mało używana była ta opona. Ale już jak jest sześć lat, to już powinno się wymieniać raczej, powiedzmy.
[01:48:24] - Tak. I samochód ten Dudy był opancerzony.
[01:48:27] - To tam się szybko zużywało. Nie że bieżnik, bo mało, ale ona pękała, mikropęknięcia były w tej oponie.
[01:48:34] - Zmęczenie materiału.
[01:48:35] - Tak, zmęczenie. A oni tam 160 ileś tam pruli, ile fabryka dała w samochodzie? 200 na godzinę, to 200 na godzinę.
[01:48:44] - Pewnie pruli.
[01:48:45] - Tak. Niestety to jest niepoważne co robili. Ale trudno, każdy za siebie odpowiada, prawda? Chcącemu nie dzieje się krzywda. Dobrze, dziękuję.
[01:48:55] - Do widzenia.
[01:48:56] - Trzymaj się, miłego weekendu ci życzę.
[01:48:58] - Ludzie ci jęczą, że mnie nie ma, to się czasami będę odzywał.
[01:49:02] - Świetnie, nie masz się co przejmować. Naprawdę wszyscy są na tak. Tutaj wiesz, wszyscy za tym, żebym dzwonił i nie przejmował się. Trzymaj się, słuchajmy się tylko w telefonie.
[01:49:16] - Ja też.
[01:49:16] - Dobra, trzymaj się, trzymaj się. Cześć. Dobrze, to był stały słuchacz. Okej, dobra, wracamy do tematu audycji. Już prawie dwie godziny, a nie zaczęliśmy na dobre tematu audycji, tylko trochę porozmawialiśmy sobie o tych rzeczach związanych z Polską i czy Polska to jest kraj kondominium, mocno w krajach poważnych. Aktualnie uważam, że to jest prawda. Tak jest w Polsce. Dlaczego tak jest? To najlepiej posłuchajcie, co ma do powiedzenia pan Grzegorz Braun. Pan Grzegorz Braun właśnie o takich sprawach mówi i jednak, co by nie mówić, uważam to za jeden z najlepszych opisów rzeczywistości geopolitycznej Polski.
Pięknie to wszystko wygląda i Grzegorz Braun raczej koncentruje się na teraźniejszości. Grzegorz Braun koncentruje się na teraźniejszości i bardzo ciekawie się słucha. Natomiast mam trzech osób, które o Polsce najładniej opowiadają. Są to faceci niestety, szowinistycznie nie wybrałem żadnej kobiety, tylko trzech facetów. Wybaczcie, proszę panie, ale panie jakoś nie potrafią dobrze opowiadać. Słuchałem różnych pań historyków czy też publicystek i tak dalej. Ich wiedza jest dosyć miałka. Co uważam, że duża część facetów też ma bardzo miałką wiedzę i jakoś tak nie potrafi. Może nie tyle miałką wiedzę, mają wiedzę też, ale nie potrafią przekazać dobrze czy elokwentnie, czy zainteresować słuchacza. Bo to nie jest sztuką nauczyć się na pamięć 20, 30, 50 różnych faktów, ale sztuką jest je powiązać, wyciągnąć wnioski i jeszcze ładnie o tym opowiedzieć.
I te trzy rzeczy muszą ze sobą grać. Wiedza, logiczne wnioskowanie z tych rzeczy, czy dedukcja, czy indukcja, czy różne rzeczy, czy arytmetyczne, czy logiczne zastosujemy, są istotne. I trzecia rzecz, bardzo sprawne, oratorskie opowiadanie o tym ładną mową polską. Niekoniecznie polską, ale o Polsce raczej Polacy najlepiej jednak potrafią opisywać te rzeczy. I mam trzy takie osoby: Grzegorz Braun, Jacek Bartosiak i Stanisław Michalkiewicz. To jest taka chyba święta trójca, którzy najlepiej opowiadają o rzeczywistości geopolitycznej Polski. I tak Grzegorz Braun najciekawiej opowiada o rzeczach aktualnych. Dobrze mówię, czy historycznych bardziej? Oni tak wszystko przeplatają, jedni i drudzy przeplatają, ale tak, na pewno Jacek Bartosiak o przyszłości mówi. Jacek Bartosiak mówi o przyszłości.
On się zajmuje przyszłością, nawet nie teraźniejszością. Oczywiście też, ale bardziej przyszłością. Grzegorz Braun i Stanisław Michalkiewicz. Tu mam trochę problem, ale wydaje mi się, że Stanisław Michalkiewicz raczej o przeszłości mówi Polski, a Grzegorz Braun o teraźniejszości. Chociaż nie wiem. Stanisław Michalkiewicz też mówi o teraźniejszości, a Grzegorz Braun dużo też mówi o historii. Nie wiem. Można wymiennie używać Grzegorza Brauna i Stanisława Michalkiewicza. Przeszłość, teraźniejszość, przeszłość, teraźniejszość. Oni tym się zajmują we dwóch.
Zrobimy taką pętelkę. Natomiast Jacek Bartosiak zajmuje się przyszłością. I tak Grzegorz Braun to, jak już słyszeliście w cytacie, jest on reżyserem, publicystą, wykładowcą także na uczelniach. Stanisław Michalkiewicz jest prawnikiem, jest też politykiem, byłym publicystą, przede wszystkim publicystą jest Stanisław Michalkiewicz i z tego jest najbardziej znany. Także bardzo ciekawie opowiada o tych sprawach. Pan Jacek Bartosiak jest ekspertem do spraw geopolitycznych, geopolityki i strategii nowoczesnej sztuki wojennej i wojny morskiej. O tych sprawach się zna i faktycznie się zna. Bardzo ciekawie opowiada. Widać, że wyciąga wnioski, widać, że robi analizę, niezłe opisuje i widać, że uczciwie to stara się robić. Tu wszyscy piszą, że Michalkiewicz mówi o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Raczej o tej przyszłości i Braun, i Michalkiewicz za bardzo nie mówią, mówią o najbliższej takiej rok, dwa lata, nie wybiegają. Natomiast pan Bartosiak wybiega kilkadziesiąt lat do przodu, a nawet setki być może lat do przodu. Na pewno dziesiątki lat do przodu wybiega pan Bartosiak, gdzie Grzegorz Braun i Stanisław Michalkiewicz tak daleko nie wybiegają. Absolutnie. Dlatego mówię, że oni zajmują się przeszłością, teraźniejszością. Być może faktycznie Grzegorz Braun raczej o przeszłości mówi, bo dużo mówi o historycznych rzeczach, bo z zamiłowania Grzegorz Braun jest historykiem i bardzo wiele faktów mówi z zamierzchłych czasów. Stanisław Michalkiewicz o przeszłości też, ale takiej bliskiej przeszłości raczej. Raczej komuna, raczej PRL, Polska Rzeczpospolita Ludowa, raczej tutaj III RP, te najbliższe jednak. A Grzegorz Braun jednak do tej przeszłości zamierzchłej. Więc może tak zrobimy.
Grzegorz Braun bardziej o przeszłości i teraźniejszości, natomiast Stanisław Michalkiewicz też o przeszłości, ale bardziej o teraźniejszości. Jakoś tak może to bym ich rozgraniczył. Tutaj jeszcze ktoś mówi, że pan Żebrowski ciekawie opowiada. Jest monotematyczny, cały czas o tych żołnierzach wyklętych. Żołnierze wyklęci, żołnierze wyklęci byli tylko przez chwilę, jak motyle. Jakiś utwór disco polo słyszałem. Nie, patriotopolo. Teraz jest moda na utwory patriotycznopolo, czyli disco polo z żołnierzami wyklętymi w tle. Może ktoś się obrazi, ale sorry, jeżeli ktoś taką gra muzykę pseudorockową, popowo-pseudorockową, marną, to nie wiem, na pewno się ktoś obrazi, ale trudno. Jedynie chyba Lao Che jakoś trzyma poziom z tych zespołów, które słuchałem.
Ale reszta jakiś tam Tadek Polkowski, mistrz tam mówią, ale nie wiem. Prezydenta gości, on też śpiewa hip-hop patriotopolo, coś takiego. Gdzie mu do Thievery Corporation chociażby, to ułamka nawet. Nie jestem fanem hip-hopu, ale mam jakiś tam słuch. Na instrumentach czasem sobie kiedyś grywałem, czasami pogrywam słabo, zupełnie amatorsko, na żenującym poziomie totalnym. Ale po prostu jest różnica. Szczególnie polski rap jest dosyć miałki w porównaniu do rapu amerykańskiego, przede wszystkim amerykańskiego. Chociaż Thievery Corporation nie wiem, czy nie są Brytyjczykami. Mogę się mylić. Nie wiem, jacy są, ale lubię taki troszeczkę ambitniejszy rap, gdzie te podkłady, gdzie to wszystko troszeczkę jest, te rytmy.
Jest troszkę na wyższym poziomie. Nie chcę oceniać tej muzyki, ale to, co słyszałem, to jedynie Laotse chyba, Trawie z tych wszystkich zespołów. Sabaton jeszcze fajnie gra. Ale Sabaton miał jeden tylko utwór, Uprising chyba o powstaniu warszawskim. Chyba dwa utwory ma nawet Sabaton. Mogę się mylić. Oczywiście tutaj zarzucają pewnie ludzie, że Grzegorz Braun się myli w wielu miejscach. Fakt, oczywiście się myli, bo to nie chodzi o to, żeby przewidywać przyszłość, bo tego się nie da, tylko ogólnie geopolityczną sytuację jaka jest dookoła i czy ona jest zgodna z prawdą i co możemy w tym momencie robić. O tym sobie za chwilkę powiemy, o wszystkich rzeczach, ale jest z nami słuchacz. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[01:57:17] - Dobry wieczór, ja się nazywam Bonus, jestem z telewizji Zielony Rybnik i pochodzę z Rybnika właśnie. Chciałem tylko krótko i na temat powiedzieć, że zgadzam się z każdym słowem Grzegorza Brauna i Stanisława Michalkiewicza i kondominium niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym. Dziękuję, dobranoc. Pozdrowienia.
[01:57:36] - Proszę bardzo. Okej, to tylko tyle było. Dobrze, dzwoni jeszcze Czetnik. Czetnika odbiorę, bo zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia. Witaj Czetniku. A na historii się zna Czetnik?
[01:58:01] - Witaj. Teraz mogę mieć problemy z netem, więc jakby mnie urwało-
[01:58:05] - Dobrze. Jak cię urwie, to nie znaczy, że cenzura.
[01:58:08] - Chociaż nie wiadomo, zależy.
[01:58:12] - To nie Radio Maryja, żeby coś urwało albo TVN, czy inna reżimowa telewizja czy radio. Czetniku, czy się zgodzisz z moją oceną, że trzech najlepszych ludzi, którzy o sytuacji geopolitycznej Polski mówią, to jest Grzegorz Braun, Jacek Bartosiak i Stanisław Michalkiewicz? Czy jeszcze masz jakieś inne typy?
[01:58:33] - Innych typów polskich nie mam dlatego, że-
[01:58:37] - Nie, mogą być rosyjskie też.
[01:58:39] - Wiadomo, że Aleksander Dugin najlepszy.
[01:58:43] - Ale on chyba dobrze rozkminia Rosję, a nie Polskę, bo tu mówimy o Polsce.
[01:58:48] - To nie wiem, bo raczej sam staram się z różnych źródeł brać, a nie od jakichś tam-
[01:58:55] - Aha, ale Dugin nie za dużo mówi o Polsce. Chyba trochę mówi, ale aż tak dużo? Dugin chyba nie bardzo.
[01:58:59] - Nie, on właśnie ogólnie-
[01:59:01] - O Rosji bardziej
[01:59:01] - ... na różne tematy bieżące się wypowiada. On ma nawet jakiś program w jakiejś telewizji rosyjskiej i codziennie mówi o różnych zjawiskach.
[01:59:13] - A co sądzisz o takim nowym, niech ktoś go nazwał przebierańcem, ale ja nazwałem go przebierańcem rządu światowego, panem Aleksandrem Jabłonowskim vel Wojciechem Olszańskim.
[01:59:32] - On to jest taki polityczny schizofrenik.
[01:59:36] - On jest prorosyjski, lubi bardzo Rosję. I PRL też. PRL i Rosja to są najlepsze miejsca na ziemi.
[01:59:44] - Ale generalnie jest takim lekkim schizofrenikiem, ujmę go w niesłowo.
[01:59:47] - Ale on jest aktorem, to nie musi być schizofrenikiem, on po prostu może grać też równie dobrze. To jest aktor profesjonalny po szkole aktorskiej. Nie wiesz, czy gra, czy jest schizofrenikiem? Nie wiadomo co i jak.
[02:00:03] - Ale jak go słucham, to nie brzmi tak poważnie.
[02:00:06] - Ale poważny chyba jest. Przynajmniej udaje być.
[02:00:11] - Średnio mu wychodzi moim zdaniem.
[02:00:12] - Aha. Teraz się pokłócił, coś się rozwaliło. Chyba przeze mnie, bo zawsze jak ja coś na kogoś powiem źle, to potem się rozwalają różne inicjatywy i potem na mnie jest, że chociaż nie, pewnie ci ludzie, co tam się pokłócili ze sobą, bo tam mieli jakieś Sumienie Narodu, się rozwaliło to Sumienie Narodu, bo już zaczął jakiś przychodzić pan, który już miał naszywki z flagą rosyjską i trochę się zrobiło grubo. Zaczęli chwalić Putina, Rosję i w ogóle pokłony bić i już to było za dużo dla pana Mossakowskiego niejakiego. Ciekawe rzeczy, które się dzieją.
[02:00:51] - Chciałem ciebie na początek zapytać, jak ty definiujesz kraje poważne i te normalne?
[02:00:57] - Poważny kraj to jest taki, który załatwia interesy przede wszystkim dla swojego kraju, a nie interesy dla na przykład siebie, prywatne, swoje partykularne interesy, tak jak na przykład w Polsce bardzo często politycy, już nie mówiąc o Ukrainie, załatwiają, a także się boją. Czyli to są takie dzieci, które lizaczka dostaną i już będą pocieszone i będą się cieszyły, że lizaczka dostały od pana Amerykana czy jakiegoś Amerykanina. Pan Amerykanę się zawsze mówiło. Natomiast z państw poważnych Turcja jest państwem poważnym, co by nie mówić o Turcji. Ja nie osądzam teraz o, można powiedzieć, systemie, jaki panuje w danym kraju, tylko oceniam władzę, jak władza podchodzi, bo to nieistotne jest, czy jest kraj totalitarny, czy nie, bo może kraje z reguły totalitarne to są kraje, że są poważne, ale też nie do końca, bo mogą być kraje totalitarne, które też się płaszczą przed na przykład Stanami, tak jak był Iran. Kraj totalitarny za czasów szacha Pahlawiego, który się płaszczy przed Ameryką, cały czas wycierał swoją gębę na dywany amerykańskie, żeby tam mogli tylko przejść po nim jak po szmacie, a kraj był totalitarny, więc to też nie tak do końca jest. Ale na przykład krajem poważnym jest, co by nie mówić, chociażby taka Korea Północna. Jest kraj totalnie totalitarny, ale ten gość się nie liczy z niczym. On po prostu mówi: „Dajcie zabawki mi, bo jak nie, to odpalę rakietę” i wszyscy: „Tak, tylko nie odpalaj rakiety, już jedzenie, wszystko jest, Kim Jong-unie, już wszystko dla ciebie organizujemy, już wszystko płynie”. A Turcja też jest takim krajem autokratycznym Co by nie mówić, trochę łamane są prawa człowieka, demokracja i tak dalej, więc bardziej tam autokratyzm panuje.
Jednak jest kraj poważny. Jak on rozmawia z Amerykanami, to jak równy z równym. Mało tego, dostaje kupę pieniędzy za to, że coś daje Amerykanom. On nigdy za darmo nic nie zrobi, pan Erdogan, czy w ogóle przywódcy tureccy. Dobrze mówiłem? Turcja, tak? To jest kraj poważny, a Polska odwrotnie. Polska w ogóle się boi zapytać. Ci ludzie tak, Macierewicz, Twardzil, jak z Amerykanami, to: „Przepraszam, a czy w ogóle jakieś pieniądze dla Polski będą w tym planie?”. Oni mówią: „To jest sprawa do dyskusji”.
Tak jak mówi Grzegorz Braun, pięknie to przedstawia. Czyli bujaj się frajerze, mówią do Majora. „Tak, tak, do dyskusji. Dobrze, to podyskutujemy może. Tak” Tacy potakiwacze. To jest żenujące. Jak się tego słucha, to mówię, czy to są jakieś małe dzieci? Do cholery, boją się Amerykanów czy co? Tak jak ruskich się kiedyś baliśmy i to to samo było. Śmieją się z komuny i tak dalej, to teraz Amerykanom tak włażą ten.
Przyjeżdża Breżniew też. „Proszę powiedzieć, panie Leonidzie, tutaj jest salcesonik. Proszę, może pan salcesonika spróbować?” I mu się ręce trzęsą, bo ten salcesonik to dla niego przysmak był. Ależ się działo. Działo się kiedyś i dzisiaj się też dzieje.
[02:04:06] - Turcja to dla mnie średnio poważny kraj. Jedyną siłę, jaką ma, to to, że jest drugą armią NATO.
[02:04:14] - Wow, jak to druga armia NATO?
[02:04:17] - Tak.
[02:04:17] - Ale nie mają broni nuklearnej.
[02:04:19] - Ale co z tego, że nie mają broni nuklearnej, skoro mają wojska lądowe? Tylko co z tego?
[02:04:24] - A mają flotę jakąś chociaż?
[02:04:27] - Mają coś tam.
[02:04:29] - Troszkę lepszą od polskiej pewnie.
[02:04:32] - Turcy się skompromitowali ostatnio swoimi działaniami w Syrii, gdzie nie potrafią zrealizować nawet swoich celów strategicznych, które sobie postawili.
[02:04:42] - Zaraz, zaraz. Ale czy uważasz, że Turcja nie realizuje tam podwójnego celu? Przecież oni nie są naiwni. To jest gra. Przecież ISIS zostało stworzone właśnie przez Turcję, przez Stany Zjednoczone, przez Arabię Saudyjską i Izrael. Całe ISIS zostało przez nich stworzone. Oni od ISIS brali ropę masowo po bardzo niskich cenach. A syn Erdogana handlował ropą. Sprawdźcie. Wyszukiwałem te informacje, ale tak pamiętam, że on uczestniczył w handlu ropą.
Takie to są buty.
[02:05:21] - Tylko są już zablokowani przez Asada i nie mogą dalej prowadzić operacji.
[02:05:25] - Dzięki Moskwie, Rosji. To po prostu zblokowało ich.
[02:05:29] - Przeciwko Państwu Islamskiemu, bo walczyli z Państwem Islamskim. Mimo wszystko z nim walczyli. SDF też nie udało im się zniszczyć i SDF dalej idzie na Rakkę i Rakka, moim zdaniem po trzeciej fazie ofensywy już padnie. Turcja też niby poważny kraj, niby się stawiali Rosji i tak wszyscy ich chwalili za ten samolot, a wrócili z podkulonym ogonem po pięcioroku.
[02:06:05] - Ale zaraz, zaraz. Przecież to Turcy zestrzelili ten samolot.
[02:06:09] - No właśnie. Turcy zestrzelili samolot.
[02:06:11] - To Rosjczy podkulili ogon.
[02:06:14] - Nie, Rosjanie odpowiedzieli atakiem na pozycje tureckie. Zbombardowano pozycje tureckie. Zginął tam jeszcze jakiś generał. Został zabity nie wiadomo przez kogo. I po jakimś czasie Turcy zmienili politykę. Nawet Dugin się właśnie wypowiadał. Mówił o tym zwrocie Erdogana.
[02:06:38] - Że te amerykańskie rakiety chcieli wycofać, czy nie? Wycofali w końcu czy chcą wycofać?
[02:06:43] - Amerykańskie rakiety wycofali już w czasie kryzysu kubańskiego.
[02:06:48] - Nie, ale później znowu były te rakiety czy nie w Turcji atomowe?
[02:06:53] - Nie. Po kryzysie kubańskim już tam nie wróciły.
[02:06:55] - Na pewno?
[02:06:57] - Tak.
[02:06:58] - Zawsze myślałem, że mają rakiety jakieś nuklearne w Turcji. Nie wiem, wydaje mi się, że coś tam kombinowali i mają jakieś, ale nie jestem pewny. Trzeba by było jeszcze sprawdzić, ale coś tam było, że Erdogan tutaj miał. Oczywiście nie miał przycisku do odpalenia tych rakiet, ale mogłem źle doczytać. Tak że mówię, że nie jest państwo poważne. Ale pytanie, czy Turcja dostaje pieniądze od Ameryki za cokolwiek, co Ameryka chce od Turcji? Czy jakiś przelot samolotów, czy coś tam, czy międzylądowanie i tak dalej, jakieś wszystkie inne rzeczy.
[02:07:41] - Nie wiem. Nie słyszałem o jakichkolwiek transakcjach, żeby Turcy coś dostawali.
[02:07:47] - Tutaj sugerują, że Turcja to nie jest kraj europejski. Nie, Turcja jeszcze jest w Europie.
[02:07:52] - Amerykanie plują, powiem teraz kolokwialnie, plują w mordę Erdoganowi i Turkom tym, co robią w Syrii, wspierając SDF, Syryjskie Siły Demokratyczne. To jest plucie w ryj Turcji, dlatego że SDF się cały czas umacnia i to nie Asad będzie miał problemy, tylko Turcy będą mieli problemy, dlatego że cała siła SDF-u po zniszczeniu Państwa Islamskiego pójdzie do Partii Pracy Kurdystanu.
[02:08:23] - Socjalistycznej, dodajmy.
[02:08:24] - Tak. Marksistowsko-leninowska partia Turcji i jeszcze dwie partie komunistyczne tworzą brygady międzynarodowe w Syrii.
[02:08:33] - Razem z Kurdami, tak?
[02:08:35] - Razem z Kurdami, razem z komunistami z całego świata.
[02:08:38] - Komunistów Erdogan trochę powykańczał. Tam jakieś zamachy były na komuchów, coś tam się działo. Niby że ktoś tam zamachnął się na komuchów, a podejrzewam, że to Erdogan robił akcję.
[02:08:49] - Ale co z tego, że on się tam zamachnął czy nasłał Szare Wilki? Skoro większość tych komuchów siedzi teraz w Rożawie, w Syrii, szkolą się, zdobywają doświadczenie z Państwem Islamskim, a potem wrócą do Turcji i na nowo zaczną się akcje partyzantki miejskiej. Na nowo zacznie się partyzantka w górach Kurdystanu, turecka i kurdyjska. Erdogan będzie miał problemy poważne.
[02:09:16] - A jeszcze Armenia może zaatakować, bo oni mają wieczną... Do tej pory chyba mają rozejm czy coś takiego, ale cały czas jest w stanie wojny te dwa kraje: Armenia, Turcja.
[02:09:25] - Armenia to co innego. Oni mają granicę zablokowaną.
[02:09:28] - No ale to wiesz, nie dla wojska. Wojsko może sforsować.
[02:09:32] - Tak, tylko że Armenia nie będzie wchodzić do Turcji, bo nie ma tam interesu.
[02:09:36] - Aha, jest prorosyjska Armenia też.
[02:09:38] - Tylko będzie trzymać Karabah, bo mają to, co chcą i Armenia będzie się bronić, a nie atakować.
[02:09:46] - Aha. Zresztą to jest dużo mniejszy kraj, dużo słabszy. Ta armia to Turcja by zmiażdżyła Armenię. Przecież maleństwo jest to Armenia. Tutaj oczywiście krytyka jest, że Armenia zaatakuje Turcję. Jezus Maria. Ja nie wiem, jeżeli w Turcji byłoby jakieś wielkie zamieszanie, nie wiadomo, co by się działo, to Armenia nie wiem, jakby miała jakieś tam... Wiem, że tą górę Ararat chcą chyba odzyskać Armeńcy. To święta góra dla nich czy nie?
[02:10:21] - Znaczy tak, w tej części, co jest zajęta przez Turków, była po upadku Imperium Rosyjskiego chyba, jeśli dobrze pamiętam. Ale oni nie będą na to naciskać, bo mówię: Armenia nie ma szans z drugą Armenią na to.
[02:10:38] - Nie, ale jakby była taka jakaś wojna rozruchy, żeby Rosja wkroczyła. Ja wiem, że to science fiction mówię. Jakieś geopolityczne zawieruchy różne dziwne były, że jednak z Rosją się coś nie potoczy. A wiadomo, że Turcja zawsze miała tak zwaną kosę z Rosją. Więc Rosja gdzieś tam wkroczy do Turcji po ropę, po coś, co tam w Turcji może być. I Armeńcy też wjadą z tej drugiej strony sobie. Takie hipotetyczne. Wiesz, tak jak na przykład Polska wjechała do Czech razem z Hitlerem.
[02:11:13] - Ale kiedy to było? W jakich okolicznościach? To było w okolicznościach, kiedy-
[02:11:17] - W 38. Tak?
[02:11:18] - Całkowicie skapitulowali.
[02:11:21] - No tak, ale Polacy wjechali jednak, co by nie było, z Hitlerem razem. Sami by się może nie odważyli. Raczej nie sądzę.
[02:11:29] - Nie wiem, czy byłby sens w ogóle o jakiś kawałek ziemi za Rzeką się bić i robić jakąś skomplikowaną operację. Czesi tak naprawdę też nam to sami oddali. Raczej nie myśleli nawet o stawieniu oporu.
[02:11:44] - Aha. No tak, jasne, ale to mówisz, że niepoważny kraj jest Turcja.
[02:11:53] - Dla mnie nie jest poważny.
[02:11:55] - A dla ciebie jakie są poważne? Na przykład w Europie jakie są poważne? Niemcy, tak?
[02:11:59] - Niemcy są jak najbardziej poważnym krajem.
[02:12:03] - Polska. Czy to kraj poważny? Polska.
[02:12:07] - Znaczy Polska ma właśnie taki problem z rządzącymi. Polska ma potencjał, żeby być dość poważnym krajem.
[02:12:15] - Potencjał to ma. Mocarstwo może być, taki potencjał jest, ale mówimy, co jest, a co nie może.
[02:12:21] - Nie mocarstwo, ale mogłoby być lepiej.
[02:12:25] - A dlaczego nie I Rzeczpospolita? To, co to by się działo wtedy. To piękny był kraj. Od morza do morza. Intermarium.
[02:12:34] - I Rzeczpospolita to był kolos na glinianych nogach.
[02:12:37] - Ale był. To tak możesz powiedzieć o każdym kraju. Może o Chinach tak mówili też, że to kolos na glinianych nogach to są Chiny. Mówili tak o Rosji, mówili tak o Stanach Zjednoczonych, o Kanadzie też tak mówią, bo duży kraj. Nie no, bez przesady, to sobie radzą. Okej, a jeszcze jakieś? Wielka Brytania. Podejrzewam, że to jest poważny kraj.
[02:13:05] - Jest i zawsze był.
[02:13:07] - Zawsze. Ja nie sądzę. Jak został podbity przez Rzymian, to słabe było.
[02:13:14] - Tylko chyba my tu mówimy o państwach narodowych, które powstały-
[02:13:17] - Aha, później. Tak, troszkę poleciałem w historię.
[02:13:22] - Trzystuletniej, czy też jeszcze później i jakieś się narody kształtowały po rewolucjach.
[02:13:27] - Tak. Oczywiście Wielka Brytania i Anglia wcześniej od czasów już średniowiecza, późnego średniowiecza, to już się wybijała. Już w renesansie to przecież zaczęła. Wiadomo, Hiszpania wtedy królowała, ale po cichutku kolonie zdobywała. Wypływały te statki, tworzyła się bankowość. Tam templariusze przecież uciekli z Europy kontynentalnej i założyli w Szkocji różne masonerie, nie masonerie. Zaczęli działać, rozpropagowując i naukę i to wszystko poszło ostro do przodu w Wielkiej Brytanii. Nauka zaczęła się rozwijać niesamowicie. Francis Bacon chociażby. Skądże on pochodził?
Z Wielkiej Brytanii, tak? Francis Bacon. Czy z Anglii.
[02:14:21] - Brytyjczycy też dobrze sobie radzą, jeśli chodzi właśnie o różnego rodzaj operacji reagowania na świecie. Przykładem jest Malezja, gdzie Brytyjczycy pokazali, jak się prowadzi działania przeciwpowstańcze, przeciwpartyzanckie, jak się buduje niepodległe państwo i przygotowuje kraj do niepodległości, się go stabilizuje. Amerykanie powinni się uczyć od Brytyjczyków, bo to, co zrobili w Wietnamie i później w Iraku i Afganistanie, to jest wstyd dla Ameryki.
[02:14:53] - Mówisz o pryskaniu chemtrailsami?
[02:14:57] - Nie o to mi chodzi, nie o żadne chemtrails, tylko o podejście do doktryny COIN, czyli Counter Insurgency, gdzie Brytyjczykom się wszystko udało zbudować na Malajach, a Amerykanie weszli i nie wiedzieli, co mają ze sobą zrobić.
[02:15:18] - I tylko niszczyli pola uprawne. Zero konstruktywnego projektu, tak?
[02:15:25] - Tak, bo to nie chodzi tylko o to, żeby wejść. Co innego jest pokonać taką regularną armię iracką, a co innego jest prowadzić działania już potem w Iraku celem stabilizacji i zbudowania tam czegoś.
[02:15:43] - Może tak być. To jeszcze może jakiś temat chciałbyś zapodać, czatniku? Bo wiem, że jakieś zagadnienia z tego tematu, czyli kondominium. Czy zgadzasz się z Grzegorzem Braunem, że to jest kondominium niemiecko-rosyjskie pod żydowskim zarządem powierniczym? A teraz zmienił, mówi żydowsko-amerykańskim zarządem powierniczym.
[02:16:11] - Nie zgadzam się z tym, żeby to było jakieś kondominium, bo nie widzę tutaj żadnych wielkich wpływów niemieckich. One oczywiście są ze względu na bliskość geograficzną, jak i rosyjskie też są. Jednak nie tak, że jak ci prawicowi foliarze schizofrenicy myślą, że Putin i Merkel wszystkim tutaj sterują, że to jest jakiś drugi pakt Ribbentrop-Mołotow.
[02:16:36] - Ale sugerujesz, że Grzegorz Braun jest foliarzem?
[02:16:40] - A kim?
[02:16:42] - On jest geopolitykiem. Jest politologiem, można powiedzieć.
[02:16:50] - Lepszym geopolitykiem od niego jest na pewno Albert Jacquard.
[02:16:55] - Albert Jacquard. Możesz mi przybliżyć osobę?
[02:16:58] - To jest wielki geopolityk, wielki ideolog, religioznawca. Bóg 44.
[02:17:12] - Albert Jacquard. Coś wymyślasz chyba. Może nie. Zaraz. Albert Jacquard. Ale on żył kiedyś, tak?
[02:17:31] - Nie. Żyje, ma się dobrze.
[02:17:34] - Nie wiem nic, nie mogę znaleźć tego pana.
[02:17:38] - Dobra, nieważne.
[02:17:40] - Nie mogę. Nie znam.
[02:17:42] - Ma taki problem, że przykładowo teraz w wolnej Polsce, w IV Rzeczpospolitej ministrem spraw zagranicznych jest skończony debil, Waszczykowski.
[02:17:53] - San Escobar nasłuchał się o tym Escobarze, Pablo Escobarze i San Escobar mu się stworzył państewkiem. Mamy Petrusa, który mówi, że 120 państw jest, zamiast 190. Mówi, że 120 państw, a politologiem jest. On nie jest ekonomistą. To musicie wiedzieć, że pan Ryszard Petru jest politologiem i nie wiedział, ile państw jest. 120 państw? A ten z kolei nowe państwa tworzy, San Escobar. To jest wpadka totalna, że gość jest ministrem spraw zagranicznych i on nie wie, jakie kraje są. To jest dramat. Ale to nie tylko to, ja wiem, mnóstwo innych rzeczy.
On taki zastrachany jest, chłopek taki trochę roztropek, boi się wszystkiego. „Oj, przepraszam, co tu się stało?”
[02:18:52] - A na przykład za tej słynnej złej komuny mieliśmy ministra Adama Rapackiego, który przynosił chlubę Polsce i rozsławiał Polskę na całym świecie. Był szanowany i Polska była szanowana. Przecież OBWE, Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, to jest jego pomysł. Strefa bezatomowa w Europie, jego pomysł. Polska była bardziej aktywna jako podmiot stosunków międzynarodowych za komuny, gdzie nie byliśmy krajem suwerennym, a teraz, będąc krajem niby-suwerennym, jesteśmy coraz bardziej przedmiotem i to jest najgorsze w tym wszystkim.
[02:19:39] - Co zrobić? Dobrze, czatniku, ja dziękuję ci za te fakty, które przedstawiłeś. Życzę miłego weekendu i do usłyszenia.
[02:19:49] - Na razie.
[02:19:50] - Trzymaj się, cześć. Dobrze. Możecie się ze mną nie zgadzać. Zadzwońcie, jak się nie zgadzacie z tymi ludźmi, których wybrałem do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ale zacznę może od historii Polski, jak to wyglądało. W skrócie można podzielić na te czasy, które Polska była wolna i w miarę potężna. To znaczy ich historia jest dosyć dobrze zapisana. To były takie trzy okresy: pierwsza Rzeczpospolita, druga Rzeczpospolita i trzecia Rzeczpospolita. Trzy okresy, można powiedzieć. Dzwoni ktoś telefonicznie.
Znowu telefon. Witaj, słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[02:20:44] - Chwileczkę, tylko przejdę, żeby nie budzić. Z Polski północnej.
[02:20:49] - Z Polski, dobrze. Okej, dzisiaj tematem jest Polska, czyli kondominium. Właściwie pytanie też jest, czy to jest, czy nie jest kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowsko-amerykańskim zarządem powierniczym albo żydowskim bez Ameryki, ale już teraz Ameryka jeszcze wchodzi w ten zarząd powierniczy. I takie hasło. Czy zgadzasz się z tym hasłem tak na początek? Na początku może się zapytam.
[02:21:18] - Myślę, że tak, że tutaj krzyżują się różne wpływy ze względu na to, że to jest miejsce dosyć strategiczne i tak dalej. Także tu od wieków szlaki handlowe przebiegają i taki węzeł komunikacyjny. No i są tutaj różne interesy. Chociaż pan Braun też według mnie jest przedstawicielem pewnej grupy jakiejś tam-
[02:21:51] - Agentów rosyjskich, tak? Radzieckich.
[02:21:54] - Może bardziej watykańskich.
[02:21:57] - Z Watykanu? Ale on krytykuje Watykan i Franciszka.
[02:22:02] - Może i tak, ale generalnie on jest taki nudzi, religijny bardzo, nie?
[02:22:09] - No tak, Chrystus Króla Polski i ogólnie. No ale papież trochę w inną stronę idzie. Rozwody. Teraz idzie w New Age papież, tak jak się spodziewaliśmy. To było wszystko zapowiedziane od whistleblowerów z XX wieku jeszcze, tak? Malachi Martin czy inni jeszcze, którzy właśnie mówili od wewnątrz, ci księża, którzy byli w Watykanie.
[02:22:37] - To jest trochę też taka ucieczka do przodu przez nich robiona.
[02:22:42] - Jedna religia, jedno państwo.
[02:22:45] - Religia upada, nie? Oni chcą wpleść już jakieś tam-
[02:22:49] - Wszystko, tak.
[02:22:49] - Ten New Age i cokolwiek, żeby jeszcze jakoś ludzi, tych może wahających się, po prostu utrzymać jak najdłużej, nie?
[02:22:56] - Jeszcze niedługo to i Michnik do kościoła wejdzie, nie? Jak tak będą z tymi lewackimi pomysłami szli, to mówię, jeszcze Michnika zobaczycie w kościele.
[02:23:05] - Dokładnie. Po prostu się zdewaluowało te wartości, które oni na sztandarach mieli w zderzeniu z rzeczywistością i ich przykładem, jaki sami dali.
[02:23:24] - Ale to będą trochę jaja. Jak będzie Grzegorz Braun i Adam Michnik w tym samym kościele. To by było cudownie, prawda?
[02:23:32] - Cudowne nawrócenie.
[02:23:34] - Cudowne. Wtedy połączy ich religia katolicka, newage'owa. Ale tutaj chciałem jeszcze powiedzieć ciekawą sprawę, na którą zwrócił Jacek Bartosiak, zanim jeszcze będę wam mówił o tych Rzeczpospolitych od pierwszej do trzeciej, bo czwartej jeszcze nie mamy, póki co, ani konstytucji, ani nic. Powiedział bardzo ważną rzecz, że Polska nie może być przeciętniakiem. Ja parafrazuję trochę jego słowa, on trochę inaczej to powiedział. Co to oznacza, że nie może być przeciętniakiem? Czyli może być albo mocarstwowa i potężna, albo musi być skazana na właśnie takie kondominium, czyli taki minimalizm, taką bylejakość, taki kraj upadły. I nie ma nic pośrodku po prostu, bo Polska jest w takim położeniu geopolitycznym, że nie ma innej opcji. Albo będzie wielka, albo nie będzie Polski. Znaczy albo nie będzie, albo będzie taka wiesz, Księstwo Warszawskie, tak?
Jakieś takie twory, PRL na przykład. Jak tu będą 10 dywizji, czy tam ile było tych dywizji radzieckich w Polsce? 300 000 żołnierzy radzieckich w Polsce. No proszę bardzo.
[02:24:48] - Zgadzam się z tym, że te właśnie skrajne położenia są możliwe, bo gdyby po prostu zostawiono nas samych sobie, to niewiele trzeba jakiegoś pomyślunku, żeby to zaczęło funkcjonować, bo właśnie mamy takie korzystne położenie i atuty z tym związane. A z drugiej zaś strony, jak już przyciskają i tłamszą właśnie jakieś nasze narodowe — chociaż też się nie do końca utożsamiam, ale wchodzę tutaj trochę w takie buty patriotyczne — po prostu jak tłamszą, to właśnie w drugą stronę, że teraz wszystko gorzej funkcjonuje. Halo?
[02:25:30] - Tak. Jesteśmy cały czas. No tak, to właśnie jest słuszne.
[02:25:38] - Takie nasze przekleństwo i błogosławieństwo zależy właśnie, która strona dominuje.
[02:25:43] - Dokładnie. Problem mamy elity, których nie ma. To są jacyś chłopczyki takie, zarówno z Platformy, jak i PiS-u. Żenada po prostu, co się dzieje, to jest tragedia.
[02:25:53] - To też jest właśnie pokłosie tej całej historii.
[02:25:56] - Wymordowali elity.
[02:25:58] - Terminacji tych jednostek właśnie bardziej dywersyjnych.
[02:26:01] - Ale słuchaj, przecież są inteligentni ludzie. Przecież jednak się wykształcili jakoś. Mieliśmy uniwersytety.
[02:26:06] - To się obraca, nie? To na pewno, to się obraca. Nawet słuchając często wypowiedzi w takich właśnie mediach alternatywnych, typu właśnie też twoja audycja, ale nie tylko, to się obraca na pewno, ale wiesz, to trzeba czasu i też wielu ludzi gdzie indziej zaczyna szukać po prostu ułożenia sobie nawet w krąg inteligentnych. Sam jesteś przykładem poniekąd.
[02:26:30] - No powiedzmy. To dzięki, że tak uważasz.
[02:26:31] - Ale w sumie twoja audycja też fajnie sprzęga ludzi, nawet jeśli są rozrzuceni po świecie. Mówię o polskojęzycznych.
[02:26:39] - Z różnych miejsc, tak. Różne prądy myślenia są dopuszczone, nie tak jak tam u Mariana Kowalskiego, pastora Chojeckiego, czy z innej strony gdzieś tam Sumienie Narodu czy jakichś lewaków. To jest tylko jeden poziom myślenia. Nie jest dopuszczona w ogóle dyskusja na dane tematy. Jest albo tak, albo jesteś szpiegiem radzieckim. Albo tak, albo jesteś tam-
[02:27:03] - No taka polaryzacja.
[02:27:05] - Jakimś amerykańskim. Polaryzacja taka lewo-prawo.
[02:27:09] - Ale też właśnie wiesz, spojrzeć tak szerzej, że w ogóle okej, jestem Polakiem czy jakoś Słowianinem, ale jeszcze szerzej, nie? Ziemianinem i jeszcze szerzej i tak dalej.
[02:27:18] - Kosmitą.
[02:27:19] - Tego w ogóle brakuje mi. Niewielu ludzi sobie zdaje z tego sprawę, z tego ogromu. Takie zamykanie się: a tu Polak.
[02:27:27] - Tak, ale jednak są pewne różnice kulturowe, tego nie zmienisz. Przeskoczysz wiesz, przez język.
[02:27:32] - Trzeba mieć korzenie i być świadomym tych korzeni, ale potrafić też wyjść ponad to ograniczenie w pewien sposób.
[02:27:47] - Zgadza się.
[02:27:47] - Taki balans jakiś trzymać trzeba.
[02:27:50] - Myślę, że poziom wiedzy czy inteligencji to jest jednak rzecz, która może bardziej w dyskusji. Na przykład Chińczycy to są mega mózgi. Jeśli chodzi o politologiczne dyskusje, to Polacy w ogóle nie mają startu do Chińczyków. Chińczycy są przerażeni, mówią wprost, że u nas nie ma nawet z kim za bardzo porozmawiać. Taki poziom żenujący jest. To jest prawda. Jacek Bartosiak o tym mówi, który jeździ do Chin i rozmawia i mówi, że w Stanach jest wysoka dyskusja. Wysoka w tym znaczeniu, że ludzie kumają bazę. On przecież nie gada na ulicach. Na ulicach ludzie nie wiedzą w Stanach, ale ci najlepiej wykształceni w Stanach wiedzą ileś razy więcej od tego, co w Polsce.
Znają języki, znają na przykład po 10 języków, tak jak kiedyś w Polsce się znało. Dyplomaci w Polsce potrafili biegle rozmawiać w pięciu, sześciu językach. Dzisiaj ledwo po angielsku duka gość.
[02:28:43] - No Dmowski znał te języki.
[02:28:45] - To jest jakiś dramat. Z tego, co wiem, Koneczny chyba znał 30 języków. Dlaczego znał tyle języków? Bo musiał badać kultury, cywilizacje. I on chiński czytał jakiś i tak dalej i wiedział mniej więcej, co się dzieje, co to jest za kultura chińska. A nie na zasadzie, że zna duka po angielsku. To jest dramat. Jak można takich ludzi jak tą panią Fotyga czy kogoś innego... Co by nie mówić o Sikorskim, zupełnie na stronie jest zdrajca Polski, to jest globalista NWO i tak dalej, ale on przynajmniej po angielsku potrafi mówić i jest inteligentnym gościem. Niestety muszę to stwierdzić, że on podług tych tutaj nieudaczników Waszczykowskich i tych innych kapeluszem nakłada tych gości wszystkich.
Tylko że on działa niestety na niekorzyść Polski, bo to był zdrajca. To był gość, który jest po stronie globalistów.
[02:29:39] - Sikorski, tak?
[02:29:40] - Sikorski tak. Radosław Sikorski.
[02:29:41] - On nakłada ich kapeluszem, a jego żona nakłada kapeluszem.
[02:29:45] - Powiedzmy. Tylko że żona po polsku słabo gada. Jeden język tylko zna, czy jeden, może dwa. Rosyjski chyba też zna.
[02:29:54] - Ona jest bardziej jednak elokwentna.
[02:29:58] - Możliwe, ale on nie jest zły. Potrafi się dobrze odszczeknąć.
[02:30:05] - Tak.
[02:30:06] - Pamiętam jak powiedział, że ktoś się powołał, jakiś poseł cwaniaczek, nie wiem, czy Wipler chyba, czy coś tam, na Margaret Thatcher. A on powiedział do Wiplera, że ja poznałem Margaret Thatcher i coś tam do niego rzucił, że pan nawet nie jest godzien używać jej imienia czy coś takiego. Nie pamiętam. Jakoś tak ładnie zripostował Wiplera, przykrył Wiplera tym, że używał imienia Margaret Thatcher w tej akurat pyskówce. Więc potrafił się odszczeknąć, to nie jest głupi facet. Tylko mówię, działa po złej stronie. Tak jak Retinger. Józef Retinger — też nie można zarzucić, że to był gość głupi, nieinteligentny, miał małą wiedzę, nie znał języków i tak dalej. Niestety miał te wszystkie przywary, które powinien mieć minister spraw zagranicznych, ale był zdrajcą. Działał przeciwko Polsce.
To był mason, który być może też doprowadził do śmierci Sikorskiego. Wystawił Sikorskiego. Kto wie, co tam się działo, ale był absolutnie wysoko postawionym masonem i globalistą, który zakładał Grupę Bilderberg, był sekretarzem tej grupy przez wiele lat.
[02:31:17] - Jedna z takich szarych eminencji.
[02:31:19] - Tak, to była szara eminencja.
[02:31:20] - Niewiele mówi, a która miała duży wpływ, jak się okazuje.
[02:31:24] - Na losy świata, nie Polski.
[02:31:26] - Dokładnie.
[02:31:28] - Natomiast minister spraw zagranicznych w tej chwili dla Polski to jest jedno z najważniejszych ministerstw i dają jakichś nieudaczników. Jest 40 milionów ludzi w kraju i mamy 28 milionów dorosłych. I co? Nie da się wybrać kogoś?
[02:31:46] - Wizytówka, prawda? Tak.
[02:31:48] - I mamy Waszczykowskiego, który takiego chłopka roztropka gra i wszyscy się z niego śmieją. Weźmy Rosyjskiego.
[02:31:54] - Specjalnie może nawet robiony, wiesz?
[02:31:56] - Chyba tak. Rosyjski minister spraw to jest, jak on się nazywa? On był wcześniej merem chyba Moskwy. Dobrze mówię?
[02:32:05] - Ławrow.
[02:32:06] - Ławrow. Przecież kryje czapeczką tego Waszczykowskiego pięć razy. Nie ma o czym mówić. Weźmiesz kogokolwiek, Kerry. Teraz nie wiem, w Stanach kto jest, ale to nawet taka wyszczekana gówniara, która nie była ministrem spraw zagranicznych, ale zajmowała się tutaj Europą Środkowo-Wschodnią, czyli pani Victoria Nuland. To przecież też kryje takiego Waszczykowskiego. On może sobie tam pyskówki urządzać z jakimiś głupkami z Unii Europejskiej, może sobie z nimi pogadać, ale kto tam z nimi gada, z tymi gośćmi z Unii Europejskiej? To przecież żart jest, a nie poważni ludzie. Bo liczą się nie w Unii Europejskiej. Nie wiem, czy pan Waszczykowski się dowiedział, że z takim Timmermansem to naprawdę nic nie daje pyskówka.
Niech on sobie pogada z ministrem. Jak się nazywa minister spraw zagranicznych Niemiec? Pamiętałem. Scholz?
[02:33:12] - Chyba jakiś tak.
[02:33:14] - Jakiś taki niemiecki Meyer, tego typu. To z nim niech sobie pogada, czy z innymi ministrami spraw zagranicznych różnych krajów, czy Wielkiej Brytanii chociażby, bo to jest poważny kraj. Francja w tej chwili też trochę upada, bo teraz tam prezydenta mają tak marnego, że to wstyd, co tam się dzieje.
[02:33:31] - Tam te kraje nacjonalistyczne coraz bardziej dochodzą do głosu.
[02:33:35] - No tak, ale przecież w starciu z taką Marie Le Pen, Waszczykowski byłby zmiażdżony. Miazga byłaby z niego. Tylko mówię, ona nie będzie ministrem spraw zagranicznych, Marie Le Pen, tylko premierem. Nie będzie dyskutowała z takim Waszczykowskim, tylko będzie miała ministra od tego, którego naprawdę dobierze Marie Le Pen sobie jakiegoś wybitnego. Ale Viktora Orbána weźmy nawet, jak on po angielsku gada. Viktor, już nie mówmy ministrem.
[02:34:04] - Charyzmę ma jakąś, nie?
[02:34:06] - Dokładnie. Ja nie mówię, że musi mieć super charyzmę, ale nie może tam się podniecać, że w jakiejś San Escobarze był po raz pierwszy, jakąś wyspę zobaczył. To jest po prostu wstyd. To jest wstyd. „Wow, jaka wyspa, wow, super, na Machu Picchu wejdę” To jest straszne. Nie wiem, jak to widzieć. „Wow, Machu Picchu” Jaki kaktusek.
[02:34:33] - Jaki janem, paciorki i świecidełka.
[02:34:37] - A tamci patrzą. Przecież większość z tych ludzi to wszędzie po świecie jeździ, nawet jak ktoś w Peru jest, to przecież elita. Boże, ja nawet jeżdżę czy ktokolwiek. Tutaj byle jaki na zasiłkach jeżdżą do Hiszpanii sobie w Irlandii. To jakiś minister w ogóle nigdy nie był na Karaibach czy coś? To po co on zostaje ministrem spraw zagranicznych, jak on w Polsce siedział całe życie?
[02:35:06] - Jeszcze się nie wyrobił chłopak.
[02:35:08] - Po prostu to jest żart. Boże, w dobie samolotów. To jest szok. Nie chcę nad tym biednym panem Waszczykowskim, ale czemu trzymany jest tak długo? Może specjalnie, to jest kondominium właśnie, że jest Kaczyński, który jest takim właśnie gensekiem, który siedzi, ale tak naprawdę to nad nim tutaj są Amerykanie czy Żydzi jakieś, które zarządzają, ale rozgrywają Niemcy i Rosję. I to wszystko się tak gdzieś układa. Teraz przecież jak zaczął płaszczyć się przed tą Merkelową Kaczyński, że tu armię jakąś wspólną zrobimy, że broń atomowa będzie europejska, jakieś pierdoły zaczął bełkotać, a ona mówi: „Tak, tak Jaruś, tak będzie. Jak zostaniesz pieskiem, to dostaniesz kostkę” czy coś. Po prostu są żartownisie. Przecież Niemcy gospodarczo to nas nakrywają.
O ile kilkanaście razy większa gospodarka niż Polski?
[02:36:08] - Raz, że większa.
[02:36:09] - To, o czym Kaczyński mówi. Oni w jeden rok mogą nabudować atomu, ile chcą. Niemcy, jakby chcieli przerzucić się na wojenną taktykę.
[02:36:21] - Technologicznie tak.
[02:36:22] - Przecież to jest potęga technologiczna. O czym w ogóle mówi Kaczyński?
[02:36:27] - Dobra, dzięki. Fajnie się rozmawiało.
[02:36:30] - Sorry, że cię zagłuszyłem. Może jeszcze na koniec chciałbyś coś powiedzieć, bo tak cały czas gadam. Podnieciłem się strasznie tym tematem.
[02:36:40] - To jest z tej strony, powiedzmy systemowej. Te wszystkie figurki, które są tam na górze i te różne rozgrywki. A co my możemy zrobić dla siebie samych? Myślę, że po prostu starać się porządkować swoje najbliższe otoczenie.
[02:36:59] - Dlaczego tylko bliższe, a nie dalsze?
[02:37:02] - Tak się zaczyna.
[02:37:05] - Zobaczcie, ja cały czas się trochę na nich wyżywam, ale trochę ich podziwiam za to, co zrobili Paweł Chojecki i Marian Kowalski. Według mnie w większości to tam głupotki sobie gadają, ale oni mają wpłaty. Niektórzy mówią, że tam mają z Ameryki, gdzieś tam im kasa płynie. Nie wiem, czy z Ameryki, czy nie, ale kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie mają na tą swoją telewizję. Tak dostają wpłaty od ludzi. I ja uważam, że to jest jak najbardziej możliwe.
[02:37:34] - No okej.
[02:37:35] - Bo mają dziesiątki tysięcy widzów, a jednak ludzie na takie rzeczy wpłacą. Na radio oczywiście czy tam podcast. Tutaj mam znacznie mniej.
[02:37:44] - To jest w porządku, że jakieś radio jest utrzymywane.
[02:37:46] - Dokładnie i mają oddziaływanie, tak że można to zrobić i dosyć profesjonalnie to robią.
[02:37:51] - I niech będzie wiele różnych głosów. Nie muszę też ze wszystkim się utożsamiać, ale nieraz słuchałem właśnie innych głosów.
[02:37:58] - Więc to działa, takie rzeczy. Wszystko odchodzi od mainstreamowej telewizji, więc wiesz, naprawdę można samemu. Nie trzeba tylko się koncentrować już na najbliższym otoczeniu. To nie jest XIX wiek, czy nawet XX. To już jest XXI i mamy dostęp do wszystkiego.
[02:38:18] - Takie zwykłe rzeczy, że jak tam nawet na ulicy coś nie tak widzisz, że coś się dzieje-
[02:38:22] - No tak, jasne.
[02:38:23] - Zareagować, żeby nie być obojętnym.
[02:38:26] - W Polsce to jest trochę ryzykowne, bym powiedział, bo będziesz sam zostaniesz.
[02:38:30] - Sami lepiej się może nie mieszać i nie wiadomo ostatecznie kto jest ofiarą, a kto nie.
[02:38:36] - Nie wiem, czy ktoś widział z was w Chinach jak to się dzieje coś, jak coś się dzieje na ulicy, co się dzieje, jak ludzie reagują, jak ktoś na przykład przesadza czy tam. Nie masz żadnych szans. Jeżeli zaczynasz coś odwalać, jakieś rzeczy, to po prostu tam 20 na ciebie się rzuci. Kobiety, nawet dzieci. Wszyscy naraz się na ciebie rzucają jak zombie i po prostu jesteś rozszarpany.
[02:38:57] - Ale mówisz o obcokrajowcach jak ktoś tam-
[02:38:59] - Nie, nawet nie. Jak jesteś na przykład złodziejem czy czymkolwiek. To nie jest tak, że każdy się boi czy ktoś jest jakiś łobuz taki. Jesteś rozszarpany po prostu przez ludzi. I ludzie są bardzo tam odważni i bardzo reaktywni. Spokojni, są bardzo spokojni, ale jak coś się nie tak dzieje. Ostatnio tam jacyś byli, nie wiem, muzułmanie czy coś, próbowali sobie poszaleć, jakiś filmik ktoś wrzucił. Zwykli Chińczycy jak reagowali, to tak dostali w Wpieprz, że zęby potracili chyba wszyscy. Od zwykłych ludzi. Widziałem kobiety, ich zaczęły też atakować.
Wszyscy naraz. Niesamowite to było.
[02:39:35] - O Chinach to jeszcze tak na koniec. Taki kanał „Raport z Państwa Środka” na YouTube. Tam jest pokazane życie chińskie od kuchni i od ulicy. Polak tam mieszka i prowadzi ten kanał. Podoba mi się to, że wszystko jest takie naturalne. Nikt się nie przejmuje żadnym sanepidem. Chcesz, to jest gdzieś i tak dalej. Ta wolność gospodarcza w połączeniu z taką zwykłą... Nie wiem, jak to określić. Bardziej te społeczeństwa azjatyckie, chińskie według mnie zachowały dużo swojego człowieczeństwa, mimo wszystko.
[02:40:29] - Raczej chyba tak. Trudno powiedzieć. Cywilizacja chińska, umówmy się, ma 5000 lat i ona jest nieprzerwana. Mówi się, że komunizm przerwał. To jest bzdura. W komunie fakt, były morderstwa masowe, były złe rzeczy. Za cesarstwa też się zdarzały różne złe rzeczy. To nie tak, że gdy cesarze byli, było wszystko okej, nikt tam nie ginął, nie był mordowany. Natomiast to był krótki okres i nawet o tym Jacek Bartosiak mówi. Zauważył, o czym w Polsce nie dociera to do ludzi.
Do Stalina to docierało. Taki ciekawy fakt zawsze podaję, który sam nie sprawdziłem, ale słuchałem takich wywiadów pana Koseckiego, docent Kosecki, który niestety nie żyje, ale mówił dużo o Feliksie Konecznym, tych sprawach cywilizacyjnych. Stalin wiedział o tym, o czym dzisiejsi Polacy nie wiedzą. To jest przerażające, że Stalin był na wyższym poziomie intelektualnym niż większość Polaków. O co chodziło? O to, że Stalin wiedział, że cywilizacja to jest więcej niż system ekonomiczno-społeczny. Gdyby różne rzeczy się odwróciły i tak dalej, Stalin doprowadziłby do rozwinięcia kapitalizmu. Tego, który jest. Gdyby dłużej żył, załóżmy, że o 50 lat dłużej żył, doprowadziłby w Związku Radzieckim do kapitalizmu. To nie był ideowy komuch tak jak Lenin jakiś.
Stalin to był bardziej taki, można powiedzieć, Mongoł. Z intelektu myślał jak Mongoł, czyli armia i berales. Po prostu armia, siła. To się liczy w życiu i zdobywasz, jak najwięcej możesz i idziesz po trupach, aby twój kraj był jak największy, najpotężniejszy. A później, jak już będzie potężny, to żeby ludziom się dobrze żyło. O co chodzi? Chińczycy nigdy się nie wyzbyli swojej kultury. Mao nauczał rzeczy z military starożytnych. Sun Cy, a to nie był jedyny naukowiec od wojskowości, tylko było wielu jeszcze innych, których nauczał. Nie wiem, czy filozofia była też nauczana za Mao.
To nie było wszystko niszczone, palone tak jak nam się przedstawia. Mamy jakiś spaczony obraz. Ta cała kultura przetrwała. Nie były niszczone budynki, nie były niszczone świątynie. W Polsce by były niszczone świątynie, burzone za komuny, bo zupełnie inna komuna była.
[02:43:10] - Słyszałem, że oni często przekazują tą tradycję z pokolenia na pokolenie.
[02:43:15] - Dokładnie i przekazywali za komuny nawet, ta tradycja cała była przekazywana.
[02:43:19] - Tak, w tych grodach różnych.
[02:43:22] - Co ciekawe jeszcze było, że Stalin to wiedział. Gdzie miał swoją ambasadę Stalin?
[02:43:35] - To pytanie takie?
[02:43:36] - Pytanie, gdzie swoją ambasadę rosyjską, komunistyczną w Chinach miał? Na Tajwanie, w kapitalistycznym Tajwanie.
[02:43:48] - Aha.
[02:43:49] - I to szokuje wszystkich, ale nie szokuje tych, którzy wiedzą, że cywilizacja stoi wyżej niż system społeczno-ekonomiczny, który się dosyć szybko zmienia. Zobaczcie, ile lat minęło w Rosji. W przeciągu 100 lat zmienił się system ekonomiczny ze trzy razy. Najpierw z takiego feudalnego, rosyjskiego, później w industrializm wszedł jeszcze car. Czyli zmienił się feudalizm na industrializm, a później w komunizm, a później w '90 roku wszedł w kapitalizm. Nie można mówić, że komunizm jest w Rosji. Dzisiaj mamy kapitalizm. Bardzo to wcale nie odbiega od polskiego. Troszeczkę większy zamordyzm jest.
[02:44:30] - Sam wiesz, jak to jest. To tak jak u nas. Nie chcę nikogo obrzucać błotem, ale jak ktoś się dorobił w różny sposób za tych czasów przekształceń, to później już w gospodarce kapitalistycznej daj się z nim konkuruj na przykład.
[02:44:50] - Ma przewagę. Oczywiście. Ja nie mówię, że jest, ale jednak jest. Możesz otworzyć firmę w Rosji. Jak jesteś Rosjaninem, to bez problemu sobie otwierasz, działasz i tak dalej. Tylko do pewnego poziomu. Później musisz się dogadywać. Tak jak w Polsce. W Polsce też musisz się dogadywać, jak osiągniesz pewien poziom, tak jak pan Wójcikowski, ten, który prawdopodobnie został zamordowany na drodze S8, poseł Mówił o tym, jak do niego smutni panowie przyszli, bo osiągnął pewien poziom. Jak osiągasz pewien poziom, przychodzą do ciebie panowie i mówią: „Stary, sprzedajesz te akcje, bo my obstawiamy tą spółkę” i tak dalej.
Znaleźli jego adres, zastraszali jego rodzinę i tak dalej. Także nie ma żartów. Oni wiedzą wszystko wtedy. A niby kto to? Ze służb, ludzie ze służb to prawdopodobnie byli. To samo jest w Polsce, tylko to jest bardziej ukryte, a u Ruskich to jest widoczne. I taka różnica jest. I o to chodzi, że to się zmienia. Widzimy, ten system ekonomiczno-społeczny się zmienia bardzo szybko, a natomiast ten cywilizacyjny, który jest, jak ludzie mają całą kulturę, czyli to szersza sprawa, to się tak nie zmienia. Ta nasza kultura, język oczywiście się trochę zmieniły, ale od pierwszej RP, która upadła w 1795 roku, czyli Pierwsza Rzeczpospolita do trzeciej RP, to wcale tak nie odbiegamy.
Mamy podobne tradycje, choinka doszła, ale były święta obchodzone, był katolicyzm i tak dalej. Dużo rzeczy było bardzo zbliżonych, podobnych, podobny język. I jakieś takie różne tradycje, które mieliśmy, jakieś opłatki, nie opłatki, różne rzeczy. To aż tak się szybko nie zmienia. To takie właśnie są ciekawostki i ludzie u nas w Polsce nie rozumieją takich rzeczy. Nie wszyscy. Niektórzy rozumieją, niektórzy są bardzo kumaci. I to jest fajne, że są ludzie tacy, którzy kumają tą sprawę. Tak jak mówię, pan Jacek Bartosiak to jest młodego pokolenia naukowiec, który kuma bazę. No i to słychać, że ten człowiek wie, o czym mówi.
Ale to jest przerażające, że młodzi ludzie, jakiś licealista zadaje czy ze studiów, pytań nie potrafią zadać. Jakiś bełkot jest jeden wielki, że ja nie potrafię zrozumieć pytania i tak samo pan Bartosiak, że nie potrafią sformułować pytań ci ludzie. Po prostu dramat.
[02:47:18] - Ja na przykład słuchałem pana Bartosiaka, bo zdarzyło mi się parę rzeczy odsłuchać. Takie wrażenie, że on bardziej od strony amerykańskiej trochę to przedstawia, w pewien sposób uzasadniając tą agresywną politykę.
[02:47:35] - On jest jako naukowiec. Uważam, że tak. Oczywiście, bo dużo w Ameryce spędza czasu i tam ma to amerykańskie widzenie, ale bardzo fajną rzecz on mówi. Jeżeli by było tak, to by tego nie powiedział. On powiedział właśnie o Friedmanie, o tym stratforze, że to jest propaganda. Widać, że to jest polski narodowiec. Powiedział też to, że my nie możemy się trzymać Stanów Zjednoczonych, bo nie jest w planach Stanów Zjednoczonych, aby Polska była silna. Więc jeżeli Polska nie będzie silna, więc będzie zminimalizowana, więc będzie kondominium, bo tak jak ustaliliśmy wcześniej, nie będzie niczego pośrodku. To nie jest Irlandia, że Irlandia może być mała, nie ma znaczenia. Irlandia jest na uboczu czy nawet Szwajcaria może się gdzieś schronić pomiędzy większe kraje.
Polska jest po prostu na, można powiedzieć, geostrategicznym punkcie, w którym jest północ, południe, wschód, zachód. Można powiedzieć, że połowy świata. Czyli dla połowy świata jest na centralnym punkcie. No bo widzimy, jeżeli weźmiemy mapę świata, Europę i Azję i Afrykę.
[02:48:51] - Punkt G świata.
[02:48:52] - Słucham?
[02:48:53] - Punkt G świata.
[02:48:54] - Można tak powiedzieć, że Polska, a z drugiej strony to jest, podejrzewam Panama z drugiej strony jest takim krajem, że niby mały kraj, ale Panama nie może być. Tam jest zresztą Kanał Panamski, który jest bardzo strategicznym punktem. I to jest właśnie taki kraj, który też nie może być średni. On musi wiedzieć albo będzie mocny, albo będzie kolonią.
[02:49:16] - Ciśnienie gigantackie, wszelkie właśnie takie naturalne.
[02:49:21] - Tak, Egipt też jest takim krajem, który też nie może być słaby, bo jak będzie słaby, to nie będzie Egiptu. I oni też wiedzą, tamta junta, przecież oni to wiedzą doskonale. Dlatego widzieli, że Mubarak sobie nie radzi z tym, gdzie Nasser sobie radził dobrze z Egiptem, a później nie wiem, tam był chyba jakiś jeszcze czy Mubarak był później i on sobie już nie radził za bardzo i się wkurzyli i go wysiudali, bo w złą stronę prowadził Egipt, który stał się zupełnie państwem niepoważnym. Sorry, że cię tak zagaduję. Dobra, to tak na koniec jeszcze jak chciałbyś coś podsumować o Bartosiaku czy ogólnie?
[02:50:02] - Generalnie to dzięki za rozmowę i będę się już rozłączał.
[02:50:08] - Dzięki. Dzięki słuchaczu z północy.
[02:50:10] - Dobranoc.
[02:50:11] - Z północy. Trzymam kciuki za Polskę. Chwała wielkiej Polsce, jak to mówią narodowcy?
[02:50:18] - Czołem. Cześć.
[02:50:18] - Czołem wielkiej Polsce. O kurde, nie zostanę narodowcem, bo jeszcze bym się zbłaźnił i mówił: „Chwała wielkiej Polsce!” A tu mówi, że czołem trzeba mówić. I od razu będzie: „O bić tego, co udaje kacapa, który udaje Polaka.” Dzwoni Xeno88. Witaj Xenu. Czy porozmawiamy o Pierwszej Rzeczypospolitej Polskiej? Ja przyznam się, na historii słabo się znam. Natomiast pierwsza Rzeczpospolita Polska to była potęga. To trzeba przyznać, że w XVII wieku to była potęga.
[02:50:56] - Tak, zgadzam się z tobą, że to była potęga. W ogóle przywitam się najpierw. Dobry wieczór. Dobry wieczór, Klodzie. Dobry wieczór, słuchacze. Chciałem się jeszcze najpierw odnieść, bo słyszałem, że z poprzednim słuchaczem rozmawiałeś na temat pastora Chojeckiego i powiem ci szczerze, mam takie przemyślenie i przeczucie, że pastor Chojecki te swoje filmy na YouTubie on nagrywa je pod wpływem jakichś silnych narkotyków. Podejrzewam.
[02:51:17] - Nie sądzę. Religia jest narkotykiem.
[02:51:20] - Możliwe, ale ja podejrzewam, jakieś syntetyczne kanabinoidy, jakiś mocz, coś w tym stylu.
[02:51:27] - Ale on naprawdę wierzy, że świat ma 6000 lat.
[02:51:30] - Nie, 10 000 lat.
[02:51:33] - Nie, sześć powiedział.
[02:51:34] - Sześć powiedział?
[02:51:35] - Dlaczego sześć? Bo było sześć dni. Ile Bóg stwarzał świat? Sześć dni, bo siódmego odpoczywał. A tam było jakieś wytłumaczenie, że każdego dnia tysiąc lat.
[02:51:46] - Nie. Ja słyszałem inną teorię. On to liczył po pokoleniach ludzi, którzy występowali w Biblii. Po kolei, jak się rodzili i po ile lat żyli i w ten sposób obliczył wiek ziemi.
[02:51:58] - Okej, ale nie krytykujmy, bo to może być prawda i wtedy będzie nam głupio.
[02:52:02] - Oczywiście. Jeszcze chciałem, wcześniej mówiłeś coś na temat tej muzyki, takiego narodowego disco polo, patriotycznego.
[02:52:10] - Wiem, że trochę niektórzy na mnie się obrażą, ale mówię, tylko kilka zespołów. Może nie wszystkie słuchałem, ale te wszystkie, jak słucham u pastora Chojeckiego jakieś Gany, nie Gany. Ja wiem, że chcą dobrze, ale po prostu trzeba mieć jeszcze jakiś talent do tego.
[02:52:26] - Klodzie, kojarzysz może taką kobietę, ona się nazywa Zajączkowska, chyba Ewa. Nie kojarzę. Ona była od Korwina, a czy dalej jest?
[02:52:33] - Od Kukiza. Nie jest od Kukiza?
[02:52:35] - Była kiedyś od Korwina na pewno.
[02:52:36] - A, Korwina, tak.
[02:52:37] - Ona nagrała taki utwór właśnie z taką grupą łysych panów. Oni się napinają i oni tam tak na ostro jadą, a ona refren. To polecam ci obejrzeć.
[02:52:49] - Szkoda, że nie z większą liczbą kobiet ogolonych na łyso, bo to też mógłby być-
[02:52:54] - Nie, ale właśnie są sami panowie i ona.
[02:52:56] - Sami panowie. Szkoda, że za mało jest pań ogolonych na łyso. To szkoda.
[02:52:59] - Tak. Ja chętnie bym więcej takich pań oglądał.
[02:53:02] - Narodowczyń? Nie. Jak się mówi?
[02:53:05] - Narodowczyń.
[02:53:07] - Skinek czy skinów kobiet?
[02:53:09] - Skinhedek.
[02:53:10] - Skinhedek. Okej, skinhedek.
[02:53:12] - I właśnie w temacie muzyki polecę tobie oraz słuchaczom takiego twórcę z Warszawy. On właśnie wykonuje rap. Mówiłeś, że nie znasz się chyba na rapie, ale ja-
[02:53:21] - To, co słuchałem tego pana Pola Tadgowskiego czy Tadka Polgowskiego, to nie znam się i nie chcę się znać, ale dla mnie to było słabe.
[02:53:31] - Ale ja ci polecę szczerze. Ja jestem z Warszawy i polecę ci takiego rapera z Warszawy. On się nazywa Rogal DDL. Rogal tak jak Rogal Świętomarciński i później trzy litery DDL. Muzyka naprawdę właśnie w takim temacie patriotycznym, takim narodowym, ale da się tego słuchać jak najbardziej. Jest tam przekaz. I tak naprawdę na tym chciałbym zakończyć, bo powiem ci szczerze, że nie mam nic do powiedzenia na temat Pierwszej Rzeczypospolitej.
[02:53:54] - Przypomniał mi się jeden patriotyczny zespół. Oczywiście to był zespół Kury.
[02:54:01] - Zespół Kury. Taki patriotyczny zespół nazywał się Honor, ale nie będę nic więcej o nim mówił.
[02:54:07] - Kury, który wiele razy puszczaliśmy czy w Radiu Na Fali, czy chyba w Nocnym Radiu też ten utwór. D.O.B. się nazywa taki utwór.
[02:54:17] - Wiesz co, nie słyszałem, ale przesłucham.
[02:54:19] - Nazywa się „Dymać Orła Białego”.
[02:54:21] - Aha.
[02:54:22] - Patriotyczny, bo się narodowcy nabierają, że to jest utwór patriotyczny. I dlatego jest to zawsze śmieszne, bo Tymon Tymański, wieczny anarchista.
[02:54:31] - Troszkę trollowanie ich, tak?
[02:54:33] - Tymon Tymański jest geniuszem, jeśli o to chodzi, bo nie dość, że muzyczny, bo on grał w zespole jazzowym, grał w-
[02:54:40] - W PRŻ w postaci.
[02:54:41] - W Miłości. Przypomnę, że w Miłości grał też Leszek Możdżer na pianinie. To chyba samo za siebie mówi, że to nie mógł być słaby zespół. Najlepszy polski pianista młodego pokolenia. W klasycznym już, bo on już w klasykę poszedł, nawet nie tyle jazz, co w klasykę.
[02:54:57] - Jak najbardziej.
[02:54:58] - I jest świetnym muzykiem po prostu Tymon Tymański, poza tym świetnym tekściarzem i takim wariatem po prostu, który walczył z komuną za pomocą muzyki i tekstu. I robił to skutecznie w Totarcie między innymi z Koniem. I to wychodziło im, w pomrańcze, w alternatywie też. Po prostu wykańczali system od innej strony, czyli od takiej strony, że władza nie potrafiła w ogóle walczyć z tym. Bo jeżeli ktoś biegnie z tabliczką „nie inflacja” i policja zatrzymała takich gości i potem w gazecie napisali: „Zatrzymali ludzi z tabliczkami inflacji”, że zatrzymali inflację. I to po prostu gazety nie wykumały, że to jest walka zupełnie z innej strony z komuną.
[02:55:44] - Zupełnie z takiej strony, z jakiej się tego nie spodziewali, prawda?
[02:55:46] - Tak. I to było fajne, ludzie. Tylko że później się to niestety skończyło wraz z 89. Wszyscy poszli w kasę, bo z tego kasy nie było, a już można było zarabiać pieniądze. A wiesz, jak to powiedział Skiba: jakieś tam palto czy futro trzeba swojej kobiecie kupić.
[02:56:02] - Za coś trzeba żyć. Trzeba mieć co do garnka włożyć. Jak wielu właśnie raperów mówi, że oni zarabiają na chleb, a niejeden z nich już może mieć sieć piekarni. Ale skończmy. Także mówię-
[02:56:16] - Tak jak Peja, tak? Że on jest zawsze na tej stronie. Hajs musi się zgadzać.
[02:56:21] - Peja od zawsze reprezentuje ludzi ulicy. Także tak jak mówię, mogę jeszcze słowo na koniec?
[02:56:26] - Jasne.
[02:56:26] - I zwalniam już linię dla kogoś, żeby się wypowiedział w temacie Pierwszej Rzeczypospolitej. Chciałem pozdrowić, jest takie radio internetowe, ale bardzo naprawdę niszowe. Nazywa się Radio Charakternik. Pozdrawiam prowadzącego i mam nadzieję, że zyska troszkę większą popularność. I Michał, oddaj pieniądze za adwokata. Dzięki, dobrej nocy.
[02:56:47] - Jaki adres tego radia?
[02:56:50] - Radio Charakternik na YouTubie.
[02:56:52] - Na YouTubie, okej, dobra.
[02:56:53] - Tak, bo on to daje w odcinkach. To jest takie talking radio, ale on to nagrywa wcześniej, później wypuszcza całe odcinki, że tak powiem.
[02:57:01] - Ale żeś komu pocisnął z tą kasą, to żeś pocisnął.
[02:57:04] - Nie no, musiałem. Przepraszam.
[02:57:06] - Okej, jak nieuczciwie ktoś robi, to można.
[02:57:08] - Nieuczciwie naprawdę.
[02:57:10] - Ale to coś w sumie nie ruszy go. Może.
[02:57:13] - Dobra, dzięki. Dobrej nocy, Klodzie.
[02:57:15] - Na razie. Trzymaj się. Hej. Także to była osoba pod pseudonimem Xenu. Wracamy do Pierwszej Rzeczpospolitej. Jak zobaczycie sobie mapkę Pierwszej Rzeczpospolitej Ludowej, nie, żartuję, Pierwszej Rzeczpospolitej, to ona była dosyć duża. Od morza do morza, praktycznie w największym okresie od jednego morza do drugiego morza. I to był fakt. Tak naprawdę takie państwo było. To się nazywało Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Później zostało to określone jako Pierwsza Rzeczpospolita, bo wiadomo, że nigdy na początku nie nazywamy Pierwszą Rzeczpospolitą, tylko Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a później, jak już druga nastała, to można było nazwać tak. Jest z nami słuchacz, nie wiem skąd, nie wiem gdzie. Numer jest utajniony. Mam nadzieję, że nie ze służb specjalnych. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz? Witaj słuchaczu. Jeszcze raz. Coś nie było słychać. Jeszcze raz, jeśli możesz.
Skąd dzwonisz, słuchaczu? Halo, halo, czy się słyszymy teraz? Coż to się dzieje? Cały czas jesteśmy połączeni. Możesz mówić.
[02:58:42] - Tak. Krupa zjebany.
[02:58:45] - Tak, to był nieznany numer, ale chyba trolling był. Chyba nie, tylko na pewno. Szkoda, że nagrania jakieś puszczają z kasety, ale nie można z trollem pogadać. To byłoby fajniejsze chyba. Może każdy ma jakieś przemyślenia, co to za pierwsza RP była. Chyba na historii uczą, tak? Pierwszej Rzeczpospolitej, czyli Rzeczpospolitej Obojga Narodów. To były po prostu narody połączone unią litewską Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Od połowy XV wieku było to połączenie i co złączy, to złączy. Rzeczpospolita po raz pierwszy było użyte w zapanowania króla Kazimierza Wielkiego 16 lutego 1358 roku.
Więc naprawdę to była potężna. Praktycznie tam brakowało chyba trochę kilometrów jeszcze do Morza Czarnego. Może nie, nie wiem. Na mapie troszkę jeszcze brakuje, ale już było blisko. Także generalnie można powiedzieć, byliśmy wtedy potęgą i wtedy faktycznie Rzeczpospolita, czy właściwie Obojga Narodów miała posłuch w Europie całej. Nie była państwem kolonialnym specjalnie. To znaczy nie specjalnie, nie była. Natomiast jak najbardziej to było regionalne mocarstwo, a właściwie wtedy nawet nie tyle regionalne. To było mocarstwo, to było państwo potężne. To nic, że Chiny były znacznie bardziej potężne, ale to było państwo większe cztery razy niż dzisiejsza Polska terytorialnie.
Ale było bardzo dobre ziemie, było świetnie zorganizowane, nie było się czego wstydzić i było dosyć dobrze prowadzone, aż do rozbiorów, aż do 1795, do trzeciego rozbioru, kiedy już rozebrano totalnie cały kraj. Generalnie XVIII wiek był nieszczęśliwy dla Polski. Dzwoni Jurek, także mam nadzieję, że będzie wszystko okej. Pogadamy sobie o Pierwszej Rzeczpospolitej, może Drugiej Rzeczpospolitej. Jesteś na antenie.
[03:01:27] - Halo, halo, dobry wieczór.
[03:01:29] - Stały Sceptyk. Słyszę za każdym razem Stałego Sceptyka, a za każdym razem podpisujesz się inaczej.
[03:01:36] - No bo próbuję się zdzwonić z jednego i tego samego konta i ono jest zawsze zablokowane.
[03:01:41] - Ale które konto?
[03:01:43] - Tu nie chcę na ten on air zdradzać takich szczegółów.
[03:01:47] - A, boisz się, że ktoś będzie, ale to przecież cię nie znają.
[03:01:50] - Nie, po prostu nie wiem, jakim ty jesteś dobrym gojem, jakich usług używasz, ale ja osobiście o swoją prywatność lubię dbać i jak mam okazję nie zdradzać swoich danych kontaktowych, to ich nie zdradzam, nie?
[03:02:04] - Ale ty możesz założyć sobie też jakieś. Aha, tutaj założyłeś. A tu jest Jurek, to też zdradziłem.
[03:02:10] - Tak. Już powiem, że zdarzyło się w przeszłości, że ludzie do mnie dzwonili w trakcie audycji już do tego, bo masz dziwny zwyczaj czytać, jak się do ciebie akurat dzwoniący zgłaszają. Także nie wiem, czy to jest nieprzemyślana, czy to jest świadoma strategia, żeby słuchaczy wkopywać i tak dalej.
[03:02:33] - Wiesz, możesz podpisać się, jak chcesz. Przecież nikt nie musi się podpisywać imieniem i nazwiskiem. Nie musisz się Jan Paweł II podpisywać.
[03:02:38] - No i tak, ale dlaczego miałbym się podpisywać Jan Paweł II?
[03:02:43] - Zdarza się, różni ludzie się podpisują dziwnie. Ja nie mówię, że akurat ty, ale zdarza się.
[03:02:50] - Także ten.
[03:02:51] - Okej, przejdźmy do tematu audycji, czyli czy Polska jest kondominium niemiecko-rosyjskim pod żydowsko-amerykańskim zarządem powierniczym albo tylko żydowskim zarządem powierniczym? Co, Stały Sceptyku, myślisz o tej koncepcji Grzegorza Brauna?
[03:03:06] - Wydaje mi się, że to jest absolutnie o co chodzi w ogóle w takim tym? To mi się wydaje, jest to całkowicie oderwana od rzeczywistości foliarska teza. Także Polska jest krajem, jakim jest i nie ma krajów doskonałych, ale w Polsce nie jest wcale tak źle, jak by się mogło komuś chcieć wydawać. Polska jest krajem, w którym jak się ma dwie ręce, dwie nogi i trochę oleju w głowie, w którym żyje się całkiem wygodnie i dobrze.
[03:03:33] - Ja przeczytam może tobie i słuchaczom, co to jest kondominium. Condominium to jest współpanowanie. Kolonia lub inne terytorium zarządzane wspólnie przez dwa lub więcej państw w metropolii. To się chyba wyjaśniło.
[03:03:47] - Mhm.
[03:03:48] - Tak. Czyli Polska jest krajem upadłym, krajem jak Ukraina, zarządzanym przez jakieś inne kraje.
[03:03:57] - Nie wydaje mi się w ogóle, żeby to było akurat.
[03:03:59] - Ale to powiedział, że Polska istnieje tylko teoretycznie. To powiedział minister spraw wewnętrznych za PO, pan Sienkiewicz.
[03:04:08] - Tak, ale nie wiem, czy masz takie pojęcie, jak odróżniać opinie od faktów. To jest jego opinia, która jest całkowicie niezwiązana z faktami.
[03:04:18] - Ale powiedział ją szczerze, bo to był podsłuchany. To nie było tak, że przecież szczerze powiedział, a on sugeruje, że nie miał wiedzy. To jest gość, który wiedział o Polsce wszystko. Minister spraw wewnętrznych.
[03:04:27] - Jakby nawet jego szczera opinia to może być tak, ale czy to są fakty? Nie wydaje mi się. Tak samo jak inne są fakty foliarskie, jak to, że brexitu nie będzie i to, że wybiorą Hillary Clinton. Tu możesz sobie mówić takie inne rzeczy, zależy z kim rozmawiasz. Jakbym chciał mówić z Jarkiem Kaczyńskim i coś ugrać na tej konwersacji, to bym też mówił, że Polska jest opanowana przez Rosjan i tak dalej. Jakbym miał za to sypnąć pieniądze, to czemu nie? Tu inną rzeczą jest, jakie są fakty, a wyciąganie jakichś pojedynczych zdań i fraz z kontekstu po to, żeby z nich ukuć jakieś sensacyjne foliarskie wieści.
[03:05:14] - Ale to są fakty. To są fakty. Tak powiedział, że to najlepiej poinformowana osoba w Polsce.
[03:05:20] - Tak jest w rzeczywistości. Rozumiesz to?
[03:05:23] - Ale widział wszystkie rzeczy, tajemnice Polski. Nawet wie, czy mamy w archiwach informacje o UFO-nolach czy nie mamy wojskowych.
[03:05:32] - A masz jakieś źródło na to?
[03:05:35] - Nie przyzna się.
[03:05:36] - A, nie przyzna się, ale nie masz na to źródła.
[03:05:38] - Widział, było albo nie było, bo miał dostęp.
[03:05:39] - Ty nie masz takich treści, o tym nie było mowy, tylko domniemujesz takie rzeczy. Tak że to są farmazony.
[03:05:46] - Były takie rzeczy. Powiedział jeden oficer Igorowi Witkowskiemu o tym.
[03:05:51] - A, powiedział. A masz gdzieś dokument, który to potwierdza? Czy masz źródło?
[03:05:56] - Powiedział.
[03:05:56] - To nie masz źródła. To opowiadasz brednie. Rozumiesz? Nie masz źródła. Nie masz źródła i nie masz poparcia tego.
[03:06:05] - No nie mam. Na tym polegają właśnie spiski.
[03:06:06] - To opowiadasz farmazony.
[03:06:08] - Powołuję się na Igora Witkowskiego, który o tym mówił publicznie.
[03:06:12] - Nie, powołujesz się na coś, co ktoś powiedział bez żadnego oparcia w faktach. Rozumiesz? Powołujesz się na fikcję.
[03:06:20] - Dobrze. Gdzie są fakty? Jak wyglądają te planety? Bo pokazują nam zdjęcia na stronach NASA, pokazują nam, jak pięknie wyglądają te planety, pokazują piękne atmosfery.
[03:06:32] - Tak jak ktoś już zauważył bardzo stosownie w komentarzach na Paranormalium, audycje Teorii Chaosu są również absolutną fikcją i fabrykacją, bo są edytowane.
[03:06:44] - Jak to edytowane? Ja nic nie edytuję.
[03:06:46] - Są tam różne. Wystarczy, że trochę dotkniesz coś tam. Już sama edycja, rozumiesz, nie stanowi fabrykacji. Już ci to ostatnio tłumaczyłem. Nie wiem, jak ci to długo mam tłumaczyć, jak krówce na miedzy.
[03:07:00] - Edycja byłaby, gdybym ja na przykład pozmieniał kolejność wypowiadanych słów. Niby nic nie zmienia, ale troszkę się zmienia. A jeżeli zmieniam na przykład-
[03:07:09] - Do tego, jak są edytowane zdjęcia, które dostarcza NASA, to NASA-
[03:07:14] - To tak, jakbym powycinał rzeczy.
[03:07:16] - Po pierwsze NASA nie ukrywa tego, że edytuje zdjęcia. Po drugie daje ci materiały źródłowe, zdjęcia nieedytowane, które ty możesz sam sobie obejrzeć i obrobić.
[03:07:27] - Ale nie, to są animacje. To są animacje i nie są zdjęcia. To jest grafika komputerowa. No jak nie? Dzisiaj byłem i są te planety pokazane i to jest grafika komputerowa.
[03:07:40] - Trzecia rzecz jaka jest, to że NASA oprócz tego, że udostępnia zdjęcia edytowane, że udostępnia materiały RAW, które są nieedytowane, udostępnia pełen pakiet instrukcji jak zdjęcia edytować. Jeśli chcesz edytować zdjęcia tak jak NASA.
[03:07:55] - Ależ to ci mówię, że nie ma zdjęć tych planet. Nie ma. To jest tylko wykrycie fizyczne niby tych planet.
[03:08:01] - 100% przejrzystości, bo to jest wszystko z pieniędzy podatników.
[03:08:06] - To jest fikcja. 100% fikcja.
[03:08:07] - Nie, to są wszystko 100% fakty.
[03:08:09] - Ja grałem w gry komputerowe i też tam planetki się wyświetlały. Też było.
[03:08:15] - I widocznie się gdzieś kłoci, rozumiesz, świat gier komputerowych ze światem realnym.
[03:08:20] - Ale to NASA robi właśnie świat gier komputerowych na stronach NASA. Zobaczcie planety, jakie odkryliśmy i mamy piękne animacje, czy nie animacje nawet, bo też często nie chce im się animować, tylko grafiki komputerowe po prostu planety. Namalowane planetki, zrobione zdjęcia planety.
[03:08:36] - Jeśli jest to opisane jako symulacja, to jest to symulacja. Tak.
[03:08:40] - Ale to jest 99,9% symulacji.
[03:08:43] - Mi się wydaje, że ty masz problem z odróżnianiem faktów od opinii i innych takich rzeczy. Powiedz mi, takie małe pytanie, czy ty jak byłeś dzieckiem na przykład, czy jak oglądałeś western, to ty myślałeś, że ludzie w filmach umierają naprawdę, czy tylko na niby?
[03:08:59] - Tak. Myślałem, że umierają naprawdę.
[03:09:02] - No i widzisz, to dużo tłumaczy, bo nie miałeś wykształconych właściwie zdolności.
[03:09:09] - Jasne. Okej, dobra, wracamy do tematu, bo nie będziemy przedłużali tutaj. Nie jest dyskusja o nas i tak dalej. O condominium pod żydowskim zarządem powierniczym, czyli prawdopodobnie rosyjsko-niemieckie condominium. Nie zgadzasz się z tym tematem. Uważasz, że Polska jest. Ale czy jest Polska poważnym krajem, czy niepoważnym?
[03:09:28] - A są jakieś niepoważne kraje?
[03:09:31] - A na przykład Ukraina to jest kraj poważny?
[03:09:34] - Wydaje mi się, że ma własnych obywateli. Ma własny rząd. I ma własne terytorium i ma własny nawet język
[03:09:40] - I wojnę na swoim terytorium.
[03:09:42] - To mi się wydaje, że jest to kraj jak najbardziej poważny. Chyba że masz jakieś inne foliarskie wyobrażenie o tym, jakie są kraje ważne.
[03:09:48] - Prezydent Poroszenko robi interesy w Rosji, z którą niby jest w konflikcie, walczy, są w stanie powiedzmy wojny, nie wojny, nie wiadomo, co to jest, ale Krym im zajęli, a ma firmy czekoladowe, produkuje czekoladki w Rosji. Z tego czerpie pieniądze, a Rosja mu nie zablokuje tego interesu. Jak to jest? Możesz porównać drugą wojnę światową.
[03:10:14] - Chwila, moment. Michał, nie.
[03:10:15] - Poczekaj. Druga wojna światowa. Mamy Hitlera, mamy polskiego przywódcę, jakiegoś tam, nie wiem, powiedzmy, kto wtedy żył, Starzyńskiego, który ma interesy w Niemczech, ma firmę w Niemczech i Niemcy mu tej firmy nie zajmują. Jest wojna z Polską. Nie zajmują mu tej firmy, tylko on sobie tam cały czas robi interesy i cały czas z Niemcami walczy. Czy to jest okej? Czy to tak by wyglądało?
[03:10:42] - Wydaje mi się, że była o tym mowa dużo razy, że jesteś kapitalistą, jesteś libertarianinem. I czy wydaje ci się, że-
[03:10:51] - Hitler nie był libertarianinem.
[03:10:53] - Tak, ale obowiązują dalej zasady wolnego rynku.
[03:10:57] - Za Hitlera wolny rynek. Bardzo. To według Korwin Mikke chyba.
[03:11:03] - Ja nie wiem. Ja nie słucham żadnych takich debili jak Korwin. No co?
[03:11:10] - Czasem ma tylko wyskoki, ale z reguły tylko tak rozmawia.
[03:11:12] - Czasem ma tylko wyskoki. Nie, czasem ma tylko przebłyski świadomości spośród wyskoków. Popełniasz moim zdaniem gafę w ogóle wciągając Korwina Mikke do poważnej dyskusji, bo to jest absolutnie niepoważny agent. Nie będę mówił agent, bo to nie jest żaden agent. Rozumiesz, Ozjasz ma swoje problemy z głową.
[03:11:40] - Bez przesady.
[03:11:42] - Nie.
[03:11:43] - Zawsze wie, jak dobrze liczyć kasę, to nie ma problemu. To wszystko jest wyliczone. Nie bój, nie bój.
[03:11:47] - Tak, ale to nie mnie, tylko tobie odpowiedział sam na swoim blogu. Nie wiem, czy czytałeś to, jak odpowiada niejakiemu Claudowi Monetowi na zarzuty o bycie agentem.
[03:11:57] - Kolejny pacan? Nie agentem. Ja mu zarzuciłem, jak się dorobił, żeby otworzyć gazetę. Nie!
[03:12:04] - Że ewidentnie jest agentem, bo musi dostawać od kogoś pieniądze. Tak było.
[03:12:11] - Ja potem dostałem informację, wiem, od jakich osób dostał kasę i to wiem akurat.
[03:12:17] - To czemu z nim nie polemizowałeś?
[03:12:19] - Nie chcę, bo pójdę do sądu, a nie mam na to dowodów, tylko mam informację od whistleblowera.
[03:12:25] - Chwila, moment. Jeśli ktoś się chce rozerwać w Radio Kontestacja, niejaki Claude Monet, pisze się z Onet.pl zajął się tym, czy jestem agentem. „Nie wiem, czy jest, czy nie jest, ale to wszystko jest dziwne” — mówi niejaki Claude Monet. „On jest strasznie inteligentnym człowiekiem, powinien wiedzieć, o co chodzi” — ciągnął redaktor Kontestacji. Skąd on wziął pieniądze na „Najwyższy Czas”? Przecież potrzebne były olbrzymie pieniądze, żeby coś takiego ten. To nazywasz go agentem, tak?
[03:12:48] - Nie, mówiłem, że nie wiem, że to jest dziwne.
[03:12:49] - Ale chwila, moment. To jest przytoczone werbati, to nie jest parafraza. To co mówisz? Był nazwany agentem przez ciebie.
[03:12:58] - Mówiłem, że dziwne jest. Być może, ale nie jestem pewny, bo dziwne jest po prostu, na jakiej zasadzie otworzył gazetę. Ale wiem, że inaczej mogło być, że nie musiał być agentem.
[03:13:13] - Ale tu widzę, że mogę stronę przewijać i przewijać i nie ma z twojej strony polemiki, gdzie obierasz prawdę. To co to jest? Jak z tymi piramidkami, że ten dowód masz dla siebie, a nie po to, żeby go zweryfikowało reszta społeczności? Co?
[03:13:28] - Tak, bo tu wchodzą już poważniejsze gry.
[03:13:31] - A jakie poważniejsze gry? To chodzi o to, żeby co? Ujawniać farmazony, a prawdę zachowywać dla siebie?
[03:13:37] - Seryjny samobójca potrafi wicepremiera dojechać. A Baraniego dojechał nawet w więzieniu austriackim.
[03:13:48] - Ale o co chodzi? Trzęsiesz portkami albo ujawniasz prawdę. Co się boisz ochroniarza na Bilderbergach albo ujawniasz rząd światowy, nie?
[03:13:55] - Tak, ale po co takie sprawy ruszać? Wszyscy są zadowoleni.
[03:14:01] - Jakie wszyscy? Ale o co chodzi? Żeby wszyscy byli zadowoleni czy żeby ujawnić rząd światowy?
[03:14:06] - Ale co ma Janusz Korwin Mikke do rządu światowego? Nic.
[03:14:09] - Nie wiem. Ty go tu przytoczyłeś przed chwilą, nie?
[03:14:12] - Dobrze, nie, ale tylko ty przytoczyłeś-
[03:14:14] - Tak samo jak przedtem przytoczyłeś NASA. Cały czas zmieniasz temat.
[03:14:18] - Nie zmieniam tematu. Ty cały czas zmieniasz temat i zmieniamy temat na Polskę. Dobrze. Co myślisz o Polsce?
[03:14:28] - Myślę, że Polska jest krajem jak każdy inny kraj.
[03:14:30] - Poważnie. Czyli poważnie.
[03:14:32] - Mówię absolutnie poważnie. Polska jest krajem jak każdy inny kraj.
[03:14:35] - Okej. I uważasz, że w tej chwili ten rząd idzie w kierunku, żeby Polska była silniejszym, lepiej prosperującym krajem czy wręcz odwrotnie?
[03:14:44] - Ja na tym głosuję w wyborach, bo uważam, że jest ważne, żeby obywatele głosowali. To jest ważna rzecz i jestem za tym, można oddawać różne głosy. Nie ma niestety u nas w kraju instytucji głosu nieważnego, w sensie oddanego, ale na żadnego konkretnego kandydata, że taki głos jest po prostu nieważny i nie stanowi kworum i tak dalej. To jest moim zdaniem fatalny feler polskiego systemu wyborczego. Mam nadzieję, że on zostanie naprawiony. Jest ważne, żeby ludzie głosowali. Ja na ten rząd, który w tej chwili rządzi, osobiście nie głosowałem, ale czy są rzeczy lepsze, czy gorsze niż były? Trudno jest mi powiedzieć, bo powiem, że są rzeczy gorsze i są rzeczy lepsze. Na przykład za PO, nie wiem, ty, Michał, akurat nie mieszkasz w Polsce, nie jesteś właścicielem żadnych konkretnych gruntów, no nie?
[03:15:38] - Nie.
[03:15:39] - A ja akurat jestem. Naleź do mnie całkiem ładny kawałek ziemi i tak dalej.
[03:15:44] - Gratuluję. I nie możesz biedaku sprzedać teraz za piach.
[03:15:47] - Nie, ale mogę sobie zrobić wszystko, co chcę. Tylko że na przykład za PO, jeśli chciałem sobie wycinać drzewa na mojej posesji, potrzebowałem napisać podanie do urzędu miasta.
[03:15:59] - No i mogli odmówić.
[03:16:01] - Ekologiczne farmazony. Nie, nie odmawiali. Z tego, że mojej praktyki nigdy nie odmawiali, tylko przychodziło takie pismo, zabawna lektura w ogóle jest. Ty nie wiesz, nie masz, ale jest zabawna lektura, że zostaje ci za wycięcie drzewa na twojej posesji opłata w wysokości 17 tysięcy złotych i w drugim paragrafie odstępuje się od jej naliczania. I to była po prostu rutynowa rzecz. To nie jest nic strasznego. Każdy, jeśli chce żyć w jakimkolwiek kraju, powinien być biegły w procedurach. Jeśli masz dwie ręce, dwie nogi i trochę oleju w rozumie, żeby takie rzeczy załatwiać. A teraz od zapisu się zmieniło i jak długo jesteś właścicielem posesji, właścicielem gruntu, możesz sobie wycinać co chcesz. I to jest zmiana na lepsze.
Są zmiany za każdego rządu na lepsze, na gorsze i tak dalej, że można zrobić coś łatwiej, coś trudniej i tak dalej. I się rządy zmieniają. Jest teraz ten rząd, będzie za chwilę inny i znowu się nic nie stanie.
[03:16:59] - A czy jesteś przedsiębiorcą, Stały Sceptyku?
[03:17:03] - Ja nie będę dawał moje prywatne szczegóły.
[03:17:06] - Widzisz, mówię, żądasz ode mnie różnych rzeczy, żeby być szczerym, a widzę, że nie jesteś szczery.
[03:17:12] - Nie, to inna różnica jest być szczerym, a zachowywać prywatność. Ja się nie przedstawiam imieniem i nazwiskiem, bo ja zachowuję swoją prywatność, a ty się starasz o bycie osobą publiczną.
[03:17:24] - Nie, ale tym bardziej cię nie rozpoznają, więc nie ma dla ciebie różnicy, czy powiesz tak, czy nie. Nikt cię nie...
[03:17:30] - A nie, jest różnica. Jest różnica jak najbardziej i są osoby, które mają dwie ręce, dwie nogi i trochę więcej oleju w rozumie, które są w stanie dojść do różnych rzeczy na podstawie bardzo nawet rzadko rozrzuconych informacji. Nie można być zbyt ostrożnym. Ograniczę się do powiedzenia tyle, że jeśli chcę założyć firmę i inne takie rzeczy, to w ogóle czekam na foliarsko-irlandzką misję na Marsa pod szyldem „Nie daliśmy sobie rady w Polsce, damy sobie radę na Marsie”, bo są absolutne farmazony, że nie da się w Polsce założyć firmy ani nic takiego.
[03:18:13] - Właśnie, ale dzięki temu w Polsce żyje się za 10 złotych za godzinę, a w Irlandii za 10 euro na godzinę.
[03:18:19] - Tak.
[03:18:20] - Nie przeciętnie, tylko na minimalnej.
[03:18:22] - Mi się wydaje, że tu się mylą różne rzeczy, że w Irlandii jest koszyk podstawowy usług proporcjonalnie droższy i nie wydaje mi się, że jakbyś wracał z powrotem do kraju, tak jest w Irlandii.
[03:18:33] - Nie jest właśnie proporcjonalnie droższy, tylko jest trochę droższy niż w Polsce, ale proporcjonalnie jest tańszy.
[03:18:38] - Jest odpowiednio droższy. I nie wydaje mi się, że jak wracasz do Polski, to-
[03:18:43] - Koszyk nie. Koszyk zostaje ci, że masz więcej produktów.
[03:18:46] - Dzieci w twojej rodzinie witają bogatego wujka z Irlandii, jak wraca, tak? Jest tak czy nie jest tak?
[03:18:57] - Nie wiem. Rzadko jeżdżę do Polski.
[03:18:59] - Bo ja pamiętam te czasy, jak się miało, to nie jest chyba żaden sekret, że ze Śląska jestem, że były tam z Niemców różne ciotki i tak dalej, to to było, owszem. Była na ten czas różnica zauważalna i tak dalej. Ale teraz to już jest bardzo mocno zatarte. I tu jest tak samo, jak mówiłeś w audycji i to jestem w stanie ci odszukać w twoim własnym archiwum, jak mówiłeś, że cię nie jest stać na dentystę w Irlandii. Jak chcesz sobie coś w zębach zrobić, wracasz do Polski, bo dopiero w Polsce cię jest stać.
[03:19:30] - Dobrze, stać byłoby mnie, ale 10 razy drożej kosztuje w Irlandii akurat dentysta, ale to taki przykład wyjątkowy.
[03:19:35] - No to de facto cię nie stać, tak?
[03:19:38] - Nie, stać byłoby mnie, ale po co mam wydawać 10 razy tyle w Irlandii, jak mogę sobie za to pojechać gdzieś do ciepłych krajów, tak?
[03:19:49] - No to de facto cię nie stać.
[03:19:51] - I jeszcze do Polski. Nie, poczekaj, to nie o to chodzi.
[03:19:55] - Nie stać cię na dbanie o twoje własne zęby w kraju, w którym decydujesz się mieszkać i płacić podatki.
[03:19:59] - Stać byłoby mnie. Tylko jest problem taki, że-
[03:20:01] - A byłoby, gdyby babcia miała wąsa.
[03:20:05] - Jeśli mogę coś powiedzieć, bo ciężko przegadać całego sceptyka. Chodzi o to, że słabej jakości po prostu usługi są dentystyczne w Irlandii. To jest przede wszystkim. Najważniejsza jest jakość. No i niestety w Irlandii jakość usług dentystycznych jest beznadziejna. Przesadzam może trochę. Wiadomo, są jacyś tam bardziej drodzy ci specjaliści, ale to dużo kosztuje.
[03:20:33] - Na Wyspach Brytyjskich jest jeden z najwyższych poziomów opieki zdrowotnej i opieki dentystycznej na świecie. Brytyjczycy, Anglicy mają najzdrowsze zęby na świecie. To ty mi chcesz powiedzieć, że-
[03:20:45] - A Irlandczycy nie mają niestety, bo z Irlandii właśnie do Wielkiej Brytanii albo do Stanów emigrują i tu zostają najsłabsi dentyści niestety.
[03:20:53] - A nie, widzisz, to trochę podobnie jak w Polsce, że Polska według rankingów-
[03:20:58] - Nie, w Polsce dobrze.
[03:21:00] - Co w Polsce?
[03:21:01] - W Polsce dobrze są zęby, bardzo dobrze.
[03:21:03] - Polska ma fantastycznych fachowców. Polska przoduje w wielu rankingach i tak dalej. I przychodzi takie coś, co się nazywa, teraz już się mniej o tym wspomina. O tym się wspominało wcześniej po aneksji, po wstąpieniu do Unii się o tym mówiło, o zjawisku drenażu mózgów, że wszyscy fachowcy wyjadą nagle z kraju i nie będą już w kraju pracować, bo mogą lepiej pracować-
[03:21:25] - I nie wyjechali jednak.
[03:21:27] - A nie, wyjechało mnóstwo. Tyle że dalej jest w kraju mnóstwo fachowców, bo Polska ma pośród krajów europejskich bardzo wysoki poziom kształcenia Przoduje we wszystkich rankingach. Mamy bardzo wysokie IQ. Tam, gdzie Polska zajmuje miejsca w pierwszej piętnastce, tam Irlandia nawet nie mieści się w rankingu. Ale to nie jest nic zaskakującego, bo Irlandia to jest dziedzictwo wielowiekowego głodu, pokoleniowego alkoholizmu i tak dalej. I to nie są jakieś oszczerstwa.
[03:21:59] - Bzdury pleciesz.
[03:22:00] - To nie są oszczerstwa. Już za czasów Williama Defoe, który pisał obszernie na temat reportaży. To był jeden z przodowników formy, którą jest reportaż dziennikarski o Irlandii i o głodzie, który tam był i o obyczajach, jakie panowały w Irlandii.
[03:22:19] - Poczekaj, jeśli mogę coś powiedzieć. Głód w Irlandii spowodowany tym, że Brytyjczycy zabierali plony, żywność do Wielkiej Brytanii, bo i w Wielkiej Brytanii był głód, w tym sensie, że też były problemy z uprawami. To samo, co Stalin na Ukrainie zrobił. Zabrał Ukraińcom żarcie, bo brakowało w Rosji, w macierzy, brakowało w Moskwie, w Sankt Petersburgu i zabrał Ukraińcom.
[03:23:03] - To nie była kolonia, tylko to był niepodległy stan i oni przez wszystkie lata, jak czarni w Afryce, nie byli w stanie opanować sztuki uprawy więcej niż jednej rośliny. I tak na tym kończyli. Przyszedł jeden pomór kartoflany, drugi pomór kartoflany, trzeci pomór kartoflany.
[03:23:21] - Przez to też był Jetro Talt, chyba tak się nazywał, taki irlandzki reformator rolniczy. Dużo było reformatorów, coś tam stała nauka.
[03:23:31] - Wcześniej wymawiałeś coś o tym, że nie ma znajomości języków pośród Polaków i tak dalej. Mi się wydaje, ty również masz elementarne braki w historii Wysp Brytyjskich i w ogóle tego regionu. Tu się mogę w pewnych rzeczach mylić, mogę pewne rzeczy kłócić, ale-
[03:23:53] - Masz wiedzę z Wikipedii.
[03:23:55] - Nie, mam wiedzę ze studiów wyższych, które skończyłem.
[03:24:01] - Gratuluję.
[03:24:03] - Wyczuwam tu sarkazm, bo jest z twojej strony jakieś zgorzknienie na ten temat. Mówiłeś wcześniej o audycji, że ty studiowałeś gdzieś w Gdańsku, ale nigdy nie mówiłeś co, jedynie mówiłeś, że nigdy nic nie skończyłeś.
[03:24:18] - Dobrze, nie skończyłem. Wszystko jedno. Słuchaj, to mam do ciebie pytanie takie: kto podpisywał układ pokojowy w 1921 roku, jeśli dobrze pamiętam, z Brytyjczykami? Irlandczyk, który podpisał. Słyszę, że już klepiesz w klawiaturkę.
[03:24:38] - Tak.
[03:24:39] - Bo nie pamiętasz. A mówisz, że znasz te sprawy. To jakby znał historię Irlandii. To jest jeden z najważniejszych faktów.
[03:24:47] - Nie wiem. Zawsze można sobie sprawdzić źródło. Nie ma w tym nic złego.
[03:24:52] - Widzisz, ja chcę ci pokazać, że wiem bez żadnego pykania w klawiaturę, bez żadnego sprawdzania. To był Michael Collins.
[03:24:59] - Twoje wygadywanie to jest cena, którą jestem gotów płacić za używanie klawiatur mechanicznych lepszych od wszystkich innych.
[03:25:05] - Michael Collins. Okej, dobra. Myślałem, że coś powiesz ciekawego w temacie polskiego i Irlandii. Mówiłeś, że historię studiowałeś. Nie wiem, czy historię, bo może coś innego.
[03:25:15] - Nie historię.
[03:25:17] - Akurat masz wiedzę w tym, ale tu brak i znowu.
[03:25:19] - Akurat jeśli chodzi o regiony angielskie i kulturę anglojęzyczną i anglosaską. Inne rzeczy to są-
[03:25:29] - Z Irlandią. Nie wiesz, kto podpisywał po stronie irlandzkiej.
[03:25:32] - Wielkiej Polsce z 1600 któregoś tam roku, polsko-litewskie jakieś sprawy. Nie wyszliśmy tak źle jak Niemcy, którzy za każdym razem, jak próbowali dokonać jakiejś aneksji, kończyli z mniejszym regionem.
[03:25:51] - Nie wiem, czy słyszałeś o tym, że jeszcze było niewolnictwo, że pierwszymi niewolnikami, którzy byli wysyłani, to byli Irlandczycy. Biali niewolnicy jeszcze byli tańsi niż Murzyni, bo Murzyni byli drożsi.
[03:26:05] - Bo tam pasowało, bo Irlandczycy to jest tania siła robocza. Nie wiem, czy wiesz, w jaki sposób było kolonizowane. Mówi ci coś taki termin jak indentured servitude?
[03:26:25] - Średnio, nie bardzo.
[03:26:27] - Właśnie nie bardzo. A jeśli chcesz, to możesz sobie, proszę, wpukaj w klawiaturę i sobie sprawdź, bo na zasadach zasadniczo niewolniczych zostały założone Stany Zjednoczone, że przyjeżdżali koloniści i brakowało rąk do pracy.
[03:26:39] - Ale to było później niż od razu w XVII wieku.
[03:26:41] - Na samym początku to jest czas Jamestown, że przyjeżdżali do Stanów tak zwani indentured servants, którzy byli zasadniczo białymi niewolnikami, którzy podpisywali kontrakty długoletnie, że będą wykonywać jakieś absolutnie podstawowe prace, absolutnie wyczerpujące prace.
[03:26:59] - To mówisz chyba trochę o takiej pańszczyźnie.
[03:27:01] - Nie.
[03:27:02] - To nie byli tacy niewolnicy. Bywali niewolnicy, którzy byli zakuci.
[03:27:07] - Nie, to nie byli niewolnicy. I to było równoznaczne z niewolnictwem.
[03:27:11] - Ale ja mówię o prawdziwych niewolnikach.
[03:27:13] - Ale jacy są prawdziwi niewolnicy, a nieprawdziwi niewolnicy?
[03:27:15] - Zakuci w kajdany.
[03:27:16] - Mi się wydaje, że ty za dużo chyba pijesz estrogenu z tą irlandzką wodą, że myślisz, że niewolnik to jest tylko czarny niewolnik przywieziony z Afryki. Za dużo kolejków pijesz. Niewolnictwo to nie jest wynalazek amerykański, tylko to jest wynalazek przede wszystkim afrykański, ale w dużej mierze europejski, bo niewolników mieli Grecy. Niewolników mieli Rzymianie. Poeta Horacy to był niewolnik, tylko on się wykupił, bo było to możliwe. To jest wielkość kultury europejskiej. Nawet niewolnik był w stanie rzetelną pracą i umiłowaniem swojego pana zapracować na własną wolność.
[03:27:58] - Jasne. Słuchaj, na ten temat można rozmawiać miesiącami, ale rozmawiamy o Polsce w tym momencie i o tych sprawach, a nie Irlandii i jakichś innych sprawach. Dobra, ja dziękuję ci, Stały Sceptyku.
[03:28:11] - A za co mi dziękujesz? Możemy jeszcze mówić dalej.
[03:28:14] - Ja dziękuję ci.
[03:28:15] - Bo cały czas zmieniasz temat i nie możemy mówić na ten temat.
[03:28:18] - Dziękuję ci. Trzymaj się. Na razie. Hej.
[03:28:22] - Już żegnam się.
[03:28:25] - Stały Sceptyk może gadać miesiącami, a już pół godziny jest rozmowy, także niektórzy są znużeni. Ja już prawie zasnąłem, muszę wam się przyznać, więc podziękowałem. Nie chciał się pożegnać. No trudno. To taki gość, który nie lubi wychodzić z jakiegoś medium. No cóż, takie rzeczy się zdarzają. Można wtedy rozmawiać godzinę, dwie, trzy i tak dalej. Dobra, cały czas ulegam pokusie gadania na zupełnie inne tematy, a mieliśmy o Polsce porozmawiać jeszcze, o ciekawych, bardzo ważnych sprawach. Okej, zostawmy już pierwsze RP. Ja powiem wam tak jeszcze o pierwszej RP.
To był mit Sarmacji, czyli takich ludzi, którzy mieszkali w czasach rzymskich na terenach polskich. Lechici. Oni byli zwani Lechitami, Lechistan. Nie wiem, czy wiecie, że to było znane w Turcji, na przykład jak Polska była pod zaborami, to cały czas się dopytywał sułtan turecki, jeśli dobrze pamiętam, że to sułtan był w Turcji wtedy, o ambasadora Polski, właściwie Lechistanu. On mówił właśnie, że gdzie ambasador Lechistanu jest, że nie ma go po prostu, że nie ma państwowości, nie ma Polski. Cały czas oczekiwał i później była uroczystość, kiedy druga RP się odrodziła. Już oczywiście zupełnie inne władze były, ale tradycja była utrzymywana, że miejsce czekało dla Lechity. I pierwsza RP, pierwsza Rzeczpospolita to było niesamowite miejsce ze względu na otwartość religijną. Była wolność religijna, była duża wolność. To się bardzo Watykanowi nie podobało i Watykan to był jedno z pierwszych państw, można tak nazwać, że to państwo jest, które chciało zniszczyć Polskę.
I się udało. Udało się to zrobić, dokonać tego. I tutaj, jeśli można powiedzieć, to pierwsza Rzeczpospolita przyciągała wszystkich ludzi, to był naprawdę potężnie rozwinięty kraj. Produkcja rolna była kosmiczna. Jedyny błąd, który popełniono, nie poszła pierwsza RP w industrializację. To był już XVIII wiek i kraje już zaczęły wchodzić w erę industrializacji. Silniki parowe, jakieś różne wynalazki, mechanizacja dosyć mocna. Polska nie szła w tą stronę, tylko cały czas to rolnictwo i rolnictwo, i doprowadziło to do klęski ogólnej. Skończyło to się w 1795 rokiem, trzecim rozbiorem Polski totalnym. Później była druga Rzeczpospolita Polska, kiedy powstała w 1918 roku, po pierwszej wojnie światowej, kiedy Polacy wypracowali sobie kraj sam na zasadzie, że oczekiwali.
Byli Polacy przygotowani do jakiejś zawieruchy, dzięki której mogli zdobyć niepodległość. Były przygotowane banki, kasy pomocowe, samopomocowe, legiony czy samopomoc chłopska, czy w ogóle chłopi, którzy też organizowali się, szlachta, która się organizowała czy wtedy ta burżuazja, powiedzmy, która też wspomagała różne inicjatywy. Wszyscy Polacy się organizowali, wyczekiwali tego momentu i kiedy on nastał, byli Polacy przygotowani do wywalczenia sobie niepodległości. Legiony Hallera wtedy zwane, bo tam były Legiony Piłsudskiego, ale to taka trochę ściema była. Też jakieś tam były, ale tu były bardziej zorganizowane. I to się udało. Udało się zdobyć niepodległość. Później przecież jeszcze była wojna z Bolszewikami w 1920 roku. Wygrana to szok. Nikt się tego nie spodziewał.
Tutaj popełnili Bolszewicy dużo błędów. Niestety przerwało tą idyllę 1939 rok i wybuch drugiej wojny światowej, co spowodowało, że Polska była rozegrana agenturą, bo Polska by dużo dłużej wytrzymała, nawet by podniszczyła Niemcom dużo więcej tych sił. Czy wygrać wojnę? Trudno powiedzieć. Raczej nie miałaby szans, ale na przykład jedna dywizja czy wręcz armia mogła pójść na Berlin, a tego nie zrobiła. Nie poszła finalnie, opieszale szła, wszystko po prostu się rozwalało. Ludzie, którzy walczyli w wojsku podczas kampanii wrześniowej, mówią, że to wszystko było jakoś bez sensu. Chodzenie, nie wiadomo gdzie, nie wiadomo z kim walka, nierozpoznanie terenu jakieś absurdalne po prostu. Na pewno dowódca armii uciekł za granicę Jak on się nazywał? Burkomorowski.
Tadeusz chyba Burkomorowski, który uciekł za granicę. Mógł karę śmierci dostać za to, ale oczywiście nie było takiego problemu. Jeszcze inni oficerowie, generalicja uciekła, innych generałów uciekło trochę. Szok! Morale. Armia polska była w rozsypce. Morale totalnie spadły. Jeżeli generałowie uciekają za granicę, to każdy mówi: „Zaraz, to przywódcy uciekają za granicę, a my mamy tu się bić za kraj? O co tu chodzi?”. Demoralizacja totalna.
Za PRL-u armia nie była tak zdemoralizowana jak za czasów II Rzeczypospolitej Polski. Od czego to zależało? Nie wiem. Może agenci, może głupota ludzi. Nie wiem. Bardzo dziwne to było. Wygrać tego raczej nie można było ze względu na to, że jeszcze Rosjanie zaatakowali. 17 dni później uderzenie było z Rosji. Później, po wojnie w '45 Polska była przewidziana pod strefę wpływów rosyjską, czyli kondominium było. Niby mówi się, że kondominium, ale można powiedzieć, że bardziej to była fikcja zupełna.
Czyli od '45 roku do 1989 były czasy komunistyczne tak zwanego PRL-u, Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. To był oczywiście kraj rządzony przez agentów radzieckich. Nie było mowy o żadnej wolności politycznej. W '89 roku się wszystko zmieniło. Oficjalnie nastąpiła zmiana ustroju na III Rzeczpospolitą Polską. Do dzisiaj trwa naprawdę ten system, ale tak naprawdę to jest wszystko trochę zamieszane. Drugą Rzeczpospolitą i pierwszą zostawię, bo dużo się nie znam na historii. Natomiast o III RP troszkę wiem i można powiedzieć, że jest tutaj duża propaganda i to nawet całkiem duża. Dlaczego jest ta propaganda wielka? Przede wszystkim III RP skończyła się wcześniej niż '89 rok, okrągły stół i po okrągłym stole wybory sierpniowe, tylko skończyła się pod koniec '88 roku, kiedy weszła ustawa Wilczka.
Tadeusz Wilczek, biznesmen jeszcze za komuny i także chemikiem chyba, bo też wynalazca. Miał pojęcie o biznesie, o tym, jak to powinno funkcjonować wszystko i uwolnił gospodarkę. A że Wojciech Jaruzelski nie za bardzo znał się na klimatach wszystkich, to ta ustawa przeszła. Poza tym wielu ludzi ustaliło, że tak powinno pójść. Ustawa liberalizująca gospodarkę to była ustawa dużo bardziej liberalizująca gospodarkę niż mamy dzisiaj, nieporównywalnie bardziej. I to spowodowało, jak to mówi Stanisław Michalkiewicz, uwolnienie potencjału ludzkiego. Potencjał ludzki został uwolniony i ludzie zaczęli pracować, otwierać biznesy. Pojawiły się wreszcie pełne półki w sklepach i nie tylko w sklepach, także na targach. Po prostu wszystko ruszyło z kopyta. Dzięki temu nie dało się poznać Polski.
Ludzie zaczęli handlować, wykupować sobie większe biura, większe budynki, mnóstwo czasopism było wydawanych i tak dalej. Mnóstwo rzeczy, które się rozwijały. I to był '89 rok. Tak naprawdę jeszcze było kilka rzeczy takich, które wydarzyły się w czasach jeszcze PRL-u. W '85 roku było spotkanie Jaruzelski i Rockefeller. O tym mało kto wie. Jaruzelski spotkał się w siedzibie ONZ-u, kiedy był w odwiedzinach. Rzadko jeździł przecież do Stanów Zjednoczonych. Był w siedzibie ONZ-u i nie wiem, kto nalegał na to spotkanie, czy Jaruzelski, czy Rockefeller, ale David Rockefeller spotkał się z Jaruzelskim i dyskutowali na różne tematy. Przede wszystkim generalnie chodziło o zmianę ustrojową, która była już przygotowywana.
Dlaczego? O zmianie ustrojowej wiedziano już, to nawet wszyscy Polacy, którzy mieli trochę oleju w głowie, a nie byli jakimiś troglodytami, którzy też uważają, że Komunizm to jest komunizm i w Chinach nadal komunizm jest. Pozdrawiam niektórych ludzi z mediów narodowych, którzy mówią, że w Chinach jest komunizm. W Chinach jest autokratyzm. Tak, jest autokracja, natomiast absolutnie nie jest to komunizm. Jest dużo bardziej wolna gospodarka niż w Polsce. Niejaki Anatolij Golicyn w 1984 roku napisał tak: „Można oczekiwać, że w Polsce zostanie utworzony rząd koalicyjny skupiający przedstawicieli partii komunistycznej, reprezentantów reaktywowanej Solidarności oraz Kościoła. W tym rządzie mogłoby się znaleźć również kilku tak zwanych liberałów. Następcą Breżniewa zostanie pewnie ktoś w rodzaju sowieckiego Dubczeka”. Rok później oczywiście umiera Gęsek i będzie Michaił Gorbaczow, a kilka jeszcze lat później, tak naprawdę już chyba szóstym Magdalenka była czy siódmym, już była Magdalenka, ustalane rzeczy były Magdalenca, później to już tylko formalność w 1989 roku przyklepanie przy Okrągłym Stole to już taka ściema.
Przypominam, że jeden z braci Kaczyńskich, niejaki Lech Kaczyński bywał w Magdalence. Nie wiem, czy raz był, czy ile, ale był w Magdalence, a o tym mało kto wie. Więc się dzieje. Są nagrania pewnie z Lechem Kaczyńskim, ale nikt nie odważy się puścić. Jak widzicie 1984 rok. Czy właściwie słyszycie? Kolejny fakt, który jest jeszcze mniej znany niż spotkanie Dudańskiego z Davidem Rockefellerem, był w roku 1988, kiedy opozycjonista, założyciel Wolnych Związków Zawodowych z Wybrzeża Andrzej Gwiazda pojechał jako wysłannik tych związków w 1988 roku do USA i na zachodnim wybrzeżu rozmawiał z jednym kongresmenem, który powiedział mu tak: „Poprzemy was, ale powiedz, co zrobić z waszym przemysłem. Jest tak z waszym przemysłem i waszym wykształceniem młodych ludzi, ogólnie ludzi, którzy pracują” — mój dopis — „wykształceniem zdestabilizujecie rynki na świecie w dwa lata”. Tak powiedział kongresmen Stanów Zjednoczonych z zachodniego wybrzeża do Andrzeja Gwiazdy. Tu mówi o tym Andrzej Gwiazda.
Mówi o tym już od dawna. O tym mówi od tego, kiedy pamiętam, kiedy pierwszy raz spotkałem się z Gwiazdami, to był 2002, może 2001, drugi raczej, może trzeci, któryś z tych lat po 2001 na pewno. I o tym właśnie też mówił. W internecie można sobie też to posłuchać. I pytanie, o co chodziło? O co chodziło temu kongresmenowi? Dlaczego on chciał wygasić polską gospodarkę? Jaki sens? Przecież Chiny wszystko produkują i tak dalej. Tylko jak weźmiecie rok 1988 i weźmiecie produkty Made in China, to takich produktów prawie nie było.
To były najgorsze jakieś gumki, recepturki jakieś inne, nie wiem, totalnie, ale mam sprzęty. Nie wierzycie? Weźcie sobie sprzęty, komputery, telewizory, wszystko z lat 80., co macie i zobaczcie, co jest na nich napisane. Nie mam ani jednego sprzętu z lat 80. Made in China. Korea, Malezja, Tajwan, ale nie China. Może coś było, ja nie mówię, że nie, że wszystko musiało być z tamtych krajów, ale to były zupełnie inne. Poza tym mam na przykład z 90. lat wieża Belgium. W Belgii było coś robione.
Germany bardzo często, bo w Niemczech były robione rzeczy. Made in Poland. Tak, w Polsce robiono komputery. Jakie by były? Nie były super, ale były w latach 80. W 70. nawet były robione komputery. Tak. Sprzęty Unitra, Radmor, instrumenty muzyczne, wszystko, co sobie wyobrażacie. Większość niestety z tych najlepszych sprzętów szło na eksport.
Odwrotnie niż robiła Japonia. Japonia to był mądry i do dzisiaj jest to mądre społeczeństwo i kraj, naród, że same najlepsze rzeczy zostawiają w Japonii, a same najgorsze wysyłają na eksport. W Polsce było odwrotnie. I to można też rozpoznać kraj, który kraj jest krajem poważnym, a który jest niepoważnym. Niepoważny to jest taki kraj, który wysyła najlepsze rzeczy, a zostawia u siebie najgorsze. To jest niepoważny kraj. Poważny kraj to jest jak Japonia, który wysyła najgorsze, a zostawia u siebie najlepsze. I o co chodziło temu kongresmenowi? Dlaczego chciał wygasić? Wiemy Po tylu latach wiemy, że udało im się, wygasili.
Mam nawet dane ile z 2012 roku. Trochę jakiś czas temu był, ale jest. Z 2012 roku z 1615 przedsiębiorstw założonych za PRL-u 650 zostało zamkniętych do 2012 roku. Później jeszcze podejrzewam, ileś procent z tego zamknięto. Zlikwidowano 10% wszystkich zakładów zbudowanych w dziejach Polski, bo to nie były tylko komunistyczne. 1615 powstało oczywiście, ale pozamykano też jeszcze inne firmy, przedsiębiorstwa, które były zbudowane jeszcze za II Rzeczpospolitej, jeszcze wcześniej za zaborów nawet. Zamknąć coś jest bardzo łatwo, tak jak na przykład stocznię. Ja nie mówię, że to było dobre czy złe i tak dalej. Po prostu walka z korupcją jest najistotniejsza, a nie żeby zamknąć za wszelką cenę. Zamknąć, zaorać, zrobić budki z hot dogami to każdy idiota potrafi, ale zrobić stocznię od zera to już nie jest proste.
Tak jak kiedyś ojciec opowiadał mi, że PKP miało swoją orkiestrę. I stwierdzili, że nie będą utrzymywali tej orkiestry. Jak będzie potrzeba to coś tam skombinują. Rozsprzedali wszystkie instrumenty, wygonili wszystkich, jakieś grosze płacili, żeby tą orkiestrę utrzymywać, ale co miesiąc musieli pensje wypłacać, żeby byli gotowi do pracy. Mieli te instrumenty, rozsprzedali instrumenty za grosze, za cenę złomu praktycznie, wszystkich do domu wysłali. I cóż, pojawiło się jakieś święto kolejarza, fajnie było muzykę zagrać, żeby była orkiestra. I wtedy zobaczyli, że przecież rozwiązaliśmy orkiestrę, bo nie było na to pieniędzy. No przydałoby się. I teraz policzyli, ile to zorganizować orkiestrę, ile to pieniędzy jest. To wyszło im kilkanaście razy tyle, co utrzymywanie tej orkiestry, żeby kupić nowe instrumenty i tak dalej.
To były kosmiczne sumy. To jest poziom intelektualny państw niepoważnych. Ja nie mówię, żeby wszystko dotować. Japonia, Korea Południowa do dzisiaj dotują swoje stocznie i to maksymalnie. Naprawdę potężne sumy dotacji są. Ja wiem, że można powiedzieć, że to socjalistyczne kraje. Chiny, a co Chiny nie dotują? Poczytajcie, ile Chiny dotują swoich różnych przedsiębiorstw strategicznych czy statków jak robią jakieś różne rzeczy. Także poczytajcie jak to tam jest u nich. Korea Południowa i Japonia to jak najbardziej maksymalnie.
Natomiast Chiny idą w masowość totalną. O co chodziło z tym zablokowaniem? Jeszcze dodał, że mieliśmy 20 lat, aby przygotować się na atak gospodarczy Japonii właśnie, a my z wami tego nie będziemy mieć. To oczywiście nie jest wywyższanie Polski i tak dalej. Po prostu jest realna ocena tego wszystkiego. Naprawdę Polska za czasów komuny, co by nie mówić, jednak była krajem rozwiniętym, była zapóźniona gospodarczo, nie w sensie technologicznym, chociaż mówi się, że trochę też, tylko problem w Polsce był z częściami. Walutą międzynarodową był dolar, a w Polsce dolar był niewymienialny, był blokowany. Był problem z dostaniem rzeczy. To był reglamentowany ten dolar i to powodowało problemy, nie było wolnego rynku, jeśli chodzi o wymianę walut. Nie można było łatwo kupić, tylko z dużą bardzo przebitką, w zawyżonej generalnie cenie można powiedzieć u cinkciarza.
I to powoduje, że firmy miały przestoje, bo nie miały części czy zamiennych, czy części do produkcji. I to było najgorsza sprawa. Ktoś na przykład w komentarzach ludzie piszą, że za komuny to był tylko ocet w sklepach. No to bzdura, bzdura totalna. Nigdy nie było sytuacji, że nie było chleba. Zawsze był chleb bez kartek, bez żadnych kartek był chleb, były bułki, było mleko, ser, były jakieś różne czasami produkty. Z miodem nie pamiętam, jak było, ale czekolada, cukier to były na kartki, wódka na kartki była. Czekoladę mówiłem już na kartki. Mięsa były na kartki, takie rzeczy. Dlatego z mięsem były problemy, ale zawsze można było gdzieś ze wsi kupić od kogoś znajomego.
Były jakieś rozwiązania tego wszystkiego. Oranżada była zawsze, to pamiętam. Ja pamiętam nawet Pepsi była, 1987, 1988 rok. Takie rzeczy się pamięta i było. Rzadko bywało to tylko rzucano to Pepsi to było, ale nie trzeba było za dolara kupować, tylko można było za złotówki Pepsi. To była taka Pepsi-cola nie z Pewexu pewnie, tylko taka produkowana w Polsce na licencji, ale to nie była żadna Polo-Cola czy jakieś inne dziadostwo, jakaś oranżada colopodobna, tylko to była Pepsi-cola na licencji Pepsi. Czyli generalnie troszeczkę inny był system, ale ona była bardzo dobra, smakowała bardzo podobnie jak ta dzisiejsza Pepsi. Nawet może była lepsza. Może była lepsza, kto wie. I to było problemem.
Ale mówię, własne komputery robiliśmy. Pamiętam, Mera Błonie, bawiłem się takimi komputerami. One były na poziomie Timexa, ale były ludzie, komputery montowane były. A już później, pod koniec lat 80. wystartował Kluska z Optimusem, to wyobraźcie sobie, on taki poziom technologiczny osiągnął, jeden Kluska, że Japończycy przyjeżdżali i nie wierzyli, że kasy fiskalne można tak doskonale robić. Japończycy kupowali te kasy fiskalne od niego, bo miał lepsze niż japońskie. Wyprzedził Japończyków. Ta firma musiała być absolutnie zniszczona. I pierwsze co zrobiono, zniszczono Optimusa. Próbowano niszczyć jak najbardziej i wykończono ładnie po wprowadzeniu VAT-u, po wprowadzeniu tych rzeczy, że firmy zagraniczne były zwolnione z VAT-u, a temu naszemu kochanemu Klusce dowalili VAT.
Gdzie tu logika i sprawiedliwość? Zagraniczne firmy zwolnione ze swoimi produktami, a Kluska musiał VAT płacić. Tak to było robione i to nie było robione przypadkiem, że urzędnik dostał łapówkę czy coś. Nie, to było od razu politycznie zrobione, że służby specjalne wtedy rządziły. Umówmy się, reszta cała ta hałastra, Wałęsa, nie Wałęsa to żarty były. Rządziły służby specjalne i one dogadywały się, było wtedy absolutne kondominium, z tym, kto zarządzał, czyli wtedy amerykańsko-żydowskim zarządem. Ale Niemcy, Rosjanie też wpływali. Rosjanie wtedy bardzo słabi, Niemcy tak średnio im się chciało, więc tak naprawdę rządzili Amerykanie z Żydami wtedy i decydowali, że Optimusa to niet, bo IBM nie może wjechać do Polski, bo konkurencja za duża z Optimusa, to niszczy konkurencję. Optimus konkurencję niszczy, więc Optimus musi zniknąć i wtedy konkurencja będzie większa. Oczywiście będzie mniejsza, ale oni mówili, że większa.
Ale już tak na serio, to właśnie na tym polega. 1988 rok Andrzej Gwiazda zeznał, on był zszokowany, bo myślał, że to jakiś żart jest. O co tu chodzi w ogóle w tym, o czym on mówi? I dopiero po latach zrozumiał, że kurczę, oni mieli rację, że Polska faktycznie mogła być, jeszcze potem Wałęsie to samo powiedzieli. Tylko Wałęsa nie był uczciwy z nami, nie powiedział o tym, że mu w Stanach nagadali, tylko sam zaczął, że tu będzie druga Japonia. Myślicie, że on sam to wymyślił, że tu będzie druga Japonia? Wszyscy się z tego śmiali, ale tylko głupi ludzie się śmiali, bo mądrzy ludzie wiedzieli, że Polska była zdolna w kilka lat. Może nie dwa lata, przesadzał pewnie ten kongresmen, ale nie 20 lat. Naprawdę w 10 lat Polska byłaby w stanie zrobić to, co Japonia robiła w 20 lat, czyli przygotować się na produkcję. Szczególnie że my wszystko produkowaliśmy już, tylko brakowało wdrożenia nowoczesnych metod produkcji, jak zarządzanie jakością, którą wprowadziła Japonia i dzięki temu zyskała potężne narzędzie do trwałej produkcji produktów nowoczesnych.
Bo akurat zarządzanie jakością jest bardzo istotne w produktach wysokoprzetworzonych, czyli elektronika, statki, motoryzacyjny przemysł. Tu jest to ważne, natomiast w produkcji marchewki nikt nie będzie stosował jakości produkcji, żeby równiejsze marchewki robić. To bzdura jest totalna. To dotyczy rzeczy wysokospecjalizowanych i tego w Polsce nie było wprowadzono dobrze. Ale czy oglądaliście program „Sonda” kiedyś? To wszystko w programie „Sonda” to były rzeczy, nie mówię, że wszystkie, które pokazywali, bo czasami pokazywali płytę kompaktową. W Polsce nie robiono wtedy płyt, ale były wytwórnie płyt winylowych. Jaki problem, żeby wystartowały tam wytwórnie płyt kompaktowych? Może się mylę, może były wytwórnie. IKEA gdzie miała wytwórnię mebli?
Wy nawet nie wiecie, że w Polsce była największa fabryka Ikei na świecie. W Polsce. Tak, moi kochani. To tak bardzo nieładnie brzmi, prymitywnie, prostacko. Nie żadni kochani, tylko słuchajcie, tak było. Największa fabryka Ikei mebli. Przecież na cały świat szły meble z Polski. Świetne drewno, rewelacyjne wykonanie. To co? To IKEA mogła to robić za komuny tutaj, tłuc od lat 70.?
O tym nikt nie wie. O tym nikt nie mówi w ogóle o tych rzeczach. Po prostu się zamiata wszystko pod dywan. Tylko brakowało kapitalizmu. Brakowało tego, co Stanisław Michalkiewicz mówi: uwolnienie wolności gospodarczej, uwolnienie możliwości wytwórczych, żeby ludzie sami mogli wytwarzać rzeczy. I tu naprawdę byłaby Japonia. Robiliśmy półprzewodniki swoje. Nie wszystkie, ale zaczynaliśmy robić pewne rzeczy. Były robione. Także pod względem elektronicznym biliśmy na głowę Rosjan.
Mieliśmy lepsze półprzewodniki czy ogólnie komputery, czy sprzęt audio. Rosjanie nie mieli startu do polskiego sprzętu audio do domu. My naprawdę nie odbiegaliśmy od tego, co było w Europie Zachodniej. Ja nie mówię z wyższej półki, jakieś NAD czy Marantz, gdzie to była niby Philips, ale to amerykańska firma czy japońskich, to były jeszcze na wyższym poziomie. Ale weźmy jakiegoś Philipsa zwykłego czy weźmy Grundiga zachodnioniemieckiego, czy jakieś tam Saba. Saba to był niemiecki? Już nie pamiętam Ale Thomson chyba też była taka firma. Było dużo takich firm, krzaków zachodnich, które były dużo gorsze niż polskie sprzęty Radmory czy Unitry, a te najlepsze Radmory czy Unitry naprawdę były rewelacyjne. Ja rozumiem, że Technicsy mogły być lepsze, ale Technics to już była w miarę wysoka półka. Nie robił dziadostwa.
Ale jakieś Philipsy czy nie wiem, jakie te europejskie były jeszcze? Europejska firma Thomson, Grundig. Troszkę było tych rzeczy i udało im się zrobić. Balcerowicz dokonał tego, czego nie dokonała komuna. Komuna nie zniszczyła tyle co Balcerowicz. To jest niesamowite. A dzisiaj z niego się robi libertariana , który walił podatkami na lewo i prawo, który zniszczył tak naprawdę ten wolny rynek, który był wprowadzony przez Wilczka. Komuna wprowadziła wolny rynek, komuna w '88 roku jeszcze, w końcówce '88. A wy wierzycie, że wolny rynek wprowadzili solidaruchy z Wałęsą na czele. No ludzie, ludzie.
Faktycznie później jeszcze troszkę liberalizowano, ale początek tylko lat 90. jeszcze wtedy naprawdę było jeszcze w miarę liberalnie, ale później już '91, '92 a trzeci to jak już SLD doszło do władzy, to już była masakra. To już po prostu zniszczono totalnie wszystko. Kluskę zaczęto wtedy niszczyć, wszystkich dookoła. JTT była inna firma, która komputery robiła. Także naprawdę Optimus robił swoje. Kasy fiskalne. Ja wiem, że to jeszcze nie jakaś super hiper technologia, ale już jednak elektroniczne kasy fiskalne. Początek lat 90. O takich rzeczach nikt nie wie.
To jest wiedza tajemna. A co najgorsze, muszę wam powiedzieć, że najwięcej usunięto przedsiębiorstw nie tych ciężkich, jeszcze tych takich wczesnogierkowskich, gomułkowskich, tylko usunięto nowoczesnych technologii. Telewizory produkowaliśmy swoje i nie jakieś gówienka. Ja wiem, że one jeszcze nie były super. Elemisy jakieś takie. Wszyscy mówią Rubiny. Potem ja pamiętam te telewizory Elemis wyglądały jak zachodnie. Niczym się nie różniły. Ale pamiętam, chyba Sony wykupiło Elemisa, czy tam jakieś inne jeszcze firmy były produkujące telewizory i zniszczyły, zrównały z ziemią po prostu zakłady, bo na tym to polegało. Trzeba było zwalczyć konkurencję i Polacy do tego dopuścili.
Z 93 zbudowanych w PRL zakładów elektronicznych nowych technologii likwidacji uległo 81. Być może dzisiaj już więcej, bo to są dane z 2012 roku. No to elektroniczne, najnowszych technologii zamykać? No ludzie, to nie był przypadek. To było właśnie z myślą specjalnie. Mało tego, jeszcze powstało trochę zakładów nowoczesnych, jak mówiłem, elektronicznych na początku lat 90. i pod koniec lat 80., które były założone być może jeszcze za PRL-u, bo jak mówiłem, ustawa Wilczka weszła, tak jak Optimus, JTT czy tym podobne firmy zostały raczej tylko informatyczne, przekrętasowskie, jak na przykład Prokom czy tym podobne, ale trochę przetrwało różnych też informatycznych, które miały mniejsze koszty funkcjonowania, ale mówię tej elektronicznej, bo wejście z produktem dobrym, jeśli chodzi o informatykę, jest dużo mniejszy próg wejścia niż robienie komputerów, niż robienie nowoczesnych technologii elektronicznych, bo mamy coś fizycznego do zrobienia. To jest wtedy dużo droższe. Tak jak zróbcie sobie hutę własną. Życzę powodzenia.
Jak nie macie miliarda czy pół miliarda złotych to dużo nie zrobicie. A zrobić nowy system jakiś komputerowy, to są mniejsze pieniądze. Chociaż niektórzy mówią, że większe, żeby konkurować z Windowsem. Owszem, można, ale nie musi być to od razu konkurowanie z Windowsem. Może być trochę coś w systemie, dodatek jakiś, bo tutaj wchodzą też prawa autorskie. Wchodzi też to, że jest dużo oprogramowania, które wymusza system tak jak Windows. Także nieźle to wymyślili. Także generalnie staliśmy się montownią. Optimus, jak mówiłem, JTT to zostało wszystko zaorane, które już powstały później. Końcówka PRL-u, początek, ale to już '89 rok, czyli można powiedzieć III RP.
No i o tym się nie mówi. Ja używałem tych komputerów. Naprawdę niczym to się od Timexa nie różniło, a było lepsze. Lepsza klawiatura, nie psuło się tak. Czyli te Timexy. Może gorzej wyglądał, z wyglądu był gorszy, ale bardziej przypominał Commodore, chociaż nie miał możliwości Commodore. Troszkę słabszy był, 64. Natomiast były różne wersje, też 128 kilobajtów pamięci. Ja wiem, że to były proste komputery, ale to były lata 80. To były stare dzieje.
Rzeczy takie, które naprawdę nie były złe, ale były polskie. Samochody też się mówiło, że fatalne. Faktycznie samochody były fatalne, ale tylko dlatego, że nie wprowadzono tych rzeczy, które były wprowadzone w Japonii, czyli zarządzanie jakością. To jest najważniejsza rzecz, której nie wprowadzono za komuny. I później to się zmieniło. Ale mówię, tutaj pisze ktoś: Bosch wykupił Zelmer. Nie wiem dzisiaj, czy on działa jeszcze. Coś tam niby działa, ale słabo. Lodówkę, nie wiem, czy to była Zelmera lodówka, czy czegoś, do dzisiaj działa. Dzisiaj.
Kupiona była na początku lat 80. Prawie 40 lat i do dzisiaj działa. Zatkało kakao takie słabe, bo za komuny w większości nie było planned obsolescence, nie było bomb takich. Czyli jak coś już potrafili zrobić, to potrafiło działać bardzo długo. A, Zelmer to już chińszczyzna, już nic się nie robi w Polsce. Z tymi polskimi telewizorami, bardzo dobrymi, to bym polemizował. Różnie bywało. Te Elimisy się trochę psuły. Nie były takie super, może niektóre egzemplarze jak się trafiło, ale większość rzeczy z polskich produktów, Unitry trochę używałem różnych, ale nie miałem tych topowych, bo były różne Unitry. Były bardzo dobrej jakości i trochę słabszej, i jeszcze słabszej.
Topowych nie było za bardzo produktów. Niektóre może Radmora, ale to też były troszkę gorszej jakości niż NAD, czy Marantz, czy Pioneer z wyższej półki. To jednak mogły troszkę odbiegać te polskie produkty, ale naprawdę do tych Grundigów i tak dalej, to później nawet były lepsze niż te Grundigi, kurczę. Na poziomie Telefunkena, tego typu tam AEG. Nie było się czego wstydzić, absolutnie. Od zachodnich Niemiec mogliśmy konkurować z zachodnimi Niemcami, już nie mówiąc o wschodnich. Wszystkie inne demoludy naprawdę odstawały. Polska to było zaplecze. Może jugosłowiańskie by miały jakieś szanse. Z czego to wynikało?
Z inteligencji, z tego, że dużo szkół było wyższych. Nie wiem. Po prostu Amerykanie wiedzieli o tym. Polacy do dzisiaj nie wiedzą o tym kompletnie nic, że myśmy tak rozwinęli tą gospodarkę, że mieliśmy 93 zbudowane za PRL-u nowoczesne zakłady elektroniki, nowoczesnej do produkcji komputerów, układów scalonych, do produkcji elektroniki użytkowej do domu. Też oczywiście odkurzacze, jakieś maszyny, różne roboty kuchenne. Wszystko było robione. Ja wiem, że problemem z tym nie była myśl techniczna, bo to było naprawdę na wysokim poziomie światowym. Naprawdę to byli móżdżki ci ludzie, którzy to wszystko robili, elektronicy. Tylko problemem było zaplecze sprzętowe. Nie mieli dolarów, żeby kupować produkty, bo nie wszystko można układy scalone.
Trzeba było trochę z Chin, z Tajwanu. Chiny wtedy były słabe i dlatego się śmieją, że Chiny by zalały. Wtedy Chiny naprawdę były jeszcze na słabym poziomie. Dopiero się rozwijały. Dopiero z tych chatek, gdzie coś tam się robiło w chatkach, dopiero powstawały magazyny, fabryki. Dopiero lata 90. pozwoliły i dopiero po 2000 roku Chiny wystartowały z masową, totalną produkcją. Natomiast to była połowa lat 90., gdzie Chiny zaczęły ostro już wtedy wygrywać z innymi, ale wcześniej to był made in Taiwan, Malezja, made in Makao nawet były jakieś rzeczy. Dobrze mówię? Makao?
Zdarzały się. A z jakich jeszcze? Malezja. Singapur. O, Singapur był, ale generalnie były zachodnie made in USA albo made in Germany. Dziś już nie zobaczycie czegoś takiego. Mówię made in Belgium. Sam mam wieżę z lat 90. JVC. To było JVC?
No właśnie, dlaczego JVC? Czy Philips? Nie, a to nie była JVC. Ja myślałem, że JVC to jest japońska. Dlaczego miałem Belgium? To jest zagadka. Po prostu nie wiem. Albo się mylę. Może JVC to była belgijska, nie wiem. No nic, to jest taki klimat.
Dlatego Polska może być wielka i będzie wielka, jeśli zrealizujemy kilka projektów. Pierwszym projektem jest to, żeby mieć mądrą władzę ludzi, którzy są kumaci, którzy wiedzą, o co chodzi, którzy mają pojęcie o tym, rozumieją, dlaczego Amerykanie musieli zrobić ten krok, żeby nie mieli kolejnej Japonii w Europie, żeby Europa Zachodnia nie miała problemów i żeby Amerykanie też nie mieli problemu z zalewem produktów. Oczywiście to nie byłby jakiś bardzo duży zalew, ale 40 milionów ludzi mogło narobić kłopotu. A jeszcze bali się tego, żebyśmy włączyli w to wszystko, zrobili grupę wyszehradzką potężną, czyli rozszerzyli i o Czechy, Słowację, Węgry, Jugosławię. Jugosławia dlatego została zniszczona też, też była niebezpieczna dla nich. Też się bali, więc tam zrobili już hardcore Amerykanie. Co zrobili w Jugosławii? Podburzyli po prostu ludzi. Faktycznie oni byli wkurzeni na siebie trochę, bo nikt się nie czuł Jugosłowianinem, tylko Chorwaci to byli Chorwaci, Serbowie to Serbowie, Bośniacy to Bośniacy, ale przecież ci ludzie mogli w pokoju żyć, a później do siebie strzelali, zabijali siebie, sąsiad sąsiada. Po prostu coś niebywałego.
Taką agresję w ludziach wytworzyli. I Amerykanie w tym przodowali właśnie. No i to się nie udało. Wszystko zostało po prostu w pył rozgromione. Czyli co musimy zrobić? O tym już mówi przede wszystkim Jacek Bartosiak. Polecam wam słuchać o tych przemianach. Bardzo Stanisław Michalkiewicz pięknie opowiada, odsyłam do niego, żebyście zasięgnęli informacji o transformacji ustrojowej, jak to przebiegało. Stanisław Michalkiewicz świetnie o tym opowiada. Grzegorz Braun świetnie opowiada o czasach nowocześniejszych i historii znacznie starszej.
Natomiast Stanisław Michalkiewicz o transformacji, o PRL-u, czasach PRL-u i przemiany na III RP fenomenalnie opowiada o tych sprawach. I prawdziwie. Zresztą dużo książek powstało. Tittenbrunn, taki profesor napisał książkę „Z deszczu pod rynnę” i tam są wyjaśnione prywatyzacje różnych zakładów, jak to wszystko przebiegało, jak to było oszukańczo zrobione, jak to było przemyślnie zrobione, że to było zaplanowane, że to nie był przypadek, to nie było rozkradanie majątku. To było wszystko zaplanowane. Tak miało być. Po prostu był jeden błąd, że ci ludzie w jednym miesiącu nawet mogli stać się bohaterami, a stali się nikczemnymi ludźmi niegodnymi wzmianki. Tak jak Wałęsa, Michnik i ci wszyscy ludzie. Oczywiście zbogacili się, ale naród zbiedniał. Kraj rozwalili.
Oni tego jeszcze nie widzą i nie rozumieją. Przyszłe pokolenia będą to widziały, bo to będzie opisane, ludzie będą pamiętali te rzeczy. Pamiętają do dzisiaj, bo przecież nie da się, ja sam pamiętam, byłem dzieciakiem wtedy, a pamiętam rzeczy, które były wytwarzane za komuny. A, mówiłem o programie „Sonda”, jeszcze wrócę do niego. Zacząłem mówić o programie „Sonda”. W tym programie w większości były produkty z Polski, polskie, made in Poland. To były naprawdę nowoczesne, od lampek po zaawansowane różne urządzenia przemysłowe, elektroniki. I w programie „Sonda” były one pokazywane dokładnie. To jest coś niesamowitego. Dzisiaj oglądacie, myślicie, że to wszystko tam było z Zachodu.
Tam z Zachodu było niewiele, płyta kompaktowa, coś tam jeszcze wrzucili, ale większość tych produktów to wszystko było polskie. Niektóre prototypy czasami, niektóre jakieś różne rzeczy, ale w większości rzeczy produkcyjne. Samochód na CPG, czyli ten gaz ziemny, który jeździł na takim gazie. Po prostu niesamowite rzeczy. Program był zresztą świetny, polecam wam. Nie wiem, dlaczego dzisiaj nie ma tak utalentowanych ludzi, żeby zrobili na podobnym poziomie program. Są w Discovery, History Channel, ale my mówimy o Polsce. Chcemy zrobić polski program o polskiej przedsiębiorczości, nie przedsiębiorczości, o polskiej nauce, polskich sprawach. Te programy, które robią, to jest tragedia. Dla gimnazjalistów.
Ja rozumiem, to dla gimnazjalistów róbcie sobie programy, ale nie nazywajcie tego „Sonda”. To nie był program, to był program dla dorosłych, ale że dzieciom też się podobał, był fenomenalnie zrobiony. Ja jako dzieciak oglądałem „Sondę” na żywo. Czekało się po prostu na „Sondę”, bo to było takie okno, mówiło się, że okno na Zachód. Owszem, okno na Zachód, ale tam były rzeczy pokazywane też z Polski. Oczywiście nie wszystkie były z Polski, większość nie, bo z różnych stron świata, był Zachód jednak bardziej rozwinięty, ale też nie pokazywano z Francji rzeczy, tylko przede wszystkim z krajów jeszcze bardziej rozwiniętych, jak Stany Zjednoczone, Japonia, Niemcy czy właśnie Wielka Brytania, ale też i z Rosji były rzeczy pokazywane i też między innymi z Polski. Więc niestety. Tutaj oczywiście się śmieją, że w NRD było marniej niż w RFN-ie. Oczywiście się zgadzam. Po pierwsze RFN dostał kasę, o tym się też nie mówi.
Całą kasę przejął z żydowskiego mienia. To wszystko poszło do Argentyny, potem z powrotem. Możecie sobie prześledzić, są na ten temat książki. Była ewakuacja złota, dolarów, wszystkiego, co można było wywieźć z całego majątku do Argentyny. Podzielili tam trochę, opłacili Peróna i później trafia do Niemiec Zachodnich. Miały duże sumy, które były pompowane. Oczywiście komunizm niszczył żywotność gospodarczą, to, żeby ludzie mogli coś tworzyć, robić, sprzedawać, działać. Niszczy to wszystko i dlatego oczywiście, że wszystko było gorsze. Ale już tak jak wam powiedziałem, 1988 rok, grudzień, ustawa Wilczka, która wprowadzała wolny rynek, a nie 1989 rok, Okrągły Stół. Czy wy tego nie widzicie?
Możecie się kogokolwiek zapytać, że wtedy właśnie ludzie zaczęli działać, wcześniej. Oczywiście, że były lepsze jakościowo, ale Polska miała lepsze jakościowo rzeczy niż NRD. Może meble, chociaż meble polskie też nie były złe, ale w NRD wcale nie było rewelacyjnie. Pewne rzeczy mieli, ale Ikea miała swoją siedzibę i polskich pracowników, którzy robili dla Ikei meble I polskie drewno, mieli myśl techniczną z Zachodu i tu meble w wielkich zakładach Ikei były robione. Tutaj lipa straszna w Polsce. Słabo w Polsce była lipa, strasznie technologia, dziadostwo. W Polsce nie wprowadzono jednej ważnej rzeczy, którą Japończycy wprowadzili, ale wcześniej poczytajcie z lat 60., 70. jakiej jakości były produkty japońskie z początku lat 70. Dopiero pod koniec lat 70. Japończycy zaczęli naprawdę dobre rzeczy robić.
Dlaczego? Bo zarządzanie jakością wprowadzili. Poczytajcie trochę, bo z ignorancji bierze się wszystko. W Polsce nie było wprowadzone zarządzanie jakością. To jest magiczny termin. Jeżeli znacie się na zarządzaniu, wiecie co to jest. To jest podstawa do nowoczesnych technologii, do technologii precyzyjnych. Tam jakość rzędu milimetrów, co ja mówię, mikrometrów mają znaczenie. Coś nie tak i wszystko jest do kitu. I dlatego to było bardzo ważne, że ta jakość była bardzo istotna.
Mówię, nie ma znaczenia w nakrętkach jakichś czy będzie tam mili, milimetr może ma, ale mikrometr to nikt nie będzie tam patrzył. Ale w urządzeniach elektronicznych to jest szalenie ważne. Więc tak to wygląda. Czy Polska będzie potężna? Będzie potężna, tylko musimy najpierw elity wymienić. Przecież tych Waszczykowskich, tych Kaczyńskich to śmiech na sali. Ci ludzie uczestniczyli w rozbieraniu, w niszczeniu Polski. To są szkodnicy, nie boję się tego użyć, bo Jarosław Kaczyński nie pamiętam, czy brał udział w Okrągłym Stole, chyba brał. Jego brat na pewno w Magdalence uczestniczył, Lech Kaczyński. W Magdalence to już byle kto nie uczestniczył i ktoś jak brał udział w Magdalence, to już wiedział, co się święci i co będzie.
Także jak najbardziej można powiedzieć, nie mam teraz już tego tekstu, ale panie generale, piję za rząd taki, gdzie premierem będzie Lech, a ministrem spraw wewnętrznych pan generał Kiszczak będzie. Za taki właśnie rząd piję. Michnik tak pił właśnie wódą, lała się wóda. '87, '88 rok wszystko sprzedawali po prostu ludzi i dzielili się Polską. Poza tym w '89 roku to nie były wolne wybory, tylko 35% miejsc mogła zdobyć opozycja, a właściwie zdobyć ktoś mógł, a 65% było gwarantowane dla rządu. To o jakich wolnych wyborach mówimy? Prawie wolne. Prawie to można mleko uwarzyć prawie. Także jest możliwość. O tym też Jacek Bartosiak najbardziej mówił, bo on mówi o przyszłości, dlatego bardzo ciekawie to mówi.
Jeżeli wymienimy elity, które zrozumieją, że żeby Polska była silna, żeby stworzyć naprawdę rewolucyjne państwo polskie, to już zaniedbano, zniszczono gospodarkę, ale można to odbudować w miarę szybko. W przeciągu 10, 15 lat spokojnie można odbudować Polskę, może 20 lat, czyli tyle, co niszczyli, to teraz można odbudować troszeczkę, może dłużej. I co można powiedzieć? To, że Polska musi się orientować na te sojusze i te kraje, które dają realne profity przede wszystkim polskiemu narodowi i polskiemu krajowi. A tutaj jest wszystko blokowane, jest wszystko na Amerykę, grane do jednej bramki, a Ameryka, tak jak powiedział Jacek Bartosiak, to jest prawda, Ameryka nie potrzebuje silnej Polski, dlatego zniszczyła gospodarkę. Dlatego kongresmen amerykański powiedział do Andrzeja Gwiazdy, że musi być troszkę jakby wygaszona gospodarka polska. Pięknie wygasili. Elektronika, 83 zakłady z 91 zamknięte. Pięknie. Najważniejsze zakłady, bo dzisiaj kto będzie jakieś kable robił?
Kable się jeszcze tam robi, bo mamy miedź i tak dalej, ale nie wiem, będziemy jakieś śrubki robili. Ja wiem, że można, ale śrubki to i mogą w Chinach zrobić tanio. Ale elektronika jakbyśmy mieli tanio, to my byśmy sprzedawali elektronikę, a byłaby lepsza od chińskiej. Chińczycy mają jeden problem są zacofani, jeśli chodzi o myśl polityczną, są strasznie do przodu. To jest kraj przodujący na świecie w myśli politycznej. 5000 lat doświadczenia. Nikt nie ma z nimi szans. Natomiast z myślą techniczną mają problem. Tam nie ma specjalistów i nie mają wykształconych specjalistów. Powoli kształcą ich, ale coś im nie idzie.
Jak jesteście elektronikiem, to wiecie, że były przypadki, że Chińczycy kopiują wszystko, ale kopiują, ale nie potrafią rozumieć zjawisk i potrafią zrobić buble. Nie dlatego, że planned obsolescence robią, żeby to się psuło, tylko nie doczytają czegoś i na przykład kondensatory złe zrobili i do tej chwili sprzedają wadliwe kondensatory, które wylewają się po paru latach. Nie dlatego, że specjalnie to zrobili, tylko że nie doczytali, że takiego związku nie można użyć. I tak jest z wieloma produktami w Chinach. Polacy by takiego błędu nie robili, bo mają większą wiedzę technologiczną i techniczną niż Chińczycy. Także tak to wygląda. I w Polsce oczywiście też zdarzały się podobne rzeczy, tak jak w Chinach, które gdzieś tam coś nie działało i tak dalej. Ale mówię, Polska to był kraj patologiczny, że najlepsze rzeczy wysyłano na Zachód, a najgorsze zostawiano w Polsce. I tu był problem, że najlepsze wysyłano. Nie wiem, czy wiecie, że też samochody wysyłano.
Do dzisiaj jeżdżą na Kubie. Szok. Samochody to mogę się zgodzić, że zarządzanie jakością totalnie leżało i motoryzacja leżała niestety. W Polsce coś nie mieliśmy do tego ręki, ale jakby to sprywatyzowane było w polskie ręce, żeby produkowane były samochody, rozwijane, to mogłoby to funkcjonować w miarę i mogłaby być konkurencja dla Zachodu. Zupełnie inaczej wszystko mogło się potoczyć, a to posprzedano, a to Daewoo kupiło, a to jakiś Volkswagen, a to Fiat kupił i wszystko pozamykano. Taki był finał. Więc jak będziemy mieli elity, które rozumieją problem i będą naprawdę chciały jakoś rozwinąć kraj, już nie mówię patriotycznie, nie muszą być patriotami, ale muszą być ludźmi, którzy chcą, żeby w danym miejscu się dobrze żyło, żeby nie oszukiwać ludzi, żeby iść w stronę prawdy. W tej chwili wszystko kładzie się na Stany Zjednoczone, a niszczy się relacje z innymi krajami, między innymi z Chińczykami. Chińczycy mają taką ideę fix. Można powiedzieć, że ideę fix, ale ona już kiedyś była i to jest po prostu konieczność dziejowa, żeby zbudować Jedwabny Szlak drugi, czyli drugi Jedwabny Szlak już oparty o szybką kolej.
I Polska blokuje ten projekt. To jest najgłupsza rzecz, którą może Polska robić. I zablokowała ostatnio sprzedaż ziemi wojskowych, były tam budynki i tak dalej, to tą ziemię zablokowali rządzący do sprzedaży i to spowodowało, że Chińczycy się trochę wkurzają, ale mówią wprost i tak zbudują to czy z Polską, czy bez. Mogą nawet zrobić windę jakąś, może będzie technologia i windę zrobią kosmiczną nad Polską i dziękuję, do widzenia po prostu. Tym się skończy albo po prostu ominą przez Czechy, Słowację. A Czechy, Słowacja to nie są głupi ludzie. Jeżeli Polska nie wejdzie w to, to i Węgry, Czechy, Słowacja wejdą i dziękuję, do widzenia. Nie będzie w Polsce nic, nie będzie niczego. Będą tylko stacjonowały wojska amerykańskie. Gratuluję mądrego wyboru.
Więc to jest zła historia. Pamiętam, że śmieją się wszyscy, że nie potrafili autostrad wybudować Chińczycy. Ale śmieją się idioci, którzy nie wiedzą, jak naprawdę było, że korupcja straszna, zmowa cenowa była, bo Chińczycy nie mogli wszystkiego w Chinach robić i przysłać. Chyba o asfalt chodziło, że asfalt był za drogi po prostu, nie mogli dostać, a on musi być chyba w miarę świeży. Nie można gdzieś ściągnąć z Hiszpanii czy skądś, musi być w miarę na miejscu. I zmowa cenowa, że polscy producenci zmówili się, żeby nie sprzedać Chińczykom i musieli się wycofać. Tak to właśnie wyglądało. O, tutaj pisze Juby, że zostawili wódkę. No i tak, wódki było dużo, żeby ludzi po prostu rozpić, zrobić z nich kraj podległy. No i niestety do tych elit nie mamy szczęścia, wszystko rozsprzedali Polskę, kraj ludzi biednych, jak to w Radiu Maryja mówią.
Ale taka prawda, zniszczono totalnie gospodarkę. Więc jest szansa na podpięcie się pod ten projekt Jedwabny Szlak i to jest absolutna konieczność. Co by Amerykanie nie mówili, co by nie chcieli, Polska czy Polacy muszą trzymać na kilku frontach sztamę z różnymi krajami, ale to spowoduje, że mądrze trzeba to robić, tak jak Turcy raz z Rosją, raz z Amerykanami, raz z kimś innym, raz z Azerbejdżanem. I z Iranem też, chociaż z Iranem niby rywalizują, ale w danym momencie można jakiś sojusz zawrzeć. Natomiast Polacy to tylko albo z Rosjanami, albo z Amerykanami i nic więcej. Jeszcze z Niemcami ewentualnie, czyli z krajami, które są nam naj-- rozumiecie, to są trzy najgorsze deale, które może Polska robić. Najgorsze. Rosja, Niemcy, Amerykanie to są najgorsi. Amerykanie jeszcze jakoś tam ujdą w porównaniu z Niemcami czy z Rosją, ale też nie chcą silnej Polski Amerykanie, absolutnie. Natomiast są kraje na przykład chociażby Białoruś.
Dlaczego Białoruś nikt nie myśli? Białoruś to jest świetny bufor przed Rosją. Jeżeliby Rosja chciała zaatakować, to zupełnie inaczej wtedy geopolitycznie to się wszystko rozgrywa. Wszyscy uderzają w tego Łukaszenkę, jaki by on nie był, ale jednak dobrze by było gdzieś wejść w sojusz z Łukaszenką. Nie wiem, dlaczego ci ludzie nie myślą, dlaczego uderzają w tego Łukaszenkę biednego. To są dzieci, rozumiecie? Ci ludzie to są na poziomie dzieci ze szkoły nawet nie średniej, tylko gimnazjum. Te Waszczykowskie, ci wszyscy inni. Jak tak można robić? W tej chwili Unia Europejska ostro wali właśnie w Łukaszenkę, a Polska powinna do niego wyciągnąć wtedy rękę.
Gdzie jest pan Waszczykowski? Gdzie są premierzy Polski? Co oni robią? W tej chwili wszyscy działają tak jak II RP. Niestety II RP, tak jak mówiłem, agent na agencie, uciekło iluś tam oficerów najwyższych generalicji podczas wybuchu wojny. Po prostu jakiś dramat. Po prostu brak słów. Czy jakiś Niemiec uciekł? Słyszeliście o tym? Żeby w armii hitlerowskiej jakiś Niemiec generał uciekł?
U Ruskich może by się zdarzyło, ale też chyba nie uciekał żaden. No dobrze, może ktoś, jakiś krytykant chce zadzwonić. Może stały sceptyk. Może by zaczął rozmawiać w temacie audycji, a nie jakichś tam gwiazdach, rozgwiazdach i innych tam kosmosach reptiliańskich, planetach kosmicznych, animacjach NASA. Tu kosmosy latają, a tu mówimy o realnych rzeczach, które są, które widzimy dookoła, które wyciągamy gotówkę. Czy Ziemia będzie płaska, czy będzie wklęsła, wypukła? Jakie to ma znaczenie? I tak musisz za ten prąd zapłacić. Dziecku musisz kupić jedzenie. Od tego się nie zmieni nic.
A ludzie właśnie takimi zajmują się rzeczami. Propaganda już się zaczyna białoruska, że Łukaszenko daje mieszkania. Tak, daje. Jak to się mówi, takiego wała jak Polska cała daje mieszkania. Tak samo ci dają mieszkania. Nikt nie daje mieszkań, każdy wypracowuje mieszkanie. A z czego się utrzymuje Łukaszenko? Z pracy ludzi, z podatków. To niech nie mówi, że daje, bo komuś musi zabrać najpierw. Nikt nikomu nie daje.
Belzebub dzwoni to pewnie stały sceptyk. Niech tam. Witaj stały sceptyku.
[04:32:12] - Halo, halo.
[04:32:14] - W temacie proszę.
[04:32:16] - W temacie, bo właśnie słuchałem, co to wygadujesz rzeczy o japońskim eksporcie i innych takich rzeczach.
[04:32:22] - Tak.
[04:32:22] - I tu w ogóle jest dużo względów, pod którymi Polska jest podobna do Japonii między innymi.
[04:32:30] - Bardzo do Japonii.
[04:32:32] - No a nie?
[04:32:33] - Japonia ma 120 milionów ludzi, Polska niecałe 40.
[04:32:37] - No tak, ale jeden i drugi kraj jest jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. No z czego to się bierze?
[04:32:44] - Bardzo śmieszne. Wojna przy granicy z Polską, a ty mówisz, że bezpieczny kraj. Oczywiście, że tak.
[04:32:52] - Oczywiście Polska według wszelkich rankingów jest OECD i tak dalej, jest jednym z najbezpieczniejszych krajów. Według angielskich rankingów jest Polska najbezpieczniejszym krajem w Europie, do którego można przyjechać. Rozumiesz? To, że ty tam kiedyś dostajeś, nie wiem, może w papę w Lublinie albo w innym tym, to nie znaczy, że Polska jest krajem niebezpiecznym.
[04:33:13] - Papę nie dostałem, ale słabo się żyło w Polsce.
[04:33:17] - Ale tak jak mówiłem wcześniej, rozumiesz, jak sobie nie dasz rady w Polsce, trudno żebyś sobie dał radę na Marsie. Wiesz, ja tu żyję, jak długo żyję i nie narzekam.
[04:33:27] - Jasne, ale okej, dobrze, ale konkrety. Konkrety mówisz co jest tak z Jedwabnym Szlakiem.
[04:33:34] - Polska obok Japonii jest jednym z najbezpieczniejszych krajów, do którego można w ogóle przyjechać, w którym można żyć. I tu pewnie się oburzysz bardzo z tego powodu, że obok Japonii Polska jest drugim krajem na świecie, gdzie najtrudniej jest dostać broń palną. I to jest by design i to jest bardzo dobra rzecz moim zdaniem.
[04:33:56] - To niedobrze, ale to się zmieni ze względu na to, bo pewnie wiesz, że jest pod okupacją amerykańską cały czas.
[04:34:02] - Co pod okupacją amerykańską?
[04:34:03] - Amerykańskie wojska stoją w Japonii czy nie ma ich w Japonii?
[04:34:07] - Przecież były przez jakiś czas. Teraz nie wiem, bo już Japonia może teraz mieć, bo było przez długi czas, że Japonia mogła posiadać tylko siły obronne, tak zwane SDF, Self-Defense Force, ale to się kilka lat temu zmieniło i mogą posiadać już armię ofensywną. I czy tam mają bazy amerykańskie, czy nie, ja wiem, że mieli dawniej, ale teraz już niekoniecznie mają albo są bardzo jakieś na Dejimie czy jakichś innych tam orbickich wyspach, czy coś takiego. Już teraz niekoniecznie mają jakąś tam pełną prezencję.
[04:34:39] - Ja nie wiem. Coś słyszałem, że armia amerykańska wyjechała, ale jeszcze chyba na jakichś wyspach jest.
[04:34:45] - No to mówię.
[04:34:46] - Ale to było w zeszłym roku chyba.
[04:34:49] - Nie, to już kilka lat jest, odkąd mogą legalnie posiadać armię ofensywną.
[04:34:55] - Tak, armię ofensywną. Mają rozbudowaną flotę, nieporównywalną do polskiej absolutnie.
[04:35:01] - Trudno, żeby nie mieli, jeśli są wyspą.
[04:35:05] - Irlandia nie ma za bardzo rozbudowanej.
[04:35:08] - Irlandia jest żartem, nie krajem.
[04:35:10] - Nie, no jak żartem? Cztery miliony ludzi mieszka w Irlandii.
[04:35:17] - I się śmiejesz z Polski, że ma nie 120 tylko 40 milionów.
[04:35:22] - Ale gospodarczo dobrze stoją.
[04:35:23] - Jaki to jest żart, nie kraj. Irlandia ma cztery miliony. Rozumiesz? Litwa może nakryć Irlandię czapkami.
[04:35:31] - Litwa ma też coś koło tego chyba.
[04:35:33] - To mogą ich czapkami nakryć. Irlandia to jest żart, nie kraj. Oni nie mają nic.
[04:35:41] - Mają jakieś statki. Mają.
[04:35:43] - Do rozwożenia kartofli i imigrantów.
[04:35:49] - Ale wiem, że mają podpisaną umowę z Wielką Brytanią, że Wielka Brytania chroni granicę.
[04:35:53] - Tak, bo Irlandia to jest angielskie kondominium.
[04:35:57] - Troszkę jest, ale jednak jeśli chodzi o „nie wtrąca się” po prostu mają taką umowę, że Irlandia nie będzie chciała Irlandii Północnej, a za to Wielka Brytania gwarantuje obronę terytorialną.
[04:36:11] - Bo Irlandia to jest taki mały żart, nie kraj.
[04:36:16] - Tak że nie ma kondominium, po prostu jest umowa taka, że Irlandię Północną ma Wielka Brytania i tam jest kondominium. Tam po prostu rządzą Brytyjczycy.
[04:36:26] - Nie, to jest część Anglii.
[04:36:29] - Nie Anglii, Wielkiej Brytanii.
[04:36:31] - Możemy narysować diagram Venn, wszyscy wiemy, o co chodzi. Jak to będziemy mówić i tak słuchacze niekoniecznie muszą rozumieć te wszystkie rozróżnienia między Anglikiem, Brytyjczykiem i Wielką Brytanią i tak dalej.
[04:36:48] - Jednak okupują. Jezus napisał, że na Okinawie jest jednak jeszcze baza USA i nie wyjeżdżają. Czyli jeszcze troszkę jest tego wojska US.
[04:36:56] - A to co? Polska też jest okupowana przez Amerykę?
[04:36:59] - Jak są wojska nie musi być okupowana, bo to na własne życzenie, ale dla kogoś, kto się nie zgadza, bo cały naród ma się zgadzać? Jak się ktoś nie zgadza, to dla niego jest okupowane.
[04:37:10] - A to możesz mi przytoczyć może definicję okupacji? Bo coś mi tu nie gra. Jakaś pojedyncza baza.
[04:37:16] - Okupacji za zgodą rządu. To tak samo można powiedzieć, że rząd polski za PRL-u się zgodził, żeby Rosjanie tu stacjonowali. No i co? I było wszystko okej. I to też nie była okupacja, ale inni mówią, że była. To też trzeba się zdecydować.
[04:37:31] - Ale nie, okupacja to jest w definicji przejęcie siłą terytorium. Tu nie ma nic takiego.
[04:37:39] - A Rosjanie przejęli siłą terytorium?
[04:37:41] - Nie wydaje mi się, żeby przejmowali. Okupacja to jest inne.
[04:37:47] - Radziecka może była, raczej była, bo okupacja radziecka, czyli przejęli.
[04:37:50] - Bo tu już wchodzimy w te farmazony, co tu chcą mówić, że 17 września Rosja wypowiedziała wojnę Polsce.
[04:37:57] - Nie, Związek Radziecki.
[04:37:58] - Związek Radziecki. To się całkowicie mija. Są fakty, jakie są i ktoś sobie może to kolorować jako takie. Jezus Konrad na przykład, jak tu ktoś przytacza.
[04:38:16] - Proszę nie wymieniać imienia Jezusa nadaremno. Jest takie przykazanie.
[04:38:20] - Tak? To nie jest Jezus. Jezus to jest schizofrenik.
[04:38:25] - Ale proszę nie krytykować osób trzecich tutaj, bo to bardzo nieładnie.
[04:38:31] - Bardzo nieładnie, ale prawda jest jaka jest.
[04:38:35] - Dobrze, czy rozmawiamy w temacie? W tej chwili chciałeś jeszcze zarzucić, że Japonia jest bardzo podobna do Polski.
[04:38:41] - Tak, pod wieloma względami.
[04:38:43] - Ale tam są firmy elektroniczne, a w Polsce nie ma. A co na to powiesz?
[04:38:47] - Też były. I tu właśnie o co chodzi z tym eksportem? Japonia zawsze eksportowała to, co miała najlepsze i że to było przez jakiś okres wątpliwej jakości. To wynikało po prostu z tego, że globalnie technologia była wątpliwej jakości. Był taki moment, jak na przykład chodzi o zegarek kwarcowy, że konkurowała Japonia na równo ze Szwajcarią pod względem tego, kto wynajdzie lepszy zegarek kwarcowy. I na koniec Japonia ten wyścig wygrała. Ale na ten moment się zaczęła Szwajcaria w czymś innym specjalizować po prostu, bo nie było sensu z nimi konkurować. To są wszystko długie, skomplikowane, wieloletnie zaszłości i tak generalnie pod jakimiś względami jest Japonia podobna Polska, pod tym względem, że się żyje generalnie bezpiecznie. Nie ma broni palnej. To jest straszna rzecz, jak ona dociera do ludzi niekompetentnych.
Jakby miała trafiać do foliarzy broń palna, to przecież mamy katastrofę w naszych rękach. Oprócz tego moim zdaniem powinniśmy pod wieloma względami się starać upodobnić do Japonii.
[04:39:56] - Tutaj Siunia zarzuca, że nie wolno osób trzecich, a zarzucać panu Bidenowi, że jest pedofilem, jak tam łapał dziewczynki młode na filmach i się z tego chełpił, cieszył się i zachował się bardzo dziwnie.
[04:40:15] - Ale Michał, ty nie lubisz się bawić z dziećmi?
[04:40:21] - Słuchaj, jeżeli będzie na takim poziomie dyskusja, to pozdrawiam ciebie.
[04:40:24] - Bo to było coś, co się przewinęło uprzednio, że tu zarzucasz, że Joe Biden
[04:40:30] - Tak, ale to jest na filmie, można sobie zobaczyć.
[04:40:31] - To jest straszliwy drapieżnik pedofil, podczas gdy zwyczajnie bez kontekstu rozumiesz. Ten kontekst istnieje u ciebie w głowie, bo masz wykrzywioną głowę. Patrz, bo jest w ogóle poza tematem, inny temat.
[04:40:47] - Okej, dobra, dzięki. Myślałem, że w temacie chcesz rozmawiać. Dziękuję ci, Stały Sceptyku. Dziękuję. Trzymaj się. Trzymaj się, bo muszę kończyć. Słuchaj, pięć godzin audycji. Dziękuję bardzo. Nie będziemy gadali o pedofilii. Dzięki.
Chciałem się pożegnać z tobą. Wszystkiego dobrego. Trzymaj się. Nie wiem, jak długo jeszcze będzie Stały Sceptyk rozmawiał. Tak, trochę słychać jeszcze, ale będziemy powoli kończyli. Chciałem jeszcze powiedzieć. Dobrze, dziękuję ci, Stały Sceptyku. Dziękuję jeszcze. Obudzi się czy nie?
[04:41:26] - Treści niefoliarskich, rozumiesz?
[04:41:28] - Gada cały czas na różne tematy. Dziękuję ci, trzymaj się. Hej. Także to był Stały Sceptyk. Nie chciał pogadać, tylko cały czas zmieniał temat na jakieś pedofilię. Okej, ja tylko wrzuciłem jedną rzecz o tym, że ktoś zarzuca. No ale dobra. Potem Stały Sceptyk, zamiast gadać o Japonii i innych sprawach, tutaj się akurat z nim nie zgadzam, ale on ma prawo oczywiście uważać inaczej. Także cóż, o Jedwabnym Szlaku jeszcze powiedzieć troszkę. Ważny bardzo projekt.
Jakie kraje będą przeciwdziałały Jedwabnemu Szlakowi w Polsce? Przede wszystkim Niemcy. Niemcy to będą Niemcy, Stany Zjednoczone najbardziej, później Niemcy, później Rosja. Te kraje jak najbardziej będą przeciwdziałały. Być może Rosja nawet bardziej niż Niemcy. Trudno mi powiedzieć, ale bardzo będą niechętne. Bardzo chętne za to są Chiny i z Chinami warto współpracować, bo zapytajmy się, jakie kraje zostały wyciuckane przez Chiny? Podajcie takie kraje. Zostały zdradzone, oszukane. W Afryce bardzo dużo inwestują, w wielu krajach trzeciego świata też Chińczycy.
Ile krajów okupują Chińczycy? Tybet. Niech będzie Tybet okupują. Coś jeszcze? Wyspy mają chyba jakąś kosę z Japonią o wyspy różne. To też jest, nie bardzo, ale przede wszystkim Tybet i może kawałek Nepalu. Ale inne kraje zewnętrzne, takie poza granicami Chin. Jakie kraje okupują? Jakie wojny wywołały w ostatnich 50 latach? Nawet za komuny ile wojen wywołali Chińczycy?
W Korei Północnej, w Korei Południowej, Północnej. Tam można powiedzieć, że Chińczycy działali, wywołali jedną wojnę. Być może w Wietnamie. Więc tak to wygląda. Szkoda. Właśnie myślałem, że będzie ostatni telefon jakiś bardziej, Stały Sceptyk się obudzi i będzie merytoryczny. No ale nic, obiecuję, że będą goście i będzie dużo bardziej merytorycznie. Może nie politologiczne. Politologiczne będą na inną audycję, zupełnie taką bardziej radiową. Także tam będą też moi znajomi Afgańczycy.
Pojawią się, będzie po angielsku, ale będą po polsku. Będą takie mieszane po angielsku i po polsku audycje, ale te, co po angielsku będą, postaram się zrobić lektora i wtedy będzie to łatwiejsze w słuchaniu. Bo ja wiem, że napisy można robić, ale napisy są kiepskie, bo wtedy trzeba czytać. Chociaż powinni ludzie znać angielski, ale różnie to bywa z tym. Niektórzy może za bardzo nie znają do końca, więc wtedy warto zrobić takiego lektora i postaram się, żeby też był. No ale to mówię, takie plany na przyszłość. Okej, dobra jeszcze o tym Jedwabnym Szlaku. To jest naprawdę projekt super ważny, bo tutaj straszą wszyscy, że tam mają miliard ponad ludzi, w większości facetów. I tutaj rozpustnicy faceci szukają kobiet i muszą tutaj pociągami będą przyjeżdżali i zabierali polskie kobiety i tak dalej. Będzie się działo.
Coś może w tym jest, bo tam brakuje na pewno bardzo dużo kobiet, bo była aborcja przymusowa kobiet, właściwie dziewczynek. To był dramat. W tej chwili jest znacznie więcej chłopców niż dziewczynek. No i cóż, to jest jedna sprawa. Drugą sprawą jest na przykład bank AIIB, ten bank założony właśnie z rezerwą chińską. Chiński bank, który tworzą różne kraje. Wielka Brytania w to weszła. Okazuje się, że Polska weszła. I wiele innych krajów. Brazylia chyba też w tym uczestniczy.
Trzeba było zobaczyć dokładnie jeszcze jakie kraje, ale dużo. Amerykanie się wkurzyli na Brytyjczyków bardzo. Podobno z tego, co mówi pan Jacek Bartosiak i też przytacza taką fajną anegdotę. Mogę wam powiedzieć bardzo ciekawą, która była o tym, jak wiceminister to podpisał w rządzie PO I przypadkiem, bo to już prawie by nie przeszło, ale po prostu nie wiedział, co to jest, o co chodzi. Zapytali się, żeby podpisał. Jacyś ludzie, którzy byli za tym rozkazem, ale gdzieś tam miał podpisać, ale nie wiedział, czy ma na tak, czy na nie tą ustawę, a akurat były święta i się spieszył. Miał coś kupić dla żony do domu. Taki kolejny chłopek roztropek i podpisał to rozporządzenie. Aby jednak przystąpić do tego banku i przystąpiliśmy. Być może to była bardzo istotna decyzja, która będzie premiowała Polskę na przyszłe lata.
I ten człowiek, ten wiceminister, który już nie jest dzisiaj wiceministrem, podpisał to i nie ma pojęcia, że zrobił coś ważnego. To jest właśnie cała Polska. Te elity trzeba wymienić. Jest jakaś Sharon Wielgus i mówią o Jedwabnym Szlaku, a ona mówi: „Co? Jedwabny Szlak? A co to jest?” Jedwabny Szlak. Nie wie pani, co to jest Jedwabny Szlak? Nie. To jest idiotka totalna. Ona nawet nie wie, że Jedwabny Szlak już kiedyś był.
Były jeszcze przed Marco Polo wymieniane towary. Jedwab. Dlaczego Jedwabny Szlak? Silk Road po angielsku. Nawet po angielsku nie wie, jak jedwab jest silk. Wymieniane towary, które szły jedne do Chin, drugie szły z Chin do Indii, do Pakistanu, do dalszych krajów europejskich też. Później to się rozszerzyło też na okręty, które pływały z tymi towarami, bo droga lądowa była bardzo żmudna i długa, a okręty też długo płynęły. Także to też nie było takie hop-siup, ale to było na masową skalę, to wszystko szło i muszę wam powiedzieć, że Chiny 500, 600 lat temu były dużo potężniejsze niż są dzisiaj, to znaczy proporcjonalnie do innych krajów. Dwie trzecie całej gospodarki świata to były Chiny 600 lat temu. 600 czy 500 lat temu.
Tak 1400 któryś tam rok. To było dwie trzecie całej gospodarki świata. I Chiny nie są chyba troszeczkę cywilizacyjnie, w tej chwili coraz bardziej taką cywilizacją turańską się stają. Stany Zjednoczone. Widzimy, co tam się dzieje. Tutaj jest: „Generał Kutrzeba zawrócił z marszu na Berlin”. O, to ciekawe. Tak, dużo tu ciekawostek. Ralf pisze. Jakby zadzwonił Ralf, to pewnie miałby dużo do opowiedzenia.
Następnym razem. Strasznie długa jakoś audycja. Ta audycja trwa pięć godzin, także wybaczcie. Co na koniec? Na koniec ta sytuacja, że Polska musi rzeczy robić słuszne. Rząd Polski. Słuszne dla narodu polskiego, dla społeczeństwa polskiego, które mieszka tutaj, a nie dla partykularnych swoich interesów czy Amerykanie, że Ameryka jest bezpieczna, że wszystko robimy, co Ameryka każe. Ludzie, Ameryka po prostu nic nikomu nie da, nie zrobi. Izraelowi daje F-22 Raptor, a Polakom nic. F-16 stare.
Na takiej zasadzie to działa, bo Izrael to jest państwo poważne. I jeszcze ostrzeżenie. Mnóstwo firm w Polsce jest izraelskich. Dużo Żydzi przejmują majątków ziemi i w tej chwili jeszcze więcej będą mogli, bo będą mieli Kościół Żydowski, a zwykli ludzie nie będą, Polacy nie będą mogli kupować ziemi. To jest wspaniała ustawa, wspaniała. Tylko kościoły będą mogły i rolnicy. Cudne. Być może jest coś szykowanego, że wiedzą, że Izrael przestanie funkcjonować. Szykują sobie i w Rosji, i w Polsce już Żydzi miejsce. Nie jest ich dużo, jest parę milionów w Izraelu, więc to też ich jest 5, 10 milionów w Izraelu, gdzieś może pięć.
O, dzwoni Ralf. To odbiorę, bo bardzo ciekawie pisze. Witaj Ralfie.
[04:51:25] - No hej.
[04:51:27] - Bardzo ciekawie pisałeś o różnych rzeczach.
[04:51:30] - Znaczy się zależy od czego tutaj zacząć. Czy mówimy o pierwszej Rzeczypospolitej, czy o czymś innym? Bo tutaj widzę, że-
[04:51:39] - Ogólnie o Polsce mówię. Teraz mówimy o trzeciej RP. O pierwszej ja za dużo nie wiem, ale to był wspaniały twór. Pierwsza Rzeczpospolita według mnie przynajmniej. Ja nie wiem, za słabo może historię znam, ale mam znajomych historyków, gadałem z nimi i oni mi zawsze tłumaczyli, na czym polegała pierwsza RP, o Sarmatach.
[04:51:57] - Znaczy się Polski można by powiedzieć schodzenie ku dołowi zaczyna się od Wazów. Polska nie miała przed tym konfliktów z Turcją. Polska niepotrzebnie sobie bierze Wazę na tron zamiast brać sobie Habsburgów czy w ogóle z Niemiec tam kogoś. Niepotrzebnie bierze sobie wasala, cesarza niemieckiego. I przez to, jako że ten jest lennikiem. Basalem, lennikiem cesarza Niemiec, a ten chciał bronić Rzym. Turcja miała chrapkę na Rzym, a więc poprzez to Polska zostaje wtrącona w wojny. Zaczynają się wojny turecko-polskie czy polsko-tureckie, a przedtem to nawet broń była sprzedawana do Turcji i Polska na tym dobrze zarabiała. Także i tak samo chciałbym powiedzieć też jeszcze jedną rzecz. Wszyscy tak mówią o tej odsieczy wiedeńskiej i tak dalej, ale tutaj to nie było to, że Sobieski chciał sobie walczyć na zewnątrz, żeby nie było strat na polskich ziemiach.
Tylko tutaj chodziło o to, że on był lennikiem. Sobieski miał ziemie na Śląsku i poprzez to był lennikiem cesarza Austrii, jeżeli można to nazwać go cesarzem, ale już mniejsza z tym. I dlatego odsiecz wiedeńska się odbyła. Takie różne rzeczy. Później następna rzecz, którą warto uwzględnić, że przed Konstytucją 3 maja w Polsce były nastroje równe nastrojom francuskim, jeżeli chodzi o rewolucję, jaka tam zaistniała. W Polsce właściwie to samo. Tak się zakłada tą Konstytucję 3 maja, a to jest właściwie konstytucja bądź co bądź można to nazwać wolnomularska lub masońska. Zresztą można w Krakowie iść, proszę bardzo, są obrazy jak to August Poniatowski stoi dosłownie jako mason na obrazie. Także to są tego typu tutaj aspekty. I później jest bardzo ciekawa i interesująca rzecz, o której się bardzo mało mówi, że system edukacji właśnie w Polsce w latach oświecenia czy w wieku oświecenia, jak to się ładnie nazywa, został ułożony przez agenta wysłanego przez City of London, który dosłownie się na dworze Poniatowskiego kręcił.
Później następna rzecz, którą ja już tam zresztą pisałem, ale to jest, że system edukacyjny w ogóle jako szkolny, jako szkoły podstawowej i tak dalej, to jest wprowadzony przez Prusaków po przegranej wojnie francusko-pruskiej, gdzie Prusacy ponieśli klęskę i to porządną. I co się okazało? Według analiz, które wykonali, to stwierdzili, że żołnierze myśleli zbyt indywidualnie na polu walki, przez co po prostu była zbyt wielka rozbieżność i tak dalej, i tak dalej. A więc co? Uczyć od dziecka i odpowiednio układać sobie, że tak powiem, tych ludzi. Następna rzecz, to się później przeniosło do USA, no i później jak już USA i tak dalej, no to wiadomo, Wielka Brytania i to się przeniosło później na całą Europę. I to wcale nie była myśl o tym, żeby oświatę, oświecenie przynosić szerokim masom, tylko żeby je sobie podporządkować i odpowiednio mieć obliczonych swoich poddanych. Jeżeli to są takie wzmianki, no to przede wszystkim jeżeli chodzi o szlak jedwabny, no to tak, wszystko jest ładnie, pięknie, tylko że jeżeli-- bo tutaj są dwie możliwości albo będzie cały czas nadawanie, napędzanie tej całej światowej machiny ekonomicznej poprzez te stare technologie i tak dalej, to wszystko to takie, co jest już właściwie dawno w koszu powinno leżeć, no to będzie ten szlak jedwabny cały czas tam w jakichś planach i tak dalej. Natomiast jeżeli nastąpi uwolnienie tych zatajonych tajnych technologii i tak dalej, to zupełnie to się wszystko diametralnie zmieni i wtedy nie będzie takiej wielkiej konkurencji i takich wielkich rozgrywek. Tylko że tutaj chodzi o to, czy osoby za kotarami, które pociągają za sznurki, zdołają na tyle być wspaniałomyślne w cudzysłowie, że tą władzę pozwolą sobie trochę zmniejszyć.
[04:57:43] - No tak, to jest sprawa z Jedwabnym Szlakiem. Nie wiem. Według mnie Chińczycy mają technologie pewne, jakieś tam ukryte i je będą stosowali. Wiem, że chcą góry po prostu wiercić w górach, robić to, co Szwajcarzy, czyli tunele. I oni to zrobią, bo Chińczycy po prostu są cierpliwi i tak jak oni planują cywilizację, nie planują na dwa, trzy, max pięć lat do przodu, tylko planują na dziesiątki lat, a nawet i setki lat do przodu swoją cywilizację. Oczywiście nie da się w stu procentach wszystkiego przewidzieć, ale mądrze to robią, także to nie jest takie-
[04:58:25] - Jeżeli mogę wejść w słowo, to sprawa jest trochę tutaj, bym powiedział, trochę dziwna, bo Wygląda na to, że jest jakaś konkurencja typu tarcia pomiędzy Azją a Europą, Eurazją czy coś takiego. Z drugiej strony USA, Ameryka Południowa to w ogóle właściwie leży, chociaż Brazylia powinna być potęgą, a nie jest. Afryka tak samo, ale tam to się cały czas wieczne rozróby robi. Ale o co chodzi? Tutaj cały czas te rozgrywki, tak głośno o tym Jedwabnym Szlaku i tak dalej, ale to są cały czas rozgrywki takie, jak gdybyśmy na przykład nic nie mogli robić w powietrzu. A w powietrzu są te możliwości. Zresztą to już niejedni powoli zaczynają. Przecież taksówki mają być bezzałogowe czy załogowe, czy obojętnie. Dubaj teraz będzie wprowadzał podobno.
[04:59:31] - Ale mówimy o technologiach, jeżeli używamy odrzutu, to są kosmiczne. Koszt przesłania kilograma jest wielokrotnie wyższy. Nie wiem, czy nawet nie kilkunastokrotnie wyższy, żeby przesłać kilogram, a bardzo się komplikuje przy dużych ilościach. Im więcej nakładasz, to potrzebujesz coraz większych maszyn i to powoduje, że te maszyny są... Czasami potrzebujesz na przykład mało przesłać, a czasami dużo. Na pociąg nakładasz kontener, walisz wszystko do kontenera, jak leci i coś się nie mieści, następny kontener, ten trochę pusty, trudno, ten pusty pojedzie, nie ma problemu i dalej leci wszystko. W samolocie musi być całe miejsce wypakowane, bo inaczej zużywasz prawie tyle samo paliwa. Przesadzam, troszkę mniej, ale jednak dużo zużywasz, a nic prawie nie przewozisz. I tu jest ten problem. To jedna sprawa.
Druga sprawa z tymi technologiami to pewnie pijesz do technologii MHD, czyli magnetohydrodynamicznego napędu. Owszem, podejrzewam, że one są w tajnych laboratoriach, ale wydaje mi się, że Chińczycy mogą go nie mieć. To znaczy mogą go mieć być może Rosjanie, ale prawdopodobnie może tylko Amerykanie, a może i nie, może tylko kosmici. To jest napęd, który może jak VTOL, poruszać się w pionie. Czyli jak Harrier, jak helikopter pionowego startu i lądowania. Natomiast tego nie ma. To jest utajnione. Jak tego nie ma, to nie ma.
[05:01:15] - Teraz jest taka sprawa, że jednak jeżeli się weźmie plany Tesli, to już jest przecież 100 lat do tyłu, to tam jest wyraźnie opisywane, w jaki sposób napęd mógłby być, w cudzysłowie, ten przekaz energii bezprzewodowy i tak dalej i wszystko mogłoby się na zasadzie tego poruszać w powietrzu tak samo. Także to już jest jedna rzecz, a to jest darmowe. Później następna rzecz to są, w cudzysłowie, niektórzy nie lubią tego wyrażenia, tak zwane technologie antygrawitacyjne i trochę nad tym popracować i tak dalej. Na pewno to jest wykonalne. Także są przecieki niby, że cały ten model TR3B.
[05:02:01] - To właśnie jest ten, o którym mówimy. On bazuje na MHD napędzie.
[05:02:09] - Tak, ale to są zabawki.
[05:02:13] - To nie są zabawki.
[05:02:14] - Nie, oni mają na pewno już o wiele lepsze.
[05:02:16] - Ale skąd wiesz?
[05:02:18] - Dlaczego? Bo są różnego rodzaju przecieki i to nawet naprawdę dobre przecieki.
[05:02:25] - Whistleblowerów słucham w większości i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś mówił o czymś lepszym niż TRB.
[05:02:31] - Są tak zwane T-model i tak dalej. Mają tego więcej. Tutaj to powiedzmy sobie, już zaczyna być prawie bronią konwencjonalną. Na przykład to, co chciałem też powiedzieć, że bardzo dużo jest takiej mowy, trzecia wojna światowa tu, tam, siam i tak dalej. To jest bzdura. Jeżeli będą jakieś potyczki, to co najwyżej będą lokalne, tak jak to się na przykład robi w Syrii i tak dalej. Natomiast na wielką skalę nic nie będzie, bo dopóki nie użyją tego typu technologii, to jest tylko drapanie się nie powiem gdzie. Także to jest takie rozgrywanie i co jest najwyżej w tym, to jest wydobywanie jakichś funduszy czy pieniędzy na coś, zastraszanie ludzi i trzymanie ich, w cudzysłowie, za usta. Dobrze, może masz jakieś dalsze... Straciłem tutaj wątek.
[05:03:36] - Będę już powoli kończył, bo jest pięć godzin audycji.
[05:03:40] - Nie będę dalej.
[05:03:41] - Także wielkie dzięki za informacje. Tylko na koniec się zdziwiłem. Chciałem zapytać, jak ty się zapatrujesz, bo trzeba jakoś się odagodnić tak czy nie? Nie możesz stanąć pośrodku, że nie wiesz, bo będziesz wtedy uważany za dziewczynkę. Czy jesteś za Jedwabnym Szlakiem przez Polskę, czy przeciw?
[05:04:01] - Ja jestem jak najbardziej za.
[05:04:03] - Za. To pięknie. Widzisz, jest nas dwóch. Jeszcze na handlu, jak to można powiedzieć, nikt nie stracił. Handel zawsze jest wymienny, tak jak był ten wcześniej Jedwabny Szlak z Chinami, to po prostu była prosperity. Polska przecież wtedy nie handlowała z Chinami w XVII wieku czy XVI?
[05:04:25] - Oczywiście. Tylko że uważam, że jednak pomimo wszystko to powinno dziać się na o wiele bardziej wolnej zasadzie, bo jeżeli chodzi o takie sztuczne dzielenie ludzi i tak dalej, to jednak To jest sztuczne i zawsze będzie się kłóciło z naturą ludzką i będzie nasze życie utrudniało. Jeżeli to ma być prawdziwy rozwój, to powinno być na tego typu zasadach, żeby to nie działało w formie, że robimy wielkie przedsięwzięcie, ale robimy to na zasadzie kamienia łupanego. Tak bym to ujął. A jeżeli chodzi o szybkie pociągi czy kopanie, wiercenie tuneli, to to jest przestarzałe.
[05:05:19] - Przestarzałe, nie przestarzałe, ale-
[05:05:21] - Do czego ja tutaj zmierzam.
[05:05:24] - Nie do końca. Nie zgodzę się. Chińczycy robią maglewy. To nie są przestarzałe pociągi. One potrafią podróżować z prędkością, na powietrznie, 500 na godzinę.
[05:05:36] - Tylko 500 na godzinę.
[05:05:38] - Stary, w Polsce ledwo 160 osiągają, maksymalnie.
[05:05:45] - Tutaj w Szwecji wielkie larum zrobili, każdy się zaczął śmiać, że do roku 2030 czy 2035 niby mają zrobić parę szybkich linii, gdzie będzie szybkość około 300 kilometrów na godzinę. Co to jest?
[05:06:06] - Co to jest? Ale jest jakiś krok do przodu. Jako jedyni w tej chwili używają komercyjnie maglewów. Z tego, co wiem, to chyba jedynie oni, jedynie Chińczycy. Czyli lewitacyjną kolej jako jedyni używają Chińczycy, nikt więcej. Więc mają możliwości.
[05:06:22] - Co do tej linii maglewa czy maglewów, jak to tam nazywasz. Mnie chodzi o to, że to jest ta jedna płosa i tam jest magnes i tak dalej.
[05:06:35] - Tak. Że się lewituje, że nie ma kontaktu z szynami fizycznego.
[05:06:40] - Mają jakąś krótką linię, leci to u nich przecież.
[05:06:44] - 30 kilometrów. Chyba nie.
[05:06:47] - Z tego, co ja wiem, na Orlando jest tak samo tego typu i później mi się wydaje, że chyba w Perth w zachodniej Australii.
[05:06:58] - Może być.
[05:07:00] - Ale to są krótkie takie sprawy. Jak mówię, to jest tylko 500 na godzinę. Porównując to do czegoś takiego, skoro można kiedyś było takie ogromne kamienie typu kilkadziesiąt ton przenosić i istniała tego typu technologia, bo to się nie da ukryć tego już. To w takim razie gdzie my jesteśmy, jeżeli chodzi o to, że wiadomo, że są większe możliwości, że są lepsze sprawy, a pomimo wszystko będziemy cały czas trzymali się poniżej 1000 kilometrów na godzinę. Sprawy są o tyle śmieszne, że jeżeli się weźmie de Havilland, samolot z 1949 roku, samolot odrzutowy cywilny, który miał szybkość marszową 805 kilometrów na godzinę, a właściwie mógł do 900 podskoczyć. To gdzie my teraz jesteśmy właściwie? Jaki to jest niby postęp?
[05:08:06] - Okej, ja już o tym robiłem audycję. Mówiłem, że postęp jest słaby w tym kierunku. Ba, nawet jeszcze słabszy, bo pasażerskie samoloty jeszcze kilkanaście lat temu latały prawie dwa i pół tysiąca kilometrów na godzinę. Francuskie Concordy. Ale wycofali wszystkie.
[05:08:28] - No właśnie.
[05:08:29] - Chociaż chciał kupić i Chińczycy chcieli kupić Concordy i chciał kupić Richard Branson. Nie sprzedali im i nie powiedzieli dlaczego. Słucham?
[05:08:39] - Czyli że się cofamy. O dziwo, wszystko niby do przodu idzie, natomiast jeżeli chodzi o transport, to auta jeżdżą tak samo jak przed II wojną światową.
[05:08:50] - Nie, troszkę szybciej mamy samoloty, które latają. 900 na godzinę, 880, coś takiego.
[05:08:56] - Nie, ale moment. Można jechać na drodze 100, 120 jakieś tam czy 130. Co to jest za postęp? Tyle wyciągały auta przed II wojną światową.
[05:09:10] - Zdarzało się. Co mogę powiedzieć? Masz rację, ale coś będzie zbudowane.
[05:09:17] - Co próbuję tutaj akurat powiedzieć, jeżeli ktoś ma ochotę mnie słuchać, to jest, że wpaja się ludziom, że jest bardzo duży postęp, że żyjemy w świecie Bóg wie jakiego postępu, że żyjemy Bóg wie jak długo i tego typu. To jest czysta propaganda, bo masę rzeczy się pomija. Jeżeli człowiek naprawdę, szczególnie jeżeli dobrze w miarę się orientuje w historii, to stwierdzi, że to jest najczystsza propaganda. To jakby wystawiać cały czas komuś w oczy reklamę.
[05:09:57] - Tak, masz rację. Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Ludzi się nie przekona. Ja widzę, większość ludzi siedzi w komórkach i gładzikuje. Jest dramat, ludzie nie myślą. Chyba zmierzamy faktycznie, trochę mam wrażenie, do idiokracji i ludzie będą coraz głupsi, aż później nie będą potrafili logicznie myśleć. I to spowoduje, że będzie dramat. Nie będą potrafili wnioskować.
[05:10:30] - Zdarza mi się, że dosłownie co tydzień słucham ciebie, nieraz twoich audycji z Naszymi, a nieraz lecę, ale z tego, co jestem w stanie stwierdzić, to jakoś ubolewam nad tym, że bardzo mało kobiet się odzywa.
[05:10:50] - Taka tematyka raczej. Dziewczyny się nie interesują maglevy, lewitujące samoloty, o których nikt nie mówi. O maglevach nikt nie mówi, a to jest naukowo do dnia dzisiejszego-
[05:11:07] - Ale może będę tutaj lekko zgryźliwy, za co przepraszam, ale jednak każda kobieta autem chce jeździć, tak? I każda chce mieć dobrobyt w życiu. A tutaj jeżeli chodzi o to, żeby mieć perspektywę, mieć zrozumienie, wymaganie, działanie w konkretnym kierunku, żeby to ukształtować sobie, żeby w razie wyboru coś zrobić konkretnego za jakąś partią — na przykład ja bardzo popieram Kukiza osobiście, ale obojętnie — żeby sobie to kształtować, żeby w razie czego mieć wiedzę i próbować wspierać działania konkretne ku temu, to jednak nie. Także to jest takie, bym powiedział, jeżeli chodzi o te sprawy, bez perspektywy, bez świadomości, bez wiedzy i tak dalej. To jest na zasadzie: im mniej się wie, tym mniej się wymaga, im więcej się wie, tym więcej się wymaga raczej. Czyli zrozumienie jest też większe. Wyrozumiałość.
[05:12:22] - Tak. Oczywiście. Dobra, słuchaj, ja będę kończył. Dziękuję ci za występ i informacje, które przekazałeś.
[05:12:28] - Ja też dziękuję bardzo za te bardzo interesujące i nieraz powiem, że się trochę pośmiałem, bo fajnie się posłucha nieraz różnych wypowiedzi i takich waszych dyskusji. Także fajnie. Dzięki.
[05:12:43] - Dzięki. U ciebie jakieś sprzęty włączone są chyba. Słyszę coś.
[05:12:47] - Nie.
[05:12:48] - Może komputer chodzi.
[05:12:51] - Możliwe.
[05:12:52] - Jasne. Dzięki jeszcze raz i trzymaj się. Miłego weekendu życzę. Trzymaj się.
[05:12:55] - Miłej nocy. Hej.
[05:12:59] - Także to dzwonił chyba słuchacz ze Szwecji. Cóż, że ze Szwecji? Tak mi się wydaje, bo mówił, że gdzieś w Sztokholmie jest. Mógłbym jeszcze zapytać się o te faktycznie no-go zones, jak tam sztyletują w Malmö. Także cóż. Dobra, to już praktycznie wszystko. Jeszcze tylko polecę wam dwie książki, które ciekawe są, a akurat wyjątkowo jakoś przeczytałem. Nie jestem molem książkowym, ale te akurat przeczytałem. Pierwsza książka propagandysty amerykańskiego, ale ciekawa. Muszę powiedzieć, że ciekawa jest oczywiście.
George Freeman. Przepraszam, George Friedman. Nie Freeman. George Friedman. Nie jest wolny człowiek, tylko Friedman. George Friedman, który napisał książkę „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”. Wydanie z 2009 roku. Opisuje w nim oczywiście potężną Polskę, która miażdży swoich przeciwników potężną armią. Tak napisał.
Dlatego Polacy narodowcy od razu książkę wykupili. 100 000 sprzedanych książek, w tym ja też kupiłem, przyznaję. Chociaż narodowcem nie jestem, ale książka była dosyć ciekawa, ale Stratfor wiemy, co za tym stoi. CIA i wszystkie te różne rzeczy. Także nie wiem, czy się sprawdza. Ciekawie pisze o Turcji, że będzie też potęgą, że o Polsce, że potęgą. Nie wiem, czy akurat ma pan Jacek Bartosiak rację, że on to robi tylko dla propagandy, żeby Amerykanie mogli realizować swoje cele, czy też jednak coś jest na rzeczy, że wierzy w to, co pisze pan George Friedman. Nie wiem. Druga książka to już jest coś potężnego. „Wojna o pieniądz” Song Hongbing.
Chiński ekonomista, autor głośnych książek, właśnie „Wojna o pieniądz”, przetłumaczonych tylko na kilka języków. Tak, tylko na kilka języków: francuski, japoński, wietnamski, koreański i polski. Nie ma angielskiego, nie ma niemieckiego, nie ma większości języków, ale francuski jest. No i oczywiście po chińsku został wydany. Także książka sprzedana w dużym nakładzie i w Polsce też. Część już jest „Wojna o pieniądz”. Jest pięć części, a ja tylko przeczytałem pierwszą. Ciężka książka, bo dużo faktów, strasznie dużo faktów jest i trzeba przyznać, że dużo książek przeczytał spiskowych. Jest sporo spiskowych, wręcz antysemickich, tu jest napisane: „Książki te oskarżane są o promowanie antysemickich teorii spiskowych, według których żydowski spisek jest odpowiedzialny za bitwę pod Waterloo, dojście do władzy Adolfa Hitlera czy zamach na J.F. Kennedy'ego”.
Antysemickich teorii spiskowych. Ale to dziwnie brzmi, bo to Chińczyk napisał tą książkę. Antysemita Chińczyk. No popatrz. Jak już ktoś prawdę opisze, to już antysemita, nawet jak Chińczyk. Nie wiem, jak z pierwszą częścią, czy on sam ją napisał, czy nie, jest dobrze napisana, ale pan Witold Gadowski sugeruje, że te późniejsze części to są miska wielkie Z przypisami, ze wszystkim książki, że musi ktoś mu pomagać, że jednak tu cały sztab ludzi pracuje nad tym. Zgodziłbym się z tym, gdybym nie czytał książek Davida Icke. David Icke też co parę lat książkę wydaje tomiska po 500, 1000 stron. Tyle rzeczy jest w tych książkach, że szok. Potem nawet nie muszę sprawdzać większości faktów, które znam, wiem.
I są faktycznie takie rzeczy, które opisuje i tak dalej. To wszystko trafnie. Większość takich ludzi pokroju Davida Icke'a, którzy mówią niestworzone historie. Nie mówię, że mówi akurat niestworzone historie, ale o reptilianach. Trochę tak odjechane rzeczy. To jeśli bierzemy pod uwagę, że ktoś mówi o takich rzeczach. Na przykład Max Spiers, ten superżołnierz, który zmarł w Polsce. Pewnie słuchaliście wywiadów, co mówił i tak dalej. Różne rzeczy. To jest trochę, nie chcę powiedzieć, że nie na poziomie.
Rzeczy bardzo odjechane i zupełnie niemożliwe do weryfikacji. Natomiast u Davida Icke'a można zweryfikować, że taka osoba jest. Na przykład jest pan Simonini, lekarz włoski, który leczy raka poprzez niszczenie grzyba. Raka najczęściej właśnie wywołuje grzyb candida i tego candida trzeba zwalczyć dietą, witaminą C. Nie, przepraszam. Też, ale przede wszystkim sodą spożywczą. Że soda jest najbardziej antyrakotwórcza i szczególnie wlewak. Takie ciekawostki to można wtedy posprawdzać. To jest fajne i tak samo Song Kombina. To wszystko można sprawdzić.
To nie jest jakiś reptilianin, że tutaj wyskoczył Rothschild i zmienił się w jaszczurkę. Takich rzeczy nie ma. Także tutaj są sprawdzone. David Icke w paru miejscach mówi o Tedzie Heath, że zmienił oczy. Nie wiem, zauważył, to ja mu wierzę, że to widział, ale czy to faktycznie zmienił oczy, to nie wiem. To jest znak zapytania. Także polecam wam te dwie książki i nie jestem taki pewny, czy Song Kombin nie mógł napisać tych książek. Dlaczego nie? Kiedyś jak słuchałem, co mówił właśnie pan Witold Gadowski, co powiedział, że wojna o pieniądz jest pisana przez grupę ludzi, a nie tylko przez Song Kombina, to przypomniał mi się Stanisław Lem. I Stanisław Lem był tak samo oskarżany, co prawda przez pisarza, przez Philipa Dicka, który oskarżał Stanisława Lema, że to nie jest jedna osoba, bo jedna osoba nie może aż tylu pisać książek i tak pisać po prostu, że szok.
W szoku był, jeśli chodzi o Lema i mówi, że Lem to jest skrót od kilku pisarzy, którzy tworzą Lem, zorganizowaną grupę pisarską, która się nazywa właśnie Lem. On miał schizofrenię też to można mu wybaczyć, ale coś w tym jest. I tak samo tutaj Song Kombinu uważam, że niekoniecznie. Może być jedna osoba, która będzie pisała, sprawdzała te rzeczy. Dlaczego nie? Tutaj ktoś pisze, żebym nie wyciągał sobie gęby. Lemem, Niuku, o czym ty mówisz? Halo, halo, halo! Mówię właśnie o Lemie, że Philip Dick oskarżał Lema o to, że to była grupa pisarzy, a nie jeden pisarz. I tak samo mówi Witold Gadowski, znany dziennikarz śledczy o Song Kombinu, że tej książki „Wojna o pieniądz” nie mogła jedna osoba napisać, tylko cała grupa.
Nie oskarżam Song Kombina, bo wierzę, że są ludzie, którzy siedzą i piszą, siedzą i codziennie wystarczy pisać ileś stron, sprawdzać, pisać, pisać, pisać, pisać i potem nagle po roku są dwie książki. Dobrze. Dzięki, że byliście. Kurczę, takiej długiej audycji to jeszcze nie było. To jest straszne. Ja już zasypiałem przy tej audycji. Wy pewnie też. Przesadziłem na maksa, także wybaczcie. A to już niestety koniec jej. Dzięki, że byliście.
Troszeczkę przydługa była. Miała być mało ważna. Chyba tak. Nie była jakaś bardzo ważna, ale o tyle ważna, że dotyczy naszego życia tu i teraz. Nie jakichś tam innych planetach, Marsach i innych różnych tam rakietach, które nie wiemy, czy są w ogóle prawdziwe te filmiki. Także o tym będzie, będzie NASA i tak dalej. Ale dzisiaj było o Szlaku Jedwabnym. Już przynajmniej dowiedzcie się, co to jest Szlak Jedwabny i że to nie będzie pierwszy Szlak Jedwabny, tylko trzeci. Cześć.
[05:23:07] - Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star to find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?