[00:07] - Klub Paranormalium. Już za chwilę na antenie Radia Paranormalium wysłuchacie państwo zapisu kolejnego spotkania Klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 9 grudnia 2016 roku, a gościem specjalnym tym razem był Mikołaj Rozbicki. Spotkanie jak zawsze poprowadził Tomasz Pawlus. Posłuchajmy.
[00:30] - Witamy wszystkich na 10. spotkaniu. Przepraszam za taką oficjalną formę, ale radio tego wymaga. 10. spotkanie. Osiem tygodni się spotykamy, raz w szerszym, raz węższym gronie, w zależności od tematów, pogody i wszystkich innych rzeczy. Cieszę się, że udało mi się w tej mojej inicjatywie oderwać trochę ludzi od komputerów, laptopów i troszkę rozmawiamy. Dzisiejsze spotkanie, jak już mówiłem, jest spotkaniem jubileuszowym. Będziemy rozmawiać o rzeczach bieżących, czyli co się dzieje w kontekście zmian, które są zauważalne, które albo są zaplanowane, albo są spontaniczne. Mamy gościa dzisiaj specjalnego, Mikołaja Rozbickiego, któremu zaraz oddam głos.
Ale jeszcze chciałem wspomnieć, że dla wielu osób być może tematyka dzisiejsza otworzy oczy na parę spraw spoglądania na rzeczywistość nie poprzez pryzmat telewizora czy ogólnie przyjętych mainstreamowych informacji, a po prostu troszkę inne spojrzenie. Witam cię, Mikołaju. Czy już jesteś?
[02:13] - Tak. Witam wszystkich. Przepraszam, ale życie domowe i dziecko czteromiesięczne.
[02:19] - Proza życia. Z tym nie można walczyć, tylko trzeba się z tym pogodzić.
[02:26] - Trzeba się dostosować. To jest to cudo Internetu, że ja leżąc teraz na kanapie, wyciągam sobie nogi, mogę sobie poduszkę włożyć i uczestniczyć w jakimś medialnym wydarzeniu. I mama dzwoni właśnie i muszę odrzucić połączenie. Takie jest życie. Nie wiem, czy już może jakieś startowe pytanie?
[02:48] - Mikołaju, powiedz mi, ogólnie rzecz ujmując, w tej chwili jesteśmy w takiej sytuacji, że coś się dzieje medialnie, a może nie tyle medialnie, co Internet odcisnął piętno na tym, co się dzieje ogólnie teraz w sytuacji geopolitycznej. Jak uważasz, czy to piętno to jest wynik naturalnej konsekwencji nieuchwytności, nieogarnialności tego medium? Czy to jest sterowalne?
[03:37] - Bardzo ciekawie to opisałeś. Właściwie już prawie skłaniałem się do tego, żeby odpowiedzieć tak po prostu, że się zgadzam z tym, co powiedziałeś w tej drugiej części. Ale to nie jest takie proste. Najlepiej odpowiem może opowiadając o sobie, dlatego, że ja jestem najlepszym przykładem, czym jest Internet. Dlaczego tak twierdzę? Bo w tych korpomediach jakichkolwiek w życiu nie mógłbym chociaż nawet 5% na poważnie powiedzieć tego, co ja mogę tu. Bo tam musiałbym się bardzo mocno gimnastykować, przynajmniej do tej pory i w życiu bym nie zaistniał. Próbowałem zresztą. Próbowałem mówić o piramidach, Aztekach. Takie podstawowe nawet tematy.
Kiedyś jeszcze były takie działy w różnych mediach, nawet tych lokalnych, a teraz po prostu korpom moda na głupie, tandetne informacje, poklepane, wypchnęły takie ciekawostki z rynku właściwie i to wszystko weszło w Internet. Bo tak naprawdę na poważnie powiedzcie, kiedy widzieliście jakiś fajny program w telewizji na tematy naprawdę dobre? Jeżeli chodzi o Polskę na przykład, to niewiele. Kiedyś był taki koleś z muszką, który raz w tygodniu coś w TVN próbował. Wiecie, jakie to było ułomne. Ale chodzi mi o to, że to jest proces, w którym ludzka świadomość uczy się o jakichś dziwnych zjawiskach. One wykraczają poza normy ogólno przyjęte i nikt ich nie bada. Albo badamy je za mało, albo to jest badane. I to jest tak ciekawe, ale tak złożone jednocześnie, że należałoby, żeby korpomedia do tych tematów poważnie podchodziły, a nie z góry uznawały, że to jest nic nieważne i śmieszne. A w tych korpomediach się taka kultura ukształtowała.
I teraz poprzez te blokady systemowe kapitał wielki, twórcy, jacyś działacze, bo można mi wiele tagów przypisać, kim ja w ogóle jestem. Zacząłem od tego, że zacząłem mówić po prostu o świecie, co wiem jako też politolog przede wszystkim, jakiś taki może dziennikarz zapaleniec, aktywista też w pewnym sensie, chociaż do żadnej partii oficjalnie nie przynależę. Chyba nic na ten temat nie wiem. Kiedyś próbowałem do Korwina trochę. Może podziałam z chłopakami, bo znam ich tu lokalnie.Ale raczej w politykę się nie bawię. Natomiast ten mój blog ewoluował, miał fazę ezoteryczną, że ja nawet w pewnym sensie ten język ezoteryczny przybrałem w moich audycjach, ale zrezygnowałem z tego, wypisałem się i postanowiłem wrócić do hardcorowego dziennikarstwa. I teraz o co chodzi? Ja mogę teraz dzięki temu medium dotrzeć i poinformowałem w ciągu iluś tam lat dzięki mojemu kanałowi i wieloletniej działalności podejrzewam, że setki, dziesiątki tysięcy ludzi w Polsce. Tylko jeden ja, Janusz Zagórski, a cała reszta jest tyle programów, tyle kanałów, tyle audycji. Ten cały underground tak urósł poprzez te małe właśnie takie ławice, które razem tworzą jeszcze większą ławicę.
I to jest internet. I teraz ten internet wygrywa wszędzie. Bo kto wygrywa w internecie, wygrywa w biznesie, kto wygrywa w internecie, wygrywa w polityce, kto wygrywa w internecie, ogólnie wygrywa. Dlatego ci ludzie, którzy uważam kumają najbardziej potencjał internetu, potrafią też z niego najwięcej wyciągnąć. Tak moim osobistym zdaniem. No i teraz właśnie ja próbuję to zrobić. Od jakiegoś czasu, od kilku lat też próbowałem tworzyć jakieś media, jakieś Radio Bez Cenzury tworzyłem, współtworzyłem, powiedzmy tak. Nie, że ja tworzyłem sam, bo ja zawsze współpracowałem z różnymi ludźmi. Radio Bez Cenzury jest na moim koncie. Później też portal Wolna Ludzkość przez jakiś okres współtworzyłem, ale potem to się rozsypało i tak dalej.
To są długie historie. Generalnie właśnie uświadomiłem sobie to, bo przecież ja też wkładałem w to moje pieniądze, żeby jeździć po Polsce. Przecież ludzie nie chcą płacić za takie rzeczy, które szczególnie, że mogą w internecie i tak zobaczyć, a ja tworzyłem eventy na żywo. Znaczy próbowałem ludzi zachęcić, żeby przyszli na spotkania i pogadali o tym NWO, co można zrobić. No bo skoro jest to faktycznie. Kiedyś to chyba ludzie tak niby wiedzieli, ale wątpili albo nie wiedzieli, co w ogóle z tym zrobić, mam wrażenie. I wszyscy się zastanawialiśmy, w końcu jak jest, to jak już wiemy, że jest źle, no to co? Ale to wszystko gdzieś utykało. I ja zawsze twierdziłem jedno, nic nie zrobimy, dopóki nie zorganizujemy rynku medialnego w taki sposób, żeby współpracować i żeby tych ludzi jeszcze łączyć, te ławice. Nie scentralizować je, tylko połączyć je, potworzyć kanały połączenia, żeby współpracować, wymieniać się materiałami, jeszcze więcej wyciągnąć mocy z internetu, koordynacji ludzkich działań, aktywności.
Przecież to jest wszystko transparentne. Internet właśnie daje takie możliwości, że ściema nie przejdzie w internecie. Nie na długo. Na krótką metę tak, ale później przegrywasz, bo jak cię zdekodują, to już cię otagują, że ty jesteś taki. Trzeba uważać na to, rozumiesz? Internet ma jeszcze jedną wielką zaletę, że ludzie poprzez internet potrafią, poprzez ten Facebook, wymianę opinii utrzeć jakieś ogólne prawdy, że ludzie już ogólnie wiedzą, że politycy, pewne rzeczy już się przetarły. Ludzie już ogólnie wiedzą, że system jest ustawiony. Ogólnie to już jest duży plus, bo kiedyś to ludzie wierzyli we wszystko naprawdę. Co było w telewizji, oni to powtarzali jak mantra. Większość ludzi nie miała własnych poglądów w sprawie, tak jak w przykładzie aborcji.
Ja rozmawiałem wtedy z wieloma ludźmi jako dziennikarz, chociaż nie mam czasu za wiele, ale próbowałem zobaczyć, o co tu chodzi ich oczami. To przecież oni tak naprawdę nie wiedzieli w ogóle. Poszli na manifestację niektórzy, a nawet nie wiedzieli, o co tam chodziło w tej sprawie. Ale wtedy jak powiedzieli, że jest protest i że to jest ważne, bo kobiety chcą być jakoś ograniczone, coś ma być złego ogólnie, to poszli. I taki typ społeczeństwa do tej pory dominował i wygrywał w wyborach, bo oni w masie szli na wybory i zawsze co by nie było, to się łykali tą propagandę. Sorry, że tak skracam.
[10:26] - Nie, zrozumiałem.
[10:27] - A teraz wyedukowany wyborca internetowy, który zawsze sobie linka może jakiegoś odtworzyć od kolegi. A tu o Hillary Clinton, a tu o Donaldzie Trumpie coś innego. Jest alternatywa. Ja nie mówię, też są krytycy Trumpa, jest ich wielu, ale też oni są w internecie, mają pewne swoje racje, jakieś tam ciekawe rzeczy czasami na jego temat wrzucają, żeby go tak też nie wybielać zaraz. Więc to wszystko jest tak piękne, bo w internecie można zobaczyć to ze wszystkich punktów widzenia i zachować jakąś neutralność też można. I w tym wszystkim właśnie przyjąłem taką inicjatywę, że będę jako Ja. Czas Przebudzenia uczestniczył we wszystkich takich możliwych eventach z ludźmi poprzez internet, gdzie możemy sobie pogadać, a ja mogę się podzielić swoją wiedzą. Jaka to jest wiedza? Śledziłem ten cały ruch alternatywny, altermedialny, właściwie go współtworzyłem od samego zarania, kiedy to kiedykolwiek w Polsce się pojawiło, poprzez właśnie dostęp do internetu. Bo byłem młodym chłopakiem, który oglądał filmy, ściągał se coś tam, po prostu se Onet oglądał i gdzieś ktoś w komentarzu dał link do spisków jakichś.
No i się zaczęło. A właściwie można powiedzieć, że byłem maniakiem, bo śledziłem wszystko dosłownie, co tylko mogłem i czytałem wszystko na wszystko, na każdy temat. Szczepionki, GMO, reptilianie, życie po życiu, wiecie wszystko. Channelingi, New Age wszystko. Sekty, satanizm, pedofilia, David Icke, Alex Jones oczywiście, to są klasyki. To trzeba wiedzieć, to są takie wiecie-
[12:11] - Kamienie milowe.
[12:12] - Takie podstawy, taki alfabet.Kogokolwiek, kto by spróbować chciał coś powiedzieć więcej na temat alterświata, bo ten alterświat wykreował postacie. To są postacie teraz już właściwie legendarne. Przecież Alex Jones zaczynał w jakiejś chałupie, on po prostu nagrywał wideo i gdzieś rozsyłał i internet mu umożliwił zaistnienie, a później wszedł na level drugi, a potem na level trzeci. David Icke, przecież znamy jego historię. Świr totalny. Miał pracę w telewizji i nagle go oświeciło. Rzuciło go coś, zaczął gadać dziwne rzeczy, zaczął poszukiwać prawdy, że to wszystko jest ustawione. Znowu wracamy do tezy podstawowej. Wszystko albo przynajmniej bardzo dużo jest ustawione. Kiedyś ludzie w to wątpili, a teraz jak widzą, że w mediach jest, że ma wygrać Hillary, a wygrywa Trump , to im się nie pasuje.
Zaczynają widzieć, że są w mniejszości, że tylko już oni wierzą w tę wersję oficjalną, a reszta już jakoś inaczej odbiera ten temat i jakieś inne są wyniki wyborów. Dziwne, nieprzewidywalne w wielu krajach. Oni się dziwią. Przecież moje pokolenie weszło w wiek wyborczy już jakiś czas temu i większość z moich znajomych siedzi w tych wszystkich spiskach. Oni to wszystko wiedzą. To jest podstawówka. 9/11. Każdy ma tam swoją alterwersję. Ogólnie wszyscy się zgadzamy, że to jest jakoś ustawione. To jest rewolucją i w Ameryce, w Stanach Zjednoczonych mieliśmy do czynienia z rewolucją.
Przecież to, co się wydarzyło, to nie chodzi o Trumpa. Trump był, gdzie był. Mógł tylko wygrać on albo ona. Jak można tak a system robi, żeby wygrała ona? To zróbmy mu na złość. I naprawdę się ludzie zmobilizowali. To była niesamowita mobilizacja. I dlatego ja uważam, że te wybory oczywiście, że były próbowane być fałszowane. Dla mnie to jest oczywiste osobiście, natomiast ja tego nie udowodnię, bo wiadomo, że zaraz wyskoczy ktoś i powie: „A jakie ty masz dowody? Siedzisz sobie tutaj w Polsce i jakie ty możesz mieć dowody?” Ale stawiam na mojego nosa, że przy skali poparcia dla Trumpa, gdzie naprawdę na tych wiecach u nich ciężko było zmobilizować.
Dopiero jak Jay-Z przyjechał i jeszcze z Lady Gagą, to wtedy się zapełniło, wiadomo. Co to dało? Cały establishment dostał wielkiego kopniaka w te. Cały. Oni się wszyscy tak zmobilizowali, wszyscy ją wsparli. Wszyscy, nawet ci, którzy pluli na nią wcześniej. Jak ja już widzę, że w „Avengersach” ci aktorzy zagrali klip, w którym przekonywali: „Zagłosujcie na odpowiednią osobę” — wiadomo, w domyśle Hillary — „bo przecież wiadomo, a my nagramy scenę wam jakąś śmieszną na następnym filmie, jak będzie dobrze”. Lady Gaga mówi, że zrobi... Serio, ja nie wierzyłem, ale ten news naprawdę się powiela. Ja teraz nie wiem, czy to jest prawdziwa informacja, że zrobi coś wszystkim, którzy zagłosują i tak dalej.
[15:27] - Tak, to prawda. To było potwierdzone.
[15:31] - Co dalej? Tak sobie przypominam, co tam w tej kampanii się działo. Przecież to była wojna atomowa ta kampania. Oni wyciągnęli na Trumpa takie brudy sprzed iluśnastu lat. Wygrzebali coś, żeby tylko on i nic, to było nieskuteczne. Kompletnie nic. A dlaczego? Bo oni jechali tylko czarnym PR-em. Żadnych atutów Hillary nie miała, oprócz tego, że była wieloletnim politykiem, typowym wyjadaczem czy jak to tam się nazywa. Po prostu wiemy, kim jest zawodowy polityk.
On nic nie robi oprócz gadania i bierze siano i wszystkim wszystko obiecuje i sprzedaje tematy. Ma wielką fundację, z której czerpie kasę. Przecież co ona by na wolnym rynku sobie z czymkolwiek? A Trump to jest biznesmen. Trump ani nie jest Jezusem, ani nie jest zbawcą, ani nie jest nawet jakimś tam. Tylko że są takie sytuacje, że pewni ludzie mają szansę stać się mężami stanu, odegrać jakąś rolę w historii. I to raczej sytuacja ich kształtuje niż oni sytuację do któregoś momentu, bo Trump wykorzystał to niezadowolenie społeczne oczywiście, a teraz już rozmydla sprawę niestety, bo już są pierwsze sygnały, że się wycofuje, już się z nimi obmacuje, z tymi wszystkimi, z którymi się pluje. Ludzie, którzy na niego głosowali, mają cierpliwość, tak jak ci, którzy głosowali na PiS. Jak oni zobaczą, że on ich wszystkich, za przeproszeniem, oszukał i że z tego wszystkiego nie ma nic albo bardzo niewiele, to nic też nie pomoże, bo po prostu naród amerykański według mnie jest strasznie laminowany problemami, które mogą eksplodować. To jest serce imperium, które według mnie ekonomicznie, społecznie wali się w posadach.
To jest takie współczesne cesarstwo rzymskie. Cesarstwo rzymskie też nie upadło jednego dnia i też nikt tego nie ogłosił, że to się stało wtedy. Dopiero po latach gdzieś tam określane, że tu upadło czy tam upadło, ale proces rozpadu rozpoczynał się już daleko wcześniej. Już było widać, że to idzie w tę stronę. I właśnie uważam, że takie rzeczy się dzieją, dlatego że te wybory to gdyby Komisja Wenecka tam pojechała, proszę państwa, to ja uważam, że tam mogłaby naprawdę sporo zdziałać, gdyby chciała. Znaczy miałaby sporo tematów, bo dla mnie jeżeli wypływa coś takiego, że w sztabie Hillary Clinton, już tam pomijam pedofilię tę wszystką, bo to pomijam, bo ludzie nawet nie chcą w to wierzyć, że to może tak daleko zajść, że oni są pedofilami, sekciarzami i tak dalej. Jeżeli wypływa nawet taki prosty fakt, że nagrania są, że prowokatorzy są na jego wiecachŻeby się bić, żeby wywołać zamieszki i burdy. Przecież to jest kryminał, to jest przestępstwo, to jest podżeganie do przemocy! I to jest demokratyczna kampania w największej, najświętszej demokracji amerykańskiej. I nic się nie dzieje.
Pani Hillary Clinton dalej chodzi na wolności. Proszę państwa, ona jest nietykalną osobą w systemie i o to jest walka. Jak się w końcu ludzie tak zbuntują, że dotkną nietykalnych, to dopiero się system przerazi. Dlatego oni się przerazi, bo jak Trump powiedział, że ją wsadzi, to było widać, że na nią to wywarło duże wrażenie. I tyle wam powiem. A wiele osób ginęło w tajemniczych okolicznościach, którzy nadeptywali jej odciski. Oczywiście ja tutaj nie mówię, że ona się zemści, bo nie mam na to dowodów. Akurat Trump to jest trochę inna sytuacja. To byli ludzie w tle, jacyś ludzie zaangażowani w różne śledztwa. Nieważne, bo tu są ekspertyzy, to są tomy, to są książki.
Można czytać na temat rodziny Clintonów i to jest kryminał lepszy niż Agathy Christie. Polecam. I dlatego właśnie o to się tu czeka, że właśnie w Ameryce rewolucja. Ewidentnie FBI podrzucało informacje regularnie przez WikiLeaks. I teraz wciąż się pytam, czy ten Julian Assange faktycznie zaginął, czy nie? Nie mam potwierdzenia. Nie wiem, czy on istnieje jeszcze, bo były informacje, że on zniknął. No widzicie, toniemy w dezinformacji też. I teraz z tym wszystkim trzeba uważać, bo część rzeczy jest typową dezinformacją w internecie. Część jest głupotą po prostu, bo ludzie myślą, że wiedzą i się dzielą swoją wiedzą, że wiedzą, a tak naprawdę też nie wiedzą, bo są manipulowani.
Ale są też dobre informacje, takie obiektywnie rzetelnie dobre, fajne, sprawdzalne, albo przynajmniej dające dużą dozę takiej pewności, że to jest coś. I staram się właśnie w mojej pracy, bo to też nazywam jakąś pracą hobby dziennikarską, odsiewać czy jakoś szeregować i relacjonować ludziom w moich audycjach, co ja tam w tej sieci ciekawego znalazłem. O tyle, ile mam czasu. I właśnie takie informacje, które teraz wam powiedziałem, mniej więcej się zajmuję. Myślę, że to teraz starczy na początek, bo może damy szansę. Może teraz się narodzą jakieś pytania do mnie, bo ja mogę na milion tematów naraz mówić, ale sposób, w jaki teraz do was mówiłem, to chyba już wiecie, czego możecie więcej ode mnie oczekiwać.
[21:00] - Właśnie chciałem zapytać o te głosy elektorskie, bo to nie do końca jest jeszcze wiadomo, czy Trump zostanie tym prezydentem.
[21:06] - Clinton ma ponad dwa miliony więcej głosów zdobytych.
[21:10] - Tak, mówimy o tych oficjalnych wynikach. Rzeczywiście, jeżeli chodzi o większość głosów, tak. Oczywiście, że tak. Miała więcej.
[21:19] - Ponad dwa miliony.
[21:22] - Wiadomo, o co chodzi. O system, jaki jest w Ameryce. Nie będę się rozwodził, każdy sobie może sprawdzić. Wiemy, że tam inaczej to działa, bo chodzi o to, żeby wygrać w ilości stanów, które największe mają zaludnienie. I to tam nie jest taka demokracja. Właśnie o tym mówię. To nie jest żadna wielka, święta demokracja. My się do niej modlimy w mediach czasami. Ja mówię o tych oficjalnych. To jest śmieszne po prostu.
A jeżeli chodzi o zatwierdzenie, to ja też w moich audycjach wciąż nie uwierzę. Dlatego to, co powiedziałem, ja nie wierzę, że oni go przyjmą, że oni go zaakceptują. To jest tak niekontrolowany człowiek w takim miejscu, które decyduje teraz szczególnie o bardzo ważnych rzeczach na całym świecie. Przecież wiadomo, banał. A on tam jest, a nie miał być według systemu. To ja logicznie myśląc mówię: to co zrobi system? Nazywam to systemem w skrócie. Każdy może sobie to tam jakoś zwizualizować po swojemu, ale jakaś tam władza, jakiś układ światowy, czyli ludzie w cieniu, którzy generalnie tak naprawdę decydują w imieniu jakichś interesów, które jakoś definiują. Więc w interesie, który oni definiowali, było to, że Clintonowa ma wygrać i postawili na to bardzo dużo. Ogromną także kupę kasy.
I też oni finansowo dostali po dupce, za przeproszeniem. Więc jeżeli ta elita będzie próbowała teraz grać z nim, niby się macują, wąchają, niby coś tam, ale dla mnie dalej, jeżeli będzie możliwość powstrzymania Trumpa, żeby nie objął urzędu, to oni to wyciągną. Nie wiem. Zrobią coś czy wyciągną coś, zagrają jakąś kartą, tak powiem, żeby jeszcze go powstrzymać. Może jakiś znajdą sposób, tylko oni muszą znaleźć taki sposób, żeby to było przynajmniej się kupy trzymało. Muszą zbudować scenariusz, bo oni tak działają. Więc jaki mogą spróbować zbudować scenariusz? Taki, żeby Trump nie był tym prezydentem, a ktoś bardziej kto? Według mnie najbliżej ja bym kombinował Barack Obama jest całkowicie pod kontrolą systemu i całkowicie wszystko kryje do dnia dzisiejszego. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego, kim jest Barack Obama, to wystarczy spojrzeć na to, że właściwie on wszystko do końca firmuje.
Całe to kłamstwo, całe to zakłamanie, ten cały socjalizm, multikulti, realizm, taki nasiłek globalistyczny narzucany ludziom to wszystko on. Homo, gender, wszystko. Ten postępowy świat i wojny oczywiście, to nie przeszkadza temu.
[24:03] - Czyli co, Michale, uważasz, że mogliby zastosować model Roosevelta, czyli dodać mu jeszcze jedną kadencję z racji jakichś tam wydarzeń nadzwyczajnych?
[24:16] - Zależy jak spojrzeć, bo trzeba zbadać dokładnie uprawnienia prezydenta Stanów Zjednoczonych obecne. One ewoluowały w systemie amerykańskim poprzez Patriot Act i te różne ustawy antyterrorystyczne.Oraz ustawy, które wchodziły w Stanach odnośnie kontroli dostępu do Internetu w razie sytuacji awaryjnych. Te trzy rzeczy trzeba byłoby teraz sprawdzić, bo ci panowie działają sprytnie. Tu jest gender, tu jest jakieś spalenie budki, tam jest jakiś zamieszek, zamieszki jakieś i kryzys ekonomiczny. A w tym czasie wchodzą executive order w razie W. Panowie, to są ćwiczenia. Tutaj przechodzi po cichu aktualizacja jakichś uprawnień, jakichś procedur, że policja może to, że w razie W wojsko wprowadzimy. Coś tam się dzieje w tle i to wszystko tylko może spostrzec ktoś, kto patrzy nie na te główne wydarzenia, tylko też potrafi, nie mówię, że nie tylko, bo też są ważne, ale też potrafi spojrzeć w tle i zbadać wszystkie dokumentacje i badać takie drobne informacje, bo tam też się one przebiją. Bo nawet jak ustawa przechodzi, to zawsze ktoś zauważy. Tylko niewielu ludzi zbierze to do kupy i zobaczy, jaka jest skala tego, w ilu miejscach i instytucjach przeszły takie uprawnienia.
Więc Barack Obama według mnie na obecny moment mógłby stać się dyktatorem w jeden dzień. Dosłownie.
[25:46] - No tak, zrobiłby powtórkę z WTC i sprawa załatwiona.
[25:53] - Czy coś pokroju WTC.
[25:55] - Mówię powtórkę w cudzysłowie.
[25:57] - Tylko zaraz, bo jak powiemy, że zrobił, to powiemy: "Barack Obama to wszystko zaplanował w Białym Domu, naszkicował na kartce, poszedł do CIA i powiedział: spuśćcie to, zaatakujcie, bo wtedy…" I wiesz, że się wyśmieją z nas, powiedzą, co my za głupoty gadamy. Właśnie o to chodzi, że wiadomo, że on nie decyduje. To w ogóle nie tak. Wiadomo, że on tylko ma odegrać swoją rolę. To jest aktor, to jest wynajęta kukiełka polityczna, prawdopodobnie laboratoria spiskowa pod kontrolą umysłu. Przecież ja gdybym chciał ustawiać system i byłbym bogatym skurczybykiem, to właśnie tak bym przejął władzę nad światem, że kontrolowałbym umysły jakichś najlepszych polityków. Zahipnotyzowałbym ich. Miałbym kasę, przecież wiadomo, że to się da zrobić. Pełna kontrola, jeden opiekun i on idzie do polityki, a potem uchwala to, co ja chcę, nie? I co?
Nie da się tak? Nie, absolutnie. Przecież co ty. No dobra, może nie, ale pomińmy na razie ten fakt, bo to jest tylko ciekawostka. Tak naprawdę chodzi o to, że faktycznie system amerykański bardzo mocno ewoluował i ja też do tego cały czas wracam, że my mało wiemy o Stanach. To są mity, co ludzie wiedzą w Stanach? W większości z Onetu tylko albo to tyle, co wiedzieli z maili Hillary Clinton. To jest mniej więcej ten procent wiedzy. Że właśnie byli zaskoczeni, że jak Trump? Jak Trump?
Ja przyszedłem dopiero z pracy, będąc pełny. W ogóle mnie mama zaskoczyła. Mówi: "Bo czytacie takie gówna? Co wy macie?" To dopiero zaczęli myśleć. Zmierzam do tego, że ten system amerykański to jeden wielki mit. Tam jest straszny konflikt na konflikcie i dlatego te media alternatywne w Stanach tak urosły, bo zakłamanie systemu potrafi być ogromne. Wiecie, za Stalina też wszyscy: "Przecież to była najszczęśliwsza epoka. Przecież sam Stalin się wszystkim opiekował osobiście. Jak był problem, to zaraz się pojawiał w limuzynie i zaraz władza ludowa pomagała". Przecież tak nie było.
To było w propagandzie. I teraz jest tak samo. Barack Obama wychodzi, żarty sobie stroi, śmieje się. Zobaczcie, gdyby w Polsce na przykład była taka sytuacja jak w tych amerykańskich miastach, że jakiś snajper zastrzelił trzech policjantów czy czterech, czy iluś i strzelaniny w ogóle na ulicach. Czy wy rozumiecie? Przecież to jest demokracja, tam jest bogato. Przecież oni się nie powinni zabijać. Po co? Przecież tam jest tak świetnie. Wszyscy chcą do USA, nie?
Ale przecież czy ludzie nie widzą tego, że tam są strzelaniny, zabójstwa, potężne sprawy i część z nich oczywiście ludzie spekulują, że nie są przypadkowe, że po prostu te strzelaniny są dziwne, szczególnie takie hardkorowe sytuacje albo przynajmniej służby dziwnie reagują na nie. I w ogóle jest to cała kwestia tej poprawki, jeżeli chodzi o posiadanie broni. Ona jest kluczowa. Widzicie państwo, bo do konstytucji ta poprawka jest właściwie kluczowa, żeby zrozumieć, dlaczego tak bardzo system usilnie stara się zabrać broń. Bo właśnie zobaczcie, jeśli teraz na przykład Barack Obama coś ogłasza, a Alex Jones w swojej telewizji mówi: "W życiu, ni ha" bo on jest w stanie tak powiedzieć, a on już ma oglądalność taką, że jak wszyscy oni wezmą te wszystkie spluwy, które on sprzedaje cały czas, magazynki, prowiant. Oni są uzbrojeni po zęby. To są Rangersi, to byli wojskowi, to są weterani wyszkoleni. Oczywiście Jones ma też mnóstwo sił i środków, ale tamci też już mają internet. Rozumiecie? Oni już nie są tacy.
Część jest sprana i wierzy w ten system i będzie strzelać do wszystkich, jak im każą, ale część przejdzie na stronę przeciwnika prawdopodobnie albo się część przyłączy, albo nie. To wiecie, to ciężko oceniać w sumie, ale przecież te informacje z telewizji Alexa Jonesa to jest wielu weteranów właśnie emerytowanych oficerów służb, którzy wkurzeni na system mówią, bo widzą, że ten system też zaczyna niszczyć całą Amerykę, czyli cały statek, na którym płyną ich rodziny, dzieci i tak dalej. I jeżeli taki scenariusz miałby mieć miejsce, to tak hipotetycznie, że Alex Jones mówi nie, a Barack Obama mówi: "No ale przecież…Jedna władza, musimy zachować Unię. To powtórzy się w pewnym sensie trochę scenariusz wojny secesyjnej. Ona jest tylko na pewnym poziomie podobna historycznie. Nie, że to jest to samo, absolutnie. Nie da się porównać tych wieków w ogóle. Inna cywilizacja, inna technologia, inne problemy, ale to ma pewne podobieństwa i konotacje według mnie, bo napięcia społeczne są podobne. Te Stany południowe, szczególnie Teksas. Oczywiście żebyście państwo zrozumieli, że ja oceniam to z poziomu człowieka, który to wszystko wie z Internetu.
Ja w Stanach Zjednoczonych nie byłem, ale słucham Amerykan. Oglądam po angielsku i amerykańsku te wszystkie materiały anglojęzyczne. Ale mówimy o Ameryce, to amerykańskie. Jakie są? Wszystkich ludzi, którzy z tego alterświata w Stanach cokolwiek znaczą, cokolwiek relacjonują, czy czytam ich blogi jak Ben Fulford, David ICass, cały czas tam siedzę na bieżąco. Wszystkie te postacie. Teraz nie będę wymieniał. Georga Maxwella czasami sprawdzę. Takie postacie, które coś tam tworzą i te nowe nazwiska, i stare, i Alter News. Patrzę wszystko, co się dzieje ogólnie w tych tematach.
Tak samo na temat Stanów Zjednoczonych. Patrzę, co mówią Amerykanie i ja relacjonuję świat tak jak widzę, jak relacjonują to ludzie, którzy mają dość swojego rządu. Bo o to chodzi, że część Amerykan ma dość rządu federalnego. Tam są silne też jeszcze niektóre tęsknoty, bo przecież Stany Zjednoczone to były niezależne, silne stany. Tak było i gra się zawsze toczyła o to, że ten system się korumpował, obrastał centralnym rządem, finansjerą, która przywłaszczała sobie coraz więcej kompetencji. Właśnie przejęte przez korporacje międzynarodowe, że rząd Stanów Zjednoczonych wykonuje wszystkie polecenia Wall Street i jakichś sił finansowych. Nie będę się teraz wnikał jakich, bo to byłby osobny wykład i ja nie wiem, czy byłbym kompetentny na ten wykład, ale ogólnie rozumiem, że tak to mniej więcej działa. Dlatego właśnie jest tak, że w polityce może sobie wyjść 20-letnia polityk powiedzieć wszystko, chociaż ma na sumieniu, o jeju, Boże, mogłaby obdzielić kilka naprawdę seriali kryminalnych i różnych postaci swoimi własnymi czynami. Wystarczy prześledzić to, w co była zamieszana Hillary Clinton. I ona sobie może mówić wszystko.
Jest nietykalna, sobie chodzi i wiecie, i jest wszystko dobrze. I mogą być prowokacje na marszach i dalej jest wszystko w porządku. Przecież Trump wygrał, nie? To jest wszystko w porządku? Temat skończony? No nie, ja twierdzę, że nie. Dopiero się rozpoczął. Rozpoczęła się rewolucja amerykańska, internetowa. O tyle, że ona poprzez Internet była tylko możliwa. W ten sposób.
Gdyby nie było teraz Internetu, to w życiu ci ludzie nie mogliby się tak zmobilizować i tak poinformować, bo ta mniejszość, która do tej pory była mniejszością, wpłynęła tak na część ludzi nieznających tematu, czy którzy byli za Hillary, ale w ogóle nie wiedzieli dlaczego. Przekonała ich po prostu. Bo my mieliśmy rację dużo, bo to były fakty, bo to było wstrząsające, bo to było szokujące. I ludzie zobaczyli: „Ja pierdzielę!” I tak samo w Stanach się to odbyło i oni po prostu przekonali się do Trumpa. Wybaczyli mu wszystkie grzechy i wybrali go na taki właśnie wyciągnięty środkowy palec systemowi. Akurat był gdzie był, to Trump, pokaż im wyciągnięty środkowy palec. I co? I to jest koniec? Nie. To jest właśnie początek.
Może teraz na mnie przerwę.
[34:22] - Mikołaj, ale nie sądzisz? Bo ja jestem zwolennikiem. Nie wierzę w czyste intencje, szczególnie tych, którzy mają dużo pieniędzy i władzy. I wydaje mi się, ja mam takie podskórne przeczucie, w dużym skrócie mówiąc, że ten Trump jest podstawiony. On został podstawiony po to, żeby zagospodarować właśnie ten ruch niezadowolenia, żeby go skanalizować.
[34:53] - To skrytykujmy tą tezę. A to przez kogo podstawiony? Zdefiniuj.
[35:01] - Przez rząd światowy.
[35:04] - Ale co to jest rząd światowy?
[35:05] - To jest, ogólnie rzecz ujmując, ta finansjera, to wszyscy wiemy. Wszyscy wiemy o tych rodach, Rothschildach, Rockefellerach, prawda?
[35:14] - No dobra, ale nie wiemy nadal, jak oni tak naprawdę podejmują decyzje i gdzie jest ta głowa, bo ja pewności nie mam.
[35:22] - W Watykanie.
[35:24] - A może jest kilka głów właśnie? Nie wiemy.
[35:27] - Może jest kilka głów, które mają jeden cel, a różnie działają.
[35:33] - No dobra, słuchaj, inaczej. Ja mówię tak: życie zweryfikuje wszystko. Ja mówię na mojego nosa, bo tak naprawdę możemy spekulować do oceanu, nie? To powiem ci tak. Ja uważam, że Trump, że raczej wykreowała go sytuacja. To znaczy po prostu poszedł sobie do polityki. Nudziło mu się ogólnie, bo już wszystko miał. Był biznesmenem spełnionym. Ileś tam już lasek. Sorry, przepraszam, ileś tam już dziewczyn.
Tak starał się teraz wejść jako świat na chwilę, nie? I on sobie tam, wiecie. I nagle mówi: „To ja sobie będę prezydentem, zrobię sobie kampanię” i wchodzi. I wiesz, jego świat też jest niszczony. Przecież to jest biznesmen, który jest jednym z niewielu już takich rodowitych biznesmenów amerykańskich. Właściwie dobra, trochę wyżej może niż klasa średnia, ale nie amerykańska klasa średnia. Może na początku czy tam w którejś fazie, bo on też miał gorsze momenty. No ale się dorobił, ustawił. Jednak jest zdolny. Trzeba to docenić.
To przede wszystkim. On oczywiście musiał się kumać z systemem, żeby zaistnieć. Wiadomo, że tak było i u Hillary, i u kogokolwiek on by był, żeby deal dobry zrobić.To świadczy o tym, że był dobry, że potrafił tak manewrować. Ale przy tym wszystkim czy on się trzymał jakichś spraw kryminalnych? Nie. Co najwyżej faktycznie finansowo działał-
[37:06] - Na granicy
[37:07] - ... nieprzyjemnie, jeżeli chodzi o rozliczenia. Ale to wie pan. Ja jak obserwuję rynek w Polsce, to gdyby tak naprawdę te urzędy skarbowe 100% egzekwowały każdą kontrolę i wszystko sprawdziły, to mogliby zamknąć 90% narodu i przedsiębiorców, bo kurczę, to jest tak chore. To są jedyne jeszcze możliwości, żeby przetrwać i każdy przedsiębiorca będzie patrzył, żeby nie zapłacić. Oczywiście znajdzie każdą lukę. Jeśli to jest legalne, on to robił. Jaki to jest zarzut? Więc chodzi mi o to, że najpierw trzeba skumać, kim jest Trump i tak osobiście, personalnie obserwuję jego życie. Przecież on sobie w mediach występował, dlatego tylko on miał szansę.
Przecież ja nawet jak mówię fajne rzeczy i gdyby mi dali, powiedzmy Polacy 10 minut w TVN24 na żywo, pewnie bym przekonał paru, żeby zajrzeli tu, żeby nie myśleli trochę i tak dalej, nie? A jeszcze takich parę telefonów innych by się pojawiło, jakichś wypowiedzi sensownych ludzi, to ludzie też by zaczęli myśleć. Ale tam nie wpuszczają nas. A Trump mówił do nas przez internet cały czas. Cały czas się komunikował i naobiecywał dużo rzeczy. I teraz mówię także mi, bo trochę brałem udział w jego kampanii . Zaangażowałem się w niego, zainwestowałem w niego. Dlaczego? Właśnie poczułem tę nutkę biznesowca u niego i wydaje mi się, że on po prostu nagadał tyle, bo się wkurzył, że go chcieli pokręcić, że nawet on się nie spodziewał, że to jest aż tak ustawione, że aż tak wszyscy na niego ruszą. Nawet jego starzy kumple z partii wszyscy nagle przeciwko temu, a on po prostu sam był w szoku i wyciągnęli mu takie brudy z przeszłości.
Zobaczcie, przecież on gdyby przegrał tą kampanię, to z czym odchodzi? Przegrany biznesmen, afery i przepraszam. Wiecie, takie słowa. Różne dziwne wobec kobiet zarzuty, że on jest w ogóle ten. Po prostu to była walka też jego osobista. Więc powiem szczerze, ja nie widzę, żeby on był ustawiony pod kogokolwiek, tylko on był częścią systemu na jakimś poziomie i miał takie zasoby, żeby sobie sfinansować kampanię, żeby przebić się mimo wszystko przez ten mur medialny, bo miał sztab ludzi, sobie dobrze zorganizował jak poważny biznesmen, dobrze dobrał ludzi. Super. Czy wy widzieliście tego Pence'a, tego jego drugiego na drugiego na wiceprezydenta? Przecież genialny człowiek, idealny. On go tonował.
On był tym drugim równoważnikiem. On w Trumpie jest szalony. Trump ma mówić rzeczy kontrowersyjne. On już taki jest. Ale tam z drugiej strony ma zobaczcie jakie zaplecze. Poważny człowiek, wyedukowany, nic nie można było na niego powiedzieć. I te media, CNN-y próbowały i nic nie można, bo on z wszystkiego genialnie wychodził. Więc jak masz takich ludzi, to wygrywasz kampanię. Ja będę mówił jak Maks Kolonko, bo Kolonko też zainwestował w Trumpa i ja też inwestuję w Trumpa, ponieważ to jest koleś, który ma cojones, który coś dokonał i ja go szanuję. I kurczę, widzę, że on tak poszedł, tylko widzę, że on naobiecywał i wiem, że on nie będzie mógł tak zrobić, jak myślał.
Od razu to wiedziałem. Ale niech ruszy chociaż kilka tematów na poważnie, bo jak nie, to się ludzie wkurzą. Nie wiem, jak to będzie z tymi Stanami. Ale mówię krzyżyka na Trumpie ja bym osobiście nie stawiał. Ja tak czuję na nosa, że może on zda egzamin i będzie po dobrej stronie. Jakoś to tak feeluje. Czyli naszej.
[40:48] - Grzegorz, wątpisz?
[40:50] - Bardzo w to wątpię.
[40:51] - Tutaj mamy wątpiącego.
[40:53] - Bardzo w to wątpię. W Polsce mamy taki przypadek Jurka Owsiaka, gdzie system nie miał władzy nad młodzieżą zbuntowaną. Trzeba było im zrobić jakąś Orkiestrę Wielką Pomocy i on tą zbuntowaną młodzież jakoś-
[41:11] - Skanalizował.
[41:12] - Tak, zagospodarował. A teraz młodzież ma internet, ma Facebooka, system o nich wie. To już Owsiak niepotrzebny. I tak samo jest moje zdanie z Trumpem. Zresztą to jest taka stara prawda gdyby wybory miały coś zmienić, byłyby zakazane. Nie do końca tak jest. To jest tylko jakaś teza, wcale nie poparta faktami. Jeśli społeczeństwo w 90% czegoś chce, bo akurat tak jest, nie wiem dlaczego nie definiuję na razie, to zazwyczaj jest tak też w wyborach i system może sobie powiedzieć do widzenia, bo kto może tak zaplanować wybory? Nikt w życiu nie jest nic wszystkiego tak w stanie zaplanować. Zobaczcie.
Dobra, Owsiak powiedziałeś. Owsiak wypłynął dlatego, że korzystał z zasobów wiadomo jakich źródeł. Jego kolegów z partii czy różnych tam lewicowców, czy różnych innych oficerów służb, czy jakichś znajomości w mediach. To sobie dostał program i se faktycznie skanalizował tych młodych. Faktycznie tak to zareagowano, tak jest tworzono, ale on też to dopchał, on to wymyślił i on dostał na to zielone światło i miał wsparcie. Tak, zgadzam się. No i gdzie tu jest Trump? Gdzie Trump odziedziczył spadek po ojcu? No i po prostu musiał go nie roztrwonić. Wiesz, jak ciężko, jak ojciec ma 10 baniek i weź tego zaraz pod presją tego, żeby nie być gorszy.
[42:41] - Ale nie chodzi mi o to, że tam po ojcu czy po dziadku. Chodzi mi o to-
[42:44] - A nie chodzi właśnie, bo to kształtuje ludzi i zasady moralne. Więc jeśli on miał takie zasady moralne, że ojciec go nauczył wartości pieniądza i ojciec go nauczył biznesu i on się w tym spełnił i ma dzieci i umie o nie zadbaćTo ja powiem szczerze, bardziej ufam takiemu człowiekowi. A Jurek Owsiak, kto to jest? Koleś, który ma korbol, który ciągle zaprasza jednostronnie tylko jednych polityków, jedną opcję na swoje spędy i tylko promuje jedno. To właśnie te media, które w systemie polskim wspierają Jurka Owsiaka, to w systemie amerykańskim te wszystkie reżimowe media, które też wspierają swoich Jurków Owsiaków, atakowały Trumpa właśnie. O czym to świadczy? Że Trump jest podstawiony? Jeśli to jest taki spisek wielki, to okej, rozumiem, że może być taka teoria na przykład, że to jest tak dalece ustawione, że nawet to, że te media się zmówiły wszystkie, żeby go atakować, żeby on został prezydentem. Okej, ale do mnie to nie przemawia osobiście.
[43:46] - Ale Mikołaju, a nie sądzisz, że on może nie mieć nawet świadomości, że jest wrzucony w te tryby? On działa w dobrej wierze, ale tak jak sam powiedziałeś, w pewnym momencie będzie musiał ulec systemowi.
[44:03] - Zobaczymy, na ile ulegnie, na ile nie. Żebyście państwo dobrze mnie zrozumieli, ja nie jestem jego adwokatem. Bardziej mówię tak po ludzku. Teraz ta nutka moja… Zaczynam po prostu rozumieć bardziej te mechaniki rynkowe i też rozumienie rzeczywistości w ten sposób. Bo muszę, jestem zmuszony przez życie prowadzić jednoosobową działalność. Jestem wpięty w system i widzę, jak ten matrix działa, finansowy przede wszystkim, bo widzę to na nas ludziach, którzy muszą poprzez swoją aktywność dzielić się horrendalnymi kwotami z państwem i z korporacjami różnego typu, żeby w ogóle zarobić na dzieciaka. Więc patrząc z tej perspektywy, staram się go ocenić i być może jest to subiektywne teraz akurat. Na pewno to jest subiektywne i to jest takie moje, że to jest tylko taka moja osobista decyzja, że tak go trochę bronię, ale powiedzmy, mówię tak: dajmy mu jeszcze szansę, dajmy mu czas.
[45:00] - Niech zacznie rządzić najpierw.
[45:01] - Niech on pokaże, niech go rzeczywistość zweryfikuje. Niech w ogóle obejmie najpierw ten urząd. Może tak, bo na razie to on jeszcze nie jest prezydentem.
[45:11] - Słuchaj Mikołaj, ja mam jeszcze takie pytanie do ciebie odnośnie Trumpa, bo mam wrażenie, w sumie mamy podobne do niego podejście, jeżeli dobrze ciebie rozumiem. Ale spotkałem się z porównaniem Trumpa do Kennedy’ego. Czy mógłbyś się do tego jakoś odnieść?
[45:25] - Super, że to powiedziałeś. A dlaczego? Dlatego że właśnie Kennedy. A co wy myślicie? To jest super przykład. Bo ktoś powie: „No dobra, Kennedy zginął, czyli system się go chciał pozbyć”. Raczej chyba nikt nie wierzy, że to był samotny strzelec. Dajcie spokój. Przy tylu faktach? Nie, to jest taka bajka.
Jeszcze kiedyś mogli ludzie wierzyć, bo nie mieli internetu, ale teraz jak to się sprawdzi dokładnie, to się z domu kupy nie trzyma. I teraz przecież Kennedy to też była część systemu. Ta rodzina weszła w ten system, wkupiła się czy jakoś tam się wżeniła. Nieważne jak. Już nie będę wchodził w szczegóły, bo nawet już nie pamiętam. Ale jest jak najbardziej jednym z tych rodów amerykańskich, które bardzo mocno obsadzały stanowiska i miały wpływy polityczno-biznesowe i tak dalej. Kennedy. I oni właśnie jakby byli dokoptowani według mnie do tego systemu, ale przecież byli jego częścią. Przecież Kennedy miał wsparcie do pewnego momentu, ale w którymś momencie w grę wchodziły według mnie po prostu proste sprawy jak narkotyki. On tam morfinę chyba przesadzał i bardzo dużo takich różnych rzeczy.
On po prostu chodził na haju bardzo często.
[46:45] - No bo on miał kłopoty z kręgosłupem bardzo poważne.
[46:48] - Ale przede wszystkim to afery seksualne. Przecież on to był maniak seksualny. Bardzo często dochodziło w Białym Domu do różnych rzeczy. I teraz chodzi o to, że oni to kryli, wiadomo. No bo co było zrobić? A zresztą on miał duże poparcie. Ludzie go lubili, kochali w ogóle. Przykry gadany, fajnie wyglądał i w ogóle idealny prezydent. Przecież to chodzi o marzenia w tej całej demokracji tak naprawdę. I został zastrzelony, tak jakby na przestrogę.
I co? To była też część systemu. I został wyeliminowany.
[47:30] - To był plan Nowego Porządku Świata.
[47:33] - Czy ja wiem, czy plan?
[47:35] - Nie, może on był rysą na nim.
[47:38] - Ale zobaczcie, jak koleś wychodzi, umawia się, ma rytuały wtajemniczenia. Mówią: „Wiesz, tu grasz z nami. Pamiętaj, my tu koledzy, pamiętaj, z bractwa”. Nie wiem, jak to tam gadają. Mogą sobie gadać inaczej. A on wychodzi na haju i mówi: „Wolność, demokracja. Są siły, które próbują w tajemny sposób wpływać na to. Nie możemy pozwolić nigdy, żeby takie rzeczy się działy, ponieważ jest to…”. Ta cała jego przemowa. Sorry, ja teraz nie pamiętam szczegółów, ale to każdy zna te słowa.
To słynne przemówienie Kennedy’ego. Zresztą ta śmierć nastąpiła niebawem, jakoś po tym. Nie pamiętam już rok.
[48:22] - To było to przemówienie i jego zapowiedź znacjonalizowania FED-u. To był najbardziej chyba taki moment przełomowy, jak powiedział, że znacjonalizuje FED z powrotem, przywróci.
[48:35] - Właśnie. I on właśnie ruszył FED. System, jeżeli chodzi o emisję pieniądza, też próbował zmienić. Tam kiedyś się spekulowało, że sprawy UFO też chciał, ale powiedzmy, że nie wiem. Może się coś zainteresował, ale oni i tak byliby w stanie to ukryć wszystko przed prezydentem, więc właściwie to oni by powiedzieli: „Nie ma takiego hangaru”. I co? By pojechał sam i szukał łopatą? Więc to tak wygląda. I teraz zobaczcie, jeżeliCoś urywa strasznie. Halo, halo?
[49:16] - Ktoś już jest.
[49:18] - Już, już. Zapomniałem o tych ludziach.
[49:24] - O Kennedy'm. Porównanie Kennedy'ego z Trumpem. Ile mają wspólnego, a czym się różnią?
[49:31] - To, co powiedział Trump, to Kennedy powiedział bardzo niewiele . Bo Trump, jak się prześledzi wszystkie jego wypowiedzi na jego eventach, a oczywiście to wszystko poszło w internet, to po prostu on zdemaskował wszystko, wygadał wszystko, co zobaczył. Wszystko powiedział, cały system. Był szczery. Po prostu miał wszystko jedno, mógł przegrać tylko i zaczął po prostu na to wszystko mówić tak, jak jest. Za dużo powiedział. Teraz nawet jak się będzie do nich uśmiechał, podawał im rękę, to oni i tak będą dążyć do jego wyeliminowania jakoś, bo on za dużo powiedział. To, co powiedział Kennedy i ruszył dwa tematy jakieś. Dobra, to były inne lata, oczywiście, ja rozumiem. Też to ja rozumiem, że to jest takie porównanie, które ma swoje minusy.
Więc Kennedy się spekuluje, że to był jakiś, trzeba tak powiedzieć, że to chyba był jeden z ostatnich prezydentów USA tak naprawdę. Tak naprawdę wolą większości taką niezmanipulowaną, że jest jakiś wybór, że on naprawdę został od dołu oceniony. W ogóle cały ród Kennedy'ch i tak dalej. Przecież to byli fajni, przezdolni ludzie, naprawdę.
[50:56] - I później cała klątwa na nich. Praktycznie wszyscy już zginęli w dziwnych okolicznościach później.
[51:01] - Właśnie, takie dziwaczne klątwy. Teorie spiskowe zawsze się pojawiają, jak nie ma wyjaśnień, bo tak, ludzie spekulują i szukają odpowiedzi. Tu za mało mamy faktów, żeby powiedzieć. Ale faktem jest to, że faktycznie klątwa rodu Bush'ego szczególnie. To takie przypadki właśnie.
[51:24] - Ciężko jest uwierzyć w takie przypadki. Podobnie jak przypadki, na pewno słyszałeś, wszyscy chcą wytłumaczyć nagle z 12 lekarzy, którzy wykazali szkodliwość szczepionek, w przeciągu roku czasu osiem osób odchodzi z tego świata. Ja nie uwierzę w przypadek. Przepraszam, ale to by musiało być straszne naciągnięcie teorii prawdopodobieństwa.
[51:53] - Ja to przerabiam w praktyce, bo właśnie dziecko moje jest nieszczepione całkowicie i nie ukrywam, że mam też swoje obawy oczywiście, bo jest jakiś tam wybór i wiecie, jak człowiek słucha tyle tych informacji i szumu i jedni straszą tym, a drudzy straszą tym. Masz prosty wybór. Ja, patrząc na swoich doświadczeniach, zdecydowałem, że chyba to nie jest za dobre. I tak żona, moja matka dziecka, że tak powiem, też chciała iść w tę stronę, co jest wyjątkową rzadkością. A jeszcze dopowiem, że rodzina oczywiście też miała spory wątpliwości, bo zawsze trzeba pokonać ileś barier strachu. Ale to zupełnie inny temat. Natomiast te wielkie korporacje zmierzają do tego i ta cała sytuacja właśnie to jest przykład, że nas dotyka codziennie po prostu. To jest wszystko macka tego. Te wielkie korporacje napędzają cały ten biznes. To jest dla nich też jakaś część polityki, bo to jest jakaś naturalna selekcja.
Wiecie państwo, zawsze teoria spisku, ale zauważyłem, że najsłabsze dzieciaki zawsze po tych szczepionkach padają, a te silne jakoś sobie dają radę i żyją, a inne mają problemy. I chyba padają na to najsłabsze, mam wrażenie. Ale dobra, bo zaraz się wszyscy oburzą jacyś fani szczepionek. Nie wiem, nie chcę ich tam, jak chcą niech szczepią, ale na pewno-
[53:17] - Nie, ja mówię, że ja też nie jestem do wiele i wydaje mi się, że to jest w miarę rozsądne podejście. To jest kwestia tylko pozostawienia wyboru, bo od stycznia będzie przymus szczepionkowy w Polsce, jedynym kraju w Europie. Dajmy ludziom wybór, ale uświadommy ich również o konsekwencji tych wyborów. A nie narzucajmy ludziom, mi się wydaje, jedynej właściwej i słusznej drogi.
[53:50] - I właśnie dlatego ta władza upadnie prędzej czy później ta kolejna. Jeżeli już wchodzimy na politykę polską w Kawie na ławie . Właśnie, napiłbym się kawy zaraz. Może będzie jakaś przerwa?
[54:02] - Będzie przerwa.
[54:04] - To ja jeszcze z chęcią zostanę.
[54:05] - Tak.
[54:06] - Może w przerwie sobie jakieś doprecyzujemy pytania, że na przykład każdy coś powie, żebym ja miał chwilę jeszcze, posłucham państwa wszystkich. Chciałbym wszystkich usłyszeć może chociaż chwilę.
[54:16] - Dobra.
[54:17] - Ale jeszcze chwilę pogadamy. Cześć, . Ja pierwszy przewidywałem, przede wszystkim na moim blogu możecie to zweryfikować czasprodzenia.pl, że III RP kończy się. Ten system już musi się transformować, bo nie ma bazy, nie ma na czym. Wszyscy młodzi nie kupują tej propagandy. Tak samo jak w Stanach to nie działa, tak samo w Polsce to nie działa i musi być jakaś aktualizacja systemu, że tak powiem. A pan Kaczyński ewidentnie brnie do konfrontacji. Przejął wszystkie pozycje, szachista i ewidentnie w przyszłym roku będzie atakował. On potrafi czekać. I to są takie szachy polityczne.
Dla mnie jest o tyle ciekawe, że to ma wpływ ta cała zabawa na górze, wojna na górze może mieć wpływ na nas. Niestety my to sponsorujemy, ten cały cyrk na Wiejskiej na końcu. Suma summarum to my wszyscy płacimy rachunki.Za te wszystkie zadłużenia, te ustawy globalistyczne, za droższy gaz, bo nasi politycy nie umieją tego załatwić. Na koniec wszyscy my płacimy. I dlatego się tym interesuję też. No więc PiS przejął władzę w Polsce na fali oczywiście niezadowolenia. Jeszcze tam krzyszczeli o migrantach. To była taka obrona społeczeństwa polskiego przed nachalną propagandą lewicy wolnorynkowej. Już po prostu rzygać się chciało. Wiadomo, że wtedy jest odpór w drugą stronę.
Ludzie mówią: „No dobra, już was nie zdzierżymy, musi przyjść ktoś inny”. A PiS był drugi w kolejce. Wiadomo dlaczego. Partia, pieniądze z budżetu, struktury. No i kto miał wygrać z Kaczyńskim? Kaczyński czekał, aż tamci się posypią i cały czas im przeszkadzał i podkładał nogi, wiadomo. A tamci już tyle nakradli, tyle już się czaili, że już myśleli, że są bogami i że pan Komorowski to już zaraz zostanie cesarzem Polski, że zostanie intronizowany przez aklamację przez ogół społeczeństwa, bo po prostu on tak pięknie rządzi, że jak wyszedł na ulice Warszawy i nagle nie wiedział w ogóle, co się dzieje w ogóle, jakie ludzie mają problemy. To jest właśnie ten system, ten Babilon. Oni z tych limuzyn myślą, że to wszystko jest takie piękne i kolorowe jak te dostawki i przystawki w tych wielkich restauracjach. Że tak Polska żyje.
A ja żeby pójść z panem Komorowskim na obiad i go zaprosić na mój koszt, to musiałbym wziąć kredyt i spłacić go pięć latach chyba.
[56:36] - I pracę zmienić.
[56:37] - I pracę zmienić. I pracę zmienić i kredyt wziąć.
[56:40] - Nerkę sprzedać.
[56:41] - A pan minister Sikorski w międzyczasie szczerze, w szczerej rozmowie powiedział, że robimy laska Amerykanom, a w innej szczerzej rozmowie, czy tam nie Sikorski? Tak. Już nie pamiętam. Ale ten minister spraw zagranicznych. Sienkiewicz? No. A on powiedział, że mamy państwo teoretyczne, ha, ha i kamieni kupa. Wreszcie, jak oni raz kiedyś powiedzieli prawdę, to się taka afera zrobiła. Właśnie wtedy mówili prawdę. Tak właśnie jest.
No więc nie dziwmy się, że Polacy wybrali PiS. Jeżeli jesteś zdziwiony, to ja się nie wiem, gdzie on jest, na jakiej planecie żyje. Pewnie czyta tylko Onet i Gazetę Wyborczą. No dobra, czy TVN. Jeśli tylko to, czy Polsat ewentualnie News włączy czy coś, to faktycznie. System się też zdziwił, bo dostał łupnia. Oni sobie przewidywali tak, już wam powiem, że prezydent Komorowski to będzie ich ochraniał, będzie prezydentem. Przecież on ma taką przewagę. Sami uwierzyli we własną propagandę, że on już tu ich zabezpieczy, że Kaczor się tam dobrze, on wszystkich ułaskawi w razie W albo coś, albo skieruje do trybunału, wybierze sędziów. Będziemy mieli swojego ochronkę.
Jak to zawsze pan Komorowski był gotowy do służby drugą kadencję dalej być cesarzem Polski chciał. No więc pchali go dalej i myśleli, że jakoś to ujedzie. Dupa. Wszystko się załamało, była katastrofa. Wszystko w to zainwestowali. Też przegrali finansowo i nie ma kasy. Platforma nie ma kasy, nikt nie ma kasy, bo tak wydali dużo na kampanię, a wszystko przegrali. Wszystko. PiS przejął całkowitą władzę i zacznie ich rozliczać. Tylko na ile zacznie ich rozliczać?
To się okaże. Czy to będzie uczciwe? Bo PiS jak się zabiera do rozliczeń, to wszyscy Polacy się zastanawiają, czy odrobią, czy utną paznokcia, czy odetną siekierą palca. Bo taka jest prawda. Przecież ta weryfikacja zabiorą od znaku emerytury na przykład. To fajnie brzmi hasło propagandowe, nie? Ale nie można tak robić. No kurczę, jakiś dziadek se chodzi. Może dwa lata przed emeryturą był. Ja wiem, jak to w policji różne rzeczy ludzie robili, nie?
Bo ja też akurat mam w rodzinie część policyjną. No i teraz jakby przyszła inna władza na przykład i powiedziała: „A wiecie, a wy służyliście w systemie zbrodniczym PO, nie? To zabierzemy wam też albo wam zmniejszymy o pół”. Jak już będzie pięć lat po terminie już tyle i tyle i mu zabiorą jeszcze połowę, bo tak sobie przyszła nowa władza i jednym ruchem odcina rękę. I tak jak oni zrobią części społeczeństwa jednej, drugiej, czwartej i w końcu się wszyscy już wkurzą. Już się wkurzają na PiS, bo przyszli, naobiecywali, że wszystko wiedzą, a na razie program gospodarczy jest taki, że tu z waszej kieszeni zabiorą, żeby tam trochę dać, albo tu znowu podebrać z drugiej kieszeni nam znowu. Tak się wymienią. Tu dam wam 500+, a tam zaraz 1000 minus w akcyzie. No bo przecież pan Morawiecki musi zapiąć budżet, no to przecież on musi skąd wziąć pieniądze? No to więc on skąd weźmie te pieniądze?
Od ludzi, którzy jeszcze mają. Czyli od kogo? Na pewno ode mnie zacznie od pierwszego, czyli młody Polak, który jeszcze nie choruje.
[59:52] - Jeszcze nie wyjechał?
[59:53] - Jeszcze nie wyjechał i który nie ma poważnych chorób, nie ma nic z ZUS-em wspólnego ani nic. Jeszcze ma siłę tyrać. Nie wiem, czy wszystkim musi mieć jeszcze siłę mieć dziecko na poważnie, a nie tak wiesz. No i to jest właśnie ta fikcja. To jest reality, nie? Oni żyli w reality show. Warszawka, elity, wojewódzki, zabawa, Ferrari, zabawy w kantynie poselskiej. I nagle się okazało, że to wszystko to nie tak działa, bo pan Donald się zmył. Gronkiewicz-Waltz dalej trzyma Warszawę. No i jak to wszystko teraz robić?
Jak PiS może ich teraz pozamykać? I powiem szczerze, paru by się przydało pozamykać. I teraz zobaczcie gdyby pan Jarosław Kaczyński wytoczył proces panu Donaldowi Tuskowi o to wszystko, o Smoleńsk, o wszystko, on ma pełne mieście lewarów. Ja bym go wspierał w tym, pomimo wszystkich moich zastrzeżeń do pana Kaczyńskiego. Niestety wiem, że Polacy też w większości byliby za tym, żeby w końcu ktoś rozliczył tych gnoi. Przecież oni naobiecywali przez osiem lat rządzili najważniejszym wszystkim, że będzie to takie Eldorado. I mieli wszystkie instrumenty, mieli prezydenta, mieli wszystko. I na końcu dorobili się kto? Tylko oni sami najbardziej. Każdy ma złote zegarki, a jak nie tu, to sobie ministerstwo w Ukrainie weźmie nawet teraz.
Tak się ustawili, że bezrobocie im nie grozi. Nie tak jak nam, że pójdę, jak stracę pracę, to muszę iść do marketu, w Tesco na przykład. Za tysiąc tam ile? Czterysta? Aha.
[01:01:43] - No, tysiąc trzysta osiemdziesiąt.
[01:01:46] - Może gdzieś na magazynie bym dostał w jakiejś wielkiej hali zagranicznego inwestora.
[01:01:52] - Albo w Amazonie, bo to tam blisko ciebie. Amazon? Gdzieś tam te, co są pod Wrocławiem, tak?
[01:02:02] - Tak, tak. Wiecie, ja nawet miałem okres, że ja nawet tego Amazona budowałem prawie. Byłem zatrudniony. Taka firma znajomego, kiedy nie miałem roboty, się zatrudniłem. Te izolacje do rur robiliśmy. Przez trzy miesiące tam pracowałem, dorabiałem sobie i właśnie budowałem tego Amazona. Właśnie mówię: „Ja pierdzielę, ale kolos!” Tam jest tyle miejsc parkingowych, to jest po prostu wycięte w pień, wyrównane, zabetonowane, wielkie. No i co? Jaki to jest kapitał? I Polacy mają się cieszyć, bo tu będą miejsca pracy.
A teraz będzie jeszcze lepiej, bo przyjmiemy Ukraińców. A Ukrainiec co zrobi? Będzie chciał pracować więcej za mniej. Czyli co zrobi? Obniży pensje Polakom, bo Polak powie: „Kurczę, do tej pory mój szef nie miał wyboru. Musiał mi płacić tyle ile płaci, bo nie znajdzie eksperta w podobnej cenie jak po polskim rynku. A teraz przyjdzie ukraiński ekspert, który będzie chciał-
[01:03:02] - Siedemdziesiąt procent mniej.
[01:03:03] - No i powie po twoje wrótki i powie: „Dziękuję. Spasiba, spasiba.” No i wiecie. No i takie jest życie. Politycy się bawią, a my tyramy na to wszystko. I jestem jednym z tych, którzy wierzę, mam nadzieję, że z tego ruchu alternatywnego narodzi się jakiś nurt też taki, który wygeneruje jakiś ruch polityczny czy wesprze jakiś, czy coś, nie wiem, który po prostu uzdrowi i doprowadzi do uzdrowienia tego kraju, bo ten kraj jest chory. To jest chory w jakiś tam-
[01:03:32] - Mikołaj, a ja mam takie pytanie, bo ja na przykład nie wierzę już z racji tego, że jest to już tak usidlone, tak? Nie wierzę w opcję kolejnej pokojowej rewolucji. Nie żebym nawoływał do wychodzenia na ulice, Pan Bóg broni takich rzeczy, ale moim zdaniem przełom jest możliwy poprzez jakieś takie przesilenie, ale takie faktyczne fizyczne przesilenie. Moim zdaniem wybory tego nie zmienią. Co ty sądzisz o tym?
[01:04:08] - Może te wybory czy jakieś wybory konkretne, które masz na myśli w swojej wyobraźni, nie zmienią. Ale ja wyobrażam sobie takie wybory zorganizowane w taki sposób w internecie czy poprzez internet, poprzez moc internetu, w której byłoby to możliwe, że możliwa jest taka pokojowa rewolucja. Ma do tego to, co ty stawiasz pod znak zapytania czy wątpisz, to jest właśnie to nasze odwieczne pytanie ludzkości, bo my wytwarzamy już taką technologię, że teoretycznie możemy się zabić dwieście razy w ciągu godziny, przynajmniej dwieście razy moglibyśmy się anihilować, teraz mając taki potencjał. No, żart wciąż jeszcze. A jeszcze są gorsze zabawki. Przecież to już kiedy? Przecież w pięćdziesiątym którymś. Przecież to było w czterdziestym którymś roku, czterdziesty piąty, kiedy atomówka. No dobra, badania trwały trochę wcześniej, może już mieli trochę wcześniej, może testowali. Doszły, że w czterdziestym czwartym.
No i co? Ile lat minęło? To na pewno mają dużo większe zabawki. No chyba, że nie wiem. To na co idą te budżety militarne?
[01:05:12] - Tak.
[01:05:13] - Nie?
[01:05:14] - Mówiąc o czarnych projektach, nie?
[01:05:17] - No właśnie, bo większość z nich to są czarne.
[01:05:19] - Tak. No tak.
[01:05:20] - Technologia jest tylko ujawniana ta, która już jest nieprzydatna, a bardziej służy kontroli społecznej wtedy. No więc jak to wygląda? No tak to wygląda właśnie na tym obrazie.
[01:05:34] - Dobra, no to sobie zrobimy teraz chwilkę przerwy, dobra?
[01:05:39] - Dobra, chwileczkę. Jest 19:43. Może tak chwilę po 20:00 może być?
[01:05:43] - Dobra. Mhm. Super.
[01:05:45] - Ja to się nie rozłączam. Nie mam-
[01:05:46] - My też się nie rozłączamy.
[01:05:49] - Dobra, dobra. Odpalamy nagrywanie.
[01:05:54] - Tak, odpalamy nagrywanie. Witamy po przerwie. No to czekaj, bo zaczęliśmy w przerwie rozmawiać i chciałeś coś. Mówisz o ewentualnej alternatywie w Polsce. Co jest alternatywą w Polsce?
[01:06:08] - No tak, no bo obecnie jej nie ma i politycznej. No bo dobra, przede wszystkim musimy— znaczy ja bym chciał zdefiniować, dlaczego ja się tą polityką tak interesuję. No bo jest wiele tych alternatywnych środowisk, które wręcz się brzydzą polityką.
[01:06:24] - Tak.
[01:06:24] - Ja oczywiście po części mogę rozumieć powody, no ale to wiecie państwo, no przykro mi, ale właśnie te podstawowe bolączki, które my w dobie globalizmu chcemy, właśnie w dobie tej walki konsumenta, człowieka z tą wielką korpofinansjerą, to właśnie chodzi o to, żeby to państwo było zdrowe i stało po stronie. Jeżeli już mamy jakąś organizację po stronie tego człowieka, w tych naszych sprawach. Sprawy podstawowe. I ta władza nie rozwiązuje tego w ogóle, bo oni sobie to wszystko przejęli, tylko te stanowiska dużo naobiecywali, a tak naprawdę zacznie się smutna, szara rzeczywistość, czyli potworzą się te same struktury, systemy, kolesiostwa. Ten tu pomoże tamtemu, a co za tym będziemy mieli więcej.
[01:07:16] - No brutalnie rzecz ujmując, tak jak to się brzydko mówi: świnie się zmienią, koryto zostanie.
[01:07:23] - To znaczy ja to nazwę jako politolog. Ustabilizuje się reżim, bo to już będzie reżim, bo niestety poprzednicy tak poprzejmowali władzę i tak scentralizowali i tak zbiurokratyzowali te wszystkie także samorządy upartyjnili i media, i wszystko było podporządkowane temu systemowi. No to teraz jak wszystko to przejmuje przeciwnik, no to wiecie, to będzie inny system. No taki kaczyzm trochę nastąpi. Czyli że co Kaczor powie, to tak będzie. Tak dziwnym trafem.
[01:08:01] - Wracamy do kultu jednostki.
[01:08:04] - No właśnie, tylko że on nie pełni żadnej funkcji publicznej.
[01:08:06] - No tak, to taka perfidia.
[01:08:09] - Nie. To właśnie tak wygląda rząd światowy. On z tylnego siedzenia po prostu nie musi sam się pokazywać. On ma władzę absolutną, a nie tytularną.
[01:08:19] - Nie no, chwileczkę. W realiach polskich wszyscy i tak wiedzą, że on rządzi.
[01:08:24] - Tak, tak, ja tylko chciałem-
[01:08:26] - Ale wszyscy wiedzą i on też wie, że my wiemy. Bo przecież właściwie demokratycznie wygrał. Przepraszam. Ja na niego nie głosowałem, ale w Senacie dałem PiS-owi. Ale tak sobie pomyślałem, że Korwina wspieram tradycyjnie, bo jestem oparty i znowu ten gnój nie zawiódł w ostatniej fazie kampanii. No ale dobra, wciąż mu kibicuję, ale ewidentnie zdziadział i brak mu pomysłu na siebie po prostu. Ale dobra, bo to ja krytykuję go jako kibic. Bo ogólnie uważam, że to jest człowiek, który od 20 lat jak jeden z niewielu polityków opisywał pewne mechanizmy władzy dosyć klarownie i był hardkorowy przez to, że mówił oczywiste fakty. Na przykład to, że wszystko było ustawione, ten cały okrągły stół. No ale wiecie, przecież to była teoria spiskowa, długi czas nie było żadnego Bolka.
A teraz się okazuje, że jednak był. No i musimy z tym żyć. I to jest takie polish reality. Nie mamy autorytetów. No co? Przyjdzie pan Wałęsa? Dla kogo on jest autorytetem? Dla kogo? Dla ludzi mojego pokolenia to jest najkoleś śmieszny, po prostu śmieszny. Ja nie wiem.
On się tłumaczy jak małe dziecko. Po prostu. I ewidentnie konfabuluje, więc jak widzę takie tłumaczenie, to sobie myślę, że to jest jakiś mały chłopiec, który nakłamał bardzo dużo. Tam mi się już nawet nie chce wnikać ile i gdzie, bo widzę, że wszędzie prawie kłamał. Każdemu inną wersję opowiada. Tylko niech on sam ze sobą pogada jaka to jest wersja, bo on chyba zapomniał. Ale to tak na marginesie. To jest sytuacja polska, polski matrix polityczny. I niestety to decyduje ta polityka o naszym życiu, do tego to zmierza. Ja się fascynuję tym systemem.
Mógłbym opowiadać, bo też PRL analizowałem pod względem historycznym jako system, jako reżim, nazizm, komunizm. Ja to studiowałem. Ja jestem pasjonatem tematyki. Jak reżim państwowy przejęty przez jakąś grupę potrafi do jakichś zbrodni, do jakichś wykrzywień, do jakichś dziwnych wierzeń, jakichś dogmatów doprowadzić. Nie mówię, że tylko negatywnych, bo wszelakiego rodzaju dyktatury mają też jakieś swoje, nazwijmy to parametry. Plusy i minusy, nazwijmy to w skrócie. Ale to nie jest tak do końca. Każdy, kto gra w gry komputerowe wie, że na przykład jak grasz w cywilizację, to na przykład jak wybierasz jakiś profil rozwoju, czy tam system demokratyczny, czy bardziej republikański, no to ma to swoje jakieś takie plusy, minusy, rozumiecie? I tak samo jest teraz. Że jakby był taki reżim pana Kaczyńskiego, to dla wielu mogłoby być całkiem dobrze.
Jakaś to by była grupa, jakiś establishment. Ta frakcja wspiera PiS, więc reżim byłby oparty na bazie społecznej, miałby swoje media. Ma. Przejął część publicznych. Ma całkowicie. No i działa w internecie. Mają TV Republikę, mają coś tam. Czyli mają poparcie, bo faktycznie na razie wszyscy ludzie w większości takiej, no może nie większości, no ale przy tym systemie przeliczania głosów, no to jeśli im się zarzuca, że oni tam mają parę procent realnie, no to a jakie miała Platforma w takim razie? To już w ogóle. Należący do ośmiu lat.
Taki jest system. I teraz taki reżim kaczystowski. Ja nie mówię, bo ja staram się obiektywnie, naukowo do tego podchodzić. Nie jestem ani za, ani przeciw w tym momencie. To jest osobny temat. Ale jako politolog no to po prostu on będzie miał jakieś cechy, ten system. No i wiadomo, że w tym systemie silny aspekt na prawo i wykonywanie surowości kar i zaostrzania przepisów jest czymś, kurczę, taką chorobą. Oni chcą wszystko uregulować. Jak widzą problem, to najlepiej stworzyć ministerstwo albo wydział, albo wysłać prokuratora generalnego. Rozumiecie?
Bo jest problem, bo lekarz wziął łapówkę, to teraz wszystkich przyciachniemy w całej Polsce. Albo tu ktoś wyłudza poświadczenia, że przeglądy aut robi za bardzo na korzyść obywateli. Wyłudza pieniądze i zrobią też akcję w mediach i w mediach będą: „źli złodzieje, okradali państwo”. Może być taki reżim. No bo będzie.
[01:12:52] - Po prostu socjologicznie będą kształtować społeczeństwo.
[01:12:58] - Znaczy nie, no bo właśnie na przykład obserwuję teraz Rafała Ziemkiewicza. Jest to jeden z tych takich sensownych dziennikarzy. Sensownych. I on niby wspierał PiS. Jemu się też tak zarzuca, że to jest część tego PiS media. Nie, on już teraz zaczął krytykować i on mówi, że już teraz powiedział, że PiS wchodzi w buty Platformy. Takie coś mniej więcej. Jest taki sens jego komentarzy ostatnich. Śledzę go i się z nim zgadzam. I właśnie to ich wykończy.
Oni wejdą w tryby władzyPolacy nienawidzą reżimów, jeżeli tylko raz poczują. Zobaczycie, oni narażą się po kolei każdej grupie. Tylko że to jest jakiś proces. Chodzi o to, że Polacy na razie czują, że tak w sumie się dla nich na razie niewiele zmieniło, a nawet może w sumie na plus.
[01:13:48] - Na 500+.
[01:13:51] - No słuchajcie, jakbyś tak nie śledził w ogóle tych wiadomości, to żył przez 10 ostatnich lat, to w ogóle byś nie wiedział, czy zieloni, biali czy żółci rządzą akurat.
[01:14:03] - Tak, bo faktycznie się nic nie zmienia.
[01:14:04] - Nawet byś nie wiedział, kiedy to się zmienia.
[01:14:06] - To jest kreowanie rzeczywistości przede wszystkim.
[01:14:08] - Może jakby tam zginął ktoś, jak zginął Kaczyński, to by się ludzie tak bardziej zainteresowali. Bo Smoleńsk to była tragedia jednak. Wtedy to miało znaczenie, bo wybory nowe, wszystko nowe, musiał być reset. Nagle był prezydent — nie ma. Także ja uważam, że w tym momencie to już PiS wymaga powstrzymania. Inaczej — trzeba wykorzystać to, co oni mówili w kampanii. A więc że referenda tak, proszę bardzo, zróbmy referendum na temat marihuany, zróbmy referendum na temat nawet i tej aborcji. Czy jesteś za obecnym kompromisem? Przydałoby się takie pytanie raz na zawsze zakończyć ten temat. A jak nie, to wypracować taką ustawę, żeby wszyscy Polacy się w większości podpisali, uzgodnioną społecznie w internecie i koniec dyskusji, a nie wymówki, że oni teraz co chwilę wyciągają in vitro, aborcja, in vitro, aborcja, geje, homoseks, coś tam, gender.
I za chwilę tu się sypie gospodarkę, ekonomię, socjalizm. Socjalizm pełen biurokratycznych przeszkód, żeby tylko Polakowi zabrać i utrudnić. A wielkie korporacje mają się świetnie.
[01:15:30] - Oczywiście.
[01:15:31] - Ja tu jeżdżę tylko na mojej trasie z pracy do domu, to ja widzę, czym jest Polska. Przeładownią, przetransportownią. Tam, gdzie trzeba przewieźć parę więcej towarów, to zbudują dobrą drogę. A gdzieś dalej? Co to może być żwir? Ale niemiecka korporacja nawet sobie tam dobuduje kawałek drogi. Albo nawet ma takie układy, że jej zbudują, żeby ona postawiła hangar, żeby zatrudniła pięciu Polaków na żałosnych pensjach. Mamy się cieszyć. No więc tym jest Polska. I to są młodzi ludzie wkurzeni na system, całe pokolenie.
I pan Kaczyński może sobie myślał, że na wszystko zrobi 500+, plus stół, plus mieszkanie, plus samochód. To jest socjalizm. To jest właśnie to. Faktycznie on jest socjalistą i co tu dużo opowiadać. A socjaliści to mają takie wizje utopijne, które chcą innym narzucać i rozdzielać dobra. To jest najgorsze, co może być. Bo jeżeli chcesz dzielić ludzkie dobra, to najpierw zapytaj ludzi o zdanie i przekonaj ich do swojego zdania, że takie należy podzielić i wtedy oni to zaakceptują i będzie podatek płacony rzetelnie, bo każdy wie, że to jest zrzuta na coś ważnego. A nie, że oni se zabiorą, urzędy swoje wszystkie kolesiami poobstawiają i przez następne cztery lata będę słyszał, że tamci to takie gnoid robili, tamci to tyle napsuli, oni jeszcze wychodzimy, jeszcze, ale to wszystko przez tamtych. A tamci to nakradli. Już to jest jak przedszkole i te przedszkole musi się w końcu skończyć, bo inaczej ten kraj wpadnie w ruinę.
A teraz jeszcze Smoleńsk. Smoleńsk to jest dla mnie tykająca bomba zegarowa. Ta sprawa. Bo ona prędzej czy później, jak będzie się sytuacja polityczna, międzynarodowa zaostrzać, a już mamy pierwsze objawy, to może właśnie być elementem gry. Zawsze tak było. Katyń przecież też był elementem rozgrywki międzynarodowej. Przecież naziści, jak się dowiedzieli o tym, że tu właśnie są te groby, zaczęli drążyć temat i pod koniec wojny, jak szukali poparcia, to nagle wystąpili z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem. Tu patrzcie, co tu się stało. Oczywiście tamci powiedzieli: to prowokacja, że to Niemcy sami zrobili. Co to jest wszystko kłamstwo, nie?
Przecież były sprawy. Polacy próbowali się pewnie międzynarodowo — tam nie znam dokładnie tej historii — podejrzewam, że tam w ONZ próbowali. Ogólnie Polacy, zależało nam, narodowi polskiemu na wyjaśnieniu tej sprawy.
[01:18:11] - Została w ogóle zbita sprawa przez Stalina w procesie norymberskim, bo w pierwotnym projekcie procesu norymberskiego miała być rozpatrzona kwestia Katynia, a Rosjanie postawili weto i sprawa ta w ogóle spadła z oskarżeń. To taka ciekawostka historyczna. Mało kto wie o tym, że pierwotnie miały być właśnie postawione zarzuty za Katyń właśnie Rosjanom, ale zwycięzców się nie sądzi.
[01:18:42] - W sprawie Smoleńska to wiem na 100%, co mogę powiedzieć to to, że zniknął prezydent i prezydentowa i zniknęło ilość ludzi. Co do okoliczności ich śmierci mam wątpliwości. Co do okoliczności rozłożenia wraku i naturalności tego mam wątpliwości. Co do tego, czy to jest ten w ogóle samolot mam wątpliwości. Więc jeśli mam wątpliwości co do tego, to czy wybuchy, czy co, to już to może być inscenizacja całkowita. Więc nawet i to dopuszczam. Wiem tylko tyle i powiem jeszcze tylko jako Polak patriota, za takiego się uważam, że mnie to wkurwia osobiście, że ta sprawa jest tak traktowana jak śmiecie Polacy zostali potraktowani na świecie i w ogóle pozwolono na to Putinowi.Ja nie mówię, że na zbrodnie, bo nie mam na to dowodów, ale jak nas potraktowano? Ja chcę tylko usłyszeć te fakty. Czy faktycznie w ciałach pierwszych ofiar znaleziono niedopałki papierosów, nożyczki? Ja chcę wiedzieć to.
Ja chcę wiedzieć, jak były ciała traktowane, bo też są różne zeznania niepokojące. I jeszcze parę takich szczegółów bym chciał wiedzieć, bo samo traktowanie Polaków z polskiej strony i rodzin, które były traktowane w sposób karygodny na stronie rosyjskiej, a polskie władze były bezsilne. I za to tylko osobiście spoliczkowałbym pana Donalda Tuska. Nie wytrzymałbym. Jakbym go spotkał na ulicy, to chyba bym go tylko spoliczkował. Na pewno bym miał jakąś sprawę, ale powiedziałbym, że jestem bardzo zdenerwowany na niego. Bo nawet mógł tam lecieć jakikolwiek prezydent. Ale to był Polak i tam byli Polacy. A ten chuj, co siedzi teraz gdzieś, jest jakimś prezydentem Europy. I się śmieje.
Pozwolił na wszystko to. A wszystko to było właściwie przez to, że to były zabawy. Wykorzystano zabawy wewnątrzpolskie. Po prostu, jak zawsze. Donaldus chciał trzymać tu, bo dobrze to pójdzie w telewizji. Dobrze, rozdzielimy wizytę, zagramy tu. Dał się w grę i to wystarczyło. Rosjanie
[01:21:18] - Są mistrzami w takich sprawach.
[01:21:20] - Stary KGB-ista, szachista. Ja nie mówię. Tylko po prostu na pewno widać grę tą sprawą, bo jak się prześledzi fakty, jak właśnie rozdzielano wizyty, jak to sprawiono właśnie, że ten prezydent… Zobaczcie ten cały lot. Ona jest taka dziwaczna ta historia. Tu jest clou sprawy, że przecież oni mieli lecieć razem.
[01:21:46] - No tak, w środę.
[01:21:48] - I tak miało być. I Kaczyński chciał lecieć też razem. On nie chciał się rozdzielać, tylko oczywiście tamten robił wszystko, żeby mu wystawić te. A w mediach oczywiście, że on nie. On jak najbardziej, to prezydent nie chce. I oczywiście wszyscy uwierzyli, że to Kaczor znowu jest jakiś głupi, nie? I już się zaczęła gra, że Kaczor to w ogóle krzyczy na pilotów. Kaczor każe zawsze lądować, gdzie jest ostrzał. To są wypaczone informacje. To nie jest prawda tak do końca.
Kaczyński faktycznie się tam wkurzył, bo jakiś pilot nie chciał gdzieś wylądować na jakimś lotnisku. Ale to jest polityk, on rządzi tym krajem, on ma nasz mandat. Jak się coś dzieje i on uzna, że jest coś ważnego i pilot nie chce wylądować, to może ma prawo też się wkurzyć, nie? Nie wiem, ale dobra, jest taka strona też. I w ogóle to tak nie było. Zrobili mu twarz taką od razu. I zobaczcie, co było. Pierwsza wersja. Nikt nic nie wiedział. Jakieś szczątki informacji i nagle wszyscy zginęli.
W ogóle od razu wiadomo, wszyscy dead. Bardzo dziwne. Wiecie, jak mały jest taki katastrof, że wszyscy giną? Przy lądowaniu? Na miękkim terenie bagnistym? Czy ja coś źle mówię? Lekko zalesionym? Lekko. Przecież tam że-
[01:23:10] - I przy samolocie schodzącym do lądowania.
[01:23:12] - Schodzącym do lądowania.
[01:23:15] - Tutaj jest na pewno dużo pytań i może faktycznie, może faktycznie nie wiem-
[01:23:20] - Nawet nie schodził do lądowania. Nie mamy na to dowodów. Podchodził-
[01:23:24] - Teoretycznie.
[01:23:26] - Podchodził do, jak oni to nazywali, na pierwszy krok.
[01:23:31] - Na drugi, czyli odległy. Przynajmniej taki ostatni był.
[01:23:35] - No to dobra. To może już później. Widzicie, to jest tyle faktów, trzeba by wszystko zebrać, a to nikomu nie zależy na rozgrzebywaniu tej sprawy. No jaka prokuratura? Co oni zrobią? Co zrobi prokurator Polski? Co ma zrobić? Kupić bilet i pojechać do Rosji? Zapisać się na audiencję z Putinem i porozmawiać z nim? Myślicie?
[01:23:54] - Nie, moim zdaniem prawdy nie zobaczymy długo.
[01:23:58] - Nie, tylko chodzi o to, że oczywiście Donald mąż stanu. Oddał całkowicie to, bo tak było najwygodniej i jemu też jest niewygodnie w ogóle nie zamieszać. Niech już tak będzie, bo tak było. Oficjalna wersja. Dajcie spokój, nie? Bo przecież wyszłoby, że ten gnój jest, kurwa, frajerem. Przepraszam, po prostu. Bo mi było żal pana Kaczyńskiego, wiecie? Żal, że tak się o nim wyrażano, jak on zginął. Ja toumiałem, bo też rozumiałem te żarty.
One czasami były śmieszne nawet. Ale wtedy sobie pomyślałem, że chyba my coś źle robimy jako Polacy, że robimy sobie takie żarty z tej sprawy, że tak nas propaganda ogarnęła. Ta niestety TVN-owska propaganda. Ja też dużo oglądałem TVN-u wtedy i dopiero wtedy skumałem, że nie warto ich oglądać. Bo ja pracowałem na komisariacie Jerzyce kiedyś jako cywil, pracownik cywilny, ale moja rodzina policja, znam te procedury i po prostu ja wiem, jak powinno być w śledztwie. Znam te mechanizmy ogólnie. Pracuje, bo siedziałem, musiałem go częściowo poznać, a reszta cały czas o nim gadała, więc miałem mnóstwo okazji. Takie znaczyłem, co oni mi mówią, kiedy oni mierzą wrzozę. Sorry, to tak jak gasząc pożarnię powiedzieć: „Teraz jestem w Kuala Lumpur, bo biorę wiadro wody i zaraz przypłynę kajakiem z nią.Rozumiecie? I ktoś by powiedział: to jest poprawne gaszenie pożaru.
Wszystko odbyło się super. Co prawda wszystko spłonęło, a nasz kajakarz dopłynął dopiero po miesiącu, ale właściwie to poprawne zgaszenie. Bo patrz, pożar — już nie ma pożaru, nie? To już jest poprawna akcja ratownicza. Taki poziom absurdu. Bo na miejscu zdarzenia, kiedy jest tyle wątpliwości, to wszystko powinno być metr po metrze zabezpieczone, sfotografowane bez żadnego naruszenia, powinno być wszystko jawne, wszystko skalokalizowane.
[01:26:14] - Mieliśmy przykład, jak to było zrobione w przypadku katastrofy malezyjskiego samolotu na Ukrainie, nie?
[01:26:22] - Właśnie. Teraz zrozumcie moje wkurzenie, że ja używam takich czasami słów. Ale jeśli inny kraj, ponoć równie cywilizowany jak nasz — przecież jesteśmy w Unii — w trzy miesiące załatwia temat, wszystko jest rozliczone, wrak jest poskładany, wiadomo, że coś uderzyło, że jest wszystko tytuł po tytuł odtworzone. Inne też przypadki. Trzy miesiące, ciała, wszystko. I nie ma marudeń rodzin, że są jakieś dziwne sprawy. A u nas się traktuje Polaków, że po prostu nie wiem.
[01:26:56] - Ale pani Kopaczowa mówiła, że przekopali tam na metr. I to z mównicy sejmowej. I taki człowiek jeszcze jest w polityce, jest szanowanym politykiem. Ja tego nie rozumiem. Mówisz tutaj, że coś się zmieni, że młodzież się wkurzy. Nic się nie zmieni bez rewolucji, takiej naprawdę rewolucji, nie pomarańczowej.
[01:27:17] - Ale ja cię zaskoczę, już się zmieniło. Już się zmieniło, bo właśnie oni poczuli teraz. To, że PiS, jakimś innym formom rządów, które teraz na świecie nastąpią, ci ludzie nie mają odpowiedzi dla naszego pokolenia. I dopóki to nowe pokolenie, już oparte na tych paradygmatach trochę szerszego świata sieciowego, internetowego, którzy skumają, że ten system polityczny jest dla nas po prostu za drogi. Ekonomicznie nie opłaca mi się utrzymywać kolejnych Kopaczów, Donaldów, Kaczorków czy jakichś innych postaci, które przyjdą na mównicę i powiedzą mi: "Ja wam rozdzielę wasze dobra."
[01:28:01] - No tak, tylko że-
[01:28:02] - Ja i moi koledzy. Jest nas co prawda 14 tysięcy czy tam dwa miliony naszych kolegów, bo mamy w terenie kolegów i oni wszyscy będą wam rozdzielać te dobra i będą siedzieć przy tych dobrach i będziemy sobie tylko brać tyle, ile nam potrzeba. A więc z resztą się z wami podzielimy. Kto nie ma? Rolnicy nie macie, to damy tym. Wiecie co? Jak takie coś ma nastąpić, to ja wolę zaangażować wszystkie moje siły, żeby powstał jakiś nurt polityczny czy wesprzeć i Korwina. Będę wspierał wszystkich medialnie, jak mogę ja, Polak11, i innych, żeby tworzyli audycje, żeby mówili o wolnym rynku, o tym, jaka to jest wolność taka większa. Bo jak masz wolność ekonomiczną, to też możesz sobie zainwestować w zdrowe żywienie, bo więcej zarabiasz, bo jest łatwiej w twoim własnym kraju, bo cię państwo nie okrada, nie utrudnia. Firmę zakładasz faktycznie dzień w jednym urzędzie, naprawdę na jednej kartce zarejestrujesz sobie ją, idziesz i sobie prowadzisz i sprzedajesz i dajesz państwu 10% i kurde podatek obrotowy i wszystkie inne, kurczę, faktycznie czy tam jakieś te głupie.
No wiadomo, emerytalny system trzeba utrzymać, prawa nabyte, ale jak wolny rynek się uruchomi, to da się to wszystko zasponsorować, bo jeszcze pociągniemy te młode pokolenie, ale za chwilę ten socjalizm, eurosocjalizm, za chwilę nas rozmiękczą. Czy teraz próbują Ukraińcami, bo islamistami się nie udało, to teraz nas Ukraińcami chcą rozcieńczyć, żeby jeszcze spadły nam płace w tym własnym naszym kraju. My mamy zawsze najciężej. To jest ten globalizm. I co tu jeszcze dodać? Nie wiem.
[01:29:41] - Czyli uważasz, Mikołaj, że co? Że w tej chwili nie ma takiej siły, ale jest szansa na jakieś zrodzenie się takiej siły na skalę, nie wiem, czegoś bardziej efektywnego niż może ruch Anonymous?
[01:30:05] - Dobra, jeszcze raz przywołajmy zdarzenia. Co się stało?
[01:30:09] - No właśnie.
[01:30:10] - Co się stało? To wygląda tak, jakby naprawdę ludzie skrzyknęli się w bardzo krótkim czasie. I druga strona, Rzymianie, dostali ostrego łupnia, chociaż nie dostawali od lat. To coś takiego. Taki nokaut, takie mocne uderzenie, takie coś, że nagle jedna prowincja cała się zbuntowała, a legion rzymski, poborowy został dosłownie zmiażdżony w ziemię, a posiłki, które przyszły z prawej i z lewej też dostały łupnia. I jest jakieś parę prowincji do ugaszenia. Wiecie, jak w tych "Europa cywilizacji" i tych różnych grach. I Rzym wysyła legiony. No co zrobi? Chodzi o to, że medialnie i finansowo cała elita dostała łupnia, jak już mówiłem.
No i to jest cios. Teraz musi być jakaś, według mnie, imperium zaatakowane, kontratakuje. Po prostu. Ja oczekuję tego, ale niestety chodzi o to, że to światowo, bo mówiliśmy o bombach atomowych. To jest to pytanie, co ty powiedziałeś na początku. Czy my jesteśmy na tyle głupi jako ludzkość, że mając taką fajną planetę poprzez tych głupków polityków, NWO-wców i innych globalistów i innych transhumanistów, dokonamy autodestrukcji? Nie? No boZobacz, my mówimy o Kaczyńskim, o Trumpie, o Clintonowej, ale oni wszyscy trzymają kody atomowe. Oni wysyłają armię, oni mogą coś zrobić głupiego, bardzo głupiego z naszej perspektywy. Bo czy my się mamy na parze z Ukraińcami?
Przyjechał do nas jeden Ukrainiec, normalnie się z nim dogaduję. Pewnie z innymi też bym się dogadał. To nie są problemy z tego typu. Są problemy ekonomiczne. Ludzie nie chcą Babilonu, że ludzie zapierdzielają. Jeżdżą do tych krajów tylko dla kasy, za życiem. Nie dlatego, że chcą się ubogacać kulturowo. Kurczę, to jaka głupota. Ta cywilizacja staje na krawędzi. Przecież dzisiaj co to znaczy Francuz?
Reprezentacja narodowa Francji. A ktoś zmienił tylko trzy republiki Południowej Afryki na przykład. Jest to to pytanie. Skoro tak to idzie i tak nam się to nakłada, narzuca, to gdzie ta Europa? Gdzie ludzka cywilizacja? Co tu mamy faktycznie wszędzie meczety pobudować? Faktycznie wydaje się, że islam jako element gry politycznej jest czymś takim, że działa według procedury, że najpierw pokojowo. Póki jesteśmy mniejszością. Pokój, Allah, pokój. To samo co my.
Wszystko tak. Tylko my to musimy po swojemu. Dajcie nam tu coś, my tu sobie zbudujemy meczet, będziemy grzeczni. My to zawsze fajnie. Tylko później jest coraz większa władza, bo oni ściągają swoich dalej. Przyjeżdża coraz więcej ludzi, dzielnica się odgradza. Tam już nie można wjechać. Tam już jest inne prawo.
[01:33:22] - Tu się muszę z tobą nie zgodzić.
[01:33:25] - Znaczy nie, chwileczkę, ale ja nic jeszcze nie powiedziałem w takim razie. Ja tylko powiedziałem o efektach takich, których media mniej poruszają, że są takie efekty uboczne, bo w sprawie imigrantów jakie mam zdanie? Dla mnie jest to skandal, bo najpierw się niszczy te kraje, ekonomicznie bombarduje, a potem jakieś inne globalistyczne agencje, które sponsorują ich przybycie, redukują im podręczniki jak mają tu przyjechać. Dzieciaki po ośmiu, dziewięciu jak oni tu przyjadą i zaczną grandzić. Naprawdę pilnuj swoich córeczek i wtedy pomyśl o tych haramach. Wiesz co, nie chciałbym być akurat zmuszony do takiej tolerancji i miłości, żeby musiał wybaczać aż tak bliźniemu. Serio. Nawet jakby to był jeden przypadek na tysiąc przypadkiem. Sorry. To są duże koszty społeczne.
Taka zabawa. Przyjmowanie tych ludzi taką masą. Oni powinni dostać pomoc na miejscu, dostać prowiant na drogę powrotną, bułeczki bym posmarował, dałbym im butelkę na drogę i powiedział: „Do kraju wracaj. Buduj przyszłość swojej ojczyzny. Dam ci na bilet. Pospałeś? Najadłeś się? Masz siły? To do domu”. Chyba że żona z dzieckiem, to mogą pozostać.
Ale widzisz, tak nie będzie. Pani Paryska nie przyjmie ich na swoją chatę do swojej dzielnicy. Ona ma strzeżoną. Pan Donatus ich nie przyjmie. W swojej dzielnicy ma odgrodzone wszystko i ma kamery i ma ochroniarzy, a moja córeczka nie będzie miała ochroniarzy, jakbym miał. Rozumiesz?
[01:35:06] - Rozumiem, ale wiesz, o co mi chodzi?
[01:35:08] - Dobra, nie wiem, ale tu chodzi o to.
[01:35:12] - Chodzi o to, że skąd wiemy, ilu ich przyjechało? Z mediów wiemy. Skąd wiemy, czy oni jednej łódki nie fotografują 30 razy? Chodzi tylko o to, żeby pokłócić ludzi ze sobą.
[01:35:25] - A to jest inna sprawa, że to jest wykorzystywane. Bo właśnie po to to się robi, żeby rozwalić społeczeństwo i potem jeszcze grać tym medialnie. Przecież to jest wojna rasowa.
[01:35:34] - Tak, to jest wojna rasowa. Nawet religijna.
[01:35:38] - Okej, ale sztuczna. Okej, sztuczna, ale ma efekty prawdziwe, bo chodzi o to, że oni ich tu przeszczepiają. Ja uważam, że tak robią. Są na to przekonujące dowody, że ułatwiają to i sponsorują. Przecież Arabia Saudyjska mogłaby przyjąć ich mnóstwo. Oni mają wszystko. Są najlepiej przygotowanym państwem na takie tematy i nie ma nic. Żaden tam chyba się nie ewakuuje. Dziwne, nie? A przecież ma tak blisko.
Widzicie, a taki islam tam jest. Przecież tam ma najbliżej kulturę taką. Jeszcze jest bogato, tam jest szejków. Do szejków mogły pojechać. Nie. Szejkowie sponsorują, żeby jedźcie do Ameryki, jedźcie do Europy, weźcie ich kobiety.
[01:36:20] - Może nie ma tylu uchodźców, tylko jest jedna łódka sfotografowana 10 razy, która jedzie do Europy, a nikt nie opuszcza tamtych krajów.
[01:36:28] - Ale na poważnie biała rasa może zaniknąć w ten sposób.
[01:36:32] - Oczywiście, że tak.
[01:36:34] - Więc to nie są żarty. Więc chodzi o to, że my walczymy też jako rasa biała, po latach supremacji faktycznie, bo jednak my narzucaliśmy technologię, mieliśmy lepszą i tak dalej. Światu narzucaliśmy tempo. No i też władza polityczna się w tym objawiała. Bo wiadomo, masz największą ekonomię, największe wojsko, największą wytwórczość, to dominujesz. Ale już się to zmienia. Chińczycy też tam czekają w kolejce powoli, inne kraje też już tam jakieś coś kombinują. Te kraje Ameryki Łacińskiej. Różne są zjawiska.
[01:37:10] - Może troszkę odejdźmy od tych tematów, bo tutaj niektórzy mają strasznie złe humory, bo tak strasznie pesymistycznie jest, Mikołaj.
[01:37:23] - Kurczę, ale ja jestem optymistą.
[01:37:25] - Tak, ale obraz rysuje się pesymistyczny, ogólnie rzecz mówiąc stanu na dzień dzisiejszy tego geopolitycznego.
[01:37:34] - Nie, bo więcej sobie uświadamiamy i tylko tyle. A zawsze tak było, bo jak było 9/11, to co? To też wszystko była maskarada właściwie, można to powiedzieć.Po tym, co ja studiowałem ten temat i w mediach mainstreamowych, jak występował i w mediach wszystkich możliwych, do których miałem dostęp alternatywnych. To maskarada. Oczywiście jak zwykle jakaś bajka, jakaś wersja uchwalona, żeby wszystkich uspokoić czy tam skierować na odpowiednie tory. Nazwijmy to. To też było, tylko ludzie wtedy żyli w takim błogim matriksie, że przede wszystkim jest władza, jest dobrze, jest demokracja, świat zmierza w dobrą stronę. Przecież nie ma już komunizmu. Już miało być spokojnie. Przecież zobaczcie, już miał być koniec cywilizacji.
Ludzie odetchnęli. Pax Americana, czyli pokój światowy pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. Policjant światowy, co odgrywał. Wydawało się, że to jest superpomysł. Przecież Rambo, Schwarzenegger i Terminator w obronie demokracji zawsze wystąpią. Dlatego wszyscy ludzie tak kochali Amerykę i ten mit. Tylko że mit się wyblakł, a superbohaterowie się przetarli i przetarły się ich stroje. Mało tego, zaczęli pić, ćpać i różne inne rzeczy zaczęli robić. I właśnie dlatego ludziom się już ci superbohaterowie sztucznie kreowani nie podobają. Taki inni Bolkowie, inni pompowani przez media, kto by tylko próbował.
Ale nieprzemalowany nie przemówi. I dlatego oni chyba już na górze będą wiedzieć, że to się musi przetransformować, że będzie trzeba jakichś reform, głębszych reform. Przecież oni teraz nie mogą zrobić reform, bo tracą władzę teoretycznie, a oni liczą na przedterminowe wybory na pewno.
[01:39:39] - Mikołaj, mi się wydaje, nawiązując do jednego z dwóch wyrazów naszego spotkania, albo nadchodzi, albo musi nadejść mocniej ten czas przebudzenia. Mocniej, u większej ilości ludzi. Nie wiem, czy ty się spotykasz, na co dzień spotykasz się z wieloma osobami, jak każdy. Ale jaki procent? Oczywiście każdy wybiera sobie środowisko takie, jakie chce. Ale jaki procent tych ludzi podziela te poglądy? To otwarcie oczu. Moim zdaniem jesteśmy my, mówiący o tych tematach otwarcie, nadal jednak w dużej mniejszości. Nadal jesteśmy ludźmi postrzeganymi jako tacy, którzy wywzdziwiają, nic się tak nie dzieje. To nieprawda jest w ogóle, co tu jest.
[01:40:44] - Śmiem twierdzić, że właściwie już tak nie jest, że już ludzie zwątpili, a to jest dobrze.
[01:40:50] - Ale w masie nie.
[01:40:51] - W masie. Przykład, konkret. Ludzie całkowicie z Matrixa, nic w ogóle nie kumali, ogólnie tylko pierwsze takie podstawowe rzeczy. Ale teraz to, co się odbyło na przykładzie wcześniej pana Komorowskiego, później Brexit, później Trump, to oni zaczęli otwierać oczy, bo za każdym razem ja im mówiłem: „Słuchajcie, nie tak będzie. Co wy gadacie? Będzie tak”. Bo czułem nastroje. I jak któryś raz już oni widzą, że rzeczywistość medialna ich oszukuje. Przecież mówili: „100% Clintonowa, 100%, czyli tam 94%. A ja mówiłem: „Ty wiesz, ile afer z nią się wiąże?” I oni słuchali.
I powiem ci, że teraz oni już często konsultują ze mną to, co ja wiem, zanim podejmą jakiś osąd w danej sprawie. A to jest już, wiesz jaki mega postęp? To znaczy, że uznali, że chyba ja się dobrze orientuję w różnych tematach, że ja czytam jakieś portale Alexa Jonesa, dziennikarza. Dla mojego Romka, byłego pracownika policji i wieloletniego emerytowanego kierownika referatu drugiego sekcji samochodowej KPRP. Gadamy sobie o Bolku, o systemie trzeciej RP i gadamy sobie też o spiskach światowych. Ja mu to wszystko tłumaczę. Jeszcze na Trumpie mu powiedziałem tyle, to on skumał, że ja oglądam jakichś fajnych dziennikarzy z Ameryki, jakieś niezależne media. Dla niego to jest ciekawe. To jest jakiś koleś. Patrzy profesjonalne media, włączyłem Alexa Jonesa.
Jego telewizja się prezentuje super, żeby komuś pokazać. I włączyłem. Mówię: „Patrz, ja wiedziałem o Trumpie stąd między innymi”. I on już kuma, że ze mną się nie ma co kłócić, bo on tylko Onet. Ja mówię: „A co ty odpalasz?” A on od razu tylko Onet. Przepraszam, jeszcze ma drugi portal TVN24 Info.
[01:43:08] - Albo gazeta.pl.
[01:43:10] - Nie, chodzi o to, że ja mu to starałem się uświadomić. On jest człowiekiem starszej daty, bo jemu się wydaje, że jak on odpala ten Onet, to to jest polski portal informacyjny, że tu są takie dobre informacje. Jak będzie miał TVN24, to mu się kojarzy, bo to jest ta telewizja. Oni zawsze wszystko pokażą. A ja ci mówię, Romek, że oni wszystkiego nie pokażą. I on to rozumie. Ogólnie wydaje mi się, że jest postęp w narodzie. Nawet dziewczyny, które były na tej aborcji, bo u nas w pracy dziewczyny poszłyJa się też nich trochę nabijałem, ale celowo, żeby ich wkurzyć. Bo jak mówię dalej: „Młoda, idziesz na protest? Tak.
A GMO jak było, to gdzie byłaś? A jak były szczepionki, to przepraszam. Za źle było ogłoszenie i co? A to tylko w takiej sprawie. A jaka to jest ustawa? Jaki projekt? No ja wiesz, bo tam pisali. A gdzie pisali? Na necie. No i co?
Nic nie wiedziała. Nie wiedziała, jaki projekt kto złożył ani nic. A idzie na protest moknąć, zwalnia się z pracy pół godziny. Jak one skumały, że ja im wyjaśniłem, że to jest gra polityczna, że zostały wykorzystane znowu, to już potem będą myśleć na temat, jak pójdą na manifestację. Bo się trochę ośmieszył ten temat w sieci. Tam było dużo gagów. Ja mówię: „Nie chodźcie, bo to lemingostwo jest. Ktoś krzyknął, że coś się dzieje, że się pali, a wy lecicie i wam trafi wodek. Kurde, jak ktoś leje na przykład.” Serio, to była taka prosta zagrywka polityczna na takim prostym mechanizmie, żeby ludzi zmobilizować przeciwko władzy Kaczyńskiego. I to oczywiście znowu nie zadziałało, bo to było prostackie.
[01:44:46] - Ja pozostanę przy swoim zdaniu jednak, że żeby coś ewentualnie zmienić — oczywiście na pewno jest coraz większe-
[01:45:01] - Poczekaj. Właśnie chodzi o to, że ja uważam, że my jesteśmy po wygranej bitwie.
[01:45:06] - Dobrze powiedziałeś. My ewentualnie po wygranej bitwie, ale do końca wojny daleko.
[01:45:10] - Tak, tu się zgodzę. Natomiast jak mnie spytasz, w jakiej jest fazie, o tak mnie zapytasz na przykład. Zapytałbyś mnie?
[01:45:18] - No pytam.
[01:45:21] - To się rozpoczęła.
[01:45:23] - To się rozpoczęła.
[01:45:24] - I teraz chodzi o to, że my wygraliśmy tą potyczkę. Co było zaskoczeniem, bo nawet ci wszyscy dziennikarze, oni wszyscy tak zainwestowali w Clinton, że znowu była dupa blada. Wstyd. Na okładce jest przecież takie... Dajcie spokój. I teraz oni wszyscy tak myślą. Ale wyślą kolejne legiony. Teraz chodzi o to, że my wygraliśmy od dawien dawna. I teraz chodzi o to, że dlaczego, jeśli wygrasz raz, to nie wygrać następnym razem? Skoro okazało się, że jeżeli jest jakiś temat ważny, poszedł on w poprzek jakichś tam zainteresowań, to nie do końca.
Bo pewnie będzie ktoś z Korwina, ktoś tam będzie skądś. Niekoniecznie jesteśmy jednolici politycznie. Pewnie to będą różne odnogi, ale jakiejś antysystemowości ci wszyscy ludzie, czy też część wkurzonych, potrafi przeważyć los jakichś wyborów. Jeśli mamy instrument chociażby referendów, to ja bym przez tę stronę spróbował ten cały system zreformować, poczynając przynajmniej pierwsze aplikacje, poprzez referenda i może zmianę konstytucji, także poprzez oczywiście referendum. Ale to też musiałby być cały system napisany, wytworzenia jakichś spotkań, jakichś mechanizmów w ogóle tworzenia konstytucji, konsultacji społecznych. Boże, to jest tyle roboty. Ale ogólnie, jeżeli chcemy naprawić ten kraj, żeby właśnie ci panowie na górze nie bawili się za nasze pieniądze, tylko żeby faktycznie państwo nam służyło i faktycznie, żeby tutaj jakoś te korporacje naprawdę ukrócić, ukrócić ich władztwo, bo to trzeba powiedzieć wprost, że korporacje zawładnęły rządami. Ogólnie polski rząd nie jest wyjątkiem, tylko ma skomplikowaną strukturę własności.
[01:47:24] - Dobrze sztułujesz. Skomplikowana struktura własności.
[01:47:27] - Tak, tu jest dużo udziałów. Są udziały wschodnie, są zachodnie, są jakieś tam izraelskie udziały. Różne kapitały. To jest centrum w pewnym sensie jakiejś tam części Eurazji czy Europy. Kurczę, łączymy Wschód z Zachodem. To jest bardzo ważne. Tu się ścierają te fronty i bardzo często się ścierały. I mamy z jednej strony dogodną pozycję, a z drugiej strony dogodną, jak zmądrzejemy. A teraz mamy szkodliwą, bo dajemy się rozgrywać przez te różne kapitały właśnie. Tak naprawdę zrobiły sobie tu Eldorado ekonomiczne, eksperymentalne, bo nawet w krajach innych nie ma przymusu szczepień i jakoś jest spokój, a u nas musi być.
[01:48:12] - Nawet jest zrobione proobywatelsko. Weźmy Francję, gdzie jest specjalny fundusz państwowy, który wypłaca ewentualnym ofiarom. Gdziekolwiek nie popatrzeć, jest całkiem inaczej. A my żeśmy znowu wyszli przed szereg.
[01:48:32] - Tak. Ja już muszę niestety kończyć, bo żona ma już granicę cierpliwości.
[01:48:36] - W porządku. Dziękujemy, Mikołaj.
[01:48:38] - Nie, nie tak od razu.
[01:48:40] - Aha, dobra.
[01:48:42] - Chciałem podsumować.
[01:48:43] - Dobra, dawaj.
[01:48:44] - Może zrobię podsumowanie, a później jeszcze może są jakieś pytania? Jak się narodziły jakieś ciekawe, to mogę jeszcze też odpowiedzieć, bo jak nie, to już bym podsumował, bo bym chciał też powiedzieć o tych nowych mediach.
[01:48:56] - Dobra, dawaj. Mów o tym projekcie też między innymi właśnie.
[01:49:02] - Tak. Chodzi o to, że Marcin Andrych, który właśnie jest znany wśród alternatywnych odbiorców, człowiek szeroko pojętej alternatywnej historii świata, mówił o tych zdawanych mechanizmach władzy od dawien dawna, od wieków. Na każde wydarzenie ma swoją alternatywną wersję i to jest niezwykle interesująca, intrygująca osoba. Dlatego podjąłem z nim współpracę, żeby stworzyć taką platformę medialną otwartą na różne środowiska jak wasze, różne takie typowo oddolne małe grupy, inicjatywy. Taką wymianę materiałów, współpracę medialną, właśnie poprzez takie współczestnictwo we własnych projektach, żeby te media oddolne uruchomić.Żeby promować te nasze tematy mądre i mieć też wpływ. Niestety historia pokazuje, że jak Polacy chcą mieć wpływ na politykę, to muszą najpierw odzyskać media. To muszą być polskie media, nie polskojęzyczne media za korporacyjne pieniądze, tylko prawdziwie polski kapitał medialny trzeba wytworzyć, bo tylko on będzie w stanie przebić się z ideami, które mówią o reformach naszych ustrojowych. Uważam, że żyjemy w czasach, które przypominają taki moment też po pierwszej wojnie światowej. Dużo jest analogii, ale między innymi chodzi o to, że ci nasi zaborcy słabną i internet umożliwia tworzenie polskich mediów. Coraz jest ich więcej, są różnorodne.
Jest dużo jeszcze takich ludzi, którzy nie trzymają standardów dziennikarstwa, ale mimo wszystko dają jakiś swój unikalny punkt widzenia do tego wszystkiego i to pozwoli nam w przyszłości, uważam, dopiero spróbować ten kraj postawić na nogi. Jak Polacy będą mieli polskie media, to wreszcie powstaną pod tym patronatem jakieś organizacje społeczne czy wejdą w tą siłę medialną też ze swoim kapitałem, żeby porozumieć się w sprawach podstawowych dla Polaka, wytworzyć program dla Polaka. Nie partii politycznej, tylko dla każdego Polaka, bo taki się da. Taki, żeby był uczciwy system podatkowy, państwo takie jak być tylko musi. Wytłumaczymy ludziom, że więcej nie trzeba i że nie będzie źle, tylko nie może się odbyć żadna rewolucja. To musi przyjść etapami, bo nie można wszystkich zwolnić. Najpierw się musi wytworzyć wolny rynek według mnie, czyli ułatwić Polakowi maksymalnie opodatkowanie, życie we własnym kraju ułatwić, nie przeszkadzać, inicjatywę wspierać, nie przeszkadzać, ale jak najmniej dysponować Polaka pieniędzy. To, co trzeba, to trzeba zebrać. Wiadomo, co jest potrzebne w państwie, żeby państwo funkcjonowało. No i jakiś ruch polityczny.
Będę szukał wszystkich ludzi. Będę też do Korwina uderzał za chwilę, bo jeżeli w mojej firmie powstanie studio tych nowych mediów, to będę właśnie starał się gościć maksymalnie ciekawych rozmówców. Nazywamy to władzy, nazwijmy to polityków, jakichś ludzi, którzy są ciekawi, którzy mogą coś zmienić, którzy te idee, które wspominałem przed chwilą wolnych polskich mediów, współpracują na jakiejś platformie, ułatwiają swoje promocje materiałów, współpracują na rzecz idei. Idea jest taka, żeby tak jak cały czas o niej mówię. I ci ludzie, którzy chcą się do nas przyłączyć, to zapraszamy do współpracy. Ten projekt uruchomiliśmy, ale ja mam swoje życiowe wyzwania. Marcin też utknął, miał ślub niedawno oraz remont poważny i życie nas wciągnęło. Nasi fani nas krytykują, że ogłaszaliśmy wielki start, a tutaj na razie niewiele. No ale na tyle mamy czas. Natomiast planujemy na wiosnę pracować nad tym, żeby uruchomić nasze studio.
Akurat tak się składa, że lokalizacja jest w firmie, w której pracuję, tutaj wykonuję zlecenia, ale jest optymalne miejsce na studio i w takim studio chciałbym poprzez to studio łączyć się i współpracować medialnie z wszystkimi takimi inicjatywami. Między innymi jak tutaj Klub Paranormalium czy w ogóle te radia alternatywne i wszystkie eventy, inicjatywy, z których może wynikać jakaś fajna, pozytywna energia, nazwijmy to, czy coś pozytywnego w tym nowym nurcie, który gdzieś tam się dopiero ukształtuje, bo na razie faktycznie nie ma alternatywy i dlatego ona musi się wytworzyć. Taka jest moja teoria i chcę w tej alternatywie, która będzie realną alternatywą dla tego systemu zająć. Natomiast ja jestem człowiekiem mediów, czyli ja się zajmuję mediami. Sam polityka, siłą rzeczy, jak się ma wpływ na opinię i gusta ludzi, to ma się wpływ na politykę. Na przykład jak tyrowski coś tam powiedział o Trumpie, to ci, co go lubią, to na pewno też trochę go tam zrozumieli i poparli bardziej. To tak trochę działa, siłą rzeczy jest taki mechanizm, że skoro ja lubię tego kolesia, a on mówi, że tamten jest też fajny, no to też chyba tak jest. Więc ma się taki później może już jakiś wpływ. Może to jest mało, ale każdy z dziennikarzy internetowych ma wpływ na jakieś grono poprzez swoją audycję. Nawet nie jestem w stanie tego ocenić.
I to jest mój kolejny wniosek. Musimy się policzyć. Właśnie to, co powiedziałeś, ilu nas jest. Ty twierdzisz, że jest nas mniejszość, a ja już twierdzę, że powoli jakiś czas albo już jakiś czas temu, w jakimś sensie ten alter coś staje się większością, że ludzie naprawdę dużo rzeczy dostrzegli w ostatnim czasie szczególnie. I to daje nadzieję.
[01:54:52] - No to tylko żebyśmy się nie skomercjalizowali.
[01:54:56] - Znaczy wiesz. No dobra, korwiniści niech się wypowiedzą, czy komercjalizm jest z zasady zły.
[01:55:04] - Korwiniści przemilczą na razie.
[01:55:08] - No nie no, komercjalizm. Co pod tym rozumiesz? Że za kasę wszystko tylko ustawione i zysk się liczy, tak?
[01:55:17] - No raczej tak.
[01:55:19] - No dobra. Jak jest oglądalność wysoka, to jest większy zysk. No bo taka jest prawda. Nawet ten system to promuje przez Google'a i tak dalej. Oglądalność, wyświetlalność.
[01:55:34] - Tak.
[01:55:36] - No właśnie, a my to łamiemy. Bo zobaczcie, my tu mówiliśmy rzeczy szokujące. Teraz nas słucha kilkanaście czy tam kilka osób. Potem nas posłucha może tysiąc, dwa, trzy. Nie wiem, może przez mój kanał jeszcze może kilka tysięcy. Zależy. Może się dobrze spozycjonuje i pójdzie jeszcze więcej.Teoretycznie możemy mieć jakiś efekt, bo jak takich audycji jest kilkaset, a jest, bo jest dużo inicjatyw, to takich nas jest bardzo dużo, więc wydaje mi się, że wcale nie jest nas tak mało, tylko sobie nie uświadamiamy, bo musielibyśmy wszyscy wyjść na jeden plac jednego dnia się umówić.
[01:56:18] - Nie wierzę.
[01:56:20] - Wyjść się policzyć i się poznać. A tak naprawdę to się mijamy na placach, szkołach i w hipermarketach. Dzień dobry, do widzenia, bo każdy zapierdziela i nawet nie wie, że tam drugi rewolucjonista chodzi. Być może wie o ONW na przykład.
[01:56:35] - Niewątpliwie masz rację. Na pewno tak jest. Ale też jest taka kwestia, że jednocześnie będąc tymi rewolucjonistami musimy nadal jednak tkwić w tym systemie i wiem już to, że niektórym się po pewnym czasie nie chce walczyć z tym systemem, bo widzą, że więcej mogą stracić niż zyskać. Ty sam widzisz, masz rodzinę, musisz funkcjonować w tym systemie. Nie dasz rady się nagle ubrać w koszulki i jak w naszym przypadku pójść w Bieszczady i walczyć w partyzantce. Trzeba w tym systemie żyć.
[01:57:22] - Tak, ja właśnie żyję. I od momentu jak się dowiedziałem o tym systemie, o którym mówisz, to sobie pomyślałem, że jak już będę tu pracował i robił swoje, to będę każdego dnia szkicował plan jak, będąc uwikłany w ten system, powoli wykupić jakoś swoją wolność czasowo-finansową. To da się zrobić, bo faktycznie można sobie tak ułożyć życie. Tylko trzeba naprawdę wdrożyć jakiś system w firmie, w pracy. Można się tak wykupić, że można jeszcze więcej poświęcić czasu na różne aktywności i mało tego zapłacić jeszcze z pieniędzy innym, żeby im ułatwić dojazd, przyjazd, salę wykupić, opłacić na przykład. To jakbym dużo zarabiał. Ja w sumie swoje potrzeby mam bardzo małe, osobiste. Dostanę kieszonkowe 500 zł do kieszeni na miesiąc. Jakbym miał taką wypłatę, że mam 500 na czysto i tylko dla mnie, na zabawę przez miesiąc to już mi styka. Ale muszę pracować ciężko, bo są podatki, bez wszystko, bez dziecko, są potrzeby i trzeba wyciągać maksa, żeby było jak najlepiej.
Niestety tak to jest, ale jak mam tylko chwilę, jak się wykupię wreszcie, to też będę mógł ułatwić wykupienie się innym ludziom na przykład. I tak sobie myślę, że jeśli nie ma nic lepszego do roboty w życiu, to może spróbuję chociaż zrealizować ten serial, bo sobie wiele razy myślałem, że jakbym dużo zarabiał, to mało tego, że sam bym sobie studio kupił i sam zrobił telewizję moją własną. Ja mam takie szanse jak każdy, ale też ułatwiał i kupował, żeby jak najwięcej takich telewizji, dziennikarzy niezależnych powstawało. Bo nie chodzi o to, że ja chcę tam być, tylko żeby pchać te tematy i żeby ludzie rozsądni w tym kraju zaczęli być słuchani. A przy okazji chcę promować to Mateufo.
[01:59:17] - Właśnie nie poruszyliśmy tych tematów, gdzie tu praktycznie niektórzy już czekali, ale to może przy okazji następnego spotkania. Przyrzeczemy sobie zero polityki i tylko
[01:59:31] - Przepraszam, ja właściwie nie wiedziałem, bo ja mogę gadać na mnóstwo tematów podczas przeprowadzania, to jest mnóstwo tematów. Ja przepraszam.
[01:59:38] - Nic się nie dzieje. Będzie okazja do następnego spotkania.
[01:59:43] - Musiałem najpierw się przedstawić słuchaczom i widzom, bo długi czas nie nadawałem. I dziękuję wam, że mogłem trochę nagrać materiału dzięki temu wyjaśniającego i pchnąć ideę nowych mediów dzięki wam. Mam nadzieję, że może kiedyś się zapoznamy osobiście, wymienimy telefony. Chciałbym trzymać z Radiem Paranormalium głównie w temacie. Tu już myślałem, bo obserwowałem tych zjawisk, nazwijmy to z Archiwum X, bo ja jestem taki Fox Mulder. Uważam, że chciałbym też wprowadzić te tematy do polskich mediów na poważnie. I to jest duże zadanie. Zweryfikować AJków, zweryfikować wszystkich po kolei jadąc faktograficznie. Da się to zrobić. Burza mózgów, argumenty za i przeciw, a ludzie decydują i zachęcam do współpracy.
Dziękuję wam jeszcze raz.
[02:00:33] - Ja też.
[02:00:33] - A następny temat możemy sobie ustalić. Możemy wałkować Ajka, możemy wziąć na tapetę Ajka. Jestem do dyspozycji radia i klubu.
[02:00:40] - Dobrze, świetnie. Ja jeszcze taką prywatę troszkę odstawię. Jakbyś mógł szepnąć, bo ja Marcina zapraszam, i on mi nie odpowiada. À propos następnego tygodnia, żeby jeszcze przemyślał sprawę.
[02:00:56] - To masz duże szczęście, bo ja też mam ten sam problem, że ciężko mi się z nim skontaktować. Niestety rzuciłem dziś hasło nowych mediów, ale teraz to tylko ja coś robię w tym temacie, bo Marcin ugrzązł.
[02:01:07] - Wiem, słyszałem, mówił mi. Dlatego też przesuwałem to spotkanie następne, bo mówił mi, że na pewno pierwsza dekada grudnia nic nie da rady zrobić. Nic, będę próbował.
[02:01:22] - Ja oczywiście jak będę miał okazję, to zachęcę go, żeby też opowiedział to wszystko tutaj i żeby był gościem. Ja jestem do dyspozycji, jeśli byłoby to dla kogokolwiek ciekawie albo osobiście zainteresowany współpracą z projektem, o którym mówiłem. Bo może siedzieć w domu i też dalej współpracować. Internet to umożliwia. To zapraszam. Możesz przekazać jakieś moje namiary facebookowe i tak dalej.
[02:01:47] - Nie ma problemu. Dobra.
[02:01:49] - Dziękuję serdecznie.
[02:01:50] - Jeszcze raz dziękujemy również.
[02:01:52] - Dziękujemy.
[02:01:54] - Pozdrawiam wszystkich. Działajcie dalej, kibicuję wam.
[02:01:57] - Hej.
[02:01:58] - Cześć.
[02:01:58] - Cześć.
[02:02:01] - Dobra, pożegnaliśmy gościa. Musimy też podsumować w naszym gronie i troszkę tak ad vocem.
[02:02:13] - Odreagować.
[02:02:13] - Proszę?
[02:02:14] - Odreagować.
[02:02:14] - Odreagować . Od razu wszystkich przepraszam, którzy liczyli, że u nas na spotkaniu nie będzie polityki, a jednak musieliśmy w końcu zejść na politykę. Zeszliśmy. W jakimś stopniu to jest oderwane. Szanujemy zdanie gościa, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Być może nie w pełni się zgadzamy z tym. Ja powiem w ten sposób, że to, co Grzegorz w przerwie kolejnej mówił, a mianowicie nie jestem przekonany co do przełożenia się siły mediów elektronicznych, internetu w stu procentach na sukces. Moim zdaniem sukcesy, które były, to było tylko zwycięstwo ludzkiej natury, nie, Grzegorz? Po prostu przekora. Świadomości w tych głosowaniach moim zdaniem nie było dużo.
To była przekora. To była zasada taka, że ludzie bardziej głosują przeciw komuś niż za czymś. I efekt taki jest, że wybierają kolejne zło. Kolejne zło, które przybiera, tak jak ty żeś powiedział , muszę to zacytować, bo to będzie, czuję, hitem, a mianowicie jak to było, Grzegorz? No powiedz.
[02:03:57] - Że to żadna zmiana. To jest tak, jakbyśmy sobie gacie obrócili na lewą stronę. Tak ta zmiana wygląda.
[02:04:05] - Może lepiej jest nowe gacie założyć.
[02:04:07] - Oczywiście. A to, że ktoś w internecie, kolega właśnie mówił, że kto wygrywa w internecie, wygrywa wybory. Korwin ma zawaliste poparcie w internecie.
[02:04:19] - Tak.
[02:04:20] - A przychodzi do wyborów 2%, 3%, 4%. Teraz ma prawie pod 5%, tak? Ale mówię jeszcze raz gdyby wybory miały coś zmienić, byłyby zakazane.
[02:04:32] - Przecież my nie deprecjonujemy całkowicie takiego sposobu działania.
[02:04:36] - Nie.
[02:04:38] - Tylko mówię, my już tutaj żeśmy wielokrotnie mówili, tak jak ja mówiłem, że nie wierzę w rewolucję, że doszliśmy do takiego momentu, że potrzebna jest rewolucja.
[02:04:52] - Ale nie jakaś pomarańczowa.
[02:04:55] - Niewątpliwie. Potrzeba wstrząsu.
[02:04:58] - Tak.
[02:04:59] - Potrzeba wstrząsu. Ja się będę upierał przy tym jednak, taki będę niewierny, Tomasz, że to jest dla mnie i tak wszystko sterowane. To jest kanalizowanie tych ludzkich jak tylko zobaczą, że rodzi się jakiś ruch oburzonych, ruch niepokornych, to trzeba tam wsadzić agenta. Agenta, który to, że tak powiem, weźmie, złapie, spacyfikuje i pokaże jak to ma działać i przekaże taką informację, że to on jest już na czele tego ruchu. Po prostu przejmie ten ruch.
[02:05:52] - Mieliśmy taką rewolucję w Polsce przecież, nie? Solidarność. Posadzili agenta Bolka na przednim siedzeniu. Rozpracował? Rozpracował.
[02:06:03] - A później Magdalenka.
[02:06:06] - Później Magdalenka.
[02:06:07] - Magdalenka i całe przejęcie władzy bezkrwawe. I co z tego wyszło? Z tego wyszło, że w tym szambie się kręcimy już od 25 lat i tylko się zmieniają, jak to powiedziałem wcześniej, świnie przy korycie, a koryto to samo.
[02:06:28] - To już chyba któryś raz te gacie zmieniamy na lewą stronę.
[02:06:31] - A co gorsza, coraz mniej wypada dla nas z tego koryta. A jeszcze ładują. No nic, co tu można powiedzieć jeszcze? Temat jest ciężki. Kto jaką drogę walki obierze, to ten będzie miał rację, kogo ta droga doprowadzi do sukcesu.
[02:06:57] - Ale żebyśmy zaczęli walczyć, to pierwsze trzeba stworzyć jakiś ruch, żeby przykładowo z Unii Europejskiej wyjść, bo nie mamy suwerenności, przyjmujemy to, co oni nam dyktują. Nie ma tu argas. Zobaczymy, czy jeszcze im to wyjdzie.
[02:07:12] - Czy im pozwolą.
[02:07:14] - Czy im pozwolą.
[02:07:15] - Czy im znowu nie wmówią czegoś, że to jest be, że żeście źle to zrobili. Bo przecież były przykłady z wieloma referendami w Irlandii bodajże było referendum, w Holandii pierwszy wynik był, że nie. To chyba nie chodziło akurat o przyjęcie traktatu nicejskiego. Że Holandia, Irlandia opowiedziała się przeciw. Nie wiem dokładnie, ale też było tak, że później powiedzieli, że nie, że wy nie macie racji, że to jednak przyjmiemy to referendum. Dlatego też nie wierzę w to, co Mikołaj mówił. Referenda. Referendum na takich zasadach jak w Szwajcarii to się zgodzę. Tylko że w Szwajcarii referenda funkcjonują już od ponad 150 lat. To jest ugruntowany system.
Ludzie się nauczyli tego. A poza tym kto bogatemu zabroni bawić się w referenda? Ich jest stać na podejmowanie nawet kontrowersyjnych decyzji, bo zawsze się wybronią, bo pół świata leży w ich bankach.Jak nie więcej. Z całym szacunkiem, mamy demokrację, bo jak to ktoś kiedyś powiedział, to jest najlepszy system, bo innego, lepszego póki co nie wymyślono.
[02:08:33] - Tak. I to powiedziałem, bo było zebranie takie: były dwa wilki i owca i zastanawiali się, co będą jeść na obiad. I demokracja pokazała właśnie, co będą jeść. Zjedzą owcę. Dlatego jak ktoś uważa, że suweren coś zmieni w kraju, no to ciężko. Suweren ma to wszystko w nosie. Po pierwsze młody suweren siedzi przed komputerem, ciężko go oderwać. Starszym ludziom dali jakieś darmowe leki. Chyba antykoncepcyjne, bo te potrzebne najbardziej. To 500 plus było.
W socjalizmie nie widzę przyszłości. W każdym razie mieliśmy rozmawiać o nowym porządku świata. Rozmawialiśmy o-
[02:09:25] - O starym porządku.
[02:09:26] - O Polsce, o polskim bagienku. Ale nawet ten polski rząd ma jakieś swoje ustawy, może prowadzić, ale kieruje się tym, co powie Unia Europejska.
[02:09:41] - Bo wmanewrowali się w takie uzależnienie, że w tej chwili stawanie okoniem to jest strzelanie sobie przez nich w łeb. I tak to wygląda.
[02:10:00] - Kto tak sobie strzela?
[02:10:02] - Nieważne. Też już jest zmęczenie materiału dzisiaj.
[02:10:09] - Nie, ale kto strzelał sobie?
[02:10:11] - Nikt sobie nie strzelał, tylko że stawianie okoniem temu światowemu rządowi, którego przykładem jest Unia Europejska, to jest dla każdego rządu strzelaniem sobie w łeb.
[02:10:27] - Tak, kontra przeciwko tej na górze, tak jak Bruksela na przykład.
[02:10:33] - I biorąc pod uwagę opór, to już w tej chwili moim zdaniem nie ma możliwości oporu państwowego. To musi być coś na kształt-
[02:10:46] - Brexitu.
[02:10:47] - Nie, bo mówię, że to musi nabrać kształtu globalnego, żeby to odniosło efekt. Bo taki kraj jak Polska czy taki kraj jak Węgry, które się stawiają, czy teoretycznie stawiają się kraje-
[02:11:04] - Ale to może jest tylko jakaś gra. Popatrz na Walonię, która stawiała kontrę niby. To była taka zagrywka tylko chwilowa. Przecież to było wszystko zadecydowane i tak. Chodziło o to, że niby ktoś się sprzeciwiał, to było tylko i wyłącznie medialne.
[02:11:18] - Musi być tak.
[02:11:19] - Takie medialne. Musiał być jeden moment, że ktoś tam się nie zgadza tak naprawdę.
[02:11:25] - Żeby to ładnie wyglądało.
[02:11:26] - Tak, oczywiście to było pod tym kątem zrobione, bo przecież jakaś malutka Walonia nie ma w ogóle nic do powiedzenia. Bez przesady. Co oni mogą? To była taka zagrywka medialna.
[02:11:38] - Ale właśnie-
[02:11:39] - A patrz, ile było dyskusji wokół tego i ile dni dyskutowano. Odwołano jakieś spotkanie, coś. Przecież to była tylko cały czas gra medialna.
[02:11:47] - A w międzyczasie kolejne państwa ratyfikowały.
[02:11:51] - Oczywiście, że tak. Trzeba było tak kręcić w mediach tylko.
[02:11:57] - Dlatego mówię, że nie ma racji bytu opór pojedynczego kraju, pojedynczego narodu, bo zostanie spacyfikowany.
[02:12:07] - Nie masz szans.
[02:12:08] - Przez większość.
[02:12:09] - Mówisz o brexicie. Brexitu może nie będzie. Taka jest prawda.
[02:12:14] - Może.
[02:12:14] - Może nie będzie brexitu.
[02:12:16] - Przecież ja to wszystkim rozumiem, że nie wierzę w to, żeby rządził suweren. Suweren nie ma nic do powiedzenia.
[02:12:21] - Jasne, że głos społeczeństwa, biorąc pod uwagę, że referendum nie ma mocy prawnej, to tak naprawdę ten głos nie ma żadnego znaczenia.
[02:12:33] - To idziemy w tym kierunku, że Rosja jest tak naprawdę wolnym krajem, Chiny. Z psychologicznego punktu widzenia, biorąc pod uwagę konstrukcję psychologiczną człowieka, gdzie nie każdy jest stworzony być przywódcą, a wręcz większość lubi mieć przywódcę nad sobą.
[02:12:59] - Na kogoś zrzucać zawsze.
[02:13:00] - Tak.
[02:13:01] - To oni.
[02:13:02] - Ale nie, nie chodzi mi o to.
[02:13:03] - Wszystkie problemy w naszym życiu to oni.
[02:13:05] - Ale nie, nie chodzi mi o tę kwestię, tylko że większość ludzi woli, żeby ktoś za nich myślał.
[02:13:12] - Ale dlaczego woli? Dlatego, żeby na kogoś później zrzucić te swoje nieszczęścia.
[02:13:17] - Nie.
[02:13:17] - Dlaczego mieli źle żyć? Bo politycy, bo rząd i tak dalej.
[02:13:21] - Daj mi skończyć. Mi się rozchodzi o kwestię taką, zacząłem mówić, że bliżej naturze ludzkiej jest mimo wszystko do dyktatury w pozytywnym-
[02:13:32] - Tak mamy w genach już.
[02:13:34] - Tak, pozytywnym.
[02:13:35] - Mamy w genach generalnie.
[02:13:36] - Że nie każdy jest stworzony do przywództwa.
[02:13:38] - Oczywiście, że tak.
[02:13:39] - Nie każdy może być liderem partii. Muszą być ludzie, a większość jest jednak tak jak te mrówki mają. W związku jest tylko jedna królowa.
[02:13:51] - Tak jest na naturze generalnie.
[02:13:53] - Tak, ale zobaczcie na Bliski Wschód. Tam były dyktatury. Kaddafiego.
[02:14:02] - Mówisz o?
[02:14:03] - Mówię o Libii, o Iraku, o Syrii teraz. Przecież jak te kraje wyglądały za dyktatury, a jak wyglądają z demokracją.
[02:14:12] - Tak, śmieją się z tego. Porównać te zdjęcia ogólnie sprzed lat, a teraz. Jeszcze Amerykanie tam chcieli zrobić porządek. Wszystko jest zniszczone.
[02:14:20] - Amerykanie na całym świecie robią porządek.
[02:14:22] - Tak, wszystko jest zniszczone.
[02:14:24] - Nie ma nic.
[02:14:25] - Tam była pozytywna dyktatura. No i co, wybili kogoś?
[02:14:31] - Były szkoły, wszystkie budynki ładnie wyglądały.
[02:14:33] - Zniszczyli Irak, bo szukali jakichś-
[02:14:36] - Widzieliście te zdjęcia tych samych miejsc, porównanie jak wyglądało to przed laty, a jak teraz wygląda.
[02:14:45] - Czyli dobrze, że Krzysztof już poszedł, bo skończymy wnioskiem raczej pesymistycznym.
[02:14:56] - Tak. Ja porównam całą sytuację do kobiety. To już porównywał Poniedzielski.
[02:15:08] - Kobietom ślą.
[02:15:09] - Poniedzielski. On powiedział tak: „Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to nic nie zmieni”.
[02:15:20] - Tym optymistycznym mimo wszystko akcentem kończymy. Zapraszamy, jak nam się uda doprowadzić, za tydzień na spotkanie z Marcinem Dachterem. Będzie ostro.
[02:15:38] - Dzisiaj też miało być ostro.
[02:15:40] - Dzisiaj odjechaliśmy w ogóle z tematu głównego.
[02:15:43] - W inną stronę poszliśmy.
[02:15:45] - Marcin, mam nadzieję, nie będzie już tyle polityki i będzie bardziej merytoryczno-historycznie. Rozprawimy się z tymi zakamarkami Watykanu. Dobranoc.
[02:16:02] - Klub Paranormalium. W Radiu Paranormalium wysłuchaliście Państwo zapisu spotkania Klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 9 grudnia 2016 roku. Niestety zapowiedź spotkania z Marcinem Dachterem, którą słyszeliście Państwo pod koniec, jest już nieaktualna z tego względu, że pan Marcin z niewiadomych powodów przestał w ogóle kontaktować się z klubem i ani nie odbiera telefonów, ani nie odpowiada na e-maile. W związku z tym zapadła decyzja o zmianie tematu kolejnego spotkania, wobec czego za tydzień wysłuchamy dyskusji o tym, czy Matrix istnieje, czy posiadamy nadal wolny wybór, kto nami rządzi i jak się z tego uwolnić. Będzie to rozmowa o wolności prawdziwej i wolności programowanej. Mieszkańców Przemyśla, Jarosławia i okolic zapraszamy do polubienia fanpage'a Klubu Paranormalium na Facebooku, na którym regularnie ukazują się ogłoszenia dotyczące kolejnych spotkań oraz ich tematów. Równocześnie informujemy, iż zmianie uległo miejsce spotkań klubu, które obecnie organizowane są w Barze przy Grodzie w Jarosławiu.