[00:00] - To think for yourself and question authority.
[00:09] - Jak zwykle to samo jak co sobotę w Radiu Na Fali, czyli ja za mikrofonem. Witam serdecznie w hiperprzestrzeni. radionafali.com tak to się nazywa oczywiście. Co jeszcze chciałem powiedzieć? Przede wszystkim sto lat wszystkim słuchaczom, którzy dzisiaj mają urodziny, bo kilku dzisiaj ma urodziny. Moi drodzy, sto lat! Widzę gdzieś tam na Skypie. Pozdrawiam serdecznie. Tysiące kosmicznych lat. Co ja mówię, jakie sto lat?
Miliardy kosmicznych lat niech wam służą. Niech dobroć, niech miłość Boga będzie z wami. Peace and love. Właśnie. A dzisiaj w hiperprzestrzeni, moi drodzy, zapowiedzieli się goście z kosmosu w tej kosmicznej audycji. Nie kto inny jak Basia i Tomek, czyli organizatorzy Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Tadam! Czyli wszystko o konwencie i nie tylko dzisiaj. Za parę chwil się pojawią, mam nadzieję. Nie zaspali, nie spóźnili się.
Co jeszcze? Słuchaczko i słuchaczu słuchający tego on i offline. Oczywiście, że cię pozdrawiam. Oczywiście. Przepraszam za pewne niedogodności z naszym serwerem. Jeszcze zdaje się trwa zamieszanie, a właściwie ledwo co dotarłem za mikrofon i sam jeszcze nie wiem, co jest grane. Także już się dowiaduję. Zaraz będę wiedział. Ale wygląda na to, że jeszcze przez parę chwil nie ma dostępu do archiwum Radia Na Fali. Także wybaczcie tą zwłokę w czasie i przestrzeni.
No cóż, bywa. Za parę chwil to się powinno odblokować. No i co jeszcze chciałem powiedzieć? Zapraszam na Facebooka Radia Na Fali, na Twittera Radia Na Fali, Skype do radia to oczywiście radionafali.com. Jak chcecie zadzwonić dzisiaj, jak będą goście z pytaniami to zapraszam. Czat to oczywiście radionafali.com i tam jest link do czata. Właśnie jestem na czacie, macham wszystkim do czata. Pozdrawiam serdecznie. Co jeszcze chciałem powiedzieć? Drodzy mecenasi, za parę chwil, bo ja jeszcze dałem ciała kompletnie.
Oczywiście miałem troszkę zajęte dwa ostatnie dni i nie dostałem jeszcze, Grzegorzowi, waszych adresów, ale za chwilę doślę i wszystkie te rzeczy dotrą do was. Czyli książki Piotra Stachanydy, książki o śnieniu Jarka Bzowy i tak dalej. Także chwila cierpliwości, to za chwilę ogarnę. Właściwie po audycji albo jutro. Także spokojnie, przyszły tydzień ma dla was niespodzianki, także nie spuszczajcie groźnych psów na listonoszy. Spokojnie, oni mają dla was prezent od Radia Na Fali. Tak jest, mecenasi. Także wielkie dzięki za wspieranie radia. Jeżeli ty, droga słuchaczko i ty, drogi słuchaczu, chcesz wesprzeć Radio Na Fali, to oczywiście zapraszam serdecznie. To się utrzymuje tylko i wyłącznie z takich składek.
Od serca, moi drodzy. Nieważne ile, nieważne jak. Jeżeli wspieracie radio, to dzięki temu radio po prostu działa. I tyle, proszę państwa. Także z góry wielkie dzięki za wszelkie możliwe wsparcie okazane tej jakże cennej i pożytecznej inicjatywie, bym nawet powiedział. I myślę, że nie przecenię. Oczywiście każdy swój ogon chwali. Także zaczynam od tego jak zwykle, a wy słuchacie oczywiście hiperprzestrzeni w Radiu Na Fali. Ja mam na imię Tomek i przed chwilą dotarł do mnie news. Basia nie zdążyła, ale za to będę miał Tomka.
Już mu zapowiedziałem, że to będzie męska rozmowa. To ja już się zwaniam z sobą dżentelmenem tutaj. Czekamy, czekamy. Halo, halo, proszę pana. Halo, halo.
[03:36] - Witam cię. Witam mnie i drogich słuchaczy.
[03:39] - Witam serdecznie. Jak samopoczucie? Jak zdrówko, proszę pana?
[03:42] - Bardzo dobrze, choć powiem ci, że jestem nieco zmęczony, bo akurat kończymy przeprowadzkę, było oko cyklonu z kartonami i dużo się działo w ostatnim czasie w moim życiu. Naprawdę.
[03:55] - Ludzie na walizkach. Co się dzieje?
[03:59] - Teraz na kartonach nawet bardziej bym powiedział.
[04:01] - Tak, to taki znak czasu. Ja słyszałem o kryzysach, rozumiesz? Ludzie z kartonami. Tak, troszkę słyszę o takich rzeczach.
[04:10] - Tak. Teraz już widzisz. Miałem pewne zaległości, jeśli chodzi o sprawy konwentowe. Tutaj nadrabiam to wszystko jednocześnie jeszcze sprawy domowe do tego dochodzą i różnego rodzaju inne typy, więc myślę, że ten sierpień jest dość intensywny. A do tego jeszcze jakieś warsztaty. Mieliśmy festiwal, po festiwalu od razu przeprowadzka, więc dużo się dzieje naprawdę.
[04:32] - Dobra, ja tu jeszcze ludziom powiem, o co chodzi. Jakby ktoś jeszcze nie załapał. Ze mną jest Tomek. Tomek, przedstaw się.
[04:38] - Tak. Nazywam się Tomek Grubba. Prowadzę wykłady, warsztaty, organizuję różne wydarzenia, a teraz w najbliższym czasie, czyli już za sześć dni, będziemy tworzyć w Trójmieście Konwent Wiedzy Alternatywnej, czwartą edycję. Szósty raz w sumie się spotykamy już w takiej inicjatywie, czwarty raz jako Konwent Wiedzy Alternatywnej.
[05:00] - Uff.
[05:01] - Tak to wygląda.
[05:03] - Dokładnie. Słuchaj, bo tam słyszałem, że były jakieś opowieści na temat konwentu z ceną biletów i tak dalej.
[05:09] - Chodzi o wczorajszy dzień pewnie, tak?
[05:11] - Chyba tak. To rzuć jakieś newsy, bo ja tu cię wykorzystam. Może jeżeli zrobię jakieś promo imprezy przede wszystkim i żebyś troszeczkę powiedział, co tam się dzieje dookoła, a później jakaś męska rozmowa się odbędzie między nami.
[05:22] - Wiesz, wczoraj mieliśmy audycję w Teorii Chaosu. Było o konwencie co nieco, ale przede wszystkim zaczęliśmy rozmawiać, jak to czasem bywa. Popłynęliśmy po prostu z tematami. Zaczęliśmy mówić o free energy, o UFO, o spiskach, o wszystkim po prostu po kolei i w sumie samej treści konwentowej to było tam akurat troszeczkę mniej, ale to też była troszeczkę inna tematyka i też takie pytania się pojawiły.
[05:47] - Dokładnie. Ja troszkę odpuściłem wczoraj, nie byłem świadkiem, nie słyszałem. Także nie wiem, czy przypadkiem nie będziemy się powtarzać. Mam nadzieję, że nie.
[05:53] - Myślę, że nie. Myślę, że jest dużo rzeczy, które się jeszcze nie obgadało i wiesz, każda audycja jest zawsze oryginalna i troszeczkę inna. Ja też wiem, co się wczoraj działo, więc postaram się nie powiedzieć tego samego co wczoraj.
[06:06] - Dobra, to jakbym coś mówił, to kop mnie pod stołem po kostkach.
[06:11] - Tak, będę od razu dawał znać.
[06:14] - Okej, to zacznijmy od konwentu. Czy są jakieś ważne informacje, które trzeba szybko podać wszystkim tym, którzy chętnie chcieliby się wbić na konwent? To ja milknę.
[06:24] - Ważna informacja jest taka, żeby przybywać na konwent, bo zostało już tylko sześć dni, a impreza będzie naprawdę fajna, trzydniowa. Zapraszam wszystkich zainteresowanych, żeby obczajali stronę konwentfraktalna.pl. Tam są wszelkie informacje na ten temat. Chyba jeszcze tylu prelegentów nie było, co na tym konwencie będzie i gości różnego rodzaju warsztatów, wykładów. Warto sobie obczaić program, jak to wszystko wygląda. Mamy trzy dni, będziemy mieli dwie noce, trzy dni i będzie się dużo działo. Dużo integracji. Po konwencie jeszcze jest plan, który też będzie wpisany w informator. Plan plażowania wspólnego. A jeszcze się okazało, że o 20.00 po konwencie będzie wspólne bębnowanie, kółko bębnarskie, bo się zgłosili ludzie, którzy coś takiego robią i po konwencie chcieli takie treści ludziom zaprezentować.
Bardzo się to wszystko rozszerzyło wzdłuż i wszerz. Jeśli chodzi o wyżywienie to wegetariańsko. Mamy dwa cateringi, jak nie więcej, bo jeszcze będzie pewnie parę osób, które będą też coś przygotowywać w mniejszej skali. Jeśli chodzi o noclegi, to warto pamiętać, żeby brać karimaty i śpiwory, bo dysponujemy warunkami szkolnymi, czyli sale klasowe, które są opróżniane z ławek i można tam nocować i wspólnie się integrować. I pozwólmy też ludziom spać. Do trzeciej w nocy rozmawiamy.
[07:53] - Tak krótko?
[07:54] - Do trzeciej w nocy. Potem są korytarze.
[07:57] - Okej, dobra. Wszystko jasne. Nie ma problemu. To rozumiem. Taka opcja mi się bardzo podoba, proszę pana.
[08:04] - Robimy coś. Będzie bardzo fajnie. Patrzę na frekwencję facebookową, jest bardzo dobra. Tym bardziej że te dane, które są na facebookowym profilu to jest jakiś ułamek tych ludzi zawsze.
[08:14] - Właśnie. Ta impreza się jakoś dosyć solidnie rozrosła, bo ja pamiętam, jak jeszcze była kameralna, można tak powiedzieć.
[08:21] - Tak. Widzisz, to co jest solidne, to się rozrasta. Tak bym powiedział.
[08:25] - Tak całkiem nieźle, bo tak sobie sam wiem, a mam tu właśnie obok w Londynie swojego dobrego przyjaciela, który był na konwencie w zeszłym roku.
[08:32] - Wow, super.
[08:32] - Dokładnie. Także opowiadał mi troszkę jak było.
[08:36] - Widzisz, ściemy nie przejdą już teraz. Masz tam osobę, która zweryfikuje fakty.
[08:42] - Mieliśmy taki pomysł w ogóle, jak rzuciłem, że jest konwent. Jak przypomniałem, to taki pomysł się pojawił, że fajnie by było, ale wszyscy jesteśmy teraz zarobieni, każdy ma kilka spraw i nikt nie wyrobi z wyprawą do Polski. Ale temat zabrzmiał, powiem ci szczerze, na ogródku tak nagle. Konwent, konwent.
[08:59] - Coś jest w tym sierpniu, powiem ci. Ja też sam jestem tak zarobiony, że się dziwię, że jeszcze ta impreza jest teraz w tym czasie, bo tak dużo rzeczy się dzieje. Ale później będzie można odpocząć na przykład na jesień, a póki co to ostro tutaj gaz dodaję. Ja się będę bardzo cieszyć, jak już będzie 17 sierpnia i będzie można trochę zluzować tempo działania.
[09:23] - Dobra, twoje ulubione topy na ten rok. Takie top 10.
[09:29] - Top 10? Dobra. Będzie Ksenia Uranowa, osoba, która prowadzi szkołę rytmiki orientalnej, bębny obręczowe. Będzie robiła kurs bębnarski na bębnach obręczowych różnego typu. Będzie osoba, Dorota Zięba, hipnozę regresyjną tam zrobi wszystkim osobom. Będzie joga śmiechu, więc będziemy się śmiać podczas. Będzie też dużo tańca, bo mamy aż dwie osoby, które będą prowadzić po dwie godziny różnego rodzaju taneczne coś. Nie wiem dokładnie, co to będzie, bo nie widziałem tego wcześniej.
[10:02] - Generalnie można będzie się poruszać, pomachać i zluzować te wszystkie mięśnie, stresy.
[10:07] - Jeśli chodzi o instrumenty, to będzie ich bardzo dużo. Będziemy mieli ponownie Roberta Usewicza z największym gongiem i innymi instrumentami.
[10:16] - O tym była rozmowa dzisiaj w ogrodzie. Człowiek mi mówił: „Stary, jaki gong potężny człowiek przywiózł”.
[10:22] - Przyjedzie z powrotem ten gong. Największy na Pomorzu, jak nie w większej skali. Jest specjalnie kuty z tego, co tam z nim rozmawiałem, na zamówienie. Nie produkuje się takich gongów.
[10:33] - Ponoć dźwięk jest miażdżący.
[10:35] - Tak. Jak brzmiał, to ja byłem w innej części.
[10:39] - Ja słyszałem, że tam człowiek puka od samego okręgu. Schodzi do centrum w różnych miejscach i każde miejsce ma inną tonalność. I to nie jest tylko brzmienie, bo to jest metalowy, czyli troszkę inną melodyjkę możesz wygrywać, mówiąc w wielkim skrócie, bo to są wartości tonalne. Ja tego nie słyszałem na własne uszy, ale ponoć urywa duszkę przy samej głowie. Taka jest prawda.
[11:00] - Jest potężny. Powiem ci, że nawet to nie byle melodyjka, bo byłem na drugim piętrze, daleko od sali gimnastycznej i słyszałem, że się trzęsie podłoga i nie wiedziałem, co się dzieje właściwie. A tam było lekko na ten gong naciskane. On nawet nie zdążył dobrze go rozegrać, a już wszystkie mury się trzęsły. Wibracje, jakie to niesie, są niesamowite. Power jest konkretny ten gong.
[11:29] - Pewnego dnia Trójmiasto runie i będę wiedział, kto jest odpowiedzialny za tą sprawę.
[11:33] - Całkiem możliwe.
[11:35] - Jak Nikola Tesla sobie weźmie jakiś młotek pod ręką i jakby co rozwalisz urządzenie na samym końcu.
[11:41] - Jasne. Robert z świątyni dźwięku ma takie instrumenty.
[11:47] - Brzmi ciekawie. Powiem ci szczerze, że nie widziałem nigdy w życiu na oczy tak potężnego gongu, zdaje się.
[11:52] - Ja wcześniej też.
[11:55] - Nigdy nie słyszałem. Także atrakcja naprawdę jest niezła, bo to taki mocny rezonans. Myślę, że to się nieźle czuje, bo to się w ogóle nieźle czuje na zdjęciach wizualnych.
[12:01] - Jasne. Przyjechali z wielkim młotkiem, z przyczepą, z dużym autem i składali całą konstrukcję tego gongu do kupy takim wielkim młotem jeszcze. Więc tak widowiskowo dodatkowo przed koncertem i po koncercie było. Tak drwalowo trochę nawet. Ale to jest jedna z rzeczy. Jest tego więcej. Jeśli chodzi o muzykę, to będzie dużo bębnów, bo będzie Inspiria Fundacja i oni się bębnarstwem zajmują i sztuką, afrykańską muzyką i prowadzą kursy i myślę, że chcą koncert zrobić w tej dziedzinie. Będzie i Basia, i Wojtek Więcławowski, Basia Pączkowska, która miała dzisiaj ze mną tu być, ale niestety sprawy inaczej się potoczyły. Oni też będą grać na misach dźwiękowych, misach kryształowych, na gongach, na fletach, na dzwonkach, na różnych rzeczach, na tingszach, już nie wiem nawet na czym.
[13:02] - Wszystko, co chrzęści, grzechocze i wydaje się jakikolwiek dźwięk.
[13:06] - Tak. Więc będzie tego dużo. Ma przyjechać też Dominika Devi z Januszem Zagórskim, która ma mantry śpiewać, więc będzie też piękny koncert śpiewający. To jest ta artystyczna część tego, co ci tutaj przedstawiam.
[13:21] - Mam pytanie na temat zawartości kontentu, bo ja to jestem taki dziarski chłopak, który jest orientowany na substancje, o których się mówi psychoaktywne. I wcale tego nie ukrywam. Chciałem cię zapytać, jakie będą rzeczy dla takich miłośników informacji na temat tych substancji na konwencie?
[13:42] - Okej, dobrze. Na pewno na dzień dobry to Kuba Bobicki, bo on zawsze przyjeżdża do nas. Jesteśmy fajnie zgrani w tym działaniu, więc będzie miał dwa wykłady. Jeden psychoaktywny wykład, jeden niepsychoaktywny wykład. Ja czekam jeszcze na tytuł tego drugiego wykładu. Jest odciągany w tle, chociaż wiem, że będzie na temat między innymi huby brzozowej i czegoś tam jeszcze. To są takie tradycyjne rzeczy do leczenia. Tylko że Kuba w tej chwili jest na festiwalach i jest troszeczkę zajęty, więc dopiero pewnie jak wróci.
[14:15] - Rock'n'roll star, baby.
[14:17] - To jest troszeczkę inny festiwal. Przedtem byliśmy na festiwalu wspólnie Zielone Kręgi. Wróciłem z tego festiwalu i na dzień dobry zacząłem się pakować w domu i przeprowadzkę robić, więc niezła była akcja. Zielone Kręgi było festiwalem szamańskim takim.
[14:32] - Proszę bardzo.
[14:32] - Za Gdańskiem prowadzony. Bardzo fajne rzeczy się działy i tam Kuba też miał swoje wystąpienie. Potem od razu się w tym samym miejscu odbywał festiwal wegetariański. Tam Kuba też chciał o swoim działaniu, lecznictwie coś przedstawiać, więc cały czas jest zajęty. Kończy się ten festiwal w niedzielę i od razu wpada do nas w czwartek, piątek.
[14:52] - Ja go ciągle próbuję zaciągnąć, żeby wpadł kiedyś wreszcie pogadać i tak go ciężko wyciągnąć. Nie wiem.
[15:01] - Trzeba mieć dobry haczyk.
[15:03] - Właśnie nie mam haka.
[15:04] - Żartuję. Ale powiem ci, że jak tak rozmawiam, to mówi, że nieźle. Ludzie go oblężają, dużo osób się pyta, bo wiedza, którą prezentuje jest na topie w tym momencie, szczególnie jeśli chodzi o kwestie medyczne różnego rodzaju. Wiadomo, że teraz jest plaga, jeśli chodzi o nowotwory. To jest plaga totalna nowotworów. I innych dziwactw też. Jest plaga chorób cywilizacyjnych, więc ludzie już wiedzą, że ta farmaceutyka nie do końca jest okej, więc Kuba trochę jest tutaj niszową sprawą. Dużo o tym wie i ludzie chcą nagle tej informacji w piguce. Mógłby nagrać film, może DVD jakieś. Albo się rozteleportować i się roztworzyć.
Może to by pomogło.
[15:55] - Jestem swoją drogą pod wrażeniem materiału. To jest Wojciech-
[16:01] - Pięcankowski.
[16:02] - Pięcankowski z poprzedniego zdaje się konwentu. Moim zdaniem, man, najlepszy materiał z Polski, jaki spotkałem na temat szamanizmu, jaki do tej pory słyszałem. Może nie jest to spektakularna rozmowa, spektakularna prezentacja, wielkie show i tak dalej, jakiś tam flashing on your eyes, czyli zastrzelić po oczach, ale jest po prostu konkret. Co tu dużo będę mówił. Z mojej perspektywy jest to esencjonalne zjawisko.
[16:31] - Wojtek znowu będzie z nami i Wojtek jest naprawdę konkreciarzem. Wojciech też był współorganizatorem festiwalu Zielone Kręgi szamańskiego i naprawdę konkretną robotę tam zrobił.
[16:43] - Proszę bardzo. To chyba całkiem ciekawy festiwal, bo doskonała informacja, doskonale podana i doskonałe rozumienie tematu. Co tu dużo mówić. Polecam każdemu serdecznie. Archiwum Radia Nafali chwilowo nieczynne. Musicie poczekać. Sorry.
[16:59] - Tak, słyszałem, że coś tam z RFRL-kami macie w TF. Ale to tam jest sprawa techniczna, więc to uregulują.
[17:06] - Drwa się rąbie, wióry się sypią. Zawsze tak było i tak będzie.
[17:10] - Jasne, że tak. Cały czas jest zmiana. Ja jeszcze skończę o Wojtku. Wojtek jest z korzenia antropologicznego, historycznego. Z tej strony na to wszystko patrzy, też kulturowo, szamanistyczno, więc bardzo dużo ma wiedzy na ten temat i wie takie rzeczy, że aż głowa czasem boli. Ja na przykład się nie zanurzam w tą historyczną część kulturową. Nawet nie bardzo jest to mój puzelek, który jakoś mnie przyciąga. Ale kiedy zacząłem słuchać wszystkiego, to naprawdę to jest kozactwo dla mnie totalne. Bardzo konkretna wiedza.
[17:48] - Bardzo zawodowe kompendium wiedzy. Tutaj w angielskojęzycznym klimacie to jest mniej więcej taki poziom wiedzy. Także dla mnie to jest taki wow. Nice.
[18:00] - Jeśli chodzi o odmienne stany świadomości, tego typu rzeczy, to też będziemy mieli Pawła Gutrala, który będzie też o floatingu mówił, czyli o komorach deprywacji sensorycznej. Ponieważ takie komory zaczynają powstawać w Polsce i powstała też teraz w Gdańsku taka jedna i nawet byłem w takiej komorze i niesamowite są wrażenia. Pierwsze: uzależnia. Nie chcesz wychodzić z tej komory, się tak dobrze czujesz. Naprawdę. Powiem ci, że 45 minut się rozluźniałem. Wydawało mi się, że po 15 minutach miałem już rozluźnione ciało i wszystko było okej, a tu nagle coś mi się przekręciło i jeszcze jestem rozluźniony, i jeszcze bardziej rozluźniony. I tak to 45 minut trwało i Niesamowite wrażenie. Nie czujesz zmysłów. Masz ten cały floating, czyli ciało jakby lewituje.
Jest deprywacja zmysłów. Jesteś zamknięty w ciemności, ale masz też doskonały komfort, ponieważ naprawdę te komory są stworzone tak, żeby czuć totalne bezpieczeństwo i żeby nie ześwirować, że jest się zamkniętym w trumnie. Po pierwsze możesz sobie światło włączyć, jeśli byś za bardzo schizował, a jak już za bardzo schizujesz, to masz nawet przycisk przywołania usługi, więc wszystko jest pod ręką. Jest też muzyka chilloutowa, która na początku gra i cię wprowadza, ambientowa, a później się ścisza delikatnie i po prostu zaczynasz pływać w tej wodzie z solą, która jest do temperatury twojego ciała ustabilizowana. I zaczynają się niesamowite rzeczy dziać, ponieważ to jest naprawdę deprywacja. Nie masz żadnego dźwięku. Zauważyłem, że mój umysł zaczął produkować sam dźwięki. Ja słyszę, że coś tam się dzieje, a się później okazało, że to tak naprawdę to się dzieje tylko w moim umyśle i zaczynam widzieć swoje projekcje. Ale też myślenie w ogóle siada. Niesamowite miejsce.
Nigdy tak dobrze się nie wyspałem, jak po komorze deprywacji sensorycznej. Jak wskoczyłem do łóżka w ten dzień, to było tak miękkie. Byłem tak zrelaksowany. Nigdy w życiu. Taka miękka ta pierzyna. Nie jestem w stanie tego opisać.
[20:02] - Zapadłeś się w kosmos.
[20:04] - Ale naprawdę jest niesamowitą przygodą i myślę, że jeszcze powtórzę kilka takich lotów w komorze deprywacji sensorycznej, ponieważ jeśli chodzi o medytacje, o procesy różnego rodzaju, w ogóle lęki, bo sam miałem różnego rodzaju obawy.
[20:17] - Właśnie chciałem cię spytać, jak to jest? Jak byś porównał do działania substancji psychoaktywnych? Bo wielu ludzi porównuje w ten sposób. Ja nie mam pojęcia, bo nigdy nie byłem.
[20:26] - To jest rodzaj tripu, tylko że jest zupełnie inny. Tu przede wszystkim możesz się z niego wydostać w dowolnym momencie, jak coś by było nie tak, ale jesteś skonfrontowany sam z sobą w bardzo dużej mierze. Ponieważ jak przestajesz czuć ciało, dziwne rzeczy zaczynasz czuć od ciała, bo zaczyna znikać w pewnym momencie i nawet nie wiesz, gdzie jesteś zawieszony, czy pionowo jesteś, gdzie jesteś w przestrzeni powieszony. Stajesz się tym punktem skupienia, który jest tylko. Jest totalna ciemność. Otwieram oczy, ciemność, zamykam, jest ciemność. Jest to samo. Oczywiście mogę sobie tam światło zapalić, ale to jest marnowanie moim zdaniem tego doświadczenia, bo chodzi o to, żeby była deprywacja jednak.
[21:06] - Okej, to była godzinka, 45 minut. Next time?
[21:10] - Tak, godzinka była w sam raz. 24 nie wiem. Taka na początek. Ale powiem ci też, że naprawdę zaczyna umysł inaczej pracować. Zwalnia umysł. Nie musisz generować tych myśli. To jest niesamowite miejsce do medytacji, do pracy nad sobą. Jak ja wyszedłem z tej komory, to nie chciało mi się w ogóle rozmawiać o niczym. Totalna cisza i w sumie nawet nie wiedziałem, co się właściwie zdarzyło. W ogóle pojawił się w pewnym momencie mój paraliż, taki jak przesenne są paraliże, że mogłem mieć wyjście z ciała w tamtym momencie, i to był jedyny moment mojego zawahania w tej komorze, kiedy mnie paraliż senny wziął, bo się nie spodziewałem tego.
Byłem tak zrelaksowany, że mnie sparaliżowało na moment, w tym pozytywnym sensie sparaliżowało, out of body experience, te tematy, ale po prostu zblokowałem to. I chyba nawet w tamtym momencie na moment zapaliłem światło i to pierwsze doświadczenie. I za głęboko to wszystko poszło. Ale widziałem potencjał, jaki ma ta komora, że to jest naprawdę dobre, niesamowite miejsce do pracy nad sobą, do skupienia się na sobie. Gruba rzecz.
[22:20] - I później w drodze do domu prosto z komory deprywacyjnej, w sklepie po drodze jedna z praczni do drugiej: „Panie Jadziu, panie Jadziu, ten pan tu stoi i nic nie mówi”. Ja nie wiem.
[22:34] - Właśnie dlatego mijaliśmy sklepy po drodze. Tylko wsiedliśmy w auto do domu.
[22:39] - Jak byłeś w samochodzie taki, wziąłeś kluczyk do ręki tak. Popatrz na ten klucz.
[22:45] - Jest inaczej. Jednak rzeczywistość tak jest. Ma się dystans jakiś. Ja nie mogę tego ubrać w słowa. Teraz opowiadam to doświadczenie, ale tam się dużo działo takich subtelnych rzeczy. Jakby ostrza ci trochę percepcję, zaczynasz czuć takie bardziej... Zwracasz uwagę na rzeczy, na które nie zwracałeś wcześniej uwagi. Taka jest moja perspektywa. Ale mówię, to tylko była godzina i uważam, że za mało, że nie zanurzyłem się za głęboko jeszcze, widziałem potencjał, widziałem, że więcej sesji jest potrzebnych albo może też dłuższa sesja i ciekawa rzecz. Więc będzie o tym też.
[23:18] - Człowiek, który zamienił się w żabę.
[23:22] - Tak, latającą dodatkowo.
[23:24] - Dokładnie tak to się skończy, człowieku. Nie wyjdziesz z tego urządzenia. Utkniesz tam do końca swoich dni.
[23:29] - Być może tak, ale powiem ci, że w takim momencie mamy więcej osób, które się tymi alternatywnymi albo alter stage'owymi stanami świadomości zajmują. Mamy też Wiktora Gołuszko, który będzie ten temat zagłębiać, chociaż tak delikatnie, bo bardziej psychologicznie, metodami psychologii zorientowanej na proces. Będzie też Cyprian Toruński, który też szamanistyczne sprawy będzie tam przedstawiać. Ale widzisz też tak ogólnie, tak mi się wydaje. Będziemy mieli też Tomka Borewicza, który też opowiada o tych aspektach odmiennych stanach świadomości, o Indianach, o Bercie Hellingerze i o uniwersalnym polu. Więc całkiem ciekawa ekipa się tutaj pojawia, którzy już wchodzą w ten temat tak ciekawie.
[24:27] - Mhm. Proszę bardzo. Mam nadzieję, że wszystko będzie ponagrywane i mi nie poznikają pliki. Przepraszam, że tak, ale wiem, że będzie męska rozmowa.
[24:36] - Tak, jasne. Te pliki to też jest ważna sprawa. Będzie też na przykład Waldek Borowski. To jest też ciekawa osoba. Waldek Borowski jest malarzem, który maluje trochę abstrakcyjne rzeczy, też psychodeliczne LSD. On będzie miał wykład, który będzie mówił o grzybach w sztuce i historii. Grzyby i soma, grzyby i Święty Mikołaj i tego typu sprawy. Na przykład jak w mitologii całe grzyby zostały ubrane w całą mitologię, nawet kwestie religijne i inne tematy. On będzie ten historyczny temat poruszać. Waldek Borowski maluje obrazy, które są używane w czasopismach o kultury, na przykład w Terence'a McKenna okładki książek polskich.
On ilustrował te same ilustracje różnego rodzaju. Jest w ogóle znanym malarzem. Też swoje obrazy przywiezie. Powiedział, że kilka obrazów weźmie ze sobą, żeby zrobić mini galerię na konwencie. Być może będą też do sprzedania jego koszulki, reprodukcje obrazów czy coś takiego. Powiedział, że coś przywiezie. To będzie surprise.
[25:43] - Coś dla oka. Coś dla ucha, coś dla oka. Kąpiel w Bałtyku.
[25:49] - Tak. Kąpiel w Bałtyku miałem dzisiaj zaliczoną.
[25:54] - Jest ciepła woda?
[25:56] - Bardzo ciepła woda. Jest cieplejsza niż w jeziorach. Wydaje mi się, że dzisiaj było 34 stopnie na Pomorzu. Nie wiem, jak w innych częściach kraju. W każdym razie na konwent zapisuje się bardzo dobra pogoda. Teraz ma dwa dni padać, ale potem ma być znowu żar i upały, więc będziemy mieli fajny czas. Super będzie ten sierpień z konwentem. To jest fajna rzecz.
[26:21] - Same frykasy.
[26:23] - Tak ma być. Po to to robimy, żeby było fajnie, żebyśmy się fajnie bawili i jednocześnie korzystali z tego. Robimy konkretną fajną robotę, bo promujemy fajną wiedzę i fajnych ludzi, fajne wartości, a jednocześnie też fajnie się integrujemy. To jest moim zdaniem synergia super energii. Jak jestem na innych tego typu wydarzeniach, na przykład na Zielonych Kręgach, które zrobiliśmy, spotyka się masę fajnych ludzi i wiem, że na konwencie też tak będzie, bo tam się naprawdę dużo ludzi spotyka i masz takie wrażenie, jakby w otoczeniu zmieniła się energia. Więcej świadomości może. Nie wiem.
[27:00] - Ja cię potraktuję troszkę... Dzisiaj męska rozmowa.
[27:04] - To dawaj.
[27:04] - W sensie takiego insajdera, bo ja tu jestem na rubieżach w Londynie, w krainie deszczowców. Jestem szpiegiem w krainie deszczowców i chciałem się dowiedzieć, jak w ogóle z tymi festiwalami w Polsce, bo tak jak mówisz, bywasz w różnych miejscach. Poza tym, że organizujesz, jesteś najlepszym ekspertem, żeby mi zdać taką relację z jakichś fajnych miejsc, które się dzieją aktualnie w Polsce. Jeżeli ktoś nas słucha, to może ktoś będzie mógł skorzystać, bo ja to jestem ciemna masa. W Londynie mieszkam. Miasto Londyn. Londyn jest.
[27:39] - Ja powiem ci tak, że może o wszystkich imprezach nie wiem i nie wiem, czy jestem chyba najlepszym ekspertem.
[27:45] - Ale to nie o to chodzi. Te, które ciebie złapały za ucho i za oko i gdzie wylądowałeś, bo mówisz o kilku fajnych imprezach, także zasugeruj.
[27:53] - Ja ci powiem tak, że ląduję w nich jakoś spontanicznie totalnie. Nie wiem w ogóle, jak to się dzieje, więc one się trochę pojawiają czasami od boku, jakoś przez znajomych albo coś Basia usłyszy, albo coś się na Facebooku pojawi. To są jakieś dziwne zbiegi okoliczności. Poza naszym konwentem w Krakowie odbywał się już-- ja mogę powiedzieć o rzeczach, które są już przeszłe, ponieważ te, które się pojawiają, to są rzeczy spontaniczne, ale wiem, że też się jakieś pewnie pojawią. Był w Krakowie Open Mind Festival. To się chyba tak nazywało. Tak mi się wydaje. Ale to był festiwal, który nie miał noclegów na przykład i też się tam odbywał różnego rodzaju... Alternatywny Festiwal to się nazywało. Przepraszam cię.
Tak to było. Więc w Krakowie tak. Później mieliśmy Zielone Kręgi w zeszłym tygodniu, czyli to był koniec listopada, początek sierpnia. Szamański festiwal, na którym się działo bardzo dużo fajnej wiedzy.
[28:49] - Co to w ogóle za miejsce? Jeżeli mogę zapytać.
[28:52] - W Korzyczkowie jest taki ośrodek, gdzie są różnego rodzaju przeprowadzane-
[28:57] - Gdzie jest Korzyczkowo?
[28:58] - Korzyczkowo jest 40 kilometrów od Gdańska albo jakieś 15 kilometrów od Kartuz, jeśli ktoś kojarzy, gdzie na mapie są Kartuzy.
[29:08] - Ale w stronę Szczecina, czy w stronę drugą?
[29:12] - Ja ci powiem tak. Chyba patrząc na Gdańsk, to tak w stronę Szczecina. Wgłąb Polski to jest. Od morza idziemy w dół i gdzieś tam 40 kilometrów. I to są pola. Z internetem było bardzo kiepsko w tym czasie, więc też miałem po powrocie bardzo dużo do nadrobienia spraw konwentowych. Dużo maili przyszło, facebookowych informacji i różnych innych dziwnych rzeczy. Musiałem uaktualniać program, przeorganizować tutaj też grupę całą, co robimy wspólnie, jak działamy. Do tej pory to się dzieje. Jeszcze dużo jest pracy różnego rodzaju.
Ale ogarniamy to, co jest na bieżąco najważniejsze do robienia. Są priorytety ustawione, więc robimy. No tak, ale te festiwale dalej. Bo mogę za łatwo zmienić temat. Potem był w tym samym miejscu festiwal wegański, na którym niestety nie byłem, a wcześniej w tym samym miejscu był Dharma Festiwal, czyli to była muzyka psytrance'owa. Trochę jak Jaga, tego typu rzeczy. Na tym niestety też nie byłem, chociaż wiele osób z tego środowiska trójmiejskiego tam brało udział.
[30:26] - Taki rave w polu.
[30:27] - Tak. Taki psytrance'owy goa, tego typu sprawy. Muzyka, wizualizacje też. Bardzo fajne przestrzenie tam są, bo tam fajna kopuła stoi wielka, na której były puszczone przez cztery projektory wizualizacje. Pracowali technicy, tacy fajni znajomi, których zapoznaliśmy na festiwalu. Opracowali własną animację tego wszystkiego z motylami latającymi. Niesamowite po prostu zrobili. Chillout room był. Ta kopuła w ogóle. Fajna muzyka do tego była puszczana.
Niesamowite. Kanapy fajne.
[31:02] - Słuchaczu, co ty w ogóle robisz w domu, kiedy takie imprezy się dzieją?
[31:06] - No właśnie. Dharma niestety będzie w następnym roku dopiero.
[31:11] - Ale zawsze będzie ślad informacji, tak że może ktoś trafi w przyszłym roku.
[31:14] - Tak. W Gdańsku jeszcze jedna impreza była, ale nie pamiętam nazwy w tej chwili. Też psytrance'owa. Za Gdańskiem kilkanaście kilometrów, wcześniej troszeczkę przed Dharmą, ale totalnie nie pamiętam na ten moment nazwy. Co dalej jeszcze było? Żebym nie pominął jakichś rzeczy. Była Harmonia Kosmosu we Wrocławiu, która się odbywa cały czas, na której też byłem i nawet opowiedziałem co nieco o edukacji, choć nie jestem za bardzo zadowolony z tego wykładu. Ale swoje się tam zrobiło. Bardzo dużo fajnych ludzi i miałem wrażenie, kiedy wszedłem, bo to się dzieje na polu namiotowym, jakbym wchodził na Woodstock w 1969 roku. Po prostu energetyka, ludzie, świadomość.
Czuje się to wchodząc. Że jest inaczej, że jest jakaś lekkość w tym, że jest dużo synchronizacji i jest coś na rzeczy. Tak jakby pole pracuje inaczej wokół ciebie i nie jestem w stanie tego opisać. Myślę, że ciężko to zdefiniować w ogóle słowami, bo to jest tylko kwestia indywidualnego odczucia. Miałem odczucie, że fajni ludzie się tam zebrali i w ogóle też polecam tą imprezę. Fajna ona jest naprawdę. Można spotkać super ludzi różnego rodzaju, różnego kalibru, że tak powiem, bo też można freaków spotkać wszędzie, jak to bywa. Ludzie są różni i z różnych bajek przychodzą.
[32:37] - To prawda.
[32:40] - Swój swojego pozna. Tym bardziej że naprawdę miałem tam przyjemność doznawać fajnych rozmów, na przykład między dwojgiem osób, które budują cewki Rodina. I miałem takie wrażenie, że na tej Harmonii Kosmosu ludzie nie spotykają się po to, żeby słuchać tych wykładów. Przynajmniej w większości. Oni to wszystko już czają. Oni to wszystko czają, o czym my tu rozmawiamy na przykład. Tę całą alternatywną. I oni spotykają się tylko po to, żeby na przykład cewka Rodina miała sześć uzwojeń, a nie osiem i żeby trochę zmienić kąt kabla i puścić innym napięcie prądu. I takie rzeczy oni mówią do siebie. „Ty masz trzy.
Zbudowałeś te trzy cewki, ale musisz troszeczkę inaczej coś tu zrobić”. Oni konkrety. Tam lecą konkrety po prostu. Ja miałem wrażenie, że to już nie jest ten rok, to nie jest 2010, gdzie ludzie po prostu: „O, jest jakieś coś tam alternatywnego”.
[33:26] - Być może taka magia. Teraz znika magia, zaczyna się rutyna, proszę pana, zaczyna się zakasywanie rękawów i do roboty.
[33:34] - No właśnie. Więc widzisz. Nie ma już czegoś takiego. Teraz już jest konkret. Ci ludzie wiedzą, złapali tą wiedzę, robią te cewki na przykład. Ja mówię teraz na przykładzie akurat tego doświadczenia, bo mnie po prostu tak pokazało perspektywę.
[33:47] - Powiem ci, że jest to ciekawa konstrukcja, to jest inna historia i ma dosyć spory potencjał. Jest to ciekawa historia. Nie będę się wbijał w ten temat, nie ma energii technicznej. Jest sobota wieczór.
[33:57] - Ale wiesz co ci powiem? Też rozmawiałem z osobami z mainstreamu, z radiowcami, z ludźmi, którzy pracują w telewizji. Poznałem kilka ciekawych osób. Oni to czają, oni czają różnego rodzaju rzeczy. Tylko że tam jest hierarchia podwójna.
[34:10] - Ja wiem, że oni czają.
[34:12] - Oni nawet biorą udział w różnych warsztatach. Oni wiedzą, kto to jest Bruce Lipton na przykład, kto to jest Dan Winter. Nie Dan Winter, przepraszam, tylko inaczej. Książka Gregg Bradena na przykład. Takie osoby, takie postacie czają. Kurczę, wypadają mi z głowy. Nie będę może wymieniać nazwisk. To nie jest istotne. W każdym razie jest czajenie. Jest czajenie na wielu poziomach.
[34:40] - Ciekawa historia. Czekam, aż właściwie obudzi się w nich świadomość ich własnej intencji i zamiast robić to, co robią w robocie, przerzucą tam troszkę inny ciężar. To będzie ciekawe. Dobrze, że są już na warsztatach.
[34:53] - Tak. Ci powiem, jadąc dalej z tymi festiwalami, to tak sobie teraz przypomniałem też, że my w Sopocie ogarniamy własną przestrzeń. Mamy własny ogród, który stworzyliśmy różni ludzie. Taką wielką przestrzeń w lesie. To jest normalna przestrzeń z domem postawionym, tylko że ta przestrzeń jest pod warsztaty, pod imprezy robiona. I tam bardzo dużo się będzie. Ona dopiero jest tworzona powoli. Najpierw woda była, studnia teraz wykopana została. Teraz będzie tam jurta stawiana i powoli jest dorabiane. Konie tam przychodzą, różne rzeczy się tam dzieją.
Koncerty tam się odbywają w plenerze. Takie miejsce się nazywa Centrum Kultury Natury Sopot.
[35:35] - Rozumiem, taki setupik powstaje lokalny.
[35:37] - Tak. I to wspierają ludzie, którzy chcą tutaj działać, coś nowego promować. Jest to taka otwarta przestrzeń, gdzie można coś prezentować. I to się teraz rodzi tutaj w Sopocie, więc myślę, że z tego też będzie ciekawa jakaś rzecz, a w przyszłości być może i pole namiotowe, i być może festiwale i zobaczymy, jak to się dalej rozwinie. W ogóle. Więc też chciałem o tym napomnieć tutaj.
[36:04] - Człowieku, trzymasz rękę na pulsie, nie wiem, jak to inaczej powiedzieć. Same gorące wydarzenia dookoła.
[36:10] - Tak. A my w ogóle będziemy chyba, myślę, odwiedzać ciebie, bo wpadamy we wrześniu do Londynu.
[36:17] - No to miło.
[36:18] - I też będziemy robić warsztaty śnienia i też myślę, że sobie może pogadamy jeszcze o tym jakoś radiowo w ogóle, jakbyś chciał.
[36:25] - Jestem za. Ja przepraszam za taką prywatę, drodzy słuchacze, ale my się znamy z widzenia i ja chętnie bym cię zobaczył, Tomku, z Basią razem wreszcie po długiej przerwie.
[36:34] - Jasne.
[36:35] - Bo was pół wieku nie widziałem.
[36:37] - Tak, to było chyba już dwa lata jak się nie widzieliśmy, więc warto by było to odświeżyć. A będzie okazja, bo będziemy w Londynie bodajże, o ile dobrze pamiętam, czwarty, dziesiąty. Ale mogę teraz pomylić.
[36:51] - Damy radę.
[36:52] - Damy radę.
[36:54] - Się ogarniemy. Słuchaj, chwila przerwy na jakąś rytmiczną muzykę albo coś takiego.
[36:58] - Tak.
[36:58] - Ja tu mam à propos w ogóle, bo tak wspomniałeś o tych wykładach, nie tylko o substancjach, ale też o roślinach leczniczych i tak dalej. Nie wiem, co pijesz, ale ja piję herbatę z własnej lipy w ogrodzie, bo jest teraz sezon. Także teraz się idzie do ogrodu, jak rośnie lipa, zrywa się owoce lipy razem z tymi takimi liśćmi jasnymi, białymi. One wyglądają jak liście. Z tego rosną owoce. To są kwiaty. No i się parzy z tego herbatę. Tak normalnie się zrywa taką garść, wrzuca się do dzbanka, zalewa gorącą herbatą. Po prostu pyszna, fantastyczna herbata, jeżeli ktoś ma odrobinę miodu. Ja ostatnio oglądałem dokument, genialny dokument o pewnej sprawie, o której widziałem, czytałem dawno temu, ale w ogóle zapomniałem.
Dokument o miodzie z Nepalu, z takiej małej wioski. Dokument ma bardzo ciekawe właściwości. Nie można zjadać go za dużo, bo trzeba później usiąść i po prostu przetripować parę godzin. Nie da się później ruszyć za bardzo. No właśnie. Także z trochę innym miodem, ale też polecam każdemu domowej roboty herbatę lipową. Do parku po lipę pozrywać. Teraz jest sezon, póki kwitnie, a to już końcóweczka. Idealny moment.
[38:00] - No właśnie my akurat pokrzywy tutaj, ale to już jest po przekwitnięciu. Już końcówka jest pokrzyw i też na przeczyszczanie wątroby. Niesamowita rzecz. A w tej chwili piję yerbę, która jest kupiowa. Niestety, ale też dobra.
[38:14] - Ja mam dwa duże lipowe, w miarę duże jak na tutejsze warunki, lipowe drzewa, także uuu! I miód też własnoręczna produkcja. Dokładnie. Słuchaj, to mam kolejne pytania do ciebie na temat twojej aktywności życiowej.
[38:28] - No dobrze.
[38:29] - Z tymi wszystkimi historiami. Słuchaj, co z Gozo? Co z wyprawami na Gozo?
[38:33] - Wracamy tam.
[38:36] - Ja tak przepraszam, że tak od początku tylko wspomnę, o co chodzi z tym Gozo, bo może nie każdy łapie, o co chodzi. Tę historię. Może są jacyś nowi ludzie, którzy słuchają.
[38:45] - No tak, pewnie warto wspomnieć.
[38:47] - No więc właśnie organizujesz wyprawę na Gozo. Organizujecie właściwie razem z Basią i jeszcze chyba więcej osób, bo chyba pełna ekipa. Raz na jakiś czas, na dwa tygodnie niecałe, jakoś tak znikacie.
[38:59] - Wiesz co, chyba nie aż tak często, to nie. To będzie trzecia wyprawa.
[39:03] - Nie co dwa tygodnie. Tylko że znikacie na okres jakichś dwóch tygodni czy tygodnia zdaje się na Gozo. Tam się zamykacie i łazicie po tej wyspie. Właśnie i robicie tam różne rzeczy na tej wyspie. I teraz zostałem ciebie z tym tematem. Gozo i moje życie. Tomek przed nami.
[39:18] - Wpadamy na Gozo w październiku teraz. To będzie trzecia wyprawa. Teraz tam lecimy na tydzień i będzie się tam dużo działo. Jeśli mówisz o osobach zaangażowanych, to mamy też tam osoby, które tam mieszkają, między innymi też Maltańczyków, Maltańczyka Tewina i inne osoby, które po prostu tutaj nam współpomagają. A generalnie Gozo jest bardzo ciekawą wyspą Malty i bardzo dużo tam się fajnych rzeczy dzieje. Bardzo fajne warsztaty też tam prowadzimy i to są niesamowite momenty, wiesz, kiedy tam jedziemy. Zresztą mieliśmy o tym już audycję wcześniej rozmawialiśmy sobie i wiesz o tym, że to jest kraina mocy.
[39:59] - Tak właśnie słyszałem. Nigdy nie byłem na Gozo, ale tak słyszałem. Pewnego dnia zerwę się z tej smyczy, z kabla, sprzed mikrofonu i gdzieś pojadę.
[40:05] - No jasne. Zapraszamy. Może w październiku z nami się wybierzesz.
[40:09] - Nie wiem jeszcze. Mam dziwne pomysły, rozumiesz, na głowie w realizacji, także nie wiem, co z tego wszystkiego wyjdzie. Ale dziękuję bardzo.
[40:18] - Mamy jeszcze chyba cztery albo pięć miejsc wolnych, więc już duża część ludzi jakby już tutaj się zadeklarowała, więc jeśli chodzi na przykład o standardy, to mamy bardzo fajne. Mamy willę własną z basenami, saunami i innymi dziwnymi rzeczami. Mamy też własne Jeepy, którymi podróżujemy sobie po tej wyspie. Zwiedzamy budowle starożytne, które mają 10 albo nawet 15 tysięcy lat, które już w większości wyglądają jak po prostu kamienie poukładane przypadkowo, bo po prostu niewiele z nich zostało. No i to są rzeczy, które są nietykane przez Unię Europejską i przez inne rzeczy. Bo jest jedna świątynia, która jest giantica, która jest jakby przez Unię Europejską uwzględniona. To była porażka ta świątynia, bo oni zrobili z tego muzeum.
[41:05] - Aha.
[41:06] - Wszystko otoczyli płotem. Nic nie wolno dotykać tych kamieni, bo one się kruszą i w ogóle tralala, nie? A my sobie idziemy, wiesz. Ta cała wyspa jest jednym wielkim muzeum moim zdaniem. Tam wszędzie po prostu coś jest. Gdzie nie pójdziesz, to są albo jakieś budowle, albo jakieś stare domki stoją.
[41:22] - No wiesz, takie słuchy krążą o wyspie. To jest w sumie, jak mówi kawałek historii, jedno z takich najstarszych miejsc, jeżeli chodzi o zabudowę megalityczną w tym kawałku świata. I to nie jest wcale dowcip. Się okazuje, że właściwie wszystkie ślady, które nas prowadzą do jakichś bardzo prapoczątków, prowadzą właśnie w takie miejsca. Tam jest historia jeszcze z olbrzymami w ogóle ciekawa.
[41:47] - No tak, tam właśnie z tymi olbrzymami coś tam z Syriuszem jakieś są też akcje. W ogóle to jest bardzo taka energia ziemi, wiesz? Tam bardzo to jest wszystko skaliste, dużo jest skał, dużo różnych głazów stoi różnych. Dużo czujesz kontaktu z ziemią, nie? A przy tym w ogóle bardzo fajna temperatura i dużo fajnych rzeczy do zwiedzenia. Ale także to wiesz, to jest jedna część, ta cała historyczna, a druga część to jest też kultura tam.
[42:08] - Poczekaj, bo mam tutaj gościa, już go dołączam do konferencji.
[42:11] - Okej, no czekaj.
[42:13] - Witam serdecznie, Konradzie. Halo, halo?
[42:17] - Witam was. Witam cię Tomku i ogólnie drugi Tomku, że tak powiem.
[42:22] - Witaj.
[42:23] - Witam.
[42:25] - Mam pewne pytanie w sprawie tematyki konwentu. Przeglądam teraz stronę i interesuje mnie generalnie nauka i duchowość. Święta geometria, fizyka kwantowa, semantyka i nowy paradygmat nauki. Gdzie to ewentualnie mógłbym znaleźć?
[42:46] - Mamy Mieczysława Braszka. Będzie rozmawiać o muzyce, o złotych proporcjach dźwięku i tego typu rzeczach. Będziemy mieli Jana Kuźmińskiego, który będzie mówić o fizyce, o Gurdżijewie, fizyku rosyjskim, który przedstawiał w pewien sposób rzeczywistość. Dokładnie tej tematyki Gurdżijewa nie kojarzę. Nie zajmowałem się tym.
[43:17] - To jest, panowie, taki troszeczkę, można w cudzysłowie powiedzieć, rosyjski Tesla albo Schauberger. Może nie do końca, bardziej rosyjski Steinmetz. Taki koleś, który przetłumaczył kilka praw w taki sposób, że wytłumaczył, że tak to działa. Natomiast jego tłumaczenie jest troszkę nieakceptowane przez naukę, bo grunt robi się troszkę grząski i się okazuje, że pewne prawa przestają być prawami i generalnie wszyscy się wycofują z tego. Zbyt grząski teren.
[43:45] - Rozumiem. To jest właśnie Gurdżijew. Później mamy też Marcina Andrzeja Prackiego i będzie mieli transerfing rzeczywistości. Pojawiło się kilka książek z transerfingu rzeczywistości. Marcin Pracki jest osobą, która przetłumaczyła tą książkę i która też prowadzi z transerfingu warsztaty, więc bardzo ciekawa osoba, która będzie praktycznie podchodzić do tego tematu. Będziemy mieli też Cypriana Toruńskiego, który będzie mówić o wibracjach, o semantyce, o kamertonach, o używaniu kamertonów w terapii w ogóle i używania różnych częstotliwości na różne poziomy wibracyjne człowieka i skupieniu się na tego typu rzeczach. Dalej muszę pomyśleć, kogo my tutaj jeszcze będziemy mieli.
[44:37] - Generalnie interesuje mnie jedno zagadnienie, mianowicie doświadczenia paranormalne, śmierć kliniczna, regresja hipnotyczna, OBE, UFO i świadomy sen.
[44:48] - To mamy Dorotę Ziębę. Będzie sesja hipnozy regresyjnej, która będzie zrobiona na dużej sali dla wszystkich jednocześnie. Będzie to sesja, która będzie nas ciągnąć do poprzednich wcieleń, do konkretnej rzeczy i to będzie miało nam pokazać jakiś element z życia, który teraz się pojawia, żeby to odnaleźć. Jeśli chodzi o UFO, to mam przede wszystkim Janusza Zagórskiego, który jest ufologiem sam w sobie, który wyszedł z tematów UFO. Będzie zaproszony, przyjedzie, będzie tutaj swoją część przedstawiać. Będziemy mieli też Tomka Borewicza, który będzie mówił o uniwersalnym polu, ale także w kontekście do ustawień hellingerowskich i korzystania praktycznego z tego typu rzeczy.
[45:39] - Przepraszam, że przerwę, ale to będzie w godzinie 20.00, 20.50 wystąpienie?
[45:45] - To trzeba spojrzeć na program. Ja teraz tego nie widzę. Nie pamiętam całego programu na pamięć.
[45:52] - Odsyłamy na stronę z takimi rzeczami.
[45:55] - Przeglądam ten program cały czas i ciężko się zorientować kiedy co generalnie gdzie będzie.
[46:04] - Ciężko? Nie wiem. To chyba kwestia, jeszcze będą prospekty. Jeśli chodzi o program jest napisane tak: piątek, są wypisane trzy sale. Sala aula, później są godziny z boku. Później jest sala mniejsza, która będzie do warsztatów w różnym rodzaju. Jest sala gimnastyczna, która będzie używana przede wszystkim do warsztatów typu tanecznych, koncerty, duże rzeczy, gdzie jest potrzebna duża przestrzeń. Później masz sobotę. Ta sama zasada i masz godziny ustawione. Kolory także są.
Przy każdym wpisie jest ikonka, która oznacza „W” na przykład. Jak się najedzie na tą ikonkę, to jest napisane, że to jest warsztat. Wpisy, które nie mają żadnych ikonek to są po prostu wykłady. Przepraszam, bo nawet wykłady mają ikonkę, tylko że bez takiej nazwy, bez literki. Przedstawiają, co tam właściwie się dzieje. Jest to podzielone na kilka kategorii. Tych kategorii jest chyba pięć z tego, co pamiętam, czyli wystąpienia, warsztaty, panele dyskusyjne, koncerty i tego typu rzeczy oraz projekcje filmowe.
[47:14] - Czyli na tej sali gimnastycznej, tej dużej, to mogą być też warsztaty paranormalne?
[47:19] - Co to znaczy warsztat paranormalny? Musisz sprecyzować, wtedy ci odpowiem.
[47:24] - Mam na myśli tematykę paranormalnych, czyli UFO, śmierć kliniczna i tak dalej.
[47:30] - Jeśli chodzi o hipnozę regresyjną i cofanie się do przeszłych wcieleń, to będzie zrobione na sali gimnastycznej. Będzie ona nagłośniona i będzie zrobiona dla wszystkich chętnych. Duża hipnoza regresyjna, jednocześnie zbiorowo zrobiona. Dorota poprowadzi. Już zrobiła coś takiego zresztą wcześniej. Dorota prowadzi indywidualne sesje i także grupowe, także w Londynie, Tomek. Więc to jest ciekawa osoba też, którą mógłbyś może kiedyś zaprosić, jakbyś chciał.
[47:59] - Czemu nie?
[48:00] - Fajne rzeczy. Ona także jeździ z nami na Gozo. Poznaliśmy się na konwencie.
[48:04] - Właśnie się domyślam. Chyba kojarzę postać. Chyba tak.
[48:07] - Tak. Bardzo fajnie ona pracuje z tymi wszystkimi aspektami umysłu. Jeśli chodzi o wcielenia, o hipnotyczne regresje, sugestie i inne rzeczy. Na poprzednim Na poprzedniej audycji, kiedy rozmawialiśmy o Gozo, opowiadaliśmy ci o zbiorowej hipnozie regresyjnej. I to było niesamowite, ponieważ różne osoby miały różne puzzle tego samego zdarzenia. Mieliśmy hipnozę regresyjną zrobioną przez Dorotę do poprzednich wcieleń. Czy mamy jakiś związek z tą wyspą? Wyspa nam pokazała, że każdy miał jakiś element katastrofy na wyspie, która się działa, jakiejś zagłady. Następnie najlepsza akcja, że następnego dnia pojechaliśmy na fiordy, na takie klify wysokie 40-metrowe i się okazało, że to jest to miejsce, które było w wizji. Stamtąd skakali ludzie i się zabijali.
Zresztą dało się odczuć, że przeszłość Malty jest dość burzliwa, dość krwista, że tak powiem. Tam cały czas jakieś najazdy były. Turcy najeżdżali, Anglicy najeżdżali, a wcześniej jeszcze tam się jakieś jeszcze grubsze najazdy działy. Jest nieźle zaprawiona ta wyspa. Dużo tam jest do czyszczenia takich właśnie, moim zdaniem, energetycznych rzeczy, historycznych uwarunkowań.
[49:21] - Mam jedno pytanie w sprawie, bo generalnie mój kolega się interesuje wykładami Kuby Wawickiego na temat.
[49:29] - Wiedziałem, że Kuba jest gwiazdą! Gwiazda. Ma zespół rockowy w końcu. Nie bez powodu.
[49:38] - I on będzie poruszał tematykę psychodelików w życiu człowieka, o ile się nie mylę.
[49:42] - Oczywiście. Ja już nawet przegadałem z Kubą, bo nawet chciałem trochę, żeby on poruszył temat psychodelików, ale w kontekście leczenia ludzi. Jak to się robiło w latach 70. Ja byłem na kilku jego wykładach, które nie były nigdzie nagrywane i były niesamowite. I powiedziałem: Kuba, to trzeba po prostu pokazać ludziom, że coś takiego w ogóle miało miejsce. Ludzie nie wiedzą w ogóle, że miało miejsce coś takiego. Jak na przykład dzieci autystyczne, dzieci z totalną masakrą kontaktową z ludźmi, prawie zerowy kontakt z rzeczywistością, sesje psylocybinowe i ludzie wracali. On będzie przedstawiał kontekst medyczny, przede wszystkim choroby psychiczne i to, że teraz te roślinne substancje entogenne mają znowu renesans. I znowu są badania i próby.
[50:33] - Przywrócenia jakiejś normalności.
[50:36] - Tak. Właśnie o tych kwestiach medycznych. I przede wszystkim powiedziałem też: Kuba ma niesamowite dowody, jeśli chodzi o badania naukowe, ponieważ to kataloguje wszystko. On ma niesamowitą bibliotekę tego wszystkiego. Ja powiedziałem mu: niech on da dużą ilość dowodów, dużą ilość informacji, że faktycznie takie badania mają miejsce. Niech ludzie o tym wiedzą. I będzie taki wykład dwie godziny nawet Kuba sobie zaprezentował. Zawsze wykłady były po godzinie, więc będzie konkret.
[51:06] - Jeszcze mam takie pytanie organizacyjne w sprawie biletów, ponieważ dokonałem przelewu bodajże w piątek wieczorem. Czy nie, w czwartek. W czwartek wieczorem dokonaliśmy z kolegą przelewu i czy nie będzie problemu przy wejściu?
[51:24] - Nie, nie będzie. Jest taka akcja. Jeśli chodzi o sprawy finansowe, tym się zajmuje Fundacja Inspiria i osoby, które są związane z tą fundacją. Ja nie mam wglądu w ogóle w to konto, ale oni w tej chwili organizują jakieś też swoje rzeczy i dopiero oni w poniedziałek będą wszystkie wpłaty księgować. Ja myślę, że to wszystko po prostu już na koncie jest, tylko że po prostu nie jest wpisane na stronę internetową. I też my przy tych mailach piszemy taką informację, żeby czasem odczekać nawet kilka dni, bo czasami po prostu ludzie mają różne rzeczy, a ta fundacja w weekend nie będzie pracować. Teraz piątek, sobota, niedziela. Ja wiem, że oni pojechali gdzieś tam do Malborka, jakieś mają zajęcia i po prostu nie są w terenie.
[52:03] - Panowie, nie jesteśmy księgowymi, nie jesteśmy księgowymi i zostawiamy te finanse. Nie będzie problemu przy wejściu?
[52:09] - Nie będzie problemu. Jest coś takiego. Sprawdzasz na konwentowej stronie status wpłaty. Tylko mówię, od poniedziałku w dal. Nawet się pojawiło, że w piątek albo przed samym wejściem, że tej wpłaty jakimś cudem nie ma. Jeszcze się nie zdarzyło coś takiego. Ja przynajmniej nie wiem o czymś takim, że coś takiego miało miejsce. Po prostu można wziąć potwierdzenie wpłaty i tyle. Albo przedstawić potwierdzenie wpłaty i to jest wszystko na ten temat. Więc wpłata była i nawet jeśli nie dotarła, to jest wszystko okej.
Myślę, że po prostu one dotrą. A widziałem po ilości różnych wpłat, że tam dużo jest do zaksięgowania różnych rzeczy, które nie zostały zaksięgowane. To popularna impreza, także troszeczkę ludzi jest dookoła.
[52:56] - A czy osoby, które-
[52:59] - Masz kupiony bilet, zdążysz, spokojnie, nie ma problemu. Za chwilę będziemy rozmawiali jak księgowi. Czy te przelewy przeszły tam? Czy sprawdziliśmy płatność? Czy wszystkie maile dotarły? Słuchajcie, wszystko dotarło. Chcę, żebyśmy się wyleczyli z trochę takiej psychozy, że każdy chce nas wydymać na kasę, każdy kombinuje. Nie, spokojnie, wszystko jest okej, proszę państwa.
[53:20] - Nie, okej. Ja mam tylko pytanie w sprawie takiej, że osoby, które są zarejestrowane, które dokonały rezerwacji, czy będą w jakiś sposób legitymowane?
[53:30] - Co będą jeszcze raz ostatnie dwa słowa?
[53:32] - Czy będą one w jakiś sposób legitymowane? W sensie czy pokazujesz dowód osobisty przy wejściu czy coś w tym stylu?
[53:39] - Wiesz co, jest coś takiego, żeby brać jednak jakiś dowód potwierdzający dane. Z reguły jest tak, że nie do końca jest to zawsze sprawdzane, bo przy ilości osób jest to trudne do wykonania, że tak powiem. Ale czasami się pojawiają jakieś dziwne sytuacje i wtedy warto po prostu mieć takie coś. Wiesz, chodzi o to też, że identyfikatory, które zostały zrobione przy przedpłacie, są imienne albo też nickowe i one są drukowane wcześniej. One są po prostu przygotowane i zarezerwowane dla osób, a inne identyfikatory są czyste i do wypełnienia na miejscu.
[54:13] - W moim przypadku jest tak, że mam imię i nick chyba, także nie będzie problemu.
[54:21] - To spoko. Ważne, żebyś pamiętał swoje imię albo nick. Po prostu to, co wpisałeś w identyfikatorze i na tej podstawie można to znaleźć od razu.
[54:28] - Numer rezerwacji też się ukaże.
[54:30] - Najważniejszy moim zdaniem jest jednak ten nick, ponieważ te inkfikatury są z reguły alfabetycznie układane, więc dziewczynom, które będą na recepcji szybciej to pójdzie, jeśli się poda nick. Od razu alfabetycznie sobie znajdą, w którym miejscu jesteś. To, co masz wpisane w inkfikator.
[54:50] - Dokładnie. Myślę, że wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.
[54:55] - Będzie dobrze. Czuję, że jest dobra energia, że jest przyspieszenie.
[55:01] - Szczerze mówiąc to będzie mój pierwszy, nasz w sumie pierwszy, bo z kolegą się wybieramy, nasz pierwszy konwent w życiu. Bardzo nas to zainspirowało i dowiedzieliśmy się o tym ze strony radia nafali.com.
[55:16] - Super, bardzo miło słyszeć. Odnoszę wrażenie, że dość ciasno chyba będzie w tej szkole, co jest bardzo dobrą rzeczą. Czuję, że więcej osób będzie niż w lutym. Jak będzie, to zobaczymy. A jak będzie naprawdę dużo ludzi, to przeniesiemy się do wielgachnej szkoły, bo są też takie. Albo nawet może na coś jeszcze się porwiemy innego. Póki co ta szkoła fajnie nam, mamy super współpracę. To też jest szkoła plastyczna i ci ludzie są troszeczkę bardziej ogarnięci i tak nam trochę kibicują nawet w tym konwencie całym. Sami widzą, że to jest dobra rzecz, to, co robimy.
[55:53] - A jeszcze mógłbyś udzielić informacji na temat, bo tam wklejałeś posta na temat wydarzenia pójścia nad morze.
[56:00] - Party słynne.
[56:03] - Tak, to jest taka przez ludzi rzecz wymyślona w lutym, jak konwent był. W sumie to już wcześniej padało na poprzednich konwentach takie akcje, tylko że to nie było nigdzie uwzględniane. Pojawiał się gdzieś na ścianie jakiś napis „spotykamy się po konwencie na plaży” czy coś tam. Ale przez to, że był brak grubej informacji, że takie coś w ogóle ma miejsce, więc to się trochę rozmywało i 20 osób się tam może spotkało i tyle. Teraz chcemy zrobić coś takiego, żeby to wpisać w informator, bo będzie drukowany informator i każdy otrzyma taki informator w dniu konwentu i będzie miejsce spotkania dokładnie określone. Mamy taką akcję, że od szkoły jest jakieś 100, może 150 metrów do tramwaju. Jest tramwaj. Teraz nie pamiętam, jaki on miał numer, ale to będzie wpisane. I on jedzie 15 minut na plażę prosto. Prosto na plażę jedzie i ostatnim przystankiem jest plaża, gdzie jest pętla na plaży i tam się spotykamy.
[56:58] - Otóż to. Dowiesz się wszystkiego na konwencie. Nie róbmy takiej detalistycznej historii z tym, bo ja tu mam...
[57:07] - Widzisz Tomek, nie rozmawiamy o tym samym co wczoraj.
[57:11] - Szaleństwo.
[57:12] - Dublujemy się dzięki temu.
[57:13] - Dokładnie, bo miałem tu telefon przed chwilą, także niestety nie zdążyłem odebrać. To ja rozłączam. Dzięki wielkie za pytania. Chyba że jeszcze masz jakieś ostatnie pytanie, nasz sam rzut.
[57:24] - Generalnie może à propos lokalizacji spotkania tylko, czy spotykamy się na plaży w Jelitkowie?
[57:30] - Dowiesz się na konwencie, bo to i tak jest na końcu imprezy.
[57:32] - Jelitkowo, jak najbardziej.
[57:33] - Dobra. Dzięki wielkie za telefon.
[57:37] - Dzięki, dziękuję za rozmowę.
[57:38] - Trzymaj się. Do usłyszenia. Odbieram następnego słuchacza. Halo, halo, witam serdecznie.
[57:45] - Witam, witam.
[57:48] - Witam. Pozdrawiam serdecznie. Jak zdrówko?
[57:50] - Bardzo dobrze. Chciałem tu wnieść takiego pozytywnego ducha z lasu.
[57:58] - Czekaj. Możesz jeszcze raz zdzwonić, jakbyś mógł, bo zawiesił się Skype. Sekundę. Okej, sorry. Zaraz, zaraz, bo nam się zawiesił Skype, także sekunda, moment. Już muszę porozłączać wszystko. Proszę jeszcze raz zadzwonić. Proszę jeszcze raz dzwonić. Ja dołączam do konferencji.
[58:15] - Ja jestem online, jak coś.
[58:16] - Dokładnie. Ty jesteś szczęśliwy. Wszyscy są tutaj. Czekamy teraz. Okej, już dołączam. Okej, już mam. Witam serdecznie jeszcze raz.
[58:26] - Witam też.
[58:28] - Witam, witam. Halo, halo, halo, halo. Czy nas słyszysz?
[58:33] - Jakoś tak cichutko.
[58:34] - Jakoś tak cichutko. Nie słychać cię, człowieku, nie słychać cię.
[58:37] - Troszeczkę głośniej.
[58:38] - On jest w lesie. Powiedział mi, że jest w lesie, także może tam majstruje coś. Coś się rozłączył. Słuchaj, to może zróbmy sobie taką chwilę przerwy, niech te emocje ostygną.
[58:48] - Może tak.
[58:49] - Radionafali.com. Hiperprzestrzeń. Ja mam na imię Tomek, a ze mną jest już za chwilę drugi Tomek. A wy słuchacie oczywiście „Hiperprzestrzeni”. Poza tym, że w Radiu Paranormalium, to jeszcze w Radiu Na Fali, w dwóch radiach. Witam ponownie.
[59:06] - Jestem.
[59:06] - Dokładnie. Jesteśmy ponownie. To wracamy do tematu Gozo. Chyba że za chwilę się pojawi jakiś telefon z pytaniami, z gośćmi. I do refleksji twoich. Do twoich refleksji jeszcze takich dookoła Gozo, bo robisz swoje własne research. Ja zawsze cię ciągnę o te twoje własne pomysły, które ci po głowie dryfują. Bo ja pamiętam czasy, kiedy prowadziłeś samodzielnie prelekcje.
[59:31] - Jeszcze to robię.
[59:32] - Dokładnie.
[59:33] - Ale teraz troszeczkę mniej, że tak powiem. Ale jeśli chodzi o temat Gozo, to ja myślę, że nie uwzględniłem właśnie tej części, która mnie tam bardzo mocno zaintrygowała i zaciekawiła, czyli ludzie jak tam żyją. To jest fajne. Ci ludzie żyją naprawdę, bardzo pozytywny odbiór miałem wspólnoty tamtejszej. Tym bardziej że to jest malutkie. Ludzie żyją na wyspach, więc też muszą być trochę bardziej ekologiczni. To było bardzo ciekawe zjawisko. Przechodzisz na przykład koło aut i widzisz w autach, w szybach wszędzie kluczyki postawiane. Ludzie nie mają jakiejś schizy, bo kto ci ukradnie poza wyspę samochód?
[01:00:09] - Wiem, o co ci chodzi, bo mieszkałem w takim miejscu.
[01:00:13] - Takie pozytywne. W drzwiach masz tylko małe rygielki, nie masz jakichś wielkich. Przeważnie też klucze do tych drzwi różnego rodzaju przeważnie były gdzieś przyczepione i ludzie mają tam duże zaufanie do siebie. Byliśmy też na imprezie na Gozo, na takiej domówce, na otwarciu domówki, gdzie ludzie mieszkają razem i się tak świetnie bawi ta ekipa tam razem. Była taka impreza na basenie przed domem, bo tam w domach co drugi dom ma basen, bo to jest taki przybornik do życia, do przeżycia, szczególnie teraz w lato, gdzie tam 40 stopni jest w cieniu w tej chwili, mówią. Więc wszyscy tylko siedzą całe dnie w tym basenie, żeby przeżyć. Więc to nie jest rzecz relaksacyjna tam, tylko rzecz do przeżycia bardzo ważna, baseny. Bardzo fajnie się bawili z muzyką etniczną, z instrumentami z didgeridoo, z bębnami, z kajonami, z gitarami, z sound systemem, ze śpiewaniem. Naprawdę zrobiło to na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie jakiś alkoholowy melanż, nie wiadomo co, tylko bardzo fajna integracyjna impreza.
Ludzie są fajni tam, mają fajne rozwiązania. Nie ma takiej śruby przykręconej jak u nas, że wszystko musi być zgodnie od A do B w punkcie. Na przykład pociągniesz kable energetyczne, to musisz to zrobić w oprawce i musi być koleś od BHP, który ci powie: „Nie, tutaj nie możesz pociągnąć w ten sposób, bo to zagraża czemuś”. Widziałem dużo kabli dość niebezpiecznie zrobionych nawet, ale im to ryba tak naprawdę. To, co mi się spodobało, to że mieli połączone panele słoneczne i baterie, i wiatraki, i turbiny różnego rodzaju, które są na dachach, można znaleźć na różnych domach. Połączyli to w jedną komunitę, czyli generalnie ciągną sobie prąd nawzajem od siebie. Nie wiem, na jakich zasadach to mniej więcej działa.
[01:02:11] - Jest takie rozwiązanie. To bardzo fajne, bo jest stosowane w wielu miejscach na świecie, właśnie w takich małych społecznościach. Mam nadzieję, że to się będzie rozszerzało, bo to właściwie na takiej wyspie jest wymuszone. Tam raczej innej opcji za bardzo nie ma. To jest zbyt kosztowne, kiedy chcesz to robić samodzielnie. A jak robisz to takim teamem, to się okazuje, że koszta w dzisiejszych czasach szczególnie dosyć mocno lecą w dół, bo co chwilę są nowe urządzenia, co chwila cena troszkę leci w dół, wydajność urządzeń się zwiększa. Jest to idealna opcja, bo każdy trzyma kawałek tej infrastruktury u siebie i wszyscy są happy.
[01:02:45] - Się rozkładają koszty. Tym bardziej że ty ciągniesz masę prądu, później idziesz do pracy i twój sąsiad ciągnie masę prądu. Więc oni nawzajem sobie korzystają z tej całej infrastruktury. Możesz korzystać z innych domów. Dla mnie to było bardzo pozytywne doświadczenie, chociaż byłem na balkonie, gdzie były te kable pociągnięte i tak sobie pomyślałem, że jak podniosę wysoko łapę, to mnie upiecze. I naprawdę, jak widziałem niektóre rozwiązania, jak te kable idą, to tam nikt nie był chyba szkolony w kwestii BHP i inżynierii, ale chyba trochę jakby na dziko to wyglądało, jak było zrobione.
[01:03:19] - Wiesz co, Tomek, może pewnego dnia już niedługo przyjdzie taka technologia, że jedyne, co będzie do zrobienia z tymi kablami, to je po prostu pozwijać.
[01:03:26] - Może tak. A może po prostu tam wystarczy... Tam naprawdę niewiele brakowało, żeby te kable ładnie wyglądały. Po prostu je tylko obudować w coś. Ale może to nie była tak istotna rzecz.
[01:03:36] - Ludzie południa. Siesta jest ważniejsza niż opakowanie kabla. Sorry.
[01:03:40] - Tak. To jest granica. To jest jednak, to się mówi taka latarnia albo granica Europy. To jest Malta, za Maltą jest już Afryka. Jest Europa, Malta, Afryka. I tam już się czuje i wpływy Europy, i Afryki najbardziej. Malta w ogóle, z tego, co się mówi, została przyłączona do Unii Europejskiej, żeby zaznaczyć mocno tą europejską... To jest jeszcze Europa i koniec. Żeby ci Afrykańczycy nie myśleli, że już Malta do nich należy. Ja to teraz swoimi słowami opowiadam mniej więcej.
[01:04:10] - Dokładnie. Muzeum jest już europejskiej kultury, a nie afrykańskiej.
[01:04:13] - Tak, Malta jest częścią Europy i koniec. I w sumie bardzo dobrze, bo można tam teraz polecieć sobie bez paszportu i euro wydawać. A tym bardziej że wydawanie euro na Malcie... Znaczy ja mówię teraz o Gozo. Na Gozo jest bardzo tanie. Malta jest droga, droższa, bo to jest ta wyspa, gdzie są hotele i różnego rodzaju dziwne atrakcje, delfinaria i inne rzeczy. A Gozo jest taką prowincją, gdzie jest dzicz, taka wioska bardziej. Wszystko jest inne. Nie ma takiego marketingu.
[01:04:49] - Lokalne.
[01:04:49] - Tak, lokalne. Jest taka alternatywa, takie dziwactwo jedno, które się nazywa McDonald's i jest też jeden Lidl, który jest na Gozo. Jeden McDonald's i jeden Lidl. I to są takie dziwadła, które tam pojawiają się. I ten Lidl w ogóle jest takim centrum, jest największym centrum handlowym, jakie jest na Gozo. Taki Lidl podrzędny. Tylko że ma jeszcze parking swój własny. To tam jest akurat ciekawostką.
[01:05:12] - Na Gozo to musi kuriozalnie wyglądać, bo właściwie jest to chyba wyspa, którą się jedzie w ciągu godziny samochodem.
[01:05:19] - Może z dwie godziny. Nie wiem. Może się da w godzinę. Nie wiem. W każdym razie nie jest jakoś duża ta wyspa i ma przez to swoje uroki. Ale też fajne rzeczy tam się działy. Kiedy byliśmy tam w grudniu, to też było fajnie, bo temperatura 20 stopni, a wszędzie są święte Mikołaje i choinki jakieś powyczepiane. I w nocy jak idziesz tam przez te miasto, to świecą ci różnego rodzaju ozdoby świąteczne, jakiś śnieg świecący. Ale nigdzie tego śniegu nie ma w ogóle. I jeszcze, mało tego, leciały kolędy różnego rodzaju takim radiowęzłem.
To było ciekawe zjawisko, bo tam takie wielkie głośniki wszędzie były w miastach pociągnięte kablem i wszędzie leciała muzyka i wszyscy tego słuchali. Trochę jak taka komuna.
[01:06:04] - To było dawniej, bo to jeszcze czasy pierwszego radia i to we Włoszech było i w Hiszpanii. To są chyba czasy Franco. Nie jestem tego pewien, ale historia, którą ja kojarzę z tego, to jest właśnie dokładnie takie parallel sytuacji w Rosji i w Polsce, że były wszędzie takie głośniki na ścianach, które tam śpiewały ci wszystkie-
[01:06:24] - Właśnie. To tam takie właśnie na ulicach były normalnie. Ale fajne piosenki leciały kolędowe, ale nie takie kolędy, że można się zachlastać, tylko takie radosne jakieś, przeważnie angielskie. Coś tam „Jingle Bells” coś tam. Takiego typu rzeczy.
[01:06:40] - To zawsze zabawnie wygląda, jak-
[01:06:42] - Zniknęliśmy sobie.
[01:06:46] - Okej, znikłeś mi. Znikłeś mi, człowieku. Znikłeś mi. Tomek znikł mi. Słuchajcie, Skype mi wywalił jakiś numer. Zaraz odzyskuję Skype'a. Sekundę. Tak to jest. Wspomnieliśmy o wyspie Gozo, pojawiła się moc związana z tą wyspą i Skype zwariował. Poczekajcie moment, już tu odpalam.
Sekundę. Och, się troszkę porobiło. Już tu się łączy z powrotem. Tak to bywa czasami. Dziwne maszyny. Dzieje się trochę. I czekamy na Tomka. Ta-da-dam! Coś nas tam przyłączyło, rozłączyło na chwilę. Także poczekajmy momencik.
Ja to tak czy siak mam muzyczkę, moi drodzy.
[01:07:33] - Nie słychać?
[01:07:34] - Słychać idealnie.
[01:07:35] - Ten Skype to czasem robi jakieś numery.
[01:07:40] - Ja się tak śmieję, że pojawia się temat wyspy Gozo, pojawia się temat mocy i urządzenia świrują, a ja dołączam gościa. Mamy słuchacza. Halo, halo, witam ponownie, witajcie serdecznie ze środka lasu.
[01:07:52] - Witam. Takiej pozytywnej energii chcę trochę do was wrzucić.
[01:07:59] - Wrzucaj. Witamy. Harmonia drzew.
[01:08:05] - Dokładnie.
[01:08:06] - Tak słuchałem tego kolegę trochę, który tak się przerażał: co to będzie? I patrzę na to, mówię: „Ludzie, czego wy się tak boicie?”
[01:08:20] - No tak.
[01:08:21] - Mówisz o konwencie i o przekładach?
[01:08:23] - Tak, bo chłopak wyraźnie był przerażony tym, że ktoś go zidentyfikuje czy cokolwiek.
[01:08:31] - Nie, już bez przesady. Myślę, że tak czy siak pewnego dnia Tomek doprowadzi imprezę do takiego rozmachu, że będą to tysiące ludzi. Akurat dzień przed imprezą razem z walizką gotówki w banknotach, które są używane oraz klikiem sztabek wypchanych w kieszeniach opuści ojczysty kraj. I działo się to o godzinie 15.40 na przejściu granicznym.
[01:08:58] - Naoglądał się Klossa i teraz gada takie rzeczy.
[01:09:01] - Myślę, że to jest prekognicja raczej chyba.
[01:09:03] - Dokładnie, tak.
[01:09:05] - Około 2020 myślę, że tak będzie.
[01:09:08] - Dokładnie. Poczekajmy jeszcze trochę. Wtedy będziemy poszukiwali gdzieś na tropikalnych wyspach, może właśnie na Gozo. Może to jest ten tajemniczy ślad, który zaprowadzi go do... Nas w jego tropach.
[01:09:19] - Powiem ci, Tomek, że wcale tutaj Gozo to nie jest nasz ostatni step, na którym chcemy stać. Bo my już mamy ambitne plany. Hawaje przyszły rok i Peru. Z Kubą wybieramy się i bierzemy ekipę do Peru. Plus ayahuasca i plus szamańskie rzeczy i Machu Picchu i inne wynalazki. Więc mamy te plany i mamy już logistycznie to zaplanowane bardzo dobrze. Kuba zna tą przestrzeń. Jeśli chodzi o Hawaje też mamy czułeka, który tam mieszkał bardzo długo na takiej wyspie, która się nazywa Kauai, która jest bardzo ładną wyspą. Nie Honolulu, gdzie już są budynki i inne rzeczy, tylko ta, która jest bardzo dzika. Tylko ta nas interesuje i bardzo piękna.
Więc mamy takie plany i będziemy też zbierać ekipę, bo fajnie się w ekipach robi tam różne warsztaty i jeździ na takie rzeczy, więc na konwencie też będziemy o tym troszeczkę mówić. Tak napomniemy troszeczkę. Mamy takie plany. No i widzisz, jeszcze lecimy do siebie do Londynu.
[01:10:17] - Dokładnie.
[01:10:18] - Tak świrujemy po świecie.
[01:10:21] - Nieźle, proszę pana.
[01:10:22] - Pozytywnie.
[01:10:23] - Nieźle. Też bym się wybrał do Peru. Zobaczymy z ceną biletu jak będzie, bo nie jest to tania wyprawa zawsze.
[01:10:29] - Obecnie z Polski przynajmniej loty wcale nie są takie drogie do Peru. Chyba trzy i pół tysiąca jest w dwie strony, więc można nawet znaleźć za trzy tysie w odpowiednich porach. Jest taki haczyk, który się nazywa wtorki i czwartki.
[01:10:43] - Wiem, bo tam dużo ludzi lata po Karaibach i tak dalej, pomiędzy Europą w tę stronę. Niemniej jest to ciekawy pomysł. Powiem ci, że brzmi ciekawie w moich uszach.
[01:10:52] - Właśnie warto. Tym bardziej że do Peru robimy wypad na troszeczkę dłużej. Zrobimy wypad dwuwariantowy. Wypad taki, że dwa tygodnie albo miesiąc. I część ekipy może wpaść na miesiąc, a część na dwa tygodnie. Więc ja pewnie będę po dwóch tygodniach wracać, a Kuba jeszcze zostanie na dłużej, więc na ten miesięczny rekonesans cały. Kuba też z tego, co mówił, chce zbierać informacje do książki, którą pisze o roślinach amazońskich, więc nie będę więcej mówić, bo w sumie nie wiem. To trzeba się jego zapytać, co tam właściwie chce robić, ale myślę, że będzie ciekawie.
[01:11:28] - Ciekawy pomysł. Także moi drodzy, jeżeli macie akurat tyle kasy w kieszeni, żeby pomyśleć o czymś takim albo jakąś opcję na coś takiego, to są takie sytuacje.
[01:11:38] - To zapraszamy śmiało. Można znaleźć namiar na mnie, na przykład mailowo i się doczepić do grupy. Na razie, jeśli chodzi o Hawaje i Peru, to mamy jeszcze kwestię otwartą. Nie jest upublicznione to wydarzenie, chociaż się pojawiło już na Facebooku, ale jest na razie prywatne, że tak powiem. Nie poszliśmy dalej, bo naprawdę ta kwestia konwentu teraz i tych spraw bieżących i teraz właśnie też Gozo. I jeszcze warsztat w Londynie, który też jeszcze musimy tutaj, dopiero co kilka dni temu salę znaleźliśmy, więc musimy to dokończyć. Step by step. A przyszły rok to są właśnie już takie rzeczy. Aha, jeszcze mamy w kwestii też Teneryfy, czyli Hiszpanię i Despeñaperme, która też nas bardzo interesuje. I tam chcemy właśnie wpaść, bo tam jest bardzo fajnie.
Bo tam są mieszkania w jaskiniach, mieszkania w grotach, które wyglądają jak domy normalne. No i są największe obserwatoria na świecie i jest zakaz palenia światła po zmroku, co jest bardzo ciekawe, ponieważ wtedy by nie mogli zrobić zdjęć wspaniałych Andromedy na przykład.
[01:12:54] - No proszę.
[01:12:54] - Takie historie tutaj.
[01:12:56] - Masz fajnie. Zobaczę, może mi się uda wyrwać i gdzieś pognać razem z tą ekipą. Byłoby szalenie miło.
[01:13:03] - Tomek, pognaj z nami na Gozo przede wszystkim.
[01:13:05] - I zobaczymy.
[01:13:06] - To będzie fajne, bo naprawdę to są tripy życia. To, co tam się dzieje, to jest fenomenalne odrealnienie od kultury Zachodu. Tam jest dzikość, tam nie ma komercji. Inaczej się patrzy na życie. Fajnie z tymi jeepami się jeździ, śpimy w grocie. Fajne rzeczy tam robimy. Niesamowita energia jest. Dużo śmiechu jest w tym wszystkim i fajnie się bawimy.
[01:13:32] - Jak tu nie powiedzieć „nie”?
[01:13:33] - Musisz wybrać!
[01:13:34] - Jak tu nie powiedzieć „nie”? Nie ma takiej opcji.
[01:13:37] - Ja cię zapraszam, naprawdę.
[01:13:39] - Dzięki wielkie. Powiem ci szczerze, że myślę o czymś takim, żeby się wybrać. Może nawet, słuchajcie słuchacze, wezmę coś do nagrywania i nagramy kawałek rozmowy z Gozo albo coś w tym stylu. Byłoby to rewelacyjną historią i naprawdę bardzo mi się podoba taki pomysł, jeżeli o to chodzi.
[01:13:55] - Audycja spod palmy.
[01:13:57] - Dokładnie. Dla mnie rewelacja. Aczkolwiek zobaczymy, bo mam kilka szalonych planów. Ale zobaczymy. Ja naprawdę bardzo chcę. A wy, słuchacze, jak?
[01:14:06] - Gozojskie dziewczyny są gorące.
[01:14:09] - To chyba mnie przekonało.
[01:14:11] - Matko jedyna! Ja jedyne co tu mam za niedługo, to jadę do Japonii i mogę coś tam nagrać z nimi, pogadać na ulicach z ludźmi. I to też mogłoby być bardzo dowcipne, bo w większości nie mówią po angielsku.
[01:14:30] - Tak. Książę Edward właśnie miał tę historię w Japonii, że po angielsku nie za bardzo.
[01:14:36] - To jest bardzo ciekawe, że oni w ogóle nie mówią w innych językach, tylko w językach komórkowych.
[01:14:44] - Takich mają.
[01:14:45] - To też super wyprawa. Japonia to jest bardzo ładny kraj. Nigdy tam nie byłem, ale chciałbym tam kiedyś dotrzeć. Super wyprawa.
[01:14:52] - Słuchajcie, tam są ciekawe neolityczne konstrukcje w Japonii, o których się oficjalnie nie mówi, bo oni oczywiście twierdzą, że kultura zaczęła się z cesarzem i byliśmy wielkim imperium i jeżeli ktoś twierdzi, że inaczej, to pewnie tak, ale niech się goi.
[01:15:05] - Mówisz też o tym mieście, co jest pod wodą?
[01:15:08] - Nie, nie tylko. Yonaguni to jedna sprawa, taka dosyć głośna sprawa. Wszyscy teraz głośno o tym mówią. W sumie od 10 lat, chyba 15 prawie, że jak to odkryli.
[01:15:16] - Tak, bo zdjęcia zrobili.
[01:15:18] - Dokładnie.
[01:15:18] - Do netu poleciały.
[01:15:20] - Ale jest coś innego. Jest na przykład ciekawa historia. Są piramidy w Japonii i nikt nie chce za bardzo ich penetrować. One są przysypane ziemią, są objęte kultem. To są jakieś świątynie, tam nie można wejść. Co najwyżej można sobie stanąć za fosą wodną i zapalić kadzidełka i to wszystko. Ale wiadomo, że rzecz jest bardzo stara. Na przykład fundamenty pałacu cesarskiego w Tokio. Jeżeli się przyjrzycie, konstrukcja kamieni jest dokładnie taka sama jak w Pumapunku, Machu Picchu. Dokładnie taka sama jest w Egipcie.
[01:15:55] - Ciekawe.
[01:15:55] - Dokładnie.
[01:15:56] - Ona też stoi na równiku geograficznym.
[01:15:58] - Stoi.
[01:15:59] - Godzinę jedziesz pociągiem i dalej jest Tokio, nie?
[01:16:03] - To prawda.
[01:16:04] - Tokio jest jednym z największych miast i najbardziej zaludnionym miastem na świecie. Chyba 58 milionów ludzi mieszka w Tokio.
[01:16:12] - Wygląda przez okno i tam tylko bloki stoją. Nie ma nic więcej za oknem.
[01:16:16] - Aż tak w Londynie źle nie jest.
[01:16:18] - Jedziesz tak przez godzinę.
[01:16:20] - Ja ci powiem, mieszkam w mieście, gdzie jeżeli jedziesz przez dwie godziny przez miasto jest okej. To jest naprawdę short time.
[01:16:25] - Jeśli chodzi o takie zaludnienia, to słyszałem, że Los Angeles jest takim miastem, gdzie jedziesz, a tam masz totalną szachownicę. Ale co chciałem powiedzieć o tych piramidach, bo mi się wydaje, słuchając gdzie piramid już nie ma. W Bośni, w Chinach, na Ukrainie, w Polsce. Wszędzie znajdujemy piramidy. Mi się wydaje, że może tak jest, kiedy teraz budujemy wszystko na kwadrat, może kiedyś wszyscy budowali ludzie w trójkąty rzeczy. Domy, świątynie, wszystkie wynalazki, technologia, wszystko było wielkimi trójkątami.
[01:16:56] - Na pewno trójkąt, ale kwadratowy budynek jest moim zdaniem, ale to taka moja precyznacja tego, czym to jest, to jest zwyczajnie mówiąc informacja. Przede wszystkim on nie jest czterokątny, on jest ośmiokątny. Każda z tych piramid jest właściwie ośmiokątna.
[01:17:13] - Gwiazdy to są takie.
[01:17:14] - Otóż to, dokładnie. Czyli zorientowane na kwestie słońca, położenia naszego w kosmosie. To jest bardzo informacyjnie. To jest właściwie metafora tego, czym jesteśmy. Taka jest prawda. Można przez godzinę mówić, ale w rzeczywistości jest to metafora kim jesteśmy, w którym miejscu jesteśmy, jakimi istotami jesteśmy, co tu robimy i tak dalej. I tylko dlatego jest to metafora, ponieważ jest to kształt perfekcyjny, który w naturze nie występuje. W naturze nie ma perfekcyjnych trójkątów.
[01:17:41] - Wielka piramida to jest-
[01:17:43] - Ten trójkąt to jest tą perfekcją, bo tak mamy informację zero-jedynkową, czyli tak lub nie.
[01:17:50] - On nie jest perfekcyjny. Piramida jest lekko przesunięta.
[01:17:53] - I ta trzecia część to jest odpowiedzią.
[01:17:57] - Właśnie nie do końca, bo tam jest inny system numeryczny. My to nazywamy numerologicznym teraz. On nie jest zero-jedynkowy. To jest chaldejski system numerologiczny. To jest jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem i wraca z powrotem do nowego cyklu.
[01:18:12] - Czyli Marco Rodin.
[01:18:14] - Dokładnie. Masz osiem. To jest chaldejski system matematyczny używany przez Teslę, używany przez praktycznie wszystkich kolesi, którzy wymyślali te tajemnicze urządzenia.
[01:18:25] - Wiesz, Tomek, jak ja bym zaczął nawijać o piramidach, to przede wszystkim trzeba się na tej wielkiej piramidzie w Gizie skupić i to jest w ogóle największy konkret. Ale chciałem ci też napomnieć, żeby nie było, bo mówiliśmy na samym początku audycji. Rozmawialiśmy o tym wczoraj w teorii chaosu. Leciało trochę o piramidach, więc to jest dubel
[01:18:44] - Dobra, kopnięcie po kostkach. Odstawiamy ten temat. Czasami poświęcam troszeczkę gadaniu o piramidach. Ostatnio była taka hiperprzestrzeń. Ci, którzy zdążyli posłuchać, bo jeszcze nie ma do ściągnięcia.
[01:18:56] - Labirynt był.
[01:18:57] - Labirynt dokładnie.
[01:18:58] - Ciągnie mnie do tego tematu. Piramidy to jest tak ciągliwy temat, że czuję, że bym chciał też. Niesamowicie.
[01:19:06] - Ciągnijmy jak ciągnijmy, panie Tomku, ale w ciągu ostatnich lat pojawiły się, szczególnie w ostatnim roku, bardzo ciekawe wykopaliska archeologiche, o których się jeszcze głośno nie mówi. Chociaż ja akurat o nich głośno mówiłem. Ale to poczekaj chwilę, jak wrzucę, to ci podeślę linka do tego podcastu, bo już jest.
[01:19:21] - Bardzo chętnie.
[01:19:23] - Serwer jest martwy jak disco, także sorry. Za parę chwil jak ruszy to ci podeślę. Znaleziono ten potężny labirynt, który zawsze był kwestią sporną, że to jest legenda powtarzana przez pokolenia i że on się znajduje na przykład pod piramidą w Gizie. Tam też coś jest, to jest inna sprawa, ale ten potężny labirynt znaleziono zupełnie gdzie indziej. 86 mil na dół od tego płaskowyżu Giza, tak zwany Krokopolis. To jest 400 kilometrów kwadratowych pod ziemią, proszę pana.
[01:19:55] - Wow. Drugie miasto prawie.
[01:19:57] - Pomieszczenia są większe od basenów olimpijskich.
[01:20:01] - Duża lejka.
[01:20:02] - Połączenia są ze sobą niepołączone w ogóle. Wygląda tak jak ciekawa struktura. Wybudowane to jest jakieś 60 metrów pod ziemią, to jest pierwsza warstwa, później jest kolejne 60 metrów, jest kolejna warstwa. I właściwie nikt nie wie, jak to jest stare. Właściwie piramidy, wygląda na to, mapują to miejsce. To jest taka wskazówka dla ciebie, że stary, cokolwiek się stanie, to tam jest cały backup cywilizacyjny i jak wszystko pieprznie, to szukaj piramid, wysokich budynków i generalnie pod spodem jest wejście i tam jest backup cywilizacyjny. Tak to w ogóle wygląda. Wszyscy są w szoku.
[01:20:33] - Jest w tym coś takiego grubego.
[01:20:36] - Dokładnie wszyscy są w szoku, bo oczywiście legenda, rysunki z „Alchemików” Kirschnera, miedzioryt, który zawsze był, alchemiczna ściema i tak dalej. A tam co niektórzy mówili: „Nie, to może być jedna z zaginionych kart Trismegistosa, tam nie wiadomo, bo to ściema”. No i zrobili badania i się okazało, no nie, jest 400 hektarów kwadratowych pod ziemi, które mają taką przestrzeń, że się w głowie nie mieści. To są potężne hektary. Nikt nie wie, co tam jest. Jest metal. Bo to pokazuje radar, że jest metal, jakieś złoto, srebro, jakieś precjoza. Znaczy nie precjoza, tylko że jest taki metal i właściwie nic więcej. Nie są ani zalane wodą, ani z tych rzeczy. Coś tam jest, są puste.
Jest tam jakiś sprzęt zgromadzony. Teraz się bujają, żeby móc spuścić tam sondę, przewiercić się przez tą najbliższą powierzchni komorę, bo nie da się tam wjechać ciężkim sprzętem. To jest taki piasek, że wszystko grzęźnie natychmiast. Można tam wyprowadzić 20 000 ludzi z takimi torebkami i z miotkami i zajmie to 20 lat odkopanie pierwszej warstwy. Także akcja jest dosyć drętwa do zorganizowania i na razie jest pomysł, żeby zrobić taki odwiert, wpuścić go na tej najbliżej położonej powierzchni komory i wrzucić tam skaner 3D, takie mapowanie 3D, czyli laser. Dwie, trzy takie głowice schodzą i jest robiony taki skan 3D. Dzięki temu nie musisz naruszać pomieszczenia, nie musisz niczego niszczyć i tak dalej. Bo wiadomo, że archeologia jest zawsze destrukcyjną dziedziną nauki.
[01:22:07] - Ale tam jeszcze wchodzi jeden czynnik, jeszcze wchodzi polityka.
[01:22:12] - Tak, to jest jedyny czynnik, który to zatrzymuje.
[01:22:16] - Że nie za bardzo chcemy wiedzieć, co tam jest.
[01:22:19] - Dokładnie. Nikt nie chce za bardzo wiedzieć, co tam jest.
[01:22:22] - Nie chcemy wiedzieć, bo to może jest głupie. Po co?
[01:22:25] - Nie, nie jest głupie. Chodzi o karierę, bo to jest poziom taki, że tam się kończy poziom ptolemejski, czyli Aleksandra Wielkiego, Kleopatry i tak dalej. I później jest ten troszkę poprzedni poziom, który się kończy i jest 60 metrów, tam 40 metrów i niczego. I teraz nagle się okazuje, ktoś mówi: „Egipt ma 3000 lat”. Fajnie, dodajmy jeszcze jedno zero, będzie bliżej.
[01:22:47] - Historie, którą nam przekazują tutaj w nauce jakiejś szkolnickiej to jest tak 2000 lat.
[01:22:55] - To wiemy. Dokładnie.
[01:22:57] - Każda dziura, czarka.
[01:22:59] - Dokładnie. Ale są ciekawe, słuchajcie.
[01:23:02] - Genialnie z dinozaurami.
[01:23:04] - Dokładnie. Ale to zostawiamy, bo to wiemy. Wiemy, że tak nie było.
[01:23:08] - Tomek, narobiłeś, zaciekawiłeś mnie. Musisz mi dać linka teraz.
[01:23:11] - Dam ci linka. Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które wykopano w ciągu roku. Teraz trwają prace wykopaliskowe w jednym miejscu, o którym opowiem już niedługo, o którym już kiedyś tam wspominałem i odkryto też piramida.
[01:23:24] - Znowu trójkąty.
[01:23:26] - Sorry, po prostu są trójkąty. Coś, co przypomina Göbekli Tepe. Słuchacze doskonale wiedzą, bo słuchają. Ja mam troszkę taką zawieszkę na tym temacie. Po prostu się zawieszam na takich tematach, często o tym mówię.
[01:23:41] - O co chodziło tym ludziom kiedyś, te wielkie trójkąty?
[01:23:43] - Ale sama koncepcja, że są zasypane. Są potężne kamienne kręgi, które zostały świadomie zasypane tak, żeby nikt tego nie ruszył, żeby nikt tego nie zniszczył. No i lepszy numer. Znajduje się w zupełnie innym miejscu na świecie, okolice Indonezji, te klimaty, tropikalna dżungla, las, góry. Nagle znajdują coś, co wygląda jak zabytki neolityczne na samym czubku góry. Wygląda jak takie palenisko, może świątynia, było okej. Kopią. Datowanie węgla, dziwne, 12 000 lat do tyłu. Nie, to nie jest normalne. Okej, ale to nie jest wszystko, bo to jest tylko czubek i tam widać, że tam pod spodem są jeszcze trzy warstwy.
No to jadą dalej i się okazuje, że jak na razie chyba 36 000 lat i są szczątki organiczne, także nie ma lipy, możesz datować. A tych metod datowania jest parę, bo wiadomo, że C14 nie jest jedyną metodą i ona działa tylko do 3000 lat, bo później materiał zmienia troszkę właściwości.
[01:24:32] - Najlepszy jest granit tutaj, nie? Słyszałeś o tym, że granit jest taką strukturą i też Wielka Piramida ma właśnie granit, który trzyma swoją przez całe tysiąclecia strukturę.
[01:24:42] - Tak, nie możesz tego zmierzyć. Ale są trzy przedmioty, które zostały znalezione w Wielkiej Piramidzie, które zniknęły i jeden z nich jest organiczny. Jeden był w zamkniętym szafcie i został znaleziony w chyba 76. roku. Jest w Anglii, znajduje się w muzeum w Glasgow i nie wiadomo, gdzie jest. Teraz właśnie jest szukany, bo to jest mała linijeczka, która ma 10 centymetrów i nic więcej. To kawałek drewienka. Jedyna rzecz, którą znaleziono w szafcie, którą odkryto w 76. czy 75. roku.
[01:25:12] - Dobrze teraz napomniałeś, bo rozmawialiśmy wcześniej o tym Gozo. Tam też była akcja, przecież w muzeum były te czaszki, o których też nawet wcześniej w audycjach sobie rozmawialiśmy. Dziwne czaszki zniekształcone, które były badane przez dwóch kolesi i okazało się, że nie miały ciemiączki, gdzie ludzkie czaszki powinny mieć ciemiączkę.
[01:25:26] - Czyli nie są zniekształcone, czyli są po prostu takie, jakie są.
[01:25:29] - Ale od 15 ich lat nie ma ich w muzeum, są w kuluarach muzeum. Zostały odpublicznione, że tak powiem.
[01:25:36] - Ale są zdjęcia.
[01:25:37] - Są zdjęcia, że były w muzeach. Faktycznie coś takiego miało miejsce, więc ktoś tutaj zataił troszeczkę. Nie wiem, po co to zrobili dokładnie. Nie chcę tutaj przytaczać wymysłów swoich.
[01:25:46] - Jeden obszar całkowicie niezbadany, bo w Rosji są niesamowite miejsca i obszary-
[01:25:55] - Tak.
[01:25:56] - Do których nikt nie dotarł jeszcze w taki sposób, żeby to zbadał.
[01:26:01] - A są.
[01:26:02] - Słuchajcie, teraz jest taki news z Rosji właśnie. Dzięki w ogóle za podpowiedzenie, bo zapomniałem. Ciekawa historia. Potężne kompleksy neolityczne, które były schowane pod warstwą tuż zawieszoną z marziną, gdzie były lody i kolesie, którzy szukali ropy. Oni tam zawsze jakieś kawałki mamutów znajdowali i tak dalej. To było to mięso mamuta, które mogłeś kupić w restauracji w Moskwie na przykład. Poważnie.
[01:26:31] - Świeże, mrożone towar.
[01:26:33] - To chyba jest związane z wojskiem, bo to są jakieś historie z ich bazami wojskowymi podejrzewam. I oni gdzieś to trafili właśnie, bo to zaczęło topnieć i się okazuje, że są potężne kompleksy, nie wiem, jaki jest rozmiar. Są ponoć gigantyczne i to w ogóle nie ma porównania do Stonehenge i cokolwiek innego. Bardziej porównanie do kultury, która była właśnie w Peru. To są te rzeczy, które sięgają tam ponad 6000 lat albo i jeszcze dawniej.
[01:27:00] - Czyli jednak Däniken miał rację.
[01:27:03] - No tak, trochę.
[01:27:03] - Mówiąc o jednej globalnej cywilizacji, która była w przeszłości.
[01:27:08] - Ja myślę, że wszyscy mówili o globalnej cywilizacji. Tesla, wiesz.
[01:27:12] - Wiesz, w telewizji jednak nie do końca.
[01:27:15] - A nie, to inna sprawa.
[01:27:17] - Oni biorą trochę inny towar.
[01:27:19] - I słuchajcie.
[01:27:21] - Alkohol.
[01:27:21] - Dokładnie. Otóż to. I tak im się robi biedactwa. No ale bywa. Wracając do tej Rosji, bo tam znaleziono te potężne megalityczne kręgi i one znajdują się częściowo pod wodą. To jest taki teren, gdzie ponoć panuje wieczna zmarzina. Nie jest to łatwe do eksploracji. Jest to teren, który należy do kampanii naftowych i rządu. Zdaje się także też ciężko tam dojechać, bo to wszystko mało cywilne, że tak powiem. Ale newsy przeciekły i Rosjanie teraz to badają.
A ile z tego wypuszczą informacji nie wiadomo. Na pewno jest potężna ilość neolitycznych konstrukcji na Syberii. Jest ponoć zawalona tym wszystkim i granica od Syberii ciągnie się do granicy z Chinami. Po prostu potężny kompleks, gigantyczna kultura właściwie. Nikt nie wie, o co chodzi. Tam jest najstarsza wykopana rzeźba na świecie, która ma ileś tam tysięcy lat z drewna. Przedstawia jakąś dziwną istotę.
[01:28:11] - Tak? A słyszałeś o tej akcji w ogóle w Rosji wysadzanie piramid w powietrze? Właśnie na forum czytałem ostatnio właśnie te artykuły, że tam jest dużo piramid, które są niszczone. I tak samo Chiny też mają dużą akcję, że nie wolno fotografować chińskich piramid.
[01:28:29] - Tak, nie możesz fotografować, ale tam jest inaczej, bo oni nie chcą ich wysadzić. Rząd chiński dał oficjalne stanowisko. Oni wyszli i powiedzieli, że wiemy o tym, że są piramidy. Sprawdziliśmy to, ale to nie jest jeszcze czas, żeby je otworzyć. I kiedy przyjdzie właściwy czas i będziemy gotowi z technologią, żeby nie zniszczyć tego, co tam potencjalnie możemy znaleźć i wtedy to otworzymy. Koniec, kropka.
[01:28:48] - Ja mam swoją teorię, która wygląda tak: jest obecny status quo i my jesteśmy na super cywilizacji. Teraz mamy samochody i komputery i jest fajnie i płacimy podatki. A tutaj się okazuje, że nagle są piramidy budowane na równiku magnetycznym Ziemi, nie prawdziwym i one są w całej Ziemi. Po prostu one pokazują jednak, że jakaś zajebiście większa cywilizacja była od nas, która nie budowała kamieniami pięciotonowymi, tylko dwustutonowymi na przykład i robiła po prostu precyzyjne różne rzeczy, więc być może to się nie do końca wpasowuje w model.
[01:29:20] - Wiesz, jest ciekawiej, bo to właściwie nie jest biegun magnetyczny, tylko to jest biegun grawitacyjny, planetarny. To odniesienie do innych planet. To nie jest tylko pole magnetyczne Ziemi. Pozycjonowanie jest takie kosmiczne, że wylicza ci normalnie wszystkie pozycje typu rok słoneczny, obroty galaktyk. Masz po prostu potężny zegar gwiezdny i to taki uzdolniający ruch precesyjny, także nie ma tutaj dowcipów za bardzo.
[01:29:45] - Wiesz co, ja nawet mam swoją taką teorię, która może jest i pojechana, ale moja teoria brzmi tak, że ten biegun, który przedstawiają te wszystkie budowle, jest faktycznym biegunem zerowym Ziemi, kiedy ona była pod innym kątem w ogóle. I wydaje mi się, że Księżyc ma coś z tym wspólnego. Księżyc wydaje mi się, że zmienił kiedyś punkt Ziemi. To jest już pojechana teoria. Wiesz, kto zbudował Księżyc i tego typu rzeczy.
[01:30:09] - Należę do tych szaleńców, którzy twierdzą, że Księżyc jest sztucznym satelitą Ziemi.
[01:30:13] - No właśnie.
[01:30:14] - Złońcie petardkę.
[01:30:16] - Jest grubo, grubo, dziwnych rzeczy, jeśli chodzi o Księżyc. I to właśnie warto na przykład przeczytać książkę taką „Kto zbudował Księżyc?", która właśnie pokazuje te różne fenomenalne dziwadła, które na Księżycu występują. I wtedy można jeszcze raz spojrzeć na Księżyc i zobaczyć, czym on właściwie jest i dlaczego on się tak dziwnie zachowuje.
[01:30:33] - Wiesz, ja mam swoją koncepcję na to wszystko i brzmi ona tak, że żyjemy w takiej sytuacji jak w 1400, kiedy wypłynęły pierwsze statki do Nowego Lądu, a oficjalnie Nowy Ląd nie istniał.
[01:30:46] - Właśnie.
[01:30:47] - Jesteśmy dokładnie w tym samym momencie historii. Oczywiście gadżety mamy większe, mamy zminiaturyzowane telefony komórkowe, ale wyglądamy dokładnie na ten sam punkt. Ktoś nam mówi, że tego drugiego kontynentu nie ma, a jeżeli jest, to jest jakiś drapieżnik i nas tam zjedzą. A rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej.
[01:31:07] - Jeszcze kilka lat temu mówiono nam, że nie wiadomo, czy są w ogóle jakiekolwiek inne planety. Dopiero kilka lat temu zaczęto opracowanie technologię, sposób mierzenia tych gigantów, że jednak przy innych gwiazdach są planety. Ale wcześniej bardzo popularna była nawet kwestia taka, że być może w ogóle nie ma innych planet. Opieramy się na tym, co widzimy. A w 1920 cała galaktyka była wszechświatem, więc mieliśmy obraz wszechświata bardzo zminiaturyzowany, więc cały czas polegamy na tym, co widzimy.
[01:31:44] - Dokładnie. Ja tu w ogóle mam kilka takich refleksji, dzisiaj nie będę tego nawet zaczynał, bo to potrwałoby chyba do rana.
[01:31:50] - Puszka Pandory.
[01:31:51] - Otóż to, proszę pana, a tu jeszcze efekty moich własnych eksperymentów, że naprawdę wygląda to zupełnie inaczej, niż nam się mówi i to czasami tak zaskakująco inaczej, że ciężko się nie zaskoczyć.
[01:32:02] - Eksperymentalnie udowodniłeś, że rzeczywistość wygląda inaczej niż myślimy?
[01:32:06] - Nie raz, nie dwa. Właściwie potwierdza każdy eksperyment. Także ciężko tego nie zauważyć.
[01:32:14] - No właśnie. Tak więc zapraszam na konwent.
[01:32:18] - Dokładnie. Słuchajcie, to co? Chwila przerwy. Ja cię jeszcze Tomek złapię za chwilę na ostatnie pięć minut.
[01:32:25] - Nigdzie nie uciekam.
[01:32:26] - Dokładnie. To ja dziękuję. Dziękuję, Doesn't Matter. Dziękuję bardzo serdecznie za odezwanie się prosto z lasu.
[01:32:32] - Trzymajcie się.
[01:32:33] - Trzymajcie się. Do zobaczenia.
[01:32:35] - Miłej podróży do Japonii, człowieku.
[01:32:37] - Tak, właśnie.
[01:32:38] - Dam radę.
[01:32:39] - Konnichiwa.
[01:32:41] - Konnichiwa.
[01:32:43] - Tak właśnie. A w hiperprzestrzeni radionafali.com retransmitowanej też w Radiu Paranormalium. No właśnie. Ja tu się zdzwaniam z Tomkiem, bo nas dzisiaj jest Tomków dwóch. No właśnie. To już jesteśmy z powrotem.
[01:33:02] - Tak, jesteśmy.
[01:33:03] - Jak powiedziałem, może nie słychać, że nas dzisiaj jest Tomków dwóch. Się wie.
[01:33:07] - Co jeden Tomek to jest dużo, a dwóch to już jest szał.
[01:33:11] - Jesteśmy właściwie takim prawdziwym przestawieniem sił energii. To co na górze, to na dole.
[01:33:19] - Właśnie. Fraktalne Tomki.
[01:33:21] - Dokładnie. Fraktalne Tomki. Dwa Tomki, dwa razy T. Wszystko się duplikuje. Te same tematy. Gdzie dryfujemy? Dryfujemy w kosmosie oczywiście. Wszyscy dryfujemy w kosmosie.
[01:33:31] - Na fali.
[01:33:31] - Dokładnie. Otóż to. Słuchaj, to kończymy dzisiaj. Nie będę cię przetrzymywał więcej.
[01:33:36] - A widzisz, zdzwoniliśmy się i kończymy. No dobrze, niech tak będzie. W sumie to już późna pora.
[01:33:40] - Mamy jeszcze pięć minut, także spokojnie. Możemy jeszcze parę pociągnąć minutek, także nie mamy takiego specjalnego limitu. Jeżeli chcesz zostać przez chwilę, to ja zapraszam.
[01:33:50] - No tak, zrobimy tak, jak wyczujemy.
[01:33:54] - Dokładnie. Także ja ci podeślę o tych piramidach, proszę pana. Tak przepraszam, że tak pomimo kopania po kostkach ten temat wybiegł, bo on jakoś tak wybiega ostatnio, ale to dlatego, że bardzo ciekawe rzeczy się dzieją ostatnio na świecie i wygląda to troszkę tak, jakby ta bariera informacyjna puszczała, tak bym to określił.
[01:34:14] - Jest na rzeczy temat. I faktycznie ja też czuję, że mnie ciągnie, żeby rozmawiać o tych piramidach, mówić. I wczoraj pamiętasz, jak ci powiedziałem, że faktycznie mówiliśmy o tym wczoraj, ale mówiliśmy trochę w inny sposób o tym. To jest jednak zupełnie inna audycja i inaczej to wszystko jest przedstawiane. I tam też było inaczej i na innych aspektach tych piramid się trochę skupiliśmy. Ale ten temat tam wszedł. On był trochę też uwzględniany à propos jakiejś cywilizacji pozaziemskiej, historii i innych tematów, więc zupełnie w inny sposób przedstawiona sprawa.
[01:34:43] - Tak, ale zauważyliśmy, że jest taki fenomen, że czy chcemy, czy nie, jakoś tak się okazuje, że kilka wniosków centralnie wędruje w to miejsce.
[01:34:53] - Wniosek numer jeden.
[01:34:55] - Dokładnie. Mamy braci w kosmosie, słuchajcie, nie jesteśmy sami. Ktoś nas ściemnia cały czas i sprzedaje kit, a rzeczywistość wygląda tak, że jest o wiele większa niż jest.
[01:35:04] - Oj tak, się dzieje dużo więcej niż nam się wydaje. Wiesz, ja mam takie wrażenie czasami, że na tej ziemi to jesteśmy po prostu na takiej wielkiej farmie kur i po prostu jesteśmy takimi kurami, co chodzą do pracy i żyjemy tym wszystkim i naprawdę nie wiemy, kto tutaj tak naprawdę zarządza tym całym kurnikiem. To nie jest prezydent i królowa.
[01:35:20] - Wiesz co, ja mam taką refleksję, że to my zarządzamy tym kurnikiem osobiście i że to jest nasza intencja i że jesteśmy nieświadomi jako istoty czasami. Intencja jest jedyną siłą, która skleja cały świat do kupy. Taka jest moja opinia.
[01:35:36] - No właśnie. Tylko że wiesz, mamy system operacyjny, który jest nam wgrany od wychowania, od małego, od kultury, od szkolnictwa, który nam mówi, że mamy tym autorytetom zawierzać, że mamy chodzić w tych regułkach, że to są prawdziwe rzeczy, że na przykład te banknoty, które dostajesz do ręki, że to jest coś prawdziwego i faktycznie wartościowego. I tak wszyscy myślą na świecie i wtedy to jest faktycznie siła intencji właśnie.
[01:35:58] - Otóż to. Siła intencji. I nagle się okazało, że w cywilizacji pomiędzy nami pojawiły się gadżety, które przejęły naszą intencję, że na przykład moja intencja nie wędruje do pani, która stoi za ladą, tylko wędruje do mojego portfela i do momentu, kiedy przekładam coś z tego portfela i tak samo intencja pani wędruje tylko i wyłącznie w kierunku mojego portfela i co jej dam. To jest taki myk, że wszyscy jesteśmy okej, cały świat jest naprawdę okej. Ma się super, naprawdę nigdy nie miało się lepiej. Natomiast ten problem z naszą intencją, że gdzieś po drodze zahacza, trafia na szklaną ścianę i się odbija od tej ściany.
[01:36:32] - Jest jakiś rodzaj wysysania energii. Moim zdaniem to jest takie pasożytnictwo. Są przyczepione pasożyty do ludzi albo globalnie są ludzie zaczepiani na to pasożytnictwo. I moim zdaniem cały system podatkowy, cały system wierzeń, na przykład też religijnych i to wszystko jest takie uzurpowanie troszeczkę energii. Jesteśmy troszeczkę na farmie, ale troszeczkę jesteśmy hodowani. To znaczy ja teraz tak perspektywę, oczywiście to nie jest globalna jedna perspektywa, tylko jakiś aspekt tego wszystkiego. Nie chcę, żeby przyjąć tego, że tylko tak jest i to jest koniec, ponieważ wiemy, że to, na czym się skupiamy, staje się prawdą, bo zasilamy to bardzo silnie.
[01:37:09] - Otóż to. Stworzymy punkt referencyjny, gdzie wędruje cała nasza energia i nagle pyng, ta sytuacja się dzieje.
[01:37:14] - Tak. A prawda jest taka, że rzeczywistość chce naszej energii naokoło, ponieważ na przykład każda reklama chce, żebyśmy na nią spojrzeli, ponieważ tam pójdzie nasza energia i tam ta energia zostanie zasilona. Ale nie tylko. Każdy człowiek chce mieć wymianę z inną osobą. Te wymiany mogą polegać na dwóch sposobach: na wampirzeniu albo na synergii. Jeśli rozmawiamy w sposób, kiedy szanujemy siebie i chcemy ze sobą mieć fajną relację i czujemy się dobrze z tym, to jest synergia i ta energia nie jest dwa plus dwa cztery, tylko dwa plus dwa równa się tysiąc. Jeśli jest dobra synergia z Deką.
[01:37:48] - To jest ten wzór, proszę pana, który się nazywa tak zwanym złotym podziałem i to, co z niego wynika, to jest zawsze multiplikacja. Ta implozja zawsze tworzy nowe życie. To jest fenomen z roślinami. Właśnie usłyszycie na konwencie od Kuby.
[01:38:03] - Tak, dodawanie i mnożenie daje ten sam wynik w złotym podziale.
[01:38:08] - Dokładnie.
[01:38:12] - Mamy też wampirzenie. Mamy też drugą akcję. Dam przykład: dziecko patrzy na psa i chce go pogłaskać, ale pies się boi, więc go oszczekuje. Więc dziecko robi drugą akcję, na przykład zastraszy tego psa. Obie sytuacje są takie: pierwsza mogła być synergią, ale niestety się pojawia jakiś strach i nie było tej synergii, że wszyscy są zadowoleni z wymiany swojej energii. A drugie jest zastraszenie, czyli przymusowe skierowanie czyjejś energii na mnie. Ja mam spluwę, pokazuję ci spluwę i ty na mnie skupiasz energię bardzo mocno, bo ja mam spluwę i ciebie zastraszam. To jest wampirzenie właśnie. Wyciągam z ciebie energię.
[01:38:49] - Mam taki koncept, że to działa na tej zasadzie, że jeżeli masz intencję, bo każdy ma i operujesz w tej intencjonalnej rzeczywistości, bo tylko taka istnieje, to tak czy siak ona jest zawsze w ruchu. Tak czy siak ona się do czegoś przyklei. Ona się zawsze do czegoś przyklei. To nie jest kwestia, przynajmniej w moim postrzeganiu wampirzenia specjalnie. To bardziej kwestia tego, że jest energia, która ma swój potencjał. Masz ładunek, który wysyłasz przed sobą siłą swojej intencji. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy niczym superbohaterowie z komiksów. Robimy prask oczami, wysyłamy jakimś laserem, świeci lysą kulę przed nami i ona sobie wisi w powietrzu. I ta kula cały czas jest w ruchu. I ta kula, jako że posiada swój ładunek, ona się lepi do wszystkiego, co ma ładunek, do każdej materii, bo każda materia jest ładunkiem energetycznym.
[01:39:41] - Ale pewnie też ma częstotliwość.
[01:39:43] - Oczywiście.
[01:39:44] - Który się łapie.
[01:39:45] - Oczywiście. Dokładnie o to chodzi. Ta intencja naturalnie się klei zawsze wszystkiego, bo to jest jej rola. Ona ma się kleić tego wszystkiego. Dzięki tej intencji jesteśmy tu na miejscu i obsługujemy życie na tej planecie. Dlatego mam troszeczkę inne podejście. Nie widzę tego za bardzo jako kurnika, ale bardziej jako naszą przygodę z naszą własną intencją. To nie jest kwestia tego, że ktoś nas zamknął, to my sami sobie robimy to bólu nieustannie i zamieniliśmy intencję na biznes, na robienie dealu. Ja miałem takie spostrzeżenie. Kiedyś obserwowałem taką sytuację, gdzie dzieci się nauczyły od rodziców strategii.
Były to bardzo młode dzieci, niepotrafiące jeszcze robić żadnego interesu, niewiedzące, co to jest interes, niemające pojęcia, na czym polega robienie dealu. Ale widziały, że ludzie między sobą się tak zachowują. I dzieci kompletnie nieświadomie zaczęły odtwarzać tą sytuację, jakoby albo miały coś do zaoferowania, albo ktoś, kto jest obcy w otoczeniu, musiałby im coś zaoferować. One jeszcze nie wiedzą co, bo tam nie ma żadnego przedmiotu, nie ma dealu. Dla nich wszystko jest abstrakcją, ale abstrakcją nie jest już deal. I w tym momencie shit, man, that's the problem coming.
[01:40:56] - No właśnie. Mówi się o tym, że można mieć albo relacje, albo transakcje.
[01:41:01] - Otóż to.
[01:41:03] - Tak. I właśnie to często jest problem rodzinny na przykład, że ludzie czasami mają ze swoją matką albo ojcem transakcje. Mówią: „Siema tato, co tam dzisiaj możesz mi zaoferować?” I to jest właśnie problem, bo nie chodzi o to. Chodzi o to, żeby ładnie wspólnie żyć ze sobą i żeby się cieszyć sobą nawzajem. Tak przynajmniej mi się wydaje, że o to chodzi tutaj, żebyśmy jednak czerpali radość z tego życia, wznosili się i realizowali swoje spełnienie na tej planecie, która ma tyle do zaoferowania i złego, i dobrego, co sobie nie wybierzemy.
[01:41:34] - Słuchaj, gdybym był harcerzem, powiedziałbym „na słowo harcerza”. Dokładnie tak samo.
[01:41:40] - Płyniemy, widzisz. Spotkaliśmy się też tutaj nie bez powodu w tym radiu i w Londynie, bo się jakaś synchroniczność pojawia w tym wszystkim moim zdaniem. Pewnych osób się po prostu nie spotyka, pewne się spotyka. Idziemy jakimiś tunelami rzeczywistości.
[01:41:53] - My jesteśmy skazani na siebie, Tomek.
[01:41:55] - Skazani? Chyba przez to imię.
[01:41:57] - Dokładnie.
[01:42:00] - No dobrze. To tak będzie dalej.
[01:42:02] - Dokładnie tak to wygląda, proszę państwa. Także dzięki wielkie za odwiedziny. Strasznie miło było cię gościć. Czekam, kiedy znajdziesz troszeczkę więcej czasu. Zostawimy konwenty. Może wrócimy.
[01:42:16] - Po konwencie sobie możemy ponawijać. Może o piramidach nawet.
[01:42:19] - Otóż to.
[01:42:21] - O jakichś tematach odjechanych, które są ciekawe i fajną wibrę wprowadzają. I można fajnie tego słuchać też, bo mi się też fajnie z tobą rozmawia. To jest w ogóle coś fajnego. Takie audycje to jest wprowadzanie świadomości.
[01:42:32] - Zdrowo. Właśnie ja to mówię zdrowo, bo ludzie mówią: „Super, fajnie”, ale dla mnie to jest właśnie zdrowo. Tak powinno być.
[01:42:40] - Zdrowy shake.
[01:42:41] - Tak jest.
[01:42:43] - Wypij zdrowy shake codziennie. Znaczy nie codziennie. W soboty wieczorami.
[01:42:48] - Dokładnie. Otóż to.
[01:42:51] - No to super. To co? Może ja bym jeszcze wspomniał o tej stronie swojej. Już pewnie wszyscy znają.
[01:42:57] - Nieważne. Rób pełne promo, jeszcze wspomnij właśnie kilka słów o konwencie. Przypomnij wszystkim, jakby zapomnieli przy dmuchaniu w duchu.
[01:43:02] - Sześć dni zostało, czyli teraz następny tydzień. Piątek, sobota, niedziela. Trzy dni, dwie noce. Konwent.fraktalna.pl. Tam są wszystkie informacje, program. Co się chce, to się znajdzie. Jest też profil na Facebooku. Można sobie tam też trochę więcej zobaczyć, bo na Facebooku oczywiście zawsze trochę więcej, bo ludzie sobie tam dopisują. Też tam wrzucamy jakieś dodatkowe treści. Co usłyszeliśmy, to usłyszeliśmy dzisiaj w audycji.
To jest jakiś fragment tego wszystkiego. Oczywiście konwent jest naprawdę wielowymiarową imprezą, ponieważ każdy tam coś innego wkłada i ludzie spotykają się czasami nie po to, żeby program konwentowy nawet oglądać, tylko żeby siebie oglądać przede wszystkim i słuchać, i wymieniać się informacjami, poznać ciekawych ludzi. Więc zapraszam.
[01:43:47] - Dokładnie, bo to jest tak, że my tu sobie gadamy, a impreza jest na konwencie.
[01:43:51] - Tak, właśnie. My tu co prawda będziemy trochę harować, ale kto nie haruje, ten nie ma konwentu.
[01:43:58] - Dokładnie. Tam, gdzie się drewno rąbie, tam się wióry sypią. Takie powiedzonko i przy tym zostajemy. Dzięki wielkie człowieku z serca. Przytulam cię na misia.
[01:44:08] - Dziękuję bardzo, ja ciebie też i do zobaczenia niedługo na live.
[01:44:13] - Dokładnie. Życzę miłego konwentu. Pozdrów wszystkich, których masz tam pozdrowić.
[01:44:17] - Pozdrowię po kolei.
[01:44:18] - Ja tak przy ludziach powiem, żeby obciachu narobić. Oczywiście, żeby nie było, że tak o wiosce. I ziomany jeszcze szlanką tak przesunę po stole. Rozumiesz. Jest prawdziwe słuchowisko radiowe. Powiedz Kubie Babickiemu, żeby może sobie przypomniał.
[01:44:33] - Powiem, że ma taki rozkaz od ciebie, żeby się stawić.
[01:44:36] - Niech się pojawi. Jak znajdzie czas byłoby naprawdę rewelacyjnie.
[01:44:39] - Ma do odpracowania dwie godziny w hiperprzestrzeni.
[01:44:42] - To już więcej nazbierało. Mam dzienniczek spisany.
[01:44:45] - Nie będę go straszyć.
[01:44:47] - Ja porozmawiam z jego mamą tak czy siak.
[01:44:49] - Powiesz mu to na żywo.
[01:44:50] - Ja porozmawiam z jego mamą tak czy siak w poniedziałek.
[01:44:52] - Dobrze, jak chcesz jeszcze jakieś inne osoby też tam gościć, to ja rozkazy przekażę.
[01:44:58] - Dokładnie. Ja się do ciebie odezwę. Może byłoby miło ugościć troszeczkę ludzi po konwencie, jeżeli będzie taka okazja tutaj w hiperprzestrzeni byłoby naprawdę takie miłe przedłużenie tej fantastycznej koncepcji.
[01:45:10] - Tych wszystkich londyńczyków, co tam do Londynu w ogóle wpadają. Ja mówiłem o Dorocie Ziębie, bo ona tam też londynuje, więc byście mogli nawet się tam kiedyś może spiknąć, więc fajna sprawa. Też dam jej znaka.
[01:45:21] - Daj jej znaka, niech się odzywa. Ja też spróbuję zorganizować sprawy, żeby dało się to szybko, łatwo i przyjemnie zrobić.
[01:45:27] - Tylko uwaga, bo może cię podczas audycji zahipnotyzować.
[01:45:30] - Trudno. Jestem za. Powiem ci szczerze, nigdy nie poddałem się hipnozie. Zawsze chciałem spróbować. Takie sztuczki próbowano. Nie działa ponoć na mnie.
[01:45:40] - Ale właśnie to jest bardzo dobre, bo słyszałem, że osoby, które mówią, że na nie hipnoza nie działa, to te same osoby, na których hipnoza działa ponoć najlepiej.
[01:45:48] - Tak też słyszałem. Dlatego chcę się udać do jakiegoś kolesia albo jakiejś panny, która lepiej troszkę to robi i zobaczyć co z tym tematem.
[01:45:58] - No dobrze. Ja ci też życzę miłego wieczoru i dziękuję za tą audycję, bo było bardzo miło.
[01:46:04] - Dziękuję bardzo. Szalenie miło było cię gościć, człowieku. Wiem, że jesteś zarobiony. Pozdrów swoją rodzinkę.
[01:46:11] - Pozdrowię. Pewnie.
[01:46:13] - Trzymajcie się, wyściskaj ich ode mnie i miłego konwentu.
[01:46:16] - Trzymaj się też! Do zobaczenia. Dzięki wielkie.
[01:46:17] - Do zobaczenia i do usłyszenia. Na razicho.
[01:46:19] - Pa.
[01:46:22] - To był Tomek, gość dzisiejszej hiperprzestrzeni. Człowiek, który organizuje, montuje razem z Basią Konwent Wiedzy Alternatywnej. Dokładnie. Na konwent możecie wpaść dokładnie w przyszłym tygodniu. Zaczyna się w przyszły weekend. Duży baner jest na stronie Radia Na Fali. Trzeba kliknąć, wysyła na stronę. Wszystko tam jest, wszystkiego się dowiecie od razu. Impreza naprawdę niezła. Mnie tam oczywiście nie będzie, ale będę tam duchem.
Otóż to. A tymczasem, moi drodzy, czas najwyższy dokończyć dzieła zniszczenia i zagłady tej cywilizacji, czyli pożegnać wszystkich serdecznie i podziękować wam za wysłuchanie hiperprzestrzeni. Dziękuję serdecznie wszystkim mecenasom Radia Na Fali. Wielkie dzięki za wspieranie. Książki za chwilę się ruszą do was, także nie szczujcie psem listonosza. Niedługo trafią w wasze ręce. To wszystko dzięki Grzegorzowi. „Czas snu”, który już za chwilę o wieczorowej porze. Także zapraszam serdecznie. No i oczywiście nie zapomnijcie o Etykiecie Zastępczej.
Książę się troszeczkę ostatnio miga, ale książę jest zajęty, ale jak wróci, to wróci pewnie z ciekawymi opowieściami. Także Etykieta Zastępcza w środę o godzinie 23:00 na żywo. Także zapraszam. Porcja naprawdę genialnej muzy, solidny sound system, solidne opowieści. Coś o życiu nad strumykiem. Dokładnie. Trochę relaksu w middle week w środku tygodnia. Później w czwartek oczywiście o wieczorowej porze. Zapraszam was serdecznie. Zapraszam do Michała, do Teorii Chaosu, która była wczoraj, a którą ja tym razem przegapiłem.
I oczywiście zapraszam w ogóle na stronę i Radia Na Fali i Radia Paranormalium, które transmituje hiperprzestrzeń i żebyście wpadli na naszego Facebooka, Twittera i bywali czasami na czacie Radia Na Fali. I to tyle, moi drodzy. To tyle. A tu jeszcze raz pozdrowienia dla pana Mateusza. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia o wieczorowej porze. A tymczasem właśnie koniec hiperprzestrzeni i zaczyna się wieczorowa pora. Także ja włączam długi utwór muzyczny, który będzie tym czasem rozdzielającym. Zbiorę się po drodze, tak samo się zbiorę, będę tym samym kolesiem i z powrotem pojawię się za mikrofonem za parę minut. A wy słuchacie RadiaNaFali.com i to była hiperprzestrzeń w RadioNaFali.com.