Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty Ufologiczne Online

Debaty Ufologiczne Online

Odcinek: XXXII Debata Ufologiczna Online: Cywilizacje wyższych rzędów - kosmici równi bogom? (cz. 3 - dokończenie)
Od dwóch debat próbujemy rozgryźć temat cywilizacji wyższego rzędu. Dziś powiemy kilka słów o nich, ale zwrócimy też uwagę na inne - mniej zaawansowane rasy - równie ciekawe, bo możliwe, że potencjalnie dla nas groźne. Pierwsze pytanie odnosi się jeszcze do super-zaawansowanych obcych: Czy istoty na wyższym stopniu rozwoju kierują się jakimś kodeksem moralnym, czy może raczej są zimne i wyrachowane, a ich celem jest jedynie przetrwanie i poszerzanie własnej przestrzeni życiowej? Z kolei jedna z nowszych koncepcji kosmologicznych mówi, że ludzie mogą być jedną ze starszych ras w kosmosie i to na nas spoczywa ciężar kontaktu z innymi, a może ich ochrony. Jak powinniśmy się na to zapatrywać?

W kosmosie mogą występować super-zaawansowani kosmici, ale mogą być też tacy na średnim poziomie - podobni stopniem rozwoju do tego, co widzieliśmy choćby w Star Wars. Czy takie cywilizacje mogą być dla nas niebezpieczne? Co będzie je wyróżniało? I czy mając na uwadze zagrożenia, powinniśmy wysyłać w kosmos sygnały świadczące o naszej obecności? Oprócz tego musimy mieć w kosmosie całą menażerię ras, które stoją na poziomie takim jak my lub niższym. Zakładając, że ludzkość dojdzie kiedyś do poziomu pozwalającego na loty międzygwiezdne lub dalsze, to czy powinniśmy się z takimi prymitywnymi cywilizacjami kontaktować?

Dlaczego, mając na uwadze równanie Drake`a i wszystkie szacunki uczonych z SETI, nadal nie dochodzi do kontaktu? Innymi słowy, dlaczego kosmos milczy?

Czy ludzkość dotrwa do momentu przejścia na I czy II stopień w skali Kardaszewa, nie mówiąc już o III? Jak wtedy się zmienimy? I co będzie naszym głównym celem?

Podsumowując nasze rozważania: czy pierwszy kontakt z obcymi (fizyczny - nie kosmiczne "Luke, ja sem tvoj otec" w postaci sygnału) rzeczywiście będzie szokiem, który wstrząśnie posadami naszej cywilizacji? A może on już się odbywa, tyle że bardzo subtelnie, pod skrzydłami anielskiej cywilizacji?

W debacie udział wzięli:
Arkadiusz Kocik, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Chris Miekina, autor audycji Paralaksa
Marek Żelkowski, publicysta i pisarz science-fiction, stały współpracownik "Nieznanego Świata"
Piotr Cielebiaś, Portal Infra i Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości! Audycja była dalszym ciągiem debaty o cywilizacjach wyższych i niższych rzędów, o ich możliwej moralności, sposobach kontaktu z innymi rasami oraz o tym, czy ludzkość w ogóle jest zdolna do rozwoju w kierunku opisanym przez skalę Kardaszewa. Uczestnicy zgodzili się, że wszelkie rozważania na ten temat są bardzo spekulatywne, bo człowiek nie ma narzędzi, by przewidzieć cele ani system wartości istot znacznie od nas bardziej zaawansowanych. W dyskusji wielokrotnie wracał motyw projekcji własnej natury na obcych: skoro ludzie w historii często usprawiedliwiali podboje religią, „cywilizowaniem” innych czy względami ekonomicznymi, to nie ma gwarancji, że bardziej rozwinięte cywilizacje nie postąpiłyby podobnie wobec nas. Dużo miejsca poświęcono pytaniu o moralność obcych. Marek Żelkowski i Chris Miekina podkreślali, że pojęcia dobra i zła mogą być całkowicie względne i zależne od systemu wartości danej cywilizacji, a nawet od jej formy istnienia. Jeśli inteligencja byłaby oparta na sztucznej inteligencji, bycie biologicznym nie musiałoby w ogóle być warunkiem istnienia „moralności” w ludzkim rozumieniu. Rozważano też możliwość, że cywilizacje wyższych rzędów mogą funkcjonować bardziej jako świadomości, twory międzywymiarowe albo istoty przeniesione do struktur sztucznych, a więc niepodobne do człowieka nie tylko fizycznie, lecz także mentalnie. W tym kontekście pojawiły się odniesienia do Borgów ze „Star Treka”, do „Pikniku na skraju drogi” i „Stalkera”, a także do literatury i filmów pokazujących obcych jako odbicie ludzkich lęków i ambicji. Wątek zagrożeń dla niżej rozwiniętych cywilizacji został rozwinięty w drugiej części rozmowy. Uczestnicy zastanawiali się, czy istoty podobne do nas, ale posiadające większe możliwości technologiczne, nie zachowywałyby się wobec słabszych światów tak jak Europejczycy wobec kolonizowanych kontynentów. Pojawiły się porównania do konkwisty, do misjonarstwa oraz do sytuacji ludów pierwotnych, które po kontakcie z „cywilizacją” traciły własną tożsamość, a często także zdolność przetrwania w swoim środowisku. Padło też porównanie z „Avatarem” i z korporacyjną eksploatacją cudzych planet, gdzie interes ekonomiczny łatwo przechodzi w przemoc. Uczestnicy uznali, że jeśli obca cywilizacja kierowałaby się pragmatyzmem bez hamulców etycznych, człowiek mógłby zostać potraktowany jak zasób, tubylec albo przeszkoda do usunięcia. W debacie kilkakrotnie wracał motyw skali Kardaszewa, ale została ona mocno zakwestionowana. Chris Miekina uznał ją za ograniczającą i właściwie ślepą uliczkę, bo opiera rozwój cywilizacji wyłącznie na zużyciu energii, a nie uwzględnia innych możliwych dróg rozwoju, zwłaszcza duchowych czy świadomościowych. Inni uczestnicy częściowo się z tym zgadzali, wskazując jednak, że przy obecnej drodze rozwoju technologicznego ludzkość może dojść co najwyżej do bardzo wczesnego etapu, a i to nie jest pewne. Pojawiały się argumenty, że cywilizacje oparte na skrajnym gromadzeniu energii mogą być z definicji niestabilne i skazane na samozniszczenie, zanim staną się zdolne do rzeczywistej ekspansji międzygwiezdnej. W rozmowie przewinęła się również kwestia sztucznej inteligencji jako potencjalnej podstawy obcych cywilizacji. W takim wariancie ich cele mogłyby nie mieć nic wspólnego z agresją w ludzkim sensie, lecz z porządkowaniem, przekształcaniem lub „udoskonalaniem” zastanych form życia. Jednocześnie podkreślano, że z perspektywy człowieka nawet działania podejmowane rzekomo w dobrej wierze mogą okazać się katastrofalne, jeśli prowadzą do utraty tożsamości, podporządkowania albo zmiany całego środowiska życia. Ten wątek łączono z obawą przed transhumanizmem, cyborgizacją i manipulacjami genetycznymi, które mogą sprawić, że ludzkość sama zacznie się przekształcać w coś innego niż biologiczny człowiek. Osobny blok poświęcono pytaniu, czy powinniśmy wysyłać w kosmos sygnały świadczące o naszej obecności. Piotr Cielebiaś i inni uznali, że tradycyjne wiadomości radiowe są mało sensowne, bo zakładają, iż po drugiej stronie ktoś odbiera sygnał w podobny sposób jak my. Zwracano uwagę, że sygnały emitowane przez Ziemię szybko słabną, a jeśli obca cywilizacja miałaby podobny poziom techniczny, i tak nie dotarłaby do nas ani nie odebrałaby niczego użytecznego. Mimo to ostrzegano, że aktywne „ogłaszanie się” może być nieostrożne, zwłaszcza w przypadku przekazów takich jak wiadomość z Arecibo, która zawiera dane pozwalające łatwiej zlokalizować Ziemię. Jednocześnie podkreślano, że realne ryzyko wiąże się raczej z cywilizacjami znacznie wyżej rozwiniętymi niż z takimi na naszym poziomie. W części dotyczącej cywilizacji „średniego poziomu”, podobnych do tych z „Gwiezdnych wojen”, dyskutanci rozdzielali dwa modele zagrożenia. Jeden zakładał cywilizacje agresywne, militarne i ekspansywne, podobne do naszych historycznych imperiów czy do Klingonów z „Star Treka”. Drugi opisywał cywilizacje pozornie łagodne, ale dążące do przekształcania innych światów według własnych norm. W obu wersjach powracała obawa, że gdyby ludzie sami stali się ekspandującą cywilizacją, mogliby przenosić na inne światy swoje obecne nawyki: dominację, chciwość, eksploatację słabszych i przekonanie o własnej wyższości. W kilku miejscach pojawił się również motyw tzw. „kosmicznego zoo” i „rezerwatu”. Według tej koncepcji ludzkość mogłaby być obserwowana z zewnątrz bez ingerencji, podobnie jak zwierzęta w ogrodzie zoologicznym. Tłumaczyłoby to brak jednoznacznego kontaktu i miałoby sens zwłaszcza wtedy, gdyby obserwatorzy chcieli pozostawić cywilizację ludzką w naturalnym biegu rozwoju. Obok tego pojawiły się koncepcje, że jesteśmy eksperymentem stworzycieli, że kontakt jest blokowany, bo jesteśmy jeszcze zbyt prymitywni, albo że nie trafiliśmy po prostu w odpowiednie „okno czasowe” na spotkanie z inną rasą. W końcowej części debaty uczestnicy przeszli do pytania, czy ludzkość zdoła osiągnąć pierwszy, drugi lub trzeci stopień skali Kardaszewa. Dominował sceptycyzm. Chris Miekina uznał, że ludzie najpewniej nie dojdą nawet do pierwszego stopnia, bo każdą wielką technologię wykorzystują najpierw destrukcyjnie. Przywoływano Czarnobyl, Fukushimę, terroryzm i wojny jako dowody na to, że przy większej sile technicznej ryzyko samozagłady tylko rośnie. Marek Żelkowski i Piotr Cielebiaś łagodzili ten pesymizm, twierdząc, że wyjście poza Ziemię, opanowanie Układu Słonecznego i rozwój nowej formy humanizmu kosmicznego mogłyby być warunkiem przetrwania gatunku, choć obecny system polityczny i gospodarczy raczej do tego nie prowadzi. W ostatnim podsumowaniu padła myśl, że współczesna cywilizacja być może zbyt mocno związała się z jednym modelem rozwoju: technologicznym, energetycznym i liniowym. Uczestnicy wskazywali, że inne drogi mogły istnieć wcześniej i że ślady dawnych, zaawansowanych kultur, wiedza astronomiczna starożytnych oraz niektóre współczesne problemy fizyki kwantowej sugerują bardziej złożony obraz rzeczywistości niż prosty postęp w duchu Kardaszewa. Chris Miekina na końcu dodał jeszcze wątek interpretacji rzeczywistości jako symulacji lub dynamicznie dobudowującego się świata zależnego od świadomej obserwacji, co miało tłumaczyć zarówno trudność kontaktu z obcymi, jak i wrażenie, że wszechświat wciąż pozostaje częściowo „niewidoczny” dopóki nie próbujemy go poznać.
(rozwiń streszczenie)
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).