[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:22] - Welcome to the real world. Deny everything.
[00:42] - No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dziś jest 16 października 2015 roku. Były takie głosy słuchaczy, żeby podawać także rok, bo nie wiadomo, o który chodzi. Tak, słusznie. Natomiast na stronie jest zawsze rok podany przy audycji, a także w samej MP3 powinny być te informacje, więc dla spostrzegawczych to chyba wszystko jasne powinno być. Z ogłoszeń to oczywiście strona radiów, które nadają tę audycję to jest radionafali.com i paranormalium.pl. Polecam wchodzić, komentować. Zupełnie o innym profilu radia, pomimo że puszczają także audycje spiskowe czy podnoszą tematykę spiskową.
Dzięki za wszelkie wpłaty od sponsorów. Także polecam stronę audycji teoriachaosu.com.pl lub teoriachaosu.com. Można tam znaleźć archiwalne nagrania. Jeszcze nie jest zupełnie w 100% archiwum. Polecam dlatego stronę paranormalium.pl i radionafali.com, żeby tam są uaktualnione akurat audycje, więc ściągajcie stamtąd. Natomiast jeśli teraz tu już, jak mówiłem, obiecałem do końca października uzupełnić wszystkie audycje. Część jest dostępna, natomiast nie wszystkie. Dobrze. Mam kilka newsów na dzisiaj. Dzisiaj trochę temat będzie taki luźniejszy raczej.
Bo niestety prawdopodobnie nie będzie dzisiaj gościa, nie będzie tematu, który możecie widzieć na stronie teoriachaosu.com. Także będzie dzisiaj luźna audycja, taka beztematowa. Będziecie mogli dzwonić. Zdradziłem już temat, natomiast mam kilka newsów. Pierwszy news to jest o TTIP. Żeby nie skłamać, jak to brzmi. TTIP się rozwija skrótem... Kurczę, nie ma tego nigdzie. To jest rozwinięcie takiej wcześniejszej umowy Trans-Pacific Partnership. Natomiast właśnie w tej chwili to porozumienie TTIP wchodzi ponad ludźmi, ponad społeczeństwami, w ogóle bez żadnych konsultacji, w utajnieniu.
Czyli według mnie nie powinien być to dokument kompletnie w ogóle ważny, obowiązujący. Ale w utajnieniu komisarze, którzy są absolutnie niedemokratycznie wybierani w Unii Europejskiej, konsultują to porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi. Nawet komisarz Unii Europejskiej powiedziała o tym, że inaczej działa w sprawie TTIP niż myśli większość ludzi, większość mieszkańców Unii Europejskiej. Powiedziała, że nie biorą swojego mandatu od Europejczyków. To jest zaskakujące trochę, bo Europejczycy może nie bierze, może taka prawda jest, ale pieniądze bierze od nas w 100%. Być może nie tylko, być może także bierze od globalistów, ale globaliści i tak, i tak od nas biorą te pieniądze. Także ta pani nazywa się Cecilia Malmström. Po prostu kpi z nas totalnie. Kpi z demokracji, kpi ze społeczeństwa. Niestety tak to bywa.
Ona chyba jest Szwedką, jeśli dobrze doczytałem. W każdym razie zebrano przeciwko TTIP, przeciwko temu porozumieniu zebrano 3,2 miliona podpisów. Sam też z tego, co pamiętam, podpisałem przeciwko temu. Złożyłem swój podpis, ale nie jestem pewny, bo być może to było Trans-Pacific Partnership. Może to TPP, czyli wcześniejsze porozumienie. Już nie pamiętam, w każdym razie pod którym z nich składałem. Jeszcze oczywiście ono nie wchodzi, natomiast być może wejdzie. Nie ma co się przejmować tym wszystkim, bo nawet jak wejdzie, po prostu trzeba łamać prawo. Jeżeli prawo jest złe, okrutne, sprzeczne nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale ze sprawiedliwością, to takie prawo należy łamać. Absolutnie łamać i nie przejmować się tym.
Jeżeli masowo ludzie zaczną łamać prawo, nic się nie da zrobić. Jeżeli masowo zaczniemy sprzeciwiać się i nie będziemy przestrzegali tego prawa. Oni mogą tylko funkcjonować na zasadzie, że ludzie się boją i przestrzegają tego prawa ze strachu. Tylko i wyłącznie ze strachu. Zebrano podpisy, ale wyrzucono je do kosza. Tak samo, jak zebrała podpisy Platforma Obywatelska. Dokładnie te podpisy trafiły do kosza. Niestety tak to było. Dobrze, zaraz sprawdzę, jak się rozwija ten skrót. Jest Transatlantic Trade and Investment Partnership.
Cały czas zmieniają te nazwy. Wiadomo, że chodzi o jedno i to samo, ale w tej chwili to się nazywa Transatlantic Trade and Investment Partnership. TTIP w skrócie. Wyobraźcie sobie, że oni nazywają to traktatem o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Ten dokument ma ponad 100 stron zapisanych ciężkim prawniczym tekstem. Jeżeli to byłby traktat o wolnym handlu, maksymalnie miałby dwie strony. Także ktoś z kimś zamienił część dolną z górną ciała, żeby nam to pokazać. To jest oszustwo. To jest kompletne oszustwo i każdy zdaje sobie sprawę, że to jest oszustwo. Kolejny news, który mam na dzisiaj jest o megastrukturach, które zostały znalezione.
To przytacza Daily Mail, taki szmatławiec trochę brytyjski, ale mainstreamowa gazeta. Stwierdzają, że te megastruktury, ale naprawdę megastruktury, nieznane w ogóle w układzie naszym słonecznym, czy też w jakimkolwiek innym. To są struktury, które przypominają trochę struktury sfery Dysona, to znaczy fragmenty sfery Dysona, pierścienie albo pierścienie Nivana. One się nazywają też pierścieniami Nivana. Po prostu jakaś pewna struktura przesłania gwiazdę. Czyli gwiazda jest obudowana w jakiś sposób jakąś dziwną strukturą i najprawdopodobniej sztuczną. To trochę szokujące wyznanie naukowców. To było za pomocą teleskopu Keplera sprawdzone, 1480 lat świetlnych od nas. Teleskop pracuje od 2009 roku, czyli dosyć długo. Natomiast ta gwiazda to jest KIC 8462852.
Ta gwiazda jest sprawdzana przez teleskop Keplera, przez naukowców oczywiście, nie sam teleskop. I są dziwne anomalie, które świadczyłyby, że ta gwiazda jest otoczona w jakiejś części supermegastrukturami. To są struktury większe niż Ziemia, tak można by było powiedzieć. Potwornie olbrzymie. Natomiast cywilizacja drugiego typu w skali Kardaszewa mogłaby takie rzeczy wytwarzać, czyli na poziomie, powiedzmy, „Star Treka”, znaczy Federacji Planet. Natomiast nawet cywilizacja pierwszego typu nie byłaby w stanie czegoś takiego dokonać. My jesteśmy cywilizacją zerowego typu. Niedługo może staniemy się cywilizacją pierwszego typu, jeśli nie zniszczymy Ziemi, co jest w tej chwili bardzo prawdopodobne, że do cywilizacji pierwszego typu nie dotrwamy. Niestety. A kiedyś takie rozróżnienie dałem jako ciekawostkę.
Polecam przesłuchać podcast, bo o tym mówiłem w 2010 roku, o tych sprawach. To są bardzo ważne sprawy, ale kompletnie w mainstreamie nieporuszane. To jest po prostu XXI wiek, a w mainstreamie jeszcze wszyscy żyją w XX wieku, niestety. I sprawa Panoramy, takiego programu BBC Panorama, który w tej chwili ma na celu dezinformować w temacie pedofilii. Pedofilia już w tej chwili ujrzała światło dzienne. Już wszystko wypłynęło, tyle ofiar mogło się wypowiedzieć. Policja przesłuchiwała, sprawdzała i tak dalej, że w tej chwili media mainstreamowe, przede wszystkim brytyjskie, muszą zacząć dezinformować i sabotażować prawdę, siać dezinformację z jednej strony. Z drugiej muszą umniejszyć rolę świadków, umniejszyć rolę pedofilii. To znaczy z pedofilii zrobić pederastię lub też lubieżność, czyli na przykład, że wcale nie spali ci zwyrodnialcy z 10-letnimi czy nawet młodszymi dziećmi, tylko z 16-letnimi dziewczynami, bo 16-letnie to dziewczyny są. Więc w tej chwili tak się to zmienia, że na 16, 15 lat z 10 czy z 7 lat się to zmienia, co jest kolosalną różnicą.
Ale nie tylko to. Także dezawuuje się świadków i tak dalej. Wydano na śledztwo jeden, dwa miliona, a tak naprawdę nie na śledztwo, a na ukrycie prawdy wydano milion 200 tysięcy funtów. Oczywiście z pieniędzy podatników, w tym prawdopodobnie w tej całej pedofilii. To nie tylko chodzi o byłych premierów czy też ministrów i tak dalej, tylko chodzi także o, co tu dużo ukrywać, macki sięgają do rodziny królewskiej. I to musi zostać odcięte, jeżeli monarchia ma przetrwać. Bo jeżeli to wszystko wypłynie, a ludzie się obudzą ze snu. Dla mnie większość to raczej są jak zombie ludzie, którzy uważają monarchię za coś wybitnego i jeszcze modlą się do królowej brytyjskiej. Ale jeżeli to się zmieni, jeżeli prawda zacznie przedostawać się do poziomu publicznego, do szerszej publiki, to monarchia odejdzie w niepamięć. To jest anachronizm pewien, który jeszcze funkcjonuje wśród niektórych polityków, którzy chcą przywrócić monarchię, ale myślę, że to już jest szczątkowe myślenie, bo republika czy demokracja jest dużo sensowniejszym systemem, bardziej sprawiedliwym niż monarchia.
Monarcha może być pedofilem, nic nie można mu zrobić. Dzisiaj oczywiście monarchia nie jest tak silna, ale monarchia bardziej absolutna, bardziej oświecona. Co można zrobić władcy pedofilowi czy też jego dzieciom pedofilom? Wszystko jedno. W każdym razie czy będą sobie składali ofiary z dzieci? Nic nie można zrobić. Można go tylko obalić siłą jedynie, niczym więcej. A w demokracji takiego człowieka można skazać. Nie ma ludzi ponad prawem. Oczywiście próbują uciekać, bo dzisiaj demokracja działa bardzo źle.
Ale jeżeliby prawda wyszła, sądy zaczęły dobrze działać, to ci ludzie trafiliby do więzienia w końcu i nie mieliby łatwo, jak Rothschildowie, Rockefellerowie i tak dalej. Oni się bardzo kryją. Oni się boją. Nie mówią otwarcie o różnych rzeczach, boją się trafić za kratki. To jest dla nich najgorszy wymiar kary. Być może, jak mówiłem, Jan Kulczyk, który niektórzy mówią, że miał dobry timing w tym sensie, że w dobrym czasie umarł akurat gdzie dobierała mu się prokuratura i sądy do pana Kulczyka przez to, co wypłynęły zeznania. Być może upozorował śmierć. Nikt nie badał sprawy tej. To jest bardzo dziwna sprawa, więc być może pan Jan Kulczyk żyje, nie wiem tego, ale chyba jako jedyny o tym mówię, bo w żadnych mediach polskich nie słyszałem nawet zająknięcia się w tym temacie, że mógł upozorować śmierć. No ale cóż, tak to wygląda.
Okej, dobrze. To chyba te rzeczy wyjaśniłem dzisiaj jeśli chodzi o newsy. Miałem jeszcze kilka newsów, ale w tej chwili nie mogłem ich znaleźć. Także dzisiaj będzie temat luźniejszy. Jak mówiłem, miał być temat świadomego śnienia. Ten temat będzie na pewno z gościem, natomiast dzisiaj wybaczcie, nie ma kontaktu dzisiaj z gościem. Nie wiem, co się stało zupełnie, więc możecie dzwonić do audycji. Będziemy troszeczkę luźno sobie opowiadali o różnych sprawach. teoriachaosu.com lub telefon 33 482 72 32. Oczywiście mamy pierwszy telefon.
Mam nadzieję, że wszystko dobrze się słyszymy. Witaj stały słuchaczu.
[16:50] - Test mikrofonu. Jak mnie słychać?
[16:51] - Bardzo dobrze. Ale to chyba u mnie z przeciążeniem.
[16:56] - Bo pana bardzo dobrze słyszę.
[16:58] - O, to świetnie. Przeinstalowałem cały system, także dzisiaj powinno już wszystko dużo lepiej działać niż ostatnio.
[17:03] - Tydzień temu to ja sobie zasnąłem audycję i po prostu ją przespałem. Nawet komputera nie włączyłem. Zasnąłem już za późno, jak się budziłem w nocy.
[17:15] - O czym to świadczy? O czym to świadczy, stały słuchaczu, że taka dobra była czy taka zła audycja?
[17:21] - Nie, ja zanim poszedłem do audycji w nocy 22:00, człowiek przy oglądaniu telewizji, tak mi się chciało spać, że po prostu wyłączyłem. Oczy mi się zamykały, wyłączyłem telewizor, czekałem na audycję i zasnąłem w łóżku, w ubraniu. A potem odsłuchałem audycję, bo pan mówił, że oficjalnie teraz mówię oficjalnie to, co mówi papież, że życie jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci, czyli oficjalnie jest przeciwko eutanazji, aborcji, nawet przeciwko antykoncepcji. To nieoficjalnie głosi wyniszczenie ludzkości. To coś dziwnego, że oficjalnie jest przeciwko wszystkim tym, co wymieniłem wcześniej, a pan mówi, że Watykan jest za masowymi morderstwami.
[18:16] - To znaczy jest. Oczywiście, że jest, tylko że to jest wszystko ukryte. Gdyby oni to jawnie
[18:21] - Ale czy jest jakaś wypowiedź, czy coś, co by zaprzeczało tym słowom?
[18:27] - Na przykład stwierdzenie: Watykan podpisał Agendę 2030. Ja w zeszłym tygodniu czytałem, co to jest Agenda 2030.
[18:37] - Pan trochę tę agendę, bo ja odsłuchałem tę audycję, trochę pan przegiął. Tam w agendzie mówią: zapewnić ludzkości czystą energię, odejść od paliw kopalnych, czyli nie zanieczyszczać środowiska, nie niszczyć środowiska, ograniczyć kłusownictwo, niszczenie środowiska. Pan mówi, że ograniczenie i ochrona środowiska to jest źle.
[18:58] - Nie. Zaraz. Stały słuchaczu, nie rozumiemy się. Agenda 2030 jest napisana pięknym słowem, pięknymi zdaniami, które świadczą o tym, że każdemu według potrzeb, każdemu najlepsze, co może być i ziemi, co najlepsze dla ziemi. To jest niemożliwe. To, co jest wypisane w Agendzie 2030, to jest bełkot, ale za tym bełkotem kryje się Agenda 21, która już była dokładnie rozpracowana. Są tam wyznaczniki dokładnie, ile metrów masz mieć na przykład, stały słuchaczu, jakie mieszkanie ma mieć człowiek, jak ma mieszkać, jak ma funkcjonować, jak ma się zachować.
[19:42] - To są takie propozycje, ale to jest nierealne po prostu.
[19:45] - To jest związane z Klubem Rzymskim. Jak sobie byś poczytał Klub Rzymski-
[19:49] - O Klubie Rzymskim czytałem parę artykułów Edwinów dokumentalnych, analiza była tego-
[19:55] - W Klubie Rzymskim ci ludzie to są eugenicy w 100%. To są ludzie, którzy, można powiedzieć, nienawidzą ludzkości. Są, można powiedzieć, mizantropami, ale raczej to dalej idzie niż mizantropia. Są po prostu takimi ludźmi, którzy chcą doprowadzić do tego, żeby większość ludzi, tak jak mówiłem, planem jest to, tak jak Klub Rzymski mówił, żeby było poniżej miliarda ludzi. Czyli tak naprawdę elity wtedy będą mogły łatwiej kontrolować społeczeństwa.
[20:30] - Ale to tylko taka książka, taka sugestia, ale w tym kierunku to się nic nie robi.
[20:36] - Nie wiem, czy się nic nie robi.
[20:38] - Europejczycy jako Europejczycy, we wszystkich krajach wysokorozwiniętych przyrost naturalny naturalnie spada. W krajach niskorozwiniętych przyrost naturalny rośnie, czyli ilość ten. Nawet w Indiach, w jednym województwie promowali od 20 lat, położyli nacisk na zwykłe szkolnictwo, czyli żeby dziewczynki uczyły się tego typu rzeczy i po 20 latach takiego wzmożonego promowania szkolnictwa, równouprawnienia w tym rejonie naturalnie spadła dzietność. Taki po prostu rząd dał trzy razy więcej na edukację niż w innych rejonach kraju. On nie jest tak bogaty jak te kraje. 20 lat temu ten eksperyment socjalny zrobili. Czyli edukacja kobiet zmniejsza naturalnie dzietność. Wystarczyło, żeby w większości tych krajów niskorozwiniętych jeszcze zmienimy mentalnie w krajach arabskich. Oglądał pan? Wysłałem linka z filmem o IS.
[21:47] - Tak, ale usunęli niestety, został usunięty.
[21:52] - Już usunęli z YouTube?
[21:53] - Tak. Już nawet dawno dosyć.
[21:57] - Bo pisało, że tylko zablokowany w trzech krajach. To może właśnie u pana-
[22:03] - Może w Irlandii. Nie, chyba jest usunięty.
[22:05] - W trzech krajach jest film zablokowany na całym świecie. Sprawdziłem od swojej strony. Ja właśnie go teraz sprawdzę. Za chwilę go sprawdzę.
[22:14] - Dobrze. Sprawdź pan, słuchaczu.
[22:15] - Po prostu wypowiadali się w tym filmie ci, co uciekli, jak tam są kobiety traktowane. Po prostu gorzej jak Żydzi w czasie II wojny. Oni mają obozy koncentracyjne, gdzie więzią i gwałcą kobiety. Tam można zgwałcić na terenie 10-letnią kobietę i to jest legalne. Wziąć ją za mąż, zgwałcić. Normalnie są targi kobiet. Ci, co uciekli stamtąd, kobiety się przemyca stamtąd, uciekają po prostu. Ci, co pomagają im uciec, tak jak Polacy pomagali Żydom uciec z obozów zagłady, ukrywają. Tam kobiety się po prostu wyrywa z tego rejonu. Po prostu drugi Hitler się zrobił.
Tam jeszcze jest dostawić komory gazowe i tych niewiernych. Najbardziej cierpią ci niewierni, czyli chrześcijanie. Jeszcze jest taka religia dziwna. Oni wierzą w słońce, że słońce jest Bogiem. Ich najbardziej tępią, mordują. Ostatnio ukrzyżowali, porąbali jedną osobę. Osobę normalnie ukrzyżowali, przybili do krzyża jak Pana Jezusa. Publicznie po prostu taką egzekucję sobie wymyślili. Po prostu nowy Hitler się robi. Mówią Świadkowie, opowiadają.
Świadkowie spisani do kamery, po prostu płacząc ci ludzie opowiadali, co oni robili z innymi. Ci, co zdołali uciec. Bo zawsze ktoś zdoła uciec. Wszystkich nie zabiją, jakiś świadek zostanie. Tam setki ludzi uciekło, po prostu wiedząc, co oni tam wyprawiają. To tylko tyle.
[23:55] - Tak.
[23:56] - Jeszcze sprawdziłem, pytałem się taty, bo tata jest budowlańcem, że jak kupujesz deski, nie ma żadnych certyfikatów. Idziesz do tartaku, zamawiasz sobie deski i sobie robisz ten. Nie ma żadnych certyfikatów na deski, jak pan mówi. Jeżeli budujesz na handel dom, czyli budujesz bloki albo budujesz dzielnicę domków jednorodzinnych jako firma na sprzedaż, musisz mieć certyfikaty na materiały budowlane. Jeżeli budujesz sobie dla siebie domek, to nie musisz mieć żadnych certyfikatów.
[24:25] - To znaczy, ale jak na przykład chcesz kupić cegły czy materiały budowlane-
[24:30] - Nie, to idziesz normalnie-
[24:31] - Tak, ale one muszą mieć certyfikaty.
[24:33] - Nie, nie ma.
[24:35] - Może na drewno, może masz rację, ale-
[24:38] - To jest nie. Takie typu rzeczy jak cegły to jest masowa produkcja, to koszt-
[24:43] - Tak, ale one muszą mieć. Jeżeli chciałbyś wyprodukować cegły bez certyfikatów, nie możesz tego zrobić.
[24:48] - Robi się. Na wsi ludzie sobie z tego robili na własny użytek cegły. Nie takie, że nie są wypalane, tylko z takiego żużla mieszanego z betonem i sobie wibrowali tym i sobie z tego robili. To było popularne dziesięć lat temu. Tylko że teraz koszt produkcji tego samego u siebie w gospodarstwie jest droższy niż kupienie tego w składzie budowlanym, bo masowa produkcja w fabryce, która robi rocznie milion czy więcej sztuk tych pustaków jest tańszy niż zrobienie tego u siebie w gospodarstwie domowym, ręcznie za pomocą wibratora i betoniarki. Fabryka produkuje tej cegły w milionach sztuk.
[25:35] - Stały słuchaczu, to podraża. Słuchałem audycji z ludźmi, którzy zajmowali się, czy zajmują się też produkcją cegieł, produkcją materiałów budowlanych, faktycznie innych niż drewno, to muszę przyznać. I oni mówili, że bardzo podraża. Bardzo podrażają te certyfikaty, te wymogi, czy unijne, czy tak naprawdę polskie, bo umówmy się, prawo w Polsce jest zupełnie inne niż w Irlandii. Jest dużo bardziej restrykcyjne, pomimo że dwa kraje są w Unii Europejskiej.
[26:07] - Jeżeli jest potężna firma, która produkuje miliony sztuk, to kosztuje ten certyfikat. To są grosze.
[26:13] - Nie. Ale stały słuchaczu, to powoduje, że nie ma konkurencji.
[26:18] - Cieśli budowlany od 30 lat i wie wszystko. Pytałem się dokładnie. Robi w tym 30 lat. Od czasów PRL-u robił w biurze projektowym, budował całe osiedla, to on wie, co i jak jest w budownictwie i się go zapytałem, to on wie co i jak się to wszystko załatwia.
[26:42] - Ale na 100% ja wiem, że są normy w budownictwie i wszystko jest unormowane. Wszystko.
[26:48] - Jeżeli firma produkuje w milionach sztuk, to koszt tej normy w tej jednej cegle to jest może jeden, dwa grosze. Jeśli mówimy o cegłach, bo pan mówił tylko o cegłach. Drewno sobie jedziesz do tartaku, zamawiasz jakie chcesz na dach, bo mówił o dachu. Pan mówił o dachu. Jedziesz sobie do tartaku, ojciec jeździł, jak robił inwestycje. Na przykład w Kasince mamy 30, 20 tartaków. Jedziesz, zamawiasz sobie deski na dach, bo pan mówił o dachu. Przywozisz sobie deski, on ci nawet przywiezie. Trzeba kogoś wziąć do pomocy, żeby to zbić. Zazwyczaj się brało górali.
Górali ojciec brał z Zakopanego, przyjeżdżała ekipa, dach stawiała w trzy dni i tyle. Potem albo blacha, albo dachówka i tego pokryć jest tyle do wyboru teraz, do koloru, jaki chcesz kolor.
[27:41] - Nawet może być papa.
[27:42] - Blachę, dachówkę, papę. Jak papą pokryjesz dach, to po paru latach trzeba kłaść ponownie. Najlepsze, jeżeli chodzi o niezniszczalność: dachówka. Zwykła dachówka, taka standardowa czerwona dachówka. Na sto lat masz spokój i masz święty spokój. Tak samo stara blacha falista, gruba. Dom mam letniskowy, wybudowany za czasów PRL-u. Ma prawie 30 lat, a blacha jest ledwie skorodowana, minimalnie. Teraz blachę robią cieńszą, żeby była tańsza. Jeżeli ktoś chce mieć niezniszczalny dach, to dachówka jest droga, ale trwała na wieki.
[28:29] - Jasne. Stały słuchaczu, czy słyszałeś o tym? Ja tu ciebie zaskoczę, bo mam informację, muszę jeszcze podeprzeć się od słuchaczy, że w Telewizji Polskiej był wyemitowany film „Szaleństwo na autostradzie”.
[28:49] - Tak, właśnie go sobie nagrałem, wczoraj go obejrzałem. Dokładnie oni zrobili, to w HD było, jak ta pierwsza babka, ta co z samochodem osobowym się zderzyła, samochód już zwolnił, on ją uderzył tyłem w plecy i większość energii, bo widziałem na szybę dokładnie zbliżenie. Szyba, krusząc się, pochłonęła większość energii. Dokładnie taki sam wypadek był w Polsce.
[29:14] - Ale ją uderzyło kilka razy. To nie jeden uderzył ją samochód.
[29:17] - Potrącił też babkę na pasach. Babka potem wstała i odeszła. A tą babkę, którą tir potrącił, to samochód przejechał jej po nogach, więc organy-
[29:35] - Nie było widać tego. To znaczy nie wiemy dokładnie. Nie było widać.
[29:38] - Miała złamanie nogi po prostu. Normalnie jak nogę sobie złamiesz, to od tego nie umrzesz. Mój brat miałem w młodym wieku, nogę se złamał. Jakby go tir przejechał po brzuchu, to by umarła na miejscu. Dobrze, że ją tylko przejechał po nogach, a tą babkę po prostu ona uderzyła plecami, czyli tą najtwardszą stroną i szyba, pękając pochłonęła większość energii.
[30:16] - Ja to widziałem. Ja nie jestem przekonany, stały słuchaczu, mnie to nie przekonuje kompletnie.
[30:21] - Nie mówię o samochodzie, bo wywiady były z policjantami i kierowcami, że ta, która była, ona trzy miesiące potem leżała w szpitalu. Ta, którą tir przejechał trzy miesiące była pod respiratorem, czyli była ciężko ranna, bo lekarz mówił. Ona była ciężko ranna.
[30:46] - Pod respiratorem? To nie wiem. Nie wiem chyba.
[30:50] - Ona była pod respiratorem, ta, którą przejechał tir. Bo jest tak zwana złota godzina, więc człowiek ma zdolność przez godzinę być w miarę przytomny, potem traci przytomność, bo te zdolności regeneracyjne-
[31:06] - Ale pod respiratorem, stały słuchaczu, czegoś takiego nie było. To, że ona była w szpitalu, leżała, rehabilitacja i tak dalej, tak. Ale że była pod respiratorem, nie słyszałem tego. Ale zobacz, ona się normalnie ruszała, ona normalnie jeszcze się szarpała.
[31:29] - Nie, to nie ona, to ta druga.
[31:31] - Ja musiałbym dokładnie sprawdzić.
[31:33] - Ja to oglądałem dokładnie teraz, 20 minut temu przed audycją. Specjalnie sobie to obejrzałem przed audycją. To tamta się szarpała.
[31:40] - Tamta się szarpała strasznie. Nie szarpała się, ale się ruszała. To znaczy nie była po prostu-
[31:46] - Ale ona miała złamane nogi, a nie uszkodzone ręce.
[31:51] - No dobrze, to skąd ten respirator? Stały słuchaczu, coś troszeczkę nie.
[31:55] - Ona rękami się tam trochę, ona minimalnie się tam rękami.
[31:59] - Stały słuchaczu, ale dajmy zobaczyć, żeby ludzie sami sobie to zobaczyli i ocenili, bo to nie takie jest, jak mówisz. To nie było tak, że ona była nieprzytomna.
[32:08] - Tylko ona się tak ganiała po drogach. Ten samochód osobowy potrącił, to tak normalnie latała. Nie była-
[32:14] - Ile ona, trzy razy chyba została, trzy albo dwa razy potrącona.
[32:17] - Jeden raz była tylko.
[32:18] - Nie, więcej było. Stały słuchaczu, nie.
[32:21] - Jak ona wstała, bo trochę ją ten samochód uderzył.
[32:25] - Akurat nie. Stały słuchaczu, tak nie było. Musisz dokładnie zobaczyć sobie ten film, ile razy po prostu-
[32:35] - Nie, zanim ją samochód potrącił, to trzy razy przeleciała. Trzy razy, zanim ją samochód potrącił, bo była kamera z nagrań i przeletywała w tę i we w tę autostrady, ale samochód ją żaden nie potrącił, bo sami ludzie ją omijali.
[32:47] - Ale nie jeden. Ona dwa albo trzy razy, musiałbym dokładnie sprawdzić, została potrącona przez osobówkę. To jest nawet nagrane, bo były nagrane te zderzenia, nawet dwa, że ona dwa razy dostała samochodem, a jeszcze tam raz po prostu dostała lżej.
[33:03] - Raz chyba w tym.
[33:04] - Bo ta, która pod tirem, to faktycznie ona dostała.
[33:07] - Trzy miesiące leżała w szpitalu, trzy miesiące ją kurowali.
[33:09] - Tak, ale to nie było tak, jak mówisz. Po prostu ona była normalnie przytomna. Ja nie mówię, że chodząca była, bo faktycznie nogi połamane.
[33:20] - Ona się nie ruszała, tylko rękami trochę jęczała.
[33:23] - Ona po prostu nie powinna żyć.
[33:24] - Nie, przejechał tir, przejechał ją po nogach, a nie po klatce piersiowej.
[33:30] - Nie było to nagrane akurat, tego nie wiemy.
[33:32] - Gdyby tir przejechał, to by z niej została mokra plama.
[33:34] - Nie wiemy tego, stały słuchaczu, nie widzieliśmy tego.
[33:36] - Dokładnie było powiedziane, oglądałem dokładnie. Tir przejechał ją po nogach.
[33:43] - No dobrze, nawet jeżeli po nogach, to z tych nóg nie powinno nic zostać. To jest 40 ton, które po niej przejechało.
[33:50] - Nie dokładnie przejechał, tylko przygniótł, bo kierowca wolno jechał i nogi miała otwarte złamanie i nogi miały-
[33:59] - Ale stały słuchaczu, ją koła uderzyły. Oczywiście, że wciągnęło jej nogi, ale ona została uderzona całościowo, nie nogi.
[34:09] - Ale nie uderzona centralnie tirem.
[34:11] - Po nogach jej tir przejechał.
[34:13] - W bok jak biegła-
[34:15] - Zostawmy to sprawę. Ja odsyłam was do audycji „Szaleństwo na autostradzie”, którą zrobiłem ileś miesięcy temu.
[34:24] - Ja to skasowałem, cholera, mogłem to spróbować wrzucić na YouTube, może by mnie nie wyrzucili.
[34:28] - No właśnie, a masz to jeszcze? Masz to nagranie?
[34:31] - Nie, skasowałem.
[34:33] - Ja mam ten film oczywiście w wersji oryginalnej ściągnięty z sieci, więc możecie znaleźć, bo to jest po prostu w oryginale, ale być może ktoś właśnie wrzucił.
[34:41] - W wysokiej rozdzielczości wszystko poprawione.
[34:43] - To kiedy on był? On był jakoś teraz, tak?
[34:46] - W środę.
[34:48] - Ale tu mam napisane, że w czwartek też o godzinie 22:20, czyli wczoraj leciał.
[34:53] - To powtórka była właśnie we wtorek i w środę było.
[34:58] - „Szaleństwo na autostradzie”. Ale dziwne, dlaczego to puścili? Czyżby oni tak trochę mówią, że to nie-
[35:03] - Nie, ten film już był chyba na Dwójce rok temu. Był na Dwójce rok temu, jak dobrze pamiętam. Ja go oglądałem chyba rok temu. Tak sobie dla przyjemności jeszcze raz obejrzałem. On chyba był trzy razy chyba był na Powstanie. To było z 2010 roku, to już jest stare.
[35:20] - Stare, tak, bo to jest BBC.
[35:23] - Tak, z 2010. Oni pewnie mają umowę z BBC. Jak już kupią, to mogą puszczać tyle, ile chcą po prostu. Co roku to powtarzają.
[35:31] - No nie wiem. Dla mnie to jest po prostu ewidentny przykład na superżołnierzy.
[35:34] - Ale mówi, że ten wypadek z tą babką, co samochód ją potrącił, identyczny wypadek był na przejściu dla pieszych w Polsce.
[35:40] - Nie identyczny, bo ją kilka, dwa albo trzy razy została potrącona. Stały słuchaczu.
[35:45] - Samochód potrącił. Ona mijała te samochody, bo dokładnie to oglądałem.
[35:49] - Nie będziemy się kłócić. Ja polecam zobaczyć każdemu, żeby każdy sam ocenił, bo to nie było jedno potrącenie. One zostały kilka razy potrącone, kilka te kobiety i nagrane to zostało, że zostały potrącone. Więc to jest po prostu coś niebywałego, co tam się działo. No szaleństwo, oczywiście szaleństwo na autostradzie, ale one przeżyły.
[36:10] - O tym Dysonie to dałem linka. To już pan mówił o tej prawdopodobnej kopule Dysona.
[36:19] - Właśnie, co sądzisz o tym? Że to jest jakiś humbug? Co to jest? Czy naukowcy po prostu sobie tak żartują, czy faktycznie coś jest na rzeczy?
[36:28] - Nie sądzę, bo czytałem dużo artykułów o tym. Właśnie linka wysłałem do niego taki na cztery strony A4, bo oni analizowali te odczyty z teleskopu. Przez cztery lata była obserwowana ta gwiazda, więc nie byli na początku pewni, co odczytują. Pierwszy raz jakiś błąd. Myśleli, że jest błąd, pisało, że jest błąd odczytu teleskopu. Sprawdzili wszystko dokładnie i dalej obserwowali, co się dzieje. Tylko pamiętajmy, że ten sygnał, falę światła od- Tej potencjalnej sfery Dysona biegł tysiąc lat do nas, więc albo ta cywilizacja dalej istnieje, żyją, albo już nie istnieje, tylko zostały ruiny po niej, bo to 1200 lat ten sygnał do nas dociera. To światło odbite od gwiazdy. Halo?
[37:30] - Tak, słyszę.
[37:31] - 1200 lat. I jeszcze jest to, że nie byli prawdopodobnie w stanie osiągnąć, jeżeli zakłóżmy, że istnieje tam rozwinięta cywilizacja, nie potrafili opanować fuzji jądrowej, bo symulowana cywilizacja z „Star Treka” opanowała energię antymaterii, więc sfera Dysona im nie jest potrzebna, takiej cywilizacji, bo ma reaktor.
[37:59] - Stały Słuchaczu, ale jednak na Słońcu jest dużo więcej energii niż możemy wytworzyć na Ziemi.
[38:03] - Reaktor możesz dowolnej mocy fuzyjnej wybudować.
[38:06] - Nie bardzo, bo musisz mieć paliwo, a tutaj na Słońcu masz tego paliwa w takich ilościach, że możesz pobrać energię, jak chcesz.
[38:17] - O to chodzi, że to jest uwięzione. Możesz energię pobrać, jak pobiera.
[38:27] - Może być tak, oczywiście.
[38:31] - Żeby normalnie na planecie mieć światło dzień i noc.
[38:37] - To są takie rzeczy, których my na razie nie jesteśmy w stanie nawet zrozumieć, bo to są rzeczy, których my nie obejmujemy. Nie, Stały Słuchaczu, posłuchaj. To tak jakbyśmy byli w epoce kamienia łupanego albo nawet brązu i rozmawiali sobie o energii słonecznej. O tym mielibyśmy znikome pojęcie.
[38:59] - Mówimy o tej sferze Dysona.
[39:02] - Nie jesteśmy w stanie o tym dyskutować sensownie.
[39:05] - Bylibyśmy w stanie dzisiaj to teoretycznie zbudować, bo umieszczamy setki satelitów na orbicie z wielkimi panelami słonecznymi. Więc odsłonę taki rzecz, tylko problem zwinięcia tego na orbitę.
[39:20] - Japończycy będą budować taką siłownię mentalną mocy 20 kW, taką orbitalną małą elektrownię i przesyłać energię na Ziemię. Stały Słuchaczu, to jest śmieszne. My nie jesteśmy w stanie wybudować wielkości Warszawy elektrowni złożonej na przykład na Saharze, elektrowni wielkości Warszawy, tylko i wyłącznie Warszawy, malutką. Dużą, bo takiej nie ma na świecie żadnej.
[39:43] - Od strony technicznej nie ma problemu wybudować, tylko politycznie jest problem.
[39:45] - Nikt nie zbudował, więc co my mówimy?
[39:48] - Polityczny, bo przyjdą takie beduinki i rozwalą ci tą elektrownię.
[39:54] - Przyjdą albo nie przyjdą. Nikt nawet nie chce próbować tego robić, bo niestety jesteśmy za słabi.
[40:00] - Koszty są dość spore, ale mówiąc od strony fizycznej, to bylibyśmy w stanie to wybudować. Umieszczając setki satelitów.
[40:10] - Bylibyśmy, ale nawet na Księżyc ludzi nie wysyłamy, więc to jest takie mówienie, że-
[40:14] - Jeszcze jedną rzecz powiem. W Polsce zbudowali jedyny na świecie zegar, który wykorzystuje sygnały z kwazarów i jest najdokładniejszy na Ziemi. Jest jedyny na świecie i on jeszcze oblicza bardzo dokładnie odległości Ziemi od kwazarów. I z bardzo dużą dokładnością oblicza też odległości od tych kwazarów i podaje super dokładny czas. Jest najdokładniejszy na Ziemi, czyli on jest dokładniejszy od zegarów atomowych. Jeszcze w Polsce wybudowali też zegar atomowy. Trochę ma mniejszą rozdzielczość, ale jest ich sześć na Ziemi, zegarów atomowych pod względem dokładności. Jest sześć tych zegarów plus ten zegar wykorzystujący sygnał z kwazarów. Pobiera sygnał z sześciu kwazarów, jest jedyny na Ziemi, jest najdokładniejszy na Ziemi. I to jest kolejne zaprzeczenie, że żyjemy w środku Ziemi, bo ten zegar nie mógłby działać.
[41:26] - Pewnie tak. Na tych sprawach się nie znam. Ktoś musiałby powtórzyć, żeby udowodnić. Zawsze w nauce jest tak, że jak zbudujemy na przykład ten zegar kwazarów, to musi druga osoba też, żeby to było wiarygodne, zbudować je.
[41:43] - Jest drugi zegar planowany. Dla porównania drugi zegar też będzie wybudowany. Jest taka ciekawostka. W Polsce w średniowieczu facet zbudował zegar wahadłowy jako Polska. Pierwszy zbudował w Polsce zegar wahadłowy i ten zegar jest zamontowany w kościele. Gdzieś pochowany, nad jego grobem ten zegar pracuje. Taka ciekawostka. Nad jego grobem ten zegar pracuje, ten kwazarowy. Cały system jest zamontowany na dachu kościoła, te wszystkie anteny, które odbierają te sygnały i w piwnicy jest cały komputer, który analizuje te dane z kosmosu, wylicza odległości, bo muszą być bardzo dokładnie wyliczone odległości od tych kwazarów, bo to też ma opóźnienie sygnału. To wszystko musi być bardzo dokładnie wyliczone.
Specjalny algorytm do tego został stworzony, komputer zaprojektowany od zera, zbudowany oczywiście z podzespołów i go porównywali z zegarami atomowymi na świecie i jest bardzo dokładny ten zegar, zegar kosmiczny. Taki program leci na Planety: „Pojedynki polskich naukowców” i najlepsze rzeczy w Polsce zbudowane są opisywane. Taka ciekawostka o tym zegarze kwazarowym i zegarze super dokładnym, atomowym. Jest ich sześć, tych zegarów atomowych o największej dokładności i jeden jest w Polsce. W Polsce też otworzyli metodę protonową leczenia raka. Też są trzy takie urządzenia na świecie.
[43:49] - A wiesz może, na czym polega? Wysyła się protony w komórki?
[43:52] - To protony są specjalnie modulowana wiązka. To urządzenie całe waży sto ton i protony są specjalnie modulowana wiązka i wyjątkowo praktycznie w poszczególne komórki można ją wycelować, zniszczyć raka, nie tykając innych komórek. Tych urządzeń jest chyba sześć na świecie. Jeden jest w Niemczech i jest w Polsce. Największą ma rozdzielczość na świecie to urządzenie do leczenia protonowego raka. Oprócz tego jest to całe laboratorium, że tam inne jeszcze badania można, oprócz leczenia raka, to jest przy okazji całego urządzenia, można też prowadzić inne badania fizyczne. To jest cały ośrodek zbudowany od zera w Polsce, w Krakowie. Zbudowany jest cały ośrodek, otworzyli go miesiąc temu. Jeszcze tam jakieś poprawki, niedługo będą pierwsi pacjenci. Oprócz badań fizycznych, materiałozwłaństwo, innego typu rzeczy, tego typu rzeczy badania będą prowadzone.
Mówiąc krótko, jak Polak chce, oczywiście Polak to zrobi za mniejsze pieniądze niż na Zachodzie. Często się tak zdarza, bo ja lubię takie programy polskie też oglądać o różnych polskich wynalazkach, że to samo jest zrobione za mniejsze pieniądze niż na Zachodzie. Później wychodzi z pitami o panelach.
[45:31] - Ale to nie zawsze tak jest. Często na Zachodzie też tańsze metody na przykład odkrywają czy potrafią zrobić tańszymi metodami rzeczy.
[45:40] - Polska, wiadomo, jest niedofinansowana, jak zwykle. Na naukę polski budżet daje mało pieniędzy, więc ci naukowcy muszą robić za mniejsze pieniądze.
[45:50] - Aczkolwiek jest fajne, słyszałem o takim badaniu, procencie wynajdowania różnych wynalazków w stosunku do pieniędzy, które się wydaje na nie. I Polska jest na szczycie, w pierwszej dziesiątce świata, nawet nie wiem, chyba w pierwszej piątce krajów, które właśnie mają tak niskie wydatki, ale tak dobrze je wydają na te różne wynalazki, na różne wnioski patentowe. I świadczy to o tym, że wcale nie jest najgorzej w Polsce, tylko wystarczy odpowiedni rząd i odpowiednich mądrych ludzi, którzy nie będą marnowali na biurokrację pieniądze, a wyrzucą na-
[46:37] - Wykładać więcej na naukę, a nie na kupienie górnictwa.
[46:42] - Pal licho, jak jeszcze w górnictwo by ładowali, bo to jeszcze coś konkretnego jest, węgiel tani. Natomiast jeśli się ładuje w pensje polityków i ich ośmiorniczki, ich wina, ich jakieś apanaże i tak dalej, to jest wszystko wyrzucone w błoto kompletnie pieniądze. A na to idą pieniądze przede wszystkim, a nie w górnictwo.
[47:02] - W górnictwie w Polsce jest pięć kopalni, one już mają po sto lat i one już wyciągają resztki węgla w odległości kilometra. Już koszt wydobycia jednej tony to jest 80 dolarów za tonę, a cena rynkowa węgla teraz jest 50 dolarów i trzeba tą różnicę dopłacić.
[47:20] - No tak, tylko nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że dużo kopalń dużo innych państw dopłaca czy do swojego górnictwa, czy do innego przemysłu. No i niestety jest taki chory klimat, że inni dopłacają też.
[47:36] - Prywatna kopalnia Bogdanka, od razu na składy narobiło górnictwo z dotacjami węgla i oni sprzedają za połowę ceny i kopalnia Bogdanka nie jest w stanie, pozrywali kontrakty, elektrownie zerwały, bo mają tańszy węgiel z tych składów, tych kopalń dotowanych przez podatnika. Teraz górnicy wychodzą na ulicę, że chcą dawać kasę na pensje, bo nie ma kasy na pensje. Bo jak był węgiel po 120 dolarów, to zamiast zrestrukturyzować górnictwo, zamknąć parę kopalń tych najbardziej niebezpiecznych, metanowych, powoli je wygasić, to jak były pieniądze, to żądali: węgiel drogi, dawać pensje, podwyżki. Jak węgiel staniał, to oni chcą tyle samo dostawać, jak węgiel był po 150 dolarów za tonę.
[48:31] - To jest niezrozumienie w ogóle całego systemu, bo też jest ta czapa cała w górnictwie, bo to nie chodzi tylko o górników, tylko nie tylko związkowcy, tacy ludzie, prezesi tych spółek. To są spółki, niby państwowe, ale tak naprawdę państwowo-prywatne. Wyprowadzane są pieniądze z kopalń, wielkie pieniądze.
[48:53] - Góry związkowe to dostają, tam na związkowców to w sumie wydaje, kompania wydawała chyba 30 milionów złotych rocznie. Same opłaty wszystkich dla związków były w całej kompanii górniczej na same związki. Nie licząc dwunastek, piętnastek. Deputat węglowy nie w węglu, tylko w gotówce. Jak sobie zażyczysz górnik zamiast węgla do ogrzewania na zimę te cztery tony, to oni chcieli kasę. Zamiast fizycznie węgla, to jeszcze trzeba było wysypać kasę na deputaty węglowe w gotówce. Tak bywało. To tyle, bo dużo na ten temat artykułów było.
[49:34] - Jasne. Czy jeszcze coś w telewizji czy w mediach oglądałeś ciekawego?
[49:42] - W internecie na paru stronach OTIP słuchałem.
[49:47] - I co mówili ciekawego? Czy mówili, że to trzeba jak najszybciej wprowadzić?
[49:52] - Przeciwko byli.
[49:53] - Aha.
[49:56] - No i jeszcze słyszał pan, że jest w Polsce ustawa od września anty sprzedaż w szkołach używania modyfikowanej żywności, niezdrowej żywności. Jak dyrektora przyłapie sanepid, to płaci 5000 zł kary.
[50:15] - No tak, ale to jest wszystko, można powiedzieć, na czarny rynek. To trochę wypełni, że dzieciaki same będą handlowały lub pójdą sobie do sklepiku obok.
[50:24] - Tak, ale mówimy o niezdrowej żywności w szkołach.
[50:29] - To jest głupie. To jest chore, bo jeżeli dziecko chce, to niech sobie kupi. To rodzice powinni decydować, co dziecko powinno jeść, a nie pani minister.
[50:41] - Ma być zdrowe, ekologiczne. To tylko taka ciekawostka.
[50:47] - Takie ekologiczne, z tego, co słyszałem, są pseudosoki do kupienia.
[50:53] - Jeszcze dużo było wypowiedzi anty GMO, Monsanto. W telewizji Trwam było bardzo dużo rozmów na temat Trwam, anty GMO, anty Monsanto. Całe deliberaty były na ten temat.
[51:12] - To całkiem ciekawie. Chyba jedyne miejsce w mediach mainstreamowych, bo jednak Radio Maryja jest medium mainstreamowym. Jedyne miejsce, gdzie dyskutuje się właśnie o takim. W tej chwili przekonuje się odwrotnie. Mówi się w krajach Zachodu i tak dalej, że GMO niczym się nie różni od organicznego jedzenia i tak dalej.
[51:31] - Zależy jakie GMO, bo można też zmodyfikować.
[51:37] - Nie. Zobacz, bo widzisz, wprowadza się zamieszanie w umysłach ludzi, że nazywa się GMO wszystkie organizmy, także te, które można przekształcić za pomocą genetycznych, takie na przykład ludzie, czy się rozmnażają.
[51:54] - Krzyżowanie.
[51:54] - Krzyżowanie, dokładnie. Krzyżowania genetycznego. Nie, to nie o to chodzi. Genetycznie modyfikowane organizmy, sztucznie, to są te, w które wprowadza się sztuczne geny, które nigdy w danym organizmie by się nie wytworzyły. Na przykład wkłada się do pomidora geny meduzy i tam się to robi. Albo geny człowieka do świń i tak dalej.
[52:17] - A do czego są potrzebne geny meduzy?
[52:18] - Możesz poczytać sobie, że na przykład pomidory nie gniją. Jeżeli geny zwierzęce dasz do pomidorów, to pomidory ci nie będą gniły. Tylko pytanie. Dobrze, ja wolę jednak gnijące pomidory niż takie, których pleśń nie łapie, bo to jest naturalny proces. Natomiast jeżeli coś nie gnije, nie pleśnieje, tak jak na przykład frytki McDonalda czy produkty McDonalda, polecam. One nie pleśnieją, nie gniją.
[52:43] - Nie wiem, czy sam efekt produkcji.
[52:48] - Bo to są sztuczne rzeczy, które dla nas są złe.
[52:51] - Zwykłe frytki zrobić i na oleju ugotować i zobaczyć, czy będą gniły. Na talerzyku położyć, bo wysoka temperatura może zabić wszystkie bakterie, więc nie wiem. Jak będę robił frytki.
[53:03] - Będą, stały słuchaczu.
[53:04] - Wezmę frytki, położę na talerzyku i zobaczę, co się będzie działo.
[53:08] - Zgniją ci. Nie od razu tak szybko, wiadomo. Tak samo, jak weźmiesz owoc, też ci nie zgnije od razu w domu nawet przy temperaturze pokojowej.
[53:18] - Jutro wezmę ziemniaka, rozkroję, na oleju ugotuję i zobaczymy, co się zrobi. Zrobię eksperyment.
[53:25] - Zrób eksperyment, właśnie. Najlepiej po prostu robić eksperymenty.
[53:29] - Zrobię eksperyment z tymi frytkami.
[53:32] - Z tym McDonaldem. Widziałem sam.
[53:33] - Zamknięcie próżniowe. Jeżeli zwykłe frytki zamknąć w opakowaniu próżniowym, też nie będą gniły i trzymać w lodówce. Więc nie wiem. McDonald musi je modyfikować genetycznie, żeby się nie psuły, czy nie wystarczy je wrzucić do zamrażarki, żeby były zamrożone, a później przychodzisz i żądza po prostu?
[53:50] - Musi, bo jeżeli po roku ci nie zgniły, pleśń tego nie wzięła, to jest niemożliwe.
[53:54] - Ale czy one były przechowywane w zamrażarce?
[53:56] - Nie, one były normalnie przechowywane w szafie gdzieś tam. Po prostu w lodówce. Zostały dopowietrzone.
[54:03] - Jak się kupuje frytki gotowe, to się trzyma w zamrażarce. Więc ja wątpię, żeby trzymali frytki.
[54:11] - Ale nie, stały słuchaczu, nie rozumiemy się. Chodzi o to, że one nie gniją, jak zostawisz je. Kupisz z McDonalda i zostawisz je, rzucisz sobie na jakiś czas.
[54:19] - Czyli po usmażeniu frytki zostawisz je.
[54:22] - Tak, ale na długi czas, na przykład na miesiąc czy coś. Bo to nie chodzi o to, że w ciągu jednego dnia czy dwóch, tylko po prostu się w ogóle nie psują. I to jest problem, że co tam jest w środku, jeżeli one się nie psują.
[54:32] - Czym nasiąkli ziemniaki po cięciu? Czym nasycili je przy gotowaniu w fabryce?
[54:39] - Nie, oni robią z puree. To są takie frytki robione z puree. One nie są cięte ziemniaki, tylko robi się miazgę z tych ziemniaków i po prostu się formuje wtedy te fryteczki, takie paluszki sztuczne.
[54:52] - Ale też pokazywali produkcję, że się normalnie tnie ziemniaki. To zależy, jaki producent zastosuje ziemniaki.
[55:00] - Akurat w tym, o którym mówimy, w tych takeawayach najczęściej. Nie mówię najczęściej, bo tutaj w Irlandii są takie popularne wedges się nazywa. Potato wedges, czyli takie frytki, takie kawałki ziemniaka. I to widać, że to są kawałki ziemniaka. To nie są jakieś z puree, malutkie fryteczki i tak dalej, tylko to są normalne takie kawałki ziemniaka, które są właśnie w dużej temperaturze, ale z małą ilością oleju. Czyli z małą ilością tłuszczu robione, nie tak jak frytki, które są w głębokim tłuszczu.
[55:29] - Wypływają w oleju.
[55:30] - Więc tak to jest. Ciekawe rzeczy o tym GMO, o rolnictwie słyszałem w tej chwili. Podam ci i słuchaczom taką ciekawostkę, że zupełnie inaczej działa prawo w Irlandii czy w Europie Zachodniej a w Polsce, pomimo że te kraje są w Unii Europejskiej, że w Polsce, jeżeli rolnik chciałby coś wyprodukować do sprzedaży-
[55:55] - Ale to już zmienili.
[55:56] - Nie, zaraz.
[55:57] - Już jest zmienione, rolnik może sobie-
[56:01] - Tak, może wyprodukować, ale tylko do 6000 złotych. Tutaj w Irlandii czy na przykład w Austrii czy w Niemczech on może za kilkadziesiąt tysięcy euro wyprodukować.
[56:14] - Nie, to chodzi o to, że do 6000 złotych robisz sobie wek z tego tłuszczu, sprzedajesz sąsiadom.
[56:22] - Dokładnie.
[56:22] - Czyli to jest produkcja taka dodatkowa.
[56:26] - Posłuchaj mnie, poczekaj. Nie zagłuszaj mnie, bo chciałbym powiedzieć też słuchaczom. W takiej Austrii czy tutaj w Irlandii, w Austrii chyba to jest 60 000 euro, w Irlandii też coś koło tego, możesz przetwarzać na to. Czyli kilkadziesiąt tysięcy euro, nie 6000, tylko kilkadziesiąt tysięcy. Bez żadnych dużych rzeczy.
[56:53] - Nie, bo pan źle.
[56:54] - Nie, nie źle. Właśnie tak jest.
[56:56] - Od strony podatkowej, że do 6000 w zeszycie sobie wpisał i tyle. Powyżej 6000 musisz mieć pełną księgowość.
[57:03] - Nie, nie możesz. Nie tylko księgowość. Nie możesz produkować po prostu. Musisz założyć firmę całą.
[57:10] - Zmienili przepisy. Nowa ustawa weszła i do 6000 możesz sobie w zeszycie pisać. Nie musisz mieć księgowej ani pełnej księgowości prowadzić i tylko zgłaszasz to do podatków, a powyżej tego musisz prowadzić pełną księgowość. To chodzi tylko o barierę podatkową. Zmienili przepisy, nowa ustawa jest i zmieniono przepisy.
[57:38] - Jako firmę. Musisz firmę założyć.
[57:40] - Tak, wtedy musisz założyć powyżej 6000 złotych. Jak prowadzisz produkcję z gospodarstwa powyżej 6000 złotych, musisz założyć firmę i prowadzić pełną księgowość.
[57:50] - Ja nie wiem, czy wtedy możesz to w tym danym gospodarstwie prowadzić. To nie jest takie proste, bo to wtedy trzeba oddzielić.
[57:57] - Powyżej 6000, bo to jest tak, robisz sobie w domu przetwory na kuchence, taka mała produkcja oprócz tej-
[58:07] - I tak u nas na Zachodzie możesz robić.
[58:09] - Produkujesz zboże, tony sprzedajesz.
[58:12] - I to widać, jak Polska jest krajem bardzo nieprzychylnym gospodarczo, totalnie niszczy. Nie wiem, czy to polski rząd, bo trudno powiedzieć, czy to polski rząd. Polacy wybierają ten rząd, ale to polski, to nie wiem, czy on jest.
[58:26] - Zmienili. To jest tak zwana produkcja przyzagrodowa.
[58:29] - Tak, przyzagrodową zmienili na 6000 złotych.
[58:31] - Oprócz głównej produkcji rolnik może produkować u siebie w kuchni i sprzedawać sąsiadom czy komuś do tych 6000 złotych. A jeżeli chcesz produkować już na dużą skalę, to musisz założyć pełnoprawną firmę.
[58:47] - Tak, jak na dużą skalę.
[58:49] - Czyli normalną firmę. Jak chcesz produkować, zabić sobie świniaka, ubić, zrobić sobie kiełbasy i sobie sprzedać, a jeżeli chcesz produkować już na dużą skalę, to musisz mieć już pełną masarnię. To jest takie rozgraniczenie, że taka mała produkcja na sprzedaż dla sąsiadów czy dla znajomych, to możesz sobie robić. A jeżeli chcesz mieć już dużą produkcję, czyli przetwarzać cały swój urod gospodarski, to musisz założyć normalną firmę. To jest rozgraniczenie podatkowe. Taka ustawa PSL jest nowo wstawiona.
[59:30] - Wszystko jest przeciwko ludziom. 6000 złotych.
[59:33] - Ale to jest rozgraniczenie. Mała produkcja. Jeżeli chcesz produkować na dużą skalę, to musisz założyć pełną firmę. To logiczne.
[59:41] - Ale to ja mówiłem, mała produkcja na Zachodzie to są kilkanaście razy większe kwoty niż w Polsce.
[59:51] - To chodzi o małą produkcję.
[59:53] - Ale ja mówię o tym samym, stały słuchaczu. Nie słuchasz mnie. Ja mówię o tym samym, że też możesz produkować właśnie na takiej zasadzie małej firmy, powiedzmy. Nie wiem.
[01:00:02] - Ale nie firmy, tylko jako dodatkowa.
[01:00:05] - Mała firma to znaczy na przykład rolnik, który jest zarejestrowany jako rolnik, czy też w samozatrudnieniu ktoś jest, bo w Irlandii bardziej na takiej zasadzie to funkcjonuje. Masz zwolnienia oczywiście podatkowe i tak dalej, ale możesz to robić bez żadnych sanepidów, bez żadnych kontroli. Nie jest to kontrola, tylko prosta taka kontrola.
[01:00:26] - Robisz to na małą skalę, sprzedajesz lokalnie, ale jak chcesz produkować na dużą skalę, to musisz obowiązkowo jak duża firma.
[01:00:34] - Jak duży, więc nie jesteś w stanie tego przeskoczyć, bo te duże firmy są tak kontrolowane, że tylko duże zostają. Nie ma małych firm, które chcą coś wytwarzać, bo jest to nieopłacalne, jeżeli produkować żywność, a nie po prostu dużo i średnio.
[01:00:48] - Bo jeżeli powyżej tego, to już jest duże gospodarstwo, paręnaście hektarów. I te duże gospodarstwa to się robią grupy producenckie. Oni sobie budują i w ten sposób już jest duża produkcja. Po prostu się jednoczą, mają masarnię, tego typu rzeczy jako duży podmiot, wtedy normalnie jako firma.
[01:01:13] - Tak, ja to widziałem w Irlandii takie duże, duzi rolnicy.
[01:01:16] - Lokalnie, czyli u siebie w piwnicy, w kuchni i tego typu rzeczy.
[01:01:22] - Po prostu chodzi o to, że 6000 złotych na rok to są tak śmieszne sumy, że nie ma o czym mówić.
[01:01:27] - Ale to jest dodatkowa działalność oprócz głównej działalności rolnika, czyli na przykład uprawia sobie zboże.
[01:01:32] - 6000 złotych to nawet w Polsce to są śmieszne sumy. Weź nie marudź o rolnikach, którzy coś tam chcą robić.
[01:01:42] - Jako dodatkowa działalność rolnika na małą skalę oprócz tej działalności głównej.
[01:01:47] - Ale 6000 złotych to jest minimalna pensja w Irlandii.
[01:01:50] - To jest jako dodatkowa działalność.
[01:01:51] - Ja wiem, ja rozumiem.
[01:01:53] - Nie główna, tylko dodatkowa.
[01:01:54] - Ale taka suma na rok, to nawet jak ktoś ma nawet 10 hektarów czy pięć hektarów, to jest suma, która kompletnie nic nie zmienia.
[01:02:03] - Ale to jest dodatkowa działalność oprócz głównej działalności rolnika. Dodatkowa, czyli nie zaplączą kuchenki. Nie zrobisz tyle kuchenki w domu i paru garnków, nie zrobisz tyle konfitur czy tego typu rzeczy.
[01:02:17] - Na 6000 zł? Bez problemu można zrobić. Ja wiem, ile mój kolega wódkę produkował. Pamiętam w akademiku produkował, to ja wiem, ile mógł wyprodukować. W akademiku, gdzie nie było żadnych warunków.
[01:02:32] - Wtedy sprzedajesz to za parę groszy, nim się to uzbiera.
[01:02:35] - To 6000 na rok spokojnie przekraczał w akademiku produkując, gdzie tam w ogóle nie było warunków do tego. No dobrze, dzięki ci słuchaczu. Czy jeszcze masz jakiegoś newsa ciekawego?
[01:02:52] - A jeszcze czy coś wiadomo na temat tej niestety zimnej fuzji Rossiego? Nie wie pan?
[01:02:57] - Nie śledziłem ostatnio.
[01:02:59] - To umarło po prostu.
[01:03:00] - Nie, nie umarło. Dalej to funkcjonuje. Z tego, co słyszałem dalej funkcjonuje, rozwija się.
[01:03:04] - Ale czy wybudował w ogóle jakąś prototypową, prawdziwą elektrownię podłączoną do sieci? Bo tak się chęcił, że wybuduje jedną megawatową elektrownię podłączoną do sieci.
[01:03:13] - Z tego, co wiem, to on w tej chwili współpracuje z firmą National Instruments. Chyba tak ona się nazywa. On został jakby podkupiony przez tą firmę.
[01:03:23] - Też słyszałem, że coś kombinuje z reaktorami.
[01:03:26] - Razem oni po prostu działają. Czy po prostu teraz w utajeniu, powiedzmy, że nie ujawniają tego, czy gdzieś coś tam robią, to tego nie wiem.
[01:03:36] - Nie ogłasza się po prostu publicznie, że już prototyp działa, że już kula prezentacja odczytu z liczników, że tyle oddał i tyle oddał do sieci. Po prostu jako dowód pokazuje, że tyle sprzedał i za tyle sprzedał jako demonstrator. Czyli się tego nie ogłasza, czyli jest cicho.
[01:03:55] - Jest cicho w tym temacie w tej chwili.
[01:03:57] - Ja serdecznie mam nadzieję, że to się mu uda, bo ja też śledzę rynek paliw pierwotnych i dla Europy to są bardzo niemiłe perspektywy. Za 20 do 30 lat, mówię całej Europy Zachodniej i też naszej, my wyeksploatujemy prawie wszystkie złoża paliw kopalnych, jakie są w Europie. I Europa zostanie tak jak Japonia. Wszystko będzie musiała jechać na imporcie. Tak jak Japonia. Japonia musi wszystkie nośniki importować. Wszystkie surowce prawie importować, bo Europa wszystko od XIX wieku wykopała i zużyła. Rewolucja przemysłowa się zaczęła w Wielkiej Brytanii. Węgiel się już w Wielkiej Brytanii skończył. Oni przerzucili się potem w latach 60.
na gaz z Morza Północnego, też się złoża już kończą.
[01:04:50] - Nie skończyły się, tylko są zbyt głęboko złoża, że się nie opłaca.
[01:04:52] - Wyeksploatowali po prostu złoża, po prostu je zużyli w latach 60. Przestawili całą gospodarkę na ten gaz. Po prostu go spalili. Budują teraz, będą się podłączać do ruskiej rury. Oprócz rury od Norwegów, bo u Norwegów też za 30 lat gaz się skończy, bo wyeksploatują złoża. Tam, gdzie kwiaty się hoduje, czyli Poldery. Jak się ten kraj nazywał? Mi wyleciało z głowy. Nie pamiętam. Poldery, wiatraki takie stare.
Holandia. Też oni tam mieli złoża, też odkryli w latach 60. złoża gazu, też im się złoża już wyczerpują. 20, 30 lat i będzie po złożach gazu, a całą energetykę na tym mają opartą. I też dlatego oni tak budują szaleńczo te wiatraki, żeby zmniejszyć obciążenie tych złóż gazowych. Gdzie po prostu jak wieje, żeby wyłączyć elektrownie gazowe, żeby nie palić gazu.
[01:05:55] - Zobaczymy, jak to się rozwinie.
[01:05:57] - Właśnie o to mi chodzi. Takie tutaj w audycji dyskusje były o energii nietypowej, że my sobie o nim gadamy.
[01:06:09] - Słuchaczu, jakby ktoś w ogóle wiedział. To nawet nie setki, a dziesiątki ludzi, którzy pracują nad tym, o których mówimy, o free energy. To są tylko dziesiątki ludzi.
[01:06:22] - Od prototypu, które podobno działają do urządzenia komercyjnego, który by zastąpił normalne elektrownie, mówię o tej samej mocy, to jeszcze jest sporo czasu od prototypu do urządzenia w pełni komercyjnego.
[01:06:36] - No tak, bo to musi być też bezpieczne, żeby nie wyleciało w powietrze.
[01:06:40] - Musi wypluwać prąd o odpowiednich parametrach, częstotliwość, napięcie, cosinus, tego typu rzeczy. Wszystko musi spełniać wszystkie parametry, żeby sieci nie rozwalić. Jeżeli nawet zrobimy urządzenie tak zwane prosumenckie, to prąd wychodzący z urządzenia musi być taki jak w sieci, czyli musi być coś, co będzie pilnowało parametrów prądu na wyjściu. Czyli prawdopodobnie będzie trzeba zastosować inwerter, czyli robimy prąd stały. Inwerter konwertuje na prąd zmienny i pilnuje parametrów. Czyli oprócz urządzenia musimy mieć inwerter, który też sporo kosztuje. Jak wiadomo, do mojej instalacji 1000 zł za 1800 watów taki inwerter, a taki za 6 kW to już kosztuje 3000 zł, więc samego inwertera to już kosztuje tyle. A urządzenia jeszcze na widoku takiego, że to nie oszustwo tak jak na YouTube, bo już dużo obejrzałem, to albo to stoi na ziemi, czyli że można sobie zakopać kabelek pod ziemią i sobie go tam za kadrem podłączyć, albo leży deska. Na forum Elektroda był wstawiony filmik. To obejrzał facet, zestaw klatkował i tam była schowana deska i to pod tą deską był kabel.
I w ten sposób facet zrobił oszustwo, że ma urządzenie free energy. Przeanalizowali po prostu rzeczy.
[01:07:59] - Zawsze znajdują się oszuści, ale są ludzie, którzy naprawdę, można powiedzieć, że Tesla też był oszustem, który jeździł tym swoim samochodem.
[01:08:12] - Ale mówię o Tesli, to już było tyle razy to przepisywanie tego typu rzeczy.
[01:08:18] - Nie, ale to o Tesli, o tym, że jeździł samochód, to są artykuły w gazetach. Z tamtych czasów. To było z lat 20. Przełom lat 20., 30.
[01:08:27] - To w internecie, więc tak jak mówię, jest tak zamieszana przeszłość. Nawet jeżeli by mu się to udało, on to zniszczył i nikomu tego nie pokazał, więc przyjmijmy, że tego nie ma.
[01:08:37] - Nie zniszczył. Zniszczono jemu to. Przecież wszystko zabrano, skonfiskowano po jego śmierci. Dlaczego nie ma dokumentów Tesli? On do końca życia zapisywał wszystko. Nie ma nic. Ktoś to zabrał. Dlaczego zabrał, jak to nie miało wartości?
[01:08:52] - Wiem, ale nie. On powiedział, w innym artykule było gdzieś pisane, nie wiem, czy to prawda, że ludzie nie są gotowi na to urządzenie i on je zniszczył w tym samochodzie. Tak powiedział Tesla. Jeżeli to jest prawda, że on powiedział, że ludzie nie są na to gotowi i zniszczył to urządzenie. Mówię o tym urządzeniu w samochodzie bez paliwa, co jeździł. Że ludzkość nie jest na to gotowa, na tą technologię i on po prostu rozebrał to urządzenie i zniszczył plan.
[01:09:18] - Musiałbym sprawdzić. Być może tak było, bo to jeszcze było na wiele lat przed jego śmiercią. Ale to byli świadkowie, którzy widzieli. Oczywiście dzisiaj już nie żyją ci ludzie, którzy widzieli to.
[01:09:27] - On zniszczył to urządzenie, zniszczył wszystkie plany nikomu nic na temat urządzenia. A jeszcze jedna rzecz. Taki Sarnoff był. On wynalazł cyfrową elektroniczną kamerę wideo i wygrał z RCA prawo patentowe i RCA musiała mu wypłacić milion dolarów i kilka procent od każdego sprzedanego telewizora przez 10 lat. I on wygrał, bo jak był mały, to po prostu rekonstrukcja była. Narysował projekt tej kamery i dał je nauczycielowi. Ten nauczyciel pokazał ten projekt i zeznał w sądzie, że on to wynalazł, jak był małym dzieckiem, 12-letnim i pokazał to w sądzie i sąd przyznał mu prawo patentowe na kamerę, a bez kamery telewizji nie ma. Najważniejsza część to była kamera, bo telewizor był znacznie prostszy do zrobienia niż kamera. I dostał milion dolarów odszkodowania i od każdego telewizora, jak dobrze pamiętam, przez 10 lat dostawał tantiemy. I wygrał z RCA.
[01:10:39] - Tesla też wygrał z Marconim radio, tylko akurat po swojej śmierci.
[01:10:44] - Tak. Wygrał pieniądze. I jeszcze jedna rzecz. Nie oglądał telewizji, bo mu się nie podobało, co nadawali, oprócz lądowania na Księżycu. Nie oglądał telewizji, bo mu się nie podobało, co nadają w telewizji, czyli te talk showy w Stanach, tego typu rzeczy. Ale lądowanie na Księżycu z rodziną oglądał. Jego syn opowiadał to, że lądowanie na Księżycu oglądał z całą rodziną, a normalnej telewizji nie oglądał.
[01:11:17] - No tak, bo to wydarzenie jednak było.
[01:11:20] - Bo mu się nie podobało, co nadają.
[01:11:21] - Jedno z najważniejszych wydarzeń XX wieku.
[01:11:23] - Ja się rozpinam i jak komuś się nie podobało, to przepraszam. Taka to była gadka.
[01:11:28] - Myślę, że się podoba. Dzisiaj jest taka audycja luźniejsza, każdy może zadzwonić.
[01:11:33] - Nie ma kto.
[01:11:34] - Dobra, dobrze. Godzinę rozmowy z tobą, ale bardzo ciekawa, bo bardzo dużo informacji przekazałeś. Informacji, co się dzieje w mainstreamie, w tych naszych mediach ogólnych, ogólnie dostępnych. Także możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 lub Skype toryhaosu.com. Dzisiaj audycja luźna rozmowa na różne tematy spiskowe przede wszystkim. Temat zastępczy, tak można powiedzieć. Temat zastępczy, ale myślę, że informacje są ciekawe. Nie każdy może zna. Teraz mam dla was tutaj zadanie, czy właściwie taki quiz mały.
Kto powiedział te słowa? „Obama powinien zaatakować w odwecie, jeśli Rosja nie przestanie atakować naszych aktywów”. Aktywów. Kto to powiedział? Oczywiście to powiedział ostatnio Zbigniew Brzeziński. Jeszcze ten Bilderberg, ten globalista żyje. Niestety. To powiedział on. Oczywiście nie wiem, co zaatakować. Zaatakować Rosję w odwecie czy kogo?
Czy przeciwników ISIS? Czy oni ISIS stwierdza, że to są ich aktywa? Słuchacz się rozłączył, nie wiem dlaczego. Także mam nadzieję, że jeszcze zadzwoni. O, witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:13:09] - Słychać mnie?
[01:13:10] - Tak, słychać. Jakieś są niestety zakłócenia, ale to wina Skype'a jest. Dobrze, ale chyba będzie okej.
[01:13:17] - Okej, to dzisiaj rozmawiamy takie luźniejsze, takie wolne tematy, tak?
[01:13:22] - Wolne tematy polityczne, najbardziej spiskowe, ale jakie naukowe masz, jeżeli masz jakieś rzeczy. Co myślisz o tej wypowiedzi Brzezińskiego? „Obama powinien zaatakować w odwecie, jeśli Rosja nie przestanie atakować naszych aktywów”.
[01:13:34] - To jest oczywiście wiadomo, że Ameryka praktycznie wysyłała tylko ciągle swoje samoloty, żeby latały nad Irakiem, ale praktycznie tam żadnych pocisków nie zrzucali. Zrzucali te skrzynie z bronią. Widziałeś to na Prison Planet zresztą, jak ten terrorysta ma te skrzynie z bronią.
[01:13:58] - Tak. Jeśli możesz radio wyłączyć, bo już słyszę w tle i pewnie tobie też to przeszkadza. Żebyśmy się tylko w Skype słyszeli.
[01:14:04] - Okej. A teraz Putin zaczyna niszczyć całkowicie ISIS i Praktycznie stał się wrogiem publicznym przez to.
[01:14:20] - Amerykańskim oczywiście, establishmentu amerykańskiego, bo jednak ISIS, większa część ludzkości jest przeciwko tym psycholom, którzy zresztą zostali stworzeni przez establishment amerykański, CIA przede wszystkim, bo wyszły dokumenty pewne, które potwierdzają, że ISIS miała posłużyć do obalenia Asada w Syrii, zrobienia chaosu w Syrii po prostu.
[01:14:52] - Ogólnie to jest główna zasada iluminatów i NWO, żeby robić jak najwięcej chaosu, jak najwięcej zamieszania, żeby w ten sposób ludzie nie wiedzieli dobrze, co się dzieje.
[01:15:05] - Tak jak z imigrantami, prawda? Nie wiem, czy też to potwierdzasz. A tu mam inny cytacik. To też taki quizik dla ciebie. Kto powiedział: „Nie tylko mają moralny, ale i prawny obowiązek chronienia uchodźców”? Mówi o Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Zgadnij kto.
[01:15:26] - Obama?
[01:15:27] - Nie. Peter Sutherland. Czy wiesz, kto to jest Peter Sutherland?
[01:15:30] - Nie, sorry, nie wiem.
[01:15:32] - Jeden z najbardziej wpływowych członków Grupy Bilderberg. Irlandczyk, o dziwo. Niestety mieszkam w tym kraju, co te bydle też mieszkało do niedawna. I nie przepraszam za to wyrażenie, bo to jest człowiek, który jest odpowiedzialny za to, co mamy na świecie w tej chwili dosyć mocno. Nie tylko jest członkiem Grupy Bilderberg. Pracował także w Goldman Sachs. Pewnie znasz taki bank. Był tam głównym chairmanem, a teraz nie wiem, czy awansował albo obniżył się. Został odpowiedzialnym z ONZ od uchodźców i imigrantów. Człowiek Grupy Bilderberg, człowiek, który pracował dla Goldman Sachs i międzynarodowych instytucji finansowych, który jest jednym z największych globalistów, aktualnym globalistą na świecie.
Został odpowiedzialnym od uchodźców w ONZ już jakiś czas temu. Takie rzeczy mówi. A mówi także jeszcze tutaj: „Poproszą rządy do współpracy, aby uznały, że suwerenność jest iluzją, że suwerenność jest absolutnym złudzeniem, które trzeba zarzucić. Dni ukrywania się za granicami i murami już dawno minęły. Musimy pracować razem i współpracować ze sobą, aby uczynić świat lepszym. A to oznacza porzucenie niektórych starych idei z historii, wspomnień i zdjęć na temat naszych własnych krajów i uznanie, że jesteśmy częścią ludzkości”. Tak, bardzo fajnie. Tylko ciekawe, dlaczego Polska ma jeszcze wizy do Stanów. Wizy. Ja nie mówię, że granic nie będzie w Stanach, tylko wizy jeszcze mają Polacy.
Więc to są takie gadki szmatki zupełnie absurdalne. A ten człowiek, jak mówię, on jest globalistą, tak jak mówisz. Oni mają cel, żeby zniszczyć ludzkość, żeby zrobić taki chaos ludziom, taką wodę z mózgu zrobić społeczeństwu, przede wszystkim ludziom, żeby nie wiedzieli kompletnie, o co chodzi.
[01:17:37] - To jest ciekawe jeszcze. Wiesz, że niedawno 16 stanów w Ameryce zakazało prawo szariatu?
[01:17:44] - Tak, słyszałem o Teksasie, ale teraz słyszę, że więcej. Tak, jest to bardzo mądre. Ale cóż, w Polsce, nie tylko w Polsce, ale w Europie niestety Europejczycy mają miękkie pały, można powiedzieć, i mało tego, że nikt nie wprowadzi tego, to jeszcze zakazuje się broni. Ludzie nie mogą posiadać broni. A jeżeli już, to tylko pistolety albo jednostrzałowe, albo czarnoprochowe. W Polsce na przykład czarnoprochowe są legalne, ale są drogie i jednak czymś takim się nie obroni człowiek. Wiadomo, że musi być broń półautomatyczna, musi być broń, jak w Szwajcarii mają ludzie dostępną. Niestety tego w Europie nie będzie. Ludzie się cieszą, że nie ma, ale potem przyjdą, nie wiem kto. Nawet niekoniecznie muszą muzułmanie strzelać do nas czy nas wybijać, bo mogą też globaliści z armiami.
Europejska armia przyjdzie i z nami zaprowadzi porządek. Dlaczego nie? Jarosław Kaczyński jest zwolennikiem armii europejskiej.
[01:18:54] - W sumie teraz jak znam życie, to najprawdopodobniej w wiadomościach nic by na ten temat nie było. Nawet jakby zginęło iluś ludzi.
[01:19:02] - To znaczy mówisz zginęło?
[01:19:05] - Atakuj, jeśli ci globaliści by nas zaatakowali.
[01:19:08] - Globaliści zaatakowali. Na razie nie mają jak. Musieliby mieć jakąś armię. Na razie armię mają tylko ONZ-owską, a to jest słabiutka armia. Ona boi się wszystkiego, własnego cienia, więc ta armia nie istnieje. Armia europejska jakby była, to tak, to byłoby potężne ramię rządu światowego. Na razie jeszcze nie ma, ale kto wie, może w przeciągu tych najbliższych pięciu, 10 lat powstanie. I wtedy mamy się czego bać.
[01:19:36] - Sorry, jeśli mogę na chwilę zmienić temat. Możemy zostać przy temacie. Mogę to później powiedzieć.
[01:19:45] - Przy temacie imigrantów czy jakimś innym?
[01:19:48] - Nie, chodzi mi, że teraz ogólnie NWO zaczęło pracować pełną parą i teraz tyle się chaosu dzieje i takie dziwaczne rzeczy. Słyszałeś na przykład o tym latającym mieście nad Chinami?
[01:20:00] - Nie, to jest jakaś bzdura.
[01:20:02] - Ale wiesz, to jest niezłe, bo to w wiadomościach w Chinach pokazali. To miliony ludzi widziały.
[01:20:08] - Jak latające miasto?
[01:20:10] - Tak. Pokażę ci, wyślę ci teraz linka, okej?
[01:20:13] - To zaskoczyłeś mnie. Nie słyszałem o czymś takim.
[01:20:15] - A to w wiadomościach normalnie pokazali chińskich. To miliony ludzi widziały.
[01:20:20] - Ale ja bym wiadomościom chińskim jakoś za bardzo nie ufał, to trochę taka propagandówka jest tam. Ale kurde, latające miasto? To przecież byłoby, nie wiem, może faktycznie
[01:20:33] - Moim zdaniem to jest ten wstęp do Blue Beam.
[01:20:37] - Aha, czyli coś takiego zrobili. Ale stwierdzili, co to było?
[01:20:44] - Ja nie znam chińskiego. Nie wiem, co oni dokładnie powiedzieli.
[01:20:47] - Poproszę o linka. To jest ciekawa sprawa. Oczywiście. To, co wtedy byłoby logiczne, bo prawdziwie latające miasto to jest trochę science fiction mocne, bo to cywilizacja drugiego typu musiałaby być jakaś potężna, a raczej UFO nie chce. Kosmici nie chcą się ujawniać, z tego, co wiemy. Przez tyle lat nas badają. W interakcje z nami wchodzą takie delikatne, więc raczej na pewno to nie oni. A taki Blue Beam, jesteśmy w stanie to wytworzyć, jak najbardziej. Takie hologramy po prostu.
[01:21:22] - Jest ten link? Dostałeś?
[01:21:24] - Już patrzę. Tak, mam. Dobra, ja sobie tu odpalę. Mam nadzieję, że teraz szybko wyciszę. Wyciszyłem sobie, oglądam. Może to miraż jakiś.
[01:21:38] - Może. Niektórzy spekulują też, że to jest albo jakaś alternatywna rzeczywistość na chwilę się tu pojawiła, ale to raczej wątpię.
[01:21:45] - Ale najbardziej prawdopodobne jest, niestety chyba jednak Blue Beam, że ktoś tu coś testuje.
[01:21:51] - Też tak sądzę. Chociaż z wypowiedzi Alexa z „Porozmawiajmy”, bo on robił wywiady z paroma osobami, to wiemy, że Chiny nie współpracują z NWO.
[01:22:04] - Też nie wiemy. Raczej nie. Czy Chiny takiej broni, bo to można nazwać bronią psychologiczną. Czy mogą mieć to? Wydaje mi się, że mogą mieć taką broń psychologiczną, bo jeżeli Amerykanie mają, przede wszystkim Amerykanie czy tajne organizacje, czy tajny rząd ma tą technologię, to dlaczego inne kraje miały nie mieć? To są potężne pieniądze. Chińczycy bardzo dużo pieniędzy właśnie wrzucają w armię, więc też mają wielu niegłupich naukowców, niegłupich ludzi, którzy jak najbardziej mogą tego typu rzeczy wymyślać. I ten Blue Beam jak najbardziej. Zauważ, że praktycznie holografia od lat 60., 70. w ogóle nie posunęła się naprzód oficjalnie.
Oficjalnie niewiele się ona zmieniła od tego, co mieliśmy kiedyś. Więc to jest jakiś fałsz w tym. Minęło 50 lat, więcej, 60 lat od początków holografii. Dobrze mówię? 60 lat? Trochę mniej. 50 kilka, 60 w tych granicach. Jakby niewiele się zmieniło. To jest nieprawda. Tu się zmieniło bardzo dużo, tylko nam się po prostu o tym nie mówi.
I dzisiaj wyświetlanie takich rzeczy, ja na przykład uważam, że byli w stanie wyświetlić te samoloty na 9/11. Wiem, że większość się nie zgadza z tym, ale uważam, że było to możliwe. Wyświetlenie na przykład takich demonicznych twarzy. Jeżeli się przyjrzycie, tam nawet zresztą sami ci, którzy to filmowali, zauważyli i mówili, że w czasie walenia się tych budynków i tego pożaru w World Trade Center było widać twarze demoniczne i one prawdopodobnie były wyświetlane po prostu. Ten dym oczywiście też był. Właściwie to nie tyle dym, co kurz czy właściwie pył. O, tak można to powiedzieć najbardziej. Pył. Że tam były dodatkowo wyświetlane te twarze w ramach Blue Beam. Cóż, trudno powiedzieć, jak to było wszystko, ale taka technologia jak najbardziej jest możliwa.
O tym mówią whistleblowerzy. Co prawda to są whistleblowerzy, którym ktoś powiedział. Nie słyszałem takiej relacji, żeby ktoś mówił, że był świadkiem prezentacji Blue Beam czy tej technologii, bo to jest technologia wyższego rzędu. Technologia tego pierwszego rzędu, czyli prostej holografii, miała być zastosowana na przykład do obalenia na Kubie. I to nie jest żart. To jest w dokumentach CIA, to są informacje. Więc to jest oficjalna rzecz, że mieli wyświetlić Maryję zawsze Dziewicę na Kubie i to mogłoby spowodować obalenie Saddama Husajna. Też myślano o puszczeniu jakichś dźwięków dziwnych, związanych z tym i to realnie miano zrobić, z łodzi podwodnej wyświetlić ten hologram. Ale stwierdzono, że jeszcze technologia nie była na tyle dobra, że ludzie by się nie poznali na tym. Wiadomo, Kubańczycy to też nie są głupi ludzie.
Część wiadomo, że ludzi nieuczonych w piśmie, właściwie trochę się śmieję, ale ludzi, którzy nie czytają, nie wiedzą dużo o świecie, można oszukać. A ludzie, którzy czytają, którzy się interesują nauką, różnymi sprawami, ich się już nie za bardzo oszuka. Więc ta technologia nie była zbyt dobra. Natomiast dzisiaj ta technologia podejrzewam, że jest wielokolorowa, że to jest 16 milionów kolorów wyświetlane, że dodatkowo można jakoś dźwięk modulować, wrzucać dźwięk z danego miejsca. I przede wszystkim, że to wygląda bardzo realnie. I dopóki się na przykład tego nie dotknie, to nie wiemy, że to jest nierealne. Wielu ludzi dzisiaj można by niestety oszukać takim czymś, takim sztucznym miastem, kosmitami wyświetlonymi czy czymkolwiek.
[01:26:41] - Jezusem. To jest główny pomysł.
[01:26:43] - Tak, ale w Jezusa sądzisz, że by uwierzyli ludzie?
[01:26:48] - Trudno to powiedzieć. To zależy jakie grupy religijne. Niektórzy, którzy są katolicami, wydaje mi się, że by uwierzyli, bo Kościół powie im, że objawienie było i uwierzą. Ale protestanci to raczej wątpię.
[01:27:07] - Protestanci na pewno w Maryję nie wierzą, bo ja rozmawiałem z protestantami. Oni uważają, że jak Maryja się pojawia, to szatan tworzy. Ja bym dzisiaj polemizował, bo oczywiście w Fatimie, gdzie nie mieliśmy technologii, ale równie dobrze UFO mogło wyświetlić, robić sobie badania socjologiczne i wyświetlić Maryję. Wtedy technologii nie było. Faktycznie ziemianie nie mieli tej technologii, więc jeżeli już, to kosmici mogli wyświetlić. Natomiast dzisiaj równie dobrze już ziemianie mają tą technologię i wyświetlenie Maryi nie musi być objawieniem demonicznym. Oni twierdzą, że każdy to jest objaw demona, że Bóg nie może przyjść czy wysyłać Maryi w takiej postaci. Oni tak uważają. Ja uważam, że to jest wszystko technologia, która dla nas jest magią. Uważam, że Bóg nie pojawia się na drzewach, miejscach, nie wyświetla się gdzieś na chmurze, tylko to jest objaw technologii albo wyższej cywilizacji, albo w tej chwili już niestety ziemian, którzy dzięki nauce, dzięki technice manipulują resztą częścią ludzkości.
Tą głupszą, która tak naprawdę niewiele wie, co się dzieje na Ziemi.
[01:28:47] - Tak prawdopodobnie możliwe, że powstał mormonizm, że Plejadianie wyświetlili hologram Josephowi Smithowi. Trudno bardzo powiedzieć. Jakby może przeleciał przez to samolot, to byśmy wiedzieli, że to hologram, ale nic tam nie przelatywało.
[01:29:06] - Myślę, że to hologram jest jednak, bo to wyraźnie wygląda, że to nie jest coś realnego. Faktycznie hologram ma to do siebie, że jest trójwymiarowy i to jest nieszczęście, że nie dotkniesz tego, nie da się sprawdzić, czy to jest realne, czy nie. Można spróbować puścić światło przez to jakieś mocne, czy prześwituje, czy nie. Tak można sprawdzić. Czy też za pomocą temperatury. Hologram nie ma temperatury. To jest tylko wyświetlony obraz. Nie ma chyba jeszcze hologramów takich, które emitują jeszcze inne promieniowanie niż świetlne, czyli na przykład podczerwone. Chyba czegoś takiego nie ma jeszcze. Więc wtedy możesz wykryć, czy to ma jakąś temperaturę, czy to jest puste, czy to ma temperaturę chmury.
Więc to nie istnieje. Tak można też sprawdzić hologram.
[01:30:08] - Mnie tylko ciekawi, bo to na pewno było jakieś próbne coś, ale kto to zrobił? Czy to Chińczycy, czy to Iluminaci? I jak to było próbne, to dlaczego pokazali to aż milionom ludzi?
[01:30:28] - Myślę, że mogli to pokazać, żeby sprawdzić, jak ludzie zareagują na to. Czy będą myśleli, że to prawdziwe miasta? Po prostu sprawdzenie jakości tego, co będą o tym mówili. Czyli czy będą mówili, że to jest hologram, że ktoś to wytworzył, czy będą mówili, że to jest właśnie alien city, kosmitów miasto, jest jakiś miraż czy coś takiego. Czy właśnie, że to na przykład UFO jakieś. Alien city bardziej. Myślę, że może po to. Nie wiem. Trudno ocenić kto to robi. Może faktycznie miraż, ale jakoś mi to tak na miraż średnio wygląda, jak patrzyłem.
Jest dziwne.
[01:31:19] - Albo po prostu Chińczycy chcieli-
[01:31:21] - Miraż chyba inaczej troszkę powinien wyglądać.
[01:31:23] - Albo po prostu rząd chiński chciał obudzić trochę ludzi. Może to było przez chińską stronę. Chciał tak trochę obudzić ludzi, że coś jest nie tak na tym świecie.
[01:31:38] - Może też tak być. Chiński rząd, służby chińskie na pewno wiedzą, że Ameryka ma broń do niewidzialności. Jest dużo takich ultra hipersonicznych samolotów, które poruszają się nawet kilkanaście machów, a nie pięć machów, jak nam się mówi, czy trzy machy. Oficjalnie najszybszy samolot Stanów Zjednoczonych to ile ma? Trzy i pół macha. Przecież to jakiś żart jest. W latach 50. już pięć machów latali, to teraz latają trzy i pół. Ludziom wszystko można wcisnąć, bo mówi się, że nie ma pieniędzy i ludzie wierzą w to, że w tej chwili samoloty latają z prędkością trzech machów i to jest wszystko. A samoloty, które latają ultrasonicznie, czyli ponad 10 machów, to czegoś takiego nie ma w ogóle i to nie istnieje.
To są wymysły. Są whistleblowerzy, którzy mówią o tych sprawach, że pracowali nad tymi hipersonicznymi, tylko nie znają całych planów. Tak się robi sprytnie, że każdy małą porcję robi rzeczy do takiego samolotu. Tylko sama już naprawdę niewielu ludzi ogarnia cały projekt. Nawet nie wiem, czy w ogóle są tacy, co ogarniają cały projekt. Pewnie są tacy, ale to już są na samej zupełnie górze. Natomiast ci inżynierowie, którzy są często właśnie whistleblowerami, mówią o tych sprawach, to oni tylko pewne części robią do takiego projektu. Więc właśnie tak to wygląda. Nie wiem. A ty co sądzisz o tym, co to mogło być?
[01:33:20] - To miasto, to też sądzę, że to jest hologram najprawdopodobniej.
[01:33:25] - I kto robi ten hologram? Kto stworzył? Ktoś musiał.
[01:33:32] - Moim zdaniem to raczej iluminaci niż Chiny, bo może oni chcieli zrobić zamieszanie.
[01:33:41] - Albo pokazać technologię, jaką dysponują, na przykład Chińczykom.
[01:33:47] - Wiesz, jak było za francuskiej rewolucji, jak taki wielki chaos się zrobił, to jedni, co byli trochę sprytniejsi, to wiedzieli, jak manipulować tym ludem, który już był głodny, wściekły. Przysuwali każdego, kto im nie pasował, pod gilotynę. Nawet jeśli ta osoba mogła w rzeczywistości chcieć jakichś dobrych reform. Jak jest taki chaos, to łatwiej ludźmi manipulować. Im więcej chaosu, tym lepiej dla nich.
[01:34:18] - No tak, coś w tym jest. Faktycznie, może być tak, że to iluminaci chcą osiągnąć swoje cele różne. Czekamy teraz, bo być może, jeżeli to już w Chinach robią, to zaczną się pojawiać te rzeczy u nas, tutaj w Europie. I wtedy zobaczymy, co będzie, co ludzie na to powiedzą. Bo coś będą musieli. Nie będzie można przejść obojętnym koło czegoś takiego. Człowiek nawet, który w banku pracuje, w ogóle się nie interesuje żadnymi teoriami spiskowymi, żadnymi sprawami niewyjaśnionymi. Jeżeli zobaczy coś takiego, to się zatrzyma nawet. Zatrzyma samochód i zacznie zastanawiać się, co to jest, co to było, o co tu chodzi? Człowiek będzie musiał jakoś się odnieść do tego.
Każdy, kto to zobaczy. I wtedy się może zrobić jakieś zamieszanie. Zamieszanie w tym sensie chwilowe, jeżeli to będą miasta. Ale co potem, jak będą się pojawiały jakieś spodki, jakieś rzeczy, które, tak jak mówiłeś, że twarz Chrystusa czy Bóg się pojawi w trójkącie, zacznie mówić, a potem może będzie głos słychać, kto wie. Różne rzeczy mogą być. Jak wtedy ludzie zareagują? My tutaj, słuchacze „Teorii chaosu”, ja czy ty też, zareagujemy sensownie, bo wiemy, kto za tym stoi. Natomiast zwykli ludzie, podejrzewam, mogą nawet zwariować od takich rzeczy. Mogą pogubić się kompletnie, bo przecież nie dotrą do takiej informacji, że to jest Blue Beam Project. Stwierdzą, że to ludzie, którzy mówią od chemtrails, od smug chemicznych, mówią o jakimś Blue Beam Project.
O czym oni mówią w ogóle? To są żarty dla nich. Czy w ogóle nawet nie wiedzą o takich sprawach. Większość ludzi nie ma zielonego pojęcia o tym, o czym my tutaj w ogóle mówimy. A to jest przecież stara sprawa, Blue Beam Project chyba jeszcze był rozstrzygany na przełomie lat 90. i 2000. O tych sprawach się mówiło. Więc to jest stara sprawa. Podejrzewam, że dopracowana.
[01:36:31] - Z tego, co Aleksy mówił, wiesz, porozmawiali-
[01:36:34] - Bardowicz, tak? Bardzo fajna telewizja, polecam. „Porozmawiajmy TV”, tak?
[01:36:37] - Tak, właśnie. W ostatniej swojej prezentacji, warto w ogóle zobaczyć, bo tam też dużo informacji na temat CERN i tym, jak Simon Parkes zorganizował tam medytację, żeby temu projektowi trochę przeszkodzić.
[01:36:52] - Aha. Chwila, jeśli możemy do tego Simona Parkesa wrócić. To jest polityk, który jest z pokoleń wpływowych rodzin brytyjskich. Jego przodkowie pracowali dla służb specjalnych brytyjskich. On też chyba coś działał w służbach specjalnych, natomiast teraz jest politykiem, ale także mówi o sprawach mocno odjechanych, dużo bardziej niż tutaj mówimy w „Teorii chaosu”, czyli o istotach jakichś wielogęstościowych czy z jakichś innych wymiarów. O kosmitach rozmawia, o tym CERN-ie, jak już mówią, o cywilizacjach pozaziemskich, o tych tajnych projektach, o tym wszystkim, o czym mówimy. I jeszcze rzeczach takich bardziej odległych. To on jest. I on jest traktowany z reguły jako poważny człowiek. Jako polityk, bo jest wybierany też na polityka, ale z drugiej strony też jako poważny człowiek jest traktowany przez ludzi od teorii spiskowych czy od zjawisk niewyjaśnionych, że mówi do rzeczy.
Jak mógłbyś streścić trochę o nim?
[01:38:14] - Proszę zwrócić, że on należy jeszcze do tych elit troszkę może bardziej wtajemniczonych w to wszystko i że ma trochę genów kosmitów w sobie.
[01:38:24] - On to mówi?
[01:38:25] - Tak, że należy do tych takich trochę bardziej wewnętrznych elit. Nie wiem, czy jest jakaś rasa kosmitów, którzy wyglądają jak modliszki. To mówi, że ma chyba część genów tego i część genów reptilian. Nie wiem, czy to jest prawda, ale tak mówił w swoich wywiadach.
[01:38:45] - Porażające rzeczy mówi, jeśli są prawdziwe. We wszystko nie chce mi się wierzyć, bo jeżeli mamy twierdzenia bardzo mocne, bardzo odjechane, musimy mieć mocne dowody na to. Jeżeli mówimy o Blubbie, może nie o Blubbie, ale o kosmitach. Ta kobieta, ja zawsze ją przytaczam, bo ona miała dowody i ma do dzisiaj. Pani Zofia Namlik, która miała wszczepionego implanta, pokazała zdjęcie tego implanta podpisane przez doktora. Zrobione w szpitalu zdjęcie jakiegoś przedmiotu metalowego, nie kości, który było widać na zdjęciu. Był jeden centymetr na dwa centymetry. To w sumie nie był sześcian, tylko bardziej prostokąt. Myślałem, że to sześcian jest, ale ostatnio sobie zobaczyłem te zdjęcia, że to jednak był bardziej prostokąt. Wszystko jedno, w każdym razie ma dowody na to.
Tutaj troszeczkę brakuje tego. Ja wiem, że on pracował w służbach i ma w rodzinie udokumentowane, ale mówiąc to, że pochodzi od kosmitów czy ma geny kosmitów, to jest trochę mocne twierdzenie. Mówił, że udało im się zatrzymać ten CERN? Bo jeszcze nie słuchałem tego, co mówił pan Berdowicz.
[01:40:15] - Praktycznie to tak, ale nie do końca. Nie pamiętam do końca, jak ten CERN miał działać, ale to jest jakoś tak, żeby przyciągnąć te istoty z czwartej gęstości tutaj do trzeciej. Na tym ten CERN ogólnie polegał. Oni zrobili zbiorową medytację. Mimo wszystko iluminaci mieli swoje różne blokady. Chcieli nakładać na tych, co medytują, klątwy i ogólnie ci, którzy medytowali, się trochę pochorowali. Ale ogólnie udało się w miarę zatrzymać ten projekt CERN. Tylko że mimo wszystko zrobił małą dziurę w przestrzeni, ale nie jest ona tak duża, żeby była szkodliwa. Tak mniej więcej to wyszło.
[01:41:10] - Ciekawe to jest. Faktycznie CERN jest bardzo dziwną instytucją. Jest okultystyczna totalnie, bo widać po ich logu. O tym była audycja też w „Toria Hos” jakiś czas temu. O tym symbolu, bóstwie, Dewie hinduskim. To jest Wisznu, tak? Przepraszam, chyba nie Wisznu.
[01:41:39] - Sziwa.
[01:41:39] - Sziwa, przepraszam. Sziwa Niszczyciel, który jest przy samym CERN. Wszystko tam jest robione w jakimś celu, a te eksperymenty, nie wiem, ja się nie znam. Może dla kogoś, kto się zna na fizyce cząstek elementarnych, to jest bardziej sensowne wszystko, ale wydaje mi się, że prawdopodobnie mogą robić takie rzeczy, które będą próbowały otwierać jakieś portale. Tak jak sami mówili, że te czarne dziury chcą wytwarzać, mikro czarne dziury. Więc to mogą być rzeczy może nie tyle niebezpieczne, chociaż pewnie też, co takie niezrozumiałe dla nas. I nawet dla większości naukowców podejrzewam też niezrozumiałe. A pieniądze idą na to strumieniem olbrzymim. Efektów z CERN nie ma żadnych. CERN oprócz strony internetowej praktycznie nic nie wytworzył.
To znaczy strony internetowej, www, tej graficznej nakładki, którą zrobił Tim Berners-Lee. Nic nie stworzył więcej sensownego dla ludzkości. A pieniądze na to idą ciężkie, miliardy co roku.
[01:42:57] - Ogólnie chyba najdroższa struktura jakakolwiek zbudowana. Nie wiem, to ile miliardów chyba kosztowało.
[01:43:04] - Tak. Więc jeżeli oni tak ładują w to pieniądze, to pytanie, że musi mieć to jakiś cel. Może być właśnie takim celem większym, żeby była ta komunikacja z innymi wymiarami, z innymi bytami. To miałoby sens, bo wtedy taki projekt bez problemu te elity mogłyby na to łożyć. A zwykli ludzie nie mają nic do powiedzenia w tym temacie. Co możesz powiedzieć? Na przykład nie chcesz z podatków płacić na CERN. Nie ma żadnej takiej opcji, po prostu jest płacone i tyle. Nie ma żadnej dyskusji w tym temacie. Trochę nie w porządku to jest.
Ta strona w ogóle jest niejasna. To nie jest tam wszystko wypisane, co oni robią, czym się zajmują i tak dalej. To jest trochę ukrywane, co oni tam robią. Niby tutaj dwa protony rozbiliśmy, ale te eksperymenty są bardzo mgliście opisywane.
[01:44:08] - Ciekawe logo CERN to są trzy nakładające na siebie się szóstki.
[01:44:12] - I chyba dwie dziewiątki.
[01:44:14] - Tak. To jest jakoś powiązane na pewno z okultyzmem, numerologią. Bo wiem, że cyfry i niektóre rzeczy mają jakieś właściwości energetyczne, magiczne. Coś takiego, że jak postawisz posąg tego, to jakiś byt astralny będzie cię bardziej wspierać w tym. Więc pewnie to, że Sziwa tam jest, to pewnie po to, żeby mieć większe szczęście przy robieniu tego projektu.
[01:44:45] - Możliwe, że coś może być na rzeczy w tym. Trudno powiedzieć, bo to są zupełne spekulacje. Natomiast to, co się dzieje dookoła, widać, że jest duże zamieszanie, duży chaos. Muszę powiedzieć, jakie straszne było zamieszanie dzisiejszego dnia. Może też takie zamieszanie było w Polsce, bo też gość nie przybył dzisiaj. Też tak dziwnie jakoś się wydarzyło. Ale w pracy też był ogólnie totalny chaos i na drogach dzisiaj tutaj w Irlandii. Po prostu jakoś dziwnie. Chłodno. Dzisiaj chłodno, tak że z globalnego ocieplenia nici, niestety.
Nie ma tych temperatur, które zapowiadali, że miało być ciepło, a jest chłodno. I jeszcze chciałem coś powiedzieć. Nie wiem, czy to zauważyłeś też u ciebie w Polsce, bo z Polski dzwonisz. Czy też jakiś chaos taki jest odczuwalny dzisiaj akurat, dzisiejszego dnia, w piątek?
[01:45:56] - Ogólnie nie. Ciągle jest raczej spokojnie, bo wiadomości ciągle pokazują różną propagandę, która ogólnie nie ma aż takiego sensu. Jedynie że są te wiadomości na temat, że uchodźcy tam ciągle gwałcą i ciągle niszczą, ale to głównie w Europie się dzieje, nie w Polsce.
[01:46:15] - Aha, ale w wiadomościach mainstreamowych?
[01:46:18] - Nie, sorry, pomyliłem się. Trochę w mainstreamowych jest, ale nie aż tak strasznie dużo.
[01:46:27] - Aha, czyli raczej tam dozują, żeby nie straszyć i tak dalej. To trochę dziwne. Czyli widać, że mainstream jest kupiony przez globalistów, bo tak jak mówi tutaj Peter Sutherland, czyli ten z ONZ człowiek w cudzysłowie, gdzie przecież on pracował dla Goldman Sachs i jest człowiekiem globalistów kompletnie. Na każdym spotkaniu Grupy Bilderberg bierze udział. W tej chwili widać wyraźnie, że on dostał to stanowisko wcześniej, zanim ten kryzys z imigrantami się rozpoczął. Czyli globaliści musieli mieć kogoś na tym stanowisku takiego, który będzie powodował większy chaos. Większy rozgardiasz. I mają tego człowieka. Mają Petera Sutherlanda, który robi jeszcze większy rozgardiasz dzięki ONZ. Co prawda nie za dużo tam może być, ale trochę może.
Więc ten rozgardiasz jest jeszcze większy w tej chwili, niż był i oni się po prostu cieszą. Cieszą się, że to się dzieje dookoła i chcą jeszcze więcej. Po prostu otworzyć granice, żeby tutaj miliony ludzi wjechało chyba. Więc to takie jest dziwne. Inaczej. Dziwne dla nas. Nie dla nas. Natomiast dla nas nie jest to dziwne, bo to jest po prostu wszystko zaplanowane. Widać wyraźnie, prawda? Ja w sumie się dziwiłem, bo zanim nastąpił ten kryzys, ja o tym wiedziałem, że Peter Sutherland jeszcze chyba przy obradach Grupy Bilderberg, nie wiem, czy wtedy już dostał, czyli w czerwcu.
Czy on już miał tą funkcję? Chyba miał. I właśnie się zdziwiłem. Zaraz, przecież on w zeszłym roku na obradach Grupy Bilderberg w Kopenhadze był jeszcze przedstawicielem, szefem Goldman Sachs, a w tym roku na Bilderbergu był już reprezentantem w sprawach imigrantów i uchodźców ONZ-owskim. I to było takie zaskoczenie, że dlaczego? Wtedy się jeszcze nic nie działo, ale później, po obradach Grupy Bilderberg zaczęły się te problemy z imigrantami nagłe, całkiem mocne. Tak że myślę, że to był zaplanowany motyw, zaplanowane działanie. Jeszcze nie znam, jakie mają cele do osiągnięcia, co chcą osiągnąć z tymi imigrantami. Bo likwidację państw narodowych raczej nie osiągną, bo wręcz przeciwnie, ludzie będą coraz bardziej na narodowców głosowali.
[01:49:20] - Moim zdaniem, bo teraz widzę, jak trochę w internecie komentarze wyglądają, to zrobić ogólnie spór między chrześcijanami a muzułmanami.
[01:49:29] - Aha, żeby się między sobą po prostu trzepali.
[01:49:32] - I żeby praktycznie wywozić.
[01:49:35] - To jest zbrodnicze, ale bardzo mądre z ich punktu widzenia, bo po prostu dziel i rządź. Trzeba tutaj zrobić podział. Jak mamy za dużo tutaj chrześcijan, to trzeba tych muzułmanów więcej sprowadzić. Jeszcze Żydów też przydałoby się. I niech oni się między sobą tłuką, a my będziemy tym motłochem tu zarządzali. Tak że tak, ma to jak najbardziej duży sens. Nie wiem. Ludzie są przestraszeni. Nawet o takich sprawach w ogóle nie rozmawiają z reguły. A teraz czy w pracy, czy gdzieś tam się pytam, to się interesują tymi sprawami imigrantów.
Chociaż tutaj w Irlandii jest dużo imigrantów ogólnie i nie ma takich problemów, jakichś dzielnic dziwnych i tak dalej. Jeszcze za mało może jest po prostu. Ale trudno mi powiedzieć, bo w Wielkiej Brytanii już są takie sprawy, że tam szariat po prostu obowiązuje, co jest sprzeczne z prawem narodowym, więc coś takiego nie powinno funkcjonować. Ale niestety Europejczycy się boją zareagować na tego typu działalności bezprawne.
[01:50:46] - Wiem.
[01:50:47] - Tak jakbyśmy sobie wymyślili, że teraz wszyscy będziemy Fritzlami. Że będziemy współżyli z własnymi dziećmi, że będzie kazirodztwo dozwolone i będzie więzienie, będzie niewolnictwo dozwolone. Może ktoś sobie tak zaplanować, ale to jest sprzeczne z prawem i czegoś takiego nie można nigdzie zrobić. Nawet jak ktoś by chciał sobie na wyspie w Polsce, jakąś wyspę wykupił i zrobił to. To nie jest możliwe. Więc tak samo i szariat jest niedozwolony na terytorium Europy. Ale niestety prawo będzie egzekwowane tylko od ludzi słabych. Jak islamiści są silni, muzułmanie są silni, to prawo nie może być egzekwowane wobec nich, bo po prostu się boją. Policjanci się boją. Wszyscy się boją egzekwować prawa od osób, które walczą o swoje prawa.
[01:51:43] - Ogólnie najgorsi są ludzie religijni, bo nigdy nie przemówisz im do rozsądku. Oni zawsze będą się trzymali, że: „Ja mam zawsze świętą rację” i nieważne, czy to nawet muzułmanie, czy chrześcijanie. Nie przemówisz nigdy do rozsądku.
[01:51:56] - Tak. I są ignorantami przede wszystkim. Tak jak mówiliśmy o tym Blue Beam, jeżeli się coś wyświetli na niebie, to jest od razu albo szatan, albo Bóg i nikt nie pomyśli, że to ludzie mają taką technologię, że to manipuluje władza nami za pomocą tych symboli religijnych. Już nie tak jak kiedyś za pomocą książek tworzono nowe religie, wgrywano różne informacje do Biblii czy do różnych świętych ksiąg. Przecież różne historie były tworzenia tych różnych przypowieści czy tekstów w tych księgach. Natomiast dzisiaj już można to tworzyć na zasadzie cudów. Chyba nigdy to w historii nie było aż tak, że nawet w czasach Egiptu, gdzie mieli tą wiedzę kapłani z zaćmień słońca, zaćmień księżyca i tak dalej, którzy mieli wiedzę astronomiczną, to jednak nie było aż takiej różnicy pomiędzy tym prymitywnym ludem a tymi kapłanami czy naukowcami egipskimi. Nie było aż takiej różnicy, jak jest dzisiaj, że dzisiaj, pomimo że wydawałoby się wykształceni, każdy się uczy w szkole o tych różnych sprawach, ale tego akurat w szkole nie uczą. Szkoły uczą rzeczy setki lat wstecz. Setki, dziesiątki.
Także nawet co się działo 50 lat wstecz, w szkołach nie uczą nas tego, co się działo w nauce 50, 100 lat temu. O takich rzeczach uczą dopiero uniwersytety. A o 50 lat wstecz co się działo, nawet uniwersytety nie uczą. To jest problemem, że nauka odjechała bardzo. Czy te naukowcy, tajne laboratoria odjechały tak bardzo od ludzkości, że dla tej ludzkości, która tylko korzysta ze zwykłych szkół, w ogóle nie interesuje się spiskami, nie interesuje się rzeczami, które są jeszcze ukryte przed ludźmi. Ci ludzie myślą, że ta technologia to jest magia. To znaczy zaprezentowanie tej technologii, którą mają tajne laboratoria rządowe czy tego rządu światowego. Ale to nie jest tylko rząd światowy, bo to są różne instytucje, ale nawet technologie takich naukowców, tak jak tu mieliśmy telefon grawitacyjny, o którym wielokrotnie wspominałem. Czyli te technologie to jest dla zwykłych ludzi magia i jeżeli dla nich jest to magią, to mogą być dokładnie tak samo manipulowani jak Egipcjanie w czasie zaćmienia słońca w starożytnym Egipcie. To jest dokładnie ta sama sytuacja, identyczna.
Tylko że dzisiaj nas są miliardy, a wtedy były miliony ludzi, więc to jest dużo gorsze. Czy setki tysięcy osób, które były manipulowane. Więc to jest takie zagrożenie, że miliardy ludzi mogą być manipulowane totalnie.
[01:55:01] - Plus jeszcze to, że ludzie praktycznie nie wierzą nic, dopóki nie zobaczą w wiadomościach. Ja na przykład próbuję mojej mamie trochę zainteresować, mówić, ale ona mówi tak zawsze, że: „Dopóki w wiadomościach tak, to raczej nie będę tego do końca wierzyć”.
[01:55:17] - Jasne, tego nigdy nie będzie w wiadomościach raczej. Chociaż o RFID było w wiadomościach jeszcze w 2005 roku, 2006, 2007. O tym już mówiono, o tych sprawach później i cały czas 2010, 2009. Ja pamiętam, w 2010 roku w podcaście umieściłem z wiadomości informację o RFID, żeby pokazać, że nawet to w mainstreamie było. Ale ludzie też tego jakoś nie kumają. Nie wiążą faktów, do czego to może służyć. Bo ludzie tylko wiążą: „A fajnie, nie muszę sobie na plażę zabierać, nie muszę gdzieś chować pieniędzy i tak dalej, bo mogę mieć czipa wszczepionego. No i co? I mogę sobie pływać. I tak dalej i nie przeszkadza im.
Nie analizują tego, do czego to może służyć i po co to jest wprowadzane przymusowo. Dobrze, dzięki ci Jacku za ten telefon.
[01:56:08] - No to na razie.
[01:56:10] - Dzięki, trzymaj się. Hej. Także to był Jacek z fenomenalną informacją o Chinach. Także w linkach będzie podane to miasto. Lewitujące miasto w Chinach, powiedzmy tak. Dodzwonił się Armor Cage. Witaj Armor Cage.
[01:56:32] - Witam wszystkich serdecznie. Witam ciebie.
[01:56:35] - Witaj. Dzisiaj luźniejszy temat. Czy znałeś tego newsa? Czy widziałeś te lewitujące miasto w Chinach?
[01:56:47] - Muszę powiedzieć, że nie. Nie kojarzę tego. Musiałbym się z tym zapoznać, ale to wiadomo, każdy z nas nie może się wszystkim interesować i być na bieżąco całkiem.
[01:56:56] - Dokładnie. Tych rzeczy strasznie dużo wychodzi i w tej chwili bardzo dużo wychodzi w 2015 roku. Niektórzy już zapowiadają na przyszły rok wojnę i bardzo duże perturbacje gospodarcze, co sądzę, że może tak być. Ten rok można powiedzieć, że będzie ostatnim takim jeszcze do życia, a przyszły rok to już będzie totalny chaos. Jak się na to zapatrujesz, na takie wizje? Wiem, że nawet chyba nasz jasnowidz największy Jackowski mówi, że 2016 to na bank wojna.
[01:57:35] - A ty to masz te czarne wizje. Ty jesteś czarnowidz.
[01:57:38] - Nie, Jackowski tak mówi.
[01:57:40] - To też taki czarnowidz trochę. Zresztą też się wypowiadał, że czasami się trochę boi, bo nie wie właściwie, z kim on rozmawia i myśli, że go duchy sprowadzają na różne ślady. Też miał takie przypadki, gdzie opowiadał, że jak szukał jakiegoś chłopaka zaginionego, to ten chłopak sprowadził go na ciała inne, które dopiero znalazł. Dopiero potem znalazł tego chłopaka. Więc on sam mówi trochę o tym, że on sam się boi. Także to nie jest takie jasnowidzenie do końca, tylko taka bardziej rozmowa z duchami. Jak to jest, to tak do końca ciężko jest powiedzieć. Warto to badać i się tym zajmować, ale nie można też daleko idących wniosków wyciągać tak od razu. Tak jak też kiedyś wspominałeś o tej fizyce memby, czy jak ona się tam nazywa.
[01:58:34] - Nie, to akurat jest sprawdzona.
[01:58:35] - Ten efekt.
[01:58:36] - Tak, oczywiście.
[01:58:37] - Czyli że ciepłe szybciej zamarza niż zimne w lodówce. Tak. To nie o to mi chodzi, że 6D, tylko że często my naginamy te wyniki do teorii, a nie odwrotnie. I na tym polega problem. Nie możemy tak, tylko musimy badać, aż zobaczymy coś tam w tym.
[01:58:59] - A tego nikt nie sprawdzał wcześniej, prawda? Niż memba.
[01:59:04] - Ja myślę, że dużo rzeczy się nie sprawdza. Tu miałem przygotować, tylko zapomniałem, cholera, całkiem o tym. Na przykład różne materiały, jak się przerabia, w jaki sposób poddaje różnym obróbkom, to one po jakimś czasie się mogą zmienić. Już dawno temu skończyłem studia, ale pamiętam też jest materiał taki jak estry, gips i jest gips. Tam jest to wapno palone, jest wapno gaszone, są takie różne rzeczy. I jak poddasz obróbce gips w coraz wyższej temperaturze, to nic się nie dzieje. Nagle w pewnym momencie się materiał zmienia kompletnie. I tu mi o to chodzi, że pewnie jest dużo takich rzeczy, z którymi mamy do czynienia, że technologia, którą mieliśmy kiedyś przez przypadek wynaleziona, została zagubiona przez dzieje nasze i tego nie mamy. Ale możemy coś takiego wytworzyć w prosty sposób. Gdzieś tam to nam klika.
[02:00:05] - Ja pamiętam taką technologię, którą się podejrzewa, że to była właśnie wyciągnięta z Roswell i coś w tym może być. Czyli nitinol. Metal z pamięcią, który jeżeli do metalu w odpowiednich proporcjach damy nikiel, tytan i jeszcze domieszki metali różnych, to ten metal nie będzie zwykłym metalem, tylko metalem, który będzie pamiętał swój kształt. Czyli pod wpływem temperatury on będzie powracał do zapisanego kształtu. Taka na przykład guma jest. I tu mamy metal. Tylko metal jest dużo bardziej widowiskowy, bo stosowany też w robotyce jest oczywiście. Ale można wyobrazić sobie taki jeszcze udoskonalony nitinol, że na przykład samochód zbudowany z takiego materiału po wgnieceniu zderzaka czy czegokolwiek pod wpływem 100 stopni, 80 stopni, po prostu wyższej temperatury szybko powróci do swojego poprzedniego kształtu. Do tego kształtu, który był zapisany w czasie wytworzenia tego materiału. Także wiem, że podobno dźwięk może być zapamiętany w ten sposób, że jeżeli w czasie wytworzenia tego metalu falę dźwiękową wrzucimy w ten zastygający metal, to ta fala dźwiękowa może się nam zapisać i jak się zapisze, to wtedy ona też może się odwzorowywać w czasie tego prostowania materiału.
Bardzo fajnie. Polecam wam, żebyście zobaczyli. To jest taka dygresja trochę tych rzeczy, które może niekoniecznie do końca są zapomniane, ale o tym nie uczą nawet na uniwersytetach w Polsce, o tych rzeczach. Może gdzieś tam na jakimś wydziale jako ciekawostka. To nie powinno być jako ciekawostka, tylko jako podstawa do czegokolwiek. To jest XXI wiek, a ten materiał jeszcze jest z połowy XX wieku. Oczywiście marynarka Stanów Zjednoczonych odkryła ten materiał przypadkiem.
[02:02:17] - Tu mnie uprzedziłeś, bo też chciałem powiedzieć, żeby wszyscy sprawdzili, kto to wynalazł i kiedy. Bo to się trochę wiąże datami, że po jakimś czasie po tym Roswell.
[02:02:31] - Ile tam, pięć lat chyba było? Ileś tam lat.
[02:02:33] - Trochę więcej chyba nawet, ale to może ta wsteczna technologia tyle trwała u nich.
[02:02:39] - To nie była prosta sprawa, podejrzewam, bo to był na pewno super doskonały materiał. A żeby to zbadać, żeby sprawdzić co i jak, to nie dało się wytworzyć. Bo oni wiedzieli na przykład, jakie proporcje powinny być, ale okazuje się, że to gdzieś się nie zasklepia, że w takich proporcjach nie da się zrobić tego, że coś się utlenia. Nie ma procesu technologicznego, żeby zrobić tak, jak to właśnie jest. Więc zbliżony po prostu, który też działa, ale nie tak doskonale jak spodek, bo podejrzewam spodek jest twardy materiał, ten tytan, nikiel, a nitinol jest dosyć miękki. To nie jest materiał, z którego można by robić jakieś poważne rzeczy.
[02:03:22] - Po kraksach z UFO też się wiele rzeczy zmieniło w podejściu do elektroniki. Też się pojawiły nagle kryształy i tak dalej. Taki boom pewnego rodzaju.
[02:03:34] - Czyli po Roswell dwa lata później pojawiły się te bramki logiczne czy tranzystor. A wcześniej były tak zwane lampy, triody i tak dalej, które były oparte o zupełnie inną fizykę, fizykę wysokich napięć. A tutaj była fizyka niskich napięć i to bardzo niskich napięć. Zupełnie w inną stronę to poszło. Efekt ten sam, tylko że te same logiczne z matematycznego punktu widzenia to nie było różnicy, ale z fizycznego punktu widzenia elektronika dzięki temu mogła się rozpowszechnić, mogła być miniaturyzowana i tania. Mogła być produkowana tanio. Lampy nie dało się zmniejszyć nie wiadomo jak, tych, które były wcześniej robione. I to było wszystko drogie. Każdy wie, jak ktoś miał lampowe jakieś rzeczy, że to się psuło. To komputer lampowy cały czas się psuł.
[02:04:35] - Odra chyba też pamiętam, taki był komputer nasz, a to też był wielkości chyba całego pokoju. Tak myśmy sobie siedzieli.
[02:04:43] - Teraz z tymi bramkami.
[02:04:47] - Na komórce mamy większą moc obliczeniową.
[02:04:50] - Zdecydowanie.
[02:04:51] - Na kalkulatorze mamy większą moc.
[02:04:55] - Tak to poszło do przodu, ale dzięki właśnie temu, że być może w tym Roswell wyciągnięto. Nie oczywiście dokładnie to samo, tylko wiedziano, z jakich materiałów trzeba zbudować. Bo plany wcześniej były, pomysły, żeby budować, tylko nikt nie wiedział, z jakich materiałów to zrobić. Nikomu się to nie udawało. I dwa lata po Roswell pach, dokładnie wiedzieli, z jakich budować i dostali Nobla. Zresztą dwukrotnego dostał Nobla ten Shockley. On dwa razy Nobla dostał, który badał. Ja uważam, że dostał, po prostu był w grupie badawczej tych ludzi, że dostali z Roswell te rzeczy, które mieli zbadać. Zresztą oni pracowali chyba w Bell Laboratories czy w jakichś takich właśnie, które były powiązane z wojskiem, więc wszystko tam śmierdzi po prostu. Ale nigdy nikt z tych naukowców nie powiedział.
[02:05:52] - Przyznał na takiej zasadzie, że to ja nie wynalazłem, nie odkryłem.
[02:05:58] - Zabrać mu Nobla, tak?
[02:06:00] - Na przykład. A przyszedł taki pan w garniturze i mi tu podał działający lepszy sprzęt i ja próbowałem coś na bazie tego zrobić. Chociaż to uczciwość jakaś pewna by była ludzka, ale nie wiem, czy ci ludzie też są może pozbawieni tego w niektórych kręgach. Ale to już mówię, to już takie dywagacje trochę. Ale ja chciałem troszeczkę o tych innych tematach się odnieść, bo moglibyśmy na tematy polityczne z różnymi gośćmi tutaj gadać.
[02:06:29] - O aktualnych tematach?
[02:06:32] - Ja tylko chciałem się odnieść lekko do tego, co inni goście mówili, bo ja nie chcę też na ten temat pójść, tylko chciałem w zupełnie innym kierunku. Bo na tematy polityczne to można gadać i gadać setki godzin. Każdy mógłby mieć jakieś swoje zdanie. Zresztą mnóstwo jest na pewno słuchaczy, którzy by chcieli zadzwonić i coś powiedzieć na ten temat, a rzadko dzwonią, bo też zwróciłem uwagę, że nieraz dzwonią fajni słuchacze, co ich nigdy nie słychać. Także zapraszam tutaj, że tak powiem, jako słuchacz inny, który też zaprasza innych słuchaczy. To może tak. Bo rozmawiałeś na samym początku z zastan słuchaczem o certyfikatach na materiały, to ja się tylko tak chciałem odnieść, że są te certyfikaty na materiały budowlane, bo muszą być i chodzi o to, że jakieś bloczki jak są powiedzmy betonowe czy jakieś innego typu, one muszą mieć jakąś nośność, wytrzymałość.
[02:07:24] - Ja się zgadzam. Ja nie mówię, że certyfikaty są czymś złym, tylko po prostu, że powinny być różne dopuszczone rzeczy. To znaczy jeżeli mamy standaryzację jakąś pewną i jest jakiś próg i oni mówią, że poniżej tego progu nic nie może być wyprodukowane, a ten próg jest podnoszony. Podejrzewam, że jest podnoszony, bo tak jest na przykład w samochodach, że próg bezpieczeństwa jest podnoszony, próg spalin jest podnoszony i wszystkie te firmy, które nie spełniają tych, albo bankrutują, albo odchodzą w niebyt, tak jak wiele różnych motoryzacyjnych firm musiało się zamknąć. Czy nie dali rady konkurować, czy po prostu zostały wykupione przez duże koncerny i tylko zostały duże koncerny. Kiedyś, sto lat temu w Stanach Zjednoczonych były setki firm motoryzacyjnych, gdzie to było dużo bardziej skomplikowane w stosunku do tego, jakie dzisiaj mamy narzędzia. Dzisiaj można sobie roboty kupić i roboty mogą ci samochód robić, prawda? A kiedyś nie było takich możliwości. Kupujesz gotowe części, możesz składać samochody jak klocki Lego dzisiaj. Kupujesz części i tak dalej.
Nie musisz wytwarzać w garażu tak jak te firmy kiedyś biedne musiały wytwarzać hamulce, to, tamto wszystko musieli robić na szlifierkach. Czy frezarkach bardziej. Natomiast dzisiaj można to robić i one bankrutują. I tak samo podejrzewam, jest i w budownictwie, że mamy pewne certyfikaty, limity czy może nie limity. To się nazywa, tak jak mówisz, certyfikacja, atesty też.
[02:09:12] - Też są. Oczywiście.
[02:09:13] - Że musi spełniać. Jak nie spełnia, to nie możesz tego wyprodukować w ogóle, prawda? A wiadomo, że to jest ściema, tak jak te certyfikaty CE z Chin. To się kupuje za łapówki, za różne rzeczy.
[02:09:26] - Ja się zgadzam. Ja mówię nie tyle, że to jest dobre, na przykład jakieś standaryzowanie, ale też w drugą stronę to działa. To też jest biurokracja, też jest nabijanie kasy. Tak jak leki są refundowane, to automatycznie podwyższa się ich cenę, bo państwo zwróci. A państwo zwróci z naszych podatków ten lek. Czyli zamiast lek kosztować 100 złotych, to on kosztuje... Oczywiście to lek w cudzysłowie, ale zamiast 100 złotych to kosztuje 1100 złotych, bo 1000 zwraca państwo, jest refundowany. Na takiej zasadzie są myki robione.
[02:09:58] - To jest podobne. Prawa autorskie. Co prawda nie można opatentować cegły, ale coś tam zmienią i już cegłę będą patentowali. Tak jak leki, że patenty na leki powodują to, niby że tam się rozwijają, że nowe leki wchodzą. Nie do końca jestem przekonany, że to po prostu tak jest, że olbrzymie pieniądze inwestują, bo przede wszystkim nie inwestują, a zarabiają na tym. Big Pharma zarabia pieniądze.
[02:10:24] - Taka ściema jest.
[02:10:26] - Leki, których produkcja grosze wynosi, potem sprzedawane są za dziesiątki, na przykład jakiś ułamek centa koszt wyprodukowania leku, a sprzedaje się go potem za 10 euro, za 50 euro. A czasami teraz te leki podnieśli na AIDS, to by się zrobiła wrzawa na 750 euro z 50 euro czy tam z 25 euro na 750. Bo tak nie działa wolny rynek, tylko właśnie zniewolony rynek, czyli patenty, prawa autorskie. To wszystko w przyszłości nie będzie istniało. Ja wiem, że może niektórzy się zdziwią, że gadam takie herezje, ale nie będzie tego, bo to jest nienaturalne. To jest coś, co hamuje rozwój, bo blokuje, sztucznie nakłada prawo własności tam, gdzie ono nie powinno mieć miejsca.
[02:11:20] - No i dobra. Rozmawialiśmy o tych certyfikatach. Co do drewna, to ja za bardzo nie słyszałem. To kupuje się raczej u nas z tartaku i tak dalej. Różne są rodzaje drewna, mają jakąś tam wilgotność i tak dalej. One mają swoje właściwości, parametry, bo to już przyroda je produkuje.
[02:11:39] - Rozumiem. To uczciwość sprzedawcy, że sprzedawca może cię oszukać albo jak się nie znasz, powie ci, że świetne drewno, mocne, dębowe, a to jakaś brzoza będzie czy coś.
[02:11:50] - Tak. Albo źle wysuszone i na budowie ci się wysuszy i wykrzywi ci na przykład belka, która powinna być jakaś stropowa czy coś.
[02:11:58] - Jakoś masowo te domy się nie walą. Mój ojciec z takiego dziadowskiego drewna, pamiętam, zbudował może nie tyle dom, ale zmontował taką szopę. À la szopa. Niby tam można też mieszkać, ale nie jest tam superhiper, bo to trzeba było tam wyremontować. I do dzisiaj to wszystko stoi. Korniki przeżarły. To drewno było najgorsze, jeszcze za komuny budował, to drewno ciężko było za komuny dostać, więc przemoczone jakieś. Strach było budować z tego, ale do dzisiaj to stoi. A to był 1987, 1988 rok, coś takiego i do dzisiaj stoi to wszystko. Więc takie mówienie o tym, że certyfikaty muszą być, bo to się wszystko pozawala, to trochę absurdalne jest.
[02:12:45] - Drewno jest jednym z najlepszych materiałów, lekkie w stosunku do objętości i tak dalej, wytrzymałości. Bardzo fajny materiał, bo to przecież ciepły, dobry, miły materiał. Jakbym kiedyś zbudował swoją własną chatę, to bym sobie nawet zbudował z normalnych materiałów.
[02:13:03] - Ale chyba nie jest tanie drewno.
[02:13:05] - Tak, nie jest. Ale oszczędzać chcesz na swoim zdrowiu i szczęściu?
[02:13:12] - Jeżeli ja miałbym mieszkać gdzieś w takim domku gorszej jakości i po prostu mieszkać tam, a mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu w blokach, cały czas gdzieś się tułać, to wybrałbym jednak gorszej jakości, żeby mieszkać sobie tam, gdzie się chce. A jak będzie mnie stać później, to sobie będę ulepszał, lepszy jakiś dom wybuduję czy coś. Każdy musi gdzieś mieszkać. Jeżeli NWO, rząd światowy polega na tym, agenda 2030, to po prostu chcą nam zrobić, żebyśmy nie mieli własności. Żeby banki były właścicielami wszystkich mieszkań, a my, że będziemy tylko wynajmowali. A w ogóle docelowym w agendzie 2030 zostały już opublikowane takie ciekawe projekty domów. Domy modułowe. To znaczy, że ty sobie tylko kupujesz nie miejsce nawet, za miejsce musisz płacić, tylko masz taki prostopadłościan szklany czy z plexiglasu.
[02:14:35] - Cudownie. Fantastycznie.
[02:14:37] - Nawet 50-metrowe wersje są, także całkiem duże, ale są i 30-metrowe i 35-metrowe. I tam masz wszystko. I ten moduł polega na tym, że możesz na przykład wynająć ciężarówkę i wyciągną ciebie i zawiozą cię w inne miejsce takiego bloczku i wstawią potem na przykład 100 czy 500 kilometrów dalej. Że nie musisz przeprowadzki robić, bo przeprowadzka jest niemalże automatyczna. Bo cały dom zabierają, wywożą i wrzucają. Takie domy, muszę powiedzieć, podobne są tutaj w Irlandii nawet, tylko że nie aż tak ładnie wyglądające. Modułowe, to wiadomo, komuniści też piękne rysowali: zdobywanie kosmosu, orbitujące miasta i tak dalej. Piękne rzeczy. A jak było, to popatrzcie sobie w latach 30. na Ukrainę, gdzie też projektowali science fiction, filmy piękne, wszystko i tak dalej, a tam 6 czy ileś milionów ludzi z głodu umarło na Ukrainie w tym czasie.
Domy tutaj takie, jak one się nazywały? To są mobile houses. Mobile homes. To takie domy, gdzie możesz się przemieszczać ileś lat, a później, jak ustabilizuje się po paru latach podłoże i tak dalej, to później taki dom już można powiedzieć, że on jest stały, że osiadł na stałe. Taki dom, który można właśnie przywozić ciężarówką większą. Mobile houses.
[02:16:11] - Znaczy są różne pomysły na mobilne domy.
[02:16:13] - One tu są, tu w Irlandii. To dotyczy biednych ludzi, travellersów i biednych ludzi, których nie stać na żaden dom, na jakieś mieszkanie, to czasami w takich domach sobie mieszkają. Ale mówię, to jest biedota totalna. Ludzie, którzy po prostu mają gdzieś kawałek ziemi, a nie mają pieniędzy na jakikolwiek sensowny dom, to coś takiego sobie z blachy falistej domy kupują.
[02:16:38] - Ja rozumiem. Tak jak w przyczepie Cyganie mieszkali.
[02:16:40] - Taka większa przyczepa ten dom. I tutaj ta Agenda 2030 idzie krok dalej, że to będą takie z plexiglasu piękne domy zaprojektowane, takie w Ikei, widzicie te kuchnie wszystkie takie eleganckie w środku i tak dalej. Mamy te bloki modułowe i sobie tam jak mamy miejsce wolne, to ty sobie od państwa wykupisz takie miejsce czy od banku, niekoniecznie od firmy jakiejś. I tak naprawdę też nie będziesz właścicielem niczego, bo będziesz właścicielem tylko kawałka. Właścicielstwo-
[02:17:12] - Numerka jakiegoś gdzieś w przestrzeni.
[02:17:15] - Tak, ale nie jesteś właścicielem przestrzeni, tylko jesteś tego modułu, bo ziemia należy do banku czy do państwa. A chodzi o to, że jak na przykład my kupujemy dom w bloku gdzieś, to stajemy się właścicielem części ziemi, na której jest ten dom. To chyba każdy się orientuje czy się nie orientuje, że tak jest? Jest współwłaścicielem tej ziemi, która jest pod tym domem. Mogę się mylić, ale tak mi się wydaje, że jest.
[02:17:43] - Ja tak średnio kojarzę. Ja nie jestem akurat tutaj specjalistą od tego, więc ci tu nie powiem. Nie potwierdzę, nie zaprzeczę.
[02:17:50] - Wiadomo, że jak masz dom swój, to jest absolutnie tak.
[02:17:53] - Tak, ale nie wiem, jak w księdze wieczystej co do takich bloków czy mieszkań. Bo jak ktoś ma na przykład blok, ma 15 mieszkań i masz ty swoje wykupione, własnościowe masz, to nie wiem, jak to tam się do tego odnosi.
[02:18:10] - W Irlandii nie ma problemu, bo raczej wszystko jest własnościowe. Tutaj nie ma-
[02:18:15] - Może to jest kwestia też kraju.
[02:18:18] - Bo spółdzielnie faktycznie są trochę bardziej problematyczne. Tutaj to inaczej trochę działa. Nie wiem, w każdym razie wiemy, o co chodzi. Ale jak masz dom, nawet dom szeregowy, to ta ziemia, na której ten dom stoi, należy do ciebie, a nie do jakiejś korporacji.
[02:18:35] - Zwykłym.
[02:18:36] - I tutaj w Irlandii akurat przewaga jest domów, większość jest domów jednak. Ale jest trochę, też trochę tutaj budują tych apartamentów, po prostu są tak drogie tutaj mieszkania, że po prostu nikogo na dom nie stać, bo żeby jakikolwiek dom tutaj w rejonie, gdzie ja jestem, nawet taki najgorszy dom, to trzeba liczyć 220 tysięcy euro. To jest minimum. To jest taki paździerz, można powiedzieć, dom paździerz. 220 tysięcy euro to jest dużo. I to nie mówię luksusowy dom, tylko taki, żeby mieszkać. Dwusypialniowy na przykład czy trzy pokoje.
[02:19:09] - Ja wiem, ja rozumiem, że to jest problem, bo to jest ogólnie też tak wszystko wymyślone i płacisz kupę kasy za metr kwadratowy mieszkania, które jest z kiepskich i tak materiałów i to jest nieprzyjemne dla ciebie, ale bierzesz kredyt, życie na kredycie na 30 lat czy więcej i sobie stawisz taki domek z takich materiałów z certyfikatami i spłacasz całe życie.
[02:19:35] - Który jest dosyć kiepskiej jakości, bo muszę powiedzieć, że tu na przykład ściany w tych domach są takie, że jak się mocniej uderzy, to się przebije ścianę. To jest coś potwornego. Zimne poza tym są też.
[02:19:46] - To zależy właśnie, jakie materiały się użyje.
[02:19:49] - Ja mówię tutaj w Irlandii, bo wiadomo, że jakieś tam super luksusowe może lepsze są, ale oni masówkę robią raczej, więc tutaj gdzie się mieszka Dublin, prawda?
[02:20:00] - Ale dobrze, jeżeli mogę ci wtrącić i zmienić temat z mieszkaniowego na-
[02:20:05] - Na budowlany.
[02:20:07] - Nie, jeszcze chciałem odejść w zupełnie innym kierunku, a nie chciałbym, żeby ta audycja trwała 16 godzin.
[02:20:14] - Tak, ale zgadzamy się w tym, że przeciwko Agendzie 2030, bo to jest ich plan, żeby po prostu ludzie nie byli właścicielami. Możesz być właścicielem samochodu, możesz być właścicielem prostopadłościanu, ale nie jesteś właścicielem budynku, nie jesteś właścicielem ziemi, niczego. I to tak naprawdę jesteś-
[02:20:31] - Jesteśmy przeciwni komunizmowi.
[02:20:32] - Konsumentem jesteś tego systemu całego i jesteś po prostu takim pionkiem. Natomiast jak masz coś swojego, tak jak w Stanach ludzie mają w Teksasie i tak dalej, to oni są nie do wykończenia, nic im nie możesz zrobić. Oni są właścicielami.
[02:20:44] - To też jak się mówi jak coś jest wszystkich, to jest niczyje i często ludzie też nie dbają o to, co jest wszystkich. Powiem ci tak: z jednej strony mentalność trzeba zmienić naszą, żebyśmy nie niszczyli tego, co jest wspólne. Przecież drogi są wspólne czy jakieś oznakowania na drogach, bo my korzystamy z tego, żebyśmy tego nie niszczyli. A z drugiej strony to, co jest nasze, to my zawsze o to dbamy lepiej, bo to jest moje i ja zadbam o to.
[02:21:08] - Tak, oczywiście. To widać było po komunie i kapitalizmie. Jak w kapitalizmie wszystko wyglądało jak w komunie. W komunie wszystko szare, brzydkie, rozwalone, brudno. A w kapitalizmie też różnie czasami jest, bo też jest i czasami brudno i tak dalej. Na Neapol wystarczy zobaczyć. Tylko Neapol to bardziej socjalizm tam jest.
[02:21:31] - Ja na przykład jestem zwolennikiem łączenia pewnych rzeczy i żeby się nie ograniczać, że coś jest lewicowe, coś jest prawicowe, coś jest komunistyczne, coś jest inne. Bierzmy ze wszystkiego, co najlepsze. Najlepiej, żeby były państwowe jakieś firmy, bo to jest nasze wspólne. Najlepiej, żeby były jakieś rzeczy wspólne.
[02:21:54] - Na przykład wodociągi, żeby wodociągi były nasze, a nie jakaś korporacja przejmie i podniesie 5000% za wodę. I co zrobisz? Oczywiście musisz płacić, bo co? Beczkowóz podciągniesz?
[02:22:06] - Nie wiem, jak kupisz. Musiałby być prywatny.
[02:22:09] - Tak, ale oni tak wycyzelują cenę, żeby ci się jeszcze opłacało kupić. Na przykład nie 5000, a 1000% podwyższą cenę wody. I co zrobisz? Nic nie zrobisz. Musisz płacić, bo jest monopol.
[02:22:20] - Tak. Albo już się nawet nie będzie chciało.
[02:22:23] - A kapitalizm gdzie? Prywatna firma będzie kapitalizm.
[02:22:27] - Tak, wszystko jest prawdziwe. Fantastycznie. Korwin byłby zadowolony. Mieszajmy to ze sobą, ale bierzmy to, co jest najlepsze ze wszystkiego. To jest moim zdaniem, bo to tak jest podzielone specjalnie, żeby zawsze mieć takie w cudzysłowie gówno w papierku po cukierku, żeby wkładać. Tak samo ze wszystkimi oczywiście politycznymi formacjami. Zawsze jest coś dobrego, fajnego niby, z czym się zgodzisz, a przy okazji pięć innych rzeczy, które są złe. Ale zostawmy politykę. Czyli co do certyfikatów to się zgadzamy, że podrażają różne rzeczy. Nie wiem, czy kojarzysz z Volkswagenem, bo to chyba z Volkswagenem była ostatnio afera.
Właśnie odnośnie tego, co mówisz, że zawyżają różne statystyki, obniżają, że są jakieś standardy i Volkswagen nakłamał troszeczkę w komputerach.
[02:23:17] - Tak, słyszałem o tym, że spalanie mniejsze było niż rzeczywiste.
[02:23:23] - Tak mówiłeś, że się nieraz zawyża te statystyki, normy, żeby było lepiej, to przy komórkach na przykład czy innych tego typu rzeczach się zaniża nieraz. I teraz te nowsze komórki to chyba mają promieniowanie większe niż te stare i jest to dopuszczalne. Na przykład w normach się zmniejsza takie rzeczy szkodliwe.
[02:23:44] - Wszystko pod korporacje. Chodzi o to, żeby wszystko było pod korporacje, bo zauważ, że korporacjom nie zależy na dobru człowieka czy na czymkolwiek, tylko im zależy na zysku i tylko i wyłącznie. Ale dopuszczają wszystko. Morderstwa, zabójstwa, dopuszczają kradzieże i tak dalej. Wszystko dopuszczają, jeśli mogą to legalnie zrobić, że nie zostaną zniszczone przez prawo, przez sądy i tak dalej, przez ludzi. Tak jak Coca-Cola na przykład zabija. Firma Coca-Cola w krajach mniej cywilizowanych czy właściwie tam, gdzie prawo słabiej obowiązuje, zabijają ludzi, zabijają na przykład związkowców. Nie przejmują się tym mocno. Natomiast w krajach bardziej rozwiniętych, gdzie prawo działa, oni nie mogą tego robić, bo by po prostu została firma ostro potraktowana przez sądy, przez ludzi samych, którzy mają pieniądze, bo to przecież nie jest cywilizowane zachowanie. I te firmy robią to, żeby konkurencję wykończyć.
Po prostu jeżeli zawyżą normy, to konkurencja nie da rady ich osiągnąć i bankrutuje. Nie będzie jej na rynku i zostają tylko wielcy gracze, którzy mogą się dogadać z państwem. Mogą łapówki też dawać, mogą różne rzeczy robić i ich stać na to, bo w dużych ilościach robią samochody, ich stać na to, żeby te jakieś absurdalnie wyżyłowane normy spełnić. A z drugiej strony chcą też firmy zarabiać na tym, tak jak z komórkami, że nie przejmują się kompletnie ludźmi i zdrowiem człowieka. To dla nich nie ma znaczenia. Ważne, żeby była tania produkcja tych komórek, żeby miały dużą moc, żeby to działało wszystko po trupach do celu i te normy wtedy się zaniża. Tak to działa. To jest bardzo logiczne wszystko.
[02:25:40] - Jasne. Jeszcze tylko tak dobiję co do tej islamizacji Europy, bo według mnie teraz ci nasi uchodźcy to często jest taka islamizacja Europy. Na przykład kawalerowie i tak dalej. Idą tacy ładnie ubrani, bo to tacy imigranci biedni, a tak ładnie ubrani, czyściutcy, w dżinsach, adidaskach i nie wiadomo w czym. Moim zdaniem celowe działanie. Tak jest traktat o trzech wojnach światowych. Polecam każdemu oczywiście, żeby sobie poszukać, zainteresować się tematem. Jest pomysł na to, żeby była trzecia wojna światowa właśnie na bazie walki trzech religii na przykład. Nie wiem, jak ty do tego podchodzisz, ale ja osobiście jak na to patrzę, to tak uważam, że to jest dążenie po prostu w tym kierunku.
[02:26:30] - Ja nie wiem. Ja czasami mam wrażenie, że ci ludzie jak właśnie Peter Sutherland, ci globaliści, to już tacy wariaci, że oni są skłonni doprowadzić do wojny atomowej na Ziemi, żeby tylko zrealizować swój cel. Ja myślę, że oni wiedzą, że nie mogą tego zrobić, że wojna nuklearna nie wybuchnie, bo jesteśmy chronieni przez kosmitów. Ja uważam, że tak jest, bo są na to dowody, że kosmici po prostu hamowali możliwość detonacji ładunków jądrowych, rakiety rozbrajali. Są na to świadkowie. Są whistleblowers z armii, którzy o tym mówili, że na przykład próbowali coś zrobić, wcisnąć przyciski i tak dalej. Nic nie działało. Wszystko po prostu było powyłączane. Więc myślę, że tego nie mogą, nawet jak chcieliby zrobić.
[02:27:22] - Ja rozumiem, o co ci chodzi.
[02:27:24] - To nie jest możliwe. Nie dadzą rady.
[02:27:26] - Że nie można guzika wcisnąć, ale że oni mogą dążyć do tego, żeby ludzie się sami przychylnie-
[02:27:35] - No tak, maczetami, tak jak w Rwandzie.
[02:27:38] - Żeby przychylnie spojrzeli na NWO. W sensie, że wtedy będzie dobrze i już będzie porządek. Nie będzie tych zamachów, nie będzie tego terroryzmu.
[02:27:47] - No tak. Czyli będzie jeden rząd światowy i będzie pokój, nie będzie żadnych wojen i będziemy superszczęśliwi. I zrobimy jedną Koreę Północną.
[02:27:56] - Tak jest. Cudowny kraj.
[02:27:57] - Jedną wielką Agenda 2030. Każdy będzie mieszkał w takim pleksiglasowym mieszkanku z naszpikowanymi elektroniką telewizorami z niemożliwością wyłączenia. Albo jak wyłączysz, to i tak on ciebie ogląda. To jest po prostu coś absurdalnego, ale do tego dążymy. I ludzie nawet nie myślą. Jak mówię o witaminie D3, to patrzą na mnie jak na wariata jakiegoś.
[02:28:25] - Ale powiedz mi, czemu ty szprycujesz to jakimiś narkotykami?
[02:28:30] - Rozdaję ludziom, jakich znam, na przykład witaminę D3, bo to tanio można kupić na receptę. Jest ta Devica, sztuczna ona jest co prawda, więc nie jest najlepsza, ale lepsza taka niż żadna i tego można na receptę dużo kupić. Chyba na receptę on jest właśnie. Wiem, że kiedyś nie był na receptę, a teraz chyba już wprowadzili.
[02:28:50] - Devica jest na receptę. A powiedz mi, ile masz tam tych jednostek mniej więcej w jednej kropli? Tak orientowo.
[02:28:55] - 500 jednostek.
[02:28:57] - Bo ja mam jakiś doktor i mam 800 mniej więcej.
[02:29:01] - To już potężnie mocno.
[02:29:03] - Ale droższe. Bo ty mówisz, że masz spokojnie, tanio, to ja mam droższe, ale bez recepty.
[02:29:10] - No to widzisz, bez recepty. Też jest jakiś plus, że nie musisz do lekarza chodzić. Ja mam znajomości w Polsce, więc załatwiam sobie. To trzeba załatwić.
[02:29:21] - Kontrabanda.
[02:29:22] - Bo wiesz, jak masz specjalne recepty, możesz na przykład wziąć i sobie 10 takich od razu kupić. A nie pójdziesz, lekarz ci jedną wypisze. A ja od razu 10, 15.
[02:29:35] - Mam znajomą lekarkę, panie, daj pan.
[02:29:40] - Ale to jest reglamentacja. Rozumiesz, że witaminy się w Polsce reglamentuje już. I to działające, bo są dla dzieci. Bo są różne. Witaminy D3 na przykład teraz do mleka dodają. I co się okazuje? Że ta witamina gorzej działa, że ona praktycznie nie działa w ogóle, tylko odwrotnie działa, zanieczyszcza wątrobę i tak dalej, że to jest po prostu nic niewarte. I do mleka dodają, co jest kompletnie nic niewarta taka witamina dodana do mleka, ta witamina D3. Z tego, co słyszałem. Mogę się mylić, ale dużo jest też takich propagandowych książek.
Ostatnio taką właśnie sobie czytam, że w 90% bardzo zgadzam się ze wszystkim, co jest napisane, ale jak jest o witaminach, to mówią, że to jest straszne, że od witamin się umiera i w ogóle jak się za dużo bierze, to już koniec. Przedawkujesz. Więc mówię zaraz, halo, co to jest? Niby książka taka sensowna, ale patrzę, a witaminy skrytykowane totalnie. Więc ja uważam, że po tym można rozpoznać, po podejściu do witamin, że to jest podstawa człowieka. Ktoś jak powie, że jedzenie jest złe dla człowieka, że można żywić się światłem. Może ktoś umie to robić, ale jednak 99,999% ludzi nie umie tego zrobić i nie da rady bez jedzenia, po prostu umrze. Ja w to wierzę, że umrze się bez jedzenia.
[02:31:11] - Ja też uważam, że organizm jest tak stworzony, że jednak potrzebuje i ludzie, którzy tak się nie odżywiają. Kiedyś próbowałem głodówki. Słyszałem babkę, która opowiadała różne ciekawe historie o swojej głodówce i jakie testowała rzeczy, książki podawała, jakie czytała i sama podawała na sobie, jak to wyglądało u niej. I ja na przykład przez przypadek tak jakby trochę oczyściłem swój organizm, bo przez tydzień mniej więcej nie jadłem mięsa, nie jadłem węglowodanów, w sensie chleba, żadnych takich ziemniaków ani nic. Jadłem tylko pomidory, ogórki, jakieś takie rzeczy, się tym napychałem. Owoce, jabłka, jakieś nektarynki. Trochę ciepło było.
[02:31:53] - I odczuwałeś pewne głózy.
[02:31:55] - I słuchaj, tak. Na początku tak. Przez tydzień jadłem takie rzeczy, a potem po prostu po tygodniu przestałem w ogóle jeść. I nic. Nic mnie nie ssało. Pierwszy dzień, drugi dzień, trzeci dzień, czwarty dzień. Wytrzymałem pięć dni i już szóstego dnia musiałem coś zjeść, ale nie na zasadzie takiej, że musiałem, tylko na takiej zasadzie, że psychicznie tak trochę się nudziłem.
[02:32:17] - Nudziłeś się, jasne, ale już nie odczuwałeś głodu, ale źle się czułeś jakoś?
[02:32:22] - Nie. Jeszcze biegałem przy okazji, ćwiczyłem w samo południe, w lecie biegałem sobie, bo miałem lato, wakacje, ale nie czułem się źle. Wszystko było okej. Nie byłem jakiś taki nieogarnięty. Nawet miałem wrażenie po tym wszystkim, że to jest chyba jakaś kwestia psychiczna, że musimy jeść, bo nie było problemu z tym, tylko mnie psychicznie tak męczyło, że bym sobie tak zjadł pizzę albo bym sobie coś takiego grossą z frytkami. A wiesz, nie ssało mnie, nie było problemu. Tylko psychicznie, że zawsze się przez to robiło jedzenie. Że zawsze sobie gotowałem czy coś tam robiłem i tak bym sobie znowu ugotował i zjadł. Ale nie było ssania. Jak nie jadłem, tylko piłem na przykład wodę, to nic, wszystko w porządku.
I na pewno bym utrzymał się jeszcze kilka dni, tylko potem się stałem.
[02:33:14] - No tak. Czy potem na przykład nie byłoby tak, że byś zemdlał? Że z niedożywienia mogłoby też tak być. Trudno powiedzieć.
[02:33:21] - To najlepiej jest na sobie troszeczkę przetestować i w takich warunkach, kiedy ty masz możliwość reagowania. Bo to ty sam czujesz najlepiej. To dziecko kiedyś tam gdzieś niby jakiś znachor niby zagłodził przez rodziców, że głodówką właśnie leczyli. To ja jestem dorosłym człowiekiem, mogę sam zadecydować, kiedy ja będę coś jadł albo nie jadł. I tak uważam, to jest w porządku, że ktoś się głodówką chce leczyć, jeżeli sam podejmuje taką decyzję. I sam próbuje. Może zawsze zjeść, jeżeli ma taką możliwość i uważa, że teraz powinien zjeść coś. A nie na zasadzie, że ktoś na siłę kogoś leczy w jakiś sposób. Czyli my sami powinniśmy odpowiedzialnie decydować o swoim życiu, nie?
[02:34:05] - Tak, racja, zupełna racja.
[02:34:08] - Ale dobra. Przeżyłem głodówkę i było okej. Dlatego polecam. Możecie sobie spróbować sami na sobie. Spokojnie, pięć dni przelecicie na tym, jeszcze opróżnicie troszeczkę organizm z toksyn i tego typu rzeczy. Jak najbardziej pozytywnie to oceniam. Ale mówię, witaminy tak. Ja sobie zamówiłem też witaminę C, dwa kilo. Także spokojnie.
[02:34:33] - Dwa kilogramy witaminy C? Dużo.
[02:34:35] - Tak, bo ja w kilogramach kupuję czystą witaminę C lewoskrętną i z dobrodziejstw stosuję.
[02:34:44] - Musi być lewoskrętna, prawda? Bo czasami ta prawoskrętna jest niedziałająca.
[02:34:50] - Lewoskrętna jest niby ta naturalna i ona się lepiej przyswaja.
[02:34:52] - Ja bym polemizował. Lewoskrętna też może być sztucznie wytworzona. Tylko w medycynie w tej chwili jest tak, że wystarczy mieć ten enancjomer, bo chodzi o skręcanie płaszczyzny światła. Kiedyś na chemii uczyłem się o tym. Atomowa budowa jest bardzo podobna. Z tym, że gdzieś jest inny kąt łączenia się jakiegoś atomu. I to powoduje, że właśnie inaczej skręca światło, tą płaszczyznę światła załamuje dana substancja, czy też inaczej oddziałuje z innymi substancjami. Tak jest właśnie z tą witaminą C, lewo- i prawoskrętną. Ale ja uważam, że jeszcze mogą być różnice, których my nie do końca poznaliśmy. Te w naturze wytwarzane, pomimo że tak samo są zbudowane chemicznie, to na poziomie bardziej molekularnym, jeszcze głębszym poziomie mogą być inne różnice, których my dzisiaj nie dostrzegamy.
I to, że dzisiaj nie znamy tej medycyny, ja uważam, że coś w tym musi być. Jeżeli żywimy się naturalnymi rzeczami, dużo lepiej one oddziałują niż na przykład sztucznie suplementowane rzeczy. Dobra żywność, nie ta zanieczyszczona, która ma dużo witamin, która jest organiczna w pełni jest dużo lepsza dla nas niż zwykła żywność plus suplementacja niby tymi samymi witaminami, które są w owocach i tak dalej.
[02:36:47] - Ja ci powiem tak, ja się z tobą w 1000% zgadzam, bo też tak uważam. Chodzi o to, że my wielu rzeczy nie wiemy. To tak samo jak jest rozpad atomowy połowiczny. Dlaczego on jest połowiczny? Jak to się dzieje? Jak to wytłumaczysz? Połowa nagle się rozpada, a połowa nadal jest.
[02:37:03] - Z rachunku prawdopodobieństwa.
[02:37:05] - Dobrze, ale dlaczego akurat te padają, a tamte nie?
[02:37:09] - A to ktoś wytłumaczył? Ja nie wiem.
[02:37:11] - Nie. Z tego, co wiem, to nie.
[02:37:13] - Nikt tego nie wytłumaczył?
[02:37:14] - Nikt nie wie. I wiesz, o to chodzi, że podobnie jest z wodą. Gdzieś tam udowodniono, że rzeczywiście energetyka tej wody też jest inna.
[02:37:27] - Masaru Emoto, który zmarł niedawno.
[02:37:28] - To też wiem, o co chodzi z tymi badaniami z wodą.
[02:37:32] - I myślę, że coś jest na rzeczy. To ma sens to, co Masaru Emoto mówił, że woda potrafi przetrzymywać energię. Reaguje na myśli, na reakcje fizyczne i tak dalej. Coś w tym może być, że tu jest taka energetyka po prostu większa.
[02:37:52] - Tak. My na pewno wielu rzeczy nie wiemy, jeszcze nie rozumiemy i wiele rzeczy jest nam potrzebne. Jakieś wpływy innych rzeczy, które działają w naszej przyrodzie. My ich nie dostrzegamy i jeszcze nie wiemy. Tak samo jak energia argonu. Że gdzieś tam jest i ktoś odkrył, a my jej normalnie nie widzimy. To tak samo jak fale radiowe. Przecież 200 czy 300 lat temu ktoś by pomyślał, że są fale radiowe? A one były między nami.
[02:38:17] - Wariat. Coś jest tutaj koło nas, a nie widzimy tego?
[02:38:21] - Właśnie. Herezja. Ale wiesz, odnośnie tych witamin. Pamiętasz „Link Makes Makers of Saturn”, jak ty robiłeś audycję. Tak samo, że kosmici mogą robić. Może oni też szukają odpowiednich surowców, robią sobie dookoła pierścienie po to, żeby mieć surowce naturalne w takiej formie odpowiednio energetyczne, takie, jakie powinny być, bo na przykład słońce na nie wpływa. Ta energia kosmosu na nie wpływa odpowiednio, kształtuje je.
[02:38:51] - No tak, mają tą wiedzę. Dokładnie tak. A jeszcze wracając do Masaru Emoto, chciałem powiedzieć, że on pod mikroskopem obserwował, robił zdjęcia zamrożonej wody z różnych miejsc i były różnice. Także można było powiedzieć tak: albo to jest oszust, albo w tych jego badaniach jest jakaś wiedza, że faktycznie tak jest, że myśl wpływa na otoczenie, na wodę. Nasza myśl może kształtować to, że płatek śniegu będzie bardzo ładny albo będzie bezkształtny zupełnie. Ja myślę, że jednak to drugie, że on nie był oszustem, że to jest tak, jak mówił.
[02:39:38] - Ja się zgadzam. Już pogadaliśmy o różnych ciekawych rzeczach i żebyśmy nie wracali do polityki, a miał być temat dzisiaj o świadomym śnie.
[02:39:50] - Tak, o tym będzie. Jeszcze będzie o OOBE specjalista wystąpi, więc o tym będą jeszcze tematy. Niestety dzisiaj tak się złożyło.
[02:40:00] - Ja chciałbym trochę w tym kierunku pójść. Może nie narzucę, bo to już koniec wiadomo.
[02:40:06] - Śniłeś świadomie, tak?
[02:40:08] - Nie, to tam się zdarzyło mi.
[02:40:10] - Chyba większości ludzi się zdarzyło. Ja się nawet trochę uczyłem tego i nawet z dużymi sukcesami. Mnie to bardzo męczyło, że byłem niewyspany, jak się tak bawiłem.
[02:40:25] - Ja chciałbym ciebie się zapytać między innymi i może innych słuchaczy, żeby się też nad tym zastanowili, czy mieliście i czy ty miałeś jakieś różne dziwne zdarzenia w swoim życiu, takie nietypowe, które można by opowiedzieć tak na chwilę, bo one byłyby krótkie. Zdarzyły się tylko raz w życiu. Wyjątkowe, nietypowe.
[02:40:49] - Już kiedyś o tym mówiłem. Wspominałem o tym w podcastach wiele razy.
[02:40:54] - Już nie mówię o śnie świadomym, tylko takie cokolwiek.
[02:40:56] - Świadomy sen to jest takie OOBE. OOBE to było coś takiego dziwnego. Wyjście z ciała. Natomiast świadome śnienie to jest po prostu sen taki, w którym kontrolujemy to, co się dzieje. To nie jest jakieś takie dziwne bardzo. Natomiast ja widziałem UFO. Raz widziałem w życiu takie naprawdę dziwne UFO i o tym opowiadałem zresztą wiele razy. Wiele razy mówiłem, więc już chyba nie będę do tego wracał. Raz w życiu to widziałem. Wiele razy widziałem oczywiście jakieś światełka dziwne, ale to mogły być satelity.
Meteoryty wielokrotnie widziałem. To widać było te bolidy. Jak długo się patrzymy na niebo, to zawsze prędzej czy później, na przykład wiele dni, że mamy sobie jakieś ogniska, wakacje są i sobie tak oglądamy niebo, zawsze jakiś meteoryt zobaczymy. Tak jest. Prędzej czy później. Natomiast z takich dziwnych rzeczy to tylko to UFO i więcej absolutnie nic. Nic z takich rzeczy dziwnych. A u ciebie?
[02:42:02] - Świadomy sen mi się zdarzył, ale to bardziej na zasadzie takiej, że ja się w trakcie snu w połowie wybudziłem i czułem, że nie mogłem się ruszyć ciałem. I był ten sen. Ja byłem w momencie przejściowym. Byłem świadomy tego, że leżę i śpię i z drugiej strony, że jest ta historia, która się toczy jakaś. I na przykład wracałem do snu i go zmieniałem, bo wtedy byłem świadomy tego, że śnię. Były różne takie sytuacje. Była kiedyś taka sytuacja trochę jak z „Archiwum X” z serialu. Był taki odcinek z grami, że tam w tych grach grali ludzie w przestrzeni i potem ginęli na przykład, bo im się wydawało, że w tej sztucznej rzeczywistości jakoś się tam coś dzieje. I ja też tak miałem. Powiedzmy, że mi ktoś ręce odciął.
[02:42:53] - A to było w jednym odcinku chyba z „Archiwum X”. Mogłeś się zainspirować.
[02:42:59] - Tak. Ja miałem bardzo podobny sen. I wtedy się przebudziłem częściowo. Byłem taki troszkę wystraszony. Czułem, jak ten organizm mi naparza to serce. I ja wróciłem do snu, odtworzyłem sobie ręce, one mi się ukształtowały z powrotem. Zabrałem tamten miecz i zaciachałem tego kogoś. I się obudziłem. Byłem taki dumny z siebie. To się śmieję.
Ale wszyscy mieliśmy na pewno sen o lataniu albo coś takiego. Szczególnie jak ktoś jest świadomy tego, uświadamia sobie, że to jest taki moment, to też lepiej się lata. Ale powiem ci, też miałem taką sytuację na przykład.
[02:43:40] - Jak mogę tylko przerwać. Ja miałem o lataniu, ale im młodszy byłem, tym częściej miałem o lataniu, a im starszy jestem, to już nie latam. Nie wiem dlaczego.
[02:43:49] - Albo tak dobrze ci się żyje, albo z drugiej strony taki jesteś uwięziony troszeczkę. Jak myślisz?
[02:43:54] - Nie wiem. To trzeba by było kogoś od snów wziąć.
[02:44:00] - Właśnie, bo to zależy. Bo to jest niby taka wolność, że masz taką potrzebę może wolności, więc albo spełniasz tą potrzebę wolności, albo w drugą stronę, że tak jesteś uwięziony, że aż nie idzie.
[02:44:11] - Jasne. Dobrze, Artur, będziemy kończyli. Tylko na koniec jeszcze powiedz o tych rzeczach. Świadomy jest sen jeden, a inne jeszcze jakieś takie?
[02:44:21] - Wyjście chyba z ciała, ale to już chyba opowiadałem kiedyś. Było takie coś, jak byłem na zielonej szkole, że wyszedłem niby z ciała i za szafą były drzwi i coś wyskoczyło na mnie i mnie potem do ciała sprowadziło. I potem rano sprawdzałem. Rzeczywiście za szafą były drzwi zamalowane na biało, ściana. I gdzieś słyszałem też informację o tym, że takie rzeczy jak zastraszenie astralne istnieje. Możliwe, że też po to, żeby nas ograniczać, żebyśmy nie próbowali podróżować poza ciałem.
[02:44:58] - Tak. To są znane rzeczy właśnie, że są strażnicy astrali. Nie wiadomo dokładnie, o co chodzi. Niektórzy mówią, że to są przewodnicy po prostu, którzy dopiero wymagają od ciebie, żebyś był przygotowany na to, co ciebie tam czeka.
[02:45:15] - Powiem ci, różne miałem przypadki, ale każdy z nas miał pewnie takie dziwne. Kiedyś miałem taką głupią rzecz, że szedłem sobie ulicą i coś mnie zahaczyło za nogę na przykład i poczułem takie pociągnięcie za nogę. Obracam się, a ani nic, nie zahaczyłem o nic, bo to była taka kostka równa. Ani słupa żadnego, ani nic, ani sznurowadła nie nadepnąłem, ani na nogawkę. Coś mnie zahaczyło. Spróbowałem wrócić w to miejsce, kopnąć to albo coś. Nic tam nie było. Coś jakby było niewidzialne i mnie zahaczyło. Takie rzeczy się też zdarzały na przykład. Kiedyś UFO nad Wrocławiem spadło, jak sobie piłem piwo na Wyspie Słodowej.
[02:45:54] - To może był meteoryt?
[02:45:56] - Właśnie nie. Była taka kolumna różnych świateł i one leciały, jakby z nad Wrocławia wystartowały i leciały w jakimś układzie. I nagle jeden z nich się tak jakby popsuł, zaiskrzył się, zatrzepał i zaczął spadać ruchem jednostajnie przyspieszonym w dół. I spadł. Nie było hałasu. To było daleko na pewno, bo to wiadomo, jaka to jest różnica między tym, co widzisz, a jaka to jest odległość. Ja zawsze mówiłem, że to mogą być lampiony chińskie czy coś. Może on się podpalił, bo reszta tych świateł nie wróciła. My jako ludzie byśmy pewnie próbowali wrócić. Czy coś w tym stylu.
Chociaż może oni jakieś rozkazy dostali, żeby nie wracać. Gdyby to byli „kosmici”. I co było ciekawe, latał tam później najprawdopodobniej taki śmigłowiec czarny. Dlaczego? Bo jest snop światła nieraz, jak data śmigłowiec i świeci. Wiesz, jaki jest na przykład. Taki trójkątny stożek. Pojawił się w tym rejonie, gdzie spadło to coś i sobie tak latał w tę i z powrotem i tak się kręcił i świecił. I nic nie było, żadnych światełek i tak dalej, co mają helikoptery przeważnie na sobie. Czyli jakby był z wyłączonymi światłami helikopter i po prostu zapalił światło i w tym rejonie zaczął szperać.
[02:47:21] - To jest ciekawe. A to w którym roku?
[02:47:24] - To było trzy lata temu.
[02:47:27] - Kurczę, a ktoś to widział oprócz ciebie?
[02:47:31] - Tak. Trzy jeszcze osoby chyba.
[02:47:35] - Ale to musiało być więcej. We Wrocławiu to więcej osób musiało to widzieć.
[02:47:39] - Mogłoby tak być, ale ja też o tym wspominałem. I tutaj u Tomka w audycji też mówiłem kiedyś i nie wiem, czy Januszowi Zagórskiemu coś tam pisałem na ten temat, bo to też się jakoś zbiegało z tym, że w tym podobnym okresie paru dni ludzie obserwowali dużo takich obiektów typu kule jakieś pomarańczowe, czerwone, co latały nad Wrocławiem. Zbiegało się to z tymi obserwacjami, kiedy szukałem. Ale taki wypadek, że coś spadło. Ja nie chcę mówić, że to UFO koniecznie, w sensie niezidentyfikowany obiekt, ale czy kosmici? Niekoniecznie. Może to po prostu rzeczywiście lampion się jakiś podpalił i spadł. Ale coś szukało.
[02:48:21] - Z kosmitami jest trudno, bo to trzeba zobaczyć już z bliska dosyć ten obiekt i tam szybki czasami są. I wtedy można zobaczyć w tym obiekcie.
[02:48:29] - Prawie że trzeciego stopnia.
[02:48:31] - Kosmitów? No tak, wtedy to już blisko musi być. To nie może być kilometr dalej, tylko to musi być 100 metrów czy coś takiego. Poniżej kilometra zdecydowanie. I to mocno poniżej. Czasami poniżej 100 metrów, w zależności od wielkości tego obiektu.
[02:48:48] - Tak.
[02:48:49] - Więc wtedy to widać. Albo ogólnie gdzieś jak zląduje taki obiekt i widzisz istoty, ale to są rzadkie. W tej chwili zresztą są bardzo rzadkie wypadki, się chyba mało o tym mówi. Raczej to są bardzo rzadkie rzeczy w tej chwili już. Kiedyś to troszeczkę chyba częściej. W tej chwili podejrzewam, że jesteśmy chyba w takiej fazie, że oni dali spokój. To znaczy albo się maskują, to znaczy stosują niewidzialność, albo jest tak, że nie wchodzą w interakcje. Bo tak właśnie myślę, że dlaczego oni wcześniej nie korzystali z niewidzialności? Na pewno mają tę technologię ukrywania się w świetle widzialnym, więc dlaczego jej nie stosują, nie stosowali kiedyś, że byli widoczni?
[02:49:39] - Jak myślisz, świadomość chcieli jakoś pobudzać do czegoś?
[02:49:43] - Możliwe, że chcieli pobudzać świadomość. Zresztą były przypadki kiedyś też, że stosowali niewidzialność, że na przykład częściowo na aparacie fotograficznym przeszło, ale nie było tego widać w ogóle. Natomiast w aparacie fotograficznym wszystko wyszło.
[02:50:01] - Wiem, to też takie zdjęcie znane, szczególnie z tą dziewczynką, co tam kosmita z tyłu wystaje.
[02:50:07] - A to takie, to już w ogóle. To z Kodaka było.
[02:50:11] - Chyba.
[02:50:11] - Czy Polaroida. Nie pamiętam. Albo Kodak, albo Polaroid.
[02:50:16] - Też nie pamiętam. Jeszcze taka jedna historia, chyba z 20 lat temu. Była taka sytuacja, że ja na wsi mieszkałem wtedy i jako mały dzieciak pamiętam, z kolegą zawsze wychodziliśmy po nocy i gdzieś tak mniej więcej od godziny 24:00 obserwowaliśmy, że tak z dwa kilometry od nas, na takim a la wzgórzu światła też takie pojawiały się i w trójkąt były złożone trzy światła i one taki miały halogen mocny, że jak się obróciłem, bo my byliśmy w otoczeniu jeszcze świateł innych, bo to przy takim torowisku było to przy torach światła, i jak on świecił, to ja się obróciłem do tyłu, cień widziałem swój z tych świateł. Ale one mnie nie raziły, tylko były mocne. I był trójkąt taki zrobiony z tych trzech świateł i on tak opadał sobie, podnosił się do góry na jakąś wysokość, przesuwał się kawałek w bok, opadał w dół i nic. I za pół godziny tak samo. Podnosił się taki trójkąt ze świateł, zapalał się, przesuwał się w lewą stronę teraz i w dół opadał. I znowu pół godziny podnosił się, w prawo przelatywał i w dół. I tak po kawałku, cały czas w tych samych miejscach, tam i z powrotem, co pół godziny, przez trzy, cztery godziny. I nagle zniknął.
W pewnym momencie już go nie było, już nie wystartował. Taki był przypadek śmieszny.
[02:51:46] - Ciekawe. Dużo miałeś przypadków tych z UFO.
[02:51:50] - Najbym więcej różnych. Tylko że szkoda też gadać, bo jest trzecia w nocy w Polsce. Ci zabieram niepotrzebnie audycję.
[02:51:58] - Jasne, ja już będę kończył powoli, bo też rano muszę niestety wstawać. A tematu nie przygotowałem dzisiaj, żadnych newsów ciekawych i tak dalej. Mój błąd, bo zawsze powinienem mieć taki temat rezerwowy, żeby w razie czego, jak coś się stanie, że nie będzie gościa. Bałem się w ogóle, że nie odpalę komputera, bo dzisiaj przeinstalowałem wszystko. Ładnie odpaliło się, wszystko przygotowane, niestety gość nie dotarł. Nie udało się.
[02:52:32] - Jeżeli jeszcze mogę się wtrącić, to ja osobiście zawsze lubię i postuluję, żeby trochę więcej było w Teorii Chaosu muzyki. Jeżeli mogę prosić wszystkich słuchaczy, jakbyście mogli jakąś muzykę na Creative Commons licencji fajną podesłać do audycji, to by było fajnie.
[02:52:50] - Podrzućcie koniecznie. Ja zapominam zawsze o puszczaniu muzyki.
[02:52:56] - Zawsze luzuje troszeczkę temat. To też jest przydatne.
[02:53:00] - Zbyt często też nie może być, ale faktycznie zapominam o tym zupełnie, bo szybko czas leci. Opowiada się różne historie, słucha się.
[02:53:09] - Tematy są takie, że to nie jest na dwie godziny czy trzy, tylko na dwa dni nieraz, jak się wszystko poruszy, bo to wszystko ze sobą powiązane.
[02:53:18] - Tych tematów jest cała masa i nowe wchodzą, tak jak te miasta. Zaskoczyły właśnie, te Blue Beam czy inne tego typu rzeczy, nie wiadomo co. A co sądzisz, tak na koniec jeszcze się zapytam o tych miastach?
[02:53:31] - Powiem ci, nie wiem. Ja musiałbym zobaczyć, jaki jest film na ten temat, zdjęcia. Blue Beam jak najbardziej, bo przecież ja też wiem o tym, o czym rozmawialiśmy, że to jest znana rzecz.
[02:53:43] - Musi być testowane, żeby tego używać.
[02:53:46] - Musi się ich rozwijać, bez jaj. Jak już mieli wtedy, podczas zimnej wojny, możliwość wyświetlenia jakiegoś obrazu, to co mają dzisiaj? Moim zdaniem.
[02:53:57] - Z łodzi podwodnej, bo to były projekty w latach 60. jeszcze. Z łodzi podwodnej to chcieli, tylko wtedy to było siermiężne wszystko. Amerykanie mieli. Ale to lata 60. było, 50 lat temu.
[02:54:11] - Jeżeli jeszcze tylko mogę, to też proponuję wszystkim, jeżeli chcecie te starsze podcasty i audycje zobaczyć, a nie możecie nigdzie ściągnąć, chociaż na Paranormalium możecie. Są nagrania też pirackie, dlatego ja też proponuję na stronie Teorii Chaosu tam znajdziecie. Odnośnie audycji to tam jest taki mały link o pirackich RIP-ach. Jest też taki kanał na YouTubie, który ja akurat tam troszeczkę prowadzę i wrzucam.
[02:54:41] - Dzięki ci, że wrzucasz.
[02:54:45] - 2011 rok jest, podcasty są, 2012 kończę powoli i też staram się z 2015 coś na bieżąco.
[02:54:53] - I na YouTubie. Mówiłeś mi o tym, że zablokowali jedyną teorię. Zablokowali. Z czym ona była?
[02:55:03] - Zablokowali jedną. To była z Billem Hicksem, jak dobrze kojarzę.
[02:55:09] - Przypadek?
[02:55:11] - Właśnie nie wiadomo. Może, bo Orange Juice może było dlatego. To ty też pijesz Orange Juice? Zaproponowali ci reklamę? Ty rozmawiasz o NWO i różnych problemach na tym świecie, to ci zasycha w gardle i wtedy pijesz Orange Juice.
[02:55:33] - Dobrze, zrobię przerywnik i puszczę tego Billa Hicksa z tym Orange Juice, bo mam tutaj pod ręką.
[02:55:41] - Dobrze, to ja w takim razie się rozłączam. Poszukajcie tej Teorii Chaosu na YouTubie. Polecam. Polecam oczywiście tej serii.
[02:55:48] - Dobra, dzięki ci Armor Cage za ten telefon i do usłyszenia.
[02:55:52] - Pozdrawiam ciebie. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[02:55:54] - Trzymaj się. Cześć. To był Armor Cage z wyjątkowym, ciekawym telefonem. Wszystkie są wyjątkowo ciekawe, ale ten także, bo zna się na budownictwie Armor Cage i opowiadał trochę faktów z tej działki. Posłuchajcie może Billa Hicksa, tak napój pomarańczowy. Nie będę dzisiaj muzyki żadnej puszczał w przerwie, wybaczcie. Potem będziemy już kończyli, tak że ostatnie telefony jeszcze będą możliwe. Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com. Posłuchajcie Billa Hicksa „Co jest najbardziej ocenzurowane?” z Teorii Chaosu na YouTubie. Aż dziw bierze.
I wracamy za dosłownie półtorej minuty.
[02:56:37] - W radiu na fali Bill Hicks. Jeśli robisz reklamy, wylatujesz z artystycznej listy obecności. Każde twoje słowo jest podejrzane. Jesteś korporacyjną kurwą po prostu. Koniec tematu. I tak, oferowano mi udział w reklamach, więc nie jestem zazdrosny. Wszystkie odrzuciłem, bo nie jestem sprzedawcą. I nie potrzebuję pieniędzy pomalowanych krwią. Kto ci je oferował? W Anglii dostałem.
To klasyczna Anglia. Dostałem propozycję. Oto produkt. Jesteście gotowi? Napój pomarańczowy. Ja na to: „Jak się nazywa?” Napój pomarańczowy. Klasyczna Anglia. Pierdolony socjalistyczny koszmar. To jest napój. Napój pomarańczowy.
Mówię: „Tak, naprawdę chwytacie mój materiał, ludzie. To byłoby świetne”. Wiecie, kiedy kończę swoją tyradę o elicie rządzącej światem totalitarnemu ustrojowi wykorzystującą media, by podtrzymywać ludzką głupotę, zasycha mi w gardle. Dlatego piję napój pomarańczowy. Teraz widzicie, jak to by pasowało i jak każde moje słowo byłoby nieszczere i wypełnione pustką.
[02:57:56] - Tak, taki króciutki przerywniczek i będziemy powoli kończyli audycję, ale dzwoni jeszcze Bartłomiej. Witaj, Bartłomieju.
[02:58:09] - Witam.
[02:58:12] - Dzwonisz z jakąś ciekawą informacją?
[02:58:16] - Dzwonię z Irlandii. Tak samo jak ty mieszkam tutaj już od 2007 roku.
[02:58:23] - To kawałek czasu. Czy słuchamy siebie w Skype teraz?
[02:58:33] - Tak. Czekaj, trzeba tylko wyłączyć.
[02:58:35] - Dobra, jeśli możesz wyłączyć, żeby wszystko inne.
[02:58:38] - Okej.
[02:58:38] - Dobra.
[02:58:39] - Okej. Już teraz przez Skype tylko rozmawiamy. Okej.
[02:58:42] - Okej, świetnie. Podejrzewam, że ci się dobrze mieszka, skoro nie wróciłeś do Polski.
[02:58:48] - Na razie nie zamierzam. Może z rodziną pojadę. Tak myślimy o Kanadzie albo może o Australii.
[02:58:55] - Ojej.
[02:58:55] - Ale na razie w Irlandii chyba zamierzamy trochę pobyć.
[02:59:03] - Aha. A dzwonisz z jakimś tematem?
[02:59:08] - Właśnie teraz dopiero testowałem. Jaki był temat tej audycji teraz?
[02:59:13] - Nie było tematu. Jest luźna rozmowa dzisiaj, po prostu na każdy temat. Tak kiedyś był talk show.
[02:59:22] - To bardzo jesteś zainteresowany UFO i takimi zjawiskami, tak?
[02:59:27] - Też. Oczywiście. Powiem tak: mottem Tory Haosu są trzy rzeczy.
[02:59:32] - Dobrze.
[02:59:33] - Czyli UFO, wolna darmowa energia oraz rząd światowy. To są trzy rzeczy, którymi się najbardziej tu zajmujemy w Tory Haosu.
[02:59:41] - Dobrze. A jakbym ci powiedział taką jedną teorię, na przykład taką, że wyobraź sobie całą galaktykę, tysiące różnych ras i te rasy non stop ze sobą walczyły i specjalnie robiły rozejm. I ten rozejm to jest nasza planeta Ziemia i na Ziemi wszystkie różne rasy, tak jak są na przykład czarni, żółci i te sprawy, rozumiesz?
[03:00:11] - Tak.
[03:00:11] - Pojawisz to?
[03:00:12] - Nie bardzo łapię.
[03:00:14] - Wszystkie rasy, wszyscy Ziemianie, każdy na Ziemi człowiek to jest odrębną rasą z kosmosu. Każdy jest obcym. Rozumiesz?
[03:00:32] - Ale mówisz o aktualnych rasach tu na Ziemi.
[03:00:37] - Tak.
[03:00:38] - Raczej tak nie do końca.
[03:00:40] - Na przykład wyższe ja z innej planety. Ja jestem na przykład z innej planety, czarni są z innej planety. Ziemia jest teraz specjalnie zrobiona jako izolacja.
[03:00:52] - Tak nie ma, bo DNA zaprzecza temu.
[03:00:54] - Żeby nie było wojny galaktycznej, zrobili to w ten sposób, żeby się dogadać tutaj na Ziemi. Wszystkie rasy nagle na Ziemię upchnęli. Rozumiesz, tak jak są żółci, biali.
[03:01:10] - Ale mówię, DNA po prostu świadczy o tym, że jesteśmy bardzo bliscy sobie genetycznie.
[03:01:15] - DNA można zmienić w ciągu jednej sekundy. Naprawdę w ciągu jednej sekundy można zmienić DNA.
[03:01:25] - Ale to czytałeś gdzieś o tej teorii, czy sam po prostu doszedłeś do takiej konstatacji dotyczącej tych wojen?
[03:01:38] - Ale pomyśl o tym. Czytałem i też doszedłem do różnych wniosków.
[03:01:49] - Rozumiem. Dobra, dzięki ci za ten telefon ciekawy.
[03:01:54] - Dzięki, na razie.
[03:01:55] - Dzięki. Trzymaj się. Miłego weekendu. Hej. Także to dzwonił Bartłomiej. Bartek można powiedzieć. Bartłomiej to także Bartek. No i cóż, mam nadzieję, że nie będzie wojny żadnej, że jakoś się dogadamy tutaj wszyscy i będzie okej. Co jeszcze chciałem powiedzieć na koniec? O, żebym nie zapomniał.
Kurczę, jedno ogłoszenie mi wypadło. Mam nadzieję, że Ivellios mnie nie zatłucze, bo dziwna sprawa, ale nie mogłem znaleźć informacji, którą mi przerzucił. Jest informacja o debacie ufologicznej, a nie mam o innej. No nic, dobra, zaraz będą te ogłoszenia. Ale jeszcze dzwoni Juby. Witaj, Juby.
[03:03:01] - Cześć. Witaj. Słuchaj, kurczę, już nie wiem, na jaki numer mam dzwonić, bo na każdy numer dzwonię. Mam chyba już pięć kontaktów do Radia.
[03:03:09] - Ktoś ci podmienia, tak?
[03:03:10] - Nie wiem. Coś się ostatnio dzieje.
[03:03:13] - Tak, ostatnio szaleje po prostu ten Skype totalnie. To jest, można powiedzieć, taki wirus dodatkowy, który ma funkcję dzwonienia. Strasznie słabo ciebie słychać. Bardzo rwie.
[03:03:33] - Poczekaj sekundkę, dobra?
[03:03:38] - Dobrze. Czekamy sekundę. Minęła już sekunda.
[03:03:45] - Już jestem.
[03:03:46] - Dobra. Chyba teraz powinno być lepiej.
[03:03:51] - Szkoda, że Tomasz się nie pojawi na dzisiejszej audycji, bo nawet jak zobaczyłem tytuły, to bym powiedział: „Wow, ale super, dzisiaj będzie wieczór”. Tym bardziej że montowałem coś.
[03:04:04] - Czasem tak bywa. Dowiem się co i jak i w jakimś innym terminie się, myślę, zgadamy po prostu.
[03:04:12] - Za bardzo pomyliłeś chyba troszkę świadomy sen z OOBE, bo tak naprawdę OOBE to jest część świadomego snu. Ja też jestem za tą teorią.
[03:04:25] - Czyli że nie możesz. Jednak są takie badania, że w OOBE faktycznie możesz wychodzić z ciała, przenosić się do innych miejsc, do innych przestrzeni. Jednak coś w tym jest.
[03:04:44] - Zgadza się. Natomiast tak jak mówię, są też takie badania, że OOBE to jest tylko część lucid dream. Ja uważam, że lucid dream jest znacznie lepsze od takiego zwykłego OOBE z racji tego, że OOBE jest tak naprawdę cielesne, czyli rzeczywiście jesteś energią ciała eterycznego, czyli tego najbliższego, pierwszego ciała, do którego wskakujesz zaraz po tym, jak umrzesz.
[03:05:17] - Bardzo słabo ciebie słychać. Co drugie słowo. Troszkę coś nie działa dobrze.
[03:05:29] - No nie wiem.
[03:05:31] - Tak. Chyba winny jest internet. Wydaje mi się, że coś bardzo słabo.
[03:05:39] - Jest wszystko w porządku. OOBE to jest forma, tak mówię, najbliższego ciała. jeszcze inne typy i tak dalej. Natomiast ja uważam, że lucid dream jest dużo lepsze, ponieważ tam jest możliwość wskakiwania w wyższe sfery.
[03:06:06] - Wiesz co, chyba nie ma sensu. Przepraszam ciebie, Jubi. Nie ma sensu. Czy ty mnie dobrze słyszysz? Strasznie źle. Co drugie słowo tylko słychać i po prostu nic nie można zrozumieć. Także coś po prostu nie tak jest.
[03:06:29] - No dobra, to może kiedyś indziej będziemy na ten temat rozmawiać.
[03:06:33] - Jasne. Nie wiem, od czego to zależy. Czy internet tam gdzieś troszeczkę ci zanika, czy Skype faktycznie gdzieś ci się zawirusował i już tam po prostu jest wkręcenie jakiegoś szatana. Także nie wiem, czym to jest spowodowane.
[03:06:51] - Nie jestem pewien. Dobra, wiesz co, nie ma sensu tej audycji w takim razie.
[03:06:55] - Jasne. Dzięki za telefon. Trzymaj się. Miłego weekendu ci życzę. Hej. No coś pech jest. To jeszcze Teflona odbiorę na koniec. Słuchacza od wielu lat. Witaj Teflonie.
[03:07:11] - Tak jak zwykle.
[03:07:12] - Tak, już lepiej słychać. Jeśli możesz wyłączyć radio.
[03:07:24] - Właśnie. Tak, tą zakładkę jak zwykle muszę znaleźć. I znalazłem i wyłączyłem.
[03:07:31] - Super.
[03:07:32] - Wszystkim wiec dobry. Ogólnie to ten temat z tym out of body experience to jest bardzo ciekawy temat i nie wiem, czy przegapiłem, ale czy był tu w tej audycji jakiś doświadczyciel tego, taki głębszy?
[03:07:52] - Nie. To znaczy chwila. Miał być temat dzisiaj, ale nie ma gościa, który jest takim profesjonalistą, można powiedzieć, jeśli chodzi o świadome śnienie i także szkoli ludzi w tym temacie i mówi o tym. Tomek Grubba, którego mogliście poznać, bo występował. Mówił o tych sprawach na pograniczu wiedzy i tego, czego jeszcze nie znamy. Często organizuje, kilka razy do roku, a przynajmniej raz do roku konwent wiedzy fraktalnej. Teraz to się nazywa konwent wiedzy... Kurczę, przepraszam. Konwent wiedzy fraktalnej.
[03:08:42] - Wiedzy alternatywnej.
[03:08:43] - Wiedzy alternatywnej. Jakoś tak teraz.
[03:08:45] - Tak to się nazywa, wiedzy alternatywnej. Ale skoleś bardzo o to chodzi, że taki miły w odbiorze, że każdy-
[03:08:55] - Tak, ale będzie. Dzisiaj po prostu nie rozmawialiśmy o tym. Zapewniam, ta audycja będzie, także gość, bo też jest już, można powiedzieć, jeszcze nie w 100% umówiony, ale już jest nagrany, tak bym powiedział, od OOBE. Więc naprawdę to będzie ciekawa audycja. To jest troszeczkę coś innego, prawda? OOBE a śnienie świadome to są inne rzeczy.
[03:09:21] - To jest takie pytanie, bo słuchałem chwilę, ale ten temat, który widziałem, że miał być, to chyba go nie ma, więc dlatego chciałem dopytać. Okej. I o co mi chodzi? Był poruszany temat D3 witaminy. Ja ostatnio jestem zachwycony ogólnie wykładami Jerzego Zięby. On nie jest wprawdzie lekarzem medycyny.
[03:09:57] - Ale bardzo dobrze się zna. Mógłby lekarzy uczyć nawet, można powiedzieć, w niektórych rzeczach przynajmniej.
[03:10:02] - Tak. Jego książka jest bardzo-
[03:10:05] - I to chyba pierwszy lekarz, tak? Przepraszam, że ci przerwę. Jeden chyba z niewielu lekarzy, który zaleca witaminę D3. Przepraszam, on nie jest lekarzem, ale jest człowiekiem, który cały czas się miesza.
[03:10:18] - Tak, właśnie o to chodzi, że nie jest. Mało tego, z Rzeszowa, niedaleko w Rzeszowie często siedziałem i czasem zaglądam. Chyba przy następnej wizycie w Rzeszowie pewnie się tam gdzieś pojawię. Miejmy nadzieję. Ale o co mi chodzi? Zachwycony jego wykładami, tą teorią, jak genialna jest ta witamina i skąd się bierze. On opowiada wprost, że witamina D3 bierze się zwyczajnie od tego, że słońce świeci na człowieka i jest taka część promieniowania niewidzialnego jak UVA, B i C. UVA głównie opala człowieka. B to jest takie, które głównie produkuje tę witaminę, chociaż też opala, a C to jest takie, które jest wysokim promieniowaniem i jest prawie już jonizujące. Ono jest używane na przykład w szpitalach do zabijania zarazków.
Mało tego, ono potrafi robić ozon, łączyć cząstki tlenu.
[03:11:33] - Ozon. Z O2 O3 robi, tak?
[03:11:36] - Tak, dokładnie. Więc to jest raczej trujące, ale tego UV-C dochodzi naprawdę bardzo mało. Prawie nic. UVB dochodzi w tych najlepszych, najbardziej gorących miesiącach. Szukałem po necie i mam tutaj taki obrazek, ile dochodzi tego UVB. Może za chwilę o tym powiem.
[03:12:10] - To prawdopodobnie w zależności też od szerokości geograficznej.
[03:12:16] - Oczywiście. Mam akurat ze Słowacji, bo tak znalazłem.
[03:12:20] - Czyli podobnie do Polski.
[03:12:24] - Właśnie to jest trochę niżej, więc tam jeszcze więcej jest, że bliżej równika. Chodzi o to, że atmosfera nasza dookoła Ziemi, im ten kąt na przykład w zimie, jakbyśmy nawet latali z gołą dupą, to ta dupa nam się nie odpali od UVB, bo na tyle nisko jest słońce, że atmosfera to pochłania. Motyw taki, że to jest teoretycznie tak, jak on to mówi. Ten Jerzy Zięba opowiada, że człowiek na przykład jak przychodzi ta jesień, jak teraz czy zima, robi się smutny, jakoś do dupy, bo nie ma tego słońca, co było w lecie i jakoś to tak śmiesznie. On to tłumaczy tym, że ogólnie ta D3 witamina robi się z tego, że wytwarza się na skórze od promieniowania UVB. Dlaczego się wytwarza, to może pomińmy, ale ona się z powrotem przez skórę też wchłania. I to jest naturalne.
[03:13:37] - Że nie można wtedy się myć. To też ważne jest.
[03:13:40] - Tak, oczywiście. Więc takie opalanie, nawet te olejki są trujące. W tym roku naprawdę kombinowałem, bo ja tam jakieś to srebro koloidalne robię czy tam magnez czy czymkolwiek. I to głównie u kobiet. Przy mojej koleżance naprawdę dostały, bo gdzieś byli nad Morzem Bałtyckim, ale się smarowały jakimiś takimi śmiesznymi olejkami i dosłownie tragedia. Aktualnie to wygląda jak zwyczajne blizny. Po prostu zrobiły się. Ale o co chodzi z tymi olejkami?
[03:14:28] - To od olejków, tak? Ale to nie były naturalne olejki, tylko jakieś takie bardziej sztucznawe, tak?
[03:14:33] - Nie wiem, takie ze sklepu. Jak sobie kupiły takie, nie wiem, kto tam sobie kupił, ale zwyczajnie pewnie tak, sztucznawe. Chodzi o to, że jeżeli skóra się poci, że jest gorąco, to się poci. Nie dość, że ten olejek nie przepuści tego potu, więc on się gdzieś tam wchłonie z powrotem i zasmrodzi skórę. Mało tego, sam może być trucizną. To jest temat poboczny, można też o nim, ale chciałem o tym UVB, bo bardzo ciekawy jest temat, jak się ratować przed tą na przykład zimową melancholią czy czymś takim. Jak te promieniowanie UVB sobie w domu wytworzyć? Przynajmniej w teorii. Mało tego, przyszła mi taka lampa trzy tygodnie temu. Uruchamiam rzadko, ale teraz mówię, o co chodzi.
Doktor Jerzy Zięba opowiada tak, że ta witamina D, która się od słońca robi, od promieniowania UVB, jest niezbędna do produkcji hormonów. Melatoniny, jakichś tam innych. Już nie pamiętam, jak się nazywają te hormony szczęścia.
[03:15:52] - Endorfiny.
[03:15:53] - Jak?
[03:15:54] - Endorfiny.
[03:15:55] - Endorfiny. Tak, dokładnie. Ona jest niezbędna, cały ten proces. Mało tego, jeszcze mnóstwo innych procesów chemicznych musi zajść, jakieś witaminy muszą być i tak dalej, żeby to mogło działać. Więc to nie jest tak oczywiste, że naświetlanie się zwykłym UVB do tego doprowadzi, że zrobimy sobie lato w zimie. Ale taki sobie powziąłem eksperyment ze świetlówkami głównie. Słuchałem tego wykładu. Zobaczyłem, że są jakieś lampki, co robią takie UVB. I pierwsze, co znalazłem, to lampy dla gadów.
[03:16:44] - Krokodyli na przykład.
[03:16:49] - Takich właśnie hodowanych.
[03:16:51] - A do czego one potrzebują tego?
[03:16:53] - Właśnie dlatego, że na przykład nie chcą się dupczyć. Nie chce się z nimi rozmawiać.
[03:16:59] - Jak nie mają tego światła, tak?
[03:17:01] - Tak. Są jakieś smutne, osowiałe, jak nie mają tego, co zwyczajnie mają na pustyni na przykład. Różne tam.
[03:17:11] - To ciekawe. I co, jak się te lampy, to one się potem zaczynają gzić? Czy nie wiem, jak to się mówi o krokodylach.
[03:17:20] - Lepiej same się nie będą ze sobą gziły, jak jest jeden. Ale ogólnie jakoś tam lepiej widać po nich, że lepiej żyją. Jakieś takie żywsze. Bo zwykle jest jeden w klatce czy w tym akwarium. Właśnie to samo. Im to służy do tego samego, do wytwarzania tych witamin.
[03:17:49] - I tych endorfin, że po prostu też one są weselsze.
[03:17:53] - Może właśnie endorfin. To już ciężko powiedzieć, jak tam działa ich cała hormonalna gospodarka. Ale właśnie fajny jest człowiek gdzieś na jakimś słowackim forum, który naprawdę się zajął tymi lampami, bo hoduje przeróżne jakieś takie. Osobiście hoduje i sobie sam chciał sprawdzić, jaką lampę, co mu się opłaca, ile pieniędzy za prąd dawać. I kupił sobie jakieś tam mierniki, to wszystko. I pomierzył. On nie dość, że żółwi hoduje w cholerę, to od czasu do czasu jakieś tam mniejsze ilości tych-
[03:18:34] - I co mu wyszło? Co tam mu wyszło?
[03:18:39] - On głównie mierzył właśnie te lampy takie, które się typowo nadają do tego zastosowania. Ale o co chodzi z nimi? One mają jeden problem. To są świetlówki nawet kompaktowe, takie zwykłe na gwint. On przetestował tych świetlówek około 20. Więc niemało. Może trochę mniej. Więc o co z nimi chodzi? Jeżeli one mają moc 26 W, to w opisie tej świetlówki jest, że na przykład 10% czy 20% jest promieniowania UVB. Są różne od 5% do, załóżmy, 20% UVB.
Tylko że jeżeli ma 26 W, a UVA też ma około 30%. Załóżmy, że 0,5% jest światłem widzialnym. Więc jeżeli byśmy się chcieli naświetlać taką świetlówką, to grzeje nam po ryju, załóżmy te 12 W. Strat nie strat.
[03:19:57] - To dużo czy mało? Bo ja nie orientuję się.
[03:20:00] - Chodzi o to, że dużo, że świetlówka mniej więcej 12 W energooszczędna to jest tak jak 100-watowa zwykła żarówa. I mało tego, musimy blisko się opalać, bo to promieniowanie jest wchłaniane przez atmosferę zwykłą. To jest kwestia 30 centymetrów, nie więcej, bo po prostu nie dolatuje do skóry. Więc musiałoby grzać po oczach tą żarówą 100-watową między innymi.
[03:20:27] - To trochę tak jak na przykład dziewczyny, jak się opalają w solariach. Coś przypomina.
[03:20:32] - Prawie tak. I to jest właśnie następna droga, która dopiero od niedawna się zrobiła otwarta, bo do tej pory nie była. Chodzi o to, że w solariach faktycznie tych świetlówek jest dużo. Jest ich, załóżmy, 30. Mało tego, każda z nich ma około 100 W. W ogóle nie świeci światłem widzialnym. Te światła dla gadów mają to, że świecą pół światłem widzialnym, które można to światło widzialne porównać do światła 100-watowej żarówki i światłem niewidzialnym UVA, UVB, które można porównać do drugiej połówki tego światła. I mało tego, trzeba być blisko ją, dlatego że się właśnie ono wchłania przez atmosferę. Więc na przykład jakbyśmy chcieli wkręcić w żyrandol, to nie dość, że nie przejdzie przez żadne szkło takie zwykłe, więc żadne takie klosze nie klosze. Więc odpada w ogóle takie zastosowanie w zwykłym na przykład żyrandolu, bo odległość i klosz.
Już teraz szybko chcę mówić, bo widzę, że coś monologi. To, co mówiłem przed chwilą, można stosować, jeżeli ktoś ma do tego odpowiednie warunki. Chodzi o odległość 30 centymetrów, nie więcej. Wtedy się naświetli i okej. Od mniej więcej jakiegoś roku, dwóch zaczęło się produkować świetlówki właśnie do tych solariów z promieniowaniem UVB, bo do tej pory były tylko UVA, które głównie opala i szkoda tracić moc na inne długości fal, które są mało przydatne. Ale gdzieś tam się pojawiło niedawno, że jednak robią takie. I taka zwykła świetlówka ma swoje minusy. Przede wszystkim ma długość około 180 centymetrów, więc nawet jak się chce kupić taką świetlówkę, to trzeba płacić za przesyłkę niewymiarową. Ma 180 długości, bierze około 180-200 wat, więc też bierze trochę mocy. W parametrach maksymalnie są takie, że dają na przykład prawie 5% tego UVB, które nas najbardziej interesuje.
Więc jeżeli 200 wat, to 10 wat jest przeznaczone na UVB. I o co chodzi? Jeżeli siedzimy w tym solarium, to faktycznie jesteśmy bardzo blisko. UVB przenika tylko przez pleksę, przez zwykłe szkło, takie jak w przybynie. Musi to być szkło kwarcowe, z czystego kwarcu, więc jest drogie. Między innymi ta świetlówka jest zrobiona ze szkła kwarcowego. Po prostu podpowiedź: jeżeli ktoś by chciał się opalać, na przykład faktycznie to UVB mieć słońce w lecie, to może sobie kupić taką świetlówkę 180 centymetrów, powiedzieć sobie na przykład metr nad wanną i się opalać od niej. Mało tego, ona opala, jakby dłuższy czas nad tym siedział. Tak jak na słońcu się siedzi długo, krótko, to ona opali nie 10 minut, tylko normalnie opali tak, jak się na słońcu siedzi. Bo to jest jedna.
Jedna ma te 200 wat, a nie jak w solarium jest ich 30 i każda ma po 200 wat i odległość 10 decymetrów.
[03:24:22] - Czyli reasumując: w solarium też wytworzy się ta D3, tak? Tylko że niebezpieczne jest, że za dużo.
[03:24:30] - Przede wszystkim wytworzy się to D3. Muszą być nowe świetlówki, bardzo nowe świetlówki. One są droższe, mało tego. To naprawdę jest maksymalnie do dwóch lat, które robią z tym promieniem UVB, bo zwykle wcześniej prawie jedna długość fali w UVA i nie zrobi tej witaminy D3.
[03:24:52] - Ale opali po prostu tak jak w solariach, że tam chodzi tylko o opalenie. A to nie chodzi tutaj o opalenie, tylko o wytworzenie witaminy D3.
[03:25:02] - Jeżeli chciałoby się kupić, to trzeba patrzeć na parametry konkretnie co się kupuje.
[03:25:05] - I tam wszystko jest wypisane, tak? Piszą ile UVB.
[03:25:09] - Czasem ciężko to wyczytać. Zwykle to właśnie chodzi o opalanie, tam piszą głupoty. Ale trzeba chodzić, szukać u producentów w tych PDF-ach i tak dalej. Tam dokładnie piszą. I raczej takich wiarygodnych producentów.
[03:25:24] - A te świetlówki są, bo mówimy o świetlówkach tych dobrych, które nie migają tam milion czy tam 100 000 razy na minutę. Ale ona mruga dosyć wolno, kilkadziesiąt razy na sekundę, tak? Czy ile?
[03:25:39] - Nie, świetlówki ogólnie wszystkie mrugają.
[03:25:41] - Ale mało. To nie są te świetlówki kompaktowe, tylko one mrugają mniej, znacznie wolniej.
[03:25:53] - Posłuchaj, są jakieś takie filmy, że na przykład ktoś robi jakieś testy tych lamp, bo najlepiej widać jak mrugają te świetlówki, jak są bardzo mocne. Muszą być bardzo mocne światło, kamera inaczej to widzi. I w tych świetlówkach ogólnie nie ma tak, że ona zaświeca się i gaśnie, tylko się przemieszczają te punkty jaśniejszego i ciemniejszego miejsca po długości świetlówki. Chodzi mi o taką liniową świetlówkę. W tych kompaktowych też jest odświeżanie około 100, 200 kilo, zależy, kiloherców, czyli setek herców.
[03:26:47] - Tysięcy na sekundę.
[03:26:49] - Setek, tak. Więc jeżeli taka zwykła żarówka, która jest na drucie... O to też chodzi, że świetlówki mają bezwładność tak samo jak i żarówki. Jeżeli żarówka mruga 50 razy na sekundę, ona ma bezwładność na tyle taką, że też mruga. Z tym, że nie ma tak, że jest całkiem ciemna i całkiem jasna, tylko ten drut się nagrzewa i on ma czas stygnięcia i zaraz się znowu podgrzeje 50 razy na sekundę. Więc ona jest troszkę jaśniejsza, troszkę ciemniejsza. 50 razy na sekundę. Taka zwykła na drucie żarówka, jak to się mówi, że najdroższa. Mało tego, świetlówki zwykłe i nawet diodowe lampy, te, co teraz są, chodzi o to, że zasada działania tych lamp jest taka, że to są wszystko lampy rtęciowe, więc w tej rurce świecą opary rtęci. One świecą nawet i powyżej UVC.
O to chodzi, że rtęć wydaje jeden prążek światła, którego my nie widzimy i to jest na granicy UVC, a już tam innych. Jeszcze pewnie w tych granicach wysokich UVC. Więc jeżeli ta świetlówka nie byłaby pokryta luminoforem, czyli tym białym proszkiem, my byśmy w ogóle nie widzieli, co ona tam sobie świeci, tylko byśmy się od niej po prostu upalili.
[03:28:25] - Ale takich nie ma lamp.
[03:28:28] - Są. Czasami można spotkać. Ja pamiętam jeszcze ze szkół, że sam się tam tą elektryką zajmuję od dawna i co to za dziwna lampka? Niby taka zwykła świetlówka, nie jest biała tylko-
[03:28:47] - I nie świeci.
[03:28:48] - Nie świeci, a zresztą też nie świeciła wtedy, bo by wszystkich tam upaliło. Wszyscy by wyszli na za trzy dni, mieli zapalenie, czerwoną skórę i tak dalej. Więc to się włącza wtedy, jak ludzi nie ma, żeby wybić zarazki.
[03:29:05] - Czyli są takie lampy, ale to są niebezpieczne. To trzeba bardzo na krótko.
[03:29:10] - Dokładnie tak. Więc nie dość, że stosowanie szkła takiego, które nie przepuszcza tych wysokich częstotliwości światła. Żeby nie połykać, to mam taką spluwaczkę.
[03:29:33] - Spluwaczka jak przed wojną. Znane spluwaczki. Teflonie, słuchaj, ja będę musiał kończyć. Świetny temat jest z tymi lampami. Jak zajmiesz się jeszcze tym tematem, kupisz jakieś, zmontujesz to daj znać.
[03:29:48] - Już te świetlówki są, tylko że mam dwie takie, ale w ogóle nie wiem, co z tym zrobić.
[03:29:55] - Ale próbowałeś na sobie testować?
[03:29:58] - Włączałem je, ale nie będę stał przy jakiejś świetlówce, nie wiem gdzie to przyczepić, żeby to było przydatne.
[03:30:08] - Może być taka świetlówka w łazience, jak się kąpiesz na przykład, czy coś, to można wtedy.
[03:30:12] - Tak, ale to trzeba by zawiesić gdzieś w tym.
[03:30:15] - No trzeba.
[03:30:15] - Tylko że ja pod prysznicem na przykład nie lubię. Można by stać na przykład-
[03:30:19] - Światła nie lubisz takiego, tak?
[03:30:22] - Nie, ja wolę w wannie poleżeć, ale chodzi o to, że w prysznicu na długości, w pionie, można by mieć jedną czy dwie świetlówki ogólnie w prysznicu. Że się jest blisko tych świetlówek i mała kabina i tak dalej. Na tej zasadzie.
[03:30:43] - Może tak być, jasne.
[03:30:46] - Jeszcze tego tak nie opalałem się, żebym siedział przy tym. Włączę tego, ale gdzie to będę na waleta siedział? Bez sensu.
[03:30:58] - Tak, słusznie. To jest ciekawa sprawa. Ja mówię, witamina D3 najważniejsza witamina, bo to jest jedyna witamina, którą organizm potrafi wytworzyć bez pożywienia nawet, bo to wytwarza reakcja skóry z promieniowaniem UV.
[03:31:16] - Konkret z tymi świetlówkami to chodzi o to, że wszystkie świecą w górnych granicach UVC, czyli w ogóle niewidzialnych i zabijające wszystko. I po to jest ten biały proszek luminofor nałożony na ten, żeby przemieniał to UVC na jakieś tam widzialne prążki światła. Mało tego, świetlówki na przykład jak zwykła żarówka ma gdzieś to światło rozłożone równomiernie, czyli liniowo. To świetlówki mają tak, że teoretycznie czerwony, zielony, niebieski zrobi nam światło białe. Więc one też mają takie prążki światła. Jak się rozłoży to przez pryzmat, każda świetlówka, mało tego, też ma takie prążki, że nie jest równomierne światło, tylko składa się z takich słupków. Przez pryzmat to prześwieci. I to, w którym miejscu są te słupki, to jest kwestia luminoforu. Więc im się bardziej chce mieć naturalne światło, radzę na przykład mieć w domu energooszczędne, kilka świetlówek, ciepłą, zimną i mało tego jeszcze różnych firm, że tych słupków będzie więcej w różnych miejscach. Wtedy ono będzie bardziej równomierne to światło.
A poza tym tak samo świecą te lampki diodowe, bo też się to najbardziej opłaca, że diody się robi na wysokie UV i też luminofor i też na tej samej zasadzie.
[03:32:47] - Czyli LED-y tak zwane, tak?
[03:32:49] - Tak, LED-y.
[03:32:50] - Jasne. Dobra, dzięki ci za te informacje. Mam nadzieję, że część słuchaczy będzie mogła skorzystać z tych w zimie. Ale ja też polecam suplementację. Prostsza sprawa trochę suplementować, może nie tak naturalna.
[03:33:06] - Może. A myślisz, że to się tak wchłania w ogóle? Jak to działa ta suplementacja?
[03:33:12] - Suplementacja? Ja po sobie widzę, że działa, bo ja suplementuję od 2009 roku i naprawdę nie choruję.
[03:33:22] - D3, tak?
[03:33:23] - D3, tak, dokładnie. Musi być D3, bo D2 to jest zupełnie inna witamina i jeszcze musi być D3 w postaci takiego oleju, czyli płynna musi być. Jeżeli jest D3 nie w płynie, to wywalcie do śmietnika. Taka witamina jest do śmietnika od razu. Ona się rozpuszcza w tłuszczach i jeszcze trzeba coś tłustego zjeść i czasami witaminę K2.
[03:33:46] - To też. Też mówię o tym.
[03:33:47] - Tak. Ale ja nie stosuję rzadko. Czasami stosuję K2, czasami nie i jakoś żyję i nie umieram.
[03:33:55] - Ja osobiście mam tylko C i witaminę K2.
[03:34:00] - C też dobra. Ale C taniej wyjdzie ci, jak cytrusów trochę nakupisz, trochę warzyw, owoców dużo na surowo pozażerać.
[03:34:08] - Nie pamiętam, ile to kosztuje, ale naprawdę. Na przykład wbrew pozorom wcale nie ma dużo tej witaminy C na przykład w cytrynie.
[03:34:21] - To są mity. Oczywiście, że jest bardzo dużo, tylko mówi się, że nie ma dużo. Oczywiście być może w niektórych rzeczach jest więcej, ale nie jest mało. Jak taką jedną cytrynę zjesz, to wykręci cię aż od witaminy C. Czy na przykład pomarańcze. Kilka pomarańczy zjesz, to już masz dzienną dawkę witaminy C praktycznie.
[03:34:43] - Tak. Jeszcze jeden temat à propos warzyw i owoców to jest potencjał redox i w ogóle siła wodoru. Kojarzysz ten temat czy nie?
[03:34:53] - Średnio. Tylko tyle, że to chodzi przypadkiem o przeciwutleniacze, tak?
[03:35:02] - Tak. W ogóle warto, żeby sobie to-
[03:35:05] - Witamina C jest przeciwutleniaczem też znanym.
[03:35:08] - Tak.
[03:35:08] - Ja tak oko uratowałem. Zresztą moja babcia uratowała mi oko dzięki witaminie C, a o tym opowiadałem. Polecam posłuchać audycji. Jak ktoś nie słuchał, to polecam znaleźć w archiwum.
[03:35:19] - Dobra, więc dzięki. Rozumiem, że pójść.
[03:35:22] - Dzięki, Teofaniu, za tę informację. Trzymaj się.
[03:35:26] - Wzajemnie.
[03:35:26] - Trzymaj się. Cześć. Hej. Dobrze. Na dzisiaj to już będzie wszystko. Wielkie dzięki, że dzwoniliście tak masowo, a ja w tej chwili kończę standardowym utworem. Utwór Maxa Wavesa. Wielkie dzięki. Proszę, wybaczcie, że dzisiaj audycja taka niestandardowa, ale tak czasami bywa. Zupełnie bez przygotowania.
Ale sporo informacji było ciekawych dzięki słuchaczom. Dzięki wam przede wszystkim. Życzę wam wszystkiego dobrego. Nie ma się co przejmować. Trzeba myśleć pozytywnie, robić, co możecie, żeby żyć dobrze, zdrowo. Nie zawsze wierzcie mainstreamowi, temu, co mówi, bo czasami kłamie. Miłego weekendu wam życzę. Cześć.
[03:36:23] - Are you lonely like me? When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles.
Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined clean? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story?