[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world.
[00:39] - Deny everything.
[00:42] - To no one.
[00:43] - The truth is out there.
[00:58] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Teoria chaosu, audycja o spiskach przede wszystkim. Co mogę powiedzieć? Zrobiłem błąd. Nie przeinstalowałem systemu, jeszcze nie zdążyłem, nie wyrobiłem się i niestety chyba audycja będzie trochę poszatkowana. Mam nadzieję, że dobrze mnie słyszycie. Nawet w tej chwili na czata nie mogę wejść. Nie wiem, co się dzieje.
Jak próbuję przesunąć czata na inny monitor, wszystko znika. Jest zawirusowany na maksa wszystko, chociaż to dziwne, bo normalnie codziennie funkcjonuje jakoś komputer w miarę w porządku, w miarę sensownie. Natomiast teraz coś nie tak, ale chyba jest okej. Mam nadzieję, że damy radę, że wszystko będzie okej. Za tydzień już obiecuję będzie nowy system, także prawdopodobnie Windows. Dlaczego Windows? Ze względu na oprogramowanie. Pod Linuxem jest bardzo ubogie i niestety, jeśli chodzi o programowanie audio jest kłopot z dostaniem nawet chociażby takiego prostego programu do nadawania radia, gdzie one są bardzo ubogie. I także się zawiesza. To nie jest tak, że Linux jest systemem niezawieszalnym.
Jeżeli wszystkie sterowniki są okej, wszystko ładnie działa, jest wszystko okej. Natomiast jeśli się nie ma, to jest duży problem. Audacity jest pod Linuxem oczywiście, tutaj mam pod Windowsem też Audacity, która w tej chwili się zawiesza i nie mogę nagrywać nic. Po prostu nic nie działa. Nie wiem, co się dzieje. Natomiast nagrywam w jednym programie, w tym do nadawania radia. Ale dobrze, przejdźmy może do audycji, żeby już troszeczkę nie zanudzać was, słuchaczy takimi sprawami technicznymi zupełnie. Mam kilka newsów. Na początek chciałbym podziękować za wszelkie wpłaty na audycję, słuchaczom wszystkim, że podoba wam się ta audycja, słuchacie. Też tutaj jeszcze proszę o przetrzymanie chwilkę, bo wysyłka kubków będzie pod koniec października.
Tak samo jeszcze proszę o chwilkę, bo przenosi się całe archiwum do końca października. Wszystko już będzie przeniesione. Jeszcze nie jest. Stare audycje archiwalne nie są dostępne. Widzę, że wszystko się wiesza. Dobra, więc proszę jeszcze o wstrzymanie się. Także jak nie możecie jakiejś audycji ściągnąć ze strony teoriachaosu.com, to one będą dostępne do końca października, będą dostępne wszystkie. W tej chwili jest dostępna część, wszystkie podcasty i część audycji. Najnowsze audycje są dostępne. Tutaj odradzacie oczywiście, że IceCast jest pod Linuxem.
Ja wiem, że jest IceCast pod Linuxem, tylko te programy wszystkie ja wiem, jak one wyglądają. Nawet pod Linuxem nie mogłem uruchomić żadnego programu, który by czasowo wyłączał komputer. Na przykład po 10 godzinach czy po pięciu godzinach wyłączał komputer. To wszystko po prostu nie działa. Niestety w Linuxie większość rzeczy nie działa. Wiem, że pięknie to brzmi. Wolnościowy system, wszystko możliwe. Chociaż uważajcie z tym wolnościowym. Wszystkie Linuxy w tej chwili mają backdoory. Wszystkie, nawet takie dobrze zabezpieczone systemy BSD także.
Były kiedyś zabezpieczone przed backdoorami, szczególnie taki system OpenBSD do momentu, kiedy twórca systemu OpenBSD, jednego z najbardziej zabezpieczonych systemów na świecie, takich ogólnodostępnych, zaczął współpracować ze służbami specjalnymi i backdoory tam są niemalże na 100%. Są tam backdoory, które mogą być użyte, więc w Linuxie tym bardziej. Więc to nie działa aż tak. Oczywiście to jest dużo lepszy system Linux pod względem komunikacji i tak dalej, natomiast nie jest zbyt dobrze przystosowany do użytkownika końcowego. Dobrze. Mam jeszcze z newsów kilka informacji. Z takich organizacyjnych to chyba wszystko już powiedziałem. Pierwszy news o działaczach prowolnościowych, którzy rozrzucili ulotki nad niemiecką bazą NSA. Chyba wiecie co to jest NSA, czyli National Security Agency. Najbardziej uderzająca w ludzi organizacja służb specjalnych, amerykańska, z wielkim budżetem.
Ma swoją siedzibę w Niemczech, a jakże, by nie inaczej. Zostały rozrzucone ulotki nad tą bazą NSA. Ja mam newsa z 5 października, no i niedługo wcześniej, chyba czwartego zostały rozrzucone, czwartego lub piątego, nie mam dokładnie tutaj sprecyzowanej tej informacji. W każdym razie zostały zrzucone. Można sobie w internecie zobaczyć. Jest film, także linki podam wam. Link w tej chwili do YouTube'a. Czat działa, także tutaj podam wam linka do YouTube'a, żebyście sobie zobaczyli jak to wygląda. Fajna akcja, bardzo mi się podoba, więc oby więcej. To jest baza w Darmstadt.
Chyba tak to się wymawia. Można powiedzieć, że te ulotki, które są rozrzucone, mają uderzyć w sumienia tych ludzi, którzy tam pracują. Myślę niestety, że część z nich to są ludzie, którzy są kupieni przez system i nic raczej ich nie wzruszy, bo rodzina, bo dzieci, bo coś tam, bo teściowa, bo żona i tak dalej. Żona albo mąż, bo też kobiety mogą pracować, dlaczego by nie? Więc taka sprawa. A tutaj kolejny news, też myślę bardzo ciekawy. Amerykański rząd sprzedaje bitcoiny warte ponad 10 milionów. Skąd rząd ma bitcoiny, jeśli on działa przeciwko? Oczywiście bitcoiny zostały ukradzione. Twórca portalu Silk Road nazywa się Ross Ulbricht.
Informatyk, geek można powiedzieć, który założył taki portal wymiany oparty o bitcoina: Silk Road, który się nazywał Silk Road. On miał pseudonim Dread Pirate Roberts, czyli Straszny Pirat Roberts. I właśnie on został aresztowany, oczywiście skazany na karę dożywocia. Można było pomyśleć, że karę śmierci. Chcieli dać karę śmierci, natomiast za małe były- dostał dożywocie nie za jakieś tam zlecenia. Było podejrzenie, że dostał dożywocie za to, że próbował zabić, że zlecał morderstwa jakichś ludzi i tak dalej, co się kompletnie nie potwierdziło. Natomiast dostał dożywocie za to, że stworzył ten portal, że uderzył w Fed. Uderzył, można powiedzieć, pokazał ludziom, że alternatywny pieniądz i alternatywna wymiana jest możliwa. I tego Stany Zjednoczone — nie chodzi o Stany Zjednoczone — tego globaliści nie mogą zaakceptować, bo najgorsze uderzenie w globalistów to jest przez pieniądze. Oni się tego boją jak diabeł się całej wody.
I pomimo, że Ross Ulbricht był informatykiem, który opierał się o bitcoina, o walutę elektroniczną, bardziej był fanem nowoczesnych technologii, fanem od strony informatyki, to tak naprawdę uderzył w cały system. Chociaż on nawet nie zdawał sobie z tego sprawy. To nie chodziło o handel narkotykami, nie chodziło o handel bronią, jak niektórzy uważają. Chodziło o uderzenie w status quo systemu pieniężnego. I tego się najbardziej bali. Dlatego dostał dożywocie. Nie dlatego, że handlem bronią, narkotykami. Umówmy się, ci się nie handlują. Handlują, jak handlowali. Się nic kompletnie nie zmienia.
Natomiast później handel bronią był zakazany na tym Silk Roadzie i był tylko handel narkotykami z nielegalnych rzeczy. Więc tak naprawdę to ten handel bronią był marginalny bardzo i był tępiony przez samego Rossa Ulbrichta. Tępiony, powiedzmy, tak trochę. Może lekko przymykał oko, ale jednak nie było to główną wymianą na tym portalu. Zarekwirowali oczywiście, FBI zarekwirowało 144 tysiące bitcoinów. Warte wtedy były 30 milionów dolarów. Tak to się wszystko jakoś zrobiło, że wystawili nie całość, a 44 tysiące bitcoinów. Wystawili na licytacji. Mają wystawić, dopiero będzie ta licytacja. Znaczy nie, przepraszam, już była 5 października.
Nie, to chyba coś nie tak. Przepraszam, jest błąd chyba na stronie, bo aukcja odbędzie się chyba 5 listopada, a można się zapisać 19 października, do 2 listopada można się zapisywać. Depozyt wynosi 200 tysięcy dolarów. Bitcoiny będą warte 10,6 miliona dolarów. Podejrzewam, że będą chcieli za mniejszą sumę sprzedać. Tutaj Potrzeba pisze, że o Backdoorach chce porozmawiać. Oczywiście zadzwoń jak najbardziej. Jeszcze chwilę, pogadamy później, jak jeszcze zaczniemy temat. Natomiast jeszcze o tych bitcoinach, dlatego Ross Ul- Ross Ulbricht ma szczęście, że żyje. On w ogóle miał być odpalony przez system.
System chciał go zabić, natomiast on po prostu żyje. Dostał dożywocie. Jego matka jeździ po świecie i mówi o przypadku jej syna i o tym, jak system jest chory dzisiaj na świecie, że ci, którzy handlowali narkotykami, bronią, co jest zakazane, dostali dużo mniejsze wyroki niż twórca portalu, na którym można było się wymieniać. I tak naprawdę to nie Ross Ulbricht handlował narkotykami. On tylko umożliwił na platformie handlowanie różnymi rzeczami. On nie wnikał w to, nie wnikał w te rzeczy. Później wiem, że starał się ograniczyć handel bronią na tym portalu. I ci handlarze dostali mniejsze wyroki niż Ross Ulbricht, bo właśnie uderza się w głowę przeciwnika systemu. I tą głową był Ross Ulbricht. To jest pokazanie innym ludziom: jeżeli tylko podniesiecie rękę na nasz system monetarny, to ta ręka wam zostanie odcięta, a właściwie głowa nawet.
Ale mówię, do odważnych świat należy. Dopóki będą tacy ludzie jak Ross Ulbricht, mamy szansę wyzwolić się z nowego porządku świata, który w tej chwili już można powiedzieć nastał. No cóż, to tylko trzeba trzymać kciuki, bo nie wiem, czy ktoś się znajdzie. Na pewno następni będą ludzie, którzy będą próbowali naśladować. Być może za walutę niekoniecznie elektroniczną, ale być może za złotą, srebrną, za realną walutę, którą sobie wymyślimy i którą sobie stworzymy po prostu. Dlaczego nie? Tylko trzeba przekonać innych ludzi do tego systemu. To nie jest takie bardzo trudne, jeżeli mamy prawdziwą złotą czy srebrną walutę. Dobrze, to ten news. Mam jeszcze kilka informacji dotyczących audycji.
Będzie audycja w Radiu Paranormalium w niedzielę, 11 października o godzinie 19:00. Nowa debata, czy właściwie pierwsza debata ufologiczna w nowym sezonie, bo wcześniejsza, która tydzień temu była, to była taka rozgrzewkowa. Teraz będzie już konkretna debata ufologiczna, czyli 11 października, godzina 19:00. W tą niedzielę w Radiu Paranormalium. Tematem będą okaleczenia świadków UFO. Możecie dzwonić, zadawać pytania w czasie debaty, a także możecie wcześniej przesyłać pytania do debaty UFO. Będzie dużo gości, z tego, co Ivellios mi mówił, więc polecam. I mam informację, chciałem sprecyzować informację o witaminie D3, bo ludzie się pytają często, o co chodzi z tą witaminą i jaką mają brać. Ja nie mogę niestety nic doradzić, jaka to ma być witamina i tak dalej, bo to musicie po prostu pójść do lekarza, dietetyka. Ja nie jestem lekarzem, nie mogę nic doradzać.
Ja po prostu mogę powiedzieć, że biorę cały czas i brałem od wielu, wielu lat witaminę D3 Devica, czasami jeszcze innych firm, różnych firm innych. Z reguły one zawsze muszą być w postaci olejowej, czyli takiego płynu, bo witamina D3 rozpuszcza się w oleju i ona musi być, jeżeli dobrze ma być przyswajalna, to jest po prostu w oleju. W płynie po prostu. Natomiast bardzo często sprzedawana witamina D3 jest w postaci suchej. Nie wiem, czy ona jest w ogóle skuteczna. Wydaje mi się, że kompletnie nie. Więc takich omijajcie. Ona musi być po prostu w płynie. Witamina D3 i tyle. Ja mówię, kupuję Devicap i zażywam.
To jest sztuczna niestety witamina. Zapewne lepsza jest naturalna, ale w tej chwili wiem, że naturalne produkują z ryb, które są bardzo zanieczyszczone, a szczególnie jeżeli produkują to z ryb hodowlanych, gdzie tam są naprawdę i szczepionki i wszystko tam leci do tych ryb. Nie wiadomo, co oni tam stosują, co dają, jakieś hormony, nie hormony tym rybom, na przykład łososiom. To też bym nie polecał. Nie wiem. Każdemu chcącemu nie dzieje się krzywda. Tak jak znane hasło rzymskie mówi. Więc każdy powinien mieć mózg i myśleć. Na pewno nie umrzecie od witaminy D3. Tak jak mówiłem, najlepiej się opalać po prostu.
Ale jak nie ma tego słońca, to się nie opalicie, więc trzeba tą witaminę D3 suplementować. Najlepiej się z lekarzem, sensownym lekarzem. Ja wiem, że takich lekarzy w tej chwili w Polsce prawie że nie ma, a już lekarzy, którzy wiedzą o witaminie D3, że wpływa na system immunologiczny, że to jest najważniejsza witamina dla organizmu, to nie wiem, czy spotkacie w swojej drodze, który wam powie. Bo powiedzą wam witamina A, witamina C i tak dalej. Oczywiście też są ważne witaminy, ale najważniejsza witamina dla człowieka to jest witamina D3. Dlaczego? To nawet nie trzeba studiować medycyny. Dlaczego jest najważniejsza? Bo człowiek potrafi wyprodukować tą witaminę i dlatego jest najważniejsza dla niego ta witamina. Bo skoro człowiek potrafi wyprodukować, to jest aż tak niezbędna po prostu dla niego, dla prawidłowego funkcjonowania, że w toku ewolucji człowiek wytworzył w sobie możliwość wytwarzania witaminy D3.
To nie jest wytwarzanie z różnego pożywienia i tak dalej, bo z pożywienia może przyswoić, jeżeli jest w tym pożywieniu, tylko za pomocą promieni UV. Które na skórze wytwarzają witaminę D3, jeżeli trafią na skórę. Nie wiem, jak się ten proces dokładnie nazywa. To jest dosyć skomplikowana rzecz. Ja nie mam pojęcia, ale medycyna doszła do tego, że taki proces jest i ta witamina jest wytwarzana w czasie, kiedy nasza skóra jest wystawiona na słońce. I to chyba nawet takie całkiem mocne słońce. Niestety tutaj nie bardzo mogę czytać, jak przysyłacie mi coś, bo komputer ledwo pracuje w tej chwili. Wszystko się kompletnie zawiesiło. Może sobie zresetuję Skype'a, za chwilkę będziecie mogli się skontaktować i za chwilkę przypomnę tego Skype'a. No i ostatnia informacja, o której chciałbym powiedzieć, informacja organizacyjna z zeszłego tygodnia.
To jest o Grenlandii, że Grenlandia jest czerwoną planetą. Jest trochę takich filmików w necie. Dostałem informację też od słuchaczy, że NASA kręci filmiki na Grenlandii. Czy kręci filmiki na Grenlandii na 100%? Czy to są te filmiki, które są z Marsa? Tego nie wiem. Niby z Marsa, że te wszystkie misje na Marsa są oszustwem. Tego nie wiem. Wydaje mi się, że nie, że muszą testować gdzieś te łaziki, różne miejsca i tak dalej. Pytanie, jeżeliby doszły mocniejsze dowody, a nie jakieś zdjęcia z Google Earth, bo to zdjęcia z Google generalnie wypłynęły, które ludzie w internecie znaleźli, że tam są samochody NASA, na Grenlandii jest baza NASA, baza związana z NASA, gdzie sobie kręcą te filmiki i mają te łaziki na tej Grenlandii.
I tak dalej. To są za małe jeszcze dowody na to, żeby potwierdzić, że oni kręcą te rzeczy. Potrzeba by było na przykład jakiegoś świadka, żeby pracownik NASA o tym powiedział, bo to troszeczkę jest za mało po prostu. To, że pokażemy, że NASA jest na Grenlandii. Oczywiście, że jest, nie tylko na Grenlandii, w Arizonie też mają swoje bazy i testują różne rzeczy, łaziki, nie łaziki w różnych miejscach. To muszą być troszeczkę mocniejsze dowody. Przynajmniej tak mi się wydaje, że te dowody powinny być mocniejsze. Dobrze, zanim jeszcze będziecie mogli dzwonić, przypomnę telefon, to zacznę, jak zawsze zaczynam każdą audycję, od cytatu. I tak jest też i dzisiaj. „Ludność krajów wysokorozwiniętych musi być podtrzymana na poziomie 1,2 miliarda do roku 2050”.
To było oświadczenie na forum ONZ w 2005 roku wypowiedziane przez urzędnika ONZ. Oczywiście wypowiedziane, przeczytane, natomiast absolutnie jest akceptowane przez ONZ. No i taki mamy dzisiaj temat, troszeczkę zbliżony z tym, Agenda 2030. I taki w podtemacie, w podtytule jest, czyli gdzie spotykają się papież, Obama i Duda. Oczywiście wiemy, o kogo chodzi, o papieża Franciszka, władcy Watykanu. Mamy prezydenta Obamę, prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baracka Obamę i Andrzeja Dudę, prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. I czym ta Agenda 2030 jest sobie powiemy. Poczytam, trochę takich nudnych będzie rzeczy, tych, co jest w tej Agendzie 2030, bo w mediach mainstreamowych, nie mam radia ani Polskiego Telewizji, ale podejrzewam, że o Agendzie 2030 nic nie mówili. A to jest bardzo ważny temat i akurat było to we wrześniu ustalone, z Agendą 2030. Dzwoni już Potrzeba jeszcze przed tym, jak podałem.
Nie podałem wam telefonu. Telefon 33 482 72 32 albo skype.com. A już zadzwonił Potrzeba. Podejrzewam z informacjami dotyczącymi backdoorów w informatycznych systemach. Witaj Potrzebo.
[23:19] - Tak, dokładnie tak. Dzwonię do ciebie z backdoorami. Wręcz w ten sposób się przywitam, bo tutaj troszkę namieszałeś, bo powiedziałeś, że między innymi wszystkie Linux mają backdoory, a to nie dokładnie o to chodzi. Jeżeli chodzi o świat wolnego oprogramowania, to działa na tej zasadzie, że to oprogramowanie ma otwarty kod i to nie jest tak, że nikt tego nie czyta, tylko po prostu sobie kompiluje, bo fajnie jest wtedy. Natomiast wielu ludzi, którzy na co dzień pracują jako programiści, często chcą zwyczajnie podejrzeć, w jaki sposób pewne rozwiązanie jest realizowane już, że tak powiem, profesjonalnie, produkcyjnie. I wtedy zagląda do źródeł oprogramowania, z którego korzysta, oprogramowania, które już jest na setkach tysięcy maszyn na całym świecie. Natomiast tutaj też na czacie obiecałem, że opowiem, w jaki sposób te backdoory działają, bo podejrzewam, że właśnie tutaj taki skrót myślowy zrobiłeś, może nie do końca świadomie.
[24:17] - Jasne. Tylko czy mogę jeszcze jedną rzecz powiedzieć?
[24:19] - Jasne.
[24:21] - Jeśli chodzi o te backdoory, to jest na przykład, jak już mówiliśmy o Bitcoinie, jest też wszystko jawne w Bitcoinie, jest wszystko open source, jeśli chodzi o Bitcoina, ale nikt tak naprawdę nie wie, czy tam jest backdoor, czy nie ma. To są tak skomplikowane czasami rzeczy, że nawet tysiące albo setki tysięcy osób nie dojdą, czy tam jest backdoor, czy nie, bo to wymaga pewnego geniuszu, takiego na przykład jak Tesla, żeby wiedzieć, czy coś jest, czy nie ma.
[24:51] - Kryptografia jest skomplikowana i to jest wykorzystywane i do tego za chwilkę przejdę.
[24:57] - A system jest jeszcze bardziej skomplikowany, bo w systemie masz w tej chwili dużo więcej elementów.
[25:02] - Nie. System tak naprawdę to jest coś, co gada z twoim sprzętem tak, żebyś ty to zrozumiał. I to jest idea systemu. Najprostszym sposobem, jakim tylko możemy mówić w kryptografii. Kryptografia jest najciekawsza, ponieważ jest niesamowicie złożona, jeżeli chodzi o matematykę. Podobnie mechanizm archiwizowania. To są dwie najbardziej fascynujące, moim zdaniem, programistycznie kwestie. Natomiast przechodząc do rzeczy, w momencie, kiedy Snowden opublikował swoje prezentacje z XKeyscore, to były te pierwsze dokumenty opublikowane przez niego. Również w jednej z prezentacji pojawił się slajd, który mówił na temat umieszczania tych tylnych furtek w różnego rodzaju oprogramowaniu. No i tam był właśnie dostęp fizyczny i tak dalej.
Jedno, na co nie każdy zwrócił uwagę, to było podkładanie kodu. Świat open source działa mniej więcej tak, że jeżeli posiadasz odpowiednią wiedzę, żeby napisać jakiś mechanizm kryptograficzny, to jesteś jak najbardziej zaproszony do tego, żeby ten mechanizm kryptograficzny zapiąć, oprogramować i wypchnąć i pokazać światu. Niech cały świat z tego korzysta. Natomiast jeżeli jesteś odpowiednio uzdolniony, jesteś w stanie w tej bibliotece zaszyć złośliwy kod. I słuchaj, w 2014 roku czy w 2015 nie jestem pewien, ale w 2014 się zaczęło. Pojawiła się właśnie masa takich krytycznych błędów, o których nawet mówili w wiadomościach TVP typu Shellshock, typu POODLE, czyli ataki między innymi na HTTPS, czyli szyfrowane połączenie. Ostatnio też Stagefright, który umożliwia przejęcie zdalne telefonu z Androidem, wysyłając na niego MMS-a lub wysyłając na niego jakąkolwiek multimedialną wiadomość. W tej chwili wszystkie Androidy są podatne. Jeszcze aktualizacja na to nie wyszła. Na błąd, który jest w odtwarzarce plików MP3.
I słuchaj, ponieważ NSA według dokumentów Snowdena przyznało się, że jedną z metod infiltracji jest podkładanie lewego kodu w popularnych bibliotekach, takich jak LibSSL. To jest mój prywatny wniosek, że NSA jest odpowiedzialne za właśnie te błędy typu Shellshock typu POODLE. Te błędy w HTTPS, które występują, ale one nie występują tylko i wyłącznie w Linuxie. One występują, bo to jest fundament. One występują w iPhonie, w Androidzie, w Windowsie, w Macu, w absolutnie wszystkim. To są powszechnie wykorzystywane biblioteki uznawane za bezpieczne. Natomiast jeżeli z tyłu jest jakiś niesamowicie uzdolniony haker, który potrafi to podłożyć, to jest w stanie to podłożyć. I tutaj naprawdę powiązania twórców jądra czy maintainerów dystrybucji, czy właśnie kolesiów od FreeBSD, powiązania ich ze służbami nie są specjalnie wiążące, ponieważ cały świat patrzy im na ręce. Natomiast taką biblioteczką, która obsługuje SSL, to nikt nawet nie potrafi takiej osoby z nazwiska wymienić. I tam faktycznie są błędy i to błędy, o których się mówi w mainstreamowych mediach.
[28:26] - Dla nas błędy, dla NSA, dla tych służb specjalnych to są programy faktycznie działające, szpiegujące, które działają tak, jak powinny.
[28:37] - Dokładnie tak. Tylko że każdy Linux jest niebezpieczny i tak dalej. Słuchaj, każde, za przeproszeniem, jedno pieprzone urządzenie elektroniczne współczesne, które mamy w domu, nasze smart TV, nasze samochody są podatne, ponieważ one mają tę bibliotekę. Co więcej, słuchaj, my nasz komputer zaktualizujemy, kiedy ta biblioteka zostanie uznana za niebezpieczną. Komputer zaktualizujemy, ale nikt nie zaktualizuje telewizora, który ma mikrofon, który ma kamerę, żeby odpowiadać za twoje funkcje smart. Także to jest ten problem.
[29:12] - Ja nie mam telewizora, samochód mam stary, a motocykl nie ma układów elektronicznych.
[29:20] - I tutaj chwała ci za to. Ja też na smart TV bym w życiu nie przesiadł. Zresztą z tego, co pamiętam.
[29:25] - A komórkę mam na Linuxie.
[29:28] - Także wiesz.
[29:30] - Ostatnia, która wyszła. Chyba jedna z ostatnich.
[29:33] - Natomiast ten twój komunikator z tego, co pamiętam. To jest ten problem, że to też nie jest aktualizowane i te backdoory, o których mówiono pod koniec 2014, na początku 2015 roku, ty jesteś na nie podatny. Twoje połączenia, to, co przeglądasz w sieci, twój Skype, który używasz, on jest do podsłuchania przez służby w tym momencie, ponieważ na twoje urządzenie nie ma aktualizacji.
[29:56] - Czyli to nagrywają. To bardzo fajnie. Fajnie, jakby jeszcze nagrywali audycję, nie?
[30:03] - Najlepiej jakby umożliwiali, żebyś mógł puszczać z serwerów NSA. Pewnie tam któraś serwerownia jest nazwana twoim imieniem. Dobra, to w takim razie tyle w kwestii backdorów. Bo to wiesz, Linux to Linux. To nie jest problem. Największy problem jaki jest, to te wszystkie smart urządzenia, które ładujemy do naszych domów. To jest największy problem, jeżeli one nie są aktualizowane, bo jeżeli to jest otwarte źródło i to jest aktualizowane, prędzej czy później taki błąd zostanie wychwycony. Natomiast jeżeli mamy jakąś tam średniej klasy komórkę z Androidem, która się zatrzymała na Androidzie 4.2.2 i nigdy dla niej żadnej aktualizacji nie było, to od momentu kupienia jesteśmy po prostu jak na talerzu i na talerzu pozostaniemy tak długo, jak to urządzenie będziemy mieli w ręku. No to tyle tytułem wstępu i więcej czasu nie zabieram.
[30:50] - Dzięki za informację. Dzięki. Hej. Także to dzwonił Potrzeba z dobrze wyjaśniającym telefonem, takim wstępnym. Jeszcze chciałem taką dodać rzecz, bo przypomniała mi się, że matka właśnie Rossa Ulbrichta, czyli twórcy Twórcy Silk Roadu i walczącego z FED-em. Tak naprawdę on walczył z FED-em. On nie walczył z wolnością do sprzedaży narkotyków i tak dalej. To nie o to chodziło. Walczył o wprowadzenie platformy wykorzystującej praktyczne wykorzystanie bitcoinów. I to było bardzo wielkie zagrożenie.
Jakby się to spopularyzowało, to FED by się załamał. Jego matka będzie w Polsce. Wiem, że chyba we Wrocławiu, w jakichś jeszcze innych miastach. Będzie w linkach podane, w przyszłym miesiącu chyba. Dokładnie nie wiem, ale polecam wam się zainteresować, pisać. Wiem, że Stowarzyszenie Libertariańskie wraz z Kamilem Cybulskim, takim biznesmenem i on w Radiu Kontestacja pracuje, planują ściągnąć mamę i ona będzie opowiadała o całej historii swojego syna. Jeszcze jeden telefon na szybko odbiorę, zanim przejdę do Agendy 2030. Witaj słuchaczu. Dzwoni Holden, jeśli tak mogę powiedzieć.
[32:23] - Witam.
[32:24] - Witaj.
[32:26] - Czy mnie słychać w ogóle?
[32:27] - Tak, bardzo dobrze słychać.
[32:29] - Dobrze. W ogóle taki dziwny dość temat dzisiaj macie. Ja myślałem, że to jest na początku jakiś żart czy coś takiego.
[32:38] - Nasza Agenda 2030, tak?
[32:40] - Nie. Gdzie spotyka się papież, Obama i Duda. Tak.
[32:45] - Ale to był fakt.
[32:47] - Aha.
[32:48] - Nie wiem, czy widziałeś, że było spotkanie w ONZ-ecie i tam Duda też był. Prezydent.
[32:55] - Tak. Ale mi chodzi o to, że to zabrzmiało jak taki żart, że gdzie spotyka się papież, Obama i Duda.
[33:02] - W ONZ-ecie.
[33:04] - Właśnie.
[33:09] - Coś w temacie?
[33:12] - Nie. Chciałem ogólnie powiedzieć o ciekawym dosyć zjawisku UFO. Ostatnio obserwuję często niebo i kupiłem sobie ostatnio teleskop, taki dosyć dobry i widziałem obiekt, który leciał w niebie. Był cały zielony, przez minutę mignął i wokół tego obiektu leciały dwa malutkie obiekciki, wokół tej osi.
[33:58] - Co sądzisz? Co to było? Czy to wyjaśniło się, że to jakiś meteoryt?
[34:05] - Nie wiem, może jakieś zjawisko przyrodnicze albo coś, nie wiem, takie w kosmosie. To się pojawiło codziennie przez cały tydzień, przez siedem dni.
[34:18] - A masz jakieś zdjęcia tego? Jak było powtarzalne, to można było coś zrobić, zdjęcia, nie?
[34:24] - Tak, ale przez teleskop nie potrafię. Ciężko.
[34:28] - Tak. Bo nie masz podpiętego aparatu do tego, jasne. Dobrze, a ten teleskop to w którym miejscu oglądałeś? Koło księżyca czy w którym to miejscu?
[34:38] - Koło księżyca, trochę bardziej na południe, bo ja jestem w takiej miejscowości-
[34:46] - Na południe księżyca, tak? Czyli pod księżycem.
[34:50] - Tak, pod księżycem.
[34:52] - I to się poruszało? Bo księżyc, jak masz teleskop, to masz te śruby takie czy nie masz? Wiesz, o co chodzi, te mikrometry.
[35:00] - Tak, mam te śruby. Ten obiekt się poruszał, normalnie się poruszał.
[35:06] - Ale wraz z księżycem?
[35:07] - Nie, księżyc stał.
[35:12] - Nie, księżyc nie stoi, księżyc cały czas się porusza. W teleskopie to widać wyraźnie.
[35:17] - Wiadomo, ale chodzi mi o to, że ten obiekt był znacznie szybszy.
[35:21] - Od księżyca, tak?
[35:24] - Tak. Od księżyca był znacznie szybszy.
[35:27] - Rozumiem. Ciekawa sprawa. Nic, dzięki za tą informację.
[35:33] - Proszę bardzo.
[35:34] - Trzymaj się. Hej.
[35:36] - Na razie.
[35:36] - Hej. To był Holden, słuchacz, który zaobserwował UFO. Szkoda, że nie miał podpiętego aparatu. Właśnie, każdy troszeczkę też teleskop, akurat tutaj nie w Irlandii mam, ale w Polsce u rodziców. Też nie mam podpiętego aparatu, bo to już trzeba się bardziej interesować, trzeba troszeczkę mieć lepszy sprzęt. Chociaż dzisiaj chyba to nie jest jakieś skomplikowane, żeby mieć aparat, podpiąć się. Aparaty cyfrowe są, także jak ktoś chciałby. Tylko trzeba mieć dużo czasu, żeby obserwować niebo i jeszcze w dodatku nagrywać aparatem i tak dalej. Ale jak ktoś chce, to oczywiście można robić eksperymenty. Dobrze, wracamy do tematu dzisiejszego, czyli Agendy 2030.
Na razie się komputer odblokował. Jestem pod wrażeniem, że jest okej w tym momencie. Chciałbym tutaj podać wam informację, co to jest ta Agenda 2030. Czy pamiętacie Agendę 21? Agenda 21 to była jeszcze ustalona w ONZ-ecie, jeszcze przed wieloma laty, jeszcze chyba to były lata 80. Z tego, co pamiętam, na podstawie prac badawczych Klubu Rzymskiego. Klub Rzymski to odsyłam was, żebyście się zapoznali, co to za instytucja chora, oczywiście chora, psychopatyczna wręcz. Nie wierzycie, że psychopatyczna? To wam tylko podam jeden cytat z Klubu Rzymskiego. Nowotwór jest niekontrolowanym namnażaniem komórek.
Eksplozja demograficzna jest niekontrolowanym rozmnażaniem ludzi. Musimy włożyć nasze wysiłki z leczenia objawów do wycinania nowotworu. Operacja będzie wymagać pozornie wielu brutalnych i bolesnych decyzji. To jest oświadczenie Klubu Rzymskiego w manifeście The Population Bomb, czyli Bomba Populacyjna. Nie wiem, czy zgodzicie się. Oczywiście organizacja nie może być psychopatyczna, bo psychopatyczni mogą być tylko ludzie. Ale upraszczamy. Zgadzacie się ze mną? Upraszczamy, bo organizacje tworzą ludzie. Bez ludzi organizacja nie istnieje.
Pod tym, co wam przeczytałem, podpisują się wszyscy, którzy należą do Klubu Rzymskiego. To się chyba zgodzicie, bo ktoś, kto nie podpisałby się pod tymi słowami, to by się z tego klubu wypisał. Logiczne, prawda? Nie podpisuje się pod czymś, co jest tezą danego klubu i ci wszyscy psychopaci, którzy należą do Klubu Rzymskiego, pod tym się podpisują. Ale wracając do Agendy 21. Agenda 21 to były sformalizowane postulaty do wdrożenia w najbliższych latach. One były sformułowane już wcześniej, natomiast pojawiły się jako jednolity manifest, Agenda 21, w 100% uformowana, w 1992 roku w Rio de Janeiro w Brazylii. Ale już wcześniej Klub Rzymski projektował te rzeczy w latach 80. Były wielkie dyskusje w tym temacie, także takie rzeczy, które były protoplastami Agendy 21, były wcześniej. Były audycje o Agendzie 21 i myślę, że tutaj nie będę wracał do tej sprawy, bo jest to mocno psychopatyczna sprawa.
Natomiast są dokumenty, na przykład w tej chwili Agenda 21 to jest siedmiusetstronicowy dokument, 40 rozdziałów. Ja nie przeczytałem nawet 50%. Przeczytałem chyba tylko 5%, a może nawet mniej. To jest naprawdę bełkot, który ma nas zrobić niewolników albo nas zabić. Po to służy ten dokument. Wiem, że czytanie go może ma sens, ale jeżeli ja wiem, co to jest, przeczytałem tylko trochę tych stron, kilkanaście stron przeczytałem, chyba 5% nie ma, bo 5% to było 35 stron. Tyle nie przeczytałem tego. To nie ma sensu, bo po co czytać stek bzdur czy stek postulatu do mordowania ludzi? Można „Mein Kampf” czytać Hitlera, prawda? Też jest książka, która wdrażała różne pomysły chore.
Ale czy jest sens? Jeżeli ktoś się interesuje Hitlerem, może i jest sens, ale jeżeli ktoś się nie interesuje, tylko interesuje się przyszłością, to myślę, że nie, bo nie do końca udało im się to wdrożyć. Właśnie trzeba robić tak, aby nie udało im się tego wdrożyć, więc nie musimy tego znać. Szkoda czasu. Trzeba poznać alternatywy, jak zabezpieczyć się, żeby tego nie mogli wprowadzić. A to są bardzo proste rzeczy. Chociażby to, co robił Ross Ulrich, to by kompletnie rozwaliło te agendy. Ale dobrze, zostawmy Agendę 21 i przechodzimy do Agendy 2030. Agenda 2030 to jest, niektórzy to określają, Agenda 21 na sterydach. Taki już napompowany mocno, potężnie rozbudowany, nie w treści, a w przesłaniu, manifest pro cywilizacyjny, który dotyczący wszystkich dziedzin życia.
Agenda 21 koncentrowała się głównie na środowisku naturalnym i człowieku, który w tym środowisku funkcjonuje. Natomiast Agenda 2030 dotyczy wszystkich obszarów działalności człowieka. Wszystkich. Od edukacji po energetykę, mieszkalnictwo. Te dwie ostatnie oczywiście też były w Agendzie 21, ale także zatrudnienie, praca i wykształcenie, czyli szkolnictwo, już o tym mówiłem, i przemysł, i usługi, i media, i rozrywka. Wszystko, co dotyczy człowieka w tej Agendzie 2030 jest postulowane, czyli jest wdrażane. Tutaj mam fragment preambuły do Agendy 2030. Jest przetłumaczony na polski dzięki portalowi prisonplanet.pl. Polecam prisonplanet.pl. Oni tłumaczą te rzeczy, także ja nie musiałem już tłumaczyć ich, bo po angielsku jest tego cała masa.
Chociaż w polskim internecie tego też jest dużo. Dajcie mi znać, czy w mediach mainstreamowych słyszeliście o Agendzie 2030, bo to mnie ciekawi. Ja nie śledzę mainstreamu i niestety nie wiem, czy coś tam było. Później sobie przejrzę te wszystkie komentarze. W tej chwili nie mogę, ale jak rzucicie to kątem oka zauważę. Komputer mi się odblokował, więc komentarze już się wyświetlają. Także posłuchajcie tej preambuły. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych uchwaliło dziś projekt działań na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030. Państwa członkowskie mają przyjąć ustawę jeszcze w tym miesiącu, dając według sekretarza generalnego Ban Ki-moona społeczności międzynarodowej przełomową decyzję, która może pomóc zrealizować marzenie o świecie pokoju i godności dla wszystkich. Dziś mamy początek nowej ery.
Przeszliśmy razem długą drogę, aby osiągnąć ten punkt zwrotny — oświadczył Ban Ki-moon, odnosząc się do drogi, jaką społeczność międzynarodowa przeszła w ciągu ostatnich 15 lat do przyjęcia przełomowych Milenijnych Celów Rozwoju MCR, zmierzając w kierunku stworzenia kolejnego zestawu celów zrównoważonego rozwoju, które będą miały w celu zapewnienia długoterminowego dobrobytu dla naszej planety i mieszkańców. Przepraszam, to nie jest preambuła do Agendy 2030, tylko na stronie wprowadzenie do Agendy 2030. To znaczy nie jest to preambuła w samym dokumencie, ale wprowadzenie do Agendy 2030. Bełkot wyjątkowy, wyjątkowy bełkot po prostu. No ale cóż, tak ONZ funkcjonuje. To są rzeczy, które są przerażające. Przerażające, jeśli wiemy, mamy wiedzę, o co w tym wszystkim chodzi. Bo myślimy, że ONZ to dobry UNICEF, UNESCO i tak dalej. Te wszystkie organizacje ONZ-owskie, które pomagają ludziom, WHO, które też pod ONZ podlega i tak dalej, że to wszystko tak pięknie funkcjonuje, tak ratuje nam życie i pomaga nam. Dzięki temu żyjemy w ogóle, bo bez ONZ byśmy poumarli, wojny byłyby same i tak dalej.
Wojen nie ma, jak wiemy, bo ONZ zapobiega wszystkim wojnom. Tak, oczywiście, tak mogłoby być, jakbyśmy mieli ustrój Północnej Korei, tak by to wszystko wyglądało. Natomiast nie mamy, więc trochę możemy obserwować, jak ta prawda wygląda. A prawda jest jedna. Nie ma dwóch prawd, nie ma prawdy ONZ-u i prawdy naszej. Jest tylko jedna, jedna obiektywna prawda. Niech wam nikt nie wkręci, że są dwie prawdy. To jest oszust i od takiego człowieka od razu uciekajcie. Nie ma dwóch prawd. Może być subiektywne postrzeganie rzeczywistości, ale prawda jest tylko jedna.
To jest w logice. Matematycy udowodnili, że prawda jest jedna, ale tu pięknie rozgrywają ludzie, że każdy ma swoją prawdę. Prawdy są w zależności od punktu widzenia tak prawda wygląda. Nie, 2 plus 2 jest zawsze 4. I jeżeli ktoś powie, że jest 5 albo 6, bo inaczej to widzi, to kłamie po prostu albo jest idiotą. Nie ma innej opcji. A to, że nie potrafimy dostrzec tej prawdy, to jest inna sprawa. To jest inna sprawa, że nie widzimy tej prawdy i widzimy tylko półprawdy lub częściowo widzimy prawdę. Niestety, nie jest świat tak prosty, że widzimy całą prawdę. Tak nigdy nie ma, nawet jakieś wydarzenia historyczne.
Zobaczcie Titanica sto lat temu, który zatonął. Praktycznie dzisiaj nie wiemy, co się tam stało. Wiemy, że ludzie zginęli. Ale dokładnie co się stało? Czy tam nie było ataku? Czy nie było wybuchu torpedy, która była wystrzelona właśnie w kierunku Titanica i tak dalej. Nie wiemy tego. A nie wcale z górą lodową się zderzył. To są wszystko pytania, na które szukamy odpowiedzi. Nie wiemy, czy do tej prawdy dojdziemy kiedykolwiek.
To samo zabójstwo JFK-a. Mamy prawdę, że on został zamordowany, ale więcej to musimy dochodzić. Hipoteza, że był jeden zabójca jest absurdalna i to jeszcze Lee Harvey Oswald, więc wiemy, że prawda inaczej wygląda. Nie musi, tylko inaczej wygląda, że tam było wielu strzelców, ale kim oni byli i tak dalej, tylko możemy się domyślać. Mamy pewne poszlaki. Mamy też whistleblowerów, którzy mówią o tych sprawach nawet kiedyś w Theory House czy właściwie w Nocnym Radiu, ale w Theory House też była audycja właśnie z synem whistleblowera, który opowiadał ciekawe rzeczy właśnie w tym temacie. Nawet podał nazwiska morderców JFK-a. No ale cóż, to są tylko domysły. Tak naprawdę nie wiemy, jak to dokładnie było. Jest tutaj preambuła.
Przeczytam wam preambułę. Wybaczcie, że taki bełkot ja muszę tutaj wam czytać, ale po prostu, żebyście się zaznajomili, co to jest ta Agenda 2030. Bo Agenda 2030 to jest zbiór różnych postulatów do tego, żeby się nam żyło lepiej na świecie. Tam cały czas zrównoważony rozwój. To jest bełkot. Co to znaczy zrównoważony rozwój? To znaczy zabójstwo sześciu miliardów ludzi, zostawienie 500 milionów czy tam od 500 do miliarda ludzi? To jest zrównoważony rozwój. No tak, to może znaczyć zrównoważony rozwój, ale do tego jeszcze dojdziemy. Posłuchajcie preambuły.
Jak brzmi preambuła już oficjalnego dokumentu Agendy 2030? Teraz już jest preambuła, już nie ma pomyłki. Agenda ta jest planem działania dla ludzi, planety i dobrobytu. Ma ona również na celu wzmocnienie powszechnego pokoju i szerszej wolności. Zdajemy sobie sprawę, że zwalczanie ubóstwa we wszystkich jego formach i wymiarach, w tym skrajnego ubóstwa, jest największym globalnym wyzwaniem i niezbędnym warunkiem zrównoważonego rozwoju. Wszystkie kraje i wszystkie zainteresowane strony, działając w partnerskiej współpracy, będą realizować ten plan. Jesteśmy zdecydowani, aby uwolnić ludzkość od tyranii ubóstwa i chcemy uzdrowić i zabezpieczyć naszą planetę. Jesteśmy zdeterminowani do pojęcia śmiałych i przekształcających kroków, które są pilnie potrzebne do skierowania świata na zrównoważoną i dynamiczną ścieżkę. Wyruszając w tą zbiorową podróż, zobowiązujemy się nie pozostawiać nikogo w tyle. 17 założeń zrównoważonego rozwoju i 169 celów, które dziś ogłosiliśmy, pokazują skalę i ambicje nowej uniwersalnej agendy.
Troszkę dodałem ekspresji tej preambule, ale tak ona brzmi. Te 17 założeń sobie zaraz omówimy. Natomiast to są psychopaci, którzy piszą to. Jest oczywiście sprawa walki z ubóstwem. Nikt nie chce na tym świecie walczyć z ubóstwem. Ubóstwo rośnie w stosunku do bogatych ludzi. Dzisiaj moglibyśmy mieć raj na ziemi nawet dla sześciu miliardów ludzi. Może przesadzam. Może dla trzech, czterech miliardów ludzi mógłby być raj na ziemi. Na razie jest tylko dla niektórych, bo nie wiem, co to oznacza raj na ziemi.
Jak byłem w Hiszpanii, to tam praktycznie był raj na ziemi. Nie widziałem tam kryzysu, bo to kryzys wytwarzamy my sami. Tam była przepiękna pogoda, ciepło, plaże dookoła, hotele czy jakieś inne miejsca, gdzie oczywiście to jest wszystko drogie, nie dla wszystkich ludzi, ale myślę, że wdrażając technologie większość ludzi mogłoby mieć tak. Jest mnóstwo miejsc, mnóstwo plaż niezagospodarowanych, mnóstwo miejsc niezagospodarowanych, gdzie ludzie mogli mieszkać. Nie każdy chce też nad wodą mieszkać. Może ktoś chciałby w górach czy gdzieś na spokojnym odludziu. Dlaczego nie? Też mógłby. Absolutnie. Jasne, że to jest możliwe do wdrożenia.
Natomiast mamy kryzys, mówi się, że mamy kryzys, biedniejemy i tak dalej, ale my biedniejemy. Natomiast najbogatsi ludzie są coraz bogatsi i ich majątek rośnie niebywale, zupełnie odwrotnie niż bogactwo zwykłych osób, przeciętnych. Tu, żeby nie oszukiwać was, to na czacie wam wrzucę artykuł. To też będzie podlinkowany. Artykuł o tym, jak bogaci stają się coraz bardziej bogaci i to naprawdę przerażająco mocno. Ale bogaci w czym? Nie tylko w pieniądzach. Pieniądze to jest sztuczna sprawa. Dzisiaj mogą być te pieniądze, może jutro ich nie być, ale mamy też realne wartości. Na przykład mieszkania, samochody, wszystkie materialne rzeczy to są rzeczy, których nigdy nikt nie zabierze.
To znaczy można zniszczyć je oczywiście, ale one mają realną wartość. Nawet jakby zabrano wszystkie pieniądze świata, to dalej mają wartość. Każde mieszkanie ma wartość i każda fabryka ma wartość. Każda nawet rzecz wyprodukowana przez daną fabrykę czy nawet jakaś usługa, czy lokal usługowy, który robi jakieś usługi, też ma jakąś wartość. To wszystko ma wartość. Ale to są rzeczy materialne, bo rzeczy, na przykład prawa autorskie, prawa tak zwane intelektualne, one nie mają żadnej wartości. Mają tylko wartość, jeśli mamy dane prawo, które zapewnia monopol komuś tam. Jeżeli ktoś tego monopolu nie będzie miał, państwo nie zagwarantuje, to będzie to warte zero albo niemalże zero. I tak może być. Natomiast mieszkanie zawsze będzie warte.
Czy państwo powie, że mieszkanie czyjeś tam jest nie czyjeś i tak dalej, bo zawsze musi być czyjeś. To jest nieważne, bo to są własności naturalne. To znaczy jak trzymam w ręku długopis, to ten długopis ma wartość niewielką, ale ma. Nawet jak wszystkie pieniądze znikną na świecie, ten długopis dalej będzie miał wartość. Nie wiem, czy łapiecie to. To jest prosta sprawa, ale myślę, że łapiecie wszyscy, o co chodzi. Natomiast rzeczy niematerialne nie mają wartości. W rzeczach niematerialnych, czyli naszej wiedzy, naszej pomysłowości, kreatywności, artyzmu. Muzycy warte są tyle, ile ktoś będzie chciał zapłacić za ten talent, za tą wiedzę. Ale realnie, dopóki ktoś się nie znajdzie z gotówką, one nie będą warte czegoś, bo nie mają reprezentacji materialnej.
Będzie ktoś musiał włożyć pieniądze. Ktoś ma wiedzę, jak zbudować dom, że jest świetnym architektem, to ma tą wiedzę, ale nikt w ciemno nie da. Musi na przykład pokazać projekt, że zrobi i ktoś mu dopiero da pieniądze za to, że zrobi jakiś dom, zrobi jakiś projekt domu. Natomiast jeśli chodzi o realne wartości: samochody, mieszkania, nawet ten długopis, to one mają wartość samą w sobie, bo są dobrami. To są dobra rzadkie. Poczytajcie sobie o dobrach rzadkich. Co to znaczy dobro rzadkie? Dobro popularne czy dobra masowe, to się nazywa prawie że nieskończone. Czy takie jak tlen na przykład. Za tlen nikt nie będzie płacił.
Za czyste powietrze jeszcze może tak, ale za tlen nikt nie będzie płacił. Za wodę. Woda też grosze kosztuje, chociaż już czysta woda jest trochę droższa. To nie jest już tlen. Dobra nierzadkie, czyli popularne, to są dobra na przykład te, które można kopiować, czyli programy komputerowe, czyli w internecie muzyka, filmy i tak dalej. Dzisiaj żyjemy w takich czasach, gdzie ma się monopole, to znaczy państwo gwarantuje monopole na informacje, na muzykę, na filmy i tak dalej. To jest wszystko w ten sposób przemyślane. Natomiast rzeczy, dobra rzadkie — nie trzeba mieć żadnego od państwa pozwolenia. Zawsze ten długopis będzie rzadki. Zawsze te inne rzeczy będą rzadkie.
Mam nadzieję, że łapiecie tą sprawę. To jest ważne, jeśli zaczynamy rozmawiać o Agendzie 2030 i o bogaczach. O tych bogaczach, którzy są coraz bardziej bogaci i którzy, nie wiem, mają teraz się podzielić majątkiem? Ta Agenda 2030 mówi? Chyba nie o to chodzi. Witaj słuchaczu telefoniczny. Skąd dzwonisz do nas tutaj do Teorii Chaosu?
[57:33] - Z Polski.
[57:34] - Z Polski. Jeżeli możesz wyłączyć komputer czy radiokomputer.
[57:40] - Nie trzeba niczego.
[57:41] - Nie, przepraszam, nie radiokomputer. Co ja mówię? Żebyśmy się tylko w Skype słyszeli. Czyli wyłącz proszę wszystkie programy, które tam odtwarzają. Jest okej, tak? Słyszymy się tylko w Skype.
[57:53] - No.
[57:53] - Tak. Wspaniale. Z jakim problemem dzwonisz do audycji?
[57:59] - Witam, witam.
[58:02] - Tak, już się przywitaliśmy.
[58:04] - Ja mam takie pytanie: co pan sądzi o tych teoriach spiskowych wszystkich w internecie?
[58:10] - Nie można mieć zdania na wszystko. To tak, jakbyś się zapytał, żebym powiedział, co sądzę o wielkim wybuchu i stworzeniu wszystkiego. To jest troszeczkę coś podobnego. Nie da się odpowiedzieć. Także dzięki za to pytanie. Dzięki. Hej.
[58:29] - Na przykład o takich teoriach, że na przykład Jan Paweł II.
[58:34] - Tak. Nie wiem, o co chodziło z Janem Pawłem, ale podejrzewam, że coś niemało sensownego. Także tak jest. Dobrze, kończąc wątek watykański, a przechodząc — chociaż jeszcze troszeczkę będzie o Watykanie, papieżu i akurat nie Janie Pawle, ale o papieżu Franciszku, który był w Nowym Jorku właśnie we wrześniu razem z prezydentem Dudą i Obamą — o bogaczach, którzy są coraz bardziej bogaci. Liczba bogactwa od 2004 do 2015 zwiększyła się mocno. Troszeczkę im spadła, można powiedzieć, w 2008 roku lekko, ale odbili się. Już są dużo, dużo wyżej niż byli. Także nie bójmy się o nich. Jeszcze dzwoni Robert, także na szybko odbiorę. Witaj Robercie.
No niestety, jest jakiś błąd Skype'a. Mam nadzieję, że słyszymy się, że słychać. Audycja cały czas jest w eterze. Proszę, napiszcie mi, czy słychać, bo może tu są jakieś kontrole, jak zacząłem mówić o bogaczach. Dobrze. Jeszcze raz. Do dwóch razy sztuka. Witaj Robercie. Czy się słyszymy teraz? Proszę, nie słuchajmy się w radiu.
Słuchajmy się w Skype. No nie. Jeszcze raz apel do wszystkich: jeśli dzwonicie, to słuchamy się tylko w Skype i wyłączamy wcześniej radiokomputery. Znaczy włączamy go. O co chodzi z radiokomputerem? Są teraz radia z komputerem, które odtwarzają na żywo audycję radiową, internetową audycję radiową odtwarzają. Takie widziałem radia, tak zwane radia internetowe, odtwarzacze do nich. I o to chodzi, że można je wyłączyć, bo też one mogą pracować, jeżeli mamy komputer obok. Czy też jakiekolwiek programy, bo będziecie słyszeli z opóźnieniem mój głos i tak po prostu się nie dogadamy z kilkunastusekundowym opóźnieniem. To będzie głuchy telefon, zabawa, więc chyba nie ma sensu.
Dobrze. To o bogaczach. Tak jak tutaj wam przytoczyłem ten cytat z Agendy 21, z preambuły, gdzie chodzi o walkę z ubóstwem. Razy dwa się pojawia. Bardzo chcą z ubóstwem walczyć, tak jak papież Franciszek z ubóstwem walczy. Sam jeździ Fordem Focusem, ale jakoś każda parafia procentowo zbiera Na Watykan. Zawsze musi tam odprowadzać każdy kościół. Watykan musi się utrzymać, nie stanie się inaczej. Co z tego, że Franciszek jeździ tym samochodem Fordem Focusem, jak w garażu ma kilkanaście, kilkadziesiąt superluksusowych samochodów i to też trzyma na jakieś okazje specjalne. A przede wszystkim najgorszą rzeczą jest to, że trzymają księgi w Watykanie.
Jestem przekonany, że trzymają księgi starożytne, średniowieczne, które są bezcenne, w których wiedza jest bezcenna, która zmieniłaby nam pojęcie czasów starożytności, czy też czasów nawet średniowiecza, czy wczesnego średniowiecza, że zupełnie to inaczej wyglądało, że wiedza była bardzo hamowana przez te lata. Jeżeli nie wierzycie, to polecam. Skończyłem już tą książkę, już zmęczyłem o palimpsescie Archimedesa, który dopiero pod koniec lat 90. został ponownie odkryty. Za pomocą nowoczesnej technologii dało się odczytać rzeczy, które świadczyły, że matematyka starożytnych Greków była na dużo wyższym poziomie niż nas uczą w szkole. To nie było tylko twierdzenie Pitagorasa, to nie był tylko Euklides i geometria euklidesowa, ale były zupełnie inne rozważania. Były bardzo mądre rzeczy. Ja się dowiedziałem na przykład o Archimedesie i matematycy jak stosowali, dlaczego tworzyli złe rysunki na przykład. To taka ciekawostka jeszcze, wtrącę wam bardzo ciekawa rzecz. Dlaczego tworzyli niedokładne rysunki?
Czyli na przykład mówili o jakimś trójkącie, jakimś twierdzeniu, to rysowali dowolny trójkąt, który był bardzo dziwny, niepodobny do niczego. Zawsze rysowali rzeczy, które były niedokładne. Chodziło o to, żeby trudniej było udowodnić dane twierdzenie. To znaczy, że w takim rysunku na przykład niedokładnego trójkąta nieprostokątnego czy jakiegoś innego widać było zawsze więcej w danym twierdzeniu, które mieliśmy do udowodnienia i udowadniało się tym samym przypadki ogólne. To znaczy, tak jak mamy ogólną teorię względności i szczególną i ta ogólna była dużo trudniejsza do udowodnienia niż szczególna teoria względności. Tak samo Grecy starali się ogólne przypadki znajdować i starali się tak to pokazywać, żeby rysunek nie ułatwiał dowodzenia różnych rzeczy. I to było bardzo cenne, czego dzisiaj się bardzo często nie stosuje, bo dzisiaj się raczej stosuje rysunki, które upraszczają nam rzeczywistość, upraszczają nam daną sytuację. To było fajne. Tak samo rozważanie nieskończoności i takie inne rzeczy, z którymi polecam zaznajomić się z Archimedesem i innymi matematykami starożytnej Grecji, którzy też byli genialni. Nie mieli komputerów, nie mieli nawet chyba liczydła.
Liczydło było później wymyślone, także to niesamowite to, czego dokonywali. Wracamy do Agendy 2030. I ta agenda, tak jak tutaj w preambule, mamy uwolnić ludzkość od tyranii ubóstwa. A skąd się ta tyrannia ubóstwa bierze? Na wstępie zacznijmy. Skąd się biorą pieniądze? Bo może ubóstwo się bierze z niedostatku pieniędzy. To z jednej strony, to znaczy niedostatek pieniędzy, że jeżeli mamy monopol na pieniądze, to państwo decyduje, co z pieniędzmi będzie robione i państwo ma pieniądze na rozwój, a państwo zawsze niszczy rozwój i niszczy wszystko dookoła. Więc stąd mamy z jednej strony ubóstwo, a z drugiej strony ubóstwo, że z drugiej strony państwo w ramach też ONZ-u, bo ONZ to jest stowarzyszenie państw, to już jest ultrapaństwo. Zakazują ci wszystkiego.
Zakazują ci zbudowania domu. Domy mogły być pięcio-, dziesięciokrotnie tańsze, gdyby tylko pozwolono. Tak jak wam przedstawiam tutaj przypadek Waldka Deski, który walczy z systemem o to, żeby mógł sobie mieszkać we własnej szopie, we własnym domu, małym, trzydziestokilku metrowym domu, który z zewnątrz może nie wygląda specjalnie, ale w środku jest genialny. Naprawdę. Drewniany domek z wykorzystaniem materiałów odpadowych, materiałów jakościowo słabszych. Ale dom zbudował za 15 tysięcy złotych. 15 tysięcy złotych trzydziestokilku metrowy domek. Ja w nim byłem i wierzcie mi, że każdy by marzył o takim domku. Ja tu w Irlandii bym się od razu przeprowadził do takiego domku z tego mieszkania, gdzie mam tutaj, gdzie teraz mieszkam. Od razu.
Ale po prostu nie pozwolą wam zbudować takiego domu. Nie pozwolą, bo mówią, że pozwolenia wam nie dadzą, bo musi spełniać taką normę, taką normę. Jak to tak zrobić z materiałów odpadowych? To trzeba mieć materiały. Cegła musi być certyfikowana, drewno musi być certyfikowane, unijnie certyfikowane to wszystko i to podraża koszty tak, że taki domek potem kosztuje 150 tysięcy złotych, a nie 15 tysięcy. Dziesięć razy tyle. I tak to wygląda. I tu mamy ubóstwo z drugiej strony, dzięki ONZ-owi, że ludzie nie mogą tanio mieszkać. I to nie są lepianki. Ja byłem w domu pana Waldka Deski i to nie jest żadna lepianka.
Żadna lepianka. Zawsze można mówić, że lepianka, ale lepiej mieszkać pod mostem czy w lepiance? Ja bym wolał w lepiance, ale niektórzy wolą pod mostem. ONZ woli, żeby ludzie pod mostem mieszkali niż w lepiance, bo muszą mieć albo super domy, które nie są super, bo to są takie domy paździerzowe, masowo budowane dla ludzi. Tak jak tutaj w Irlandii mieszkam, to jak w ścianę tutaj puknę, to są takie ściany, jak bym mocniej puknął, to bym dziurę zrobił w ścianie. To są takie ściany po prostu. Można powiedzieć, że to są takie gipsowo-drewniane, takie dziwne, a ceglane są tylko niektóre. Widzę, że trochę dzwoni tutaj telefonów. Jeszcze raz może odbiorę tutaj telefon. Zaryzykuję.
Witaj słuchaczu.
[01:08:56] - Halo, halo, halo.
[01:08:56] - Skąd dzwonisz?
[01:08:57] - Cześć, ja dzwonię z Wrocławia. Tak, z Wrocławia.
[01:09:03] - Dobrze. Dzwonisz z tematem Agendy 2030?
[01:09:08] - Nie do końca tej agendy. Chodzi mi dokładnie bardziej o tę stronę, co mówiłeś, że sami sobie tworzymy to piekło. Że moglibyśmy mieć ten raj na ziemi. Tak, jak mówiłeś. Jak można przeciwdziałać temu? To jest taki mój główny cel.
[01:09:28] - Przeciwdziałać czemu? Żeby mieć raj na ziemi? Chcielibyśmy mieć raj na ziemi, tak?
[01:09:38] - Nie do końca. Chodzi mi o to, czemu ci ludzie głodują w Afryce? Jak można temu przeciwdziałać? Niekoniecznie tymi sposobami, żeby od razu tam ładować te pieniądze.
[01:09:53] - Ale zaraz. Odwrotnie jest. Nie my ładujemy tam pieniądze, tylko oni spłacają kredyty. Słuchacz się rozłączył. Właśnie ludzie nie mają pojęcia o tym, co się dzieje w tej chwili na świecie. Trzeci świat dlatego jest tak biedny, bo jest strasznie zadłużony. Nie może się wyrwać w ogóle z okowów długów z jednej strony, a z drugiej wpuszcza się tak zwanych economic hitman. Polecam „Wyznania” Johna Perkinsa. Wpuszcza się takich zabójców ekonomicznych, którzy mają doprowadzić do ruiny ekonomię. Jeżeli to nie pomoże, to wysyła się armię, która ma zniszczyć dobrą władzę.
Władzę kogoś, kto chciałby dany kraj naprawić. Tak to się po prostu wszystko niestety organizuje. O długach trzeciego świata się nigdzie nie mówi. Jest zakaz mówienia o tym, że kraje trzeciego świata są zadłużone i one już spłaciły te długi, ale że są w lichwie, są w takiej matni. One nigdy nie spłacą tych długów. Tak samo, co z Polską się dzieje. Co prawda Polskę jeszcze stać na te spłaty, bo nie jest krajem trzeciego świata, jest krajem pierwszego świata. Ale długi ma olbrzymie Polska. Komu te długi spłacamy? Zastanówcie się.
Wszystkie kraje spłacają banksterom te długi. Nikt o tym nie mówi, że ci banksterzy, ci najbogatsi, których teraz dochody rosną, oni żyją właśnie ze spłaty długów między innymi. Ale komu to tłumaczyć? Ludzie nie rozumieją najprostszych rzeczy, bo nikt nie mówi: „Zaraz, zadłużeni jesteśmy u kogo?”. Wszyscy są zadłużeni, wszystkie kraje są zadłużone. Zaraz, wszystkie kraje? Jak mogą być wszystkie kraje zadłużone? Tak, bo bankierzy po prostu są naszymi wierzycielami. My jesteśmy niewolnikami banksterów. To jest chyba oczywiste jak dwa plus dwa równa się cztery, ale dla niektórych jest pięć albo trzy wręcz.
Dzwoni jeszcze słuchacz Nowy Świat. Witaj Nowy Świecie. Witaj Nowy Świecie. Ładnie to brzmi.
[01:11:56] - Dobrze mnie słychać?
[01:11:57] - Dobrze, ale cicho. Ja cię troszeczkę podgłośnię.
[01:12:00] - Okej. Słuchaj, tak mówiłeś o ONZ-cie ostatnim, o spotkaniu Obamy. Kto tam jeszcze był? Mówiłeś papież i Duda, tak? Zapomniałeś wspomnieć o tym, że tam był również Stanisław Tutaj, pseudonim Stan Tutaj, znany ze śpiewania .
[01:12:22] - Boże święty. No co zrobić? Niektórzy mają rozrywkę. Natomiast myślę, że temat jest dosyć luźny, bo oni sobie gadają, a my po prostu mamy robić. My jak będziemy robili, to Agenda 2030 razem z pożytecznymi idiotami nic nie zdziałają. Dla mnie pożyteczni idioci to są ludzie, którzy nawet nie chcą zmieniać systemu. Po prostu im jest dobrze, a nawet jak nie jest dobrze, to i tak nie widzą żadnych zmian. Po prostu sobie funkcjonują. Są takimi trochę mindless vessels. To jest po angielsku, czyli takimi bezmózgimi rurkowcami, jak to powiedział Janusz Korwin-Mikke.
Kiedyś użył takiego słowa rurkowiec. Zresztą nie tylko on, bo też Stanisław Lem mówił o tych rurkowcach, czyli takich żyjątkach, które sobie żyją i sobie żyją. Żyją, bo żyją i tak dalej. I to są tacy ludzie na poziomie rurkowców. I oni nie stanowią zagrożenia dla nas, bo to są ludzie, większa część właśnie tej Agendy 2030, jacyś rurkowce. Rurkowce nie są zagrożeniem, bo oni sobie żyją, po prostu sobie żyją, coś tam robią i tak dalej. Natomiast jeżeli my zaczniemy działać, to tylko możemy się obawiać czapy tej Agendy 2030 i ludzi, którzy są na najwyższych stanowiskach globalistów. Tych, którzy to planują. Tych, którzy to planują i zyskują dzięki temu. Tych banksterów, którzy żyją przede wszystkim z lichwy, żyją z zadłużenia krajów.
Tak to wygląda. Dobrze, wracając do Agendy 2030, cały czas o niej. Mamy te 17 punktów, które po kolei sobie przelecimy. Tutaj Monitor pisze, że „mindless” to jest bezmyślny. Oczywiście, tak. To dosłownie znaczy bezmyślny. „Mindless vessels” to nie kapsuła, tylko, jak to przetłumaczyć? Nie sonda, tylko coś z człowiekiem. Nie batyskaf, ale wiecie, o co chodzi. Na przykład łódka może być też vessel.
Coś, co się przemieszcza z człowiekiem i tak dalej. To jest właśnie bezmyślnie poruszająca się istota, człowiek. Kontener. Dokładnie, kontener, pojemnik. Tak, Kapitan z RNFu dokładnie tak powiedział. Vessel może być statkiem, może być kontenerem, pojemnikiem, różnymi rzeczami. Vessel jest wieloznaczne, ale chodzi, że coś się przemieszcza i tak dalej. Chodzi o takiego kogoś. I taka większość ludzi jest. Podejrzewam, że większość ludzi nie ma żadnego pojęcia o Agendzie 21, nie ma żadnego pojęcia o Agendzie 2030.
Mało tego, nawet nie ma pojęcia, że wdrażane to jest w Polsce. Nie wiem, czy Duda podpisał Agendę 2030, ale na pewno podpisze. On czy jego następcy. Zaraz te punkty przeczytam, ale wracając do Agendy 2030, jeszcze kilka rzeczy, które chciałbym powiedzieć. Zaraz wrócimy jeszcze do spotkania papieża, Obamy i prezydenta Dudy. Natomiast mam jeszcze kilka rzeczy, które chciałbym przekazać. Co się działo? Co to miałem, żeby tutaj po kolei polecieć? Aha. Mam tutaj cytat.
Wiem, że to dziwnie brzmi, ale z Radia Watykańskiego. Tak, jest takie Radio Watykańskie, prawdziwe Radio Watykańskie. Nie wymyślam sobie. Jest takie radio i mam artykuł ze strony Radia Watykańskiego. Jeżeli ktoś nie wierzy, to prześlę mu, bo to są fakty, że taki artykuł był i jest. Przeczytam wam ten artykuł. On jest dosyć krótki, ale bardzo treściwy. Podkreślam, Radio Watykańskie o tym napisało i powiedziało: „Głos papieża i Kościoła w dialogu ze światem” — taki jest podtytuł Radia Watykańskiego. „ONZ: Agenda Rozwoju 2030. Stolica Apostolska przedstawiła na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku uwagi dotyczące Agendy Zrównoważonego Rozwoju 2030.” Czyli Agenda 2030.
„Watykańska delegacja wzięła udział w dyskusji nad raportem pod tytułem »Nowe globalne partnerstwo, eliminacja ubóstwa i transformacja gospodarek zgodnie ze zrównoważonym rozwojem«. Delegacja Stolicy Apostolskiej poparła główny cel agendy, którym jest zapewnienie wolności i godnego życia każdemu mieszkańcowi naszej planety. Powinno to oznaczać między innymi ochronę prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Plany rozwoju muszą integrować w sobie rozwój gospodarczy, walkę z ubóstwem, obronę wykluczonych i ochronę środowiska. Stolica Apostolska zgłosiła też kilka uściśleń dotyczących terminologii dyskutowanego dokumentu. Zdrowie i prawa reprodukcyjne nie mogą oznaczać aborcji. Pojęcie płci musi bazować na ludzkiej biologii oraz oznaczać mężczyznę i kobietę. Z kolei edukacja seksualna dzieci nie może być prowadzona wbrew woli rodziców i powinna szanować ich przekonania religijne.” To były główne uwagi Stolicy Apostolskiej, ale podpisała się pod tym Stolica Apostolska. Absolutnie tak. To jest może nic dziwnego, bo uważam, że ma powstać jedna religia w końcu, na którym Kościół katolicki ma być głównym Kościołem tworzącym ten jeden Kościół główny.
Jeśli chodzi o Agendę 2030 i Watykan, to było podpisane na początku września 2015 roku, czwartego. Tam był przedstawiciel, tak jak tu czytaliście, przedstawiciel Watykanu w Nowym Jorku. W Nowym Jorku ma siedzibę ONZ, jeśli ktoś nie wie, to już teraz wie. W Stanach Zjednoczonych. Więc tak to wygląda. I czy myślicie, że Stolica Apostolska, Watykan nie ma pojęcia, kto stoi za Agendą 21 czy Agendą 2030? Czy myślicie, że nie mają pojęcia, że to jest powiązane z Klubem Rzymskim? Czy myślicie, że oni nie mają pojęcia, że eugenicy stoją za tymi projektami? Oczywiście, że mają pojęcie, ale Watykan to jest druga strona tego samego medalu. To jest piękna twarz.
Ja nie uważam Watykanu za piękną twarz, ale większa część ludzkości uważa Watykan za piękną twarz tego medalu. A z drugiej strony mamy eugeników. Z drugiej strony mamy eugeników, a z tej strony mamy Watykan. I to jest ten sam medal, ta sama moneta, która nazywa się Agenda 2030 i ma na celu depopulację. Ale do tego dojdziemy za chwilkę. Chociaż zupełnie o czym innym mówi, że każdy musi żyć godnie, oczywiście godnie, ale z naturą, że to wszystko musi być, każdemu się należy to, tamto, siamto i owamto. Ale nie mówi żadnych konkretów. Mówi jakieś pierdoły te same. Same pierdoły. Zresztą słyszeliście, co było w preambule.
To dosłownie bełkot. To był bełkot totalny, że musimy walczyć z ubóstwem ludzi. Drugi wychodzi na mównicę: „Tak, walczmy z ubóstwem ludzi, nie będzie żadnego biednego człowieka w 2030 roku” i tak dalej. Krzykują się, dalej hasełka mówią. A ja powiem więcej, każdy z nas w 2030 roku będzie żył w raju na ziemi. Nikt nie będzie pozbawiony jedzenia, wody, mieszkania, samochodu, a nawet Ferrari dla każdego. Dlaczego nie? Dlaczego każdy Ferrari ma nie jeździć? Chociaż wtedy byłoby trochę smutno, jakby każdy miał Ferrari. No dobra, to druga część będzie miała Lamborghini.
Dwie marki dobre i tak dalej. Możemy pójść dalej. Dlaczego by nie? Tylko że to już będzie brzmiało absurdalnie. Ale to, co oni mówią, dokładnie absurdalnie brzmi tak samo. Tylko jednej rzeczy nie dodają, że Ferrari nikt nie dostanie jako taki mit luksusu. Przypominam, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachosu.com audycja Teoria Chosu. Dziś rozmawiamy o Agendzie 2030. To zaraz zacznę czytać te punkty, będziemy sobie je omawiali.
A w tym momencie może zrobię chwilową przerwę, także możecie się wybrać do ubikacji albo lepiej jakąś kawę sobie zrobić czy herbatę i wracamy za trzy i pół minuty. Będziemy z powrotem. Jesteśmy z powrotem. Audycja „Teoria Hosu". Dziś rozmawiamy o Agendzie 2030. Pytanie, dlaczego 2030, a nie 2050? Za chwilkę sobie odpowiemy na to pytanie. Agenda 21 już była omawiana rok albo dwa lata temu, już nie pamiętam dokładnie, ale na pewno znajdziecie w historii audycji. Dzisiaj rozmawiamy o Agendzie 2030, bo to jest nowy temat. To jest Agenda 21 na sterydach.
Agenda 21 napompowana, obejmująca wszystkie aspekty życia człowieka, więc bardzo istotna, bo wdrażana przez ONZ. Zaraz będziemy omawiali punkty, ale na nieszczęście się zawiesiła strona, gdzie miałem te punkty zapisane. Kurczę, nie wiem, co się dzieje. Tak jest niestety. Nic nie można zrobić. Dzwońcie, może przypomnę telefon 33 482 72 32 lub skype torehoso.com, ale w tym momencie Skype padł. Nic nie działa, nic nie mogę zrobić. Ojej. Ciekawe, czy ktoś nie przejmuje w tej chwili gdzieś mojego komputera. Kompletnie wszystko wisi.
Porażka. Dajcie znać, czy w ogóle mogę dać, bo nic nie mogę zrobić, nawet na czacie nic nie mogę zobaczyć. Dobra. A się dzieje. To jest właśnie problem. To jest dziwna sytuacja, bo wcześniej nie było problemu z tym Windowsem. Kurde, jakiś zainstalowany Download Manager się sam zainstalował w Firefoxie. Boże święty, co tu się dzieje? Same się instalują dodatki. Proszę bardzo.
Sytuacja taka, że od momentu, kiedy coś się zaktualizowało, Skype i coś chyba było o przechodzeniu właśnie... Pamiętacie? Zawiesił się Skype i od momentu, kiedy się ten Skype zawiesił, zacząłem mieć problemy z komputerem. Znaczy zawiesił się na całym świecie Skype, że on nagle na dzień został wyłączony jakby i później sam zacząłem mieć problemy z komputerem. Także coś tam w tym Skype zrobili. Nie mam niestety odpalonego tego Skype, więc prawdopodobnie być może przez to jest, ale może jest jakiś sens przejść na inny program. To jest dziwna sprawa. Nie, nie aktualizuje się antywirus tutaj i tak dalej. Dobra, zobaczę, odbiorę telefon. Mam nadzieję, że nie będzie kolejny śmieszek, tylko coś poważniejszego.
Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[01:31:09] - Halo, halo. Dzwonię z okolic Pabianic. Województwo łódzkie.
[01:31:13] - Słyszę, że śmieszek. Dobra, prosimy.
[01:31:17] - Właśnie -
[01:31:19] - Coś konkretnego.
[01:31:20] - Chciałem ci pokazać tą stronę
[01:31:28] - Sam się rozłączył słuchacz. Chyba się przestraszył, że rozpoznałem od razu. Dobrze, dzwoni jeszcze Adam. Witaj Adamie.
[01:31:40] - Cześć. Sorry, że tak nie w temacie może.
[01:31:44] - To jak nie w temacie, to dzięki. Czy coś konkretnego?
[01:31:49] - Tak. Na początku audycji wspominałeś o witaminie D3, tak?
[01:31:54] - Tak.
[01:31:54] - Że jest najlepiej przyswajalna w postaci oleju. Tu cię właśnie chcę zdziwić, bo jednak najlepsza postać, pod jaką występuje witamina D3 dla człowieka, najlepiej przyswajalna, jest to po prostu postać mortadeli.
[01:32:16] - O Boże. Bardzo łatwo rozpoznać śmieszków, ale musiałbym za dużo cenzurować chyba. Niestety, niech się tam wypowiedzą. Mortadeli . Trochę przykro mi, że jest tak biednie w Polsce. Mortadela. Dlaczego nie na przykład kawioru? W sumie w kawiorze jest witamina D3, więc to by było prawdziwe, ale w mortadeli nie sądzę. Także nie jedzcie tego. To jest, można powiedzieć, wyrób mięsopodobny.
Jak mamy na przykład miód sztuczny, czyli podobny do naturalnego, mamy wyrób czekoladopodobny, podobny do czekolady. Nie pytajcie mnie, z czego to jest robione, czy miód sztuczny, czy wyrób czekoladopodobny albo wino marki Wino, które jest napojem winopodobnym. Po prostu są rzeczy dzisiaj produkowane i były kiedyś też produkowane, absurdalne zupełnie. Mortadela jest wyrobem mięsopodobnym, ale ktoś tam jakieś mięso widział w tej mortadeli podobno. Nie wiem. Być może. Tutaj Kapitan z NRF pisze, że w mortadeli występuje witamina D3. Ja myślę, że tej witaminy jest absolutnie niewiele, że to jest miks wołowiny i wieprzowiny. Tak, tylko że tam może być akurat niekoniecznie mięso w tej mortadeli. Mogą być jakieś kości, odpady totalne.
Nie wiem, czy tam będzie witaminy D3 dużo. W wątrobie na pewno jest, w wątróbkach trochę jest. Jeszcze podobno papier jako wypełniacz jest. Nie chcę wiedzieć po prostu, co w tym może być. Mortadelę jadłem kilkanaście lat temu ostatni raz. Ale parówki są podobne. Parówki to jest taka lepsza trochę wersja mortadeli. Chociaż trudno powiedzieć. Teraz niby w parówkach ma być więcej już mięsa niż kiedyś, a mortadela taka jakby pogorszona jakość parówek. Ale o czym my rozmawiamy?
Bez sensu. Dobra, wracamy do tematu konkretnego dzisiejszego, czyli Agendy 2030, bo to jest sprawa oczywista. Zanim jeszcze te cele wam przeczytam, bo to będzie strasznie nudne, na sam koniec już wam zostawię te nudne rzeczy, które szybko przejdę i skończymy je, to mam informację jeszcze o tym, co się wydarzyło 23 września. Tak, bo pamiętacie, była Szmita, koniec zapowiadana na 23 września. Koniec Szmity. I się nic nie wydarzyło. Ale czy jesteście pewni, że się nic nie wydarzyło? Ja uważam, że się wydarzyło właśnie, bo też myślałem, że się coś musi takiego wydarzyć. Wiecie, wybuch jądrowy w Stanach, w jakimś mieście, atak terrorystyczny nowy, nowy Pearl Harbour, nowe 9/11 i tak dalej. Nic się takiego nie wydarzyło.
23 września coś jednak się wydarzyło. 23 września papież Franciszek I spotkał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą w Białym Domu. Być może, tego nie wiemy, bo to było zamknięte spotkanie, była tam czarna msza albo jakieś satanistyczne obrzędy, czy jakieś okultystyczne. Nie wiem. Być może to było, bo uważam, że jest prawdopodobne, że Franciszek może być satanistą. Był jezuitą, którzy są powiązani z satanizmem, jak najbardziej, z okultyzmem, luciferanizmem może bardziej. Nie satanizmem rozumianym tak prymitywnie, tylko Lucyferem, który po prostu jest dla nich wyznacznikiem, jest upadłym aniołem. Aniołem, podkreślam. Jest wyznacznikiem i za zamkniętymi drzwiami zupełnie co innego robią niż to, co robią na pokaz, na zewnątrz. Ja nie wiem.
Ja na przykład czuję od Franciszka duże zło. Nie wiem dlaczego. Ja po prostu jak widzę tego człowieka, to nie to, że się boję, bo nikogo się nie boję, żadnych ludzi się nie boję, ale odpycha mnie strasznie. Muszę wam powiedzieć odpycha. Jak jeszcze Jan Paweł II odpychał mnie już też jednak, nie odpychał, czy wcześniejsi papieże jeszcze jako tako wyglądali, natomiast już nie bardzo mi wyglądał Benedykt XVI, ale Franciszek I jest dużo gorszy. Ja mówię, oceniam wygląd, ja wiem, że mogę się mylić i tak dalej, ale po prostu dla mnie to jest typowy wilk w owczej skórze. Franciszek I. Bergoglio on się nazywa. Włoski Argentyńczyk czy Włoch mieszkający w Argentynie. Mieszkający, teraz powrócił.
Z pochodzenia Włochem był. Natomiast teraz oczywiście w Rzymie mieszka, w Watykanie. I wygląda bardzo niedobrze. Te znaki, które robił, pokazywał. To jest absurdalne. Tutaj informację znalazłem na czacie. Przesłaliście, że w Polsce mówiło medium, jedno przynajmniej radio mówiło o Agendzie 2030 w Polsce. Ktoś mówił w Radiu Wnet. Co prawda Radio Wnet to jest radio niszowe, jednak to nie jest mainstreamowe medium, to jest radio niszowe, ale mówiło. To jest ciekawe.
I co jeszcze bardziej ciekawą sprawą jest, że to jest radio katolickie, radio takie watykańskie, może przedłużenie Radia Watykańskiego, Radio Wnet, gdzie o papieżu tylko dobrze albo wcale. To mnie zadziwia, jak oni to zargumentowali. Zapewne bali się tej Agendy 2030. Bali się? Nie wiem, oni się zawsze wszystkiego boją, ale mówili pewnie nieprzychylnie o Agendzie 2030. Ale co musieli powiedzieć o Watykanie i papieżu Franciszku, który tą agendę przyklepał i zaakceptował, który firmuje wręcz tą agendę? Ciekawi mnie to Radio Wnet, czy nie mieli kaca moralnego trochę, że krytykowali, a tutaj musieli papieża skrytykować? Nie wiem, jak to wyglądało wszystko w tym Radiu Wnet. To by mnie ciekawiło. Wiem, że oni mp3 nie udostępniają, tam trzeba płacić, żeby posłuchać.
To jest takie trochę nie z duchem czasu. Koszty dzisiaj wytworzenia audycji, koszty zrobienia czegokolwiek są naprawdę niewielkie i branie za to wielkich pieniędzy... Przecież oni absolutnie wszystko ludziom powinni za darmo dawać, bo oni od ludzi dostali ponad milion złotych, Radio Wnet, z dotacji unijnych, czyli z moich podatków. Ja też na Unię płacę jako podatnik, więc to nie jest w porządku, że dostali ponad milion dotacji. To nie są małe pieniądze, milion złotych. Daj Boże każdemu, żeby miał milion. Z jednej strony, a z drugiej wiem, że też zbierali dużo od ludzi, sponsorów różnych innych. To już niech będą dla nich, krzyżyk na drogę, niech mają te pieniądze, ale tu jak dostali dotację, powinni te dotacje zrobić tak, aby te mp3 dać ludziom. Jeżeli ja naprawdę przy małym budżecie potrafię to zrobić, działające Medium czy Radio Nafali czy Radio Paranormalium potrafią dawać te mp3 dla wszystkich za darmo, to jak takie radio, które milion miało dotacji, ukrywa te mp3, nie chce ich dawać i tak dalej, boją się czy chcą po prostu tylko dla siebie. To nie jest dobra sprawa.
Nawet te radio komercyjne chyba mp3 daje. Wiem, że Radio Maryja daje mp3. Wiem, że Radio Tok FM też dawało mp3. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś dawali za darmo. Można było ściągnąć sobie ich audycje. Rozumiem, że mogą być jakieś strefa premium, różne rzeczy, normalna sprawa, ale większość tych rzeczy powinna być dostępna. Szczególnie jak mówią: „Jesteśmy radiem publicznym, bardzo publiczne radio”. Dobra, zostawmy tego ranta mojego, czyli tego hejtu. To się hejt nazywa po polsku. Skończmy z tym hejtem.
23 września papież spotkał się z prezydentem. To z jednej strony może była ta czarna msza, może nie była, a później 25 ojciec święty przemówił na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. 24 przemówienie wygłosił dla Izb Kongresu w Waszyngtonie. I 25, tak jak mówiłem, był w ONZ-ecie, gdzie była rozpatrywana też między innymi właśnie Agenda 2030 i podpisywanie było, zgromadzenie było. To było Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, gdzie dużo było przedstawicieli krajów tworzących ONZ. I też wtedy chyba był, z tego, co pamiętam, Andrzej Duda. Nie wiem, czy akurat 25, bo to trwało kilka dni. 25, 26, 27. Kilka dni trwało to spotkanie, więc być może był Andrzej Duda później. Trzeba by sprawdzić te daty dokładnie.
Wybaczcie, nie sprawdziłem, nie zdążyłem. Ale tak, to właśnie miało miejsce. Mam jeszcze kilka takich newsów, zanim jeszcze przeczytam wam te punkty, bo już jesteście bardzo ciekawi, ale skoro Obama też się zainteresował Agendą 2030, to jest ważna i dla Obamy, i dla papieża sprawa, to pomińmy doradców papieża, bo to są mniej znane osoby, rzadziej się wypowiadają i tak dalej. Pomińmy tą stronę, ale weźmy stronę Obamy. Wiemy, jakich naukowców ma Obama, jak ich promuje i szefem takiego skrzydła naukowego doradców prezydenta Baracka Obamy jest niejaki John P. Holdren. Już o nim kiedyś mówiłem, o tym bastardzie, jak można by określić go czy jakoś gorzej, jak najbardziej. Ja może przeczytam wam, co on powiedział w 70. latach. Do dzisiaj on się pod tym podpisuje w 100%, pan John Holdren.
On jak najbardziej Agenda 21, Agenda 2030 rozpływa się jak pączek w maśle. Uwielbia te rzeczy i kocha po prostu. Mówi, że to trzeba, to jest podstawa w ogóle do czegokolwiek. Ale mam jego wypowiedź z 1977 roku. John Holdren, doradca naukowy prezydenta USA Baracka Obamy i członek Klubu Rzymskiego, jakby nie inaczej. Podpisuje się pod wszystkim, co Klub Rzymski tworzy, mówi, robi, jak nie inaczej. I tak John Holdren pisał i mówił. Posłuchajcie, to jest kawałek, ale bardzo ważny. Słuchajcie uważnie, bo on nawet między wierszami mówi przerażające rzeczy, ale trzeba troszeczkę zrozumieć. To jest ciekawe, co mówi John Holdren, doradca naukowy prezydenta USA Baracka Obamy: «Obowiązkowe przepisy dotyczące kontroli populacji, nawet te wymagające przymusowej aborcji, mogą zostać utrzymane w ramach istniejącej konstytucji, jeżeli kryzys populacji stałby się wystarczająco poważnym zagrożeniem dla społeczeństwa.
Dodawanie sterylizującej wody pitnej i żywności jest sugestią, która wydaje się przerażać ludzi bardziej niż większość propozycji przymusowej kontroli płodności. Rzeczywiście będzie to stanowić bardzo trudne warunki polityczne, prawne i społeczne, nie mówiąc już o problemach technicznych. Program sterylizacji kobiet po drugim lub trzecim dziecku, mimo relatywnie większej trudności zabiegowej niż wazektomia, może być łatwiejszy do wdrożenia niż próba sterylizacji mężczyzn. Być może agencje w połączeniu z programem środowiskowym Organizacji Narodów Zjednoczonych i agencjami ONZ-u do spraw populacji mogą ostatecznie stworzyć planetarny reżim, międzynarodową superagencję dla ludności, zasobów i środowiska. Taki kompleksowy, planetarny reżim może kontrolować rozwój, zarządzanie, ochronę i dystrybucję wszystkich zasobów naturalnych, odnawialnych i nieodnawialnych, przynajmniej w zakresie istniejących międzynarodowych implikacji. W ten sposób system mógłby mieć prawo do kontrolowania zanieczyszczenia nie tylko w atmosferze i oceanach, ale także w częściach środowiska, jak rzeki i jeziora, które przekraczają granice państw i wpływają do oceanów. Reżim może również być logiczną centralną agencją regulacji całego handlu międzynarodowego, a tym samym całej żywności na rynku międzynarodowym. Planetarny reżim może być odpowiedzialny w zakresie optymalnej populacji na świecie i dla każdego regionu oraz dla rozstrzygania akcji różnych krajów w ramach swoich regularnych limitów. Żeby to osiągnąć, bezpieczeństwo może być zapewnione przez organizację międzynarodową, globalną siłę policyjną. Pierwszym wymaganym krokiem jest koniecznie wyrzeczenie się suwerenności dla organizacji międzynarodowej» To powiedział John Holdren.
I to nie żartował. On tak uważał. Co tu słyszeliście, to część z tego wprowadzono. Sterylizacja kobiet była stosowana, natomiast teraz już troszeczkę ograniczono. W Szwecji na przykład w latach 70. jeszcze przymusowa sterylizacja kobiet i tak dalej. W Polsce lokalnie się stosuje. Lekarze lokalnie na przykład przecinają jajowody kobietom, bo mówią, że jest za głupia na dzieci, więc czynią kobietę bezpłodną przy odbieraniu płodu. Rozumiecie? Lekarz przy odbieraniu płodu po prostu rozcina jajniki, aby kobieta już była bezpłodna.
Lekarz decyduje o przyszłości danego człowieka. Czyli człowiek, który płaci podatki na tego nieroba lekarza. Eugenika, który krzywdzi ciebie, jeżeli na przykład tą kobietę krzywdzi, bo kobieta może chce mieć więcej dzieci. Dlaczego nie? Jeżeli daje radę utrzymać, a nawet jakby nie dawała rady, to wtedy może państwo pomóc. W takim sensie, że jeżeli zabiera się dzieci do domu dziecka, którego koszt utrzymania w domach dziecka jest horrendalny, to lepiej gdzieś dopomóc. Tak jak w Irlandii chociażby jest. Na dzieci są pieniądze. Każdemu daje się pieniądze na dzieci i to całkiem, może nie dużo, na miesiąc to jest 100 euro na miesiąc na dziecko czy coś takiego. To nie są duże pieniądze w Irlandii, ale zawsze coś.
Zawsze są jakieś pieniądze, że jakieś jedzenie można kupić. Tak jest. I to jest John P. Holdren, to jest jego motto, jego działania w danej sytuacji. Na nieszczęście jeszcze nie epitafium, bo wolałbym, żeby ten bastard, ten człowiek, psychopata po prostu już nie żył i to było jego epitafium na grobku. Ale niestety nie ma tak dobrze. Dzwoni słuchacz telefonicznie. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:48:42] - Z Kanady.
[01:48:43] - Strasznie bardzo słabo ciebie słyszę.
[01:48:48] - Z Kanady.
[01:48:49] - Tak, słyszymy się bardzo słabo, ale jest.
[01:48:54] - Ale jest?
[01:48:55] - Jest. Mam nadzieję, że z Kanady. Dlatego takie zakłócenia.
[01:49:00] - Sorry, przepraszam. Ogólnie teraz jestem w Stanach Zjednoczonych.
[01:49:05] - Aha. Nie zdradzisz, w jakim stanie?
[01:49:11] - Teraz jestem w Georgii.
[01:49:14] - Georgia. To jest koło Waszyngtonu? Nie, chyba nie. To jest jeszcze niżej na południe?
[01:49:20] - Atlanta. Georgia to jest blisko Floryda na dole.
[01:49:24] - Czyli na południe od Waszyngtonu.
[01:49:27] - Tak, na południe. Dokładnie. Dobrze jesteś zapoznany z tą geografią. Mam takie pytanie.
[01:49:40] - Aha.
[01:49:43] - Nas słychać teraz czy nie?
[01:49:45] - Słychać. Słabo ciebie, słuchaczu, słychać, ale słychać.
[01:49:49] - Okej, mam takie pytanie, bo wiesz, ja ciebie słucham, podcasty sobie ściągam.
[01:49:56] - Aha.
[01:49:58] - Fajne coś się takiego stało. Ty sobie kojarzysz tego Kunrata44?
[01:50:03] - Tak.
[01:50:06] - Ty go ostatnio słuchałeś? To co on nagrywał to normalnie facet niesamowity.
[01:50:12] - Nie, nie mam czasu słuchać. Bardzo dużo różnych innych rzeczy muszę słuchać. Bardzo dużo na świecie się dzieje.
[01:50:19] - Ja wiem. Bo to jest powiązane. Jak sobie wejdziesz na YouTube, to sobie posłuchaj. Facet jest faktycznie, kurde, on albo coś, ja nie wiem
[01:50:35] - Uważa się za Jezusa Chrystusa powtórnego, Antychrysta wręcz, czyli Antychrystusa się uważa.
[01:50:39] - Ogólnie to dużo ludzi może się uważać, ale człowiek jest człowiekiem. Jeden jest gejem, jeden jest Arabem, drugi jest taki i taki, ale jesteśmy ludźmi. To jest nieważne, kim jesteśmy, tylko dlatego coś jest takiego fajnego, że akurat jesteśmy różni. Bo jakbyśmy byli tacy sami, to by było monotonnie, mi się wydaje.
[01:51:06] - Zgadza się, oczywiście.
[01:51:08] - Byłoby bez sensu nawet. Wtedy by nie miało takiej audycji, po prostu nic by nie było.
[01:51:13] - A słuchaj, czy coś się mówi w mediach amerykańskich, kanadyjskich o Agendzie 2030 i czy słyszałeś o tej sprawie?
[01:51:22] - Ja ci powiem, Kanada i Stany na przykład, oni żyją innym sobie życiem. Ja ogólnie w Kanadzie mieszkam. Czy ty myślisz, że tam Kanadole wiedzą, kto jest prime ministrem?
[01:51:50] - Przepraszam, jeszcze raz.
[01:51:53] - Po prostu nie wiedzą. Dużo nie wie. Nie interesują się polityką. Ich to nie interesuje. Tych ludzi to nie interesuje. Za krótkie życie mamy, żeby się tym interesować.
[01:52:02] - Ale z drugiej strony system zainteresuje się nami. Jeżeli my nie będziemy o tych sprawach wiedzieli, nie będziemy próbowali zmieniać tej rzeczywistości wbrew globalistom, wbrew tym psychopatom, to system nas zje i ich postulaty-
[01:52:22] - Słuchaj, ja wiem. Może masz rację, może nie masz racji. Nie wiem. Nikt nic nie wie. Życie jest za krótkie. Zobacz, ono trwa ile? Jesteś młody, 20 lat, później będziesz miał 40 i 60. I koniec. That's it. No more.
[01:52:42] - Bez przesady. Niektórzy żyją 100 lat. Królowa brytyjska na przykład.
[01:52:47] - Dobrze, ale ona żyje czy wegetuje teraz?
[01:52:54] - Ja myślę, że żyje. W pałacach mieszka, ma służbę, ma jakieś rytuały satanistyczne, odprawia. Słucham?
[01:53:03] - To jest takie ważne? Przecież to jest materializm, nic więcej. To jest tylko głupi materializm, nic więcej. Co to jest?
[01:53:15] - Czarne msze jakieś rytualne to nie jest materializm. To są już jakieś takie duchowe, złe, ale duchowe sprawy.
[01:53:22] - Ale to są ich odloty. Co myślisz, że im wszczepiają? Że oni żyją nie wiadomo ile? No way. Nie ma takiej opcji. Oni się boją śmierci jak każdy z nas.
[01:53:36] - Pewnie się boją, ale żyją dużo dłużej niż standardowi ludzie.
[01:53:41] - A ile? Kurde, ile wartościowych ludzi żyło bardzo krótko, bo w Polsce czy Niemcom się zachciało wojny? Zachciało im się być nie wiadomo kim i tłukli wszystkich po kolei. I część Niemców była za tym. Polacy tacy nie są, bo Polacy są honorowi ogólnie, ja uważam. Fakt, że musieliśmy wyjeżdżać tak jak ty wyjechałeś, jak ja wyjechałem, ale ogólnie my nie chcemy wyjeżdżać. Chcemy czy nie?
[01:54:17] - Ja w sumie się zastanawiałem, nie za bardzo chciałem, ale po prostu już nie mogłem żyć w Polsce, bo każdy na mnie się patrzył jak na idiotę, bo ja się uśmiechałem. Byłem cały czas pogodnym człowiekiem, optymistycznie patrzącym, nawet jak coś mi się nie udawało i tak dalej, zawsze mi było fajnie i odbiegałem od rzeczywistości, bo wszyscy byli smutni i wszyscy oczekiwali, że ty też musisz być smutny i nie dało się żyć. A ludzie byli- w Polsce tak jest do dzisiaj. Tylko po alkoholu się wszyscy rozchmurzali jak się napili pół litra czy ileś. Sorry, nie ten klimat. Ja wolę zamiast alkoholu wolę inne rzeczy.
[01:54:57] - Ale to co wolisz, żeby nabrali pożyczek, budowali się i potem co im zostaje? W Kanadzie jest też. Ja nie wiem jak tam w Irlandii, w Europie przypuszczam, że jest to samo. Tu w Kanadzie ogólnie wszyscy żyją na kredyt, można powiedzieć. Nie wszyscy, ale większość. Domy i tego. To są takie sumy, żeby dom na przykład dobry teraz kupić, dom w takiej Mississadze, gdzie dużo Polaków mieszka, gorąco, to już nie mówię, to z pół miliona dolarów trzeba mieć.
[01:55:30] - Pół miliona dolarów, tak? To podobnie jak w Irlandii.
[01:55:33] - Ale życia ci nie starczy. Dlatego ten Waldek Deska jest dobry na Kanadę. Waldek Deska tutaj w Kanadzie by robił furorę, bo tu na północy można mieszkać. Tylko ludzie czegoś innego potrzebują. Zawsze czegoś potrzebują. Ja też mógłbym się wybudować czy coś, ale ja wiem, że mi nie starczy na to życia. Tak jak kiedyś. Zobacz w Polsce jak było. Halo?
[01:56:03] - Tak, słyszymy się.
[01:56:05] - W Polsce też kiedyś tak było. Zamknięci byliśmy. Nie ma. Tutaj ktoś sobie wyjedzie na Zachód. Tam kolorowo jest fajnie, tam jest luz, blues, dolary. Przeliczniki był niesamowity, ale w Polsce wtedy ludzie kombinowali, żeby jakieś domy sobie postawić. Nie mieszkać w tych betonach, tylko domy sobie stawiać. I to robili. Fakt, że kombinowali, ale przez całe życie zobacz. Bądź taki i rób całe życie.
Ile? 20 lat będziesz, 30 lat budował? Tak budowali. 10 lat pewnie. Pięć lat to bardzo szybko chyba.
[01:56:44] - Ale te ceny biorą się też, oczywiście ziemia kosztuje sporo, bo to jest sprawa wolnego rynku, mamy na przykład nad morskim terenem, jest ograniczone. Nie każdy może nad morzem mieszkać, bo by zabrakło terenów. Niektórzy muszą mieszkać w innych miejscach, więc te nadmorskie tereny będą zawsze droższe. To jest wolny rynek. Ale jeśli chodzi o budowę domów, ceny podrażają na przykład cegła certyfikowana, że wszystko musi być certyfikowane, wszystko musi być podbitą pieczątką, że tu urzędnik musi podbić pieczęć tu, tam. I ten dom, kilkukrotnie cena budowy domu rośnie nam, bo musi mieć taki dach, a nie taki. Musi mieć to, a nie to.
[01:57:27] - Ale klops, zgadza się. Wszystko się zgadza tutaj. Dlatego ludzie powinni troszeczkę otrzeźwieć, żeby wiedzieć, że wpadają w pułapkę. Bo pułapka jest taka, że kiedyś było niewolnictwo, łapali takiego i zmuszali, dawali mu jedzenie i w porządku. Ja ostatnio się złapałem. Mówię: „Dobrze, że mam pracę”. Takiemu powiedziałem, a on mówi: „Nie mów mi czegoś takiego, dobrze, że masz pracę, niewolniku jeden”. Bo to jest niewolnictwo. Bierzesz kredyty, dają ci kredyty, dają ci to, masz to. Ja mam na przykład kartę jedną.
Dali mi na 12 tysięcy dolarów. 12,5 tysiąca dolarów, kartę kredytową.
[01:58:18] - To całkiem dużo.
[01:58:20] - Co?
[01:58:20] - To dużo.
[01:58:23] - Dużo, ale dlaczego ci to dają?
[01:58:27] - Żebyś spłacał kredyt. Ale chyba masz jakieś tam karencje, że na przykład jak szybko spłacisz, to nie płacisz odsetek.
[01:58:37] - Tak, jak 21 dni spłacasz, to nie ma problemu.
[01:58:41] - Tak, ale liczą na to, że się poślizgniesz i wtedy masz odsetki 20%.
[01:58:46] - Nie, może mniej, bo ja cash brałem. Jak w Polsce byłem, to trochę zaszalałem na tą kartę. Ale już jest spłacona. Koniec. Mówię: „Zero tych”. Bo to łatwo się wydaje, a później wiesz... Ja bym mógł tego nie spłacać, bo w Kanadzie możesz tego nie spłacić i oni cię nie zamykają tak jak w Stanach. Kanada jest pod tym względem dobrym krajem, tylko że potem przez siedem lat nie dostaniesz kredytu. Nie dostaniesz nic. Ale dostaniesz, bo oni wiedzą, że taki człowiek też nie może być uziemiony.
Tam są takie, że można to ominąć znowuż. Dlatego to wszystko tak funkcjonuje.
[01:59:33] - Dlatego, ja tylko jeszcze wyjaśnię sytuację, dlatego to wszystko funkcjonuje, bo mamy taki system. Mamy system pieniądza dłużnego. Mamy system, który jest oparty na lichwie i na tym systemie, nieważne, czy pracujesz, czy nie pracujesz i tak dalej. Jeżeli obracasz pieniędzmi, to każda transakcja jest obłożona kredytem i z każdej transakcji, chociaż tego nie widać, bo nic nie wymieniasz, ale z każdej transakcji, bo często właśnie te transakcje przebiegają przez bank najczęściej, to zyskują banksterzy, którzy mają łapę na tym systemie. Chociażby Fed czy centralne banki banków centralnych. Ten z Bazylei bank, o którym się w ogóle nie mówi, czyli Bank of International Settlements, BIS. Pewnie słyszałeś o banku BIS z Bazylei, który jest bankiem centralnym banków centralnych. Kanada też ma bank centralny i Bank Kanady podlega pod bank prywatny w Bazylei, w Szwajcarii, pod BIS. I to wszystko jest zorganizowane w taki sposób, że ludzie o tym nie mają zielonego pojęcia, ale oni i tak zyskują na tym. Tylko jest jedna rzecz, żeby wyjść z systemu.
[02:00:57] - Ale klops. Jeżeli jesteś taki mądry, to co byś zrobił? Co, punkty im dawał tym ludziom?
[02:01:02] - Trzeba swoją walutę stworzyć. Ludzie muszą stworzyć własną walutę, jakąkolwiek. Czy Bitcoiny, czy pieniądz lokalny, czy tworzysz po prostu złotą monetę. Te na przykład Liberty dollars, które były srebrne, które były robione srebrne, później też częściowo złote. I co? Rozwalono, bo się bali, że to zaraz wyjdzie, ten system rozwali Fed i gościa zamknęli. Więc tak to funkcjonuje, ale nie można się bać. Jak takich ludzi będzie więcej, jak ten człowiek ze Stanów Zjednoczonych, czy też, o którym wspominałem, o Rossie Ulbrichtcie, który stworzył Silk Road, portal wymiany oparty na Bitcoinie, to nie będą mogli, nie mogą wszystkich zamknąć. Absolutnie nie mogą tego zrobić. Tylko ludzie muszą wiedzieć, że to można zrobić, bo ludzie mówią, że tego się nie da.
Jak się nie da? Każdy może to zacząć, tylko trzeba chcieć. Trzeba o tym mówić, trzeba to zrobić, zainwestować w to pieniądze też pewne, bo z zerem też ciężko coś zrobić. Jak nie masz na koncie, nie masz dzieciom zapłacić za szkołę i tak dalej, a ty chcesz system finansowy robić. Nie, to dotyczy bogatych ludzi, którzy macie milion dolarów do zainwestowania. Nie boicie się, nie macie nic do stracenia, bo na przykład rodziny nie macie czy coś. To idziecie na całość po prostu jak Ross Ulbricht poszedł, został milionerem. Tylko głupio, że mieszkał w Stanach. Gdyby nie mieszkał w Stanach, w jakimś Ekwadorze był i tak dalej, to byłby multimilionerem i sobie by żył, na jachcie sobie pływał i tak dalej. Ale niestety w Stanach mieszkał i to był błąd.
[02:02:30] - Słuchaj, ja też bym mógł zostać milionerem czy miliarderem, tylko jeżeli by moje życie było przedłużane. Ale po prostu nie ma sensu. Po prostu walczyć.
[02:02:41] - Jest sens. To nie chodzi o to, żeby nim zostać, tylko żeby wykorzystać te fundusze. Chociażby niektórzy próbują wykorzystywać loty kosmiczne. Tutaj mówiłem, że można sprawdzić różne rzeczy na świecie, przelecieć nad Antarktydą chociażby, bo mówi się, że tam wojsko się zblokuje, nie można w ogóle przelecieć samolotem nad Antarktydą. Teraz wiem, że będą zbierane pieniądze na to, żeby zrobić.
[02:03:06] - Ale to można samemu zrobić.
[02:03:09] - To przeleć nad Antarktydą. Mówi się, że ktoś na pewno leci dalej. Samoloty na przykład nie latają nad Antarktydą, że bardzo szybko można byłoby przelecieć chociażby z Australii do Afryki czy z Ameryki Południowej, na przykład z Australii można byłoby szybko przelecieć przez Antarktydę, a one muszą latać dookoła, te wszystkie samoloty. To jest dziwne trochę, że można krótsze trasy zrobić, ale nikt nad Antarktydą nie lata.
[02:03:42] - Ale tak na serio, to ja nie wiem, czy to jest sprawdzone. Ja ci powiem na przykład o Stanach. Byłem w takiej jednostce wojskowej w Stanach, w Kalifornii. Jak ona się nazywa? Tam na południu, koło San Antonio. Następna sprawa. Dzisiaj słuchałem podcast, który sobie ściągam. W polskim radiu powiedzieli, że do Polski ma przyjechać, żeby wzmocnić Polskę, to było normalnie w radiu mainstreamowym, żeby wzmocnić polski kontyngent i w ogóle Polskę, 100 żołnierzy.
[02:04:41] - Amerykańskich.
[02:04:43] - Kurde, ja mówię: „100 żołnierzy angielskich?” Co oni będą robić? Trawę palić, czy co?
[02:04:51] - Zawsze to lepiej niż zero. Nie wiem, to jest takie trochę...
[02:04:55] - Ale 100 Anglików na cholerę nam? Kurde, darmozjady.
[02:05:00] - Tak jak było w czasie II wojny światowej. Wielka Brytania i Francja też wypowiedziały wojnę Niemcom. Co prawda wysłali kilka statków, zrobili niby front, ale nie walczyli z Niemcami, tylko wysłali trochę, żeby coś zrobili. Na pokaz, że jednak wypowiedzieli wojnę.
[02:05:18] - Ale słuchaj, Klau, ten twój program wiąże się z czymś takim, bo ty mówisz nieraz: „23 września coś tam będzie”. Okej, ja tam nic nie mówię. Ja bardzo w Majów wierzę. Dlatego w tym roku jeszcze muszę parę piramid zobaczyć. Majowie to jest niesamowite.
[02:05:42] - Ten Teotihuacan w Meksyku, o tym mówisz? Ta największa piramida Słońca chyba się nazywa.
[02:05:50] - Tak. Ja mam w Meksyku też trochę takich fajnych znajomych. Ameryka Południowa w ogóle. Ci ludzie nie mają aż tyle pieniędzy, ale się cieszą. Kurde, ci ludzie są normalnie inni. Ja ci powiem szczerze, że byłem na Kubie parę lat. Tam pojechałem i faktycznie widać tę komunę, widać, że są przestraszeni. Tam mnie przesłuchiwali, ale ogólnie było fajnie. Ci ludzie naprawdę inaczej do tego podchodzą. Może w Polsce jest za zimno?
[02:06:34] - Nie wiem. Trudno powiedzieć, bo wydaje mi się, że gdzieś może w Finlandii są weseli ludzie. Chociaż nie wiem. Trudno mi powiedzieć, czy tam akurat w Finlandii są weseli i jest zimno, ale w Finlandii jest trochę cieplej. W Islandii chyba są ludzie weseli, a jest tam też dosyć zimno. W Kanadzie chyba też są weseli ludzie, a też zimno jest przecież.
[02:07:00] - Kanada jest, dużo jak tu przyjeżdżało Polaków, to muszą pracować. Jak domy pokupowali, samochody, nie wiadomo jakie kredyty wzięli, to trzeba pracować. Tu nie ma czegoś takiego, że możesz się zrelaksować. Ja żyję trochę innym życiem, bo dla mnie pieniądz to nie jest wszystko. Pieniądz to jest gówno. On cię niszczy. Niszczy każdy sposób, w jaki tobie się wydaje, że możesz to mieć. Dobrze, możesz mieć. Oni ci mówią: „Możesz mieć za 200 dolarów miesięcznie, będziesz to miał”. Następne tego, tego, tego.
No właśnie, ale po co ci to? Ogólnie po co człowiekowi takie coś?
[02:07:50] - System musi funkcjonować.
[02:07:54] - Ale słuchaj, kiedyś człowiek, żeby chciał przeżyć, to musiał zdobyć jedzenie. A teraz co zdobywamy? Jakieś bzdury?
[02:08:05] - Dla nich to nie jest ważne, dla tych kształtujących ten system. Dla nich jest ważne, że ten system tylko może funkcjonować, jeśli będzie oparty o bzdury, jakieś iPhone'y, jakieś telefony bzdurne, jakieś lepsze samochody, które są niewiele różniące się od tych wcześniejszych i tak dalej. To wszystko musi funkcjonować, bo wymaga wymiany, wymaga pracy, bo jeżeli to się zakończy, to ludzie nie będą pracowali, nie będzie zarobków, nie będą zarabiali, będą głodowali i po prostu system obalą. To nie o to chodzi, żeby ludzie mieli te rzeczy i tak dalej, żeby byli zadowoleni z życia, bo ludzie nie będą zadowoleni z życia, jeżeli będą swoje życie opierali o iPhone'a, o jakiś głupi telefon. Dla mnie to jest jakiś absurd, ale wielu ludzi Dla nich szczytem osiągnięcia jest kupienie iPhone'a. Mózg wypalony mają ci ludzie, ale tak jest.
[02:08:57] - Ale w porządku. Zobacz, kiedyś, na przykład 100 lat temu czy 200 nie było takich iPhone'ów. Nie było dużo rzeczy, nie?
[02:09:09] - W większości tak.
[02:09:11] - I co się działo?
[02:09:15] - Ludzie sobie żyli. Przede wszystkim w starszych latach ludzie opierali swoje życie o innych ludzi, o relacje z innymi ludźmi. To było ważniejsze. Na przykład, że grali na instrumentach, amatorsko też, mieli hobby, interesowali się różnymi rzeczami, nie czytali głupot. Wiadomo, że z reguły nic nie czytali albo plotkowali, ale przede wszystkim razem starali się żyć.
[02:09:47] - Claude, ty się nudzisz w tej Irlandii? Ty się nudzisz tam? 100% w Warszawie też się nie nudzą.
[02:09:55] - Ja się nie nudzę. Nie wiem.
[02:09:58] - W Warszawie też się nie nudzą. W tych dużych miastach się nie nudzą. Na wioskach też się nie nudzą. Powiem ci, teraz mamy lepsze życie.
[02:10:04] - Właśnie niekoniecznie. Ludzie się dzisiaj nudzą, bo jeżeli ktoś czyta jakieś naprawdę pierdoły o tym, że sobie Doda powiększyła piersi, to mi się wydaje, że ten człowiek się nudzi, tylko po prostu on sobie wypełnia nudę kolejną nudą.
[02:10:22] - Ale nie. Słuchaj, to jest szybka tylko wiadomość, że ona sobie powiększyła piersi, bo komuś się podobała. Na przykład normalna taka sex bomba, można powiedzieć, trochę mniej. I to, co ona powie, to dużo jest takich świrów. No ale co? Zabronisz im, że ona sobie powiększa?
[02:10:45] - Nie, nie o to chodzi. Ale kiedyś nie było takich rzeczy, bo nikt się nie interesował takimi sprawami, tylko bardziej kładli ludzie nacisk na relacje międzyludzkie. To znaczy to nie jest relacja międzyludzka, że czytam jakieś pierdoły, tylko relacją międzyludzką jest tak, jak teraz sobie rozmawiamy w radiu, czy ludzie słuchają, czy ja mówię, czy mogą zadzwonić, interakcja jest, skomentować coś. To są po prostu relacje międzyludzkie. A wtedy nie było takich mediów, więc relacje międzyludzkie polegały na stowarzyszaniu się, skupianiu się, wysyłaniu listów. Ludzie spotykali się w pubach, spotykali się na jakichś wieczorkach, sobie na instrumentach grywali, chodzili na ryby i tak dalej. Tak to wyglądało.
[02:11:29] - Masz rację, ale co z tymi biedniejszymi rodzinami? Nie mogli wyjść. Teraz każdy może sobie wyjść jak chce. Trochę kurde komputera, internetu. Dziękuję bardzo.
[02:11:44] - Oczywiście to się zmieniło na znacznie gorsze, bo dzisiaj mamy dużo większe możliwości stowarzyszania się czy robienia różnych rzeczy. Ale z drugiej strony większość z nas nie chce, bo po pierwsze nic nie czyta, po drugie ma iPhone'y, czyta tylko jakieś bzdury w internecie czy ogląda, bo dzisiaj już nawet jest kultura migawkowa. Ogląda się rzeczy, ogląda w internecie, nie tylko w internecie. Telewizja na przykład to już w ogóle jest medium jednostronne kompletnie, że po prostu nam wgrywają w mózg jakieś rzeczy, które chcą nam wgrywać. Zapomniałem ostatnio jeszcze sprawę powiązaną z tą ze strzelaninami. Zapomniałem właśnie o newsie podać, że na Discovery, bo myślałem, że stały słuchacz zadzwoni, a nie zadzwonił. Na Discovery ma kanał na YouTubie, ale też w telewizji on chyba leci gdzieś tam o różnych kanałach. Discovery News. I na Discovery News wypowiadał się jakiś dziennikarz właśnie tej stacji. No jakiś tam muppet tak zwany, czyli jakaś tam pacynka.
O Jezu, co to było? Halo, słuchaczu, jesteś? Coś strzeliło. To u ciebie strzeliło coś? Taki był pyk, pyk.
[02:12:59] - Strzeliło tylko, że po prostu musiałem odpalić, żeby ładowały się komputery.
[02:13:04] - Jasne, dobra. To tylko jeszcze powiem tak na szybko, że właśnie on zaczął mówić o tym.
[02:13:11] - Spokojnie, bo nikt nie ma czasu, na nic nie mają czasu.
[02:13:15] - Jasne, ale tylko jeszcze nie mogę dokończyć. Wiesz, o tej Discovery, co ten dziennikarz zaczął mówić, narzekał, że ludzie się nie przejmują kompletnie już w Stanach tymi masowymi masakrami, strzelaninami. Po prostu ludzie w tej chwili już widzą, że to są fejki. 90% tych strzelanin to nie są nawet false flag operations, czyli operacje pod fałszywą flagą, tylko fikcja. To już w ogóle tam nikt nie zginął w tych operacjach, jak w Sandy Hook, jak w Boston Maraton, czy też w tych najnowszych strzelaninach, jak tą dziennikarkę zabili. Przecież to fikcja jest kompletna. Ludzie, weźcie sobie zobaczcie analizy. Ja właśnie powinienem wstawiać filmy w internecie z analizą tego wszystkiego. Co prawda po angielsku jest to zrobione, ale po polsku nikt o tym nie wie. Te strzelaniny to jest jedna wielka fikcja i ludzie zaczynają to widzieć i dlatego się już nie przejmują tymi bzdurami.
Kupują coraz więcej broni i po prostu wiedzą, że system idzie po broń, system idzie po nich i muszą się po prostu przed systemem bronić.
[02:14:20] - W Stanach?
[02:14:22] - W Stanach tak, bo w Stanach właśnie na Discovery powiedzieli, że dlaczego ludzie się nie przejmują tymi masowymi masakrami? Przede wszystkim te masowe masakry, jak mówiłem, w większości to jest po prostu fikcja, fikcja medialna. Tam po prostu nikt nie zginął w tych tak zwanych masakrach. To są aktorzy, tak zwani crisis actors, czyli kryzysowi aktorzy, którzy występują tam. Są analizy dokładnie w internecie, można sobie zobaczyć minuta po minucie, jak to jest wszystko analizowane, jak ci się ludzie zachowują. Zabili siostrę czyjąś, a ona się uśmiecha, się śmieją ci ludzie, po prostu oni się śmieją nam w twarz. Albo zabili córkę gościowi, a gość się śmieje. Nagle zmienia się jak aktor. Przecież to wszystko jest w internecie, wystarczy tylko sobie zobaczyć. To jest fikcja jedna wielka.
[02:15:08] - Ja cię rozumiem. Bardzo dobrze cię rozumiem i chcę tak cię zrozumieć, jaki jesteś. Słuchaj, w Stanach jest coś takiego, że na przykład ja jestem takim truck driverem. Jak chcę sobie pojadę. Ja lubię do Stanów jeździć. Dlaczego lubię? Bo Kanada bardziej podpada mi pod taki bardziej policyjny kraj niż Ameryka. W Ameryce też nie jest tak łatwo, ale ogólnie jak nikomu nic nie robisz, nie ma problemu. Po prostu każdy się uśmiecha. Ten luz mi się podoba.
Cały czas jest jeszcze ten luz i on będzie, bo on jest, on musi być. Ameryka inaczej nie będzie istniała. Nie to, że to jest wybrany kraj. Mi się wydaje, że ty myślisz, że to jest wybrany kraj. Nieprawda. Ja ci powiem, że mi w Polsce się dobrze mieszkało. Bardzo dobrze nawet. Ja pochodzę z Kostrzyna, gdzie Owsiak te Łódki robi.
[02:16:23] - Tak, ale wyrzucili go chyba, tak? Czy one teraz są? Z Kostrzyna chyba wyrzucili i w Żorach. Czy nie, zaraz. Nie, chyba teraz w Kostrzynie jest, a w Żarach był kiedyś, tak?
[02:16:36] - Ja nie wiem, w Żarach czy w Jarocinie.
[02:16:40] - Ja się też pogubiłem z tym wszystkim, gdzie on tam to robi.
[02:16:47] - Ja bym chciał, żebyś ty mówił, bo najbardziej cię słuchają Polacy z Polski. Nie załamuj ich, bo ty ich trochę załamujesz nieraz, bo ty tam w Irlandii. Ja ci powiem, że w Irlandii to też nie jest tak słodko.
[02:17:02] - Czy ja wiem? Według mnie jest rewelacyjnie. Jeden z fajniejszych krajów w Europie do zamieszkania. I mówię na świecie, nawet na świecie Irlandia jest jednym z najlepszych miejsc do zamieszkania na świecie.
[02:17:14] - Szczerze ci powiem, ja uważam, że Polska. Ja byłem w Kostaryce, tutaj. Jest fajnie, elegancko, pięknie. Tylko że to rodziny trzymają, tak? Coś tam się przekazuje. Irlandia też miała swoje problemy cały czas. Tutaj są fajne puby w Toronto.
[02:17:45] - Irlandzkie, tak?
[02:17:47] - A jak tego, to najlepsze miasto na świecie to ja. W Kanadzie Vancouver wiesz, gdzie jest?
[02:17:58] - Vancouver wydaje mi się, mogę się mylić, ale strzelam, że na zachodnim wybrzeżu?
[02:18:05] - Zachodni wybrzeż, koło Seattle. To jest granica tam. Ja tam mieszkałem prawie trzy lata.
[02:18:12] - A potem w Toronto, tylko kawałek, tak?
[02:18:15] - 5000 kilometrów chyba, 3000 mil do Toronto. Kanada jest duża, mogłaby przyjąć tych wszystkich emigrantów. Nie ma problemu.
[02:18:27] - Terenów skolko угодно. Dla każdego teren.
[02:18:34] - No ale co? Jeżeli ten twój rząd światowy coś chce zrobić, no to wiadomo.
[02:18:44] - Nie on chce. On już robi. On robi cały czas. Dzień po dniu to są psychopaci, którzy praktycznie coś śpią, ale dzień w dzień spiskują, dzień w dzień wdrażają ten program, który mają wdrożyć. To jest ich celem. Oni miliardy pakują nawet swoich pieniędzy, tak jak Bill Gates. Miliony swoich pieniędzy pakuje, żeby zrealizować ten zbrodniczy pomysł na rząd światowy i na wybicie dużej części ludzkości. Nie szczędzą pieniędzy swoich.
[02:19:16] - Ale jest okej, jest w porządku, bo coś takiego nam dali ostatnio Niemcy. To znaczy Niemcy i Rosjanie, że tam nie było zmiłuj się. Albo Syberia, albo zagłady i dzieci, nie dzieci szły. Ja tego nie mogę zrozumieć. Tych rzeczy, że człowiek dla człowieka potrafi zrobić taki syf. To jest coś najgorszego, co może być w tym bycze.
[02:19:48] - Jasne. Wiesz co, fajnie się z tobą rozmawia bardzo. Natomiast muszę lecieć z tematem Agendy 2030. Już słuchacze narzekają, że odjechaliśmy od tematu, ale to jest trochę powiązane jednak, bo to wszystko Agenda 2030 będzie prostowała na korzyść globalistów. Oni w tej chwili podpisali, chyba prezydent Kanady też był na tym spotkaniu ONZ. Większość rozwiniętych krajów była, członków ONZ, przedstawicieli państw było na tym spotkaniu.
[02:20:21] - Słuchaj, jedno pamiętaj. Człowiek nie jest z żelaza. Oglądałeś Wajdę?
[02:20:29] - Tak, niestety oglądałem, ale nie lubię tego kina. Z polskich reżyserów to lubię Polańskiego. Kto jeszcze podobał mi się z polskich reżyserów? Polański mi się podobał, a inni to tak różnie.
[02:20:46] - Tak szczerze, na początek ja bym sobie wziął „Czterej pancerni i pies”. To było coś fajnego wtedy. No i widzisz, jeden serial co zrobił, przewrócił Polskę. Była, ale ten serial każdy pamięta. No i zobacz. Dobra, słuchaj, zostawiam cię w audycji. Fajnie to prowadzisz.
[02:21:11] - Dzięki za telefon, za ciekawe informacje. Postaram się trochę mniej narzekać na Polskę. Tak po prostu jak niechciane dziecko, jak to się mówi. Chociaż raczej rodzic niechciany, bo o ojczyźnie się mówi, że matka. Nie wiem, raczej dziecko. Tak dziwnie trochę podchodzę. Mi się źle żyło akurat w Polsce. Nie było super zawsze. Ludzie są wspaniali, tak jak i Piłsudski to mówił. Ale nie sami ludzie w kraju są, bo nie tylko dobrzy ludzie, czy ludzie, których lubisz są tylko.
Niektórzy są tacy, którzy przeszkadzają ci w życiu mocno. Słuchacz się chyba rozłączył, także szybko ze Stanów, z Kanady. Dobra, to okej. Może zobaczę, może jeszcze ten słuchacz. Witaj.
[02:22:19] - Witaj, halo.
[02:22:21] - Kolejny telefon odebrałem. Czy w temacie Agendy 2030? Skąd dzwonisz do nas?
[02:22:28] - Powiem tylko z województwa warmińsko-mazurskiego. Nie chciałbym swoich danych bardziej ujawniać. Ja bym chciał nawiązać do tego, co mówiłeś z poprzednim słuchaczem.
[02:22:37] - Tak.
[02:22:38] - Ogólnie w parę kwestii wchodzi w grę. Sobie zapisałem w notatniku.
[02:22:42] - Dobrze, tylko tak na szybko, muszę lecieć z tematem. Jeżeli nie o Agendzie 2030, to proszę szybko, jeżeli możesz. Dwie minuty.
[02:22:51] - No dobra, niech będą dwie minutki, to może taki temat, który najbardziej mnie poruszył. Wspomniałeś coś o tych wszystkich zamachach, że one są ustawione.
[02:23:00] - Nie o wszystkich, ale większości tak. Zrobię taką audycję i będę dokładnie mówił, pokazywał. Nie chce mi się z wideo, ale jak pozwoli mi na to czas, zmontuję po prostu wideo i pokażę od A do Z, jak to wszystko wygląda i sami wtedy słuchacze czy wtedy też widzowie ocenią.
[02:23:22] - No dobrze, ale słuchaj, tak powiedziałeś, że tam większość tych wypadków jest udawana. Jakiś czas temu, już mogę się pomylić, tam kilka miesięcy w tą lub we w tą rozmawiałeś o przypadku dwóch sióstr, o ile się nie mylę z Anglii, które potrącił tir, tak?
[02:23:39] - Tak.
[02:23:39] - I wiesz, że to jest po prostu wiarygodne, że te siostry istnieją, że przeprowadzali z nimi wywiady. Dla mnie to jest po prostu śmieszne, że sądzisz, że ludzie, którzy giną, są po prostu zdjęcia jakichś tam przechodniów.
[02:23:55] - Ale one nie zginęły. Czekaj. Ale o czym mówisz? Te siostry nie zginęły.
[02:24:01] - Tak, nie zginęły, ale ty byłeś wtedy święcie przekonany, że to jest prawda. Podważasz to, że zamach w Bostonie, na którym zginęło tam około kilkudziesięciu osób, mówisz po prostu, że to jest fikcja.
[02:24:15] - Z tym wypadkiem, Boston Bombings, nie jestem przekonany. Natomiast wyglądają te zdjęcia na bardzo nieprzekonujące. To znaczy tych ofiar, jakie jeżdżą. Można sobie zobaczyć Boston Bombings, że to była fikcja. Wydaje mi się, że tam nikt nie zginął w Boston Bombings. Mogli być ranni i tak dalej, ale false flag operation było na 100%, że ci ludzie, którzy byli podejrzewani o zamachy, to nie mieli nic z nimi wspólnego. To jest na pewno. Czyli bracia Tsarnajew to jest to kozłoofiarne totalne.
[02:24:52] - Tak, ale słuchaj, teraz nie wiem, czy cię może to zagnie. Ja mieszkałem w Londynie trzy lata, miałem znajomych z Londynu i tam właśnie był członek jej rodziny w tym zamachu, który zginął. Ta rodzina była w żałobie wszyscy.
[02:25:04] - Nie, poczekaj. Zamachy w Londynie ja nie twierdzę, że były fejkowe.
[02:25:08] - Nie w Londynie, w Bostonie.
[02:25:10] - A, że w Bostonie.
[02:25:11] - Zamach bostoński. Miałem znajomą, której członek jej rodziny został ofiarą tego zamachu. Ta rodzina była bardzo długo w żałobie. Ja może nie przeżywałem tego razem z nimi, ale po prostu było widać, jak ta rodzina przeżywa. Także twierdzenie, że takie zamachy są podstawiane, niestety urażasz niektórych ludzi. Tak ja bym powiedział, że już nie chcę wchodzić na te tematy.
[02:25:39] - Słuchaj, ja akurat o Bostonie nie wiem na 100%. Nie wiem, czy tam nikt nie zginął, czy to nie były bomby. Mogły być bomby, ale mówię, tam było dużo po prostu fejków. To znaczy ludzi, którzy udawali na przykład, że byli ofiarami podczas Boston Bombings.
[02:25:57] - Tak, zawsze się ktoś znajdzie, kto będzie chciał naciągnąć na odszkodowanie. Szczególnie, że to był zamach.
[02:26:03] - Tak. I chodzi o to, że to były podłożone bomby słabego zasięgu. To znaczy nie specjalnie, żeby zrobić jak największe szkody, ale faktycznie mogły mieć aż taki wybuch, że mogły kogoś tam zabić. Ale wiesz, ja opieram się na badaniach ludzi, którzy w Stanach po prostu robili pewne śledztwa dotyczące zamachów z Bostonu. Natomiast oczywiście zamachy z Bostonu to jest bardziej skomplikowana sprawa. Natomiast Sandy Hook czy te aktualne zamachy, te strzelaniny, zobaczcie, jak one teraz często występują. Jedna, druga, kolejna. Cały czas produkują te strzelaniny. Słucham?
[02:26:47] - O USA teraz mówisz?
[02:26:48] - Tak, w Stanach Zjednoczonych, bo to chodzi o Stany Zjednoczone, że produkuje się fikcyjne wydarzenia, aby zabrać ludziom broń w Stanach. Ale to się nie uda im po prostu.
[02:26:59] - A czy ci chodzi o takie strzelaniny w tych czarnych gettach, czy bardziej o takie zamachy?
[02:27:03] - Nie, zamachy na kampusach najczęściej. Kampus, kino Aurora, czy też tak jak Sandy Hook było też takim zamachem.
[02:27:12] - Nie chciałbym przedłużać, bo mówiłeś, że mam dwie minutki, ale jeszcze chciałem się spytać o jedną rzecz, bo szczerze mnie rozśmieszyło. Czarna msza królowej W Wielkiej Brytanii. To dla mnie jest niedorzeczne, że kobieta, która ma prawie sto lat, uczestniczy w takich-
[02:27:28] - Ja podejrzewam, wiesz, tego się nie dowiemy. Nie dowiemy się tego. Na pewno ja uważam, że ona w ogóle wyraz twarzy ma taki satanistyczny, to widać. Ja to czuję jakoś. Oczywiście można się z tego śmiać i tak dalej, ale dla mnie wyraz, tak jak papież ma po oczach na przykład można poznać, co oni mają w tych oczach.
[02:27:48] - Nasz obecny papież.
[02:27:49] - Obecny papież. Tak, Franciszek, właśnie królowa brytyjska, jej mąż, czyli Filip. Zresztą jej mąż jest członkiem Klubu Rzymskiego. Ten książę Filip, mąż królowej, jest honorowym i nie tylko honorowym i faktycznym członkiem Klubu Rzymskiego. I takie rzeczy gada na przykład, że właśnie zacytuję, tu mam pod ręką cytat z jej męża. Tak akurat wrzucę, bo to jest śmieszne albo przerażające. Zależy jak na to patrzeć. Gdzie jest ten bydlak? Jest tu książę Filip. „W przypadku gdybym przeszedł reinkarnację, chciałbym powrócić jako śmiercionośny wirus, aby rozwiązać problem przeludnienia.” Książę Filip, mąż królowej Elżbiety II, członek Klubu Rzymskiego oraz Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Brawo, brawo!
[02:28:44] - Wiesz, każdy może coś powiedzieć. Może człowiek ma coś na umyśle? Nie wiem, czy na przykład byś mi uwierzył, gdybym ci powiedział, że jestem jaszczurem z kosmosu. Ta rozmowa jest nagrywana i zostanie-
[02:28:54] - Nie, ale to mówi przywódca narodu brytyjskiego, jest można powiedzieć, mężem władczyni Wielkiej Brytanii. To wiesz, to coś się odznacza.
[02:29:11] - Cielewicz też mówi dużo różnych rzeczy. Kwaśniewski tak samo.
[02:29:15] - Zaraz, ale oni nie mówią takich rzeczy. Dobra, powiedz mi, kto z Polski mówi takie rzeczy? Coś takiego powiedział, że jest problem z przeludnieniem i trzeba po prostu zająć się tym bydłem cholernym. Kto mówi z Polski? Powiedz mi kto. Kto mówi?
[02:29:27] - Na przykład Korwin mówi tak ludziom, że to jest bydło. Kobiety to nie są ludzie.
[02:29:32] - Dobrze, ale nie mówi o tym. Nie, ale mówi, żeby zabić ich? Mówi, żeby rozwiązać problem przeludnienia i żeby zabić wszystkich ludzi?
[02:29:40] - Tak, on przecież mówi o takich rzeczach, że takich ludzi nawet nie powinno być na ziemi jak geje czy coś w tym stylu.
[02:29:45] - Nie no, nie wiem, ja nie słyszałem. To coś chyba źle słuchałeś. Nie słyszałem, żeby Korwin mówił, żeby zabić. On mówi, żeby zabić urzędników.
[02:29:54] - No właśnie. Na przykład o śmierci ludzi.
[02:29:58] - No dobrze, ale mówi o tych właśnie twórcach tego systemu aktualnego, który mamy na przykład w Polsce. O nich mówi.
[02:30:07] - Urzędnik, który musi chodzić do pracy. Nie wiem. Jakaś kobieta 50-letnia, która dostaje dwa i pół tysiąca. Nie wiem, jakie tam są płace. Do trzech myślę maksymalnie. Jest twórcą tego chorego systemu i ma za to ponieść karę? Nie rozumiem właśnie takich rzeczy.
[02:30:25] - Nie, on mówi o wyższych urzędnikach, nie jakiejś tam babie. Ale oczywiście ta baba jest odpowiedzialna. Każdy urzędnik w Polsce jest odpowiedzialny za ten system i nie może się tłumaczyć, że zaraz, ja tylko tam sobie coś tam robiłem, bo tak samo może na przykład pracownik Auschwitz, który popychał Żydów do komory gazowej. Tak samo może mówić: ja tylko wykonywałem rozkazy. No stary, nie wykonywałeś tylko rozkazów, tylko mordowałeś ludzi. I to, że mówi: ale mi groziło coś. Co Niemcowi groziło? Nic nie groziło. Nie groziła mu kara śmierci czy coś. Po prostu mógł nie wykonywać tych poleceń.
Po prostu powiedzieć, że ma dosyć tego. Mógł do więzienia najwyżej trafić, nikt go by nie zabił i tak dalej. Więc to są mity takie. Po prostu Niemcom się Hitler podobał i tyle. No umówmy się, to taka jest rzeczywistość. Nie zakłamujmy tego.
[02:31:11] - Chodzi o to, że Niemcy nie mordowali Niemców, tak?
[02:31:14] - Nie, chodzi o to, że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny. Jeżeli ty przykładasz komuś i zabijasz człowieka, bo ktoś ci każe, to ty jesteś odpowiedzialny za to. To nie możesz się tłumaczyć, że ci kazali, bo by mnie zabili, nie?
[02:31:25] - No tak.
[02:31:26] - No zaraz, to tak wszystko można powiedzieć. To zaraz, to ja też mogę powiedzieć, że jestem w policji i zabijam tam ludzi. Gdzieś tam strzelam do jakichś imigrantów czy strzelam, nie wiem do kogo. Do jakichś pseudokibiców zabijam, bo mi kazali i tak dalej. No nie, zabijasz, to jesteś odpowiedzialny za to, co robisz. Bez przesady, bo pałujesz pielęgniarki, prawda? Ktoś ci każe pałować te pielęgniarki? Każe ci, ale nie musisz tego robić. Możesz pracować gdzieś indzie. Możesz nie pracować w policji, prawda?
[02:31:57] - Dobra, tak nie przedłużając, bo nie chciałbym się jeszcze zabierać-
[02:32:00] - Jasne. Dobra, dzięki za ten telefon.
[02:32:02] - Jedno słowo tak, bo tam o głodzie też chciałem powiedzieć, że najlepszym sposobem jest na głód mortadela. Elo.
[02:32:12] - Tak. Ze znanego portalu człowiek, ale coś przynajmniej powiedział. Użył swojego mózgu trochę przynajmniej. Jasne. Dobra. Okej, także nie wiem, czy te z Bostonu są równie wiarygodne jak ta mortadela. Są równie równie wiarygodne te słowa tego słuchacza. Także widzicie sami, jak trzeba uważać na to, co ktoś mówi, bo tu słyszymy właśnie z danego portalu mortalowego, tego chanowego. Każdy, kto ma mózg, to wie, o co chodzi. O trolli internetowych.
Dobrze, że się zdradził, że mówił właśnie, że znał kogoś tam, kto ktoś znał i była w żałobie tam jakaś rodzina w Bostonie i tak dalej. To widzicie, jak łatwo. Nawet jak osoba zauważcie, że może zadzwonić i powiedzieć, że jest rodziną po prostu tego człowieka, który zmarł i tak dalej. Także to są rzeczy, które wyjaśnią mechanizmy działania, dlaczego da się coś takiego zrobić. Nie da się dużych zamachów, tak jak w Londynie, czy zrobić, że ofiar nie było, prawda? W Londynie czy w Nowym Jorku. Te ofiary były. Natomiast jeżeli mamy mało ofiar, tak jak w Sandy Hook czy w Boston Bombings, czy te inne strzelaniny, da się to zrobić, że mamy kilkanaście ofiar. Na przykład to, co Breivik zrobił, już byłoby trudne do zrobienia. Znaczy do ukrycia, że to byli sami aktorzy i tego nie miało miejsca.
Jak już mamy dziesiątki ofiar, jest to już trudne do zafałszowania rzeczywistości. Dobrze, wracamy do Agendy 2030. Kurczę, miałem przeczytać te wszystkie rzeczy. Dobra, już zostawiam tych Johnów Holdrenów, tych innych globalistów potwornych, bo to są ludzie naprawdę psychopaci totalni. Doradcą jeszcze brytyjskiego premiera miałem, ale teraz chyba go gdzieś tutaj nie mam. Tutaj miałem koło Holdrenie. Chyba tak. Nie, to jest też kolejny Paul Ehrlich, który też jest doradcą czy doradza w Stanach Zjednoczonych. Dobra, zostawmy tych panów. Ciekawe tylko jeszcze fakty takie, żeby was zastanowiły.
23 września 2015 roku to był 266. dzień roku 2015. Zgadnijcie, którym papieżem jest Franciszek I? Oczywiście 266 papieżem. A ile trwa przeciętna ciąża kobiety? Tu może trochę naciągane jest, ale zbliżone to jest do 266 dni. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami. Zaszokowani? Dobrze, to są tylko takie numerologiczne kwestie, które sobie wymyśliłem, ale możecie sprawdzić, jak nie wierzycie.
Tak czy inaczej, myślę, że ten 23 września jest pewnym symbolem. Symbolem właśnie wyjścia dziecka z urodzenia. Po prostu czegoś bardzo mocnego, ważnego dla najbliższych lat, w co się wpisał papież Franciszek. I pomimo że to podpisano 9 września, ale wrzesień, cały czas mówimy o wrześniu 2015 roku. Przepraszam, na początku, nie 9, wcześniej. Na początku września podpisano umowy Agendy 2030. Później, 23 września spotkał się z Obamą papież, a później na ONZ wystąpił 25 i później jeszcze były też spotkania z przywódcami. Zakomunikowanie tej Agendy 2030 wszystkim. A najpierw najważniejszy był Obama i papież, zauważcie. 23 września oni we dwóch się spotkali i tutaj zadecydowali o przyszłych losach świata.
Można powiedzieć, że przypadek, wszystko nie ma znaczenia, jest to przypadek, a wręcz jakieś kompletne poronione pomysły, czy wręcz jakieś dziwne dywagacje. Nie, ale tak to po prostu jest. Tak to wygląda. Dobra, czytam te punkty. Nie będę ich mocno analizował, bo już jest długa audycja. Miałem się dzisiaj w dwóch godzinach zmieścić, bo rano muszę i tak wstać za kilka godzin dosłownie, więc postaram się na szybko. To są naprawdę bzdury totalne. To jest serce Agendy 2030, czyli zestaw 17 założeń zrównoważonego rozwoju, jakby nie inaczej. Cel pierwszy: zakończyć ubóstwo wszędzie, we wszystkich jego formach. Zakończyć ubóstwo.
Ale system finansowy ma pozostać, ale redukcji długów ma nie być i tak dalej. Lecimy na Marsa w 2030 roku. To jest równoznaczne z tym, co tu przeczytałem, cel pierwszy. To ja mówię: lecimy na Marsa, cel pierwszy. Cel drugi: lecimy na Wenus. Cel trzeci: lecimy na Merkurego. Cel czwarty: lecimy na Jowisza. Cel piąty: lecimy na Saturna. Cel szósty: lecimy na Urana. Cel siódmy: lecimy na Neptuna.
Cel ósmy: lecimy na Plutona. I tak dalej. Szalejemy. Dobra, nie żartuję już teraz. Cel drugi Agendy 2030. Prawdziwy cel ustalony przez Agendę 2030: zakończyć głód, osiągnąć bezpieczeństwo żywnościowe i poprawę żywienia oraz promować zrównoważone rolnictwo. Sieg Heil! Żartowałem. Oczywiście Sieg Heil nie było, ale wszystko to jest prawdziwe. Równie dobrze mógłby to Hitler mówić.
Bardzo ładnie to brzmi. Dzwoni, bo coś będzie miał ważnego chyba do powiedzenia. Dobrze, przerwę na razie te bzdurne punkty, które czytam, bo one są absurdalne. Witaj, Potrzebo. Pewnie chcesz powiedzieć coś w temacie Agendy 2030. Fajne nazwy.
[02:39:01] - Tak, dokładnie, bo zresztą mailowałem ci jakiś miesiąc temu, kiedy na prismplans.pl opublikowano informację odnośnie Agendy 2030. Także tutaj się zastanawiam nad powiązaniem Agendy 2030 z Agendą 21.
[02:39:21] - Absolutnie, to jest rozszerzenie Agendy 21 na wszelkie, nie tylko sprawy człowieka, przyroda. Bo Agenda 21 to jest człowiek, a przyroda, a Agenda 2030 obejmuje wszystkie aspekty życia człowieka.
[02:39:39] - Tak, to było niejako przygotowanie. Natomiast tak jak już paręnaście razy rozmawialiśmy, ja się urodziłem w późnych latach 90. i powiem ci, że jeżeli chodzi o Agendę 21, mieliśmy pewną indoktrynację w kwestii szkoły I jakieś takie programy ekologiczne na podstawie tego, gdzie teraz ludzi parę lat temu wysiedlali z Doliny Rospudy, żeby nas zaznajomić z tym, że to jest w porządku, że rząd nas wypieprza z naszych posiadłości, z naszych włości. Natomiast powiedz mi, czy prześledziłeś, bo powiem ci szczerze, że nie miałem czasu, żeby zgłębić bardziej temat, czy prześledziłeś kwestię Agendy 2030? Czy za tym stoi bardziej ONZ, czy on się do tego przyznaje?
[02:40:38] - Tak, to jest program ONZ-owski i teraz kraje mają podpisywać i z tego, co wiem, to po prostu mają wdrażać. Nie wiem, czy bezpośrednio jest podpisane to przez wszystkich przedstawicieli, natomiast mają wdrażać to wszystkie państwa i z tego, co wiem, będą wdrażać po prostu w swoich prawach.
[02:40:58] - Tak, bo to jest politycznie niewygodne, żebyś tutaj odrzucił, bo tak z zewnątrz, tak samo jak durne Georgia Guidestones. Natomiast z tego, co słuchałem audycji, to zgłębiłeś sprawę trochę wcześniej. Oni mówili o miliardzie 200 milionach-
[02:41:17] - W 2005 roku, tak. Miliard 200 tysięcy.
[02:41:22] - Miliard 200 milionów. Natomiast czy to jest jakiś taki stan przejściowy, czy to jest ta redukcja do 500 milionów, o której mówiła Georgia Guidestones i cały rząd światowy?
[02:41:33] - Tego nie wiemy oczywiście, to po prostu jest jakieś hasełko i te hasełka mogą być. Najlepszy jest Ted Turner. To też przeczytam, co Ted Turner powiedział. Jeszcze powiem, kto to jest Ted Turner, bo może wielu ludzi nie wie, kto to jest w ogóle nasz kochany Ted Turner, ale nie wiem, co się stało, bo akurat to szholender. Sorry, że tak przeklinam, bo się zamknęła mi strona z tymi cytatami. Boże święty, a może specjalnie Ted Turner mi zamknął? Nie, dobra, już mam. Ted Turner to jest jeden z największych graczy medialnych świata. Jest właścicielem CNN-u, jest właścicielem wielu innych rozgłośni radiowych i telewizyjnych i gazet różnych. Jest po prostu potentatem medialnym.
Coś na poziomie Murdocha znanego w Polsce. Chyba Murdoch ma większą potęgę medialną, natomiast na świecie chyba Ted Turner może się z nim liczyć. Ma chyba Universal firmę, tak? Taką hollywoodzką.
[02:42:48] - Tak. Tutaj na szybko dodam, że Ted Turner w tej chwili jego środki trwałe to jest wartość około sześciu bilionów dolarów.
[02:42:57] - Miliardów czy bilionów?
[02:43:00] - Bilionów.
[02:43:00] - A jak to wyliczono?
[02:43:02] - Wiesz co?
[02:43:04] - Że korpo jest właścicielem korporacji.
[02:43:05] - To wziąłem ze strony Alexa Jonesa.
[02:43:09] - Aha. Możliwe to jest, bo oni ukrywają swoje majątki. To są ludzie, którzy mają naprawdę potężne wpływy. I oczywiście on jest członkiem Klubu Rzymskiego, jakby nie inaczej, Ted Turner i CFR-u, czyli Rady Stosunków Zagranicznych, organizacji założonej przez samego Davida Rockefellera. Dobra, teraz jego cytacik. Tutaj zapnijcie pasy. To jest człowiek, który jest szefem większości mediów na świecie. „Obecnie mamy zdecydowanie zbyt wielu ludzi na tej planecie. Całkowita liczba ludzi na poziomie 250-300 milionów, czyli 95-procentowa redukcja obecnego poziomu byłaby idealna.” To on najdalej idzie chyba ze wszystkich, Ted Turner, mistrz. Ja myślę, że to są takie buńczuczne trochę, bo nawet miliard 200 im się chyba nie uda zrealizować, a Ted Turner to już w ogóle odleciał, bo już chce 250-300 zostawić.
To tyle. Nawet chyba optymista Rockefeller postulujący 500 milionów nie idzie aż tak daleko jak Ted Turner. Po prostu wybija się przed szereg. To jest taki Wałęsa globalistów, można powiedzieć.
[02:44:14] - Taki Elon Musk Bilderbergów.
[02:44:19] - Tak, przed szereg.
[02:44:21] - Można by powiedzieć, tak?
[02:44:22] - Dokładnie.
[02:44:23] - Nie wiem, czy się spotkałeś z Climate Publishers Network?
[02:44:30] - Nie.
[02:44:32] - Bo tutaj mam właśnie newsa. On co prawda jest z Fox News, który właśnie nawiązuje do Climate Publishers Network, za którym nie bardzo udało mi się ustalić, kto stoi. Natomiast sama nazwa Climate Publishers Network. Climate.
[02:44:50] - Czyli klimatyczny, tak?
[02:44:54] - Czyli klimatyczny, czyli HARP, czyli chemtrailsy, które mogą stanowić metodę, która pozwoli na osiągnięcie czy tam na dążenie do celów Agendy 2030. To jest zdecydowanie kwestia do omówienia. Natomiast Ted Turner w tym artykule, który mam w tej chwili przed oczami, twierdzi — ja ci to mogę potem przesłać — że to UN Foundation were not formally affiliated in specific way, czyli nie jest powiązana dokładnie z tą drogą w celu osiągnięcia celów Agendy 2030. Czyli za ONZ-em, który swoją twarzą naprawdę niesamowicie zaufaną w W arenie międzynarodowej jednak przyznaje, że jest ktoś ponad nimi. I to jest kolejna rzecz, na którą musimy bardzo zwracać uwagę.
[02:46:13] - No tak. Ciekawe rzeczy, to się cały czas wszystko rozwija. Myślę, że oni częściowo przegrywają, bo ludzie stają się coraz bardziej świadomi. Natomiast ten proces jest trochę zbyt powolny. Duża część ludzi jest po prostu kompletnie ospała, coś tam wiedzą, ale mówią: a co mi tam po tym, będę dalej sobie spał, będę dalej sobie pracował.
[02:46:35] - Ludzie, którzy nie mają kompletnej wiedzy spiskowej, wiedzy pochodzącej ze spisków, jak to sam zresztą bardzo fajnie określasz, nie są świadomi, że to jest częścią większego planu, że to dąży-
[02:46:49] - Ich dotyczy, wszystkich ludzi dotyczy.
[02:46:50] - Ich eksterminacji i ich rodzin, ich babć, ich córek, ich synów.
[02:46:56] - Nie mają pojęcia, ale ja myślę, że w tej chwili jest jednak wdrażany inny rodzaj, że sterylizuje się nas. To znaczy najlepszym z depopulacji jest sterylizacja, ale sterylizacja nie bezpośrednim chirurgicznym wycięciem, przecięciem jajników, tak jak robią w Polsce.
[02:47:12] - Przez szczepionki.
[02:47:15] - Przez szczepionki, przez leki, przez aspartam. Może nie aspartam, bo aspartam jest za słaby. Fluor w dużych ilościach, przez leki, w których będzie podawane, ale i żywność, tą GMO żywność przede wszystkim. GMO faktycznie jest udowodnione, są robione eksperymenty, że powoduje bezpłodność i po to jest GMO wdrażane. Oni wiedzą, że GMO powoduje bezpłodność w dużych ilościach i będą chcieli przez GMO zrobić ludzi bezpłodnymi. To jest ich celem. I jak będą ludzie bezpłodni, to się sam problem rozwiąże. Nie będą musieli nikogo zabijać. I to jest taka lajtowa depopulacja, czyli że ludzie będą bezpłodni i myślę, że to chcą osiągnąć.
[02:47:57] - Taka w białych rękawiczkach. Tutaj jestem w tym artykule odnośnie agendy 2030 w tym kontekście, o którym mówimy, że ma się odbyć 11 grudnia jeszcze jakieś spotkanie, które ma zadecydować o dokładnym planie działania wobec agendy 2030, gdzie to już nie będzie rozpisane jako poszczególne punkty, natomiast będzie rozpisane jako konkretne działania, które mają doprowadzić do realizacji tych punktów.
[02:48:32] - Pewnie książka 1500 stron, taka będzie kniga z dwoma grzbietami.
[02:48:37] - Słyszałeś o tym. Czyli zwracajcie uwagę na datę 11 grudnia, moi drodzy słuchacze i wtedy przyjrzyjcie się, co zostanie opublikowane właśnie w portalach drugiego obiegu.
[02:48:50] - Ciekawe będzie. Będę czekał co tam oni wymodzą. 700 stron ma. Agenda 21 miała 700 stronic. Bardzo wolnościowa książka. Ktoś mówił, że TTIP, czyli Transpacific Investment Partnership, że to transpacyficzne porozumienie pomiędzy Stanami i Europą, że jest bardzo wolnościowe. Tylko pytanie, dlaczego ma ponad 100 stron to wolnościowe prawo? Wolnościowe prawo miałoby jedną albo dwie strony.
[02:49:27] - Ja ci tłumaczę tylko dlatego, żeby ludzie nie byli w stanie tego przeczytać i zrozumieć.
[02:49:32] - Tak. I przede wszystkim jest oparte o patenty i prawa autorskie. Jak można mówić o prawie autorskim czy patentach, o wolności jakiejkolwiek? To jest dawanie monopolu firmom i innym jakimś instytucjom. Bo o co chodzi? Na przykład puszczenie dzisiaj nie możesz zaśpiewać „Happy birthday to you”, bo ktoś ma prawa autorskie do tego. To są takie absurdy. Nie wiem, czy wygasło już, czy nie, ale było do niedawna i jakbyś z taką piosenką umieścił w internecie coś, mogli cię na ciężkie pieniądze skroić.
[02:50:05] - Daj tam w internecie akurat mogą mi skoczyć, bo mam dobre VPN.
[02:50:09] - Tak, ale ja mówię prawnie, że do takich absurdów dochodzi. Ja rozumiem, że można mieć jakąś ochronę. Patentu w ogóle nie uznaję, ale powiedzmy prawa autorskiego. Nawet niech patenty byłyby kilka lat, ale patenty mają do 50 lat, potrafią być rozszerzane, a prawa autorskie do 100 lat rozszerzane.
[02:50:29] - Znaczy wiesz, jak chodzi o prawa autorskie, to na zasadzie uznania autorstwa. Jeżeli tworzysz cewkę Tesli, to nazywasz, że to jest cewka Tesli, że to nie jest twój pomysł, że sprzedajesz to, że to jest oparte na badaniach Tesli, na jego dokumentach i w tym znaczeniu uznanie autorstwa, z którym mamy do czynienia między innymi w licencji Creative Commons, które się zupełnie różni od prawa patentowego. I wtedy, że tak powiem, wilk syty i owca cała. Osoba, która stworzyła dane rozwiązanie.
[02:51:03] - Niech Tesla po prostu jakby żył jeszcze i robił to. Zobaczcie, co z tego, że Tesla miał pieniądze z tego, jak i tak go wykończyli, jak i tak to wszystko. Umarł w biedzie. On miał 1500 patentów, ponad 1000 patentów czy coś w tym rodzaju. Nie wiem, może przesadziłem teraz, bo musiałbym dokładnie sprawdzić, ale jakąś kosmiczną liczbę patentów. Nie wszystkie opatentowane, bo miał pomysły, które nie miał jeszcze opatentowane, bo on nie wszystko patentował, bo to też kosztowało. I umarł w biedzie. On umarł w biedzie. On był dofinansowany przez miasto Nowy Jork. Opłacane miał miejsce.
[02:51:38] - Wystarczy spojrzeć też na przykład na ostatnie zdjęcie Tesli bodajże z 1943 roku, jeżeli mnie pamięć nie myli, gdzie po prostu te zapadnięte policzki. Nie wiem, czy widziałeś, Klozie, to zdjęcie. Zapadnięte policzki, tak dosłownie z mordy widoczny człowiek, który przeszedł Tak do bólu wiele, że aż go żal.
[02:52:02] - Tak, on biedę klepał praktycznie od końca lat 20., bo finansowanie się skończyło. Jakiekolwiek. Nikt jego pomysłów nie chciał rozwijać, chociaż on jeszcze próbował, różne rzeczy robił, imał się różnych rzeczy. Miał jeszcze jakichś inwestorów pewnych, ale wszyscy się od niego odwracali. I był taki problem, że i tak nic nie mógł w tym prawie patentowym zrealizować.
[02:52:33] - W momencie, kiedy zniszczono jego laboratorium, jego patenty przejęło FBI. Te, które były wówczas, kiedy tą wieżę kładli, kiedy położyli jego laboratorium nad Niagarą, wtedy jego patenty przejęło FBI.
[02:52:49] - Tego akurat nie wiem, bo wiem, że przejęło one już po śmierci Tesli.
[02:52:55] - To było na podstawie właśnie prawa federalnego położone. W tej chwili źródeł ci nie podrzucę, bo jest godzina wiadomo która i nie za bardzo chce mi się szukać. Natomiast te patenty były położone w tym momencie. Dobra. Nie zabieram więcej czasu.
[02:53:13] - Za bardzo odjechaliśmy z tematem. Na pewno wojsko rozebrało to Wardenclyffe Tower. To wojsko.
[02:53:19] - Dokładnie tak.
[02:53:21] - To nie było tak, że to się nagle samo zepsuło, tylko po prostu zniszczono mu ten projekt.
[02:53:25] - Zniszczono celowo i to było właśnie takie praktyczne działanie.
[02:53:29] - Dobra, dzięki Potrzeba za ten telefon.
[02:53:31] - Dzięki również Klaudia. Do usłyszenia.
[02:53:33] - Trzymaj się. Do usłyszenia. Hej. To był słuchacz Potrzeba. Dobra, dokończę szybko teraz czytadło. Byliśmy przy celu drugim. Teraz cel trzeci. Zapewnić zdrowe życie i promować dobre samopoczucie dla wszystkich w każdym wieku. What the fuck? Okej.
Cel czwarty. Zapewnić integracyjną i sprawiedliwą jakościową edukację i promowanie możliwości uczenia się przez całe życie. O co tu chodzi? Cel piąty. Osiągnąć równość płci awansu dla wszystkich kobiet i dziewcząt. Wybacz, nie będę tego komentował. Cel szósty. Zapewnić dostępność i zrównoważone zarządzanie zasobami wody i urządzeń sanitarnych dla wszystkich. Czyli wszystko dla wszystkich. Wszystko dla wszystkich.
Woda to widzicie, wszystko dla wszystkich jest za darmo. Cel siódmy. Zapewnić dostęp do niedrogiej, niezawodnej, trwałej, nowoczesnej energii dla wszystkich. Ale tu się zatrzymam przy tym punkcie. Energii dla wszystkich. Te gnoje od ponad 100 lat niszczą wszelkie przejawy tych wynalazców związanych z wolną, darmową energią. Niszczą ich, zabijają te gnidy i mówią o energii dla wszystkich, nowoczesnej energii dla wszystkich. Nie widzicie w tym sprzeczności? Ci ludzie są właścicielami, właśnie ci państwa w ONZ-ecie, ale też ludzie, którzy współpracują z Klubem Rzymskim i z tymi ludźmi, jak te Turner i ci inni, są właścicielami elektrowni, są właścicielami produkcji wielkich elektrowni, wielkich takich przemysłowych farm produkujących energię czy słonecznych, czy wiatrowych. I to oni zarządzają tą energią i to oni nie pozwalają innym formom energii przebić się.
Mało tego, postulują zamykanie na przykład węglowych elektrowni, gdzie wiele państw po prostu przez to bankrutuje, tak jak chociażby Polska, gdzie Polska stoi i opiera się na węglu. Ja wiem, że tak jak mówiłem, wolna, darmowa energia to jest przyszłość, ale oni na to nie pozwolą, bo to właśnie wyzwoli ludzi. To jest najważniejsza rzecz. Tu trzeba poszukiwać i to istnieje. Zapewniam was na 100% istnieje wolna energia, tylko nie może się przebić, bo jak się przebije, to zmiecie tych globalistów, zmiecie tych psychopatów. Nie mogą tego dopuścić. Więc z tą energią widzicie sami, o co im chodzi. Zapewnić dostęp do niedrogiej, niezawodnej, trwałej, nowoczesnej energii dla wszystkich. Ale wolną energię będziemy niszczyć. To jest cel siódmy.
To w domyśle oczywiście. Ja myślę, że po prostu to, o czym oni mówią, musicie odwrócić zupełnie. Tak to widać, bo po energii widzimy, że oni tak robią. Więc jeżeli blokują nam energię z węgla, która jest dosyć tania i nie możemy jej mieć, nie możemy mieć już nie mówiąc o wolnej energii i tak dalej, tylko musimy mieć wszyscy energię z ogniw słonecznych, które są drogie i w Polsce słabo wydajne, bo słońce może w wakacje jest, ale w zimie to raczej zbyt dużo prądu nie będzie z tego. To coś jest nie halo. Cel ósmy. Wspierać trwały, zintegrowany i zrównoważony wzrost gospodarczy, pełne i produktywne zatrudnienie i godną pracę dla wszystkich. Po prostu jest bełkot kompletny. To jest bełkot. Cel ósmy.
Pamiętacie, jaki był cel ósmy? Tak jest. Pluton. Celem ósmym w mojej liście jest Pluton. Niedoszła dziewiąta planeta, która już nie jest planetą. Czyli już, bo mamy dziewięć planet, ale na Ziemi jesteśmy, więc nie może być cel dziewiąty Ziemia. A dlaczego nie? Do środka Ziemi. Cel dziewiąty, najtrudniejszy ze wszystkich. Dostaniemy się na Plutona, ale do środka Ziemi jest najtrudniej.
5000 kilometrów w głąb Ziemi się wkopać. To jest cel dziewiąty. Żartuję oczywiście na mojej liście, ale na liście Agendy 2030 celem dziewiątym jest zbudować prężną infrastrukturę, promować integracyjną i trwałą industrializację oraz wspierać innowacyjność. Przecież to jest bełkot kompletny i to robią najwyżsi z najwyższych. Wyobraźcie sobie takie struktury w science fiction, political fiction, że mamy radę takich stu starców, którzy obradują, są na czele 6,5 miliardów ludzi. I wyobraźcie sobie, że oni takie pierdoły produkują, że nikt nie będzie głodował, że wszyscy będziemy się kochali i w ogóle będzie wspaniale. Wszyscy będą wolni i wszyscy będą braćmi i siostrami i będziemy wszyscy w komunie żyli. A jak się nazywa przywódca, który to mówił? Kim Ir Sen. A jak się państwo nazywa?
Korea Północna. Tam w konstytucji są identyczne rzeczy. Będzie wspaniale, będą wszyscy dożywieni i tak dalej, każdemu według potrzeb. I tu jest to samo. Cel dziewiąty, powiedziałem, do środka Ziemi się wydobywać. Cel dziesiąty trzeba by wymyślić. Alpha Centauri. Myślicie, że cel dziesiąty to Alpha Centauri czy dotrzeć do Obłoku Oorta? Ciekawe. Dobra, ja już nie produkuję.
Moja lista się kończy na Alpha Centauri. Cel dziesiąty, ostateczne starcie. Docieramy na Proxima Centauri, czyli wcześniejsza gwiazda od Alphy Centauri. I to jest cel dziesiąty, ostateczny cel. Ale Agenda 2030 się nie kończy na celu dziesiątym. A cel dziesiąty jak brzmi? Zmniejszać nierówności w krajach i pomiędzy krajami. Czyli wszyscy do Korei Północnej będziemy dążyli, zmniejszamy różnice Polski. Korea Południowa musi być jak Korea Północna. Właśnie nie wiem, czy o takie chodzi zmniejszenie nierówności w krajach pomiędzy krajami.
Cel jedenasty. Ja już nie mam tego na liście mojej kosmicznej, natomiast cel jedenasty jest na Agendzie 2030. Sprawić, by miasta i osiedla ludzkie zawierały wszystkich. Co? Osiedla ludzkie zawierały wszystkich, były bezpieczne, elastyczne i trwałe. Sprawić, by miasta i osiedla ludzkie zawierały wszystkich, były bezpieczne, elastyczne. Chyba wszystkich ludzi, żeby mogli się pomieścić i nie było bezdomnych. Chodzi o brak bezdomnych. Cel dwunasty. Zapewnić wzorce zrównoważonej konsumpcji i produkcji.
Wzorce zrównoważonej konsumpcji i produkcji. Czyli każdy na równo żre i na równo produkuje. Równamy wzorce. Zrównoważona konsumpcja, produkcja. Jeżeli jesteś grubasem, to ci łapy obetniemy, nie będziesz mógł jeść. A jak jesteś chudy chudzielec, to dożylnie będziemy cię dożywiać jak nie będziesz chciał jeść. Będziemy wkładali ci, jak gęsiom się wątróbki produkuje, to będziemy też wkładali tym chudzielcom te podajniki jadłowe do gęby i będziemy pompowali jedzenie na siłę, a grubasom łapy obcinali, nie będą mogli jeść. To jest zrównoważona konsumpcja i produkcja. Tak ma być. Kolejny, trzynasty punkt.
Podjąć pilne działania w celu przeciwdziałania zmianom klimatu i ich skutków. Podjąć pilne działania w celu przeciwdziałania zmianom klimatu i ich skutków. Chemtrails dla wszystkich i HAARP działanie. Jest, widzimy. Walczymy o klimat, chemtrails w normie. Dziękujemy ci, Agendo 2030. Pilne działania przeciwdziałania zmianom klimatu i ich skutków. Czyli tak jest, chemtrails w normie. Cel czternasty. Chronić i korzystać w sposób zrównoważony z oceanów, mórz i zasobów morskich dla zrównoważonego rozwoju.
Tak, zrównoważony rozwój oceanów, mórz i zasobów morskich. Chronić, korzystać. Czyli ryby tak, ale w ograniczonej liczbie, ilości tych ryb. Ciekawe, czy te cele dotyczą też globalistów, tych bilionerów, nie miliarderów, tych Turnerów, Rockefellerów, Rothschildów. Ciekawe, czy ich też to dotyczy, czy to tylko dla plebsu są te cele. Cel piętnasty. Chronić, przywracać i promować zrównoważone korzystanie z ekosystemów lądowych w sposób zrównoważony, zarządzać lasami, walczyć z pustynnieniem, powstrzymać i odwrócić degradację gruntów oraz powstrzymać utratę różnorodności biologicznej. Kosztem człowieka oczywiście. Bo jeżeli mamy chronić wszystkie żabki, kraby, jakieś inne rośliny też, to człowieka trzeba stłoczyć do 20-metrowych mieszkań. Ale nie takich jak ma Waldek Deska.
Nie, takich w miastach. Takie są wielkie blokowiska, takie bloki. Kiedyś, jak byłem dzieckiem, śniły mi się takie koszmary. Obawiam się, że może się ziścić ta Agenda 2030 i zaczną budować te superwieżowce, takie 30, 40, 50-piętrowe. W Chinach sobie zobaczcie, jakie są. Brzydkie, betonowe, beznadziejne, z mieszkaniami wielkością 20, 25, maksymalnie 30 metrów dla dwóch osób. 30 metrów dla rodziny, to już 40 powinno wystarczyć wielodzietnej. Takie mieszkania w Warszawie widziałem. Co prawda tam bloki były takie wieżowce do 10 pięter, ale niesamowicie to robiły. Na przykład kawalerki bez balkonu na siódmym, ósmym, dziewiątym czy dziesiątym piętrze, 20-metrowe kawalerki.
Po prostu coś Porażającego. Jak raz do takiego mieszkania wszedłem, to myślałem, że umrę po prostu. Na szczęście w Irlandii bardzo mało jest wieżowców. Ja na przykład mieszkam w bloku, owszem, ale jest parter, pierwsze piętro i drugie piętro. I to są już dosyć duże bloki jak na Irlandię, bo z reguły jeżeli są apartamenty, jest parter i pierwsze piętro. Nie mówię, że są też większe apartamentowce, ale to już w samym Dublinie, w centrum czy gdzieś w pobliżu, ale są robione nieporażająco. Nie przerażają po prostu. Zawsze trochę drzew jest, trochę przyrody w tym wszystkim. Dookoła mamy łąki tu, gdzie ja mieszkam. Konie tu się pasą niedaleko.
Tutaj jest trochę drzewek posadzonych. Może jest trochę wybetonowane za bardzo koło mnie, ale tam dalej jest mnóstwo łąk, więc wygląda to okej. Dobra, to zostawmy. Cel 16. Już prawie jesteśmy przy końcu. Promować pokojowe, integracyjne społeczeństwa dla zrównoważonego rozwoju. Zrównoważony rozwój to jest jakaś mantra, jak kiedyś był komunizm czy sprawiedliwość społeczna. Zapewnić dostęp do wymiaru sprawiedliwości dla wszystkich, budować skuteczne, odpowiedzialne, integracyjne instytucje na wszystkich poziomach. Cel 17. Tak szybko przeczytam, bo już kończę ten bełkot totalny.
Wzmocnić sposoby wdrażania i rewitalizacji globalnego partnerstwa na rzecz zrównoważonego rozwoju. Ludzie, to, co tutaj wysłuchaliście, to jest kompletny bełkot. I to wyprodukowali najświetlejsi ludzie razem z papieżem. Papież to podpisał wszystkim. Obama się podpisał. Podejrzewam, że Duda też się podpisał pod tymi bzdurami. Ja wiem, że każdemu według potrzeb, jak komuna mówiła. To wspaniale by było, każdemu według potrzeb. Każdego odziać, każdego nakarmić, każdego wykąpać, każdemu mieszkanie dać, samochód Ferrari, jachty. Ale ludzie, to jest niemożliwe.
Chcę wam powiedzieć teraz, widzicie, o co chodzi w tym wszystkim. Co to są zasoby skończone i nieskończone? Właściwie inaczej. One się nazywają zasoby rzadkie, zasoby dostępne i zasoby bardzo dostępne. Na przykład piasek jest zasobem łatwo dostępnym, nie jest rzadkim dobrem. Natomiast on kosztuje, bo trzeba dowieźć taki piasek, trzeba go gdzieś wykopać. Ale na Saharze piasek jest dostępem, można powiedzieć, w cudzysłowie nieskończonym, bo wiadomo, nie ma rzeczy nieskończonych, ale generalnie tego piasku jest tyle, że nie ma co z nim zrobić. Jest po prostu tyle, że dla wszystkich by wystarczyło. Jakby każdy chciał mieć po ileś kilogramów tego piasku, to jeszcze by zostało. Ale po co komu piasek?
Nikomu piasek nie jest potrzebny. Ja wiem, że z piasku można zrobić wiele rzeczy. Można i procesor zrobić. Można zrobić piękne szklanki, różne rzeczy można z piasku robić, owszem, ale normalnemu człowiekowi piasek jest do niczego niepotrzebny. Taki długopis, który mam w ręku, jest dużo bardziej cenny od tony piasku. Chyba że ktoś dom buduje, to tego piasku jest trochę potrzeba, ale generalnie na co dzień nie jest potrzebny. Natomiast taki długopis jest potrzebny. Chyba że jesteś mindless vessel i nie używasz długopisu, nie piszesz i tylko masz smartfona i tylko klikasz. Tam sobie w tym smartfonie czytasz, że Doda powiększyła piersi albo zmniejszyła. Wszystko jedno, co ona zrobiła, bo teraz to jest modne.
Mam nadzieję, że ona się cieszy, że wspominamy o niej, to ona zyskuje i tak dalej. Dobrze, zyskuje nie wiem w czym, ale okej. Więc ten bełkot, jak słyszycie, w ogóle nie zająknął się o zasobach rzadkich czy zasobach częstych, czy zasobach popularnych, zasobach nierzadkich. A to jest podstawa, nawet jedzenie dzisiaj, umówmy się, to już nie jest zasób rzadki, ale jedzenie przetworzone, takie dobre jedzenie organiczne jest oczywiście zasobem rzadkim. Natomiast jedzenie jakiekolwiek to nie mówcie mi, że to jest zasób rzadki w dzisiejszych czasach. Wiecie co? Tutaj w Irlandii możecie kupić 400-gramową puszkę fasolki do otwarcia i do zjedzenia za 20 centów. Za 20 centów możecie sobie kupić 10 kilogramów tej fasolki na przykład na zapas. 20 centów za puszkę fasolki płacicie. Są rzeczy jeszcze tańsze.
Nawet chyba niecałe 20 centów kosztuje spaghetti pomidorowe. Nie pytajcie, jak smakuje, bo tego nigdy nie próbowałem nawet. Znaczy raz próbowałem tylko z ciekawości spróbować. Jak przyjechałem do Irlandii, to mało nie powiem, co zrobiłem. Jak nie znasz smaku prawdziwego spaghetti, to zjesz to. Także takie ceny potrafią produkty kosztować tutaj w Irlandii. Za 15 centów czy niecałe 20 centów puszka spaghetti, której się możesz nawet najeść. Nie pytajcie mnie, co tam jest w środku, ale można się najeść. Oczywiście to jest zasób nierzadki, ale jeść tego bym codziennie nie polecał. Absolutnie.
Natomiast dobre jedzenie to już jest zasób rzadki, bo chcecie sobie zrobić bakłażana, gdzieś podsmażyć, zgrillować czy coś, to jeden bakłażan kosztuje euro. Też nie jest to jakoś nie wiadomo dużo, ale to już jest bardziej rzadki zasób. I tak dalej. Można to mnożyć. Ale mieszkanie jest już zasobem bardzo rzadkim. I to nie jest tak, że ceny są zawyżane przez banki. Po części to prawda, bo jednak te kredyty i tak dalej zawyżają i my kredytujemy, spłacamy tą całą historię, nakręca się koniunktura, buduje się niby, ale potem koniunktura spada i robi się chaos. Bańka mieszkań pęka i powoduje, że mieszkania tracą na wartości bardzo. I to jest kompletny chaos, w którym żyjemy. Ale mieszkania są zasobem bardzo rzadkim i to się nie zmieni, nawet jeśli się wprowadzi to, co postuluje Waldek Deska, żeby każdy mógł się udać na swojej ziemi i jaki chce dom zbudować.
Bo lepiej mieszkać w czymkolwiek, nawet jeśli jest szansa, że się zawali ten dom, że nie był wybudowany super idealnie. Waldek Deska do dzisiaj mieszka w tym za 15 tysięcy domu i nic mu się nie zawaliło na głowę. A przecież śniegi były na tym domu, a deszcze padają. Przecież ileś lat już mieszka i nic się nie stało. Bo to są mity przez urzędników. Tak mogę wam powiedzieć, mam nadzieję. Dobra, tak nie mówię, bo to nieładnie brzmi, ale tak, żeby pokazać, bo ja wiem, że wy jako słuchacze nie, ale jak ktoś pierwszy raz, jakiś leming pierwszy raz słyszy audycję, to bym tak powiedział. Bo właśnie urzędnicy i państwowi urzędnicy wam mózgi lasują, abyście myśleli, że musi być wszystko przez państwo podbite i tak dalej, bo się wam dach zawali na głowę i umrzecie. W tym domu jest niebezpiecznie mieszkać. Pamiętacie halę w Katowicach?
Wszystko podpisane, urzędnicy wszystko podbili, a dach się i tak zawalił. Bo to nie świadczy o podpisie urzędnika, że dach się nie zawali czy zawali się, tylko o budowlańcu, o architekcie, który powie: „No wie pan, ten dom będzie trochę mniej bezpieczny, bo jest tańszy, ale jakby pan na przykład jeszcze 10 tysięcy dodał, to byłby dużo bezpieczniejszy.” „Ale ja nie mam tyle pieniędzy, no wie pan.” „No dobrze, no to niech wybuduje pan ten, a jak będzie miał pan już pieniądze, to sobie dach pan poprawi. Zresztą i tak jest generalnie dobrze zbudowany dom i tak nie powinien się zawalić. W pewnych tylko sytuacjach może być sprawa.” No i gość przyjmuje to ryzyko. Każdy przyjmuje ryzyko. Ja przyjmuję ryzyko, że wychodzę na dwór, samochodem jeżdżę, motocyklem jeżdżę. To jest bardzo niebezpieczne. Jednak ryzykuję. Jeżdżę, wsiadam i to jest ryzyko. Każdy podejmuje ryzyko codziennie.
A wierzcie mi, jazda motocyklem jest dużo bardziej ryzykowna niż mieszkanie w takim domu, jak ma Waldek Deska. Dużo bardziej. Nieporównywalne w ogóle. I co? I jakoś mi nikt nie zabrania tego. Ale może dojść do sytuacji, że będą zabraniali takich rzeczy. I Agenda 2030 ma po prostu pokazać, że domy będą jeszcze droższe niż dzisiaj, że wszystko będzie postawione na głowie. Oni nie postulują żadnej liberalizacji. Żadnej. Wręcz przeciwnie liberalizacji.
Wręcz, że będą zamknięte tereny, nie będzie można sprzedawać ziemi, będzie wszystko poblokowane i będziemy mieszkali w 20-metrowych lepiankach. Znaczy nie lepiankach, w wielkich z płyty domach, takich molochach z moich koszmarów. Oni do tego dążą, że będziemy właśnie w tym mieszkali. Też właśnie po to tworzę tą audycję Teoria Chaosu, żebyśmy w tym nie mieszkali, żebyśmy mieszkali gdzie chcemy. Naprawdę możemy mieć raj na ziemi. Dla większości ludzi w Polsce mieszkanie Waldka Deski byłoby rajem na ziemi. Nie mówię dla wszystkich, bo za małe na przykład 25 metrów. Niektórzy chcieliby 50 metrów, 60, niektórzy 150 albo 200 metrów. Nie wiem, po co dwie osoby mieszkają, mają 200 metrów. Niech sobie mieszkają.
Jak stać ich na to, to niech sobie mają i 500. Niech 1000 metrów mają dom. Co prawda będą bardzo samotni w tym domu i w końcu może w przyszłości niektórzy zrozumieją, tak jak wiem, że Michael Jackson. Nie wiem, czy on do końca życia zrozumiał, że raczej chodzi o to, żeby nie być samotnym, żeby mieć kogoś. Nieważne, czy ty masz 1000 czy 5000 metrów kwadratowych, tak jak Jackson miał te olbrzymie, puste wręcz rezydencje, które miał w tej Neverland i tak dalej. Że w życiu nie o to chodzi. W życiu chodzi właśnie, żeby wymieniać się między ludźmi uczuciami, wiedzą, ale przede wszystkim uczuciami. Tym, co czujemy, miłością, ale i nienawiścią, różnymi rzeczami, dobrymi i negatywnymi uczuciami. To jest jakaś wymiana. Najgorszy jest niebyt.
Najgorszy jest bycie mindless vessel, który tylko ma telefon komórkowy i jest takim A, B, C, D. Jest po prostu amebą ludzką. To jest coś przerażającego. Właśnie my nie możemy być. To jest zbrodnia przeciwko biologii, że człowiek nie może być amebą. Bo stajemy się podobni do rurkowca. Jest to bardzo przykre. No dobrze, i co jeszcze chciałem powiedzieć? Wypadła mi sprawa. Tak, o tej Agendzie 2030.
O co chodzi? Naprawdę ten dom w Alt Kadesch dla większości to byłoby marzenie. Tam naprawdę jest Kazimierz Dolny nad Wisłą, piękne rejony, naprawdę. Uwierzcie mi, ja tam byłem kilka razy. Niesamowite przeżycia. I sam w Irlandii chciałbym tak mieszkać. Co prawda jestem trochę nieprzygotowany, bo ja raczej mieszczuch całe życie. Na wsi trochę mieszkać to jest za cicho z jednej strony, z drugiej strony wszędzie daleko też, nie ma komunikacji miejskiej, trzeba samochodem albo na piechotę gdzieś przejść. Trzeba to lubić, po prostu lubić przyrodę bardzo. Ja może kiedyś do tego dorosnę.
Zobaczymy. W każdym razie na pewno jest bezpieczniej, bo możecie sobie zrobić właśnie własną wiatrową albo słoneczną. Kolektory słoneczne, żeby wam wodę grzały i tak dalej. Różne pomysły są, którymi możecie się trochę odciąć od systemu. Nie mówię akurat o geotermalnych instalacjach, bo to bardzo drogie są, ale już nawet te słoneczne czy wiatrowe myślę, że trochę by umożliwiły wam odcięcie się od systemu. To z jednej strony. Z drugiej można tanio dom wybudować. Nikt wam mieszkania tanio nie sprzeda. Mieszkania zawsze będą drogie, bo ich jest mało, bo one są w dobrej lokalizacji. Nikt nie buduje.
Zdarza się, czasem są nawet tu w Irlandii jakieś w ogóle w polu bloki zrobili. Są absurdy, ale ja mówię o sensownych. Że z reguły bloki czy apartamenty są robione w miejscach, gdzie ziemia jest droga i nie opłaca się domu budować, bo dom dużo kosztuje po prostu tam, więc buduje się apartamenty i takie mieszkania, pomimo że małe, nieciekawe, ciężko się mieszka w takim czymś. Mamy sąsiadów różnych i tak dalej. One zawsze będą drogie. Natomiast jeżeli mamy kawałek ziemi, uda nam się kupić, zdobyć i tak dalej, to wtedy dom możemy już dosyć tanio postawić. Kwestią jest tylko kupienie taniej ziemi. Tutaj w Irlandii, też w okolicach Dublina niestety wszystko drogie jest, ale kawałeczek dalej się odjedzie i już ta ziemia jest dużo tańsza, już tam jest osiągalna dla każdego praktycznie. Tylko że gorzej wtedy z pracą. Trzeba mieć wtedy, nie wiem, jak ja bym się utrzymywał z radia, mógłbym wtedy sobie tam kupić to.
Ale jeszcze taka sytuacja nie nastąpiła i nie wiem, czy nastąpi kiedykolwiek, chociaż bardzo chciałbym, ale jakoś sobie radzę, więc niestety muszę mieszkać w mieście, bo nie stać mnie, żeby dojeżdżać do pracy. Muszę do innej pracy chodzić, więc nie stać mnie było, żebym mieszkał gdzieś daleko, tam, gdzie tania ziemia jest i sobie dojeżdżał normalnie do tej pracy, bo by mnie paliwo po prostu zabiło. Ceny paliwa niby są w cenie polskiej tutaj w Irlandii, ale jednak, co by nie mówić, to koszt jest, żeby tak dojeżdżać sto kilometrów codziennie. To nie wiem, jakoś nie bardzo. To widzę. To są te rzeczy, które chciałem przedstawić i tutaj pokazać, że Agenda 2030, właśnie wszystkie te punkty, które przeczytałem, niby ładnie brzmiało, pięknie. Tak jak komuniści. Komuniści mieli najbardziej wolnościowe konstytucje. To były komunistyczne, najbardziej braterskie prawa i tak dalej. Wszystko wspaniale.
A jak to się kończyło? Ponad 100 milionów zabitych ludzi. Tak się to kończyło. I Agenda 2030 jest identyczna. Tylko że idą dalej, bo oni chcą miliard 200 zostawić. Według ONZ miliard 200. Ja nie idę, bo mówię, przed szereg idzie ten jełop Turner. Ted Turner w ogóle nie wie, o czym mówi. Tutaj mówią sensowniej ci ludzie w ONZ, że miliard 200 chcą zostawić. Mamy w tej chwili prawie siedem miliardów.
Tak? To pięć miliardów, ponad pięć i pół miliarda trzeba. Może trochę ponad pięć miliardów musi być do odpalenia. Pięć miliardów ludzi. Czy wiecie, o czym my mówimy teraz? Zdajecie sobie z tego sprawę? Pięć miliardów ludzi. Hitler nawet tego nie chciał dokonać takich zbrodni. A ci ludzie chcą. Słuchajcie, jeżeli ONZ mówi: Agenda 2030 taka wspaniała jest dla wszystkich, wszystko i tak dalej, a kilka lat wcześniej mówi na forum właśnie miliard 200 ludzi ma zostać.
To jest sprzeczność jakaś. To znaczy ja uważam, że nie ma sprzeczności, bo Agenda 2030 jest oczywiście planem, ale dla ludzi, którzy zostaną, że wtedy mamy możliwości. Ale to się wam wydaje, że to będzie dobre, bo to będzie pod pełną kontrolą technokratyczną. Czyli jak będziesz mieszkał? My będziemy decydowali, jak będziesz mieszkał. Jak będziesz jadł? My będziemy decydowali, jak będziesz jadł. Czym będziesz jeździł do pracy, jaką komunikacją? My będziemy decydowali o tym. Jak się będziesz ubierał?
My będziemy decydowali o tym. Jak będziesz się uczył? My będziemy decydowali i będziemy jeszcze o twoim dziecku decydowali. A jaka będzie służba medyczna? My będziemy o tym decydowali. I o twoim dziecku, i o twoim wnuku, i prawnuku też będziemy decydowali. Nie bój, nie bój. Tak właśnie w skrócie mogę wam opowiedzieć o Agendzie 2030. Więcej nic nie potrzeba. I widzicie, że Kościół katolicki to podbija w postaci Watykanu, papieża.
To nie jest przypadek. To nie jest, że oni są ogłupieni i nic nie wiedzą. To są szczwane lisy. Oni wszystko wiedzą. Oni mają najlepsze służby wywiadowcze. Każdy szef CIA był agentem watykańskim, jezuitskim. Tak, dokładnie tak. Nie wiem, jak George Bush senior, czy on też był, ale mówi się, że był. Ja akurat tego nie wiem. Podobno był.
Natomiast wcześniejsi oficerowie z CIA, szefowie CIA na pewno byli. Więc kto kim steruje? Czy CIA steruje Watykanem, czy to Watykan steruje CIA? Myślę, że jest to drugie bardziej prawdziwe. Ale no No cóż, nikt w to nie uwierzy. Ja nie muszę w to wierzyć. Ja po prostu wiem, że tak jest, bo troszkę książek przeczytałem i szczególnie tych od strony Watykanu. Tych książek jest mnóstwo, ale jest w nich sporo opisanych ciekawych rzeczy o służbach wywiadowczych chociażby. Dobrze, to na dzisiaj chyba będzie to wszystko. Sorry, że tak długo przedłużyłem to wszystko, ale mam nadzieję, że wam się trochę wyklarował obraz Agendy 2030 i o co w tym wszystkim chodzi.
Czytałem wam te cytaty. To są faktyczne cytaty tych ludzi, o których wam mówiłem. Nie są wyrwane z kontekstu. Oczywiście z kontekstu wyrwane, ale oni mają to na myśli. To są tacy ludzie. Oni być może nie zabiliby ciebie, jakby dostali pistolet do ręki, ale oni są skłonni nacisnąć przycisk, żeby miliard ludzi wyparowało. To są tacy ludzie, to są takie stalinki. Tak jak Stalin mówił: „Śmierć jednostki to jest wielka tragedia, śmierć milionów — statystyka”. I oni tak myślą. To jest ten typ ludzi.
To jest najgorszy typ ludzi, bo nawet taki morderca pospolity, przestępca jest dużo lepszy, bo on zawahałby się. Myślę przynajmniej, że by się zawahał. Być może psychopata niekoniecznie, ale większość z tych ludzi by się zawahało, bo stwierdziliby: „Zaraz, a może ja zabiję kogoś, na kim mi zależało? Nie zrobię tego. Nie, nie, nie.” A ci ludzie nawet jakby wiedzieli, że matkę zabijają w tym milionie czy tam miliardzie, jak dla tego planu, który mają w głowach swoich chorych, to by to zrobili. To są tacy ludzie. Oni są bardzo niebezpieczni i oni rządzą tym światem w tej chwili. I to musi się zmienić. Jeżeli tego nie zmienimy, to przegramy. Mówię, zacząć trzeba od finansów.
Nie możemy zaczynać od sytuacji, że będziemy zaczynali od zmiany władzy. Te rzeczy się skończyły. Nie ma znaczenia, czy ten będzie rządził, czy ten. Oni wszystkich kupią. Wszyscy są dzisiaj do kupienia, a jak nie kupią, to go odstrzelą, jak Johna Fitzgeralda Kennedy'ego, którego nie mogli kupić. Nie potrzebował mieć miliardów, bo miał pieniędzy, ile chciał. Miał fajne laseczki, jakie chciał. Czy Marilyn Monroe, czy jego żona bardzo atrakcyjna, Jacqueline Kennedy. Nie potrzebował nic. On chciał przywrócić władzę ludziom.
Jak przytaczał słowa Solona chociażby John Fitzgerald Kennedy. Musieli go zabić. Ale dzisiaj się to zmieniło. Już nie uchodzi płazem te wszystkie morderstwa, próby zabijania ludzi. Lekarzy zabijają w Stanach. No i co z tego? Na ich miejsce przyjdą nowi, bo wszyscy się ludzie budzą. To nie jest tak, że tylko tutaj Polacy się budzą, cała reszta to śpi i tak dalej. Polacy też wcale się nie budzą. Jakby się budzili, to by wyszli na ulicę, jak im emerytury zabierali.
Nawet o swoje nie walczyli, więc o czym my mówimy? Kto tu jest gdzie obudzony? Proponuję na tym skończyć dzisiejszą audycję. Także dzięki. Dzięki, że byliście. Dzisiaj było o Agendzie 2030 dużo nie w temacie, też dużo trollingu było trochę. Dużo przejmowania systemu, też o systemach było, ale ten mój system ledwo funkcjonuje. Nie wiem, ktoś przejmuje chyba jego stery nad nim, bo bardzo dziwnie działa. No ale cóż. Dobrze, co mogę wam powiedzieć na koniec?
Klub Rzymski, ONZ, Grupa Bilderberg, CFR, IMF i inne organizacje mają ten sam cel. Jak się nazywa ten cel? Nazywa się on depopulacja. Pamiętajcie o tym. Życzę wam miłego weekendu, trzymajcie się. Cześć.
[03:28:34] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined clean? Did you play with the Bible when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?