[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:15] - Witam was bardzo serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Z lekką wpadką. Czasem się zdarza gdzieś coś źle włączyć na mikserze. No cóż, tak to bywa. Dzisiaj jest 20 stycznia 2017 roku. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, Teoria Chaosu. To jest ta audycja już od ponad sześciu lat. Właściwie można powiedzieć, biorąc pod uwagę jeszcze siódmy rok, wchodzi już na żywo i już siódmy rok nadawana razem z podcastem.
I cóż jeszcze chciałem powiedzieć? Aha, audycja jest nadawana w pięciu polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium, Nocnym Radiu, Radiu Dreamtime, Radiu Wolne Wilno oraz LCP Radiu. Polecam wam słuchać tych audycji. Na stronie teoriachaosu.com znajdziecie informacje o stronach internetowych do tych radiów i są też linki do słuchania streama. Jeszcze nie wiem, czy we wszystkich radiach, także wybaczcie, jeżeli nie we wszystkich są linki do streamów. To się zmieni. Tutaj jeszcze takie uwagi co do strony. Forum przejrzałem, niestety zostało nie tyle zhakowane, co zaspamowane po prostu. Ja trochę tam przyznam się długi czas nie zaglądałem, więc jest trochę do odgruzowania tam tych spamów. Chyba przede wszystkim z Rosji, bo tam widziałem, że po rosyjsku pisali.
Ciekawe, czy to jest na, można powiedzieć, kierunku ta audycja rosyjskim. Rosjanie lobbują czy hakerzy rosyjscy, czy te właśnie komórki rosyjskie telewizji RT i putinowskie, aby właśnie tutaj tą audycję i to medium atakować? Nie wiem, może to przypadek. Także jeszcze chciałem powiedzieć. Aha, jeszcze nie wszystkie audycje są w archiwum. To się już zmieni, bo tak jak mówiłem już powoli odgruzowuję, już zakupiłem serwer i będą audycje, pojawią się już wszystkie audycje do ściągnięcia w archiwum, także jeszcze nie ma wszystkich, ale będą, więc nie będzie też limitów. Mam nadzieję przynajmniej. Przynajmniej tak jak czytałem. Musiały być bardzo duże ściągania. To jest chyba nierealne.
Już Chińczycy tak nie spamują, znaczy nie wiem, jak to się nazywa, jak ktoś ściąga audycje, te roboty, które ściągają audycje i nie słuchają tej audycji, tylko ściągają. Nie wiem po co. W sumie nie doszedłem nawet, po co te roboty ściągają audycje, ale coś takiego wiem, że jest. Tak, jasne. To te informacje, które chciałem przekazać, dotyczące techniczne takie. I mam trochę newsów dzisiejszych. Dzisiaj od pierwszego newsa zacznę oczywiście zaprzysiężenie Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych o piątej godzinie, właściwie 17:00 czasu Greenwich, czyli szósta godzina polska, znaczy czasu polskiego o 18:00. Dzisiaj piątek jeszcze w Irlandii, skąd nadaję jeszcze jest dzisiaj, ale okej, dobra, można sobie jeszcze mówić od 12:00 do 1:00 powiedzmy, że jest jeszcze dzień wcześniejszy, chociaż formalnie jest późniejszy. Sobota, ale audycja nadawana w piątki jest.
Wybaczcie, nie sprawdziłem dokładnie, o której to było godzinie w Nowym Jorku. Przepraszam w Waszyngtonie. Chyba Waszyngton, Nowy Jork ma ten sam czas, ale ręki sobie nie dam uciąć za to. Został zaprzysiężony. Jego przemówienie połowicznie mi się podobało, połowicznie mi się nie podobało. Było antagonizowanie różnych rejonów świata. Widać antychińskie było mocno, antymeksykańskie też. Nie było w tę stronę zbyt dobre, ale dużo też mówił o tym, żeby właśnie o walce z polityczną poprawnością, też walce z cenzurą. Dzisiaj polityczna poprawność to jest synonim cenzury. Umówmy się, tak jest.
I jeszcze z drugiej strony właśnie nie tylko o mediach mówił, ale też mówił o wolności mediów. Czy właściwie nie tyle wolności, tylko z tej politycznej poprawności, ale o gospodarce mówił, że ludzie mają sprawy we własne ręce brać. I troszeczkę tutaj zapachniało jakby Fryderykiem Bastiatem, czyli mówił o rzeczach, które widać i nie widać. I to jest rozsądne bardzo, bo faktycznie są rzeczy, które widać od razu. Na przykład jeżeli rząd tworzy dziesięć nowych miejsc pracy, ale nie widać kilkunastu miejsc pracy, które należy zamknąć przez to, że rząd stworzył te dziesięć. Jak każdy umie liczyć, to wie, że rząd nie ma pieniędzy. Rząd po prostu musi zabrać komuś, żeby coś stworzyć. A jeżeli ma firmy, tak jak za komuny większość gospodarki była, to te firmy działają źle. W wyjątkowych okolicznościach mogą w miarę działać tak jak na przykład firma Renault jest państwową firmą i jako tako działa, ale z reguły wszystkie w świecie Zachodu większość firm dobrze prosperujących to są firmy prywatne. Chyba że monopole jak energetyka, ropa, paliwa, różne metale, przetwarzanie metali, huty.
Jeżeli mamy monopol, to tak, to może lepiej działać, ale jednak państwowe w większości się nie sprawdza. Więc jak najbardziej plus dla Donalda Trumpa. Przesłuchajcie sobie całe to wystąpienie, jego mowa do zaprzysiężenia, mowa Donalda Trumpa, przemówienie inauguracyjne. Mam do tego stosunek dwuznaczny. Część się podobała, część się nie podobała. Okej, ale mamy kolejne newsy. Kolejny news to jest taki trochę z zeszłego tygodnia, bym powiedział. Przepraszam, nie z zeszłego tygodnia. Jeszcze do tego dojdę. No tak, z zeszłego tygodnia w sumie, bo chyba o tym mówiliśmy, czy mi się wydaje?
O tym przetaczaniu młodej krwi. Coś chyba o tym mówiłem, że jest tutaj już wyznaczona sprawa. Zaraz, czy o tym nie mówiłem? Chyba o tym nie mówiłem, tylko o badaniach, że przetaczana krew poprawia. Natomiast tutaj już są firmy, które się zajmują tym, że można za 8000 dolarów przetoczyć młodą krew dla człowieka. To jest startup, który się nazywa Ambrozia. Za 8000 będzie można to zrobić. Planują 40 000 zabiegów dziennie. Nie, przepraszam, pomyliłem się. Transfuzji krwi się robi 40 000 dziennie zabiegów w samych Stanach Zjednoczonych.
Ta firma oczywiście nie będzie tyle robiła tych zabiegów, natomiast będą tego typu rzeczy robione. Półtora litra krwi będzie osocza od dawców 16-25 lat i to będzie kosztowało 8000 dolarów taka operacja. Myślę, że będzie popularna. Są oczywiście lekarze profesjonalni, którzy będą pracowali przy tym, także będzie po prostu dużo chętnych na to. Tu oczywiście są sceptycy, jak Tony Wyss-Coray, neurolog z Uniwersytetu Stanforda, który twierdzi, że nie ma żadnych dowodów klinicznych, że tego typu leczenie byłoby korzystne. To po prostu nadużywanie zaufania ludzi i żerowanie na emocjach. Nie do końca, chociaż on sam badał to, przetaczał osocze pochodzące od młodych gryzoni do starszych i stwierdził, że nie było efektów. Ale były też robione badania, które co innego twierdzą. Nie wiem, to jest jeszcze sprawa otwarta, ale może coś na rzeczy być. Kolejny news, też ze Stanów Zjednoczonych, można powiedzieć.
Policja z Halifax zbiera próbki DNA od przypadkowych ludzi, głównie kierowców, poprzez tak zwane kontrole antynarkotykowe. Są urządzenia do testowania substancji narkotycznych. Analizatory takie mają specjalne policjanci i po prostu z wymazu z ust do tego analizatora dają. Tam jest analiza DNA, też jakieś tego typu różne rzeczy. I pytanie, po co to wszystko zbierają? Wiadomo, że po co? Żeby mieć ludzi DNA, żeby mieć już w przyszłości zebrany materiał genetyczny od ludzi, a materiał genetyczny raczej się nie zmieni. Także jak najbardziej w ramach tych kontroli są zbierane dane DNA, a nie jakieś tam narkotykowe kontrole, że niby ktoś samochodem po narkotykach jeździ i tak dalej. To są prostsze rzeczy do wykrywania. A tutaj jednak jest analiza bardzo pełna, czyli wymaz z jamy ustnej.
Widać, ingerująca mocno w wolność ludzi, w prywatność, więc to jest jak najbardziej okropne. Ludzie niestety to traktują jako coś normalnego i to jest przerażające. I to jest w Stanach traktują jako coś normalnego, a nie w Niemczech. W Niemczech można się spodziewać, że to jest norma i nie będą protestowali. Dobry news. Nie wiem, czy dobry. Śmiać się raczej nie powinno ze śmierci. Natomiast tutaj dziwnym trafem zarówno George H.W., czyli Herbert George Walker Bush i jego żona Barbara znaleźli się w szpitalu. Czy powinniśmy życzyć im 100 lat? Czy może jednak już wystarczy ich nędznego żywota, zaśmiecania naszej planety Ziemi tymi jednostkami?
Dlaczego tak mówię okropnie? Ci ludzie są odpowiedzialni za mnóstwo wojen. Zresztą pani Barbara Bushowa, żona Busha seniora, jak Bushy syn rządził od 2001 roku, może pamiętacie, Barbara Bush powiedziała o swoim synu Bushu, że jak ma być wojna lub nie ma być wojny, to o tym wszystkim będzie decydował mój syn i mój syn będzie robił, co będzie uważał za słuszne. Tak mówiła i tak wyznawała. Czyli po prostu, jak to można nieładnie skomunikować, arystokracja-dziwko. Tak. Sorry za te słowa, ale wiecie o co chodzi, jak znacie memy. Po prostu jest Iberales, rządy absolutne, które dążą do rządów absolutnych, a przynajmniej monarchicznych, Bushowie. Ci ludzie naprawdę zaśmiecają strasznie Ziemię i myślę, że jednak nie podarujmy im tych jeszcze kilku lat do 100 lat. Oni już mają swój wiek.
Bush senior, czyli HGW ma w tej chwili 92 i pół roku. Prawie. Już się zbliża do 93 lat. Za kilka miesięcy będzie miał 93 lata. Natomiast żona jest kilka lat młodsza, chyba dwa lata młodsza, może rok, może trzy. Nie pamiętam dokładnie, ale też coś koło 90. Więc jednak nie warto czekać tych jeszcze kilka lat do setki. Myślę, że już możemy im życzyć 90 lat. 90 lat jak najbardziej życzymy państwu Bushom i już im podziękujemy za zaśmiecanie naszej pięknej planety. Kolejny news.
Właściwie to już wszystkie newsy, które miałem i mam takie informacje dodatkowe. Ale najpierw jeszcze sprostowanie, żebym nie zapomniał, od także meteorologa Rafała Meteo, który napisał jednak o ociepleniu, pomimo że wysłał o tym newsie z NASA, że mówił, że będzie ochłodzenie. Będzie, ale póki co będzie w przyszłości ochłodzenie. Natomiast w tej chwili jednak jest ocieplenie i to jest faktem. Przeczytam, co napisał pan meteorolog. „XX-wieczne ocieplenie klimatu jest faktem. Potwierdzają to pomiary temperatury. Pytanie zasadnicze, czy są spowodowane działalnością człowieka? Konkretnie czy emisja CO2 ma na to wpływ, czy też czynniki naturalne, aktywność Słońca odegrały decydującą rolę? Poniższy wykres przedstawia historyczną aktywność Słońca od XVII wieku i to faktycznie potwierdza, że jednak jest wzrost aktywności Słońca i wzrost temperatury też.
Być może przez to. Widać wyraźny wzrost aktywności Słońca. Zbiegło się to w czasie z rewolucją przemysłową i wzrostem emisji CO2. Wyrokowanie, że jedynie CO2 jest odpowiedzialne za ocieplenie klimatu jest bardzo ryzykowne. Co powie Al Gore, jeśli aktywność Słońca zmniejszy się i klimat się ochłodzi? Oczywiście to hipoteza. Pożyjemy, zobaczymy”. Bardzo fajny mail. Dzięki wielkie panie meteorologu Rafale. Więc tak to wygląda.
Zobaczymy. Oczywiście wiadomo, że opodatkowanie CO2 jest ściemą kompletną. Wiemy czemu to służy. Temu, żeby zasilać rząd światowy w gotówkę, w pieniądze oficjalne. Nie tylko przez banki idą pieniądze i drukowanie z jednej strony przez inflację, która ukrywa spadek cen z jednej strony, a z drugiej ukrywa, że te pieniądze trafiają właśnie do globalistów. A CO2 jest takim jakby podatkiem, który i tak otrzymają po prostu oficjalnie. Nie muszą w tej inflacji stosować jakichś różnych dziwnych ekonomicznych manipulacji. I to jest sprostowanie. Natomiast tutaj mam jeszcze informację o dwóch imprezach. Pierwsza impreza odbędzie się 25 stycznia 2017 roku o godzinie 10:00 do 12:00 w sali kolumnowej Sejmu.
Wystąpi John Lott. Kim jest pan John Lott? Można powiedzieć jest lobbystą, natomiast jest człowiekiem, który zna się na wpływie broni na społeczeństwo i odwrotnie wpływie społeczeństwa na broń i tak dalej. Jest specjalistą od tego. Będzie w Sejmie polskim, będzie jeszcze w Belgii i w Wielkiej Brytanii, więc naprawdę warto, bo tylko w trzech krajach w Europie będzie miał swój wykład. Będzie miał spotkania różne. Będzie miał wykład, jak broń w rękach obywateli wpływa na przestępczość. Szczególnie powinni posłowie na to przyjść. Myślę, że nie przyjdą, bo się nie zajmują takimi sprawami. Mają to gdzieś wszystko i po prostu zobaczymy, kto przyjdzie.
To organizuje Ruch Obywatelski Miłośników Broni Rąb wraz z ruchem Kukiz'15 – Potrafisz Polsko. Więc zapraszam was. Nie wiem, czy tam tylko mogą posłowie przychodzić, czy też mogą ludzie. Tego nie sprawdziłem, więc nie wiem. Pan John Lott także wydał taką książkę „Wojna o broń” czy tak można to określić? „The War on Guns” – „Wojna o broń”. Chyba tak to najlepiej przetłumaczyć by było. Okej, także to polecam. Także jeszcze polecam imprezę. 27 stycznia w Białymstoku odbędzie się spotkanie z nieznanym, zjawiska z pogranicza nauki w dyskursie naukowym i filozoficznym.
Godzina 13:00, to będzie piątek w sali 46 budynku uniwersyteckiego przy Placu Uniwersyteckim 1 w Białymstoku. Podkreślam, 27 stycznia. Będzie z gościem Krzysztof Jackowski, który będzie opowiadał o swoich zdolnościach jasnowidczych i ogólnie będzie pan policjant Krzysztof Janoszka w temacie, czy istnieją dowody policyjne na rzecz jasnowidztwa oraz wystąpi także pan Marcin Łobejko, fizyk, magister, doktorant aktualny Uniwersytetu Śląskiego, który zajmował się zjawiskami paranormalnymi. W niezależnej telewizji można było posłuchać wystąpień pana Marcina. Bardzo ciekawe były te wystąpienia, chyba kilka lat temu one były. Także polecam. I niestety wydarzył się wypadek. Jeśli dobrze wiem, dzisiaj wydarzył się wypadek. Jeśli dobrze mówię, chyba tak. Dzisiaj.
Nie, przepraszam, wczoraj. Wszystko już mi się miesza, także proszę o wybaczenie. Tak, wczoraj był wypadek Rafała Wójcikowskiego, posła Kukiz'15. Śmiertelny, zginął na miejscu. Był bardzo aktywnym posłem. I tutaj też oczywiście pojawiają się pytania, czy panu posłowi ktoś nie pomógł w tym ze względu na to, że są dowody na to, że ekipa ratunkowa nie chciała ratować tej ofiary. W dziwny sposób się zachowała ekipa ratowników z jednej strony. Z drugiej strony wypadek jest wyjaśniany, a z trzeciej strony sam pan poseł mówił, że grożono mu, że miał dziwne spotkania z dziwnymi ludźmi, bo inwestował pieniądze na giełdzie. Na giełdzie grał, on był doktorem nauk ekonomicznych, zajmował się ekonomią praktycznie też i miał tego typu rozmowy dziwne. Ktoś jego adres znalazł, gdzie mieszka, jego dane i po prostu skontaktował się z nim, zastraszał go.
To z jednej strony. Z drugiej strony zajmował się ustawą hazardową. Jak wiemy, hazard dzisiaj jest opanowany przez państwo, a tak naprawdę przez służby specjalne już w 100%. Kiedyś jeszcze się dzielili z mafią i dzielili się ze zwykłymi ludźmi. Też tacy byli, którzy zarabiali na tym. Dzisiaj już w 100% jest przejęty przez służby specjalne hazard. To są duże pieniądze. To są naprawdę duże pieniądze i chciał zmodyfikować tę ustawę pan Rafał Wójcikowski, aby jednak dopuścić prywatnych właścicieli do tego hazardu, żeby było to na zasadach warunków gry rynkowej, wolnego rynku, a nie po prostu państwowego monopolu na hazard. I być może o to chodziło. To są miliardy złotych, jeśli chodzi o ten cały hazard, bo to chodzi o ten tak zwany twardy, jak mówi Donald Tusk, hazard, a nie miękki, który jest opanowany przez służby specjalne.
Być może właśnie to było przyczyną. Nie chcę tutaj wyrokować, jest to sprawa do zbadania, ale myślę, że to jest ważna rzecz. Nie wiem, o tym się chyba trochę też mówiło w Polsce. Natomiast nie mówiło się od strony spiskowej. Absolutnie to jest wypadek, i tu nie ma o czym dyskutować. Natomiast kilka faktów zostało, że być może było inaczej, niż nam się mówi. Okej, teraz przejdziemy do tematu audycji. Możecie także wejść na czata. Jestem na czacie, co prawda dzisiaj tylko na jednym czacie Nocnego Radia. Jak chcecie się skomunikować, to polecam.
Natomiast zacznę jak zwykle cytatem. Dzisiejszy temat audycji. „Ludzie proszą bogów o zdrowie w swych modlitwach, a nie widzą, że sami posiadają w swojej dyspozycji środki ku temu”. To powiedział Demokryt z Abdery, myśliciel i podróżnik, uczeń Leucyppa. Naukowiec znany jako śmiejący się filozof. Żył na przełomie V i IV wieku przed naszą erą w starożytnej Grecji. W Grecji. Wtedy była starożytna, ale to była Grecja. Jeśli dobrze to sprawdziłem, ale chyba w Grecji. W terenach wtedy Grecji.
I dzisiejszy temat oczywiście: długowieczność. Miał być już dawno, dawno temu, już chyba w 2012 roku. Starałem się zaprosić do tej audycji człowieka, właściwie lekarza, doktora Jana Pokrywkę, który zajmuje się praktycznie tematem długowieczności. I w tym temacie jego wiedza jest olbrzymia. Dlatego wam tutaj od razu podpowiem strony, jak chcecie sobie od razu zobaczyć. To jest interaktywna audycja. Akademia Długowieczności longevitass.pl. To jest strona, ja 10% nawet nie sprawdziłem materiałów tutaj. Jest po prostu tak przebogata. Widać, że poświęconych było ileś lat, żeby te wszystkie materiały, wykłady, prezentacje, informacje o warsztatach, wszystkie rzeczy, które są, nawet forum.
Polecam tą stronę oraz stronę pana Jana. To jest strona drpokrywka.pl. Także te dwie strony wam polecam. Są o długowieczności i tam znajdziecie nie wszystko to, o czym dzisiaj będzie, bo dzisiaj będzie też i spiskowo trochę. Może nie tyle spiskowo, bo pewny spisek w tym jest. Natomiast bardziej paranormalnie, może dziwnie. Tam jakieś spiski się przeplatają, ale będziemy mówili sobie o tych sprawach spiskowych, które na koniec zostawię. Najpierw zaczniemy od tych spraw długowieczności faktycznej. Czyli właśnie o tej, o której mówi pan doktor Jan Pokrywka. Polecam, odsyłam do niego, bo ja mówię dzisiaj, mogę coś przeinaczać.
To są skomplikowane rzeczy, o których mówi. W większości nie rozumiem w ogóle, nawet nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. Oczywiście śmieję się, ale to są bardzo poważne sprawy. Komórki macierzyste wynalezione zostały w latach 60., odkryte w XX wieku. To tak naprawdę nie aż tak bardzo dawno temu. To jest bardzo skomplikowana biologia i tutaj nie ma żartów. To nie są proste rzeczy, a jednak tutaj dużo się opiera o te komórki macierzyste, o rzeczy, które dopiero dzisiaj się odkrywa. Natomiast kiedyś być może znano to wszystko, ale od strony tak samo jak witaminy. Nie znano witamin jako substancji, ale znano witaminy jako substancje żywotne, czyli na przykład, żeby cytrusy dawać ludziom, żeby szkorbutu nie było, żeby dawać warzywa, owoce. Nie wiedzieli, że tam jest witamina C, ale wiedzieli, że to pomaga, że bez tej żywności człowiek umiera.
I tak samo dzisiaj. Albo wiedzieli o tym, że trzeba organizm ludzki na słońce wystawiać, że terapie słoneczne. Nie znali witaminy D3. To XX wiek dopiero odkryte zostały. Natomiast były te terapie, pomimo że nie znali witamin. Tak samo Indianie nawet. Indianie, którzy czasami z przepaskami chodzili, to instynktownie czy z doświadczenia, bo przekazywali wiedzę sobie. Znali to, że korę mieli z witaminami drzewa, którą podawali. Te przypadki słynne, gdzie na szkorbut umierali czy jakieś choroby, raki, nie raki. Ta wilga kora to znana historia z tą rośliną.
Także to są ciekawe rzeczy, ale dzisiaj sobie powiemy oczywiście o tej długowieczności i czy jest w ogóle możliwa ta długowieczność. Czym jest długowieczność? Bo dla kogoś długowiecznością może być, nie wiem, 100, 120 lat. Nie, nie mówimy o takiej długowieczności. 120 lat to jest taka nieoficjalna granica życia ludzkiego. Oczywiście są osoby, które przekraczają tą granicę oficjalnie, bo nawet oficjalnie 120, 130, 140. Zapisuje się jakaś ostatnia osoba, że 160 miała lat niby. Tutaj na terenach Polski nawet mamy na Wikipedii jest napisane, że jedna osoba, to niepotwierdzone, żyła 166 lat, inna 168 lat. To oczywiście jest wszystko niepotwierdzone, ale nie wiemy. Z potwierdzonych osób mamy bardziej osoby, które mają 120 lat, czyli w tych granicach.
Już w ogóle mówi się o super stulatkach, czyli które przekroczyły 110 lat, że to już super długo. Długowieczność to jest w definicji długość życia człowieka, zwierzęcia bądź drzewa wyższa od oczekiwanej. I to często nawet znacznie. Tutaj na czacie Dforio napisał, że Michał Tombak napisał książkę „Możesz żyć 150 lat”. Okej, jest taka książka, ale ja nie dotarłem do niej. Muszę powiedzieć, przyznać się bez bicia i nie wiem, czy to po prostu jest nad wyraz trochę mówione, bo musi jakoś udokumentować te swoje dane, o czym on mówi, o tych rzeczach. Natomiast to, o czym mówi Jan Pokrywka, jest udokumentowane z praktyki. No właśnie tutaj Galaxia zauważył na czacie: „Czy ktoś przeczytał i dożył 150 lat?”. Podejrzewam, że nie, bo książka wyszła dopiero niedawno. Nawet pan Michał Tombak jest młodym człowiekiem, więc z tego, co wydaje mi się, z tego, co pamiętam, dosyć młodym, więc też raczej 150 lat nie dożył.
Dobrze, to zacznijmy od faktów długowieczności, o których mówi pan Jan Pokrywka. Zresztą on też bazuje na wiedzy osób, na przykład profesor Ireny Kamińskiej-Szmaj. Jeśli dobrze... Nie, co ja mówię. Miałem to nazwisko. Pani doktor, też profesor. Zaraz wam znajdę. I tam była informacja właśnie o tym, skąd też pan Jan czerpie informacje. Z wielu miejsc, natomiast między innymi właśnie od osób, które wcześniej odkrywały różne ważne rzeczy. Miałem tę informację.
Tutaj zawsze gdzieś... Tak, jest pani profesor Kinga Wiśniewska-Roszkowska. To właśnie ona była takim, można powiedzieć, prekursorem, z której dużo czerpał od niej pan Jan Pokrywka, doktor Jan Pokrywka. I odsyłam was też do zasięgnięcia informacji z tym, co pisała pani profesor Kinga Wiśniewska-Roszkowska. Także tutaj jakie rzeczy są najważniejsze? Może nie jakieś medyczne, bardzo skomplikowane, tylko czy mamy jakieś dowody na to, że ktoś kiedyś żył długo i szczęśliwie? Mamy pewne dowody. Tak jak mówiłem, tutaj w Polsce, że 160 lat ktoś żył, były jakieś zapisane. Ale mówię, to są rzeczy wszystkie niepotwierdzone. Natomiast potwierdzone mamy badania, które są robione nie na ludziach, bo to trudno zbadać, natomiast najłatwiej na roślinach.
I podejrzewa się, że to, co dla roślin dobre jest, z reguły też jest dobre dla ludzi. Ludzie chyba wolą żyć tak, jak jest więcej roślin. Jak one dobrze rosną, to na przykład w takiej dżungli jest dużo lepiej też dla człowieka niż na przykład warunki jakiejś pustyni, gdzie nie ma roślin i dla człowieka też ciężko jest na pustyni wytrzymać albo na Antarktydzie. Roślin nie ma na Antarktydzie i dla człowieka też to jest bardzo nieprzyjazne miejsce. Zapomniałem powiedzieć, że możecie dzwonić do audycji. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Ja tu będę zerkał troszeczkę jak dzwonicie. Są już pierwsze numery. Już jest chyba numer telefoniczny, więc odbiorę, bo to troszeczkę tak jest, że ktoś płaci, a potem będzie, że płacił ktoś, nie połączył się i będą reklamacje. Witaj słuchaczu.
Skąd dzwonisz?
[33:49] - Witam.
[33:54] - Albo ile masz lat? Czy przekroczyłeś stówkę już w tej chwili? Dzisiaj o długowieczności.
[34:03] - Jeszcze nie.
[34:06] - Stosujesz to, co Jan Pokrywka mówi, czy stosujesz w swoim życiu? A jeszcze nie powiedziałem co, ale zaraz będę mówił. Albo może znasz. Słuchajmy się tylko w telefonie.
[34:19] - Słucham?
[34:19] - Słuchajmy się tylko w telefonie, żebyś nie słuchał w telefonie.
[34:23] - Ale coś jest taki właśnie...
[34:25] - Przegłos jakiś, tak?
[34:29] - Ja chciałem najpierw się odwołać do tego, bo nie mogłem się dodzwonić przez dwie audycje i byłem taki trochę zaskoczony twoją opinią na temat samochodów Tesli, że byłem tak trochę sceptycznie nastawiony do tego.
[34:47] - Tak, bo według mnie to jest cofnięcie w rozwoju. Ja zrobię kiedyś audycję o tym. To znaczy to jest lepsze, żeby w miastach używać samochody elektryczne. Absolutnie tak. Bo jednak nie zasyfiamy, jak na przykład te trolejbusy są czy tramwaje. Te spaliny nie zaśmiecają powietrza. Ten smog się bierze przede wszystkim ze spalania właśnie. Może nie tylko, ale w dużej mierze też samochodów. I to jest bardzo szkodliwe. To nie tylko jest dwutlenek węgla, tlenek węgla i wszystko się spala, tylko jednak jest dużo substancji, jakieś siarki, coś tam.
Nie wiem, nie znam się na tym, ale dużo niekorzystnych jest substancji przede wszystkim do wdychania. Więc pod tym względem tak, ale pod względem sprawności silnik elektryczny też jest dużo bardziej sprawny. Ale jak uwzględnimy wszystkie plusy i minusy, to okaże się, że jednak te plusy też z tej Tesli nie mogą nam przysłonić minusów. Ale o tym mówię. Będzie osobna audycja. Okej, ale oddaję ci głos, bo tak trochę...
[35:49] - Tak. Model S Tesli jest najszybszym produkowanym czy najlepiej przyspieszającym produkowanym autem. W dodatku jest siedmioosobowe i kosztuje stosunkowo niewiele, jakby porównywać do aut z tymi osiągami, bo ono ma 2,7 do setki. Poza tym ten nowoczesny autopilot. Fakt, że to jest jeszcze w fazie testów, ale chyba żadna inna marka nie oferuje czegoś takiego w takim stopniu. Dodatkowo jeszcze w Teslach takie filtry są, które nie pozwalają wnikać właśnie szkodliwym substancjom, bakteriom. Ogólnie poza tym teraz będą wypuszczać Model 3, która będzie bardzo dobrze przyspieszać i będzie kosztować mniej niż 35 000 dolarów, czyli tyle co nowy Ford Focus, a zasięg to ma też około 400 kilometrów. To zależy od temperatury. Ale to wychodzi wszystko na plus. Wszystko Tesla przebija tak naprawdę.
[36:52] - Czy przebija wszystko? Wiesz, jeżeli byśmy na przykład zmienili, ja wiem, że ropa jest niekorzystna, ale paliwa też można produkować. Na przykład kiedyś można było ładować do samochodu nawet paliwo w postaci wódki. Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale wódka jest dzisiaj droga. Ale już metanol czy jakieś wytworzenie tego nie jest aż tak drogie i możemy to wytwarzać. Czyli może być paliwem odnawialnym. Oleje różne czy właśnie produkty, alkohole możemy wytwarzać chemicznie, nie wydobywając ich z ziemi. Z roślin na przykład możemy je produkować. I wtedy po prostu jest już bardziej to odnawialne. Bo z drugiej strony te baterie też trzeba czymś zasilić.
Jeżeli ty masz te ogniwa fotowoltaiczne i sobie ładujesz samochód z ogniw fotowoltaicznych czy tam z wiatraka, to jest pół biedy, bo to jest odnawialne. Natomiast jeżeli ty ładujesz baterie za pomocą spalania oleju czy gazu No to już nie jest tak dobrze. Biorąc pod uwagę cały proces ładowania tego wszystkiego, trzeba wytworzyć te baterie i tak dalej. Jak dodamy wszystkie rzeczy, są rzeczy, które widać i których nie widać. Musimy wszystko sprawdzić. To nie jest taka prosta sprawa, jak nam się wydaje, że samochód elektryczny to jest tylko dobro. Zależy, z czego ty ładujesz te baterie.
[38:28] - Fakt. Tylko jest taka sprawa, że myślę, że i tak to wychodzi na plus baterii, bo w sumie w samochodach spalinowych też masz akumulatory. Poza tym proces rafineryjny jest na pewno dużo bardziej szkodliwy niż wytworzenie baterii i później ładowanie ich. Może w Polsce, bo w Polsce ciężko było mieć Teslę, jeśli chodzi o wszystko tak naprawdę i że jako zacofany kraj większość energii pozyskujemy ze spalania węgla, prawda?
[39:04] - Tak, zgadza się. Do tego tematu wrócę. Będę mówił o samochodach w ogóle na wodę, o samochodach, które są free energy. To jest w ogóle jeszcze wyższy stopień niż baterie słoneczne czy wiatr, od których jesteśmy uzależnieni, że musi być to słońce i to mocne i musi być wiatr, który nie zawsze jest. I tak samo słońce jest tylko 12 godzin w ciągu doby, nawet na równiku jest 12 godzin. Natomiast jeżeli poza, to jest dramatycznie trochę, bo czasami może być tak jak na biegunach, to czasami może tego słońca być bardzo mało, najwyżej parę godzin. Nie na biegunach, przesadzam, ale w podbiegunowej strefie to nawet parę godzin na dzień tylko może być tego słońca. Więc tutaj też z tym słońcem jest różnie. I szczególnie, że to słońce też mało energii dosyć daje. Jeżeli akurat jesteśmy na strefach w zimie, tak zwanej zimie w danym miejscu, tak jak w Polsce.
To trzeba byłoby się tutaj zastanowić, ale o tym będę mówił. Będę mówił o samochodach na olej, niespalające oleju. Takie rzeczy, które są niewyobrażalne, a które są potwierdzone w dawnych badaniach, w dawnych odkryciach. To są czasami nawet konstrukcje z lat 50. Już nie mówię o Tesli, który zrobił samochód elektryczny. Nikt do końca nie wie jak. Niektórzy twierdzą, że tak, inaczej. O tym też będę mówił. Ten Pierce-Arrow w latach 30. I wielu, wielu ludzi, którzy właśnie robili podobne instalacje, te ostatnie z lat 90.
i 2000. Jak mówiłem, samochody na wodę, to jest taka najbardziej nowoczesna sprawa i wielu uważa, że jest prawdziwa, że to nie jest żart. Podkreślam na wodę, nie na wodór, na wodę. Żeby nie było, bo na wodór to jest czysta nauka. To wszystko wiemy co i jak. Jak ogniwa paliwowe czy właśnie na wodór na zasadzie spalania wodoru. Ale często są właśnie te ogniwa wodorowe, o których też będę mówił, czyli samochody na wodór, które są uważam lepszym trochę podejściem, bo wodór jest korzystniejszy. Samochód na wodór jest korzystniejszy niż samochód na prąd. Tylko że problem jest z wodorem taki, że pojemnik ciężko zrobić do wodoru. To jest problem.
[41:34] - Też fakt, że wodór pozyskuje się używając prądu. Tak mi się wydaje.
[41:41] - Tak, ale ty też musisz prąd uzyskać na zasadzie ładowania akumulatora, ale korzystniej jest jednak wodór mieć, bo tutaj masz bezpośrednią elektrolizę wodoru, który jest praktycznie 100% sprawnością. Trochę przesadzam, ale tam 90%. Natomiast akumulatory, tutaj ładowanie jest dużo bardziej problematyczne. Ale mówię, zrobię audycję o tym, będą wszystkie plusy i minusy. Tak że wtedy polecam. A co o długowieczności? Żeby tak w temacie zamknąć tę dyskusję.
[42:14] - Jeszcze tylko dopowiem o Tesli, że model trójka, który wyjdzie, to wszystko dąży do tego, że zdominują rynek i powinniśmy im kibicować moim zdaniem, bo będą pieniądze na SpaceX.
[42:27] - Z tym SpaceX to też będzie audycja, że to może jest troszeczkę inaczej niż nam się wydaje, że nie mówią wszystkiego. No ale cóż, to są teorie spiskowe, o których sobie cały czas powtarzamy.
[42:41] - À propos długowieczności to mówiłeś w poprzedniej audycji, że oni, ci Rothschildowie albo Rockefellerowie, oni są słabi genetycznie.
[42:53] - Tak, słabi genetycznie. Tak mi się wydaje, że jak sprawdzisz sobie, z reguły zobacz sobie na księcia Karola i jego syna, tego Williama czy Harry'ego. Nie są jakieś okazy zdrowia. Widać od razu.
[43:10] - Mi się wydaje, że oni właśnie są bardzo mocni genetycznie, że wyselekcjonowali sobie cechy takie, które są dla nich wartościowe przez odpowiednie rozmnażanie selektywne właśnie.
[43:26] - Ale właśnie nie stosują selektywne, ale negatywne, w sensie, że wsobne, czyli z małej poligenowej wybierają. Jeżeli wybierasz ktoś z małej poligenowej, to nie jesteś w stanie zrobić super hiper kogoś. Człowiek jest skomplikowaną istotą. U zwierząt jest to łatwiejsze na przykład, żeby krowy zrobić odpowiednie rasy i tak dalej czy psów. Im bardziej skomplikowany organizm, jak już mamy, czyli ludzie, to jest trudniejsze. To nie jest takie proste.
[43:55] - O psy. Zauważ jak wygląda taki rottweiler, a jak wygląda jakiś mały pies york. To wyglądają jak zupełnie dwa inne zwierzęta, a one są w stanie się ze sobą rozmnażać, bo to jest ten sam gatunek, tylko jest inna rasa. To pomyśl Jak oni, selektywnie rozmnażając się między sobą, może nie między sobą w obrębie własnej rodziny, ale dobierając właśnie-
[44:20] - No prawie rodziny
[44:20] - ... osobniki, które mają odpowiednie cechy, jak oni mogli wykształcić rasę ludzi? Zupełnie nadludzi. Właśnie mi się wydaje, że w ten sposób oni mogli stworzyć.
[44:33] - Masz rację, ale musisz mieć dużą pulę genową. Nie znam się na rozmnażaniu psów czy bydła, ale nawet z tej puli dobieramy najlepsze osobniki, a oni nie dobierają najlepszych osobników ze względu na to, że mają bardzo ograniczoną. Ta elita to jest elita elit, z której oni korzystają i to jest naprawdę wierzchołek góry lodowej. To jest naprawdę ułamek procenta populacji ludzkiej i to jest naprawdę bardzo ograniczane. Więc genetycznie wydaje mi się, można by było to sprawdzić, że to niestety nie gra.
[45:17] - Ale wiesz, oni mogą to robić później niekontrolowanie, bo obejrzyj sobie, jak podtrzymana rasa psa wyglądała 100 lat temu, a jak ona wygląda teraz.
[45:28] - Ale która rasa? Rottweilery były już w starożytnym Rzymie, także wiesz, o której rasie mówisz?
[45:36] - Może nie rottweilery, ale na przykład zmieniały się, kurczę, nie wiem, jak one się nazywają, takie z tymi pyskami.
[45:43] - Doberman?
[45:44] - Coś nie dobermany. Coś jak pitbulle, tylko one mają takie łaty na oku i takie straszne mordy mają. Masz na myśli może-
[45:54] - Wszystkie psy mają plusy i minusy. Niektóre psy mają dużą masę mięśniową, ale przez to chorują i krócej żyją. Mają też dużo minusów. Zawsze trzeba patrzeć na plusy i minusy. Nie tylko to, co widać na zdjęciu, ale brać pod uwagę inne rzeczy. Wszyscy mogliby robić takie umięśnione krowy. Nie wiem, czy widziałeś takie, że samo mięso jest praktycznie, prawie zero tłuszczu. Robią to rozmnażając. To po prostu była stworzona rasa na zasadzie dobierania odpowiednich osobników, czyli niestosowanie genetycznych modyfikacji organizmów genetycznie modyfikowanych, tylko modyfikowanych genetycznie naturalnie. Źle to brzmi, ale nie stosując chemii, nie stosując jakichś biologicznych manipulacji, tylko rozmnażając je odpowiednio, dobierając osobniki.
Wszędzie byłyby takie krowy, ale po prostu są jakieś problemy z nimi, że krócej żyją, że chorują częściej. To są plusy i minusy tego wszystkiego. To nie jest takie jednoznaczne, jak nam się wydaje po prostu.
[47:00] - To właśnie dlaczego oni mieliby tego nie robić? Dlaczego mieliby nie wykształcić lepszej rasy ludzi? Bo tak naprawdę ludzie się krzyżują w sposób niekontrolowany.
[47:09] - To nie jest takie proste ze względu na to, że nawet jeżeli weźmiesz na przykład superfizyczną u ludzi matkę i ojca, superatletę, że wszystko jest idealnie i w ogóle inteligentni są i tak dalej. Jak będziesz robił takie eksperymenty, to wcale nie będzie oznaczało, że inteligencja dziecka nie będzie... U człowieka jest bardzo duży przypadek tutaj. To nie jest tak, jak nam się wydaje, że to bardzo łatwo stworzyć.
[47:45] - Ja w żadnym wypadku nie mówię, że to jest łatwe, ale oni mają nakłady finansowe, mogą finansować laboratoria, mogą wszystko tak naprawdę.
[47:54] - Tak, ale czy ktoś to robi? Nie ma takich informacji, a jednak naprawdę to musiałby ktoś sprawdzić, czy mają tą pulę genową słabszą czy gorszą, ale wydaje mi się, że słabszą. Tak jak rozmnażali się cesarze w Rzymie czy w starożytności, gdzie tam już zupełnie wsobny był chów. Znaczy nie chów, tylko rozmnażanie wsobne i po prostu potworki bardzo często. Potworki, tak nieładnie mówić o ludziach, ale po prostu opóźnieni w rozwoju osobnicy powstawali. Chociażby Kaligula podejrzewa się, że też był właśnie opóźniony w rozwoju i to po prostu nie szło w takim kierunku, jak powinno.
[48:51] - Są terapie genowe dostępne dla kulturystów. Co musi być dostępne dla nich? Zupełnie nie mamy o tym pojęcia. Jeżeli gość ma 105 lat i robi sobie siódmy przeszczep serca, to-
[49:07] - Nie wiem, czy to przeszczep. To operacje jakieś na sercu. Nie są przeszczepy serca, tylko operacje jakieś tam robią różne, bypassy czy coś tam. Nie wiem dokładnie, jakie tam robił. Ale robił, bo ma pieniądze i stosuje różne terapie. Ale umówmy się, to nie jest długowieczność. On ma sto kilka lat. David Rockefeller wygląda fatalnie, na wózku już jeździ. I to nie jest długowieczność. Ten pan nie jest długowieczny.
Ale fakt, że większość z tych elit po prostu długo żyją, bo mają dostęp do terapii, lepszego jedzenia. Oni nic w supermarkecie nie dotkną. Oni organiczne farmy mają. Spożywają to, co spożywało się 200 lat temu, 100 lat temu. Niezatrute, fajne jedzenie. A my mamy to, co mamy. I niestety to jedzenie nas szybciej zabija, bo jest gorszej jakości. Tyle.
[49:54] - Bo też inna sprawa, jeżeli ktoś dożywa takiego wieku, mieszkając gdzieś w Tybecie i żyjąc w taki sposób, a oni w Stanach Zjednoczonych, w różnych miastach, to też inaczej.
[50:11] - Tak, ale mają dostęp do medycyny. Widziałeś, co zrobili z Hillary Clinton? Cuda na kiju po prostu. Ja nie wierzyłem, że da się tak odratować tą chorą kobietę, ale po prostu zrobili cuda na kiju. Da się. Medycyna, farmacja stoi na wysokim poziomie.
[50:27] - Właśnie zaprzeczająca jest trochę śmierć Steve'a Jobsa, bo jednak on mógł mieć wszystkie nakłady.
[50:34] - Dziwne jest. Rakiem zatruli może. Miałem taką hipotezę, że go zatruli rakiem, ale na to trzeba mieć dowody. Na przykład nie chciał czegoś zrobić, nie chciał na przykład prywatności ludzi zabierać. Na przykład przeciwstawiłby się systemowi i stwierdzili w rozmowach z nim te gremia, a jednak Apple firma, to jakby Steve Jobs powiedział coś o chemtrails, każda gazeta by wydrukowała. Tutaj możemy 10, 15, 20, 30 lat mówić w takiej audycji jak ta i nic to nie zmieni. A Steve Jobs wychodzi, coś powie i już wszystkie gazety to drukują. Tak jak Prince powiedział o chemtrails, o smugach chemicznych, gadał o tych spiskach, z Davidem Icke'iem się spotkał. Takie rzeczy, po prostu muszą się gazety do tego odnosić, media, bo celebryta coś robi, bo to się sprzedaje i wszyscy piszą o tym. I dlatego Steve Jobs był bardzo niewygodny być może.
Ja nie wiem, to jest hipoteza, bo ja mam ambiwalentny stosunek do Steve'a Jobsa i nie wiem, czy w tą stronę nakręczyć, czy w tą. Pracowników swoich niedobrze traktował, był za tą nowoczesnością, za tym transhumanizmem pewnym. Ale z drugiej strony medytował, brał substancje psychoaktywne, otwierał swój umysł na inne tory myślenia. Więc tutaj jest zagadka, ale wydaje się, że to jest dziwne. Faktycznie, może ktoś mu pomógł, kto wie.
[52:06] - Wiele osób uważa, że lekarstwo na raka jest, tylko jest niedostępne dla zwykłych ludzi.
[52:14] - Jakiego raka? Czym jest rak? Dzisiaj nie opowiem o tym, to najlepiej lekarz by powiedział, ale rak to nie jest tyle choroba, tylko twój organizm się rozpada. Twój organizm źle działa. To jest objaw kompletnie rozwalonego organizmu. To jest rak. Nowotwory ma każdy, ale raka mają tylko wybrani.
[52:40] - Tak. Rak to jest akurat nowotwór tkanki nabłonkowej. Tam są te mięśniaki.
[52:47] - Rak to jest złośliwy nowotwór. Rak po prostu. Znaczy nie, chyba tak.
[52:54] - Nie, bo dzieli się na mięśniaki, chłoniaki. Rak to jest akurat tkanki nabłonkowej. I jest taka teoria, że nowotwory to jest naturalny mechanizm organizmu człowieka, który ma go wykończyć przed przekazaniem wadliwego DNA. Że kiedy się psuje DNA, to rak wtedy się włącza i ma pozbyć się tej wadliwej jednostki, żeby tego nie powielała.
[53:21] - Tutaj pan Cośdlalewaka, nie będę jego pełnego nicka czytał, pisał, jak się zatruwa rakiem. To bardzo proste. Oficjalnie nawet już wiadomo, że można to zrobić. Czy pamiętacie, jak po wypiciu herbatki pan Litwinienko przez miesiąc czy dwa miesiące rozpadał się, jego organizm się totalnie rozpadał i cały czas miał różne nowotwory, różne raki. Przede wszystkim dostał białaczki, czyli od razu dostał raka szpiku kostnego. Dobrze mówię? Białaczka?
[53:52] - Tak.
[53:54] - Lekarze nie byli w stanie go odratować, bo cały czas jak go odratowywali, stosowali różne terapie i tak dalej, to cały czas nowe rzeczy dostawał, bo polon nie mógł się wydostać z jego organizmu. Być może jakieś naturalne terapie można było spróbować zastosować, na przykład chlorellę próbować wziąć, żeby ten polon wyrzucić. Ja nie wiem, czy to by było skuteczne, bo ten polon się wbudował po prostu w jego organizm i to była masakra. To było cierpienie olbrzymie od wewnątrz i go ta substancja radioaktywna rozwalała i rozwaliła. Najlepsze kliniki w Wielkiej Brytanii postanowiły uratować go i nie były w stanie nic zrobić. Po prostu rozwalał się. I to Rosjanie wymyślili taką antyterapię, żeby zabić kogoś. Więc pokazane jest, że Rosjanie to potrafili zrobić. To wiemy. Ale co z Chávezem?
Co z innymi przywódcami? Kirchner też dostała, ta z Argentyny, dostała raka i jeszcze chyba ktoś z Brazylii dostał. Już nie pamiętam, czy ta kobieta, czy przywódca, już nie pamiętam. Któryś prezydent chyba Brazylii. Chyba pani prezydent dostała. Nie pamiętam który, ale też. Ale Chávezowi się nie udało wyjść. Też miał najlepszych specjalistów i jednak podejrzewa się, że to było w planach. NWO miało w planach usunąć Cháveza i to się im udało.
[55:09] - Generalnie wszczepienie raka jest możliwe.
[55:13] - Tylko my nie wiemy. Tak, dokładnie. Nie wiemy, jak to zrobić, bo my jesteśmy troszeczkę za głupi, ale ci, którzy mają wiedzę, możliwości, tak jak Rosjanie z tym polonem, wiedzą, jak zrobić. Wziąć polonem wysmarować szklankę czy filiżankę i herbaty nalać. I dziękuję, do widzenia i po sprawie.
[55:34] - To znaczy, nawet się przeszczepia wątrobę i wątroba jest z nowotworem, to u osoby, której przeszczepiono narząd, zaczyna się rozwijać tak samo ten nowotwór, jeszcze pewnie szybciej przez te immunosupresanty, które podaje się ludziom po przeszczepach, osłabiając odporność.
[55:59] - No tak. Dobrze, zostawmy może te choroby. Wiem, że są ważne, ale do tego na pewno wrócimy. Postaram się zaprosić specjalistów. Aha, tu jeszcze nie powiedziałem, że zapraszałem kilka razy doktora Jana Pokrywkę do audycji, ale nie mógł przyjść. Został zastraszony. Big Pharma wpisała go na listę niewygodnych osób i on tylko się udziela już w poważniejszych mediach, jeżeli już, lub takich poważniejszych w tym sensie, że mają studio jakieś takie, gdzie mogą zaprosić, raczej rzadziej telefonicznie, tylko on woli osobiście gdzieś przyjść i wystąpić. Natomiast przez telefon to jednak ogranicza się, bo został zastraszony przez suplementacyjne korporacje, od big pharmy troszeczkę mniejsze, ale które też aspirują do bycia big pharmą. I niestety nie wyraża za bardzo chęci. Nie ma się co dziwić, bo miał rozprawy w sądach, a to nie jest przyjemne, to kosztuje.
To są rzeczy ciężkie, jak się nie ma za sobą dużych mediów. Nie jest się synem Wałęsy czy nie jest się Jurkiem Owsiakiem, to wszystkie procesy są trudne. Dobrze, dziękuję ci. Jeszcze na koniec jeśli chcesz dodać?
[57:31] - Ode mnie to na tyle. Chciałem tylko pozdrowić Piotrka, twojego słuchacza i zapytać się, czemu nie dzwoni.
[57:37] - Tak. Tutaj jest informacja, jaką już podałeś, bo miałem na koniec o tym powiedzieć, to mogę podać to teraz, że prosił stały słuchacz przekazać, że też niestety został zastraszony i powiedział, że już niestety nie będzie dzwonił do Teorii Chaosu. Natomiast będzie słuchał zawsze, do końca świata i jeden dzień dłużej. Natomiast nie może dzwonić, bo został i strolowany i po prostu został zastraszony. Tak można powiedzieć.
[58:16] - Bardzo szkoda.
[58:19] - Że na różnych forach go po prostu zastraszyli. Nie wiem dokładnie co, bo nie śledzę. Nie mówię na forum Teorii Chaosu, na innych różnych forach i po prostu musiał zrezygnować. Wiadomo, każdego można zastraszyć różnymi metodami, więc tutaj trzymam kciuki, żeby wszystko okej było u niego, żeby się nic tam nie działo. I życzę wszystkiego dobrego oczywiście stałemu słuchaczowi i pozdrawiam go. Tak prosił, żeby przekazać mi, ale mówię, cały czas będzie na pewno słuchał.
[59:00] - Dobra, dzięki wielkie.
[59:02] - Dziękuję ci. Trzymaj się słuchaczu. Cześć, hej. To był słuchacz z nieznanego numeru. Tutaj telefon, ktoś dzwoni, jeszcze dzwonią, szybko telefon odbiorę. Miałem powiedzieć, mam trochę rzeczy jeszcze do tłumaczenia, ale ktoś dzwoni telefonicznie, to szybciutko odbiorę. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[59:26] - Witam ciebie, witam słuchających.
[59:28] - Witaj. Ile masz lat przekroczone? Jesteś długowieczną osobą, czyli powyżej 120?
[59:33] - Już dwukrotnie pełnoletność przekroczyłem.
[59:38] - Czyli jeszcze troszkę do 120 brakuje, a nawet do 150 jeszcze więcej.
[59:42] - Podobnym jak ty myślę, że jestem chyba.
[59:44] - Tak. Troszkę minimalnie starszy jestem.
[59:47] - Fajny temat dzisiaj generalnie.
[59:49] - Dopiero będą fajne rzeczy, takich, których w ogóle w polskim internecie nie ma, to myślę, że są najciekawsze. To mogę tu zagwarantować.
[59:58] - Czy mógłbym odnieść się do wcześniejszych wypowiedzi?
[01:00:02] - Jasne, ale proszę nie do samochodu Tesli, już tematycznie przejdźmy nieco.
[01:00:06] - Tylko tak szybciutko.
[01:00:07] - Tak. Proszę bardzo.
[01:00:08] - Odnośnie tych różnych rodzin królewskich, tak zwanych elit w cudzysłowie.
[01:00:13] - Żyją długo, to trzeba przyznać, ale to nie jest jeszcze długowieczność.
[01:00:16] - Ja się nie zgadzam z twierdzeniem, że oni już się po prostu ulepszyli i tak dalej, że zrobili z siebie dosłownie niemal bogów. Ja jestem zdania, że oni korzystają na pewno z wyników i tak dalej, ale wzmacniając na przykład jakieś pozytywne cechy, które miały w swoich rodach, wzmacniali także różne słabości, które też mieli. Także to jest połączenie wszystkiego i dlatego też cierpią na różne przypadłości, które im się skumulowały. Oczywiście mają też środki na zapobieganie temu i tak dalej. Także jacyś tam bogowie?
[01:00:59] - Nikt tego nie twierdził, że to bogowie są.
[01:01:03] - Na pewno są bardzo cwani. Rodzą się już pewnie cwani od kołyski.
[01:01:08] - Mają cwańość w sobie. Myślę, że różnie. To nie jest tak, że wszyscy są z nich cwani, inteligentni i tak dalej. Spójrzmy na George'a Busha juniora, Busha syna. On bardzo nierozgarnięty, bo on był przymuszany do tego wszystkiego, wypychany. Ojciec go wypychał: „Idź”. On tak nie chciał, po prostu nie chciał, ale musiał.
[01:01:32] - Ale już pomijając to, to też na pewno część wśród nich jest takich, którzy nie zgadzają się generalnie z tą całą sytuacją. Tak jak z tym znakiem yin i yang, że odrobina tego przeciwieństwa jest w centrum opozycji. Wiesz, o co chodzi.
[01:01:50] - Tak.
[01:01:52] - Także to się przenika. I tak samo ludzie z tych alternatywnych mediów czasami dają się podkupić i tak dalej. Różnie bywa z tym. Także w dwie strony to cały czas działa.
[01:02:06] - No tak.
[01:02:08] - Generalnie fajny temat. Myślę, że warto.
[01:02:11] - Czy słyszałeś o Janie, sorry, że tak ci przerwę. Czy słyszałeś o doktorze Janie Pokrywce?
[01:02:16] - Oczywiście. Bardzo sympatyczny i miły człowiek. Sporo wystąpień jego widziałem.
[01:02:22] - To też, ale jaką wiedzę ma? Bo to, że sympatyczny i tak dalej, to wielu jest, ale takich, którzy mają taką wiedzę, to już nie bardzo.
[01:02:30] - Ma jeszcze wiedzę. Tylko potrafi to w taki jeszcze sympatyczny, fajny sposób przekazać. Bardzo cenię człowieka. Myślę, to, co reprezentuje sobą i to, co głosi
[01:02:46] - Tak. Także ja w tej chwili powiem tutaj dokładnie-
[01:02:49] - A jakie konkretnie metody byś zaproponował?
[01:02:52] - Długowieczności.
[01:02:55] - Z panem Pokrywką.
[01:02:55] - Z panem Pokrywką. No dobra, to już czytam. Może inaczej. Te metody wymienię tutaj. To jest tak: hiperbaria lub normobaria, bajkalina, CO2 i H2O zwiększone. Bajkalina oczywiście przyjmowana. Hiperbaria znaczy zwiększone ciśnienie. Czyli w skrócie zwiększone ciśnienie, przyjmowanie bajkaliny oraz pokrewnych substancji. Ale bajkalina. Zostawmy wszystko do jednej substancji.
I oczywiście dwutlenek węgla i wodór, które są zwiększone przy oddychaniu w atmosferze. Dziwne, bo się wydaje, że tlen powinien być. To jest wiedza od pana Jana Pokrywki. Nie wiem, czy cała. Tak jak mi się udało to zapisać i zrozumieć.
[01:03:52] - Może on też skądś to zaczerpnął.
[01:03:54] - Na pewno tak. Oczywiście.
[01:03:56] - Że kiedyś była inna atmosfera, że inny skład był kiedyś.
[01:04:00] - Tak, ale o tym właśnie chcę powiedzieć, że na to są dowody. To nie jest tak, że sobie można takie rzeczy powiedzieć. Hu hu i tak dalej. Tylko na to są dowody i o tym zaraz opowiem, jakie mamy dowody na to. To nie są wyssane z palca rzeczy, bo to sobie wydaje się, a sobie tam gadamy. To są rzeczy, które możemy sobie sprawdzić samemu. Oczywiście to nie jest proste, bo trzeba warunki takie stworzyć. Trzeba już troszeczkę pieniędzy mieć, żeby stworzyć większe ciśnienie.
[01:04:32] - Tani chyba bajkaliny kupić.
[01:04:37] - Tak, ale bajkalina jest tylko jedną rzeczą z tych, które muszą być wdrożone, żeby mieć długowieczność.
[01:04:46] - Ja generalnie polecam ziołka, po prostu się pobawić, poznać te wszystkie chwasty, które rosną generalnie na trawnikach wszędzie.
[01:04:55] - Tylko trzeba uważać, żeby niepryskane były. Żeby ktoś nie pryskał tam, bo taka chemia-
[01:05:00] - Może przesada, że na trawnikach, ale generalnie z takich czystszych miejsc. Wiadomo.
[01:05:04] - Najlepiej samemu mieć mały ogródek działkowy czy coś i tam sobie hodować. Albo w domu można na parapecie czy na balkonie hodować zioła, bo nieduże miejsce zajmują, a na pewno będą lepsze niż kupowane. Chociaż zioła akurat są o tyle dobre, że mało się je pryska, że to naprawdę już wyjątkowo ktoś musiałby pryskać chemią, raczej się też nie podsypuje nawozami. Więc te zioła same sobie rosną i są dosyć zdrowe w porównaniu do jedzenia, które spożywamy.
[01:05:42] - Chociaż też wychodzę z założenia, że najcenniejsza jest ta dieta, którą wdrożymy. Więc takie proste rzeczy chyba najlepiej się sprawdzają, bo wiadomo, można sobie wybudować komorę hiperbaryczną tak jak pan Pokrywka, ale nie każdego stać. Nie każdy ma też taką wolę, żeby to robić.
[01:06:01] - Uprawa. Tutaj już coś złego dla Lewaka pisze, że tak. Przepraszam, nie hodowla, tylko uprawa ziół. Sorry. Zawsze się przejęzyczę.
[01:06:13] - To różne. Generalnie skojarzone z jednym, ale tak naprawdę to jest tylko jedno z wielu w zasadzie.
[01:06:20] - Zgadza się. Tak, oczywiście. Tutaj też padły zarzuty, że wodór, że tu będzie granat. Chodzi oczywiście o zwiększony. Jeżeli mamy wodoru w powietrzu więcej niż 4% i więcej, to on wtedy faktycznie może wybuchnąć. Jak będzie jakaś iskra, że chcemy sobie papierosa zapalić czy coś, to może wybuchnąć. To jest niebezpieczne. Natomiast poniżej 4% jest absolutnie bezpieczny i nie zapala się wtedy. Tylko jest taki problem, że tutaj pisze pan Pokrywka, że to jest chyba na poziomie 1–2% powinno być wodoru, czyli kilka razy więcej niż jest teraz w powietrzu.
[01:07:11] - Jeszcze z tego, co wiem, to też można nasycać wodorem z lepszym jeszcze skutkiem oleje. Więcej go tam wchodzi po prostu.
[01:07:18] - Zgadza się. Woda też jest redox, czyli woda ze zwiększoną ilością wodoru, czyli H2O2. Dobrze mówię? Nie, ze zwiększoną ilością wodoru to jest redox. Przepraszam, to jest mniej tlenu. Ja powiedziałem woda utleniona.
[01:07:34] - Bajkalina.
[01:07:34] - Wróć. Z zwiększoną ilością wodoru. Ale olej lniany jest jeszcze lepszy. Tam jest właśnie nie wiem, czy wodór dodawany, czy wodór naturalnie występuje też w tym oleju. Dlatego polecam, tylko trzeba odpowiedni, odpowiedniej jakości, że to nie może być byle jaki lniany, bo często na przykład nie przechowują w lodówkach oleju lnianego i on wtedy traci wartości odżywcze.
[01:07:55] - Wiesz co, najlepiej chyba siemię lniane, bo to generalnie zamknięte jest w tej całej osłonce i myślę-
[01:08:01] - Ale w siemieniu lnianym jest chyba znacznie mniej tego oleju i nie wiem, czy ten cały olej wyłuskasz, jak organizm wyłuskuje. Jednak zauważ, że te nasiona przechodzą przez organizm przesiewowo.
[01:08:15] - Można utrzeć na przykład przed spożyciem czy coś, zalać trochę, namoczyć na noc. Różne są metody, żeby to się lepiej wchłonęło.
[01:08:27] - Tak.
[01:08:27] - To jest podstawowa rzecz w ogóle. Pan Zięba często podkreśla, że jakbyśmy najzdrowiej nie jedli, to i tak skorzystamy z tego tyle, co wchłoniemy. Także generalnie od zdrowia jelit się zaczyna wszystko.
[01:08:44] - Tak. Dokładnie. Ten olej z- Lnu jest bardzo. Dobrze mówię? Lniany olej to jest flax oil chyba, tak? Flax po angielsku. Chyba tak.
[01:09:01] - Ja raczej nie wiem. Dobra, dzięki za rozmowę.
[01:09:06] - Jasne. Dzięki za telefon. Trzymaj się. Cześć. Także to był słuchacz telefoniczny i możecie dzwonić 32 728 13 45 lub Skype to rechosu.com. Także zaraz będę odbierał. A teraz wyjaśnię, jakie mamy dowody na to, że te trzy rzeczy działają, bo to nie wymyślił pan Jan Pokrywka, tylko wielu ludzi, którzy robili różne badania. I wyobraźcie sobie, postanowiono: dobra, mamy uprawy normalne, a jakby zrobić, żeby ze zwykłych nasionek, nie genetycznie modyfikowanych super hiper duper i tak dalej, tylko ze zwykłych nasion wyrosły lepsze rośliny, większe, więcej owoców. I wyobraźcie sobie, że zrobiono eksperyment z pomidorami. Zwykłe pomidory.
Te nasiona wzrastały na półtora metra. Półtora metra dawały ileś owoców. Natomiast jak zastosowano specjalne promieniowanie słoneczne, zmieniono trochę promieniowanie słoneczne, że UV ograniczono, bo stwierdzono, że część UV źle wpływa na rośliny. Dodano więcej CO2, czyli dwutlenku węgla. Więcej. Czyli z tym walczymy z dwutlenkiem węgla, a oni dodali jeszcze dwutlenku węgla w mieszance. Więcej wodoru dali i zwiększyli ciśnienie. Chyba zwiększyli o 50% to ciśnienie, czyli z mniej więcej 1000 hektopaskali do 1500. Ale nie jestem pewny. To odsyłam do pana doktora Jana Pokrywki i strony przede wszystkim.
Tam naprawdę wszystkie materiały znajdziecie na... Pięknie się zawiesiło. Także nie znajdę. Ale już wam mówiłem longevitus.pl. I wracając do eksperymentu. Wyobraźcie sobie, że po jakimś czasie te pomidory pnącze stało się niemalże drzewem. Oczywiście nie zdrewniałym, ale pnącze było wielkości 15 metrów, 10 razy większe i urodziło kilka tysięcy, chyba nawet dziewięć tysięcy pomidorów. Ja nie żartuję. To są materiały internetowe, ale to było w normalnych mediach, tych takich mainstreamowych nawet o tym mówiono. Ale czy ktoś o tym wie?
Czy ktoś słyszał o takich rzeczach? Nie. I co się okazuje? Że jak sprawdzimy kopalne paprocie, paprocie mają mniej więcej do półtora metra wysokości. Paprotki mają wysokość do półtora metra. To wyobraźcie sobie, że paprocie te sprzed iluś milionów lat, które są teraz w pokładach węgla, możemy odciski oglądać, to te paprocie osiągały do 15 metrów. Czyli znowu razy 10. Przypadek, się pytam? Tak jak mówiłem, te pomidory. Teraz był robiony eksperyment.
Więc o czym to świadczy? Że być może kiedyś panowały warunki sprzyjające długowieczności. Nie wiemy, czy długowieczności. Wiemy, że zwiększały się wielkości. Ale o czym świadczy, że się wielkość zwiększa? Wielkość zwiększa się z czasem. Że potrzeba dużo więcej czasu, żeby urosło nam to drzewo na przykład. I wiem, że to ileś lat rosło. Normalnie rośnie pomidor rok, a tutaj dłużej to się przedłużało. Pomyślcie o dinozaurach.
Dlaczego były takie duże? Dlaczego były dinozaury takie duże? Bo gady, proszę ja was, gady rosną całe życie, więc one by były małe. W naszych warunkach te dinozaury by żyły, ale one byłyby małe, bo one by miały dużo mniej lat. Czyli dinozaury świadczą o tym, że tamte gady po prostu rosły wielkie. Rosły wielkie dlaczego? Bo dużo dłużej żyły. A dlaczego dłużej żyły? Bo warunki miały więcej CO2, więcej wodoru, większe ciśnienie było. I była lepsza, nie wiem, czy lepsza żywność była.
Tego akurat nie wiem. Chyba taka sama była. Jest z nami Potrzeba. Witaj, Potrzelo.
[01:13:35] - Witam Cię Claude. Witam słuchaczy.
[01:13:37] - Zakłócenia trochę są lekkie, ale okej, dobra, jakoś damy radę.
[01:13:39] - Jakbyś mógł odrobinkę zmniejszyć gain na mikrofonie, który masz na Skypie, bo strasznie w przester przechodzisz i okropnie-
[01:13:45] - W przester, tak?
[01:13:46] - Tak. Strasznie cię słychać. Jakbyś mógł odrobinkę zmniejszyć gain na mikrofonie.
[01:13:50] - Jasne. Sorry, że ten, ale u mnie w słuchawkach tego nie słychać i to jest właśnie dziwne.
[01:13:55] - Okej, jasne.
[01:13:56] - Bo komputer musi jakoś trochę to przekształcać później. Komputer, jak to mówię, nadaje. Bo nagrywam dosyć dobrze, nie? A może też nie nagrywam.
[01:14:06] - Wiadomo, ale pewnie masz tam jakiś system. Nieważne. To tak tylko na przyszłość.
[01:14:11] - Nie mam odsłuchu tego bezpośredniego po prostu.
[01:14:13] - Jasne, nie ma sprawy. Na sam początek chciałbym jedną rzecz istotną powiedzieć, bo wspominało się o stałym słuchaczu. Ponieważ stały słuchacz ma być również gościem w mojej audycji, Piotrze, z tego miejsca chciałbym ci powiedzieć: jesteś gigantem, który stoi na ramionach gigantów i stoimy za tobą murem. Ja podjąłem swoje prywatne, można powiedzieć, śledztwo wobec osób, które dokonały tego nadużycia wobec niego i że tak powiem, te osoby są już niemal wyizolowane i poniosą konsekwencje tego, co zrobiły.
[01:14:43] - Stały słuchaczu, nie bój się, stoimy za tobą i zadbamy o ciebie. Jesteś naprawdę niesamowicie wartościową osobą, która ogromną siłę wniosła do Teorii Chaosu, jak również do innych audycji. Nie bój się. Osoby, które dokonały tego zastraszenia poniosą konsekwencje. To mogę zagwarantować. Poniosą konsekwencje z mojej prywatnej ręki, ponieważ to mnie koszty było-
[01:15:09] - Tylko nie zabijaj. Nie zabijać tylko trzeba.
[01:15:11] - Zdarzyć się. Znaczy, wiesz, no.
[01:15:13] - Daj im żyć. Daj im żyć. Niech hejterzy żyją.
[01:15:18] - Na wiosnę nawet mech nie porośnie na zgliszczach. Natomiast chciałem takie słowo wsparcia dla stałego słuchacza, który na to zwyczajnie zasługuje, ponieważ spotkał się z czymś, na co sobie zwyczajnie nie zapracował. Doszło do nadużycia. Kontaktowałem się z nim, pomógł mi ustalić pewne fakty. Osoby, które za tym stoją, poniosą zdecydowanie konsekwencje. I naprawdę bójcie się, bo w internecie nie jesteście anonimowi tak bardzo, jak by wam się wydawało. Natomiast chciałbym tutaj nawiązać do tematu dzisiejszej audycji, ponieważ pierwszy dzwoniący, który mówił o genetyce i tym chowie wsobnym, który jednak jest tym chowem, który bardzo mi się podoba. W ogóle zestawienie słów „chów wsobny” w kontekście budowania genomu, ponieważ w latach 2010–2013 sam miałem hodowlę kotów norweskich i tam trzeba było jednak zwracać bardzo szczególną uwagę na genom tych kotów, ponieważ istnieją dwie bardzo charakterystyczne genetyczne choroby. Jeżeli ktokolwiek z was się zajmuje hodowlą zwierząt rasowych, hodowlą zwierząt na sprzedaż, to będzie miał świadomość tego, że zwierzęta te, jeżeli mają odpowiednio zamkniętą pulę genetyczną, będą jednak poddane pewnym chorobom genetycznym. Chorobom, które występują tylko i wyłącznie w pewnych konkretnych rasach.
I tak naprawdę taki zwykły burek czy taki zwykły dachowiec jest nieporównywalnie bardziej silny genetycznie niż jakikolwiek rasowy kot czy pies. W przypadku kotów norweskich mamy do czynienia z dwiema chorobami genetycznymi. Jedna, która jest stosunkowo powszechna i występuje również u psów, jak i u kotów, jest to przerost mięśnia sercowego, który w późniejszych latach życia doprowadza do tego, że te zwierzęta wcześniej umierają, ponieważ to serce jest dużo większe, dużo bardziej otłuszczone. Natomiast istnieje bardzo wredna choroba. Jest to choroba spichrzeniowa glikogenu typu 4, która występuje tylko i wyłącznie u kotów norweskich leśnych. Tylko i wyłącznie. Tylko dlatego, właśnie ze względu na chów wsobny. Jest to gen recesywny i jeżeli coś takiego ci się pojawi w twojej puli genowej, bardzo często w hodowlach tak naprawdę się zdarza, że popełniasz w swojej hodowli jakiś mezalians kompletnie na lewo, który nie jest udokumentowany, tak żeby wprowadzić troszkę tych zdrowych genów z dachowców, żeby właśnie ten gen zwyczajnie przeskoczył, żeby on ci w drugim pokoleniu zwyczajnie nie zaiskrzył, nie zadziałał. Żeby ten kot był zdrowy. Ponieważ jeżeli do tej choroby spichrzeniowej dojdzie, to wtedy najprawdopodobniej kocię albo urodzi się martwe, albo zginie w paru pierwszych swoich miesiącach życia, co jest zwyczajnie nieopłacalne dla hodowcy, bo to jest kilkaset, nawet czasami tysięcy złotych, jeżeli to jest kot oczywiście rodowodowy z papierami i tak dalej, a takimi właśnie kotami się zajmowałem.
Natomiast wracając właśnie do kwestii ludzkiego genomu. Istnieje projekt poznania genomu ludzkiego, który został zainicjowany w 1990 roku, na który wyłożono 3 miliardy dolarów, moi drodzy. Słuchajcie, 3 miliardy dolarów. Założenie tego projektu było takie, że do 2005 roku poznamy w 100% ludzki genom. W roku 2001 opublikowano rozkodowanie na podstawie tego projektu 90% ludzkiego genomu. Natomiast 14 kwietnia roku 2003 opublikowano dokument, w którym stwierdzono, że zakończono sekwencjonowanie 99% ludzkiego genomu z trafnością 99,99%. Co to oznacza w kontekście długowieczności? Tak jak mówiłeś i bardzo słusznie, we wcześniejszych latach dokonywano właśnie tego chowu wsobnego w tym całym środowisku elit, w tym całym środowisku, które trzyma za mordę nasz świat i ten genom po prostu się kotłował w tej zamkniętej puli. Natomiast co się dzieje dzisiaj? Możemy założyć, że te elity miały dostęp do tych badań wcześniej, ale na razie to odłóżmy dla wyższego dobra.
Odłóżmy to na chwilkę na bok. Załóżmy, że te elity sfinansowały, dały te 3 miliony dolarów na rozkodowanie ludzkiego genomu i dopiero w 2001 roku skąsały, że ten chów wsobny tak naprawdę jest niesamowicie szkodliwy. I co w konsekwencji? O ile te elity w latach 70., 60., 80. rozmnażały się właśnie na zasadzie chowu wsobnego, to w latach 90. na przykład weźmy rodzinę królewską, popełniano mnóstwo mezaliansów. Nagle znikąd się wzięła jakaś Ślasecka, jakoś znikąd się wziął jakiś chłop, który się dołączył do tej rodziny królewskiej, popełniając właśnie mezalians. Ale tak naprawdę on wnosił jakąś pulę genetyczną, która w przyszłości zapobiegnie degradacji genomu tejże linii rodziny. Także to jest stosunkowo nowe odkrycie i ponieważ jest to stosunkowo nowe odkrycie, dlatego ci, którzy teraz wymierają Rothschildowie, Rockefellerowie, rodzina królewska, królowa Elżbieta. Oni zginą.
Oni zginą bardzo szybko, czego im bardzo szczerze życzę. Ty prawdopodobnie również.
[01:21:07] - Oni niestety nie zginą, bo się rozmnażają cały czas. I podejrzewam, że w tej chwili, zauważ, że to mogła być fikcyjna ciąża tej księżnej Kate. Ja wiem, że to śmiesznie brzmi, ale wszystko wskazuje na to. Pamiętacie zresztą się powiesiła ta pielęgniarka. Tak nagle się powiesiła, w ogóle nie wiadomo, co się działo. Która wiedziała, jaka jest prawda. Szybko się powiesiła i prawdopodobnie księżna po prostu udawała ciążę. To znaczy udawała w sensie, że tam brzuch miała sztuczny i jakaś surogatka po prostu urodziła dziecko i być może właśnie za pomocą, nawet zewnętrzne dziecko mają, czyli żeby do rodziny wpuszczać jakieś osoby, które będą na tyle silne, żeby udawać tylko więzy krwi. Wiecie, o co chodzi, tak? Że udajemy, że to jest, a tak naprawdę jest-- chociaż to kiedyś było bardzo ważne, żeby była przynajmniej jakaś część.
Być może to jest surogatka, że jest połowa jakby tylko połowa od Windsorów.
[01:22:04] - Może być oczywiście matka surogatka, która została zapłodniona przez legalnego księcia Windsoru czy czegoś tam.
[01:22:12] - Tak, tak.
[01:22:13] - Żeby jednak zachować pewną ciągłość genetyczną, żeby zwyczajnie nawet na zdjęciach to wyglądało w miarę podobnie. A jeszcze druga rzecz, do której się odnosiłeś w poprzednich rozmowach, czyli te słynne nowotwory. Nowotwór. Tutaj miałem pewną burzę pod pewnymi komentarzami w nocnym radio, ale to odrobinkę na bok, bo że tak powiem znam Jana Pokrywkę, ale jak pewnie już się domyślasz, nie jestem szczególnie miłośnikiem kultu jednostki. Bardziej postrzegam naukę jako właśnie taką współpracę, że to nie jest-
[01:22:52] - Co zarzucisz panu Pokrywce?
[01:22:54] - Nie, dobra, już mniejsza o to. Ja mu nie będę nic zarzucał i nie będę mówił. Ja tutaj bardziej się przeciwstawiam kultowi jednostki. Natomiast tak, jeżeli chodzi o samą kwestię choroby nowotworowej, jest to tak naprawdę nowotwór. To jest pewna mutacja, która się dokonała w naszym organizmie i jeżeli mamy w naszym organizmie nowotwór, który się rozwinął, to tak naprawdę są to nasze komórki, które w pewnym momencie ześwirowały, odwaliło im i są takim naszym bratem bliźniakiem. I jeżeli się bawimy w dietę, jeżeli robimy sobie zdrową dietę, nie wiem, jakiegoś tam strongmana czy jakąś tam dietę, która faktycznie sprzyja naszym komórkom, to ten cholerny nowotwór będzie się odżywiał dokładnie tymi samymi substancjami odżywczymi, które my wchłaniamy i karmimy nasze komórki. Jest takie powiedzenie o chemioterapii, że chemioterapia sprowadza organizm blisko śmierci. I to jest prawda. Natomiast jeżeli zostanie wygenerowany w naszych komórkach zmutowany gen, zmutowana komórka, która po prostu zacznie żyć własnym życiem i która została na tyle zdeformowana, że ona nie do końca czuje po prostu jakąś tam integrację z naszym ciałem, można tak powiedzieć, taką luźną parabolę zrobić. Jeżeli to zostanie i mamy po prostu takiego guza, taki nowotwór, że to się namnaża, to się namnaża, to się staje mniej więcej takim naszym organem, takim naszym złym bliźniakiem.
I jeżeli doprowadzimy nasz organizm na skraj śmierci, to ten organizm, ten toksyczny organizm i ten nasz zły brat bliźniak, który jest mniejszy, zwyczajnie zdechnie dużo szybciej niż my, którzy jesteśmy sprawnym, spójnym organizmem. Jeszcze chciałbym tutaj nawiązać do kwestii oleju lnianego i tutaj tego, co mówił kolega.
[01:24:53] - Póki oczywiście chemioterapia nie zabije tego normalnego organizmu, bo znam przypadki w rodzinie. Miałem przypadki, że chemioterapia po prostu zabiła osobę w młodym wieku.
[01:25:06] - Ja wiem, że to jest mocno prywatne. Natomiast ja też miałem takie przypadki i osoby zwyczajnie się kostuchowi spod kosy wywinęły, ale tylko dlatego, że ich nowotwór został wykryty bardzo wcześnie na badaniach przesiewowych. I faktycznie wszystko było w porządku. Rozpoczęli terapię i nagle po prostu, to nawet chodzi o moją matkę, która faktycznie miała taki postmenopauzowy nowotwór piersi, która miała najpierw radioterapię, potem chemioterapię. Gdzie ze zdrowej kobiety, która naprawdę fajnie się czuła, gdzie ten guzik rosnął i tak dalej. Nawet jeżeli ona mówiła, to ona nawet miała problem z konstruowaniem swoich zdań. Miała problem z takim mentalnym nawiązaniem kontaktu z drugim człowiekiem. Widać było, że jest taka po prostu opóźniona pod tym względem, pod względem właśnie takim zrozumienia, ponieważ ta chemioterapia ją wykańczała. Natomiast ten zły brat bliźniak został szybciej wybity, dzięki czemu później właśnie terapia rekonwalescencji jej pomogła. I już szósty rok po chemioterapii żyje sobie naprawdę fantastycznie.
Także tyle jeżeli chodzi o charakter nowotworów. Właśnie to postrzegam jako takiego zmutowanego brata bliźniaka. Nie wiem, czy pamiętasz scenę z filmu ze Schwarzeneggerem Pamięć absolutna, gdzie był taki syjamski bliźniak przyczepiony do brzucha i który mówił tam: "Open your mind, open your mind."
[01:26:46] - Który był takim mózgiem, jakby tego takiego żula czy takiego bezdomnego bardziej w tym sensie.
[01:26:52] - Tak, tego ziomka.
[01:26:54] - Był ukryty tak w tym.
[01:26:57] - Właśnie w ten sposób postrzegam nowotwór, który rozrastając się, ma coraz większe potrzeby i coraz bardziej wykańcza nasz organizm. Natomiast jeszcze wracając do tego oleju lnianego, który jest naprawdę bardzo istotny. Jeżeli chodzi o siemię lniane, bardzo polecam prywatnie siemię lniane. Co prawda jeżeli chodzi o samo wytrącanie oleju lnianego z siemienia lnianego, to po prostu wrzucamy ziarna siemienia lnianego na patelnię teflonową i wtedy ten olej się wytrąca pod pewną temperaturą i można go spokojnie ściągnąć. To swoją drogą też podłapałem od weterynarza, ale to jeszcze zanim zacząłem hodować zarobkowo koty. Mniejsza o to. W każdym razie to był fantastyczny sposób, że jeżeli miałeś zaparcie, czy człowiek, czy kot, czy pies, czy cokolwiek miało zaparcie, to siemię lniane, ten olej z siemienia lnianego dawał zwyczajnie poślizg dla twojego jelita grubego i w ten sposób naturalnie likwidował twoje zaparcia. Natomiast jeżeli chodzi o rozwój nowotworów, chciałbym tutaj nawiązać do pani doktor Joanny Budwig, która stworzyła dietę zwaną dietą budwigową, która bardzo się skupia na różnorodności kwasów tłuszczowych. Ponieważ mamy kwasy tłuszczowe omega-3, omega-6 i omega-9. Kwasy tłuszczowe omega-6, które występują przede wszystkim w oleju roślinnym z soi, kukurydzy i słonecznika, czyli tych olejach, które są najtańsze, ponieważ produkcja soi, kukurydzy i słonecznika jest zwyczajnie tania.
One sprzyjają rozwojowi nowotworów. Kwasy omega-6 sprzyjają nowotworom. Natomiast te kwasy omega-3, które są też bardzo głośno reklamowane, ale bardziej wolałbym, żeby się nasi słuchacze oparli o konkretną dietę, bo jeżeli się nawpieprzamy schabowego, który został usmażony na oleju słonecznikowym, to przyjmiemy tyle kwasu omega-6, że ten kwas omega-3 przyjmowany w tabletkach tak naprawdę nam za bardzo nie pomoże.
[01:29:28] - Jasne, Potrzebo, ale konkretnie ile lat wydłuży ta twoja terapia tego dobrego jedzenia? O ile lat więcej człowiek będzie żył? 150 lat dożyje? Bo o długowieczności rozmawiamy dzisiaj. Ja wiem, że to są zdrowe wszystkie terapie i tak dalej, ale staram się, żebyśmy w temacie długowieczności, czyli rzeczy, terapie, które pozwolą ci wydłużyć życie, czyli na przykład telomery nie będą się skracały.
[01:29:55] - Właśnie. I tutaj przechodzimy do telomer.
[01:29:57] - I tak dalej. Wiesz, to jakieś konkrety.
[01:30:02] - Ja nie jestem fanem długowieczności. Przede wszystkim ja naprawdę nie zamierzam za długo żyć, że tak powiem żyj szybko, umrzyj młodo.
[01:30:09] - Czyli 60 lat.
[01:30:12] - Nawet mniej, ale naprawdę nie robię sobie tutaj jakichś mocnych założeń w tej kwestii. Natomiast jeżeli chodzi o przekroczenie granicy na przykład 150 lat, to dopóki nie zaingerujemy w telomery, czyli coś takiego, co kończy nasze chromosomy, które są swego rodzaju sumą kontrolną, które gwarantują nam integralność, że jeżeli nasza komórka się dzieli, to wtedy telomery gwarantują nam, że ta komórka została podzielona w sposób właściwy i nasze DNA zostało skopiowane w sposób jeden do jednego, dzięki czemu na przykład nie powstaną nowotwory. Bo jeżeli zostanie naruszona struktura DNA w tej komórce, to wtedy telomer nie ma nic do gadania, ponieważ zostaliśmy zmutowani i tak dalej. Tutaj jeszcze mój ukłon w stronę Stałego Sceptyka, który mnie zapoznał z ideą telomerów, dzięki któremu poznałem w ogóle to pojęcie. Mam nadzieję, że dzisiaj zadzwoni i jeszcze również wprowadzi odrobinę od siebie w tej sprawie, bo ma dużo większą wiedzę na ten temat niż ja. Natomiast jeżeli chodzi o telomery, problem z telomerami jest taki, że za każdym podziałem komórki te telomery się spalają. To jest troszkę jak lont, który się po prostu spala z każdym rokiem, z każdym dniem tak naprawdę naszego życia, z każdym podziałem komórki tak naprawdę i zbliża nas do śmierci każdego dnia.
[01:31:46] - Dobrze, Potrzebo, ale ja tutaj mam informację, że jednak jest substancja, która bardzo podnosi... Te telomery odzyskują swoją długość. To jest definicja. Poprzez oddziaływanie na telomery fibroblastów hamuje właśnie ta substancja starzenie komórkowe, przedłuża aktywne życie fibroblastów i przywraca im aktywność typową dla komórek około 10 lat młodszych. Ta substancja to właśnie bajkalina. Podobno wydłuża te telomery i dzięki temu można sobie przedłużać życie.
[01:32:36] - To znaczy tak. To, co powiedziałeś, ona może wpływać w ten sposób, bo to jest substancja naturalna.
[01:32:45] - Tak, to jest tarczyca bajkalska, czyli scutellaria baicalensis.
[01:32:53] - Dokładnie. To jest substancja naturalna, która ma ogromny wpływ, natomiast ona spowalnia skracanie się tych telomerów, czyli spowalnia spalanie się tego lontu, natomiast nie jest w stanie go wydłużyć. Tutaj chciałbym jednak postawić bardzo konkretną tezę, że nie jest w stanie wydłużyć telomeru. Nic nie jest w stanie wydłużyć telomeru. Można spowolnić jego wypalanie się.
[01:33:18] - Czy jesteś pewny? Owszem, masz rację, to chyba po prostu hamuje tylko skracanie. Natomiast czy wdrożenie więcej CO2, więcej wodoru, większego ciśnienia nie spowoduje, że telomery się będą mogły wydłużać?
[01:33:35] - Jedyna znana nauce metoda na przywrócenie telomerów to komórki macierzyste.
[01:33:42] - Tak jest. I o to właśnie chodzi.
[01:33:44] - Pobrane na początku życia. I to prawdopodobnie stosują elity typu Rockefellerowie, Rothschildowie, rodzina królewska, która słynie-
[01:33:52] - Potrzebo przerwę ci. Masz rację. Komórki macierzyste odkryte w latach 60., za które chyba finalnie już Nobla dali, ale nie chcieli dać Nobla za nie przez długi czas z biologii i medycyny. Okazuje się, że zwiększone ciśnienie wpływa na zwiększoną produkcję komórek macierzystych i to znaczną, nawet kilkukrotnie więcej komórek macierzystych jest w organizmie dzięki temu, że zwiększymy ciśnienie, którym oddycha i żyje organizm. To były oczywiście nie na ludziach, chociaż na ludziach pan doktor Jan Pokrywka robił doświadczenia i wykazał, że faktycznie te komórki się zwiększają i też u ludzi. Były robione badania profesjonalne, z prawdziwego zdarzenia na szczurach. Na myszach, przepraszam. I stwierdzono, że zwiększa się liczba komórek macierzystych dzięki samemu tylko ciśnieniu. Tylko jeżeli ciśnienie zwiększymy.
[01:34:54] - Jeżeli chodzi o same komórki macierzyste, to jeżeli w wieku lat 40 zaczniemy na to w ten sposób wpływać, to faktycznie zwiększymy produkcję komórek macierzystych, które jednak będą takim naszym backupem, ale nas z wieku 40 lat. Czyli te 40 lat od niemowlęctwa. A jednak organizm się starzeje i podlega pewnym mutacjom. Tak właśnie jak sam na początku audycji zauważyłeś, że praktycznie każdy ma nowotwór, nie każdy ma raka. Także te mutacje w nas wszystkich postępują. To utlenianie komórek postępuje jak najbardziej. I jeżeli zainwestujemy w ten backup za późno, to co ma się dzielić? Wtedy się będzie dzieliła ta zmutowana komórka i wtedy przedłużymy sobie nasze życie o pięć czy siedem lat. A jeżeli będziemy mieli backup z naszego wieku niemowlęcego czy z wieku nastoletniego, to wówczas zastosowanie później tego backupu, który zainwestowany w nasz organizm spowoduje, że nasze komórki będą się dzieliły na podstawie komórek macierzystych, a nie tych naszych starych komórek schorowanych już i de facto zniszczonych, przedłuży nam życie dużo bardziej. Więc jeżeli chodzi o komórki macierzyste, pytanie jest, kiedy zaczniemy te terapie.
Jeżeli te terapie zaczniemy stosunkowo późno, a bądźmy szczerzy, jednak ludzie, którzy mają 25 lat, nie myślą o długowieczności, ponieważ są przekonani o swojej nieśmiertelności. Więc wydaje mi się, że w tym przypadku to może być nie do końca aż tak skuteczne jak terapia komórkami macierzystymi na podstawie pobrania tych komórek, sztucznego ich in vitro mnożenia i zastosowania później w wieku 40 lat, gdzie możemy doprowadzić do życia człowieka, który będzie miał 180, 200 lat, bo to jest do osiągnięcia przy użyciu komórek macierzystych.
[01:37:04] - Ja myślę, że znacznie więcej, ale o tym sobie też jeszcze powiemy. Dobrze. Czy jeszcze na koniec coś, Potrzebo?
[01:37:13] - Wiesz co, tak. Bo o jedną kwestię jeszcze odnośnie newsów chciałbym cię zapytać. Czy dostałeś informację ze Skype'a z prośbą o swój dowód tożsamości? Ponieważ ustawa antyterrorystyczna, która teraz ma zastosowania, wymaga na obywatelach Polski rejestracji prepaidów. Okazało się, że również numery VoIP podlegają tej samej ustawie, wobec czego operatorzy VoIP wysyłają teraz na potęgę do adresatów w Polsce prośbę o skany swoich dokumentów tożsamości, aby można było je zarejestrować.
[01:37:50] - Nic nie dostałem.
[01:37:53] - To możesz się spodziewać, ponieważ jeżeli masz polski VoIPowy numer, bo jak rozumiem, może ze Skype'a, tak?
[01:38:00] - Tak.
[01:38:02] - To prawdopodobnie będzie na tobie wymuszone. Nie wiem do kiedy, bodajże do końca miesiąca. Poprawcie mnie, jeżeli się mylę, ale chyba do końca miesiąca jest czas na rejestrację tego numeru. Dostaniesz żądanie, byś wysłał skan swojego dokumentu tożsamości, żebyś zarejestrował ten numer. Bo oczywiście nie ma lokalnych oddziałów Skype'a, gdzie mógłbyś zarejestrować swój numer telefonu. A ponieważ tej ustawie podlegają wszystkie numery w Polsce, możesz się spodziewać takiej wiadomości i problemów zwyczajnie z dostępnością swojego numeru, jeżeli nie spełnisz warunków i nie prześlesz żadnego skanu swojego ID.
[01:38:42] - Ale w Skype też, tak? Ale nic nie dostałem.
[01:38:44] - Skype tak. To dotyczy wszystkich operatorów VoIPowych i to wyszło w zasadzie parę tygodni temu, bo nikt się nawet do końca nie spodziewał, że to również będzie podlegało pod tę samą ustawę antyterrorystyczną. Ale jeżeli masz numer polski, jeżeli masz numer zaczynający się od +48, to musisz go zarejestrować na swoje dane. Więc może się zrobić ciekawie.
[01:39:10] - No cóż, to trzeba będzie znaleźć kogoś. Kogoś się zarejestruje i zobaczymy.
[01:39:17] - Polecam żula za 20 złotych, a tymczasem z wami się żegnam. I raz jeszcze-
[01:39:21] - Dzięki.
[01:39:22] - Stały słuchaczu, stoimy murem za tobą.
[01:39:25] - Tak jest. Stoimy, stały słuchaczu, murem za tobą. Trzymamy kciuki. Dzięki Potrzebom za te wszystkie informacje. Trzymaj się.
[01:39:33] - Do usłyszenia.
[01:39:34] - Cześć. Hej. To był Potrzeba. Już wyjaśniliśmy sobie te rzeczy. Wracam jeszcze do tych badań. Odsyłam was po szczegóły do strony longevitus.pl. Tam jest wszystko wyjaśnione, ale zadałem pytanie o dinozaurach. Tu mówiłem o tych paprociach, które były większe. Dinozaury. Czemu takie duże były?
Bo gady rosną całe życie, więc być może po prostu żyły dużo dłużej i dlatego dorastały do takich wielkości. Tak naprawdę nie wiemy, jak one długo żyły. Może wiemy. Ja nie jestem aż takim specem, żeby wiedzieć, ile mogły żyć. Może są wyniki badań, ale mi się wydaje, przynajmniej tak na logikę, że były duże dlatego, bo po prostu długo żyły. A wiemy, że gady mogą bardzo długo żyć. Przeczytam wam może jeszcze kilka statystyk tutaj, bo za chwilkę zrobię przerwę. Albo statystyki przeczytam po przerwie, ile mogą te żyć. Jeszcze jest taka spiskowa, paranormalna informacja, gdzie bardzo często w różnych stacjach telewizyjnych na History Channel czy Discovery są takie programy o gigantach, że byli gigantyczni ludzie i nie z chorobami genetycznymi, bo najwyższy człowiek świata miał chyba około trzech metrów, 2,70 ileś. Potem wam przeczytam dokładnie jakiego był wzrostu i kto to był.
W XX wieku chyba żył. Jest zdjęcie jego, więc to jest udokumentowane. To nie jest tak, że ktoś sobie wymyśla, że w XV wieku żył człowiek, co miał 10 metrów, tylko jest to udokumentowane, ale on miał wadę genetyczną, że chyba przysadka mózgowa produkowała hormon wzrostu i cały czas rósł, aż po prostu zabiło go to. Chodzi o takich ludzi genetycznie jak my tylko, którzy byli dużo więksi. I pytanie, czy to nie jest tak, że rośli też dzięki temu, że mieli tą dobrą atmosferę, dobre warunki do tego, żeby cały czas rosnąć, że rośli dużo dłużej, dużo dłużej żyli i dużo dłużej rośli. Być może. Giganci są praktycznie potwierdzeni. To jest tyle świadków, tylu ludzi, którzy widziało czy szkielety, czy elementy. Ktoś ząb znalazł, ktoś kość znalazł i to wszystko ginęło. Te wszystkie artefakty giną, ale są świadkowie, którzy twierdzą i nawet są zdjęcia, pokazują, a później ktoś robi tak, że to wszystko ginie.
Ale to też ciekawa sprawa z gigantami. Tu jeszcze chciałbym sprecyzować tą hiperbarię, te sprawy dotyczące ciśnienia, bo tutaj nie wyjaśniliśmy sobie. Hiperbaria to jest zakres ciśnienia atmosferycznego wyższego niż ciśnienie optymalne, które optymalne wynosi 1500 hektopaskali. To jest oczywiście hiperbaria w znaczeniu słownika akademii długowieczności podanego przez doktora Jana Pokrywkę. I to jest ciśnienie wyższe od optymalnego, ta hiperbaria. Hipobaria jest to zakres ciśnienia atmosferycznego niższego niż ciśnienie optymalne. Normobaria to jest właśnie ciśnienie optymalne, inaczej zwane optybarią. Jest to synonim określenia normobaria i ten stan to jest 1500 hektopaskali. Natomiast w oficjalnej wersji hiperbaria to jest hiper z greckiego i baros. Hiperbaria tlenowa, zjawisko uszkodzenia organizmu w wyniku działania atmosfery tlenowej o ciśnieniu kilkukrotnie wyższym niż normalne.
Najczęściej są to uszkodzenia pęcherzyków płucnych i ośrodkowego układu nerwowego, na przykład u nurków. To jest poparzenie. Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale można poparzyć płuca. Jeżeli będzie za dużo tlenu, po prostu pali się płuca, chemicznie się pali płuca. I to są poważne choroby, które mogą doprowadzić do śmierci nawet. To jest znane wszystko u nurków. Dlatego mieszankę podaje się nurkom mniejszą, zmniejsza się ilość tlenu. Zmniejsza się w mieszance ilość tlenu, żeby po prostu nie spalić płuc nurkowi, czy też tak jak tutaj byśmy stosowali normobarię, czyli zwiększone ciśnienie w stosunku do normalnego. Żeby nie spalić trzeba zwiększyć CO2, zmniejszyć ilość tlenu. I zwiększyć też jeszcze wodór, o czym się też zapomina.
Czyli woda redoks. Nie woda utleniona. Cały czas mi się myli. Woda utleniona to jest zwiększona ilość tlenu, woda redoks zwiększona ilość wodoru w stosunku do tlenu. Więc takie to są te hiperbaryczne określenia. Są jeszcze oczywiście inne, ale jest komora hiperbaryczna czy właśnie normobaryczna. Też odsyłam do strony. Jest pokazane nawet jak wygląda, jak ją zbudować. Są informacje. Ciekawe rzeczy.
Stosuje u siebie na swoim organizmie pan doktor Jan Pokrywka i jest zadowolony z wyników badań też, jakie przechodzi i tak dalej. To jest wiedza oczywiście poza Normą mainstreamową kompletnie. To jest w ogóle niespotykane. Nie wiem, czy w mainstreamie mówią o długowieczności w ogóle. Długowieczność to jest coś, jak się żyje 120 lat. Nie, długowieczność to jest poza tą granicą 120 lat. Mówię 150, 200, 300, 500, 1000. Chociażby w Biblii, ale dojdę do tego za chwilę. Bajkalinę zareklamuję, o której mówiłem, że hamuje skracanie telomerów. Można kupić.
Na przykład znalazłem w jakimś sklepie. Nie będę reklamował żadnego sklepu, ale jest jakaś bajkalina 50-miligramowa, 60 kapsułek za 75 złotych, czyli jedna kapsułka trochę więcej niż złotówka. Myślę, że warto. Jeżeli faktycznie tak działa, to nawet 750 złotych warto za to kupować. I ona działa bardzo długo. Zostaje w organizmie przez jakiś czas i nie trzeba łykać tych tabletek w strasznych ilościach. Są jeszcze kremy z bajkaliną na skórę. Bardzo dobrze pomagają w kosmetyce, także też to polecam. To są tajne rzeczy. Nie tajne, przepraszam, bo my wiemy.
W internecie to wszystko jest, tylko poufne. Nie mówi się o nich. Jest właśnie, jak to się mówi, poprawność polityczna. Stosujemy poprawność polityczną czy właściwie poprawność medyczną. Poprawność medyczna polega na tym, że o pewnych rzeczach nie rozmawiamy. Nie rozmawiamy, żeby ludzie chorowali, żeby chodzili, żeby robili zakupy w aptekach, żeby po prostu truli się chemią, kupowali wszystko sztuczne i żeby dalej chorowali. Żeby nie walczyli z przyczynami, tylko ze skutkami. Zawsze mamy ze skutkiem walczyć, tak Big Pharma mówi. Oni tego nie powiedzą, ale oczywiście w domyśle tak mówią. Ze skutkami walczmy.
Walczmy ze skutkami, bo to się do końca życia walczy. Tak jak walka z terroryzmem. Nigdy się nie skończy. Nigdy! Jak ze skutkami walczymy, to nigdy. Trzeba zawsze z przyczyną. Nigdy się w medycynie dzisiejszej nie walczy z przyczynami. Chemioterapia to nie jest walka z przyczyną, tylko ze skutkiem. Walczymy z rakiem, ze skutkiem. Rak jest skutkiem czegoś źle działającego w naszym organizmie, więc chemioterapia w większości po prostu ludzi zabija.
Nie jestem lekarzem, nie doradzam nikomu co i jak, ale ja jestem akurat przeciwnikiem tego typu terapii i myślę, że w przyszłości będzie ta terapia zakazana. Tak jak dzisiaj zakazuje się nieprzestrzegania zasad higieny. Czy jak dzisiaj się poleca mnóstwo różnych terapii, picia jakiejś ropy. Taką prawdziwą ropę zresztą zalecał Rockefeller. Nawet sprzedawał chyba ojciec Davida Rockefellera. Jego ojciec takie rzeczy sprzedawał ludziom w XIX wieku. Straszne historie. No ale cóż, takie to były czasy. Dobrze, zrobimy sobie przerwę i wracamy za dosłownie chwilkę. Posłuchajmy sobie spokojnej muzyki wyciszającej i później przejdziemy do statystyk pewnych, a także przedstawię wam rzeczy, których nie ma w polskim internecie.
Jest mnóstwo takich rzeczy. Mało tego, w zagranicznym internecie, jak nie wiecie, gdzie czego szukać, to możecie spędzić cały dzień i tego nie znajdziecie. Powiem wam o takich rzeczach, które są na wyciągnięcie ręki, ale o których się kompletnie nie mówi, które są zamiecione totalnie pod dywan i są tylko w niektórych miejscach w internecie. Trzeba po prostu wiedzieć, gdzie i czego szukać. Trochę nieskromnie o tym mówię, ale o tym już miałem dawno zrobić audycję. I opowiem o ludziach, którzy żyją znacznie dłużej niż 200 lat. Być może. Bo to jest teoria spiskowa też, że są tacy ludzie, ale oni się nie ujawniają z niewiadomych przyczyn. Dobrze, to posłuchajcie muzyki i wracamy za ponad osiem minut.
[01:56:14] - Archiwum Radia Paranormalium. Czat Infry. Dziwne informacje. Infrarelacje czytelników. INFRA Fakty. Lektury paranormalium. Mroczne tematy. Pararadio. Parallaxa. Podcasty paranormalium.
Poltergeist. Świat duchów. Rozmowy poza ciałem. Seans spirytystyczny. Teoria chaosu. Z outaju widać więcej. Z kart historii. Te i wiele innych audycji znajdziesz w naszym archiwum na www.radioparanormalium.pl. Ponad 20 gigabajtów wciągających paranormalnych mp3 czeka na ciebie. Słuchaj zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy.
Dziel się nagraniami ze swoimi przyjaciółmi i pokaż im prawdę, o której boją się nawet pomyśleć. Archiwum Radia Paranormalium. www.radioparanormalium.pl.
[01:57:13] - Radio Wolne Wilno. Krzewimy polskość na ziemiach zabranych.
[01:57:26] - Nocne Radio.
[01:57:30] - W radiu Na Fali Bill Hicks.
[01:57:36] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. I jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?” Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka.” A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby. Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę.
Uciszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki, zmartwienia. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru.
Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.
[01:58:47] - Tak. Jesteśmy z powrotem. Jest z nami, już tutaj odbieram. Jest z nami Jan. Witaj Janie. Czy się słyszymy Janie? Janie, jesteśmy na antenie.
[01:59:04] - Moment, jeszcze nie słyszę.
[01:59:05] - O, już. Już słyszymy siebie.
[01:59:07] - Przestawione głośniki.
[01:59:10] - Już się słyszymy. Słyszymy się?
[01:59:12] - Teraz tak. Już przestawiłem. Dobrze.
[01:59:14] - Dobra, wspaniale. To poczekaj chwileczkę, zanim przedstawisz swoje poglądy na te tematy, ja przedstawię trochę statystyk, bo audycja musi być poważna i tak dalej. Dobrze. Długość życia w Polsce. Czy wiesz, jaka jest średnia długość życia w Polsce? Mam dane z 2012 roku trochę zamierzchłe.
[01:59:33] - Będę strzelał, ale 79 lat?
[01:59:35] - Uh, przestrzeliłeś trochę. 76,8. Natomiast kobiety faktycznie dłużej żyją, mężczyźni krócej. To jest tak dziwnie. Kobiety 81 lat, a mężczyźni 73. Średnia wychodzi jakaś taka. Tak to wygląda w statystykach. Ale mam jeszcze inne statystyki, chyba ważniejsze. Znaczy ważniejsze, nie wiem, czy to tak dobrze brzmi. Z innych rejonów świata.
Bo Polska to jest duży kraj, ale nie jest największy na świecie, nawet nie jest też w pierwszej dziesiątce największych. Więc mam tutaj statystyki długości życia na świecie. Na świecie też rok chyba 2012 to był, coś koło 2012. I tak, zgadnij, w jakim kraju najdłużej żyją ludzie. Średnio.
[02:00:34] - Prawdopodobnie to będzie jakiś kraj wysokorozwinięty, czyli prawdopodobnie Azja. Strzelam, że w Korei.
[02:00:41] - Blisko, ale niestety. Japonia. Korei, niestety muszę cię zmartwić, Korei nie ma w pierwszej dwudziestce. Japonia 81,5 roku życia w Japonii, później Szwecja 80. Islandia, co dziwne 79,7. Kanada 79,3. Hiszpania 79,2. Australia 79,1. Izrael 79,1. Przypadek.
Szwajcaria 79,1. Francja 78,9. Norwegia 78,9. Belgia 78,7 i tak dalej. Potem jeszcze Włochy, Austria, Luksemburg, Malta, Holandia, Cypr, Niemcy, Grecja, Nowa Zelandia, Wielka Brytania i USA kończy dwudziestkę. 77 lat w USA. Później właśnie już kraje wchodzą, w drugiej dwudziestce Polska się już mieści, ale już nie wiem, które tam dokładnie miejsce, ale jakoś tak. Natomiast w jakim kraju najkrócej ludzie żyją średnio?
[02:01:45] - Tutaj będę strzelał, że gdzieś plemienia Futanari, czyli Ameryka Południowa, coś takiego albo Afryka.
[02:01:54] - Afryka jak najbardziej Afryka w większości. W Afryce Zambia 32,7 lat to jest najkrócej średnio żyją. Później Zimbabwe 33,9 i tak dalej to rośnie, potem Sierra Leone, Swaziland, Lesotho, czyli generalnie rządzi Afryka. Malawi, Mozambik, Rwanda, Republika Centralna, Afrykańska Republika Centralna. Kurde, nie wiem, jak to jest. Central African Republic, Angola, Burundi, Wyspy Kości Słoniowej, Botswana, Demokratyczna Republika Kongo, Tanzania, Czad, Gwinea Bissau, Kenia, Etiopia, Uganda. Uganda zamyka pierwszą dwudziestkę z wynikiem 45,7.
[02:02:40] - Z tego można też wysnuć wniosek, że na przykład czarni mają jakieś słabsze geny, skoro tak krótko żyją.
[02:02:48] - Raczej bym tak nie. A żółta rasa tak zwana skośnooka najdłużej.
[02:02:58] - Dokładnie.
[02:02:59] - Myślę, że jednak jak sobie zobaczysz te kraje, chodzi o wysokoprzemysłowione kraje i niskoprzemysłowione kraje. Raczej tak to się bardziej pokrywa. I tak chyba mamy bardzo podobną genetykę, więc tutaj raczej świadczy o tym po prostu ilość jedzenia, dostępność leków, dostępność różnych środków opatrunkowych, wszystkiego, co masz, żeby w wypadku, przecież ludzie też giną. Dostęp do świeżej wody, dobrej słodkiej wody. Tu jeszcze mam statystykę najwyższego człowieka świata, którym był Robert Pershing Wadlow, który żył od 1918 roku do 1940 w Stanach Zjednoczonych. Miał 2,72 metra, prawie trzy metry. Troszkę mu brakowało. Są zdjęcia jego mierzenia, także to są fakty. To nie tak, że sobie ktoś wymyśla, ale miał chorobę. Gigantyzm tak zwany.
To był genetycznie inny człowiek. Człowiek nie jest najdłużej żyjącym zwierzęciem na świecie i dlatego ciebie się zapytam, Janie, jakie zwierzę najdłużej żyje na świecie?
[02:04:08] - Żółw albo krokodyle prawdopodobnie.
[02:04:10] - Mylisz się.
[02:04:13] - Jeszcze tutaj dodam, że to może być jakieś zwierzę z oceanów, ale na tych się nie znam za bardzo. Lubię je jeść, ale nie znam tych.
[02:04:24] - Masz rację. Wyższe ciśnienie. Tutaj do Jana pokrywki, że w oceanach wyższe ciśnienie jest. Dłużej nie szczeżuja tylko małża. Małża, jakiś taki rodzaj małży. 200 lat potrafi żyć. To taka granica górna.
[02:04:49] - Jeszcze chyba gąbki tam są.
[02:04:54] - Tu chyba mam o zwierzętach akurat, nie o roślinach. Rośliny dużo dłużej żyją. Wiemy, że tysiące lat potrafią drzewa żyć. Roślin nie uwzględniam, tylko zwierzęta. Właśnie ta małża 200 lat, później żółw. Wielki żółw 150 lat, później człowiek. Na trzecim miejscu już jest człowiek 122 lata, a dopiero później jest zabójczy wieloryb. Nie wiem co to killer whale. Pierwsze słyszę jakiś zabójczy wieloryb czy coś takiego jest. Czyli pewnie jakiś mięsożerny.
Drapieżny. 90 lat żyje. Później różne zwierzęta. Bakteria dużo krócej żyje, ale z takich większych zwierząt na przykład muchy krótko żyją. Samiec muszki owocówki dwa tygodnie. Też takie krótkie. Co dziwne na przykład, czy zdajesz sobie sprawę, jak długo żyje królowa mrówek?
[02:06:02] - Prawdopodobnie tutaj strzelę, że pięć lat, coś takiego.
[02:06:06] - 18 lat.
[02:06:08] - Tutaj mnie zaskoczyłeś. A odnośnie tych gąbek to powiem, że to są beztkankowe zwierzęta jednak wodne.
[02:06:17] - A mnie zawsze było uczucie, że to na pograniczu. Ukwiał to też jest na pograniczu roślin.
[02:06:23] - Gąbki. Poliferia po prostu. Teraz znalazłem na Wikipedii. Wiem, że Wikipedia to jest słabe trochę potwierdzenie, ale niestety w internecie chyba jedne z mocniejszych.
[02:06:32] - I ile żyją? Dużo dłużej. Mi zawsze to się kojarzyło z glonami, te gąbki jakieś. Ale mogę się mylić, bo ja z biologii mam bardzo słabe. Fatalnie słabe.
[02:06:46] - Tu niestety nie mam ile żyją, ale tak mi się wydawało, że gąbki będą chyba najdłużej żyć.
[02:06:52] - Ja to mam z encyklopedii po prostu dane. Nie potwierdziłem ich, czy jest tak czy inaczej. Jeszcze tutaj mam taką ciekawostkę, że jest jakiś slow worm. Nie wiem, co to jest po angielsku. Wolny robak czy jakiś powolny robak? Slow worm. Czy się spotkałeś z czymś takim? Można wpisać w internet co to jest, ale to jest jakiś robak, który żyje 54 lata. Slow worm. Dziwne.
Albo to nie jest robak, tylko się nazywa tak. Slow worm. Nie wiem. Nie sprawdziłem tego wcześniej, także wybaczcie. To są takie podstawowe statystyki. Dobrze, to już oddaję ci głos.
[02:07:42] - Ja tu mam pewne uzupełnienie samej początkowej wypowiedzi z newsami odnośnie tej firmy, tego startupu, która ma przetaczać krew od młodszych osób do starszych. Ona powstała głównie na bazie pewnych badań, które zapoczątkowane były w 2012 roku w magazynie „Nature”. Tutaj mogę polecić od siebie taki artykuł, który właśnie był chyba takim prekursorem w owym świecie całego tego kierunku hematologii. Hematologia, tutaj może wyjaśnię, to jest właśnie nauka zajmująca się ogólnie krwią, oddziaływaniem krwi i tym podobne. To może ja wrzucę link, ale to później, bo mam bana teraz na Nocnym Radiu, to wrzucę tam później przez jakiegoś VPNa czy coś. To będzie pierwszy link i od tego się wszystko zaczęło. Ale chciałem poruszyć ważną sprawę, że to nie jest wcale nowe odkrycie. Wiadomo było, że przetaczanie krwi jest bardzo przydatne i fajne. Fajne oczywiście w stosunku co do długowieczności od przynajmniej 100 lat. Tutaj się wesprę w takim razie wiedzą konkretną, czyli w 1920 roku pewien Rosjanin, Aleksander Bogdanow, przetaczał sobie krew.
I on był ogólnie takim pseudolekarzem, pseudofuturystą i miał taką wizję, podobno w nocy, że przetaczanie krwi zapewni mu wieczne życie. I to miał być sposób na nieśmiertelność. I początki były bardzo dobre. Polepszył mu się przez to wzrok. Przestał łysieć. Podobno tak opisują właśnie te jego notatki i opisują tak też jego znajomi, którym opowiadał, z którymi się spotykał. I zaczął też wyglądać młodziej, co jest bardzo ważne, co właśnie potwierdzają te badania z „Nature” z 2012 roku. Niestety umarł, ponieważ przetoczył sobie krew studenta zarażonego malarią. I tutaj jeszcze dopowiem, że ten student, który był zarażony tą malarią, wyzdrowiał. Bywa.
Ogólnie Rosja w tamtym czasie była bardzo fajnym i wdzięcznym polem dla naukowców, którzy się zajmowali hematologią i ogólnie przeszczepami. Ujmijmy to w dużym uogólnieniu rzeczami, które były na Zachodzie zbanowane ze względu na etykę. W Rosji wtedy etyka była bardzo odrzucona ze względu na to, że kojarzyła się mocno z religią. I między innymi powstały wtedy takie projekty jak przeszczepienie głowy przez Władimira Pietrowiczowa w 1954 roku. Chyba każdy tę historię zna, więc tutaj nie muszę mówić. W każdym razie to bardzo przyczyniło się do rozwoju nauki. Chciałbym jeszcze przytoczyć coś, co jest znane chyba od czasu Egiptu. I to jest hirudoterapia. Ona polega też na manipulacji krwią, tylko że tutaj polega na odejmowaniu tej krwi. I tutaj teoretycznie te pijawki, bo to jest terapia polegająca na przykładaniu pijawek do skóry i te pijawki mają zabierać krew i dodawać nam jakieś pseudoenzymy, w które do końca nie będę wierzył.
Stosowana jest od bardzo dawna, tak jak wspominałem od czasów Egiptu, ale renesans zaczęła przeżywać w XVI wieku, gdzie najpierw leczono choroby. Oczywiście zmniejszenie ilości krwi powodowało mobilizację organizmu, też wyjęcie z organizmu zarażonych komórek i zastąpienie ich nową, zdrowszą. W XVII wieku zaczęto stosować do odchudzania, ponieważ odnowienie krwi jest procesem, który potrzebuje dużo energii, a w XVIII wieku kobiety masowo zaczęły sobie przykładać pijawki właśnie żeby lekko się odmłodzić. I to jest stosowane do teraz w kosmetologii. Dodam jeszcze taką ciekawostkę, że od czerwca 2004 roku Amerykańska Agencja Żywności i Leków dopuściła do obrotu medycznego pijawki lekarskie jako środek leczniczy. Tak oficjalnie.
[02:11:53] - A to zawsze były pijawki? Aha, wcześniej nie były. To przecież od starożytności znane były pijawki, że leczyły, pomagały, żeby rany się goiły. Nie wiem dokładnie, w czym są stosowane, ale poprawiały przepływ krwi. Jakieś takie dziwne rzeczy. Więc to od dawna były stosowane. A zakazane były czy jak to?
[02:12:16] - To znaczy nie były dopuszczone do obrotu oficjalnie. Mogłeś oczywiście pewnie znaleźć, jak wszystko kupić sobie, ale teraz możesz kupić normalnie.
[02:12:23] - Ale w Europie było normalne. Terapie pijawkowe były od zawsze stosowane i nie były zakazane w Europie. Może w Stanach.
[02:12:31] - To znaczy Agencja Żywności i Leków dopuściła. Także jeśli chodzi o oficjalną dystrybucję, sprzedaż, hodowlę i tym podobne. Prawdopodobnie o to chodzi, bo wcześniej oczywiście, tak jak wspominałem od czasów Egiptu była używana, ale myślę, że nie to jest całym sensem długowieczności i przyszłości. Pod koniec 2015 roku w magazynie Science i w Naturze ukazał się bardzo fajny artykuł odnośnie CRISPR-Cas9. Słyszałeś coś o tym?
[02:13:06] - Co to jest? Nie, nie wiem, co to jest.
[02:13:09] - Modyfikacja genowa o bardzo wysokim stopniu... Tego słowa mi brakuje teraz.
[02:13:20] - Ja ci nie pomogę.
[02:13:22] - Wysoki stopień pasu, czyli że jest bardzo efektywna i bardzo tania. I chodzi o to, że przez wektor wirusowy modyfikujesz wybrany fragment DNA i podmieniasz go na inny. Jest to bardzo tanie i ogólnie się prężnie rozwija właśnie od końca 2015 roku. Od razu chwycili się za to ludzie, żeby od razu modyfikować ludzkie geny. I tutaj znowu przychodzi coś, co jest rakiem według mnie obecnej nauki, czyli ta głupia etyka. Oczywiście są kraje, których etyka nie obowiązuje, na przykład Chiny. Chińczycy już w 2016 roku na początku opublikowali wyniki prac na zmutowanych ludzkich embrionach. Co prawda zmutowanych oczywiście, ale były to prace, które pozwalały na wyeliminowanie chorób dziedzicznych już wtedy. Czyli obecnie możemy to robić jak najbardziej. I co ważne, po CRISPR-Cas9, właśnie po tej modyfikacji genetycznej jest możliwa replikacja komórek.
W tych wcześniejszych metodach był taki problem, że replikacja nie była czasami dozwolona lub była niezbyt efektywna, żeby te komórki się dalej rozmnożyły w takim stopniu, żeby powodować replikację i zastąpienie tych starych. Także tutaj jest kolejny taki wektor odmłodzenia poprzez zamianę genów, które można powiedzieć, się zdewaluowały. Jak wcześniej wspominaliście o komórkach macierzystych, właśnie porównać do komórek macierzystych i podmienić te fragmenty, które zostały uszkodzone. Jest bardzo tania. Oczywiście koszt nie przekracza 30 dolarów z modyfikacji jednego genu. Można kupić szczury, które będą miały zmieniony ten gen, który ty chcesz. Jest ogólnie bardzo dużo narzędzi, które są open software i można modyfikować. W szczególności polecam narzędzie na stronie MeToo.
[02:15:20] - Tak jak masz zepsuty. Tylko dodajmy, że to jak masz chorobę genetyczną, bo jak nie masz, to można sobie zaszkodzić, prawda? Że można coś zmodyfikować i później możesz Umrzeć być może.
[02:15:31] - Tutaj akurat nikt nie mówi o modyfikacji człowieka.
[02:15:34] - Aha, na razie tylko takie eksperymenty.
[02:15:38] - Na szczurach się oczywiście robi masowo. Jak nie masz etyki, to możesz tak jak Chińczycy modyfikować jakieś ludzkie embriony, nawet siebie. Podobno są takie rzeczy, że usprawnianie ludzkiego mózgu. Ale chciałem tutaj powiedzieć o tych narzędziach, bo narzędzi jest bardzo dużo do CRISPR-Cas9 i są one w pełni darmowe i każdy, jeśli ma trochę zaparcia i chęci, może się pobawić w tą edycję genową. Są całe pule genetyczne, które można modyfikować, zastępować. Tylko pytanie, nie wszystko jest przetestowane i jak to wyjdzie w praniu? Dlatego się cały czas testuje to na szczurach, na innych zwierzętach, żeby było jak najlepiej, żeby wszystkie badania były potwierdzone, jaki jest konkretny efekt. Ponieważ faktycznie, tak jak wspomniałeś, można stworzyć coś, co nie do końca będzie fajne w drugim, trzecim pokoleniu. Jeszcze ostatnią rzecz. Mam takie ukryte marzenie, tak jak stały słuchacz, którego też strasznie pozdrawiam i mam nadzieję, że jeszcze będzie dzwonił.
Nie poddawaj się stały słuchaczu, wierzymy w ciebie. Jest to mianowicie przeszczep ludzkiego mózgu do maszyny.
[02:16:46] - Czyli mówisz o transhumanizmie tak zwanym.
[02:16:51] - Dokładnie tak. Ludzki mózg może przeżyć 150 lat, a nawet dłużej. Coś, co zabija ludzi, to jest źle funkcjonująca powłoka, która ma utrzymać mózg i dostarczać mu wszystkie bodźce zewnętrzne.
[02:17:04] - Niektórzy twierdzą, że też duszę, że człowiek ma też duszę i są na to dowody reinkarnacyjne, takie siakie owakie. Wychodzenie z ciała, czyli że dusza może być poza ciałem, że to tylko jest tak jakby nasz samochód, w którym się poruszamy. Więc nie wiem, czy to tak można, Janie, upraszczać ateistycznie wszystko do tylko i wyłącznie ciała. Można określić do fizyczności naszej. Zupełnie tą metafizykę odrzucać.
[02:17:43] - Tak jak wspominałem wcześniej, Władimir Pietrowicz udowodnił, że jednak możliwy jest przeszczep samej głowy nawet robiąc tego Cerberusa, czyli tego psa z dwoma głowami w 1954 roku. Żyło to? Żyło jak najbardziej. I teraz gdzie są ci wszyscy chrześcijanie?
[02:18:03] - Musiałbym zobaczyć. Cerberus, tak? Czy mnie nie wkręcasz?
[02:18:10] - Nie. Władimir Pietrowicz Demikow. Urodzony w 1916. Tak, to jest od mitycznej nazwy Cerbera, który miał trzy głowy. Cerber miał trzy głowy, a ten pies, który został zmodyfikowany, miał dwie głowy i dlatego zostało tak nazwane.
[02:18:33] - Czyli przeszczepił. Nie ma nic takiego na Wikipedii, tego nie mogę znaleźć.
[02:18:37] - Już ci podrzucę w takim razie, żeby nie było, że tutaj coś trolluję.
[02:18:41] - Może jakiś film był science fiction?
[02:18:43] - Nie.
[02:18:45] - Nic nie ma takiego. Jest tylko informacja o tym, że to może być po prostu genetycznie zmodyfikowany płód czy coś. Okej, dobra.
[02:19:04] - Tak, podrzucę kilka. Pierwsze z brzegu z Google'a, bo wpisałem właśnie Władimir Pietrowicz Demikow i tutaj mam pierwsze linki. Pierwsze trzy wysyłam. Tam już są nazwiska, konkretne daty, konkretne rzeczy.
[02:19:23] - Ale wiesz, to są jakieś niewiarygodne portale. Portale dziwne. Czy masz to w jakichś takich normalniejszych? Bo ja będę mówił dzisiaj o rzeczach takich, które możecie na Wikipedii sprawdzić i na Wikipedii są te dane wszystkie. Ja wiem, że to może być, ale jak czegoś tam takiego nie ma na Wikipedii, to znaczy... W skandalach też pisali o pasikonikach, które są wielkości konia, ale czy to była prawda? Nie była.
[02:19:56] - Tylko pytanie, co ma pasikonik do przeszczepu jakiegoś organu?
[02:20:03] - Tak, ale pytanie, czy żył ten pies. Przeszczepić to możesz wszystko. Tylko pytanie, czy pacjent nie umrze. Wiesz, o to chodzi.
[02:20:12] - On umarł tam chyba po miesiącu czy coś takiego. Ale i tak miesiąc to jest sukces.
[02:20:17] - Może. Ja doczytam tą sprawę, ale jakoś linki mi podajesz jakieś niewiarygodne.pl. Tak to się nazywa, portal niewiarygodne.pl. To jest takie trochę samo w sobie. À la skandale.
[02:20:29] - Później jakieś kolejne z dna brzegu, a później jeszcze jakieś straszne fakty czy coś takiego. Ja to później jeszcze zweryfikuję.
[02:20:36] - Jasne, coś zobaczyć z jakiegoś naukowego portalu, bo ja prawdę mówiąc o tym nie słyszałem. Być może jest, bo nie wszystko się wie. Nie można wszystkiego wiedzieć.
[02:20:45] - Aleksandra Bogdanowa, co przeszczepiał krew w 1920 roku.
[02:20:50] - To jest tak. To na Wikipedii jest wszystko potwierdzone i tu muszę potwierdzić, że nie trollujesz, że wszystko okej jest.
[02:20:57] - Tak samo Aleksander Bogomelca, o ile dobrze pamiętam, z Odeskiego Uniwersytetu Narodowego. Był w Ukrainie, to jeszcze w sumie dodam jedną informację, o której zapomniałem. I on właśnie badał długowieczność i jak zachować najdłużej człowieka, żeby żył. On miał właśnie duże dotacje od Józefa Stalina między innymi, gdzie były pseudospekulacje, że miał mu zapewnić długowieczność. Tutaj nie wiem, czy to jest prawda, czy to jest jakiś mit. W każdym razie zmarł dość wcześnie i się niestety nie udało. To taki mit, też kolejny sowiecki odnośnie długowieczności i odmładzania.
[02:21:38] - Jasne. Dobrze. Mam do ciebie jeszcze takie pytanie, Janie. W temacie, ale ogólnie luźniejsze, poza spiną. Jak myślisz, czy jest jakaś propaganda w statystykach, które się robi na zasadzie długości życia dzisiaj w stosunku do tego, jaka kiedyś była długość życia?
[02:22:10] - Na pewno myślę, że się zawyża tę wartość, ponieważ wizja długiego życia powoduje, że możesz planować sobie na troszeczkę dłużej życie i ta praca, którą zaplanujesz sobie na 30 lat, już nie jest takim procentem życia, jakim była kiedyś. Więc jak najbardziej myślę, że tutaj jest robiona manipulacja i z bardzo prostych powodów. Żeby mieć pracowników.
[02:22:40] - Ale państwo. Jaki ma interes państwo na przykład w tym, żeby zawyżać statystyki, że tak super się żyje? Że tak długo się nam żyje?
[02:22:49] - Po pierwsze masz lepsze perspektywy na przyszłość. Możesz dłużej pracować, lepiej. Możesz w pełni poświęcić się konsumpcjonizmowi.
[02:22:57] - Nie, ale zawyża w tym sensie, że zawyża tę statystykę, czyli w rzeczywistości szybciej umrę. Bo mówiłeś tak, że zawyża?
[02:23:05] - Tak. O to mi chodzi. Masz dwie rzeczy. W Ugandzie żyją 40 lat i w Polsce żyją prawie 80. Prawie dwa razy więcej. I sobie teraz zobacz, jak planujesz życie w Ugandzie, to troszeczkę inaczej planujesz sobie całe życie, że tam jednak praca to nie będzie 40 lat, bo wtedy już nie będziesz żył, a nie chcesz pracować do końca życia. Tylko będę pracował 10 lat, a później będę się opierdalał, bo będzie mi wszystko jedno, bo i tak niedługo umrę. A w Polsce możesz sobie zaplanować, że te 40 lat będziesz pracował czy tam 30, a później sobie będziesz coś robił. A tu nagle okazuje się, że bum, nie będziesz nic robił, bo umierasz. Więc jak najbardziej zawyżanie jest pozytywną cechą, jeśli chodzi od strony pracodawcy, Żydów czy tam państwa.
[02:23:55] - Jasne. Dobrze.
[02:23:58] - To chyba tyle ode mnie.
[02:23:59] - To ja dziękuję. Dziękuję ci za tą rozmowę. Trzymaj się, miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć, cześć. Hej. To był Jan. A ja wracam jeszcze tutaj do statystyk pewnych. Mam taką książeczkę tutaj o wynalazcach i mówi się, że żyli ludzie kiedyś krótko. Mówisz 30 lat, 40, 50 lat ktoś żył i tak dalej.
I słuchajcie, mam statystyki starożytne. O, proszę. 350 rok przed naszą erą. Metoda naukowa wynaleziona przez Arystotelesa. Arystoteles żył 62 lata. Faktycznie krótko. 62 lata. Długo jak na tamte lata, bo powinien żyć 40 czy 30. Ale mam kolejnego asa, Hipokratesa z wyspy Kos. Hipokrates.
Czy coś takiego mieliście? Hipokrates, czyli lekarz. Lekarzu, ulecz się sam. Urodzony w 460 przed naszą erą, zmarł w 377 przed naszą erą. Czyli ile żył? Bagatela, 83 lata. 83 lata żył. Przecież to niemożliwe. W tamtym roku to Arystoteles najdłużej żył 62 lata i nie więcej. Ludzie, oszustwo jakieś.
Fałszerstwa to są. Kolejne fałszerstwo wam przeczytam. Mam kolejnych fałszerzewików. Fałszerstwa jakieś, żeby tu sfałszować coś. Jest kolejny. Hiparch z Rodos. Hiparch. Trygonometria i różne takie dziwne rzeczy. 70 lat. Jak mógł 70 lat żyć?
Od 1900 przed naszą erą do 120. Co ja mówię? Od 190 przed naszą erą do 120. Skandal. Ale dobra, to była Grecja wszystko tutaj. To w Grecji może tak dobrze żyli długo i szczęśliwie i tak dalej. A weźmy Chiny. Przecież w Chinach to musieli krótko żyć. To takie zacofanie było. No i jest tak.
Cai, który wynalazł papier. Robienie papiuru. Papier robił Cai od 50 roku naszej ery do 121 roku naszej ery. 71 lat. Znowu fałszerstwo koszmarne. Nie mogę tych fałszerstw po prostu znieść tutaj. O, kto wynalazł porcelanę? Tao Hui. Nie wiem, jak to się wymawia. Tao Hui w 650 roku.
Żył od 608 roku naszej ery do 676 roku ery, czyli żył tylko 68 lat. Widzicie, już bardziej wiarygodne jest troszkę. I tu mamy łobuza Galileusza Galilei. To już jest 1602 rok, w którym wynalazł metodę naukową, nowoczesną. I żył długo i szczęśliwie, wydawałoby się. Niekoniecznie szczęśliwie. Żył lat 78. 78 lat żył Galileo Galilei. Widzicie, jest kolejne fałszerstwo. Cały czas te fałszerstwa są, już nie można tego znieść.
Który tu jeszcze żył jakoś tak krótko? Ten żył dosyć krótko, 66 lat. Lord Edward Somerset, który wynalazł silnik parowy. Widzicie, jak to żyło się w tych starych czasach. Tu jeszcze może jakieś starsze. Starsze to nie bardzo są nazwiska, jakieś starsze rzeczy i to tylko tutaj, że ktoś od Grecji dopiero coś wynajdował sensownego. W Egipcie na przykład żył 55 lat Imhotep. Naukowiec Imhotep żył 55 lat. To też skandal, bo nie powinien tyle żyć. Kto tu jeszcze?
Mamy jakiegoś Imhotepa. Tutaj nie widzę. O, jest! Ten żył: Anaxorgas. Dzisiaj w Turcji, ale to Grecja wtedy była starożytna. Żył 72 lata, od 500 roku p.n.e. do 428 roku p.n.e. Wtedy ludzie żyli krótko, a temu się żyło aż 72 lata. Skandal. Na to nie można patrzeć.
Wyraźnie widać, że ludzie praktycznie żyją dzisiaj podobnie. Statystyka się zmieniła. Na przykład jest John Maynard Keynes. 1936 rok, wynalazł rewolucję w ekonomii. Wprowadził, że mamy taki dobrobyt, że aż kamień na kamieniu nie zostanie nigdzie. Żył 63 lata. Jakoś to nie odbiega od Koperników i tych innych. Turing niestety został zamordowany. Popełnił niby samobójstwo, ale to seryjny samobójca był. Zostawmy.
Ludzie generalnie faktycznie trochę dłużej żyją, bo tu jest Sikorski. Igor Sikorski, wynalazca helikopterów, żył 83 lata. Widzicie, żył nawet dłużej niż niektórzy Grecy, a tyle samo co niektórzy Grecy. Dobrze, ale weźmy jakieś super rzeczy. Ci, co się urodzili niedawno, to jeszcze żyją i był problem, żeby zobaczyć. O, jest! Steven Paul Jobs. Żył lat, kochani, 56. Bójcie się Pana Boga. 56 lat żył Steven Jobs.
Niesamowite. Tu mamy na przykład Ivan Alexander Getting, który wynalazł GPS-a i żył 91 lat. Dotknęło was. Tyle nikt kiedyś nie żył lat. Bill Gates. Nie, ten to jeszcze żyje. Szkoda. Życzymy mu 50 lat. Mamy dużo. Jest na przykład wynalazca mikrofalowej kuchenki, Percy Spencer.
Żył 76 lat. Bardzo długo. Z kolei John Neumann żył tylko 54 lata. Także różnie bywa. Widzimy, że naprawdę życie naukowców sprzed kilku tysięcy lat i dzisiaj jest bardzo podobne. To okej. To mamy rozwalone. O czym to świadczy? O tym świadczy, że ci ludzie, którzy pracowali dla nauki, zarabiali duże pieniądze. Czy kiedyś, czy dzisiaj mieli wszystko.
Mieli potrzebne jedzenie, leki. Wiadomo, dzisiaj medycyna dużo lepiej stoi niż kiedyś. Pomijając wojny jakieś, zabójstwa i tak dalej, bo też zabijano ludzi. Czy wiarygodne te kiedyś dane są? Może zbierali niewiarygodnie to wszystko, więc kto wie, jak to było. Tu mam jeszcze przykład takiego znanego Archimedesa z Syrakuz, który żył 75 lat. Ale wyobraźcie sobie, że został zamordowany akurat, bo wojna była, więc to się nie liczy. Mamy, proszę, Eratostenesa od naszej płaskiej Ziemi. Właściwie się śmieję, od kulistej Ziemi. Eratostenes z Cyreny.
Ile ten pan żył? 81 lat. Co za fałszerstwo! To po prostu nie może być. Urodził się w 276 roku p.n.e. Eratostenes. Skandal! To jest po prostu fałszerstwo, którego ja już nie zdzierżę, już nie czytam. Do rzeczy. O czym to świadczy wszystko?
O tym, że jeżeli ludzie genetykę mieli taką samą jak dzisiaj, żyliby tyle samo co dzisiaj. Gdyby mieli dostęp do dobrej żywności, medycyny, to generalnie nic się nie zmienia, bo teraz mamy gorsze jedzenie, ale mamy medycynę lepszą, a kiedyś było lepsze jedzenie, ale była gorsza medycyna. I co? I na to samo wychodzi. Bo nie możemy porównywać robotników, którzy ciężko pracowali, a mieli małe zasoby. Dlaczego naukowców najłatwiej? Bo to byli ludzie wybitni, którzy zawsze mieli dobre utrzymanie, zawsze mieli pieniądze na dobre jedzenie, na leczenie się. Mieli wszystko, co najlepsze w danym okresie cywilizacji. Zgodzicie się ze mną? Dlatego tych ludzi trzeba porównać, a nie statystyki ogólne.
Statystyki ogólne oczywiście mówią, że nam się dzisiaj lepiej żyje trochę niż kiedyś i taki robotnik w Grecji być może żył krócej, ale do końca nie wiemy. Może to były wypadki, że tacy robotnicy umierali. Może byli zaciągani do armii, byli zabijani w wojnach. Może było dużo więcej wypadków, bo jak komuś zmiażdżyło rękę, to potrafił wykrwawić się i niestety umierał. Czy jakiś zakrzep się zrobił. Dzisiaj się leczy tych ludzi i przeżywają. Ale zauważcie, że jak weźmiemy górników, to też krótko żyją. W tej chwili też 60 parę lat i nie więcej. Kilkanaście lat krócej niż przeciętny Polak żyją. To też zależy kogo.
Dlatego mówię, że fałszuje nam się obraz rzeczywistości. Zobaczcie naukowców. Zobaczcie naukowców czy ludzi polityków wybitnych, ile żyli kiedyś, a ile żyją dzisiaj. To jest ściema, którą się nam przedstawia. To jest statystyka, ściema kompletna. Tutaj mówi się, że XIX wiek i średniowiecze to 30 lat średnio. Dobrze, okej. Ale zobaczmy przykłady ludzi, którzy byli dobrze odżywieni, a nie w wypadkach jakichś zginęli. Dobra, średniowiecze. Nie, Galileusz to jest za stary.
Gutenberg to też już renesans. Weźmy jakieś średniowiecze. Tutaj jakiś jest. Chiny. China. Jest. Zhu Xi żył krótko, 51 lat tylko żył. Nie, 53, przepraszam. 53 lata żył. Skandalicznie krótko.
Ale jakiś taki ze średniowiecza naszego. Nie daleko do Chińczyków. Też nie polskich, ale jakichś naukowców naszych. Naszych, kto tutaj coś wynalazł ciekawego? Tu Persja. Widzę, że średnie wieki w Europie były słabe. Jest. Proszę. Fibonacci. 1200 rok.
Wynalazł zero. Urodził się w 1170 roku, zmarł w 1250. O Boże, 80 lat żył! Fibonacci 80 lat żył. To jest fałszerstwo. Ja już nie mogę tych fałszerstw czytać. Sfałszowane mam dane. Ta encyklopedia nadaje się tylko do wywalenia do śmieci. 80 lat Fibonacci? Niemożliwe.
Niemożliwe. Dezinformacja jak 150. Nie mogę tego znieść. Tak się robi statystyki. Bierze się robotników, których maszyna wciągała. Dzisiaj te maszyny są dużo bezpieczniejsze niż kiedyś. Poza tym kto te statystyki tworzył kiedyś? Jak to było obliczane? Przecież statystyki nie były prowadzone jak dzisiaj. Dzisiaj naprawdę dużo bardziej skrupulatnie się to robi, a kiedyś fałszerstwa były na porządku dziennym, podejrzewam.
Poza tym, jak można było w całym królestwie zrobić statystyki? To nie było takie proste. Dzisiaj mamy komputery, mamy naukową metodologię, jak to robić. Kiedyś? Nawet w XIX wieku, a co mówić o średniowieczu. Jak w średniowieczu liczono średnią żywotność robotników czy kogokolwiek, ludzi jak liczono średnią wieku? To jest ściema. Ja uważam, że po prostu nam ściemniają. Rozumiecie? Że ściemniają nam jak 150.
Dlaczego Fibonacci żył 80 lat i mamy te dane? Bo po prostu zapisano to. Bo zapisano, bo był wybitnym matematykiem i wybitną osobą. A średnio jak ktoś coś tam pisał, Kadłubek czy inny Wincenty różny, to wiecie, gdzie to można włożyć. Może to była prawda, może nie. Takie rzeczy czasami wypisywali, że trudno było w to uwierzyć. Jeżeli Fibonacci żył 80 lat, to wielu ludzi może też tyle żyło, tylko o tym się nam nie mówi. Tylko mówiono, że 30 lat ludzie żyli. Skąd to wiemy? Dzwoni, podejrzewam.
Odbiorę telefon. Zapomniałem wam powiedzieć: 32 78 13 45 jest Skype Rejosu.com na Skype. Być może już niedługo nie będzie telefonu. Będę musiał jakieś lewe podłączyć rzeczy. Dzwoni, podejrzewam Jurek, być może Owsiak. Posłuchajmy. Witaj, Jurku.
[02:38:50] - Witam. Dasz pięć złotych na Orkiestrę?
[02:38:53] - Nie, nie mieszkam w Polsce, więc nie mam jak dać niestety.
[02:38:56] - Przelewem na przykład.
[02:38:58] - Nie.
[02:38:59] - W każdym razie w temacie audycji ja może przejdę całkiem do tematu-
[02:39:04] - Tak, jak rozwiniesz o średniej wieku, kto trzydziestoletni umierał kiedyś.
[02:39:10] - Zanim o tym powiem, to chciałbym się odnieść do kilku rzeczy z początku audycji, które padły. To było dlaczego nie ma samochodu na wodę i nigdy nie będzie na przykład.
[02:39:23] - Oczywiście, że będzie
[02:39:25] - Nie, nigdy nie będzie i nie może być. Nawet gdyby taka technologia była, to-
[02:39:31] - A jakbyśmy atomowy zrobili samochodzik, czy można by było wtedy wodę wykorzystać, na przykład fuzyjny samochód, żeby można było-
[02:39:39] - Ale to jest coś innego.
[02:39:40] - Jak coś innego. Ale to może być czy nie? Pytanie: tak czy nie? Proszę.
[02:39:47] - Dać mi powiedzieć zdanie do końca.
[02:39:48] - No to proszę bardzo. Tak czy nie?
[02:39:50] - Jest czymś całkowicie innym używanie wody jako środka.
[02:39:53] - Nie może być tak „nie”. Nie możesz odpowiedzieć, że nie wiesz albo jest pośrodku prawda. Prawda jest jedna. Tak czy nie?
[02:40:00] - Ale to nie jest rzecz, na którą się odpowiada. To nie jest pytanie o rozwiązaniu binarnym.
[02:40:05] - No jest. Albo może być paliwem woda, albo nie może.
[02:40:09] - Słuchaj mnie, Michał, mnie nie zakrzykuj przez minutę.
[02:40:12] - Proszę bardzo.
[02:40:13] - Samochód na wodę, jak jest postulowany w technologii, to by była woda spalana jako paliwo, to by była woda zużywana. I taka technologia jest niedopuszczalna zwyczajnie z tego powodu, że wtedy by zaczęto prędzej czy później o wodę walczyć jak o ropę.
[02:40:29] - A wody tyle jest niby-
[02:40:30] - Mamy szczęście żyć na planecie, na której jest woda powszechna, jest dostępna i jest niedroga. Ale gdyby można było palić wodą z kranu w aucie, to woda stałaby się nagle bardzo droga i bardzo cennym zasobem.
[02:40:45] - Ale woda jest wszędzie. To możesz sobie tlen i wodór łatwo wytworzyć.
[02:40:48] - Ale rozumiesz, że woda nie jest ograniczona? Jak jest na naszej planecie, to ona się wydaje nieograniczona, ale jej zasób jest mniej więcej stały. To nie jest tak, że ty tą wodę pijesz i ona znika, tylko ty ją potem wydalasz, ona wraca do morza, paruje, spada jako deszcz i tak dalej. Woda jest w ciągłym obiegu.
[02:41:09] - A jak weźmiemy atomowo przekształcimy na hel czy lit ten wodór, który jest w wodzie, to już nie będzie wody.
[02:41:17] - Nie będzie, bo zostanie zużyta. Wodór sobie, tlen sobie i tak dalej. A co jest innego używać wody. Tu się nie używa wody, tylko ciężkiej wody. To jest chyba coś innego całkiem. To jest coś innego do chłodzenia-
[02:41:34] - Tak, ale-
[02:41:35] - Woda nie zostaje zużyta w ten sam sposób.
[02:41:42] - Zużyta. Czy zostaje zużyta, czy-
[02:41:47] - Nie zostaje zużyta.
[02:41:52] - Poczekaj. Ale wodór też ulega. To nie tylko deuter i tryt. On jest potrzebny do tych reakcji, ale wodór też łączy się.
[02:42:00] - Oczywiście cały czas degradacji i tak dalej. Tak samo jak ciężka woda jest u nas powszechna, w oceanach występuje powszechnie. Ale jakby się ją całą wzięło i zaczęło nagle używać jako paliwa, to może przyjść taki moment, że będzie jej brakowało w pewnym momencie. Dlatego technologia na wodę, palenie, zalewanie baku wodą i zużywanie w ten sposób jest absolutnie niedopuszczalne, nawet gdyby taka technologia istniała.
[02:42:27] - Nie wiem. Nie zgodzę się raczej z tym.
[02:42:30] - Tak. I druga rzecz, bo znowu było dzisiaj coś o kopaniu na Księżycu. I ty się nie musisz zgadzać, bo ja mam rację. Twoja aprobata nie jest mi potrzebna. Druga rzecz co do wydobywania rzeczy na Księżycu. Z tego samego powodu nie będą wydobywane nigdy rzeczy na Księżycu, dla którego wszystkie kraje się zgodziły, że nie będą nigdy prowadzone testy atomowe na Księżycu, bo nasza planeta polega na Księżycu za bardzo. Nasze orbity i nasze cykle na planecie są zbyt ściśle ze sobą związane, żeby zaburzać tą równowagę. Bo wydobywanie czegokolwiek wymaga najpierw sprowadzenia ogromnej masy sprzętu, eksplozji i innych takich rzeczy i potem trzeba to wysłać. I nie możemy sobie na to pozwolić, bo od tego kawałka skały to się może tak wydawać, jak się jest krótkowzrocznym, że można by z tego tytan nieutleniony przywozić. „Ach, jakie to by były pieniądzory” i zacierać ręce.
Ale nawet jak my znikniemy już jako rasa i wszystkie ślady po cywilizacji ludzkiej znikną, Ziemia będzie trwała dalej i ona będzie potrzebowała tego Księżyca i trzeba mieć tak daleką perspektywę, a nie tu jakieś krótkoterminowe dochody kalkulować, już dzielić skórę na niedźwiedziu. Nigdy tego nie będziemy robić z bardzo dobrych powodów.
[02:43:50] - Tak.
[02:43:51] - Następna rzecz, do której bym się chciał odnieść.
[02:43:53] - Ale to już może jeżeli możemy zostawić te rzeczy, tylko porozmawiajmy o długowieczności, żeby w temacie być.
[02:43:59] - Jeszcze o jednej rzeczy chcę powiedzieć, o tym lit-ionie. To jest bardzo nieuczciwy chwyt myślowy z twojej strony nazywać podanie komuś izotopu promieniotwórczego i wywołanie u niego choroby popromiennej ze wszystkimi jej skutkami, pośród których jest nowotwór, za danie komuś raka w sensie dosłownym. To jest tak, jakbym ja cię zastrzelił i powiedział, że się zatrułeś ołowiem.
[02:44:24] - Nie, to troszeczkę inaczej, bo jego faktycznie-
[02:44:28] - To jest dokładnie to samo.
[02:44:29] - Ale zatrucie rakiem, to właśnie na tym polega, że musisz jakiś dać czynnik wywołujący choroby, jakiś patogen, czy to będzie wirus, czy bakteria, czy właśnie chemia, czy promieniotwórcze pierwiastki, czy fizyka. Różne rzeczy.
[02:44:45] - Ale możesz indukować okoliczności, które będą miały szansę wywołać raka, ale nie możesz komuś dosłownie dać raka. To jest niemożliwe.
[02:44:56] - Bo raka wywołuje sam organizm. Po prostu się nie potrafi naprawiać, już nie ma szans naprawić się.
[02:45:06] - O tym też była mowa, że to jest specyficzna patologia kodu genetycznego, która się pojawia spontanicznie i może być nieszkodliwa, ale są pewne czynniki, które ją mogą wywołać.
[02:45:24] - Jasne, dobra, ale zostawmy tą sprawę dla długowieczności.
[02:45:28] - À propos pokrywki. Jestem bardzo sceptyczny à propos pana pokrywki, bo znam innego pana, który się zajmuje technologiami wydłużania życia i leczenia wszelkich chorób I sam uznaje się za-
[02:45:42] - Ale Polaka czy jakiegoś-
[02:45:44] - Polaka. Za cudowny okaz tego, jak wszystko działa, co on robi. Nazywa się ten pan Jan Taratajcio i wygląda jak tygodniowe zwłoki. Jeśli tu była wcześniej mowa.
[02:45:53] - No to skandalicznie mówisz, a panowie się znają. Jan Taratajcio się zna z panem Janem Pokrywką i się spotykali i robili wspólne nagrania.
[02:46:02] - Ja się domyślam, że to są, jak to się mówi tak ładnie po angielsku, birds of a feather flock together. Że tu jeden i drugi, można powiedzieć trochę szarlatan. No trochę. Tu o Taratajciu nie ma dwóch zdań. To jest aperion. On jest tak zapowany na maksa.
[02:46:16] - Ja zaperowałem się i nic mi się nie stało.
[02:46:20] - No ja nie wiem. Wiesz, ktoś, kto słucha tej audycji, mógłby powiedzieć, że całkiem odwrotny to miało efekt. W każdym razie teraz mówiąc o tej długowieczności, całe te twoje poprzednie tu wyliczanie i wyliczanie, i wyliczanie tych różnych rzeczy dowodzi tylko tego, że można ci dać najlepsze dane i ty i tak z nich wyciągniesz złe wnioski. Bo już była o tym mowa i to też uważasz, nie wiem, za jakąś mistyfikację, że są te dane statystyczne na temat okresu średniowiecza i na przykład ile wtedy dzieci umierało przy porodzie. Się bierze-
[02:46:52] - No pewnie troszkę więcej.
[02:46:54] - Na podstawie szacunków. I jest taki bardzo cenny zasób, którego wielu ludzi nie docenia. Księgi parafialne, które były prowadzone naprawdę wieki, wieki, wieki wstecz i zawierają bardzo szczegółowe zapisy. I można zbadać jakąś próbkę tych ksiąg parafialnych i tych zapisów i na tej podstawie dalej szacować. To się nazywa-
[02:47:15] - No tak, tylko czy wszystkie się zachowały? Wiesz, to jest pytanie, ile się-
[02:47:19] - Wystarczy, że się zachowała reprezentatywna próbka i to jest wystarczające.
[02:47:24] - Niby tak, tylko pytanie, czy wszystkich umieszczano w tych statystykach? To też jest pytanie.
[02:47:30] - Umieszczano raczej wszystkich. Umieszczano wszystkich, bo z księgami parafialnymi wiązało się również płacenie na przykład dziesięciny. Od podatków nikt nie jest wolny. Także tu podejrzewam, że to był protoplasta bardzo szczegółowych zapisów różnego rodzaju. I tu ludzie-
[02:47:49] - Trzeba było z jakimś historykiem pogadać konkretnie.
[02:47:52] - Będę mówił za chwilę o telomerach, tylko bym chciał powiedzieć właśnie tutaj, że ludzie, my jesteśmy ssakami i takim, a nie innym rodzajem bydła. To jest związane mocno z naszym rozmnażaniem, że po prostu my mamy taki cykl rozmnażania, jesteśmy w stanie się rozmnażać w takim i takim przedziale wieku, przez taki i taki okres. I dlatego żyjemy tyle i tyle. I ludzie na przestrzeni wieków żyli mniej więcej tyle samo, tylko że istniały cięższe warunki, istniała mniejsza kultura, istniały mniejsze okoliczności. Nie było społeczności i nie było, jak się to mówi, struktury społecznej, która by bardziej dbała o osobniki starsze i tak dalej. Możesz sobie pomyśleć, że człowiek jaskiniowy na przykład miał podobny cykl życia do naszego, że oczywiście środowisko wymagało, żeby szybciej dojrzewał, żeby szybciej się rozmnażał i tak dalej, i tak dalej, ale też osiągał szybciej siłę wieku. Tam trzydziestka, czterdziestka, ale potem z powodu trudnych warunków środowiskowych mógł szybciej umierać. Ale często żył i miał potencjał żyć tak, jak my żyjemy dzisiaj, bo to jest napisane w naszych genach zwyczajnie. I tu nie wiem, skąd te w ogóle łamanie głowy nad tym, że jacyś Grecy żyli po 80 lat i tak dalej 2000 lat temu. Wszyscy ci ludzie, te przykłady to jest czysty cherry picking, bo jacyś tam Sokrates, Arystoteles i inni przecież to nie są jacyś anonimowi ludzie, jak tam, nie wiem, rolnik Trazymach, który miał syna Filipa i Aleksandra.
[02:49:43] - Jasne, ale chciałem tylko pokazać, że to, że żył-
[02:49:45] - Pracował całe życie na polu i tak dalej. Tylko to byli otaczani za swojego życia i tak samo jak po śmierci otaczani szacunkiem, czcią ze strony swojego społeczeństwa.
[02:49:53] - No zgadza się, ale że medycyna nie wpływa aż tak mocno na wydłużanie życia, tak jak się nam mówi.
[02:50:00] - Ale wpływa ogromnie.
[02:50:01] - Na średnią, tak. Na średnią ogólnie.
[02:50:05] - Mamy zapiski na przykład dlaczego w krajach azjatyckich często jest wyższa średnia życia, tak jak w Japonii. Wiemy, że w Chinach przed X wiekiem już znali szczepionki i dlatego też dzisiaj, pomimo tego, że mamy mniej więcej te same geny jako jeden gatunek, w Afryce żyje się tak krótko i tak statystycznie tak krótko, bo jest mniejszy-
[02:50:26] - Mniej szczepionek. No tak, tak, tak, jasne.
[02:50:28] - Nie mają możliwości szczepień, dlatego padają jak muchy na choroby, które są w pełni do uniknięcia dla człowieka, który żyje w społeczeństwie. Na przykład tężec czy inne takie rzeczy, które są pospolite. To są pospolite infekcje.
[02:50:43] - Przede wszystkim chodzi o higienę i wiesz, w Afryce o higienę i brak żywności i wody. No to jest naprawdę dramat.
[02:50:49] - Jeśli Afrykanin zajmuje się szabrowaniem jakiegoś zardzewiałego sprzętu kolejowego, który został po kolonizatorach i się zatniesz rdzawą blachą, rozumiesz, to cię żadna ilość witaminy D nie obroni, tylko zastrzyk na tężec, bo nie mamy odporności na wszystko i trzeba się szczepić.
[02:51:06] - A ja uważam, że D3 jednak, prawda? Słoneczko tutaj, dobrze odżywienie organizmu, czyli inne witaminy, bo to nie tylko witamina D, jest dużo więcej różnych innych.
[02:51:15] - Dobrze, tylko no to-
[02:51:17] - I zdezynfekować faktycznie się przyda to.
[02:51:20] - Proponuję, żebyś zrobił eksperyment i nie wiem, może dowiedzieć wszystkim, że jest źle albo że można się tak zaszczepić. Zacinaj się dziennie zardzewiałą żyletką i spróbuj zbudować odporność na rdzę albo tężec.
[02:51:31] - Ja nie robię żadnych badań, ja korzystam z badań innych.
[02:51:34] - Ale mówisz ciągle eksperyment jest najważniejszy.
[02:51:37] - No to dobrze, ale nie będę ryzykował swoim życiem. Mogę zaryzykować witaminę D3.
[02:51:43] - Ale lepiej jest ryzykować życiem cudzych dzieci i kazać ludziom nie szczepić dzieci.
[02:51:47] - Ja nikomu nic nie każę. Ja mówię, żeby mieli wybór. Wybór.
[02:51:53] - Czy inne XVII-wieczne choroby.
[02:51:55] - Żeby każdy miał. Znam ludzi, którzy nie szczepią swoich dzieci i są super zdrowi. No i co ty na to?
[02:51:59] - Tak. Taki na przykład nie wiem, ten Marcin Tesla z Kildare, tak?
[02:52:06] - Nie tylko. Sporo znam.
[02:52:09] - On, pamiętam, też mówił o tym, że chciał zerwać z jedzeniem i dzieci oduczyć, że trzeba szybko zrywać z jedzeniem, bo jest jak narkotyk i uzależnia.
[02:52:20] - To są jego dzieci, nie nasze, więc tutaj akurat on podejmuje wybory, ale nie wykona takiego ruchu, który by dzieciom zaszkodził. To ci powiem tyle. Okej, nie rozmawiajmy o osobach, których nie ma. Słuchaj, czy jeszcze chciałbyś coś dodać na koniec? Bo chcę lecieć dalej. Ludzie są zaciekawieni, bo druga część audycji jest.
[02:52:49] - Zaczekaj mnie na minutę, dobrze?
[02:52:50] - Dobrze, masz pięć minut jeszcze, 15 minut rozmawiamy.
[02:52:56] - Dobrze.
[02:52:56] - Okej, pięć minut jeszcze i koniec.
[02:52:58] - To powiem wszystko, co mam do powiedzenia.
[02:52:59] - Proszę bardzo. Przez minutę.
[02:53:00] - Nie wykonałby takiego ruchu świadomie, ale jest straszną...
[02:53:03] - Nie, jak będziesz rozmawiał o osobach trzecich, to nie będziemy teraz rozmawiali. Czy masz coś do dodania do audycji?
[02:53:10] - Jak długo żyją różne gatunki. Mamy to zbadane, że różne prymitywne zwierzęta, na przykład gąbki, mogą żyć nawet 10 000 lat, więc powszechnie się znajduje gąbki, które mają 6000 lat, 4000 lat. To są dalej te same organizmy, które żyły wtedy i one tak długo żyją. Z czym to ma związek? To ma związek z tym, że organizmy, które mogą się przez dłuższy okres swojego życia sukcesywnie rozmnażać i mogą się w późniejszym wieku rozmnażać, będą żyły dłużej. Jest taki rodzaj małży, nazwa systematyczna jest Panopea generosa. To wygląda jak siusiak, co wystaje z muszli. To jest rodzaj takiej małży, który żyje rutynowo między 150 a 200 lat. To wynika z tego, że one mogą się przez cały okres swojego życia rozmnażać swobodnie i mogą rosnąć i nic im nie przeszkadza. My jako ludzie nie mamy takiej możliwości.
Musimy między jakimś a jakimś wiekiem, na ogół przed trzydziestką, zrobić sobie jakieś dzieci i potem na to szanse już są bardzo marne.
[02:54:20] - Niekoniecznie patrząc na Micka Jaggera czy Madonnę, czy Korwina-Mikke chociażby z naszego polskiego podwórka, to jednak to zaprzecza trochę.
[02:54:30] - Teraz ludzie zaczynają żyć z czasem dłużej, bo mamy okazję mieć dzieci później. Rozumiesz? Bo wszyscy mamy gen, jak wszystkie zwierzęta w królestwie zwierząt. Wszyscy mamy ten gen, tylko on ma różną ekspresję. Na przykład są plemiona ludzi, jak na przykład Żydzi, którzy mają w większym stopniu ten gen aktywowany, bo to nie jest zjawisko zero-jedynkowe, tylko to nie jest albo się go ma w pełni aktywowanego i się żyje 120, 130 lat, albo w zerowym i się umiera po trzydziestce, tylko są jakieś procenty tego, w jakim stopniu jest on aktywowany. I to jest bardzo powszechne i to jest potwierdzone badaniami genetycznymi, że Żydzi często mają ten gen i żyją dłużej, bo mają większy poziom jego ekspresji. To wszystko ma związek z naszą rozrodczością i nie jesteśmy w stanie zwyczajnie przeżyć tego albo przeżyć znacznie i rutynowo przeżywać, żebym ja mógł, żebyś ty mógł rutynowo dożywać 140, 150 lat. Najlepsze, co byś mógł zrobić z najlepszym zestawem genów i najlepszym środowiskiem, to jest dożyć te 120, 124 lata, ale potem ci przychodzi umierać, bo zwyczajnie nie jesteś zaprogramowany, żeby żyć tak długo. I tu nie da się tego limitu przeskoczyć.
[02:55:44] - Myślę, że się troszkę możesz mylić. Ja myślę, że długość życia zależy bardzo od warunków, w jakich żyjemy. I być może właśnie pan doktor Jan Pokryвка, oczywiście nie sam on na to wpadł, ale rozszerzył ten temat, że warunki, które polegają na większej ilości dwutlenku węgla, więcej wodoru, ciśnienie wyższe mogło spowodować, że ludzie będą żyli dłużej, pomimo warunków genetycznych, które nie sprzyjają człowiekowi jako tako, żeby tyle lat żył, ale nie sprzyjają w takich warunkach, w jakich dzisiaj żyjemy. A w innych warunkach środowiskowych może zupełnie inaczej to wszystko wyglądać. Może ten tak zwany ogród Eden, w którym ludzie żyli po tysiąc lat. Biblię polecam poczytać. Księga Rodzaju.
[02:56:32] - Ale Biblia to jest fikcja, tak?
[02:56:35] - Niektórzy twierdzą, że nie. Ja nie mówię, że akurat. Ja nie twierdzę, że to jest fake, a są fakty.
[02:56:40] - Wiemy, jakie są fakty i wiemy, że to jest w 99% fikcja.
[02:56:44] - Nawet Adam nie najdłużej żył, tylko był jeszcze od Adama. Już nie pamiętam, jak się nazywał, co dłużej żył.
[02:56:49] - Mniejsza z tym.
[02:56:50] - Po tysiąc lat prawie żyli.
[02:56:52] - Nie, to jest fantazja.
[02:56:55] - Ogród Eden się nazywa.
[02:56:57] - Ale rozumiesz, że to jest fantazja? Wbij to sobie do głowy. Bierz sobie przepuchę i tak dalej, inne brednie.
[02:57:05] - Ja nie wiem, czy to jest fantazja. Może właśnie to opisywany jest rzeczywisty świat nasz, który był kiedyś, dawno, dawno temu. Z legend. Tu pierwsi ludzie może właśnie żyli tak sprzed stu tysięcy lat na przykład.
[02:57:18] - Tak, jakby im przylecieli i zrobili Anunaki, żeby tyle żyli. Weź się zastanów, co ty wygadujesz. Może ci ta godzina nie służy. To jest wszystko fikcja. Rozumiesz? Ludzie nie są w stanie tyle żyć po prostu.
[02:57:30] - To właśnie mówię, że wszystko zależy od warunków.
[02:57:34] - Bo są rzeczy warunkowane genetycznie i rzeczy warunkowane egzogenetycznie, że różne środowisko może u nas aktywować różne geny. Gdyby istniały okoliczności niestosowne do rozmnażania, to jest szansa, że jak u palaczy mógłby ci się aktywować pewien gen, zyskałby większy stopień ekspresji i mógłbyś zyskać predyspozycje, żeby żyć dłużej. Zaczną różnie działać twoje gruczoły i różne hormony wydzielać, twój system odpornościowy mógł zacząć działać inaczej i tak dalej. Jeśli chcesz testować, to możesz spróbować przez 20, 30 lat abstynencji seksualnej. Może to być Wiesz, dało okazję.
[02:58:22] - Jasne. Dobra. Ja dziękuję ci za te wszystkie informacje.
[02:58:27] - Czekaj, bo jeszcze tu sprawdzam, czy mam jeszcze jakąś informację. Chciałbym wiedzieć, że jeszcze tu nie ma co zażywać jakiegoś, jak się nazywał? Baj Baj.
[02:58:37] - Bajkalina.
[02:58:39] - A, Bajkalina i innych takich rzeczy.
[02:58:41] - Nie innych takich rzeczy, tylko przede wszystkim Bajkalina.
[02:58:44] - Ani Bajkalinu.
[02:58:46] - Tak od Bajki trochę.
[02:58:49] - Właśnie tylko z Bajkalinem.
[02:58:50] - Tarczyca bajkalska.
[02:58:52] - Ja tylko mam z Bajkalinem związek, ja oglądam Muminki wieczorem. A chciałbym wszystkim polecić kaszę jaglaną, królową kasz. Pomaga regulować poziom cholesterolu we krwi. Zawiera krzemionkę, co zawierają rzadko rzeczy spożywcze, w sensie rośliny. Poprawia funkcjonowanie stawów. Zawiera witaminy B, zwłaszcza z grupy B6 pirodyksyny. I tu może dla ciebie to jest dobre. Poleca się osobom, które walczą z huśtawkami nastrojów. Jest zasadotwórcza.
[02:59:20] - Huśtawkami nastrojów? Coś ty mówisz?
[02:59:22] - Tak.
[02:59:23] - Ja nie mam żadnych. Dobra, ale okej, jak mówisz, że mam huśtawki nastrojów, a nie mam huśtawek nastrojów, to wiesz. Ja wiem. Wiesz lepiej.
[02:59:32] - Depresję. Ty tam mieszkasz w Irlandii.
[02:59:34] - Nie mam żadnej depresji. Wiesz lepiej. Tak jak pamiętam, mój dziadek kiedyś dzwoniła jakaś baba do niego, żeby zrobić jakiś tam murek, żeby zrobił jej coś tam czy jakąś płytę nagrobną, nie wiem, dla męża. I cały czas dzwoniła. Że on świetnie to robi, te płyty nagrobne czy coś. I mój dziadek mówi, że nie jest kamieniarzem, nie robi żadnych takich rzeczy. Ona cały czas dzwoniła i mówiła: „Ale jak nie? Przecież pan jest. Przecież mi koleżanka mówiła”. I ona to na serio tak mówiła.
Tak samo jak ty też mówisz, że wiesz lepiej, jak coś ktoś robi i tak dalej. Tak, to też nie wiem. To raczej jest chyba choroba. Powiem ci, że to jest jakiś zespół.
[03:00:18] - Ja tu staram się polegać na faktach i na tym, co jest prawdą, i na autentycznej wiedzy. Jest różnica między wiedzą i faktami a wiedzą spiskową.
[03:00:29] - Ale Biblia to nie jest wiedza spiskowa. To jest historyczna wiedza. Biblia.
[03:00:35] - Zabawną nazwą na fikcję.
[03:00:37] - Okej. Czy Biblia to jest wiedza spiskowa?
[03:00:41] - Na pewno jest fikcja.
[03:00:45] - Fikcja. Skąd wiesz, że na pewno? Byłeś wtedy? Żyłeś?
[03:00:48] - Bo się nie pokrywa z faktami.
[03:00:51] - Niektóre rzeczy się pokrywają z faktami. Chociażby spiski, które są zawarte w Apokalipsie, pokrywają się z rzeczywistością.
[03:01:02] - Aha, dobra.
[03:01:03] - Do Apokalipsa św. Jana odsyłam.
[03:01:06] - Tak. Nie no, ja już myślałem, że może na jakieś semi prawdziwe fakty, tam zapiski historyczne, które się w jakimś stopniu pokrywają z prawdziwym zapisem historycznym. Tych jest coś powołania na zapisy końca świata.
[03:01:21] - Było. Herod. Ten Herod, który tam dzieci mordował w Palestynie. To się pokrywa trochę to wszystko.
[03:01:30] - To się często kwestionuje i nie bez podstaw. A jeśli możesz tu mi naprędce przedstawić na przykład, o co chodzi z tym, gdzie Apokalipsa św. Jana przepowiada przyszłość, która się w tej chwili realizuje?
[03:01:43] - Ja już o tym wiele razy mówiłem. Odsyłam do wcześniejszych audycji. Trzeba sobie przesłuchać te kilkaset, aż się znajdzie.
[03:01:50] - Ale wszystkie twoje audycje słuchałem. Nie pamiętam nic takiego.
[03:01:53] - To odsyłam, bo wiele razy o tym mówiłem, więc polecam. Nie powiem ci w tej chwili. Nie wiem, spróbować w wyszukiwarkę.
[03:02:04] - Ale ja dużo razy szukałem takich rzeczy i nie było.
[03:02:08] - Nowy porządek świata po prostu. Jest opisany nowy porządek świata i polecam od tego szukać.
[03:02:15] - Bardzo byłbym ciekaw przesłuchać taką audycję. Mógłbyś zrobić teraz na nowo? Warto odświeżyć ten temat.
[03:02:21] - Warto. Jak najbardziej. Jasne. Polecam trochę mniej wiary w siebie, a więcej w naukę, stały sceptyku, bo czasami też-
[03:02:30] - Aha, naukę spiskową, tak? Może jeszcze.
[03:02:32] - Nie. Nauka jest jedna. Nie ma spisków.
[03:02:34] - To rozumiem, że dajesz tu teraz rady sam sobie.
[03:02:38] - Nie no, spiski też mogą być naukowe.
[03:02:41] - Dobre albo-
[03:02:43] - Po prostu nauka jest szersza, niż nam się mówi. Nauka nie jest zawężona tylko do książki fizyki dla klasy szóstej szkoły podstawowej, ale troszeczkę jest szersza wiedza. To nie jest taka wąska, jak nam się przedstawia.
[03:02:56] - Jest nauka i tak zwana nauka alternatywna po prostu nie jest nauką.
[03:03:02] - Nie ma nauk alternatywnych. Jest jedna nauka, tylko jest dużo szersza, niż nam się mówi. Nauka alternatywna jest też nauką.
[03:03:07] - Nie można zaperów, orgonitów i innych farmazonów tu nazywać nauką, bo to jest potwarz dla nauki.
[03:03:13] - To według ciebie. Jasne.
[03:03:15] - Na koniec chciałbym pozdrowić stałego słuchacza. Mam nadzieję, że sprawy się wyprostują i wróci do nas. Tyle miałem do powiedzenia. Do usłyszenia. Do widzenia.
[03:03:25] - Jasne. Dzięki stały sceptyku. Trzymaj się. Cześć. A, się sam wyłączył nawet. Kurczę, nie zdążyłem wyłączyć stałego sceptyka. Sam uciekł. Dobrze, przechodzimy do kolejnej sprawy. Tutaj zostawię te rzeczy gigantów i inne sprawy. Czy jeszcze miałem tutaj coś do Bajkalinie dodać?
Nie. Tutaj mam informację, że 42 ekstrakty, są 42 różne rośliny, ekstrakty z roślin, które mają właściwości przeciwstarzeniowe, czyli nie tyle długowieczności, tylko przeciwstarzeniowe mają. I tutaj właśnie tarczyca bajkalska jest po prostu rośliną, która jest potwierdzona, że hamuje Hamuje starzenie się. Dobrze. O transhumanizmie miałem troszeczkę powiedzieć. Ja ten odcinek cały o transhumanizmie zrobię. Tylko teraz powiem, że to przedłużanie życia nie chodzi o transhumanizm, tak jak niektórzy to interpretują, żeby przerzucać mózg do komputera i różne rzeczy robić, żeby zastępować ciało robotyką i zostawić tylko mózg, który będzie odnawiany, bo nikomu to się nie udało. Nawet na milimetr się nie zbliżyliśmy do tego, co oferuje chociażby pan doktor Jan Pokrywka. Nawet o milimetr w transhumanizmie. Nawet najlepsze tęgie głowy nie mają zielonego pojęcia, jak to wszystko zrobić.
Mają tylko pomysły, ale nie mają możliwości i narzędzi, żeby zrobić to, co mówią, żeby przenieść mózg do komputera, żeby całe ciało zastąpić maszyną i tylko mózg włożyć w maszynę, zrobić cyborga. To jest wszystko w powijakach. W ciągu 100 lat nie wiem, czy im się uda. Może, może nie, ale oni już wszyscy będą nieżywi. Ten pan, który teraz propaguje, Raymond Kurzweil, bardzo zdolny gość, ale wykorzystuje swój mózg w złym kierunku. Świetne instrumenty dźwiękowe robił. Oczywiście z Peterem Thielem zorganizował konferencję jeszcze w 2006 roku, Singularity Summit o właśnie tej osobliwości, która ma wystąpić i przyspieszyć ludzkość. Peter Thiel wiemy, kto to jest. To jest Bilderberg. W tej chwili do ścisłego kręgu Bilderbergów należy Peter Thiel, także wiemy, po której stronie jest.
To są wszystkie komunistyczne wizje. Chociaż Peter Thiel mówi, że jest libertarianinem. Libertarianin, który z Bilderbergi się bawi. I można tutaj powiedzieć, że przede wszystkim to jest idea, która jest po prostu mrzonką póki co. Na szczęście póki co i na szczęście jest to wizja. Także dzisiaj nie będziemy o tym mówili. To się praktycznie nie udaje zrobić w tym transhumanizmie. Niektóre są dobre rzeczy, protezy, jakieś rzeczy, które ludzie zaczynają widzieć, chociaż nie widzieli. To też w powijakach jest, bo to nie zaczynają widzieć, tylko jakieś tam punkty, coś świetlne widzą. Ale to jest dobre, to są dobre rzeczy.
Natomiast złe rzeczy są, żeby mamić ludzi takimi bzdurami, że zaraz będziemy maszynami złączeni i tyle. Jest z nami słuchacz. Witaj, słuchaczu, skąd dzwonisz?
[03:07:07] - Halo, halo. Witaj, Klaudzie.
[03:07:10] - Witaj. Zapominam się zapytać, czy osiągnąłeś długowieczność już, czy już prawie?
[03:07:16] - Nie, nie osiągnąłem długowieczności.
[03:07:18] - Do 150 jeszcze brakuje troszkę. Dobrze, okej.
[03:07:20] - No trochę brakuje.
[03:07:21] - Więcej czy mniej brakuje do 150?
[03:07:25] - Powiedziałbym, że więcej. Zależy, jak rozumiemy to.
[03:07:28] - Więcej mniej z matematycznego punktu widzenia, to po prostu jak masz 75 lat, to brakuje ci tyle samo, co przeżyłeś. Natomiast jak masz poniżej 75 lat, to więcej jednak brakuje w takim wypadku.
[03:07:42] - No to w takim razie zdecydowanie więcej.
[03:07:45] - Zdecydowanie. Przykro mi, chociaż nie wiem, czy tak można powiedzieć. Jasne, dobrze. Jaki masz pogląd na długowieczność? Chyba że jakiś inny temat chcesz, ale wolałbym, żeby o długowieczności.
[03:07:56] - Chciałem już jakąś chwilę dobrą temu zadzwonić, żeby się odnieść do tego, co mówiłeś na temat tych dinozaurów. Na temat tego wzrostu.
[03:08:07] - Tak. Czyli masz wiedzę fachową, bo ja mówię, tak sobie po prostu gadałem, że wiem, że gady-
[03:08:13] - Niestety muszę się z tobą nie zgodzić w tej kwestii, bo-
[03:08:16] - Że genetycznie już były uwarunkowane do tego, tak?
[03:08:19] - Wzrost nie zależy od tego, ile one żyją. Bo zwróć uwagę, że dzisiejsze gady też żyją długo, ale mimo wszystko nie osiągają takich rozmiarów. To wszystko głównie się bierze z zawartości tlenu w powietrzu.
[03:08:37] - Który ma być większy czy mniejszy?
[03:08:40] - Większa. Im większa, tym bardziej rosną. Zwróć uwagę na to, że one najbardziej rosły-
[03:08:44] - Jesteś pewny? Jeżeli były wielkie rośliny, to tego tlenu musiało być chyba trochę mniej. Jeżeli one tak rosły, przecież tam wielkie drzewa były kilka razy większe niż dzisiaj.
[03:08:55] - Zarówno drzewa, zarówno wzrost drzew do takich rozmiarów, jak i samych dinozaurów wynika właśnie z większej zawartości tlenu. Właśnie tutaj miałem dokończyć, że zwróć uwagę na fakt, że one do takich rozmiarów rosły głównie właśnie w epoce jury, wtedy, kiedy całą ziemię pokrywały te duże puszcze. Wtedy właśnie była ta największa zawartość tlenu i w innych epokach, czyli mam tu na myśli trias i kredę, już one takich rozmiarów nie osiągały jak w samej jurze na przykład te słynne diplodoki. To właśnie do tego chciałem się odnieść.
[03:09:34] - Aha, czyli zupełnie było odwrotnie. Tak jak mówisz. Ja mówię, tej wiedzy nie mam. To dobrze, że sprostowałeś to, że tak po prostu jest. Człowiek na przykład zatrzymuje się w rośnięciu, ale przy uwzględnieniu, że przy innych warunkach człowiek by na przykład przestawał rosnąć przy 30. roku życia czy przy 40. roku życia, to człowiek byłby większy podejrzewam.
[03:10:03] - To jest możliwe, ale to już-
[03:10:05] - Czyli byłby gigant kilkumetrowy. Kilkumetrowy gigant mógłby powstać.
[03:10:11] - Na wzrost ma wpływ też między innymi grawitacja, przyspieszenie grawitacyjne. Nie wiem, czy oglądałeś może film „Avatar”?
[03:10:21] - Oglądałem, tak.
[03:10:22] - Tak, właśnie. Tam ci obcy, Navi bodajże, o ile się nie mylę.
[03:10:27] - Troszeczkę więksi byli chyba od ludzi.
[03:10:29] - Tak. Byli nawet dużo więksi od ludzi.
[03:10:32] - O połowę chyba. Nie byli tak z dwa razy?
[03:10:36] - Jakoś coś koło dwóch i pół, trzech metrów. Jakoś tyle mieli.
[03:10:39] - Aha, to z dwa razy tak więksi.
[03:10:41] - Właśnie dlatego osiągali taką wysokość, bo na tym ich księżycu grawitacja była dwa razy niższa niż na Ziemi i dlatego oni doszli do takich rozmiarów.
[03:10:57] - Jasne.
[03:10:59] - Jeśli chodzi o samą długowieczność, to znalazłem dość ciekawą informację na temat, że dość skutecznym sposobem na przedłużenie sobie życia jest picie wina czerwonego w regularnych odstępach. Ono robi dobrze sercu oraz wpływa dobrze na trawienie i na żołądek. Tutaj właśnie, jak już odwołujemy się do Biblii, to poczekaj chwilę, bo zamknąłem kartę i ten cytat, co chciałem przytoczyć, muszę znaleźć na nowo. Daj mi chwilkę.
[03:11:47] - Dobra. Jakieś przesłuchy są u ciebie. Czy słuchasz audycji na głośnikach?
[03:11:55] - Nie, ale poczekaj, bo akurat jestem w słuchawkach. Jest możliwość, że obiorę je na bok i zaraz wrócę.
[03:12:09] - To zobaczymy, co tam z Biblii wymyślisz. Jest tutaj. Z Biblii był Matuzalem. To dzięki krawcowi 969 lat i Matuzalem był najdłuższy. Natomiast niektórzy uważają, że to były lata księżycowe i żył 78 lat Matuzalem.
[03:12:29] - Dobra, słuchaj, ja jestem zwrotem.
[03:12:32] - 969 lat Matuzalem. Okej, dobra, słuchamy.
[03:12:36] - Ten cytat to jest pierwszy list świętego Pawła do Tymoteusza, rozdział piąty i werset 23. Brzmi on tak: „Siebie samego zachowaj czystym. Samej wody już nie pij, używaj natomiast po trosze wina ze względu na żołądek i częste twe słabości”. Tak więc widać, że ta wiedza była już znana w czasach bardzo dawnych.
[03:13:04] - I pytanie, czy tą wiedzę przekazywał Bóg, czy to ludzie sami z praktyki? Medycyna wtedy była, byli lekarze w tamtych czasach, po prostu to wszystko odkryto z praktyki. Tutaj jest zagadka. Stały sceptyk powiedziałby, że to z nauki, z tradycji.
[03:13:29] - Ja bym się raczej skłaniał ku drugiemu.
[03:13:29] - Tak, że drugie, że to wcale nie Bóg to podpowiedział. Czyli też do tego się skłaniasz. Dobrze, powoli będę-
[03:13:37] - To jest do dzisiaj jedna z częściej stosowanych metod, między innymi na Krecie, gdzie doczytałem, że jest to jedno z pięciu bodajże miejsc na świecie, gdzie ludzie osiągają taki wysoki wiek. Inne miejsca to jest bodajże Okinawa w Japonii i w Kalifornii jakieś miasto, ale już nazwy nie pamiętam teraz. Też miałem otwarte, ale zamknąłem już.
[03:14:07] - W drugiej dziesiątce Włochy są, jeśli chodzi o długość życia. Kraje śródziemnomorskie też są w czołówce długości życia, więc to świadczy o tym, że to wino jakoś wpływa korzystnie być może na to. Ale to jest takie przedłużenie życia, a nie długowieczność, o której mówimy. A tutaj te praktyki, o których pan doktor Jan Pokrywka mówi, to jest długowieczność, to jest różnica. Żeby wydłużyć sobie życie ponad genetyczną blokadę, zmienić w ogóle warunki życia. Te rzeczy zmieniają warunki życia, więc to jest zupełnie coś innego, prawda?
[03:14:53] - Powiedz mi jeszcze, bo ta rzecz mnie trochę zainteresowała. Skąd się właściwie bierze ta cała bajkalina? Nie wiem, czy mówiłeś o tym. Jeśli nie, nie słuchałem dokładnie, przepraszam.
[03:15:02] - Bajkalina z tego, co wiem, chyba pochodzi od jednego zielarza z Chin, do którego za chwilkę przejdę. I to jest sprawa udokumentowana, aczkolwiek nieuznawana. Nauka i nikt tego nie uznaje, chociaż w Wikipedii jest ten wpis. Jest wpis o tym człowieku. Żył bardzo długo. Już mogę wam zdradzić, ile żył. Zawiesił mi się teraz komputer. Dobra, jest. Zawiesił się i według nawet samej Wikipedii, oczywiście przez naukę to nie, tego nie ma, ale jest. To znaczy jest, że to są dokumenty wystawione przez cesarza chińskiego, więc możemy stwierdzić-
[03:15:44] - Chodziło bardziej o to, skąd się to pozyskuje, a nie tyle o historię.
[03:15:48] - Tak, ale on to zażywał i mówił o tych roślinach czy Jan Pokrywka wywnioskował, bo czytał pisma tego pana Li Ching Yuen. Li Ching Yuen żył, są dwie wersje, albo 197 lat, albo 256 lat. Dwie wersje, bo jego urodziny są nie do końca jasne. Oczywiście nauka mówi, że to bzdura. On zmarł w 1933 roku. Zaraz może wam podam linka, bo to trudne nazwisko jest i ciężko znaleźć. Jak się nie ma wiedzy o tym, to się nie znajdzie na Wikipedii tej rzeczy i chyba po polsku nie ma tego. A może jest? Zaraz zobaczę. Patrzcie, jest po polsku.
Kurczę, czyli może i pan doktor Pokrywka to zna albo ktoś. Chiński super stulatek to jest, ale oczywiście wiek sporny. Super chyba dwustulatek, nie stulatek. I okazuje się, że jego wzrost miał 210 centymetrów. I teraz pytanie, czy on po prostu dalej rósł z tego, że tak długo żył, to jeszcze jednak trochę człowiek rósł dzięki swoim terapiom, czy po prostu już od razu był wysoki na te dwa metry dziesięć?
[03:17:10] - To, o czym mówisz, wynika ewidentnie myślę z wad genetycznych, bo wiadomo, że człowiek rośnie tak mniej więcej do niedługiego czasu.
[03:17:18] - Wady genetyczne, ale nawet zakładając, że miał 120 lat jak zmarł, bo tutaj oczywiście niepotwierdzone to jest, ale zakłada się, że miał 120 lat. Nie żadne 256 lat, ale 120 dajmy, czy stówę i niech się cieszy. Jakby miał wady genetyczne, to nie wiem, czy był przypadek. Trzeba by było sprawdzić, czy ktoś z wadą genetyczną z przysadką mózgową, która produkuje za dużo hormonu wzrostu, czy ktoś przekroczył kilkadziesiąt lat. Nie wiem, 50 lat czy ktoś przekroczył. Bo ci ludzie bardzo szybko umierają. Oni trzydzieści parę lat, czterdzieści i finisz, koniec. Tutaj trzeba by było to sprawdzić. Małe ręce ma. Jest zdjęcie jego.
Co ciekawe, jest zdjęcie nawet na Wikipedii jego, który ma normalne ręce. Ci ludzie, którzy mają tę genetyczną wadę, im ręce rosną, bo mają nieproporcjonalnie duże ręce do głowy. Głowa też rośnie, ale ogólnie są nieproporcjonalni wtedy. Widać, że on ma małą głowę, małe ręce i jest po prostu tylko wysoki ten Li Qingyuan. Nie wiem, czy na czacie jesteś, czy widzisz zdjęcie tego pana?
[03:18:30] - Nie, właśnie niestety na czacie nie.
[03:18:32] - Aha, jesteś telefonem. Dobra, na telefon niestety nie. Jak wejdziesz na czata.
[03:18:36] - Ja mam komputer przed sobą, tylko po prostu nie mamy linku do tego czatu i jakoś nie.
[03:18:40] - Aha, Nocne Radio i tam jest link.
[03:18:44] - A no Nocne Radio właśnie, bo ja słucham Paranormalium.
[03:18:47] - Paranormalium właśnie. Powinienem też być, ale tam z reguły mało osób jest.
[03:18:52] - Okej, dobra, to ja za chwilę mogę zobaczyć ten czat. Także będę na bieżąco.
[03:19:00] - Jasne. To jest ciekawa osoba i bajkalina od niego tak naprawdę pochodzi, od tej osoby. Być może też od badań różnych. Ja tak nie śledziłem za bardzo doktora Jana Pokrywki, skąd tak dokładnie, ale gdzieś słyszałem właśnie, bo on był zielarzem. Ten pan Li Qingyuan był zielarzem, oczywiście też karateką. Za dużo powiedziane karateką. Ćwiczył jakieś sztuki walki. Bardziej tak na zasadzie rozrywki chyba, a nie zawodów sportowych. I ćwiczeń fizycznych. Sztuki walki na zasadzie ćwiczeń fizycznych po prostu.
I też był doradcą wojskowym cesarzy. I tu oczywiście jest wielki hejt na niego, że to bzdury, że nieudokumentowane, a są udokumentowane te rzeczy w Chinach. Najlepiej chiński znać i to sobie można wszystko prześledzić, że są wystawiane dokumenty przez jednego cesarza, potem przez drugiego, gdzie świadczy o tym, że gratulacje wystawiane, że osiągnął jakiś wiek, że ileś lat. I te dokumenty są wystawiane, czyli możemy potwierdzać wcześniej, ile lat miał wcześniej. Więc stąd po prostu wiemy, że prawdopodobnie mógł osiągnąć ponad 200 lat. Ale nikt go za rękę nie złapał i nie trzymał go przez 200 lat, żeby sprawdzić to. Więc ja nie mogę potwierdzić na 100%, ale jest jakaś szansa, że to mogło być prawdą. Bo mówię, są wystawione dokumenty przez cesarzy chińskich, do kilku, więc to nie jest takie jednoznaczne, jak się wydawałoby. Czy jeszcze chciałbyś oprócz tej bajkaliny coś?
[03:20:57] - Właśnie będę się chyba zbliżał do końca, bo jednak dzwonię z telefonu, także środki mam ograniczone. Chciałem zapytać jeszcze, powiedz mi, czy Skype już działa? Bo tydzień temu były jakieś problemy z tego, co pamiętam.
[03:21:10] - Nie, wszystko działało, wszystko bez problemu działało. Tak.
[03:21:13] - Aha, bo mówiłeś tam coś, jak dzwoniłem, że są problemy.
[03:21:18] - A z połączeniem. Tak, być może z połączeniem były problemy, ale to chyba nie z mojej winy muszę powiedzieć.
[03:21:24] - Od razu zadzwonię na telefon.
[03:21:27] - Tak. Być może coś tam się działo, także trudno mi powiedzieć, jak to było nie tak.
[03:21:35] - No dobra, to ja myślę, że będę kończyć na dzisiaj.
[03:21:39] - Dobrze. Dzięki. Dziękuję za telefon.
[03:21:40] - Chciałem się pożegnać od siebie, stałego słuchacza i słuchających wszystkich z portalu kawalarz.heh.
[03:21:47] - Dzięki. Trzymaj się, do usłyszenia.
[03:21:52] - Do usłyszenia. Cześć.
[03:21:56] - Także to był słuchacz. No i jeszcze tutaj jest słuchacz. Jeżeli możesz wyłączyć proszę radio, bo słyszę samego siebie.
[03:22:09] - Witam.
[03:22:10] - Witaj. Dzwoni Apexit Trip. Nie wiem, czy tak mogę powiedzieć.
[03:22:16] - Apex Trip.
[03:22:19] - Dobrze.
[03:22:20] - Apex Trip.
[03:22:22] - Dobrze. Co chciałbyś powiedzieć? Bo słyszę, że masz młody głos, to raczej chyba nie zbliżyłeś się do 100 lat, ale kto wie, bo może się odmładzasz i masz tą długowieczność. Może już 150 przekroczyłeś.
[03:22:34] - Chciałbym. Od zawsze myślałem o tym, jak dojść do długowieczności. W ogóle poruszałem też temat nieśmiertelności.
[03:22:50] - U, nieśmiertelności. To już hardcorowo troszkę poleciałeś.
[03:22:54] - Tak, to już jest kwestia przyszłych 50 lat.
[03:22:59] - Tak, ja wiem. Zawsze mówią 50 lat, 10, cel pięciu za niedługo będzie. Ja to wiem. Wiem, że mówią różne rzeczy. Mówią, że już na Marsa lecimy i w ogóle zaraz będziemy na najbliższej gwieździe. Rzeczy mówić to sobie można, tylko trzeba przedstawić jakieś dowody tego. Tutaj pan Jan Pokryfka, w przeciwieństwie do tych Kurzweili i innych transhumanistów, przedstawia dowody, że robiono badania na pomidorach. Zwiększono CO2, wodór, większe ciśnienie i zamiast półtora metra 15-metrowe pomidory wyszły. Są jakieś fakty, że zwiększył się wiek życia tej rośliny. Tu chciałem jeszcze powiedzieć.
Wśród ludzi to trudniej zrobić, bo łatwiej jednak roślinie zrobić takie warunki, a trochę trudniej człowiekowi, bo człowiek nie może w jednym miejscu egzystować, musi wychodzić, podatki płacić, tu podpis zrobić. No i wychodzić z tej komory normobarycznej, którą ma zastosowaną. Więc na człowieku to jednak jest trudne do przeprowadzenia. A tutaj na pomidorkach wyszły. Na paprociach też, że kiedyś były te większe paprocie i tak dalej. Więc to są fakty. A jakie tutaj są fakty, że za 50 lat będziemy nieśmiertelni? Jakie mają już dowody na to?
[03:24:22] - Uważam, że to jest kwestia rozwoju nanotechnologii.
[03:24:26] - Ale konkretnie co zrobią, że będziemy żyli nieskończenie długo?
[03:24:31] - Będzie można usuwać wolne rodniki w organizmie na przykład.
[03:24:35] - A czy już można to robić? Chociaż jeden jakiś taki, za pomocą nanomaszyny. Czy chociaż jednego wolnego rodnika usunęli?
[03:24:44] - Na chwilę obecną ta technologia jeszcze nie jest tak rozwinięta.
[03:24:47] - To nawet jednego nie potrafią usunąć, nic. A bajkalina usuwa wolne rodniki. Nawet powiem ci więcej, witamina C usuwa wolne rodniki i to bardzo skutecznie. Zwykła witamina C za pięć złotych w sklepie.
[03:25:02] - Tak. Witamina D3.
[03:25:04] - Niesamowite.
[03:25:07] - W obecności witamina D3 też ma duże znaczenie.
[03:25:12] - Czyli jednym słowem ten transhumanizm jest nic niewarty, bo nawet witamina C lepiej to załatwia. Póki co.
[03:25:19] - Transhumanizm też jest bardzo ważny. Jeżeli przyjmiemy, że ciało człowieka można zastąpić maszyną, przeszczepić mózg i jakoś udałoby się podłączyć na przykład świadomość do komputera.
[03:25:34] - Brawo. Ja przyklasnę brawo, tylko niech pokażą najprostsze eksperymenty. Bo mówić to można sobie. Ja mogę powiedzieć, że ja na Marsa lecę za rok. Już buduję tu rakietę. Mam technologię, chociażby Keshe, będziemy stosowali różne technologie. Ja mogę mówić, że w Iranie spodek mam. A nie w Iranie. Tu w Irlandii mamy spodek, budujemy już z chłopakami, robimy i za rok lecimy na Marsa w tą i z powrotem. Ja mogę to mówić.
Tylko pytanie, czy to w ogóle jest realne w jakimkolwiek procencie? Czy ja sobie po prostu coś wyobrażam?
[03:26:10] - To jest wszystko realne. To jest kwestia tego, kiedy technologia osiągnie stan, jakby to powiedzieć, magiczny.
[03:26:17] - Jasne, tylko trzeba pokazać eksperymenty, które do tego dochodzą. Nie ma czegoś takiego, że nagle coś powstaje, tylko muszą być jakieś schody dochodzenia czegoś. Tak było zawsze w historii. Nawet jak przyszedł Tesla, to on korzystał z wynalazków, które zostawili wcześniejsi, chociażby Faraday. Gdyby nie było Faradaya, nie byłoby Tesli. Tesla by dopiero odkrywał to, co Faraday zrobił, czyli dopiero by maszynę elektrostatyczną robił czy jakąś jednobiegunową prądnicę i tak dalej, zamiast prądu zmiennego. Więc tak naprawdę trzeba pokazywać coś. Trzeba pokazać plany budowy przeniesienia mózgu do komputera. Niech to pokażą, ale na razie tylko gadają, że za 50 lat. Skąd on wie za ile?
A może za milion lat? A może za tysiąc lat? Nie wiemy.
[03:27:07] - Tak, ale modyfikacją genetyczną udało się już przedłużyć życie myszy co najmniej dziesięciokrotnie. Są na to dowody, są badania i już będzie można to wprowadzać też u ludzi. To może człowiek będzie mógł żyć pięć razy dłużej.
[03:27:22] - Modyfikacje genetyczne. Czy możesz to pokazać, gdzieś przesłać?
[03:27:28] - Tak, czytałem o tym. Trzeba to wygooglować. Nie mam teraz tego.
[03:27:32] - Właśnie, naprawdę w tej chwili dużo jest bełkotu takiego. Ja nie mówię, że to akurat jest bełkotem. Może to jest prawda, ale ja nie słyszałem o czymś takim, żeby dziesięciokrotnie wydłużyli życie szczurom czy myszom, bo to byłby naprawdę przełom olbrzymi. Więc to jest jakiś według mnie humbug. Mówię, to byłoby bardzo głośne i każdy by chyba o tym słyszał. Dziesięciokrotnie. Dwukrotnie wydłużenie życia to już jest olbrzymi przełom, a co mówić dziesięciokrotnie.
[03:27:59] - Szukam tego w internecie.
[03:28:01] - Właśnie.
[03:28:03] - Też przyjmowanie ormusu monoatomowego złota oraz oleju z konopi też powinno wydłużać życie, bo one właśnie zapobiegają rozwojowi wolnych rodników w bardzo wysokim stopniu. Tylko że te metody są dosyć drogie. Wiadomo, terapia olejem z konopi albo terapia ormusem, czystym złotem monoatomowym to jest bardzo droga. Myślę, że ci najbogatsi właśnie.
[03:28:31] - Ale co ma ormus do bajkaliny? Czekaj, bo ja tu po prostu troszkę odleciałem. Ormus to jest ten-
[03:28:41] - Monoatomowe złoto.
[03:28:42] - Tak. Właśnie. To jest magiczne największe. Tak, można twierdzić te rzeczy. Ja nie mówię, że to nie istnieje, bo nie wiem tego, ale bajkalina na 100% istnieje. I tu jest taka trochę różnica, że nie musimy w nic wierzyć. Po prostu bajkalina jest. To jest roślina.
[03:29:02] - Jaka to roślina jest?
[03:29:05] - Bajkalina to jest roślina, która się nazywa tarczyca bajkalska, czyli Scutellaria baicalensis.
[03:29:16] - Aha. I tak zapobiega-
[03:29:18] - Scutellaria baicalensis, czyli tarczyca bajkalska. Ale to jest oczywiście ekstrakt z tej rośliny, bo nie będziemy rośliny tej hodowali, gdzie ona musi mieć specyficzne warunki, tylko mamy już zrobione kapsułki czy proszek, czy krem z tej bajkaliny i możemy to sobie w skórę wcierać, czy możemy sobie spożywać to i tak dalej.
[03:29:46] - To chętnie bym spróbował. Jeszcze mamy możliwość taką, żeby zamrozić się i poczekać na rozwój medycyny, kiedy już będzie możliwa nieśmiertelność. Też jest opcja, chyba nieporuszana jeszcze w tej audycji.
[03:29:59] - Zamrażać się, tak?
[03:30:01] - Tak. Zamrozić się. Są takie farmy.
[03:30:04] - Ja czytałem o tym zamrażaniu w latach jeszcze 80., jak zaczęły wychodzić wtedy, początek 90. to był. Były takie czasopisma, już zaczęły wychodzić, które opisywały o tym, o tych sprawach. Koniec 80., początek 90. Nie, przepraszam, to był początek 90. I czytałem i pokazywane zdjęcia były i tak dalej. Co się okazuje? Z naukowego punktu widzenia ci wszyscy ludzie są nie tylko że martwi, ale ich ciała, owszem, może i ktoś będzie mógł w przyszłości coś zrobić, ale one są zniszczone. Po prostu lód zniszczył im kompletnie wszystkie tkanki. Zamrażając po prostu wiesz, co się dzieje z wodą?
[03:30:43] - Tak, ale oni używają technologii, gdzie usuwają wodę. To jest tak jak plastinacja.
[03:30:49] - Lód po prostu rozszerza się, że ma większą objętość niż woda. To nie wiem, czy wiesz, to jest odwrotnie niż większość innych substancji. Lód się rozszerza, czyli ciało stałe jest większe niż ciecz.
[03:31:02] - Tak.
[03:31:04] - I co to powoduje?
[03:31:05] - Technologia działa temu.
[03:31:08] - Co działa? Nic nie działa, bo na razie nie ma technologii, żeby to zrobić, zreperować.
[03:31:14] - To działa jak plastinacja. To oni tam inne substancje zamiast krwi pompują inną substancję i to-
[03:31:20] - To nic. Z tego, co czytałem, naukowcy twierdzą, że nie da się po prostu wypompować całej wody. To wszystko zostaje. To wszystko rozwala komórki i po prostu może w przyszłości, za milion lat być może będzie można ich nareperować za milion lat. Tylko za milion lat to nie wiem, czy ich utrzymają, bo ktoś musi to opłacać. Czy za milion lat po prostu te wszystkie laboratoria dalej będą to chłodziły, chłodziarki będą pracowały. Przecież to kosztuje wszystko. I pytanie, czy jeszcze w ogóle one pracują i czy ludzie, czy ten, nie wiem, Walt Disney, czy tam wszyscy inni, którzy się tam mrozili, czy oni jeszcze tam są, czy już po prostu to są puste lodówki, które nawet już nie chłodzą, bo oszczędzają na prądzie te firmy i tak dalej, że to jest wielka ściema. Ja nie wiem. To jest po prostu dla mnie póki co to jest ściema.
To jest właśnie transhumanizm w czystej postaci, czyli mrozimy kogoś, żeby w przyszłości była technologia. Niektórzy tylko głowę mrożą, że DNA czy coś tam. Bo po co całe ciało, jak będzie już transhumanizm i tą głowę przyczepimy do robota jakiegoś tutaj cybernetycznego i będziemy mieli organizm. Ale pytanie, nie ma takiej technologii dzisiaj, a minęło kilkadziesiąt lat od tego, jak zaczęli mrozić. Jak nie ma dzisiaj takiej technologii, to za 50 lat czy będzie szansa, że będzie ta technologia czy nie? Czy większa szansa będzie, że przestaną już mrozić to i to wszystko szlag trafi te wszystkie Walt Disney i te inne mrożone postacie. Hana Solo jeszcze brakuje. Han Solo też był mrożony.
[03:32:53] - Tak. Jeśli mówimy o temacie nieśmiertelności, to jako ludzkość, jako rasa ludzka musielibyśmy przeciwdziałać prawom entropii, które w końcu dojdą do tego stopnia, że wszechświat się zamrozi, a atomy podzielą się na mniejsze jeszcze.
[03:33:16] - Jasne. To według nauki. Ale nieśmiertelność polecam, bo to już jest naprawdę science fiction najwyższej miary. Ja wiem, że w przyszłości za milion lat coś takiego prawdopodobnie nie będzie możliwe. Tylko bardziej prawdopodobne, wiesz, za milion lat nasza cywilizacja nie przetrwa tego miliona lat. Problem może być nawet w przeciągu kilkunastu najbliższych lat. Czy nasza cywilizacja przetrwa, czy atomem się nie rozwalimy po prostu sami. Po prostu czy sami się my nie rozwalimy.
[03:33:45] - Tak, to jest ryzyko duże.
[03:33:46] - I to bardzo duże. A nie, że tam za milion lat będzie coś super hiper, prawda, latające. Komuniści też pokazywali piękne, latające, lewitujące pociągi, statki kosmiczne. W 20. latach takie pokazywali rzeczy z ZSRR. A czym to się skończyło? Milionami zabitych ludzi przez Stalina. Zagłodzonych na śmierć Ukraińców ile. Tym się kończą właśnie takie wizje chore, które pokazują pięknie to wygląda wszystko, prawda? Pięknie w teorii, ale w praktyce to po prostu jest jeden wielki gułag.
To ja dziękuję i tak dalej. Jasne. Dobrze, dziękuję ci za ten telefon.
[03:34:25] - Jeszcze mam jedną taką kwestię chciałem poruszyć.
[03:34:28] - Tak, proszę. Jak trollujesz to proszę teraz.
[03:34:32] - Właśnie, jeśli by się dało, to jest taka możliwość, żeby zamrozić człowieka już za życia, ale nie zamrażać jego mózgu do takiego stopnia, żeby ten mózg funkcjonował. Taki zamrożony człowiek mógłby sterować swoim avatarem, powiedzmy. To jest jakieś rozwiązanie.
[03:34:49] - Coś jest oczywiście, to przydałoby się. Może tam już ktoś w science fiction opisał te rzeczy w literaturze science fiction, bo to raczej póki co to na tym poziomie jest. Ale nic, fajny pomysł. Dzięki ci. Dzięki za telefon.
[03:35:03] - Dzięki bardzo.
[03:35:04] - Trzymaj się. Hej. Dzięki. Także to był Apex Trip. Trochę trudne było. Jasne. Tyle telefonów dzwoni. Dobra, jeszcze jeden telefon odbiorę i dalej prowadzę tę drugą część, bo już muszę niedługo kończyć. Już niedługo, jakiś czas. Ale mam ciekawszą, już zacząłem mówić o tym długowiecznym, nie długowiecznym, ale jednak...
Nie, przepraszam, długowiecznym. To już jest długowieczność, czyli o Li Ching Yuen, który żył być może nawet 256 lat. Mamy zdjęcie pana Li Ching Yuen, także nie jest tak źle. Jest z nami słuchacz, który być może też osiągnął wiek długowieczności, czyli przekroczył 120 lat. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz i czy przekroczyłeś wiek długowieczności?
[03:36:05] - Witam Michale, dzwonię z Krakowa i osiągnąłem 44 dekady. A tak na serio.
[03:36:11] - Myślałem, że Konrad zadzwonił. Już się przestraszyłem. Ale okej. Ale po głosie słyszę, że nie jesteś jednak Zbawicielem. 44.
[03:36:21] - Nie jestem Zbawicielem i mam nadzieję nigdy nie być. Przynajmniej nie poziomem Konrada. Co do długowieczności, to jeszcze dosyć sporo daleko, ale teoretycznie pochodzę z rodziny, która tę długowieczność może osiągnąć. Moja prababcia dostała list od samego prezydenta, to był jeszcze chyba prezydent Kaczyński z gratulacjami za osiągnięcie wieku 100 lat. Coś koło tego.
[03:36:54] - Tak. I emeryturę ma większą? Powiększoną? Tak z ciekawości, takie osobiste pytanie, ale czy dwukrotną wypłaca jej ZUS, czy jednak trochę oszczędza i oszukał?
[03:37:04] - Znaczy ona rok później zmarła, więc nawet nie wiem.
[03:37:08] - Przykro mi.
[03:37:12] - Nie, cieszyła się. Kwestia, którą zanim przejdę do ogólnego tematu, którą chciałem poruszyć. Rozmawiałeś ze stałym sceptykiem na temat Afryki i rzuciłeś tematem, że ratunkiem ogólnie, jak zwykle mówisz, że ratunkiem na wszystko jest witamina D3. Witamina D3 jest głównie ze słońca, jeśli dobrze kojarzę.
[03:37:40] - Tak.
[03:37:41] - pod wpływem słońca.
[03:37:42] - Ale problemem chyba u nich jest, że mniej się wytwarza witaminy D3, muszą więcej się opalać.
[03:37:48] - Ty naprawdę rzuciłeś to w kontekście Afryki?
[03:37:53] - Tak, oczywiście.
[03:37:56] - Do ludzi, którzy praktycznie większą część życia chodzą w większej części nago, są cały czas wystawieni na słońce.
[03:38:04] - Tak jest.
[03:38:06] - Dobrze. Dobrze, rozumiem to.
[03:38:08] - Może za dużo się opalają? Nie wiem.
[03:38:15] - Wcześniej była jeszcze rozmowa na temat średniej wieku w rozmaitych krajach i tam pamiętam, że wymieniałeś spośród tych krajów chyba w pierwszej piątce nawet Islandię.
[03:38:26] - Tak, była w tych danych. Nie wiem, czy to aktualne, z jakiego to roku. Wiesz, nie miałem danych, ale jakieś w miarę nie są, jak to można powiedzieć, nie są jakieś stare chyba.
[03:38:43] - Nie wiem, czy wiesz, ale na Islandii jest bardzo mała pula genetyczna. Islandia ma ogólnie bardzo małą populację, że praktycznie wszyscy są ze sobą spokrewnieni do tego stopnia, że ludzie na imprezach sprawdzają w aplikacji na telefonie, czy nie są przypadkiem ze sobą spokrewnieni i czy mogłoby do czegoś tam więcej dojść. I z tą aplikacją to jest fakt. Powstała mniej więcej w 2013. Wiem to z pierwszej ręki od osoby, która mieszka w Islandii. I szczerze nie wiem do końca, jak to się przekłada na tą, wcześniej była też rozmowa na temat chowu wsobnego, na temat nadludzi, że właśnie jest ta mała pula genetyczna, wszyscy są spokrewnieni. Myślę, że to może być z jednej strony fakt, może być, że dziedziczyli te długowieczne geny od siebie nawzajem, a z drugiej strony Islandia też ma naprawdę bardzo dobrą opiekę medyczną.
[03:39:56] - Jasne. Nie wiem, jak to skomentować. Trudno mi powiedzieć jak to. Japonia też ma chyba dosyć taką pulę genetyczną. Niby więcej ludzi znacznie mieszka, ale jednak też na ograniczonych obszarach i raczej oni też między sobą jako japoński naród gdzieś ze sobą się rozmnaża. Natomiast tutaj Europejczycy raczej teraz wymieszani są bardziej, prawda? Narody europejskie.
[03:40:23] - Ale wydaje mi się, że Japonia ma chyba większą tą pulę genetyczną, jednak zapewne jest większa.
[03:40:28] - Niż Islandia na pewno. Tylko też na Islandii w tej chwili od jakiegoś czasu tam dużo osób przyjeżdża, jednak napływowych jest. Nie wiem, trzeba by to zbadać jak to leci. Bo dziwne, że jakoś tam jednak oni żyją sobie i całkiem długo żyją.
[03:40:47] - W przypadku Japonii jest przecież jeszcze Korea, półwysep koreański, Chiny. Oni właśnie często tam pływali. Zachodziła jednak ta wymiana genów, a Islandia jednak leży ten większy kawałek od najbliższego lądu. Chociaż podczas ery wikingów wtedy myślę, że zachodziła całkiem spora wymiana genów, więc mój błąd w tym wypadku.
[03:41:21] - Czyli już jakiś czas temu ta pula się zwiększyła mocno.
[03:41:25] - Mówię ogólnie na przestrzeni wieków. Nie konkretnie, jeśli chodzi o ostatnie czasy.
[03:41:34] - No tak, ciekawe. A co powiesz o długowieczności? Bo umówmy się, te 80 lat, które średnio żyją Islandczycy, czy prawie te 80 lat, czy nawet 120 lat tych maksymalistów, tych superstulatków, to trochę bledną w oczach kogoś długowiecznego, czyli kogoś, kto żyje ponad 120 lat, a nawet ponad 200.
[03:42:03] - Powiem ci szczerze, że chciałbym osiągnąć taki wiek, choć mam naprawdę małe nadzieje na to. Bo naprawdę wątpię poważnie, żeby medycyna genetyczna poszła jakoś szczególnie do przodu w ciągu mojego życia. Myślę, że już prędzej mógłbym się doczekać tanich transplantacji mechanicznych. Więc akurat dochodzimy do tej tematyki, o której mówiłeś wcześniej. Jak się nazywa ten termin?
[03:42:39] - Transhumanizm.
[03:42:41] - Transhumanizm, dokładnie. Przyznam szczerze, że sam zgłosiłbym się do operacji zastąpienia kończyny sztuczną o podobnym poziomie siły, bądź większym.
[03:42:53] - Już można to zrobić.
[03:42:55] - Nawet jeśli śmiertelność wynosiła 50%.
[03:42:58] - Oscar Pistorius pokazał, że nawet biegać możesz szybciej w takich protezach już dzisiaj.
[03:43:07] - Na taką protezę butów nie założysz.
[03:43:10] - Tak, chyba na to nie założysz. Ale wtedy zmieniasz i sobie założysz.
[03:43:17] - Nie, mówię o takich protezach bardziej zaawansowanych technologicznie.
[03:43:23] - To jeszcze musisz trochę poczekać, bo najbardziej zaawansowane protezy są jeszcze dużo słabsze pod względem uniwersalności. Bo noga ludzka czy ręka jest bardzo uniwersalna. Faktycznie, lepiej możesz biegać z jedną, ale musisz wymienić protezę na inną, żeby była sprawniejsza. Ale nie ma takiej uniwersalnej jak ludzka dłoń czy w ogóle ręka, żeby w różnych warunkach działała. Nie ma takich robotów. Najbardziej sprawne roboty, widzimy jak one się poruszają, wykonują tylko określone zadania. Można na przykład fikołki jakieś robić robot, ale będzie robił te fikołki, inne rzeczy to już słabo mu wychodzą. Nie ma uniwersalnego robota lepszego niż człowiek, jeśli chodzi nawet nie o mózg, tylko o motorykę.
[03:44:17] - Jeśli chodzi o motorykę, to nie wiem, czy widziałeś lub słyszałeś o czymś takim jak Boston Institute?
[03:44:24] - Boston Dynamics. Tak, znam to oczywiście. Owszem, na przykład mają te żyroskopy, że przewrócić nie możesz czegoś takiego, ale to są do specyficznych zadań robione maszyny.
[03:44:40] - To jest muł robiony dla wojska.
[03:44:44] - Tak, testowali go w różnych warunkach i filmiki robili w specyficznych warunkach, żeby to ładnie wyglądało. A jak się zaczyna trochę komplikować różne rzeczy, to on troszkę się gubi i są problemy. Jakiś okop, popchnie go ktoś i jest po zawodach. A tak jak filmik kręcimy w odpowiednich warunkach dla siebie i tak dalej, to możemy nakręcić. Ja widziałem ludzi tak sprawnych, że ten Boston Dynamics to słabiutko w porównaniu do spider-manów, co na najwyższy budynek wchodzą. Tutaj robią fikołki, salta. Taki Boston Dynamics nic nie umie obok tych ludzi. Taki Boston Dynamics nie będzie mógł wejść na taki budynek. Nie da rady, nawet na centymetr nie wejdzie.
[03:45:41] - Chciałem jeszcze powiedzieć, bo nie wiem, czy słyszałeś o wielkim pojedynku robotów, który ma się odbyć między amerykańskim Megabots i japońskim Suidobashi Heavy Industry. Gdzie to będzie pojedynek dwóch maszyn pilotowanych przez ludzi, gdzie Japończycy jeszcze postawili warunek, że ma to być walka wręcz, gdzie reprezentują dwie różne konstrukcje.
[03:46:08] - Masz jakiegoś linka, żeby to zobaczyć, jak to wygląda? Linka gdzieś wpozdzisz? Nie masz przez to na myśli-
[03:46:17] - Jest na YouTubie filmik, gdzie najpierw było wyzwanie rzucone przez Megabots w stylu: my mamy robota, wy macie robota, wiecie, do czego to musi doprowadzić.
[03:46:26] - Tak.
[03:46:27] - Później jest też filmik z odpowiedzią w stylu Suidobashi. Całkiem sporo informacji można znaleźć na stronie facebookowej Megabots, gdzie pokazują bronie, jakie tam mają. Gdzie oni robią tego robota na gąsienicach, na podstawie gąsienic, gdzie na gąsienicach jest też zamontowany silnik ponad 300-konny, który służy też jako jednostka, bo ten robot Megabots jest oparty na hydraulice, co będzie oznaczać, że ma naprawdę dużą siłę. Zwłaszcza jeśli chodzi o cięcie, bo prawdopodobnie będzie też wyposażony w nożyce. Japończycy bardziej operują na elektronicznych systemach. Bardziej precyzyjnych, ale słabszych. Z tym że od Japończyków praktycznie od tego wyzwania nic nie było słychać. Minęło już ponad półtora roku, a Amerykanie jeszcze tego swojego robota nie skończyli. Ogólnie była nawet zbiórka na Kickstarterze, gdzie zebrali chyba ponad milion, półtora miliona albo dwa. Na budowę tej właśnie trzeciej wersji swojego robota.
[03:47:36] - Okej, dobra. Zostawmy robotykę na kiedy indziej. Dziękuję ci. I transhumanizm, bo to będzie zupełnie inny odcinek. Nie ma wspólnego wiele z długowiecznością.
[03:47:46] - Będziesz jakoś niedługo robił?
[03:47:47] - Słucham?
[03:47:48] - Będziesz jakoś niedługo robił o transhumanizmie?
[03:47:50] - Jakiś czas. Będę musiał zobaczyć. Także wtedy dam znać. Postaram się wcześniej te tematy umieszczać, żeby faktycznie tak z tydzień wcześniej je umieszczać, żeby ludzie po prostu wiedzieli, co będzie można się przygotować i tak dalej. Dobra, dziękuję ci za ten telefon.
[03:48:09] - Chciałbym jeszcze pozdrowić dwie osoby. Pierwszą, czyli tego słuchacza. Stary słuchaczu, jestem całym sercem z tobą. Nie poddawaj się i nie przejmuj się, bo tak naprawdę oni nie mogą nic zrobić, choćby próbowali. Drugą osobą jest pan Szufla, pan Krzysztof Szufla, który napisał wiersz specjalnie dla ciebie na swoim facebookowym profilu.
[03:48:35] - Jasne. Dobra, dziękuję ci. Dzięki. Trzymaj się.
[03:48:39] - Dziękuję ci, Michale.
[03:48:41] - Cześć.
[03:48:41] - Dobranoc.
[03:48:43] - Także już wierszyki. To może już dziękujemy za wierszyki. Jasne. Tutaj, że steruje się karaluchem. Jest transhumanizm, owszem, ale to transhumanizm, a nie karaluch, że karaluchowi się podczepia. Są jakieś, że człowiekowi się wszczepia diodę i myszką steruje. To już transhumanizm bardziej jest, bo że karaluchem się steruje. Też fajne rzeczy, owszem. Przechodzimy do spraw długich. Li Ching Yuen urodził się w Chinach oczywiście.
Zmarł 6 maja 1933 roku i to jest pewne. A ile żył? Nie wiemy. Niektórzy twierdzą właśnie, że 256 lat. Był zielarzem, dużo robił. To jest pan znany i potwierdzony niejako. Natomiast mamy jeszcze też oficjalnie, który żył dziewięćdziesiąt kilka lat, ale niektórzy twierdzą, że żył setki lat. Ponad 200. Był taki. Jest hrabia de Saint-Germain, który zmarł przypuszczalnie 27 lutego 1784 roku.
O nim bardzo mało wiadomo. Cudowny człowiek. Niektórzy twierdzą, że był podróżnikiem w czasie. Wiemy na pewno, że był alchemikiem, jasnowidzem w jakimś sensie, okultystą. Był także wirtuozem pianina i skrzypiec, malarz, poeta, podróżnik, szlachcic, dworzanin. Cudowny człowiek. Niektórzy twierdzą, że on żył dużo dłużej niż nam się mówi. Mówi się mniej więcej, że żył dziewięćdziesiąt kilka lat niby. Pogrzeb odbył się 2 marca 1784 roku. To jest gdzie odnotowano właśnie w księgach kościoła w Eckernford.
Kilka dni później otwarto trumnę. Była pusta, więc pochowano nikogo. Takie tutaj też legendy krążą, że później w 1885 roku oczywiście rzekomo widziano w towarzystwie alchemika Cagliostro, lekarza Franza Mesmera i francuskiego pisarza, filozofa Louisa Clauda de Saint-Martina na wielkim zjeździe okultystów, że tam się pojawił. Pojawiły się kolejne pogłoski, że widziano Saint-Germain w Paryżu w 1835 roku. W 1836 pojawił się na pogrzebie Karla von Hessen-Kassel, gdzie rozpoznało go wielu spośród tysięcy przybyłych. To mówię, wszystko tutaj oczywiście w Wikipedii możecie znaleźć. Podobno Anne Bessant, która kontynuowała pracę Heleny Blavatsky, widziała się z Saint-Germain w 1896 roku. Czyli już miałby wtedy 200 lat. Też Rudolf Steiner, który też w 1902 się spotkał z Saint-Germain. Takie właśnie historie o tym panu.
Jest książka, która dużo mówi o hrabim de Saint-Germain. Książka nazywa się „Ręce precz od tej książki” Jana van Helsinga. Także w „Rozmowach ze śmiercią” dużo opisuje o hrabim de Saint-Germain. I pytanie czy Pytanie, czy on może do dzisiaj żyć? Hrabia de Saint-Germain. Czy może do dzisiaj żyć? Nie wiem, nie znam się, ale nawet w Wikipedii jego persona jest otoczona wielką tajemnicą. Nie wiadomo, czy zmarł. Jest jego portret. Nie ma zdjęcia.
Może krąży wśród okultystów i działa dalej. Na pewno wygląda podobnie jak na tym obrazie. Do persony hrabiego de Saint-Germain na pewno wrócę nie raz. Bardzo ciekawa postać i bardzo dużo rzeczy, które są opisywane na jego temat. Niesamowite sprawy. Natomiast jeszcze na koniec chciałem powiedzieć o czymś jeszcze bardziej ciekawym z naszych czasów i dosłownie o ludziach, którzy są niemal nieśmiertelni. Nie wiemy, czy są nieśmiertelni jak z tego sławetnego filmu i serialu „Nieśmiertelny” z lat 80., czy też po prostu bardzo długo żyjący, którzy żyją tysiące lat. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale to nie ja wymyślam te rzeczy. Są ukryte, bardzo ukryte. Tego praktycznie nie znajdziecie.
A może znajdziecie. Jest książka, która wyszła parę lat temu. Właściwie fragment, bo ona nie jest cała. Wyszła na e-booku. Została wydana 10 stycznia 2013 roku i wyszła jako e-book na Kindle. 273 strony mówiące właśnie o sekretach nieśmiertelnych. Właściwie o sekretach ludzi długowiecznych, bo nie wiemy, czy oni są nieśmiertelni. Opisuje hrabiego Saint-Germain i Li Ching Yuna też ze szczegółami w tej książce możecie znaleźć, ale także opisane są przypadki dużo bardziej skrajne i dziwne. Książka nazywa się „Secrets of an Immortal”, czyli „Sekrety Nieśmiertelnego”. Oczywiście opisuje dużo różnych ludzi, natomiast opisuje szczegółowo spotkanie z człowiekiem, który być może ma 2800 lat.
Autorem jest Ben Abba, który opisuje te rzeczy i możecie też w kilku audycjach słuchać pana Bena Abby, między innymi „Mysterious Universe”, gdzie opisuje te rzeczy. Ben Abba jest ekspertem od zabezpieczeń komputerowych, zabezpieczeń systemów ogólnie, też szerzej niż komputerowych, przed włamaniami, przed hakerami, przed różnymi niecnymi działaniami. Swoje hakerskie zdolności wykorzystał do tego, żeby znajdować różnych ludzi, ciekawe informacje, ale także nauczył się wychodzić z ciała. I tak właśnie odkrył tego człowieka, który ma 2800 lat. Można powiedzieć: fantazje, coś mu się przyśniło i tak dalej. Owszem, może być, ale dużo rzeczy opowiada takich, które świadczą o tym, że raczej pan Ben Abba nie powinien znać tych rzeczy. On opowiada o historii, bo ten człowiek, który ma ponad 2000 lat, opowiada mu o wszystkich rzeczach, które przeżył. On urodził się nawet — nie wiem, czy ma 2800 lat czy 2500 lat — wtedy, kiedy powstawało Imperium Rzymskie. Właściwie nie tyle wtedy jeszcze imperium nie było, ale Rzym powstawał w 800 roku czy gdzieś w tych granicach przed naszą erą. Urodził się w Rzymie i tam żył przez wszystkie lata.
Później miał różne perturbacje, bo jak wiecie, jak tyle lat żył, to był różnymi osobowościami. Podejrzewam, że musiał różne imiona przyjmować, nazwiska i tak dalej. I on opowiada o historii religii, o tamtych czasach starych, o tym sekrecie nieśmiertelności. Możecie się tego wszystkiego dowiedzieć z tej książki „Secrets of an Immortal” Bena Abby. Gość wydaje się bardzo wiarygodny, ten pan Ben Abba. Pytanie, czy faktycznie miał te wszystkie podróże. Świadczy o tym, że miał spotkania z tym starym człowiekiem, długowiecznym, niektórzy mówią, że nieśmiertelnym człowiekiem. Bardzo ciekawe rzeczy opowiada, chociażby, żeby wam zdradzić, że ten stary człowiek opowiadał Benowi, panu Abbie, że był templariuszem. Jak wiecie, co się działo za czasów templariuszy. Był ten piątek 13., kiedy zabijano, konfiskowano majątki templariuszy.
On wtedy schronił się w Szkocji. I opowiadał, że był też świadkiem tego, co templariusze przechowywali, bo zadawane były pytania do niego, czy pamięta. Templariusze mieli Arkę Przymierza. Świętego Graala. Nie wiem, czy Arkę Przymierza mieli. Templariusze tego nie mają, ale Świętego Graala niby mieli templariusze. I o to się pytał pan Abba. Na co mu odpowiedział, że nie, tych wszystkich rzeczy nie wie, ale widział jedną rzecz dużo bardziej cenną, która zrobiła wielkie wrażenie. Zgadniecie, co to było? Ciężko to w internecie nawet znaleźć, chyba jest jedna strona tylko, która o tym mówi.
Teraz może troszkę więcej, ale może być ciężko. Co mieli templariusze, co jest naprawdę szokujące, co może być? Pytanie do Was. Ja bym nie wiedział, ale wiem. Teraz wiem, bo trochę się dowiedziałem o tych rzeczach od pana Abby. Tak, była zbroja Dawida. Zbroja i strój ten, w którym walczył z Goliatem. I on świadczy, że ten strój, w który się ubierał, świadczy, że dzięki temu właśnie zwyciężył z Goliatem. Bo ta zbroja była nie z tej ziemi, znaczy zrobiona przez zupełnie inną cywilizację, niż nam się wydaje. Być może jakieś tam lasery były, jakieś niewyjaśnione sprawy.
Mówił, że wyglądała kosmicznie. To znaczy nikt nie nakładał tej zbroi, ale to był artefakt przechowywany przez templariuszy. Ten pan, ten długowieczny mówił, że absolutnie było to spoza Ziemi. Widać było, że to była technologia, której z niczym nie można porównać nawet do dzisiaj. Zadał też pytanie pan Abba mu. Wiadomo, że technologia była kiedyś też w miarę rozbudowana i jak się to różniła. Co mu się podoba z dzisiejszej technologii, z tej XX i XXI-wiecznej technologii, którą widzi. I możecie pomyśleć: a jakieś smartfony, nie smartfony, komputery, szmery, bajery i inne tam różne rzeczy. Nie, nic z tych rzeczy. Najbardziej mu się podoba system transportu, szczególnie pociągi.
Mówi, że to jest coś niesamowitego, że tak szybko. Jeszcze szczególnie TGV, jak się przejechać, że system transportu pociągu można dojechać wszędzie praktycznie i bardzo szybko. Można w przeciągu jednego dnia praktycznie dojechać po całej Europie, pojeździć. W ciągu jednego, dwóch dni można w dalsze zakątki Europy dojechać. I mówi, że to jest niesamowite i to mu się najbardziej podoba. I że to doskwierało kiedyś, że by się gdzieś przemieścić, to wymagało naprawdę wielkich ilości sił i czasu. Także zapytał pan Abba tego naszego długowiecznego, jak się różnią ludzie kiedyś i dziś. I mówi, że dzisiaj jest dramat, wszyscy na pieniądze po prostu. Honoru nie ma praktycznie. Jest zło rozbudowane.
Nie podoba mu się to. Nie podoba absolutnie. Mówił, że kiedyś honor był ważniejszy niż cokolwiek, niż majątek całego świata. Ludzie nie sprzedawali się tak jak dzisiaj za cokolwiek. Po prostu się nie sprzedawali. Im człowiek na gorszym poziomie, im biedniejszy, to sprzedawał się oczywiście, bo nie miał wyjścia, nie miał co jeść i tak dalej. Ale człowiek, który coś posiadał i tak dalej, nigdy nie sprzedał się. To było najważniejsze. Honor. Poza tym ludzie byli dużo bardziej uczciwi.
Nawet jak nie było pieniędzy w takim rozumieniu był taki barter z wykorzystaniem kamieni, bo on mówił, że wykorzystywano kamienie na początek. Na początku, jak nie było pieniędzy, w tych latach przed naszą erą, jeszcze przed Fenicjanami w Rzymie. Grubo jeszcze przed tymi czasami, kiedy były stosowane takie jakby pseudomonety, bardziej kamienie, które były w zastaw brane i wykupowane później. To znaczy ktoś potrzebował soli czy coś i ktoś miał tą sól, to dawało się ten kamień. Nie wiem, czy on był z wyrytym imieniem, czy nie, ale ten kamień był w zastaw. Dostawało się tą sól i trzeba później było dać coś w zamian, żeby ten kamień wykupić, bo od razu było widać, że tego kamienia jakby nie ma u nas na podwórku, nie ma w naszym domu. Wiemy, że po prostu komuś wisimy usługę czy materialne jakieś rzeczy. I tak to wyglądało kiedyś ponad 2000 lat temu. I to jest bardzo ciekawe, co mówił, bo to jednak zgadzało się, że tak faktycznie mogło być. Mówię, to można zawsze też wszystko sprawdzić.
To nie jest tak, że nie wiadomo co i jak. Także okej. Musicie wybaczyć, bo troszeczkę odpływam. Nie wiem dlaczego, ale mam jakiś kryzys bardziej. Także polecam wam tą książkę „Secrets of Immortal". Tu wam prześlę, może wkleję na czata jak ktoś nie może znaleźć. No i tak. Pytanie, dlaczego się nie ujawniają ci ludzie? Jeżeli są ci ludzie, tacy długodystansowcy, czyli długowieczni, ale naprawdę długowieczni, którzy żyją tysiące lat. Wyobraźcie sobie, jakby taki facet naprawdę żył, to byłby dramat.
Po prostu musiałby uciekać. A on sobie spokojnie żyje. Nie wiem, czy w Rzymie akurat, ale żyje we Włoszech. Zgadnijcie, gdzie przechowuje wszystkie swoje materialne dobra, a ma ich sporo. Ma sporo złota, sporo różnych pamiątek, różnych takich rzeczy. Podejrzewam, że pieniądze też może mieć. Wiecie, gdzie to wszystko przechowuje? Pewnie może mieć jakieś w bankach, ale przechowuje wszystko w Szwajcarii. On jeszcze mówi wprost, że Szwajcaria została założona przez templariuszy. O tym nie wiedziałem.
Musiałbym sprawdzić, czy to prawdę pisze ten pan Abba. Mogło być tak, że on sobie wszystko wymyślił, chociaż mówił bardzo wiarygodnie, że przeżył te wszystkie podróże astralne, które przeżył z tym panem naszym długowiecznym. Dosyć realistycznie o tym mówi. I że część templariuszy uciekła do Szkocji, a część założyła Szwajcarię. Tam były wioski różne i tak dalej, ale to nie było to, co jest teraz i templariusze jakby zbudowali Szwajcarię. Brzmi wiarygodnie i sensownie. Wystarczy odwrócić kolory flagi szwajcarskiej i zauważcie, że flaga szwajcarska jest prostokątna jako jedyna chyba. Mogę się mylić. Może Watykan też ma, ale Watykan chyba ma prostokątną. Szwajcaria to jest jedyna flaga, która jest kwadratowa.
Czy się mylę? Niech ktoś mnie poprawi, ale wydaje mi się, że Szwajcaria ma flagę kwadratową. Szwajcar. To jest jedyna flaga kwadratowa. Jak odwrócicie barwy, wyjdzie wam czerwony krzyż na białym tle. Symbol właśnie templariuszy. Przypadek? Oczywiście. Tutaj ktoś mówi, że kwadratowa, ale nie wiem, czy jedyna. Może się mylę, ale znajdźcie mi inną kwadratową flagę.
To jest po prostu zaplecze masonerii, iluminatów w Szwajcarii. Już dzisiaj iluminatów, jeśli istnieją iluminaci, ale generalnie templariuszy, potomków templariuszy. I on tam wszystkie trzyma swoje oszczędności. Czy naprawdę żyje ten człowiek? Nie znamy jego imienia nawet, więc to jest tajemnica. Ma podobno bardzo zepsute zęby. To jest dziwne. Powinien sobie wstawić zęby, jakby wyrzucić te stare tysiącletnie zęby i wstawić sobie jakieś implanty może. Czemu nie? Stać go pewnie na to.
Więc to jest ciekawa sprawa. Ile w tym prawdy? Nie wiem. Polecam wam, możecie sprawdzić sobie. Okej, Watykan też ma kwadratową. Zaskoczony jestem, że ma kwadratową, bo myślałem, że ma jednak prostokątną Watykan. Czyli dwa kraje. I to wiemy, gdzie się umieścili templariusze. Jest Watykan, który jest przeciwnikiem templariuszy. Kiedyś byli razem, ale później się pokłócili i dzisiaj trochę ze sobą współpracują.
Czyli dwa kraje, które podejrzewam, mogą zarządzać światem, jak właśnie Szwajcaria i Watykan. Tutaj właśnie jest pytanie bardzo słuszne. Czemu tacy ludzie długowieczni nie pomagają swoim rodzinom stać się długowiecznymi? Być może to jest jakiś błąd genetyczny u niego i nie da się, bo nie sądzę, żeby spożywał bajkalinę i stosował to ciśnienia, bo w normalnym ciśnieniu żyje. Czyli może raz na ile być przypadek człowieka, który jest nieśmiertelny w tym sensie, że długowieczny? Może żyć na przykład 10 tysięcy lat, może 5 tysięcy. Nie wiemy. To jest spekulacja kompletna, bo to jest niepotwierdzone. On się nie spotkał osobiście z nim, Ben Abba, tylko podróżami astralnymi do niego dotarł. I co można powiedzieć?
On zapytał się, czy ktoś jeszcze podróżami astralnymi do pana dotarł i on powiedział, że nie. Ty jako pierwszy od tych kilku tysięcy lat, które żyje. Dwóch tysięcy lat czy ile on tam powiedział. Więc być może są przypadki takich ludzi, którzy żyją tak długo. Ja wiem, że to śmieszne się wydaje, ale jeżeli nawet ktoś żyje tak długo, to na pewno by się nie ujawnił. Bo po pierwsze by go zaaresztowali i zrobili eksperymenty na nim genetyczne. Po prostu byłby królikiem doświadczalnym. Po prostu masakra. By z niego zrobili sito żołnierzy i tak dalej. On sobie doskonale zdaje z tego sprawę.
Jeżeli ten człowiek żyje faktycznie tyle tysięcy lat, jest zbyt na to mądry. Podobno kosmici też żyją dużo dłużej i mówią, że dlatego ludzie nie mogą za bardzo tych przełomów robić, bo geniusze nie potrafią, czy ludzie nawet nie potrafią rozwinąć swoich pomysłów. Umierają w wieku 60, 80 lat. I co to jest? To jest zbyt krótko, żeby geniusze czy ludzie, którzy mają świetne pomysły, rozwinęli te pomysły. Tesla bardzo długo żył, bo prawie 90 chyba ponad lat. Ale nadal jest to zbyt krótko. I później już mają krótszą, nie krótszą. Co to za gówno jest? Sorry, że tak powiem, ale jak Tesla wpiszę, to na pierwszych 10 stronach nie ma Nikoli Tesli, tylko ta firma.
Może właśnie o to chodzi, żeby wyrugować Teslę, żeby wprowadzić samochód Tesla, że teraz Tesla wszędzie będzie samochód, a inżynierzy nie będzie się pamiętało jego wynalazków. Przepraszam, 87 tylko żył lat. 86 właściwie. To krótko troszkę. 86 lat. 86 lat i właśnie miałem chyba kolegę podobnego do Tesli z wyglądu. Trochę był do niego podobny lekko. Musiałbym teraz zobaczyć jak wygląda. Elektronik taki kolega. Może wcielenie.
On chyba się urodził w 1979 albo 1978 ten elektronik. A Tesla zmarł w 1943. To trochę długo oczekiwałby na wcielenie. Niezły był geniusz elektroniki, ale czy na poziomie Tesli był? Chyba jednak nie. Dobra, to Tesla nie żył 90 lat, tylko troszkę krócej. Więc geniusze zbyt krótko żyją, żeby coś rozwinąć. Tak mówią kosmici. I tu jest problem, że Ziemia, Ziemianie, cywilizacja ziemska nie może się rozwinąć, tylko zawsze jest tutaj walka dobra ze złem, ale cały czas walczymy ze sobą, nie rozwijamy czy technologii, czy różnych innych pomysłów na to wszystko. Okej, dobrze.
To chyba na dzisiaj wszystko. Na pewno nie wyczerpałem tematu. To są takie podstawowe rzeczy, które możecie sobie sami sprawdzać, testować. Najciekawsze dla mnie właśnie było to, czy faktycznie ci ludzie długowieczni, którzy tysiące lat żyją, żyją wśród nas. Może sami. Wiem, że wśród was są podróżnicy astralni. Podróżujecie, wychodzicie z ciała. Spróbujcie może skontaktować się z tym człowiekiem. On mieszka w Rzymie czy gdzieś w okolicach Rzymu we Włoszech. Mogę wam zdradzić, żeby łatwiej was nakierować i spróbujcie się z nim skontaktować.
Może uda wam się coś zaobserwować, jakieś fajne rzeczy od niego uzyskacie. Chociażby tą zbroję. Gdzie się podziała ta zbroja Dawida? Dawida, który Goliata pokonał, prawda? I gdzie jest ta zbroja, którą mieli właśnie templariusze? A ona by świadczyła, że przed nami były albo bardzo zaawansowane cywilizacje, albo kosmici istnieją. Albo, albo. Albo to i to. Mogło być i to, i to. Ale jakby taka zbroja była, to musiałaby przynajmniej jedna z tych rzeczy wystąpić.
Musiałaby, bo kto zrobił taką zaawansowaną? Zaawansowana cywilizacja. Niektórzy powiedzą, że Bóg dał. Tak, Bóg dał. Jak maszynę do robienia manny też Bóg dał. Okej, dobrze. To na dzisiaj już są wszystkie rzeczy, które chciałem wam przekazać. Dzięki, że byliście. To była audycja o długowieczności. Mam nadzieję, że się nie nudziliście.
Było bardzo dużo ciekawych różnych rozmów, wtrąceń, wyprostowań różnych rzeczy. To jest bardzo ciekawe. Wchodźcie na stronę doktora Jana Pokrywki, naprawdę warto. Ma bardzo wielką wiedzę i warto zastosować. Nawet jak nie wszystko zrobicie, te komory normobaryczne, nie macie w swoim salonie takiej komory i tak dalej. Ale zawsze bajkalinę możecie kupić. Możecie coś tam spróbować, inne rzeczy. No nic. Trzymajcie się. Życzę wam miłego weekendu i do usłyszenia za tydzień.
Cześć.
[04:18:16] - Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined clean? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?