[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek o północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Nafali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj właściwie minął 24 kwietnia. Dużo tematów jest, właściwie dużo newsów, które przygotowałem na dzisiaj, ale zanim do nich przejdę, chciałem pozdrowić wszystkich was, słuchaczy, wszystkich sponsorów. Wielkie dzięki za sponsorowanie i polecić stronę audycji teoriachaosu.com. Jest archiwum, forum i wiele innych rzeczy, które możecie sobie zobaczyć. Także taki mam apel. Zresztą dwa apele. Jeden o braniu udziału w tworzeniu Wikipedii spiskowej.
To jest chyba, można powiedzieć, może nie pierwsza tego typu próba stworzenia takiego medium ogólnodostępnego z informacjami, które są niszczone i z oryginalnej Wikipedii czy w ogóle z internetu one znikają. Tak, z internetu mogą informacje znikać. Pod adresem najlepiej, jeżeli będziecie chcieli sobie wejść, wysłać maila na info@teoriachaosu.com, jeżeli chcecie pomagać tworzyć ją, to jest konspiracyjna.ml. Tymczasowa na razie domena, ale póki się to wszystko tworzy, na razie jest i działa. Coraz więcej haseł. Także wielkie dzięki dla tych wszystkich, którzy już uczestniczą i tworzycie hasła. Wielkie brawa dla was. A druga sprawa taka prośba do was. Jeżeli chcielibyście zasponsorować mój wyjazd do Austrii, mam nadzieję, że to nie będą życzenia śmierci oczywiście, ale myślę, że nic się nie będzie takiego działo, bo mimo że tam będą komandosi z grupy Kobra, którzy będą obstawiali tych ludzi, którzy nie wolą nas. Ale trzeba ich eksponować, trzeba ich pokazywać.
Tych właśnie globalistów, którzy za naszymi plecami ustalają, dzielą po prostu świat. I przypominam od 11 do 14 czerwca w Tyrolu w bardzo luksusowym hotelu pięć gwiazdek S. Nie wiem, co to oznacza, ale to jest jeszcze więcej niż pięć gwiazdek. Czy coś takiego jest możliwe? Najwyraźniej tak. Jest to hotel, który należy do banków, do Bilderbergów. Oni tam będą, ale trzeba im troszeczkę na ręce patrzeć. Trzeba spróbować po prostu im trochę napsuć krwi, żeby widzieli, żeby się bali po prostu, żeby czuli nasz oddech. Także wszyscy, którzy chcecie pojechać, bardzo was zachęcam, żebyście się wybrali właśnie do Tyrolu, w Alpy 11-14 czerwca. A ja mam prośbę właśnie do zasponsorowania mojego wyjazdu.
Koszty są, wydaje się niezbyt duże, jeżeli brać pod uwagę tylko przejazd czy tam wykupienie noclegu, ale jeszcze muszę dozbierać trochę sprzętu fotograficznego czy takiego fotograficzno-kamerowego. Myślałem o dronie, ale chyba jednak przeliczyłem sobie wszystko. Jest to za duży wydatek. Trzeba liczyć ze stabilizatorami, ze wszystkim kilka tysięcy złotych, aby ten dron i kamera po prostu coś mogła sensownego nakręcić. Więc to są zbyt duże koszta, więc chyba nie ma najmniejszego sensu. Chyba że zdarzy się, że zebrałbym na to pieniądze, ale to jest raczej mało prawdopodobne. Także z góry wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Na stronie są podane konta. Będzie po prostu ten licznik się pojawi, ile tam będzie wymagane. Tak czy inaczej, może tak niekomercyjnie to ładnie zabrzmi.
Tak czy inaczej pojadę, jak to się mówi, dołożę większość ze swoich, ale po prostu zrobię wszystko, stanę na głowie, aby tam pojechać i po prostu zrelacjonować dla was te wszystkie informacje. Dobrze, to na dzisiaj chyba tyle ogłoszeń parafialnych, jak to się tak eufemistycznie mówi dzisiaj. I mam jedno sprostowanie dotyczące audycji smoleńskiej, czy właściwie audycji, która była dwa tygodnie temu. Audycja o Smoleńsku chyba 10 kwietnia tego roku i sprostowanie jest od Tomka. Także wielkie dzięki, że przeciążenie 1G występuje, gdy siedzimy na kanapie, a gdy spadamy swobodnie przeciążenie to jest 0G. Czyli ja błędnie mówiłem, bo mówiłem, że jak spadamy to jest 1G przyspieszenie, więc wtedy jesteśmy tak jakby w stanie nieważkości. Ale chyba nabieramy tego przyspieszenia w stosunku do Ziemi 1g. Mniejsza z tym. W każdym razie do wyjścia poza orbitę Ziemi potrzebna jest pierwsza prędkość kosmiczna. Wydawało mi się, że pierwsza prędkość kosmiczna to jest właśnie przyspieszenie ziemskie, czyli trzeba pokonać takim przyspieszeniem.
Dysponować, a żeby to uzyskać, to chyba trzeba cały czas utrzymywać prędkość względem Ziemi. Nie wiem, nie będę mieszał. W każdym razie pierwsza prędkość kosmiczna jest potrzebna, aby wyjść na orbitę Ziemi. Dobrze. To generalnie jest tyle takich prostych błędów, które poczyniłem. Mam kilka newsów. Dopiero teraz do newsów przechodzę. Z pierwszych newsów ciekawych to jest, wyobraźcie sobie, że CIA zamordowało pierwszego premiera Pakistanu. Przyznało się do tego CIA, więc już tu nie mogą nic zupełnie ukrywać. Jest to zabójstwo zlecone, podejrzewa się zlecone przez Harry'ego Trumana, czyli pierwszego powojennego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Nie wiem, bo on jeszcze w czasie wojny został prezydentem, ale wszystko jedno, w każdym razie wiemy, o kogo chodzi. Tym niestety pechowcem premierem był Nawab Likhat Ali Khan i został zamordowany w 1951 roku. Także to jest potwierdzona sprawa, więc tutaj ten spisek się wyjaśnił jak najbardziej. Tutaj trochę informacji od globalistów, od najgorszych z najgorszych. PayPal, wyobraźcie sobie, za nim teraz stoją bardzo źli ludzie. Ci ludzie chcą naszej śmierci. Mojej, waszej, wszystkich dookoła, których znacie. Ten pan, to jest główny szef działu rozwojowego, Jonathan LeBlanc i on stwierdził, zresztą tak jak cały PayPal, że zamiast pamiętania haseł trzeba wszczepiać ludziom chipy do mózgu albo gdzieś w pobliże mózgu, aby te chipy miały już od razu hasła i nie będzie potrzeby pamiętania haseł. To może zabrzmiało trochę „Monty Pythonem”, takim połączeniem „Monty Pythona” z Orwellem, ale ci ludzie naprawdę tak myślą. To są psychopaci, to są najwyższej miary psychopaci, którzy chcą naszej śmierci, chcą nas po prostu zniewolić, chcą z nas zrobić zwierzęta.
Właściwie robią cały czas, ale chcą. Także ograniczajcie, jeżeli możecie PayPala. Także jeżeli wpłacacie też jakieś pieniądze, starajcie się unikać PayPala, tylko przez jakieś inne możliwe wpłaty. Jeśli jest taka opcja oczywiście. Jeżeli nie macie wyjścia, to trudno. Niestety PayPal został przejęty. Zresztą też współzałożony został przez Petera Thiela, który w tej chwili jest w najwyższych władzach Grupy Bilderberg. Widziałem go osobiście, także nie może się wyprzeć, że nie było go w Kopenhadze, bo na 100% był w Kopenhadze Peter Thiel. Był ode mnie może pięć metrów, może nawet mniej, może dwa metry, ale oczywiście za kratami. On był za kratami, ja byłem na otwartej przestrzeni.
Niestety to tylko takimi kratami fizycznymi, ale tak naprawdę do więzienia on nie trafi za spiskowanie przeciwko ludzkości. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Także taki ten PayPal w tej chwili jest, że chce nas zachipować, absurdalne rzeczy. Albo żebyśmy też otwierali drzwi do domu, że jesteśmy tak głupi, że kluczy po prostu nie potrafimy przypilnować, że musimy mieć chipa w mózgu, aby móc otworzyć dom. Aż nie chce się wierzyć, takie głupoty to są. Ciekawa informacja z Japonii. Całkiem niedawno przestał działać robot eksplorujący reaktor w Fukushimie, który został wypuszczony właśnie niedawno. Miał przeszukać 18 zaplanowanych miejsc. Przeszukał tylko 14. Oczywiście robot należał do korporacji TEPCO.
Właściwie wynajęła tego robota, firmę stojącą za robotem, aby to eksplorować. Niestety nie udało się. Przestał działać. Przestał działać dlaczego? Dlatego, bo jest tak olbrzymie promieniowanie w tamtym miejscu. Prawdopodobnie. Nikt się do tego na pewno nie przyzna. Kolejny news to już taki bardziej śmieszny wręcz. Pilot samolotu został aresztowany przed startem. A dlaczego?
Bo miał w swoim podręcznym bagażu jakieś noże i został zaaresztowany, że chciał chyba zabić drugiego pilota. Myślę, że jakby się uparł ten pan, 61-letni pracownik linii lotniczych, jeżeli chciałby, to po prostu by ten samolot położył na ziemi. Mógłby zaatakować elektrownię atomową albo coś innego. Więc jeżeli już mamy aż takie zaufanie do pilotów, że nawet noży nie mogą przewozić czy pistoletów, to bójmy się po prostu. Bójmy się, bo każdy pilot może być psychopatą i może nas zabić. Bo jeżeli do pilota nie mamy zaufania, to chyba do nikogo. Ale oczywiście jest to tworzenie paranoi, że każdy może być terrorystą. Obróćmy się dookoła. Każdy jest terrorystą. Każdy może być terrorystą.
Dlatego te kontrole na lotniskach i tak dalej. Jest to paranoja, która kiedyś może zginie, ale nie wiem. Patrząc na przeciętny iloraz inteligencji ludzi, czy też ich wiedzę i to, jak dużo czytają książek, jakie mają horyzonty, to jestem przerażony, bo jest coraz gorzej. Dzisiaj chyba już średnie czytelnictwo to jest, nie wiem, czy jedna książka na rok przeciętnie, nawet chyba nie. Chyba że dodadzą maturzystów czy licealistów, czy ludzi, którzy się uczą, to może ta średnia wychodzi duża. Natomiast jeżeli uwzględnić tylko już ludzi dorosłych, nieuczących się, to podejrzewam, że to może być mniej niż pół książki na rok. Kolejny news to jest news o szczepieniach. Wyobraźcie sobie, że wprowadzono kary w Polsce za brak szczepień własnych dzieci. Jest to nad wyraz absurdalne. Natomiast jak najbardziej próbują coś takiego wprowadzić.
Te kary są od 100 zł do 5000 zł, także nie są jakieś wysokie. Natomiast z tymi karami absolutnie trzeba walczyć. Jest propaganda olbrzymia w internecie, aby szczepić dzieci i tak dalej. Pieniądze potężne zostały wpuszczone do Polski, aby ludziom zlasować mózgi totalnie, że ich dzieci to nie są ich dzieci i o ich dzieciach decyduje rząd i minister. Natomiast za wszystkie błędy ministra i tak dalej i tak rodzice będą odpowiadali. Czyli na przykład, jeżeli dziecko dostanie autyzmu pod wpływem szczepienia, to i tak rodzice będą musieli do końca życia takie dziecko utrzymywać. Koncerny umywają ręce, rząd umywa ręce, wszyscy umywają wtedy ręce. Jest to coś niebywałego. Kolejny Monty Python w połączeniu z Orwellem, czyli przymusowe szczepienia. Ale jest świetna akcja tutaj na moim Facebooku.
Nie polecam akurat Facebooka, ale mój Facebook to jest Claude Moneta. Tak to nazwałem, bo niestety nie można było używać znanych nazwisk, czyli nie mogłem użyć mojego pseudonimu. Dużo jest jakichś fałszywek. Także jeżeli ktoś mówi, że ja z wami rozmawiam na Facebooku, ja rzadko wchodzę na Facebooka, także nie jestem zbyt często. To są przebierańcy jacyś różni. Wiem, że to już się zdarza. Nic nie poradzę. Każdy, kto tam sobie trolluje czy też robi jakieś niecne rzeczy, być może też jest opłacony przez jakieś dziwne instytucje, kto wie. Trudno. Ja nie mogę odpowiadać za cały świat.
Jeżeli ktoś, jak to można powiedzieć, za plecami robi jakieś dywersje czy dezinformacje, trudno. To musicie po prostu wiedzieć, czy ze mną rozmawiacie, czy nie. Najlepiej wysłać info@toriachaosu.com. Tam jest gwarancja, że żaden przebierańc tego nie odbierze. Więc jest akcja bardzo ważna o szczepieniach. Możecie sobie wejść właśnie tutaj najlepiej na Stop NOP, czyli taka strona Stop NOP. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach też przyłącza się do tej akcji. Jest to akcja ogólnoeuropejska. Trzeba zebrać milion podpisów. Ja już podpisałem.
Chcą zebrać milion podpisów i wtedy można po prostu walczyć o tą ustawę, aby w żadnym kraju europejskim nie można było przymusić ludzi do szczepienia. Czyli nie będzie można nakładać kar, będzie można tylko perswadować, nakłaniać. Big Pharma będzie mogła miliardy wrzucać w reklamy w CTV czy innych tam bolsatów, czy innych gazzybów i to może najwyżej spowodować sianie propagandy tylko, ale nie będzie można ludzi przymusić karą więzienia czy jakichś innych bzdur, gdzie chcą to po prostu robić w tym momencie w Polsce chociażby. W innych krajach nie jest aż tak restrykcyjnie przyjmowane. Więc polecam wam podpisać tą petycję i do swoich znajomych rozrzucić to. Ja nie mówię do takich, którzy są lemingami, którzy po prostu pójdą, co im rząd powie, to będą robili i tak będą działali. Czy co im Big Pharma nakaże, to tak będą robili. Szkoda, że ci, którzy właśnie chcą tak szczepić koniecznie swoje dzieci, sami się nie szczepią. Uważam, jak szczepisz swoje dziecko, sam się najpierw zaszczep. Co, boisz się?
Swoje dziecko zmuszasz, gdzie tak naprawdę najpierw powinieneś dobry przykład zrobić i samemu się zaszczepić. Tak to wygląda. Więc polecam tą akcję. Mam nadzieję, że się uda zebrać. Już mówiłem, że podpisałem. Już chyba zdradziłem, zaspoilerowałem. Dobrze, to chyba wszystkie informacje, które na dzisiaj przygotowałem. I przejdziemy dzisiaj do tematu. Mam cytat anonimowy, właściwie anonimowy. To jest taka popularna sentencja internetowa, która jest przytaczana bardzo często.
Ja się z tego śmieję, ale bardzo często jest na poważnie nawet przytaczana. Jedyna tajemnica to jest taka, że nie ma żadnej tajemnicy. Nie wiem, kto to pierwszy wymyślił, ale naprawdę musiał być inteligentny. Natomiast bardzo często jest to przytaczane i kompletnie błędne. To jest kompletnie błędne, bo tajemnic jest masa i tajemnice są wszędzie, nawet w jakichś zupełnie żenująco mało ważnych sprawach, jak powiedzmy to, że była umowa pomiędzy Bronisławem Komorowskim, jego sztabem, właściwie nie wiem, czy nim, ale jego sztabem i jakąś firmą. Tą, która była odpowiedzialna za przygotowania obwodnicy dla Inowrocławia. I to jest utajnione. Oczywiście wszyscy mówią, że takiej umowy nie było i jest to wszystko przypadkiem, ale to można dzieciom wstawiać takie kity, bo wiemy, że wystarczy sobie zobaczyć komedię „Miś" Stanisława Barei i dla nas będzie wszystko jasne, że po prostu do dzisiaj produkuje się misie. Misie do dzisiaj się produkuje. Niestety tak to wygląda.
No i dzisiejszy temat, który związany jest właśnie z tajemnicą i dezinformacją bardzo często też, to są whistleblowerzy, ich wiarygodność, ich odwaga i ich niezwykłości, o których mówią. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype teoriahosu.com. I już jest oczywiście pierwszy telefon.
[19:42] - Jak mnie słychać?
[19:43] - Jest bardzo dobrze. Witaj stały słuchaczu, bardzo dobrze ciebie słychać.
[19:47] - Bo wyregulowałem cały sprzęt parę dni temu. Mam pytanie, czy film, który miałem przesłać o Smoleńsku, link, film oglądał pan? Link jest aktywny? Czy jeszcze raz mam wysłać?
[20:01] - Link jest aktywny. Tak, dostałem. Dziękuję.
[20:03] - Bo tam jeszcze dwa filmy, ale to ja wrzuciłem, a ten trzeci znalazłem w internecie.
[20:08] - Super stały słuchaczu. Jeszcze jedno pytanie do ciebie, bo wiem, że słuchacze się dopytują, bo miałeś kanał na YouTube, ale zamknięto ci ten kanał. Czy jeszcze masz?
[20:17] - YouTube mi go zamknął.
[20:18] - Czyli nie masz nowego kanału w tym momencie.
[20:20] - Nie mam. Mam kanał gdzie indziej, tam oprócz tego filmu o Smoleńsku tam są dwa linki. Na nowej stronie mam. Znalazłem jakąś inną stronę, gdzie się można wrzucać filmy i na tym kanale filmy wrzucam, ale mogę wrzucić dwa filmy w tygodniu maksymalnie. 500 mega mam na tydzień możliwości. Takie jest ograniczenie.
[20:41] - No ale zawsze to coś.
[20:45] - Maksymalnie mogę wrzucić pod to konto 25 giga, więc trochę filmów się tam zmieści, bo ustawiłem trochę mocniejszą kompresję, żeby mniej miejsca zajmowały, więc trochę gorsza będzie jakość, ale więcej wrzucę filmów.
[21:05] - Tak. To poproszę stały słuchaczu, jeśli można, linka jeszcze mi prześlij do twojego konta.
[21:11] - To tam, gdzie są te dwa filmy o UFO, to jest to moje konto.
[21:16] - Rozumiem, to jest twoje konto. Dobra.
[21:18] - To może pan go umieścić na swojej stronie, żeby ludzie wiedzieli.
[21:22] - Dobrze, czyli na portalu Vimeo.
[21:23] - A Smoleńsk, to chciałem panu pokazać ten film, a wiedziałem, że ludzie wrzucą, więc nie zapychałem swojego konta, że to wrzucą ludzie do internetu, więc poczekałem po prostu cierpliwie. Wrzuciłem i chciałbym, żeby jeszcze jedną rzecz o tej propozycji ustawie sobie szczepionek, żeby oprócz tego, że było dobrowolne, żeby zmusić firmy farmaceutyczne, żeby odpowiadały. Bo jako efekt samo szczepienie, bo dzięki szczepieniom, nie mówię o jakości szczepionek, tylko w ogóle o zasadach szczepienia, to dzięki szczepionkom iluś milionom ludzi uratowano życie, więc sama zasada szczepienia się to jest okej. Tylko dlaczego się robi teraz złe szczepionki, że są szkodliwe, że mają mocne skutki uboczne?
[22:17] - Tanie w produkcji może. Trudno powiedzieć. Ja nie jestem przeciwnikiem szczepionek per se, natomiast jestem przeciwnikiem zmuszania ludzi. Każdy powinien wybrać, czy chce się szczepić, czy nie.
[22:29] - Ale jest pewien zestaw. Jeżeli na pewne choroby się ludzie nie będą szczepić, to też będzie problem. Tak jak jest z polio. W niektórych krajach trzeciego świata-
[22:44] - Dzisiaj mamy antybiotyki, stały słuchaczu. Dzisiaj naprawdę...
[22:47] - To te choroby się odradzają, jest problem i te choroby mogą przyjść do Europy na przykład.
[22:52] - Kwestia higieny, kwestia dobrego żywienia. Dlaczego kiedyś ludzie tak mało żyli? Nie dlatego, że były jakieś choroby, tylko byli niedożywieni, nie mieli witamin po prostu. Ludzie słabe organizmy mieli, naprawdę sobie poradzili prawie z każdą chorobą.
[23:06] - Zaraz panu tylko jedną rzecz, tylko chwilę. Taka choroba polio się nazywa. W Stanach, gdzie była dobra już żywność, ludzie się dobrze odżywiali. Choroba przychodziła, kosiła. Piękny człowiek był, zdrowe dziecko, pięknie odżywione. Choroba go kosiła i koniec. Nic tu nie pomogło żywienie, po prostu wirus był tak agresywny, że po prostu pokonywał układ odpornościowy, niezależnie jak miałeś silny i po prostu padałeś i nic ci tu nie pomogło. Tak zwane choroby, które są, czy ospa prawdziwa. Gdyby nie szczepionki, to człowiek by marł na tą chorobę i nic nie pomoże odżywianie, tylko trzeba nauczyć układ odpornościowy. Trzeba walczyć z tym wirusem.
Ja mówię ogólnie.
[23:47] - Ja nie jestem pewny, stały słuchaczu. Ani ty nie jesteś lekarzem, nie masz wiedzy medycznej, ani ja. Więc ta dyskusja jest trochę płonna, bo ja się do końca z tym nie zgodzę ze względu na to, że szczepionki też działają. Ja na przykład miałem tylko kilka dosłownie szczepionek.
[24:05] - Ja też miałem.
[24:06] - I co? I dzisiaj dziecko dostaje kilkadziesiąt.
[24:10] - A to jest za dużo.
[24:11] - Więc po prostu dlaczego ja też nie umieram na jakieś różne dziwne choroby i tak dalej?
[24:16] - To jest niebezpieczne.
[24:17] - W ogóle nie choruję. Miałem kontakt z gruźlicą nawet. Z gruźlicą miałem chorobę, z kobietą, która była chora na gruźlicę i nic mi się nie stało. Bo jeżeli jest organizm dobrze odżywiony, duża ilość witamin jest w tym organizmie, najedzony, to po prostu jest odporny. On sam może zwalczyć drobnoustroje, bo to są obce organizmy i organizm-
[24:41] - Ale ja mówię, jest chyba cztery czy pięć chorób takich bardzo zaraźliwych, bardzo niebezpiecznych. Ale dlaczego szczepionki teraz są szkodliwe? Dawniej nie było takiego problemu, że były tak duże szkody uboczne. Czyli celowo robi się szczepionki, żeby nam szkodziły. Najprostsze rozwiązanie to zrobić fabrykę państwową, gdzie będą przestrzegane wszystkie normy i będzie tylko produkcja, żeby było wszystko w porządku. Czyli mamy fabrykę państwową, która jest bardzo rygorystycznie kontrolowana i nie ma numerów, że się robi coś złego.
[25:15] - Tak po prostu się nie da, bo państwowe nie ma gwarancji. Zobacz na Chiny, gdzie były państwowe zakłady produkcyjne i zatruły, setka dzieci zmarła, jak jakaś bardzo duża melaminę wrzucili do jedzenia.
[25:26] - Okazało się, że budowali po to, żeby zniszczyć koszty.
[25:28] - Ale to była państwowa firma, więc to się nie da tak zrobić.
[25:32] - Nie wiem, jak zrobić, żeby to było w porządku.
[25:36] - Zrobić dobrowolność po prostu dla ludzi i tyle. Kto się nie szczepi, jest mniej odporny, więc szybciej umrze.
[25:41] - Ale chodzi o to, żeby szczepionka, nawet jak wezmę ją, żeby nie była szkodliwa, żeby nie była celowo psuta.
[25:46] - To po prostu trzeba zmusić firmy do płacenia odszkodowań. Dzisiaj nie muszą płacić odszkodowań praktycznie żadnych, więc firmy mogą robić, co chcą.
[25:54] - Albo prewencyjne testy po prostu. Przed partię wchodzi niezależne laboratorium państwowe, sprawdza dokładnie, czy wszystko jest zgodnie z licencją. Jak nie jest, to płaci karę i tyle. Płaci karę i tyle. I zrywamy kontrakt.
[26:09] - Jasne.
[26:10] - Firma ponosi koszty. To tylko tyle.
[26:12] - Stały słuchaczu, a o whistleblowerach, czyli tych ludziach, którzy po prostu ujawniają spisek?
[26:19] - Trzeba na nich bardzo uważać, bo niektórzy mogą pleść totalne głupoty, po prostu analizować, brać część na zdrowy rozsądek.
[26:27] - Tych rzeczy na zdrowy rozsądek do końca się nie da, myślę.
[26:32] - Wiem, że się nie da, ale trzeba się, jeżeli jest bardzo niedorzeczne, to nie trzeba brać na serio. Jeżeli to tak bardzo odchodzi od zdrowego rozsądku, więc jest coś podejrzane, że może być coś naciągane i trzeba bardziej uważać. Szukać innego źródła informacji, nie tylko tej osoby. Jeżeli chodzi o technicznych, to oprócz tego ogólnie na ulicy są jakieś plotki, jakieś teorie na ten temat. Jeżeli tych teorii jest więcej, że coś może być pod tym kątem, że może ktoś mówi prawdę. A politycznie to po prostu trzeba się zastanawiać. Nie jesteśmy w stanie po prostu tego sprawdzić. Lepiej wiedzieć, zastanowić się nad tym i pod tym kątem.
[27:24] - Jasne. A czy znasz jakichś takich whistleblowerów?
[27:28] - Niestety nie. Tylko słucham z audycji, z tych programów. Jeszcze za tydzień będzie kolejny film wrzucony przeze mnie o UFO. Też bardzo fajny. Wrzucę go za tydzień, jak mi się limit włączy od nowa. W czwartek mi się będzie włączał. Zawsze w czwartek wrzucam, żeby był na audycję i wrzucam wtedy. To będzie za tydzień jeszcze jeden bardzo fajny film brytyjski o UFO. Bardzo ciekawy. Tam nie robią, że ci, co widzieli, że to są głupoty, tylko ośmieszają.
Po prostu jest to bardzo rzeczowy serial. Tam ten pierwszy, drugi film wrzuciłem. To jest podsumowanie tej całej serii. To jest po prostu jeden z ciekawszych odcinków. Po prostu nie jestem w stanie wszystkiego wrzucać, co jest ciekawe. To po prostu trzeba siedzieć, wywalić wszystkie reklamy, wszystko to zmontować i dopiero wrzucić. I to trochę zajmuje. Trzeba siedzieć przy komputerze, wszystko ręcznie wycinać, bo te filmy, które pan ogląda, to bez reklam, bo ja wszystko wycinam, żeby łatwiej, przyjemniej się oglądało. Przechodzę na odsłuch audycji. Chciałem tylko poinformować i zapytać, czy plik ten ze Smoleńskiem do pana dotarł.
[28:41] - Tak jest.
[28:41] - Bo to też jest ciekawe, bo zapowiedziałem, że dla pana wyślę. Czy pan obejrzy i za tydzień zadzwoni i opinię wstawie tego filmu, jak pan obejrzy.
[28:51] - Dobra, postaram się obejrzeć i zdać relację z filmu.
[28:57] - Jak pan sądzi.
[28:58] - Oglądałem sporo o Smoleńsku.
[29:01] - Bo to jest nowe po prostu. Nowe i ciekawe. I o opinię się pana zapytam od spisków. Czy tam mówią rację, czy nie? Jaką ma pan opinię na ten temat? Tak z ciekawości po prostu chcę posłuchać innej opinii. To się rozłączam.
[29:17] - Jasne. Dobrze. Dziękuję ci, stały słuchaczu. Trzymaj się. Cześć. Także to był stały słuchacz z znowu porcją wielu linków. A przechodzimy do właściwie tematu whistleblowerów, czyli tych, którzy ujawniają spisek. Ale mamy telefonicznego słuchacza. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz do nas?
[29:52] - Witaj Klaudzie, witam wszystkich słuchaczy. Dzwonię do was z Wrocławia, akurat z Polski. I tak zanim się audycja rozkręci, chciałem taki jeden temat poruszyć. Nie wiem, czy było, bo dopiero zacząłem słuchać audycję, ale dzisiaj rano przeczytałem sobie tam w informacjach na Onecie o targach w Warszawie. Euro-Poltech to się nazywa. Targi sprzętu policyjnego, militarnego, gdzie jak się doczytałem BOR, Biuro Ochrony Rządu nasze, pokazało na publicznej wystawie pancerny samochód, którym przewożą prezydenta. Każdy mógł podejść, każdy mógł zobaczyć sobie, dotknąć, obejrzeć zabezpieczenia, jakie tam są, jakich tam nie ma. Wydaje mi się, że to jest jakiś trochę kompletny idiotyzm.
[30:42] - Myślę, że mogą się przygotowywać do wprowadzenia stanu wyjątkowego i wtedy będzie stanie na czele po prostu Gęsek, czyli Komorowski. Będzie takim Jaruzelskim. Może dostąpi tytułu generalskiego czy marszałkowskiego. Będzie marszałkiem dowodzącym przeciwko społeczeństwu polskiemu za mafią polską.
[31:11] - Bardzo możliwe, ale takie publiczne pokazywanie jakichś systemów zabezpieczeń samochodu w tym przypadku to tak, jakby udostępnili jakieś kody źródłowe oprogramowania rządowego.
[31:27] - To inaczej działa. To po prostu pokazuje społeczeństwu, przygotowuje. To jest tak jak w telewizji na przykład, nie mówię akurat o reklamach podprogowych, ale pokazuje się różne rzeczy w telewizji, że powiedzmy szczepionki dla was są dobre i cały czas się to powtarza. Wynajmuje się jakichś speców, nie tylko speców, ale ekspertów, profesorów. Płaci się im, cokolwiek by mówili, ale tylko mają mówić dobrze. I mówią wszyscy dobrze. I to się potem wgrywa ludziom. I potem ludzie chodzą jak roboty, nie sprawdzając w ogóle faktów na ten temat, tylko po prostu chodzą jak roboty. Tak samo o Eboli. O Eboli była panika i tak dalej, epidemie i itp.
Ale nikt nie zadawał najprostszych pytań, które na przykład tutaj w audycji zadajemy. Ale już nie będę wracał do tego tematu, bo to już chyba na pamięć znacie.
[32:20] - No jasne.
[32:21] - I tak samo tutaj pokazują społeczeństwu, że przygotowują społeczeństwo na stan wyjątkowy, stan wojenny, wojnę, jakkolwiek to nazywać, ale przygotowują, że już się szykujcie, już wasze prawa obywatelskie walną w łeb totalnie niedługo.
[32:42] - Ja na to patrzę trochę z innej strony. Coraz bardziej wierzę, że to Michalkiewicz ma rację i rządzą nami jakieś bezpieczniackie watahy. Bo pokazywanie jakiejś osobistej ochrony prezydenta, gdzie każdy może sobie podejść, zobaczyć, jakie zabezpieczenie jest w takim samochodzie, jakiego nie ma, gdzie ewentualnie jakąś bombę podłożyć czy coś takiego. Każda osoba z biegu może podejść, dotknąć, zobaczyć, co jest, czego nie ma. Idiotyzm kompletny mi się to wydaje.
[33:22] - Ja bym nie posądzał służb specjalnych.
[33:24] - Pokazywanie wszystkiego publicznie. No bez jaj.
[33:29] - To jest po prostu granie. Oni przejęli media, służby specjalne. Media są na pasku służb specjalnych, więc wiedzą, że przekazywanie tego typu informacji jest najważniejszą sprawą. Można powiedzieć manipulowanie społeczeństwem przez media jest dzisiaj już dosyć prostą sprawą. To nie jest nic skomplikowanego. Społeczeństwo wcale nie jest mądrzejsze niż to na przykład niemieckie za czasów Hitlera. Jest dokładnie tak samo. Może jest jeszcze głupsze, bo ludzie mniej czytają, mniej wiedzą. Niby o świecie wiedzą więcej, ale tak naprawdę mniej więcej, bo więcej wiedzą o jakichś smartfonach, jakichś kompletnych bzdurach, które za pięć lat nie będą miały żadnego znaczenia. Natomiast właśnie sobie głowę zajmują totalnymi śmieciami i to powoduje, że wtedy takim człowiekiem jest bardzo łatwo sterować, bo wystarczy dać promocję na takiego smartfona, nie wiem, 20% i on będzie jak piesek, po prostu język wywali.
[34:35] - A informacje płyną, gdzie trzeba.
[34:37] - Tak. I potem nawet jak zobaczy coś takiego, to nawet nie będzie myślał, o co chodzi w tym, ale od razu mu się zaświeci lampka: „O, to już się zbliża wojna, to już będzie jakiś stan wyjątkowy zaraz”. Już mu się lampka od razu zapala, bo widzi coś takiego. To jest oczywiste, 100 IQ nawet nie trzeba mieć, żeby się zapaliła taka lampka. Ja mówię podświadomie, bo to nie mówię na poziomie świadomości, tylko podświadomym. Wystarczy, że zobaczył kilka takich science fiction, nie wiem, filmów czy jakichś dystopicznych filmów à la Matrix czy tego typu. I myślę, że właśnie człowiek wtedy sobie automatycznie tego typu koduje, a nawet może komiks przeczytał, bo w komiksach bardzo często też są tego typu rzeczy.
[35:21] - Też kreskówki te sprawy. A druga rzecz, jaką chciałem poruszyć, to dzwonił stały słuchacz przed chwilą, dał mi do myślenia trochę o tych szczepionkach, bo w zasadzie jakby tak sobie poczytać gdzieś w książkach, w sieci, to wychodzi na to, że szczepionki same w sobie, historia szczepień sięga nawet starożytnych Chin. I tak się zastanawiam, kiedy się zaczęło to, o czym mówimy dzisiaj. Te szczepionki modyfikowane, te złe szczepionki. Warto by się może też zastanowić nad tym, wiadomo, kto ma w tym interes, ale kiedy to się wszystko zaczęło?
[36:07] - Trudno powiedzieć. Oficjalnie to się zaczęło w XIX wieku, przełom XVIII i XIX wieku, ale generalnie w XIX wieku bardziej ze szczepionkami. Ja nie mówię, że one nie pomagają. Może jest jakaś dobra.
[36:29] - Kiedy zaczęło się to, o czym mówimy dzisiaj w audycji. Także to tyle ode mnie. Na razie ja przechodzę na odbiór i może później zadzwonię, jak będę miał coś do powiedzenia. Także pozdrawiam i cześć.
[36:41] - Dzięki za ten telefon. Hej. O szczepionkach będzie Była jedna audycja, natomiast będzie więcej audycji ze specjalistami, którzy się znają w temacie. Można powiedzieć, że po części też whistleblowerami, bo bardzo często oni są ze środowiska medycznego. Oczywiście wyrzucani są za to, ale mówią jak jest. Dobrze, przejdziemy dzisiaj do tematu whistleblowerów. Jeszcze jeden telefon. Dobrze, ostatni. Do trzech razy sztuka. Ostatni telefon jeszcze.
Właściwie nie telefon, ale kontakt Skype'owy to się raczej nie telefonem nazywa. Dzwoni sam Jezus Chrystus. Witaj Jezusiu.
[37:20] - Witam ponownie. Słuchaliśmy się tutaj jakiś czas temu.
[37:25] - Tak jest. Dzisiaj temat o whistleblowerach.
[37:29] - Słucham?
[37:29] - Tydzień temu rozmawialiśmy o paranoi.
[37:32] - Chyba ze dwa już nawet będą. Tak, jak najbardziej. Właśnie à propos tej paranoi chciałbym się tutaj wypowiedzieć. Ja rozumiem, że temat jest oczywiście whistleblowerów i tak dalej, jak najbardziej, też go bardzo chętnie poruszę. Natomiast jeszcze odnośnie tych szczepionek chciałbym tylko minutkę zabrać, ponieważ wspomniałeś wcześniej na temat tego, że powinniśmy jednak weryfikować i słuchać, to, co ludzie mówią, że nie mamy jakiegoś takiego wykształcenia pod pewnymi kątami. I tutaj jest bardzo ciekawa sprawa, że jednak jeżeli chodzi o takie szczepionki, to z różnych źródeł docierają do nas różne informacje, że szczepionki są dobre, tu, że są niedobre i tak naprawdę to nie chciałbym, żeby ludzie za bardzo w paranoję popadali mówiąc o tych szczepionkach, o tym, że one są złe i niedobre, bo tak naprawdę bądźmy sobie szczerzy, ile osób, które tak głęboko głosi swoje dowody na temat tego, że szczepionki są szkodliwe, ile tych osób jest naprawdę wykształcone medycznie, ma jakiekolwiek sensowne pojęcie na ten temat?
[38:27] - Może niewiele, ale ja ci powiem, że na przykład czytam to, co pisze profesor Majewska. Ona jest profesorem medycyny, nauk medycznych i zbiera informacje. Nie boi się przeciwstawić temu. To samo doktor Jaśkowski. To mówię tylko o Polsce. A takich lekarzy są setki, lekarzy czy whistleblowerów, którzy mówią o szczepieniach. Jest zresztą taka książka doktora medycyny, Ian Sinclair się nazywa, którą czytałem i w tej książce są podane fakty, które można sobie samemu sprawdzić. Porażające, że tak naprawdę większość chorób nie była spowodowana szczepionkami, bo masowe szczepienia były dopiero później wprowadzone, jak te choroby ginęły same z siebie. Dlaczego same z siebie? Przez zwiększenie higieny, przez dobre dożywienie, przez witaminy, przez antybiotyki, przez leki dodatkowe, które wzmacniały nasz organizm.
Przecież witaminy dopiero w XX wieku odkryliśmy. To, o czym my mówimy w ogóle. Więc tak naprawdę medycyna zaczęła się, może nie zaczęła, ale ta nowoczesna medycyna zaczęła się dopiero od XX wieku. Można zobaczyć sobie wykresy podane w książce Iana Sinclaira. Teraz musiałbym z głowy powiedzieć, ale jak Ian Sinclair wpiszecie to zobaczycie. Właśnie o szczepieniach. Świetna książka.
[40:05] - Ja tutaj nie neguję oczywiście, bo może to tak zabrzmiało troszkę, ale nie o to chodzi, że ja neguję to, że szczepionki są dobre, bo jak najbardziej ja uważam, że może być.
[40:15] - Ale oczywiście wybór trzeba dać. Ktoś chce się szczepić, niech się szczepi.
[40:20] - Też tak nie jest do końca, bo pamiętaj o tym, że jeżeli bierzemy pod uwagę całe społeczeństwo i szczepi się ten, kto chce, zakładamy, że szczepi się ten, kto chce. Jeżeli ci, którzy się nie zaszczepią, nagle zachorują i innych potrują, to trzeba jakąś główną odpowiedzialność wziąć.
[40:34] - Ale tamci będą odporni czy nie będą odporni, jak się zaszczepili?
[40:39] - Ci, co się zaszczepią, w teorii będą, natomiast ci, co nie będą, załóżmy jeden, bierzemy pod uwagę pulę ludzi, którzy się nie zaszczepili, jeden zachoruje i bardzo łatwo innych też pozaraża.
[40:49] - To jest mitologizowanie tego wszystkiego. To jest mówienie, że tak może być. Tak może być, a może nie być.
[41:00] - Może być, może nie być. Jak najbardziej, oczywiście jestem tutaj przeciw.
[41:04] - Z tej książki Iana Sinclaira wynika i on może i sobie wszystko wymyślił, ale to można sprawdzić. Ja dokładnie wszystkiego nie sprawdzałem z tej książki, bo zabrakło mi życia, żeby wszystko sprawdzać. Ale są podane konkretne fakty i z nimi się trzeba zmierzyć. Zresztą ta książka to jest pułkownik, można powiedzieć, chociaż nie ma w Stanach Zjednoczonych czegoś takiego jak pułkownik czy w Polsce w tym sensie, że żadne media o tej książce nie mają prawa wspomnieć oprócz mediów internetowych, niezależnych, ale żadne media mainstreamowe nie wspomną o tej książce. Będzie podana w linkach ta książka. Zresztą na stronie teoriachosu.com jak tam wpiszecie sobie o szczepionkach audycję, to jest tam chyba w bibliografii umieszczona. Ale mniejsza z tym, w każdym razie jak wpiszecie, to powinniście znaleźć tą książkę. A coś o whistleblowerach może?
[41:57] - Tak. Ja jestem oczywiście jak najbardziej za.
[42:01] - Znasz jakichś? Słyszałeś o jakichś? Jakieś nazwiska, jakieś postaci?
[42:07] - Kto nam donosi tutaj o jakichś tajnych spiskach?
[42:10] - Tak.
[42:11] - Proszę państwa, przede wszystkim chyba pan Edward Snowden jest głównym takim tutaj. To jest główny naczelnik przecież chyba, który posprzedawał najbardziej wszystkich.
[42:19] - To znaczy ja się z tym nie zgodzę, bo chociażby William Binney był dużo ważniejszą osobą, ale o nim nikt nie słyszał. I przed był Snowden.
[42:28] - Sprawdzę.
[42:30] - William Binney zresztą był wiceszefem NSA, więc whistleblower, który był wiceszefem NSA to dużo mówi, nie? On jest przemilczany, bo Edward Snowden tak naprawdę, ale do niego dojdziemy. Według mnie jest podwójnym agentem, to po pierwsze, a po drugie rzuca tylko to, co może rzucić. To nie jest, że mówi jakieś rzeczy bardzo odkrywcze. Owszem, dla takich zwykłych ludzi tak, ale większość ludzi sobie zdawała sprawę, że właśnie tak to wygląda, że te wszystkie organizacje nie zajmują się szukaniem terrorystów, tylko zajmują się inwigilacją społeczeństw całych.
[43:11] - I zarabianiem.
[43:13] - I tak to wygląda, bo ktoś musiał umożliwić Edwardowi Snowdenowi zrobienie tego wszystkiego. On chyba nie był aż tak dobrym specem, aby rozwalić całe NSA i zagrać nosie całemu NSA. Musiał pracować jeszcze dla kogoś.
[43:31] - Aczkolwiek w ogóle tycząc się samych whistleblowerów, to ci powiem tak szczerze: ja jestem akurat zwolennikiem, aczkolwiek troszkę się obawiam, bo to jest taka wiedza, z którą różne osoby mogą różne rzeczy zrobić. Jeżeli powiesz na przykład wszystkim o czymś szkodliwym, to teoretycznie ludzie przestaną coś. Gdyby na przykład wyszły na jaw szczepionki, że mówimy teraz tutaj prosto: „Szczepionki są szkodliwe, trujemy was rtęcią”, to większość ludzi by się sprzeciwiła temu. I teoretycznie byłaby to racja, prawda? Ale kto wie, co innego by to wywołało. Mogłoby to też wywołać jakieś negatywne skutki. Bo jeżeli mówimy tutaj o teoriach takich, o wydawaniu na światło dzienne faktów na temat teorii spiskowych czy tyczących się całych narodów, bądź nawet całego świata, skutki mogą być czasami nieprzewidziane. Także uważam, że trzeba ostrożnie podchodzić do tego tematu.
[44:21] - Nigdy nie przewidzisz skutków. Na przykład ujawniając informację, zobacz: jest matka, której drugi syn zmarł na wojnie. I jest pytanie, czy tej matce mamy powiedzieć, że ten syn zmarł i kto ma to zrobić i kiedy? Czy mamy trzymać ją w niepewności, że gdzieś żyje, gdzieś tam jest w niewoli i tak dalej. Pytanie, prawda? I co byś zrobił? To jest to samo. Porównuję, bo ona może na przykład dostać zawału serca i umrze, prawda? I po prostu musisz ujawniać. Wszystko trzeba ujawniać dokładnie i nie przejmować się, że o Jezu, tam kogoś zabiją, bo jakaś informacja jest i tak dalej.
Niektórzy tak dziennikarze mają, że się zajmują. Nie da się wszystkiego przewidzieć. A może właśnie to, że my nie powiemy, to umrze 10 000 ludzi w kolejnej wojnie, bo kolejna wojna wybuchnie przez to, że nie ujawniliśmy tej informacji. Więc powinniśmy nie zajmować się pojedynczym życiem, bo tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Czy ta matka umrze na serce, czy nie. Trzeba jej to powiedzieć. Ktoś musi powiedzieć. Po prostu nie ma opcji takiej, że będziemy trzymali, bo ona na serce wykituje, prawda? Nie, jednak zachowujmy się, jesteśmy ludźmi dorosłymi i trudno. Nie wytrzyma jej serce, ale ma prawo wiedzieć.
I tak samo tutaj. My mamy prawo wiedzieć o tych wszystkich rzeczach. Ktoś truje nas w szczepionkach, ktoś wie o kosmitach, to mówi o tym, a nie, że ludzie się przestraszą, że kosmici tutaj dolatują i nas porywają, bo to jest tak straszne.
[45:58] - Ale ja bym tak naprawdę chciał któregoś dnia usłyszeć, że oni są. Naprawdę bym chciał to usłyszeć.
[46:03] - Ale to już wiele osób mówiło o tym. Jeżeli oczekujesz tego, że Barack Obama wyjdzie i powie, że kosmici są, to niestety tak ten świat nie funkcjonuje.
[46:17] - Chodzi o to, że chciałbym mieć czarno na białym.
[46:20] - Ale jest czarno na białym, tylko trzeba czytać książki, trzeba dużo wiedzieć, dużo słuchać i jest czarno na białym. To, że jednoznacznego dowodu nie ma, to jest inna sprawa. Ale to jest fakt, że kosmici istnieją. To jest fakt. To, że nie mamy jednoznacznych dowodów na to, takich jak że spodka czy jakiegoś ciała kosmity, to nie oznacza, że ich nie ma.
[46:48] - Oczywiście, że nie. Ale ja właśnie ten jednoznaczny musiałbym mieć. Naprawdę bym chciał, bym miał te 100% pewności wtedy. Chociaż i tak wiesz.
[46:56] - 100% pewności to tylko matematyka i niektóre fakty historyczno-geograficzne. Nie wiemy, co się działo 100 lat temu, nawet nie wiemy, co się działo tak naprawdę w Smoleńsku, czyli powiedzmy pięć lat temu, co się działo, co się tam stało, wydarzyło. A przecież kamery były, było wszystko, tysiące ludzi to widziało. Czy na lotnisku setki osób widziało ten samolot, widziało, co się stało, czy był wybuch, czy nie było. Mnóstwo osób widziało, ale nikt nic nie wie. Coś jest nie tak. Da się tak to zaciemnić wszystko, że nie będziemy wiedzieli. Więc jeśli chodzi o tego typu, mnóstwo ludzi jest przekonanych na 100%. To są setki, a nawet tysiące ludzi. Miało w ręku dowody, widziało, że kosmici istnieją i tak dalej.
A nawet jeśli chodzi o te obserwacje pojedynczych ludzi, to ich nawet idą już w miliony być może. Natomiast są ludzie, którzy mieli część statku, mieli zdjęcia na przykład martwego kosmity, widzieli martwego kosmitę ze służb specjalnych czy z wojska i oni nie mogli o tym mówić.
[48:01] - Tak, tylko tutaj mnie zawsze bardzo ciekawi à propos tych kosmitów, bo są ludzie, którzy chcą o tym mówić, wiadomo, chcą to przekazać, chcą się tym podzielić. Natomiast zawsze mnie interesowało, jaki interes ma w tym rząd, jaki on ma interes, że oni nie chcą o tym powiedzieć otwarcie.
[48:17] - Bo później nikt nie będzie potrzebował rządu po takiej dawce wiedzy, bo rząd jest po to, aby chronić ludzi. Jeżeli rząd nie potrafi chronić przed jakimś zagrożeniem, a umówmy się, nie będzie potrafił przed zagrożeniem z kosmosu, więc ludzie powiedzą: „Zaraz, to po co my mamy podatki płacić, jak i tak kosmici mogą nas tutaj porywać, a rząd nie może nic zrobić?” A jeszcze jeśli się okaże, że rząd współpracował Z kosmitami, że sprzedał porywania ludzi. To znaczy, że kosmici mogli porywać ludzi za technikę tajną i tak dalej, to zostaną ci ludzie wywieszeni, powieszeni rządom, więc nie mogą tego mówić.
[48:59] - Tak. Ja się jak najbardziej zgodzę, że może mieć sens. Może nie zapędzajmy tak od razu, nie szukajmy spisków w każdym możliwym punkcie. Jeżeli nie mówią, to okej, bo coś im tam nie pasuje, ale to zaraz, że sprzedali nas, oddali.
[49:14] - Abstrahując od tego, wszystko się zawali. Zawali się giełda, zawalą się naszym-
[49:20] - Religia się zawali.
[49:22] - Właśnie nie. Robiono badania, że zwiększy się liczba wierzących. To jest dziwne, ale tak będzie. Być może, ale zwiększy się liczba wierzących osób.
[49:34] - Jak foga to do Boga.
[49:35] - Ludzie zaczną. Zwiększy się liczba chorób psychicznych. To będzie masakra. Ludzie nie są przygotowani na to. Ludzie są przygotowani na wyjście nowego iPhone'a, ale nie są przygotowani na informacje o kosmosie, które czynią z nas mrówki. To jest poza świadomością ludzi.
[49:59] - Myślisz, że gdybyśmy się wszyscy dowiedzieli o tym, gdyby się ludzkość faktycznie dowiedziała, zakładamy-
[50:05] - To byłaby panika.
[50:06] - Wyszedł Obama i powiedział: „Słuchajcie, są kosmici”. Nie byłoby dobrze?
[50:10] - Dla mnie by było i uważam, że to byłoby świetnie, ale to nie nastąpi. Oni mają swoich speców, mają swoje służby, na przykład amerykańskie i robią sondowania. Mają komputery do tego, żeby sprawdzać, brać jakiegoś statystycznego Kowalskiego, czyli tak zwanego Johna Doe i testować. Testują, co się stanie, jak coś takiego powiedzą. I wychodzi, że absolutnie nie wolno nawet tego zrobić. To jest w tej chwili największa tajemnica rządu amerykańskiego, że istnieją kosmici. To jest największa. Nie ma większej tajemnicy. To jest najwyższy wymiar tajności.
[50:53] - Ludzie powinni się dowiedzieć, chociaż trochę szkoda tych, co kipną przez to. Ale trudno, przynajmniej prawda wyjdzie na jaw.
[51:03] - Zobaczymy, jak będzie. Dobrze. Dzięki ci za ten telefon. Muszę lecieć z tematem.
[51:08] - Oczywiście dziękuję również. Do usłyszenia.
[51:10] - Dzięki Jezusie. Także to był sam, jak powiedziałem, Jezus Chrystus. Jeszcze kolejny widzę telefon jest. Oh my God. Za chwilkę go odbiorę. Także na razie muszę jeszcze tutaj z tematem polecieć, jak to można tak nieładnie powiedzieć. Dobrze. O whistleblowerach. Czym jest whistleblower? Whistleblower po polsku można powiedzieć demaskator, sygnalista.
Nawet są takie gwizdkowiec tłumaczenie, ale takie już nieżartobliwe to demaskator. Uczestnik spisku, uczestnik i informator o spisku. To chyba dobre określenie jest, gdzie osoba aktywnie uczestniczy w danym spisku i o nim mówi. Czasami nieaktywnie uczestniczy, ale przynajmniej wie o tym spisku, gdzieś się dowiaduje czy z dokumentów tajnych, czy z różnych miejsc. Jak się pewnie domyślacie, jest to bardzo niebezpieczna sprawa i granie z ogniem. Bycie whistleblowerem. Bardzo często whistleblowerzy nie otrzymują kompletnie nic w zamian za to, że informują o tych sprawach. Czasami dostają, być może ktoś płaci za te rewelacje. Natomiast z tego, co wiem, to większość organizacji, która zbiera te relacje od whistleblowerów na tym nie zarabia. Whistleblowerzy na tym nie zarabiają i te organizacje nie płacą whistleblowerom.
Takie najbardziej dwie znane organizacje, które zbierają informacje od whistleblowerów, to jest pierwsza organizacja założona w 1997 roku przez Stephena Greera. Stephen Greer to jest lekarz i ufolog. Od 1997 roku istnieje organizacja Disclosure Project, czyli Projekt Ujawnienie. Bardzo znany projekt z konferencji z 2001 roku, jeszcze przed wydarzeniami z 11 września. I na tej konferencji było kilkunastu przedstawicieli rządu, świata nauki, wojska, służb specjalnych i tak dalej, osób, które ujawniają swoją wiedzę na temat kosmitów i UFO, latających talerzy, tego wszystkiego, co wiedzą. To były rzeczy porażające. Przeszły trochę bez echa wtedy, ale jak to się mówi, kropla drąży skałę i cały czas to się kotłuje. Natomiast to byli raczej whistleblowerzy, którzy mieli wiedzę o UFO. Część z nich także miała wiedzę o urządzeniach free energy, czyli wytwarzania energii z nieznanych nam jeszcze pokładów wszechświata, gdzie praktycznie energia byłaby za darmo. To by zniszczyło cały system korporacyjny, te urządzenia free energy.
I dlatego też one nigdy nie będą ujawnione. Będą chcieli, żeby nigdy nie były, ale myślę, że w końcu nie będą mieli wyjścia i one będą masowo produkowane. To jest pierwsza organizacja Disclosure Project, a druga organizacja nazywa się Project Camelot, czyli Projekt Camelot. To jest organizacja założona w kwietniu 2006 roku przez producentkę filmową Kerry Cassidy, Amerykankę oraz matematyka i politologa, Brytyjczyka Billa Ryana. Została ta organizacja założona dzięki pieniądzom biznesmena George'a Greena. W tej chwili aktualnie on się podzielił ten Project Camelot na dwa projekty. Project Camelot został i oddzielił się Project Avalon. W tej chwili za projektem Camelot stoi Kerry Cassidy. Za projektem Avalon stoi Bill Ryan. Muszę wam powiedzieć, że osobiście spotkałem Kerry Cassidy i według mnie tak jak mam doświadczenie, jeśli mogę powiedzieć o osobach, to ja jej daję 100% wiarygodności, tej osobie.
Kerry Cassidy bardzo sympatyczna osoba i konkretna, a z drugiej strony bardzo wiarygodna. Absolutnie czuje się od drugiego człowieka, czy cię oszukuje, czy kłamie. Czasem może trzeba mieć troszkę doświadczenia, ale to można wykryć, jeżeli tak, to można powiedzieć. I te dwie organizacje przesłuchały, czy zbadały, czy ogólnie nagrały setki tych whistleblowerów. Niektórych bardziej wiarygodnych, niektórych mniej wiarygodnych. Niektórych opowieści kosmiczne zupełnie, niektórych takie bardziej przyziemne, ale z reguły bardzo ciekawe. Czyli nawet jeśli to są jakieś kompletne bzdury i tak dalej, to często po prostu można sobie ich posłuchać z miłą chęcią, ale duża część z tych osób, bo są też jacyś wariaci, którzy tam przypadkiem gdzieś się napatoczyli i do tych dwóch organizacji doszli i przeprowadzili wywiad. Ale to jest margines. Zawsze jest jakiś margines ludzi, którzy nie są zbytnio na poziomie. Ale większa część to są naprawdę wywiady porażające i ich wiarygodność oceniałbym bardzo wysoko.
Wielu ludzi co prawda mówią tak rzeczy niesamowite, że uznanie ich po prostu wywróciłoby do góry nogami to wszystko, co wiemy. Więc pomimo że staram się uważać, że to są wiarygodne osoby, to jednak nie dopuszcza się po prostu tego wszystkiego, co one mówią. Też bardzo często może być tak, że te osoby mogą dezinformować, to znaczy mówić sporo prawdy, ale mieszać to z kłamstwem. I to wtedy też nie jest zbyt dobre, ale być może muszą to robić. To nie tylko może wynikać z ich złych zamiarów, złych chęci, złego podejścia w ogóle do tego całego tematu i złego nastawienia po prostu, że to są ci ludzie globaliści, którzy pracują dla globalistów. Ale być może muszą to robić, żeby zachować swoje życie, że mogą tylko powiedzieć pewną część rzeczy. Wydaje mi się, że tak właśnie może być bardzo często, jeśli chodzi o te sprawy. Dobrze, to zacząłbym, bo podzieliłem sobie jeszcze na trzy części tych whistleblowerów. Nie będę mówił o tych takich mało znaczących whistleblowerach, czyli na przykład tych ludziach, z którymi rozmawiał Wojciech Sumliński, dziennikarz śledczy polski. Mówią, że coś tam sprzedali, jakieś małe rzeczy.
Czy o prezydencie Komorowskim. To są bardzo mało znaczące rzeczy. Ja wiem, że może tu w Polsce są znaczące, ale tak naprawdę za rok, dwa lata nie będą miały kompletnie żadnego znaczenia. A ja tutaj mówię o whistleblowerach, których relacje i to, co mówią, mają znaczenie dla całego świata, absolutnie dla całego świata. I nie zmieni się to, co oni mówią. Te rzeczy, jeśli są prawdziwe oczywiście, będą miały kolosalne znaczenie dla przyszłości. I mówię tutaj o tego typu whistleblowerach i podzieliłem na trzy części, czyli UFO, free energy, wolna energia oraz NWO, rząd światowy. UFO jako latające talerze, kosmici w tym znaczeniu oczywiście. Jeśli chodzi o tą pierwszą część, o której wspomnę, to nie będę jej bardzo rozwijał ze względu na to, że ona została przedstawiona, mam nadzieję, że bardzo dobrze, aczkolwiek na pewno więcej można było zawsze powiedzieć w audycji, w 23. Debacie Ufologicznej w Radiu Paranormalium, która odbyła się w zeszłą niedzielę i w ostatnią niedzielę, którą można sobie ściągnąć, posłuchać, w której też wystąpiłem, więc Więc miałem możliwość wystąpić i wystąpiłem w tej audycji, także dziękuję za zaproszenie z tej strony i możecie sobie posłuchać o tych whistleblowerach UFO, o UFO kosmitach.
Tutaj tylko tak na marginesie przedstawię kilka takich sylwetek, myślę najważniejszych osób, które według mnie dotyczą UFO kosmitów. A wydaje mi się, że zabrakło, bo też do końca nie mogłem być w tej audycji, ale które myślę, że mogę tutaj powiedzieć na szybko to jest John Lear. John Lear był omówiony bardzo dobrze. O tym, kim on był, możecie sobie przeczytać. Był pilotem, jednym z najlepszych pilotów, legendarnym pilotem superszybkich samolotów. Zresztą latał praktycznie na wszystkim. Jego ojciec był konstruktorem samolotów. A on sam zaczął mówić bardzo dziwne rzeczy już w latach 80. Pod koniec właściwie też w 90. W 80.
tak mniej chętnie. Na przykład w 90. już bardzo mocno. Po prostu mówił takie rzeczy, że stawiają pod znakiem zapytania wiele spraw i można się z niego wyśmiewać, że mówi bzdurne rzeczy, czyli na przykład, że lody na Księżyc sfałszowano i tak dalej, że żyje tam 500 milionów osób. Tylko pytanie jakich osób? Czy to kosmitów, czy nas? On bardziej mówi, że to takich różnych ras, niekoniecznie właśnie ludzi. Mówi także o zamachach z 11 września, że użyto hologramów samolotów, że nie było żadnych samolotów, że do broni elektroenergetycznej nieznanej oficjalnej nauce, gdzie po prostu rozpuściła ta broń budynki. Wydaje się to zupełną aberracją umysłową i tak dalej, ale to jest tylko aberracja umysłowa dla przeciętnego człowieka i to, co my wiemy. Świat tajnych projektów od lat 40., kiedy to nastąpiło, kiedy zaczęto utajniać wszystko, nauka ta tajna, czarne projekty poszła tak do przodu, a nasza nauka została na niskim poziomie, że praktycznie od mechaniki kwantowej Einsteina nie posunęliśmy się niemalże o milimetr.
Powiedzmy o milimetr, niech tam o milimetr się posunęliśmy. Natomiast nie mamy żadnych nowoczesnych urządzeń, nie mamy rzeczy, które już powinniśmy mieć. Powinniśmy mieć w tole, czyli to, co robi na przykład Jean Naudin, ten tak zwany jonolot. Dlaczego tego się nie rozwija w ogóle? Dziś już powinniśmy latać pionowo do góry bez problemu, bez żadnych śmigieł. Ta technologia jest znana od lat 30. Ludzie, nic się z nią nie robi. Totalnie. Robi się. Nie robi się dla nas, dla pospólstwa, ludu.
My mamy sobie latać zwykłymi samolotami i technologia właśnie tych wtoli jonolotów mogłaby spowodować, że każdy miałby samolot, żebyśmy mogli latać. A to byłoby bardzo niebezpieczne, bo ludzie byliby mobilni. Nie dałoby się tego kontrolować dobrze, prawda? Nie byłoby to takie proste. Zresztą niebo byłoby zanieczyszczone, jak to oni nazywają tępymi zjadaczami chleba czy właściwie tępymi zwierzakami, bo globaliści nazywają nas zwierzakami. Że jesteśmy zwierzętami, jesteśmy chaos, jesteśmy krowami. Krowy może to bardziej dobra, bo jesteśmy życiodajnymi krowami, bo po prostu oni nas doją i robią z nami, później nas zażynają. Także to dobra jest taka przenośnia. I to, co mówi właśnie John Lear. Myślę, że wydaje się odjechane, ale wcale takie nie musi być.
To nie to, że on zbadał te wszystkie sprawy, ale jemu donoszą whistleblowerzy z innego poziomu. Bo on sam jest whistleblowerem jako tako. Mówił, że widział UFO, miał takie sytuacje, że UFO jedno, drugie, musiał lądować, został zmuszony do lądowania przez to UFO i tak dalej. Próbował na przykład gonić to UFO czy latać z nimi. Tego typu sprawy. I widział, że parametry lotu tego UFO były kosmiczne, prędkości olbrzymie, wielokrotnie wyższe. On tam latał, powiedzmy na tych samolotach, które miały do pięciu machów, ale z reguły latał trzy machy, a te UFO latały kilkanaście machów. Po prostu jakieś niebywałe przyspieszenia. Więc to po prostu jego dziwiło, jak to jest wszystko możliwe, jaka technologia to musi być i że to prawdopodobnie on już wiedział wtedy, w tamtych czasach to było w latach 60., 50., że że w tych 60. latach to nie była technologia radziecka ani amerykańska.
To były po prostu zupełnie inne istoty, inne cywilizacje, które na Ziemię docierają. To jest naprawdę bardzo ciekawa osoba. Osobą też jeszcze taką, która była omówiona oczywiście w tej audycji, także tam sobie wysłuchajcie dokładnie. Robert Dean, urodzony w 1929 roku. Sergeant major to jest sierżant major. W Polsce chyba nie ma takiego tytułu. To nie jest sierżant, to jest major sierżant. Tak można to powiedzieć. Osoba, która pracowała w służbach specjalnych jako wojskowy służb specjalnych, w takiej siedzibie SHAPE w latach 60. pracował.
Koniec 50. i 60. Miał przepustkę Cosmic Clearance, najwyższą przepustkę w NATO. Dzisiaj ona też tak się nazywa. To jest tajne. Ta przepustka jest tajna. To znaczy sama przepustka jest tajna. Nie to otrzymanie, ale nazwa tej przepustki jest tajna. Ale tu wiecie już o tym, prawda? Cosmic Clearance.
On był oficerem służb specjalnych NATO. Jest to udokumentowane. I on mówi o tych sprawach, że NATO wie o UFO. Wie już od lat 50. wiedzą, ile ras. Wtedy, w latach 60. ustalono, że istnieją cztery rasy. To znaczy cztery rasy udokumentowane są, które docierają na Ziemię, a jedna z tych czterech ras jest taka, która jest identyczna z ludźmi. I to było jeszcze bardziej przerażające, że genetycznie nawet być może jesteśmy potomkami tej rasy. Mówi o sprawach kosmosu.
On ma dużo zdjęć z NASA, które otrzymał od swojego przyjaciela, niejakiego Normana Bergruna. To jest bardzo tajemnicza osoba. Za chwilkę do niej przejdę. Osoba, która pracowała wiele lat w NASA. Od początku założenia w ogóle NASA. I prawdopodobnie te zdjęcia właśnie Robert Dean w większości otrzymał od, jak już mówiłem, Normana Bergruna. One zostały ukradzione z NASA. Nie wiem, czy można tak powiedzieć, bo większość z nich została zniszczona przez NASA. Więc wykradzenie zdjęć, które miały pójść do zniszczenia, to uważam za nie akt wandalizmu, nie można na to mówić, akt kradzieży, akt uchronienia od najgorszych tych ludzi, którzy pracują, globalistów. Nie można ich globalistami nawet nazwać.
Tych ludzi, którzy chcą niszczyć wiedzę, którzy pracują w NASA. Właśnie uchronienia straty tej wiedzy. Także Robert Dean bardzo wiarygodna osoba, jeśli chodzi o jego przeszłość, bo tu też trzeba o whistleblowerach mówić w dwójnasób. To znaczy trzeba oddzielić trochę od tego, co mówią te osoby. To znaczy ich historie. To znaczy, czy osoba jest wiarygodna tak jak John Lear czy Robert Dean. To są osoby wiarygodne w tym sensie, że ich historia jest znana. To nie jest, że sobie wymyślam, że John Lear jest najlepszym pilotem świata, czy oblatywał niemalże wszystkie maszyny razem z Blackbirdem. Jeżeli wiecie co to Blackbird, to polecam zapoznać się. Czyli maszyna, do dzisiaj nie ma tak szybkiej maszyny oficjalnie, jak w latach 60.
i 50. Ona jeszcze w latach 50. latała ta maszyna. Pod koniec lat 50. Blackbird latał prawie pięć machów, a dzisiaj żadna maszyna tyle nie lata, żaden samolot. Oficjalnie podkreślam, bo nieoficjalnie to kilkanaście mają machów, a być może nawet 20 machów mogą mieć. To trudno powiedzieć, bo to są supertajne rzeczy. Już Aurora jest przestarzałym samolotem. Ale dzisiaj nie będzie o tym. To są osoby, które mają wiarygodną przeszłość.
A to, co one mówią, to już jest inna para kaloszy. To znaczy trzeba wtedy stwierdzać, czy ona nie dezinformuje ta osoba, czy mówi prawdę, czy może ona została wprowadzona w błąd. Też tak może być. Uważam, że John Lear też mógłby zostać wprowadzony w błąd przez tych whistleblowerów, swoich przyjaciół, kolegów, znajomych, którzy jemu donosili te sprawy. Zresztą John Lear też znany jest z tego, że odkrył niejako Boba Lazara. Właściwie może nie tyle odkrył, co Bob Lazar się przyjaźnił z Johnem Lear'em jeszcze jak nie był znany Bob Lazar i pokazał po prostu Johnowi Learowi dowody na to, Bob Lazar pokazał Johnowi Learowi, że tam po prostu pracował. W Strefie 51, gdzie pracował. Czyli tak zwanym Area 51. I tak samo Robert Dean, wiarygodna osoba. Taką wiarygodną osobą, która ma znaną przeszłość, był pułkownik Philip Corso.
Który opisuje fenomenalne rzeczy w książce „The Day After Roswell". Ja nie będę może spoilerował, co on mówi. Nabądźcie tą książkę lub znajdźcie w sieci czy e-booka. Wszystko jedno, on już nie żyje. Na rok po wydaniu książki zmarł nagle. Właściwie trudno powiedzieć, że nagle. Miał 82 lata, więc trudno powiedzieć, czy naturalnie, czy nie. Natomiast książka jest dostępna do dzisiaj. „The Day After Roswell". Fenomenalne rzeczy w tej książce możecie wyczytać i jego historia jest zupełnie znana.
Tak samo znana historia jest Miltona Williama Coopera. Z tym, że Milton William Cooper bardziej niż whistleblowerem był teoretykiem spisków. Aczkolwiek pracował w służbach specjalnych w marynarce wojennej. Natomiast on był trochę jak John Lear. Milton William Cooper nawet bardziej niż John Lear, bo John Lear po prostu sobie mówi, jest na emeryturze, jest biznesmenem bardziej. Natomiast Milton William Cooper był teoretykiem spisków, miał swoją audycję radiową, którą emitował w różnych rozgłośniach jeszcze pod koniec lat 80., na początku lat 90., aż do 2001 roku, kiedy został zamordowany. Po wydarzeniach z 11 września został zamordowany przez grupę szeryfa czy razem z federalnymi. Szeryf z federalnymi rozstrzelali Miltona Williama Coopera. I Milton William Cooper był na tyle zaufaną osobą dla whistleblowerów, takich supertajnych, którzy bali się ujawniać, że po prostu jemu przesyłali dokumenty, z nim rozmawiali, mówili mu różne rzeczy i on to wszystko zbierał i o tym mówił. I jak sobie posłuchacie tych audycji radiowych, to jest tam fenomenalna wiedza i te audycje radiowe są do dzisiaj do odsłuchania.
Wszystko jest w internecie. Naprawdę. I te rzeczy się spełniają, o których on w audycjach mówił. A zmarł w 2001 roku. Właściwie zginął, bo został zamordowany. A został zamordowany ewidentnie za mówienie prawdy, bo to, co mówił, ja nie mówię, że wszystko to, co mówił, było prawdą, bo tego nie wiemy. Natomiast z wieloma rzeczami się też nie zgadzam. On twierdził, że nie ma żadnych kosmitów. William Cooper tylko mówił, że to jest manipulacja rządu amerykańskiego, aby odwrócić od tych prawdziwych czarnych projektów i tak dalej. Myślę, że tu akurat nie ma racji, ale nie mam na to stuprocentowych dowodów.
Takimi wiarygodnymi osobami, które mówią o UFO, jest na przykład doktor Edward Mitchell, Gordon Cooper, Buzz Aldrin, trzech astronautów, którzy byli na Księżycu. Gordon Cooper nie był na Księżycu. On chyba dookoła Księżyca leciał. W każdym razie na pewno był znanym astronautą amerykańskim. Natomiast Buzz Aldrin i doktor Edgar Mitchell byli na Księżycu i wszyscy ci trzej, Edgar Mitchell nie bardzo mówi o tym UFO, że coś tam widział, nie widział. Natomiast Gordon Cooper wyraźnie mówił, że widział bardzo wiele tych obiektów UFO. Buzz Aldrin kiedyś mówił, że nie widział. Teraz mówił, że się zdarzało coś tam. Ale dlaczego pan Edgar Mitchell jest taką osobą tutaj jeszcze omówioną, pomimo że niechętnie o swoich obserwacjach UFO mówi, to mówił bardzo dużo, że do niego się właśnie zgłaszają whistleblowerzy i mówi, że to jest na 100%. Że kosmici docierają tutaj, działają, nawet są między nami, żyją.
To jest na 100%, bo po prostu taka jest masa wiedzy tej, o której boją się mówić ci ludzie, ci whistleblowerzy jeszcze bardziej wewnątrz. Jeszcze takich whistleblowerów było wielu, których warto przytoczyć. Z takich bardziej znanych to oczywiście major Jesse Marcel senior, a także jego syn, który też był majorem w wojsku, major Jesse Marcel junior. Obaj niestety nie żyją już. Zresztą chyba w zeszłym roku albo dwa lata temu zmarł Jesse Marcel junior, syn Jesse Marcela seniora. To są główni bohaterowie tej sprawy z Roswell z '47 roku. Major Jesse Marcel senior wtedy był kapitanem, jeśli dobrze pamiętam, ale był oficerem, który miał za zadanie zebrać resztki katastrofy i tworzyć dezinformację w temacie UFO czy ogólnie w temacie tego, co się tam wydarzyło w Roswell. I on trzymał tą całą wiedzę 30 lat. 30 lat trzymał to wszystko w tajemnicy. Oprócz swojej rodziny, która wiedziała o tym.
I po tych 30 latach postanowił mówić i powiedział o tym Stantonowi Friedmanowi, znanemu ufologowi w tamtych latach. I po prostu niebywała gratka. Stanton Friedman to sprawdził, bo to, że te informacje były w gazetach, to była po prostu bomba totalna dla ufologii i tego się absolutnie Stanton Friedman nie spodziewał. Jednak zostało to potwierdzone, że w gazecie było napisane, bo to było wszystko zapomniane, że dopiero ufologia od nowa odkrywała te rzeczy wszystkie 30 lat po wydarzeniach z Roswell. I dało się dużo rzeczy ustalić i absolutnie w tej chwili jest to wiarygodna sprawa, że doszło tam do katastrofy UFO. Są bardzo wiarygodne osoby, właśnie Jesse Marcel senior i Jesse Marcel junior. Są to osoby bardzo wiarygodne. One wiele lat służyły w wojsku. Oprócz tego Jesse Marcel Junior był także doktorem. On skończył medycynę, był chirurgiem, pracował w wojsku jako chirurg i latał helikopterami jako pilot.
Naprawdę na wysokich stanowiskach. Nawet już stanowisko majora to nie jest niskie stanowisko w Stanach Zjednoczonych. I oni opowiadali ewidentnie, że doszło do katastrofy czegoś nie z tej ziemi. Można było sprawdzić sobie te materiały wszystkie, które mieli, że to nie była folia ziemska. To była folia à la nitinol, czyli materiał z pamięcią, tak zwany inteligentny metal. Ale chodzi o pamięć, że pamięta swój poprzedni kształt. Jeżeli na przykład odkształcimy, pomniemy taką folię, którą mamy, to ona powróci do swojego kształtu w temperaturze pokojowej. Nasze nitinole, które produkujemy, które zresztą też odkryła laboratoria marynarki wojennej, stąd NOL jest. Naval Ordnance Laboratory czy coś takiego. Taki skrót był.
NI to jest nikiel, TI to jest tytan i NOL to jest instytut marynarki wojennej, który to odkrył. W latach 50. został odkryty, jakby ktoś nie wiedział i się pytał. I one dopiero trzeba podgrzać je. To znaczy trzeba doprowadzić je do wyższej temperatury, żeby metal powrócił do swojego kształtu. Natomiast te, które znalazł Jesse Marcel senior, ale pokazał juniorowi. Junior to widział wszystko. To były folie, których nie można było zarysować. Były tak twarde. One same powracały do swojego kształtu.
Były jakieś belki à la drewno z balsy, którego nie można było przeciąć piłą. To były tak twarde materiały. Podejrzewa się już dzisiaj, dzisiaj wiemy, że są takie materiały, których piłą nie przetniesz, a są lekkie i mają konsystencję takiego połączenia gumy z drewnem, z balsą. To są tak zwane nanorurki. To jest właśnie ten grafen nasz nieszczęsny polski. I jego nie przetniesz. Tylko że dzisiaj nie potrafimy produkować nawet takich ilości, żeby sobie teownik taki zrobić z nich czy jakiś taki element do naszego statku kosmicznego. Nie ma takiej technologii, aby zrobić duże elementy. Można zrobić tylko mikroelementy dzisiaj, ale w przyszłości na pewno będzie można tworzyć już jakieś takie większe struktury. Ale to były lata 40.
I oni mówili, próbowali to przeciąć, próbowali to spalić i tak dalej. Niestety nie było to łatwe. Materiał się nie palił jeszcze w dodatku, nie mogli tego spalić i nie mogli przeciąć. To znaczy być może on tam się tlił lekko czy coś, ale był niepalny. W każdym razie próbowali przeciąć. To nie dało rady. To jest coś magicznego. Macie na przykład metalową piłkę i próbujcie przeciąć. Nie musicie daleko szukać. Weźcie sobie diament i spróbujcie przeciąć diament piłą stalową.
Naprawdę super stal weźcie. Super stal i weźcie diament i spróbujcie przeciąć. Nie bójcie się, nie uszkodzicie diamentu. I tak samo jest z nanostrukturami, nanorurkami. Czy to jest tak zwane nanorurki, grafen. I prawdopodobnie to było to. Ale w tamtym czasie, jeżeli to była prawda, że mieli taki materiał, to nie mógł być zrobiony na Ziemi. W tamtych czasach nie było technologii, żeby coś takiego zrobić. Nawet nikt nie wiedział o istnieniu tego typu materiałów. Dzisiaj oni nie żyją oczywiście, ale jeżeli faktycznie oni to widzieli, czyli major Jesse Marcel senior, major Jesse Marcel junior, to, co mówili, że mieli taki materiał, to to już był właśnie smoking gun, tak zwana dymiąca broń, nasz Graal, jeśli chodzi o odkrycia obcych cywilizacji.
I tu nie ma już dyskusji, już więcej nic nie potrzeba. Nie potrzeba żadnych relacji, badania. Wystarczy, że mieliśmy taki materiał w '47. Ale takich osób było więcej, które to widziały i znają to. Więc na tym polega ocenianie whistleblowerów. Nigdy nie mamy pewności, czy to, co mówili, było prawdą. Zapytacie się, dlaczego nie schowali tego? Gdyby on był oficerem, kapitan Jesse Marcel senior wtedy. On był agentem wywiadu. Kontrwywiadu, przepraszam.
I jeżeliby on zachował dla siebie tego typu rzeczy i znaleziono, to on mógł dostać karę śmierci za to. To nie to, że demokracja jest w Stanach. Tam też kara śmierci obowiązywała. To nie tylko w Rosji, w Związku Radzieckim zabijano swoich oficerów. Nieprawda. On doskonale wiedział, że za coś takiego można było zabić. Poza tym to było złamanie regulaminu. Zabrano by mu emeryturę, zabrano by mu utrzymanie, a dla wojskowego pójście do jakiejś innej pracy, gdzie będzie zarabiał trzy, cztery razy mniej Albo i pięć razy mniej. Było naprawdę ciężko. Miał przecież dzieci na utrzymaniu, miał żonę, dom.
Musicie to zrozumieć. To nie jest takie proste, jak się wam wydaje, że zachowanie czegoś takiego byłoby wyjątkową odwagą wręcz. A co mógł zyskać? Nic, bo nikt by mu w to nie uwierzył, bo nawet jakby dał do sprawdzenia, pamiętajcie, nie było internetu, nie było niczego wtedy. Gdzie on by poszedł z tym? To wszystko w Nowym Meksyku się działo. Liczba ludzi w Nowym Meksyku jest dużo mniejsza niż liczba mieszkańców Polski, a stan jest dużo większy niż Polska. Tam ileś milionów ludzi żyje na terenie dwóch Polsk, powiedzmy. Więc naprawdę bardzo puste przestrzenie, a też są zgromadzone w tych większych miastach na terenie Nowego Meksyku. I tak to wygląda, że po prostu nie mógł zachować tych rzeczy.
Też się wiem, że śmiali wszyscy, że jakieś folie były. Jak mogły folie się rozwalić? Okazuje się, że to był spodek, bo są inni whistleblowerzy, którzy to potwierdzają, że to był dziwny bardzo spodek, ten, który się rozbił w Roswell. On był zbudowany z bardzo cienkich ścianek, tak jakby był to żyjący obiekt, żyjący statek, ale ta jego powłoka była bardzo cienka. Cienka, ale wytrzymała. Nie można było jej przeciąć nawet. Taki metal był wytrzymały. To nie była zwykła folia aluminiowa. Ona była tak cienka jak folia aluminiowa, ale po prostu była superwytrzymała. Nie wiem, czy możecie sobie coś takiego wyobrazić.
Kevlar na przykład bardzo cienki jest, ale też nie przetniecie kevlaru. Tak to można w skrócie powiedzieć. Tak to wyglądało. I jeszcze ta folia miała efekt pamięci. To znaczy ona powracała do swojego kształtu. Czyli jak nawet próbował ktoś to wgiąć, tą folię i tak dalej, ona automatycznie powracała do swojego kształtu. Tutaj jeszcze chciałem powiedzieć o takich whistleblowerach znanych bardzo, to znaczy znanych, już superznanych. Superznanych, bo znanych w sensie polityków, którzy jednak też sypią pewne rzeczy, rzucają. Z takich najbardziej znanych o UFO to jest polityk, były minister obrony Kanady Paul Hellyer, który mówi o UFO otwarcie zupełnie. Mówi, że teraz tam też takie dziwne rzeczy, że się z UFO kontaktuje w jakiś sposób.
Różne rzeczy o nim opowiadają, ale mówi dużo o tym, że po prostu wie. Spotykał się z tego typu informacjami, ma wiedzę w tym temacie i mówi o nim otwarcie. Nie boi się mówić. Teraz już jest emerytowanym oczywiście ministrem obrony, natomiast mówi o tych sprawach. Zaczął mówić, jak był już na emeryturze. Nie mówił, jak był tym ministrem. Tutaj sprostowanie. Charlie Bronson oczywiście pisze, że Nowy Meksyk jest prawie dokładnie wielkości Polski. Tam dwa kilometry kwadratowe różnicy, czyli faktycznie jest wielkości Polski, ale tam kilka milionów ludzi, z tego, co wiem, żyje. Może ktoś mnie sprostuje, może nie mam racji, ale wydaje mi się, że niedużo osób żyje na tym terenie.
Mówił o tych sprawach otwarcie. Mówił o tych sprawach może niedokładnie otwarcie, ale ciekawą rzecz powiedział kilka lat temu były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który powiedział o tym, że jest specjalna teczka z takimi informacjami, że dużo rzeczy jest zawartych w filmie „Faceci w czerni", ale wszyscy myśleli, że chodzi o ten film komediowy z Willem Smithem „Faceci w czerni", „Men in Black", ale jemu chodziło, Dmitrijowi Miedwiediewowi o film, który jest rosyjskim filmem „Faceci w czerni". I on mówił, że to mniej więcej właśnie tak wygląda, jak w tym filmie pokazano, dokumentalnym. Nie powiedział tego dokładnie, ale to można z kontekstu zrozumieć, że chodziło o ten film dokumentalny, że nie żartował sobie i mówił wtedy poważnie. Poważnie, aczkolwiek wiedział, że i tak ludzie tego nie zrozumieją i nie kupią, co on powiedział, że i tak będą uważali to za ściemę. O tej sprawie mówił też Barack Obama ostatnio. W tym roku widziałem wypowiedź jego w jakimś talk-show i po prostu robi wrażenie, że Barack Obama wie coś o UFO i wie, że nie może mówić o tym, bo nie chce podzielić losu Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Bo mówienie o tych sprawach wiemy, jak może się zakończyć. Niby na żarty, ale z kontekstu rozmowy widać było, że po prostu to jest taki temat, że Barack Obama o nim nie może mówić, że to jest temat superściśle tajny. Także pracownik Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii Nick Pope, który jest ufologiem, też o tym bardzo dużo pisze, mówi Bardzo ciekawych rzeczy i też mówi, że Wielka Brytania bardzo dużo ukrywa informacji o UFO, spodkach, kosmitach.
Także trochę wspominał o tym William Binney. O UFO wspominał w kontekście tego, że to jest taka tajemnica, że ośmiesza się temat. To znaczy, że to jest poważny temat, o którym trzeba by było rozmawiać i mówić, ale to, że on jest super ściśle tajny i to, że publika została zupełnie kupiona, mówi się tylko w żartobliwy sposób, co jest bardzo złą procedurą. Złą praktyką. To jest dobre słowo. I mam jeszcze na koniec takich ludzi, którzy są tutaj. UFO, jeśli wspomnę. Aha, jeszcze zapomniałem jeden urzędnik, pracownik Ministerstwa Komunikacji Kanady. To był pierwszy w ogóle taki rządowy Wilbert Smith, który ujawnił w 1952 roku te sprawy, że ujawnił, że widział dokument, w którym UFO i kosmici, spodki i latające spodki są bardziej tajne od bomby wodorowej. Podkreślam.
I on mówi, że to był koniec lat 40., początek lat 50. To 1950 rok był, jak widział to. I wtedy bomba wodorowa była super tajna dla Amerykanów, bo Rosjanie jeszcze jej nie skopiowali. Ja mówię o wodorowej, nie atomowej. Wodorowej. To od razu już prostuję. Czyli H-bomb tak zwanej. W 1952 roku to ujawnił, ale zmarł nagle niecałe 10 lat później na serce, jeśli dobrze pamiętam. Pan Wilbert Smith zaangażował się w popularyzację tej sprawy, że to jest naprawdę tuszowanie. Whistleblowerem z wojska, jeszcze takim znanym był kapitan Edward Ruppelt, który napisał książkę dostępną w Polsce o dziwo.
Oficer wojska amerykańskiego, kapitan. On był odpowiedzialny za projekt Uraza, Grudge oraz Projekt Niebieskiej Księgi, czyli Project Blue Book. Zmarł nagle w wieku 37 lat na serce, jakżeby nie inaczej. Napisał książkę „Raport w sprawie UFO". Można w Polsce ją dostać. Bardzo ważna, ciekawa książka. Ujawnia mnóstwo informacji, które świadczą o tym, że nie można się z tego śmiać zupełnie, że kosmici jacyś zielonoliczki i tak dalej. To absolutnie jakieś wyssane z palca rzeczy, a naprawdę był dobrze wykształconym człowiekiem. Był inżynierem, pracował w korporacji Northrop Aircraft Company. Był pilotem, bardzo zasłużonym pilotem, więc to nie byle kto.
I jeszcze kilku takich whistleblowerów, o których chciałbym powiedzieć właściwie to już teraz dwóch, bo większość z tych takich po prostu ginęli, a którzy nie zginęli, jeszcze żyją. To jest właśnie znajomy pana Roberta Dina, Boba Dina, czyli doktor Norman Bergrun, urodzony w 1921 roku. Prawdopodobnie do dzisiaj żyje, natomiast on zniknął na razie w tych ciemnych projektach. Jest niedostępny dla publiki, aczkolwiek został nagrany wywiad z czerwca 2012 roku właśnie dla projektu Camelot pod tytułem ten wywiad był takim The Ringmakers of Saturn. I on mówi o tych sprawach tak porażających, że jak posłuchacie sobie tego wywiadu, to stwierdzicie, że ten człowiek ześwirował, że to już stary dziadziuś gdzieś coś tam sobie fantazjuje, ale jeśli podejdziecie do tego innego, po prostu będziecie chcieli wysłuchać tego człowieka, co ma do przekazania wam, to stwierdzicie, że ja nic nie wiem, że po prostu jesteśmy tak oszukiwani jak nikt w tej części wszechświata. Pan Norman Bergrun, doktor inżynier, naukowiec, były pracownik NACA to się chyba tak czyta. NACA to był prekursor NASA. Oczywiście też w NASA pracował. Pracował także w Lockheed, w tajnych laboratoriach Lockheeda. Napisał książkę The Ringmakers of Saturn.
To jest pułkownik w Stanach. Ona nie została wydana, ostatni raz chyba w latach 80. wydana czy w 90. Później nie były żadne dodruki i ceny książek The Ringmakers of Saturn dochodzą do kilkuset dolarów. Być może wznowił ktoś tą książkę, ale jest po prostu coś niebywałego, że jej druk jest zatrzymany zupełnie, a ceny dochodzą do kilkuset dolarów za egzemplarz. Jakie wnioski płyną z tego, co mówi pan Norman Bergrun? Po pierwsze nie jesteśmy sami w kosmosie, czyli istnieją cywilizacje pozaziemskie. Ba, nie tylko nie jesteśmy sami w kosmosie, tylko że kosmici docierają na Ziemię i do Układu Słonecznego, w którym są wszędzie niemalże po prostu. Tak jakby jest ich jak mrówków, jak to się nieładnie mówiło. Co jeszcze ci obcy mają?
Obcy mają statki wielkości setek, a nawet tysięcy kilometrów. Jeszcze raz podkreślę obcy mają statki wielkości setek, a nawet tysięcy kilometrów. Tysięcy kilometrów. Nie metrów. Tysięcy kilometrów. Nawet sfotografowano jeden statek, który miał długość 20 tysięcy mil. To nie mówię ja. Nie mam o tym zielonego pojęcia, jak mogą być wielkie statki, ale to mówi pan Norman Bergrun, który pracował wiele lat dla NASA. Te statki między innymi wykorzystuje się do tworzenia pierścieni planet. Nie tylko Saturna, ale i innych planet.
W jakim celu? To już jest inna bajka, inna historia i to już jest inna rewelacja. NASA to jest organizacja, która kłamie, kiedy ktoś w NASA otwiera buzię albo dezinformuje. Z NASA pan Bergrun wyciągnął mnóstwo dowodów, w tym zdjęcia. Można te zdjęcia zobaczyć na przykład na wykładach Roberta Deana czy też na niektórych wykładach, które pan Bergrun gdzieś w internecie można znaleźć. Ale dużo Robert Dean pokazuje tych zdjęć. Próbowano go zabić przynajmniej raz. Próbowano go zabić zatrutym jabłkiem, ale zjadł i przeżył. Żyje do dzisiaj, także nie udało im się zabić, czyli tym globalistom, czy jak tam ich można określać. To jest Norman Bergrun.
Polecam wam przeczytać tą książkę. Nie wiem, w Polsce ona chyba nigdy nie wyszła. Właśnie nie wiem, dlaczego bardzo ciekawych książek nikt nie chce wydać w Polsce. Przecież można przetłumaczyć. Jest ona dostępna na szczęście. „The Ringmakers of Saturn”. Porażająca sprawa, ale jeżeli nie chcecie, to wystarczy sobie posłuchać pana Bergruna. To był ostatni wywiad, 2012 rok i potem zupełna cisza. Już nikt do niego nie dotarł. Nie wiadomo, co się dzieje, czy żyje, czy nie żyje.
Nawet nie ma biografii na Wikipedii. W wielu miejscach tacy ludzie są usuwani. Ci whistleblowerzy. Ich po prostu nie ma. Dlatego też was proszę o pomoc, jeżeli byście chcieli wpisywać tych wszystkich whistleblowerów, tłumaczyć z angielskiego. Bardzo często nie ma nic po polsku o nich, więc trzeba też tłumaczyć na Konspiracyjna ML. Wejdźcie. Jest już trochę tych whistleblowerów, ale kilku dosłownie, a ich są setki, więc brakuje naprawdę wielu. I jeszcze z UFO. Właściwie to nie tylko UFO.
Tutaj mam osobę, może przejdziemy, bo o UFO to już chyba wszystkich omówiłem. Nie wszystkich, tylko część takich bardziej znanych. Jeszcze jest na przykład Dan Burisch. Jakoś ten pan zupełnie nie przemawia do mnie, więc o nim nie będę nic dzisiaj mówił, bo nie chcę mówić o ludziach, którzy są jacyś tacy trochę mało wiarygodni, według mnie. Przypominam, że możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachosuu.com. Dzisiaj rozmawiamy o whistleblowerach, ludziach, którzy ujawniają rzeczy zarówno niezwykłe, ale często i też wiarygodne. Do tego są bardzo odważnymi ludźmi, bo to robią, a za to grozi kara śmierci, która jest nadawana bez sądu. Tak, bez sądu. Można komuś dać karę śmierci bez sądu.
Tak jak Litwinienko na przykład też dostał. Aczkolwiek w przypadku Litwinienki sąd orzekł mu zaocznie karę śmierci, więc sąd orzekł mu karę śmierci. Natomiast ci ludzie, którzy są whistleblowerami, żadnych rozpraw nie mają. A zdarza się, że giną. Też są zabijani. Dobrze, przejdę jeszcze do ostatniego, który łączy trochę UFO i free energy, obie tematy. To jest niejaki pan Arthur Neumann. On nie jest zbyt znany publicznie, natomiast w internecie jest bardziej znany jako osoba pod pseudonimem Henry Deacon. Ja w ogóle od niego zacząłem, od tego whistleblowera. Zacząłem w tym sensie, że był bardzo ciekawy.
On się wtedy ujawnił. Ja wtedy wchodziłem w tematykę spisków. To był 2009 rok i on się wtedy ujawnił w 2009 roku. Kiedyś znałem już te wywiady z nim, właśnie z panem Arturem Neumannem, ale była to osoba anonimowa. To znaczy on udzielił tych wywiadów projektowi Camelot, ale był anonimowy wtedy. Nie wiedzieliśmy, kto to jest. Bardzo ciekawe wywiady, naprawdę logiczne, z logicznego punktu widzenia sensowne, aczkolwiek naprawdę daleko idące, mówiące o takich sprawach, o których zwykły śmiertelnik ma zerowe pojęcie, o czym było w tych wywiadach. Ale później on się ujawnił, po prostu publicznie się ujawnił. Być może dostał zezwolenie na to od swoich oficerów prowadzących. I nabrało to jednak pewnej wiarygodności, że się ujawnił.
Pokazał swoją legitymację, przepustkę Q Clearance. Niby nie jest to wysoki poziom Q Clearance, ale jednak. Miałem jeszcze powiedzieć o Bobie Lazarze, o UFO. Dobrze, nie będę nic mówił o Bobie Lazarze. Odsyłam was do audycji 23. Debaty Ufologicznej. Tam o Bobie Lazarze więcej jest, a w internecie o Bobie Lazarze jest tyle, co o nikim. Jest najwięcej niż o wszystkich tych whistleblowerach. Bob Lazard na pewno osoba, o której możecie praktycznie wszędzie. Natomiast wracając do Arthura Neumanna aka Henry'ego Deacona.
To jest osoba pod tym względem wiarygodna, że się ujawnił. Tak jak mówię osobiście. Pokazał swoją przepustkę Q Clearance. Można sobie zobaczyć. Co można o tej osobie powiedzieć, o Arthurze Neumannie? Co ja wywnioskowałem z tego, co mówił i co można z tych wszystkich wywiadów wywnioskować, to jest tak: on jest amerykańskim fizykiem pochodzenia niemieckiego, którymś tam już pokoleniu. Być może jego ojciec albo dziadek, ale bardziej chyba ojciec, wydaje mi się, mógł być naukowcem w programie Paperclip. To znaczy dzięki programowi Paperclip trafić do Stanów Zjednoczonych z nazistowskich Niemiec. Pracował on w tajnych laboratoriach, między innymi Livermore. Być może także pracował w LANL.
LANL to jest Los Alamos National Labs. Tam są też czarne wydziały, tajne wydziały, na których jeśli był, to pracował. Być może także pracował w Strefie 51, on twierdził, że tam bywał czy przebywał, ale czy pracował? Jednoznacznie mówił w Livermore, że tam najczęściej. Na 100% posiada przepustkę Q Clearance. Też nie wiemy. Może sfałszował, to wszystko może być sfałszowane i tak dalej. Ale wygląda prawidłowo, można tak powiedzieć, ta przepustka. Być może miał także przepustkę Majestic, ale jest skrót zawsze w tej przepustce. Maj się pisze jak maj, jak miesiąc maj, który za niedługo już będzie w Polsce.
Tak właśnie jak maj. To jest przepustka najwyższego dostępu, przynajmniej najwyższego dostępu, którego możemy się dowiedzieć z jakichś spisków, bo to też jest utajnione. W ogóle poziom Majestic Maj jest utajniony. To tak jak jest Cosmic Clearance. Też nie wiemy, że istnieje ten poziom. Tak samo tutaj nie wiemy, że ten Majestic poziom istnieje, ale te przepustki są oznaczone Maj Clearance czy Maj Clearance od Majestic. Pierwszy człon Majestic, Majestic Clearance. I być może właśnie miał to, żeby mieć tą wiedzę, o której on opowiada. A o czym on opowiada, to za chwilkę będziemy tutaj mówili. Od 2013 roku prawdopodobnie znów pracuje nad czarnymi projektami i nie jest dostępny dla publiki.
Tych wywiadów z nim jest całe mnóstwo. Są wywiady pisane, są też wywiady, które przeprowadzano właśnie z nim osobiście. Bardzo ciekawe, więc polecam się zaznajomić. Co jeszcze można powiedzieć? Co on takiego jeszcze mówi? Mówi oczywiście, że kosmici istnieją. Docierali tu już od dawna. Docierali, docierają i będą docierali, przebywali. Być może. On nie mówi wprost o eksperymentach na ludziach, ale nie zaprzeczał, jak to można powiedzieć.
Natomiast mówił absolutnie, że tu są, że oni mieli podobne problemy w rozwoju, to znaczy przechodzili te same fazy. I mówił o tym, że jesteśmy teraz w bardzo niebezpiecznej fazie i oni są teraz tutaj też między innymi po to, kosmici, aby pomóc nam przejść z poziomu zerowego cywilizacji w skali Kardaszewa do poziomu pierwszego. To jest bardzo trudny proces, który może się zakończyć samozagładą. Więc nie wiemy, czy uda nam się to przejść. To jest pierwsza sprawa. Inna sprawa to jest to, tutaj o kosmitach walnę z grubej rury, że mamy bazy na Marsie, że kosmici współpracują z nami, są w tajnych laboratoriach, pracują z nami. On twierdzi, że był na Marsie, że są tak zwane jump roomy. Jump room to jest pokój skoków do teleportacji. Że teleportacja istnieje, że używa się już technologii teleportacji do różnych miejsc. On nie jest do końca pewny, czy to my odkryliśmy, czy kosmici nam dali, czy też on wspominał coś, że być może to była taka sprawa, że to były takie portale trochę jak gwiezdne wrota w tym filmie.
że ta technologia jest starożytna i znaleziono ją na Ziemi i ona była na Marsie. Po prostu wykorzystuje się to, co istnieje. Mówi, że na Marsie jest życie, że tam są kosmici. To znaczy są podobni do nas, jak my, tylko troszkę się różnią. Delikatnie. Może tak jak w „Star Treku”, że trochę inne uszy mają . I to są nasi przodkowie. To znaczy my mieszkaliśmy też na Marsie, ale tamci musieli z powodów różnych kataklizmy zasiedlić Ziemię. Nasi przodkowie. Tak to wygląda.
Kosmici, tak jak już tu podkreśliłem, są wśród nas. Uważa, że raczej nie są źli. Nie są źli i chcą nam pomóc, abyśmy się nie pozabijali między sobą wręcz. I jak mówiłem, są w tych tajnych laboratoriach, współpracują z nami, pomagają, robią różne inne rzeczy. Ale tak jak mówiłem, nie zaprzeczył porwaniom. Nie zaprzeczył. Są różne rasy. On też mówi, że nie ma czegoś takiego, że kosmici to jest jedna rasa. Są różne rasy, są jeszcze rasy nieodkryte, które się ukrywają. Też trochę wspominał o tych sprawach.
To w ogóle nie ma porównania do tych cywilizacji, że jesteśmy po prostu zupełnie nieświadomymi istotami. Nie wiemy, co się kompletnie dzieje poza Ziemią. Nawet na Ziemi dokładnie nie wiemy, co się dzieje, a co już mówić poza Ziemią. I najważniejsze rzeczy. Można mówić, że to najważniejsze, ale najważniejsze rzeczy to, co mówił o wolnej energii. On mówił, że wolna energia, czyli free energy, to jest fakt. To jest w ogóle bezdyskusyjne. On mówi, że się tym też między innymi zajmował w tajnych laboratoriach. To jest tak, jak używamy żarówek czy używamy komputerów, to się używa wolnej energii. Wszystkie bazy tajne są zasilane właśnie tego typu energią.
On mówił, że to nie jest nic skomplikowanego, po prostu trzeba wiedzieć, jak to zrobić i można to zrobić. Może nie w domowych warunkach, ale wystarczy mieć uczelnię jakąś, uniwersytet, politechnikę, która chciałaby się tym zająć. Mogłaby zrobić każda. Każda politechnika mogłaby stworzyć takie urządzenie, tylko trzeba by było chcieć. On mówi, co trzeba robić. Trzeba zacząć od efektu Casimira, tak zwane „V Casimira”. On mówił bardzo wyraźnie. Tak naprawdę urządzenie free energy to jest wzmacniacz efektu Casimira. Wzmacniacz tego efektu, nic więcej. On mówi, że on odrzuca wszystkie magnesy, jakieś kręcące się śmichy-nochy.
Mówi, że raczej to by odrzucał i nie jest przekonany, czy coś takiego w ogóle funkcjonuje jako free energy. Bo może tam energię z magnesów możemy odzyskiwać, ale to nie o to chodzi. Bo co z tego, że rozmagnesujemy magnes i przejmiemy energię tego magnesu? To nie o to chodzi. A tutaj mamy energię próżni, zupełnie inną technologię. Inna sprawa. Po prostu z innego wszechświata może pobieramy energię, choroba wie skąd. To jest fizyka, która fizycy nie wiedzą o tym. Ci w tajnych projektach już trochę mniej więcej łapią, o co chodzi. Natomiast ci nasi fizycy tutaj, tak byśmy ich określili nierobami, którzy tylko potrafią się wyśmiewać, ale nie wezmą się za to i stoją w miejscu.
Niestety nie wiedzą nic. I ja wam podpowiem, jak jesteście takimi fizykami albo macie znajomych fizyków, którym chcielibyście podpowiedzieć, jak nie wiedzą, co robić w życiu oprócz robienia dzieci, co mogą jeszcze zrobić. Mogą zrobić właśnie wzmacniacz efektu Casimira, jak to określił właśnie Arthur Neumann. Co trzeba robić? Trzeba budować kondensatory, bardzo małe kondensatory, cienkowarstwowe kondensatory składające się z kilku atomów okładki, czyli bardzo cienkie, które w zależności od tego, że trzeba odpowiednio dostosować odległości, zaczyna pojawiać się tam prąd. Jak połączymy taki kondensator, to okazuje się, że on zaczyna wytwarzać energię sam z siebie, z tak zwanych cząstek pozornych. Cząstki, które powstają i nikną, anihilują od razu i tak dalej. I ciśnienie, które pojawia się wewnątrz, jest mniejsze niż na zewnątrz i ono jest po prostu spychane, co powoduje powstawanie prądu. Ale najważniejsze jest tak zwane layering, czyli warstwowanie. To znaczy, że to muszą być bardzo cienkie warstwy odpowiedniego materiału.
On mówił, że półprzewodnikowe. Materiały półprzewodnikowe, bardzo cienkie warstwy dosyć dużej powierzchni. To się da zrobić naprawdę na Politechnice Polskiej, jakby chcieliby to zrobić. I wtedy uzyskujemy prąd. Jeżeli połączymy ileś takich kondensatorów, zrobimy, połączymy to w układ odpowiedni, to mamy silnik. To znaczy silnik. Mamy prądnicę, to po prostu nam wytwarza prąd stały. Olbrzymi. Po prostu duży prąd, który można potem jeszcze powięksać. Jeszcze więcej wyprodukować.
Zrobić taki pakiet ich, tych małych kondensatorków. I jeżeli to zrobimy, mamy po prostu urządzenie. Mamy takie pudełko. Powiedzmy, wyjdzie nam z tych kondensatorów takie pudełko, to już spokojnie nam może zasilić całą fabrykę. Nie wiem. Teraz rzucam. Nie wiem, ile to da napięcia, ale naprawdę bardzo dużo. On mówił, że to nie ma żadnej rocket science. To nie jest jakaś super hiper niewiadoma sprawa. I to wystarczy robić.
Spróbujcie, jak się znacie na tym. Ja nie mam pojęcia. Nie jestem fizykiem, nie jestem inżynierem. Nie wiem, jak to zrobić. Kondensatory miałem w ręku. Wiem, jak wyglądają, ale w środku też. Mniej więcej w książce od fizyki czy elektroniki gdzieś tam widziałem, jak kondensator wewnątrz, zasada działania kondensatora, ale to troszeczkę coś innego jest, bo to nie jest kondensator taki do układów elektronicznych, co mamy na płycie głównej dużo. W każdym komputerze takie kondensatory. Chodzi o kondensatory specjalne, które trzeba wytworzyć, których nie ma w sklepie. I to jest sztuka.
Ale da się to wytworzyć. Dzisiaj procesory się wytwarza, pojedynczymi atomami można manipulować za pomocą mikroskopu scanningowego. Mało tego, są nastolatkowie, którzy budują takie mikroskopy, którzy manipulują pojedynczymi atomami. To wiecie, da się zrobić. W odpowiednim laboratorium możecie zrobić właśnie taki kondensator, który będzie wytwarzał wolną energię. Będzie urządzeniem wolnej energii. Tylko trzeba się za to wziąć, trzeba to robić, a nie ciągle robić maszynę elektrostatyczną. Milion razy będziemy robili maszynę elektrostatyczną, że jednak da się, która jest z XIX wieku rodem. Ja wiem, wspaniale, zrobiłeś. I co z tego?
Sztuką było to zrobić w XIX wieku, ale mamy XXI wiek, do cholery! Nie róbmy rzeczy niepotrzebnych. Wiem, że pamiętam, ktoś mi opowiadał, mój znajomy fizyk, czy ktoś taki, kto studiował właśnie na inżynieryjnej fizyce, że kazano im robić właśnie maszynę elektrostatyczną i były tam do wyboru różne maszyny z XIX wieku i dobrą ocenę można było dostać, jak ktoś taką maszynę zrobił elektrostatyczną. Ludzie! To jest zacofanie. Ja wiem, wspaniale, zrobiłeś. I co z tego? I co to zmienia? Taką rzecz to Faraday też potrafił zrobić, a nawet więcej, bo robił maszynę N. A jeżeli nie wiecie co to jest maszyna N, polecam się zapoznać.
Może warto by było zapoznać się co to jest Tesla destatica. Testatica inaczej też, czyli zmodyfikowana tak zwana maszyna elektrostatyczna. Co to jest na przykład maszyna N, którą się interesował, czyli jednobiegunowa prądnica Faradaya, którą rozwijał Tesla i później jeszcze została rozwinięta przez wielu badaczy, a zbadana przez Bruce'a de Palmę, brata znanego reżysera. Jeśli Briana de Palmę kojarzycie, to Bruce de Palma był wynalazcą free energy. Został zamordowany oczywiście, nie inaczej. I on opracował, rozwinął ideę maszyny N i faktycznie ta maszyna produkowała energię. Być może właśnie tam ta warstwowość gdzieś występuje. To zjawisko właśnie efektu Casimira gdzieś zachodzi i pojawia się energia. Tak samo być może w tej testatice w Szwajcarii. Ta sekta Meternita ma to urządzenie.
Możecie sobie pojechać i zobaczyć, że wykorzystuje te urządzenia do produkcji energii i oni sobie zasilają całe swoje posiadłości za pomocą tych urządzeń. Oczywiście można powiedzieć, że to fikcja jest jedna wielka. A może jednak nie? Może jednak one działają, kto wie. Dobrze, to jest free energy. Mówił jeszcze bardzo ciekawą rzecz o telepatii, bo zadali mu pytanie, Arturowi Neumannowi, że internet tutaj cenzuruje. To 2009 rok, podkreślam. Mówi, że internet cenzurują, że tutaj właśnie sterują, podsłuchują i tak dalej. I on tam mówi, żeby się tym nie przejmować, bo nie da się wyłączyć internetu, że wyłączą nam internet. Ten, który zadawał dziennikarz pytanie.
Artur Neumann powiedział, że się nie da wyłączyć internetu i żeby się nie obawiać. I mówił, że on zwolni trochę, że będzie po prostu sterowany i będzie kontrolowany i będzie zwalniał. To znaczy w tym sensie, że będzie pod kontrolą i będzie się odpowiednie rzeczy zwalniało, niszczyło. Na przykład jakaś niewygodna strona będzie się zawieszała, nie będzie można jej odpalić, będą się serwery jej gdzieś tam, tak jak mówiłem, zwalniały i tak dalej. Ale on potem jeszcze dodał bardzo ciekawą rzecz, żeby pomyśleć, czy faktycznie ci internet jest potrzebny, że za kilka lat wejdzie nowa technologia, która wyprze internet, która będzie oparta na przekazie bezpośrednim. Trudno powiedzieć, czy do mózgu bezpośrednio. To nie będzie jakieś diody do mózgu wpinane, ale na zasadzie, że będziemy się komunikowali z maszyną za pomocą świadomości i innymi ludźmi. Do tego potrzebny jest jakiś wzmacniacz, bo efekt telepatii wiemy, że występuje, już nawet naukowo jest udowodniony, że to istnieje. Natomiast jest to tak bardzo subtelne zjawisko, że niemalże na granicy wykrywalności. I Arthur Neumann wspomniał, że Żeby stworzyć coś na kształt telepatii zamiast internetu, możemy pójść do pobliskiego sklepu elektronicznego, kupić odpowiednie części i w dzień zmontować to urządzenie.
Bardzo proste. Jak wiesz, jak zrobić to urządzenie, jest banalnie proste. I to możemy zrobić już dzisiaj. Każdy z was może to zrobić. Jak wiecie, że można, to wszyscy elektronicy, wszyscy fizycy, technicy, jeżeli jesteście, wiedzcie, że możecie to urządzenie zrobić i możecie pójść sobie do sklepu elektronicznego, kupić odpowiednie rzeczy i będziecie mieli to urządzenie. Ja wam nie powiem co, bo nie wiem, ale jak słuchałem Artura Neumanna, wiem, że on nie kłamał, że tu mówił prawdę. I sądzę, że to urządzenie już istnieje i ma coś wspólnego z urządzeniem, teraz mi nazwisko wypadło tego człowieka, doktora matematyki. Matematyka, który zbudował urządzenie telefonu grawitacyjnego. Wpiszcie sobie telefon grawitacyjny, to wam wyskoczy. Wypadło mi teraz nazwisko, także wybaczcie.
W każdym razie jest to powiązane. Telefon grawitacyjny, który wzmacnia nasze myśli i możemy komunikować się ze sobą. I wyobraźcie sobie, że to będzie rozwinięciem jeszcze tego telefonu grawitacyjnego. To będzie urządzenie telepatyczne, że ja nie będę musiał wchodzić do komputera, tylko wystarczy, że się podłączę do urządzenia w jakiś sposób. Nie wiem jak to wygląda. I ja będę na przykład mógł myślą do drugiego człowieka, który się też podłączył do tego komunikować, rozmawiać z nim, nie używając słów. Nie potrzebując klawiatury, nie potrzebując mikrofonu, nie potrzebując ekranu, nie potrzebując połączenia z internetem. I sądzę, że to może być tak niebezpieczne dla władzy, że nie będzie można tego podsłuchać i dlatego nigdy nie pozwolą, aby to upublicznić. Tej telepatii. Na końcu języka mam to nazwisko, tego naukowca.
Zaraz, wezmę, od czego jest internet. Wrzucę w internet telefon grawitacyjny to już wam powiem. On siedzi w więzieniu. Kto by się spodziewał? Harmut Miller. Dokładnie. Hartmut Miller, Niemiec. Zresztą ja zrobiłem audycję w tym temacie. Kurczę, w tym roku nawet. Widzę 14 lutego 2014.
Nie, przepraszam, 7 lutego była audycja „Telefon grawitacyjny, czyli Internet 2.0”. Polecam, przesłuchajcie sobie wszystko i jeżeli chcecie, macie pomysł, macie czas, żeby zrobić, to jest naprawdę proste urządzenie. Akurat telefon grawitacyjny. Są schematy, jest jak to zrobić i po prostu zróbcie to. Ja chciałbym to zrobić, ale mówię, nie mam nawet, już nie mówię o pieniądzach, bo może bym na to znalazł, ale po prostu umiejętności, jak zrobić to. Trzeba być elektronikiem w jakiś sposób, spróbować to łyknąć. I ja z chęcią kupiłbym. Jeżeli zrobicie kilka takich urządzeń, ja u was kupię i z chęcią sam bym potestował. Jakby ktoś takie urządzenie zrobił. To, co zrobił Hartmut Miller czy podobne, bo można rozwinąć tą ideę, ale jest to możliwe i to działa po prostu.
Więc naprawdę zapomnijcie o internecie. Internet nie jest szczytem naszych możliwości. To jest naprawdę wspaniała rzecz, którą wynaleźliśmy pod koniec XX wieku. Ale tak naprawdę są rzeczy znacznie lepsze. Internet niech sobie będzie, ale komunikacja, czyli te Skypy wszystkie, fora internetowe jeszcze może też mają jakiś sens. Ale jeśli chodzi o Skypy, czaty i tak dalej, nie będą miały sensu, bo dzięki właśnie telepatii my do czata możemy się wpiąć bez komputera. Do czata, do Skype'a, czyli do konferencji jakiejś. Czy sobie posłuchać jakiejś audycji na żywo. Nie będziemy musieli po prostu włączać komputera. Ja uważam, że to może będzie w przyszłości, bo może będą też osoby, które nie będą potrafiły telepatycznie odbierać i nadawać.
Mogą być takie przypadki, więc internet też będzie jakoś równolegle na pewno, ale będzie już to zupełnie inaczej wyglądało niż dzisiaj. Większości pewnie z was wydaje się, że to, co teraz mówię, to są jakieś science fiction, wymyślone rzeczy. Zobaczycie. Wydaje mi się, że jeszcze za naszego życia to po prostu się stanie, że to będzie ujawnione. Ta informacja o tych telefonach grawitacyjnych Hartmuta Millera, że to wszystko wyjdzie, że to nie będzie po prostu fikcja. Znaczy nie fikcja. Ten człowiek siedzi w więzieniu, żyje. To nie jest wymyślona sprawa. Trzeba po prostu zainteresować się tematem. A nie, co ja mówię?
Rok temu robiłem tą audycję. Już wszystko mi się pomyliło. Mówiłem, że to ostatnio w lutym. Rok temu przecież. 2015 już jest. Jak to czas szybko leci, nie? Więc tak, z 2014 roku, z 7 lutego 2014 jest telefon grawitacyjny, teoria chaosu, czyli Internet 2.0. Internet 2.0. Dokładnie. Dobrze, zostawię te sprawy jeszcze o wolnej energii mnóstwo było.
Mnóstwo było też wolnej energii whistleblowerów. Ja tu już nie będę omawiał większości. Już dwie godziny audycji, a jeszcze bardzo dużo przed nami. Bardzo dużo informacji. Mam informację o doktorze Peterze Petersonie, który bardzo dużo mówi też o urządzeniach wolnej energii. Także innych urządzeniach. Pan Peterson mówił o urządzeniach, że w tej chwili są urządzenia na przykład do badania ciała człowieka nieinwazyjnie. To znaczy sprawdza się aurę człowieka. Mówił, że wprowadzał system elektroniczny do tych urządzeń jeszcze w latach 80. nawet, czyli już jakiś czas temu.
Mówił także o załamaniu się gospodarki amerykańskiej, że to wszyscy whistleblowerzy, którzy pracują w tajnych projektach, się przygotowują na to już od 2000 roku. I większość z nich jest przygotowana. Mają swoje domy i tak jak on mówił, zresztą tak jak większość osób, jeżeli macie możliwości, nie mieszkajcie w mieście. Bo w mieście się na pewno nie przygotujecie na załamanie gospodarcze. Jak chcecie być preppersem, to w mieście wam się nie uda. Tak zresztą mówił Peterson, ale to jest tak na marginesie, że też był preppersem pan Peterson. Jest planowane ujawnienie istnienia kosmitów w tych kręgach. Jest planowane, że to trzeba zrobić, tylko po prostu muszą ustalić moment kiedy. W tej chwili jak widzą, że czytelnictwo jest na poziomie 5%. Co ja mówię, jakich 5%?
Wszystko mi się miesza. Pół książki na rok. Pół książki na rok na człowieka. Może i gorzej jeszcze. Ja nie liczę książek jakichś tam bzdurnych, ale nawet może te książki jakieś, nie wiem, harlequiny. Nie wiem, czy to się liczy wtedy. Jakieś ambitniejsze troszkę książki. O Disco Polo nie mówimy. Mówił także o samolotach Aurora, które zostały zastąpione TR-3B, czyli tak zwanymi dużymi trójkątami, które latają bezgłośnie. Znaczy nie, one nie latają bezgłośnie.
To jest pomyłka. Jest takie bzyczenie jakby. I tam jest jakaś promieniotwórczość duża. Także te TR-3B, te duże trójkąty, one stanowią platformę w ogóle. Podobno na niej mogą te małe samoloty czy obiekty latać, czyli są takimi lotniskowcami powietrznymi. O, tak można to powiedzieć. Aurora już jest wycofywana, bo są lepsze w tej chwili samoloty. Mówił także o technologiach na przykład komputerów kwantowych, które miał w ręku. Pan Peterson powiedział, że w ręku miał takiego taniego chipa. Kwantowy procesor miał w ręku, który sam zresztą zmontował w laboratorium.
I on ma moc 10 000 zwykłych pecetów, takich, które wy macie w domu. Taki jeden procesorek właśnie, ten kwantowy. On mówi, że te rzeczy są na porządku dziennym w tajnych projektach. Nie używa się komputerów zwykłych, tylko kwantowe. Też mówił o geniuszu Jamesa Maxwella i że Einstein się mylił w wielu sprawach. Mówił z takich też ciekawych spraw o tych 15%. Jak badał te urządzenia, które odczytywały aurę i dzięki temu można było odczytać choroby, zakłócanie tych tak zwanych meridianów, tych czakr. Czakramów, tak? Nie czakramów, czakr. Czakram to jest w Krakowie.
Czakr. I 15% nie dawało się sprawdzać tych osób, bo okazało się, że mają DNA, które jest niezgodne z ludzkim, że ich DNA ma jakieś ślady kosmiczne. To jest bardzo ciekawa rozmowa, którą możecie zobaczyć także dzięki projektowi Camelot. W 2009 roku był wywiad z panem Petersonem. Bardzo wiarygodny jest dosyć. Znaczy jego przeszłość nie jest wiarygodna. Tak samo Carlara Neumanna. Nic o tym gościu nie wiemy. Kompletne wyzerowanie. Być może nawet to nie są ich prawdziwe nazwiska.
Co jest dosyć prawdopodobną sprawą, że to są ich zmienione nazwiska. Natomiast ci ludzie, słychać, że mają wiedzę, że ci ludzie musieli przejść Dużo etapów, aby dojść do takiej wiedzy, którą mają czy Artur Neumann, czy pan Pete Peterson. Jeszcze takich osób jest naprawdę całe mnóstwo. Całe mnóstwo, może przesadzam, ale na pewno kilkanaście, kilkadziesiąt być może nawet osób można było znaleźć. I na koniec sobie zostawiłem jeszcze o nowym porządku świata i rządzie światowym NWO. Ludzi, których na pewno część z was, czy prawie myślę, że wszyscy słuchacze tutaj znacie. Przynajmniej część osób tych, o których sobie zaraz powiemy. A wy możecie dzwonić. To jest telefon 33 482 72 32 lub Skype TeoriaChaosu.com I zanim przejdę do tych nazwisk, to zrobimy sobie krótką przerwę, a może nawet trochę dłuższą. Mam nadzieję, bo to jest show.
Zawsze mówiłem, że dla osób dorosłych, więc puszczę wam też kawałek, może tak na uspokojenie utwór, a później niespodziankę Billa Hicksa. Także jak ktoś ma słabych nerwów, to sobie zrobić przerwę i nie słuchać przez te sześć minut. Za sześć minut wracamy. Bill Hicks, agent ewolucji. Jesteście w dobrym miejscu. To jest Bill. Dobry wieczór, bracia i siostry, przyjaciele i sąsiedzi. Wibracje w umyśle jednego prawdziwego Boga, którego imię to miłość. Czy oglądaliście kiedyś dowolnie długo wiadomości na CNN? To najbardziej kurewsko deprymująca rzecz, jaką kiedykolwiek możecie zrobić.
Wojna, głód, śmierć, AIDS, bezdomni, recesja, kryzys, wojna, głód, śmierć, AIDS. Potem patrzycie przez okno i... Gdzie się dzieje człowieku to całe gówno? Uwielbiam mówić o zabójstwie Kennedy'ego, gdyż jest to dla mnie jasny przykład umiejętnego zarządzania informacją przez totalitarny rząd i trzymaniu ludzi w ciemnocie. Jakikolwiek on. O, przepraszam, to nie to spotkanie. Po pierwsze należy powiedzieć, że nigdy nie było wojny. Jak tak możesz mówić, Bill? Cóż, wojna jest, kiedy walczą ze sobą dwie armie. Cholera stary.
Myślę, że marihuana nie tylko powinna być zalegalizowana. Powinna być ona obowiązkowa. Zamknij się i spal to. Takie jest prawo. O przepraszam, brałem życie na poważnie. O cholera, przepraszam za ten hałas. Myślałem, że to ma znaczenie. Widzicie, wiem, że macie jakąś fantazję na temat wiecznego życia, ponieważ wybraliście nie palić. Pozwólcie, że będę pierwszym, który rozbije tę pieprzoną bańkę. To sprowadzi was w podskokach do rzeczywistości.
Ty też nie żyjesz. Wiecie, jestem zmęczony tą fałszywą, kurewską uświęconą moralnością o życiu. Czy życie nie jest wspaniałe? Poklepmy się po plecach. Wal się. Bill. Chcielibyśmy cię w naszym programie, ale nasze wskaźniki oglądalności pokazują, że nasi widzowie są głupi i niewrażliwi. Wielu chrześcijan nosi krzyż na swoich szyjach. Myślicie, że jak Jezus wróci, to będzie chciał zobaczyć pieprzony krzyżyk? Więc, Bill, nie pasujesz tak naprawdę w schemat świata, jakim go widzimy.
Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że całą materię stanowi jedynie skondensowana dowolnej wibracji energia, że wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się podmiotowo. Nie ma czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniami nas samych. A teraz Pogodynka Tomek z prognozą pogody. Ty masz rację. Ty masz rację, nie te śmierdziele, które chcą ci powiedzieć, co masz myśleć. Ty masz rację. Nic nie kontroluje twojej woli. Nic. Absolutnie nic.
Widziałem, jak siedem kul światła wyleciało z UFO i wprowadziło mnie na swój statek. Wytłumaczyło mi telepatycznie, że wszyscy jesteśmy jednością i że nie ma czegoś takiego jak śmierć. Ale nigdy nie spojrzałem na jajko i pomyślałem sobie, że to mózg. Chcę kogoś, kto gra ze swojego pieprzonego serca. Pierdolić to. Chcę, aby moi rockmani byli martwi. Tak przy okazji, jeśli ktoś z was tutaj pracuje w reklamie lub marketingu, zabijcie się. Jeśli jesteś na haju, to robisz wszystko to, co normalnie robisz tak samo. Zdajesz sobie tylko sprawę, że to nie jest tego warte. Rozpracowaliśmy to.
Wracajcie do spania, Ameryko. Wasz rząd rozpracował, jak się to wszystko kręci. Mam nadzieję, że show się wam podobał. Tak, tak. Nazywam się Bill Hicks i teraz nie żyję. Tak, jesteśmy z powrotem po troszkę małych problemach technicznych. Jest wszystko okej. Dobrze, wracamy do tematu dzisiejszej audycji. To jest audycja Teoria Chaosu. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych.
Może ktoś dopiero teraz włączył. Dzisiejszym tematem są whistleblowerzy, czyli ludzie, którzy ujawniają spiski, sami bardzo często uczestnicząc w tych spiskach. Mówimy dzisiaj o spiskach największych na świecie. Tak wielkich, że rząd w ogóle boi się o tym, jakikolwiek rząd czy jakikolwiek polityk, czy ktokolwiek boi się o tym mówić. Ktokolwiek w znaczeniu ten, kto ma pojęcie o tym, jak ta cała polityka, całe życie dookoła nas wygląda. Większość nie ma pojęcia niestety, więc nie ma o tym zielonego pojęcia, o czym dzisiaj rozmawiamy. Rozmawiamy teraz o agentach, nie agentach, whistleblowerach rządu światowego NWO, czyli polityce, która dookoła nas jest, istnieje i czyni nasze życie, można powiedzieć, podstawę naszego życia. Zmienia czy też odpowiada za nie. Taką pierwszą osobą, o której opowiem, to jest osoba w sumie najmniej ważna z tej całej plejady osób, o których chciałbym powiedzieć. Natomiast jest najbardziej wypromowana.
I wypromowana jest nieprzypadkowo, ale dlatego, że jest jakiś cel w tym, aby ją wypromować. To jest oczywiście Edward Snowden, informatyk, komputerowiec, który pracował dla NSA. I to, że on pracował dla NSA, to jest fakt. Tu nikt nie zaprzecza temu. Ale jest pytanie, czy nie ma jakiegoś głębszego dna w tym, co się stało, w tym, co on ujawnił, w tych wszystkich informacjach, które zgromadził. To jest człowiek dosyć młody, w tej chwili trzydziestodwuletni. Trzydziestodwulatek, właściwie trzydziestojednolatek. Niewiele ponad 30 lat ma. Amerykański informatyk, jak mówiłem. On ujawnił informacje w 2013 roku, w czerwcu 2013, czyli można powiedzieć na swoje 30.
urodziny. Ujawnił informacje, które zmieniły w jakiś sposób świat w tym znaczeniu, że po prostu pokazały, że jesteśmy totalnie inwigilowani przez organizacje. Że te organizacje, które mają się zajmować naszym bezpieczeństwem, tak naprawdę to bezpieczeństwo niszczą. To są najwięksi terroryści. To nie jest Al-Kaida, ISIS i inne instytucje, ale to są właśnie ci ludzie jak NSA, jak CIA, jak MI6, MI5 być może też. Mossad i inne organizacje, FSB, dlaczego by nie. Inne organizacje jak Organizację DoD chociażby. Bardzo mało znana w Polsce organizacja, bardzo brutalna. Może nie tyle brutalna, co wojskowa, ostro traktuje swoich przeciwników. Dobrze.
Mamy telefon. Jest z nami słuchacz. Witaj słuchaczu.
[02:26:54] - Tu jest jeszcze raz stały słuchacz.
[02:26:57] - Witaj. Telefoniczny.
[02:26:59] - Jedną rzecz chciałem dodać. Od dłuższego czasu, od roku bardzo dużo jest programów na kanałach à la Mainstreamowych o UFO. Tylko już nie prześmiewają się z tych ludzi, co widzieli, tylko na poważnie. Czy rząd światowy nie szykuje się na wszelki wypadek, jakby coś grubego wyciekło, żeby nie było totalnej paniki w społeczeństwie?
[02:27:24] - Być może tak, że szykują się, bo oni wiedzą, że nie da się tego już utrzymać. Nie da się już tego w niewiedzy. Coraz więcej ludzi zaczyna o tym mówić i po prostu w końcu jakiś prezydent chlapnie, ktoś chlapnie i po prostu zacznie się. Żeby przygotować ludzi, że jednak coś tu programy są, że coś może być.
[02:27:46] - Stare sprawy, ale one są omówione w taki sposób, że nie wyśmiewają tej sprawy. Jakieś dodatkowe informacje są w tych programach podawane, których wcześniej nie było. Na przykład ta sprawa była gdzieś pięć, dziesięć lat temu w jakimś innym filmie, co się wyśmiewali. A teraz jest ta sama sprawa. Okazuje się, że ci ludzie się ujawniają, mówią sami do kamery i potem tych ludzi się nie wyśmiewają. Tak, obserwując te programy się po prostu zmienia stosunek do tego.
[02:28:19] - I tam są też naukowcy, prawda? Młodzi naukowcy.
[02:28:21] - Już się nie wyśmiewają. Astronomowie występują, którzy mówią o życiu na innych planetach na poważnie. O życiu bakteryjnym na innych planetach w naszym Układzie Słonecznym, na przykład na księżycach Jowisza. Że tam życie może być nawet bardziej jakieś morze na księżycach, tego typu rzeczy. A dawniej tego w ogóle nie było. Po prostu o życiu w kosmosie zaczyna się mówić coraz bardziej poważnie.
[02:28:55] - No tak, to jest cenna rzecz i myślę, że właśnie w jakiś sposób przygotowują nas na to ujawnienie. Może tak właśnie być.
[02:29:04] - A w sprawie Marsa, jeżeli była inteligentna cywilizacja na Marsie, to oni albo sami, albo w naturalny sposób, bo Mars jest znacznie mniejszy niż Ziemia i ma słabe pole, już nie ma pola magnetycznego. Oni może zauważyli, jeżeli istniała zaawansowana cywilizacja, że magnetosferę stracą i stracą atmosferę albo się część przeniesie pod ziemię.
[02:29:32] - Tak podobno jest, że właśnie pod ziemią mieszkają.
[02:29:34] - A większość, przecież Ziemia i Mars bliziutko, to po prostu przeniesie się na planetę, gdzie normalnie żyją. A my możemy być tymi Marsjanami.
[02:29:46] - Tak mogło być. No i tak twierdzą niektórzy.
[02:29:48] - Na ciepłej Ziemi po prostu sobie, nie wiem, zaginęła ich technologia czy sami z niej zrezygnowali i zaczęli żyć prosto, jak mówią. Część się podzieliła, społeczność, część poszła pod ziemię, a część się przeniosła na Ziemię. Się może okazać, że jesteśmy Marsjanami.
[02:30:08] - Może tak być. Kto wie.
[02:30:11] - Taka teoria. Tak samo teoria, ale wegetowanie pod ziemią, po prostu tak jak teraz mówię na zdrowy rozsądek, wegetowanie jakby resztki cywilizacji, która by wegetowała pod ziemią. Praktycznie zakładamy, że jest tam inteligencja ścienna, ale żyjąca pod ziemią. Ale na dłuższy czas to jest tylko wegetowanie. To nie jest rozwój takiej cywilizacji. Oni się prawdopodobnie, jeżeli istniała taka cywilizacja, to sobie wyobrazili, że ludzie musieliby z jakiegoś powodu zejść pod ziemię, na powierzchni nie da się żyć. Czy na dłuższą metę taka cywilizacja by przetrwała, czy nie? Jako istoty żywe pod ziemią, żyjąc cały czas.
[02:30:55] - Robić pod ziemią też można przecież energię czerpać.
[02:30:59] - Ale chodzi o odżywianie organizmu w zamknięciu, tego typu rzeczy, że to jest schyłek cywilizacji, a nie rozwijanie się życia pod ziemią, zamknięty pod ziemią.
[02:31:15] - Myślę, że człowiek by przetrwał.
[02:31:17] - Tak, ale to jest takie wegetowanie, bo kiedyś coś takiego trafiłem, że nie wiem, czy mózg, że ludzie jak są zamknięci w jakiejś przestrzeni, zamknięci zaczynają wariować. Jeżeli my bylibyśmy potomkami jakby Marsjan, to u nich też mogłoby się coś takiego wydarzyć. Dłuższy okres czasu przebywać ciągle zamknięci, nie ma gdzie wyjść, a jakakolwiek awaria sprzętu podtrzymania życia grozi śmiercią tych mieszkańców, bo atmosfera jest niezdatna do oddychania. Zakładamy, że oddychali tlenem tak jak my, bo jeżeli przylecieli na Ziemię, to oddychali tak na Ziemi, zanim planeta nie była w stanie podtrzymać życia. Jakakolwiek awaria sprzętu podtrzymania życia jest śmiercią dla mieszkańców takiej bazy. To tylko moja taka sugestia, bo oni mogliby do dzisiaj trwać, bo według naukowców Mars stracił atmosferę około pół miliona lat temu, więc wegetowanie pół miliona lat temu pod ziemią tyle czasu, to ja wątpię po prostu w to.
[02:32:27] - Teraz też ma atmosferę, tylko bardzo cienką Mars.
[02:32:30] - Jest bardzo cienka, ale życia wysoko rozwiniętej formy życia nie jest w stanie utrzymać. Czyli bez maski tlenowej, butli i skafandra Nie mógłbym przebywać na powierzchni Marsa.
[02:32:42] - Tak, zgadza się.
[02:32:43] - Więc zakładamy, że my jesteśmy Marsjanami, więc ta sama atmosfera na mnie oddziaływałaby.
[02:32:50] - Hipoteza. Oczywiście w ramach hipotezy.
[02:32:55] - Hipotezy. Hipoteza.
[02:32:56] - A stały słuchaczu, żeby już przejść tutaj do tematów takich o rządzie światowym NWO. Co myślisz o Edwardzie Snowdenie? Bo na pewno słyszałeś o nim. Założę się, że słyszałeś.
[02:33:06] - O tym było w mediach tych zwykłych, mainstreamowych, nawet w Polsce, w „Wiadomościach" dość sporo było. Było parę programów na ten temat, że on mógł wynieść pewne rzeczy i później je ujawnić. I może troszeczkę rządy te światowe pozwoliły mu na to zrobić. Nie wiem, ale na pewno pewne rzeczy tam ujawnił, że nas szpiegują. Ale co temu rządowi światowemu da, że szpieguje wszystkich? I tak fizycznie nie jest w stanie podsłuchiwać. Robią to automaty. Jak słowo kluczowe ktoś wpisze w internet, to wtedy przerzuca to do agenta, czyli tego, co siedzi przy komputerze. Dostaje informację na maila, że ta osoba, ta osoba i ta osoba napisała coś takiego. Proszę się przyjrzeć.
To tylko w ten sposób mogłoby być, że automaty śledzą słowa kluczowe i przesyłają, jak ktoś coś napisze w internecie do agenta, ale to tylko w danym języku. Jeżeli ktoś tam w jakimś dziwnym języku się porozumiewa, to już będzie trudniej. Ten automat może sobie już nie poradzić.
[02:34:20] - No tak.
[02:34:22] - Albo lokalnie każda służba podsłuchuje swoich obywateli i przesyła tłumaczenie do głównej bazy, czyli do rządu światowego. W ten sposób mogłoby być.
[02:34:34] - A nie myślisz stały słuchaczu, bo ja to tak odbieram i tak myślę, że jest, że to chodzi po prostu o tak zwaną autocenzurę, żeby pokazać ludziom, że oni są wszechobecni, żeby ludzie się sami cenzurowali? „O, ja się boję, ale tu podsłuchiwani jesteśmy. Przecież tu zaraz ktoś coś doniesie, zaraz mnie aresztują i w ogóle.” Że ludzie sami po prostu się boją wszystkiego.
[02:34:59] - Ale większość ludzi podejrzewam, że w ogóle o tym nie myśli, więc nie ma tej autocenzury. A jeżeli faktycznie coś tam, to chciałby, jakoś ludzie znikają czy coś takiego, ale w 99% mówię o krajach tych bardziej zaawansowanych, bo w krajach trzeciego świata to tamtego w ogóle nie ma. W Afryce czy tego typu. Oni korzystają z internetu, ale rejonem siły, chcemy komuś zrobić krzywdę w Afryce czy czegoś tego. Nawet ciężko byłoby go namierzyć w tak szczątkowej instalacji i jakoś się tam do niego dostać, więc to by było kłopotliwe. To większość tych krajów, tych bardziej zaawansowanych, czyli Europa, Japonia, Chiny. Ale te Chiny mają swoje służby szpiegujące, więc oni swoich obywateli pilnują, trzymają ich, mówiąc krótko, za ryja. Trzymają ich pod butem. Tak samo Rosja, wszystkie te kraje. Wie pan, bo ja też śledzę taki portal o telewizji satelitarnej.
We wszystkich krajach totalitarnych od pewnego czasu pojawił się nakaz demontażu anten satelitarnych i oni mają zamiast anteny satelitarnej mogą podłączyć do kablówki rządowej, że jest zakaz posiadania anten satelitarnych na dachach. Oprócz ambasad. We wszystkich krajach takich bardziej totalitarnych na Wschodzie jest zakaz posiadania własnych anten satelitarnych, że nawet te mainstreamowe media zachodnie są tam tępione.
[02:36:47] - No tak, mają swoją propagandę. No i niestety są mniej wolne niż nasze, bo u nas możemy mieć wszystko. Możemy satelitę sobie wziąć, możemy rządowe media też możemy kupić, bo też są rządowe media, możemy sobie internetowe.
[02:37:02] - Rządowe są oficjalnie darmowe. Internet nie jest cenzurowany. My sobie dokładamy i nam tego radyjko nie wyłącza, nic z tego nie robi. Więc to taki kraj tych bardziej, nazwijmy je demokratycznymi tak w miarę, to nie ma takiej totalnej cenzury, może gnębią, tylko te najbardziej gonią te rzeczy.
[02:37:27] - Znane może.
[02:37:29] - Najbardziej komercyjne może gonią, kasują z internetu, ale nie jest to tak uciążliwy ten rząd światowy. Ale mam nadzieję, że ten rząd, jeżeli istnieje ten rząd światowy, przyjmijmy 50 na 50, że istnieje, 50, że nie istnieje, bo nie ma twardych dowodów na niego, że on nie dopuści do zniszczenia cywilizacji, jeżeli istnieje. W jakiś sposób, żeby nie doszło do jakiejś megakatastrofy spowodowanej przez człowieka, na przykład uniemożliwienie ISIS posiadania broni jądrowej, bo oni by ją natychmiast użyli, gdyby jakaś bomba atomowa mała wybuchła w jakimś mieście. Mam nadzieję, że do tego nie dopuszczą i nie pozwolą na to.
[02:38:16] - No ja myślę, że to oni planują nawet, bo oni stoją za tym ISIS całym.
[02:38:23] - Jeżeli stoją, to by nie pozwolili im niszczyć zabytków, które mają po kilka tysięcy lat.
[02:38:32] - Nie zawsze wszystko można, bo to nie jest tak, że oni sterują nimi, tylko dali pieniądze im.
[02:38:37] - Może na początku nie. Tę historię oglądałem. Na początku oni dostali pieniądze.
[02:38:43] - Oni chcieli, żeby z Syrią walczyli, żeby tam zdestabilizowali i dostali kasę.
[02:38:49] - Potem oni zdobyli dostęp do pól naftowych, sprzedawali połowę, cena światowa ropy, średnia cena i wtedy mieli ogromne pieniądze z tego. Podawali kiedyś: oni miesięcznie z tych pól naftowych uzyskiwali, przemyt ropy, milion dolarów miesięcznie mieli zysku.
[02:39:11] - To chyba miliard, bo milion to nie jest dużo.
[02:39:15] - Około miliarda z ropy mieli pieniędzy. Teraz im Kurdowie odcięli główne pole im zabrali i już tak dobrze nie jest i mam nadzieję, że troszkę ich ograniczą. Po prostu szkoda tych ludzi, co ich mordują. Pojechali, odłam, wjechali do szkoły. Kto nie znał Koranu — kula w łeb. Kto znał Koran — wypuszczony. Czyli po prostu religijnie mordują innych wyznawców religii. Mnie to przeraża.
[02:39:45] - Ja nie twierdzę, że nie. Oni też niszczą przecież zabytki, piramidy. Wiem, że teraz grożą, że chcą rozwalić. To jest oszołomstwo totalne. Ale stały słuchaczu.
[02:39:55] - Wpisali do internetu. Zabytki, które mieli-
[02:39:59] - No tak, młotami, widziałem. Niszczą, tak.
[02:40:01] - Młotami, koparkami wysadzali.
[02:40:03] - To jest absurd.
[02:40:05] - Po prostu przetrwały tyle wieków. Oni wszystko rozwalają. Koszmar!
[02:40:10] - Zacofanie. To jest zacofanie po prostu.
[02:40:14] - Hitler palił obrazy, książki. Niszczył sztukę. To oni się zachowują dokładnie tak samo.
[02:40:23] - Nie, różnie. To znaczy, stały słuchaczu. Hitler niszczył sztukę, tylko tą, która nie pasowała, nowoczesną. A starej nie niszczył. Absolutnie nie. Starej to karał śmiercią. Na przykład jeżeli ktoś zniszczył stary obraz jakiegoś Rembrandta czy coś.
[02:40:37] - Ja mówię, któremu się nie podobała.
[02:40:38] - Nie podobała, ta nowoczesna. Czego oni nie lubili? Przede wszystkim jakichś surrealistów, nie lubili jakichś modernistów.
[02:40:52] - Obrazy, tego typu rzeczy. Te, które mu się nie podobały. Był komisarz, który po prostu niszczyły te obrazy, palili je.
[02:41:02] - Ale one były kupowane, jak były.
[02:41:04] - Wjechali do muzeum, to sobie zabierają, to sobie zabierają. To ma być spalone i po prostu przed muzeum urządzili sobie wielkie ognisko, bo na to są świadkowie i po prostu spalili te obrazy, które im się nie podobały.
[02:41:17] - To jest ten poziom właśnie.
[02:41:19] - Robią to samo. Sztuka im się nie podoba, to niszczą po prostu. Nieważne, że to ma pięć tysięcy lat, że to nawet jest część ich historii. Mogą zniszczyć, rozwalić, bo to nie jest po islamsku i temu islamowi supertwardemu. Czyli to jakby sekta po prostu, najgorsze. Ta religia jest wypaczona.
[02:41:45] - Jasne. Ale stały słuchaczu, czy słyszałeś, że teraz wojnę ISIS wypowiedzieli Talibowie? Że Talibowie walczą z ISIS? To nie jest gdzieś takie-
[02:41:58] - Kraje muzułmańskie, nawet Arabia Saudyjska, która jest u siebie naprawdę autorytarna. Tam kobiety nie mogą jeździć samochodami, nie mogą iść na wybory, to oni ich nawet atakują. Tacy radykalni są po prostu. Są bardziej od nich radykalni i oni ich zwalczają.
[02:42:18] - No tak, jak to się zakończy, to trudno powiedzieć.
[02:42:20] - Mam nadzieję, że nie będzie gorzej. Że się to nie rozleje na cały świat.
[02:42:25] - Jednak religia przysłania po prostu jakieś trzeźwe myślenie.
[02:42:29] - Jeszcze jest taka legenda, że po prostu oni czekają, bo na Zachodzie rodziny islamskie mają po pięcioro, sześcioro dzieci, że oni po prostu czekają, aż nas zaleją liczebnie. My wymrzemy jako katolicy, oni przejmą demokratycznie władzę i za trzydzieści, czterdzieści lat zrobią kalifat na przykład z Francji.
[02:42:55] - Myślę, że troszeczkę ludzie może będą mądrzejsi i ta religia trochę odejdzie w-
[02:43:00] - Tak jak katolicy w średniowieczu. Inkwizycja. Ksiądz dokładnie na tym samym poziomie jak ich wodz.
[02:43:09] - 500 lat wstecz.
[02:43:10] - Po prostu było innowierców palenie. Oni dokładnie robią to samo. Innowiercy po prostu ich niszczą.
[02:43:17] - Ale o czym my tu mówimy, prawda? Tu mówimy o UFO, wolnej energii jakiejś. A tutaj zobacz takie prymitywne-
[02:43:22] - Ale to też jest problem naszej cywilizacji. To też jest jakoś-
[02:43:28] - Religia. Trochę tak.
[02:43:29] - Trzeba rozwiązać w jakiś sposób.
[02:43:31] - Ale to sami ludzie muszą rozwiązać. Nie da się kogoś wziąć i powiedzieć: „Przestań wierzyć”.
[02:43:35] - Mam nadzieję, że ich mentalność się zmieni. A jak w ostateczności, to by nie trzeba ich zabić, żeby się bronić defensywnie, po prostu nie dopuszczać w Europie czy w tych krajach rozwiniętych, żeby nie przejęli władzy czy tego typu rzeczy.
[02:43:50] - Albo tłumaczyć ludziom, tłumaczyć za pomocą wiedzy. Książki czytać zamiast Koranu, żeby przeczytali jakąś inną książkę może.
[02:43:59] - Książki po prostu zmienić mentalnie. Czy w szkołach uczyć te dzieci tolerancji, tego typu rzeczy, mentalnie do nich podchodzić. Bo jakby dziecko było uczone tolerancji, tego typu rzeczy, to by nie przeszło na tą złą stronę. Kończę dyskusję i niech pan daje prowadzić innym.
[02:44:23] - Dzięki stały słuchaczu za ten telefon. Trzymaj się. Do weekendu. Hej. Także to był stały słuchacz z problemami religijnymi bardziej. To są duże problemy. To, co się dzieje, po prostu jest niewyobrażalne. Talibowie też byli podobni, bo też zniszczyli kilkutysięcznoletnie pomniki Buddy. Tutaj też to się dzieje, że teraz już zapowiadają, że piramidy chcą niszczyć, ta ISIS cała. Nie wiem, co o tym myśleć.
To, co dzisiaj mówiłem wam o whistleblowerach, o tych ludziach, którzy opowiadają te rzeczy, bazach na Marsie i tak dalej. To jest dla mnie mniej odjechane niż to, co mówi ISIS i niż to, co oni mówią, że oni chcą piramidy zniszczyć. Chociaż nie wiem, czy mają do tego technologię, bo to, żeby zniszczyć piramidy, nie jest tak proste. To jest wielka góra kamienia, ale zrobić coś takiego i planować już wysadzenie piramid to jest coś niebywałego. Co im to przeszkadza? Co to przeszkadza, że hieroglify są jakieś, przecież w jednej piramidzie w ogóle nie ma hieroglifów, więc nic nie ma o czym mówić. Tak naprawdę to nie Egipcjanie stawiali. Znaczy Egipcjanie, ale uważam, że Atlantydzi, którym Egipcjanie pomagali przy stawianiu jako siła robocza, ale zamysł był cywilizacji atlantyckiej dużo starszej. Tam jest ukryta liczba pi w piramidzie, chociażby Cheopsa. Są ukryte liczby, pokazana wiedza, że ktoś, kto budował piramidy, musiał mieć olbrzymią wiedzę o Ziemi, o matematyce, o różnych sprawach, które są niemożliwe dla prymitywnej cywilizacji.
Poza tym zbudowanie czegoś takiego to też było na najwyższym poziomie inżynieryjnym. Przecież oni nie mieli ani bloczków, ani przekładni, dźwigów. Znaczy mieli, ale bardzo prymitywne. Posiadając tylko technologię starożytną, dzisiaj byłoby bardzo trudno zbudować taką piramidę. Wracając do whistleblowerów, mówiliśmy o Edwardzie Snowdenie. Co ja mogę o nim powiedzieć? Wydaje mi się, że to jest podwójny agent. Tak z grubej rury od razu powiem, że to jest agent CIA i NSA. To znaczy CIA powiedziało mu: „Czy chcesz zrobić coś dobrego?” i dało możliwości, żeby wyciągnął te rzeczy i umożliwiło mu ucieczkę ze Stanów z tymi dokumentami. Po co to CIA robiło?
Po to, żeby przede wszystkim napsuć trochę NSA, bo w CIA też są patrioci w tej organizacji, żeby NSA utrzeć nosa konkurencji. Bo CIA robi złe rzeczy, ale przede wszystkim za granicą, a NSA robi złe rzeczy Amerykanom i to się nie podobało w CIA i dlatego próbowali ze Snowdenem zadziałać. Ja nie mówię, że ze złych pobudek. Może właśnie z dobrych, też tak mogło być. Nie wiemy, jak to się wszystko rozgrywa, ale bajka taka, że to był jeden samotny jeździec, który zdradził swoją organizację matczyną NSA, to się w ogóle kupy nie trzyma. Musiał mieć ochronę. Musiał mieć Edward Snowden ochronę, był od razu odpalony. Jakby coś próbował wywieźć dokumenty, to ktoś by się nie zorientował? Przecież on jest śledzony. Przecież każdy pracownik NSA jest śledzony.
Ludzie, przecież to jest normalne. Jak śledzą nas, zwykłych ludzi, to nie śledzą swoich pracowników? Każdy krok ich śledzą. Tak właśnie jest. Kolejną osobą, która zdradziła NSA, a właściwie wcześniej, bo zdradziła 31 października 2001 roku, to był William Binney, były szef pionu technicznego NSA, bardzo wysoko postawiony urzędnik, amerykański kryptolog, matematyk. W NSA przepracował 30 lat, ale widział, że NSA działa wbrew prawu oraz działa przeciwko społeczeństwu amerykańskiemu i zaczął ujawniać informacje, nieprawidłowości i złe rzeczy, które dzieją się w NSA. Stał się największym wrogiem organizacji NSA. To jest najwyższy whistleblower z NSA, który zaczął coś mówić o tej organizacji, mówić o tych nieprawidłowościach, przestępczych działaniach. Przecież on mówi wprost, że to jest organizacja przestępcza. William Binney mówi, że nie można na to pozwolić i przymilczana kompletnie postać, a bardzo istotna i bardzo dużo rzeczy mówiąca.
Także wybitna. Zresztą były zamachy na jego życie, na Williama Binneya, więc zdrowotnie podupadł przez to. Na szczęście żyje i mówi, stara się mówić najwięcej, ale przymilczany przez masowe media mainstreamowe, absolutnie jest maksymalnie tłumiony. Kolejna osoba, o której chciałem powiedzieć, to jest dziwna osoba, ale tak jak mówię, William Binney też ma przeszłość. Wiemy, że w NSA pracował na tych stanowiskach i tak dalej. A ta osoba Benjamina Fulforda. Benjamin Fulford to jest, jak on o sobie pisze, freelancer, ale i dziennikarz. Pracował dla takiego pisma The Economist. On wiele lat przebywał w Japonii. On jest z pochodzenia Kanadyjczykiem.
Mieszka aktualnie w Tokio. Także zna perfekcyjnie japoński, zna chiński także. Pracując tam odkrył wiele różnych nieprawidłowości w samym rządzie japońskim, ale odkrywając to zdobył uznanie mafii, tajnych stowarzyszeń azjatyckich, które wciągnęły go i powiedziały, że pomimo, że dostał wyrok śmierci od globalistów, czy już nie pamiętam od kogo, chyba od mafii, czyli tych yakuzy, to tajne stowarzyszenie tak jakby wzięło nad nim opiekę. To znaczy, że mafia jest poniżej tajnych stowarzyszeń. Tajne stowarzyszenia stoją wyżej i on twierdzi, że istnieje Bractwo Białego Smoka w Azji, w Chinach, Japonii i innych krajach azjatyckich. I to Bractwo Białego Smoka jest bardzo potężną organizacją współbieżną z anglosaskimi organizacjami jak masoneria czy Illuminati, bardzo starą organizacją, która sprzeciwia się polityce anglosaskiej, czyli tej, którą mamy prowadzoną przez Unię Europejską czy Stany Zjednoczone. I on o tym mówi, wyraźnie to podkreśla. Od wielu lat pracuje jako wolny dziennikarz i wyobraźcie sobie, udało mu się przeprowadzić wywiad z samym Davidem Rockefellerem, czyli jednym z największych globalistów, których widzimy. Nie na co dzień oczywiście, ale których widzimy, znamy dobrze. On przeprowadził z nim wywiad.
To niebywały wyczyn. Czyli jednak był wpływową, znaną osobą, jeśli chodzi o dziennikarstwo, że udało mu się do tego doprowadzić. Ten wywiad jest znany, dostępny w internecie. On to do internetów puścił i dosłownie nie za długo trwał, ale tam porażające rzeczy wygadywało to bydle, jakim jest David Rockefeller. Naprawdę, persona. Jeżeli szatan, jakiś opętany człowiek istnieje, to jest nim między innymi właśnie David Rockefeller. Ten człowiek to własną matkę dla tego, żeby zrobić rząd światowy, zabiłby 10 razy chyba i jeszcze głowę odciął swojej matce. To jest takie bydle po prostu. Ja wiem, że w tej chwili robię taki erystyczny trochę zabieg, żeby odczłowieczyć Davida Rockefellera, ale naprawdę ten człowiek nie wygląda na człowieka. Wierzę w teorię Davida Icke'a, że on jest reptilianinem.
Po prostu nawet samo patrzenie na niego to już fuj, nie wygląda jak człowiek po prostu ten gość. Zobaczcie sobie, nie wierzycie? Wejdźcie. David Rockefeller prawie stulatek jest w tym momencie. Prawie, bo jeszcze kilku latek mu brakuje do seteczki, ale dożyje, nie bójcie się, ma dobrą medycynę i żyje. I co Benjamin Fulford dalej mówi? Że on w tej chwili współpracuje właśnie przeciwko Illuminatom, masonerii. Jest w tej chwili, pomimo że osłaniany przez Bractwo Białego Smoka, pośrednikiem pomiędzy tymi światami Rockefellera a Bractwem Białego Smoka. Bo przecież Rockefeller wie, że takie Bractwo Białego Smoka istnieje. I tak naprawdę łącznikiem pomiędzy tymi światami jest Benjamin Fulford.
I pomimo że on jest tym łącznikiem, to jest też whistleblowerem, bo opowiada o tych sprawach. On występuje bardzo często w telewizji japońskiej, mówi o tych rzeczach. To zupełnie inny świat. To jest zupełnie co innego niż to, co u nas jest. Mówi bardzo ciekawe, rozsądne rzeczy. Ja uważam, że on może coś ma mieć trochę namieszane w głowie i tak dalej, ale według mnie ten człowiek jest wiarygodny. Albo może ktoś nim manipulować, nie mówię, że nie, ale jak patrzę na Benjamina Fulforda, to jest inaczej niż Edward Snowden czy William Binney. To są ludzie, zawodowi kłamcy, Edward Snowden czy William Binney, ci agenci. Natomiast Benjamin Fulford był dziennikarzem. On był uczony mówić prawdę i pisać prawdę.
Może dzisiaj się nie uczy dziennikarzy pisania prawdy, szczególnie jakichś tam stokrotek, lisów, to wiadomo, że prawda przez gardło nie może przejść im. Ale mówię o prawdziwym dziennikarstwie. Pisze się po prostu prawdę jak jest. Nie oszukuje się, bo lepiej nie pisać nic, niż oszukiwać ludzi. To jest niemoralne. To jest tak, jakby lekarz doprowadzał do śmierci swoich pacjentów. Dziennikarz, który nie pisze prawdy, jest tym, który łamie -- może nie ma żadnej przysięgi akurat w dziennikarstwie, ale jest pewna racjonalność, że jeżeli bierzemy się za ten zawód, to nie możemy kłamać. Możemy prowadzić sobie show rozrywkowy i tam możemy różne rzeczy robić, ale jest zaznaczone, że to jest show rozrywkowy. Możemy sobie prowadzić jakąś audycję, nie wiem, właśnie kabaretową czy tego typu rzeczy. I to jest wszystko dopuszczalne.
Natomiast jeżeli robimy audycję na poważnie, to na poważnie też musimy mówić prawdę. Benjamin Fulford jest bardzo ciekawą osobą, jest dużo wywiadów z nim w internecie, można sobie posłuchać, pooglądać. Jest tego całe mnóstwo. Polecam się zapoznać z nim. On twierdzi właśnie, że plany są w zrobieniu wojny ogólnoświatowej. Są naprawdę porażające rzeczy. Tutaj on pracował, wiem, że pracował dla „Forbesa” też. Dla „Economista” może nie pracował. Właśnie już sam nie wiem w tym momencie. Dla „Forbesa” na 100% pracował.
Dobrze, wszystko jedno. W każdym razie 15 książek napisał. To jeszcze jest ciekawe. Bardzo często pojawia się w telewizji japońskiej, w magazynach japońskich. To jest ciekawa osoba. Zbyt wielu Europejczyków nie mieszka, akurat on Kanadyjczykiem jest, czy z Zachodu ludzi niezbyt wielu mieszka w Japonii. A nawet jak mieszkają, to z reguły nie mówią po japońsku. Więc taka osoba, która mówi po japońsku, jest zupełnie wyjątkowa i ciekawa też dla Japończyków, prawda? Tak samo jak dla nas Japończyk jest bardzo atrakcyjny. Japończyk, który mówi po polsku, prawda?
Też to jest dosyć rzadka historia. I ostatnie mam dwie osoby, dwie przedstawicielki płci pięknej whistleblowerki. To jest pani Catherine Austin Fitts i Karen Hudes. To są dwie urzędniczki, które pracowały w instytucjach ekonomicznych światowych. Karen Hudes pracowała w Banku Światowym, była starszą doradczynią Banku Światowego, czyli wyższym urzędnikiem Banku Światowego. A pani Catherine Austin Fitts pracowała w kancelarii Busha, czy właściwie w administracji Busha, w Departamencie Mieszkalnictwa i Zabudowy. Była finansowym doradcą i księgowym, można tak powiedzieć, w tych zarządach i odkryła wielkie nieprawidłowości jeszcze przed tym wybuchem. Można powiedzieć wybuchem, jeśli dobrze mówię, ale którego Busha? Tak, pomyliłem. Starszego Busha, czyli nie tego nowego, tylko tego Busha, który rządził pod koniec lat 80., początek lat 90.
Też George'a Busha seniora, o tak można powiedzieć. I ona odkryła wielkie nieprawidłowości. Po prostu odkryła, że wielkie pieniądze idą do czarnych budżetów. Odkryła po prostu, że mamy czarne budżety, czyli to, co później właśnie tu w teorii chaosu widzimy efekty tego, prawda? Te Jump Roomy na Marsa, te rzeczy, które są dla nas niewyobrażalne, te samoloty Aurora i tak dalej. Przecież ktoś musi to finansować, skądś muszą się na to pieniądze brać. Tajne bazy. To wszystko właśnie stąd bierze, że wszystko jest liczone zupełnie inaczej. Czyli na przykład robi się jakąś umywalkę. Nie kosztuje umywalka 1000 dolarów, tylko kosztuje na przykład 100 000 dolarów.
I tak pieniądze tutaj biorą się, robią i wszystko jak zsumujemy, to się zgadza. Tylko że wtedy nam jakaś instalacja, budynek kosztuje miliard, a normalnie powinien być kilkaset tysięcy dolarów. Powiedzmy milion, tak? Czyli tysiąc razy różnica jest w cenie. Budynek zbudowaliśmy za miliard, a tak naprawdę on kosztował nas milion. A reszta to jest kreatywna księgowość i reszta tych pieniędzy, które wypłynęły, idą na ciemne projekty. Tak się właśnie to robi. Ja mówię w uproszczeniu, bo to się dużo bardziej robi spekulatywnie. Ale tak to wygląda. Catherine Austin Fitts to robiła.
Ona występowała też w takim najbardziej popularnym radiu spiskowym, właściwie radioaudycji Coast to Coast AM spiskowo-paranormalnej. I bardzo często się pojawiała jako gość w tym programie, mówiąc dokładnie o tym, co widziała, o tych nieprawidłowościach, jakie znała. Natomiast pani Karen Hudes to jest dużo bardziej zagadkowa osoba. To znaczy jej przeszłość jest znana, tak jak pani Catherine Austin Fitts. To są osoby z wiarygodną biografią. To wszystko wiemy. To nie jest, że sobie coś wymyślają i tak dalej. To jest wszystko jasne. To nie jest jakiś Bob Lazar z nieznaną przeszłością. Natomiast pani Karen Hudes mówi tak porażające rzeczy, że mówi, że korupcja jest wszędzie, że Bank Światowy to jest zupełnie korupcjogenna instytucja, która niszczy świat, a nie jakoś go naprawia.
I te waluty kompletnie są oderwane od rzeczywistości. To znaczy one są z powietrza drukowane. To każdy wie chyba, że to jest zupełna fikcja. Też mówi, żeby przejść do standardu złota, przynajmniej do jakiejś waluty, która ma pokrycie w rzeczywistości. Nie da się jej dodrukować. No i mówi o tych rzeczach, o których my mówimy, prawda? Że Rezerwa Federalna, która jest właścicielem wszystkich dolarów, a nie społeczeństwo Stanów Zjednoczonych. No i tak dalej, że to jest Że te waluty także powinny być emitowane przez dany kraj, a także, że można zastosować różne waluty oparte o energię, oparte o rzeczy materialne, niekoniecznie kruszec, czyli jak złoto, srebro czy miedź. Że można różne rzeczy wziąć pod uwagę do tworzenia pieniędzy. Może być na przykład to też kwintale zboża.
Różnie to możemy brać pod uwagę, ale to nie jest wszystko, co pani Karen Hudes mówi. Ona mówi dalej, że spotykała się z nie-ludźmi. Nie wiem, czy mówiła, że widziała. Na pewno jej mówiono, że widzieli te istoty, ale ona też mówiła, że coś tam było nie tak z tymi dziwnymi ludźmi, których widziała, miała wrażenie, że to nie są ludzie, bo inaczej wyglądali, zachowywali się zupełnie dziwnie, inaczej. I mówiła, że tam po prostu dziwne rzeczy się dzieją na tych najwyższych szczeblach, że tu nie ma nikt dostępu. Ona miała, była wyższym urzędnikiem Banku Światowego. I za tym wszystkim stoją, nie mówi wprost, że reptilianie, ale że kosmici w tym mieszają jacyś różni dziwni. I ten system skorumpowany jest do cna. Musiała uciec stamtąd i opowiadała o ludziach z dużymi głowami, takimi czaszkami z Malty, jak możecie zobaczyć, czy też gwiezdnego dziecka. Niesamowite rzeczy.
Takie rzeczy mówi. Czy jej wierzyć? Trudno powiedzieć. Dała wywiad też pani Karen Hudes w Russia Today. Miała swój wywiad, to już chyba parę lat temu, chyba w zeszłym roku. W zeszłym roku to było. I to jest ciekawa sprawa z panią Karen Hudes. Ona mówi też o tym, jak jesteśmy przejmowani. Mówi, że Watykan za większością rzeczy stoi, że Jezuici po prostu są niemalże wszędzie. Oni się ukrywają oczywiście, nie są widoczni, ale mówi, że wszystko jest po prostu powiązane z Watykanem, gdzieś tam cokolwiek się robi.
I też mówi, że ci ludzie, trochę jak z tego filmu, że nie tylko rządzą w tym Banku Światowym, ta inna rasa kosmitów, podkreślić, że oni są też wśród nas, że mieszkają między nami, że działają. I to nie mówię ja, tylko mówi była wyższa urzędniczka Banku Światowego. Można się z tego śmiać, że to są jakieś oszołomstwa zupełne, ale może tak być. Tylko pytanie, czemu jeszcze żyje? Też to jest pytanie. Czy może ktoś chciał, żeby taką rzecz ona powiedziała? Nie wiem. Nie wiem, jaka jest odpowiedź na to pytanie, ale to jest ciekawa sprawa z panią Karen Hudes. Ale kompletnie w mainstreamie przemilczana sprawa. Oprócz Russia Today nie ma nic w tym temacie z panią Karen Hudes.
Nie, było, przepraszam. Z nią chyba ktoś przeprowadził Radio Dla Ciebie czy coś takiego w Polsce. Bo wiem, że ktoś przeprowadził z nią wywiad. To coś niebywałego. Więc było, też w mainstreamie była w Polsce gdzieś. Ale to jakieś radio chyba takie mało znane, nie wiem. Nie jestem w Polsce, nie słucham polskiego radia, więc nie wiem. Jakoś tak jest. Dobrze. Ostatnio, jeżeli będziecie chcieli jeszcze zadzwonić, telefon 33 482 72 32, Skype teoriahosu.com.
To jest audycja Teoria Hosu. Dzisiaj mówimy o whistleblowerach, ale audycja już się chyli ku końcowi. Whistleblowerów jest oczywiście dużo więcej. Już nie wspominałem o wielu whistleblowerach związanych z agenturą, a także byciem prawdziwymi agentami służb specjalnych, agentami wojska, gdzie tych whistleblowerów jest całe mnóstwo. Whistleblowerów służb specjalnych, jak MI5, MI6. Bardzo ciekawe rzeczy opowiadają bardzo często, ale oni bardzo uważają na to, co mówią. To nie są ludzie, którzy -- i widać ewidentnie, że dezinformują bardzo często. Pomimo że są świetnymi aktorami, pomimo że uczą się kłamać, to i tak widać, słychać, że coś tam dezinformują, coś wrzucają, tak jak na przykład Edward Snowden mówi. Jego mowa ciała po prostu jest taka, że nie jest z nami szczery. Tak samo jak wielu innych agentów.
Jest taka znana agentka MI5, teraz nie pomnę jej nazwiska. Także to też zupełnie na jakąś osobną audycję mógłbym o tym opowiedzieć. Natomiast dzisiaj mówiłem o takich ciekawych przypadkach osób właśnie z tych trzech światów najważniejszych według mnie, które trzeba badać, jeśli chodzi o spiski, czyli UFO Jak chcecie. Kosmici, latające talerze, cokolwiek możecie mówić, ale chodzi mi o UFO. Wiadomo, w jakim znaczeniu UFO. Free energy, wolna energia, darmowa energia. Niepotrzebne skreślić albo nic nie skreślać. I rząd światowy, Nowy Porządek Świata, który właśnie ten rząd światowy czyni. Jezuici, Iluminaci, masoni razem działający, ale także i Bractwo Białego Smoka, dlaczego nie? O którym dzisiaj już wspominałem, a które jest prawdopodobnie faktem.
O tym się niewiele mówi, niestety. Dobrze. Widzę, że nie ma telefonów, więc na dzisiaj to już będzie wszystko praktycznie. Dzięki, że byliście ze mną. Polecam jeszcze raz na koniec, abyście współtworzyli ten bardzo ważny projekt aktualny. Konspiracyjna.ml. Hasła, żeby ta wiedza nie zginęła. Będzie można je kopiować, eksportować. Po prostu ona już nie zginie, jak już wejdzie raz. Zapraszam za tydzień, a tutaj mogę powiedzieć, że po prostu warto.
Nie trzeba być whistleblowerem, aby tworzyć hasła do tej konspiracyjnej Wikipedii. Miłego weekendu wam życzę. Cześć.