[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach. Tak, w pięciu aż radiach internetowych: w Radiu Nafali, Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, Nocnym Radiu i Radiu Wolne Wilno. Niestety chyba w Nocnym Radiu dzisiaj transmisji nie ma, ale myślę, że to się zmieni. Trochę w tym mojej też winy, ale i providera. Okej, dziś jest trzeci czerwca. Ciepło. Tutaj w Irlandii też jest ciepło, prawie 20 stopni. To w Irlandii jest już pełnia lata.
Nie wiem, w Polsce chyba jest troszkę nawet więcej. Natomiast tutaj, skąd nadaję, czyli z Irlandii, jest dużo większa wilgotność, więc każdy stopień powoduje troszeczkę większe odczuwanie tej temperatury. Mam troszeczkę newsów. Jeszcze tutaj chciałbym od razu podziękować wszystkim sponsorom z dwóch ostatnich miesięcy. Wielkie dzięki także słuchaczom, że jesteście, słuchacie audycji. Także bym tutaj zareklamował, to źle brzmi. Przeczytał po prostu listę sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy. W kwietniu audycję sponsorowali Aleksy, Arcedtron, Blom, Enigma, Furak, Rafael, Thomas Freeman, Tomasz UK, Juby, Zawodowy Słuchacz. W maju audycję sponsorowali Bishop, Jarosław, Pedro, Rafael, Thomas Freeman, Tomasz UK, Wołoszański, Juby, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki.
Wielkie dzięki za wszystkie wpłaty. Także polecam stronę audycji teoriachaosu.com, na której możecie znaleźć informacje aktualne. Także możecie, jeżeli chcecie zasponsorować, jest opcja taka na stronie. W tej chwili zbieram na ważną sprawę, ale za chwilkę o tym powiem. Zbieram fundusze. Praktycznie już jest ten niemalże dzień deadline'u zbiórki, ale o tym za chwilkę jeszcze opowiem. Mam porcję newsów jeszcze z zeszłego tygodnia. Zeszłego? Tego właściwie tygodnia. Jeżeli tydzień zaczynać od, powiedzmy soboty, a już dzisiaj mamy sobotę, to tak można by było powiedzieć, że z zeszłego tygodnia, ale okej.
Jakie to są newsy? Pierwszy news to jest o imigrantach i szwedzkim rządzie, który eksmituje rodziny, by przyjmować muzułmańskich imigrantów. Ten news troszeczkę jest na wyrost tutaj przedstawiony ze względu na to, że praktycznie to była jedna rodzina niejakiego pana Rustana. Tak na nazwisko ma pan Rustan Ufe. Nie wiem, czy dobrze wymawiam. Szweda rodowitego. Trochę nazwisko nie wiem, czy to szwedzkie, czy może rosyjskie, ale został pan eksmitowany, bo rodzina imigrantów była istotniejsza. To było oczywiście mieszkanie komunalne, które było dosyć tanie, natomiast on opłacał rachunki, zawsze dbał o nie. Został eksmitowany z dwójką synów, 15 i 17-letnim. Także niestety został eksmitowany.
Także można powiedzieć, że jest generalnie jedna rodzina taka, a w internecie troszeczkę się to rozdmuchuje. Natomiast faktycznie jest to głupia sprawa ze względu na to, że ci ludzie, którzy przyjeżdżają, nie powinni mieć lepszych warunków niż ci, którzy mieszkają i mają tą pomoc socjalną. Szczególnie w tych krajach, takich bardziej socjalistycznych, socjalnych. Kolejny news, może taki troszeczkę bardziej technologiczny, spiskowy. Rozpoczęła się cenzura internetu. To za dużo powiedziane, ale rozpoczęła się cenzura. Facebook, Twitter, Microsoft i Google razem, czyli najwięksi potentaci w internecie, ramię w ramię starają się ocenzurować treści, które Są uznane za mowę nienawiści. Cenzurując ją starają się niszczyć wolność słowa. Jak najbardziej. To jest potwierdzony news.
Podała to sama gazeta Bloomberg. O co chodzi? Chodzi o to, że tylko pewne rzeczy są cenzurowane. Lewicowe rzeczy, na przykład promowana miłość gejowska czy promowana adopcja dzieci przez parę gejów czy parę lesbijek, jest wszystko okej. Tam też jest okej, jeżeli nazwie się na przykład homofobów głupkami czy zwyrodnialcami i tak dalej, jakimiś tępymi narodowcami. Jest to jak najbardziej wszystko okej. Natomiast jest cenzura, jeśli chodzi o prawicowy, nie wiem, czy to prawicowym można określić, ale takim, który krytykuje tę lewicową postawę, takiego troszkę, można powiedzieć, jak to określić lewicowców? Takich frywolną, można powiedzieć, krytykę tej frywolności. Jest ona cenzurowana, czyli prawa strona jest kompletnie cenzurowana. Tutaj nie jest to dla nas jakąś nowością.
Ci z was, którzy słuchacie audycji czy to „Echosu”, czy interesujecie się spiskami, dokładnie wiecie, że to było zaplanowane jeszcze na początku XX wieku, a być może wcześniej, aby walczyć z państwami narodowymi, że to jest głównym celem globalistów, ludzi, którzy chcieli stworzyć jeden świat, jeden kraj, jedno wielkie, można powiedzieć, państwo światowe. Wiedzieli, że największym ich przeciwnikiem są państwa narodowe, a żeby z nimi walczyć, trzeba ludzi zdeprawować w jakiś sposób. Do tego służy. Wiem, że Żydzi pornografię u siebie Palestyńczykom podawali, aby troszeczkę ich też zdemoralizować. I tutaj w świecie zachodnim jest też to robione, czyli krytykujemy krytykę, czyli ktoś, kto krytykuje tą frywolność lewicową, to wyuzdanie i tak dalej, on jest uciszany, jest ta cenzura. Ale jak mówiłem, to tylko mogą wprowadzić duzi gracze u siebie, natomiast nie mogą całego internetu cenzurować. Tak to wygląda. Czyli news jest realny, to nie jest wymysł. Te cztery firmy wielkiej czwórki tą cenzurę stosują. Facebook dodatkowo oprócz cenzury stosuje jeszcze podsłuch w smartfonach.
Tak jak mówiłem, u mnie nie jest to takie proste, bo na Facebooku musi być specjalna aplikacja, żeby można było podsłuchiwać smartfony. Czyli jeżeli instalujecie Facebooka u siebie na smartfonie czy aplikacje facebookowe, to jesteście wtedy inwigilowani 24 godziny na dobę przez Facebooka. Też są pogłoski, że Facebook jest połączony z FBI czy CIA bardziej. Jest to ze służbami, w każdym razie służbami specjalnymi amerykańskimi. I coś jest na rzeczy. Jest dużo takich powiązań, że jednak można powiedzieć pan Zuckerberg jest figurantem tak naprawdę do tego biznesu i w tym biznesie Facebook generalnie używa tej inwigilacji do sprzedawania reklam. Czyli na przykład, jeżeli interesujecie się winami i rozmawiacie o winie, to jak wejdziecie na Facebooka, to pojawi wam się wino i to jeszcze takie, o którym rozmawialiście. To jest automatyczne. To nie jest na zasadzie, jak niektórym się wydaje, że siedzą ludzie i przepisują, nasłuchują. Nie, to automat działa, zapisuje wszystko, rozpoznawanie mowy działa i jak jest ta rozmowa, coś fajnego wykryje, od razu ktoś na Facebooka wejdzie, to pojawia mu się dany produkt.
I to działa, bo to zostało sprawdzone. Między innymi wiem, że na kanale YouTube „Wideoprezentacje” pan youtuber Ator mówił o tej sprawie, że sam testował poprzez swoich znajomych, bo to dotyczy anglojęzycznych raczej użytkowników Facebooka. W Polsce to nie działa. Ja nie mam smartfona z Androidem. Chociaż nie, przepraszam, mam nie smartfona, a tablet z Androidem, który czasem uruchamiam, czasem nie, więc być może jak nie uruchamiam, to też on działa. Kto wie? Ale mogę dzięki temu przetestować. Natomiast chyba go kupiłem używanego. Jest zrootowany, czyli tam jest jakaś blokada przed tym złym oprogramowaniem szpiegującym, więc nie wiem, czy nawet by to działało, ale mogę przetestować. W każdym razie to w 100% działa i ta inwigilacja Facebooka jest faktem, więc jak macie smartfony, co mogę polecić?
Albo zrezygnować ze smartfonów na korzyść jakichś urządzeń nieandroidowych. Może te inne z innymi systemami, chociaż też pewnie inwigilują. Na korzyść telefonów z Linuxem. Wiem, że takie się pojawiają czy z systemami niezależnymi. Mam nadzieję, że coraz więcej w przyszłości będzie się ich pojawiało. Ja taki mam. Co prawda on już jest dosyć wiekowy, ale dla mnie kompletnie wystarcza. Może nie jest idealny, nie wszystko super działa, ale i można filmy oglądać na YouTubie, można Google Maps, także wszystko tam działa generalnie. Na tym moim skromnym smartfoniku. I on jest na Linuxie.
Raczej Facebook chyba, chociaż można by było przetestować. Mógłbym przetestować też, czy tam też jest inwigilacja, bo z tego, co wiem, to chyba dotyczy tylko Androida. Albo mogę się mylić. To niejaki profesor Burns, Kelly Burns. Nie wiem, czy to kobieta, czy mężczyzna, bo to chyba może być i tak, i tak. Chyba facet to jest. I ten profesor Burns pracuje na uniwersytecie na Florydzie i to odkrył. Odkrył, napisał, przetestowane, także to już jest potwierdzony news. To nie jest żart. Jak macie Facebooka podłączonego, to was nagrywa.
Internet też przecież kosztuje to wszystko chyba. Nie wiem, może teraz są jakieś mniejsze limity, ale na pewno obciąża waszego smartfona i przesyłanie z internetu też spada dzięki temu, bo on przesyła w dwie strony te informacje. Także nawet jeśli nie przejmujecie się inwigilacją, co też już jest dziwne, że słuchacie tej audycji, jak się nie przejmujecie, ale dwójny aspekt jest zły, że po prostu blokuje wam telefon dosyć mocno. I kolejny news o wirusie Zika, o którym tydzień temu mówiłem. Natomiast tutaj więcej już artykułów jest. Pan doktor Jaśkowski napisał w tym temacie bardzo ciekawy artykuł. Chyba na Wolnych Mediach możecie znaleźć. Przepraszam, na prisonplanet.pl też możecie znaleźć pana Jerzego Jaśkowskiego, doktora. I co jeszcze? Aha, i chciałem tutaj jeszcze powiedzieć, gdzie można dalej szukać o tym wirusie Zika i tej ściemie, która jest robiona.
To jest John Rappoport, który właśnie twierdzi wprost, że oszustwo Zika, tego wirusa, jest po to stworzone, żeby przez Międzynarodową Organizację Zdrowia, The World Health Organization, WHO, aby zniszczyć gospodarkę Brazylii i ten kraj trochę pogrążyć. Bo jeżeli przygotowania na tą olimpiadę były spore, a to się nie odbędzie, na olimpiadę nie przyjdą turyści, jako reklama też działa, to będzie spora porażka Brazylii, więc to się robi. Oczywiście może to jest trochę naciągane, ale to oszustwo Zika jest faktem. To jest fakt. Dobrze i ostatni news, a właściwie taka reklama tutaj właśnie o tej zbiórce, o której mówiłem. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Zbieram na wyjazd na obrady Grupy Bilderberg, aby je po prostu relacjonować. Spotykają się globaliści w Dreźnie, w Niemczech od 9 do 12 czerwca, także się tam wybieram. Wielkie dzięki. Mam praktycznie zebraną już prawie kwotę.
Jeszcze troszeczkę brakuje, także z góry dziękuję. I też jeżeli oczywiście wy macie fundusze, macie chęci i czas też wybierzcie się do Drezna. Naprawdę warto. Może nie jest to super atrakcyjne miasto, ale wiadomo, nie chodzi o bycie atrakcyjnym, ale żeby po prostu pokazać, żeby nas było dużo. Ludzi takich nie zadymiarzy, tylko ludzi myślących, którzy mogą po prostu pokojowo w jakiś sposób zaprotestować, pokazać się tym globalistom. Im więcej osób jest, tym bardziej oni się po prostu boją, bo tak, oni się boją nas, dlatego chcą depopulować ludzi, dlatego chcą swoje programy wdrażać, bo wiedzą, że jak się ludzie dowiedzą o zbrodniach, które ci ludzie tworzą, robią, to tak jak powiedział kiedyś George Bush senior, powiedział, że jak ludzie by znali prawdę o tych niecnych uczynkach jego i jego podobnych ludzi, to po prostu nie mogliby przejść ulicą, bo byliby zlinczowani po prostu. I tak by było. Ale na ich szczęście ludzie żyją w błogiej nieświadomości i po prostu w matriksie swoim i nie zajmują się tego typu sprawami. Na szczęście już to wyszło. Już wiemy, że teoria spiskowa potwierdziła się i jest faktem.
Już nikt chyba nie może zaprzeczyć, że Grupa Bilderberg istnieje. Zresztą sama się ona tak nazywa w tej chwili, bo kiedyś nie była nazwa znana tej grupy, po prostu była taka nieformalna. Dzisiaj już jest oficjalna, znana nazwa. I tak właśnie oni się określają. Także wielkie dzięki i też jeżeli macie możliwość, mieszkacie czy w Berlinie, bo też przez Berlin jadę, czy w Dreźnie, w okolicach i chcielibyście się ze mną spotkać, pomóc w czymś, czy w noclegu, czy w jakimś transporcie. Wielkie dzięki, jeżeli byście chcieli udzielić takiej pomocy, także dajcie mi znać na maila teoriachaosu.com i tam jest mail do info@teoriachaosu.com i dojdzie. Także wielkie dzięki lub też tutaj na Skypie możecie dać znać. Na Skypie możecie dzwonić. Teoriachaosu.com to jest Skype lub telefon 33 482 72 32. I zacznę jak zwykle od cytatu.
Cytat jest taki: „Żadne rozwiązania nie są proponowane, żadne głosowania nie mają miejsca i nie ma żadnego ustosunkowania się do przedstawianej polityki”. To jest motto Grupy Bilderberg stworzone przez jej twórców. Trochę przewrotne, ale wyjaśnię dzisiaj, dlaczego tak ona wygląda. Bilderberg 2016 9-12 czerwca Drezno, Niemcy. Zapraszamy wszystkich. Potwierdzona lokalizacja. Jest pierwszy już telefon Skype'owy. Jest z nami stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu. Czy się słyszymy dobrze?
Jeżeli możesz, wyłączyć radio. Słuchajmy się tylko w Skype.
[18:54] - Halo?
[18:55] - Tak. Witaj stały słuchaczu. Jeżeli się tylko możemy słuchać w Skype. Proszę, wyłącz radio.
[19:02] - Halo?
[19:04] - Coś nie tak. Jeszcze raz, stały słuchaczu. Stały słuchaczu, zadzwoń. Możecie jeszcze raz. Nie wiem, czy przypomnieć. Jeszcze raz przypomnę telefon: 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com. Dobrze. Jest znowu stały słuchacz teraz.
[19:39] - Halo? Dzień dobry. Czy słychać?
[19:40] - Czy teraz się słyszymy? Bardzo dobrze.
[19:42] - Ja pana słyszę, a mnie?
[19:44] - Bardzo dobrze słychać. Bardzo dobrze.
[19:46] - Mam jedną tylko pierwszą techniczną sprawę. Czy audycja tydzień temu była?
[19:50] - Była, tak. Był problem.
[19:52] - Przespałem całą audycję. Zasnąłem przed audycją. Obudziłem się, jak już było po audycji.
[19:57] - Tak, w zeszłym tygodniu niestety tylko w Radiu Paranormalium była audycja, a musiałem ją skrócić. Po prostu ona trwała dwie godziny, troszeczkę ponad dwie godziny, bo miałem później, w sobotę była impreza otwarcia studia otwartego w Irlandii.
[20:13] - Szukałem w Radiu Paranormalium archiwum.
[20:16] - Nie ma jeszcze, tak? Czy jest? Chyba nie ma.
[20:18] - Nie, bo nie sprawdzałem, więc nie wiem.
[20:19] - Aha. Też nie wiem. Też nie sprawdzałem.
[20:23] - Tylko na stronie sprawdzałem.
[20:23] - Jeszcze nie. Nie ma. Na stronie jest wszystko opóźnione, także wybaczcie. Jak chcecie, szukajcie na stronach. Wiem, że w Radiu Nafali w tej chwili też archiwum jest. Są problemy z serwerem. W Radiu Paranormalium jest wszystko, także polecam.
[20:40] - Atak ciekawostek. Kolejne 1500 planet odkryli astronomowie pozasłonecznych i na dwóch planetach podejrzewają, że są ślady wody. To tylko tyle z astronomii. To o cenzurze internetu to już pan mówił.
[20:58] - To już mówiono, tak? W mainstreamie czy skąd znasz tego newsa?
[21:02] - Na stronie. Na którejś ze stron Wolne Media. I duży artykuł dzisiaj wypowiada Syryjczyk do Polaków i do Europejczyków. Ostrzega przed Państwem Islamskim i opowiada, jak ten kraj został zniszczony przez Arabię Saudyjską i Ankarę. Celem Ankarę ma być przywódcą krajów islamskich. Taką federację chcą stworzyć i ich celem jest długoterminowe działanie osłabienia Europy.
[21:37] - No tak.
[21:38] - Czyli chcą wrócić jakby do czasów osmańskich.
[21:41] - Na pewno.
[21:41] - I spory artykuł chyba na tej stronie.
[21:43] - Imperium Osmańskie będzie reaktywowane.
[21:45] - Tak. Artykuł jeszcze o innych aferach z uchodźcami w innych rejonach Europy. Parę artykułów poznajdowałem, jak przeglądałem internet, wysyłam linki. We wtorek o 21:00 na History 2 nowy film dokumentalny o kosmitach. 2014 rok produkcji. I na BBC Prime też jest link o ropie naftowej, trzyodcinkowy. To tyle. Mam jeszcze jedną ciekawostkę. W Wielkiej Brytanii firmy farmaceutyczne będą płacić spory podatek karny, jeżeli nie będą pracować nad nowymi antybiotykami, bo powstała super niebezpieczna bakteria, która się uodporniła na niemal wszystkie, jakimi dzisiaj ludzkość dysponuje antybiotyki. Jak cię dopadnie taka bakteria i twój układ odpornościowy nie da rady, to lekarz może ci dać tylko środek przeciwbólowy, żebyś nie cierpiał, jak umierasz.
Już kilka osób zmarło. Żaden antybiotyk nie ruszy tej bakterii. I Wielka Brytania, rząd postanowił, jeżeli firmy farmaceutyczne nie chcą wydawać kasy na badania nad antybiotykiem, a poszukiwanie nowych antybiotyków jest bardzo kosztowne, długotrwałe i po prostu nie ma takiego zwrotu z pieniędzy.
[23:15] - Jasne. Ale to jest oficjalna oczywiście linia Big Pharmy, bo zadajmy sobie na początku pytanie, czy naprawdę potrzeba tyle tych antybiotyków? To naprawdę w skrajnych sytuacjach.
[23:28] - Nie, tylko chodzi, że ta bakteria nabyła odporność na wszystkie antybiotyki. Jak cię taka bakteria dopadnie, to jest po tobie.
[23:37] - Nie, tak nie działa. Jeżeliby tak działało, my mamy system immunologiczny bardzo zaawansowany, bardzo sprawny.
[23:42] - Jeżeli masz osłabiony układ odpornościowy, to jest po tobie.
[23:50] - Oczywiście, ale dlaczego ludzie, pytanie, dlaczego mają osłabiony układ odpornościowy? Zadajmy najpierw.
[23:56] - Zanim wymyślono penicylinę, to ile ludzi umierało na zapalenie płuc i inne tego typu choroby? To właśnie ta bakteria.
[24:04] - Tak, ale to było więcej przyczyn. To nie było przyczyną tylko to, że układ odpornościowy osłabiony był przede wszystkim przez to, że ludzie nie mieli jedzenia, nie mieli higieny odpowiedniej. Ciężko pracowali. To też trzeba powiedzieć.
[24:19] - Tą bakterią się zaraziło i po prostu padło. I Wielka Brytania postanowiła, jeżeli firmy nie będą wydawać pieniędzy na poszukiwanie nowych antybiotyków, bo ona przekazuje, i to jest najgorsze, że ta bakteria, jeżeli się spiknie w naszym organizmie z innymi bakteriami, ona ich uczy, jak się uodpornić na antybiotyki. Ona przekazuje tą odporność innym bakteriom, które są mniej zabójcze. One się stają wtedy zabójcze po prostu i to jest najgorsze, że ona uczy inne bakterie.
[24:50] - Jakaś mityczna bakteria wręcz.
[24:53] - Tak, ona przekazuje tą zdolność, odporność na wszystkie antybiotyki.
[24:59] - Jasne. Stały słuchaczu, zostawmy tą sprawę tych bakterii. Jeszcze ostatnie pytanie do ciebie o Grupie Bilderberg. Czy coś mówili w mediach mainstreamowych?
[25:07] - W mainstreamowych mediach brak na ten temat żadnej informacji.
[25:11] - Nic nie wspominali. Aha. A wspominali o, bo będzie prawdopodobnie też spotkanie grupy G7 gdzieś tam w okolicach też Niemiec.
[25:19] - Coś tam mąknęli, ale to tak.
[25:21] - Też tylko. Jasne.
[25:23] - Jedynie o protestach we Francji przeciwko podniesieniu czasu pracy. O protestach, że energetyki zatrują. Tego typu rzeczy. Nic z tych.
[25:34] - Jasne. To jest za ciszą musi być tylko.
[25:38] - Wiem, że coś oni szykują na nas. Ale tylko jedna ciekawostka mówiąc o tym zanieczyszczeniu powietrza, o tym psikaniu z samolotów, to jeżeli oni psikają te-
[25:52] - Chemtrails, smugi chemiczne.
[25:54] - Tak, smugi chemiczne. Jeżeli oni to psikają, to tak samo oni to wdychają.
[25:58] - Oczywiście.
[26:00] - Oni też, czyli też się trują.
[26:02] - Nawet bardziej ci, co latają, to jeszcze bardziej, bo jeszcze więcej tego w samolotach, bo nie są szczelne samoloty, prawda? One mają-
[26:08] - Bo nabierają powietrze do tego i sprężają.
[26:12] - W 100% nie da się oczyścić tego powietrza szczególnie.
[26:14] - Jak chodzisz po ziemi to też wdychasz smog, PM10, te pyły. Jak oni jeszcze dorzucają tych pyłów specjalnie z samolotów PM10, te mikrocząsteczki, które przenikają do krwi. Bo te PM10 to możesz pan zobaczyć wykresy na czujnikach tych zanieczyszczeń, tych pyłowych, tych mikrocząsteczek, to można sobie popatrzeć na czujnikach. Aplikacje są na smartfona, można sobie popatrzeć, jakie są zanieczyszczenia w różnych rejonach Europy. Jest tego coraz więcej. Coraz więcej spalamy tych paliw kopalnych, filtry są tego. Ta afera Volkswagena, że filtry wyłączali, żeby samochody szybciej jeździły. Coraz bardziej się zatruwamy, jeszcze psikają od góry, to jeszcze gorzej. To tylko tyle.
[27:04] - Jasne. Dobre. Dziękuję ci, stały słuchaczu.
[27:06] - Linki do odcinków do przesłania. A te filmy będą na moim koncie na Chomiku.
[27:11] - Okej, dobrze. Jest też na stronie toriahacu.com, tam link do twojego konta.
[27:15] - Link do Chomika, bo na YouTube nie daje, bo się YouTuber-
[27:18] - Jasne. Dobra. Dziękuję ci stały słuchaczu. Miłego weekendu. Cześć. Także to był stały słuchacz. Tutaj mam informację między innymi od Etama, że większość operatorów pakietów z Facebooka i Skype'a, tych właśnie takich podsłuchujących, inwigilujących nie liczy do rachunku. Dziwne to by było, żeby współpracowali z tymi firmami, ale jak tak pisze, to pewnie wie, czy tak jest. Aha, i Windows Mobile i dziesiątka, też jest dedykowana aplikacja Facebooka inwigilująca, czyli też te smartfony z Windowsem macie zainfekowane i zainfekowane w Androidy. Okej.
Dobrze, to jedziemy z tematem dzisiejszym, czyli Bilderbergiem 2016. Spotkanie Grupy Bilderberg jak zwykle co roku. Jak zwykle od 2013 roku, kiedy po raz pierwszy zacząłem jeździć aktywnie na spotkania Grupy Bilderberg, to jak najbardziej zajmuję się tym tematem i omawiam te wszystkie sprawy, które dotyczą Grupy Bilderberg tuż przed spotkaniem, bo jest w internecie mnóstwo dezinformacji. W internecie, ale także i w mainstreamie czasami, jak tam mówią o Grupie Bilderberg, że to nic nieznacząca jest organizacja, oni nic nie mogą i to jest po prostu takie spotkanie. Coś tam sobie pogadają i spotkają się, pojedzą i wyjadą. Nie, to nie jest prawda. To jest najważniejsze spotkanie według mnie. Ze względu nie na tajność, bo nie dało się. Chcieli w pewnej sekretności się spotykać, ale to się nie udało i już po prostu w tej chwili oficjalnie musieli zacząć podawać informacje o spotkaniach, o tym właśnie gdzie, o liście osób. Po prostu to podają, bo wiele lat wcześniej te dane wypływały i były wrzucane.
Wtedy internetu nie było, w latach 70., 80. i w 90. dopiero były początki internetu, a wtedy już te listy były, krążyły w różnych czasopismach, w różnych periodykach, szczególnie zajmujących się spiskami. To była podstawa, bo od 1975 roku dziennikarz sportowy Jim Tucker dostawał informacje od swoich informatorów, listy przesyłane na jego adres, informacje, o czym będzie rozmowa, lista osób i gdzie będzie spotkanie. Wcześniej i on najpierw nie zwracał na to uwagi, ale później pojechał na to spotkanie, żeby zobaczyć, co się dzieje i odkrył, że faktycznie oni się spotykają. Faktycznie jest wielka ochrona i faktycznie coś tam się dzieje. I tak dzięki niemu właśnie się o tym dowiedzieliśmy i od tego momentu, kiedy Jim Tucker zajął się tą sprawą, wiemy o spotkaniach Grupy Bilderberg. Jak to się zaczęło? Spotkania Grupy Bilderberg zaczęły się nie oczywiście w latach 70., tylko w latach 50. W 1954 roku, 29 maja po raz pierwszy spotkali się oficjele z Grupy Bilderberg, wtedy jeszcze globaliści, można powiedzieć, bo Raczej nie globalistów się na to nie zaprasza, tylko kosmopolitów czy ludzi, którzy cenią elitarność nad pospólstwem.
Cenią właśnie politykę ogólnoświatową, nie przejmując się narodami. 29 maja 1954 roku po raz pierwszy w holenderskim mieście Oosterbeek spotkali się Bilderbergowie. Oczywiście tutaj dużo nie trzeba mówić, bo wiadomo, w jakim hotelu. Hotel się nazywa właśnie Bilderberg. Bilderberg. Nie wiem, od czego to jest nazwa, nie doszedłem do tego. Natomiast Bilder to jest chyba obrazek. Berg? Nie wiem. Ktoś, kto zna niemiecki czy holenderski powinien się wypowiedzieć.
To w Holandii co prawda, ale zbliżony jest chyba do języka niemieckiego. Także strasznie mnóstwo osób przewinęło się przez Grupę Bilderberg. Grupę Bilderberg, te spotkania zakładał niejaki pan Retinger. Doktor nauki, naukowiec doktor Retinger. Józef Retinger, polski cichociemny, ale także i polski mason, polski wpływowy polityk. Można powiedzieć cicha eminencja pana Władysława Sikorskiego. To ciekawe, że pan Retinger nie odstępował Sikorskiego na krok. Nie wiem, czy go kontrolował, czy był jego doradcą. Tak czy inaczej po prostu cały czas z nim był. A była taka ciekawa sprawa, że raz go nie było przy Sikorskim.
Nie poleciał z Sikorskim samolotem i wtedy właśnie był ten wypadek czy katastrofa, czy zamach w Gibraltarze sławetny, gdzie generał Władysław Sikorski został zabity albo zginął tragicznie. To jeszcze nie jest rozwiązane do dzisiaj i raczej szybko chyba nie będzie ze względu na to, że Brytyjczycy utajnili te rzeczy wszystkie, o których starali się mówić. Dobrze, tutaj już są pytania na czacie też. Cezary pisze: „Czy wiadomo, w jakim hotelu będą obradować?” Tak, oczywiście. Będą obradować w bardzo luksusowym hotelu Kempinski. To jest hotel pięciogwiazdkowy, oczywiście luksusowy. On się dokładnie nazywa, zaraz wam podam, jak jest jego nazwa. Taschenbergpalais Kempinski. Te hotele Kempinski są bardzo luksusowe. One są właśnie w niemieckojęzycznych przede wszystkim krajach.
Być może też innych, ale w Szwajcarii są bardzo luksusowe hotele Kempinski. Chyba też się spotykali w hotelu Kempinski w St. Moritz. Mogę się mylić, bo na pewno w St. Moritz było spotkanie w 2011 roku. Natomiast chyba też właśnie w hotelu Kempinski w Dreźnie. To jest w centrum miasta, tak na oko. Nigdy nie byłem w Dreźnie. Natomiast wygląda, że jest w centrum samym, tak że będzie bardzo fajnie ze względu na to, że będzie powtórka z Kopenhagi. Na wyciągnięcie ręki będziemy mieli globalistów, czyli te wszystkie osoby, które przyjadą, będą mogły zobaczyć wszystkich globalistów na żywo.
Prawie wszystkich, bo niektórzy będą cichociemni. Będą tak się przemykali, nie będzie ich kompletnie widać ani słychać, ale będziemy próbowali wszyscy dziennikarze, w tym i ja, po prostu robić zdjęcia wszędzie, żeby zlokalizować. A nuż ktoś z Polski na przykład, gdzieś cichociemny jakiś z Polski. Nie wiem kto to. Donald Tusk, powiedzmy. List jeszcze nie ma, kto będzie, ale są już takie niepełne listy ujawnione, gdzieś tam przemknęły. Tak że zaraz powiem o tych nazwiskach. A dodzwonił się Jacek Welblach. Witaj Jacku.
[35:54] - Dobry wieczór.
[35:55] - Dobry wieczór. Nie będę ciebie się chyba pytał, czy znasz Grupę Bilderberg, bo pewnie znasz ten termin i tą teorię spiskową, ale chciałbym się ciebie zapytać, czy kiedyś wątpiłeś w tą teorię, że to po prostu jakiś wymysł takich fanatyków teorii spiskowych, którzy wymyślili sobie tą grupę, a ona nie istnieje tak naprawdę?
[36:22] - Nie, wiesz co, to jest akurat rzecz, w którą nie wątpiłem. Są teorie, które mają swoje zakorzenienie w rzeczywistości i są takie, które opierają się gdzieś tam na jakichś świadkach i wokół tego obrasta coś, co ma znamiona takiej religii. Opiera się w gruncie rzeczy na pewnej wierze wyznawców, a nie na czymś, co ma zakorzenienie w rzeczywistości.
[37:05] - Jasne.
[37:06] - Ale na początku wspomniałeś coś o Brazylii, o mistrzostwach i o tym, że ktoś tam powiedział, że-
[37:17] - O olimpiadzie, tak.
[37:19] - Tak. Ja cię zaskoczę teraz, bo Brazylia to był największy paradoks i o tym swego czasu w ogóle nie było w mainstreamowych mediach. Natomiast można było sobie zobaczyć chociażby na YouTube czy też na serwisach video on demand w trakcie, jak przed Euro 2012, które było w Polsce, w Brazylii oprócz oczywiście tych euforycznych nastrojów, które były pokazywane w mainstreamowych mediach, to w Brazylii były protesty. Oni w ogóle w tym głosowaniu nie chcieli uczestniczyć. Ja w tym nie widzę nic złego i żadnej teorii spiskowej, że taka impreza jest organizowana w innym kraju niż Brazylia. Ja bym powiedział, że wręcz dobrze. Brazylia, paradoksalnie kraj piłki nożnej, gdzie fanklubów piłki jest kilkanaście razy więcej niż w Polsce. Tam to wręcz piłkę nożną można by określić swego rodzaju kciarstwem. Z drugiej strony byli pokazywani ludzie z tych biedniejszych dzielnic, którzy o dziwo mieli większą świadomość ekonomiczną tego, co się dzieje i stwierdzili, że my z FIFA i z tym całym światowym sportem, który śmierdzi korupcją, my z tym nie chcemy mieć nic wspólnego.
[39:18] - Jadku, poczekaj, bo się troszeczkę pogubiłem.
[39:22] - Jak bywasz w Polsce, to zauważyłeś, żeby po Euro 2012 tutaj był jakiś niesamowity wzrost gospodarczy, żeby wszystko kwitło? Ja wiem, że nie jesteś w Polsce tak często i nie uczestniczysz tutaj w życiu tak obficie jak ja.
[39:41] - Nie, no Jasne, to wszystko wiemy, że to nie pomaga ekonomicznie specjalnie. Ale Jadku poczekaj, bo ja trochę nie łapię. W 2014 były mistrzostwa piłki nożnej w Brazylii czy coś mi się pomieszało? Gdzieś indziej chyba.
[39:54] - Ja mówię o sytuacji przed 2012 rokiem, kiedy było to losowanie dotyczące Euro. Co ciekawe, w Brazylii wówczas były protesty, że Brazylia w ogóle nie chce w tym brać udziału, bo tamtejszego społeczeństwa po prostu na to nie stać. Nie wiem, skąd oni mieli takie informacje. Natomiast ja bym nie poszukiwał w tym teorii spiskowych, bo dla mnie olimpiada jest dokładnie taką samą wielką imprezą okołopolityczną, jakie imprezy organizuje FIFA. Zwykli ludzie na tym nic nie zyskują. Zyskują głównie politycy i wielkie organizacje, które najczęściej w danym kraju, tak było chociażby w Polsce, nie płacą ani złotówki podatku od tego, że pojawiają się ze swoim eventem na danym gruncie. Ja bym zaliczył zarządzających strukturami FIFA do grupy Bilderberg. To jest potężna, patologiczna organizacja zarządzająca miliardami dolarów.
[41:42] - Umówmy się, miliardami. Właśnie na grupę Bilderberg przecież ludzie, którzy zarządzają bilionami i miliardami, może przesada, ale bilionami to dziesiątkami bilionów. Tam naprawdę nie przyjeżdża ktoś taki jak Gates, kto przyjeżdża, to jest taki pionek, który tam przyjeżdża. To naprawdę nie jest poważna osoba, bo najbogatsi ludzie świata nie mają miliardów, tylko mają biliony. Oczywiście oni są w ukryciu. Rodziny Rockefellerów. Rockefeller w ogóle jest takim jakby spiritus movens. On się już ledwo poruszał. Ileś operacji miał na sercu. Już ponad 100 lat ma, ale cały czas żyje i cały czas jest takim duchem.
Być może przyjeżdża jakimiś sposobami, nie wiem, helikopterem gdzieś go tam przywożą, żeby mogli zobaczyć tą chuchro, tą kukłę na tych spotkaniach grupy Bilderberg. Oczywiście to są zupełnie inne poziomy. Tutaj jest totalnie globalna sprawa. Tam nawet pani, jak przyjeżdża na grupę Bilderberg jakaś Merkel czy jakiś tam Donald Tusk, powiedzmy, zakładając, że będzie, to są ludzie, którzy nie znaczą tam wiele. To nie są, że wszyscy się kłaniają i tak dalej. To są po prostu przedskoczkowie, którzy tam są. I wtedy ci ludzie, tak jak Donald Tusk, tak jak Angela Merkel i inni przywódcy. David Cameron był w Młotford w 2013 roku, przecież był tam przyjmowany jak jakiś chłopiec, który był uczony. To wszystko tam było zamknięte. Oczywiście nie można było nic zobaczyć, ale podejrzewa się, nie pamiętam, czy ktoś na zdjęciu ma Camerona, ale Zresztą chyba sam on potwierdził, że był na tym spotkaniu.
Już nie pamiętam, czy potwierdził, czy nie, ale były takie pogłoski czy wręcz mniej lub bardziej sprawdzone informacje. Jasne. Ale wracając do Grupy Bilderberg, może zostawmy te sportowe Zika. Odsyłam wszystkich do artykułu pana doktora Jerzego Jaśkowskiego. Tam on wszystko tłumaczy, na jakiej zasadzie jest to oszustwo z Zika. Ja abstrahuję od tego, że to są dodatkowe, żeby z Brazylii wyrzucić olimpiadę, ale o powiązaniu mikrocefali z wirusem Zika, które jest absurdalne i wyssane z palca. Oczywiście mikrocefalia występuje, ale jest spowodowana różnymi chemikaliami, szczepionkami, które były niedaleko dżungli gdzieś testowane u ludzi w tych gorszych miejscach, różnych favelach, poza Rio, poza dużymi aglomeracjami, czyli w jeszcze gorszych miejscach niż tak zwane favelas, które są. Są jeszcze gorsze miejsca, które już w dżungli generalnie mają miejsce i to są jeszcze w gorszej sytuacji ludzie. Okej. Czy jeszcze o Grupie Bilderberg, Jacku, chciałbyś jeszcze coś dodać?
Wybierasz się może? Aha, zapomniałem dodać. Drezno, miejsce spotkania Grupy Bilderberg jest najbliższe Polski. Teraz sprawdziłem, bo sprawdziłem wszystkie miejsca, które były od 1954 roku i nigdy tak blisko Polski ta grupa się nie spotykała. Najbliżej.
[45:19] - Być może nawet bym się wybrał, ale w tym momencie jestem w takiej sytuacji, że mam głównie w firmie nocki. Szczerze mówiąc już troszeczkę jestem tym wykończony, więc o ile może i nawet fundusze bym znalazł, o tyle po prostu nie mam siły. Wracając jeszcze do tego, co mówiłeś na samym początku w kwestii szpiegowania i tak dalej. Ja bym tutaj nie szukał jakichś spiskowych teorii dziejów, bo mnóstwo mniejszych firm software'owych i nie tylko software'owych buduje swoje data center tylko i wyłącznie po to, żeby przetwarzać jakoś tam dane o swoich klientach. Tak wygląda współczesna rzeczywistość.
[46:29] - Ale Jacku, to już jest inna sytuacja. Poczekaj, Jacku. Ja muszę powiedzieć coś. Poczekaj, Jacku, bo to nie jest dobre porównanie. Oni gromadzą dane ludzi, informując ich o tym. Natomiast tutaj jest szpiegowanie, czyli w ogóle nie mówi się ludziom, że są ich rozmowy nagrywane, są inwigilowani. To jest zupełnie coś innego. Tu jest łamanie prawa ewidentne. Ale to jest łamanie prawa. Nie możesz kogoś nagrywać bez jego woli czy bez jego akceptacji, bo nikt nie akceptował tam żadnych rzeczy.
Po prostu one były ukryte, czyli łamali prawo. Tylko że nie może policja przyjechać na internet, więc generalnie korporacje są bezkarne w tej sytuacji.
[47:16] - Ale w tym momencie dochodzimy do absurdu. Z proszku Dosia, torfu i czegoś tam jeszcze można skonstruować bombę takimi domowymi metodami. Czy to oznacza, że na każdym proszku Dosia powinno być ostrzeżenie i że proszki generalnie powinny być reglamentowane w jakiś sposób?
[47:40] - Nie porównuj takich rzeczy, to jest zupełnie coś innego. Ja dzisiaj byłem na przykład u prawnika i widziałem, jak tutaj prawo działa, jak to jest zrobione wszystko. Dużo lepiej niż w Polsce. Wszystko musi być ustawione. Nie może być czegoś takiego. Ty mówisz o zasadzie, że na przykład na herbacie musi być napis, że herbata jest gorąca i można się poparzyć. Nie, to nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie mogą być łamane twoje prawa. Jeżeli jest zapis, że nie wolno inwigilować ludzi, to tylko mogą służby na zasadzie, że mają pozwolenie od sądu, zezwolenie na to. Nawet za komuny musieli mieć.
Co prawda mieli in blanco nakazy prokuratorskie czy sędziowskie, in blanco sobie wypisywali sami esbecy, ale musieli też to robić nawet za komuny.
[48:31] - Tak, ale w tym momencie-
[48:33] - A tutaj firma robi bez żadnego sądu, bez niczego. To jest przerażające.
[48:36] - Tak, ale w tym momencie dochodzimy do pytania, czym tak naprawdę jest inwigilacja.
[48:45] - Podsłuchiwanie ludzi bez wiedzy.
[48:47] - Jeżeli oni gromadzą jakieś dane personalne i tak dalej, to tak, oczywiście, ale my tego nie wiemy. A jeżeli gromadzą na przykład jakieś informacje, które ty posiadasz w telefonie, które mogą mieć dla nich znaczenie marketingowe i występujesz jako jakiś ID w ich systemie 4 738 000-
[49:20] - To nie zmienia to faktu, że to jest inwigilacja. Oczywiście, że jest inwigilacja, bo nawet jeśli nie jest to ponumerowane na zasadzie nazwiska, to i tak jest inwigilacja Ze względu na to, że dane są brane bezwiednie. Ale wiadomo, że to nie jest numerek jakiś. Wszystko jest dostosowywane do ciebie, jest baza ciebie. Zresztą w tej chwili nawet na Facebooku jest tak, że ktoś może sobie przetestować jak nowe konto chce sobie założyć z tego samego komputera, ale może na przykład inna osoba chcieć założyć, to nie pozwolą ci tego zrobić. Po prostu zrzucą cię, że ty jesteś tamtą osobą. Też inwigilując na zasadzie numeru IP, być może kamery, że też sprawdzają, czy to jest ta sama osoba i tak dalej.
[50:12] - Okej, w tym temacie najwidoczniej nie dojdziemy do porozumienia.
[50:17] - Jasne.
[50:18] - Ja ci powiem, co każdy sobie może sprawdzić, gdzie ja upatruję inwigilacji i to takiej bardzo jawnej, do której główni inżynierowie tej firmy się przyznali. Jest taki film dostępny w internecie, nazywa się „Google — Myśląca maszyna”. To jest film zrealizowany bodajże przez brytyjską telewizję. I tam w którymś momencie jest rozmowa z jednym z głównych inżynierów Google'a, z człowiekiem, który ma dostęp do tego całego algorytmu, który realizuje wyszukiwanie. I on tam w formie jakiegoś takiego żartu czy anegdoty opowiada, że któregoś dnia mieli z tą wyszukiwarką problem. Mnóstwo ludzi na świecie przy określonych frazach chciało coś wyszukać i nie mogli. On to opowiada w żarcie, natomiast mnie to troszeczkę przeraziło, że zadzwonili do nich panowie, chłopcy z FBI, czy czasem nie trzeba im pomóc. Czujesz to? To jest dopiero przerażające. Ja myślę, że ten człowiek być może już dzisiaj tam nie pracuje za to, co powiedział w tym filmie.
[51:47] - Tak, ale też po pierwsze nie wiemy, czy to była prawda. Trzeba być sceptycznym do różnych wypowiedzi, bo umówmy się, to nie jest jedyna osoba, która o tym wiedziała, czyli więcej takich osób mogłoby potwierdzić tą informację i tak dalej. Ja nie znam tematu, więc nie chcę tutaj się sprzeczać.
[52:12] - Okej, ale ja mogę powiedzieć, że ja nie mam wglądu w data center. Ty też nie masz wglądu.
[52:18] - Tak, ale na przykład jak jest Snowden. Wiemy, że on wyniósł pewne informacje, bo upublicznił te informacje i mamy i możemy sprawdzić i NSA to potwierdziło, więc jest tutaj jasna sprawa. Natomiast jeżeli ktoś mówi tylko coś, ale nie pokazuje dowodów na to, to mówi.
[52:37] - Tak, tylko pamiętaj o tym, że duże korporacje mają inne priorytety niż to, jakie priorytety ma NSA.
[52:48] - Tak, ale łatwiej wynieść coś z korporacji.
[52:51] - Ludzie w Google, prezesi ogólnie, zresztą po to są te duże działy PR, nie przyznają się do swoich błędów. NSA musiał to nagłośnić, żeby szybciej gościa złapać, żeby szybciej gościa dupnąć.
[53:12] - Jasne, tylko mówię po prostu, że mnie na przykład nie przeraża, znaczy przeraża mnie w tym sensie, że ludzi nie przeraża. Ale to, że jest ogólnie inwigilacja, po prostu nasz świat dąży do dystopii, jest dystopiczny i jeżeli nie zatrzymamy tego, obudzimy się z ręką w nocniku to mało powiedziane. Po prostu obudzimy się w jednym wielkim obozie koncentracyjnym. I tutaj wystarczy na lotnisko pojechać, na jakiekolwiek lotnisko sobie pojedźcie, zobaczcie co się dzieje. A już w Stanach w ogóle, tam dzieciom zaglądają do majtek. Już pedofile pracują w tej TSA, ci urzędnicy lotniczy. Nie, jak to się mówi, do kontroli lotów. Bo to nawet nie celnicy są chyba ci z TSA, jacyś tacy bardziej ochroniarze rządowi. To się nawet Orwellowi pewne rzeczy nie śniły, bo Orwell nie pisał o zaglądaniu w tyłek dzieciom, o takich sprawach.
[54:18] - Ale co do lotnisk i tego typu kwestii, to ja tutaj się z tobą zgadzam. Budują nam więzienie.
[54:30] - One wyglądają jak więzienia. One są już zbudowane. Lotnisko wygląda jak więzienie.
[54:34] - Natomiast w kwestii tego szpiegowania i w kwestii inwigilacji ja zupełnie gdzie indziej upatruję wpływu z zewnątrz na wolny, interaktywny świat. W zupełnie innym punkcie. I może w tym momencie czas, żebym się rozłączył.
[55:05] - Jasne. Dzięki Jacku za informację. Trzymaj się. Cześć. Za dyskusję też. To był Jacek Wolblacha. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32, Skype teoriachaosu.com. Dzisiaj rozmawiamy w temacie Bilderberg 2016. Już mówiłem gdzie się spotykają, ale jeszcze raz powtórzę, bo może ktoś dopiero włączył audycję. W tym roku spotykają się Bilderbergowie w Dreźnie od 9 do 12 czerwca, czyli niedługo.
Ja się wybieram. Tak, wybieram się tam. Będę tam w Dreźnie. Będę po prostu śledził poczynania globalistów. Mam nadzieję, że uda się przeprowadzić jakieś wywiady, to na pewno, ale też jakieś zdjęcia ciekawe, wrzucić jakieś informacje, zdobyć ciekawe. Mogę się spodziewać, że nie będzie dziennikarzy z Polski oprócz chłopaków z Prison Planet. Prisonplanet.pl taka strona, polecam. Tu pozdrawiam też chłopaków z prisonplanet.pl. Będą, potwierdzili, także się znowu z nimi spotkam. Będziemy działali może razem.
Oni są dużo lepiej zawsze przygotowani niż ja sprzętowo, a tym razem pewnie samochodem przyjadą jeszcze z większą ilością sprzętu, jeszcze, bo mają bliżej, z większą porcją adrenaliny. Będzie się działo. Także w tym roku, o czym będą rozmawiali? Później prawdopodobnie będą też tematy wystawione, o czym rozmawiają, ale tak naprawdę nie wystawią najważniejszych tematów dyskusyjnych, tematów, które będą dyskutowane, tylko takie, które mogą dać. W zeszłym roku już dzisiaj wiemy, że dyskutowali o imigracji. To był chyba podstawowy problem, na który była dyskusja. Być może też jeszcze o tym dyskutowano w 2014 roku w Kopenhadze, też o imigracji i widzimy, do czego to doprowadziło. Zresztą grupa Bilderberg wystosowała, wypchnęła jednego z głównych organizatorów czy takich bardzo wpływowych ludzi spotykających się na obradach Grupy Bilderberg, niejakiego Petera Satherlanda, człowieka, który pracował w Goldman Sachs, był dyrektorem Goldman Sachs i później wypchnięto go do ONZ. Tak, do ONZ został komisarzem do spraw imigrantów. Gość z Goldman Sachs bezpośrednio, który raczej jak musiałby spotkać się z imigrantem, to nie wiem, co mógłby.
Po prostu ręki by nie podał imigrantowi, a on się nimi zajmuje. Także robił to, aby być pewnym, że to, co się stało, ten kryzys imigrancki, że miał się stać. Już widać było w Calais, co się działo. Także myślę, że jednak chyba w 2014 roku bardziej o tym rozmawiali. W 2015 tylko kontynuowali tą politykę i rozszerzyli ją, więc to wiemy na pewno. O czym rozmawiano w 2013 roku, też wiemy. Rozmawiano o wojnie rosyjsko-ukraińskiej i to się potwierdziło na Ukrainie. Pół roku później wybuchła wojna. W 2014 roku wybuchła, tak? Była ta rewolucja pod koniec 2013, ale w 2014 wybuchła wojna.
O tym zresztą mówił Jan Wincenty Rostowski i już nigdy pan Wincenty Rostowski nie będzie zaproszony na spotkania Grupy Bilderberg, bo niestety nie wytrzymał psychicznie. Powiedział w polskim parlamencie, że będzie wojna i że on wyjeżdża w ogóle. I przerażony był tym. I faktycznie była później wojna. I to jest potwierdzenie, że Grupa Bilderberg to nie są jakieś tam spotkania, bzdura. Oni planują wojny. Rozumiecie to? Ci ludzie to są kryminaliści. Jeżeli ktoś tego nie widzi i nie potrafi połączyć faktów, no to sorry, nie wiem. Do szkoły może trzeba wrócić albo po prostu zamknąć się i tylko pracować w swoim matriksie, bo nie ma sensu.
Bo jeżeli ktoś ma te informacje i ich nie przyjmuje, to nie wiem, dla rozrywki można słuchać, ale to są ważne rzeczy, które można uzyskać przez to, że możemy znać przyszłość pewną i możemy zatrzymać ją, jeżeli będzie po prostu jakiś opór z tej strony, będzie jakaś masa krytyczna, która zatrzyma tą sprawę. Teraz być może przygotowują się na Polskę. Firmy ratingowe bardzo obniżają oceny Polski i leci na łeb, na szyję ocena i nie wiem, czy słusznie. Raczej chyba nie, bo jakoś nie widać tragedii dużej w Polsce, więc po prostu robią. Polska w tej chwili, rząd polski stara się wyrwać przynajmniej trochę z tego uścisku globalistów. No i jedzie się. Straciłem wątek. Tutaj przeglądam wasze newsy. Zaraz sobie przypomnę, o czym mówiłem. No tak, że ważnymi sprawami się zajmuje Grupa Bilderberg, że robią bardzo złe rzeczy i możemy znać tą przyszłość, możemy ją zatrzymać.
Nie zawsze się da, bo jednak ich wpływ jest olbrzymi. Są w każdej dziedzinie. Niestety ludzie nie przyjmują tych rzeczy. Jest dezinformacja wielka. A to, że to klub Bilderberg stanowią sami Żydzi. Sami Żydzi się spotykają, prawda? Z jednej strony. Z drugiej na przykład jest tutaj dezinformacja. Znalazłem, że będą dwa spotkania Grupy Bilderberg. Dwa spotkania będą, ale jedno będzie Grupy Bilderberg, drugie niekoniecznie Grupy Bilderberg.
Po prostu jest tą stronę ludzie wymyślają różne rzeczy. Też trzeba uważać, bo ktoś napisze coś tam i tak dalej. Zawsze trzeba szukać. Zawsze szukajcie, jak mamy jakieś informacje, zawsze szukajcie potwierdzeń w kilku miejscach, w kilku źródłach, kto tą informację dał. Informacje o hotelu chyba zdobył Luke Rudkowski jako pierwszy podał z We Are Change. Natomiast sam termin jest podany na stronie oficjalnej strony Grupy Bilderberg, ma swoją oficjalną stronę bilderbergmeetings.org. Jest z nami Grzesiek. Witaj Grześku.
[01:02:33] - Dobry wieczór, witam Cię Kranie. Witam słuchaczy.
[01:02:36] - Witaj, witaj. Czy wybierasz się na spotkanie Grupy Bilderberg od strony raczej czy protestujących, czy takich zaciekawionych gapiów?
[01:02:45] - Oj nie, nie. W ogóle o Grupie Bilderberg wiem tylko tyle, co słuchałem z audycji twoich z Kubą w rozmowach w nocy kiedyś pamiętam, robiłeś.
[01:02:57] - Tak, tak.
[01:02:58] - Tam się o tym dowiedziałem dopiero. Tak że jakoś w temacie nie siedzę, ale postaram się być adwokatem diabła troszkę, bo pomyślmy, patrząc na tych popaprańców z rządu naszego i takich Polsk w Europie, na świecie wiele, gdzie różne grupy walczą o tą władzę. Oni myślą to, co będzie jutro w dzienniku, pojutrze, tydzień do przodu. Oni nie myślą, co będzie w dłuższej perspektywie czasu. I gdyby tak założyć, że nie ma rządu wyższego, tylko po prostu w każdym kraju jest ileś tam partii, które się żerują o władzę, to ten świat zmierza donikąd.
[01:03:45] - No nieprawda, bo nie każdy polityk.
[01:03:47] - Moje pytanie jest właśnie czy to faktycznie jest źle, że jest ten taki większy rząd? Czy założenie zawsze takie, że to źle? Czy faktycznie może też są dobre aspekty tego?
[01:03:59] - Ja nie mówię, że są same złe aspekty, ale są same złe aspekty tego rządu światowego, bo ten rząd światowy dąży do unicestwienia większości ludzi na świecie.
[01:04:09] - Zakładamy, że jest jednak.
[01:04:10] - Oczywiście, że jest. Grupa Bilderberg, to nie jest sprawa od dziś. To po pierwsze. Po drugie to nie jest jedyna organizacja tajna, która się spotykała i tajnie rządziła. Po prostu jedyną rzeczą, którą oni mają, że jeszcze nie mają mocnej władzy. To znaczy widzą, że to jest takie jeszcze nie mocno. Jak ludzie po prostu się obudzą, to oni są z ręką w nocniku zostają, więc dlatego oni są pół tajni. To znaczy utajniają te rozmowy, ale uważaj.
[01:04:41] - Chciałem to powiedzieć właśnie.
[01:04:43] - Oczywiście nie mają siły, jak Adolf Hitler miał w nazistowskich Niemczech. Po sile danego człowieka można rozpoznać to, że nie mądrości takiej spiskowej jakby, tylko po sile, że czy Adolf Hitler, czy Józef Stalin, którzy po prostu robili, co chcieli, bo mieli taką władzę. Ale dlaczego mieli taką władzę? Bo ludzie byli dosyć zmanipulowani dzięki mediom.
[01:05:14] - Wtedy nie było-
[01:05:16] - Internetu nie było, prawda?
[01:05:18] - Dostępu do informacji. Jedną główną, ważną, najważniejszą.
[01:05:22] - A informacja, która była niezależna, wolna, która krytykowała na przykład nie było takiej. Bo ktoś jak miał jakąś gazetę, która krytykowała, to po prostu był albo zabijany, albo trafiał do obozów koncentracyjnych czy jakichś obozów na Syberii, w Rosji, w Związku Radzieckim. Więc nie było po prostu krytyki, tylko aplauz i akceptacja. To były systemy totalitarne, a oni nie mogą tego zrobić, bo zbyt dużo ludzi jest, którzy potrafią czytać. Zbyt dużo ludzi jest, którzy potrafią myśleć i nie mają szans.
[01:05:55] - Zakładają, że są. Oni to robią, tylko bardzo subtelnie i małymi kroczkami.
[01:06:00] - No tak, ale w końcu musi nastąpić czas, że muszą się ujawnić. I w tej chwili stoimy właśnie przed takim czasem i oni się boją tego zrobić, bo widzą, że jeszcze ludzie nie są gotowi. Dlatego oni chcą to zrobić dopiero, kiedy nas zaczipują. Chipowanie nie służy po to, żeby kontrolować nas, gdzie jesteśmy, bo to można telefonem też wykonać, że gdzie kto się znajduje i śledzić każdego człowieka. Nie, to nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby przejąć nasze majątki, żeby oni kontrolowali nie tylko nasze życie w sensie takim, co robimy, ale kontrolowali każde euro, każdą złotówkę, którą mamy w portfelu. Jeżeli to im się uda, zaczipują nas i będzie pieniądz elektroniczny, to wtedy tak, to wtedy się już ujawnią ale to już jest za późno. To już dla ludzkości będzie za późno, ze względu na to, że jeżeli do tego dopuszczą kraje, czy dopuścimy my do tego, że nas zaczipują, to oznacza, że już przegraliśmy. To nie jest, że trzeba czekać na taki moment, oni się ujawnią i tak dalej. Po prostu są pewne etapy, które oni wiedzą, rozplanowują je i oni cały czas dążą do tego, że muszą być wdrożone.
I właśnie to chipowanie musi być wdrożone. Jeszcze przed chipowaniem będzie rozwalona gotówka, czyli będzie wprowadzony pieniądz elektroniczny. I to już będzie, można powiedzieć, duży krok do tego, żeby jeszcze chipować. Chipowanie jeszcze też może mieć znaczenie, żeby nas otępiać, żebyśmy byli jak zombie trochę tak, jak oni żyją.
[01:07:33] - À propos otępiania to znaczy dużo nam nie trzeba, bo mamy tyle rozrywek w zasięgu dwóch kliknięć, że sami się W dużej mierze otępiamy.
[01:07:48] - Tak, ale nie może być dla każdego. Niektórzy się otępiają. Ja na przykład telewizora nie mam. Może nie szaleję, nie wychodzę, ale jeżdżę gdzieś trochę po świecie. Może nie za wiele, ale trochę. Gdzieś się spotykam z różnymi ludźmi, coś organizujemy. Ostatnio na tej imprezie u Marcina, w otwarciu Open Air Space Studio robiliśmy orgonity. Organity tworzyliśmy także w domu. Mam dwa orgonity przez siebie zrobione.
[01:08:24] - Nawet nie wiem, co to jest orgonit.
[01:08:26] - One przywracają się równowagę organizmu. To znaczy zakłócają zakłócanie, bo wieże telefonii komórkowej, chemtrails, różne rzeczy. Fluor w wodzie. Akurat w Polsce pewnie nie ma, jak mieszkasz w Polsce. Natomiast tutaj w Wielkiej Brytanii czy w Irlandii jest fluor w wodzie. Otępiają strasznie.
[01:08:44] - Tak? Właśnie w UK jestem. Jestem otępiony. Nie wiem, czy od tego trzeciego piwa, które piję. Późno prowadzić tę audycję. Teraz żartuję, ale nie wiedziałem, że tam coś do wody dodają.
[01:08:55] - Oczywiście. Jest fluor w wodzie. Nie w każdym miejscu, ale w większości miejsc w UK dodają. Po prostu potrzebne są tego typu mechanizmy, żeby oczyścić atmosferę. Przede wszystkim telefonia komórkowa. To jest oczywiście teoria spiskowa. Nie jest publicznie znany fakt, ale są ludzie, whistleblowerszy, którzy mówią o tym, że są montowane dodatkowe urządzenia, które są nieznane nauce, czyli na trochę innych falach. Falach, o których mówił Wilhelm Reich. To jest tak zwany OR. DOR i OR.
Emitujące DOR, czyli to negatywne promieniowanie orgonowe. To jest po prostu nieznane, ale jego zabito. Zabili go Amerykanie i spalili jego książki. Amerykanie, podkreślam.
[01:09:38] - To zobaczymy dopiero za kilkanaście, kilkadziesiąt lat co ta intensywność promieniowania czy robi z nami coś.
[01:09:46] - Nie. To chodzi o coś innego. Ty mówisz o bezpośrednio o mikrofale, które po prostu podgrzewają mózg i niszczą. Nie chodzi o to. Chodzi o inne promieniowanie, które otępia cię, czyni z ciebie zombiaka, żebyś był otępiony, żebyś zachował się jak zwierzę bardziej. To jest stosowane. Organity zapobiegają temu. Neutralizują to promieniowanie DOR.
[01:10:11] - Ciekawe. Poczytam sobie z ciekawości.
[01:10:13] - Ja nie jestem na 100% przekonany, że tak jest, ale coś jest na rzeczy. Ludzie, którzy tak zwane giftują, czyli podkładają te orgonity w różne miejsca. Nagle jakieś czarne helikoptery się pojawiają, nagle jakieś służby się pojawiają, zaczynają działać przy wieżach telefonii komórkowej. Jacyś technicy się pojawiają. Wystarczy tylko zgiftować, czyli koło tego w ziemi zakopać te orgonity i one po prostu promieniują, że telefonia komórkowa działa jak zwykła telefonia komórkowa, ale nie wysyła tego promieniowania DOR. Wiadomo, że trochę próbuje wysłać, ale jest ono neutralizowane przez zgiftowane.
[01:10:59] - To tylko w to wierzysz, że to szkodzi. Na przykład jak jest promieniowanie rentgenowskie, to bezpośrednio nie odczuwamy tego.
[01:11:10] - To szkodzi.
[01:11:11] - Tylko to w latach może wyjść.
[01:11:14] - Tu chodzi o inne promieniowanie.
[01:11:15] - Czy czuć, gdy zastosuję ten orgonit? Czy poczuję jakąś różnicę, czy tylko mam w to wierzyć, że za kilka lat mi będzie lepiej się żyło?
[01:11:25] - Nie sądzę. Być może, że poczujesz. Być może nie. Nie wiem. Ja jeszcze nie testowałem, bo nie mieszkam koło tej telefonii komórkowej. To bardziej można tam odczuć. Chodzi o to, że to są, tak jak mówiłem, potwierdzenia tego. Przesyłali mi ludzie zdjęcia. Widziałem zdjęcia z Gdańska, gdzie faktycznie zryto totalnie wszystko. Próbowali, szukali czegoś, nie mogli ich znaleźć.
[01:11:56] - Coś im tam zakłócało?
[01:11:57] - Tak. Zakłócało, ale komórki normalnie pracowały, także nie wiadomo, o co chodziło. To są naprawdę urządzenia, które nie emitują promieniowania elektromagnetycznego. To są urządzenia orgonity. Polecam. Jak wpiszesz w internet orgonity.
[01:12:12] - Właśnie wpisałem. Takie trójkąciki mi tu wyskoczyły.
[01:12:14] - Trójkąciki niekoniecznie. Różne kształty możesz sobie jakie chcesz, tylko ważne, że są tam elementy metalowe. Jest metal, który rezonuje z kryształem. Metal też jest kryształem. Czyli kryształ z kryształem rezonuje, tylko że w inny trochę sposób. Być może to promieniowanie elektromagnetyczne przekształca się w ten OR w tych orgonitach. Nie wiem, dlaczego orgonity emitują właśnie tą dobrą, podobno dobrą, a nie emitują DORA. Ten DOR jest emitowany przez jakieś inne urządzenia. Ja na tym się zupełnie nie znam. Wilhelm Reich opracował tą teorię, ale gdyby to był jakiś humbug, to po pierwsze by go nie aresztowano.
Nie zginąłby w więzieniu po trzech latach męczarni i nie zniszczono by jego książek. Nie palono by jego książek. Po prostu wiedzieli. Już wtedy nauka była tak rozwinięta w latach 50. i 40. w Stanach Zjednoczonych, że wiedzieli, że to jest-
[01:13:13] - O takich latach rozmawiamy.
[01:13:15] - Tak. W 50. on to wynalazł. Jako pierwszy o tym mówił, bo nie spotkałem się, żeby ktoś pierwszy o tym wspominał. On odkrył tą energię OR, czyli orgonu. Energię orgonu. On też, Freud do tego stosował, mówił, że to też jest związane z seksualnością ludzi, ta energia i tak dalej.
[01:13:36] - Jak na Freuda przystało wszystko.
[01:13:38] - Tak, on był uczniem Freuda. On był uczniem Freuda, o czym mało wiemy, bo on był lekarzem, był doktorem. Pan Wilhelm Reich i to był jego mentor Freud. Znali się osobiście.
[01:13:57] - Bardzo ciekawa historia.
[01:13:59] - Tak, bardzo ciekawa. Polecam, bo to wszystko jest prawdą, co powiedziałem. Oprócz tej energii orgonu, bo to jest jeszcze niepotwierdzone. Ale te fakty historyczne, że go zabito w więzieniu, że spalono jego książki, to są fakty. To można sobie poczytać o tym. Że on rozpraszał chmury jako pierwszy, te działa orgonowe, które w niebo kierował i potrafił rozpraszać chmury albo ściągać chmury. To tego typu rzeczy to są. To jest energia, która jest dużo bardziej zaawansowana, niż nam się wydaje. I dlatego właśnie za to, że tą energią można tworzyć naprawdę niesamowite rzeczy, jak kontrola pogody. I to jest już niebezpieczne dla każdego rządu, bo kontrola pogody może posłużyć jako broń wręcz.
Okej, dobra.
[01:14:44] - Dziękuję bardzo. Właśnie chciałem wtrącić takie pytanie, zadać adwokata diabła. Czy na pewno ten rząd światowy, jeśli już istnieje, jest koniecznie zły? Bo porównując do tych naszych w cudzysłowie polityków, to może jednak warto, żeby ktoś to wziął. Przyroda nie znosi próżni.
[01:15:05] - Zabił na przykład ciebie. Większość ludzi na przykład zabił.
[01:15:08] - Politycy też w cudzysłowie się gryzą. Oni przewidują 24 godziny do przodu, najbardziej sprawnie miesiąc. A środowisko nie znosi próżni, więc może dobrze, że ktoś myśli długoterminowo, bo byśmy się sami pozabijali.
[01:15:29] - Jeśli mogę odpowiedzieć jednym zdaniem, które kiedyś jeden znajomy anarchista mi powiedział. Wtedy pamiętam, to 2004 rok, kiedy ja razem z nimi, chociaż ja nie byłem wtedy jeszcze anarchistą, dzisiaj zresztą też nie jestem. Jestem minarchistą o bardziej libertariańskich poglądach, natomiast oni byli bardziej o anarcho-komunistycznych czy anarcho-syndykalistycznych poglądach. I powiedział mi jedno zdanie, które właśnie odpowiada na ten rząd światowy bardziej, dlaczego on głosuje przeciwko wejściu do Unii Europejskiej, skoro Unia Europejska jest bardziej liberalna niż ten rząd polski, który wtedy był komunistyczny, chyba ten SLD-owski. I on powiedział, gdzie na wojnę poszedł wtedy do Iraku, wcześniej w Afganistanie. I co powiedział ten anarchista? Powiedział, że skoro nie lubię małego rządu, to tym bardziej nie będę lubił dużego rządu.
[01:16:21] - Trzask.
[01:16:22] - I po prostu jednym zdaniem to faktycznie wytłumaczył mi, o co chodzi. Zresztą ja też głosowałem przeciwko wejściu do Unii Europejskiej. Okej, dobrze.
[01:16:33] - Dziękuję bardzo.
[01:16:34] - Dzięki, Grześku za ten telefon.
[01:16:37] - Pozdrawiam. Słucham dalej.
[01:16:39] - Trzymaj się. Cześć, cześć. Przechodzimy do Grupy Bilderberg, bo zacząłem już o orgonitach mówić, zupełnie o innych sprawach. Ale wiecie co? Kurczę, nie mam bagażu, bym orgonity wziął, ale pewnie kontroli nie przejdą. Ale jakieś kryształy może wezmę. Się zastanawiam właśnie, czy czegoś nie wziąć, bo orgonit chyba niestety nie przejdzie kontroli na lotniskach. Dzisiaj wszystko potraktują jako bombę. To są idioci na tych lotniskach, nie ma mowy nawet, żeby przeszło. Także tak niestety by było, więc nie wezmę.
Ale dobrze, wracamy, zostawmy orgonity. Wracamy do Grupy Bilderberg. Było też sporo osób z Polski na obradach Grupy Bilderberg. Ostatnio nie wiem, czy to można powiedzieć, że osoba z Polski Anne Applebaum, ale uznaje się za Polkę, chociaż ona jest Amerykanką, która jest żoną Radosława Sikorskiego, byłego polityka już chyba w Polsce, bo już teraz na emeryturze jest, który był ministrem i w rządzie PiS, i był ministrem też w rządzie PO. Także co można powiedzieć? Ona była w zeszłym roku. Nie udało mi się jej sfotografować, ale na lotnisku ją dopadli. Bardzo szybko uciekała, jak zobaczyła kamery. W ogóle chyba Luk Rutkowski ją dybnął. A jakie jeszcze osoby?
Bo tych osób jest dużo więcej z Grupy Bilderberg. Kto z Polski wystąpił oprócz pani Applebaum, która jest reprezentantką mediów, bo zawsze są podzielone media, banki, finanse, polityka, służby specjalne, wojsko oraz biznes. Także z tych grup są ludzie i z Polski. Jeśli chodzi o politykę, to był, jak już wspominałem Józef Rettinger. On już nie żyje. W 2060 roku zmarł. Był założycielem i sekretarzem Grupy Bilderberg. Andrzej Olechowski trzy razy, jak jeszcze był złotym dzieckiem Platformy Obywatelskiej czy twórcą też Platformy, ale złotym dzieckiem trzeciej RP Andrzej Lechowski w 1994 roku, był w 2004 i w 2005. On jest masonem, dlatego był zapraszany tam jako jeden z pierwszych i miał być tym złotym dzieckiem trzeciej RP. Niestety nie wyszło.
Pogubił się chłopak i już nie będzie zapraszany jako nieudacznik polityczny, więc on już jest skreślony. Hanna Suchocka w 1998 jako była premier. Jan Vincent-Rostowski, o którym mówiłem, w 2012 roku był. A kurczę, myślałem, że w 2013. No właśnie, w 2012, a w 2013 nie ma. Faktycznie na listach go chyba nie ma z 2013 roku, ale mogę się mylić. On był chyba dwa razy, w 2012 i w 2013. Na stronach nie ma tego zapisanego. Jak nie ma na stronie, to nie ma. Oczywiście jest tak, że jak najbardziej są osoby, których nie ma na liście, a jednak się spotykają.
Dobrze, to są z polityki, z wojska, służb specjalnych nie było nikogo z Polski. Z finansów był oczywiście dyrektor, już teraz były dyrektor polskiego oddziału City Banku, Sławomir Sikora. Był też z korporacji niejaki Jacek Szwajcowski, prezes Polskiej Grupy Farmaceutycznej, wielkiej korporacji farmaceutycznej polskiej w 2004 i 2005 roku. Mówiło się też, że Aleksander Kwaśniewski był na spotkaniu Grupy Bilderberg. Nie ma tutaj na liście go, ale chyba też był. Właśnie zapomniałem o nim, że prawdopodobnie mógł być. I to wszystkie osoby, które oficjalnie przynajmniej były. Także z tym Kwaśniewskim właśnie nie wiem. Tutaj nie ma, ale wydaje mi się, że też były one. Osoby, które w tym roku będą.
Nie ma listy jeszcze w tym roku, ale mogę wam powiedzieć, kto prawdopodobnie będzie na spotkaniach Grupy Bilderberg w tym roku. Zaskoczenie będzie. Tak, zaskoczenie. Po raz pierwszy oficjalnie będzie premier lub prezydent danego kraju. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wcześniej była taka historia, żeby oficjalnie było potwierdzone, że władza danego kraju oficjalnie przyjeżdża na to spotkanie Grupy Bilderberg. Potajemnie tak, często. Podejrzewa się, że Margaret Thatcher też była i właśnie Cameron, jak był w Watford, był na spotkaniu i tak dalej. Natomiast teraz jest potwierdzenie, już tutaj półoficjalne, że kanclerz, czyli premier Niemiec Angela Merkel wybiera się z całą swoją świtą. Oprócz niej będzie także Peter Altmaier, szef gabinetów pani Merkel, Wolfgang Schäuble, minister finansów Niemiec, Ursula von der Leyen, minister obrony Niemiec i Sigmar Gabriel, minister gospodarki Niemiec i minister spraw zagranicznych Niemiec, Frank-Walter Steinmeier. To są z Niemiec, czyli cała świta gabinetów kanclerz pani Merkel razem z panią Merkel.
Oficjalnie podali, że przyjadą na to spotkanie. To jest coś niebywałego, bo w tajnym spotkaniu uczestniczy rząd Niemiec i jest wszystko okej. Gdzie Niemcy mają poczucie własnej wartości? Nie wiem, to jest wszystko na głowie postawione, ale Niemcy raczej bardziej lubią tworzyć mrowisko, czyli że tutaj jest głowa i ona robi, co chce, a królowa czy król robią, co chcą, a my mamy pracować na nich i nie zadawać pytań. Oprócz tego jeszcze mam listę nazwisk, które też prawdopodobnie przyjadą. I to są nie byle jakie nazwiska. Król Holandii, który został królem, bo abdykowała jego matka, czyli królowa Beatrycze. To jest król William, holenderski król. Jens Stoltenberg, szef NATO aktualny. King William jest członkiem Bilderbergu, bo ci inni nie są za bardzo członkami, tylko tak jakby wizytatorami.
I bardzo wpływowy członek Grupy Bilderberg, o którym się bardzo mało mówi i niesłusznie, José Manuel Barroso. Nawet potrafię wymówić jego nazwisko, bo tak jest popularne i tak często o nim się mówi. 11. prezydent Komisji Europejskiej, czyli od 2004 do 2014 był szefem Komisji Europejskiej, czyli był tak naprawdę wyżej niż wtedy Rompuy. Von Rompuy wtedy był oficjalnym prezydentem Unii Europejskiej, ale tak naprawdę to się nie liczy. Liczą się komisarze, niedemokratycznie wybierani, absolutnie wybierani autorytarnie. Także José Manuel Barroso. José Manuel Barroso muszę wam powiedzieć, że jest w grupie głównej Grupy Bilderberg, czyli to się nazywa Steering Committee. Jest w Steering Committee, w którym Manuel Barroso jest wymieniony. Są jeszcze inne osoby.
Zresztą mogę się pochwalić, że osobiście widziałem tych niektórych. Barroso nie widziałem w Kopenhadze. W Kopenhadze był naprawdę na wyciągnięcie ręki. Bardzo łatwo można było potwierdzić ich bytność w Kopenhadze. Także Ulrika Federspiela nagrałem w Kopenhadze. To jest duński szef koncernu chemicznego, znanego, dużego. Widziałem pana Marie-José Kravis. To jest chyba, nie wiem, czy to jest ona, czy on, bo to jest małżeństwo. Znaczy jest pan Kravis i pani Kravis. Oni razem się trzymają.
Już nie pamiętam, który to który jest. Oni są takim amerykańskim szefostwem Grupy Bilderberg. Michael O'Leary z Irlandii to jest jedyny Irlandczyk wpływowy oprócz Petera Sutherlanda w Steering Committee. Michael O'Leary jest szefem Ryanaira, także jest po prostu kupiony, wkupiony w bycie tym kontrolerem czy tym rozdającym karty. Z takich bardziej znanych jeszcze jest Peter Thiel. To jest człowiek, którego złamano. Po jego zachowaniu ze spuszczoną głową, gdzie jest miliarderem, multimiliarderem, a zachowuje się jak dziecko trochę, uczciwe dziecko, czyli ze spuszczoną głową. Boi się cokolwiek powiedzieć, nie chce nic mówić i po prostu ze spuszczoną głową chodzi po tych ulicach. Widziałem to naprawdę. Żałosny widok gościa, który powinien przynajmniej stanąć i pogadać z nami.
Ukrywał się gdzieś, głowa w dół. Bardzo psychologicznie słaby pan Peter Thiel. No i wielu, wielu innych z takich jeszcze znanych, których widziałem, pewnie wielu jeszcze widziałem, ale nie rozpoznaję dokładnie ich nazwisk. Ale to jest w sumie mało znaczące. Jest jeszcze Henry Kissingert. To jest gość, który z wyglądu jest nie dla przerażonych, bo mnie ci ludzie w ogóle nie przerażają, ale ma diabelski wygląd. Znaczy ma opętany, wygląda jak opętany. Jak wpiszecie sobie Henry Kissingert, to wam wkleję tą osobę. No i nie zgadniecie, jakiego wyznania jest. Oczywiście katolik, który ma żonę czy trójkę dzieci, ale jego wygląd.
Zobaczcie sobie jego zdjęcia. Ten gość wygląda ewidentnie jak jakiś opętany. Nie wygląda normalnie ten gość, kompletnie normalnie nie wygląda. Jest on szefem, został w 2012 roku szefem tego komitetu Grupy Bilderberg, czyli jest szefem wszystkich szefów w Grupie Bilderberg. Jest jeszcze wyższy. Jest advisory group, czyli ten, który nadzoruje grupę czy doradza grupie. To jest oczywiście David Rockefeller, jakby nie było inaczej. Dziwne, że właśnie rzadko są ujawniani Rothschildowie, którzy podejrzewa się, że są nawet wyżej niż Rockefellerowie i oni tu się gdzieś raczej nie ujawniają w tych komitetach oficjalnych. Dobrze, to są te sprawy. Aha, co miałem jeszcze powiedzieć?
Że w zeszłym roku na pewno namaszczona była oficjalnie, w 2014 podejrzewano, że też brała udział, ale w 2015 było wielce prawdopodobne, że brała udział kandydatka Partii Demokratycznej na prezydenta Hillary Clinton. I ona jest przez Grupę Bilderberg namaszczona na to, żeby wygrała. I niestety według mnie wszystko wskazuje, że ona wygra, że Hillary Clinton wygra wybory ze względu na to, że Donald Trump albo jest kupiony i po prostu odwali jakiś numer, żeby przegrać, tak jak to robi Janusz Korwin-Mikke. Zawsze robi tak, aby nie wygrać, żeby mieć dotację jeszcze na partię, czyli być powyżej 3%, ale poniżej 5, żeby właśnie się utrzymywać w takich widełkach. I ona została namaszczona przez Grupę Bilderberg w zeszłym roku i prawdopodobnie w 2014 też mogła być. Bo akurat przypadkiem tam było spotkanie grupy G7 w zeszłym roku w Bawarii i tutaj niedaleko było spotkanie Grupy Bilderberg i te samochody jakoś tak dziwnie jeździły, że jakby zahaczyły o... Wtedy prezydent Obama był po prostu na tym spotkaniu grupy G7 i tam było, czy to G20 było, już teraz nie pamiętam. Natomiast też którymś tam helikopterem, tam mnóstwo helikopterów latało, mogła też dolecieć globalistka amerykańska, czyli Hillary Clinton. Także to są bardzo niebezpieczni ludzie. Zresztą jak poczytacie o Hillary Clinton, teraz jest sprawa, że być może właśnie będzie aresztowana za jej niecne występki.
Dobrze, zostawmy te sprawy, list tych Bilderbergów, bo jest to bardzo długa lista tych wszystkich osób. Jest na przykład prawdopodobnie też oprócz swojego syna będzie właśnie królowa Beatrycze, córka założyciela Grupy Bilderberg, czyli córka księcia Bernarda. Może coś... Nie, tu chyba przesadziłem. Ona była żoną. Tak, ona była żoną. Przepraszam, nie córką. Była żoną księcia Bernarda. On był dużo od niej starszy. 27 lat był starszy.
Czyli mógł być tak naprawdę, może tak było, że była jego żoną, ale może także, bo to wiadomo, że jest wsobny rozród w tych królewskich rodach, więc może był i żoną i córką razem, kto wie? Bym się nie zdziwił tego. Prawdopodobnie w tym też roku będzie królowa Beatrycze. Beatrix. Okej, zostawmy tych ludzi, bo to są naprawdę nieprzyjemne typki, chociaż chciałbym zamienić parę słów z nimi, kilka im pytań zadać, ale mówię, oni w ogóle nic nie odpowiadają nawet. Udają, że nie słyszą pytań, tak jak w Kopenhadze. Po prostu byli, zadawaliśmy im pytania, ja nie za bardzo, ale ci inni z grupy Alexa Jonesa, czy właśnie był bardzo aktywny, też co roku przyjeżdża na spotkania Grupy Bilderberg Lou Rutkowski, Polak z pochodzenia. Urodził się w Polsce, ale praktycznie od małych lat mieszkał w Stanach. Ale mówi po polsku lepiej, gorzej, ale mówi. Jest bardzo aktywny, jest taką polską werwę, polską siłę do tego.
Po prostu potrafi skonfrontować się i z Rockefellerem. Z Rockefellerem mu się chyba nie udało, bo on się ukrywa, ale z Rothschildami się konfrontuje, z jakimiś Kissingerami, ze wszystkimi, z Bushami, z Blairami i innymi, można powiedzieć, scams of the world, czyli takimi, wiecie, o co chodzi, nie śmieciami, tylko czymś gorszym, takim najbardziej brudem, z tymi brudami świata po prostu, którzy niszczą ten świat. Chyba że stwierdzicie, że ktoś, kto doprowadza do wybuchu wojny, do kryzysów ekonomicznych, do tego, co się dzieje dookoła na świecie, do tego załamania, do kryzysów imigranckich, kryzysów takich, wojen, że on jest w porządku. Jeżeli uznacie, że to jest okej, to okej, ale ja nie uważam, że tak jest. Przypomnę, możecie dzwonić. To jest audycja Tora Yahozu, telefon 33 482 72 32 lub skype torayahozu.com. A teraz powiem wam o tych ludziach, dzięki którym wiemy o Grupie Bilderberg. Tak jeszcze na chwilkę. Zaczęło się wszystko od Jima Tackera. Niestety już nie żyje.
Zmarł w 2013 roku. To taka przykra informacja wtedy była, kiedy zacząłem w sumie wtedy, od 2013 roku jeździć na te Grupy Bilderberg. Coraz więcej osób jeździ. Za jego czasów, w latach 70., gdzie on jeździł od lat 70. na te spotkania Grupy Bilderberg, po prostu był sam praktycznie, bo nikt mu nawet nie wierzył, że coś takiego jest. Dzięki niemu po prostu wiemy. Jak był opublikowany taki pamiętnik bilderbergowy Jima Tackera, który można znaleźć na stronie American Free Press, jest strona, która kontynuuje jego dzieło i w American Free Press spotkałem tę osobę. Oczywiście, bo jeździ ona, pan kontynuator właśnie myśli pana Tackera. To jest, kurczę, jak się nazywał? Zaraz wam podam.
Już mam. Nie wiem. Gdzieś straciłem jego nazwisko. Straciłem nazwisko, ale dobra. Także może zostawię tą sprawę. Ale American Free Press zobaczycie kto odpowiada za to. Tam udziela się, kontynuuje jego myśl. Dobrze, to jest najważniejsza osoba. Jest Daniel Estulin, który też bada sprawę Grupy Bilderberg, jeździ i pisze książki w temacie Grupy Bilderberg, także beletrystykę, ale także i dokumentalne książki. Nie wiem, czy aktualnie ma, ale miał swój program w telewizji RT.
I jeszcze takim krytykiem i badaczem, ale bardziej krytykiem Grupy Bilderberg jest Lyndon LaRouche. Może być troszeczkę socjalistycznie myślący polityk, natomiast też jest teoretykiem spisku, tak jest określany. Już raczej się chyba nie rusza nigdzie. Jeździł kiedyś na spotkania, żeby sprawdzać. On w tej chwili ma 93 lata, więc wiadomo, że zdrowie nie za bardzo pozwala, szczególnie jak ktoś mieszka w Stanach Zjednoczonych, żeby jeździć. Natomiast dla Polaków w tym roku jest bardzo łatwo. Naprawdę, jeżeli mieszkacie w zachodniej Polsce, to macie 100 kilometrów praktycznie albo niewiele ponad. Czasem macie bliżej do tego Drezna niż do Warszawy, a granic nie ma, z tego, co wiem, pomiędzy Polską a Niemcami. Nie przywrócono granicy pomimo kryzysu imigranckiego. Kolejną osobą też jest znany Alex Jones.
Wszystkim nie trzeba nikomu tłumaczyć. Radiowiec i twórca telewizji oraz portali znanych. Także Jesse Ventura o tym mówił. Jest też Phyllis Schlafly. To tego pana, prawdę mówiąc, nie za bardzo znam. I to są z najbardziej znanych. Luke Rudkowski, jest Dan Diggs, którzy przyjeżdżają też zawsze. Dołączają do nich inne osoby. Z takich znanych też Freeman, niemiecki bloger, badacz spisków. Jest też Charlie Skelton, który jest z mainstreamowej prasy, dziennikarz z Guardiana.
On jeździ też, robi zdjęcia. Jest dużo bardzo fajnych osób, które spotykam, więc to są ciekawe rzeczy. Jest po prostu coraz więcej. Z roku na rok jest coraz więcej osób, które jeżdżą i się interesują tą sprawą. Już mówiłem o Luke Rudkowskim. I jeszcze Jeff Berwick, który też dołączył. Taka trójca, oni chyba się w trójkę trzymają. Jeff Berwick, Dan Diggs i Luke Rudkowski. Plus do tego też jeszcze czasami Charlie Skelton z nimi współpracuje. Zawsze rywalizacja jest tych dwóch ekip amerykańskich.
Wiadomo, Amerykanie zawsze, przy czym Charlie Skelton jest z Wielkiej Brytanii, Dan Diggs z Kanady, ale ta trójka, czyli Jeff Berwick, Luke Rudkowski, Dan Diggs i kontra ekipa Alexa Jonesa, która też zawsze ma, jeśli chodzi o teoretyków spisku, największe przedstawicielstwo, największe środki, które mogą użyć. Ekipa Alexa Jonesa i dlatego konkurują zawsze tutaj ta ekipa tej trójcy Dana Diggsa, Luke'a Rudkowskiego i Jeffa Berwicka z Alexem Jonesem. Rywalizują, żeby się dostać do hotelu, zrobić zdjęcia jakieś fajne. Współpracują ze sobą też. To nie jest tak, że oni rywalizują, nie współpracując. Oczywiście też współpracują ze sobą, ale jednak zachowując wyłączność materiału dla siebie. Nie dzielą się materiałami, sami kręcą, ale upubliczniają je jak najbardziej. Ale informacjami się dzielimy. Pamiętam, do mnie też dzwonił z Josephem Paulem Watsonem. Często on do mnie dzwonił czy ja do niego.
Wymienialiśmy się informacjami. Tak jak ja też współpracowałem z chłopakami z prismplanet.pl. Tak, jest z nami słuchacz Dominik. Mam nadzieję, że to nie będzie jakiś trolling, ale zdjęcie sugeruje coś właśnie takiego, że może wybuchnąć. Witaj Dominiku.
[01:43:28] - Halo, halo, słychać mnie?
[01:43:30] - Bardzo dobrze. Już głos poznaję. To będziesz trollował dzisiaj. Dobrze, ale dobra, niech będzie. Szybciutko.
[01:43:38] - Ale dlaczego trollował? Dzwoniłem już w przeszłości i nie trollowałem przecież.
[01:43:44] - Aha, niech będzie. Coś na temat Grupy Bilderberg chciałbyś dodać, powiedzieć?
[01:43:49] - Chciałem powiedzieć, bo ja byłem na wykładzie Korwina. To było dwa lata temu i on mówił, wtedy ja myślałem, że to są brednie jakieś, co on mówi, i on mówił, że najpierw będzie próbowano wprowadzić w społeczeństwie rozpustę seksualną i będzie się omamiać różnymi programami porno, takimi rzeczmi I teraz po tych dwóch latach widzę, że to się coraz bardziej dzieje, że w telewizji już się włączy i widać. Na ulicy są billboardy jawnie promujące jakieś seksualne treści, promowanie rzeczy czarno-białych, mieszanie ras, rzeczy jak blacked czy różne takie.
[01:44:27] - Jasne. Już słyszę, że trollujesz. Dobra, dzięki. Ale coś w temacie Grupy Bilderberg. Czy jedziesz w ogóle do Drezna?
[01:44:37] - Nie, bo ja nie widzę w tym sensu za bardzo. Pojechać, popatrzeć na hotel. Nie można nic zmienić. Można pokazać, że się protestuje, ale to dla mnie taki trochę-
[01:44:46] - A wiesz, że Peter Sutherland trochę powiedział różnych rzeczy w Kopenhadze dwa lata temu? Luke Rudkowski go dybnął i co prawda szybko uciekł, ale trochę powiedział rzeczy. Jego przydupas, tego Petera Sutherlanda trochę więcej powiedział rzeczy różnych ciekawych. Także trochę się zmienia. Wyszedł ktoś z tego hotelu Bilderberg. W tym hotelu Marriott w Kopenhadze nagraliśmy na przykład jakąś gejowską imprezę czy jakieś naprawdę bardzo dziwne rzeczy, jakiegoś geja wynajęli czy coś.
[01:45:20] - Dokładnie to, o czym mówię.
[01:45:22] - Ja na przykład sfotografowałem dziewczynę, która tam wjeżdżała być może na rytuał satanistyczny. Różne rzeczy ciekawe można zobaczyć czy sprawdzić. Na przykład w zeszłym roku usłyszeliśmy, bo nie widzieliśmy go, bo byliśmy w miejscu, gdzie nie mogliśmy być, bo to groziło 5000 czy 1000 euro kary, już nie pamiętam dokładnie, ale spore pieniądze, jeżeli by nas złapała policja. Wielbłąda przytargali właśnie do tego hotelu.
[01:45:55] - Po co im wielbłąd?
[01:45:57] - Właśnie, po co? Rytuały robią różne okultystyczne w celach, bo wierzą w magię, wierzą w numerologię, wierzą w różne rzeczy, które dla nas są absurdalne, ci ludzie z Bilderbergu. A jeżeli nie wierzysz, to sobie zobacz wystąpienie pani Lagarde, też jednej z przedstawicielek Bilderbergów. Można zobaczyć, ona była w Kopenhadze też ewidentnie. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która po prostu zna się na numerologii, a przynajmniej lubi ją i o niej publicznie mówiła. O siódemkach.
[01:46:30] - To się wywodzi z żydowskiej kabały wszystko. Jak wiadomo, tam trzy czwarte osób to Żydzi są.
[01:46:36] - Trudno powiedzieć. To nie jest takie jednoznaczne, bo może tak, może nie. Trudno określić. Jeżeli byśmy prześledzili naszą przeszłość, to większość ludzi jednak jest wymieszana na tyle, że ma jakieś żydowskie korzenie. Żydowskie czy afrykańskie. Afrykańskie mamy wszyscy według teorii ewolucji. Także tak to wygląda. Dobrze, dziękuję ci.
[01:47:04] - Jeszcze Kubę chciałbym pozdrowić na koniec.
[01:47:07] - Tak, pozdrowiłeś czy jeszcze chcesz?
[01:47:10] - Tak, pozdrowiłem. Dziękuję. Cześć.
[01:47:12] - Dzięki. Także to był Dominik z lekkim trollingiem. Coś jeszcze miałem chyba powiedzieć o tym, kto będzie w tym roku. To już ujawniłem. Osoby, które prawdopodobnie będą. Tutaj jeszcze na czacie adwokat pisze o rewolucji seksualnej. Tak, ale oczywiście ta rewolucja seksualna się dużo wcześniej zaczęła, bo to jeszcze na początku XX wieku było w planach. Natomiast ja myślę, kiedyś wyuzdanie było czasami dużo większe niż dzisiaj, jeśli chodzi o czasy zamierzchłe. Starożytna Grecja na przykład. Więc tak można tutaj powiedzieć.
Dobrze. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32 lub skype: radiohazu.com. A ja chyba zrobię lekką przerwę. Także dzwońcie, a ja zrobię przerwę i wracamy za trzy i pół minuty. Jesteśmy z powrotem. To jest audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj rozmawiamy o Grupie Bilderberg i aktualnym spotkaniu Grupy Bilderberg, które odbędzie się od 9 do 12 czerwca w Dreźnie. Ja tam będę i jak będziecie chcieli się spotkać ze mną, nie ma problemu. Także będę dostępny pod Skypem, pod mailem. Telefon też dam dla takich ludzi, którzy już będą bezpośrednio chcieli się spotkać, a nie jakichś żartownisiów.
To też mogę dać. Więc możemy razem tam działać, robić różne rzeczy. Wiem, że większość ludzi się i tak chyba bardzo boi tych spraw. Jak widzi na przykład 100 policjantów, to już wtedy nogi się uginają. Ja nie boję się takich spraw. Tam pamiętam, byłem sam w lesie i 40 kilku policjantów. Udawałem turystę, co prawda turystę udawałem, bo tak jakbym tam kamerował czy coś robił, to mogło być różnie. Możemy po prostu zaprotestować, pokazać, że nie zgadzamy się na tą politykę o nas bez nas. To jest polityka, która dzisiaj jest tworzona tak samo jak z TTIP, tym porozumieniem ostatnim pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi. Te porozumienia są tworzone w dużej mierze przez ludzi z Grupy Bilderberg.
Tych ludzi, którzy planują te sprawy. Grupa Bilderberg to jest grupa, która dotyczy świata zachodniego przede wszystkim, czyli krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, także Kanady. Z Meksyku chyba ktoś czasem. Natomiast raczej tylko Kanada, Stany Zjednoczone z Europy, wszystkie kraje Europy Zachodniej, kraje Unii Europejskiej, generalnie Unii Europejskiej. Poza Unią Europejską też czasami jest na przykład Szwajcaria, z Norwegii są ludzie, więc poza Unią Europejską-- zaraz, Norwegia nie jest w Unii Europejskiej? Norwegia? Trochę się chyba zamieszałem. Szwajcaria na pewno nie jest w Unii Europejskiej, a Norwegia nie wiem, chyba jest w Unii. Albo i nie jest, dobra. Nie wiem.
Nie będę tutaj strzelał. Testu politologicznego bym nie zdał na pewno. Ten utwór, co grał, od razu też wam zareklamuję. Jest to Kamila Kostur we własnym wykonaniu. Pani Kamila jest muzykiem, jest skrzypaczką, także mogliście posłuchać jej pięknego utworu, który się nazywa „Hen daleko”. Hen daleko, ale tym razem blisko. Bilderbergowie przyjeżdżają niemal do Polski. W Polsce by się chyba nie odważyli zrobić czegoś takiego. To zawsze w krajach zachodnich są te spotkania. Chociaż raz w Islandii też się spotykali.
Ale w tym roku będą w Niemczech, w Dreźnie. Także będzie fajnie. Co jeszcze chciałbym powiedzieć o Grupie Bilderberg? Naprawdę mnóstwo osób znanych było. Kissinger, Greenspan, którzy się spotykali, Gates. Mnóstwo bardziej lub mniej znanych osób. Także mnóstwo jest dezinformacji w tym temacie. Tony Blair też był, Bushowie. Ale dezinformacji o Grupie Bilderberg jest mnóstwo. Na przykład, że za Grupą Bilderberg stoją szaraki, kosmici.
Takie rzeczy są wrzucane, wrzutki, że reptilianie też i tak dalej, czy też takie bardzo odjechane illuminati. A tak naprawdę nie wiemy do końca, kto stoi, bo może i faktycznie szaraki, raczej mało prawdopodobne według mnie, bo to byłoby dosyć prymitywne, że jacyś kosmici, którzy przylatują, a są setki lat świetlnych od nas i przylatują tu i tutaj, po prostu działają razem z globalistami, żeby zniewolić ludzi. Nie, to się kupy nie trzyma kompletnie. To jest ludzki twór, być może faktycznie opętany. Demonami są opętani ci ludzie, część z nich, bo faktycznie normalnie nie wyglądają. Raz filmowałem jednego Bilderberga, mam jego na zdjęciu. Co prawda wtedy miałem aparat, nie był chyba słaby, był dobry, tylko coś nie za bardzo wychodziło. Tamten już trochę nie za dobrze działał, nie za dobrze ostrość łapał. Mam ten aparat, ale wymieniłem obiektyw, więc po prostu wiem, że obiektyw później się zepsuł. I był jeden gość, który był ze swoją żoną, elegancko ubrany i nie chcieli go wpuścić.
Musiał dookoła iść, żeby drugim wejściem wejść i w drugim już wszedł. Dziwne było to, że on szedł nie za rękę ze swoją żoną czy obok, tylko po prostu on szedł pierwszy, a ona za nim, jakby gęsiego szli. I to było bardzo dziwne, bo normalnie raczej obok siebie się powinno iść. W ogóle też byli tacy, wzrok, jakby się bali nas. Jak oni wychodzili na zewnątrz, to po prostu wiedzieli, że mając tą wiedzę, którą mieli, wiedzieli, co planują, kim my jesteśmy dla nich i co my możemy zrobić, jakbyśmy mieli tą wiedzę, co oni planują, to faktycznie słowa Busha byłyby zrealizowane wtedy. O czym może być w tym roku? Właśnie, w tym roku jeszcze nie wiadomo, o czym mogą rozmawiać. Na pewno rozmawia się o rzeczach bieżących, czyli najważniejsze sprawy w tym roku, bez dwóch zdań, które będą najważniejsze i są, to problem imigrancki, wybór prezydenta w Stanach Zjednoczonych i dodatkowe tematy, które też są bardzo istotne, to napięcia pomiędzy Zachodem a Rosją. I Grupa Bilderberg absolutnie prze do tego, żeby doprowadzić do wojny Zachodu z Rosją. Na jakim terenie?
Oczywiście na terenie Polski. I wojna światowa zaczęła się na terenie Polski, II wojna światowa zaczęła się na terenie Polski i III też się zacznie na terenie Polski. To są fakty. Pytanie tylko kiedy. Prawdopodobnie za naszego życia jeszcze być może. Chyba że nie doprowadzimy do tego, że ludzie się obudzą i zastopują to szaleństwo, ale w tej chwili nie wiem. Wszyscy się cieszą, że wojska amerykańskie przyjeżdżają do Polski i że będzie się działo, że będzie bezpiecznie. Ameryka będzie bezpieczna, to tak, ale Polsce może nie będzie tak bezpiecznie. Co oznaczają te ileś tam amerykańskiego wojska? Po prostu się pobiją trochę, uciekną i zostawią Polaków na pastwę losu.
Być może. Nie wiadomo, jak się to rozegra. I co jest jeszcze istotne w tej sprawie? Niektórzy mówią, że jak I wojna zaczęła się od Polski, znaczy nie od Polski się zaczęła, ale na terenie Polski się zaczęły realne walki. Tam było zabójstwo księcia Ferdynanda w Sarajewie. Ale umówmy się, tam takie popierdółki były, po prostu gdzieś tam wysłali jakąś nawet nie dywizję, tylko oddział jakiś mały na stłumienie zamieszek czy czegokolwiek. To wszystko sobie poradzono. Ale tak naprawdę armie ruszyły. Rosyjska zaczęła walczyć z prusko-austriacką na terenie Polski. Polski wtedy nie było.
Wiemy, że była pod zaborami, ale na terenach Polski się zaczęło. Co jeszcze o Grupie Bilderberg można powiedzieć? Od 1954 spotykają się raz do roku. Chyba tylko raz było, że dwa razy do roku się spotkali. Więc jakieś takie ogłoszenia, że tutaj będą dwa spotkania, to można między bajki włożyć. Zawsze trzeba sprawdzać, skąd mamy informację. To trochę mnie martwi, że ludzie gdzieś coś przeczytają i już jest wkręcenie. Tak jak gdzieś w internecie przeczytali, tak jest. Niekoniecznie tak jest, bo jak jest drugie spotkanie, to można tam pojechać, sprawdzić, zobaczyć, czy jest, czy nie ma. Większość osób tam się nie pojawia, nie pojedzie, nie będzie pani Merkel, nie będzie wielu ludzi z Europy.
A na tych spotkaniach grupy Bilderberg są zarówno ludzie z Europy, jak i z Ameryki. Ludzie przyjeżdżają, na tym to polega, że to jest mnóstwo osób ze świata zachodniego, którzy przyjeżdżają. Bardzo rzadko pojawiają się ludzie spoza Europy i Ameryki Północnej. Ludzie z Afryki byli też, byli z Azji, ale to rzadkość. Tu mam złą informację, sorry, ale wiem, że były potwierdzenia osób z innych rejonów świata. Z Chin też były osoby. Tutaj też mam informację, żebym nie straszył. Oczywiście nie straszę, ja tylko mówię, że co może być. Grupa Bilderberg na pewno planują takie rzeczy jak wojny ze względu na to, że oni żyją chaosem. Oni tworzą porządek z chaosu i dzięki temu mogą działać.
Jakaś kolumna dziwnych samochodów przejechała. Tu was przepraszam, że są trochę hałasy, ale musiałem otworzyć okno, bo jest naprawdę ciepło w Irlandii. A jeszcze mam tu sporo świateł włączonych. Mam żarówki, które grzeją, komputer, który grzeje, mikser, który grzeje, monitory, które grzeją. Wszystko to grzeje i jest ciężko. 62 lata spotkań, jak możecie sobie przeliczyć, grupy Bilderberg. Strasznie dużo osób generalnie zgromadziło. Można powiedzieć w tysiące idzie. Tysiące osób, które się spotykały od tego czasu. Przy każdym spotkaniu jest około 100 do 150 osób, w zależności od czasu, osoby, które się spotykają.
Część regularnie, tak jak mówiłem, że z roku do roku, a część sporadycznie. Mówiłem o tym szataniście Henrym de Castries. Ten gość, który jest przewodniczącym grupy Bilderberg. To jest wpływowa osoba. On jest szefem AXY. AXA, taka firma ubezpieczeniowo-bankowa, finansowa. Ja niestety też mam ubezpieczenie chyba w AXA. Chyba mam niestety ubezpieczenie samochodu w tej AXIE Hollander. Była najtańsza dla mnie i nie wiem, czy nie zmienić ze względu na to, że jest to globalistyczna firma. Większość niestety firm jest globalistycznych, które wspierają grupę Bilderberg.
I tutaj nic się nie zrobi z tym, dopóki nie uwolnimy gospodarki bardziej, bo nic tak nie niszczy globalistów i tej grupy Bilderberg jak konkurencja. O tym mówił zresztą wprost Rockefeller chyba, któryś z Rockefellerów. Nie wiem, czy nie David, czy ktoś tam z jego rodziny, że konkurencja jest dla tych takich małych. Na najwyższym poziomie nie ma mowy o konkurencji, jest tylko współpraca. I tak jest, bo to są mądrzy ludzie, wiedzą, że współpracą więcej uzyskają czegokolwiek niż konkurowaniem ze sobą. Natomiast na tych najniższych poziomach my konkurujemy ze sobą, niszcząc tym samym naszą tkankę społeczną i można powiedzieć, że walczymy ze sobą, natomiast ci na górze się cieszą, że my się walką ze sobą zajmujemy. Tak jak dzisiaj widziałem, jedna firma oponiarska i obok druga, dosłownie drzwi w drzwi. To jak oni mogą funkcjonować? Jak oni zarobią pieniądze, jeżeli jeden koło drugiego jest, jeden drugiemu zabiera klientów? Można tak powiedzieć w takim wolnym rynku, że dlaczego nie, ale uważam, że powinny być jakieś zasady, nawet jeżeli nieopisane prawnie, żeby jednak komuś nie wchodzić bezpośrednio w interes dokładnie ten sam.
To tak jak pizzerię byśmy założyli komuś drzwi w drzwi. To są takie gangsterskie chwyty, można powiedzieć. Tylko brakuje jeszcze Al Capone i pistoletu przystawionego do skroni komuś. Tego typu rzeczy. Mam nadzieję, że dużo z was się wybierze do tego Drezna. Ładne miasto zresztą. Może komuś, jak macie pieniądze, może się udać zarezerwować pokoje tuż przed organizowanym spotkaniem grupy Bilderberg i wtedy można sporo uzyskać rzeczy. W zeszłym roku udało się to grupie Jeffa Berwicka i tej trójcy Dana Dixa i Luka Rutkowskiego. Udało im się przedostać do hotelu. Mieli wykupioną rezerwację, nie wyrzucono ich z hotelu i oni byli jedyni.
Wszystkich później usunięto z hotelu, te rezerwacje powycofywano, a oni w tym hotelu byli. I po prostu zaczęli chodzić, filmować. To już był dzień przed. To była środa, bo zawsze oni czwartek, piątek, sobota, niedziela się spotykają. To była środa i nikogo nie było, tylko oni. Wszystko było już zablokowane, poblokowane rzeczy dookoła, a oni byli w środku hotelu i organizatorzy, czy w ogóle ludzie z tego hotelu byli przerażeni, że oni tam są. I oni tam spędzili chyba dwie noce, czy jedną noc, już nie wiem, ile tam dokładnie w tym hotelu. I udało im się. Zwrócili im wszystkie pieniądze, nie musieli nic wydawać. Jeszcze zawartość lodówek im dali, żeby sobie zabrali.
Musieli się wydostać, bo już policję chcieli wzywać, jakieś takie rzeczy, że zgodzili się na to, bo wiedzieli, że zaraz i tak będą zwinięci, bo i tak już ich nie powinno tam być. Tamci popełnili błąd, ale udało im się sfilmować sporo rzeczy wewnątrz hotelu. No i zauważyli, jak wygląda sala konferencyjna. Nigdy nikomu nie udało się sfilmować sali konferencyjnej. Wygląda naprawdę bardzo dziwnie. Niebieskie krzesła na przykład, takie specjalne. Wszystko jest przygotowywane zupełnie inaczej, niż nam się wydaje. To są przygotowywane spektakle. To trochę przypomina może takie spotkania, jak oni żyją w tym, jak ci kosmici mają tą imprezę razem z ludźmi, konszachtują ze sobą, żeby utrzymywać ciemne masy w niewiedzy. I tak samo tutaj jest.
Także bardzo fajnie. Jest z nami Tomek. Witaj Tomku.
[02:09:55] - Dzień dobry wieczór, panie Klaudzie.
[02:09:57] - Dobry wieczór. Czy wybierasz się na Bilderberg?
[02:10:01] - Nie, niestety nie, ale z chęcią w sumie bym się wybrał. Nawet z ciekawości, z tego, co tutaj już parokrotnie słyszałem te twoje relacje, to może być to ciekawe. Aczkolwiek też częściowo się zgadzam z tym poprzednim słuchaczem, że tak na dobrą sprawę wpływu bezpośredniego, poza jakimś poznaniem i ewentualnie posłuchaniem tego, jeśli się kogoś da uchwycić, to chyba bezpośrednio niestety nie mamy na obrady tych Bilderbergów całych.
[02:10:38] - Raczej wiesz, trudno, jeżeli to jest obstawione. Na przykład 10 tysięcy policjantów obstawia to, plus wojsko, plus jakieś służby specjalne. W zeszłym roku ekokobra obstawiała cały hotel. Zresztą udało się nam, znaczy chłopakom.
[02:10:56] - To jest jakaś jednostka specjalna?
[02:10:57] - Kobra. Tak. To jest coś jak w Polsce. Chyba nie jak GROM. Tak, coś jak GROM. Ta kobra to jest-
[02:11:07] - Odpowiednik amerykańskiego SWAT-u jakiegoś.
[02:11:10] - Tak, coś takiego, które ochrania właśnie ten-
[02:11:13] - Ateki tak zwane, czyli antyterroryści.
[02:11:17] - Tak, antyterroryści. To było niesamowite, bo oni tam sprawdzali, mieli lornetki, jakieś lunety, oglądali wszystko dookoła, a my im zdjęcia robiliśmy. Także to udowadnia, że jeżeli ktoś naprawdę chciał jakieś zamachy robić, cokolwiek na nich, to by bez problemu mógł robić, bo oni nawet nie wiedzieli, że my zdjęcia takie zrobiliśmy. Mówię, chłopaki z Prison Planet PL, bo ja nie miałem takiego sprzętu. Oni mieli rewelacyjny sprzęt, który tam po lasach biegaliśmy. Udało się sporo uchwycić. Niestety ci globaliści wychodzili z drugiej strony, tam, gdzie był trudniejszy dostęp. Tam było to wszystko poblokowane, bo to tak jakby wzgórze było i od tamtej strony nie bardzo można było tam wejść zupełnie, bo to było obstawione mocno. I my od drugiej strony weszliśmy, gdzie oni się nie pokazywali w ogóle. Ta grupa Bilderberg nie wychodziła ani na balkony, nigdzie.
Jak szczury się chowali, tylko po drugiej stronie byli hotelu. Czyli tak jakby trochę wyganiało się ich, że tam tylko ochrona się pojawiała. Ochrona, jacyś organizatorzy też byli.
[02:12:27] - To też z jednej strony trochę mnie to dziwi, dlatego że jeśli poruszamy się w dwóch wymiarach, bo to nawet nie w trzech, powiedzmy, że tam jakieś samoloty, drony i helikoptery są w tym momencie wykluczone, to jest znana lokacja. To przecież z ich punktu widzenia, czy z punktu widzenia tych jednostek, które ochraniają taką imprezę, to jest stosunkowo prosta sprawa. Naokoło robisz jakiś pierścień i teoretycznie nie powinno być w ogóle dostępu do nich. A tu mimo wszystko z tego, co mówisz, przynajmniej jest jakieś pole manewru i można się do nich w jakiś sposób dostać albo porobić zdjęcia i tak dalej.
[02:13:18] - Różnie. Właśnie zależy, w jakim miejscu się spotykają. W tym roku będzie dużo łatwiejszy dostęp ze względu na to, że będzie w centrum Drezna, więc nie będzie dało się łatwo odseparować tego. Wiadomo, że będzie poblokowany hotel, nie będzie można tam się zbliżać i tak dalej. Ale przecież są dobre aparaty, w tej chwili ze świetnym zoomem. Oni też chcą wychodzić. Nie będą siedzieli non stop w tym hotelu, będą wychodzili na miasto, gdzieś coś robili. Zresztą tam też w zeszłym roku, w ten Interalpen Hotel też wyjeżdżali, tylko autokarem. Autokarem jeździli i samochodami.
[02:13:53] - A gdzie to było w zeszłym roku?
[02:13:55] - W Alpach, w Austrii.
[02:13:57] - W Austrii.
[02:13:58] - Niedaleko Telfs. Bardzo luksusowy, 5S hotel, czyli więcej niż pięć gwiazdek.
[02:14:06] - Koło Monachium, tak?
[02:14:08] - Bliżej chyba Innsbrucka.
[02:14:10] - Aha, Innsbrucka.
[02:14:11] - Telfs. Jest takie miasto Telfs. Do Monachium było jeszcze sporo.
[02:14:16] - Monachium to jest już też przy granicy austriackiej, ale jeszcze po niemieckiej stronie, a Innsbruck to już jest austriacki.
[02:14:23] - Tak. To na granicy, można powiedzieć, niedaleko granicy austriacko-niemieckiej, ale tu jeszcze po stronie niedaleko Garmisch-Partenkirchen. Dobrze mówię?
[02:14:33] - Garmisch, tak. Garmisch-Partenkirchen.
[02:14:36] - Tak. To też kawałek, to trochę w inną stronę.
[02:14:38] - To niemiecka.
[02:14:40] - To niemiecka, tak. Także tam niedaleko, ale mówię najbliżej Telfs, takiej miejscowości. Bardzo ładnie tam było, naprawdę super widoki mieli i tak dalej. Hotel też bardzo luksusowy. Nie udało się za bardzo zostać.
[02:15:01] - Czy to jest coś takiego, że co roku jest w przybliżeniu stała ekipa, czy ta liczba osób się jakoś zmienia?
[02:15:08] - Zmienia się.
[02:15:11] - Jeśli tak, to nie wiem, czy to padło gdzieś na antenie, bo wszystkich audycji pewnie nie słyszałem. Czy padła gdzieś liczba tych wszystkich osób, które uczestniczą w takim spotkaniu?
[02:15:26] - Tak.
[02:15:27] - Czy można to jakoś oszacować?
[02:15:28] - Około od 100 do 150, w zależności od spotkania. Ich jest bardzo dużo. Nie wszyscy są wymienieni na stronie, ale większość jest wymieniona i bywają osoby, których nie ma na liście, a są. Tylko że problemem jest to, że na przykład tą dziewczynę, co ja sfilmowałem i ona wjeżdżała do tego w Kopenhadze, jej nie było na liście. Więc to też różnie jest. Poza tym na liście nie ma też pracowników, czyli tych organizatorów. To są ludzie z korporacji. Miałem nieformalne informacje, że w tej Kopenhadze był, nie chcę mówić kto, co i jak, ale osoba, która pracuje dla korporacji w Niemczech, jest Niemcem, ma żonę Polkę i stąd właśnie się dowiedziałem dzięki whistleblowerom, że on pojechał jako pomagier, pomoc. Przynieś, wynieś, pozamiataj. Zatrudniają takich ludzi z korporacji, bo tam nie zatrudniają z ulicy do sprzątania, do mycia talerzy.
Wszystko jest wynajmowane przez zewnątrz, przez tą grupę Bilderberg, zaufani ludzie.
[02:16:58] - Ale żeby się wkupić w cudzysłowie w te ich łaski, to co trzeba zrobić?
[02:17:05] - Musisz w korporacji. Masz na przykład informację. On akurat pojechał w tym samym czasie, co były obrady grupy Bilderberg. On, pracownik korporacji, który naprawdę dużo pieniędzy zarabia, 50, 60 tysięcy euro rocznie, coś takiego, w każdej dużo, w jakiejś korporacji pracuje i żeby mieć tą pracę, bo jak straci, to będzie cztery razy mniej zarabiał czy trzy razy mniej, a jak będzie, to jeszcze więcej będzie zarabiał rocznie. Więc żeby nie stracić tego, on miał przekazane, że nie może nikomu o tym mówić, bo on nie powiedział potem, on już zamknął się. Tylko że powiedział, chlapnął jedną rzecz, której nie powinien był chlapnąć, że on ma rezerwację w hotelu w tym czasie, kiedy są obrady Grupy Bilderberg, właśnie w hotelu Marriott miał. I to miałem potwierdzenie, że rekrutuje się tych ludzi sprzątających, pomagających, techników, wszystkich z korporacji, którymi właścicielami czy sympatykami, czy powiązane są te korporacje z Grupą Bilderberg, z tymi ludźmi, którzy tworzą Grupę Bilderberg. Tak to wygląda, że wszystkie osoby są zaufane i taka osoba co hamuje, że ona nic nie powie o tym, co tam się działo? Zresztą też nie za wiele wiedziała. Umówmy się, ona miała tylko przepustkę na pewne pomieszczenie, nie mogła na jakieś inne kondygnacje wchodzić.
Robiła tylko to, co do niej należało.
[02:18:40] - W czasie przerwy kosze opróżniała.
[02:18:42] - Dokładnie. Był takim właśnie śmieciarzem, nie ubliżając nikomu, ale po prostu był takim smługusem, takim lizodupem tych wielkich Bilderbergów, gdzie on musiał pracować na zmywaku.
[02:18:57] - Żadna praca nie hańbi.
[02:18:59] - Dokładnie. Ale myślę, że praca dla Bilderbergów hańbi. Nieważne, jaką pracę miałłeś, ile byś zarabiał. I to tak wygląda. I to miałem potwierdzenie od whistleblowera, że ten człowiek, który młodszy ode mnie jest nawet, nie jest jakiś starszy i dlatego był tam, ale później nic nie chciał powiedzieć, tylko powiedział jedno, że on ma rezerwację i się zdziwił, bo to nie jest tak, że oni mówią mu, że tu będzie Bilderberg i tak dalej. On po prostu się dowiedział tego, że w tym hotelu, co ma rezerwację, jest Bilderberg i dopiero jak on przyjeżdża do tego hotelu, to się dowiaduje, po co on przyjechał i co ma robić. To nie jest tak, że jemu mówią.
[02:19:39] - Dobra, ale musiał wcześniej wyrazić wolę, czyli to była jakaś jego inicjatywa, że w ogóle tam pojechał czy pojechał w jakimś celu?
[02:19:50] - Nie. To było tak: po prostu z pracy masz delegację i nie możesz powiedzieć, że nie pojedziesz, bo wiesz, jak jest z delegacją. Delegację miał i potem jak on miał wyjeżdżać, to było na dzień czy dwa przed wylotem, właśnie się zdziwił, o co chodzi, skoro on w tym czasie-
[02:20:08] - Wiesz, będziesz musiał wyrzucać kosze .
[02:20:11] - Ale nikt mu tego nie powiedział. Tego się dowiadujesz na miejscu. Mogę zdradzić tą osobę. On mieszka w Kolonii. Zdradziłem już chyba, już go odpalą chyba. I on z Kolonii do tej Kopenhagi poleciał samolotem i na miejscu się dowiaduje. Ja już trochę spekuluję. To, że on miał rezerwację w czasie obrad Grupy Bilderberg, to on sam powiedział do whistleblowera. Który mi doniósł. Bo on sam po prostu się zdziwił, że jak to możliwe?
Jest rodowitym Niemcem, bo Polaków tam nie zatrudniają. To fartem, że miał polską żonę i udało mi się do niego dotrzeć. Chciałbym z nim pogadać i tak dalej, ale mówi: „Już nic nie ma, nie było, nic się nie działo. To coś tam, nie, to on w ogóle co innego robił” i tak dalej.
[02:21:11] - Może jest zastrachany swoją drogą.
[02:21:13] - Teraz jest zastrachany na pewno, więc o tym nigdy nie powie. Może kiedyś powie, ale stracić pracę, żeby cztery razy mniej zarabiać?
[02:21:21] - Znaczy pracę to jedno, a może jeszcze inne rzeczy.
[02:21:24] - Że życie, tak? Może stracić rodzinę, dziecko mogą zabić czy coś. Nie wiem. Być może. Na pewno za dużo nie wiedział. Ja próbowałem pytać się tych dziewczyn też w Kopenhadze, bo tam łapałem te osoby, ale nikt nie chciał rozmawiać, uciekały szybko. Ja zdjęcia jedynie mogłem robić, bo nikt nie chciał ze mną gadać nawet. Wszyscy uciekali albo policja podchodziła do mnie. To było tak, że na przykład jak ja podchodziłem gdzieś, chciałem robić zdjęcie to od razu policja się rzucała na mnie, to musiałem uciekać.
[02:21:58] - A to nie było tak spokojnie, przy którymś spotkaniu było tak, że był większy luz? Nie było takiej reakcji służb, które ochraniały. To było też gdzieś w Niemczech czy w jakimś innym kraju?
[02:22:19] - Nie, to chyba w Austrii wtedy było dosyć spokojnie.
[02:22:24] - A w Austrii.
[02:22:25] - Tylko był jeden problem, że nie można było dotrzeć do tych globalistów. Dopiero na lotnisku można było. Parę mam zdjęć, można zobaczyć w internecie. Jest w internecie link toriahazy.com, jest tam link do zdjęć na Facebooku są umieszczone. I to są zdjęcia raczej ochroniarzy, kierowców, pomocników, organizatorów, bo organizatorzy są z zieloną, jeśli dobrze pamiętam. Musiałbym sobie sprawdzić te wszystkie ribbons, czyli te przepustki. Zawsze mają kolory tych przepustek, kolory gumki.
[02:23:13] - Jakieś badge może.
[02:23:16] - Badge, tylko takie mają badge nie przypinane, tylko na jakiejś nitce, bardziej nici. Jak to można określić? Gumce czy czymś takim, zawieszona na szyi.
[02:23:41] - Ile razy w roku taka grupa się faktycznie zbiera? Raz do roku? Dwa razy w roku?
[02:23:48] - Raz do roku. Był jeden na pewno przypadek, ale to dawno, w latach 60. czy właśnie 50., że dwa razy do roku się zebrali. Ale tak zawsze raz do roku się zbierają, bo w tajnych gremiach zbierają się non stop w różnych miejscach. Ale tutaj Grupa Bilderberg to jest taka grupa, która spotyka się bardzo dużo osób, półoficjalnie. Półoficjalnie w tym sensie, że kiedyś w ogóle tajnie, ale dzisiaj półoficjalnie, że podaje się tematy, na które będą rozmawiali, podaje się listę osób, miejsce spotkania, ale nie zaprasza się tam dziennikarzy. Wszystko jest wyciszone, nie ma nic. Są wykrywacze metali, są jakieś tam zakłócacze.
[02:24:31] - A oficjalna wersja tego całego wydarzenia czy tych wydarzeń, bo są cyklicznie co roku powtarzane, to jaka jest? Że to jest w jakim celu? Co oficjalnie się mówi na ten temat, że jest to w jakim celu robione? Spotkanie towarzyskie? Sex party?
[02:24:54] - Prywatne spotkanie towarzyskie. To jest ich wersja wydarzeń. A dokładnie wiemy, że jest zupełnie inaczej. To jest tłumaczenie ludziom, jak mają postępować. Tam w kuluarach mówi się pewne rzeczy ludziom i nie wszystko wszystkim. Nie spodziewajmy się, że pan Olechowski się czegoś tam dowiedział. Trzeba mieć też jeszcze mózg, żeby go używać.
[02:25:22] - A przecież był uczestnikiem.
[02:25:24] - Oficjalnie trzy razy był uczestnikiem i z tego niewiele wyniósł, bo to był taki chłopek roztropek. Zaprasza się takich chłopków roztropków, że: „Tu masz wicie, rozumicie, towarzyszu tutaj Olechowski. Wiecie, co robić macie w Polsce? Jak to zrobicie, to będziecie mieli w Europie super. Będziecie milionerem od razu, bo teraz jesteście milionerem ledwo. Na złotówki jestem milionerem, ale jeszcze na euro nie jestem. No dobra, to będziesz multimilionerem na euro, nie na jakieś złotówki. Dostaniesz tutaj fuchę w Unii Europejskiej. Tu wszystko będzie to i to i to”. No i niestety próbował robić to i to.
Próbował te rzeczy wdrażać, ale im dalej w las, tym więcej drzew. I niestety poległ na tych drzewach. Donald Tusk go ograł i Donald Tusk został królem Europy, prezydentem Europy, bo wykonywał polecenia Merkelowej, której ta Grupa Bilderberg mówiła, co ma robić. I taki gość jak Olechowski nie był już potrzebny kompletnie. Był zbędnym balastem do tego. I Olechowski dzisiaj bidet klepie gdzieś tam, próbuje zaistnieć.
[02:26:34] - Taką bidetę, którą chce nie będzie klepać.
[02:26:36] - Kasa szybciutko się kończy. Szybciutko jak przyzwyczaisz się do życia milionera, a pieniędzy już ci nie przybywa specjalnie, bo liczba pieniędzy jest ograniczona. Każdy chce, nie bardzo każdy się lubi dzielić z drugą osobą. Jak on nie jest w polityce, jest gdzieś poza Gdzieś tam w biznesie próbuje się odnaleźć, ale wiadomo, że biznesmenem jest marnym, bo to tylko działa na zasadzie znajomości. Biznesy, znajomości się ukracają w tej chwili. Także taki Olechowski niedługo będzie naprawdę bidę klepał.
[02:27:09] - Jest to takie wrażenie, to jest moje subiektywne zdanie. Jeszcze jak go pamiętam sprzed iluś tam lat, jak był stosunkowo aktywny, on nawet chyba był ministrem MSZ swego czasu.
[02:27:22] - Tak, ministrem MSZ i był w trzystu radach nadzorczych. Czy więcej? Czy w trzystu pięćdziesięciu? Więcej niż dni w roku.
[02:27:29] - On całkiem pozytywne wrażenie, w sensie inteligencji. To nie był debil jakiś, pierwszy lepszy burak wzięty z brzegu, tylko taka osoba, która jest kumata, cwana być może i dbająca o swoje interesy.
[02:27:46] - Tajny współpracownik SB. Byle kto. Jako jeden z pierwszych się przyznał. Przyznał się do bycia tajnym współpracownikiem SB. Więc to się chwali. Chwali się w Trzeciej RP. W Trzeciej RP to jest powód do dumy.
[02:28:01] - Chwali się, że się przyznał.
[02:28:03] - Nie, chwali się, że się było. Jak jest byłeś tajnym współpracownikiem w Trzeciej RP. Bolek Wałęsa. Tutaj jest ten mus.
[02:28:14] - Wałęsa do dzisiaj się chwali.
[02:28:16] - Raz się przyzna, potem się wycofa, tu się znowu przyzna, potem się znowu wycofa.
[02:28:22] - Wałęsa się chyba...
[02:28:23] - Nie, jak nie? To sobie zobacz. On wiele razy się przyznawał, już nawet w 90.
[02:28:27] - Gdzie?
[02:28:29] - A kiedy była lustracja? 92. rok, pamiętasz?
[02:28:33] - Tak.
[02:28:34] - Rocznica właśnie w tej chwili jest rocznica nocnej zmiany. Rocznica.
[02:28:39] - Ale nie pamiętam, żeby się kiedykolwiek przyznał do takiej jawnej współpracy.
[02:28:45] - Ja pamiętam.
[02:28:46] - Wspominał, że miał kontakt z SB.
[02:28:53] - Nie. Przyznał się wiele razy. Wiele razy się przyznał, tylko potem się wycofywał. Potem mówił, że źle go zrozumiano. Jeden raz, który oficjalnie się przyznał i tu już nie mógł się wycofać. To znaczy wycofał się oczywiście, ale dzięki temu, że obalił rząd. Była ustawa lustracyjna i Wałęsa po prostu już podłamany przyznał się do tego. Już miał chyba dosyć tego, że esbecy znowu z Mietkiem nad nim siedzieli i już po prostu mu mówili, co i jak ma robić. I już miał dosyć tego wszystkiego, mówi: przyznam się, to wszystko mi tam zapomną i tak dalej. I napisał, że przyznaje się, że to było w latach 70.
i tak dalej, i tak dalej. Tu się przyznał i to PAP w telewizji puścił. Jest nagranie z Telewizji Polskiej, jak jest informacja, że PAP dostał informację od kancelarii Wałęsy, od samego Wałęsy, potwierdzone informacje, że tak, przeprasza czy coś.
[02:29:48] - Który to był rok?
[02:29:49] - 92. Tuż przed nocą zmian. Później nastąpiła-
[02:29:54] - Jak Olszewskiego, tak?
[02:29:57] - No właśnie, bo on bał się, że nie uda im się obalić Olszewskiego. I udało się. I jak się udało, to wyciszono wszystko totalnie, wyrzucono tą informację z PAP-u i powiedziano, że nie, nie było nic takiego. To jest bzdura w ogóle, to są jakieś insynuacje głupie i tak dalej. Ale gdyby nie obalił Olszewskiego rządu, zresztą to była przecież rocznica 24 lat. Dokładnie 24 lata mijają, bo to 4 czerwca w 92 roku było obalenie Olszewskiego. On po prostu mógł wszystko wycofać, ale jakby nie obalił Olszewskiego, to po prostu by zostało to w PAP-ie, że się przyznał i by się pokajał i tak dalej i byłoby okej. Także takie to historie są wszystkie.
[02:30:44] - Tak.
[02:30:47] - Zmienne, nie?
[02:30:48] - Z tym Bilderbergiem to widzisz. A słuchaj, a czy oficjalna, nie wiem, czy w ogóle coś takiego istnieje jak oficjalna lista, czy są tam oficjele, tacy, którzy piastują jakieś takie stanowiska polityczne w różnych krajach?
[02:31:15] - Oczywiście.
[02:31:16] - Tak?
[02:31:17] - Oczywiście, że tak. Mało tego, są tam wojskowi.
[02:31:19] - Słyszałem jednym uchem o Barroso coś wspomniałeś.
[02:31:22] - Tak, Barroso. Barroso jest jednym z organizatorów Grupy Bilderberg. To nie jest byle jaki człowiek. To jest człowiek, który non stop się spotyka i jest w grupie właśnie tych głównych Bilderbergów. Tak jak mówiłem, jest Michael O'Leary z Ryanaira, jest Peter Thiel z takich bardziej znanych, ale Eric Schmidt z Google'a też jest, prawda? I jest José Barroso jak najbardziej jest tych głównych organizatorów tego. Ale z Polski nikogo nie ma i nigdy nie było. Oprócz Retingera. Retinger był oczywiście.
[02:31:59] - I oprócz Olechowskiego.
[02:32:00] - Nie, ale Olechowski nie był w steering committee. On był tylko jako przydupas. Taki wiesz, przynieś, wynieś, pozamiataj, trochę wyżej niż przynieś, wynieś, pozamiataj, bo miał tą taką białą-
[02:32:11] - Kubki po kawie nosił.
[02:32:14] - Po prostu tam gdzieś się pokręcił. A z Polski. Polska, Polska to tam białe niedźwiedzie są u was. No dobrze, dobrze. Także sobie pogadali.
[02:32:24] - Holland, Holland to samo prawie.
[02:32:27] - I tak samo ci inni, prawda? Tego już nie zaproszą Rostowskiego przez to, że właśnie wygadał się o tej wojnie. Mieli wszyscy cicho siedzieć, a on zaczął gadać.
[02:32:39] - Chwila, chwila, o jakiej to wojnie było z Rostowskim?
[02:32:42] - Rostowski mówił w 2013 roku zaczął gadać, że będzie wojna.
[02:32:50] - Mhm.
[02:32:51] - Że będzie wojna i wojna wybuchła pół roku później Wybucha wojna na Ukrainie. Mówi, że będzie wojna ogólnie tu w Europie i tutaj właśnie Polska, ten rejon. Nie precyzował dokładnie, ale że idzie wojna. W tej chwili on ucieka z Polski, rezygnuje i mówił to jako przerażony i szczerze to mówił, bo nasłuchał się tego po obradach Grupy Bilderberg, że to są planowane rzeczy, że ci ludzie mają takie możliwości, że planują to i potrafią zrobić. Kim byli snajperzy, którzy strzelali do Berkutu i do protestujących na Majdanie? Kim byli ci snajperzy? Wyciszono, nie wiadomo kto to był. Do dzisiaj nie wiemy, kim byli snajperzy. Oni strzelali zarówno do jednych, i drugich: i do policji strzelali, i do protestujących. Czyli to nie byli berkutowcy.
Do kolegów by nie strzelali raczej. To było zupełnie coś innego.
[02:33:55] - Berkutowcy to nie wiem, ale myślę, że wynajęci.
[02:33:59] - Ale berkutowcy ginęli.
[02:34:02] - Z jakichś służb specjalnych, którzy mieli takie super specjalne zadanie napierniczać w jednych i w drugich. To też nie jest wcale wykluczone.
[02:34:14] - Dobrze, ale kto ich zatrudnił? Skąd oni się wzięli? Kim byli?
[02:34:17] - Może Moskwa? Wiadomo.
[02:34:20] - Właśnie. Może Moskwa, a może Zachód? Może właśnie Grupa Bilderberg, bo zawsze musisz zrobić takie wydarzenie, żeby to wstrząsnęło ludźmi, żeby to naprawdę już doprowadzić do ostrych zamieszek, jakichś różnych rzeczy. Nie znamy całej historii tego, ale wyraźnie widać, że to była prowokacja jakaś. Ulotki na Ukrainie były dokładnie toczka w toczkę zrobionymi ulotkami, które były użyte w Egipcie przed tą rewolucją islamską.
[02:34:53] - Zanim tam Mubaraka obalili.
[02:34:56] - Tak, dokładnie te same ulotki. To pytanie: przypadek? Oni wzięli i zmienili to, Ukraińcy? Nie, po prostu ktoś wpuścił, że na Ukrainie mogli zacząć działać, czyli kasę dostarczył. Być może to przez Sorosa wszystko, bo to nie jest, że Soros ma te pieniądze i to Soros jest taką personą, która trzęsie światową finansjerą, tylko Soros jest jakby pośrednikiem. Znaczy ktoś zleca różne rzeczy, ma pieniądze, daje i Soros dostaje te pieniądze i rozdziela na różne rzeczy. Tak samo KOD w Polsce. To jest powtórka. Powtórka ma być w Polsce, tylko w Polsce nie są ludzie tak głupi jak na Ukrainie. Chociaż mam wrażenie, że mogą być, że planuje się zrobić to samo w Polsce, tylko z KOD-em.
Nie wiem, czy aż do wybuchu wojny światowej, czy wojny lokalnej, czy o co chodzi, ale próbują to z KOD-em zrobić. Tylko w Polsce nie jest to proste ze względu na to, że KOD ma nikłe poparcie i ludzie popierają ten rząd. Na Ukrainie było inaczej. Ludzie nie popierali tego rządu Janukowycza, więc bardzo dużo ludzi, szczególnie właśnie na Ukrainie: Kijów, Lwów, te rejony zachodnie Ukrainy nie przepadały za Janukowyczem. To może się szykować tutaj w Polsce coś niedobrego. W tej chwili telewizję chce kupić KOD. Skąd on ma na to pieniądze? Gość, który ma 100 000 długu wobec swoich dzieci.
[02:36:29] - Jaką telewizję?
[02:36:29] - Jakąś telewizję kupują.
[02:36:31] - Publiczną?
[02:36:31] - Nie, nie publiczną. Jakąś telewizję. Nie wiem, nie orientuję się, ale kupienie telewizji to jest naprawdę kupa forsy.
[02:36:37] - Może telewizję Niepokalanów.
[02:36:39] - Wszystko jedno, ale to musisz za taką telewizję zapłacić kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt milionów złotych. To są potężne pieniądze. Sam sprzęt podejrzewam parę milionów złotych może kosztować w takiej telewizji. W zależności jakie. Ja nie mówię o internetowej telewizji, tylko mówię o telewizji takiej, która ma koncesję. Sama koncesja bardzo dużo kosztuje.
[02:36:58] - Nadajniki.
[02:36:59] - Nadajniki. Przecież to są kosmiczne pieniądze. I skąd oni mają na to kasę? Wiadomo, że mają albo od gryndziarza Sorosa, albo od jakichś innych globalistów. Bo przecież trudno powiedzieć, żeby jakiś Viktor Orbán sponsorował KOD, czy PiS sponsorował KOD, czy Platforma sponsorowała KOD. Zresztą już widać, że Platforma się pogodziła z KOD-em, bo KOD ma lepsze finansowania niż platformiane i po prostu KOD rozgrywa Platformę, jak chce. Więc zobaczymy, jak to będzie. Przecież ta organizacja, umówmy się, tam ludziom płacą za przychodzenie, tam ludziom płacą za przychodzenie na demonstracje, tam ludziom płacą za różne podpisy, za zorganizowanie, za pilnowanie różnych rzeczy i tak dalej. Nie mówię, że wszyscy, ale duża część ludzi przychodzi, bo są finansowani. Skąd oni mają na to pieniądze?
To naprawdę wymaga mega poświęcenia i finansów, które muszą mieć. Ale ludzie nie zadają pytań. Przecież to się da prześledzić. PiS na przykład wie, skąd pochodzą te pieniądze, bo ma wgląd. Służby specjalne mają wgląd w to, ale nic nie mówi o tym, że to jest po prostu cały czas jakaś gra robiona i wykolejenie nie tyle rządu, tylko wykolejenie całego kraju. Chcą wykoleić to, używając takich pożytecznych idiotów, którzy są w KOD-zie, którzy będą tymi ofiarami. Wyobraźmy sobie, że powtórzy się to, co było na Majdanie, czyli będą protesty KOD-u i ktoś zacznie strzelać do kodziarzy. To wszyscy po prostu staną po stronie kodziarzy. To jest prosta sprawa, tylko nie wiem, czy to ludzie łykną, że to nie jest jakaś prowokacja czyjaś. Ale wtedy ludzie wyjdą na ulicę masowo, jeżeli zaczną strzelać do kodeinistów.
[02:38:51] - Może aż tak nie będzie.
[02:38:53] - Ja nie wiem, czy nie będzie. To wszystko zależy. Teraz będą planowali. Zawsze na jesieni te rzeczy robią Akurat na Ukrainie były w zimie, przełom grudzień, styczeń, ale w Polsce mogą na jesieni to robić. W tej chwili będą plany i podejrzewam, że tu będzie dyskusja właśnie w tym temacie też, czy będą robili tego typu rzeczy. Bo zauważmy, że wydawałoby się, że to powinno wcześniej być robione, bo z reguły oni te rzeczy planują w zamkniętych miejscach, tak jak w Telfs w Austrii, czyli niedostępnych, tak jak było w Watford w Wielkiej Brytanii, też niedostępny. To wszystko było kordonem policji odcięte, nie można było się tam dostać. Teraz jest bardziej publicznie, czyli blisko. Oni są blisko całości.
[02:39:47] - A kiedy w Watford było to spotkanie?
[02:39:49] - W 2013. Właśnie po tym w Watford był scenariusz ustalany ukraiński. Tam Brytyjczycy przede wszystkim rozgrywali główne karty.
[02:40:03] - Może to zbieżność, taka koincydencja, można powiedzieć.
[02:40:10] - Nie, tu nie ma koincydencji.
[02:40:12] - Nie wiesz co chcę powiedzieć? Nie wiem, czy wiesz, że Watford to jest główna siedziba firmy, która się nazywa Camelot UK i to jest firma, która ma koncesję czy licencję organizowania największej, tak jak w Polsce Lotto, polski monopol loteryjny, to tutaj Watford to jest Camelot UK, która ma licencję na organizowanie National Lottery, czyli wszystkich tych loterii, które są w całej Wielkiej Brytanii, łącznie z tymi wszystkimi Isle of Man i tak dalej. To co prawda bezpośredniego związku może nie mieć, ale to jest potężna kasa, bo to jest monopol loteryjny w całej Wielkiej Brytanii. Jak sobie kiedyś liczyłem własnym sumptem, jest taka loteria, która jest EuroMillions.
[02:41:18] - Tak, to jest chyba na całą Europę.
[02:41:22] - Tak. Udział Wielkiej Brytanii, sądząc po tych pulach, bo tam można dość łatwo sobie zrobić statystyczne wyliczenie, to Wielka Brytania ma w tym całym EuroMillions, mimo że jest tylko jednym z krajów, to jest tam, z tego, co pamiętam, jeśli mnie pamięć nie myli, gdzieś koło jednej czwartej chyba całości wkładu w to wszystko. Pomimo że tych krajów jest dużo więcej, bo to jest Francja, Niemcy i tak dalej.
[02:41:53] - Też Irlandia, tu też grałem parę razy. Nic nie wygrałem, ale grałem.
[02:41:59] - No właśnie.
[02:42:00] - Raz na rok gram.
[02:42:04] - Przynajmniej główna siedziba firmy, main office, ma siedzibę w Watford w Wielkiej Brytanii.
[02:42:18] - No właśnie.
[02:42:18] - Akurat tak mi przyszło na myśl. Sama nazwa jeszcze taka.
[02:42:26] - A tu jedna osoba na czacie.
[02:42:27] - Króla Artura.
[02:42:28] - Tak. Jeśli mogę ci przerwać, tutaj o Żyrinowskim, że w czerwcu wybuchnie wojna — pisze Żyrinowski — Polaków rozstrzelają, Polskę spalą.
[02:42:43] - Czyli tego roku, tak?
[02:42:44] - Tak, tego roku oczywiście w czerwcu.
[02:42:47] - Czyli teraz, bo już teraz mówimy przecież.
[02:42:50] - Tak, ale to mówię.
[02:42:53] - Ale Żyrinowski to wiesz.
[02:42:55] - Tak, gada głupoty.
[02:42:57] - Tak. Tyle razy tam mówił tyle różnych rzeczy.
[02:43:04] - Także trudno powiedzieć. Ale oni też czują, że coś jest tutaj organizowane i faktycznie mogą być tego typu rzeczy gdzieś rozgrywane, bo tak jak mówiłem, im chodzi o chaos, im chodzi o zniszczenie. Ci ludzie, tak jak pani Margaret Thatcher, też podobna była. Oni cały czas pracują.
[02:43:31] - Ona miała coś wspólnego z Bilderberg?
[02:43:33] - Oczywiście, ona była na Bilderbergach. Oczywiście, że tak.
[02:43:39] - No dobra, a Cameron w tym momencie też?
[02:43:42] - Też był. W tym Watford. Oczywiście nieoficjalnie. Teraz pierwszy raz oficjalnie będzie premier rządu sprawującego władzę na tym spotkaniu. Oficjalnie, bez żadnych tych. Czyli to oznacza, że po prostu już ludzi mają kompletnie gdzieś, bo w tajnych spotkaniach w większości konstytucji, w większości krajów jest zabronione uczestniczenie w tajnych spotkaniach polityczno-geopolitycznych.
[02:44:10] - Czyli muszą się czaić.
[02:44:11] - Muszą się czaić. A jeżeli jest spotkanie tajne, to tylko w ramach danego kraju, czyli na przykład tajne połączone gabinety w Polsce, że mamy premiera polskiego i połączone gabinety, gdzieś tam jest tajna narada, nieformalna, jest okej. Natomiast tajna narada z innymi krajami i tak dalej to takie rzeczy oczywiście znamy z historii, pakt Ribbentrop-Mołotow, te paktowania przeciwko różnym krajom, Polsce przede wszystkim podczas II wojny światowej i tak dalej. Także takie rzeczy zdarzają się. Natomiast co jeszcze o grupie Bilderberg można jeszcze powiedzieć? Zobaczymy jak to się rozwinie. Ja jadę, mam bilety lotnicze kupione, więc nie mogę się już wycofać.
[02:45:11] - A kiedy start? Powtórz.
[02:45:14] - Ja we wtorek już lecę, ale start jest od czwartku do niedzieli.
[02:45:20] - W przyszłym tygodniu teraz, tak? Tym, co nadchodzi.
[02:45:23] - Niestety już jest, wiesz, bo nie bardzo mi się chce lecieć, jeździć, bo to też sporo pracy wymaga.
[02:45:31] - Weźmiesz holiday, wniosek już naskrobałeś.
[02:45:33] - Tak, już mam wszystko. Tylko ja, wiesz, na samozatrudnieniu jestem i nie płacą mi za urlopy, także mam gorzej. Nie tak jak większość uczciwie pracujących, ale za to nie mam problemu z urlopami. A tak jak wiesz, chciałbyś dostać, to mogą ci odmówić i wtedy masz problem, nie? Że wiesz, możesz nie pojechać.
[02:45:52] - Jak zrobisz to z wyprzedzeniem, nie wiem, kiedy jest znany rozkład tych spotkań Bilderbergów.
[02:45:59] - Parę miesięcy przed.
[02:46:01] - Aha, to jeśli to zrobisz z wyprzedzeniem półrocznym albo rocznym, to wiesz, to jest duża szansa, że dostaniesz.
[02:46:07] - Tak, ale może być tak, że się spóźnisz na przykład, coś wiesz. Różnie bywa w tych pracach, prawda? Więc różnie jest. Ale akurat mam inny ten problem, że nie mam opłacone za urlop. No dobra, słuchaj Tomku, na koniec jeszcze ostatnią rzecz i będziemy już kończyć.
[02:46:27] - Jak mówię, że jesteś samozatrudniony, to jest związane bezpośrednio z twoją działalnością radiową czy zupełnie wcześniej czymś?
[02:46:34] - Nie, jeżdżę jako kierowca, także tak mogę napisać. To jest dodatkowe, żeby mieć po prostu utrzymanie na życie, tak?
[02:46:42] - Jasne. To jest pewna sprawa.
[02:46:44] - Chociaż niektórzy myślą, że tu miliony się zarabia, ale tak niestety nie jest.
[02:46:50] - A słuchaj, ja jeszcze na sam koniec, bo poleciałeś po tym, wiesz, po grzbiecie samym. Chcę się ciebie zapytać à propos tego twojego zdania na temat stacjonowania jednostek amerykańskich w Polsce, o których wspomniałeś, ale to tak przez chwilę. Moje zdanie jest takie, że to mimo wszystko jest różnica pomiędzy tym, gdyby to w ogóle miało dojść do skutku, jeśli oni by mieli stacjonować w stosunku do tego, co było tam w czasach do momentu 1990 roku, gdzie jednostki radzieckie stacjonowały i to było na zasadzie takiej, wiesz, tam nie mieliśmy zupełnie nic do powiedzenia. Bo tutaj to tak na dobrą sprawę, wiesz, różnica jest istotna.
[02:47:43] - Będzie to samo. Też nie będziemy mieli nic do powiedzenia. To będzie to samo.
[02:47:47] - Wiesz, ale to my ich w tym momencie prosimy, bo to jest jakby w interesie narodowym.
[02:47:52] - Dobrze, ale za komuny też tak było.
[02:47:54] - Skoro Rosja w tym momencie robi takie jakieś tam dziwne, zresztą nie od dzisiaj, oni zawsze mieli jakieś takie zapędy, wiesz, imperialistyczne, robią takie ruchy, to w tym momencie prosimy Amerykanów.
[02:48:08] - I myślisz, że Amerykanie zatrzymają Rosjan, tak? Że jak będą chcieli wejść, to wejdą po prostu Rosjanie. Nic ich nie zatrzyma.
[02:48:16] - Nie, z tym to akurat się zgadzam, ale wiesz co, to moim zdaniem będzie miało dużo większe konsekwencje, gdyby tych Amerykanów na przykład nie było. Dlatego, że jeśli Amerykanie są, to też z punktu widzenia prestiżu i wiadomo, że wtedy, w tym momencie wszyscy wiedzą i Amerykanie, i inne kraje wiedzą, że ci Amerykanie byli i tacy Ruscy sobie w tym momencie bezkarnie wchodzą do Polski. Załóżmy, mówimy o tym takim najbardziej pesymistycznym scenariuszu, tak? Wchodzą i Amerykanie uciekają albo obojętnie co się tam z nimi dzieje i dalej Ameryka nic nie robi, to jest moim zdaniem bardzo mało prawdopodobne. Coś się dzieje. Inna sprawa, jaki my mamy z tego pożytek.
[02:49:00] - Mamy gorzej. Ja powiem ci, że gorzej będzie, bo będą rakiety amerykańskie spadały na Polskę. Bo jeżeli będą tu wojny, będą niszczyły Polskę. Dokładnie, bo jeżeli tu będą wojska rosyjskie, to z Polski nie zostanie kamień na kamieniu. Poczekaj chwilkę. Jeszcze jeśli mogę coś powiedzieć. Ja nie jestem patriotą, ale byli mądrzy ludzie, którzy byli patriotami, przynajmniej się za takich uważali i byli dosyć mądrzy, jeśli chodzi o wojskowość. Nazywał się ten pan Józef Piłsudski. Co on powiedział do pana Becka, czyli ministra i do innych też, do innych polityków polskich. Co on powiedział przed II wojną światową?
Bo on wiedział, że będzie II wojna światowa i to mówił wszystkim, że będzie kolejna wojna tutaj i po prostu to jest kwestia czasu. Ale powiedział, że absolutnie Polska nie może pierwsza wejść do wojny, to po pierwsze. Po drugie nie może prowadzić ataku z dwoma wrogami. To już musi od razu skapitulować bez walki powinna. I trzecia sprawa, nie może prowadzić wojny na swoim terytorium. Beck zrobił wszystko odwrotnie do tego, co mówił Józef Piłsudski. Czyli wszedł z dwoma wrogami do wojny, Polska weszła pierwsza do wojny i dodatkowo jeszcze walki były na terytorium Polski. Polska została zniszczona.
[02:50:39] - Te dwa ostatnie warunki to jak można było, to inaczej pociągnąć w innym momencie.
[02:50:43] - A można było. Niemcy chcieli po prostu dostać terytoria, tak? Gdańsk i tak dalej. Można było pertraktować z nimi, przeciągać trochę rzeczy. A wiadomo, że to tylko była kwestia czasu pomiędzy wojną niemiecko-rosyjską, bo to po prostu już buzowało, nie? Ale dobra, to zostawmy historię. To była historia. Czy historia czegoś nas nie nauczyła? Czy czegoś nas nauczyła? Niczego, bo znowu powtarzamy ten sam scenariusz.
Ze względu na to Amerykanie nie będą ginęli u siebie. Tak samo jak w Iraku. Zauważ, gdzie Ameryka. Czy Ameryka prowadzi wojnę na swoim terytorium? Nie i nie będzie prowadziła, bo ona wojnę zawsze oddala od swojego terytorium. Jest w Iraku, w Afganistanie, gdzieś w innych miejscach różnych. Tu teraz do Polski będą wchodzili czy do Turcji, czy w innych rejonach i oni absolutnie nie są zainteresowani Polską jako taką. Mało tego, oni są dużo bardziej zainteresowani społeczeństwem Izraela, czyli Żydami. I być może to będzie wprowadzenie. Są przecieki, że już jest armia żydowska w Polsce, że są oficerowie armii żydowskiej w Polsce, którzy gdzieś tam czy przy NATO działają, czy ogólnie działają po prostu w Polsce, gdzieś sobie jeżdżą, są przy Armii Polskiej.
Nie wiem, na ile to prawda. Mówił to czy ambasador syryjski, czy ktoś z tych krajów arabskich.
[02:52:23] - Z Żydami to bym tutaj tych Żydów do tej sprawy specjalnie bym chyba nie mieszał.
[02:52:29] - Ja właśnie do tej bym mieszał, bo ja bym nie mieszał do Bilderbergu, że wszyscy Żydzi, tylko do tej sprawy z Polską ze względu na to, że mają wielką chrapkę na Polskę, bo to przecież ich tradycyjny kraj, gdzie bardzo dużo lat mieszkali i teraz mają bardzo dużo biznesu w Polsce Żydzi, ale po prostu oni mają problem, że Izrael jako taki może przestać istnieć w każdym momencie. Wystarczy, że atomówkę tam spuszczą i tak dalej, bo Izrael ma broń atomową, ale Pakistan na przykład też ma broń atomową. A wyobraźmy sobie, jak będzie Iran miał broń atomową, Syria będzie miała broń atomową, Egipt pewnie jest bliski posiadania broni atomowej, to będzie nie za wesoło. To Izrael może zostać wymazany z mapy i ci ludzie muszą gdzieś mieszkać. Wtedy Arabowie im już nie podarują i nie będą mogli mieszkać w tamtym rejonie, więc będą mogli zamieszkać w Polsce.
[02:53:22] - Ale Żydzi mają całe Stany Zjednoczone. Tam tych Żydów jest, w całej Ameryce jest tylu, że tam będzie trochę więcej.
[02:53:30] - Ale żeby w Stanach Zjednoczonych coś zrobić, musisz mieć kasę. A żeby mieć kasę w Stanach Zjednoczonych, to musisz mieć bardzo dużo kasy. A żeby być bogatym człowiekiem w Polsce, to dziesięć razy mniej potrzeba niż w Stanach albo jeszcze.
[02:53:41] - Tak, to prawda.
[02:53:43] - Więc tu oni nie chcą być kastą sprzątaczy tak jak Polacy w Niemczech. Oni nie chcą sprzątać, nie chcą na zmywaku siedzieć. Czy jak Polacy tutaj w Irlandii, nie wszyscy siedzą na zmywaku, ale duża część siedzi. Zresztą sam też niewiele lepszą mam pracę, więc tu też nie mogę powiedzieć tak, że czy na zmywaku, czy nie, to jedna ryba.
[02:54:03] - Jasne.
[02:54:04] - Tak się po prostu przyjęło. I ci Żydzi będą stanowili kastę uprzywilejowaną. Szlachtą będą. My będziemy wtedy zmywali naczynia w restauracji żydowskiej albo będziemy po prostu usługiwali w jakiejś kamienicy, której właścicielem będzie Żyd. O to chodzi. Oni nie będą chcieli wrócić do bycia posługiwaczami, tylko będą szlachtą i tu będą mogli to zrealizować. Będą mogli zrealizować właśnie to w Polsce, ale tylko kiedy? Kiedy po prostu się zniszczy państwowość polską, to po pierwsze. Po drugie zniszczy się kraj, tak jak na przykład po drugiej wojnie światowej Ruscy mogli zrobić z Polską wszystko, bo rozwalono inteligencję, rozwalono kraj, zniszczono, zrównano z ziemią. Warszawa to była na poziomie pierwszego piętra chyba wszystko zostało zrównane z ziemią w Warszawie, w wielu innych krajach tak samo.
I będą chcieli powtórzyć ten scenariusz, więc wojsko amerykańskie to naprawdę jest... Ja na przykład nie wiem po co. Nie rozumiem tego.
[02:55:11] - Też łatwo powiedzieć i tak łatwo skrytykować jakieś tam posunięcia czy zapraszamy tutaj Amerykanów, czy nie, ale jaka jest inna opcja w tej sytuacji? No co? Sami mamy zaatakować, kurwa, Rusków? Rozumiesz, o co chodzi.
[02:55:26] - Dobra, można kupić atom, tak?
[02:55:29] - Putin jest nieobliczalny.
[02:55:30] - Nie, dobrze. Ale posłuchaj mnie. Kupić głowice atomowe można? Zdobyć je od Pakistanu i wtedy po prostu powiedzieć, że my też mamy. Amerykanów nie będzie u nas.
[02:55:43] - Myślę, że to tak teoretycznie.
[02:55:45] - No dobra, ale kto by ci to zrobił?
[02:55:47] - Tak łatwo chyba nie jest z tym, że sobie kupujemy gdzieś tam jak buraki, kurwa, na rynku, montujemy u siebie i mówimy, że mamy nagle.
[02:55:57] - To trzeba się z kimś dogadać, tak?
[02:56:00] - Właśnie nie wiem, czy to jest-
[02:56:02] - Izrael ma sto głowic. Skąd ma sto głowic Izrael?
[02:56:06] - No bo sami zmajstrowali.
[02:56:07] - Nie. No tak, sami zmajstrowali. Za co?
[02:56:11] - Albo dobra, to kupili od kogoś tam.
[02:56:14] - Z Indiami współpracowali. RPA też ma, ale RPA to tam umówmy się. Indie pomogły bardzo mocno Izraelowi i to bardzo mocno. I Indie mają chyba kilkaset czy coś. Sto głowic to tak przesadzone. Izrael może mieć mniej, 20, 30. Indie mają na pewno ponad 100. Indie są potęgą atomową, natomiast Chiny są potęgą atomową. Ale Indie pomogły i Stany Zjednoczone pomogły Izraelowi. Nie wiem, w jakiej mierze, ale pomogły.
I co? Izrael mógł, małe państewko mogło mieć broń atomową? Zdobyć mogło. No to co, Polska nie może? Jakby chcieli, zdobyliby.
[02:56:53] - Wiesz co, to tak chyba bezpośrednio nie działa, że ktoś tam mógł, no to dobra, ktoś inny mógł, no to my też tak samo możemy. To są jakieś tam inne uwarunkowania. To tak nie działa, że jak ktoś inny mógł, no to dobra, no to my tak samo. Dokładnie, kropka w kropkę, w ten sam deseń.
[02:57:14] - Czy Ukraina byłaby zaatakowana, gdyby miała broń atomową przez Rosję?
[02:57:18] - A tego to nie wiadomo.
[02:57:19] - Aha, właśnie, widzisz. Chodzi o to, że Po prostu w dzisiejszych czasach nie liczy się, ile masz czołgów, ile masz samolotów. Ta broń to jest broń do drugiej wojny światowej. Od drugiej wojny światowej mamy broń atomową, oprócz jeszcze chemicznej, biologicznej, która doszła i tak dalej. W tej chwili jeszcze doszła oprócz broni atomowej broń kosmiczna, czyli jakieś rzeczy energetyczne, laserowe. To, co Ruscy mają różne, na przykład popalili czołgi chińskie i Chińczycy się wycofali. Mieli broń laserową niesamowitą, która niszczyła.
[02:57:57] - Ale to nie, to w latach 60.
[02:57:58] - 60. No dobrze, to mówię o broniach takich, które teraz można używać w konfliktach. Można używać broni geofizycznej, czyli związanej ze sterowaniem pogodą oraz wywołaniem trzęsień ziemi, różnych takich zjawisk, które są uważane za naturalne. To już w ogóle jest najpotężniejsza broń i Rosjanie, Amerykanie taką broń mają. Więc co my mówimy o jakichś, wiesz, jeżeli nam Ruscy tu suszę zrobią, w Polsce, zrobią jakieś różne rzeczy dziwne z pogodą, to co my będziemy walczyli, czołgami amerykańskimi? Umówmy się, nie żartujmy sobie z tego.
[02:58:37] - Nie, to masz rację.
[02:58:39] - A broń atomowa jest bronią właśnie klasy wyższej niż czołgi, samoloty. Czyli to jest broń na poziomie broni czy laserowej, czy maserowej, czy jakiejś mikrofalowej broni, czy też broni geofizycznej. I o tych broniach mówimy. Jeżeli Polska by miała broń à la HAARP, czyli że można by było sterować pogodą w Rosji, to można by mówić, że mamy jakiekolwiek szanse. A jeżeli my mówimy, że mamy tam 20 czy 50, czy ileś tych F-16, mamy ileś czołgów, jakieś Leopardy i tak dalej, to jest żart. Bo te rzeczy jedna atomówka rozwala wszystko. Jedna czy dwie atomówki i koniec. Nie ma armii polskiej, więc to jest po prostu żartobne. A myślisz, że Ameryka, jeżeli na przykład zbombardują bronią atomową Ruscy Polskę, to Amerykanie odpowiedzą bronią atomową?
[02:59:37] - No.
[02:59:38] - Raczej nie.
[02:59:39] - Raczej nie.
[02:59:39] - Raczej nie właśnie. Raczej nie.
[02:59:42] - Ale wiesz co? Co z kolei wątpię, żeby Ruscy mieli taką broń, obojętnie jak to nazwiemy, czy HAARP, czy nie HAARP, mogliby sterować pogodą. Oni już to dawno by zaczęli testować, nie wiem, nawet na naszym kraju. Ileś lat minęło, jakieś susze, takie mega jakieś klęski miały miejsce? Nie miały. Ja myślę, że oni guzik, figę z makiem mają pod tym względem. Może sobie coś eksperymentują gdzieś tam, ale to jest wszystko w formie, na razie jakieś tam, nie wiem, to wszystko.
[03:00:14] - Jasne, będziemy kończyli, bo prawie godzinę rozmawiamy. Zupełnie zmieniliśmy tematy, ale powiem ci tylko tyle o tych instalacjach i broniach, że ty tego nie wiesz i ja nie wiem. To są rzeczy, które są nieujawniane.
[03:00:31] - Tylko wiesz, w tych naszych fantazjach, bo to tak to często nazywasz.
[03:00:34] - Nie, to nie są fantazje.
[03:00:35] - No dobra, ale są to jakieś takie, sam mówiłeś, że ty tego nie wiesz i ja tego nie wiem, więc jest to jakieś tam przypuszczenie.
[03:00:44] - Jeżeli potrafił Wilhelm Reich sterować pogodą, oczywiście w bardzo prymitywny, prosty sposób, w latach 50. XX wieku i nie miał zaplecza ani wielkich jakichś korporacji finansowanych, czy wojska, czy czegokolwiek, państwowych jakichś funduszy i sam potrafił takie rzeczy robić, to pomyśl, co państwo może robić, jeśli chodzi o te sprawy.
[03:01:10] - Kwestia szczegółów, które wynikają z jakichś uwarunkowań technicznych, że być może jest to na jakimś bardzo ograniczonym na przykład terytorium, jeśli chodzi o wielkość, że jest to lokalne jakieś tam działanie.
[03:01:24] - To znaczy to nie jest proste. Nie wiem, czy widziałeś, co się działo w Fukushimie. Pojawiły się bardzo dziwne chemtrails tuż przed tym trzęsieniem ziemi.
[03:01:36] - Ale spowodowane rozpylaniem przez samoloty? Czy był to jakiś skutek uboczny?
[03:01:42] - Raczej przez samoloty. Prawdopodobnie, ja mówię, to jest moja hipoteza, Amerykanie rozpylili, po prostu chcieli postraszyć Japonię. Rozpylili chemtrails czy odpowiednio ukształtowane te chmury sztuczne, aluminiowe, które miały zwielokrotnić moc HAARPa, bo ten HAARP by nie zadziałał. On potrzebuje pewnych warunków i dzięki tej, nie wiem, czy odbijaniu, czy rezonatora, to po prostu był jakiś zrobiony rezonator tej olbrzymiej energii elektromagnetycznej, którą wysłał HAARP i zgromadził w jednym miejscu, o czym Tesla kiedyś mówił, że właśnie on taką bronią dysponował, czyli tak zwaną death ray, czyli promień śmierci, bo są dwa death ray. Wszystko się po prostu odwraca, żeby pokazać jakąś głupotę. Jeden jest broń death ray, który jest nazwany railgun. To jest zupełnie coś innego i o tym mówią oficjalnie. Natomiast death ray, ten prawdziwy, to jest bomba elektromagnetyczna, która potrafi mieć moc większą niż bomba atomowa czy porównywalną moc ma z bombą atomową, tylko jest o tyle lepsza, że po prostu może wywołać efekty, jak na przykład trzęsienie ziemi, jakieś różne rzeczy, które ta fala elektromagnetyczna po prostu spowoduje, nie wiem, pękanie ziemi, jakieś takie rzeczy naprawdę niesamowite. I Amerykanie wykorzystali tą właśnie wiedzę i broń do stworzenia tego tsunami, które było w Fukushimie, żeby po prostu załatwić elektrownie atomowe. Być może chcieli więcej nawet elektrowni atomowych załatwić, żeby były większe jakieś kłopoty, ale tylko udało się jedną.
[03:03:37] - A jaki był cel twoim zdaniem?
[03:03:39] - Po prostu pokazanie Japonii, że nie może się uniezależnić od Stanów Zjednoczonych, bo tam jest duży ruch uniezależnienia się od Stanów. Armia amerykańska jeszcze siedzi w Japonii. Nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę.
[03:03:51] - Nie, to, że siedzi to wiem, ale to świadczy przeciwko temu, że się chce uniezależnić, skoro trzyma dalej armię.
[03:04:03] - Właśnie, ale dlaczego trzyma i dlaczego jeszcze dalej nie chce się wyzwolić spod jarzma amerykańskiego? Bo dzisiaj Japonia dużo lepiej by stała, gdyby sama zarządzała sobą niż pod butem amerykańskim.
[03:04:18] - Ale z drugiej strony są tam wpływy Chińczyków, Korei Północnej i tak dalej.
[03:04:27] - Nie sądzę. Japonia była jednym z najbardziej rozwiniętych krajów azjatyckich przed drugą wojną światową. To była potęga. Jakby na przykład Japonia walczyła podczas drugiej wojny światowej z Polską, to Polska by się broniła chyba. Armię lądową faktycznie Japonia miała trochę gorszą, ale na morzu w ogóle by nie było starcia. Japonia by była potęgą, która rzuciła rękawicę armii amerykańskiej, która też jedną z najpotężniejszych armii na świecie była. Oni własne samoloty produkowali bardzo nowoczesne. Japonia w czasie XX wieku tak poszła do przodu, że aż niewiarygodnie. To nie jest tak, że nagle ten kraj stał się najbardziej rozwinięty w tej chwili. Oni przed drugą wojną światową byli jednym z najbardziej rozwiniętych krajów świata.
To nie jest tak, że nagle Amerykanie pomogli. Właśnie nie, Amerykanie ich trochę ostudzili.
[03:05:23] - Przez zrzucenie tych dwóch bomb.
[03:05:25] - To też. Jasne, dobrze, musimy kończyć. Dziękuję ci. Jeszcze na koniec jak chcesz rzucić jakąś myśl.
[03:05:31] - Pogadaliśmy sporo.
[03:05:32] - Od Bilderbergu doszliśmy do różnych dziwnych rzeczy, ale to jest moje zdanie, że to jest dla Polski nic dobrego, że armia amerykańska będzie. Wręcz przeciwnie.
[03:05:45] - Cały czas tutaj kołacze się coś takiego, że opcji za dużo, bo łatwo powiedzieć: „Dogadać się z tym, dogadać z tym, zrobić sobie te bomby i już będzie święty spokój”. Po pierwsze dogadać się to jest ciężko. Po drugie, nawet jakby się dogadać, to moim zdaniem to tak do końca sprawy nie załatwia. Akurat Putin jak ma ten ton, ma to na to wywalone.
[03:06:10] - Na broń atomową nie miał wywalone.
[03:06:13] - W swoim łbie jak ma jakiś plan, to on pójdzie po trupach.
[03:06:20] - Ale to nie jest wariat. Nawet Stalin tego by się nie odważył zrobić. Zauważ, Stalin miał broń atomową i Amerykanie mieli broń atomową i co? I nie poszli.
[03:06:33] - Dobra, ale teraz ta tarcza to oni też niby się tego boją, bo od razu mówią, że będą musieli na to zareagować. Tarcza to nie jest broń atomowa, a już dostają niby sraczkę.
[03:06:47] - Nie, ale tarcza jest bronią ofensywną. Tarcza antyrakietowa.
[03:06:51] - Oficjalnie jest od strony tej.
[03:06:54] - Defensywną w nazwie, bo jest tarcza, ale tak naprawdę tarcza może być ofensywną ze względu na to, że daje ci przewagę nad wrogiem, że możesz zniszczyć.
[03:07:04] - Albo w każdej chwili można, między nami mówiąc, pewno podmienić te wszystkie komponenty czy same pociski i z teoretycznie broni defensywnej się robi ofensywną.
[03:07:20] - Dobrze, zupełnie zmieniliśmy temat, także dzięki ci. Ale na pewno będzie ten temat dyskutowany też między innymi w-
[03:07:31] - A na sam koniec, kiedy relację zdasz z tego?
[03:07:36] - Będę starał się przez zdjęcia przede wszystkim, a pierwszą relację będę w czwartek miał. Czwartek, piątek podejrzewam, sobotę i w niedzielę to sobie już chyba odpuszczę.
[03:07:48] - W czwartek?
[03:07:49] - Czwartek, piątek, sobota.
[03:07:51] - Ale czwartek to nie na antenie radia, tylko ci Polska na stronie, co? Aha, na Radio Nafali.
[03:07:58] - Tak. To jeszcze wszystko do dogadania będzie. Zobaczymy co i jak. Zdjęcia na pewno będę dawał i relacje czy na Facebooku, czy na różnych portalach, bo wiem, że ludzie marudzą, że na Facebooku nie chcą, żeby było. Dlaczego na Facebooku ostatnim razem? Bo to najłatwiejsze było. Tam mam dostęp, mam mały komputerek, który ledwo chodzi i tak dalej. Tam wszystko ciężko widać i tak dalej. Nie mam za dużo czasu, więc szybko muszę gdzieś wrzucać w takie miejsca, gdzie to łatwo można zrobić. Często jest tak, że chwila, tylko moment, jest gdzieś tu policja, coś tam, gdzieś jest chwila, żeby wrzucić i wtedy tak to po prostu trzeba jakoś ogarnąć.
Zobaczymy, ale na pewno będą relacje zdjęciowe i moje jakieś opisy do zdjęć co i jak będzie się działo. A w czwartek postaram się audio relację jeszcze zdać wieczorem. Dobra, to dziękuję ci.
[03:08:58] - Nocleg sobie załatwiłeś gdzieś tam?
[03:09:00] - Powiedzmy, jeszcze nie do końca, ale już.
[03:09:04] - Namiocik bierzesz w razie czego.
[03:09:06] - Nie, zawsze w jakichś hotelikach. Już nie te czasy.
[03:09:10] - Okej.
[03:09:12] - Dobrze, dzięki ci Tomku.
[03:09:13] - Dobra, pozdrawiam wtedy.
[03:09:15] - Jasne.
[03:09:15] - I do usłyszenia.
[03:09:16] - Miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć.
[03:09:19] - Miłego. Hejka, cześć.
[03:09:22] - Dobrze, czyli wyjaśniło się, że prawdopodobnie grupa Bilderberg będzie się zajmowała tą sprawą. Oby nie, oby to nie było prawdą, że na jesieni będą próbowali coś odpalić w Polsce, czyli zrobić powtórkę z Majdanu, czyli Majdan polski. Ale wszystko jest w grze niestety. Nie wiadomo, jaki oni mają plan. To nie są dobrzy ludzie, to są naprawdę ludzie, którzy są psychole, normalne psychole, psychopaci. I niektórzy jeszcze z wyglądu, większa część z nich wygląda jak psychopaci. To jest tragedia, a w zachowaniu to ewidentnie. Co zrobić? Nie mówię, że wszyscy. Peter Thiel nie wygląda mi na psychopatę i psychola, ale jest z nimi.
Podejrzewam, że sporo tam może być takich osób, które nie są psycholami i psychopatami, ale są wkręceni gdzieś w zły grzech. W Kopenhadze, pamiętam, wysłano młodego polityka duńskiego do nas, żeby sobie pogadał z nami i on próbował dyskutować z nami. Gadał, ale mieszał się mocno, bo przyciskaliśmy go i on mówił, że tylko na te tematy rozmawiali, na inne nie zupełnie. Widać było, że mieszał, że oszukiwał nas. Dobrze to robił, owszem, ale widać było, że miesza się. Cały czas próbował bronić się na zasadzie ataku, czyli że o przyrodzie gadali, ale że trzeba przyrodę, bo przecież to, tamto, że z ropą, że my też dużo zużywamy jako zwykli ludzie, dużo zużywamy ropy i tak dalej. Takie dyskusje mało rozwojowe w tym sensie, że nie powiedział konkretnych rzeczy, tylko mówił to, co kazali mu powiedzieć. Dzisiaj byłoby łatwiej zadawać te pytania, o czym dyskutuję, o tych imigrantach, o Peterze Sutherlandzie, który został później. To wszystko jest trudne, rozmowa nawet z nimi i tak dalej, bo wiemy po fakcie dopiero o tych sprawach różnych. Tym razem też.
Ale można ich spróbować złapać za coś. Jeżeli po prostu się z nimi tête-à-tête gdzieś spotkamy, to można zadać pytania o tym, czy będą chcieli powtórzyć Majdan w Polsce chociażby, czy będą chcieli doprowadzić do trzeciej wojny światowej, w jakim celu będą chcieli to robić i po ich reakcji będzie można zauważyć, czy o tym rozmawiali, czy nie rozmawiali. Bo nie da się zawsze oszukać pewnych reakcji. Nawet jak jest psychopatą, to i tak wszystko wychodzi. Ktoś musi być aktorem. Faktycznie, aktor może to zrobić, ale nie są aktorami. Umówmy się, nie są kreatywni. Bardzo często aktorzy właśnie nie są psychopatami, bo wymagane jest, żeby aktor potrafił się wczuwać w inne postaci, w innych ludzi. Widzę, że dzwoni Potrzeba, to na chwilę jeszcze tylko Potrzebę odbiorę. Witaj Potrzeba, ale tak na szybko, bo będziemy powoli kończyli.
[03:13:00] - Tak, bo już powoli kończymy, bo jest dość późno. Jestem bardzo zadziwiony twoim podejściem, że jeżeli oni są gotowi mówić, to my jesteśmy to w stanie wyłapać. O ile mówimy o tym naszym Sikorskim bodajże?
[03:13:18] - Tak.
[03:13:19] - Tak, Sikorski.
[03:13:20] - Alan Appelsbaum i jego żona.
[03:13:22] - Który tak bardzo spanikował.
[03:13:24] - Nie, to Rostowski spanikował.
[03:13:27] - Rostowski, przepraszam.
[03:13:27] - Sikorski co prawda też, bo wyjechał z Polski.
[03:13:31] - Dokładnie. Ale takie twoje przeświadczenie, że my, rozmawiając z tymi ludźmi, którzy tak naprawdę mają albo mózgi wyprane, albo są tak zwyczajnie wyćwiczeni, że będziemy w stanie cokolwiek wyłapać z tego, co oni tak naprawdę powiedzą. Także przeraża mnie troszkę twoja wiara.
[03:13:52] - Reakcja na to, co ty mówisz. Nie da się oszukać reakcji na to, o czym ty mówisz.
[03:13:59] - Być może na ten moment wybiorę się do Drezna. W tej chwili jeszcze nie jestem w stanie stwierdzić, bo niedawno wróciłem z Okinawy i troszkę, że tak powiem, jestem krótko z gotówką.
[03:14:12] - Tam baza jest chyba amerykańska do dzisiaj na Okinawie?
[03:14:15] - Słucham?
[03:14:16] - Widziałeś Amerykanów? Tam baza chyba jest amerykańska?
[03:14:18] - Tak, jest baza wojskowa, oczywiście.
[03:14:20] - Amerykanie, panie.
[03:14:22] - Ale jakoś tam sobie prywatnie możemy na ten temat porozmawiać. Natomiast zastanawia mnie, co się po prostu stanie na jesień i co wyniknie z tego spotkania Grupy Bilderberg i się zastanawiam, czy będzie to miało wpływ na jedno bardzo istotne wydarzenie w tym roku w Polsce, czyli Światowe Dni Młodzieży.
[03:14:47] - Zapomniałem o tym. Dokładnie. I NATO jeszcze, tak? Później się NATO spotyka jeszcze.
[03:14:50] - Dokładnie. Natomiast Polska nie jest krajem atrakcyjnym terrorystycznie i musimy sobie tutaj to szczerze przyznać, że sam sobie po prostu dwa żule pod Pałacem Kultury wlatują w to parę lat. Jaki kraj, tacy terroryści.
[03:15:06] - Znany kawał.
[03:15:08] - Natomiast moi znajomi, którzy mieszkają w Krakowie i okolicach, wyjeżdżają na kilka tygodni wokół Światowych Dni Młodzieży, żeby nie być tam wtedy zwyczajnie dlatego, że się boją.
[03:15:23] - Ja z chęcią bym pojechał właśnie po to, żeby zobaczyć, czy coś się będzie działo, żeby być na miejscu, żeby relacjonować w razie czego.
[03:15:30] - Wiesz co? Ja będę, ale planuję zupełnie coś innego. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Dam ci znać, jeżeli coś z tego wyniknie. Natomiast nie chcę też publicznie o tym mówić.
[03:15:44] - Ale chyba nie chcesz podkładać bomb?
[03:15:46] - Nie, nie chcę podkładać bomb. Chcę taki haktywizm, że tak powiem. Uskutecznić i dostać się do systemów nagłośnienia. Pracujemy nad tym na ten moment. Natomiast w momencie, kiedy dojdzie do Światowych Dni Młodzieży, to w tym momencie Polska jednak się stanie krajem atrakcyjnym turystycznie, a stanie się krajem atrakcyjnym terrorystycznie. Zastanawia mnie, czy przypadkiem nie dojdzie do jakiegoś zamachu, ale takiego typowego false flag, w którym zostanie zorganizowane coś, żeby sprzeciwić się fali imigrantów i żeby spolaryzować Europę. Angela Merkel, która bardzo sprzyja imigrantom kontra kraje typu Belgia i kolejny kraj, który wieszczę, czyli Polska, która zostanie poddana tym zamachom. Ale pytanie, czy to będą ludzie, którzy faktycznie chcą tego zamachu dokonać, czy to będzie jednak false flag operation? Może nie tyle głęboko w to wierzę, bo to nie jest coś, w co chciałbym wierzyć. Natomiast obawiam się zwyczajnie, że w tym momencie nasz kraj stanie się na celowniku.
[03:17:15] - Może tak być. Zobaczymy. Na pewno się przekonamy jeszcze za miesiąc czy za ponad miesiąc, czyli w lipcu. Ja będę próbował wszystko zrobić, żeby uzyskać jakiekolwiek informacje. Ja będę cały czas zadawał pytania. Na pewno natknę się na jakichś globalistów. Z Polski chyba nikogo nie będzie w tym roku. Dlaczego? Ze względu na to, że jeżeli będą chcieli coś przeprowadzić w Polsce, to nikogo z Polski nie wezmą. Nie popełnią tego błędu jak z Rostowskim.
W każdym razie będę im zadawał te pytania, będę krzyczał do nich różne rzeczy i będę sprawdzał ich reakcje. To naprawdę działa. Ja miałem przy sobie, metr ode mnie, pół metra tych globalistów i naprawdę po niektórych widać ewidentnie, oni tak nie są wyuczeni. Niektórzy byli, ale to mniejszość. Większość po prostu widać było po nich, co myślą w danym momencie, co czują. Widać było po nich. Nie da się pewnych rzeczy ukryć. Jeżeli ktoś jest aktorem dużo lat, po takim na przykład Davidzie Rockefellerze, wiadomo się czego spodziewać i nie odkryjesz jego kart, bo on po prostu wszystkich jak g traktuje i jak to się mówi brzydko, ale ciepłym moczem wszystkich olewa i może cię skoczyć. Ale też się denerwował, jak do niego krzyczeli, że morderco, opuść. Chyba był w Chile i tam krzyczeli do niego, żeby wynoszał się, morderco i tak dalej krzyczeli.
On się wtedy trochę obruszył. Uciekał szybko, szybciutko gdzieś uciekać, żeby go nie było widać i tak dalej, bo oni nie są przyzwyczajeni do tego, że ktoś ich nie lubi i tak dalej. Oni się orientują, że tak jest bardzo często, ale rzadko spotykają się z taką naprawdę agresywną reakcją na nich, że są po prostu bardzo niemile widziani. Jeżeli z drugiej strony pokażesz, że ty na przykład znasz ich plany, ich karty i mówisz o tych sprawach, to ich szokuje mocno. Wtedy oni po prostu nie wiedzą, co myśleć, bo on wtedy myśli, że co druga osoba na ulicy wie to, co się tam w Bilderbergu dzieje i tak dalej. I mówi: „O kurczę, to oni wiedzą, to zaraz mnie powieszą”. Bo oni wiedzą, co złego robią ci ludzie i oni wiedzą, że jeżeli ludzie na ulicy się dowiedzą o tych sprawach, to po prostu ich powieszą. Tam ludzie w ogóle nie wiedzieli, że ktoś się spotyka w Marriottcie. Rozumiesz? Tam joggingowali ludzie.
Oni nie wiedzieli, dlaczego to zablokowane. Co to? Co to się stało? Co to? Co to jest? I mówią: „A co to, że tu przyjeżdżają ci znani? A dlaczego? A po co w ogóle? Bilderberg? A co to jest?” W ogóle nie mieli zielonego pojęcia ci ludzie, co tam się dzieje.
A tu wiesz, tyle policji w życiu nie widzieli, jakieś łodzie z karabinami. Tu okręt wojskowy podpłynął mały i tak dalej. Jakieś wyrzutnie rakiet, jakieś dziwne rzeczy. Ludzie patrzą, co tu się dzieje. Centrum Kopenhagi. I tu może być podobnie. Co prawda chyba Niemcy są bardziej ogarnięci trochę w temacie, ale zobaczymy. Może być różnie. Prowokacji raczej chyba nie będzie. Grupa Bilderberg raczej nie robi prowokacji, bo chce, żeby właśnie w ciszy to było, żeby tam cicho i po sprawie.
[03:20:54] - Tak, ale tutaj też jedna moja uwaga. Też ma bardzo ogromne znaczenie, w jaki sposób zadasz pytanie. Bo jeżeli zadasz pytanie, czy coś jest planowane w Polsce na jesieni-
[03:21:06] - Nie. Zadam: co planujecie? Co planujecie w Polsce na jesieni?
[03:21:10] - Nie, ale kontra: wiem, co planujecie w Polsce, ponieważ mamy wyciek. Nie, przepraszam. Wiem, co planujecie we wschodniej i centralnej Europie na jesieni. No i powiedz mi, czy to jest Litwa, czy to jest Polska, czy to jest Czechy, czy to jest Słowacja, czy to są Węgry? I tylko patrzeć, gdzie mu mrugnie oko.
[03:21:29] - Ach, to jest dobry pomysł w sumie.
[03:21:32] - Także na zasadzie wiesz, jeżeli-
[03:21:36] - Ale zwracamy, zobacz. Ale może ktoś słuchać od nich, może im doradzić? No dobra, chyba nikt nie słucha.
[03:21:44] - Rozpoznają nas po głosie? No nie. To jest taka stara wojskowa zasada. Jeżeli podejrzewasz, że twój wróg ma w twoich szeregach kreta, to wtedy idziesz do wroga, mówisz I podejrzewasz, nie masz pewności i mówisz: wiem o obydwóch twoich kretach. Jeżeli odpowie, kto jest drugim, to w tym momencie wiesz, że faktycznie masz kreta. I to jest taka kwestia, żeby rozsądnie formułować pytania, które będziesz zadawał.
[03:22:12] - Masz rację, że się przygotować do tego dobrze.
[03:22:14] - Tak, także naprawdę z rozsądkiem. Ja wiem, że emocje działają tak. Zresztą naprawdę mam ogromną ochotę się wybrać, nie mam głowy. Zresztą powiedz mi, kiedy ty tam zajeżdżasz? W czwartek?
[03:22:28] - Od środy będę już.
[03:22:30] - Okej, to można cię łapać na Skype?
[03:22:33] - Na Skype, mailem. Wymienimy się telefonami, mogę wtedy-
[03:22:38] - Dobra, spoko, bo naprawdę w tym momencie nie jestem pewny, czy będę. Natomiast jeżeli tylko będę miał taką możliwość, to jak najbardziej będziemy w kontakcie i żeby z głową do tego podejść i taktycznie zadać te pytania. Trochę tak Sun Tzu „Sztuka wojny” i tak dalej.
[03:22:58] - Genialna sprawa.
[03:22:59] - I żeby z rozsądkiem do tego podejść, ponieważ to jest wojna i jako wojnę należy to traktować. My jesteśmy po osobnych stronach barykady.
[03:23:11] - Dokładnie tak trzeba powiedzieć. Dobra, dzięki ci Potrzeba. Wszystkiego dobrego.
[03:23:16] - Dzięki również.
[03:23:17] - I do usłyszenia. Już po Bilderbergu pewnie, nie?
[03:23:21] - Zobaczymy. Jak coś, będę ci dawał znać. Trzymaj się w takim razie.
[03:23:25] - Dzięki, cześć. To był Potrzeba. To dziwnie trochę brzmi, ale tak trzeba mówić. Dobrze, to na dzisiaj będzie już chyba wszystko. Mogę prosić was jeszcze, jeżeli macie nadmiarowe pieniądze, chcielibyście zasponsorować jeszcze mój wyjazd, bo wiadomo, każde pieniądze się przydadzą. 400 euro oceniłem, ale to trochę więcej będzie kosztowało jednak. Podejrzewam z noclegami, ze wszystkim. Ale część już wydałem na bilety lotnicze, to już poszło trochę, więc jest okej. Bardzo dziękuję za wszystkie wpłaty i zachęcam was, żebyście przyjeżdżali i jeżeli mieszkacie tam na miejscu, chcielibyście pomóc, chcielibyście się spotkać, dajcie znać, bardzo fajnie będzie. Nie mówię, że będzie piknikowo, bo różnie może być.
Czasem jak się coś głupiego zrobi i tak dalej, to mogą cię pobić nawet policjanci. Widziałem, jak gościa wciągnęli i pobiło tego człowieka czterech, pięciu policjantów. Po prostu pałą go biło, który zbliżył się tylko do hotelu gdzieś tam w Kopenhadze. Był odjazd jakiś totalny. Ci policjanci byli duńscy, naprawdę nienormalni, nieprzeszkoleni dobrze. Szkoda, że ludzie nie mają tej świadomości, co się dzieje naokoło. Że ci ludzie, którzy tam się spotykają, ta grupa Bilderberg, chcą też źle dla tych policjantów. Ci policjanci nie kumają tego, że są w takiej samej pozycji. I to samo było w Austrii. Też nie kumali.
Mówili, że muszą wykonywać swoje obowiązki, że to są obowiązki. Jakie? Pracujesz w obozie koncentracyjnym w 1941 roku, ludzi gazujesz i mówisz, że to są obowiązki, że musisz to robić, bo ci każą? Ludzie, to jest straszne. I tak ten system funkcjonuje niestety, ale trzeba uświadamiać. Ja się cieszę, znowu spotkam te same ekipy. Mam nadzieję, że jakieś nowe dojdą. Dlaczego nie? Poinformujcie mnie, jak jesteście w jakichś mediach innych, niezależnych, a może mainstreamowych. Jak się wybieracie, dajcie znać.
Może mainstreamowe media z Polski przyjadą. Daleko nie mają. Chociażby z Wrocławia jest bardzo blisko. Jak już we Wrocławiu jakieś telewizje są, to już z Wrocławia można jechać. A może z Zielonej Góry? Też jest blisko. Z Jeleniej Góry też jest bardzo blisko. Super. Jeśli mogę jeszcze prosić was, jeżeli chcecie tylko tak mnie wspomóc, to jak to mówi fingers crossed mówi się po angielsku, a po polsku trzymajcie kciuki. Trzymajcie kciuki za mnie, żeby się wszystko udało, bo mam trochę złe przeczucia, że może być jakoś tak dziwnie.
Coś może się dziać. Nie wiem, właśnie z tymi migrantami połączone sprawy tutaj to, tamto, siamto, owamto. Więc może być różnie, ale mam nadzieję, że się wszystko uda. Będzie fajnie, trochę wypłynie ciekawych rzeczy. Będę próbował też atakować, w sensie informacyjnie, tych globalistów. I może być okej z tym wszystkim. Dobrze, to dziękuję wam za dzisiaj. Za tą audycję. Bilderberg 2016 przypominam w hotelu Kempinski w Dreźnie od 9 do 12 czerwca. Bądźcie tam, przyjedźcie.
Ja nie mówię, że do tego hotelu, bo wam i tak rezerwację cofną, ale bądźcie, żeby być, żeby protestować, żeby pokazać, że jesteśmy, że nie zrobią tego, co chcą. My musimy na to dać zgodę. Mam nadzieję, że wszystko będzie okej. Miłego weekendu wam życzę. Trzymajcie się. Cześć.
[03:28:01] - When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost, all imagined clean? Did you play with the piper when he came for his fee?
Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?