[00:07] - Klub Paranormalium. Już za chwilę na antenie Radia Paranormalium wysłuchacie państwo relacji z czwartego spotkania Klubu Paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 28 października 2016 roku w klubie Paradox. Tym razem tematami spotkania były Roswell, ranczo Skinwalkera oraz tragedia na przełęczy Diatłowa. Posłuchajmy.
[00:32] - Witam wszystkich na czwartym, jubileuszowym spotkaniu klubu Paranormalium Jarosław. Od razu pozdrawiamy słuchaczy Radia Paranormalium. Czyli machamy wszyscy? W tej chwili wszyscy machali. Dobra, to zaczynamy, bo dzisiaj będzie dużo i grubo. Trzy tematy dzisiaj takie, nazwijmy to, kamienie milowe, jeśli chodzi o, w cudzysłowie mówiąc, ufologię bądź parafufologię, bo niektóre z tematów już niektórzy nazywają parafufologią. Zaczniemy od wydarzenia, którego 70. rocznicę będziemy za rok obchodzić. Wydarzenia w Roswell. Mamy rok 1947.
To jest lato. Mała miejscowość Roswell. Wydarzenie ma miejsce 2 lipca. Natomiast ważne dla nakreślenia jest to, że dni poprzedzające to i fakty wynikłe później, w latach 80. i 90. nawet poprzez osoby, które się zgłaszały, które mieszkały w tym czasie w Roswell, że po prostu były obserwowane różne obiekty na niebie wielokrotnie w tych dniach. Wtedy jeszcze UFO nie było tak popularne, że tak powiem, nie było zjawiskiem medialnym. I nagle co się dzieje? Dzieje się tak, że po tych obserwacjach jeden z tych farmerów znajduje na polu dziwne fragmenty, dziwne szczątki jakichś dziwnych urządzeń, dziwnych konstrukcji. I informuje, jak to jest przyjęte w Stanach, pierwsza osoba, która jest o dziwnej rzeczy poinformowana, to jest szeryf.
Szeryf przyjeżdża. Ogląda to, widzi, że nic sobie zbytnio z tym nie może poradzić. Ale z racji tego, że niedaleko jest baza wojskowa, dzwoni do wojska. Wojsko przyjeżdża, zbiera te elementy. I tutaj jest pierwsza rzecz. Pan pułkownik William Blanchard, który się tym zajmował. 18 lipca wychodzi pierwsza informacja do mediów. To jest ten słynny artykuł w tej gazecie miejskiej, takiej lokalnej, w którym wojsko stwierdza, że znaleziony został latający obiekt. No ale co? Ta gazeta ma mały zasięg i po paru dniach ten pan pułkownik znika.
To znaczy nie znika tak, że się dematerializuje, tylko po prostu przestaje być osobą, która się wypowiada na ten temat. Wkraczają nowe osoby, które tą informację dementują i mówią, że to był tylko i wyłącznie balon meteorologiczny.
[04:12] - Balon.
[04:13] - Tak, że to służy do takich rzeczy. I tutaj ciekawa rzecz jest. Ten balon, jakbyście nie wiedzieli, ewoluował. Bo kolejna oficjalna wersja wojska po zakończeniu tych napięć związanych z zimną wojną, to było ujawnienie tej akcji. Przypomnijcie mi, jak się nazywała ta akcja dotycząca wysyłania tych balonów stratosferycznych do obserwacji. Operacja Mogul.
[04:49] - Mogul.
[04:50] - Mogul. To miały być balony, które były wysyłane w stratosferę i obserwowały próby termojądrowe.
[04:59] - Rosja.
[04:59] - Rosja. Wiele osób myli i myśli, że to od razu. Nie, wojsko to dopiero po którejś wersji uaktualnienia wydarzeń opublikowało. Co ciekawe, wszyscy myślą, że o Roswell wiedziano od początku i wszyscy wiedzieli. Guzik prawda. Roswell tak naprawdę wypłynęło w latach 80. Przez przypadek jeden z tych badaczy UFO amerykańskich odkrył po prostu, że coś takiego się wydarzyło, przeglądając tą gazetę. Przez ten okres nie było o tym mowy. I teraz przejdźmy do rzeczy takiej. Fakt faktem, co tam znaleziono?Według opisów farmera, jego syna, który później mówił, że przede wszystkim był to materiał z tak zwaną pamięcią organiczną, czyli materiał, który był miękki i giętki, ale przy próbie jego zgięcia zawsze powracał do swojej formy pierwotnej.
Druga rzecz i to jest bardzo kontrowersyjna rzecz, że były tam jakieś obręcze bądź jakieś znaki z pismem przypominającym runy, bo były to takie znaczki krzaczki, jak ja to nazywam. Ale to są oczywiście relacje naocznych świadków, tych, którzy byli przy tym zbieraniu. Nie będę teraz poruszał, jeżeli któreś z was będzie chciał, to może, bo u nas jest wolność i swoboda w tej kwestii, kwestii słynnego filmu z autopsji obcego, który dla mnie jest straszną ściemą. A powiem wam jaką ściemą. To jest ten efekt, który możecie zobaczyć, gdy wpiszecie sobie Alien Autopsy w YouTubie i zobaczycie, pokaże się fajny stary film. Ale to jest efekt z pijackiego zakładu pomiędzy dwoma początkującymi reżyserami, którzy postanowili, że sobie nakręcą, zrobią coś takiego i puszczą to w eter. I puścili. To jest początek lat 80. O tym również powstała komedia.
[07:44] - Ale wiesz, czemu powstał ten film? Ponieważ jeden z nich założył się z drugim. Nie tyle może. Chciał zabłysnąć. I wierz mi, do dzisiejszego dnia oglądasz jego filmy z zapartym tchem. Wiesz, o którym reżyserze mówię?
[08:04] - Nie, nie wiem o kogo chodzi.
[08:06] - Powiem tak: nakręcił-
[08:11] - Najnowszego „Star Treka”.
[08:13] - Aha! J.J. Abrams. Aha, faktycznie. Być może. J.J. Abrams. Proszę. To byli goście, którzy założyli się, faktycznie masz rację, przy budce o to, który zrobi bardziej realistyczny film. I nagle się okazało, że niby w latach 70., 80.
wychodziły dziwnym trafem takie filmy właśnie z autopsji, czy tam, że znaleźli kogoś nieżywego. A tu chodziło o jedną rzecz: cały film półgodzinny, żeby pokazać co ma w środku, rozebrany na części pierwsze, tak jakbyś robił sekcję człowiekowi.
[08:53] - I to wszystko jest w filmie.
[08:55] - Oczywiście. Dlatego najwięksi specjaliści twierdzą jedną rzecz, co jest najciekawsze: to musiał być obcy. Wątroba to, tamto. Nikt nie bierze pod uwagę, że my jesteśmy zbudowani na bazie białkowej. Przede wszystkim białko i kupę wody. Natomiast nikt sobie nie zdaje sprawy, a czy oni nie mogą być zbudowani na bazie węglowej? Krzemowej? Nie wiem. Jakiejkolwiek.
[09:32] - I cieczą samą.
[09:34] - Na przykład. I dlatego wygrał gościu, ponieważ stwierdzili jedną rzecz w Hollywood, reżyserzy, najwybitniejsze głowy stwierdziły jedno: „Jakbym miał takiego gościa od efektów specjalnych, ja bym go zatrudnił”.
[09:52] - Dobra, skończmy już temat, bo to była taka dygresyjka. To taki przykład właśnie jak można-
[10:00] - Zrobić świadomość ludzką w konia, niestety.
[10:03] - Tak. Niewątpliwie można powiedzieć, że Roswell to jest właśnie to, co pokazujesz. To jest właśnie ta sekcja kosmiczna. Roswell to był początek. Można powiedzieć, że również stanowiło początek. Wszyscy, którzy poruszaliśmy już ten temat na drugim spotkaniu dotyczącym teorii spiskowych. Roswell to było, że tak powiem, kamień węgielny, pod teorie spiskowe. I o co się rozchodzi? Rozchodzi się o to. Zasadnicze pytanie jest takie: co się stało takiego, jeżeli tam spadł balon faktycznie, to dlaczego wojsko w pierwszej oficjalnej wypowiedzi powiedziało, że spadł flying saucer, czyli latający spodek?
[11:07] - Talerz. Tak, spodek, talerz.
[11:09] - Co ciekawe, pamiętacie jak mówiłem o pierwszej obserwacji Kevina Arnolda sprzed dwóch miesięcy?
[11:20] - Kennetha.
[11:21] - Kennetha Arnolda sprzed dwóch miesięcy, bo to było w czerwcu tego samego roku. Zastanawiającą rzeczą jest, że pojęcie to „latające spodki” założę się, że w tej gazecie ci redaktorzy, którzy pisali ten artykuł dotyczący Roswell, nie wiedzieli jeszcze o tej obserwacji, bo to też była publikacja regionalna. Czyli widzicie, to faktycznie tak wyglądało, bo dwie niezależne osoby w przeciągu dwóch miesięcy, nieznające się, myślę, że ci dwaj redaktorzy się nie znali, co pisali te dwa odrębne artykuły.Napisali, że latający spodek. Ale później wersja została zmieniona. I teraz jest jedno pytanie: jeżeli coś spadło, a spadło, na pewno coś spadło. Mamy datę, mamy świadków. Czy to był faktycznie początek współpracy czy korzystania z technologii obcych w zamian? Nie mówię, że w zamian, bo jeżeli to się rozbiło, spadło, zniszczyło, czy to po prostu nie ten skok technologiczny, który nastąpił? Weźcie pod uwagę taką rzecz: 1947 rok, 47 lat do tyłu się cofiamy. 47 lat.
I za chwilę dopiero człowiek się wzniesie w powietrze. A my już mamy w 1947 roku bombę. To już kwestia inna, ale za 20 lat lądujemy. Tutaj będzie też dyskusja, czy lądujemy, czy nie, ale powiedzmy, że lądujemy. Mamy technologię. Skok technologiczny jest taki, że gość od tak zwanego rachunku prawdopodobieństwa przeprowadził analizę porównawczą od momentu wynalezienia maszyny parowej do pierwszego lotu człowieka samolotem i biorąc pod uwagę proporcje rozwoju pomiędzy lat, tempo rozwoju. Jeżeliby się to tempo zachowało, to my już powinniśmy w tej chwili mieć miasta na Marsie. I teraz tak: raz, że przyspieszenie, a dwa, czy to jest faktyczne przyspieszenie? Czy to nie jest symulowanie? Tak jak żeśmy rozmawiali przed spotkaniem tutaj, czy to nie jest tak tylko puszczanie nam, teraz troszkę odjedziemy od tematu, ale czy to nie jest takie puszczanie po troszeczku kapaniu z tej technologii?
[14:38] - Ja ci powiem inaczej. Wiesz co? Ostatnio na Fejsie był zarąbisty film. Stary film, naprawdę stary film, którego kochaliśmy: „Powrót do przyszłości 3”. 1925 rok, deska samobieżna. Bez rolek, bez niczego. Powiedzcie mi, jeżeli ta technologia miałaby tak szybko nastąpić, to deski powinny być już rakietowe. Taka jest prawda. Ubrania samopoziomujące się do wzrostu człowieka i tak dalej. Buty samozaciskowe i tak dalej.
Jak przeglądałem ten filmik, zastanowiła mnie jedna rzecz: myśmy poszli do przodu czy cofnęliśmy się?
[15:28] - Ogólnie powiem tak: cofnięcie się albo zatrzymanie.
[15:36] - Zatrzymanie. Ale wiesz, czym to jest spowodowane?
[15:39] - Ale w rzeczywistości zwróćmy uwagę na to, jak w technologiach, biorąc tylko Amerykę pod uwagę, chodzi o broń.
[15:53] - Czemu nie Rosjan na przykład, Chińczyków i tak dalej?
[15:59] - Ale ja mówię tylko o tym.
[16:00] - Amerykanie, wiesz o tym, że to, co wynalezą ciekawego, oni się od razu chwalą, a Rosjanie tego nie muszą.
[16:09] - Ja chciałem później nawiązać do tego. I tak się po troszeczku chwalą, pokazują to i tamto, a jeszcze nie wiemy, co tam naprawdę mają w zanadrzu jako technologię. Ostatnio był pokaz różnicy technologicznej, jeśli chodzi o samoloty.
[16:38] - Jak wypadł F-35 Raptor w stosunku do Su-23?
[16:46] - Teraz tak: chodziło o to bombardowanie, które było tam u tych Arabów.
[16:52] - Ale mi nie chodzi o wojnę, tylko chodzi o rozwiązania i nowinki techniczne.
[16:57] - Właśnie o to mi chodzi. Chcę do tego nawiązać. I teraz tak: na osiem samolotów rosyjskich, które wystartowały i bombardowały, wystartowały dwa czy trzy amerykańskie. Jaka jest różnica technologiczna między Rosją a Ameryką? Rosjanie pokazali, jaki sprzęt mają.
[17:18] - Tu nie chodzi o to. Tu są warunki polityczne.
[17:21] - Poza tym sam wspominałeś kiedyś o tym, jak na przykład UFO leci i potrafi w pełnym pędzie zmienić kierunek lub nawrócić.
[17:33] - Oczywiście.
[17:34] - Teraz tak: jeśli chodzi o samoloty, Amerykanie jeszcze tego nie mają, żeby zatrzymać się i polecieć w górę. A Rosjanie już mają.
[17:44] - Dlatego ci tłumaczyłem, że ich najnowsze Su, czyli Suchoje, mają coś takiego. I najciekawsze jest to, że przy tym hamowaniu skrzydła się nie odrywają. Amerykanie cały czas. To, co Tomek mówił na wcześniejszych posiedzeniach, zawsze była jedna rzecz: Amerykanie są narodem wybranym przez obcych
[18:10] - Którzy mają dostęp do tej technologii. Więc ja się pytam: Amerykanie mają dostęp do takiej technologii, a dlaczego Ruscy są lepsi?
[18:21] - Tylko słuchajcie, bo tutaj jest jeszcze jedna kwestia, żeby bardziej zracjonalizować do pewnego momentu tę katastrofę. Jeżeli faktycznie tam spadł jakiś niezidentyfikowany obiekt latający, napakowany nowoczesną technologią, przyjmijmy, że to mogła być nawet sonda bezzałogowa obcych. I teraz jaka jest jeszcze teoria, którą ja też dosyć lubię: że rozwój technologii spowodowany był tylko tak zwaną techniką odtworzeniową. Oni tam znaleźli taką masę nowinek, że nie byli w stanie, musieli to step by step odtwarzać. Czyli znaleźli coś najpierw.
[19:13] - Krok po kroku.
[19:13] - Tak. Najpierw ten materiał. Mówią na przykład, że ten materiał, który został znaleziony, ta giętkość jego, niesamowita wytrzymałość, kurczę blade, jest cholernie podobny do tego naszego wynalazku, czyli grafenu.
[19:38] - I teraz pytanie jest jedno. Ja ci zadam takie: a czy nie wyobrażasz sobie, że te wszystkie tragedie, które były tak ukrywane i tak dalej, to nie jest efekt czegoś, co kiedyś było zimną wojną i zatajanie przed wrogiem swoich własnych dokonań? Mnie się wydaje, że tak. Z lat 70. masz tragedię na Tajdze. Wejdź sobie, wpisz, zobaczysz żołnierzy rosyjskich, którzy obtoczyli cały teren. Mało tego, wszyscy eksperci ze Stanów Zjednoczonych wypowiadają się na temat tego filmiku, że być może jest to prawdziwe. Dlaczego? Ponieważ umundurowanie radzieckie jest z tamtych czasów. PPSzy są z tamtych czasów, podczas gdy Związek Radziecki wiadomo już od pewnych czasów używał Kałasznikowa.
Ale tam masz jeszcze PPSze. U nich też coś rozbiło się i oni też z tego korzystają.
[20:45] - Ale mówię, ja bym tutaj może, używając takiego słowa, żeby tak całkiem nie odlatywać, że jest jakaś współpraca, porozumienie, traktaty z obcymi, że tutaj bym raczej to stosował. Jeżeli faktycznie tam została znaleziona jakaś technologia, to ona właśnie teraz cały czas ewoluuje. Na zasadzie takiej, jakby nagle znalazł człowiek średniowieczny może nie komórkę, ale coś z XVIII, XIX wieku, jakieś urządzenie mechaniczne bardziej. On by to też po jakimś czasie odkrył zasadę tego działania i metodą odtworzeniową by stworzył takie samo. My też dostaliśmy, być może tam coś jak spadło, dostaliśmy, powtórzę jeszcze raz, tak napakowane coś. Słuchajcie, jakby kurczę blade, w latach 70. nagle wylądował komuś w domu nowoczesny serwer NASK czy coś takiego. Kurczę blade, wtedy komputery były lampowe i nagle tutaj coś takiego ląduje.
[21:55] - Nawiązuje do tego aparatu z Antykithiry, znalezionego przy greckich wyspach w 1901 roku.
[22:05] - Może nie wiem, czy nawiązuje, bo to jest aparat-
[22:09] - W tym momencie jest to samo. Dlaczego? Bo aparat to urządzenie z Antykithiry, jak oni to nazywają, że to jest superkomputer i tak dalej.
[22:23] - Nie, to nie jest superkomputer.
[22:24] - Ale już ci mówię. To jest maszyna, która obliczała czas, położenie gwiazd i jakieś tam inne rzeczy.
[22:33] - Horoskop stawiała.
[22:34] - Tak, dokładnie. Ale w tym momencie, jeżeli bierzemy pod uwagę, że to były czasy średniowieczne, antyczne, to to był pierwszy komputer.
[22:45] - Tak, bo coś wyliczał.
[22:46] - Bo wreszcie, uważcie, przecież mamy obliczenia gwiazd, dat, ustawienie słońca.
[22:53] - Tylko nie był dokładny, bo był zrobiony, mógł pokazywać właściwości tylko w danym miejscu, w którym był wytworzony, bo przenosząc go na przykład do Hiszpanii już by pokazywał głupoty.
[23:07] - Błędne dane.
[23:08] - Bo był stworzony tylko dla tego. Ale dobrze mówisz, że to może być właśnie też metodą odtworzeniową. Coś znaleźli w czasach antycznych i próbowali to odtworzyć. Wyszło tak, jak wyszło. Może nie do końca, ale tak samo możemy my działać tutaj. Słuchajcie, bo ja o tym tak mówię, bo co tu można jeszcze więcej o Roswell powiedzieć? Może wy coś jeszcze wiecie?
[23:35] - Umówmy się szczerze, wszystko zostało opisane, wyświetlone.
[23:40] - Ja się spotkałem, że gdzieś czy to przecieki, czy to ktoś wymyślił sobie i puszczał błędne informacje, ale że w Roswell nie tylko chodziło o ten, który się rozbił, ale tam już wylądował jakiś.Są opinie, że tam jednak przylatują te spodki.
[24:05] - Andrzeju, w tym przypadku jest tak, że może lepiej w tych wszystkich nie iść za daleko, żeby nie tworzyć-
[24:15] - Jak przylatują, to powinniśmy mieć miliony dowodów.
[24:17] - Dokładnie. Mnie się wydaje, że to jest na tej zasadzie, że-
[24:22] - Przecież każdy ma telefon
[24:23] - ... co jakiś czas się tylko pojawiają i to nie jest tak, że my to zobaczymy. Macie prosty przykład: światła w Dallas.
[24:33] - Feniks.
[24:34] - Feniks, przepraszam, znowu się pomyliłem. 60 000 ludzi to widziało, każdy sfilmował na komórce.
[24:41] - Ile? Osiem czy dziewięć?
[24:43] - A pan gubernator na konferencji prasowej, żeby całość w żart obrócić, zrobił sobie jaja i wprowadza kosmitę z dużą głową. I w ten sposób sprawa została zamknięta.
[24:58] - Wyciszona, wytuszowana. Dziękuję.
[25:01] - A jeszcze tak z historycznych rzeczy, przecież pamiętajmy, że dopiero później mamy 1942 rok i słynna bitwa Los Angeles. Czyli ostrzał obiektu.
[25:14] - Tylko teraz pytanie jest jedno: skoro oni w 1942 roku mieli już Hanebu-
[25:21] - I tylko ludność zginęła.
[25:24] - Wiesz, też bym się obawiał, będąc po stronie Amerykanów, czy czasami Hanebu to nie było. I nagle by się okazało, że otwieramy salwy. Nieważne, czy trafimy, ale mamy go odstraszyć. A co robi Hanebu? A Hanebu z góry patrzy i się śmieje.
[25:43] - No i znika.
[25:44] - Dokładnie.
[25:44] - No bo nie udało się tam niczego zestrzelić.
[25:47] - Mało tego, ale ile osób zostało rannych?
[25:49] - Przez chwilę to szło, przez panikę.
[25:52] - Nie tylko panikę. Własny ostrzał. Ile było rannych odłamkami, które gdzieś tam pryskały?
[25:58] - Tak. Ale jak to opowiadał jeden, który tam był, to mówił, że oni strzelali, ale strzelali tak, jakby gdzieś jakaś zapora była, pole magnetyczne czy coś w tym rodzaju, pole siłowe.
[26:17] - Puczki się odbijały.
[26:18] - Odbijało się od tego i nie docierały do tego obiektu.
[26:20] - Andrzeju, my z naszą techniką nie jesteśmy w stanie tego zinterpretować, zobaczyć i ocenić. Natomiast jeżeli za jakieś 1000 lat dojrzymy do tego, że będziemy w stanie zrobić przykładowe pole siłowe, wtedy będziemy się zastanawiali tak: „Aha, fajnie”. Nagle się przypomną nam takie stare już w tym momencie seriale, antyczne jak „Star Trek”. Aha, czyli to można tylko jakimś impulsem energetycznym rozstrzelić. I nagle się okaże, że ten impuls elektryczny, który jest wszędzie, w każdym z nas, możemy wykorzystać w swojej obronie. I nagle się okaże, że te wszystkie nawet ściany, bloki, mury runą. Bo kiedyś dojdziemy do jednej rzeczy, panowie. Tomek, transcendencja.
[27:28] - Ale to nie dzisiaj.
[27:28] - Odpuszczam, bo to wiesz, że jest też temat-
[27:34] - Dzisiaj jest dużo faktograficznych rzeczy. Co ciekawe jeszcze z tym Roswell. Może inaczej powiem. Ostatnie dwa lata w Roswell, całe ostatnie 15 lat to były totalne fejki w Roswell. Tam cały przemysł się rozwija. Tam są nawet space hamburgery i wszystko tam jest.
[28:11] - Kawiarnie i tak dalej.
[28:13] - Muzeum jest. Ale co najciekawsze, dotarłem na tych amerykańskich stronach, szczególnie MUFON, to jest ta organizacja Mutual coś tam. Mutual UFO Network.
[28:28] - No właśnie, że przez ostatnie półtora roku czy dwa lata ponownie tam występują dziwne zjawiska. Pojawiają się orbsy mniejsze bądź większe. Może w odległości 50 czy 60 kilometrów zaobserwowano te słynne teraz latające trójkąty. I teraz mi się nasunął taki tego. Może my tak przeszacowujemy tą technologię ich. Może oni tak wcale nie byli, przylatując tu, tak bardzo rozwinięci, nie mieli takiej idealnej techniki, a wiadomość o tej katastrofie dotarła do nich, powiedzmy w latach 60., 70. I dopiero teraz z powrotem przylatują tu sprawdzić: „Halo, co tu się stało? Coś nam się tu sonda rozbiła”. Całkiem to moim zdaniem jest realne, my też nie możemy tak na to UFO patrzeć. Biorąc pod uwagę nasz rozwój, jakie my mamy tempo rozwoju, oni mogą być raptem 200, 300 lat przed nami.
[29:47] - Patrzcie się.
[29:49] - Popatrzcie, cały czas przez twoją wypowiedź szukałem sobie na YouTube pewnych filmików. I masz. Kanada Roswell, brazylijskie Roswell.
[30:02] - Brazylijskie Roswell jest znane.
[30:04] - Jedno z najlepszych. Powiem szczerze, jest dziwne. Mało tego, jest rosyjskie Roswell, jest meksykańskie. Umówmy się szczerzeŚmiejesz się? Polskie Roswell? Ja ci powiem, gdzie jest.
[30:18] - Skądś to kojarzę.
[30:20] - Nie.
[30:21] - Sam się rozbuza jak Hitler. Naukowcy Hitlera.
[30:24] - Ale ty mówisz o II wojnie światowej.
[30:26] - Oczywiście. W Gdyni. To było coś koło tych czasów.
[30:30] - Słuchajcie, lata 90. Pod Krakowem. Szlak Orlich Gniazd. Góra obok zamka w Ogrodzieńcu, otoczona przez Wojsko Polskie przez cztery dni.
[30:46] - Coś musiało być na rzeczy.
[30:47] - Paralotnia może.
[30:48] - Nie. Rozbiło się coś w nocy był błysk, którego było widać aż do Krakowa. Rozumiesz? Błysk.
[30:57] - Meteoryt?
[30:59] - Nie, nie jest podane. Nie jest nic podane. Jest zebrane, jest zebrane w kupę i gdzieś wysłane. Tylko teraz pytanie jest takie: gdzie?
[31:09] - NATO zabrało.
[31:11] - Proszę?
[31:12] - Układ Warszawski.
[31:14] - Wtedy? Układ Warszawski, nie?
[31:16] - Ale słuchajcie, wyleciała mi z głowy data. Ale jak mówisz o polskim Roswell, to upadek tego obiektu w Gdyni, w doku w Gdyni.
[31:27] - Ale to, co mówisz, to ja nie wiem, czy to było polskie Roswell, czy to nie było czasami NSO.
[31:33] - Nie, to wpadło tylko do wody. To wpadło do wody. Rozbiło się. Zostało wyłowione coś. Przyjechali nasi bracia ze Wschodu. Zabrali. Pojechali. Śladu nie ma.
[31:47] - Koło Zielonej Góry ten obiekt się rozbił. Też przyjechali esesmani i zabrali to. To prawda.
[31:52] - Ale to mówisz koło tego.
[31:55] - Czuchów jakichś.
[31:57] - Coś takiego.
[32:00] - Roswell to jest 1947 rok.
[32:02] - 1947.
[32:02] - To już wszyscy naukowcy Hitlera są w Stanach Zjednoczonych.
[32:06] - Tomek, pytanie jest jedno, ponieważ na obrazie niemieckiego artysty z 1864 roku, bodajże, Stamborga, też masz zaznaczoną walkę. Kółek z cygarami, tak? Więc to jest obraz. Obraz z XVI wieku i on coś pokazuje. Więc teraz pytanie, co artysta miał na myśli, przekazując nam to? Ale on to widział.
[32:33] - To nam może wyjaśnią w tą niedzielę panowie z Radia Paranormalium, bo w debacie ufologicznej będzie o tak zwanych, od średniowiecza do XIX wieku, wszystkich obserwacjach UFO. Polecam do słuchania.
[32:52] - Okej, dobra.
[32:54] - W tą niedzielę.
[32:55] - Będzie te wszystkie stare obrazy, nawiązania religijne, te rzeczy. I wiesz o tym, że katastrofa w Roswell nawiązuje do kilkudziesięciu albo gdzieś tu mnie kilkuset katastrof czy też miejsc na Ziemi. Bo nie można powiedzieć, że tam była najgłośniejsza.
[33:15] - Może najbardziej nagłośniona, bo Amerykanie to mają do siebie.
[33:19] - Tak, oni to olbrzymiają i tak dalej.
[33:22] - Wszystko u nich się zaczyna.
[33:24] - Dokładnie. Mało tego, wiesz o tym, że są narodem wybranym przez obcych.
[33:27] - Tak, oczywiście. Co widzimy na filmie „Ancient Aliens”.
[33:33] - Mało tego, „Skinwalker Ranch” na przykład, który został tak zepsuty, że...
[33:40] - Nie, mówisz o filmie.
[33:42] - Mówię o filmie.
[33:43] - Ja mówię też o niby paradokumencie, jakim jest „Ancient Aliens”.
[33:48] - A, to mówisz o...
[33:49] - Starożytni kosmici. Gdzie pierwsze dwa sezony to jeszcze były do oglądania.
[33:56] - Pierwszy sezon.
[33:57] - Jeszcze drugi. Po godzinie co były.
[34:00] - To znośne jeszcze.
[34:01] - To jeszcze. A później już po prostu w kółko Macieja to samo.
[34:04] - Dokładnie. Sześć sezonów. Jak można to dłużej mieć?
[34:09] - No dobra, to co tu można jeszcze powiedzieć o Roswell? Powiedzieliśmy, że praktycznie...
[34:19] - O tych o znikających ludziach tam też było.
[34:23] - Ale to była bajka na temat Skinwalker Ranch. Nic więcej.
[34:28] - Trudno powiedzieć, czy na pewno.
[34:32] - Nie. Postarajmy się to dyskutować, bo dyskutowaliśmy tutaj o faktach. Wpadło coś, rozstrzygnęliśmy i to rozbiło się. Co to mogło być?
[34:44] - A czym nie było?
[34:45] - A czym nie było? Na pewno nie było balonem.
[34:47] - No na przykład.
[34:48] - Balona z nas robią z tym balonem.
[34:50] - Prawda jest taka, że pamiętaj jedną rzecz i z tym się zgodzę. Masz rację, robią z nas balona z balonem.
[34:58] - Bo to jest niemożliwe, żeby po prostu tyle osób i, co ciekawe, żeby konfabulowało w tym samym kierunku, tak samo niezależnie. Bo w latach 80. docierano do tych osób całkowicie niezależnie i jeszcze nie publikując dokładnie, co tam się stało i ci ludzie po prostu przypominali sobie te fakty, które są tożsame. Szczególnie tutaj jest ważne, bo każdy myśli, że to wzięło się i spadło, ale ważne jest to, że były wcześniej obserwacje, że coś tam krążyło, aż w końcu spadło.
[35:40] - I teraz jest też takie pytanie, bo ja się zetknąłem w którejś publikacji anglojęzycznej, już teraz nie pamiętam jakiej, z pytaniem takim, że jeżeli tam coś latało, czy to przypadkiem nie zostało zestrzelone? Czy to przypadkiem nie zostało zestrzelone?
[36:04] - Myślę, że nie. Myślę, że to eksperyment.
[36:09] - Jeśli by szło w kierunku ogarnięcia technologii właśnie.
[36:18] - Ale nie, rozchodzi mi się o to, czy bierzecie pod uwagę również to, że to mogła być jakaś konstrukcja ziemska?
[36:28] - Tam w Roswell się mogło rozbić jakaś pochodna tych nazistowskich projektów i czegoś tam.
[36:35] - Słuchaj, wiesz co? Zawsze masz dwa wyjścia. Wiesz o tym. Albo tak, albo nie.
[36:40] - No tak.
[36:41] - Zawsze są dwa wyjścia, więc nie oszukujmy się: albo było coś pochodnego, albo nie. I teraz zadajmy sobie pytanie: jeżeli było coś od nas pochodnego, to mamy dzisiaj XXI wiek. Zastanówmy się jak daleko, mając do dyspozycji tamtą technologię-
[37:04] - 70 lat minęło.
[37:05] - Dokładnie. Jak daleko możemy dojść, jeżeli wykorzystamy ją w dobrych celach? Ja nie mówię w złych.
[37:14] - Ja myślę, że jest ukrywana ta technologia.
[37:18] - Może być.
[37:19] - Ludziom w telewizji puszczają „Trudne sprawy”, żeby się zajęli czymś innym.
[37:23] - O! Tak.
[37:24] - Żby zasłoniło oczy.
[37:27] - Nawet rozmawiałem tutaj z Tomkiem. Byłem w Brukseli samolotem i co się okazało? Że przy tym samolocie statek był.
[37:36] - To zdjęcie co było na fejsie?
[37:38] - To zdjęcie. Ja byłem w tym samolocie, w tym rejsie i o tej godzinie.
[37:42] - Jakie statek?
[37:43] - W kształcie trójkąta z trzema światłami i tak dalej. Przynajmniej tak było widać.
[37:48] - Wiem kto to widział. W samolocie są małe te okienka, ciężko, ja tam nic nie widziałem. Wiem tylko, że jak wystartowaliśmy, faktycznie piloci chyba coś widzieli, bo za szybko skręcili samolotem. Było czuć, jak przechodzą na prawe skrzydło, jak siedziałem po lewej stronie. Nic nie widziałem. Ale mówię, ta technologia może być ukrywana.
[38:16] - Ty byłeś przy prawym skrzydle.
[38:18] - Ja siedziałem przy prawym skrzydle.
[38:22] - Spod lewego zdjęcia jest skrzydło na fejsie.
[38:26] - To znaczy to zdjęcie to jest takie-
[38:28] - Nie wiem, czy to jest fake czy nie.
[38:29] - Nie, to jest poglądowe. To jest tak zwana dramatyzacja wydarzeń.
[38:34] - Aha.
[38:34] - Czyli to jest pokazane, dorysowali po prostu, żeby mniej więcej tak to wyglądało.
[38:39] - Wiesz co, Photoshop zaprowadził tam piękne jaja.
[38:42] - Nie, tu już mówiliśmy o tym. To jest czysto poglądowe zdjęcie, ale znam tego chłopaczka, rozmawiałem z nim co to widział i co to opisał. I dlatego mówię, technologia tak poszła do przodu. Dlaczego Amerykanie zrezygnowali z lotów wahadłowców?
[39:00] - W kosmos na przykład.
[39:03] - Dlaczego? Bo latają. Bo latają, tylko nikomu tego nie mówią. Mają taki sprzęt, mają taką technologię, że są w stanie cały kosmos oblecieć.
[39:16] - To tak zwane czarne projekty.
[39:17] - Może jest to możliwe, ale-
[39:19] - To znaczy ja tak do końca się z tym nie zgadzam, bo dlaczego firmy amerykańskie w tym momencie wynajmują firmy radzieckie?
[39:31] - Dla przykrywki.
[39:31] - Dla przykrywki.
[39:32] - Dla przykrywki.
[39:33] - Tylko i wyłącznie?
[39:34] - Tylko i wyłącznie. Albo się dogadali: my zrobimy tutaj cyrk dla ludzi, niech sobie oglądają, żeby tu sobie-
[39:43] - Wiesz, w zasadzie jest jedna rzecz.
[39:46] - Co?
[39:48] - Rosjanie nie są tymi, którzy się chwalą. To Amerykanie są tymi, którzy się chwalą.
[39:54] - Może tak sobie rolę podzielili.
[39:58] - Nie, raczej-
[40:00] - Ja nie wierzę w coś takiego, powiem wam szczerze, że na poziomie ponadpolitycznym moim zdaniem nie ma konfliktu pomiędzy Rosją a Stanami.
[40:14] - Nie ma. Jeżeli chodzi generalnie o kosmos, ja podejrzewam, że oni raczej trzymają i to taką sztamę, żebyśmy nie wiedzieli o tym. Natomiast jeżeli chodzi o warunki wewnętrzne, geopolityczne, które następują tu na planecie, będą toczyli jakieś wojny chore i tak dalej.
[40:33] - Ale to takie igrzyska robią po prostu.
[40:35] - Coś dla ludzi. Zakańczcie już.
[40:38] - Tutaj mam swoje zdanie, bo chcą zmniejszyć populację.
[40:42] - Ale to będzie inny temat, to poruszymy na innym temacie.
[40:47] - Z siedmiu miliardów na dwa niech zostanie, wyżyjmy się.
[40:50] - Łatwiej nimi sterować.
[40:52] - Nawet ropa naftowa. Też są jakieś alternatywne źródła.
[40:58] - Właśnie.
[40:59] - Ale trzymamy się tej ropy, bo jest na tym kasa, bo jest na tym pieniądz.
[41:02] - Ale dla kogo?
[41:04] - Na pewno nie dla nas.
[41:05] - Dla ISIS.
[41:06] - Dla nas jest telewizor i „Trudne sprawy”. Tym się mamy zająć.
[41:10] - Dokładnie. Mało to jest.
[41:12] - Widzę, że jesteś fanem „Trudnych spraw”.
[41:13] - Detektyw. Ja się nazwałem. Śmieszny detektyw Rutkowski. Masz. Jak uratował kobietę z kraju islamskiego, przemycił jej syna i tak dalej. To tak samo. Przecież co nas bazuje teraz? Popatrzcie się jak napuszczają jednych na drugich, bo taka jest prawda.
[41:36] - Ale żeśmy odpłynęli od Roswell.
[41:38] - Dobra, ok. Nie, dobra, to już nie jest Roswell. Przepraszam.
[41:42] - Nie, weszliśmy w technologiczne sprawy.
[41:45] - Tak, to jest jedno z drugim związane.
[41:46] - Koniec części pierwszej. Witamy po przerwie. My mieliśmy przerwę, wy pewnie dopiero będziecie nas słuchać, nie? Ale nieważne. Zostajemy. Aha, pomachamy. Machamy jak zwykle. Zostajemy w Stanach. Idziemy do takiej rzeczy, a mianowicie Rancho Skinwalker. Rancho Skinwalker nazwę swoją bierze z mitologii Indian.
Od tego zacznę.
[42:31] - Przede wszystkim skinwalker, czyli zmiennokształtny. Shape shifters. Rzecz polega na tym, że w mitologii uznawane jest, że zmarli, którzy byli złymi ludźmi, nie mogą w różnej mitologii, Walhalla, wszystkie inne raje. Za karę są zmuszani do przyjmowania formy zwierzęcej. Ale ta forma zwierzęca jest zmienna, czyli oni mogą się wcielać w różne zwierzęta. Mają przy tym różne moce. Ja dotarłem nawet do takiej informacji, to Pawle do ciebie też informacja, że zmiennokształtny również występował w mitologii Prasłowian.
[43:27] - Oczywiście jest to udowodnione.
[43:30] - Nie, że występował, tylko że występował w mitologii.
[43:33] - W mitologii. Jest udowodnione. Dlaczego na przykład znajdujesz do dzisiejszego dnia na naszych terenach trumny, gdzie masz obciętą głowę, która jest w nogach, a masz serce przebite kołkiem? To nie jest tylko i wyłącznie wampiryzm, ale to jest tak samo to, że kogoś posądzali o czarnoksięstwo i tak dalej, że mógł po śmierci się odrodzić. Był zmiennokształtnym, mógł przybrać dowolną formę. I to jest właśnie to.
[44:07] - Bo ja tutaj zacząłem, ciebie nie było za chwilę, żeby nietypowo zacząć, to zacząłem od tego, skąd się wzięła ta nazwa Rancho Skinwalker. A wzięło się to stąd-
[44:18] - Wiesz, że nie Indian.
[44:20] - Ale może od początku. Mamy rok 1994. Mormon Tom, przepraszam, muszę przeczytać. Tom Gorman wraz z rodziną w tym właśnie roku zakupuje okazjonalnie, bardzo tanio, nieduże, bo nie pamiętam w tej chwili, ale jak na amerykańskie warunki nie jest to ranczo największe. To się rzecz dzieje w Utah. Jest to ranczo bardzo słabo zindustrializowane. Tam nic po prostu nie rośnie oprócz trawy. Jedyne co można tam hodować to jest bydło, konie, takie rzeczy. Oni z racji swojej wiary, bo są mormonami, lubią właśnie żyć na odludziach. I tutaj proszę was, żebyście zapamiętali, że oni są mormonami, czyli ludźmi bardzo wierzącymi i posiadającymi tak zwaną otwartość duchową na różne zjawiska.
To jest bardzo ważne w dalszej części, jak będę mówił. Na przełomie 1994 i 1995 roku zaczynają się dziać tam dziwne rzeczy. Przekrój tych rzeczy, które tam się pojawiają, jest przerażający, bo mamy i latające trójkąty, mamy latające kule czy orbsy, mamy otwierające się ekrany.
[45:53] - Wrota.
[45:54] - Wrota. Coś takiego w tym rodzaju.
[45:57] - Mamy jeszcze zjawiska zwane poltergeist.
[46:01] - Tak, tak, ale to już się dzieje w domu bardziej. Oprócz tego mamy kolejne nawiązanie. I tu mogę opowiedzieć, bo to jest dosyć znany fragment. Ten pan Tom opowiedział to dosyć szczegółowo. To spotkanie z tym wielkim wilkiem. Pewnego dnia zauważają gdzieś w oddali i cała rodzina to widzi, takiego potężnego. To znaczy, jak jest on daleko, to nie wydaje się duży. Natomiast gdy on się zbliżył do nich, jego głowa sięgała temu Tomowi praktycznie pod szyję. Czyli macie wyobrażenie, jakie to zwierzę musiało być duże. A Tom był chłop na schwał.
Miał ponad metr osiemdziesiąt.
[46:57] - 197 centymetrów.
[46:58] - Taki typowy.
[46:59] - Prawie dwa metry.
[47:00] - Tak. I co dziwne, ten wilk był przerażający w swoim wyglądzie, ale jednocześnie miał bardzo takie łagodne oczy. I oni nawet myśleli, żeby go przygarnąć, żeby był jako jedno z tych zwierząt. Ale co się stało? W pewnym momencie obok stały cielęta i ten wilk podszedł i jednym szarpnięciem rozszarpał jedno z tych cieląt. Tom złapał za strzelbę i, bo wiadomo, to jest amerykański stan, każdy ma po parę sztuk broni. I rozpoczął ciągły ostrzał tego wilka. Wilk w ogóle nie reagował na to, jakby nie było. Po którymś tam strzale, gdy już dorwał tą gładkolufówkę i zaczął z niej, z tej pompki tak zwanej, walić do tego wilka ile wlezie, to w końcu oderwał się i wilk znikł. Po prostu rozmył się jak mgła.
Te wydarzenia spowodowały, następnymi wydarzeniami, i to jest bardzo ciekawe. Na ranczu Skinwalker zaobserwowano najwięcej okaleczeń zwierząt. Tam były krowy.
[48:27] - Tam było właśnie w filmie, który oglądałem, bo film się w ogóle zaczyna od tego, że ich dziecko
[48:39] - Ale ty mówisz o tym filmie fabularnym?
[48:40] - Fabularnym, na podstawie tej rocznicy, która tam opowiadała.
[48:47] - Ale to są bzdury.
[48:48] - Że dziecko znika. Światło się pokazuje.
[48:51] - Mało tego, jeszcze dziecko znikło, a jeszcze piętnaście minut później było słychać dziecko, które się odzywa gdzieś tam na południu: "Tatusiu, jestem tutaj".
[49:02] - Ale żadne dziecko nie znikło tam przede wszystkim.
[49:05] - Tak, ale chciałem nawiązać później do tego, co było tam opisane, że cięcia jakie były-
[49:16] - To ja zaraz powiem
[49:17] - ... to były tak precyzyjne cięcia chirurgiczne i to dobrego chirurga. Mało tego, krwi nie było.
[49:27] - Tak, to jest właśnie bardzo charakterystyczne.
[49:29] - To jest bardzo charakterystyczne.
[49:31] - Tam jest jeszcze ta historia z bykami. To zaraz powiem, ale jeszcze wrócę do tych zwierząt, co żeś zaczął mówić. Prosta rzecz. Jedna z krów została znaleziona, jakby właśnie została przeprowadzona na niej sekcja zwłok. Czyli wszystkie narządy zostały rozłożone elegancko, a jedna z kości udowych została po prostu wyrwana, ale wyrwana w ten sposób, że nie zostało nic uszkodzone. Jaka to musiała być siła? I tu jest jeszcze jedna ciekawostka. Te zwierzęta tam padały, coraz on je znajdował i czasami leżały dłużej. Żaden padlinożerca nie czepił się tych zwierząt, tych zwłok. Co ciekawe, on nawet pewnego dnia znalazł coś w rodzaju mazi takiej, jakby coś takiego było.
Ale poleciał do domu po słoik. Gdy przyszedł, już tej mazi nie było. Po prostu wyparowało. No i te zwierzęta. Tak dobrze powiedziałeś. Zero krwi. Cięcia praktycznie porównywalne z cięciami laserowymi.
[50:46] - Tak.
[50:46] - Cięciem laserem.
[50:49] - Dlatego zaznaczyłem tutaj, że wysokiej klasy chirurg.
[50:52] - Tak. Nawet nie wiadomo, czy chirurg by potrafił tak to przeciąć. Jedna rzecz. On miał cztery byki. Takie byki po prawie nie wiem, ile dorodny byk może ważyć.
[51:10] - 400, 500 kilo.
[51:15] - To macie wyobrażenie. Ja spotkałem się z tym, że te jego byki ważyły prawie tonę. Chyba raczej niemożliwe.
[51:24] - 450 kilo mnie zaatakował w Bieszczadach i zastanawiałem się nad jedną rzeczą: czy przeciąć mu drogę, czy nie bardzo.
[51:35] - No i w każdym razie chodzi, szuka tych byków. Byków nie ma. Obchodzi całą farmę, nigdzie byków nie ma. Miał coś takiego w rodzaju stalowego kontenera. Co się okazuje? W środku są byki. Cztery byki upchane w małej powierzchni. Siedzą cicho, nie reagują. Dopiero w momencie, gdy on zaczyna bić w ściany, te byki po prostu w pędzie uciekają. Ale w momencie, jak on je zobaczył tam w środku, byki stały jakby po prostu sparaliżowane, praktycznie bez ruchu.
Te wszystkie wydarzenia powodują, że pan Tom zaczyna szukać sposobu. Trochę już o tym głośno jest. Na horyzoncie pojawia się, na pewno słyszeliście, o takim kontrowersyjnym miliarderze.
[52:37] - Robert Bigelow.
[52:38] - Tak jest.
[52:39] - Który zarządzał.
[52:41] - Nie, on miał swoją firmę, która zajmowała się-
[52:44] - Nie, czekaj, po kolei. On się dorobił na nieruchomościach Los Angeles przede wszystkim.
[52:52] - Dokładnie.
[52:53] - I był człowiekiem, który miał takie podejście. On przecież sponsoruje, on ma ten pomysł na kosmos teraz. To jest jego. Te statki, te samoloty, które wlatują.
[53:07] - Mało tego, nie wiem, czy wiesz, że ma udziały w prywatnych lotach kosmicznych i tak dalej.
[53:13] - Tak. Ale to był początek jego działań. On tą farmę przejmuje od Toma. Jego ustanawia takim zarządcą, żeby on tam został.
[53:25] - On się zgodził na to.
[53:27] - To jest ciekawe. Po tym, co gościu przeszedł. Ciekawe, że on chce zostać. A więc czemu? Pytanie jest czemu?
[53:41] - Bo to jest typ człowieka, który najpierw strzela, a później się pyta. Tak to było określone. I taki z charyzmą.
[53:51] - Potrzebował pieniędzy po prostu.
[53:54] - Chciał mnie dowiedzieć po prostu.
[53:57] - Andrzej, jeżeli coś przestraszyło by cię i to tak, żebyś osiwiał, nie wiem, nie będę brzydko mówił. Łysiał o na przykład. Ale na cmentarzu nowym, tutaj w Jarosławiu.
[54:17] - Jeszcze mnie nic nie przestraszyło.
[54:19] - Dobra, okej. Póki co na razie chwała Bogu nie przestraszyło cię, ale jeżeli by doszło do tego, ty chciałbyś się tam pojawić, wiedząc jaka tam dysponuje siła albo coś?
[54:34] - Z tego, co już się dowiedziałem, to raczej nie.
[54:39] - Ale zasadnicza kwestia jest, słuchajcie, tu nikt nie mówi, że ten pan, ten Tom Gorman? Ja się nie spotkałem ani razu, żeby powiedział, że on się tam czegokolwiek bał.
[54:53] - Nie.
[54:54] - Dokładnie.
[54:55] - On się niczego nie bał. On się bał o swoją rodzinę w momencie, jak zaczęły się dziać takie wydarzenia, które zaczęły zagrażać jego rodzinie. I to był jedyny powód. Ma to związek z tym, o czym mówiłem na początku, że był mormonem wielkiej wiary i wielkiej duchowości. On nie był takim chłopkiem roztropkiem. On również przeprowadził swoje poszukiwania. On rozmawiał z miejscowymi Indianami na temat legend skinwalkera. Wróćmy teraz do nazwy skinwalker. Za wszystkimi tymi wydarzeniami tak niezrozumiałymi, jednocześnie niepojętymi i o wysokim stopniu dziwności stała legenda o skinwalkerze, że tam było siedlisko tych złych skinwalkerów, które tam się znajdowały. I oni mogli mieć możliwości do sterowania tymi wszystkimi zjawiskami, żeby to wywoływać.
Te zjawiska mogły się nie odbywać realnie. Według mitologii indiańskiej skinwalker ma możliwość wpływania na umysł, kształtowania wyobrażenia człowieka.
[56:20] - Czyli zmiennokształtny.
[56:22] - Tak, zmiennokształtny skinwalker. Schodząca z gór.
[56:26] - Tak, ale wiesz, popatrz na przykład jak ci to w tym momencie tłumaczy ogólnodostępna wiedza. O dramatycznych przeżyciach mieszkańców rancza skinwalkera świat dowiedział się w drugiej połowie lat 90. Czytaj.
[56:49] - Wiele relacji na temat pochodziło z George'a Knapa, dziennikarza i krótkoterminowego-
[56:55] - Tak.
[56:56] - Tak. „Skinwalker. Polowanie na skinwalkera”. To ta książka.
[56:59] - Książka wyszła.
[57:01] - Z kilka dni derogacji i nic. O nic się będzie mówił. To tak, ja to czytałem.
[57:08] - Tomek, czytałeś to, teraz wiesz jedną rzecz. Ile było pułapek kiedykolwiek założonych na zmiennokształtnych? Ile było pułapek założonych na naszych wampirów? Ile z tych pułapek złapało cokolwiek? Więc nie oszukujmy się, że my gdzieś tam w Stanach Zjednoczonych złapiemy jakiegoś-
[57:34] - Ale to nie chodziło o łapanie.
[57:36] - Tylko chodzi mi o jedną rzecz. To jest przenośnia z jego książki „Polowanie na skinwalkera”. Poczekajcie, ej, bo ja nie skończyłem. „Polowanie na skinwalkera” jest niczym innym jak szukaniem wrogości w drugim człowieku. Sorry.
[57:54] - Tak, można to też tak określić.
[57:57] - Oj poczekaj, bo ja wiem, do czego Tomek zmierza, bo jak już widzę jego minę, to już odkryłem jedną rzecz. Będzie się ukrywał, będzie miżdżył w swoim mózgu jednej rzeczy. Wiesz co? Tak samo, jak było u nas to, co powiedziałem właśnie do Tomka. Jak się chowa wampirów?
[58:25] - Kołek.
[58:26] - Kołek, głowa między nogi i tak dalej. Nie. Wyobraźmy sobie, jesteśmy ludźmi. To, co mnie przeraża, jak to jest możliwe? Część legend indiańskich jest naprawdę ogromnie prawdziwa, jeśli chodzi o nasze legendy słowiańskie.
[58:54] - Tak. Ale wracając do-
[58:57] - Ale mnie chodzi już, nie Andrzej, bo ty mi weźmiesz, zwrócisz uwagę, obłustwa i tak dalej, a ja chcę znaleźć wyjście z rancza skinwalker i tak dalej.
[59:09] - Nie chcę jeszcze z niego wychodzić.
[59:10] - Jeszcze nie chce.
[59:11] - Nie chcesz?
[59:11] - Jeszcze nie.
[59:13] - Niech Tomek dalej mówi. Naprawdę.
[59:15] - Jeszcze chwilę. Jeszcze chwileczkę faktów, a nie mówicie tak jest.
[59:21] - Spokojnie.
[59:22] - I ten Bob Bigelow z racji tego, że ma dużo pieniędzy, nawiązuje współpracę z NITSC, po angielsku to jest National Investigation Discover Science.
[59:33] - Tak.
[59:34] - I to jest grupa anonimowych naukowców. Oni zawsze działają anonimowo.
[59:40] - Anonimowo.
[59:44] - Anonimowo. I on ich po prostu kieruje. On im daje kapitalne warunki. Oni tam siedzą pięć dni, na weekend lecą sobie do Las Vegas i w międzyczasie jak coś się zdarzy, samolot mają podstawiony, wracają. I co? Nawieźli chłopaki sprzętu, czujników, mierników, wszystkiego. I co się okazuje? Oni to widzą, ale urządzenia tego nie wykrywają.
[01:00:15] - Nie rejestrują.
[01:00:15] - Nie rejestrują.
[01:00:16] - Dokładnie.
[01:00:17] - Co chwilę muszą kupować nowy sprzęt, bo co chwilę jakiś sprzęt po prostu jest zniszczony.
[01:00:24] - Ja do tego nie dotarłem.
[01:00:27] - Dziwnie wyglądał dom, w którym drzwi i okna, nawet szafki miały zamontowane metalowe zasuwy, żeby się nie rozsuwały na przykład.
[01:00:36] - Tak. Mówię wam, wydaje mi się, że jeżeli któryś z nas by się znalazł w takim środowiskuTo by było poważnie. Po jakimś czasie poważnie byśmy rozpatrywali zamknięcie takiej osoby w psychiatryku. Bo ja jestem pełen podziwu dla tego gościa. Jeżeli te wszystkie opisywane przez niego zjawiska miały miejsce, że on był w stanie to wytrzymać. Wytrzymali tego niedługo, bo raptem półtora roku wytrzymali tam. Oczywiście to nie było tak, że to było na okrągło. Ciekawa rzecz, że zawsze jak ktoś przyjeżdżał na chwilę, to się wszystko uspokajało. Nic nie było. Ale co z tymi naukowcami?
O tej książce Knappa wspomniałeś. On w niej mówi wielokrotnie o tych naukowcach, że żadna opinia oficjalna nie wyszła. Jeden z nich, w przypisach jest powiedziane, że jeden z nich, odwracając się tyłem do niego, powiedział mu, że dorobek naszej wiedzy o świecie nie wystarcza do wyjaśnienia tych zjawisk.
[01:01:59] - Wracając jeszcze do poprzednich właścicieli. Wyczytałem, że oni zaprosili szamana i on zaczął medytować. Po chwili coś się tam pokazało i on po tym uciekł stamtąd i powiedział do nich, żeby stamtąd sobie poszli, bo to jest niebezpieczne dla nich.
[01:02:32] - Ale tu jest jeszcze ciekawa rzecz. To ranczo zmieniało wielokrotnie właścicieli i jeden zapis pozostawał zawsze w dokumentach zakupu. Na tym ranczu nie wolno było kopać ziemi.
[01:02:49] - Ani ziemi w jakikolwiek sposób zmieniać.
[01:02:55] - Czego? Dlaczego? Tego nie wiemy. Fakt.
[01:03:00] - A dlaczego nie można było?
[01:03:01] - Nie wolno było. To znaczy nie tak, że cię prąd potelepoł, jak zacząłeś kopać, tylko warunek sprzedaży był taki.
[01:03:08] - Nie możesz wprowadzić.
[01:03:09] - A kto taki warunek narzucił?
[01:03:11] - Kto sprzedaje. Jak chcesz kupić, mogę ci to-
[01:03:13] - I każdy następny narzucał to samo.
[01:03:15] - Taki był zapis.
[01:03:16] - Taki był zapis, że w momencie, jak kupował Tom.
[01:03:21] - To dziwne bardzo. Ale jak ten zapis egzekwować? Właśnie.
[01:03:25] - Ale nie możesz.
[01:03:27] - Jak nie mogę? Dobrze, ja nie mogę.
[01:03:29] - Dobra, kop.
[01:03:30] - Na słowo powiedziane.
[01:03:31] - Jaki sens miał ten zapis? Sens? Ktoś nie miał taki, że jeśli naruszyłeś tą ziemię, mogłeś stracić życie.
[01:03:40] - Nie mieszaj. W umowie sprzedaży nikt nie napisze, że jak... Tylko zapis był taki z prośbą o przeniesienie tego zapisu w przypadku sprzedaży na następnego.
[01:03:54] - Żeby nie kopać ziemi, nie naruszać struktury ziemi i tak dalej, to jest wszystko. Nic więcej.
[01:04:01] - To dobrze zadajesz pytanie, jak to egzekwować. Ja tylko mówię, że to jest dziwne, że takie coś się wiązało ze sprzedażą tej ziemi przez te paręnaście lat, prawda?
[01:04:11] - Ale jak mówisz, że zmieniało to właścicieli, mogę się założyć, że tam ktoś próbował kopać. Ze zwykłej ciekawości. Specjalnie.
[01:04:23] - Słuchaj, prawda jest taka, że-
[01:04:25] - Pomidory by nie urosły.
[01:04:26] - Słuchaj, według legend indiańskich, dojdziemy do tego, bo dojdziemy za chwileczkę do Przełęczy Diatłowa. Według legend indiańskich to była tak zwana ziemia-
[01:04:42] - Święta.
[01:04:43] - Tak. Na niej nic nie mogłeś zrobić. Dlaczego? Dlatego, że według Indian oni święcie w to wierzyli, że tam działają tylko i wyłącznie duchy przodków. Mało tego, duchy, które są bronione przez ogromnego wilka.
[01:05:04] - No mówię, obracamy się w kręgach mitologicznych, ale niestety te kręgi mitologiczne znalazły sobie swoje potwierdzenie w realnych wydarzeniach.
[01:05:19] - Ja się zgadzam. I teraz pytanie jest jedno. Pomyślcie sobie, ile takich miejsc jest-
[01:05:25] - Na świecie.
[01:05:26] - Dokładnie. Gdzie nasze legendy i tak dalej mają potwierdzenie. Tomek, zapraszam cię na Przełęcz Diatłowa. Tam masz następne potwierdzenie.
[01:05:42] - Zaczekajmy jeszcze, bo tutaj temat jest niezamknięty. Bo oczywiście potworzyły się strony, stronki na temat rancza Skinwalker. Jest tylko jedna wiarygodna strona. Nie pamiętam jej adresu. Podam wam ją na linkach do tej audycji. Jak to ranczo w tej chwili wygląda? Bo to ranczo najprawdopodobniej, chociaż nie ma na to dowodów, przejął rząd. Jest otoczone, są wieże strażnicze dookoła. Amerykańska zasada no trespass, prawda? I raczej nie ma szansy podejść nawet do bramy, bo jest narysowana duża strzelba.
[01:06:33] - Tak zwane zamiecenie pod dywan.
[01:06:40] - Tylko pytanie jest jedno: czy to nie są kurde akuratOgrodzenia ze Strefy 51 tam wciśnięto.
[01:06:48] - O nie, zaczekaj. Nie, to jest tak.
[01:06:52] - Panie Pawle, to jest Roswell. O tym mówiliśmy wcześniej.
[01:06:56] - Nie.
[01:06:58] - Ale dzisiaj jedziemy, skaczemy po świecie.
[01:07:01] - Bardzo dobrze, przemieszczamy się.
[01:07:05] - Były tam obiekty takie, które się klasyfikują się jako UFO. Były i trójkąty, były i kule, były i talerze. Klasyka tam się pojawiła.
[01:07:22] - Cała klasyka się tam pojawiła.
[01:07:25] - I teraz jest pytanie takie jedno, o którym rozmawialiśmy wcześniej: o co tam chodzi?
[01:07:40] - Nie wiem.
[01:07:43] - Może szerzej?
[01:07:44] - Nie zdaję sobie z tego sprawy.
[01:07:47] - To szerzej.
[01:07:49] - Parę zdań więcej było.
[01:07:53] - Fakt jest, że ja troszkę poczytałem. Ogólnie wiedziałem o tym, ale poczytałem o tym i to, co powiedziałeś przed chwilą, to jest najlepsza kwintesencja tego, co tam się stało. Naukowcy wysiedli. Pierwszy raz jest udokumentowane, że zabrali się za to fachowcy, naukowcy.
[01:08:21] - Ale jak się zabrali za to naukowcy, fachowcy, to oni musieli tam kopać, bo to jest natura naukowca, że naukowiec pójdzie i będzie kopał.
[01:08:28] - Ale tam nie chodziło o kopanie w ziemi, wyszukiwanie w ziemi czegokolwiek. Tylko na powierzchni ziemi. Tam wszystko, co się działo, to było na powierzchni ziemi.
[01:08:41] - Piotruś, ej. Andrzejku.
[01:08:44] - Ja mam takie pytanie, bo ty, Tomek, mówiłeś, że jak wszystko porozstawiali te aparaty, to nic nie zarejestrowali, ale obserwowali. Czy w trakcie, jak nagrywali i tak dalej, czaili się na to, wtedy obserwowali? Znaczy zaobserwowali?
[01:09:02] - Nie. Rzecz była taka, że przede wszystkim intensywność zjawisk spadła o 80%.
[01:09:09] - A czy jakieś obserwacje były?
[01:09:10] - Obserwacje były.
[01:09:11] - Równocześnie z tym, jak oni to chcieli nagrać?
[01:09:14] - Prawda jest taka, że urządzenia nagrywały cały czas, a ludzie tego nie widzieli.
[01:09:23] - Ludzie widzieli.
[01:09:25] - Urządzenia tak. Ludzie stali, widzieli pewne zjawiska, które się tworzą. Natomiast urządzenie zarejestrowało tylko i wyłącznie paski, smugi, śnieg.
[01:09:40] - I tutaj właśnie to jest nawiązanie do tego, co wcześniej mówiłem o tej legendzie skinwalkera, że skinwalker oddziaływuje na sposób postrzegania. I tu wracamy właśnie z powrotem do UFO, bo również rozpatrywana jest teoria, że to zjawisko, ten fenomen jakoby kontroluje sposób postrzegania przez nas tego właśnie zjawiska. Dlatego we wszystkich obserwacjach nie znajdziecie dwóch takich samych relacji. Oczywiście jest, że to był talerz, że to był trójkąt, że coś tam, ale w szczegółach opisów nigdy nie ma takiego samego opisu. W tej książce jest nawet powiedziane, ten, co napisał to „Polowanie na skinwalkera”, że dwie osoby z tych naukowców rozmawiały o tym, co widziały i obydwie widziały co innego, a stały od siebie w odległości półtora metra i patrzyły się w ten sam teoretyczny obiekt. Przede wszystkim widzicie, jakie tu jest nawarstwienie, bo można by było pomyśleć, że ci inni naukowcy, że tam jakieś ruchy tektoniczne wywołają, to nawiązuje już do Diatłowa, te emisje infradźwięków, które wpływają na umysł, prawda? Dobra, ale co? Te infradźwięki rozdarły krowy? Raczej chyba nie.
[01:11:24] - Przestańcie. Prawda jest taka: jak można zrobić bezoperacyjnie operację? Bezkrwawo.
[01:11:32] - To racja.
[01:11:33] - Jak?
[01:11:34] - Nie tyle bezkrwawo, co ta krew została zabrana, bo jej nie ma.
[01:11:38] - Nie ma jej, bo została wyssana. Ale umówmy się szczerze: gościu, który widział 15 minut wcześniej cielaka, który biegał, odwraca się czy poszedł do domu na kawę i tak dalej. Za chwilę tego samego cielaka widzi bez krwi, bez niczego i on jest rozczłonkowany. Jak? Mało tego. Przecięcia skalpelem. Dzisiaj my znamy takie pojęcie jak skalpel laserowy, ale w tamtych czasach? Jak?
[01:12:10] - 1994 rok to już może było.
[01:12:13] - Może było, ale było ukrywane.
[01:12:17] - Może nie ukrywane, tylko wymagało to sali operacyjnej, potężnego akceleratora.
[01:12:22] - Wyobraź sobie, że w ciągu 15 minut spadła ci sala operacyjna i ty zrobiłeś w ciągu 15 minut właśnie tą operację.W latach 90. ile sal operacyjnych dysponowało skalpelem laserowym?
[01:12:43] - Nie wiemy. Tak głęboko nie szukałem.
[01:12:45] - Dobra, 15 sal. Dziękuję. To teraz pytanie jest jedno: to jedna z tych 15 sal się spuściła, tak za przeproszeniem, nie?
[01:12:55] - Spadła tam.
[01:12:56] - Spadła tam. Buch, cielak, fajnie kroimy, sprawdzimy i tak dalej. Nie, weźcie, przestańcie. Naprawdę.
[01:13:02] - Nie, tylko mówię, że tutaj jest właśnie dla podkreślenia tego spektrum, bo mogą zarzucić, tak jak mówiłem wcześniej, że coś mogło wpływać na umysły. Ale są również dowody materialne, które są niezaprzeczalne. Dlatego jest taki duży znak zapytania i każda rozmowa na temat rancza Skinwalker kończy się jednym wielkim znakiem zapytania. Na pewno nie jesteśmy w stanie. Możemy o tym opowiedzieć. Możemy powiedzieć o teoriach jeszcze jakie są, bo jest ich mnóstwo, też dotyczących rancza, że jest to od najbardziej kontrowersyjnych, czyli że w tym akurat miejscu utworzyło się tak zwane przetarcie międzywymiarowe i dochodzi do przejścia pomiędzy wymiarami różnych istot z tych wymiarów, gdzie po prostu szczelinka się zrobiła i one tam przełaziły w różnych postaciach, gdzie przyjmowały różne formy, bo ich nic nie ograniczało, bo tamten wymiar jest inny. Również jest teoria, że to była forma eksperymentu, nawet wojskowego eksperymentu oddziaływania różnych bodźców na daną jednostkę czy podstawową jednostkę, jaką jest rodzina. Tam była rodzina. I bombardowanie ich różnego. Tak jak mówiliśmy wcześniej o technologiach.
Kieron wie, jakie oni mają technologie wpływania na umysł. Znamy przykłady tego, jak się nazywał ten projekt? Boże, wylatuje.
[01:14:47] - Pranie mózgów?
[01:14:48] - Pranie mózgów, co w amerykańskiej armii się odbywało.
[01:14:52] - Ty miałeś beczenie owiec i tak dalej. Beczenie owiec i tak dalej. Nie. Ja zmierzam do czego innego. Popatrzcie. Tomek, mówisz tak o rzeczach, do których jesteś bardzo blisko. Skąd u naszych przodków wzięło się tworzenie w skałach bram międzywymiarowych?
[01:15:17] - Symboli może.
[01:15:18] - Tak. Bo to nie było tyle co brama, ale symbol, który tworzył portal i tak dalej. I teraz z tego, co ty mówisz, powinieneś zdać sobie sprawę: nasi przodkowie skądś to widzieli. Zdawali sobie z tego sprawę, że ktoś jest, bogowie mogą przechodzić przez te portale.
[01:15:45] - Ja bym powiedział, że w tamtym przypadku te artefakty, które pozostały, te bramy, raczej bardziej pełniły funkcję symboliczną jakiegoś przejścia.
[01:15:55] - Tak, ale teraz wytłumacz mi jedną rzecz. Skoro one były tylko i wyłącznie symbolami, czyli nasi przodkowie musieli gdzieś kiedyś-
[01:16:04] - Ktoś coś zobaczyć.
[01:16:05] - Tak.
[01:16:06] - Coś takiego, takie przejście.
[01:16:07] - I teraz to, co my widzimy, nagle nam się znajduje.
[01:16:11] - To może być wyobraźnia.
[01:16:13] - Słuchaj, nagle nam się wydaje, że tyków, nie? Ja to gdzieś widziałem. I później patrzysz na te wszystkie zdjęcia z Ekwadoru, z Egiptu, z Mezopotamii, na całym świecie.
[01:16:28] - Symbolika bramy jest ogólnie znana.
[01:16:31] - Biorąc pod uwagę to, co Andrzej mówił. Od wszystkich bogów portal, począwszy od Wikingów, skończywszy na Aztekach. Wiesz, wszystko przedstawia jedną rzecz. Ktoś kiedyś przez tą bramę musiał przejść.
[01:16:49] - Albo coś przeszło tu.
[01:16:50] - Dokładnie.
[01:16:51] - Albo coś przeszło tu.
[01:16:52] - Raczej bym się skłaniał przy przechodzeniu tu niż przechodzeniu tam.
[01:16:57] - To może być tak samo, jakbyśmy z Tomkiem mogli pogadać, że to jest biała dziura. Ktoś wchodzi tu. Tylko teraz pytanie jest jedno: gdzie jest wyjście, żeby wszedł w tą czarną dziurę? Z miłą chęcią byłbym za tym, żeby wleźć w tą czarną dziurę. Może tam jest lepiej. Ale to nie. Sorry. Przepraszam, to było tylko i wyłącznie dla humoru.
[01:17:21] - Nie no zawsze odlatujemy tutaj. Nigdy się tematu nie trzymamy, także to jest normalne. I co tu więcej? No to co, lecimy do Związku Radzieckiego ówczesnego, nie?
[01:17:35] - Tak.
[01:17:37] - 1959 rok. To może ty opowiedz teraz historycznie.
[01:17:43] - O jesteś, Boże. Czekaj, komórka padła. Kurde, ja nie mam wszystkiego. Nie ma opcji. Dobra. Popatrz się. Na podstawie tego, co spisałeś.
[01:17:55] - To ja mam tylko jeden wyraz, jedno zdanie.
[01:17:57] - Jakie masz? Mów.
[01:17:59] - Luty, marzec 1959.
[01:18:02] - Dobra, okej. 13 zawodników z Unii.
[01:18:06] - Nie 13.
[01:18:07] - 13 studentów.
[01:18:09] - Nie 13.
[01:18:10] - Dziewięciu zginęło.
[01:18:11] - Nie, dziesięciu.
[01:18:13] - Dziewięciu.
[01:18:14] - Mogę? Przepraszam. To ja już powiem.Było 10 studentów, którzy wybierali się na wycieczkę. Mieli plan, żeby przejść dosyć duży odcinek w tych górach. Geograficznie już zapomniałem. To są Ural. Było ich 10. Mieli ambitny plan przejścia. Oficjalnie to było uczczenie kolejnego zjazdu KC PZPR ku chwale towarzyszy i takich rzeczy.
[01:18:50] - Wiesz co? Tego nie przeczytaliśmy.
[01:18:53] - Tak. Jeden z nich dosyć szybko, bo już praktycznie na początku drogi dostał zakażenia krwi w nodze i został, i nie brał udziału w danej wycieczce. Oni dokładnie, jeżeli się nie mylę, bo nie mam tutaj zapisane, to było gdzieś tak koło 2 lutego, gdy wyszli. Albo mylę. W każdym razie 2 luty, gdy rozpoczęli tą wędrówkę. Bo ostatnie zdjęcia są udokumentowane mniej więcej z 14 lutego. To są te zdjęcia, jak już rozłożyli ten namiot. Doszli do tego miejsca. To byli normalni ludzie. Najstarszy z nich to był ten przewodnik Zołotariow.
[01:19:45] - 37 lat miał.
[01:19:45] - Zołotariow. A reszta to byli studenci. Młodzież praktycznie. Pamiętajmy jeszcze kontekst historyczny. To jest 1959 rok, Związek Radziecki w rozkwicie. To są czasy Chruszczowa, prawda? Tak.
[01:20:05] - 1959, tak.
[01:20:06] - Tak, to są czasy Chruszczowa. Docierają tam. Są trzy czy cztery zdjęcia. Zachowały się, jak rozłożyli ten namiot. W tym momencie nie można powiedzieć, że ślad się urywa, bo ślad się faktycznie urywa. Bo ten Diatłow popełnił zasadniczy błąd. On, wychodząc z tego schroniska, nie zostawił planu wędrówki. Nie wiedziano gdzie ich szukać, ewentualnie jakby coś się stało. A już po 14 dniach rozpoczęły się pierwsze, że tak powiem, ruchawki co się dzieje, bo nie pojawili się tam, gdzie mieli się pojawić.
[01:20:56] - Jedyny, który przeżył nazywał się Jurij Judin. Został zwieziony do wioski, która znajdowała się pod szczytem. Do dzisiejszego dnia są zdjęcia na Google. Możecie sobie obejrzeć. Jedyny z 10 osób.
[01:21:18] - To ten, który dostał zakażenia.
[01:21:21] - To zanim później.
[01:21:23] - To jeszcze tej wyprawy nie brał udziału. On nie brał w ogóle udziału w tej wyprawie.
[01:21:27] - Tam jest napisane, że nie dostał zakażenia, tylko na skutek choroby.
[01:21:31] - Ja dotarłem do tego, że miał zakażenie mięśnia.
[01:21:35] - To też jest choroba.
[01:21:36] - Mięśnia. W każdym razie rodziny zaczęły się dopytywać, co się dzieje, że nic nie można. Wyruszają pierwsze. Ja tutaj mówię dużym skrótem, bo to można by było opowiadać godzinę. Wyruszają pierwsze ekipy. To jest początek marca. Początkiem marca wyruszają.
[01:22:04] - 12 luty ruszają.
[01:22:07] - Ruszają. Zanim ich znaleźli. Dobrze, nie bawmy się datami.
[01:22:12] - Dobra, okej. Daty zostawiamy w spokoju.
[01:22:15] - Wyruszyli. Tam może mnie ktoś ciągnąć później za język z datami, ale w każdym razie wyruszyli i znajdują pierwsze osoby. Znajdują pierwsze osoby, znajdują pierwsze pięć ciał. Tak, Grzegorz?
[01:22:35] - Ale oni znaleźli pierwsze namiot chyba, czyli-
[01:22:37] - Tak, pierwszy namiot, ponieważ wystawał spod śniegu. I tu od razu taka dygresyjka z tym namiotem. Namiot widzicie na zdjęciach. Możecie zobaczyć na zdjęciach tego namiotu. On jest rozdarty, rozcięty jest, ma w sumie trzy cięcia. Dwa cięcia mniejsze po bokach i jedno duże, takie jakby wyjście było. I znalezione jest tych pięć ciał. Szczegóły dotyczące stanu tych ciał są przerażające. Bo część ciał jest po prostu zamarznięta. Ale co ciekawe, zamarznięta i naga.
Praktycznie są nagie. W samej bieliźnie, w jednym bucie jedna osoba.
[01:23:33] - To też nie jest najdziwniejsze.
[01:23:35] - A co jest najdziwniejsze? Przy 20 stopniach mrozu uciekać przez śnieg?
[01:23:40] - Skąd radiacja na materiałach?
[01:23:44] - Z tą radiacją to jest niesprawdzane.
[01:23:46] - Więc pytam się jedną rzecz, ponieważ rosyjski instytut badał to i zastanawiam się, dlaczego stopień radiacji tkanin, które były w ognisku podobno, bo znaleźli przypalone, sięgał 20-krotnego przewyższenia normy.
[01:24:12] - Na to pytanie ci nie odpowiem, bo z tym się nie spotkałem.
[01:24:15] - Wiesz co? Popatrz, a ja tu wszyściutko ściągnąłem sobie.
[01:24:21] - Wiesz jak będziemy prowadzić dyskusję przy pomocy tabletów.
[01:24:26] - To nie chodzi o tablet, tylko ja przygotowałem sobie to, co ja znalazłem.
[01:24:31] - Mi się to podoba, taka ciągłość pewna. Później będziemy dyskutować.
[01:24:37] - No i o tych ciałach. Fakt był taki, że następne cztery ciała zostały znalezione później, już w maju.
[01:24:47] - Przy Roztopach.
[01:24:47] - I teraz tak: część ciał charakteryzowała się rozebraniem się, bez bielizny. Jedno ciało dwóch mężczyzn, którzy zostali znalezieni — nazwiska można łatwo prześledzić — przy ognisku. Wyglądało to tak, jakby jedna osoba zginęła szybciej, a ta druga osoba zginęła później, bo ta, która zginęła później, była w ubraniu tej osoby, która zginęła wcześniej. Bo to nie były ubrania. Tam w ogóle dochodzi do całkowitego pomieszania. Niektórzy mają na sobie pomieszane ubrania, tak jak mówiłem. Jedni ubierali się w pośpiechu. Następnie, jakie ciała?
[01:25:44] - Co tam? Nic. Mów.
[01:25:47] - Poza tym jedno ciało jest znalezione tej dziewczyny, która jako jedyna była. Chyba najbardziej była okaleczona.
[01:25:58] - Bez oczu, bez języka.
[01:26:00] - Bez oczu, ale to złożono na karb tego, że znaleziono ją w maju, już po Roztopach. Już jakieś zwierzęta mogły się za nią zabrać. Ale co ciekawe, wszystkie te ciała posiadają obrażenia wewnętrzne, a nie zewnętrzne. Wszystkie obrażenia zewnętrzne powstały już pośmiertnie, w wyniku działań atmosferycznych bądź jakichś zwierząt. Natomiast wszystkie wewnętrzne pęknięcia, jedna z ofiar ma-
[01:26:27] - Żeber, czaszki.
[01:26:29] - Tak. Klatki piersiowej. I w tym momencie możemy zakończyć opowieść, co się faktycznie tam wydarzyło. Teraz powstaje pytanie: dlaczego to się wydarzyło? Jaki przebieg mogły mieć zdarzenia? Teorii jest, tak jak tu mówiłem w przerwie, ja się doliczyłem 44.
[01:26:56] - To kupa!
[01:26:57] - Mnóstwo. Od teorii mówiącej o tym, że to było z racji tego, że to jest teren górzysty. Taka, która została najszybciej obalona, ale najdłużej się utrzymywała. A mianowicie teren górzysty. Góry się ruszają. Poprzez tarcie skał dochodzi do naturalnej produkcji infradźwięków czy ultradźwięków. W każdym razie dźwięków o częstotliwości niesłyszalnej, ale o częstotliwości wpływającej na umysł.
[01:27:39] - Na strukturę ciała.
[01:27:43] - Nie, bardziej na umysł. Na strukturę ciała. Nie ma takiej możliwości, żeby osiągnąć taką moc, która by spowodowała pęknięcie żeber.
[01:27:57] - Nacięć.
[01:27:59] - Tak. Ona była najdłużej, bo to była taka fajna, naturalnie. Ten szał. Bo ludzie, jestem w namiocie, prawda? Tu mam wyjście z namiotu. To po jaką cholerę ja robię dwa nacięcia, żeby popatrzeć, co tam się dzieje? Z jednej i z drugiej strony. W końcu rozcinam namiot i wychodzę z boku.
[01:28:27] - Uciekam.
[01:28:28] - Ale czego nie uciekam głównym wyjściem?
[01:28:31] - Nielogiczne.
[01:28:31] - Nielogiczne.
[01:28:32] - Czemu się nie ubieram? Poczekaj. Zapałki, bo oni tam mieli coś.
[01:28:38] - Słuchajcie, namioty w latach 50., 60. były sznurowane. Nie było zamków błyskawicznych.
[01:28:48] - A, widzisz.
[01:28:49] - Nie bierzecie tego pod uwagę. Były sznurowane.
[01:28:52] - Przecież sznur.
[01:28:53] - To już ci tłumaczę. Będziesz ciął sznurek po sznurku czy wolisz wbić w płótno i pociągnąć?
[01:29:02] - No to jeśli uciekam, tylko przed czym uciekam?
[01:29:05] - Tak. Ale przed czym uciekasz? Teraz pytanie jest: przed czym uciekasz?
[01:29:09] - Przed tak wielką paniką, że się nawet nie ubierasz.
[01:29:12] - Jeżeli jesteśmy w tym momencie w takiej górze, gdzie na przykład opisali nam, że to jest „Nie idź tam”. Tak się nazywała niby ta góra, ale prawda jest taka, że to jest błąd. Nie bierzcie tego sobie do serca, ponieważ to jest błąd w tłumaczeniu rosyjskim. Jak czytałem o genezie tej góry, to wcale nie chodzi o to, że to jest „Nie idź tam”, tylko „gorzej”. To jest truchło, śmierdzi i tak dalej.
[01:29:54] - Góra Śmierci.
[01:29:55] - Obok niej ta góra się nazywa Góra Śmierci. Też przeszło na tą stronę. I teraz pytanie. Słuchajcie, jeżeli ludzie, którzy mieszkali tam w tym obwodzie, widzieli przez dwa dni pod rząd — to jest ciekawe — żółtą kulę, która zbliżała się do ziemi i odlatywała, gdzie rozłączała się na trzy inne, zaniżała tak, jakby meteoryty chciały uderzyć o ziemię, ale w ostatniej chwili podbijały się do góry. Więc teraz pytanie jest takie: wszyscy dzisiaj mówiliśmy o Roswell, tak?
[01:30:36] - Tak.
[01:30:37] - A czy mamy pojęcie, co robią jeszcze Rosjanie z nami?Ej!
[01:30:44] - No właśnie.
[01:30:45] - Nie, tutaj wpływamy od tematu. Ja cię rozumiem. Tylko zauważcie jedną rzecz: analogię. Dlaczego nie zostawiamy świadków-
[01:30:57] - Dokładnie.
[01:30:58] - Ze zdarzeniami?
[01:31:00] - Ale to jest jedna z teorii.
[01:31:01] - Ja zacytuję-
[01:31:04] - Największa teoria.
[01:31:05] - Ja w tej chwili zacytuję jednego z panów, którzy prowadzili również, to mi się podobało, zapomniałem od razu imienia, na debatach ufologicznych dotycząca teorii bardzo pragmatycznej i jednocześnie bardzo związanej historycznie. Weźmy pod uwagę, to jest rok 1959. GRU tworzy w tym momencie tak zwane brygady szybkiego reagowania. I to jest wypowiedź byłego oficera GRU, że to są brygady złożone z maksymalnie siedmiu, ośmiu wyszkolonych żołnierzy, którzy są zrzucani w odludne miejsca i mają przejść z punktu A do B, przy czym po drodze mają zostawić gołą ziemię. To znaczy muszą wszystkich zlikwidować. Mają tak zwaną licencję na zabijanie w Rosji. Weźmy pod uwagę, że to nie są Stany Zjednoczone, to nie jest Europa Zachodnia. Tam w tych czasach życie ludzkie nie ma żadnej wartości.
[01:32:21] - To jest po pierwsze. Po drugie masz tam duże przestrzenie, które nie są zamieszkałe.
[01:32:25] - Nawet gdyby się ktoś pojawił, to jaki to jest problem?
[01:32:29] - Ale oni nie byli ubici.
[01:32:31] - Nie, właśnie.
[01:32:32] - Oni byli zamarznięci.
[01:32:33] - Właśnie.
[01:32:34] - Ktoś dałby im zamarznąć?
[01:32:35] - Ale teraz pytanie jest: jak można? Wyobraź sobie, jaki to musiał być mróz, żeby oni po przebiegnięciu pół kilometra nagle zamarzli. Padli twarzą.
[01:32:48] - To nie, to nie.
[01:32:49] - Oni tam jakieś pytania zamarzli.
[01:32:52] - Oni zamarzli po śmierci.
[01:32:53] - Ale oni tam jakieś ognisko palili.
[01:32:55] - Oni zamarzli. Teraz pytanie jest-
[01:32:56] - Kwestia właśnie tych połamanych klatek, ale na zewnątrz nie ma śladu.
[01:33:01] - Właśnie, skąd te ślady? Gdzie na zewnątrz-
[01:33:05] - A śmierć nastąpiła z wychłodzenia?
[01:33:06] - To znaczy w dwóch przypadkach. Czekaj, odpowiem mu. W dwóch przypadkach śmierć nastąpiła z wychłodzenia, a w wielu przypadkach były dodatkowe uszkodzenia wewnętrzne.
[01:33:20] - Ale co jest najciekawsze-
[01:33:21] - Przy ognisku je znaleźli i w jakiej odległości?
[01:33:24] - Dwa blisko ogniska. Jeden mężczyzna leżał na wylocie.
[01:33:27] - W jakiej odległości od namiotu?
[01:33:29] - A to już było, nie, bo oni uciekali. To było tak, że oni tak.
[01:33:34] - Najbliższe ciało, które zostało znalezione przy namiocie, było 150 metrów.
[01:33:39] - Może półtora kilometra.
[01:33:40] - 500 metrów od namiotu.
[01:33:42] - 500 metrów, gdzie trzy ciała padły pół kilometra.
[01:33:46] - Ale czekajcie, ale oni przy tym ognisku zamarzli.
[01:33:49] - To znaczy nie, ja ci może wytłuszczę jak to zrobili, jak zrobili rekonstrukcję na podstawie śladu.
[01:33:55] - Oni na pewno nie chcieli wrócić do namiotu.
[01:33:57] - Właśnie, że oni zamarzli w drodze powrotnej.
[01:34:00] - Tak.
[01:34:01] - Bo oni uciekli od tego namiotu, a później wracali. Ale co śmieszne jest, na podstawie śladów znalezionych, bo wiadomo, można określić, czy ktoś biegnie, czy ktoś idzie. Oni z tego namiotu nie biegli. Szli. Oni rozdarli ten namiot i później na golasa przed zaproszeniem szli z tego namiotu, a z powrotem biegli do tego namiotu i w trakcie tego biegu zginęli, zamarzli z wychłodzenia.
[01:34:35] - Poczekaj. Co jest najciekawsze?
[01:34:37] - Ale nie wszyscy wracali. Niektórzy już tam byli.
[01:34:40] - Cztery ciała, co jest najciekawsze, miały obrażenia wewnętrzne, ale nie było ingerencji zewnętrznej. Rozumiesz? Nie masz śladów na ciele, a masz połamane żebra, mostki i biodra.
[01:34:58] - A wiem, jak wygląda ciało przy tym, jak żebra są połamane z uderzenia.
[01:35:04] - Znaczy ja nie wiem, nie chcę wiedzieć. Być może nigdy się nie dowiem. Jestem wdzięczny Bogu i tak dalej.
[01:35:11] - Znaczy nawet nie wiedziałem.
[01:35:12] - Chodzi mi o jedną rzecz. Wiesz co, Andrzej?
[01:35:16] - Czyli ani siniaka nie mieli ani jednego?
[01:35:18] - Nie mieli ani jednego siniaka.
[01:35:19] - Żadnych śladów.
[01:35:22] - Znaleźli martwych ludzi, którzy mieli uszkodzenia czaszki rozcięte. Mało tego, to, co Tomek mówił, ona zdaje się nazywa Kniżnia Kiłowa.
[01:35:36] - Nieważne.
[01:35:37] - Nieważne. Kobieta była bez oczu, nie miała w ogóle oczu, nie miała języka. Było paru innych ludzi jeszcze, którzy mieli obrażenia wewnętrzne, ale na zewnątrz nie miałeś siniaka.
[01:35:52] - Czyli jakby od wewnątrz coś im się stało.
[01:35:54] - Dlatego daję ci do przeczytania, że trumny były otwarte przy pochówku, żeby zobaczyć ich nienaturalnie pomarańczową skórę.
[01:36:03] - Tak, ale czytałem gdzieś wytłumaczenia.
[01:36:04] - Pomarańczowa skóra to jest efekt-
[01:36:07] - Promieniowania.
[01:36:08] - Nie. Efekt zamrażania i rozmrażania ciała.
[01:36:10] - Też może być.
[01:36:11] - To to jest-
[01:36:12] - Ale te cztery osoby, co miały właśnie te obrażenia, to one zostały znalezione dopiero w maju.
[01:36:18] - W maju, tak. I stąd takie zmiany w czasie.
[01:36:22] - Rozbieżności są i teraz możemy tylko i wyłącznie.
[01:36:25] - Słuchajcie, a ja mam taką teorię, bo przedtem rozmawialiśmy tutaj i te punkty połączone jak są i punkt przełęczy Diatłowa.
[01:36:36] - To można wyznaczyć przekątną do Ramczaskim Łoga.
[01:36:40] - Tak.
[01:36:41] - I to był ten wilk?
[01:36:43] - Słuchaj, nie.
[01:36:45] - Dlaczego nie?
[01:36:46] - Zaraz, à propos tego wilka.
[01:36:49] - Przekopał się przez rzekę czy przez staw?
[01:36:53] - Przepraszam.
[01:36:54] - Tunele czasoprzestrzenne. To, co ja mówiłem.
[01:36:57] - Przy tym wilku, chociaż on zniknął, ale on zostawiał ślady.
[01:37:04] - Na Ziemi ślady zostawały po tym UFO.
[01:37:06] - Tomek, mam pytanie do was: wszyscy słyszeli o Trójkącie Bermudzkim, ale na przeciwległym biegunie, jakbyśmy przecięli Ziemię, przewiercili-
[01:37:21] - Jest Morze Sargassowe.
[01:37:23] - Co jest?
[01:37:23] - Morze Sargassowe.
[01:37:24] - Trójkąt Fiński.
[01:37:26] - To może być i trójkąt fiński.
[01:37:29] - I teraz pytanie jest jedno: czy jeżeli to, co mówisz, przetniemy przełęcz na wylot, czy nie wejdziemy czasami na ranczu? Mnie się wydaje, że to mogą być opcje wejścia i wyjścia w inny wymiar, ewentualnie w inny wszechświat.
[01:37:50] - A dlaczego akurat przejście przez inny wymiar miałoby być prostolinijne?
[01:37:55] - Nie, może zrobimy takie, ale nie. Sam fakt dziwności wydarzeń i okoliczności, który jest. Dlatego zestawiłem to między innymi, zrobiłem taki rozrzut, dlatego zestawiłem Przełęcz Diatłowa z Ranczem Skinwalker, bo tu i tu mamy do czynienia z niesamowitą dziwnością. W jednym przypadku skończyło się to tragicznie tylko dla bydła, w drugim przypadku tragicznie dla dziewięciu osób.
[01:38:33] - Ludzi. Młodych chłopaków. Oni nie byli mormonami może.
[01:38:37] - Nie, nie byli mormonami. Na pewno.
[01:38:40] - Na pewno nie byli wierzący też. Bo to był świeży chów komunistyczny. Raczej byli pragmatykami.
[01:38:49] - Czyli coś nadnaturalnego musiało ich wystraszyć.
[01:38:52] - Powiem wam szczerze, przyglądając się temu wszystkiemu dotyczącemu Diatłowa, wpadłem na własną hipotezę.
[01:39:01] - A powiedz coś o tych innych. Przynajmniej to, co pamiętasz. Tak troszkę.
[01:39:05] - Zwróćcie uwagę, zapomnieliśmy powiedzieć o jednej rzeczy: drzewa w pobliżu były osmalone. Nie spalone, ale osmalone. Część drzew w pobliżu tego, co się tam działo. To jedna rzecz. Zwróćcie uwagę, że jest działanie jakiejś temperatury.
[01:39:27] - Ale oni też uciekali, spróbowali się wspinać.
[01:39:29] - Tak, właśnie to miałem mówić. Jeden z nich wszedł na drzewo i spadł. I najpewniej w ten sposób zginął, bo leżał na gałęzi.
[01:39:39] - A może zaobserwować coś chciał?
[01:39:41] - Możemy gdybać, ale o co mi chodzi? Moim zdaniem może tam było to, co mówił Paweł z obserwacją tej kuli. Kula świetlista kojarzy nam się również taka rozświetlona w kolorze czerwonym czy żółtym z ciepłem. Zwróćcie uwagę: oni są porozbierani, im jest gorąco. Wyobraźcie sobie, że pojawia się jakaś kula energetyczna, która rozszczepia to ciepło. Oni się rozbierają, bo im jest gorąco. Osmalone drzewa są.
[01:40:23] - Mało tego, nadpalone ubrania i tak dalej.
[01:40:26] - Tak.
[01:40:27] - A śnieg?
[01:40:28] - Co śnieg?
[01:40:28] - Na śniegu zostały odbite bose stopy.
[01:40:31] - Tak.
[01:40:31] - Ale dlaczego?
[01:40:34] - Już ci powiem. Gorąco jest. Ty się rozbierasz.
[01:40:38] - A może to była właśnie gorączka?
[01:40:41] - No.
[01:40:42] - Czyli takie gorąco od środka.
[01:40:43] - A może po prostu gdzieś uciekali i później się przyjarali przy ognisku?
[01:40:47] - Po co palili ognisko i skąd mieli zapałki, jak uciekali w samych zaprzężach?
[01:40:52] - Ognisko było.
[01:40:55] - Było.
[01:40:58] - Tak że tu jest-
[01:40:59] - Sami drzewa hodowali. A nie, nie spalili.
[01:41:01] - Początkowa faza, prawdopodobnie może i mieli, jak to Rosjanie, w zwyczaju dobrze wypić.
[01:41:12] - Popatrzcie, do jakiego pomysłu doszłem.
[01:41:15] - Może tam sobie zabawę zrobili, ale później coś przyleciało, ich wystraszyło.
[01:41:25] - Może zestawmy tylko wiesz co, jest jeden minus: sekcje nie wykazały alkoholu we krwi. Tutaj jest ten problem.
[01:41:38] - A inne środki odurzające?
[01:41:41] - W tych czasach w środku pod Uralem nawet chyba grzybków tam by nie było.
[01:41:47] - Może wtedy spokojnie odchodzili, bo byli nieświadomi tego zagrożenia, dlatego oddalali się spokojnie. A kiedy już oprzytomnieli, wytrzeźwieli, czy jak to nazwać, okazało się, że nagle jest im zimno. Oprzytomnieli się i rozpalili ognisko. Później biegiem wracali do swojego namiotu.
[01:42:04] - To w ogóle jest ciekawe.
[01:42:06] - Ognisko było koło namiotu.
[01:42:07] - Ale nie, słuchajcie, bo tu jest jeszcze jedna ciekawa sprawa. Kwestia odtworzenia tych rzeczy, kolejności wydarzeń jest troszkę dziwna. Słuchajcie, znaleziono ciała po dwóch tygodniach. Pierwsze ciała, następne dopiero w maju. Kurczę, coś mi tutaj nie gra, jeśli chodzi o ślady na śniegu w górach. Wiatr, śnieg. Sorry. Byliście w górach? Widzieliście, jak szybko potrafi znikać?
[01:42:49] - Za godzinę.
[01:42:51] - To znika. Teraz jest pytanie takie: czy ci, co ich znaleźli, byli pierwszymi, którzy ich znaleźli?
[01:43:02] - Słuchajcie, mam pytanie. Znacie dokładnie, jak się nazywa siatka geometryczna Ziemi zbudowana z trójkątów?Którą ktoś tam wynalazł wcześniej.
[01:43:13] - Obrazowanie jakieś kogoś?
[01:43:15] - No bo chciałbym coś, co teraz rozmawiamy właśnie, chciałbym zbadać, bo wiesz, narysowałem sobie-
[01:43:24] - Ziemię.
[01:43:25] - Zwykłą ziemię, mniej więcej tylko. I teraz chcę sobie ją porównać z siatką geometryczną czakramów wszystkich. Mało tego, punktów, wiesz.
[01:43:36] - A to się przygotuj na następne spotkanie.
[01:43:39] - Nie, ja ci to dzisiaj powiem.
[01:43:41] - Jest to na internecie.
[01:43:43] - Jeśli chodzi o ziemię i zaraz połączymy sobie wszystkie siatki, gdzie się przecinają, począwszy od Europy, a skończywszy na-
[01:43:59] - Paweł, nie obraź się, ale nam to nie rozwiąże tego, co tam się wydarzyło.
[01:44:02] - Nie o to chodzi. Mi chodzi o jedną rzecz. To, co mówiliśmy z Andrzejem.
[01:44:08] - A może jeżeli zwalimy na czakramy rozwiązanie?
[01:44:11] - Nie, to nie o to mi chodzi. Mi chodzi o jedną rzecz. Jeżeli ziemię przekulibyśmy w tym momencie, jest ona tej wielkości. Przekłujemy szpilką i z Trójkąta Bermudzkiego wchodzimy w Trójkąt Chiński, czyli z Przełęczy Diatłowa też nie wejdziemy na-
[01:44:31] - Ranczo.
[01:44:31] - Tak. I o to mi chodzi, ponieważ musimy sobie zdać z jednej rzeczy sprawę. Jeżeli żyjemy w trójwymiarze, kto wie, czy nie w czworowymiarze, może jeszcze tego nie znamy, pięciowymiarze. Tych siatek może być więcej, ale one mają jedno przebicie.
[01:44:52] - Rozumiem.
[01:44:53] - Wiesz, do czego zmierzam? Linie, które się przecinają, nagle się okaże, że niechcąco będziemy mieli wrota wymiarów.
[01:45:03] - No ale to wiesz, ale to jest-
[01:45:06] - To jest teoria.
[01:45:07] - To jest jakieś wyjaśnienie. Słuchajcie, tutaj nie można powiedzieć, biorąc pod uwagę dziwność tych obydwu-
[01:45:17] - Zjawisk
[01:45:18] - Zjawisk, że przyjąć jakąś dziwną teorię to będzie nadużycie. Moim zdaniem nie. Bo jak są tutaj dwa takie absurdalne dla zdrowo myślącego i pragmatycznie myślącego-
[01:45:29] - Dokładnie, niezwiązane ze sobą tematy.
[01:45:32] - Ale nie, mówię, że ja jak pierwszy raz usłyszałem o tych dwóch rzeczach, to mówię wam, jak o Przełęczy Diatłowa poczytałem, to miałem problemy z zaśnięciem, bo to jest dobry horror do przeczytania.
[01:45:47] - Już wyszedł taki, wiesz.
[01:45:49] - Ale mówisz o śladach na śniegu.
[01:45:51] - No właśnie.
[01:45:51] - Mówisz, że jest ciepło. Kula jest, jest gorąco.
[01:45:54] - To dzisiaj powinien się stopić.
[01:45:56] - Roztapia śnieg. Lekko może wystąpić.
[01:45:58] - Ale przejdziesz po nim i zostawiasz lodowe ślady.
[01:46:01] - A właśnie.
[01:46:03] - Nawet grad ze śniegiem.
[01:46:05] - Ale nie no, jak nie ma? Ale nie słuchałeś mnie. Chodzi mi o to, że jak można zostawić ślady, które można odkryć po dwóch miesiącach na śniegu w górach? Jakim cudem? Tym właśnie cudem, który mówi tutaj Grześ, że po prostu musi być- Czy wiesz o tym, jak Diatłow, zdajesz sobie sprawę, 23-letni gościu rok wcześniej był na wyprawie górskiej, przygotowywał się do wyprawy nartami w tydzień. Przepraszam, bo czytałem jego historię dzisiaj. On wiedział, gdzie ma rozłożyć namiot, bo jak słyszałem, że oni zaparli nartami.
[01:46:48] - Poczekaj, co to ma do śladów?
[01:46:51] - Poczekaj, daj mi skończyć, Tomek. Zaparli wszystkie nadmuchy śnieżne i tak dalej, które szły, bo oni niby od zawietrznej schowali się z namiotem. Zaparli cały namiot nartami. Zrobili tak zwany wał z nart, ale kopali. Kopali w tym momencie w jaki sposób? Od strony skarpy głębiej, a tu niżej. I teraz pytanie jest jedno: skoro tak doświadczony taternik kopie, on nie miał błędu. Nie mógł mieć błędu. I teraz pytanie jest jedno: jeżeli on nie brał pod uwagę żadnej rzeczy nadprzyrodzonej, bo nie mógł takiej brać, to co ty powiedziałeś? Nagle pojawia się światło nad namiotem żółto-pomarańczowe.
To, co wspominali później świadkowie, że było. I powiedzcie mi jedno: jak to jest możliwe? Trzy osoby w namiocie zostają ranne, gdzie zostają wyciągnięte na siłę z namiotu. O własnych siłach jeszcze pseudo ruszają 500 metrów, po czym zostają złożone gdzieś tam w jarze. A to były te trzy osoby, które ci pokazywałem tą mapkę, jak one spały w namiocie, gdzie niby ta czapa śniegowa miała przykryć namiot od strony niższej, gdzie były trzy rurki złamane. Rozumiesz?
[01:48:34] - No ale nadal nie doszedłeś do śladów.
[01:48:37] - Dlatego się pytam, skąd te ślady, skoro oni zostali zgnieceni przez to, co mówiliśmy. Gips tak zwany.
[01:48:49] - Te dwie osoby, co doszły do tego lasku.
[01:48:54] - Bo jedna z nich wiesz o tym, że próbowała iść.
[01:48:57] - Wejść na drzewo.
[01:48:58] - Tak.
[01:49:00] - Nie wiem, na spokojnie wychodzili stamtąd? Nie byłoby-
[01:49:04] - Wiesz, tutaj jest tak dużo znaków zapytania. Czwarte spotkanie i jeszcze musimy sobie wymyślić jakiś temat, żeby jasno i prosto coś na ten temat powiedzieć.
[01:49:13] - Wiesz co? Komiks narysuję, bo tak to nie przejdziemy do innego tematu. Powiem wam, przyszłe spotkanie obiecuję, na sześciu kartkach umieszczę jak to było.
[01:49:23] - Dobra, reasumując, wracam do Piotrka pytania. Jakie były jeszcze, oprócz tej czysto naturalnej? Oprócz tego, tu już powiedział Paweł o tym usuwającym się tak zwanym gipsie śnieżnym.
[01:49:37] - Tak.
[01:49:38] - Czyli taka zlodowaciała skorupa śnieżna, bo tam śnieg leży cały czas, z lata na lata, ona twardnieje jak kamień i poprzez jakieś ruchy ona się ślizga.
[01:49:51] - Odsunęła.
[01:49:51] - Odsunęła się. Ale to nie tłumaczy wielu innych faktów.
[01:49:56] - Zdarzeń.
[01:49:57] - Nie ma jednego wytłumaczenia. Następne to ultradźwięki. Były? Były.
[01:50:05] - Były.
[01:50:05] - Tarcie. Następna jest taka, że wpadli w tak zwaną panikę zbiorową.
[01:50:20] - To jest to.
[01:50:21] - Panika zbiorowa. Jest to bardzo poważna teoria. Najwięcej ludzi się ku niej skłania. Ale ma dużo luk. Jeżeliby była to panika pełna, to ona nie mogła być tak, że panika pełna, w pewnym momencie wszyscy panikują i co? Jednym przechodzi, drugim nie?
[01:50:51] - Nie. Jak to jest możliwe w tym momencie, jeżeli jest panika pełna, wszyscy schodzimy powoli z namiotu. To jest po pierwsze.
[01:50:59] - Może tak im się objawiła ta panika.
[01:51:01] - Po drugie, jeżeli Diatłow, jak na 23-letniego chłopaka był już doskonałym taternikiem-
[01:51:13] - Wspinaczem.
[01:51:14] - Wspinaczem. Dobra, nieważne. Jak mógł wpaść w panikę? To on był odpowiedzialny za wszystkich.
[01:51:21] - Jego nazwisko jest na przestrzelonej przełęczy.
[01:51:24] - A teraz pytanie jest jedno: jeżeli oni byli tam jeszcze z przewodnikiem, to jak to jest możliwe? Diatłow zachował spokój, a przewodnik spierdzielił?
[01:51:35] - To znaczy nie, Zołotariew nie był przewodnikiem. On był tylko, że tak powiem, kierownikiem.
[01:51:44] - Nawigował.
[01:51:45] - On był kierownikiem schroniska, z którego oni wyruszali. Takiej bazy turystycznej, która tam była. Ja czytając, nawet taka ciekawostka, nie wiedziałem, że w tych czasach Rosjanie mieli bazę turystyczną na Uralu.
[01:51:59] - Mieli przecież.
[01:52:01] - Tych pytań jest mnóstwo. Jezu, jeszcze jakie, Piotrze, żeby cię zadowolić, jakie jeszcze? Mówię, z tym tym.
[01:52:14] - Diorit 44.
[01:52:15] - Klasycznie.
[01:52:16] - Nie, moim faworytem jest właśnie panika zbiorowa.
[01:52:19] - Klasyczna próba uprowadzenia przez klasyczne UFO. Tylko się nie udało.
[01:52:29] - Tutaj?
[01:52:30] - Tak.
[01:52:32] - A może-
[01:52:32] - Uszkodzenia.
[01:52:34] - Wynikłe podczas ucieczki.
[01:52:36] - Tak. Wynikłe podczas ucieczki. Co jeszcze można?
[01:52:42] - A to wykluczasz, połączone z ranczem? Siatka.
[01:52:50] - Nie, nic tutaj nie mogę wykluczyć.
[01:52:52] - Słuchaj, prawda jest taka: siatka geometryczna.
[01:52:55] - Bo i tu, i tu takie zjawiska występują, że w żaden sposób żadna teoria nie wytłumaczy.
[01:53:08] - To są najdziwniejsze-
[01:53:11] - Ale teoria była taka, że jakieś wiatry wieją takie.
[01:53:14] - Nie, to właśnie mówię, że to jest tak jak z naszym halnym, że to też czerpie powiedzenie z tego, że jak na tej debacie było powiedziane, że jak halny wieje, to lepiej z żoną nie jechać w góry, bo się na pewno można pokłócić.
[01:53:35] - Tak, to jest prawda.
[01:53:36] - To jest więcej niż pewne.
[01:53:38] - Prawda.
[01:53:40] - Że tak wpływa to. Też jest możliwe. A nie jednak, kurczę, żeby ktoś jeden się chociaż uratował tam, prawda? Żeby mógł to opowiedzieć. Co ciekawe, ta dziesiąta osoba, która się uratowała, ona nigdy się nie wypowiadała na temat tego. Zawsze jak się wypowiadała, to z wielkim żalem. Ona w 86. roku zmarła i kazała się pochować na tym samym cmentarzu co ta cała dziewiątka. Może on o czymś wiedział, co się wydarzyło przed wyruszeniem na tą wyprawę.
[01:54:20] - Prawda jest taka, że wiesz o tym, że według wierzeń i tak dalej, ale to, co mówiliśmy na początku, to było błędnie przez Mansuni nazwali tą górę jakoś.
[01:54:33] - Niewątpliwie.
[01:54:35] - A Rosjanie źle przetłumaczyli. Mansuni mówili o to coś tam, tak?Gdzie według Rosjan znaczyło to nie iść.
[01:54:45] - Sam fakt, że to jest takie miejsce.
[01:54:49] - Ale to nie chodzi o tą górę.
[01:54:50] - Ale nie, w ogóle ten rejon, to miejsce jest w podaniach, jak ja to nazywam, Tambylców, bo to nie są Tubylcy, bo tubylcy to są ci, co są u nas, a tamci to Tambylcy.
[01:55:04] - Tambylcy.
[01:55:05] - Jak Taplarscy.
[01:55:06] - No.
[01:55:07] - Nie? Z Konopiel.
[01:55:08] - Tak.
[01:55:09] - No ja cię. Jeszcze każ drzewa rąbać.
[01:55:12] - Teraz tylko trzeba by było znaleźć, czy ktoś tych Tambylców się pytał o historię, o wierzenia, o jakieś przekazy historyczne.
[01:55:25] - Mi się wydaje, że w tym okresie, biorąc pod uwagę kontekst historyczny i pragmatyzm, który był jedną z idei socjalizmu, raczej nie brano pod uwagę takich wierzeń. Religii nie brano pod uwagę, a co dopiero wierzeń jakiejś tam grupy etnicznej.
[01:55:48] - Dokładnie. Socjalizm bazowy.
[01:55:51] - Multikulti. Tylko go nie wykonali.
[01:55:54] - Aczkolwiek w KGB byli specjaliści od różnych paranormalnych rzeczy.
[01:56:01] - Byli, bo oni to wykorzystywali.
[01:56:03] - Do własnych celów.
[01:56:05] - Do własnych celów.
[01:56:06] - Ale jednak mogli jakoś przecieknąć.
[01:56:09] - Do dzisiaj to wykorzystują. To jest ten słynny filmik z tą babką co telekinezę robi, która tymi talerzami rusza. Taki stary film.
[01:56:26] - No nie, bzdur nie oglądam, to może nie widziałem. Przepraszam.
[01:56:33] - Czekajcie, bo jeszcze.
[01:56:34] - No słucham cię.
[01:56:35] - To jeszcze coś mówimy?
[01:56:37] - Nie.
[01:56:39] - Ta kula to co to miało być w ogóle?
[01:56:41] - Co? Żółto-czerwona, która się pojawiała tam na tym diagramie?
[01:56:45] - Klasyczna.
[01:56:46] - Tak. Mało tego, ona się...
[01:56:48] - Klasyczne UFO.
[01:56:49] - UFO.
[01:56:50] - UFO.
[01:56:51] - Pojazd kosmiczny.
[01:56:52] - Słuchaj, pojazd kosmiczny.
[01:56:53] - Nie, UFO to nie jest pojazd kosmiczny.
[01:56:55] - Ale to nie o to chodzi. Piotruś, słuchaj. Kula żółto-pomarańczowa, która zbliżając się do ziemi, ona się rusza.
[01:57:04] - Ale ty masz strasznie dzisiaj blade ten. Przebijanie.
[01:57:08] - Może jakieś jazdy mnie tak...
[01:57:09] - Czekaj. Na winkie.
[01:57:10] - Ale autentycznie, mówiłeś już dwa razy o tym. Co z tym?
[01:57:14] - Widzisz, że nie dociera? Co ja ci zrobię?
[01:57:17] - Na co ty mi chcesz uderzyć?
[01:57:19] - Mnie się wydaje najbardziej prawdopodobne to, że tam na tym ranczu w Skinwalkerach, jak mówicie, że są te siatki różne.
[01:57:28] - Są te punkty energetyczne.
[01:57:30] - Co robi człowiek, jeśli widzi bestię, takiego wilka prawie dwumetrowego? W ogóle zwierzę.
[01:57:36] - Ucieka do drzewa.
[01:57:36] - Nie ucieka.
[01:57:37] - Nie.
[01:57:37] - Idzie pomału.
[01:57:39] - Tak.
[01:57:39] - Tak.
[01:57:40] - A dlaczego?
[01:57:41] - Idzie pomału, żeby go nie zaatakowało.
[01:57:43] - Bo ucieczka u zwierząt prowokuje pogoń.
[01:57:51] - To znaczy jak już, to może nie na zasadzie takiej, Piotrze, upraszczania, że wiesz, że tamten przeszedł tu. To nie musiał być wilk, to mogło być coś równie przerażającego, prawda? To, co tam się na Skinwalkerze pokazywało.
[01:58:09] - Ale jeśliby było coś przerażającego, przed zwierzęciem podchodzisz pomału. Jeśli coś jest przerażające, uciekasz.
[01:58:18] - Tak. To jest normalne zachowanie ludzkie.
[01:58:20] - Albo coś przerażającego, albo było im zimno.
[01:58:23] - Nie. Jeśli już kawałek odszedłeś, to już biegniesz.
[01:58:26] - Tak. Że widzisz, że na przykład coś za tobą nie tylko widzisz.
[01:58:30] - Ale później zaczni wracać.
[01:58:31] - To jest-
[01:58:32] - Nie zaczęli wracać, bo im było zimno, sprawdzali czy tam coś jest dalej.
[01:58:34] - Chcieli wrócić, a w namiocie zostawili wszystkie ubrania i tak dalej. Przecież oni pobiegli boso, niektórzy w onucach, w bucie jednym i tak dalej.
[01:58:46] - Jaka to wysokość była nad poziomem morza?
[01:58:48] - To jest chyba jakieś 850 metrów.
[01:58:50] - Dokładnie. To nie jest dużo.
[01:58:51] - To nie są wysokie góry jeszcze.
[01:58:53] - Bardzo nisko.
[01:58:54] - To jest takie przedurale.
[01:58:55] - Tylko tyle, że to jest najgorsze, bo to jest najbardziej zaśnieżone w tym momencie.
[01:59:01] - 850 to tak jak w Ustrzykach Dolnych.
[01:59:03] - Tylko że tam jest cały czas wiatr północny nawiewający ci śnieg i tak dalej, a oni jako jedyni zdobyli się na odwagę, żeby to zdobyć w zimie jeszcze.
[01:59:15] - Nie. Oni nie. To teraz już troszkę tego.
[01:59:19] - Nie.
[01:59:20] - Oni nie chcieli nic zdobywać. Oni chcieli przejść szlak wzdłuż tych szczytów, tych niskich szczytów w krótkim czasie. Oni mieli coś przejść w ciągu 16 dni. Mieli przejść 350 kilometrów.
[01:59:32] - To jest po pierwsze. Po drugie, tak czy inaczej mieli-
[01:59:35] - Coś codziennie.
[01:59:36] - Tak. W takim po prostu marszobiegu.
[01:59:40] - No.
[01:59:40] - I jazda, bo przecież mieli również narty. Ale co ciekawe, mówisz à propos tego stworzenia. Dochodzimy do samej sugestii. Bo tak: halo, ślady zostają ludzkie, a stworzenia nie zostają.
[01:59:57] - Właśnie i to jest ciekawe.
[01:59:59] - Tak jak ten wilk. Tak jak ten wilk się rozpłynął. Także tutaj można by było najbardziej wytłumaczyć właśnie-
[02:00:09] - To zwierzę ich w namiocie zaskoczyło?
[02:00:12] - Może zaczęło ryczeć.
[02:00:13] - Wyć, ryczeć. Tylko że tam są... Nie, to nie jest tak. Tu idzie o tym, że tam są według wierzeń tych ludków, którzy tam mieszkają, tych Monsumów czy jak oni się tam nazywają. Wiecie, że to są góry ryczące i czasami właśnie te średnie dźwięki powołują jedną rzecz, że zaczynasz wariować, boisz się.
[02:00:37] - Halucynacje plus ta panika zbiorowa.
[02:00:40] - Tak, ale panika zbiorowa objawia się jedną rzeczą: rozpinamy, każdy spierdziela gdzie wpadnie, a nie że tak trzy osoby idą tu, trzy osoby tu, cztery osoby tu, pięć tam. To jest
[02:00:55] - Synchronizowane, tak jakby każdy widział.
[02:01:00] - Jakbym uciekał, to za kim byś uciekał? Za Tomkiem na przykład.
[02:01:03] - Gdzie? Za Tomkiem? Bałbym się. To może być super konkluzja na zakończenie, że przecież może ich tam na tej przełęczy spotkała taka pigułka, taki zestaw z rancza Skinwalker i oni po prostu tak się zachowali, jak się zachowali. Kulę zobaczyli. Okej, zobaczyli.
[02:01:31] - Jakieś ryki.
[02:01:32] - Jakieś gwizdy, ryki, jakieś stworzenie zobaczyli. Okej. I w końcu każdy widział co innego.
[02:01:41] - Przepraszam cię Tomek, jak ocenisz ostatnie zdjęcie, które zostało zarejestrowane na aparacie fotograficznym?
[02:01:48] - Nie będę się do tego zdjęcia odnosił. Zdjęcie jest. Zdjęcie pokazujące tego jakiegoś-
[02:01:55] - Fake.
[02:01:55] - To jest fake.
[02:01:56] - Okej, tylko wytłumacz mi jedną rzecz. Dlaczego nagle okazuje się, że u ludzi, którzy mieszkają w wysokich górach i tak dalej-
[02:02:07] - Widzą Yeti.
[02:02:08] - Zwierzę to jest zawsze-
[02:02:12] - Bo mają niedotlenienie krwi.
[02:02:15] - Dlatego kokę zażywają i może mają wizje. Nie wiem. Słuchaj, dlaczego to zwierzę jest widoczne tylko i wyłącznie w jakim momencie? Kiedy pojawiają się jakieś dziwne światła, dźwięki.
[02:02:28] - To na następny temat. Ale w każdym razie jeśli chodzi o to zdjęcie, to proszę was poczytajcie, nie tylko oglądajcie, ale poczytajcie.
[02:02:37] - Wiem, że to jest fake.
[02:02:38] - To jest fake.
[02:02:39] - À propos dźwięków, to jeszcze te trąby co są słyszane.
[02:02:43] - Trąby jerychońskie, weź przestań moja ukochana.
[02:02:49] - Jak wszyscy słyszą już trąby, zagramy i kończymy.
[02:02:53] - Nie, trąbki to wiecie.
[02:02:55] - Klub paranormalium. W Radiu Paranormalium wysłuchali państwo zapisu czwartego spotkania klubu paranormalium w Jarosławiu, które odbyło się 28 października 2016 roku w klubie Paradoks. Spotkanie poprowadził Tomasz Pawlus. Mieszkańców Przemyśla, Jarosławia i okolic już teraz oczywiście zachęcamy do wzięcia udziału w kolejnych spotkaniach, które odbywają się co piątek w klubie Paradoks o godzinie 18:00. Temat każdego ze spotkań jest podawany na fanpage'u klubu paranormalium z odpowiednim wyprzedzeniem. Relację z każdego ze spotkań z tygodniowym poślizgiem emituje Radio Paranormalium w soboty o godzinie 20:00.