[01:00] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Rozpoczynamy kolejny odcinek jedynej prawdopodobnie w polskim internecie audycji poświęconej w całości świadomemu śnieniu i snom jako takim w ogóle. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a dzisiaj po drugiej stronie Skype'a zebrała się silna grupa oneironautów. Są i chłopaki, i dziewczyny. Trudno będzie mi wymienić wszystkich z imienia, ale wymienię tych, którzy aktualnie pokazali swoje awatarki, czyli tych, którzy aktualnie się połączyli. Mariusz Sobkowiak. Witaj Mariuszu.
[01:35] - Witam serdecznie wszystkich sympatyków ruchu oneironautycznego i słuchaczy Radia Paranormalium.
[01:40] - Oneironautka Kasia.
[01:41] - Witajcie, niech sen będzie z wami.
[01:43] - Martyna.
[01:44] - Cześć wszystkim.
[01:44] - Kinga.
[01:45] - Witam was wszystkich serdecznie.
[01:47] - Robert Niemiec.
[01:48] - Witam.
[01:48] - Oraz oneironauta Kacper.
[01:50] - Cześć wszystkim.
[01:51] - A dzisiejsza audycja nie będzie miała jednego tematu przewodniego. To będzie taka sesja pytań od niewtajemniczonych i odpowiedzi od wtajemniczonych. Pierwszą pytającą będzie dzisiaj Martyna.
[02:05] - Ja nigdy jeszcze nie miałam przyjemności śnić świadomie, stąd nie jestem zbyt doświadczona w temacie. Dlatego wtajemniczonych chciałabym zapytać między innymi o to, czy podczas świadomego śnienia wypoczywa się tak samo jak podczas zwykłego. Czy nie istnieje jakieś niebezpieczeństwo, że po świadomym śnie będę niewyspana lub osowiała następnego dnia?
[02:33] - Kto chciałby udzielić odpowiedzi? Może Kinga?
[02:36] - Może ja z doświadczenia, bo zdarzyło mi się, że miałam świadomy sen kilka nocy pod rząd i po pierwszym, drugim dniu było jeszcze w porządku, ale trzeciego, czwartego dnia faktycznie to zmęczenie narastało i było odczuwalne. Dlatego że podczas świadomego snu mózg jest bardziej aktywny i mniej odpoczywa.
[02:56] - Rozumiem, dzięki. A jak upływa czas w takim świadomym śnie? Czy śniącemu wydaje się, że mija go dużo, czy płynie szybciej niż taki realny?
[03:07] - To może teraz Kasia.
[03:08] - Znaczy zasadniczo rzecz ujmując ja w swoich snach nie bardzo umiem określić czas, jaki one trwają, bo za bardzo wbijam się w samą historię. Najnormalniej w świecie nie mam zielonego pojęcia, ile trwa dany sen i mi się wydaje, że on trwa kilkanaście godzin albo czasami kilka dni, bo zachodzi u mnie kompresja czasu bardzo mocna. Natomiast zasadniczo rzecz ujmując ten czas taki senny, czyli czas tej historii znasz, ale czas tego, ile dokładnie spałeś podczas snu już tak nie bardzo.
[03:36] - Jeśli chodzi o zapamiętywanie snów. Można zapamiętać taki zwykły sen. A czy ze świadomym jest to łatwiejsze w jakiś sposób?
[03:43] - Na pewno jest łatwiejsze, bo mózg rejestruje w tym momencie to, co się podczas snu dzieje, bo uczestniczy biernie i aktywnie w tym, co się dzieje, a nie tylko biernie jak podczas snów normalnych i przez to zwiększa się pamięć. Aczkolwiek zdarza się, że świadomego snu też nie pamiętamy, ale bardzo rzadko.
[04:01] - A wtedy ma się poczucie, że śniło się świadomie, tylko nie pamięta się zdarzeń, czy może w ogóle nie wie się, że miało się taki sen?
[04:08] - Nie. Akurat mi się nie zdarzyło, żeby zapomnieć, więc trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. To może ktoś inny.
[04:16] - Zasadniczo rzecz ujmując w ogóle tego typu zapominanie jest bardzo rzadkie z prostego powodu. Dlatego że w momencie, kiedy nasz mózg przechodzi na tą wyższą aktywność, czyli taką, w której on jest w stanie normalnie wpływać na otoczenie, a nie tylko biernie je przechodzić, tak jakby, czyli tylko biernie uaktywnić różne ośrodki mózgowe. To w tym momencie mamy tak, że trudno jest tego nie zapamiętać, dlatego, że my go zmusiliśmy do pracy takiej, jakby on był na jawie trochę. Dlatego, że zmuszamy go do uruchomienia kreatywności i do zaczęcia takiego prawdziwego kreowania tego świata pod naszą własną wolę. Czyli w momencie, kiedy obudzona jest nasza świadomość, czyli ta świadoma część mózgu, która działa przez cały czas w rzeczywistości, jednocześnie obudzona jest nasza osobowość i my sami wiemy, gdzie się znajdujemy. Tak naprawdę po prostu mamy rzeczywistość przeniesioną do świata snów, gdzie my wiemy o tym, że jesteśmy w śnie, czyli to jest trochę tak, jakbyśmy nagle zapomnieli, co się zdarzyło w ciągu całego dnia, kiedy byliśmy w szkole, w pracy, po pracy i tak dalej. Może się zdarzyć, tak, ale zdarza się niezwykle rzadko. I to jest dokładnie taka sama sytuacja, dlatego że mózg działa w tym momencie troszeczkę inaczej, ale jednak te elementy zostają bez zmian w stosunku do rzeczywistości.
[05:25] - Dobra, dzięki wielkie. Dobrze, moje ostatnie pytanie dotyczy wrażeń fizycznych, które możemy odczuwać w świadomym śnie. Czy one są porównywalne z tymi, które odczuwamy na jawie, czy może jakoś zniekształcone?
[05:43] - Często są bardziej zintensyfikowane. Jest to spowodowane tym, że odbieramy je tak jakby bliżej. Sami je kreujemy, czyli odbieramy już je tak jakby wewnątrz siebie i wszystkie emocje są silniejsze. Najróżniejsze uczucia są znacznie bardziej intensywne. Co wcale nie oznacza, że na przykład jeżeli zaczniemy uprawiać seks w świadomym śnie, to nie będziemy już chcieli uprawiać go na jawie, bo to nie to samo. Jakimś takim sposobem jest tak, że mimo faktu, że seks w świadomym śnie jest znacznie bardziej intensywny, to jednak ten w rzeczywistości ma coś w sobie nadal. Jeszcze nie słyszałam o osobie, która z powodu tego, że uprawia seks w śnie świadomym, zaprzestała uprawiania seksu w świecie rzeczywistym. Inna sprawa jest taka, że te emocje są bardzo mocno intensywne i jeżeli je odczuwamy, to odczuwamy je silnie. One są takie dosyć czyste i mogą się bardzo szybko zmieniać. To jest spowodowane tym, że mamy bezpośrednie w zasadzie połączenie między naszą podświadomością i naszą świadomością i ona się kreuje dosyć dynamicznie w tym momencie.
Nie wiem, czy to jest logiczne w ogóle.
[06:44] - Jeśli mogę, proszę państwa, odnieść się do tych pytań bardzo krótko, które zostały zadane. Ja sobie je wszystkie tutaj zanotowałem, aby mi nie uciekło. Poczynając od takiej różnicy jakościowej między LD a snem zwykłym, bo padło tutaj pytanie o to, czy sny świadome nie powodują czasem uczucia zmęczenia. Ja tutaj akurat z własnego doświadczenia i z tej wiedzy, którą posiadam, mogę stwierdzić, że coś takiego jak zmęczenie LD nie występuje. Zmęczenie, o którym czasem mowa wśród oneironautów, dotyczy raczej znudzenia, kiedy komuś brakuje tak naprawdę pomysłów na temat tego, co może robić w LD. Jest to częsta przyczyna tego, że od LD ludzie odchodzą, ale zmęczenie czysto fizyczne snami świadomymi raczej się nie zdarza, bo jakościowa różnica między snem świadomym a snem zwykłym tak naprawdę opiera się li tylko i wyłącznie na posiadaniu świadomości we śnie. Poza tym większych różnic jakościowych nie ma, a sam odpoczynek, o którym mowa podczas snu REM, kiedy pojawiają się sny, nie zasadza się na braku świadomości. Ja, przeżywając wiele świadomych snów podczas swojej oneironautycznej praktyki, zmęczenia tymi snami wcale nie odczuwałem. Wręcz przeciwnie, mogę powiedzieć, że te niezwykłe doznania, których doświadczamy podczas snu, wręcz nas energetyzują, dodają nam energii. Kiedy budzimy się rano, to właśnie z większą energią, pamiętając te niezwykłe doznania, których doświadczyliśmy.
Tutaj może przejdźmy do tego, czego dotyczyło ostatnie pytanie, czyli jak się doświadcza różnego rodzaju rzeczy podczas snu świadomego. Tutaj zgodzę się z przedmówczynią, że rzeczywiście inaczej to wygląda w przypadku uczuć, bo podczas gdy znajdujemy się w stanie snu, bardzo aktywny jest układ limbiczny odpowiedzialny za uczucia i za emocje, więc te emocje i uczucia mogą być dużo silniejsze niż te, które przeżywamy za dnia. Ja się spotkałem, proszę państwa, z wieloma takimi relacjami, które dotyczyły wręcz takich bardzo intensywnych uczuć miłości i zakochania we śnie. Można się, proszę państwa, zakochać w postaci sennej tak bardzo, że będzie się za nią tęsknić i tęsknić za doświadczeniem tych niezwykłych rzeczy, których doświadcza się podczas marzenia sennego. Jeśli chodzi o takie doświadczenia czysto fizyczne, to są one bardzo podobne do tych, których doświadczamy na jawie. Z tej przyczyny, proszę państwa, że wszystkie te rzeczy, jak ból, który doświadczamy za dnia, doświadczamy tak naprawdę dzięki mózgowi. Mózg jest tutaj interpretatorem tych doznań i podobnie jak interpretuje doznania fizyczne, które docierają do nas ze świata zewnętrznego na jawie, tak samo interpretuje te doznania, które rozgrywają się w świecie marzeń sennych, więc są one bardzo podobne, jeśli dotyczy to czy stosunku seksualnego, czy innych różnego rodzaju doświadczeń. Mowa była o upływie czasu, o tym, jak płynie czas w śnie świadomym, czyli o zjawisku tak zwanej dystorsji czasu, czy jak to pięknie ujęła jedna z członkiń ruchu oneironautycznego, kompresji czasu. Otóż były prowadzone badania w latach 70. William Dement wraz z innymi, jak to się fajnie mówi, amerykańskimi naukowcami, badali sposób, w jaki upływa czas w marzeniach sennych.
Otóż budzili oni badane osoby po rozpoczęciu fazy REM, po dłuższym czasie jej trwania, fazy REM, czyli fazy, w której pojawiają się marzenia senne i prosili o relację z przeżytego snu. I okazało się, że czas relacji jest taki sam jak długość zarejestrowanego snu REM, z którego badanych budzono. W innym jeszcze badaniu polowano śpiących strumieniem wody po to, żeby oznaczyć w ich śnie określony moment i czas, który upłynął między tym bodźcem, między polaniem wodą a przebudzeniem był taki sam, jak w czasie relacji z przeżytego snu, więc stwierdzono, że czas w marzeniu sennym nie różni się znacząco od płynącego na jawie. Może się tu pojawić pytanie, skąd to przekonanie u niektórych, że ich sen trwał dużo dłużej, niż miało to miejsce w świecie na jawie. Otóż takie subiektywne wrażenie, że sny potrafią się zagęścić w taki sposób, że minuty snu wydają nam się godzinami spędzonymi w świecie sennym, wynika z takiego mechanizmu, który badacz snów, bardzo słynny Laberge i inni naukowcy porównują do takiej techniki, jaka stosowana jest w filmach. Techniki, która ilustruje upływ czasu, na przykład ściemnianie obrazu Symbolizuje nam stanie nocy albo przerzucanie kartek kalendarza kojarzy się z przemijaniem dni, tygodni, lat. Takie techniki stosowane są w filmach i tego rodzaju wrażenia pojawiają się też w marzeniach sennych i wpływa to na poczucie, iż w ciągu jednej nocy możemy mieć sen, który będzie obejmował dni lub lata, ale nigdy nie potwierdzono, że faktycznie mamy do czynienia z taką kompresją, dystorsją czasu we śnie. Tym, co wpływa również na nasze subiektywne przekonanie, że sen trwał znacznie dłużej niż w rzeczywistości, jest fakt, iż sen składa się z wielu różnych, często niepowiązanych ze sobą zdarzeń. Poza tym również we śnie świadomym możemy szybko zmieniać lokalizację, możemy zmieniać porę dnia, miejsce, w którym się znajdujemy, co również wpływa na poczucie tego, ile czasu minęło. Ja, proszę państwa, doświadczyłem kiedyś trzech świadomych snów przedzielonych fałszywymi przebudzeniami i każdy sen świadomy, kolejny po fałszywym przebudzeniu był dla mnie niemalże niczym kolejny dzień, więc miałem wrażenie, że minęły niemalże trzy dni.
Ale są to oczywiście wrażenia czysto subiektywne i nie świadczy to o tym, że czas we śnie płynie inaczej niż w rzeczywistości. Tutaj film hollywoodzki, dobrze nam znany i lubiany oczywiście również przez nas, jakim jest „Incepcja”, spopularyzował to twierdzenie, że czas we śnie płynie inaczej niż w rzeczywistości, że we śnie może minąć nawet kilka lat, podczas gdy śnimy tylko kilka godzin. Ale tak nie jest. Zjawisko dystorsji czasu wcale nie występuje.
[12:52] - Dobrze. Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie za rozwianie moich wątpliwości i mam nadzieję, że niedługo uda mi się zostać prawdziwą oneironautką. Więc ja się już żegnam.
[13:02] - Dziękujemy i zapraszamy do wzięcia udziału w kolejnych audycjach. A tymczasem dodajemy Kamila, który chciał również zadać swoje pytanie.
[13:10] - No to ja mam pytanie, co nam świadome sny dają na co dzień? Oprócz tej samej frajdy. Czy one coś w ogóle zmieniają, czy nie?
[13:19] - Ja słyszałam, że zwiększają aktywność mózgu, ale do końca nie wiem, czy to jest prawda. Po wynikach badań żadnych nie widziałam.
[13:26] - Generalnie oprócz takich osobistych twoich doświadczeń i twojego mózgu, to tak zmieniają jeszcze takie twoje bardziej pozytywne nastawienie w ciągu dnia. Jeżeli pamiętałeś swój świadomy sen, to na pewno wiążą się z nim jakieś emocje albo pozytywne, albo negatywne, w zależności od tego, jaki ten sen był. Jeżeli sen był bardziej pozytywny, to oczywistym jest, że będziesz go przeżywał bardziej pozytywnie i po przebudzeniu będziesz na pewno być może wyspany bardziej lub będziesz go przeżywał emocjonalnie, tak już bardziej świadomie. Gdy się obudzisz, będziesz go analizował i tak dalej. Będzie on po prostu oddziaływał na ciebie, na twoją strukturę psychiczną. Może w ten sposób. A tak innych zmian typu biologicznych nie będzie, tylko takie bardziej stricte psychiczne. Bo ja czytałem jeden artykuł, w którym pisali, że taki eksperyment jakby. I tam sportowcom kazali w tych snach trenować i to później w rzeczywistości normalnie było widać tak, jakby oni trenowali.
[14:36] - Proszę państwa, jeśli mogę krótko i węzłowato. Podczas wizualizacji różnego rodzaju czynności dotyczących chociażby wykonywanych figur akrobatycznych u lekkoatletów tworzą się w ich mózgu nowe połączenia między synapsami. Sen, w tym sen świadomy, jest jeszcze czymś lepszym niż wizualizacja, ponieważ odtwarza niemalże niczym w 4D te doświadczenia, których doświadczamy na jawie i podczas ćwiczeń wykonywanych w śnie świadomym również tworzą się te nowe połączenia w mózgu. Proszę państwa, w snach świadomych można poprawiać swoje umiejętności sportowe. Można ćwiczyć swoje umiejętności sportowe, oczywiście wykorzystywane przez sportowców. To jest jedna rzecz. Druga, o której była mowa, o której tutaj kolega wspomniał, to właśnie te niezwykłe doznania, których doświadczamy, a które bardzo pozytywnie na nas oddziaływują i doenergetyzują nas tak naprawdę, dodają nam energii na co dzień do działania. Świadome sny wykorzystuje się również do zwalczania koszmarów sennych często powtarzających się. Są na to specjalne zasady. Są na to specjalne reguły, jak pozbyć się koszmaru sennego przy wykorzystaniu snów świadomych.
Sny świadome mogą być również wykorzystywane do pozbycia się różnego rodzaju fobii, o czym piszę w swojej książce „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snu”, do czego zachęcam. W jaki sposób wykorzystywać terapeutyczne znaczenie snu do pozbycia się fobii? Możemy pójść o krok dalej, proszę państwa. W filmie dokumentalnym, do którego obejrzenia również zachęcam „Obudź się! Badamy potencjał świadomego śnienia” osoby, które się tam wypowiadają, bohaterowie tego filmu dokumentalnego zwracają uwagę na to, że świadome śnienie, umiejętność świadomego śnienia może być kolejnym etapem ewolucji gatunku ludzkiego. Może to brzmieć, proszę państwa, zabawnie, ale informatyk, specjalista od rzeczywistości wirtualnej Jaron Lanier wierzy, że w dalszym procesie rozwoju komunikacji międzyludzkiej będziemy mieli do czynienia z taką komunikacją postsymboliczną, w której będziemy wymieniać się symbolami z mózgu do mózgu bez użycia różnego rodzaju pośredników, jakim jest mowa przy wykorzystaniu rzeczywistości wirtualnej. I zamiast wypowiadać chociażby słowo „dom”, stworzymy konkretny dom, do którego będziemy mogli wejść, który będziemy mogli komuś pokazać. A sny nie są niczym innym niż takim biologicznym odpowiednikiem rzeczywistości wirtualnej, więc do wielu bardzo różnych fajnych rzeczy można wykorzystać sen świadomy.
[17:11] - Już nie mam więcej pytań.
[17:12] - No to w takim razie dziękujemy i zapraszamy do zadania pytania Kubę.
[17:18] - Czy świadome sny są niebezpieczne?
[17:20] - Pierwsza niech się wypowie w tym temacie Kasia.
[17:22] - Nie, zasadniczo rzecz ujmując świadome sny nie mogą być niebezpieczne z prostego powodu. One są naturalną częścią twojego mózgu. On je produkuje i jest to całkowicie integralna część twojej własnej świadomości i tego, kim jesteś. I sam siebie nie jesteś w stanie zaatakować i nie jesteś w stanie zrobić sobie krzywdy. Więc jeżeli nie jesteś w stanie zrobić sam sobie krzywdy myśleniem, to tak samo nie możesz sobie sam zrobić krzywdy, kiedy myślisz w śnie. Zasadniczo rzecz ujmując, wiele osób się boi, bo to może mi zrobić krzywdę, bo to może być złe, bo może się coś przez to zdarzyć. Natomiast takiej sytuacji raczej nie ma i w zasadzie nie jest ona możliwa z prostego powodu, bo to jest część nas, a my sami nie możemy siebie skrzywdzić, nie możemy zrobić sobie coś takiego naprawdę złego. Na przykład nie da siebie samego w śnie świadomym zabić, bo po prostu się obudzisz, zanim zdołasz to zrobić. Nasz własny organizm ma systemy, które chronią nas przed tym, żebyśmy się zabili i żebyśmy zrobili sobie krzywdę. Więc jeżeli to jest wytwór naszego organizmu, który ma systemy, które chronią nas przed tym, to Zasadniczo nie jesteśmy w stanie zrobić sobie krzywdy.
[18:31] - To może ja krótko. Proszę państwa, świadome sny są odradzane osobom, które cierpią na różnego rodzaju zaburzenia układu krążenia, jak również osobom, które cierpią na zaburzenia psychiczne, które uniemożliwiają odróżnianie fikcji, czyli różnego rodzaju halucynacji od rzeczywistości, czyli chociażby osobom cierpiącym na schizofrenię. Dlaczego? Świadome sny wiążą się z ogromnymi emocjami. Proszę państwa, chociażby możliwość wyskoczenia z budynku i latania powoduje przyspieszenie bicia serca i różnego rodzaju zmiany w układzie krążenia, więc nie jest to wskazane dla sercowców. Druga rzecz. Sen świadomy opiera się na umiejętności odróżnienia naszych wyobrażeń, czyli snu od rzeczywistości i w przypadku osób, które mają z tym problemy, może dojść do tego, że w rzeczywistości wyskoczą przez okno w świecie na jawie, będąc przekonanymi, że śnią, więc tym osobom nie zaleca się stosowania snu świadomego. Poza tym w przypadku każdej pozostałej grupy nie ma żadnych doniesień na temat negatywnego wpływu snów świadomych, mimo że pojawiają się różnego rodzaju mity w internecie dotyczące też pewnej pani profesor, o której chętnie powie pewnie Robert, o której się wypowiada. Postaci czysto fikcyjnej, stworzonej tylko i wyłącznie po to, żeby straszyć negatywnymi konsekwencjami świadomego śnienia. Czy chciałbyś o tej postaci krótko powiedzieć, Robercie?
[19:52] - Jeśli chodzi o profesora Bachleda-Półchłopa, pewnie o nim mowa, to o nim ostatnio wspominałem, że on nie istnieje. To jest wymysł oneironautów, którzy zrobili to dla fikcji, żeby zobaczyć, ile osób w to uwierzy i część osób w to niestety uwierzyła. Tak więc zaznaczamy, że to jest nieprawda i żeby w to nie wierzyć, bo po prostu to jest czyjś wymysł. Jeszcze chciałem dodać, jeśli chodzi o zagrożenie ze strony świadomego snu, to może być eskapizm, czyli jeśli używamy świadomego snu do ucieczki, to wtedy może coś źle skończyć, ale to są skrajne przypadki.
[20:35] - No to dziękujemy. Może ktoś kolejny?
[20:37] - Też dziękuję.
[20:38] - To może teraz Bartosz.
[20:40] - Witam bardzo serdecznie. Moim pierwszym pytaniem jest ile trwa faza REM i co ona oznacza?
[20:46] - Może teraz Kasia?
[20:48] - Faza REM zasadniczo nie pamiętam, ile trwa. Kiedyś miałam tę informację w głowie, teraz tego nie pamiętam, ale za chwilę to postaram się wyszukać. A mogę prosić jeszcze raz drugą część tego pytania?
[20:59] - Co oznacza faza REM?
[21:01] - Zasadniczo rzecz ujmując skrót REM oznacza rapid eye movement i to są po prostu szybkie ruchy gałek ocznych, bo w tym momencie tak naprawdę nasz mózg jest bardziej pobudzony i te ruchy gałek ocznych następują. Jest to też moment, w którym śnimy intensywnie i widzimy to, że śnimy. W tym też momencie mogą występować świadome sny w czasie tej fazy REM. Ona później przechodzi w fazę snu głębokiego, kiedy mózg odpoczywa i tak dalej. Natomiast ona trwa... Właśnie nie wiem, ile trwa.
[21:36] - Powtarzają się co 90 minut i trwają od pięciu do pół godziny.
[21:39] - Dokładnie. To wszystko zależy zasadniczo rzecz ujmując od osoby i od tego, jaki akurat mamy sen. Bo może być tak, że wejdziemy na chwilę w fazę REM i od razu wejdziemy później w fazę snu głębokiego, a innym razem będzie ta faza REM bardzo wydłużona. Ale zasadniczo rzecz ujmując ten cykl powtarza się i co 90 minut następuje każdy element tego cyklu. Dziękuję.
[22:01] - Okej, to jeszcze kilka mam drobnych pytań. Drugim z moich pytań to jest hipnagogii. Wyczytałem, że one uniemożliwiają świadomy sen. Czy to jest prawda?
[22:11] - To bynajmniej nie jest prawda, że hipnagogii uniemożliwiają świadomy sen. Zasadniczo rzecz ujmując, jedna z technik polega na tym, żeby skupić się właśnie na tym, co widzimy w hipnagogach i przez nie wejść do snu. I ta technika nazywa się wildem. Można o niej poczytać. Natomiast one w żaden sposób nie są w stanie nam przeszkodzić w osiągnięciu świadomego snu, bo są taką naturalną rzeczą, która występuje przed wejściem w sen i znajduje się zawsze. Tylko większość ludzi jej nie zauważa najnormalniej w świecie. Więc to jest jakiś mit.
[22:44] - A czy jest jakieś konkretne znaczenie hipnagog? Czy może być, że ukaże nam się coś, co tak naprawdę nie istnieje i to może coś oznaczać? Czy to jest jednak coś, co mózg wymyśli? Jak to jest?
[22:54] - Nie no, hipnagogie są zasadniczo rzecz ujmując wytworem umysłu, bo jeżeli wierzymy w jakieś doświadczenia takie mocno spirytualistyczne czy coś w tym stylu, to w tym momencie możemy stwierdzić, że coś ma dla nas większe znaczenie, tak? Że coś, co zobaczyliśmy, możemy temu przypisać znaczenie, ale nie mamy żadnych naukowych dowodów na to, że te hipnagogii czy jakikolwiek element snu może coś oznaczać. Oczywiście są doniesienia i można przeczytać doniesienia o tym, że ktoś w śnie coś zobaczył, później to się ziściło i że sny są prorocze. Zresztą ja osobiście sądzę, że sny mogą być prorocze i mogą nam przepowiedzieć przyszłość, ale tak, żebyśmy mieli jakiś naukowy dowód, to go nie ma albo ja o nim nie słyszałam. Może Mariusz słyszał.
[23:38] - To może ja krótko, proszę państwa, postaram się. Otóż hipnagogii, o których mowa, często w ten sposób ogólnym skrótem określa się różnego rodzaju doświadczenia, które pojawiają się w czasie zasypiania i w czasie budzenia się. Są to różnego rodzaju wrażenia wizualne, wrażenia dźwiękowe. Możemy słyszeć głosy bliskich, inne dźwięki, różnego rodzaju krótkie najczęściej wypowiedzi. Natomiast trzeba tutaj rozróżnić, bo rozróżniamy doświadczenia hipnagogiczne i hipnopompiczne. Hipnagogii to te doświadczenia, które rzeczywiście pojawiają się w momencie zasypiania i świadczą o tym, że umysł zasypia i rzeczywiście mogą być przydatne, jeśli chodzi o wchodzenie w świadomy sen. Właśnie podczas techniki wild, o której mówiła tutaj doświadczona jakże koleżanka Kasia. Technika WILD opiera się na tym, aby utrzymać świadomość podczas zasypiania, a hipnagogi są właśnie takim sygnałem, że umysł zaczyna zasypiać. Dlatego trzeba w tym momencie być szczególnie uważnym, aby nie stracić świadomości i zwyczajnie nie zasnąć, kiedy pojawiają się tego rodzaju hipnagogi. Hipnagogi często są też wykorzystywane przez osoby, które tworzą różnego rodzaju nowe idee.
Proszę państwa, wiele takich doświadczeń, o których kiedyś mówiliśmy w jednej z audycji Ruchu Oneironautycznego, mianowicie o tym, jak sny mogą być źródłem inspiracji. Chociażby słynny sen Einsteina o podróży na promieniu światła. Wydaje się, że nie był to sen, ale właśnie forma doświadczenia hipnagogicznego, kiedy Einstein wchodził dopiero w sen. Hipnapompiczne doświadczenia to te, które pojawiają się w momencie budzenia się. Bardzo podobne zresztą do hipnagogów, ale takie rozróżnienie na hipnagogi i hipnapompy istnieje i się pojawia i odpowiadając na to pytanie może być przydatne do wchodzenia w sen świadomy. Tak jak koleżanka stwierdziła, ani hipnagogi, ani hipnapompy nie mają żadnego paranormalnego odzewu, są czymś najzupełniej naturalnym podczas zasypiania. Też jednym z takich doświadczeń hipnagogicznych może być słynny zryw miokloniczny, czyli jeśli się państwu zdarzyło zasypiać i w pewnym momencie poruszyli państwo silnie nogą. Hipnagogi są również doświadczeniami spadania. Być może któregoś dnia, kiedy położyli się państwo szczególnie zmęczeni, odczuwali państwo jakby spadali z dużej wysokości. To też jest doświadczenie hipnagogiczne i są jak najbardziej naturalne i świadczą o wchodzeniu w sen, w tym przypadku spadania o bardzo szybkim wchodzeniu w sen i można to wykorzystać jako moment szczególny, chociażby w technice WILD, który przypomina nam o tym, że teraz powinniśmy zachować świadomość.
[26:32] - Dobrze, to teraz może kolejne pytanie: jak można wejść w fazę świadomego snu? Bo co niektórzy nie są pewni, że na przykład są świadomi w śnie. Co niektórzy chcą wejść albo po prostu budzą się rano i wiedzą, że to był świadomy sen. Ale też nie wszystkie sny są świadome. Więc jak można wejść w taką fazę świadomego snu?
[26:52] - Poprzez testy rzeczywistości. Tylko tę nawyk trzeba sobie wcześniej wyrobić i skupić się w 100% na tym teście, ponieważ kiedy nie skupimy się w 100% na tym teście, to ten test nam nie wyjdzie. Jeśli rozproszymy myśl, jeśli wyjdziemy z założenia robiąc test, że on i tak pokaże rzeczywistość, to on pokaże rzeczywistość, nawet jeśli to będzie sen i wtedy ten test nie zadziała tak, jak powinien. Natomiast jeśli skupimy się na tym, żeby ten test robić prawidłowo, jeśli zrobimy ten test, będziemy te testy rzeczywistości robić regularnie. To jest na przykład test zatkanego nosa. Patrzymy się na dłoń, patrzymy, ile mamy palców, czy patrzymy się na zegar, czy nie pokazuje innej godziny pierwszy, drugi, trzeci raz, jak na niego spojrzymy. Jeśli naprawdę te testy zrobimy, to w tym momencie podczas snu zorientujemy się, że to był sen i będziemy mogli śnić świadomie.
[27:45] - To może takie jeszcze pytanie: dlaczego zegarek kiedy śnimy, kiedy mamy ten świadomy sen i spojrzymy na ten zegarek, dlaczego on za każdym razem będzie wskazywał inną godzinę?
[27:55] - Może Mariusz zna odpowiedź na to pytanie, bo ja nie za bardzo.
[28:00] - Świat świadomego snu, w ogóle świat snu jest, proszę państwa, bardzo niestabilny, w nim ciągle coś się zmienia. Ciężko znaleźć taki punkt zaczepienia, szczególnie jeśli chodzi o takie rzeczy właśnie bardzo niewielkie jak godzina czy chociażby tekst do czytania. Bo nie tylko ciągła zmiana godziny, ale jeśli spróbujemy coś przeczytać, proszę państwa, we śnie, jeśli otworzymy książkę, to tekst, litery będą ciągle się zmieniały i w zależności od tego, czy spojrzymy na niego raz, odwrócimy się i spojrzymy drugi, za każdym razem ten tekst będzie inny. Dlatego też, mimo iż mówiliśmy tutaj o możliwości wykorzystania świadomego snu chociażby do ćwiczeń sportowych, bo tworzą się nowe połączenia między synapsami i tak dalej, to jedną z tych rzeczy, do których nie da się wykorzystać snu świadomego, nad czym zawsze ubolewam, jest czytanie. A wielka szkoda, proszę państwa, bo pewnie wielu studentów teraz, w okresie sesji chciałoby również w tym momencie, kiedy popadają w sen, móc jeszcze przejrzeć co nieco podręczników i trochę się pouczyć. Niestety w tym przypadku chyba wykorzystanie snu świadomego jest niemożliwe. Ja przynajmniej się z tym nie spotkałem. I podobnie jest w przypadku zegarka. Spojrzenie na godzinę tutaj świadczy o ciągłej zmienności świata snu. Świat snu, tak jak świat na jawie, rządzi się pewnymi swoimi- Własnymi prawami.
Jest to cudowny świat wykreowany przez nasz mózg, ale ma też swoje prawa, które są wykorzystywane do badania świata. Struktura czasu, struktura przestrzeni we śnie jest rozchwiana i to właśnie ta niestabilność świata snu objawia się w tej ciągłej zmianie, czy to zmianie godziny, czy to zmianie tekstu czytanego. Ta zmiana godziny, o której kolega mówi, może być wykorzystana do tego, żeby się uświadomić. Jest to jeden z testów rzeczywistości i wykorzystujemy tutaj to prawo, które rządzi światem snu. Prawo zmienności, ja bym je tak nazwał.
[30:04] - Dobrze, to może kolejne jeszcze pytanie: ile może trwać świadomy sen?
[30:09] - Zasadniczo rzecz ujmując, sen może trwać tylko i wyłącznie w fazie REM. Jeżeli faza REM może trwać od 5 do 30 minut, to może trwać tak w rzeczywistości od 5 do 30 minut. Natomiast to, ile ty w tym śnie będziesz miał poczucie, że spędziłeś czasu, czy to będą dni, miesiące, czy lata, czy godziny, to już jest twoje własne odczucie. Dlatego, że sen zmienia się bardzo dynamicznie i może dojść na tej kompresji czasu, może dojść do rozsunięcia czasu. Mimo tego, że śnisz tylko te 30 minut, załóżmy tą maksymalną część, to w tym momencie może ci się wydawać, że śniłeś przez miesiąc, że w twoim śnie minął miesiąc. Bo tyle się działo i bo tak częste były zmiany. Więc tutaj wszystko zależy od tego, czy pytasz o to, ile możemy śnić w rzeczywistości, w świecie rzeczywistym, ile czasu mechanicznie trwa świadomy sen, czy ile czasu nam się wydaje, że on trwa w naszym własnym umyśle. W tym wypadku akurat możliwości są nieograniczone. Możemy się obudzić i mieć wrażenie, że matko, ja tam pół swojego życia spędziłem, a to było 30 minut.
[31:14] - Czyli jeżeli na przykład śnimy, jest to w czasie rzeczywistym odbicie jako 30 minut, to u nas w śnie może to być nawet rok, 10, 20 i tak dalej. Dobrze to rozumiem?
[31:24] - Tak, dobrze to rozumiesz. Po prostu nasz mózg będzie nam pokazywał tylko wyrywki z tego, a resztę sobie dopowie. I chodzi o sam fakt tego, że może być bardzo szybko przeskoczony na przykład jakiś element czasu i my będziemy wiedzieć o tym, że na przykład minęły dwa miesiące, więc dwóch miesięcy tak naprawdę nie przeżyjemy w tym śnie. Czyli nie będziemy przez te dwa miesiące robić tego, co tam robiliśmy przez te dwa miesiące, tylko po prostu miną sobie dwa miesiące i wszyscy będą akceptować, że minęły dwa miesiące pomimo tego, że nikt tych dwóch miesięcy nie widział gdzieś.
[31:51] - Dobrze, jeszcze wyczytałem na temat fazy non-REM. Co to w ogóle takiego jest? Bo faza non-REM to jak?
[31:57] - Tak, faza snu, jak sama nazwa wskazuje, przeciwstawną do fazy REM. O ile faza REM, rapid eye movement, czyli szybkie ruchy gałek ocznych związana jest z marzeniami sennymi, o tyle często, ale trochę błędnie mówi się o tym, że faza non-REM, czyli pozbawiona tych szybkich ruchów gałek ocznych, jest pozbawiona snów. To akurat nieprawda. W fazie non-REM również pojawiają się doznania senne, ale są jakościowo różne od tych, które pojawiają się w fazie REM. Adam Bytof w swojej książce „Oneironautyka. Sztuka świadomego śnienia” podaje, że około 90% świadomych snów ma miejsce w fazie REM, a zaledwie 10% przypada na sen wolnofalowy, bo non-REM, czyli tę fazę snu nazywa się też fazą wolnofalową. Myślę, że spokojnie możemy tutaj zaufać Adamowi Bytofowi, jeśli chodzi o te wartości procentowe. Dlatego też jeśli chodzi o sny i o wywoływanie świadomych snów, to skupiamy się raczej na fazie REM, ale rzeczywiście sny również w fazie non-REM mogą się pojawiać. Sen nie jest jednolity. Sen składa się z poszczególnych faz, które w skrócie możemy podzielić na fazę non-REM i fazę REM.
Sen zaczyna się od fazy non-REM, czyli pozbawionej marzeń sennych i po około półtorej godzinie przechodzi w fazę REM, kiedy te sny się pojawiają. Jest to przedzielone tak mniej więcej pięć razy podczas snu, czyli pojawia się faza non-REM, REM, non-REM, REM. Jeśli założymy, że sny głównie pojawiają się w fazie REM, to podczas każdej nocy mamy około pięciu szans na to, że coś nam się przyśnie, a więc pięciu szans na to, że osiągniemy LD. Ważna jest informacja również o tym, że każda kolejna faza REM jest coraz dłuższa. I sny, które pamiętamy, to są te sny najczęściej podczas ostatniej, najdłuższej fazy REM, tuż przed przebudzeniem. Łącznie faza REM zajmuje około dwóch godzin każdej nocy, więc możemy teoretycznie założyć, że każdej nocy przez około dwie godziny możemy znajdować się w tym niezwykłym stanie, jakim jest świadomy sen. Oczywiście w praktyce wygląda to różnie.
[34:00] - Dziękuję ci za tą odpowiedź. Ale także jest jeszcze pytanie czy nad każdym snem. Tu już było wspomniane, człowiek jest w fazie REM i wtedy może śnić świadomie. Tylko czy nad każdym snem, bo codziennie człowiek śni, to czy nad każdym snem można przejąć kontrolę w każdej chwili? Czy to jest od czegoś uzależnione?
[34:17] - Zasadniczo rzecz ujmując tak. Nad każdym snem możemy przejąć kontrolę i możemy go zamienić w sen świadomy, bo musimy się po prostu w tym śnie nieświadomym zorientować, że to jest sen. Bo moment, w którym się zorientujemy, że to jest sen i stwierdzimy, że aha, czyli jeżeli to jest sen, to mogę go zmieniać, jest momentem, kiedy zamieniamy sen zwykły na sen świadomy. Możemy się zorientować czy tam skapnąć w dwa różne sposoby. Albo mamy na przykład koszmar senny i w koszmarach sennych bardzo często występuje coś takiego: to jest sen, czyli mogę się obudzić. I wtedy zwykle ludzie się budzą. Zamiast po prostu zrobić coś, żeby ten koszmar przemienić w sen normalny, czyli zlikwidować element koszmaru. Albo możemy to zrobić poprzez testy rzeczywistości. To jest taki nawyk, który sobie wyrabiamy. Robimy te testy w ciągu dnia i wtedy jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ten sen zrobimy też podczas tego nieświadomego snu w nocy i zorientujemy się, że zaraz, to jest sen, bo na przykład jestem w stanie oddychać przez zatkany nos ręką albo przejść przez ścianę, albo zrobić cokolwiek innego, co w świecie rzeczywistym jest niemożliwe, a w śnie jest bardzo proste.
[35:19] - Dobrze, a ile jest stopni snu? Bo też wyczytałem gdzieś, że jest stopień płytki, jest sen także wgłębiony, różne rodzaje. Ile jest tych stopni? Jak każdy z tych stopni, co zmienia w naszym śnie?
[35:32] - Zasadniczo rzecz ujmując też zależy od tego, jaką mamy tą systematykę. Bo można sen podzielić różnie na elementy. Ale taka najprostsza to jest ten moment, kiedy wchodzimy w sen, czyli ten przedsen, kiedy są hypnagogi, kiedy zasypiamy. Później wyłącza się świadomość, ale w tym momencie jest nas bardzo łatwo obudzić, bo to jest faza snu lekkiego czy jakoś tak to się nazywało. Jak mówię, uczyłam się tego dawno. Później wchodzimy w sen głęboki, mamy fazę REM, znowu jest sen głęboki, znowu faza lekka i tak przez cały czas to się przewija. I ta faza lekka to jest po prostu wyłączenie już świadomości. Ale to jest taka faza bardzo delikatna snu, kiedy najłatwiej jest właśnie nas obudzić, kiedy dociera do nas jeszcze otoczenie. Wokół słyszymy na przykład dźwięki z otoczenia. Możemy usłyszeć, że ktoś mówi, że ktoś się rusza, że świeci słońce.
To wszystko możemy zauważyć. Faza głęboka snu to jest faza, w której nasz mózg w zasadzie najbardziej odpoczywa. Ona zwykle z tego, co pamiętam, trwa najdłużej i jest właśnie takim uspokojeniem i największym odpoczynkiem dla mózgu. On ma wtedy głównie fale alfa i theta na sobie. Później jest faza REM, czyli taka mocnego zintensyfikowania pracy mózgu, kiedy też ruszają się gałki oczne. Mamy marzenia senne i jesteśmy w stanie wywołać LD. Później z powrotem przechodzi w fazę snu głębokiego, gdzie mamy najwięcej tych fal alfa, theta. Nie mamy snów, nie mamy ruchów gałek ocznych i mamy bardzo taki rozluźniony umysł, rozluźnione jest to wszystko. Wracamy z powrotem do fazy, gdzie najłatwiej jest nas obudzić. Czyli to jest tak, jakbyśmy na to popatrzyli na wykresie, to by była to taka sinusoida, gdzie mamy fale i okresy tych fal się przez cały czas powtarzają.
[37:19] - Dobrze, to ostatnie już moje pytanie, żeby tak nie przeciągać. Było też wspomniane, że możemy, tak jak na przykład śni nam się horror. Możemy się zorientować, że to jest świadomy sen, że jednak to jest sen, że jednak śnimy. A czy możemy na przykład zmienić tego, który nas goni? Załóżmy, że ktoś nas goni. Czy możemy go zmienić w jakąś postać, która jest nam przyjazna? Czy możemy zmienić otoczenie, cokolwiek z tym związanego?
[37:43] - To też zależy od osoby, bo ja na przykład nie mam żadnych problemów ze zmienianiem otoczenia i ileś razy było tak, że ja sobie zmieniałam całkowicie otoczenie. Natomiast słyszałam od swoich znajomych, którzy mają sny świadome, natomiast niekoniecznie należą do ruchu naszego, o tym, że oni nie są na przykład w stanie zmienić otoczenia. Mogą zmieniać postaci, mogą dodawać coś do otoczenia, ale tak jakby zmienić wszystko i wykreować od nowa już nie są w stanie. Więc to też zależy od tego, jak bardzo, w zasadniczej rzeczy mówiąc, wierzymy w to, że coś się da zrobić. Dlatego, że to, jak bardzo jesteśmy w stanie integrować sen, zależy od tego, jak bardzo wierzymy w to, że to, co zrobimy, się stanie. Natomiast jeżeli mamy już taki koszmar na przykład, to możemy spowodować, że ta postać, która nas goni, bo większość koszmarów polega na tym, że postać nas goni, polega na tym, że właśnie nas coś goni. Możemy sobie stwierdzić, że zaraz, to jest sen, czyli mogę wszystko zmienić. I na przykład uznajemy za prawdę to, że ta osoba ma na głowie śmieszny kapelusz, wygląda jak wielki słoń chodzący na piłce. Czegoś takiego już jest się znacznie trudniej bać. Czy możemy na przykład stwierdzić, że „ale w sumie po jakiego grzyba ja uciekam?
Zatrzymam się w tym momencie i zapytam się, po co ona biegnie za mną”. I w tym momencie często się dzieją bardzo ciekawe rzeczy, bo te postacie potrafią sobie po prostu zniknąć albo dać nam coś i zniknąć, albo coś do nas powiedzieć i zniknąć. Więc zasadniczo mówiąc, jesteśmy w stanie na wiele sposobów zmienić ten koszmar, jeżeli zdołamy w nim podnieść świadomość i jednocześnie nie obudzić się wobec tego, że zorientowaliśmy się, że to jest sen, to w tym momencie mamy bardzo wiele sposobów na to, żeby zmienić ten koszmar w coś nowego, coś naszego i dalej kontynuować ten sen już bez przeszkód w stylu boję się czegoś, prawda?
[39:29] - Tak. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Cieszę się, że mogłem wystąpić w audycji. Pozdrawiam wszystkich. Do widzenia.
[39:36] - Dziękujemy Bartoszu i zapraszamy do zadania pytań Oliwię.
[39:41] - Słuchałam waszej audycji ostatnio. Dużo mówiliście o tym, że świadomy sen jest w dużej liczbie przypadków postrzegany jako coś złego. Czy to faktycznie prawda? Nie wyobrażam sobie patrzeć w ten sposób na ten temat. Oczywiście wizja, że przygniata mi pierś jakiś dziwny byt, może przerażać, ale są chyba jakieś lepsze strony, tak?
[40:08] - Może Mariusz?
[40:09] - Proszę państwa, wiele różnego rodzaju mitów związanych jest ze zjawiskiem świadomego śnienia. Mitów odnoszących się chociażby do tego, co złego może przynieść świadome śnienie. Jedną z tych rzeczy, o których nie wspomnieliśmy, a o której mówi tutaj koleżanka Oliwia, bardzo cieszę się, że jesteś z nami i że zadałaś to pytanie, jest doświadczanie napadowego paraliżu sennego, czyli tego przekonania o tym, że jakaś zła istota siada nam na piersi, uniemożliwia oddychanie. Sam doświadczyłem w swoim życiu napadowego paraliżu sennego. Byłem przekonany, że doświadczyłem spotkania z duchem. Proszę państwa, leżałem w swoim łóżku, kiedy jakaś ciemna postać, której twarzy nie widziałem, cała jakby utkana z czerni, wyłoniła się ze ściany naprzeciwko mojego łóżka. Stanęła tuż u moich stóp i stojąc nad moim łóżkiem wpatrywała się we mnie, a ja czułem po prostu promieniujące z tej istoty zło. Nie mogłem się poruszyć w żaden sposób. Przyspieszone bicie serca, oczywiście problemy z oddychaniem. Chciałem krzyknąć, proszę państwa, ale z moich ust wydobywało się jedynie cichutkie rzężenie.
W końcu w pewnym momencie ta istota znikła. Ja odzyskałem kontrolę nad swoim ciałem. Istnieją pewnego rodzaju doniesienia dotyczące tego, że praktyka oneironautyczna może być związana z częstszym występowaniem zjawiska napadowego paraliżu sennego. Zjawiska rzeczywiście bardzo nieprzyjemnego. Z racji tego, że świadomy sen opiera się na odzyskiwaniu świadomości podczas snu, a napadowy paraliż senny związany jest właśnie z przebudzeniem się w trakcie trwania fazy REM, kiedy te elementy marzenia sennego przenikają do świata na jawie. I takim elementem marzenia sennego była właśnie ta złowroga postać, która się pojawia. Jednakże jest wiele sposobów na to, jak poradzić sobie z napadowym paraliżem sennym, dlatego nie ma co się bać, a trzeba się nauczyć, jak sobie z tym radzić, bo trzeba wiedzieć, że nie tylko oneironauci doświadczają paraliżu sennego. Z danych z badań, które przeprowadziliśmy i które niedawno udostępniliśmy na naszym profilu na Facebooku, zachęcamy do naszego profilu Oneironauci. Ruch Oneironautyczny, wynika, że bardzo wiele osób doświadcza paraliżu sennego, nie praktykując LD. Jest to zjawisko dość powszechne.
Można sobie z tym poradzić, chociażby wykorzystując fakt, że gałki oczne nie są sparaliżowane w trakcie snu i intensywnie mrugając, żeby przepchnąć do naszego mózgu te informacje, że ej, nie śpimy, a skoro nie śpimy, to nie powinniśmy być sparaliżowani i nie powinniśmy widzieć tych elementów, tych halucynacji, tych elementów świata sennego, jak chociażby ta złowroga postać. Inny sposób to zamknięcie oczu i powrót do marzenia sennego, co często się udaje w trakcie paraliżu sennego. Powrót do snu, z którego wyszliśmy. Wiele różnych sposobów na to, jak poradzić sobie z paraliżem sennym, więc nie ma co się bać. Trzeba się uczyć, jak sobie radzić. Tutaj zachęcam jeszcze raz do mojej książki „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snów”, gdzie też znalazły się różnego rodzaju sposoby na napadowy paraliż senny. Choć brzmi to przerażająco, tak jak mówię, nie każdy oneironauta też paraliżu sennego doświadczył. A poza tym paraliżem sennym i poza tym zagrożeniem dla sercowców i dla osób cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia schizofreniczne żadnych negatywnych konsekwencji LD tak naprawdę nie ma. Jest za to masa pozytywów, więc zachęcam do ćwiczenia snu świadomego.
[43:31] - Dziękuję, właśnie chciałam to usłyszeć. Jeszcze mam tutaj parę pytań. Na przykład jakie są najlepsze sposoby na uzyskanie świadomego snu?
[43:42] - To może teraz Kasia.
[43:43] - Najlepsze. Zasadniczo rzecz ujmując, najlepszy zależy od osoby, prawda? Bo dla każdego inny sposób będzie dobry. Jest to spowodowane tym, że różnimy się od siebie nawzajem. Czyli ja nie jestem taka jak ty. Nie mam takiego umysłu jak ty. Zresztą gdyby tak było, to świat byłby straszny. Po prostu byłoby niesamowicie nudno. Ale dla każdego, zasadniczo rzecz ujmując, są różne sposoby osiągania snu świadomego. Każdy musi znaleźć swoją metodę.
Możemy wchodzić w sen od razu z hypnogagu. One wtedy są często bardzo intensywne i to się nazywa WILD. Możemy korzystać z testów rzeczywistości, od których ja zaczynałam. Jest jeszcze wiele innych technik polegających na przykład na zaśnięciu, obudzeniu się po jakimś czasie, przez jakiś czas czytaniu o LD albo myśleniu o nim, pójściu spać ponownie, budzeniu się co jakieś okresy czasu i zasypianiu ponownie, korzystaniu z różnych aplikacji, które na przykład w odpowiednim momencie naszego snu, kiedy następuje faza REM, mają dodać bodziec do naszego snu, który się przebije i nas obudzi. Sposobów na osiągnięcie LD jest multum. Możemy je dowolnie próbować, sprawdzać i znaleźć tą metodę, która najbardziej na nas zadziała. Dlatego, że nie na każdego zadziałają wszystkie metody. Jeden nie będzie mógł przez tą jedną spać, drugi nie będzie umiał w ogóle prowadzić do snu testu rzeczywistości mimo tego, że robi je 50 razy dziennie, to mimo wszystko żadne wyśnienie się nie pojawi. Najlepiej jest przez cały czas próbować i się nie poddawać, bo w pewnym momencie to na pewno się uda. Jednemu zajmie to dwa dni, innemu zajmie to miesiąc, innemu tydzień, ale na pewno w pewnym momencie ten sen uda się nam osiągnąć, jeżeli nie tą techniką, to inną.
Nie można się poddawać, wystarczy tylko spróbować i na pewno się kiedyś uda.
[45:35] - A jeśli dwie osoby umieją świadomie śnić, to czy mogą się spotkać we śnie?
[45:40] - Zasadniczo rzecz ujmując, raczej nie jest to możliwe, dlatego że nasz sen jest doświadczeniem głównie naszym. On jest wytwarzany przez nasz mózg i zasadniczo rzecz ujmując nie posiadamy połączenia między nami w rzeczywistości, więc nie jesteśmy pewni, czy istnieje takie połączenie w trakcie snu. W ogóle nie wiemy, czy istnieje takie połączenie, bo może tak naprawdę łączymy się umysłami z innymi, tylko jesteśmy na zbyt niskim poziomie rozwoju, żeby dostrzec te połączenia i jakkolwiek zdołać je wykorzystać. Ale zasadniczo rzecz ujmując ja nie słyszałam o żadnym przypadku, żeby ludzie śniący świadomie czy nieświadomie zdołali porozumieć się ze sobą nawzajem w śnie. Chociaż kilka razy jakieś historie, które ja osobiście wpadałam zawsze w sferę bajek, były o tym, że zdołali się zsynchronizować w snach, śnić jeden sen, coś w tym stylu. Natomiast nigdy nie dawałam im wiary, bo nie ma z tego, co wiem, żadnych naukowych dowodów istnienia czegoś w tym stylu. Zasadniczo rzecz ujmując o własnym umyśle, jego działaniu i również snach wiemy stosunkowo mało, znacznie mniej niż na przykład o kosmosie.
[46:46] - Mówiłaś o tym, że każdy jest inny. Nie każdemu się może udać uzyskać taki sen, ale może są takie rzeczy, które każdy mógłby zrobić, jeśli będzie chciał uzyskać ten sen?
[47:03] - Przede wszystkim polecam się nie bać tego, że się ten świadomy sen osiągnie, nie osiągnie. Czy jest możliwość, że coś się z tego stanie? Nie ma takiej możliwości, żebyśmy sobie zrobili krzywdę, próbując wejść w świadomy sen. Tego, co na pewno mogę wszystkim polecić, to nie bać się tego snu, nie bać się tego, że zrobi się coś nowego, tylko po prostu wejść w to bez żadnego strachu. Z takim spokojem i pewnością, że chce się osiągnąć nowe doświadczenie. Na pewno jest tak, że nie możemy się tego bać, ale też ja bym osobiście polecała mimo wszystko próbować z testami rzeczywistości, bo one na pewno w którymś momencie się do tego snu powinny przebić. Oczywiście może być tak, że one przyniosą zerową skuteczność, ale zasadniczo rzecz ujmując są najprostsze, jakby na to nie patrzeć i jednocześnie powinny mieć dosyć dużą skuteczność. A co do całej reszty technik, to tutaj już zależy od tego, na co my się zdecydujemy spróbować i co my wybierzemy. Można wybrać taką technikę, można inną i każda z nich będzie dobra, dlatego, że jeżeli uda nam się osiągnąć ten cel, czyli osiągnąć LD, niezależnie od tego, jaką techniką to wykonamy, to uzyskaliśmy oczekiwany efekt, więc już nie musimy próbować z kolejnymi, chyba że mamy na to ochotę i tak dalej, bo wszystkie te techniki dążą do jednego, czyli do osiągnięcia świadomego snu i nic więcej poza tym nas zasadniczo rzecz ujmując nie interesuje. Jeżeli się to uda, to nie będzie żadnego problemu.
Taką największą radą, którą można dać każdemu i która jest uniwersalna, to właśnie nie bać się tego, spróbować i nastawić na nowe doświadczenie, bo nic więcej z tym już nie możemy zrobić. Przez to, że każdy jest inny, to trudno powiedzieć, że jest jedna jedyna technika i ta technika jest lepsza od wszystkich innych. Ona jest najlepsza ze wszystkich i właśnie tą techniką powinniśmy wszyscy próbować. Takiej sytuacji nie możemy zrobić, nie możemy do takiej doprowadzić. To oczywistym jest, że do niej nie dojdzie. Musimy sami znaleźć swoją drogę, bo każdy drogę ma.
[49:20] - Z mojej strony to już wszystkie pytania. Dziękuję wszystkim, że mnie wysłuchali, odpowiedzieli na nie i cześć.
[49:28] - Dziękujemy również. Zapraszamy do słuchania i do uczestniczenia w kolejnych audycjach i oczywiście do zadawania pytań. Teraz zapraszamy Grzegorza do zadania swoich pytań.
[49:40] - Witam wszystkich słuchaczy. Moje pytanko było bardzo proste. Mianowicie dlaczego czasami pomimo usilnych prób osiągnięcie LD jest kompletnie, zupełnie nieosiągalne, niemożliwe, nie udaje się zupełnie, nic nie idzie do przodu?
[49:56] - Myślę, że to nie zależy od tego, jaką stosujemy technikę też do końca, ale od osoby, od tego, w jaki sposób ta osoba wierzy w moc podświadomości, bo tak naprawdę o tym, czy osiągniemy świadomy sen, czy nie, decyduje w dużej mierze właśnie podświadomość.
[50:14] - To, że nam się nie udaje, to nie znaczy, że mamy rezygnować, że się nie nadajemy do tego, bo nie o to w tym chodzi. Prawdopodobnie źle wykonujemy technikę. Musimy jeszcze raz przejrzeć dokładnie, co powinniśmy zrobić, jak powinniśmy tę technikę wykonać i próbować to skutku. Dobrym sposobem będzie też afirmacja przed snem, że uda mi się świadomy sen, że ta technika zadziała. To na pewno ułatwi nam wiarę w to, że to się uda i nasz mózg dostaje sygnał w tym momencie od podświadomości i zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia świadomego snu.
[50:56] - A gdyby to był przypadek, że ktoś, pomimo że kładzie się do łóżka z myślą „wierzę w podświadomość, wierzę w świadomy sen”, stosuje technikę którąś już z rzędu i kładzie się z myślą: „zaraz się obudzę w Krainie Szaryego Lona”, a tu nic się nie udaje. Od czego to może zależeć?
[51:18] - To, że ktoś sobie wmawia, że w coś wierzy, też nie znaczy do końca, że w to wierzy. Faktycznie, jeśli powtórzy to ileś tam razy, że w to wierzy, to w końcu w to uwierzy. Ale to trochę jak religia. Małe dziecko mówi, że wierzy w Boga, ale tak naprawdę nie rozumie do końca, czym ten Bóg jest. I tak samo z podświadomością. Możemy sobie wmawiać, że wierzymy w moc podświadomości, ale jeśli tak naprawdę nie wiemy, do czego ta podświadomość jest zdolna i tak dalej, to nie będziemy w stanie tej podświadomości we właściwy sposób wykorzystać.
[51:50] - Czyli w jaki sposób można tę podświadomość przekonać? Bo jeżeli założymy, że kładę się z otwartym umysłem, że chcę osiągnąć ten stan i wierzę, że to jest możliwe, ale mimo tego mi się nie udaje, to znaczy, że nie do końca wierzę. Jak te wszystkie mechanizmy wewnętrzne przekonać całkiem do techniki, zmusić jakoś?
[52:15] - Na podświadomość trzeba pracować. Trzeba nad nią naprawdę bardzo mocno pracować. Niektórym potrzeba mniej czasu, niektórym więcej. Są różne książki, między innymi jedna książka, którą ja bardzo polecam autorstwa niesiącego świety Josepha Murphy pod tytułem „Potęga podświadomości”. Tam jest instrukcja, jak nad tą podświadomością zapanować, jak i co robić, żeby zwiększyć jej skuteczność, żeby bardziej cieszyć się życiem, żeby osiągać więcej sukcesów.
[52:47] - Nie ma już chyba dalszych pytań, dlatego myślę, że możemy przechodzić powolutku do podsumowania audycji. Może poprosimy Mariusza.
[52:55] - Proszę państwa, jak widzimy, wielka jest potrzeba zdobywania wiedzy na temat tego, czym jest sen świadomy. Można zauważyć tutaj dwa główne, podstawowe wątki, które były poruszane. Po pierwsze, czy świadomy sen jest niebezpieczny i jakie wiążą się z nim zagrożenia. Po drugie, jak go osiągnąć. Pokazuje nam to pewnego rodzaju schemat. Ludzie chcieliby doświadczać tego niezwykłego stanu, jakim jest LD, ale często przeszkadza im w tym niewiedza oraz straszenie przez członków różnego rodzaju grup ezoterycznych, religijnych i paranaukowych czy osób, które są po prostu niewtajemniczone w temacie. Jak sobie z tym poradzić? Jak z tym walczyć? Oczywiście zdobywać wiedzę, zdobywać jak najbardziej szeroką wiedzę na temat świadomego śnienia, aby przestać się bać i wiedzę na temat tego, jak praktykować świadome śnienie. Proszę państwa, aby nie było tak, że zostawiamy naszych gości, osoby zainteresowane świadomym śnieniem z tymi wszystkimi pytaniami, które jeszcze kłębią im się w głowie, to przygotowujemy specjalny program dla osób rozpoczynających dopiero swoją praktykę oneironautyczną oparty na pewnego rodzaju nowej technice ćwiczenia snów świadomych.
Taki program przygotowuje koleżanka Kinga z kolegą Kamilem. Taka instrukcja dotycząca tego, w jaki sposób przy wykorzystywaniu tej nowej metody, dość nowatorskiej metody osiągnąć stan świadomego śnienia zostanie przekazana naszym gościom, osobom zainteresowanym i będziemy czuwać nad realizacją tej instrukcji, aby pomóc osiągnąć ten stan świadomego snu. Bo bardzo nam zależy, aby każdy mógł tego doświadczyć, aby każdy mógł tego spróbować i aby nikt nie twierdził, że jest to niemożliwe czy że są osoby niepodatne i osiągnąć tego nie mogą. Więc jak najbardziej pomagamy osobom zainteresowanym osiągać ten stan świadomego śnienia i mamy nadzieję, że również po tej audycji rozwialiśmy wiele wątpliwości naszych gości i zachęciliśmy ich do tego, żeby ćwiczyli LD, będą ćwiczyć LD i osiągną swój upragniony stan świadomego śnienia.
[55:11] - Czyli najlepsze, co można zrobić, to dołączyć na przykład do RO i próbować tutaj gdzieś powolutku coś nadszarpnąć, dowiedzieć się czegoś i poznać coś od ekspertów poniekąd. Bo wy wszyscy świadomie śnicie, nie?
[55:27] - Tak. Ja z mojej strony chciałbym na koniec zaprosić wszystkich na naszą stronę internetową oneirosociety.tk, dwa s. Niektórzy się mylą i wpisują jedno s, ich przekierowuje na free hosting, a ta stara domena już nie istnieje. Na nasz fanpage facebook.com/oneirossociety, jedno s. I do dołączania oneirosociety.tk/efdc, bo myślę, że jak niektóre osoby dołączą do RO, do nas, to będziemy mogli im pomagać.
[56:16] - Będą mogli odkrywać z nami uroki świadomego snu.
[56:20] - Ja jeszcze ze swojej strony dodam tyle, że tematu nie kończymy. Temat będziemy kontynuować za tydzień. Jeśli ktoś jest chętny, niech się zgłasza na nasz fanpage lub poprzez Twittera, poprzez stronę i na pewno tę osobę do audycji za tydzień zaprosimy.
[56:36] - Na tym możemy właściwie zakończyć dzisiejszy odcinek audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Na Skypie pozostanie z nami jeszcze Mariusz Sobkowiak. Dzięki wielkie, Mariuszu.
[56:47] - Dziękuję serdecznie wszystkim słuchaczom. Szczególnie dziękuję zaproszonym gościom, że odważyli się wziąć udział. Serdecznie pozdrawiam Oliwię. Zapraszam cię, Oliwio. Nie ma tak łatwo, również za tydzień do naszej kolejnej audycji. Dziękuję, że podzieliliście się z nami pytaniami. Dzięki wam mogliśmy ogromną wiedzę przekazać osobom zainteresowanym świadomym śnieniem, słuchaczom Radia Paranormalium. Pozdrawiam.
[57:10] - Była z nami również Kinga.
[57:11] - Dziękuję za dzisiaj. Dziękuję wszystkim gościom, którzy dzisiaj brali udział i mam nadzieję, że pomogliśmy jako ruch. Jeśli ktoś ma pytania, a boi się użyć ich na antenie, to można do nas podsyłać również w wiadomościach prywatnych poprzez nasze kontakty na portalach społecznościowych. Do tego serdecznie zapraszamy. Na pewno postaramy się pomóc.
[57:35] - Do końca wytrwał z nami również Grzesiek. Dzięki, Grzesiu.
[57:39] - Dzięki również. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Jakby ktoś się bał zadać jakieś pytanie, to ewentualnie ktoś z początkujących, tak jak ja, może je na antenie wygłosić i posłuchać wypowiedzi ekspertów. Dzięki, pozdrawiam.
[57:53] - Dziękujemy również. Dziękujemy Robertowi Niemcowi.
[57:57] - Dobranoc. Świadomi Sny zachęcamy do dołączania i kontaktu z nami i zadawania pytań.
[58:03] - Dziękujemy również za udzielenie odpowiedzi Niewtajemniczonej Kasi. Niestety Kasi już nie ma z nami na Skypie, ale będzie z nami następnym razem na następnej audycji. Dziękujemy także wszystkim tym, którzy czy to głosowo, czy to tekstowo przekazywali swoje pytania. Mamy nadzieję, że odpowiedzi was wszystkich usatysfakcjonowały i tak jak mówili koledzy oneironauci przed chwilą, cały czas można przesyłać swoje pytania. Jeżeli nurtuje was jakaś kwestia dotycząca LD, czy też ogólnie snów, to zachęcamy do nadsyłania pytań pod kontakty oneironautów. Audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios" Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia ponownie już niedługo.