[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world.
[00:39] - Deny everything.
[00:42] - No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:10] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu na Fali oraz Radiu Paranormalium. Odważnych radiach, które nie boją się poruszać tematów, których nie poruszają media mainstreamowe, ale także media niemainstreamowe, alternatywne też czasami unikają. Dobrze, żeby nie przedłużać, to od razu na wstępie podziękuję. Dziękuję wszystkim sponsorom. Dziękuję też wszystkim słuchaczom, że jesteście, że słuchacie tej audycji. Nieważne, czy wam się podoba. Pewnie się podoba w jakiś tam sposób, czy się zgadzacie, czy nie, ale warto się po prostu zapoznawać z tymi informacjami i wdrażać je w życie. Dziś jest siódmy, siódmy sierpnia.
Wszystko pamiętam dobrze. Nie tak jak tydzień temu. Nie pokojarzyło mi się nic. Czyli półmetek lata już za nami. I zanim przejdę do dzisiejszego tematu, chciałbym polecić stronę teoriachaosu.com.pl. Także wybaczcie mi, że nie ma MP3. One cały czas są przenoszone i serwis będzie gotowy, postaram się do końca tego weekendu już, żeby wszystko działało, MP3 były. Są jakieś linki, podam do serwisów takich alternatywnych. Polecam w tej chwili ściągać, chyba z Radia Paranormalium można ściągnąć, z Radia na Fali też. Ten sam problem w Radiu na Fali wystąpił.
Też nie ma MP3, ale będą, powrócą. Także się niczego nie obawiajcie. Z takich jeszcze newsów organizacyjnych. Tutaj chyba nie było spisku, ale to już tydzień temu chyba o tym mówiłem. Po prostu tak bywa czasem, że są rzeczy, za które niestety trzeba płacić i to wszystko kosztuje. Dobrze, tutaj jeszcze chciałbym tak jak co miesiąc pozdrowić sponsorów i przeczytać listę sponsorów audycji. W czerwcu audycję sponsorowali Adam W., Mateusz, Mateusz Cieszyn, Patryk, Rafael, Skrzydlata Żmija, Tomasz, Zawodowy Słuchacz. W lipcu audycję także sponsorowali Blom, Kamila, Katarzyna, Marcin, Mateusz, Mateusz Cieszyn, Patryk, Rafael, Wolf, Zaycev, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Także dzięki Wam mogę po prostu wszystko opłacać.
Niestety opłaty są, niektóre rosną. Nie wiem czy się cieszyć, czy płakać. Rosną opłaty ze względu na popularność audycji, ściąganie MP3, prawda? I tak dalej. Natomiast chyba to jest objaw pozytywny, że ludzie zaczynają myśleć, doceniać treści, które kiedyś były absurdalne. Wydawałoby się, dzisiaj bardzo często okazuje się prawdą i już z nich się ludzie nie śmieją. Z takich newsów jeszcze, które mam zebranych, to znaleziono szczątki Boeinga Malaysian Airlines MH370, ale trzeba by na pewno... Na pewno w mediach słyszeliście, to obiegło cały świat. Może musiało właśnie to obiec cały świat. W mediach irlandzkich to słyszałem.
W polskich, prawdę mówiąc, nie przeglądałem polskich mediów ostatnio, ale donieśliście mi, że te informacje były także w polskich mediach. Według mnie może być tu kompletna ściema, tak jak z tymi zabójstwami, ścinaniami głowy tak zwanymi, które też hakerzy wykradli, o czym informowałem parę tygodni temu. Możecie sobie film zobaczyć, bo to nie tylko zdjęcia. Okazało się, że także film dotyczący właśnie tych ścięć. A tutaj mam jeszcze taką informację od słuchacza Martensa, bo on zajmuje się właśnie sprawami czy lotnictwa, czy oceanografii. Tego typu sprawami jest zaznajomiony i napisał do mnie tak: "W poprzedniej audycji poruszyliście temat odnalezienia fragmentu skrzydła zaginionego Boeinga 77 lotu MH370 na wyspie Reunion i opowiadając o satelitach mchu paproci. Otóż zadałem sobie trochę trudu i udałem się do kolegów z Wydziału Oceanotechniki i Oceanografii Politechniki Gdańskiej. Jedno brzmiąco stwierdzili, że przedstawiony obiekt na zdjęciu, które możecie znaleźć w internecie czy w mediach z otworami, czyli obiekt z otworami, część skrzydła nie posiada grodzi wodoszczelnych i osiągnąłby stan zerowej pływalności, zatem nie jest statecznym pontonem i po półtora roku czasu dryfowania w wodzie, targania prądami morskimi o dno, inne przeszkody klapolotka nie miałaby prawa istnieć. Po prostu by na drobne części była rozbita." Oni mogą się pod tym podpisać. Czyli inżynierowie, naukowcy.
Polscy. Poza tym w temacie teorii spiskowej samolot zaginął 8 marca 2014 roku. Film „The Man of Steel” o Supermanie miał swoją premierę 10 czerwca 2013 roku w Nowym Jorku, czyli prawie rok wcześniej. W pewnym momencie na filmie widać wyraźnie spadający element z numerem 0370. Przypadkowy przypadek spowodowany dziełem przypadkowego zbiegu okoliczności? — zapytuje Martens. Biorąc dodatkowo pod uwagę fabułę sceny, nie sądzę. To jest podejrzanie graniczące z pewnością i dowód na to, iż większość tego typu zdarzeń jest planowana w najdrobniejszych detalach na parę miesięcy, lat do przodu. Porównaj wizualnie kształt obu elementów. Można zobaczyć właśnie z tego filmu.
Polecam wam ten film. Niekoniecznie, żeby oglądać, bo to raczej dla dzieci film o Supermanie albo przynajmniej dla młodzieży. Natomiast ciekawe jest to, że umieszczają tego typu rzeczy w filmie „The Man of Steel”. Ja osobiście nie oglądałem tego filmu, ale te fragmenty widziałem i są naprawdę porażające z tego, co dzisiaj wiemy. Jeszcze z newsów informacja obiegła o pedofilii w Wielkiej Brytanii. Były premier Peter Heath. Media brytyjskie pytają, czy był pedofilem. Coraz więcej osób potwierdza, że było wykorzystywanych przez tego zwyrodnialca. Nigdy nie miał partnerek, nie miał nigdy żony, nie miał dzieci. Także pan Peter Heath pasuje na obraz pedofila czy osoby, która może mieć dziwne inklinacje seksualne.
Ale do tej sprawy, tak jak mówiłem o pedofilii elit, jeszcze wrócę. Jedną audycję w tym temacie tylko zrobiłem, a czeka jeszcze nas wiele tych audycji, co najmniej dwie, trzy. I tam opowiem trochę więcej. Mniej o Polsce będzie, bo ostatnio więcej było o Polsce, Europie. Więcej będzie o Europie i przede wszystkim Stanach Zjednoczonych, bo tam tego się pod dywan nie da zamieść. I także będzie sporo o Wielkiej Brytanii. Jeszcze mam takie dwa newsy, właściwie trzy. Odszkodowanie za nielegalną sterylizację, która była wykonana pani Wiolecie Szwak ze względu na to, że lekarka uznała, że ma już za dużo dzieci i jest trochę zacofana umysłowo według lekarzy czy oznak, czyli ma iloraz inteligencji poniżej przeciętnej i postanowiła ją wysterylizować. Lekarka grała Boga, przy porodzie zrobiła to. Jak mówię, komuna wiecznie żywa czy faszyzm wiecznie żywy, to zawsze w ludziach siedzi.
Na szczęście dostała odszkodowanie pani Wioletta i lekarka dostała rok więzienia w zawiasach. Niestety w zawiasach, ale dobre i to, że jednak jest jakaś sprawiedliwość nawet w Polsce. Nijaki generał Wesley Clark, znany generał amerykański. On też dowodził połączonymi siłami zbrojnymi NATO. I ten pan stwierdził, że nielojalnych obywateli powinno się zamykać w obozach. Nie dodał, że edukacyjnych, ale wiadomo, o jakie chodzi. Te obozy są przygotowane, nazywają się obozami Fema w Stanach Zjednoczonych. Pan generał oczywiście jest związany z wojskiem amerykańskim, także wiadomo, o co tym ludziom chodzi. To są globaliści, ludzie opętani, można powiedzieć, i robią tego typu zupełnie niecne rzeczy. Ten news gdzieś tam też w mediach wiem, że się przemknął.
W mediach oczywiście alternatywnych. Porażające słowa, ale my wiemy, o co chodzi. Także z tymi ludźmi trzeba walczyć do końca. I ostatnia sprawa jeszcze taka o gotówce też na portalu prisonplanet.pl polecam. Jest informacja sprzed tygodnia o gotówce, która jest bardzo istotna. I też tutaj pojawiły się maile. Wysyłaliście mi maile na temat SKOK-ów, że w tej chwili jest wielki atak medialny na SKOK-i i jest zapytanie w mediach, że jest niebezpiecznie trzymać pieniądze w SKOK-ach. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Umówmy się, nie mam dużych oszczędności, ale trzymam pieniądze zarówno w SKOK-ach polskich, jak i w SKOK-ach, tak zwanych credit union, czyli kasach oszczędności w Irlandii i uważam je za najbardziej bezpieczne ze względu na to, że one nie mają gdzie uciec. To nie są ludzie, którzy wypłacą wszystko, przeleją i nie będzie nic na kontach, tak jak miało miejsce to w Argentynie.
To są lokalne firmy, których właściciele razem zostaną z tym całym problemem. I zobaczcie, prześledźcie w Argentynie, co się działo. W SKOK-ach pieniądze zostały, w tych SKOK-ach argentyńskich. Wiadomo, nie wszystkie, bo też one pobankrutowały, ale miały jako tako jakiekolwiek fundusze. Natomiast nie pozostało z banków nic. Była kompletna ucieczka w Argentynie. Wystarczy zobaczyć to, co było. Wiadomo, że mamy to samo dzisiaj i to samo możemy mieć, co było w Argentynie, w Polsce. I ta propaganda oczywiście działa po to, żeby ludzie wypłacali ze SKOK-ów i wpłacali do banków zagranicznych, a banki zagraniczne w tej chwili mogą stać pod groźbą bankructwa. I dlatego media są opłacane.
Nie wierzcie mediom mainstreamowym. Ja nie rozumiem, dlaczego wierzycie mediom mainstreamowym? I słuchacie takiej audycji jak ta. To jest sprzeczne ze sobą. Nie można pogodzić tego, co mówi się w mediach mainstreamowych z wiedzą alternatywną, z wiedzą z mediów alternatywnych, z mediów niezależnych, tym bardziej właśnie mediów o teoriach spiskowych. Bo wiemy doskonale, że te media są kupione. Te media należą do największych korporacji medialnych świata, a nawet jak są mniejsze, jak na przykład Agora, Gazeta Wyborcza, to są media, które są także opłacane albo z firm państwowych, czyli przez rząd de facto, a także przez koncerny, megakoncerny zagraniczne, jak na przykład udowodniła to WikiLeaks sprzed kilku lat, gdzie dostała pod stołem Gazeta Wyborcza, Agora, koncern Agora dostał pieniądze za to, żeby mówić fikcję o genetycznie zmodyfikowanych organizmach w artykułach naukowych. Bo to nie chodziło o reklamę. Chodziło o sfałszowane artykuły naukowe, propagandowe i dostali za to kilka milionów dolarów. Jest to na WikiLeaks.
Możecie sobie przeczytać. Dzięki właśnie takim portalom WikiLeaks wiemy, jak Wyborcza wygląda, ale to zamieciono w Polsce pod dywan. O tym praktycznie nikt nie wie, a można sobie znaleźć w internecie. To nie ginie ta wiedza. Także te media są kupione i posługiwanie się na nim, że SKOKi są niebezpieczne. SKOKi mają świetne zabezpieczenia. W tej chwili się próbuje je niszczyć. SKOKi dlaczego świetnie działają? Bo mają wysokie koszty operacyjne, znaczy koszty obsługi. Dużo płacimy.
Banki w tej chwili, żeby przejąć kapitały Polaków, dopłacają do utrzymania kont, bo utrzymanie kont kosztuje. Tutaj w Irlandii to kosztuje, natomiast w Polsce są za darmo. Mamy na przykład darmowe konta i do tych banki dopłacają, ale po to dopłacają, żeby wziąć jak najwięcej pieniędzy i w momencie krachu te wszystkie pieniądze wam po prostu zabiorą, bo będzie ustawa wprowadzona, że bank ma prawo przejąć wasze oszczędności. Jest już ta ustawa, nie wiem, czy w Polsce wprowadzona. W Unii Europejskiej jest postulat, aby to wprowadzić. Podejrzewam, że przeszła ona, nie wiem, w utajnieniu czy nie w utajnieniu, ale że i w Polsce przeszła, że w ramach krachu, w ramach runu na bank może przejąć wasze oszczędności. Dobrze. Ostatnia jeszcze informacja tylko zostawiając SKOKi. Sami czytajcie i myślcie o SKOKach, czy chcecie, czy nie, ale przede wszystkim gotówka. Jeżeli nie macie 10 tysięcy złotych w gotówce w domu, to wypłaćcie i posiadajcie, żebyście mieli tą gotówkę.
Myślę co najmniej 10 tysięcy złotych, bo to nie są jakieś duże pieniądze, a jednak mogą wam uratować życie. Więc gotówka, być może zabezpieczenie, nie wiem, srebro. Natomiast chyba że będzie hiperinflacja, ale to nie wiem. Możecie franki szwajcarskie na przykład kupić, prawda? Wymienić złotówki na franki szwajcarskie, na walutę, której nie dodrukują. Więc są takie waluty, których prawdopodobnie nie dodrukują. Ze złotówką nie ma tej gwarancji, ale lepsza jest w ręku niż w banku, bo w banku może być run na banki. Znaczy run, bankructwo. Ludzie pójdą i nie będzie. Zamkną bank i będzie jak w Argentynie.
To jest prosta sprawa. Wszyscy powinniście o tym wiedzieć. To nie jest rocket science. To jest naprawdę prosta sprawa. Okej, zostawmy te sprawy ekonomiczne. Do nich wrócimy we wrześniu albo jeszcze być może pod koniec sierpnia, bo we wrześniu będzie się wszystko zagęszczało i może być różnie. Tu jeszcze tylko takie sprostowanie o partii Razem. Nie ma nic wspólnego z Palikotem oprócz programu, jeśli można tak powiedzieć. To dzięki słuchaczowi o pseudonimie Wulgarny. Dobrze, trochę przedłużyłem, także wybaczcie.
Dzisiejszy temat zacznę jak zwykle od cytatu: „Wiedza to największy skarb, jakim możemy się dzielić”. To powiedział Tomasz Grubba, dzisiejszy gość. Szybko przedstawię tylko Tomka, że jest organizatorem Konwentu Wiedzy Alternatywnej, wcześniej Konwentu Świadomości Fraktalnej. Witaj Tomku, jesteś z nami?
[16:27] - Tak. Witam cię i witam drogich słuchaczy.
[16:30] - Super. Czy mógłbyś w kilku słowach o sobie opowiedzieć?
[16:37] - Jestem osobą, którą ciekawią różnego rodzaju alternatywne treści. Promuję różnego rodzaju rzeczy, tworzę wydarzenia, robię to, co mnie ciekawi, inspiruję ludzi, lubię inspirować ludzi. Jest tego troszeczkę.
[16:55] - Jasne. Organizujesz Konwent Wiedzy Alternatywnej, wcześniej Konwent Świadomości Fraktalnej od 2012 roku, jeśli dobrze pamiętam.
[17:05] - Tak, zgadza się. Od marca 2012 roku. Wtedy wystartowaliśmy pierwszy raz z Konwentem Świadomości Fraktalnej jeszcze pod zupełnie inną nazwą. I tak to się zaczęło toczyć jak kula śniegowa.
[17:19] - Jasne. Tutaj jeszcze tylko wtrącę przerwę, że możecie dzwonić do nas, zadawać także pytania. Telefon 33 482 72 32. Jeszcze raz telefon 33 482 72 32 i Skype to rehasu.com. Zadawać pytania Tomkowi. A dzisiaj porozmawiamy sobie właśnie o twojej imprezie, tym Konwencie Wiedzy Alternatywnej, bo myślę, że to jest jedna z najważniejszych imprez w Polsce. Chciałoby się powiedzieć na świecie, ale tak buńczucznie może nie będę mówił czy nie będę się tak podlizywał. Natomiast w Polsce jak najbardziej. Myślę, że jest takich tylko kilka imprez. Natomiast jedną z tych najważniejszych właśnie jest ta impreza, którą organizujesz.
[18:16] - Miło mi słyszeć, że w taki sposób to przedstawiasz. My po prostu robimy swoje i wiem, że na pewno jest potrzebna taka impreza i tego typu materiały. Sposób, w jaki to przedstawiłeś jest bardzo ciekawy. Bardzo mi się spodobał.
[18:35] - Proszę bardzo. Mówię, jak jest, jak Mariusz Max Kolonko. Ale na serio. Jest to impreza, w której możecie się dowiedzieć rzeczy, których mało tego, że nie dowiecie się w mediach mainstreamowych, chociaż to się chyba powoli zmienia, natomiast nawet nie można się o tym dowiedzieć bardzo często w mediach niemainstreamowych. Tego po prostu za dużo nie ma. Z tego, co pamiętam z wykładów Kuby Babickiego, które można było w internecie znaleźć, opowiada on o takich sprawach, które są dzisiaj równo aktualne jak setki lat temu i jak będą jeszcze aktualne setki lat wprzód. Oczywiście nie tylko o Kubę Babickiego chodzi. Jeszcze opowiesz o innych gościach, którzy mają dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Mógłbyś powiedzieć słuchaczom, żeby od razu mogli sobie wyrobić zdanie czy zobaczyć o twoich stronach, projektach. Gdzie najlepiej znaleźć informacje o konwencie?
Bo on będzie za tydzień.
[19:47] - Tak, zostało już sześć dni. 14 sierpnia. Jeśli chodzi o stronę konwentową, na której znajdują się wszystkie informacje, to adres jest konwent.fraktalna.pl. Mamy też stronę na Facebooku. Tak samo się nazywa „Konwent Wiedzy Alternatywnej”. Wystarczy wpisać i można go znaleźć. Jeśli chodzi o osoby, o prelegentów, to jest tego dużo. Mamy trzy dni w tym roku. Przedtem zawsze była to dwudniowa impreza. Teraz to będzie pierwszy raz trzydniowa impreza, więc będzie zupełnie inna jakość.
Dużo mamy gości, nawet ich nie zliczałem. Myślę, że coś koło 30. Na tych wszystkich imprezach się bardzo dużo różnych osób przewijało, różnych gości, różnych prowadzących, różnych warsztatowiczów, a także uczestników. Myślę, że takie energetyczne poruszenie będzie duże.
[20:46] - Sam bym z chęcią się wybrał, tylko niestety wybranie się z Irlandii do Polski w trakcie wakacji jest dwa, trzy razy droższe niż wybranie się na Wyspy Kanaryjskie.
[20:59] - Chyba że jakieś tanie loty wcześniej się rozwój.
[21:00] - Właśnie nie ma tanich lotów. To jest problem. Można gdzieś pojechać autobusem czy jakoś kombinować różnie, ale zawsze to jest duży problem. Natomiast jeśli mieszkacie w Polsce albo macie zasobny portfel i mieszkacie na Wyspach czy za granicą, możecie się dostać do Polski, to jak najbardziej zapraszam was na tą imprezę, żebyście weszli na stronę konwent.fraktalna.pl i ocenili, czy chcecie brać udział. Ale mówię, naprawdę warto. To jest taka impreza, że można od razu mieć nocleg. Nie trzeba szukać gdzieś noclegu, tylko jeżeli ktoś nie musi mieć superluksusowych warunków, może równocześnie spać w miejscu spotkania.
[21:49] - Tak, to jest idea konwentów i w takiej konwencji to miało powstać, żeby przede wszystkim integrować ludzi. Mamy do dyspozycji szkoły, w szkole klasy, gdzie można rozłożyć karimatę i śpiwór. Trzeba mieć swoją karimatę i śpiwór, bo trudno jest zagwarantować dla 400 osób, czy nie wiem, ile będzie tym razem, dla każdego przestrzeń. My kilka karimat swoich zawsze mamy, ale to jest tylko kilka. Wiadomo, że każdy przyniesie swoje. Tym bardziej że sprzęt do nocowania także może się przydać na przykład do koncertów relaksacyjnych, do jogi, do różnych warsztatów, gdzie będzie trzeba używać sobie albo siedzenia, albo mieć matę, żeby z niej korzystać. Myślę, że będzie wiele takich możliwości. Jeśli chodzi o sleeping roomy, czyli o klasy, to jest ich kilka. To będą pomieszczenia, w których można nocować i można zostawić rzeczy. Oczywiście rzeczy zostawiamy tak, żeby były pod jakąś opieką.
Tam jest regulamin ogólny i FAQ przedstawiające mniej więcej, jak to wygląda, na stronie konwentowej opisane. Wszystko jest czytelne i można się z tym zaznajomić.
[23:05] - Czyli będzie miało miejsce, jeśli dobrze pamiętam, w Sopocie czy Gdańsku?
[23:14] - To jest Gdańsk Oliwa. Adres jest Polanki 124, szkoła OLPI, czyli Ogólnokształcące Liceum Programów Indywidualnych.
[23:28] - Super. Także polecam. A ja chciałbym porozmawiać z tobą o omówieniu tych konwentów. Czy może jeszcze masz jakieś strony, projekty, które chciałbyś zareklamować oprócz Fraktalnej?
[23:47] - Ja mam jeszcze swoją stronę tgruba.fraktalna.pl. Tam są wszystkie informacje o mnie i namiar na mnie, jak coś się dzieje, coś robię. Generalnie zapraszam na stronę fraktalna.pl, na której także mieści się strona konwentu. Tam wszelkie wydarzenia, które organizuję lub współorganizuję można znaleźć. A o konwentach chętnie porozmawiam, bo miło się to wspomina.
[24:10] - Jasne. Pierwsze pytanie, trochę nieładnie można powiedzieć, wyciągnięte z kapelusza o zmianie nazwy na Konwent Wiedzy Alternatywnej z Konwentu Świadomości Fraktalnej. Ta pierwsza nazwa była bardzo frapująca, zastanawiająca mocno, można powiedzieć mocno idąca do przodu. Natomiast ta druga, która w tej chwili została Konwent Wiedzy Alternatywnej, jest bardziej już znośna dla przeciętnego zjadacza chleba. Czy mógłbyś udzielić informacji, czemu tak to zostało dokonane?
[24:50] - To jest trochę zabawna historia, bo stałem na ulicy z ulotkami z napisem Konwent Świadomości Fraktalnej 2 i osoby, które dostawały te ulotki, pytały mnie, o co chodzi w tej nazwie i każde słowo, czyli fraktal, świadomość, a potem konwent musiałem tłumaczyć. Doszedłem do wniosku, że coś tu jest grubo nie tak i raczej nie dotrę do większej ilości ludzi, więc już w tamtym momencie miałem wgląd, że daleko polecieliśmy. Mieliśmy ideę Konwent Świadomości Fraktalnej. Ładnie to brzmi i my wiemy, że osoby, które się tym alternatywnym streamem interesują, czyli wiedzą, co to są fraktale, interesują się rozwojem świadomości, to może złapią tą nazwę. Ale jeśli chcemy dotrzeć gdzieś dalej, to już musimy użyć bardziej powszechnej nazwy. Tym bardziej że ja lubię propagować wiedzę i różnego rodzaju treści w sposób taki, który dociera do jak największej rzeszy odbiorców. Czyli te schodki są jakby najniższe, a Konwent Wiedzy Alternatywnej to już troszeczkę łatwiej skumać, o co mniej więcej chodzi. Chociaż powiem też, że dla mnie ta nazwa też nie jest do końca precyzyjna, ponieważ tak jak już wspomniałeś, zapowiadając mnie tutaj z tym konwentem, wiele treści nie jest alternatywnych. Wiele treści w tym alternatywnym świecie też nie jest do końca przedstawianych w sposób alternatywny. Czyli to są takie rzeczy powszechne i to jest bardzo szeroka metka.
Ale nazwa się odnajduje i ludzie wiedzą, o co chodzi.
[26:31] - Trochę szkoda, ale faktycznie z takiego marketingowego punktu widzenia czy ogólnie działania jest bardzo dobra decyzja. Bo faktycznie jeszcze trochę lat brakuje, aby ludzie uzyskali świadomość swojego istnienia, że wszechświat, który ich otacza, jest dużo bardziej szeroki, niż im się wydaje. Nauka przecież wie o promieniowaniu elektromagnetycznym, że człowiek tylko bardzo wąskie spektrum promieniowania elektromagnetycznego widzi. Więc tylko to, co nawet już fizyka i nauka wie, że ludzie mało widzą. A jeszcze to, że przestrzeń, która nas otacza, jest pusta praktycznie, że to jest taka iluzja trochę, że ściana jest twarda i tak dalej. Że to pole elektryczne, których nie widzimy absolutnie, ale widzimy te kolory, te wąskie spektrum bardzo.
[27:31] - 0,05% światło widzialne, jeśli chodzi o mierzalne elektromagnetyczne promieniowanie przez maszyny.
[27:38] - Więc 99,95% nie widzimy.
[27:43] - Właśnie tyle nie widzimy, jeśli chodzi o maszyny. Ale to też jest skala tylko zauważalna przez sprzęt, który potrafi to zmierzyć, bo myślę, że to spektrum jest znacznie większe.
[27:52] - Tak. I to jest oczywiście bardzo dobra decyzja. Natomiast jak oceniasz te pierwsze konwenty? Czy zauważasz wśród ludzi, wśród uczestników nawet zmianę świadomości, że na przykład wcześniej wydawały im się te tematy, o których mówiliście jak OBE, jak tematy psychodelików czy też tematy tych roślin endogennych. Nie wiem, czy dobrze mówię.
[28:26] - Myślę, że tak. Bardzo dobrze powiedziałeś.
[28:29] - UFO też, bo też macie zakazaną archeologię. Święta geometria przede wszystkim. I te tematy. Czy dzisiaj ludzie już są zaznajomieni z nimi w stosunku do tego, kiedy zaczynaliście trzy lata temu, w 2012 roku? Czy jednak ci ludzie, którzy już przychodzili wcześniej, przychodzą już z pewną wiedzą?
[28:52] - Wiesz, co ci powiem? I tak, i nie. Wydaje mi się, że przychodzi za każdym razem grupa ludzi, która nie za bardzo wie, gdzie się właśnie pojawiła w tym momencie. I przychodzi też grupa ludzi, która coraz więcej wie. A także jest grupa ludzi, która już totalnie nie wiadomo, po co tam jest, jeśli chodzi o informacje. I chyba przychodzą tylko po to, żeby się integrować i zobaczyć siebie nawzajem, bo równie dobrze by mogli streścić to wszystko w jakiejś książce. Bo dużo osób takich ostatnio zacząłem spotykać, które są już przesycone, nasycone tymi informacjami i już nie chodzi im o teorie, tylko o praktyczne urzeczywistnianie tego budowania już jakichś konstruktów i nawet budują te konstrukty różnego rodzaju. Na przykład miałem ostatnio takie doświadczenie, gdzie spotkałem osobę, która buduje cewki Rodina i spotyka inną osobę, która też się tym zajmuje. I tam rozmowa polega na tym, że wymieniają, jakie częstotliwości i jakie proporcje mają mniej więcej być stworzone w kolejnej wersji cewki Rodina, żeby to w końcu ruszyło. Więc naprawdę te informacje są zaawansowane u niektórych ludzi.
Oczywiście znajdują się też osoby, które wchodzą w to dopiero i co jest piękne w ogóle moim zdaniem, odkrywanie tego drugiego świata. Tego, że ten mainstream, ten zabetonowany świat, który jest powszechnie przedstawiany nam przez media, nie jest taki I zresztą teraz widzimy, ja nawet obserwuję to poza Konwentem, tylko globalnie widzę, że dzieje się bardzo dużo. Bardzo dużo treści przemyka do telewizji. Na przykład mieliśmy referendum wyborcze, gdzie mieliśmy pięciu tak zwanych antysystemowców i ilość informacji, jaka została przelana do ludzi, którzy mieszkają gdzieś na wsi i mają tylko telewizor i gazety, jest niesamowita. Naprawdę zaczyna ta fala informacji alternatywnych. Przede wszystkim dlatego, że one są prawdziwe. Ja nie mówię, że wszystko jest prawdziwe, że wszystkie informacje, które są przedstawiane są prawdziwe, ale chodzi mi o to, że to, co jest naprawdę prawdziwe się potrafi bronić, bo jest czyste. Tak jak chyba nawet Gandhi powiedział: „Prawda sama się obroni”. I te rzeczy nie muszą być już powtarzane, nie muszą być z innej strony jeszcze spoglądane, tylko po prostu widzisz, że niektóre rzeczy są oczywiste. Dlatego są oczywiste, bo są praktyczne, bo działają, bo coś po prostu zaczyna działać.
Zaczynam na przykład inaczej się odżywiać i widzę, że to na mnie wpływa. To jest taki przykład tylko jeden z miliona.
[31:20] - Tak, to są bardzo ciekawe sprawy. Właśnie ciekawe, jak mówiłeś o tych osobach, które przypadkiem się znalazły, że to też jest trochę dziwne. Czyli kompletnie które myślały, że będzie coś innego, tak?
[31:35] - W sumie to nie wiem, co tam w głowie u kogo siedzi, ale myślę, że nawet te osoby, które się przypadkowo pojawiają, myślę, że nie do końca to jest przypadkowe. Być może coś ich zainteresowało, być może ktoś ich zaciekawił. Jakoś odpowiedziały na jakieś wołanie. Więc wydaje mi się, że takiego do końca przypadku nie ma i znam osoby, które na przykład pojawiły się na Konwencie i za bardzo nie były w tym temacie, a teraz są dość mocno w tym temacie. Więc myślę, że ludzie szukają przez całe życie, moim zdaniem, różnego rodzaju rzeczy. Można się zawiesić oczywiście w mainstreamie i po prostu żyć w taki sposób, jak się żyje. Jest taka statystyka, nie wiem, kto to prowadzi w ogóle, że 15 osób w społeczeństwie podnosi swoje kompetencje, próbuje się rozwijać, a 85% stoi w stagnacji, co nie jest jakąś fajną statystyką. Mam nadzieję, że one są mylne i mam nadzieję, że jest inaczej i że ludzie naprawdę ruszają teraz tyłki i biorą się za siebie.
[32:37] - Obawiam się, że może to być niestety ta statystyka prawdziwa. Ja uważam, że jeżeli nawet 15% osób interesowało się tego typu zjawiskami, o których mówicie na spotkaniach Konwentu Wiedzy Alternatywnej, to byłoby dobrze. Natomiast myślę, że jeszcze dopiero z tych 15% ludzi, którzy faktycznie gdzieś tam się rozwijają, jakichś nowych rzeczy się uczą. Nie w sensie jak lepiej pracować, bo to są bzdury. Jak lepiej śrubkę przykręcać, bo to naprawdę do niczego nie jest potrzebne. Można się nauczyć tego w kilka minut, przynajmniej w godzinę. Natomiast o rzeczach, które zmienią ten świat, to takich ludzi jest znacznie mniej. I obawiam się, że to może być nawet mniej niż 5%, mniej niż nawet kilka procent. Obawiam się, że może nawet mniej niż 1%. Bo jakby było ich dużo, to tak naprawdę impreza, którą organizujesz, byłaby super popularna i nie przychodziłoby, nie wiem, ile tam osób przychodzi, ale przychodziłoby 10 czy 100 razy tyle osób.
Wystarczy zobaczyć na jakieś festiwale. Jurek Owsiak organizuje festiwal Woodstock, gdzie w tej chwili już nawet sami woodstockowicze zauważają, że tam jest fałsz i fikcja, bo mówią o czymś innym, a nawet nazwy używają innej. Jeśli chodzi o środki, używki różne. Walczą z używkami, gdzie na Woodstocku walczono bardziej z alkoholem, z tymi używkami, które otępiają ludzi walczono, a nie właśnie z tymi używkami, które otwierają umysły. I Jurek Owsiak na przykład nie walczy z alkoholem, wręcz przeciwnie. I na taki Woodstock przyjeżdża 500, 400 tysięcy osób młodych. I myślę, że nie tylko po to, żeby muzyki posłuchać. Być może też, natomiast chyba przede wszystkim też chodzi tym ludziom o spotkanie. I życzyłbym ci oczywiście, nie wiem, czy takiego wyniku 500 tysięcy osób, żeby takie spotkanie organizować, bo to już jest kosmiczne.
[34:44] - Szczerze mówiąc, przerażające naprawdę ogarnąć tyle ludzi.
[34:47] - Ale dziesiątki tysięcy czy tysiące osób, to myślę, że jak najbardziej należałoby życzyć. Jakieś już bardziej otwarte.
[34:55] - Dziękuję bardzo.
[34:58] - Ale zorganizować to jest wyczyn, prawda?
[35:00] - Jasne, że tak. Wiesz, jak to było z oryginalnym Woodstockiem w 69., że te pół miliona ludzi, które się tam zjawiło, sprawiło, że na tej imprezie nikt nie zarobił. Tam musiały być zdjęte bramki. Ludzie za darmo wchodzili na Woodstock oryginalny. I tak jak mówisz, oryginalny Woodstock był prawdziwą legendą. Był kulminacją fali hipisów, gdzie ta energia naprawdę tam mocno podskoczyła i naprawdę dużo niesamowitych rzeczy się tam zadziało. A ten Woodstock, który mamy tutaj nie jest Woodstockiem po pierwsze. Jest tylko z nazwy Woodstockiem, to jest zupełnie coś innego.
[35:37] - Tak, odchodzono od polityki, w przeciwieństwie do tego Przystanku Woodstock Owsiaka, gdzie ta polityka jest promowana, te autorytety promowane. Wręcz przeciwnie, tam było promowane myślenie, że każdy z nas powinien myśleć i dobierać sobie takie autorytety, które uważa za słuszne, a nie narzucanie ze sceny jakichś autorytetów i tak dalej. I to było piękne. Niestety to troszeczkę obróciło się, bo ci wychowankowie Woodstocku dzisiaj rządzą. No i widzimy, że ten świat jest nawet nie wiem, czy gorszy, to tak trudno trochę powiedzieć, ale na pewno nie jest lepszy. I to trochę jest przykre, że to pokolenie hipisów wpadło w ten sam schemat. W tą samą hipokryzję, w które wpadały wcześniejsze pokolenia i jakoś po prostu nie idzie nic.
[36:33] - Z hipisami to trochę było tak, bo dzisiaj hipis brzmi trochę pejoratywnie, że jest to jakiś koleś, który wcinał dużo dragów, był brudny i chodził kolorowo, miał długie włosy. A prawda jest taka, że hipisi naprawdę dużo dobrego zrobili w świecie, o czym się nie mówi. Jest dużo wypłukiwanych treści pejoratywnych. Na hipisów była niezła zasadzka zrobiona w postaci heroiny, która była stworzona przez koncerny farmaceutyczne i puszczona na ulice. I fala się cofnęła dlatego, że zaczęto mieszać różnego rodzaju dziwne narkotyki, na ulice wpuszczać. I hipisi w tamtym czasie to była taka pierwsza fala buntu przeciwko tym status quo. Ale oni nie wiedzieli o agendzie, nie wiedzieli, że jest tak silna reakcja z drugiej strony, bo myślę, że w tamtych czasach rząd się mógł, ci ludzie, którzy kontrolują, kontrolerzy mogli się obawiać hipisów, mogli się obawiać tego, co się właściwie dzieje, że nagle bardzo dużo ludzi dzięki tej całej fali, też z LSD, nagle bardzo duża ilość ludzi miała wglądy różnego rodzaju, że to wszystko wygląda zupełnie inaczej. Jak też mówi teraz McKenna, że psychodeliki przede wszystkim są nielegalne dlatego, że ludzie, którzy wracają z takich podróży, nie mogą już patrzeć na propagandę, która jest im serwowana w taki sam sposób jak przedtem. I to jest główna przyczyna nielegalności tego typu substancji. A widzimy, że po prostu nielegalność różnych substancji doszła do poziomu fobii takiej, że nie są one używane.
Przynajmniej teraz to jest znowu renesans. To się ruszyło przy mocnej fali pracy u podstaw, ale psychodeliki nie były badane przez 30 czy 40 lat, nie były stosowane w terapiach z dziećmi autystycznymi, z różnego rodzaju problemami u ludzi. Nie było to w ogóle używane. Do tego stopnia była ta fobia. I czy aby na pewno jest to tylko fobia, czy nie stoi za tym coś więcej być może? Ja uważam, że tak, że stoi coś więcej, ponieważ zaznajamiając się z tą wiedzą, widzę po prostu, że to właśnie też cytat z Kuby Babickiego wykładu, że enteogeny są tak naprawdę świętym Graalem medycyny. Po prostu poszukuje się leków na naprawdę dużo dziwnych rzeczy, na dużo schorzeń, na przykład różnego rodzaju na raka, na Alzheimera. A psychodeliki po prostu są tutaj piorunujące. Szczególnie wszystkie jakieś umysłowe choroby są tutaj świetnym lekarstwem na to. I jakoś nie jest to za bardzo używane.
Idzie to bardzo opornie. W Polsce widać, jaki jest ten opór. W Polsce kilka osób jest za kratami za posiadanie marihuany. Leczenie dzieci w Warszawie była ta cała sytuacja, ta nagonka, że dziewięcioro dzieci w Polsce jest leczonych. Oczywiście teraz może się to zwiększyło. Początek był taki: dziewięcioro dzieci w Warszawie jest leczonych medyczną marihuaną i wszystko jest okej, ponieważ te dziewięć dzieci dostaje to na całą Polskę, więc to są absurdy po prostu, które też uważam, że nie są bez powodu w taki sposób przedstawiane. Tym bardziej że widzisz, mamy też ten, tak jak powiedziałeś, przystanek Woodstock, gdzie jest promowany alkohol i tego typu wiedza, czyli uciekanie od prawdy, tak bym to nazwał.
[39:48] - I to jest przerażające jeszcze, że sami, nie wiem, czy to jest prawdziwy news, ale przeczytałem ten news, że ludzie sami po prostu wydawali dilerów na tym przystanku Woodstock, narkotykowych. Oni trafili za kratki już. I to było trochę dziwne, że tutaj z alkoholem wszystko okej, że na tym przystanku sprzedawano. Nie wiem, czy sprzedawano na przystanku Woodstock alkohol, ale na pewno był osiągalny. Chyba tak, bo tam były jakieś-
[40:19] - Tam same koncerny sponsorują tą imprezę alkoholowe, więc sporo wydają.
[40:24] - Dokładnie, gdzie ten alkohol totalnie otępia po prostu ludzi, stają się bardziej agresywni i ani o milimetr ich myślenie nie pójdzie do przodu.
[40:36] - Dla mnie to jest w ogóle szczyt hipokryzji. Pijąc alkohol, paląc fajki mówi się, że nie bierze się dragów. To jest naprawdę hipokryzja.
[40:45] - To jest śmieszne, ale ja myślę, że też jest drugie dno w tym, bo zauważyłem, że najbardziej walczącymi państwami z tymi psychodelikami czy używkami, narkotykami ogólnie to są dwa kraje europejskie. Jeśli mówimy o Unii Europejskiej, to są dwa kraje, to jest Polska i Rumunia. I te dwa kraje mają jedną wspólną cechę, że w tych krajach rządzi niemalże w 100% bezpieka. W Rumunii jeszcze bardziej niż w Polsce, ale w Polsce też praktycznie w bardzo dużym zakresie bezpieka rządzi. A bezpieka, czyli ta policja, taka nadpolicja jakby, w Polsce teraz tych służb jest tyle, że trudno wymienić je wszystkie. Natomiast w Rumunii kiedyś była Securitate, później to się przekwalifikowało na jakąś inną, ale tam to w ogóle po prostu rządziła bezpieka i nadal rządzi. W Polsce to troszeczkę było gorzej, natomiast oba te kraje, owe bezpieki zarabiają na sprzedaży narkotyków. To jest tajemnica poliszynela. Nie wiem, może jedno z niewielu miejsc w internecie, które o tym mówi. Gary Web się udowodnił to w Stanach Zjednoczonych, że tak jest w Stanach Zjednoczonych też.
Natomiast w Polsce nikt nie pociągnął tego tematu z dziennikarzy. Niektórzy dziennikarze być może o tym wiedzą, ale najdalej dotarła Maria Wiernikowska w tej sprawie tak zwanych Talibów w klepkach. Ale przez to zrujnowano jej karierę i ona dzisiaj piwo nalewa w jakiejś knajpie, ma jakąś knajpę czy coś. W każdym razie jest totalnie na out wywalona jako dziennikarka, zresztą bardzo dobrej klasy dziennikarka, taka śledcza. Każdy zna w czasie powodzi jak realizowała, czy te dokumenty i ten dokument właśnie o Lepperze był praktycznie jednym z niewielu, który ten temat Gdzieś tam nakreślił. A wiadomo, że chodzi o pieniądze. Olbrzymie pieniądze. To są miliardy złotych, które trafiają do służb specjalnych, bo oni rozprowadzają to mafii. Przecież mafia skądś musi mieć te narkotyki. Skąd ma narkotyki, jeżeli granice są obstawione?
Granica wschodnia w Polsce jest najbardziej strzeżoną granicą na świecie, więc nie da się narkotyków przewieść. Tu psy są wszędzie. To samoloty wojskowe przywożą narkotyki do Polski. Przywoziły i przywożą. Tajemnica poliszynela. Biznes się kręci, kasa się zgadza. O tym nikt nigdy nie powie, bo też politycy są opłacani. Także tu mamy atak z dwóch stron. Z jednej strony te służby specjalne zarabiają, a z drugiej boją się tego, że jeżeli stanie się to dostępne, to ludzie mogą obudzić swój potencjał umysłu i mogą ten system obalić dużo szybciej.
[43:47] - Przede wszystkim widzieć propagandę. Nawet na konwencie będzie wykład o enteogenach i przede wszystkim chcę używać nazwy „enteogeny”, niekoniecznie „psychodeliki”, ponieważ są różnego rodzaju rzeczy w obiegu. Są różne kategorie tych wszystkich rzeczy. Przede wszystkim chemiczne substancje to jest coś, co jest stworzone przez człowieka, nie do końca przebadane. Natura jest czymś, co bardziej nas wspiera od zawsze, jeśli chodzi na przykład o jedzenie. Spójrzmy na to, co dostajemy w sklepach, kupując soki, chleb, jakieś produkty. A jeśli dostaniemy coś takiego z drzewa, to wiemy, że to jest już 100% przyswajalne przez nas. I właśnie chodzi o to, że jednak te rzeczy, które natura nam oferuje, to są rzeczy. Oczywiście w naturze też są-
[44:38] - Trucizny.
[44:39] - Trucizny. Na przykład jest ten rozdział.
[44:41] - Grzyby w Polsce. Są śmiertelne. Muchomor sromotnikowy. Tak on się nazywa?
[44:48] - Na przykład. Jest kilka. Tylko tych roślinek jest mało w porównaniu z innymi, jakie nam dają. To jest następny temat fraktalnie, który się rozszerza, to ziołolecznictwo. Jak my mało wiemy o roślinach, które są wokół nas na polach, trawy.
[45:02] - Coraz mniej. Czytałem kiedyś książkę, muszę tak powiedzieć, taką ciekawą, Jareda Diamonda, który miał kontakty w Papui Nowej Gwinei z tymi Papuasami. I on mówi, że oni perfekcyjnie znają otoczenie roślin swoich. Wszystko wiedzą, jaka roślina to jest jaka. Natomiast botanicy nawet nie mają takiej wiedzy jak ci ludzie. Oczywiście ci ludzie nie mają wiedzy naukowej, ale potrafią rozróżnić różne rośliny, gdzie botanicy nie potrafią tego zrobić, bo oni mają tę wiedzę praktyczną, a nie teoretyczną. I ta wiedza praktyczna niestety jest coraz bardziej przytłumiana przez koncerny farmaceutyczne, Big Pharmę, bo przecież większość leków pochodzi od roślin. One są syntezowane w jakiś sposób. Są pogarszane, bo leki też nie mogą zbyt dobrze działać. Lek musi też coś niszczyć, nie tylko leczyć, ale także i uszkadzać inne organy, żeby ludzie chorowali, bo nie można wyleczyć człowieka.
Człowieka trzeba leczyć.
[46:00] - Nawet można powiedzieć takie proste przełożenie. Mamy tutaj farmaceutę. Nie, przedtem mamy osobę, która szuka w lesie, w puszczy, gdziekolwiek rośliny, która leczy jakieś rzeczy na przykład. Albo mają podejrzenia, że coś leczy. Później izoluje się ten alkaloid na przykład, który ma właściwości lecznicze. Wsadza się go w pigułkę albo tworzy się chemiczną kopię plus wypełniacz plus inne dodatki. I tak naprawdę to, co farmaceutyka robi, to ogranicza nam dostęp do roślin, bo wiele roślin, które są lecznicze, niekoniecznie psychoaktywne, tylko po prostu lecznicze, ma takie same albo nawet lepsze właściwości niż leki, które kupujemy. I to jest właśnie trudna prawda. I tutaj właśnie też marihuana jest taką rzeczą, która ma przynajmniej 40 różnych rzeczy potwierdzonych badaniami. Leczy marihuana, z czego w 2009 roku czy 2008, teraz już nie pamiętam, badania przedstawiały, że marihuana nie jest czymś, co wspomaga leczenie raka, ale że jest głównym lekarstwem, najbardziej skutecznym lekarstwem, jakie istnieje w drodze do leczenia raka.
Więc teraz mamy taką perspektywę, że każdy w domu hoduje lekarstwo i mając tych roślin różnego rodzaju dużo i wiedzę na ten temat, można mieć własną aptekę w domu tak naprawdę i nie bać się tego, że się będzie chorym na coś i nie będzie lekarstwa, tylko że nikt na tym nie zarobi poza nami. To jest problem.
[47:33] - Dokładnie. W tej chwili też już jest z witaminami, że witaminy się neguje, bo nie można opatentować ich, nie można na nich dużo zarobić. Te koncerny robią jakieś dziwne substancje, które mają leczyć wszystko niemalże. Ale ta medyczna mafia nawet już mówi, że witaminy są złe. Oczywiście najlepsze są witaminy w żywności, ale to jest też niszczone przez GMO, przez uprawę chemiczną roślin przede wszystkim, ale też i zwierząt, na mięsa. Ale trochę odbiegliśmy od tematów. O psychodelikach rozmawialiśmy i Kubie Babickim. Czy jeszcze ktoś oprócz Kuby Babickiego zajmuje się tym tematem właśnie w taki rozszerzony sposób?
[48:22] - Tak, jest kilka takich osób na naszym konwencie. Na przykład Wojtek Wiecłankowski, który mówi bardziej o szamanizmie i o antropologicznym, historycznym przedstawieniu różnego rodzaju roślin wizyjnych w Amazonii. Przedstawia ciekawe perspektywy, łącznie z nazewnictwem indiańskim. Ja nie wiem, jaki on wykład przedstawi teraz na tym konwencie, ponieważ jeszcze to nie zostało określone, ale ja teraz opowiadam z perspektywy poprzedniego wykładu i znajomości z tą osobą. Jest jeszcze kilka osób, których nie pamiętam w tej chwili, a niestety nie mam przy sobie Próbuję włączyć, ale nie mam przy sobie planu. Bo chodzi tutaj też o zeszłe konwenty, o kilka osób, które też się takimi rzeczami zajmowały. Będą też osoby, które pokrewnie się tym zajmują, na przykład Cyprian Toruński, który też tą tematykę ogarnia. Chociaż on będzie bardziej mówić akurat teraz na tej edycji o bioenergoterapii i technikach uzdrawiania, ale też w kontekście szamańskim.
[49:37] - Pytanie mi się nasunęło w tej chwili trochę wyciągnięte z kapelusza, ale śmieszne. Jak do tego podchodzą, do tych konwentów, które organizujesz, władze kościelne? Bo wiem, że często na przykład do ufologii czy do takich różnych spraw bardzo wrogo podchodzą i wręcz nakazują ludziom trzymanie się od takich spraw z daleka. Czy mieliście problemy z kurią pomorską?
[50:09] - Powiem ci tak: nie było żadnych problemów. Mówimy o różnych rzeczach i nie jest to jakoś moim zdaniem kontrowersyjne. Chociaż była taka sytuacja, że przy omawianiu wynajęcia jednej ze szkół, bo dużo szkół różnych sprawdzaliśmy, była sytuacja, że ksiądz się nie zgadzał na konwent, bo był jakiś podejrzany dla niego. Tak religijnie podejrzany. Więc podziękowaliśmy i poszliśmy dalej. Ale na przykład drugi konwent, czyli konwent Świadomości Fraktalnej 2 odbył się w YMC Polska, czyli Zrzeszeniu Młodych Chrześcijan. Kierownikiem był sam ksiądz, więc im się to chyba podoba. Religia nie musi być tutaj przeszkodą na drodze. Świat jest bardzo różnorodny i ja oczywiście do religii mam swój stosunek. Uważam, że to jest system przekonań, tak jak wiele rzeczy i że może on więzić.
Ale są ludzie, którzy odnajdują w tym coś swojego i to jest trudny temat, religia.
[51:14] - Jasne. Także dzisiaj jego nie będziemy poruszali, bo o duchowości będziemy bardziej rozmawiali. Rozmawiamy o sprawach duchowości i wiedzy.
[51:27] - Tak. Ja bym tutaj jeszcze zaznaczył, jak się mówi o duchowości i religii, że to są dwa odrębne rzeczy. Niektórzy potrafią to tak zlepić razem. Jak można mówić o duchowości bez religii? A religia dla mnie to jest tylko system operacyjny, a duchowość jest doświadczeniem. Tak chciałem napomnieć tutaj.
[51:44] - Dokładnie tak, bo religie bardzo często też niszczą duchowość. Duchowość wymaga dowiadywania się o nowych sprawach, otwierania się na innych ludzi, a religia bardzo często zamyka się na innych ludzi. Można powiedzieć, że stawia nas afrontem do różnych osób, do różnych grup. Żebyśmy sobie byli nawzajem wrodzy bardzo często.
[52:10] - Czyli jednak o religiach. To jest tak. Celnictwo świata duchowego, tak mówią Indianie. Czyli człowiek Zachodu bardzo dużo mówi o duchu, ale nigdy go nie doświadczył. Tak samo mówią ludzie na przykład z Nepalu czy właśnie Wschodu, że na przykład nie medytujemy, a jednocześnie mamy nabudowanych mnóstwo teorii na temat tego, jak to jest. Jak ten nasz umysł działa, kim my właściwie jesteśmy. A jeśli chodzi właśnie o Indian, to przecież mają substancje wizyjne różnego rodzaju. Kontaktują się z tymi nielokalnymi różnego rodzaju światami, różnymi bytami. Ja nie mówię od razu, że kontaktują się z tymi właściwymi albo niewłaściwymi. Chodzi mi o to po prostu, że mają trochę szerszą perspektywę.
Mniej więcej, w czym pływamy. Co się właściwie wokół nas dzieje. Czym jest otoczona ta przestrzeń fizyczna, w której zasiadujemy za życia.
[53:04] - To przypomina mi trochę taką sytuację. Osoby takie jak mówiłeś, w Nepalu czy Indianie, którzy mówią, że biały człowiek kultury-
[53:16] - Gringo.
[53:17] - Gringo, czyli kultury europejskiej powiedzmy, tak to się określa. Mówi dużo o duchowości, ale nie praktykuje tego. I to przypomina mi osobę, która cały czas chce być szczęśliwa, poszukuje szczęścia. Ma całą bibliotekę wielką, tysiące książek dotyczących jak być szczęśliwym, jak realizować siebie i tak dalej. Ale jest cały czas nieszczęśliwa, bo szczęścia nie można odnaleźć czytając o szczęściu w książce. Trzeba to odnaleźć w sobie i ktoś, kto tego nie rozumie, nigdy tego nie osiągnie. Myślę, że to-
[54:02] - To jest sedno. Nawet widziałem na Facebooku kiedyś taki rysunek. Właśnie to, co przedstawiłeś. Chcę być szczęśliwy. Podchodzi do niego taki medytujący koleś i mówi: „Tylko musimy usunąć z tego napis „chcę być” i zostaje tylko „szczęśliwy”. Jest tu i teraz, w tym momencie. Chcesz być szczęśliwy? Bądź w tym momencie. Tym właśnie.
[54:26] - Tak. Także może tę sprawę entogenów zamkniemy. Po prostu polecam. Chcecie się dowiedzieć więcej? Będzie Kuba Bobicki w tym roku.
[54:41] - Oczywiście, że będzie. Musi być. To ważna sprawa.
[54:44] - Więc chyba jeden z największych specjalistów, jeśli chodzi o te rośliny, które zawierają różne substancje, które są nam potrzebne, można powiedzieć.
[54:58] - Tak. I teraz tak mi się przypomniało jeszcze, że jest też Izabela Kopaniś, ale niestety nie będzie jej na tej edycji. Też występowała u nas także. Szeroko przedstawiała tę tematykę.
[55:10] - Więc będziecie mogli się dowiedzieć o tej sprawie. A chciałbym teraz przejść do świętej geometrii, która można powiedzieć, w każdym wydaniu, w każdym konwencie przez was organizowanym ma jedno z najważniejszych miejsc.
[55:36] - Tak, przede wszystkim przejawia się w plakatach, w identyfikatorach. Święta geometria jest zawarta w tym wszystkim cały czas, i też nie bez powodu, ponieważ jest mi ten temat bliski. Bardzo lubię. Myślę, że to jest bardzo ważna gałąź nauki, która istnieje. Święta geometria mało jest powszechna, a jednocześnie bardzo dobrze znana na przykład w świecie elitarnym. Korporacje regularnie używają świętej geometrii. Na przykład wystarczy zmierzyć proporcje Apple'ów, iPodów i wszystkich innych rzeczy tej marki i jaka proporcja się wyłoni? Bardzo prawdopodobne, że będzie bardzo bliska 1,618. Nie bez powodu jest to robione, ponieważ natura buduje na tych złotych proporcjach i nasze oko jest doskonale wyszkolone do tego, żeby widzieć złote proporcje wszędzie. I w momencie, kiedy dostajemy sprzęt elektroniczny albo cokolwiek, albo logo, albo samochód w proporcjach złotych, to nam się to wydaje bardzo ładne, bo takie mamy czujniki.
My jesteśmy czujnikami na świętą geometrię. Tak samo w dźwięku. Na przykład kiedy fałszuje muzyka, to wiemy, że fałszuje, a kiedy pięknie gra ta muzyka, to wtedy święta geometria jest w niej zawarta.
[56:52] - Tak. Zresztą w starożytności i Grecji, chyba nawet Egipcjanie podejrzewa się, że też znali złotą proporcję i stosowali ją później w wiekach średnich. To być może masoni czy Merowingowie, czy templariusze tę wiedzę trzymali. Natomiast przeciętnie ta wiedza była zamieciona pod dywan, a później ona się ujawniła bardzo mocno w renesansie. To, co robił Leonardo da Vinci, to chyba wszystko opierał na złotym podziale. I później artyści, aż do dzisiaj. Dzisiaj ta wiedza niestety też przeciętnemu człowiekowi jest kompletnie nieznana. Ba! Ja rozmawiam z grafikami. Wielu grafików czy ludzi, którzy projektują strony internetowe, nie mają zielonego pojęcia o tym złotym podziale.
[57:43] - Tak.
[57:44] - A to jest bardzo ważna sprawa. Jeśli chce się zaistnieć, jeśli chce się zrobić coś pięknego, ładnego.
[57:52] - Pięknego i funkcjonalnego przede wszystkim. Całe życie się na tym opiera i moim zdaniem taka wiedza, święta geometria powinna być w podstawówce przedstawiana, ponieważ nagle by się okazało, że te dzieci, które później się uczą dalej, mogą zostać świetnymi architektami, które przestaną budować kanty. Bo zauważam, że wszystko, co budujemy na kantach, oczywiście finansowo wychodzi najlepiej, ale zdrowotnie, wydajnościowo, energetycznie wychodzi najgorzej. Na przykład domy oparte o świętą geometrię prawie w ogóle się nie kurzą. Jest aerodynamika magnetyczna, akustyczna, oświetleniowa. Wszystko po prostu działa dużo lepiej. Jest to inny standard. Przejście na inny standard i święta geometria mogła być stosowana i w zdrowiu, i w pięknie, i w wydajności maksymalnej. Po prostu, bo natura ma maksymalną wydajność. Cały czas podpatrujemy, jak te cholerne drzewa potrafią tak wspaniale pompować wodę i każdy jeden listek wykarmić, bo używają proporcji, która jest rdzenną proporcją tej rzeczywistości.
Święta geometria. Żadna inna proporcja nie może być tą proporcją, ponieważ nagle się okazuje, że z jednej strony jest mniej, a z drugiej strony jest więcej i nie ma tej harmonii. Święta geometria to jest po prostu w skrócie harmonia.
[59:08] - Aczkolwiek starsze czy takie można powiedzieć, starożytne kultury Eskimosi czy w Afryce bardzo często, najczęściej były budowane telepianki tak zwane właśnie w formie okręgów, nie kwadratu. Ten kwadrat myślę, że to jest taki wynalazek bardziej. Nawet piramida nie jest, powiedzmy piramidy. Trudno też nazwać je kwadratami. Mają pewną strukturę. W podstawie mamy kwadrat.
[59:43] - Tak, ale tam jest zupełnie inna energia. Wielka Piramida to jest cud niesamowity. Zacznijmy od tego, że ona ma osiem ścian, więc nie jest kwadratem, tylko gwiazdą i ona ma świętą geometrię we wszystkim zawartą. Phi i pi po prostu tam się cały czas przejawia w różnych proporcjach, w różnych wysokościach. To jest fenomenalnie aż tak dziwne, że pięć centymetrów różnicy w budowie tej piramidy, w wielkości jej by spowodowało, że te wszystkie proporcje by już nie były ze sobą zsynchronizowane. A są. Więc to jest niesamowite. Ale to już odsyłam bardziej do materiałów. Jest taki bardzo fajny film właśnie, który leciał też na Canal+, „Tajemnice piramid”, w którym mainstreamowo przedstawili tak ciekawie wiedzę na temat piramid. Nie było tam żadnej nadinterpretacji ani podinterpretacji, tylko naukowo pomiary, jak to wszystko wygląda.
Ja byłem w szoku, miałem japę otwartą, że na Canal+ leci materiał, albo później to było jeszcze na Planetę puszczone. Materiał, który tak fajnie opisuje piramidy. Niesamowite.
[01:00:51] - Coraz więcej tej prawdy puszczana jest w mainstreamie, bo nie mają wyjścia. Muszą doganiać to, co dzieje się na świecie medialnym. Kiedyś jeszcze, parę lat temu to był rewolucyjny sposób myślenia, żeby mówić prawdę. A dzisiaj już myślę, trzeba iść dalej nawet. Już stawiać pytania, których nikt nie stawia. I to też myślę, że przyciąga ludzi. Czyli święta geometria. Ustaliliśmy, że jest ważną sprawą i wiem, że o niej ty mówisz w wykładach. Czy jeszcze jakieś osoby mówią o świętej geometrii?
[01:01:40] - Nie spotkałem się jeszcze, żeby ktoś poza mną mówił o świętej geometrii. Ja też chcę zaznaczyć, że na tym konwencie nie będę mówić o świętej geometrii, ponieważ to są trzy dni i raczej ograniczam swoją działalność prelegenta. Być może będę to robił w innych momentach czasu, na przykład sierpień, wrzesień, być może zupełnie w czymś innym, ale chcę zmaksymalizować swoje działanie raczej na ogarnianiu całej imprezy niż na przedstawianiu moich punktów widzenia tego wszystkiego. Chociaż bardzo bym chciał, ale wiem z doświadczenia, że po dwóch dniach byłem totalnie zmęczony tym wszystkim i wiem, że te trzy dni to też będzie dla mnie wyczyn, więc nie chcę nakładać sobie jeszcze dodatkowo na plecy.
[01:02:24] - Rozumiem. Także odsyłam, bo są wykłady twoje w internecie, gdzie można zobaczyć o świętej geometrii wytłumaczenia, o co chodzi, co to jest, gdzie się tego używa, że właśnie zostały przejęte te pentagramy wszystkie satanistyczne. Ja bardzo często z tym się w 100% zgadzam, że religia sama używając tego typu symboli zakazywała używania zwykłym ludziom i unikania ich, bo ta wiedza to jest klucz do bycia panem ziemi. Tak jak kiedyś kapłani. Znany przykład, każdy o tym mówi. Kapłani egipscy, którzy mieli wiedzę o zaćmieniach słońca, o astronomii, potrafili przewidywać różne rzeczy, o których lud kompletnie nie miał pojęcia. Po prostu widział efekty tych kapłanów, chociaż to nie były efekty, tylko przewidywania ich. Więc trzymano w ciemnocie lud. I dzisiaj jest to samo, tylko na innych zupełnie płaszczyznach. Święta geometria jest jedną z ważniejszych działek, która jest utrzymywana w tajemnicy nadal.
[01:03:39] - Nie jest powszechnie stosowana. Ciemnogród. Im ludzie są głupsi, tym łatwiej się ich kontroluje. Też alkohol dlatego jest legalny.
[01:03:47] - W szkole nigdy nie mówią o tym, prawda? O świętej geometrii. Nigdy nie dowiecie się w szkole. Ba, nawet w szkole wyższej nie dowiecie się o świętej geometrii.
[01:03:56] - Nie spotkałem się, żeby były jakieś działy, jakiś wydział. Chociaż można naprawdę zrobić z tego niesamowity dział nauki, bo są gigantyczne książki na temat świętej geometrii. Grube, tomowe, po angielsku oczywiście, bo w Polsce chyba tylko trzy książki są.
[01:04:12] - Powiązana jest z fraktalami święta geometria.
[01:04:18] - Tak, to się wszystko łączy. Danna Wintera na przykład prace, Nassima Harameina, Marco Rodina. Bardzo fajne rzeczy. Też chciałem napomnieć, bo powiedziałeś o pentagramie i może się to ludziom źle skojarzyć, bo właśnie ten pentagram, czyli naznaczone, czyli ta wiedza jest naznaczona czymś złym. A pentagram to jest po prostu gwiazda pitagorejska, która została obrócona do góry nogami i namalowany został kozioł, żeby nikt tego nie dotykał i że to jest szatanistyczny symbol. Może to jest szatanistyczny symbol dla szatanistów, ale generalnie gwiazda pitagorejska, czyli tak jak prawidłowo to się powinno nazywać, jest strukturą, która występuje w naturze i która jest gwiazdą, która jest podstawą życia. Jest podstawą idealnego podziału. Każde z ramion tej gwiazdy pitagorejskiej ma idealne proporcje 1,618, jeśli zacznie dzielić odpowiednie te odcinki. Ja w ogóle polecam zobaczyć mój wykład na temat święta geometria w projektowaniu i już nie pamiętam. Jest późna pora, troszeczkę ciężko mi się myśli w tym momencie, ale myślę, że da się to znaleźć.
[01:05:22] - Znajdziecie bez problemu. Także polecam zapoznać się z tym. Szczególnie, że wiele osób zagranicznych, badaczy tego tematu, jak Dan Winter, jak Nassim Haramein i jeszcze kilku innych, którzy ten temat badają i rozszerzają go. To znaczy wykorzystują tą wiedzę do różnych działów, wydawałoby się zupełnie odległych, a jednak to gdzieś funkcjonuje. Ja myślę, że nawet dalej można pójść z tymi liczbami pierwszymi, gdzieś być może to jest też zazębione, ale to już wyższa matematyka, której w ogóle jeszcze nie ma. Bo to nie jest tak, że matematyka już jest skończona, że już wszystko wiemy, tylko wręcz przeciwnie, coraz więcej wiemy, ale coraz więcej mamy pytań na różne sprawy.
[01:06:21] - Wiesz, co mnie w tym wszystkim ciekawi? Na przykład jak się zobaczy wykłady Marco Rodina, w jaki sposób oni używali piktogramów do budowy cewek opartych o świętą geometrię, że tak naprawdę wiele elementów świętej geometrii jest znanych na Ziemi, ale także na przykład eklibryktyka wektorowa, czyli figura, która jest w idealnej równowadze. To są rzeczy, które zostały zainspirowane przez crop circle. To jest niesamowite, że w kręgach zbożowych jest bardzo dużo świętej geometrii. Bardzo dużo. Nie we wszystkich, bo wiadomo, że też są-
[01:06:59] - Że niektóre są wyraźnie robione ręką ludzką. Natomiast część jest naprawdę zadziwiająca i wydaje się, że tam, w tych kręgach, jeżeli są faktycznie przez jakieś wyższe inteligencje one tworzone, a sądzę, że tak, że część z tych kręgów jest tworzona przez wyższą inteligencję. Nie wiem, czy kosmitów, czy po prostu inteligencję, która tworzy z piątego wymiaru. I tam naprawdę może być zawarta matematyka, która dopiero zostanie odkryta. Że te geometryczne figury reprezentują różne funkcje, różne działy matematyki, które dopiero przyjdą nam do odkrycia.
[01:07:42] - No właśnie.
[01:07:44] - I to widać. One są po prostu ładne. Są piękne. Widać, że tam jest matematyka w tym zawarta.
[01:07:50] - Tak. Jak się zacznie rozszyfrowywać, to się okazuje, że jesteśmy totalnie czegoś uczeni, że jest pokazywany nam jakiś mechanizm w ogóle. Tym bardziej, że cewki Rodina są najbardziej wydajnymi cewkami, jakie istnieją i to są jedyne cewki, które się nie grzeją, które mają zawartą w sobie aerodynamikę elektromagnetyczną, czego w ogóle jakoś wcześniej ludzie nie uwzględniali budując różne elektroniczne urządzenia i po prostu powstawało gigantyczne tarcie. Cewka Rodina się w ogóle nie grzeje. To jest w ogóle ciekawy fenomen. Święta geometria pozwala na to, żeby prąd, nawet jeśli są tarcia w kablu, płynął tak, że się po prostu cewka nie grzeje, mimo że zwoje są totalnie polarnie obok siebie nawinięte i to powinno gigantyczne straty energetyczne generować, a nie robi tego.
[01:08:33] - No tak. I to powiązane jest też z tematyką free energy, ale te cewki Rodina chyba nie wytwarzają energii, prawda?
[01:08:41] - One robią bardzo dziwne rzeczy w ogóle te cewki Rodina. Po pierwsze to, że na przykład jak wsadzisz do cewki do środka kulkę, to ona zacznie się wirować. One robią wiry magnetyczne. One robią gigantyczną implozję magnetyczną i potrafią na przykład unosić się między sobą takie cewki, kiedy wsadzi się taką kulkę. Proporcje, wykresy prądu w ogóle się zmieniają. Zresztą to są najbardziej wydajne cewki, jakie istnieją i nawet HP firma zainteresowała się tymi cewkami, że na razie nie robią aerodynamicznych cewek, ale zaczęli robić cewki okrągłe i nawijać w zupełnie inny sposób drut. I się okazało, że mogą używać 20% miedzi mniej przy takim nawijaniu. I dla takiej firmy, która produkuje miliony tych cewek rocznie, to po prostu jest to gigantyczny spadek energii, że muszą tej miedzi mniej używać do produkcji. Nie wiem, czy oni bardziej wchodzą w tą tematykę, co to właściwie jest, ale myślę, że jakbyśmy zaczęli budować elektronikę, jakbyśmy wszystko zaczęli budować w ogóle w tych proporcjach, to wiele by się w rzeczywistości zmieniło. Mówi się o tym, że chcemy mieć kurtki z pajęczej nici, bo będą najlżejsze.
Albo podpatrujemy pszczoły, które robią ule, żeby zbudować dobrą konstrukcję do skrzydła samolotu. No i to jest właśnie to samo. Użycie kodu z świętej geometrii jest po prostu sednem natury, sednem rzeczywistości, najbardziej wydajnym wzorcem, jaki istnieje. I myślę, że po prostu warto, jakby ludzie zaczęli z niego powszechnie korzystać w sztuce i projektowaniu.
[01:10:12] - Tak samo było z ptakami, z lotem, bo absurdalni, głupi naukowcy jeszcze w XIX wieku, mało tego, niektórzy na początku XX wieku, bo nie wierzyli, że bracia Wright już wznosili się w przestworzach, twierdzili, że nic cięższego od powietrza nie może latać. Więc to było absurdalne. Przecież ptaki latały, które są cięższe od powietrza.
[01:10:39] - No tak, bo dzisiaj też takie absurdy obserwujemy cały czas.
[01:10:44] - Dokładnie. Jak zaobserwowano ptaki. Pamiętam kiedyś program „Sonda”. To był rewelacyjny program, ale nie dziwię się, że go zlikwidowano. Z wypadku zmarli, że nikt nie kontynuował, nie było kontynuowania telewizji edukacyjnej czy tych programów, bo one zbyt otwierały ludziom umysły. To był program tak popularny, że praktycznie od robotnika poprzez jakiegoś księgowego aż do dyrektora banku wszyscy oglądali. Nie mówiąc już o fizykach czy matematykach, czy naukowcach, inżynierach. Wszyscy oglądali ten program w latach 80., 70., bo był fenomenalnie realizowany. W Polsce oczywiście nie było za wiele tego typu programów, nie było materiałów. Oni z Zachodu też materiały puszczali, ale mówili o rzeczach aktualnych dzisiaj.
Mówili o locie właśnie, jak ptak hamuje, jak ląduje ptak, że kamerą, którą można sobie zwolnić ten lot ptaka, widać jak po prostu skopiowaliśmy to. W samolotach to wszystko jest skopiowane z przyrody. Dzięki temu po prostu wszystko dobrze funkcjonuje. I tak funkcjonuje, tak jak mówisz o pajęczynach, które mają rewelacyjną wytrzymałość, czy też w ulu wytrzymałość tych konstrukcji. Ja kiedyś, jak byłem mały, muszę powiedzieć, mój dziadek był pszczelarzem i ja myślałem, że to po prostu się kupuje te wzory, bo bardzo mi się podobały te plastry miodu, jak dziadek wyciągał z ula. No tak, trochę może nieładnie tym pszczołom tam zabierał, podkradał, ale dbał o nie. W każdym razie myślałem, że to po prostu się kupuje takie ramki i one tam ten miód tworzą. A potem się dowiedziałem, że właśnie one tworzą od zera. To one tworzą te piękne, w tej pięknej geometrii, te całe plastry miodu.
[01:12:45] - Coś tam kumają te pszczółki.
[01:12:48] - Także ta przyroda faktycznie jest niesamowicie jeszcze do inspiracji dla nas.
[01:12:56] - Pewnie, że tak. Przyroda i inspiracja to jest kurczę prawie to samo słowo. Tym bardziej, że jak się wejdzie w tą przyrodę naokoło i rozejrzy, to jest sama inspiracja. Ile obrazów powstało, ile wszystkiego. My jesteśmy sami częścią tej natury, tylko budowaliśmy się jakimiś betonowymi blokami naokoło, tworząc miasta i myślimy, że musimy iść do natury.
[01:13:16] - Także wiem, że jeden chrząszcz, taka sprawa lewitacji nawet była. Garbnikow. On się zajmował takim jednym chrząszczem. Czy to pszczoła była? Jakiś gatunek takiego owada, który wykorzystywał efekt lewitacji, który jest jeszcze nam nieznany. Efekt bazujący na efekcie kształtu, być może właśnie powiązany z efektami. Te efekty kształtu, czyli promieniowania kształtu są powiązane z świętą geometrią, ale to jest kompletnie niebadane, bo to jest niebezpieczne dla systemu. Te sprawy lewitacji, sprawy uwolnienia się od ulic, dróg, żebyśmy po prostu zaczęli latać wszyscy, to byłoby dla systemu niebezpieczne, bo wtedy jak kontrolować ludzi? Ale ta wizja będzie za naszego życia. Ja gwarantuję ci, że za naszego życia będziemy poruszali się w lewitujących pojazdach i to nie na zasadzie wirników, silników spalinowych, tak jak to się wydaje, czy elektrycznych, tylko silników, które mają napęd niekoniecznie antygrawitacyjny, bo tego nie wiemy, czy to jest efekt antygrawitacyjny, czy właśnie jakiś efekt kształtu.
Niektórzy mówią, że to jest taka fizyka MHD, czyli magnetohydrodynamika plazmy, gdzie po wytworzeniu plazmy ta plazma może się sama napędzać. Nie wiem.
[01:14:34] - To zaawansowana już technologia.
[01:14:36] - Tak, ale to Egipcjanie wykorzystywali w dzwonie i tak dalej. Tego typu rzeczy były wykorzystywane i oczywiście to jest wszystko utajniane, aby ludzie nie mieli tego. Zresztą nie jedyna technologia, jak free energy. Rozmawialiśmy o tych sprawach.
[01:14:51] - Mi się wydaje, że to wibracja sama w sobie może być tutaj tym czynnikiem.
[01:14:58] - Jak już jesteśmy przy tych cewkach Rowlina, tych sprawach. Co myślisz o temacie free energy, dziwnych wynalazkach? Czy tym też na konwencie się zajmujecie? Czy o takich sprawach też rozmawiacie?
[01:15:10] - Tak, rozmawiamy o takich rzeczach i to są bardzo ciekawe rzeczy. Tym bardziej, że jeśli chodzi o urządzenia i jeśli przede wszystkim w ogóle jeśli chodzi o produkcję energii elektrycznej w taki sposób, w jaki ona jest dzisiaj produkowana, to jest sposób, który bym nazwał na smyczy albo uzależnieniem od dostawcy. Już nawet nie wchodząc w temat free energy, ale w ogóle energii, to są na przykład opracowane modele, gdzie w Polsce mogłoby być 99% energii produkowanej z samego wiatru na przykład. Albo mamy gigantyczne ilości geotermii, która nie jest w ogóle wykorzystywana, tylko używamy kopalń. Oczywiście to wszystko z powrotem dotyczy tej samej zasady. Kto komu płaci, czyli kto przyjmuje tą dziesięcinę od ludzi. Jeśli chodzi o free energy, jest cała masa niesamowitych wynalazków, samych urządzeń. Sam Tesla po prostu przedstawiał niesamowite rzeczy, które pokazywały, że działają. Jeździmy na przykład autami spalinowymi, których silniki mają 120 lat i które są najmniej wydajnymi silnikami, najbardziej awaryjnymi, jakie istnieją w ogóle i najbardziej nieekologicznymi i najbardziej niezdrowymi przy okazji.
[01:16:21] - Ale to się sprzeda, ale to się reperuje, to się psuje. Dzięki temu można sprzedać następny samochód.
[01:16:27] - I śladem pieniądza. Wtedy można znaleźć wiele ciekawych rzeczy. Silnik awaryjny jest bardzo spalinowy i trzeba go wymieniać. Różne części, olej dolewać różne, ale także nawet sama wibracja silnika spalinowego nie jest fajna, ponieważ jak ludzie stoją w korkach, to ten silnik cały czas eksploduje. Tam jest kilka setek eksplozji co chwilę i to się przenosi na karoserię, a później na człowieka. I człowiek później jest wkurzony. Dlaczego ci ludzie są wkurzeni w tych korkach? Bo siedzą w tych eksplozjach.
[01:16:57] - Dokładnie, że w autach ludzie są bardzo zdenerwowani.
[01:17:02] - To jest wibracja eksplozji po prostu, która nie jest zsynchronizowana. To nie jest harmonijna wibracja, którą mógłby tworzyć silnik elektryczny, gdyby było uzwojenie, na przykład właśnie w aerodynamice magnetycznej stworzone. Są po prostu inne koncepcje i są ludzie, którzy są totalnie tego świadomi i wiedzą, że na przykład niektóre rzeczy mogłyby zupełnie inaczej działać. A silnik spalinowy jest rzeczą totalnie przestarzałą, która została opakowana w nowe opakowanie, usprawniona i jeszcze dodana do tego elektronika. Ale to mamy to samo. Spalanie paliwa, które w dodatku to, co się w ropie w ogóle spręża, to tak naprawdę woda, która jest w ropie zawarta, jest tym czynnikiem, który daje energię ropie. To jest kosmos. Tym bardziej, że jak się dodaje różne domieszki, na przykład węgiel do ropy czy do paliwa, to można zupełnie inną wydajność z tego mieć. To takie różne meandry, że tak powiem, możemy wejść tutaj.
[01:18:01] - Ale myślę, że to sprawa skończona. Wszyscy doskonale sobie zdajemy sprawę, że silniki spalinowe to jest anachronizm. Anachroniczny wynalazek XIX wieku. Rozumiem, nawet niecały XX wiek powinien być zasilany tymi silnikami, ale okej, było zacofanie pewne. Natomiast że dzisiaj używamy tych silników i nie ma nic lepszego, jest, ja uważam, dowodem na to, że jest jakaś grupa trzymająca władzę, można tak powiedzieć, która nie chce absolutnie, aby tu była zmiana. Może być tylko zmiana, że zmienimy wydajność silnika z 20% na 23%. Wydajność wzrośnie.
[01:18:40] - Tak. Nawet wystarczy zobaczyć sobie film „Kto zabił auto elektryczne?” „Who Killed the Electric Car?” Bardzo fajnie było przedstawione.
[01:18:48] - Zmielono 1500 samochodów. Coś niebywałego. Też polecam ten film, żeby zobaczyć. A w tej chwili już są nawet bardzo wydajne te akumulatory. Są plany na szybkie ładowania, na wytrzymałość akumulatorów.
[01:19:05] - Tesla Motors w ogóle. Co to są za samochody w ogóle? Co oni za technologię w ogóle mają? To jest niesamowite. Nie są to tanie auta, ale jak zacząłem się wczytywać, to te auta po prostu mają szybsze przyspieszenie niż Porsche i nie są tanie. Ale na przykład mamy dożywotnie ładowanie za darmo w całej Europie. Problem jest z tym, że w Polsce nie ma stacji ładowania jeszcze. Dopiero Tesla chce wprowadzić pięć stacji w Polsce na początek, ale można ładować go po prostu zwykłym prądem. Zresztą Tesla produkuje niesamowite akumulatory też, które są bardzo wydajne, które mają dużo ciekawej technologii, bardzo mocno poszli z tym wszystkim do przodu. A trzeba zaznaczyć, że silniki elektryczne mają od 70 do 90% wydajności, gdzie silnik spalinowy ma 20%.
Reszta to ciepło, wstrząsy, niezużyta energia.
[01:20:01] - Tak i dużo mniej części mechanicznych, części które się poruszają.
[01:20:07] - Przełożenie napędu. Te silniki elektryczne, które mają sprawność 90, 95% to są samochody, które mają silniki zamontowane w kołach bezpośrednio. Nie ma żadnego przełożenia napędu. Są cztery silniki mniejszej mocy, które są w kołach i hamowanie, przyspieszanie ma się napęd cztery na cztery, dwa na dwa tylnie. Każde koło może pracować niezależnie z inną prędkością. Kiedy wpadniemy w poślizg, komputer może obliczyć, jaki silnik ma z jaką prędkością działać, żeby nas wyciągnąć z tego. Niesamowita rzecz się otwiera, używając takiego. Tym bardziej że 90, 95% sprawności, zero przenoszenia napędu jakiegokolwiek, żadnych strat na wałach, na różnego rodzaju częściach obrotowych.
[01:20:57] - Dokładnie tak. Jest to korzystniejsze dla środowiska, chociaż niektórzy mówią, że gorsze, bo te baterie i tak dalej. Jeżeli baterie będą miały bardzo dużą wytrzymałość, 50 lat powiedzmy. Dzisiaj mają 10, 20 lat, ale jeżeli dojdą do 50 lat czy nawet więcej, to jeżeli będziemy potrafili gromadzić tą energię, to rozwiążemy problem zasilania, że będzie taki samochód bardzo ekologiczny, bo przecież możemy wytwarzać prąd elektryczny nie tylko z węgla, ropy, z atomu czy z dosyć niebezpiecznych źródeł gazu, tylko możemy prąd wytwarzać z wiatraków.
[01:21:45] - Z różnicy temperatur na przykład.
[01:21:47] - Z fody, na oceanach na przykład.
[01:21:52] - Tak. Fakt jest taki, że nawet jeśli samochód elektryczny ładujesz prądem, który idzie z kopalni, z najgorszej elektrowni, to wydajność i tak jest wyższa niż w przypadku tego, jak zalewasz ropą taki samochód. Więc to jest mit po prostu taki. Tak samo te akumulatory, że akumulatory będą zakwaszać glebę i niszczyć ją. Akumulatory co prawda się wymienia co cztery lata, ale są testy akumulatorów cukrowych. Są auta, które jeżdżą na kondensatorach. Są różne koncepcje robione, jakby się zaczęło teraz tą całą energię finansową poświęcić, zamiast na rozwijaniu silników spalinowych, na poszerzaniu wiedzy na temat lepszych akumulatorów, to zupełnie inaczej to wyglądałoby. Są bezpieczne akumulatory, które można stosować, które są bezpieczne i przyjazne środowisku i one tylko czekają na ulepszenie.
[01:22:41] - Pamiętam, kiedyś mój ojciec tłumaczył, jak byłem dzieckiem, bo wiadomo, dzieci zadają dużo pytań, a bardzo dużo zawsze pytań zadawałem. Mówił mi o problemie prądu elektrycznego, bo pytałem się w gniazdku skąd to jest energia i tak dalej. I kojarzyłem, bo wiadomo, że w tym gniazdku też czasami były jakieś spięcia i przypominało to pioruny. Ta sama plazma się wytwarzała, ten łuk elektryczny. I pytałem się o te pioruny i mówił mi mój ojciec, że pioruny mają olbrzymią energię. Jeżeli byśmy potrafili zgromadzić tą energię tylko z piorunów, to mielibyśmy rozwiązane wszystkie problemy energetyczne świata. Ale niestety nie potrafimy gromadzić energii. Jeżeli byśmy potrafili gromadzić, to przecież te pioruny można zaprząc do pracy i nad tym nikt nie myśli. To jest przerażające, że najprostsze rzeczy, nawet już nie trzeba szukać baterii słonecznych i innych, tylko po prostu pomyśleć. Ojciec mi zawsze tłumaczył, że to Nobla ktoś dostałby, jeżeli potrafiłby gromadzić energię z piorunów.
I to jest fakt. Do dzisiaj nic się nie zmieniło, a to były lata 80., jak mi to tłumaczył. Także do dzisiaj nic się kompletnie w tym temacie nie zmieniło. Także z tych piorunów nie mamy energii kompletnie. To wszystko idzie w próżnię, a przecież tych piorunów jest całe mnóstwo. Akurat tu w Irlandii to jakoś mało jest tych piorunów, ale w Polsce to jest cała masa.
[01:24:18] - Kiedyś łapano do słoików pioruny. Mało, może mały procent tej energii było, ale zawsze coś.
[01:24:26] - Tak. Teraz można nad tym faktycznie pomyśleć, ale to są dla ludzi, którzy mają umysł Tesli, którzy zadają pytania i widzą, że trzeba to jakoś rozwiązać. Tak jak Tesla myślał o czymś i to rozwiązywał.
[01:24:42] - Spotykam takie osoby, które w zupełnie nowatorski sposób na to wszystko patrzą i też na przykład osoby, które poznałem się interesują na przykład cewkami Rodina między innymi. Dlatego ja też o tych cewkach Rodina mówię, ponieważ moim zdaniem to jest najbardziej obiecująca technologia, jaka istnieje, jeśli chodzi o free energy, o superwydajność w ogóle i wiele osób kojarzy, że w tych cewkach Rodina jest wzór na coś więcej niż tylko ulepszyć troszeczkę technologię, że tam jest jakaś rewolucja. Ja to też czuję, że właśnie konkretnie to urządzenie, konkretnie ta rzecz jest jakimś gatewayem. Tym bardziej że mówię, na przykład też kwestie piktogramów są związane z tą technologią w ogóle, więc jest to dla mnie ciekawe.
[01:25:26] - Tak, żeby rozszyfrować te piktogramy. To jest też ważna sprawa. Ale niestety wyśmiewać każdy potrafi. Tak jak naukowcy wyśmiewają, że zamiast przyjrzeć się temu, a może coś w tym jest po prostu.
[01:25:39] - Bo jest, bo ludzie odnajdują właśnie to, że jest, że na początku to jest ładne, fenomenalne coś, a potem jest w tym zakodowana informacja totalnie inżynierska. Ja mówię tak: ja nie wiem, kto robi te piktogramy, czy to ktoś z kosmosu, ktoś z wymiarów innych, czy nawet ludzie, czy ktokolwiek inny. Chodzi mi o to po prostu, że ta osoba, która to robi, po pierwsze ma niesamowitą technologię, żeby zrobić te piktogramy, a po drugie ma niesamowitą wiedzę, którą przekazuje Która jest czymś ciekawym, wartościowym. Dużo tych piktogramów jest bardzo wartościowa. I to jest właśnie ciekawe dla mnie.
[01:26:19] - Tak na podsumowanie tematu free energy jeszcze popełniłem błąd, bo ta lewitacja, którą badał to nie był Wiktor Garbniko, tylko Garbiennikow. Wiktor Garbiennikow, który badał te owady. On był zresztą botanikiem. To dziwne, że on był botanikiem i zajmował się tematem energetycznym. On zrobił tak zwany latacz. Zrobił platformę, która latała dzięki efektowi kształtu. Ile w tym prawdy było? Trudno powiedzieć. Ale nikt dalej nie bada tych tematów. To jest dziwne, że nie ma ludzi, którzy by się chcieli tym zająć.
[01:27:00] - Wiesz co, ja myślę, że ludzie, którzy może za bardzo się wychylają z takimi rzeczami, to później odchodzą na bok. Tak samo jak te HHO generatory na przykład. Czyli tniesz wodą metale albo jeździsz autem na wodę. W różnych krajach na świecie coraz bardziej się wysypują takiego rodzaju pojazdy. Ludzie przedstawiają dokładnie, jak to istnieje, ale jednocześnie jakoś to nie idzie w większy teren. Mamy też wiele zjawisk, że naukowcy albo jacyś inżynierowie nagle są powieszeni gdzieś, nie wiadomo, co się stało, a pracownia spalona. I tak było na przykład z jednym Japończykiem, który silniki magnetyczne zaczął produkować i jego następnym krokiem miał być silnik do samochodu. I w tym momencie, jak już był taki pomysł i najlepsze, te silniki były w Stanach opatentowane w ogóle. W Japonii nie chcieli tego. To był Japończyk.
Nie chcieli tego opatentować, bo uznawali, że jest tam jakiś przełom w tym wszystkim i że nie można tego opatentować. Więc spalili mu dwie pracownie, a koleś został powieszony czy uduszony. Nie pamiętam już tej historii, ale to taki jeden z wielu przykładów. Komuś się nie podobało.
[01:28:10] - To są częste rzeczy. Tutaj Ivellios właśnie mówi mi, że znowu popełniam błąd. Faktycznie to jest Wiktor Grebiennikow. Teraz będzie chyba dobrze. Grebiennikow. Ciężkie te rosyjskie nazwiska. Nigdy nie potrafię zapamiętać tych rosyjskich, chociaż zbliżone.
[01:28:28] - Teraz jest przyklepany.
[01:28:29] - Przyklepany, tak. Grebiennikow. Wiktor Grebiennikow niestety nie żyje już, ale wiedza została. Nie da się jej zlikwidować. Co prawda w większości w języku rosyjskim. Także warto też znać języki, ale sporo jest też chyba po niemiecku. Naprawdę dużo jest w tym temacie. Dobrze, jeszcze tak jak tu jesteśmy już o tych kręgach zbożowych, to zawsze się kojarzy trochę z UFO, kosmitami temat. Tymi tematami troszkę też się zajmujecie, prawda?
[01:29:02] - Tak jest. Janusz Zagórski na przykład jest takim ufologiem, który robi to wszystko, który do tej całej tematyki alienowej podszedł właśnie na początku od tematów UFO i innych rzeczy. Ja generalnie UFO, czyli niezidentyfikowane obiekty latające traktuję jako coś, co faktycznie istnieje i myślę, że zamykanie się, że tego nie ma albo że jest to jakiś wymysł, jest ograniczeniem pola rzeczywistości, taką formą ignorancji. Więc ja też nie mówię, że jestem jakoś przekonany, że UFO istnieje albo że nie istnieje. Po prostu, że jest to coś, co mnie bardzo ciekawi i interesują mnie na przykład różnego rodzaju filmy z tej tematyki, które są takie już ewidentne. Nie te, co pokazują na przykład w mainstreamie, że coś tam przeleciało, tylko na przykład „Disclosure Project” bardzo fajny jest albo Aleksander Niedźwiediew, który opowiada o tym, co prezydenci wiedzą na temat tego w Rosji, na temat właśnie ekstraterestrze albo na przykład były minister obrony Kanady, generał opowiada o tym. To są właśnie ciekawe treści, które faktycznie mają miejsce, więc uważam, że naprawdę się dzieje coś tutaj grubszego i myślę, że ten temat łatwo jest zbagatelizować. Ja myślę, że to jest w ogóle jedno z większych kłamstw, jakie istnieją. To, że jesteśmy sami we wszechświecie w ogóle, że to jest po prostu jakaś forma przedstawiana nam światopoglądu, że zamyka nas w klatce tej Ziemi. To jest w ogóle absurd i głupie, bo-
[01:30:41] - Stawia nas na pierwszym miejscu w ogóle, że jesteśmy najinteligentniejsi w całym wszechświecie.
[01:30:46] - Jesteśmy sami, walczymy o wszystko, pracujemy, chodzimy do pracy, żyjemy, potem umieramy i wszystko jest bez sensu. Jeśli jesteśmy sami we wszechświecie, to powinniśmy celebrować każdy moment tego, że w ogóle istniejemy, że jesteśmy tak niesamowitym gatunkiem. Ale my się zabijamy i robimy tyle głupich rzeczy, że jedyny gatunek, jaki istnieje we wszechświecie. Ogarnij się, gatunku, bo to jest niesamowite ta perspektywa w ogóle, nie?
[01:31:15] - To mnie zawsze zastanawia, że naukowcy wypowiadają się o takich sprawach, o których nie mają pojęcia zielonego. O istnieniu życia we wszechświecie, bo o tym nie mają zielonego pojęcia, bo tak naprawdę nic nie wiemy o wszechświecie. Dopiero teraz odkrywamy planety, a pamiętam, znaczy ja nie pamiętam, ale z tych programów, z książek, które można poczytać, 50 lat temu co pisano, że planet to wcale dużo raczej nie ma, że planety to rzadkość i w ogóle. A tu okazuje się, że to nieprawda, że tych planet to po prostu jest cały wysyp. Dlaczego? Bo nie mieliśmy instrumentów, dzięki którym potrafiliśmy wykrywać planety. I tak samo z życiem we wszechświecie. Nie mamy o tym zielonego pojęcia. Być może życie jest rozpowszechnione, być może jest inteligentne w wielu miejscach i dużo bardziej inteligentne niż my. I mało tego, docierają tutaj do nas I robią z nami być może eksperymenty.
Być może traktują nas jak zoo, jakąś sawannę. Tak jak my sawannę mamy w Afryce czy w innych miejscach. Tak samo my jesteśmy w tym zoo, tylko w dużo większej perspektywie. W galaktyce. Jak już cywilizacja à la Star Trek przemierza galaktykę wzdłuż i wszerz i napotyka takich prymitywów jak my. Dzikusów. My jesteśmy takimi dzikusami jak plemiona, które gdzieś były spotykane w dżungli Amazonii. A być może jeszcze większa przepaść jest pomiędzy nami a kosmitami, że dla nich to jesteśmy po prostu jak zwierzęta.
[01:32:51] - Może być. Zależy jaka perspektywa. Mi się wydaje, że na tej osi ewolucyjnej i kumania jesteśmy między nieskończonościami dodatniej i ujemnej. Że są zwierzęta, które są niżej i są byty, które są wyżej. Tym bardziej, że żyjemy naprawdę w świecie absurdów totalnych w dzisiejszym świecie. Bo naprawdę mamy na przykład niesamowitą technologię, a jednocześnie zachowujemy się wobec siebie tragicznie. Wygląda to tak, jakby niektóre rzeczy były ogarnięte w naszej rzeczywistości dobrze, a niektóre nie. Totalnie. Takie sprzeczności się ścierają w tym świecie. Tak jak na przykład patrzeć na samą technologię, na przykład auta spalinowe i nowoczesne komputery.
To jest taki przykład absurdów.
[01:33:40] - Tak jest. Jeszcze zapytam o taką sprawę, bo zapewne więcej osób traktuje kosmitów, ja bardziej fizycznie ich traktuję. To znaczy, że istnieją fizycznie i tak dalej. Ale wiele osób w środowisku alternatywnym traktuje kosmitów na zasadzie takich bytów wielowymiarowych czy z innego wymiaru i pod wpływem na przykład ayahuaski bardzo dużo ludzi widzi tych kosmitów, te inne byty. Jak na to się zapatrujesz?
[01:34:08] - Można powiedzieć, że istota nie z tej przestrzeni. Dla mnie rzeczywistość jest nałożona na siebie wibracyjnie, wielowymiarowo. Czyli generalnie kiedy używasz substancji entogennych, to też Tim Otleri mówił, zmieniasz swoją percepcję i zaczynasz dostrzegać wibracyjnie rzeczy, których nie widziałeś wcześniej, a które istnieją. Widzisz rozszerzoną rzeczywistość albo rzeczywistość nałożoną na rzeczywistość. Tim Otleri powiedział coś takiego, że dla naukowca LSD jest jak mikroskop albo teleskop, że nagle odkrywasz, że jest tam niewidzialny świat, że coś jest w ogóle, jakieś formy energii, o których wcześniej ludzie nie mieli pojęcia, że coś takiego istnieje. I teraz zakazywanie tego jest odbieraniem mikroskopu albo teleskopu naukowcom, którzy chcą to zobaczyć. Więc jak najbardziej istnieją inne wymiary i ja myślę, że rzeczywistości są wibracyjnie na siebie nałożone. Także ta częstotliwość, którą tutaj odbieramy. Bo my też jesteśmy stworzeni z energii. Materia, energia jest tym samym.
E równa się mc kwadrat. Nasza percepcja, nasze zmysły nie dostrzegają pewnych wyższych albo niższych poziomów wibracyjnych. I dzięki rozszerzonej percepcji potrafimy się dostrajać i widzieć i byty i przestrzenie i inne rzeczy, które są na innych poziomach wibracyjnych. No i kosmici, którzy są, „kosmici” w cudzysłów powiedzmy, byty może, które są na innych poziomach, mogą być dostrzegalne. Bo jeśli chodzi o kosmitów, to myślę, że definicja to jest taka, czyli istoty, które są na tym samym poziomie wibracyjnym co my, jeśli chodzi o gęstość materii. Myślę też, że takie istoty istnieją. Nie mogę tutaj uciąć ręki, ponieważ nie spotkałem takiej postaci, nie widziałem. Jest to tylko mój domysł. Po prostu składam te puzzelki, które znajduję w internecie na własny sposób i uważam, że coś tutaj się grubego dzieje. I myślę, że kwestia UFO też jest tutaj bagatelizowana.
Tym bardziej że jak się na przykład spojrzy, w tym roku było zrobione zdjęcie Andromedy, galaktyki przez NASA, chyba w lutym tego roku, które jest jednym z najbardziej spektakularnych zdjęć, jakie zostało zrobione. Tam jest bardzo przybliżona ta Andromeda została, jej wycinek taki. I oglądasz to zdjęcie, to w JPG-u waży 190 coś megabajtów, a w BMP płytę DVD to waży to zdjęcie. Warto w wersji nieskompresowanej to oglądać, czyli BMP, czyli 4 gigabajty. I wtedy widać, że każda plamka, jaka tam jest jasna, jest niesamowitą ilością różnych gwiazd, które istnieją, więc naprawdę tego jest dużo. Nasz wszechświat jest niesamowicie wielki i myślę, że to też jest jakaś forma ludzkiej ignorancji. Ale z drugiej strony czego nie zobaczymy, to uważamy, że nie istnieje.
[01:36:57] - Tak.
[01:36:58] - Chociaż jakoś tak podświadomie odczuwamy, że istnieją jakieś rzeczy, których nie do końca widzimy. Na przykład wiara na tym polega w religiach. Wierzymy w Boga, wierzymy w aniołów, wierzymy w jakieś inne rzeczy, chociaż nigdy raczej większość ludzi nie miała z tym kontaktu.
[01:37:15] - Dokładnie. Jest z nami stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[01:37:19] - Dzień dobry. Mam tylko jedną informację. Tesla w przyszłym miesiącu zacznie budowę w Polsce szybkiej ładowarki trzystanowiskowej.
[01:37:32] - W Warszawie pewnie. A na Śląsku.
[01:37:35] - Na Śląsku. Już jest umowa podpisana na wynajem gruntu. Wszystkie papiery są załatwione i budowa wkrótce ruszy. To ten. I akumulatory te litowo-jonowe są przetwarzane w 80, 90%, więc pod tym kątem nie ma problemu, że zanieczyszczenie środowiska, tylko trzeba je potem oddać do właściwego serwisu.
[01:37:58] - Aha, recyklingu. Trzeba je recyklingować.
[01:38:01] - Recykling, bo tam są drogie materiały, więc opłacalny jest recykling. A o piorunach ja dość dawno to trafiłem. Ktoś zmierzył energię w takim standardowym piorunie, co się widzi błyski, jakby tą energię zgromadzić z pojedynczego uderzenia. Pioruna średniego wystarczyłoby dość mało, na przykład na godzinę prasowania żelazkiem 2 kW. A musi piorun trafić w nasz piorunochron.
[01:38:33] - Znaczy jak? Że ma taką moc jeden piorun?
[01:38:35] - Tak, poza tym on trwa ułamek sekundy. Ile trwa błysk pioruna? Kilka milisekund. On trwa bardzo krótko, niesie bardzo duży ładunek, ale trwa bardzo krótko. Ile trwa błysk? Ile widzimy piorun, jak uderza, jak jest burza? Trwa ułamek sekundy.
[01:38:52] - Z tego, co słyszałem, to jest ileś uderzeń, to nie jest jedno uderzenie, tylko jest ileś uderzeń w tym jednym.
[01:38:56] - Ale trwa po prostu to jedno uderzenie. Widzimy błysk i ono zaraz niknie. Ile to trwa? Kilka sekund. A my musimy pobierać energię dłuższy czas. To jest jak rozruch samochodu, jak rozrusznik się zakręca i przez chwilę uderzenie jest 200 amper, ale to trwa kilka sekund. Tak jak rozrusznik w samochodzie.
[01:39:18] - Tak, jakby pobrać tą energię. Chodzi mi o to, że jeżeliby ktoś potrafił pobrać i zgromadzić tą energię, bo to jest problem.
[01:39:25] - O to chodzi, że jeden błysk to co innego, jak pobrać energię z całej chmury. Ale nad tym kombinują za pomocą lasera. Tworzymy ścieżkę i ściągamy niemal całą energię z pioruna, ale to jest bardzo zaawansowane. Te lasery muszą być bardzo zaawansowane, żeby tworzyły odpowiednią ścieżkę. To jest współczesna technologia, żeby wytworzyć tą ścieżkę, żeby skierować tą energię z chmury do jednego punktu i wtedy można by ją pobrać, bo z samego uderzenia pioruna, które widzimy, jak burza jest, to sam piorun niesie małą energię, bo bardzo krótko trwa. To wyładowanie jest bardzo krótkie. To chodzi, żeby wyssać większość tej energii z tej chmury.
[01:40:11] - Rozumiem. Słuchaczu, chciałem się jeszcze ciebie zapytać o trwałość tych baterii litowo-jonowych. One są 10 lat?
[01:40:21] - Tesla na te domowe magazyny daje 10 lat gwarancji, ale jak się trochę więcej dopłaci, jest 20 lat gwarancji, wydłużenie jest gwarancji.
[01:40:29] - Ale to powinny przetrwać tak około.
[01:40:30] - Jak będziemy je piłować i full ładujemy i rozładowujemy je do zera. Jeżeli tak będziemy rozładowywać do połowy pojemności, to wtedy jest bardzo długa żywotność.
[01:40:39] - Aha, rozumiem.
[01:40:41] - To zależy, jak je będziemy traktować, bo nawet w Niemczech firma opracowała specjalny układ sterowania do rozładowywania tych baterii, że nawet o 30% w tych standardach wydłużyła żywotność. Zależy, jak będziemy je katować. Jak będziemy je katować dużymi prądami, to będą krócej żyły, a jak będziemy je łagodnie traktować, to wtedy dłużej pożyją.
[01:40:58] - Jasne. Słuchaczu, czy masz pytanie jakieś, czy się wybierasz na konwent Wiedza Alternatywna?
[01:41:05] - Musiałby mnie ktoś tam zawieźć, więc nie wybieram, ale sobie tylko będę słuchał, jak będzie coś na ten temat. Co jeszcze? Miałem jedno pytanie. I tyle. I jeszcze link. Może sobie pan obejrzeć, jest tam w linku o samochodach. I drugie było, że pan mówi, że w mainstreamie nie ma o teoriach spiskowych, a często jest na Interii, na nawet głównej stronie wyskakuje na samej górze fajne linki z teoriami spiskowymi.
[01:41:40] - Zależy jakimi. Jeżeli ludzie-delfiny pływają w oceanach, to się pojawiają. Rozumiem. Zależy jakie teorie spiskowe, bo są różne teorie.
[01:41:52] - O odkryciach dziwnych rzeczy na Marsie i jakiegoś spodka też na Marsie. Jakieś zdjęcie, że coś przypomina spodka.
[01:41:58] - Tak, czyli takie szokery można powiedzieć.
[01:42:04] - 18 mają wrócić do takiego super cyklu UFO. To było po prostu genialnie prowadzone. Bardzo ciekawe.
[01:42:14] - W telewizji każdy będzie mógł sobie zobaczyć, także polecamy. Dzięki.
[01:42:17] - Jak będzie to ruszyć, to ja dokładnie podam godzinę emisji.
[01:42:20] - Jasne. To wtedy prześlę, będę informował.
[01:42:23] - Z tymi właśnie chciałem odnośnie tych piorunów powiedzieć, że piorun tak dalej nie niesie tak ogromnych ilości energii.
[01:42:31] - Tak, ale burza. Bardziej chodziło mi o burzę czy właśnie chmury, które te burze ogólnie.
[01:42:38] - Że jedno uderzenie to jest mało. Jakby z samej chmury wyssać jakąś energię, to jest co innego.
[01:42:43] - Jasne. O to właśnie chodzi, żeby nie z pojedynczego, tylko ze wszystkiego, z całej burzy, bo zawsze burza to nie jest jedno uderzenie, tylko są setki uderzeń piorunów.
[01:42:53] - Trzeba ukierunkować to wyładowanie w jakiś punkt, w którym moglibyśmy tą energię pobrać.
[01:42:59] - Jasne. Tu mam jeszcze informację od Veliosa, że 4 października wracają Debaty Ufologiczne Online w Radiu Paranormalium. Także polecamy. Dzięki ci stary słuchaczu.
[01:43:08] - Jeszcze jedna rzecz na temat tego samolotu.
[01:43:12] - MH370.
[01:43:13] - To skrzydło, bo tam jest kilku ludzi, którzy po prostu ich obowiązkiem było sprzątanie plaży ze śmieci. I on tam fotele znalazł, walizki i on po prostu nie wiedział, że to jest od tego samolotu, że to z jakiegoś statku się zrzuciło i po prostu to palił. I teraz już znaleźli fotel, walizki z rzeczami znaleźli, bo teraz ludzie wszyscy patrzą, co tam morze wyrzuca i znaleźli walizkę z rzeczami z tego samolotu.
[01:43:45] - Zobaczymy, co powiedzą władze malezyjskie, bo to od nich zależy po prostu, bo to i ludzie, rodziny ofiar, bo to nie jest ważne, że są jakieś, tylko czy potwierdzą, czy to są faktycznie.
[01:43:58] - Zbierają te rzeczy i teraz je oddają władzy.
[01:44:02] - Na razie Francji. Z tego, co wiem Francja, Malezja czeka. Dobrze, dzięki ci stary słuchaczu, bo musimy lecieć z tematem. Dzięki.
[01:44:08] - Do widzenia. Się rozpinam.
[01:44:10] - Dzięki. Hej.
[01:44:11] - Do zobaczenia. Pa. Jeśli chodzi o daty, wiesz, to w ogóle warto też powiedzieć, że 12 sierpnia teraz będzie deszcz meteorytów.
[01:44:19] - O, proszę. Nad Polską widoczny.
[01:44:22] - Tak, co roku jest o tej porze.
[01:44:24] - Perseidy tak to się nazywa?
[01:44:25] - Chyba tak. Nie wiem dokładnie.
[01:44:29] - Tego typu zjawiska także polecamy. Jasne, może nie jest to duża energia, trudno powiedzieć. Nie znam się na tych sprawach, ale na pewno jakaś energia jest i całkiem duża z tych chmur. Z tego co słyszałem, to nawet jest energia cząstek, które są ze słońca, że to nie jest energia wytwarzana przez chmurę, tylko że to jest energia cząstek słonecznych, które po prostu wpadając w atmosferę tworzą te chmury burzowe, to znaczy te pioruny i tak dalej. Nie wiem na ile prawdziwa jest ta teoria. Takie coś słyszałem na Discovery Channel gdzieś tam kiedyś oglądałem w popularnonaukowych programach i jakoś to konweniuje. Faktycznie ma sens, bo raczej, że chmura wytwarza tak potężną energię. Nie wiem, może też być, ale cóż.
[01:45:15] - Zostawmy to inżynierom.
[01:45:16] - Dokładnie. Temat UFO, kosmitów zamknęliśmy. A temat iluminackich kręgów rządu światowego, Nowego Porządku Świata, New World Order. Jak do tego się zapatrujesz? Z tego, co wiem, zawsze jest na konwencie troszeczkę informacji w tych tematach.
[01:45:43] - Wiesz co, ja wychodzę z takiego założenia. Można niszczyć stare albo budować nowe. Energia podąża za uwagą. Na czym się skupiasz, to wzrasta. Nawet jeśli się o czymś mówi źle, to wzrasta. Ja nie ukrywam, że istnieje jakiegoś rodzaju agenda. Zresztą opowiadaliśmy sobie tutaj o tym troszeczkę i myślę, że ten świat wygląda w pewien sposób, ale też uważam, że jakieś permanentne skupianie się na tych tematykach jest też ciągnięciem albo zbliżaniem się w stronę tych. Ten świat się staje bardziej spiskowy nagle i niedobry dla nas. Chodzi tutaj o personalną perspektywę, że to, co jest najważniejsze moim zdaniem, to praca ze sobą, bo generalnie to, na czym się skupiam, jest silniejsze w moim życiu i warto wiedzieć o tym, że ten świat nie jest taki kolorowy i wolny, tylko jest po prostu sterowany przez bankokrację i innego typu kręgi różnego rodzaju. Ale też nie ma co się moim zdaniem na tym tylko zwieszać, tylko po prostu iść dalej i iść w tą perspektywę, żeby zacząć tworzyć zupełnie inny dla siebie obraz świata, w którym mieć na uwadze to, że taka rzecz też występuje.
To się tyczyło też tych hipisów, jak opowiadaliśmy sobie o tych latach 60., że oni po prostu nie mieli wiedzy na temat agendy i agenda ich sabotowała i pierwsza fala buntu poszła precz.
[01:47:17] - Jasne. To bardzo słuszne, co mówisz, bo faktycznie trzeba koncentrować się na rzeczach dobrych, które nas wyzwolą z tego jarzma. Czy technologia, czy też myślenie, świadomość, samoświadomość, czy też wiedza, która pomoże nam wyjść z tego systemu, bo to może nas doprowadzić do rozwiązań, które są pomocne do tego, żeby być poza systemem. Tutaj też macie dużo takich programów, informacji i gości, prelegentów, którzy są tacy trochę samowystarczalni. Ekoosady, ekologia.
[01:48:07] - Tak, oczywiście. Oni samą kulturę tworzą. Tworzą na przykład kopuły albo energetykę, albo nawet osady całe. Teraz w lutym był konwent, to byli ludzie z Okrągłego Miasteczka, gdzie przedstawiali swoją koncepcję miasta opartego o świętą geometrię, między innymi o kopuły i o samowystarczalność. W ogóle jeśli chodzi o osady, to ja widzę, że jest jakiś teraz boom w ogóle, że wielu ludzi chce tworzyć różnego rodzaju osady i nawet cohousing zaczyna na nowo żyć. Czyli to nie jest żadna komuna, tylko cohousing polega na tym, że jest część wspólna i część prywatna. Dzięki temu, że mieszka się w taki cohousingowy sposób, się na przykład bardzo dużo różnych rzeczy zaoszczędza.
[01:48:57] - Jasne. To jest, myślę, bardzo ważna sprawa. Te sprawy wychodzenia poza system, może nawet nie tyle system, co poza ramy pewne. Ja pamiętam taką sprawę Waldka Deski, który zbudował dom za kilkanaście tysięcy złotych.
[01:49:16] - Tak, też pamiętam to.
[01:49:19] - Po prostu cały czas jest niszczony przez system, próbuje być niszczony. Natomiast on walczy, nie podda się i nie poddaje i dalej mieszka w tym domu. Także widać, że walka z systemem popłaca, bo mieszka w świetnym miejscu, gdzie zabraniają budować czegokolwiek, nawet takiego trzydziestokilkumetrowego małego domku. To trudno nazwać willą, czy nawet jakimś domem, bo te trzydzieści kilka metrów to jedna, maksymalnie dwie osoby może sobie tam mieszkać. System po prostu mu to uniemożliwia, ale pokazał, że można budować bardzo tanio, że nie trzeba mieć setek tysięcy, nawet dziesiątek tysięcy, tylko można za kilkanaście tysięcy złotych własną pracą, także znajomych. Jak ktoś nie ma uprawnień, bo akurat Waldek Deska jest po budownictwie, więc miał tą wiedzę. Jak ktoś nie ma wiedzy, to można wykorzystać to wtedy razy dwa.
[01:50:12] - Już w nazwisku ma już jakiś patent.
[01:50:16] - Tak. Więc da się to zrobić i ludzie nie mają tej świadomości, że można naprawdę bardzo tanio zamieszkać. Bardzo fajnie. Ja byłem tam u niego w domu, u Waldka Deski i powiem wam tak: 99% ludzi w Polsce marzyłoby o czymś takim. Takiej jakości. To nawet nie jest blok, to jest domek, przepiękna okolica Kazimierza nad Wisłą. Kaźmierza Dolnego i po prostu ekologiczne. Ja wiem, że to nie jest super drewniany. Tam jest dużo drewna, ale wiadomo, że tam są materiały też odpadowe, jakaś papa, jakieś coś tam takie, żeby to było tanie. Tanie materiały, drewno też nie najwyższe, jakieś sosnowe z Kanady i tak dalej.
Tylko takie drewno zwyczajne po prostu, które nadaje się do budowy. Często jest też odpadowe gdzieś tam powiedzmy, ale nadaje się do zrobienia. I udało mu się to zrobić. I to jest fenomenalne, a jest bardzo ekologiczne, bo tam naprawdę nie ma jakichś materiałów, jakichś cegieł, nie ma jakiegoś betonu i tak dalej. Więc to jest niesamowite po prostu w tym wszystkim. Mówię, jest ciepły dom, jest dobrze zaizolowany, bo jest izolowany folią, coś tam jeszcze jest. Nie znam się na tych sprawach, ale to jest naprawdę bardzo dobrze zrobione, czyli nowoczesna myśl, ale odpadowe materiały, które umożliwiają zrobienie nowoczesne. To się bardzo nie podoba urzędnikom, bo to trzeba na wszystko mieć pieczęcie, na wszystko trzeba mieć pozwolenia, więc to wszystko kosztuje. Ci urzędnicy powodują bezdomność i ci urzędnicy powodują to, że domy kosztują kilkaset tysięcy złotych zamiast kilkadziesiąt czy kilkanaście. Powiedzmy te kilkadziesiąt tysięcy.
[01:52:08] - A znasz historię z Earthshipami z właśnie Gabriel Warrior?
[01:52:13] - Tak, znam, ale to chyba jest dużo droższa sprawa te Earthshipy.
[01:52:16] - Tak, ale on ma 15 lat. Stracił prawa architekta, po czym były one przyznane, a teraz jest uznawany za geniusza. Więc najpierw z tobą walczą. Nie, najpierw się z ciebie śmieją, potem z tobą walczą, a potem zwyciężasz. Tak to się mówi?
[01:52:30] - Na samym końcu dokładnie. Ignorują na samym początku jeszcze. Ignorują, bo ignorancja jest najsilniejszą bronią, żeby cię zagłuszyć w ogóle. Bo jeżeli o tobie nie mówią, to nie wzrastasz. Ale jak już wzrosłeś, to już będą cię wyśmiewali, później atakowali, a na samym końcu i tak zwyciężasz. Po prostu trzeba robić, trzeba walczyć. Nie można się poddać. Nie można poddać się w połowie drogi, prawda?
[01:53:01] - Jasne, że tak. Ważne, żeby po prostu każdy miał swoje życie takie, jakie chce. Spełnienie w życiu i żebyśmy żyli po prostu w zgodzie ze sobą.
[01:53:11] - Dobrze, to jeszcze tylko kilka ostatnich pytań, jeśli pozwolisz, już będziemy kończyli.
[01:53:18] - Jasne.
[01:53:19] - I tak o zjawiskach niewyjaśnionych to ja myślę, że tylko tak względnie powiem, bo dużo będzie o OOBE, o takich sprawach.
[01:53:30] - Tak, będzie o świadomych snach, o wyjściach z ciała, o śmierci klinicznej. Będzie sesja hipnozy regresywnej na konwencie.
[01:53:38] - Mówiłeś o bioenergoterapii, takiej sprawie, że ktoś nie zna tego tematu, to można też dowiedzieć się o tym.
[01:53:45] - Szczerze mówiąc to ja nawet sam go dokładnie nie znam, wiesz?
[01:53:50] - O to chodzi właśnie, bo głupio jest też organizować coś, robić coś tak, jak ja bym na przykład zapraszał gości do audycji i wszystko bym wiedział, co goście wiedzą. To byłoby bez sensu, prawda? Zawsze jest coś takiego, że ktoś mówi różne rzeczy, o których nie mamy zielonego pojęcia. I to jest właśnie fajne, bo nie jest się w stanie po prostu wiedzieć wszystkiego. Nie jesteśmy Wikipedią. Przepraszam, wróć. W Wikipedii prawie nic nie ma. Internetem.
[01:54:20] - Trochę się stoczyła Wikipedia, to prawda. Cenzura.
[01:54:23] - Cenzura była totalna. Ja uciekłem z Wikipedii wiele lat temu, bo próbowałem właśnie tam wrzucać wiedzę taką na granicy, aż założyłem projekt. Tylko że niestety się jakoś nie rozwija, nie potrafię jakoś tego... Chciałem komuś przekazać ten projekt, ale też nikt nie chce. Czyli tej takiej konspiracyjnej Wikipedii w tej chwili jest konspiracyjna.ga chyba, jeśli dobrze wiem, tymczasowa jeszcze domena, ale na razie to się rozwija, więc tam jest trochę tych haseł. Nie za wiele, ale trochę jest po prostu rzeczy związanych z konspiracjami. Myślę, że to jest bardzo ważna rzecz, bo nie widziałem takiego projektu za granicą. Jest to wszystko po prostu w rozsypce. Jakieś takie tematy wrzucane są. Po prostu chodzi o to, żeby to były realne tematy, a nie wrzucanych właśnie delfinoludzi czy jakichś właśnie na Marsie jakichś znalezisk, że tutaj kraba znaleziono na Marsie i tak dalej, bo to potem trochę ośmiesza temat, prawda?
[01:55:23] - Tak, dezinformacja jest najlepszą bronią teraz.
[01:55:26] - Dokładnie, więc to chodzi o takie rzeczy, że mamy na przykład wynalazcę i ten wynalazca żył. Że tylko konspiracja, owszem, ale rzeczy potwierdzone. To znaczy, że mamy jakiegoś człowieka i wiemy, że on żył, a nie że wymyślamy sobie kosmitę, że gdzieś na Marsie żyje i sobie wpisujemy go w taką... Bo wtedy to rozwala cały temat.
[01:55:45] - Tak. I dobrze tutaj mówisz. Właśnie to jest metodyka naukowa. To jest najlepsza rzecz, którą na razie człowiek wymyślił, jeśli chodzi o odnajdywanie, co jest prawdą, a co właściwie nie.
[01:55:52] - Dokładnie. Jest cewka Rodina, o której mówisz. Możemy sobie zbudować, zobaczyć, jak działa. Nie jesteśmy pewni, czy tak działa, jak ktoś opisuje, ale ona istnieje. Ona jest.
[01:56:01] - Można zbudować sobie samemu, wydrukować sobie kartkę z internetu i nawinąć zwoje na tej kartce w ogóle.
[01:56:07] - I to jest realna sprawa, ale konspiracyjna, jakby nie było, nieuznawana przez naukę za bardzo.
[01:56:13] - No właśnie.
[01:56:14] - Więc o to chodzi.
[01:56:16] - Ja nawet mam pytanie do ciebie. Nie wiem, jak wy możecie te audycje tak późno w ogóle prowadzić, bo ja powiem ci, że cały czas przez tą audycję ziewam okropnie.
[01:56:26] - To bardzo przepraszam, ale niestety w Irlandii jest godzina wstecz, więc dopiero jest pierwsza w tej chwili. To po pierwsze, a po drugie pracuję po prostu i wcześniej nie wyrabiam się wcześniej, żeby po prostu pracę zakończyć i tak dalej. Więc to jest po prostu problemem. Jak każdy gdzieś tam trzeba po prostu pracować. Fajnie by było, jakbym z tego mógł się utrzymywać, z audycji, ale to jeszcze nie ten czas, nie to miejsce, więc Dlatego takie godziny. Poza tym jest taki klimat troszeczkę. Jeszcze zdradzę, słuchacze audycji Teoria Chaosu już to chyba znają, że wzorowałem się na takiej audycji Coast to Coast AM, która była właśnie w takich godzinach nocnych. Najpopularniejsza nocna audycja na świecie o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. To były niesamowite rzeczy. Pamiętam, jeszcze po 2000 roku śledziłem tą sprawę.
Nawet jeszcze w latach 90. pamiętam, słuchałem też w internecie, gdzieś można było ściągać pojedyncze mp3. Byłem zafascynowany tym, co się działo. Strefa 51. Ktoś dzwoni ze Strefy 51, gdzieś rozłącza.
[01:57:34] - Tak, było.
[01:57:35] - I tak dalej. Nie wiemy, czy to fakty, czy fikcja, ale ci prowadzący naprawdę, szczególnie Art Bell, geniusz radiowy i potrafił świetnie klimat. Rozpopularyzował spiski, te rzeczy, te sprawy niewyjaśnione, UFO. To wszystko dzięki między innymi jemu ruszyło. Dlatego ta godzina została. Także żeby już nie przedłużać, to jeszcze tylko tak na koniec ostatnie pytanie o aktualnym konwencie. Jeśli mógłbyś jeszcze wymienić osoby takie, które pomagały ci czy współtworzyły, czy być może współtworzą z tobą, bo wiem, że było więcej osób w grupie, które organizowały te spotkania.
[01:58:25] - W grupie raźniej. Obecny konwent. Tutaj bym chciał też wymienić moje dziewczę, które jest współorganizatorem Basię Pączkowską, a także pomaga nam Fundacja Inspiria i ludzie z niej. Bardzo fajni ludzie, też ich pozdrawiam bardzo ciepło. Marchewkę, Marka, Marysię. Razem to wszystko bardzo fajnie robimy. Jest kilka osób, które nam też pomagają. Na przykład Ada, Paweł. Dziękuję wam, że razem to możemy robić wszystko. Generalnie ludzie się po prostu cały czas tutaj zmieniają.
Ja tutaj zostaję cały czas, sztandarowo to trzymam w ryzach cały czas. To też jest mój pomysł i moja realizacja, więc zostaję tu, gdzie jestem, jeśli chodzi o konwent.
[01:59:29] - Jasne. Zostaje po prostu zaprosić was na ten konwent, przekonać się, o czym będzie na tym konwencie. To już troszeczkę wprowadziliśmy was.
[01:59:46] - W programie więcej jest.
[01:59:47] - Tak. Czy mógłbyś jeszcze ogólnie pokrótce omówić jakieś rzeczy, które uważasz, że mogą być mocne oprócz Kuby Babickiego, bo to zawsze jest niesamowite.
[02:00:03] - Ciekawe to są kuluary i spotykania ludzi. Ale jak już mamy jakieś punkty programowe wymienić, to będziemy mieli na przykład jogę śmiechu. Będziemy mieli warsztat z bębnienia na bębnach obręczowych, będziemy mieli różnego rodzaju wykłady i warsztaty. Co tutaj jeszcze mogę przedstawić? Późna pora jest, to troszeczkę nie wiem, czy to, co mówię, się trzyma kupy w ogóle.
[02:00:34] - Odsyłamy do strony konwentfraktala.pl.
[02:00:38] - Z programem właśnie. Tak, dokładnie. Będzie hipnoza regresyjna przeprowadzona też na dużej sali. Będą ludzie od edukacji alternatywnej, którzy będą różne fajne rzeczy opowiadać. Będą satsangi prowadzone, będą koncerty w nocy całonocne. Będziemy mieli największy gong na Pomorzu, jaki istnieje. Też koncert będzie zrobiony, będą koncerty relaksacyjne, będą śpiewy mantrowe. Dominika Devi przyjedzie z Januszem Zagórskim, która też da coś takiego od siebie. Będą różnego rodzaju ćwiczenia fizyczne. Janusz Arłasz, taki nasz człowiek od zdrowego stylu życia, będzie przedstawiać różnego rodzaju też.
Jeśli chodzi o tematyki wykładów, ja ich teraz nie przedstawiam, ponieważ jest ich naprawdę dużo i mógłbym tutaj tak skakać, ale to warto po prostu wejść na konwentfraktala.pl i zobaczyć, co jest w programie.
[02:01:34] - Tak, dowiedzieć się, gdzie jest w Gdańsku. Na Polanki ulica?
[02:01:41] - Polanki 124. Dokładnie.
[02:01:45] - Jest od 14 do 16 sierpnia. Ceny są, wszystkie informacje są w FAQ.
[02:01:54] - Tak, dokładnie. Tym bardziej że jeszcze blisko jest do morza, a jest taki plan, żeby po konwencie wypad zrobić w niedzielę, jak już się skończy wszystko po 15:00 wspólnie nad morze. Teraz doszedł jeszcze jeden pomysł, bo też osoby, które u nas grają na bębnach, chcą, żeby jeszcze po morzu zrobić kurs bębnienia albo wspólne granie na bębnach około 20:00 w niedzielę razem. Jeszcze też niesamowita rzecz doszła. Więc po konwencie się jeszcze będą działy w niedzielę różne rzeczy.
[02:02:27] - Jasne. Dzięki ci Tomku za wystąpienie, za omówienie tych spraw, którymi żyjemy czy będziemy żyli w XXI wieku. Dzisiaj one są jeszcze uważane za jakiś kosmos.
[02:02:49] - Oj, zmienia się, już się zmienia.
[02:02:54] - Oczywiście przez ludzi, którzy uczestniczą w takich konwentach czy nas, to jest jak najbardziej coś normalnego. Natomiast przeciętnemu człowiekowi wydaje się to jednak jeszcze dzisiaj sprawą kosmiczną. Ale to są rzeczy bardzo ważne, z którymi XXI wiek czy nawet nauka XXI wieku będzie musiała się zmierzyć i wprowadzić do swojej dialektyki te wszystkie rzeczy. A wszyscy my, ludzie ciekawi świata, też będziemy musieli się tym zainteresować, bo to są rzeczy, które są ważne do zdrowego życia czy prawidłowego życia.
[02:03:40] - Tak. Mają wyzwanie do ogarnięcia dzięki nam i innym osobom, które w inny sposób patrzą na świat.
[02:03:50] - Jasne. Jeszcze raz dziękuję ci bardzo i życzę wszystkiego dobrego, żeby ten konwent się udał.
[02:03:58] - Ja też ci dziękuję za miło spędzony czas i dziękuję słuchaczom, że mogliśmy sobie tak miło pogadać. Ja wracam do spraw konwentowych. Wiem, że jest druga w nocy, ale będę musiał jeszcze chwilę posiedzieć nad programem. Trochę tego jest, więc dziękuję ci bardzo.
[02:04:12] - Jasne. Zapraszam wszystkich was na konwent. Jeszcze raz: konwent.fraktalna.pl.
[02:04:19] - Zgadza się.
[02:04:20] - Super, zapamiętałem. Trzymaj się, Tomku. Cześć.
[02:04:23] - Trzymaj się. Cześć. Pa.
[02:04:25] - Dzięki. My też już będziemy kończyli audycję. To była „Teoria Chaosu”. Dzisiaj rozmawialiśmy z Tomkiem Grubą na temat organizowanej przez niego imprezy Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Polecam wam, wybierzcie się za tydzień na ten konwent do Gdańska. Bardzo łatwo można dotrzeć do Gdańska. Dzisiaj Pendolino jeżdżą po Polsce, a na stopa można też dojechać. A tam na miejscu możecie zanocować. Jak nie macie gdzie przenocować w Trójmieście, to tam na miejscu wszystko jest przygotowane. Zamiast jeździć na jakieś mało rozwojowe muzyczne koncerty, może czasem warto wybrać się na takie spotkanie z innymi ludźmi, którzy myślą podobnie, a może niekoniecznie, ale o wiedzy, o tematach, które mogą zmienić oblicze tego świata.
Nie będziemy odwoływali się do różnych duchów świętych czy innych nadprzyrodzonych bytów, tylko będziemy musieli z tymi problemami zmierzyć się my. I my naszą wiedzą możemy zmienić ten świat, bo od samej medytacji być może świat się trochę może zmienić, ale jeżeli chcemy dopomóc temu, to do tej medytacji warto dorzucić wiedzę i naukę, żeby ten świat móc zmieniać, żeby móc tworzyć nowe rzeczy, które jeszcze nie istnieją dzisiaj. A gwarantuję wam, że za naszego życia będą takie rzeczy, które się filozofom nie śniły. Zawsze kończę tym miłym nagraniem Maxa Wavesa. Dzięki, że słuchaliście tej audycji. Polecam jeszcze raz wybrać się na konwent i inne tego typu imprezy, które też będą w tym roku. I po prostu tworzyć, zmieniać świat, myśleć o tym. Mogą się z was śmiać, niszczyć was próbować, ale nie ma się czego bać. I tak zwyciężycie na koniec. Też to stosuję.
Nic złego mnie nie spotyka, a wiedza się rozszerza z prędkością światła. Trzymajcie się. Miłego weekendu. Cześć. When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed, suddenly lost all imagined gleam? Did you play with the viper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?