Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Paralaksa

Paralaksa

Odcinek: Bliskie spotkanie z UFO w stanie Georgia (USA)
Zrealizowana na żywo audycja-niespodzianka, której pierwotnie nie było w ramówce. W tym odcinku Chris opisuje dość świeżą sprawę bliskiego spotkania wysokiego rangą pracownika amerykańskiej armii, który ze swoją żoną przeżył bliskie spotkanie z UFO w stanie Georgia pod koniec czerwca 2015 r. W sprawie cały czas pojawiają się nowe fakty...
Strona Chrisa Miekiny: Nowa Atlantyda

Streszczenie odcinka

Audycja przedstawia relację o rzekomym bliskim spotkaniu z UFO, do którego miało dojść 28 czerwca 2015 roku w Georgii, w pobliżu Richmond Hill i Savannah. Głównym świadkiem jest starszy sierżant sztabowy armii amerykańskiej, występujący pod pseudonimem CJ. Ze względu na służbę wojskową, pracę w bazie oraz obawę przed konsekwencjami zawodowymi nie ujawnił swojej tożsamości. Historię przekazał Lindzie Moulton Howe, uznanej przez rozmówców za osobę dyskretną i zajmującą się badaniem nietypowych zjawisk. CJ podróżował z żoną, dwojgiem dzieci, psem i kotem z Georgii do Colorado Springs, gdzie miał rozpocząć pracę w bazie Fort Carson. Z uwagi na wysoką temperaturę i obecność zwierząt zdecydował się jechać głównie nocą. Wyruszył około 17:30, korzystając z nowo zakupionego GPS-u. Urządzenie poprowadziło go nietypową trasą, początkowo na północ, przez wąskie drogi Georgii. Podczas jazdy pojawiła się gęsta mgła, a rodzina nie od razu zorientowała się, że zjechała z właściwego kierunku i znalazła się około 170 kilometrów od planowanej trasy. Około 1:20 w pobliżu Wadley CJ i jego żona zauważyli nad drogą ogromny, świetlisty dysk. Początkowo sądzili, że może to być samolot podchodzący do lądowania lub mający awarię. Obiekt obniżył się, zatrzymał, a następnie przez około pięć minut powoli przesuwał się nad samochodem. Świadkowie obserwowali go w milczeniu, nie potrafiąc wyjaśnić jego natury. CJ, który przez piętnaście lat służył w artylerii rakietowej i miał doświadczenie w ocenianiu odległości oraz rozmiarów obiektów, oszacował jego szerokość na co najmniej 250 metrów, wysokość na około 60 metrów, a wysokość zawisu nad ziemią na 50–60 metrów. Według relacji dysk miał klasyczny kształt latającego spodka. Otaczała go intensywna, wielobarwna poświata przypominająca plazmę. Jego powierzchnia była ciemna, jednolita i lekko przezroczysta, kojarząca się świadkowi z czarnym onyksem albo ropą rozlaną na wodzie. Nie było widać śrub, łączeń ani innych elementów konstrukcyjnych, a całość sprawiała wrażenie płynnej i pozostającej w nieustannym ruchu. Z obiektu wydobywały się iskry oraz dym. W pewnym momencie od dysku oddzielił się świecący punkt, który poruszał się wokół niego niczym sonda lub reflektor, jakby wskazywał drogę albo miejsce lądowania. Na spodzie obiektu CJ dostrzegł ciąg dużych znaków geometrycznych. Nie przypominały one znanego pisma ani hieroglifów; składały się między innymi z trójkątów, okręgów i łuków. Świadek zapamiętał je na tyle dokładnie, że później odtworzył je ołówkiem na kartce. Rozmówcy wskazują, że podobne symbole miały pojawiać się także w innych relacjach dotyczących bardzo bliskich obserwacji UFO, co prowadzi ich do hipotezy o powtarzalnym charakterze tych zjawisk i istnieniu jednej, bardziej rozległej aktywności nieznanych obiektów. Bliskość dysku miała wpływać na działanie samochodu i urządzeń elektronicznych. Wcześniej podczas jazdy przygasały światła na desce rozdzielczej i reflektory, a radio oraz radio satelitarne przestały odbierać sygnał, mimo że CJ sprawdzał napięcie, alternator i stan akumulatorów. Gdy obiekt znalazł się bezpośrednio nad samochodem, zgasły wszystkie światła oraz radio, a świadek odczuł silne naelektryzowanie włosów na głowie i plecach. Nie został poparzony, lecz wyraźnie odczuwał fizyczne oddziaływanie zjawiska. Po kilku minutach dysk ponownie wyrzucił z siebie iskry i dym, po czym gwałtownie przyspieszył i zniknął w przestrzeni. CJ, silnie zdenerwowany, natychmiast ruszył dalej, wyjechał na autostradę, zatrzymał się dopiero na stacji benzynowej i zmienił ustawienia GPS-u. Po całonocnej jeździe dotarł około 7:30 do miejscowości Henshaw w Georgii, niedaleko granicy stanu. Był wyczerpany, ale nie potrafił zasnąć ani odpocząć. Przez cały dzień odczuwał silny niepokój i nie był w stanie skupić się na żadnej czynności. Następnie kontynuował podróż i około piątej rano dotarł do hotelu w Kentucky. Tam w końcu zasnął, jednak jego sen przybrał postać wyjątkowo realistycznego koszmaru. We śnie CJ znajdował się w silnej smudze światła, która unieruchamiała go mimo prób wyrwania się. Wokół niego pojawiały się humanoidalne istoty przypominające szaraki. Były wyższe od ludzi, bardzo szczupłe i delikatnie zbudowane, miały jasnoszarą skórę, wydłużone głowy oraz ogromne, czarne oczy. Jedna z istot próbowała go uspokajać, inna wydawała się zniecierpliwiona jego zachowaniem, a w pomieszczeniu miały znajdować się jeszcze co najmniej dwie postacie. Gdy CJ przestawał się szamotać, odczuwał silny ból karku, kręgosłupa i ramion, jakby był nakłuwany lub poddawany badaniom. Po przebudzeniu odkrył na ciele liczne czerwone plamki, szczególnie wzdłuż kręgosłupa. Jego żona pomogła je zlokalizować, a część zmian została sfotografowana. Jedna z istot miała podczas tego doświadczenia zdjąć czarne elementy zasłaniające oczy, przypominające duże soczewki kontaktowe. Pod nimi znajdowały się oczy podobne do ludzkich, lecz znacznie większe, z widoczną tęczówką i źrenicą. CJ uznał, że ciemne „soczewki” mogły być wyposażeniem używanym przez wszystkie istoty do funkcjonowania w ziemskich warunkach. Relacja pozostawia jednak niejasność, czy doświadczenie było snem, epizodem paraliżu sennego, wspomnieniem rzekomego uprowadzenia, czy też połączeniem tych elementów. Sam świadek uważał, że fizyczne ślady na ciele wskazują, iż nie był to wyłącznie zwykły koszmar. Po przebudzeniu CJ zorientował się, że stoi w hotelowej łazience i zapisuje na odwrocie rachunku kwadraty oraz kreski. Nie pamiętał, dlaczego to robił i miał wrażenie, że działał w stanie półsnu lub lunatykowania. Później uznał, że zapis przypomina kod ASCII albo kod binarny. Materiał przekazano do analizy naukowcowi z Caltech, określanemu w audycji jako doktor Drew. Według przedstawionej interpretacji zapis miał zawierać między innymi hasło „Nieustanna ochrona ludzkości”, współrzędne 49,27°N i 11,5°E, wezwanie do przekazania pełnej wiedzy wszystkim ludziom, informację o konieczności rozwoju ludzkości dla przetrwania planety oraz ostrzeżenie, by unikać wysyłania sygnałów. Wspominano również o liczbach mających oznaczać odległości do Oriona i Zeta Reticuli. Rozmówcy łączą te treści z relacjami dotyczącymi wydarzeń w Rendlesham Forest i bazie Bentwaters. Według przywoływanej wersji tamtejsi świadkowie mieli otrzymywać w snach podobne zapisy binarne, zawierające wezwania do ochrony i rozwoju ludzkości oraz ostrzeżenie przed wysyłaniem sygnałów. Współrzędne pojawiające się w tych materiałach miały wskazywać między innymi Wielką Piramidę w Gizie, świątynię Majów w Belize, Sedonę w Arizonie, świątynię Apollina na Naksos oraz legendarną wyspę Hy-Brasil u wybrzeży Irlandii. Na tej podstawie Chris Miekina sugeruje, że doświadczenie CJ może być częścią powtarzającego się zjawiska i że Ziemia może być obserwowana lub eksplorowana przez nieznaną cywilizację. W końcowej części omówiono możliwe naturalne wyjaśnienie obserwacji. Przywołano opinię Teda Molczana, zajmującego się śledzeniem obiektów wchodzących w atmosferę, według której zjawisko mogło być meteorem. Chris odrzucił tę możliwość, wskazując na długi, ponadpięciominutowy czas obserwacji, zawis obiektu, jego powolny ruch nad samochodem, wyraźną strukturę, obecność oddzielającej się świetlistej sondy oraz zakłócenia elektromagnetyczne. Podkreślał także, że wojskowe doświadczenie CJ miało pozwolić mu na względnie trafną ocenę rozmiarów i odległości. Jednocześnie pojawiły się wątpliwości dotyczące rzekomego odczytania kodu. Jeden ze słuchaczy zauważył, że pełny tekst zapisany rzeczywistym kodem ASCII w postaci zer i jedynek zajmowałby znacznie więcej miejsca niż pojedynczy hotelowy rachunek. Rozmówcy nie rozstrzygnęli tej kwestii i zapowiadali jedynie możliwość udostępnienia fotografii zapisu, aby inni mogli samodzielnie go przeanalizować. Nie przeprowadzono również sesji hipnoterapii regresyjnej mającej odzyskać dodatkowe wspomnienia CJ; z uwagi na świeżość sprawy uznano jednak, że w przyszłości może pojawić się więcej informacji. Audycja przedstawia więc historię jako niezwykłą, lecz niezweryfikowaną relację, której interpretacja oscyluje między obserwacją zaawansowanego pojazdu, doświadczeniem rzekomego uprowadzenia a możliwym snem lub zjawiskiem psychofizycznym.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).