Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty Ufologiczne Online

Debaty Ufologiczne Online

Odcinek: 55. Debata Ufologiczna Online: Białoruskie UFO. Wywiad z Wiktorem Gajduczykiem z UFOKOM
Rozmowa z białoruskim ufologiem Wiktorem Gajduczykiem (UFO-Kom) na temat obserwacji UFO i spotkań z dziwnymi istotami na terenie Białorusi. Było między innymi o obserwacjach latających trójkątów, spotkaniach z humanoidalnymi istotami, oraz o białoruskich strefach anomalnych. Rozmowę poprowadził Piotr Cielebiaś (Nieznany Świat), a audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios" (Radio Paranormalium).
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Rozmowa poświęcona była ufologii na Białorusi i pracy tamtejszego środowiska badawczego skupionego wokół UFOCOM. Wiktor Gajduczyk opowiedział o swoich początkach zainteresowania tematem, które sięgają dzieciństwa i szkolnych lat, a także o tym, że na poważnie bada ufologię od 2003 roku. UFOCOM działa od piętnastu lat jako nieformalny projekt, łączący niewielką grupę aktywnych badaczy i szersze grono współpracowników. Zajmuje się nie tylko samym UFO, lecz szeroko pojętymi zjawiskami anomalnymi, a także tematami pokrewnymi, takimi jak astroarcheologia, kamienie kultowe czy folklor i demonologia. Gajduczyk podkreślał, że w projekcie aktywnie działa zaledwie kilka osób, natomiast w skali całej Białorusi osoby rzeczywiście zaangażowane w badania tego typu można policzyć na kilkadziesiąt. Dużo uwagi poświęcono metodzie pracy i sposobowi patrzenia na relacje świadków. Gajduczyk zaznaczał, że zdecydowana większość zgłoszeń daje się wyjaśnić racjonalnie: są to zwykłe obiekty obserwowane z daleka, błędnie rozpoznane światła, samoloty, balony czy inne zjawiska. Tylko niewielka część przypadków pozostaje naprawdę interesująca i wymaga wyjazdu w teren. Wskazywał też, że ufologia powinna przede wszystkim służyć identyfikacji obserwacji, a nie z góry zakładać pozaziemskie pochodzenie obiektów. Jego zdaniem nie ma jednej wyjaśniającej wszystko hipotezy, a klasyczne teorie o kosmitach, innych wymiarach czy wpływach parapsychologicznych pozostają na razie spekulacją, której nie da się ani potwierdzić, ani obalić. Własne podejście określił jako ostrożne i wieloaspektowe: UFO to dla niego przede wszystkim obiekt niezidentyfikowany, który dopiero po analizie można próbować wyjaśnić. W rozmowie wracał też motyw tzw. „anomalnych ludzi”. Gajduczyk przyznał, że w niektórych sprawach świadkowie okazują się osobami, które wcześniej miały inne nietypowe doświadczenia, np. przeżycia graniczne, zdolności jasnowidzenia lub inne zjawiska trudne do wyjaśnienia. Na tej podstawie w środowisku UFOCOM pojawiła się teoria, że zjawiska anomalne zdarzają się nie tylko w określonych miejscach, ale też określonym osobom. Badacze rozważali nawet eksperyment polegający na zgromadzeniu takich świadków w miejscu uznawanym za anomalne, by sprawdzić, czy dojdzie tam do kolejnych zdarzeń, ale pomysł ten nie został zrealizowany. Rozmowa zeszła również na osobiste doświadczenia Wiktora Gajduczyka. Przyznał, że sam widział w życiu niezidentyfikowane obiekty około czterech razy, jednak z perspektywy czasu część z nich udało mu się wyjaśnić jako zwykłe zjawiska. Przytoczył przykład obserwacji świecącej kuli, którą początkowo uznał za coś niezwykłego, a później rozpoznał jako samolot odbijający światło. Podkreślał, że takie doświadczenia były dla niego ważne, bo nauczyły ostrożności w interpretowaniu nietypowych zjawisk. Jednym z głównych tematów była białoruska ufologiczna geografia. Gajduczyk wymienił regiony, z których napływa najwięcej zgłoszeń, przede wszystkim okolice Mińska i Brześcia, gdzie sam działa oraz prowadzi badania wraz z kolegami. Zwrócił uwagę, że są też obszary słabiej udokumentowane, które mogą sprawiać wrażenie „białych plam”, ale wcale nie muszą być ubogie w zjawiska. Wskazał, że potrzeba tam po prostu więcej pracy terenowej i rozmów z mieszkańcami. W tym kontekście pojawiły się również przykłady z pogranicza polsko-białoruskiego, gdzie obserwacje bywają sporadyczne, choć niekiedy bardzo ciekawe. W audycji omówiono kilka konkretnych spraw. Za najbardziej interesujący przypadek z Białorusi Gajduczyk uznał obserwację z 2004 roku, dokonaną przez wojskowych podczas ćwiczeń białorusko-rosyjskich. Widziano wtedy nisko zawieszony dysk, który oddziaływał na otoczenie: wyczuwano zapach ozonu, pojawiały się dolegliwości wzrokowe, nagrzała się woda w metalowych butelkach, a obiekt był śledzony laserowym dalmierzem. Sprawa była opublikowana najpierw w internecie, później w mediach, ale badacze nie mieli bezpośredniego kontaktu ze świadkami. Wspominano także o innych obserwacjach z obszaru przygranicznego, między innymi o dużym podłużnym obiekcie nad lasem w okolicach Hajnówki, który wleciał w zadrzewienie i zniknął, wydając przy tym niski warkot. Dużo miejsca poświęcono także zjawisku świateł i kul świetlnych. Wiktor wspomniał o przypadku z powiatu pińskiego, gdzie w jednej miejscowości odnotowano kilka relacji o żółtych, pomarańczowych i czerwonych kulach. Zauważył, że takie obserwacje mogą wskazywać na możliwe zjawiska naturalne, jak choćby pioruny kuliste, ale wymagają dalszych badań, najlepiej z próbami terenowymi i sprawdzaniem śladów w terenie. Poruszono też temat kręgów zbożowych. Gajduczyk stwierdził, że na Białorusi występują one bardzo rzadko i nie mają takiej skali jak w Polsce czy Rosji. Podał dwa udokumentowane przypadki: jeden z 2000 roku w rejonie Roson na północy kraju oraz drugi z 2009 roku w pobliżu Borysowa. Oba budziły wątpliwości i z czasem pojawiły się osoby przyznające się do ich wykonania. W efekcie badacze nie uznają żadnego z białoruskich kręgów za jednoznacznie autentyczny fenomen. Mimo to temat pozostaje otwarty, a możliwe wyjaśnienia obejmują również działania ludzi. Ważnym wątkiem były spotkania z istotami humanoidalnymi. Gajduczyk przyznał, że w archiwum UFOCOM znajdują się relacje o takich przypadkach, choć zazwyczaj nie towarzyszy im klasyczne UFO w pobliżu. Wspomniano dawną historię z lat 60., kiedy matka jednego z kolegów badacza jako dziecko zobaczyła w domu małego człowieczka o szarej twarzy i dużych oczach; przez całe życie uważała go za czarta, dopiero później skojarzyła obraz z wizerunkiem współczesnych „greyów”. Najbardziej rozbudowaną opowieścią była jednak historia z początku lat 90. z Polesia, gdzie do mieszkania wszedł dwóch humanoidów w jaskrawozielonych skafandrach. Świadek zachował się wobec nich gościnnie, postawił jedzenie i wódkę, po czym nie pamiętał dalszego ciągu zdarzeń. Gdy oprzytomniał, znajdował się w dziwnej pozycji nad stołem, a butelka z alkoholem była pełna, mimo że goście mieli swoją pustą. Podobne wątki przywołano z Polski, pokazując, że takie relacje występują także po drugiej stronie granicy. Rozmawiano również o latających humanoidach i istotach o niecodziennym wyglądzie. W Białorusi odnotowano jeden przypadek z 2011 roku, który nie został w pełni wyjaśniony i mógł być związany z zjawiskiem optycznym, lecz ostatecznie pozostał zagadką. Gajduczyk wspomniał też o innym obserwowanym stworzeniu o długich nogach, widzianym w lesie na pograniczu z Białostocczyzną; po analizie uznano, że mogła to być osoba chodząca na szczudłach, być może ćwicząca w lesie przed występami. W audycji padły pytania o abdukcje, czyli rzekome porwania przez UFO. Gajduczyk stwierdził, że w starszych publikacjach z lat 80. i 90. takie historie się pojawiały, ale od piętnastu lat UFOCOM nie spotkał się z nowymi przypadkami. Sceptycznie odniósł się do ich fizycznej realności, uznając, że mogą mieć bardziej psychologiczny charakter. Podobnie ocenił relacje kontaktowców, traktując je raczej jako fenomen kulturowy niż materiał do sprawdzalnych badań. Pojawił się również temat obecności wojska i państwa w badaniu UFO. Według Gajduczyka na Białorusi nie było własnych państwowych programów ufologicznych po upadku ZSRR, a ewentualne dane z czasów radzieckich trafiały do Moskwy w ramach dawnych projektów, takich jak „Siatka”. Uznał też, że współczesne media chętnie sięgają po UFO dla sensacji, ale rzadko robią to rzetelnie. Jedynym pismem tematycznym, o którym wspomniał, była mińska „Analityczeskaja Gazieta. Sekretnyje issledowanija”. W drugiej części rozmowy pojawiły się wątki historyczne. Gajduczyk mówił o dawnych relacjach sprzed 1947 roku, szczególnie o tzw. falach tajemniczych sterowców z końca XIX wieku, obejmujących szeroki obszar Europy Wschodniej, w tym tereny dzisiejszej Białorusi. Wspomniał także o opowieściach z okresu Imperium Rosyjskiego i o konieczności bardzo ostrożnego traktowania starych źródeł, bo łatwo pomylić opis alegoryczny z rzeczywistą obserwacją. W tym samym kontekście odwołano się do późniejszych prób odczytywania dawnych tekstów jako opisów UFO. Ważnym fragmentem rozmowy była dyskusja o „strefach anomalnych”. Gajduczyk przyznał, że na Białorusi istnieją miejsca, z których w pewnych okresach napływało wyjątkowo dużo relacji, jak okolice Wilejki, ale nie są to obszary stale aktywne. To raczej czasowe skupiska zgłoszeń niż miejsca, gdzie zjawiska pojawiają się nieprzerwanie. Zależnie od okresu takie strefy mogą zyskać intensywną sławę, a potem na lata wygasnąć. W końcowej części audycji rozmawiano o objawieniach maryjnych, związkach między religijnymi wizjami a dawnymi kultami oraz o postawie Kościoła prawosławnego wobec UFO. Gajduczyk wskazał, że pojedynczy duchowni interpretują UFO jako przejaw sił diabelskich, ale nie jest to oficjalne stanowisko cerkwi. Wspomniał też o białoruskich miejscach kultowych, takich jak Żurawice, gdzie lokalne tradycje religijne łączą się z bardzo starymi, przedchrześcijańskimi motywami i kamieniami z odciskami stóp. Rozmowa zeszła również na zjawiska poltergeista, które UFOCOM ujmuje szeroko jako zjawiska fizyczne i psychofizyczne zachodzące z pozornym naruszeniem związku przyczynowo-skutkowego. Badacze dopuszczają zarówno wyjaśnienia psychologiczne, jak i hipotezy dotyczące wpływu pola elektromagnetycznego czy nieuświadomionych stanów psychicznych. Całość audycji pokazała białoruską ufologię jako środowisko niewielkie, ale bardzo aktywne intelektualnie, nastawione przede wszystkim na terenową weryfikację relacji i ostrożne podejście do sensacyjnych interpretacji. Gajduczyk konsekwentnie podkreślał znaczenie identyfikacji, porównywania źródeł i oddzielania autentycznych zagadek od błędnych rozpoznań, folkloru i ludzkiej skłonności do interpretowania nieznanego w kategoriach nadprzyrodzonych.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).