[00:01] - Teoria chaosu.
[00:04] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[00:59] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. Mówi Claude Monet w audycji Teoria Chaosu. Witam was bardzo serdecznie. Trochę inaczej dzisiaj audycja brzmi. Dzisiaj nie będzie newsów niestety, bo jest jeden duży news, a właściwie to, co robiłem w ostatnich kilku dniach, czyli jestem w Dreźnie. Audycja jest na żywo, Teoria Chaosu z Drezna. Taka troszeczkę bardziej spartańska, ale myślę, że się wszystko uda. Mam nadzieję, że ciszy nocnej nie zakłócę za bardzo. Co robię w Dreźnie? Oczywiście pada pytanie.
Jestem w hotelu w Dreźnie po to, aby ścigać Bilderbergów, można tak powiedzieć. Coroczne spotkanie Grupy Bilderberg, które ma miejsce właśnie w Dreźnie, w Niemczech od 9 do 12 czerwca. Mamy dzisiaj 10 czerwca 2024 roku, czyli jeszcze dwa dni przed nami. W tej chwili trochę się dzieje jeszcze. Akurat taki dzień jest, piątek. Każdy, kto się troszeczkę okultyzmem zajmuje, wie, co to oznacza. Musiałem zrezygnować z nagrywania naszych Bilderbergów po to, żeby nagrywać audycję. Ale są ludzie, którzy tam siedzą i próbują wyłapać tych największych z największych. O co w tym wszystkim chodzi dzisiaj? O co w tym wszystkim chodzi i jakie mamy nowości w tym roku?
Oczywiście jest jak zwykle podana lista gości. Jest podany hotel. To wszystko możecie sobie sprawdzić na stronach, ale ja wam w tej chwili podam te informacje oficjalne. Spotkanie jest, tak jak mówiłem, w Dreźnie, w hotelu Taschenbergpalais. Źle chyba wymawiam po niemiecku. Kempinski. Chyba dobrze. Kempinski. Jak Niemcy mówią. Ale to jest Polak chyba, który wyemigrował do Niemiec i założył hotele.
Nie wiem, strzelam. Być może tak było. On w każdym razie założył sieć luksusowych hoteli. I między innymi właśnie w Dreźnie jest hotel Kempinski. Jest, tak jak mówiłem, wielu uczestników tego spotkania. Z takich, można powiedzieć, najbardziej interesujących Polaków to są oczywiście dwa nazwiska. Właściwie jedna osoba, która reprezentuje Polskę. Jedna. Dlaczego jedna? Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych oraz były minister obrony w dwóch rządach.
On był jeszcze w rządzie, pamiętam, Jarosława Kaczyńskiego i był też w rządzie Donalda Tuska. Także w dwóch rządach i w PO, i w PiS-ie. Także zawsze mógł się dobrze odnaleźć. On przybył i oczywiście przybyła jego żona, Anne Applebaum-Sikorska. Chociaż chyba ona nie dodała Sikorska, bo to jest takie małżeństwo trochę papierowe. Może nie jest papierowe, może się wesoło, ale nie chciała zmienić nazwiska. Anne Applebaum jest amerykańską dziennikarką, która skończyła Yale. Prawdopodobnie należy do tajnej organizacji Skull and Bones i reprezentuje Stany Zjednoczone. Jest napisane wyraźnie USA, czyli nie ma nic wspólnego z Polską, ale można powiedzieć, że połowicznie jest reprezentantką Polski. Tutaj jeszcze za bardzo się pospieszyłem, bo oczywiście sam nie realizuję audycji ze względu na to, że audycję pomaga mi retransmitować Krawiec.
Tutaj pozdrawiam. Witam ciebie, Krawcze. Jesteś po drugiej stronie? Coś się stało. Tak. Chyba było słychać przez chwilę Krawca. Wielkie dzięki. Możecie w kilku radiach słuchać tą audycję. Mam nadzieję, że we wszystkich radiach wszystko okej jest. Proszę dajcie znać na czacie.
Wiem, że niestety czat Radia Na Fali upadł. To znaczy nie wiem czy upadł. RNF działa. Mam informację, że w RNF słychać, czy w Radiu Na Fali słychać. Radio Paranormalium podejrzewam, że też. Natomiast czat Radia Na Fali nie działa. Czat Nocnego Radia działa. Nie, też chyba nie działa. Tu się coś wszystko wysypuje. Także w radiach potwierdzam, że działa wszystko.
Proszę tutaj jeszcze o potwierdzenie z Radia Paranormalium. Ivellios mam nadzieję, że mi też potwierdzi. A nie, przepraszam. Ivellios już dawno potwierdził, że gra, buczy świetnie. Dobra. To koniec technicznych spraw. Wracamy do naszych Bilderbergów. Omówiłem dwóch polskich na razie. Wybaczcie mi, ale nie będę wszystkich wymieniał. Za tydzień zrobię audycję, być może z gościem, także dokładnie sobie prześledzimy wszystkie sylwetki.
Ja w większości w ogóle nie znam twarzy nawet. To był mój błąd, że się nie nauczyłem tych twarzy. Nie wydrukowałem sobie tych papierów. Wziąłem tutaj lokalesi tak zwani, czyli niemieccy dziennikarze niezależni, bo zależnych dziennikarzy, tych, którzy pracują dla dużych mediów, to nie było. Byli z Russia Today i byli z jeszcze jakiejś telewizji, ale mi wypadła z mainstreamowej jeszcze jednej. Radio niemieckie, gazeta. Wiem, że chłopak był, dziennikarz taki na chwilę dosłownie i jak zapytałem się, co myśli o Bilderberg, to się zawiesił. Z lokalnej gazety dreźnieńskiej. Mam nadzieję, że dobrze odmieniam, bo znowu będą zarzuty, że nie znam języka polskiego. Czyli jeden dziennikarz z Drezna.
Natomiast to lokalna gazeta, ale tam chyba nic sensownego nie opisze. Aczkolwiek był świetnie przygotowany, bo widziałem wydrukowany miał katalog wszystkich tych Bilderbergów. W większości, nie wszystkich. O kurczę, też tak chciałbym mieć. Ale to nawet dużo zajmuje miejsca, ja po prostu na styk byłem zapakowany, więc jak jeszcze miałbym stertę papierów, to... Aczkolwiek widziałem listę gości. Nie tylko gości, przepraszam. Zawsze jeden z szefów ochrony, to znaczy z wyższych ludzi, którzy zarządzają ochroną, mają taką listę gości i pracowników Bilderberga. Tu mogę wam zdradzić taki tips, jak to wygląda. Taka wielka księga, która zawiera zarówno Bilderbergów, czyli tych ludzi, którzy się spotykają, jak i pracowników, czyli pracowników ochrony, pracowników hotelu, pracowników organizatorów Bilderberga i ludzi, którzy tam mogą się znajdować na terenie hotelu.
Także taka gruba księga. Nie wiem, z 500 osób jest czy coś takiego. Ich jest naprawdę bardzo dużo. Sprzątacze, polewacze, kelnerzy i tak dalej. Tego jest cała masa. Hotel jest wielki. Setki pokoi, jak nie tysiące. Z tysiącem przesadziłem, wybaczcie, ale setki wydaje mi się, że mogło być pokoi. Z takich ciekawych rzeczy, z takich tipsów, z takich ciekawostek może. Później przejdę do rzeczy naprawdę ważnych, ale z takich ciekawostek złapałem na zdjęciu taką jedną Murzynkę, która przyszła tam pod bramę.
Dużo dziennikarzy było, wszystkich w dzień. Przyszła pod bramę i stanęła z bagażem. Stanęła i siedziała na tym swoim bagażu i dobijała się, że ona tutaj ma wejść. Śmialiśmy się, że ona jest królową afrykańską i się dobija do Bilderbergów. A to jest przecież spotkanie przede wszystkim z Ameryki Północnej, z Europą, czyli ludzi z tych dwóch, można powiedzieć, tak się mówiło nieładnie kiedyś, cywilizacji białego człowieka, ale chodzi o cywilizację zachodnią. Mówiąc już na serio o cywilizacji zachodniej. To ona dobijała się, chciała wejść i wyobraźcie sobie, że w końcu wpuścili. Okazało się, że ona była zamówiona czy coś. Trudno powiedzieć, o co chodziło. I nie wiadomo.
Wyszła dosłownie po 15 może minutach. W każdym razie dosyć szybko wyszła z hotelu. Maksymalnie to było pół godziny, ale wydaje mi się, że mniej. Udało nam się ją znaleźć z osobą z Polski. Dwie osoby są z Polski. Oprócz mnie jedna. Czyli nas dwóch było, ja i Tomek z prismplanet.pl. Tomek był razem ze mną. Polecam wam prismplanet.pl. W tej chwili oglądać tam zdjęcia, bo on wrzuca na bieżąco.
Ja, wybaczcie, jeszcze nie wrzuciłem, bo muszę je obrobić najpierw jeszcze troszkę, natomiast będą wrzucone. Mam też bardzo ciekawe zdjęcia, bo jestem tam, gdzie nikogo nie ma z reguły. Pomimo że mam tani aparat i tak dalej, to zdjęcia mam takie, które wszyscy ode mnie chcą, bo Bilderbergów mam nagranych i dziwne rzeczy, o których jeszcze powiemy, ale na razie w takich wesołościach. I ta Murzynka wyszła z tego hotelu, żeby nie skłamać, ale maksymalnie to było pół godziny. Wydaje mi się, że to było 15-20 minut maksymalnie. Widać było, że zmęczona, że coś ją zmęczyło mocno. Podejrzewa się, że mogła być to kobieta mniej obyczajna. Tak mi się wydaje. Dlaczego? Bo udało nam się w restauracji ją spotkać i poszedłem, zadałem jej pytanie.
Nagrałem zresztą rozmowę z nią. Króciutka była i powiedziała, że ona tam fryzury robiła kobietom. Ja się pytam: „Czy mężczyznom, czy kobietom robiła fryzury?". Ona mówi, że kobietom, ale ona się lekko zmieszała, ale dosyć pewnie odpowiadała. Być może ta odpowiedź była przygotowana. Może naprawdę robiła fryzury. Ja się nie znam, ale wydaje mi się, że tam ileś kobiet było, żeby te fryzury zrobić, to te 15, 20 minut trochę mało jest. Ja się nie znam. Może można zrobić w pięć minut fryzurę. Podejrzewam, że może być to trochę trudniejsze.
Nie wiem, czy w takiej walizeczce się mieszczą wszystkie przybory potrzebne do zrobienia fryzury. Może też, ale wydaje mi się, że jednak prawda mogła być inna, że ktoś tam zamówił wyższy, może kobietę nieobyczajną. Nie chcę tu nikogo obrażać, ale to bardziej mi pasuje do tej całej narracji. Nieźle to wyglądało. Najbardziej zdziwieni byli policjanci, którzy tam zawsze w trójkę lub czwórkę pilnowali bramy i stoją, podśmiechujki sobie robią. Podśmiewują się z tej biednej osoby, tej biednej kobiety. Potem ich zdziwienie, jak ją wpuszczono. A ci policjanci nie mogli wchodzić do hotelu. Nie mieli absolutnie prawa tam być, więc się zdziwili mocno. To jest znak zapytania, co ona robiła.
Była ciekawa sprawa z niejakim Stanislawem Tilichem. To jakiś chyba Czech, który się zniemczył albo jego rodzina. On jest gubernatorem Saksonii i niestety został potraktowany źle, bo to był taki początkujący jakby Bilderberg. On opowiadał, że 100 czy 200 metrów było od tych głównych steering committee, czyli tego głównego komitetu, który zarządza tym Bilderbergiem. Tam jest na przykład Michael O'Leary z Ryanaira, czyli szef Ryanaira. Tak że spodziewajcie się jakichś kontroli w Ryanairze różnych dziwnych i kontroli tych globalistów, który zastąpił Petera Sutherlanda. Peter Sutherland, jak wiecie, w tej chwili zajmuje się w ONZ imigrantami, tak że bardzo dobrze mu wychodzi ta funkcja. Bardzo dobrze rozplanował wszystko. Globaliści są zadowoleni z tego chaosu, który czyni i niestety musiał zrezygnować z grupy Bilderberg. Nie przyjeżdża.
Nikt nie widział w każdym razie Petera Sutherlanda. Peter Sutherland, jak ktoś nie wie, to były CEO, czyli taki główny managing director firmy Goldman Sachs International, czyli cały Goldman Sachs poza Stanami. Wybaczcie, nie sprawdziłem tego. Goldman Sachs International. Wielki bank. Tak czy inaczej to jest jeden z większych banków. Tu podpowiada mi krawiec, co mam mówić. Tak, pamiętam o tym wszystkim, ale o tych rzeczach to na razie wspomnimy na koniec, bo to jest hardcorowe. Zdjęcia mam. Na razie jeszcze ich nie będzie, ale spodziewajcie się po audycji.
Postaram się je powrzucać, ale były prośby, żeby absolutnie na Facebooka nie wrzucać, więc na Facebooka tylko będzie część, a wszystkie chcę wrzucić na inny portal, prawdopodobnie Flickr. Mam nadzieję, że to dobry portal. Tak że na Flickra planuję wrzucić te fotki, bo Facebook jest niepubliczny. On tam gdzieś blokuje te fotki, coś tam się dzieje, trzeba rejestrować. Nie, to tak nie może być, więc na Flickra je wrzucę. Wracając do tego Stanislawa Tilicha, czyli gubernatora Saksonii. Był troszeczkę zmartwiony tym, że tak go potraktowali per noga, takim jak w tym kindergarten, czyli w takim przedszkolu bilderbergowym się znalazł. Niestety chyba ostatni raz został zaproszony, bo popełnił wielki błąd, pomimo że został poinstruowany, że jak uczestniczy w tym spotkaniu grupy Bilderberg, nie może nic mówić. Niestety dziennikarze go tam przycisnęli i puścił parę, o co chodzi. Mówił właśnie, że Bilderberg jest na zasadzie korupcji.
To znaczy są możliwości, że tam rzucają jakieś ochłapy ze swojego stołu przewogatego dla takich gubernatorów różnych landów w Niemczech czy też w jakichś okręgach, hrabstwach w krajach anglojęzycznych. Chciał jakieś inwestycje przyciągnąć od tych Bilderbergów różnych i prosił bardzo. On mówił, że Właśnie pan Tillich mówił, że jemu komunikowano, że jak zrobi to i to, to dostanie finansowanie, jak to, to dostanie jeszcze więcej i tak dalej. Także widać to korumpowanie polityczne, które jest na porządku dziennym w Bilderbergu. To nie powinno wyjść, ale ten człowiek powiedział to. Odsyłam was do wywiadów, które możecie znaleźć w internecie po angielsku i po niemiecku chyba, są w dwóch wersjach. Jest przetłumaczony na angielski, natomiast on jest w oryginale po niemiecku. Z ciekawych takich osób jeszcze jest Emmanuelle Charpentier, chyba tak się wymawia, z Francji, która jest dyrektorem Max Planck Institute for Infection Biology. To dziś się robi ciekawie, co ona tam robi i co będą omawiali, po co ona tam jest. Ona się zajmuje biologią wirusową, różnymi sprawami związanymi z infekcjami.
Czy sprawdzi się ten eksperyment? Sprawdzi się ten scenariusz, o którym kiedyś, już w 2010 roku mówiłem, że by zwalczyć gotówkę czy ludzi z niechęcią do gotówki, zatrują pieniądze? Zobaczymy. Zresztą ona chyba była, jeśli dobrze pamiętam, w zeszłym roku też, więc przyjeżdża często. Musiałbym jeszcze to sprawdzić. Ciekawą też postacią jest Michael O'Leary z Ryanaira, największej firmy lotniczej w Europie chyba, bo na świecie to nie. To też jest dosyć ciekawa sprawa. Jeszcze z takich ciekawych osób, bardzo ciekawych, które mnie zaskoczyły chyba najbardziej ze wszystkich zaproszonych gości, to jestem tą osobą najbardziej zaskoczony. Chris Hadfield. Pewnie znacie tego pana, który jest bardzo znanym astronautą.
Jest pułkownikiem astronautą aeronautyki czy astronautyki. Lata w kosmos. Kanadyjczyk. Jak mówiłem pułkownik i on był znany z tego, że rekord Guinnessa wykonał, grając na gitarze w próżni i w mikrograwitacji, czyli na pokładzie stacji Alfa, Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. Grał utwór „Space Oddity” Davida Bowie na gitarze i śpiewał. Wyszło mu to dosyć kiepsko, ale umówmy się, on jest przede wszystkim astronautą, ale jak na astronautę myślę, że można zaakceptować tą wersję. I co on tam robi? Niestety nie widziałem, ale może ktoś na zdjęciach uchwycił Chrisa Hadfielda. I pytanie, co on będzie dyskutował? Co robi astronauta tam?
Będzie zabawiał gości, mówił jak jest w kosmosie? Bo on jest astronautą, który podlega NASA. Never say straight answer. Nie, co ja gadam? NASA. Zaraz zobaczymy ten skrót. No dobra, coś się troszeczkę pogubiłem z tym skrótem NASA. Nieważne, ale wiemy, o co chodzi. Tu już troszeczkę zdradza, widzę, Cezary, co planują robić. Zaraz wam powiem dokładnie, co planują zrobić, bo trochę jest przecieków.
Szczególnie że jeden były dziennikarz BBC, który też jeździ za Bilderbergami dużo dłużej niż ja. Sporo osób jeździ. Od 2006 roku na przykład Dan Dicks jeździ. Chwilę później dołączył Luc Rutkowski bardzo aktywnie. Luc Rutkowski potrafi 24 godziny na dobę, tutaj praktycznie nie spał, niewiele jadł. Non stop jeździ, chodzi za Bilderbergami, wszędzie jest. I teraz cały czas też oczywiście nagrywa. Tak samo jak Tomek z prisonplanet.pl też jeszcze, chociaż już chyba powoli kończył, bo postanowił kawałeczek jeszcze dłużej zostać. To jeszcze dojdę do tego dzisiaj, dlaczego o tak późnej porze warto nagrywać. Ale wracając jeszcze do gości.
Już zostawmy tego pana astronautę, pana Hetfielda z takim fajnym wąsikiem. Udało mi się nagrać, ale pewnie mało kto z was będzie znał tę osobę, Thomasa Endersa. Thomas Enders jest Niemcem, jest szefem firmy Airbus, czyli produkującej samoloty. Stąd ten wielonarodowy, francusko-niemiecko-brytyjski... Wiele krajów partycypuje w tym. Jest też Ulrich Federspiel. Dwa lata temu go nagrałem. On jest w Steering Committee, także są wysoko postawieni. Natomiast całkiem sporo jest osób w tym tak zwanym Steering Committee. To jest taki komitet główny Bilderbergów, czyli to jest stali bilderbergowie.
Oni praktycznie zawsze przyjeżdżają. Są, można powiedzieć, najważniejszymi ludźmi, którzy uczestniczą w tych spotkaniach. Głównym przewodniczącym jest chyba już były szef AXY. Natomiast tutaj jeszcze był, że był tym szefem. W tym roku był. Nie wiem. Być może zmienił na inną firmę. Coś słyszałem. Szefowanie. Natomiast na pewno był jeszcze w tym roku szefem AXY.
Nazywa się Henri de Castries. To jest Francuz, który oczywiście jest rzymskim katolikiem, ale jak sobie zobaczycie jego fotki, to widać od razu, że szatana ma w oczach. Jest to satanista numer jeden na tej liście. I wielu znanych ludzi, którzy są właśnie w Steering Committee. Thomas Enders też jest w Steering Committee. Właśnie widzę, także udało mi się go nagrać. Udało mi się nagrać jeszcze jednego jakiegoś Bilderberga, którego nie potrafiłem rozpoznać. Miał wygląd amerykański, więc trzeba by było jeszcze poszukać gdzieś, ale też wyglądał, że jest w Steering Committee, czyli w tym głównym. No właśnie, jest Cezary. Dobrze mi napisał.
Never Ask For Straight Answer. Ale jest też inny skrót. Kilka skrótów jest NASA. Never Ask For Straight Answer lub Never A Straight Answer. Never A Straight Answer. Też jest taki skrót. Czyli jest kilka, bo Never Ask For Straight Answer jeszcze F jest. To tak trochę psuje nam skrót NASA, ale dobra. Dzięki za podpowiedź Cezary. Czyli Never A Straight Answer.
Nigdy nie dajemy czy nigdy nie ma prostej odpowiedzi. Prostej w sensie bezpośredniej czy prostej takiej. Zawsze jest to wszystko zamieszane. I być może jest dezinformacja w NASA duża. Wydaje mi się, że jest. Z takich jeszcze ciekawych osób, które kiedyś nagrałem, to był Peter Thiel. Pewnie jeszcze wielu innych, ale mówię, to jest trudno ich wszystkich rozpoznać. Chyba Kudelskiego też. Andrzej Kudelski. Natomiast Petera Thiela na pewno, bo nawet mu pytania zadawałem.
Mówię, w ogóle nie odpowiadał. To jest też ciekawe. Muszę powiedzieć, to było w Kopenhadze, łatwo było ich wtedy mieć blisko siebie i coś można było z nimi konwersować. Po prostu nic nie odpowiadał, tylko skulił głowę i szedł do tego hotelu z taką spuszczoną głową. Może nie podkuloną, ale spuszczoną głową, że widać, że po prostu wie, że coś źle robi, spotykając się i spiskując przeciwko ludziom, ale wie, że przegraliśmy. To znaczy ci, którzy są przeciwko Bilderbergowi, którzy są z drugiej strony, przegrali. I tak właśnie podejrzewam. Peter Thiel uważa, że to już jest przesądzone. Myślę, że tak nie ma. Natomiast wszystko w grze.
To nie jest tak, że wszystko jest rozwiązane. Z takich jeszcze ciekawostek, które widziałem, takich powiedzmy sobie luźniejszych, to też spotkałem znowu agenta. Znowu agent przyjechał ten sam, który był w Telfs, był w Austrii. Tym razem mam dużo lepszej jakości zdjęcie jego. Przyjechał i też znowu zaczynał od pytań dziwnych. Już się zaczęło wdrażanie. Co ciekawe, nasz agent wojskowy, czyli coś jak w Wielkiej Brytanii MI6. Nie wiem, Niemcy jakie mają te służby policyjne. W Polsce takim agentem mógłby być jakiś agent czy kontrwywiadu, czy wywiadu. Nie wiem.
Niemcy też pewnie mają jakieś tego typu służby. I ten gość jest jedną z takich osób. Udzieliłem mu wywiadu, bo on ma swój kanał, więc będą linki podane też pod audycją tego gościa. Mówię, jest śmieszne zdjęcie. Śmieszne, ale wiekowe trochę już, ma gdzieś pod pięćdziesiątkę. Już w swoim wieku, ale widać, że gość jest podstawiony totalnie. Ale większość ludzi wie, że coś z tym gościem jest nie tak. A ja uważam, że jest wszystko tak, bo jest agentem do służb, więc się zachowuje tak, a nie inaczej. To z takich jeszcze ciekawostek, które były. Teraz powoli możemy przechodzić do tematów poważniejszych.
Natomiast jeszcze kilka rzeczy, które też zauważyłem, rozpoznałem, bo wiele razy spisywali mnie. Dzisiaj też, ale nie tylko dzisiaj. Spisywali mnie, sprawdzali, raz chcieli zaaresztować za to, że podałem rękę Lukowi Rutkowskiemu, takiemu ścigającemu Bilderbergów. Już od prawie 10 lat Rutkowski ich ściga. I tak bardzo hardcorowo. Wchodzą do hotelu, wbijają się, potem nie chcą wyjść z hotelu, jak już tracą rezerwację z tego hotelu Bilderberg i tak dalej. Także robią jakieś zdjęcia, filmy z wewnątrz hotelu. W zeszłym roku udało im się po raz pierwszy zobaczyć salę konferencyjną. Jeszcze nikomu się nie udało zobaczyć sali. Nie udało im się nagrać niestety, ale widzieli tę salę z niebiesko-białymi krzesłami.
Bardzo dziwne wyglądające, ale ładnie. Nie był to brzydki widok, tylko zupełnie dziwny. To było w zeszłym roku, a w tym roku troszkę mniej się im udało i bardzo byli brutalnie potraktowani przez policję, zastraszani. Policja chciała używać przemocy, natomiast skończyło się na tym, że przetrząśnięto im pokój. Przesłuchiwano ich, trzymano ich ileś godzin. Nie chcieli ich wypuścić. Takie straszne sceny. Później Bilderbergowi było powiedzieć, żeby odpuścić, żeby nie robić scen, żeby tu nie robić jakiegoś zamieszania. I policja jest troszeczkę bardziej przyjazna. Natomiast dzisiaj odkryłem jedną rzecz, że w środku hotelu Bilderberg są tajni policjanci, bo człowiek ten, który powinien być z ochrony, czyli z taką czerwoną przepustką z nitką czerwoną.
To mieli być ochroniarze. Oczywiście pamiętamy też, pewnie też pamiętacie z Austrii, jak to Eko Cobra, nawet na stronie Teorii Chaosu jest pokazana Eko Cobra, którzy mieli te czerwone przepustki i byli w tym hotelu Interalpen właśnie w Alpach w Austrii. Też byli tą służbą specjalną taką jednostką jak Eko Cobra. To chyba coś takiego jak GROM, czyli taka policyjna jednostka policyjno-wojskowa, antyterrorystyczna i też mogli tam do hotelu wchodzić. Ale to nie jest tak, że ochrona może po całym hotelu chodzić i tak dalej. A ten gość pokazał mi legitymację, że jest z tajnej policji. Na szczęście miałem legitymację dziennikarską. To jest magiczny dokument. Jeszcze są jakieś strzępy demokracji. Nie można nagabywać wolnych mediów czy prasy, czy jakichkolwiek innych dziennikarzy, utrudniać im w wykonywaniu zadań, jeśli nie łamią prawa.
Tu nie było złamania żadnego prawa. Oczywiście złamaniem prawa było nagrywanie tajnej policji, bo ci się okazali właśnie tajnymi policjantami. Jeden to w ogóle w przebraniu był undercover kompletny, w dresiku czy czymś chodził i dołączył się do tego przetrzymywania mnie czy sprawdzania. Natomiast drugi był ochroną Bilderberg, ale okazał się tajnym policjantem. Powiedzieli mi, że nie mogę upubliczniać ich wizerunków, że to jest karalne. Oczywiście w Polsce też jest ten przepis, że tajniaków nie można nagrywać. Natomiast tutaj to taki tajniak bilderbergowy, bo przecież miał przepustkę bilderbergową, tak jak można określić z Bilderbergu. Bardzo dużo osób tam wychodzi na zewnątrz, takich młodych z korporacji pewnie, którym każą tam różne rzeczy robić, z zielonymi nitkami te przepustki, które oznaczają, że to są najmniej istotni ludzie, którzy tam różne rzeczy robią, ale każdy musi mieć. To znaczy nie może tam w hotelu pracować ktokolwiek, kto nie ma przepustki. To jest wszystko wymieniane, ludzie zastępowani, standardowi pracownicy pracownikami Bilderberga, że mają zaufanych ludzi do tego.
To z takich informacji ogólnych. Jeszcze chwilkę, zaraz do tego dojdę. Tak, niestety Radka Siporskiego nie udało mi się nagrać i z tego co wiem nikomu się nie udało nagrać Radka Siporskiego. Być może udało mi się, ale musiałbym przejrzeć zdjęcia, bo robiłem czasami zdjęcia przyciemnianym szybom, ale od przodu, więc tam coś może by się Po prostu złapało. Niestety te szyby są nawet z przodu pokryte warstwą odbijającą i nawet jak z przodu się próbuje zrobić zdjęcie, to trzeba pod kątem odpowiednim. Trzeba mieć odpowiednie filtry. Niestety nie miałem do aparatu tych filtrów. Standardowy aparat po prostu. Wyszło co wyszło. Przejrzałem wstępnie, coś tam trochę widać, ale trzeba te zdjęcia jakoś poprawić.
Trzeba troszeczkę je podrasować i wtedy wyjdzie więcej szczegółów. Także nie, ale za to mam Annę Applebaum Sikorską, czyli Annę Sikorską. Można się śmiać oczywiście. Dziennikarkę Washington Post między innymi. Pani Applebaum złapałem. Ona jechała w samochodzie z jakimś starszym dżentelmenem. Dokładnie nie zlokalizowałem, kim jest ten starszy dżentelmen, natomiast ona była dosyć dobrze widoczna i co ciekawe, bardzo dużo tych Bilderbergów podjeżdżało bezpośrednio pod sam hotel i wysiadali we fleszach. Normalnie wysiadali, na szczęście nie przy aplauzie ludzi, ale na głównym placu. Natomiast Radek Sikorski, mąż, gdzieś tyłem chyba wjechał. Nie wiadomo, może nie przyjechał też, może mogło też tak być, bo to nigdy nie wiadomo.
Na lotnisku niestety wszystko było tak porobione, że nie dało się nic zobaczyć. Były jakieś przejścia podziemne. Oni wchodzili od razu do samochodów w podziemiach i wyjeżdżali. Nie dało się ich zlokalizować. Także z lotniska praktycznie nic nie udało się nagrać. W zeszłym roku było odwrotnie. Nic nie dało się nagrać w hotelu, ale za to na lotniskach bardzo ładnie wszystkich tam. I Annę Applebaum też złapano i innych globalistów. Natomiast w tym roku jest odwrotnie. Dużo łatwiej w hotelu złapać i w okolicach.
Mogę jeszcze taką ciekawostkę powiedzieć o tym panu Endersie z Niemiec. On chciał joggingować sobie. Dosyć rano to było, już nie pamiętam która godzina. Natomiast on sobie joggingował, a ja akurat tam byłem w tamtym miejscu i zacząłem mu robić zdjęcia. Nie było tak rano. To nie było dzisiaj. To było w czwartek. Która to była godzina może wtedy? Pierwsza, może dwunasta? Chyba.
W każdym razie chciał sobie joggingować, ale zacząłem mu robić zdjęcia. Nagle wybiegł z tego hotelu, a ja robiłem zdjęcia. Byli jeszcze tacy ludzie, których poznałem, bardzo sympatyczni z Niemiec. Para taka niemiecka. Ten chłopak, Sebastian, zaczął tak krzyczeć do niego trochę. W sumie nie wiedzieliśmy, że to jest Enders. Dopiero później się okazało, ale krzyczeliśmy. To znaczy ja nie krzyczałem, ale on krzyczał troszkę: „Hej, mister!", czy po niemiecku takie słowa. I on tak się nie obracał w ogóle, a tak się rozglądał i potem się jakoś przestraszył i uciekł do hotelu z powrotem. Jakoś się nie spasowało, ale przecież mógł dalej pobiec, to ja bym generalnie za nim nie biegł.
Po prostu miałem już zrobioną jego przepustkę, bo akurat on tak dziwnie zrobił, że na tył dał przepustkę, a nie chciał pokazywać twarzy. To taka ciekawa rzecz. O tych tematach, które były dyskutowane, to powiem na koniec. A jeszcze powiem o tych rzeczach, które były bardzo dziwne i pewnie coś tam jeszcze wyjdzie ciekawego. Tutaj pisze Cezary, że łatwo pomylić z tym piosenkarzem z Modern Talking. Właśnie, zaskoczyłeś mnie. Enders też się Enders nazywa? Thomas Enders? Kurczę, ja wpisuję. Coś chyba nie tak.
Chyba to inaczej jakoś się pisze może. Thomas Enders, dokładnie ta sama osoba. To jest doktor Thomas Enders. Chyba jakoś inaczej się pisze ten Modern Talking Thomas Enders, ale tutaj wpiszemy sobie Modern Talking. Znacie chyba ten zespół. „Sherry, Sherry lady. You're my heart, you're my soul". Nawet nie mogę tak zaśpiewać ładnie, jak oni śpiewali falsetem. Właśnie chyba ten Enders śpiewał. Thomas Anders, nie Enders, bo to Thomas Anders przez „a” pisane, to inaczej, inny troszkę.
Może też się Enders mówi czy Anders. Ale zupełnie to jest inna osoba. Chociaż wiekowo podobni są. Zanim przejdę do tematów, to jeszcze chciałem porozmawiać o tych ważnych sprawach. Jest dużo. Miał być Jose Barroso. Niestety nie widziałem Jose Barroso z takich bardzo znanych osób. Jose Barroso oczywiście trockista, właściwie maoista, bo był maoistą przez długi czas, a teraz jest chyba trockistą. Zresztą większość z Bilderbergów to trockści. Jak najbardziej promują komunizm.
Wiem, że to może się wydawać dziwne, że ludzie od korporacji, ministrowie, wojskowi, wszyscy komunizm promują. Tak, o to chodzi. Mają być tylko wielkie korporacje, quasi państwowe nawet, bo z kapitałem państwowym i długo, nic. Walka z klasą średnią to jest też standard. Dobrze, przejdę może do tych ciekawszych rzeczy, które się wydarzyły. Widzę, że jeszcze chyba tutaj parę rzeczy zapomniałem włączyć na stronie, że jest transmisja na żywo. Już to robię. Zaraz wam podam taką rzecz, która wstrząsnęła. Wyobraźcie sobie, że Alex Jones nawet nie chce puścić, bo to jest tak odjechane, tak hardcorowo. Raczej chyba nie puści, bo oni wszyscy tacy mainstreamowi już, można by było powiedzieć mainstreamowi teoretycy spisków idą raczej w takie standardowe rzeczy.
Ktoś tam się spotkał, coś jest, ale nie idą dalej, nie idą krok dalej, czyli że jest w tym cały okultyzm, jest symbolika. Jest dużo rzeczy, które się nie mieszczą w głowie. O rzeczach, które za chwilkę wam opowiem, jakbym powiedział w jakiejkolwiek audycji mainstreamowej, nawet w takim Radiu Wnet. Wiem, że Radio Wnet o Bilderbergach mówię. Jakbym powiedział, to albo by mnie ze studia wyrzucili, albo by powiedzieli, że bredzisz pan, coś pan widział. A ja mam na to dowody. Ja mam na to dowody. W tej chwili zdjęcia. Dzięki temu, że byłem to 8:50 gdzieś dzisiaj. Podjechał pewien samochód pod bramę.
Nie wiem, dlaczego nie zainteresował innych osób. Tylko ja i Tomek z prisonplanet.pl się tym interesowaliśmy. Nie rozumiem tego, że ci ludzie są tylko zainteresowani tymi Bilderbergami, ale niezainteresowani niczym dookoła, co jest tak naprawdę, można powiedzieć, równie ważne. Ważne sprawy, jeśli nie ważniejsze, bo mamy listę tych osób i one się pokrywają z tymi ludźmi, którzy są. Ale tutaj, żeby jeszcze wam powiedzieć taką ciekawostkę, zanim przejdę do tych straszniejszych rzeczy. To przyjechał Henry Kissinger, 90-letni już globalista, który w większości w wojnach maczał palce. W wojnach wywołanych przez Amerykę przede wszystkim. Dostał Pokojową Nagrodę Nobla za to, że zakończył bombardowanie, że już nie było czego zbombardować, więc zakończył bombardowanie Wietnamu Północnego. Można powiedzieć, że dostał Pokojową Nagrodę Nobla, że przestał bombardować. Nieźle, bo ja myślałem, że Pokojowa Nagroda Nobla, że wręcz przeciwnie, że będziemy jakiś pokój szerzyli bardziej czy wolność.
To naprawdę jest zupełnie w odwrotną stronę, a nie, że przestanę bombardować. Trochę nie trzyma się kupy ta sprawa. Czyli Kissinger przyjechał. Ja akurat nie widziałem Kissingera, bo byłem po innej stronie. Myślałem, że on wjedzie incognito. Nie, on podjechał na centralny plac, wysiadł. Wiecie jak on szybko chodzi? Jak normalnie sprawny jest w wieku 90 kilku lat. Niesamowite. Co jeszcze się dowiedziałem o Kissingerze?
Taka ploteczka trochę, ale jest sprawdzona. Ja jeszcze jej nie sprawdziłem, ale tutaj ludzie sprawdzili, tacy prawdziwi dziennikarze BBC i tak dalej. Byli dziennikarze BBC, bo właśnie ten były dziennikarz BBC oprócz tego, że mówił o tej jednej sprawie, o której zaraz, za chwilkę opowiem, to powiedział, że o 15:35 przyjedzie Kissinger. I faktycznie przyjechał Kissinger, był 15:35 czy 25, już nie pamiętam. Na pewno po trzeciej przyjechał, wysiadł Henry Kissinger. Coś niesamowitego. Także miał dobrych informatorów i ma, którzy ufają takim bardziej mainstreamowym dziennikarzom, którzy przynajmniej pracowali w tym mainstreamie jakiś czas. To jest jedna sprawa z Kissingerem i Kissingera nie ma na liście. Czyli widać potwierdzenie już w tej chwili stuprocentowe, że są zapraszani ludzie, których nie ma na liście oficjalnej, którą podają sami organizatorzy spotkania Grupy Bilderberg. I jeszcze Angeli Merkel nie było.
Czy się przestraszyła, czy nie przyjedzie, czy faktycznie wycofała swój udział w tym spotkaniu Grupy Bilderberg, bo nie ma jej na liście. Myślę, że może mogła dotrzeć, a może tylko na chwilę przyjedzie. Może jutro przyjedzie na chwilę. Nie wiem. Nie wiadomo, jak to wszystko się rozegra. Dobrze. Tutaj mam informację i chciałbym teraz jeszcze powiedzieć, że możecie dzwonić do audycji, bo zapomniałem powiedzieć, że możecie dzwonić lub na Skypie się połączyć z audycją. To jest Skype: teoriachaosu.com lub telefon +48 33 482 72 32. Także polecam, jeżeli chcielibyście. Przepraszam.
Dzisiaj mamy zmieniony telefon. Nie jest teoria chaosu telefon. To mój błąd. Jest Nocne Radio, dzisiaj Nocne Radio. Przepraszam was. Nocne Radio. Po prostu Nocne Radio to jest Skype. A telefon zaraz sprawdzę. Mój błąd, także proszę was o wybaczenie. Więc Nocne Radio Skype tym razem.
Ale żebym zrobił surprizę. I telefon 22 427 85 25. Czyli jeszcze raz Skype: Nocne Radio i telefon 22 427 85 25. Wiem, że część z was ma przyjechać w sobotę. Kilka osób z Polski ma przyjechać w sobotę, także zapraszam wszystkich i jak tylko możecie przyjeżdżajcie do Drezna, bo będzie wielki protest przeciwko Grupie Bilderberg. Jeszcze takiego dużego nie było przy samym hotelu, w którym się spotykają globaliści. Ma być 15... Usiądźcie. 15 tysięcy osób jutro ma przyjechać protestować. Chciałbym to zobaczyć, bo prawdę mówiąc nie chce mi się wierzyć, że tam nawet tysiąc będzie osób.
Ale jak to można powiedzieć? Daj Boże, żeby było tyle, żeby globaliści się przestraszyli trochę i opamiętali. Trzeba dodać najpierw do kontaktów jak dzwonicie do Nocne Radio skypowo, bo może coś was nie połączyć, więc jak Skype'em to trzeba dodać do kontaktów najpierw Nocne Radio. Okej. Dobrze. To jest ta sprawa. Jeszcze chciałbym tutaj coś z takich ciekawostek. Czy sobie przypominam jeszcze? Raczej nie. Raczej spokojnie jest, fajnie.
Policja wykazuje się taką dużą nerwowością i rozkazy mają z góry, żeby ta wolność słowa była trochę złamana. Byli ludzie, którzy mieli transparenty, które były informujące, co się ogólnie dzieje. Chłopak i dziewczyna zostali zaaresztowani tylko dlatego, że trzymali te transparenty. Coś niebywałego. Jest tam jakaś strefa wolnego słowa. Zawsze to jest najdziwniejsze, co może być, że tę strefę wolnego słowa się ogranicza. Inaczej nie ma wolnego słowa, tylko wolne słowo jest tam w wyznaczonej granicy, gdzie można się spotykać i sobie pokrzyczeć różne rzeczy. A poza tym to jest strefa ciszy. Nie wolno tam urządzać jakichś hec politycznych. I tak na wszystkich spotkaniach Grupy Bilderberg tak jest.
Chyba że jest gdzieś daleko, prawda? Chociaż pamiętam w Oxford też była strefa wolnego słowa, że free speech zone. A tak poza tym to jednak kontrola była dosyć spora. Okej, słychać, że wszystko jest w porządku. Drobne usterki techniczne. Także wybaczcie. Dobrze. Za chwilkę przejdę do tematów, ale jeszcze chciałbym porozmawiać może o brutalności policji. To już mówiłem wam o Luke'u Rutkowskim, Danielu Digge'ie i Jacku Berwicku, którzy byli bardzo ostro traktowani przez policję i do dzisiaj trochę ciężko mają. I te aresztowania takie zupełnie potrzebne, bo ktoś sobie billboard weźmie i jest zakaz billboardów.
W tym miejscu przy hotelu samym. Nie wiem. Jest to dziwna sprawa dosyć. Jeszcze chciałem powiedzieć coś o ludziach, którzy przychodzą. Z reguły to są dziennikarze, blogerzy czy ludzie, którzy są zainteresowani tematem. Dzisiaj zrobiłem wywiad tak na szybko z człowiekiem, który sześć godzin autobusem jechał z Hamburga, żeby dotrzeć do Drezna właśnie w tej sprawie, żeby zaprotestować. Chociaż on myślał, że mają być większe protesty, a tu przyjechał i niewiele się działo. Się troszeczkę zdziwił. Opowiadał o imigrantach, że tam jest duży chaos w Hamburgu i okazało się, że w Dreźnie jest mniejszy chaos. Ale generalnie jest okej, bardzo dużo wozów policyjnych.
Policji jest więcej niż dziennikarzy. To jest standard. Także nie jest to takie wszystko łatwe. Z dziennikarzy chyba nikt nie został aresztowany, tylko przetrząsnęli pokój Danowi Ruckowi i Lukowskiemu Jackowi Berwickowi. To taka jedna smutna sprawa podczas spotkania. Policja się już przygotowała na te protesty, które mają być. Mają dwa nowe wozy z armatkami wodnymi, dwa spychacze. Jeden spychacz normalny, drugi opancerzony wóz z pługiem. Zastanawiam się, to już przejdę w tej chwili. Także wybacz mi, trochę się zawieszam.
Rano wstałem około 6:00. Może nie tak rano, tylko że cały czas jestem od rana na nogach, a jest temperatura. Nie było jeszcze Bilderbergów, żeby nie było pogody. Zawsze była pogoda. Trochę pamiętam w Watford lekko padało, ale to Wielka Brytania. Ale nawet wtedy była super pogoda. Możecie się też zapytać kapitana z „Radia na fali”. Był w drugi dzień. Pamiętam, robił zdjęcia, bo ja byłem wtedy krócej chyba tylko dwa dni. Później już na sobotę i niedzielę nie byłem.
Po prostu miałem krótszy urlop. W każdym razie byłem krócej, ale była naprawdę pogoda świetna w tym Watford. Jeden dzień było troszeczkę gorzej. Poza tym w Kopenhadze, w Austrii, w Telz i teraz właśnie w czwartym już Bilderberg, na którym jestem tutaj w Dreźnie, pogoda jest masakryczna. Jak ktoś lubi słońce i w miarę ciepło, to tak, jest masakryczna, ale tak stać. Dobrze, że mam czapkę, że cały czas w czapce chodzę, bo tak to można naprawdę sobie przegrzać mózgownicę i może być dramat. Myślę, że mają jakieś tam działa orgonowe. Używają technologii, którą wykorzystują do sterowania pogodą, że zawsze mają pogodę. Naprawdę rano się robiło takie zachmurzenie, że każdemu się wydawało, że będzie deszcz, będzie przynajmniej przelotny czy coś. Nic, chmury rozjechały się i cały dzień była pogoda.
Myślę, że tam mogą nawet wspominać o tych sprawach, na przykład coś takiego powiedzieć: „Myślisz, że to przypadek, że dzisiaj mamy taką pogodę? Co miałeś w zapowiedziach tydzień temu? Będzie padać, nie? Zobacz. Widzisz, jaka pogoda jest?”. Tak myślę, że jest. Wydaje mi się, że może być coś na rzeczy. Dobrze, przejdę teraz do tej tajemniczej rzeczy, bo tematy zostawię sobie na koniec, które były omawiane prawdopodobnie, które były, są na oficjalnej stronie, ale które się podejrzewa, że były. Mam jeden przeciek od dziennikarza BBC, ale on nie potwierdził tego, bo nas nie zna i tak dalej. Ale przez inną grupę.
On dziennikarzom amerykańskim to powiedział i oni nam donieśli te rzeczy, które powiedział, o których później powiem. Bardzo istotnych. I tu nie ma żartów, co później powiem. Także jeszcze wytrwajcie. Jest słuchacz. Przepraszam ciebie, że tak długo. Zagapiłem się. Jest z nami Grzegorz. Witaj, Grzegorzu.
[01:00:10] - Dobry wieczór, witam słuchaczy i ciebie, Klaudia.
[01:00:13] - Dobry wieczór. Witaj. Czy wybierasz się na Bilderberg do Drezna?
[01:00:18] - Oj nie. W UK mieszkam i nie zorganizowałem sobie czasu wcześniej. Także niestety nie tego roku.
[01:00:28] - Ale słyszałeś o Grupie Bilderberg?
[01:00:30] - Owszem.
[01:00:31] - W mediach w Anglii. Mieszkasz w Anglii? W UK?
[01:00:34] - Tak. Wiesz co, pierwszy raz twoją audycję z Kubą z „Rozmów w nocy” nagrałeś, a potem z archiwum jeszcze wcześniejsze twoje audycje przesłuchałem. Z tego źródła wiem.
[01:00:47] - Jasne, ale czy w UK coś mówią teraz o tym spotkaniu Grupy Bilderberg? Bo tam jest dużo z Wielkiej Brytanii znanych, wpływowych też osób.
[01:00:55] - Ale w mediach tutaj to jestem taki odcięty troszkę od mainstreamowych mediów.
[01:01:01] - A w niemainstreamowych, tych takich bardziej-
[01:01:04] - Również. W Prison Planet czy u ciebie.
[01:01:10] - W tym to mówią, tak.
[01:01:11] - W audycji tak, owszem, ale jakoś też... Może tych undergroundowych angielskich też jakoś nie śledzę. Może tam gdzieś to huczy, nie wiem, ale teraz są mistrzostwa. To jest taki przewodni temat Mistrzostw Europy. Jest huczno o tym wszędzie i tak samo o referendum w UK. Są tam flagi w oknach. Jest „Tak”, jest „Nie”, jest „I'm in, I'm out”. To może to przyćmiewa trochę tę sprawę. A moje pytanie jest takie-
[01:01:41] - O Brexicie. Tak, mówisz o Brexicie?
[01:01:42] - Tak.
[01:01:43] - To też będzie dyskutowany temat.
[01:01:45] - To jest taki temat na czasie właśnie.
[01:01:47] - Tak.
[01:01:49] - Moje pytanie jest takie: w Polsce można nagrywać policjanta. Przepisy są trochę sprzeczne, ale de facto na tyle jasne, że jeśli ktoś się postawi, że „mogę pana nagrywać, mam takie prawo”, to policjant już nie powinien mieć żadnych-
[01:02:08] - Tak, ale nie do końca. Jeżeli jest policjant undercover, czyli jest nieumundurowany, nie możesz go nagrywać, tylko możesz nagrywać umundurowanych policjantów.
[01:02:17] - Bo to jest jako osoba publiczna, tak?
[01:02:19] - Tak samo jest w Niemczech. Możesz nagrywać policjantów, a nie możesz-
[01:02:24] - Zmierzam do pytania, bo nie jestem znawcą prawnym, broń Boże, ale dużo słyszałem, że policja niemiecka potrafi wziąć telefon, skasować wszystko tylko za jedno zdjęcie policjanta, że tam to prawo jest bardziej restrykcyjne. I teraz czytałem i właśnie dziennikarze mają duże ułatwienia, ale ludzie tacy zwykli właśnie mają-
[01:02:48] - Zwykły człowiek mógłby kasować. Dlatego to jest taki trochę faszystowski kraj.
[01:02:53] - Tak.
[01:02:55] - Że po prostu jak nie ma dokumentu, nie ma człowieka. Jest dokument, jest człowiek. W Polsce jest podobnie, czyli takie kraje policyjne.
[01:03:03] - Pod tym względem Polska jest taka wolnościowa, liberalna.
[01:03:08] - Oj nie. Zawsze mówię: „Dokumencik proszę” i tak dalej. Nie popełnisz przestępstwa, ale „dokumencik proszę”. I tutaj tak samo. Miałem od razu pierwszą kontrolę, to chcieli mnie zaaresztować, bo nie miałem paszportu przy sobie. Przyzwyczajony do irlandzkich standardów. I miałem tylko legitymację dziennikarską, ale podałem mu i on mówi, się krzywi: „Musisz mieć paszport. To jest za mało”. Mówię: „Nie wierzysz mi?”. Po angielsku z nim gadałem, więc per ty.
To jest taki ten. I to trochę ich gubi, bo oni mają zawsze per pan po niemiecku i to jest tak-
[01:03:48] - Nie zadałem pytania, już odpowiadasz, bo miałem pytanie takie już, dlaczego dzwonię, brzmi: czy policjanci niemieccy są restrykcyjni, czy bardzo uniemożliwiają, utrudniają innym ludziom robienie zdjęć, nagrywanie i po prostu działalność tak tą swoją dziennikarską i też prywatną może, jak prywatny typ.
[01:04:11] - Oczywiście, że tak. Non stop utrudniają, tylko trzeba po prostu pewne rzeczy zrobić. Oni też teraz jakiś plik dostali, żeby dziennikarzom dać spokój trochę.
[01:04:27] - Może nie mają na tyle praw, żeby dziennikarzy gnębić, więc dlatego bardzo by chcieli, ale nie mogą.
[01:04:33] - Trochę prawo działa na dziennikarzy, więc oni zawsze pytają się o legitymację dziennikarską tutaj. Jak pokazuję, to jest trochę miękko wtedy, a jak bez legitymacji, to faktycznie mogliby nie wiem czy zabrać te zdjęcia.
[01:04:45] - Telefon pewno i tam pokasować czy coś.
[01:04:49] - Tak, ale najśmieszniejsze jest to, że ja mam już rok nieważną legitymację dziennikarską, a tylu ludzi i undercover cops, czyli ci tajni policjanci sprawdzali, i tacy. Ja miałem już z nimi ile razy? Już sześć razy byłem sprawdzany, a legitymację dziennikarską też. I mówię, nikt z nich tego nie rozpoznał.
[01:05:12] - Z ciekawości zapytam, jak można dostać. Trzeba jakiś test robić?
[01:05:17] - Nie.
[01:05:18] - Legitymację dziennikarską?
[01:05:19] - Musisz wydrukować, zaprojektować. Tutaj wielkie ukłony dla kapitana Tomka z Radia Nafali, bo on stworzył z Radia Nafali te legitymacje. Bardzo fajne.
[01:05:31] - Pozdrawiamy.
[01:05:32] - I musisz sobie zrobić najlepiej, nie wydrukować na drukareczce na papierku zwykłym. Można na jakimś lepszym papierze trochę i zalaminować, ale to dalej wygląda tak trochę... Najlepiej plastik po prostu, w takiej formie karty kredytowej tylko-
[01:05:48] - Czyli w razie sprawdzenia wpiszą w stronkę, jest jakaś organizacja wydająca.
[01:05:53] - Tak jest. I wiesz, jak masz ten plastik, to policjant wie, że tego sobie w domu nie zrobisz. Musisz dać do firmy jakiejś, musisz zaprojektować. I oni też oceniają, czy to ładnie wygląda, czy brzydko. Jak widzą, że jest porządnie zrobione, to w ogóle nic nie pytają. A jak widzą, że jakieś tam krzywe, to ci zadają pytania: „Sam robiłeś? Co to jest?”. I ty wtedy się gubisz i gubisz, i oni cię wtedy mogą dojechać. Trzeba zawsze być pewnym swego. Mówić otwarcie, być przygotowanym.
A ja nie byłem, bo przecież rok jest nieważna. Jeżeliby się przyczepili, to mówią: „Co to jest nieważna? Co pan tutaj robi z nami? Co to za gierki jakieś są? Czy pan jest w tym medium? Co to się dzieje?”. To jest taka formalność zupełnie, więc mogliby naprawdę się przyczepić. I jestem w szoku, że oni w ogóle tego nie sprawdzają, nie? Ważności.
[01:06:41] - Pewnie nie zakładają, może mają dużo roboty, nie zakładają, że ktoś by specjalnie robił, fałszował legitymację, żeby sobie zdjęcie zrobić.
[01:06:49] - Ona nie jest fałszywa.
[01:06:50] - Tak, mówię kolokwialnie fałszywą. Jasne.
[01:06:54] - Jest nieważna. To jest zupełnie inny przepis. Nieważna, że ja mogę już nie być tym dziennikarzem, prawda?
[01:07:00] - Jasne. Kolokwialnie mówię, dla nich fałszywa, dla nich tam braknie, że o 12 wyjdzie data, już jest fałszywa.
[01:07:07] - Dokładnie. Ci policjanci właśnie tak robią, że to jest Nieprofesjonalizm kompletny. Odkrył to jeden człowiek w Telfs. Były wojskowy. Mówił, że w wojsku służył parę lat, ale był turystą w Austrii i czekał na żonę. Grupa kilku facetów. Oni akurat na swoje żony czekali. I wziął, zobaczył i mówi: „Ale dlaczego ta legitymacja nieważna jest?”. Ja mówię: „No tak, widzisz, ale żaden policjant w Austrii tego nie zauważył i żaden policjant teraz w Niemczech tego nie widzi”. Ja bym zauważył, jakbym był policjantem takim ostrzejszym.
A tam byli naprawdę tacy ostrzy, którzy chcieli mnie zaaresztować. Normalnie chcieli mnie zawieźć od razu do suki. Za to tylko, że przywitałem się z Luke'iem. „Znasz go?”, ja mówię: „No znam”. „A jesteś z nimi?” „Nie, nie jestem. Po prostu spotkałem tutaj teraz ich i przywitałem się”. „To stawaj tutaj. Dokumenty, tutaj szybko”. Wiem, że ich trzech stało: Luke Rudkowski, Dan Dix i Jack Berwick. Ja i nikt więcej.
Wtedy tylko my, czwórka tych policjantów i z 10 chyba stał radiowóz, ta suka ich niemiecka. Mnóstwo.
[01:08:43] - Zobaczymy co w ten weekend tutaj. Czy policja będzie równie ostra, czy jakoś bardzo pobłażliwa? Bo w ten weekend będzie ta główna. Główne spotkanie na razie jest w piątek, więc dopiero się zjeżdżają.
[01:09:02] - Gdzie się zjeżdżają?
[01:09:05] - Mówię o spotkaniu 2016.
[01:09:09] - Bilderberg?
[01:09:10] - Tak.
[01:09:11] - Wszyscy się zjechali.
[01:09:12] - Zjechali, tak.
[01:09:14] - W czwartek zjechali. W piątek, dzisiaj ostatni dojeżdżali jeszcze. Natomiast w czwartek znaczna większość przyjechała, a dzisiaj już ostatki były, także jutro już nikt nie będzie dojeżdżał. Nie sądzę, żeby ktoś dojeżdżał.
[01:09:29] - Tak, za to będą bardziej pilnować, bo wszyscy są w środku, wielkie osobistości, więc może bardziej będą ciężej ci policjanci...
[01:09:38] - Jutro będzie się mało działo. Raczej oni chcą autobusem gdzieś pojechać na jakieś wycieczki. Także część pojedzie i część będzie można w autobusie sfilmować, czy jak oni wsiadają do autobusu, bo autobus nie może wjechać pod ziemię, bo tam są podziemia. Czyli można w zamaskowanych takich małych vanach. Może niektórzy tymi małymi busikami, czyli takimi vanowymi busikami będą mogli jeździć. I tam naprawdę jest przyciemnione, ciężko cokolwiek zobaczyć, ale te autobusy nie mogą wjechać do podziemi, żeby ich zabrać, tych globalistów, tylko muszą wejść. Więc żeby wejść, to można ich tam wyłapać.
[01:10:19] - Tak, z dobrego aparatu.
[01:10:23] - Nawet z takiego, co ja mam bez problemu, bo tam można podejść pod cały hotel. Bilderbergów miałem kilku już na wyciągnięcie i mnóstwo ich chodzi po mieście też, tylko jest problem, że ich nie rozpoznaję. Problemem jest też to, że Niemcy się dosyć dobrze ubierają. Tutaj jest dużo takich starszych Niemców, dobre gajerki mają i tak dalej.
[01:10:44] - Tak, każdy wygląda biznesmen.
[01:10:47] - Tak. Oni też mają dobre z tych Bilderbergów te proper garnitury, ale ciężko jest ich rozpoznać.
[01:10:56] - Rozumiem. Znasz na przykład osób 15, 20, 30, ale przyjedzie kilkaset w jednym czasie, ciężko rozpoznać. Tak, rozumiem.
[01:11:04] - Znam na przykład Ene Popova, Radka Sikorskiego, Stanisława Tillicha. Znam Petera Tiela, znam Michaela O'Leary, Petera Sutherlanda, Kissingera. Wielu znam. Może nawet ze 30, 40 może bym rozpoznał, bo trochę się jeszcze poduczyłem w internecie, jak mniej więcej wyglądają. Ale ich tam 150 jest, to naprawdę ciężko. Zresztą większość są mało znaczący. Co ja znajdę? Jakiś tam Turek jakiś.
[01:11:36] - W ogóle Turcy też wszyscy tak samo wyglądają. To też ciężko rozpoznać.
[01:11:41] - Także ja tam jakichś widziałem w internecie, ale to taka loteria trochę. Najbardziej zależy mi na tym, że każdy w swoim kraju potwierdza, żeby Sikorskiego potwierdzić, że był. Bo tak naprawdę nie wiemy teraz czy jest, czy był, czy będzie.
[01:11:56] - Dobra, to ja już kończę i życzę ci, żebyś przeprowadził długi temat z Radkiem Sikorskim. Tego ci życzę.
[01:12:04] - On dużo nie będzie mówił. Oni uciekają wszyscy. Ja zadałem pytanie.
[01:12:07] - Ale może akurat będzie miał dzień, że...
[01:12:09] - Jednemu Bilderbergowi o wojnie, czy w tym roku jakaś wojna jest planowana i szybko uciekł.
[01:12:17] - Życzę ci Radka na mikrofonie.
[01:12:19] - Dzięki. Dzięki. Cześć i wszystkiego dobrego. Miło było porozmawiać.
[01:12:22] - Wszystkiego dobrego. Dobrej nocy. Słucham dalej i pozdrawiam. Hej.
[01:12:26] - Cześć, cześć, hej. Także przypominam, dzisiaj dzwonimy troszeczkę inaczej. Dzwonimy na nocne radio, nie na toryhosu.com, tylko nocne radio. To jest Skype Nocne Radio i telefon 22 427 85 25. Także też inny telefon dzisiaj, tak wyjątkowo. Musicie mi wybaczyć, po prostu są polowe warunki, naprawdę. Hotel jest trochę poskudny, ale na lepszy mnie nie stać, więc wszystko się tutaj trochę niesie, ale mam nadzieję, że nie tak źle słychać, jakby się wydawało. Jeszcze chyba telefon jest.
[01:13:27] - Halo, halo?
[01:13:31] - Tak. Witam ciebie.
[01:13:34] - Witaj. Dobry wieczór.
[01:13:37] - Jan dzwoni. Witamy.
[01:13:39] - Nie, po raz kolejny się mylisz.
[01:13:42] - Nie.
[01:13:42] - To już jest drugi raz. Nie, ale w międzyczasie mam takie pytanie, bo wiesz co? Bardzo mocno inaczej ciebie słychać. Masz kompletnie inny głos. Więc żeby się upewnić, że ciebie Bilderbergowie nie podmienili.
[01:13:57] - Nie, tam się nie upewnisz. A Putin był podmieniony czy nie? Putin. Władimir Putin. Jego żona podobno twierdziła, że był podmieniony. Była.
[01:14:06] - Nie, ale mam pytanie do ciebie: ile wynosi pierwiastek z minus jeden?
[01:14:12] - I.
[01:14:14] - Dobra, to jesteś ty .
[01:14:17] - Nie, bez przesady. Ja inżynierem nie jestem, ale każdy inżynier wie. Powinien wiedzieć przynajmniej, żeby mieć tytuł inżyniera. Takie rzeczy powinno się wiedzieć.
[01:14:29] - I drugie jeszcze pytanie, takie uściśniające: ile kosztuje paczka pięciokilogramowa w DHL-u? Zadanie paczki.
[01:14:39] - Nie wiem, ale coś związanego z tematem poproszę.
[01:14:44] - Ale mówiłeś o jednym z tych agentów, że wszyscy twierdzili, że on się zachowuje jak agent. Ty twierdziłeś, że to była jego praca. Czyli jego pracą było bycie agentem takim otwartym, żeby to wszyscy widzieli? Co to za agent w takim wypadku?
[01:15:06] - Wiesz, czasami nie za łatwo można rozpoznać agenta. O którego ci chodzi? O takiego agenta, o którym nawet policjanci nie wiedzą, że jest agentem, czyli takim naprawdę wewnętrznym, czy o undercover?
[01:15:23] - Nie, bo ty mówiłeś o jakimś konkretnym agencie.
[01:15:25] - Tak. Jest taki. Znam jego imię. Nie wiadomo, czy to prawdziwe, ale podał. Mam jego zdjęcie, jedno właśnie z Austrii, ale z Austrii było słabsze. Natomiast tutaj jest takie bardzo wyraźne. On ze mną wywiad przeprowadził, chyba nawet w internecie umieści. Także jest. Wiesz, naprawdę nie jest go łatwo rozpoznać. Dlaczego my go rozpoznaliśmy?
Bo zadawał bardzo dziwne pytanie i znalazł się w złym miejscu, w złym czasie. To znaczy zwykły człowiek tam nie mógłby się zatrzymać. Zresztą to opowiadałem, odsyłam do rok temu, jak opowiadałem o tym, co się działo w Telfs w Austrii, w Alpach. Czekaliśmy na autokar z Bilderbergami, który miał jechać zwiedzać jakieś muzea i czekaliśmy na ten autokar, bo miał tą trasą jechać. I podjechał nagle jakiś samochód, za nami stanął i wysiadł właśnie ten gość. Właśnie ten agent wysiadł i zaczął: „Co to jest? Kto ten?”. Zaczął milion pytań. Ja oczywiście jako dziennikarz jestem otwarty dla wszystkich. Zacząłem gadać, co robiliśmy, podniecać się.
Koledzy, z którymi byłem z PrisonPlanet.pl mówili: „Cicho, cicho, koniec, koniec”.
[01:16:50] - Ty serio zacząłeś do obcego faceta mówić, że jedziecie globalistów śledzić, robić im zdjęcia? Widzisz faceta pierwszy raz na oczy, on ci zadaje dziwne pytanie, to od razu na nie-
[01:17:00] - Nie, bo on najpierw się przedstawiał. Mówił, że on był w St. Moritz też właśnie na Bilderbergach, że tam coś oglądał i tak dalej. Ja tam wiesz, spoko, gadka jakoś tam szła, bo on bardzo wyglądał wiarygodnie, dosyć go zrobili. I potem kazali mi się trochę zamknąć, więc potem ja zacząłem mu zadawać pytania. Gość kompletnie poleciał, jak zadałem mu, co myśli o Bilderbergach. On po prostu nie wiedział, co odpowiedzieć ma. Po prostu się zawiesił, jak zahipnotyzowany, że tam zaczął coś mieszać.
[01:17:33] - Zawsze odbiera transmisję z Bilderberg.
[01:17:37] - Wystarczyło powiedzieć, co myśli o Bilderbergach. O tych właśnie ludziach, którzy tam się spotykają. I on się zawiesił. Zawiesił się na jakiś czas, potem zaczął mówić różne jakieś takie rzeczy oderwane.
[01:17:48] - Mówisz, że to było w górach. Może góry blokowały sygnał? Zaczął ci buforować.
[01:17:51] - No ewidentny agent. Także tutaj znowu go przerzucili, bo daleko nie ma, żeby znowu coś tam po prostu działać, trochę robić dywersję na tyłach dziennikarzy. Ale wszyscy już wiedzą i Lutlut Kowski też wie o tym, że ten gość kim jest, bo mówię, nie pierwszy raz. Lutlut Kowski to już wiele lat jeździ i już niejednego agenta spotykał. Ale oprócz tego jeszcze, co mogę dodać, że trochę wariatów też przyjeżdża. Niestety takich ludzi, którzy mają trochę-
[01:18:24] - To prawda
[01:18:25] - ... nie po kolei. A byłeś na jakimś spotkaniu Bilderberg, że wiesz?
[01:18:29] - Nie, tylko właśnie z tego, co opowiadasz.
[01:18:33] - Dobra. To dzięki ci, Janie, za tą rozmowę.
[01:18:38] - Nie jestem Janem po raz kolejny. Przecież Jan został zrzucony.
[01:18:43] - Aha, dobrze.
[01:18:47] - Dobrze, trzymaj się.
[01:18:48] - Okej, ale to kolego Jana. Dobrze, niech będzie. Dziękuję. Hej. Dobrze, taka rozmowa trochę na inne tematy, ale nie podmienili mnie. Chyba że podmienili mi świadomość i teraz jestem ja też. Po prostu zmienili mi świadomość. Takie były kiedyś filmy science fiction, że ktoś miał dwa mózgi, miał mózg kosmity, mózg człowieka. Mózg kosmity i mózg człowieka. I Można powiedzieć, ten mózg kosmity, który był głównym jego mózgiem i on wtedy zachował się jak kosmita, nagle przestawał działać i mózg człowieka zaczął odgrywać ważniejszą rolę.
On wtedy po prostu się dziwił, że ma inne ciało, że musi przyjmować substancje dziwne, jakieś oleje sobie w żyły, bo po prostu się rozpada, jak tego nie będzie. Mówił: „Co tu się dzieje?” Fenomenalny film. To chyba po tamtej stronie było. Bardzo ciekawy. To dobra, bo nie mamy dużo czasu. Ja też ledwo żyję. Także wybaczcie mi. Wracam jeszcze wam omówić te tematy tak na szybko, ale jeszcze powiem wam o bardzo ważnej sprawie. Zostawmy te TFL, zostawmy te 2015, 2014 i wcześniejsze lata. Odsłuchać mnie możecie.
Wszystko tam jest do odsłuchania w audycjach wcześniejszych. A co się nagrało? To mogę wam na czacie linka dać. Mam zdjęcie tego samochodu, który dostarczył takie rzeczy porażające. Muszę powiedzieć, że dzisiaj zdradziłem to nadzorującemu tą audycję Krawcowi i był trochę przerażony. Krawcze, mogę się ciebie zapytać, czy byłeś trochę zaszokowany tym, co ci przesłałem?
[01:20:49] - Owszem.
[01:20:50] - Owszem. A w tej chwili zaraz słuchaczom przesyłam. Tylko muszę tego linka tutaj znaleźć i za sekundę go mam. Ale o co chodzi? Co za sytuacja? Godzina 8:50. Dzisiaj rano. Policjanci stoją tutaj, coś się dzieje tam i tak dalej. Idę i przy głównej bramie, bo tam dwie główne bramy są dosyć blisko siebie. Przy jednej z tych głównych bram stoi samochód.
Nie chcą go wpuścić. On po prostu tam stoi i się domaga, że on ma dostarczenia rzeczy i żeby go wpuścić, bo ważne rzeczy, które są chętni, którzy potrzebują ich. Nie wpuszczają, konsultują się, dzwonią cały czas, są jakieś dziwne, szemrane rzeczy, nie wiadomo, co się dzieje. Wygląd tego samochodu jest bardzo dziwny, bo obklejony jakimiś komiksami, jakimiś bohaterkami komiksów dziecięcych. Jakieś dziewczynki takie są komiksy dla dziewczynek czy coś takiego. Jak to wyglądało? Proszę was, zobaczcie sobie tutaj. Jeżeli jesteście na czacie, to wam tu prześlę. Czat Radia Na Fali działa. Widzę teraz to.
Tutaj wrzucam tego linka i wrzucam też do Nocnego Radia. Tak wyglądają produkty te, które sprzedaje ten sklep, bo zlokalizowałem, że ten samochód bardzo ciężko było znaleźć. Jakbyście samo „Mosaic” wpisali, to nie znajdziecie tego. To trzeba wpisać całość. Może można. Może po prostu źle szukałem, ale jak wpisałem właśnie Joanna, Bella, Carmela, bo zrobiłem zdjęcie tego samochodu, to zobaczyłem, że to jest ten. I co się okazało? Nie mógł przekazać tego głównym wejściem. Tam było sporo fotografii i tak dalej. I on pojechał tak jakby dookoła hotelu i takim trzecim wejściem, wjazdu do hotelu, bo właściwie tam jest więcej trochę, ale takim głównym do wjazdu trzecim.
Oczywiście nie wpuścili go tam do hotelu, natomiast wyszedł ochroniarz czy główny ochroniarz i zabrał jakąś skrzynkę z rzeczami. Te rzeczy wszystkie, które tam były w środku, to były przykryte gazetami, żeby nikt nie mógł zobaczyć, co jest. Ale my wiemy, co jest, bo sobie zobaczcie na tej stronie, czym ten sklep handluje, jakimi rzeczami. Przypominam, to jest spotkanie grupy Bilderberg. Spotkanie grupy Bilderberg. I jeszcze raz powtórzę: spotkanie grupy Bilderberg. I takie rzeczy trafiły właśnie tam. Z pięć kilogramów, bo widać było, jak on trzyma, że to trochę ważyło. Prawdopodobnie były to komiksy i te postery, czyli te plakaciki. Być może jakieś figurki małe, nie wiem.
I to jest fakt, że to po prostu zostało dostarczone. Oczywiście ten dostawca nie został wpuszczony, tylko on przekazał tą skrzynkę, która miała być dla nich. To wszystko poszło. I co dalej się dzieje? Nic się nie dzieje. Nie wiadomo, co się dzieje. Coś jest nie tak, bo to nie jest normalne. Jeżeli dorośli faceci czy dorosłe kobiety zajmują się właśnie takimi sprawami, że czytają tego typu komiksy, to nie jest to zbyt normalne. Mam zdjęcia tego samochodu. Będą publikowane zdjęcia tego samochodu, jak on wygląda, jak on podaje tą skrzynkę, jak ta skrzynka jest wnoszona.
Także to mamy. Nie wiem, dlaczego innych ludzi to nie zainteresowało, tylko ja mam i Tomek z prisonplanet.pl. Robiliśmy zdjęcia temu, a resztę to tak średnio obchodziło. Coś tam robili, ale tak nie za wiele. Nikt nie zwrócił uwagi na ten samochód. Ja nie rozumiem tego. Czy ludzie śpią oni, czy ci dziennikarze? Poza tym też nie bardzo chcieli publikować to. Mówimy, że mamy zdjęcia tego samochodu dostarczali. Trochę się zainteresowali, ale tak nie do końca.
Ci dziennikarze akurat od Alexa Jonesa byli. To są rzeczy związane prawdopodobnie z pedofilią albo z tego, co mówiliśmy. Akurat to w piątek było i w piątek być może będą wykorzystywali te rzeczy właśnie w tym momencie albo wcześniej. Co później odkryliśmy? To był początek dnia, ale później zobaczyliśmy, że ochrona wychodzi w dużej grupie, tak jakby szefowie ochrony i jacyś ludzie z organizatorów z Bilderbergu też poszli coś oglądać do budynku opery. I skojarzyliśmy, jak oni tam oglądają ten budynek opery i oglądają też ten połączony budynek z zamkiem. Ten zamek Taschenpalais jest połączony z hotelem Kempinski. Jest przejście, ale on nie jest jakoś bardzo dziwny. Zresztą przypominam, Drezno było zniszczone po II wojnie światowej, także wszystko było praktycznie zrekonstruowane po II wojnie światowej. Wszystko było naprawdę jak po zniszczeniach w Warszawie, było w Dreźnie.
Poszli tam oglądać tę operę. Tam właśnie miałem problem, bo robiłem trochę zdjęcia tej ochronie i tym organizatorom, którzy tam chodzili koło budynku opery i oni się wkurzyli, że ja im robię zdjęcia i tak dalej, bo już potem na chama im robiłem zdjęcia, zamiast trochę się kryć. Na początku się trochę kryłem, ale od razu mnie tam dorwali. Zobaczyli, że dziennikarz. W końcu puścili. Nie mogę publikować twarzy tych policjantów. Mam pomysł na opublikowanie twarzy tych policjantów, żeby im tymi buźkami zastępować. Ale to taka dygresja trochę. Wracając do tej opery. Tę operę sobie dokładnie z Tomkiem z Prison Planet obejrzeliśmy, zrobiliśmy zdjęcia i byliśmy w szoku, że to po prostu jest czysty okultyzm.
Czy można to nazwać czystym? Jak to można określić? W czystej mierze te okultystyczne różne wierzenia lucyferiańskie. Chociażby na samym szczycie. Też mam zdjęcia, też opublikuję. Na szczycie opery jest Lucyfer. Nie żartuję. Na samym szczycie jest postać Lucyfera. Ja myślałem, że padnę i stwierdziłem tak: te okna zamurowane. Większość okien była w tej operze.
Budynek bardzo wygląda na stary. Wiadomo, że on zrekonstruowany, ale pewnie wykorzystali stary budulec do niego. Wygląda stylizowana na rzymską. Oczywiście piramida jest taka zrobiona z cegłówek na górze. Można się jeszcze czepiać, że to po prostu tak dach ułożony, ale jednak widać, że tam jest tak jakby wewnątrz budynku. Zresztą zobaczycie. Jak chcecie teraz, to wpiszcie „Drezno opera”. Zobaczycie. Jest tam taka postać Lucyfera. Niektórzy będą mówili, że to jest Statua Wolności.
To nie jest żaden Lucyfer, to jest z Statuy Wolności ściągnięte, ale okej. Jak kto chce. Skojarzyliśmy, że prawdopodobnie jak tam ochrona chodziła, że będzie chciała rozplanować przejście tych Bilderbergów i tam być może po przedstawieniach opery, bo opera chyba do 23:00 była czy nawet niecałe do 22:30 były w operze przedstawienia, a później budynek opery jest zamykany i tak dalej. Bilderbergowie sobie spokojnie mogą tam zrobić różne rzeczy, być może właśnie jakieś rytuały odprawić. Nie wiem. Dziwne. Może będą wykorzystywali dzieci do tych rytuałów. Naprawdę bardzo dziwne rzeczy, ale tak sobie skojarzyliśmy, że może właśnie te komiksy, żeby jakoś tak dzieci przygotowywały. Umówmy się, że jakieś dzieci tam są, prawda? Ja powiem wam, że dzisiaj jedno dziecko widziałem, ale nie nagrałem.
Nie zdążyłem. To było tak szybko. Była jedna osoba z organizatorów. To chyba był organizator, jeśli dobrze zapamiętałem. Organizator z innego budynku wyszedł. Zanim wyszedł dzieciak, a za dzieciakiem wyszła babka. Wyglądała ubrana taka trochę na nieobyczajną, bym powiedział. Ja tylko już mam na zdjęciu ją, niestety. Jej tył, jak ona wchodzi do takiego tylnego wejścia do hotelu. Nie od przodu, od tyłu.
Szkoda, że tego dzieciaka mi się nie udało. Ale to nie był mały dzieciak. Nie wiem, może 9, 10 lat. Coś takiego. Także nie był dzieciak bardzo młody, może miał 11 lat. Trudno mi było to ocenić. To bardzo szybko się wydarzyło, a niespodziewanie i to było gdzieś około 22:30. Jakoś tak 22:30, 22:15. Ale za piętnaście jedenasta wieczorem to się wydarzyło. I tak samo skojarzyliśmy, że może być i od rana.
Skojarzyliśmy, że w tym budynku, w operze będzie. Nie wiem, co się zdarzyło, bo musiałem Wszystko zaczynałoby się prawdopodobnie koło 12:00, więc nie wiem, czy nie uruchomili autobusów, bo tam autobusy dwa stały i część weszła, czy jakimiś vanami dojechali, czy na piechotę przeszli tam, czy w ogóle coś się działo. Nie wiem, bo musiałem wracać do robienia audycji, ale na szczęście został Tomek z Prison Planet PL i on mówił, że będzie tam po prostu jeszcze po 12:00, trochę tam posiedzi i pokręci. Jak coś się uda, jak nie, to nie. Może na przykład zaplanują na drugą godzinę czy na trzecią godzinę. To już trudno, nie da rady tych wszystkich rzeczy zrobić. Do godziny 23:30 jedna osoba wyszła z hotelu, jakaś kobieta. Mam ją częściowo. Było już dosyć ciemno i niestety mi ten aparat w ciemnościach nie za dobrze nagrywa. Muszę lampę odpalać, wtedy się ładuje ta lampa i to jest trochę zachodu z tym wszystkim.
Od przodu mam, ale niewyraźnie jej twarz wyszła, więc jest to spory minus. Tomek z Prison Planet PL lepiej trochę zrobił, lepsze ujęcia. Za nią chodziliśmy, za nią dwóch policjantów wyszło, żeby ją ochraniać. Takie właśnie klimaty. Z tymi Mosaic to naprawdę jest strasznie creepy. To nie jest przypadek żaden. Ten komiks Mosaic. Kurde, ktoś się dobija, na szczęście jeszcze nie do mnie. Dla mnie jest dziwny. Nie wiem, może ja się nie znam na komiksach.
Nie chodzi, że jest straszny, ale może żeby przygotować dzieci, że tam będzie jakieś związywanie, jakieś łańcuchy, bo tam są jakieś łańcuchy, coś tam, że to zabawa taka, że to, że tamto. Nie wiem. Ja tutaj hipotezy jakieś rzucam, ale to nie jest normalne. Ja myślałem, że to sklep, że może jakieś maski ma, może jakieś ciasta dowieźć, bo to wszystko zamknięte było. Może jakieś ciasta wzięli. Taka dziwna skrzyneczka. Może z pięściokrągłą, może. Ale nie. Jednak to były komiksy dziecięce i plakaty dziecięce i tego typu rzeczy. Możecie jeszcze zadzwonić na sam koniec jak chcecie.
Albo może już nie będę powtarzał. Jak ktoś chce, to zadzwoń, jak kto nie. Dobra, zostawmy tą sprawę. Będzie ona jeszcze rozwojowa, bo jeszcze więcej się dowiemy. Zdjęcia są, także będą upublicznione. Jest tutaj coś już bardzo dziwnego dla mnie. To jest ewidentnie po prostu dziwna sprawa. Na sam koniec omówię jakie tematy były dyskutowane. Oficjalnie były tematy takie jak: aktualne wydarzenia na świecie, Chiny, Europa, imigracja, rozwój, reformy, wizja Europy i jedność Europy, Bliski Wschód, Rosja. Jakie są polityczne uwarunkowania Stanów Zjednoczonych, polityczne, ekonomiczne, czyli rozwój, dług, reformy.
Cyber security, czyli bezpieczeństwo cyfrowe. Geopolitics of energy and commodity crisis, czyli geopolityka związana z energią i z rzucaniem cen. Prekariat. Tak, to jest prekariat i klasa średnia. Prekariat to chyba wiecie co to jest, czyli osoby, które ledwo się utrzymują, na granicy, takie niemające stałej pracy, tylko od pierwszego do pierwszego. To jest dobre określenie. Prekariat to jest od pierwszego do pierwszego, który w tej chwili przejmuje klasa średnia. Zmniejsza się na korzyść prekariatu. I ostatni temat: innowacje technologiczne, który jest chyba najważniejszym tematem omawianym. I w tych tematach zawiera się wszystko.
Mogę powiedzieć tak: Donald Trump, wybory w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump, niewygodny kandydat. Imigracja w Europie, kryzys imigracyjny, który to Niemcy zgotowali. Z takich ważniejszych: Bliski Wschód, te wojny, ISIS, to wszystko, co się dzieje. Rosja, czyli napięcia na linii Stany Zjednoczone, Europa i Rosja. Szczególnie w Polsce, szczerze nie tylko w Polsce, republikach bałtyckich i między innymi też w Polsce. Ukraina też do tego dojdzie, ale Ukraina nie jest w NATO, tylko te kraje raczej natowskie, gdzie będą stacjonowały wojska amerykańskie. Cybersecurity. Tutaj pojawia się temat, że będą dyskutowali o paszporcie internetowym, że będziemy musieli mieć paszporty internetowe, żeby korzystać z internetu. Oczywiście na to się absolutnie możemy nie zgodzić i trzeba wszystko zrobić, żeby czegoś takiego nie było.
Absurd, ale absurd, który może być wprowadzony. Oprócz tego oprócz tego jest słuchacz na linii?
[01:38:21] - Bardzo przepraszam. Nie chciałem ci przerywać. Właśnie chciałem zadać takie pytanie, ale kiedy czekałem, kiedy mnie odbierzesz, już to powiedziałeś. Ten rok jest przełomowy. Grupa Bilderberg co roku mogła sobie o czymś decydować, zakładając, że decydują o ogólnoświatowych sprawach. Tego roku są wybory w Stanach Zjednoczonych i na przykład Trump ma całkiem inną wizję na gospodarkę Stanów Zjednoczonych, tak jak Hillary Clinton. Myślę, że ona by chciała utrzymać to, co teraz jest, czyli fedrząć. Chyba taki status quo by został. Donald Trump myśli o tym, żeby zmniejszyć drastycznie. Chyba jedna trzecia długów Stanów Zjednoczonych jest u innych krajów.
Stany Zjednoczone są w dwóch trzecich zadłużone u swoich obywateli, którzy mają obligacje, mają te długi, a w jednej trzeciej w różnych państwach świata, głównie w Japonii i też w innych. Donald Trump wyszedł z taką inicjatywą, że „dobra, wiadomo, że nam tego nie oddadzą, to może pogadać z nimi, żeby ten dług zmniejszyć, żeby dostać cokolwiek niż zero”. I wszyscy ekonomiści się rzucili, rwał włosy z głowy. „Jak to może być? A co z tymi ludźmi, co mają obligacje? Jak to może być, że nagle obligacje stracą sens?” Bo jak inne kraje przestaną płacić, znaczy się, że obligacje nie mają wartości. My wiemy, słuchacze, że obligacje i tak nie mają wartości żadnego kraju. Bo one na czym są oparte? Na wierze, że politycy rządzą dobrze. Chyba tak?
[01:40:36] - Na wierze, że ktoś spłaci te długi.
[01:40:40] - Tak.
[01:40:40] - Bo zazwyczaj są spłacane.
[01:40:43] - Już nieważne, czy zrobi to, czy nie zrobi, kiedy został prezydentem Trump, ale samo powiedzenie takich słów, już gospodarka świata się troszkę zaczę się, jeśli on zostanie prezydentem. Również Wielka Brytania na naszym podwórku w Europie, kiedy wyjdzie z Unii Europejskiej. Myślę, że tak jak z prezydentem Austrii ostatnio, co było 50-50, szli łeb w łeb. Jeden, ten prawicowy miał 60 parę tysięcy nieważnych głosów, a ten drugi kilka tysięcy tylko. A wszystko jest okej.
[01:41:24] - Przypadek.
[01:41:24] - Przypadek. Myślę, że w tym referendum o wyjściu będzie podobnie, że jednak UK zostanie w Unii Europejskiej, ale dużo się dzieje. Myślę, że to spotkanie grupy Bilderberg przy założeniu, że mają coś do powiedzenia, to mają dużo do dyskusji. Mają troszkę.
[01:41:46] - Mają. I to są oczywiście nie najważniejsze rzeczy, które przeczytałem, bo to są tylko takie hasełka, ale w nich zawierają się też najważniejsze rzeczy, o których też chcę powiedzieć. Tak jak mówiłeś o Donaldzie Trumpie, to jest ważny temat, jeśli chodzi o Stany Zjednoczone. Też powiedziałeś o brexicie. To jest bardzo ważny temat, którego tutaj w ogóle nie ma, bo nie ma miejsca nawet, gdzie by go tu włożyć. Może Europa. Że jest wizja i jedność Europy, że może brexit w tym się zawiera, ale to dotyczy bardziej Wielkiej Brytanii. Jeszcze co ważne, tak jak mówiłem, ten cybersecurity to właśnie o to chodzi, czyli o te paszporty, czyli cenzura internetu. Umówmy się, czyli to, o czym marzą różni politycy.
[01:42:43] - Tak, wszystko w ramach bezpieczeństwa.
[01:42:45] - Tak, oczywiście, że bezpieczeństwo musi być, że tutaj jakieś pedofilii, jakieś coś. Wiesz, czy ogólnie to do słuchaczy, że wiecie, jak wprowadzą ten paszport? Już w planach jest paszport internetowy. Paszport wprowadzą, że żeby można było realizować z instytucjami państwowymi cokolwiek, jakimś ZUS-em, innymi różnymi państwowymi instytucjami, będzie wymagany paszport internetowy, czyli na przykład żeby podatek zapłacić w internecie.
[01:43:25] - Brzmi jak paszport Polsatu.
[01:43:29] - Paszport Polsatu, tylko że paszport Polsatu oczywiście nie był przymusowy, natomiast tutaj będzie przymus. Może niekoniecznie. Na początku to nigdy nie jest robione jako przymus, tylko jako pewien przywilej, że można będzie mieć i dzięki temu można łatwiej coś załatwić w urzędzie szybciej.
[01:43:53] - Ciekawie. Właśnie à propos terroryzmu. To, co mówisz o bezpieczeństwie w internecie i inwigilowaniu jego. Jeszcze jakiś temat właśnie teraz mi przyszedł do głowy. Tak samo o Szlaku Jedwabnym. Jest 150 ludzi, powiedziałeś, około. Myślę, że wielu z nich ma interesy, na które ten Szlak Jedwabny wpływa bezpośrednio lub pośrednio, ale jednak, bo to zmieni trochę też geopolitycznie rozkład handlu i dużo rzeczy zmieni. Więc też myślę, że to jest temat do dyskusji jak najbardziej na ten rok. Dużo mają do roboty.
[01:44:42] - Jasne. Dobrze, dziękuję ci.
[01:44:44] - Dziękuję również. Właśnie chciałem dodać, że ten rok jest ciężki dla nich. Ciekawe.
[01:44:53] - Dla wszystkich raczej nie jest za dobry, więc musimy się spodziewać czegoś nieciekawego w tym roku, ale za chwilkę powiem, co to może być. Dobra, dziękuję jeszcze raz.
[01:45:13] - Dobrej nocy. Hej.
[01:45:14] - Hej. To o paszporcie internetowym mówiłem mniej więcej co i jak, ale wszyscy wiemy, o co chodzi. Jeszcze z bardzo ważnych rzeczy to jest załamanie gospodarcze, które też się mieści w tych dyskusjach, natomiast nie ma tego w tematach oficjalnych. Chodzi o to, że może być tak, że planowany jest kolaps na jesień. Kolaps w tym sensie, że ropa podskoczy kilkukrotnie w górę. Wiadomo, wiecie, o co chodzi. Ja przepraszam, ja już ledwo żyję. Dopowiem jeszcze, skąd mam tą informację. Dostałem od ekipy amerykańskich dziennikarzy, którym doniósł dziennikarz brytyjski, były dziennikarz brytyjski BBC. Już nie pracuje w BBC, ale pracował kiedyś.
A z kolei ten dziennikarz BBC dostał od whistleblowera, który być może jest jednym z Bilderbergów, który jest po naszej stronie. Zresztą przynajmniej mam taką nadzieję. Kiedyś byli i myślę, że będą. Mówił, że jest to szykowane. Nie wiem, na jakiej zasadzie się odbędzie. Podejrzewam, że będzie dodruk pieniądza. W odpowiednim momencie ruszą maszyny i kto będzie wiedział, to pozbędzie się pieniądza. Kupi rzeczy, mieszkania, wszystko, co jest materialne. Będzie się opłacało, żeby nie trzymać pieniędzy, które będą za chwilkę niewiele warte. Jeszcze ostatni słuchacz.
No dobrze, ostatni słuchacz niech jeszcze będzie.
[01:47:35] - No cześć, Ladzie.
[01:47:37] - Witaj Tomaszu. Tak?
[01:47:40] - Tak jest. Nie pierwszy raz rozmawiamy. Słuchaj, czy da radę, bo przed chwileczką mówiłeś, trochę coś rozwinąć na temat tego Brexitu całego? Czy są jakieś przecieki poza tymi informacjami?
[01:48:01] - Oni są przeciwni Brexitowi, wszyscy Bilderbergowie. Taki przeciek jest. Ale ogólnie co mówią? Przecieków z wewnątrz nie ma nic. Nie ma. Co tam się dzieje, bo tam są zagłuszaczki, telefony nie zadziałają ci, nic nie działa. Nic nie nagrasz, nic się nie nagra, bo nagrają się piski jakieś. Więc oni nie mogą nagrywać, nie mogą robić notatek. Tylko twoja głowa tam jest. Dostajesz jakieś papiery, rozszerzenia tych tematów.
Oni ze sobą w kuluarach najczęściej rozmawiają, odpowiednie osoby i wiedzą co, kto, z kim ma jak rozmawiać i ustalają te rzeczy. Ale o Brexicie oni nie mogą ustalić. Na pewno są przeciwni. Jest tam trochę, przepraszam, Brytyjczyków i na pewno są przeciwni wyjściu.
[01:49:03] - Ktoś z rządu brytyjskiego? Zauważyłeś albo-
[01:49:07] - Z rządu chyba nie, ale z różnych korporacji. Są w steering committee. Właśnie w tym steering committee jest trochę Brytyjczyków. Zaraz powiem, tutaj mam dokładnie zapisane. Jest niejaki Marcus Agius, jakiś tam consulting group. Jest jeszcze jeden Brytyjczyk w steering committee. Jest właśnie John Sawers Macro Advisory Partners
[01:49:45] - Słuchaj, na czym polega korzyść, że oni uczestniczą? Czego od nich oczekują ci, którzy ich zapraszają? Że co? Będą tę ideę w liczbie mnogiej-
[01:50:08] - Socjalizmu, globalizmu takiego, znaczy globalizmu komunistycznego.
[01:50:11] - Że będą to propagować wśród swoich kręgów, lobbować te pomysły, które są tam przedstawiane na-
[01:50:22] - Halo? Tak, bo zerwało słuchacza, czy...? Halo, Tomku? Tomaszu? Halo, halo?
[01:50:37] - Rozłączyło jakoś dziwnie.
[01:50:38] - Jesteśmy już tak.
[01:50:40] - Tak, jesteśmy.
[01:50:43] - Co mogę powiedzieć?
[01:50:45] - Czy to chodzi o lobbowanie tych idei, które są tam przedstawiane na forum?
[01:50:50] - Oczywiście chodzi o lobbowanie idei i zapraszanie ludzi, którzy coś mogą albo będą mogli działać w czymś tam. Myślę, że Radek Sikorski został zaproszony nie po to, żeby-
[01:51:03] - Z rozpędem .
[01:51:04] - Nie z rozpędem. On ma bardzo dużą wiedzę. Przecież on był ministrem obrony i ministrem spraw zagranicznych w dwóch rządach. On naprawdę ma wiedzę o Polsce taką, o której my tylko możemy pomyśleć. Chodzi tylko o zdobycie od niego wiedzy. Przecież nie o to, co on ma robić, tylko co robił, jaka jest wiedza, jaka sytuacja jest. I o tą wiedzę chodzi. Co prawda jest to nielegalne, bo to jest wiedza tajna i nie powinien jej mieć. No ale cóż, co można mu zrobić? Nic.
Chociaż w normalnym kraju by za zdradę stanu mógł odpowiadać, bo to nie ma wyłęcza życia.
[01:51:43] - Najpierw trzeba by było udowodnić, że on rzeczywiście podzielił się tą wiedzą.
[01:51:49] - Tak, to jest trudne, bo to jest tajne spotkanie. Ale na przykład w Stanach jest takie prawo, że jest zabronione. Nie możesz w tajnych spotkaniach uczestniczyć.
[01:52:00] - Za samo to już można.
[01:52:02] - Za samo to. Nie trzeba udowodnić, że coś się tam mówiło. Po prostu nie ma pobyty.
[01:52:08] - Powiedz jeszcze jedną rzecz, bo parokrotnie wspominałeś, ale jakoś nie wyłapałem pomiędzy wierszami. Parokrotnie wspominałeś, że dziwisz się, że ludzie pytają, co to jest za sens, nie tyle uczestniczenia, bo uczestniczyć nie można, ale tak jak ty, jechania pod tym hotelem, przebywania, rozmawiania. Jaki to jest sens, skoro się tam nie ma wpływu? Praktycznie szansa wywiadu też jest stosunkowo raczej mała.
[01:52:43] - Ale jest wpływ, bo ci globaliści się boją. W tym sensie-
[01:52:49] - Ale to chodzi o to, żeby oni czuli-
[01:52:52] - Presję społeczną, oczywiście. Presja społeczna na nich i oni wiedzą, że my tu jesteśmy, że działamy. Można powiedzieć, że jesteśmy spiskowymi paparazzi. Ale to nie o to chodzi, bo jak są jakieś gwiazdy, to one sobie żyją, to jest ich życie. I robią te paparazzi, żeby zarobić pieniądze, żeby sprzedać informację komuś. A to jest co innego. Ci ludzie, którzy się spotykają w tajemnicy i spiskują w tajemnicy przeciwko nam, to oni zarządzają naszym życiem, decydują o tym, czy będzie wojna, czy nie będzie wojny, czy będzie euro, czy nie będzie euro, czy bankructwa będą w Europie i generalnie kolaps systemu będzie czy nie będzie tego kolapsu. To są poważne rzeczy, bo będzie dotyczyło każdego z nas z osobna i ludzie tego nie rozumieją, że dzięki temu na przykład wypływają takie informacje, że będzie kolaps. Nie wiadomo kiedy. Ten dziennikarz BBC powiedział, to jest bardzo ważna rzecz i posłuchajcie.
Powiedział, że ten kolaps będzie. Nie miał od whistleblowera powiedziane kiedy, ale niedługo. Czyli niedługo. Być może w 2016 roku, być może w 2017. Nie wiem. Ja podejrzewam, że w tym roku 2016. Podejrzewam, że na jesieni, bo zawsze na jesieni są wojny, wybuchają na jesieni. 2008 rok kiedy wybuchła sprawa? Wiadomo, że wcześniej ona mogła wybuchnąć, ale specjalnie jeszcze przedłużyli, żeby na jesieni była, bo wtedy jest największy chaos. Wtedy dzieciaki wracają do szkoły, tu się coś dzieje, coś tam się zmienia, ludzie też z urlopów wracają i kolaps i koniec.
I do domu można. Także to, co mówiłem, żeby się przygotować. Własne ogniwa słoneczne czy wiatraki, samochody na prąd.
[01:54:46] - Gotówka w sejfie i tak dalej.
[01:54:50] - Gotówka oczywiście, bo przestają banki pracować, elektrownia może prądu nie dostarczać. Jak elektrownia prądu nie dostarczy, to ja tłumaczyłem już ileś miesięcy temu, że miałem taką sytuację pierwszy raz wyłączyli prąd, to się zaczęły w lodówce psuć jakieś rzeczy, już nawet po paru godzinach.
[01:55:10] - A ile czasu tego prądu nie było?
[01:55:13] - Nie wiem, z sześć godzin może. Może więcej.
[01:55:16] - To jest coś.
[01:55:17] - Jeszcze nie tak źle, ale internetu nie masz, niczego nie masz. Alarm mi zaczął dzwonić. To najmniejszy problem, bo ten alarm dzwoni po prostu jak nie ma zasilania, to jest bateryjne i tak dzwoni wkurzająco, ale to jeszcze dało się wytrzymać. Natomiast taka panika jest trochę, że to trzeba od razu wyłączyć. Także jak ktoś ma taki alarm, to ja wynajmuję mieszkanie, więc to jest taki problem, że nie można pewnych rzeczy po prostu wyłączyć.
[01:55:50] - Większość osób.
[01:55:52] - Tak. I po prostu brak prądu i jest chaos. Jest koniec takiej cywilizacji, którą znamy i jak nie jesteś przygotowany, to nie dasz rady. A jeżeli ty masz albo baterie, ogniwa słoneczne, to możesz sobie odpalić albo wiatrak, taki mały. Ja nie mówię wielki wiatrak, bo każdy sobie wyobraża wiatrak, że to jest wielki, da dwa megawaty energii ci daje. Nie. Nawet 100, nawet 500 watów da ci wiatraczek. Taki nawet 100-watowy wiatraczek to naprawdę jest błogosławieństwo. Możesz sobie żarówkę odpalić z tego. Jeszcze baterie załadować, komórki, wszystko.
Tak samo ogniwa słoneczne. Takie nawet 500 watów sobie załatwić.
[01:56:36] - Potwierdzam. Z własnego trochę też, że mam podobne odczucia, jeśli chodzi o brak prądu. To jest katastrofa.
[01:56:47] - Katastrofa.
[01:56:49] - Nawet komórki. Jeśli masz rozładowaną, to nie jesteś w stanie w tym momencie naładować, bo nie ma skąd. Nie ma gdzie podłączyć ładowarki. Lodówka rzeczywiście przestaje pracować, aczkolwiek jak jej za często nie otwierasz, to ona z 12 czy ileś godzin powinna wytrzymać.
[01:57:11] - Ja się trochę przeczynam, ale widzisz lodówka, ale co z zamrażarką?
[01:57:17] - Lodówka to zupełnie spokojnie. W lodówce poza tym są takie zwykle rzeczy, jakieś jajka, sery.
[01:57:24] - A zamrażarka?
[01:57:26] - Zamrażarka już trochę gorzej, ale z rozpędem ona też pociągnie. Myślę, że z połowę dnia raczej bez problemu.
[01:57:35] - Ale jak trzy dni już nie masz, to wiesz.
[01:57:37] - Nie, trzy dni to już mięsko można, jeśli ktoś jest-
[01:57:41] - To trzeba szybko sobie zjeść zrobić, nie? Jak ktoś ma elektryczną to już gorzej. Trzeba mieć gazową, bo gaz chyba jednak jest korzystniejszy, bo gazu tak nie odetną od razu. Chociaż ruski, kto wie. Może też.
[01:57:55] - To zależy gdzie. Ja jestem twoim sąsiadem przez morze, więc ten kraj ma akurat swoje.
[01:58:06] - Tak, a nie ma prądu, nie ma wydobycia gazu. To wszystko staje. To nie jest takie proste, jak się wydaje. Wiem, że można jeszcze gaz mieć. Dodatkowe butle rezerwowe takie, że mieć, ale to wiadomo, że mało jest tego, to tylko na chwilę wystarcza. Ale warto mieć jedzenie, wodę zabezpieczoną.
[01:58:28] - Ale właśnie, bo to tak fajnie się mówi wszystko teoretycznie, ale w rzeczywistości rzeczywiście znam osobiście kolegę, bo to taki mój dość dobry kolega, aczkolwiek ostatnio nie mam z nim kontaktu.
[01:58:44] - Znowu coś wyłączyło chyba Tomka. Liczymy do trzech czy włączamy? Tomku, czy się zgłaszasz? Co się dzieje? Dobrze. Znowu zanik jakiś.
[01:58:57] - Wiesz co, ale to jest jakoś dziwnie, bo nigdy czegoś takiego nie było. On rozłącza się w momencie, kiedy telefon, bo z telefonu z aplikacji rozmawiam, rozłącza się, kiedy się włącza wygaszacz ekranu.
[01:59:10] - Dobra.
[01:59:11] - To się nigdy nie działo. Natomiast przez to, że dzwonię na nocne radio, to tutaj się zapala mi... Ale nie, okej, dobra.
[01:59:22] - Dobra. To coś pewnie innego. Dobrze, mówiłeś, że miałeś tego znajomego.
[01:59:26] - Tak. Znajomego. To znaczy nie tyle co on powiedział, co ja wiem, jaki on tryb życia prowadzi i co sobie tam gdzieś, można powiedzieć na Kaszubach wybudował. Kupił kawał ziemi, wybudował własnym sumptem dom, którego główną ideą wybudowania było to, żeby się uniezależnić zupełnie od jakichkolwiek dostawców gazu, prądu i tak dalej. I rzeczywiście zrealizował to. Natomiast to też trzeba mieć odpowiednie podejście do życia, bo wiem, że on zbytnich wymagań estetyczno, nie wiem, jak to powiedzieć-
[02:00:09] - Nie ma.
[02:00:10] - Jeśli chodzi o komfort nie ma.
[02:00:11] - Jasne.
[02:00:12] - Natomiast jest człowiekiem, który skończył politechnikę i potrafi sobie zaprojektować i skonstruować ogniwa słoneczne, akumulatory, przetwornice, które prąd stały zamieniają w prąd zmienny, różne urządzenia. Prowadzi jakąś taką swoją działalność gospodarczą. I słuchaj, i to świetnie działa. I on rzeczywiście w ogóle nie jest zewnętrznie podłączony do żadnych zewnętrznych źródeł zasilania, jest zupełnie niezależny . Ja byłem u niego w momencie, kiedy ta chata jeszcze całkowicie nie stała, ale już działały te urządzenia i rzeczywiście bez problemu tam to można było wszystko realizować. Widziałem na własne oczy. Własne studia. Rozumiem.
[02:01:03] - Dokładnie, to jest ważna sprawa. Ale mówię, kolaps. I mówię, to jest od whistleblowera, który doniósł temu dziennikarzowi BBC. Za tydzień dokładnie wam powiem nazwisko, bo nie chcę przekręcić, bo będę z nim też wywiad. Jeszcze nie mam z nim wywiadu, ale będę miał jutro. Jutro dużo wywiadów porobię. Dzisiaj trochę tylko porobiłem więcej zdjęć, bo dzisiaj trochę się więcej działo, a jutro mniej się będzie rzeczy działo. Więcej będzie można długo, chociaż to nie zawsze-
[02:01:37] - To była jesień mówisz, tak? Z tego-
[02:01:39] - Nie, on nie znał daty. Whistleblower powiedział tylko, że niedługo.
[02:01:43] - Że collapse-
[02:01:43] - Niedługo będzie collapse. Tak. Taki collapse naprawdę nie wiem, czy dodruk pieniądza, hiperinflacja. Po prostu coś takiego, co w 2008 roku to była betka. To nie było nic w porównaniu do-
[02:01:55] - Ale słuchaj, ale swojego... Fakt, że to takie trochę wróżenie z fusów, ale wiesz, równie dobrze można powiedzieć, że będzie collapse, ale na przykład za sto lat. No i co? To też jest prawda, ale-
[02:02:08] - Nie, nie, no collapse w sensie takim niedługo. Niedługo to znaczy wiesz, w tym roku, w przyszłym roku. No nie za pięć lat, tak? Nie.
[02:02:14] - Okej, okej.
[02:02:15] - Więc tylko nie podał daty, ale ja uważam, że data będzie na jesieni. Uważam, że może być. Ja nie mówię, że to jest na sto procent pewne, bo to naprawdę nie wiemy, co się wydarzy i jakie rzeczy będą, ale lepiej się przygotować na to. Lepiej mieć po prostu zabezpieczenia, bo wtedy ci, co kredyty wzięli, to mogą troszeczkę też odetchnąć.
[02:02:36] - Światowej gospodarki.
[02:02:38] - A światowej, oczywiście. Światowej. Znaczy im kraj jakaś Rosja, tym bardziej bezpieczny, bo mniej cywilizowany. Rosja na przykład czy Chiny, to sobie poradzą, bo one mają swoje waluty, swoje jakieś tam, czy Szwajcaria-
[02:02:52] - Ci, którzy-
[02:02:54] - No jak żyli, to będą żyli, to dla nich to nic się nie zmieni, nie? Chyba że-
[02:02:59] - A pewnie mogą, mogliby nawet nie zauważyć, że coś-
[02:03:02] - No tak, że coś tam się dzieje. Ale jest jeden minus, bo oprócz tego mogą wywołać wojnę, jeśli są do tego zdolni. Jeżeli będzie wojna, no to już zupełnie o czym innym mówimy. To nie jest tylko jakiś kryzys, tylko to już jest totalny kryzys, najgorszy, jaki można sobie wyobrazić, więc.
[02:03:26] - No ale myślisz, że to taka o zasięgu światowym czy jakaś taka lokalna?
[02:03:30] - Nie wiem tego. No nie wiem.
[02:03:32] - Ciężko wróżyć.
[02:03:33] - To jest wróżenie z fusów. Dokładnie, ale no nie wiem naprawdę. Jeżeli chodzi o wojnę, to zupełnie nie wiem. Dlatego wiesz, ja na przykład w tej chwili już nie zadaję im pytań, co pan tutaj robi, na spotkaniu grupy Bilderberg jakimś tym szykiem, tylko mówię, czy będzie w tym roku kolejna wojna. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale ci ludzie doskonale wiedzą, o czym rozmawiają i co-
[02:03:57] - Ale jak reagują na to? Co? Śmiechem czy z pazurem?
[02:03:59] - Nie, odwraca się w ogóle i szedł w inną stronę. W ogóle zbulwersował się tak trochę jakby i nie. Oni w ogóle nie mówią. Ja na przykład zapytałem, czy jest pan Bilderbergiem, nie? Takie pytanie już gdzieś mówią. On się tak tylko uśmiechnął. Nic nie powiedział. Nawet jest tak przez zęby, jakby tylko tak cicho, że nawet nie mogłeś usłyszeć tego, co mówi, że nic nie mówią, tylko wiesz, tam się tak. No widać, że to są psychopaci. Niektórzy z nich to naprawdę są wypisz wymaluj psychopaci.
I on tak się uśmiechnął właśnie z tym. Ale jak już tam szedł od tyłu, tam go wiesz, jeszcze robiłem zdjęcia, ale zapytałem się go właśnie o tą wojnę, czy będzie w tym roku następna wojna i wtedy on wiesz, tak widać, że się zmieszał, bo widać po jego ruchach ciała i tak dalej. Zmieszał się, ale nic. Po prostu nie ma z nimi gadki, wiesz? No co mamy ich głaskać po głowach? Nie. No to przecież to i tak nie powie ci nic. Albo będzie kłamał, więc nie ma sensu. Po prostu trzeba, bo czasami jest tak, że nawet on może się zbulwersować i się odwróci, wiesz, jak weźmie się coś w nim pęknie i zacznie coś ci powiedzieć.
[02:05:09] - Tak, tak-
[02:05:09] - A co? A nie będzie? A będzie wojna. A zobaczycie, jak wam dowalimy. I się odwróci. Tak by powiedział. Wiesz to taka klasa może być.
[02:05:18] - Swoje słabości.
[02:05:19] - Tak. A co? A zniszczymy was gnojki. Co myślicie, że wy tutaj jesteście jacyś ważni? My tu jesteśmy ważni. My jesteśmy Bilderbergi tu. I wiesz, i coś masz. Nawet nie musisz tego nagrywać czy coś. Tylko po prostu, bo to w sumie ja nawet nie nagrywałem, chociaż mogłem to nagrać, ale wiedziałem, że on nic nie powie. Po prostu to jest zawsze szybko, wiesz?
Rozumiesz? To ciach, ciach, ciach.
[02:05:41] - A może dobrym pomysłem, tak sobie trochę żartując, by było ich zaprosić na wódkę tam którego?
[02:05:47] - No nie, no zawsze próbowałem. Ludzką zawsze próbuję. Nie, oni nigdy, nigdy nie pójdą. Co ty. Wiele razy mieli zaproszenia na rozmowę nawet.
[02:05:57] - Pijący, ale niekoniecznie z wami.
[02:05:59] - Oni nie chcą gadać, nie chcą z tobą nic mieć wspólnego. Nie z Klepsem czy tam z jakimś innym. Oni traktują ciebie jak zwierzaki. Kissinger powiedział: „My jesteśmy to takimi, a szczególnie Ameryci. Ci już po sześćdziesiątce to już jest kurde żarcie z paszy można z nich robić”.
[02:06:18] - Znaczy co on powiedział?
[02:06:19] - On powiedział „kaos”. On mówił, że tępe przeżuwacze. Tak jakoś to określił, już nie pamiętam, ale że cattle porównał czy do cows, czyli do krów porównał emerytów, że to po prostu na odstrzał tylko. Już jak ktoś nie może pracować ciężko fizycznie, gdzieś tam nie jest przydatny to aut, to już jest wiesz . I już to tak. No tak powiedział Kissinger. Ale jak się trzyma dziadek, jaki dziarski, dziewięćdziesiąt parę lat, ale wiesz, kurde.
[02:06:55] - Dziadek z jakimiś tam, wiesz, z milionami dolarów.
[02:06:59] - O, jeszcze miałem powiedzieć o Kissingerze ciekawostkę też od whistleblowerów, ale to jest chyba częściowo sprawdzone. Ja mówię, ja jeszcze nie sprawdziłem tej informacji, ale jest, że Kissinger ma udziały w firmie, zgadnij, czym się zajmujące, czym się zajmują-
[02:07:13] - Ropą naftową.
[02:07:14] - Nie, nie. Krwiodawstwem krwi. Znaczy po prostu tymi osoczami krwi, krwią. Nie żartuję. To po prostu oni wiedzą, że czy dla siebie wykorzystują, czy do jakichś czarnych tam rytuałów, ale podejrzewam, że też po prostu wykorzystują krew do robienia jakichś komórek czy przetaczania sobie krwi. Jakieś takie rzeczy, które są nam nieznane i dlatego oni dożywają stu, stu dziesięciu lat, gdzie mają genetykę bardzo kiepską, bo oni wsobnie się rozmnażają. No oni tam wiesz, siostra z bratem z czetecznym gdzieś tam, no to genetyka słaba jest przy tym. No i to widać, łysieją od razu jacyś tacy chlami-
[02:07:53] - To chyba najmniej dotkliwe z tych wszystkich-
[02:07:56] - No tak, może faktycznie najmniej dotkliwe-
[02:07:58] - Estetycznie powiedzmy-
[02:08:00] - Tak. Jacyś tacy wiesz. No nie bardzo, ale wiesz, trzeba zadbać o to. Przecież oni są bogaci. Dla nich to milion to to grosze są.
[02:08:11] - Tak. Ale wiesz, czasami zdrowie nie zawsze-
[02:08:16] - Jasne, ale możemy to skończyć na sam koniec, proszę cię.
[02:08:19] - Na sam koniec tylko chciałem powiedzieć, bo wspominałeś o tym paszporcie internetowym.
[02:08:25] - Tak, o tym dyskutują.
[02:08:28] - To dotyczyło Europy, świata czy Polski?
[02:08:32] - Oczywiście, że świata, ale przede wszystkim Europy i Stanów, bo o to chodzi i będą chcieli to zrobić w ramach TTIP. Przepraszam, ledwo kojarzę.
[02:08:57] - Słyszę, że już zasypiasz.
[02:08:59] - Ja muszę o 6.00 wstać, więc po prostu nie mam pary.
[02:09:02] - Rozumiem. Przesyłki czekają.
[02:09:07] - Jakie przesyłki?
[02:09:10] - Kiedyś wspominałeś, sobie zażartowałem.
[02:09:15] - Trolujesz.
[02:09:17] - Nie. Absolutnie nie. Samemu wspominałeś, że musisz z czegoś żyć i robisz to i to.
[02:09:27] - Tak, ale jutro mam Bilderberg, jutro mam pracę.
[02:09:31] - Sorry. To ja z kolei śpię w tym momencie, bo mnie skaziło.
[02:09:39] - Dobra, słuchaj, dzięki ci bardzo. Miłego weekendu ci życzę, naprawdę, bo musimy kończyć.
[02:09:44] - Dobra. W takim razie za tydzień normalnie.
[02:09:49] - Za tydzień normalnie będzie już audycja, prawdopodobnie z gościem, z Tomkiem z Prison Planet. Mam nadzieję, że się uda, także będziemy rozmawiać.
[02:09:57] - Już normalnie będzie można pod Teorię Chaosu?
[02:10:00] - Tak, będzie pod Teorię Chaosu wszystko.
[02:10:03] - Dobra, wielkie dzięki. Wszystkich pozdrawiam. Hejka, cześć.
[02:10:19] - Jakieś szataństwa się włączyły, także wyłączyłem mój telefon i mikrofon i się rozłączyłem z radiem. Niestety. Dobrze, będziemy powoli kończyli. Jeszcze się zastanawiam, czy coś nie powiedzieć o tym collapse. To było najważniejsze. I jeszcze ważna sprawa tutaj, co może nas uchronić przed collapse. Jest jeden temat bardzo istotny, o którym nie wiem, o czym oni będą dyskutowali. Chciałbym naprawdę bardzo wiedzieć, co to za temat, co to dokładnie jest. Technological innovation, czyli technologiczne innowacje, technologiczne zmiany. I tu na pewno nie chodzi o jakiś nowy model smartfona z jakimś hiper-super-duper ekranikiem dotykowym, przekazywaniem myśli do telefonu, nawet takie rzeczy.
To nie o to chodzi. Chodzi o przełomowe technologie, które uderzają w Bilderbergów, czyli te rzeczy, które będą czyniły ich nędzarzami. „Byłem miliarderem, jestem nędzarzem teraz przez to free energy”. Kurczę, co to jest? Także te technologie. Taką jedną z tych technologii free energy zajmuje się Tomek z Radiona Fali, Kapitan technologii Keshe. Może też coś być na rzeczy w tym, bo to jest bardzo ważny temat. Ale o czym będą dokładnie rozmawiali? To jest pytanie. Zobaczymy.
Może jakieś przecieki będą, może coś się zdarzy. Będziemy próbowali nagabywać tych Bilderbergów. Oni naprawdę nie chcą kompletnie rozmawiać, nic nie mówią. Mówią tylko to, co jest przedszkola, czyli tak jak ten Stanislaw Tillich, gubernator Saksonii, który te rzeczy powiedział, ale absolutnie mówił je trochę wbrew wszystkim tym ludziom z Bilderbergów. Jakieś tutaj dziwne rzeczy. Dobrze, to będziemy już kończyli. Za chwilkę już będzie utwór końcowy. Wielkie dzięki, że byliście. Wybaczcie, że jestem troszeczkę ospały, trochę nieprzygotowany ze wszystkim, ale jak najbardziej będzie wszystko okej, myślę. Jeszcze dwa dni przed nami, także sporo będzie jeszcze materiałów.
Te zdjęcia będą publikowane. Już tak nagrałem mnóstwo tych rzeczy, szczególnie te podofińskie. One nie są podofińskie, tylko wykorzystywane są złe rzeczy. Dobra, wielkie dzięki, trzymajcie się, miłego weekendu. Trzymajcie jeszcze za mnie kciuki. Wielkie dzięki. Wielkie dzięki też za sponsoring, że mogę w tym przyjechać. Do usłyszenia i też dziękuję. Wielkie dzięki, Krawiec za prowadzenie. Trzymajcie się.
Cześć. Hej.
[02:14:22] - Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far?
Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?