[00:01] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Serwis INFRA Fakty przygotowywany przez grupę Infra dla Radia Wolna Media. Wita państwa Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiarz.
[00:18] - Witam.
[00:20] - Witaj Piotrze. Zapraszamy do przeglądu zdarzeń anomalnych i niezwykłych, jakie dotarły do nas w przeciągu ostatnich dni. Może zacznijmy, Piotrze, od filmu, który obiegł internet. Chodzi o tak zwany UFO-pościg w Hiszpanii. Mamy do czynienia z filmem, który rzekomo nagrali hiszpańscy rybacy. To jest film, jak rozumiem, nagrany z komórki. Widać przelatujące samoloty i helikopter. Pojawia się jakiś dziwny obiekt, który spada do wody. Później się okazało, że to jest cały cykl filmów. Widać helikopter, który coś transportuje, jakiś obiekt nieznanego pochodzenia.
To było firmowane jako jeden z dowodów na istnienie UFO. I później sprawa się wyjaśniła, prawda?
[01:12] - Tak, masz rację. Dowiedzieliśmy się potem, że wszystko było dziełem jednej z hiszpańskich stacji telewizyjnych. Cóż więcej można powiedzieć? Film był po prostu zbyt dobry. Po wielu latach oglądania takich filmów mogę nawet powiedzieć, że człowiek jest w stanie na przysłowiowe oko odróżnić film, który może być niesfałszowany, od takiego, który jest po prostu za dobry, by był prawdziwy. I tu mieliśmy z czymś takim do czynienia. Myślę, że przywodzą nam to na myśl inne tego typu przypadki, na przykład słynne nagranie UFO z Haiti, które pokazywały nawet stacje telewizyjne. Nawet kiedyś na TVN-ie prezentowano to jako jeden z dowodów na istnienie UFO. Natomiast jest to żenujące po prostu, że nadal w czasach, kiedy zdjęcie UFO nikogo już nie dziwi, kiedy nie da się na tym zarobić, robi się podobne hucpy. Tutaj dziennikarze hiszpańscy twierdzili, że wszystko było zorganizowane dla uczczenia słynnej audycji Orsona Wellesa.
Natomiast cóż, po krótkotrwałej karierze, po krótkotrwałym życiu w internecie, na YouTubie wszystko wróciło do normy. Nie mamy ani dowodów, ani wielkiej sensacji, o której można by wspominać i na temat której można by się rozwodzić.
[02:47] - Ale tu możemy powiedzieć o pewnej ostatnio modzie na UFO, bo też i Google zrobiło logo związane z Wellsem i „Wojną światów”. Ale możemy podkreślić to, że na YouTube jest cała masa różnych filmów. Głównie są to przeróżne grafiki wykonane przez amatorów grafików właśnie związane z UFO i to źródło czerpania wiedzy o obserwacjach nieznanych obiektów latających jest całkowicie niewiarygodne.
[03:22] - Oczywiście. Ja tu jeszcze wspomnę o czymś takim, że czasem nawet w internecie możemy natrafić na kilka różnych wersji jednego filmu. Ja sam widziałem dwa takie filmy, o których twierdzono, że zostały wykonane prawie we wszystkich możliwych miejscach na świecie: od Chin po Polskę, Nowy Jork i tak dalej. Dlatego mówiłem, po krótkiej analizie wzrokowej często jesteśmy w stanie potwierdzić, czy coś jest rzeczywiście prawdziwe, czy jest zabawą jakiegoś mniej lub bardziej utalentowanego grafika.
[03:58] - Dokładnie. Ja tutaj jeszcze bym wspomniał o takiej drugiej sprawie, ponieważ jak wiadomo, Iran, w tej chwili takie gorące miejsce na świecie, na którym wszyscy skupiają swoją uwagę, przeprowadził testy rakiet i na jednym z filmów pokazujących test takiej rakiety widać również pojawiający się obiekt. To oczywiście zostało szybko podchwycone przez tabloidy, głównie w Wielkiej Brytanii. I tu w zasadzie możemy może nie mówić tyle o jakiejś manipulacji i pracy jakiegoś grafika, tylko moim zdaniem bardziej o efekcie wzrokowym. Po prostu tam w chmurze nagle coś się pojawia. To zresztą możecie znaleźć na naszym forum.
[04:45] - Oczywiście, ja tutaj tylko wspomnę może jeszcze o dwóch rzeczach. Jeżeli śledzimy ufologiczne newsy ze świata, to przynajmniej raz na jakiś czas padają słowa „UFO w Iranie”. Najprawdopodobniej są to obiekty albo ich testy wojskowe, albo po prostu samoloty szpiegowskie, które tam zaobserwowano. Natomiast jeżeli chodzi o ciekawsze wydarzenia w Iranie, to wszystkim zainteresowanym polecam zapoznać się z wydarzeniami, które miały miejsce kilkanaście lat temu, może nawet trochę więcej, nad Teheranem, kiedy to doszło do słynnego spotkania pilotów z nieznanym obiektem.
[05:28] - Dobrze, to w takim razie może przejdźmy do zupełnie innego tematu. Otóż w tym tygodniu włoscy naukowcy powiedzieli o tym, że udało im się wykonać replikę całunu turyńskiego. Wykonali to metodą zupełnie naturalną, posługując się materiałami, które były dostępne w średniowieczu. I rzekomo ten całun ma takie same właściwości jak ten, który jest przechowywany w katedrze turyńskiej. Czyli o czym to może świadczyć? O tym, że słynny całun turyński jest fałszerstwem średniowiecznym?
[06:11] - Tak jest najprawdopodobniej. Tutaj musimy jeszcze zwrócić uwagę na pewien bardzo znamienny fakt w kwestii podobnych, możemy nazwać go, relikwii. Mianowicie zawsze będzie istniał spór między naukowcami a wiernymi, bo tak naprawdę już dawno udowodniono, że kwestie wiarygodności całunu można podważyć. Natomiast jak wspominaliśmy tydzień temu w kwestii słynnego cudu w Sokółce, zawsze znajdą się tak zwani zaufani kościelni naukowcy, którzy będą oceniać to przez pryzmat wiary. I tak samo jest z ojcem Pio. Nikt we Włoszech nie odważy się zakwestionować jego stygmatów, bowiem doskonale wszyscy sobie zdają sprawę z tego, że on jest tam popularniejszy od Matki Boskiej. Dlatego kwestia wiarygodności całunu podważona została już dawno. Istnieje nawet specjalna nauka zajmująca się tą tajemniczą tkaniną. Natomiast nie widzę powodów, abyśmy nie mogli w końcu odpowiedzieć sobie na to kluczowe pytanie. Musimy jeszcze pamiętać o tym, że gdy ostatecznie zostanie potwierdzone to, że całun jest po prostu średniowiecznym tworem, który można było w dość łatwy sposób wykonać, nie zaś cudownym wizerunkiem, to wtedy stracimy jeden z ostatnich śladów materialnej obecności Chrystusa na Ziemi.
Dlatego, jak mówię, tu toczy się taka wojna może nie o fakty, ale o dusze. I tak naprawdę w wielu przypadkach innych cudów, gdzie udowodniono, że Maryja na szybie nie była cudownym wizerunkiem, tylko zaciekiem, gdzie łzy figurki krwawe okazywały się fałszerstwem. I ludzie i tak tam garnęli, ludzie się pojawiali, modlili się. Dlatego nauka może walczyć z siłą wiary. Natomiast nigdy nie zmusimy ludzi, aby myśleli tak samo jak sceptycy.
[08:25] - Tak, ale jednak całun pozostaje jedną z takich najbardziej niezwykłych relikwii. Bo nawet jeśli weźmiemy pod uwagę to, że faktycznie mógł być tworem średniowiecznym, to jednak technika jego wykonania jest dosyć skomplikowana i ktoś naprawdę musiał się bardzo mocno natrudzić, aby stworzyć tego typu dzieło. Tutaj zwolennicy prawdziwości całunu mówią o tym, że ponieważ było wykonywane bodajże w latach 80. badanie dotyczące wieku tej tkaniny, z którego wynikało, że powstała między bodajże XII czy XIII wiekiem. Natomiast tutaj zwolennicy, tak jak mówiłem, prawdziwości całunu mówią o tym, że to mogło wynikać po prostu z tego, że on był poddawany w tamtym okresie różnym zabiegom, też konserwatorskim w późniejszych czasach.
[09:24] - Ja tutaj może jeszcze dodam coś takiego. Musimy pamiętać, że ludzie średniowiecza nie byli wcale tacy zacofani, jak się nam wydaje.
[09:31] - No właśnie.
[09:33] - Kwestia wiarygodności całunu oczywiście, że może być podważana. Tak naprawdę wiele z ówczesnych technik zostało zapomnianych, a musimy pamiętać, że to była epoka, w której relikwie były jednymi z najcenniejszych rzeczy. Nie musimy tutaj wspominać o fałszywych relikwiach, o handlarzach relikwiami, prawda?
[09:54] - Tak.
[09:54] - Natomiast jeszcze przywołam jeden przykład. Cudowny wizerunek Matki Boskiej z Guadalupe, który miał pojawić się w cudowny sposób na koszuli Juan Diego, Indianina z dzisiejszego Meksyku. Udowodniono nieraz, że to jest zwykły obraz, że wykorzystane są tam całkiem ziemskie środki. Nie pojawił się w cudowny sposób. Natomiast obrońcy tego cudownego wizerunku, najpopularniejszego w Meksyku, który przyciąga corocznie tysiące, miliony wiernych, mówią, że to nieprawda, że Juan Diego rzeczywiście miał cudowną koszulę, na której wypaliła się Matka Boska. I właśnie to odzwierciedla nam tą odwieczną prawdę, że konflikt będzie zawsze. Natomiast to jest kwestia osobista, czy ktoś chce w to wierzyć, czy nie.
[10:51] - Dokładnie. A pozostając przy najnowszych doniesieniach naukowych, to otrzymaliśmy bardzo interesujące informacje od amerykańskich badaczy, którzy zajęli się badaniem aktywności mózgu osób terminalnie chorych i wyniki wykazały coś całkiem zaskakującego i interesującego. Otóż mózg człowieka tuż przed śmiercią wzmaga swoją aktywność bardzo gwałtownie. Tutaj niektórzy od razu wysnuli wnioski, powiązując to z tak zwanymi doświadczeniami NDE, czyli byśmy powiedzieli, że chodzi o doświadczenia związane ze śmiercią, z opuszczeniem ciała i tak dalej, o których można dużo czytać w różnych relacjach osób, które przeżyły na przykład śmierć kliniczną. Cóż możemy na ten temat powiedzieć? Czy te doświadczenia rzeczywiście nam wskazują na to, że, bo niektórzy mówią o tym, że to jest oznaka tego, że na przykład dusza się uwalnia w momencie śmierci. Czy jest to po prostu zwykłe zjawisko fizjologiczne?
[12:04] - Na ten temat bardzo trudno się wypowiedzieć. Nikt nie przekroczył tej magicznej granicy śmierci jeszcze. Pamiętamy słynne doświadczenie, kiedy zważono człowieka tuż przed śmiercią i tuż po śmierci i określono, że dusza waży tyle a tyle.
[12:20] - 28 gram chyba.
[12:22] - Tak, to mogą powtarzać katechetki na religii. Natomiast nie możemy tutaj religijnie indoktrynować zjawiska NDE. Oczywiście ono istnieje. Nie możemy zaprzeczyć relacjom tych osób, bo ich jest za dużo. To zjawisko istnieje, natomiast głównym problemem jest to, jakie ono ma podstawy. Czy jest to ostatni krzyk mózgu, który w sposób dość łagodny chce odprowadzić człowieka na drugą stronę? Czy jest to rzeczywiście dowód na to, że jakaś część naszej świadomości, niematerialna, jest w stanie przetrwać śmierć? Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć, dlatego że odpowiedzi każdy musi sobie wysunąć sam. Sprawa jest taka, że istnieje wiele kontrowersyjnych przypadków tak zwanych zjawisk z pogranicza śmierci. Są one często bardzo szczegółowe.
Niektóre na pewno są tworami mózgu, który gaśnie, który w czasie swojej ostatniej aktywności może przyprawić danego człowieka o takie czy inne wizje. Natomiast w większości przypadków jest tak, że rzeczywiście mózg kreuje te wszystkie wizje. Musimy tutaj wskazać na te przypadki, kiedy ktoś obserwuje coś, co dzieje się nad nim, kiedy obserwuje to z innego punktu widzenia. Może podsumujmy to wszystko takim stwierdzeniem, że zbyt mało znamy mózg ludzki jeszcze, aby wydawać ostateczne wnioski, a także zbyt mocno ciąży na nas jeszcze niestety to odwieczne widmo śmierci, które mimo całego postępu nie pozwala nam na postawienie prostej odpowiedzi: tak lub nie. Przeżywamy, nie przeżywamy. Jesteśmy tutaj czymś na podobieństwo bardziej rozwiniętych zwierząt czy jesteśmy czymś więcej? Tak naprawdę kolejny odwieczny konflikt, podobny do tego, który mieliśmy wcześniej.
[14:29] - Dokładnie. To chyba jest bardzo pocieszające, że jednak naukowcy się tym zajmują. Miejmy nadzieję, że te badania będą trwały i być może dadzą nam więcej odpowiedzi. Ja tylko tutaj wspomnę o tym, że to nie są pierwsze tego typu badania, bo już tym się zajmowało wiele osób i dochodziło do różnych ciekawych wniosków. Tutaj wspomniałeś o tego typu doświadczeniach, kiedy człowiek coś widzi, co jest nad nim, czego nie może widzieć z oczywistych względów, kiedy leży na stole operacyjnym. Ja o tym kiedyś wspomniałem w jednej z audycji o eksperymencie przeprowadzonym przez amerykańskiego lekarza, który potwierdził to, że ta osoba po zdiagnozowaniu śmierci klinicznej mówiła o tym, co znajdowało się nad lampą w sali operacyjnej. Natomiast niektórzy z badaczy mówią o tym, że to może zachodzić też taki proces z telepatią. Ta osoba coś widziała rzeczywiście podczas tego doświadczenia, natomiast te informacje czerpała w sposób telepatyczny od tego lekarza, który to umieścił. Niektórzy badacze, tak jak pisze o tym Krzysztof Boruń, wiążą to ze zjawiskiem telepatii, czyli czerpania informacji z umysłu czy z myśli innych osób.
[15:58] - Masz rację, bo w przypadku NDE stwierdzenie, że to jest dowód na istnienie życia po śmierci, to jest pójście na wielką łatwiznę, pójście najkrótszą drogą. Na naszej stronie znajduje się bardzo dużo artykułów poświęconych temu zagadnieniu. Ja zachęcam wszystkich zainteresowanych do lektury. Jedno jest pewne: te zdarzenia bardzo odmieniają ludzi, którzy je przeżyli. Często diametralnie. I co trzeba powiedzieć, ogólny obraz, ogólne nasze przeświadczenie o tych zjawiskach jest takie, że to są zwykle przyjemne wizje. Natomiast nie jest tak zawsze. O tym też musimy pamiętać. Często są to zdarzenia bardzo nieprzyjemne, tylko o tym się nie mówi. Cóż więcej?
Musimy poczekać jeszcze na ten moment, kiedy nauka przyjdzie nam z odpowiedzią, co tak naprawdę stoi nie tylko za NDE, ale także za OOBE i za wieloma innymi zjawiskami, choćby takimi jak wspomnienia z poprzednich wcieleń, o których również piszemy na stronie, które są dobrym tematem do następnej audycji.
[17:07] - Dokładnie. Cóż, Piotrze, to na tym byśmy może zakończyli ten dzisiejszy przegląd wydarzeń mijającego tygodnia. Dziękuję ci bardzo.
[17:17] - Ja również.
[17:18] - Zapraszam państwa za tydzień. Dziękuję. Wysłuchaliście programu Michała Kuśnierza i Piotra Cielebiasia. Realizacja Grupa Info.