[00:49] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Rozpoczynamy już teraz kolejny odcinek jedynej realizowanej w całości na żywo audycji poświęconej świadomym snom. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a dzisiaj po drugiej stronie Skype'a są z nami oneironauci: Kinga, Mikołaj, Robert oraz Kamil. Witajcie wszyscy.
[01:10] - Cześć.
[01:11] - Dobry wieczór.
[01:12] - Audycja, jak prawie zawsze realizowana jest w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również pisać na Gadu-Gadu 36 08 80 02. Na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Ruchu Oneironautycznego, a jeżeli ktoś woli, to może nam wysyłać pytania i komentarze pod nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl. Dzisiejszy odcinek audycji „Świadome sny — nasz drugi świat” poświęcony będzie głównie snom proroczym, chociaż niewykluczone, że tak jak tydzień temu, tak i teraz pojawi się pewien wątek poboczny, który również zostanie omówiony, ale głównie dzisiaj będziemy się skupiać na snach proroczych. Dzisiaj nie ma z nami chwilowo Mariusza Sobkowiaka, ale Kamil zadeklarował chęć rozpoczęcia, więc Kamil, dzisiaj jesteś Mariuszem. Oddajemy ci głos.
[02:26] - Dobry wieczór wszystkim jeszcze raz. Zajmiemy się dzisiaj tematem kontrowersyjnym. Kontrowersyjnym z dwóch powodów. Tematem dzisiejszego spotkania są, jak już wcześniej mówiono, sny prorocze. Dlaczego temat kontrowersyjny? Ponieważ obecnie nauka traktuje zjawisko snu wyłącznie jako moment segregowania ludzkiej pamięci, zarówno tej świadomej, jak i tej podświadomej, gdzie nasze marzenia senne stanowią wypadkową naszych wspomnień i przeżyć. Także stanowisko upierające się przy tym, że przez sen można doszukiwać się tego, co dopiero nastąpi, jest nauce nieznane i na dzień dzisiejszy nauka odrzuca takie podejście. Natomiast drugim powodem, dlaczego powiedziałem, że temat jest kontrowersyjny. Myślę, że ma też pewien wymiar osobisty. Jak wiadomo, wszyscy miewamy różne sny i wszyscy widzieliśmy w snach, w naszych marzeniach sennych rzeczy, które nas niepokoiły, które budziły nasze obawy odnośnie przyszłości.
A jak dobrze wiemy, nie jest tak, że widząc we śnie czyjeś zwłoki czy czyjąś śmierć jakiejś bliskiej osoby, powinniśmy się od razu doszukiwać takiego zdarzenia w najbliższej przyszłości. Te sny, które śnimy i ta moc często zawodzi. Mało tego, zdarza się często, że jeżeli się obawiamy czegoś, to zdarza się coś w przyszłości zupełnie odwrotnego, niż nam się śniło. Dlatego ciężko nam to zjawisko jest traktować poważnie. Poważnie w ten sposób, że odbiega od naszych doświadczeń. Mimo to na przestrzeni wieków jednak funkcjonuje i nie jest ludzkości obce. Chciałbym dzisiaj zacząć tę naszą dyskusję czy rozmowę takim krótkim wprowadzeniem historycznym. Trzeba przyznać, że temat sięga już prawieków. Można powiedzieć, wytyczyć początek tego zjawiska proroczych snów, ale i nie tylko snów, bo i całego zjawiska jasnowróżenia. Już w starożytnej Grecji, w tym najstarszym okresie, okresie mykeńskim, to są lata 1700-1600 przed naszą erą, najstarszy okres w dziejach Grecji.
Chciałbym tutaj nawiązać do wyroczni w Delfach, która była chyba największą wyrocznią w dziejach starożytnego świata. Miejsce, w którym funkcjonowała wyrocznia, związane było pierwotnie z kultem bóstw chtonicznych związanych z ziemią, czyli z bóstwami związanymi z płodnością, takimi jak Demeter czy Dionizos, ale i też z tymi podziemnymi, związanymi z ciemnością i śmiercią. Między innymi właśnie z Hadesem, Hypnosem, Tanatosem czy Orfeuszem. Chciałbym tutaj opowiedzieć krótko, bo myślę, że ciężko by tutaj rozwidlać się na temat całej mitologii, a to nie jest naszym tematem, ale chciałbym tylko tutaj nawiązać do mitu o początkach tej wyroczni. Początki sięgają historii o Gaji, jednej z pierwszej bogiń, która wyłoniła się z chaosu matki ziemi, która łącząc się z błotem zrodziła Pytona. Był to według mitów latający wąż lub smok. Ciężko zdefiniować. Hera, będąc zazdrosna o Leto, swoją rywalkę. Zapomniałem powiedzieć, że Pyton zrodzony przez Gaję posiadał zdolności profety. Mimo że był istotą nadprzyrodzoną i bestią czy zwierzęciem, potrafił wróżyć przyszłość i z tego był znany wszystkim tam żyjącym.
Hera zazdrosna o Leto, kiedy ten wywróżył jej, że urodzi dwoje potężnych bliźniąt, wysłała Pytona, by zabił jej dzieci. Jednak Zeus, król bogów, udaremnił intrygę. W ten sposób narodziły się obie bliźnięta, czyli Apollo i Artemida. W dalszej części mitu jest mowa o tym, jak Apollo zabija Pytona, mszcząc się za swoją matkę. Natomiast krew Pytona wsiąkła w ziemię, na której stała świątynia i przez tę krew przeniesiono zdolności wróżenia w ziemię, w którą wsiąkła. Dalej sięgając o postać mityczną czy na pół mityczną, można powiedzieć o kapłance Pytii, do której zwracali się wielcy tamtego świata, która zapadała w trans i przepowiadała przyszłość, wdychając opary unoszące się ze szczeliny ziemskiej. Tyle jeżeli chodzi o początek w świecie starożytnym. Natomiast wiadomo, że początki sięgają również tradycji biblijnej. Nie chcę tutaj wchodzić w szczegóły, bo nie jestem ekspertem od Pisma Świętego, ale na pewno wszyscy kojarzymy historię Józefa, któremu przyśniło się, to sprawa w Nowym Testamencie, że został ostrzeżony przez Boga, że powinien znikać ze swoim synem, uciekać przed Herodem, który pragnie śmierci małego Jezusa. Czy ze Starego Testamentu opowieść o Józefie, któremu przyśniło się, że jego bracia będą musieli złożyć mu hołd.
Kiedy opowiedział swoim braciom o tym, co mu się przyśniło, ci z zazdrości, w obawie przed tym, że zostanie jakimś potężnym władcą, sprzedali go w niewolę, a ojcu powiedzieli, że został pożarty przez dzikie zwierzęta. Jak się jednak okazało, Józef trafił na dwór władcy egipskiego, faraona, gdzie związał się z córką kapłana, o ile dobrze pamiętam, i stał się jedną z ważniejszych osób na dworze faraona. Pewnego razu faraonowi przyśnił się sen o siedmiu cielcach grubych, które później zostały zjedzone przez siedem chudych, wychudzonych cielaków. Kiedy faraon opowiedział ten sen Józefowi, ten wytłumaczył mu, że jest to ostrzeżenie dla królestwa, że nadchodzą lata klęski, dlatego trzeba zabezpieczyć się i na ten cel zgromadzić zapasy. Jeżeli chodzi o Pismo Święte, chciałbym jeszcze powiedzieć, że tak jak kolega wcześniej zapowiadając naszą audycję powiedział, że temat być może zboczy na wątek poboczny. Myślę, że ciężko omawiać tematykę snów proroczych w oderwaniu od samego zjawiska jasnowróżenia. Dlatego myślę, że te dwa zjawiska będą sobie w naszej audycji bliskie. Bliskie też o tyle, że w tradycji biblijnej, w języku hebrajskim istnieje taki termin jak tardemach, które nie jest do końca sprecyzowane. Nie jest sprecyzowane głównie dlatego, że świat hebrajski nie znał pojęcia ekstazy, w której na przykład popadali ludzie, którzy wróżyli, którzy znani są nam z wróżenia przyszłości czy przepowiadania. Dlatego sen fizyczny może być tożsamy również z zawieszeniem zmysłów.
Doskonałym przykładem jest tutaj historia Adama z Księgi Rodzaju, któremu Bóg wyciąga jedno z żeber, tworząc w ten sposób Ewę. Natomiast Adam spoczywa w pewnym letargu czy śnie, który być może jest snem fizycznym, a być może jest jakimś innym stanem świadomości. I właśnie o tych stanach świadomości będziemy dzisiaj jeszcze rozmawiać. Chciałbym tylko jeszcze powiedzieć, myślę, że należy się nam kilka słów definicji. Przede wszystkim samo zjawisko jasnowidzenia nie należy wiązać tego zjawiska pośrednio z wróżeniem przyszłości, ponieważ ten temat Jest o wiele szerszy. Jasnowidzenie określa zdolność postrzegania zjawisk, osób czy przedmiotów bez udziału percepcji zmysłowej. Natomiast te postrzegane przedmioty mogą pochodzić zarówno z teraźniejszości, jak i przyszłości. Dlatego dopiero ten szczególny wariant, kiedy postrzega się zjawiska, które dopiero nastąpią, nosi nazwę prekognicji. Teraz chciałbym jeszcze tylko powiedzieć, że można rozróżnić termin prekognicji od terminu prognozowanie czy przewidywanie przyszłości, bo to też nie jest to samo. Jak byśmy pochylili się tutaj nad semantyką, to możemy zauważyć, że prekognicja polega na dochodzeniu do sedna, jeżeli chodzi o to, co nastąpi bez opierania się na bieżących faktach i zjawiska, które nastąpią, nie wynikają bezpośrednio z bieżącego stanu wiedzy.
Granica jest na pewno cienka, bo wiele było sytuacji w historii, kiedy dopiero z czasem coś dopowiadano, ale myślę, że warto mieć to na uwadze, że te zjawiska jednak nie są tożsame. Ze względu na charakter ta prekognicja może mieć wymiar osobisty, jak i ponadosobisty. Bardzo często osoby, które śnią o tym, co może nastąpić, ich sny dotyczą bezpośrednio jednej osoby, ale zdarza się, że te sny mają wymiar społeczny i mogą dotyczyć całego ogółu czy ludzkości, czy powiedzmy danej społeczności. Tak jak na przykład w Piśmie Świętym Starego Testamentu dotyczą one narodu wybranego Izraela. Jeżeli chodzi jeszcze o tą prekognicję, to można podzielić tutaj na zdarzenia, które następują natychmiastowo czy za kilka sekund. Powiedzmy, że wróżba wyprzedza rzeczywistość o kilka sekund czy o kilka minut, tak i oddaloną w czasie o lata czy nawet wieki. Idąc dalej tym tropem historycznym dochodzimy do wczesnego średniowiecza i myślę, że tutaj jednym z proroków dla półmitycznych możemy znaleźć w legendach arturiańskich, które stanowią zlepek wierzeń celtyckich i chrześcijańskich. Tym bohaterem jest Merlin, do którego w tych tekstach możemy znaleźć odniesienia. W jego proroctwach możemy znaleźć wizje dotyczące przyszłości Wielkiej Brytanii. Inną z tych osób jest również Morgana le Fay, która przez sen posiada tę zdolność wróżenia.
Warto tutaj dodać, że Merlin był również według niektórych postacią historyczną. W niektórych znalezionych apokryfach był Walijczykiem. W niektórych pismach z roku 1135 pisze on o rozmowie człowieka stojącego na brzegu Anglii z człowiekiem stojącym na brzegu Francji, rozmawiających przez mówiący kamień, co według niektórych miało być zapowiedzią nadejścia telefonii komórkowej. Według niektórych badaczy jego proroctwa, mimo że pochodzące z XII wieku, mają już swoje korzenie gdzieś wcześniej, w V czy w VI wieku naszej ery. Jeżeli chodzi o taki rys historyczny, dalej mogę jako ciekawostkę podać tutaj osobę niejakiego Czarnego Pająka. Legendarny zakonnik z XVI wieku pochodzący z Bawarii. Jego pseudonim wziął się z tego, że sygnował manuskrypt ze swoimi wróżbami podobizną czarnego pająka. Stąd to miano Czarny Pająk. Według jego pism ludzkość czekały wojny napoleońskie, Wiosna Ludów i fala hitleryzmu. Dlatego właśnie w latach 40.
jego teksty zostały zmanipulowane przez hitlerowców. Zmanipulowane i zinterpretowane w duchu nazizmu. Chciałbym tutaj oczywiście jeszcze powiedzieć, że nie jest to koniec tego historycznego wywodu. Będziemy jeszcze do tego wracać. Na pewno wszyscy znamy postać Nostradamusa czy Baby Vangi, która żyjąca w XX wieku Bułgarka, która przepowiedziała zarówno śmierć Stalina, rozpad ZSRR czy zatopienie okrętu podwodnego „Kursk”. I to, co znamienne, to co mnie uderzyło, kiedy szukałem informacji o różnych wróżbach, to jednak kiedy czytałem, przeglądałem fora internetowe i czytałem wypowiedzi ludzi odnośnie ich doświadczeń związanych z wróżbami sennymi, to miały też związek z histerią związaną z rokiem 2000. Kiedy to przepowiadano nieuchronny koniec świata. Potem z rokiem 2012, który również według wierzeń Majów zwiastował nadejście nowej ery i ze zdarzeniem z zamachami z 11 września 2001 roku. Wiele osób potwierdzało, jakoby miało już wcześniej obawy związane z tym atakiem. Czy jakiś sen, w którym właśnie te wieże walą się w ruiny.
Jako ciekawostkę chciałbym jeszcze dodać tutaj pewną anegdotę o Morganie Robertsonie, który w roku 1898 napisał powieść „Futility”. Napisał ją o niezatapialnym statku pasażerskim Titan, który po zderzeniu z górą lodową zapada się pod wodę. W swojej powieści opisuje ten statek dokładnie tak samo jak statek Titanica, który zatonął w roku 1912. To tyle słowem takiego krótkiego wstępu. Oddaję teraz głos moim współrozmówcom. Myślę, że jeszcze do tego rysu historycznego będziemy musieli wrócić i nawiązać.
[19:59] - Kto chciałby teraz zabrać głos?
[20:02] - Ja chciałbym się odnieść. Na samym początku swojej wypowiedzi odniosłeś się, że jeżeli widzimy na przykład ciała zmarłych, nie możemy interpretować tego w dosłowny sposób. Dokładnie tak. Nigdy nie można interpretować snów tak, jak je zobaczymy. One zawsze są pokazywane nam w przenośni.
[20:22] - To może teraz Kinga?
[20:24] - Myślę, że przede wszystkim jak widzimy jakiś obraz w snach, to nie powinniśmy panikować, jeśli on jest jakiś traumatyczny, bo nie każdy sen jest proroczy, jeśli chodzi o przyszłość i myślę, że taka przedwczesna panika może się źle skończyć i czasami to nie ma sensu.
[20:43] - Robercie?
[20:44] - Ja bym chciał powiedzieć taką anegdotkę, bo raz miałem coś podobnego do snu proroczego, że miałem mieć kartkówkę z matematyki i przyśniło mi się, że jej nie zdałem i następnego dnia rzeczywiście nie zdałem. Może to był przypadek, może to było jakieś proroctwo. Nie wiadomo, ale trzeba powiedzieć, że dawno ludy jeszcze te plemienne używają snów proroczych i różnych substancji, by przewidzieć przyszłość i nawiązać kontakt z innymi bytami. I tyle chyba.
[21:36] - Przeglądając przed tą audycją internet w poszukiwaniu jakiejś informacji na temat snów świadomych, trafiłem na taką stronę, która wymienia różne typy snów proroczych. Są to aparycje. Są to sny, w których słyszymy głosy bądź dźwięki, które są bardzo wyraźne i zrozumiałe. Mamy również sny jasnowidcze, sny empatyczne, sny współdzielone, telepatyczne, sny ostrzegające. Kamilu, czy mógłbyś coś na ten temat opowiedzieć? Na temat tych różnych typów snów proroczych?
[22:14] - Przyznam szczerze, że tutaj nie badałem tego zjawiska dokładnie. Nie wiem, może tutaj koledzy będą mogli jakoś rozwinąć. Jakbyś mógł jeszcze Marku wymienić ten podział. Ja się spróbuję odnieść tutaj.
[22:30] - Mamy tutaj na przykład aparycje, sny, w których pojawiają się osoby zmarłe. Mamy sny jasnosłyszące, jak to tutaj ujął na jednej stronie dreamwoods.com autor artykułu. To są właśnie sny, w których niby znikąd, ale jednak słyszymy jakieś głosy, dźwięki bardzo wyraźne, czasami nie wiadomo skąd one się biorą. Ważne jest według autora tego artykułu, aby zwrócić szczególną uwagę na treść tego przekazu. Tu jeszcze są wymienione sny jasnowidcze, czyli takie, które definiowane są jako śnienie o czymś, co się później rzeczywiście dzieje. Mamy też sny empatyczne, w których jesteś głęboko poruszony przez jakieś zdarzenie w twoim śnie, ale nie wiesz dlaczego. Sny współdzielone to tak jak wiadomo z audycji między innymi z Jarkiem Bzomą, którego tu pozdrawiam z tej strony bardzo serdecznie. Sny, w których bierze udział więcej niż jedna osoba. Sny telepatyczne. Ciekawe.
O tym jeszcze nie słyszałem. Sny, które zawierają jakiś przekaz, który jest przesłany poprzez rzeczywistość snu. Sen polega na tym, że jesteś w stanie połączyć się z myślami innej osoby poprzez sen właśnie. Oraz sny ostrzegające, czyli takie, które przestrzegają przed czymś złym, co ma się nam wydarzyć w przyszłości.
[24:03] - Na pewno tych rodzajów snów jest jeszcze więcej. Tutaj, tak jak właśnie na początku powiedziałeś na przykład o snach związanych z jasnosłyszeniem. Myślę, że ma to związek z danym zmysłem, na który ktoś lepiej reaguje. Na przykład Jedną z zagadek osób badających tematykę snów jest to, o czym mogą śnić osoby niewidome i niesłyszące od urodzenia. Jak one postrzegają swoje sny? Do tych snów, które wymieniłeś, można by dodać jeszcze te sny. Myślę, że to jest specyficzna kategoria, których znaczenie można tłumaczyć odwrotnie. Myślę, że niejeden z nas miał wspomnienie ze snami erotycznymi. Tych rodzajów snów jest rzeczywiście więcej i w jakiś sposób one oddziałują na naszą fizykę, na naszą fizjonomię. Tyle jeżeli chodzi o te sny.
Część z nich działa bardziej na naszą podświadomość, część bardziej na to, co fizyczne. Często bywa też tak, że w trakcie snów zawodzi fizjologia, zwłaszcza w okresie dziecięcym czy związanym z traumatycznymi przeżyciami. Także te związki snu z fizycznym wymiarem ciała też istnieją. Nie tylko z podświadomością.
[25:50] - Słuchacie państwo audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat”, audycja jest realizowana w całości na żywo. Przypomnę kontakty do Radia Paranormalium. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl Można również do nas pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Można również zadawać pytania i komentować na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Jesteśmy też na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów. Można również przesyłać nam pytania i komentarze na adres e-mail radio@paranormalium.pl. Widzę, że tutaj pojawił się komentarz od Jubiego na czacie. Jubi to jest autor audycji troszkę podobnej, na podobny temat emitowanej w Radiu Na Fali.
Audycja nazywa się „Czas snu”. Jest ona bardziej poświęcona snom ogólnie, bez skupiania się na snach świadomych, ale tam również pewne wątki o LD się pojawiają. Jubi pisze tak: „Okej, mówicie o snach proroczych, a co powiecie o snach, które się sprawdzają i zostały przedstawione we śnie, pomimo tego, że nie było szans, aby wcześniej mieć jakiekolwiek sugestie czy też podprogowe zaprogramowanie? To znaczy sen, który na przykład po tygodniu się sprawdza co do osób, miejsca i tak dalej, a nigdy jakoś tam się w tych miejscach nie było. Sam wiele mam takich snów, które się sprawdziły, pomimo że wcześniej nie znałem takich osób i miejsc, a dokładnie się sprawdziły co do wyglądu miejsca, twarzy, postury, osoby i tak dalej”. Kto by się chciał tutaj odnieść z Oneironautów do tego komentarza?
[27:41] - Chciałbym wspomnieć, że niekoniecznie musi być to świadomy sen. Możliwe, że jest to déjà vu. Jest to zjawisko, w którym myślimy, że widzieliśmy już daną sytuację, chociaż tak naprawdę ona się nie wydarzyła. Nigdzie nie widzieliśmy jej w żadnym śnie.
[27:58] - Tak. Tutaj tylko dodam, że często jest to tłumaczone w ten sposób, że podobno jedno z naszych oczu postrzega pewne zjawiska o milisekundy wcześniej. Dlatego mamy te złudzenie, że coś już widzieliśmy, kiedy w rzeczywistości nasz mózg dopiero teraz się z tym zapoznaje. Nie mniej jednak rzeczywiście też déjà vu ma wymiar związany ze snami, kiedy coś, co wcześniej nam się przyśniło, potem się sprawdza. Nam się wydaje, że my już to widzieliśmy, że my już to przeżywaliśmy. Także rzeczywiście to zjawisko jest powszechne. Każdy miał takie wrażenie, natomiast ciężko je wytłumaczyć naukowo.
[28:53] - Jubi pisze, że nie zgadza się z taką interpretacją. Może tak: ja proponuję, Jubi, żebyś zadzwonił. Wówczas dyskusja będzie bardziej dynamiczna, bardziej ciekawa. Czy chcielibyście tutaj coś jeszcze dodać?
[29:08] - Jeszcze jest często coś takiego. Nie wiem, czy wy akurat tak mieliście. Ja już teraz mówię na bazie swoich własnych prywatnych doświadczeń, że chciałem coś powiedzieć na przykład komuś ze swoich znajomych, co się wydarzyło w przeszłości albo o jakimś fakcie historycznym, a potem mam wątpliwości. Łapię się na tym, że nie jestem pewien, czy to, o czym mu teraz mówię, rzeczywiście miało miejsce, czy to mi się przyśniło. Także to w jakiś sposób też ociera o to, co pisał kolega. Mam nadzieję, że się połączy z nami i będziemy mogli jeszcze podyskutować razem.
[29:46] - Ja się tutaj zgodzę z Kamilem i tego typu sytuacje wynikają z tego, że niektóre sny są bardzo realne i czasami nawet po przebudzeniu wydaje nam się, jakby one były w świecie realnym, a nie we śnie. I tego typu sny ma, myślę, każdy i czasami trudno się w tym wszystkim połapać.
[30:08] - Troszeczkę może zboczymy z tematu, ale tutaj pod którymś z poprzednich odcinków audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat” pojawiło się trochę różnych komentarzy, które powinniśmy również poruszyć. Jubi odnosił się do tego, że większość czasu na antenie w większości audycji mówi Mariusz i proponuje, żeby też inni bardziej się angażowali. Natomiast czy tak trudno znaleźć osoby zainteresowane tematyką świadomego śnienia? Jak sądzicie?
[30:36] - Mi się wydaje, że tak, bo nawet jak Pytam o to w klasie, w szkole, znajomych różnych, to w ogóle mało kto o tym słyszał. I myślę, że to też jest problem, że nikt nie słyszał, a jak już słyszy, to się boi przyznać, bo niektóre towarzystwo osób uważają to za swego rodzaju sektę. Czy wiele osób twierdzi, mimo że to nie jest prawda, że Kościół uznaje to za grzech i po prostu to skutkuje tym, że ciężko znaleźć inne osoby, które się tym interesują czy mają takie doświadczenia. I to też wynika z tego, że osób feromon mamy ile mamy tak naprawdę.
[31:20] - Tak, ale właśnie tutaj ja bym się chciał odnieść do tego, co mówi Kinga. Właśnie, że właściwie podobnie jest z każdą działalnością, jeżeli chodzi o aktywizację ludzi w jakiejś społeczności, to te czasy, kiedy budowano te duże stowarzyszenia, które zgłębiały jakiś problem, myślę, że powoli w dobie internetu odchodzą do przeszłości. Ale jeżeli chodzi o tą tematykę związaną z zainteresowaniem osób, myślę, że być może jeżeli chodzi o jakieś naukowe podejście czy jakieś zawodowe, to raczej ciężko kogoś zainteresować, ale pewnie wielu gdzieś tam po cichu w wyszukiwarkę wystukiwało te hasła i sobie czytało jakiś traktat o projekcji astralnej Murra czy coś zahaczającego o tematykę świadomego śnienia, dlatego że samo zjawisko znają z autopsji. Może z raz im się zdarzyło, może ze dwa, ale jednak większość osób, z którymi ja na przykład rozmawiam, podzielają moje zdanie i jednak przydarzył im się ten świadomy sen przynajmniej raz w życiu.
[32:38] - A czy pamiętacie może jakiś taki sen proroczy, który się sprawdził? Macie takie przypadki?
[32:45] - Ja miałam odnośnie wycieczki szkolnej w placówce, że mi się śniło, że autokar nie przyjedzie i faktycznie dzień później była ta wycieczka. Autokar nie przyjechał, bo kierowca się rozchorował i wycieczka została odwołana.
[32:59] - Ja na przykład miałem coś zupełnie przeciwnego, że mieliśmy jechać na wycieczkę klasową w gimnazjum i że autokar wpadł w jakąś szczelinę w górach, a wycieczka się odbyła i nie było wcale takiego zdarzenia. Także ciężko mi powiedzieć. Właśnie to jest chyba najtrudniejsze w tych snach proroczych, że tak naprawdę ta osoba, której się to śni, właściwie nie ma pewności, czy to się zdarzy, czy to przeczucie okaże się trafne.
[33:32] - Może ten sen właśnie stanowi takie odzwierciedlenie tych różnych przeczuć, tych różnych obaw.
[33:39] - Myślę, że tak. Ale pytanie właśnie, jeżeli się to sprawdzi, jeżeli to, o czym się śniło, się sprawdzi, to czy traktować to jako nadzwyczajny zbieg okoliczności, czy rzeczywiście jakieś wyłapanie tego, co się wydarzy, jakieś przeczucie tego, co rzeczywiście będzie miało miejsce.
[34:04] - Też zdarza się, że komuś się przyśni na przykład śmierć jakiejś bliskiej osoby i zacznie panikować, a tak się nie stanie. Albo oleje to i potem ta osoba umrze i wtedy osoba, której to się przyśniło, może mieć pretensje do siebie, że nie wykorzystała tego czasu, mimo że wiedziała, że tak się stanie.
[34:22] - Właśnie dzisiaj czytałem o jakiejś kobiecie gdzieś w Meksyku, której przyśniło się, że jej mąż miał jechać w delegację i że zginie w wypadku samochodowym. On oczywiście ją wyśmiał. Pojechał w tę delegację i w drodze powrotnej miał ten wypadek. Umarł. Nieszczęśliwie się złożyło, że ten sen się okazał proroczy, ale tej samej kobiecie śniło się jakiś czas później, że w domu jej córki wybuchnie pożar. Instalacja gazowa podobno szwankowała. Zadzwoniła do tej córki, córka sprawdziła i faktycznie coś z tą instalacją było nie tak i udało się zapobiec tej katastrofie. Także te przypadki. Jednak to, co się śni, nie jest nieuchronne. To raczej jest prawdopodobne, ale to nie jest konieczne, że to się musi zdarzyć.
Z tego, co czytałem, przynajmniej w szeroko rozumianym internecie.
[35:20] - To może też być zjawisko samospełniającej się przepowiedni. W sensie, że komuś na przykład śni, że powiedzmy spali mu się dom i on swoją wiarą w to może sprawić, że tak się naprawdę stanie, a w tamtym momencie się nie miało tak stać.
[35:51] - Tak. Teraz zobaczcie, wchodzimy już w tematykę właściwie prawa przyciągania i jakiegoś pozytywnego myślenia. Trochę właśnie tutaj Marek rzeczywiście miał rację, że z tymi dygresjami to wszystko będzie się jakoś zazębiało, bo tak rzeczywiście jest. Jeżeli coś złego się śni, a my sprowadzamy to do intuicji, to nie wiadomo, czy właśnie to jest to, co ma się wydarzyć, czy tylko właśnie złe myśli, które jakimś cudem mogą się spełnić przez to, że będziemy o nich myśleć intensywniej.
[36:27] - Ja nawet słyszałam o przypadku, gdzie jakiejś kobiecie przyśniło się, że jej syn popełni samobójstwo. Nie wypuszczała go z domu, robiła wszystko, żeby do tego nie doszło i przez odcięcie od świata po prostu się powiesił. Więc myślę, że też nie można popadać w paranoję, bo to wtedy- To doprowadzimy, że ta przepowiednia się tym bardziej spełni.
[36:50] - Mówimy cały czas o snach proroczych, które same przychodzą w pewnym sensie. A czy znacie może sposoby, aby taki sen wywołać?
[37:01] - Ja znalazłam w internecie, że podobno magicznym sposobem na wywołanie proroczego snu jest postawienie przy łóżku lusterka i po obu jego stronach powinno się postawić błękitne, białe lub fioletowe świece, a przed nimi naczynie napełnione do połowy wodą. I to podobno działa.
[37:20] - Dzisiaj — czy to było dzisiaj, czy wczoraj, już nie pamiętam — na konferencji naszej na Facebooku ktoś wpadł na ten pomysł, żeby zagadać w trakcie świadomego snu do jakichś przypadkowych osób, które widzimy i w jakiś sposób sprawdzić, zapytać się o swoją przyszłość. Ciekawe, co może na to wtedy odpowiedzieć nasza podświadomość.
[37:45] - Jest też taki inny sposób, że gdzieś czytałem, że szamani wierzch poprzez jakiś czas i potem jak zasypiają, już przy innej audycji o tym mówiłem, mają właśnie te świadome prorocze sny, że przedkadeł w tych, no w przejin, ale w audycji o tym mówiłem. Znają takie prorocze sny, w których przepowiadają przyszłość, w których widzą przyszłość. Albo też można spróbować myślić intensywnie o jakiejś rzeczy. Też takie coś czytałem. Albo jakieś substancje.
[38:22] - A co można powiedzieć o snach odwrotnych? Czy spotkaliście się z takim pojęciem?
[38:28] - Ja osobiście nie spotkałem się nigdy. To ja już wcześniej mówiłem. To jest ten przypadek, kiedy mamy wrażenie, że to nastąpi, ale efekty są zupełnie odwrotne od tego, co się przytrafia rzeczywiście. Tak. Ja myślę, że to jest chyba nawet powszechniejsze niż te sny, w których zdarza się to, o czym śnimy. Tak mi się wydaje, że chyba jednak to wynika bardziej z naszych obaw, ale i może w sytuacji, kiedy wierzymy w swoje możliwości.
[39:02] - Pojawiło się pytanie na czacie od użytkownika Chuck: „Mi się śnił demon z twarzą Hitlera. Hitler chciał mnie pojmać. Co o tym sądzicie?” Takie ciekawe pytanie.
[39:12] - Hitler jest często wspominany w sennikach, więc myślę, że tam należy szukać. Tam między innymi jest napisane, że jeśli śni się o Hitlerze, to możesz się czuć uciśnionym, przestraszonym, zmanipulowanym w prawdziwym życiu. Sen może być spowodowany przez sytuację, w której ktoś się obecnie znajduje lub jeśli ktoś kontroluje cię na tyle, że zupełnie zapomniałeś o swojej wolności i tracisz poczucie własnej wartości.
[39:47] - Wiecie, też teraz naszła mnie taka myśl, że w sumie te wszystkie... znaczy nie wszystkie, ale często jest tak, że jeżeli jest to zjawisko tego snu, że komuś się coś śni i wróży jakąś przyszłość, często to w historii odgrywało taką rolę, że ktoś śnił o jakimś lepszym jutrze i o jakichś lepszych losach dla swojego kraju czy narodu, tak jak gdzieś w polskim romantyzmie polscy wieszcze i związany z nimi mesjanizm na przykład. Także ciężko powiedzieć, czy to właśnie to. Na przykład pamiętacie może przemówienie Martina Luthera Kinga, które zaczyna się od słów: „Miałem sen”. To nieraz może być taką metaforą, tylko powiedziane w przenośni, że coś się może śni czy coś wróży, ale w rzeczywistości to było też często pewnie naciągane do jakichś celów politycznych. Może nie zawsze należy to traktować dosłownie, że to był sen, a bardziej to są marzenia. Marzenia nie senne, ale takie marzenia odnośnie lepszej przyszłości.
[41:02] - Tutaj poza anteną czytam o wywoływaniu snów proroczych i w artykule, prawdopodobnie tym samym, na który trafiła Kinga, jest coś takiego: „Dobrym sposobem na poznanie przyszłości są również metody zapożyczone z seansów channelingu. Wyciszamy się i relaksujemy, otaczamy się kulą białego światła, myślimy o naszym pytaniu. Kiedy jesteśmy już na granicy jawy i snu, zaczynamy pisać na kartce wszystko, co przyjdzie nam do głowy. Rano czytamy, co udało nam się zapisać, analizujemy to i szukamy odpowiedzi. Jeśli zaśniemy, zanim uda nam się cokolwiek zapisać, to rozpoczynamy pisanie od razu po przebudzeniu, zanim jeszcze całkowicie się rozbudzimy.” To są sposoby takie bardziej, powiedzmy, magiczne. A czy znacie sposoby, nazwijmy to w cudzysłowie, bardziej przyziemne?
[41:52] - Ja może odejdę od twojego pytania, Marku jeszcze, bo zainspirowałeś mnie właśnie tutaj tym channelingiem. I teraz tak, żeby na to spojrzeć od tej strony, jeżeli chodzi o sny, bo często na przykład w Biblii czy w jakichś innych przekazach, czy w mitologii jest tak, że ten sen bywa inspirowany działalnością z zewnątrz, bo ma to jakiś związek z wpływem Boga czy jakichś istot nadprzyrodzonych na człowieka. I tak samo przecież jeżeli chodzi o channeling, to ja nie jestem specjalistą akurat od tego fenomenu, ale z tego, co słyszałem, to ma jakiś związek z obcymi cywilizacjami gdzieś we wszechświecie, którzy się kontaktują w ten sposób z człowiekiem, który stanowi wtedy medium. Plejadianie czy jakieś inne istoty. Nadprzyrodzone. Także tutaj rzeczywiście trzeba jeszcze rozróżnić, że kiedy mowa o snach proroczych, to nieraz człowiek jest tylko medium i pośredniczy w przekazywaniu tych snów, a nieraz jest samym inicjatorem i jest na tyle genialny, że przekazuje te sny jako wyraz jego mocy.
[43:18] - Widzę, że już Yubi chyba dołączył do naszej rozmowy grupowej. Yubi, czy się słyszymy?
[43:23] - Tak, słyszymy się. Dziękuję bardzo za możliwość udostępnienia i rozmowy z wami. Pozdrawiam cię Marku. Niestety Mariusza dzisiaj nie ma, ale i tak mimo wszystko go pozdrawiam, bo go bardzo lubię słuchać. Słuchajcie, wiecie co? Z tymi snami to rzeczywiście jest, a szczególnie jeżeli chodzi o te sny prorocze, ciężkie do interpretacji i tak dalej. Generalnie jest tak, przynajmniej ja to tak obserwuję ze swoich wieloletnich obserwacji, że sny prorocze to są bardziej sny takie, które masz i nie masz nawet możliwości ingerencji w ten sen. Czyli nie masz tak jak w OBE czy w lucid dream. Masz przedstawioną jakąś tam sytuację, którą po prostu obserwujesz. I co ciekawe, ja mam bardzo dużo takich snów proroczych.
Mówiliście tutaj wcześniej o metodach. U mnie to jest taka najprostsza metoda. To jest po prostu: ja się kładę spać i zadaję pewne pytanie. Wchodzę w ten trans, w medytację i mam przedstawioną jakąś tam sytuację. Natomiast jeżeli to, co wcześniej pisałem na czacie, że nie zgadzam się tam z waszą opinią, to chodziło mi głównie o to, że... Może inaczej. Przedstawię to może na przykładach i wtedy będzie bardziej zrozumiałe. Powiedzmy kładę się spać, usypiam. To jest z tego roku sytuacja na przykład, gdzie położyłem się spać i miałem przedstawioną sytuację startu jakiejś tam rakiety. Idę do pracy, oglądam u siebie tutaj na BBC na przykład w wiadomościach start rakiety.
Dokładnie miałem tak samo przedstawione to jak w tym śnie i tak samo było w tych wiadomościach. Więc to jest taka jedna z sytuacji. Druga sytuacja to jest taka na przykład, że będąc w tym roku na urlopie w Polsce, bo niestety mieszkam tu w Wielkiej Brytanii, nie w Polsce, ale postanowiłem się spotkać ze znajomym i zaprosiłem go nad morze. W trakcie dojazdu tego mojego znajomego do mnie po prostu podał mi informację, że pojawi się tam jego bratanica i tam spędzimy trzy, cztery dni razem i pochodzimy sobie po plaży i tak dalej. W momencie, kiedy przyjechała ta jego bratanica, poszliśmy jeszcze wcześniej na promenadę, porozmawialiśmy o snach i tak dalej i poszliśmy normalnie spać. Nad ranem o czwartej rano się obudziłem, poszedłem do toalety, wysikałem się, położyłem się z powrotem spać. Po prostu chcąc właśnie wykorzystać, że tak powiem, tą okazję, że właśnie nad ranem najłatwiej po prostu wejść w pewne stany. Słuchajcie, obudziłem się, wyszedłem z domu, zacząłem chodzić wokół po podwórzu. Tam kilka drzew, kwiatów i tak dalej. W pewnym momencie coś mnie do pokoju przyciągnęło.
Tą sytuację zresztą wcześniej opisywałem u nas tam w radiu Na Fali, natomiast tak trochę skrócę to. No i wciągnęło mnie coś do tego pokoju i otwieram drzwi, wchodzę do pokoju, siedzi bratanica mojego kolegi z trzema gośćmi, ubrana na czarno. Ja wiecie, otworzyłem te drzwi, popatrzyłem: „Aha, okej”, po prostu zamknąłem, wyszedłem, straciłem sen. Na następny dzień, właściwie w tym samym dniu opowiedziałem tą całą sytuację najpierw właśnie tej bratanicy, później koledze. Co się okazało? Okazało się, że dostałem 120 SMS-ów w ciągu trzech, czterech dni z zapytaniami co to było w tym śnie i żebym po prostu jej zinterpretował tą całą sytuację. Natomiast oczywiście nie zrobiłem tego, bo skąd ja mogę wiedzieć, co ta kobieta, dziewczyna ma w głowie, prawda? Natomiast dowiedziałem się od tego mojego znajomego, właściwie on sam to mi dopowiedział wszystko, jaki tryb życia prowadzi i tak dalej. I to wszystko się potwierdziło w takiej krótkiej, bo to była krótka, że tak powiem, retrospekcja. Natomiast potwierdziło się to wszystko właśnie z tym, co miałem.
Nie wiem. I trzeci przykład to był chyba bodajże 2013 rok, jak dobrze pamiętam, czyli już ponad trzy lata temu. Jadąc do Polski spakowałem się, pojechałem do Polski. Zanim pojechałem, tak gdzieś tydzień przed wyjazdem do Polski miałem sen, gdzie poznam dwie kobiety. Natomiast oczywiście nie jakiś tam erotyczny. Nie, absolutnie. Po prostu poznam dwie kobiety, w tym będzie jedna ruda, jedna blondyna. Ale pod koniec tego snu pojawiła się blondynka, która, że tak powiem, odpychała tą rudą i tak dalej. Przyjeżdżam do Polski, po dwóch tygodniach wchodzę na Gadu-Gadu, a tu się nagle pojawia komunikat od mojej byłej dziewczyny sprzed dwudziestu paru lat. I co ciekawe, wymieniamy się tam informacjami i tak dalej.
W jakiś sposób mnie tam gdzieś znalazła. Wymieniamy się informacjami, przesyła mi linka do profilu na Facebooku. Okazuje się, że jest ruda. Ruda, kręcone włosy i tak dalej. Następnie oczywiście jakiś kontakt jeszcze mieliśmy później swego czasu, no ale to się jednak utracił ten kontakt. Ja zinterpretowałem ten wcześniejszy sen, że po prostu blondynka odciągała na zasadzie, że to nie będzie coś takiego, wiecie, że to tylko będzie tam jakieś nawiązanie kontaktu i odciągnięcie. Po jakimś czasie właśnie, gdzie tam korespondowałem sobie z tą moją dawną dziewczyną, pojawiła się dosłownie trzy dni przed moim powrotem do Wielkiej Brytanii blondynka, z którą do dnia dzisiejszego zresztą koresponduję. I tak mniej więcej ta sytuacja wyglądała. Więc tak jest u mnie w tych moich snach proroczych. No i to może tyle.
[48:52] - A jeszcze zadam ci Yubi takie pytanie, bo ty wcześniej mówiłeś, że to jednak różni się od świadomego śnienia, bo to jest coś, na co nie mamy wpływu wtedy w tym śnie i to działa spontanicznie. A na przykład-
[49:04] - Tak, w tych sytuacjach jestem po prostu obserwatorem danej sytuacji i
[49:09] - A nie zdarzyło ci się na przykład, że mogłeś zadać pytanie w trakcie takiego snu? Jakby doprecyzować coś?
[49:15] - Nie. Właśnie w tych proroczych snach nigdy nie miałem czegoś takiego, żebym zadawał pytania. Właśnie nie. Natomiast zadawanie pytań stosuję oczywiście również na przykład w pewnych swoich problemach, bo jestem człowiekiem trochę starszej daty i uważam, że pewne rzeczy nasza podświadomość potrafi nam rozwiązać poprzez zadawanie pytań. Jeżeli mam jakiś problem, to mi się nie raz w życiu moim sprawdzało, gdzie miałem jakiś problem, nie wiedziałem, jak mam rozwiązać. Kładłem się z pytaniem i zasypiałem i dostawałem gotową odpowiedź rano. I to mi się nie raz sprawdzało. Rzeczywiście tak jest.
[50:00] - A masz coś takiego na przykład, że możesz wpłynąć właśnie na to, żeby te sny ci się częściej powtarzały? Czy to dzieje się samo z siebie?
[50:10] - Przypuszczam, że udałoby się to zrobić. Wiesz co? Nie jestem w stanie ci teraz powiedzieć, bo raczej tego nie stosowałem, ale wydaje mi się, że gdybym zadał pytanie, chociaż czasami próbowałem na daną sytuację na przykład oglądnąć do przodu. Natomiast powiem wam tak: jeżeli podchodzę do tego w ten sposób, że chciałbym na przykład dostać sześć liczb z Totolotka, to się to nigdy nie uda. Natomiast miałem sytuacje na przykład takie, że to też jest właśnie jeden z takich snów proroczych i on się rzeczywiście w realu sprawdził. Jeżeli chodzi o Totolotka na przykład, to miałem podawane trzy, cztery liczby, a resztę musiałem sobie sam gdzieś dobrać. I rzeczywiście tak robiłem i naprawdę wygrywałem trójki, wygrywałem czwórki. Ale miałem jeszcze inną sytuację. Dobrze, że tutaj napomknąłeś. Miałem taką kiedyś sytuację, też taki również sen, że na przykład śnił mi się Totolotek, że wchodzę do tego Totolotka.
Przepraszam, bo się rozkupiłem, bo czytam czata. Miałem sen, do którego poszedłem do Totolotka i zacząłem kupować kupony. I ta sytuacja mi się w tym moim śnie powtarzała kilka razy. Tak że w pewnym momencie straciłem tą świadomość całą. Ale rzeczywiście, kiedy pojechałem do Polski pod wpływem właśnie tego snu, poszedłem do tego Totolotka i zacząłem kupować kupony, takie zdrapki. I rzeczywiście była taka sytuacja, że bodajże dwadzieścia parę, mam nagranie zresztą jakieś kiedyś zrobiłem, to też było puszczane w radiu Nafali, gdzie dwadzieścia parę kuponów zdarłem i kobieta musiała dzwonić do kogoś tam, żeby dowieźć kupony. Tak że ja de facto tam nic nie straciłem. Natomiast dziwna sytuacja była naprawdę, bo aż ta kobieta się tam śmiała w tym totalizatorze, że pierwszy taki przypadek ma.
[52:22] - Z liczbami czy cyframi jest problem, jeżeli chodzi o sny. Ja nawet mam coś takiego, że nie mogę zapamiętać godziny jakiejkolwiek. Jak na przykład spojrzę na zegarek, to mi się jakoś zawsze rozmywa i żadnej liczby nigdy ze swojego snu nie wyniosłem albo nie pamiętam.
[52:40] - Bardzo dużo ludzi pisze, że ma problemy z zegarkami, natomiast ja nie mam problemów, jeżeli chodzi o odczytywanie godzin. Natomiast u mnie, jeżeli chodzi o czytanie na przykład, to jest problem taki, że ja te literki mam zawsze małe. Czasami mi się tam zdarza jakąś cyfrę, jakieś tam słowo odczytać. Natomiast generalnie jest tak, że mam z tym problem.
[53:05] - Tak. Tutaj jeszcze zboczymy właśnie na te takie sprawy związane nawet często ze świadomym śnieniem, że nawet jeżeli sen jest świadomy, to jednak ta podświadomość gdzieś tam płata nam figla i na przykład tak jak mówisz, nie możemy czegoś przeczytać czy czegoś dostrzec, czy poruszamy się wolniej, tak jakby pod wodą. To rzeczywiście często coś nas mimo wszystko ogranicza, mimo że to jest świadomy sen. Być może to da się jakoś wyćwiczyć. Ale tak jak mówisz, to jest chyba też dobry taki tester rzeczywistości, żeby sprawdzić potem, czy to rzeczywiście jest sen, zorientować się, czy to jest sen, czy rzeczywistość.
[53:43] - Wiesz co, ja wam powiem tak, że na przykład ja już jestem na takim, nie chcę się tutaj absolutnie nigdy nie mówię o sobie jako specjalista, wręcz przeciwnie. Natomiast ja już chyba mam to w sobie wyrobione i wyuczone, że ja niemal automatycznie się orientuję, że jestem już w śnie. Okej, zdarzają się sytuacje takie, że jak każdy ma te momenty wypalenia i tak dalej. Natomiast to się u mnie bardzo rzadko już teraz pojawia. Ja właściwie codziennie mam jakieś sny, ba! Nawet robię błąd, bo zresztą ja już mam ponad 2000 snów zapisanych swoich, a nie mówiąc już o takich snach, których ja nie zapisywałem. Albo wiecie, czasami nie ma czasu, czasami trzeba szybko wstać i tak dalej. Ale tutaj wydaje mi się, że najważniejsza jest w tym wszystkim konsekwencja, czyli zapisywanie. Zresztą możecie sobie zrobić zwykły test. Przestańcie zapisywać przez trzy, cztery dni sny, to zobaczycie, że będziecie mieli po prostu mniej snów.
[54:45] - Tak, dziennik snów rzeczywiście ułatwia sprawę tutaj. Natomiast ja zauważam u siebie, że coraz częściej, mimo że orientuję się, że mam ten świadomy sen, to albo się wybudzę, albo zapadnę w ten głęboki sen, kiedy tracę już świadomość tego, że-
[54:59] - Też się takie u mnie sytuacje zdarzają. Dobrze, dziękuję wam za możliwość udzielenia tutaj słowa. Dzięki ci Marku za również udzielenie tego słowa i słucham was dalej.
[55:10] - Dzięki również Jobi.
[55:11] - Do widzenia. Dobranoc.
[55:13] - Cześć.
[55:13] - Dobranoc.
[55:14] - Dziękujemy.
[55:15] - Parę słów w komentarzach.
[55:17] - Panie i panowie.
[55:18] - Odnieśliście się do problemów z czytaniem w snach. Chyba wczoraj było na naszym czacie ruchu oneironautycznego. Właśnie rozmawialiśmy o liczbach Totolotka i Radek, jeden z naszych członków, wpadł na pomysł, żeby w śnie świadomym stworzyć maszynę, która poda nam sześć liczb Totolotka. Jeżeli będziemy mieć z nimi problem, to żeby poprosić po prostu kogoś o przeczytanie albo liczby zamienić na obrazki typu zwierzęta.
[55:51] - Tak. Tutaj chyba musiałby być jakiś sposób bardziej werbalny, bo właśnie to jest ten problem z tymi liczbami. Wiele osób potwierdza, że w snach się jednak te liczby rozmywają albo jest jakiś problem, żeby je zapamiętać wszystkie. Patrzę na czat, a pojawił się komentarz użytkownika Miro: „Mi zdarzają się sny, które wpływają bardzo szybko na następujące wydarzenia. Kiedyś miałem bardzo chaotyczny sen. Nie pamiętam, co się w nim działo, jednak obudziłem się z przeświadczeniem, że coś jest nie tak. Wstałem z łóżka około trzeciej w nocy i podszedłem do okna, za którym stał mój samochód. Wyobraźcie sobie, że właśnie dobierał się do niego złodziej”. Tutaj myślę, że jednak intuicja nie zawiodła, bo często przy przebudzeniu zdarza się, że nie pamiętamy całości snu, ale towarzyszy nam jakieś specyficzne uczucie lęku, niepokoju czy radości, podekscytowania. W tym wypadku rzeczywiście w jakimś stopniu można powiedzieć, że to był jakiś świadomy sen.
Chociaż z drugiej strony nie chcę tutaj być jakimś sceptykiem, ale na przykład kolega w trakcie snu mógł usłyszeć jakieś niepokojące odgłosy z zewnątrz. Co się dzieje na dworze. I to go mogło wybudzić, zaniepokoić i wtedy rzeczywiście mógł stać się świadkiem. Nie jestem osobą, która to rozstrzygnie, ale każdy kij ma dwa końce.
[57:19] - Ja bym chciał jeszcze powiedzieć à propos snów. Jeśli chodzi o sny prorocze, to miałem wspomnieć o remote viewing. Czytałem kiedyś na ten temat. Nie jest to co prawda jakoś tak pozwiązane ze snami, ale niektórzy ludzie właśnie twierdzą, że prowadząc się... To tak jeszcze à propos tej wypowiedzi, co było wcześniej na temat tych miejsc, o których widzieliśmy w snach, że oni tak jakby lokalizują cele i koncentrują się na nich i są tam, mimo że wcześniej tam nie byli. Tak jakby przenoszą się tam swoim umysłem. I też możliwe, że podczas snu się takie coś może dziać. Ja jako sceptyk w to nie za bardzo wierzę, ale możliwe może.
[58:23] - Zjawisko remote viewing jest znane już od wielu dziesiątków lat. Też ponoć rząd amerykański prowadził bądź prowadzi do tej pory różne badania w tym temacie. Za wiele nie mówi, ale jest taki eksperyment, który rzekomo powiódł się aż zbyt dobrze, który polegał na odczytaniu jeszcze w czasach Związku Radzieckiego, gdzieś w latach 70. z tego, co pamiętam, wyglądu maszyn znajdujących się w pewnym radzieckim ośrodku badawczym gdzieś na środku Syberii. I pewne przyczyny spowodowały, że ten eksperyment zakończono, ponieważ wyniki okazały się zbyt szokujące, zbyt pozytywne, można powiedzieć, dla osób, które tym eksperymentem dowodziły.
[59:14] - Rząd radziecki, gdzieś czytałem, że prowadził nad tym badania, też się tym zajmował i też szkolili telepatów.
[59:24] - Badania były prowadzone i przez Amerykanów, i przez Rosjan. Takim medium, które w Rosji brało udział w tego typu badaniach, najbardziej znanym chyba była Nina Kaługina z tego, co kojarzę, ale również medium polskiego pochodzenia Wolf Messing również miał być jednym z badanych. Także kto wie. Całkiem możliwe, że coś takiego rzeczywiście ma miejsce. Z tym że to, o czym mówimy, to właściwie dotyczy nie przyszłości, tylko tego, co się dzieje równolegle, prawda? W tych badaniach, o których teraz wspomnieliście, to właściwie nie wykracza poza przyszłość, tylko działa się w innej płaszczyźnie, ale w tym samym czasie, z tego, co- Tak, o to właśnie chodzi. I też właśnie te różne wizje przychodziły w stanie takiego transu, półsnu. Nie wiem, jak to określić. Także ciężko chyba to nawet zaklasyfikować jako sen czy jako jasnowidzenie na jawie, czy jeszcze w jakiś inny sposób. Tutaj widzę, że strasznie się uaktywnił użytkownik Chuck na czacie Radia Paranormalium.
„Co ma zrobić taki człowiek jak ja? Opętał mnie zabity Hitler. Bezsenność to moja trwoga. Powiedz coś o mnie. Dziennik snów również posiadam. Panie Marku, panie Kamilu, czekam. Teraz o mnie, panie Kamilu. Nieumarli miewają sny?” Panowie, jak byście skomentowali te wpisy użytkownika Chuck na naszym czacie?
[01:00:48] - Jakiś demon go opętał.
[01:00:52] - Krótko.
[01:00:53] - Ja bym sugerowała, że tu może być problem. To, co wcześniej wspominałam o senniku, z jakąś osobą z otoczenia. I myślę, że jeśli ktoś sam nie widzi tego problemu, jak tutaj nasz słuchacz, to może dobrą myślą by była na przykład, oczywiście nikomu nie umniejszając, ale wizyta u psychologa. Który może pomógł jakoś zlokalizować źródło tego problemu.
[01:01:23] - Psychologa albo może nawet psychoanalityka.
[01:01:28] - Bądź mógłby się nauczyć siedemnastu, żeby tam jest takie mówiliśmy, że mógłby pomagać.
[01:01:35] - Czekamy jeszcze na komentarze. Jubi napisał na czacie Radia Paranormalium: „Być może sny prorocze są tylko pewnym wglądem na płaszczyznę równoległą, wielowymiarową, a my resztę dopisujemy. Sztukujemy tutaj na realnej płaszczyźnie. Miałoby to ręce i nogi, ale kto wie?”
[01:01:54] - Ja też słyszałam o pewnej teorii, że każda sekunda, milisekunda i tak dalej ma swoją płaszczyznę i tak naprawdę wszystkie wydarzenia z przyszłości się dzieją równolegle. Więc nie wiem, ile w tej teorii jest prawdy, ale to też mogło się z tym łączyć.
[01:02:17] - Przyszło mi jeszcze takie pytanie teraz do głowy, bo są osoby, które regularnie na przykład doświadczają wyjść poza ciało, tak twierdzą przynajmniej i w pewnym momencie staje się to niekontrolowane, zaczyna im przeszkadzać. Są też osoby, którym zaczęło przeszkadzać świadome śnienie. Tak więc może się też zdarzyć tak, że może komuś zacząć przeszkadzać śnienie prorocze. Co powinniśmy zrobić w tego typu wypadkach? Jak sądzicie?
[01:02:50] - Sny są nieodłączną częścią naszego życia, więc myślę, że nie da się po prostu od tak odrzucić tego.
[01:02:57] - A czy da się z tym jakoś walczyć? Z określonymi snami?
[01:03:00] - Ja czytałam na internecie, że dobrą metodą mogą być leki usypiające, że wtedy jakoś inaczej to wszystko wtedy wygląda podczas snu. Ale nie sprawdzałam tego, nie miałam okazji, więc nie wiem, czy to cokolwiek daje.
[01:03:13] - Ja myślę, że może skoro się takie sny śnią, to może to jakiś cel, że ci ludzie mają te sny. Nie, bo nie ma jakby źle określonego powodu, że im się śnią. To jest jakiś powód i ten powód wskazuje właśnie dlaczego im się takie sny śnią. Jeżeli go znajdą, to będą wiedzieli, dlaczego im się takie sny śnią i może te sny coś znaczą dla nich, będą znaczyć.
[01:03:50] - Odnosząc się do tego, co powiedział tutaj Robert, to sama jestem osobą, której zdarza się dość często mieć cykle świadomego snu, na przykład kilkakrotnie patrząc, co bywa męczące i mi też wtedy przeszkadza. Na przykład tutaj trudno jest zlokalizować źródło problemu, więc nie do końca bym się z tym zgodziła.
[01:04:12] - Jubi cały czas komentuje na czacie Radia Paranormalium. Pisze: „Tak, wiele razy przechodziłem przez szczeliny tak jakby przejście w inne wymiary. Ja miałem sen o tsunami i trzęsieniach ziemi kilka razy, jak stałem na wybrzeżu i obserwowałem zbliżającą się falę. To może być sugestia do ilości wybuchających ostatnio wulkanów i trzęsień.”
[01:04:35] - Chciałbym odnieść się do tych szczelin. W świadomych snach często używa się różnych drzwi lub przejść, aby dostać się do innego miejsca, które wyobraziliśmy sobie chwilę wcześniej.
[01:04:48] - Ale też czasami zdarza się tak, że w jakieś miejsce nie można się dostać, tak jakby wyrastała tam jakaś niewidzialna ściana. Albo to miejsce nagle zmienia się fizycznie w coś innego, niż by się chciało, żeby to było. Wyobrażamy sobie, że idziemy na przykład do klubu nocnego, a tutaj pojawia się szkoła. Także myślę, że ta świadomość w snach często też ma różny stopień zaawansowania. Nieraz po prostu chwilowo coś szwankuje i nieraz się tą świadomość traci.
[01:05:26] - Myślę, że to jest też kwestia praktyki, bo na początku rzadko kiedy w ogóle wyjdzie, że przy pierwszym, drugim śnie świadomym wszystko będzie tak, jak byśmy chcieli. Im więcej tych snów, tym więcej nabieramy tej wprawy i zwiększa prawdopodobieństwo i szanse na to, że jeśli wyobrazimy sobie ten klub nocny, to się pojawi klub nocny, a nie szkoła.
[01:05:50] - Zbliżamy się już powolutku chyba do końca audycji. Dzisiaj troszeczkę krócej. Temat okazał się dosyć krótki. Czy może można coś jeszcze powiedzieć? Ty coś Kamilu opowiadałeś o kwestiach historycznych. Czy mógłbyś jeszcze coś dodać do tego?
[01:06:08] - Jeżeli chodzi o całe ujęcie historyczne, to w tej chwili nie przychodzi mi nic do głowy. Wiem, że wcześniej tutaj pisaliśmy z Kingą, bo ja tam nawiązywałem do tej histerii związanej ze snami, jakimiś proroczymi, związanymi właśnie z World Trade Center, z zamachami. Kinga zdaje się, że jeszcze coś chciałaś powiedzieć o trzeciej wojnie światowej. Tak na zakończenie, to też tak jakby pokrewne tematy: koniec świata czy wizja trzeciej wojny światowej, bo można powiedzieć, że w tych proroczych snach powtarzają się często też takie wątki apokaliptyczne.
[01:06:55] - Tak, wątki apokaliptyczne są od dawna. Między innymi taki sen miał chociażby papież Pius X, który zasnął podczas jednego spotkania z zakonnikami i obudził się przerażony i miał się kłopotać słowa: „Widziałem się skąpany we krwi księży i biskupów. Widziałem któregoś papieży, jak w ucieczce rzuca się do wypełnionego cugami tygrów i tonie.” Widziałem nasze świątynie w gruzach i wiernych, którzy je podpalają. Nie wiem, kim był ów papież, ale z całą pewnością nie był Włochem. Cień sądu nadejdzie, gdy w świętym Rzymie rozpadnie się Koloseum. I tutaj, w momencie, kiedy 45 lat po tych słowach starożytny amfiteatr zaczął się rozpadać, wiele osób zaczęło panikować. Oczywiście bezpodstawnie. Natomiast te słowa są porównywane z słowami innych, między innymi Nostradamusa. Wracając do tematu wspomnianego papieża, tu chodzi o czarnoskórego papieża, który rzekomo miałby być ostatnim. Wracając do trzeciej wojny światowej, o której Kamil wspomniał, że będę chciała powiedzieć, to dość ciekawy sen miał Marian Węcławek, polski śpiący prorok z Leszna, który słynie z tego, że widzi przyszłość w snach.
Przewidział między innymi wybór Karola Wojtyły na papieża, wybór prezydentów Reagana i Busha na prezydentów Stanów Zjednoczonych. Przewidział też powódź w Polsce w 1997 roku, a jego słowa dotyczące trzeciej wojny światowej brzmiały następująco: „Na krótko przed trzecią wojną światową w Rzymie wybuchnie rewolucja, która rozpocznie się w Watykanie, gdyż od 1991 roku i w latach następnych religia rzymskokatolicka zacznie podupadać. Wielu zakonników w Watykanie zostanie zamordowanych, a papież będzie musiał uciekać z Rzymu. Przyszły Watykan to Częstochowa. Gdybym się mylił, to będzie to Madryt. Częstochowa ma jednak przewagę. Doczekamy też tego, że papieżem będzie osoba czarnoskóra. W Rosji dojdzie do krwawych starć, które rozpoczną się na Sakhalinu. Wiele byłych republik radzieckich: Ukraina, Białoruś, Litwa będzie sympatyzować z Polską, chcąc w przyszłości przyłączyć się do niej. Trzecia wojna światowa rozpocznie się w najmniej spodziewanym momencie, kiedy wszyscy będą mówić o pokoju i pojednaniu, lecz będą to tylko nieszczere oświadczenia dyplomatów.
Najpierw Chiny w imię wyższości żółtej rasy ruszą na Rosję, aby wytrzeć jej sauralskie terytoria. Do Chińczyków dołączą Turcy i wejdą do Europy, opanowując część kontynentu. Wnet jednak najeźdźcy wycofają się. Niemcy, widząc słabość Rosji, ruszą na wschód. Będą chcieli zająć Polskę i dotrą do Obrzywa. Nie będą jednak niszczyć słowiańskich terenów, licząc na ich włączenie do swego państwa. W czasie wojny zostanie użyta broń jądrowa. Jest mi wiadomo tylko o dwóch bombach. Jedna wybuchnie w rejonie Mont Blanc przeciwko okresu Europy, który dojdzie aż do Hiszpanii. Rosjanie wracać będą w takim chaosie i rozprężeniu, że nie będą wiedzieć, kto jest ich wrogiem, a kto przyjacielem.
Na Polskę żadna bomba nie spadnie, chociaż takie zagrożenie nastąpi i to będzie powodem ewakuowania mieszkańców Dolnego Śląska. Szczecin zostanie zniszczony połowicznie, a Wrocław podobnie. We Wrocławiu tuż przed wojną dojdzie do kilkunastodniowych zamieszek. Dość znacznie zniszczone może zostać Kłodzko, Złoty Stok, Kalisz i Wałbrzych. Poznań podczas wojny nie ucierpi. Wskutek topnienia lodów na biegunach i podniesienia się poziomu wód w oceanach zalane zostaną niektóre rejony świata. W Polsce zalane zostaną Gdynia, Gdańsk i inne porty morskie. Szkoły w Polsce nie ustabilizują się do trzeciej wojny światowej. Będą częste zmiany, ale nie spodziewajmy się radykalnej poprawy nauczania. Po wielkiej wojnie zniknie na pewien czas nienawiść między ludźmi.
Zmieni się klimat w Polsce i będziemy hodować cytryny. Polska stanie się mocarstwem europejskim, a granice państwa będą sięgać Sakhalinu, Czerkasy, Odesę. Granica zachodnia utrzyma się na Odrze i Nysie. Polska będzie ustalać podział świata na strefy wpływów. Republiki poradzieckie będą ubiegać się o przynależność do państwa polskiego. Kto z Polaków nie wróci na czas do ojczyzny, ten obcyzm skinie. Najwięcej w Niemczech. Podobnie Polacy w USA będą szybko wracać do kraju, bo tam poczują głód. Amerykę czekają rude lata na skutek zmian klimatycznych, ruchów tektonicznych i wojny atomowej. Kotly państwa polskiego będzie po lewej stronie kotły litewskie, a po prawej ukraińskie, bo te państwa będą nam sprzyjać.
Tutaj można się odnieść chociażby do sytuacji na Ukrainie, która się ciągnie od dłuższego czasu i do tego, że są próby zawarcia sojuszu z Polską. Tutaj tak do zastanowienia trochę, bo to jest wizja przyszłości. Nie wiemy, czy się sprawdzi. Zobaczymy, co przyniesie czas.
[01:12:25] - A jakie są jeszcze różne sposoby, które pozwalają przewidzieć przyszłość na podstawie snów? Może pierwszy Kamil.
[01:12:32] - Jeżeli o mnie chodzi, to ja tak jak mówiłem, mam raczej te sny odwrotne. Nie starałem się nigdy uzyskać tych snów proroczych, więc ciężko mi się będzie wypowiedzieć. Nie wiem, jak koledzy tutaj.
[01:12:56] - Kinga?
[01:12:56] - Ja nie jestem żadnych metod. Podobnie jak Kamil, mam dużo tych snów odwrotnych. Czasem zdarzają się te prorocze, ale jednak wychodzę z założenia, że nie warto znać przyszłość, bo można popaść w paranoję, bo przyszłość nie zawsze jest radosna i lepiej cieszyć się tym, co mamy teraz.
[01:13:18] - Ja jeszcze à propos interpretowania snu, bo tutaj Kamil na początku mówił też o tym, jak w starożytnym Egipcie interpretowali sny przez symbole Właśnie też można użyć tego sposobu. Są ludzie, którzy wierzą, że w senniku można przewidzieć przyszłość, bo te symbole coś znaczą. Ja do takich osób nie należę. Ja traktuję sny jako sny. Ważną część naszego życia, ale nie mającą żadnego wpływu na przyszłość, przeszłość czy teraźniejszość.
[01:13:54] - Jeszcze nawiązując do tego, co powiedział Robert jako taką ciekawostkę, że na przykład jeżeli chodzi o świat snów, wróżb w czasach starożytnych, to jest taka zasadnicza różnica między snami interpretowanymi przez ludy pogańskie czy cywilizacje, na przykład Babilonu czy Egiptu a krąg kultury judeochrześcijańskiej. Bo w tej kulturze pogańskiej sny stanowią pewnego rodzaju zagadkę do zinterpretowania dla tego, któremu dany sen się śni. One są dosyć tajemnicze. Natomiast sny biblijne są z tej tajemniczości obdarte, bo wyrażają pewną wolę Boga, z którą chce zaznajomić swój lud Bóg. Nie są konieczne do interpretacji, ponieważ są jaśniejsze niż sny w innych kulturach.
[01:15:18] - Będziemy już powolutku zbliżać się do końca dzisiejszej audycji. Czy chcielibyście jeszcze jakoś podsumować, coś powiedzieć na koniec?
[01:15:29] - Ja jeśli można, chciałbym zaprosić wszystkich na naszą stronę oneirosociety.tk, facebook.com/oneirosociety i zapraszam również do dołączania do naszego ruchu. Można tam spotkać wielu fajnych ludzi, dowiedzieć się wiele o LD. Można dołączyć poprzez wypełnienie formularza oneirosociety.tk/efdc. Po wypełnieniu chwilę będziemy sprawdzać, będziemy robić głosowanie czy przyjąć, a później dodamy. Więc zapraszamy do wypełniania i do dołączania. Linki będą pod audycją.
[01:16:23] - Kinga?
[01:16:24] - Ja chyba nie mam tutaj nic więcej do dodania. Myślę, że temat został wystarczająco wyczerpany. Również zapraszam do dołączania do ruchu. Myślę, że przyjmiemy każdego.
[01:16:37] - Kamilu?
[01:16:38] - Na koniec powiem jeszcze taką ciekawostkę. Jest taka książka „Sny wygrywających”. Akurat nie pamiętam w tej chwili autora, ale możecie sobie wygooglować. Poruszona jest tam kwestia interpretacji snów ludzi, którzy dorobili się dużych sum pieniędzy, obstawiając zakłady na wyścigach psów i koni. W tych snach może nie było powiedziane dokładnie, na jakiego konia mają postawić, ale można się było domyślać poprzez jakieś wskazówki, które w tych snach wielono, który koń ma największe szanse na zwycięstwo. Także „Sny wygrywających”. Ja sam jeszcze się muszę przyznać szczerze, że całej książki nie przeczytałem, ale zamierzam się niedługo z nią jakoś zagłębić, zaprzyjaźnić.
[01:17:21] - I tak oto dotarliśmy do końca kolejnego odcinka audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Dzisiaj troszeczkę krócej, ale tak bywa z audycjami w Radiu Paranormalium. Nie mamy ustalonego minimum, że musimy na przykład nadawać dwie albo trzy godziny. Audycje wtedy się kończą, kiedy się kończą. Tyle trwają, ile trwają. Myślę, że dzisiaj już temat nasi oneironauci wyczerpali. Także zachęcamy do śledzenia strony ruchu oneironautycznego www.oneirosociety.tk. Oneironautów można również znaleźć na Facebooku na profilu o nazwie Oneironauci Ruch Oneironautyczny. Dzisiejszy odcinek audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”, zrealizowany w całości na żywo, można było wysłuchać nie tylko na antenie Radia Paranormalium, ale również na antenie Radia Dream Time prowadzonego przez Jubiego, który się dzisiaj do nas dodzwonił i opowiadał o swoich doświadczeniach z snami proroczymi. My się już z państwem żegnamy.
Radio Paranormalium: paranormalny głos w twoim domu. Za sterami audycji siedział jak zawsze Marek Sęk "Ivellios". Życzymy wam wszystkim pięknych, zdrowych, paranormalnych, a przede wszystkim świadomych snów. Do usłyszenia oczywiście w kolejnym odcinku audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”, który planujemy nadać już za tydzień.