[00:01] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Dobry wieczór państwu. Michał Kuśnierz, INFRA Fakty, przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych z minionego tygodnia. Witam Piotra Cielebiasia.
[00:16] - Witam.
[00:17] - Piotrze, o czym dzisiaj pomówimy?
[00:21] - W tym jubileuszowym wydaniu INFRA Faktów, bo to bodajże dziesiąte, tak?
[00:25] - Tak jest.
[00:26] - Powiemy dzisiaj o kilku niezwykłych zdarzeniach, które miały miejsce w tym tygodniu na świecie, a także o różnych ciekawych sprawach, mniej lub bardziej kontrowersyjnych, choć ten tydzień nie obfitował w szczególnego rodzaju wydarzenia, które byłyby bardzo ciekawe.
[00:47] - Od czego zaczniemy? Może zacznijmy od tego, co wydarzyło się w Czechach. Mieliśmy tam do czynienia z nie do końca typowym, ale ciekawym zjawiskiem tak zwanych samozapłonów. Napisaliśmy też artykuł na ten temat na naszej stronie o tym, co się wydarzyło w Strasicach. Otóż tam nagle zaczęły wybuchać samoistne pożary. Paliły się gniazdka, wybuchały żarówki, wybuchały termometry. Rodzina z tych czeskich Strasic jest przerażona, nie wie, co ma robić i w zasadzie nikt nie wie, co jest odpowiedzialne za te niezwykłe zdarzenia, bowiem eksperci sprawdzali instalacje elektryczne i wszystko wyglądało, że jest w porządku.
[01:39] - Tak, historia ta wygląda bardzo kontrowersyjnie i ciekawie, bo eksperci od zjawisk paranormalnych od razu uznali, że odpowiedzialny jest za to ognisty poltergeist. Natomiast sprawa wygląda trochę inaczej, bowiem dochodzi tam do samoistnych pożarów, ale tylko wtedy, kiedy włączona jest energia elektryczna. Nie stwierdzono prawdopodobnie, aby ktokolwiek z domowników państwa Mraczków albo ich syn posiadał jakieś zdolności psychokinetyczne, które mogłyby ogniskować się wokół niego. Według mnie, jak i według ekspertów, wina leży w jakiejś usterce technologicznej, która objawia się w sposób dość niezwykły, ale z czymś podobnym mieliśmy do czynienia na przykład jakiś czas temu w jednej z sycylijskich miejscowości, gdzie podobne pożary tak terroryzowały ludność, że ci zaczęli zwracać się nawet do księży z prośbą o interwencję. Natomiast co do Strasic myślę, że sprawa zostanie rozwiązana w ciągu najbliższych tygodni, ale straty materialne u państwa Mraczków są dość duże. Także nie wiem, ale prawdopodobnie będzie musiała je pokryć miejscowa elektrownia wiatrowa, którą oskarża się o to, że spowodowała to, że u Mraczków zaczęły występować dziwne rzeczy.
[03:01] - Właśnie. A wspomniałeś o tym przypadku z Włoch, o którym też pisaliśmy jakiś czas temu. To było chyba parę lat temu. Tam ta sprawa się rozwiązała w jakiś sposób?
[03:12] - Tak, to była sprawa dość kontrowersyjna, bowiem po tym, jak pożary zaczęły wybuchać, przybyli na miejsce eksperci, którzy orzekli, że tak naprawdę nie wiedzą, co się dzieje, ale w grę może wchodzić wszystko: od demonów po kosmitów używających jakiejś niewidzialnej broni. I rzeczywiście rozwinęła się nam niezła legenda dotycząca tych wydarzeń. Natomiast po tym, jak naprawiono pewne usterki w sieci elektrycznej, to wszystko przestało występować.
[03:41] - Właśnie. A jeszcze mieliśmy w tym tygodniu podobny, aczkolwiek nieidentyczny przypadek z Malezji bodajże. Z tym że tam też dochodziło do samozapłonów, tylko nie do końca pamiętam, czy to chodziło o elektryczność, czy w ogóle to były samozapłony.
[04:00] - Prawdopodobnie mamy tutaj do czynienia z czymś podobnym, mianowicie z jakąś usterką. Musimy pamiętać, że coś takiego jak elektryczny oraz ognisty poltergeist to są dość sprawy kontrowersyjne, bowiem zwykle w tych przypadkach oskarżano o samoistne podpalenia nie ich niezwykłe zdolności, których nie mogli kontrolować, ale po prostu umyślne działania.
[04:26] - A jakbyś mógł powiedzieć coś o poltergeiście? Istnieje takie zjawisko jak elektryczny poltergeist, który tylko dokonuje samozapłonów instalacji elektrycznej? Czy to jest szersze zjawisko? Bo mi się wydaje, że w przypadku poltergeista musimy mówić o większej gamie fenomenów.
[04:49] - Poltergeist, czyli tak zwany hałaśliwy duch, nie ma nic wspólnego z interwencją z zaświatów. Tak naprawdę jest to zjawisko, które koncentruje się wokół osób obdarzonych pewnymi predyspozycjami do generowania zjawisk telekinetycznych lub też psychokinetycznych, ale to jest to samo. Polegają one na samoistnym poruszaniu się przedmiotów, niezależnym od tych fenomenów, które te siły manifestują się w jakiś sposób, poruszając przedmiotami czy dokonując na przykład uszkodzeń urządzeń elektrycznych lub elektronicznych. Ale nie ma to, jak mówiłem, nic wspólnego ze zjawiskami paranormalnymi. Paranormalnymi w sensie duchy i tak dalej. Jest to raczej jakaś nieodkryta do tej pory forma energii, forma aktywności ludzkiego mózgu. Co ciekawe, poltergeisty u fenomenów telekinetycznych, to znaczy poltergeisty przez nie generowane, żyją okresowo. To znaczy one trwają przez pewien czas, aktywują się zwykle w czasie napięć emocjonalnych czy podenerwowania.
[06:03] - Albo w okresie dojrzewania młodych.
[06:07] - Tak, masz rację. Zwykle dotykają też dziewczęta, dlatego wszystkich zainteresowanych odsyłam na naszą stronę, gdzie znaleźć mogą przypadek małej Joasi, dość znany.
[06:18] - Niezwykle ciekawy.
[06:19] - Tak, w latach 80. dość dobrze znany. Był jeszcze drugi przypadek drugiej Joasi, o którym wkrótce napiszemy. Natomiast co do ognistych poltergeistów byłbym sceptycznie nastawiony. Rzadko się o tym słyszy. Tak samo elektroniczne poltergeisty, czyli te, które mają manifestować się przez urządzenia. Przez komputery, przez telefony i tak dalej. Takie przypadki zwykle były dość kontrowersyjne. W wielu przypadkach oskarżono ich ofiary o oszustwa.
[06:51] - No właśnie, a jeśli chodzi o ten przypadek z Czech i Malezji, to chyba musimy powiedzieć, że to jest wina usterki technicznej. Aczkolwiek to badają koledzy z Czech z grupy KP UFO, z tego, co pamiętam.
[07:05] - Możliwe. Natomiast sami lokatorzy tego domu w Strasicach podejrzewają, że nie chodzi o interwencję złych sił, ale właśnie o usterkę techniczną, która spowodowała duże zniszczenia w ich domu, który jak sami mówią budowali przez dość długo i nie chcą go opuszczać ze względu na to, że nikt nie potrafi na razie powiedzieć, co się tam dzieje.
[07:26] - Oczywiście to są duże koszty dla tej rodziny, niestety, ale myślę, że to jakoś w najbliższym czasie się wyjaśni. Cóż, może powiem o drugim przypadku z Rosji, gdzie dostaliśmy doniesienia o tym, że na Uralu w tych rejonach już bodajże ponad trzy miesiące temu zaginęła dziewczynka 11-letnia. Możemy powiedzieć, że takich przypadków jest wiele, niestety i w Rosji, i u nas, i wszędzie na świecie giną dzieci. Policja stara się je odnaleźć, ale nie ma żadnych śladów. Natomiast dlaczego o tym mówimy? Dlatego, że w poszukiwania tej dziewczynki, która się nazywała Liza, włączyły się grupy ufologiczne, twierdząc, że wedle relacji świadków, którzy jakieś ostatnie chwile spędzali z Lizą doszło do czegoś niezwykłego i na tej podstawie przyjęto hipotezę, że być może Liza została uprowadzona.
[08:27] - Tak, masz rację. Jej koledzy, którzy spędzili z nią, jak mówiłeś, ostatnie chwile, twierdzili, że nagle pojawiło się wielkie światło, po czym dziewczynka zniknęła, a oni sami cierpią na amnezję. Jest to przypadek kontrowersyjny. Mieliśmy do czynienia z podobnymi. One są przytaczane w literaturze ufologicznej, ale jako przypadki drugorzędne, bowiem nic nie można sprawdzić. Nazywa się je często permanentnymi abdukcjami. To znaczy był ktoś, kogo porwało UFO i już nigdy nie wrócił. Ale tak naprawdę nie możemy wymienić tutaj przypadku, który byłby naprawdę godny uwagi. Natomiast różne makabryczne historie z porwaniami przez UFO na długi czas, czy też z uszkodzeniami ciała powodowanymi przez latające spodki i kosmitów. Spotykamy się z takimi historiami głównie w Ameryce Południowej i stamtąd pochodzą najbarwniejsze relacje.
Bodajże pamiętam jedną z takich historii, która zdarzyła się chyba w Europie lub w Ameryce, gdzie pewien pan i pewna pani, starsze małżeństwo podczas wycieczki zostali zaskoczeni przez latający spodek czy też inny obiekt, po czym ta pani zniknęła na zawsze. I teraz musimy sobie zadać pytanie, czy jest to rzeczywisty przebieg tego zdarzenia, czy też kryją się za tym jakieś niecne intencje starszego pana?
[09:59] - Aha, no tak. A w ogóle żeśmy ostatnio rozmawiali, ponieważ zwrócili się do nas dziennikarze z pytaniem o abdukcje, polskie przypadki. Analizując to, z czym mieliśmy do czynienia, doszliśmy do wniosku, że w Polsce takich przypadków było bardzo mało albo prawie wcale, prawda?
[10:23] - Masz rację. Wyjdźmy od tego. Ktoś się może oburzyć: „Jak to nie ma takich przypadków, skoro o nich słyszymy?” Ale tak naprawdę typowe abdukcje, czyli historie, które przypominają to, co się zdarzyło na przykład Travisowi Waltonowi, czy też rodzinie Andreasovów, czy też Betty i Barney Hillowi. O tym wszystkim możecie przeczytać na naszych stronach. Coś takiego w Polsce miało miejsce bardzo rzadko. Zjawisko abdukcji nie jest jednolite. Zawsze charakteryzuje się bardzo barwnym przebiegiem, ale nigdy jakimś utartym schematem. Dlatego ja myślę, że w Polsce możemy wyróżnić historie osób, które przeżyły coś.
[11:04] - Bliski kontakt.
[11:05] - Co uważają za porwanie, ale ono nie było w rzeczywistości. Przytoczę tutaj przykład pewnego pana z Puław, który twierdząc, że jest porywany co jakiś czas przez kosmitów, przywoływał swoje opowieści, które rozgrywają się zwykle na krawędzi snu i jawy. I teraz powstaje pytanie, czy ten pan mówi prawdę, czy też pomylił dwie rzeczy, mianowicie zaburzenia senne, tak zwaną hipnagogię z doświadczeniami z UFO.
[11:38] - No tak, w zasadzie to możemy mówić tylko o jednym przypadku konkretnym, czyli o przypadku Jana Wolskiego.
[11:44] - To też nie do końca, bo Jan Wolski przyglądając się scenariuszowi abdukcji, zwykle świadek zostaje unieruchomiony i ubezwłasnowolniony. Natomiast Jan Wolski musimy pamiętać, wszedł sam do tego pojazdu.
[11:57] - Został zaproszony, że tak powiem.
[12:01] - Tak, ale nie został sparaliżowany do tego stopnia, żeby niczego nie pamiętać i żeby musieć się potem poddawać hipnozie. Dlatego często w sprawach rzekomych uprowadzeń przez UFO najłatwiejszym wyjściem dla świadków i dla badaczy jest powiedzieć, że tak Miało miejsce uprowadzenie. Natomiast to wszystko nie jest takie łatwe. Myślę, że abdukcja jest to fenomen godny badania, ale ze względu psychologicznego i ze względu na to, jak działa ludzki umysł.
[12:34] - Jak najbardziej.
[12:36] - Myślę nawet, że kosmitów w tym przypadku jest najmniej. Odgrywają oni tam najmniejszą rolę. Jest to zjawisko bardzo kontrowersyjne, które teraz powróci nam ze względu na premierę filmu, który jest poświęcony tego typu doświadczeniom. Ale musimy pamiętać, aby nie przyjmować wszystkiego tak, jak jest. Często trzeba się zastanowić i zadać sobie poważne pytanie.
[13:02] - A jeszcze wracając do przypadku Jana Wolskiego, bo o nim się chyba najwięcej w Polsce mówiło, opisywało. Czy my do końca jesteśmy pewni, jak to było? Czy możemy powiedzieć, że to jest przypadek zamknięty, opisany dokładnie?
[13:17] - Myślę, że jest zamknięty. Wszelkiego typu relacje czy szczegóły, które napłynęłyby nam dzisiaj, obciążone są luką w postaci 30 minionych lat. I tak naprawdę według mnie to, co miało zostać powiedziane, już zostało powiedziane. Pozostaje tylko analiza tego, co mówił Wolski, bo to jest rzeczywiście unikat na skalę światową. Według mnie jest to zdarzenie niezwykle ciekawe, które ufologowie niektórzy na nowo starają się ożywiać i dodawać nowych wątków. Ale to nie jest lepsze rozwiązanie. Niczego nowego nie można do emisji dodać.
[13:56] - Dobrze, to na koniec jeszcze powiedzmy o tym, co się wydarzyło, z tego, co pamiętam, w Indianie. Otóż na szybie samochodu pewnej osoby ukazał się wizerunek Jezusa i znowu mamy do czynienia z kolejnym cudem.
[14:08] - Tak, masz rację. Bardzo fajnie. Super. Na półciężarówce, na pick-upie pewnego Amerykanina pojawił się Jezus, który wygląda jak malowany. Nie jest to typowy zaciek pareidolia, czyli doszukiwanie się twarzy w przypadkowym zupełnie wizerunku. To coś wygląda jak robota artysty. Nie będę tego komentować ze względu na to, żeby nie urazić niczyich przekonań. Natomiast cuda, co ostatnimi czasy udowodniła Sokółka, muszą być traktowane z pewnym przymrużeniem oka. To, co stało się na szybie w Ameryce, nieco przypomina wydarzenia z Sokółki, gdzie pewna pani, rozegzaltowana profesor, widząc hostię, na której zadomowiła się bakteria, uznała to za serce, za kawałek mięśnia sercowego, co następnie potwierdzili jej koledzy. Jak mamy tutaj wierzyć w wiarygodność naukowców, skoro zwykłe wydarzenie podsycane nieco przez Kościół i księży, którzy muszą jakoś ratować się cudami, aby zdobywać wiernych, w jakiś sposób to wszystko zostaje napędzane i tak dalej.
[15:39] - Tak, ale w ogóle teraz doszło do spięć między naukowcami z Białegostoku. Z tego, co wiem, uczelnia, na której ta pani profesor wykłada, odcięła się od całego zdarzenia.
[15:53] - Być może dostrzegli swój błąd. Natomiast jeżeli byśmy się przyjrzeli doniesieniom, to podobne cuda, nie mówię tutaj o Sokółce, ale mówię o różnego rodzaju świętych wizerunkach, świętych figurach, płaczących figurach i tak dalej, zdarzają się bardzo często. Myślę, że nie jest to jakiś szczególny okres. Nie żyjemy w szczególnych czasach nadmiaru cudów. Po prostu jesteśmy o nich informowani na bieżąco. A tak naprawdę Kościół prowadząc swą politykę, trudno to określić jednoznacznie. Kościół nie akceptuje wszystkich cudów z miejsca, natomiast dobrze wie o tym, że każde podobne wydarzenie, każdy Jezus na szybie, każda płacząca Matka Boska, niezależnie czy byłby to zaciek, czy umyślne fałszerstwo, przyciągnie wiernych. Przyciągnie więcej wiernych niż niejedna msza i tak dalej.
[16:52] - Dokładnie. Zresztą mieszkańcy Sokółki i okolic oburzają się, kiedy się mówi o tym, że to jednak są wątpliwości co do tego cudu. Cóż, Piotrze, na tym chyba zakończymy dzisiaj.
[17:05] - Tak.
[17:05] - Także dziękuję ci bardzo.
[17:08] - Ja również i wszystkich zainteresowanych zapraszam na naszą stronę. Tam mogą dowiedzieć się o rzeczach, o których mówiliśmy, poznać szczegóły dawnych historii oraz zaznajomić się na przykład z historią Jana Wolskiego czy uprowadzeń, o których wspominaliśmy.
[17:25] - Jeszcze mi się jeden przypadek przypomniał. Przypadek o tym, że zmarł główny świadek wydarzeń w Sokorze, o których żeśmy kiedyś też pisali.
[17:35] - Tak, ale tutaj, jeżeli jeszcze mogę wspomnieć, to tuż przed śmiercią, chyba na miesiąc przed śmiercią, wyszły na jaw pewne fakty mówiące, że panu Zamorze, bo tak nazywał się ten policjant, ktoś wyciął perfidny kawał. Mianowicie jego obserwacja UFO miała być odwetem studentów za to, że najeżdżał ich akademiki. Dlatego świadek umarł wraz z legendą.
[17:59] - I być może w najbliższym czasie też o tym wspomnimy na naszej stronie. Także dziękuję ci, Piotrze, jeszcze raz.
[18:06] - Ja również.
[18:07] - Dziękuję państwu za uwagę. Zapraszam za tydzień. Wysłuchaliście programu Michała Kośnierza i Piotra Cielebiasia. Realizacja Grupa Indigo.