System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: 10 października 2015
Grzebiąc sobie w różnych tematach trafiam czasami na techniczną i naukową dokumentację. Jak na ironię, okazuje się że wiele bardzo "egzotycznych" projektów badawczych ma tego samego sponsora. Zatem zacząłem się trochę przyglądać zakresowi owych badan, zadając sobie pytanie czego szuka ten wszechobecny sponsor - i powstała z tego pewna hipoteza.

Streszczenie odcinka

Audycja przedstawia autorską hipotezę dotyczącą kierunku współczesnych badań naukowych, ich finansowania oraz prób „zhakowania” natury i ludzkiego umysłu. Punktem wyjścia są publikacje naukowe, dokumentacja techniczna i medyczna, w których prowadzący dostrzega powtarzające się nazwiska, instytucje, patenty oraz źródła finansowania. Jego zdaniem wiele pozornie odległych dziedzin — od badań nad falami mózgowymi i DNA po technologie energetyczne, substancje psychoaktywne i archeologię — może być powiązanych wspólnym celem: poznaniem mechanizmów funkcjonowania żywych organizmów, a następnie przejęciem nad nimi kontroli. Pierwszym szczegółowo omawianym materiałem jest opublikowane w 1997 roku badanie z Northwestern University dotyczące wpływu stymulacji częstotliwościami 10 i 22 Hz na pasma alfa i beta w EEG. Prowadzący interpretuje częstotliwość alfa jako związaną z relaksem i stanem zbliżonym do zasypiania, a beta jako sprzyjającą pobudzeniu i odbieraniu bodźców. Badanie miało sprawdzać, czy oddziaływania audiowizualne mogą zmieniać stan emocjonalny człowieka oraz czy istnieje związek między tymi zmianami a funkcjonowaniem poznawczym. Przywoływane wnioski wskazują, że regularna stymulacja może poprawiać samopoczucie, zwiększać relaks lub pobudzenie, a także wpływać na zmęczenie, jednak nie prowadzi do prostego przejęcia kontroli nad inteligencją, poglądami ani logicznym rozumowaniem. W audycji wielokrotnie podkreślono różnicę między wpływem na emocje a wpływem na decyzje i przekonania. Zdaniem prowadzącego określone częstotliwości mogą sprawić, że człowiek poczuje się lepiej, spokojniej albo bardziej aktywnie, ale nie da się w ten sposób niezawodnie zaprogramować go do wykonywania konkretnych poleceń. Reakcje poszczególnych osób są odmienne, a ten sam bodziec może jednego człowieka uspokoić, innego zmęczyć, a jeszcze innego rozdrażnić. Z tego powodu wizja częstotliwości, która miałaby sprawić, że całe grupy ludzi automatycznie wykonują te same rozkazy, zostaje uznana za przesadzoną i sensacyjną. Możliwe jest oddziaływanie na nastrój i poziom pobudzenia, lecz brak gwarancji, że doprowadzi ono do określonego zachowania. W rozmowie telefonicznej jeden ze słuchaczy przywołuje popularne twierdzenia o „dobrych” i „złych” częstotliwościach, w tym o stroju 440 Hz. Prowadzący odrzuca uproszczone przekonanie, że konkretny standard strojenia może jednoznacznie wywoływać negatywny stan psychiczny. Przyznaje natomiast, że dźwięki, muzyka i rezonans oddziałują na organizm, a badania nad wpływem dźwięku prowadzono już od XIX wieku. Omawia doświadczenia związane z gongami, misami, fortepianem i kamertonami, wskazując, że długo utrzymujący się rezonans może być odbierany jako relaksujący. Twierdzenia o „uzdrawianiu” wody dźwiękiem, jej przeładowywaniu lub zmianie struktury przedstawia jako element szerszej, alternatywnej koncepcji rezonansu, wiązanej także z pracami Viktora Schaubergera. Jednocześnie zaznacza, że reakcje na muzykę są indywidualne i nie istnieje uniwersalny dźwięk, który działałby tak samo na wszystkich. Zagadnienie wpływu na umysł zostaje połączone z badaniami nad DNA, transhumanizmem i rozwojem technologii medycznych. Prowadzący opisuje procedury powielania fragmentów DNA poprzez wielokrotne podgrzewanie, schładzanie i mieszanie próbki w obecności odpowiednich substancji. Następnie omawia spektrograficzną analizę materiału genetycznego, która ma pozwalać na porównywanie sekwencji i wyszukiwanie powtarzających się elementów. W tym kontekście wspomina o mitochondrialnym DNA i poszukiwaniu najstarszych wspólnych wzorców dziedziczenia. Sam przyznaje, że nie ma pełnej wiedzy na temat wszystkich etapów procedury i że część przedstawianych przez niego interpretacji wymagałaby sprawdzenia. Z badań genetycznych wyprowadza szerszą tezę o próbach stworzenia człowieka o zwiększonej sprawności fizycznej, pamięci i zdolnościach adaptacyjnych. Transhumanizm jest przedstawiony jako projekt przejęcia kontroli nad biologicznymi mechanizmami organizmu za pomocą modyfikacji DNA, implantów i sztucznej inteligencji. Prowadzący uważa, że oficjalne uzasadnienia medyczne — poszukiwanie terapii rzadkich chorób czy poprawa funkcjonowania organizmu — mogą skrywać również zainteresowanie tym, jak sterować zachowaniem człowieka i tworzyć sztuczne interfejsy między organizmem a technologią. Nie przedstawia jednak dowodu na istnienie jednego, spójnego programu, lecz buduje hipotezę na podstawie powtarzających się powiązań między publikacjami, aparaturą, patentami i sponsorami. Centralną postacią tej interpretacji jest Fundacja Rockefellera. Prowadzący twierdzi, że podczas śledzenia dokumentacji dotyczącej badań nad substancjami psychoaktywnymi, DNA, psychologią i technologiami energetycznymi często trafiał na tę samą fundację albo na instytucje z nią powiązane. Przywołuje przykład Michaela Cremo i jego książki „Zakazana archeologia”, a także badania nad LSD, genetyką i urządzeniami laboratoryjnymi. Jego zdaniem finansowanie prac naukowych zapewnia sponsorom dostęp do naukowców, wyników badań, aparatury i praw patentowych, nawet jeśli związek ten nie jest widoczny na pierwszy rzut oka. Sieć ma prowadzić przez uczelnie, fundacje-córki, laboratoria i firmy posiadające patenty, a ostatecznie skupiać się wokół niewielkiej grupy bardzo zamożnych mecenasów. W audycji pojawia się również krytyka podwójnych standardów w nauce. Prowadzący uważa, że część zjawisk i technologii uznawanych oficjalnie za niemożliwe lub pseudonaukowe była w rzeczywistości badana w laboratoriach wojskowych i uniwersyteckich. Wymienia wolną energię, napędy jonowe i antygrawitacyjne, eter, nietypowe zastosowania rezonansu oraz eksperymenty elektromagnetyczne. Jako ilustrację przytacza historię wojskowego laboratorium, w którym niewielkie wyładowanie elektrostatyczne miało uszkodzić komputery i urządzenia znajdujące się w dużej hali. Zdarzenie ma dowodzić, że nawet mały impuls może oddziaływać na rozbudowaną infrastrukturę elektroniczną, szczególnie gdy przewody i konstrukcje tworzą rozległy układ antenowy. Z obserwacji tej prowadzący przechodzi do spekulacji o istnieniu niejawnego nurtu badań, rozwijanego poza oficjalnym obiegiem. Osobny wątek dotyczy eksperymentów wojskowych z LSD i innych prób modyfikowania zachowania za pomocą substancji oraz elektrowstrząsów. Prowadzący opisuje brytyjskie testy z lat pięćdziesiątych, podczas których żołnierzom podano LSD w nadziei na uzyskanie większej sprawności bojowej, odporności psychicznej i skuteczności działania. Według jego relacji uczestnicy zamiast stać się bardziej wydajnymi żołnierzami zaczęli się śmiać, odmawiali wykonywania rozkazów, a wielu z nich w późniejszym czasie zrezygnowało ze służby. Historia ta ma pokazywać, że substancje psychoaktywne mogą osłabiać utrwalone role, lęki i agresję, ale nie dają wojsku przewidywalnego narzędzia kontroli. Wspomniane zostają także projekty MK-Ultra, w których stosowano substancje, elektrowstrząsy i inne formy oddziaływania. Prowadzący podkreśla, że udokumentowane skutki takich działań obejmowały uszkodzenia mózgu, zaburzenia pamięci i trwałe problemy psychiczne, a nie stworzenie „superżołnierzy”. Historyczne tło tej tezy stanowi Kaiser Wilhelm Society, przedstawiane jako organizacja będąca zapleczem naukowym i intelektualnym III Rzeszy. Prowadzący, powołując się na książkę „Medicine and Medical Ethics in Nazi Germany: Origins, Practices, Legacy”, łączy działalność tej instytucji z badaniami medycznymi i eugenicznymi prowadzonymi w nazistowskich Niemczech, w tym z eksperymentami na więźniach obozów koncentracyjnych. W jego interpretacji eksperymenty lekarzy takich jak Josef Mengele nie były wyłącznie działaniami pojedynczych fanatyków, lecz częścią większego programu badawczego. Następnie wskazuje, że po wojnie Kaiser Wilhelm Society przemianowano na Max Planck Society, a część naukowców i projektów przeniesiono do Stanów Zjednoczonych w ramach operacji Paperclip. Te powiązania służą mu jako przykład ciągłości między wojennymi projektami, powojennymi instytucjami naukowymi, grantami i patentami. Są to jednak w audycji elementy jego interpretacji historycznej, przedstawiane bez pełnego udokumentowania. W podobny sposób omawia Smithsonian Institution i legendy o ukrywaniu kontrowersyjnych znalezisk archeologicznych. Według przywoływanej opowieści najbardziej niewygodne artefakty, mogące zmienić obraz przeszłości ludzkości, miały zostać wywiezione i zatopione w specjalnych skrzyniach w Zatoce Meksykańskiej. Prowadzący zaznacza, że nie wie, na ile historia ta jest sprawdzona, a na ile stanowi miejską legendę, lecz traktuje ją jako część szerszego problemu selekcjonowania i ukrywania danych dotyczących dawnych cywilizacji. Wspomina także o Grahamie Hancocku i jego koncepcjach dotyczących wysoko rozwiniętej cywilizacji istniejącej przed wielką katastrofą, której ślady mają znajdować się w różnych częściach świata. Końcowa część audycji rozwija hipotezę łączącą katastrofę sprzed około 12 tysięcy lat z potężnymi zjawiskami elektrycznymi i elektromagnetycznymi. Prowadzący wskazuje na ślady nagłego wymierania, zamrożone szczątki mamutów, skamieniałe lasy, wielkie kaniony i osady świadczące — jego zdaniem — o globalnej powodzi. Obok uznawanych przez niego za prawdopodobne uderzeń meteorytów rozważa możliwość ogromnego wyładowania elektrycznego, które mogło zmienić polaryzację ziemskiego środowiska, wpłynąć na pasy Van Allena i wywołać przesunięcia lądolodów. Porównuje ślady na powierzchni Ziemi i Księżyca do wzorów powstających po przepuszczeniu wysokiego napięcia przez materiały izolacyjne. Wspomina Charlesa Proteusa Steinmetza, przyjaciela Nikoli Tesli, oraz eksperymenty z wyładowaniami, które mają stanowić analogię do proponowanego mechanizmu. Z tą katastrofą łączy teorię o utracie pamięci przez ludzkość. Prowadzący sugeruje, że pamięć nie musi być przechowywana wyłącznie w mózgu, lecz może zależeć od kontaktu organizmu z zewnętrznym polem lub informacyjną „anteną”. Silny impuls elektromagnetyczny miałby zatem nie tylko niszczyć tkanki, lecz także „resetować” dostęp do wcześniejszej wiedzy i doświadczeń. W tej perspektywie współczesna cywilizacja żyje w stanie zbiorowej amnezji, a rozwój transhumanizmu może być próbą utrzymania ludzi w tym stanie oraz zastąpienia naturalnych mechanizmów sztucznymi systemami kontroli. Audycja kończy się zapowiedzią dalszego rozwijania tego wątku: badań archeologicznych, śladów dawnej cywilizacji, związków między katastrofą, pamięcią i współczesnymi programami technologicznymi.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).