Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: 26 września 2015
Zjawisko zwane "oświeceniem" robi furorę w dzisiejszych czasach, świat jest pełen ludzi z pomysłami na to, jak każdego z nas naprawić przez "oświecenie". Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Czy jest sens łapania królika? Czym się różniła moja babcia od Nikoli Tesli oraz o sensie istnienia wymyślnych opakowań. No i jaki jest sens życia?

Streszczenie odcinka

Audycja jest rozbudowaną refleksją nad pojęciem iluminacji, czyli oświecenia. Prowadzący krytycznie odnosi się do współczesnej mody na „oświecanie” ludzi za pomocą płatnych kursów, warsztatów, terapii i rozmaitych metod samodoskonalenia. Jego zdaniem słowo „oświecenie” zostało sprowadzone do marketingowego wytrycha, którym sprzedaje się obietnicę naprawy człowieka, szczęścia i duchowego przełomu. Zamiast szukać kolejnej doktryny lub autorytetu, należy przyjrzeć się własnemu życiu, intencjom i konsekwencjom podejmowanych działań. Punktem wyjścia dla rozważań jest książka Gabora Maté „Kiedy ciało mówi nie”. Prowadzący przywołuje opisane przez Maté zjawisko przywiązania, określane w audycji angielskim słowem „attachment”. Chodzi o identyfikowanie się z określoną religią, ideologią, zawodem, ambicją, statusem społecznym lub wyobrażeniem przyszłego siebie. Człowiek, czując się niedowartościowany i pozbawiony własnego miejsca, przykleja się do zewnętrznej idei, która ma nadać mu tożsamość i poczucie bezpieczeństwa. Takie przywiązanie może jednak stać się źródłem stresu, cierpienia i choroby, ponieważ zastępuje bezpośredni kontakt z rzeczywistością jej wyobrażeniem. Prowadzący przeciwstawia temu własną, uproszczoną definicję ego: ego miałoby być „człowiekiem z przeszłości” oraz wyobrażeniem człowieka przyszłego, pomiędzy którymi zostaje rozpięta teraźniejszość. Przeszłość już nie istnieje, a przyszłość jeszcze nie nadeszła, tymczasem człowiek próbuje budować poczucie własnej wartości, opierając się właśnie na tych dwóch nieobecnych punktach. W rezultacie tworzy kolejne „załączniki”, z którymi się utożsamia, zamiast doświadczać siebie jako jednej, obecnej tu i teraz istoty. Iluminacja nie polega więc na dołączeniu do kolejnej szkoły myślenia, lecz na rozpoznaniu, że nie trzeba być przyklejonym do żadnej doktryny, aby istnieć i działać. W tym kontekście gospodarz ostro krytykuje klasyczne koncepcje psychologiczne, przede wszystkim terminologię związaną z Freudem, ego, id, superego, świadomością i podświadomością. W jego ocenie wiele tych pojęć powstało jako próba uporządkowania problemów samych autorów, a następnie zostało narzuconych innym jako uniwersalne wyjaśnienie ludzkiego zachowania. Przywołuje Zygmunta Freuda, Carla Gustava Junga, Wilhelma Reicha i Pierre’a Janeta, zarzucając ich szkołom niekonsekwencję oraz rozbijanie człowieka na sztuczne części. Prowadzący nie uznaje rozróżnień na ego, podświadomość czy nadświadomość za konieczne do rozumienia życia. Podkreśla, że człowiek jest jedną całością: ma ciało, myśli, emocje i działanie, a nie zbiór oddzielnych „modułów”, do których można się przyłączać lub które trzeba naprawiać za pomocą specjalistycznych metod. Najważniejszym pojęciem audycji jest intencja. Prowadzący rozumie ją jako jasną świadomość tego, czego się chce, dokąd się zmierza, jakie są przyczyny działania i jakie skutki może ono wywołać. Problem współczesnego człowieka polega, jego zdaniem, na niemożności utrzymania intencji przez dłuższy czas. Ludzie szybko zapominają, co chcieli zrobić, ponieważ ich uwagę przechwytują reklamy, wiadomości, pieniądze, luksusowe przedmioty, seksualne obrazy, ambicje zawodowe i oczekiwania społeczne. W rezultacie budzik, telefon, kalendarz i cała organizacja życia służą nie tyle realizacji świadomego celu, ile przypominaniu człowiekowi, do jakiego kolejnego „załącznika” powinien się przykleić. Obrazem takiego życia jest metafora gonienia królika. Popularne powiedzenie, że nie chodzi o złapanie królika, lecz o samo gonienie, prowadzący uznaje za przykład cywilizacyjnego absurdu. Pyta, po co właściwie człowiek chce złapać królika i co zrobi, kiedy już go złapie. Samo nieustanne dążenie nie ma sensu, jeśli nie wiadomo, jaka intencja za nim stoi. W jego interpretacji ludzie gonią za pieniędzmi, karierą, samochodami, luksusowymi domami, atrakcyjnością i prestiżem nie dlatego, że rzeczy te są im rzeczywiście potrzebne, lecz dlatego, że boją się zatrzymać. Gdyby się zatrzymali, musieliby skonfrontować się z pytaniem, czy obrany kierunek życia ma jakikolwiek sens. Gonienie królika zostaje powiązane z „doktryną strachu”. Prowadzący twierdzi, że społeczeństwo działa pod presją lęku przed biedą, utratą statusu, odrzuceniem i niespełnieniem oczekiwań. Strach popycha ludzi do pracy, konsumpcji i podporządkowania się systemowi, a jednocześnie odbiera im zdolność dostrzegania konsekwencji własnych działań. Jako przykład sprzeczności między deklaracjami a praktyką przywołuje osoby oburzające się na konflikty na Bliskim Wschodzie, które jednocześnie tankują samochody i korzystają z gospodarki opartej na ropie pochodzącej z tego regionu. Podobny mechanizm widzi w przemyśle zbrojeniowym: ludzie mogą tłumaczyć swoją pracę pokojem, rozkazami lub koniecznością zarabiania, choć ich działania przyczyniają się do produkcji broni i śmierci cywilów. Według prowadzącego pieniądze stają się uniwersalnym przywiązaniem, które pozwala nie zadawać pytań o moralne skutki własnej pracy. Jako przeciwwagę dla strachu przedstawiona zostaje wiedza, rozumiana nie jako zbiór akademickich terminów, lecz jako zdolność dostrzeżenia rzeczywistości i powiązań między działaniem a jego skutkami. Prowadzący podkreśla, że człowiek jest częścią kosmosu, a nie odizolowanym dodatkiem do niego. Oświecenie nie jest wyjątkowym wydarzeniem, które trzeba osiągnąć dzięki specjalnej technice. Jest obecne nieustannie, ponieważ samo życie i świadomość istnienia są już formą „świecenia”. Szukanie oświecenia poza sobą przypomina według niego wskoczenie do jeziora w poszukiwaniu wody. Należy raczej zauważyć to, co już istnieje, zaakceptować własną naturę i skonfrontować się ze strachem. Ilustracją dwóch odmiennych sposobów reagowania na rzeczywistość jest wspomnienie babci prowadzącego oraz Nikola Tesli. Babcia, ukształtowana przez doświadczenia wojny i okupacji, na widok pioruna widziała przede wszystkim zagrożenie i gniew sił nadprzyrodzonych. Tesla mógłby natomiast spojrzeć na to samo zjawisko jako na źródło energii i możliwość wykorzystania wiedzy dla dobra ludzi. Nie chodzi tu o ocenę samego pioruna, lecz o różnicę między reakcją opartą na lęku a intencjonalnym dostrzeżeniem możliwości. Prowadzący wspomina również rozmowę z babcią o religii. Gdy zapytała go, w co wierzy, skoro nie chodzi do kościoła i nie identyfikuje się z żadnym wyznaniem, odpowiedział, że wierzy w ludzi, w nią i w siebie. Ta odpowiedź ma symbolizować próbę zbudowania relacji bez podporządkowania się gotowej doktrynie. W audycji pojawia się także wątek konsumpcji i znaczenia opakowań. Prowadzący zauważa, że współczesny produkt często jest mniej ważny niż jego opakowanie. Chleb bywa pakowany jak ekskluzywny wyrób, a zwykłe przedmioty otrzymują oprawę mającą wywołać wrażenie wyjątkowości i wzbudzić poczucie potrzeby. Reklama sprzedaje nie tyle rzecz, ile iluzję szczęścia, statusu i przynależności. Człowiek kupuje opakowanie, a dopiero później odkrywa, że sam produkt nie odpowiada obietnicy. Ten mechanizm zostaje odniesiony do życia duchowego i osobistego: również rozmaite kursy, terapie i „metody oświecenia” mogą być atrakcyjnym opakowaniem, które ma zastąpić rzeczywistą zmianę. Prowadzący przywołuje przykłady materialnych przywiązań: luksusowe samochody, markowe ubrania, kosztowne buty, wille, podróże oraz wyobrażenia relacji zbudowane na statusie. Opowiada anegdotę o eksperymencie ulicznym, w którym mężczyzna stojący przy sportowym samochodzie wzbudził zainteresowanie kobiety, lecz stracił je, gdy okazało się, że auto nie należy do niego i przyjechał rowerem. W ocenie prowadzącego sytuacja pokazuje, że zainteresowanie nie było skierowane ku człowiekowi, lecz ku opakowaniu jego statusu. Podobną funkcję pełnią przesadnie luksusowe dobra, które mają zrekompensować kompleksy i pustkę. Wspomina także Imeldę Marcos i jej słynną kolekcję butów jako symbol uzależnienia poczucia własnej wartości od posiadania. W rozmowach telefonicznych słuchacze przedstawiają własne rozumienie oświecenia. Jeden z rozmówców kojarzy je z kosmosem, samotnymi nocnymi spacerami i obserwowaniem gwiazd. Prowadzący rozwija tę myśl, wskazując, że ważne jest nie samo dążenie do jakiegoś odległego celu, ale pytanie o to, dlaczego wykonuje się kolejne kroki i co będzie wynikiem całej drogi. Rozmowa dotyczy również śmierci. Prowadzący przedstawia ją jako ostateczne, lecz niekoniecznie przerażające doświadczenie, a rozmówca deklaruje pragnienie wiecznego, kosmicznego istnienia i podróżowania po wszechświecie. Obaj zgadzają się, że istotne jest posiadanie dobrej, czystej intencji wobec siebie i innych. Inny rozmówca wiąże oświecenie z poszukiwaniem sensu istnienia oraz historyczną epoką oświecenia, rozwojem nauki i odejściem od obrazu Ziemi jako centrum wszechświata. Prowadzący przyjmuje część tego skojarzenia, ale wraca do własnego tematu: oświecenie ma polegać na rozpoznaniu rzeczywistości, a nie na przyjęciu kolejnego zestawu przekonań. Wspólnie poruszają też temat religii i kosmosu, przy czym prowadzący podkreśla, że człowiek nie jest oderwany od wszechświata, lecz stanowi jego część. Historyczny sens oświecenia zostaje zestawiony z osobistym oświeceniem. Prowadzący wskazuje na moment, w którym zaczęto uznawać Ziemię za planetę krążącą wokół Słońca, a gwiazdy za inne obiekty kosmiczne, nie za światła umieszczone na niebie przez Boga. Następnie przywołuje zasłyszaną wiadomość o rzekomym ujawnieniu przez NASA zdjęcia kamiennego kręgu przypominającego Stonehenge na Marsie. Traktuje tę informację jako przykład danych, które mogłyby podważyć przyjęte wyobrażenia o historii cywilizacji i pochodzeniu człowieka. Nie rozwija jednak tej kwestii w sposób dowodowy; wykorzystuje ją przede wszystkim jako obraz konfliktu między gotową doktryną a gotowością do sprawdzania niewygodnych faktów. Końcowa część audycji służy doprecyzowaniu definicji iluminacji. Według prowadzącego nie jest ona pojedynczym przeżyciem ani usługą, którą można kupić na warsztatach. Oświecenie jest procesem nieustannym, obecnym w codziennym życiu, a jego praktycznym wyrazem jest konsekwentna realizacja własnej, świadomie wybranej intencji. Nie oznacza to obsesyjnego planowania każdej minuty ani prób kontrolowania całej przyszłości. Chodzi raczej o regularne wykonywanie działań zgodnych z tym, co człowiek rzeczywiście uznaje za ważne, oraz o gotowość do przyjęcia konsekwencji tych działań. Intencja powinna być klarowna, ale także odpowiedzialna, aby jej skutki nie przynosiły szkody innym. Prowadzący ponownie krytykuje komercyjne terapie, szkolenia i metody obiecujące szybkie „przestawienie” człowieka. Twierdzi, że ich uczestnicy często nie chcą prawdziwej zmiany, lecz jedynie poprawy samopoczucia przy zachowaniu dotychczasowego stylu życia. Płatne warsztaty mają dostarczać kolejnego „opakowania”, które pozwala trwać w strefie komfortu i udawać rozwój. Gospodarz zastrzega, że jest to jego osobista opinia, ale uważa, że informacja o podstawowej naturze człowieka powinna być dostępna bez opłat: człowiek jest całością, istnieje w teraźniejszości i sam nadaje kierunek własnemu życiu. Ostateczny wniosek audycji brzmi, że sens życia nie jest gotową odpowiedzią ukrytą w religii, psychologii, filozofii ani ezoterycznej metodzie. Sens nadaje się życiu poprzez własną intencję. Każdy człowiek powinien sam rozpoznać, czego chce, jakie wartości kierują jego działaniem i jakie konsekwencje przyniesie obrany kierunek. Oświecenie polega na przyjęciu odpowiedzialności za tę intencję, pozostawaniu w teraźniejszości, odrzuceniu iluzorycznych przywiązań oraz sprawdzaniu, czy codzienne czyny rzeczywiście odpowiadają deklarowanym przekonaniom. Przyszłość pokaże, czy intencja będzie konstruktywna, czy destrukcyjna, ponieważ jej skutki ujawniają się w świecie, w relacjach z innymi ludźmi i w rzeczywistości, którą każdy współtworzy.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).