System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 29 stycznia 2016
CIA i UFO - kolejny krok ku Disclosure?

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na ujawnieniu przez CIA materiałów dotyczących UFO oraz na pytaniu, czy publikacja tych dokumentów może być kolejnym etapem Disclosure. Punktem wyjścia jest wypowiedź Roscoe Hillenkoetera, pierwszego dyrektora CIA, który twierdził, że wysocy rangą oficerowie amerykańskich sił powietrznych poważnie interesują się UFO, lecz oficjalne utajnianie sprawy i ośmieszanie świadków prowadzą społeczeństwo do przekonania, że zjawisko nie istnieje. Prowadzący przypomina, że CIA powstała w 1947 roku na mocy National Security Act, a więc w okresie, gdy obserwacje „latających spodków” zaczęły nabierać szczególnego znaczenia dla wojska i wywiadu. Bezpośrednim powodem omówienia tematu jest opublikowana 21 stycznia 2016 roku na stronie CIA podstrona poświęcona UFO. Agencja udostępniła zestaw odtajnionych materiałów z końca lat 40. i lat 50., przedstawiając je w formie pięciu dokumentów, które mogłyby zainteresować agenta Foxa Muldera, oraz pięciu takich, które bardziej odpowiadałyby sceptycznemu podejściu agentki Dany Scully z serialu „Archiwum X”. Dodano także poradnik dotyczący sposobów badania obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających. Zdaniem prowadzącego materiały nie zawierają najbardziej sensacyjnych informacji, ale sam fakt ich publikacji jest znaczący: może być próbą kontrolowanego oswajania opinii publicznej z tematem albo elementem operacji dezinformacyjnej. Prowadzący skłania się jednak ku interpretacji, że jest to ostrożny krok w stronę ujawnienia. W audycji podkreślono, że CIA oficjalnie przez lata umniejszała własne zaangażowanie w badania UFO. Przywołany zostaje list, w którym twierdzono, że agencja zaczęła zajmować się zjawiskiem dopiero w związku z pracami panelu Robertsona w 1953 roku. Prowadzący zestawia to z odtajnionym memorandum Marshalla Chadwella z 24 września 1952 roku, skierowanym do dyrektora CIA Waltera Bedella Smitha. Dokument miał wskazywać, że Biuro Wywiadu Naukowego już wcześniej analizowało wpływ UFO na bezpieczeństwo narodowe, zastanawiało się nad zakresem dalszych badań i nad sposobami wyjaśniania tych zjawisk społeczeństwu w celu ograniczenia ryzyka paniki. Szczególną uwagę zwraca sformułowanie o potrzebie opracowania wytycznych dla opinii publicznej, które prowadzący interpretuje jako dowód, że UFO nie były traktowane wyłącznie jako pomyłki obserwacyjne lub obiekty należące do ziemskich mocarstw. Omówiono również związki CIA z wojskowymi programami badań UFO: projektami Sign, Grudge i Blue Book oraz organizacją ATIC, czyli Air Technical Intelligence Center. Choć formalnie program Blue Book podlegał siłom powietrznym, prowadzący uważa, że CIA odgrywała w nim istotną rolę. Jego zdaniem część dokumentacji miała służyć nie tyle rzetelnemu wyjaśnianiu obserwacji, ile zarządzaniu informacją i dezinformowaniu opinii publicznej. Wskazuje na niepełność ujawnionych materiałów, liczne zaczernienia oraz fakt, że wiele dokumentów nadal pozostaje niedostępnych. Jednocześnie rozmówcy przyznają, że samo utajnienie nie dowodzi jeszcze pozaziemskiego pochodzenia zjawiska, ponieważ służby mogły chronić także informacje o własnych projektach wojskowych. Najwięcej miejsca zajmuje sprawa Majestic-12, przedstawianej jako supertajna struktura powiązana z CIA i utworzona po katastrofie w Roswell. Wśród rzekomych członków tej grupy mieli znajdować się dwaj pierwsi dyrektorzy CIA: Roscoe Hillenkoetter i Walter Bedell Smith, a także Vannevar Bush, Robert Oppenheimer i John von Neumann. Prowadzący cytuje fragment dokumentu określanego jako podręcznik operacyjny Majestic-12. Wynika z niego, że grupa miała przejmować i badać materiały, urządzenia oraz organizmy pochodzenia pozaziemskiego, tworzyć specjalne zespoły i placówki badawcze, zabezpieczać obiekty, które mogłyby trafić w ręce innych mocarstw, oraz utrzymywać absolutną tajemnicę prowadzonych działań. Zastrzega przy tym, że autentyczność dokumentów Majestic-12 jest kwestionowana. FBI uznało je za fałszywe, lecz prowadzący odrzuca ten argument, twierdząc, że FBI mogło nie mieć dostępu do informacji znajdujących się poza jego kompetencjami. W rozmowie pojawia się także hipoteza, że dawne Majestic-12 mogło z czasem zostać zastąpione przez większą strukturę, określaną jako „PI 40”. Wątek Majestic-12 łączy się z tzw. Ptaszarnią, czyli Aviary. Ma to być nieformalna grupa osób używających pseudonimów pochodzących od nazw ptaków, które jednocześnie miały dostęp do informacji służb specjalnych i uczestniczyły w ujawnianiu części wiedzy o UFO. Wśród wymienianych postaci pojawiają się Hal Puthoff, Bruce Maccabee, Dale Graff, Jamie Shandera i Jacques Vallée. Shandera miał otrzymać rolkę filmu zawierającą dokumenty Majestic-12, a Vallée, określany pseudonimem „Papuga”, miał łączyć działalność badawczą z pracą dla francuskich i amerykańskich struktur zajmujących się UFO. Prowadzący sugeruje, że osoby z Aviary mogą działać na dwa fronty: przekazywać autentyczne informacje, a zarazem kontrolować kierunek, w którym rozwija się ufologia. Nie przedstawia jednak jednoznacznych dowodów na istnienie tej grupy. Dużą część rozmowy poświęcono hipotezie, że katastrofa w Roswell przyspieszyła rozwój powojennej elektroniki. Prowadzący, powołując się na książkę Philipa Corso „The Day After Roswell”, twierdzi, że odzyskane materiały i elementy obcej technologii miały być przekazywane naukowcom pracującym między innymi dla laboratoriów Bella. Wśród rzekomo zainspirowanych w ten sposób wynalazków wymienia się tranzystor, materiały z pamięcią, takie jak nitinol, wytrzymałe materiały stosowane w technice kosmicznej, silne magnesy, kevlar oraz rozwiązania półprzewodnikowe. W rozmowie pojawia się jednak spór o zakres możliwego „skopiowania” technologii. Jeden z rozmówców zauważa, że sama idea tranzystora i bramek logicznych była znana wcześniej, a rozwój elektroniki mógł wynikać z naturalnego ciągu badań, miniaturyzacji i przechodzenia od lamp do układów niskonapięciowych. Prowadzący odpowiada, że problemem nie była sama koncepcja, lecz dobór materiałów i praktyczna konstrukcja urządzenia. Ostatecznie obaj przyznają, że nawet znalezienie zaawansowanego urządzenia nie oznaczałoby możliwości odtworzenia go przez naukowców dysponujących znacznie mniej rozwiniętą wiedzą. Z tym wątkiem wiążą się rozważania o Roswell, tajnych projektach wojskowych i roli whistleblowerów. Prowadzący odrzuca twierdzenie, że amerykańskie wojsko mogło po prostu skopiować pojazdy obcych i rozpocząć ich produkcję. Jego zdaniem różnica technologiczna byłaby zbyt duża, a ludzkość mogła co najwyżej wykorzystać pojedyncze obserwacje materiałów lub rozwiązań konstrukcyjnych. Wspomniana zostaje także koncepcja łączenia biologii z elektroniką, według której urządzenia obcych mogły być sterowane bezpośrednio za pomocą umysłu. Są to jednak relacje i spekulacje przypisywane świadkom oraz byłym pracownikom służb, a nie zweryfikowane ustalenia. Rozmówcy przywołują własne obserwacje niezidentyfikowanych zjawisk. Jeden z nich opisuje zdarzenie z jesieni 1994 roku w rejonie Drawska Pomorskiego, wcześniej wiązane przez badaczy z Nadarzycami. Miał wtedy obserwować przez ponad dwadzieścia minut świetlistą elipsę, wokół której poruszały się mniejsze światła. Rozmówca odrzuca wyjaśnienie, że mogły to być reflektory dyskoteki lub cyrku, ponieważ nie widział charakterystycznych wiązek światła przebijających się przez atmosferę. Zwraca jednak uwagę, że w pobliżu znajdowały się dawne poligony i tereny wojskowe, dlatego nie wyklucza testu technologii ziemskiej. Prowadzący opowiada o dwóch własnych obserwacjach: grupie jasnych punktów poruszających się w szyku, z których jeden gwałtownie przyspieszał i powoli wracał do pozostałych, oraz o innym zjawisku przypominającym świetlną armadę. Rozważane są wyjaśnienia w postaci satelitów, laserów emitowanych z orbity i innych technologii, ale nie zostaje ustalone, czym były obserwowane obiekty. W podobnym kontekście wspomniano relację Travisa Waltona, który wraz z grupą drwali miał zobaczyć wielki, świecący obiekt zawisający nad lasem, a następnie zniknąć na kilka dni. Po powrocie opowiadał o porwaniu i pobycie na pokładzie UFO. Prowadzący uznaje tę historię za jedną z bardziej wiarygodnych, wskazując na liczbę świadków, poszukiwania z udziałem policji, psów i helikopterów oraz fakt, że Walton nie odniósł oczywistych korzyści finansowych z opowieści. Z drugiej strony rozmówcy podkreślają, że nawet duża liczba świadectw i zdjęć nie musi przekonać sceptyków, ponieważ każdy materiał można uznać za mistyfikację. Przyjęta zostaje zasada, że w przypadku zwykłych obserwacji należy najpierw szukać racjonalnych wyjaśnień, takich jak balon, samolot, satelita czy zjawisko atmosferyczne. Jeżeli jednak obiekt wykonuje gwałtowne manewry niemożliwe dla znanych konstrukcji, takie wyjaśnienie przestaje być wystarczające. W audycji dyskutowano także o tym, dlaczego w epoce telefonów komórkowych i wszechobecnych kamer nie pojawia się proporcjonalnie więcej przekonujących nagrań UFO. Padają hipotezy, że obiekty mogą być widoczne głównie w podczerwieni, pozostawać niezauważone gołym okiem albo pojawiać się dopiero na zdjęciach wykonanych przypadkowo. Prowadzący uważa ponadto, że ewentualne cywilizacje pozaziemskie mogą celowo ograniczać swoją widoczność. Przywołuje analogię do „Star Treka” i zasady, według której bardziej rozwinięte cywilizacje nie ingerują w rozwój mniej zaawansowanych społeczeństw. W jego interpretacji ludzkość dysponuje już potężnymi technologiami, lecz pozostaje niedojrzała emocjonalnie i politycznie, ponieważ nadal prowadzi wojny i rywalizuje o władzę. Jawne ujawnienie obecności obcych mogłoby więc wywołać globalny chaos, podważyć autorytet rządów i zmienić układ społeczny. W rozmowach telefonicznych pojawia się przeciwstawna interpretacja, zgodnie z którą UFO może być wykorzystywane jako narzędzie manipulacji i kolejny „straszak” na społeczeństwo. Wskazuje się na słynną radiową adaptację „Wojny światów” Orsona Wellesa oraz na fakt, że w okresie zimnej wojny lęk przed inwazją mógł być przydatny politycznie. Prowadzący odpowiada, że popkultura rzeczywiście przedstawiała kosmitów jako agresorów, podczas gdy relacje o samych obserwacjach często nie potwierdzają takiego obrazu. Jego zdaniem ukrywanie UFO mogło służyć przede wszystkim ochronie pozycji rządów: ujawnienie istnienia cywilizacji o przewadze technologicznej pokazałoby bezsilność państw i podważyło sens ich obietnic dotyczących bezpieczeństwa. Jednocześnie rozmówcy przyznają, że obok realnego zjawiska mogły funkcjonować mistyfikacje, manipulacje służb oraz tajne projekty wojskowe. Poboczne dyskusje dotyczą twierdzeń o reptilianach, zjawiskach astralnych, MILAB i OBE. Jeden z rozmówców sugeruje, że część relacji o UFO może mieć charakter astralny, a nie technologiczny. Prowadzący odpowiada, że doniesienia o obserwacjach radarowych, fizycznym kontakcie z obiektami oraz tajnych eksperymentach na ludziach nie dają się łatwo sprowadzić do doświadczeń poza ciałem. Wątek OBE prowadzi do rozważań o świadomości niezależnej od ciała, innych wymiarach i doświadczeniach interpretowanych jako przejście przez kolejne „poziomy” rzeczywistości. Rozmówcy podkreślają jednak, że takie praktyki mogą być obciążające psychicznie i wymagają ostrożności. Przy okazji prowadzący krytykuje teorię reptilian, wskazując, że jest na nią znacznie mniej dowodów niż na istnienie realnych, ludzkich struktur władzy i tajnych organizacji. Podkreśla zasadę, że mocne twierdzenia wymagają mocnych dowodów. W audycji poruszono również sprawę niewidzialnego kamuflażu. Jeden ze słuchaczy opowiada o materiale BBC prezentującym prototyp technologii wykorzystującej zakrzywianie światła. Według jego relacji obiekt mógł całkowicie zniknąć z obrazu w paśmie widzialnym, choć rozwiązanie było dopiero na etapie eksperymentalnym. Rozmówcy zastanawiają się, czy podobna technologia mogła być rozwijana przez wojsko i czy mogłaby w przyszłości zostać zastosowana w samolotach, czołgach lub innych pojazdach. Prowadzący zauważa, że fakt zainteresowania wojskowych prototypem nie musi oznaczać, że armia nie posiada podobnych rozwiązań, ponieważ poszczególni oficerowie mogą nie mieć dostępu do wszystkich projektów. Pod koniec wraca temat prezydentów USA i ich rzekomego dostępu do informacji o UFO. Prowadzący twierdzi, że Dwight Eisenhower miał próbować uzyskać dostęp do tajnych instalacji w Area 51, a nawet grozić użyciem wojska, jeśli nie zostanie wpuszczony. Według relacji whistleblowerów miał tam spotkać się z przedstawicielami obcej cywilizacji, choć nie wiadomo, czy spotkanie było zaplanowane, czy dotyczyło istot przetrzymywanych przez Amerykanów. John F. Kennedy miał natomiast dążyć do uzyskania informacji o UFO i współpracy w tej sprawie z władzami ZSRR. Przywołano odtajniony dokument z 12 listopada 1963 roku, w którym Kennedy miał domagać się dostępu do materiałów dotyczących UFO. Prowadzący sugeruje, że prezydent mógł zostać zamordowany między innymi z powodu prób ujawnienia tych informacji, choć łączy tę hipotezę także z jego polityką monetarną i konfliktem z aparatem wojskowo-wywiadowczym. Są to przedstawione w audycji teorie, a nie rozstrzygnięte ustalenia historyczne. W końcowej części omówiono Freedom of Information Act jako mechanizm umożliwiający w Stanach Zjednoczonych wymuszanie ujawniania dawnych dokumentów rządowych. Prowadzący uważa, że nawet częściowo zaczernione materiały mają znaczenie, ponieważ potwierdzają istnienie określonych programów, memorandów i procedur. Wskazuje, że podobne dokumenty opublikowały także Wielka Brytania, Francja i Brazylia, choć żadne z tych państw nie ujawniło całości posiadanych informacji. Pada również wzmianka o polskich materiałach dotyczących obserwacji wielkich obiektów, które miały być przechowywane przez wojskowych, lecz nie zostały oficjalnie udostępnione. Podsumowanie audycji pozostawia pytanie o rzeczywisty charakter wydarzeń z 21 stycznia 2016 roku otwarte. Zdaniem prowadzącego publikacja CIA nie jest pełnym ujawnieniem, ale może przybliżać społeczeństwo do Disclosure. Prawdziwe ujawnienie nastąpiłoby dopiero wtedy, gdy istnienia UFO i pozaziemskiej inteligencji nie dałoby się już wiarygodnie zakwestionować. Prowadzący uważa, że stanie się to dopiero wówczas, gdy ludzkość będzie na to gotowa. Do tego czasu temat pozostaje mieszaniną odtajnionych dokumentów, relacji świadków, tajnych projektów, dezinformacji, popkultury i hipotez, które wymagają zarówno otwartości, jak i krytycznej oceny.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).