[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!

notariusz gdańsk wrzeszcz notariuszmarek.pl


Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Debaty (nie)kontrolowane
Odcinek: III Debata (nie)kontrolowana: Tajemnicze zaginięcia w Ameryce. Badania Davida Paulidesa
Dziś porozmawiamy o serii książek i śledztwach Davida Paulidesa - byłego policjanta, który zajął się badaniami nad tajemniczymi zaginięciami w Parkach Narodowych USA i na dzikich, zamieszkałych obszarach. Co odkrył? I dlaczego w tych miejscach niemal masowo znikają ludzie?

Co charakteryzuje przypadki opisane przez Paulidesa? Dlaczego jego zdaniem części z tych zaginięć nie da się wyjaśnić w sposób konwencjonalny?

Jednym z pierwszych miejsc w USA, które dały o sobie znać był tzw. Trójkąt Benningtoński. Z czego jest znany i co charakteryzowało tamtejsze zaginięcia?

Przypadek Mary Jane Barker i jej psa, choć nie wydarzył się w Parku Narodowym, był jednym z najbardziej tajemniczych i najczęściej komentowanych zaginięć. Co można powiedzieć o sprawie dziewczynki z szafy?

Co z przypadkami ludzi, którzy odnajywali się bardzo daleko od miejsca zaginięcia albo w nietypowych miejscach? Moją uwagę zwrócił przypadek Elijaha Burtona, który... no właśnie. Gdzie się odnalazł?

Jeden z najbardziej tajemniczych przypadków, w których pobrzmiewał wątek "Dzikiego człowieka" dotyczył zaginięcia Dennisa Lloyda Martina z 1969 r. Co stało się w tym zdumiewającym przypadku?

Czy Paulides otwarcie sugeruje, co dzieje się z ludźmi, którzy giną w dziwnych okolicznosciach? Czy winne są gangi kidnaperów, Bigfoot, kosmici, a może... rodzaj "obłędu", jakiego ludzie doznają na łonie przyrody?

Jakie są inne teorie na temat zaginięć? Czy znane są sprawy o jednoznacznie paranormalnym charakterze? A może Paulides wspomina o czymś takim?

W debacie udział wzięli:
Chris Miekina, Nowa Atlantyda
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat i Portal Infra, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty

Polecany artykuł:
Tajemnicze śmierci w Tatrach
Pobierz mp3 (142.00 MB)
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do tego odcinka
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!
    Wszystkich komentarzy do tego odcinka: 20, obecna strona 1, ilość stron 1
    [1]
  • rafall_al (2016-05-22 23:24:34) #14910 | RAPORT
    Piotr pojechał na końcu z tym pożegnaniem. Myślałem, że się zeszczam ze śmiechu.

    Odpowiedz
  • pieczar (2016-05-23 16:49:32) #14916 | RAPORT
    Coś w tym musi być... Moja koleżanka po ucieczce z domu, z mazurskiego miasteczka( było to około 1998r) została znaleziona martwa w lesie pod Zakopanym, przy wygasłym ognisku. W akcie zgonu lekarz zapisał, że przyczyna zgonu -nieznana. Mgiełka, bo tak ją nazywaliśmy w gronie, miała 17 czy 18 lat wtedy. Całej sprawie dreszczyku nadaje, jeszcze taka historia, że moich dwóch kumpli poszło raz w nocy do Niej na grób, niedługo po pogrzebie i w pewnym momencie usłyszeli nad głowami 2-3 metry dziwny dźwięk, jakby elektroniczne buczenie. Szybko uciekali. Pamiętam jeszcze, że jak zrobiliśmy coś w rodzaju stypy młodzieżowej, po pogrzebie, wszystko zamieniło się w dziwną wesołą imprezę na działce koleżanki. Na drugi dzień nikt nie mógł tego wytłumaczyć, dlaczego tak się stało...

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (3)
  • Mateusz90 (2016-05-24 1:03:19) #14930 | RAPORT
    W lasach jest coś złego.
    Już od zamierzchłych czasów, w opowieściach i legendach to właśnie z lasów miały wychodzić potwory, to lasy były zakazanymi miejscami, w lasach ginęli ludzie, były miejscami zbrodni, zakopywano w nich ciała.
    Jest jakieś historyczne piętno związane z lasami.

    W sierpniu ubiegłego roku, sam doświadczyłem dziwnej rzeczy. Jeżdżąc rowerem, wjechałem w las i kierowałem się cały czas w prawą stronę, następnie znowu skręciłem w prawo, aby opuścić las i wrócić na główną drogę. Powinienem wyjechać z lasy ponad 300 metrów za miejscem, w którym do niego wjechałem. Wyjechałem natomiast ponad 100 metrów przed nim... . Na dodatek endomondo, które miałem cały czas włączone, tylko to potwierdziło. Był ze mną znajomy, obydwaj nie mieliśmy pojęcia jak mogło do tego dojść. Po prostu "zgłupieliśmy'' na dłuższą chwilę. Nie ma mowy o pomyłce. Doskonale wiedzieliśmy, w którym miejscu wjechaliśmy do lasu i w jakim kierunku jedziemy. Do dzisiaj nie wiemy jak to wytłumaczyć.

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • Sebastian pń (2016-05-24 5:45:05) #14932 | RAPORT
    Chris jest niesamowity swoich opowiadaniach, o swoim osobistym przeżyciu w parku narodowym. To się nadaje na dobry scenariusz filmowy z horrorów Alfreda Hitchcock`a. Super ciekawa debata, raczej zaliczyłbym ją do ufologicznych.

    Odpowiedz
  • clearsky (2016-05-24 8:05:21) #14933 | RAPORT
    Generalnie w lesie dobrze się czuję i nie mam jakiś niepokojów w umyśle, związanych z przebywaniem w lasach.Jest spokojnie, natura, miłe okoliczności przyrody.Wiele razy zdarzyło mi się spać w nocy w lasach i jedynie "za młodego" czasami wyobraznia nieco dopowiadała do własnego postrzegania.Raz w życiu doświadczyłem jakby niepospolitego zjawiska.Kiedyś wybrałem się z plecakiem w okolice bieszczadzkie, by przez tydzień chodzić sobie w terenie, spać pod chmurką, a dodatkowo robić sobie taki survival ( tydzień bez jedzenia, a woda pozyskiwana z zasobów terenowych).Za dnia miejscowi wypasali na górkach zwierzaki, opuszczone domostwa, cmentarze z czasów pierwszej wojny ( np z żołnierzami austriackimi ), zdezelewane,lub całkiem fajne bacówki, ryki jeleni, zasadniczo spokój.W nocy piękne gwiazdziste niebo, wielki księżyc, podchodzące dosyć blisko jelonki, patrolująca straż graniczna, omiatająca teren wielkim reflektorem.Nie jestem pewien, ale wydarzenie miało miejsce, już pod koniec planowanego okresu pobytu w okolicy.Było już ciemno, rozłożyłem się przy górskiej drodze z plecakiem, oraz śpiworem i szykowałem się do snu.Bardzo blisko mnie przeleciał na niskiej wysokości jakiś duży czarny ptak, wydając z siebie ptasi odgłos.Ułożyłem się do snu i zasnąłem.Coś mi się śniło, ale jakieś oniryczne banały i raczej dosyć szybko się rozbudziłem.Tu następuje owa ciekawoska.Od razu po przebudzeniu wpadłem w realną, totalną panikę.Rozbudziłem się będąc już w stanie skrajnego emocjonalnego wzburzenia, strachu, paniki.Wszystko działo się jakby bezmyślnie, po prostu chciałem jak najszybciej stamtąd uciekać.Zawinąłem sprzęt i w takim emocjonalnym uniesieniu zacząłem biec przed siebie.Nie wiem jak długo biegłem, ani jaki dystans pokonałem.Droga była cały czas prosta, z lewej strony odsłonięta, a z prawej strony ściana lasu - nie odczułem żadnych przestrzennych, czy czasowych zaburzeń.Jedno co było obecne w moim umyśle to uciekać i jak nadalej oddalić się z "tamtego miejsca".Nie było żadnej analizy, innych procesów myślowych, umysł się zatrzymał, lub zafiksował w jedynm punkcie - pustka wypełniona wielkim strachem.Wolna od myślenia panika, która może kojarzyć się z filmami, kiedy ktoś ucieka w przerażeniu przed mordercą,lub potworem rodem z horroru.Tak, to było totalne przerażenie, jednak jakby sprowokowane czymś nie do określenia.Przecież nic takiego się nie wydarzyło, nie było żadnych racjonalnych przyczyn, które by skutkowały takim zachowaniem.Nie jestem obecnie pewien, czy podczas ucieczki czułem jakiś wzrok, czy siłę za swymi plecami- ale jest to bardzo prawdopodobne ( zdarzenie miało miejsce ponad 20 lat temu).Ciężki plecak i bieg nawet nie za bardzo mnie zmęczył fizycznie.Uspokoiłem się dopiero, kiedy zobaczyłem świała i zabudowania większej grupy budynków mieszkalnych.Ostatni etap już przeszedłem normalnie i noc przespałem na miejscowym, obudowanym przystanku PKSu.Już nie było śladu po panice.Tak, jakby panika "była ze mną" jedynie do określonego miejsca, niewidzialnej granicy.Czy coś mnie przegoniło, wygoniło, pogoniło ? Czy przeszkadzałem tam swoją obecnością? Czy po prostu była to siła lubiąca czasami urządzić małe złośliwości ? Nie wiem, ale to jedynie zdarzenie w moim życiu, kiedy wypełniłem się w 100% skrajnym przerażenim :-)

    Odpowiedz
  • Krzysztof Rogala (2016-05-26 10:23:45) #14956 | RAPORT | E-mail
    Ciekaw audycja. To bardzo przypomina lasy Dalby Forest w Yorkshire w Anglii.

    Widzę wiele podobieństw z tym tematem dotyczącym zaginięć ludzi i kto sprząta potem zwłoki. Przetłumaczyliśmy dobry film w tym temacie którzy może rozjaśni nieco sprawę. Być może uda nam się czegoś dowiedzieć o tym parku od Richard.D.Hall'a z poprzez jego kontakty.

    www.youtube.com/watch?v=dROPIbiICZs

    Niestety prawda może być zbyt straszna aby ją zaakceptować i że może się okazać że czarne wojskowe operacje chronią ludzi wbrew czarnej propagandzie z kręgów ufologicznych w tym temacie. Wnioski wyciągnijcie sami.

    Pozdrawiam ekipę

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (2)
  • logos (2016-05-26 20:28:53) #14963 | RAPORT
    Mroczne terytoria w lasach, dają jasno do zrozumienia człowiekowi, że NATURA nie jest bezduszna, bezbronna i łagodna jak baranek...
    Indianie wiedzą coś na ten temat...


    Odpowiedz
  • VEN0M (2016-05-27 0:47:08) #14966 | RAPORT
    Zaje..sta audycja. Z dreszczykiem. oby wiecej takich. pozdrawiam

    Odpowiedz
  • zazazu (2016-05-27 10:41:14) #14971 | RAPORT
    Chris już kiedyś opowiadał tę swoją historię, ale nie tak szczegółowo. Czy ktoś może napisać jak dokładnie nazywa się ta diabelska droga, jakie góry?

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (2)
  • cztery (2016-05-28 0:32:39) #14977 | RAPORT | E-mail
    Nie wiem, czy ta historia mieści się w temacie zaginięć w lasach, bo nikt nie zaginął, ale też jest niesamowita i z naszego terenu. Niedawno w trakcie rozmowy o wyjeździe urlopowym kolega z pracy opowiedział, jak to jego znajomy, chłop twardo stąpający po ziemi, wybrał się z wykrywaczem metalu gdzieś w Góry Sowie, żeby połazić po lasach, poszukać jakichś detali z czasów II w.ś. Miał to być urlop pod znakiem przygody i był. Ale nie taki, jak sobie ten znajomy wyobrażał. Po 2-3 dniach wędrówek po lesie z wykrywaczem metalu znajomy zaczął odczuwać niezwykle silny niepokój, jakby coś go z tego miejsca wyganiało. Jako że to człowiek o materialistycznym spojrzeniu na świat, próbował się przemóc i bagatelizował to, co coraz silniej odczuwał. Jednak nie dał rady. Po kolejnych kilku dniach był całkiem spanikowany i chociaż w duchy nie wierzył, to jednak zapakował walizkę i wyjechał z tego miejsca, mimo że miał opłaconą kwaterę na całe 2 tygodnie. Jakaś nieznana (nieziemska?) siła wyraźnie nie chciała jego obecności w tamtym miejscu.

    Znakomita audycja! Słucham Was od dawna i podziwiam wiedzę, wszechstronność uczestników debat. Cieszę się, że skład, niezależnie, kto akurat bierze udział w audycji, jest bardzo mocny, chociaż debaty z udziałem Chrisa są niezwykle dynamiczne, a emocje high:)
    Dzięki za wszystkie debaty, RP to radio nie z tej ziemi:)

    Odpowiedz
  • Verita (2016-05-28 7:13:32) #14979 | RAPORT
    To była dla mnie chyba najlepsza debata ze wszystkich, jeśli chodzi o rozbudzenie ciekawości i dreszczyk emocji. Dzięki wielkie i oby więcej tak interesujących tematów!
    Pozdrawiam wszystkich debatujących i współsłuchaczy ;)

    Odpowiedz
  • kalvatn (2016-11-25 16:43:12) #34769 | RAPORT
    Jak autor tychże sensacji napisał jak mówiono w audycji już 5 książek to chyba taki biedny nie jest. Te 1.5 miliona mógłby dać. A na poważnie - mówi się o zaginięciach dzieci - ale chyba same dzieci nie chadzają po parkach narodowych? A ilu strażników i osób zatrudnionych w parkach zaginęło? Dobry temat an business. Niesprawdzalny i można powiedzieć cokolwiek.

    Odpowiedz


Wszystkich komentarzy do tego odcinka: 12, obecna strona 1, ilość stron 1
[1]
Tagi
WYSZUKIWARKA AUDYCJI
WSZYSTKIE AUDYCJE
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"